Strona główna > felietonik > Czy PiS jest skuteczne i dlaczego?

Czy PiS jest skuteczne i dlaczego?

Po pierwszych falach sondażowego tsunami i wkładania na Petru-czaszkę premierowskiej korony miłosierdzia (kredytowego), dla przeciwników dobrej zmiany nastał czas smuty, a nawet smuteczku. Oto opozycja znów grzęźnie w platformianej marmeladzie, a poparcie dla PiS szczytuje niczym prezesowskie kropidło w niepokornych ustach. Dlaczego tak się dzieje? Otóż, być może dlatego, że PIS wreszcie stał się skuteczny. I po 8 latach nędzy i upokorzeń, pewnych rzeczy się potrafił nauczyć.

Po pierwsze, prawniczy bliztkreig.

Błyskawiczne zmiany przy poparciu lokaja w Pałacu to jedno. Sprawa dość łatwa. Żaden problem. Ale paraliż Trybunału za pomocą zmian w składzie orzekającym, to już sprawa dosyć trudniejsza. A jednak udana. Wyrzucenie na zbity pysk gwiazd telewizji to zwykła błahostka. Ale przekształcenie formy prawnej mediów publicznej tylko po to, spuścić wszystkie dotychczasowe pracownicze zobowiązania to drugie. Tak właśnie działają globalne korporacje. Te najbardziej skuteczne (i bezwzględne) korporacje. Wreszcie połączenie prokuratury z ministerstwem sprawiedliwości wydaje się niczym nadzwyczajnym. Ale połączenie, które przy okazji pozwala Ziobrze ujawniać akta, wydawać polecenia prokuratorom i traktować ich jak psy gończe, czy wreszcie uniemożliwiające faktyczne pociągnięcie do odpowiedzialności, to coś zupełnie innego. PiS nauczył się pisać pod siebie ustawy, i zaraz napisze kolejne.

Po drugie, media

Tu sprawa dość oczywista, ale nigdy za wiele o niej przypominać. Najlepszym tego przykładem ostatnia sprawa z wejściem na chatę heheszkującego blogera. Reżimowa propaganda zgrabnie zestawia to ze sprawą Antykomora, tyle że sprawa Antykomora to animacje nawołujące do strzelania do Komorowskiego. I to po zabójstwie Marka Rosiaka. Dziś ten sam Antykomor biega po twitterze i opowiada jak to by do ludzi chętnie strzelał. Opozycja nie potrafi tego wykorzystać, tak jak, swego czasu, nie potrafiła pokazać pomysłów pisowskiego działacza, niejakiego Artura Ch. Nicponia. Tymczasem sprawa heheszkującego blogera najbardziej przypomina sprawę niejakiego Huberta H. Reakcja pisowskiego reżimu wczoraj i dzisiaj, jest jednak diametralnie różna. PIS nauczył się nie strzelać do muchy z armaty. Ba, mimo posiadania całkowitej władzy potrafił nawet o to oskarżyć Platformę. Tę samą Platformę, którą jednocześnie oskarża o to, że wyzbyła się władzy nad prokuraturą.

Po trzecie, buława w retwice

Mimo hucznych zapowiedzi zmiany w mediach publicznych nie obejmują awansów dla grubych, prawicowych kotków. Można by zakładać, że Ziemkiewicze i inne Gmyzy czy Janeckie świadomie odmawiają udziału w całym tym przedsięwzięciu. Ale c’mon to byłoby zbyt optymistyczne założenie, co do ich moralności. Przecież to prawicowi publicyści. Bardziej prawdopodobne jest, że nie chce ich sam Jarosław. Kto jeszcze pamięta jak Igor Janke głośno rzucał hehe posadę, bo zwolnieniono przeniesionego w teczce towarzysza Wildsteina? Otóż, prezes pamięta. Dlatego woli ściągać nołnejmów. Barbara Stanisławczyk, której, głupia sprawa, nikt nie powiedział, że lewica jest teraz lacanowska nie deriddowska, więc biedna namachała 700 stronicową lolksiążkę o postmodernizmie. Janek Pawlicki, o którym można by powiedzieć, że znany jest głównie z bólu dupy, gdyby nie to, że z tego znany jest każdy na polskim twitterze, tym naszym nowym psychiatryku 2.0. Wreszcie najnowsza medialna maskotka Mateusz Matyszkowicz, który w CV ma aż kilka numerów rozkosznie amatorskiej Frondy LUX. Najnudniejszy z trójki Samcio-PaniczDejw-JakiśRudy teraz zapowiada, że w TVP Kultura będą Pressje, Nowy Obywatel czy Nowe Peryferie, co jest, owszem, miłe, tyle że ci lewacy zajmują się polityka i gospodarką, a nie kulturą. To jak dać kolarzom kajaki i krzyczeć: jedziemy! Mianowanie nojnejmów pozwala jednak nie tyle ich wyrzucać, kiedy zły car będzie niezadowolony, i opiera się nie tylko na prostym mechanizmy lojalności. Loklane Paczuskie będą przeca żreć korę z drzew, ale zrobią reżimowi dobrze, tak będą wdzięczne. Mianowanie nołjnemów pokazuje także, że każdy nowi buławę w plecaku. Hurtowe mianowanie całej rzeszy twitterowych Fszołków i Fszołeczków na rzeczników czwartego palca ósmego podsekretarza w zamiejscowym oddziale X pokazuje, że PiS naprawdę daje awans i pracę. W przypadku PO trzeba było przeciskać się przez wąskie gardła znajomości i wewnątrzpartyjnych układów, w przypadku PIS trzeba dać fotkę bigosu z Dudabusu, czy co tam Rybitzkie i reszta działaczy robi na swoich nokiach. A jak się dobrze pomacha flaga i trochę przyżebrze, to można nawet dostać własny Instytut. Naukowy. Do tego likwidacja służby cywilnej (i podwyżka dla nowych) i zniesienie konkursów do spółek i spółeczek Skarbu Państwa, przez ministra skarbu, co to w przypadku spółek publicznych (!), a więc tych, gdzie prywatni akcjonariusze wkładają swoją kasę, mówi, że nieważny jest zysk, ale realizowanie planów rządu. Bo skoro Rosja ma Gazprom, to Polska będzie miała polski Gazprom. Oczywiście do tego zapowiadane podwyżki na dyrektorskich stanowiskach. Pensja którą nie pogardzą kolejne Krysztopy kolejnych ministerstw.

Po czwarte, socjal

Mogła Szydło łgać w żywe oczy, że da po 500 zł na każde dziecko, ale 500 zł na każde drugie dziecko to będzie namacalny konkret. Tak, jak konkretem będą mieszkania budowane na nieruchomościach Skarbu Państwa. Nie chodzi przecież o spójną politykę socjalną, bo wtedy trzeba by posłuchać ekspertów, a może nawet zacząć coś czytać, na przykład ze lewackiej Szwecji. Chodzi o to, żeby socjal był odczuwalny. Jeżeli jedynym, poza zasmrodzeniem smoleńskimi pomnikami, co zostawi PiS po sobie będzie 500 zł, to zabawnie to wygląda w zestawieniu z tym, co dała PO, czyli autostradami. Od PiSu wyborca dostanie 5 stów, od PO opłaty za przejazd kilkudziesięciu kilometrów.

Jakie z tego wnioski? Nijakie

To wszystko w dłuższej perspektywie nie ma żadnego znaczenia. Nie w polityce, zwłaszcza nie w polskiej polityce. Zmiany prawne rozbiją się o obstrukcje polskich sądów, media telewizyjne i tak przekonują już tylko przekonanych. Awansu klasowego nie będzie, bo do tego potrzeba prawdziwej rewolucji, jak ta w 45 albo 89. PIS wziął samodzielną władzę, bo Komorowski uwierzył w swą wielkość, bo Miller od lat robi SLD waterboarding, bo powstała partia Razem, a Kukizy zabiły Korwinów. Dlatego czy PiS będzie czy nie skuteczne nie zadecyduje o tym, czy utrzyma władzę. O tym, decyduje coś zupełnie innego.

  1. 06/02/2016 o 6:36 pm

    Cóż, RAZy i Warzechy uwierzyły w siłę swoją i swoich followersów i nieraz potrafiły skrytykować obóz dobrej zmiany; ponadto do wpolityk i podobnych płynąć będzie teraz strumień buziaczków. Wyjdą na swoje.

  2. 06/02/2016 o 7:00 pm

    True, Oni są imho rozdarci między lizaniem a chęcià bycia lizanym. Każdy z nich myśli, że jest bystrzejszy od Jarka.

  3. nie_płacz_komuchu
    06/02/2016 o 7:02 pm

    Znikąd, ach, znikąd ratunku!

  4. 06/02/2016 o 7:17 pm

    u Bozi podobno

  5. nie_płacz_komuchu
    07/02/2016 o 1:25 pm

    Dla ciebie nie bardzo. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

  6. AnonimowyLurker
    07/02/2016 o 7:41 pm

    Jedna uwaga – Antykomor z twittera to chyba inny koleś, niż tamten od gierki. Ten nowy to jakiś kretynopolonus z Jackowa.

  7. 07/02/2016 o 9:38 pm

    To chyba ten sam, po prostu wyjechał:)

  8. woodentorch
    09/02/2016 o 2:20 am

    Zera (blogerskie itp) też w końcu pokłócą się o owoce. MAmy nowych 20-letnich pisowskich prezesów więc czarusie dopomną się za jakiś czas o swoje. Ile można robić z siebie jebanego ryja za darmo, albo za paciorki? Dziś widać że nawet najwytrwalsi pisowcy na twitterze wymiękli po tym jak Kamiński został prezesem.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: