Strona główna > felietonik > Cichy przewrót czekoladowego orła w Warszawie

Cichy przewrót czekoladowego orła w Warszawie

 

Ponoć, gdy kandydat na prezydenta USA przyjeżdża prosić o poparcie mniejszość, dajmy na to, kubańską, ta daje listę żądań, a gdy przyjeżdża prosić mniejszość polską, ta nadstawia mu ucho. Do słuchania o Kościuszce i Pułaskim.

Nie inaczej prezydent USA postąpił teraz, no może bardziej handlowo, bo między uwagami o polskich bohaterach, ostentacyjnie wciskał foldery reklamowe z amerykańską bronią. Ale to przy bezprecedensowej skali monetyzowania w PL śmierci młodych chłopaków w lasach, akurat nikogo nie powinno dziwić.

Przyjechał więc Trump i wygrał. Wygrała też Polonia Amerykańska, dla niepoznaki zwana rządem w Warszawie. Dlaczego? Albowiem – jak już kiedyś pisałem – cała istota polityki zagranicznej obecnej RP jest nastawiona na odbiorcę krajowego. O ile w innych krajach, polityka zagraniczna służy do utrzymywania relacji z partnerami zagranicznymi, o tyle w Polsce służy do utrzymywania relacji z wyborcami krajowymi. Stąd te wszystkie „nauczyliśmy ich jeść widelcem”, czy „Z Banderą Ukraina do Europy nie wejdzie”. Stąd też postrzeganie języka dyplomacji, nie tyle jako ezopowego języka uników i cynicznego słodzenia partnerom, ale języka prawdziwych emocji politycznych, i mówienia, co się naprawdę myśli. Słowem: stop politycznej poprawności dyplomacji, Witoldy mówią, jak jest. Przy takim założeniu, tradycyjne pytanie, ale co konkretnie zagwarantował Trump, trafiać musi w pustkę, bo to pytanie o konkretne decyzje podejmowane w kuluarach, odzwierciedlone w umowach. A tymczasem wedle nowej koncepcji liczy się nie tyle, co ustalili, ale co powiedzieli w świetli kamer. Na tym polega cichy przewrót, nie tylko w polityce zagranicznej Polski, ale być może także i USA. Na tym być może polega niezrozumienie fenomenu Trumpa. Oto nastąpił cichy przewrót i powtarzając z Baudillardem: symulacja, jaką zawsze były konferencje prasowe, wywiady i przemówienia, pełni rolę nowej rzeczywistości.

W świetle kamer zaś Trump wypadł świetnie, miał przemówienie dokładnie skrojone jednocześnie i pod kompleks Polski, i polską hagiografię. Kompleks zrodzony z ciągłego pouczania polskiego rządu, jak bardzo odstaje od wartości UE. Kompleksu tak silnego, że prawicowy elektorat wzruszają pochwały nawet od faceta, który swoim życiorysem „prawicowe wartości” spuszcza w kiblu, a stosunek do kobiet ma dokładnie taki, jak ci wyobrażeni „ciapaci”, co to na potęgę rzekomo molestowali w Niemczech. Przemówienie świetne także dlatego, że skrojone pod hagiografię, i to hagiografię uzupełnioną świetną, hollywoodzką opowieścią o Jerusalem avenue (konkret zapadający w pamięć). Doskonale wyczuł to Tusk, i od razu zachwala sukces wizyty, bo on wie, że te gesty witania go na peronach, ta dzika radość po ponownym wybraniu go na prezydenta UE i te zagryzanie warg Szydło – wszystko to zrodzone było z tych samych emocji. Emocji „bycia kimś ważnym”. PISowcy i POwcy nie aż tak bardzo różnią się w swych wielkopolskich kompleksach, inaczej je tylko odzwierciedlają.

Z drugiej strony, skalą upadku USA, jest fakt, że prezydent ich kraju – aby ktoś mu nazwoził autokary wiwatującego tłumu – musiał wybrać kraj o tak słabej prasie jak Polska. Bo wszędzie indziej Europa przywita go jak przywita. Przypomina to trochę marszałka Karczewskiego jadącego po fotki na Białoruś. Spotykają się więc dwa wzgardzane reżimy, dla których jedynym dealem, jaki muszą dziś zawrzeć, to słodzenie sobie na konferencjach. Bo to i tylko to jest dla nich realną polityką. O ile jednak to może zaplusować w polityce wewnętrznej, o tyle reszta „zacofanego” świata wciąż mierzy skuteczność konkretami, a nie ilością wymówienia słowa Poland przez Donalda Trumpa.  A w tych konkretach, Polska nadal jest np. krajem antysemickim, proszę sobie tylko porównać ilość prożydowskich gestów podczas tej wizyty z listą m.in. żydowskich naukowców, broniących prof. Grabowskiego przed nomen omen Świrskim. To jest konkret, który może nie dla Trumpa, ale dla republikańskiego zaplecza może mieć istotne znaczenie.

W tych konkretach Polska też krok po kroku zapada się w rosyjską strefę wpływu. Najbliższym i jedynym sojusznikiem w UE węgierski wasal Putina, medialnym sojusznikiem USA z facetem, któremu Rosjanie pewnie ustawili kampanię wyborczą. Jest to oczywiście strategia krótkowzroczna, Orban jest potrzebny Rosji nie jako współoutsider z Polską, ale ważny gracz, więc na Polskę może taktycznie się wypiąć. Z kolei Trumpa z moment może nie być i politykę przejmą Republikanie antyrosyjscy. Na wszystkim tym kraik nad Wisłą mógłby realnie stracić, ale skoro realność mierzy ilością lukru z konferencji, to dziś przez parę godzin Polska była największym czekoladowym orłem  na świecie.

PS Wbrew bajaniom symetrycznych punditów, protest Razem im nic nie zaszkodził, a nawet jest troszkę fejmu.

Reklamy
  1. 06/07/2017 o 7:48 pm

    Fejm w US sobie może być, szkody też nie widzę, ale jaki zysk na rynku krajowym? Do kogo to dotarło, na kogo to wywarło wpływ?

  2. 06/07/2017 o 7:52 pm

    Ale ja czytałem, że to ma zaszkodzić, a tymczasem był fun bez strat, więc o co chodzi?

  3. Anonim
    06/07/2017 o 7:52 pm

    ‚Wbrew bajaniom symetrycznych punditów, protest Razem im nic nie zaszkodził, a nawet jest troszkę fejmu’
    Potrzymaj mi piwo i patrz jak zara SLD bedzie miało 10%

  4. Anonim
    06/07/2017 o 7:56 pm

    To ofc ja Kamilok

  5. Anonim
    06/07/2017 o 7:56 pm

    To ofc ja Kamilok

  6. 06/07/2017 o 7:57 pm

    Taaak

  7. 06/07/2017 o 7:58 pm

    Ej Kamiliok, skoro tu jesteś, nadal twierdzisz, że to się będzie ciągnęło za Razem non stop, że to jakaś mega wpadka wizerunkowa, samozaoranie itd.?

    Bo ja mam wrażenie, ze poza Tobą i trzema innymi punditami, reszta ma to w dupie. Ot fun i tyle.

  8. 06/07/2017 o 9:05 pm

    W kategoriach funu to no problem, pisałem jedynie że zbyt hermetyczne dla masowego odbiorcy, więc raczej meh niż szkoda.
    Trumpa nie ruszyło, fajnie że się Atwood podobało.
    Potencjalna szkoda może co najwyżej wyniknąć z samozadowolenia, bo take fajne hepeningi robim.

  9. J.Bródnowska
    06/07/2017 o 9:47 pm

    Majorze, nie lubię Pana. Za często muszę się z Panem zgodzić, niestety

  10. 06/07/2017 o 10:04 pm

    @bartoszcze – jest już na huffington post, dziennikarki NYTimesa retwittujo, nawet breibart daje.

  11. 07/07/2017 o 7:03 am

    I to jest wszystko b.fajne, jeszcze powinna być migawka w CNN, tylko: co z tego wynika dla masowego _polskiego_ odbiorcy?

  12. 07/07/2017 o 9:14 am

    Tak, ofc tutaj nie będzie jakiś nagłych tąpnięć, bo przecie nie ma z czego zjechać, ale uważam, że będzie to drugie 75% czyli prosta pałka do bicia (w momencie, jak Razemki zaczną w szerszej debacie mówić o polityce zagranicznej).
    Ale nie niezależnie od efektu sam pomysł mi się nie podobał (nawet nie stroje co protest). Co do fejmu z oceanem, to bardzo dobrze, Razem na szansę na dobry wynik w demokratycznych stanach.

  13. stanislaw414
    07/07/2017 o 10:38 am

    Głupi ten protest. Wróg kobiet, ziemi, precz z Trupem etc.? Chcemy pokazać, że nie wszyscy cieszą się z wizyty Trumpa? No może bym przyklasnął, gdyby to zrobiła jakaś organizacja studencka, ale partia polityczna, która chciałaby być poważnie traktowana? To co, jak już będą w sejmie i rządzie, to będą omijać w kontaktach międzynarodowych niewygodne postaci, z którymi się nie zgadzają? Litości. Kamilok ma rację.
    Zaś sposób wykonania protestu, zdaje się przeczyć tezie, że Razem może trafić w szerszego lewicowego wyborcę i czytelników SE. Moim zdaniem: studenci dla studentów. Gdybym był studentem, może bym się przyłączył, nie wiem. Tylko kufra dawno nie jestem.

  14. 07/07/2017 o 10:51 am

    @Wierchowienski – ale zaraz, zaraz przecie TUŻ po demonstracji miał być oburz Polaków, ogromne wizerunkowe straty, folklor, Razem na dnie i we owgóle. Tymczasem, poza Tobą i kilkoma symetrystami, co trzepali pod to tydzień, wszyscy w PL mają na to wyjebane.

    Teraz się dowiaduje, że owszem straty będą,ale w jakieś nieokreślonej przyszłości, bo jak będą mówić o polityce zagranicznej to spytają Zandberga, a czemu się przebieracie (jezujezu jak kwiczę). Ba, ta przebieranka, na którą mają wszyscy wyjebane, ma być w dodatku jak te 75% Razem, o którym od razu mówili wszyscy, gdy zobaczyli ich program. Czyli porównujesz tę błahostkę do największego wizerunkowego problemu Razem (hurr durr komuniści). Oczywiście, gdy się okaże, że Razemkom w dłuższej perspektywie wzrośnie, to nie przyznasz, że to min za takie akcje, prawda?

    Serio, ja nawet rozumiem, że Ty jak wojtku ty nie potrafisz się przyznać, że nie umiesz w protesty np. w sprawach kobiet (do dziś lolam, gdy pamiętam Twoje obawy o czarny protest), ale przecież mógłbyś uczciwie napisać: protest głupi, ale przeszacowałem impact, bo na razie 0 albo +1, a miało być -200.

    PS Oczywiście, że fejm zagranico nie działa na wielkomiejskiego wyborcę SLD, których Razem musi odbierać. Działa na nich łaszenie sie do Trumpa.

  15. 07/07/2017 o 10:53 am

    @stanislqw – skoro wszyscy ciągną Trumpowi, to właśnie wyróżniają się ci co mu nie ciągną. W dodatku ten protest jest na tle bitwy o Hamburg.

  16. airborell
    07/07/2017 o 3:20 pm

    Ja tam nie ukrywam, że byłem przeciwnikiem tej formy protestu jako kompletnie niszowej, ale okazało się że nie miałem racji. Polskie media przecież tak działają, że fejm zagranico przełoży się na fejm w kraju.

    I serio, jaki mieliście inny pomysł? (Ja nie miałem). Zandberg był jedynym politykiem, który mówił, że celem tej wizyty jest dalsze osłabienie więzi Polski z UE, ale przecież nie da się tego sprzedać na demonstracji.

  17. 07/07/2017 o 3:57 pm

    @airborrel – I o to mi chodzi, jak się źle zapunditowało, to się przyznajesz błędu, a nie robi fikołki. Co do ponysłu to sama nie wiem, Imho wyszło o wielekepiejniż myślałem

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: