Strona główna > felietonik > Zacznijmy traktować raperów jak libkoprzedsiębiorców

Zacznijmy traktować raperów jak libkoprzedsiębiorców

Bodajże od początków rapowego boomu w Polsce (a jestem tak stary, że to pamiętam), najbardziej wyświechtanym zarzutem wobec raperów był ten o komercyjności, o zaprzedaniu duszy, o zdradzie rapowych ideałów, porzuceniu całej „subkultury”, jak to nazywali kiedyś boomersi, na rzecz zarabiania hajsu.

Wybuchały awantury, raperzy tradycyjnie się na mikrofonie wyzywali, publika się przejmowała i wyzywała jeszcze bardziej. A potem krok po kroku niemal każdy ze starych pruszkowiaków rapu, jak tylko dostał okazję, łapał jakiś reklamowy kontrakt. I kupował sobie mieszkanko, autko, czy co tam sobie polscy raperzy kupowali w czasach drugiego Leszka Balcerowicza albo pierwszego (i na szczęście ostatniego) Leszka Millera.

Dla przeciwników był to dowód hipokryzji, której raperzy mieli ulegać tak samo łatwo jak dwie dekady wcześniej aktorzy teatralni (W labiryncie ludzkich spraw…). Dla zwolenników był to dowód ich realizmu i pragmatyzmu. W końcu, ile osób w tym do cna skomercjalizowanym świecie odmówi kontrataku, za który możesz kupić dwa pokoje z kuchnią? Wy odmówilibyście, drodzy czytelnicy?

Dziś tamte moralne wątpliwości budzą uśmieszek, coś jak dyskusje o odkrytych dekoltach w epoce wiktoriańskiej. Dziś brak komercyjnego wsparcia, otagowania się metkami budzi zdziwienie, a nawet zażenowanie. Zwłaszcza u tych raperów, którzy weszli w romans z popem, by na koncie rosło więcej i więcej. Jednak za sprawą Ekipy, która próbowała rapować, i za sprawą Maty, który wciąż próbuje, komercjalizacja weszła na nowy poziom.

Czytaj dalej na stronie Krytyki Politycznej

  1. Wróbel
    20/10/2021 o 5:43 pm

    Pierwszy!

    Kolejny temat pierwszej istotności, gratuluję!

    Aktualizację heatmapy poporoszę!

  2. Lego
    20/10/2021 o 8:56 pm

    McMata, ciekawe czy tata załatwił i czy też na macku zarabia podobnie jak syn. Podejrzewam, że owszem.
    A co do tematu, to jak najbardziej. Płacić powinien normalne i progresywne podatki. Podobnie influencerki i influencerzy. Ci to nawet powojne, za gówno jakie swoją działalnością powodują.

  3. Tomasz Jop
    20/10/2021 o 9:06 pm

    Rozumiem, że ten wpis to wyraz bolącej dupy, że ziomeczki z Ekipy i rodzina Matczakó koszą lepsze hajsy na internetach niż szanowny autor na swoi blogu? Znamienne, bo Ekipa robi kasę na tym, że śledzi i trafia w trendy. Tymczasem Major swoim świńskim truchtem najwyraźniej nie nadąża. O przegranych politykach mówi się, że „stracili czucie” i nie potrafią trafić z przekazem do swoich wyborców. Ta sama przypadłość chyba dotknęła Mojra, bo jakkolwiek nie przeszkadza mi opodatkowanie artystów wedle tej samej modły co wszystkich innych przedsiębiorców, bez żadnego wspomagania itd to biorąc pod uwagę otaczającą rzeczywistość i to co się dzieje w Polsce i na świecie to dobór tematów felietonów coraz bardziej zadziwiający, a kontakt z bieżącymi problemami kraju i świata coraz luźniejszy

    Z dedykacją: https://www.youtube.com/watch?v=wwRqExIMAKI

  4. Lego
    20/10/2021 o 9:31 pm

    @T.Jop
    Nie wiem na jakim Ty osobiście świecie żyjesz, może na jakimś innym niż większość znanych mi ludzi. Ale na tym świecie rozmowa o podatkach, o podnoszeniu podatkow, o nierównomiernym obciążeniu podatkami biednych, o podatkach potrzebnych na transformacje, o nierównościach podatkowych, o rajach podstkowych mówi się bardzo poważnie, w każdym poważnym kraju. Nie wyłącząc z tego grona USA, Niemiec i GB. Mówi się też o tym w Polsce i globalnie, wśród wszystkich państw w ramach globalnego opodatkwania koncernów i zmierzania do likwidacji rajów podatkowych.
    Oni też stracili czucie, nie trafiają w trendy i świńskim truchtem nie nadążają?
    Uważasz, że tych wszystkich ludzi na świecie boli dupa o Matczaka i Ekipę?
    Ilu znasz ludzi koszących jakieś hajsy, jakiekolwiek, prowadzących darmowego bloga, z darmowym dostępem dla czytelników na Wo.Pr.? Kto w ogóle o minimum ogarnięcia by w ten sposób myślał zakładając bloga?

  5. Lord Cox
    20/10/2021 o 9:47 pm

    Ten Matczak to mu sen z powiek spędza.

    Jeżeli jest tu coś merytorycznego to powiem tylko że tylko pisofan może obecnie mówić o podnoszeniu podatków. Jeżeli lewicę tak bolą nierówności to dlaczegóż nie krzyczą o OBNIŻANIU podatków dla tych którzy cierpią w biedzie.

  6. Tomasz Jop
    20/10/2021 o 10:07 pm

    @Lego nie rozpędzaj się. Ja rozumiem, że życie Lewaka jest w gruncie rzeczy przesiąknięte miłością pieniądza tak samo jak życie libka. Jedyna różnica to ta, że libki kochają pieniądze własne, a lewactwo cudze. A tak poważniej to mi nie przeszkadza dyskusja o podatkach, ale cholera, dzieją się obecnie w Polsce i w Europie naprawdę poważne rzeczy. Fundamenty prawne Unii Europejskiej zostały mocno nadwyrężone, nasz rząd uprawia w gruncie rzeczy bandytyzm na arenie UE, mamy poważny kryzys migracyjny na granicy, mamy problemy ustrojowe, a tymczasem felietonista Krytyki Politycznej po raz kolejny analizuje życie rodziny Matczaków. No jest to trochę groteskowe.

  7. Lego
    20/10/2021 o 10:34 pm

    @Lord
    A jak obniżanie podatków ma zapewnić poprawę na niwie nierówności i skąd w takim razie chcesz brać pieniądze na budowę sensownego państwa i choćby transformacje energetyczną?

    @T.Jop
    Ja tam zarabiam na siebie sam, takoż na moją rodzinę i jeszcze daje potrzebującym. I tak jest od 28 lat, od dnia matury praktycznie. Z tego co wiem, podobnie robi Major i chyba każdy znany mi lewak. Znam zaś kilku libków, którzy nie pracują za wiele, a żyją z wyciągania pieniędzy od innych.

    Jeśli sięgniesz do KP, to tam wszystkie te tematy są regularnie poruszane. Podobnie się dzieje w UE i pewnie w każdym kraju. Podatki są jednym z tych wielu tematów i nikt o zdrowych zmysłach od tego nie ucieka, bo to fundament funkcjonowania państw. Zresztą, ja ciągle słyszę libków, którzy gardłują, że UE powinna PiS wstrzymać pieniądze. Więc się zdecyduj, pieniądze są warte dyskutowania in mają znaczenie, czy nie mają? Chcesz PiS pokonać, kraj na nogi postawić i ocalić świat przed katastrofą samy rigczem? Jeśli tak, to mam złą wiadomość, nie da się.

  8. Lord Cox
    21/10/2021 o 12:26 am

    Proszę opowiedz mi jak dzisiaj podwyższenie podatków zapewni poprawę na niwie nierówności i czy te pieniądze pójdą na budowę sensownego państwa i choćby transformacje energetyczną? Jedziesz! Na razie to chesz dosypać kasy swojej parti żeby miała na Ostrołękę i Turów, dziękuję za taką transformację energetyczną i wysiadam.

    Za to obniżenie podatków dla gorzej uposażonych w naturalny sposób zmniejszy ich dystans od klasy średniej. Mój postulat jest lepszy i pewniejszy.

  9. Lego
    21/10/2021 o 6:51 am

    @Lord
    Na razie to rządzi bardziej Twoja partia, bo podatki masz niskie dla bogatych. Więc cóż….
    Natomiast sama rozmowa o podatkach jest potrzebna, bo na pewno będzie trwała dłużej niż miesiąc i przygotuje do ich wprowadzenie bez problemów w najbliższej przyszłości, zaraz po pozbyciu się PiS. Omówienie, przedebatowanie tego z społeczeństwem dziś, zapobieże możliwości użycia tego za kilka lat jakieś Konfie czy innemu Zeru w populistyczny sposób. Lub kretynskiemu ich wydaniu, jak robi to PiS czy robiła zbyt często PO z PSL.

    Twój postulat ma sens w tym ujęciu, ale to pomysł pisowski, to oni właśnie to robią. Problemem zaś jest to, że najbogatsi mają za dużo i jest to bardziej patologiczne i destrukcyjne dla klimatu i środowiska oraz społeczeństwa niż nierówności na dole. A także, my powinniśmy budować usługi publiczne, właśnie dla klasy średniej i biedniejszej, a obniżając podstki biedniejszym nie będziesz miał z czego. Ta kasę należy ściągnąć z góry, a nie srodka i dołu, jak było do tej pory.

  10. Jeż
    21/10/2021 o 6:53 am

    Lord Cox
    21/10/2021 o 12:26 am

    Czy Ty człowieku nie rozumiesz, że gdyby nawet wydawano na „sensowne państwo choćby transformacje energetyczną”, to zawsze znajdzie się grupa ludzi którzy będą bełkotać że pieniądze są źle wydawane? Że są inne ważniejsze potrzeby, bo przecież taki Gadomski pierdoli w „Wyborczej” że żadnego ocieplenia nie ma. A „Wyborcza” to podobno poważna gazeta, więc bzdur pewnie by nie drukowali.

    Gadomski wziął tę wiedzę z filmu dokumentalnego, wyemitowanego w telewizji 40 lat temu, w którym zaprezentowano teorię, że zbliża się nowa epoka lodowcowa.

  11. Lord Cox
    21/10/2021 o 8:05 am

    @Jeż
    Pan zaczął dzień na pełnej bombie? Może jednak jeszcze trochę odespać?

  12. Lord Cox
    21/10/2021 o 8:15 am

    Skoro podatki sa niskie dla bogatych to należy obniżyć dla biednych i wtedy te dla bogatych automatycznie staną się wysokie. Bo nie wiem, „niskie” w porównaniu do czego? Ja powiem że są horrendalnie wysokie. Taki VAT w Stanach to poniżej 15% jest a w Polsce muszę dac 23% jeżeli będę miał kaprys kupić sobie Aventadora.
    Ciągle o tym że „niskie” co z tego czy niskie czy wysokie skoro pieniądze są wyrzucane na „transformacje energetyczną” i 500+?

    Tak, tak przegadaj sobie już teraz kwestie podatków, Razem już przegadało i są za poparciem w tej kwestii swojego koalicjanta.

  13. Ajgor
    21/10/2021 o 9:18 am

    @Lego

    Większość tu komentujących jest za podatkami progresywnymi. Powiedz mi, od jakiego poziomu, wg Ciebie, powinny być wyższe stawki podatkowe i jakie powinny być ulgi na dzieci.

  14. Amgneto
    21/10/2021 o 9:24 am

    @Lord Cox – do Ciebie jak do dziecka. Jak obniżysz podatki najbiedniejszym to jest mniej pieniędzy w budżecie, tak? Czyli biedni prawdopodobnie i tak stracą bo np Grodzki zrealizuje swoja fantazje o likwidacji szpitali i biedni zamiast mieć 20 km do szpitala będą mieli 200 km. Itp. Biedniejsi korzystaja częściej z usług publicznych wiec ubytki w budżecie zawsze bolą ich bardziej.

  15. Ajgor
    21/10/2021 o 9:26 am

    @Amgento

    Czyli to najbiedniejsi funduj sobie usługi publiczne?

  16. Tomasz Jop
    21/10/2021 o 9:38 am

    @Lego ale przecież artykuł nie jest o podatkach per se. Istotą artykułu jest to, że należy wprowadzić segregację sztuki i niektórych artystów traktować inaczej niż innych.

    I ja się z autorem wczęści zgadzam: twórcy to tacy sami przedsiębiorcy jak inni, należy ich obciążać podatkowo tak samo jak szewca, programistę, magazyniera, czy kierowcę. Muszę przy tym uczciwie przyznać, że nawet pozytywnie mnie tutaj zaskoczył, ponieważ jednak lewica zwykle raczej jest za jakimś wspieraniem artystów, opłatami reprograficznymi itd. a tu proszę – niespodzianka. Jedyne co mnie dziwi to nierówne traktowanie: dlaczego akurat raperzy? Jakie kryterium pozwala wydzielić konkretny rodzaj sztuki i narzucić wedle kategorii muzycznej inny sposób obciążeń podatkowych niż innych muzyków czy ogólnie artystów?

  17. Ajgor
    21/10/2021 o 9:53 am

    @Tomasz Jop

    Być może @major tak jak Jack Kurski, lubi Zenona Martyniuka:-)

  18. Lord Cox
    21/10/2021 o 10:26 am

    @Amgneto
    A więc uważasz ze jak podatki sie podwyższy to będzie więcej pieniędzy w budżecie- OK, i uważasz że te pieniądze zostaną wydane na usługi publiczne dla biednych które definiujesz sobie jako elektrownia Ostrołęka i Turów? Ja tam uważam że jeżeli podatków się nie podwyższy to i tak nie będzie Ostrołęk lub przekopów Mierzei. Myślę że kogoś w Kraśniku moze zaboleć że nie będzie go już stać na bilet na jacht z Elbląga do Gdańska ale wezmę to na klatę jako moje klasistowskie gnębienie takiej osoby.
    Mam za to magiczny sposób na więcej kasy bez podnoszenia podatków – PiSolewica mnie za to nienawidzi – otóż jest to praworządność i niefikanie UE! No ale tutaj trzeba by się twardo opowiedzieć przeciwko PiS i ich koalicjantom a nie opowiadać bajki z mchu i paproci ze światów równoległych.

    Odbezpieczam nagana gdy słyszę to bajdurzenie jak to wyższe podatki muszą być wyższe bo to samo dobro.

  19. lubicz56
    21/10/2021 o 10:29 am

    Mata a sprawa polska? To juz chyba z obsesja graniczy, litosci!

  20. G.host
    21/10/2021 o 10:48 am

    @Lego

    „Nie wiem na jakim Ty osobiście świecie żyjesz, może na jakimś innym niż większość znanych mi ludzi. Ale na tym świecie rozmowa o podatkach, o podnoszeniu podatkow, o nierównomiernym obciążeniu podatkami biednych, o podatkach potrzebnych na transformacje, o nierównościach podatkowych, o rajach podstkowych mówi się bardzo poważnie, w każdym poważnym kraju.”

    LOL

    Opiszmy ów „poważny kraj”:

    Na środu siedzi zdemenciały staruszek, robiąc pod siebie wymachuje rękami i wrzeszczy: „Znów nam hańbią orła, pragną stępić pazur! Geje, żydzi, komuchy, masoni, Niemcy, Nieeemcy! Bagnet na broń, bij Niemca, bij!”, wokół biega gromadka osób w rozsznurowanych kaftanach, w bezładzie, rozrzucając słomę i rozlewając benzynę, podczas gdy obok stado małpiatek właśnie wdarło się do fabryki zapałek…
    (2021, akwarele na płótnie).

  21. kmat
    21/10/2021 o 11:26 am

    Po prawdzie to ten wpis może byłby odkrywczy w 95. Niekomercyjny rap to w sumie zaczął się i skończył na T-raperach znad Wisły.

  22. Lord Cox
    21/10/2021 o 11:30 am

    @lubicz
    Umówmy się że wyższe podatki mają płacić Lis, Balcerowicz, Rzońca, Dominika Wielowieyska, redaktorzy Newsweeka, Matczak, syn Matczaka. Więcej wrogów Majora i Lego nie pamiętam. Kryterium podatkowe ma nie być dochodowe, ma bazować na podstawie urojonych urazów osobistych, szczególnie jeżeli chodzi o tę przecherę, zło wrodzone Matczaka który nie dość że spłodził i wychował żenującego twórcę to jeszcze tworzy prawo w zakamarkach swojej kancelarii powodujące nierówności klasowe.

  23. KacOlek
    21/10/2021 o 12:33 pm

    @kmat

    Jak to? Szad Akrobata nikomu się sprzeda. Joł. Uważaj, komu depczesz kwiaty.

    Majorze, kiedy tekst o Matczakowej?

  24. KacOlek
    21/10/2021 o 12:35 pm

    No i Sowa też się nikomu nie sprzeda. Polecam jego utwór „Wojownik Rapu”. ;)

  25. banach
    21/10/2021 o 12:45 pm

    Czy Ty człowieku nie rozumiesz, że gdyby nawet wydawano na „sensowne państwo choćby transformacje energetyczną”, to zawsze znajdzie się grupa ludzi którzy będą bełkotać że pieniądze są źle wydawane? Że są inne ważniejsze potrzeby, bo przecież taki Gadomski pierdoli w „Wyborczej” że żadnego ocieplenia nie ma. A „Wyborcza” to podobno poważna gazeta, więc bzdur pewnie by nie drukowali.

    Gadomski wziął tę wiedzę z filmu dokumentalnego, wyemitowanego w telewizji 40 lat temu, w którym zap

    I mówisz to w dzień gdy sam PRezes pokazuje swój denializm.

  26. banach
    21/10/2021 o 12:50 pm

    https://galopujacymajor.wordpress.com/2021/10/20/zacznijmy-traktowac-raperow-jak-libkoprzedsiebiorcow/#:~:text=%40Lord%20Cox%20%E2%80%93%20do,bol%C4%85%20ich%20bardziej.

    Amgneto Znajdź mi miejscowość w Polsce gdzie do większego miasta jest 200 km albo przeproś Gordzkiego za kłamstwo.

  27. Lego
    21/10/2021 o 1:03 pm

    @Ajgor
    Ja sądzę iz dobrym pomysłem jest wprowadzenie podatków na wzór niemiecki, z klasami podatkowymi, progresją, kwotą wolną i jakimś czymś na dzieci. Plus podatek majątkowy oraz dla poważnie bogatych coś małego ekstra. Co do kwot od których płaci sie więcej, to ja sądzę iż powinna sie progresja zaczynać od jakichś 10 -12 tysięcy netto na gospodarstwo domowe, dla samotnych trochę niżej. Poniżej 6 tysięcy na gospodarstwo podatki niższe niż dzis, po środku bez większych zmian. Za to uwazamniz iż progresja powinna przy tych wyższych dochodach rosnąć wyraźnie do jakichś około 50%. Zlikwidowałbym też smieciówki i fikcyjne samozatrudnienie.

    @T.Jop
    Mata nie jest żadnym artystą, to biznesmen w pierwszej kolejności i jako taki powinien płacić odpowiednie podatki. Podobnie jak każdy. Mata to przykład, podobnie jak raperzy. Artystów oczywiście należy wspierać, podobnie jak kulturę, ale do pewnego poziomu zarobków, powyżej zaczynasz płacić jak każdy.

    @Ghost
    Szczegolnie w Polsce należy rozmawiać o podatkach, bo to jest tutaj dramat. I wlasnie po to, aby to mógł być w końcu normalny kraj. Podatki, usług I publiczne, zdrowie, klimat, transformacja, UE powinny byc tłuczone non stop i głośno, aby narzucać swoją narrację i przykrywac kacze pierdy.

  28. Lord Cox
    21/10/2021 o 1:34 pm

    Tak, tak, „szczególnie w Polsce należy rozmawiać o podatkach”. Dobrym wstępem do rozmowy jest stwierdzenie że są za niskie. Morawiecki lubi to. Może i te pieniądze pójdą na zmarnowanie ale skoro w 50% jest zgoda z lewicową agendą (podwyższanie opodatkowania) to lewica to poprze. Przyda się kroplóweczka dla PiS. W końcu mimo iż eksperci z „paneli dyskusyjnych” zgadzają się że to najmniej efektywny sposób na wyciąganie ludzi z biedy a i dzietności to nie poprawiło to jako że nie ma innej oferty a ta pasuje do tzw. lewicowej agendy na 60% to ją poprzemy.

    DNA szympansa jest zgodne z DNA człowieka w 99% ale jaką różnicę robi ten jeden procent.

  29. Lord Cox
    21/10/2021 o 1:35 pm

    *W końcu mimo iż eksperci z „paneli dyskusyjnych” zgadzają się że 500+

  30. G.host
    21/10/2021 o 1:40 pm

    @Lego

    LOL

    Żeby to był normalny kraj, to trzeba tak naprawdę wyłącznie jedno. I dobrze wiesz co.

    Słusznie Ci tu różni ludzie prawią, że w warunkach kaczyzmu nie ma żadnego sensu gadanie o podatkach, klimacie itp. A Ty swoje, jak z jakiejś formułki, udając, że nie ma słonia w pokoju. Jakbyś przeczytał w jakiejś mądrej książce zdanie: „z ludźmi należy rozmawiać o ich aspiracjach”, po czym próbował o tym rozmawiać z kolesiem, co biega, wymachuje siekierą i krzyczy, że jest Napoleonem.

    W pewnych sytuacjach należy wyłącznie próbować gościa za wszelkę cenę walnąć pałką w łeb, dać zastrzyk, ubrać w kaftan i dobrze zasznurować.

    Czemu wszyscy to rozumieją, a jedyni polemiści, jakoś tak dziwnie zawsze koniec końców wychodzi, że jednak są kaczystami?

  31. G.host
    21/10/2021 o 1:45 pm

    @Lord Cox

    Polska właśnie zalicza największy przyrost ubóstwa wśród obywateli (ponad 2 mln osób) od czasów Transformacji. Ale jakże to tak, przecież pińcetplus?

    Cholera, normalnie no, paskudna matematyka jednak zadziałała. I co, Sroczyńskie przeproszą, czy znajdą jakąś racjonalizację dla swojego niegdysiejszego debilnego pińcetplusowego entuzjazmu? Ach, cóż za trudne pytanie…

  32. Komle
    21/10/2021 o 4:26 pm

    Ghost, daj jakiegos linka bo to ciekawe

  33. tuciu
    21/10/2021 o 5:54 pm

    Ten artykul i to forum to ksiazkowy dowod na kompletne oderwanie oderwanie od rzeczywistosci:
    „Zacznijmy traktować raperów jak…” – WTF: mamy 4 fale pandemi, strajk lekarzy, pielegniarek, ratownikow medycznych i powiazanych zawodow, strajk pracownikow sadow, protest nauczycieli, wyoutowanego narodowo-katolickiego fanatyka na czele MEN cieszacego sie pelnym poparciem premiera i partii rzadzacej, przesladowanie LGBT, nakrecajaca sie inflacje, rosnace koszty zycia, rosnace ubostwo, totalny zakaz aborcji i spowodowana tym masowa „turystyke” aborcyjna do cywilizowanych krajow, coraz mniej spinajacy sie budzet, niewidziany od 1989 konflikt z UE i konstytuujacymi ja krajami Zachodu, strategiczne odwrocenie sie od USA bo rzadzacym nie podoba sie wybrany przez Amerykanow prezydent i poszukiwanie gwarancji bezpieczenstwa w ChRL i Turcji, zasadzone dzienne kary w wysokosci 500 000 Euro dziennie za glupote i nieudolnosc rzadu w sprawie Turowa, przesladowania sedziow stosujacych ratyfikowane przez Polske traktaty, odmowe uznawania ETPCz i TSUE przez rzad i parlament, zalew emigrantow z okupowanych przez Polske niedawno krajow Bliskiego i Dalekiego Wschodu poprzez granice Polsko-Bialoruska, kryzys humanitarny i stan wyjatkowy na tejze granicy, upartyjnienie sadow przez partie rzadzaca, niewidziana wczesniej skale nepotyzmu i kumoterstwa w wykonaniu rzadzacych, przwalanie miliardow zlotych na propagande, finansowanie faszyzujacych bojowek, hierarchii kosiola katolickiego i partyjnych kolegow przy jednoczesnej zapasci uslug publicznych, szczegolnie sluzby zdrowia, ale tez szkol i sadow, tuszowanie pedofilii kleru przez upolityczniona prokurature, atak tejze prokuratury reka w reke z sluzbami specjalnymi na urzedujacego prezesa NIK o krysztalowej wrecz uczciwosci i pewnie jeszcze pare problemow, ktorych nie wymienilem.

    Tymczasem glownym problemem szacownego komentariatu od lewicowego Majora po pro-Owska Polityke jest postac rapera Maty, zlosliwostki fanow PO nt. Lewicy i fanow Lewicy nt. PO oraz popierdolki na temat ojca tej najwyrazniej bardzo waznej postaci Polskiej kultury. O polowie wymienionych przeze mnie tematow sami juz pewnie prawie zapomnieliscie, a nasi dzielni dziennikarze i politycy nie robia nic lub bardzo niewiele, zeby o nich przypominac i pokazywac konsekwencje jakie te patologie maja i beda miec w nie tak dalekiej przyszlosci. O laczeniu tych tematow ze soba, budowaniu i manifestowaniu poparcia dla strajkujacych, budowaniu wspolnoty programowej i taktycznej opozycji i chocby probach budowy wspolnego frontu wyborczego wobec dewastacji panstwa juz nawet nie wspominam.

    Wezcie, walnijcie sie wszyscy czyms ciezkim w leb, bo to moze zwiekszyc tylko blyskotliwosc waszych juz teraz genialnych postow i szanse na odsuniecie PiS od wladzy. Wyjazd Petru na wakacje z klubowa kolezanka w trakcie okupacji Sejmu, to byla super powazna i dojrzala polityka w porownaniu z tym show, ktore z przykroscia musze obserwowac. Z powazaniem i bez odbioru.

  34. banach
  35. Lord Cox
    21/10/2021 o 6:25 pm

    @tuciu
    No bez kitu, sam nie nadążam za bierzączką.
    Za poprzedniego PO miałem takie wrażenie że gazety były nudne, no nic się nie działo. Do władzy doszedł koalicjant Razem i zaczęła się dyskoteka.

    @komle
    Ghost ma racje w tym co pisze, też te dane widziałem., ale trick polega na tym że trzeba ocenić z jakiego poziomu ten spadek nastąpił, porównać do ogólnego spadku zamożności itd. – ogólnie chodzi mi o metodologię więc nie wskakuję do tramwaju który ma tymi danymi wprowadzić PiS na rafy bo to poważniejsze zadanie analityczne.

  36. G.host
    21/10/2021 o 6:48 pm

    No i radykalny libek wyszedł nawet z tucia, no kto by się spodziewał…

  37. Lego
    21/10/2021 o 8:01 pm

    @Ghost
    Czy Ty w ogóle myślisz, rozmawiasz, robisz cokolwiek innego prócz dewastowania kaczych kuprów? Bo jakikolwiek temat się nie poruszy, to skaczesz, że ważniejsze jest jebanie PiS i dokąd PiS nie zniknie ……. i dalej w ten deseń. Wyluzuj Kolego, można i jebać PiS i rozmawiać o fundamentalnym dla każdego państwa systemie podatkowy. Kurwa, ludzie podczas zaborów, okupacji, komuny toczyli zaciekłe spory o to, jak widzą swój kraj, swoje życie, życie swoich dzieci jak się to wszystko skończy.

    Bieda wzrasta, oczywiście odpowiada za to matematyka, a ściślej inflacja. Bieda wzrasta od kilku lat, tak jak inflacja. Nie chce mi się teraz sprawdzać, ale zdaje się, że w przyszłym roku osiągnie poziom z 2014-2015 roku. To przykład najlepszy na to, że transfery socjalne zamiast usług publicznych i budowania solidnego państwa są bez sensu na dłuższą metę. Nie dość, że drogie, to jeszcze nic nie budują w żadnym, sensownym okresie czasu. Ale co ma do tego Sroczyński?

    Kojarzysz na pewno profesora Radosława Markowskiego, zdecydowany i nieprzejednany antypisowiec, wkurza mnie czasem, ale bardzo faceta szanuję. Dziś rano był w Tokfm, jako komentator u Lewickiej. Bardzo Ci polecam tą rozmowę jeśli nie słyszałeś, bo Markowski w swoim stylu, ale dosadnie i pięknie podsumowuje bezradność opozycji i masę błędów jakie popełnia, z Tuskiem na czele. Jeśli zaś nie chcesz słuchać, albo ktoś inny nie może, to ja to streszczę w dwóch zdaniach. Opozycja powinna razem usiąść do stołu wraz z ludźmi nauki (tak zrobiono na Węgrzech) i wydebatować nową umowę społeczną. A dalej przełożyć te wielkie sprawy ideologiczne, którymi, słusznie wymachuje, na codzienność.

    @Tuciu
    Przecież istotna część z tych rzeczy o których piszesz, to się w pewnym momencie rozbija o podatki. No dobra, rozbija się na starcie. Ja tu już tydzień temu mówiłem, że opozycja powinna te strajki popierać i pomagać w nich, bo to najlepszy sposób na pokonanie PiS jaki w tej chwili pojawił się oddolnie. Tylko problem jest taki, że to strajkuje budżetówka. A strajkuje, bo się domaga kasy i poprawy warunków pracy, a to wymaga pieniędzy, czyli podniesienia komuś podstkow lub zadłużania. I Lewica jest na tak, KO jakby….. yyyy…. nie wiadomo, ale raczej nie, bo to komunizm, a w ogóle nie ma czasu, bo wiadomo jebie PiS. Podobnie ma się sytuacja z pandemią i służba zdrowia. Żyjemy w takim świecie, że gdzie dupy nie obrócisz, to trzeba z jakieś kasy wyskoczyć, a jak masz państwo z gówna i patyków, to tej kasy porzeba dość sporo. Choć można się tu też posłużyć cytatem z Sienkiewicza – „Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.” I mówił to rzeczony Sienkiewicz jeszcze za czasów swojego ministrowania, teraz jest rzecz jasna jeszcze gorzej za kaczej mafii. Więc rozmowa o podatkach i co z nimi mamy następnie oraz jak zrobić, jakie ma być to państwo w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat, jest bardzo ważna. No bo niby jak rozmawiać o tych wszystkich rzeczach bez fundamentalnej kwestii pieniędzy.

  38. G.host
    21/10/2021 o 8:23 pm

    @Lego

    Słucham regularnie wszystkich poranków w TOKu oprócz Wróbla, a Radosław Markowski to chyba mój idol nr 1 na scenie politycznych komentatorów. Bo Radosław Markowski to jeden z najbardziej radykalnych antykaczystów w tym kraju, co od kaczyzmu bardziej nie cierpi już chyba tylko symetryzmu.

    Twoja sympatia do niego (a także uwagi o „transferach bez sensu” itp.) są w jakimś totalnym kontraście do wielu Twoich innych wyrażanych poglądów, a także do sympatii do Sroczyńskiego, a tym bardziej do dyżurnego heheszkującego przygłupa. Nie chcę powiedzieć nic obraźliwego, więc tylko ograniczę się do uwagi, że kompletnie tego nie kumam. Ale, oczywiście, kibicuję tej antykaczystowsko-antysymetrystycznej części Twojej osobowości.

    A w temacie – jest ogromna różnica w rozmowach na ogólny temat: „co po kaczyźmie?” a rozmowach o podatkach, uprzywilejowaniu Matczaków itp. w ramach kaczystowskiej rzeczywistości. Pomijanie kontekstu kaczyzmu, a także brak radykalnego potępiania symetryzmu, kiedy tylko wychyla skądś łeb, jest jednak ciężką aberracją, póki kaczyzm szaleje. To gadanie o meblowaniu pokoju, w którym jest słoń, z pomijaniem tematu owego słonia.

    No bo przecież inaczej wychodzą głupoty i banały: w ramach kaczyzmu, jakie powinny być podatki? Oczywiście, zerowe dla wszystkich. Argumenty podali już koledzy wyżej, choć są one oczywiste.

  39. Tomasz Jop
    21/10/2021 o 9:16 pm

    @Lego „Mata nie jest żadnym artystą”. Przyznam, że trochę zaliczyłem opad szczęki.
    i nawet nie wiem jak się do tego odnieść. Mógłbyś nam wobec tego przybliżyć lewicową* definicję artysty/sztuki, która uzasadnia taką opinię?

  40. Lego
    21/10/2021 o 10:18 pm

    @Ghost
    Nie wiem jak inni ludzie, ale ja, moje poglądy, oczywiście na poziomie moich możliwości intelektualnych, staram się przemyśleć i zawsze jestem gotowy je zmienić, jeśli rzeczywistość dostarczy mi argumentów falsyfikujących poprzedni pogląd. Przynajmniej tak lubię o sobie myśleć ;)
    I od bardzo dawna slucham/czytam wszystkich, w sensie różne strony sporu, który mnie aktualnie zainteresuje. Czytam centrum, skrajnych komunistów, skrajnych leseferystów i nacjonalistów. Słucham profesorów, kiboli, feministki, robotników, dzieci, emerytów, słuchałem i mamy i taty i syna i córki xd itd
    Więc słucham i czytam także Sienkiewicza, Markowskiego, Sroczyńskiego i Majora i każdy ma coś ciekawego do powiedzenia. I najpierw słucham, a później się zastanawiam nad tym co usłyszałem. Jak mam jakiś zgryz, to zaczynam od czytania tych argumentów, z którymi się nie zgadzam z aktualnej wiedzy czy intuicji. Moje sympatie do lewicy są gruntownie przemyślane, więc chyba z tego powodu nie zgadzam się z wszystkim po lewej stronie, jak również potrafię docenić sensowne i logiczne argumenty z każdej strony. Bo wlaśnie przydatność /sensownisc/logika danego rozwiązania powoduje czy go przyjmuje, czy odrzucam i w jakim procencie, a nie na przykład ideologia czy jakieś inne rzeczy.
    Oczywiście trochę siebie idealizuję ;) , ale staram się właśnie w ten sposób funkcjonować. I w jakimś tam odsetku mi się to udaje. A jako, że mój asperger utrudnia mi od zawsze normalne rozmowy z ludźmi, to od słucham i czytam i piszę. Na przykład z moją żoną, na samym początku, to myśmy do siebie pisali stosy listów i zresztą robimy to do dziś, już nie na papierze, ale mailowo. W ogóle polecam taką formę, jako jeden ze sposobów komunikacji w relacji, bardzo pomaga.
    Ale do rzeczy, stojąc z boku i słuchając, bardzo wcześnie uderzyło mnie to, że ludzie majcy bardzo podobne potrzeby, system wartości czy cel, nie potrafią się dogadać i walczą ze sobą, tracąc wspólnie istotę rzeczy. Nie kumam tego i staram się funkcjonować inaczej. No dobra wystarczy, bo zaraz ktoś, zrobi z tego jakąś pastę xd

    A co do Matczków. Nie ja ich wywołałem do tablicy, tu wywołał ich Major, ale przecież nie wykopał ich z undergroundu, bo obaj Panowie sami się pofatygowali na świecznik i powszechnie oraz obficie zaczęli uczestniczyć w życiu publicznym Polski. I to dobrze, poważnie, to bardzo dobrze. Bez żadnych złośliwości. Bo obaj mają ważne rzeczy do powiedzenia, ale także są pewnym, z własnej woli, choć nie zawsze świadomie, symbolem istotnych – brak mi lepszego słowa -” problemów” jakie toczą nasz świat. I jako tacy są tego doskonali. . Krzywda im się nie dzieje żadna, wręcz przeciwnie, monetyzują swoją pozycję i zainteresowanie opinii publicznej i widać w ogóle im to nie przeszkadza. Mają pociąg do kasy i talent do jej zdobywania. Nawet najgorsze gówno jakie na nich spada, mają opłacone po stokroć w twardej walucie, jak mało kto w Polsce. Ale za tą kasę i pozycję, dostali extra fuchę i tyrają w ramach starej jak ludzkość opowieści, na podstawie której nasz gatunek dokonuje postępu. Bo my się przecież symbolami, opowieściami, bohaterami, archetypami karmimy i one nam budują obraz świata. Mam nadzieję, że dobrze to rozumiem. Niech mnie najwyżej @Suomalainen wyprowadzi z błędu jeśli gadam już całkiem od rzeczy. On ma na to papiery ;)

    I tu dochodzimy do sedna, o którym mówił profesor Markowski, tak jak ja go zrozumiałem. Potrzebujemy nowej debaty, nowej umowy społecznej, nowego dealu i taki jest możliwy raczej po naszej stronie, a mało prawdopowdobny po stronie przeciwnej, choć i ich zdanie należy rozważyć. I nie mówię o skrajnym kaczyźmie, a o jakiejś części tego elektoratu.
    I akurat podatki, cokolwiek by ktoś nie sądził o ich formie, są jednym z fundamentów tej umowy społecznej, tego dealu nas z nami. Nie da się ani uciec od nich, ani toczyć rozmów na bardziej abstrakcyjnych poziomach, nie mając jakoś ogarniętego tego fundamentu. I nie dlatego, że udajemy brak słonia w pokoju, ale dlatego, że wiemy iż za tym słoniem stoją jeszcze dwa lub trzy kolejne. Bo o czym chcesz rozmawiać? O demokracji, o Unii, o państwie prawa i poszanowaniu zasad? Przecież z tym nie ma istotnego sporu między lewica, a libkami. Więc o czym tu dyskutować? Toczyć jałowe spory i szukać dziury w dupie? (Kaczyński daje temu lajka.)Podobnie z PiS, tu też w tych tematach nie ma o czym rozmawiać, bo oni mają fundamentalnie odmienne zdanie i żadnej rozmowy nie będzie. Więc rozmawiajmy na tej opozycji o tym co nas różni, znajdźmy gdzieś punkt styczny i narzućmy Polsce nową narrację, jak to się mówi, której PiS swoim gównianym bełkotem nie będzie mógł przykryć. Przekujmy te wielkie ideologię na język zwykłej codzienności. Ja mniej więcej to zrozumiałem z wypowiedzi profesora Markowskiego i jest to wystarczająco bliskie temu, co sam na ten temat sądzę.

  41. Lord Cox
    22/10/2021 o 12:57 am

    „Bo o czym chcesz rozmawiać? O demokracji, o Unii, o państwie prawa i poszanowaniu zasad? Przecież z tym nie ma istotnego sporu między lewica, a libkami.”

    Ile razy można ci powtarzać – nikt poza Tobą i „lewicą” nie jest zainteresowany prowadzeniem sporów o ład weglowy, podatki czy słonie dopóki PiS nie zejdzie ze sceny. Niby czytasz i wyrabiasz sobie opinie ale tu masz twardo zakodowane i się nie przebija – wypoleruj sobie ten zielony marksizm, obróć, i wsadź sobie głęboko w… Nie ma rozmowy po prostu. Wysluchaj sobie dwa razy, może trzy rozmowy Grzesia ze Starczewskim i Spurek gdzie mimo usilnego szczucia przez Sroczyńskiego tych dwoje nie weszło w jakieś konflikty ideolo. To Sroczyński jest partnerem do rozmowy dla takich fantastów jak ty. Reszta świata idzie do przodu a wy sobie dyskutujcie o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.

  42. Lego
    22/10/2021 o 6:21 am

    @Lord
    Przeciez dyskutujesz na te tamty pod każdym wpisem Majora. Podobnie jak kilka jeszcze innych osób. Podobnie jak się dzieje w mediach, forach, ulicach, domach.

  43. G.host
    22/10/2021 o 7:08 am

    @Lego

    „I od bardzo dawna slucham/czytam wszystkich, w sensie różne strony sporu, który mnie aktualnie zainteresuje. (…) słucham i czytam także Sienkiewicza, Markowskiego, Sroczyńskiego i Majora i każdy ma coś ciekawego do powiedzenia.”

    Widzisz, i ja właśnie dlatego nazywam Cię botem. Sorry. Najwyraźniej tej ‚obelgi’ nie rozumiesz, tak jak nie rozumie jej choćby Suomalainen (który uważa najwyraźniej, że to jakaś wariacja „ty chuju”, albo że chodzi o to, że ktoś się powtarza).

    Oprócz stwierdzenia, że Sroczyński „ma coś ciekawego do powiedzenia” nie dostrzegasz jego intencji, które jakoś się tak wyklarowały po 2015 szczególniej. Nie rozumiesz, że moja niechęć do niego nie wynika z tego, że on się jakiś myli czy kłamie w poszczególnych wypowiedziach, nie wynika też z jego ogólnych, wyabstrahowanych z bieżącej sytuacji poglądów, tylko z jego klarownych intencji – on wcześniej walczył z kapitalizmem i „neoliberalizmem” trochę bez opamiętania (inny ciężki kliniczny przypadek tutaj to niejaka Małgorzata Jacyno), a kiedy cywilizowana część jego środowiska po przejęciu władzy przez coś tak radykalnie paskudnego jak kaczyzm przyjęła naturalną postawę radykalnej obrony, Sroczyński robi wszystko, żeby antykaczyzm pacyfikować. Jest po prostu po drugiej stronie, niespecjalnie to ukrywając. Jest jakby białym szpiegiem, piątą kolumną ze sztandarem kaczyzmu. Ogólnie, w terminologii wojennej – na wojnie antykaczyzmu z kaczyzmem jest antykaczyzmu dość otwartym wrogiem (retorycznie się od tego odżega niezbyt mądrze forsując pogląd o rzekomej konieczności zniuansowania całej sytuacji i potępiając radykalne podejścia do całego sporu). Mówiąc innymi słowy – jest na totalnie drugim biegunie od Radosława Markowskiego.

    Dlatego ja się tak lekko załamuję za każdym razem (jakimś „LOL”, czy onelinerem z zarzutem o botowość), kiedy Ty jakieś sroczynizmy próbujesz lansować właśnie w oderwaniu od słonia w pokoju, w oderwaniu od Grzesia intencji. Naprawdę, nazywam Cię botem, bo po prostu widzę, że Ty tego nie wyłapujesz. Klasyczna rozmowa Grzesia z jakimś beznamiętnym technokratycznym specjalistą, np. ekonomicznym, wygląda mniej więcej tak (cytaty prawie dosłowne z pewnej dawnej takiej rozmowy):

    Ekspert: no, finanse tak, ekonomia tak, stopa tego tamtego maleje, bo cośtam, malała też w 2011, bo cośtam innego…
    Grześ (z sarkazmem): O, w 2011 malała? Za tych światłych, mądrych i niekaczystowkich rządów też malała? Niesłychane!
    E: no tak, bo rząd to i tamto, i to jest złe, ale siamto nie jest takie złe, było kiedyś lepsze, ale potem gorsze…
    G (z sarkazmem): O, czyli siamto nie jest takie złe? Jakże to, to ci straszni faszyści z PiSu coś jednak robią dobrze? Niesłychane!

    Są też rozmowy, o której pisałem ja i wspomniał teraz Lord Cox (przy okazji – to był StErczewski i Jachira, a nie Spurek), gdzie cały pomysł Grzesia na audycję to pokazać, jakie to głupie i prostackie być po jednej stronie tylko z powody antykaczyzmu. Hej, przecież on to całkiem na poważnie kiedyś nagrał jako spot reklamowy swojej symetrystycznej audycji (już skasowali, chyba ktoś wreszcie zrozumiał jaki to poziom żenady): „trochę wam skomplikujemy ten wasz nadmiernie uproszczony świat”. On zupełnie autentycznie w to wierzy, że symetryzm, że nieuważanie PiS za faszystów, że dostrzeganie piękna duszy Suskiego itp. to jest taki skill światlejszego, bardziej skomplikowanego spojrzenia na świat, którego te durne antykaczysty nie mają (i trzeba ich trochę czasem wyszydzić na antenie, jak tę Jachirę i Sterczewskiego, próbując powiedzieć: „tak naprawdę jesteście wrogami, tylko tego nie dostrzegacie, bo jesteście tacy głupi i prostaccy, ale spoko – właśnie dlatego zstąpiłem z niebiesiech, żeby wam to łaskawie uświadomić”).

    Nie wnikam czemu Ty tego nie dostrzegasz, ale nie dostrzegasz. Ja Ci tłumaczę i wyzywam od botów, a Ty wracasz do gadek o tym, że warto wszystkich słuchać, nosz kurna… Jasne, właśnie o to apeluję – słuchać i dostrzegać, na przykład ten chamski cherry picking Sroczyńskiego i całkiem silne, negatywne emocje, bardzo wyraźnie się budzące kiedy mówi o kimś z PO czy ogólnie z „neoliberałów”, podobnie czysto emocjonalną potrzebę bronienia kaczystów, kiedy ktoś ich atakuje (mój ulubiony przykład to jego niegdysiejsza absurdalna obrona Suskiego – który jest nie tylko opóźnionym debilem, ale też zwyczajną kanalią).

    Major to jest zupełnie osobny przypadek, bo w przeciwieństwie do Grzesia nie ma już nigdy kompletnie nic własnego do powiedzenia oprócz jakichś przeklejek z banieczki, jego wykwity analfabetyzmu matematycznego czy ekonomicznego są po prostu żenujące, a Ty zupełnie już nie wiem dlaczego przechodzisz obojętnie nad tymi wszystkimi jego durnymi heheszkami (z faszyzmu PiSu, z antydemokratyczności PiSu, z przekręcania wyborów, z protestów z obronie wolnych sądów, itp. itd.) i zerową zdolnością obrony swoich tez (co prawda, niejako racjonalną, bo są zazwyczaj nie do obrony), znów – traktując jako „ciekawy głos w dyskusji, bo ja wszystkich słucham i czytam, to takie ciekawe” bez żadnej refleksji co do intencji i wartości tego pierdolenia.

    Generalnie, wracam do tego, co pisałem wcześniej podpierając się klasyfikacją obcości Orsona Scotta Carda – w reakcji na Twoje „pogadajmy o podatkach” reaguję inaczej, niż gdyby coś takiego napisał ktoś z większości tutejszych komcionautów, czy Radosław markowski – o których wiem, że istnienie słonia w pokoju jest dla nich oczywiste i temat ma milczące założenie, że „oczywiście wszystkie te nasze rozkminy nie mają sensu tu i teraz, bo tu i teraz należy zaorać kaczyzm i symetryzm”. Bo Ty w sumie całkiem wprost cały czas deklarujesz, że patrzysz „globalnie i całościowo” i chciałbyś, żeby światli Polacy się w tej chwili zajmowali np. redukcją emisji CO2 w Polsce. Sorry, ale to jest właśnie bardzo botowskie niekumanie realnego lajfa.

    W tym wszystkim również znamienne jest to Twoje „posłuchajmy Grzesia i Majora (!), oni często mają coś ciekawego do powiedzenia”. To także jest bardzo botowskie niekumanie. Oni nie mają nic ciekawego do powiedzenia, jeżeli się rozumie ich intencje. Których Ty, jak widać, nie rozumiesz.

  44. tuciu
    22/10/2021 o 8:08 am

    @Lord „Ile razy można ci powtarzać – nikt poza Tobą i „lewicą” nie jest zainteresowany prowadzeniem sporów o ład weglowy, podatki czy słonie dopóki PiS nie zejdzie ze sceny. Niby czytasz i wyrabiasz sobie opinie ale tu masz twardo zakodowane i się nie przebija – wypoleruj sobie ten zielony marksizm, obróć, i wsadź sobie głęboko w… Nie ma rozmowy po prostu.”
    i @Ghost: ” jest ogromna różnica w rozmowach na ogólny temat: „co po kaczyźmie?” a rozmowach o podatkach, uprzywilejowaniu Matczaków itp. w ramach kaczystowskiej rzeczywistości. Pomijanie kontekstu kaczyzmu, a także brak radykalnego potępiania symetryzmu, kiedy tylko wychyla skądś łeb, jest jednak ciężką aberracją, póki kaczyzm szaleje.” oraz „w reakcji na Twoje „pogadajmy o podatkach” reaguję inaczej, niż gdyby coś takiego napisał ktoś z większości tutejszych komcionautów, czy Radosław markowski – o których wiem, że istnienie słonia w pokoju jest dla nich oczywiste i temat ma milczące założenie, że „oczywiście wszystkie te nasze rozkminy nie mają sensu tu i teraz, bo tu i teraz należy zaorać kaczyzm i symetryzm”. Bo Ty w sumie całkiem wprost cały czas deklarujesz, że patrzysz „globalnie i całościowo” i chciałbyś, żeby światli Polacy się w tej chwili zajmowali np. redukcją emisji CO2 w Polsce. Sorry, ale to jest właśnie bardzo botowskie niekumanie realnego lajfa.”

    Chlopaki: otwarcie przyznajecie, ze jestescie PO-wska, czy jesli wolicie liberalna wersja Klubu Gazety Polskiej: ideolo, personalia i jedynie sluszne poglady sa dla was wazniejsze niz podatki, klimat, emisje, gospodarka, polityka zagraniczna, prawa mniejszosci itd. Nie widzicie i nie chcecie widziec, ze opozycja nie ma meblowac pokoju ze sloniem, tylko namowic lokatorow-wyborcow do podjecia trudu przeprowadzki do pokoju bez slonia i przekonac ich, ze nie bedzie tam pieciu innych sloni ale bedzie porownywalne czynsz, wyposazenie i metraz oraz ze sama przeprowadzka nie rypnie sie o kwestie finansowo-organizacyjne. Znienawidzeni przez was symetrysci powtarzaja to od 6 lat, ale jak widac odbija sie to od was jak groch rzucany o sciane.

    Najsensowniejsze zdanie z tych waszych wywodow to: „Nie chcę powiedzieć nic obraźliwego, więc tylko ograniczę się do uwagi, że kompletnie tego nie kumam.” – chociaz szczerze i bez zadecia, wiec za to jedno zdanie szacun. Szkoda, ze reszta tekstu zdecydowanie niekorzystnie odstaje od tego poziomu.

  45. G.host
    22/10/2021 o 8:15 am

    @tuciu

    „ideolo, personalia i jedynie sluszne poglady sa dla was wazniejsze niz podatki (…)”

    1. Jeżeli ***** *** to ideolo, personalia i jedynie słuszne poglądy, to tak – guilty as charged.

    2. Podatki. Moje ideolo i jedynie słuszne poglądy na podatki są następujące:
    – (po zaoraniu PiS): progresywne, z radykalnym przestawieniem obecnych z pracy na kapitał, bardzo wysokie dla bardzo bogatych;
    – (póki u władzy jest PiS): zerowe dla wszystkich.

  46. Ajgor
    22/10/2021 o 8:39 am

    @Amgento

    No i z tymi 200 km do szpitala to Cię @banach zagiął :-).

  47. Ajgor
    22/10/2021 o 8:54 am

    @Ghost

    Ja się zgadzam z tym, że PiS należy j…ć na wszystkie możliwe sposoby, natomiast we własnym, opozycyjnym, gronie trzeba już teraz rozmawiać o wszystkich koniecznych sprawach, ogólnie o usługach publicznych, podatkach itd. Bo gdy ten kaczyzm w końcu upadnie, to nie będzie można marnować czasu na dogadywania, ustalania, bo pół kadencji lub więcej upłynie, a kaczyści spać nie będą. A choć należałoby ich wszystkich pozamykać do więzienia, to proste to nie będzie, gdyż należy tego dokonać lege artis.

  48. G.host
    22/10/2021 o 10:19 am

    @Ajgor

    No jasne, i przecież chyba wszyscy my, normalni, to robimy. No ale niekoniecznie na kaczystowskich blogaskach jak ten, gdzie kontekstem są „lepsze pomysły PiSu od PO w sprawach gospodarczych” itp.

    Ja tu tylko czasem od niechcenia zaprotestuję przeciwko „strategii” obalania PiSu poprzez dopieszczanie patolstwa, w tym utwierdzanie ich w przekonaniu, że jaki PiS by nie był, to przed PiSem było jednak gorzej.

  49. kmat
    22/10/2021 o 11:15 am

    @tuciu
    „ideolo, personalia i jedynie sluszne poglady sa dla was wazniejsze niz podatki, klimat, emisje, gospodarka, polityka zagraniczna, prawa mniejszosci itd.”
    Zadupcysz się kiedyś na śmierć ruchaniem tych chochołów. Problem z PiSem to właśnie podatki, klimat, emisje, gospodarka, polityka zagraniczna, prawa mniejszości itd. Dlatego właśnie osiem gwiazdek, i konfederację, i symetrystów, bo to są ludzie walczący żeby nie było sensownych podatków, klimatu, emisji, gospodarki, polityki zagranicznej, praw mniejszosci itd.

  50. banach
    22/10/2021 o 11:39 am

    Wracając do szpitali to i tak wożą dalej bo w małych nie ma sprzetu i lekarzy. 200 km to zapewne efekt ślepego przepisywania problemów z USA do Polski , ale LEwica też przecież w 1000 mieście nie zrobi specjalistycznego szpitala bo nie znajdzie do niego Lekarzy. A Grodzkiego na którego jebiecie jadem chce przecież skopiować wasz dawny wzór czyli Danię , dawny bo obecny to Kuba i Grecja.

  51. Lego
    22/10/2021 o 11:39 am

    @Ghost
    Tak, ja mam problem z rozumieniem intencji u ludzi. Taka moja natura. Ale nie poczytuję tego sobie za wadę. Dlaczego? Bo w większości przypadków wobec osób obcych, pod wpływem emocji i przy złożonych społecznościach, takie jak mamy dziś oraz kontakcie pośrednim zakładanie jakichś konkretnych intencji u ludzi zawodzi. Zwyczajnie najczęściej się mylimy.
    Oczywiście, że jest jakiś odsetek kanalii i skurwysynów w społeczeństwie, ale to mniejszość. Większość to ludzie z natury dobrzy i chcący dobrze. Choć nie zawsze skutki ich działań takie sa. Często nie są.

    Taka ciekawostka. Po lądowaniu w Normandii, jak Niemcy dostawali już okrutny wpierdol na każdym froncie, a widmo klęski bylo więcej niz pewne, brytyjskie dowództwo zastanawiało się dlaczego oni sie tak zaciekle bronią i nawet kontratakują. Założyli, ze to z powodu bycia skrajnym nazistami, ideologicznie hardcoreowymi z wypranymi mózgami propagandą Hitlera. Wiec specjalni oficerowie mieli za zadanie prowadzić w obozach jenieckich reedukację. Ale co się się okazało? Ci żołnierze nie mieli wielkiego pojęcia o ideologii, w dupie mieli Hitlera o całą wojnę, a nawet IIIRzeszę i naród niemiecki, a walczyli tak tylko z powodu braterstwa broni, przyjaźni jakie mieli i relacji w wojsku. Do walki pchała ich glownie troska i przyjaźń oraz chęć chronienia towarzyszy. To byli tacy sami faceci jak ci, z drugiej strony frontu, niczym się nie roznili prócz mundurów.. Robili zło, ale mając dobre intencje. I takich historii, badań to potwierdzających sa setki, jak nie więcej. To jest chyba to skomplikowane świata, o ktorym mówi Sroczyński. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

    Oczywiście można się z nim nie zgadzać czy zakładać jakieś intencje u niego lub twierdzić, że to gówno ważne, bo trzeba jebać PiS. I okej, każdy ma prawo do takiego podejścia. Ale ja, to mój osobisty pogląd, staram się oddzielić człowieka od tego o czym mówi, zazwyczaj.
    Czyli jeśli przyjdzie do mnie Bezos i powie, że za dużo konsumuje, emituje i przyczynia się do nierówności, to ja sie oczywiście wzburzę, powiem mu, że jest skończonym hipokrytą i mendą w sprawach klimatu jedną z najgorszych, a w sprawie nierówności ciężko o większego uja. Ale to w żaden sposób nie podważa jego argumentu, bo on może być prawdziwy i zasadny. Wiec po tym jak mi ewentualne emocje opadną, zastanawiam sie nad tym argumentem i albo uznaję go, albo odrzucam. Ale w oderwaniu od osoby i emocji.

  52. banach
    22/10/2021 o 11:40 am

    @Ghost

    Ja się zgadzam z tym, że PiS należy j…ć na wszystkie możliwe sposoby, natomiast we własnym, opozycyjnym, gronie trzeba już teraz rozmawiać o wszystkich koniecznych sprawach, ogólnie o usługach publicznych, podatkach itd. Bo gdy ten kaczyzm w końcu upadnie, to nie będzie można marnować czasu na dogadywania, ustalania, bo pół kadencji lub więcej upłynie, a kaczyści spać nie będą. A choć należałoby ich

    No pomysł True Lewicy są na ogół w teori gorsze od Pis.

  53. tuciu
    22/10/2021 o 11:43 am

    @Ghost: „No jasne, i przecież chyba wszyscy my, normalni, to robimy. No ale niekoniecznie na kaczystowskich blogaskach jak ten, gdzie kontekstem są „lepsze pomysły PiSu od PO w sprawach gospodarczych” itp.” – to wskazcie prosze gdzie toczycie te rzeczowe dyskusje, chetnie poczytam cos sensownego zamiast bzdurnych tekstow o wydumanym przez was sojuszu Lewicy z PiSem.

    @kmat: Patolstwem jest kultura osobista i „stalowe nerwy” na poziomie Radka Sikorskiego, 5* symetrystow i opowiadanie o personaliach zamiast o wlasnym programie, lepszej wizji itd. To przekonuje nieestety tylko juz przekonanych, co widac w wynikach wyborow i notowaniach partii opozycyjnych. W ten sposob pomaga sie tylko PiSowi.

    @Ajgor.”we własnym, opozycyjnym, gronie trzeba już teraz rozmawiać o wszystkich koniecznych sprawach, ogólnie o usługach publicznych, podatkach itd.” w pelni sie z toba zgadzam. Dodatkowo uwazam, ze chowanie owocow takiej nie majacej niestety miejsca dyskusji pod korcem odsuwa tylko w czasie odsuniecie PiSu od wladzy.

    @ „No i z tymi 200 km do szpitala to Cię @banach zagiął :-).” Generalnie dyskusja jest na zbyt duzym poziomie ogolnosci, zeby sie sprzeczac, ale w w wypadku gdyby pomysl marszalka Grodzkiego faktycznie mial oznaczac, ze szpitale powinny byc tylko w obecnych miastach wojewodzkich, to mam pytanie czy 197 km wam wystarczy, czy to o 3 km za malo? https://www.openstreetmap.org/directions?engine=graphhopper_car&route=50.9077%2C14.9539%3B51.1263%2C16.9782#map=9/51.1187/15.9490
    Mam nadzieje, ze Grodzki mial jednak cos innego na mysli, wiec moze ostalby sie chociaz szpital w Legnicy? Najlepiej, zeby ostal sie tez bardo dobrze funkcjonujacy i wyposazony za gruba kase szpital w Zgorzelcu, bo jego zamkniecie na pewno zniecheci duza czeesc mieszkajacych tu ludzi do potencjalnych zamykaczy i na tym zamknalbym ten watek.

    @all: generalna nawalanka miedzy partiami opozycji to wlasnie marzenie Kaczynskiego. Dlaczego zadeklarowani antykaczysci pomagaja je zrealizowac, to juz dla mnie abssurd na poziomi wielkiej tajemnicy wiary.

  54. Komle
    22/10/2021 o 11:53 am

    thx.

    Co do samego tematu notki, koleś reklamuje niezdrowe żarcie, nie takie po prostu niezdrowe, ale firmy będącej symbolem syfu żywieniowego (Super Size Me i reszta tematu). I kieruje ten przekaz do młodzieży/dzieci.

    A jego stary pisze podręcznik wychowawczy. No serio?

    Wiem, życie, ten dziadek, którego syn załatwił kolegę w ferrari, zdaje się nadal reklamuje samochody i ubezpieczenia. Niemniej – moja diagnoza jest w zasadzie sześcioliterowa: ‚szmata’.

    I jeśli 16 godzinny dzień pracy tatusia ma mieć takie właśnie genetyczne ukoronowanie, to lepiej było od początku zająć się tym:

  55. kmat
    22/10/2021 o 1:04 pm

    @tuciu
    Nie. PiS podeptał tak dużo z tego, co czyniło ten kraj w miarę cywilizowanym, że nie może być już żadnych zabaw w niuansowanie, symetryzowanie, prostytuowanie, czy co tam. Nie róbmy kurwy z etyki.

  56. Suomalainen
    22/10/2021 o 1:40 pm

    @Lego

    Zgadzam się z Twoim podejściem do czytania różnej publicystyki, ale obawiam się, że tłumaczenie tego wszystkiego tutaj, nie ma większego sensu.
    Tu nie chodzi przecież o Sroczyńskiego jako publicystę, tylko o Sroczyńskiego jako chochoła.
    Jeżeli uznaje się, że za dojście do władzy danego rządu ten poprzedni nie ponosi żadnej odpowiedzialności a za jego pozostawanie przy władzy nie należy w najmniejszym stopniu winić największej partii opozycyjnej, to nie pozostaje nic innego niż utrzymywanie, że wszystko byłoby w pytę, gdyby nie „wichrzyciele”. Oczywiście, jak to zawsze bywa, z im mniejszym wpływem na rzeczywistość, tym lepiej. Wówczas można tym bardziej popuścić wodzę fantazji w przypisywaniu postaciom i zjawiskom marginalnym roli sprawczej.

    Przy czym, jeśli chodzi o tę winę, którą wspomniałem, ja nie mam swoich pionków w tej grze. Nie zamierzam twierdzić, że winna jest tylko PO a Lewica podlega jedynie oszczerczym atakom. Nie słyszałem wypowiedzi Markowskiego, ale to oczywiste, że dojrzała klasa polityczna rozwiązałaby tę psychodramę w ciągu tygodnia czy dwóch. Wystarczyło by usiąść do rozmów i ustalić x punktów, w których panuje zgoda oraz y takich, w których partie się różnią. Następnie przypieczętować te wnioski jakimś paktem o „współpracy mimo podziałów”. Tym jednak nikt nie jest szczególnie zainteresowany.

  57. tuciu
    22/10/2021 o 1:43 pm

    @Suomalainen: jak dla mnie 100% trafien.

  58. G.host
    22/10/2021 o 1:52 pm

    @tuciu

    Pomysły na skuteczną walkę z kaczyzmem dobrze nakreśli Wróbel (nie mylić z Janem znanym jako niesmaczna kacza kurwa). Generalnie, punktować patologie, tworzyć narracje i opowieści pokazujące cały zgniły faszyzm tej władzy, na wszystkich polach, najlepiej trzymając się swojej specjalizacji.

    W ogóle jak ktoś jest antykaczystą, ale ma niechęć do lewicy, czasem nawet z pozycji radykalnie konserwatywnych (taki choćby Ujazdowski), to powinien po prostu się w lewicową agendę nie włączać, nie chodzić na parady równości, nie odzywać się niepytany, a zapytany se krytykować, ale bez szukania ziomków w PiSie. I to samo powinna robić lewica wobec antykaczystowskiej agendy prawicowej (np. wolnorynkowej).

    Da się. Robi to choćby Tusk, za co ma u mnie wielkiego plusa. Zostawia antykaczystowską agendę lewicową lewicy i jej za nią nie krytykuje.

    Niestety, mniej tego po drugiej stronie, do której ideowo sam się całym sercem zaliczam. I ja akurat potępiam prawicowe symetryzujace łajzy, jak Jan Wróbel czy Konrad Piasecki, nawet bardziej niż lewicowe typu Sroczyński. Tylko akurat w tym miejscu nikt ich nie broni, więc nie mam pola. Ale jednak znacznie więcej, niepokojąco dużo, jest tych wszystkich obrońców pincetplusa, tych od „dobrych diagnoz PiSu wobec złego neoliberalizmu” itp. Więc sorry, nie dziw się, że obawy i zarzuty się pojawiają. Nie zmieni tego żadne głupawe wyliczanie, ile razy PO głosowała razem z PiSem nad jakąś ustawą o zmianie pieczątki czy innym neutralnym gównem, jakich w Sejmie się głosuje tysiące. Niestety, „wolących pomysłu PiSu” jakoś znacznie więcej się co i rusz znajduje po stronie deklarwtywnie lewej.

    Więc tak, jak najbardziej apeluję o sojusz antykaczystowski. Ale wybacz, niedawno oberwałem tu nawet obelgą „fanatyczny KODziarz”, która dość symbolicznie pokazuje, jaka jest odpowiedź na moją krytykę lewicowej odmiany symetryzmu. Uważasz, że antykaczystowski sojusz możliwy jest z kimś, kto drwi z tego, co reprezentuje
    nie Balcerowicz, nie Mentzen, nie PO, tylko KOD – czyli wyabstrahowany z podatków, wolnego rynku, klimatu, katolicyzmu itp. linii sporu lewica/prawica wyłączny stosunek do praworządności? Z kimś, kto szydzi z protestów w obronie wolnych sądów?

    Zatem ja, mając bez kaczego kontekstu poglądy mniej więcej jak partia Razem, wolę nawoływać do sojuszu z ramach antykaczyzmu stojąc u boku Romana Giertycha, niż łże-antykaczystów, którym najbardziej przeszkadza już nawet nie PO, ale Matczak, KOD czy inicjatywa „Wolne Sądy”.

  59. lubicz56
    22/10/2021 o 2:14 pm

    @Lord Cox
    21/10/2021 o 11:30 am

    W sumie nawet nieglupie. Zabrac wszystkim a tym, których nie lubimy zabrac dwa razy. Od razu mi sie humor poprawil. Popieram :)

  60. ale.sobie.konto.wymyslilem
    22/10/2021 o 2:21 pm

    @ Suomalainen

    ‚Jeżeli uznaje się, że za dojście do władzy danego rządu ten poprzedni nie ponosi żadnej odpowiedzialności a za jego pozostawanie przy władzy nie należy w najmniejszym stopniu winić największej partii opozycyjnej’

    Ja osobiście mam z tym taki mały problem – jeśli chodzi przede wszystkim o socjał a ludzie zagłosowali na PiS bo byli oburzeni balcerowiczyzmem i matczakizmem (zanim jeszcze matczakizm otrzymał swoją nazwę) poprzedniego rządu, to sam fakt igraszek z unijnymi pieniędzmi powinien błyskawicznie zbić poparcie dla PiSu do poziomu 2-3 %. Przecież to już oczywiste stawianie kwestii godnościowych ponad socjalnymi…

  61. tuciu
    22/10/2021 o 2:21 pm

    @Ghost: „ja, mając bez kaczego kontekstu poglądy mniej więcej jak partia Razem, wolę nawoływać do sojuszu z ramach antykaczyzmu stojąc u boku Romana Giertycha”
    a oto jak nawolujesz do tego sojuszu:
    1. „W pewnych sytuacjach należy wyłącznie próbować gościa za wszelkę cenę walnąć pałką w łeb, dać zastrzyk, ubrać w kaftan i dobrze zasznurować.”
    2. Widzisz, i ja właśnie dlatego nazywam Cię botem. Sorry. Najwyraźniej tej ‚obelgi’ nie rozumiesz, tak jak nie rozumie jej choćby Suomalainen (który uważa najwyraźniej, że to jakaś wariacja „ty chuju”, albo że chodzi o to, że ktoś się powtarza).
    3. Podatki. Moje ideolo i jedynie słuszne poglądy na podatki są następujące:
    – (po zaoraniu PiS): progresywne, z radykalnym przestawieniem obecnych z pracy na kapitał, bardzo wysokie dla bardzo bogatych;
    – (póki u władzy jest PiS): zerowe dla wszystkich.
    4. Ja tu tylko czasem od niechcenia zaprotestuję przeciwko „strategii” obalania PiSu poprzez dopieszczanie patolstwa, w tym utwierdzanie ich w przekonaniu, że jaki PiS by nie był, to przed PiSem było jednak gorzej.

    To sa wszystko teksty na poziomie „bardzo inteligentnego” Janusza Korwin-Mikke. Tak trzymac, do trzech razy sztuka, a PiS wygral przeciez „dopiero” dwa razy.

    Co do Twojej obsesji nt. Sroczynskiego, Okraskow itd. powtorze Ci Suomalainena:
    „Jeżeli uznaje się, że za dojście do władzy danego rządu ten poprzedni nie ponosi żadnej odpowiedzialności a za jego pozostawanie przy władzy nie należy w najmniejszym stopniu winić największej partii opozycyjnej, to nie pozostaje nic innego niż utrzymywanie, że wszystko byłoby w pytę, gdyby nie „wichrzyciele”.”

    Co do PO, Tuska, ale tez niestety Lewicy, PSLu i Holowni to niestety tez trafne: „dojrzała klasa polityczna rozwiązałaby tę psychodramę w ciągu tygodnia czy dwóch. Wystarczyło by usiąść do rozmów i ustalić x punktów, w których panuje zgoda oraz y takich, w których partie się różnią. Następnie przypieczętować te wnioski jakimś paktem o „współpracy mimo podziałów”. Tym jednak nikt nie jest szczególnie zainteresowany”

  62. G.host
    22/10/2021 o 2:25 pm

    @tuciu

    Zapewne znów ucieszy Cię moja odpowiedź, bo za cholerę nie zakumałem, co chciałeś mi udowodnić tym zestawem cytatów. I znów odpowiadam tak przez wrodzoną uprzejmość.

  63. G.host
    22/10/2021 o 2:55 pm

    @Lego

    „Bo w większości przypadków wobec osób obcych, pod wpływem emocji i przy złożonych społecznościach, takie jak mamy dziś oraz kontakcie pośrednim zakładanie jakichś konkretnych intencji u ludzi zawodzi.”

    W sumie masz rację. Niepotrzebnie pisalem o tym jako o intencjach.

    Nadal uważam to za prawdopodobną opcję, ale przyjmuję Twoje upomnienie i przepraszam – nie mam prawa stwierdzać tego zdecydowanie. Intencje są w końcu z definicji uświadomione. Tymczasem u Grzesia faktycznie to tak czasem wygląda, jakby on wierzył w co innego, stąd to jego „po naszej stronie”, kiedy nie ma na myśli kaczystów, może być nawet szczere, a to całe emocjonalnie nieopanowane kibicowanie Kaczyńskiemu, żeby w końcu porządnie tym libkom dowalił I pokazał ich miejsce, faktycznie może w całości leżeć po stronie jego podświadomości.

  64. Suomalainen
    22/10/2021 o 2:55 pm

    @Ghost

    Mógłbym Ci wytłumaczyć, o co mi chodziło z KODziarstwem i że nie o sądy. Ale dam sobie spokój, bo nie chcę się Ciebie nadmiernie czepiać czy ironizować.
    Napiszę poważnie o czymś, co jest dla mnie ważniejsze.

    Twój błąd polega na tym, że od razu obsadzasz „obrońców pińcetplusa” w roli wyborców PiS lub jakichś rozlokowanych w liberalnych mediach „cichociemnych” tej partii. Tymczasem właśnie na przykładzie Sroczyńskiego można pokazać, że nie masz racji.
    Ten facet to po prostu klasyczny wyznawca marksizmu, który uważa, że wszystkie zjawiska społeczne wynikają z ekonomicznych. I co gorsza także, że to działa również w drugą stronę – jak sobie poradzimy z bazą, to uzdrowi się nadbudowa. Przynajmniej w takim zakresie, że ludzie nie będą podatni na populizm.

    I tutaj mam chyba złe wieści dla większości komentujących. Może gdzieś na świecie jest jakiś wymarzony kraj prawicy konserwatywnej, bo nie ma w nim neomarksizmu na uniwerkach i prawicy liberalnej, bo nie ma w nim marksizmu tradycyjnego, ekonomicznego. Jednak w Europie i Ameryce Północnej takiego miejsca nie ma i za każdym razem, gdy czytam, oglądam bądź słucham opinii zachodnich mediów o sytuacji w Polsce spotykam się z analizą, upatrującą sukcesu PiS w transferach socjalnych i kwestiach z nimi związanych.
    Tak więc to, że taka opinia wzbudza u nas tak niesamowite kontrowersje i daleko idące oskarżenia, jest bardzo symptomatyczne.

  65. Suomalainen
    22/10/2021 o 3:12 pm

    @ale konto

    Dlatego ja nie jestem marksistą :)
    Uważam, że taka analiza ma sens i jest słuszna, ale tylko do pewnego momentu i jako jedna z interpretacji a nie jedyna. Inaczej staje się redukcjonistyczna.

    Mój pogląd w sprawie jest taki:
    W Polsce doszło do dość wyjątkowej sekwencji zdarzeń. Partia, która przez wiele lat przegrywała wszelkie wybory, w końcu wybory wygrała. Do tej pory nic dziwnego.
    Jednak nie wygrała ich na tyle miażdżąco, by pozostawić całą opozycję na marginesie. Co więcej na samym początku swych rządów, zaliczyła największy spadek sondażowy w historii III RP. Przepowiadano jej, że nie dotrwa do końca kadencji, upadnie po roku.
    I oto nagle „cyk”. Stało się coś takiego, że ta sama partia stała się zupełnie niezatapialna.

    Można sobie urządzać sesje niechęci do własnego społeczeństwa, co jest niestety opcją dość popularną. Ale nie ucieknie się od tego, że to jest to samo społeczeństwo, w którym PiS przegrywał wcześniej wszystkie wybory.
    A jeśli uznać kolejną często cytowaną wersję, iż PiS „obudził demony”, trzeba pamiętać, że budził je także w tych latach, w których nie wygrywał i wiele wskazuje, że nie wygrywał ich właśnie dlatego. Polacy wybierali spokój. Nawet miękki elektorat PiS bał się awanturnictwa.

    Z tego punktu widzenia obawiam się, że od analizy tego, co było nie tak w latach przed PiS się nie ucieknie.
    Wszyscy tu się bardzo śmieją z Lego, gdy pisze o transporcie publicznym.
    Nie wiem, czy tylko ja tutaj jestem tak starym „dziadersem”, że pamiętam, jak przyszła premier Beata Szydło jeździła od jednej do drugiej wykluczonej komunikacyjnie wioski, chwaląc się, że jeździ tam, gdzie Pendolino nie dociera? A przecież oni dysponowali bardzo rozbudowanymi badaniami i wiedzieli co robią w tej kampanii!

  66. Chsh
    22/10/2021 o 6:26 pm

    @ghost

    Jebac PiS wygląda obecnie tak:

    „Marek Sawicki (poseł i wiceszef rady naczelnej PSL): – Gdyby Jarosław Kaczyński wyrzucił Zbigniewa Ziobrę z całą Solidarną Polską i wycofał się z destrukcji, jaką zafundował wymiarowi sprawiedliwości, to jestem gotowy go wesprzeć. Wtedy będę też robił wszystko, aby namówić PSL do tego, by weszło w koalicję z PiS, naprawiać wymiar sprawiedliwości i przestać ośmieszać Polskę na arenie międzynarodowej”

  67. Lego
    22/10/2021 o 6:48 pm

    @Suomalainen
    PiS robi dokładne i poważne badania non stop, od jakichś 10 lat. I to nie jakieś popierdółki, a badania na wysokim poziomie. Co pokazuje zresztą, że nawet matoły z wsparciem nauki i mówiące zgodnie jednym głosem i serwujące od lat stały przekaz oraz udając tylko podmiotowość społeczeństwa, są w stanie wygrywać kolejne wybory, szabrując ile wlezie, robiąc chlew, dewastację i niewiele dając w zamian.
    Więc ja się poważnie dziwię, że opozycja nie potrafi się w tym ogarnąć. Bo to przecież nie jest wbrew pozorom trudne. Należy z grubsza zrobić to co PiS. Czyli usiąść, ustalić coś, wziąć naukowców, porobić badania, wymyślić rozwiązania, robić te debaty i rozmawiać na poważnie, bez dziecinady i grania na siebie. Zostawić na chwilę PiS i dla odmiany zająć się wyborcami i Polską. Ja uważam, że ludzie właśnie na takie coś czekają i jak będzie to zrobione na poważnie i dobrze, to PiS i Konfa niczym tego nie będą w stanie przykryć. Tylko tak jak mówisz, to wymaga dojrzałości.

    @Ghost
    Sroczyński jest, jak pisze Suomalainen, jakiegoś rodzaju marksistą i ja to rozumiem i dlatego mam do jego pracy dużo sympatii i szacunku, choć nie ze wszystkim się z nim zgadzam. Ja sam też mam słabość do marksizmu i jak już mówiłem, to byłby mój wymarzony system. Ale zdaję sobie oczywiście sprawę z pewnej utopijności tego pomysłu, może nie tyle w ogóle, co w najbliższych dekadach. Bo później sądzę iż do czegoś takiego i tak naturalnie dojdzie. Ewolucyjnie. Stąd nawet zgodzę się chętnie na coś w stylu niemieckiej chadecji na początek, może uda się nawet ciupkę bardziej w lewo, a to już byłby spory progres. I nie widzę, prócz jakichś skrajności, w Polsce zbyt wielu ludzi, którzy by się też pod taką koncepcją nie podpisali. I ciśnięcie w tym kierunku w debatach i kopanie w dupy polityków i komentariatu w tą stronę, uważam jest najlepszym jebaniem PiS i załatwianiem przy okazji jakoś tematu kilku innych słoni.

    Przypomniał mi się jeden cytat z takiego norweskiego noblisty, który nazywał się Bjornstjerne Bjornson. Trafiłem na niego kiedyś przypadkiem laaata temu i bardzo mnie zaciekawił. Specyficzna literatura, ale warto sięgnąć, sama postać autora też niezwykle frapującą. I rzeczony Bjornson napisał – „Ludzie też są winni, jeśli człowiek staje się zły.”
    Ten czytat niezwykle zapadł mi w pamięć i uważam go za niezwykle celny. A dlaczego o nim wspominam? Bo uważam, że to my sami tworzymy społeczeństwa i kulturę, w której wyrastamy i wyrastają inni, więc to od nas zależy również, w jakimś tam stopniu, to jacy będą inni ludzie. Stąd też to moje, męczące pewnie często, aby bardziej stawiać na rozmowę, debaty, budowanie i włączanie do wspólnoty nawet tych, z którymi nam nie koniecznie po drodze (bez przesady oczywiście i bez jezusowania), a nie wykluczanie, dzielnie i rozpierdalanie wszystkiego aby na tych gruzach postawić lepszy świat. Stąd wolę dziś rozmawiać o podatkach i jak ma wyglądać przyszła Polska niż cisnąć w jak najmniejsze podstki lub zero, aby ta władza zdechła i chodzić szczać na jej grób. Uważam, że pojawienie się PiS można wykorzystać dobrze, właśnie do zrobienia pod naciskiem kaczyzmu tego kroku jaki Polska powinna już zrobić dawno, kroku do przodu, wspólnie.

  68. banach
    22/10/2021 o 7:01 pm

    To dlaczego w grupie wiekowej beneficjentów wygrywa KO? A Pis najwiecej ma wśród + 60?

  69. banach
    22/10/2021 o 7:03 pm

    Wykluczenie komunikacyjne o ile w 2015 ma to sensu po 6 latach Pis g zrobił i co i g dopiero Aborcja ich ruszyła.

  70. Lego
    22/10/2021 o 7:33 pm

    Właśnie słuchałem w niemieckim radiu, że nieoficjalnie co prawda, ale na kasę unijna bana dostaną Węgrzy, a Polska nie. Hmmm….

  71. kmat
    22/10/2021 o 8:01 pm

    Sawicki to akurat ta frakcja PSL, która tylko przebiera nogami, żeby w zamian za koryto szeroko je rozłożyć.

    @Suomalainen
    Kwestia sukcesu PiSu.. Niewątpliwie warto się zastanowić kto i dlaczego PiS popiera i jak to się zmieniało w czasie. Na moje to jest tak:
    PiS zawsze miał te około 30%. I był to elektorat „godnościowy”, który zawsze będzie jakąś szurprawicę popierał. Zapewne Gdula miał rację opisując ich jako względnie zamożnych i wcale nie takich wykluczonych. Ale zwycięstwo i dominację PiS uzyskał wychodząc poza tę grupę. Przybyło około 10% w porywach. Pytanie skąd i dlaczego. Na moje nie byli to jacyś mocno ideowi ludzie. Raczej niezbyt aktywni politycznie, raczej bez wyraźnych poglądów na cokolwiek, raczej głosujący pod wpływem mody czy emocji. W 2015 jakoś tak to wyglądało, były jakieś dzikie przepływy z PO do Kukiza (który wtedy z Guziałem zakładał jakiś centrolew), potem z Kukiza do PiS, po wyborach, gdy PiS zaliczył doła, do Nowoczesnej, a gdy Petru poleciał na Maderę, z powrotem do PiS. Moim zdaniem byli to w kółko ci sami ludzie. Co się stało, że w pewnym momencie ci ludzie w PiS utknęli? Normalnie by odpłynęli goniąc za nową rozrywką.
    Jak najbardziej zgadzam się, że chodzi o rozkręcenie transferów. Ci ludzie nigdy nie dbali o żadne ideowe pryncypia i inne takie. Ale twarda waluta to już coś innego, to był dla nich konkret. Do tego, koniunktura spowodowała załamanie się opozycyjnej narracji o rychłym bankructwie, okazało się, że jednak można tak parę lat jechać (dopiero dziś zaczyna być widać, że jednak nie w nieskończoność), a jeszcze bezrobocie spadło.
    Co w związku z tym. Ano wieści mam niekoniecznie dobre. Te żelazne 30% jest nie do ruszenia, dopiero wymiana pokoleń swoje zrobi. Co więc z tymi 10%? Ich PiS może stracić, ale przez własną politykę nie przez ofensywę z zewnątrz. Piętnowanie korupcji i bezprawia nic tu nie da, ich to nie ruszy (kradno ale sie dzielo). Obietnicami też ich nie przyciągnie, bo PiS dał, a opozycja może tylko obiecać. PiS jest tu bardziej wiarygodny. Władza sama się musi potknąć o własne nogi.
    A teraz dobra wiadomość – to już się stało. Covidowa indolencja, brnięcie w coraz większą prawacką szurię i koniec obaw, że opozycja transfery odbierze eksplodowały około OSK. Ci ludzie uciekli do Hołowni. Trochę ich wróciło po kryzysie uchodźczym, ale efekt jest raczej chwilowy, PiS przestaje się kojarzyć z pozytywnymi bodźcami finansowymi, a zaczyna z negatywnymi.

  72. Tomasz Jop
    22/10/2021 o 9:54 pm

    Jeśli dobrze zrozumiałem Majora, to w tym felietonie nie chodzi o podnoszenie podatków ogólnie, tylko o opodatkowanie wybranej grupy artystów. W sumie uważam, że to najciekawszy aspekt tego felietonu i nadal jestem zainteresowany jakie jest uzasadnienie. Sam nie jestem fanem gatunku i w tym kontekście dyskryminowanie raperów brzmi dość ciekawie, ale jednak co do zasady trudno mi się z tym zgodzić.

    @Lego sprostujmy może odrobinę Twój błędny obraz świata. Ekipa kroi gruby hajs na reklamach, ponieważ są popularni i mają dużo odsłon swoich wrzutów.
    Być może mój komputer i telefon są zawirusowane, ale jak otwieram blogasek Majora to również wyświetlają mi się reklamy (pod artykułem, na sidebardze i przy scrollbarze). Nie wiem ile na tym zarabia, ale nawet jeśli niewiele, to raczej nie wynika z braku chęci. Nazywanie tego „darmowym blogiem” jest w takim samym stopniu trafne, co nazywanie progresji podatkowej wobec ludzi, którzy więcej pracują sprawiedliwością społeczną.

    Mam też wątpliwości dotyczące takiego dość bezrefleksyjnego postulatu „podnoszenia podatków”. Równanie do Niemiec czy Szwecji jest słuszne w zakresie aspiracji. Ale póki co jesteśmy dużo biedniejszym krajem. Zarówno dzień wolności podatkowej jak i średnie obciążenie podatkowe Polaków jest mniej więcej takie samo jak innych krajów w regionie (i na podobnym poziomie rozwoju cywilizacyjnego). Ma ktoś jakieś opracowanie, które w oparciu o jakieś twarde dane pokazywałoby, że takie podnoszenie podatków byłoby korzystne w długiej perspektywie?

  73. banach
    22/10/2021 o 11:00 pm

    Kmat masakra pomijasz frewkncję totalnie .

  74. banach
    22/10/2021 o 11:01 pm

    Pis zyskał niegłosującyh nigdy wyborców. A Nowoczesna straciła ich na rzecz PO

  75. banach
    22/10/2021 o 11:02 pm

    Nic nie wraca do pis po uchodźcach.

  76. banach
    22/10/2021 o 11:03 pm

    Ignorujesz neizdecydwanych ich licbza rośnie stąd pozorne wzrosty lidera.

  77. Wróbel
    22/10/2021 o 11:28 pm

    Najpierw ludzie zmieniają wladzę, a potem władza zmienia ludzi.

  78. Lord Cox
    22/10/2021 o 11:42 pm

    Jestem absolutnie przeciwko podnoszeniu jakichkolwiek podatków dopóki nie dowiem się na co te podwyżki mają iść i CO w zamian dostanę jako społeczeństwo. Ze strony lewicy twitterowo-internetowej słyszę tylko wycie że mają być to podatki wyższe, że ma być ‚progresywność’. Powinno być tak jak w porządnej korporacji, ustalamy cel, budżet, okres a potem rozliczamy za wyniki.
    Jeżeli chodzi o obecne rządy to słucham nawoływań Glapińskiego i płacę gotówką. Dzięki temu mam zniżki u ogrodnika, stolarza i cieśli. Za kilkanaście lat wyciągną łapy po emerytury a ja się będę śmiać bo dopłacę im tylko raz, o ile w ogóle, w przeciwieństwie fanów PiS i podnoszenia podatków teraz.

    Sama progresywność jako chwyt w debatach jest słaby. Czy jako biedak mam się cieszyć ze bogatsi dostaną większy domiar i im się pogorszy, bo mnie niekoniecznie się polepszy?

    Jak Wałęsa, wesprę lewą nogę, nawet jeżeli będą mieli odjechane pomysły gospodarcze bo rządzić i tak nie będą ale jeżeli będą paktować z PiS to ‚o takiego’.

    Takie moje credo. Rzekłem.

  79. Lego
    23/10/2021 o 7:17 am

    @T.Jop
    W poprzednim wpisie przed Matczakiem było o podnoszeniu podstkow ogólnie. Tu jest o artystach, którzy nie są artystami, a przedsiębiorcami, ktorzy sztukę traktują jako narzędzie do robienia kasy, a nie wkald w rozwój kultury na przykład. A koszrzystaja z ulg jak dla jakiegoś pianisty czy innego performera czy malarza, który ledwie wiąże koniec z końcem.

    Nie wiem ile razy trzeba tłumaczyć ideę progresji podatkowej? Płacisz od dochodu i/lub majątku, a nie od głowy. Więc Ekipa kroi w chuj kasy, udając artystów i to jest ich sposób na robienie kasy. Major pisze teksty i prezentuje je tutaj, za to że możemy sobie to poczytać i porozmawiać, platforma pewnie wyświetla reklamy, abyśmy mogli to robić za free. Ten który na tych akurat tu reklamach zarabia, powinien płacić zgodnie z progresją.

    Ja piszę o podatkach w Niemczech z dnia dzisiejszego. Niemcy na naszym poziomie rozwoju mieli w chuj wyższe podatki niż mają nawet teraz. Więc jak rozumiem Twój zarzut jest taki, że podatki powinny być jeszcze wyższe, bo nawet bez badań można pokazać, że Niemcy i Szwecja tu gdzie jest znalazła się w ramach wysokich podatków dla bogatych i potężnych inwestycjach publicznych?
    Więc widzę, żeś z przypadku został jeszcze gorszym lewakiem niż ja xd

    Nie koniecznie dzień wolności podatkowej wypada u nas podobnie jak w innych krajach UE. Bynajmniej. Ważne jest też rozłożenie tych podatków w społeczeństwie, to jest jedno z najgorszych.

  80. Tomasz Jop
    23/10/2021 o 9:45 am

    @Lego „Tu jest o artystach, którzy nie są artystami” – to jest całkowicie absurdalne stwierdzenie i nie wierzę, że ktokolwiek poważny na lewicy w ogóle byłby skłonny pokusić się o taką argumentację. Czy rzeźba Dawida lub sklepienie kaplicy Sykstyńskiej są tylko komercjalnym produktem i tracą walor artystyczny tylko dlatego, że Michał Anioł wziął za ich zrobienie kasę? Na jakiej podstawie mamy rozstrzygać, czy był to tylko biznesowy deal, do którego użył swoich umiejętności, czy może jednak wybitny wysiłek artystyczny?
    Chyba, że idziemy tropem tego, co dla niektórych przedstawicieli lewicy jest centrum wszechświata, a więc pieniądz i zaczniemy określać walory artystyczne w wymiernej walucie po czym za Kazikiem zaśpiewamy „Bo artysta głodny jest najbardziej płodny”. I tym sposobem na miano artysty zasłużą tylko biedacy. Mam nadzieję, że jednak stanowisko Twoje i Majora to abberacja a nie standard na lewicy.

    Być może Ty wiesz ile Major zarabia na reklamach i uzasadnia to Twoje tezy. Jednak ja nie wiem i mogę tylko stwierdzić, że nie jest prawdą, jakoby robił to za friko. Zarabia na reklamach i to jest fakt. Czy starcza tylko na opłaty hostingowe, czy również na ośmiorniczki – nie wiem i nie interesuje mnie to.

    Co do porównania podatków z innymi krajami to znowu sobie dopowiedziałeś. Ja nie wydaje sądu, tylko pytam. Tak jak napisałem: mam wątpliwości i chętnie się czegoś dowiem.

  81. Lego
    23/10/2021 o 10:56 am

    @T.Jop
    Nie rozumiesz. Nie ma znaczenia poziom artystyczny czy wiekomponość danego dzieła czy szajsu. Znaczenie ma dochód jaki Ci to przyniesie. I dochód podlega opodatkowaniu bez względu na to czy dochód pochodzi z Patointeligencji i rymów o stawianiu kloca na Wisłą czy z czegoś na kształt Kaplicy Sykstynskiej. Do pewnego momentu powinno się artystę dofinsnsowywać w mojej opinii, jeśli to jest faktycznie artysta, ale jak zarabia już wystarczająco dużo, to powinien płacić podatki zgodnie z skalą.

    Inną sprawą jest coś takiego jak Ekipa, która nie ma za wiele wspólnego z kulturą, a muzykę traktuje jak tylko i wyłącznie narzędzie do zarabiania pieniędzy. Punktem wyjścia jest mielenie banknotów, a nie tworzenie kultury.

    Nie interesuje mnie ile Major zarabia tu na reklamach, choć samemu mając kiedyś blog na tej platformie mogę powiedzieć, że nic lub bardzo niewiele. I jak pisałem wyżej, zarabiający powinien płacić podatki zgodnie z skalą. Czy to jest Major czy Morawiecki czy Matczak. Tylko tą skalę w polskim przypadku trzeba najpierw zbudować, bo jej nie ma.

    Może i sobie odpowiedziałem, ale to Ty użyłeś argumentu z poziomem rozwojowym i poziomem bogactwa. Zresztą to argument używany przez libków nagminnie, ja pokazałem tylko jak to wygląda i udowodniłem, że libki najczęściej o podatkach i tym jak to wygląda w innych krajach i jak wyglądało w przeszłości nie mają pojęcia, a powtarzają dosyć nieprzytomna argumenty za lobbystami realnie bogatych. Zresztą to nie jest przypadłość tylko libków i tylko kwestia podatków. Większość ludzi niestety posługuje się zamiast gruntowną wiedzą na jakiś temat, obiegowym opiniami z mediów wszelkiej maści. A tam te opinie ktoś tworzy, w czyimś interesie najczęściej. W formie wulgarnej widać to u Kurskiego i kolesi, ale dotyczy to większości mediów głównego nurtu.

  82. Lego
    23/10/2021 o 11:15 am

    @Lord
    Choćby na to – https://partiarazem.pl/program/

    To zdecydowanieb lepsze miejsce do zasiegania informacji jakich się dopominasz niz TT, polecam.

  83. Suomalainen
    23/10/2021 o 12:14 pm

    @kmat

    Twoja analiza jest na pewno dobra i chyba widzę to dość podobnie, ale znów jest to jedno z kilku wyjaśnień. Pozostaje dużo luk. Zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie psychologii społecznej, która zawsze odgrywa dużą rolę.

    Piszesz o sprawach godnościowych nieco ironicznie, podobnie jak to robi ale.konto.
    A ja akurat w tym punkcie zgadzam się ze Sroczyńskim. To jest sprawa, na którą spojrzeć trzeba też z większą empatią.
    Nie będę w chłopomańskim uniesieniu twierdził, że nie ma w tym kraju ludzi, którzy po prostu „wzięli w łapę” lub na których działają bogoojczyźnianie tromtadracje. Zwłaszcza przypadku tych drugich, o czym obaj tu pisaliśmy, przykładanie kategorii klasowych grozi nadinterpretacją (vide: figura „patriotycznego” Janusza Biznesu, nuworysza, któremu się upieprzyło, że jest szlachciurą).
    Ale jednocześnie mam czytając „libków” wrażenie, jakby ulegli tej samej iluzji co do miejsca, w którym żyją, jakiej ulega twitterowa lewica, tylko w innych kwestiach.
    W tych Stanach, które urastają w lewicowych narracjach do kraju przeżartego bidą a la wioska pod Mogadiszu, jednak wciąż jest tak, że jak 16-letni dzieciak popracuje w Macu i poroznosi ulotki a po osiągnięciu pełnoletności popracuje jeszcze ze 2, może 3 lata, to sobie kupi dom i auto. Na kredyt i z duszą na ramieniu, by na przykład nie zachorować i nie wylądować na ulicy. Ale jednak kupi.

    Tylko, że my nie żyjemy w USA. Tutaj można naprawdę zapieprzać ile wlezie, wykonując jeden z prostych, ale przecież ważnych zawodów i nie móc związać końca z końcem. Można też być bardzo wykształconym człowiekiem i dostawać kieszonkowe a nie pensję. Jest to sytuacja doktorantów, lekarzy rezydentów, prawników na aplikacji.
    Tak nawiasem, Niemcy kiedyś zrobili program o naszym „pińcetplusie”. Jakoś nie poszli rozmawiać o tym z „patologią”, tylko właśnie z parą doktorantów z dwójką dzieci, których wcześniej nie stać było na wakacje dla tych dzieci.

  84. Tomasz Jop
    23/10/2021 o 12:30 pm

    @Lego OK, rozumiem, ale to już brzmi zupełnie inaczej niż żale wylewane przez Majora. Duże przychody wynikające z komercjalizacji sztuki nie są wyłącznie domeną raperów, a na gruncie polskim wydaje mi się, że w ogóle nie odstają oni jakoś szczególnie od innych. Ale owszem, zgadzam się, że artyści powinni podpadać pod normalne progi podatkowe tak jak każdy oraz że kulturę i sztukę należy wspierać.

    Co do poziomu rozwojowego to nie wiem, czy jest to argument libków, ogólnie takie szufladkowanie uważam za bezsensowne. Argument to argument uważam, że należy dyskutować z merytoryką, a nie osobą. Ale rozumiem, że Kartaginę trzeba zniszczyć.
    Tak czy inaczej wydaje mi się, ze poziom zamożności jest skorelowany z możliwością obciążania podatkami. Porównawcza analiza historyczna, którą proponujesz jest całkiem dobrym argumentem, choć pewnie nie można całkiem abstrahować od bieżących warunków i otoczenia.
    Jednak z tego co mówisz wynika, że Niemcy obecnie mają niższe podatki niż kiedyś. A jak wygląda poziom usług publicznych obecnie w porównaniu do wcześniejszych, gdy podatki były wyższe? Może jednak bardziej słuszny będzie wniosek, że obniżenie podatku koreluje z podniesieniem usług publicznych? A może nawet da się znaleźć związek przyczynowo skutkowy?

  85. Suomalainen
    23/10/2021 o 12:36 pm

    @kmat

    „Sawicki to akurat ta frakcja PSL, która tylko przebiera nogami, żeby w zamian za koryto szeroko je rozłożyć.”

    Widzisz, w tym właśnie problem, że to zawsze tak jest.
    To tylko taka frakcja. To tylko nieważne głosowania. To tylko wódzia. To tylko tych kilku polityków, którzy byli kiedyś w PiS, teraz są w PO lub na odwrót.
    Chyba że chodzi o Lewicę. Wówczas inkryminujący jest każdy niewłaściwy gest i ruch.

    Nie wiem, czy jestem obiektywny. Pewnie nikt nie jest. Ale nie mam żadnego interesu w obronie Lewicy jako partii, czy lewicy jako ideologicznej formacji. Nie interesuje mnie też pubertalna drwina z mieszczańskiego złego gustu, która w heheszkach z libków, jak widzę ostatnio na twitterze, odgrywa większą rolę niż jakakolwiek krytyka natury politycznej.
    Co więcej jestem trochę rozdarty, bo z jednej strony widzę potrzebę jakiejś lewicowości w Polsce, z drugiej nie powiem, żebym nie dostrzegał pewnych racji w tym, co bardzo nieudolnie próbował wyrazić Sienkiewicz a wcześniej o wiele trafniej mówiła Agata Bielik-Robson. Właściwie to jestem wręcz pewien, że gdyby lewica objęła władzę, najpierw odetchnąłbym z ulgą, gdyby wprowadziła parę rozwiązań a chwilę potem zatęsknił za starymi, dobrymi, technokratycznymi libkami :)

    Sorry za tę przydługą dygresję, ale chcę przez to powiedzieć, że na serio patrzę na ten spór nieco z boku. I widzę go tak, że obecnie cała opozycja zajęta jest dokładnie tym samym, czyli walką o swą pozycję na owej opozycji. Bezpardonowości, którą postuluje Ghost nie ma nigdzie. Nigdzie też nie ma realnej chęci współpracy. Jest dyktowanie warunków, obrażalstwo i festiwal wzajemnych oskarżeń.
    I temu nie jest winien ani Sroczyński, ani Major. Nawet Woś czy Okraskowie, z którymi nie zgadzam się prawie nigdy.
    A mówienie, że politycy nie powinni w ogóle zajmować się żadnymi problemami, nie rozmawiać o żadnych wizjach na przyszłość, „bo PiS” jest moim zdaniem legitymizowaniem tej dziecinady i indolencji.

  86. Anonim
    23/10/2021 o 1:42 pm

    @Suo: ale chyba nikt na poważnie nie zarzuca lewicy parlamentarnej chęci koalicji z PiSem (przynajmniej tutaj- za każdego łosia z internetu nie ręczę)… Problemem jest nie tyle lewica per se, co niektórzy lewicowi komentatorzy, którzy choć może nawet szczerze nie lubią PiSu, to jednak normalizują tą partię, pisząc, że nie są faszystami, że z JK „żaden katolicki radykał” (słowa autora bloga) itp…

    Kilka dni temu pewien lewicowy użytkownik twittera, którego zwykle bardzo cenię napisał „Donald Tusk jest tylko trochę lepszy od Jarosława Kaczyńskiego”… W takich chwilach zastanawiam się, czy on w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, co mówi… TAK, Tusk to prawacka konserwa, która z powodu wypaczonego okna Overtona w Polsce robi za „liberała”, czy nawet w bardziej groteskowych kręgach za „lewaka”… TAK, jeżeli był najlepszym premierem w historii Polski, to tylko z braku konkurencji… Ale jest jednocześnie Tusk normalnym politykiem mieszczącym się w normach cywilizowanego świata… Czy ten użytkownik twierdzi, że Kaczyński również mieści się w tych normach, ewentualnie odstaje od nich „tylko trochę”???

  87. G.host
    23/10/2021 o 2:08 pm

    @Suomalainen

    Ten anonim wyżej to nie byłem ja, ale napisał tak, że równie dobrze to mógłbym być ja.

    Dodam tylko jeszcze, że cala moja działaność komentatorska tutaj u paru osób spotyka się z jakimś dziwnym założeniem, że ja uczestniczę w jakimś panelu wypracowującym metodę uczynienia świata lepszym. Otóż nie, ja po prostu opisuję pewne rzeczy i wyrażam o nich opinię. Odpowiadanie na nie w stylu: „no dobra, ale jak chcesz w ten sposób odsunąć PiS od władzy?” jest jakieś kompletnie nierelewantne, podobnie jak agresja i wyzwiska, którymi konkretnie Ty się starasz mnie obrzucać w dość przedszkolny sposób („nazwę go fanatycznym kodziarzem, albo psychofanem PO, to się będzie denerwował”).

    Anonim wyżej opisał dokładnie ten typ myślenia, który wzbudza mają największą irytację i wrogość – normalnizowanie kaczyzmu i zestawianie ich z normalnymi ludźmi po jakichś parametrach, żeby dokopać nielubianym politykom/publicystom po antykaczystowskiej stronie. I niestety, zdarza się to prawie wyłącznie osobom deklarującym się jako lewicowe (dla jasności – chodzi oczywiście o sytuacje: „nie lubię cię, bo PiS ma w tej sprawie lepsze pomysły niż ty”, a nie: „nie lubię cię, bo w tej sprawie za bardzo przypominasz PiS”).

    Moja niechęć do Sroczyńskiego wynika właśnie z tego – dla mnie to jest po prostu zakłamany chujek, który ma się za wielkiego mądralę od „komplikowania świata”, i który jest po „naszej stronie”, kiedy on emocjonalnie może ma jakieś wonty do kaczyzmu, ale jeśli czegoś naprawdę nie cierpi, to „neoliberalizmu” i osób, które wrzuca do tego worka. Emocjonalnie, nie racjonalnie – więc nie pisz mi o jego marksizmie, bo nie o poglądy tu chodzi, powtarzam to cały czas – jestem przekonany, że wypełniając jakąś ankietę typu „latarnik” poglądy z Grzesiem wyszłyby nam bardzo podobne. Chyba że poglądem jest zgoda bądź niezgoda na tezę, że kaczyzm to czyste barbarzyństwo poza wszelkimi kategoriami, a cała reszta to normalni politycy, o różnych poglądach, z którymi można się mniej lub bardziej zgadzać, czy mniej lub bardziej lubić. Bo tu się różnimy fundamentalnie, co w ogóle likwiduje płaszczyznę do jakichś dalszych dyskusji o polityce i okolicach.

    Tak poza tym, zabawne jest to, że ja się zgadzam z praktycznie wszystkim co piszesz, tu albo wcześniej, więc nawet nie bardzo mam jak się ścinać, bo na przedszkolne nawalanki ad personam jestem za stary i za leniwy.

  88. Lego
    23/10/2021 o 2:14 pm

    @T.Jop
    Niemcy maja dziś gorsze usługi publiczne niż kiedyś i potężne zapóźnienia infrastrukturalne. Bardzo nawet. Samym poziomem usług spadli do średniej europejskiej. Polska to w ogóle jakieś dno w tym zakresie. Kwestia infrastruktury technicznej typu światłowody, internet komórkowy, ucyfrowienie szkół, urzędów, państwa w ogóle jest gorsze niż w Polsce. Potrzeba także dużych inwestycji w zakresie mostów, kolei, więcej budownictwa społecznego/komunalnego. To jest główny powód tego, że przegrało CDU, a władze wzięła lewica i to lewica, która skręciła bardziej w lewo niż była jeszcze kilka lat temu. Oczywiście swoje też robi kwestia klimatu, którą CDU wg Niemców za bardzo olewało. Co w polskich warunkach nie mieści się w głowie. Podatki oczywiście zostaną tu podniesione, nie wiem czy wprost, czy trochę bokiem, ale na pewno. Podobnie placa minimalna do 11-12 euro, zlikwidowana zostanie część ulg i dodatków dla bogatych, będą duże inwestycje w mieszkania i infrastrukture, mówi się o kasacji lotów ma krótkie dystanse i stawianiu mocno na kolej, wzięciu za mordę ostro koncernów – pewnie na początek tych od nieruchomości i brudnych technologii, legalizacja marihuany itd Na razie trwają jeszcze konsultacje koalicyjne.
    Ale Niemcy i chyba większość krajów świata zaczyna właśnie poważna transformację po erze neoliberalizmu. My w Polsce od tego też nienuciekniemy i czym prędzej zaczniemy on tym poważnie dyskutować, tym lepiej. Bo juz mamy rękę w nocniku. A zaraz wsadzimy tam u głowę.

  89. KacOlek
    23/10/2021 o 3:04 pm

    @kmat

    Zgodzę się, że te około 30% wyborców to żelazna szuria, ale dodałbym tam jeszcze elektorat biedny – socjalny, który jest jednak szurom dość bliski. Dobrze jakby ci wyborcy dzielili się na Konfę, PiS i może jakieś inne wariaty oraz nie byli za bardzo zmobilizowani. Dopóki nie będzie zmiany pokoleniowej trzeba dbać, by rządziły siły anty-szurowe, a najlepiej to strącić siłę szurową z duopolu do jakiegoś rezerwatu dla wariatów, gdzie mogą debatować o stopniu Żydostwa w partiach. Czyli żeby siły antyszurowe (te 70% głosujących) miały dwa bloki, które dominowałyby na krajobrazie politycznym.
    Coś w rodzaju:
    – HołownioPeeSeL – 35%
    – KOLEW – 35%
    – PiS – 15%
    – Konfa i Ziobro – 10%
    – Agrounia – 5%

    No a teraz dobrze, żeby te centraki zniechęceni PiSem miały, gdzie uciekać. Trza kibicować Hołowni i Kosiniakowi. W ostatnim sondażu zaufania społecznego od IBRISa tylko Hołownia ma więcej ufających niż nieufających. Duda i Morawiecki – sumbole swojskiej koniunktury – mają już więcej nieufających niż ufających, bo swojskiej koniunktury już nie ma. Przybywa też ogółem krytyków rządu w różnych badaniach. Chyba idzie nam zmiana społeczna niczym w 2015, gdy PiS i Kukiz mieli największe zaufanie, bo ludzie bali się uchodźców i mieli już dość Platformy, a Kukiz skanalizował chaotyczno-emocjonalny bunt młodych.
    To teraz wystarczy, by opozycja nie wystartowała idiotycznie w wyborach, a Kaczyńskiemu nie udało się fałszowanie i dziadowski zamach stanu po przegranych wyborach. No i masz rację, kmacie, bo też uważam, że PiS może przegrać tylko z PiSem. Wystarczy, że opozycja z łaski swojej da centrakom do popierania Hołownię-Kamysza, zamiast tworzyć Jeden Blok Imperatora Tuska.

  90. Suomalainen
    23/10/2021 o 3:09 pm

    @Anonim

    Moim zdaniem było wielu takich, którzy to Lewicy zarzucali, wiedząc oczywiście jak bardzo to nie ma sensu, ale zarazem wiedząc także, jak przydatne jest do wycinania konkurencji na opozycji.

    „to jednak normalizują tą partię”

    W takich sprawach są zawsze dwie filozofie.
    1. Nie wolno „normalizować”
    2. Nie wolno „demonizować” (bo to odnosi odwrotny skutek) – to jest zresztą pogląd Sroczyńskiego

    Ja jestem niestety sceptyczny wobec obu.
    W latach 80. a szczególnie 90. Dania i Szwecja przeżyły dość podobny wzrost tendencji skrajnie prawicowych od przemocy na ulicy po przenikanie takich idei do bardziej oficjalnej polityki. Zareagowały na tę sytuację w zupełnie odmienny sposób. Szwecja uznała, że nie można „normalizować”, Dania, że „demonizować”.
    Przez wiele lat w Szwecji „korytarz opinii” był tak zamordystycznie wąski, że najbardziej lewaccy i multikulturowi lewacy z legitymacją byłego maoisty i odpowiednio skomplikowanym stosunkiem do własnej płci, z powodu jednego nieostrożnego słowa skazywani byli na publiczny medialny lincz i serię dyfamacji, łącznie z grzebaniem w życiu osobistym. Szwedzkim Demokratom nie wolno było nawet podać ręki. Wzywano też „zwykłych ludzi” do usuwania znajomych na fejsie oraz zrywania kontaktów, gdy na nich zagłosowali.
    W Danii z radykalną DF podejmowano współpracę do takiego stopnia, że zainfekowała prawie wszystkich. Dziś jest to chyba jedyny kraj Europy, w którym nawet lewica gada kumety, których nie powstydziłaby się Konfa a wręcz do dobrego tonu należy „mówić rzeczy niewygodne”. Co w praktyce ogranicza się do przypominania dzień w dzień muzułmańskim obywatelom, że nigdy nie będą Duńczykami i nie pasują do „duńskiego stylu życia”.
    Jaki jest rezultat? Mniej więcej taki, że w obu krajach populizm ma się bardzo dobrze. Szwedzi wierzą swojej telewizji mniej więcej tak jak my TVP i masowo sięgają po media alternatywne. Duńczycy cieszą się ze swej „wolności słowa”, która coraz bardziej zamienia się w wyścig na „polityczną niepoprawność”.

  91. Lego
    23/10/2021 o 4:00 pm

    @Olek
    Ja sądzę iz ta „żelazna szuria” to łącznie jest najwyżej 20%. Łącznie z tym co u Brauna. Pozostała część jest w granicach jakiejś cywilizacji i jest absolutnie do wzięcia przez jakąś normalną z grubsza partię.

    @Suomalainen
    Jest jeszczw trzecia droga prócz tej duńskiej i szwedzkiej. Można rozpoznać przyczyny tych skrajnych ruchów i metodycznie postarać się je wyeliminować. Nie normalizując i nie demonizując zarazem, uwzględnić sensowne w miarę postulaty, bo i takie się znajdą, a skrajnym postawić stanowcze granice.

  92. Suomalainen
    23/10/2021 o 4:08 pm

    @Ghost

    Napisałem chyba kiedyś, że zaprezentowałeś poglądy „fanatycznego KODziarza” a nie, że nim jesteś. To różnica. Jeśli Cię uraziłem to sorry.

    Mam najwyraźniej inne podejście do publicystyki.
    Wiesz, jak byłem bardzo młody, tak gdzieś na początku studiów, miałem takie przekonanie, że ludzie dzielą się na dobrych i/lub mądrych oraz złych i/lub głupich.
    Dobrzy i mądrzy podzielali moje poglądy. Inni albo nie byli dobrzy albo brakowało im jakiejś wiedzy. Dopiero, kiedy zacząłem rozumieć język szwedzki, zetknąłem się z czymś, co było dla mnie doświadczeniem formacyjnym. Zobaczyłem, że są na świecie ludzie, którzy mają „właściwe” wartości, są po „mojej” stronie. Ale są w tym absolutnie zerojedynkowi, bezwzględnie przekonani, że lepszy świat jest tuż za rogiem, trzeba tylko odpowiednio mocno wyważyć bramy, które do niego prowadzą.

    Nie pomyśl, że to, co napisałem to jest jakiś przytyk do Ciebie. Już tłumaczę, o co mi chodzi:

    Otóż ja mam wrażenie, że zdecydowana większość ludzi ma coś takiego, że jak widzi swoje poglądy, ale w takiej ich radykalnej emanacji, uważa coś w rodzaju „no dobra, jest to przegięcie pały, ale przynajmniej ktoś tu wiosłuje w dobrym kierunku”.
    Dlatego, jeśli są zwolennikami opozycji, prędzej przełkną różne formy radykalizmu, nawet jeśli widzą, że idą one za daleko, dopóki mają przekonanie, że służą sprawie. Jednocześnie nie przełkną niczego, co jej w ich przekonaniu nie służy, choćby było bardzo łagodne i ostrożne.

    Moje oczekiwanie wobec publicystyki jest takie, by nie działała w ten sposób.
    Bo dla mnie ten mechanizm, od którego zresztą sam pewnie wciąż nie jestem całkiem wolny, jest olbrzymim problemem. Dodatkowo coraz to bardziej wzmacnianym przez media społecznościowe.
    I nie jest to z mojej strony jakieś akademickie pierdolenie o „stylu debaty”, tylko pogląd ugruntowany doświadczeniem. Jestem np. absolutnie pewien, że z olbrzymią częścią strasznych rzeczy, które wypisywane są w prasie prawicowej, jest tak, że dany pogląd wyznaje może 30% tego środowiska. Pozostałe 70% powtarza tę retorykę nie dla niej samej, ale w przekonaniu, że to służy wyższemu celowi i właściwemu kierunkowi.
    Dlatego mało mnie interesuje analiza motywacji Sroczyńskiego lub jego głęboko skrytych motywacji. Ale uważam, że każde środowisko potrzebuje ludzi, którzy chcą „powiosłować w innym kierunku”. Nawet, jeśli zdarza im się wpaść na kamień i pieprzyć głupoty czy nawet na chwilę w ogóle pomylić strony.

  93. KacOlek
    23/10/2021 o 4:27 pm

    @Lego
    W sumie to, ile „żelaznej szurii” mamy wśród elektoratu to ciekawa sprawa. Ale jaki sondaż lub badanie mogłyby nam podsunąć odpowiedzi? % głosujących, którzy wierzą, że LGBT to choroba i zagrożenie dla ludzkości? % wierzących w zamach smoleński?
    Ciekawa sprawa. Warto nad tym pomyśleć.

  94. G.host
    23/10/2021 o 5:21 pm

    @Suomalainen

    I znowu masz w większości rację. Co do tych podziałów – ja akurat tak nie mam, że percepcja dobra i zła koreluje mi z bliskością poglądów, znam mnóstwo ludzi o bardzo różnych ode mnie poglądach, zdarzało mi się z nimi pokłócić, że aż latały noże. Mimo to uważam ich za dobrych ludzi, lepszych od wieku innych, o bliskich mi poglądach.

    To jednak nie zmienia tego, że istnieje również zło i głupota. Takie czyste, bez usprawiedliwień. I pewne poglądy są z gruntu złe – jak rasizm i pochodne. Jak wszystko, co uzasadnia krzywdzenie ludzi, którzy sami nie krzywdzą.

    I kaczyzm jest właśnie takim czystym złem. Za kaczyzmem zawsze stoi zło i/lub głupota.

    Więc co do czego się nie zgadzam, to co do Sroczyńskiego. On właśnie nie odróżnia zła od odmiennych poglądów. Wg Ciebie on „otwiera oczy”, ale chyba odnosisz się do czego innego niż ja. Ja cenię Sroczyńskiego za sporą część twórczości pokazującej ułomności kapitalizmu. Przecież nie za to go krytykuję. Za co, to powiedziałem i pokazałem już sporo razy. Przekonywanie, że zło nie jest złem, wpuszczanie go na salony, legitymizowanie i relatywizowanie, w moim przekonaniu jest takim „wiosłowaniem w przeciwnym kierunku”, z którego nic dobrego nie wynika. Zresztą, u Grzesia jest to nieprofesjonalne, bo bardzo emocjonalne. On nie jest rzeczowy w tym symetryzmie, on czysto emocjonalnie po prostu lubi kaczystów, a bardzo nie lubi Tomasza Lisa.

  95. Anonim
    23/10/2021 o 6:53 pm

    @Suo- polityki skandynawskiej komentował nie będę, z prostego powodu- nie znam tamtejszej sytuacji… Trochę mi wstyd, bo jestem małym scandi-filem, ale niestety, nie w dziedzinie polityki… Natomiast, co masz na myśli mówiąc „nie demonizować”??? Demonizowanie PiSu to po prostu mówienie prawdy, PiS okazał się wszystkim tym, przed czym ostrzegali nas mądrzejsi przed 2015… Wróć, okazał się czymś dużo gorszym.

    I jeszcze jedno, żeby nie było, że jestem jakimś alter-ego Ghosta- nie zgadzam się z tym, że jebać PiS powinno być jedynym tematem dyskusji. Pojawienie się PiSu nie sprawiło, że inne problemy zniknęły… Ale, żeby w ogóle usiąść do stolika, należy razem, solidarnie krzyknąć „JEBAĆ PiS” i każdy kto bredzi, że „PiS ma też dobre strony” powinien być wykluczony…

    Inna sprawa, że problemów, o których pisał Lego nie da się ruszyć z PiSem u władzy. Po prostu się nie da. Dla nich to są „nowinki z zachodu”, a więc szatan, diaboł, elgiebety i samo zło. I nie pierdolcie, że PO w tym względzie to samo, bo nawet jak ktoś z PO napisał gdzieś jakąś bzdurę, np. o klimacie, to z PO przynajmniej można o tym gadać, można próbować przekonać… Z PiSem nie pogadasz, bo:

    a) nie są tym zainteresowani

    i

    b) gadają tylko z tymi, z którymi mogą gadać z pozycji siły…

  96. kmat
    23/10/2021 o 6:56 pm

    @Suomalainen
    Ja przecież ogólnego polskiego dziadostwa nie neguję. Nie bez powodu przecież piszę z przeżartej Thatcheryzmem Wielkiej Brytanii.
    Co do tego elektoratu godnościowego – ja nie piszę o jakichś parach doktorantów (zresztą tu PiS coś więcej urwał najwyżej na KULu). Do 2015 nikt za bardzo nie głosował na PiS z powodów socjalnych, gospodarczo to przecież oni mogli kojarzyć się najwyżej z Gilowską. Te żelazne 30% po prostu podzielało tę wykluczająco-przemocową wizję świata. Pełne spektrum od tych szlachciurów biznesu po radiomaryjne babcie modlące się, żeby im Michnik wnuka na macę nie przerobił. Wtedy nie było za bardzo innych powodów aby PiS popierać. To co względnie trwale było przylepione do PiSu między wejściem 500+ a OSK to jednak inna grupa ludzi. Nie budząca u mnie żadnego entuzjazmu, w końcu to filozofia „dupczą dzieci ale się dzielą”, ale która w końcu się odkleiła, a w wypadku problemów gospodarczych wręcz może stać się swoistą awangardą antypisu.

    Co do PSLu – mało mnie to rusza, bo to nie mój cyrk i nie moje małpy. Gumofilce z PSL-K’15-PRJG to jednak coś innego niż lemingi z KO-NL-Pl.2050. Są bliżej cywilizacji niż mohery z PiS czy szury z KWiN, ale sojusz z nimi jest czysto taktyczny, mało tu wspólnych paradygmatów.

  97. Lego
    23/10/2021 o 7:06 pm

    @Olek
    Może najpierw trzeba by było uzgodnić, co uważamy za „żelazną szurię”, to jest co prawda Twoje określenie, ale ja rozumiem je tak, że to osoby, które odrzucają racjonalność i rzeczywistość i wierzą w różnego rodzaju teorie spiskowe. Piszę, że różnego rodzaju, bo to nigdy właśnie nie jest jedną, a jest ich wiele. Jak również spokojnie wierzą w teorie, które się wzajemnie wykluczają. I mało tego, żadne fakty ich nie są w stanie odwieść od spiskowego myślenia, a nawet ich w nim utwierdzają. I na to akurat mamy jakieś dane. I te dane są w miarę spójne w różnych krajach i wynoszą prawie zawsze w okolicach 20%
    Doskonale to widać na przykładzie choćby kwestii globalnego ocieplenia, które już kopie każdego w dupę, a stosy dowodów naukowych, pośrednich i bezpośrednich tworzą górę większą niż Giewont. I tu wg najnowszego badania, w Polsce, wynik wynosi 84% wierzących (wiedzących) i chcących podejmowania zmian w celu ochrony klimatu i środowiska, pozostali nie wierzą w żaden sposób, więc raczej skłaniają się ku teorii spiskowej. W Niemczech jest bardzo podobnie.

    Całą resztę ludzi zaliczam do spektrum racjonalności. Co oczywiście nie oznacza, że te 20% to są jacyś psychopaci w całości, bo oni mogą zupełnie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Ale zazwyczaj męczą siebie, ludzi w okół i są „kłopotliwi” dla społeczeństwa.

    Czytałem jakiś czas temu badania na temat elektoratu PiS, za cholerę nie pamiętam czyje (jak sobie przypomnę, to wrzucę), ale z badań wychodziło, że dobra połowa tych ludzi głosuje na PiS z „braku laku”, a nie w jakimś ideologicznym uniesieniu i pełnym przekonaniu co do geniuszu naczelnika. I to ma nawet sens, bo przecież te osoby wcześniej głosowały na PO, a jeszcze wcześniej na SLD. Natomiast PiS na początku pierwszej kadencji PO, miał wyraźnie poniżej 20% przez dłuższy czas, więc to by się ogólnie wszystko zgadzało. O ile c nie popełniam nadinterpretacji.

  98. G.host
    23/10/2021 o 7:13 pm

    @Anonim

    „I jeszcze jedno, żeby nie było, że jestem jakimś alter-ego Ghosta- nie zgadzam się z tym, że jebać PiS powinno być jedynym tematem dyskusji. Pojawienie się PiSu nie sprawiło, że inne problemy zniknęły… Ale, żeby w ogóle usiąść do stolika, należy razem, solidarnie krzyknąć „JEBAĆ PiS” i każdy kto bredzi, że „PiS ma też dobre strony” powinien być wykluczony…”

    No paczpan, to ja teraz zacytuję tego
    tegoż Ghosta z paru postów wyżej:
    „A w temacie – jest ogromna różnica w rozmowach na ogólny temat: „co po kaczyźmie?” a rozmowach o podatkach, uprzywilejowaniu Matczaków itp. w ramach kaczystowskiej rzeczywistości. Pomijanie kontekstu kaczyzmu, a także brak radykalnego potępiania symetryzmu, kiedy tylko wychyla skądś łeb, jest jednak ciężką aberracją, póki kaczyzm szaleje.”

    Brzmi jakby to samo, nieco innymi słowami. Hej, może jednak jesteś tym alter ego? ;)

  99. Lego
    23/10/2021 o 7:24 pm

    @Anonim
    Jak się rozmawia o PiS, to trzeba chyba jednak rozgraniczyć dwie rzeczy. Jedna to sam aparat partyjny, funkcjonariusze i akcjonariusze związani z tą partią oraz żelbet wyborczy, a rzecz druga, to pozostali wyborcy. I tą pierwszą trzeba jebać, nie bardzo jest o czym z nimi dyskutować, a znaleźć jakieś pochwały na ich temat byłoby niezwykle trudno. Ale jednak, co trzeba im przyznać, postawili wystarczająco dużo właściwych diagnoz, jakoś tam odpowiedzieli na potrzeby tych pozostałych wyborców, szczególnie na tle opozycji, że Ci ludzie na nich głosują. I jak dla mnie, to gra idzie właśnie o tą część elektoratu, bo on daje na razie zwycięstwo PiS i zabiera je opozycji, ale jednocześnie są to ludzie, których da się PiS odebrać, bo oni nie są do partii przyspawani. Jednak warto się zastanowić, dlaczego co ci ludzie widzą w ofercie PiS, a czego nie widzą w ofercie opozycji.

    Oczywiście, że z PiS u władzy nie da się ruszyć żadnych problemów, więc tym bardziej, należy je ruszać na opozycji, właśnie teraz i to wspólnie, cała opozycja wspólnie. Bo to zrobione dobrze, daje szansę na odebranie PiS tej przewagi, która mają teraz i zabranie im elektoratu miękkiego. Węgrom zajęło ogarnięcie tego, prostego tematu ponad 10 lat i w końcu zaczęli właśnie w ten sposób kombinować. A u nas jest przecież z tym teoretycznie dużo łatwiej, bo PiS nigdy nie miał i nigdy nie będzie miał takiego poparcia jak Orban i nie zmieni w ten sposób prawa pod siebie. A i opozycja aż tak nigdy się nie skompromitowała jak tam.

  100. G.host
    23/10/2021 o 7:26 pm

    @Lego

    To ja teraz trochę pobronię denialistów zmian klimatu :).

    To, że klimat się zmienia, neguje coraz mniej osób i faktycznie jest to już spektrum coraz cięższego debilizmu, ale stąd jeszcze daleka droga do przejścia na stronę klimatu, bo dotyczy następujących punktów:
    * zmiany wywołuje CO2 i parę innych
    * przyrost gazow cieplarnianych jest antropogeniczny
    * możemy z tym coś zrobić bez zarzynania światowej gospodarki bardziej niż same zmiany klimatu
    * mamy z tym coś robić akurat my, tu w Polsce, podczas gdy kopcą głównie Chiny, indie, USA, a nawet Niemcy.

    I teraz ja nie bronię żadnego z w/w poglądów ani nawet nie usprawiedliwiam, zwracam tylko uwagę, że zwłaszcza dwa ostatnie to nie jest level foliarstwa, mędrców Syjonu, zamachu smoleńskiego itp. To jest niestety zestaw do obrony w miarę racjonalnymi argumentami i nie podpada pod te wszystkie elementy psychologii teorii spiskowych, wyparcia, brak dowodów jako dowód, logiczna niewywrotowość itd.

    W skrócie – tu nie ma zero-jedynkowej alternatywy „chcę działać w kierunku ratowania klimatu” – „spiseg nauki, Żydów i jaszczurów”.

  101. kmat
    23/10/2021 o 7:40 pm

    @KacOlek
    Jeśli ktoś popierał PiS przed 2015 to nie z powodu biedy, nawet jeśli sam był biedny. Oni przecież już rządzili w 2005-07 i specjalnie żadnej socjalnej polityki nie prowadzili.
    No a ogólnie zgoda, nie bardzo mam z czym polemizować.
    Co do „elektoratu socjalnego” to jasne, że najłatwiej by ich odwojował jakiś sojusz Hołowni i Kosiniaka. Ale szczerze mówiąc – najlepiej to niech oni już nie głosują.

  102. Suomalainen
    23/10/2021 o 7:54 pm

    @Ghost

    „on czysto emocjonalnie po prostu lubi kaczystów, a bardzo nie lubi Tomasza Lisa.”

    Jeżeli przez „kaczystów” rozumiesz wyborców PiS, to pewnie tak. Podejrzewam, że zna trochę ten elektorat, zna miejsca, gdzie jest on duży. I nie podoba mu się sposób, w jaki ci ludzie są opisywani czy wręcz stygmatyzowani w pewnej części liberalnej publicystyki.
    Ale nie chcę już debatować nad nim.

    Mój argument zrozumiałeś połowicznie :)
    To, że dobrzy ludzie miewają złe poglądy a mądrzy ludzie głupie, wiadomo. Ale to był tylko wstęp. Chodziło mi o coś innego.

    „Wg Ciebie on „otwiera oczy”, ale chyba odnosisz się do czego innego niż ja.”

    Ja nie uważam, że on otwiera oczy, tylko że tacy jak on są potrzebni, nawet jeśli nie mają racji, bo stanowią przeciwwagę wobec dogmatycznych prawd swoich środowisk.
    Problem ze „złem absolutnym” polega na tym, że dziś wszyscy walczą tylko z takim. Nie ma nikogo, kto by uważał, że walczy z innym, po żadnej ze stron. Ja sądzę, że to samo w sobie jest niebezpieczne i to na różnych polach.

    A w sensie politycznym mobilizuje tylko pozornie.
    Otóż wrócę do tego, co pisałem powyżej. Gdyby klasa polityczna czuła, że społeczeństwo oczekuje od niej rozwiązań na przyszłość, to by usiadła do tego stołu i rzeczowo ustaliła i taki plan, i razem z nim plan przejęcia władzy.
    Ponieważ jednak społeczeństwo nasze znajduje się w stanie zidiocenia rytualizacją sporu, oczekuje od polityków dalszego brnięcia w ów rytualny spór a ona ochoczo weń brnie i dodatkowo oskarża się nawzajem po stronie opozycyjnej, by rytuałowi dodać jeszcze więcej rytualności.
    Efekt praktyczny tego jest taki, że ludzie nie odzywają się do własnej ciotki, brata lub kota za ich niewłaściwy stosunek do rządu lub opozycji. A politycy rządu i opozycji piją sobie w tym czasem wspólnie wódzię na imprezce u dziennikarza. Tego, co to ponoć równo orze wszystkich polityków.

  103. Lego
    23/10/2021 o 8:01 pm

    @Ghost
    Nie jestem pewien, czy Cię dobrze zrozumiałem.
    Ja do szurii zaliczam tych, którzy w ogóle podważają fakt globalnego ocieplenia i pewnie w 99% uważają oni iż cała akcja z tym tematem to jakaś forma kłamliwego spisku, bo GO nie istnieje – że to wszystko Żydzi, Ufoki, Lewactwo, Światowy Rząd, Chinczycy, Angela Merkel… Nie wazne.
    Natomiast kazdy, kto przyjmuje do wiadomości i zgadza się z tym, że globalne ocieplenie ma miejsce, i co za tym idzie należy coś z tym zrobic, jest już w spektrum racjonalności, niektórzy co prawda tylko jedną nogą, ale zawsze. A to kto, czy co je powoduje, kto i jak ma z tym walczyć, to tego ja w ogóle nie rozpatruję w tym momencie. Mi chodzi tylko o wyznaczenie tej granicy pomiędzy szurią i nie szurią. Bo uznaje za pozostające w spektrum racjonalności jednak argumentowanie, ze to USA i Chiny powinny, a nie my, ciąć emisje. Bo to już jest jakiś argument do dyskusji i ten ktoś nie zaprzecza fundamentalnym faktom.

    Jak sobie teraz myślę, to chyba Ty masz podobnie w kwestii PiS, w sensie, że stawiasz tą wyraźną granicę, za którą już jest koniec świata i cywilizacji, a przed nia, to nawet majac z kimś inne poglądy na wszystko procz tego, da się jeszcze rozmawiać. Czy się mylę?

  104. G.host
    24/10/2021 o 7:50 am

    @Suomalainen

    „Mój argument zrozumiałeś połowicznie :)”

    Chyba nie, ale winne są uproszczenia, które stosuję w odpowiedziach. No bo jasne, że wszyscy walczą ze złem. Ja natomiast opisuję swoją osobistą pozycję na arenie idei i „walczę” ze złem z tejże pozycji definiowanym. Cudzysłów dlatego, że – jak wciąż powtarzam – ja właśnie nie walczę, komentuję tylko owo zło i rozdzielam sympatie i antypatie wg tego, jak kto inny je opisuje.

    „A politycy rządu i opozycji piją sobie w tym czasem wspólnie wódzię na imprezce u dziennikarza.”

    Myślę, że tutaj ulegasz trochę kuszącej publicystycznej narracji, ale nie chcę kruszyć kopii.

    „I nie podoba mu się sposób, w jaki ci ludzie są opisywani czy wręcz stygmatyzowani w pewnej części liberalnej publicystyki.”

    Skoro nie chcesz debatować, to nie będę już ciągnął, zostawię tylko jedną uwagę – jego niepodobanie jest wybitnie wybiórcze, choć elektoraty są stygmatyzowane przez polityków/publicystów przeciwnych stron i to raczej z mocnym przechyleniem w stronę kaczystów, z osobiście brylującym w tej dziedzinie Jarosławem Kaczyńskim na czele. Poza tym, jak już wspominałem – Sroczyński ma na sumieniu również „bronienie przed stygmatyzowaniem” Marka Suskiego. Naprawdę, jak na symetrystę, jest w tej kwestii wybitnie asymetryczny.

  105. G.host
    24/10/2021 o 8:10 am

    @Lego

    „Natomiast kazdy, kto przyjmuje do wiadomości i zgadza się z tym, że globalne ocieplenie ma miejsce, i co za tym idzie należy coś z tym zrobic, jest już w spektrum racjonalności, niektórzy co prawda tylko jedną nogą, ale zawsze.”

    No nie tak do końca. Znów trochę zerojedynkujesz – ja dopuszczam racjonalność u ludzi, którzy zgadzają się, że GO ma miejsce, ale nie uważają, że należy coś z tym robić. Do takich należy np. Łukasz Warzecha – wybitnie typa nie cierpię, ale to jednak nie foliarz od jaszczurów.

    „Jak sobie teraz myślę, to chyba Ty masz podobnie w kwestii PiS, w sensie, że stawiasz tą wyraźną granicę, za którą już jest koniec świata i cywilizacji, a przed nia, to nawet majac z kimś inne poglądy na wszystko procz tego, da się jeszcze rozmawiać. Czy się mylę?”

    Stosunku do PiSu bym do tego nie porównywał. W „ideologii” PiSu jest w mojej opinii znacznie więcej tego czystego Zła, o którym gadam z Suomalainenem, ja cały ten element sekciarsko-foliarski w PiSie uważam za przejaw albo głupoty tak skrajnej, że w zasadzie klinicznej, albo racjonalizacji swojej wrodzonej podłości. To inaczej niż np. ideologia oldskulowego korwinizmu (tego bez elementu ksenofobiczno-nacjonalistycznego), która jest po prostu nośną, bo logiczną i spójną, teorią rozumienia świata, ale jeszcze nie na poziomie logiczności i spójności teorii spiskowych o jaszczurach i podobnych. Zresztą to, że się z niej tak powszechnie wyrasta, raczej dobrze świadczy o korwinistach – w sensie, że to spory argument za tym, że są po prostu naiwni, a niekoniecznie podli.

    Z AGO jest podobnie – nie trzeba być foliarzem, żeby negować zasadność walki z tym zjawiskiem.

  106. Tomasz Jop
    24/10/2021 o 11:24 am

    @Lego a Ty potrafisz udowodnić że Globalne Ocieplenie ma miejsce? Ja nie i myślę, że niewiele osób potrafi. Ja po prostu wierzę naukowcom z tej dziedziny. Natomiast dowód jest trudny bo wymaga bardzo dużej liczby danych zarówno historycznych jak i przestrzennych (z całego świata) oraz dużo matematyki. Znakomita większość społeczeństwa nie jest w stanie udowodnić nawet tego, że ziemia nie jest płaska,więc co dopiero ze zmianami klimatycznymi. Jeśli więc nie można czegoś łatwo udowodnić to nic dziwnego, że tyle osób podważa tę teorię i wcale nie jest to aż takie oszołomstwo. Można się oczywiście odwoływać do naukowców, ale tak się składa, że nawet wśród naukowców znajdują się sceptycy, albo zwolennicy przynajmniej nieco alternatywnych teorii.
    Przykro mi to mówić, ale ludzie który nie uznają globalnego ocieplenia za fakt wcale nie muszą być szurami.

  107. ale.sobie.konto.wymyslilem
    24/10/2021 o 11:54 am

    @ Suomalainen
    ‚Piszesz o sprawach godnościowych nieco ironicznie, podobnie jak to robi ale.konto.’

    Ja nie pisze ironicznie, ja piszę że uważam że te kwestie są ważniejsze dla typowego wyborcy PiSu niż kwestie socjalne. Dokładnie odwrotnie mają zwolennicy lewicy (ale typowe libki też popełniają ten błąd…): omawiając przyczyny sukcesu PiSu stawiają przede wszystkim na 500+ (lewica ze zrozumieniem, libki ze zgorszeniem). A ale.sobie.konto.wymyslilem zwraca tylko uwagę że PiS nie ośmieliłby się igrać funduszami z UE gdyby elektorat PiS pod pojęciem ‚godność’ rozumiał wyjazd z dziećmi na wakacje… I tu może jest problem – co uznajemy za ‚godność’. Pół żartem, pół serio – lewica mogłaby zachwalać ‚społeczną gospodarkę rynkową’ w Niemczech bo zapewnia ludziom godność, wyborca PiS od razu krzyknie że nie będziemy robić tego co Szwaby właśnie dlatego że mamy swoją godność.

  108. Suomalainen
    24/10/2021 o 1:37 pm

    @ale.konto

    Nie chcę walić truizmami w stylu „bywa i tak, i tak”, no ale niestety taka jest prawda :)
    Tu chyba nie chodzi o to, jak sobie tę godność zdefiniujemy my, tylko o to, że ludzie rozumieją ją różnie i niekoniecznie zawsze w jeden sposób.
    Generalnie język takich nacjonalistycznych uniesień jest pewną tożsamościową narracją, po którą ludzie sięgają z różnych powodów. Ale zazwyczaj między podatnością na dyskurs godnościowo-patriotyczny a biedą i wykluczeniem istnieje pewna korelacja. Marksistowska logika zawodzi tu o tyle, że korelacja nie oznacza nawet wynikania a już z pewnością nie czegoś w rodzaju odwrotnego wynikania („gdyby nie było biedy i wykluczenia, nie byłoby nacjonalizmu”). (Neo)libkowa natomiast programowo tej korelacji nie chce uznać.

    „Dokładnie odwrotnie mają zwolennicy lewicy (ale typowe libki też popełniają ten błąd…): omawiając przyczyny sukcesu PiSu stawiają przede wszystkim na 500+ (lewica ze zrozumieniem, libki ze zgorszeniem).”

    To prawda, że libki i lewica często zgadzają się co do pewnych fantazmatów, tylko inaczej je wartościują :)
    Ja to np. widzę też w wywodach na temat polskiej inteligencji, gdzie obie strony wydają się zgadzać, co do tego, że w Polsce jest to jakaś relatywnie zamożna elita. Różnią się jedynie tym, że libki uważają, że tę pozycję zdobyła sama a lewica, że poprzez PRZYWILEJ.
    Jako osoba, u której w rodzinie jest np. profesor, który dorobił się tak elitarnej pozycji, że mieszka w wielkiej płycie, mając pod swoim mieszkaniem innego wykładowcę uniwersyteckiego a nad nim patologię rodem z najgorszych wyobrażeń o „pińcetplusach”, mam z tą wizją dość duży problem.

  109. kmat
    24/10/2021 o 2:38 pm

    @ale.konto
    Te pisie żelbetowe 30% jest zasadniczo godnościowo-fobiczne. Ale wyjście poza ten beton (chwilami 40% przy wyższej frekwencji) to już socjal. Ludzie którzy reagują najsilniej na bodźce finansowe.

    @Suomalainen
    Ja ogólnie uważam, że poziom liberalizmu społecznego w populacji jest po prostu pochodną zamożności i poczucia bezpieczeństwa. Dobrobyt i dobrostan. Jak ludzie dobrze zarabiają i nie boją się o przyszłość to idą w coraz bardziej różnorodną konsumpcję i zaczynają znosić ograniczenia tej konsumpcji. Spada homofobia, ksenofobia, uprzedzenia rasowe, narodowe, wyznaniowe, genderowe i inne takie, co przekłada się na zmiany w porządku prawnym – wzrasta wolność i równouprawnienie.

  110. Banach
    24/10/2021 o 4:16 pm

    Kmat nie godnosciowe jest niemal całe 8 milionów pis. Tylko to nie wyklucza socjalu a się z nim uzepelnia. Kmat też nie do końca co pokazuje progesywna Ameryka południowa i konserwatywna Japonia nie mówiąc o bogatych krajach arabskich i pasie biblijnym w usa. U nas też np działacze młodzieży wszechpolskiej to nie wykluczeni blokersi a miejscowa elita w małych miastach synowie nauczycieli. Prawników czy lekarzy.

  111. Banach
    24/10/2021 o 4:27 pm

    Odnośnie usa to lewica się nadaje fo tworek wyszukiwanie skrajnych przykładów cponow i mowienie że to standard w usa jeat żałosne.

  112. ale.sobie.konto.wymyslilem
    24/10/2021 o 6:12 pm

    @ kmat, Suomalainen

    Kmat uważa że droga do liberalizmu obyczajowego prowadzi przez bogactwo i zaspokojenie swoich własnych potrzeb (i dopiero wtedy zaczynamy się martwić potrzebami innych). Cóż, z jednej strony stare, mądre polskie powiedzenie faktycznie mówi że ‚jak trwoga to do boga’. Z drugiej – całkiem bogate wsie podhalańskie wcale nie pokochały LGBT.

  113. banach
    24/10/2021 o 6:23 pm

    Bogaci w tych wsiach raczej za Rafałem po 2 LGBT trzeba powoli a nie Matka Boska w tęczy.

  114. Suomalainen
    24/10/2021 o 7:07 pm

    @kmat, ale.konto

    Jest to jedna z tych koncepcji, które na poziomie bardzo dużej ogólności są dobre, ale słabo się sprawdzają w szczegółach.
    Banach słusznie wymienił powyżej parę miejsc, dla których reguła ta działa średnio. Można ją też obalić przykładami z czasów niedawno minionych. Gdy Wielka Brytania (poprzez swe wulgarne tabloidy oraz rozwiązania polityczne, którym przyklasnęłaby pani Godek) stawała się stolicą światowej nagonki na gejów w czasie epidemii AIDS, nie była krajem szczególnie biednym. Nawet jeśli lata 80. mogły nie być najlepszym czasem w historii tego państwa.

    A więc powiedziałbym, że ta zasada najlepiej się sprawdza, gdy mowa o klasach wewnątrz danego społeczeństwa i w konkretnym momencie historycznym. Ale znów jest to zależność statystyczna a nie jakieś prawo natury, bo ale.konto ma rację, że w Polsce są takie miejsca i są takie grupy społeczne, do których to nie pasuje.
    Czyli znów: korelacja jest, wynikania nie ma.

  115. kmat
    25/10/2021 o 10:40 am

    Noch ein mal – nie tylko o zamożność idzie. Też o poczucie stabilności. GB za Thatcher niekoniecznie to oferowała. Zresztą niewiele wcześniej to tam homoseksualizm był nielegalny, od lat 70 to tam jest akceleracja procesu równouprawnienia.
    Co do pasa biblijnego – nie żartujcie sobie, tam ludzie mieszkają w przyczepach. Ani tam zamożności ani stabilności.
    Japonia konserwatywna? Toć to jedna ze światowych stolic porno.

    Jest jeszcze jedna kwestia – ta zamożność społeczeństwa musi być w miarę wyrównana. Inaczej wyjdzie z tego libertyńska elita w stylu markiza DeSade i fobiczny plebs jak w jakichś naftowych emiratach. To może być też kazus tego Podhala, a właściwie Zakopanego.
    Ogólnie powszechna zamożność, stabilność, niska konkurencja międzyosobnicza.

  116. banach
    25/10/2021 o 11:56 am

    Pas bilblijny jest bogaty w przyczepach miszka najbiedniejsze 1 %. Japonia związków partnerskich nie ma gejów nie ma. A biedne Ekwador RPA i Kolumbia mają , Naprawdę świat nie jest czarno biały i nie dla każdego liczy się tylko pieniądz. Siebiesz na Brazylię Bolnonaro a ona ma małżeństwa gejów. W sumie ideał Polskiej LEwicy bieda i progresja i socjal zamiast usług publicznych. Gini dla Polski niski serio Kmat jedziesz MArksem. PRzejedź się podchalem jacy ci ludzie mają piękne domy.

  117. Lego
    25/10/2021 o 1:47 pm

    @T.Jop
    To nie jest wielki problem. Średnia temperatura się podniosła. Pojawiaja się u nas gatunki z południa, brak jest śniegu zimą, susza juz regularna, fale upałów ciraz częstsze. Tu nie trzeba geniusza.
    Kulistość ziemi widzisz podczas każdego zaćmienia księżyca.

    Nie. Nauka nie ma wątpliwości. Kilka rosyjskich czy opłacanych z ropy i węgla kolesi udających naukowców nie jest żadnym sporem. Recenzowaną pracę naukowe z tej dziedziny nie pozostawiaja złudzeń. Co do tego istnieje konsensus naukowy.

  118. Tomasz Jop
    27/10/2021 o 9:53 am

    @Lego dobra, byłem nieprecyzyjny. Da się łatwo udowodnić, że mamy krótkoterminowy wzrost temperatury. Trudniej udowodnić, że jest to długofalowy trend i trudniej udowodnić, że jest to efekt działania człowieka (w sensie, czy my to ocieplenie wywołaliśmy oraz czy my możemy je jeszcze powstrzymać). I nie piszę tego dlatego, że ja mam wątpliwości, tylko zwracam uwagę, że jest to po prostu trudne, wieloaspektowe zagadnienie, przez co dość łatwo można poddawać w wątpliwość. Konsensus naukowy nie ma nic do rzeczy. Wystarczyła jedna fałszywa praca dotycząca powiązania szczepionek z autyzmem i teoria zaczęła żyć własnym życiem. Osobiście znam osoby, które tę teorię powielają i to, o zgrozo, ze środowiska naukowego. Przeciętny Kowalski nie jest naukowcem i nie sprawdzi argumentów, jeśli będą dla niego przekonujące to w nie uwierzy i tyle – wcale nie musi być szurem.

  119. Lego
    27/10/2021 o 11:06 am

    @T.Jop
    Rozumiem o co Ci chodzi.
    Ale to chyba wygląda tak, że jeśli ludzie sami widzą zachodzące zmiany, ze z roku na rok jest gorzej, co potwierdza też nauka. Jednocześnie widzą w ciągu życia inne, nieklimatyczne zmiany jakich dokonuje działalność człowieka w środowisku. Co potwierdza znów nauka, ogłaszając erę antropocenu. To nie ma chyba juz większego znaczenia kilka szczegółów, perspektywa czasowa w jakiej to sie bedzie działo itd
    Ludzki mózg ma zdolnosc do szukania przyczyn, wytlumaczeń i powiązań. Oczywiście nie zawsze trafnych.Wiec nawet antyszczepy to robią. Zresztą aby byc sprawiedliwym ich obiekcje nie biora się całkiem z sufitu i tylko jednego wałki Wakerfielda. Korporacje robia wiele aby takie argumenty dostarczać.

  120. Lego
    27/10/2021 o 11:20 am

    @T.Jop
    C.d.
    I jeśli masz obserwacje i dane potwierdzające ocieplenie i w to nie wierzysz, zaprzeczasz rzeczywistości lub snujesz fantazje o globalnym rządzie, który wykorzystuje naturalne zmiany klimatu do przejecia polskich bogactw lub jakiejś depopulacji. To jesteś szurem. Jeśli jedynie uwazasz, że zmiany są naturalne to szurem nie musisz być, choć w obliczu dowodów …. jesteś blisko ;)

  121. Tomasz Jop
    27/10/2021 o 11:59 am

    @Lego tak tak, bo każdy ma dostęp do artykułów naukowych i wyników badań. Każdy ma też kompetencje, żeby te artykuły (zwykle w języku angielskim) zaleźć, przeczytać i zrozumieć :D

  122. Lego
    27/10/2021 o 12:09 pm

    @T.Jop
    Mnóstwo naukowców od kilku lat we wszystkich możliwych mediach, na roznym poziomie specjalizacji mówi o dewastacji planety i koniecznym przeciwdziałaniu. Podobnie mowia juz politycy, artyści, publicyści, ludzie na ulicach, dzieci rodzicom itd , te informacje pojawiają się nawet w części reklam. Wiec nakładając na to własne obserwacje, każdy człowiek nie będący szurem, nie ma wątpliwości co do tego iz katastrofa klimatyczna jest faktem i że to potwierdza nauka, nawet jeśli nie przeczytali w życiu żadnej pracy naukowej.

  123. Tomasz Jop
    27/10/2021 o 12:40 pm

    To jest właśnie życie w bańce. Mówisz o mediach, które ty czytasz/oglądasz.
    W TVP prezydent mówi, ze nie będzie się szczepił – bo nie. Rząd wycina lasy, żeby stawiać nową fabrykę samochodów. Rydzyk w swoich mediach ekologów wprost nazywa ekoterorystami. I taki przekaz trafia do znacznej części społeczeństwa, przykłady można mnożyć.

  124. Lego
    27/10/2021 o 12:57 pm

    @T.Jop
    Tiaaaa…..a jednoczesnie wiemy z badań, że więcej różnorodnych mediów oglądają wyborcy PiS niż KO, a swiadomosc klimatyczna w najnowszym badaniu siega 84%. Obawiam sie, że więcej osób żyje w bańce informacyjnej po naszej stronie niż tamtej.

  125. ale.sobie.konto.wymyslilem
    28/10/2021 o 8:47 am

    @ Lego
    ‚więcej różnorodnych mediów oglądają wyborcy PiS niż KO’

    Byłoby dziwne gdyby było inaczej – media proKO może obejrzeć każdy bez uszczerbku dla zdrowia, media proPiS są aoglądalne i asłuchalne dla osób spoza PiSowskiego hardcoru. To jak u Herberta – kwestia smaku.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: