Strona główna > felietonik > Fetysz powstania

Fetysz powstania

 

 

Wbrew pozorom nie uważam, jakoby pierwszosierpniowa kampania Tigera była wpadką. Zbyt wiele ich poprzednich postów ociekało bliźniaczą żeną. Nie, nie uważam także, jakobyśmy mieli do czynienia z jakąś machaivellicznie zaplanowaną kampanią, mającą wywindować rozpoznawalność Maspexu. Ludzie nie kupią więcej parówek, dżemów, soczków, czy co tam oni sprzedają, bo nagle dowiedzą się, że oto istnieje przepotężny, a zarazem przepraszający Maspex. Przecież zamiast robić szitsztorm w necie i w ramach przeprosin wpłacać pół miliona na powstańców, mógł Maspex po prostu wpłacić na powstańców bez szitsztormu. Chajzer i tak by zaszerował.

Podejrzewam raczej, że właśnie taki heheszkowy gust panował po stronie agencji i takie heheszkowe przyzwolenie po stronie klienta, wobec czego takie heheszkowe posty się pojawiały. Przy 1 sierpnia heheszki niestety minęły się z odczuciami publiki, albowiem powstanie warszawskie stało się dla niektórych w Polsce pewnym fetyszem. A z fetyszami tak już jest, że po pierwsze, mają robić dobrze fetyszystom, po drugie, z fetyszów nie można żartować.

Bo przecież, gdyby ów rzekomy „kult powstania” nie był tylko robieniem sobie dobrze, to zupełnie inaczej traktowani byliby powstańcy, prawda?

A tymczasem wystarczy, że, choćby na moment, powstańcy warszawscy, jak Bartoszewski czy Ścibor Rylski, staną na kursie kolizyjnym z prawicowym świrowskiem i już zostają zdrajcami, kapusiami gestapo, komunistycznej bezpieki itd. Do dziś pamiętam jak prawicowy dziennikarz Bartłomiej Graczak większy hołd oddawał byłemu pracownikowi SB – gen. Petelickiemu niż byłemu powstańcowi warszawskiemu Władysławowi Bartoszewskiemu.

Z drugiej strony sporu, głos powstańców nagłaśniany jest zwłaszcza wtedy, gdy ci coś ostrego powiedzą o przeciwniku politycznym. Najlepiej z sugestią w stronę Kaczyńskiego. Nie, nie chodzi o to, żeby grać w „Tata, a powstaniec powiedział”. W końcu z faktu, że ktoś ponad 70 lat temu walczył, nie oznacza, że ma być autorytetem w każdej sprawie. Ale jakoś nie pyta się powstańców o reprywatyzację, eksmisje na bruk, obniżkę leków, czy dofinansowanie. Raz w roku daje im się głos i czyha na polityczne aluzje.

Najsmutniejszy, ale zarazem najzabawniejszy, okazał się kazus oprawy Legii. Najsmutniejszy, bo jednak smutno, gdy klub piłkarski czapkuje władzy, poprzednio czapkował tak przy transparentach o wieszaniu Tomasza Lisa. Najzabawniejszy, bo w prawicowych łbach serio zalęgłą się myśl, że oto świat serio nie wie, że naziści/ hitlerowcy to Niemcy. Znaczy, zdaniem polskiej prawicy, Amerykanin oglądający, ja wiem, Szeregowca Ryana, Bękarty Wojny czy Kompanię Braci, serio ma nie wiedzieć, że hitlerowcy to Niemcy. I dopiero Legia otwiera mu oczy. Anglik, chociaż o bombardowaniach non stop opowiadała mu babka wciąż nie wie, kim byli owi naziści. To samo na przykład Francuzi albo Hiszpanie. Widać są narody, które wymyślają, jak leczyć raka i są narody, które tłumaczą, że naziści to Niemcy, Sowieci to Rosjanie, Izraelczycy to Żydzi, Słowacja to nie Słowenia, Georgia to nie tylko stan w USA, a Tokijczycy to tak naprawdę Japończycy (tylko nikomu nie mówcie!). Wisienką, by nie powiedzieć truskawką, na torcie jest fakt, że po pierwsze, Legia przy oprawie ponoć skorzystała z kadru radzieckiego filmu, a po drugie, sprowadzając nazistów tylko do Niemców, niejako z automatu wybiela inne nacje, w tym zwłaszcza Ukraińców. Widać ich ofiary można mieć w czterech literach.

Największym paradoksem tej smutnej reklamy Tigera jest jednak fakt, że, zapewne mimochodem, głosi ona prawdę. Tak się składa, że co roku w dniu 1 sierpnia jestem na urlopie w Polsce. I nie widziałem, żeby w „godzinę W” ktoś się zatrzymywał, oddawał hołd albo odpalał racę. Dzień jest jak co dzień, nikt nie obchodzi żadnego święta. Tymczasem sfetyszyzowana powstaniem publika jest pewna, że oto cała Polska staje i oddawać hołd nie tylko powstańcom, ale także być może najgłupszej decyzji militarnej w historii Polski. Nie, nie oddaje. Warto o tym pamiętać, wybierając się poza Warszawę.

Reklamy
  1. 10/08/2017 o 9:29 am

    Publika nie zrozumie. Zwłaszcza po tym jak agencja przepraszała za, kurna, naruszenie najwyższych świętości.

  2. 10/08/2017 o 11:41 am

    Najbardziej jednak dziwi fakt, że większy oburz zebrała kiepska reklama niż to, że obecni faszysći maszerują prze miasto w dniu upamiętniającym powstanie przeciwko ówczesnym faszystom.

  3. Jano
    10/08/2017 o 8:02 pm

    Powstanie jest fetyszem, powstanie jest mitem, powstanie jest świętością. Prywatnym, osobistym przeżyciem inteligencji warszawskiej, w większości młodej. Stąd stało się wspólnym przeżyciem powojennych elit umysłowych. Po latach coraz mniej powstańców ale na fali powrotu do przeszłości mit odradza się już nie jako osobiste wspomnienie ale właśnie mit, łączący społeczeństwo. Takie mity są potrzebne a ten akurat, w typie 300 Spartan jest całkiem niezły. Jeżeli chcemy być Polakami, musimy z czegoś być dumni. A mamy z czego. Mit, symbol, to nie publikacja naukowa, w której docieka się szczegółów więc nie dociekajmy a bądźmy dumni z bohaterstwa.
    Gdyby wszyscy wiedzeli jakiej narodowości byli naziści to Niemcy nie forsowaliby tak uparcie tej nazwy. Nie jest tak jak piszesz, ludzie na swiecie nie są głupi ani bezmyślni. Oni są głupi i bezmyślni bezgranicznie. I na tym bazują spece od manipulacji. M. in. politycznych. Dlatego oprawa Legii jest tak ważna. Bo mówi językiem ludzi, którzy o Polsce wiedzą mało i nie chcą wiedzieć więcej. A tu mimo woli do ich ograniczonej perepcji przebije się wiadomość, że Niemcy zabijali Polaków. I może nie łykną już tak gładko kłamstwa o „polskich obozach koncentracyjnych „. Inna sprawa, że nie wiadomo dokładnie kto stoi za tymi oprawami. Dziś tak a jak zachowa się jutro? Jakoś nie wierzę w demokrację wśród kibiców.
    Co do tej chamskiej reklamy – przez lata izolowani od świata, wciąż zawstydzani zatracilismy szacunek dla samych siebie. Skutki takie właśnie. Co z tym zrobimy tylko od nas zależy. Powiem tylko, że jak na razie jesteśmy baaardzo tolerancyjni.

  4. Jano
    10/08/2017 o 10:19 pm

    Poprawka :
    Zamiast : „Nie jest tak jak piszesz”
    winno być „Nie jest tak jak piszą”.

  5. krystian
    10/08/2017 o 10:44 pm

    Ale głupoty Jano wypisujesz.

  6. 11/08/2017 o 12:54 am

    @jano:

    Gdyby wszyscy wiedzeli jakiej narodowości byli naziści to Niemcy nie forsowaliby tak uparcie tej nazwy.

    Jacy Niemcy? Którzy Niemcy? Zakładasz że istnieją jacyć Niemcy będący uniwersalnym bytem zbiorowym? Jeśli tak, to jesteś w poważnym błędzie. Tak samo jak my nie podkreślamy (obecnie) polskości Dzierżyńskiego, Bieruta lub Wandy Wasilewskiej tak samo Niemcy traktują swoich wyrzutków jako element obcy, którego ofiarą stali się w 1933. Identyfikują się natomiast z własnym cherlawym ruchem oporu, setkami tysięcy prześladowanych i wygnanych lub autorami książek palonych przez nazistów. Wychodzą ze zrozumiałego psychologicznie założenia że to nie niemieckość decydowała o zbrodniczym charakterze reżymu lecz ideologia. Cóż, nikt nie chce być potomkiem zbrodniarzy. Zwróć uwagę, że ta sama narracja ma miejsce w Polsce gdzie wszyscy, włącznie z Piotrowiczem wykrzykują „precz z komuną”. Ta „komuna” nie ma jakoś narodowości. A ci, którzy skatowali Przemyka lub strzelali do górników w Wujku nie zrzekli się obywatelstwa a mimo to raczej nie podkreśla się ich narodowości na każdym kroku.
    Dlaczego dziwi Cię to u Niemców?

  7. 11/08/2017 o 9:30 am

    „Gdyby wszyscy wiedzeli jakiej narodowości byli naziści to Niemcy nie forsowaliby tak uparcie tej nazwy. Nie jest tak jak piszesz, ludzie na swiecie nie są głupi ani bezmyślni. Oni są głupi i bezmyślni bezgranicznie”

    Niemożliwe. Nie ma szans, aby choćby większość społeczeństw krajów zachodnich kręciły wydarzenia tragiczne sprzed 60 lat. Żadne wydarzenie z XX wieku nie ma oczekiwanego przez Ciebie poziomu zgodności ocen. Im szybciej to zakumasz, tym szybciej zrozumiesz, że mit nigdy nie jest spójny, ani jednolity. A w XX wieku żaden z mitów mniejszego kraju nie jest powszechnikiem popkulturowym.

  8. Jano
    11/08/2017 o 10:53 am

    @telemach
    Dziwne. Wszystko co piszesz potwierdza tylko to z czym chciałbyś polemizować. Oczywiście Niemcy nie chcą być kojarzeni ze zbrodniarzami wojennymi więc chętnie używają słowa „nazisci” mając nadzieję, że niedouczeni prostacy nie dowiedzą się, że 90 proc. tych „nazistow ” to byli Niemcy. Jest to zrozumiałe i absolutnie mnie u nich nie dziwi. I to u wszystkich Niemców bo nawet resztki autentycznych nazistów chowają się po kątach. Ale to też absolutnie nie powód aby świat zapomniał kto zabijał i kto mordował. Bo zaraz za tym pojawiają się „polskie obozy koncentracyjne”, słowa o „odradzajacym się w Polsce faszyzmie” itp. Tak znikąd się pojawiają? Zresztą i Twoje porównanie: czy Dzierżyńskiego albo Wasilewskiej do Hitlera – komuniści byli w Polsce zawsze ciałem obcym, hitlerowcy w Niemczech – zobacz sobie stare kroniki filmowe. Porozmawiaj z jakimś starym Niemcem.

  9. Jano
    11/08/2017 o 11:21 am

    @Ezechiel
    Nie zaprzeczysz chyba, że jest prowadzona dyskretna ale uparta i konsekwentna kampania mająca na celu rozmycie odpowiedzialności Niemców za 2 Wojnę Światową przy okazji oczerniajaca Polskę. Polska słabo się broni więc tym bardziej jest atakowana. Jeżeli będzie bronić się bardziej, Niemcy może odpuszczą i spróbują innych dróg mniej nam szkodzacych. Teraz na Legii został wysłany prosty komunikat: Niemcy mordowali Polaków. Nic więcej. Mit Powstania Warszawskiego oczywiście to mit nasz polski ale zwróć uwagę, że dotąd delegacje zagraniczne więcej wiedziały o powstaniu w getcie. Dlaczego? Bo może ktoś chciał żeby wiedziały? I my chciejmy. Mam nadzieję, że warszawskie wystąpienie Trumpa w tym pomoże.

  10. 11/08/2017 o 1:02 pm

    @Jano – nie ma żadnej kampanii niemieckiej , wejdź do większej księgarni w Berlinie, obejrzyj nasze marki, naszi ojcowie. Zresztą Ci sami, co twierdzà że Niemcy się wybielają jednocześnie twierdzą, że Izrael skutecznie gra kartą holocaustu

  11. Anonim
    11/08/2017 o 4:46 pm

    @ Jano

    „Nie zaprzeczysz chyba, że jest prowadzona dyskretna ale uparta i konsekwentna kampania mająca na celu rozmycie odpowiedzialności Niemców za 2 Wojnę Światową przy okazji oczerniajaca Polskę.”

    Zaprzeczę. Wskaż proszę oficjalny materiał MSZ Niemiec (lub cokolwiek związanego z funduszami publicznymi), który by podważał tę odpowiedzialność.

    Na kontrę do Twojej tezy wskazuję choćby komunikat prasowy Ambasady Niemiec z 1 sierpnia 2017, w którym wyraźnie wskazano, że to niemieccy żołnierze wymordowali cywili i zniszczyli Warszawę.

    „Mit Powstania Warszawskiego oczywiście to mit nasz polski ale zwróć uwagę, że dotąd delegacje zagraniczne więcej wiedziały o powstaniu w getcie. Dlaczego? Bo może ktoś chciał żeby wiedziały”

    Źródło tych danych? Bo np. prasówka NATO albo USMC Europa była na Powstanie Warszawskie a nie na Ghetto.

  12. Jano
    11/08/2017 o 10:21 pm

    @galopujacymajor
    Napisałem wyraźnie DYSKRETNA. Więc żadna ambasada do niczego się nie przyzna. Może nawet nie wie. Ale poszukaj choćby hasła „Reduta Dobrego Imienia” – oni wciąż mają robotę. Czy to tylko jakaś mania przesladowcza, banda oszołomów?
    Co do holokaustu – akurat powyżej @Ezechiel przekonuje mnie, że „w XX wieku żaden z mitów mniejszego kraju nie jest powszechnikiem popkulturowym” . Właśnie o tym pomyślałem wtedy – Żydzi umieli zrobić z holokaustu „powszechnik popkulturowy”. I bardzo dobrze. Źle, ze my nie zrobiliśmy tego samego.

  13. Jano
    11/08/2017 o 10:37 pm

    @Anonim
    O tej ambasadzie wyżej to nawet bardziej dla Ciebie odpowiedź. Powiem tylko, że w moja ocena dotyczy czasów sprzed rządów obecnej partii.
    Co do źródeł to trzebaby zrobić porządną kwerende na co nie mam możliwości albo oprzeć się na własnej kilkudziesiecioletniej pamięci wg której wieńce zwykle składane były pod pomnikiem bohaterów getta i ewentualnie grobie nieznanego żołnierza.

  14. 12/08/2017 o 10:44 am

    @ Jano

    „Czy to tylko jakaś mania przesladowcza, banda oszołomów?”

    Nie, to fundacja finansowana przez spółki skarbu państwa pod kontrolą PiS. Normalne narzędzie wpływu politycznego. Nie wiem dlaczego mam ją traktować jako wiarygodne źródło wiedzy.

    Nigdy nie protestowała przeciwko działaniom IPNu, nigdy nie broniła lewicowej tradycji patriotycznej (wycinka Daszyńskiego). Nigdy jej też nie przeszkadzało łączenie PPS z komunizmem. To nie jest bezstronna organizacja.

  15. Bidubidu
    12/08/2017 o 6:08 pm

    @Ezekiel

    tę samą miarkę druga strona przykłada do organizacji finansowanych przez Sorosa itp.
    Możesz to rozciągnąć na co chcesz. Sędziów, naukowców itd. To oznacza brak porozumienia. A to dla was nie za dobrze, bo siłowo/liczebnie bierzecie w dupę.

  16. yaku8u
    14/08/2017 o 10:14 am

    Truskawką na torcie byłoby, gdyby to zrobili kibice Jagiellonii albo Schalke – tak jest wisienką.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: