Strona główna > felietonik > Demokratyczna opozycja i tak skazana jest na współpracę, ale teraz już na równych warunkach

Demokratyczna opozycja i tak skazana jest na współpracę, ale teraz już na równych warunkach

Stało się to, co przewidywała większość komentatorów politycznych. Osamotniona „Platforma Osobnotelska” jako jedyna z demokratycznej opozycji nie poparła głosowania nad Europejskim Funduszem Odbudowy. I nawet nie udawała, że wstrzymując się od głosu, robi to tylko taktycznie, gdyż de facto jest przeciw. Teoretycznie mówimy o największym klubie opozycyjnym, ale to obrazek z wyborów w 2019 roku. Gdyby spojrzeć sondażowo, a więc na przybliżony obrazek z dzisiaj, to większość demokratycznie opozycyjnych partii poparła fundusz, a na „nie” była tylko PO ze swoimi 15–17 proc. poparcia. Wiele to mówi o partii, która latem niemal wygrała wybory prezydenckie.

Ten spór między betonowym anty-PiS-em a prospołeczną opozycją tlił się jednak od dawna. Wczoraj mieliśmy jedynie detonację. Z jednej strony mamy bowiem PO, która razem ze swoim żelaznym elektoratem czuje, jakby żyła pod pisowską okupacją. Kwestionują fakt samej wygranej PiS-u, po cichu mają Kaczyńskiego za Hitlera i wierzą, że gdyby tylko zapanowała uczciwość, to PiS na pewno by przegrał. Z drugiej strony mamy Lewicę, Hołownię i trochę też PSL, które uważają, że PiS, nawet jeśli wygrywa przy medialnym wspomaganiu, to wciąż wybory są na tyle uczciwe, żeby je uznać. Oraz że PiS, ze wszystkimi swoimi wadami, oferuje wyborcom coś, co jednak ich przekonuje. A wygrana nie jest zasługą oszustwa, tylko może i nieco koślawego, ale jednak spełniania wielu socjalnych obietnic.

Czytaj na stronie Krytyki Politycznej

  1. Życzliwy
    06/05/2021 o 12:36 pm

    A tam, robisz Major dobrą minę do złej gry i ogólnie łudzisz się. Lewica dała w dupę i nie ma co ukrywać. Bo przecież nie jesteś chyba tak naiwny żeby sądzić, że PO na poważnie chciało zablokować EFO. Inna sprawa, że prowadzili głupia grę na obalenie rządu, zamiast koordynować negocjacje całej opozycji z PiS-em na temat zabezpieczenia tych pieniędzy z EU przed rozkradnięciem. A jeszcze inna sprawa czy to było w ogóle możliwe, takie zabezpieczenie i te negocjacje to byłaby strata czasu.

    No a Lewica wyszła na zdrajców i głupich naiwniaków, co myślą, że z takim zo ukradł księżyc można wchodzic w jakiekolwiek wiążące umowy. Ha,ha, ha.

    Jak napisałem wcześniej:

    K… mać, w Polsce wszystko jakieś takie lewe. Nawet lewica to banda idiotów. K… nie ma na kogo głosować. :(

  2. zupazgrochowa
    06/05/2021 o 12:58 pm

    1. Czy Pan Major mógłby przedstawić dowody, że PO kwestionuje wynik wyborów parlamentarnych i prezydenckich, czy to może taka teza z głowy? Nie mówię o wypowiedziach w stylu „wybory były nieuczciwe, bo telewizja była przeciwko nam”. Mówię o wypowiedziach w stylu „doszło do oszustw przy urnach wyborczych”, „komisje sfałszowały wybory” etc. Tak jak to głosił PiS w odniesieniu do wyborów samorządowych, prosząc wręcz UE o zbrojną interwencję.

    2. Rzekome przeciwieństwo „betonowego antyPisu” i „prospołecznej opozycji” jest teoretyczno-myślową fantazją. Ale pójdźmy tym tropem. Rozumiem z wywodu, że do prospołecznej opozycji należy lewica z Hołownią (który wczoraj skrytykował lewicę za siadanie do stołu z PiSem) i częścią PSL. Zobaczymy zatem niebawem, czy lewica będzie prospołecznie dopominać się w PiS o rzeczy, o które miała się dopominać: kobiety, aborcję, lgbt i inne. Powtarzam: przejście do porozumienia czołowej przedstawicielki lewicy, która o te sprawy wcześniej walczyła, nie jest żadnym przypadkiem ani zdradą.

  3. Amgneto
    06/05/2021 o 1:28 pm

    Wszystko fajnie ale jedno co udowodniła PO, co jest jej wrecz znakiem rozpoznawczym, to kompletna nieumiejetność zmiany i wyciagania wnioskow. Ta sama ekipa robiła kampanię Komorowskiego, Kidawy i Trzaska. Z podobnym skutkiem. Teraz też majac do wyboru wyjście trudniejsze (dialog) i łatwiejsze (klaskanie Lisowi i Giertychowi) wybiorą łatwiejsze. I dalej będą wszystkich pouczać że Kaczka rozkradnie hajs mimo że w FO wbudiwane są konkretne mechanizmy zeby temu przeciwdzialać. Pierwsze pieniadze spłyną do Polski w 2023. Moze warto żeby PO pomyślała o tym jak sprawic zeby rzadził juz wtedy kto inny?

  4. Hellk
    06/05/2021 o 2:16 pm

    ‚Pazdziernikowy zakaz aborcyjny (…) emocje wygasly’

    Serio?

  5. Tamara
    06/05/2021 o 3:29 pm

    @Życzliwy
    Czyli PO grało z PiSem w tchórza chociaż wszyscy wiedzieli, że i tak nie zagłosuje przeciw, ale to Lewica dała w dupę?

  6. 06/05/2021 o 3:51 pm

    @tekst:
    Skazana na współpracę jest od dawna, ale mam wrażenie, że póki ktoś nie przystawi im pistoletów do głowy to współpracować nie będą.

    Tzn. przykłady współpracy bywały, ale coś trwalszego? I na jakich zasadach?

    No i nie lekceważyłbym demokracji. Bo tak „stając z boku” to wiele złych rzeczy się porobiło, niewyobrażalnych tak z 10 lat temu.

    @Amgneto:
    Nie wiem, kto tym razem zawinił. Tzn. obstawiam, że raczej PO, ale pewny nie jestem by coś więcej niż obstawiać.
    Natomiast „łatwość” to niekoniecznie dobre kryterium. Gorsze jest to, że ich zaplecze wylało tyle złych emocji, że się prędko nie pozbierają. I nic z tego, że wylali je przeciwko Lewicy.
    Ze strony Lewicy też padło parę rzeczy, których paść nie powinno. Mam wrażenie, że mniej, ale może tylko dlatego, że Lewica jest słabsza w mediach.

    @Życzliwy:
    PO mogło się z tym „zakiwać”. Zresztą nie tylko mogło, bo i to zrobiło. Mogło tylko z gorszym skutkiem.
    Lewica i układanie się z „Kaczyńskim”?
    Ja mu też nie wierzę.
    Tym bardziej nie wierzę, że Morawiecki szybko przyjął żądania Lewicy.
    Ale, czy mamy wyjście?
    Bo, oprócz księżycowych bajań o „konstruktywnym wotum nieufności”, jedyną opcją dla opozycji, było postawienie Kaczyńskiemu warunków. Czyli to, co zrobiła Lewica. Ze wszystkimi konsekwencjami, jak siadanie z mafią do stołu, czy brakiem zaufania do partnera. Od tego nie ma, na razie, ucieczki.

  7. l1chy
    06/05/2021 o 5:33 pm

    Mówiąc w skrócie o tym artykule: „Przynajmniej Lewica pokazała że jest konstruktywną opozycją a PO się skompromitowała”. O to chodzi ?

    Tylko że widzę w tym podstawowy problem.Pak4 pisze:

    „Bo, oprócz księżycowych bajań o „konstruktywnym wotum nieufności”, jedyną opcją dla opozycji, było postawienie Kaczyńskiemu warunków. Czyli to, co zrobiła Lewica. ”

    Postawienie warunków jest w gruncie rzeczy guzik warte. Liczyć się będzie REALIZACJA. Wszystko pięknie gdy PiS dotrzyma słowa,ale nie musi tak być…

  8. Lego
    06/05/2021 o 6:41 pm

    Ja uważam, że to jest koniec PO. Rozlezie się trochę tego towarzystwa po innych partiach, reszta pójdzie do cywila i tyle. To nie są ludzie zdolni do jakiejkolwiek refleksji, współpracy i reformowania. Niczym takim się nie wykazali przez ostatnie co najmniej 10 lat, nie widzę więc możliwości aby mogło się to zmienić nagle teraz. Ostanie wystąpienie Budki to jakiś pokaz żenady.
    A lewica powinna cisnąć swoje i robić to bez oglądania się na libkowe media i ich błaznowanie. No i w końcu zadbać o jakiś swój kanał docierania do ludzi na poziomie choć przyzwoitym. W ten sposób mają szansę urwać kilka procent z PiS, coś tam urwie Hołownia o ile nie poprzytula zbyt dużo dezerterów z PO i mamy po pisie. Aha, lewica moim zdaniem powinna też pogadać z Nowacką i Zielonymi, wcześniej wybijając im z głowy anty jądrową fobię.

  9. Lego
    06/05/2021 o 8:14 pm

    @Zupa
    1. A dlaczego akurat te konkretne słowa miałyby paść? PO uważała wybory za nieuczciwe i z wielokrotnym złamaniem prawa, jak coś jest nieuczciwe i w wyniku przestępstwa, to znaczy, że mamy wybory sfałszowane. Mało tego, KO powołała specjalny zespół parlamentarny do wyjaśnienia sprawy. Porównywali wybory do Rosji i Białorusi, gdzie wybory są zdecydowanie fałszowane. Skrytykowali również decyzję SN klepiącą wybór Dudy. W sumie czy negujemy wybór z powodu licznych przestępstw, bo to sugeruje PO, czy z powodu przestępstwa dosypywania głosów jest chyba drugorzędne.

    2. Aborcja czy prawa osób LGBT nie są z koszyka praw prospołecznych, to inny koszyk. Jeśli chcesz się dowiedzieć czym są postulaty prospołeczne to zacznij od słynnych 21 postulatów z Stoczni Gdanskiej, na które się libki w dużej mierze wysrali, dorywajac się na plecach robotników do władzy i majątków. Zresztą z Kaczyńskimi na czele. A drugi koszyk, o którym mówisz, to właśnie koszyk, w którym była i jest konsekwentnie tylko lewica, a PO stoi już kilkanaście lat tam gdzie Wojtyła, Gulbinowicz, Rydzyk, Kaczyński, Giertych, Ziobro, Korwin czy Braun. Z Lewicy do Gowina nie odeszła czołowa działaczka.

  10. 06/05/2021 o 9:11 pm

    @Lego
    Drugi koszyk? WTF? Ty negocjujesz KBWE?
    „A lewica powinna cisnąć swoje i robić to bez oglądania się na libkowe media i ich błaznowanie.”
    Ja nie wiem kto ma większe urojenia PO ze swoim niepopieraniem, Hołownia z popieraniem mając kilku posłów czy lewica która mówi jakby walczyła o władzę mając poparcie w granicach progu dla koalicji. Ogólnie polecam tekst w „Polityce” dotyczący analizy elektoratów zwłaszcza tego młodszego i lewicowego. I miej lego nadzieję że badania jakie zrobione wespół z „Krytyką polityczną” są błędne jak cholera. Bo jeśli nie to wbrew zaklinaniu rzeczywistości te słowa PiS o „konstruktywnej opozycji” to dla lewicy pocałunek śmierci.

  11. Lego
    06/05/2021 o 9:55 pm

    @Marchewa
    Mnjejsza o nazewnictwo. Prawa lgbt czy aborcja, ja nazywam to obyczajówką, to nie jest to samo, co prawa prospołeczne i należy to rozróżnić. Co starałem się na swój sposób zrobić.

    Ja ciągle próbuje wytłumaczyć to samo, a Ty i nie tylko, ciągle odpowiadacie coś zupełnie innego. Więc postaram się jeszcze raz. Chyba każdy zgodzi się z tym, że kluczowe jest aby PiS stracił władze i nie odzyskał jej nawet na spółkę z Konfią, tak? Jeśli tak, to jest do tego celu jedna droga. Odebrać pisowi elektorat. To jest cały master plan na odsunięcie PiS od władzy. Odebranie Kaczyńskiemu jakieś łącznie 10% elektoratu. Tylko tyle.
    Robi to KO? Bynajmniej, KO cieknie jak stara krypa i traci wyborców. Czy ktokolwiek z wyborców PiS przejdzie do PO? W życiu. Czy 10 lat wlaki z PiS pod wodzą PO, mając poerdylion afer, nieudoloności, pandemię, strajk kobiet itd pozwoliło na odebranie elektoratu PiS? No ni chuja. Więc ja się pytam, co przemawia za graniem na PO i pod wodzą PO? Chyba jedynie chęć umacniania PiS u władzy.
    A kto może odebrać te 10% Kaczyńskiemu? Ano wg mnie tylko lewica, bo to jest elektorat socjalny. Czy odebranie 10% przez lewicę pozwoli jej wygrać wybory? Nie. Ale największym zyskiem jest tu odsunięcie PiS od władzy.. A z mojego punktu widzenia dodatkowym zyskiem jest istotny wpływ lewicy na przyszły kształt Polski..

    Dla mnie inteligentny antypisowiec, powinien Lewicy kibicować ze wszystkich sił, nawet jeśli nie jest fanem jej programu czy liderów, bo nie ma innej siły dziś, która jest w stanie PiS pozbawić władzy. Natomiast ktoś, kto jest antypis i jednocześnie psy wiesza na lewicy, to albo jest niepelnosprytny intelektualnie, albo żyje w krainie mchu i paproci.

    A co do pocałunku śmierci. Gdzie wg Ciebie pójdzie dotychczasowy wyborca lewicy? Do kogo? I po co? A jeszcze dodam do tej Twojej obawy jeden wątek, spójrz na to co się dzieje w UE i w USA. Przecież w jednym i drugim przypadku mamy kurs wyraźnie wzięty na lewo i nie mówimy wcale o obyczajowce, ale o tym straszym SOCJALIZMIE bez mała. W kolebce neoliberalizmu, staruszek Joe idzie ze swoją ekipą bardziej w socjalne i anty neoliberalne lewo i ludzie to popierają. Halo! Świat się błyskawicznie zmienia, to narastało wiele lat, ale teraz pandemia i katastrofa klimatyczna to przyspieszyły. A na tej fali w Polsce leci dziś tylko lewica.

  12. 06/05/2021 o 11:25 pm

    A ty Lego dalej w urojenia.
    „Gdzie wg Ciebie pójdzie dotychczasowy wyborca lewicy? ”
    Najprostsza odpowiedź. Nigdzie. Nie pójdzie na wybory. Przy silnych podziałach nie przejmujesz wyborców ale możesz ich znaturalizować. Nie ma takiej siły która sprawi że socjalny wyborca z południowo wschodniej polski oprze lewicę z jej antyklerykalizmem, obyczajowym permysywizmem i moralnym relatywizmem. Takie transfery istnieją tylko w wyobraźni razemkowych hipisów od sojowego latte.

    ” A jeszcze dodam do tej Twojej obawy jeden wątek, spójrz na to co się dzieje w UE i w USA. Przecież w jednym i drugim przypadku mamy kurs wyraźnie wzięty na lewo i nie mówimy wcale o obyczajowce, ale o tym straszym SOCJALIZMIE bez mała.”

    Ty NIE WIESZ co dzieje się w Europie czy USA tylko masz projekcje ze swojej bańki. Torysi właśnie rozgromili laburzystów w Wielkiej Brytanii, w Hiszpanii lewica poległa w wyborach lokalnych a we Francji Macron jest w giga opałach przed wyborami. A w USA? Wszystko wskazuje na to że za półtorej roku demokraci po raz kolejny stracą Senat a kto wie czy nie Kongres a teraz ich władza wisi na 1 senatorze i prawnych sztuczkach w celu uniknięcia kwalifikowanej większości. Sukcesy? Gdzie?

  13. Życzliwy
    07/05/2021 o 12:06 am

    @Tamara @pak4 @Lego

    Z faktu, że PO się nie wykazało wyciągacie (i Major też) wniosek, że Lewica zrobiła coś niezwykłego. Przykro mi, hucta se ile chcecie, a jo swoje – Lewica wyszła na zdrajców i naiwniaków.

    Dlaczego na ten przykład Lewica nie zrobiła tego samego co Hołownia, czyli po prostu powiedziała, że na EFO zagłosuje i tyle. Bez żadnych idiotycznych „negocjacji”. Albo tak jak PSL i spółka, nic dużo nie gadając zagłosowali za. Ale nie – Lewica musiała się „wykazać”.

    To co opozycja powinna była zrobić jako całość, to zebrać się do kupy, ustalić jakieś bardzo mocne warunki, które rzeczywiście umożliwiaja kontrolę nad pieniędzmi z EFO i przedłożyc je Księzycowemu Złodziejowi do akceptacji, mówiąc, że jak nie, to zagłosują przeciw.

    I czekać z twarzą pokerzysty.

    1. Albo Księżycowy Złodziej ustapi.

    2. Albo nie ustąpi.

    Ale może z nadmiaru stresu kipnie na atak serca i problem obalenia rządu z głowy.

    3. A za EFO tak czy tak ostatecznie zagłosować.

    No ale rzeczywiście PO jest w stanie schyłkowym i nic takiego nie mogło zorganizować, a reszta towarzystwa to też nie orły, więc nic nie mogli zaradzić.

    Od początku powstania Razem, uparcie na nich (albo na Lewice w ogólności) głosowałem, ale teraz będę musiał zacisnąć nos palcami i zagłosowac na jakiś neo-libków czy innych pieprzonych katolików, mniej katolickich niż rządzacy Taliban. No chyba że Strajk Kobiet urodzi jakieś polityczne dziecię. Ale OSK zajmuje się głównie aborcją, więc pewnie nic nie urodzi.

    Ogólnie to Lewica coraz bardziej pokazuje swoją nieistotność. Razem pogrąża sie w stalinowskich czystkach na temat transfobii, a to przeciętnego Polaka interesuje mniej niż zeszłoroczny śnieg. Czarzastemu najwyraźniej marzy się powrót do dawnej SLD-owskiej władzy i to pewnie on był inicjatorem tych „negocjacji” z PiS-em. A Biedroń to mi pasuje do Nowoczesnej. Najzabawniejsze, że Lewica, która między innymi ma walczyć o prawa kobiet jest reprezentowana przez Trójcę Przenajświętszą w postaci Zandberg-Czarzasty-Biedroń. Przynajmniej w tej prawdziwej Trójcy Św. jest podejrzenie, że Mądrość Boża jest kobietą albo przynajmniej osobą o płci niezdefiniowanej. A tu trzech chłopów na schwał, jeden może i gej, ale to też nie kobieta. No nic tylko się pochlastać.

  14. Lego
    07/05/2021 o 9:05 am

    @Marchewa
    To nie są urojenia. Upraszczasz świat do kilku czarnych punktów na białej kartce.
    Wyborcy pójdą na wybory. Może nie wszyscy, którzy głosowali wcześnie, za to przyjdą inni. Nie mamy wahań w frekwencji od 10 do 90%, To są zazwyczaj niewielkie fluktuacje.

    Ten socjalny wyborca z południa i wschodu polski nie musi wcale głosowac na lewicę. Potrzeba uzbierać raptem 10% w perspektywie CAŁEJ POLSKI, a nie jednego okręgu wyborczego, na który akurat Ty wskazujesz. Wybory nie rozgrywają się w jednym miejscu. Po za tym pamiętaj, że po pierwsze zmienia się samo społeczeństwo – laicyzcja i liberalizacja obyczajowa oraz skręt w zieloną stronę wystarczy wspomnieć. A po drugie, to te 10%, a nawet więcej głosowało wcześniej na PO, a jeszcze wslczwsniej na SLD. PiS ma prawie połowę elektoratu socjalnego, to elektorat który ma dupie obyczajówkę. To znaczy, że wisi im ta sfera, jeśli nie ma przegięcia i pójdzie do każdej partii, która będzie w te klocki dobrze grała.

    A co się dzieje na świecie. No to jest właśnie błąd percepcji popełniany przez większość ludzi w Polsce. Zamiast patrzeć na etykietki, czy okładki, patrz na treść. Torysi? Zastosowali właśnie zupełnie lewicowy program pomocowy dla całej gospodarki, a w ratowanie klimatu poszli jak dzik w żołędzie. Mając zresztą na tle Polski stosunkowo lewicową politykę podatkową i socjalną.I tak jest w każdym kraju na zachodzie. Co ma do znaczenia jaka to partia, znaczenie ma program jaki realizuje. Na zachodzie nasze Razem to w najlepszym wydaniu centrum lub nawet prawe centrum, to tylko w Polsce uważa się ich za radykalnych komunistów i to zresztą tylko w jakimś 25% elektoracie, czyli w Konfie i PO. Niemiecka hadecja? Przecież to jak polskie Razem w ogromnej części realizowanego programu.

    I dla ścisłości, nie w Hiszpanii, a w Madrycie, bo w Hiszpanii rządzą socjalisci. Nie we Francji tylko w wyborach na prezydenta, bo w lokalnych zielona lewica ma się mocno, a sam Macron to libek z ich punktu widzenia, choć dla Balcerowicza to pewnie potomek Marksa. I to właśnie libkowosc Macrona i tych elit pcha ludzi we Francji w objęcia skrajnej prawicy i lewicy, ale znowu, to trzeba dokładnie przeanalizować postulaty tej Le Penn, bo one są właśnie w pierwszej kolejności krytyką globalnego neoliberalizmu, a nie teskontą za większą ilością tego co było plus jakiś faszyzm. I jak już mówiłem tu wielokrotnie, dla mnie osobiście i dla większości ludzi nie ma znaczenia jak się dana partia nazywa, do czego się tam odwołuje. Znaczenie ma program i realizacja. Jak program Razem będzie realizował Rzońca, zagłosuje na Rzońce, jak będzie to robił Zdrojewski, też ma mój głos.. Jak Zandberg będzie chciał tu korwinizm straci mój głos itd itd itd
    A fakty są takie, że zachód skręca w lewo i w zieloną stronę. I robią to nawet państwa, w których i tak były to ważne rzeczy, jak Niemcy czy właśnie WB. I nie ma absolutnie żadnych powodów do tego, aby umiarkowana obyczajowo lewica, z mocnym naciskiem na postulaty socjalne, antyliberalizm i sprawiedliwą, zieloną politykę nie mogła zabrać minimum 10% z PiS i mieć solidne 20-25%.

  15. Lego
    07/05/2021 o 9:42 am

    @Życzliwy
    Nie wiem jak inni, ale ja nie uważam, że lewica zrobiła coś niezwykłego. Uważam, że zrobiła to co należało zrobić, a to co było niezwykłe w tej sytuacji, a raczej nie typowe, to fakt, że zagłosowali zgodnie z własnym rozumem i i teresem, nie tańcząc w końcu w POowskiej tańcbudzie.

    Na zdrajców wyszła? Bo zagłosowała za kasą dla Polski i dla całej UE wraz z większością partii opozycjnych, a nie wraz z Ziobrą i Bosakami? Interesujący pogląd, ale raczej typowy dla skrajnego i niezbyt racjonalnego antypisu. Do tej pory głosowali razem z PO, no chyba, że były to ich własne projekty, bo wtedy PO głosowała czasem z PiS. I jaki mamy tego efekt? PiS stracił władzę? PiS zmienił się w demokratów? No nic z tych rzeczy. Więc po co robić w kółko to samo?

    Lewica mówiła od początku, że poprze i poparła. Nie wiem o co Ci chodzi.

    Tak, też uważam, że ilość energii jaką zużywają na jakieś niszowe problemy, jak te z transfobią są bez sensu. Tym bardziej, że olewają w tym czasie pozostałe 90% ważnych dla większości ludzi rzeczy. Tak, też uważam, że Biedroń to taka lewica trochę z doopy jest, bo bliżej mu do Nowoczesnej. Nie mam problemu z facetami w lewicy. Ale mam problem z tym, że nie potrafią wypracować kanału i sposobu na docieranie do wyborców oraz kreowania tym samym również liderek. Ale taka już trochę ta polska rzeczywistość lewicowa, dobrze, że jest chociaż taka.

  16. 07/05/2021 o 9:49 am

    @l1chy:
    Z jednego głosowania, które praktycznie dotyczy tego, czy Polska jest za ściślejszą integracją czy nie, robi się tu jakiś koncert życzeń. I w zasadzie z dnia na dzień rosną oczekiwania, co to by można było załatwić…

    Lewica zwróciła uwagę na elementy swego programu, trochę powściągnęła oczekiwania PiS, trochę ponaciskała na lepszą kontrolę. Jak na karty, które miała w ręku, chyba całkiem nieźle. W jakiej mierze uda się nadzorować realizację? Nie wiem, ale zwrócę na uwagę, że chodzi o akceptację dla planu UE i polskiego w nim udziału, a nie akceptację rządu. Słyszę też często argument, że faktycznie wpłynie to na polski budżet po 2023 — ale nie potrafię tego tak szybko sprawdzić. W każdym razie, to nie są natychmiastowe rządy.

    Dodaję: nie podobało mi się wyjście Lewicy przed szereg, ale wobec głosowanego tematu i typu uzgodnień to drugoplanowe.

    Że Lewica naiwna, pisze Życzliwy? Nosz, faktycznie, trzeba się było liczyć z atakiem liberałów. Bo w sumie to ich zachowanie jest największym złem, a nie potencjalnie niedotrzymanie umowy przez PiS (BTW. głosowanie odbyło się po przesłaniu uzgodnionych elementów w polskim planie do UE).

  17. 07/05/2021 o 10:20 am

    @Lego
    „Wyborcy pójdą na wybory. ”
    Patrz 2015. Oj poszli. Widać cztery lata poza Sejmem niczego nie nauczyły.

    „PiS ma prawie połowę elektoratu socjalnego, to elektorat który ma dupie obyczajówkę. ”
    Jedna z większych bzdur kultywowanych na lewicy. Ja tam nawet rozumiem bo współczesna lewica daleka jest od robotniczych korzeni a pogarda dla prowincji wśród razemkowych dysputantów jest legendarna. A prowincja jest prosocjalna ale też bardzo konserwatywna. Myslisz że TVP grzeje ten gender i LGBT dla zabawy? Zresztą 15 min słuchania ożywionej debaty o feminatywach z poparcia dla lewicy wyleczyło niejednego…

    ” I jak już mówiłem tu wielokrotnie, dla mnie osobiście i dla większości ludzi nie ma znaczenia jak się dana partia nazywa, do czego się tam odwołuje. Znaczenie ma program i realizacja.”
    No to logiczna konkluzja. Po co nam lewica skoro to samo mamy w PiS? W dodatku bez tego „umiłowania pedalstwa”. Ty nawet nie widzisz Lego jak z Majorem kopiecie lewicy grób.

    „I nie ma absolutnie żadnych powodów do tego, aby umiarkowana obyczajowo lewica, z mocnym naciskiem na postulaty socjalne, antyliberalizm i sprawiedliwą, zieloną politykę nie mogła zabrać minimum 10% z PiS i mieć solidne 20-25%.”
    Ja ci stalę podaję mnóstwo takich powodów. Ale główny jest taki sam jak zawsze i znowu odwołam się do wyników badań Polityki/Krytyki Politycznej. Wielkomiejscy liberałowie obyczajowi nie lubią socjału, socjalny elektorat prowincji nie lubi agendy liberalnej obyczajowo. Kwadratura koła. Na pewno nie recepta na 25% poparcia.

  18. spin
    07/05/2021 o 11:03 am

    Zastanawiam się skąd ten wsciekły atak na lewicę w liberalnych mediach. Hołownia ma się tam dobrze, a to przeciez jego ruch kradnie posłów po. Może tu chodzi o sedno. Nie jakieś tam sądy czy prawa kobiet, gejów a kasa misiu kasa. Boją się jak cholera zmiany systemu podatkowego, oczywiscie na ile pis jest w tym wiarygodny. Jest mnóstwo pseudo lewicowych publicystów (np ‚znany antyklerykał’ Hartman w Polityce), którzy oczywiscie ‚krzyczą jebac pis’ ale wielbią kapitalizm i liniowy podatek w PL.
    Lewica powinna robić swoje w obu kwestiach: ogólnie praworządności i ekonomii. Tylko na ile można wierzyć pisowi, który nagle obudził się w kwestii zasadniczej. Ja bym im nie wierzył w ogóle.
    A w liberalnych mediach tak nienawidzą lewicy że piszą o potencjalnej koalicji z pisem. Debile.

  19. Lego
    07/05/2021 o 11:58 am

    @Marchewa
    W 2015 roku frekwencja nie odbiegała wiele od średniej. Więc jak nie poszli? A że nie zagłosowali na libków? No nie zagłosowali, zagłosowali na socjalny PiS w większym rozmiarze i bunt w postaci Kukiza i Konfy.

    Prowincja nie jest bardzo konserwatywna, to mit powtarzany jak mantra. Prowincja się liberalizuje obyczajowo jak ta lala. Spada ilość wiernych, wzrasta ilość dzieci bez ślubu, wzrasta ilość rozwodów, wzrasta poparcie dla ochrony klimatu, dla strajku kobiet itd itd itd Podstawowy błąd jaki popełniasz to ten, że mylisz przywiązanie do tradycji z konserwatyzmem, a to zupełnie nie są tożsame rzeczy. To że ktoś chce ślub kościelny, nie znaczy wcale, że będzie do tego kościoła uczęszczał, ani tym bardziej, że żyje zgodnie z kościelnymi przykazaniami. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Na prowincjonalnych młodych (15-40) większy wpływ maja treści z globalnego internetu niż opinia księdza i babci.
    Drugi błąd jaki jest czyniony w tej analizie, to zwrot w kierunku rodziny i wspólnoty lokalnej, który jest utożsamiany również tylko z konserwatyzmem. To w połowie ma dokładnie odwrotną przyczynę. Ludzie się od neoloberalnego panstwa odwaracaja, boono się na nich wysrało i naturalnie zwracają się do lokalnej społeczności w poszukiwaniu poczucia bezpieczeństwa, sprawiedliwosci i wsparcia. To są fundamentalnie lewicowe, socjalne, atawistyczne potrzeby człowieka. I na to skutecznie odpowiedział PiS. I na to nie potrafi odpowiedzieć lewica, bo właśnie więcej energii traci na prawa mniejszości, na feminatywy, na transfobię itd zamiast skupić się bardziej na tej części socjalnej, nie rezygnując oczywiście z obyczajówki. I nie, TVP nie grzeje tego tematu dla zabawy, grzeje aby lewica nie grzała i opozycja w ogóle niczego innego. Już to tłumaczyłem wiele razy. Pisowskie media służą do szczucia i trigerowania opozycji, aby ta reagowała w sposób dla PiS wygodny i opozycja to robi. Bo jest zwyczajnie głupia i emocjonalna, zamiast być racjonalną.

    Problem w tym, że PiS nie jest socjalny w szerokim zakresie. On jedynie ma kilka elementów socjalnych, dużo neoliberalnych, dużo ologarchicznych i konserwatywnych. I właśnie te 10% około wyborców PiS głosuje na tą partię z powodów tylko socjalnych, mimo pozostałych elementów działania Kaczyńskiego, bo nie ma alternatywy. Ale mając realną alternatywę w postaci partii, która na 100% zapewni im ten socjal i wspólnotowe państwo, partii która nawet wchodzac w koalicję z kimś te akurat postulaty wymusi, to chętnie poprze taka ekipę.
    Dlaczego w takim razie tego nie robi teraz? Bo właśnie lewica nie zajmuje się tymi tematami wystarczająco mocno, zajmuje się za to innymi.. A do tego gra w peowskiej drużynie totalnej opozycji i bycia tylko antypis. A co ma wspólnego dziś antypisowska opozycja w oczach opinii publicznej? Sferę prawną i obyczajową. I dominującą rolę PO.
    Więc z punktu widzenia centrowego wyborcy PiS, dla którego ten socjal jest ważny, głosowanie dziś na cokolwiek po za PiS, to większe zło. Więc wybierają zło mniejsze, czyli PiS. To jest logiczne z ich punktu widzenia. A mówimy głównie o rodzinach z dziećmi, którzy zarabiają raczej poniżej średniej krajowej i mediany. Oni nie mają problemów z gejami, nie chodzą do kościoła prócz świat, nie mają żadnych złych emocji do sąsiadów, są zwolennikami UE, w dupie mają historię i wrogów ojczyzny oraz z przykazań kościelnych łamią regularnie wszystkie. Za to nie chcą świata w którym mieli połowę tych pieniędzy co teraz, zlikwidowal im pociągi, dom kultury bo się nie opłacał i nie mieli żłobka. Co prawda dalej nic nie mają z tego, ale mają chociaż jeszcze raz tyle kasy co miesiąc na utrzymanie. To tacy ludzie dali PiS władze i dalej dają przewagę.

    Wielomiejscy liberałowie biorą socjal aż huczy, po 500+ i kasę z tarczy zapierdalają bogaci jeszcze szybciej niż biedni. Każdy programista z dużego miasta w Polsce, zarabiający powyżej 10 tysi na miesiąc, płacąc śmieszne podatki, pieniądze z budżetu państwa przytulił w tamtym roku szybciej niż jakakolwiek wielodzietna rodzina z prowincji. Tu masz delikatny wycinek z takiej rzeczywistości, dotyczący akurat lokali gastronomicznych – youtu.be/qJAFVI2_La0 – Więc oczywiście, że lubią socjal, mają tylko spierdolone mózgi liberalną propagandą i są wprowadzeni w stan typowej w Polsce wojny na śmierć i życie. W krajach Europy wielkomiejska klasa liberalna obyczajowo nie ma problemu z socjalem i lewicową agendą, rozumie korzyści jakie to daje, a płacą na to ciężkie podatki, które w Polsce uchodzą za coś na kształt najmroczniejszego stalinizmu. Tu retoryka typowego fanboja PO jest czymś absolutnie nie do przyjęcia, a momentami to zahacza dla wielu ludzi o coś na kształt ciężkiej patologii. Jak ja tu czasem ludziom z takiego środowiska tłumaczę wystąpienia i poglądy czołowych polskich polityków, także tych z PO, to oni się za głowę łapią. Ciężko im uwierzyć, że można być tak wystrzelonym i nie rozumieć czegoś, co tu rozumieją nawet starsze dzieci.

    Podobnie jak ci z prowincji z liberalizmem obyczajowym utożsamiają automatycznie liberalizm gospodarczy i darwinizm społeczny. Bo to im zostało wdrukowane. Ale realnie to w dupie mają kto komu i gdzie wkłada. Tym ludziom trzeba w końcu wytłumaczyć, że są ogłupiani przez grupy interesow i media na ich usługach od wielu lat. Że dominującą od 30 lat ideogia niszczy im życie i niszczy społeczeństwo. To jest właśnie rola lewicy. To lewica powinna w końcu uświadomić, że świat wyglada inaczej niż jest to nam wmawiane od lat. Lewica powinna kreować rzeczywistość, a nie się do niej dostosować, bo to jest droga do nikąd. To rolą lewicy jest powiedzenie choćby takiej prawdy – http://www.focus.pl/artykul/cala-prawda-o-siedzeniu-w-domu-praca-kobiet-warta-10-8-tryliona-dolarow-rocznie i zaproponowaniu wyjścia z tego burdelu i niesprawiedliwości. W taki sposób można spokojnie połączyć spora część wielkomiejskiego i prowincjonalnego elektoratu w ramach jednej partii, kobiet i mężczyzn, młodych i starych. To się dzieje w każdym kraju UE, Polska to nie jest jakaś Proxima Centauri aby twierdzić, że tu to jest niemożliwe.

  20. lubicz56
    07/05/2021 o 12:23 pm

    @marchewa

    … Wielkomiejscy liberałowie obyczajowi nie lubią socjału, socjalny elektorat prowincji nie lubi agendy liberalnej obyczajowo. Kwadratura koła. …

    W dużym co prawda uproszczeniu ale pełna zgoda. Lewica to dostrzegła i dlatego w swoich „żądaniach” pominęła całkowicie aspekt liberalno-obyczajowy. Czy to jest moralne i zgodne z lewicowym etosem to nie byłbym przekonany ale to, ze kotraproduktywne, bo przekaz nie dotrze do grupy docelowej, to raczej pewne. Wielkomiejska lewica od dawna głosuje na libkow (teraz z jeszcze większą motywacją!) a małomiasteczkowa i wiejska (jeżeli w ogóle można mowic tutaj o klasycznym lewicowym elektoracie) na PiS i nic pod tym względem się raczej nie zmieni. Paradny przykład jak wybiegając przed szereg, cnotę stracić i rubelka nie zarobić.
    Mógłbym powiedzieć, nie moj cyrk, nie moje małpy ale straconej okazji szkoda. Na kolejną trzeba będzie poczekać.

  21. Lego
    07/05/2021 o 12:23 pm

    @Spin
    To jest właśnie chyba bardzo słuszna intuicja. Generalnie nadchodzi podwyżka podatków dla bogatych, wzięcie za mordę koncernów, optymalizatorów podatkowych, likwidacja rajów, podnoszenie płac minimalnych, skręt na większą sprawiedliwość. I teraz libkom w oczy zajrzało widmo tego, że lewica może tej zmiany dokonać razem z PiS. Że lewica, boszzz co za pomysł, może chcieć realizować swój program wyborczy i zmierzać w kierunku standardów państw Europy Zachodniej. To jest jak widzę największy dramat.
    Aż mi się przypomina historia tego, jak te same media broniły okradania Polaków via OFE, udając obiektywnych komentatorów i zapraszając ekspertów typu Balcerowicz czy Petru. Ale jakoś dziwnym trafem nie wspominały o tym, że zarówno te koncerny medialne jak i ci „eksperci” byli opłacani przez fundusze żyjące z OFE. Teraz jest mam wrażenie podobnie. Już chyba lepiej wylecieć z UE dla nich, niż miałoby dojść do podniesienia podatków dla najbogatszych.

    Głosowanie za swoim programem i za słusznymi postulatami, nie ważne ktora z partii głosuje tak samo, nie jest automatycznie wchodzeniem w koalicję. To jakiś absurd. A stawianie takich zarzutów jest żenującym chwytem erystycznym.

  22. 07/05/2021 o 1:02 pm

    @Lego
    „W 2015 roku frekwencja nie odbiegała wiele od średniej. Więc jak nie poszli? ”
    2015 50,92% 2019 61,74% Po prostu, nie poszli.

    „Prowincja nie jest bardzo konserwatywna, to mit powtarzany jak mantra. Prowincja się liberalizuje obyczajowo jak ta lala.”

    Zwłaszcza tam gdzie 70 % głosów oddane jest na PiS. Uszami ten liberalizm wychodzi. Znowu lewica nie zna prowincji i jej dwójmyslenia. Skrobanka na słowacji nie czyni z dziewczyny złej katoliczki, ani przeciwniczki aborcji.

    „Problem w tym, że PiS nie jest socjalny w szerokim zakresie. On jedynie ma kilka elementów socjalnych, dużo neoliberalnych, dużo ologarchicznych i konserwatywnych. I właśnie te 10% około wyborców PiS głosuje na tą partię z powodów tylko socjalnych, mimo pozostałych elementów działania Kaczyńskiego, bo nie ma alternatywy.”

    Na PiS ludzie głosują nie z powodów socjalnych a transferowych. Dwie różne sprawy. Razemki obiecywały dużo więcej niż PiS i co? W Sejmie są tylko dzięki dogadaniu się z SLD. Jak to zgarnięcie prowincji jest taką łatwizną to czemu lewica nie ma w tym zakresie żadnych sukcesów? PiS stworzył system kliencki i ma wyniki. Lewica tego nie zreplikuje. Także dlatego że jest wyjątkowo słabo osadzona w samorządach i na prowincji.

    Żyjesz w świecie iluzji Lego.

  23. Lego
    07/05/2021 o 2:43 pm

    @Marchewa
    89 – 62.7
    91 – 43,2
    93 – 52,1
    97 – 47,9
    01 – 46,3
    05 – 40,5
    07 -53,9
    11 – 48,9
    15 – 50,9
    19 – 61,7
    Więc nie, w 2015 roku frekwencja była absolutnie średnia i typowa, to ta z 2019 była wyższą od średniej. Twierdzenie, że w 2015 nie poszli, nie jest zgodnym z prawdą.

    Ale dlaczego jedyny, prawdziwy obraz prowincji, to ten, gdzie PiS zdobył. 70%? A ten, gdzie zdobył 30% już nie? Dlaczego ci sami rzekomo konserwatywni ludzie nie głosowali przed 2015 rokiem na PiS, a na PO czy SLD? Konserwatyzm spłynął na nich w 2015 roku w tajemniczy sposób? Możesz mi wytłumaczyć ten fenomen, w którym konserwatywny jak skurwysyny wg Twoich kryteriów, prowincjonalny wyborca głosował na Kwaśniewskiego czy Tuska, mając przecież dwóch Kaczyńskich i ich ekipę oraz jeszcze większych konserwatystów w ofercie? Jak sobie libek tłumaczy te zmiany, nie robiąc przy okazji kurwy z logiki?

    Powód socjalny czy transferowy to kwestia jedynie semantyki i dla wyborcy PiS nie ma tu żadnej różnicy. On widzi ile ma kasy w łapie, na jakie życie go za to stać i co może zapewnić swoim dzieciom. Oczywiście mając do wyboru tysiąc do ręki i tysiąc w podniesieniu płacy minimalnej, albo pełną infrastrukturę i świetne państwo socjalne bierze to pierwsze. I nie dlatego, że jest miłośnikiem transferu, a nienawidzi państwa socjalnego. Ale dlatego, że kasę ma tu i teraz, a przebudowa systemu trwa lata, a on, ten wyborca w przebudowę panstwa w ten sposób nie wierzy, bo elity przez ostatnie 30 lat go tak wyruchali na wszystkie strony, że trudno mu się dziwić, to najbardziej logiczne zachowanie. Do łez mnie wzrusza utyskiwanie libków na efekty ich rządów. Najpierw 30 lat coś niszczą, a później mają pretensje i zdziwienie, że to jest zniszczone.

    Porównywanie PiS i Razem z 2015 roku jest porównaniem z dupy. PiS był rozpoznawalny w 100% społeczeństwa, z pełnym dostępem od zawsze do mediów i miliardami z publicznej kasy oraz z dużymi szansami na odsunięcie PO od władzy. Razem było wg badań rozpoznawalne w 20%, głównie młodych ludzi z dużych ośrodków miejskich, bez dostępu do mediów i kasy oraz szans na poczynienie zmian. W elektoracie socjalnym, który zagłosował na PiS rozpoznawalność Razem nie była pewnie większą niż kilka procent. Zestawienie tych dwóch podmiotów ze sobą i na tej podstawie wyciągnięcie takich wniosków jak to zrobiłeś jest co najmniej pozbawione jakichkolwiek podstaw i sensu, ale na pewno świetnie udaje argument i pozwala utwierdzić się w swojej fantazji.

    Zgarnięcie prowincji nie jest łatwizną. Ale już to o czym piszę, czyli o zgranięciu CZĘŚCI prowincjonalnego elektoratu, jest do zrobienia. Jeszcze raz, bo ciągle piszesz nie o tym co ja. Zgarnięcie CZĘŚCI ELEKTORATU. CZĘŚCI, A NIE CAŁEGO. CZĘŚCI. CZĘŚCI. Jest to wystarczająco wyraźnie zaznaczone, że o część chodzi, a nie o cała prowincję? I ta część, te około 10% powoduje upadek PiS. Normalnie, to kończy rządy PiS.

    A dlaczego lewica nie ma w tym na razie zadnego sukcesu? No pisze tu o tym od miesięcy. Lewica nie przejmuje tego elektoratu, bo nie robi nic aby go przejąć, za to robi dużo aby go nie przejąć. Czyli robi to, co chce PiS. Czyli gra w jednej drużynie z PO i skupia się na tematach, które dla tego elektoratu są kompletnie nie ważne. I nie, nie znaczy to, że to elektorat homofobiczny, antyunijny, pro kościelny i żołnierzo-wyklęty. To znaczy tyle, że typowa rodzina z dwójką dzieci z prowincji, która głosuje dziś na PiS, kompletnie się nie interesuje prawami mniejszości i cała tą strefą obyczajową. Mają to w dupie, bo dla nich najważniejszy jest pierdylion codziennych, bytowych spraw i to zaprząta większość ich uwagi i energii. Jak się ich spyta ankieter o śluby homoseksualne to powiedzą, że są przeciw. Ale nie dlatego, że są homofobami, bo nic do gejów nie mają. W ogóle o tym nie myślą. Jak wejdą związki partnerskie czy śluby, to wejdą. Nie będą protestować. Co w ogóle obchodzi typa, który sam żyje w związku bez ślubu i ma to w dupie fakt, że wejdą śluby dla gejów? Wisi im realnie czy jest możliwość in vitro czy nie ma, czy jest legalna aborcja czy trzeba jechać do Czech, czy jest religia w szkole czy jej nie będzie. Ludzie się nad tym nie zastanawiają w większości i nie stanowi to w ogóle dla nich powodu aby wybrać tą czy inną partie. Większość ludzi jest zwyczajnie normalna i z grubsza centrowa, a nie skrajna. Natomiast w Polsce wszystko się rozpatruje w kontekście skrajności. Bo to oczywiście prowadzi do podziałów, do grzania emocji, do polaryzacji i do zdobywania władzy i kasy.

  24. Lord Cox
    07/05/2021 o 2:47 pm

    Panowie, czy wy tez czekacie na spin majora o tym jak smaczne sa wege hot dogi od prezesa Orlenu?
    W końcu liberałowie i ich media już się oburzają.

    Fajnie się czyta „dlaczego nas tak nie lubią, dlaczego krytykują, zmasowany atak”.

  25. ale.sobie.konto.wymyslilem
    07/05/2021 o 3:05 pm

    @ Lord Cox

    Najlepszym komentarzem była uwaga że w ogóle nie ma sensu mówić o parówkach wege i niewege – i tak nie ma w nich mięsa…

  26. Lego
    07/05/2021 o 3:16 pm

    @Marchewa
    Tu masz takie fajne opracowanie dotyczące religii w szkole. Nawet na tak postawione pytanie, 33% wyborców PiS chce wyjebania religii ze szkoły. Sądzę, że na pytanie w stylu – czy chcesz aby zamiast religii w szkole, wprowadzono zajęcia z psychologiem, z komunikacji międzyludzkiej czy czegoś innego, a religia dla chętnych w salkach katechetycznych – to pewnie z 50% wyborców PiS by w to poszło. I to dokładnie odpowiada temu co jest żelaznym elektoratem PiS i faktycznie konserwatywnym i katolickim, a co przyszło do PiS jako elektorat anty PO i dzięki socjalowi.

  27. kmat
    07/05/2021 o 3:56 pm

    Niedawno ktoś na fejsie wrzucił ciekawe rewelacje. Ano pewna była posłanka PiS, obecnie sędzia TK, znana z łapczywej konsumpcji sałatki, miała w młodości pociąg do żonatych mężczyzn. Odrzucona przez jednego, wdała się w romans z niejakim Waltzem. Niemniej ten był szczęśliwie żonaty z niejaką Gronkiewicz-Waltz, i cały romans zakończył się skrobanką. Do czego piję – permisywizm a progresywizm to dwie różne sprawy. Największe ekscesy odstawia właśnie konserwa. Jeśli miałbym wskazać autora, który najlepiej opisał konserwatywną moralność, to byłby to markiz De Sade. Z tego wzrostu liczby nieślubnych dzieci na prowincji nic konkretnego nie wynika, to nie jest żadna rewolucja światopoglądowa. Od młoda konserwa chętniej popiera Konfę niż PiS.

  28. Suomalainen
    07/05/2021 o 4:05 pm

    @kmat

    „permisywizm a progresywizm to dwie różne sprawy.”

    No właśnie.
    Z „relatywizm moralnym” lewicy, o którym napisał marchewa, też bym się kłócił. Zwłaszcza, gdy mowa o lewicy zachodniej, która obecnie zajmuje się przede wszystkim moralizowaniem i tropieniem myślozbrodni.

  29. ale.sobie.konto.wymyslilem
    07/05/2021 o 4:26 pm

    @ permisywizm a progresywizm

    Ja przy takiej okazji z lubością powtarzam anegdotę o znajomych z ultrakonserwatywnej wsi (w ostatnich wyborach PiS, PSL i Konfa wzięły tam ponad 95%) którzy kiedyś w pewien poranek oglądali pornusa ale zrobili sobie przerwę aby pójść do kościoła bo to niedziela była.

  30. Lego
    07/05/2021 o 4:45 pm

    Kurde link nie wszedł w poprzednim wpisie. Może teraz wejdzie
    oko.press/nie-dla-religii-w-szkole-68-proc-za-odeslaniem-katechezy-do-parafii-sondaz-oko-press/

    A co do tego, co napisałem @Kmat
    Ja mam kurde problem z takimi historyjkami, zwanymi też inaczej dowodem anegdotycznym, bo można znaleźć historyjkę na każdą okazję i uzasadnić tym każdy pogląd. Stąd może moje przywiązanie do wyciągania wniosków na podstawie badań, im szerszych, dłuższych i głębszych tym lepiej. A nie ma chyba nikogo, kto by spierał się z faktem, że nasza część świata się obyczajowo liberalizuje, oczywiście te zmiany nie zachodzą w ciągu roku, to nie jest rewolucja, ale ewolucyjnie polskie społeczeństwo się liberalizuje i dąży w kierunku społeczeństw zachodnich. To nie znaczy, że babcia z dziadkiem z Podkarpacia nagle staną się progresywni jak Znadberg. Jednak ich dzieci są mniej konserwatywne, wnuki jeszcze mniej, a prawnuki to już w ogóle. To proces zachodzący nawet w krajach typu Iran, więc tym bardziej to ma miejsce u nas.

    I nie rozumiem dlaczego dziesiątki badań, opisanych naukowo procesów społecznych, organoleptycznie badanych przez każdego z nas i po stokroć, wrzucacie do śmietnika. Bo przecież PiS grzeje lgb, Pawłowicz robi to, a inny Pięta co innego jeszcze, a gdzieś tam, w kilku gminach uchwalono strefy wolne. W ogóle to nie ma znaczenia, bo przecież rozpatrujemy całość społeczeństwa, a nie jakieś jednostki. I chodzi nie o beton, a cała resztę. Pis jest taki od zawsze, od zawsze to raczej konserwa i wsobność, od zawsze ci ludzie byli tacy sami. Zmieniła się tylko jedna duża rzecz w polityce PiS, jedna, jedyna. Po rządach SLD i PO, czyli neoliberalizmie na pełnym gazie, w sensie objawiających się tego skutkach, wjeżdża socjal w postaci transferów, podniesienia płacy i obniżce wieku emerytalnego. I to daje tą przewagę PiS i to daje im ciagle zwycięstwo mimo tego niepojętego gnoju jaki robią w każdym, innym wymiarze.

  31. Suomalainen
    07/05/2021 o 5:00 pm

    @marchewa

    Mamy w Polsce olbrzymi problem z absolutyzowaniem badań opinii publicznej. Trochę o tym ostatnio pisałem w wątku rzekomej politycznej walki płci oraz ukłutej z kilku wyników sondażowych wizji, zgodnie, z którą nasza populacja młodych dorosłych dzieli się na kobiety – światowe doktorantki oraz mężczyzn – blokersów z browcem w jednej ręce a prąciem skazanym dożywotnio na onanizm w drugiej. Do takich właśnie genialnych wniosków dochodzi się, gdy wyniki statystyczne traktuje się jako wystarczającą społeczną diagnozę. Oczywiście, bywają one przydatne i pokazuję pewne istotne tendencje, ale tylko tyle.

    Tak. Prawdą jest, że w Polsce elektorat socjalny nie pokrywa się z obyczajowym i prawdą jest również, że nie jest to problem, który Lewica mogłaby ot tak sobie przeskoczyć jakąś jedną superpropozycją dla wyborców. Ale paradoksalnie sam podajesz przykład, który pokazuje, że nie powinna ulegać pod tym względem fatalizmowi:

    „Skrobanka na słowacji nie czyni z dziewczyny złej katoliczki, ani przeciwniczki aborcji.”

    Czyli jednocześnie jest też na odwrót. Bycie dobrą katoliczką, nie przeszkadza jej w skrobance na Słowacji.

    I oto właśnie chodzi. Społeczny konserwatyzm, to nie jest dokładnie to samo, co przemyślany konserwatyzm jako spójna ideologia. Podobnie zresztą z opiniami, które moglibyśmy uznać za liberalne albo socjalistyczne. To, że ludzie kupili opowieść o „patologii, srającej na wydmach za pińcetplusa”, nie czyni z nich jeszcze libertarianami z ugruntowanym poglądem na pomoc społeczną.
    Lego ma tu, moim zdaniem, o tyle rację, że w Polsce występuje taki dziwny paradoks.
    Jak zapytasz ludzi o pewne konkretne kwestie, w sprawie których zostali już odpowiednio wytresowani przez 25 lat neoliberalnych Oczywistych Oczywistości, to recytują je sprawniej niż Amerykanie, popierający Republikanów. Ale, jeżeli spytasz, jak sobie wyobrażają dobre państwo, odpowiedzi są bliższe Skandynawii lat 70.
    Stąd zapewne sukcesy sondażowe Hołowni. Sądzę, że Lewica rzeczywiście powinna się obecnie do niego zbliżyć. Bo, jeżeli chodzi o zbliżenie z PiS, uważam, że przegłosowanie FO, elektorat traktował jako głos za Unią. Cokolwiek innego, byłoby chyba dla niego w tym momencie nie do przełknięcia. Ale sądzę, że raczej z powodu temperatury sporu i polaryzacji PiS vs. antyPiS, niż z powodu jakichś zupełnie nieprzekraczalnych dychotomii.

  32. zupazgrochowa
    07/05/2021 o 7:32 pm

    Przepraszam, KoLego, tym razem będzie bez komentarzy. Coś mi dziś parówka dokucza…

  33. Tomasz Jop
    07/05/2021 o 8:57 pm

    @zupazgrochowa
    Nie łapiesz że to tylko trolling? Nawet niektóre libki z Lewicy dały się zrobić. Ale spoko, elektorat zrozumie. Tak samo jak zrozumie, że Lewica odgadując się z PIS nie zawarła z nimi układu.
    To tylko nagonka libkowych mediów np. niezależnej i dorzeczy, które nagle przestały hejtować Lewicę, a zamiast tego cytują wywiady i piszą o konstruktywnej opozycji (ale tylko o Lewicy, PSL już konstruktywny nie jest). Ale nie ma mowy o żadnym układzie, o żadnej zdradzie. Elektorat wszystko zrozumie, poparcie rośnie z zawrotną prędkością, Major kwiczy w ekstazie.

  34. 07/05/2021 o 9:03 pm

    Okraskowa jarała się na twitterze, jak audycja TOK FM (Sabat) wspaniała, jaki Woś genialny, jaki ma kręgosłup piękny… No więc poświęciłem się, i podczas jazdy autem przesłuchałem utyskiwanie na libkowe media… Przez bitą godzinę powtarzanie tych samych tez: że w mediach brak pluralizmu, że najgorzej-ale-to-najgorzej jest w tych opozycyjnych, że dramat powiedzieć coś dobrego o PiS to Cię shejtują, zakrzyczą i w ogóle wyrzucą zaraz za poglądy (vide: Powszechny, ale tak jest wszędzie)… i że te WSZYSTKIE media które mienią się wolnymi – wcale wolne nie są… i tak powtarzanie wkółko macieju tego samego… a ja czekałem na jedną małą refleksję… czekałem i czekałem KIEDY ktoś powie: “ej, ale w zasadzie, to w którym radiu my występujemy?”… i już potem mi się nudziło, ale postanowiłem, że dosłucham do końca, bo przecież NIEMOŻLIWE, żeby tak światli ludzie nie doznali tej refleksji… przecież chociaż w żartach, na sam koniec by wypadało… Mogłem zadzwonić do mamy, albo do przyjaciela z którym dawno się nie słyszałem… Ale uparcie słuchałem i czekałem na tę jedną jedyną optymistyczną refleksję…. No nie doczekałem się. Nikt nie odda mi tej godziny…

  35. Lord Cox
    07/05/2021 o 9:15 pm

    @nakreche Tak, to było coś! Użalanie się nad sobą przez całą audycję. Kadzenie nawzajem. Czytelnicy chcą Wosia, w ogóle chcą „pluralizmu” a te niedobre redakcje im tego odmawiają. W połączeniu z tlumaczeniem nt parówek widać że w miarę postępów w budowaniu sojuszów pisowych humor zaostrza się.

  36. kmat
    07/05/2021 o 9:46 pm

    Oj, z tymi parówkami na Orlenie to Zandberg dał dupy jak Sasha Grey Rocco Sicfreddiemu. To gorzej niż głupota, to błąd.

  37. Suomalainen
    07/05/2021 o 10:06 pm

    Woś odkąd wszedł w tryb „byle epatować burżuja”, zapędził się w swym pozerstwie daleko poza granicę śmieszności.
    Jednak dobrze, że jest. I myślę, że nawet, gdyby go nie było, należałoby go wymyślić.
    Dzięki niemu, za każdym razem, gdy wybucha histeria pt. „Lewica = PiS” a z nią potrzeba udowodnienia tej wybitnie przenikliwej tezy, można i, jak widzę po częstotliwości tego zabiegu, trzeba przywołać Wosia.
    Czasem można też Okrasków, ale o nich nie słyszał nikt poza ich rodziną, więc trochę słabo. Jest też Sroczyński, tylko jemu poparcie PiS trzeba wmawiać a wmawianie, to jest zawsze operacja żmudna.
    Zostaje więc on. Woś.
    Lewica to PiS, Lewica to koalicjant PiS, Lewica marzy o sojuszu z PiS, Lewica przebiera nogami, by rządzić z PiS. Dowód? No, bo lewica to w ogóle jest komunizm a pińcet plus to też jest komunizm, więc mamy tutaj, ten tego, dwa komunizmy. A poza tym: Woś.
    Woś przecież cały czas mówi, że jest za tym, żeby działać z PiSem! Ktoś poza nim? No… Woś. I Woś, Oprócz niego, nie zapominajmy, Woś. Pomijając Wosia, Wosia, Wosia i Wosia, dodatkowo jeszcze Woś.

  38. Lego
    07/05/2021 o 10:19 pm

    @
    Afera parówkowa to jednak do szczętu obnaża poziom umysłowy libkowej części sceny politycznej. Aż sobie zerknąłem na GW do sekcji komentarzy. Poważnie, taki ściek to można zobaczyć najwyżej w najgorszym pisowskim szambie. Polecam.
    I dlaczego? Bo Zandberg troluje, albo szczuje, albo ma w dupie gdzie je tego hotdoga, albo rzeczywiście myślą o odcięciu się od PO i wyjściu na pisowski elektorat i w ten sposób odebraniu władzy PiS. To nie jest zresztą ważne nawet. Nie wiem co trzeba mieć w głowie aby dostawać sraczki z takiego powodu i jednocześnie udawać poważna partię oraz bredzić coś o wspólnej pracy dla dobra Polski, wspólnym rządzie czy o czym tam jeszcze fantazjowała PO. Jakby nie ma możliwości pozbawienia władzy PiS bez pozbawienia go części wyborców. A da się to zrobić zachowując się jak idiota? No nie sądzę.
    I to pokazuje jeszcze coś. Że PO jest w stanie na przykład bojkotować Orlen czy nie wiem, Pocztę Polską bo jest ta firma w rękach PiS. Mało że sama bojkotować, jeszcze zmuszać do tego innych w niewybredny sposób. Nie ważne, że prócz tego, że jest dojną krową dla kaczystów, to daje pracę tysiącom osób, zysk mimo wszystko i podatki zostawia w Polsce, w Polsce inwestuje itd To w obliczu chęci dorwania się do władzy nie jest istotne. Lepiej jechać na Shella czy do Lukoil. Tak właśnie na to patrzy statystyczny, pisowski wyborca. No a później zdziwienie, że z PO każdy spieprza gdzie się da i PO jest nie wybieralna.
    A już wisienką na torcie jest komentarz pani z FOR – „Panie Zandberg – stoi Pan ze znajomymi pod logo koncernu, którego władze lekceważą postanowienie polskiego sądu w przedmiocie wstrzymania przejęcia Polska Press. Słyszał Pan o tym?”, której przeszkadza Zandberg pod logo Orlenu, ale nie przeszkadzało branie przez FOR milionów z funduszy emerytalnych aby bronić na ich korzyść okradania polskich podatników na grube miliardy poprzez mechanizm OFE. Obajtek w Orleanie zły bo kradnie i kłamie, Balcerowicz dobry mimo iż też kłamał, pomagał w kradzieży i brał za to kasę. Ot moralność libków.

  39. G.host
    07/05/2021 o 10:37 pm

    A ja uparcie twierdzę, że cały problem w tym wszystkim leży w bólu dupy obecnej lewicy i jej fanów, który w dodatku doskonale wyczuwa Kaczyński (co muszę mu przyznać z niechęcią, jako ostry przeciwnik uważania go za jakiegokolwiek stratega, a tym bardziej „genialnego” – ot, dość nieudolny polityk, tyle że bardzo dobrze pasujący do przaśnej polskiej ciasnoty umysłowej, w dodatku pozbawiony skrupułów). W konsekwencji owa lewica w najlepszym razie żywi taką niechęć do konkretnie PO, że nawet przy ich jednak priorytecie dla antykaczyzmu (wierzę, że takim wciąż pozostaje Czarzasty) jak przez mękę wychodzi im jakakolwiek współpraca z PO, ale w bardziej pro-razemowym przypadku to PO jest wrogiem obdarzanym gorącą, pełną emocji nienawiścią, przy PiSie traktowanym zaledwie jako przeciwnik polityczny. Oni tego nie kontrolują i nie potrafią ukryć, nawet kiedy koniunkturalnie czasem próbują. A „lewica” wosiomajorowa, oczywiście, ukrywać nawet nie próbuje, tylko obnosi się z dumą.

    W tym zresztą zjawisku leży cały fundamentalny problem i asymetria tzw. opozycyjnej części sceny politycznej. Bo w „atakach” PO na Lewicę nie ma żadnej symetrii wobec ataków w drugą stronę. Albowiem dla PO od 2015 roku pro- i antykaczyzm jest w zasadzie jedynym kryterium sympatii bądź antypatii. PO nie atakuje Lewicy, że chce zbyt wysokich podatków, albo chce zbudować zbyt dużo mieszkań na wynajem. „Neoliberalny” „rzońcabalcerowicz” to przebrzmiały mit, żelazny wilk do straszenia dzieci przez Lewicę. PO jest dziś praktycznie bezideowa, bo w całości poświęcona zwalczaniu PiS. I wszelkie ataki PO na inną opozycję dotyczą wyłącznie, ale to wyłącznie tejże opozycji stosunku do PiS.
    Tymczasem ataki Lewicy na PO to „neoliberalizmrzońcabalcerowicz”, „oni chcą, żeby było jak wcześniej”, „to przez PO mamy PiS, więc PO niech siedzi cicho”, „wolne siondy, praworzondność, komstytumcja – błehehe, ale przecież to wy łamaliście Konstytucję i praworządność, bo byliście za mało socjalni, a Konstytucja mówi, że ma być społecznie!”. I tego typu – oczywiście wśród wosiokraskomajorów doprowadzone do skrajności pt: „to ja już wolę PiS”.

    Wiele razy powtarzam, że mam lewicowe poglądy – jak Żakowski, Najsztub czy Sierakowski. Wszyscy oni zgodnie uznają, jako oczywisty oczywizm, że absolutny priorytet to zaorać PiS. A tak poza tym, to można sobie pogadać o podatkach, mieszkaniach, a nawet podrzeć sobie łacha z Tomasza Lisa.

    Teraz jeszcze o bólu dupy. Fakt, że PO rządziła z PSLem przez 8 lat, i że były to najlepsze lata Polski, nie tylko wg sztampowych kryteriów typu PKB, ale również tych lewicowych (malejący Gini, najszybciej rosnąca płaca minimalna, potężne programy socjalne) oraz prestiżowych (najsilniejsza pozycja Polski zagranicą w historii), podczas gdy lewica kojarzona była już tylko ze skompromitowanym SLD oraz jeszcze bardziej skompromitowanym PRL, nie jest tutaj jedynym powodem. Drugim jest de facto marginalizacja Lewicy jako… lewicy właśnie, w powszechnej świadomości ludu. Po części z powodów, o których często pisze Suomalainen, czyli, w skrócie, coraz większym rozjeździe mentalnym działaczy lewicowych z ich urojonym elektoratem, ale po części też z podsycanym przez PiS upartym utożsamianiem ideałów lewicy z… PO właśnie. W Polsce „lewactwem” jest bardziej Radek Sikorski czy Roman Giertych, niż Adrian Zandberg. A Strajk Kobiet i demonstracje w październiku skąd się wzięły, no skąd? Właśnie! – na ulice wyprowadziła ich PO, w celu obrony „brudnych interesów Nowaka”. Oto słowo Pańskie.

    Doprawdy, niemal współczucie się we mnie budzi, że muszą próbować się przebić w takich warunkach. W pewnym sensie nic dziwnego, że im odwala i łapią się takich desperackich ruchów, jak wypinanie tyłeczka PiSowi do wyruchania.

  40. G.host
    07/05/2021 o 10:42 pm

    @Suomalainen – „Jest też Sroczyński, tylko jemu poparcie PiS trzeba wmawiać”

    No weś. Sroczyński _jest_ propisowski. Posłuchaj sobie jego dowolnej audycji, gdzie pojawia się temat PiS vs PO. Na każdą krytykę PiS on zawsze ma coś takiego „tak było zawsze, no taka już ta klasa polityczna, ale żeby nie było, to ja tam osobiście nie potępiam gejów”. Za to na każdą wzmiankę o PO rzuca się z pianą na pysku, albo zaciekle w krytyce wspierając, albo równie zaciekle obronę/sympatię torpedując.

  41. Lord Cox
    07/05/2021 o 11:02 pm

    Czytam w Business Insiderze że koszt energii elektrycznej dla rodziny 2+2 wzrośnie o 180 zł. Myślę że czas rozpocząć marudzenie o tym jaka ta UE ze swoimi eko jazdami jest szkodliwa, za to tryliony z programu pomocowego należy po okraskowemu wydać na lud górniczy.
    W ogóle to ten problem należy zwalczać dotując śląskie karczmy i górniczo-hutnicze orkiestry dęte. W końcu lud potrafi ocenić kiedy jest mu lepiej, a lepiej jest za PiSu, ta epoka bedzie wspominana z rozrzewnieniem jak Gierek – dotacje były, emerytury 14ste, 500+. Woś długie lata będzie żył z analiz co by było gdyby PiS rzadził dalej, bedzie o nożu w plecy wbitym przez tych przebrzydłych liberałów. Palce lizać jak po keczupie z parówek.

  42. kmat
    07/05/2021 o 11:56 pm

    @G.host
    To zjawisko dotyczy w zasadzie tylko razemowej banieczki. Dominująca grupa w elektoracie Lewicy to wielkomiejski libleft z OSK, kolejna to emerytowani milicjanci i podobne sierotki po PRLu. Obie grupy cały ten bełkot o neoliberalizmie, korwinobalceryzmie, lepszym programie ekonomicznym PiSu najwyżej oleją ciepłym moczem.Czemu jest więc tak źle? Podstawowy problem jest taki, że chyba tylko Razem ma ludzi sprawiających wrażenie jakoś tam wyrobionych intelektualnie. Ileś lat sobie debatowali na tej planktonowej kanapie o najlewicowszej lewicowości, to się jakoś wyrobili. Tymczasem SLD po wszystkich przejściach, wewnętrznych czystkach, rozłamach itp. ogarniętych ludzi potraciło, a Wiosna jako tworzona ad hoc zbieranina nigdy za bardzo nie miała. I teraz nie ma tam za wielu ludzi, którzy byliby w stanie słysząc truleftowe kocopoły zrobić facepalma i powiedzieć „ale co wy pierdolicie”. Co może się skończyć zjazdem poparcia w okolice wyniku wyborczego Biedronia z ostatnich wyborów prezydenckich.

  43. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/05/2021 o 12:26 am

    @ G.host
    ‚ ale w bardziej pro-razemowym przypadku to PO jest wrogiem obdarzanym gorącą, pełną emocji nienawiścią, przy PiSie traktowanym zaledwie jako przeciwnik polityczny.’

    Co ciekawe, to samo zjawisko obserwowałem wśród prawicowców na forach historycznych. Potrafili negatywnie ale jednocześnie obiektywnie oceniać Gomułkę czy Gierka. Natomiast politycy UW czy PO powodowali wybuch autentycznej nienawiści. I nie wynikało to tylko z tego że panowie G&G stanowili już historię.

    W sumie zjawisko opisane przez G.hosta jest w pełni zrozumiałe. Środowiska PiSu i Razem łączy niechęć do Polski z lat 1989-2015 i do Mieszczan z Aglomeracji (wyzywanych przez jednych od lemingów, przez drugich od fajnopolaków), a PO jest symbolem ‚ducha’ tych lat i tych mieszczan, tak jak kiedyś UD czy UW.

  44. kmat
    08/05/2021 o 1:06 am

    @ale.konto
    Spokojnie możesz do tego zestawienia dorzucić Konfę. Oni też nie lubią Polski 1989-2015 i Mieszczan z Aglomeracji, których wyzywają od lewaków.

  45. Suomalainen
    08/05/2021 o 1:47 am

    „PO jest dziś praktycznie bezideowa, bo w całości poświęcona zwalczaniu PiS.”

    Z tym rzeczywiście nie wypada się nie zgodzić.
    A gdyby zwalczyła to byłaby w całości poświęcona niedopuszczeniu go do władzy z powrotem. W czym pomagałaby jej Konfederacja (osoba Giertycha stanowiłaby tu wręcz symboliczny most), poświęcona też paru innym sprawom, którym lepiej dla wszystkich, żeby się raczej nie poświęcała. Oraz Gowin poświęcony tej samej świętej sprawie, co Platforma. No, ale oczywiście, tylko do czasu, gdy coś nie sprawiłoby, że swe poświęcenie na rzecz nowego rządu, poświęciłby na rzecz powtórnego poświęcenia dla PiS. Jak wiadomo, jest to polityk, który zdolny jest do poświęceń dla każdego, kto poświęci mu uwagę w momencie, gdy grozi mu polityczna marginalizacja. To doprawdy zupełnie niesamowite, że Lewica nie miała ochoty poświęcać sprawy FO i swojej wiarygodności jako partii proEU dla tak kuszącej perspektywy, która oprócz swych licznych zalet miała tę dodatkową, że była podobnie realna, jak obalenie rządu przez Marsjan i dokooptowanie do powyższej freak coalition zielonych ludzików z czułkami na głowie.

  46. Suomalainen
    08/05/2021 o 2:02 am

    @ale i kmat

    Chłopaki, macie rację co do pewnych podobieństw, ale moim skromnym zdaniem, tworzycie na ich podstawie analogie w stylu „borowik jest brązowy i smaczny, gówno też jest brązowe”. No jest, ale nie jest smaczne.
    Powiedzenie, że PiS i Razem nie lubi lat 90., to jest prawda, ale taka, która nieuzupełniona o nic więcej, nie tworzy żadnej wartości poznawczej.
    PiS nie lubi ich za brak lustracji, za próby marginalizacji prawicy itp.
    Lewica za wykluczającą rzesze społeczeństwa transformację ustrojową, neoliberalny dogmatyzm itp.
    To w tych interpretacjach tkwi sedno obu argumentacji a nie w tym, że obie sytuują swoje pretensje w tym samym czasie historycznym. Podobnie jak zasadnicza różnica między gównem a borowikiem, dotyczy smaku a nie koloru.

    Jest to istotne też z jednego powodu.
    Tezę, iż za wzrost populizmu w świecie zachodnim odpowiedzialność ponosi fala neoliberalizmu lat 90. a w Europie Środkowej dodatkowo oparta o jego dogmaty transformacja, uznaje na oko 90% ważnych światowych socjologów lewicowych.
    Z tego nie wynika, że mają koniecznie rację. Sam uważam to twierdzenie za nieco redukcjonistyczne i niepełne. Ale po prostu nie mogę zrozumieć, jak może być dla kogokolwiek zaskoczeniem, że partia lewicowa przyjmuje tak powszechny wśród światowej lewicy pogląd, jako ramy swej ideologii.

  47. kmat
    08/05/2021 o 3:22 am

    @Suomalainen
    Problem w tym, że neolib był od upadku Lehman Brothers w odwrocie. W Polsce też. PO w trakcie swoich dwóch kadencji też żadnego neolibu już nie wprowadzała, owszem, ich linia była w ogólnym zarysie liberalna, ale więcej to miało wspólnego z Keynesem niż Friedmanem. Swoją drogą to było dość fascynujące patrzeć jak z agendy znikają podatek liniowy czy prywatyzacja służby zdrowia, a pojawiają się największy w historii program budowy autostrad, czy orliki i żłobki. A już najbardziej symboliczne chyba było uwalenie cudownego dziecka Balcerowicza, czyli OFE.
    Co do zwycięstwa populizmu w Pl – to nie było aż tak dawno temu. Grunt zrobiło zmęczenie kryzysem, ale triggerem był kryzys migracyjny. PiS z Kukizem rozpętało histerię, że zwalą się muzułmańskie hordy i będą gwałcić, a Komorowski i Kopacz, jako ludzie niezbyt bystrzy nie umieli się w tym za bardzo odnaleźć. Zresztą – teza o zmęczeniu neolibem miała może jakiś sens dla krajów Europy Zachodniej czy USA, ale nie dla byłego demoluda, w którym komunizm raczył zbankrutować i dopiero ten neolib postawił gospodarkę na nogi i doprowadził do bezprecedensowego wzrostu dobrobytu.

  48. szarlej
    08/05/2021 o 7:24 am

    Tak sobie czytam komentarze broniące Zandberga i jego Orlenowych parówek, zarzucających „neolibkom z PO”, że się na żartach nie znają i dali się strollować. Ludzie bądźmy poważni tak się polityki nie robi bo przeciętny wyborca nie będzie analizował „co autor miał na myśli” tylko zobaczy jakże wymowny obrazek. Co dalej zrobi pan Zandberg i lewica? Wystąpi w Radiu Maryja? Poprze całkowity zakaz aborcji? Będzie sobie zamawiał 5 piw wyprostowaną ręką a potem powie „hehehe ale sobie z Was jaja zrobiłem, przecież to żarty”.

  49. Lego
    08/05/2021 o 8:47 am

    @Kmat @Ghost
    Nie nastąpiło uwalenie dziecka Balcerowicza, czyli OFE. Po prostu OFE wraz z degresją podatkową, optymalizacją i innymi takimi balceroskimi ideami doprowadziło wraz z kryzysem i wydatkami na euro2012 i drogi do zapaści budżetu państwa.. I nie zlikwidowano tego OFE, a jedynie zmniejszono. W tym czasie Balecorowicze, Petru, Rzońce czy Orłowskie w Polsatach i TVNach bronili tego OFE jak niepodległości, bezczelnie łżąc Polakom w oczy i przytulając pod stołem miliony z tych funduszy. Bo każda z tych osób była z tą kasą powiązana, podobnie jak Polsat i TVN. I co z tym zrobiła PO? Nic. Poprzednio wkleiłem artykuł jak to libków autorytety ekonomiczne i media broniły OFE i jak dostawali za to kasę, oraz jak ukrywano opinie niezależnych ekonomistów manipulując dostępem do rzetelnej informacji, tu z trochę inne strony o OFE, polecam – http://www.tygodnikprzeglad.pl/kto-zarobil-na-ofe/

    Prywatyzacja służby zdrowia? No przecież za PO trwała w najlepsze, podobnie przedszkoli, wraz z zamykaniem mnóstwa lokalnych, ważnych dla ludzi rzeczy. Od przychodni po domy kultury. Żłobki? W 2015 roku 71% gmin nie oferowało żadnej opieki żłobkowej. ŻADNEJ! Do dziś jest to prawie 60%. Nie trzeba wcale prywatyzować czegoś wprost, wystarczy wypchać szpital do samorządu i nie dać mu na to kasy, samorząd sam to sprywatyzuje, bo nie ma wyjścia, a przy okazji odpowiedni ludzie zarobią. Są też tam tam gdzie jest kasa, odpowiednie stanowiska i rady nadzorcze. A że ludzie na prowincji stracili, mają utrudniony lub droższy dostęp? A co to kogo obchodzi, kto by żałował plebsu, jak budują stadiony i autostrady.

    Do rozpuku bawią mnie Wasze heheszki, jak to ja, czy tam lewica nie znam polskiej prowincji, jak to wiadomo, ważna w każdej analizie jest kwestia zaborów i genu nienawiści, jak to w DNA przesiąka polska spierdolina z pokolenia, na pokolenia. Jak to lewica zionie nienawiścią i niewdzięczna podłością do kochanych i pracowitych libków i z bezdennej głupoty tylko śmią mieć jakieś do nich wyrzuty. Ale realne dla ludzi o których mowa liczby i dane w ogóle wypieracie. Bo gdzieżby dla rodziny z dziećmi mieszkającej na prowincji ważne było to, że zarabiali 2 tysie na rodzinę, nie mając w gminie żłobka, prywatne, drogie przedszkole, brak komunikacji zbiorowej, paliwo po prawie 6 złotych, pracodawcę bydlaka, umowę śmieciową, podniesiony wiek emerytalny, drogie mieszkania i widok na elity w nowych BMW, kupujących mieszkania za gotówke. Ale w realnym świecie to była rzeczywistość setek tysięcy rodzin w Polsce. I wmawiane im, że ważniejsza w wyborze PiS była dla nich nienawiść do gejów i uchodźców, a nie troska i miłość do własnych dzieci jest dramatycznie głupia. Podobnie jak wmawanie im, że są pasożytami i nierobami, bo każda z tych matek, każdy z tych ojców wykonuje więcej, cięższej i ważniejszej pracy niż cały FOR czy inny gówno warty dom maklerski razem wzięty.

    Z agendy zniknął podatek liniowy? No patrzcie jak się Tusku zlewaczył. Hue, hue. Podatek liniowy jest sprawiedliwszy od podatków degresywnych. Tusku podnosił place minimalną, no boszzz jaki reformator. No ale jak to w realu wyglądało? Nie było płacy godzinowej, wprowadził ostry rozrost umów śmieciowych i fikcyjnego samozatrudnienia. A do tego egzekwowania i tak zjebanego prawa nie miał kto dokonywać, bo od PIP wazneijsza dla PO zawsze było choćby IPN czy episkopat. Więc jak się to przełożyło na faktyczne życie setek tysięcy ludzi? Zmniejszeniem puli dostępnych pieniędzy i zwiększeniem niestabilnosci oraz szeregu idących za tym konsekwencji. Już tu wklejałem wcześniej, ale warto zobaczyć jak wygląda praca i ogląd rzeczywistości wielu wyborców PiS czy Razem w Polsce na przykładzie filmu jaki zrobiła Kasia Babis o sektorze lokali gastronomicznych w Polsce. https://youtu.be/qJAFVI2_La0 Za PO wyglądało to tak samo, z tym, że kasa była jeszcze mniejsza, rodzice nie dostawali 500+, a starsi mieli pracować dłużej mimo iż pracy dla starszych na prowincji za dużo nie ma, szczególnie kobiet. Potrzebny szerszy ogląd? Tu proszę najnowsze dane porównujące Polskę i Niemcy w kwestii wydajności pracy i zarobków – businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wydajnosc-pracy-w-polsce-coraz-blizej-niemcow-a-place-nizsze/kzn86qz najnowsze, czyli już po uwzględnieniu poważnego podniesienia płacy minimalnej za PiS, bo za czasów PO to wyglądało jeszcze gorzej. Ale hola, dodajmy do tego jeszcze fakt, że niemiecki przedsiębiorca płaci dwa razy takie podatki jak polski, z których to jest choćby utrzymywane są te usługi publiczne, które w Polsce są dla nielicznych. I ludzie to widzą, wiedzą o tym. To nie są dane tajne i niezrozumiale, to widać nawet bez szukania danych.

    Gini się poprawiał? Ale nierówności realne rosły i były w Polsce najwyższe w UE. Ludzie czują i widzą realne nierówności, więc zafałszowany Gini ich jedynie wkurza, a z Twojej strony przeszkadza w rozumieniu rzeczywistości. Są dane wyraźnie to pokazujące Bukowskiego, było napominanie przez UE PO w tym temacie wiele razy. I co? I nic. PO i wtedy i dziś ma na to wywalone.

    „Wiele razy powtarzam, że mam lewicowe poglądy – jak Żakowski, Najsztub czy Sierakowski. Wszyscy oni zgodnie uznają, jako oczywisty oczywizm, że absolutny priorytet to zaorać PiS. A tak poza tym, to można sobie pogadać o podatkach, mieszkaniach, a nawet podrzeć sobie łacha z Tomasza Lisa. ” – Każdy z tych panów zarabia na tym systemie minimum dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, ma co najmniej jeden dom i jest wraz z dziećmi ustawiony na lata. Co to są za autorytety dla 32 letniej matki dwójki dzieci z Goleniowa lub 28 letniego kucharza w pizzerii na śmieciowej umowie z Rzeszowa, który połowę tego co zarobi wydaje na mikrokawalerkę, w której się gnieździ wraz z dzieckiem i dziewczyną ? Co oni wiedzą o życiu tej dwójki przykładowych ludzi? A takich są setki tysięcy. Jak chcesz tych dwoje przekonać do głosowania przeciw PiS, na partię która proponuje tylko bycie antypisem, na partię „później można sobje pogadać”, na partie „jebanie darmozjady i pisowska, sprzedajna patologia”, na partię „biznesmeni, pracodawcy, banki, deweloperka, autostrady, PKB”? Ty @Ghost poważny w ogóle jesteś? Uważasz tych ludzi za jakieś ameby? Ci ludzie, tu i teraz dostają od PiS, w sensie oni tak to widzą, bez mała połowę kasy, którą mają miesięcznie na rodzinę. I Ty sądzisz, że oni to w pizdu rzucą, bo PO krzyczy – aborcja,sądy, TK, Obajtek i demokracja? Głosując choćby chwilę temu przeciw kasie z FO? Już tak wrzeszczą od prawie 10 lat, przyniosło to jakieś skutki? Jakiekolwiek? Coś? Hmmm? To co, pokrzyczymy tak jeszcze kolejne 10 lat i może tym razem się uda?

  50. G.host
    08/05/2021 o 8:53 am

    @Suomalainen – „Z tym rzeczywiście nie wypada się nie zgodzić. A gdyby zwalczyła to byłaby w całości poświęcona niedopuszczeniu go do władzy z powrotem.” (itd)

    Ten rozbudowany bon not byłby trafniejszy, gdyby oceniać PO po działalności w opozycji. Oni są w tym faktycznie kiepscy, bo są ogólnie kiepscy w PR i propagandzie, dąsają się, itd. W 2005-2007 też tacy byli.

    „Niestety”, rządzili też przez aż 8 lat i trzeba ich ocenić jednak przede wszystkim po tym. Oczywiście, również jako „Polskę w ruinie”, ale z takimi się poważnie nie rozmawia. I oczywiście, Zandbergom porównujacym ze Szwecją czy inną Kanadą też trudno zaprzeczyć. Tylko to jest właśnie ta odpowiedź tych środowisk zawsze, kiedy się broni osiągnięć polskich 25 lat transformacji, coś w rodzaju „my jesteśmy młodzi, mamy w dupie PRL, nie czas się porównywać do przeszłości, czy do zacofanych krajów, pora gonić Zachód!”. I oczywiście racja. Tylko na nieco inny temat. Bo z tego nijak się nie da wyprowadzić tezy, że „libki z PO to najgorsze co być może, to ja już wolę PiS”. Bo to jest pomieszanie bujania w obłokach (że zamiast PO kiedykolwiek mogła w tym kraju rządzić Razem czy coś podobnego) z czystym pierdoleniem.

    Ani Polska całościowo jako przykład postkomunistycznej transformacji nie ma lepszego wzorca (przypominam, że w 1991 roku nasze PKB per capita było niższe niż Ukrainy), ani okres rządów PO tym czasie nie wypada gorzej, z uczciwego lewicowego punktu widzenia, niż jakikolwiek poprzedni. Można to ocenić choćby po tym, jak nas kiedy oceniał ten Zachód, do którego aspirujemy – my, postępowcy lewicowcy.

    Cała (słuszna akurat w wielu sprawach) krytyka PO z kierunków truelewicowych sprowadza się do „ma już nie być tak jak było”. Ok, ale wyprowadzanie z tego tezy, że PO to najgorsze, co się mogło trafić, jest zwyczajnie alogiczne. Bo wg tych kryteriów PO jest może i bardzo złe, ale wciąż najlepsze z tego, czemu się w Polsce udawało zdobyć władzę.

  51. Lego
    08/05/2021 o 8:54 am

    @Szarlej
    Zandberg zostanie prymasem albo nawet papieżem jak Wojtyła, tylko bardziej, wiadomo. Tylko tego zabrakło w Twojej eskalujacej wyliczance ;)
    Poważna polityka to dostawanie apopleksji i toczenie piany na widok zdjęcia na Orlenie, natomiast samo zdjęcie jest niepoważne?
    I pragnę Cię uspokoić, przeciętny wyborca nie będzie niczego analizował, przeciętny wyborca ma w dupie tą całą historię. Przeciętny wyborca pracuje w koncernie Orlen, przecietny wyborca tankuje na Orlenie i je tam hotdog jak ma akurat po drodze, przecietny wyborca zastanawia się nad tysiącem innych rzeczy, na które składają się trudy życia w Polsce.

  52. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/05/2021 o 10:21 am

    @ Suomalainen

    ‚PiS nie lubi ich za brak lustracji, za próby marginalizacji prawicy itp.
    Lewica za wykluczającą rzesze społeczeństwa transformację ustrojową, neoliberalny dogmatyzm itp.’

    to prawda ale

    ‚Podobnie jak zasadnicza różnica między gównem a borowikiem, dotyczy smaku a nie koloru’

    pomimo tej drobnej różnicy mamy jedno, fundamentalne podobieństwo – obu stronom chodzi o zniszczenie tego samego. I to wystarcza, pomimo wszelkich różnic. Podczas II wojny Stalin był na początku w sojuszu z Hitlerem, potem z zachodnimi libkami. Za każdym razem różnice między sojusznikami były nawet większe niż między gównem a borowikiem, ale wspólny wróg jakoś pozwalał je ignorować…

    ‚Tezę, iż za wzrost populizmu w świecie zachodnim odpowiedzialność ponosi fala neoliberalizmu lat 90. a w Europie Środkowej dodatkowo oparta o jego dogmaty transformacja, uznaje na oko 90% ważnych światowych socjologów lewicowych.
    (…) Ale po prostu nie mogę zrozumieć, jak może być dla kogokolwiek zaskoczeniem, że partia lewicowa przyjmuje tak powszechny wśród światowej lewicy pogląd, jako ramy swej ideologii.’

    W Polsce trudno jednak nie zauważyć że matecznikami PiSu są nie tyle rejony najbardziej dotknięte przez ‚neoliberalną transformację’, co najbardziej katolickokonserwatywne. Oczywiście w znacznej mierze w/w tereny pokrywają się ze sobą, ale opływające w dutki Podhale głosuje na prawo, a w biednych wioskach pod Hajnówką wszyscy głosują na wszystko byle nie na PiS (w tym powiecie w 2005 w pierwszej turze ludzie głosowali na to co chcieli i Lepper o mały włos nie zgarnął większości, w drugiej turze głosowali na mniejsze zło i liberalny Tusk zmiażdżył Lecha Kaczyńskiego).

    @ kmat
    ‚teza o zmęczeniu neolibem miała może jakiś sens dla krajów Europy Zachodniej czy USA, ale nie dla byłego demoluda, w którym komunizm raczył zbankrutować i dopiero ten neolib postawił gospodarkę na nogi i doprowadził do bezprecedensowego wzrostu dobrobytu.’

    Tak, ale dla młodego wyborcy Razem AD czasy PRL mogą się jawić jako Złoty Wiek kiedy państwo budowało mieszkania, nie było bezrobocia, za to był zbiorkom i prawo do aborcji.

  53. Enes
    08/05/2021 o 10:32 am

    @Ghost
    Z tym powoływaniem się i poparciem autorytetem Żakowskiego trafiłeś na zły moment. Są rozliczenia w obozie. Żebyś się nie zdziwił dostaniesz znienacka kopa w jaja na spacerze od rozwścieczonego libka Skoczylasa krzyczącego „… A masz skurwysynu…”
    Skoczylas to „przemyślał”, a Balcerowicz pobłogosławił. Tak się bawią libki na Twitterze ( poziom Koniewa), a ja szykuję popcorn.
    Chodzi właśnie o te lewicowe odchylenia od linkowych dogmatów, które cieszą się Twoją abominacją.

  54. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/05/2021 o 10:32 am

    @ Suomalainen
    ‚W czym pomagałaby jej Konfederacja (osoba Giertycha stanowiłaby tu wręcz symboliczny most) (..) Oraz Gowin poświęcony tej samej świętej sprawie (…) Jak wiadomo, jest to polityk, który zdolny jest do poświęceń dla każdego, kto poświęci mu uwagę (…) była podobnie realna, jak obalenie rządu przez Marsjan i dokooptowanie do powyższej freak coalition zielonych ludzików z czułkami na głowie.’

    Sporo celnego jadu ale zgrabnie pomijasz to że wiarygodność Morawieckiego obiecującego udział Lewicy w kontroli wydawania funduszy przez PiS jest mniej więcej (a raczej mnie niż więcej) taka sama jak wiarygodność Gowina jako kamienia węgielnego rządu antypisowskiego.

    Jak mówiłem – można było zagłosować za ale tu ewidentnie chodziło o spalenie mostów łączących lewicę z libkami, nie o fundusze. A w praktyce kontrola ich wydawania zależy JEDYNIE od stanowczości UE, nie od tego co PiS obiecał czy nawet podpisał.

  55. Lego
    08/05/2021 o 11:38 am

    @Panowie
    Ale Wy ciągle to samo i analizy obok życia. Ja już tu wcześniej wykazywałem na konkretnych przykładach, że pozostałe kraje naszego regionu dokonały większego skoku w życiu przeciętnego obywatela. Uwaga! PRZECIĘTNEGO W SENSIE KAŻDEGO!!! To znaczy, że rozwijały się bardziej sprawiedliwie, co znaczy, że w porównaniu z Polską mniej jest ludzi, którzy na transformacji stracili lub niewiele zyskali, lub są jebani jak szmaty na każdym kroku dzięki właśnie temu, jak tą transformację przeprowadzono. To znaczy, że Czech, Słowak czy Litwin odczuł dużo większą poprawę w poziomie życia i jego życie jest zwyczajnie łatwiejsze i bezpieczniejsze. I co istotne, odczuł to bardziej sprawiedliwie niż u nas. U nas rozwarstwienie w tych odczuciach się ciągle powiększało. Jedni zyskali mnostwo, inni niewiele, a jeszcze inni całe nic. I nie, nie jest prawdą taka samą dla każdego, że neolib doprowadził do jakiegoś bezprecedensowego rozwoju Polski. W jednych miejscach doprowadził w innych nie, jednym dał, drugim niekoniecznie. Jedni mieli łatwiej niż ich rodzice, a inni dużo gorzej. To jest główny zarzut do neolobu, że przeniósł czasy panszczyznaianego rozwarstwienie do współczesnej Polski. Z całym oczywiście urealnieniem tego porównania.

    Można do usranej śmierci pisać, że na bogatym Podchalu wygrał PiS, a w biednej Białowieży nie. Tak samo było wtedy, gdy PiS zaliczał najniższe wyniki ever. Tyle tylko, że to nic nie mówi o tym, dlaczego PiS ma wladze w całej Polsce i trzyma się mocno. Bo wygrana na Podchalu nie daje władzy w kraju, podobnie jak przegrana na granicy z Białorusią jej nie odbiera. To suma głosów z całej Polski o tym przesądza. A dokładnie rzecz biorąc, to cały ciężar leży w zupełnie normalnym, centrowym i pozbawionym poglądów politycznych człowieku, który opiera się na odczuciach w jakości swojego życia bardziej, niż na szerokich analizach, światopoglądzie i tożsamości.

    Można dowolnie długo tłumaczyć ludziom, że rządy PO, pod każdym względem były lepsze niż rządy PiS. I dla 60% ludzi będzie to niekwestionowalna prawda. Ale dla tych najistotniejszych, 20 – 25% to jest gówno prawda. Bo z ich punktu widzenia, z ich doświadczenia jest dokładnie na odwrót. I możesz na uszach stanąć, możesz ich wyzywać, szantazowac, gardzić nimi, uważać za tępe bydło, nie wiem co jeszcze, faktów to nie zmieni, jedynie utwierdza ich w tym, że dokonali słusznego wyboru. I tak długo, jak nie przyjmie się tego do wiadomości, że ta ich rzeczywistość jest jedną z kilku rzeczywistości składających się na całość życia w PL. Jak długo nie przyjmie się do wiadomości, że oni też opisują tak samo rzeczywisty i namacalny świat, jak namacalny jest węzeł Konotopa. Jak długo nie przyzna się, że ci ludzie zostali wyjebani przez poprzedników PiS i należy o nich zadbać, uwzględnić ich punkt widzenia. Tak długo będzie rządził PiS.

  56. Suomalainen
    08/05/2021 o 11:39 am

    @ale konto

    „W Polsce trudno jednak nie zauważyć że matecznikami PiSu są nie tyle rejony najbardziej dotknięte przez ‚neoliberalną transformację’, co najbardziej katolickokonserwatywne.”

    Oczywiście. Też tu o tym kiedyś pisałem. Dlatego uważam, że to typowe, lewicowe wyjaśnienie zwycięstwa PiS nie jest całkiem od czapy, ale jest redukcjonistyczne. Natomiast rekonstruowałem tutaj nie tyle własny pogląd, co pogląd Lewicy.

    @Ghost

    Trochę sobie śmiechłem :)))))))
    Przecież Ty piszesz cały czas jednego i tego samego komcia: „Jestem lewicowcem. Ale… Bronię Platformy dlatego, że wyłącznie ona jest antyPiS. Lewica jest proPiS, bo uważam, że jest. Przy czym Platforma to oczywiście najlepsze, co nam się przydarzyło i w ogóle to po ch*j lewicy Lewica, właściwie to i tak najbardziej prosocjalna jest KO”.
    Ty chyba też jesteś botem :))

  57. G.host
    08/05/2021 o 12:05 pm

    @Suomalainen

    W sumie masz rację. Ale to dlatego, że do argumentu „co było lepsze od PO przed PO?” nikt się nie odnosi. Około 2015 roku środowisko okołorazem zbywało to twierdzeniem typu „ale nas to nie interesuje, żeby robić ranking kto był mniej do dupy, my chcemy wreszcie w XXI wiek i jakieś cywilizacyjne standardy”. I wtedy to była bardzo zasadna postawa, m.in. dlatego na nich głosowałem.

    Niemniej, kiedy przyszedł PiS i cofnął nas o 400 lat, to tamta argumentacja przestała działać, z czym okołorazem nie chce się pogodzić. Ja właśnie też dlatego powołuję się na Żakowskiego czy Sierakowskiego, bo gdy ich pytać o poglądy, model państwa itp. to oczywiście wychodzi im niemal 1:1 program Razem. Mnie też. Tylko oni się różnią tym, że odkładają to wszystko na bok w imię tezy: „to są teraz akademickie tezy, zastanówmy się więc, jak zaorać PiS”.

    Wszystko to się układa w bardzo prostą drabinkę hierarchii, której z czystej głupoty wosiomajorowa lewica po prostu nie ogarnia. Tak się fiksują na tezie „PO była do dupy, bo XX wiek”, że kompletnie nie widzą idiotyzmu takiego powodu do hejtowania PO, skoro teraz jesteśmy w wieku XVII-tym.

    Polska nigdy nie była w XXI wieku. Również PO jest temu winna. I stanę u boku każdego, kto będzie ją z tej pozycji atakował, a sam wezmę w ręce XXI-wieczny szpadel i będę rzucał ziemię do dołu, w którym PO zostanie pochowana.

    Ale do tego celu trzeba się przebić przez 400 lat cywilizacyjnego rozwoju, do którego to zadania jakiekolwiek niuansowanie, że ten XVII wcale nie jest taki gorszy niż XX, jest absurdem.

    „w ogóle to po ch*j lewicy Lewica, właściwie to i tak najbardziej prosocjalna jest KO”

    A to jest akurat nieprawda. Nigdy nie twierdziłem, że „po chuj Lewica”, ani że KO jest najbardziej prosocjalna _z_istniejących_możliwości_ – tylko z tych, które zdobyły w Polsce kiedykolwiek realną władzę (i to nie samodzielnie, tylko wraz z konserwatywnym i nepotycznym PSL).

    Natomiast symetryzująca albo „to ja już wolę PiS” tzw. „lewica” jest nie tylko „po chuj”, jest do całkowitego zaorania – za swoją głupotę i pogardę dla logiki.

  58. Lord Cox
    08/05/2021 o 12:12 pm

    @Suomalainen
    Haha dlatego ja już was nie czytam gdy analizujecie przeszłość bo wszystko zostało powiedziane i w sumie jesteście konsekwentni, a Lego bo bredzi.

    Majora czytam bo jest odjechany. Jest zadziwiające ze wolnym kraju są jeszcze bezwarunkowi apologeci jakiejkolwiek opcji zdolni do dłuższych egzegez i to bez fruktów od reżimu.

  59. G.host
    08/05/2021 o 1:24 pm

    Haha, napisałem swoje komcie przed emisją „Drugiego śniadania mistrzów” w TVN24, no i uczestnicy najwyraźniej zdążyli je przeczytać i uczynić tematem dzisiejszej dyskusji :D

  60. Suomalainen
    08/05/2021 o 1:56 pm

    @Ghost

    Jezu, chłopie. Żeby się nie zagubił w pętli czasu, przez ilość metafor związanych z czasem, które wyprodukowałeś.
    Wybacz, że nie odpiszę za wiele, ale to nie ma sensu, bo dyskusja i tak wygląda w ten sposób:
    S: Zarówno KO, jak i Lewica są w opozycji wobec PiS, ale mają inną diagnozę przyczyn sukcesu tej partii a co za tym idzie właściwych metod opozycyjnej walki
    G: No właśnie. Lewica nie ma tej samej diagnozy przyczyn i metod, co KO, ergo woli PiS od KO.
    [A na dowód głównie, jakżeby inaczej, Woś. Plus osobista obsesja na punkcie Majora i Sroczyńskiego.]

    Zresztą między Bogiem a prawdą, cały ten temat powoli i tak przestaje być interesujący. Samozaoranie Budki i jego cheerleaders, ciągłe zjazdy sondażowe KO i jej marginalna popularność w młodych grupach wyborców sprawiają, że dziś ciekawsze staje się i tak pytanie o stosunek Lewicy do Hołowni niż do sekty Silnej Razem i kodziarskiego cyrku.

  61. G.host
    08/05/2021 o 2:40 pm

    @Suomalainen

    Nie, przedstawiasz fałszywy dialog. Oparty na czymś, co jest właściwie jedynym, co ja osobiście kwestionuję – fałszywej, wręcz absurdalnej symetrii. Nie chodzi przecież o żadną „diagnozę” (swoją drogą, wyjątkowo głupią, jeżeli odwołujesz się do kanonu Sroczyńskiego, który uważa że hejt, wykluczanie i pogarda pchają elektorat do popierania drugiej strony – bo w jego percepcji to wszystko są cechy PO, których nie ma łagodny, tolerancyjny i otwarty na inne myślenie PiS), tylko o tu i teraz.

    Wysil się na takie ćwiczenie. Hipotetyczną sytuację. Wyobraź sobie, że jestem kolesiem, który uważa, że PiS do władzy wyniosło całe to gadanie o LGBT, uchodźcach, Netflix z jego lewacką ofensywą na naszą kulturę, że cały świat chce jakiejś rewolucji kulturowej, na którą lud, a już zwłaszcza polski, nie jest gotowy. I mnie to strasznie wkurwia, że wy, lewacy, swoimi działaniami sprowadziliście nam na głowy PiS, podczas gdy mogła rządzić dalej moja ukochana, umiarkowanie konswerwatywna PO.

    Otóż ja w takiej sytuacji nigdy w życiu bym nie spiskował przeciw Lewicy z PiSem. Mimo iż obwiniam Lewicę za to, że PiS rządzi. I mierzi mnie to całe pedalstwo i poprawność politytczna, ale i tak wolę władzę absolutną Zandberga, niż PiS. Wszystko, byle nie PiS.

    To jest postawa „libków”, a raczej jej przesadna, zwulgaryzowana postać, dla celów polemiki. „Diagnoza przyczyn sukcesu PiS” nawet w tak karykaturalnej wersji nie przeszkadza im poprawnie identyfikować wroga.

    No więc, przestań pierdolić o „diagnozach”, które w dodatku są czysto subiektywne i tylko takie boty jak Lego robią z tego jakąś prawdę na kamiennych tablicach – ale nieważne. Liczy się tu i teraz. Tu i teraz, ja cały czas akcentuję, że antagonizm poszczególnych sił opozycji jest motywowany albo stosunkiem do PiS (PO), albo jako stawianie punktu odniesienia we własnej agendzie, po czym dopasowywanie do niej agend innych partii – przy czym większość stanowią wśród nich urojenia, z jednej strony że PiS to normalna, cywilizowana partia (w dodatku, ROTFL, „socjalna”), a z drugiej że PO to jakaś spuścizna po Balcerowiczu. Ten drugi przypadek to właśnie to, co określam jako głupotę i kompletne oderwanie od rzeczywistości, wytłumaczalne wyłącznie zaślepieniem w wyniku monstrualnego bólu dupy.

    A psychologizowanie sobie daruj, skoro nawet nie stać Cię na wysiłek własnej refleksji i argumentacji. Możemy rozebrać analitycznie dowolny element ostatniej twórczości Sroczyńskiego, zdanie po zdaniu. Słabo byś wypadł, zaręczam.

  62. G.host
    08/05/2021 o 2:45 pm

    @Suomalainen – aha, i jeszcze:

    „Samozaoranie Budki i jego cheerleaders, ciągłe zjazdy sondażowe KO i jej marginalna popularność w młodych grupach wyborców sprawiają, że dziś ciekawsze staje się i tak pytanie o stosunek Lewicy do Hołowni niż do sekty Silnej Razem i kodziarskiego cyrku.”

    Szczerze powiedziawszy, taka myśl mi krąży od jakiegoś czasu, że być może zbawieniem (choć wysoce niesprawiedliwym, ale cel uświęca środki) dla Polski byłaby anihilacja PO dziś, całkowita, jeżeli to naprawdę zdjęłoby z tzw. „lewicy” cały ten ból dupy i przestałaby ona relatywizować PiS, wreszcie widząc w nim całkowite i ostateczne Zło.

    Oczywiście nie dotyczyłoby to wciąż „lewicy” majorowosiowej, której jedynym celem jest bycie oryginalną i kontrowersyjną, jako wynik parcia na szkło wobec jednoczesnych braków intelektualnych i erudycyjnych.

  63. Lego
    08/05/2021 o 3:23 pm

    @Ghost
    Problem w tym, że na lewicy nikt praktycznie nie uważa PiS za cywilizowaną partię. Drugi problem to ten, że PO to spuścizna po Balcerowiczu i nikt tam tego nie ukrywa nawet, ale starczy zerknąć na ich program, gdzie dotychczasowy neoliberalizm przypruszono socjalem/transferem wymuszonym przez PiS i fantazyjnymi hasłami z dupy, w które nie wierzy już nikt, bo ich spełnienie jest niemożliwe, albo są w trzeciej dziesiątce potencjalnie ważnych dla statystycznego człowieka rzeczy. Ale aby nie być gołosłownym – Koalicja Obywatelska – program 2019. Zaprezentowany przez Grzegorza Schetynę plan uzdrowienia Polski zakłada:

    *wprowadzenie rejestrowanych związków partnerskich
    *obligatoryjne referenda
    *głosowanie przez internet
    *zniesienie zakazu handlu w niedzielę
    *obniżkę ZUS i PIT
    *tzw. Akt Odnowy Demokracji
    *Europejską Ochronę Zdrowia (wprowadziłaby między innymi przywrócenie finansowania *zapłodnienia in vitro z budżetu państwa i skrócenie oczekiwania do lekarzy specjalistów)
    *13 emeryturę na stałe
    *wprowadzenie programu Czyste Powietrze i Woda (stopniowe wyeliminowanie węgla w ogrzewaniu lokali mieszkalnych oraz w energetyce)

    Półtora roku później dolożono jeszcze więcej punktów. Budka wymienił choćby takie jak:
    *Możliwość zorganizowania referendum w sprawie odwołania posła/senatora z urzędu
    *Rozdział kościoła od państwa, m. in. odpis podatkowy na kościół i likwidacja Funduszu Kościelnego
    *Likwidacja kanału TVP Info i abonamentu RTV
    *Stworzenie nowej instytucji Specjalnego Prokuratora Śledczego. Jego zadaniem ma być badanie afer państwowych
    *Naprawa Trybunału Konstytucyjnego, zmiany w telewizji publicznej, odpolitycznienie prokuratury, usprawnienie działalność KRS i SN bez polityków

    No faktycznie to jest właśnie to, czego oczekują wyborcy PiS aby odwrócić się od kaczystów, a lewicowy ludek powinien paść na kolana i dziękować za tak światłe i nowoczesne pomysły na bezpieczną przyszłość. Każda rodzina z prowincji, każdy emeryt, każdy młody człowiek na śmieciówce i bez szans na jakiekolwiek mieszkanie właśnie na to czekał. Kurwa, te brednie jak widać nawet są nieznośne dla dotychczasowym wyborców PO, bo ci spieprzają do Hołowni.

  64. Suomalainen
    08/05/2021 o 3:42 pm

    @Ghost

    Czytam sobie początek Twojego komcia. Chcę odpowiedzieć poważnie.
    Choć oczywiście wiem, że w odpowiedzi dostanę milionowe powtórzenie tego samego z nowym zestawem inwektyw wobec Majora, Sroczyńskiego i Wosia oraz zaktualizowanym zbiorem obelg skierowanych do mnie.

    Aż tu dochodzę do tego momentu:

    „Możemy rozebrać analitycznie dowolny element ostatniej twórczości Sroczyńskiego, zdanie po zdaniu. Słabo byś wypadł, zaręczam.”

    Argument „nie próbuj ze mną dyskutować, bo wyciągnę swego argumentacyjnego pisiora i wtedy zobaczysz, że jest on większym pisiorem niż Twój” słyszałem ostatnio, gdy byłem w podstawówce :))))))))))
    Przepraszam, nie jest w stanie nic napisać, bo kwiczę ze śmiechu, hahahahahaha.

  65. Suomalainen
    08/05/2021 o 3:44 pm

    *nie jestem

    No właśnie widać, jak bardzo nie jestem. Aż się mylę :)))

  66. G.host
    08/05/2021 o 4:46 pm

    @Suomalainen

    Może rzeczywiście to kwestia Twoich fantazji na temat mojego pisiora, ale fakt, że argumentacja Ci nie wychodzi.

  67. Suomalainen
    08/05/2021 o 5:14 pm

    @Ghost

    Oczywiście, że mi nie wychodzi, bo nie może wyjść coś, czego się w ogóle nie robi :)))

    Poziom fanatyzmu Twoich komciów sprawia, że od jakiegoś czasu po prostu nie mam ochoty z Tobą dyskutować. Ani gdy się nie zgadzam, ani nawet wtedy, gdy uważam, że masz rację. Bo taka dyskusja mnie najzwyczajniej nudzi. Dlatego, gdy wyciągnąłem z Twojego komcia cytat, nie odniosłem wypowiedzi do Ciebie, co nie przeszkodziło Ci odpisać całej litanii a za nią jeszcze drugiej i trzeciej, coraz bardziej już nerwowej i wzmożonej. Ale cieszę się, że już się zorientowałeś i zrezygnowałeś z kolejnej logorei.

  68. kmat
    08/05/2021 o 5:28 pm

    Z libleftowo-postępowego punktu widzenia najlepiej chyba wypadały dwie ekipy – PO i pierwsze SLD. Budzi to jakieś kontrowersje? :)

  69. Lego
    08/05/2021 o 7:09 pm

    @Kmat
    Można się z tym na upartego zgodzić na tle w ogóle polskiego podwórka. I nawet podarować już im te kilka patologii, które spowodowali, przyjmując iż działali w dobrej wierze i zrobili kilka innych rzeczy całkiem nieźle. Jednak w mojej opinii w ogóle nie chodzi o to co się działo kiedyś. Ale o to, co jest dziś i co ma być w perspektywie najbliższego pokolenia. I tu SLD się ogarnęło na tyle, że z lat 90tych mentalnie wyszli, połączyli siły z młodą lewicą, zrozumieli błędy i otwierają się na przyszłość. Natomiast w PO nic z tych rzeczy się nie wydarzyło, a na pewno nie w stopniu zauważalnym. Oni już ze swoimi poglądami i pomysłem na państwo śmierdzieli naftaliną w czasie pierwszej kadencji, dziś to jest regularny koprolit. No nie da się w ten sposób funkcjonować w polityce, nawet w takim kraju jak Polska. Jeśli się PO do wyborów nie rozpadnie, to ja im nie wróżę nic ponad 15%, a i to szacuje z sporym zapasem. Zwyczajnie stawianie na tego konia w przypadku bycia antypis jest marnowaniem głosu, w przypadku bycia zwolennikiem nowoczesnego państwa europejskiego tym bardziej.

  70. Koniew
    08/05/2021 o 7:49 pm

    Kmat@ u mnie nie budzi. Dokładnie tak jest. Podobnie jak twój opis elektoratu lewicy. To. Trzech grup. Ja jako stosunkowo młody antyklerykał i liberał obyczajowy a także syn pzprowca o zniuansuowanym stosunku do PRL jestem gdzieś pomiędzy byłym wiosniarzami i starym SLD. I na mnie te true lewicowe mądrości nie robią żadnego wrażenia. I podobnie jak ty uważam że fundusz odbudowy trzeba było poprzeć.

  71. Koniew
    08/05/2021 o 7:49 pm

    Kmat@ u mnie nie budzi. Dokładnie tak jest. Podobnie jak twój opis elektoratu lewicy. To. Trzech grup. Ja jako stosunkowo młody antyklerykał i liberał obyczajowy a także syn pzprowca o zniuansuowanym stosunku do PRL jestem gdzieś pomiędzy byłym wiosniarzami i starym SLD. I na mnie te true lewicowe mądrości nie robią żadnego wrażenia. I podobnie jak ty uważam że fundusz odbudowy trzeba było poprzeć.

  72. spin
    09/05/2021 o 12:33 am

    Hartman zakłada nową partię lewicową, tylko nie podaje programu. Z pewnością będzie to koalicjant upadającej PO. Oj boli ich boli.

  73. ale.sobie.konto.wymyslilem
    09/05/2021 o 11:14 am

    @ spin
    ‚Hartman zakłada nową partię lewicową, tylko nie podaje programu. ‚

    Z ciekawości zajrzałem na blog Hartmana – no nie mów że nie ma tak programu proponowanej partii. Proponowana partia ma robić tak żeby było dobrze.

    PS. Pan Hartman po prostu skorzystał z przywileju jaki mają intelektualiści-teoretycy. Pan Platon też z niego korzystał. Praktycy zawsze mieli pod górkę.

  74. spin
  75. kmat
    09/05/2021 o 1:36 pm

    @Koniew
    ja zasadniczo mieszczę się w tej grupie progresywnej, choć raczej w tej bardziej umiarkowanej frakcji (np. przy Margot od początku miałem wrażenie mocnego przekombinowania).
    A funduszu nie dało się odrzucić, no bo jak.
    A cała inba – Czarzasty wierzący że coś ugrał i Budka myślący, że o mało rządu nie obalił – nasuwa mi jedno pytanie: który jest kurwa głupszy?

  76. koniew
    09/05/2021 o 2:06 pm

    Kmat@ Budka. Czarzasty nie wierzy że coś ugral. Te warunkito tylko zachowanie twarzy żeby nie było że lewica popierała za nic.

  77. Jeż
    09/05/2021 o 5:27 pm

    @kmat

    Budka po prostu potrzebował jakiegoś sukcesu.
    Bo jak dotąd, to czego dokonał?
    Wystawił Trzaskowskiego który prawie wygrał?
    Pewnie w PO zaczął się jakiś ferment i chciał coś udowodnić.
    A teraz wygląda na to, że chce zniszczyć lewice i przejąć jej elektorat, żeby zrekompensować ubytek na rzecz Hołowni.
    Pewnie przeczytał ten sondaż w OKO.press, że dla dużej części wyborców lewicy PO jest drugim wyborem.

  78. kmat
    09/05/2021 o 6:28 pm

    @Jeż
    Może tak być. Lewica pod wieloma względami zachowuje się, jakby była nieświadoma, że jej elektorat to nie żadna tr00lewica, tylko coś, co kiedyś nosiło wdzięczną nazwę centrolewicy, i co pod wieloma względami jest bardziej libkowe od mainstreamu platformersów. Aczkolwiek tu pojawia się dla Budki ryzyko – jeśli chce urwać coś na lewo od siebie, to musi sam się na lewo przesunąć. A to go naraża na kolejne straty z prawej.

  79. ale.sobie.konto.wymyslilem
    09/05/2021 o 7:28 pm

    @ kmat
    ‚Aczkolwiek tu pojawia się dla Budki ryzyko – jeśli chce urwać coś na lewo od siebie, to musi sam się na lewo przesunąć. A to go naraża na kolejne straty z prawej.’

    Ale ten sam problem pojawia się przy kooperacji Lewicy z PiSem – JK chętnie dostanie poparcie w głosowaniu które jest zgodne z pisowskim mainstreamem, ale nie może za bardzo ulegać lewicowej agendzie… Konfa by się ucieszyła.

  80. Lego
    09/05/2021 o 7:33 pm

    @
    Ja nie sądzę aby ktokolwiek z Lewicy grał o coś innego, niż odcięcie się od PO w końcu, wyjście na nowy elektorat i zaklepanie FO, aby coś PiS nie odpieprzył. Nikt nie wierzy w układanie się z PiS.
    A co rzekomego liberalizmu gospodarczego wyborców lewicy to jest jakiś problem z tym, bo wynika to niby z części jakichś tam badań, ale te badania są obaeczone dużym, potencjalnym błędem. Po pierwsze dotyczyły niewielkiej ilości osób i łatwo było o przekłamanie, na przykład nierównomierny rozkład na korzyść wyborcy Wiosny. A po drugie, to te badania były w okresie formowania się tej koalicji lewicowej. W mojej opinii najtrafniej opisuje ten elektorat prof Marciniak z UW. forsal.pl/artykuly/1428123,lewica-najbardziej-proeuropejski-elektorat-nastawiony-na-wspolprace-portret-wyborcy-lewicy.html.amp
    Ale chciałbym zwrócić uwagę w kwestii ocen tych elektoratów na jeszcze jeden błąd. Otóż rozpatrujemy to wszystko trochę biorąc pod uwagę czas przeszły. I mimo iż to są jedynie 2, 3 lata, to w tym czasie zaszły trzy potężnie formatujące rzeczy. Pierwsza oczywiście pandemia, druga to kurs amerykańskiej i unijnej administracji, trzecia to dobijający się już coraz powszechniej do świadomości kryzys klimatyczny i gospodarczy. Sądzę, że te okoliczności zmienią świadomość społeczną w Polsce i zobaczymy to dość wyraźnie podczas najbliższych wyborów. Choć już pierwsze ruchy możemy obserwować teraz. Stawiam tezę, że przyszłość należy raczej do Hołowni i Lewicy, te partie będą rosły, reszta nie, wręcz przeciwnie.

  81. Lord Cox
    09/05/2021 o 10:24 pm

    @koniew
    „A cała inba – Czarzasty wierzący że coś ugrał i Budka myślący, że o mało rządu nie obalił – nasuwa mi jedno pytanie: który jest kurwa głupszy?”

    Otóż nie można tak myśleć – to nie są szachy z jasnymi regułami. W końcu w wyborach na prezydenta też nie startuje się zawsze żeby wygrać.
    Poza tym, jak bardzo to nieprawdopodobne pewne zachowania katalizują kolejne, coś jak poparcie dla 500+ przez PO.

    Nie potępiałbym ani Czarzastego ani Budki w perspektywie krótkoterminowej jak bardzo nie byliby od siebie odlegli ideologicznie. Ciekawe mogą być kalkulacje wewnątrzpartyjne, typu jak wykosić konkurencję skoro i tak nie ma perspektywy wyborów. Jak zasiać ziarno typu 500+ do użytku na później? Po sondażach można oceniać ze PO poległa ale to może być efekt falsetu Budki i przegranego głosowania, coś jakby sprzężenie zwrotne.

    Krótkoterminowo to lewica to dla mnie sprzedawczycy a PO to pajace. Poprzeczka jest zatem ustawiona nisko. Więc kto mnie teraz bardziej dopieści?

  82. 10/05/2021 o 12:50 pm

    @Lego
    „Stawiam tezę, że przyszłość należy raczej do Hołowni i Lewicy, te partie będą rosły, reszta nie, wręcz przeciwnie.”
    Oczywiście możliwe że dojdzie do fundamentalnych zmian. Póki co nic jednak na to nie wskazuje. Lewica musi zacząć trwale notowac poparcie rządu 15% aby móc mówić o jakimś umiarkowanym postępie i bezpieczeństwie startu koalicyjnego. A Hołownia? Zwracam tylko uwagę że tego typu ruchy silnie oparte na pojedynczej osobiee są bardzo zalezne od wizerunku tej osoby. Jedna duża wpadka Hołowni (obyczajowa, swiatopogladowa i każda inna) i cały ruch się sypie. Tak poległa Nowoczesna, tak poległ Palikot i w jakiejś części Kukiz. A póki co Hołownia nie jest niemal w ogóle grilowany przez rządowe media.
    PO ma tę zaletę (ostatnio jedną z nielicznych) że nie „wisi” na Budce, nawet na Trzaskowskim. Oczywiście utrata któregoś z nich to kłopot ale przeciez nie katastrofa. Więc strategia na przeczekanie w sytuacji braku nadziei na wczesniejsze wybory jest wg. mnie racjonalna. I co najmniej raz (Petru) zadziałała. Więc nie ma powodów nie wierzyć że nie zadziała powtórnie.

  83. Konan Katoda
    10/05/2021 o 2:48 pm

    Wszystko powinno być sprowadzone do kilki prostych punktów. Których sprawdzenie będzie zerojedynkowe i możliwe do wykonania w minutę.
    Dlatego po ich sprawdzeniu wcale mnie nie dziwi, dlaczego Śmiszek na konferencji prasowej przed głosowaniem praktycznie krzyczy do mikrofonu, nie mówi tylko pokrzykuje, próbując przekonać, że ruch lewicy to nie błąd a sukces i epokowa konieczność. Tylko nie wiem, czy próbował przekonać siebie? Swoich kolegów z partii, z którymi stał „na ściance”? Czy te resztki zdziwoinych wyborców? I nie piszę tu o Majoropodobnych przekonanych, których przekonywać nie trzeba.
    Z lewicowego światka widziałem różne reakcje. Z różnych obszarów np. taki Tomek Piątek, czy z innego Hartman wyglądają raczej na zażenowanych kolejnym Ogórkowaniem lewicy, niż na przekonanych. A za przeproszeniem do miłośników Budki im daleko.
    Rozumiem też próbę obrócenia wszystiego w bekę z wegeparówkami na Orlenie. Trolling może i wyszedł Zandbergowi przedni, ale jak Adrian by odchaczył tę checklistę, to by mu wyszło, że jednak głupio z tą parówką.
    Czeklista kiedyś była dłuższa, ale dziś zrobiła się naprawdę prosta i jest to logiczne następstwo politycznych przemian.

    Założenia programowe przed 2015 rokiem, co do których generalnie raczej się zgadzaliśy były takie:
    1. Polska w latach 89 / 99 / 04 dokonała wyborów cywilizacyjnych, które genralnie byly słuszne i z pozytywnym skutkiem (dajemy plusik).
    2. W wyniku czego, bez nadmiernego huraoptymizmu ale jednak, znalzła się w sytuacji i przed szansami, o których w histori pomarzyć sobie mogła naprawdę bardzo niewiele razy (dajemy plusik).
    3. Ogólnego kierunku, nie licząc skrajnych, niskoprocentowych planktonów i agentów wpływu, raczej nie podważano. Bez wchodzenia w szczegóły o to, kto i co popierał, w jakie i z kim w tym celu wchodził układy, czy uznawał to za rację stanu, mniejsze zło, zgniły kompromis, element targu, mądrość etapu czy pokoleniową odpowiedzialność, raczej trzymaliśy się kursu. (dajemy plusik)
    4. Bardziej szczegółowo. W tym celu godzimy się grać na wspólnej planszy i tworzymy cały zestaw reguł. Przykładowo władza godzi się na wyborczy sprawdzian, troszkę się samoogranicza, toszkę samokontroluje a troszkę poddaje kontroli społeczeństwa, troszkę sypnie groszem na poszczególne grupy/obszary, żeby się nie rozlazło w szwach, mniej pałuje, mniej wpieprza się różnym grupom z buciorami w życie bo im dana grupa nie pasuje lub się to opłaca, trochę da się posamorządzić, trochę władzy odda za granicę w ramach „wsadu” do wielkiego bankomatu, będzie dążyć do zwiększenia obecności sił NATO i wiele wiele inych (dajemy plusik).
    Przy czym jest to „pakiet”, (a nie luźny zbiór elementów z menu do kastomizacji), który tworzy całość mającą nas wpasować w szereszy wytwór szeroko rozumianego „Zachodu” (jak na razie ciągle plusik)

    I wtedy wpada PiS i stolik wywraca. Wszystko rozpieprza w pył a gruzowisko orze na poł metra w głąb. Nie będę znów wnikał: kto, kiedy, jaką decyzją, akcją, zaniechaniem, ani co i w jakim celu zaczyna budować na rumowisku.
    Reakcje na wybuchy kolejnych granatów, w kolejnych obszrach, rozwalające te klocki ukladanki można zamknąć w symbolicznych szufladkach zawierających narracje i opisanych karteczkami: „Konstytucja”, „Wolne Siomdy”, „PolExit”, „Wolne Media”, „Ukraina”, „Prawa obywatelskie”. Pewnie jeszcze kilka innych. PiS do każdej z nich wrzuca odbezpieczony granat.

    To sprawia, że:
    Założenia programowe po 2015 roku, co do których generalnie raczej się zgadzamy, mogą być tylko jedne:
    1. Jebać PiS!
    KROPKA. Do czasu wypełnienia tego punktu nie ma innych. Potem możemy dyskutować.

    Tymczasem lewica idzie w targi i część szufladek zamyka „na zaś”. A samym podejściem do „negocjacji”, określeniem, że coś „ugrała”, „wytargowała”, „zapewniła” (pomimo, że realnie gówno ugrała i gówno zapewniła) legitymizuje obecność zielonych ludzików w polskiej polityce, którzy rozjebali cały instytucjonalny szkielet Państwa i pchają nas radośnie na wschód na dekady. I nagle to środowisko jest akceptowane, jakby to było normalne środowisko polityczne i zwykla partia. I niestety, po raz kolejny okazuje się, że pomimo całej swojej nieudolności, intelektualnej biedy i kościólkowatości, ten prosty, jednopunktowy program konsekwentnie realizuje, znowu, tylko KO.

    Oczywiście. Nie zmienia to faktu, że cała opozycja jest przegrana. Nie każdy się dał rozegrać po równo, ale w ostatecznym rachunku to na jeden chuj wychodzi dla całości. Jasne, że są skazani na współpracę w opozycji. Ale szkoda, że lewica wystawiła sobie taką laurkę i znowu kurwa trzeba będzie zatykać nos nad kartą wyborczą.
    Dla kogoś takiego jak ja, kto konsekwentnie uważa środowisko PiSowców za barbarzyńców, z którymi po prostu nie ma się nic wspólnego, nie da się bez obrzydzenia mieć cokolwiek wspolnego, którzy nigdy w normalnych warunkach, po tym co zrobili, nie powinni mieć wpływu nawet na organizację zasad działania społeczności działkowców zrzeszonych w ROD „Truskawka”, nie mówiąc już o europejskim Państwie, konsekwentnie nie ma możliwości głosowania na nikogo, kto ich obecność legitymizuje i traktuje na równi z normalnymi ludźmi. To po prostu jest mafia sensu stricte. Zorganizowana grupa przestępcza z mocowaniami, na co bardzo wiele wskazuje, w mafii moskiewskiej. Cała reszta, wszystkie wyjaśnienia, motywacje, wyimaginowane sukcesy, epokowe konieczności czy „dobro wspólne” nie ma znaczenia, bo nie istnieją do czasu kiedy istnieje PiS jaki znamy w latach 2015-21
    Kurwa. Ogarnąć jeden prosty punkt programu. A ekipa postanawia znowu uciekać do przodu przy pomocy powtórki z Ogórek.

  84. Lego
    10/05/2021 o 3:02 pm

    @Marchewa
    Ale jak nie wskazuje? Jeśli spojrzysz na poparcie PO w ostatnich 10 latach, to ono spada. Stale spada, partia nie ma do zaoferowania nic, jej propozycje i sposób funkcjonowania na scenie politycznej jest coraz bardziej anachroniczny. Tam już nie chodzi nawet o liderów, ale o wyczerpanie się całej formuły i poglądach tych ludzi na państwo. Podobnie ma się rzecz z PiS, to partia już po swoich makasach, teraz jest w etapie powolnego, ale trwałego zjazdu z poparciem. Z podobnych powodów jak PO. Ma ciągle przewagę wynikająca z bycia u władzy i wszystkich tego profitów, które oferuje ludziom. Drugi czynnik jej dzisiejszej jeszcze praewagi to zasługa samej opozycji.

    Nie porównywałbym Hołowni do Palikota, Petru i Kukiza. Z wielu powodów.. Pierwszy to inny czas. Drugi to u Hołowni jednak więcej tych osób się udziela niż sam lider, trzecie to jego program jest zupełnie inaczej sformatowany, dokładniej pod realnego wyborcę i jego bolączki. Trzeci powód to fakt, że sama PO jest już za słaba wraz z swoimi mediami, aby Hołownię wykończyć tak łatwo jak poprzedników. A powód czwarty, to doskonałe istnienie w sferze medialnej i wirtualnej.

    Konfa to jest jednak banda oszołomów i mimo wszystko, jakkolwiek by źle o Polakach nie myśleć, to wiecej niż 10% nazioli i libkowych fundamentalistów nie ma. A ostatnie półtora roku to jednak był pokaz nieudoloności i nędzy oferty skrajnej prawicy na całym świecie. Ona gdzieś lokalnie, jak choćby w Madrycie, może jeszcze coś wygrywać czasem, ale realnie to już będzie schyłek poparcia dla takich postaw.

    Lewica jest skazana na sukces, bo w tym kierunku zmieniają się światowe trendy. Polska nie jest oderwana od świata, wręcz przeciwnie, z każdym rokiem my się do tego świata mentalnie zbliżamy. Dlaczego? Bo z każdym rokiem wymiera grupa wyborców osadzonych w poprzedniej rzeczywistości, a w dorosłość wchodzi pokolenie globalnej sieci społecznej, globalnych problemów i takichże wyzwań. Doskonale to też widać w mediach społecznościowych, na YT czy w badaniach poglądów. Jeszcze 5 lat temu dominowała wszędzie prawica, dziś coraz szerzej i mocniej pojawiają się kwestie progresywne. Jeszcze 2 lata temu narzekalem na brak konntentu lewicowego na YT, dziś jest już co najmniej kilka świetnych kanałów z dużymi i rosnącymi zasięgami. Kurs jaki bierze UE i USA też nie pozostawiają złudzeń.. Podobnie dupę w troki wzięli naukowcy i słuchać ich głos coraz donośniej. Piszesz o co najmniej 15% w najbliższych wyborach. Ja właśnie na tyle obstawiam, jak nie odjebio czegoś grubego i kompromitującego. Na razie zaczęli dobrze i trzymam za nich kciuki.

    Więc reasumując. Przyszłość należy do dwóch sił. Zielonej, lewicowej, progresywnej i socjalnej – lewicy. Oraz zielonej, umiarkowanie konserwatywnej, liberalno-socjalnej, w stylu niemieckiej hadecji – to Polska 2050. Fundament każdej liczącej się siły to ekologia /klimat i co najmniej minimum sprawiedliwosci społecznej. Tak to widzę.

  85. Lego
    10/05/2021 o 3:21 pm

    @Konan
    Ja tu ciągle krytykom lewicy i zwolennikom PO zadaje jedno, proste pytanie i nikt nie chce mi na nie odpowiedzieć. Każdy zaś snuje rozbudowane scenariusze pt – co by było gdyby.
    A pytanie jest proste i wychodzi z logicznego założenia, że aby PiS pokonać, trzeba mu odebrać wystarczającą ilość głosów. Z tym się chyba każdy zgodzi.
    Więc pytanie brzmi – jak odebrać PiS głosy? Nie trzeba dużo, wystarczy jakieś 10%.
    Mamy prawie 10 lat PiS jako partii z najwyższym poparciem w Polsce. Mamy też afery, strajki, pandemię i wszystko co najgorsze. Mamy też 10 lat przywództwa PO i właśnie takich strategi na pokonanie PiS jakie proponujesz, czyli – jebać PiS. Czy PO/KO odebrała choć jednego wyborcę PiS? Nie. Mało tego, sama straciła ponad połowę. Czy jakakolwiek rada, szarża czy metoda PO/KO odebrała PiS choć jednego wyborcę i skończyła się jakimkolwiek sukcesem? Nie. Więc jeszcze raz się pytam, jak chcecie odebrać PiS wyborców? Tam są z grubsza dwa typy ludzi. Pierwszy, to ciężka, konserwatywna prawica i tu w ogóle zapomnij o ruszeniu kogokolwiek. Drugi, to umiarkowani w różnym stopniu konserwatyści z bardzo silnym komponentem socjalnym, wspólnotowym i poważną niechęcią do polskiej wersji kapitalizmu.

    Lewica głosując za kasą z UE legitymizuje PiS? Interesująca koncepcja. Czyli wcześniej PiS był w jakich odmentach planktonu i dopiero legitymizacja że strony lewicy wydobyła go z odchlani? Bo przyznam, nie bardzo rozumiem jak lewica mogła dokonać tej legitymizacji i w czyich oczach.

  86. Konan Katoda
    10/05/2021 o 4:39 pm

    @Lego
    Po pierwsze mój wpis nie dotyczy KO. Na stwierdzenie „lewica dała dupy”, Ty odpowiadasz „ale PO/KO…” Właśnie wspomniany przeze mnie Piątek darł łacha przed chwilą, że w rozmowach z lewicowcami, główna motywacja, jaką mu podawali w odpowiedzi na pytanie „po co?”, to było „odróżnić się od libków”. Co w Twoim wpisie też bokiem wyszło. Normalnie kurwa cel godny cywilizacyjnego skoku całego państwa iksde. Pokazać, że Zandberg różni się od Budki i jak bardzo. Brylant.

    Ale dobra. Zagrajmy jak chcesz w „przez 8 ostatnich lat”.
    Zakładam, od dawna, że żaden bezpośredni przepływ znaczącej części elektoratu pomiędzy KO a PiS nie jest możliwy. 10proc to nie jest „dużo” jak piszesz. To jest jakaś wartość „kosmiczna”! Każdy, kto w KO snuje dywagacje jak podebrać PiS nawet nie 10, a chociaż 4proc ekektoratu, to kret robiący im insidejob na rzecz pisu! To cel nierealny. Cel realny, o który się gra to gra frekwencją, mobilizacją. Ewentualnie przepływem Gowin-PiS-Hołownia lub KO-Hołownia.

    Btw chciałbym wierzyć, że przepływ Lewica-Gowin to jakieś niepowtarzalne kurwa kuriozum, które się nie powtórzy. Ale też lewica mi w tym nie pomaga.

    Tak czy inaczej Jebać PiS jako strategia nie zadziała, jak nic innego, na cel nierealny. Ale na realny ma już zdecydowanie wpływ. Czy jakakolwiek metoda PO/KO skończyła się sukcesem? Tak. Jeden, jedyny raz od 2014 roku. Gdy Jebać PiS stał się realnym programem całej opozycji. Konsekwentnie. Bez wyjątków. Superbohaterzenia. Pokazywania, że nie jest się wielbłądem. Wychodzeniem przeł szereg. Czyli w Senacie. Empiria pokazała, że spełnianie jednego punktu działa. Potem może sobie Zandberg robić rebrandingi.

    „Lewica głosując za kasą z UE legitymizuje PiS”? Wybieg godny TVP. Prawie jak wykazać, że Polacy chcą kasy z UE a wredne PO nie chce. Jak ostatnio robiła to lewica. Kolejny brylant. Oczywiście, że NIE.

    Lewica wchodząc w jakiekolwiek targi, negocjacje rozmowy, legitymizuje PiS. Jakby to było normalne środowisko polityczne, z którym się gra. Z PiS się nie gra, bo pisowcy nie nająćają reguł gry. To nie jest normalne środowisko polityczne. KROPKA. Nie ważne czego dotyczy głosowanie, nie paktujemy z PiS. Lewica głosuje, jak uzna. Ale najważniejsze to JEBAĆ PiS!

    Co robi lewica? Już pisałem. Robi JEBAĆ PiS i na pewno się z nimi nie układa. Np. w pierwszym wstrzymuje się od głosu w całości i mówi: to wasz burdel i wasza impreza. Macie większość i zrobicie co chcecie. Ale Zbyszek to nie nasz problem. Pozabijajcie się. My zagłosujemy jak uznamy ale chuj wam do tego bo JEBAĆ PiS.

    Tylko jeden punkcik. To takie trudne?

  87. Lego
    10/05/2021 o 5:50 pm

    @Konan
    Stwierdzenie, że lewica dała dupy nie może istnieć jako samodzielny byt, transcendentnie oderwany od materialnego świata, jakim jest generalnie układanka polityczna. Stąd odniesienie do PO jest istotne, bo że strony PO mieliśmy przez ostatnie trzy miesiące co w tym temacie? No jebać PiS, pod naszym sztandarem. Do Hołowni się nie odnoszę, bo on zrobił to samo co lewica, ale mniej ostentacyjnie.
    Oczywiście odróżnienie się od libków, a dokładniej odcięcie się od libków i wyjście na elektorat socjalny, bez trigerowania go obyczajówką jest doskonałą strategią. Bo pisowski wyborca prędzej zje swoje gówno niż zagłosuje na cokolwiek związanego z PO. Wystarczy odrobina wysiłku i poznanie tego elektoratu z otwartym rozumiem, a nie przez pryzmat mądrości Szubiego, Jandy czy innych powskich fanbojow. Niestety zarówno Ty, Piątek jak i każdy człowiek skupiony tylko na – jebać PiS nie chce tego przyjąć do wiadomości. A jebać PiS można oczywiście jak do tej pory. Sęk w tym, że wyborca pisowski jebie opozycję, a PiS jebie kasę.

    Odebranie PiS 10% nie jest wyprawą na Marsa, oni mają jakieś 15% żelaznego elektoratu, reszta jest do wzięcia. Problem w tym, że to elektorat, którego PO nie wezmie. Nie weźmie też nikt z PO związany, nawet raczej nie pójdą ci ludzie do Hołowni, bo on za blisko PO leży. I tu wracamy do początku, od PO trzeba się odciąć. Najlepiej z solidnym poerdolnieciem, aby nikomu to nie umknęło.

    Senat nie jest żadnym wielkim sukcesem. Po pierwsze to możliwe tylko dzięki okręgom jednomandatowym, a nie jakiejś skutecznej strategii odbijania pisowi elektoratu. Po drugie PiS robi co chce i jak chce, a senat niczemu nie zapobiega. Zresztą strategia na przyszłość Polski w stylu chodzenia po cienkiej linie i liczenia każdego głosu, jest mało poważne, a na bank w ogóle nieskuteczne. Tak ma wyglądać przyszłość? No różowo, nie ma co.

    Nie ważne jak się będzie teraz kombinowało, to za trzy lata, podczas najbliższych wyborów ludzie będą mieli obraz prosty, bo tak to działa.. PO z Ziobro i Konfą głosowało przeciw kasie z UE. Mało kogo obchodzi jej misterna taktyka. Elektorat o którego poparcie startujesz, a który do tej pory głosował na PiS, to – jebać PiS – odbiera do siebie i swoje rodziny. I nie ważne jak wielkich kwantyfikatorów użyjesz, to tak to działa w dużej mierze.

    I na koniec. Polski wyborca ma prawo sam zdecydować co jest dla niego słuszna strategią wyborczą. Jeśli uzna, że – jebać PiS to wszystko czego mu trzeba, zagłosuje na PO, jeśli uzna, że oczekuje od partii opozycjnej czegoś innego od ruchów frykcyjnych w kierunku kaczystów, wybierze lewicę. I nie widzę żadnego powodu, dokładnie ani jednego, aby lewica miała kolejne lata robić to, co każe jej i co na niej wymusza PO i jej media oraz fanboje. Nie widzę też powodu, aby nie rozmawiać z PiS, to co prawda swego rodzaju mafia, ale wybrana przez miliony ludzi w Polsce, choćby tylko z tego powodu rozmawiać należy zwracając się do tych właśnie wyborców.i traktując ich w końcu w sposób podmiotowy. Tak to widzę.

  88. Konan Katoda
    10/05/2021 o 7:56 pm

    @Lego

    Przeceniasz siłę tego odróżnienia się Zandberga od Budki. Hehehe

    W jednym się zgadzamy: „Polski wyborca ma prawo sam zdecydować co jest dla niego słuszna strategią wyborczą. Jeśli uzna, że – jebać PiS to wszystko czego mu trzeba, zagłosuje na PO, jeśli uzna, że oczekuje od partii opozycjnej czegoś innego od ruchów frykcyjnych w kierunku kaczystów, wybierze lewicę.”

    Co do zasady racja.
    Co do detalów, „oczekiwania” wyborcy i jego ocena poszczególnych frakcji będą odpowiednio wcześniej sformatowane. Spoiler do TVP itd.
    Różnimy się co do oglądu sytuacji. Ty (tak jak Major) piszecie o sytuacji, w której PiS to normalna partia, a wybory odbywają się w normalnych, lub przynajmniej zdeformowanych nie bardziej niż do 2015 roku, warunkach.
    PiS to nie jest normalna partia, a warunki ostatnich kampanii nie były normalne i absolutnie nic nie wskazuje, że kolejne będą choć w minimalnym stopniu bardziej cywilizowane.
    Nie będą. TVP już teraz dawała czas antenowy pisowcom pod pozorom „programu informacyjnego”, „misji” czy czego tam. Będzie TYLKO gorzej. W takich warunkach pokazanie, że Zandberg nie jest Budką nie ma absolutnie żadnego znaczenia.

    Opisując obrazowo. Realia wyglądają tak, że PiS jest na naszej scenie taką Federacją Rosyjską, z całym aparatem narzędzi, służb, ośrodków wpływu, których używa jak chce bez specjalnych ograniczeń. Zaś opozycja jako całość jest jak Unia Europejska. PiS zrobi wszystko, żeby ustalać zasady współpracy / gry z każdą partią opozycyjną z osobna i każdą z osobna rozgrywa w KAŻDYCH warunkach. Dopiero kraje tworzące wspólny front wobec Rosji są w stanie realnie cokolwiek znaczyć w stosunkach z nią, grać w jakąkolwiek grę czy stawiać jej odpór. Co oczywiście sprawia, że najważniejszym i strategicznym celem wszystkich działań Rosji, będzie granie na rozbicie, ustalanie tzw. „bilateralnych” stosunków z każdym elementem osobno. To rozgrywanie jak widać specjalnie nie jest takie trudne. Zaś z drugiej strony mega trudne będzie powściągnięcie ambicji poszczególnych liderów, unikanie pokus przekupstwa, próby charakterów wobec zastraszania i szantażów, bo PiS nie zrezygnuje z żadnej zagrywki. Jak ktoś ma jakieś wątpliwości i nadal uważa, że funkcjonujemy na „normalnych” warunkach, to nie ma o czym gadać. Żaden fakt oddania w jakiś głosowaniu 2 lata wcześniej w taki czy inny sposób nie będzie miał żadnego znaczenia. W tym sensie, że jak nie damy pretekstu do walenia nas z tego akurat powodu, to powód i tak się znajdzie inny.

  89. Lego
    10/05/2021 o 11:03 pm

    @Konan
    Nie wiem czy przeceniam, to się oczywiście okaże . To co wiem na pewno, to fakt, że idea totalnej opozycji pod wodzą PO okazała się strategią gówno wartą.. Parafrazując Einsteina, tylko idiota robi ciągle to samo, w taki sam sposób i za każdym razem oczekuje innych rezultatów.

    Mediów jest wiele, coraz większa rolę gra internet, a jak pokazały badania prof Flisa, elektorat PiS nie ogląda tylko kurwizji, ale sięga także do innych mediów.. Natomiast elektorat KO, korzysta z mediów tylko swoich, a obejrzenie tv rządowej uważa za jakiś koszmar.. Okej, to jest koszmar, ale zamykając się w swojej bańce nie staniesz się bardziej ogarnięty. Moja teoria jest taka, że pisowskie media bardziej służą do trigerowania i wiązania w gównoburzach opozycji, niż formatowaniu wyborców.

    Nie wiem jak Major, ale podejrzewam iż podobnie jak ja, nie uważa PiS za normalną partię. A za nieszczęście, które można pochwalić za dwie, trzy sprawy, a za całą resztę ganić i chcieć wsadzić do więzienia. To jednak nie ma znaczenia w demokracji. Bo w demokracji walczyć trzeba o wyborcę, a nie z nim i partią na którą on głosuje czy chce zagłosować. To jest w zachodnich krajach wręcz truizm, to jest podstawa psychologi czy socjologii, ale w Polsce rzecz, której nie może zrozumieć większość ludzi. Zresztą to nie dotyczy tylko polityki, bo podobnie jest w całym społeczeństwie.. Od rodzin, przez szkoły, firmy i instytucje jest ciągła walka z kimś i czymś, zamiast o coś. Więc ciężko się dziwić, że zamiast wywalczyc coś, mamy wrogów i przeciwników, ale też i ofiary.

    Znów, badania pokazują, że ten umiarkowany elektorat PiS jest bardzo krytyczny wobec partii, ale nie widzi alternatywy na opozycji, która to daje gwarancję załatwienia jego interesów. Ten elektorat nawet uciekł po Strajku Kobiet w próżnię, ale po kilku miesiącach na powrót wrócił do PiS, bo nikt po niego nie sięgnął. Więc może jednak to odróżnienie się Zandberg od Budki przyniesie w końcu, w kilkuletniej perspektywnie zmianę.

    Bardzo trafnie sięgasz po przykład rosyjski.. Z tym, że z mojego punktu widzenia wyciągasz błędne wnioski.. Frontów, embarg i ostracyzmów wobec Putina mieliśmy już całe mnóstwo.. Coś to dało? Nie. Jeszcze szerszy i zmasowany front coś da? No nie sądzę. A czego się Putin boi najbardziej? Masowych protestów i buntu Rosjan, którzy na niego głosują. Tylko to jest w stanie go realnie pokonać. Sami Rosjanie, którzy w wystarczająco dużym odsetku zaczną popierać inną opcje.. To samo będzie w Polsce, PiSowi władze odbierze odejście jego wyborców, a nie wytrawne roszady partyjne. Więc to co najlepszego teraz może zrobić opozycja, to o tych wyborców zawalczyć. Dokładnie tak samo władze straciło SLD i PO, przyszedł ktoś, kto odebrał im wyborców. I tyle.

  90. Konan Katoda
    11/05/2021 o 12:20 am

    @ Lego

    – „idea totalnej opozycji pod wodzą PO okazała się strategią gówno wartą.” TRUE.
    Nie pociąga to jednak za sobą żadnego racjonalnie uprawnionego powodu, a przynajmniej mój mały móżdżek jeszcze nie ogarnął tego geniuszu, dla którego idea grania z mafią, w grę, w której nie ma żadnych reguł, z pozycji na starcie dyskryminowanej, miała by być w jakimś sensie bardziej wartościowa. Znaczy nie wliczając apanaży dla działaczy. Bo do celu, do którego ma prowadzić Jebać PiS też o krok nas nie przybliża.

    – „Mediów jest wiele, coraz większa rolę gra internet, a jak pokazały badania prof Flisa, elektorat PiS nie ogląda tylko kurwizji,” Moja Ty naiwności!!! To mój ukochany temat i obserwując moją rodzinę na Podlasiu, (a praktycznie cała moja rodzinka, która nie wybrała jakiejś formy emigracji siedzi właśnie tam), wyciągnąłem prosty dowód anegdotyczny bez pomocy profesora. I pokazuje on, że media świetnie formatują elektorat. Oczywiście do pewnego momentu. Tyle się mówi, że przecież Pisowcy to normalni ludzie tacy jak my, których libki sprowadzają do ciemnej masy. Potwierdzam. Wszyscy w zdecydowanej większości w moim rodzie to w jakimś stopniu mniej lub bardziej świadomi politycznie pisowcy. Mniej lub bardziej otwarcie to deklarujący. Są to normalni ludzie. Do pogadania. Pożartowania. Wypicia wódki itd. Ci świadomi politycznie i zdeklarowani (tzw. twardy elektorat) jest w zdecydowanej mniejszości, sięga do różnych mediów. Nie wpływa to w żaden sposób na ich decyzje i wybory polityczne. Ci świadomi politycznie i niezdecydowani, to jakiś promil, który może kiedyś istniał i sięgał do innych mediów, ale teraz praktycznie już zdążył się opowiedzieć po jednej ze stron. Reszta – zdecydowana większość, która decyduje o wynikach wyborów, jeżeli w ogóle do nich pójdzie – ma to w dupie. Nigdzie nie sięga. Niczego nie weryfikuje. Nie wyłapuje w podnieceniu kolejnych kłamstw Morawieckiego i doniesień z majątków pisowskich milionerów. Nie robi tego z braku kompetencji umysłowych, analfabetyzmu, podłości czy przyrodzonego barbarzyństwa. Po prostu po całym dniu w robocie ma to w dupie. Woli pobawić się z dzieckiem / wnukiem a nie szukać czy Szumowski jest bohaterem czy pazerną kanalią. Dociera do nich przekaz masowy, skierowany zorganizowanym strumieniem, wyczyszczony z szumów, zakłóceń, sprzeczności. Na tyle silny i jednostajny, że każdy inny ” ginie w tłumie”. Przekaz, w którym Partia Rządząca to sprawni fachowcy rozwijający kraj na levele niewyobrażalne dotąd od czasów piastowskich. A reszta to krety, złodzieje, awanturnicy. I z niczym, nikt tego nie weryfikuje. Tak mówią. Tak powtarzają kolejny miesiąc. Może zatem jest to przekolorowane, ale generalnie chyba ten pis jest jednak OK? C’nie? Dupa zbita. Nikt niczego nie weryfikuje. I może powstać jeszcze 20 nowych okopressów. Major może pisać 20 razy więcej felietonów. Szkło Kontaktowe może mieć własny kanał w TVN nadający całą dobę a sok z buraka dostać rozgłośnię radiową. Dalej będą docierać do circa tych, do których już docierają. A jak coś zagrozi temu stanowi rzeczy, to pis wjedzie na pełnej i to rozjebie, skoro nie z tak błahych powodów potrafił rozjebać taką markę jak np. Trójka.

    A teraz – truelewico emancypująca się – najlepsze!!! Suprajsik. Nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia, czy Zandberg odetnie się od Budki z większym pierdolnięciem, czy całkiem po cichu. Czy będzie odebrany wśród swoich jako zajebisty koleś i fajter, czy kolejny pajac z Ogórkiem z kapelusza. Czy zbierze laury, bo załatwił jakiś socjal, czy zostanie wyśmiany bo gówno załatwił. To ma znaczenie dla opozycji i jej świadomych wyborców, ale do tej większości mającej to w dupie dotrze to, co PiS zechce i pozwoli, żeby dotarło. Nie zmienią tego żadne felietony majora ani nasze shitstorm komcie w jakimś zapomnianym blogasku. Piszemy ze sobą i do siebie.
    Jeżeli ma do nich dotrzeć coś innego niż pisowski przekaz, to tylko w sytuacji gdy albo dostaną osobiście jakiś wpierdol tak bardzo, że nawet pis nie da rady tego gradobicia zwalić na Tuska. Albo kiedy Jebać PiS będzie tak powszechne, wszechobecne, nieustające i zauważalne, że pomimo partyjnego zalewu propagandy powstanie dysonans, który zmusi do zadania zdroworozsądkowego pytania: skoro jest tak zajebiście, to dlaczego wszędzie tak Jebać ten PiS? Jakakolwiek forma współpracy, układania się, „negocjacji” z PiS jak z normalną partią przekaz Jebać PiS neutralizuje praktycznie do zera. I możecie sobie mówić, że my załatwiamy pierdyliardy ełro z Unii, a PiS będziemy jebać tam, gdzie trzeba. Przekaz idzie taki, że PiS realizuje interes Polaków ponad podziałami i popiera nas nawet lewactwo. Z tym nie ma jak handlować. Jak sami niwelujemy swoje własne Jebać PiS, to potem nie płaczmy że nie przyniosło efektu albo nie dorabiajmy do tego heroicznych baśni.

    – „Nie wiem jak Major, ale podejrzewam iż podobnie jak ja, nie uważa PiS za normalną partię.” Nie ważne za co Major i Ty uważacie PiS. Ważne, że Lewica w stosunku do PiS zachowuje się tak, jakby to była normalna partia, a ich wzajemne relacje organizowane były wg normalnej gry politycznej jak przed 2015. Nawet jak deklaratywnie Lewica stwierdzi, że PiS normalnym środowiskiem nie jest, to efekty takiego podejścia nabiorą niestety realnego ciała tak, jakby jednak był. To nazywam wcześniej legitymizacją zielonych ludzików w polityce.

  91. Lego
    11/05/2021 o 8:29 am

    @Konan
    Jeszcze raz. Jeśli politykę będziesz definiował jako grę między partiami, masz rację. Jeśli zdefiniujesz ją jako długoterminowy sposób na budowę państwa i społeczeństwa na pokolenia, to uważam, że się mylisz. Ty uważasz, że lewica w coś gra z PiS lub nie gra, czy wchodzi w jakiekolwiek z nim relacje. Ją sądzę, że lewica de facto komunikuje się wychodzi do elektoratu. Jebać PiS się nie sprawdziło mimo 10 lat, chyba setek już afer, pandemii, grubych tysięcy trupów bez sensu, protestów jakich Polska nie widziała. Więc co Ty proponujesz w ramach innej strategii? Bo ja ciągle nie widzę nic nowego, prócz tego ruchania kaczystów na wszelkie sposoby. W PO też na ten temat nie padło ani jedno słowo, ciągle to samo. Zresztą podobnie sprawa wygląda w kwestii programu politycznego. PO nie ma do powiedzenia absolutnie kurwa nic w sprawie największych wyzwań stojących przed Polską.
    Czy strategia lewicy przyniesie sukces? Sądzę, że tak. Czy dam sobie za to uciąć rękę? No bez przesady. Ale sądzę, że lepsze jakiekolwiek ruchy, niż stanie jak baran w miejscu i walenie pustym łbem w ścianę.

    Z grubsza pewnie dobrze opisujesz odbiór medialny i sposób funkcjonowania pisowskiego wyborcy z tej twardszej strony. Ale ten wyborca luźno z PiS związany, a tacy i tylko tacy ludzie dają przewagę i wygrane partiom politycznym są lepiej zorientowani niż to opisujesz. Oczywiście, że nie znają niuansów, zależności, roszad, strategii itd Ale docierają do nich z grubsza opinie obu stron, zarówno z mediów, internetow jak i otoczenia typu rodzina, znajomi, nieznajomi. I te informacje osadzają sobie na ich własnym życiu i porównują. Jak im jest źle, sytuacja się pogarsza, coś się jebie, otoczenie zmienia się na gorsze, to szukają i zastanawiają się nad alternatywą. To są wbrew pozorom najbardziej krytyczni wyborcy, ale za punkt wyjściowy tej krytyki uznają swój partykularny interes, nie większy niż rodzina i najbliższe otoczenie. I taki człowiek mając z jednej strony właśnie przekaz pisowski, jaki opisałeś, w kieszeni i życiu jest mu co prawa gorzej niż jeszcze dwa lata temu, ale ciągle lepiej niż za PO przed wyborami się zastanawia. Głosuję na wściekłe jebać, jebać patologie 500+, darmozjadów, wspólników mafii, kto głosował przeciw kasie z UE i proponuję głównie rzeczy, które są mi w żaden sposób nie potrzebne do niczego. Czy zostaję przy tym PiS na zasadzie mniejszego zła. Bo tak to całe centrum głosuje. Na zasadzie mniejszego zła. Na mniejsze zło się w Polsce głosuje od zawsze i zasada mniejszego zła to naczelna strategia polskiego wyborcy. I z punktu widzenia tych biedniejszych rodzin z prowincji, ale też i większych miast PiS jest mniejszym złem.
    Ja uważam, że cała sztuka polega na tym, aby dla tych ludzi stać się mniejszym złem i zawalczyć o ich poparcie. A nie cała energię pchać w walkę z PiS, z jego wyborcami i jebanie.

    Ja uważam, że lewica w żaden sposób nie legitymizuje PiS. Nie uslyszłem peanów na część PiS, nie słyszałem o chęci wejścia w układ, nie słyszałem aby lewica skręciła teraz w stronę mafijnych układów i brania stanowisk, nic mi nie wiadomo o popieraniu innych ustaw i posunięć PiS, niż te, które sami mają w programie. Dla mnie lewica zwraca się do pisowskiego wyborcy, a nie pisowskiego aparatczyka.

    Dodam jeszcze, że wczoraj zakończył się pierwszy z dwóch szczytów unijnych w Porto. Taki popandemiczny. Określił on strategię polityki i rozwoju na najbliższe dekady. To co było najważniejsze i najsilniej akcentowane to polityka socjalna, odchodzenie od paradygmatu wzrostu na korzyść wspólnoty itd. Było chyba 20 punktów. Dokładając do tego już odpaloną na poważnie politykę zieloną. To widzimy ostry zwrot w lewo świata zachodniego. To samo ma miejsce w wielu poszczególnych krajach. Biden mówi jak Mariana Mazzucato, brytyjscy konserwatyści działają jak socjaliści….. paradygmat neoliberalny właśnie się wypierdolił na ryj i już nie wstanie. Ale nie stało się to jakoś odgórnie. To jest wynik zmian w świadomości społecznej zachodnich społeczeństw.
    I właśnie tego dziś oczekują ludzie. Zielonej i socjalnej rewolucji, wzmocenia wspólnot i sprawiedliwości. Stąd właśnie PiS wygrał dopiero pakując taki pakiet w swoją ofertę i na tym wygrywa też Hołownia. Więc uważam, że na tym też wygra lewica jeśli odetnie się od libków i skończy z strategią walki.

  92. Lego
    11/05/2021 o 9:38 am

    Chciałem tu jeszcze do mojego pomysłu demokracji deliberatywnej wrócić, za który zostałem tu mocno dojechany kilka miesięcy temu. Otóż właśnie UE w taki sposób chce się zacząć organizować i wyznaczać kierunki w których ma się rozwijać i zmierzać. Każdy z Was może wziąć w tym udział i zgłosić akces do bycia panelistą obywatelskim.

  93. Chsh
    11/05/2021 o 11:58 am

    Całe pierdololo o jebac PiS i żeby było jak było oznacza tyle, że po 4 latach rządów POKO, z bruzdzacyk Duda, TK, bogatymi mediami prawicy, dostaniemy koalicję Konf+PiS bez JK I wtedy se nawet tego jebac PiS w internetach nie napiszecie.

  94. Konan Katoda
    11/05/2021 o 1:07 pm

    @chsh

    Oczywiście, jeżeli zostawimy jak jest, to za kolejne dwa lata , i kolejne dwa i kolejne, i kolejne z całą pewnością będziemy mogli. Brzmi logicznie hehehe

  95. Konan Katoda
    11/05/2021 o 1:30 pm

    @Lego

    Generalnie z grubsza piszemy o rzeczach, które nie powinny się wykluczać. Niech sobie Lewica szuka swojego wymarzonego elektoratu. Kibicuję. Tylko niech nie wkurwia jednocześnie tego, który już ma. Bo będzie mogła sobie wrócić na kanapę i o tym nowym dalej referaty pisać.

  96. Lego
    11/05/2021 o 1:36 pm

    @Konan
    To Twoje założenia i Twój pogląd, na razie nic nie wskazuje na to, aby był słuszny. Dwa sondaże po tym głosowaniu pokazują, że lewica umiarkowanie wygrywa, a PO i Ziobro traci. I to mimo medialnej sraczki. Zobaczymy jak to wyjdzie przy najbliższych wyborach.

  97. Konan Katoda
    11/05/2021 o 1:45 pm

    @Lego

    Stawiam Ogórek przeciwko orzechom, że będzie Ogórek. Ale faktycznie nie ma co Zobaczymy. Byle nie Pawłowska ;)

  98. Chsh
    11/05/2021 o 3:00 pm

    @konan
    Dlatego cieszmy się ze Lewica poszła po rozum do głowy i kończy z jebac PiS.

  99. G.host
    11/05/2021 o 6:31 pm

    Generalnie, kolega @Konan Katoda pisze bardzo mądrze, przede wszystkim dlatego, że pisze to samo co ja :). Ale ładniej to wykłada, nie powiem. Szczegółowo, merytorycznie, logicznie. Chylę kapelusza.

    Ja więc tylko w jednej kwestii, i z góry przepraszam, jeżeli się po kimś powtarzam, ale nie chciało mi się na razie dalej czytać po tej wypowiedzi Lego:

    „Stąd odniesienie do PO jest istotne, bo że strony PO mieliśmy przez ostatnie trzy miesiące co w tym temacie? No jebać PiS, pod naszym sztandarem.”

    To jest KŁAMSTWO, element true-lewicowej propagandy, mającej dość rozpaczliwie uzasadniać ich głupawe posunięcia. Bardzo ładnie wykpił to przywoływany tu Tomasz Piątek.

    PO nigdy nie mówi „pod naszym sztandarem” w innym sensie, niż ujął to Konan Katoda właśnie (a wcześniej milion razy ja sam): JEBAĆ PIS to jedyny obecnie punkt programu opozycji, na resztę przyjdzie czas później.

    PO atakuje Lewicę _wyłącznie_ za niejebanie PiS. Albo za „Może i jebać PiS, ale…” Nie atakuje za progresję podatkową, komunalne mieszkania, obronę LGBT, itp. Wyłącznie za niuansowanie tego, czym jest PiS i co z nim trzeba zrobić. To Lewica ma ciągły problem z „libkami”, ciągle ktoś się z niej wyrywa z jakąś wariacją „to ja już wolę PiS”. To lewica ma ból dupy i rozpaczliwą potrzebę „budowania marki”.

    PO nie wyzywa Lewicy od „lewaków”, symetrycznie do wyzwisk od „libków”. PO chce, tylko i wyłącznie, JEBAĆ PIS. Nie chce tego robić pod swoim sztandarem, jak kłamie Lego – to Lewica (a czasem, na szczęście coraz rzadziej, robił to również PSL) wpycha im ten sztandar w łapy, bo na swoim wolałaby dopisać „- tak, ale…”, albo jeszcze chętniej „…oraz libków!”.

    Lewica ma z tym problem, bo jej elektorat w większości chce jebać PiS, bez żadnych „ale”. Lewica w tym poszukiwaniu brandu zwyczajnie błądzi, wali w jakieś razem-banieczki, zamiast ścigać się z PO na bardziej wiarygodnie „jebać PiS”. Tym bardziej, że wobec kryzysu w PO ma do tego pole, ma do tego wiarygodnych ludzi, ma do tego lepszą, przynajmniej w teorii, bardziej wiarygodną bazę ideologiczną.

    Mam wrażenie, że obecny „brand” Lewicy w dużej mierze stworzył sam Kaczyński, konsekwentnie pozycjonując się jako wróg właściwie wyłącznie PO, konsekwentnie pod obelgę „lewak” podstawiając praktycznie wyłącznie członków PO i tzw. liberalnych mediów. Partii Razem to nie lubi może Konfa, nazywa komunistami, ale PiS się wydaje działać wobec nich z czymś w rodzaju cichej sztamy. Ponownie przypomnę, że do bólu wprost „lewackie” demonstracje kobiet przeciw zakazowi aborcji, Kaczyński osobiście, z mównicy Sejmu, utożsamił wyłącznie z PO, to im, a nie lewicy, zarzucał wyprowadzenie tych ludzi na ulice „w obronie brudnych interesów Nowaka”. Lewicę powinno to wkurzać, sama często boczy się na wsparcie PO dla tego typu protestów, nie bez racji zarzucając im historyczny brak konsekwencji w obronie praw kobiet, LGBT itd. Powinni prostować te chytre, ewidentnie obliczone na marginalizację Lewicy zabiegi Kaczyńskiego, jako wypaczanie ich, prawdziwie jedynie „lewackiej”, tożsamości.

    Tymczasem Lewica najwyraźniej daje się łapać na to drapanie za uszkiem przez Kaczyńskiego, jakby zadowolona, że przynajmniej nas nie kopie, jak tego drugiego psa.

    Idioci. Sorry.

  100. ale.sobie.konto.wymyslilem
    11/05/2021 o 7:06 pm

    @ G.host
    ‚Mam wrażenie, że obecny „brand” Lewicy w dużej mierze stworzył sam Kaczyński, konsekwentnie pozycjonując się jako wróg właściwie wyłącznie PO, konsekwentnie pod obelgę „lewak” podstawiając praktycznie wyłącznie członków PO i tzw. liberalnych mediów.’

    Bardzo trafna uwaga, ja też jakiś czas temu pisałem (nie wiem czy na tym blogu) że PiS konsekwentnie walczy z dżenderem i lewactwem atakując tylko i wyłącznie… PO. To samo napisał niedawno na swym blogu pewien fizyk. Machina propagandowa po prostu NIE ZAUWAŻA istnienia Hołowni i lewicy. Cel jest prosty i chyba już został osiągnięty – lepiej mieć za przeciwnika kilka skłóconych grupek po naście % (bo wtedy już około 40% a nawet mniej może zagwarantować samodzielną większość) niż ścigać się o włos z innym silnym blokiem. Co prawda niechęć (to eufemizm) truelewicy do PO istnieje od dawna i to nie Kaczyński ją stworzył, to jednak ten nieformalny pakt o nieagresji mógł przynieść swoje owoce. Cóż, przy wszystkich różnicach między PiSem a truelewicą łączy ich jedno – niechęć (patrz wyżej) do liberalnej Polski.

    Zobaczymy co się stanie jak Hołownia lub lewica za bardzo urosną… Skoro PO było atakowane za dżenderyzm to niech się lepiej Razem już teraz przygotowuje do tłumaczenia że wcale nie chce zrobić Balcerowicza ministrem finansów… ;-)

  101. Suomalainen
    11/05/2021 o 7:10 pm

    @Konan

    Podoba mi się sposób, w jaki opisałeś kwestię wpływu mediów na wyborców oraz tego, jak myśli i zachowuje się elektorat PiS.
    Natomiast w kwestii meritum, dość charakterystyczne, jak wiele piszesz o tym, co byłoby najbardziej honorowe i słuszne a jak krótko odpowiadasz na pytanie o to, co de facto miałoby być rezultatem takiej „właściwej” postawy. W tym konkretnym przypadku.
    Oczywiście znajdujemy się w Polsce. W obmyślaniu najsłuszniejszych ze słusznych gestów jesteśmy tutaj mistrzami. W zakładaniu, że potem, to już zobaczymy, co będzie, bo jakoś to będzie, również.
    A więc właściwie nie powinno mnie dziwić, że 100% komentarzy z gatunku, jaki prezentujesz mówi wyłącznie o tym, co należało zrobić a czego nie, tylko nie zdradza po co konkretnie. Pomijając imponderabilia, rzecz jasna.
    Rząd by upadł. Sci-fi na pełnej, ale dobra…
    Co dalej? Bo przecież PiS nie rozpłynąłby się jak lód. Zostałby główną partią opozycyjną. A przeciw niemu rząd wszystkich ze wszystkimi? Jak długo miałby szansę się utrzymać? Rok? Kompromitując taką szeroką układanką wszystkie siły opozycyjne po równo i pozbawiając PiS konkurencji (bo to nest zawsze ryzyko zbyt szerokich koalicji)? A może rząd bez Konfederacji? Czyli rychłe powstanie nowej współpracy między PiS a Konfą, grożące powrotem prawicy w jeszcze piękniejszym stylu?
    O. K. Domyślam się, że istnieje więcej możliwości niż te dwie, tylko jakoś nikt się nie zdobywa na ich przedstawienie a jedynie na ból d. , że PiS „mógł” już nie rządzić a rządzi.

  102. G.host
    11/05/2021 o 7:41 pm

    @Suomalainen – w odpowiedzi na Twój komć pozwolę sobie na lakoniczną i protekcjonalną odpowiedź, bo zasłużyłeś: najwyraźniej nie pamiętasz 1989 roku, gówniarzu.

    :P

    PS. Przy czym PiS jest oczywiście znacznie gorszy niż PZPR, a kaczyzm znacznie gorszy niż komunizm, zwłaszcza ten schyłkowy. Co do tego, mam nadzieję, nikt wątpliwości nie ma.

  103. kmat
    11/05/2021 o 7:41 pm

    Ja bym się tak powrotem PiSu nie ekscytował.
    1) To jest partia schodząca. przy elektoracie, którego piramida wieku stoi na czubku, marginalizacja może tylko postępować.
    2) Choćby chwilowa utrata władzy oznacza utratę kontroli nad państwowymi mediami. To oznacza automatyczne odcięcie elektoratu od propagandy, bo własne media pisoskie są słabe.
    3) Utrata władzy oznacza utratę kontroli nad prokuraturą. Nawet bez odgórnych nacisków aby ***** *** oznacza to otwarcie się worka z aferami, których już nie ma jak przykryć.
    4) Konfa ma jednak kupę sprzecznych interesów z PiS. Walka o elektorat (istnieje część wspólna), przywództwo na prawicy itp.
    5) Nadprezes w ciągu paru lat zrobi się niezdolny do kierowania PiSem, albo wręcz kipnie. Wybuchnie wojna delfinów, która skończy się szybką dekompozycją.

  104. Konan Katoda
    11/05/2021 o 7:45 pm

    @chsh
    Racja. To doskonały wręcz moment na otwarcie szampana! Adrian udowodnił w końcu raz na zawsze, że nie jest wielbłądem, znaczy Borysem. Bo jeszcze on jeden miał wątpliwości. I nareszcie ktoś cleartekstem napisał, że Lewica kończy z Jebać PiS. Sukces kurwa. W końcu można planować krok dalej. Czy zakładamy opozycję licencjonowaną jak za czasów starego dobrego PZPR? Ogłaszamy otwarty akces do ZP? Czy wracamy na kanapę z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Hehehe

  105. Konan Katoda
    11/05/2021 o 7:58 pm

    @Suomalainen

    Przeceniasz mnie. Ja nie piszę o grze na upadek rządu. Koniec pisu itd. Mnie dupa nie boli z tego powodu. Ja piszę o tym, i tylko o tym, że opozycja mogła grać tak, żeby to teraz PiS się napiertarara między sobą, wyrzynając się wewnętrznie. A tak wyrzyna sie opozycja. Lewica się kompromituje. Elektorat traci morale. Tylko tyle. PiS zrobiłby wszystko, żeby za wszelką cenę trwać. Oni mają doskonałą świadomość tego, że niekontrolowany upadek to dla całego topu tej partii grube kraty bez zawiasów. Zjadali by własne gówno i zabijali się nawzajem, żeby to nie jebło.

    Tylko o to chodziło

  106. Suomalainen
    11/05/2021 o 9:19 pm

    @Konan

    To o niewiele :)
    Wcale nie jestem pewien, czy by się zabijali. Od dawna działają w paradygmacie „nie ważne, co robimy, ważne jak to sprzedamy”. Groźba odcięcia od unijnej kasy w jakiejś mierze wisi nad nimi cały czas i jak dotąd nie powstrzymała ich przed brnięciem dalej.
    Gorzej z opozycją. Na niej wszelkie ewentualne problemy z przyjęciem FO mogłyby się odbić znacznie mocniej i nie byłoby zapewne PiSowi trudno przypisać jej winę za wszystko. Tym bardziej, że badania wskazują jednak na to, że społeczeństwo nie było chyba gotowe na grę tym tematem.

    @kmat

    Nie zapominaj, że ta partia schodziła już nie raz :) I myślę, że można by wypełnić budynek wielkości Kapitolu publicystyką, przekonującą po pierwszej władzy PiS, że jej powrót jest absolutnie niemożliwy.

    W ogólnym zarysie zgoda z większością punktów, ale diabeł tkwi w szczegółach. Np. teoretycznie Konfa stawia się w opozycji do PiS i na tym zyskuje, ale podejrzewam, że cena za przyjaźń na prawicy nie jest wygórowana. Afery mają dziś chyba generalnie mniejszą moc kompromitowania niż ileś lat temu, nawet gdyby o nich informowano osobistą wizytą w każdym polskim domu. A nadzieje wiązane z odzyskaniem mediów są nieco przesadzone. Każde z tych zdań mógłbym rozwinąć, ale w tej chwili to pominę.
    Najważniejsze jest chyba co innego. PiS nie musi się nazywać PiS. I moim zdaniem wcale nie musi być kierowany przez Jarosława Kaczyńskiego, żeby wygrywać.
    Struktury polskiej prawicy są bardzo rozległe, emocje, jakie obsługuje oraz kreuje powszechne.

  107. Konan Katoda
    11/05/2021 o 9:38 pm

    @Suomalainen
    Rozstrzeliliśmy się ze skalą. Ale to wcale nie tak niewiele. Wewnętrzna naparzanka w ZP osłabia każdego ale nam zależy, żeby najbardziej rugowano ziobrystów. Upadek PiS to być może bawet kwestia samego czasu. Ale od lat konsekwentnie powtarzam, że nie zawsze jest to nasze spełnienie marzeń. Bo za kurduplem może przyjść ktoś, przy kim Kaczyński będzie się jawić jako obrońca swobód obywatelskich i demokrata. Oni mają się nawzajem wycinać, dekomponować, dezintegrować, żywić urazy i podejrzliwość. Oni. Nie opozycja. Bo ewentualnyupadek PiS z mocnym Ziobrą i bez sensownej oferty na zagospodarowanie tych 25proc zaskoczonych sierot po PiS, to gwarancja eksplozji jakiegoś Talibanu za kilka lat. To wcale nie tak niewiele. Plan w chuj ambitny jak na moje. Ale dość bujania w obłokach. Mamy Ogórka na Lewicy…

  108. Anonim
    11/05/2021 o 9:53 pm

    @konan
    „Bo ewentualnyupadek PiS z mocnym Ziobrą i bez sensownej oferty na zagospodarowanie tych 25proc zaskoczonych sierot po PiS, to gwarancja eksplozji jakiegoś Talibanu za kilka lat. To wcale nie tak niewiele.”

    Przecież pisze – jak się nie zgarnie tego elektoratu przez tru lewicę to będziesz miał koalicję Konf + Ziobro, popierana przez 20% po PiS i jeszcze bardziej wkurwionych młodych. I wtedy dziadzio Jarek będzie uroczym wspomnieniem całkiem demokratycznych czasów.

  109. Lego
    11/05/2021 o 9:54 pm

    @Ghost
    Wybacz, bo darzę Cię sympatią, ale pierdolisz ociupinkę już za duże farmazony i jeszcze mnie o kłamstwa oskarżasz.

    Wiec szybkie sprawdzam. Lewica ma w programie część obyczajową. Cześć podstkowo gospodarczą i część ekologiczną/klimatyczną. Do tego zarówno PO jak i Lewica wystawiła w ostatnich latach różnych, swoich kandydatów.

    I tak, zaczynając od kandydatów z ostatnich dwoch lat. Na prezydenta RP, na prezydenta Rzeszowa i na RPO powskich kandydatów lewica poparła. Lewicowy kandydat na RPO został przez PO upierdolony.

    Dalej. Obyczajówka. Wszelkie projekty ze strony lewicy są upierdalane przy pomocy posłów PO od lat, do spółki z PiS i Konfą. Po latach, stojąc juz pod ścianą zadeklarowali niedawno poparcie dla aborcji. Ale takich deklaracji było już wiele, a jak dochodziło do glosowania, to spora część PO siadała w przenośni na kolanach papcia Wojtyły.

    Kwestie podatkowo gospodarcze? No cóż, propozycje lewicy sa określane mianem komuny i hodowania patologii, jakąkolwiek rozmowę na ten temat można sobie podarować, bo ze strony libków jest od razu wściekły atak. Budka dopiero co bronił złodzieja Balcerowicz na TT, usiłując obrazić młodych ludzi o lewicowych poglądach, pierdoląc coś o sojowym late, niczym rasowy kuc. Badania zaś pokazują, że regularnie od lat, 60~ 70 % młodych ludzi czuje się traktowana przez meinstrem jak gówno i chcialaby stąd wyjechać.

    Kwestie eko/klimatyczne? No kurwa, tu PO jest równie progresywna jak PiS i prócz hasła z dupy, że „byśmy chcieli” i zajebanych milionach na atomowkę, nie chce nawet słyszeć o zmianach w tym temacie.

    Więc o jakiej rozmowie i współpracy mowa? W jakim temacie prócz jebać PiS pod naszym sztandarem mowa? PO nie ma absolutnie kurwa nic do zaoferowania lewicy, anikurwa guzika od koszuli, czy jak tam się to mówi. I to w obliczu tego, że mordy sobie wycieraja jakąś polską racją stanu, przyszłością kraju czy dobrem wspólnym. I to jeszcze jest w sumie chuj w kawie, bo przecież światowe realia sa takie, że polska lewica to dziś na zachodzie czy w USA, a także w większości świata , to są ludzie o poglądach umiarkowanych i zachowawczych, proponujących rzeczy, które nigdzie w cywilizacji ludzi myślących nie budzą żadnych kontrowersji, ale to absolutnie żadnych. I nawet na jedną czy dwie z tych rzeczy PO nie chce się zgodzić w imię współpracy w pokonaniu PiS. Na kompletnie nic co pada z istotnych dla lewicy postulatów PO nie zamierza nawer poważnie porozmawiać. A dla lewicy jebać PiS nic nie znaczy, to jakieś puste hasło dla nagrzanych. Chuj z lewicą. To w ogóle nic nie znaczy dla miazdzacej większości ludzi w kraju. Dziś jebać PiS z PO popiera juz co najwyżej 15 może 16% elektoratu. Wartości demokratyczne sa takie, ze partia polityczna ma reprezentować interesy i poglądy wyborców. A PO jak widać tego nie robi i jeszcze chce do tego zmusić innych.

    Ale załóżmy, że ten PiS upadnie i PO wygra wybory. I co dalej? Co PO ma do zaproponowania w ramach koalicji Lewicy i Holowni, skoro nie ma nic nawet dziś ? Co ma do zaproponowania wyborcy glosujacemu dziś na PIS? Co ma do zaproponowania Polakom, skoro nie ma nic? Jest tylko jebać PiS. Oczywiście sa ludzie, którzy chętnie skaczą na główkę do basenu bez wody, ale mało który wychodzi z tego bez szwanku. A to właśnie proponujesz. Jebnijmy się wspólnie na bańkę i zobaczymy co będzie. Ja Ci mogę powiedzieć co będzie i bez skrecnia karku. To będzie porażka.

    Otóż musisz sobie poradzić jakoś z tym, że jest jakiś odsetek ludzi w Polsce, dla ktorego ważniejsze sa kwestie egzystencjalne, tu i teraz, z dnia na dzień. Że sa ludzie, dla których perspektywa wspólnoty kończy się na najbliższej rodzinie. Że sa ludzie, dla których to co było jest sto razy gorsze niz to co jest teraz. Że są ludzie, dla których ważniejsze jest po co niż kto, w jakim kierunku niż z kim, jak skutecznie niż w jakim stylu. I najgorsze moze być w tym wszystkim to, że takich ludzi jest dziś w Polsce więcej niż wyznających Twoją czy budkową hierarchię wartości.

    Podobnie poradzic sobie z tym musi polska elita liberalna, to juz jest koniec. Im prędzej się w tym ogarną, tym lepiej. I tym szybciej PiS zniknie ze sceny. Bo PiS to jest skutek, a nie przyczyna. Podobnie było z Trumpem. I tam widać demokraci to zrozumieli i adminstracja Bidena wręcz epatuje lewicową, a nawet socjalisyczną retoryką, a nawet jakieś za tym idą faktyczne dzialania, takoż w GB i UE. Teraz czas na Polskę. PiS można wyjebać na dwa sposoby, jak nie działa ten pierwszy, czas w końcu sięgnąć po drugi.

  110. Chsh
    11/05/2021 o 9:56 pm

    @kmat
    „2) Choćby chwilowa utrata władzy oznacza utratę kontroli nad państwowymi mediami. To oznacza automatyczne odcięcie elektoratu od propagandy, bo własne media pisoskie są słabe.”
    Wywalenie ludzi PiS z SSP I fundacji nie będzie automatyczne. Majątek zgromadzony przez prawicę też wystarczy na jakiś czas.

    ” 3) Utrata władzy oznacza utratę kontroli nad prokuraturą. Nawet bez odgórnych nacisków aby ***** *** oznacza to otwarcie się worka z aferami, których już nie ma jak przykryć.”
    Jak po 2007, prawda?

  111. Lego
    11/05/2021 o 10:17 pm

    @Konan
    Mnie ciągle zadziwia wiara w to, że upadek ZP czy SP czy nawer PiS odwraca bieg zdarzeń i otwiera bramy do świetlnej przyszłości.
    A niby jak? Wyborcy ZP są przywiązani bardziej do idei mowiac ogólnie niz do Kaczyńskiego lub Ziobry. Przecież każdy normalny człowiek wie, ze Kaczyński to schorowany staruszek, który może w każdej chwili jebnąć w kalendarz lub odejść na emeryturę. A mimo to na PiS głosują i zaglosują na wszystko co na jego trupie powstanie. A do koalicji przylezie Konfa bez problemu, to nie sa żadni ideowcy. To ludzie cyniczni i wiedzą, że następna kadencja jak się w ogóle dostaną, będzie ostatnią. A na kasę to oni są na tej prawicy pazerni jak Głódź. Więc pójdą we wszystko, najwyżej nie będą sie cieszyć.

    A co ma opozycja do zaoferowania w tym czasie? Lewica z Holownią i PSL jest się w stanie jakoś dogadać na część socjalnej i ogólnie mówiąc zielonej agendy, a nawet świeckiego państwa, ale z PO to sie nie da jak widać w tych tematach w ogóle nawet rozmawiać. Więc aby doprowadzić do wcześniejszych wyborów i obecną władzę skutecznie odsunąć, albo skutecznie odsunąć za trzy lata ~ to trzeba albo się dogadać na coś wcześniej, albo pozwolić PO walić łbem w ścianę w samotności, aż zejdzie do poziomu kilku procent i przestanie mieć znaczenie. W sumie to dużo juz nie zostalo do tego poziomu.

  112. Tomasz Jop
    12/05/2021 o 8:57 am

    @Lego „Dwa sondaże po tym głosowaniu pokazują, że lewica umiarkowanie wygrywa”
    Mógłbyś przytoczyć linki do tych sondaży?

  113. Lord Cox
    12/05/2021 o 10:52 am

    @Tomasz
    Akurat tu ma rację, bodajże Ibris pokazuje lekkie procentowe zmiany. Biedroń też miał mocne sondaże przed wyborami.
    Trudno tu jednak mówić o jakichś ruchach w poparciu, sytuacja jest patowa.
    PO traci bo przegrany traci…
    Tak naprawdę tylko PiS tu zyskał i za to można dziękować lewicy i myślę że elektorat też im podziękuje w swoim czasie.

  114. Lego
    12/05/2021 o 11:18 am

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27068529,sondaz-po-glosowaniu-nad-ratyfikacja-funduszem-odbudowy-kto.html

    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-05-06/sondaz-dla-wydarzen-polacy-negatywnie-oceniaja-postawe-ugrupowan-ktore-nie-poparly-glosowania-ws-funduszu-odbudowy/

    @Lord
    PiS zyskał już 10 lat temu i stale ma wysokie poparcie, PO zaś od 10 lat ciągle traci. To też oczywiście wina lewicy, cnie? Bo przecież nie może być tak, że oferta PO i jej polityka jest z dupy, co to to nie, to są geniusze co do jednego i gdyby nie ta lewica, nie ten PiS, nie ten motłoch jebany, nie to społeczeństwo, nie ten Putin, nie ta TV, nie ten Woś czy Major to by oczywiście PO rządziła ku chwale ojczyzny.

  115. Konan Katoda
    12/05/2021 o 1:30 pm

    @Lego

    Zaczynasz pierdololo na wyższy poziom, po kolejnym pełnym okrążeniu. Już byliśmy w tym miejscu. Ja/Ktoś pisze: „Lewica dała dupy’. Odpisujesz „ale PO/KO…”, „bo nie można w oderwaniu od…”, „bo przez osiem ostatnich lat”.

    Zauważ. Nikt nie pisze, że PO cokolwiek tu wygrało, zrobiło lepiej, sprytniej, nikt nie wychwala pokerowego hehe zagrania buahaha Budki. Tylko „lewica dała dupy”. Ewentualnie „trzeba było Jebać PiS”.

    Nawet w przydługim komciu wykładam, że prościej się już nie da, dlaczego nie ma ŻADNEGO znaczenia jak sobie to teraz będziemy opisywać, analizować, obkładać procentowymi punkcikami, przekonywać innych, a głównie siebie i licytować, czy Adrian wykazał się tylko wielkim sprytem czy aż przeciętnym geniuszem? Bo WSZYSCY zostali rozegrani i tak wyjdzie, że PiS dostał prezent. Czego nie rozumiesz w przekazie „Realuzujemy interes WSZYSTKICH Polaków ponad podziałem. Współpracuje z nami NAWET Lewica”? Wszystkue uzasadnienia, motywacje, analizy i to co potem dopiszecie drobnym druczkiem po tym zdaniu, w zagwiazdkowanym odnośniku, elektorat, do którego wzdychacie ma w dupie, jak to wykazałem powyżej.

    A ty ponownie, że PO/KO. Nie to jest clue problemu. PO daje dupy i tkwi w miejscu To nic nowego.
    Lewica jebie w PO i 90proc energii użytkuje na udowadnianie, że Adrian nie jest Borysem. To nic nowego.
    Lewica, która wyprowadza sztandar Jebać PiS już oficjalnie i przebija się z przekazem ” Współracuje z nami NAWET PiS” to nawet nie jest jakiś ponury żart

  116. Lego
    12/05/2021 o 7:18 pm

    @Konan
    A ja Ci kolejny raz powtarzam, że dupy dawała lewica, pod przywództwem dupy dającej PO przez ostatnie lata. Natomiast teraz, po raz pierwszy dupy nie dała i zachowała się rozumnie. I dla mnie i wielu ludzi jebać PiS znaczy co innego, niż dla choćby Ciebie. Bo dla mniej jebać PiS, to znaczy odebrać mu wyborców i wygrać z nim wybory, a po nich zmienić coś w tym żenującym momentami kraju, a jest tego od groma. I takie jebać PiS właśnie lewica zaczęła realizować. Jebać PiS, jako projekt odebrania im skutecznie władzy i zreformowania kraju. Natomiast PO i Ty chcecie dalej to stare jebanie, które nie działa i nie zadziała.

    A wyjebać dziś rząd, to minimalna szansa na odebranie na stałe wyborców PiS i wprowadzenie jakichś reform. PiS nie tkwi u władzy sam z siebie, ale dlatego, że ma głosujący na siebie elektorat i on nie zniknie kurwa dlatego, że Budka tak powiedział, albo że będziesz jeszcze mocniej machał sztandarem z kutasem w wzwodzie. Dlatego pytam się ciągle o to samo, co po upadku rządu ZP? Co do zaproponowania wspólnego ma koalicja od Zandberg do Brauna? Albo co chociaż proponuje KO Lewicy i Hołowni w ramach projektu przyszłej koalicji? Bo na nic się PO sensownego zgodzić nie chce. A to musi przekona dzisiejszego wyborcę PiS, dokładnie około 10% tych wyborców. Przecież od tego należy w ogóle zaczynać myślenie, a nie akurat tą część olewać. Rząd ZP upadnie i jak nie przejmiesz mu wyborców, to zaraz powstanie nowy, a opozycja wyjdzie na jeszcze większych półgłówków i kacza mafia umocni się jeszcze solidniej.

    W ogóle przypomina mi się w tym momencie typowa gra polskiej reprezentacji w piłkę nożną, typowa strategia. Wyjebać spod bramki z całych sił piłkę, na tak zwaną aferę i się zobaczy. To co się zawsze widziało, to szybką kontrę przeciwnika i blazenadę polskiej reprezentacji.

  117. Lego
    12/05/2021 o 7:45 pm

    @Konan
    A to, że wszyscy zostali rozegrani i PiS dostał prezent, to jest tylko i wyłącznie Twoja ocena. Ja uważam na przykład, że to jest dokładnie na odwrót i zysk pójdzie właśnie na konto lewicy i w dłuższej perspektywie, czyli następnych wyborów, pozwoli PiS władzy pozbawić. I chyba właśnie o to chodzi, czy nie?

  118. G.host
    12/05/2021 o 8:14 pm

    @Konan Katoda

    „Adrian udowodnił w końcu raz na zawsze, że nie jest wielbłądem, znaczy Borysem. Bo jeszcze on jeden miał wątpliwości.” – te zdania zrobiły mi dzień :)))

    Co prawda w błyskotliwym szyderstwie masz silną konkurencję w koledze Lego, który wciąż nawija o szatańskim sprycie Lewicy i podbieraniu przez nią elektoratu PiS. Tylko że on w to chyba na poważnie wierzy.

    A tymczasem Gduli się chlapło, co niejako zamyka temat „lewicowego pomysłu na jebać PiS” :D

  119. Lego
    12/05/2021 o 9:09 pm

    @Ghost
    Ja nie uwazam, że lewica wykazała sie sztanskim sprytem. Ja wychodzę z założenia, że jeśli poprzednie działania, powtarzane wielokrotnie, nie dały żadnych efektów, to powtarzanie ich dalej jest jednak oznaką niewielkiego rozumku. A jeszcze mniejszego oczekiwanie tym razem innych efektów.
    Wychodzę tez z drugiego założenia, które tu juz uzasadnialem wielokrotnie i które ma potwierdzenie w najnowszych sondażach, Polacy chcą czegoś innego niz partyjne gierki i walki o władzę. Chcą konkretnej oferty z gwarancją jej realizacji. Oraz założenie trzecie, że pokonać PiS, to zabrać im elektorat.
    Te trzy rzeczy wskazują w mojej opinii na to, że lewica zrobiła słusznie. I tyle.

    A co tam jebnał znowu Gdula? Jakiś tydzień temu sluchalem tego nieszczęśnika w Toku, ogólnie mówił sluszne rzeczy, ale w sposób powodujący wzrost ciśnienia nawet u mnie. W ogóle na lewicy ja bym połowie wydał zakaz dyskutowania w mediach, bo nie umio w rozmowy i komunikację z ludem. Zandberg umie jak cholera, ADB podobnie, może jeszcze ze dwie osoby, ale reszta to jest dramat.

  120. Suomalainen
    12/05/2021 o 9:19 pm

    @Lego

    Co takiego mówił w Tok FM Gdula, że się wkurzyłeś, mimo że się zgadzałeś :)?

  121. Lego
    12/05/2021 o 10:19 pm

    @Suomalainen
    To nie chodzi o to co mówił, ale jak mówił i jak argumentował. Generalnie ja od polityka oczekuję w ogóle prostych, spójnych, jasnych i logicznych wypowiedzi, łap uniesionych w gardzie do góry i obrony oraz ataku w zależności od potrzeby chwili. Oraz odesłania zainteresowanych poglebieniem tematu do, na przyklad, strony internetowej, analizy, długiego wywiadu, książki, opracowania nukowego, danych czy wspomnianego tu wielokrotnie przeze mnie choćby filmu na YT. Gdula zaś memłał coś, nieudolnie się odgryzał, sprawiał wrażenie nie do końca zorientowanego i przygotowanego. Był trochę zdenerwowany. Ja rozumiem, ze walczyły w nim z jednej strony przekonania co do słuszności obranej drogi przez lewicę, a z drugiej obawa i odbiór tej decyzji przez elektorat i atak libmediów. Jednak wyszło to marnie.

    Dla mnie takim ideałem w komunikacji z mediami i ludźmi jest dziś Zandberg. I już pomijam moje osobiste sympatie do niego i poglądów które głosi, chodzi o tzw jaja, przygotowanie i intelekt. Podobnie dobrze radził sobie Tusk i Miller, choć oczywiście w innych czasach i do innego wyborcy mowili. Na YT pojawiło sie tez ostatnio kilka konkretnych , w tym stylu, kanałów lewicowych, które właśnie w ten sposób funkcjonują.
    Fajnie tez na przyklad wypada Baerbock, prawdopodobna, przyszła kanclerka w Niemczech z ramienia Zielonych. Ona na przyklad libkowe pierdollo o lewackiej opresji ekoterrorystow (tu akurat szło o wolność do latania samolotami po świecie) rozbija jednym zdaniem, pozwolę sobie przetłumaczyć – Chce chronić klimat, aby w przyszłości zagwarantować wolność, a przede wszystkim wolność swoim i waszym dzieciom. To coś jak Zandberg mówiący – przyszłością Polski i miliardami z UE nie będziemy grać w pokera. To jest taki poziom, który kończy temat i jest klasycznym matem, który ludzie kupują. Mi tego na polskiej lewicy brakuje. Trochę w sumie tez ma tego Hołownia i ta jego partia jest tak pomyślana, że jak typa usłyszysz i widzisz, to on zazwyczaj coś z sensem gada. A jak w sieci poszukać wiecej, to tego więcej i dalej z sensem jest i czujesz się namowiony na głosowanie. Ciężko natomiast o coś takiego na lewicy.

  122. Suomalainen
    12/05/2021 o 11:06 pm

    @Lego

    O.K. Dziękuję za wyjaśnienie.
    To jednak człowiek Akademii, socjolog. Nie jakiś wielki talent polityczny. Może to dlatego.

  123. Konan Katoda
    13/05/2021 o 12:38 am

    @Lego
    Na wstępie. Ja Lewicy naprawdę szczerze życzę nawet nie tych 10% pisowskiego elektoratu ale nawet 17 i 20.

    Zarzucasz mi, że postuluję bezmyślne napieprzanie jak w bęben, a jak się w końcu rozpadnie, to jakoś to będzie. Nie. Wspominałem wielokrotnie, że nie mam na myśli ani gry na „upadek rządu”, ani „rozpad ZP” czy tym bardziej budowania koalicji z kucami (tu lecisz jak TVP). Podawałem analogie do Federacji Rosyjskiej i UE. Pisząc wyraźnie, że gra toczy się, tylko i aż, o dekompozycję i osłabienie ZP, a w szczególności Ziobrystów. Której nawet mglisty sukces warunkuje jedynie absolutna konsekwencja w trzymaniu wspólnego frontu wobec przeciwnika. Przeciwnika który dysponuje nieproporcjonalnie większymi środkami, służbami, centrami wpływu, który użyje ich bez oglądania się na jakiekolwiek reguły w sposób cyniczny, brutalny i bezwzględny. Jednym słowem, że każdy, najmniejszy wyłom sprawia, że możemy pozbierać foremki, bo każdy z osobna, choćby miał największego geniusza za lidera i najgenialniejszą strategię gry w pojedynkę ZAWSZE zostanie rozegrany jak dziecko. Innymi słowy. IMO PiS w obecnym układzie sił, w obecnym otoczeniu jest niewywracalny przez żaden ruch ze strony opozycji. Oczywiście potencjalnie realne są scenariusze jego upadku. Z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa może na tyle nie istotne, że nie ma co czekać na cud, ale potencjalnie możliwe. Może PiS wyjebać się o własne nogi. Może dostać meteorem w łeb z zewnątrz. I taki upadek PiS niekoniecznie musi być naszym spełnieniem marzeń. Co do czego się tu raczej zgadzamy. Ale nawet jak nie upadnie, to za progiem czeka go w stu procentach pewna przebudowa, związana najzwyczajniej z metryką Kaczynskiego. Jedyne o czym ja piszę to o tym, że to nie może mieć miejsca przy silnym, skonsolidowanym PiSie, i broń nas Cthulhu, żeby w tym momencie karty rozdawał Ziobro. W obecnym otoczeniu, w tym równiez medialnym (o czym też powyżej) uważam, że jedyną skuteczną drogą do osłabienia tego betonu to konsekwentne, przez wszystkich, bez wyłomu i w jdenym rytmie JEBANIE PiS. jakkolwiek jest to duży skrót myślowy. Nie jebanie siebie nawzajem. Robienie wszystkiego, żeby to PiS sam siebie od wewnątrz wypalał. Piszesz, że to się nie sprawdziło i w takim razie tylko głupiec będzie w to ciągle szedł.
    A jak się kurwa miało sprawdzić, jak co chwilę ktoś w opozycyjnym szeregu albo wiedział lepiej, albo postanowił udowodnić że nie jest wielbłądem, albo miał ambicje, albo pokładane w nim oczekiwania partyjnego kolektywu? Nie chcę się teraz bawić w aptekarza i ważyć każdemu zasług, kto, kiedy, w jakiej sytuacji i jak bardzo jebał sam siebie. Ale jeden, jedyny raz, jak się żaden superbohater nie objawił, to zadziałało. W Senacie.

    Mam nadzieję, że już jaśniej się kurwa nie da. Katoda nie chce obalać rządu. Może jestem mało ambitny? Zakładam też, że jesteśmy w PiSdupie na dłużej, niż nam się wydaje. Urządzam się w niej? Może. Uważam, że w obecnej sytuacji PiS nie osłabiony idzie, żeby zrobuć nam Iran, a jedynym skutecznym sposobem na osłabienie PiS, rozbicie jego frakcji jest KONSEKWENTNE i KOLEKTYWNE Jebać PiS. Oczywiście zakładam też, że każdy z podmiotów po stronie opozycji główne zagrożenie i głównego przeciwnika widzi w PiS. Bo jeżeli Jebać PiS ma być tylko środkiem do tego, żeby jebać_kogoś _innego_bardziej to jesteśmy w PiSdupie na jeszcze dłużej. Tyle

    Co do Twoich 10 procent. Jak wspomniałem życzę Lewicy nawet 20!. Różnimy się w tym, że ja uważam, że zabieracie się do tematu od dupy strony, marząc jednocześnie o jednym elektoracie, którego nie macie i niepotrzebnie wystawiacie pod wiatr drugi, który macie, a który jak się wkurwi to nie będzie ani jednego, ani drugiego.
    Wydawało mi się, że na tej kanapie referatów na temat lewicy i jej elektoratu napisano już tyle, że pewne rzeczy są oczywiste. To, że elektorat miejski, niekoniecznie będzie tak socjalny i będzie bardziej progresywny. Elektorat socjalny nie koniecznie będzie miał po drodze z progresywną światopoglądówką. Więc może nadzieja pogodzenia ognia z wodą w młodych kobietach? Co pokazały w październiku dziewczyny pod logo OSK w takich zadupiach jak Mikołajki czy Augustów? Bo lewica, żeby być nowa, genuine true i sexy czyli nasza wymarzona, musi być obyczajowo otwarta no i jeszcze zielona. Ale jak trzeba gadać z PiS i o socjalu, to przed tym elektoratem światopoglądówka ląduje w piwnicy – jak ostatnio. To zaś wkurwia kobiety i wychodzą dziwne kwasy, też tak jak ostatnio…. i tak w koło Macieju. Naprawdę. Późno już i nie chce mi się już dziś w kółko o tym samym… :)

    @G.host
    Tu naprawdę nie chodzi o żadną szyderę z kolegi Lego ani nikogo innego.
    Ja może czasami podrę łacha z siebie, czasami z innych, ale to po to, żeby odreagować chujozę, w jakiej utknęliśmy. Bo siedzenie z kijem w dupie nie poprawia sytuacji.
    Ale jestem przekonany, że z kolegą Lego łączy mnie więcej niż bym się spodziewał
    Dlatego czasami tak bardzo szczęka mi opada i przecieram oczy ze zdumienia, widząc niektóre pomysły, argumenty i działania.
    Na ten przykład Lego napisał przed chwilą: „Generalnie ja od polityka oczekuję w ogóle prostych, spójnych, jasnych i logicznych wypowiedzi,”
    Zaraz dalej w tej definicji umieścił Zandberga podpierając cytatem: „przyszłością Polski i miliardami z UE nie będziemy grać w pokera”
    I ja się kurwa wszystkimi kończynami podpisuję pod tymi słowami i będę ostatni, który rzuci kamieniem w Lego za nawilżanie Zandbergowi, bo sam uważam faceta za jednostkę na polskiej scenie ponadprzeciętną.

    Ale na to wszystko potem wchodzi kurwa praktyka życia codziennego.
    Co znaczy w praktyce, że „przyszłością nie będziemy grać w pokera”? Ano to, że lecimy rozsiąść się przy stole, do którego specjalnie nikt nas nie zapraszał. Nie wiedząc ani w jaką grę i na jakich zasadach będziemy grać. Wydaje nam się że to poker i wiemy, że na starcie nas ojebali dając najgorsze karty. (już pisałem jakie mam zdanie o PiS i wszelkich pomysłach na grę z nimi w cokolwiek) Ale idziemy w to jak jakiś nałogowy hazardzista, który teraz już wie na pewno, jak się odkuć. Z marszu wchodzimy w układ z graczem, który jest jednocześnie właścicielem kasyna, tylko po to, żeby pomóc mu ograć jego kumpla, który mu zalazł za skórę i na codzień robi w u niego w interesie za cyngla. A żeby kurwa było śmieszniej gramy za kasę, którą pożyczyliśmy od koleżanki, której całe to towarzystwo połamało ręce. I na drugi dzień na kacu opowiadamy, że jednocześnie jesteśmy zajebistymi pokerzystami, ale w nic nie będziemy grać.
    BadumTsss! Kurtyna!!!

  124. Lego
    13/05/2021 o 8:29 am

    @Konan
    Ja to wszystko rozumiem co piszesz. Tylko, że z mojego i zdaje się lewicy punktu widzenia to wygląda inaczej ociupinkę. Ten centrowy, z mięsa, a nie betonu elektorat, który daje zwycięstwo PiS, nie żywi żadnej miłości i przywiązania do kaczystów. Oni głosują na nich, bo nie mają na kogo innego. Bo dla nich opozycja totalna i opozycja jako jeden front, zlewa się w jedną niezbyt atrakcyjną ofertę.
    Masz na to wiele dowodów w postaci badań. Ale starczy sięgnąć do tego co się działo w okolicach OSK. PiS stracił na tych protestach w kilka tygodni 30% swoich wyborców, co się przekłada na 10% ciągle wspominanych przeze mnie głosów, a prawie 40% pisowskiego elektoratu chciało odejścia Kaczyńskiego. Sęk w tym, że ci ludzie nie poszli do opozycji, a do niezdecydowanych. I co się stało dalej? Mimo poparcia dla postulatów OSK w około 70% społeczeństwa, umówmy się, że bardzo lewicowych, opozycja tych ludzi nie przejęła, samo kierownictwo OSK zaczęło być oceniane coraz gorzej i na koniec ten elektorat wrócił do PiS. I dziś PiS ma niewiele mniej niż przed wybuchem OSK. A dlaczego? Bo jebnięta w liberalnym kierunku Lempart i Suchanow kompletnie to skopały i z lewicowego w swoim fundamencie ruchu, z walki o coś, zrobiły jakiś ulepek w powskim stylu pt – jebać PiS i nie ważne co dalej.

    Jak ja tu pisałem wtedy, że ludzie nie tylko za aborcją wychodzą i chcą kompleksowych zmian w lewym kierunku, kompleksowej lewicowej propozycji, to mnie tu jebano za to dość dokładnie i mocno. Ale się okazuje, że miałem rację. Ludzie polskiego centrum są czymś na kształt starej solidarności, tak najłatwiej opisać poglądy i postulaty, które ich ruszają. Na pierwszym miejscu jest kwestia sprawiedliwości społecznej, bezpieczeństwa, wspólnoty, równego rozwoju, dalej to zielone wyzwanie klimatyczne i do tego są skłonni na umiarkowaną, naprawdę umiarkowaną agendę obyczajową. I tego opozycja im w żaden sposób nie dawała do tej pory, trochę zaczął może Hołownia, teraz mam nadzieję Lewica. Ale to musi być bardzo wiarygodne.

    Co chcę przez to powiedzieć, że to to, że – jebać PiS w takim jak do tej pory wydaniu, to restaurowanie PiS. Nikt się nie wyłamywał z tego frontu, ten front był z grubsza wspólny ostatnie lata w odbiorze elektoratu. PiS się plącze o własne nogi, PiS jest nieudolny, PiS kradnie na wizji, PiS odpierdala numery jakie się w głowie nie mieszczą, PiS nie poradził sobie z pandemią, PiS doprowadził do największej ilości dodatkowych zgonów na świecie itd I to w ogóle nie szkodzi pisowskiemu poparciu. Nie zastanawiasz się dlaczego?
    Bo znów, ten elektorat nie ma gdzie pójść, więc zaciska zęby i głosuje na PiS. Przecież te moje 10% wyborców wie doskonale, jak działa TVpis, jak działają spółki, jak działa propaganda, jak im PiS wciska bzdury i oni w to nie wierzą, zgrzytają zębami, wkurwiają się, mlą przekleństwa i…. zostają przy PiS. A jak z nimi rozmawiam, a rozmawiam z tymi ludźmi często i od lat. To słyszę krótkie pytanie – ale na kogo mam głosować, na PO? Na liberałów? Znów na to samo? W życiu! A jak mówię, że jest lewica, to dla nich lewica jawi się jako coś podobnego do PO, co i tak z PO wejdzie w koalicję i wracamy do punktu wyjścia.

    Możesz jebać PiS do końca świata, PiS może robić prawie wszystko i to nic nie zmieni, jeśli nie dasz wyborcy realnej alternatywy. Dasz alternatywę, to elektorat opuści PiS. Ziobro nie dostanie władzy, a jak dostanie, to PiS starci i władzę straci Ziobro. Bo Polacy mimo jakiejś, 10% części, są raczej dalecy od faszyzmu i skrajnej prawicy. Te 10% to max i to już jest zagospodarowane, więcej nie będzie. PiS stracił raz, jak poszedł za bardzo w prawo z tą aborcją, nic innego go nie rusza. Więc ja nie mam obaw o jakiś faszyzm. Ale to co jest realnym zagrożeniem, to oligarchizacja i ona się już zaczęła.

    Młodzi ludzie są lewicowi i to jest taka lewicowości w europejskim stylu, nie tylko w kwestii praw mniejszości i olewaniu kościoła. I tych ludzi może zagospodarować lewica, może odrobinę Hołownia. Bo na pewno nie PO, które się dla tych ludzi wiele od PiS nie różni. I tych ludzi też trzeba do głosowania zapędzić, nie można ich zniechęcić. A oni nie oczekują upadku PiS i jebania PiS, oni oczekują konkretnej i poważnej wizji gruntownego reformowania Polski. Spójrz na badania, 70 – 80% nie czuje się reprezentowana przez partie polityczne. Podobne odsetki zwracają uwagę na zagrożenia klimatyczne i socjalne jako najważniejsze dla nich i ich przyszłości. Oni pójdą na wybory, ale widząc w tym sens. W samym jebani PiS takiego sensu nie ma.

    Ale dobra. Wystarczy już. Bo my w kółko piszemy to samo, w trochę innny sposób i dalej każdy zostaje w tym samym miejscu. :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: