Strona główna > felietonik > Mały wewnętrzny Lenin

Mały wewnętrzny Lenin

 

U polskich prawicowych publicystów poza chciwością, służalczością, ignorancją, hipokryzją, brakiem empatii, talentu i poczucia humoru zawsze uderzało mnie jedno: ich mały wewnętrzny Lenin.

Mały wewnętrzny Lenin, który, gdy mowa jest o socjalu siedzi cicho w matrioszczce pod Rothbardem, Misesem i Hayekiem. Ale gdy to prawicowy rycerz choć raz SAMEMU musi powalczyć z niewidzialną ręką rynku, wyskakuje na sprężynce i krzyczy ratujcie, Niemce mnie biją!

Mały wewnętrzny Lenin, który Zarembie każe podawać akurat ten adres do korespondencji pod którym nie mieszka. A potem drze twarz, że na wolnym rynku oszukujo jak u Kafki!!!!

Mały wewnętrzny Lenin, który u Ziemkiewicza rozlicza wszystkich Tomaszów Lisów z oglądalności, ale gdy Ziemkiewiczowi oglądalność spada z każdego kolejnego hektara, to staje na podeście i gardłuje o misyjności!

Mały wewnętrzny Lenin, który milczy, gdy mowa o radach pracowniczych, związkach zawodowych, zbiorowych układach pracy, ale wydziera japę, gdy Hajdarowicz przejmuje gazetę i jako właściciel zwalnia kogo chce.

Mały wewnętrzny Lenin, który siedzi w telefonie Warzechy, i gdy ten, po 20 latach korzystania z sieci, nie dostał zniżki, wydziera się W normalnych warunkach operator stanąłby na głowie, żeby zatrzymać klienta takiego jak ja. Mały wewnętrzny Lenin, który od przedsiębiorcy wie lepiej, jak ten ma prowadzić SWÓJ WŁASNY BIZNES i publicznie go za to opierdala.

Mały wewnętrzny Lenin, który rozsadzony w trzewiach Warzechy drwi, gdy inny facet na kredytach popełnia samobójstwo, bo jeżeli dorosły człowiek ulega reklamom kredytów jak dziecko i nie rozumie, na czym polega pułapka kredytowa, to naprawdę jest tylko jego problem. Ale ten sam mały wewnętrzny Lenin drze ryja, że banksterzy, panie, banksterzy mi wcisnęli kredyt frankowy i pomocy, pomocy. A że Zyski banków spadną? – pyta mały wewnętrzny Lenin. Ano trudno, jeden czy drugi prezes zarobi marne 50 tys. miesięcznie zamiast 150. Mały wewnętrzny Lenin, jak trzeba to i do CUDZEGO portfela zajrzy.

Mały wewnętrzny Lenin, który za SWOJE WŁASNE uważa nawet to, co już oddał w zamian za świadczoną usługę. Bo MasterCard gra w WOSP moimi pieniędzmi – krzyczy mały wewnętrzny Lenin – wszak na wykonywanych przeze mnie transakcjach zarabia.

Mały wewnętrzny Lenin, który, jak nie ma gdzie zaparkować, rozdziera gębę, że jak to niepełnosprawnuchy mają pod PRYWATNYM marketem koperty?

Mały wewnętrzny Lenin poczęty przez romans Hipokryzji z Bezczelnością, zrodzony przez wyciągnięcie za kulasy przez niewidzialną pętelkę wolnego rynku.

Reklamy
  1. 27/04/2017 o 9:28 pm

    Borze, jakie to dobre! Plotkarsko dodam, że obie matki tegoż Lenina, Hipokryzja i Bezczelność, to praktykujące katoliczki.

  2. Damian Baran
    27/04/2017 o 11:13 pm

    Genialny wpis.

  3. stanislaw414
    28/04/2017 o 11:28 am

    Brawo!

    Gdy jesteśmy przy uderzeniach, pozwól nam (przepraszam – wróciliśmy) dodać z rozpędu i wybacz jeśli piłka poleci trochę w innym kierunku, bo jednak po bardzo podobnym i zasadniczo zbieżnym widnokręgu:

    Mała wewnętrzna podróbka Kapitana Ameryki, która – gdy dochodzi do zamachu terrorystycznego – krzyczy, że wskoczy na pędzącą ciężarówkę i wszystkich uratuje, ale gdy dzwonią imigranci z tonącej na Morzu Śródziemnym łodzi, włącza sygnał zajętości.

    Mała wewnętrzna podróbka Bruce’a Wayne’a, która szczerzy zęby, zgrywa intelektualistę, nieomal wyskakuje z krzesła przy blondynce, całuje rączki i przed drzwi otwiera, ale nie ma problemu, żeby prostacko naśmiewać się z kobiet, które mają inne zdanie.

    Mała wewnętrzna podróbka Pana Michała, która śpiewa o „Bogu, Honorze i Ojczyźnie”, ale gdy przychodzi co do czego, to okazuje się, że jej historia walk niepodległościowych sprowadza się do ogródka podpalonego Bogu ducha winnemu współobywatelowi.

    Mała wewnętrzna podróbka Herberta, która wciąż powtarza o zdradzonych o świcie, o tym, żeby iść wyprostowanym, ale nigdy, przenigdy nie spróbowała się nawet przejrzeć w lustrze, żeby zobaczyć swą błazeńską twarz.

    Mała wewnętrzna podróbka,

    Mała wewnętrzna podróbka,

    Mała wewnętrzna podróbka,

    Ale najgorsze, że prawdziwa,

    Tak jak ten mały wewnętrzny Lenin.

    414

  4. MM
    29/04/2017 o 5:28 pm

    Majorek cenzorek kasujący niewygodne komentarze, to jest jaki Lenin, duży czy mały? Czy może bardziej Dzierżyński?

  5. Karel Čapek
    07/06/2017 o 8:15 pm

    Majorek cenzorek to mały wewnętrzny Rothbard, który na swoim podwórku może nawet zmieniać treść komentarzy i penis cardinalis komukolwiek do tego. Chcącemu komentującemu nie dzieje się krzywda.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: