Strona główna > felietonik > Szczuj i rządź

Szczuj i rządź

 

Długo nie trzeba było czekać na samorządowe manipulacje wyborami w Warszawie, właśnie się dowiedzieliśmy, że Warszawa będzie miastem od Grodziska Mazowieckiego do Wołomina, ale już nie z Podkową Leśną, co nota bene nie tylko pokazuje podręcznikową wręcz bezczelność panującego reżimu, ale też wprost wyznacza miejsca wciąż nieskalane brunatnymi popłuczynami.

Nie wiedzieć czemu, rozmaite pundity, jako główną intencję reżimu, co do przejęcia, a właściwie to uprowadzenia, władzy w Warszawie podają rzekomy prestiż, a przecież chodzi o coś zupełnie innego. Po pierwsze, reżim nie toleruje ośrodków jakiejkolwiek władzy alternatywnej, stąd zamach na niezawisłe trybunały czy sądy. Jak teoretyzuje Benajmin Barber, czy praktycznie pokazuje Nowy Jork przy muslimban albo Poznań przy invitro, samorząd poprzez swoje fundusze potrafią rozgrywać sprawy polityki krajowej, potrafią być realną, bo mającą realną władzę, opozycją. Po drugie, Warszawa to miejsce zamieszkania Naczelnika, a więc i pewnego dyskomfortu. A gdy Naczelnik ma dyskomfort podczas miesięcznic smoleńskich, to się zmienia ustawę o zgromadzeniach, gdy ma dyskomfort, co do mikrofonów na korytarzach sejmowych to się wyrzuca media. Gdy ma dyskomfort, co do włodarzy miasta Warszawa, to się im zakazuje kandydować i powiększa się miasto, tak żeby swoje ugrać.

Kluczowe jest oczywiście nie tylko powiększenie 18 dzielnicowej Warszawy o 32 gminny, ale mechanizm wyboru radnych do miasta Warszawy i podejmowania przez nich decyzji. Oto radni zostaną wybierani po jednym z każdej gminy, co oznacza, że na 18 radnych przypadać będzie 32 radnych warszawskiego obwrzanka, czyli warszawscy radni będą w Warszawie mniejszością. Jako proporcjonalny ochłap – moim zdaniem ochłap w ostatniej chwili będzie wykreślony – pojawił się mechanizm podwójnego głosowania, czyli większość ma być wtedy, jeżeli za przyjęciem uchwały głosuje: 1) większość́ ustawowego składu rady; 2) taka liczba radnych, że mieszkańcy reprezentowanych przez nich gmin lub dzielnic stanowią̨ większość́ ludności zamieszkałej na obszarze miasta stołecznego Warszawy. W praktyce może to oznaczać, że głos radnych w obwarzanku warszawskim jest w stanie zawetować radnych warszawskich, a zwycięstwo w jednej z większych dzielnic de facto daje obwarzankowi większość. Co najważniejsze gminy/dzielnice są jednomandatowymi okręgami wyborczymi, co pozwala PiSowi w obwarzanku wygrać do zera (przy podzielonej opozycji i zakazie kandydowania popularnym samorządowcom), wyeliminować lewicę (sorry Razemki) oraz ułatwia kontrolowanie radnych przez pisowską centralę.  A jeśli opozycja pójdzie po rozum do głowy i wystawi wspólnego kandydata, to takiego jednego kandydata zawsze łatwiej zdyskredytować zarzutami prokuratorskimi (kazus Zdanowskiej) i pomówić w partyjnych mediach. Słowem, same, znane od lat, „plusy” JOWów.

Dla dawnej Warszawy będzie to miało skutki tragiczne, bo oznacza, że bez względu na układ polityczny, radni z obwarzanka będą mogli przeciągnąć znaczną część środków budżetowych dla swoich gmin, kosztem warszawskiej centrali. Dla miejscowości obwarzanka teoretycznie oznaczają większe wpływy, ale też tylko w przypadku, gdy radni obwarzanka będą trzymali wspólny front. Jeśli zaś kilku z nich dogada się z radnymi ze centralnej Warszawy, wówczas pozostali radni z obwarzanka zostaną na lodzie. I, dajmy na to, gmina Kobyłka będzie finansować trasę Józefów – Karczew.

Oczywiście, to nie jest tak, że pomysł powiększenia Warszawy ma same minusy. Propagandyści władzy, pożyteczni idioci, idioci zwyczajni, czy wreszcie symetryści, znajdą pewnie wiele zalet, bo rzadko jest tak, że nawet najgłupsza rewolucyjna zmiana przynosi tylko same straty. Stąd robotą propagandy, czy to autentycznie zaangażowanej, czy symetryczna heheszkowej jest wyłuskiwanie tych złotych ziaren z krowiego placka i pokazywanie wszem wobec jak to krowi placek złotem błyszczy.

Kolejne zawłaszczania państwa przez reżim ma jednak tę wadę, że obróci się przeciwko niemu, gdy reżim wybory przegra. Opozycja ma więc szansę na próbę odzyskiwania wyborców, bo podpowiem: właśnie od tego jest opozycja. Można to robić, apelując do wyborców, ile politycznie stracą na połączeniu, wszak teraz oddzielne samorządne miasta staną się ledwie gminami, masę ich spraw bez nich może decydować Warszafka. A to nie każdemu się tak bardzo uśmiecha. Można robić analogiczne NieDlaDużego Opola w każdej gminie, ale do tego potrzeba czegoś więcej niż rozbrajająco cynicznej wizyty Schetyny u protestujących na głodówce.

Moim skromnym zdaniem stanie się jednak inaczej, dojdzie bowiem do jednego wielkiego hejtu, mieszkańcy Warszawie słusznie oburzeni „okradaniem ich z własnego miasta” skierują całą nienawiść na „wieśniaków”, co za nich będą decydować, w odwecie owi „wieśniacy” będą z uśmiechem na ustach miastowym paniczykom „dojebywać” w wyborach. Istotą pisowskiego zamachu jest bowiem ten zgrany, acz wciąż skuteczny chwyt, gdy jednych napuszcza się celowo na drugich, tak aby na tym konflikcie robić sonie wyborcze rodeo. Polska liberalna vs Polska solidarna, elity vs kochając lud władza, 500+ vs komuniści i złodzieje, wszystko to już było grane, miasto vs wieś – to tylko kolejna odsłona tej karuzeli, na którą z ochotą wskoczą obie strony sporu, rzecz jasna, zagrzewane przez media.

Reklamy
  1. otto
    01/02/2017 o 5:35 pm

    @huehue
    no i co dalej? czerwone khmerstwo w patriotycznym wykonaniu pis?

  2. bandie
    03/02/2017 o 10:59 am

    Co tu komentować? Dzicz pijana pierwszymi bezczelnymi posunięciami brnie dalej. Dopiero prawdziwej ulicy się przestraszą, ale kiedy to nastąpi? Jestem z Podkowy, tam dorastałem i jestem z tego dumny.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: