Strona główna > felietonik > Stanowskiego płacze o prześladowaniu

Stanowskiego płacze o prześladowaniu

Jako że chyba już każdy zabrał głos, pouczając Afroamerykanów, jak mają prowadzić protesty i walkę o swoje własne prawa, nie mogło zabraknąć głosu Stanowskiego, który w równie prosty sposób rozwiązuje problemy aborcji, sprzedaży garnków, ekstraklasy i walk Marcina Najmana.

Tym razem padło więc na rasizm. Przyjrzyjmy się tekstowi bliżej.

Wydaje mi się – chociaż oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych – że dość trudno byłoby ze mnie zrobić rasistę, mając chociażby powierzchowną wiedzę na temat mojego życia. Może dlatego nie mam obaw, aby napisać, co uważam na temat rasistowskiej – bo wymierzonej w przedstawicieli białej rasy – gorączki, jaka ogarnęła świat.

Zanim przejdziemy do rasizmu wobec białej rasy, wydaje mi się, że akurat akcja Stanowskiego z kupnem piłkarzy w Afryce dla swojego wehikułu reklamowego, jakim jest ten jego klub Weszło, jak najbardziej miała posmak rasistowski. Oto zamożny biały jedzie z kamerami do dzikich i biednych w Afryce i tam w świetle fleszy dobry pan kupuje czarnoskórych piłkarzy do Polski, chwaląc się przy tym, że przywozi „koty z Afryki”. Następnie dwóch chłopaków non stop jest pokazywanych w mediach społecznościowych jako „koty z Afryki”, które to „koty” dostają od dobrego pana pracę, dostają od dobrego pana mieszkanie, dostają jedzenie i w ogóle dobry pan tak się poświęca dla swoich „kotów”. Mało kto używa ich imienia, dla wszytych są „kotami z Afryki”, co samo w sobie jest dość weszłopodobne. W końcu, podpowiem, czarni ludzie też mają imiona, dlatego gdy polskie siatkarki podpisują kontrakt gry we Włoszech, w tamtejszych mediach piszą raczej, że przyjechały Agatka z Kamilą a nie, że przyjechały dwie świnki z Polski, świnki są nakarmione, patrzcie świnki mieszkały na łódzkich Bałutach, a tu dostają prawdziwe hotele. Przy czym Stanowski prawdopodobnie nie miał złych zamiarów. On po prostu nie rozumie, jak bardzo wpisuje w ten kolonialny topos dobrego, białego pana, bo skąd ma to wiedzieć? Przecież nie z „W pustyni i w puszczy”. Tak jak zresztą nie rozumie, że jego medialna filantropia ma na celu głównie masować mu ego i mimowolnie utrwalać mit bogatego przedsiębiorcy, co zastępuje te straszne składki i podatki opresyjnie głupiego państwa, które bez WOŚP zniknie.

Moje pytanie brzmi: dlaczego feralne zajście w USA uznano za rasizm? Dlaczego założono, że biały policjant, który udusił czarnoskórego recydywistę kierował się kolorem skóry? Dlaczego uznano, że dokładnie tak samo nie potraktowałby białego? Skąd założenie co do jego rasistowskich pobudek? Skąd wiadomo, że nie miał nad łóżkiem plakatu Michaela Jordana? Czy to naprawdę niemożliwe, że zwyczajnie zabrakło mu wyobraźni? Że długoletnie służba – w czasie której strzelano do niego z broni palnej – przemieniła go w funkcjonariusza bezdusznego i brutalnego?

No właśnie, dlaczego? Dlaczego w ogóle uznajemy, jaki ktoś miał zamiar? Przecież nie możemy mu wejść do głowy, prawda? Możemy się go zapytać. Ale on może kłamać? I co wtedy? Czy dusił pan tego mężczyznę, bo chciał go pan zabić? Ależ skąd, tylko żartowałem. A to spoko, jest pan wolny. W końcu, dlaczego mamy zakładać, że pan chciał kogoś zabić? Może ma nad łóżkiem plakat Tadeusza Drozdy? No więc świat sobie z tym radzi w ten sposób, że ludzkie motywacje, będące wytworem ludzkiej psychiki, są oceniane po ich zewnętrznych objawach. Kto by pomyślał, prawda? W USA te zewnętrzne objawy polegają na tym, że policja jest po pierwsze o wiele bardziej brutalna w stosunku do czarnych niż do białych, a po drugie o wiele bardziej bezkarna. Czy Floyd został zamordowany przez białego z powodów rasowych? Nie wiem, nie siedziałem mordercy w głowie. Wiem, że po tym, jak dusił czarnego faceta kolanem przez siedem minut na oczach kamery w telefonie, nie został nawet aresztowany. Dlatego wybuchły zamieszki. Na tym polega systemowy rasizm w USA. Nie na odgadywaniu, co myślał Derek Chauvin, tylko na tym, jak bezkarne jest duszenie czarnych w USA. I że mają tego dość.

Nie bądźmy idiotami i powiedzmy sobie wprost. Jak świat światem, tak:

Biali zabijają białych

Czarni zabijają czarnych

Biali zabijają czarnych

Czarni zabijają białych

I w ogromnej większości przypadków nie ma to nic wspólnego z rasizmem, tylko z okolicznościami (złe miejsce, zły czas).

Powiedzmy sobie wprost. Czarny to czarny, biały to biały, niebieski to niebieski, a trawa jest zielona. Aha i nikt nie twierdzi, że główną przyczyną śmierci czarnych na świecie jest policja w USA. To prawicowy chochoł.

Ostatnio dużo czasu spędzam z czarnoskórym kolegą, który zanim przeprowadził się do Warszawy wiele lat spędził w Johannesburgu (RPA). Spytałem go jakiś miesiąc temu, które miasto odpowiada mu bardziej – sądziłem, że postawi na Johannesburg, który ze zdjęć wydawał mi się całkiem ładny. Odparł, że zdecydowanie Warszawa, ponieważ tu można spokojnie pospacerować nawet wieczorem, a tam to nie do pomyślenia ze względu na skrajnie wysoką przestępczość. Czarnoskóra osoba czuje się bezpieczniej w Warszawie zamieszkanej przez białych, niż w Johannesburgu zamieszkanym przez czarnych! Czy w RPA czarni napadają na czarnych z powodu rasizmu?

Ostatnio, no dobrze nie ostatnio, ale parę lat też słyszałem opowiastkę. A powiedz Ty nam, lekarzu z Polski – pytali ciągle Szwedzi – A gdzie lepiej, u nas, czy u Was, w tej Polsce, lepiej? No gdzie? I tak go nagabywali i nagabywali, aż w końcu nie wytrzymał i powiedział: u nas w Polsce o wiele lepiej, ale wy tu, w Szwecji, macie taką katastrofę z ochroną zdrowia, że aż przyjechałem Was ratować. Bo co Wy byście zrobili bez nas, Polaków! Stanowski oczywiście wie, chociażby z racji MŚ w RPA, że Johannesburg jest niebezpieczny, więc nie pyta, żeby się dowiedzieć, tylko żeby sobie pomasować. Zupełnie jak ci Szwedzi powyżej. Tylko co to ma wspólnego z sytuacją czarnych w USA?

Śmieszą mnie protesty pod ambasadą w Warszawie, śmieszy mnie to kładzenie się na ziemi i wrzaski: nie mogę oddychać. To wstań i oddychaj, zamiast się błaźnić. Dlaczego nie szliście na największy plac w mieście, by drgać na ziemi jak rażony paralizatorem Stachowiak? Dlaczego – szanowni celebryci – mieliście w dupie tamten przykład brutalności policji, a tak was zajmuje przykład z drugiej półkuli? Bo zrobiło się to elementem showbiznesu? Bo hasztag dobrze się klika? Bo światowe korporacje tego oczekują? Czym się kierujecie, dobierając ofiary godne buntu? Czy temat Roberta Dziekańskiego, którego paralizatorem zabiła na lotnisku kanadyjska policja nie był dla was wystarczająco głośny? Gdzie było wasze #WhiteLivesMatter, gdy zabito wam rodaka? Temat zbyt mało sexy?”

To mój ulubiony argument. W „Pancernej brzozie” nazwałem go „A gdzie byłeś, kiedy…”. Jak protestujesz w sprawie X, to zawsze przejdzie mędrzec i spyta, a gdzie byłeś przy sprawie Y? Dlaczego nie protestowałeś? A jak, nie daj Boże, się okaże, że akurat w sprawie Y też protestowałeś, to zaraz się spyta: A gdzie byłeś w sytuacji Z? I tak do usranej śmierci. Jako że, głupia sprawa, ale w życiu musisz jednak coś jeść, spać i zarabiać i nie zawsze możesz non stop protestować, to zawsze się znajdzie sprawa, w której akurat nie protestowałeś i zawsze przyjdzie jakiś Stanowski, który Cię o to zapyta. Rzecz jasna, jeśli protestujesz często w różnych sprawach, to jesteś nolajfem, życiowym, roszczeniowym przegrywam albo nawiedzonym aktywistą.  A co do celebrytów, owszem, nie są najmądrzejsi. Tyle że jeśli Stanowski zjawiłby się pod ambasadą, to akurat byłby prawdopodobnie najbardziej rozpoznawanym tam celebrytą. Więc teraz już nie wiem, czy naśmiewanie się z celebrytów przez celebrytę Stanowskiego nie jest przypadkiem auto-rasistowskie?

Niemniej – protesty przeciwko brutalności policji popieram. Czarne życie ma znaczenie. Białe życie ma znaczenie. Po prostu: życie ma znaczenie. Ale od przemycania wszędzie domniemanego rasizmu mam odruchy wymiotne. To ja staję się ofiarą rasizmu, ponieważ jako przedstawiciel białej rasy zaczyna się we mnie widzieć przedstawiciela jakiejś światowej grupy ciemiężycieli. Nie ma na to mojej zgody. Z kolei akceptowalna dla mnie forma protestów to taka, gdy na ich skutek nikt nie cierpi.

No właśnie. Czarne życie ma znaczeni, białe ma znaczenie. Ale największe znaczenie ma rasistowskie prześladowanie Stanowskiego. Czy Stanowski jest bity? Czy jest duszony? A może jest okradany w tym lesie, co to reklamuje jakieś traktory do koszenia trawy? Nie, Stanowski jest ofiarą rasizmu, bo tysiące kilometrów stąd czarni twierdzą, że są prześladowani przez białych. Kurwa, a potem się dziwią, że na kibiców Barcelony mówią snowflejki.

Widzę w relacjach ze Stanów mnóstwo hołoty, która demoluje prywatne mienie, atakuje niewinnych ludzi, plądruje sklepy. To jest ten moment, kiedy im się wydaje, że mogą wszystko, bo tym razem paradoksalnie chroni ich kolor skóry. Czyż to w sumie nie zabawne, że w czasie gdy jedni protestują przeciwko rasistowskiej policji, inni kradną w najlepsze, bo wiedzą, że akurat w tym momencie policja niewiele im zrobi – ze względu na czarny kolor skóry właśnie? Po sprawie Stachowiaka we Wrocławiu, nie ruszyłem na Vitkaca, nie wbiłem się do salonu Ferrari, nawet nie ukradłem czekolady ze sklepu. Tymczasem w USA ujawniły się tłumy przestępców, których należałoby jednego po drugim zamknąć do więzienia. I tak, wówczas się okaże, że 90 procent zatrzymanych w czerwcu osób to osoby czarnoskóre – co miałoby wykazywać, że statystycznie jest to grupa prześladowana przez wymiar sprawiedliwości. Powstaną „mądre” raporty, będzie można wziąć trochę grantów i dotacji o organizacji walczących o równość.

Ja tam nie wiem, skąd Stanowski wie, że tym ludziom się wydaje, że mogą wszystko? Skoro nie wie, dlaczego Chauvin dusił, to skąd wie, dlaczego ludzie szabrują? W głowie im siedzi? Dlaczego w czasie zamieszek na Wybrzeżu w 1970 w Polsce demolowano sklepy?  Oczywiście Stanowski z góry zna też odsetek plądrujących, jeśli chodzi o kolor skóry, nawet jeśli duża część sprawców jest zamaskowana. A co do samego Stachowiaka oczywiście w sprawie Stachowiaka ludzie w Polsce protestowali, acz na stosunkowo niewielką skalę. A na niewielką dlatego, że doświadczenie Stachowiaka nie jest doświadczeniem powszechnym. Jak kilka dni temu pisałem: Żeby zrozumieć, jak działa systemowe prześladowanie, codziennie gdzieś w Polsce iluś Stachowiaków powinno być przez policję zastraszanych, bitych. Co rusz powinny być naloty na domy Stachowiaków. Stachowiaki, tylko za to, że są Stachowiakami nie powinny dostawać lepszej pracy. Gdy jedzie autem nie-Stachowiak to jego auto powinno być puszczane, a auto Stachowiaka trzepane pod kątem narkotyków. Rzecz jasna rodzina Stachowiaków, powinna jeszcze kilkaset lat temu być w niewoli u nie-Stachowiaków, z której, co za przypadek, mogli się wybić tylko do biednego życia w bieda-chatach, bo przecież nikt im żadnego odszkodowania za lata niewoli nie wypłacił. Więc dopiero wówczas, gdy dostaniesz lata prześladowań Stachowiaków, może zrozumiesz, dlaczego ziomki Stachowiaków przy kolejnym uduszeniu wkurw mają tak mocny, że demolują, kradną i wyżywają się na wszystkim, co się rusza. 

Zaszczuci są prywatni przedsiębiorcy, zaszczute są firmy, które dla lepszego postrzegania wolą się podpiąć pod akcję, że czarne życie ma znaczenie (a białe to, kurwa, nie ma?!), bo nawet neutralność jest już źle widziana. Reebok zakończył współpracę z firmą CrossFit, ponieważ jej prezes Greg Glassman nazwał to co się dzieje krótkim, celnym tweetem: „To FLOYD-19”. A trzeba pamiętać, że chodzi o rozstanie dwóch firm o miliardowych (w dolarach) obrotach. Szaleństwo.

Na świecie jest ileś milionów firm. Jak myślicie: ile z nich zaszczutych MUSIAŁO podpiąć się pod hasztag #BlackLivesMatter? Całe 0,001% czy może jednak 0,01%? Słowem: jeden wielki hasztagowy Holocaust.

Z rasizmem trzeba walczyć. Ale z przestępcami też trzeba walczyć. Z przestępcami w mundurach również. Ale jeśli ktoś dzisiaj naprawdę stara się wzniecić podział rasowy, to robią to w sposób bezpośredni te dzikie bandy szabrowników, a w sposób pośredni nawiedzeni aktywiści, którzy rasizmu doszukują się tam, gdzie go nie ma.

Reasumując z rasizmem trzeba walczyć, ale nie wiadomo, czy Floyd został zamordowany z pobudek rasistowskich, ale jednocześnie na pewno wiadomo, że aktywiści nie powinni się doszukiwać rasizmu tam, gdzie go nie ma. Wiadomo za to, że kradną czarni, biały Stanowski czuje się rasistowsko prześladowany słowami o rasizmie białych, a prywatni przedsiębiorcy i firmy są zaszczuci tym, że gdzieś powstał jakiś hasztag. Czyli trzeba walczyć z rasizmem, ale wygląda na to, że akurat walczyć z rasizmem czarnych, prawda?

Pora więc postawić pytanie: czy istnieje jakaś hipotetyczna sytuacja, w której białe kluchy z Polski nie czują się prześladowane i nie roztaczają łez, bo znowu ktoś im zadał wirtualny dyskomfort, a to z czarną postacią w Wiedźminie, a to hasztagiem #BlackLivesMatter?

  1. zjeb
    09/06/2020 o 8:15 pm

    szabas, trójdzielnia und tekst o stanowskim. szykuje mi sie intensywny wieczór z majorem

  2. 09/06/2020 o 8:26 pm

    @zjeb – owszem dziś jest tego trochę

  3. andrew
    09/06/2020 o 8:45 pm

    No ale ten wjazd na kibicow Barcelony to juz calkiem z dupy. Czyli mozna pisac ze piszacy na KP to zjeby bez pracy bo wola balangi i nie chce im sie wstawac rano?
    Czytasz sobie majora, lubiles go juz u Steca nascie lat temu i odkrywasz ze to zjeb jak Stanowski, bo walczy z jednym stosujac taka sama retoryke

  4. 09/06/2020 o 8:56 pm

    @andrew – ja jestem kibicem Barcelony, wiec mogę sobie zrobić taki autodiss tez na siebie.

  5. andrew
    09/06/2020 o 9:00 pm

    @galopujacymajor no takim Cie kojarzylem po wypowiedziach u Rafala, ale nie idz ta droga.

  6. chuć zwierzęca
    09/06/2020 o 9:23 pm

    @zjeb, szabas to chyba będzie dopiero w piątek? :)

    Panowie (i Panie), nie macie wrażenia, że to jakieś zaczadzenie umysłowe? Nikt nigdzie nie usprawiedliwia rabunków, ani nie nawołuje do rewolty, a tu siup – lewaki popierają dewastację! Wiadomo, to już im się od Lenina staneło, jak rozstrzelali Romanowów, to już nie przestaną!
    Qr mości panowie, QR!
    Bo CZARNI rabują, no żesz… Taką pięknom Hameryke!
    …………..
    Od ja kiegoś czasu obserwuję takie pospolite ruszenie, ta akcja z Sendlerową.. Że oddajcie nam Baczyńskiego! Że wara od Pileckiego, bo on nasz PATRYJOTA, a nie wasz czerwony. Bo wy go zabiliście… Tak, 16-latkowie będą mnie pouczać, jak rozumieć patriotyzm. Zauważcie jaki wysyp, prawie identycznych w przekazie, bluzgów po umieszczeniu prostej grafiki. Oni mają jakiś centralny układ nerwowy? I w sprawie zamieszek także, całkowita jedność koncepcyjna – biali zagrożeni.
    ein volk, ein zentrales Nervensystem!

  7. Koniew
    09/06/2020 o 9:30 pm

    GM@ gdyby na Black lives matters można było zarobić to stanowski by zarobił. Tyle tylko że nie. Nie mozna. Można na mówieniu o rasizmie wobec białych więc mówi.

  8. Perfidny chuj
    09/06/2020 o 9:46 pm

    W tym całym tekście jest zero merytoryki, tylko ukryty wkurw. Zero argumentów, tylko wyśmiewanie i wbijanie szpileczek. Mówię i Twoim tekście, nie Stanowskiego.

  9. 09/06/2020 o 10:03 pm

    @koniew – na wszystkim można zarobić.

  10. Lubicz56
    09/06/2020 o 10:04 pm

    … doświadczenie Stachowiaka nie jest doświadczeniem powszechnym … jeszcze nie jest ale to się może pod rządami Ziobry i Kamińskiego szybko zmienić. Powszechnym natomiast jest myślenie Stanowskiego i tego nie da się zwalić na Sienkiewicza (Henryka!) czy innego Tuwima. To siedzi w nas (także w innych nacjach) od pokoleń. U jednych mocniej, u drugich mniej ale siedzi i jakby było zapisane w genomie przechodzi z generacji na generację. I jeśli teraz taki facet jak Stanowski pisze takie rzeczy, to chyba nie ma na to silnych.

  11. 09/06/2020 o 10:04 pm

    @PerfidnyChuj – na szczęście dostałem od Ciebie merytoryczny komentarz. Wiec już wiem jak pisać. Dzięki.

  12. xyz
    09/06/2020 o 10:22 pm

    Celebryta jest znany z tego, ze jest znany. Stanowski jest wlascicielem najwiekszego internetowego portalu sportowego, ktory sam od podstaw stworzyl. Do definicji celebryty mi to nie pasuje. Po co te osobiste wycieczki?

    ” jeszcze kilkaset lat temu… w niewoli”
    Naprawde? To moze wszystkie problemy w Polsce tlumaczmy zaborami i komunizmem.

    „a gdzie byles kiedy?

    Nie oszukujmy sie. Znaczna czesc ludzi poza USA protestuje, poniewaz jest to „modne” i odpowiednio naglosnione przez social media. Naprawde uwazasz, ze nie Amerykanie sa tak mocno wyczuleni na problemy rasowe Ameryki? Poza tym protesty czesto przybieraja idiotyczna forme. Nikt mi wmowi, ze dewastowanie pominka Kosciuszki w Warszawie ma cos wspolnego z walka z rasizmem w USA.

    „ile z zaszczutych firm MUSIAŁO podpiąć się pod hasztag #BlackLivesMatter”

    Przeciez to ma glebszy wymiar. Poprawnosc polityczna i nie wiadomo przez kogo definiowana mowa nienawisci narzuca wielu firmom i pracownikom kaganiec. Jezeli sie nie dostosujesz tracisz prace, klientow, rynki zbytu. Kiedys nazywano to cenzura i ograniczaniem swobody wypowiedzi.

  13. Anonim
    09/06/2020 o 10:30 pm

    Jest się czym przejmować? Czy to zwykły Janusz? Przeraża wysyp i ilość rasistowskiego gówna w Polsce w której, żyje i uważam za swoją ojczyznę.

  14. 09/06/2020 o 10:33 pm

    @xyz – celebrytami jest masa sportowców i aktorów, którzy sami od podstaw robili karierę. Robienie czegoś od podstaw jest irrelewantne jeśli chodzi o zaliczanie do celebrytów.

    Owszem, masa problemów w PL wynika z zaborów i komunizmu. Ale nie wszystkie.

    Virale protestów tak właśnie działają. Zdania co do ich skuteczności są podzielone, ale żaden z nich nie jest prześladowaniem. Pomnik Kościuszki nie został zdewastowany. Zdewastowano tylko cokół pomnika.

    Poprawność polityczna to prawicowe hasło wymyślone po to, żeby robić z siebie ofiarę, gdy ktoś chce ci się odwdzięczyć za twpje chamstwo, rasizm, mizoginię itd. Nikt nie każe firmom podczepić się pod ruch Black Lives Matter. Natomiast jeśli klientów wyzywasz od czarnuchow, to musisz się liczyć z bojkotem. Nie z duszeniem, mordowaniem ale odmową kupna twojego towaru. To narzędzie konsumentów. Tak działa kapitalizm hehe.

  15. PN
    09/06/2020 o 10:39 pm

    Biała rasa, biała rasa, przedstawiciel białej rasy… Myślałem, że do Unii nas przyjęli, a to do białej rasy! Trudno uwierzyć, że ktoś tak myśli, jak Stanowski, a jednak. No i widać w tym myśleniu wieki różnorakiej naszej marginalizacji i Bóg wie jeszcze czego.

  16. 09/06/2020 o 10:49 pm

    @PN – na moje to on nie jest rasistą świadomym jak nasza prawica. Po prostu chyba pewnych rzeczy nie wyłapuje, bo też mało kto to tłumaczy w Polsce.

  17. kek
    09/06/2020 o 11:07 pm

    Fajny bełt, nie pisz więcej

  18. Bestia z Wadowic.
    09/06/2020 o 11:19 pm

    Zawsze nazywałem Stanowskiego ,,polsatem twittera” – jest u niego wszystko co potrzebne by zdobyć zainteresowanie widza: prostackie przemyślenia, prawdopośrodkizm, argumenty pozornej równowagi, kult przedsiębiorczości, pochwała życia wielkomiejskiego, życzliwy seksizm, umizgi do prawicy i jarmarczne żarty.

  19. 09/06/2020 o 11:21 pm

    @Bestia z Wadowic – bingo, są nawet przerwy na reklamy, notabene równie długie i wkurwiające.

  20. xyz
    09/06/2020 o 11:28 pm

    Stanowski nie jest telewizyjna wydmuszka. Ma bogaty dorobek zawodowy i szefuje najwiekszemu portalowi sportowemu w tym kraju. Slowa celebryta uzywasz w pejoratywnym znaczeniu. Z automatu zanizasz poziom dyskusji.

    „Pomnik Kościuszki nie został zdewastowany. Zdewastowano tylko cokół pomnika.”
    A to spoko.

    „Virale protestów tak właśnie działają”
    Szkoda tylko, ze z czasem viralem protestow staja sie wybite szyby w oknach wystawowych,

    „Poprawność polityczna to prawicowe hasło wymyślone po to, żeby robić z siebie ofiarę”.
    Pomine milczeniem ten nonsens. Widze, ze jestes ideowo zangazowany. Ciezko sie dyskutuje z takim ludzmi.

    „jeśli klientów wyzywasz od czarnuchow”
    Znasz jakakolwiek firme w USA, ktora wyzywa lub wyzwala swoich klientow od czarnuchow? Takimi tekstami przywoluje sie do zycia nieistniejace demony.

    „z duszeniem, mordowaniem”
    W USA od 2015 roku, pelniacy sluzbe policjanci postrzelili ze skutkiem smiertelnym ponad 5000 osob (2468 z nich to osoby biale, 1291 czarne). Przeprowadzono badania na uniwersytecie w Waszyngtonie, ktore pokazuja, ze policjanci wahaja sie siegnac po bron gdy podejrzany jest czarny, bojac sie oskarzen o rasizm.

    „Co rusz powinny być naloty na domy Stachowiaków. Stachowiaki, tylko za to, że są Stachowiakami nie powinny dostawać lepszej pracy. Gdy jedzie autem nie-Stachowiak to jego auto powinno być puszczane, a auto Stachowiaka trzepane pod kątem narkotyków.”

    Slyszales o akcji afirmatywnej? Stachowiak uzyskujacy na egzaminie X punktow, zostanie przyjety do szkoly przed nieStachowiakiem, ktory uzyskal ten sam wynik. NieStachowiak majacy wieksze kompetencje i dorobek naukowy/zawodowy przegra wyscig o prace ze Stachowiakiem, ktory otrzyma pozycje w ramach parytetu.

    Warto by rowniez wspomniec o problemie rasizmu w kontekscie walki o glosy Afroamerykanow w wyborach. NIe jestem ekspertem od amerykanskiej polityki, ale demokraci chyba czesto graja ta karta.

    Wydaje mi sie, ze wbrew temu co krzycza ludzie przed ambasada USA, czasy segregacji rasowej w USA minely. Energie spoleczna jaka pochlonely te protesty moznaby skatalizowac w bardziej pozytecznym celu. Pomnika… znaczy cokolu pomnika szkoda. Amerykanie niech sie sami o swoj rasizm kloca.

  21. 09/06/2020 o 11:51 pm

    @xyz – „Stanowski nie jest telewizyjna wydmuszka. Ma bogaty dorobek zawodowy i szefuje najwiekszemu portalowi sportowemu w tym kraju. Slowa celebryta uzywasz w pejoratywnym znaczeniu. Z automatu zanizasz poziom dyskusji.”

    Jeszcze raz: Robert Lewandowski jest celebrytą. Elon Musk też.

    „„Pomnik Kościuszki nie został zdewastowany. Zdewastowano tylko cokół pomnika.”
    A to spoko.”

    Tak, to tylko trochę spraju na cokole. Serio.

    „Virale protestów tak właśnie działają”
    Szkoda tylko, ze z czasem viralem protestow staja sie wybite szyby w oknach wystawowych”

    Ale Stanowski śmieje się z tego, że ludzie się kładą na ulic niczego nie uszkadzając. Może ustalcie w dwóch wersje, o co Wam chodzi?

    „Poprawność polityczna to prawicowe hasło wymyślone po to, żeby robić z siebie ofiarę”.
    Pomine milczeniem ten nonsens. Widze, ze jestes ideowo zangazowany. Ciezko sie dyskutuje z takim ludzmi.”

    Podpowiem: wiara w polityczną poprawność to oczywista manifestacja ideowa. A więc uwaga: mówiąc „polityczna poprawność” jesteś oczywiście ideowo zaangażowany, podobnie jak ktoś, kto mówi np. „wojna klasowa”. Być może warto, abyś to zrozumiał. Przyda się w dalszych dyskusjach z innymi osobami ideowo zaangażowanymi.

    „jeśli klientów wyzywasz od czarnuchow”
    Znasz jakakolwiek firme w USA, ktora wyzywa lub wyzwala swoich klientow od czarnuchow? Takimi tekstami przywoluje sie do zycia nieistniejace demony.”

    Firmę nie, ale jej pracownicy pewnie tak. Zresztą przejawów może być wiele. Wyguglajreklamę łódki Bols w Polsce.

    „z duszeniem, mordowaniem”
    W USA od 2015 roku, pelniacy sluzbe policjanci postrzelili ze skutkiem smiertelnym ponad 5000 osob (2468 z nich to osoby biale, 1291 czarne). Przeprowadzono badania na uniwersytecie w Waszyngtonie, ktore pokazuja, ze policjanci wahaja sie siegnac po bron gdy podejrzany jest czarny, bojac sie oskarzen o rasizm.

    99% of killings by police from 2013-2019 have not resulted in officers being charged with a crime. Tutaj masz więcej statystyk o policyjnej przemocy
    https://mappingpoliceviolence.org/.

    Bardzo im współczuję w tym strachu przed sięganiem po broń.

    „Co rusz powinny być naloty na domy Stachowiaków. Stachowiaki, tylko za to, że są Stachowiakami nie powinny dostawać lepszej pracy. Gdy jedzie autem nie-Stachowiak to jego auto powinno być puszczane, a auto Stachowiaka trzepane pod kątem narkotyków.”

    Slyszales o akcji afirmatywnej? Stachowiak uzyskujacy na egzaminie X punktow, zostanie przyjety do szkoly przed nieStachowiakiem, ktory uzyskal ten sam wynik. NieStachowiak majacy wieksze kompetencje i dorobek naukowy/zawodowy przegra wyscig o prace ze Stachowiakiem, ktory otrzyma pozycje w ramach parytetu.”

    O, czekałem na tego chochoła. Odpowiedzią na nierówne traktowanie zwykle jest słynna akcja afirmacyjna. Mediana zarobków czarnych w USA w 2017 to 40 tysięcy, białych 68 000. Mało tego, zarobki białych rosną szybciej niż czarnych, a przecież akcja afirmacyjna więc na pewno czarni zabiorą im pracę. Serio, jak bardzo można pomijać to, czym jest przewaga kapitału kulturowego: wykształcenie rodziców, pieniędzy na korepetycję, pieniędzy na studia, utrzymanie na studiach, kontakty rodziców załatwiających pierwszą pracę.

    Tutaj źródło https://www.census.gov/content/dam/Census/library/visualizations/2018/demo/p60-263/figure1.pdf

    „Warto by rowniez wspomniec o problemie rasizmu w kontekscie walki o glosy Afroamerykanow w wyborach. NIe jestem ekspertem od amerykanskiej polityki, ale demokraci chyba czesto graja ta karta.”

    Afromaerykanie od wielu, wieli lat głosują na Demokratów, co ciekawe niekoniecznie na tych na lewo. Ale co to ma wspólnego z rasizmem nie wiem. Polacy glosują np. na Republikanów.

    „Wydaje mi sie, ze wbrew temu co krzycza ludzie przed ambasada USA, czasy segregacji rasowej w USA minely. Energie spoleczna jaka pochlonely te protesty moznaby skatalizowac w bardziej pozytecznym celu. Pomnika… znaczy cokolu pomnika szkoda. Amerykanie niech sie sami o swoj rasizm kloca.”

    No właśnie nie minęły. Formalnie jest się równym wobec prawa, faktycznie czarny jest zawsze podejrzany i gorszy. Dostaje gorsze wykształcenie, bo nie stać go na szkołe prywatną, gorszą pracę, bo nie ma zdolności kredytowej, mieszka w gorszej dzielnicy, gdzie spodziewana długość życia jest gorsza itd. Częśc wynika z biedy, część z tego, że istnieją pewne nieformalne zasady awansu kolegów i zwykle nie są to biali.

  22. Suomalainen
    10/06/2020 o 12:56 am

    @GM

    „No właśnie nie minęły. Formalnie jest się równym wobec prawa, faktycznie czarny jest zawsze podejrzany i gorszy. Dostaje gorsze wykształcenie, bo nie stać go na szkołe prywatną, gorszą pracę, bo nie ma zdolności kredytowej, mieszka w gorszej dzielnicy, gdzie spodziewana długość życia jest gorsza itd.”

    Czy pochłonięta żarem walki o sprawiedliwość w USA polska lewica, wie coś o black middle class, czy na serio myśli, że każdy czarny w USA żyje w getcie i jest gangsta, systematycznie skazanym przez białasów na „hard knock life”?

  23. 10/06/2020 o 12:59 am

    @Suomalainen – nie, nie wie. Dzięki, że mówisz, mistrzu.

    Btw video na dobranoc https://www.nytimes.com/2020/04/29/us/rancho-cordova-police.html#click=https://t.co/hspF2YjK8f

  24. Suomalainen
    10/06/2020 o 1:14 am

    @GM

    Dziękuję za linka, tylko nie wiem, czemu go zawdzięczam :)
    Nie zaprzeczałem tu w żadnym komciu brutalności policji w USA, ani zasadności protestów w Ameryce.

  25. xyz
    10/06/2020 o 1:25 am

    Mediana zarobków czarnych w USA w 2017 to 40 tysięcy, białych 68 000.

    Jest to dowod na rasizm czy dowod na to, ze czarni pracuja w gorzej oplacanych zawodach?
    Wiekszosc rzeczy, o ktorych piszesz to nie kwestia rasizmu tylko wychowania w biedzie.
    Pytanie brzmi jak wyglada kwestia awansu spolecznego? Zapomogi, stypendia, programy socjalne. Jaka grupa etniczna jest tu uprzywilejowana? Podejrzewam, ze platne studia sa przeszkoda ograniczajaca mozliwosc awansu.

    Jak wyglada struktura rodziny? Wikipedia. „28% of African-American children did not live with any father representative, compared to 15% of white children who were without a father representativ”. The number of single-parent homes has risen dramatically for black women. 45% of African Americans had never been married compared to only 25% of White Americans.
    Wychowanie w niepelnej rodzinie skutkuje:
    Men from absent father homes have high tendencies to engage in crime (apropos policyjnych statystyk).
    For black high school students, the African American family structure also affects their educational goals and expectations.

    Dziedziczna bieda, struktura rodziny, platna edukacja. Nie mozna wszystkiego tlumaczyc rasizmem.

    Brutalnosc policji to inny problem. Podalem statystyki w liczbach. Ty podajesz statystyki w przeliczeniu na mln mieszkancow. Czy to jest dowod na rasizm? Wiarygodny model statystyczny powinien uwzgledniac wiecej zmiennych (wyksztalcenie, zarobki).

    Ale Stanowski śmieje się z tego, że ludzie się kładą na ulic niczego nie uszkadzając. Może ustalcie w dwóch wersje, o co Wam chodzi?

    Protesty poza USA rowniez uwazam za smieszne i bedace wynikiem „mody” plynacej z social media.
    NIe znajduje usprawiedliwienia dla wandalizmu i zadymiarzy, ktorzy pod plaszczykiem walki z rasizmem w USA niszcza mienie publiczne.
    Zgadzam sie, ze zabojstwo Floyda jest przejawem brutalnosci policji i moglo (choc nie musialo) miec podloze rasistowskie.
    Bylbym ostrozny piszac o systemowym rasizmie panujacym w USA.

  26. Suomalainen
    10/06/2020 o 1:45 am

    @xyz

    „Dziedziczna bieda, struktura rodziny, platna edukacja. Nie mozna wszystkiego tlumaczyc rasizmem.”

    Nie każdy aspekt biedy czarnych dzielnic można tłumaczyć rasizmem, ale akurat zjawisko dziedzicznej biedy historycznym rasizmem jak najbardziej. Gettoizacja nie wzięła się z powietrza. National Housing Act z 1934, zjawisko racial steeringu a nawet budowanie domów dla biednych z użyciem środków niebezpiecznych dla zdrowia. To z pewnością był systemowy rasizm.

  27. 10/06/2020 o 1:45 am

    @xyz – mediana jest dowodem, że akcja afirmacyjna, która ma tak pomagać awansować czarnym to bajki o żelaznym wilku. Systemów rasizm w USA jest faktem. Problem w tym, że to jest nie do wyrugowania tak łatwo,bo nie wyjmiesz tego z głowy ludziom. To tak jak z sytuacją kobiet w Polsce chciciaz nie tak brutalnie. Po prostu za taką samą pracę mają płacone mniej.

  28. Suomalainen
    10/06/2020 o 2:00 am

    @GM

    Ale czarni pod wieloma względami awansują i to bardzo. Pierwszy przykład z brzegu.

    https://www.independent.co.uk/news/world/americas/black-women-become-most-educated-group-in-us-a7063361.html

  29. Lord Cox
    10/06/2020 o 10:38 am

    „Systemów rasizm w USA jest faktem.”
    Aha. Bo pan tak powiedział. A ja radzą posłuchać Thomasa Sowella. Czarny profesor z najlepszych uniwersytetów, ekspert. Wyszedł z biedy w latach trzydziestych, wyrósł z młodocianych fascynacji marksizmem. Jego diagnozy co do przyczyn dlaczego jest jak jest są zupelnie inne od pana eksperta z Warszawy z doświadczeniami z Tuwima, Stasiem i Nelly oraz wyborem smaków lodów „Calypso”.
    Gościu kilkadziesiąt raz rozkminia sprawę a przecież to takie proste – System! Wytłumaczenie godne nagrodzenia Noblem.

  30. 10/06/2020 o 10:53 am

    @LordCox – Ojapierdole „argument z czarnego profesora w USA”. Libkowa erystyka at It’s best

  31. ereandel
    10/06/2020 o 11:13 am

    @Suomalainen
    Jakoś tak mało kto w Polsce łączy póki co zjawisko domku na przedmieściach z segregacją rasową. A jednak :)

    @Lord Cox
    Pan Sowell wypowiada wiele oryginalnych poglądów, między innymi można tak określić jego apologię Trumpa. Ale, co chyba ważniejsze, znajdują one większy oddźwięk wśród libertarian spod znaku Tea Party niż w środowiskach akademickich.

  32. Lord Cox
    10/06/2020 o 11:14 am

    To bardzo ciekawe że ze wszystkich przymiotników jakimi go opisałem skupiłeś sie na rasie.
    Nie pierwszy to raz kiedy nasi biali bracia potrafią wypowiedzieć się lepiej za czarnych choćby ci czarni byli po Harvardzie.
    Ale dawaj dalej, ciekawie sie czyta te bajania, jak Karola Maya o Indianach. Nie był a wot! jaki ekspert!

  33. Koniew
    10/06/2020 o 11:15 am

    W sumie to nie tylko rasizm, major. Bardzo trafnie to wskazałeś w swoim podcascie. Jeżeli będzie dalej powszechny dostęp do broni, to Policja dalej będzie się czuła zagrożona, więc będzie strzelać i w inny sposób stosować przemoc. Broń, nierówny dostęp do wymiaru sprawiedliwości, bieda i brak służb publicznych. To pozwala się rasistowskim uprzedzeniom rozwijać nieświadomie. I trwać.

  34. Lord Cox
    10/06/2020 o 11:25 am

    @ereandel
    Ja go słuchałem i przed kryzysem rzeczywiście chwalił polityke ekonomiczną Trumpa. To prawda. Mało mnie interesuje kto jeszcze go słucha a raczej to co mówi. Powiedział też że tylko dwoch prezydentów wyłączał gdy pojawiali sie w TV. Trumpa i Obamę. Jego polityczne ciagotki też są drugorzędne, albo stawia słuszne tezy i potrafi je udowodnić albo nie. To się liczy, a nie jakieś publicystyczne wzburzenie rodem z Mińska Mazowieckiego.
    Analogicznie, ten modny film ostatnio „Można panikowac”. Tam pan profesor wychodzi i mówi że ludzie chcą mu udowadniać że on się na klimacie nie zna bo oni coś tam widzieli slyszeli w telewizji. Major widział słyszał „rasizm systemowy” i ma już ten wyrobiony odruch Pawłowa, przewidywalne reakcje wynikające z przyswojenia tego pojęcia. TV pokazuje dymy na całym świecie to my sie tu podłaczymy i bedziemy sie czuli częścią międzynarodowej rodziny protestujacych.

  35. 10/06/2020 o 11:34 am

    @LordCox – znaczy nadal nie kumasz tego najbardziej zabawnego chwytu retorycznego, gdy przy dyskusjach o rasie przywołujesz czarnego profesora a przy dyskusji o aborcji kobietę, co ma rzekomo wzmacniać prawdziwość twoich poglądów. Zabawne, że pierwszy wspomniałeś o rasie.

  36. 10/06/2020 o 11:35 am

    @Koniew – oczywiście, dla mnie USA daje cieplarniane warunki dla tworzenia państwa krzywdy i prześladowania.

  37. Lord Cox
    10/06/2020 o 11:52 am

    Ciebie to ogólnie śmieszą dziwne rzeczy jak np. te tłuczone szyby w tramwajach. Już wcześniej z góry uznałeś że profesor z USA to taki sam profesor jak Pawłowicz z Polski. Tylko dalej nie łykasz że nie chodzi o jakiegoś tam profesora o którym w swej ignorancji nigdy nie słyszałeś tylko o rzeczywistego eksperta. Nie masz danych, nie masz doświadczenia, nie zgłębiłeś tematu poza wiecową retoryką a statystyki jak te o dochodach wyciągasz z Wikipedii, staystyki które Sowell już dawno temu analizował, więc skupiasz się na jakichś właśnie podsrywajkach o erytystykę. Mogę kupić gadanie o Stanowskim czy Sienkiewiczu, czy te podsrywajki właśnie ale gdy bierzesz na warsztat sprawę systemowego rasizmu w USA to jest to tak samo żałosne jak mazanie cokołu pomnika.

  38. Koniew
    10/06/2020 o 12:02 pm

    Lord Cox@ czy to nie na tym blogu opisywałeś spotkanie z policjantem tak, że przypominało ono spotkanie z dresem, który cię pyta czy masz jakiś problem? A teraz zastanówmy się, do kogo on się będzie gorzej zachowywał. Do białego chłopaka z klasy średniej którego ojciec pierwsze co zrobi to zadzwoni do adwokata, i ze wszystkiego trzeba będzie się tłumaczyć czy do czarnego którego na tego adwokata nie stać? I dalej jesteś komendantem oddziału miejskiej Policji. Masz do wyrobienia statystykę w ramach tzw. wojny z narkotykami. Gdzie wyślesz patrole na masowe trzepanie kieszeni nastolatków? Na ładne przedmieścia gdzie będziesz znowu musiał użerać się z adwokatami każdego gówniarza czy do czarnej dzielnicy? A potem taki młody delikwant za marihuanę ma już kryminalną kartotekę. I gdzie on wtedy znajdzie pracę? No i wtedy koło zaczyna się zamykać. Już nie wspominając że akcje afirmacyjne akcjami afirmacyjnymi ale np. budzety szkół są finansowane z podatków gminnych. Co na wstępie tym z gorszych dzielnic daje mniejsze szanse. I tak dalej, i tak dalej.

  39. ereandel
    10/06/2020 o 12:04 pm

    @Lord Cox
    No no, nie spodziewałem się profesora Malinowskiego w tej dyskusji :) Cały problem w tym, że Sowell, z jego poglądami na globalne ocieplenie, stoi raczej w tym miejscu co Roy Spencer. Czyli po stronie Cato Institute. Jak to często bywa, liberalna szuria prowadzi nieuchronnie do szurii antynaukowej.
    Sowell wychodzi od pozycji ideologicznej, dyskredytując badania przeciwne i, przedstawiając w karykaturalnej formie oponentów, stosuje do porzygu argumentację „great ammount of studies show that…” z odpowiednią libertariańską końcówką.
    Zdaniem Sowella segregacja rasowa w szkołach to fajny pomysł, bo jakaś tam szkoła w Waszyngtonie kiedyś miała lepsze wyniki, gdy nie wprowadzono tam mieszanej edukacji. A tak w ogóle rasizm to wina czarnych, którzy nagrywają gangsta-rap, zamiast tak jak on (och, patrzcie na mnie!) zostać profesorami uniwersytetów. Jakby założyciele Ku Klux Clanu słuchali BIGa.
    A Obamę to on porównywał swojego czasu do Hitlera (nie to co Trump, ten ma wady, może jest za mało libkowy, ale kierunek co do zasady słuszny). Mam pytanie – skąd wy, drodzy polscy libkowie, wynajdujecie takich ekspertów.

  40. Suomalainen
    10/06/2020 o 12:11 pm

    Tak a propos statystyk, jak się da połączyć dane z World Values Survey, według których Amerykanie należą do najmniej uprzedzonych rasowo społeczeństw zachodniego świata z twierdzeniem, iż jest to społeczeństwo tak do szpiku kości przeszyte rasizmem, że jest on tam „nie do wyrugowania” i „nie wyjmie się go z głowy ludziom”?

    https://www.washingtonpost.com/news/worldviews/wp/2013/05/15/a-fascinating-map-of-the-worlds-most-and-least-racially-tolerant-countries/

    Podpowiadam: tezy tej można bronić twierdzeniem o politycznej poprawności. Ale ta, jak się dowiedzieliśmy, nie istnieje.

  41. ereandel
    10/06/2020 o 12:19 pm

    @Suomalainen
    Polityczna poprawność to pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy po zobaczeniu tej mapy. Wynik Francji, co ciekawe, w granicach poparcia dla RN.
    Zdziwił Cię, drogi Suomalainenie, wynik nomen omen Finów? Wydają się być właśnie takimi nie-skandynawskimi Skandynawami.

  42. xyz
    10/06/2020 o 12:21 pm

    @GM
    „Po prostu za taką samą pracę mają płacone mniej.”

    To sa dopiero bajki o zelaznym wilku. Pierwszy z brzegu artykul dotyczacy „roznicy w zarobkach kobiet i mezczyzn.

    https://fee.org/articles/harvard-study-gender-pay-gap-explained-entirely-by-work-choices-of-men-and-women/

    W skrocie: roznica w wynagrodzeniach istnieje, ale jest ona wynikiem roznych wyborow sciezki kariery, iloscia wypracowanych nadgodzin itp.
    Sprobuj zrozumiec co kryje sie za statystyka zamiast podciagac statystyczne srednie pod swoja wizje swiata. Podobne bledy logiczne popelniasz piszac o roznicy w zarobkach czarnych i bialych.

    @Suomalaine
    „historycznym rasizmem”
    „To z pewnością BYL systemowy rasizm”

    Nikt nie kwestionuje tego, ze rasizm w Ameryce byl. Pytanie brzmi czy nadal jest obecny i jakie sa jego systemowe przejawy OBECNIE.
    Wychowanie bez ojca, bieda, platna edukacja. To bardziej wiarygodne wytlumaczenie wysokiej przestepczosc wsrod czarnych czy wyboru gorzej oplacanej pracy niz rasizm.

    Czy sa to zjawiska odziedziczone po latach niewolnictwa i segregacji rasowej. Tak. Czy dzialania rzadu USA obecnie dazal do utrwalenia i poglebienia tych nierownosci czy tez z tymi nierownosciami, mniej lub bardziej nieudolnie walcza?

    @Koniew
    „Jeżeli będzie dalej powszechny dostęp do broni, to Policja dalej będzie się czuła zagrożona, więc będzie strzelać i w inny sposób stosować przemoc.”

    Zgadzam sie. To tez pokazuje, ze brutalnosc policji nie jest uwarunkowana wylacznie rasizmem.

  43. 10/06/2020 o 12:30 pm

    @xyz – jest taka strona ssrn. Wchodzisz tam, wpisujesz w wyszukiwarkę gender pay gap i dostajesz 431 paperów z badaniami tylko o gender pay gap. Niektóre stawiają tezy X, niektóre tezy Y a niektóre tezy Z. Jeśli serio wierzysz, że jedno badanie kończy temat, a ty właśnie dzięki temu badaniu zrozumiałeś „co kryje się pod badaniami statystycznymi”, to chyba powinieneś sobie zrobić przerwę w pisaniu. A zacząć czytanie.

    https://papers.ssrn.com/sol3/results.cfm

  44. Agnes
    10/06/2020 o 12:37 pm

    @ereandel

    Finowie a skandynawskość:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Skandynawia

    (sama się nie tak dawno zdziwiłam).

  45. ereandel
    10/06/2020 o 12:38 pm

    @xyz
    „W skrocie: roznica w wynagrodzeniach istnieje, ale jest ona wynikiem roznych wyborow sciezki kariery, iloscia wypracowanych nadgodzin itp.”
    Czyli w skrócie jeszcze większym: skaj is we limit. Coś sobie głupie baby ubzdurały, mogłyby zostać drwalami a nie przedszkolankami to przynosiłyby do domu miliony. Choć w sumie, milionów z reguły nie zarabiają drwale a CEO. A tam akurat kobiet coś malutko
    https://www.spglobal.com/marketintelligence/en/news-insights/research/changepays-there-were-more-male-ceos-named-john-than-female-ceos
    A jeśli chodzi o tą liczbę godzin pracy – policz sobie nawet na podstawie danych z artykułu, że kobiety nie pracują połowę tego, co mężczyźni, by usprawiedliwić tak dużą dysproporcję.

    „Nikt nie kwestionuje tego, ze rasizm w Ameryce byl. Pytanie brzmi czy nadal jest obecny i jakie sa jego systemowe przejawy OBECNIE.”
    Zoning w planowaniu przestrzennym, przykładowo, to pokłosie rasizmu, dające efekty także obecnie.

  46. 10/06/2020 o 12:38 pm

    @Suomalainen – przecież to oczywiste. Jak spytasz polskiego wielkomiejskiego libka, czy rolnik jest gorszym człowiekiem, to ci powie, że absolutnie nie jest. Ale będzie go tak traktował. To nie polityczna poprawność tylko ślepota na własny przywilej rasowy, klasowy itd.

  47. ereandel
    10/06/2020 o 12:41 pm

    @Agnes
    WOW! To mnie zażyłaś ;)
    No to w takim razie fińskość stanowić musi po prostu jakąś wyszukaną formę bałtyjskości. Albo rosyjskości. Albo, co bardziej prawdopodobne, fińskość to fińskość.

  48. Suomalainen
    10/06/2020 o 12:56 pm

    @ereandel

    Tylko problem w tym, że Stany to ojczyzna poprawności politycznej, ale także demonstracyjnego wobec niej sprzeciwu.
    Tak więc tłumaczenie to uznałbym również za zbyt proste.
    I tu chyba dochodzimy do clue sprawy.
    Amerykański system rasowo-klasowy jest zbudowany na historycznych niesprawiedliwościach i o tym trzeba oczywiście wiedzieć. Problem w tym, że przeciętny człowiek nigdzie na świecie nie myśli wiele o socjologii i historii. Interesują go suche fakty podane tak, jak to robi prawica.
    I teraz, jak sobie myślę o tym, ile przeciętny Amerykanin słyszy na co dzień o czarnych gangach, jak blisko niego jest ich przemoc, ile wie o tym, gdzie i kiedy nie wolno chodzić, to sobie myślę, że w tych warunkach Europa zaświeciłaby się na tej mapce na czerwono i stoczyła się w kolejne nacjonalistyczno-rasistowskie szaleństwo. I to jest chyba najlepsza odpowiedź na to, czemu uważam, że America jednak, mimo wszystko, mimo setki rzeczy straszliwie w niej wkurzających i miliona problemów, IS great. Czasem nawet great as fuck :)

    Francja natomiast zupełnie mnie nie dziwi. Może tylko to, że kolor jest i tak dość jasny.
    A Finlandia to rzeczywiście kraj nordycki, lecz raczej nie skandynawski. Raczej, bo fakt, że do XIX wieku nie miał właściwie literackiej kuktury innej niż szwedzkojęzyczna i ogólnie lata przebywania pod panowaniem Szwecji, moim zdaniem, sprawiają, że jednak nie jest jakimś ogromnym błędem też ją za Skandynawię uznawać. To oczywiście dosyć homogeniczne i mało przyjazne emigrantom społeczeństwo. Ale akurat do tego kraju, stąd też mój nick, mam najwięcej sentymentu. Głównie za Helsinki, obok Londynu i Pragi, moje ulubione miasto za granicami Polski.

  49. xyz
    10/06/2020 o 1:02 pm

    Off topic.
    @ereandel
    „policz sobie nawet na podstawie danych z artykułu”

    Nie manipuluj danymi.
    Kobieta drwal zarabia mniej niz mezczyzna drwal, poniewaz mezczyzna drwal wyrabia wiecej nadgodzin. Stawke godzinowa oboje maja taka sama.

    Srednio kobiety zarabiaja mniej niz mezczyzni, poniewaz: kobiety wyrabiaja mniej nadgodzin, kobiety wybieraja gorzej platne zawody (wiecej kobiet na pedagogice niz na politechnice), kobiety rzadziej migruja w poszukiwaniu lepiej platnej pracy itd.

    Czy kobiety w Twoim miejscu pracy zarabiaja mniej niz mezczyzni na tym samym stanowisku?

    Dlaczego jest mniej kobiet na stanowisku CEO? Jordan Peterson wyjasni Ci to lepiej niz ja.

    Gdy porownujesz zarobki bialych (wsrod, ktorych jest wiecej osob z wyzszym wyksztalceniem) i czarnych (wiecej osob z wyksztalceniem podstawowym) i tlumaczysz zaobserwowana nierownosc rasizmem to cos tu chyba nie gra.

  50. Suomalainen
    10/06/2020 o 1:09 pm

    @GM

    „Jak spytasz polskiego wielkomiejskiego libka, czy rolnik jest gorszym człowiekiem, to ci powie, że absolutnie nie jest. Ale będzie go tak traktował. To nie polityczna poprawność tylko ślepota na własny przywilej rasowy, klasowy itd.”

    Jednym słowem antyrasizm Amerykanów potwierdza ich rasizm.
    Oczywiście rasizm wschodniej Europy na tej samej mapie, nie potwierdza jej antyrasizmu, jak by mogło z tej pokrętnej logiki wynikać, tylko też rasizm.
    Co oczywiście nie oznacza, że antyrasizm nie może oznaczać tak po prostu antyrasizmu. Oznacza jak najbardziej, w lewicowych rajach w Skandynawii.

    A tak w ogóle to rasizm mentalny nie ma żadnego przełożenia na rasizm praktyki dnia codziennego. Dlatego właśnie uznajemy, że to głęboko tkwiący w mentalności Amerykanów, nie dający się wyjąć z ich głowy, rasizm przekłada się na rasistowskie praktyki tamtejszej policji.
    Dziękuję za przekonujące wyjaśnienie. Nie mam więcej pytań.

  51. Anonim
    10/06/2020 o 1:36 pm

    @xyz
    Moja sytuacja nie ma tu wiele do rzeczy, ale jeśli chcesz wiedzieć zarabiają wg ustawy. Więc jednak socjalizm najlepiej rozwiązuje ten problem ;)
    ” Kobieta drwal zarabia mniej niz mezczyzna drwal, poniewaz mezczyzna drwal wyrabia wiecej nadgodzin. Stawke godzinowa oboje maja taka sama.”
    Wybornie, tylko nie wynika to z Twojego linka. Bo tam nie ma nic o różnicach płacowych na stanowisku drwala.
    „Srednio kobiety zarabiaja mniej niz mezczyzni, poniewaz: kobiety wyrabiaja mniej nadgodzin, kobiety wybieraja gorzej platne zawody (wiecej kobiet na pedagogice niz na politechnice), kobiety rzadziej migruja w poszukiwaniu lepiej platnej pracy itd.”
    Z badania (Bolotnyy and Emmanuel) wynika tyle, że jeżeli wyizolujemy inne czynniki, to gdy kobiety pracują na tym samym stanowisku, w firmie która oferuje im takie same płace, różnica wynosi 11%. To ciągle nie 50%, nie sądzisz?
    „Jordan Peterson”
    Już drugi antynaukowy świr dzisiejszego dnia. Rozgrzewacie się libki, jak widzę. Powiedz mi, mam wykazać kilka przykładów „genialnych” wypowiedzi tego pana, czy ograniczyć się do krytyki twierdzeń o kryzysie emocjonalnym, który trafia kobiety bezdzietne w okolicy 30 roku życia?

  52. xyz
    10/06/2020 o 1:47 pm

    @GM
    Dzieki za link. Pierwsze z brzegu.

    science, technology, engineering and math (STEM) workforce
    Although women fill close to half of all jobs in the U.S. economy, they hold less than 25 percent of STEM jobs.

    Women with STEM jobs earned 33 percent more than comparable women in non-STEM jobs – considerably higher than the STEM premium for men.

    To tak na szybko. Czytam dalej. Aaaa…. poza linkowaniem tez moglbys poczytac, bo mam powazne watpliwosci czy zajrzales do polecanych artykulow.

    @ereandel
    „Coś sobie głupie baby ubzdurały, mogłyby zostać drwalami a nie przedszkolankami to przynosiłyby do domu miliony. ”

    Miales racje. Tylko zamiast drwalami moglyby pracowac w sektorze STEM.

  53. ereandel
    10/06/2020 o 1:53 pm

    @Suomalainen
    Cóż, nie mogę zweryfikować twierdzenia o tym, co by się działo w Europie. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Ameryka miałaby na tej mapie bardziej czerwony odcień, gdyby sąsiadowała bezpośrednio z globalnym Południem. Ale jest jak jest i musimy chyba ograniczyć się do komentowania obecnej sytuacji.
    Mimo wszystko kupuję Twoją teorię o europejskim nacjonalizmie (nieprzepracowanym) i amerykańskim rasizmie (w sporym stopniu przepracowanym) i nierównościach (nieprzepracowanych). Z zastrzeżeniem, że instytucjonalne formy izolacji Czarnej populacji ciągle są obecne (mimo akcji afirmatywnej), a głosy takie jak dwóch przywołanych wyżej w dyskusji panów nie mogły narodzić się nigdzie indziej, niż za wielką wodą.

    Finlandia i Helsinki – też mają coś wspólnego z Pragą, ale co dokładnie, nie ośmielę się przypuszczać :)

  54. 10/06/2020 o 1:58 pm

    @xyz . – dalej nie rozumiesz. Ja nie twierdzę, że przeczytałem te wszystkie badania. Nie twierdzę też, że część z tych badań nie wspiera Twojej tezy. Twierdzę tylko, ze powoływanie się na jedno badanie, gdy jest takich kilkuset z tonem znajomości i rozumienia badań statystycznych jest niezbyt mądre. Różnice między zarobkami są faktem. Przyczyny są przedmiotem dociekań badaczy. Nauka może zbadać tylko korelację i dorobić do tego kauzalność. Jedno badanie rzadko cokolwiek wyjaśnia. Cieszę się, że mogłem pomóc.

  55. Lord Cox
    10/06/2020 o 2:19 pm

    Tak, to ja opisywałem spotkanie z policjantem, i to nie jedno.

    Takie zastanawianie się do niczego nie prowadzi bo są to sytuacje jednostkowe ale ok- nawet przy interwencji z Floydem widać różnice w podejściu. Pasażerowe są nieawanturni, jakieś tam szybkie pogaduszki i do widzenia.

    Jakby się ten policjant nie zachowywał nieuprzejmie to mu możesz skoczyć, jakiego byś nie miał prawnika. Nie ma paragrafu na nieuprzejme zachowanie, jest za to na „stawianie oporu przed aresztowaniem” nawet jeżeli to aresztowanie jest bezzasadne.

    Oczywiście że wysyłam patrole tam gdzie jest problem z narkotykami. I znowu jest trochę rozjazd wyobrażeń z rzeczywistością ponieważ policja nie ma prawa trzepać kieszeni bezpodstawnie, na dobrą sprawę nie mogą nawet legitymować jeżeli nie mają uzasadnionych podejrzeń. Takie jazdy są tępione i są przeprowadzane prowokacje. Poza tym, policjanta mało obchodzi użeranie się z prawnikami. On ma płacone czy siedzi w sądzie czy na ulicy w radiowozie. Po trzecie, podstawowa sprawa – nie handluj marihuaną. Nie będziesz miał spraw sądowych itd. Zresztą te też ulegają zatarciu, chyba że masz kolejną i kolejną wpadkę. Z biznesowego punktu widzenia detaliczny handel działkami też nie jest opłacalny zwłaszcza jeżeli wliczyć w to garowanie (Steven Levitt, Freakonomics). Więc to nie „systemowy rasizm” jest winą sytuacji. Ponawiam pytanie, i może mi to ktoś wyjaśni, jak to jest, że ktoś przyjedzie z Afryki, bez kumpli, bez rodziny, i daje radę. Za to gdy urodzi się na Bronxie to po prostu, nie ma życia, system go niszczy.

    @ereandel

    Wykorzystałeś wzmiankę o Sowellu żeby pojechać po pobocznych tematach. Wzmianka o prof. Malinowskim była bez związku z klimatem, odnosiła się do sposobu argumentacji.

    A skoro Wy, drogi ereandelu, możecie mówić Angelą Davis to ja pojadę Sowellem.

  56. Suomalainen
    10/06/2020 o 2:22 pm

    @ereandel

    Wiadomo, że tym komentarzem napisałem political fiction :) Też nie wiem, co by było. Zresztą moje przeciwstawienie złej Europy i dobrej Ameryki jest tylko konstruktem na potrzeby dyskusji i odwróceniem ról rozpisanych przez głupi antyamerykanizm, na który jestem alergiczny. Tak naprawdę lubię i Amerykę, i Europę.

    Jeśli chodzi o Helsinki i Pragę to nie wiem, co sugerujesz :)) Mam nadzieję, że nic brzydkiego. Ale rzeczywiście jest coś, co łączy te miasta. Secesyjne kamienice i kawiarnie :)

  57. Ghost
    10/06/2020 o 2:35 pm

    @Suomalainen – niestety, wsypałeś się. Przecież Helsinki wyglądają jakby ktoś je przeniósł wprost z USA, w samych Stanach jest mało aż tak amerykańskich miast. Więc dupa tam, że lubisz Europę, jesteś po prostu wściekłym amerykofilem.

    :P

  58. Suomalainen
    10/06/2020 o 2:44 pm

    @Ghost

    Jest i dużo rosyjskich elementów, więc leżę u każdej możliwej politycznej opcji :))
    Ale czy są tak amerykańskie? Ja nie mam takich skojarzeń. No może Aleksanterinkatu i szeroka Mannerheimintie mają w sobie coś amerykańskiego. Ale na obrzeżach jest szary funcjonalizm, prawie jak w ZSRR. Centrum, Esplanaden itp. jest uroczo secesyjne. A przy porcie jest już bardzo skandynawsko.

  59. 10/06/2020 o 3:18 pm

    Czy możemy proszę przestać dyskutować z ludźmi, którzy na serio uważają, że przytoczenie _jednego_ gościa z argumentem „ale to jest rzeczywisty ekspert” rozstrzyga jakąkolwiek kwestię? To jest totalne marnowanie czasu.

  60. ereandel
    10/06/2020 o 3:37 pm

    @xyz
    Może zostawmy risercz ziemkiewiczowski Ziemkiewiczowi i spółce ;)
    Krótkie pytanie – czy artykuł, który cytujesz neguje istnienie luki płciowej, tudzież przyporządkowuje ją tylko i jedynie wyborowi kierunku? Bo jeśli chodzi o ten artykuł:

    Click to access dp11321.pdf

    to wcale tak nie jest.
    Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że artykuł tak naprawdę obala teorię o głupich kobietach, co nie wiedzą, gdzie kasa leży.

  61. xyz
    10/06/2020 o 4:21 pm

    @Anonim (ereandel)

    „Wybornie. Bo tam nie ma nic o różnicach płacowych na stanowisku drwala”.
    „Z badania (Bolotnyy and Emmanuel) wynika tyle, że jeżeli wyizolujemy inne czynniki”.

    Faktycznie o drwalach nie znalazlem. Czy moze byc o maszynistach i kierowcach autobusow?

    Click to access be_gendergap.pdf

    O przepraszam to jest chyba badanie Bolotnyy and Emmanuel, o ktorym wspomniales w swoim poscie. Czytales je tak w ogole? Pozwol ze zacytuje fragment:

    „weekly earnings gap can be explained by the workplace choices that women and men make. Women value time away from work and flexibility more than men, TAKING MORE UNPAID OFF using the Family Medical Leave Act and WORKING FEWER OVERTIME HOURS THAN MEN”.

    „when those (overtime) hours are offered at the last minute, men work nearly twice as many.”

    Kompromitujesz sie kolego. Na potwierdzenie swoich argumentow przytoczyles badanie, potwierdzajace tezy, ktore starasz sie obalic.

    „female workers earn $0.89 on the male-worker dollar(weekly earnings)”

    Na podstawie pierwszego zdania, bez przeczytania nawet zawartych na poczatku artykulu wnioskow (a o calym badaniu nie wspominajac) doszedles do falszywego przekonania, ze kobiety zarabiaja mniej od mezczyzn, poniewaz sa kobietami. Przeciez wnioski plynace z tego badania sa kompletnie inne!!!!

    „Jordan Peterson (..) juz drugi swir”.
    „Rozgrzewacie się libki”.

    Gdybys nie byl smieszny, moglbym sie obrazic.

    @pwilkin
    „Czy możemy proszę przestać dyskutować z ludźmi, ktorzy…”.

    Masz racje dyskutujcie we wlasnym gronie, albo jeszcze lepiej, podyskutuj sam ze soba.

  62. 10/06/2020 o 5:05 pm

    „Masz racje dyskutujcie we wlasnym gronie, albo jeszcze lepiej, podyskutuj sam ze soba.”

    Pomiędzy dyskusją we własnym gronie a dyskusją z trollami jest jeszcze morze przestrzeni na _sensowną_ dyskusję.

  63. 10/06/2020 o 5:14 pm

    No bo litości, ile razy można debunkować kolejny „niezależnie myślący” klon wrzucający _te same_ teksty z _tymi samymi_ „argumentami”.

  64. Ghost
    10/06/2020 o 5:24 pm

    @Ghost
    Chodzi Ci o siatkę ulic a la Manhattan? Jest nawet gorzej – największe ulice w Helsinkach są sporo szersze od nowojorskich avenues. Miasto zdecydowanie samochodowe – na szczęście w zasadzie pozbawione wysokiej zabudowy

  65. ereandel
    10/06/2020 o 5:25 pm

    Najmocniej przepraszam Kolegę za kradzież tożsamości

  66. Suomalainen
    10/06/2020 o 5:50 pm

    @ereandel

    Ta siatka ulic a la Manhattan jest też siatką ulic a la Petersburg, bo przecież jest ona dziełem cara :)) No i może trochę a la Berlin, biorąc pod uwagę, że klasycystyczna część tego miasta to dzieło C.L. Engela.

  67. Suomalainen
    10/06/2020 o 5:55 pm

    P. S. Ale jak tak mówicie, to pewną amerykańskość tego miasta również dostrzegam. Także w ilości galerii handlowych na metr kwadratowy, nota bene :)
    Natomiast, co ciekawe, są i miejsca, które przypominają mi Warszawę z dawmych pocztówek. Zwłaszcza kamieniczki w okolicach Placu Senackiego.

  68. ereandel
    10/06/2020 o 6:11 pm

    @xyz
    „Faktycznie o drwalach nie znalazlem. ”
    Szkoda.
    By contrast, just 2.9 percent of workers in logging were women, the lowest share of any category, and the mean annual wage here was $42,310.
    Pierwszy artykuł, który podesłałeś. Pozwól, że powiem Twoimi słowami – czytasz to, co linkujesz przed podesłaniem? :)

    „Kompromitujesz sie kolego. Na potwierdzenie swoich argumentow przytoczyles badanie, potwierdzajace tezy, ktore starasz sie obalic.”
    Jeszcze raz – Z badania (Bolotnyy and Emmanuel) wynika tyle, że jeżeli wyizolujemy inne czynniki, to gdy kobiety pracują na tym samym stanowisku, w firmie która oferuje im takie same płace, różnica wynosi 11%.
    To 0.89 do 1 można faktycznie wytłumaczyć przez „TAKING MORE UNPAID OFF” i „WORKING FEWER OVERTIME HOURS THAN MEN”. I co do tego się zgadzam, ale…
    „Na podstawie pierwszego zdania, bez przeczytania nawet zawartych na poczatku artykulu wnioskow (a o calym badaniu nie wspominajac) doszedles do falszywego przekonania, ze kobiety zarabiaja mniej od mezczyzn, poniewaz sa kobietami. Przeciez wnioski plynace z tego badania sa kompletnie inne!!!!”
    Wniosek z tego badania jest następujący: ceteris paribus, więcej godzin wyrabiane przez mężczyzn i więcej urlopów brane przez kobiety odpowiada za 11-procentową różnicę w zarobkach. Powtórzę swoje pytanie – czy nie uważasz, że jest to trochę mniej niż 50%, obserwowalne w gospodarce?

    Odnoszę wrażenie, że próbujesz w tym momencie podważyć całą dziedzinę wiedzy za pomocą swojego „mi się wydaje, bo przeczytałem ostatnio w artykule”. Podajesz mnóstwo zasadnych przyczyn dla różnic międzypłciowych w zarobkach. Problem w tym, że one wszystkie są regularnie analizowane przez specjalistów i, niespodzianka, nie tłumaczą całości zjawiska.
    Że tak podam przykład ze swojej działki:
    https://bmjopen.bmj.com/content/9/12/e028638
    „Meta-analyses of nine observational studies showed that HLP [hiperlipidemia – nadmiar cholesterolu] was associated with a lower mortality at ≥2 years after incident AMI [zawał serca] or ADHF [zdekompensowana niewydolność serca] ”
    I co? Powinni kardiolodzy posypać głowy popiołem i doradzać od tej pory steka wołowego smażonego w smalcu zamiast kurczaka i ryby, a jeszcze lepiej warzyw? Oczywiście że nie. Jedno badanie, jakkolwiek dobrze nie byłoby przeprowadzone, nie przeczy wynikom wszystkich poprzednich. Może najwyżej wnieść nowe informacje, które jakoś trzeba pożenić. Tak samo jest w przypadku nierówności zarobkowych kobiet i mężczyzn

  69. ereandel
    10/06/2020 o 6:29 pm

    @xyz
    A, sorry, zapomniałbym:
    „Jordan Peterson (..) juz drugi swir”.
    „Rozgrzewacie się libki”.
    Gdybys nie byl smieszny, moglbym sie obrazic.

    Najmocniej przepraszam, jeśli Cię uraziłem. Ale jeśli obrażasz się w obronie pana Petersona to niesłusznie. Z wrodzonego lenistwa, zamiast pisać „dotknięty syndromem Madonny idol incelów i MGTOW, zwolennik alternatywnej medycyny i sceptyk klimatyczny, do tego namaszczony przez samego siebie uzdrawiacz zepsutego społeczeństwa” wolę napisać po prostu… „świr”

  70. 10/06/2020 o 6:32 pm

    „Odnoszę wrażenie, że próbujesz w tym momencie podważyć całą dziedzinę wiedzy za pomocą swojego „mi się wydaje, bo przeczytałem ostatnio w artykule”.”

    Kolega strasznie to komplikuje, a przecież wyjaśnienie jest proste, po prostu aktualnie na Żelaznej Logice (czy innym profilu dla „niezależnie myślących”) innego tekstu nie zalinkowali.

  71. ereandel
    10/06/2020 o 6:38 pm

    @Lord Cox
    „Wykorzystałeś wzmiankę o Sowellu żeby pojechać po pobocznych tematach. Wzmianka o prof. Malinowskim była bez związku z klimatem, odnosiła się do sposobu argumentacji.”
    Domyślam się, że umyślnie się tak nie wkopałeś ;)

    „A skoro Wy, drogi ereandelu, możecie mówić Angelą Davis to ja pojadę Sowellem.”
    Widzisz, problem w tym, że ja nie mówię „wielka czarna naukowczyni Angela Davis doskonale zbadała temat siedząc w pierdlu”. Dlatego ciężko mi zarzucać przywoływanie jej autorytetu. W sytuacji jednak, gdy Ty podajesz nawet nie poszczególne twierdzenia, a postać Sowella jako niekwestionowanego eksperta, nie możesz mieć do mnie pretensji, że to wytykam.

  72. ereandel
    10/06/2020 o 6:41 pm

    @pwilkin
    Chyba masz rację, nadmiernie komplikuję. Ale na swoją obronę mam to, że prawo Brandoliniego działa zdecydowanie na moją niekorzyść.

  73. 10/06/2020 o 7:03 pm

    @Suomalainen – dlaczego kobiety/czarni rzadziej awansują w pracy, skoro wszyscy w ankietach klikają, że są za równością płac i równością ras? Dlaczego mechanizmem zrównującym są rozmaite gender i race index, skoro wszyscy dekalrują, ze nie są seksikami i rasistami?

  74. 10/06/2020 o 7:54 pm

    „Chyba masz rację, nadmiernie komplikuję. Ale na swoją obronę mam to, że prawo Brandoliniego działa zdecydowanie na moją niekorzyść.”

    No właśnie, dlatego jak rozpoznaję klona linkującego ten sam artykuł, co wszystkie inne niezależnie myślące alt-prawicowe trolle, to dla mnie jest to heurystyka pt. „szkoda czasu na gadanie”.

  75. 10/06/2020 o 8:21 pm

    @pwilkin – i dlatego oni wygrywają

  76. Suomalainen
    10/06/2020 o 8:29 pm

    @GM

    Pytanie, które mi zadajesz to w sumie pytanie o to, czemu nadal istnieje rasizm, choć poza marginesem, nikt się do niego nie przyznaje. Trudno odpowiedzieć w jednym komciu.

    Pytanie, czemu rasizm jest ponoć jeszcze bardziej wyrugowany w Europie a mimo to, Amerykanie (i Brytyjczycy) klikają mniej rasistowsko, niż większość Europejczyków – zwłaszcza niż Francuzi. Co za przypadek – kraj będący światowym liderem produkcji stereotypowych pierdół na temat Stanów i państw anglosaskich. Zresztą innych pierdół rówbież.
    I pytanie, czemu w przypadku innych klikań, tak wiele naszych intuicji się potwierdza (vide Polska, Norwegia, Rosja), tylko Stany uparcie wychodzą inaczej, niż je niektórzy chcą widzieć.

    Odpowiedź jest prosta:
    USA ma problem na przecięciu klasy, rasy, dostępności broni i brutalności policji. USA ma problem z rasowym nacjonalizmem w konkretnych enklawach, środowiskach i politycznych sektach = PRAWDA

    USA to rasistowskie społeczeństwo, któremu nie wybije się z głowy uprzedzeń a Obama został prezydentem przez przypadek i przez system wyborczy = bajkopisarski antyamerykanizm.

  77. Suomalainen
    10/06/2020 o 8:35 pm

    P. S. Nie jestem fanem tej metodologii badania uprzedzeń, ale gdy rozmawiamy o rasizmie w Polsce, bardzo często przywołujemy badania oparte o to samo pytanie o sąsiada.

  78. 10/06/2020 o 9:05 pm

    @Suomalianen – jeśli masz problem na przecięciu klasy, rasy, dostępności broni i brutalności policji to nazywamy to właśnie współczesnym rasizmem. Po prostu on ma inne źródła niż rasizm dawny albo rasizm w USA. Podobnie jak antysemityzm ma różne źródła i różne przecięcia na Bliskim Wschodzie i Polsce. Oczywiście „argument z Obamy” dowodzący braku rasizmu jest równie celny jak argument z Biedronia prezydenta Słupska.

  79. kmat
    10/06/2020 o 9:23 pm

    Najsamprzód to chyba trzeba się zastanowić, czemu różne grupy rasowe sobie różnie radzą. Czarni kiepsko, Latynosi raczej kiepsko, Indianie tak sobie, Azjaci lepiej niż biali. Każda z tych grup startowała z sumarycznie podobnej pozycji, była w dupę bita, zmagała się z dyskryminacją, a obecnie ich statusy są zupełnie różne.

  80. Suomalainen
    10/06/2020 o 9:30 pm

    @GM

    „Oczywiście „argument z Obamy” dowodzący braku rasizmu jest równie celny jak argument z Biedronia prezydenta Słupska”

    Tyle tylko, że Biedroń OCZYWIŚCIE został prezydentem Słupska, gdy OCZYWIŚCIE było już w Europie paru gejów na wyższych stanowiskach. Czarnego prezydenta OCZYWIŚCIE w Europie nie mamy.
    A poza tym wybór Biedronia akurat OCZYWIŚCIE jak najbardziej świadczy o tym, że obraz polskiej homofobii jest bardziej skomplikowany i, że bardzo dużo się w Polsce OCZYWIŚCIE zmieniło.
    No, i polecam wywiady z samym Obamą, który dość ładnie tłumaczył, co jego sukces ma wspólnego z Ameryką.

    „jeśli masz problem na przecięciu klasy, rasy, dostępności broni i brutalności policji to nazywamy to właśnie współczesnym rasizmem. Po prostu on ma inne źródła niż rasizm dawny albo rasizm w USA. Podobnie jak antysemityzm ma różne źródła i różne przecięcia na Bliskim Wschodzie i Polsce.”

    Ale ja nie piszę, że w Ameryce nie ma rasizmu, choć uparcie dyskutujesz z tą moją tezą, która nie jest moja. Jaka jest moja teza napisałem w kilku wcześniejszych postach. Udało mi się chyba wyrazić ją dość jasno, bo nie wszyscy ze mną dyskutujący się z nią zgodzili, ale wszyscy polemizujący zrozumieli. Poza Tobą. Tak więc O. K. Zostań przy wizji, iż jest to „faszystowski” kraj ludzi, którym się „nie wybije rasizmu z głów.”

  81. 10/06/2020 o 9:30 pm

    @major: ale to się przecież nie tak walczy. Jak ktoś da mi środki i zasięgi podobne do Żelaznej Logiki, to mogę opracowywać kontrmemy, nie ma sprawy, ale walka z pojedynczymi zindoktrynowanymi trollami to jest wiesz, walenie głową w mur.

  82. 10/06/2020 o 9:38 pm

    @Suoamlainen – ale już nie kłam na temat tego, co ja piszę o rasizmie Amerykanów i faszyzmie w ich kraju, nie chce mi się tego prostować. Strugasz chochoła za chochołem na koniec jeszcze dorzucasz kazus Obamy.

  83. Suomalainen
    10/06/2020 o 10:19 pm

    @GM

    Przepraszam za nie w 100% dokładne cytaty, było np. „macie swój raj, rasistowskie, faszystowskie państwo”. Oczywiście zaraz mi wytłumaczysz, że to o Trumpie, choć odnosi się do systemu USA, którego on nie wymyślił. Albo, że kraj to nie to, co państwo. Albo coś jeszcze.
    No, więc, jak dla mnie, jeśli uważasz, że wcześniej coś przekręciłem, po prostu wystarczy, że zostaniesz przy tym, co sam napisałeś i, co miałeś na myśli. A ja pozostanę przy swoim zdaniu, że nie masz racji.

  84. 10/06/2020 o 10:22 pm

    @Suomalainen – nie to nie o Trumpie. To o czymś, co nazywasz „stykiem rasy, klasy, brutalności policji itd” Tłumaczyłem co dokładnie myślę w ostatniej Trójdzielni. Wyznacznikiem faszyzmu w USA jest dla mnie pozycja policji. No ale przecież wiesz lepiej, o co mi chodziło.

  85. qqxyz111
    10/06/2020 o 10:33 pm

    Nie widze swojego komentarza, sytem informuje, ze post zostal juz wyslany.
    Opublikuje ponownie, dzielac komentarz na czesci, mam nadzieje, ze Ci tu nie nasmiece.

    @ereandel
    Co to znaczy wyizolujemy inne czynniki? Przeciez to te czynniki wlasnie wplywaja na wysokosc wynagrodzenia i pojawienie sie roznicy w zarobkach kobiet i mezczyzn.
    Jezeli wyizolujemy inne czynniki okaze sie, ze w opisywanym srodowisku pracy kobiety i mezczyzni zarabiaja tyle samo, poniewaz maja taka sama stawke godzinowa.
    Niestety istnieje roznica w wynagrodzeniach. Zadaniem badacza jest znalezienie „czynnikow”, ktore odpowiadaja za powstanie tej roznicy.

    „Problem w tym, że one wszystkie są regularnie analizowane przez specjalistów i, niespodzianka, nie tłumaczą całości zjawiska”.

    Jak sam zauwazyles badania pokazuja, ze istnieje cale spektrum powodow wpywajacych na roznice w wynagrodzeniach kobiet i mezczyzn. Dlatego nie rozumiem, jak mozecie tak kategorycznie twierdzic, ze to plec w glownej mierze odpowiada za istnienie luki w wynagrodzeniach?

    Mam wrazenie, ze wiele osob na tym portalu tlumaczy istnienie luki w wynagrodzeniach prostym, kobiety zarabiaja mniej, poniewaz sa kobietami. Jest to niepodwazalny dogmat, z ktorym sie tutaj nie dyskutuje.

  86. qqxyz111
    10/06/2020 o 10:34 pm

    @ereandel
    „czy nie uważasz, że jest to trochę mniej niż 50%, obserwowalne w gospodarce?”

    Skad takie dane? Na jakiej metedologii opieraja sie te wyliczenia?
    Porownujemy wynagrodzenia w odrebnych galeziach gospodarki czy wrzucamy wszystkich do jednego worka?

    Posady w gospodarce nie sa rozlozone symetrycznie pomiedzy obie plci. Przytaczalem fragmenty, z ktorch wynika, ze tylko 25% kobiet wybiera kariere w sektorze STEM, w ktorym posady sa lepiej platne.

    I nie, nie chodzi mi o to, ze:
    „Coś sobie głupie baby ubzdurały, mogłyby zostać drwalami a nie przedszkolankami to przynosiłyby do domu miliony.” (tak na marginesie jak widzisz sam zaczales z tymi drwalami wiec skad Twoj sarkazm?)
    I nie, nie tworze: „teorii o głupich kobietach, co nie wiedzą, gdzie kasa leży”.

    Jordan Peterson uwaza, ze wybor sciezki zawodowej wsrod kobiet podyktowany jest tym, ze kobiety sa bardziej empatyczne i skupione na ludziach, podczas gdy mezczyzni skupiaja sie na rzeczach. Dlatego kobiety czesciej wybieraja studia humanistyczne, mezczyzni, zas czesciej wybieraja studia na politechnice.

    Czy Petersona mozna traktowac powaznie?
    Na mnie robi dobre wrazenie. Zdaje sobie sprawe z wlasnej niewiedzy. Z checia zapoznam sie z publikacjami lub wypowiedziami, kogos, kogo uwazasz za godnego polecenia.

    @pwilkin
    Czlowieku, znalazlem sie tu poprzez link zamieszczony na portalu sportwym Weszlo. Nie zdawalem sobie sprawy, ze wdepnalem w siedlisko Krytyki Politycznej.
    Zreszta zamiast tlumaczen powinienem napisac, zebys zrobil to co wedlug Kazika powinien zrobic ten co kupuje plyty od zlodzieja.

  87. Suomalainen
    10/06/2020 o 10:45 pm

    @GM

    Przeciwnie. Mogę się odnieść tylko do tego, co napisane, bo w myślach czytać nie potrafię.
    Natomiast rzeczywiście nie słyszałem tego programu, odniosłem się do tekstów. A poza polemiką z Tobą, także do amerykańskiego wzmożenia na polskiej lewicy, protestów Razem i lewicowego twittera.
    Inna sprawa, że teza, którą prezentujesz teraz też mi się wydaje z bardzo wielu powodów absurdalna. Ale O. K. Mamy pewnie, poza wszystkim, nieco inną definicję faszyzmu. Tych jest akurat wiele, więc przyjmuję, że masz odmienną.

  88. 10/06/2020 o 11:10 pm

    @Sumalainen – zamieńmy więc w tekście faszyzm na „zmilitaryzowane państwo opresyjne” i będzie pewnie po kłopocie.

  89. Ghost
    11/06/2020 o 9:04 am

    @Suomalainen, ereandel – ad.Helsinki

    Architektura to jedno – tak, siatka ulic (akurat nie jak Manhattan, bo Manhattan jest gęsty i wysoki, ale w USA 90% miast ma taką siatkę), oprócz secesji w Helsinkach jest też sporo neoklasycyzmu, którym Stany są obsrane, a wybrzeże może i jest skandynawskie, ale mi przypomina Boston :). No i to ogólnie wrażenie, że miasto ma max. 200 lat.

    Natomiast jak przejdziemy do kultury, a zwłaszcza do żarcia… Rany, przecież Finowie są pod tym względem chyba bardziej amerykańscy niż Amerykanie!

  90. Andrzej B.
    11/06/2020 o 9:11 am

    @qqxyz111
    „Czy Petersona mozna traktowac powaznie?
    Na mnie robi dobre wrazenie. Zdaje sobie sprawe z wlasnej niewiedzy.”
    – Po kolei: 1. Nie, nie można. 2. Tak bardzo sobie zdaje sprawę, że startuje do debaty o czymś nie mając bladego pojęcia o temacie (na wszelki wypadek wyjaśnię, że chodzi o tę z Żiżkiem). Albo gada o sprzątaniu własnego pokoju mając w kadrze chlew we własnym pokoju.

    „Posady w gospodarce nie sa rozlozone symetrycznie pomiedzy obie plci. ”
    – Dwa pytania:
    I. Fakt, że kobiety wybierające pracę w tradycyjnie męskich (a zarazem lepiej płatnych) profesjach traktowane są gorzej:
    a) jest wynikiem wyboru tych kobiet;
    b) świadczy o tym, że coś jest nie tak w społeczeństwie pod kątem równouprawnienia;
    c) patrz, samolot!
    II. Fakt, że tradycyjnie męskie profesje są lepiej płatne:
    a) jest wynikiem wyboru tych kobiet;
    b) świadczy o tym, że coś jest nie tak w społeczeństwie pod kątem równouprawnienia;
    c) patrz, samolot!

    @kmat:
    ” Czarni kiepsko, Latynosi raczej kiepsko, Indianie tak sobie, Azjaci lepiej niż biali. Każda z tych grup startowała z sumarycznie podobnej pozycji,”
    – W jakiejś równoległej rzeczywistości imigranci z Azji byli niewolnikami w południowych stanach a policja regularnie aresztuje ich za opór przy aresztowaniu.

  91. kmat
    11/06/2020 o 10:51 am

    @Andrzej B.
    Nie rób z siebie idioty. Punkt startowy to traktowani jak psy kulisi zapierdalający po morawiecku za miskę ryżu przy budowie kolei, a jeszcze w latach 40-stych zamknięto wszystkich Japończyków w obozach nie wiadomo po jaką cholerę. To było dużo bliższe ówczesnej pozycji czarnych niż białych.

  92. Andrzej B.
    11/06/2020 o 12:13 pm

    @Kmat,
    A ty rób z siebie dalej.
    Nie byli własnością. To już drastycznie inny punkt startowy. Fakt, że wciąż niesamowicie odległy od punktu „biały i bogaty” raczej wskazuje, jak niesamowicie dobrze mieli biali_i_bogaci a nie, że byli w identycznej sytuacji.
    Oczywiście szkoda, że zasygnalizowany problem trwającego do tej pory systemowego glanowania czarnych (nie występujący w przypadku Azjatów nawet w ułamku tej intensywności) nie dotarł do tej równoległej rzeczywistości, z której nadajesz.

  93. kmat
    11/06/2020 o 1:44 pm

    @Andrzej B.
    Cóż, przyjmuję kapitulację szanownego współdyskutanta, pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  94. ereandel
    11/06/2020 o 11:47 pm

    @Suomalainen
    Ale mamy też takie kolorowe statystyki: https://www.boredpanda.com/racism-in-the-eu-
    map-bezzleford/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic

    Francuzi nie mają nic przeciwko międzyrasowemu związkowi dziecka, ale niech lepiej zamieszkają daleko i nie odwiedzają teściów? :)
    W każdym razie – odróżniałbym tutaj rasizm europejski (będący raczej jedną z form nacjonalizmu i ksenofobii) od amerykańskiego (gdzie poszkodowanymi są przecież współobywatele). Ten drugi jest, mimo wszystko, cięższy zarówno społecznie jak i personalnie, dla osoby dotkniętej. I trudniejszy do wyplenienia, co pokazuje sytuacja w USA, gdzie mimo braku faktycznego terroryzmu czarnej populacji, ciągle są oni surowiej traktowani przez policję.
    Jest też jeszcze jedna kwestia, która nie wybrzmiała w naszych dyskusjach o Ameryce. Nie jestem specjalistą, ale z tego co wiem, ich społeczeństwo cechuje wiara w mit obfitości, obecne od samego początku w kulturze (i to jeszcze przed powstaniem państwa). „Life, Liberty and the pursuit of Happiness” dla każdego. Mało kto wie, że Jefferson preferował wersję z „life, liberty and estate” dla każdego obywatela, choć w jego czasach uznano możliwość posiadania ziemi za jednoznaczną z możliwością pogoni za szczęściem. 200 lat później wygląda to już trochę inaczej.
    Ale ten kornukopianizm to faktyczne źródło dzisiejszych problemów Ameryki. Od rasizmu przez nierówności ekonomiczne aż po niezdolność do przyznania, że faktycznie – niektórzy mają zdecydowanie ciężej po drodze do szczęścia.

  95. kmat
    12/06/2020 o 12:53 am

    @ereandel
    „Ale mamy też takie kolorowe statystyki”
    Widziałem już gdzieś. Ciekawe, że w postkomunie całkiem zachodnio wyglądają Polska, Słowenia i Chorwacja. Słowenia może nie dziwi, Polska bardziej, a Chorwacja to kosmos, przecież jeszcze półtorej dekady temu tam rządziło neonazi przeprowadzające regularne czystki etniczne. Natomiast Czechy, liberalne i postępowe, to żywe jądro ciemności.

  96. ereandel
    12/06/2020 o 9:11 am

    @Ghost
    Ogólnie siatka z szerokimi ulicami była bardzo popularnym sposobem planowania miast w XIX wieku. Miało to parę praktycznych przyczyn, ale najważniejszą z nich była popularnością powozów konnych.

    „Natomiast jak przejdziemy do kultury, a zwłaszcza do żarcia… Rany, przecież Finowie są pod tym względem chyba bardziej amerykańscy niż Amerykanie!”
    Tylko pod warunkiem, że Finowie to uśmiechający się do każdego na ulicy, krzykliwi i wygadani ludzie sukcesu. Albo, ewentualnie, że Amerykanie to milczący, oszczędni i zasadniczo mało wylewni intelektualiści zaczytani w gazetach :) Jasne, że to stereotypy, ale postawy, które pokazują byłyby zdecydowanie bardziej akceptowane odpowiednio w drugim i pierwszym kraju.
    Może i Finowie jedzą dużo mięsa, ale i tak nie przebija USA. Nikt nie przebije. Nie bez powodu właśnie tam największe sukcesy odniosła i odnosi dieta paleo.

  97. ereandel
    12/06/2020 o 9:31 am

    @kmat
    Bardzo chętnie zobaczyłbym podobne statystyki dla Serbii ;)

  98. Suomalainen
    12/06/2020 o 12:13 pm

    @ereandel

    Intelektualni Finowie? Problem właśnie w tym, że choć w Polsce zrodził się mit intelektualnej Skandynawii, antyintelektualizm jest jedną z głównych cech kulturowych tamtych krajów. Jeden z ważniejszych badaczy Finlandii i Północy, Matti Klinge, twierdzi, że wręcz podstawową.
    Owszem, kraje te dbają o to, by wyposażyć obywatela w pewne podstawowe umiejętności. Dlatego dobrze wypadają (szczególnie Finlandia) w PISA, statystykach dot. czytelnictwa gazet, czy świadomości obywateli na temat funkcjonowania ich państwa. Możliwe też, że mają dobre instytuty badawcze itp. – na tym znasz się lepiej ode mnie – bo inwestują w takie rzeczy.
    Ale tak to już jest, że wszyscy filtrujemy informacje o innych krajach najpierw przez naszą siatkę pojęciową. Pewnie dlatego nastąpiło w naszych stereotypach jakieś połączenie skandynawskiego podejścia do edukacji i wiedzy z naszą, środkowoeuropejską definicją „intelektualizmu”. Generalnie jednak panuje tam raczej pewien kult średniactwa. Dobrze się trochę orientować w rzeczywistości i świecie, ale „lagom”. Wszystkie te nasze KryPole i Razemki, perorujące o filozofach i problematyzujące problematyczne problemy, po 3 dniach dyskusji ze szwedzką czy fińskă lewicą, stałyby się obcym elementem, który niepotrzebnie komplikuje świat i zostały podejrzane o myślowy sabotaż. Bo owszem, swoje trzeba wiedzieć, swoje też przeczytać. A potem stulić pysk i wierzyć w to, co wierzyć trzeba, żeby „nie komplikować”. Niestety jedynym środowiskiem, które nie działa w ten sposób są tam „libki”. A to dlatego, że krytyka skandynawskiej myślowej bylejakości i dogmatycznej głupizny, jest ich tradycyjnym tematem.

    Co do Ameryki, nie trudno powiedzieć, która forma bigoterii jest gorsza. Biorąc pod uwagę obecny moment – amerykańska, biorąc pod uwagę historię XX wieku – europejska.
    Ale widzisz, ja też jednej rzeczy jeszcze nie napisałem. Nie chodzi mi nawet o jakieś pokazanie, że Ameryka nie jest tylko zła, bo jest też dobra i w ogóle wszędzue są różni ludzie. Ale właśnie o to, o czym mówi się mało, zapewne przez tępy antyamerykanizm.
    Te dzisiejsze problemy są rasowo-klasowe. I ten drugi aspekt trochę w tym ginie, gdyż pierwszy jest łatwiejszy. Amerykańska klasa średnia jest po prostu bardzo otwarta, dlatego nie ma problemu z dyskusją o rasizmie. Chętnie nawet przeprosi za to, że jest biała. Chętnie wesprze demonstracje, nawet prześle kaskę na BLM. Niejedna korpo polansuje się różnymi „czarnymi tygodniami” i hashtagami. Właśnie dlatego, że to społeczeństwo generalnie uwielbia „virtue signalling”. Gorzej z dyskusją o systemie i o kapitalizmie. A ta jest ciekawsza, bo i więcej się możemy na błędach Amerykanów nauczyć właśnie w kwestii patologicznego kapitalizmu, który tam występuje, niż wbrew faktom, robiąc z Amerykanów bandę bigotów.

  99. ereandel
    12/06/2020 o 3:30 pm

    @Suomalainen
    „Intelektualni Finowie?”
    Może wynika to z faktu, że znam to społeczeństwo raczej od uniwersyteckiej strony? A może raczej z faktu, że źle to nazwałem.
    Na pewno nie mam na myśli takiego intelektualizmu, jak we Francji (z ich przynoszącą mieszane rezultaty tendencją do débattre) czy Czechach (podobnie). Mówiąc „intelektualizm”, myślałem raczej o czymś w rodzaju dążenia do zdobywania wiedzy o pewnych mechanizmach rządzących światem, choć w tym wypadku raczej tej praktycznej i potrzebnej. Może coś w rodzaju „uzaleznienia od informacji”? Z trzech państw Półwyspu Skandynawskiego mieszkańcy Finlandii zdają się wykazywać tą cechę w najwyższym stopniu.
    W życiu jednak nie posadzalbym o głód informacyjny Szwedów (bo za dużo wiedzy może namieszać w główce i zanurzyć ordning och reda) czy Norwegów (którzy mają generalnie wszystko w dupie). Wiem, że o w ogromnym stopniu upraszczam sprawę, ale mówię tu raczej o swoich odczuciach i wrażeniach.

    To, co powiedziałeś o Amerykanach jest chyba kluczowe i stanowi główną przyczynę, dla której osobiście nie jestem zdecydowanie fanem tego kraju. Chodzi mi o pewien rodzaj fałszywości i nieustanne kreowanie własnego pozytywnego wizerunku, często wbrew faktom. Stąd, z jednej strony, thinking BIG i America first, z drugiej- ukazywanie się jako dobroczynca świata i obrońca ucisnionych oraz nacisk na polityczną poprawność (moim zdaniem – przybierającą katykaturalne formy). Jest w tym coś wspólnego ze Szwecją, ale o ile tam panuje lagom i niechęć do wyróżniania się, o tyle w USA właśnie o to chodzi, by wykazać jaki jest się exceptional. Dlatego nie spodziewam się zaawansowanej dyskusji na tematy równościowe w Stanach. Takie ujęcie sprawy uderza centralnie w trzon ich kultury, opierającej sie na konkurencji i dążeniu do sukcesu. A każdą zrodzoną tam krytyczną autorefleksję biorę with a grain of salt.

  100. Suomalainen
    12/06/2020 o 4:17 pm

    @ereandel

    Bardzo dobrze opisałeś Skandynawię, czy „państwa nordyckie” :) Finlandia, może z powodu pewnych cech rosyjskich jej kultury, nigdy całkiem nie zrezygnowała z elementów edukacji erudycyjnej. Z tego pewnie wynika, że o ile w Szwecji nie jest żadnym wstydem mieć dyplomy dwóch uczelni i nie wiedzieć, kto to był Strindberg, o tyle w Finlandii chyba nawet rolnik z mini-wiochy przynajmniej 5 ważnych pisarzy fińskiej literatury wymieni. Finlandia wkurza mnie natomiast swoim militaryzmem. No, ale ma Helsinki, za które mogę jej wiele wybaczyć.

    Mniej się zgadzam co do Francji, którą uważam bardziej za ojczyznę pseudo-intelektualizmu niż intelektualizmu oraz programowego stania zawsze po złej stronie historii od kolaboracji, przez fascynację Rosją, dalej przez antyamerykanizm po fascynację Serbią w czasie wojny na Bałkanach.
    Ale jak już może zauważyłeś, jestem w dużej mierze fanem świata anglosaskiego, więc mogę w ocenie Francji nie być obiektywny :)
    I tu dochodzimy znów do Stanów, na których temat mam nieco inne zdanie.
    Jak już pisałem w innym wątku, liberalizm, na którym ten kraj jest zbudowany ma tę zaletę, że obdarza ludzi poczuciem wolności i tę wadę, że niestety także, pewną dozą naiwności. Dlatego te paroksyzmy poprawności i szaleństwa SJW, mogą się wydawać śmieszne i takie są. Podobnie jak puste gesty, ale nie wydaje mi się, żeby to było szczególnie na pokaz. Oni wierzą w to, że każdy może coś zmienić i jakkolwiek to bywa dziecinne i śmieszne, czasem okazuje się, że mają rację. Np., choć o tym nie wiedzą, zmienili polską lewicę, która gada już wyłącznie ich dialektem :)
    Zresztą w ogóle fałsz fałszem, ale Ameryka to też nie tylko przyklejony uśmiech. Tam jest jednak bardzo dużo takiej, wręcz starodawnej, ludzkiej życzliwości.
    No, ale żeby jej już za bardzo nie słodzić, zgadzam się z tym, że na dyskusję o systemie gotowi absolutnie nie są. Pamiętam, jak pytano kiedyś G. Vattimo, jak taki lewak, postmodernista i do tego gej może być katolikiem. Odpowiedział, że będąc Włochem, jest się tak otoczonym wspaniałościami architektury sakralnej i pięknem religijnych obrzędów, że chyba po prostu nie da się nie być, nawet gdy się jest ateistą. Przy całej mojej nienawiści do kapitalizmu, muszę przyznać, że ten system tak bardzo „stworzył” Amerykę – od wieżowców i banków po galerie sztuki, często ufundowane przez bogaczy – że kontestacja tego systemu na pewno nie przyjdzie im łatwo, bo tam chyba nawet będąc komunistą, trudno nie być kapitalistą.

  101. ereandel
    13/06/2020 o 12:52 am

    @Suomalainen
    „Finlandia wkurza mnie natomiast swoim militaryzmem.”
    Powiązanym ze względnie wyraźnym patriarchatem. Zdecydowanie nie feministyczny raj. Widziałem kiedyś jakiś artykuł prezentujący wyniki badania dotyczącego przemocy seksualnej wobec kobiet. Mieli chyba drugie miejsce w Europie.
    „Mniej się zgadzam co do Francji, którą uważam bardziej za ojczyznę pseudo-intelektualizmu niż intelektualizmu”
    Powiedziałbym, że odróżnienie jednego od drugiego jest dość trudne. Zresztą – jesteś chyba zbyt surowy dla Francji, bo plejada postaci od Voltaire’a przez Rousseau aż do Emila Zoli jest imponująca. Można też nie lubić Sartre’a, ale zasługi Simone de Beauvoir dla powstania feminizmu drugiej fali są raczej niezaprzeczalne. No i wreszcie – Piketty ;)
    A to, że ostatnio notują na tym polu niesamowity regres, cóż… To samo można powiedzieć o obu anglosaskich kolebkach parlamentaryzmu i demokracji.
    „Zresztą w ogóle fałsz fałszem, ale Ameryka to też nie tylko przyklejony uśmiech. Tam jest jednak bardzo dużo takiej, wręcz starodawnej, ludzkiej życzliwości.”
    No nie wiem. Mimo wszystko ich kultura też wyrosła z protestantyzmu, i to wcale nie mniej radykalnego niż w Skandynawii. Wydaje mi się, że z tego powodu powinni być raczej indywidualistyczni.
    „Tam chyba nawet będąc komunistą, trudno nie być kapitalistą.”
    Podobnie jest z posiadaniem broni. Oczywiście Biden jest oficjalnie zwolennikiem gun control, ale spytany o strzelbę, stwierdził, że nie widzi problemu, skoro sam ma kilka. Nawet będąc przeciwnikiem posiadania broni, ciężko nie mieć na podorędziu shotguna ;)

  102. Suomalainen
    13/06/2020 o 3:04 am

    @ereandel

    „Zresztą – jesteś chyba zbyt surowy dla Francji, bo plejada postaci od Voltaire’a przez Rousseau aż do Emila Zoli jest imponująca.”

    Oczywiście. Mówię o XX wieku. Sartre’a rzeczywiście nie lubię :) Ani de Beauvoir nieszczególnie. Choć oczywiście oboje są ważnymi postaciami.

    „Mimo wszystko ich kultura też wyrosła z protestantyzmu, i to wcale nie mniej radykalnego niż w Skandynawii. Wydaje mi się, że z tego powodu powinni być raczej indywidualistyczni.”

    Na pewno są pewne protestanckie cechy, które są wspólne dla obu tych społeczeństw. Np. etyka pracy. Czy indywidualizm? Może w jakiejś mierze tak. Ale w Stanach on znów jest bardzo liberalny, powiązany z kultem jednostki i wolności, przez co inny. Niestety bardziej sprzyjający logice kapitalizmu. Stety sprzyjający też ogólnej otwartości i spontaniczności.
    Natomiast wiadomo też, że ocena samej życzliwości, o której pisałem, jest zawsze subiektywna. Moja akurat taka. Na pewno można mieć inną.

    Ale zapomniałem się odnieść do jednej ciekawej rzeczy, o której pisałeś wcześniej: czy nachalny samozachwyt jest gorszy w USA czy w Szwecji? Oczywiście, to znów pewnie rzecz gustu.
    Natomiast powiedziałbym, że Stany są pod tym względem dość „normalne”. Tzn., jak wszędzie na świecie im ktoś mniej wykształcony i obeznany w świecie, tym bardziej bezkrytyczny. Elity, uniwersytety mają tysiąc pretensji do własnego kraju, choć są i elity konserwatywne, które mają mniej i/lub inne. W jakiejś mierze tak jest wszędzie. Od Polski, przez Włochy do Finlandii.
    Szwecja jest szczególna o tyle, że można odnieść wrażenie, iż tam to elita i to zwłaszcza ta lewicowa, jest najbardziej przejęta dobrym „obrazem Szwecji”, najbardziej bezkrytyczna wobec swojego kraju i jego systemu. To było kolejny raz widać przy okazji koronawirusa. Oczywiście pojawiały się krytyczne głosy. W 80% dziennikarzy pochodzenia żydowskiego, polskiego, niemieckiego czy brytyjskiego. A także Norwegów, Duńczyków i Finów. Większość medialnych elit, pompowała jednak samozachwyt, indoktrynowała społeczeństwo przekonaniem, że źle o Szwecji mówią tylko „rosyjskie trolle”.

  103. kmat
    13/06/2020 o 4:43 am

    Z wspólnym mianownikiem pod tytułem protestantyzm dałbym sobie spokój. To od samego początku był luteranizm i kalwinizm, dwa bardzo różne modele społeczne, a jeszcze plątał się kompletnie odczapistyczny anababtyzm. Czyli u swych początków – zamordystyczne Prusy Książęce, republika miejska w Zurychu i spacyfikowane powstanie chłopskie, co właściwie zdeterminowało ich dalszy rozwój. Po prostu Szwecja to tradycja luterańska ze swoim centralizmem, a USA kalwińsko-anabaptystyczna ze swoim indywidualizmem.

  104. Suomalainen
    13/06/2020 o 11:36 am

    @kmat

    Między kalwinizmem a luteranizmem jest też wiele podobieństw. Ale generalnie masz rację. Można też dodać, że ponad 20% Amerykanów to katolicy i choć „jądro” amerykańskiej kultury stanowili biali protestanci, katolicyzm jest dość mocno zakorzeniony w historii tego kraju już od końca XVIII w., gdy powstało biskupstwo w Baltimore.
    Przede wszystkim jednak, religia jest tylko jednym z wielu czynników kulturowych. W końcu między Irlandczykami, Słoweńcami, Belgami i Włochami też różnic jest wiele, choć łączy te społeczeństwa ta sama wiara.
    No i sam indywidualizm wymagałby dalszej definicji. Szwedzka socjologia mówi o „indywidualizmie państwowym” w Skandynawii. Czyli oczekiwaniu, by państwo/wspólnota, pomagając jednostce w kwestiach podstawowych, zapewniła jej wolność i niezależność od struktur tradycyjnych, takich jak rodzina. Amerykański indywidualizm jest czymś wręcz odwrotnym. Niech państwo się odwali, my jako ludzie racjonalni sami pomożemy sobie samym i sobie nawzajem. Stąd wynika przecież także ta ciągła obecność różnych form dobroczynności, zbiórek pieniędzy, przekazywania ubrań do przytułków itp. w Ameryce. Nota bene to klasyczny argument Republikanów, że gdy państwo przejmuje te funkcje, ludzie nie myślą o innych. I jak rzadko się z nimi zgadzam, tak w tym niestety jest trochę prawdy.

  105. ereandel
    13/06/2020 o 1:35 pm

    @Suomalainen
    „Oczywiście. Mówię o XX wieku.”
    Lacan, Derrida i spółka? Niestety, nie oni ostatni, bo mam wrażenie, że teraz jest jeszcze gorzej.
    „Czy indywidualizm? Może w jakiejś mierze tak. Ale w Stanach on znów jest bardzo liberalny, powiązany z kultem jednostki i wolności, przez co inny.”
    Ująłbym to tak, że dla Amerykanów indywidualizm stał się jedną z najistotniejszych cnót, której pielęgnowanie jest obowiązkiem każdego człowieka. Stąd biorą źródło zarówno wielkość jak i problemy tego kraju.
    W Szwecji zaś (jak ogólnie w Skandynawii) indywidualizm również ma ogromne znaczenie – mimo tego, jak bardzo cały świat zachwyca się „szwedzką wspólnotowością”. Jak bardzo głęboka jest ta wspólnotowość genialnie pokazał kryzys koronawirusowy – podejście „live and let others live” bardzo zgrabnie wyewoluowało w „live and let gammal die”.
    Ale jest to oczywiście inny indywidualizm – co opisałeś zdecydowanie lepiej niż ja, więc milknę.

    „Ale zapomniałem się odnieść do jednej ciekawej rzeczy, o której pisałeś wcześniej: czy nachalny samozachwyt jest gorszy w USA czy w Szwecji?”
    Powiedziałbym, że to nie samozachwyt, a problem sięgający zdecydowanie głębiej. Bardzo wiele zjawisk dziejacych się w Szwecji można sprowadzić do imperatywu autocenzury. Nie trzeba bowiem zachwycać się tym krajem (co przecież byłoby również niemile widziane), po prosto nie wolno go otwarcie krytykować. Dlatego, że my Szwedzi, idziemy swoją drogą. Każdy ma prawo do swojego zdania i nikogo nie wolno oceniać. Zwłaszcza nas :)
    W tej sytuacji jakakolwiek, nawet uzasadniona forma krytyki działalności szwedzkiego państwa zostanie uznana za próbę ataku na szwedzką drogę i wywieranie nacisku. Odpowiedzią na to zawsze jest nie polemika a medialna izolacja. Co też jest przyczyną, dla której nikt nie chce się nawet wychylić i zewsząd płynie jeden przekaz.

    „Nota bene to klasyczny argument Republikanów, że gdy państwo przejmuje te funkcje, ludzie nie myślą o innych. I jak rzadko się z nimi zgadzam, tak w tym niestety jest trochę prawdy.”
    Ja może dodam, że taki argument mógł się narodzić tylko w społeczeństwie amerykańskim, w którym wartość bycia filantropem nie jest i nie była kwestionowana. Wszędzie, gdzie został on przeszczepiony (tak jak w Polsce), stanowi on tylko tło dla rozważań o menelach/durniach/nierobach.

  106. Suomalainen
    13/06/2020 o 2:13 pm

    @ereandel

    Widzę, że dużo wiesz o Szwecji, bo bardzo dobrze opisujesz ten mechanizm autocenzury, który jest zresztą źródłem nieporozumień w polskich dyskusjach o tym kraju.
    Prawica wyobraża sobie, że tam jakieś, powołane na urząd cenzora, islamskie czarne translesbijki tną wszystko jak leci. I dostaje od lewicy w twarz statystyką, według której kraj ten przoduje pod względem wolności prasy. Tymczasem problem polega właśnie na autocenzurze a także na kulturze konsensusu i małym pluralizmie opinii.
    Trafnie też opisujesz ich podejście do epidemii. Teraz się zresztą robi najzabawniej, bo choć nasi eksperci od Raju tłumaczyli nam, że Szwedzi po prostu spokojnie i racjonalnie podchodzą do faktów życia (nie jak rozhisteryzowani Makaroniarze czy inni Polacy), obecnie przez media i social media przetacza się tam fala mega wkurwu i rozdzierania szat, że świat ośmiela się nie wpuszczać Szwedów na wakacje.

    Co do Lacana i Derridy, to trafiłeś. Ten drugi może jeszcze ujdzie, czasem. Ale między innymi ich mam na myśli. Natomiast już Althusser, Deleuze czy Irigaray to zbrodnie popełnione na filozofii i umyśle ludzkim :)
    W kwestii filantropii – zgadzam się w 100%. Nasze „libki” kiedyś przejęły ten dyskurs ze Stanów. Ale chyba nawet oni się zmęczyli, bo u nas neoliberalizm raczej wyłącznie pogłębia egoizm i wielu jego pozytywnych „skutków ubocznych” nie dostrzegam.

  107. kmat
    14/06/2020 o 1:13 am

    @Suomalainen
    W Usiech jeszcze jeden nurt religijny był dość istotny we wczesnej fazie – socynianizm. I chyba faktycznie pewnych ech braci polskich tam idzie się dopatrzeć.
    Co do tego szwedzkiego indywidualizmu to z tego co opisujesz, wygląda to jednak trochę na zakamuflowany kolektywizm. Taki poziom konformizmu nie świadczy za bardzo o wysokim indywidualizmie. Ichnia umowa społeczna nie wygląda trochę tak: „my wam zapewniamy pewien poziom życia, abyście mogli się realizować, a wy się nie wychylacie”?

  108. Suomalainen
    14/06/2020 o 2:47 am

    @kmat

    Nie ma chyba społeczeństwa jednoznacznie kolektywistycznego lub indywidualistycznego we wszystkim. Bo i jacy my jesteśmy jako Polacy? Powiedziałbym, że wspólnotowi w strukturach rodzinnych czy przyjacielskich, indywidualistyczni w podejściu do państwa. Trochę jak Amerykanie, w sumie :)
    W Szwecji jest na odwrót. Dużo indywidualizmu w podejściu do życia prywatnego i rodzinnego. Dużo wspólnotowego myślenia w podejściu do państwa, instytucji, przestrzeni publicznej. Czyli wychodzi z tego kraj pełen samotnych ludzi, w którym jednocześnie każdy domek musi być czerwony, bo jakby nie był to by się wychylił. Tu pewnie nic nowego nie mówię. Tak Szwecję kojarzymy powszechnie.
    Niestety, co wynika zresztą także z prowincjonalizmu, wspólnotowość ta tym się od tej wymarzonej przez lewicę różni, że pełna jest stadnego myślenia jako formy umysłowego wygodnictwa. Co widać cudownie teraz. Wspólnotowość z marzeń lewicy, zakładałaby solidaryzm, wspólny wysiłek na rzecz społeczeństwa. Stadność polegała na bezkrytycznem zaufaniu władzy co do pewnego absolutnego minimum i następnie pełnym oddaniu się covidowemu tumiwisizmowi.

  109. kmat
    14/06/2020 o 3:15 am

    @Suomalainen
    Tu dochodzi też to, że poza opozycją indywidualizm-kolektywizm są też inne osie. Elitaryzm-egalitaryzm, ekskluzywizm-inkluzywizm itp. Tacy Czesi są chyba podobni do Szwedów pod kątem prywatnego indywidualizmu i publicznego kolektywizmu, ale są też mocno ekskluzywni. Jak delikwent jest tym białym czesko-morawskim ateistą to niech sobie będzie i gejem, ale jeśli nie jest to i hetero nie pomoże.

  110. Suomalainen
    14/06/2020 o 10:06 am

    @kmat

    Czechów, mimo dziedzictwa względnego egalitaryzmu przedwojennej Czechosłowacji, widziałbym na tej skali jednak bliżej Polski. Komunizm + transformacyjny neoliberalizm kształtowały nas podobnie.
    Co do ich rasizmu, myślę, że trochę przesadzasz :) Trzeba pamiętać, że to jest naród, który najpierw przez kilka wieków zlewał się z dominującym nad nim niemieckim i wręcz musiał się zrekonstruować na nowo. A potem przeżył na własnej skórze sytuację, gdy niemieccy sąsiedzi dostali antysłowiańskiej szajby i zaczęli zagrażać ich państwu i życiu. Ta historyczna trauma jest głównym powodem czeskiej ksenofobii i mało poprawnych odpowiedzi na pytania o obcych. Drugim, rzecz jasna, kwestia romska.
    Ale nie wiem, czy np. dla czarnoskórego chłopaka lub wietnamskiej dziewczyny, Czechy są gorszym do życia krajem niż Polska. Myślę, że dość podobnym. Jeśli nie lepszym, bo wprawdzie statystyk policyjnych nie znam, ale tak patrząc gołym okiem, jest tam trochę mniej takiego agresywnego ekstremizmu, dresiarzy czy innych gopników :)

  111. kmat
    15/06/2020 o 12:15 am

    @Suomalainen
    W Czechach na dziś głównym źródłem rasizmu jest chyba jednak kwestia romska. Swoją drogą to zbliżony problem do tego, z czym mierzą się dziś Stany. A może i większy.

  1. 14/06/2020 o 6:27 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: