Strona główna > felietonik > Kilka mitów o Trybunale Konstytucyjnym

Kilka mitów o Trybunale Konstytucyjnym

TK jest polityczny

Tak. Sędziowie są polityczni w tym sensie, że maja polityczne poglądy. Przykładowo większość, a najprawdopodobniej wszyscy, sprzeciwiają się faszyzmowi, komunizmowi, monarchii i popierają demokratyczne państwo prawa, co jest jak najbardziej poglądem politycznym. Ba, pogląd o roli TK w systemie prawnym też jest poglądem polityczny. Mało tego, sędziowie mają nie tylko poglądy polityczne, ale mają także poglądy religijne. Notabene, często te same osoby, w kontekście kościelnego odznaczenia dla Rzeplińskiego, przekonywały, że absurdem jest wymaganie, aby sędziowie wyrzekali się poglądów religijnych, teraz zarzucają tym samym sędziom, że śmią mieć jakiekolwiek poglądy polityczne. Jest jednak jeszcze gorzej: poglądy polityczne, np. na temat surowości karania, mają także sędziowie sądów karnych. A więc tak, sądy karne są też polityczne.

Sędziowie TK są powoływani przez posłów więc są partyjni

Nie. Powołanie sędziów TK przez Sejm jest jego obowiązkiem. Z faktu, że ktoś wykonuje swój obowiązek nie można mu czynić zarzutu. Oczywiście posłowie powołują sędziów bliższych im ideowo, przykładowo PO raczej nie powoła prof. Pawłowicz, SLD Partia Razem nie powoła prof. Zolla, a PiS prof. Sadurskiego. Ale obecny TK tak jest skonstruowany, że od momentu powołania, sędzia jest staje się całkowicie niezależny od tego, kto go powołał. Jego pensja, jednorazowa kadencja, emerytura nie jest zależna od tego, kto go powołał, toteż częste przypadki (także w orzecznictwie innych krajów), gdy sędziowie głosują wbrew oczywistym intencjom ich powołujących. I to właśnie to, w odniesieniu do prezesa TK, chce zmienić PIS, dając mu prawo do drugiej kadencji, ale za zgodą prezydenta (obecnie prezesa TK jednorazowo wybiera prezydent spośród 2 kandydatów przedstawionych przez TK). Prezes TK mając ambicję odnośnie drugiej kadencji, będzie więc siłą rzeczy zależał od prezydenckiego widzi mi się. Sytuacja komplikuje się, gdy posłowie powołują swoich kolegów partyjnych, ale takich przypadków (za wiki) jest zaledwie kilka. To prof. Leon Kieres z Unii Wolności, a także mgr Marek Kotlinowski z Ligi Polskich Rodzin i prof. Teresa Liszcz z … Porozumienia Centrum. Jak widać, jest pewna koalicja, która swego czasu mianowała członków partyjnych do TK. Zgadnijcie która? Pojawią się pomysły, aby ukrócić ryzyko „odwdzięczanie się” za wybór, poprzez mianowanie/powołanie sędziów przez odpowiednie izby czy zgromadzenia Sądu Najwyższego, NSA itp. To dobry pomysł, ale czy ktoś serio sobie wyobraża, że takie zgromadzenia mianuje kogoś innego niż osoby takiego kalibru jak choćby prof. Roman Hauser (17lat jako prezes NSA), czy prof. Jakubecki z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego? A PO właśnie takie osoby, a nie Niesiołowskiego, powołała do TK. No i czy wtedy takie osoby nie będą chciały się odwdzięczyć „kaście sędziowskiej”?

Przecież Rzepliński sam mówił, że bliskie mu są poglądy Platformy

Abstrahując od tego, czym są poglądy Platformy, poza chęcią trwania przy władzy, nie radzący sobie w mediach Rzepliński to ledwie jeden z sędziów TK. Jakie poglądy (patrz wyżej) ma pozostałe 14 sędziów? Sędziów, którzy owszem, z jednej strony podtrzymali zmiany w OFE, ale z drugiej rozszerzyli też klauzulę sumienia oraz odrzucili prawo o zgromadzeniach wedle pomysłów prezydenta Komorowskiego. A jeśli jesteś taki pewien/pewna, to weź teraz długopisik, zrób swój raport Pelikana i przy każdym nazwisku (znasz je wszystkie, prawda) napisz, jak dany sędzia głosował w takiej, a takiej sprawie (też je musisz przecież znać), i na koniec sprawdź wyniki. Dla porównania spróbuj zgadnąć jak głosowałaby prof. Pawłowicz. Z Pawłowicz poszło ci łatwiej, czyż nie. Widzisz teraz różnicę?

TK sam pisał ustawę, jest sędzią we własnej sprawie

Owszem, TK uczestniczył w kilkuletnim procesie przygotowania tekstu ustawy, jednakże kluczowa poprawka o powołaniu 2 sędziów niejako „z wyprzedzeniem” została zgłoszona przez PO, a nie TK, podczas prac sejmowych (ówczesny art. 135a, obecnie art. 136). Owszem, w posiedzeniu z głosem eksperckim brali udział przedstawiciele TK (obok NSA, NRA), tak jak brała udział np. posłanka Pawłowicz. Ale żadne z nich w tej sprawie nie zabrało głosu ani za, ani przeciw (wynik głosowania posłów 20 za, 4 przeciw). Pawłowicz przebudziła się nieco później, przed III czytaniem. Przy okazji, sędziowie sądów powszechnych, piszący komentarze do kodeksów prawnych, orzekają potem o ustawach, które to interpretują w owych kodeksach. Być może przeciwnicy bycia „sędzią we własnej sprawie” powinni im zakazać pisania artykułów naukowych i uczenia studentów.

Awantura o TK nie interesuje społeczeństwa, to walka na górze

Pomijając fakt, że polityczna walka w Sejmie zawsze jest walką na górze, co musiałoby oznaczać całkowitą rezygnację z uczestniczenia w głosowaniach (ajwaj oni tam ciągle myślą o sobie), to owe mityczne społeczeństwo, identycznie jak spór o TK (nie) interesuje także spór o gender, równouprawnienie dla LGBT, załatanie luk podatkowych, czy polityka zagraniczna na Bliskim Wschodzie. O teatrach nie wspomnę. Wedle tej logiki jakakolwiek inicjatywa polityczna wykraczająca poza kwestię, co włożyć do garnka i czy pojechać na wczasy do Mielna, jest pozbawiona sensu, bo przysłowiowego Januszka bardziej interesuje wynik meczyku z Robertem albo losy „M jak miłość” niż umowa w TTIP czy ordynacja wyborcza. A jednak partie polityczne (przynajmniej teoretycznie) są po to, aby wspinać się ciut wyżej niż horyzont przeciętnego Kowalskiego, nie tylko z powodu asymetrii wiedzy i informacji, ale także dlatego, że chyba tylko już najbardziej zatwardziali neoliberałowie wierzą w to, że człowiek jest w pełni racjonalny i zawsze podejmuje decyzję najlepsze dla siebie samego. Nie, nie podejmuje. Mózg ludzki działa trochę inaczej.

  1. steveminion
    28/11/2015 o 7:38 pm

    Problem nie w tym, że mają poglądy polityczne czy religijne. Problem w tym, że są one dla nich ważniejsze od Konstytucji, kwestia religii jest tego najlepszym przykładem…

  2. 29/11/2015 o 1:26 pm

    Faszyści Kaczyści generalnie mają to do siebie, że wszystkie poglądy inne niż własne traktują jako „polityczne”, „ideologiczne” itp., natomiast swoje to są takie zwykłe, ludzkie, przyzwoite.

    Więc sędzia powinien nie mieć szczególnych poglądów czy ideologii, tylko być przede wszystkim przyzwoitym człowiekiem – jak Pawłowicz czy Kamiński.

    Generalnie, PiS to Prawda. Nie można nie popierać PiS, kiedy się widzi świat takim, jakim on naprawdę jest. AdolfKornel Morawiecki najlepiej wyraził, jaki stosunek do państwa prawa powinien mieć dobry, przyzwoity człowiek.

  3. 30/11/2015 o 1:22 am

    Jak sędziowie robią, pozwolę sobie na zdanie odrębne.

    Cenię Majora za trafne spostrzeżenia, zwłaszcza na TT. Major zrobił kawał dobrej roboty i powyższym wpisem wyręcza nas z konieczności sformułowania argumentów w punktach 1-4. Podpisuję się pod tymi punktami raczej bez zastrzeżeń.

    Jednak pkt. 5, choć nie imiennie, najwyrażniej adresowany jest do mojej partii, czyli Razem. Również można to wnioskować z wpisów na TT, gdzie Major bezpośredniej mówi. Tu muszę protestować. Jednocześnie zastrzegam, że piszę tutaj w imieniu własnym, nie przedstawiam żadnej oficjalnej wypowiedzi partii.

    Przekaz Razem jest znacznie bardziej złożony niż „lud ma TK w nosie”. „Mityczne społeczeństwo” czy „przeciętny Kowalski” to oczywiście skróty umysłowe, których w obecnym kontekście treść chyba nie budzi większych wątpliwości.

    A więc ten przekaz (w moim rozumieniu jako szeregowy członek partii) jest taki: zamiast się podniecać walką o kształt TK, która jest omówiona w kontekście „chrońmy Konstytucję przed PiSowskimi hordami”, mówmy o szeregu praw ignorowanych przez te same opcje polityczne, które biją na alarm.

    Kowalski nie czuje potrzeby wyjścia na ulicę dlatego, że PO nie będzie miał „swoich sędziów” w TK, albo, że Petru „zawiesza hasło z kampanii” bo TK jest zagrożony. Tak to ludzie rozumieją (uogólniając oczywiście). To jest naturalną konsekwencją lat zaniedbań i łamania m.in. praw socjalnych i pracowniczych.

    Fundamentalne sprawy (nie negując ważkości Trybunału, która jest oczywista) mające znaczenie dla Kowalskiego i Nowakowej zostały zawalone na całej linii (i będą przez PiS na przestrzeni następnych 4 lat, gwarantuję) przez polityków rozmaitych opcji liberalnych, a także w dużej mierze lewicowych. A teraz to oni mają być wiarygodnymi obrońcami Konstytucji?

    Gdyby Sejm w ostatnich latach zdołał uchwalić ustawę o zwiąkach partnerskich, może społeczność LGBTQ zechciałby wyjść na ulicę w obronie Konstytucji.

    Gdyby Sejm w ostatnich latach odstąpił o kolejnych ustaw osłabiających prawa pracownicze, może związki zawodowe zechciałyby wyjść na ulicę w obronie konstytucji.

    Gdyby Sejm poważnie potraktował problemy kobiet, może ruchy feministyczne zechciałyby wyjść na ulicę w obronie Konstytucji.

    Gdyby Sejm zreformował system podatkowy wspierający korporacje międzynarodowe kosztem małych i średnich polskich przedsiębiorców, może Ci przedsiębiorcy zechcieliby wyjść na ulicę w obronie Konstytucji.

    Itd. itp.

    A więc Razem proponuje coś innego, co zresztą łatwo da się dostrzec w wypowiedziach medialnych i w internecie: checie rozmawiać o Konstytucji? Proszę bardzo. Ale porozmawiajmy o tych jej elementach, które mają w odbiorze mitycznego społeczeństwa kapitalne znacznie dla ich codziennego życia, dalece wykraczające poza sferę „co włożyć do garnka”. O tych sprawach w Polsce siły polityczne, które szukają Kowalskich by szli ramię w ramię z nimi „w obronie konstytucji” dawno temu zapomniały, zaś na polu walki gotowy stanąć jest Razem.

    Uważam, że zarówno ich horizonty jak i horizonty Razem są znacznie szersze, niż spór o przepisach dotyczących procedur wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To jest też ważna sprawa, ustrój to kwestia fundamentalna w każdym demokratycznym społeczeństwie, ale jest to jedną z wielu kwestii do omówienia.

    Więc pogadamy trochę o konstytucji. Ale w całości i we właściwym, realnym kontekście.

  4. 30/11/2015 o 9:52 am

    EDIT: warto było słuchać Marcelnię dziś w TokFM, wyjaśniła właśnie o co chodzi.

  5. mtwapa
    30/11/2015 o 9:58 pm

    @Matthew
    „””
    Gdyby Sejm w ostatnich latach zdołał uchwalić ustawę o zwiąkach partnerskich, może społeczność LGBTQ zechciałby wyjść na ulicę w obronie Konstytucji.
    „””

    Nie watpie. Tyle ze spotkaliby na swojej drodze grupe kiboli/katolikow-fundamentalistow, smiem twierdzic ze cokolwiek liczniejsza. Bo to nie bylaby Konstytucja, Sejm ani TK dla nich.
    Przy pomocy LGBTQ i zwolennikow rownych praw dla nich (BTW zaliczam sie do takowych) w takim zascianku jak PL to trudno klub Madame obronic.
    Ruchy feministyczne jesli mnie pamiec nie myli reprezentowala Partia Kobiet, zdobywajaca w szczytowym okresie swojej popularnosci (2007) 45tys glosow w skali kraju. Rozumiem ze Razem z 550tys glosow wypadl lepiej, ale albo mi cos umknelo albo programowo ponoc nie szliscie do wyborow jako partia ideologiczna, a po drugie pryszczate kuce od Korwina z programem antyfeministycznym wyklikaly 723tys na kartach.

    Jesli chodzi o sprawy zawodowo/materialne to moze rzucmy okiem jak to wyglada np w USA. Wystarczy wyrzucic w powietrze kilka kaczek (prawo do wlasnej pukawki, zly rzad mowiacy co mam robic, obrona „rodziny” etc.) i zamiast glosowac zgodnie z wlasnym ekonomicznym interesem miliony rednecks glosuja po linii swiatopogladowych urojen. Obawiam sie ze rodzimi szalikowcy majac do wyboru partia A (latajace w chmurach 500PLZ + tluczenie Araba/obcego) vs partie B (wyrownywanie szans, szanowanie praw pracownikow etc.) pojda palic zydowskie kukly i wypychac z PLu nieistniejacych Arabow niz zastanawiac sie nad progami podatkowymi.

    W krytyce TK nie przebijecie PiS, a dodatkowo skoro TK jest do niczego zarowno patrzac z prawej jak i lewej strony, to po co przecietnej wyborczej owcy najwidoczniej skompromitowany twor dzialania ktorego nie pojmuje? Dla barana bedzie oczywiste ze skoro mityczny POwski TK sie nie sprawdzil to czemu by tak nie zobaczyc jak sprawdzi sie nieznany jeszcze za to 100% patriotyczny, antykorupcyjny i antyislamski TK made by PiS?

    Tak ze w super-szerokim ujeciu: dajecie d..y.

  6. Astro
    02/12/2015 o 4:59 am

    1.”owszem, z jednej strony podtrzymali zmiany w OFE, ale”….mogli zabić a dali używany sweter. 2.”Ale żadne z nich w tej sprawie nie zabrało głosu ani za, ani przeciw (wynik głosowania posłów 20 za, 4 przeciw). Pawłowicz przebudziła się nieco później, przed III czytaniem.” Proszę poczytać stenogramy bo takowe istnieją o czym wspomniała również przywołana Pawłowicz. 3.”Nie” a następnie: „Oczywiście posłowie powołują sędziów bliższych im ideowo” Zdecyduj się w takim razie czy są czy nie? Śmieszek z pana Majorze a wpis to niezły pokład lolkontentu.

  7. 02/12/2015 o 8:58 am

    @Astro

    1. Przykład OFE pokazuje raczej, że kwestia poglądów danej partii i domniemana ideologizacja orzeczeń TK są wyraźnie ortogonalne. TK ma oceniać zgodność z Konstytucją, a nie na zasadzie „żeby jakiś debil na blogasku nie zarzucił na sympatii politycznych”. OFE nie istniały przy wchodzeniu w życie konstytucji w 1997, więc nie trzeba być prawnikiem, żeby na logikę umieć ocenić, iż cofnięcie reformy OFE będzie wciąż z taką Konstytucją zgodne. To już prędzej wprowadzenie OFE mogłoby być niezgodne z Konstytucją (może i było to procedowane swojego czasu w TK, nie chce mi się sprawdzać).

    3. Według ciebie „powołany przez X, bo bliższy mu ideowo niż jakiś oszołom”, oznacza z automatu „partyjny”? Przejebane musi być w takim zerojedynkowym świecie.

    Dla mnie raczej przekonywujące jest to, że przy powoływaniu sędziów TK (przynajmniej do czasu, kiedy do władzy nie dorwali się kaczyści) kierowano się w znaczniejszej mierze dorobkiem i autorytetem kandydatów, a nie ich skrzywieniem ideologicznym. Niedorzeczny jest też zarzut „partyjności” wobec faktu, że w momencie objęcia funkcji sędzia TK zostaje całkowicie uwolniony od wpływu środowiska go rekomendującego, do końca życia.

    Przykładowo – rekomendowanego przez PO Rzeplińskiego poparła również partia o nazwie „PiS”…

  8. 02/12/2015 o 1:14 pm

    @kierowano się w znaczniejszej mierze dorobkiem i autorytetem kandydatów, a nie ich skrzywieniem ideologicznym.kierowano się w znaczniejszej mierze dorobkiem i autorytetem kandydatów, a nie ich skrzywieniem ideologicznym.

    Wynikało to z dobrego obyczaju respektowanego przez ogół parlamentarzystów pragnących uchodzić (z reguły) za dobrych demokratów.. Co, jak się okazało, jest kruchym fundamentem w momencie gdy obyczaje i sposób pojmowania swojej roli zmieniają się w sposób dramatyczny.

    Dotąd jechaliśmy po płaskim. Hamulce były potrzebne, ale nie rozstrzygające dla przeżycia. Teraz zaczynamy zjeżdżać z górki.

  9. xxx
    02/12/2015 o 6:34 pm

    Ktoś zauważył jak ładnie zgraly się wypowiedzi Piotrowicza i marszałka Sejmu? Piotrowicz mówi, że dzisiaj głosują na podstawie regulaminu Sejmu, a nie ustawy, aż tu nagle marszałek zaczyna i przypomina, że zgodnie z ustawą o Trybunale kandydatury przechodzą bezwzględna większością głosów. Strasznie głupi ci Rzymianie…

  10. Carlo
    04/12/2015 o 7:29 pm

    „chyba tylko już najbardziej zatwardziali neoliberałowie wierzą w to, że człowiek jest w pełni racjonalny i zawsze podejmuje decyzję najlepsze dla siebie samego”

    Serio tak neoliberały gadajo? Bo ja zawsze myślałem, że im chodzi o coś innego. O podejmowanie decyzji kolektywne versus indywidualne i wynikające z tego konsekwencje, a nie o jakąś absolutystycznie rozumianą racjonalność.

    Większość jest zbyt głupia i leniwa, by zrozumieć teoretyczne argumenty za i przeciw, dajmy na to, zniesienia ceł na towary sprowadzane z zagranicy – jest zbyt głupia, by włączyć się do dyskursu publicznego w tej sprawie, by go dogłębnie przeanalizować i podjąć decyzję w stosunku do wszystkich importerów i eksporterów, obecnych i nienarodzonych, czyli jakiegoś abstrakcyjnego tworu, którego masy nie są w stanie ogarnąć swoim umysłem. Ale ci sami głupcy i lenie są wystarczająco mądrzy i zaradni, by zdecydować o tym, komu i za ile wysłać paczkę do Irlandii czy od kogo i za ile sprowadzić samochód z Ameryki. Suma ich indywidualnych decyzji będzie decyzją mądrzejszą, podczas gdy decyzja w ogólnopaństwowym referendum tych samych ludzi w sprawie oclenia WSZYSTKICH towarów będzie raczej decyzją głupszą.

    Większość jest zbyt głupia, by zdecydować, jaki system emerytalny będzie najlepszy dla wszystkich w kraju, ale jest wystarczająco mądra, by wiedzieć, jak siebie zabezpieczyć na starość; większość jest zbyt głupia, by zaprojektować ogólnonarodowy system opieki zdrowotnej, ale jest wystarczająco mądra, by wybrać sobie lekarza, który ich wyleczy, gdy zachorują; większość jest zbyt głupia i leniwa by kierować państwem, by zdecydować o tym, co ma robić państwo, aby zyskać ekonomicznie, większość jest zbyt głupia, by podejmować decyzje dotyczące państwa – ale większość z tych głupców i leniów jest wystarczająco mądra i zaradna, by samemu zyskać w swoich własnych działaniach gospodarczych.

    Neoliberały ciągną tę narrację dalej: gdy decydujesz o jakiejś sprawie indywidualnie lub w grupie, to w istocie nigdy nie jest to ta sama sprawa. Np. chcesz zdecydować o tym, jak zabezpieczyć się na starość. Gdy decydujesz indywidualnie, wybierasz dla siebie najlepszy system oszczędzania, a gdy decydujesz grupowo, wybierasz jeden wspólny system oszczędzania dla grupy. W istocie są to dwa różne systemy. Dalej: jeśli chcesz rzetelnie zdecydować o systemie grupowym, to nie możesz kierować się w tej decyzji tym, jaki system wybrałbyś dla siebie. Wybór systemu grupowego jest wielokroć trudniejszym zadaniem niż wybór systemu dla siebie. Przeciętny człowiek jest wystarczająco inteligentny i ma wystarczająco dużo danych, by wybrać dobry system oszczędzania dla siebie, ale nie ma wystarczająco dużej wiedzy i danych, by zdecydować o systemie oszczędzania dla większej grupy.

  1. 01/01/2016 o 5:28 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: