Strona główna > felietonik > Bodnar zszedł, narodzi się nowy?

Bodnar zszedł, narodzi się nowy?

Wbrew pewnej histerii odnośnie odwołania Adama Bodnara, uważam, że ten ruch aż tak wiele nie zmienia. Nie dlatego, że Bodnar był Rzecznikiem słabym, ale dlatego, że uprawnienia RPO są w Polsce słabe. Rzecznik nie ma uprawnień władczych i – jak sama nazwa wskazuje – co do zasady ma wypowiadać się w sprawach praw obywatelskich. Tyle że, gdy władza w sposób tak ostentacyjny łamie wszelkie reguły i prawa obywatelskie, jasne jest, iż owe wypowiadanie to trochę, jakby gadał dziad do obrazu. Paradoksalnie więc większa rola Rzecznika jest w relacjach z władzą samorządową, gdzie rządzi opozycja, gdyż ta słuchać go może niczym PiS słucha biskupów. 

Ba, gdybyśmy jednak spytali fanów Adama Bodnara: no dobrze, ale co konkretnie ten Bodnar dobrego zrobił, wymień, niech będzie, że 5 konkretów, to myślę, że u ogromnej większości mielibyśmy małe mhmmmhmm i pilne wertowanie niezapisanych notatek. Nie, nie znaczy to, że Bodnar nie robił nic, zwłaszcza w sprawach indywidualnych, ale w sprawach indywidualnych wiele robili też poprzedni Rzecznicy i nikt z opinii publicznej nie dawał na to fucka.

Nie dawał (do czasu) też PiS, albowiem wbrew huczeniu opozycji, jakim to Bodnar jest POTĘŻNYM przeciwnikiem i ością w gardle Kaczyńskiego, rozprawa w TK przekładana była „tylko” 9 razy. A przecież mógł PiS pacnąć Bodnara już dawno temu bez żadnego problemu, prawda? Nie robił tego, bo „brzęczenie o prawach obywatelskich”, PiSowi nie przeszkadza w budowie swojej własnej oligarchicznej III RP. Przeszkadza za to wtrącanie się w sprawię sprzedaży Polskapresse i właśnie za to pewnie Bodnar poleciał. Sam ten wniosek, moim skromnym zdaniem, nie był ruchem najsprytniejszym. A i prawnie jest pewien problem, bo tak, na ukochanym wolnym rynku, jedna spółka może sprzedawać drugiej spółce swoją własność, na przykład media, zwłaszcza gdy kupujący nie ma innych udziałów w rynku medialnym. Gdy więc Agorze blokuje się zakup radia Zet jest to skandal, a gdy Orlenowi blokuje się zakup Polskapresse, to jest to dbanie o prawa obywatelskie. No cóż, może chodziliśmy na inne wykłady.

Co dalej? Sam Bodnar zaczął politycznie ważyć, a jego największą zaletą jest pewien mityczny symbol, do jakiego nam urósł przez tę kadencję. Wciąż jest to osoba bez zaplecza, ale że w liberalnych mediach jest upupiany jako nowy Owsiako-Rzepliński szans na odbicie PiSowi wyborców nie ma. Niektórzy twierdzą, że mimo wszystko powinien iść w politykę, tyle że, głupia sprawa, jakby został posłem, to zarabiałby 6 tysięcy PLN. Więc zero zdziwienia, gdy jednak pójdzie w unijne instytucje albo think tanki (oby nie FOR).

Co ważniejsze, propozycja wyboru nowego RPO jest wciąż na stole, a Kaczyński właśnie utracił większość sejmową. Sprytna opozycja by się dogadała, że coś za coś, w końcu w sprawie własnych pensji jakoś dogadać się potrafiła, prawda? Ale wyborcy wychowani w retoryce wojennej „kolaboracji” nie chcą. Więc nie dostaną ani Rzecznika, ani nie obalą PiSu. Za to znowu sobie w oburzeniu pokrzyczą i zmienią avatara z dzikiem.

  1. tuciu
    15/04/2021 o 2:43 pm

    Majorze, Bodnar jest symbolem i to symbolem pieknym – sam piszesz, ze mitycznym i to prawda. Glupimi tekstami mozesz jedynie sprawic, ze nie bedzie symbolem Lewicy, tylko tych pogardzanych przez Ciebie libkow. Masz racje, ze wyborcy nie chca paktowania z Kaczynskim, a w polityce to wyborcy, a nie aktyw partyjny, czy genialni stratedzy partyjni maja ostatecznie racje.
    Paktowac z PiSem to moze gminny dzialacz zeby zalatwic droge lub kase dla szkoly lub szpitala, a smiac sie z symbolu waznego dla swoich wyborcow nawet on nie moze. Ten mechanizm dlugo i skutecznie chronil biskupow, dopoki nie wybilo szambo z chronieniem pedofilow, i ten sam mechanizm chroni dzis Bodnara. Na poziomie sejmowym te symbole sa juz bardzo wazne tak samo jak pokazywanie swoim wyborcom, ze podziela sie ich wartosci i godnie sie ich reprezentuje.
    Palikot juz pokazal jak w imie specyficznie rozumianej odpowiedzialnosci za panstwo mozna pozegnac sie z elektoratem. Mam tylko nadzieje, ze nowa Lewica wyciagnie wnioski z tej historii i nie powtorzy jego bledow.

  2. Wróbel
    15/04/2021 o 3:41 pm

    Ostatni niezależny urząd przejęty. Jeśli nie krzyczeć po RPO, to kiedy będzie okazja krzyczeć?

    Ostatnio nie marnujesz okazji, żeby powiedzieć coś dowolnie głupiego, byle oryginalnego. Korwinujesz.

  3. Mrchw
    15/04/2021 o 3:50 pm

    @Wróbel wszyscy wiemy co się stało, teraz jednak studzimy emocje i myślimy co taktycznie PiS na tym zyska. Okazuje się że nie za dużo. Bo RPO ma mało realnej władzy. Stracą oczywiście obywatele w sporach w które RPO się włączał, no ale ostatecznie – PiS sam się nie wybrał. Suweren wybrał, suweren ma.

  4. M
    15/04/2021 o 5:25 pm

    Strasznie mi ten felieton zaleciał Wosiem. „No niby te prawa obywatelskie w sumie jakoś tam ważne i niby ten Bodnar nie taki zły, ale PiS lepsze, bo 500+, i Ikonowicz lepszy, bo będzie walczył o obywateli gnębionych przymusem płacenia czynszu, nie to co ten elitarny Bodnar z tą jego praworządnością i jakąś tam niezależnością nadzwyczajnej kasty”.

    No sorry, Bodnar był świetnym RPO, choćby dlatego, że przez 5 lat był chyba jedną z najbardziej hejtowanych przez pisowców osób, a mimo wszystko robił swoje i się tym hejtem nie przejmował. No ale jak się ma trulewicowy mindset, w którym prawa obywatela ograniczają się do możliwości niepłacenia czynszu „klasie posiadającej” (mieszkanie po babci), to dostajemy takie kwiatki.

  5. Wróbel
    15/04/2021 o 5:41 pm

    @Mrchw – symbole też są ważne.

  6. hellk
    15/04/2021 o 7:04 pm

    E, taki figurehead raczej – prawie nic nie mógł a zdjęli go jak tylko zaszurał. Ważniejsze żeby pilnować obecności w senacie.

  7. goldwarf
    16/04/2021 o 8:12 am

    Kolejna żenująca opowiastka Majora. V kolumna w działaniu.
    Taki tekst pochwali każdy pisowski zwolennik. I symetrysta, tfu.
    Przekaz podprogowy Majora zmienia się w jawne wspomaganie interesów PiS.

    „Sprytna opozycja by się dogadała, że coś za coś” – sprytna lewica to zrobi, a jakże. Tak jak Kukiz, albo i lepiej.
    „A przecież mógł PiS pacnąć Bodnara już dawno temu bez żadnego problemu, prawda?”
    – no pewnie! Tylko dlaczego tego nie zrobił? Bo „brzęczenie”? Haha.
    I tak – chodziliśmy na inne wykłady.
    Pierdolę taką lewicę.

  8. Hellk
    16/04/2021 o 10:15 am

    Jak juz szukamy symetrystow, to moze lepiej Spiewak? Ten bezczelny typ smial wspomniec ostatnio na yt ile mieszkan mial Adamowicz i u kogo zarabial Czarzasty. Nawet swietej rodzinie HGW nie odpuscil.

  9. Amgneto
    16/04/2021 o 12:18 pm

    Skrócę artykuł dla nieciepliwych: Jesli jestes fanem Bodnara to wymień jego pięć albumów! Tak myślałem, pozerze.

  10. Lord Cox
    16/04/2021 o 12:29 pm

    Nie wiem czym tu się ekscytować. To jest głos marginalnego środowiska, od dawna czytam to dla śmiechu.
    Fajnie by było gdyby te śliskie typki z Razem posłuchały tego bzdurzenia. Więcej już by nie zasiedli w sejmie, sytuacja by się wyklarowała.

  11. Komle
    16/04/2021 o 2:05 pm

    @Lord Cox
    Takie sliskie typki’ a jakos z niczego nikogo nie dajo rady okrasc. Zadzwon jak zrobia cwierc duzej banki dla rydzyka, zmontuja jakis fajny kawalek w trybunale na miare MC Zolla albo chociaz roztrzepio sto unijnych baniek w tzw. sekunde, jak druga najlepsza partia. Bo ciagle ujadanie na jedynych nie-zlodziei przy bialo-czerwonym pasniku mocno slabe.

  12. goldwarf
    16/04/2021 o 2:25 pm

    @Komle
    Akurat dałeś głos na blogasku aktywnego piewcy hasła „niech sie wreszcie dogadajo i wreszcie coś zmontujo, bo zima idzie. Paltocik potrzebny.” Jeszcze trochę poczekaj, dadzo rade. Dołączą do paśnika.

    W tym miejscu ujada się na znienawidzonych libków. Ewentualnie na inne „spocone penisy”.

  13. 16/04/2021 o 2:27 pm

    @Wróbel
    Niezależny od kogo? chyba od rozumu.

  14. Lord Cox
    16/04/2021 o 3:13 pm

    @Komle
    Ale przecież rada jaką tutaj czytam to użycie śliskich typków do podtrzymania ober zlodziei przy paśniku, i jeszcze żeby dosypać eurasków do tego paśnika.
    Fajnie gdyby „maski wreszcie opadły” zanim znowu wjadą do sejmu.

  15. kmat
    16/04/2021 o 4:55 pm

    @Lord Cox
    Nawet Zandberg tak nie ocipiał, żeby robić jakieś dile z PiSem. Zwłaszcza teraz, gdy szlag trafił większość, a sondaże dołują. To jest opcja dla Kukiza, który się zakiwał na śmierć, Całej reszcie opłaca się grać na wywrócenie stolika.

  16. Lord Cox
    16/04/2021 o 8:21 pm

    „Nawet Zandberg tak nie ocipiał…” to by było adekwatne podsumowanie tych majaczeń.

  17. ereandel
    17/04/2021 o 9:00 am

    @komentujący
    Panowie, czy ja Was dobrze rozumiem, że wolelibyście utratę unijnych pieniędzy i szans na rozwój w zamian za potencjalne udupienie PiSu? Nie za wysoko wyceniacie dokopanie Kaczyńskiemu?

    @GM
    Bodnar to prześladowany przez władzę człowiek-symbol niezależnych od PiS instytucji, ktoś kto obrywał od TVP raz za razem, a mimo to nie podawał się. Pisząc więc nawet tak niewinną (moim zdaniem przynajmniej) odbrązawiającą notkę teraz, narażasz się większości opozycji. A tłumaczenie komuś, że jego emocje są irracjonalne wcale nie doprowadza do stłumienia tych emocji.
    Nie mnie oceniać, po co to robisz, ale widzę tu sporo łechtania własnej próżności intelektualnej.

  18. Lord Cox
    17/04/2021 o 10:34 am

    @ereandel
    Gra się toczy o trochę więcej niż natychmiastowy zastrzyk pieniędzy. Ja dziękuję za zakonserwowanie tego układu na dekady i jeszcze płacenie za to.
    Program pomocowy jest wieloletni, jak sie wszyscy nie zgodzą to będzie zablokowany na poziomie całej UE. Oczywiście jest to do obejścia ale potrzeba czasu, czasu który ten lewicowo-kleptokratyczny układ nie ma.

  19. kmat
    17/04/2021 o 1:07 pm

    @ereandel
    „Panowie, czy ja Was dobrze rozumiem, że wolelibyście utratę unijnych pieniędzy i szans na rozwój w zamian za potencjalne udupienie PiSu? ”
    Jakim cudem udało Ci się dojść do takiej zależności przyczynowo-skutkowej? Bo ja widzę raczej odwrotną.

  20. banach
    17/04/2021 o 1:08 pm

    @komentujący
    Panowie, czy ja Was dobrze rozumiem, że wolelibyście utratę unijnych pieniędzy i szans na rozwój w zamian za potencjalne udupienie PiSu? Nie za wysoko wyceniacie dokopanie Kaczyńskiemu?

    @GM

    Nie bo mozemy my to ratyfikować , a symetryści wypierdalać

  21. Komle
    17/04/2021 o 2:19 pm

    Ej, ale jakich konkretnie ‚unijnych pieniedzy’ utrata niby lezy na szali? Tych wydanych w Poznaniu w sekunde 100 baniek?

  22. Suomalainen
    17/04/2021 o 3:03 pm

    @ereandel, kmat

    „widzę tu sporo łechtania własnej próżności intelektualnej”

    Ja widzę w tym i w poprzednim wpisie co innego.
    Jest taki ogólny problem, że ludzie zaangażowani publicystyczno-politycznie, często ulegają złudzeniu, iż wyborcy ich opcji są szczególnie świadomi na tle społeczeństwa. Czyli w tym wypadku: wyborcy PiS są zmanipulowani, „libki” w inny sposób, ale również, natomiast elektorat lewicy podejmuje racjonalne decyzje.
    Tymczasem w rzeczywistości jest tak, że zarówno wykształcenie, jak i inteligencja nie zawsze idą w parze z „mądrością” polityczną. Nie raz już myślałem, że spadnę z krzesła, słysząc od ludzi sto razy inteligentniejszych ode mnie, polityczne kocopoły takiego sortu, że nie podejrzewałbym o nie pawiana.
    To wszystko są oczywiście zupełne truizmy i oczywistości, ale nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej, niż zapominaniem o nich wiary w to, że jak się lewica dogada ws. Nowego Ładu z PiS, to oczywiście wkurzą się głupie prawaki, że PiS tak z „lewactwem”. Rozhisteryzują się też libki, że Lewica = PiS.
    Ale elektorat lewicy racjonalnie zastanowi się, jaki był deal, co „dostaliśmy” w zamian i zrozumie, czym jest sojusz strategiczny. Bo może być bardziej „true” albo może być bardziej „lib”, jednak w każdym wypadku jest jakby troszkę ponad.
    I w tym samym duchu jest ten opis sprawy Bodnara. PiS – wiadomo, libki – mają takie swoje puste kulty i podniety. Lewica – jej wyborca oczywiście bez trudu wyrecytuje, jakie wnioski składały posłanki Razem i jakie pomysły na podatki ma Zandberg. Dlatego to takie zabawne, że podniecone Bodnarem libki nie zawsze wiedzą, co on takiego zrobił.

  23. ereandel
    17/04/2021 o 5:19 pm

    @Lord Cox
    „Ja dziękuję za zakonserwowanie tego układu na dekady i jeszcze płacenie za to.”
    Czyli powinniśmy odrzucić program pomocowy, byle tylko ciemnym typkom nic nie przykleiło się do łapek. Ale załóżmy, że tak właśnie robimy. Hurra, władza Kaczora-dyktatora upada, rząd tworzy opozycja oskarżana przez prawicę (nie bez kozery) o nieudolność i brak jedności. Zaczyna z grubej rury – ustawa depisyzacyjna, uwolnienie sądów i odpolitycznienie prokuratury. Niestety, narastający kryzys ekonomiczny oraz brak jednoznacznego stanowiska co do pryncypiów utrudnia bardziej ambitne działania. W tym czasie Sińczycy wykupują wszystko, co tylko w Europie wykupić się daje, transformacja energetyczna stoi w miejscu, a konkurencyjność gospodarki maleje do zera. Niezadowolenie społeczne wynosi do następnych rządów Ziobrę, albo jeszcze bardziej mroczną postać.
    Ale przynajmniej pogonili my PiS.
    Wyprzedzając Twój zarzut – też jestem za odebraniem PiSowi władzy. Ale w naturalnych warunkach, przez zmęczenie społeczeństwa ich rządami. Bo jestem przekonany, że dla moich dzieci problemem będzie nie PiS, a zagrożenia takie jak zmiana klimatu, chiński i rosyjski imperializm, czy obciążenie gospodarki starzejącym się społeczeństwem.

    @kmat
    „Jakim cudem udało Ci się dojść do takiej zależności przyczynowo-skutkowej? Bo ja widzę raczej odwrotną.”
    A uważasz, że na siłę będą nas, Polaczków, prosić po europejskich salonach o przyjęcie pięniędzy, gdy starym dobrym sarmackim zwyczajem weźmiemy się teraz za łby o to, komu bardziej należą? Bo tak to będzie odbierane.

    @banach
    „Nie bo mozemy my to ratyfikować , a symetryści wypierdalać”
    W tej kadencji Sejmu, drogi banachu, nic nie możecie. A w kolejnej będziecie mogli jeszcze mniej.

    @Suomalainen
    „Jest taki ogólny problem, że ludzie zaangażowani publicystyczno-politycznie, często ulegają złudzeniu, iż wyborcy ich opcji są szczególnie świadomi na tle społeczeństwa. ”
    Jak zwykle – nie ująłbym tego lepiej ;)

  24. banach
    17/04/2021 o 5:35 pm

    Jak Gowin zmieni front mamy 239. więc spokojnie

  25. banach
    17/04/2021 o 5:37 pm

    Kaczora-dyktatora upada, rząd tworzy opozycja oskarżana przez prawicę (nie bez kozery) o nieudolność i brak jedności. Zaczyna z grubej rury – ustawa depisyzacyjna, uwolnienie sądów i odpolitycznienie prokuratury. Niestety, narastający kryzys ekonomiczny oraz brak jednoznacznego stanowiska co do pryncypiów utrudnia bardziej ambitne działania. W tym czasie Sińczycy wykupują wszystko, co tylko w Europie wykupić się daje, transformacja energetyczna stoi w miejscu, a konkurencyjność gospodarki maleje do zera. Niezadowolenie społeczne wynosi do następnych rządów Ziobrę, albo jeszcze bardziej mroczną postać.
    Ale przynajmniej pogonili my PiS.
    Wyprzed

    Niezadowolenie obniżyc frekwencje a nie wyniesie żadnego Ziobry

  26. banach
    17/04/2021 o 5:38 pm

    Nie bo mozemy my to ratyfikować , a symetryści wypierdalać”
    W tej kadencji Sejmu, drogi banachu, nic nie możecie. A w kolejnej będziecie mogli jeszcze mniej.

    NAwet Pisowskie do rzeczy daje nam włdze chyba że lewica skurwi się z Pis ale nie ręcze za elektorat , Taki Strajk Kobiet po koalicji z Pis was wyniesie z waszych biur.

  27. Lord Cox
    17/04/2021 o 5:41 pm

    @ereandel
    Powiem tak – ja się bardzo zawiodłem jeżeli chodzi o UE pilnującą praworządności w Polsce, te całe tańce z TSUE, sankcje itp. UE nie potrafi się odwinąć. Analogicznie, to że w jakimś głosowaniu w polskim sejmie, za pierwszym podejściem odrzuci się ten pakiet pomocowy to mnie wcale nie martwi. Doprawdy, PiS nie jest tak sprawczy żeby w ten sposób zaprzepaścić całe 60mld €. Więc ja tego nie postrzegam w kategoriach że przesramy wszystko nie paktując z PiS. Za to prawie na pewno przegramy jako społeczeństwo dając im kolejną kroplówkę, ba – wręcz rurociąg.
    Poza tym, jeżeli Polska wywróci stolik to żaden kraj nie dostanie kasy. Doprawdy, jak długo inne kraje będą godzić się z takim dyktatem? Jak to w UE- zacznie się paktowanie, alternatywne scenariusze, itd., itp.
    Za to, ponieważ w Polsce ogólne postrzeganie problemu jest takie jak je prezentujesz że jedno głosowanie i kasa przejdzie koło nosa to wynik tego głosowania przełoży się szybciej na polskie realia niż unijne pieniądze.
    Także spoko, kasa będzie. Tylko że dalej zajmujemy się tym w krótkoterminowej perspektywie – jak długi trzeba będzie kiedyś zacząć spłacać, to jak to będzie wyglądać? To jest pasjonujace zagadnienie! Aczkolwiek w dużej mierze akademickie bo nikt nie wie…

  28. banach
    17/04/2021 o 5:42 pm

    ARosja słąbnie i w przyszłości nie bezie dla nas problemem, zmiany klimatu w Polsce też nie

  29. Ghost
    17/04/2021 o 6:03 pm

    Jakim trzeba być generalnie debilem, żeby uważać, iż dowolna kwota kasy z UE ma jakiś pozytywny sens dla Polski, jeżeli Polską rządzą kaczyści? Naprawdę, przypomina się dowcip z buldogiem na wyścigu chartów – są idioci, którzy mogą przez kilka lat dostawać regularnie gównem w twarz, dzień w dzień, a i tak będą wierzyć, że zaraz, już, w końcu nadlecą lody waniliowe.

    UE sobie poradzi, jak już pisało paru kolegów powyżej – szybciutko znajdą sposób, żeby Polskę wykolegować z unijnej kasy i pakiet pomocowy podzielić między resztę. W ogóle – grupka debili od obrywania gównem po twarzy wierzy, że za rządów PiS Polska nie dość, że kasę dostanie (czyli zakładają, że PiS przestanie łamać praworządność i prawa człowieka: ROTFL), to jeszcze z barbarzyńskiego złodziejstwa kaczystów coś „zwykłemu człowiekowi” skapnie. To samo środowisko lubi się napierdalać z Reaganowskiej teorii o „trickle down”, nawet mają taki obrazek, z wierchuszką Republikanów, którzy się z tego zanoszą śmiechem. Well – podobny obrazek jako komentarz do wierzeń wosiokraskowej „lewicy” to powinien zawierać same trumny, bo od takiego śmiechu to już tylko się przekręcić można.

    Jeśli już nawet nie cywilizacyjna ruina kraju, ale nawet dziesiątki tysięcy trupów, „zwykłych ludzi” głównie, nie robią wrażenia, to już nie wiem, co może robić. Kontrowersyjna strategia „im gorzej, tym lepiej” jest wobec kaczyzmu akurat oczywista. Po prostu nie ma gorszej plagi od tego gówna. Więc nawet zakładając (bardzo mało prawdopodobny) scenariusz utraty całej unijnej kasy jeżeli się PiSu teraz nie wesprze w ratyfikacji unijnej umowy, tylko skrajny idiota (lub kryptokaczysta/-kremlista) będzie się wahał.

  30. Suomalainen
    17/04/2021 o 6:51 pm

    @ereandel

    „Wyprzedzając Twój zarzut – też jestem za odebraniem PiSowi władzy. Ale w naturalnych warunkach, przez zmęczenie społeczeństwa ich rządami.”

    To co proponujesz w tej konkretnej sprawie? Ja jestem trochę rozdarty.
    Z jednej strony, jestem znacznie bardziej „symetrystyczny” od Majora, bo generalnie uważam, że polityka jako zjawisko nie rozpościera się na skali od absolutnego zła do absolutnego dobra, tylko od większego do mniejszego syfu. W związku z czym, polityków należy traktować utylitarnie, jako środek do społecznych celów.
    Jest to już drugi truizm z mojej strony dzisiaj. Sorry. Ale wydaje mi się, że taka „antypolityczność” o jakiej pisał G. Konrad, taki społeczny mechanizm obronny przed manicheizmem i uzurpacją polityki jest warunkiem koniecznym. Bez niej społeczeństwo staje się przedmiotem politycznych rozgrywek i zaczynamy mieć do czynienia z tym, z czym mamy w Polsce, gdzie już w ogóle nie istnieje społeczeństwo jako podmiot oddzielny od polityki. Jest 38 min domorosłych polityków, bezwarunkowo zaangażowanych w polityczny konflikt, agitujących na Wigiliach, zrywających kontakty rodzinne po niedzielnych obiadach, spędzonych na światopoglądowej napierdalance itd.
    Dlatego ja bym bardzo chciał, żeby było tak, że jak się zawiera, choćby i z diabłem, pakt w ostatecznym rozrachunku korzystny dla ludzi, to istotniejszy jest ten pakt niż to, że się usiadło z diabłem do stolika.

    Ale problem w tym, że żyjemy w takiej rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Komunikacja polityków z wyborcami odbywa się dziś głównie za pomocą „sygnalizowania wartości” przez tych pierwszych i wyboru emocji przez tych drugich. Co zresztą jest zjawiskiem globalnym, w dużej mierze związanym z mediami społecznościowymi.
    Jak sugerowałem w pierwszym komentarzu, Major być może wierzy, że lewicę, „paktującą z PiS” uchroni przed pójściem na dno wyjątkowość jej elektoratu. Ja myślę, że rację mają ci, którzy tu piszą, że to byłby samobój, jeśli nie samobójstwo.

  31. Lord Cox
    17/04/2021 o 8:33 pm

    „Dlatego ja bym bardzo chciał, żeby było tak, że jak się zawiera, choćby i z diabłem, pakt w ostatecznym rozrachunku korzystny dla ludzi, to istotniejszy jest ten pakt niż to, że się usiadło z diabłem do stolika.”

    W jakiej pespektywiej czasowej? Okraski do tej pory błogosławią Partię, bo 500+, płaca minimalna itp. Major też popaktuje bo przecież piniondze są na stole a poza tym, jako domorosły macher, od dawna bawią go urojone gry partyjne więc chce tej swojej podmiotowości lewicy. Czy na prawdę jeżeli lewica klepnie taki dil to będzie w Polsce lepiej za te nie wiem, 5 lat, niż gdyby wszyscy wręcz stawiali takie warunki żeby PiS ich nie mógł zaakceptować?

  32. kmat
    17/04/2021 o 8:56 pm

    @ereandel
    „A uważasz, że na siłę będą nas, Polaczków, prosić po europejskich salonach o przyjęcie pięniędzy, gdy starym dobrym sarmackim zwyczajem weźmiemy się teraz za łby o to, komu bardziej należą? Bo tak to będzie odbierane.”
    Kurde, gdzie, co, jak. Przecież z Brukseli idą sygnały, że tam tylko patrzą jak kurek z kasą zakręcić, bo mają dość pisich standardów i bezprawia. W tej sytuacji należy po prostu pozwolić tej władzy upaść, a jak się da to i w tym pomóc. No będzie po wyborach triumwirat Hołownia-Budka-Czarzasty, jaki z tym problem? Przecież nie będą się bardziej gryźli po kostkach niż Ziobro z Morawieckim, czy Kaczyński z Gowinem. Zresztą jaka jest alternatywa? Czarzasty ma się wypiąć na Budkę i Hołownię i dogadać z Kaczyńskim? Przecież to byłby koniec Lewicy, Włodek to nie jest idiota, symetrysta, czy inna kurwa i takiej maniany nie odstawi.

  33. ereandel
    17/04/2021 o 9:05 pm

    @banach
    „Jak Gowin zmieni front mamy 239”
    A co takiego miałoby sprawić, że zmieni front? Dobrze mu w roli racjonalnego łącznika między Rządem a Opozycją, więc czemu miałby to zmieniać?

    „Niezadowolenie obniżyc frekwencje a nie wyniesie żadnego Ziobry”
    Ergo: odrzucasz z góry taką możliwość? Dość odważnie, bo na to, że pogorszenie nastrojów daje wiatr w żagle populistom, mamy akurat sporo dowodów.

    „NAwet Pisowskie do rzeczy daje nam władze chyba że lewica skurwi się z Pis”
    Pokaż mi sondaż, w którym PO zdobywa samodzielnie władzę. Trend jest już jasny – mamy do czynienia z partią schyłkową.

    „ARosja słąbnie i w przyszłości nie bezie dla nas problemem”
    Pominąłeś Chiny, ale niech Ci będzie. Z pewnością Rosja nie będzie zagrożeniem tego samego typu i kalibru, co Chiny, ale mimo wszystko czwarte wydatki na armię w skali świata oraz infiltracja infosfery wciąż robi wrażenie.

    @LordCox
    „Powiem tak – ja się bardzo zawiodłem jeżeli chodzi o UE pilnującą praworządności w Polsce”
    Ja akurat nie tyle się zawiodłem, co nie zostałem mile zaskoczony. W obecnym kształcie UE 1) nie może nam pomóc 2) (pod przywództwem narcyzów pokroju Macrona i bezsilnych urzędniczek jak von der Leyen) nie zamierza

    „Doprawdy, PiS nie jest tak sprawczy żeby w ten sposób zaprzepaścić całe 60mld €”
    Dlaczegóż to? Nie znajdą się na nie chętni?

    „Doprawdy, jak długo inne kraje będą godzić się z takim dyktatem? Jak to w UE- zacznie się paktowanie, alternatywne scenariusze, itd”
    Prawdopodobnie dojdzie do podziału tych pieniędzy na zasadzie umów międzynarodowych, poza UE, co w dłuższej (ale nie jakiejś ultradługiej perspektywie) będzie kolejnym gwoździem do trumny całej organizacji.

    „Tylko że dalej zajmujemy się tym w krótkoterminowej perspektywie – jak długi trzeba będzie kiedyś zacząć spłacać, to jak to będzie wyglądać? To jest pasjonujace zagadnienie! Aczkolwiek w dużej mierze akademickie bo nikt nie wie”
    Masz całkowitą rację – to co się teraz dzieje w ekonomii jest faktycznie niesłychanie pasjonujące i unikatowe. Zbliżamy się do zerowych stóp procentowych, banki pobierają odsetki od depozytów, inflacja może dobić w tym roku do 4 procent, a przecież żadne środki z Funduszu Odbudowy do nas jeszcze nie dotarły. Uczciwa odpowiedź brzmi – bardzo prawdopodobne, iż prędzej czy później zbankrutujemy. Albo zniwelujemy dług przez hiperinflację. Żadne z rozwiązań nie jest dobre.
    Ale czy da się inaczej w skończonym świecie wymagającym nieskończonego wzrostu PKB? Nie wiem

    „Czy na prawdę jeżeli lewica klepnie taki dil to będzie w Polsce lepiej za te nie wiem, 5 lat, niż gdyby wszyscy wręcz stawiali takie warunki żeby PiS ich nie mógł zaakceptować?”
    A co przekonuje Cię, że byłoby inaczej? Czeka nas czas, gdy możemy (i musimy) przeprowadzić być może największe inwestycje w historii. Skąd na nie wziąć środki?

    @Ghost
    „Jakim trzeba być generalnie debilem, żeby uważać, iż dowolna kwota kasy z UE ma jakiś pozytywny sens dla Polski, jeżeli Polską rządzą kaczyści?”
    Generalnie najmądrzejszy faktycznie nie jestem, ale rozumiem Twój (powiedzmy) etyczno-moralny tok myślenia – co nam z unijnych pieniędzy, gdy jesteśmy pod turańskim butem. Nie znaczy to, że je podzielam. Coś mi jednak mówi, że to nie o to chodzi większości politycznych komentatorów. Najbardziej przerażająca zdaje się raczej perspektywa, że PiSowi wyjdzie rekonwalescencja gospodarki i na tej fali wygrają kolejne wybory.
    No i tu zawiera się zabawna sprzeczność – skoro PiS rozkradnie, to jak ma się polepszyć? A jeśli ma się polepszyć, to może złodziejstwo PiSu nie takie straszne jak je malują?
    Wszystko powinien poprzedzać trigger warning.

    „Jeśli już nawet nie cywilizacyjna ruina kraju, ale nawet dziesiątki tysięcy trupów, „zwykłych ludzi” głównie, nie robią wrażenia, to już nie wiem, co może robić. ”
    i
    „Kontrowersyjna strategia „im gorzej, tym lepiej” jest wobec kaczyzmu akurat oczywista.”
    Czyli – skoro mamy zapaść cywilizacyjną i zapaść zdrowotną, zafundujmy sobie jeszcze zapaść gospodarczą i liczmy na to, że PiS pójdzie na dno, skoro dwie poprzednie jeszcze go nie zatopiły. Naprawdę nie widzisz niekonsekwencji?

    „jeżeli się PiSu teraz nie wesprze w ratyfikacji unijnej umowy, tylko skrajny idiota (lub kryptokaczysta/-kremlista) będzie się wahał”
    Bo zakładasz, że Polskę nie spotka nic gorszego niż PiS. Optymista z Ciebie

    @Suomalainen
    „To co proponujesz w tej konkretnej sprawie?”
    Żebym ja sam wiedział

    „Jest 38 min domorosłych polityków, bezwarunkowo zaangażowanych w polityczny konflikt, agitujących na Wigiliach, zrywających kontakty rodzinne po niedzielnych obiadach, spędzonych na światopoglądowej napierdalance”
    To prawda, bardzo często dzieje się tak nawet nie ze względu na różnicę poglądów co do konkretnych zagadnień, tylko właśnie ze względu na to, że ktoś wyrazi się pozytywnie o przeciwnym obozie. Mnie na przykład przeraża, jak łatwo zwolennicy KO przeszli do retoryki antyszczepionkowej i soft-eurosceptycznej by dokopać PiSowi – człowiek zrobi widać wszystko by zachować integralność politycznego ego.

    „Ja myślę, że rację mają ci, którzy tu piszą, że to byłby samobój, jeśli nie samobójstwo”
    W krótkiej perspektywie – tak by było, co widać po komentarzach. W dłuższej, gdy na wierzch wyjdą korzystne efekty gospodarcze planu? Trudno powiedzieć, należałoby spodziewać się odbicia.

  34. ereandel
    17/04/2021 o 9:25 pm

    @kmat
    „Przecież z Brukseli idą sygnały, że tam tylko patrzą jak kurek z kasą zakręcić, bo mają dość pisich standardów i bezprawia.”
    Grożenie paluszkiem nie sygnały. Gospodarki krajów unijnych to system naczyń połączonych i ryzyko, że kryzys rozleje się z Polski najpierw na kraje ościenne, potem na starą Unię jest za duże. Parafrazując – Polska jest obecnie państwem zbyt wielkim by upaść.
    „No będzie po wyborach triumwirat Hołownia-Budka-Czarzasty, jaki z tym problem? Przecież nie będą się bardziej gryźli po kostkach niż Ziobro z Morawieckim, czy Kaczyński z Gowinem.”
    Teraz nie masz triumwiratu tylko dominat Kaczyńskiego. Okazało się, że wątły, jak w schyłkowej fazie cesarstwa, ale wciąż stabilny. Zauważ, że Kaczyńskiemu wystarczyłoby rozebrać Porozumienie (co próbował zrobić) i dogadanie się z jakimiś Kukizami/PSLem/Konfederacją (nawet nie całością) i rządzi bez koalicjantów.

    „Zresztą jaka jest alternatywa? Czarzasty ma się wypiąć na Budkę i Hołownię i dogadać z Kaczyńskim?”
    Jasne, że nie. Ale brak alternatyw skutkuje brakiem odważnej polityki. Samo w sobie nie jest to złe w czasach stabilnych. W kryzysie taka bezzębność może skończyć się utratą zaufania do wszystkich trzech sił.

  35. banach
    17/04/2021 o 9:30 pm

    @banach
    „Jak Gowin zmieni front mamy 239”
    A co takiego miałoby sprawić, że zmieni front? Dobrze mu w roli racjonalnego łącznika między Rządem a Opozycją, więc czemu miałby to zmieniać?

    „Niezadowolenie obniżyc frekwencje a nie wyniesie żadnego Ziobry”
    Ergo: odrzucasz z góry taką
    Nie formalnie jest w rządzie moze będzie w opozycji, rozmowy trwają/
    Populistom ale nie eurosceptykom, Ziobro maks 10 % moze se mieć kordon sanitarny w okół niego szczelny. mamy akurat sporo dowodów. Na razie populiści w dobie pandemi sa w odwrocie i to głębokim.
    „NAwet Pisowskie do rzeczy daje nam władze chyba że lewica skurwi się z Pis”
    Pokaż mi sondaż, w którym PO zdobywa samodzielnie władzę. Trend jest już jasny – mamy do czynienia z partią schyłkową.

    „ARosja słąbnie i w przyszłości nie bezie dla nas p

    A Po co samemu z Hołownią i PSlem, i tą normląną częścią Lewicy.
    „ARosja słąbnie i w przyszłości nie bezie dla nas problemem”
    Pominąłeś Chiny, ale niech Ci będzie. Z pewnością Rosja nie będzie zagrożeniem tego samego typu i kalibru, co Chiny, ale mimo wszystko czwarte wydatki na armię w skali świata oraz infiltracja infosfery wciąż robi wrażenie.

    Mówię o Rosji a nie o Chinach nie twórz chochoła 4 bez poprawki na korupcję

  36. banach
    17/04/2021 o 9:34 pm

    poglądów co do konkretnych zagadnień, tylko właśnie ze względu na to, że ktoś wyrazi się pozytywnie o przeciwnym obozie. Mnie na przykład przeraża, jak łatwo zwolennicy KO przeszli do retoryki antyszczepionkowej i soft-eurosceptycznej by dokopać PiSowi – człowiek zrobi widać wszystko by zachować integralność politycznego ego.

    Jakiś dowód na to bo pod pomówienie podchodzi kto z KO jest antyszczepem i eurosceptykiem?

  37. banach
    17/04/2021 o 9:35 pm

    Morawieckim, czy Kaczyński z Gowinem.”
    Teraz nie masz triumwiratu tylko dominat Kaczyńskiego. Okazało się, że wątły, jak w schyłkowej fazie cesarstwa, ale wciąż stabilny. Zauważ, że Kaczyńskiemu wystarczyłoby rozebrać Porozumienie (co próbował zrobić) i dogadanie się z jakimiś Kukizami/PSLem/Konfederacją (nawet nie całością) i rządzi bez koalicjantów.

    „Zresztą jaka jest alternatywa? Czarzasty ma się wypiąć na Budkę i Hołownię i dogadać z Kacz

    Psl się nie skurwi z pisem prędzej lewica wyjdź z bańki

  38. Ghost
    17/04/2021 o 9:38 pm

    @ereandel

    „Czyli – skoro mamy zapaść cywilizacyjną i zapaść zdrowotną, zafundujmy sobie jeszcze zapaść gospodarczą i liczmy na to, że PiS pójdzie na dno, skoro dwie poprzednie jeszcze go nie zatopiły. Naprawdę nie widzisz niekonsekwencji?”

    Nie, nie widzę. Bo nie chodzi o zafundowanie sobie zapaści, zapaść już dawno mamy. Chodzi o to, że miliardy ma kampanię wyborczą działają nawet wtedy, kiedy ludzie umierają na ulicach, jak obecnie w Polsce – jesteśmy no.1 pod względem zgonów na świecie, ale premier w TVP mówi, że jesteśmy zajebiści i świat nam zazdrości. 10 milionów debili w tym kraju zagłosuje na PiS, bo tak im kazali w TVP, mimo że mamusia śmierdzi obok na łóżku, bo się rozkłada, bo karetka nie przyjechała.

    Niektórzy „bo ja nie chcę wyjść na oszołoma” nie rozumieją, że ten rząd to nie jest Jaruzelski, Gierek, Gomułka czy Bierut, to jest znacznie gorsze gówno, które poświęci każdą liczbę ludzi, byle utrzymać władzę. Wszyscy poprzednicy mieli jednak jakieś skrupuły, ta banda psychopatów nie ma żadnych.

  39. Lord Cox
    17/04/2021 o 10:50 pm

    @ereandel

    „Doprawdy, PiS nie jest tak sprawczy żeby w ten sposób zaprzepaścić całe 60mld €”
    Dlaczegóż to? Nie znajdą się na nie chętni?

    Nie, dlatego że w UE wszystko jest tak rozwodnione, nie ma radykalnych rozwiązań typu ostre reakcje na postępowanie Putina, Orbana, PiS. Wszystko jest jakieś takie… letnie. Na pewno nie będzie tak że jak będą dawać kasę to Polska nic nie dostanie. Nie wiem jaki to będzie mechanizm ale nawet z PiSem u steru nikt nas nie chce udupić. Zawsze wymyślą jakiś myk, przesunięcie w czasie, nową procedurą.

    „Uczciwa odpowiedź brzmi – bardzo prawdopodobne, iż prędzej czy później zbankrutujemy. Albo zniwelujemy dług przez hiperinflację. Żadne z rozwiązań nie jest dobre.”
    Żeby to było takie proste. Nie chodzi o to jak to nastąpi tylko jak przygotować się na takie załamanie. Coś jak prepersi ze swoimi zapasami mąki, filtrów do wody. Mamy już takie testy, zerwanie łańcuchów dostaw bo covid, bo statek. Tu jest kasa na stole do wzięcia, zamiast w chuj nastawiać jakiś wiatraków to owszem, ponastawiają produkty wiatrakopodbne w kształcie Jezusa ze Świebodzina. Jesteśmy zajęci jakimiś pierdami za ile się sprzedać PiSowi. Gdyby nie to że codziennie wychodzi jakiś nowy bulwersujący wałek możnaby rozmawiać o poważniejszych rzeczach.

    „Czy na prawdę jeżeli lewica klepnie taki dil to będzie w Polsce lepiej za te nie wiem, 5 lat, niż gdyby wszyscy wręcz stawiali takie warunki żeby PiS ich nie mógł zaakceptować?”
    A co przekonuje Cię, że byłoby inaczej?

    Lata rządów SLD i PO mnie przekonują. Jakoś to koślawo szło do przodu a teraz zamiast mozolnego poprawiania dostaliśmy pawiany u steru. Najgorsze jest to że nauka jaka z tych ostanich rządów wypłynęła to że wolno wszystko, że trzeba się bardzo starać żeby dobić do poziomu tej szarańczy więc nawet jak nakradnę o połowe mniej to i tak nic się nie stanie. Nie liczę nawet na jakieś rozliczenie. Opozycja dyszy chęcią zemsty ale w tym kraju nikt nigdy nie był za nic rozliczony do końca. Co zresztą nie jest polską przypadłością bo nawet o ile w `45 ktoś z SS sobie nie palnął w łeb to nawet jeśli z czasem poszedł siedzieć to i tak szybko wychodził.

    „Czeka nas czas, gdy możemy (i musimy) przeprowadzić być może największe inwestycje w historii. Skąd na nie wziąć środki?”

    Ale, chodzi o to że środki może i by były ale nie na inwestycje! pozostaje trzymać kciuki że faktycznie jakieś odpryski by na to poszły. Te środki to takie trochę też na zasadzie „morda w kubeł tam”, nie wypisujcie się z UE, jeszcze te parę lat coś tam wam kopsniemy.

    Te środki będą zmarnowane, płacimy za nie naszymi pieniędzmi i przyszłych pokoleń, nie dostajemy z tego nic realnego. To jest pożyczanie a la Gierek, jest git bo kasa płynie ale „inwestycje” nie dają realnego zwrotu. To są ludzie którzy i bez tych 60mld potrafili wyjebać circa 0,4mld na Ostrołękę.

    I w takim klimacie wjeżdża Major i powiada „lewica powinna postawić twarde warunki!” – ta, chyba tylko jeden: musi być mydło albo coś na bazie silikonu w użyciu.

  40. Suomalainen
    17/04/2021 o 11:57 pm

    @Lord Cox

    „W jakiej pespektywiej czasowej?”

    Tego nie wiem. Być może zaszliśmy już tak daleko, że w żadnej.

    „Okraski do tej pory błogosławią Partię, bo 500+, płaca minimalna itp. Major też popaktuje bo przecież piniondze są na stole”

    Ja bym jednak nie wrzucał do jednego wora różnych publicystów/blogerów a już na pewno rozróżniłbym ich sytuację od tej polityków. Okraski chwalą PiS. Major chciałby, żeby politycy lewicy usiedli z PiS do stołu. To jednak co innego.
    Pertraktacje to natomiast ani nie umowa koalicyjna, ani nawet nie jakiś pakt o nieagresji między władzą a opozycją. Stawianie warunków – czasem realnych, innym razem nie – jest jednym ze środków gry, jaką w normalnych warunkach prowadzi opozycja. Albo jest w stanie coś ugrać i zdobywa za to punkty albo obnaża swymi propozycjami słabość propozycji rządu. U nas jednak strategia opozycji, uzyskująca najwięcej poklasku, to prosta negacja. Zapewne to myślenie doprowadziło do błędnego koła, w którym się znajdujemy, ale ja się zgadzam, że znajdujemy się w nim już tak mocno, że być może nie da się z niego wyjść, nie popełniając politycznego harakiri.

    „Czy na prawdę jeżeli lewica klepnie taki dil to będzie w Polsce lepiej za te nie wiem, 5 lat, niż gdyby wszyscy wręcz stawiali takie warunki żeby PiS ich nie mógł zaakceptować?”

    To zależy od tego, co w tym dealu konkretnie by się znalazło. I szczerze, mówiąc uważam za objaw naszej zbiorowej psychozy, że w tak trudnych czasach, w Polsce nie da się nawet spytać, co by w nim miało być. No, ale jak wyżej … chyba rzeczywiście się nie da.

  41. kmat
    18/04/2021 o 12:02 am

    @ereandel
    „Grożenie paluszkiem nie sygnały. Gospodarki krajów unijnych to system naczyń połączonych i ryzyko, że kryzys rozleje się z Polski najpierw na kraje ościenne, potem na starą Unię jest za duże. Parafrazując – Polska jest obecnie państwem zbyt wielkim by upaść.”
    No to skoro ustaliliśmy, że tekst:
    „Panowie, czy ja Was dobrze rozumiem, że wolelibyście utratę unijnych pieniędzy i szans na rozwój w zamian za potencjalne udupienie PiSu? ”
    był tylko pieprzeniem..
    „Zauważ, że Kaczyńskiemu wystarczyłoby rozebrać Porozumienie (co próbował zrobić) i dogadanie się z jakimiś Kukizami/PSLem/Konfederacją (nawet nie całością) i rządzi bez koalicjantów.”
    Tylko co z tego jest realne, Kukiz? Koalicja z nim to jak seks tantryczny, nigdy nie wiadomo, co mu odwali. KWiN gra na rozbicie PiSu, bo może tylko na tym zyskać. PSL i gowiniści mogą się dogadać i jakoś nad progiem śliznąć, zresztą kto wie, może Hołownia ich przygarnie. Zresztą im też opłaca się rozbicie PiSu. PiS zlatuje w sondażach poniżej 30%, to jest partia schyłkowa, w której z każdym momencie mogą zacząć się ruchy odśrodkowe.
    „Jasne, że nie. Ale brak alternatyw skutkuje brakiem odważnej polityki. Samo w sobie nie jest to złe w czasach stabilnych. W kryzysie taka bezzębność może skończyć się utratą zaufania do wszystkich trzech sił.”
    Ta bezzębność ciągnie się od 2015. Doprowadziła tylko do wewnętrznych roszad jak utrącenie Millera, Petru i Schetyny, czy rozbłysk Hołowni. Opozycja jako całość powoli rośnie w siłę.

  42. Ghost
    18/04/2021 o 12:17 am

    @Suomalainen

    „Okraski chwalą PiS. Major chciałby, żeby politycy lewicy usiedli z PiS do stołu.”

    No bez jaj. Major (który generalnie jest bezmyślnym głupkiem powtarzającym komunały swojej banieczki, ale jako pas transmisyjny tejże niech jako przykład zostanie) jest tożsamościowo anty- „libkowy”, nie ma żadnych innych postulatów, reszta jest temu podporządkowana. Innymi słowy, jest klasycznym kaczystą.

    „Siadanie z PiSem do stołu” jest do facto kaczyzmem, nie żadnym symetryzmem nawet. W Polsce nie ma dziś żadnych poglądów innych niż „kaczyzm” i „antykaczyzm”. Dowolne głupki, które myślą, że można cokolwiek załatwić przed upadkiem kaczyzmu, to, well – głupki, właśnie.

  43. Suomalainen
    18/04/2021 o 12:26 am

    @ereandel

    „Mnie na przykład przeraża, jak łatwo zwolennicy KO przeszli do retoryki antyszczepionkowej”

    Na serio doszło już do tego? Ja akurat nie słyszałem, może mi umknęło. Co masz dokładniej na myśli?

    „W dłuższej, gdy na wierzch wyjdą korzystne efekty gospodarcze planu?”

    W to akurat trudno mi uwierzyć. Społeczeństwa rzadko doceniają efekty gospodarcze w takim sensie, żeby go były w stanie przypisać jego konkretnym autorom a już tym bardziej jakimś paktom po drodze, które doprowadziły do jego powstania w dalszym procesie politycznym.

    @Ghost

    „Chodzi o to, że miliardy ma kampanię wyborczą działają nawet wtedy, kiedy ludzie umierają na ulicach, jak obecnie w Polsce – jesteśmy no.1 pod względem zgonów na świecie, ale premier w TVP mówi, że jesteśmy zajebiści i świat nam zazdrości.”

    To prawda. Ale jesteś zadowolony z odpowiedzi KO na ten kryzys i całą tę sytuację? Bo ja pamiętam, że już, gdy zapowiadano 3. falę, proponowała otworzyć gospodarkę, co do czego jak czego, ale do przesunięcia nas na jakąś mniej kompromitującą pozycję w tej statystyce raczej by nie doprowadziło.

  44. Suomalainen
    18/04/2021 o 1:06 am

    @Ghost

    „W Polsce nie ma dziś żadnych poglądów innych niż „kaczyzm” i „antykaczyzm”.”

    I Ty uważasz, że to dobrze? Załóżmy więc, że PiS przegra wybory. Co potem?
    Znów „kaczyzm-antykaczyzm” tylko w odwrotnej konstelacji? Znów nieruszanie niektórych tematów ze strachu, że skorzysta na tym PiS i wróci po władzę oraz nieruszanie innych, bo starcie „kaczyzmu” z „antykaczyzmem” lepiej się sprzedaje i jest łatwiejsze? I do kiedy tak?

    „Dowolne głupki, które myślą, że można cokolwiek załatwić przed upadkiem kaczyzmu, to, well – głupki, właśnie.”
    „Major (który generalnie jest bezmyślnym głupkiem powtarzającym komunały swojej banieczki”

    Powiem szczerze, że nie lubię takiego trybu dyskusji i nie uważam, żeby zwyzywanie kogoś kompromitowało jego światopogląd. Bardziej chyba kompromituje wyzywającego.
    Ale dobra. Jam też grzeszny i nie bez winy, więc nie będę moralizował.
    W każdym razie, powiem jedno. Wkurza mnie Woś, nie lubię wynurzeń państwa Okrasków, z Majorem czasem się zgadzam, czasem nie. Ale cieszy mnie jedno.
    Mimo, że młoda lewica uczyła nas całkiem niedawno, akurat chyba także głosem Majora, iż „cancel culture” to wymysł prawaków i niczego takiego nie ma, ja się jednak cieszę, że tego, „czego nie ma” w Polsce nie ma wciąż troszkę bardziej niż np. w USA.
    Na szczęście jeszcze nie doszliśmy do punktu, w którym „to czego nie ma” skazuje każdego, kto napisze coś minimalnie innego niż „orange (czy u nas little) man bad” na miano trumpisty (kaczysty) a następnie faszysty i skutecznie zamyka mu możliwości publikacji w jakiejkolwiek innej prasie niż tej na prawo od KKK lub ewentualnie w mediach alternatywnych, skupiających wszystkich „skancelowanych” od prawa do lewa, których jedynym wspólnym mianownikiem jest właśnie ten los.
    Tak więc mogę się nie zgadzać z różnymi – z mojego punktu widzenia – odpałami, ale tego wiecznego lamentu nad tym, że jeszcze ktoś ma coś innego do powiedzenia, niż „PiS zły, bardzo zły, strasznie strasznie zły” nie podzielam. A że ten czy inny komentator czasem pieprzy? Bez pieprzenia, bez zapędzania się w przegięte tezy nie ma myślenia, jest tylko powtarzanie formuł. Czyli to, co uprawia 90% polskich publicystów, których nie trzeba słuchać, by wiedzieć, co powiedzą a najczęściej nawet jak.

  45. Suomalainen
    18/04/2021 o 1:09 am

    * miało być: „bez okazjonalnego pieprzenia”

  46. marchewa79
    18/04/2021 o 1:38 am

    @Suomalainen
    „I Ty uważasz, że to dobrze? Załóżmy więc, że PiS przegra wybory. Co potem?
    Znów „kaczyzm-antykaczyzm” tylko w odwrotnej konstelacji?”
    A widzisz inną drogę? PiS trzeba zaorać. Wykorzystując wszystkie dostępne metody. Wszystkie.

  47. Lor Cox
    18/04/2021 o 5:01 am

    „I Ty uważasz, że to dobrze? Załóżmy więc, że PiS przegra wybory. Co potem?
    Znów „kaczyzm-antykaczyzm” tylko w odwrotnej konstelacji? Znów nieruszanie niektórych tematów ze strachu, że skorzysta na tym PiS ”

    No nie, bo ta cała struktura opiera się na jednym człowieku. Gdyby utracił moc sprawczą teraz to już nie odbuduje swojej pozycji nigdy. Przy PiSie przegrywającym wybory zaczynają się normalne wewnątrz prawicowe i wewnątrz lewicowo centrowe awantury, lub inaczej – politykowanie.

    Przykrą konsekwencją zmiany władzy będzie a może nawet, wstyd powiedzieć – powinno być, sączenie propagandy obrzydzajacych były reżim. Instrumentalne traktowanie mediów publicznych żeby urobić te puste głowy podatne na to co telewizor mówi.

    Major poszedł w trollowanie, myśli ze drażni liberałów swoimi komentarzami i okazjonalnie przybiera rolę mentora. Nie prezentuje realnych pomysłów na przedmiot rozmów z PiSem bo wie że samą propozycją wywoła oburz. Ja się nie oburzam, niech tam zaczną te negocjacje, jest to prosta droga do publicznego zbłaźnienia bez względu na to czy coś wynegocjują czy nie, uwidoczniłoby to słabe ogniwa po stronie opozycyjnej. Chyba że od początku te negocjacje byłyby prowadzone przez lewicę „w złej wierze” żeby przebić się ze swoimi ideami do debaty publicznej, tak jak ktoś tu sugerował przede mną.

    Fajne by było oszukanie Kaczynskiego, że spoko, pan się nie boi, zaglosujemy za, a potem myk i właśnie że nie. Uśpienie ruchów Kaczyńskiego mających zapewnić sobie poparcie w tym głosowaniu, rozwalenie tego metodą konia trojańskiego to byłby piekny spektakl.

  48. ereandel
    18/04/2021 o 11:09 am

    @znowu wszyscy
    Się denerwujecie (co tak podskórnie rozumiem, mi też się nie podoba, że tak ma się sprawa), więc doprecyzuję:
    Istnieje pewne kontinuum między przyjęciem planu odbudowy i otrzymaniem 60 miliardów, a powrotem na zagrodę z pustymi rękoma. UE nigdy nie wstrzyma całkiem finansowej kroplówki dla Polski – jesteśmy zbyt ważni jako gospodarka. Ale może być, że dostaniemy przez to zdecydowanie mniej i później niż kraje o porównywalnej wielkości i sytuacji ekonomicznej. W rezultacie możemy bezpowrotnie utracić możliwości rozwoju (co mnie osobiście, jako wciąż młodego obywatela tego kraju, troszkę martwi).
    Innymi słowy: Stara Unia nie chce u nas kryzysu, ale na rozwój nie będzie zbyt mocno naciskać.
    Ale to tylko jedna strona medalu. Drugą jest fakt, że cała Europa jako byt ekonomiczny straci na naszym gambicie. Jeżeli Polska nie zgodzi się na pożyczkę w jej imieniu, Fundusz zostanie znacznie uszczuplony i wszystkie kraje członkowskie mogą oberwać. Co zaburzy wiarę w unijne instytucje i przyspieszy ich rozkład.

    Żeby być w stu procentach szczery – uważam ten scenariusz faktycznie za mało wiarygodny. Ostatecznie Platforma z większą lub mniejszą niechęcią będzie negocjować z PiSem tak jak negocjowała w sprawie wyborów, bo (w przeciwieństwie do swoich wyborców) po prostu umie liczyć.

    @Suomalainen
    Ostatnio mówił o tym Marcin Duma w Forum IBRiS- zwolennicy opozycji tak bardzo chcą, by PiSowi nie wyszedł program szczepień, że zmieniają swoją retorykę właśnie w tą stronę podczas rozmów. Też to zauważam.
    Co do faktów ekonomicznych vs efekty polityczne: to prawda, że pomoc opozycji nie zostanie przez wyborców PiS potraktowana jako asumpt do zmiany preferencji przy urnach. Ale jeśli opozycja postanowi iść w tą samą retorykę, co przy 500+, to przy ewentualnym sukcesie odbudowy jej sceptycyzm i niechęć będzie wałkowana do 2023 roku.
    Co więc proponowałbym? Utargować podział większości środków na poziomie samorządów wg liczby mieszkańców i wpisać do umowy z UE, na co pieniądze mają być przeznaczone.

    @marchewa
    Z całego serca pragnę, by ta władza upadła. Ale za wszelką cenę? Jak już pisałem – optymisci z Was.

  49. banach
    18/04/2021 o 2:18 pm

    Ostatnio mówił o tym Marcin Duma w Forum IBRiS- zwolennicy opozycji tak bardzo chcą, by PiSowi nie wyszedł program szczepień, że zmieniają swoją retorykę właśnie w tą stronę podczas rozmów. Też to zauważam.
    Co do faktów ekonomicznych vs efekty polityczne: to prawda, że pomoc opozycji nie zostanie przez wyborcó

    Konfederacji nie KO , jako członek KO rządam przeprosin , zwłaszcza ze cały cały czas jako KO prowadzimy pro szczepionkową kampanię. Więc przeproś mnie i nie brnij.

  50. kmat
    18/04/2021 o 4:33 pm

    Zara, ale skąd pomysł, że wojna z PiSem ma dotyczyć akurat pomocowych programów unijnych? Tu wierzga przecież nie opozycja, tylko ziobryści.

  51. tuciu
    19/04/2021 o 11:54 am

    Lewica chce polozyc swoj niewielki sukces polityczny na oltarzu interesu panstwa i pomoc PiSowi wyjsc z g… w ktore sam sie wladowal: to bardzo szlachetne i piekne, chociaz Lewica jest akurat na tyle mala partia, ze nikt nie oczekuje od niej i od jej srodowiska takiego poswiecenia. Na pewno nie jest do takiego poswiecenia gotowy PiS, ktory moglby uroczyscie obiecac i zapisac w pierdylionie niekoniecznie wiazacych dokumentow, ze pieniadze z Funduszu odbudowy nie zostana rozkradzione ani wykorzystane na korupcje poiltyczna, bo w obliczu pandemii jako partia rzadzaca ten jeden raz dla odmiany zachowaja sie przyzwoicie. PiS tego nie robi, a liczne partie opozycyjne zamiast walic w niego za to jak w beben, zastanawiaja sie czy moze same nie moglyby sie poswiecic i ustapic temu biednemu, slabemu i rzadzacemu jak Edek w Tangu PiSowi.

    PiS ma wiekszosc w parlemencie i powinien przeglosowac co potrzebuje z palcem w tylnej czesci ciala. Jesli tego nie umie i nie chce porozumiec sie ponadpartyjnie z opozycja, to niech gnije dwa do 2023 bez kasy z UE, albo niech rozpisuje szybkie wybory aby nie stracic tej kasy i przeglosowac co trzeba. Ktokolwiek wygra wybory (PiS ma duze szanse, ale opozycja tez), przeglosuje ta ustawe i zbierze z tego tytulu profity oraz poniesie ciezar radzenia sobie z pandemia, czyli lockdownem 3, 4, i 5, zapascia sluzby zdrowia, itd. Co jest tutaj tak skomplikowane, zeby rozdzierac szaty i prowadzic 100-wpisowa dyskusje?

  52. kmat
    19/04/2021 o 4:03 pm

    @tuciu
    „Co jest tutaj tak skomplikowane, zeby rozdzierac szaty i prowadzic 100-wpisowa dyskusje?”
    A tego to nikt nie wie, Major nie wyjaśnił. Chyba chodzi o jakieś kompromisy z PiSem w stylu „no dobra, poprzemy wasz projekt o strefach wolnych od niepobitego LGBT, ale za to zagłosujcie za naszą ustawą o 15 emeryturze”.

  53. koniew
    19/04/2021 o 4:22 pm

    Kmat@ po prostu odrzucenie przez wosiolewicę wywołało efekt odwrotny. Major coraz bardziej wosiuje. I wydaje mu się że skoro PIS stracił większość to trzeba budować demokratyczny socjalizm. Pozatym major to świetny rezonans myślenia Partii Razem. Widzę na tweeterku po ich aktywie że złość na wyrok na kobiety im przeszła. Już znowu głównym a w zasadzie jedynym wrogiem jest KO. Poza tym w tym środowisku jest wiara, powiedziałbym religijna że podniesienie podatków jest dobre samo w sobie. I to już nie ważne na co i po co. Ale znowu rzeczywistość skrzeczy. Aktyw Razem jest gotów poświęcić się na ołtarzu prawdziwej lewicowości. Ale Włodziu nie po to sobie wybudował własny wehikuł wyborczy żeby go złomować, A wybudował. Razem jest dodatkiem może zapisać się do Włodzia na listę lub pójść w niebyt. Wiosna stanowi coraz bardziej tylko rezerwuar młodych działaczy do dokoptowania. Miller sobie poszedł precz. I nie oszukujmy się dla Włodzia w nowych wyborach jest szansa wreszcie dopchać się do władzy. Bo po wyborach on się do tej władzy dopcha jak PIS straci większość. A prawdopodobnie straci.

    I mało znany fakt, Włodzimierz Cz to nie głupol który wierzy w nawrócenie pisowskiego ludu na lewicę a PZPRowski cyniczny i bezwzględny gracz starej szkoły. Nauczony polityki pod względem skuteczności na najlepszych starych wzorcach. I co miałby przekreślić szanse formacji, wypiąć się na mundurowy i postkomunistyczny elektorat który stanowi podstawę jego egzystencji? Niemożliwe.
    A zapomniałem musiałby się wypiąć jeszcze na pogardliwie nazywane w pisowskiej propogandzie Julki który krzyczały na ulicy wypierdalać. Bo te młode dziewczyny i ich faceci każdemu kto poda pomocną dłoń też krzykną wypierdalać. I on o tym wie. Pytanie pozostanie czy Włodek pozwoli Razemkom na niezależność i głosowanie za a reszta zagłosuje przeciw czy też nie. To pewnie będzie zależało od arytmetyki sejmowej. Jeśli to pozwoli upaść temu głosowaniu i tak to pozwoli. A jeśli nie, będzie jak przy głosowaniu o podwyższeniu ZUS. Pamięta ktoś?
    Oczywiście góra Razem może pieprzyć o ideowości. Ale łątwo było być ideowym jak się nic nie miało. Teraz ma się sześć mandatów, zatrudnienie w biurach poselskich. Kasę z subwencji którą SLD się dzieli, ale ona dalej należy tylko do SLD. A w perspektywie po zmianie władzy jakieś wiceministerstwo czy coś. Tracić to wszystko? Aż w takich ideowców nie wierzę.

  54. tuciu
    20/04/2021 o 6:04 am

    @koniew: nie sledze twittera partii Razem, ale odbieram ich raczej tak, ze kalkuluja, ze oto dadza ludowi kase pomagajac PiSowi, a lud to dostrzeze i doceni, mimo ze dla ludu nie istnieja medialnia w wystarczajacym stopniu. PiS zaslania ich na polu socjalnym, bo dal 500+, a programy partii nawet kilkukrotnie potezniejszych od Lewicy nie ani znane, ani brane na powaznie.

    Tak wiec chca dla pozyskania elektoratu, ktory na nich jeszcze dlugo, dlugo, a byc moze nigdy nie zaglosuje ze wzgledu na prawa LGBT, poswiecic i w warunkach duzej konkurencji politycznej czesciowo stracic elektorat ktory na nich glosuje, ale jest mocno anty-pisowski. Ten elektorat jest tez pro-europejski, wiec dobrze byloby prowadzic rozmowy i postawic PiSowi publicznie takie warunki poparcia, zeby podkrecic swoich wyborcow, ale zeby PiS nie mogl sie na nie zgodzic ze wzgledu na swoje elektoraty, np. integrystow katolickich badz eurosceptykow, nacjonalistow i innych milosnikow putinowskiego jedynowladztwa, ktorych w tamtym obozie jest na peczki.

  55. kmat
    20/04/2021 o 11:01 am

    @koniew
    1) I to jest zasadniczy powód, dla którego Razemków nigdy nie traktowałem poważniej niż chuJOWników Kukiza. Ot takie lewe skrzydło ciasteczkowych potworów.
    2) Cokolwiek wyłoni się z porozumienia opozycji to będzie koalicja libków. KO to centerlibki, Pl 2050 to konlibki, a Lewica to proglibki. A wiadomo jaki jaki jest największy ból rzyci truleftu.
    3) PiS to jednak socjalizm. Może z odchyleniem prawicowo-nacjonalistycznym, może nawet to narodowy socjalizm, ale przecież socjalizm. A jak udowodnili Mołotow z Ribbentropem, da się dogadać, płaszczyzna porozumienia istnieje.

  56. Suomalainen
    20/04/2021 o 1:06 pm

    @koniew, kmat, tuciu

    Żeby zrozumieć, jak myśli Razem, myślę, że należy cofnąć się o kilkanaście lat i spojrzeć na początki Krytyki Politycznej i ówczesnych debat na lewicy, które dla tych polityków były formacyjne. Już wtedy książką, która stała się swoistą Biblią młodej lewicy było wydane przez KP w 2007 roku „Co z tym Kansas?” Franka. Opis paranoi, która polega na tym, że w USA duża część biednej klasy robotniczej, głosuje na republikanów ze względu na ich konserwatywną retorykę, mimo że jest to sprzeczne z jej interesem finansowym czy wręcz bytowym.
    Trudno się dziwić, że czytano wówczas tę pozycję z wypiekami, bo w Polsce niedawno w podobny sposób wygrał PiS i w równie podobny sposób twarzą swej polityki finansowej uczynił Z.Gilowską!
    Dalej było już jednak trochę gorzej. Platformerska ostentacja wobec biedy i wykluczenia, sprawiała, że środowisko to wchodziło w tę wizję jak w masło i zaczęło produkować coraz dziwniejsze analizy. Były reportaże z Krakowskiego Przedmieścia, dostrzegające w protestach pod krzyżem, ogromny potencjał słusznego, tylko źle skierowanego wkurwu (fakt, że kontrowane przez publicystykę Michalskiego i Bielik-Robson wówczas piszących dla KP, dziś wrogów na śmierć i życie). Były także teatralne bajania Demirskiego i Strzępki o wspólnym buncie gejów i kiboli przeciwko kapitalizmowi. Teksty Gduli o „szczególnej tolerancji klas ludowych”, obrona Starucha (kibola i przestępcy) w wykonaniu Kapeli itd.

    W końcu nastąpił okres triumfu populizmu w USA, Wlk. Brytanii i wielu innych częściach świata, zamachów ISIS, kryzysu uchodźczego. Wobec oczywistych niepowodzeń polityki imigracyjnej – zwłaszcza w Europie – oraz identity politics w rodzaju „ty przeproś, że jesteś biała a ty, że jesteś mężczyzną, razem przeproście, że jesteście cispłciowi” – zwłaszcza w świecie anglosaskim i Skandynawii, pojawił się wysyp zachodnich lewicowych analiz jednego typu. Takich mianowicie, które niezdolne do opuszczenia swych dogmatów, przekonywały, że z dogmatami wszystko super, tylko nie udało się ich odpowiednio przedstawić „klasie robotniczej”. Dlatego zamiast walczyć z populizmem, zróbmy swój, „lewicowy populizm”.

    Po ok. 13 latach mielenia tego samego, nierealnego marzenia, ukazuje się w Polsce książka Markiewki „Gniew”. Szeroko recenzowana jako „nowe spojrzenie”, „eye opener” i „powiew świeżości”. O czym jest?
    O tym, że populizm wyraża słuszny wkurw, tylko trzeba go dobrze, czyli w stronę lewicy, skierować.

    Razem nie myśli jak Woś albo Okraskowie. Ten zarzut jest niesłuszny. Tamci są po prostu typowymi ludomanami, zadowolonymi z PiS tak na poziomie jego polityki, jak i na poziomie jego ludomanii. Odróżnia ich od PiS wyłącznie brak zainteresowania prawicową obyczajowością a nawet stosunek „obojętnie pozytywny” do tej lewicowej. Na tyle jednak obojętny właśnie, że w razie czego, nie widzący problemu „póki nie widać dymiącej broni”, że zacytuję klasyka.
    Nikt z Razem niczego podobnego by nie powiedział. Oni po prostu wierzą, jak napisał tucio a co staram się w tym komciu „udokumentować”, że „odpowiednio skierują bunt” i dokonają tej syntezy potrzeb klas ludowych z nowoczesną obyczajowością i gniewem np. na Balcerowicza. I nie są w tym sami, bo w tym samym śnie tkwi cały lewicowy a nawet lewicowo-liberalny komentariat, nawet w tak mało ortodoksyjnie lewicowych miejscach jak TOK FM czy lewa flanka GW.

  57. Anonim
    20/04/2021 o 1:30 pm

    @Suomalainien

  58. Ghost
    20/04/2021 o 1:47 pm

    @Suomalainen (sorry za falstart)

    „Platformerska ostentacja wobec biedy i wykluczenia”

    Zajebisty ‚argument’. Dokładnie z kategorii „lewicowa ostentacja w mordowaniu kułaków i tworzeniu łagrów”.

    To, że ktoś o innej linii ideologicznej niż „rozdawać kasę do łapy przy okazji rozkradając kraj i nieimposybilistycznie biorąc wszystkich za mordę” woli np. podnosić płacę minimalną (dużo bardziej niż PiS, co nieraz pokazywałem na liczbach), budować państwowe przedszkola i żłobki czy wydłużać urlopy rodzicielskie, nie czyni go „ostentacyjnym wobec biedy i wykluczenia” – a nawet wiara w „trickle down” go takim nie czyniłaby, po prostu stawiała na pozycjach mniej lewicowych (które nie muszą być od razu iwil-pijemy-krew-niemowląt). Ale to nie kazus PO, która od dawna (a raczej z końcówki swoich rządów) już nie ma wiele wspólnego z demonizowanym „neoliberalizmem” i bajkami tru-lewicy o wilku-Balcerowiczu (wielkim antagoniście PO z tamtego czasu, przypominam). Fakty pokazują, że koalicja PO-PSL realizowała najwięcej z lewicowego pakietu w historii III RP, nawet jeśli daleko jej nie tylko do ideału, ale nawet Zachodniego mainstreamu. Sorry, taki mamy klimat.

    Fajnie, że powołujesz się na KP, bo Sławomir Sierakowski – oprócz tego, że jest wybitnym intelektualistą i naprawdę mądrym kolesiem – z realnych postaci w tym kraju znajduje się dla mnie najbliżej mojego wzorca lewicy. Takiej, do jakiej przypisuję i siebie. Posłuchaj jego poglądów czasem.

    A ślepota tru-lewicy na fakty o „ludzie”, który w rzeczywistości znacznie bardziej potrzebuje wroga, niż chleba, i uparte ignorowanie zupełnie innego źródła ich niechęci do „żydowskiej” GW czy „niemieckiego” Tuska, niż roją to sobie pięknoduchy znad sojowej latte (MSPANC), nie czyni jej bardziej ani szlachetną, ani mądrą, ani nawet lewicową.

  59. Ghost
    20/04/2021 o 1:56 pm

    @Suomalainen (suplement)

    W sumie trochę sorry za trochę konfrontacyjny ton powyższego komentarza. Bo oprócz zdania o „ostentacji PO” nie bardzo się z Tobą nie zgadzam, bo Ty bardziej referujesz coś, niż wyrażasz własne poglądy, więc potraktujmy go jak moją refleksję nad jakością tych wszystkich rozważań o (polskim) ludzie, który można lewicowo zagospodarować.

    Nie chcę też jechać konkretnie po Razem jakoś szczególnie, bo ich problem to nie tyle poglądy, co kadry, w których jedyną osobą poza Zandbergiem, która ma coś wartościowego w głowie, była AD-B… Reszta to niestety zbieranina napompowanych komunałami młokosów.

  60. Suomalainen
    20/04/2021 o 2:14 pm

    @Ghost

    ” „Platformerska ostentacja wobec biedy i wykluczenia” ”

    ” Zajebisty ‚argument’. Dokładnie z kategorii „lewicowa ostentacja w mordowaniu kułaków i tworzeniu łagrów”. ”

    Tak przypuszczałem, że zareagujesz na to zdanie jak pies Pawłowa i wyrecytujesz mi zasługi Platformy :)
    Ale tym razem, poza wszystkim innym, jest to nie na temat, bo nie pisałem ani o jej konkretnych działaniach, ani nawet o jej retoryce, ale o tym, jak była w tamtym czasie odbierana przez KP. Z Sierakowskim* włącznie, jeśli tak go lubisz (ja kiedyś też, teraz trochę mniej). A uważano ją tam wtedy za partię, która reprezentuje mieszczańską, bogatszą klasę średnią a dla klas niższych ma tylko pogardę. Z tym zresztą wiązano nadzieję dla jakiejś nieokreślonej przyszłej lewicy, która nie będzie ani lekceważyć klas ludowych, ani kupować ich sobie bogoojczyźniano-konserwatywną papką. To był właśnie element tego myślenia, które opisałem wyżej.

    „A ślepota tru-lewicy na fakty o „ludzie”, który w rzeczywistości znacznie bardziej potrzebuje wroga, niż chleba, i uparte ignorowanie zupełnie innego źródła ich niechęci do „żydowskiej” GW czy „niemieckiego” Tuska, niż roją to sobie pięknoduchy znad sojowej latte (MSPANC), nie czyni jej bardziej ani szlachetną, ani mądrą, ani nawet lewicową.”

    Z tym się zgadzam. Dlatego właśnie opis z mojego komcia, jest opisem zejścia na manowce, poddania się intelektualnym mrzonkom, które będąc słusznymi w teorii, nie mają szans na realizację w praktyce. Z powodów, które sugerujesz. Jeśli dobrze rozumiem, że sugerujesz, iż takich zjawisk jak nacjonalizm czy bigoteria nie da się jedynie sprowadzić do jakichś marksistowskich kategorii, w których miałyby być jedynie produktem ekonomicznego wykluczenia.

  61. Suomalainen
    20/04/2021 o 2:19 pm

    Z Sierakowskim, gwiazdka przy jego nazwisku jest przypadkowa :)

  62. banach
    20/04/2021 o 2:39 pm

    Wracając do Knsas exit Poll w USA z 2008 najbiedniejsi w USA Obama z MC Cainem wygrywa uwaga 73 do 25 . Ale na wsi MC Cain wygrywa 53 do 45 wieciegdzie wasz błąd zakładacie że w USA podobnie jak w Polsce najbiedniejsi mieszkają w miastach a to nie prawda. Taka niby inteligenta lewica a bierzę taką głupią kalkę.

  63. banach
    20/04/2021 o 2:41 pm

    W Polsce prości ludzie są religijni czy się to podoba czy nie wiec lewica w tej formie ich nie przekona

  64. banach
    20/04/2021 o 3:12 pm

    Najwyższe poparcie Mc Caina w grupie z dochodami 100-150 tysiecy czyli klasa średnia. W Polsce partią bogatych jest KO, Biednych Pis A Lewica po środku.

  65. kmat
    20/04/2021 o 3:17 pm

    @Suomalainien
    Z tą ludomanią to jest w ogóle dość śmieszna sprawa. Gdzieś tak od wejścia do UE postrzegana przez truleft jako tradycyjny elektorat klasa robotnicza przestała być tym społecznym dołem, najbardziej wykluczonym i najbardziej w rzyć bitym przez rzeczywistość ekonomiczną. Po prostu umiejętności spawacza, budowlańca itp. całkiem łatwo można wyeksportować za granicę. Kompetencje nauczyciela, urzędnika czy bibliotekarza dużo trudniej. Po ZSZ da się pracować w zawodzie za granicą, po AP to jednak tylko zmywak i minimalna. To się też w dość oczywisty sposób przełożyło na sytuację w kraju. Dawne doły niepostrzeżenie stały się klasą średnią. Tymczasem truleftowy bąbelek tego nie zauważył. Walczy o tych spawaczy, jakby to były dalej lata 90-te. No ale nie są, a ci spawacze żadnych rzeczników za bardzo nie potrzebują. Do tego radzą sobie nieźle w realiach rynkowych i są tego świadomi, co w połączeniu z nie za ambitnym kapitałem kulturowym robi z nich niezły target dla Konfederacji. Tym bardziej, że tym, co najbardziej zagraża ich pozycji wcale nie jest jakiś janusz biznesu, tylko spawacz z Ukrainy.

  66. Ghost
    20/04/2021 o 3:21 pm

    @Suomalainen

    Ano, jak pies Pawłowa, nie inaczej, bo na blogu gościa co „woli ekonomiczne pomysły PiSu od PO” dorobiłem się pewnych alergii :)

    Wizerunek PO jako antyspołecznej i niesprzyjającej niskim klasom nie jest jednak przypadkiem, to mozolna wieloletnia robota czarnego PR (wobec wyjątkowej PR-owej indolencji PO) środowisk okołokaczystowskich, przy coraz bardziej oczywistym wsparciu sił posługujących się „obcym alfabetem”.

    A poza tym @banach ma rację, chciałem nawet o tym wspomnieć w komciu, ale nie chciałem go wydłużać – tru-lewica również źle identyfikuje „wykluczonych” i prawdziwą biedotę, bo wśród agresywnych kseno- i homofobów z przyzerową erudycją, horyzontami i kapitałem kulturowym (modelowym przykładem kibolstwo) sporo jest całkiem kasiastych, zazwyczaj od drobnych do całkiem grubych przestępców, podobnie w wiejskim ludzie, który wszystko robi na czarno i słabo wypada w statystykach, a koszty życia ma bardzo niskie. I to przeważnie są ludzie całkowicie przekonani o self-made-manowości jako jedynym skutecznym sposobie na życie, pełni pogardy dla wszystkiego, co państwowe, społeczne czy solidarnościowe, mający takie myślenie za setne frajerstwo.

    To jest dość mocno polska (szerzej: post-sowiecka) specyfika, stąd chyba tak kiepsko działają te wyczytane wśród francuskich socjologów mądrości o gettach klasy robotniczej jako ofiarach deindustrializacji, czy o czym tam jeszcze oni nie piszą.

  67. Ghost
    20/04/2021 o 3:27 pm

    @kmat

    Bardzo słuszna uwaga, niejako uzupełniająca to, co napisałem o cwaniakach i przestępcach. Tym bardziej że nie zapominajmy, iż praktycznie całe fixly.pl pracuje na czarno, czyli defaultowo ma dochody +30-40%.

    Najsłabiej ekonomicznie sytuowani w Polsce są ludzie nie najgorzej wykształceni, mało przebojowi i przede wszystkim – uczciwi, a u takich największą niechęć zawsze będzie budzić polityczna banda troglodytów-przekręciarzy. Oni chętnie biorą nawet 1500+, ale na PiS i tak nigdy nie zagłosują, bo czują do nich wyłącznie mieszankę wkurwu i pogardy. I bez względu na poglądy każda partia, która nie potępia radykalnie PiS i zaczyna symetryzować, jest również na starcie spalona.

  68. Suomalainen
    20/04/2021 o 4:57 pm

    @kmat

    Bardzo słuszna uwaga na temat klasy robotniczej jako klasy średniej.

    @Ghost

    Bardzo słuszna uwaga na temat czytania zagranicznych socjologów.
    ————-

    Uzupełnię to, co napisaliście o jedną kwestię, związaną z tym, o czym napisał Ghost.
    Lewica rzeczywiście bierze swoje analizy i swój słownik z książek amerykańskich – tu mając jednak czasem świadomość odmienności USA – i francuskich oraz brytyjskich, jakby mniej zwracając uwagę na tamtejszą specyfikę.
    I to jest pewien problem, który wychodzi np. w dyskusji o „klasizmie”. Otóż Francję, Wielką Brytanię a także, o czym mało kto wie, w dużej mierze Szwecję łączą dwa istotne fakty. Po pierwsze we wszystkich tych państwach elitę społeczną, medialną i polityczną, tworzy wąski krąg ludzi, uczonych w tych samych liceach, obracających się w tych samych kręgach a nawet zamieszkujących te same dzielnice stolicy, od dzieciństwa predestynowanych do konkretnych karier. Po drugie przynależność do klas niższych, niejednokrotnie widoczna jest tam już nawet po wymowie regionalnej języka, której nie da się usunąć tak łatwo jak dialektu czy błędów.
    Stąd takie sytuacje, jakie opisuje np. D. Eribon, kiedy to po publikacji książki o Foucaulcie uznany został za jednego z najważniejszych młodych intelektualistów Francji a i tak musiał znosić wyższościowe uwagi i podśmiechujki innych intelektualistów, którzy mając znacznie mniejsze osiągnięcia dawali mu znać, że nigdy nie będzie jednym z nich, zawsze zostanie „synem robola z Reims”.

    Polska ma tę zaletę, że w naszym społeczeństwie, klasę inteligencką tworzą po prostu ludzie wykształceni, niezależnie skąd przyszli. Oczywiście, że również tu istnieje zjawisko „kapitału kulturowego” a dostęp do wykształcenia nie jest absolutnie równy. Mogą też istnieć formy snobizmu na linii miasto-wieś albo rodzina inteligencka vs. rodzina chłopska.
    Nie zmienia to jednak faktu, że gdy we Francji, Anglii czy Szwecji krytykuje się „klasizm”, to krytykuje się często pewną realnie istniejącą koterię wraz z jej „przemocą symboliczną”.
    U nas jedyną koterią, jaka miała szansę zaistnieć była ta komunistyczna. Etos inteligencki jest raczej amalgamatem dawnego etosu dysydenckiego, współczesnego pozytywistyczno-modernizacyjnego i aspiracyjnego. Wykształcenie natomiast uniwersalną formą przepustki do lepszego życia, o którą dla swych dzieci starają się rodzice ze wszystkich klas społecznych. W tej sytuacji majorkowo-razemkowe poszukiwania „klasizmu”, nie zawsze, ale bardzo często kończą się dziwacznie. Czymś, co wygląda bardziej na refleks antyintelektualny i pochwałę „jołopstwa”.
    No, ale tym jest właśnie chłopomania. Marzeniem przeintelektualizowanych ludzi o prostocie. Niech sobie marzą, ale trudno się dziwić, że marzenie to, jak z marzeniami bywa, nie ma przełożenia na rzeczywistość.

  69. Lord Cox
    21/04/2021 o 12:08 am

    Poziom komentarzy od dawna szybuje ponad wpisami majora które zostały już tylko swego rodzaju katalizatorem generującym dyskusję.
    Dość ciekawy efekt biorąc pod uwagę ekstremalnie marginalistyczne tezy stawiane przez wiodącego autora.

  70. Esteon
    21/04/2021 o 10:02 am

    @Lord Cox – to jest eufemizm miesiąca.

    Przepraszam, że się wcinam, ale ostatnie komentarze są najciekawszą „analizą socjologiczną” /cudzysłów za brak przypisów ;) / jaką czytałem w tym roku. Można by spokojnie to zebrać i puścić jako świetny artykuł.
    Słuchajcie – a może to jest jakiś pomysł? Zrobić Sabat Komentatorów? Lekko moderować i może ktoś by to publikował?

  71. kmat
    21/04/2021 o 12:58 pm

    @Suomalainen
    Z tą większą mobilnością społeczną u nas jest coś na rzeczy. Widzę w UK całkiem częstą sytuację, że matka i córka pracują w tym samym miejscu. Tak jest w sklepie koło mnie, tak jest w mojej robocie. I to nie jest jak w Polsce, że matka cudem boskim załatwiła robotę córce w trakcie kolejnego epizodu bezrobocie>10%. Oni po prostu chcą reprodukować własny odziedziczony status społeczny. Zjawisko „social climbingu” jest tu bardzo słabe.

  72. Koniew
    21/04/2021 o 2:16 pm

    Kmat@ trochę dlatego że własny status społeczny jest na tyle przyjemny że ludziom wystarcza.
    @suomolainen, @kmat, @ghost Swoim wpisem to miałem na myśli. Zgadzam się z większością waszych uwag co do Razem. Oni nie są Wosiami czy Okraskami. Tamci to już coraz bardziej otwarci nacbole. Okraska to jawny homofob, jego żona robi analizy genetyczne co do Polskości. Woś jedyną uciskaną mniejszość widzi w kibolach. Razemki są po prostu więźniami swojej wiary że nawrócą lud. Łączy się to niestety ze słabą skrywaną pogardą do własnego elektoratu. Czyli młodych wykształconych „libków”. To jest oczywiście politycznie dla nich samobójcze. Mają też w sumie jeszcze większą pogardę do elektoratu postkomunistycznego.
    Dodam jeszcze że łączą tą pogardę wobec swojego elektoratu z używaniem w dyskusjach języka którego nie rozumie absolutnie kurde nikt. I wielkim oburzeniem że ktoś nie rozumie. Przykładem dyskusja o terfach. Przyswoiłem sobie kto to jest ten TERF. A tam dla odmiany pojawiło się mnóstwo kolejnych kalek z języka amerykańskiej lewicy. I tak do usranej śmierci. I nawet ktoś taki jak ja kto jest gorącym zwolennikiem praw mniejszości seksualnych ma tą dyskusję w poważaniu. Bo tu nie można po prostu przyjąć prostych zasad czyli nikogo nie obrażam za orientację, jestem zwolennikiem prawnych rozwiązań które zapewnią ludziom równość, czyli małżeństwa, prawo do nieupokarzającej korekty płci itp. Jak również jestem zwolennikiem żeby do każdego zwracać się takim imieniem jakie sobie wybierze. Nie. Trzeba jeszcze przyjąć cały bagaż wiedzy teoretycznej i słownictwa z amerykańskiego uniwersytetu. A jak nie to nie jesteś dobrym sojusznikiem czy coś tam.
    I oni przy takiej mentalności chcą podbijać klasę ludową?

  73. Suomalainen
    21/04/2021 o 2:44 pm

    @kmat

    Oczywiście! W Wlk. Brytanii ten determinizm klasowy jest wyjątkowo silny. Jednak silny jest tam też klasowy etos. Skoro odwołujemy się do własnych doświadczeń, pewnie mam ich mniej, bo nie mieszkałem nigdy jakoś długo na Wyspach, są natomiast moim ulubionym kierunkiem turystycznym. I nawet takie krótsze pobyty plus rozmowy z turystami brytyjskimi w Polsce wystarczyły, żebym parę razy w pubie trafił na chłopaków, którzy z dumą opowiadali mi, iż pracują tak jak (a nawet tam gdzie) ich ojciec, dziadek i pradziadek. Niektórzy miewali nazwę jakiejś fabryki czy kopalni wytatuowaną na ramieniu.
    Pamiętam, że kiedy czytałem, będąc młodszym, prasę rockową i jakieś rockowe biografie, byłem zawsze zaskoczony po pierwsze, jak wielu wykonawców pochodzi z „working class”, po drugie, jakie to dla nich wyraźnie ważne, jak podkreślane akcentem czy pewnymi kodami kulturowymi, których na kontynencie często nie potrafimy nawet odczytać.
    I to jest ciekawy punkt, bo brytyjska „working class” to oczywiście z jednej strony pogardzani i wyszydzani „chavs”. Ale z drugiej strony również grupa społeczna, która miała niezwykły wpływ na wszystko to, co Wlk. Brytania dała światu swą popkulturą – szczególnie muzyką, literaturą popularną, nawet modą i stylem życia.
    To stawia brytyjskich intelektualistów-ludomanów w nieco lepszej sytuacji.
    Oni mogą się brandzlować swą miłością do klasy ludowej, słuchając Oasis czy Stone Roses, oglądając filmy Loacha albo Trainspotting. Naszym pozostaje udawanie, że Zenek Martyniuk nie jest gorszy od Pink Floydów albo Bacha. Ewentualnie, jak to było w moim ulubionym artykule z NO, wąchanie starych trampek. Oto ciężki los Polaka!

  74. Suomalainen
    21/04/2021 o 3:40 pm

    @Koniew

    Myślę, że ten import anglosaskiej terminologii jest też związany z kulturą mediów społecznościowych i tym, że sami zainteresowani (a więc w przypadku dyskusji o TERFach osoby transseksualne), czerpią inspirację z ruchów obywatelskich w USA (i UK).
    Możliwe więc, że akurat w tych kwestiach Razem trochę „przychodzi na gotowe” i musi też ten język przyjąć, chcąc reprezentować te grupy.

    Ale oczywiście wiem, co masz na myśli i sądzę, że masz rację. Problemem Razemków (i nie tylko ich na lewicy) jest szalenie zachwiana proporcja w podejściu do zjawiska ideologii, którą zamiast jako punkt wyjścia, traktują jako cel sam w sobie. W związku z czym, zamiast dostosowywać pewne swoje założenia do rzeczywistości tu i teraz, wydają się myśleć, że muszą najpierw stać się najprawdziwszą z prawdziwych lewic świata, skupić w sobie wszelkie współczesne lewicowe dyskursy ekonomiczne, połączone z dyskursami ruchów społecznych i lewicowej akademii. I dopiero, jak już będą taką 100% lewicą bez cienia podejrzeń o libkostwo, konserwę lub bezideowość, to zmienią oblicze tej ziemi swymi złotymi formułami.
    Tymczasem raz, że taka „100% lewicowa lewicowość pod lewicowym sztandarem lewicowej lewicy” sprawdza się we współczesnych czasach postpolityki coraz gorzej nawet tam, gdzie lewica kojarzy się z latami państwa opiekuńczego i prosperity. A dwa, że żyjemy w części Europy, w której się tak nie kojarzy (za to z komunizmem i korupcją postkomunistycznych elit) a najlepiej lewica wychodzi na chowaniu swych szyldów za, jakby powiedział Major, „fajnopolackimi” hasłami i komunałami.

  75. banach
    21/04/2021 o 4:38 pm

    Suomalainen
    udawanie, że Zenek Martyniuk nie jest gorszy od Pink Floydów albo Bacha. Ewentualnie, jak to było w moim ulubionym artykule z NO, wąchanie starych trampek. Oto ciężki los Polaka

    Dasz mi link do tego artykułu ? o tych tramkach

  76. kmat
    21/04/2021 o 8:38 pm

    @Koniew
    Zastanawia mnie na ile takie łączenie postaw skrajnie socjalnych i skrajnie progresywnych jest stabilne. Nie są to w końcu rzeczy wzajemnie z siebie wynikające. Wosiookraski mogą w sumie być końcowym efektem takiej postawy. No bo w końcu skoro trzeba coś wybrać..

  77. koniew
    21/04/2021 o 9:20 pm

    To jest stabilne. Wynika z empatii i poczucia wyzszosci moralnej z tym zwiazanej. Wosiookraski są zaś po prostu sobą. Oni nigdy tych pedałów nie lubili.

  78. Lord Cox
    22/04/2021 o 10:11 am

    W najnowszym Sabacie Sroczyński postawił tezę że gdyby po PiSie nastały rządy liberałów to w następstwie tych rządów zapanuje faszyzm.
    To jest już jakiś chów wsobny, sprzężenie zwrotne w grupie kilkunastu szur-lewicowców.

  79. kmat
    22/04/2021 o 10:51 am

    Aha, czyli PiS ostatnim bastionem obrony Polski przed faszyzmem. To już nawet nie jest truleft, tylko jakiś zjebleft.

  80. Ghost
    22/04/2021 o 11:10 am

    @Lord Cox – Sroczyński się skończył kompletnie. Szkoda, bo kiedyś to był dobry dziennikarz, ale już raczej nic z niego nie będzie. W pewnym sensie jest gorszy od Wosia, bo Woś przynajmniej otwarcie mówi, że jest kaczystą, a Sroczyński ma wciąż tę irytującą tendencję do mówienia „po naszej stronie”, kiedy ma na myśli jakiś Newsweek czy inną GW. Podczas kiedy od lat nie powiedział o „naszej stronie” dobrego słowa, a jak pada jakieś pytanie o jawny przekręt Obajtka czy innego Szumowskiego, to odpowiada coś w rodzaju: „no tak, klasa polityczna w Polsce ma liczne wady, to przede wszystkim wina Balcerowicza”.

    Jego niedawna audycja z Okraskami była dobrym przykładem jego całkowitego upadku w otchłań kaczyzmu – w ogóle nie kontrował tych kompletnych debilizmów i zwyczajnych kłamstw, które wypowiadali o rzekomo „prospołecznym” PiSie, w ogóle nie wspominał o słoniu w pokoju – niszczeniu państwa, gnojeniu ludzi, złodziejstwie czy oddalaniu nas od Zachodu, cała jego ‚ostra dziennikarska kontra’ była wokoło jedynego tematu zakazu aborcji.

  81. Ghost
    22/04/2021 o 11:14 am

    @kmat – przecież on to powtarza regularnie tak circa od 2015 roku. Kiedyś podobnie zresztą mówił Zandberg, ale chyba mu, na szczęście, przeszło.

    Tacy jak Sroczyński na serio uważają, że PiS ma kilka irytujących niedociągnieć, ale prawdziwe Zło to RzońcaPOneoliBudkaBalcerowicz.

  82. Lord Cox
    22/04/2021 o 12:01 pm

    @Ghost Gwoli sprawiedliwości pośród tego ogólnego nawilżania sobie (tak? tak się tu mówi? Czy może raczej „fap cyrkiel?) to jednak jeszcze wspomniał delikatnie o podwyższeniu płacy minimalnej że i tak by to nastąpiło, no i chyba kontrował że nic się nie zmieniło ze śmieciówkami. Nie będę tego odsłuchiwać drugi raz bo najbardziej przeszkadzające w odsłuchu było ciagłe „yyyy… yyyy” wydawane przez Okraskę mniejszą.

  83. Ghost
    22/04/2021 o 12:09 pm

    @Lord Cox – no właśnie. Tyle tylko, że za PiSu pierwszy raz od chyba lat 90-tych płaca minimalna przez pewien czas SPADAŁA w relacji do średniej, a ogólnie wzrosła znacznie słabiej niż za PO/PSL. A z tzw. śmieciówkami nie, że nic się nie zmieniło, ale jest dużo gorzej – w tym w firmach państwowych, co jest bezpośrednim wskazaniem podejścia danego rządu do tego tematu.

    To są właśnie te kłamstwa, których Sroczyński nie prostował, a nawet wspierał.

  84. koniew
    22/04/2021 o 12:14 pm

    Ghost@ ja kiedyś uważałem że ze sroczynskim przesadzasz ale chyba się mylilem.

  85. tuciu
    22/04/2021 o 1:52 pm

    Fajnie poczytac dyskusje, ale troche odpusciliscie temat leninowski: co robic, zeby wygrac wybory. Analiza socjologiczna byla i to glebsza niz w wiekszosci mediow, wiec moze napiszcie co i jak, waszym zdaniem mowic, jako partia polityczna, zeby przekonac ludzi, ze jest sie jako partia badz ruch poleczny lepszym rozwiazaniem od PiSu.

    Moim zdaniem PiS jako partia pierwszy zaczal w ogole mowic do ludzi o „przyzerowej erudycji, horyzontach i kapitale kulturowym”, bo PO co by nie robila w gospodarce, nie mowila do nich (i nie tylko do nich) nic. Lewica tez do nich nie dociera, moze z powodow opisanych przez Ghosta, czyli nie ma im nic atrakcyjnego do zaoferowania, a moze mowi w taki sposob, ze nawet zwolennikom ciezko sie czasem polapac o co im naprawde chodzi.

    Nie widze tez u wiekszosci opozycji przekazu skierowanego do „ludzi nie najgorzej wykształconych, mało przebojowych i przede wszystkim – uczciwych”, co tylko wzmaga moj niepokoj o wynik kolejnych wyborow.

  86. Suomalainen
    22/04/2021 o 2:21 pm

    @banach

    Proszę bardzo:
    https://nowyobywatel.pl/2020/05/17/de-gustibus-disputemus/

    O wąchaniu starych trampek tu nic nie ma – to już była moja ironia, dużo jest za to o ich pięknie.

  87. Ghost
    22/04/2021 o 2:25 pm

    @tuciu – „co robic, zeby wygrac wybory”

    Ja to mówię co najmniej od 2010 roku, tylko nikt mnie nie słucha :). No i nieco szerzej niż „żeby wygrać wybory”, bo przed 2015 rokiem to problem sprowadzał się do „co robić, żeby trzymać przygłupo-naziolków w należnej im niszy obok płaskoziemców”.

    Otóż, należało ich traktować z grubsza tak, jak dlaczegonienapalm traktował świrów smoleńskich. Rozsądne media nigdy nie powinny były zapraszać do poważnych publicystycznych programów ludzi o poglądach kaczystowskich, a za wiele rzeczy (np. rzucanie oskarżeń o morderstwo, jeżdżenie do USA po interwencję) należało ich zwyczajnie sądzić na grubą kasę czy wręcz zamykać do pierdla – Macierewicza, Kaczyńskiego, Karnowskich, Sakiewicza, Stankiewicz, Błasikową, Kochanowską i mnóstwo innych świrów.

    Powyższe w temacie Smoleńska, ale dotyczy całego spektrum kaczyzmu – jakoś dało się, i to ponoć w tych „gorszych” latach 90-tych, zrobić totalny ostracyzm ludziom pokroju Leszka Bubla (pamiętam kampanię, jak szedł na prezydenta – dziennikarze po prostu wychodzili ze studia, albo wygłaszali monolog potępiający i oświadczali, że kimś takim nie będą gadać). Z kolei płaskoziemców czy wróżbitów nie traktuje się poważnie i nie zaprasza do TV w innym celu niż dla beki – i tak należało dławić ten kaczystowski obłęd w zarodku. Bo zwłaszcza po 2010 roku tamtym puściły już wszelkie hamulce, a tzw. rozsądne media z jakiegoś powodu zdecydowały się dać im jakąś taryfę ulgową, mimo że poziomem odjazdu czy podłości w żaden sposób nie odstawali od płaskoziemców czy Leszka Bubla. Z perspektywy czasu, przy kaczystach ten Bubel to w sumie poczciwina.

    A mowa tu o Jarosławie Kaczyńskim i wierchuszce PiSu, a nie jakichś niszach. Oni po 2010 poczuli, że dokładnie wszystko im wolno. Bo ktoś im po „naszej” stronie rozwiązał te kaftany i wypuścił z klatek.

    A potem jeszcze przyszli symetryści i było już posprzątane.

    Więc co robić, żeby wygrać wybory? Wyjście jest jak dla mnie jedno – przywrócić jakoś ludziom percepcję tego, co dopuszczalne. Nakreślić wyraźną linię cywilizacyjną. I konsekwentnie się za nią trzymać.

    Czy to możliwe? Chyba już nie.

    Ale kaczyzm i tak upadnie, i to w miarę niedługo. Nie przez żadne „wybory”, bo tylko setny naiwniak wierzy, że będą jeszcze jakieś uczciwe – jak w ogóle można, po tych w 2019 i w 2020? Po prostu coś tak prymitywnego i nieudolnego nie może nie upaść, samo z siebie – po którymś razie nadeptywania na te grabie po prostu sobie wreszcie rozwalą łby.

  88. Suomalainen
    22/04/2021 o 3:03 pm

    @tuciu

    Mam problem z takimi pytaniami, bo trzeba właśnie zacząć od tego, że w Polsce w ogóle brakuje porządnej analizy społecznej i klasowej. Chyba, że istnieją jakieś w specjalistycznych pismach socjologicznych, ale nie przebijają się do głównego nurtu debat.
    W Anglii a także w Czechach podjęto się czegoś takiego. Zdefiniowania „nowych” klas według różnych kryteriów. Już nie tylko majątkowych czy kapitału kulturowego, ale także kompetencji technologicznych, pewności zatrudnienia i wielu innych, które składają się na realia współczesnego świata.
    My wciąż rozmawiamy o fantazjach w rodzaju „klasa średnia”, „klasa ludowa”. Albo jeszcze lepiej „fajnopolacy”, „hipsterzy”, „zwykli ludzie” itp.
    Dlatego, jak mnie pytasz, co i jak ci politycy mają mówić do jakichś bardzo ogólnie rozumianych „ludzi”, to ja trochę nie wiem, o co tak właściwie jest pytanie. To nie zarzut do Ciebie lub Twojego pytania, tylko uwaga ogólna.

    No więc może odpowiem tak: gdybym miał powiedzieć, co łączy dziś „libków z lewakami, to chyba ich wspólna fantazja (którą tu dobrze zdekonstruował kmat), że społeczeństwo dzieli się na wykształconych-zaradnych i ciemnych-biednych. Różni ich stosunek do obu i definicja przyczyn, które sprawiają, że ktoś jest po tej lub drugiej stronie.
    Ale to jest właśnie „bzdura założycielska” tych sporów!
    Szczególnie, gdy mowa o ludziach młodszych. Dziś wylądować na kasie w Biedronce ma większe szanse młody socjolog, który ma w małym palcu nawet wszystkie te idiosynkrazje polityki tożsamości, o których pisał Koniew niż młody hydraulik, łykający prawackie opowieści o „przedmurzu chrześcijaństwa” i „ideologii LGBT” w przerwach między prowadzeniem swej małej, ale prosperującej firmy usługowej.
    A więc co robić? Może na początek zacząć właśnie od jakiejś dobrej analizy. Kto jest, kto może a kto w najbliższej perspektywie nie będzie i tak podmiotem przekazu danej partii?
    Razem czy Lewica ogólnie, jest na pewno bliżej tego pierwszego chłopaka z mojego przykładu niż drugiego. Raczej tych z większym kapitałem kulturowym niż finansowym.
    Generalnie jestem zbyt sceptyczny, ironiczny i zgorzkniały, żeby wierzyć w cudowne formuły i złote klucze. Ale być może należy dobrze zdefiniować swój realny, potencjalny oraz ewentualnie także trudny, ale możliwy do zdobycia elektorat. Sprawdzić, co go boli, zamiast robić z polityki, czy konkretnie z lewicowości battle raperów, walczących o to, który reprezentuje większą „trueness”.

  89. Suomalainen
    22/04/2021 o 3:05 pm

    *jest to pytanie

  90. Anonim
    22/04/2021 o 5:06 pm

    @Suomalainen – jakieś lagi na wordpressie, albo zjadło mi długiego komcia…

  91. Anonim
    22/04/2021 o 5:13 pm

    1… 2… 3…

  92. Anonim
    22/04/2021 o 5:14 pm

    4… 5… 6…

  93. banach
    22/04/2021 o 5:24 pm

    Od pażdziernika opozycja wygrywa każde wybory wiec nie trzeba robić nic. Pytanie nie czy wygramy a czy będzie 3/5

  94. kmat
    22/04/2021 o 6:08 pm

    @Ghost
    Akurat powrót PiSu to w dużym stopniu „wina Tuska”. PO ewidentnie ich utrzymywało na powierzchni jako straszak – „głosujcie na nas, bo tylko my obronimy was przed tymi wariatami”. Wystarczy wspomnieć głosowanie o powołanie komisji śledczej w sprawie śmierci Barbary Blidy. Póki zarządzał tym w miarę ogarnięty Tusk to banglało, ale wyjechał do Brukseli, a na gospodarce zostali święta Ewa od dinozaurów i błogosławiony Bronek od waleni, których JK był w stanie ograć.

    @tuciu
    W tym kraju każda władza upadała, ponieważ przegrywała sama ze sobą, nie z konkurencją. Teraz nie będzie inaczej. PiS polegnie, gdy o jeden raz za dużo wdepnie w grabie, jak to Ghost zręcznie ujął. To mogło się już stać (wyrok TK), gdyby wybory były dziś to PiS nie miałby większości nawet z Konfą.

    @Suomalainen
    Analizy klasowej na pewno brakuje. I fakt, że partie i opcje kręcą się w dużym stopniu wokół własnych fantazji. Zresztą moja dekonstrukcja też dotyka ledwie jakiejś części tego. Np niespecjalnie opisuje sytuację kobiet, gdzie ciągle lepiej mieć tego magistra, bo bez niego to jednak kasa w supermarkecie albo salon fryzjerski, czyli żadne kokosy, a najskuteczniejszą metodą poprawy swojego statusu finansowego jest wydać się za tego spawacza. Widać to zresztą po ogólnej feminizacji studiów w Polsce.

  95. ale.sobie.konto.wymyslilem
    22/04/2021 o 6:21 pm

    @ tuciu
    ‚Moim zdaniem PiS jako partia pierwszy zaczal w ogole mowic do ludzi o „przyzerowej erudycji, horyzontach i kapitale kulturowym”’

    Zupełnym przypadkiem czytałem dzisiaj rano pewien wątek na innym forum, gdzie kilka lat temu kmat (podobieństwo nicków zapewne nieprzypadkowe) dyskutował z kimś na temat przyczyn upadku Unii Wolności. (Nasz) kmat podkreślał brak zdolności pijarowych UW, a nawet jest tam chyba coś o bezmyślnym kopiowaniu zachodnich strategii i rozwiązań na polski grunt (rychtyk to samo co zarzuca się obecnie truelewicy). Natomiast tenże drugi ktoś – naprawdę niegłupia osoba – ciągle powtarzał że manie racji wystarcza, a jak nie wystarcza to pozostaje tylko petroniuszowsko skrzywić się z niesmakiem nad ludzką tłuszczą i dalej robić swoje mając przekonanie o własnej wyższości moralnej (bo władzę ma druga strona, notabene też pewnie nie mająca większych wątpliwości co do słuszności swojego wyboru).

    PS Co do tego że komentarze bywają ciekawsze niż tekst komentowany to jest to coś co występuje w internecie od dawna. Tak samo bywało i na forum Najwyższego Czasu (gdzie jednym z najrozsądniejszych komentatorów była osoba o patriarchalnym – miejsce zobowiązuje – nicku ‚chuj’).

    PS II Z tym chujem to naprawdę tak było, nie zmyślam.

  96. G.h.o.s.t.
    22/04/2021 o 6:54 pm

    No niestety, komci z treścią mi blog nie puszcza, tylko numerki – pewnie jakiś A.I. filtr blokuje komcie obnażające głupotę majora :D

  97. kmat
    22/04/2021 o 7:28 pm

    @ale.konto
    Pewnie na historycy.org. Pamiętam, bo upadek udecji to był podręcznikowy fuckup. Bezrobocie w kraju sięgnęło 20% a Geremek pierdoli do kamery, że będą wspierać klasę średnią. Merytorycznie może i miał jakiś procent racji, ale nie należało tego wtedy tego głośno mówić (parę lat później już tak). Potem wyszło, że zamówili jakieś konsultacje u jakiegoś speca z zachodu, ale nie chcieli przepłacać, więc gość dał im standardowy zestaw porad dla zachodnioeuropejskiej partii liberalnej. Skutki znamy.

  98. Suomalainen
    22/04/2021 o 8:04 pm

    @kmat

    ” Np niespecjalnie opisuje sytuację kobiet, gdzie ciągle lepiej mieć tego magistra, bo bez niego to jednak kasa w supermarkecie albo salon fryzjerski, czyli żadne kokosy, a najskuteczniejszą metodą poprawy swojego statusu finansowego jest wydać się za tego spawacza. Widać to zresztą po ogólnej feminizacji studiów w Polsce.”

    To jest właśnie jedna z tych słusznych analiz, których nie spotkasz nigdzie w przestrzeni publicznej. Obowiązująca obecnie teoria głosi bowiem, że młode kobiety są wyemancypowane i nowoczesne. Tylko młodzi mężczyźni utkwili w świecie stereotypowych ról płciowych. One buntują się więc masowo przeciwko patriarchatowi. Oni natomiast przeciwko ich rebelii. Sugestia, iż w tym wciąż jeszcze dość tradycyjnym społeczeństwie – co za niebywały szok! – również kobiety miewają dość tradycyjne aspiracje, byłaby niesamowitym wyłomem w przyjętym ideolo.

    I nic to, że mogłaby ewentualnie doprowadzić do trochę lepszego zrozumienia zjawisk. Wystarczy bowiem żyć na tym świecie kilka minut, żeby zauważyć, że brak dobrej i płatnej pracy w przypadku młodej kobiety obniża jej poziom życia, w przypadku młodego mężczyzny obniża jego poziom życia i atrakcyjności dla płci przeciwnej (a więc szanse na wszystko, co dla niego w tym wieku ważne, od podrywu po założenie rodziny).
    Bez przyjęcia tej prostej konstatacji, nie da się zrozumieć, czemu korwinizm jest w tym kraju tak stałym elementem męskiego dojrzewania jak pryszcze i polucje.
    Ale ponieważ jej przyjąć nie można, trzeba pieprzyć o tym, że chłopaczki z podkarpackiej wiochy walczą swymi głosami o „supremację białego cismężczyzny” a kuce z polibudy „boją się wykształconych kobiet”, choć akurat ich kierunki to najczęściej nadal zupełne sausage party.

    @ wszyscy

    BTW to jest zapewne przyczyna, czemu komcie wydają się czasem lepsze od artykułów, mimo że też nie zawsze są jakieś super odkrywcze. Moje w tym wątku pewnie szczególnie nowatorskie nie były.
    Współczesna sfera publiczna – i to niestety nie jest jakieś polskie zjawisko – składa się obecnie głównie z prawd wiary, mód intelektualnych, gotowych fraz oraz tabu. Nie, nie chodzi mi o „neomarksistowską poprawność polityczną”. Ale o to, że publicystyka służy dziś głównie temu, żeby potwierdzać i afirmować poglądy danej bańki i ją w jej bańkowym myśleniu utwierdzać. Mieć więcej odpowiedzi niż pytań. I cały czas chronić się, żeby nie przestrzelić, bo zaraz wykorzysta to druga strona politycznej wojny na śmierć i życie, wyolbrzymi, wyśmieje, zgnoi, zniszczy piszącego.
    W tym sensie nie podzielam też tego hejtu na symetrystów, nawet jeśli np. Wosia uważam za pozera a Okrasków za najzwyczajniej nieinteresujących publicystycznie. A niechby sobie nawet byli jakąś „ukrytą opcją PiSowską”, co im się notorycznie udowadnia!
    Może tę bardziej pewną i jednoznaczną opozycje – nieważne czy libkową czy lewicową – trochę odświeża możliwość polemiki z jakąś inną argumentacją i może możliwość ta zrobi jej lepiej niż mielenie wciąż tego samego ad nauseam.

  99. Lord Cox
    22/04/2021 o 8:07 pm

    @Ghost
    To jest taki fajny algorytm że działa tylko w niektórych godzinach. Też mi sie tak zdarzyło gdy napisałem dłuższą krytykę koleżanki Mai Staśko. Trochę krytyka pobyła ale się znikła.
    Na marginesie, na fejsie nigdy nie wchodziłem w polemikę ani nawet polubienia lub nie Okraski większego ale śmiałem polubić jakiś post śmieszkujący okraskizmy i ban poleciał tak że nie mogę czytac wykwitów tego intelektu. Drugi stopień separacji.

  100. kmat
    22/04/2021 o 10:24 pm

    @Suomalainen
    Co do tradycyjnych aspiracji młodych kobiet – warto zauważyć, że tradycyjny polski model rodziny potrafi być zadziwiająco matriarchalny. W jakimś Zakopcu to może wyglądać zgodnie z powszechną intuicją, ale w pisoskich bastionach na głębokim Podkarpaciu – można się zdziwić. Tam to często wygląda tak, że od baby się oczekuje, że nakarmi i opierze, a od chłopa całej reszty – że utrzyma, choćby miał na 2 etaty robić. Dla wielu dziewczyn taki model, nie wymagający większej odpowiedzialności po prostu jest atrakcyjny. Na swój sposób bezpieczny.
    Ale z tymi młodymi prawicowcami to moim zdaniem o co innego chodzi. W końcu to nie młodzi socjolodzy robiący w kebsach korwinizują i bosakizują, tylko właśnie ci spawacze i inżynierowie z niezłymi perspektywami finansowymi. O co może chodzić – w przypadku „klasy robotniczej” odpowiedź chyba jest dość prosta. Spawacz może być atrakcyjny finansowo, ale dla młodej socjolożki raczej nie będzie zbyt atrakcyjny intelektualnie. Primo nie ma o czym gadać, secundo łatwo wdepnąć w ten tradycyjny model, może i bezpieczny, ale nie sprzyjający aspiracjom. Skutki są raczej oczywiste. Tu rada dla rodziców – jak ślecie syna do zawodówki to zadbajcie aby dużo czytał. Więcej niż niż ten młody socjolog. Bo inaczej te zarobki będzie mógł wydać najwyżej na pakiet premium na redtubie.
    W przypadku tych kształconych – mam wrażenie, że dotyczy to dość specyficznych branż, takich gdzie konkurencja jest mała, robi się w sektorze prywatnym, a kasa jest duża. Jak pamiętam zawsze korwinizm był modny u informatyków, a to jest właśnie taka grupa. Im taki minarchizm może się na pierwszy rzut oka opłacać. Oczywiście jest w tym pułapka, bo po co młodej socjolożce taki buc..

  101. Lord Cox
    22/04/2021 o 10:34 pm

    Ciekawa kwestia wzgledem kobiet… Spotkałem wiele kobitek programistów, inżynierów od softu w mej karierze i często/gęsto były to babki z Indii. Programowanie jest przepustką do kasy. Za to, jeżeli siedzisz w takiej Skandynawii, jest ci dobrze, to idziesz w taką robotę która ci pasuje czyli nauczycielki, pielęgniarki. Jest ci tak dobrze że bierzesz fuchy które cię kręcą a nie które wyżywią ciebie i rodzinę która na tobie polega. Dobrobyt doprowadził do zmniejszenia dywersyfikacji płci w zawodach. Robisz to co lubisz, zarabiasz godnie, nie musisz feminizować.

  102. L.ord Cox
    22/04/2021 o 10:37 pm

    Buahaha, też mi wycięło komentarz

  103. ale.sobie.konto.wymyslilem
    22/04/2021 o 11:41 pm

    @ kmat
    ‚Ale z tymi młodymi prawicowcami to moim zdaniem o co innego chodzi. W końcu to nie młodzi socjolodzy robiący w kebsach korwinizują i bosakizują, tylko właśnie ci spawacze i inżynierowie z niezłymi perspektywami finansowymi. O co może chodzić – w przypadku „klasy robotniczej” odpowiedź chyba jest dość prosta. Spawacz może być atrakcyjny finansowo, ale dla młodej socjolożki raczej nie będzie zbyt atrakcyjny intelektualnie.’

    Przede wszystkim taki spawacz widzi że nawet jeśli w szkole mylił Słowackiego z dwutlenkiem wodoru to i tak teraz kosi lepszą kasę niż klasowe kujony (no może oprócz tych co poszły na informatykę). To i jak mu softskillsy i wykształcenie mogą imponować? Przecież daje sobie radę lepiej niż ci co nad książkami młodość stracili… A tu mu trueprawica mówi mu jak jest i to co jest zgodne z jego doświadczeniem życiowym.

  104. kmat
    23/04/2021 o 12:07 am

    @ale.konto
    To tylko część i to chyba mniejsza problemu. Bo potem stuka ta osiemnastka i koleżanki masowo wyjeżdżają na studia, i prawy biceps w porównaniu do lewego rośnie i rośnie..

    @Lord Cox
    Przy poziomie dobrobytu Europy pn-zach to rodzinę wyżywisz robiąc byle co, za najniższą, na niepełny etat, bo balans work-life.. Ja robię z ludźmi, którzy by w polskiej rzeczywistości po tygodniu umarli z głodu, bo jak to tak, brać więcej niż dwie szychty na tydzień..

  105. Suomalainen
    23/04/2021 o 2:49 am

    @Lord Cox

    Tak, to prawda. To zjawisko opisali swego czasu norwescy socjologowie. I nazwali „likestillingsparadokset” (paradoks równouprawnienia), pod którą to norweską nazwą funkcjonowało też w prasie światowej. Ale sama Norwegia pokazuje, że trzeba uważać z za dalekimi wnioskami. Bo, o ile rzeczywiście nie udało się tam doprowadzić do jakiegoś zrównania wyboru karier przez obie płcie, jest to także społeczeństwo, w którym liczba wyborów nietradycyjnych gołym okiem wygląda na dużą.
    Czyli w praktyce jest tak, że kobiety nie mają ciśnienia na wykonywanie jakichś dwóch czy trzech, kojarzonych jako przyszłościowe zawodów (jak te programistki z Indii). Często spokojnie wybierają zawód pielęgniarki. Ale równocześnie w każdym męskim zawodzie nawet, jeśli stanowią mniejszość, to znacznie większą niż w większości innych krajów świata. Podobnie zresztą, jak mężczyźni w zawodach, kojarzonych stereotypowo jako „kobiece”.

    @kmat

    Myślę, że przeniosłeś to, o czym pisałem ogólnie na nieco bardziej szczegółowy poziom. Twoje uwagi są oczywiście słuszne, ale chodziło mi o co innego.
    Korwinizm jest fenomenem o różnych aspektach klasowych, demograficznych itp. Ale rzeczywiście szczególnie rzuca się w oczy jego aspekt genderowy. Kobiety też chcą zarabiać, Korwin nie zawsze kojarzył się tak bardzo z mizoginią a jednak od 30 lat szczególny urok wywiera na młodych mężczyznach a jeszcze większy na chłopcach w wieku licealnym. I, co ciekawe, w tej grupie wyjątkowo silny wydaje się w elitarnych szkołach z dużych miast. Tych samych, w których ta sama młodzież organizuje Tęczowe Piątki, nie lubi kościoła itp. A przede wszystkim tych samych, w których wśród dziewczyn Korwin ma poparcie zerowe.
    Stąd nic dziwnego, że pada w mediach pytanie o ten genderowy aspekt. Problem w odpowiedzi, jaką zazwyczaj jest amerykański bełkot, który zacytowałem w poprzednim komciu.

  106. tuciu
    23/04/2021 o 7:57 am

    @Suomalainen ” publicystyka służy dziś głównie temu, żeby potwierdzać i afirmować poglądy danej bańki i ją w jej bańkowym myśleniu utwierdzać.”

    – ta uwaga dotyczy rowniez politykow, gdyz obie te grupy sa zalezne zyciowo od akceptacji ze strony swojej banki. Teoretycznie powinny byc publiczna emanacja i przywodcami tej banki i prowadzic ja przez zmieniajace sie otoczenie spoleczno-polityczne, ale w praktyce takie przapadki sa niezmiernie rzadkie, a pasterze podazaja w wiekszosci za stadem, czy tez ta jego czescia, ktora ich zdaniem daje najwiecej welny i miesa wiec najlepiej rokuje na przyszlosc.

    Moje pytanie zakladalo, ze pasterze np. naszej lewicowej banki zaczna spiewac piesn atrakcyjna rowniez dla zblakanych owiec z innych stad i zastanawialem sie jak moglaby ona brzmiec.

    Co do aspiracji zyciowych kobiet i mezczyzn: chyba za bardzo idziecie w atrakcyjnosc finansowa mezczyzn i nie doceniacie aspiracji zalozenia rodziny i potrzeby posiadania dzieci u kobiet. Taka mieszanka korwinizmu z wariantem feminizmu pt.: „nie potrzebujemy do niczego mezczyzn”, podczas gdy wiekszosc kobiet wyznaje raczej „nie potrzebujemy mezczyn, ktorzy sa do niczego”, a mezczyzni przekonani o tym ze zarobki sa ich glownym atutem musza posiadac jeszcze liczne nieuswiadomione zalety zeby faktycznie znalezc partnerke.

  107. ale.sobie.konto.wymyslilem
    23/04/2021 o 10:04 am

    @ Suomalainen
    Nadreprezentacja korwinistów wśród młodzieży to już chyba była w latach 90tych (nawet jeśli było to początkowo na zasadzie ‚aż 4% zamiast 2%’), a powód jest chyba prosty – młodzi ludzie lubią wyrazistość i skrajność. W ogóle uważam że popularność JKM trzeba rozpatrywać w tych samych kategoriach co popularność śp. Lemmy’ego Kilmistera a nie jakiejś tam polityki czy analiz socjologiczno-społecznych. Kwintesencją jest dla mnie pewna znajoma lewaczka w wieku balzakowskim która przyznała że ten Korwin to jednak jest czarujący jako mężczyzna.

  108. Esteon
    23/04/2021 o 10:28 am

    Ad. JKM, to chyba cały czas jest tak, że masa młodzieży ma taką fazę (ja też miałem, mea culpa – daaawno temu). Można by nawet chyba napisać „kto za młodu nie idealizował Korwina, ten na starość czyta Okrasków.”

    Moim zdaniem młodzież go słucha, bo u niego cały świat jest _prosty_. A jak się dopiero wchodzi w życie, to kuszą takie klarowne rozwiązania. Mało pieniędzy – obniż podatki, biurokracja – zlikwiduj urzędy, sprywatyzuj wszystko, itd. Człowiek jest w stanie i to zrozumieć, i jakby trzeba było to porozmawiać. A weź spróbuj pogadać na imprezie, jaki efekt fiskalny ma obniżka CIT o 4 p.p.
    (Disclaimer: tak było kiedyś, czy i o czym się teraz rozmawia – nie wiem)

    Do tego w wspomnianych latach 90 u nas na – powiedzmy – prowincji, jakoś ten skrajny szowinizm/patriarchalizm/homofobizm/etc. nie bardzo docierał. Tzn. o UPR mówiło się prawie wyłącznie w kategoriach pomysłów ekonomicznych, a nie światopoglądowych.

  109. Suomalainen
    23/04/2021 o 12:41 pm

    @tuciu i inni komentujący

    Nie napisałem, że „laski lecą na kasę”. Istnieją badania, wskazujące, że atrakcyjny jest dla kobiet status. Jego definicja jest natomiast różna, zależnie od klasy społecznej, wychowania, poglądów. I nie jest to oczywiście kwestia jakiegoś determinizmu biologicznego, bo wraz z rozprzestrzenianiem się modelu partnerskiego, jest też na pewno coraz więcej takich pań, którym w ogóle na żadnym statusie nie zależy.
    Przy czym chciałem też zwrócić uwagę komentujących, że umięśniony, prosty byczek, któremu został już tylko Pornhub, bo go nie chciała socjolożka z doktoratem, to jest też raczej konstrukt debaty publicznej, który tu panowie powtarzacie, niż rzeczywistość. Odpalcie sobie jakieś Warsaw Shore czy coś takiego. Zobaczycie, że dla troglodytów jest wystarczająca ilość troglodytek, by nie zginęli jako incele. Przewaga kobiet na studiach to chyba raczej jakieś 6 do 4, nie 9 do 1. A więc są miejsca, w których występuje nadwyżka wykształconych kobiet, ale jest to problem znacznie przeceniony.

    Tylko ja miałem co innego na myśli. Pisałem o granicach interpretacji, wyznaczonych w mediach liberalnych i lewicowych przez różne intelektualne mody podniesione do rangi prawd wiary. To był jeden z tematów, który mi przyszedł do głowy ad hoc.
    Podam konkretniejszy przykład do ogólnego przykładu, który wskazałem.
    Słucham ok. miesiąc temu programu w Tok FM o tym, czemu dziewczyny wybierają Lewicę a chłopaki Konfę (co oczywiście już jest uproszczeniem publicystycznym do potęgi setnej). Oczywiście wiedziałem, że odpowiedź będzie taka, że panie są zbyt wykształcone, wspaniałe i wyemancypowane, więc panowie, jak to zakapiory, którymi są, walczą o „zachowanie patriarchatu”, boją się strasznie swoich nowoczesnych koleżanek itd. Ale jednak zafascynowało mnie, że zaproszona pani profesor, bodajże socjologii, zupełnie nie wspomina, ani słowem, bo pewnie nawet nie wie o tym, o czym wie każdy, kto ma w tym kraju znajomych młodszych niż 40 lat. Mianowicie, że Konfie udało się wmówić młodym ludziom, iż ma „dobry program gospodarczy” i że jest to fraza słyszana nagminnie od jej wyborców, odpierających zarzut, że głosują na kryptofaszoli.

    To po pierwsze. A po drugie szukanie wyjaśnień genderowych w sytuacji kwestii, której aspekt genderowy jest wyraźny, nie byłoby oczywiście od czapy, gdyby miało służyć analizie a nie klepaniu wygodnych formuł. Ta jednak jest niemożliwa, bo dogmat feministyczny, dominującego obecnie nurtu dopuszcza jako wyjaśnienie jedynie patriarchat. A więc sytuację, w której mężczyźni mają pewne tradycyjne, dyskryminujące oczekiwania wobec kobiet oraz względem siebie nawzajem. W związku z tym powiedzenie, że na korwinizm wpływają oczekiwania społeczne wobec mężczyzn jako żywicieli rodziny nie jest kontrowersyjne. Dopóki mowa o sytuacji, również przecież występującej, w której faceci hołdują patriarchalnym, maczystowskim wyobrażeniom na swój temat, uznając np. kolesi o niskim statusie za „pizdy” i „przegrywów”. Problem jednak w tym, że jeśli mówimy o grupie wiekowej, której 90% myśli zajmują kwestie związane z wiązaniem się w pary, nie da się tych kwestii uczciwie zbadać, nie pytając, czy aby stosunek kobiet do tych spraw jest aż tak nowoczesny, jak głosi radosna bajka.
    Ja twierdzę, że nie. Uważam, że przechodzimy w szeroko pojętym świecie zachodnim pewną kulturową transformację, w której role płciowe jako odgórne nakazy tradycji tracą swoją moc i wiele na tym zyskujemy. Ale do konsekwencji w tej materii, do odejścia od mentalności „zjeść ciastko, które daje nowoczesność i mieć ciastko tradycyjnych form życia”, wszystkim nam dość daleko. I mężczyznom, i kobietom.

  110. Suomalainen
    23/04/2021 o 12:42 pm

    @Esteon

    „Tzn. o UPR mówiło się prawie wyłącznie w kategoriach pomysłów ekonomicznych, a nie światopoglądowych.”

    Otóż to. Tak jest w dużej mierze nadal.

  111. banach
    23/04/2021 o 1:09 pm

    Ja tylko przypomne że od 2018 roku a według KMata wcześniej Korwin nie jest liberalny gospodarczo a Konfederacja robi się pro socjalna.

  112. kmat
    23/04/2021 o 1:35 pm

    @Suomalainen
    W sumie fajnie by było, gdyby ktoś dał jakieś statystyki, jakie są proporcje studiujących mężczyzn do kobiet. Ale studia to nie jest jedyna droga w jaką kobiety są wypłukiwane z małych miejscowości. Aspiracje obu płci zaczynają się coraz bardziej rozjeżdżać. Co oczywiście budzi odpowiednie konflikty genderowe. Bo jednak bardzo wyraźne różnice w wyborach politycznych młodych kobiet i mężczyzn są objawem jakiejś walki płci, choć oczywiście jest to bardziej złożone.
    Co do korwinizmu – ten fenomen chyba się powoli kończy. Trójkącik z Winnickim i Braunem właściwie uniemożliwia patrzenie na Korwina wyłącznie z perspektywy ekonomicznej a i ją rozmywa. Widać to po zmianach elektoratu Konfy – o ile na początku była to zdecydowanie partia wielkomiejska to dziś już nie jest. Wzrasta poparcie na prowincji, gdzie koliber nigdy nie był atrakcyjną opcją. Kucostwa w tym jest coraz mniej, a coraz więcej naziolstwa.

  113. ale.sobie.konto.wymyslilem
    23/04/2021 o 1:43 pm

    @ wszyscy

    Bo tamte okolice to przede wszystkim niechęć do demokracji i kult siły. A czy to siła pieniądza czy pięści, to już mniej ważne. Nie rozkminiaj wszystkiego i nie myśl nadmiernie bo myśliwym zostaniesz tylko się hedonizuj.

  114. banach
    23/04/2021 o 1:53 pm

    Ja popierałem Korwina bo naiwnie liczyłem ze jest liberałem a jest zamordystą gorszym jak Pis. Gospodarczo też co to za liberalizm co nie można zatrudnić geja czy muzłumaninia

  115. banach
    23/04/2021 o 2:06 pm

    Gdzie masz kult pieniądza i niechęć do demokracji ?? Kraje niedemokratyczne w miarę boagte to tylko arabia Saudysjka korelacja bogactwa z demokracją jest ogromna i warto pojąć ten fakt to ułątwi dalszą dyskusje. Korwin nie wyznaje kultu pieniądza bo chce zamknać w domu kobiety czyli chce by połowa społeczńśtwa nie wytwarzała PKB. Popiera też ramię ramie z pis niski wiek emerytalny czyli wypachanie ludzi w siłe wieku na bieda emerytury. Też neinawidze Koriwna ale trzymajny się faktów

  116. ale.sobie.konto.wymyslilem
    23/04/2021 o 2:28 pm

    @ banach
    ‚korelacja bogactwa z demokracją jest ogromna i warto pojąć ten fakt to ułątwi dalszą dyskusje…trzymajny się faktów’

    No więc według nich ta korelacja rzeczywiście jest ogromna z tym że jest to korelacja negatywna – a jeśli wydaje się inaczej to tylko pozory.

    ‚Gdzie masz kult pieniądza i niechęć do demokracji ?’

    No faktycznie, gdzie ja widzę niechęć do d…kracji? Oh wait…

    Zrozumie ten kto czytał JKM.

  117. banach
    23/04/2021 o 3:15 pm

    Mam nowy sondaż do czego prowadzi symetryzm lewicy. tylko dla 2 % wyborców Pisu 2 wyborem jest LEwica wiec Lewica realnie Pisowi może zabrać 160 tysięcy głosów.

  118. banach
    23/04/2021 o 3:16 pm

    Ale co najciekawsze to 2 % to ostanie miejsce ze wszystkich komitetów.

  119. banach
    23/04/2021 o 3:16 pm

    Ale ja mówie o rzeczyswistości a nie o tym co się Korwinowi roi, jestem politykiem nie psychaitrą.

  120. banach
    23/04/2021 o 3:19 pm

    Ale Konfederacja tylko dla 15 % wyborców Pis jest 2 wyborem . WIęc faszyzmu w Polsce nie bedzie.

  121. Suomalainen
    23/04/2021 o 4:02 pm

    @kmat

    „W sumie fajnie by było, gdyby ktoś dał jakieś statystyki, jakie są proporcje studiujących mężczyzn do kobiet.”

    Są takie statystyki. 63% absolwentek studiów to kobiety. Przy czym trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że jeżeli chodzi o kierunki, kojarzone (czasem słusznie, czasem nie) jako bardziej praktyczne i przyszłościowe, to jest na nich zdecydowana przewaga mężczyzn. Tylko 15% osób kończących informatykę jest płci żeńskiej.
    Dodatkowo, odkąd nad młodymi chłopcami nie wisi groźba wojska, wielu zdolnych i mądrych maturzystów nie idzie na studia, ale robi np. różne kursy, żeby zacząć działać w biznesie itp. Na to statystyki nie mam, ale na oko wydaje się, że jest to droga wybierana znacznie częściej przez płeć męską. Tacy panowie może nie imponują paniom, robiącym kariery uniwersyteckie a więc np. tym socjolożkom z doktoratem, ale dziewczynom z licencjatami z ekonomii albo jakichś kierunków biznesowych jak najbardziej. Sam takie pary znam. Tak więc ta wizja, zgodnie z którą typową młodą kobietę w Polsce reprezentuje absolwentka uniwersytetu a typowego młodego mężczyznę jołop, który wali browce na ośce, jest tak zupełną fantazją niektórych intelektualistów, że właśnie dlatego, gdy chciałem napisać o fantazjach intelektualistów na temat społeczeństwa, ta przyszła mi do głowy jako pierwsza.

    „Bo jednak bardzo wyraźne różnice w wyborach politycznych młodych kobiet i mężczyzn są objawem jakiejś walki płci,”

    Jeżeli strona liberalna i lewicowa nadal promować będzie wizję wspaniałe kobiety vs. faceci-debile, proponować (półżartem, ale jednak) odebranie mężczyznom prawa wyborczego, przedstawiać całość życia społecznego jako obszar nieustannej martyrologii kobiet i niekończących się przywilejów mężczyzn, wyśmiewać samotnych facetów jako inceli, wszelkie błędne poglądy i przekonania częstsze w grupie mężczyzn sprowadzać do „toksycznej męskości” (ale żadnych częściej reprezentowanych przez kobiety do „toksycznej kobiecości”), to rożne takie Konfy przyjdą już tylko zbierać żniwa.
    Tak jak w Stanach i Wlk.Brytanii, gdzie prawica odnosi sukcesy niemal wyłącznie wtedy, gdy „libtardzi” (libkowi i lewaccy) poddają się już tak na całego swej ideologicznej frenezji, że wystarczy, iż ci szepną racjonalnie, że „król jest nagi”, by uchodzić za głos rozsądku. Mimo, że ukrywają pod nim często idee niebezpieczne i pięć razy bardziej szalone. Coś jak akolici Alexa Jonesa, którzy zaistnieli w mediach, wyśmiewając nieracjonalność lewackich SJW, by pod tą przykrywką sprzedawać jego prawackie teorie spiskowe o zupełnie wyjątkowym stopniu odjechania.

  122. kmat
    23/04/2021 o 4:44 pm

    @Sumalainen
    W sumie zgoda. Wiadomo, że „wizje” to pewne skrajności, one są, ale w czystej formie dotyczą niewielkiej części populacji, choć w rozcieńczonej to może być inna sprawa – skądś się jednak ten polityczny rozjazd płciowy u młodych bierze. Zwłaszcza, że to nie lata 90-te, kiedy można było udawać, że okołokorwinowska prawica to niskie podatki i trawa na legalu, i nic wspólnego z zamawianiem 5 piw do stolika 88 nie ma.

  123. Suomalainen
    23/04/2021 o 5:27 pm

    @kmat

    Nie doceniasz roli banieczek :)
    Ja sobie po sprawie zakazu aborcji poczytałem różne wpisy na forach, profilu Bosaka etc. A tam setki gorzkich żalów korwinowych chłopiąt, że „co wy? Ja głosowałem za wolnością i kapitalizmem a nie zakazem aborcji”. Z mojej perspektywy, to niesamowite, że kogoś to w ogóle zaskoczyło, ale może my, „dziadersy”, nie mamy pełnego wyobrażenia o tym, jakimi kanałami informacje o polityce trafiają do najmłodszego pokolenia wyborców. Możliwe, że dziś da się nie wiedzieć o „zamawianiu piwa” bardziej niż kiedykolwiek.

    Jeśli chodzi o tę różnicę płci, to ona jest, ale po prostu nie wygląda aż tak jednoznacznie, bo nakłada się na nią parę innych czynników, głównie środowiskowych. A wywołana jest na pewno różnymi zjawiskami. Odmiennymi oczekiwaniami wobec kobiet i mężczyzn, nieco różnymi priorytetami, zainteresowaniami, doświadczeniami. Jednak na pewno także tym, która partia do kogo mówi i jak.
    Ale nie zapomniajmy też, że przynajmniej przed sprawą aborcji, kobiety stanowiły 1/3 wyborców Konfy. To mniejszość, ale nie jakaś niezauważalna, co biorąc pod uwagę, ile ta partia zrobiła, by zrazić do siebie kobiety jest całkiem niezłym wynikiem.

  124. ale.sobie.konto.wymyslilem
    23/04/2021 o 5:45 pm

    @ Suomalainen
    ‚„co wy? Ja głosowałem za wolnością i kapitalizmem a nie zakazem aborcji”. Z mojej perspektywy, to niesamowite, że kogoś to w ogóle zaskoczyło, ale może my, „dziadersy”, nie mamy pełnego wyobrażenia o tym, jakimi kanałami informacje o polityce trafiają do najmłodszego pokolenia wyborców.’

    Słitaśne :-) ale w sumie ‚konserwatywny liberalizm’ oznacza właśnie próbę połączenia dwóch fundamentalnie różnych światopoglądów (równie dobrze można zrobić partię walczącą o komunistyczny kapitalizm). W praktyce oznacza to indywidualny zestaw poszczególnych poglądów arbitralnie wyselekcjonowanych z tych dwóch fundamentalnie różnych światopoglądów czyli właśnie coś w rodzaju ‚skrajnej wolności osobistej ale w ramach katolickiego ultramontanizmu’.

    A co do tego że 1/3 wyborców Konfy to są (były) kobiety to też w sumie nic dziwnego – równie dobrze można by się zdumiewać że są faceci którzy popierają lewicę popierającą feministki ;-) pyskata dziewucha, lubiąca konkretnych facetów ale nie lubiąca ‚beżowych’ z łatwością odnajdzie się w takim klimacie.

    Jak ktoś nie lubi Jordana Petersona to może Nature go przekona ;-) taka publikacja przedstawiająca naukowe podstawy ruchu incelskiego, a także trochę tłumacząca skąd te 1/3 kobiet:

    https://www.nature.com/articles/s41599-019-0262-5

  125. kmat
    23/04/2021 o 6:01 pm

    @Suomalainen
    To chyba nie tyle rola banieczek, co kwestia młodzieńczej naiwności. Korwini elektorat w końcu od początku lat 90-tych w ogóle się nie zestarzał. W pewnym wieku przychodzi refleksja i samo im przechodzi.
    Co do tych dziewczyn popierających Konfę – podejrzewam, że większość to sympatie męskiego elektoratu. A jakiś procent to tęsknota za tradycyjnym bezpiecznym światem, w którym nikt babo od ciebie nic nie wymaga, bylebyś gotować umiała. Co ciekawe identyczne podejście zaobserwowałem u polskich konwertytek na islam.

  126. Suomalainen
    23/04/2021 o 6:54 pm

    @kmat

    „A jakiś procent to tęsknota za tradycyjnym bezpiecznym światem, w którym nikt babo od ciebie nic nie wymaga, bylebyś gotować umiała.”

    Osobiście znana mi Konfederatka jest identyczna jak znani mi Konfederaci. Po prostu tak bardzo nienawidzi podatków i „komunizmu”, że uważa, iż wszystko inne – z bólem, bo z bólem – musi przyjąć.
    Ale na pewno bardzo często jest tak, jak piszesz. Zwłaszcza w tej mniej korwinowej a bardziej onr-owej części elektoratu.

    @ale konto

    Próby godzenia liberalizmu z konserwatyzmem się zdarzały. Ale Konfa łączy ultrancjonalizm z libertarianizmem a to już jest wyczyn na skalę światową :)
    Jednak nawet to nie jest aż tak egzotyczne, jakby się mogło zdawać. W tym właśnie problem, że dziś wiele partii skrajnie prawicowych porzuca „trueness” na rzecz podbierania tematów wyklętych przez główny nurt. Stąd wśród alt-rightowców w Ameryce można znaleźć przekrój od wyznawców QAnon po nobliwych profesorów zaniepokojonych stanem debat na uczelniach. A szwedzkie faszolki bronią sztuki figuratywnej, ponieważ niegdyś lewica obłożyła ją tam dość dziwacznym tabu.

    „równie dobrze można by się zdumiewać że są faceci którzy popierają lewicę popierającą feministki”

    Myślę, że w poparciu pewnych form liberalnego, otwartego feminizmu niczego złego nie ma. Raz, że podnosi wiele tematów ważnych, w których empatia mężczyzn byłaby jak najbardziej pożądana. Dwa, że również mężczyźni są na nim w stanie wiele zyskać.
    Natomiast, gdy faceci popierają bezkrytycznie elementy w najlepszym razie „ślepe na jedno oko”, w najgorszym mizoandryczne, to rzeczywiście może to zdumiewać. Nie wiem, czy to przerabianie problemów z tatusiem w dzieciństwie, czy chęć zaimponowania dziewczynom. Tak czy inaczej trochę beka.
    Szwecja jest trochę inna na tym tle, ale w pozostałych krajach skandynawskich, rzeczywiście udało się ostatnio osiągnąć pewien zdrowy poziom genderowych debat, w których mężczyźni nie kwestionują zwykle jakichś podstawowych osiągnięć feminizmu (nawet ci konserwatywni), nie bagatelizują problemów kobiet, nie cytują seksistowskich żarcików z brodą. Ale też chcą mówić o swoich problemach i protestują przeciwko różnym formom „odwróconego seksizmu”, produkowanego przez część radykalno-feministycznych publicystek. U nas chyba prędko tak nie będzie :)

    Za link dziękuję, poczytam.

  127. ale.sobie.konto.wymyslilem
    23/04/2021 o 7:08 pm

    @ Suomalainen

    ‚Za link dziękuję, poczytam.’

    Cudów nie oczekuj, chodzi tylko o to że dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców – przynajmniej do zabaw bez zobowiązań. Tylko że tym razem napisali o tym artykuł naukowy.

  128. kmat
    24/04/2021 o 2:03 am

    @ale.konto
    Patrząc pod kątem jakiejś psychologii ewolucyjnej to to jest logiczne. Jeśli nie planuje się trwałego związku to lepiej żeby dawca spermy był jakąś alfą, bo ewentualny potomek też może mieć powodzenie. Jeśli zaś trwałą relację to lepiej kogoś solidnego, kto nie szuka problemów na siłę. No chyba że jakieś kombinacje z wrabianiem bety w ojcostwo alfy. Z męskiej strony też wchodzą w grę różne, czasem nawet dosyć dziwne kalkulacje jak np co zrobić, żeby baba nie dowiedziała się o haremie na boku. Coby było śmiesznie takie kalkulacje są często nieświadome. Co tu jest ciekawe – dużo zależy od wzorców i uwarunkowań w danym środowisku czy społeczeństwie. Na ten przykład polskie dużo bardziej sprzyjają stabilnym relacjom niż brytyjskie. Choćby przez proporcję alimentów do zasiłków. W UK zasiłki są wysokie, a alimenty niskie. Taki system po prostu promuje seryjnych inseminatorów zostawiających za sobą tabuny samotnych matek.

    @Suomalainen
    Z próbami łączenia skrajnych wersji różnych ideologii zawsze będzie problem i na przykładzie polskiego kolibra to widać. Ot taki przykład – gej prowadzi gej-klub. Z punktu widzenia ultraliberalizmu trzeba przedsiębiorcy obniżyć podatki, żeby skapywało. Z punktu widzenia ultrakonserwatyzmu trzeba zboczeńca wychłostać, a sodomię i gomorię spalić. Jedyny możliwy kompromis to wychłostać i obniżyć podatki, czyli idiotyzm. To się musi w końcu ustalić po którejś stronie. Taki Gwiazdowski poszedł w ultralib. Ale Korwinowi kwantowa funkcja falowa właśnie kolapsuje w to, co kiedyś nazywał narodowym socjalizmem.

  129. ale.sobie.konto.wymyslilem
    24/04/2021 o 9:18 am

    @ kmat

    @ raz dwa trzy spermę dajesz ty!

    I dlatego socjobiologia działa na wiele osób jak płachta na byka – choćby świeża polemika z tekstem Ryszkiewicza w Wyborczej. Z jednej strony to oczywiste że powstaliśmy w wyniku ewolucji a nie żadnego Edenu, z drugiej strony rozważania o ewolucyjnym powstaniu stosunków damsko-męskich to incelstwo. Czyli takie coś jak u niektórych wierzących – może i ta ewolucja stworzyła zwierzęta, ale duszę człowieka już nie.

    @ jak zrobić konserwatywny gej-klub

    To tylko jeden przykład, a takie problemy dotyczą w sumie każdej rzeczy. Oczywistym przykładem jest aborcja czy nawet bardziej ogólnie stosunki na linii rodzic-dziecko. Ogólnie, liberalizm stawia na róbta co chceta, konserwatyzm każe robić to co każe robić tradycja i religia. Pamiętam też rozważania na temat legalności okupacji niemieckiej podczas II wojny czy legalności zaborów (tu akurat spór był na linii libkons vs prawica bogojczyzniana, akurat co do tego że zabory były OK to libkons łatwiej porozumie się z truelewicą – bo zaborcy zlikwidowali pańszczyznę i rozbili czerep rubaszny – niż klasyczną polską prawicą, gdzie zemsta zemsta na wroga z Bogiem i choćby mimo Boga).

    Jak pisałem – w praktyce wychodzi z tego Lemmy a nie Wielopolski. Ale sami widzimy że problem pasjonuje nie tylko nastoletnich kuców ale i nas :-)

    PS. A propos łączenia przeciwieństw – pamiętam taką ciemnogrodzką stronę z ciemnogrodzkim przesłaniem, i skromnym wątkiem ‚Kącik ateistów ciemnogrodu’…

  130. Esteon
    24/04/2021 o 11:10 am

    Ad. artykuł naukowy od ale.sobie.ko — ja w kwestii formalnej.

    Chciałem tylko zauważyć, że ten artykuł NIE jest z Nature! (jak sugeruje ale.sobie.ko)
    Jest ze (słabiutkiego – bardzo) czasopisma o nazwie ‚Palgrave Communications’ wydawanego przez ‚Springer Nature’.

  131. ale.sobie.konto.wymyslilem
    24/04/2021 o 11:32 am

    @ Esteon
    Cicho! :-) jakbyś zaczął drążyć to byś znalazł takie drugie dno w każdej propagandzie. Ale ci faktycznie mają nawet mało punktów ministerialnych.

    No i widocznie nie ma szans na lepszą publikację artykułu który przekonuje że dwa i dwa to cztery… ;-)

  132. Suomalainen
    24/04/2021 o 1:44 pm

    @ale sobie

    Niechęć do biologii ewolucyjnej wynika chyba z tego, że jej wnioski bywają wyolbrzymiane i podnoszone do rangi oczywistości przez zwolenników determinizmu biologicznego. Natomiast jako jedna z perspektyw, uzupełniona o inne, na pewno jest ciekawa.

    @kmat

    Ja myślę, że dziś radykalna prawica ma jednak bardzo dużą zdolność eklektyzmu. A kwadratura koła, która powstaje w Twoim przykładzie wynika z tego, że tej naszej zupełnie odjechał peron w jej stosunku do gejów, lesbijek i osób biseksualnych (nie piszę o LGBT, bo akurat stosunek do osób trans bywa skandaliczny nawet w liberalnych środowiskach na Zachodzie). Chociaż także ona musi już dziś szukać fortelu w rodzaju „ideologii LGBT” i nie może sobie pozwolić na to, co mówiła 15 lat temu. Gdzie indziej jednak tego typu środowiska albo aktywnie sięgają po mniejszości seksualne albo w najgorszym razie traktują je obojętnie. U nas pewnie też to niebawem zrobią, jak się zorientują, że zostali im tylko kibole i ultrakatolicy a elektorat „wolnościowy” (dający im nie tylko głosy, ale też alibi) odpływa. Już dostają od tych samych korwinowych chłoptasiów sygnały, żeby nie robili wiochy z tymi gejami. Co więcej dostają je czasem nawet od niektórych nacjonalistów, tych nakręconych bardziej na idee polskiego republikanizmu niż na Blut und Boden. A więc tu rzeczywiście ryzykują, że zostaną im tylko kibole i ultrakatolicy a „wolnościowcy”, będący nie tylko ich elektoratem, ale też ich alibi, odpłyną.
    Jednak podejrzewam, że jeśli tutaj zrobią jakąś drobną korektę, to dalsze łączenie treści zupełnie do siebie niepasujących według tradycyjnych kategorii politycznych a nawet logiki, będzie im szło całkiem nieźle.

  133. kmat
    24/04/2021 o 4:04 pm

    @socjobiologia
    Różnice strategii rozrodczych u ludzi muszą być. Wynika to choćby z prostego faktu, że owodniowce mają zapłodnienie wewnętrzne. W tej sytuacji dość oczywiste jest, że samce będą miały tendencję aby iść w ilość, a samice w jakość. Oczywiście inne czynniki będą to dość mocno modyfikować.

    @Suomalainen
    Takie tendencje w kierunku konserwatyzmu modernistycznego już widać. Fenomen Hołowni to symptom. Ale wątpię, żeby środowisko postUPRowskie w to weszło. Oni z biegiem lat robią się bardziej altrightowi a nie mniej. Łatwiej byłoby im wykonać taki manewr w 90-tym, gdy liderem był Kisielewski a Korwin tylko obiecującym akolitą.

  134. Suomalainen
    24/04/2021 o 4:43 pm

    @kmat

    „Ale wątpię, żeby środowisko postUPRowskie w to weszło”

    Jasne. W to nie wejdzie na pewno, bo to zupełnie inny nurt. Wątpię nawet, żeby weszło w populizm modernizacyjny zachodniego sznytu w rodzaju „nie chcemy obcych, bo zagrażają naszym wolnościom”. Za dużo tam wrogości wobec Zachodu oraz szeroko pojętego modernizmu.
    Mam tylko na myśli, że mogą porzucić lub delikatnie przygasić kwestie, w których są jeszcze w stanie wygrywać lokalne bitwy, ale nie są już w stanie wygrać wojny. A straty po drodze mogą być druzgocące. Np. dominacja opcji onr w Konfie i tym samym poważny zjazd sondażowy. Co zresztą być może już się dzieje.

    Ale tak a propos tej aborcji, to była ciekawa lekcja, nie tylko dla nich. Tak sobie myślę, że to może nie jest nawet tak, że ci młodzi ludzie naprawdę nie wiedzieli. Może chodziło o to, że partia, która jest „edgy”, robi pewne wrażenie, dopóki jest taka w gębie.
    To znaczy, że fajnie, jak Korwin coś tam powie o „głupich feministkach”, które przynudzają o skrobankach albo ktoś zrobi mema o „nielogicznych lewakach”, którzy chronią zwierzątka a zabijają płody. Gorzej, jak teoria staje się rzeczywistością i w oczy zagląda groźba stania się 19-letnim ojcem śmiertelnie chorego dziecka, być może przy okazji „wdowcem” po dziewczynie, która zmarła przy porodzie.

  135. kmat
    24/04/2021 o 5:01 pm

    @Suomalainen
    Nie wydaje mi się, aby to środowisko było w stanie dokonywać takich korekt. Jak się patrzy na Korwina z przyległościami to widać wyraźnie, że ci ludzie są cholernie narcystyczni. Oni nie są w polityce, aby osiągnąć jakieś cele, realizować jakieś wizje, tylko aby masturbować swoje ego. No i racja z tym edgy, pewnie tak jest.

    @ale.konto
    To nie Lemmy, to Snoop Dog.

  136. Suomalainen
    24/04/2021 o 5:25 pm

    @kmat

    A no tak. Z narcyzmem jako naczelną przeszkodą muszę się absolutnie zgodzić.
    Tym lepiej zresztą, że tak jest :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: