Strona główna > felietonik > Biedroń jako celebryta z interioru

Biedroń jako celebryta z interioru

Im większa niechęć do Roberta Biedronia dochodzi ze strony okopów świętego Schetyny i medialnych zaganiaczy Platformy, tym bardziej o nim głośno, tym większą mu robią reklamę, tym częściej może być zadawane pytanie: skoro tak się go boją, to może on jednak ma jakieś szanse?

Owszem ma, ale nie tyle jako „drugi Macron”, ile ktoś, kto idzie drogą Palikota i Kukiza – to jest drogą celebryty z interioru. Tak, Robert Biedroń nie przybywa na polską prowincję jako polityk, przynajmniej w tejże prowincji odbiorze, ale właśnie jako celebryta. Tak jak Palikot przybywał jako showman, a Kukiz jako popularny muzyk. To jest ten pierwszy magnes, który ludzi przyciąga. I dlatego sale z innymi „prawdziwymi politykami”, o ile nie towarzyszą im lokalni działacze, są zwykle pustawe, a te z Biedroniem wypełnione po brzegi.

czytaj dalej na Krytyka Polityczna 

Reklamy
  1. Hellk
    07/12/2018 o 1:18 pm

    Pfff na zdjeciu z wnukiem Wincentego kazdy wyglada jak Che.

  2. jaja
    07/12/2018 o 5:33 pm

    Majorze, nie mogę wyjść z „podziwu” nad twoją METODĄ publicystyczną:

    1. „Robert Biedroń nie przybywa na polską prowincję jako polityk, przynajmniej w tejże prowincji odbiorze, ale właśnie jako celebryta” – jesteś Warszafka z Łodzi, więc nie masz zielonego pojęcia jaki jest odbiór RB przez interior. Nie zrobiłeś żadnych badań* ani nie powołujesz sie również na żadne źródła w tym zakresie. Po prostu bieżesz palucha, wsadzasz go do tyłka, a potem go ssiesz… I taką wyssaną z brudnego palucha jest ta twoja _teza_wyjściowa_ czyli z logicznego punktu widzenia cały tekst to GIGO :)

    *jak np. Gdula, który zrobił badanie w interiorze (Miasteczku) i się okazało, że nowo-lewicowe pierdy wosiowo-razemkowe (jakoby to najbiedniejsi poszkodowani przez straszny neoliberalizm IIIRP/PO dali władzę wrażliwemu społecznie PIS) są… tylko pierdami (a przyczyny sukcesu i dalszego poparcia inne).

    2. Jeszcze bardziej żenującą odmianą tej METODY (ssanie brudnego palucha) jest, gdy źródła/badania są ale ty z nimi nie konfrontujesz swoich zmyśleń i w efekcie wychodzi ci na odwrót – np. „Interior to przecież (…) przestrzeń zdrowszego życia (smog!)”.
    No, więc jest odwrotnie! W publikacjach GUS za 2016 jest najoczywistrzy wskaźnik weryfikujący twoją tezę: długość życia. I wg niego długość życia w znacznym stopniu zależy od miejsca zamieszkania, ale odwrotnie: najmniej korzystne są małe miasta poniżej 5 tys. mieszkańców. Najdłużej żyje się w dużych miastach, takich jak Warszawa, Wrocław, Gdańsk czy Kraków (tak! ten Kraków z największym smogiem a zarazem najdłuższą długością życia!).

    3. I ten ziemkiewiczowski risercz: „Niestety deklaracja wyboru neoliberalnej Moniki Gotlibowskiej jako dyrektorki finansowej wskazuje, że powyższe pytanie jest już chyba tylko pytaniem retorycznym” – ta pani już dawno jest dyr. finansową ale w zarządzie Instytutu Myśli Demokratycznej RB. A analogiczna funkcja w przyszłości (uwaga) w partii, to nie min. finansów w rządzie (po prostu, na razie oznacza to, że chce mieć fachowego skarbnika, by nie spartolić czegoś jak Razemki)
    http://www.tylkotorun.pl/monika-gotlibowska-z-robertem-biedroniem-pokazemy-nowa-wizje-polski/

    Ale i tak lubię cię czytać, a i pośmiać się można ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    BTW
    A od tego fragmentu, to już tylko krok do najnowszego zajoba nowo-lewicy: chłopomani
    „Pojęcia interioru (…) przecież można by je rozumieć w zupełnie inny sposób. Interior to przecież miejsce mniej dotkliwej alienacji niż miasta-molochy, przestrzeń zdrowszego życia (smog!), gdzie wszystko toczy się wolniej; to stamtąd wreszcie niemal wszyscy pochodzimy”.

    BTW2
    „stąd te pełne zachwytów sale. Najprostszym dostępnym narzędziem, jakim jest burza mózgów, przywrócił tym ludziom wiarę…” – guzik wiesz czy/co przywrócił (bo jak na początku), za to na pewno można powiedzieć jedno: te „burze mózguf” to dno żenady, coś jak wyśmiewane przez rozsądniejszych (w tym też przez ciebie) kołczingi… Obejrzyj sobie, te pajacowania co chwila wkleja na Fejsbuczku i Twitterku.
    Podobnie, choć nie tak bardzo, pajacował Petru (pamiętamy burze mózguf z przyklejaniem karteczek z pomysłami zachwyconej publiki, za to nie pamiętamy twoich ówczesnych nad nim zachwytów, jak to przywrócił tym ludziom wiarę).

    BTW3
    Szkoda, że nie wspomniałeś ostatniego „asa w rękawie” Biedronia: sklepiku z koszulkami #wSklepiku

  3. 07/12/2018 o 6:31 pm

    1) Nie jestem z Łodzi, jestem z właśnie takiego Miastka 2) Felietony nie są miejscem do omawiania badań także dlatego ze wyniki badań często są sprzeczne a do konsensu dochodzi się latami. Wiedziałbyś, gdybys kiedyś próbował je czytać. Zacząć możesz od krytyki badania Gduli. 3) sprawdź dokładnie metodę badania oczekiwanej długości życia i zgadnij czemu najbogatsi wyprowadzają się właśnie poza miasto 4) Ta pani jest we władzach partii, którą, jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, założył Biedron. Władza partii a skarbnik czy biuro rachunkowe to coś innego.

    Podsumowując, ssiesz palucha na temat tego skąd jestem, czym są badania i kim jest Gotlibowska.

  4. Konan Katoda
    07/12/2018 o 6:35 pm

    @jaja
    Gdzieś Ci zadzwoniło ale obok – w kilku miejscach.
    Nie Miasteczku tylko Miastku (ale pewnie nie czytałeś – wybaczam)
    Finansowo nie spartolili „Razemki” tylko Nowoczesna przez co dotacja dla partii poszła się walić a kredyt został (ale pewnie tu zadziałał dziadek frojd, tylko nie wiem czy się zafiksowałeś na Adrianie czy na Kamili – nie wnikam)

  5. 07/12/2018 o 7:15 pm

    Razemki tez spaprały, ale poszła skarga do SN, SN zapytał TK, TK myśli, a dotacja płynie:)

  6. jaja
    07/12/2018 o 8:26 pm

    „wyniki badań często są sprzeczne” – to daj te sprzeczne badania do Gduli, jeśli je masz (a potem będziemy dochodzili do konsensusu :)
    Bo chodzi własnie o OPOZYCJĘ:
    -zmyślanie nowej-lewicy
    a
    -badanie Gduli*

    *może i słabe (krytyką już się zajmowałem (np tylko kilku…[ten fragment komentarza po namyśle wykasowałem, nie będę ułatwiał a i nie na temat] – ALE SĄ!), tu nie miejsce – tu miejsce na pokazanie ww. opozycji. Tu jeszcze przykład, o co mi chodziło:
    -z jednej strony: Gdulia ma badanie a
    -z drugiej strony: Zandberg się nie zgadza bo… no, bo mu to nie pasuje do tego, co sobie wymyślił (a PO to już w ogóle… :)
    „nie da się z nich wyczytać, jacy wyborcy PiS naprawdę są () Są też u Gduli wnioski, które mnie nie przekonują” [nie „są też” a istota wniosków :)]
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23031679,adrian-zandberg-w-polsce-jest-za-duzo-gnojenia-nie-tylko-w.html

    „Ta pani jest we władzach partii, którą, jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, założył Biedron” – no, własnie się dowiedzieliśmy, więc nie o tym pisałeś (myląc dyr. finansowy zarządu instytutu z „ona będzie robiła dla RB politykę finansową”, tu był #riserczZiemkiewiczowski

    „sprawdź dokładnie metodę badania oczekiwanej długości życia” – to ty se sprawdź, zanim zaczniesz twierdzić, dowodzenie po twojej stronie, ja tylko zakwestionowałem twardymi danymi (” zgadnij czemu” – nie, nie zacznę zgadywać, to twoja domena ;)

    Podsumowując…

    PS
    „Felietony nie są miejscem do omawiania badań” – wiem. Są do ssania brudnego palucha, przeciez o tym był cały mój komantarz.

  7. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/12/2018 o 12:17 am

    jaja napisał/a swój wpis dość niegrzecznie, ale fakt, cały felieton można by streścić tak: ‚hura, Biedroń miażdży i trwoży liberała i grasuje w mateczniku pisiora, ale takie celebryckie uprawianie polityki zawsze kończy się pospolitym ruszeniem freaków a nie skuteczną partią polityczną, a tak na zakończenie ten Biedroń to też liberał i w sumie nie ma o czym mówić’. Jezusie, Buddo i Makaronie Jajeczny – dlaczego ja nie zostałem publicystą?

  8. 08/12/2018 o 10:28 am

    Co to jest ‘ekonomiczna postępowość’?
    Kupić drogo, sprzedać tanio?

  9. 08/12/2018 o 1:05 pm

    @M.M.M.
    No i to właśnie jest ten ‚dramatyzm’ sytuacji, o którym wspomina Galopujący Major – większość osób która mogłaby zagłosować na Biedronia niekoniecznie chciałaby oddać swoje pieniądze w ręce lewicowych dziennikarzy i blogerów, ale wolałaby wydać je sama, i uważa że nikt, ani KK (i tutaj widzą pole do popisu dla Biedronia), ani w/w dziennikarze i blogerzy nie powinni im w tym przeszkadzać. Jednym słowem, typowe liberały. Może być tak, że z partii Biedronia wyjdzie raczej taka ‚bezkompromisowa Nowoczesna’ (w najlepszym razie bezkompromisowe SLD), a nie komunard wjeżdżający na rynek na białym (a raczej czerwonym) koniu…

  10. jaja
    08/12/2018 o 2:02 pm

    @KonanKatoda
    Zasadniczo piszę tu tylko do GM, ale zrobię wyjątek.

    Napiałeś „Gdzieś Ci zadzwoniło ale obok – w kilku miejscach” a wymieniłeś tylko dwa:

    – „Nie Miasteczku tylko Miastku (ale pewnie nie czytałeś – wybaczam)” – Miastka też nie ma, chodzi o Miasteczko (z raportu, którego pewnie nie czytałeś: „mieszkańców małego
    miasta”). Formalnie popełniłem błąd ale merytorycznie to nic nie zmienia. Wybaczam ci.

    – „Finansowo nie spartolili „Razemki” tylko…” – odpowiedział ci już Major.

    Masz coś jeszcze z tych „kilku miejsc”? Tylko prosiłbym coś: 1) merytorycznego i 2) nie kłamliwego (inaczej nie odpowiem).

  11. 08/12/2018 o 2:43 pm

    @jaja – na temat reprezentatywności w badaniach Gduli była dość głośna dyskusja, ostatnio była nawet konferencja „Rok po miastku”. Tutaj opis krytyki autorstwa Mateji na temat badania Gduli.

    W serii wystąpień o „granicach diagnozy” Gduli, profesor Rafał Matyja doceniając na wstępie „wyjście poza bańkę” przez badaczy i podkreślając różnice odbioru polityki przez mieszkańców Polski wielkomiejskiej, miast średnich i wsi, wskazał zarazem na kilka zmiennych regionalnych i lokalnych, które ograniczają stosowalność wyników badania z Miastka i ich uogólnianie na całość społeczeństwa. Po pierwsze, są to wpływy Kościoła katolickiego i ich przełożenie na wybory polityczne mieszkańców (dużo wyższe na Podkarpaciu i w Małopolsce niż w innych regionach kraju); po drugie, obecność mediów lokalnych w danym mieście (ich ewentualny brak upodabnia np. wzory głosowania w wyborach lokalnych do schematu ogólnokrajowego); po trzecie, różna zdolność władz lokalnych (zwłaszcza w roli pracodawcy) do mobilizowania poparcia wyborczego na użytek wyższych poziomów administracyjnych; po czwarte wreszcie, historia lokalna, która miasta poddane wymianie ludności na dużą skalę czyni ich kulturę polityczną bardziej liberalną, a mieszkańców mniej skłonnymi popierać Prawo i Sprawiedliwość.

    http://krytykapolityczna.pl/kraj/nowy-autorytaryzm-rok-po-badaniach-gduli-w-miastku/

    Ty po prostu nagle dostałeś jedno badanie socjologiczne i jak prawicowy głupek biegasz po forach i traktujesz je jako PRAWDĘ, a potem przylatujesz na blogasek i pierdolisz o ssaniu palucha. Weż wróć ja zrozumiesz jak to działa.

    Co do Gotlibowskiej – jest absolwentką prawa, restauratorką i właścicielką firmy cateringowej. Taki z niej dyrektor finansowy od tego, aby ni spieprzyć przelewów jak Razemki, jak z Ciebie socjolog. Nawet w prezentacji Biedronia jest przedstawiana jako osoba zgłaszająca postulaty polityczne. Teraz, jak wiadomo, jest już we władzach partii. To jest polityczka a nie księgowa, nieogarze.

    Podsumowując: ssiesz palucha skąd jestem, ssiesz palucha o zmyślaniu lewicy (lewica na temat badań Gduli robi nawet konferencje naukowe, gdzie się te badania krytykuje) i sssiesz palucha o Gotlibowskiej jako babki od rachunkowości.

    Idż już i nie nudź więcej.

  12. 08/12/2018 o 2:46 pm

    Ale.sobie.konto. wymysliłem – „jaja napisał/a swój wpis dość niegrzecznie, ale fakt, cały felieton można by streścić tak: ‚hura, Biedroń miażdży i trwoży liberała i grasuje w mateczniku pisiora, ale takie celebryckie uprawianie polityki zawsze kończy się pospolitym ruszeniem freaków a nie skuteczną partią polityczną, a tak na zakończenie ten Biedroń to też liberał i w sumie nie ma o czym mówić’. Jezusie, Buddo i Makaronie Jajeczny – dlaczego ja nie zostałem publicystą?”

    Brawo, potrafisz podsumować krótki tekst, świat stoi przed Tobą otworem. Ale czemu mi to piszesz, ja ten tekst napisałem, więc wiem, czego dotyczy.

  13. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/12/2018 o 7:12 pm

    @ Galopujący Major

    Dziękuję za słowa uznania, ale czuję że jeszcze daleka droga przede mną. Na razie możesz spać spokojnie, nie zrobię Ci konkurencji (a fe, co za liberalne słowo!). Ale bądź czujny, ludzie rozwijają się czasem zdumiewająco szybko. Zaledwie rok temu p. Gdula ‚zasiał ferment w polskiej debacie publicznej’, rozmawiając z trzydziestoma mieszkańcami prowincji. Co najmniej od czasów wojaży Bronisława Malinowskiego na Wyspy Trobriandzkie nie było równie śmiałej ekspedycji z bezpiecznej krainy cywilizacji do Jądra Ciemności! Nikt wcześniej nie postawił szokującej hipotezy że Polska to nie tylko Warszawa, Poznań i Gdańsk, a hominidy zamieszkujące prowincję zdolne są do posiadania czegoś analogicznego do poglądów politycznych mieszkańców wielkich miast. Krytyka Polityczna poświęciła szereg artykułów na rozstrząsanie wniosków wynikających z tego rewolucyjnego odkrycia. Wysiłek ten nie poszedł na marne – minął tylko rok i proszę, lewica zdążyła już zauważyć że tubylcy z Wysp Trobriandzkich różnią się od tych z Samoa czy Nowych Hebrydów! Nie śmiej się z prawicowców, mieli prawo nie nadążyć za tak szybkim rozwojem Polskiej Myśli Lewicowej. Jeszcze tylko 10 lat i zgromadzona zostanie wiedza którą Kaczyński posiadał od samego początku…

  14. 08/12/2018 o 7:41 pm

    Straszna historia, nie rozumiem tylko a) czemu miałbyś kiedykolwiek być dla mnie konkurencją (felietonistów są dziesiątki b) czemu męczysz mnie swoim poczuciem humoru? Jest sobota idź się przyjąć u nie truj już dupy

  15. ale.sobie.konto.wymyslilem
    08/12/2018 o 9:11 pm

    Oj, to na komika też się nie nadaję (pocieszam się tym że w dzisiejszych czasach nawet montypajtoni poszliby z torbami, nie mieliby szans rywalizować z tzw. Rzeczywistością). A na poważnie – to oczywiście dobrze że Gdula poszedł do ludu, ale namaszczenie z jakim traktowane jest przesłuchanie 30 ludzi z jednego miasteczka jest trochę…, no… Ja sam wychowałem się w takim ludowym interiorze, takich jak ja jest wielu – i nieraz nie możemy się nadziwić nieznajomości tzw. psychologii ludu wśród przedstawicieli Cywilizacji Miejskiej. Zresztą dotyczy to nie tylko lewicy, ale i liberałów. Należy drążyć lud, i to się chwali, ale ja bym to robił po cichu, bo na razie wygląda to tak jakby profesor germanistyki publicznie chwalił się zakupem rozmówek polsko-niemieckich… Przecież prowincja powinna być prześwietlona na wylot już przed wyborami w 2015! I to przede wszystkim przez lewicę! A tu okazuje się że dopiero kiedy wyszło że scena polityczna w Polsce to nie ‚piękne różnienie się’ ale ‚Tutsi i Hutu zmuszeni do życia w jednym państwie’ to ktoś dostrzegł problem…

    W moich żartach jest dużo goryczy…

  16. 08/12/2018 o 9:56 pm

    Owszem, ja tez jestem z interioru i tez ubolewam, ze tych badań jest tak mało. Ale tez ja się nie zachwycam badaniem Gduli. Dla mnie to teza wyjściowa do dalszych badań i bardziej czekam na potwierdzenie hipotez Gduli w innych badaniach.

  17. Aristodemos
    09/12/2018 o 7:14 am

    „Biedroń przyjeżdża pytać, a Morawiecki i Schetyna przyjeżdżają tylko odpowiadać.” Biedroń dlatego przyjeżdża pytać, by nie musiał odpowiadać. Odpowiadać na pytania niewygodne, czy wymagające jasnego zdeklarowania się, np. w sprawach gospodarki, podatków, polityki socjalnej. A tym cmokasz z zachwytem nad tym socjotechnicznym zabiegiem. Miałem cię za bardziej inteligentnego.

  18. 09/12/2018 o 10:39 am

    Nie cmokam, tylko opisuje prosty trik, który stosował Palikot i Kukiz. Tam dalej jest o tym, że burza mózgów jest banalna.

  19. tuciu
    10/12/2018 o 8:50 am

    Biedroń chwali się swoim największym atutem, czyli wyprowadzeniem Słupska na prostą z czarnej finansowej dziury bez przerzucania kosztów na najsłabszych mieszkańców, pomimo neutralnego lub wrogiego nastawienia rządu za czasów PO i teraz PiS. Teraz nie żaden Ziemkiewicz, ale lewicowy major jest w stanie przerobić to na zarzut wobec Biedronia, bo ma on w ekipie jakąś jedną panią, która się majorowi nie spodobała. WTF? Naprawdę trudno być dzisiaj politykiem lewicowym w Polsce.

  20. Froz
    10/12/2018 o 10:50 am

    „pomimo neutralnego lub wrogiego nastawienia rządu za czasów PO i teraz PiS”

    Ja bym chciał takie neutralne lub wrogie nastawienie do mojego miasta jak wtedy, gdy Kopacz dorzuciła z budżetu państwa Słupskowi.

  21. tuciu
    10/12/2018 o 1:28 pm

    No właśnie, Froz, Biedroń zbudował presję mediów na pomoc dla miasta, mimo, że lokalna Platforma utopiłaby go najchętniej w łyżce wody. Kopacz miała rok wyborczy i czuła że musi uśmiechnąć się do Biedronia(, co i tak jej nie pomogło). Jak szacujesz prawdopodobieństwo że Słupsk dostałby tą kasę, gdyby prezydentem nie był Biedroń, tylko np. taki Czarzasty, albo np. Zandberg? A może uważasz, że Kopacz wspomogła go z czystej sympatii, albo z sentymentu do Słupska, albo miała może na pieńku z miejscowymi strukturami PO i chciała je publicznie pognębić za wszelką cenę?

  22. Froz
    10/12/2018 o 11:18 pm

    Szczerze? Kopacz mu pomogła, bo była gównianym politykiem i wydawało jej się, że jej to coś da.

    No i nie zmienia to faktu, że rząd PO był dla Biedronia przychylny, nie tak jak twierdziłeś w poprzednim komentarzu.

  23. MiM
    11/12/2018 o 12:58 pm

    O związkach zawodowych:
    „Jak można myśleć o zdobyciu władzy, prowadząc konszachty ze związkowcami którzy pracy unikają ? A Kaczyńskiemu się wydaje, że to możliwe.”

  24. MiM
    11/12/2018 o 1:09 pm

    Ech, poszło zanim podałem autora: Waldemar Olik, człowiek budujący struktury Biedronia na Dolnym Śląsku (dawniej Nowoczesna).

    Można znaleźć jeszcze inne wypowiedzi tego polityka – równie „lewicowe”.

    Niestety, dzieje się to, czego się obawiałem – Biedroń zamiast konsolidować lewicę, powtarza schemat działań Palikota i Kukiza. Tworzy własną zbieraninę, w której nie będzie musiał się obawiać konkurencji. Indywidualne ambicje wzięły górę. Pocieszeniem może być jedynie to, że raczej nie znajdą się tam naziołki.

  25. MiM
    11/12/2018 o 1:14 pm

    O, zrobił nawet mema z okazji 300+ w stylu Soku z Buraka:

  26. 11/12/2018 o 1:14 pm

    Tak, widziałem, lata po sieci. Bije się, ze jest dokładnie, jak obije ty piszemy.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: