Strona główna > felietonik > Gęsta kaszka

Gęsta kaszka

To jest ten moment, że gdy zamiast crafta albo złego, jak zwykle, filmu, siadasz sobie siadasz i otwierasz najnowszy numer Arterii, gdzie jest na ten moment opowiadanie Die Fahne. I jeśli lubisz, ja wiem, te wszystkie Absalomy-sromy, Karpatie- sratie, Krasznahorkaie, albo z bolandzkich, Pokrzywdzie Muszyńskiego na przykład, słowem, jeśli lubisz prozę gęstą i lepką, że od mieszania metafor ci staje (łyżka), to możesz sobie nowe Arterie kupić i te opowiadanie przeczytać. Ale jeśli nie lubisz, to nie czytaj, bo co masz czytać, jak niemiło ci przy tym będzie. No chyba, że poezję czytasz, bo dwa tomiki poezji dodane są, ale nie oszukuj się: poezji nie czytasz.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: