Strona główna > felietonik > Czy morderca Kristiny pójdzie do nieba?

Czy morderca Kristiny pójdzie do nieba?

Jeśli dobrze rozumiem najnowszy #BodnarGate, lud pisowski zachowuje się niczym Lech Kaczyński w stosunku do Tomasza Komendy i życzy jak najgorzej facetowi, który jednak mógłby być najpierw osądzony przez sąd. Oczywiście uznawanie kogoś za winnego mimo braku wyroku sądu to jedna sprawa (patrz morderca Adamowicza), ale traktowanie go z góry jako winnego i wymierzaniu mu już teraz kary upokorzenia jeszcze przed zapadnięciem wyroku, to coś zupełnie innego.  

Adam Bodnar z kolei zachowuje się jak Janusz Kochanowski. Być może Państwo pamiętacie, to był taki prawnik, dziś już na prawicy zupełnie zapomniany, który zginął, zdaje się w jakieś katastrofie lotniczej, którą wyjaśniono budową schodków pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Ten Kochanowski, jak jeszcze żył, to też protestował przeciwko kajdankom, ale to, umówmy się, był tylko pisowski profesorek, gdzie mu do Seby Kalety albo doktoranta Jakiego.

Problem z mordercą Kristiny jest jednak o wiele większy. Otóż jest bardzo prawdopodobne, że morderca Kristiny pójdzie do nieba. To dosyć proste. Jeśli dostanie wysoki wyrok, w końcu zmięknie i zacznie mieć wyrzutu sumienia. Czy pierwszy krok już zrobi. Potem tylko żal za grzechy (za kratami sprawa łatwa), postanowienie poprawy itd. A na koniec rozgrzeszenie.

Oczywiście rozumiem wściekłość i chęć ukarania mordercy, ale niestety to nie ja wymyśliłem religię, wedle który morderca Kristiny jedynie leżąc na pryczy w celi, może zasiadać obok pana naszego amen. To nie ja wymyśliłem całą tę religię „ciepłych kluch” – tak to się chyba mówi na prawicy – która każe nadstawiać drugi policzek i która pozwala księdzu rozgrzeszyć mordercę, ale nie pozwala rozgrzeszyć rozwodnika żyjącego w nowym związku.

Rozumiejąc prawicową wściekłość na Bodnara, pragnę jednak tylko powtórzyć: Bodnar oferuje „mordercy” tylko brak „kajdanek zespolonych”, Pan Bóg ofiaruje mu miejsce w raju.

Reklamy
  1. 21/06/2019 o 1:42 pm

    Wiecej. Katolik powinien potepic grzech, nie grzesznika.
    Czekam az biskupi potepia postepowanie rzadu i TVP, w koncu to w ostatnich dniach najwieksze wyzwanie rzucone chrzescijanskiej etyce w Polsce…
    Ech… ten rozziew miedzy nauka moralna Kosciola, a nauka biskupow jest juz tak wielki, ze nawet trudno go wysmiewac.

  2. herbata
    21/06/2019 o 1:44 pm

    Bodnar i uniewinnienie Najsztuba robią PiSowi tak dobrze. Zero wyczucia politycznego.

  3. 21/06/2019 o 1:46 pm

    Ofkors, ale taka praca, niej każdy musi być populistą. Oczywiście opozycja pewnie znów bezradna

  4. 21/06/2019 o 4:40 pm

    Bodnar uczynił to co nakazuje mu sumienie (sumienne wykonywanie nałożonych na funkcjonariusza publicznego obowiązków jest modelem biznesowym odchodzącym w niepamięć). Stwierdził (co każdy widzi), że ku uciesze gawiedzi poniewierany jest obywatel nadal posiadający pełnię praw . W tym prawo do godności osobistej. Jeśli podejrzenie lub postawienie w stan oskarżenia uznamy za wystarczające aby uznać kogoś za winnego i w adekwatny sposób go traktować – to lądujemy w świecie w którym przyzwoici ludzie nie powinni chcieć żyć.
    Prawa, których aparat przemocy spektakularnie pozbawia oskarżonego są (niezależnie od kwalifikacji zarzucanego mu czynu) prawami niezbywalnymi. Jeśli uznamy je raz (w drodze wyjątku) za zbywalne – to system zwany państwem prawa legnie w gruzach. Bodnar nie miał wyjścia.

  5. MiM
    22/06/2019 o 11:36 pm

    @ telemach
    „Bodnar nie miał wyjścia.”
    Oczywiście wyjście miał. Mógł udawać, że akurat nie oglądał żadnych programów informacyjnych i nie wiedział o nieprawidłowościach. Prawdopodobnie nikt nie wyciągałby go do odpowiedzi. Ale szanuję Bodnara właśnie za to, że postanowił mimo wszystko wypełnić swój obowiązek – nie pierwszy zresztą raz kierując się prawem i zasadami, a nie jakimkolwiek kunktatorskimi kalkulacjami. To chyba dziś najjaśniejszy punkt w polskim życiu publicznym.

  6. poziomka
    25/06/2019 o 1:56 pm

    @telemach
    adekwatny?!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: