Strona główna > felietonik > JesuisAhmed vs JesuisCharlie

JesuisAhmed vs JesuisCharlie

Po rytualnej napierdalance między skutkiem a przyczyną – gdy możemy się zawsze dowiedzieć, że w zależności od zamachowca za zamachy odpowiada albo przyczyna (jak u Breivika) czyli lewica, albo zamachowcy (jak Baader-Meinhoff) czyli też lewica – pora na rzeczy ciekawsze. Czyli na spór JesuisAhmed czy JesuisCharlie.

Odłóżmy więc na boczek inny też spór między dajanizacją zamachu, kiedy to niczym w dniu św. Diany – królowej wszystkich serc łapiemy z podniecenia poliki Eryka Mistewicza, a hipsteryzacją zamachu, czyli ostentacyjnego odcinaniu się do biegania zamachu, tylko dlatego, że interesuje to większość. Sięgnijmy do tego, co rozpala lewicowe serduszka, czyli być z CharleiHebdo, czy nie być. Sprawę po trochu naświetlił kolega slwstr, łącznie z linkami do kilku zagranicznych towarzyszy, nie ma więc co powtarzać. No może poza wywiadem z Mamdanim czy sporem Majmurka z Chabinką, po którym został w internetsach Al-Chabinką.

Generalnie sprawa się ma tak, iż po tym, jak masowo wszyscy okazali się JesuisCharlie, nagle coraz więcej osób zaczęło się nazywać  JesusiAhmed – od nazwiska zastrzelonego, muzułmańskiego policjanta.

Z JesuisAhmed problem jest jednak taki, że jest to dość łatwiutkie. Dość rzec, że w Polsce Ahmedem są osoby do Ziemkiewicza z wyrwijpopijaku.pl po Justynę Samolińską ze strajk.eu. Samo bycie łatwiutkim nie jest oczywiście zarzutem, ale szukanie Ahmeda przypomina raczej łatwe spierdalanko przed zajęciem konkretnego stanowiska ws. satyry Charlie Hebdo. W tym sensie, nie bardzo chodzi już o samego Ahmeda, a sam Ahmed przydaje się tylko dlatego, że akurat trafiło się i jest muzułmaninem. W zamachu zginęło jeszcze kilka osób, o których nazwiskach i przede wszystkim wyznaniu raczej zbyt głośno nie jest. Pewnie kontrast nie jest już tak nośny. Nie chodzi oczywiście, o to, że Ahmedowi współczuć nie wypada (bo wypada), ale o to, że co to za współczucie, gdy ofiary wybieramy sobie przedmiotowo, dopasowując do kolorowych puzzli naszych ideolo sympatii.

Oczywiście rzec można, że JesusiCharlie też jest łatwe. Tyle, że jak się okazuje nie dla lewicy. Pierwszy problem „jestem Charlie Hebdo” polega na niezrozumieniu truizmu, że nie chodzi tutaj o solidarność z satyrą, poglądami, iedolo blablabla, ale z ofiarami za to, że ich kropnęli tylko za rysunki. Za rysunki!  Jesteś CharlieHebdo na ten moment, z tego powodu, bo żaden, ale to żaden rysunek, bracie Terlikowski, nie upoważnia do przemocy, nie mówiąc, tak, tak, niestety także i o mordowaniu. Konsekwencją tego jest oczywiście ryzyko bycia na moment JesuisFronda, gdy (czego nie życzymy) spełnią się mokre przewidywania fanów Operacji Chusta.

Druga, bardziej skomplikowana sprawa, to motywowanie odrzucania JesuisCharlie zarzutem o rasizm. W przeciwieństwie do większości polskich internetsów nie znam francuskiego, ale patrząc na rysunki z pewnością można oskarżyć CharieHebdo o orientalizm. I to nie w klasycznym saidowskim ujęciu (tam była i romantyczna tajemniczość u europejskich pacanów), ale jako krzywdzące i stereotypowe pokazywanie muzułmanów/Arabów, którzy są troszkę bardziej zróżnicowani niż bracia Karnowscy. Polska lewica oczywiście zna ten powiew satyry w postaci gejów z kozami brzydkich feministek, czy fali pogardy w stosunku do związkowców. Pytanie tylko czy rasizm i orientalizm to ta sama półka? Jeśli nie, to czemu rasizm ma mieć uprzywilejowaną pozycję względem innych stereotypów? Samo historyczne uzasadnienie sprowadza się do ulubionego sportu wszystkich Polaków czyli licytacji na krzywdy. Homoseksualizm czy płeć biologiczna to nie rasa, czemu lolanie z nich ma mieć taryfę ulgową? Jeśli z kolei tak, rasizm i orientalizm to ta sama półka, to de facto mamy  nie tylko problem z rozmywaniem się różnic pojęciowych, ale przede wszystkim z dopuszczalnością satyry. Satyra – głównie ta słabsza, ale jednak – od zawsze karmi się stereotypami, które często bywają krzywdzące.

Pytanie o Charlie Hebdo, które powinni sobie zadać przede wszystkim ci, którzy swego czasu chcieli wyrzucenia z pracy prawicowca od żartu z kozą brzmi więc: czy w imię wolności słowa można zakazać krzywdzącej satyry?

Bo jeśli nie można, to chyba tym bardziej nie można zabijać, a więc na ten króciutki moment może jednak można zostać JesusiCharlie. A potem wyrzucić pismo do śmieci recyklingu.

  1. emluby
    18/01/2015 o 7:03 pm

    pierwszy, ale nie zrozumiałem

  2. hlb
    18/01/2015 o 7:08 pm

    @emluby

    Bo to jest po francusku. Ktoś musiałby przetłumaczyć tekst tej piosenki.

  3. dawrweszte
    18/01/2015 o 8:29 pm

    Panowie, koledzy. Ja tu sie dziś dowiedziałem, ze moja lektorka nie za bardzo za tymi rysuneczkami i w ogóle zestrachana, bo tu aresztowali muzułmanina. A aresztowali bo poszedł do kiosku i powiedział, ze zabije jak kiosk bedzie Charlie Hebdo sprzedawał. To wzięli i aresztowali. A przecież on tylko sie poczuł urażony, smutno mu sie zrobiło z powodu tych rysunków. A oni aresztowali.

  4. hlb
    18/01/2015 o 9:23 pm

    @dawrweszte

    Możliwe, że to był ten kalifat-dzieciorób, o którym Terlikoska mówiła, że idzie pieszo na Polskę?

  5. dawrweszte
    18/01/2015 o 11:08 pm

    Ja nie rozumiem polskich państwa terlikowskich ani innych warzechów. Z jednej mańki krzyczo, ze sie zachód islamizuje, z drugiej cichutko, potulnie, bo przecież rysuneczki ołóweczkiem to prowokacja. Gdyby sie zachód tak zislamizował, to rysuneczków by właśnie nie publikował. Ale moje rozumowanie może być oczywiście sprzeczne z szeroko pojętym prawicowym zdrowym rozsądkiem.

  6. cyncynat
    19/01/2015 o 2:52 am

    No, coz, a ja nie jestem Charlim. Brzydzi mnie to stado sytych europejskich owiec, ktore wysypalo na europejskie ulice popasc sie w millionowych marszach solidarnosci. Wysypali, bo oni – Europejczycy – poczuli sie zaatakowani, poniewaz kzamordowano Franzuzow, przewaznie bialych, przewaznie z ich kregu kulturowego. Strach i plemienna identyfikacja – oto najwazniejsze motory „bycia Charliem”. Nie po drodze mi z tym.

  7. dawrweszte
    19/01/2015 o 7:55 am

    A gdyby sie stado sytych europejskich owiec, nie wysypalo na europejskie ulice popasc sie w millionowych marszach solidarnosci, to byłoby ci po drodze?

  8. cyncynat
    19/01/2015 o 8:23 am

    Wtedy nie byloby „drogi”.

  9. dawrweszte
    19/01/2015 o 8:51 am

    No jakos nie podążam za twoim myśleniem. Argumentem, ze grube, tluste hipokrytyczne świnie podłączają sie pod cos, mozna wiele zanegować. Akurat w tej sprawie dla mnie wybór jest zero-jedynkowy. Wiec w ogóle mnie nie dziwi, że grube tluste świnie wybrały te samą opcje co ja. Idealistyczne „nie ide z tłumem” jest dla mnie za bardzo licealnym frazesem.

  10. cyncynat
    19/01/2015 o 9:03 am

    No chyba rzeczywiscie nie podazasz. „Jestem Charlim” da sie od tych milionowych tlumow odseparowac nie bardziej, niz daloby sie odseparowac masowego plakania po JP2 od samych polsko-katolickich ord. Taka jest natura dziesiejszego Europejczyka, ze wylazi na ulice dopiero, jak djihadzisci zaczynaja mordowac w jego ulubionym supermarkecie.

  11. dawrweszte
    19/01/2015 o 9:10 am

    No to oni. Ale ja mam to gdzies dlaczego sie identyfikuje europejczyk. Ludzi zabili za rysuneczki. Veto. Nie wiem jakie miales podejscie jak tuz po zabicu, kiedy media zaczely relacjonowac, ale wtedy jeszcze Europejczyk sie masowo nie identyfikowal z Charlim. Pytanie tylko czy to cos zmienia? Mam wrazenie, ze dla ciebie tak.

  12. cyncynat
    19/01/2015 o 9:21 am

    Ojej. A wylazisz z jakims transparentem po zabiciu innych osob, ale nie z twojego kregu kulturowego? „Jestem… ofiara dronow”, czy jakos tak?

  13. dawrweszte
    19/01/2015 o 9:53 am

    nie. ale kazda smierc z powodu ideologii czy religii potepiam tak samo.

    https://dawrweszte.wordpress.com/2014/08/21/taus-melek-shaitan-i-jazydzi/

  14. cyncynat
    19/01/2015 o 10:01 am

    To mozna rozszerzyc: kazda smierc to tragedia. Pochlipamy razem o JP2?

    Mam troche dosc wyjasniania.

  15. dawrweszte
    19/01/2015 o 10:04 am

    „to chyba tym bardziej nie można zabijać, a więc na ten króciutki moment może jednak można zostać JesusiCharlie”

  16. cyncynat
    19/01/2015 o 10:24 am

    „to chyba tym bardziej nie można zabijać, a więc na ten króciutki moment może jednak można przytulic sie do Terlika”

  17. dawrweszte
    19/01/2015 o 10:35 am

    No akurat terlik w tekście majora sie pojawia :D

  18. cyncynat
    19/01/2015 o 10:46 am

    No i spoko, Ja se zwyczajnie zlewam masowe spektakle etniczno-kulturowej solidarnosci, nawet te pofarbowane w kolory tak zwanych „europejskich „wartosci”. Szczegolnie te.

  19. hlb
    19/01/2015 o 11:57 am

    Lumberseksualna hipsterka z Papui Nowej Gwinei trolluje spokojnych mieszczan z Zachodniej Europy na blogu o sprawach przedmurza Rosji.

    Nie wiem, czy się nie gubię w tej incepcji.

  20. dawrweszte
    19/01/2015 o 12:23 pm

    Nie wiem z którą częścią komentarza powinienem sie zidentyfikować.

  21. hlb
    19/01/2015 o 12:41 pm

    @dawrweszte

    A gdzie kolega mieszka?

    Obserwujemy tutaj rozpad Szamba Majora wzdłuż Równika. Północ vs. Południe. Prawie jak pamiętny rozpad TTDKN wzdłuż linii ostrego koła.

  22. dawrweszte
    19/01/2015 o 1:06 pm

    Jestem w stanie zgodzić sie na hipsterkę limburgseksualną.

  23. troll.ruski rezydentny
    19/01/2015 o 3:08 pm

    Kol. cyncynat ze swoim „nie jestem Charli” (mniejsza na razie o motywy) wpisuje się w mejnstrimowy krąg polskich internetsów. Nie wiem, jak tam recepcja u kiwusów (nie chce mi się nawet googlać w poszukiwaniu antypodów), ale te bulandyjskie można podzielić na:
    1) należało im się durnym lewakom co promują cywilizację śmierci i multi-kulti
    2) należało im się durnym lewakom co szydzili także z Papierza!!!
    Niechcący zatem można zarzucić tekstem jak młodociany z wykopu, only less retarded.

  24. cyncynat
    19/01/2015 o 5:04 pm

    Jak stala ta masakra, to wlasnie wylazilismy ze 4-dniowego szlaku. O sprawie dowiedzialem sie z lokalnej gazety, ktora przegladalem w drodze z buszu do „cywilizacji”: na drugiej czy tzeciej stronie tam byl niewielki artykul. Pamietam, ze pierwszej stronie byl artykul (z duzym zdjeciem) o tamtejszym kocie. Mejnstrim polski, jednym slowem.

  25. troll.ruski rezydentny
    21/01/2015 o 2:47 pm

    Tymczasem w tłiterach:

  26. Koniec Polski Prawej
    21/01/2015 o 10:43 pm

    „Jerzy Urban znieważył umyślnie i świadomie – uznał warszawski sąd apelacyjny, który utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji skazujący redaktora naczelnego „Nie” za znieważenie Jana Pawła II jako głowy Państwa Watykańskiego.

    Powodem procesu był artykuł Urbana pt. „Obwoźne sado-maso” z sierpnia 2002 r., zamieszczony w „Nie” tuż przed pielgrzymką papieża Jana Pawła II do Polski. Urban pisał m.in.: „Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu oszczędź”. Urban nazwał też papieża m.in. „Breżniewem Watykanu”, „żywym trupem” i „sędziwym bożkiem”. ”
    http://www.wprost.pl/ar/?O=87683

    To chyba i Rolnika trzeba…

  27. 22/01/2015 o 8:17 pm

    Ajaj, tu przecież nie chodzi o to, czy czyjeś uczucia religijne są obrażane, czy nie, ale o coś innego. Moje 0.03 PLN:

    https://disqus.com/home/discussion/pochodnekofeiny/kto_by_winny_mordowi_rysownikow_we_francji/#comment-1784050741

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: