Strona główna > felietonik > Chytra baba z Wilanowa

Chytra baba z Wilanowa

Pośród rozmaitych obelg, wyrzygów i innych uprzejmości kierowanych w stronę taksówkarzy (w tym nawet zarzutów oglądania przez nich Lejdis) najbardziej śmieszy i smuci zarazem te wolnorynkowe samozadowolenie przetykane klasową pogardą.  Smuci, bo klasizm zawsze jest smutny. Śmieszy, bo im bardziej wczytujesz się w te wszystkie oburz-argumenty, tym więcej widać tam Petru na kucu mamy Madzi paczący na świat przez biceps wyklętego warzywniaka. Bo cóż tu mamy?

Po pierwsze, taksówkarze to złotówy – podawana przez pokrzywdzonych Polaków różnica w przejazdach to zwykle 5-8 zeta. Zwykłe 5-8 zeta, czyli cały jeden browar, który zaraz wychlasz na mieście. Ale gdy idziesz na to miasto, to nie wyzywasz w crafciarniach, że panie Uber-Żywiec to ma po ósemaka, a ty za crafta w smole z kałem chcesz 25 zeta w sztos-promocji! Nie wyzywasz, że kawałek podpłomyka z kiełbachą kosztuje 30dychy, a za fajki dajesz pietnastaka.  Ale jak te hurrr durr taksiarze kilka zeta drożsi, to o Jezus Maria o mójborze tak bardzo stracisz. Więc kto tu jest, qrwa, złotówą? Kto drze mordę o te kilka złociszy? Kto tu jest chytry? I nie gadaj, że jeździsz tymi taksami co chwila, bo jak jeździsz taksami co chwila to z definicji musisz mieć hajs na te taksy, i tym bardziej jesteś złotówa.

Po drugie, taksówkarze wybrali najgłupszą strategię – taksówkarze wybrali strajk. Strajk ma być dolegliwy. Ma ci dać kopa w dupę, wyć masz z wciekłości. Gdy strajk nie jest dolegliwy, to kończysz, jak ci szlachetni ludzie z KODu, co to 450 dni stoją pod KPRM i każdy ma to w rzyci. Jak Francuzi strajkują, to stoją cale lotniska i pociągi. To jest dolegliwe, prawda? I właśnie dlatego ktoś się z nimi liczy. Jak w Polsce strajkują górnicy albo rolnicy, to też bywa nieprzyjemnie, prawda? I mają swoje ZUSY, KRUSy. Rzecz jasna, taksówkarze popełnili błąd. A mianowicie, strajkują za rzadko. Powinni robić to częściej, tak żeby cała Warszawa się wściekła. A jak się wścieknie, to wściekłość przetrzymać, strajkować dalej, aż łaskawie pani premier pochyli się nad tymi, którzy realnie uprzykrzają wszystkim życie.  Strajk to ma być siła i opór, a nie czapkownie warszafce.

Po trzecie, przez ten strajk wybieram Ubera-  i czego kłamiesz? Przeca, złotówo, już dawno wybrałaś. To jak z tym bojkotem przez prawactwo filmów w Muranowie. Przeca 99,9% nigdy i tak tam nie chodziła. I jeszcze te głosy, ja do pracy pojechałem specjalnie Uberem. Tak, tak cała Warszawa rzuciła się, aby z Uberem se postać w korku. Bo Uber taki ładny, amerykański, więc można z nim 2h stać na Łazienkowskim. Wdychać woń Piątej alei.

Po czwarte, w taksówce śmierdzi potem. Ludzkim! – no właśnie ludzkim! Głupia sprawa, ale taksówki mają klimatyzację. Czyli taksówkarze siedzą w klimatyzowanym pomieszczeniu. Czyli się nie pocą. A kto się poci, no kto? Tak, pasażerowie, tak, ty świnio i świniaku, ty spływasz potem jak wsiadasz, bo jeszcze ci nie wymyślili przenośnej klimatyzacji n zewnątrz. I żeby nie było, ja nie mam do Ciebie pretensji, że śmierdzisz, mam pretensję, że nie kumasz, że to Twój pasażerski smród. I wejdzie takich dwóch, zasmrodzi wszystko, a potem nawzajem będą wyrzucać taksówkarzom, że to ich bąki.

Po piąte, niech się dostosują, niech się informatyzują – To najczęściej piszą ci wszyscy, którzy, głupia sprawa, jakoś sami się dostosować nie mogą. Jakoś sami nie zakładają startupów, a marzą o etacie i pensji powyżej średniej. Skoro te wszystkie dostosowania są takie łatwe, czemu jakoś sami się dostosować nie potraficie, czemu Wasze zausz firme nie przynosi  dochodów, przeca to takie łatwe, prawda?

Cały ten spór można by jakoś zracjonalizować, pokazać, jaką rolę w wyzysku pełnią też same korporacje taksówkarze, które przecież nie zatrudniają na umowę o pracę. Można, ale i po co? Lepiej pogardzać znienawidzonym słabszym, miziać się na forach i fapfapować, jak to głupi, zdesperowany Polaczek, próbuje walczyć strajkami, które to strajki kiedyś podobno doprowadziły do wolności.

Advertisements
  1. 06/06/2017 o 9:49 am

    5-8 zeta. To teraz weź taryfę z Wilanowiu do Modlina i zobacz co ci tam wybije.

    „Po czwarte, w taksówce śmierdzi potem. Ludzkim! – no właśnie ludzkim! Głupia sprawa, ale taksówki mają klimatyzację.”

    Nieodgrzybianą, nienabitą, panie, bo to szkoda klimę.

    „Przeca, złotówo, już dawno wybrałaś.”

    Wybrałem, m.in. dlatego, że w taksówkach zdarzały mi się i wały, i agresja taryfiarzy i homofobiczne, seksistowskie, antysemickie i pokoloruj se jeszcze jakie pierdolenia.

    „Po piąte, niech się dostosują, niech się informatyzują”

    Ale co, liczą że jak się nie zinformatyzują, to całe życie będą mogli robić chujową usługę, której większość ludzi po prostu nie lubi?

  2. 06/06/2017 o 9:53 am

    I jeszcze jedno, jak już ten ukraiński kierowca ubera coś mówi, to raczej: „jak tu u was ładnie, jak czysto, jaki porządek”.

  3. Jaana
    06/06/2017 o 10:07 am

    Tak gdzieś 25 lat temu, w czasach transformacji taksówki były tanie. Relatywnie tańsze niż dziś, choć i dziś nie są specjalnie drogie. I jeździły, bo w trzy osoby już się nie opłacało wsiadać w tramwaj. Praca taksówkarza to było jeżdżenie, a nie wystawanie na postojach. Przy tamtych cenach żaden Uber nie miałby szans. To co ludzie wypisują ma niewielkie znaczenie. Strajki także, tak jak strajki nauczycieli – nawet jak są dotkliwe, to nie dla tych co trzeba. Wygra ten co wygra ekonomicznie – być może taksówkarze pójdą na zieloną trawkę, tak jak prządki i drobni sklepikarze. I nikt po nich nie płacze.

  4. 06/06/2017 o 10:08 am

    @eli – No kto kurwa bierze taryfę z miasta do miasta, a już z Wilanowa na Modlin jak masz co 30 minut busa albo pociąg. Co do reszty to ja jeżdżę wawa taxi i kilka jest, czysto, taxa na czas, ludzie mili i w necie pokazujo jak auto jedzie. Raz mi się PiSowiec trafił na 3 lata a jeżdżę kilka razy w miesiącu.

  5. 06/06/2017 o 10:09 am

    @Jaana – a być może se coś wywalczył, tak działa polityka

  6. Jaana
    06/06/2017 o 10:12 am

    Oczywiście – nikomu nie kibicuję, zwłaszcza żem nie z Warszawy.

  7. 06/06/2017 o 10:58 am

    @major
    Ja biorę do Modlina (szkoda, że w Modlinie ciężko złapać), bo nawet po krakowsku się opłaca – w cztery osoby 22,5 zeta. Ja biorę jak muszę taszczyć wielką torbę papierów z biura na spotyk, dajmy na to do Pruszkowa (czy inne zadupia, które zdarza mi się odwiedzać), i z powrotem.

    Biorę jak jadę na drugi koniec miasta na urodziny do kogoś i przy okazji muszę się zatrzymać zrobić zakupy.

    Biorę żeby nocą podjechać po flaszkę jak się nagle impreza zrobi.

    Mógłbym też brać taksówki, ale czuję w nich dyskomfort. Nie czuję się w nich bezpiecznie.

  8. koziolekweb
    06/06/2017 o 12:05 pm

    Te 5-8 złotych, to normalna różnica wynikająca z różnych cen. Jestem wstanie ją zaakceptować. Nie zaakceptuję jednak zwykłego oszukiwania na usłudze. Jeżeli jedziemy po 3PLN za kilometr +8PLN za trzaśnięcie drzwiami to po 8 kilometrach nie ma prawa wyjść 50PLN. Jak byś nie liczył. A tak właśnie jeździ się trasę pomiędzy wrocławskim Dworcem Głównym, a Kleciną (osiedle).
    Taksówkarz też człowiek i się poci. Tak samo jak kasjerka w sklepie czy urzędnik na poczcie czy w banku. Tyle tylko, że taksówkarz wali jak robotnik po całym dniu zapieprzu na budowie, a sprzedawca w sklepie nie… choć zapewne więcej kilometrów na własnych nogach zrobi niż taryfa przez cały dzień. BTW, spotkałeś kiedyś śmierdzącą obsługę na kasie w biedrze? A przecież tam się przerzuca więcej kilogramów niż niejeden paker na siłowni…
    Taksówkarze też nie muszą iść z duchem czasu. 20 letni „okularnik” to „przecież Mercedes”. Zamówienie taksówki „jednym kliknięciem” jest zbyt nowoczesne? Ale my tu mówimy o chociażby płaceniu kartą.

    Uber (i Lyft) to słabe usługi z punktu widzenia społeczeństwa. Jednak taksówkarze przez ostatnie dwadzieścia kilka lat ciężko pracowali na swoją, marną, opinię. Jeżeli mówimy zaś o kosztach społecznych, podatkach itp. Ja naprawdę chciałbym rozliczać się zgodnie z kartą podatkową i płacić 250PLN z jakimiś groszami podatków miesięcznie.

    Z drugiej strony firmy jak iTaxi czy myTaxi udowadniają, że można wrzucić te wszystkie elementy, które ma Uber do normalnej taksówki. I to działa.

  9. 06/06/2017 o 12:35 pm

    @koziolekweb:
    Zastanawiałem się, czy komentować te złotówki. Bo od lat unikam taksówek, po tym jak taksówkarz mnie naciągał nie na 5-8 zł, bo to mogłem zrozumieć, ale 50-70…
    Muszę jednak przyznać, że był on jeden. Jakiegoś naciągającego na 5-8 też widziałem. Ale i takiego zupełnie uczciwego, który niczego nie naciągał. Który ma być reprezentatywny.

  10. Jaana
    06/06/2017 o 12:58 pm

    Co się tam u Was dzieje ? Mnie nigdy taksówkarz nie oszukał. Za to często zaokrąglają w dół.

  11. Aristodemos
    06/06/2017 o 1:03 pm

    @ Jaana
    Drobni sklepikarze to upadły zawód? Przejdź się po osiedlu albo pojedź do małego miasteczka, gdzie nie opłaca się budować supermarketów.

  12. Aristodemos
    06/06/2017 o 1:08 pm

    Wszystko cacy, ta medeklasa, co się wyżywa na taksówkarzach, rolnikach, tipsiarach biorących 500+, bywa obrzydliwa. Czasem nachodzi mnie taka myśl, że kaczyzm to – jak kiedyś Attyla – bicz Boży, który spadł na nich za ich grzechy.
    Tylko drobna korekta – nie „w Muranowie” tylko „w kinie Muranów”, a jak 99 %, to „nigdy nie chodziło”.

  13. 06/06/2017 o 1:08 pm

    Co się u nas dzieje: „Dlaczego przełącza pan strefy, nie jesteśmy w czwartej” – „Bo ci przypierdolę”.

    To ja mam wyjebane na taką usługę, gdzie mnie ktoś straszy.

  14. koziolekweb
    06/06/2017 o 1:09 pm

    @Jaana, bo oszustwa wprost są rzadkie. Różnej maści „Przewozy Osób”, „TXI” i tym podobne wynalazki udało się skutecznie ukrócić kilka lat temu. Oczywiście nadal się trafiają, ale rzadziej.
    Pasażerów wałuje się subtelniej. Jak wspomniałem wyżej. Wystarczy, że trafi się ktoś z poza miasta i już można go przewieźć taką trasą, że z 8km robi się 12 albo i 15km. Jeszcze jak się trafi turysta zagraniczny, to już hulaj dusza piekła nie ma. Trasę z Lotniska Chopina, pod Akademiki UW (około 6km) można zrobić za 150PLN. Wystarczy, że rozmawialiśmy po angielsku… przy czym w tym przypadku przejście na gwarę warszawsko-mokotowską po dojechaniu na miejsce od razu spowodowało „promocję 100%” u taksówkarza.

  15. Aristodemos
    06/06/2017 o 1:12 pm

    @ eli
    Albo masz wyjątkowego pecha. Taksówką jeżdżę średnio raz na miesiąc, i może z raz miałem nieuprzejmego – nie nieuczciwego, tylko nieuprzejmego – kierowcę. Ale może to ja mam farta, same dobre ludzie mnie się trafiają?

  16. 06/06/2017 o 1:53 pm

    @Aristodemos

    A może jest tak, że jak jesteś niski, to te wąsate janusze jednak będą cię traktować po prostu gorzej i przemocowo.

  17. Jebac przygłupich
    06/06/2017 o 2:02 pm

    Po jakiemu to jest kurwa napisane? Co za fleja to pisala? Tworki online?

  18. Anonim
    06/06/2017 o 3:09 pm

    Mnie nie stać na taksówkę:)

  19. FF
    06/06/2017 o 4:53 pm

    Uber sruber, a tymczasem w Paryżu znowu jakiś inżynier lub lekarz nie wytrzymał, że w Polsce łamana jest konstytucja!

  20. wiesz kto
    07/06/2017 o 11:04 am

    HALA MADRID
    GRUBASKU!

  21. 07/06/2017 o 1:38 pm

    Wszyscy skrzętnie starają się unikać argumentu, że Uber jest tańszy, tylko, że poziom usług wyższy, bo aplikacja, karty i system oceniania, który niby gwarantuje ten wyższy poziom.
    No więc nawet jeśli tak, to nie jest prawdą, że taksiarze na, niech tam będzie, że innowacje, są odporni. Stworzyli (czy też rynek stworzył i im zaoferował) analogiczne rozwiązania typu MyTaxi, które działa tak, jak faktycznie Uber powinien, tzn. umożliwia wygodne zamawianie i korzystanie z autentycznych, licencjonowanych taksówek. Masz i płatności kartą, i kalkulator ceny przejazdu, i system oceniania kierowców. Więc nie jest tak, że nie ma alternatywnych, konkurencyjnych, ale jednak uczciwych rozwiązań.
    Dwa, system lajków też nie wyklucza kierowców, który mogą puścić nerwy, mogą zachować się chamsko itp. Są przypadki ataków kierowców Ubera na pasażerów, kwestia skali, pytanie jednak jak się to ma do skali nagannych zachowań taksówkarzy w stosunku do ich ogólnej liczby (kilkadziesiąt tysięcy osób).
    Trzy, Uber cierpi na główny grzech „innowacyjnych” „startupowych” biznesów, tj. póki co jest deficytowy i jedzie na kasie inwestorów. Skoro system się nie dopina, to znaczy, że te atrakcyjne ceny, które nam oferuje, to po prostu dumping cenowy. A to już jest nieuczciwa konkurencja.
    Cztery, kierowca Ubera sam może nie okantuje ciebie na przejeździe, ale kantowanie powoli staje się wbudowane w system. U nas chyba jeszcze nie, ale w dużych miastach ceny Ubera są już uzależniane od lokalizacji (trasy charakterystyczne dla zamożnych mieszkańców są liczone po wyższej stawce) czy od specjalnych wydarzeń: za niedługo pewnie i u nas użytkownicy Ubera będą nieprzyjemnie zaskakiwani cenami przejazdów w sylwestra czy np po zakończeniu dużego meczu czy koncertu. Takim wydarzeniem ostatnio był np. zamach w Londynie, po którym ceny automatycznie, ze względu na zapotrzebowanie, poszybowały w górę. Firma przepraszał i zwracała, ale tak czy inaczej fajnie, nie?
    Pięć, niedopuszczalne jest, że kierowcy Ubera nie podlegają tym samym regułom co taksiarze, tj. licencje itp. Miasta powinny mieć kontrolę nad rynkiem przewozu osób, choćby dlatego, że z punktu widzenia miasta jest to dalece nieoptymalny środek transportu. Taksówki emitują spaliny, hałas, wzmagają ruch, powodują korki. Licencje powinny być narzędziem do kontroli nad rynkiem usług przewozu osób i powinny dawać możliwość narzucania pewnych standardów. Mam nadzieję na przyszłość, gdzie dzięki regulacji rynku taksówkarskiego uda się np. doprowadzić do wymogu świadczenia takich usług tylko za pomocą samochodów elektrycznych. W związku z tym każdy podmiot świadczące te usługi musi być objęty tymi samymi wymogami i obowiązkiem pozyskiwania licencji.
    Dlatego Ubera zaorać.

  22. Karel Čapek
    09/06/2017 o 3:25 pm

    Uber zaorze się sam, nie mieli jeszcze ani jednego kwartału na plusie i się na to nie zanosi. Kalanick nadal sprzedaje inwestorom wizję świata, w którym taksówki zostały wygryzione z rynku (Taksówki! Jak oni to sobie wyobrażają?) i ceny można podnosić dowolnie, dlatego zgadzają się na dopłacanie do każdego przejazdu – w końcu ma to być rozwiązanie tymczasowe. Cieszy mnie mocno, że w US samorządy zaczęły walczyć z tą taktyką (Uber zagroził wycofaniem się z Austin, kiedy próbowało wymusić sprawdzanie, czy aplikujący kierowca nie jest np. skazanym gwałcicielem; przypomina to skamlenie „jak nam nie zrobicie SSE, rezygnujemy z interesu!” przy budowaniu fabryk w Polsce), u nas to niestety symbol lepszego Zachodu, jak kiedyś Coca-Cola, więc uporczywie trzymamy się pańskiego płaszcza.

  23. 12/06/2017 o 11:07 pm

    Kalanick nadal sprzedaje inwestorom wizję świata, w którym taksówki zostały wygryzione z rynku (Taksówki! Jak oni to sobie wyobrażają?

    Obawiam się, że nie doceniasz sojuszu chciwości konsumenta z cynizmen dostarczyciela usługi.
    Wystarczy przyjrzeć się co stało się z rynkiem hotelarskim – gdzie zupełnie niewidocznie dla usługobiorcy (który jest happy bo przecież „cenymożeporównywać” OTAs przejęły 15-20% globalnego obrotu nie posiadając żadnego łóżka hotelowego, nie budując żadnego hotelu ale za to wpędzając rękoma konsumenta małe hotele w ruinę. Tzn. te wszystkie, które nie zdołają przerzucić dodatkowych kosztów na konsumenta.
    I tak to działa. Tripadvisor przez 10 lat był deficytowy. Teraz, po wykończeniu konkurencji, ma 1.5 mld USD rocznego zysku. A pieniądze te płaci, no właśnie.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: