Strona główna > felietonik > Taśmy Kaczyńskiego – oligarchizacja, na jaka zasługujemy

Taśmy Kaczyńskiego – oligarchizacja, na jaka zasługujemy


Dzień, w którym ujawniono taśmy Kaczyńskiego jest dniem, który przejdzie do historii polskiej dziennikarstwa. Nie, nie z powodu wagi taśm, ich etycznego wydźwięku, ale z powodu gorączki przegrzania. To, w jaki sposób newsa tego przegrzano, będzie na lata przykładem, w jaki sposób dobrego newsa nie promować. I w jaki sposób można go zarżnąć. Bo nie ulega wątpliwości, gdyby te kilka osób się ze spinowaniem wstrzymało, to dzisiejsza jedynka Wyborczej, po wczorajszym festiwalu błazenady w sprawie Misiewicza, byłaby dla PIS mega problemem. Oczywiście, biznesowo się wszystko pewnie spięło, w końcu nawet w moim osiedlowym kiosku, pani kioskarka wyprzedała wszystkie egzemplarze, i to „ludziom, których po praz pierwszy widziała w kiosku na oczy”. Ale tak to już jest albo spin na sprzedaż, albo zaskoczenie.

Dzień, w którym ujawniono taśmy Kaczyńskiego, jest też smutnym dniem dla tego kraju. Nie, nie chodzi o reakcję pisowskiego elektoratu, który z ulgą piszczy z radości, że nic na taśmach nie ma. Wiadomo było, jak zareaguje i w sumie nawet przyjemnie się przecież ogląda, jak ci wszyscy „rycerze uczciwości” mówią teraz nowomową geszefciarzy rodem z afery Rywina. Nie chodzi też o antypisowski beton, który już wczoraj grzebał partię Kaczyńskiego, chociaż partii tej, po kilku pokazowych aresztowaniach swoich, zaraz pewnie znowu skoczy w sondażach. Smutne jest ta cała reszta, która krzyczy, że nic się nie stało. Jak powtarza spin PiSu z #JaCięNieMogę

Żyjemy w kraju, w którym szef rządzącej partii, poprzez fundację-słupa, dzięki mianowanemu przez siebie prezesowi banku, będzie na uwłaszczonym majątku narodowym, cichcem budował wieżowce za pośrednictwem kuzynów i spółek krzaków, pod warunkiem, że mianowany przez niego kandydat wygra wybory w Warszawie. Jeśli to nie jest oligarchizacją Polski, to co nią jest? Ośmiorniczka w knajpie i gadanie o dupach i kamieni kupach? 

Uczciwy jak Kaczyński

Najzabawniejszy jest tutaj motyw uczciwości Kaczyńskiego. Nie wiem, jak u Was, pisowscy i nie-piswocy, ale często tak macie, że jak zamawiacie usługę, to potem nie chcecie płacić? Bo, głupia sprawa, Kaczyński się umówił ze swoim kuzynem, że ten mu zrobi robotę, ten kuzyn dał mu WSZYSTKIE RACHUNKI I SPRAWOZDANIA, a Kaczyński na to, że on to wie, chce zapłacić, ale jakoś nie może, bo nie DODATKOWYCH rachunków. Nosz, jeśli to nie jest dymanie kogoś w interesach, to co to jest? Potem Kaczyński mówi, że, co tam te rachunki, najlepiej będzie…upozorować spór sądowy, wystarczy sam pozew na niby, żeby on mógł zapłacić. Znaczy teraz, przedstawione rachunki i sprawozdania nie wystarczą, ale pozew z tymi samymi rachunkami i sprawozdaniami już wystarczy, bo się zawrze ugodę? Przecież to jest przekaz dla debila i ja się nie dziwię, że ten Austriak poszedł z tym do prasy. Zwłaszcza że najpierw Austriak miał zakładać spółki, które cichcem wybudują apartament, żeby się nie wydało, że to apartamenty Jarka, a teraz w ogniu kampanii wyborczej Austriak ma składać pozew, chociaż to się oczywiście w kampanii wyda. Gdzie tu logika, poza logiką szwindla? 

Państwo nie z dykty, a z Sopranosów

Uczciwość Kaczyńskiego i jego sposób rozumowania najlepiej też widać w kwestii, jak także według niego działa państwo polskie. Ano działa tak, że kredyt w banku to pikuś, Jarek jak zechce, to ma. Nowa władza w Warszawie? Jest po to, żeby Jarkowi dała wuzetkę (warunki zabudowy), a on, przez spółki krzaki mógł zbudować wieżowiec, co daje mu 300 milionów zysku z najmu. Znaczy nie jemu, a spółce, będącej własnością fundacji, w której on, Jarek, zasiada tylko w radzie nadzorczej. Ale to szczegół, przecież istotą oligarchii politycznej nie jest trzymanie majątku na słupy, prawda?

Do tego te kwity, żeby było zgodnie z prawem. Na tym właśnie polega dobry biznes, ja na wszystko mam kwity, wszystkie podpisy, wszystkie rachunki, nic nie jest bezprawne. Bumaga na wszystko jest? Jest. Tymczasem istota oligarchicznego układu (słyszeliście kiedyś to słowo?) polega na tym, że są kwity a wcześniej są ciche rozmowy, przecież ci właściciele domów Putina, rozsianych po całej Europie, też mają na wszystko kwity. Kwity zwykle mają wszyscy, po to są zatrudniane kancelarie prawne. Najważniejsze jest to, żeby się nie wydało. Jak myślicie drodzy patrioci, dlaczego apartamenty miły budować spółki krzaki celowo rejestrowane pod innym adresem? I czy cała ta operacja z upozorowanym pozwem nie była po to, żeby Wam, pacany, wmawiać, że to mafia sędziowska kazała zapłacić Srebrnej?

Antysemityzm i rzecz nie do obrony

Jest jeszcze kilka smutnych motywów tej historii. Na przykład antysemityzm. Doprawdy, jeśli pierwszym, co ci się z Jankiem Śpiewakiem kojarzy, to fakt, że jest to „syn bardzo ostrego żydowskiego profesora”, to masz antysemickie jazdy, przykro mi. To jak w tym starym kawale, „A kto mi te gołe dupy narysował?”. Pamiętam tę histerię, gdy w Newsweeku napisano, że żona Dudy ma ojca Żyda. Ile było krzyków, pisków, że to granie antysemityzmem. Jak myślicie, teraz też będą piski, że Jarek pojechał Bublem? Nie, nie musicie odpowiadać na to pytanie.

Drugim, zabawnym motywem, jest zdanie samego Jarka, że budowanie wieżowców przez partię jest „politycznie nie do obrony”. Drogi Panie Jarosławie, myli się Pan, za wysoko ocenia pan etyczne standardy Polaków. Oczywiście, że jest do obrony, właśnie, na własne oczy, przekonuje się Pan, że miał, nie tylko swoich, wyborców za etycznych wrażliwców, a oni Panu klaszczą i krzyczą: patrzcie, jaki świetny biznesmen, wszystkich wydyma i banki, i ratusz, i jeszcze sobie dorobi, taki zaradny. I jeszcze jakąś pannę zarywał, no Ja Cię nie mogę, co za śmieszny kolo…

Co dadzą taśmy

Ludzie, którzy, jak przy katastrofie smoleńskiej, chcą mieć jedną jedyną przyczynę wszystkiego i prosty rachunek zysków i strat, muszą się niestety nieco zwieść. O istocie taśm nie świadczy ich zawartość, ale to jak zostaną zaspinowane oraz to, czy kolejna bomba nie odwróci uwagi. Przypomnijmy na jednej z taśm Morawiecki wprost mówi, że bank, którym zarządza chce orżnąć na kasę dla polityka za pośrednictwem fundacji jego żony. I co? I nic. Nadal jest premierem. To dla PiSu jest dobra wiadomość, Polaków raczej interesuje magiel, a nie mechanizmy podejrzanej deweloperki. Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że, na ten moment, taśmy stały się kapiszonem, a wizerunek Jarosława może się nawet ocieplić, bo to jednak nie ciamciaramcia z kotem, a prawdziwy Gordon Gekko z Nowogrodzkiej, który co prawda musi się podpytać Rydzyka, ale jest prawdziwym mastermindem biznesu.

Ale pozostaje pytanie o dłuższą pespektywę. Teraz media zaczną węszyć przy Srebrnej o wiele dokładniej, bo to jest temat, Teraz temat mogą zacząć grzać tabloidy. Teraz ta sprawa w kontekście kolejnych i kolejnych szwindli, oszustw i złodziejstwa PISu odbiera tej partii jej główną cnotę – uczciwość zwykłego Polaka.  Polacy już w tej mętnej wodzie widzą, że to taka sama kamaryla za jaką kiedyś mieli PO, a więc otwiera się przestrzeń dla innych projektów. Do tego ciągle wisi nad PISem pytanie: ile jest jeszcze taśm i kiedy zostaną odpalone. 

Na miejscu Giertycha zdeponowałbym kopie w bezpiecznym miejscu, a na miejscu spinnerów antyPiSu grzał temat, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy, ale dla 300 milionów zysku z najmu przez słupa.

Znając jednak życie, antyPiS tę spinową wojnę przegra. Pytanie, czy PiSowi wygrana pozwoli jednak zachować władzę. Tutaj mam duże wątpliwości.

  1. Pjoter
    29/01/2019 o 1:38 pm

    HA HA HA HA HA HA!
    i jeszcze raz, bo ty w to wierzysz HA HA HA HA!

  2. 29/01/2019 o 1:44 pm

    „Znając jednak życie, antyPiS tę spinową wojnę przegra”.

    Strasznie, ale to strasznie złe masz zdanie o rodach. Niemniej obawiam się, że masz rację.

  3. dziaam
    29/01/2019 o 1:47 pm

    1. naprawdę po lekturze stenogramów jesteś przekonany, że tam na wszystko były rachunki i faktury? z poniższych słów wynika, że właśnie niekoniecznie.
    Jarek:
    „Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało. Znaczy – jaka, ile firma za to bierze.”
    i dalej Jarek:
    „Realia są takie: albo będą jakieś te dodatkowe rachunki, bo my po prostu ich potrzebujemy, albo jest druga droga, i tu nie traktujcie jej jako wojenną”

    2. „Nowa władza w Warszawie? Jest po to, żeby Jarkowi dała wuzetkę (warunki zabudowy), a on, przez spółki krzaki mógł zbudować wieżowiec, co daje mu 300 milionów zysku z najmu.”

    Z tekstu wynika, że ile oni mogą wyjąć z najmu, to się dowiedzieli dopiero podczas tej rozmowy, więc mnie się nie skleja ciąg, że cała ta machinacja jest tylko po to, żeby doić hajs dla partii. Być może tak, ale z tych nagrań nie wynika to nawet pośrednio.

  4. 29/01/2019 o 1:47 pm

    @FL – oczywiście, że przegra, co nie znaczy, że PiS będzie nadal mógł uchodzić za uczciwych.

  5. Realista
    29/01/2019 o 1:51 pm

    PiS już przegrał wybory a świadczą o tym wspólne akcje z drugim zdradzieckim obozem POKO w sprawie „mowy nienawiści’itp czli implementacji neo marksistowskiej ideologi pełną gebą oraz walki ze spostrzegawczością modnie zwaną dziś antysemityzmem . Adamowicz bardzo wczas został zamordowany ( dlatego teraz jest taki kochany) . Aferki tego typu to jest pod publikę aby aktywizować mocniej lemingów z PO i PiS-owski jak pan nazwał beton. Cała ta dobra zmiana polega na tym ,że kopią się po kolanach a nie po kostkach jak dotychczas. Cele główne globalistów tego świata pozostają niezmienne. Iran dzięki czemu unieszkodliwi się gospodarkę Chiny ( wiekszość kurków z ropą postroni Usraela..) a potem już tylko oranie umysłów i wykorzystanie nowego proletariatu do rewolucji .Czyli feminazizm + genderyzm + multikulturalizm w celu zniszczenia Europy i jej narodów. Z grubsza tak to będzie wyglądać. Chciałbym się mylić. PolExit byłbym najlepszym wyjściem ale nie realnym bo nikt oprócz trzeźwo myślących Polaków tego nie chce.

  6. 29/01/2019 o 1:56 pm

    Można się troszeczkę czepiać o detale jak @dziaam. Ale brawo, znakomite podsumowanie

  7. klemenko
    29/01/2019 o 1:57 pm

    @Realista nie wiem, co bierzesz, ale musi być mocne.

  8. 29/01/2019 o 2:05 pm

    @Dziaam – ja nie wiem, co tam było w tych sprawozdaniach, ale na moje wygląda to tak, że Austriak daje wykaz czynności i czas pracy (pewnie wg stawki godzinowej albo umówionego ryczałtu), a Jarek chce wykazu pracy podwykonawców i kosztów Austriaka (faktury za opłaty, przejazd, hotele, czy co tam było). Zauważ, że Jarek nie chce też płacić kancelarii adwokackiej, co działa razem z Austriakiem, a oni pewnie maja na wszystko kwity. I teraz, gdyby tyko ten powód odmowy został, to ja jeszcze mógłbym zrozumieć Jarka. Ale on zaraz wymyśla, że, co tam rachunki, wystarczy pozew. Przecież dowodem na zapłatę byłby te same dokumenty, które przed chwilą nie mogą być powodem zapłaty bez pozwu. Dlatego na moje kręci.

  9. 29/01/2019 o 2:08 pm

    dziaam – Z najmem chodzi ot o, że oni chcą mieć zyskowny biznes zrobiony w sprzyjającym otoczeniu politycznym. To czy dostaną z tego 30% i 300 baniek czy więcej lub mniej albo to, jak będą to komercjalizować, to jest kwestia na póżniej. I to nie jest kasa dla partii, to jest kasa dla fundacji faktycznie zarządzanej przez Jarka.

  10. KDzU
    29/01/2019 o 2:13 pm

    Cała bomba od dawna wisi na wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Srebrna_(przedsi%C4%99biorstwo) w dziale planowane inwestycje.
    Dziennikarstwo śledcze my ass.

  11. 29/01/2019 o 4:27 pm

    @GM

    No dobra, to teraz polemika.

    Opozycja i racjonalne media od wielu, wielu lat dają się ogrywać kaczystom właśnie tworzeniem potwornej asymetrii „grzania” każdego tematu, który podczas rządów PO-PSL mógł dowalić rządzącym. Kaczystom udało się wytworzyć jakąś rzeczywistość „afer PO” podczas 8 lat ich rządów, co jest jakąś kosmiczną bzdurą – jedyna afera PO to hazardowa, gdzie kilku posłów zostało złapanych na mało etycznych kontaktach z biznesem (bez łamania prawa wszelakoż) i natychmiast posłanych w polityczny niebyt, wraz z collateral damage na wszelki wypadek. Rządy PO-PSL to najmniej aferalne rządy w 3RP, natomiast cała machina kaczyzmu wyspecjalizowała się w kreacji atmosfery i sztucznym przypisywaniu PO wszelkiego zła, jak np. afera taśmowa (której PO jest ofiarą, nie twórcą) czy Amber Gold (gdzie jeśli z czymś PO dała dupy, to z tym, że nie zrobiła post-ziobrowskiej czystki miernot w prokuraturze, bo jeżeli jakiś aparat państwa zawinił w tej aferze, to wyłącznie ziobrowi prokuratorzy).

    Tymczasem aparat kaczyzmu działa sobie od lat słabo niepokojony, tworząc szemrane układy mafijno-polityczno-biznesowe (Srebrna, SKOK-i), po dojściu do władzy na totalnego bezczela rozpierdala i okrada państwo do poziomu stajennych w Janowie, a gdy wreszcie raz po raz to jakoś medialnie wybija, z nagrodami, z synalkami Czarneckiego, Kamińskiego, z GetBackiem, z KNF-em, z Glapińskim, z Kwaśniakiem – wszystko jest permanentnie i karygodnie _niedogrzane_ właśnie. Niech symbolem będzie „zapach naftaliny” Kopaczowej, który w PR-owym przekazie kaczystów przebija ładunkiem morderczej nienawiści każdą Pawłowicz, Tarczyńskiego, czy zapluwającego się z mównicy Prezesa.

    I w takim klimacie, gdzie rządząca mafia, która na wypadku lotniczym zbudowała sobie legendę założycielską i religię, w którym po objęciu władzy z dużymi sukcesami wpycha Polską kulturę polityczną gdzieś między Czeczenię i Uzbekistan, kiedy to wszystko wreszcie czarno na białym, w postaci nagrań z autentycznym głosem samego Prezesa, wybija, obnaża się – radosny blogerek galopujący major wypisuje radosną notkę jak to niemądra prasa tę akurat sprawę, kurwa, „PRZEGRZEWA”…

  12. 29/01/2019 o 4:33 pm

    @Dziaam – tam jest jeszcze lepszy numer. Umowa jest na gębę, a formalnie są to koszty Nuneatona, które nie przechodzą na Srebrną. To Nueton ma budować wieżowce za pożyczkę od Srebrnej z kredytu, ale teraz kredytu nie będzie, więc Nuneaton nie ma kasy na pokrycie kosztów i idzie do Srebrnej. A tu Jarek mówi, że, owszem trzeba jakoś kasę ze spółki wyjąć, ale jedyna możliwośc to pozorny pozew. Austriak mysli, że skoro teraz nie mam kwitów, to w sądzie tym bardziej przegram.

  13. 29/01/2019 o 4:34 pm

    @FL – przejrzyj net, masa centrystów pisze o przegrzaniu, cała niemal lewica, to miało być wielkie bum, a wielu przeciwników pisze wprost, przehajpowali.

  14. 29/01/2019 o 4:42 pm

    @GM – facepalm. A Katastrofa Smoleńska jest źle zbadana i „coś jest na rzeczy”, wszyscy politycy kradną i wsadzają swoich do spółek skarbu państwa, itd. Daliście sobie narzucić kaczystowską percepję świata – i właśnie dlatego należy przy niej trwać, żeby nie mieć niemiłego dyskomfortu poznawczego.

  15. dziaam
    29/01/2019 o 5:13 pm

    @Major
    „Umowa jest na gębę, a formalnie są to koszty Nuneatona, które nie przechodzą na Srebrną”

    Trochę się więc Herr Birgfellner sfrajerował.

    @Fernando
    „kiedy to wszystko wreszcie czarno na białym, w postaci nagrań z autentycznym głosem samego Prezesa, wybija, obnaża się”

    Sam się chyba troszkę przy okazji tej afery przegrzałeś. Nic dziś nie obnażyło się w postaci tych nagrań. Największym aferom otoczenia Kaczyńskiego (Srebrna, SKOKi, nepotyzm i korupcja w urzędach i SSP i całą reszta) daleko do obnażenia. Dzisiejsza z jednej strony potwierdza to, co wielu od dawna widziało, z drugiej – może pozwoli sklecić jakiś pozew/zarzut na Jarka, ale raczej wątły (przepis o zakazie prowadzenia działalności przez partie polityczne ciężko będzie tu zastosować).

  16. 29/01/2019 o 5:36 pm

    @dziaam

    Ala Capone jest dziś legendą optymalizacji podatkowej, jak rozumiem? Przecież tylko za to formalnie go wsadzili.

    Widzę, że też się dałeś nabrać na narrację „afera to jest, jak pokażemy dowody, a sąd na ich podstawie skaże”. Przypomnij mi, ilu ludzi z SLD poszło siedzieć po Aferze Rywina, że zatopiła ona najpopularniejszą partię na zawsze?

    Nie trzeba udowadniać przed sądem, że to Bierecki nasłał zbirów na Kwaśniaka. Wystarczy, że będzie to oczywiste dla większości gawiedzi.

  17. nieważne
    29/01/2019 o 7:07 pm

    @FL przesadzono z reklamą „przed wstępną”, te wszelkie 11 na 10 i inne podbijanie zrobił tej sprawie źle,
    co innego gdyby po upublicznieniu iść w te podbijanie ile wlezie (metodami wszelakimi) śladem kaczystów właśnie.

  18. 29/01/2019 o 7:22 pm

    Ale Fernando – w tymi miejscu wskakuje umiejętność rozegrania takiej afery (w tym umiejętność trafienia w oczekiwania publiczności). Przecież afera Rywina – PiS zwłaszcza, a PO w jednym czy dwóch wypadkach ma gorsze rzeczy na koncie swoich rządów – zażarła nie dlatego, że SLD miało sprawnych polityków przeciw (bo to byli Ziobro i Rokita), ale też wystartowała względnie szybko (rok) po stworzeniu TVN 24 i wejściu Springera na rynek. Agora się poczuła, obiektywnie, zbyt mocna, i te wszystkie interesy się przecięły. Przede wszystkim została odpalona w momencie w którym wszyscy byli już zmęczeni III RP, a wejście do UE było naprawdę niewiadomą.

    Dziś mamy zupełnie inny rynek medialny (plus, co też ważne, partyjny – tu jakem fan dotacji budżetowej, wymaga ona nowych regulacji), a przede wszystkim – jest wręcz przyzwolenie wielkiej puli głosujących, nie tylko tych na PiS, na prowadzenie polityki, w tym gospodarczej, w taki sposób jak prowadzi ją Jarosław Kaczyński. W tym ujęciu naprawdę można sprzedać aferę KNF jak próbę przywrócenia roli państwa na rynku, a taśmy Kaczyńskiego w taki sposób jak od rana czynią prawacy i bezobjawowi pisowcy – dobrym biznesem pod opieką Pana Prezesa, dżentelmena i idealisty. Ja już jestem pewien – jeśli PiS będzie rządził po 19, to następnym etapem „rewolucji”, warunkowanym wewnętrznie i zewnętrznie, będzie orbanizacja. A PO nie ma pomysłu, by sprzedać równie ATRAKCYJNĄ (podkreślenie moje) ofertę.

    Na to nawet GW sama z siebie nie ma wpływu, ale może zadbać o sposób ujawniania takich wrzutek. Jak Major nie napisze, absolutnie obiektywnego tekstu pt. „Jak się robi aferę. Poradnik w erze upadku prasy papierowej”, to może ja się poważę? Pierwsze trzy zasady są proste:
    a) nie pozwalasz pisać o tym Czuchnowskiemu
    b) nie pozwalasz Czuchnowskiemu sygnować artykułów
    c) nie wysyłasz do innych mediów, by opowiadał o tekstach.

    A jeszcze nie napisałem o Giertychu i Lisie.

  19. Realista
    29/01/2019 o 7:52 pm

    @fernando ilort Afera hazardowa jedyną aferą hmm czekaj hmm już . Wiem jak czegoś w TVN nie powiedzili to tego nie ma . A OFE ? A ustawa 1066 ? to nie są afery ? no tak za zdrady stanu to małe wyroki u nas nie opłaca się nawet stawiać przed trybunałem . Oczywiści PiS chce przebić PO i bardzo dobrze im idzie. Kiedy lemingi zrozumiecie ,że politycy to złodzieje i głosując na nich jesteście ich wspólnikami. G.Orwell miał podobny pogląd na te zdanie jak ja.

  20. 29/01/2019 o 7:56 pm

    Kolega aadas ma rację, to było rozegrane jak dziecinada, ale to nie znaczy, że nie urwie iluś tam pkt %.

  21. 29/01/2019 o 8:18 pm

    @realista
    Możesz mi w końcu ktoś powie, co dobrego było w OFE?

  22. 29/01/2019 o 8:24 pm

    Major
    patrz, co Onet zrobił z taśmami Morawieckiego, czym realnie częściowo rozwalił PiS kampanię wyborczą w samorządach (drugą połowę roboty zrobił Guział, hihi).

    A tam materiału, poza nagranymi kurwami, było znacznie mniej niż przy tych taśmach i, zwłaszcza, KNF, gdzie mamy już jawne lexPiS w duchu Orbana w działaniu (tak, Czarnecki to x…, ale to nie znaczy, że państwo może sobie robić co chce). Plus wątek polsatowski.

    I co z tego wycisnęli?
    Promocję książki Lisa dodawanej do części nakładu Newsweeka.

    No ale jeśli to Giertych staje się głównym rozgrywającym materiałów na PiS i Wyborcza, z jej nadal potężnym zespołem ludzkim, zgadza się na rolę przekaźnika, to potem tak wychodzi.

  23. 29/01/2019 o 8:29 pm

    Inna rzecz, że ja się z każdym dniem mniej spodziewam po politykach, ale mają #symetrycznie prosty mechanizm tego jak PiS w jeden rok, od lat 2014 do lata 15, zmienił zasady gry. Mieli sporo szczęścia, kilka przypadków zadziałało na ich korzyść, ale po dekadzie przerwy znowu mieli plan na kampanię wyborczą i wycisnęli to co mogli do maksimum. Na pieprzonych tweetapach z Warzechą.

    Jak okazujesz się głupszy w działaniu od Gowina, Dudy, Mastalerka czy Karnowskiego, to najgorzej to świadczy o tobie,

  24. fernando_llort
    29/01/2019 o 8:41 pm

    @aadas

    Rozegranie wyborczo to zupełnie inna bajka. O tym był mój pierwszy komentarz, że jestem pesymistą. Znów się powołam na film „Brexit”. Wygląda na to, że żyjemy w czasach zmierzchu demokracji, która zdegenerowala się do konkretnych brudnych tricków. Wygląda na to, że tymi trickami w Polsce gra wyłącznie PiS. Ja sam pamiętam swoje zdumienie, jak niewinny i całkiem niezły żart Komorowskiego „chodź, mój szogunie” urósł do jakiejś wtopy, podobnie jak kłamstwo o japonskim krześle. Dziś już wiemy, że to za sprawą bardzo konkretnej inwestycji PiSu w kampanię, dokładnie zgodnie z w/w trickami.

  25. 29/01/2019 o 8:58 pm

    @Adas – To jest typowa afera, jak wyprowadzić kasę dla podwykonawcy ze słupa, gdy nie ma umowy. Trudne do sprzedania, ale z grafikami i kilkoma słowami klucz się da. Tylko że Wyborcza do lat tego nie potrafi zrobić.

  26. fernando_llort
    29/01/2019 o 9:18 pm

    @GM

    Ej, ale siła tej afery nie leży w tym, jak cwaniakuje Kaczyński i próbuje wyruchać swoje ziomka. Główny efekt tej afery to ma być to, co kaczysci próbują bagatelizować jako „znowu Srebrna, ziew”. Dla zawodowego rozkminiacza kaczyzmu to nic nowego, ale artykułami w GW na trzy strony nikt dotąd nie dotarł do nas z tym, czym naprawdę jest ten cały układ. Dzięki tym nagraniom nagle to jest takie naoczne, juz się nie da ukryć, że Kaczynski trzęsie wielką kasą i działa na styku państwo-biznes, więc trzeba iść w nowy wizerunek „uczciwego biznesmena”. A jak ciężko będzie z tym nowym wizerunkiem, to niezle było widać dziś choćby u Olejnik, jak Dera wyraźnie zbity z tropu tlumaczyl, że JK nie rzadzi, tylko jest w radzie, a srebrna to nie jego biznes, tylko Instytutu Lecha Kaczyńskiego, a instytut to fundacja, i to wszystko wcale nie partia, choć może niektóre te same osoby się przewijają… Hej, to już naprawdę słabo wygląda, wreszcie jest powód w mainstreamie drążyć, skąd w ogóle ten majątek i pomysły, żeby stawiać skyscrapery, o czemu trzeba do tego wygrać wybory…

    TO trzeba grzać, i nawet przegrzewać, wg waszej terminologii.

  27. fernando_llort
    29/01/2019 o 9:20 pm

    errata: „artykułami w GW na trzy strony nikt dotąd nie dotarł do _mas_ z tym” miało być.

  28. 29/01/2019 o 9:24 pm

    @Fl – Ale grzać po publikacji, a nie dzień przed.

  29. fernando_llort
    29/01/2019 o 9:32 pm

    @GM, myślę, że demonizujecie to „grzanie przed”. Jakos tego tak ekstremalnie nie odebrałem, a kompulsywnie śledzę newsy i publicystykę. Trochę zdrowego marketingu GW, jakiś Giertych, a poza tym z biegiem czasu to straci znaczenie.

  30. 29/01/2019 o 10:02 pm

    Ja widzę dwa podstawowe problemy:
    1) Grzanie tego materiału przez Lisy i GW, nieumiejętne – w czasie, gdy „nasza strona” cały czas musi gonić prawaków (a i tak od roku PiS ma tu gorzej) w internetach – to gorzej niż zbrodnia. A przy takim podziale – faktycznym, niewykreowanym przez media jak obiektywni pisowcy pisali po Adamowiczu – każdy bzdurny głos, w tym wyborczy, ma znaczenie.
    2) W obu publikacjach GW, o KNF i teraz Kaczyńskim, tak naprawdę nie ma niczego, poza tym co dał im Giertych. Ja w każdym razie dziennikarskiej roboty za bardzo nie zauważyłem. Nawet nie wiem, czy zięć kuzyna miał jakąkolwiek umowę i z kim. A argument z Giertycha bardzo łatwo obalić w pyskówkach o polityce.

  31. 29/01/2019 o 10:28 pm
  32. wisznu
    30/01/2019 o 8:08 am

    Mnie to dziwi jak bardzo Polacy przestali się interesować prawdą, rzeczywistością w dziedzinie polityki. Już nikogo nie interesuje jaka jest prawda, nikt nie drąży tematów. Jak w PiSie powiedzą „to nie my”, to już cały kraj kiwa głową i mówi „to nie oni, przecież powiedzieli”.

    Za czasów afery Rywina jakoś nie wystarczyłoby samo wyparcie się głównego aktora…

    Trochę mi to przypomina religie. Wszystkie, ale po wiedzmy na przykładzie Biblii. Skąd wiadomo, że Biblia jest podyktowana (no dobra, z natchnienia) przez samego Boga? Bo tak w Biblii napisano.I wystarczy. A dla ewentualnych wątpiących jest jeszcze autorytet kapłana. Który przecież potwierdza, że to wszystko prawda. Więc to musi być prawda.

  33. 30/01/2019 o 8:27 am

    @wisznu

    To byłoby akurat pół biedy – w sensie, istnienie partii zorganizowanej i działającej na zasadzie sekty jest smutne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wielka jest to sekta (2-3 miliony Polaków), ale mnie martwi bardziej co innego – postawa „ateistów”. Która w Polsce przypomina mi trochę gadanie w stylu: „nie jestem przesądny, bo jestem koziorożcem, a koziorożce są racjonalne”. Jedyna partia, która od samego początku zajmowała się głównie ustawieniem się finansowo na politycznym rynku i zajęciem jak najlepszej pozycji do czerpania prywatnych zysków z polityki, to parti(a/e) Kaczyńskiego. Tymczasem strzelam, że w ankiecie „która partia kojarzy ci się ze słowem (…)” pod hasłem „złodzieje” znalazłoby się prędzej SLD, czy nawet PO (!), PiS może pod „obciach” i podobne.

  34. tuciu
    30/01/2019 o 10:29 am

    Z grzaniem i nie grzaniem mijacie się moim zdaniem z sedenem problemu. Obecnie rządząca prawica nie wypromowała się na tym, że rządy SLD, czy PO były jakoś strasznie skorumpowane, tylko na karmieniu podziału my/oni i stereotypu, że wszyscy kradną. Ś.p. prok.Wasserman zawsze wychodził z utajnionego spotkania nt. nawet najbardziej dętej afery „głęboko wstrząśnięty” i „porażony” zdobytą tam wiedzą. PO robiło to samo i było świetnie dopóki goniono wspólnego wroga z SLD. Gdy SLD upadło, etatowym wrogiem i złodziejem zostało PO, które mimo to było tolerowane i lubiane póki w myśleniu ludowym „dawało innym też coś zarobić”. PiS wylicytował, że da więcej i potem dał. Dopóki „daje zarobić”, może liczyć na wygraną w wyborach i żadna afera, choćby najbardziej oczywisty przekręt, łamanie ustawy o partiach politycznych, oligarchizacja, czyli to co sprezentowano na taśmach, trolowanie Andruszkiewiczem dla Putina czy rozbijanie UE nie jest w stanie im zaszkodzić na krótką metę. Można natomiast przekonać wyborców, że gadanie o nie kradzeniu było tylko przedwyborczym picem i pokazać, że po wyborach już kraczą tak jak wszystkie inne wrony.
    Grzanie, a nawet przegrzewanie tematu to bardzo dobra metoda, bo niezorientowany obserwator odbiera to tak, że skoro opozycja tak bardzo się tym podnieca i tak zawzięcie o tym opowiada, to „widać coś tam było na rzeczy”. Temat był przegrzany dla zaprawionych w bojach komentatorów politycznych, to fakt. Dla zwykłego obywatela nie, bo oburzenie moralne to jedyna metoda by do niego naprawdę dotrzeć, ale pytanie czy temat nie zostanie ośmieszony. Na ironię Karnowskich, trzeba odpowiadać własną ironią i uparcie powtarzać, że PiS jest kochany i wspaniały, ale tworzy państwo mafijne i opozycja jest w stanie rządzić bez otwierania biura deweloperskiego i robienia milionowych czy miliardowych (to i tak abstrakcyjne dla normalnego człowieka kwoty) interesów. Trzeba grzać takie tematy i naśmiewać się z PiSowców, że nim otworzą kolejny bank po SKOKach, powinni wejść w produkcję przemysłową, a najlepiej w auta elektryczne, bo Morawiecki ogłosił, że to przyszłość naszej gospodarki.Trzeba zrobić akcję pisania do prezesa wniosków z prośbą o telefon do PKO w sprawie kredytów prywatnych. Może fundacja Lecha Kaczyńskiego powinna jeszcze otworzyć biuro podróży, salon masażu i salę do gry w bilard z wyszynkiem alkoholu, itp. itd. Czyli grzać i grzać, ale nie tylko jednym medium i jednym artykułem. Innymi słowy trzeba robić, to co prawica robi od lat: nie ustawać w walce politycznej i nie osiadać na laurach.Major na pewno może podać jakieś piękne piłkarskie określenie typu pressing, wymuszanie błędów, itd.
    Oczekiwanie, że prawicowi komentatorzy potępią prezesa PiS lub posypią głowy popiołem to jak oczekiwanie od graczy przeciwnej drużyny, że poddadzą mecz, albo strzelą sami sobie gola. Może to się zdarzyć, ale raczej jako wyjątek i wymuszony błąd, a nie wynik przewagi moralnej przeciwników.

  35. Realista
    30/01/2019 o 1:22 pm

    PiS nie jest żadną prawicą to centro-lewica w najlepszym wypadku. Prawicowe majania PiS zostały obnażonę w momencie kiedy duda powiedział ,że nie ujawni raportu do aneksu o likwidacji wojskowych służby informacyjnych. Każdy patriota , konserwatysta, nacjonalista czy prawicowiec który jest oczytany ( tak są po prawej stronie debile również albo skrajni debli jest to promil w samej prawicy o społeczeństwie nie wspominając) wie i rozuime ,że PiS druga strona medalu POPiS . A co bardziej oczytani wiedzą ,że to heglowska dialektyka w politycznyj poprawnośći. I wieksza gra.. a to ,że Ci kradną teraz a tamci wtedy to nic nowego i to tylko tematy zastępcze dla wielkich zmian które krok po kroku globaliści wprowadzają.

  36. Realista
    30/01/2019 o 1:26 pm

    W OFE te pieniądze były pomnażane a w ZUS dalej są rozkradane. I dzielone przez kolesi kolesi. To tak w skrócie

  37. 30/01/2019 o 2:21 pm

    Eeeee?
    Bodaj do 2008 wyższa była procentowa waloryzacja emerytur niż zyski z OFE.
    Pieniądze z OFE były wiec „okradaniem państwa”, bo większość kasy OFE inwestowały w obligacje… państwa polskiego (taka była ustawa). Czyli zysk był de facto płacony przez nas wszystkich. A zarządzający OFE brali de facto podwójną prowizję dla kolesi kolesi, z tego co pamiętam.

    Ponadto, gdyby jakiś OFE padł, bo np. makler by sobie przelał miliard do Singapuru, to „okradzeni” by nie żądali zwrotu przez państwo?

    To tak w skrócie.

  38. Realista
    30/01/2019 o 2:33 pm

    @aadas . Wtedy mieliby cały naród i aparat państwowy przeciwko sobie. Więc to twoje bajania i w zasadzie wymysł bo nic takiego nie miało miejsca. . A w ZUS-ie ile by nie znikneło to by i tak nikt nie wiedział ile znikneło . Nie jestem znawcą tych spraw przyznaje . A dla Ciebie polecam najnowszą książke Sumlińskiego .Tusk to złodziej jak i wiekszość polityków

  39. 30/01/2019 o 4:33 pm

    Przepraszam, ale wolę Chandlera.

  40. tuciu
    31/01/2019 o 11:02 am

    @ Realista & OFE: W OFE te pieniądze były przejadane przez zarządców, a państwo umywało rączki od biedy emerytów. W ZUSie te same pieniądze z papierów dłużnych państwa są pod kontrolą państwową i państwo odpowiada za wypłatę emerytur. Nie można zepchnąć tej odpowiedzialności na niewidzialną rękę rynku, wahania na rynku kapitałowym, albo na kryzys gospodarczy. Można natomiast cisnąć państwowego zarządcę do redukowania kosztów zarządu i wykorzystywać efekt skali – jeśli wyborcy będą na to napierać. Jesli będą bucami, to można to oczywiście też przehulać w budżecie na ławeczki niepodległości, a potem zredukować świadczenia.

  1. 28/02/2019 o 12:57 pm
  2. 01/03/2019 o 3:17 am
  3. 02/03/2019 o 6:56 am
  4. 13/03/2019 o 3:07 am
  5. 10/05/2019 o 8:08 am
  6. 28/07/2019 o 1:04 am
  7. 29/09/2019 o 10:59 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: