Strona główna > felietonik > Pinki i mózg

Pinki i mózg

 

A jednak można. A jednak pośród kredek, pszczółek, tulipanów, kredek, oblężenia Rakki, pszczółek, francuskich lotniskowców, kredek, bombardowań i innych głupich antyterrorystycznych pomysłów, istnieją pomysły całkiem skuteczne, pomysły prawicowe pomysły na miarę naszych czasów.

Po pierwsze, dyplomik krucjaty różańcowej w obronie przed terroryzmem. Wiele jest z tego śmichów chichów, tudzież zażenowania nawet na po prawej stronie, a przecież ci sami ludzie wierzą w cud nad Wisłą, wierzą w Matkę Boską w Częstochowie, wierzą nawet w duchową adopcję dzieci (miłością) napoczetych. A skoro tak, to wątpienie w bombardowanie lajkami, znaczy różańcami, jest chyba grzechem? Rzecz jasna tamci, znaczy muslimy, też odmawiają swoje paciorki, te wszystkie subhy, misbahy, ale wiadomo, tamte 99 paciorków to zabobony i głupota, nie to co nasze, 59 koralików! Ważniejsze pytanie brzmi jednak, czemu #prayForParis i PrayForManchester nie działa? Ponoć to dlatego, że za mało się wcześniej modlili i Europa lewacko zgniła, więc Bóg ich ukarał. Tu byłbym jednak ostrożny, bo jeszcze ktoś spyta za co Bóg ukarał PiSowców strącając im samolot i mieszając szczątki?

Po drugie, terrorystów trzeba deportować – dodaje Samuel Pereirra, który notabene brzydzi się kolesiostwem i nepotyzmem. Deportować terrorystów? Hmm, znaczy cały świat chce terrorystów zniszczyć, zastrzelić, względnie uwięzić na zawsze, a kolega z TVP INFO chce ich deportować? Zaiste, nawet Neville Chamberlain nie byłby tak łaskawy. I hojny. No i pytanie: gdzie deportować? Na przykład syna Libijki i Somalijczyka, to do Somalli, Libii, czy gdzieś pośrodku? A może za najbliższą granicę? To jest jakiś pomysł, oczyma wyobraźni widzę, jak Niemcy deportują za swoją wschodnią granicę. I wreszcie jakiś uchodźca trafia do Polski. No dobrze, może chodziło o deportowanie przyszłych terrorystów. Tylko, uwaga trudne, skąd wiadomo, kto jest przyszłym terorrystą? Ba, skoro wiadomo, kto jest przyszłym terrorystą, to może od razu go aresztować. Po co tracić kasę na deportację? Był nawet o tym taki film Raport Mniejszości, nawet książka też, ale nie ma jej na #ReadlistPL2017 więc książki generalnie nie polecam. Dobrze, może chociaż nie wpuszczać, dajmy na to agresywnych duchownych nawołujących do przemocy? Ale to się już dzieje. Pół roku temu nie wpuszczono ks. Międlara. Wystarczą im multikulti Polacy zapychający brytyjskie więzienia z powodu mordowania i gwałtów.

Po trzecie, trzeba ich uzbroić, społeczeństwo nie może być bierne. To oczywiście Łukasz „nienawidzę maratonów, Tmobile dajcie zniżkę” Warzecha. I to jest pomysł. Zastanawialiście się może kiedyś, czemu ci debilni zamachowcy w Londynie czy Nicei mordują ciężarówkami, nożami, zamiast, jak ten ostatni (chrześcijanin, prawda?) w Orlando, wystrzelać ich z pistoletu, czy innego karabinu? Czemu zamachowcy nie zaatakują jednego z setek tysięcy sklepów z bronią albo nie zastrzelą przechodniów z giwerami? Hmm, może dlatego, że takich sklepów i takich przechodniów w tak ogromnej skali tam nie ma? Może dlatego trzeba biegać z maczetą, a nie z M16, bo, przykra sprawa, M16 nie kupisz pod szkołą Twojego dziecka. Zresztą, niech przemówią liczby na 160 strzelanin w USA aż w 5 przypadkach jakiś Łukasz przechodząc z tragarzami powstrzymał napastnika. W innych, aż w całych 4 przypadkach na 160 byli to ochroniarze z bronią służbową. A na kilkaset tysięcy ofiar broni palnej w USA, bombowych zamachów jest kilka promili. Jakieś wnioski?

Po czwarte, trzeba zaprowadzić pokój na Bliskim Wschodzie, a Europa ma wrócić do korzeni – jak powiada Jarosław „Radyklany Tatcherysta” Gowin. Z tymi korzeniami to oczywiście racja, weźmy prosty przykład: stoi dwóch Ahmedów nad mapą Polski (ponoć, o zgrozo, już do niej, dotarli) i zastanawiają się może Szczecin, może jednak Maroko? I wtedy jeden mówi: Szczecin to nie, bo oni wrócili do korzeni! Co do pokoju na Bliskim Wschodzie jestem większym optymistą. Skoro radyklanym Tatcherystą nazywa siebie facet, który popiera rząd, wydający rocznie 23 miliarda na jeden z dodatków socjalnych, to facet ten nie tylko jest w stanie prowadzić pokój na Bliskim Wschodzie, ale całe cztery pokoje w sztokholmskich strefach szariatu. Pytanie tylko, czy Polska zaprowadzałby ten pokój na krzywy ryj, bez własnego zbrojnego udziału, czy jednak Gowin przyjmowałby ciała polskich żołnierzy w workach, a prokurator Pasionek nadzorował kości i flaczki. Ponoć jako obrotowy ma doświadczenie po  obu stronach trumny.

Wszystkie powyższe znakomite rady mają jeden problem, i nie nazywa się on twitter dr Wszewko. Wszystkie powyższe pomysły muszą się mierzyć z jednym: a mianowicie terroryści istnieją. Dlatego najlepszym sposobem walki z terrorystami jest walka z terrorystami nieistniejącymi. Co prawda, to trochę jak zabawa w chowanego z samym sobą, ale za to zawsze się wygrywa! I tak właśnie walczy pan Błaszczak. Terrorystów niby tu nie ma, bo elitarne komando FOKI z Sycowa nad nami czuwa, ale jednak, od czasu do czasu terroryści jakoś się pojawią. Na przykład jako realne zagrożenie. Oczywiście nie pojawiają się na Światowych Dniach Dojenia Młodzieży, nie pojawiają się na meczach reprezentacji Polski i uwaga przenoszę się w czasie: nie pojawią się także na Jasnogórskiej Pielgrzymce Radia Maryja, chociaż to przecież chrześcijaństwo jest główna ofiarą islamu! Pojawią się jednak na Przystanku Woodstock, być może na łże-Opolu, a kto wie, być może także przed wyborami. Tajemniczy terroryści są, rzecz jasna, nieuchwytni, tak jak nieuchwytny był swego czasu gejabomber, co to podkładał gejabomby tuż przed wyborami w Warszawie. I tylko szansa jedna z milion, no, przy tym rządzie, może jena na dziesięć, że helikopter Pinkiego Błaszczka znowu zgubi jakieś granaty albo alufelgi i terrorystycznym mózgom na łeb spadną. Inaczej jesteśmy zgubieni.

 

Reklamy
  1. 10/06/2017 o 4:45 pm

    Dobra, kupiłem dwa pokoje w sztokholmskiej strefie szariatu. Gdybyś chciał mi dokwaterować Gowina, to wziąłbym co mam po ręką, tasak, patelnię, santoku. Nie mam nic przeciwko imigrantom, ale nie znaczy to, że chcę ich we własnym mieszkaniu, literalnie rzecz ujmując

  2. Aristodemos
    10/06/2017 o 9:41 pm

    „facet, który popiera rząd’
    Tylko popiera rząd? On jest w tym rządzie wicepremierem.
    Gowin wiecznie ćwiczy reservatio mentalis, czyli zachowuje zdanie odrębne we własnej duszy, może czasem podzieli się nim w kameralnym gronie, a raz na kwartał zdradzi swoje wątpliwości mediom.

  3. 11/06/2017 o 12:25 am

    Gowin, Gowin… Czy to ten człowiek od sławnego zwrotu „Wątpię czy myślę”?

  4. 11/06/2017 o 9:53 am

    Wiesz, to jest jak pisanie do bezrozumnej papugi, która powtarza tylko w kółko slogany, których nie rozumie.
    Ale podziwiam Cię za to, że masz jeszcze siłę pisać.

  5. FF
    12/06/2017 o 7:28 pm

    Ciekawe, kiedy dotrze, że już po ptokach?
    W przyszłej kadencji kaczyzm bierze większość konstytucyjną. Zwłaszcza, że będą połączone z referendum ws ciapatych, jak raczyłeś ich określić. Do tego czasu lekarze i inżynierzy zdetonują się jeszcze parę razy. Będzie też niejeden Carmageddon Berlin edition. Polacy dadzą kaczyzmowi zmienić konstytucję, zwłaszcza że wcześniej poprą te zmiany w referendum.
    A to oznacza śmierć lewicy.
    I chyba już o tym wiesz, tylko zbyt cię to przeraża by przyznać.

  6. 12/06/2017 o 10:35 pm

    @FF
    Myślę, że cieszysz się przedwcześnie. Chociaż wykluczyć nie można. Szczęśliwie poza prowicją mentalną są jeszcze obszary względnej normalności i nie zanosi się aby przestały nimi być.

  7. FF
    13/06/2017 o 7:27 am

    @telemach
    Te „obszary względnej normalności”, to jest prawdziwa „prowincja mentalna”, przecież nie są niczym innym, jak nieudolnym naśladowaniem tego, co się dzieje w europejskiej metropolii. To jest ta „murzyńskość”, o której mówił Sikorski.
    Pielęgnuj jednak swoje nieuzasadnione poczucie wyższości. Pomoże to lewicy w zajęciu należnego jej miejsca.

  8. marcin_be
    13/06/2017 o 11:10 am

    hie hie hie „zdrowa polska masa” da zwycięstwo wodzowi – pytanie: co dalej? ale przecież wszyscy wiemy: matka boska nam pomoże bo ją bardzo dobrze znamy, chirurg śpiewa a chłop orze Amerykę przeganiamy… #not

  9. 13/06/2017 o 1:29 pm

    @telemach @marcin_be – c’mon przeca to nicponiowaty troll co przyłazi tu walić konia po każdym zamachu i przypomina tych komunistów, co to myślą, że trafili na okres końca historii. Każdy autorytarny głupek myśli, że po nim już potop xD

  10. FF
    13/06/2017 o 1:41 pm

    Koniec historii, to przecież was, lewacki wymysł. Głupi, jak wszystko co lewackie.
    Nasza historia dopiero się rozpoczyna.

  11. marcin_be
    13/06/2017 o 5:06 pm

    łojezu a myślałem, że przynajmniej zabawny będzie a tu w kółko to samo :( kiedyś to trolle przynajmniej zabawne były

  12. 13/06/2017 o 9:04 pm

    O, dobrze że Nicuś sie pojawił, bo czekam na odpowiedź na pytanie:

    Jakim idiota trzeba być, by nosząc chłopskie nazwisko, nazwisko chłopa pańszczyźnianego, niewolnika bawić się w Sarmatę?

  13. FF
    13/06/2017 o 10:30 pm

    To do mnie? To nie wiem. Jak jest?

  14. alex
  15. FF
    15/06/2017 o 7:25 pm

    „zgodności z własną opinią jest najważniejszą i najczęstszą przyczyną samooszukiwania się ludzi”

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: