Strona główna > felietonik > 500+ przepijo

500+ przepijo

Po pierwsze, ciągle chleją

Owszem chleją, sam widziałeś. Albo czytałeś. W natemat albo serfując po innym opiniotwórczym portalu internetowym. Ale jak oni, ta patologia znaczy, ciągle chleją, to chyba nie zaczęli dzisiaj. Albo w kwietniu. Chleją ciągle. Czyli, czy by dostali te 500, czy nie to i tak by chleli, prawda? No dobrze, ale oni teraz te 500+ na jeszcze więcej alkoholu wydadzą. No bo jak ciągle chleją, to chyba ciągle są pijani, prawda? A jak ciągle są pijani, to jak mają chlać więcej? Przeca to nie Alf, nie mają ośmiu żołądków. Jasne, jasne, ale teraz nie będziesz słyszał „panie kierowniku, panu koszyk odniosę”. Bo nie będą się musieli starać. Teraz dostaną wszystko na tacy. I się zachlają. Trzy przypadki na 110 tysięczne miasto to nie tak mało – pisze pani w natemat. No właśnie. No ale jak teraz mocniej zachleją, zachleją tak, że nie będzie co zbierać, to da się ich zidentyfikować. Czujni redaktorzy i działacze KODu opiszą, a MOPS czy inne służby – trach i odbiorą im dzieci. Więc te 500+zadziała jak polewanie czerwoną farbą. Od razu wyłowimy gagatków! A jak nie wyłowimy, to się sami wyłowią, bo przeca jak dużo piją, jak bardzo, bardzo dużo piją, to szybciej umrą! I nie będziesz musiał na nich płacić. Czysty zysk, prawda!

Po drugie, co to da gospodarce

Alkohol się nie bierze z powietrza. Trzeba go albo zrobić albo kupić. Zwykle kupują, prawda? Nie raz, nie dwa, sam widziałeś. Kupowali i stali pod sklepem. Ty akurat w tym sklepie, w piąteczek na przykład, trochę jak Vienio – po oligocen mamie, ale oni wino, piwo, wino, piwo. Aż Cię zemdliło. Ale jak oni kupują, to za pieniądze, prawda? A jak za pieniądze, to znaczy że wydają i jak oni wydają to ktoś zarobi. Na przykład sprzedawca, hurtownik, producent alkoholi. Czyli oni zwrócą te pieniądze z powrotem do gospodarki. Czyli gospodarka ruszy! Wiesz coś o tym, przecież popierasz inwestycje! Popierasz, no popierałeś, wielomiliardowy plan inwestycji Platformy. Fundusze unijne na fryzjerskie portale dla psów. Albo 400 tys. na lubczasopisma dla Igora Janke  Aha, oni, te rodziny znaczy, chleją tylko tani alkohol, czyli alkohol polski. Czyli ta kasa trafi do polskich producentów, a nie tych, co sprzedają wina na tydzień francuski w Lidlu. A jak ruszy polska gospodarka, to chyba dobrze, bo u ciebie też ruszy. Bo jak ruszyła gospodarka za PO, to się Tobie polepszyło, nie mów, że nie. Chyba nie jesteś aż tak niezaradny?

Po trzecie demografia

Przecież to miał być program demograficzny! No właśnie. A jak chleją to się dymają, zwłaszcza że na każde kolejne dziecko jest 500 stów. Pij, dymaj, pij, dymaj! Na pewno tak robią, bo przecież nie oglądają Ale Kino. Wszak telewizor przepity. Ani nie czytają książek. Czy ty wiesz, ile osób w Polsce w życiu książek nie czytało?  A ty, na przykład czytasz, fińskie kryminały na przykład. No więc jak się będą mnożyć, to z punktu demograficznego lepiej, bo będzie lepiej ze stopą zastąpienią, czy jak to tam nazywają. I będzie więcej rąk do pracy na Twoją emeryturę, którą ci ukradli w OFE. Więc demograficznie to chyba ok?

Po czwarte, ja na nich płacę

Tak, Ty na nich płacisz. Ale oni chyba też płacą na Ciebie. Tak, tak oni na Ciebie płacą. Na przykład kupując flaszkę taniego wina mają VAT wliczony w cenę. A tego wina, kupują, dość dużo prawda? Sam przecież tak sądzisz. A ten VAT to podatek, a z podatku budowane są drogi. Drogi, po których jeździsz. Ty i Twoja niechlejąca rodzinka. Tak działa budżet państwa: wszyscy podatki (pośrednie) wkładają i coś w zamian otrzymują. Zaraz, zaraz – powiesz – ale ja płacę więcej niż te menelstwo i otrzymuje mniej. Bilans mam o wiele bardziej na minus. Hmm, czy rzeczywiście? Oni przecież tylko chleją – sam tak mówisz. A skoro tylko chleją, to im wiele poza flaszką do życia nie potrzeba, prawda? A więc nie potrzeba im używanych przez Ciebie, tak Ciebie, dróg, lotnisk, uniwersytetów, stacji paliw, stacji kosmicznych, pomników smoleńskich i innych Bartoszewskich, mostów.  Oni z tego nie korzystają, oni to maja w dupie. To Ty z tego korzystasz. I oni ze swoich podatków płacą, żebyś se mógł ze swoją niechlejącą rodzinką podróżować po Polsce i wysyłać dzieci na uniwersytety, latać do Londynku. Więc kto tu, kurwa, na kim żeruje?

  1. Anonim
    11/06/2016 o 8:32 pm

    Przykro mi to mówić, ale ten tekst jest wyjątkowo głupi. Właściwie jako sensowny może ostać się tylko punkt drugi, bo faktycznie 500+ zwiększy lokalną konsumpcję. Z drugiej strony, czy gdyby te pieniądze zostały w kieszeniach ludzi, którzy 500+ finansują, to nie zostałyby one wydane? A jeśli zostałyby np. w sejfach banków, to czy nie zainwestowano by ich? Dostrzegam plusy takiej redystrybucji, ale nie oszukujmy się, że nagle ludziom z nieba spadło 20 miliardów – nie, te pieniądze trzeba było najpierw komuś odebrać. A czy zwrot z takiej inwestycji będzie większy niż korzyści z poprzedniego rozwiązania, to duża niewiadoma.

    Jeśli chodzi o demografię, to trzeba zadać sobie pytania:
    • czy 500+ w istotny sposób wpłynie na polepszenie sytuacji demograficznej (wątpliwe, bo największą barierą jest urodzenie pierwszego dziecka, a tutaj pomocy ze strony państwa nie ma),
    • czy ten wpływ będzie równomierny we wszystkich grupach (w szczególności, czy faktycznie tak rwać do pracy będą się osoby wychowane w rodzinach przyzwyczajonych do tego, że „państwo ma dać”),
    • ile będzie nas kosztowała pomoc ludziom, którzy zrezygnowali z pracy w związku z korzyściami z 500+, a po odchowaniu dzieci zostaną bez dochodów i doświadczenia zawodowego?

    No i przede wszystkim ostatni punkt, który szczerze mnie zirytował.
    • Czy „menelstwo” nie korzysta z dróg? (Podpowiedź: nie muszą nimi jeździć, wystarczy że płacą np. mniej w sklepie w związku z niższymi cenami transportu).
    • Czy nie korzysta z uniwersytetów? (Życzę działającej opieki społecznej w kraju z gospodarką nastawioną wyłącznie na proste prace).
    • Czy nie korzystają ze stacji paliw? (Może i nie korzystają, ale stacje paliw chyba są prywatne i pomocy od państwa nie dostają? Wręcz przeciwnie, to podatki z paliw, które powinny trafiać na cele drogowe, są notorycznie przesuwane na inne cele).

    A co np. z kosztami edukacji dzieci osób niepłacących podatków? Co z kosztami zasiłków dla bezrobotnych? Co ze służbą zdrowia, za którą nie płacą, a z której korzystają ponad przeciętną? Co w ogóle „menelstwo” (słowo autora, nie moje) może finansować, skoro samo do państwowej kasy się nie dorzuca, a pieniądze, które wydaje, dostało za nic z cudzych podatków? Więc jak można pisać, że to klasa średnia na kimś pasożytuje?

    Nie wiem, może nie zrozumiałem tego tekstu, który być może miał być satyrą na spoglądanie klasy średniej na niższą z góry. W tym wypadku pozostaje mi stwierdzić, że skoro autor krytykuje takie podejście, to czemu sam je stosuje? Nie lepiej rzetelnie wytłumaczyć, dlaczego określone obawy klasy średniej są nieuzasadnione? Po co zakrzykiwać słuszne pytania obraźliwą ironią?

  2. marcin_be
    13/06/2016 o 5:35 pm

    Rozwiewaj Majorze obawy klasy średniej :D bo trzęsą portkami od Tommy’ego że zły lud przyjdzie i przepije :D

  3. 14/06/2016 o 10:07 am

    @Anonim

    tekst jest wyjątkowo trafny i świetnie parodiuje sposób myślenia tw. BKŚ (Bucerskiej klasy średniej, że tak sobie rozwinę), którzy gardzą wszystkimi biedniejszymi od siebie.

    I uważają się za lepszych od biedaków, ludzi starszych, ludzi ze wsi, rodzi wielodzietnych itd
    O ile prawactwo za paliwo ma nienawiść, to ci pseudoliberałowie za paliwo mają pogardę.
    P

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: