Strona główna > felietonik > Zostawcie tęcza mjastu

Zostawcie tęcza mjastu

Tęcza

 

Tęcza rozlepiona na afiszach

Tęcza na chodnikach i na ścianach

Tęcza – jak poranna dzisiaj cisza

Tęcza – kolorowe plamy na ekranach

 

Tęcza na kamiennych szarych płytach

Na szarych piętach Bosaka

Tęcza która o nic was nie pyta

Tęcza jak złamana łodyżka krzaka

 

I jak na polach polne maki

I nad polami tęczowe chmury

Jak narodowi dane znaki

Tęcza wznosiła się do góry

 

Tęcza na fotelach placyka

Gaszona szlauchem o świtaniu

Jeszcze wam ona pieśń zaśpiewa

To będzie pieśń o dzieci

…adoptowaniu

 

13 listopada 2013

Oryginał tutaj

  1. emluby
    13/11/2013 o 8:18 pm

    ooo pierwszy, ye yeah yeahhh

  2. 13/11/2013 o 9:00 pm

    Podmiana słów? Hmm, czasami działa dobrze…

    Ufff, nareszcie nowa notka, bo już chciałem wklejać teledyski Manowar i wspominać sobie, jak raz zmapowaliśmy Rybitzkiego na Sabaton a Nicponia na Manowar… :P

  3. 14/11/2013 o 7:33 am

    Ale drama, YouTube zlikwidował anonimowe komcie…

  4. ercezet
    14/11/2013 o 2:16 pm

    Gospodarz na TT ładnie pisze o zachwytach jaśnie liberałów nad więzieniem za bełkotliwie bluzgi po pijaku. Tymczasem na fejsie trwa taki oto flejm:

    W roli zwolenników oświeconego zamordyzmu występują wo, Inzmruwnica i Poeta Głuszak. Na zachętę:

    Inzmruwnica:
    „Rzeczony skinhead nie bluzgał na policjanta z pozycji anarchistyczno-wolnościowych, bo jest takim samym człowiekiem-anarchistą-wolnościowcem jak ty czy ja i skazywanie go za słowa to faszyzm; tylko dlatego, że to nie on stoi w mundurze i to nie on wybiera kogo pałować za słowa. A wierzcie mi, gdyby był w tym mundurze pałowałby za słowa takich właśnie wolnościowców-anarchistów jak ty czy ja. Broniąc jego praw do łagodnego wyroku torujecie mu (no… jemu osobiście już raczej nie, ale jego kolegom owszem) drogę do tego munduru.”

    srogi troll Poety Głuszaka:
    ZABRAĆ EMERYTURY POLICJI I ODDAĆ SKINOM

    wo aż takich kloców nie nasadził, choć nakomciał dużo. Za to macha argumentem z autorytetu Passoliniego i eksperci o prawie oraz wolności słowa na fejsbuku. Tak więc polecam lekturę pozdawiając Szambo.

  5. 14/11/2013 o 3:42 pm

    haha zajebiste, wojtek ssący prawnoporównawczego palucha. Jedni lubią gdy wojtek pisze o nauce,inni gdy o muzyce, ja uwielbiam jak pisze o korpo i przepisach. Zawsze sie jebnie

  6. vHF
    14/11/2013 o 3:49 pm

    Jak witać się z niewidomym?

    To pytanie zadał Pan Norbert.

    Odpowiedź na nie jest prosta i krótka.

    Zawsze trzeba poczekać, aż niewidomy pierwszy wyciągnie rękę.

  7. hlb
    14/11/2013 o 4:16 pm

    @notka
    Yyy, Rymkiewicz meets Michał Radziwiłł Wiśniewski?

    Miał kolega dostarczać na Zajdla, a tu widzę że nawet na Złotą Sepulke nie ma widoków. Jak się kolega nie ogarnie, to skończy tak, że dostanie Nagrodę im. Tischnera w ktategorii „Inicjatywy duszpasterskie”. Którą będzie koledze wręczał ksiądz Jarosław Gowin.

    DoktorNo :
    Ale drama, YouTube zlikwidował anonimowe komcie…

    Przypomniało mi się, jak Wojtek Węglarczyk i Bartosz Orliński lajkowali comingautowanie anonimowych łosiów z internetu. Och, jak te wesołe pykniki cieszyły swe wilgotne chrapy do chamskiego wyautowania, skądinąd nudnej, kataryny!

    Tymczasem czas pokazał, że anonimowe łosie z internetów piszące pod nickami to mały pryszcz w porównaniu z anonimowymi łosiami z internetów piszącymi pod prawdziwymi nazwiskami.

    ercezet :
    Gospodarz na TT ładnie pisze o zachwytach jaśnie liberałów nad więzieniem za bełkotliwie bluzgi po pijaku. Tymczasem na fejsie trwa taki oto flejm:
    https://www.facebook.com/marcin.rotkiewicz.5/posts/232267376941353
    W roli zwolenników oświeconego zamordyzmu występują wo, Inzmruwnica i Poeta Głuszak. Na zachętę:

    Jezujezu, strach zaglądać na polski fejsbuk. Wszystkie walle obsrane, wszystkie fanpejdże zarzygane. I wszędzie mozna się natknąć na nieustające tournee Philla Collinsa polskiej felietonistyki i supportującego go duetu Milli Vanilli.

    galopujący major :
    haha zajebiste, wojtek ssący prawnoporównawczego palucha. Jedni lubią gdy wojtek pisze o nauce,inni gdy o muzyce, ja uwielbiam jak pisze o korpo i przepisach. Zawsze sie jebnie

    Wojtek jest jak sylwestrowy program w TVP, każdy znajdzie w nim coś dla swojego fejspalma. :D

  8. hlb
    14/11/2013 o 4:18 pm

    O’kurde. Zapomniałem, że listopad to nieparzysty miesiąc, więc kolega Docent pomiata Wojtkiem, ja go przytulam i bronię. Przepraszam kolegę Docenta za przeskakiwanie kolejki.

  9. hlb
    14/11/2013 o 4:39 pm

    BTW, nie użalam się nad bucem, ale chciałbym zauważyć, że koleś który za zwyzywanie po pijaku policjanta dostanie parę tygodni najprawdopodobniej nie odbierze tego jako specjalnie brutalną szykanę. Prawdopodobnie będzie to dla niego kolejny badż anlokowany w jego środowisku. A przy okazji może się okazać świetnym szkoleniem zawodowym, jeśli w pierdlu spotka się podobnymi sobie o wyższych kwalifikacjach.

    Tak więc ironiczne jest to, że ogólnie może to być dla niego mniej uciążliwe niż jakieś mądrze pomyslane ASBO. Jeden z naszych stałych szambonurków zgłosił na twiterze dobrą inicjatywę: prace społeczne przy odbudowie tęczy.

    Z tej całej kary dobre jest tylko natychmiastowe ujawnienie gęby tego łosia. To akurat powinno być standardem.

  10. 14/11/2013 o 10:22 pm

    RAZowi zablokował się Facebook… :]

  11. cien.wojtka
    15/11/2013 o 9:43 am

    A jakby tę tęczę udekorować tysiącami małych plastikowych krzyży w różnych kolorach. Mogą być z figurką lub bez. Z daleka bez różnicy.

    Podpaliliby? A jeśli tak, to kto?

  12. vHF
    15/11/2013 o 10:32 am

    Czy kolega prokurent tez rozlepia plakaty?

  13. hlb
    15/11/2013 o 1:05 pm

    @vHF

    Ładne kolega mi daje. Lolałem. Nic nie rozklejam, bo w wolnych praktykuje wokabulariusz kastyliańskiego, którego to języka fluentność zaprzysiągłem mieć na wiosnę.

    A w rzeczonej merytoryczności to, raz, nie będę tego paczył tego gówna, bo z seriali o Niemcach to „Auf Wiedersehen, Pet” stanowi absolutne maximum ile mogę dać radę. A i to nie więcej niż 3 minuty.

    Dwa, mamy kolejny dowód, że Wyborcza i Gazeta niczym się nie różnią. Tylko jedna trochę bardziej zajeżdża nieświeżym balcerem, a druga troche bardziej się skorwiniła.

    „Polacy na Wyspach porównują” dopuszczalne jest w jakimś popierdolonym prawackim DoSieci. Natomiast od paździerzu, który ma się za coś lepszego, spodziewalibyśmy się więcej rozumu, a przynajmniej zwykłego, kurwa, obycia i szacunku dla człowieka. Więc chybą, że, ale Polacy na Wyspach twoja stara, pani redachtór Justyna Suchecka.

  14. hlb
    15/11/2013 o 3:38 pm

    Frądzia podkręca taśmociąg z lolkontentem: „taki mail dostali kibice Legii Warszawa. Co na to lewicowi komentatorzy?”

    Ktoś na moim osiedlu dostał mejla, że chyba ich stara to była. Albo jakośtam. Gdzieśtam. Kiedyśtam. Cośtam.

    http://www.fronda.pl/a/antifa-grozi-wymordowaniem-kibicow-legii-warszawa,31983.html

  15. Koniec Polski Prawej
    15/11/2013 o 6:00 pm

    Tygodnik „Uważam Rze” będzie miesięcznikiem. Problemy z rentownością
    http://wyborcza.pl/1,75478,14960793,Tygodnik__Uwazam_Rze__bedzie_miesiecznikiem__Problemy.html

    I jak teraz żyć?

  16. 15/11/2013 o 6:28 pm

    Koniec Polski Prawej :
    Tygodnik “Uważam Rze” będzie miesięcznikiem. Problemy z rentownością
    http://wyborcza.pl/1,75478,14960793,Tygodnik__Uwazam_Rze__bedzie_miesiecznikiem__Problemy.html
    I jak teraz żyć?

    Angela Merkel w oświęcimskim pasiaku na okładce „Uważam Rze” (Fot. Uważam Rze)

    Nic dziwnego… :P

  17. 15/11/2013 o 8:50 pm

    Koniec Polski Prawej :
    Tygodnik “Uważam Rze” będzie miesięcznikiem. Problemy z rentownością

    I jak teraz żyć?

    Mam dziwne wrażenie, że już wszystko napisałem, co było do napisania, teraz moje wpisy powinienem tylko ponumerować i w odpowiednim momencie rzucać np 325 albo nawet 1 z linkiem lub cytatem. O Uważam pisałem rok temu w S24:

    http://tekstykanoniczne.salon24.pl/468548,upadek-rzeczpospolitej-coraz-bardziej-nieunikniony
    Redaktor Piński, po dokonaniach biznesowych we „Wprost przeciwnie” i karierze w „bastionie niezależnej myśli” czyli w Nowym Ekranie, na czele dumnej Rzeczpospolitej to tylko znak czasów i chichot historii.
    Oczywiście, można powiedzieć, że i tak prawdopodobnie Rzeczpospolita i URze nie miały szans na świetlaną przyszłość, że zapewne dogorywałyby szybciej lub wolniej, że wyrok został wydany a teraz oglądamy agonię rozciągniętą być może na miesiące bardziej niż na lata.
    Obłęd mój manifestuje się właśnie tym, że wiem co to URze, znam nazwisko Jana Pińskiego, znam dwa szczytowe osiągnięcia jego kariery biznesowo-publicystycznej, znam nazwisko Ryszarda Opary i wiem co to NowyEkran.

    Gdybym tak numerki Lotto potrafił przewidywać….

  18. 15/11/2013 o 8:54 pm

    Wypada mi jeszcze podziękować Majorowi za napędzenie mi czytelników do umierającego w ciszy i godności Uciekiniera z dystopii. Ale nawet wysiłek Majora nie da mi ułamka czytelników, których gromadzą w S24, a skoro lubię być czytany to się z S24 pogodziłem.

  19. hlb
    15/11/2013 o 9:04 pm

    @Starostra

    El retorno a casa de locos. Najs.

  20. hlb
    15/11/2013 o 9:07 pm

    Actually ‚la’ nie ‚a’. Przyjdzie kolega Docent to mi poprawi resztę umlautów.

  21. 15/11/2013 o 9:23 pm

    hlb :
    @Starostra
    El retorno a casa de locos. Najs.

    Oj ta, tyle to ja też mogę dla kolegi zrobić:
    El retorno a la casa

  22. 15/11/2013 o 9:28 pm

    Aj, ucięło, panie, tu ucięło:

    El retorno a la casa de los locos

    Proszę nie całować mnie po rękach z wdzięczności, a należność, dziesięć zł, wpłacić na konto Caritasu.

  23. hlb
    15/11/2013 o 10:13 pm

    O, dziękuje. Niech ci srogi bug Ajgor wynagrodzi obfitymi komciami Rolexa.

  24. 16/11/2013 o 11:49 am

    #ZderzakŁągiewki

    http://tinyurl.com/m5aeu5e

  25. hlb
    16/11/2013 o 6:27 pm

    Uniwersalny nius portalowy:

    Polak, którego córka jest dzieczyną brata Collina Farrella, wynalazł lek na raka i kamizelkę kuloodporną z Grafenu. Jego rodzina udała się do Rzymu aby podziękować papieżowi za cud. W darze ojcu świętemu zawieźli największą w historii flagę polsą, którą uszył zespół polskich szczypiornistek.

    BTW, co to są szczypiornistki? Potomstwo cebulaków? Wariacki język.

  26. 16/11/2013 o 8:54 pm

    hlb :
    Uniwersalny nius portalowy:

    Na Zachodzie odpowiednikiem którego jest chyba wszystko co jest związane z smartfonami i social media a nie jest na tematy stricte techniczne… :P

  27. hlb
    16/11/2013 o 10:29 pm

    DoktorNo :

    hlb :
    Uniwersalny nius portalowy:

    Na Zachodzie odpowiednikiem którego jest chyba wszystko co jest związane z smartfonami i social media a nie jest na tematy stricte techniczne… :P

    Ale w jakim sensie? Że bo ale „nasi, nasi tu byli” to chyba nie?

  28. 17/11/2013 o 10:26 am

    hlb :
    Ale w jakim sensie? Że bo ale “nasi, nasi tu byli” to chyba nie?

    No oczywiście że nie. :P

    Tymczasem w Londynie i N.Y….

    http://tinyurl.com/okoabvc

  29. hlb
    17/11/2013 o 1:01 pm

    @DoktorNo

    No to jest grubsze gówno, IMO na więcej nawet niż prosty żołnierski diss.

    Artykuł świadczy wyłącznie o tym, jakim zjebanym radiem tirana jest Onet.pl. Bo w Londynie na tę pikietę przyszło może 20-30 osób. Organizatorzy w swoim optymizmie używają gumowego „kilkadziesiąt”.

    Tymczasem Onet, który ewidentnie walczy z Wykopem o najgłupszy segment userów, w niniejszym górnianym tekscie a) publikuje fotkę przedstawiającą randomalny tłum mierzony w tysiącach b) ilustruje swoją tezę materiałem video, który sądząc po treści plakatów, został nakręcony na kompletnie innej demonstracji, dotyczącej kompletnie innego przedmiotu.

    Jak kolega wie, kibicuje szerokopjętemu upadkowi prasy papierowej w Polsce, ponieważ uważam, że nie ma w Polsce tytułów wartych uratowania. I to, że np. dziennikarze GW fantazjują iż pracują w ‚polskim Guardianie’, nie przeczy mojej tezie a wręcz ją potwierdza. Bo dziennikarze The Guardian nie fantazjuja, że pracują w brytyjskim NYT, tylko wykonuja solidną pracę, aby TG oznaczało TG.

    Ale kibicuję też upadkowi szerokopojętej polskiej portalozy. Bo to jest lokalne wynaturzenie które powoduje, że polski internet jest jesze bardziej opóźniony. Nie w sensie technologicznym, ale kulturowym i biznesowym.

    @starosta

    Cojapacze do Psychiatryka i widzę, kolega Starosta zrealizował swoje marzenie. Pierwsza notka po powrocie i od razu pełna żaru i czaru dyskusja ze znanymi psycholami Ufką i Jackiem Korabitą.

    To się nazywa blogger spełniony, hehe!

  30. hlb
    17/11/2013 o 2:04 pm

    Pewnie stare, ale nie znałem.

    Ktoś z kolegów krajowych wie może jak zakończyła się ta zabawna historia? Czy Cycu z Parówek opublikował gdzieś, co koledzy zrobili napierdolonemu Trotylowi? Czy Trotyl opublikował gdzieś, co Cycu donosił na swojego pryncypała Machała? Uwielbiam takie małe niszowe dramy.

    BTW, Trotyl ma na Twitterze styl podobny do naszego kolegi jaja. Szczególnie, kiedy są poszlaki, że spróbował z barku. Bym się wcale nie zdziwił, hehe.

  31. 17/11/2013 o 2:18 pm

    hlb :
    Ale kibicuję też upadkowi szerokopojętej polskiej portalozy. Bo to jest lokalne wynaturzenie które powoduje, że polski internet jest jesze bardziej opóźniony. Nie w sensie technologicznym, ale kulturowym i biznesowym.

    Najbardziej walący po oczach symptom powyższego: nagłówki spełniające prawo Betteridge’a i stockowe zdjęcia.
    Plus teksty ewidentnie pisane przez stażystę. :P

  32. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 2:27 pm

    hlb :

    kolega Starosta zrealizował swoje marzenie. Pierwsza notka po powrocie i od razu pełna żaru i czaru dyskusja ze znanymi psycholami Ufką i Jackiem Korabitą.
    To się nazywa blogger spełniony, hehe!

    Ale, no przecież po to komentujemy u Majora, żeby się nawalać z hlb, u wo, żeby zostać zbanowani (co, kolego hlb?), a w Psychiatryku, żeby wołać „taś, taś” do pacjentów.
    Nigdy odwrotnie.

  33. 17/11/2013 o 2:55 pm

    „dziennikarze GW fantazjują iż pracują w ‘polskim Guardianie’”

    Tego nie wiem, ale szwedzkim dziennikarzom marzy się „Gazeta Wyborcza”:

    „redaktorów nocnej zmiany, przede wszystkim przez Elin Michnik, inteligentną młodą dziewczynę, podobno krewną Adama Michnika, redaktora naczelnego największego polskiego dziennika, „Gazety Wyborczej’’.”

    „Nakładu „Kvällspressen” nadal nie można było porównywać do nakładu „Gazety Wyborczej”, ale”

    „Elin Michnik to prawdziwa gwiazda – powiedziała Berit. – Chłopcy z działu wiadomości uparli się, że jest spokrewniona z Adamem Michnikiem z „Gazety Wyborczej”, ale to nieprawda.”

    Cytaty z ostatniego kryminału Lizy Marklund

  34. hlb
    17/11/2013 o 3:25 pm

    @Jan Rudziński

    Mam tę przewagę, że nie znam kryminałów szwedzkich, więc spokojnie mogę zapytać: a kto bogatemu zabroni? Każdy z nas czasem pierdolnąłby tym wszystkim i pojechał w góry Kackar pić raki z miejscowymi.

    Starosta Melsztyński :

    hlb :
    Ale, no przecież po to komentujemy u Majora, żeby się nawalać z hlb, u wo, żeby zostać zbanowani (co, kolego hlb?), a w Psychiatryku, żeby wołać “taś, taś” do pacjentów.

    Ale co-co kolego? W tego trolla już graliśmy sto razy, więc kolega się wyprostuje, bo głupio wygląda w tym półzgięciu. Nie wiemy, czy mam bana u Wojtka. I nigdy się nie dowiemy, bo wątpię żebym miał to ochotę kiedykolwiek sprawdzać.

    A wołając taś taś w Psychiatryku, nie wygląda kolega nic a nic jak oddziałowa, a całkiem, całkiem jak pacjent. Co, kolego Starosto?

    Ej, ale niech mi ktoś podpowie gdzie szukać ciągu dalszego pojedynku pacanów Trotyl vs. Cycu. Bym to paczył.

  35. hlb
    17/11/2013 o 3:25 pm

    #blokauty #wariackijęzyk

  36. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 3:30 pm

    Jan Rudziński :
    “dziennikarze GW fantazjują iż pracują w ‘polskim Guardianie’”
    Tego nie wiem, ale szwedzkim dziennikarzom marzy się “Gazeta Wyborcza”:
    “redaktorów nocnej zmiany, przede wszystkim przez Elin Michnik, inteligentną młodą dziewczynę, podobno krewną Adama Michnika, redaktora naczelnego największego polskiego dziennika, „Gazety Wyborczej’’.”
    “Nakładu „Kvällspressen” nadal nie można było porównywać do nakładu „Gazety Wyborczej”, ale”
    “Elin Michnik to prawdziwa gwiazda – powiedziała Berit. – Chłopcy z działu wiadomości uparli się, że jest spokrewniona z Adamem Michnikiem z „Gazety Wyborczej”, ale to nieprawda.”
    Cytaty z ostatniego kryminału Lizy Marklund

    Siedem osób nosi nazwisko Michnik w Szwecji, w tym Stefan Michnik i jego dwoje dzieci. Dane adresowe są publiczne, o ile nie zostały zastrzeżone z ważnych względów, Stefan Michnik tego nie zrobił.
    Pierwsza czynność, jaką wykonuje dziennikarz szwedzkiej gazety, to sprawdzenie powiązań rodzinnych, też publicznie dostępnych. O ile jest to nieco trudne w przypadku osób nazywających się Karlsson, Johansson i Lindqvist, to dla nazwisk rzadziej występujących nie sprawia to szczególnego kłopotu.
    PS. Dane o dochodach i podatkach, na kogo zarejestrowany jest samochód i wiele innych są również publicznie dostępne.

  37. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 4:02 pm

    Starosta Melsztyński :

    Ale co-co kolego? W tego trolla już graliśmy sto razy, więc kolega się wyprostuje, bo głupio wygląda w tym półzgięciu. Nie wiemy, czy mam bana u Wojtka. I nigdy się nie dowiemy, bo wątpię żebym miał to ochotę kiedykolwiek sprawdzać.
    A wołając taś taś w Psychiatryku, nie wygląda kolega nic a nic jak oddziałowa, a całkiem, całkiem jak pacjent. Co, kolego Starosto?

    Ale przecież Pan Bóg albo inny Żyd po to dał nam google, byśmy nie błądzili w ciemnościach, tylko bezpiecznie dotarli do prawdy:

    site:http://wo.blox.pl and hlb

    Kolega tak nieśmiało grzebie nóżką w przedsionku, tak się wstyda, ale przecież posiada tak olbrzymią wiedzę egzoteryczną na temat Ufki, Rolexa, Korabity, że znajdzie dla siebie miejsce przy ognisku i zostanie ciepło przyjęty.

    Jak to napisał wo? ” Poza patologicznymi przypadkami jak HLB…”. Dla patologicznych przypadków mamy miejsce w P24. Zaraz coś koledze podamy.

  38. hlb
    17/11/2013 o 4:26 pm

    @Starosta

    Proszę, kolega zrobił jedną notkę od powrotu na Psychiatryk i już ma swój ulubiony trotyl do śledzenia. No i gdzie z pierdololo Wojtka kolega wydedukował swój dowód, że mam u niego bana? :D

    Raz, Wojtek pisze o wszystkich nas-was to samo. O panu Majorze nawet w notkach, nie tylko w komciach. No ale Pan Major to Pan Major, szarża ma swoje przywileje.

    Dwa, dalej nie wiem jak ten legendarny trotylomierz kolegi, wskazał ewidentne ślady bana? Przecież napisałem już tyle razy, że nawet komcionauta jaja zrozumiałby: zaczął mi Wojtek się odgrażać na uprzejmą uwagę, żeby nie był taki, kurwa protekcjonalny, więc nie napisałem u niego więcej żadnych komciów.

    A ponieważ już nigdy nie pisałem i pisać ich nie planuję, to skąd mam wiedzieć czy pogróżki spełnił i bana mi rzeczywiście dał? A co najważniejsze, nawet jeśli mi go dał albo nie dał, co co mi to stanowi za różnicę, skoro już nigdy nie pisałem i pisać ich nie planuję?

    Tu, widzi kolega, kryje się cała dialektyka sytuacji: ludzie, który do psychiatryków lubią wracać tym się różnią od ludzi, którzy do psychiatryków nie lubią wracać, że ci drudzy nie mają specjalnej potrzeby spekulować, czy będą mogli do psychiatryka wrócić. :D

    Ale niech kolega już nie będzie taki pąsowy od tego butthurtu. Ja tam admiruję kolegę. Osobiście nie znam nikogo – ani nawet nie słyszałem o nikim! – kto w 2013 roku prowadziłby generalnego bloga o bieżączce. Szczególnie o bieżaczce polityczno-społeczno-nieszczególnej. Więcej, nie znam osobiście nikogo kto czytałby takie coś.

    A ponieważ sam strasznie lubię takie niszowe retro-hobbies to dlatego właśnie kolegę admiruję. Kto wie, może sam se takiego bloga założę? Tylko będę w nim toczył flejmy o tym, co było równo dziesięć lat temu. Like, dziś flaejmowałbym o wydarzeniach z 17 listopada 2003 roku.

    Jak kolega myśli, gdybym miał takiego blogasia na P24, to Ufka, Rolex i inni komentatorzy kolegi przynieśliby do mnie swoje pełne emocji komcie? W końcu to psychiatryk, to chyba bez różnicy im czy to flejm, czy flejm-punkowa rekonstrukcja.

  39. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 5:38 pm

    @hlb
    2003 give or take a year or two?

    Polska przygotowuje się do wejścia do Unii, Afera Rywina, SLD „skurwysyny, ale jedyni co w Polsce potrafią rządzić” popełnia swoje wielomiesięczne seppuku i nikt im nie chce odciąć głowy, mumia papieża obwożona po Polsce w ostatnim spektaklu Grand Guignola w ramach powrotu do źródeł?

    Ja dziesięć lat młodszy, co ważniejsze, kobiety dziesięć lat młodsze.

    Jakie się wtedy nosiło klapy? Chyba dwurzędówki wychodziły z mody?

    Nie, nie wydaje mi się.

    Co do Rolexa – póki mu kolega nie nadepnie na jego patriotyczny start-up czyli wciskanie jeleniom z P24 i okolic chińskich podkoszulków z orłem, to chyba też nie.

  40. hlb
    17/11/2013 o 6:05 pm

    Starosta Melsztyński :
    @hlb
    2003 give or take a year or two?

    Kolega kompletni misnął mój point. Nie chodziło mi o bloga historycznego o tym, co działo się w 2003 lub 205 roku. Chodziło mi o bloga, który komentuje każde gówno z 2003 roku tak, jakby był to blog pisany w 2003 roku.

    Kolega misnął point, a nawet kompletnie nie zauważył ironii. Ale i tak nieźle jak na bloggera z S24. :D

    Jak już kolega chce być taki śledczy, to niech mi kolega wyśledzi dalsze wypadki w pojedynku pacanów Cyc vs. Trotyl. Doguglałem se, że Cyc jakoś zabawnie oszkalował Trotyla, natomiast Trotyl odgrażał się jakimś procesem. Doguglałem też, że Trotyl był tylko jednym z kolejnych kliki prawackich felietonowych, jakić Cycu wziął se na celownik. I w końcu doguglałem, że Cycu sam jest jakimś niezłym głupkiem-korwiniarzem.

    Ale mnie nie interesuje ta sprawa jako całość. Jak na przyzwoitego postronnego gapia przystało, chciałbym się tylko dowiedzieć, co Gmyzowi zrobili koledzy po tej rzekomej najebce. Niech mi kolega wygugla w swoich szwedzkich herbarzach i rejestrach, czy to zostało jakoś, ja wiem, obnażone, zdementowane, wycofane, wycieknięte?

    Pololałbym.

  41. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 6:53 pm

    Ależ proszę,

    hlb :

    Kolega kompletni misnął mój point.

    Ten point jest przecież równie oczywisty, jak ta historia z wo, trudno przegapić.

    Jak już kolega chce być taki śledczy, to niech mi kolega wyśledzi dalsze wypadki w pojedynku pacanów Cyc vs. Trotyl.
    Pololałbym.

    Kolega zupełnie nie łapie. Mnie interesuje lolanie z załogi P24, inne załogi mnie nie interesują. Proszę się zwrócić do Majora, on podaje takie kawałki na swojej tłitorolce.

  42. hlb
    17/11/2013 o 7:19 pm

    I znów kolega zachował się jak typowy blogger z P24: chce się kolega zdystansowanie przyglądać zjawisku równocześnie je współtworząc. Normalnie, jak ten pies szredingera.

  43. Starosta Melsztyński
    17/11/2013 o 7:46 pm

    hlb :
    I znów kolega zachował się jak typowy blogger z P24: chce się kolega zdystansowanie przyglądać zjawisku równocześnie je współtworząc. Normalnie, jak ten pies szredingera.

    Wolałbym studiować jakieś nieodkryte jeszcze plemię w Amazonii, ale tam na każdego Tupi przypada pięciu antropologów. Tłok, panie, niemiłosierny.

  44. vHF
    17/11/2013 o 9:16 pm

    Wyborcza.pl (porządna gazeta, żaden portal), o Lessing napisała dzisiaj że była „niepokorna” i „zaangażowana”. Czy ktoś zna inny kraj, w którym te dwa przymiotniki stosuje się do pisarzy?

  45. hlb
    17/11/2013 o 10:48 pm

    Starosta Melsztyński :

    hlb :
    I znów kolega zachował się jak typowy blogger z P24: chce się kolega zdystansowanie przyglądać zjawisku równocześnie je współtworząc. Normalnie, jak ten pies szredingera.

    Wolałbym studiować jakieś nieodkryte jeszcze plemię w Amazonii, ale tam na każdego Tupi przypada pięciu antropologów. Tłok, panie, niemiłosierny.

    Etam. Po prostu, kolega popełnia swój fundamentalny błąd, powracając tam na fali nieuświadomionej nostalgii za poprzednią dekadą. I na co to koledze? Żeby Ufka nasrała pod kolejnym zdjęciem ślimaka?

    Ale więcej się nie wtrącam. Ostatecznie każdy sobie szkodzi tak, jak woli najbardziej.

    vHF :
    Wyborcza.pl (porządna gazeta, żaden portal), o Lessing napisała dzisiaj że była “niepokorna” i “zaangażowana”. Czy ktoś zna inny kraj, w którym te dwa przymiotniki stosuje się do pisarzy?

    W dziedziele wieczorem? Pożyczeni stażyści z gazeta_pl.

    Zresztą chodzi taka plotka, że od przyszłych wakacji Gazetę zmerdżują z Metro i będą rozdawać za darmo. Otyłych przesuną do Logo i Szerokich Obcasów, które zamienione będą w miesięczniki. Reszta przejdzie na śmieciówki, bo trzeba pospłacać długi Heliosu.

    Śmieciówkowi zasilą szeregi wkurwionego proletariatu. A po tych drugich, kolega sam się przekona, będziemy płakać tak często, jak płaczemy po transoceanicznych rejsach rozdętym zeppelinem: każdego dnia, proszę kolegi, każdego dnia. :D

  46. jaja
    17/11/2013 o 11:23 pm

    @hlb
    „nawet komcionauta jaja”
    „styl podobny do naszego kolegi jaja”

    Ho, ho, jeden dzień i dwa razy łamiesz 2 przykazanie? Widzę, że przestało boleć/tęsknisz i znowu trzeba skręcić wora… Najlepiej napisz jeszcze coś o prawie, jak Wojtek ;)

  47. hlb
    17/11/2013 o 11:58 pm

    jaja :
    @hlb
    “nawet komcionauta jaja”
    “styl podobny do naszego kolegi jaja”
    Ho, ho, jeden dzień i dwa razy łamiesz 2 przykazanie? Widzę, że przestało boleć/tęsknisz i znowu trzeba skręcić wora… Najlepiej napisz jeszcze coś o prawie, jak Wojtek ;)

    Ho, ho, jeden dzień i już dwa razy łamiesz 1 przykazanie: nie pierdol.

    A teraz napisz mi po raz siódmy, że nic mi już nie napiszesz. Cycu.

  48. 19/11/2013 o 6:41 pm

    Tymczasem w TVP…

    http://tinyurl.com/kofsafk

  49. hlb
    19/11/2013 o 7:25 pm

    DoktorNo :
    Tymczasem w TVP…
    http://tinyurl.com/kofsafk

    Ale to jak? Wielowieyska se niedoczytała, że Cejrowski pracuje lub nie pracuje w TVP. Czy dobrze rozumiem, że tu się kroi jakiś zacny pojedynek pacanów? I fakt, że Cejrowski jest piramidalnie żenujący, a Wielowieyska tylko lekko ponadprzeciętnie niespecjalnie każe mi empatyzować z którąkolwiek ze stron.

    Za to czytałem też dramę, jaką Wyborcza nakręca w kwestii jakiejś randomalnej fabryki cukierków. To jest tak piekne, że aż się dziwię że nikt z tego nie lola. Wyborcza kopiująca styl Parówek Machały, nie nadążam klikać guzik do lajkowania, takie pyszne!

    No, bo oczywiście zgadzam się, że proletariat w Polsce opłacany jest skanadlicznie, że jest śmieciówkowany i ruchany w dupala na umowach, kasie, zusach, urlopach, zdrowotnym i czym się da. Ale jak rozumiem, ta partykularna fabryka wypada wcale nie tak tragicznie na tle szerokopojętej chujozy polskiego kapitalizmu postszczękowego. Bo przynajmniej uczciwie się rozliczają.

    Ludzie dookoła tej panienki prawdopodobnie mówili jej, żeby nie narzekała tylko zapierdalała, nie dlatego że są tacy głupi i nie wiedzą – tylko dlatego że właśnie wiedzą, że może być i bywa jeszcze gorzej.

    I zanim przyjdzie jakiś kolejny dureń-jaja, który nie zrozumie, że słowo „sprawa” ma kilka znaczeń, to napiszę jeszcze raz: nie twierdzę, że w tej konkretnej fabryce jest cudownie, tylko że Wyborcza poszła na totalną parówkozę. Bo historia ukrecona na podstawie pierwszej lepszej fabryki, gdzie nie jest jakoś specjalnie tragicznie, to nie jest żadna historia.

  50. 19/11/2013 o 7:46 pm

    hlb:

    Przypomnijmy sobie…

  51. hlb
    19/11/2013 o 8:05 pm

    @DoktorNo

    Nie chce se przypominać, bo jeszcze mgliście pamiętam. Ale ciekawi mnie tylko odpowiedż na pytanie: czy tak trudno jest ustalić czy WCPicker pracuje w TVP czy nie pracuje? Bo jak pracuje, to o co chodzi tym świeckim rydzykom z TVP? A jak nie pracuje, to niech ktoś wreszcie poprosi Wielowieyską, żeby spróbowała nawiązac jakiś kontakt z ziemią.

    Zresztą, domyślam się Newsweek PL dający rozmowę z tym przygłupem, też nie zrobił tego w innym celu jak tylko po to, żeby wywołać drakę. A jak wczoraj na twitterze sugerowała rzekoma autorka fotki z okładki, możliwe że na dodatek podpierdolili jej pracę bez pytania i honorarium. Czy tak było nie wiem, ale nie czyłbym się jakoś zdziwiony.

    Rozdeptanym pantoflem bym nie dotknął żadnych polskich mediów w celu innym niż lulzy.

    BTW, właśnie doczytałem se, że oprócz blogera Orlińskiego, również bloger Kominek wydał książkę o tym, jak łączyć budyń z Lemem. Kominka, tak jak i Wojtka, ponoć promuje Gazeta. Prawda to?

  52. hlb
    19/11/2013 o 8:10 pm

    A WTEM! Groteska sięga już nowego levelu. Parówki donoszo, że produkt gazetopodobny Agory nakłamał w wywiadzie z Kominkiem, który był hitem numeru.

    http://natemat.pl/34947,bloger-kominek-wsciekly-agora-przeprasza-wpadka-gazety-metro

    Niech ktoś przyjdzie i przekona mnie, że warto będzie płakać po polskiej prasie papierowej i podobnej?

  53. 19/11/2013 o 8:52 pm

    Ok. 20:00 oglądać…

    Jejku, co za bucera…

  54. hlb
    19/11/2013 o 9:03 pm

    Nieno, srsly. Kolega chyba się naczytał poradników Kominka, jak liczy że będę przez 30 minut cojapaczył takie gówno. :D

    A młody człowiek mi się podoba, bo jest wkurwiony. A co to jest Lewica24?

  55. hlb
    19/11/2013 o 9:15 pm

    Nie pierdol, że paczyłeś to całe? Ja nie wytrzymałem więcej niż 20 sekund, nawet od wskazanego miejsca. Przecież to jest straszne. Kto to są te dwa straszne kartofle o nalanych gębach? Tego pierwszego z lewej (pomijając kelnera) to gdzieś już widziałem?

  56. 19/11/2013 o 9:32 pm

    hlb :
    Nie pierdol, że paczyłeś to całe? Ja nie wytrzymałem więcej niż 20 sekund, nawet od wskazanego miejsca. Przecież to jest straszne. Kto to są te dwa straszne kartofle o nalanych gębach? Tego pierwszego z lewej (pomijając kelnera) to gdzieś już widziałem?

    Od 20 minuty do końca. Więcej nie dałem rady.

    Lewica24.pl wygląda na przybudówke SLD…

  57. hlb
    19/11/2013 o 9:38 pm

    Od 20 do końca! To jest like 10 minut. Mie by zabiło. I to ze trzy razy. Rizpekty! :D

  58. służbowo
    19/11/2013 o 11:59 pm

    I zanim przyjdzie jakiś kolejny dureń-jaja, który nie zrozumie, że słowo “sprawa” ma kilka znaczeń, to napiszę jeszcze raz: nie twierdzę, że w tej konkretnej fabryce jest cudownie, tylko że Wyborcza poszła na totalną parówkozę. Bo historia ukrecona na podstawie pierwszej lepszej fabryki, gdzie nie jest jakoś specjalnie tragicznie, to nie jest żadna historia.

    To jest pierwszy z całej serii tekstów o chujozie pracy na godziny w Bolandzie. Do tej pory wyszły 3 czy 4 następne.

  59. hlb
    20/11/2013 o 12:59 am

    służbowo :
    To jest pierwszy z całej serii tekstów o chujozie pracy na godziny w Bolandzie. Do tej pory wyszły 3 czy 4 następne.

    A chyba, że tak.

    Ale to wielkie dzieło im powstanie! Coś jak Trylogia w odcinkach temu Sienkiewiczu. Choć chyba nie, bo Sienkiewiczu zajęło 5 lat. Wątpię żeby za pięć lat jeszcze była prasa papierowa.

    A poważniej, jeśli kolejne są podobne, to słabo widzę. Srsly, „przebrałam się za proletariat, zawijałam 3 dni za złotówkę, luudzie jakie to jest nieluckie” to nie jest reportaż, który robi na mnie wrażenie. więc tym bardziej na kimkolwiek w Polsce powiatowej czy nawet wojewódzkiej.

    Srsly, Miszcz Szczygieł to nie jest. Nawet szkic do półmiszcza niebyłby to. Stąd obawiam się, że jeśli tak wygląda cały cykl, to na dłuższą metę raczej pozostanie w czytelnikach wrażenie proliksów. I zapewne generalne antyinteligenckie-antywarszawskie „panienka była na przechadzce wewsi i zemdlała, bo widziała, jak krowa się zesrała, hehehe”.

    Zatem ergo więc IMO tego eksperymentu z kinem moralnego niepokoju nie będzie się w kontynuować zbyt długo. Kontynuować się będzie adorację zleżałego balceru. Bo znane felietonistki zawijają balcer już 20 lat, więc mają kondycję, żeby bez narzekania zawijać do końca papieru i jeden dzień dłużej.

  60. Koniec Polski Prawej
  61. m.bied
    21/11/2013 o 9:59 am

    @DoktorNo
    „Lewica24.pl wygląda na przybudówke SLD”

    Do tej pory myślałem, że przybudówką SLD jest lewica.pl (bez 24), natomiast lewica24.pl jest ostoją Lewicy Smoleńskiej, zwanej przez niektórych również Agatą Czarnacką. Ale może SLD ma dwie przybudówki, kto ją tam wie (SL „Two Sheds” D).

  62. hlb
    21/11/2013 o 2:40 pm

    @m.bied

    „natomiast lewica24.pl jest ostoją Lewicy Smoleńskiej, zwanej przez niektórych również Agatą Czarnacką”

    Jeja! Ile nowych pojęć! Lwica Smoleńska to jest która? Jakieś nowe, bardziej smoleńskie wcielenie Jakubowskiej. A Czarnecka? Myślałem, że ona ma na imię Rysio.

    W temacie ongoing cyberbullyingu: Michał Rashomon donosi, że wysłali Lema w kosmos. Mam nadzieję, że tego ich Sapkowskiego też wkrótce wyślą.

    Natomiast Wojtek napisał notkę, której nie będę komentował, bo jest tak słaba, że chyba to jest gościnny występ Rashomona. Like, „Rambo II” i „Commando” oglądam postmodernistycznie? W 2014 (prawie) roku? Also, dowcipy o Czaku Norisie? Like, srsly dude?

    Ale może to tylko próba dostosowania się do poziomu lokalnych komcionautów. Teaserek: „Wzorcowym Bolem jest niejaki Bolo Yeung”. Oyayebe! Choć z drugiej strony oczywiście prawdą to jest. Tak jak i zdanie: „wzorcowym wojtkoidem jest każdy wojtkoid Wojtka”.

  63. adas
    21/11/2013 o 2:50 pm

    Kolega jak rozumiem Sapkowskiego nie czytał. Nie jest zły. Jak to dawniej (drzewiej, znaczy) w „Polityce” pisali, coś w tym stylu, Sapkowski tworzy Trylogię naszych czasów napisaną pieprzniejszym językiem i z odniesieniami do współczesności (tu streścić scenkę z gwałceniem kobiet po cichu).

    A Polska to Trylogia. Trylogia to Polska. Jak chcą Masłonie i coryllusy. Kolega nieczytający Sapkowskiego, nie jest Polska. A Obama dostał grę.

  64. hlb
    21/11/2013 o 2:54 pm

    adas :
    Kolega jak rozumiem Sapkowskiego nie czytał.

    No, ale przecież że nie czytałem! Po co miałbym czytać, skoro Sapkowski jest do dupy? Przeczytałem troszkę i kompletnie poczułem się obrzygany pompatycznyn stylem i szerokopojętą nudą.

    Ale proszę bardzo. Kolega może spróbować się nie zgodzić. Flejma o Sapkowskim chętnie wygram, choć to będdzie jednak flejm odgrzewany.

  65. hlb
    21/11/2013 o 2:58 pm

    @trylogia

    Ładnie zauważone, proszę kolegi. Polska jest indeed Trylogia, bo bozia jest serwowana w trzech smakach, a Polska to kraj bozi. Ale w takim razie ten Sapkowski już był. Sami swoi. Kochaj abo cośtam-cośtam, Nie ma czegośtam-czegośtam.

  66. m.bied
    21/11/2013 o 5:29 pm

    @hlb
    Lwica lewica już na nic nie liczy, bastard stosuje geparda na smyczy. Jak powiada*.

    (* za domniemanie, jakoby powiadającym klasykiem był maestro biesiadny z reklam banku-krzaka** są w tym przypadku punkty, ale tylko połowa)
    (** banku-krzaku? banka-krzaka?)

  67. 21/11/2013 o 5:37 pm

    @Hlb

    Akurat w ostatnim zdaniu pytanie WO jest sensowne. :)

    Ją też lubię oglądać złe filmy. ale jako jajciarz, a nie postmodernista. :P

    http://doktorno.vot.pl/content/category/zle-filmy

  68. hlb
    21/11/2013 o 7:32 pm

    Ale że co? Że to?

    „Zastanawiam się na ile na porypane poglądy polityczne mojego pokolenia – na naszą histeryczną islamofobię, patologiczną proamerykańskość i neokońskie neolibstwo wpłynęło oglądanie tych filmów z opadniętą z zachwytu koparą?”

    Bo ja wiem? Nie chcę nim zaraz poniewierać, bo jeszcze ciągle mamy listopad, ale…

    Równie uprawnione byłoby dowodzenie, że pomarańcze rzucane do sklepów w Święta w latach 80. miały kluczowy wpływ na zjebany obraz Ameryki u dzisiejszego pokolenia 40+.

    W tej liczbie widzę memy: „Ameryka myśli o nas ciepło, gdyż my myślimy ciepło o Ameryce”, „amerykańskie równa się prawicowe” „amerykańskie równa się najlepsze mozliwe”. Prawdę mowiąc cokolwiek, co było „zagraniczne”, „dewizowe”, „na Święta” wzmagało w nas poczucie, że gdzieś jest piękny cudowny świat, który jest wszystkim tym czym jaruzelska chujnia być nie może i nie chce. Więc film z Rębo to tylko mały kawałek układanki, nie większy niż puszka 7up z pewexu.

    Dopiero pod pod koniec lat 80, kiedy zaczęła się epoka domowych VHS – a kino akcji najgigantyczniej benefitowało z home video – filmy zaczęły być dostępne jako aktywne kosztowanie zagranicznych łakoci. Wczesniej, powtarzam, były na Święta w telewizji, jak władza rzuciła. Tudzież w kinie, od czasu do czasu.

    A po komciach u Wojtka widać, że kotłują się tam trzydziestolatki nużające się w pożyczonej nostalgii za unremembered eithties. Bo ktoś kto pierdoli o „Bloodsport” i szeroko pojętym Żękodzie Wądalu, po prostu myli porządki.

    No więc jest to notka Michała Rashomona dla innych rashomonów.

    Tym bardziej, że jakby Wojtek się troszeczkę skupił, to uniknałby riserczu orlińskiego w dwóch miejscach.

    Po pierwsze, Bolo Yeung to jest ikona, którą wprowadził do naszej świadomości Enter The Dragon. Ale postać, która nie jest jakimś archetypem stock character, jaki Wojtek próbuje se tam upchać w ten nostalgiczny placek z zakalcem. Bolo Yeung to jest postać na własnych prawach.

    Dlaczego? Krótki gugiel zapewne koledze naświetli sprawę. Bo ja tymczasem przejdę w mym teeldeerze do kwestii ważniejszej.

    Otóż gdyby Wojtek tylko trochę wysilił swe pulchne paluszki, grzyby liko kilka razy wydał z siebie jakiś educated click-click, to wiedziałby że bjuti Rambo leży gdzie indziej. A tam gdzie leży, Wojtek mógłby se z większym wdziękiem popierdolić luźnych teorii.

    Otóż, Rambo, jakwiemy, jest to już dosyć późna próba monetyzacji na amerykańskim niepokoju powietnamskim. Z może w Polsce rzeczywiście komuś tak się zapamiętało, że Rambo przykład fajnej amerykańskiej walki i teges.

    Ale Rambo jest bardziej skomplikowany. I gdyby Wojtek troszku poguglał, to dowiedziałby się, że w takich krajach jak np. Brazylia – o reszcie Ameryki Łacińskiej czy nawet i Afryki nie wspomnę – ludzie interpretowali se Rambo jako samotnego bohatera stającego przeciwko amerykańskiemu imperializmowi.

    No i woggle dowiedziałby się wtedy – bam, co za przepastna szkatuła się otwarła pełna przepisów na żiżkolenie! – że w wielu krajach Ameryki Łacińskiej ludzie kibicowali sowieckim badassom z takich filmów. Że o tym iż nasi równolatkowie na tym kontynencie czasem znają filmy i kreskówi z Bloku Wschodniego i kojarzą je z dobrym antyamerykańskim stuffem.

    Ale nie oszukujmy się, jakkolwiek byśmy nie tulili Wojtka, to powyżej paru złosliwości pod adresem psychiatryka i reportażu z prasowania żabotu, to on nie wyskoczy.

    Więc nie, z impersonizacji Umberto Eco znów mu nie zaliczamy. Rojal ui.

  69. 21/11/2013 o 7:47 pm

    @hlb

    :D

    Ha! Z Rambo II jest jeszcze inna ciekawa anegdota (bo zasadniczo z twoim tekstem się zgadzam; tak tak, sequele Rambo to fantazja zastępcza lecząca amerykańską niemoc po Wietnamie, którą każdy tłumaczył sobie na kompensacje na swoje niedomagania. O nostalgii WO za latami 80-tymi nie wypowiadam się, bo jestem za młody :P), otóż scenariusz „Rambo II” napisał James Cameron, w przerwie podczas kręcenia „Terminatora”, i chciał po prostu napisać „akcyjniak” z wybuchami i strzelaninami, gdzie Rambo spotykamy na początku w szpitalu psychiatrycznym, a jako partnera ma Johna Travolte, który miał grać komandosa-kretyna obwieszonego elektroniką. :D

    http://www.imsdb.com/scripts/Rambo-First-Blood-II-The-Mission.html

    Jak zobaczył co z jego scenariuszem zrobił Stallone, to mu się odechciało kręcić podobne filmy. :D

    http://www.jamescamerononline.com/Rambo2.htm

  70. Koniec Polski Prawej
    21/11/2013 o 8:12 pm

    Sąd: Ziemkiewicz nie musi przepraszać Michnika
    http://wyborcza.pl/1,75478,14994198,Sad__Ziemkiewicz_nie_musi_przepraszac_Michnika.html

    ciekawe jest uzasadnienie…

  71. hlb
    21/11/2013 o 9:03 pm

    Koniec Polski Prawej :
    Sąd: Ziemkiewicz nie musi przepraszać Michnika
    http://wyborcza.pl/1,75478,14994198,Sad__Ziemkiewicz_nie_musi_przepraszac_Michnika.html
    ciekawe jest uzasadnienie…

    Alebo AM się wygłupił troszku, głupio robiąc niepotrzebną przysługę Małorolnemu.

    W kraju w którym wolno publikować fotomontaż dowolnej osoby w mundurze SS? W kraju, w którym sąd wówi, że swastyka jest wporzo? W kraju, w którym do telewizji publicznej zaprasza się młotków nawołujących do nienawiści? W kraju, w którym do przyjęcia jest wywiad z Cejrowskim, mający na celu wyłącznie monetyzowanie na hejtspiczu znanego poszukiwacza atencji? W takim kraju Michnik wyjeżdża z rozgrzanymi&usłużnymi?

    Chyba powinien czasem się jakoś zapoznać z rzeczwistością, w jaiej funkcjonuje.

  72. Koniec Polski Prawej
    21/11/2013 o 9:14 pm

    @hlb
    11ha to już nie małorolny, chłop pełną gębą z RAZa…
    A co do wyjątkowości Polski. Myślę że gęstość idiotów, pojebów jest stała na całym świecie tyle że mniej o nienaszych słyszymy tutaj

  73. hlb
    21/11/2013 o 9:27 pm

    Koniec Polski Prawej :
    A co do wyjątkowości Polski. Myślę że gęstość idiotów, pojebów jest stała na całym świecie tyle że mniej o nienaszych słyszymy tutaj

    Niestety, ale to nie tak. Ale ma to prozaiczne wytłumaczenie. Przyzwolenie społeczne na pewien typ bredni jest większe to, więc więcej chętnych do konkursu staje.

  74. cien.wojtka
    21/11/2013 o 10:46 pm

    @hlb
    „Więc nie, z impersonizacji Umberto Eco znów mu nie zaliczamy. Rojal ui.”
    Tru.

    Zmęczyłem z obowiązku dzisiejsze wojtkolenie, wspominając tę fascynująco chujową jakość VHS-ów z dwunastą kopią. Wszystko było lepsze owymi czasy. Ale ostatnie zdanie mnie rozwaliło. Z jakiej dupy wyciągnął to neolibstwo i proamerykańskość? Byłem młody. Byłem głupi. Ale Arniego czy Rambo oglądałem, bo lubię klimaty z czterech pancernych, co to sami z psem wojnę wygrali tymi ręcami.

  75. 22/11/2013 o 6:58 am

    @cien.wojtka

    Ją też byłem młody i głupia, i latem F-19 i bombardowali Iran i Libię, bo jak każdy mały chłopiec lubiłem samolociki… :p

    http://en.m.wikipedia.org/wiki/F-19_Stealth_Fighter

  76. axolotl
    22/11/2013 o 12:35 pm

    Koniec Polski Prawej :
    Sąd: Ziemkiewicz nie musi przepraszać Michnika
    http://wyborcza.pl/1,75478,14994198,Sad__Ziemkiewicz_nie_musi_przepraszac_Michnika.html
    ciekawe jest uzasadnienie…

    No dość rozsądnie brzmi to uzasadnienie. Jestem pewien, że gdyby któryś z sędziów orzekających w sprawach Michnika pozwał małorolnego, a może nawet wystąpił do prokuratory, ze względu na „usłużnych, rozgrzanych sędziów” to wtedy by głupolek znów chlipał, że go terroryzują, bo sprawę by prawie na pewno przerżnął. Ale samo terroryzowanie pozwami, to faktycznie bluzg dość neutralny, w kontekście średniej (ojoj, mediany) pierdolenia polskich publicystów i trudno mu przypisać konsekwencji w postaci naruszenia dóbr osobistych, bo też ciężko wpaść na pomysł o jakie dobra chodzi.

  77. hlb
    22/11/2013 o 6:59 pm

    A nasz kolega, Starosta, tyle co wrócił do Psychiatryka karmić prawicowe trolle, już płacze rzekę nad tym, że go tam źle trakują.

    Pięknie opisał swój ból pupki z użyciem sygnalizowanej ironii. Zapewne liczył, że sygnalizowaną ironią zachęci swoich prawicowych komcionautów do tego, żeby przestali rzucać w jego kierunku gównem, a zaczęli bananami.

    Niestety, Starosta nierozważnie zakończył notkę rzewnym apelem przepełnionym poezją i umiłowaniem człowieka, więc sztuczka chyba nie udała się. Bo pod notką zalega kolejna warstwa prawackiego gówna jego wiernych czytelników.

    Ciekawe, czy wpadnie jeszcze do nas pochwalić się, jak mu płynie na P24 żywot bloggera spełnionego, hihihi.

    http://tekstykanoniczne.salon24.pl/549158,jacek-korabita-kowalski-zgrzeszyl

    BTW, Robimy jakieś zakłady, ile wytrzyma zanim pokłóci się na amen ze swoimi prawackimi girlfrędsami i znowu pożegna się z Psychiatrykiem?

  78. 22/11/2013 o 9:15 pm

    Z przykrością stwierdzam, że prowokacja nie powiodła się i Jacek Korabita Kowalski wykazał się większą odpornością, niż bloger wiecie-kto, któremu wystarcza podrzucić wojtka na sznurku i przyglądać się szalonemu pościgowi.
    Z drugiej strony eksperyment potwierdził, że katolicy mają w dupie wszystkie przykazania, ale cóż to i za nowina.

  79. hlb
    22/11/2013 o 10:25 pm

    @starosta

    Ale przecież poszedłeś tam, żeby być czytanym. I jak jest? Czujesz się bardzo czytanym, kiedy przychodzą te młotki wylewać swoje pierdololo?

    Ale czujesz się bardziej czytanym kiedy Gini nasra ci komcia w stylu „a mnie przeszkadza, gender sodomici, i cale lewactwo”? Czy raczej spełnienie przychodzi dopiero, kiedy pojawi się jakiś prawicowy głupek o typowo prawicowym nicku typu, ja wiem, Karafka La Fontaine, albo Moral Diplomacy, albo Patryjota – i zostawi coś Naprawdę Głębokiego w stylu „uważam zadufaną w sobie głupotę za siłę destrukcyjną pochodzenia demonicznego”?

    A Zygmunt Białas albo Rolex już zaglądają, czy jeszcze musisz poczekać na ich atencję? Liczysz, że kiedyś przyjdzie Max Kolonko albo sam Gromowładny Ajgor?

    Srsly, pochylam się nad kolegą pełen zainteresowania, jak to jest być takim prawicowo czytanym? Ubogaca?

  80. 24/11/2013 o 3:20 pm

    Tymczasem Iran dogadał się z „szóstką” mocarstw…

    Będzie niezły butthurt u domorosłych neokonów… :P

  81. hlb
    24/11/2013 o 3:41 pm

    @DoktorNo

    Kolega zaglądałby na Twitter, gdzie prowadzimy Bardzo Poważne Dyskusje o Świecie, to już by się kolega z nami dawno pochichrał z tej dramy. :D

  82. 24/11/2013 o 4:42 pm

    hlb:

    Zaglądnąłem:

  83. hlb
    24/11/2013 o 11:54 pm

    @DoktorNo

    To kolega wie, co napisałem na ten temat w prostych rzeczowych tweetach.

    Ale srsly. Uważam, że postawiłem sobie dziś pytanie, które za 10-20 lat w Polsce postawią sobie wszyscy: właściwie po co mi język polski, skoro jedyne co mogę w nim przeczytać to następny głupi felieton o Kaczyńskim, albo następna bezwartościowa tyrada na Donka, albo o tym, że Doda pokazała nową sztuczną dupę?

    W języku polskim nie są wyrażane żadne oryginalne ani istotne opinie na żaden istotny współczesny temat, nie tylko polityczny. Duży kraj w EU, ale jakby nie istniał. Intelektualnie wszystko co można przeczytać po polsku jest albo wtórne, albo głupie, albo jedno i drugie.

    Mogę jeszcze ewentualnie poczytać paździerzastego polskiego SF, ale może jednak nie.

    No, dobrze. Mogę raz na dwa lata kupić se jakiegoś Miszcza Szczygła. Ale c’mon. Szczygieł nie przynależy do kultury pisanej polskiej, tylko czeskiej.

  84. troll.ruski rezydentny
  85. axolotl
    26/11/2013 o 2:21 pm

    Cudownego dostarczyciela lola odkryłem – dziennikarz RMF, niejaki Bogdan Zalewski. moim zdaniem miazga http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/bogdan-zalewski/blogi/news-o-boze-ale-beka-sabotaz-esbeka,nId,987551

  86. 26/11/2013 o 7:03 pm

    Na Saloonie24 fajna zbitka: Liberte „Prawica przegrywa z rozsądkiem” i Coryllus o masonach i zakazie palenia węglem. :P

  87. hlb
    26/11/2013 o 7:26 pm

    axolotl :
    Cudownego dostarczyciela lola odkryłem – dziennikarz RMF, niejaki Bogdan Zalewski. moim zdaniem miazga http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/bogdan-zalewski/blogi/news-o-boze-ale-beka-sabotaz-esbeka,nId,987551

    Także notka w polskiej Wiki. A tam:

    „Ostatnio podjął współpracę z Pawłem Penarskim producentem radia RMF FM. Duet ten stworzył film „777 wyrazów tego samego” oparty na notce z bloga Bogdana Zalewskiego.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Zalewski_(dziennikarz)

    Ale nie, to jeszcze nie koniec tej beki. Bo oto sama notka jutubem.

    …i komeć pod nią:

    „Głębia kwintesencji życia ludzkiego, realizm mieszany z nutką marzeń. Słuchowe odzwierciedlenie przemyśleń i rozważań. Głębokie zanurzenie w strumieniach myśli ludzkiego mózgu. Optymizm zmieszany z realizmem oraz nutką pesymizmu.”

    Japierdole. Zanurzyłem się w „tych strumieniach myśli ludzkiego mózgu” i mi się chyba do butów nalało.

  88. 26/11/2013 o 8:22 pm

    hlb:

    A tu masz coś innego, ale porażającego: :D

  89. hlb
    26/11/2013 o 9:01 pm

    Nie zrozumiałem nic z tego skeczu? Co to jest? Jakaś riposta na Owsiaka, tylko pomyślana pod klienta w BMW? To jest naprawę, czy znowu jakiś polski jutubowy kabareciarz, jak mu tam? Zrazik, tak?

  90. 26/11/2013 o 9:06 pm

    hlb :
    Nie zrozumiałem nic z tego skeczu? Co to jest? Jakaś riposta na Owsiaka, tylko pomyślana pod klienta w BMW? To jest naprawę, czy znowu jakiś polski jutubowy kabareciarz, jak mu tam? Zrazik, tak?

    To jest real, leciało w TVP.

  91. hlb
    26/11/2013 o 9:10 pm

    A kto teraz jest prezesem TVP? Ten jutubowy kabareciarz, jak mu tam? Śledzik, tak?

  92. axolotl
    27/11/2013 o 10:17 am

    @hlb
    film „777 wyrazów tego samego” powinien stać w międzynarodowym biurze miar i wag jako wzorcowa grafomańska wszechchujowość. albo powinna stać tam gablota, w której sam Zalewski będzie siedział i gaworzył. Swoją drogą, 8 minut i ani jednego zrozumiałego zdania, to jest jednak talent, czy coś na kształt.

  93. adas
    27/11/2013 o 11:11 am

    Ale pani sędzia rychtig napisała w uzasadnieniu o tekstach 11 hektarowego „lekko pisane”?

    Filmik z paczką chujowy, idea – nie jestem pewien.

    axolotl – dotarłem do rozważań o papierze, dalej nie dałem rady. Może jakby postarali się o jakiegoś lepszego czytacza.

  94. hlb
    27/11/2013 o 12:21 pm

    axolotl :
    @hlb
    film “777 wyrazów tego samego” powinien stać w międzynarodowym biurze miar i wag jako wzorcowa grafomańska wszechchujowość. albo powinna stać tam gablota, w której sam Zalewski będzie siedział i gaworzył. Swoją drogą, 8 minut i ani jednego zrozumiałego zdania, to jest jednak talent, czy coś na kształt.

    Może pomylił proszki. Jeden pająk miał tak po LSD, plótł i plótł od rzeczy.

  95. 27/11/2013 o 9:14 pm

    WTEM!

    http://kj.org.pl/AkademiaDobregoPanstwa/prelegenci/

  96. hlb
    28/11/2013 o 12:48 am

    @DoktorNo

    Kolega potrzebuje zalogować się na twitter i przeczytać te wszystkie nasze flejmy, które kolegę omijają. A wówczas nie będzie kolega z wypiekami cytował nam ich streszczeń :D

  97. vHF
    28/11/2013 o 10:09 am

    Precedensowy wyrok Sądu Najwyższego: Nie można namaszczać chorego bez jego zgody.

    „Sądy niższych instancji nie wykazały się zrozumieniem dla roszczeń i oddaliły pozew. Przytaczały prawo kanoniczne, które nakazuje księdzu udzielić sakramentu, gdy chory jest nieprzytomny, a nie informował, że nie wierzy.”

  98. m.bied
    28/11/2013 o 2:18 pm

    @vHF
    „Sądy niższych instancji […] [p]rzytaczały prawo kanoniczne”

    Całe szczęście, że nie jesteśmy jak te popierdolone bambusy, co stosują szariat w sądach powszechnych.

    Oh wait.

  99. marcin_be
    28/11/2013 o 3:51 pm

    Nie myślałem, że to napiszę: zaorać polską prasę papierową!
    http://wyborcza.pl/1,75478,15036560,Cezary_Gmyz_napisal_love_story__Bohaterowie__posel.html

  100. 28/11/2013 o 5:54 pm

    marcin_be :
    Nie myślałem, że to napiszę: zaorać polską prasę papierową!
    http://wyborcza.pl/1,75478,15036560,Cezary_Gmyz_napisal_love_story__Bohaterowie__posel.html

    …?

  101. 29/11/2013 o 6:40 pm

    Hop, hop, jest tu kto? A może wszyscy poszli sobie na Twitter i FB, i możemy ogłosić #UpadekBlogów? :D

  102. hlb
    30/11/2013 o 9:38 pm

    DoktorNo :
    Hop, hop, jest tu kto? A może wszyscy poszli sobie na Twitter i FB, i możemy ogłosić #UpadekBlogów? :D

    Nie wiem jak koledzy, ale ja jestem od 48h w Polsce. Kurwa ratunku!!! Licze godziny do switu i spierdalam ku swiatlu. Na Twitterze obrzygalem wszystko, co obrzygalo mnie. Zdam wam raport, ktory bedzie ostatnim raportem. Potem zakopie jezyk polski w ogrodzie i przerwe przerwe w milczeniu.

  103. marcin_be
  104. armatus
    02/12/2013 o 10:48 am

    Tymczasem na drugim końcu internetu:

    http://fundacjaparagraf.pl/

  105. 02/12/2013 o 7:27 pm

    Z braku rozrywki zajrzałem do ayatoyaha:

    ja nie tylko jestem lepszy od Stasiuka. Ja jestem lepszy od nich [chodzi, jak rozumiem, o wymienionych wcześniej Kuczoka i Pilcha, ale nie tylko] wszystkich. Ja zwyczajnie jestem bardzo dobry.

    Sodówa nie uderza naszemu pisarzowi do głowy, o nie. On widzi rzeczy we właściwej proporcji i składa należne serwituty:

    Gabriel Maciejewski – autor czterech „Baśni”, plus kilku pomniejszych projektów, najwybitniejszy polski autor.

    No i uchyla też nieco tajemnic warsztatu:

    w następnej kolejności chciałbym wydać ściśle określone tematycznie felietony z okresu po-smoleńskiego, tyle że nie zgadza się na to mój wydawca, czyli Gabriel. No i wtedy to właśnie padła propozycja, bym, w oparciu o własne doświadczenia, napisał książkę o języku angielskim i o jego nauczaniu. I w tym momencie zarówno ja jak i Gabriel najpierw znieruchomieliśmy, a potem, niemal w jednej chwili wymyśliliśmy pewien niezwykły projekt

    .

    Czyli będzie: This is fog. This is a birch tree. It is broken. This is a crashed plane. This man is dead. His name is Lech. Spell trinitrotoluene.

  106. 02/12/2013 o 8:33 pm

    armatus :
    Tymczasem na drugim końcu internetu:
    http://fundacjaparagraf.pl/

    To nie jest drugi koniec internetu, to jest przeciwległy kraniec lokalnej supergromady galaktyk. Taki Kosmos! :D

  107. troll.ruski rezydentny
    03/12/2013 o 12:42 pm

    Proszę przeczytać ze zrozumieniem:

    Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Pani z prośbą o pilne ustalenie, kto w resorcie edukacji wpadł na haniebny pomysł, aby w ramach matury próbnej z języka polskiego dopuścić do ćwiczenia czytania ze zrozumieniem zaproponowany przez związane z „Gazetą Wyborczą” wydawnictwo Operon tekst profesora majora Zygmunta Baumana – funkcjonariusza reżimu stalinowskiego, który nigdy nie rozliczył się ze swoją przeszłością.

  108. hlb
    03/12/2013 o 12:49 pm

    marcin_be :
    a tu Cookiesowi się ulało – kolejny żołnierz wyklęty:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15053243,Kukiz_do_bylych_kolegow_z_zespolu___Nie_robcie_z_mojego.html#BoxSlotII3img

    Za każdym razem, kiedy jakiś zespół gra na festynie coś w stylu „O, Hela”, to gdzieś daleko w internetach płacze jeden mały pluszowy Kukiz.

    No, chyba, że zespół, który wykonuje na festynach coś w stylu „O, Hela” to jest zespół, w którym „O, Hela” wykonuje Kukiz. Bo oczywiście, kiedy Kukiz spiewa na festynie „O, Hela”, to śpiewa ironicznie. A kiedy po festynie sypią się monety, to ironiczny Kukiz ich wcale nie zbiera.

    Bo prawdziwy artysta nie monetyzuje na „Heli” wykonywanej na festynie. By mu się wtedy dziecko skurwiło przecież. Hehehe.

    OT, czytaliście o planach Amazon, ażeby dronić nasze paczki dronami? Czytaliście też zylion spekulacji, co to będzie implikowało dla życia codziennego i niecodziennego, kiedy te drony zardonia nam niebo?

    Jeśli czytacie tylko polskie cajtungi, albo nawet i niemieckie, to pewnie nie czytaliście. Bo kontynentala Europa jest tak bardzo z głową w dupie, czyli w XXw, że nawet w NRD i wcielonym doń RFN jednak ludzie jeszcze niespecjalnie odczuwają wszechpowszechność i ubertotalność Amazona.

    Czekam, aż się Wojtek dowie o tych amazońskich dronach. Spodziewam się, że mu to tak naciśnie na tę jego paranoję, że teraz zacznie sobie wizualizować, że żyje jeszcze bardziej w cyberpanku niż żył do wczoraj. Chętnie se polurkam jak ż Inżynierem Suwnica i Cześćcześkiem spekulują w swoim niepowtarzalnym stylu „ojapierdole, teraz to nas już na pewno dupną, Lem z Wielkim Dickiem to przewidział”.

  109. vHF
    03/12/2013 o 1:18 pm

    Mnie na wieści o dronach amazona paranoja skoczyła o oczko (krakowszczyzna?). Więc w tym miesiącu pewnie ja będę wojtka bronił a kolega prokurent glanował. Na pozycje!

  110. hlb
    03/12/2013 o 1:21 pm

    Ojej. Wojtek zrobił dwie nowe notki, jak mnie nie było. Pierwszej czyli drugiej nie czytałem. Bo przeczytałem tylko lament „zabijanie blogów przez Fejsa” i umarłem klinicznie ze śmiechu. Wojtek w swojej pasji obsrywania randomalnych walli kompletnie zatracił proporcje czy nawet dysproporcje.

    W notce drugiej czyli pierwszej nostaligizował The The. Nawet dostałby dropsa, że woggle jeszcze pamięta Matta Johnsona, ale niestety. Blisko but cygarka nie będzie. Przecież zamiast tego co on tam serwuje, powinien wziąć kawałek „The Beaten Generation”.

    Raz, to jest nawet fajniejszy kawałek. Dwa, mógłby spokojnie przejść do jojczenia na cokolwiek tylko chciałby se pojojczyć.

    Bo tekst tego kawałka jest taki, że (Kiedy spojrzysz na ludzi dookoła aż po horyzont, zauważysz strach i nienawiść rosnącoch w sercach całej populacji; a młodzi och młodzi, żyja otumanieni przez pazernych polityków i ich półprawdy; pokonana generacja wykarmiona na na dezinformacji i uprzedzeniach, pokonana generacja, otwóż wreszcie oczy, użyj wyobraźni; wśród spalin żyjemy zahipnotyzowani przez satelity tak, że uwierzylismy że umiemy ordóżnić dobro od zła; I tak dalej i tak dalej aż do – a kiedy przyślą drony bo ich drony uratują nas przed nadmiarem wolności i powstrzymają nas przed zgodą na pokój) – więc tekst tego kawałka jest taki, że mógłby se Wojtek zrobić z tego całą notkę o swoim leku przed wszystkim co Lem z Wielkim Dickiem mu prewidział.

    Zresztą mógłby też wtedy Wojtek pofelietonić, że The Beaten Generation z piosenki to jest jego (i moja) generacja. Albo generacja Kukiza i Tuska. Albo przeciwnie generacja Cześćcześka i Michała Rashomona. Albo nawet generacja gimbazy przed 20.

    Bo generalnie każda kolejna generacja jest na dłuższą metę kompletnie chujowa i w sumie skazana na porażkę.

    A teraz idę lolać komcie pod notką, pierwszą czyli drugą. Widzę że w komciach Wojtek zna się na programowaniu, a cześćcześki pierdolą randomalne sajensfikszon sarmackie-inżynierskie.

  111. hlb
    03/12/2013 o 1:23 pm

    vHF :
    Mnie na wieści o dronach amazona paranoja skoczyła o oczko (krakowszczyzna?). Więc w tym miesiącu pewnie ja będę wojtka bronił a kolega prokurent glanował. Na pozycje!

    Ha! Czelendż aksepted! Tylko że, ja będę go dlanował w atłasowej ciżemce. Tak, żeby dłużej bolało. :D

  112. vHF
    03/12/2013 o 1:24 pm

    Wojtek o programowaniu?? To ja też idę.

  113. hlb
    03/12/2013 o 1:24 pm

    vHF :
    o oczko (krakowszczyzna?).

    Prawidłowo zdefiniowana krakoszczyzna skacze bardziej o rząd wielkości niż o oczko, proszę kolegi.

  114. hlb
    03/12/2013 o 1:33 pm

    vHF :
    Wojtek o programowaniu?? To ja też idę.

    Kolega zacznie se gdzieś tu:

    http://wo.blox.pl/2013/11/Katedra-bazar-i-knajpa.html#comment-12761890

    Od „Ja bym zrootował dla zasady”. Niżej będzie jeszcze więcej fajności, nie tylko o programowaniu, ale przede wszystkim o e-commerce, Krzemowej Dolinie i tegesach.

    Czuje się jakby mi ktoś z Polski przysłał paczkę tego strasznego gówna, które tam się nazywa „ptasie mleczko”. Mdłe, słodkie i bessęsu. W sumie nie chcesz nawet próbować. Ale generalnie cieszysz się, bo dawno nie widziałeś i możesz po samym opakowaniu zauważyć, jak bardzo jest to jest już nie dla ciebie.

    BTW, odnosiłem wrażenie w niedzielę na krakowskim pseudolotnisku, że kolega siedział naprzeciwko mnie i machał nogą w bucie? Kraków jest strasznie brzydki i mały, więc takie rzeczy są całkiem mozliwe, pomyślałem.

  115. vHF
    03/12/2013 o 1:33 pm

    Nie no o rząd wielkości mi nie skoczyła jednak. O oczko właśnie, czyli o jednostkę pomiaru. Z dwa na czy.

  116. vHF
    03/12/2013 o 1:36 pm

    No czytam tam już przecie. O Firefoxie i Googlu na przykład. W Krakowie nie byłem, bo i po co? Ptasie Mleczko lubię, ale na takiej samej zasadzie jak kaszankę i biały półtłusty: zostałem Zwarunkowany Za Młodu.

  117. hlb
    03/12/2013 o 1:36 pm

    vHF :
    Nie no o rząd wielkości mi nie skoczyła jednak. O oczko właśnie, czyli o jednostkę pomiaru. Z dwa na czy.

    A to przepraszam. Kolega potrafi naprawdę precyzyjnie ustalić o ile mu skoczyło. Podziwiam.

  118. vHF
    03/12/2013 o 1:42 pm

    Nie no kurwa ten wątek jest najlepszy od bodaj roku. Dostarczają z prawa i z lewa, w -dur i w -mol. Krasnale uznane i krasnale aspirujące. Cyncynat jakby z nami był to by docenił.

  119. hlb
    03/12/2013 o 1:46 pm

    Jest też a spinoff na fejsiku:

    A w nim…

    „Na razie nas robią na „hunger games”. Młodzież się nie buntuje, bo wszystkie te biedne małe trybutki wierzą, że to one wygrają wyścig do Założenia Udanego Startupa. Ty masz przecież mnóstwo takich znajomych, Tomash.”

    No i proszę, The Beaten Generation byłoby jak znalazł.

    ALe nie to jest najfajniejszy wojtek, jaki znalazłem. Wojtek, któremu zapach bekonu o poranku jest jak wiktoria, ten mnie soczyście ubawił.

    http://kobieta.gazeta.pl/zobacz_wiecej/56,134569,14989338,Bekon_na_sniadanie,,6.html

  120. hlb
    03/12/2013 o 1:49 pm

    Drony wordpressa dupnęły mi urla! Tutaj klikać

  121. hlb
    03/12/2013 o 1:54 pm

    W komciach u Wojtka nasz ulubiony wierdnik, a.k.a. Stangret Pana Konana Djla:

    „I teraz tak sobie myślę że zamiast uczyć się asemblerów, trzeba było zacząć lobbing żeby programowanie (i ogólnie IT) było zawodem zamkniętym i regulowanym i żeby miało swój lewar polityczny. Więc tak, Linux zepsuł ten rynek, Linux i odejście od przetwarzania wsadowego. ”

    Inżynier Suwnica odpowiada z miną Sabały:

    „Hah! w 1998 jak chciałem iść na informatykę wujek, rolnik z wykształcenia i zawodu, powiedział mi: „daj spokój, za 5 lat będą takimi płoty grodzić”. I tak zostałem inżynierem budownictwa (ciągle bez uprawnień, niestety). ”

    Idę po kawę i czekoladkę. Wojtkoidy robią mi dzień właśnie. Jak za starych lat.

  122. vHF
    03/12/2013 o 2:02 pm

    Dokładnie w tym samym miejscu jestem i dokładnie w tym samym celu wychodzę.

  123. hlb
    03/12/2013 o 2:05 pm

    Wojtek żiżkuje:

    Zauważ, że w skali globalnej ta nadwyżka jest na pewno, tzn. w Nigerii, Malezji i Paragwaju masz w tej chwili dostatecznie dużo młodych ludzi, których szybko by się dało podszkolić. Tyle, że niestabilność krajów, w których żyją sprawia, że nie da się ich tak po prostu outsourcować, a z drugiej strony, przepisy imigracyjne nie pozwalają ich tak po prostu sprowadzić do Palo Alto. Stąd proimigracyjna inicjatywa Cukierasa. Jak mu się uda – będzie miał programistów pracujących za „ciesz się, że jesz ciepłe”.

    Mozna podyskutować, gdzie Wojtek ma point, a gdzie się myli. Ale wtem wierdnik wykonuje ostry skręt w kierunku najbliższego lulza:

    „Tak nie jest, to że gdzieś jest dużo biednej głodnej młodzieży to nie znaczy że tam są złoża programistów: pracodawcy najczęściej szukają programistów z 3-5 letnim doświadczeniem, ze znajomością konkretnego zestawu technologii reprezentowanych przez słowa kluczowe. Moja anecdata jest taka, że jak rekrutuję programistę, to nie „programistę” ani nawet „programistę PHP” tylko „programistę ze znajomością Drupala 6″ czy co tam jest akurat w biznesie potrzebne. Bo nie mam kasy i czasu w projekcie żeby go szkolić. A taki koleś niestety nie może być oderwany od pługa i przeszkolony co to jest zmienna i pętla, tylko musi te rzeczy śledzić pchany jakąś wewnętrzną motywacją.”

    Na szczęście podjeżdża zaraz kolejny wojtkoid i podkręca potencjometr up to eleven:

    „Bo to jest stereotyp. Były takie proby ale ostatecznie firmy takie jak Roche, Glaxo itp wyladowały w Polsce, inne w Czechach. Sami kiedys outsorceowalismy do Indii ale inna strefa czasowa, wysokie koszty podrozy i niska kultura pracy spowodowała ze to sie po prostu nie oplacalo.”

    Ojapierdole. Chłopaki sa jak nastolatki rozmawiające o parametrach technicznych cipki. Każdy z nich ma opinie i przytacza rzekome anectada. Tymczasem wszystko co wiedzą o seksie, wiedzą z porniola klikniętego na eksamsterze.

  124. emluby
    03/12/2013 o 5:56 pm

    @vhf & hlb
    czytałe Was słuchając biten dżenerejszan, miłe wrazenie estetyczne

  125. 03/12/2013 o 6:10 pm

    @hlb:

    Wątek jest już na etapie wejrzenia Rabespierry Pi, co można sobie najwyżej na półkę położyć itp. :P

    Szybki gugiel pokaże, że RbPi powstało jako tani komputerek edukacyjny, jak kiedyś Elwro Junior… :P

    Niezły trainwreck…

  126. vHF
    03/12/2013 o 6:34 pm

    Zanim się dowiecie (albo) nie od wojtka, to Wam powiem jeszcze że w UK komisja parlamentarna przesłuchała dzisiaj Pana Rusbridgera z Guardiana. Znajdźcie sobie i obejrzyjcie (bo ważne), ale jeśli nie macie serca na całość to chociaż pytania, które zadawał pan poseł Michael Ellis. Który, podejrzewam, nazywa się Michał Elisów i jest oddelegowany z którejś z naszych^H^H^H Waszych partii opozycyjnych.

  127. hlb
    03/12/2013 o 6:37 pm

    emluby :
    @vhf & hlb
    czytałe Was słuchając biten dżenerejszan, miłe wrazenie estetyczne

    Wspaniala! Obaj, kolega vHF i ja, należymy do chujowych generacji, którym absolutnie należy się wszystko co je spotyka.

    Tymczasem El Columnista Lemista, zdaje się, mimowolnie uchyla rąbka, w jaki sposób do dupy im się dobiera La Comandanta Rapaczynski:

    „Najzabawniejszy jest rytuał Spotkań Z Załogą, kiedy oni wygłaszają spicze, a załoga półgębkiem komentuje (bo co jej zostało).”

    http://wo.blox.pl/2013/11/Katedra-bazar-i-knajpa.html#comment-12769058

    W sumie smutno byłoby, gdyby go już tak całkiem przesunęli do LOGO na pozycję expierd od zapachu bekonu.

  128. vHF
    03/12/2013 o 6:38 pm

    Aż Wam znalazłem, mata: http://www.youtube.com/watch?v=j2QzCRdB_d4&feature=share&t=25m16s plus pod koniec również, gdzie Pan Michał czyta z Terms & Conditions fedexu.

  129. 03/12/2013 o 8:47 pm

    Teraz u WO przechodzą do przemysłu lotniczego…

    A co do nauki programowania w szkole, to w Estonii bardziej chodzi o stworzenie „smart user of technology” a nie nowego programistę… :P

    http://www.forbes.com/sites/parmyolson/2012/09/06/why-estonia-has-started-teaching-its-first-graders-to-code/

  130. 03/12/2013 o 9:31 pm

    A i jeszcze jedno: guglanie wykazało, że skuteczna przesiadka na Linuxa dla administracji publicznej wcale nie jest taka darmowa. To nie jest tak, że wyjmujesz instalkę i lecisz po stacjach roboczych, i masz za friko:

    http://www.techrepublic.com/article/how-munich-rejected-steve-ballmer-and-kicked-microsoft-out-of-the-city/

    :P

  131. hlb
    03/12/2013 o 9:33 pm

    @Doktor No

    Lubiłem:

    „Brawo, Sherlocku! Niemniej jednak, kilku inżynierów, którzy mieszkali w Seattle i myśleli, że jestem inżynierem od lotnictwa, mieszkam koło siedziby Boeinga, mam zagwarantowaną pracę – przeżyło małe zdziwko. CBDO.”

    Sądząc po składni tego zdania, u Wojtka właśnie el vino did flow. Jakbym ja tak nasrał, to byłoby wiadomo: tacztajpię i kliknam no he leido myself. Ale Wojtek? Z jego la gramatica frankista?

    BTW, zawsze lajkuję sposób, w jaki on se wizualizuje różne gałęzie gospodarki. Ten kawałek o „inzynierach, którzy mieszkali w Seattle i mysleli” powinien dostać jakieś Złote Usta czy Złote Dłonie, nie wiem co się tam daje felietonistom-farmazonistom w Polsce.

    Natomiast el grande barrila będzie, jak poprzez lotnictwo zaraz wspólnymi siłami dojdą do tych naszych dronów, o których droniliśmy z rana. Coś czuję, że jak tam rano zajrzę to se odśmieję moją el culo totalnie off.

  132. troll.ruski rezydentny
    03/12/2013 o 9:44 pm

    Dzięx chłopaki, dzięki wam pierdolenie Wojtka i jego załogi na kółkach mam zreferowane dokładnie. Z obowiązku zajrzałem czy pada słowo kluczowe Linux i Wojtek już w drugim komciu pierdoli o linuksie srodzej niż zwykle. Deliszys…

  133. mtwapa
    03/12/2013 o 9:52 pm

    re programisci u wo:
    Nie kocham R a i on mnie nie kocha. Ale pojekiwanie ze korpo mogloby zakupic dla kazdego ludka SAS co to byl rozwijany od 1966, a GUI dorobil sie juz w 2004, wydaje mi sie zabawne. Tym bardziej ze sam jezyk SASa pewnie potyka sie o wlasna brode, a wielu rzeczy po prostu wyklikac sie nie da, albo nie ma to sensu.

  134. hlb
    03/12/2013 o 11:57 pm

    Ja najbardziej lubię obserwować owoce tej dziwnej ewolucji u Wojtka. Jeszcze niedawno mieliśmy ten nie kończący się serial pt. „Dobry Prezes Stefan Który Pracuje Za Złotówkę”, a tu nagle taki klops, że żaden prezes nie może być dobry.

    BTW, tak będzie wyglądał dzień, w którym drony przyniosą ostatni egzemplarz prasy papierowej.

    A jak już to wprowadzą, to już wiem co se zamówię, żeby mi przydronili. Zrobię foty i wam dam. Będziemy mieć cyberpank w Atomicach, for teh lulz.

  135. 04/12/2013 o 7:48 am

    Z komci pod bogiem WO:

    ” Taka refleksja mnie naszła: blogi to trochę takie dziennikarskie „wolne oprogramowanie”, niektóre są lepsze od większości gazet, a rozdawane za darmochę. Czyli wo swoim blogiem psuje rynek prasy papiero… Wróć!, nic nie mówiłem. Ładna dziś pogoda, nie?”

  136. 04/12/2013 o 10:09 am

    A tak właściwie, jeżeli lulzujecie z (rzeczywiście zabawnej) notki WO wraz z komciami, to dlaczego jeszcze nikt nie zalulzał z najbardziej ku temu godnemu komciu cześcjacka:

    „Ja nie zaprzeczam zjawisku [że prezesi nie fejsują], tylko się zastanawiam, skąd się bierze. Prezesowie mają ciekawsze rzeczy do roboty, kiedy siedzą w tych swych marmurowych biurach?”

  137. emluby
    04/12/2013 o 10:50 am

    Śmiechłem, naprawdę dobre:)

    DoktorNo :
    Z komci pod bogiem WO:
    ” Taka refleksja mnie naszła: blogi to trochę takie dziennikarskie “wolne oprogramowanie”, niektóre są lepsze od większości gazet, a rozdawane za darmochę. Czyli wo swoim blogiem psuje rynek prasy papiero… Wróć!, nic nie mówiłem. Ładna dziś pogoda, nie?”

  138. hlb
    04/12/2013 o 11:45 am

    kashmir :
    A tak właściwie, jeżeli lulzujecie z (rzeczywiście zabawnej) notki WO wraz z komciami, to dlaczego jeszcze nikt nie zalulzał z najbardziej ku temu godnemu komciu cześcjacka:
    “Ja nie zaprzeczam zjawisku [że prezesi nie fejsują], tylko się zastanawiam, skąd się bierze. Prezesowie mają ciekawsze rzeczy do roboty, kiedy siedzą w tych swych marmurowych biurach?”

    Bo wszysyśmy to przegapili. A dobre, indeed. Bo wszystkie te ich spekulacje „O prezesach i startapach” powielają dokładnie ten pattern. „Ja się tylko zastanawiam, jak to możliwe. Bo gdybym ja był prezesem, miał startap, kupił Teslę, niepotrzebne skreślić, to miałbym ciekawsze rzeczy do roboty w swym marmurowym biurze”.

    Fajny jest też ten najnowszy wytrysk Wojtkowych interpretcji Marksa. To też jest zgodne z wielokrotnie ćwiczonym schematem.

    Zaczyna w miarę poprawnie. Bo indeed, można tak zinterpretować Marksa. Kapitalizm nie ewoluuje pod wpływem nowych zjawisk gospodarczych i społecznych, tylko je akomoduje.

    Natomiast potem Wojtek kompletnie traci fokus, rozentuzjazmowany swoim własnym pierdololo na wszystkie możliwe tematy. I wtedy, tadam!, wyskakują mu inzynierowie lotnictwa, którzy jak chłopi pańszczyźniani w carskiej Rosji urodzili się, wychowali i od pokoleń strugają samoloty z drewna gdzieś w tajdze na otaczającej Seattle. I kiedy Boeing nagle przechodzi na ousorcing z UK, to ci inżynierowie padają jak muchy pozostawieni na pastwę losu w tej podsjetlańskiej tajdze.

    Tak więc, mamy fantazję na temat tego, jak wygląda branża, o której Wojtek niewiele wie, w ramach gospodarki o której Wojtek niewiele rozumie, interpretowane z pomocą Marksa, którego Wojtek nie bardzo umie zastosować do konkretnej sytuacji. Wszystko to pomiędzy refleksjami o przyszłosci systemów operacyjnych dla notebooków (BTW, przyszłości nie istniejącej, bo notebooki to tylko takie tablety z przytwierdzoną klawiaturą, na chuj to masowemu klientowi) a jakimiś komicznymi rantami na temat golfa granego przez wymiaginowanych prezesów (BTW, znam więcej nieprezesów grających w golfa niż prezesów, srsly co on ma za problem w tym względzie?).

    Ziemkiewicz byłby dumny, że ma takiego pilnego ucznia. A woggle, to chyba już dojrzał do narysowania kolejnej mapki pokrytej kolorowymi kreskami, które zinterpretowałby jako niemal-autostrady, prawie-autostrady i niby-autostrady.

  139. troll.ruski rezydentny
    04/12/2013 o 12:12 pm

    hlb :
    Tak więc, mamy fantazję na temat tego, jak wygląda branża, o której Wojtek niewiele wie, w ramach gospodarki o której Wojtek niewiele rozumie, interpretowane z pomocą Marksa, którego Wojtek nie bardzo umie zastosować do konkretnej sytuacji. Wszystko to pomiędzy refleksjami o przyszłosci systemów operacyjnych dla notebooków (BTW, przyszłości nie istniejącej, bo notebooki to tylko takie tablety z przytwierdzoną klawiaturą, na chuj to masowemu klientowi) a jakimiś komicznymi rantami na temat golfa granego przez wymiaginowanych prezesów (BTW, znam więcej nieprezesów grających w golfa niż prezesów, srsly co on ma za problem w tym względzie?).

    Bo w umęczonej golfa to się nosiło a nie grało, zwłaszcza jak się było opozycjonistą (#zycjakwprl). Teraz zaś się nie gra tylko jeździ (trójka, po tjuningu, coś tam gra w środku z dużą przewagą dźwięków poniżej 200 Hz). No i Wojtek nie ma punktu odniesienia. W DE i CH grają głównie emeryci (sprawdzić czy nie prezesi), a w Szwecji to w ogóle same studenciaki grały jak raz byłem na polu (sprawdzić jw. ale to były czasy sprzed startapa więc mało prawdopodobne).

  140. marcin_be
    04/12/2013 o 12:16 pm

    tak sobie dzisiaj pomyślałem, że gdyby znalazł się człowiek: amator polskiej fantastyki z grubym portfelem to mógłby spróbować nakręcić film o katastrofie smoleńskiej wg. scenariuszy, które przewijały się od początku w otchłani – hipoteza 2 tupolewów, sztuczna mgła, hel, bomba termobaryczna, biała postać imitująca śmigło. Zastanawiam się tylko co z tego by wyszło – może jakieś arcydzieło absurdu? A jeżeli nie film to chociaż książka i wtedy Zajdel czy inny Bubel murowany! Majorze przemyśl! Przecież fabuła jest prawie gotowa!

  141. 04/12/2013 o 12:27 pm

    Zupełnie nie rozumiem, co miałoby być w tym komciu śmiesznego poza żartobliwą formą. Ale mogę sobie wyobrazić, że jak się ma bana u WO i we wszystkich innych fajnych miejscach w internecie, to tylko durne lole w towarzystwie podobnego sobie towarzystwa wybanowanych zostają i pozwalają łagodzić butthurcik.

  142. vHF
    04/12/2013 o 12:44 pm

    Chciałbym oświadczyć że bana mam tylko od Tancredi Palmeri.

  143. 04/12/2013 o 1:02 pm

    czescjacek :
    Zupełnie nie rozumiem, co miałoby być w tym komciu śmiesznego poza żartobliwą formą. Ale mogę sobie wyobrazić, że jak się ma bana u WO i we wszystkich innych fajnych miejscach w internecie, to tylko durne lole w towarzystwie podobnego sobie towarzystwa wybanowanych zostają i pozwalają łagodzić butthurcik.

    Ponieważ inni Cię tu jedynie kopią, to doceń moją życzliwość.

    Dla mnie Twój komeć jest dlatego zabawny, że napisałeś coś na intelektualnym poziomie „Żydzi robią macę z krwi”, czy „geje gwałcą małe dzieci”. Jeżeli lewica kiedyś się mogła szczycić tym, że tylko prawica umie wymyślać ekstremalnie debile wizje ‚tych co to moje ideolo ich nie lubi’, to swoją osobą pozbawiłeś jej tej satysfakcjonującej przewagi.

  144. hlb
    04/12/2013 o 1:12 pm

    troll.ruski rezydentny :

    W DE i CH grają głównie emeryci (sprawdzić czy nie prezesi), a w Szwecji to w ogóle same studenciaki grały jak raz byłem na polu (sprawdzić jw. ale to były czasy sprzed startapa więc mało prawdopodobne).

    Bo to jest bardzo ekskluzywny sport i nie każdy może tak z ulicy. Also minigolf został pomyślany dla miniCEOs a wirtualny – dla wirtualnych CEOs. Jezujezu, przecież to jest nawet głupsze niż gimbusy piszące hejtkomcie na apla, bo „komputer dla hipsteruf”.

    Chłopaki nic się nie zmieniają od czasów juznetu. Napiją się, zrobią komcia i wierzą, że mają przygodę intelektualną.

    vHF :
    Chciałbym oświadczyć że bana mam tylko od Tancredi Palmeri.

    A kolega Docent umiałby wskazać siedem śmiesznych szczegółów na tej fotografii? Jak nie, to chętnie podpowiem ruchomymi obrazkami z jutuba.

    https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1468555_3729246645607_486871750_n.jpg

  145. vHF
    04/12/2013 o 1:22 pm

    Uśmiechnąłem się, ale w zasadzie to gratulacje się należą poecie Głuszakowi. Każdy by chciał być publikowanym autorem (tzn. takim prawdziwym, a nie np. z naukowego żurnala, którego nikt nie czyta). A blurbów, jak rodziny, się nie wybiera.

  146. 04/12/2013 o 1:22 pm

    hlb :
    Bo wszystkie te ich spekulacje “O prezesach i startapach” powielają dokładnie ten pattern. “Ja się tylko zastanawiam, jak to możliwe. Bo gdybym ja był prezesem, miał startap, kupił Teslę, niepotrzebne skreślić, to miałbym ciekawsze rzeczy do roboty w swym marmurowym biurze”.
    (…)jakimiś komicznymi rantami na temat golfa granego przez wymiaginowanych prezesów (BTW, znam więcej nieprezesów grających w golfa niż prezesów, srsly co on ma za problem w tym względzie?).

    No więc właśnie towarzycho wo, jak schodzi na pisanie o kapitalizmie i korporacjach, to wpada trochę w tryb kontaktu z rzeczywistością na poziomie postsmoleńskich FYM-ów. Tyle że dotąd raczej sprowadzało się to do butthurtu z racjonalizacją „oni są źli i nic nie umią”, ale chyba jeszcze pomysłu na to, że „tam to nic do roboty, tylko na fejsie siedzieć”, to nie spotkałem.

    Tak z moich skromnych anecdata to charakterystyczną cechą znanych mi prezesów jest raczej to, że dzieci im mówią „proszę pana”, a z biura tak raz na jakiś czas wyjeżdżają karetką podłączeni do kroplówki.

  147. hlb
    04/12/2013 o 1:26 pm

    @vHF

    Autorem publikowanym i ekranizowanym. Jak ten Stefan Król, który mieszkał niedaleko cmentarza dla psów.

    Nie, srsly. Wojtek jest Magdą Gessler polskiej myśli lewicowej. Natomiast Cześćczesiek Głuszak to jest kompletnie inny level lolkontentu. On jest Iwoną Węgrowską polskiego słowa pisanego.

  148. hlb
    04/12/2013 o 2:18 pm

    kashmir :

    Tyle że dotąd raczej sprowadzało się to do butthurtu z racjonalizacją “oni są źli i nic nie umią”, ale chyba jeszcze pomysłu na to, że “tam to nic do roboty, tylko na fejsie siedzieć”, to nie spotkałem.

    No to kolega miał wiele szczęścia, że na to wcześniej nie trafił. Przecież te wszystkie wizualizacje i fantazje Wojtka o startapach i zarządach do tego się sprowadzają juz od jakiegoś czasu.

    Jak się Agora zaczęła poważnie kurczyć to się zapisał do Solidarności, która przecież jest jego naturalnym środowiskiem ideowym. W tym samym też czasie zaczął snuć te swoje fantazje o startapach i zarządach.

    Woggle spójność u Wojtka opiera się tylko na tym, jego jego pierdololo to kolekcja racjonalizacji i produkt uboczny biasów kognitywnych, którym ulega.

    Dlatego nie mam wobec jego komciów oczekiwań innych niż lol-pochodne. Dlatego z usmiechem cojapaczę też ewolucję jego hejta na Linux, który przecież mógłby mieć wiele merytorycznych podstaw, ale nie w przypadku Wojtka. U niego wcześniej Linux był niedobry, bo nie Apple. Teraz jest niedobry, bo powiększa fortuny prezesom od golfa.

    BTW, kolega ma poniekad też point z podobieństwem do bloggerów S24. No generalnie jego miejsce byłoby na S24, gdyby nie fakt że go nie zaprosili gdzieś na początku i wtedy podnósł swój butthurt do rangi ideologicznej opozycji.

  149. hlb
    04/12/2013 o 4:59 pm

    …ale pierdolmy Wojtka i jego depresyjne zlewy, a rozegrajmy jakiegoś flejma o Sapkowskiego.

    Na początek podkreślam, że niczego temu Samkowskiemu nie przeczytałem do końca. Bo to jest szokująco beznadziejna literatura. Lata wstecz przeglądałem mu jakieś poprzednie gówna i inne wiedźminy. Horror. Teraz widziałem kawałek tego najnowszego kupsztala i mam znów samo odczucie: horror da capo al coda.

    Trzeba być naprawdę chómanistą-hemikiem, possibly także gimbusem, postgimbusem, neogimbusem, Michałem Radeonem albo Szprotą Mafaldą, żeby to czytać z zaangażowaniem. Chyba wolałbym już męczyć te rzewne kicze Tokarczuk, albo jakieś inne czerstwe Twardochy, niż przeczytać od deski do deski ten szajs Sapkowskiego.

    Na drugą myśl – właściwie już wygrałem tego flejma, więc możemy go zamknąć przed otwarciem. A! Ale z gotowością do męczenia Tokarczuk i Twardocha, to oczywiście żartowałem. Też ni chuja.

  150. 04/12/2013 o 5:22 pm

    Hm, Sapkowskiego nic nigdy nie czytałem, więc się nie wypowiem, ale dawno temu czytałem kilka z nim wywiadów i nawet to było dobre.
    Tokarczuk, niestety, cos tam czytałem, i słabe.
    Ale przecież jak wiadomo najlepszym polskim pisarzem jest Coryllusotoyah, więc o czytm tu w ogóle gadać.

  151. 04/12/2013 o 5:42 pm

    @hlb (flejm o Sapkowskim)

    Podejmuję rękawicę. Na początek walnę Cię felietonem, którego pewnie nie znasz, a w którym generalnie napierdala się z sarmackiej przaśności rodzimej literatury fantasy. Oczywiście znajdziesz łatwo jakiś sofizmatyczny powód, aby to zjechać, ale może jakiś tam mały dysonansik podrażni synapsy.

    http://pl.scribd.com/doc/18010131/Andrzej-Sapkowski-Pirog-albo-Nie-ma-zota-w-Szarych-Gorach-zorg

  152. 04/12/2013 o 7:04 pm

    @kashmir (flejm o Sapkowskim):

    Nie zapomnij, że to było w latach 90-tych. :P

  153. 04/12/2013 o 7:08 pm

    DoktorNo :
    @kashmir (flejm o Sapkowskim):
    Nie zapomnij, że to było w latach 90-tych. :P

    Ano więc właśnie tym bardziej.

  154. 04/12/2013 o 7:25 pm

    kashmir :

    DoktorNo :
    @kashmir (flejm o Sapkowskim):
    Nie zapomnij, że to było w latach 90-tych. :P

    Ano więc właśnie tym bardziej.

    A masz linki do odpowiedzi śmietanki ówczesnego sajensfiktion polskiego na ten tekst?

  155. hlb
    04/12/2013 o 7:42 pm

    kashmir :
    @hlb (flejm o Sapkowskim)
    Podejmuję rękawicę. Na początek walnę Cię felietonem, którego pewnie nie znasz

    No, więc nie uważał kolega na poprzednich flejmach. Bo starebyło. Osoba przeszuka archiwum Pana Majora i se uzupełni. Choć po prawdzie, mam wrażenie że kolega uczestniczył w tym flejmie. Więc tym bardziej.

    kashmir :
    a w którym generalnie napierdala się z sarmackiej przaśności rodzimej literatury fantasy.

    A więc kolejny ostatnio pies szredingera, co się napierdala i współtworzy równoczesnie. To jest, widzę, jakieś powszechniejsze zjawisko w języku polskim.

    No więc już wygrywam dwa zero. Szczególnie, że własnie otwarłem se plik, gdzie jest nasrane tym jego nowym szajsem i mam przed oczyma ten niemrawy, wręcz pokraczny język którym on pisze.

    Generalnie polska literatura fantasy przypomina mi zespół Gwar, bo jest nieświadomie komiczną głupią stylizacją, zazwyczaj niezręcznie napisaną, a przy tym infantylną. Sapkowski nie odstaje od schematu. Klei jakieś pokrętne farmazony jezykiem typowym dla przedstawiciela polskiej inteligencji technicznej, który pewnego dnia budzi się z ambicjami w kierunku szerokopojętego polskiego modelu chujmanisty.

    Ów model chujmanisty jest straszny sam w sobie. Szczególnie u pokolenia mojego i starszego. Ten model sprowadza się zazwyczaj do ciepłych wspomnień na myśl o teleturnieju Wielka Gra, meblościanki uzbrojonej w czterotomową Encyklopedię PWN oraz komplet randomalnych „wielkich dzieł literatury” wydanych w postaci freebiesów do Gazety Wyborczej, czy czego-tam.

    To tacy ludzie chodzą na przedstawienia Jandy rozmawiają o tym jak żywy i wartki jest język Sienkiewicza, a także piszą na nostalgicznych forach internetowych swoje proliksy o nieprzemijalnym humorze, jakim przesiąknięty jest Kabaret Starszych Panów.

    Ale ów model sarmackiego chójmanisty, sam s wobi straszny, staje się nieznośnie żenujący, kiedy jest na dokładkę małpowany przez przedstawiciela sarmackiej inteligencji technicznej. W tej liczbie mam na mysli wszystkich wojtków po chemii, synków po agiechu, a ktaże pozostałych inzynierów karwowskich ze wszystkich kolejnych dziesięciolatek PRL, postPRL, neoPRL i antyPRL. W wykonaniu takich ludzi, maniera powiatowego inteligenta budzi juz tylko deszcz fejspalmów.

    Oczywiście cały ten rant niezupełnie odnosi się do Sapkowskiego, a jedynie uzmysławia masę memetycznego gówna, na którym jego smętne pierdolenia wyrastają.

    Bo ile mi wiadomo – a ponieważ wiadomo mi z polskiej Wikipedii prowadzonej przez jakąś bliżej nieokreśloną grupę ausirów w anilanowych swetrach, więc podchodzę z rezerwą do wiedzy mej – o ile mi wiadomo, Sapkowski jako taki ukończył studia ekonomiczne.

    Ekonomista polski tymczasem nie podpada bezpośrednio pod żadna z tych dwóch kategorii. Nie jest sarmackim chujmanistą, ani sarmackim inteligentem technicznym. Ktoś kto studiował w Polsce na jakimś wydziale ekonomicznym z zasady nie podpada pod nic co dałoby się wyrazić czymkolwiek innym, niż prostym zołnierskim ojapierdole.

    Na dodatek Sapkowski studiował ekonomie w głębokim PRL, bodaj we wczesnym Gierku. Kto wtedy szedł na studia ekonomiczne, zazwyczaj po prostu chciał nie pójść do wojska – jak zresztą każdy kto studiował przed ’89 rokiem – ale był na tyle nierozgarnięty, żeby nie wiedzieć że na wszystkich innych studiach są fajniejsze dziewczyny, ciekawsze akademiki i dużo łatwiej napić się wódki w sensownym towarzystwie.

    I nie mówię, że człowiek z tak popierdolonym backgroundem edukacyjnym, jak ekonomia za Gierka, nie ma szans się wydźwignąć. Nie mówię, że taki człowiek nie jest wstanie doczytać, uzupełnić se, oczyścić się, nawet jeśli całe życie starałby się. Bo ja, kurwa, wierzę w człowieka jako takiego i widzę potencjał w każdym. Więc i Sapkowski mógłby dać radę.

    Ale Sapkowski nie dał. I tu wracamy do meritum mojego dissa, którym jest nieporadny, pretensjonalny język prozy Sapkowskiego. Oto przykład:

    „Do Idra dotarło wreszcie, że jest w niebezpieczeństwie. Że musi uciekać. Musiał uciekać, uciekać daleko, zaszyć się gdzieś, zapaść w ukrycie. Żył tylko po to, by zabijać. Żeby zabijać, musiał się zregenerować. Musiał uciekać… Uciekać…

    Wiedźmin nie dał mu uciec. Dognał, przydeptał tylny segment tułowia, ciął z góry, z rozmachem. Tym razem pancerz głowotułowia ustąpił, z pęknięcia trysnęła i polała się gęsta zielonawa posoka. Po- twór szamotał się, jego odnóża dziko młóciły ziemię.
    Geralt ciął mieczem, tym razem całkiem oddzielając płaski łeb od reszty.
    Oddychał ciężko.
    Z oddali zagrzmiało. Zrywający się wicher i szybko czerniejące niebo zwiastowały naciągającą burzę.

    Krystechurwapanie! Co to jest? Co to są za wodospady imiesłowów? Co to jest za parada bezokoliczników? Co to jest za bieda język księgowego, te „głowotułowia”?

    Co mają robić te niby-proste zdania, które w istocie nie są prostymi zdaniami, tylko jakims niezręcznym, wielokrotnie złożonym blobem dla efektu podzielonym arbitralnie na kawałki za pomocą rozrzuconych znaków przestankowych.

    No i woggle, co to są te dwa dynksy, te fragment? To są jakieś mikrosceny? Czy raczej to są jakieś descriptions? Ten pierwszy mikrofiutek jednoakapitowy – gdzie to ma viewpoint i w którym kierunku? Ten drugi, zgaduję, jest po to żeby viewpoint przenieść na inna postać. Tylko, że nic z tego nie wynika, bo oba fragmenty są po prostu tym samym, wyżej wspomnianym blobem.

    No i ta straszna wieśniacka sztuczna patyna. Wicher zwiastuje burzę. Jakby już, kurwa zwychły chłopski wiatr zamowiadający burzę to było coś poniżej ambicji.

    Horror. Horror.

  156. hlb
    04/12/2013 o 7:58 pm

    Być może nie wszyscy koledzy odczytuja referencję do zespołu Gwar, więc…

  157. 04/12/2013 o 8:17 pm

    hlb:

    Bosz, co to za gimbusiarnia? :D

  158. 04/12/2013 o 8:31 pm

    hlb :
    No, więc nie uważał kolega na poprzednich flejmach. Bo starebyło.

    Ależ ja wiem, wiem. Wygranie flejma poprzez nieczytanie. Buhaha. Ale nie.

    A więc kolejny ostatnio pies szredingera, co się napierdala i współtworzy równoczesnie.

    Trochę byłby trafny zarzut, ale więc jakby Kolega przeczytał, to by wiedział, że raczej asekuracja. Bo to jednak tak, że skoro gówno śmierdzi, to niby czemu od razu powstrzymywać się od srania?

    Oczywiście nie będę aż tak niegrzeczny, żeby zachęcać jednak do przeczytania felietonu (sprzed 20 lat już bez mała), zanim się go zjedzie – to raptem rozmiar co dłuższej blognotki.

    Generalnie polska literatura fantasy przypomina mi zespół Gwar, bo jest nieświadomie komiczną głupią stylizacją, zazwyczaj niezręcznie napisaną, a przy tym infantylną. Sapkowski nie odstaje od schematu. Klei jakieś pokrętne farmazony jezykiem typowym dla przedstawiciela polskiej inteligencji technicznej, który pewnego dnia budzi się z ambicjami w kierunku szerokopojętego polskiego modelu chujmanisty.

    Zajebiście, zatem zgadzasz się z Sapkowskim. Czyli na razie 1:0. A właściwie 2:0, bo pierwsza bramka za to, że felietonu nie przeczytałeś. I doceń, że nie 3:0, albo i nawet 5:0, czy wręcz walkower, skoro u zarania się przyznałeś, że AS nie czytałeś (jak rozumiem, nic poza fragmentami tego, co sobie wybrałeś na rantowanie).

    No i oczywiście Twoje: „Sapkowski nie odstaje od schematu. Klei jakieś pokrętne farmazony jezykiem typowym dla przedstawiciela polskiej inteligencji technicznej” słabo tu jednak wobec powyższego wypada, no offence.

    Oczywiście cały ten rant niezupełnie odnosi się do Sapkowskiego, a jedynie uzmysławia masę memetycznego gówna, na którym jego smętne pierdolenia wyrastają.
    Bo ile mi wiadomo (…) Sapkowski jako taki ukończył studia ekonomiczne. (…)

    I teraz się robi prawdziwe 3:0 za argumentum ad aliqum – czyli „Sapkowski musi być chujowy, bo jest ***stą”. Zaiste, gromiący argument krytyczny.

    I tu wracamy do meritum mojego dissa, którym jest nieporadny, pretensjonalny język prozy Sapkowskiego. Oto przykład: (…)

    Łał, i oto błysnął Kolega jakimś Rozstrzygającym Cytatem. W sumie ja nawet nie wiem z czego (z czegoś nowego, jak mniemam, a ASa nie czytałem już z 10 lat).

    To ja teraz może trzy słowa naprowadzenia. Twoja, ekhm, weryfikacja erudycji Sapkowskiego mimo wszystko robi małe wrażenie jako czyniona ze strony kogoś, kto wprost deklaruje nieczytanie jego twórczości, ale rozumiem kompulsywność krytyki polskiej literatury, serio, zatem jednak trochę pomogę. Sapkowski może i wiedźminem stoi, ale Sapkowski to jednak pisarz, a nie tylko wiedźmiński monetyzator. Do pięcioksiągu, poprzedzonego cyklem opowiadań, może i można się przyczepić na wiele sposobów (choć obrona ma co najmniej niezłe argumenty), ale tzw. cykl husycki (Narrenturm, Boży Wojownicy, Lux Perpetua) wymaga już opracowania nowego zestawu bluzg, dalece odbiegających od standardowej linii: ‚gupie, sarmackie i dla dzieci’.

    Może tak dla uproszczenia tego karkołomnego flejma, w którym jedna strona musi akceptować fakt, że druga strona opiera się tak naprawdę na li tylko potrzebie flejma jako takiej, skupmy się na jakichś bardziej skonkretyzowanych i – co ważniejsze – zrelatywizowanych zarzutach. Tzn. np. „jeśli nie Sapkowski, to kto?”, albo: „Sapkowscy są źli/niepotrzeni, bo” itp. Bo chyba nie będziemy się zniżać do jakichś „po chuj pisać w’ogle po polsku, skoro Tolkien”, czy coś takiego.

  159. hlb
    04/12/2013 o 8:32 pm

    @DoktorNo

    Kolega może chcieć spojrzeć na kolekcję ich okładek. :D

    http://www.allmusic.com/artist/gwar-mn0000655547/discography

  160. 04/12/2013 o 8:33 pm

    DoktorNo :

    kashmir :

    DoktorNo :
    @kashmir (flejm o Sapkowskim):
    Nie zapomnij, że to było w latach 90-tych. :P

    Ano więc właśnie tym bardziej.

    A masz linki do odpowiedzi śmietanki ówczesnego sajensfiktion polskiego na ten tekst?

    A nie znam, ale w sumie to co śmietanka SF ma do zarzutów AS-a?

  161. hlb
    04/12/2013 o 8:35 pm

    kashmir :

    hlb :
    No, więc nie uważał kolega na poprzednich flejmach. Bo starebyło.

    Ależ ja wiem, wiem. Wygranie flejma poprzez nieczytanie. Buhaha. Ale nie.

    Buhaha, ale tak. Nazywamy ten proces próbowaniem kawałka w celu nie marnowania czasu na całe gowno. Jak nie wciąga przez 20 stron, to umiera. Jak język mnie wkurwia, to umiera po 10 stronach. Żyjemy w czasach nadprodukcji prozy, po chuj czytać coś co czytać można tylko po chuj.

  162. hlb
    04/12/2013 o 8:48 pm

    kashmir :

    ale więc jakby Kolega przeczytał, to by wiedział

    Nie, no kolega jest jak ten kelner z anegdoty o nieświeżych ostrygach. Nie wiem, czy kolega to słyszał.

    No, więc w jednej redakcji wysłali redaktora w delegację, żeby spróbował ostryg i opisał wrażenia w specjalnym świątecznym dodatku.

    – Tu masz Władziu, zabudżetowane, jedź, popróbuj jak taka ostryga smakuje i opisz ładnie, żeby czytelnik naszego Magazynu mógł się poczuć tak, jakby sam taką ostrygę zjadł – powiedział mu kierownik działu.

    Jak kierownik działu kazał, tak redaktor Władziu zrobił. Pojechał do zagranicznej restauracji i zamówił ostryg za cały budżet.

    Niestety, zarząd spółki wydającej Magazyn nadało dosyć niski priorytet upowszechnianiu wiedzy na temat ostryg wśród stałych czytelników. Dlatego redaktor Władzio musiał skorzystać z restauracji podrzedniejszej niżby chciał, tak żeby w ciasnym budżecie się zmieścić.

    Tak czy owak, w końcu nastąpił Wieki Moment, kelner ostrygi na talerzu wniósł. Redaktor popróbował jednej i mu to mało pasowało, czemu się trudno dziwić. Bo smak surowej ostrygi to jest po prostu smak posolonej cipki, a natomiast smak nieświeżej ostrygi to jest smak niemytej cipki zalatującej posolonym brudnym chujem.

    Redaktor trochę się zaczął po tej ostrydze kręcić, zgłaszając że niedobre. A wtedy mu kelner też podobnie zwrócił uwagę, żeby nie pierdolił że niedobre dopóki nie zje do końca:

    – Ale jakby pan redaktor zjadł wszystko do końca, to by wiedział czy naprawdę dobre czy niedobre, bo tak po jednym kawałku do flejma przystepować nieładnie.

    Redaktor miętki był, uległ i zeżarł do końca. Ale do flejma nie przystąpił, bo resztę delegacji spędził w hotelowym sraczu.

    Więc kolega pozwoli, że nie skorzystam z tej rady. Czy ja jestem kurwa, jakiś readktor w delegacji, żeby musieć sobie szkodzić w celu odróznienia gówna od niegówna?

  163. 04/12/2013 o 8:58 pm

    hlb :

    Ale pierdolisz :)

    (a tak w ogóle to się naucz blockquotowania, bo ja z lamerami nie gadam)

  164. 04/12/2013 o 9:07 pm

    kashmir :

    DoktorNo :

    kashmir :

    DoktorNo :
    @kashmir (flejm o Sapkowskim):
    Nie zapomnij, że to było w latach 90-tych. :P

    Ano więc właśnie tym bardziej.

    A masz linki do odpowiedzi śmietanki ówczesnego sajensfiktion polskiego na ten tekst?

    A nie znam, ale w sumie to co śmietanka SF ma do zarzutów AS-a?

    Dużo:

    „(…)Chylę głowę przed zręcznością i wdziękiem, z jakim twórca wiedźmina ogłosił publicznie całkiem pokaźną liczbę andronów, jednakże nie zgadzam się prawie ze wszystkim, co Sapkowski pisze o polskiej fantastyce(…)

    Tomasz Kołodziejczak”

    „(…)Ostatnio panuje w naszym kraju „trynd” wielbienia wszystkiego, co amerykańskie, wyśmiewania polskiej zaściankowości i polskiego ciemnogrodztwa.(…)

    Jacek Piekara”

    (…i tu wchodzi dramatyczny loop z syntezatora marki Casio podłączonego do Atari ST…)

    „Artykuł Andrzeja Sapkowskiego „Nie ma złota w Szarych Górach” spotkał się z zupełnie niezasłużonym zainteresowaniem: wynika to z nieopatrznego utożsamienia Sapkowskiego-pisarza (znakomitego) z Sapkowskim-krytykiem (marnym). Sapkowski z pozycji niekwestionowanego lidera wyszydza debiutantów, którzy nie okazują należytego szacunku ustalonym wszak raz na zawsze wzorcom gatunku. Podobnie jak dziadek Lem, osiągnąwszy w swej działce doskonałość, pieni się na młodszych, że próbują go obejść bokiem. Nie mam szacunku dla takiej roboty.

    Rafał A. Ziemkiewicz”

    http://www.sapkowski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=26

    Reszte sobie przeczytajcie sami. :P

  165. 04/12/2013 o 9:09 pm

    o takie loopy:

  166. hlb
    04/12/2013 o 9:24 pm

    kashmir :

    hlb :

    Ale pierdolisz :)
    (a tak w ogóle to się naucz blockquotowania, bo ja z lamerami nie gadam)

    …a także Janusz Korwin-Mikke. I was obu wasza stara. Pfff. :D

  167. 04/12/2013 o 9:48 pm

    hlb :

    kashmir :

    hlb :

    Ale pierdolisz :)
    (a tak w ogóle to się naucz blockquotowania, bo ja z lamerami nie gadam)

    …a także Janusz Korwin-Mikke. I was obu wasza stara. Pfff. :D

    Hej, ale to Ty się nie odniosłeś, a nie ja, więc spierdalawszy ;P

  168. 04/12/2013 o 9:51 pm

    DoktorNo :

    No i właśnie to był mój punkt. Co kolesie od SF (AS tylko wspomniał, że mają dobry pijar i ogólnie ciemiężą F) mają do tego felietonu?

  169. 04/12/2013 o 9:54 pm

    kashmir :

    DoktorNo :

    No i właśnie to był mój punkt. Co kolesie od SF (AS tylko wspomniał, że mają dobry pijar i ogólnie ciemiężą F) mają do tego felietonu?

    No to, że bezpośrednio odpowiedzieli swoimi felietonami na felieton AS, a AS odpowiedział na ich felietony jeszcze jednym felietonem. :P

  170. 04/12/2013 o 9:56 pm

    DoktorNo :

    kashmir :

    DoktorNo :

    No i właśnie to był mój punkt. Co kolesie od SF (AS tylko wspomniał, że mają dobry pijar i ogólnie ciemiężą F) mają do tego felietonu?

    No to, że bezpośrednio odpowiedzieli swoimi felietonami na felieton AS, a AS odpowiedział na ich felietony jeszcze jednym felietonem. :P

    Co za banda debili :)

  171. hlb
    04/12/2013 o 11:17 pm

    kashmir :

    hlb :

    kashmir :

    hlb :

    Ale pierdolisz :)
    (a tak w ogóle to się naucz blockquotowania, bo ja z lamerami nie gadam)

    …a także Janusz Korwin-Mikke. I was obu wasza stara. Pfff. :D

    Hej, ale to Ty się nie odniosłeś, a nie ja, więc spierdalawszy ;P

    Ja się odniosłem, tylko ty byłeś zbyt przejęty faktem, że zainwestowałeś mnóstwo czasu w czytanie gówna, więc nie miałeś czasu przyjąć do wiadomości, że like, zainwestowałeś mnóstwo czasu w czytanie gówna.

    Ja cię wyłącznie przejrałem i sprzedałem krótko. Jak na uczciwego, sumiennego socjopate przystało. :D

  172. hlb
    04/12/2013 o 11:18 pm

    DoktorNo :

    kashmir :

    DoktorNo :

    No i właśnie to był mój punkt. Co kolesie od SF (AS tylko wspomniał, że mają dobry pijar i ogólnie ciemiężą F) mają do tego felietonu?

    No to, że bezpośrednio odpowiedzieli swoimi felietonami na felieton AS, a AS odpowiedział na ich felietony jeszcze jednym felietonem. :P

    Huraganowa wymiana ognia felietonowego. Tak polskie, że mogłoby się nazywać Bogurodzica.

  173. hlb
    04/12/2013 o 11:31 pm

    U Wojtka jedynym w miarę dorzecznym komcionautą wydaje się być ramone.alcin, co oczywiście nie przeszkodziło mi niesprawiedliwie zcyberbullyingować go w bezpośrednim kontakcie. O ile sobie dobrze przypominam przebieg wypadków.

    Poza tym reszta budzi we mnie to zasadniczo pozytywne uczucie, że cokolwiek bym im nie zrobił, to i tak pozostanie niczym wobec tego, co oni sobie robią sami. That includes Wojtek too.

  174. fidelio
    04/12/2013 o 11:37 pm

    hlb :

    kashmir :

    hlb :
    No, więc nie uważał kolega na poprzednich flejmach. Bo starebyło.

    Ależ ja wiem, wiem. Wygranie flejma poprzez nieczytanie. Buhaha. Ale nie.

    Buhaha, ale tak. Nazywamy ten proces próbowaniem kawałka w celu nie marnowania czasu na całe gowno. Jak nie wciąga przez 20 stron, to umiera. Jak język mnie wkurwia, to umiera po 10 stronach. Żyjemy w czasach nadprodukcji prozy, po chuj czytać coś co czytać można tylko po chuj.

    Nic dziwnego, że nie wciąga. To miało wciągać nastolatków, nie ciebie. Nie jesteś raczej targetem sapkowszczyzny. Zresztą z tego co słyszałem to ten ostatni Wiedźmin nie ma dobrej prasy, po prostu koniunkturalne tłuczenie schematu, który się kiedyś sprawdził (na nastolatkach).

  175. 04/12/2013 o 11:46 pm

    fidelio :

    hlb :

    kashmir :

    hlb :
    No, więc nie uważał kolega na poprzednich flejmach. Bo starebyło.

    Ależ ja wiem, wiem. Wygranie flejma poprzez nieczytanie. Buhaha. Ale nie.

    Buhaha, ale tak. Nazywamy ten proces próbowaniem kawałka w celu nie marnowania czasu na całe gowno. Jak nie wciąga przez 20 stron, to umiera. Jak język mnie wkurwia, to umiera po 10 stronach. Żyjemy w czasach nadprodukcji prozy, po chuj czytać coś co czytać można tylko po chuj.

    Nic dziwnego, że nie wciąga. To miało wciągać nastolatków, nie ciebie. Nie jesteś raczej targetem sapkowszczyzny. Zresztą z tego co słyszałem to ten ostatni Wiedźmin nie ma dobrej prasy, po prostu koniunkturalne tłuczenie schematu, który się kiedyś sprawdził (na nastolatkach).

    Ale to jak już ustalicie, że rant ma być na AS, a nie na wiedźmina, to zahaczcie przynajmniej jakieś bryki o Nerrenturm – taka sugestia luźna.

  176. hlb
    04/12/2013 o 11:50 pm

    @fidelio

    I tu mnie kolega strollował zacnie, przyłączając się do dissa. Ale nie, poważniej mówiąc to pewnie kolega ma rację. Jak dla mnie, to ja wolę już nawet Martina, czy (przymierzając do tej niby-husyckiej trylogii) „The Years of Rice and Salt”, który mam w pajplajnie od lata, tylko się spóźniam, bo nie ma wydania na kindle, a ja się suddenly tak odzwyczaiłem od papieru, że nie moge się zmusić.

    BTW, na fejsiku Wojtek, widzę, chwali się przeczytaniem Mitchella „The Thousand Autumns”, czym mnie rozczulił bardzo i gotów jestem mu mimo wszystko wybaczyć więcej niż tym jego głupkom Cześćcześkom i Cowboytomashom. Bo podejrzewam że Wojtek jest prawdopodobnie jedyną osobą w całej porośniętej chaszczami bagnistej Polsce, która to przeczytała.

    I nie piszę, że to jest jakieś ponadprzeciętne dzieło czy niedzieło, tylko że kto, kurwa, czyta takie ksiażki w Polsce. Chyba tylko Kolega Marceli. Ale Kolega Marceli zrobił sobie markę na tym, że ma przeczytane wszystkie popierdolone książki, których na pewno nikt inny w całej usianej pstrokatymi blokami Polsce nie przeczytał.

  177. hlb
    04/12/2013 o 11:53 pm

    kashmir :
    przynajmniej jakieś bryki o Nerrenturm – taka sugestia luźna.

    No, chyba powyższym komciem zaspokoiłem kolegę. Nie, nie będzie drugiej szansy dla tego łosia, bo druga szansa już była. Niby-husycki bełkot był przeglądany i jest pieczołowicie otagowany jako bełkot. Teraz kolega może spokojnie stająć w obronie Pilipiuka lub tego łosia od ruskiego lodu, bo Sapkowski został już kompletnie przenicowany i zdissowany.

  178. hlb
    05/12/2013 o 12:01 am

    Właśnie byłem na Twitterze i dowiedziałem się z tweetów Pana Majora, że Balcerowicz napisał przedmowę do polskiego wydania „Liberal Fascizm”.

    No, więc doszliśmy do etapu, kiedy traktowanie Balcerowicza poważnie stało się równie żenujące jak traktowanie na poważnie Korwina czy Gwiadowskiego. Nie wątpię, że są ludzie którzy mają takie inklinacje. I cieszę się, kiedy mówią o nich otwarcie, bo mogę ich szybko i sprawnie usuwać ze swoich znajomych na Fejsie, a także przy piwie i woggle całej reszcie.

  179. hlb
    05/12/2013 o 12:02 am

    Fascism, się pisze, ofc. Jebane blokauty.

  180. otto
    05/12/2013 o 2:46 am

    hlb, Sapkowski uchodzi za jedynego polskiego lewicowca w polskiej fantasy!

  181. troll.ruski rezydentny
    05/12/2013 o 9:49 am

    otto :
    hlb, Sapkowski uchodzi za jedynego polskiego lewicowca w polskiej fantasy!

    Jest mi bardzo szybko, ale w Polszcze nie ma lewicy. Chyba położyła się do grobu z Jackiem Kuroniem albo wkrótce potem.

  182. emluby
    05/12/2013 o 10:02 am

    Czytam, że wyjebali Was z wszystkich fajnych miejsc w internecie. Pierwsze słysze o zbanowaniu kogoś na jupornie.
    @hlb
    GWAR strasznie lajkuje od czasów gdy go usłyszałem i myslałem że to polski zespół o nazwie odpowiadającej muzyce.

  183. hlb
    05/12/2013 o 12:21 pm

    otto :
    hlb, Sapkowski uchodzi za jedynego polskiego lewicowca w polskiej fantasy!

    Kolega troll.ruski napisał poniżej mojego komcia. Więc.

    emluby :
    Czytam, że wyjebali Was z wszystkich fajnych miejsc w internecie. Pierwsze słysze o zbanowaniu kogoś na jupornie.

    No, mam bana na poczytnym blogu Michała Radeona. Bana wydanego przez utalentowanego poetę Głuszaka.

    Już nigdy internet nie będzie taki fajny
    Nigdy blogi na bloksie nie będą już takie istotne
    Reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników
    Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca coli
    Takiej musztardy i takiego mleka
    Nigdy nie będzie takiego lata

  184. adas
    05/12/2013 o 12:33 pm

    Kolega hlb ma jakiś uraz do Sapkowskiego, przypuszczalnie w pięknych latach 90. emablował koleżanki studentki na nieznajomość wiedźmina i dostawał – jak jesteśmy przy Sapkowskim – czarną polewkę. Ale to nie przez wiedźmina, a raczej znajomość zespołu Gwar.

    Z kolei kolega hlb ma rację (choć przecież zawsze ma rację, szczególnie jak jej nie ma), że fenomen polskiego sf i fantasy przede wszystkim jest zjawiskiem społeczno-socjologicznym, o którym dawny Smoleński z dawnym, powiedzmy, Talką mogliby napisać serię reportaży. Takich ludzkich, ciepłych, jak o wyprawie w popegerowski ugór.

    Jeszcze inksza sprawa to przełożenia na polską elitę biznesowo-polityczną, bo czasem mam wrażenie, że żeby dziś być prężnym czterdziestolatkiem i nadzieją na lepsze jutro Umęczonej, to za młodu trzeba było być w UPR i czytać Sapkowskiego, a najlepiej Ziemkiewicza z Oremusem.

    Tak w ogóle miałem napisać, że ktoś napisał książkę, którą miał napisać hlb. Oczywiście nie czytałem, ale opis zapowiada się znakomicie:

    „Polskie imperium było na wyciągnięcie ręki…

    O życiu, triumfie i upadku całych narodów często decyduje zwykły przypadek. Bezprzykładne tchórzostwo Francuzów i hańbiąca zdrada Anglików we wrześniu 1939 roku zmieniły nieodwołalnie losy Polski i świata.

    W historii alternatywnej nasi sojusznicy uderzają na Niemców zza Linii Maginota.
    Po krótkiej kampanii polskie oddziały wkraczają do Berlina.
    Za Odrą i Nysą Polacy tworzą satelickie słowiańskie państwa.
    Pod polskim przywództwem powstaje wielkie przymierze krajów Międzymorza skierowane przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
    II Rzeczpospolita zdobywa zamorskie kolonie i broń atomową.

    Ale inny bieg historii to także problemy: ukraiński terroryzm, emigracja polskich Żydów na Madagaskar, infrastrukturalne zacofanie, beznadziejna reputacja Polski za granicą.

    Rzeczpospolita od morza do morza, o której śnił Marszałek Piłsudski, czy kolos na glinianych nogach?

    Kontrowersyjna i przekorna wizja. Unikalne połączenie historycznej wiedzy, literackiego polotu i nowoczesnej political fiction.”

    Przynajmniej trzy zdziwienia
    – wydał toto Znak;
    – autora nominowano właśnie do Paszportu Polityki (ale nie wiem czy za to);
    – a nazywa się on Ziemowit Szczerek i jego książkę o Ukrainie z pół roku temu któryś z kolegów (przepraszam za brak pamięci do nicków) bardzo reklamował.

    Na Ukrainę poluję w biblio, skusić się na pozycję „Rzeczpospolita zwycięska: Alternatywna historia Polski”?

  185. hlb
    05/12/2013 o 1:33 pm

    @adas

    „Za Odrą i Nysą Polacy tworzą satelickie słowiańskie państwa.”

    A czy kolega może widział tam opisane, z czego tworzą te satelickie państwa? Bo zgaduję, że chyba z włóczki. Chociebórz jest w końcu tak bardzo polskim miastem jak przed WW2 był Wrocław czy Szczecin.

    „Pod polskim przywództwem powstaje wielkie przymierze krajów Międzymorza skierowane przeciwko Związkowi Radzieckiemu.”

    To jest bardzo przedwojenny pomysł. Ma tylko jeden feler: prawactwo w Serbii, Chorwacji, Ukrainie a nawet w Bułgarii, Rumuni i jeszcze mniej do tego odpowiedniej Hungarii, mają totalnie odmienne prekoncepcję co do tego, kto powinien przewodzić takiemu Międzymorzu.

    Wizja ta nie jest kontrowersyjna tylko słaba, chyba się kolega zgodzi.

  186. służbowo
    05/12/2013 o 2:21 pm

    WTEM!
    Wojtek napisał książkę o tym, że należy bać się internetu. Ja na razie boję się zerknąć do tej książki, bo sama okładka boli w oczy.

    http://www.publio.pl/internet-wojciech-orlinski,p92856.html

  187. vHF
    05/12/2013 o 2:33 pm

    służbowo :
    WTEM!
    Wojtek napisał książkę o tym, że należy bać się internetu. Ja na razie boję się zerknąć do tej książki, bo sama okładka boli w oczy.
    http://www.publio.pl/internet-wojciech-orlinski,p92856.html

    Oooo. To może być kanoniczny wojtkontent, przynajmniej do czasu aż wyda zbiorek recenzji (pliiizzz). Ale dlaczego ta pozycja nie była jeszcze pimpowana?

  188. hlb
    05/12/2013 o 2:59 pm

    @Internet nie istnieje.

    Ale co? Pięć funtów? Bez przesady! Za pieć funtów mogę mieć duże Leffe w pubie! Albo nawet cztery małe Leffe ze sklepu! Z takimi cenami polski przemysł lolkontentowy nigdy nie będzie konkurencyjny!

    A tę okładkę projektował mu chyba ten sam antytalent który pojektował Cześćcześkowi Głuszakowi. Oni tam chyba wszyscy sobie nawzajem projektują, czytają, recenzują, gratulują i znowu projektują.

    Oczekuję wkrótce wydań debiutów felietonistyczno-poetyckich Inżyniera Suwnicy, Kowboja Tomasza i Mafaldy Szproty. Ostatecznie, Coryllus i FYM nie mogą wiecznie pozostawać dominującym nurtem internetowego lolkontentu drukowanego.

  189. hlb
    05/12/2013 o 3:09 pm

    A dlaczego nikt z kolegów jeszcze nie lolał, że recenzję temu Wojtku zrobił ten łosiu od ruskich lodów? Przypierdalając się zresztą nieprzystojnie do skuteczności i ogólnie dobrej opinii NRD:

    „Nawet mieszkańcy NRD nie byli inwigilowani przez Stasi tak skutecznie, jak my jesteśmy codziennie inwigilowani w sieci.”

    Ojeje. Czuję, że tam są takie srożyzny, że chyba się skuszę na to, kiedy będę znów w Polsce. I pewnie do tego czasu ksiażeczka Wojtka trafi już do binów w Tesco, więc będzie za bardziej odpowiednią do treści cenę.

  190. hlb
    05/12/2013 o 3:14 pm

    Wojtek ma też notkę o tym, że ma książkę, w której ma to co miał w notkach pisanych z intencją, żeby zawierały to co trafi kiedyś do książki. Ależ obrodziło tymi Kominkami, nie wiadomo którego nie czytać bardziej.

    BTW, w notce Wojtek podaje spis treści. I ów spis treści zdradza, iż w finalnym rozdziale książki znów zabił Lem z Wielkim Dickiem, który wszystko dawno przewidział.

  191. hlb
    05/12/2013 o 3:36 pm

    Kurczę, blurb się naprawdę po polsku pisze, like „blurb”. Że też się nie domyśliłem. #wariackijęzyk.

  192. 05/12/2013 o 4:39 pm

    @kashmir

    Lol, to durniejsza odpowiedź niż mógłbym przypuszczać, dziękuję!

  193. hlb
    05/12/2013 o 5:26 pm

    Ojeja, nie mogłem się powstrzymać. Zajumałem to z komciuff u Wojtka. Flagowi bloggerzy ze stajni Blox/Agora razem.

  194. hlb
    05/12/2013 o 5:47 pm

    Jeszcze nie mogę się otrząsnąć z szoku, po tym jak mi wczoraj koledzy pokazali, jak się ostatecznie Balcerowicz skorwinił.

    http://www.for.org.pl/pl/a/2817,FOR-poleca-ksiazke-Lewicowy-faszyzm

    Jak dla mnie żenada tygodnia. Aż z ciekawością lurkam czy już mu na ten temat zrobiły dobrze rozgrzane i usłużne felietonistki z Wyborczej.

    Meanwhile in The USA roszczeniowi związkowcy znuff chcą okradać pracodawców!!!11jedenjeden

    http://www.bbc.co.uk/news/world-us-canada-25239433

    Jak dalej będzie w USA panował ten „lewicowy faszyzm”, to wkrótce zaczną uczciwym korwiniarzom palić plantacje balceru.

  195. 05/12/2013 o 6:43 pm

    hlb :
    Jeszcze nie mogę się otrząsnąć z szoku, po tym jak mi wczoraj koledzy pokazali, jak się ostatecznie Balcerowicz skorwinił.

    Autor contra historycy. Zgadnijcie kto wygrał. :]

    http://www.hnn.us/article/122469

  196. 05/12/2013 o 6:48 pm
  197. hlb
    05/12/2013 o 7:00 pm

    @grześ

    Ależ kolega ładne wynalazł. Zawsze lubiłem poczytać jak sie bloggerzy nawzajem obrzucaja gównem. Może ich gdzieś razem zaproszą, do jakiejś telewizyjnej pyskówki. Tę Segrittę, Kominka i tego WO. CHętnie bym cojapaczył taką jutubkę.

  198. hlb
    05/12/2013 o 7:04 pm

    …a ten wywiad z Wojtkiem jest też cudny.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14441036,Orlinski__Po_jaka_cholere_bylo_mi_to_cale_dziennikarstwo_.html

    Plus przejrzałem udostępnionego sampla książki. I widzę, że kolega Docent antycypował nam tutaj precyzyjnie, jak na naukowca przystało. Wojtek popełnił swoje lolopus magnum.

    Chyba się złamię i wydam pięć złotych. Dla beki jestem wstanie sobie od ust odjąć, nawet Leffe.

  199. fidelio
    05/12/2013 o 7:21 pm

    hlb :
    @Internet nie istnieje.
    Ale co? Pięć funtów? Bez przesady! Za pieć funtów mogę mieć duże Leffe w pubie! Albo nawet cztery małe Leffe ze sklepu! Z takimi cenami polski przemysł lolkontentowy nigdy nie będzie konkurencyjny!.

    Pierwszy rozdział możesz sobie przeczytać za free.

  200. hlb
    05/12/2013 o 7:25 pm

    fidelio :
    Pierwszy rozdział możesz sobie przeczytać za free.

    Eee, czytać darmowe z internetu. Wojtek Orliński by tego nie pochwalił.

  201. służbowo
    05/12/2013 o 8:20 pm

    W papierowej Wyborczej reklama nowego Wojtka sąsiadowała z Piątkiem flejmującym z Rotkiewiczem. Pojedynek pacanów w wersji deluxe.

  202. hlb
    05/12/2013 o 8:40 pm

    A kto to jest ten Rotkiewicz? Też jakaś szafiarka z internetów, która napisała książkę o internetach?

  203. cien.wojtka
    05/12/2013 o 8:41 pm

    Dziękuję szanownemu szambu za wojtkowe linki, bo takiego lola nie miałem od dawna. Wojtek zacnie pierdoli w agorowym radiu cytowanym w agorowym portalu o chińskim murze, przypadkowo reklamując w agorowym blogu swoją książkę, która jest sprzedawana – siurprajs – przez agorowy sklep. Zapewne w gazecie będzie jakiś wywiad z Wojtkiem, by jeszcze chlapnąć tą niepokornością z mańki. Kurwa, ja go chyba za to pokocham. No i jeszcze te parówki, kominki, i kasietuski.

    Mamy wojtka jako tegoroczny wzorzec lola. Te wszystkie koryllusy są na poziomie nędznych miliwojtków.

  204. hlb
    05/12/2013 o 8:50 pm

    …i nie zapominajmy, że pojedynek pacanów Wojtek vs. Kominek też jest obustronnie monetyzowany przez Agorę. :D

  205. służbowo
    05/12/2013 o 8:55 pm

    hlb :
    A kto to jest ten Rotkiewicz? Też jakaś szafiarka z internetów, która napisała książkę o internetach?

    Nie nie, to taki koleś od GMO, którego Piątek nienawidzi i który zawsze kompulsywnie Piątkowi odpowiada, kiedy ten albo jego żona go obrzuci gównem.

    hlb :
    …i nie zapominajmy, że pojedynek pacanów Wojtek vs. Kominek też jest obustronnie monetyzowany przez Agorę. :D

    Tak jak Rotkiewicz-Piątek, którzy kiedyś bili się zdalnie w kapecji i Polityce.

  206. służbowo
    05/12/2013 o 8:57 pm

    Naprawdę żałuję, że Agora nie zatrudniła jeszcze szproty, mogłyby się z Piątkową bić w kisielu w przerwie reklamowej między najnowszymi skeczami Wojtka i kolejną rymowanką Piątka.

  207. fidelio
    05/12/2013 o 8:59 pm

    cien.wojtka :
    Dziękuję szanownemu szambu za wojtkowe linki, bo takiego lola nie miałem od dawna. Wojtek zacnie pierdoli w agorowym radiu cytowanym w agorowym portalu o chińskim murze, przypadkowo reklamując w agorowym blogu swoją książkę, która jest sprzedawana – siurprajs – przez agorowy sklep. Zapewne w gazecie będzie jakiś wywiad z Wojtkiem, by jeszcze chlapnąć tą niepokornością z mańki. Kurwa, ja go chyba za to pokocham. No i jeszcze te parówki, kominki, i kasietuski.
    Mamy wojtka jako tegoroczny wzorzec lola. Te wszystkie koryllusy są na poziomie nędznych miliwojtków.

    Tak, to jest najlepsze w tym wywiadzie:

    „Jestem w tej sprawie skrajnym pesymistą. Zakup „Washington Post” sugeruje, że kiedy będą chcieli wykreować bestseller w Amazonie, w gazecie ukaże się gigantyczny wywiad z autorem”

    Szkoda, że nie podał przykładu książki Wojtka wydanej przez Agorę, która robi wywiad z autorem na stronie swojego radia.

  208. hlb
    05/12/2013 o 9:14 pm

    służbowo :

    hlb :
    A kto to jest ten Rotkiewicz? Też jakaś szafiarka z internetów, która napisała książkę o internetach?

    Nie nie, to taki koleś od GMO, którego Piątek nienawidzi i który zawsze kompulsywnie Piątkowi odpowiada, kiedy ten albo jego żona go obrzuci gównem.

    hlb :
    …i nie zapominajmy, że pojedynek pacanów Wojtek vs. Kominek też jest obustronnie monetyzowany przez Agorę. :D

    Tak jak Rotkiewicz-Piątek, którzy kiedyś bili się zdalnie w kapecji i Polityce.

    To o GMO teraz sobie luźno przypominam! No rzeczywiście, debata na temat przyszłości mediów między Kominkiem a Wojtkiem to jest ten sam typ lulzów.

    fidelio :

    “Jestem w tej sprawie skrajnym pesymistą. Zakup “Washington Post” sugeruje, że kiedy będą chcieli wykreować bestseller w Amazonie, w gazecie ukaże się gigantyczny wywiad z autorem”
    Szkoda, że nie podał przykładu książki Wojtka wydanej przez Agorę, która robi wywiad z autorem na stronie swojego radia.

    Totalnie chyba se to jednak kupię. Zapowiada się, że to jest przezajebisty wybór tych najróżniejszych fantazji Wojtka na temat e-gospodarki, Krzemowej Doliny itp, z których toczymy bekę już drugi rok, a który tagujemy #tojakwcyberpanku.

    A wszystko zaczęło się tak typowo dla Wojtka: pojechał do Moutain View i dostał kulturowego szoku na widok serwowanej w Googleplexie (kłania się stary dowcip „a nam ksiądz daje tylko obrazki”). Potem Morozova (którego polecałem, zanim stało się to mejnstrimowe, btw) i już mu poszło z górki: „Bajki robotów dla cowboytomashów” napisały mu się same.

  209. hlb
    05/12/2013 o 9:16 pm

    służbowo :
    Naprawdę żałuję, że Agora nie zatrudniła jeszcze szproty, mogłyby się z Piątkową bić w kisielu w przerwie reklamowej między najnowszymi skeczami Wojtka i kolejną rymowanką Piątka.

    E, szprota jako Mafalda Polisz Edition. :D

  210. służbowo
    05/12/2013 o 10:21 pm

    Zaiste podobna jest, tylko peta temu szprotu brakuje.

  211. hlb
    05/12/2013 o 11:29 pm

    Dla kompletystów, na Wojtkowym fejsiku fajny flejm. Młody człowiek o nicku Radek Zaleski ładnie flekuje argumentami, dać mu dropsa. A pudle Wojciecha obszczekują mu obcas zeszłorocznymi memami. Hehe.

  212. marcin_be
    05/12/2013 o 11:36 pm

    nie wiem jak to Wojtek przetrzyma – Kominek po przecenie jest droższy od niego! a nie wiem czego koledzy od Rotkiewicza chcą?

  213. hlb
    06/12/2013 o 12:05 am

    marcin_be :
    nie wiem jak to Wojtek przetrzyma – Kominek po przecenie jest droższy od niego! a nie wiem czego koledzy od Rotkiewicza chcą?

    W sumie to niesprawiedliwe. Obaj blogerzy piszą z tej samej dupy, więc któregoś ruchają na kasie. Z drugiej jednak strony Agora mogła uznać, że nie po to trzyma go na etacie w Szerokich Formatach, żeby przepłacać za jego sajensfikszon.

    Przejrzałem ten pierwszy rozdział. Oj, srogie drony-androny.

    Ale też nie mogę mu nie przyznać, cwane gówienko. Rzeczywiście leitmotif, zdaje się, jest w tym Wojtku taki, że „jeja, zły internet niszczy potrzebnych i pożytecznych felietonistów, co zawijają w papier, bo DEMOKRACJA”. A skoro tak, to w światku dziennikarskim jego ksiązka zwróci uwagę bez czytania.

    Oczywiście oznacza to, że sypnąć się moga zaproszenia w charakterze expierda od przyszłości mediuff. Nie wiem kto tam teraz zaprasza i za ile, jakaś Paulina Młynarska może się skusić na pięć minut na kanapie z Redaktorem od Tych Blogów i Dronów. Wojtek odmawiał rzekomo zaproszeń do śniadaniowych, ale nie znaczy to że teraz też musi odmawiać. Zawsze może powiedzieć, idę do śniadaniowej w za dużej marynarce mej, bo DEMOKRACJA ZAGROŻONA.

    Dwa, trzy razy zrobi se cameo w jakimś programie o kulinariach i będzie już rozpoznawany. Może nie z nazwiska, ale jako Ten Taki Łysy z Telewizji, co ostrzega przed wirusami i reklamami z gugla. Ciemny lud to kupi.

    Jak się nie wygłupi gdzieś za bardzo i popracuje nad głosem, to ma szansę skończyć na pozycji takiego drugoligowego Dziewulskiego, czyli expierda ogólnego zastosowania w przypadkach tematów, które nie wiadomo jak otagować, ale na pewno coś z bombami (w przypadku wojtka: coś z internetem).

    Będą go wołać to telewizji informacyjnych, jak bedzie coś o NSA, albo dziurze w Gmailu. Albo jak znowu ukradna komcie z fejsa jakiemuś głupiemu naziolkowi. Potem napisze kolejna książkę, coś w stylu „Internetu jeszcze bardziej niszczy demokrację” i jakoś na kotlet i wakacje zarobi.

  214. służbowo
    06/12/2013 o 1:25 am

    marcin_be :
    a nie wiem czego koledzy od Rotkiewicza chcą?

    Tylko tyle, że handryczy się z Piątkami od lat i wystarczy, że Piątek pierdnie, a Rotkiewicz już wysyła sążniste sprostowanie zamiast wyłożyć na to laskę i zająć się ciekawszymi sprawami. Ale może po prostu lubi jak go Piątek jeden czy drugi obraża, co ja tam wiem.

  215. m.bied
    06/12/2013 o 9:35 am

    @adas
    [S]kusić się na pozycję “Rzeczpospolita zwycięska”[?]

    Mnie się dobrze czytało [***SPOILER*** wszystko niby inaczej, a do początku XXI w. wyszło mniej więcej to samo, co w III RP, z tą różnicą, że ukraińska wersja ETA podkłada bomby pod imprezowniami w Krakowie], ale ja tam lubię czytać Szczerka w ogóle. Przynajmniej zapolować w biblio warto, moim zdaniem.

  216. Starosta Melsztyński
    06/12/2013 o 10:12 am

    O, a gdzie znikły komentarze typu: może ktoś wkleić zrzut ekranu, bo nie mam konta na fejsie?
    WO ma konta i bywalcy GM mają już konta
    Z dyskusji na fejsie najbardziej mi się podoba komentarz
    Jakuba Głuszaka Zawsze jak jestem na mieście, to sobie myślę, że indywidualny transport pojazdami spalinowymi to jakaś abominacja i dało się, powinno się było to jakoś inaczej zorganizować; gdyby ktoś o tym sto lat temu pomyślał.
    To zupenie jakby zapytać Zawsze jak jestem na mieście, to sobie myślę, że indywidualny wybór ubrań to jakaś abominacja i dało się, powinno się było to jakoś inaczej zorganizować; gdyby ktoś o tym sto lat temu pomyślał. To niesłychane koszty, te wszystkie sklepy, a w każdym sklepie inne ciuchy, zupełnie bez potrzeby. Ktoś [powinien pomyśleć o produkcji znormalizowanych, standardowych ubrań według jednego wzoru na wszelkie okazje, tak, żeby nie marnować wysiłku społecznego na wymyślanie tych różnych frymuśności.

  217. m.bied
    06/12/2013 o 11:26 am

    „może ktoś wkleić zrzut ekranu, bo nie mam konta na fejsie?”

    Nie mam, ale miałem, więc nie proszę o zrzut ekranu, bo mi zdążyła empiria pokazać, że ROFOIOT z takich zrzutów jest zazwyczaj katastrofalnie maciupci.

  218. adas
    06/12/2013 o 11:46 am

    Stali bywalcy bloga (chociaż Wojtek blogerem nie jest) wojtkowego wszystko już czytali. Tak z siedem razy. Tylko w ostatnim kwartale.

    Można się śmiać.

    Ale koleś z na.temat wysmażył takie cudo, że Pan Wojciech wychodzi na takiego wizjonera internetu jak Steve. Steve Wozniak. Albo Jobs, sam już nie wiem.

    Szczerka mam odhaczonego, kiedyś zajrzę.

  219. hlb
    06/12/2013 o 12:14 pm

    Starosta Melsztyński :
    O, a gdzie znikły komentarze typu: może ktoś wkleić zrzut ekranu, bo nie mam konta na fejsie?
    WO ma konta i bywalcy GM mają już konta
    Z dyskusji na fejsie najbardziej mi się podoba komentarz
    Jakuba Głuszaka Zawsze jak jestem na mieście, to sobie myślę, że indywidualny transport pojazdami spalinowymi to jakaś abominacja i dało się, powinno się było to jakoś inaczej zorganizować; gdyby ktoś o tym sto lat temu pomyślał.
    To zupenie jakby zapytać Zawsze jak jestem na mieście, to sobie myślę, że indywidualny wybór ubrań to jakaś abominacja i dało się, powinno się było to jakoś inaczej zorganizować; gdyby ktoś o tym sto lat temu pomyślał. To niesłychane koszty, te wszystkie sklepy, a w każdym sklepie inne ciuchy, zupełnie bez potrzeby. Ktoś [powinien pomyśleć o produkcji znormalizowanych, standardowych ubrań według jednego wzoru na wszelkie okazje, tak, żeby nie marnować wysiłku społecznego na wymyślanie tych różnych frymuśności.

    Ale przecież nie masz w ofercie, say, spodni na 40 osób, które w twojej ubraniowej metaforze byłyby ekwiwalentem autobusów miejskich? No a to jest dopiero pierwszy poziom, na którym metafora kolegi jest zdupy.

    Gdyby cześćczesiek napisał, że wszystkie samochody powinny być w jednym kolorze, to ta metafora kolegi miałaby pozór sensu. Natomiast nie jest jakąś nowością stwierdzenie, że stojące w korkach samochody, z których co najmniej 50 proc ma 1 kierowcopasażera i trzy miejsca wolne, to nie jest jakaś obrazoburcza nowość.

    Kolega prawdopodobnie przegapił, jak ogłaszane było, że żyjemy w ostatniej dekadzie epoki samochodu (jaki znamy).

    I żeby nie było, że to-tamto uściślam jak nastepuje. Nie mam nic przeciwko napierdalaniu w cześćcześka, bo to jest głupek wyjątkowego sortu. Ale jak mawiał Tony Soprano, nawet zepsuty zegar pokazuje dobrze dwa razy na dobę. Lepiej więc napierdalajmy w niego krzywdząco i tendencyjnie niż bessęsu.

  220. hlb
    06/12/2013 o 12:26 pm

    @starosta
    Kolega lepiej zauważyłby, gdyby zauważył, że cześćczesiek z kolei kompletnie spudłował swoim kontrargumentem do przytomnego stwierdzenia Zaleskiego, iż „prasa papierowa” to tylko przestarzały już biznesmodel i nie ma czego bronić.

    Srsly, wbrew dmuchanemu przez Wojtka balonowi o misji prasy papierowej, nigdzie tak dobrze nie widać jak na rynku polskim, że to tylko pierdololo starego szewca żyjącego w denialu wobec nowych butów.

    Dziennikarze żyją z wytwarzania niedrogiej rozrywki jaką jest czytanie bieżączki do kawy, w autobusie albo na kiblu. Kto się oszukuje, że czytając Wyborczą, Rzepę czy cokolwiek innego jakoś tam poznaje świat, żyje w takim samym błędzie jak osoba, która wierzy, że pijąc codziennie czerwone wino wzmacnia swój organizm i zapobiega rakowi.

    Zawartość dzienników telewizyjnych i drukowanych , portali to iest w najlepszym przypadku infotainment, a zazwyczaj nawet nie. Lifecycle tego produktu jest bardzo krótki, a potem 95% tego zamienia się w śmieci. W przypadku prasy papierowej są to śmieci w sensie dosłownym.

    Więc Wojtek w swej szkodliwości nie tylko smrodzi jeżdżac po mieście swoim pustym suvem, ale jeszcze pracuje w wysoce nieekologicznej branży, która jest porównywalna chyba tylko do producentów słodzonej wody w plastikowych butelkach, dla draki nazywanych napojami.

    Jak się zastanowić, już za to nalezy go tłuc, a o konceptach jakimi handluje nawet jeszcze nie wspomniałem. :D

  221. hlb
    06/12/2013 o 12:31 pm

    Zresztą carbon foot print Wojtka jako suviarza i makulaturnika to przecież jest podstawowy argument jaki przeciw niemu podnoszę od dawna. Nie pozwólmy aby obsrywał nam planetę. Niech wreszcie przyzna, że najbardziej lubi być bloggerem i wydawać ebooki (a nie?), natomiast smrodliwy przepysł makulaturniczy pozwala mu zarobić na kotlet i tyle.

    Walczmy o Wojtka żyjącego w prawdzie. :D

  222. Starosta Melsztyński
    06/12/2013 o 1:16 pm

    hlb :
    Zresztą carbon foot print Wojtka jako suviarza i makulaturnika to przecież jest podstawowy argument jaki przeciw niemu podnoszę od dawna. Nie pozwólmy aby obsrywał nam planetę. Niech wreszcie przyzna, że najbardziej lubi być bloggerem i wydawać ebooki (a nie?), natomiast smrodliwy przepysł makulaturniczy pozwala mu zarobić na kotlet i tyle.
    Walczmy o Wojtka żyjącego w prawdzie. :D

    Ale ja tam byłem i odczułem śmierć prasy papierowej na własnych dochodach, prestiżu i punktach do lansu.
    Mówię ci, że kwestia wypowiedziana do długich nóg „ja jestem polskim hydraulikiem, a ty czym się zajmujesz?” tych długich nóg nie wprawia w drżenie.
    A potem możesz mi iść mówić, że moje pretensje są wrogie środowisku naturalnemu.
    Z drugiej strony zawsze mogę, hm, lewarować się moimi zdolnościami manualnymi.

  223. hlb
    06/12/2013 o 1:37 pm

    @starosta

    E, tam. Nic nie zrozumiałem. Jakie długie nogi? Jaki hydraulik? Kolega naogladał się filmów z Harmony Vision i coś koledze pomieszało.

    Po za tym, nie oszukujmy się: gdzie lu lans? Nigdy nie czytałem o Wojtku na Pudelku, więc on po prostu odniósł porażkę na całej linii jako lanser, pomimo że ewidentnie na początku kariery bloggerskiej miał takie ambicje.

    Nie wiem, chyba myślał że będzie takim wyszczekanym Kubą Wojewódzkim, tylko dla nerdów. Okazało się, że towar nie schodzi, w międzyczasie woggle świat się bardzo zmienił, więc teraz przyjął rolę Zamyslonego Pesymisty. Prawdopodobnie będzie próbował chapsnąć coś z talerza Żakowskiemu. Niemniej znowu bardzo wątpię w sukces. Na chuj komu łysy Żakowski marki panaskanik?

    A jako nielanser też niespecjalnie się sprawdza. Nawet pożądnych hejterów się nie dorobił. Gdyby nie fakt, że my tu mamy takie popierdolone hobby, żeby zbić Wojtka, to pies z kulawą nogą by się nim nie zainteresował.

    Inna sprawa, że nie wiem jak koledze, ale mnie jest naprawdę bardzo wszystko jedno kogo biję. Ja po prostu jestem niedobrym człowiekiem i próbuję z tym jakoś uczciwie żyć.

  224. Starosta Melsztyński
    06/12/2013 o 6:55 pm

    Dyskoteka dorosłego człowieka, na życzenie:

    Cream

    Eurythmics

    Johan Mayall & Bluesbreakers

    Abba

    The Yardbirds

    James Brown

    Pink Floyd

    Procol Harum

    Billie Holiday
    np Quintessential
    Wrzuc se na youtube God Bless the Child

    Blood Sweat & Tears
    Wrzuc se na youtube God Bless the Child i porownaj z powyzszym

    Frankie Laine

    Janis Joplin
    Summertime
    a w takim razie oczywiscie
    George Gershwin Pogryź ten bez

    ELO

    Rolling Stones
    Beggars Banquet
    Let it bleed
    Sticky fingers
    Exile on main street

    Beatles
    Rubber soul
    Revolver
    Abbey Road

    Doors
    Pierwsza
    Strange days
    Waiting for the sun

    Bob Dylan
    Bringing it all back home
    Highway 61 revisited

    David Bowie
    Hunky Dory
    Ziggy Stardust
    Aladdin sane
    Pinups
    Diamond dogs
    Low
    Scary Monsters

    Marc Bolan
    20th century boy

    Syd Barret
    The madcap laughs

    Steely Dan
    Gaucho

    Sex Pistols
    Never mind the bollocks

    The Clash
    Give´em enough rope

    AC/DC
    Dirty deeds done dirt cheap
    Highway to hell
    Back in black

    Judas Priest
    Sad wings of destiny
    Killing machine

    Aztec Camera
    High land hard rain

    Jesus & the Mary chain
    Psycho candy
    Darklands
    Automatic

    Prefab Sprout
    Steve McQueen

    Nirvana
    Nevermind

    Chemical Brothers
    Surrender

    Radetzky-Marsch : Preußische und österreichische Märsche
    Karajan, Herbert von
    Hamburg
    Polydor
    1997. 1 CD
    429 074 2

    Best of Chet Baker sings

    Delta Blues i Chicago Blues czyli
    Muddy Waters, John Lee Hooker, BB King i co tam John Lomax wygrzebał w junk places

    Lalo Guerrero

    Dire Straits

  225. 06/12/2013 o 7:04 pm

    Było nie prowokować:

  226. hlb
    06/12/2013 o 7:19 pm

    Steely Dan, AD/DC i Judas Pryszcz? Kolega chyba obkupił się za mocno wódką na promie do Polski. Pfff.

    Wymienił kolega dużo TJAMC i Bowie, co się chwali, ale zaraz potem nasrał Prefab Sprout. Przecież to się nie godzi tak mieszać porządki.

    No i kurwa ELO. ELO? Chyba na dyskotece dla kierowców tirów.

  227. 06/12/2013 o 7:35 pm

    Proponuje odświerzyć wątek o polskim sajensfiction/fantazy… :P

    Na tapetę bierzmy Ziemiańskiego i jego „Achaję”, którą to sponsorują literki:

    W jak wulgarność
    M jak mizoginia
    E jak ekspierdzenie autora o takich rzeczach jak konstrukcja żyroskopu, jazda konna czy survival na pustyni w stylu że przed udarem cieplnym lepiej chroni otwarty teren i pełne słońce niż kawałek cienia.
    oraz
    G jak gimbusiarstwo i ogólny brak logiki. :P

    To wszystko znajdziecie tutaj:

    http://niezatapialna-armada.blogspot.com/2012/08/185-eb-jak-bania-czyli-ksiezniczka-w.html

    Proszę uruchomić sobie ulubioną muzyczkę, nalać ulubionego napoju wysokoprocentowego i przeczytać. :D

    A teraz uwaga… prosimy o właściwy podkład w postaci syntezatorowego pojękiwania z jakiejś tandetnej cajberpankowej anime…

    …w sequelowej książkach z cyklu „Pomnik cesarzowej Achaji” występuje Wojsko Polskie, polska kolonizacja wszechświata i inne takie rzeczy…. :P

  228. hlb
    06/12/2013 o 7:52 pm

    @DoktorNo

    Pierwszy raz słyszę o tym łosiu. I nigdy ci tego nie zapomnę.

  229. 06/12/2013 o 8:19 pm

    hlb :
    Steely Dan, AD/DC i Judas Pryszcz? Kolega chyba obkupił się za mocno wódką na promie do Polski. Pfff.
    Wymienił kolega dużo TJAMC i Bowie, co się chwali, ale zaraz potem nasrał Prefab Sprout. Przecież to się nie godzi tak mieszać porządki.
    No i kurwa ELO. ELO? Chyba na dyskotece dla kierowców tirów.

    1. Po pierwsze wcale nie muszę lubić ani słuchać czego polecam

    2. ELO – czy kolega ma prawo jazdy? Czy zdarzyło mu się jechać ciurkiem, p’edzmy, siemset kilometrów? No to wtedy kolega by docenił Mahawiśnię z ELO.

    3. Dla kolegi specjalnie dodałem Dire Straits. Mam wklejać?

  230. hlb
    06/12/2013 o 8:35 pm

    Starosta Melsztyński :

    2. ELO – czy kolega ma prawo jazdy? Czy zdarzyło mu się jechać ciurkiem, p’edzmy, siemset kilometrów? No to wtedy kolega by docenił Mahawiśnię z ELO.

    Chyba jelczem.

    Starosta Melsztyński :

    3. Dla kolegi specjalnie dodałem Dire Straits. Mam wklejać?

    Chyba starem.

  231. 06/12/2013 o 9:36 pm

    No, nie mogłem się powstrzymać:

  232. 06/12/2013 o 9:56 pm

    Tymczasem na Twitterze…

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: