Strona główna > felietonik > Na czym polega zamach lipcowy

Na czym polega zamach lipcowy

Przedstawiciele rządu wskazują, że w wielu krajach to parlament wybiera sędziów, w tym sędziów sądów najwyższych. Czy to prawda?

Tak, generalnie istnieją dwa modele powoływania sędziów: model korporacyjny (sędziowie powołują się sami) i model parlamentarny (sędziów powołuje parlament). W Polsce jest model mieszany z przewagą modelu korporacyjnego. KRS decyduje o wniosku powołania sędziego, a prezydent  mianuje. KRS może zablokować powołanie i odwołanie prezesa sądu przez ministra. Złożenie któregokolwiek sędziego z urzędu wbrew jego woli, co do zasady, możliwe jest tylko jako kara dyscyplinarna wymierzana przez sąd.

Dlaczego w Polsce wybrano model korporacyjny?

W Polsce wybrano model korporacyjny po 1989 roku z powodu ogromnych nadużyć w PRL, gdy to partia wybierała i odwoływała sobie sędziów.

Kto popierał takie rozwiązanie?  PZPR?

Rozwiązanie to popierała cała ówczesna opozycja demokratyczna, w tym osobiście Jarosław Kaczyński.

Skoro model korporacyjny, to nie model parlamentarny, to czy to znaczy, że KRS i SN nie mają mandatu demokratycznego?

Nie, model KRS i SN został wprowadzony mocą konstytucji, którą w referendum poparło ponad 6 milionów Polaków. Dla porównania obecnych posłów PIS w Sejmie poparło ponad 5 milionów Polaków.

Ok, ale skoro ten model, wedle wielu opinii,  się nie sprawdził, czemu nie przywrócić modelu parlamentarnego? Przecież właśnie takie przykłady pokazuje ministerstwo! Co tu niby jest nie tak?

W żadnym z wymienionych państw parlament nie wygasza kadencji sędziom powołanym przez poprzedników. Czy to w formie reasumpcji głosowania, czy w formie ustawy dzielącej dany organ na dwie, trzy, czterdzieści pięć Izb, czy w formie „minister pokazuje palcem tam są drzwi”. W każdym z tych państw respektuje się zasadę, że należy doczekać kadencji danego sędziego i dopiero potem wybrać własnego kandydata.  Stąd ten krzyk.

No i co z tego? I tak ich kiedyś wreszcie wybiorą.

Owszem wybiorą, ale związani są wnioskami KRS/ Zgromadzenia Ogólnego Sędziów. No i niektórym sędziom kadencja może upłynąć dopiero po następnych wyborach, a te również dla PIS zawsze są niewiadomą

Przecież ten sam parlament uchwala nam ustawy, czyli stanowi prawo. Czyli jutro mogą uchwalić dowolną głupotę, o wiele groźniejszą niż wyrzucenie sędziów.

Chodzi o zabezpieczenia. Po to są kadencje, większości kwalifikowane, aby zwykła większość jedna ustawą nie mogła wysadzić całego ustroju w powietrze. (Art. 1 Zwalniam z pełnienia funkcji wszystkich funkcjonariuszy publicznych w Polsce, art. 2 Nowych funkcjonariuszy w Polsce mianuje Minister ds. Kolei i Rybołówstwa).

Skąd wiesz, że akurat nie mianują ludzi prawych?

Nie wiem. Mogę się tylko domyślać. Patrzę, kogo mianowali do TK. Sędzię Przyłębską, która swego czasu przeprowadzała rozprawy bez powiadamiania stron. Sędziego Morawskiego, który nie chciał się przyznać, że potrącił furgonetkę jednego pana, choć biegli byli zgodni. Ostatnio mianowano adwokata, którego klientka oskarżyła o to, że ja oszukiwał i w ogóle nie  przychodził do sądu. Jak myślisz, czy skoro takie osoby zostały mianowane do Trybunału, to kto zostanie mianowany do SN?

Czyli cały zamach dotyczy tego, że garstka osób zostanie oderwana od koryta i wsadzeni swoi?

Nie, nie garstka. Abstrahując od tego, czy rzeczywiście chodzi o koryto, ustawy idą o wiele dalej!

Jakie dalej? Tam jest coś jeszcze?

Tak, jest wiele, wiele więcej.

Przykład 1: Jeśli ministrowi nie spodoba się wyrok może zadzwonić do prezesa sądu i powiedzieć: albo wsadzasz tego sędziego do Wydziału Ksiąg Wieczystych albo za miesiąc już nie pracujesz. Owszem, potrzebna jest opinia KRS, ale ta jest wiążąca tylko jeżeli uchwała w tej sprawie została podjęta większością dwóch trzecich głosów. A tę będzie miał PIS.

Przykład 2: Jeśli ministrowi nie spodoba się adwokat broniący przeciwnika władzy może zadzwonić do nowopowstałej Izby Dyscyplinarnej i powiedzieć: albo go usuniecie z Palestry, albo  partia zastąpi Was kimś bardziej użytecznym

Przesadzasz

Tak właśnie się dzieje w prokuraturze. Prokuratorzy niepodobający się władzy zamiast rozpracowywać mafie paliwowe, zostali zdegradowani do pracy w prokuraturze rejonowej i np. ścigają studentów za podrobione legitymacje.

No dobrze, ale jest przecież propozycja prezydenta

Propozycja prezydenta dotyczy tylko obostrzonej większości przy wyborze KRS i w konsekwencji SN. Bez zmian pozostawia wyrzucanie sędziów oraz wpływy ministra.

A może to dlatego, że prezes Kaczyński jest szalony?

Nie, nie jest. Prezes Kaczyński nie wytrzymał w sytuacji, gdy przypomniano mu, że jego zmarły brat nie popierałby takich ustaw. Każdy z nas nie raz, nie dwa, w życiu się uniósł, przeklął pod nosem. Reakcja prezesa była nieadekwatna i wyjątkowo obraźliwa, nie mniej jednak opinie o jego stanie psychicznym wystawiają świadectwa tym, którzy je głoszą. Nie idź tą drogą, nie warto.

Czy wszystko w tej ustawie jest złe?

Nie, jest kilka pozytywnych rozwiązań. Losowy przydział spraw albo obowiązek zakończenia spraw już rozpoczętych przez tego samego sędziego. Nad nimi warto pracować.

Jak wyjść z tej matni?

Tylko w drodze kompromisu. Jeśli jesteś prawicowcem, który nie popiera tych rozwiązań, to napisz do swojego prezydenta. Przekonaj go, czemu nie warto. Jeśli jesteś liberałem to spróbuje się zaangażować na tyle, ile możesz. I podpowiedz coś swoim posłom, bo znowu skończą ciamajdanem. Obaj też przyjdźcie na łańcuch światła Akcji Demokracji. Tam nie ma polityków na scenie. Tam iść warto.

A jeśli jestem lewicowcem?

To zamknij oczy i myśl o Anglii.

Reklamy
  1. Szmonces boy
    19/07/2017 o 9:42 pm

    Wycieczka do Anglii ale tylko na najbliższe 5 lat bo później wszystko nasze : -)

  2. 20/07/2017 o 8:36 am

    @Skąd wiesz, że akurat nie mianują ludzi prawych?:
    A ja się na tym łapię, że większość nawet dyskutujących o polityce, nie zna podstaw filozofii politycznej w „cywilizacji Zachodu”, na którą się całkiem chętnie powołują. A tam przecież dyskusja o niebezpieczeństwach nadmiernej władzy trwa od wieków.

    @jego zmarły brat nie popierałby takich ustaw:
    A skąd my to wiemy?
    Nie chcę bronić Jarosława Kaczyńskiego, raczej skrytykować Lecha Kaczyńskiego. Lech Kaczyński, jako prezydent, robił wszystko, czego chciał od niego PiS. Tyle, że koalicja PiS-Samoobrona-LPR nie zaszła w swoich żądaniach tak daleko, więc po prezydencie Kaczyńskim zostało parę ładnych słów o apolityczności, demokracji i prawie. A tak daleko nie zaszła zapewne dlatego, że była koalicją.

    @Tylko w drodze kompromisu:
    Prawda nie leży po środku. Prawda leży tam, gdzie leży. Jeśli ktoś chce ukraść demokrację, to nie ma „kompromisu”, typu „ukradnij sobie, ale tylko 2/3…”.
    W działaniu polskich sądów są problemy, ale żaden minister (a przynajmniej Gowin i Ziobro, z tego co pamiętam Lech Kaczyński też…) się tym nie zajmował.

  3. 20/07/2017 o 4:27 pm

    @GM, może takie czasy teraz są, że trzeba upraszczać?

    Bo (tak między nami) potężnie upraszczasz. Np. z tym wyborem sędziów przez parlamenty. NIGDZIE nie ma takiego modelu jaki proponuje obecnie walec drogowy. NIGDZIE. A analogia np. z systemem w Niemczech (gdzie według zbliżonych do Gazpola zawodowych kłamców początek kłamstwa politycy wybierają sędziów, koniec kłamstwa – jest całkiem chybiona. jak wszystkie propagandowe prawdy wyciągnięte z kontekstualnej dupy.
    W Niemczech nie ma po pierwsze jednolitego systemu, bo jest to państwo federalne, a po drugie jest to (prawie wszędzie) proces wielostopniowy, w którym wyłanianie kandydatów, zaopiniowanie ich, zatwierdzanie ich, i w końcu głosowanie są w gestii oddzielnych gremiów, po części obsadzanych wg. skomplikowanych parytetów, z których najjciekawszym jest prezydium sądu do którego delkwent ma zostać powołany. Składa się ono z ogółu orzekających tam sędziów pod kierunkiem prezesa. I gremium to ma prawo odrzucenia kandydata. Tak że na polityczny rympał nikt nawet nie próbuje nikomu żadnej Przyłębskiej, czy tego drugiego infantylnego kretyna u jej boku wcisnąć. Bo nie ma sensu.

    Na tym przykładzie widać na jakim poziomie toczy się u nas debata. Ogranicza się ona do wymiany inwektyw w odpowiedzi na taktyczne kłamstwa. I to jest nasza główna strata.

    Ale pewnie takie są czasy, że trzeba upraszczać aby dotrzeć z przekazem.

  4. 01/08/2017 o 4:55 am

    We absolutely love your blog and find almost all of your post’s
    to be just what I’m looking for. can you offer guest writers to write content for you personally?
    I wouldn’t mind publishing a post or elaborating
    on many of the subjects you write concerning here.
    Again, awesome website!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: