Strona główna > felietonik > Już był w ogródku, już witał barierkę…

Już był w ogródku, już witał barierkę…

 

U wielu samozwańczych punditów, w tym i u mnie, przeczytać Państwo mogli o missowaniu pointa przez Obywateli IVRP blokujących miesięcznicę. Przyznaję, z pluszowym (w porównaniu ze stanem wojennym) krzyżem wciąż mam pewien absmak, by polecieć klasykiem. A gdy w dodatku czytam, jak Kinga Gajewska albo inny Myrcha twierdzą, że zarzuty dla Frasyniuka to powrót PRL, to mam ochotę zapytać: dzieci, drogie, a lekcje to odrobione? Ale też, w przeciwieństwie do tych najbardziej obiektywnych, przyznaję: Obywatele IV RP przedwczoraj wygrali.

Wygrali przede wszystkim dlatego, że Jarek już tych miesięcznic nie chce. Żałoby akurat tam żadnej nie przeżywa, co widać po żartach i uśmiechach. Sondaże poparcia smoleńska są jakie są, no i trudno któryś kolejny miesiąc wciąż mówić, że już za chwileczkę, już za momencik, Smoleńska prawda zacznie się kręcić.  Stąd i sam Jarek wątek Smoleńska w przemówieniu wykastrował tak, że ten trwał krócej niż płukanie nóg przez Tarczyńskiego. W tym wątku padło jednak dość niespodziewane zadnie, że jak tę prawdę poznamy, to skończymy się spotykać. Moim skromnym zdaniem to prosta zapowiedź szukania końca tej całej maskarady, która zaczyna generować dla PiSu więcej politycznych kosztów niż zysków.

I właśnie w takim momencie wbijają się Obywatale IV RP ze swoim protestem. PIS, rzecz jasna, nawet jeśli chce, to odpuścić nie może. Miesięcznice to przecież sprawa prestiżowa, miesięcznice to przecież pewien mit założycielski, miesięcznice to przecież pisowska własność. Wreszcie miesięcznice to wykład pana posła Kaczyńskiego, więc nie można ot tak, dać się zagłuszać. Bo co to za władca, jak go zagłusza garstka z megafonem.

Obywatele IV RP wygrali, bo PIS po prostu nie wie, jak sobie radzić z ochroną tego eventu. To już nie są marsze KODu, które można było zlekceważyć, bo nie stanowiły bezpośredniej konfrontacji. Wynoszenie Frasyniuków złe, bo się dostarcza symboli. Barierki też złe, bo to demonstracja strachu przez obywatelami. Błaszczak wymyślił nawet jakieś opłaty, co jest typowym, błaszczakowym faceplamem do kwadratu.

Manewr z wyjściem Obywateli tuż przed rozpoczęciem uroczystości z kolei dość sprytny, chociaż za słabo skoordynowany. Słowa PISu o blokowaniu obchodów przez barbarzyńców (czy jakoś tak) zabawnie trafiały w pustkę za barierkami. Jeszcze lepsze były, jakże medialne, kwiaty w autach policjantów, którym, zdaje się, też było głupio z powodu całej tej szopki.

Oczywiście nie obyło się bez potknięć. Trzeba cały czas baczyć, aby się nie dać sprowokować, W końcu, przy całym zachowaniu proporcji, Rachoń pełni tam rolę trochę podobną do tych zaufanych, co to ich SB w tłum puszczała, aby potem były przebitki o dymiących warchołach z Solidarności. No i Obywatele powinni mieć też strategię, co dalej.

Skalą zwycięstwa doskonale obrazuje fakt, że przecież zaledwie miesiąc temu cała Polska oburzała się na pomieszanie zwłok, i wydawało się, że PIS również w tej sprawie dostał samograja. A tymczasem 30 dni później to Błaszczak musi się tłumaczyć, czemu z centrum miasta zrobił małe Guantanamo.

Oczywiście jedna mała wygrana, to tylko jedna mała wygrana. Zaraz PO wypuści te swoje sokoburakowe spoty, których nie da się oglądać bez zażenowania, zaraz HGW nie przyjdzie na Komisję, zaraz ktoś znowu nawyzywa od plebsu. Nie mniej jednak PIS ma z miesięcznicami poważny problem. Po raz pierwszy na 87 przypadków to opozycja (pozaparlamentarna) ograła PIS jego własną, smoleńską bronią. I PIS nie za bardzo wie co z tym zrobić, bo drugi Kijowski, się przecież im tak szybko nie trafi.

Reklamy
  1. 12/07/2017 o 10:07 am

    ‚Wygrali przede wszystkim dlatego, że Jarek już tych miesięcznic nie chce’

    patrzpan pisałem to na tym blogasku kwartał temu ;)

  2. FF
    12/07/2017 o 6:41 pm

    Brednie. Liczyli na to, że ich będą fotogenicznie wynosić i może ktoś w mordę weźmie. A tu dupa.
    Pierwszy skrewił Bolek, któremu trzeba oddać, że ma nosa skąd wieje wiatr. Po Trumpie w Warszawie załapał, że wyżej bolka nie podskoczy.
    Frasyniuk z resztą szczerbatych durni zostali jak Himilsbach z angielskim.
    I tyle.
    A tymczasem kaczyzm wziął sądy i od jesieni cela+.
    Good night left side.

  3. Aristodemos
    12/07/2017 o 8:04 pm

    @ FF
    Zupełnie nie rozumiesz sensu tego dictum Himilsbacha, przytaczasz je tutaj ni w pięć, ni w dziewięć. Jak przystało na typowego prawackiego ćwierćinteligenta.

  4. stanislaw414
    12/07/2017 o 9:34 pm

    @FF

    Uważaj, żeby Ciebie nie zamknęli
    w izolatce.

    Siedzisz w tym Waszym psychiatryku, ale z Teoich tekstów wynika, że najwyraźniej wyrzucasz część leków.

    Niedobrze, ktoś się dowie, ktoś się może dowiedzieć, współlokator z pokoju doniesie ordynatorowi co będzie?

  5. stanislaw414
    12/07/2017 o 9:35 pm

    * i co będzie?

  6. 12/07/2017 o 11:37 pm

    @Aristodemos – nie ma co karmić trolla, facet robi tu za zabawny folklor, ale żeby z nim poważnie gadać? C’mon

  7. Hellk
    13/07/2017 o 6:58 am

    You still think you can control them?

  8. J.Bródnowska
    13/07/2017 o 11:01 am

    Zgadzam się z Majorem, to pierwsza wygrana, ale bardzo istotna, bo pokazuje drogę. Celem powinno być szukanie kompromisu z elektoratem (nie z PIS-em!), który złowił Kaczyński. W końcu Tusk ma u nas sukcesy przede wszystkim dlatego, że jest miły, nikogo nie straszy i nie obraża. Zakładanie, że druga strona to idioci jest kaczyzmem i niczym więcej.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: