Galopujący major

Budka wygrywa debatę, Sasin ponad stan, fatalny Rozenek

Reklamy

A jednak można iśc w full liberalny populizm i o dziwo można nim wygrać. Tak właśnie zrobił dziś Budka i tak właśnie wygrał debatę. Owszem, pomysł z wykorzystaniem nowotworu dziecka był jechaniem po bandzie, ale widać było jednak wysiłek w przygotowanie się do debaty. Każdy temat był dokładnie obrobiony, wszystko rozpisane i opowiedziane bez nerwów. Dlatego Budka wygrał.

Nieźle poradził sobie także Sasin . Napakował głowę liczbami i liczbami tym rzucał. Stara metoda na Leppera zawsze działa, zwłaszcza że to przecież Sasin, facet za łbeskiego raczej nie uważany. Trafiał Sasin do kogo miał trafić. 

Wilk i Kosiniak chyba nie wykorzystali swej szansy, pierwszy za grzeczny, drugi za lukrowany.

Najgorzej wypadł niestety Rozenek. Mujborze jaka to była porażka, jak bardzo wyglądałby, jakby się tam znalazł przypadkiem. Jak bardzo lał wodę i jak bardzo przeniósł nas do lat 90-tych.

I pomyśleć, że lewica mogła, już nawet nie Zandberga, ale dać wreszcie kobietę do debaty. 

Debaty oczywiście o niczym nie decydują, ale kilka punktów procentowych wahnięć mogą spowodować. I jeśli już, to będą to niestety wahnięcie z Lewicy w stronę Koalicji Obywatelskiej.  

Szkoda.

PS Podejrzewam, że Sasin pewnie jako jedyny znał wszystkie pytania, no i oczywiście dostał czas jako ostatni.

Reklamy

Reklamy