Strona główna > felietonik > Podzwonne dla Bolka

Podzwonne dla Bolka

Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział w „Sygnałach Dnia”, że na początku lat 90. nie wiedział o kontaktach Lecha Wałęsy z SB, a tylko słyszał o podejrzeniach wobec niego. Gdy jednak został szefem Kancelarii Prezydenta, ówczesny szef Urzędu Ochrony Państwa Andrzej Milczanowski pokazał mu dokumenty, świadczące o związkach Wałęsy z Służbą Bezpieczeństwa.

Ale cóż ja mogłem wtedy zrobić? Gdybym to ogłosił publicznie, zostałbym zdezawuowany i uznany za człowieka niezrównoważonego psychicznie, nie mówiąc już o zdradzie tajemnicy państwowej – mówił Jarosław Kaczyński, dodając, że nie miał też pewności co do dalszej polityki Wałęsy. Zaznaczył, że po wycofaniu się byłego prezydenta z czynnej polityki, mówił kilka razy o zdarzeniach z początku lat 90

link

To musiały być lata 60te. Moskwa. Młody Czesław pastował buty na obcasie, a potem dyskretnie zakrywał jej mankietami. Ruszał w miasto. Naprzeciwko siedział blondyn i grzebał w wojskowej torbie. Szukał przywiezionych dla pań generałowych cienkich pończoch i rajstop. Nazywał się Ryszard Kukliński. Swego czasu zamiast do wyklętych poszedł do Armii Ludowej.

W dokumentach dotyczących Ryszarda Kuklińskiego, zwłaszcza w teczkach Informacji Wojskowej, a potem WSW występują znaczne braki. były pracownik Informacji Wojskowej, K. Stanisławski, twierdził, że na przełomie 1952 i 1953 r. zniszczono teczkę Kuklińskiego, z którym się kolegował w szkole oficerskiej. Zachowały się akta personalne z okresu jego pracy w Straży Ochrony Obiektów we Wrocławiu. Przetrzebioną teczkę personalną oficera odtwarzano w 1958 r. Nie odnaleziono jego podania o przyjęcie do Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 1, a w aktach Głównej Komisji Kontroli Partyjnej stwierdzono brak przeszło 20 dokumentów. Nie wiadomo, na czyje polecenie jeszcze w 1992 r. usunięto z akt sądowych dokumenty prowadzonego przeciwko niemu śledztwa z okresu, gdy pracował we wspomnianej Straży Ochrony Obiektów we Wrocławiu[7].

W poszukiwaniu odpowiedzi na niektóre pytania pomoże nam „Karta operacyjna” płk. Ryszarda Kuklińskiego[8]. Pomocne okażą się także i inne dokumenty upublicznione niedawno przez Cenckiewicza[9]. „Karta…” była prowadzona w Zarządzie II WSW (kontrwywiad wojskowy) i jak dotychczas, nikt nie podważył autentyczności tego dokumentu. Wiele wniosków można ponadto wysnuć z opublikowanych fragmentów stenogramów zeznań pułkownika przed polskimi prokuratorami wojskowymi w 1997 r. w Waszyngtonie. Poza samym płk. Kuklińskim, jego adwokatem Pawłem Zalewskim i prokuratorami wojskowymi w przesłuchaniu uczestniczył także prof. Zbigniew Brzeziński i ambasador Jerzy Koźmiński[10].

Różne okoliczności wskazują na to, że w tym czasie, gdy Kukliński pracował w Straży Ochrony Obiektów we Wrocławiu, dwie polskie służby specjalne: Służba Bezpieczeństwa i Informacja Wojskowa, pozyskiwały tam współpracowników. Nad obiema służbami pieczę sprawowali oficerowie radzieckich służb specjalnych. Od 7 marca do 13 kwietnia 1946 r. Kukliński przebywał w areszcie śledczym we Wrocławiu podejrzany o napad rabunkowy z bronią. Prawdopodobnie wtedy, w areszcie, został zwerbowany przez Urząd Bezpieczeństwa[11]. Dnia 1 października 1947 r., nie mając jeszcze 18 lat, Kukliński rozpoczął naukę w OSP nr 1 we Wrocławiu. Przypuszczalnie wtedy Służba Bezpieczeństwa przekazała go Informacji Wojskowej.

W 1950 r. w nieznanych bliżej okolicznościach decyzją szefa Sztabu Generalnego WP gen. broni Władysława Korczyca został on wydalony z uczelni. Nie zaliczono mu 3 lat pobytu w szkole i skierowano go do odbycia zasadniczej służby wojskowej w Okręgu Wojskowym nr IV. I wówczas nastąpiło wydarzenie bezprecedensowe: zaledwie po upływie 2 tygodni od pierwszej decyzji ten sam gen. Korczyc zdecydował o przywróceniu Kuklińskiego do szkoły. Wraz z usunięciem ze szkoły został on także wydalony z PZPR, ale statusem bezpartyjnego cieszył się bardzo krótko, szybko bowiem na mocy decyzji Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej przy KC tej partii został ponownie jej członkiem. Do akt jego sprawy były dołączone dokumenty Informacji Wojskowej. Casusem Kuklińskiego zajmował się też Główny Inspektor Szkolenia gen. broni Stanisław Popławski, który otrzymał stosowne pismo. Prawdopodobnie na polecenie gen. Popławskiego przewodniczący Państwowej Komisji Egzaminacyjnej płk. Pawluczenkow dopuścił Kuklińskiego do egzaminów; zaliczył wówczas kilka przedmiotów, pozostałe zaś zaliczono mu na podstawie ocen okresowych z III roku nauki. W porozumieniu z tymże płk. Pawluczenkowem komendant szkoły wystąpił z wnioskiem o mianowanie Kuklińskiego na stopień chorążego, tj. pierwszy wówczas stopień oficerski. Promocja oficerska odbyła się 3 września 1950 r., ale Ryszard Kukliński nie uczestniczył w niej. W Zarządzeniu Prezydenta RP z 1 września 1950 r. został wymieniony na przedostatnim miejscu, niezgodnie ani z kolejnością alfabetyczną, ani też z lokatą uzyskaną według otrzymanych ocen. Po promocji chor. Kukliński nie został skierowany do dyspozycji oddziału kadr jednego z okręgów wojskowych – jak to było zazwyczaj praktykowane – ale do samej centrali: Departamentu Personalnego MON. Do dalszej, już zawodowej służby wojskowej, na stanowisko dowódcy plutonu w 49 pułku piechoty 14 DP w Pile, został skierowany dopiero po upływie ok. 2 miesięcy[12]. Trudno ustalić, co robił przez te 2 miesiące. Czas ten był wystarczający do odbycia np. szkolenia specjalnego w Oficerskiej Szkole Informacji Wojskowej w Wesołej pod Warszawą. Zadziwiające, że sprawą Kuklińskiego, jednego z wielu podchorążych OSP 1, zajmowali się Korczyc i Popławski, wysoko w hierarchii służbowej usytuowani generałowie oddelegowani do Wojska Polskiego z Armii Radzieckiej, bliscy współpracownicy ministra obrony narodowej marsz. Konstantego Rokossowskiego. Następny po szkole oficerskiej sukces edukacyjny odnotował Kukliński dopiero w 1960 r., kiedy to, służąc już w Kołobrzegu, zdał maturę. Jako oficer bardziej sprawdzał się na stanowiskach sztabowych niż dowódczych.

Z upublicznionej „Karty operacyjnej” płk. Ryszarda Kuklińskiego wynika coś, o czym on sam nigdy nie wspominał. Chodzi mianowicie o jego trwającą przynajmniej od lat 60., a więc już po likwidacji Informacji Wojskowej, współpracę z Zarządem II WSW (kontrwywiad wojskowy). Współpracę tę utrzymywał jako „osoba zaufania” (OZ), co znajduje potwierdzenie w owej „Karcie…”. W wypadku oficera starszego, członka PZPR, oznaczało to „osobowe źródło informacji” (OZI). Na podstawie dokumentów pochodzących z IPN wspomniany już Cenckiewicz wyciągnął wniosek, iż zdawał on sobie sprawę, że dla bezpieczeństwa gry, którą prowadził od 1972 r. istotne było zneutralizowanie tajnych służb[13]. Od 1962 r., a więc 10 lat przed podjęciem owej „gry”?! Byłby to zaiste ewenement w dziejach tajnych służb.

źródło

Role miały być już na zawsze rozpisane. Kukliński po jednej, a Kiszczak po drugiej stronie. Jak z Jerzym Urbanem i Stefanem Kisielewskim, choć ten pierwszy zaczynał z Fikusem w Po prostu, a ten drugi brał pensję poselską od Gierka. Wszystko według schematu. I nagle wchodzi Kiszczakowa. Oczywiście cała na biało. Rolę się zamazują, teraz Czesław jest bohaterem. Nie na długo, na kilka dni, ale jednak. Tata Madzi z Super Ekspressu chwilę jeszcze ponadgryza zwłoki, o ile nie ma ust pełnych Kajetanem P.  Nigdy nie powinno się przekreślać starych SBeków. Potrafią wyciąć numer nawet zza grobu.

Że Wałęsa był Bolkiem to widać było nawet po jego reakcjach. Między paniką zbiega a wściekłością niewinnego jest pewna delikatna różnica. Może nawet nie taka delikatna. Oczywiście trzeba czekać, ale, umówmy się, jeśli są dziesiątki stron raportów spisanych zza kasę, to chyba raczej wiadomo, czego się spodziewać po gdańskim robotniku? Robotniku, który był wówczas nołnejmem i miał dzieci na utrzymaniu. Raczej nie chodzi o wyrafinowaną grę z „łapsami”

Oczywiście w całej sprawie nie chodzi o żadne donoszenie. Nigdy nie chodziło. Może Radio Maryja słać TW czy SBeków na prawicowe synekury i nikomu na (dzisiejszej) prawicy to nie przeszkadza. Może bronić Wielgusa (kto pamięta donos hehe Sakiewicza do Watykanu), a reżim nadal będzie stawał na baczność na urodzinach ojca De. Może Kościół korzystać z pomocy SBeka by odzyskiwać grunty, może niejaki Bartłomiej Graczak (awans do TVP) wychwalać SBeka Petelickiego kosztem Władysława Bartoszewskiego. Może Zyta Gilowska być TW Beata, może Jarosław Kaczyński pracować dla TW Bolka i może wpolityce bronić donosów Kieżuna. Może sekretarz KC PZPR Król Marek zasiadać w klubie Ronina i może Pietrzak Jan opowiadać o kabarecie, do którego kawałki pisał mu Jerzy Urban. Może Porozumienie Centrum uwłaszczyć się na majątku narodowym, i może zastępca Jarosława Kaczyńskiego wylądować w więzieniu.

Chodzi o III RP i IVRP. Tylko i aż tyle. III RP Wałęsę najpierw znienawidziła, potem, gdy był już bezbronny pokochała, a teraz spróbuje obronić. Ale się nie uda. Bo, kto ma bronić Wielowieyska z Maziarskim? Ale największy paradoks polega na tym, że Wałęsy już bronić nie trzeba. IV RP zaciera rączki i cieszy się, prawie jak wtedy, gdy umarł Geremek, ale nie rozumie, że bitwę o lustrację przegrała. Lustracja jak Friendsi, Beverly Hills i dr Alban to melodia najntinsów. Sprawa Bolka pożyje kilka dni i zdechnie, od czasu do czasu, wskrzeszana spazmami w Wyborczej. Zresztą fakt, że te dokumenty ujrzały światło dzienne jest też najlepszym tego dowodem. Przecież, gdyby były naprawdę cenne, pewnie jeszcze długo można by nimi szantażować obóz III RP. Tylko że kogo teraz szantażować. Wałęse, który se robi fotki z pielęgniarkami? Tuska? Schetynę? Kosiniak-Kamysza?

W całej sprawie szkoda oczywiście Wałęsy. Żyć z przeświadczeniem, że prędzej czy później się jednak dowiedzą i nie móc nic z tym zrobić – to jest właśnie materiał na dramat. Bo to w istocie jest dramat. Cała nadzieja w Jarku, że na jego miejsce będzie chciał wepchnąć kukłę brata. Już zresztą zaczął, ze swoim wrodzonym wdziękiem, napieprzać na pogrzebie szpadlem. W opozycji do Jarka może Wałęsa znowu zyskać, nie na tyle by się oczyścić. Ale żeby chociaż mógł poczuć się znośnie.

  1. hlb
    18/02/2016 o 10:08 pm

    „W opozycji do Jarka może Wałęsa znowu zyskać, nie na tyle by się oczyścić. Ale żeby chociaż mógł poczuć się znośnie.”

    Oj, żeby tak się nie wzmocnił, że znowu zostanie prezydentem. Poza tym przecież to jest dopiero początek i za miesiąc o Wałęsie nikt nie będzie pamiętał, za to będą biegać i przeszukiwać randomalne wille, bo Prawda Czeka.

    No i oczywiście zaraz znajdą jakąś fajną teorię, że na stronie trzeciej teczki słychać strzały i to strzelał Tusk.

    A kolega znowu będzie musiał odwołać swoje tsunami. #hihihi

  2. 18/02/2016 o 10:19 pm

    Właśnie przeszukiwali. Na miejscu były przydupasy z TV Republika, a na TV Republika leciała reklamy garnków.

  3. hlb
    18/02/2016 o 10:27 pm

    Przeszukiwali na razie tylko u Maryśki Kiszczakowej. A teraz robią listę, komu jeszcze pogrzebać w pawlaczach.

    Tobie tez przeszukają, bo byłeś na grillu u Nicponia i może też masz jakieś esbeckie teczki, hihihi.

  4. 18/02/2016 o 10:30 pm

    Tak, tak Polska płonie, tak to szło?

  5. hlb
    18/02/2016 o 10:31 pm

    Ale za to jak ładnie.

  6. 18/02/2016 o 10:42 pm

    Tsunami hlb na pawlaczach #TakBędzie #kwikwi

  7. hlb
    18/02/2016 o 10:44 pm

    Jakie tsunami? Trzymam się prostej zasady: jeśli może pójść głupio to pójdzie, bo to Polska. Jeszcze się nie zawiodłem. Koledze też polecam, lol.

  8. 18/02/2016 o 10:47 pm

    Nie no, kolega bierze Bolande za system zamknięty, jutro znowu ktoś kogoś zje a pojutrze ruszy komisja Smoleńska

  9. hlb
    18/02/2016 o 10:52 pm

    Nie biorę Polski za żaden zorganizowany system. Dlatego ciągle mam tak dużą przewagę nad kolegą.

    Jedno jest pewne: Dobry Łotr Kiszczak, Doktór Kulczyk i Jan Paweł Drugi paczą z nieba, czy Międzymorze rośnie. A wszystko to nam opiszą Kanie-Rachonie i Maziarskie-Wielowieyskie. Więc trzymam kciuki i polecam subskrypcję na popkorn.

  10. hlb
    18/02/2016 o 10:58 pm

    Jutro wpadnę to pololamy z tego Wielkiego Felietonu, który właśnie Michnik pichci dziś w nocy. Na pewno będzie duż słów o Polsce, a także coś o Filaretach, Napoleonie Trzecim, Giedroyciu i podrywaniu dziewczyn. Pewnie tak na 6-10 komciów beki. :)

  11. 18/02/2016 o 11:00 pm

    True, ale kolega przecenia potencjał 1-2 miechy maks, chyba że jakieś mega zwroty. Lustracja nudzi

  12. hlb
    18/02/2016 o 11:02 pm

    Jaka lustracja? Wjazdy na chatę. Relacje na zywo z odkrywania Prawdy. Oni to nazywają polityką hisotryczną, tylko kolega nic nie kuma, bo ciągle mysli, że tu chodzi o jakieś bolki.

  13. 18/02/2016 o 11:12 pm

    Przeca już wjeżdżajo: Fakty i Mity, Wydawca Wprost, heheszkujący bloger, dlatego dziś Bolek jutro chuj wie kto

  14. hlb
    18/02/2016 o 11:30 pm

    Robią listę otencjalnych i zmyslonych posiadaczy esbeckich teczek. A więc oficerowie prowadzący, szefowie wydziałów, ale bardziej na przykład ty, Tusk i Wojtek. A dlaczego? A bo kurwa tak.

  15. 18/02/2016 o 11:42 pm

    Hihi protokoły teczek Syjonu. Lol przeca to idzie randomalnie, nie wedle listy.

  16. hlb
    18/02/2016 o 11:57 pm

    A co ja tu piszę? Randomalnie. Najpierw do Majora, potem do Wojtka, hihihi.

  17. hlb
    18/02/2016 o 11:58 pm

    Nie chodzi o to, żeby coś znaleźć, tylko żeby powołać komisję. Chciałbym Adama Słomkę na jej czele, hihihi.

  18. 19/02/2016 o 12:03 am

    braun, Słomka i Szpilka

  19. hlb
    19/02/2016 o 12:30 am

    Ototo. W razie czego nie pękaj na komendzie. Wkleję se flagę do avka i będę propsował hasztag #jesuisMajor.

  20. 19/02/2016 o 12:45 am

    Wklej flage Szwecji

  21. hlb
    19/02/2016 o 12:53 am

    Jak dasz radę dopłynąć na dętce od stara, to wkleję.

  22. sultan
    19/02/2016 o 6:09 am

    Major, a jak ludki będą Cię tu zagadywali jak np. hlb to w sumie tak jakbyś siedział na TT. Jak Jest na odwyku? Chodzisz na jakąś grupę wsparcia? Rodzina to odczuła, że się tak nie udzielasz? Niektórzy jak odstawiają to są nieznośni dla otoczenia. Jak z Tobą?

  23. troll.ruski rezydentny
    19/02/2016 o 9:08 am

    Przeceniasz szybki zgon tematu, obywatelu Majorze. Młodzież niezależna w wypoku będzie to grillować jeszcze z cztery miesiące. Będą odezwy o zmianę patronażu lotniska GDN, będą petycje do Komitetu Noblowskiego, będzie jeszcze tyle lolkontentu,że nie wiadomo, czy wytrzymamy…

  24. Instytut Żołnierzy Wyklętych
    19/02/2016 o 9:38 am

    Czy polski Usain Bolt w spódnicy już się gdzieś rozebrał?

  25. 19/02/2016 o 10:45 am

    @sultan – nie nie, mała gadka w szambie a siedzienie po x godzin na TT to voś zupełnie innego. Czasami jeszcze ciągnie do TT ale daje rade. Stary, to troszku jak odzyskanie własnego życia. Rodzina zachwycona, choć czasami za bardzo zerkam w fejsa żony:(

  26. 19/02/2016 o 10:46 am

    @troll – true może być różnie, ale zara znowu coś pierdolnie i będo niee igrzyska.

  27. hlb
    19/02/2016 o 11:17 am

    Tak to tutaj zostawię, hihihi.

    http://dorzeczy.pl/id,8127/Jest-kolejne-archiwum-SB.html

    Nie chodzi o Wałka, powtarzam koledze. Chodzi o to, żeby na końcu było jak z kelnerami: może prawda, może nieprawda, OŚMIORNICZKI KURWA!

    Hihihi.

  28. 19/02/2016 o 11:42 am

    Widze, że kolega wygrzebuje kolejne brzozy z lasu i krzyczy paczaj, paczaj śnieg w Kampinosie. #kwik

  29. 19/02/2016 o 1:28 pm

    „- Nie ujawniłem oczywiście nazwiska informatora choć bardzo na to naciskano(…) – opowiada Sebastian Rybarczyk.” poprawiając koszulkę z trejdmarkiem Żołnierzy Wyklętych/

  30. hlb
    19/02/2016 o 1:40 pm

    @major

    Czy ja wyglądam, jak osoba która coś ujawnia? Ja tu tylko podkładam, żeby pod kociołkiem nie zgasło :)

    @lanthsky

    Mam taką spiskową, że wiedział o tym garażu dawno. A może nawet to jego garaż. A może garażu nigdy nie było, ale ciemny lud i tak to kupi i bedzie powtarzał „garaż pełen kwitów, o tym jak jedli ośmiorniczki z Jaruzelskim”.

    Bo Kurski jest Albertem Einsteinem polskich kukli i już dawno opisał teoretycznie jak ta czarna dziura działa.

  31. 19/02/2016 o 3:09 pm

    O Kurskim można powiedzieć tyle dobrego, co o bramkarzu w tanim klubie. Robi co robi, bo do niczego innego się nie nadaje. Robi to z poświęceniem, bo wie, że nigdzie indziej nie będzie mógł robić. Obsługuje za Jarka fanpejdż, który chwilowo z MyPiS zmienił się na TVP i ma więcej lajków.
    To, że polackich wystarczy podrapać długopisem po kuklach, wie każdy, kto widział transformację i polackie emocje z bliska, a szczególnie w mediach. Różnica między całą resztą a Kurskim jest taka, że większość z nich się do czegoś jeszcze nadaje. A Kurski do niczego, więc dalej drapie kukle.

  32. hlb
    19/02/2016 o 4:00 pm

    Jak to mówio, rób co lubisz a jednego dnia w życiu nie poczujesz, że jesteś w robocie :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: