Strona główna > felietonik > MajorekWatching: Klient

MajorekWatching: Klient


Wydawałoby się, że Klient Farhadiego ma wszystko, co powinno mieć, może nie monumentalne arcydzieło, ale chociażby małe, takie tyci -tyci arcydziełko. Ma przecież iście tragiczną opowieść o zemście i przebaczeniu. Chciałoby się nawet powiedzieć: opowieść na wskroś chrześcijańską, staro i nowotestamentową, gdyby nie oczywisty fakt, że przecież to nie Pismo wymyśliło owe dramatyczne napięcie, ale tylko i aż uczyniło zeń główną oś własnej religii.  Ma Klient Farhadiego zmasowaną krytykę, nawet nie tyle maczyzmu, co swoistej rycerskości, w której godność i honor kobiety traktowane są przedmiotowo i w gruncie rzeczy służebnie wobec egotycznego „Ja” każdego, nawet pozornie wyzwolonego, męskiego opiekuna. Ma wreszcie nieanglojęzycznego Oskara, który, chociażby ze względów demograficznych (USA vs reszta miliardowego świata) bije anglojęzyczną oskarową sztampę i formatozę.

Dlaczego więc nie zachwyca, skoro ma zachwycać?

Po pierwsze kobiety. Nie tylko w sztandarowym Co wiesz o Elly, ale i Rozstaniu, czy Przeszłości uniwersum kobiecych doświadczeń jest właśnie tym, co zapiera dech i wzbudzają słuszny zachwyt. W Kliencie tego nie ma. Zabawne, ale też i smutne, że oto, mimo wszystko, piętnując męską, egoistyczną odpowiedź na kobiecą traumę, film sam wpada w podobną pułapkę – dramat Rany jest li tylko triggerem, który uruchomić ma powolną zmianę Emada Pobłażliwego w Emada Okrutnika. Rzecz jasna, jest to po części „wina” samego Shahaba Hosseiniego, który jest tak piekielnie utalentowanym aktorem, że nie bez powodu zagarnia całość dla siebie. Porównajcie jego Hojjata z Rozstania z jego Emadem w Kliencie, zrozumiecie, o co mi chodzi.

Po drugie, zdarza się Fahradiemu zadziwiające chodzenie na skróty, jak chociażby szukanie żony w szpitalu (skąd wiedział) czy przyznanie się kto i dlaczego o zrobił (telefony). Po trzecie,  szkoda kilku zmarnowanych szans. Szkoda tajemnicy, która mimo wszystko mogłaby bardziej wyciskać widza i szkoda „Śmierci Komiwojażera”, który, zamiast, nieco postmodernistycznie, komentować kolejne wybory, zdaje się być tylko kolejną areną prezentując przemianę naszego Emada.  Szkoda też tych scen, które nie zniknęły w montażu, chociażby dość bezpośredniej krytyki reżimu. Być może teraz Farhadiemu można więcej, ale zawsze ceniłem u niego subtelną grę z cenzorami.

Oczywiście, to nadal jest Farhadi. To nadal rewelacyjna scenografia, wiedzieliśmy, że potrafi Farhadi robić zagracone wnętrza tak rewelacyjnie, że ulegamy ułudzie naturalnej swojskości. Teraz wiemy, że potrafi też zagrać pustką, miłośnicy peerelowskiej, źle urodzonej architektury powinni być zachwyceni.  To także, chociaż tym razem już mniej, nadal film o podziałach klasowych. Uwielbia Farhadi zestawiać aspirującą, teherańską klasę średnią z pogardzanym radiomaryjnym „motłochem” i wskazywać, że ten pierwszy, być może bardziej jest winny. Na koniec, to wreszcie pokazanie islamu z pozycji dnia codziennego, dla faszyzującej się Polski znakomita lekcja „normalności”, chociaż akurat, ci którzy powinni obejrzeć ten film, wybiorą mordozarzynobicie u Smarzowskiego.

To nie jest oczywiście zły film, ba, to jest film oczywiście udany, ale do „Rozstania” ma się trochę jak „Zimowy sen” Ceylana do jego „Pewnego razu w Anatolii”. Chcesz jeszcze raz dostać arcydzieło, a dostajesz świetną, rzemieślniczą robotę, więc czujesz zawód, bo przecież tak wiele sobie obiecywałeś.

PS MajorekWatching to nowy cykl, coś tam sobie na szybko będę recenzował, no bo ile można w polityczną punditerkę…

Advertisements
  1. 23/04/2017 o 8:07 pm

    To idź na Milczenie

  2. 23/04/2017 o 8:27 pm

    Boję się.

  3. 24/04/2017 o 10:07 am

    Czyli ogólnie warto się wybrać do kina na ten film.

  4. 24/04/2017 o 11:43 pm

    @Jarek – Na Fahradiego zawsze warto

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: