Strona główna > felietonik > Zgadnij, kto przyjdzie na obiad?

Zgadnij, kto przyjdzie na obiad?

Siedzimy razem.  Ojciec, mama, brat, siostra. Wszyscy odświętnie ubrani. Tata ma dziś urodziny. Na prezent kupiliśmy mu srebrną fajkę z tytanowym ustnikiem.

– To już wiesz kim chcesz zostać  w przyszłość? – pyta tata, nalewając sobie rosołu na talerz. Po rosole pływa tłuszcz przypominający bezbarwne plamy oleju.

– Wiem, związkowcem!

Zapada cisza. Wszyscy kierują wzrok w moją stronę.

– Związkowcem?

– Tak, związkowcem – odpowiadam.

– Znaczy chcesz zostać prymitywem i nieukiem? – pada pierwsze zdanie.

– Śmierdzącym leniem? – drugie.

– Chcesz demolować stolicę, za którą życie oddało całe pokolenie? – trzecie.

– Chcesz zrujnować sobie życie? I nam? – czwarte.

Tylko mama siedzi cicho i się nie odzywa.

– Może będzie dobrze? – mówię do niej ściszonym głosem.

– Nie będzie – szepcze mama. Schyla głowę i wsadza dłonie w siwe włosy. Wyglądają jak patyki wystające z białej kapusty.

*****

– Wiesz może mu przejdzie? – zagaduje mamę sąsiad. Sąsiad jest kardiologiem. Stoją oboje i patrzą jak pług odgarnia śnieg sprzed domu. Równiutko, zaspa przy zaspie.

– Myślisz, że to choroba? – po jakimś czasie pyta mama. – Jak zawał?

– Myślę, że niestety nie! Na chorobę są lekarstwa, przeszczepy. Nie przeszczepimy mu zdrowego rozsądku.

******

– Słuchaj, nie po to tyle lat studiowałem, żeby teraz latami na was tyrać .

Brat studiował politologie. Oszczędza na wyjazd z dziewczyną na majówkę do Indii. To za tydzień. Sporo mu jeszcze brakuje.

– A poza tym, czy ty widziałeś, co za tumany was reprezentują?

– Dobrze się zastanów, synu! – wtrąca się ojciec. Siedzi w dresach i klapkach trzymając Wyborczą. – Chcesz całe życie nic nie robić tylko wozić się na pracy innych? Całe życie tylko gardłować. Całe życie wszystko za darmo, czy ja wychowałem żebraka? Darmozjada?

– Jakiego żebraka, tato? Tak, chcę zostać związkowcem. Chcę zostać związkowcem w Związku Pracodawców Polskich. I znam nawet takiego związkowca, który ciągle pojawia się mediach, żeby zgłaszać protesty swojego Związku Pracodawców! Pana Jeremiego Mordasiewicza. Zaprosiłem go na 1 maja do nas na obiad!

  1. jaja
    12/09/2013 o 10:31 pm

    Już nowa, tak szybko?

  2. jaja
    12/09/2013 o 10:40 pm

    …no, ale dobrze się kończy.

  3. służbowo
    13/09/2013 o 1:49 am

    Hipster lewica ogłosiła głosem poety szwedzkiego że nie idzie do łóżka z kimś, kto nie lubi związkowców a na ścianie małżonki Piątkowej pojawił się w odpowiedzi taki ładny Wojtek:

    http://imageshack.us/photo/my-images/194/2dwl.jpg/

  4. emluby
    13/09/2013 o 12:34 pm

    fajoskie i z morałem, ale bez kitu trochę za szybko.

  5. sickofitall
    13/09/2013 o 1:24 pm

    Hehe, a jeszcze nie tak dawno wszyscy poganiali z nową notką.
    A opowiadanko ładne, zgrabne i na czasie.

  6. 13/09/2013 o 1:30 pm

    Kurwa, jebani, roszczeniowcy!

  7. hlb
    13/09/2013 o 3:11 pm

    służbowo :
    Hipster lewica ogłosiła głosem poety szwedzkiego że nie idzie do łóżka z kimś, kto nie lubi związkowców a na ścianie małżonki Piątkowej pojawił się w odpowiedzi taki ładny Wojtek:
    http://imageshack.us/photo/my-images/194/2dwl.jpg/

    Tej, ale może nie brutalizujcie tak bezempatycznie naszego Wojtka!

    Sam zawsze powtarzałem, że się nasz Wojtek do akcji bezpośredniej nie nadaje, bo rzucając petardą spociłby się i zemdlałby. Albo ubrałby kominiarkę tyłem naprzód i zadusiłby się w czasie skandowania „zło-dzie-je! zło-dzie-je”. Tymczasem Wojtek zorbił zwrot akcji i nas zaskoczył. O ile oczywiście to naprawdę on spalił Tuskowi tę jedną jedyną oponę.

    Nie, srsly. Trochę kredytu mu się należy. Długą jednak przeszedł drogę od subarzastego „Winnebago Warrior” do… nie nie, nie do „Guns of Brixton”, nie przesadzajmy. Ale w ramach zachęty można by mu ten Aksją Direkt Awek Dudą zaliczyć jako pierwszą zwrotkę „White Riot”. O ile przyniesie od Dudy zaświadczenie, że to on palił wspomnianą oponę.

    galopujący major :
    Kurwa, jebani, roszczeniowcy!

    Musku tatole, tfuj rzont obalą przedstawiciele aktywu robotniczego redakcji papierowych i działów foto!

  8. Starosta Melsztyński
    13/09/2013 o 4:05 pm

    galopujący major :Kurwa, jebani, roszczeniowcy!

    Ale chyba jasne, kolega Major pozbawił nas możliwości protestowania i marszów z pochodniami.
    Poza tym, po zastanowieniu uświadomiłem sobie, że, przyznaję z niechęcią i dyskretnie, poprzednia notka jest, hm, o mojej sytuacji i traktuje, jakby tu powiedzieć, o mojej niechęci do kupna nowego samochodu marki, komingaut, komingaut, fiat 500L w jakimś pastelowym kolorze.

  9. hlb
    13/09/2013 o 6:12 pm

    Starosta Melsztyński :

    do kupna nowego samochodu marki, komingaut, komingaut, fiat 500L w jakimś pastelowym kolorze.

    Tej, pińcetki so fajne! W dużym mieście wręcz idealne. Siedzi się wysoko jak na kozie, więc parkuje się samo, szczególnie że krótkie, małe. Po po małe mleczko do macchiato, czy żur do polskiego sklepu? Czego chcieć więcej!

    No tyle, że w Szwecji nie ma dużych miast, więc po jaki ci to chuj, to nie wiem? Kup se normalne chińskie Volvo, któryś traktor.

    BTW, klasyczne pińcetki to nawet mi się podobają z zewnątrz. Nie żeby ojapierdole, ale no takie śmiszne, gupie włoskie auto. Jak buty od Diesla. Pojebane, ale przecież człowiek nie może być cały czas niepojebany tylko.

    Ale to L na końcu to chyba oznacza to takie nowe brzydkie, które trochę udaje Mini? Ktore to Mini zresztą też jest kurwa bardzo kontrowersyjne, bo udaje BMW, ale jak człowiek wsiądzie to nie czuje się jak w BMW, tylko w jakimś azjatyckiej replice z jakiego niedawno powstałego czebola o zaskakująco znajomej nazwie, w stylu BMWong.

    Jeśli to jest to, co mam na myśli, to mój powyższy umiarkowany lajk dla dizajny już nie rozciąga się na to-to.

    No, ale jak ktoś szuka porady co do kupna samochodu u anonimowych łosiów z internetu, to zasługuje na brzydkie auto. Bierz!

  10. hlb
    13/09/2013 o 7:07 pm

    Czy was też tak wkurwia ten nowy Papa Santa Frank? Ja już nie mogę czytać o tej jego namolnej zajebistości.

    Znowu wyskoczył z tą swoją nieproszoną fajnością, jak jakiś akwizytor choinek odświeżających powietrze. Machnął jakiś popierdolony pamflet do ateistów. Że niby jak się jest ateistą, to bardzo fajnie i on kocha, buzi-buzi. Tylko prosi żeby z wyczuciem i sumieniem negować istnienie jego imaginary best friend. A wtedy – tadam! enter zapach odświeżacza! – grzech będzie taki tyci, malutki. Do nieba wpuszczą już po tygodniu kiblowania w czyśćcu, więc luzik. On Franciszek zaprasza i pozdrawia.

    http://www.telegraph.co.uk/news/religion/the-pope/10302850/Pope-Francis-reaches-out-to-atheists-and-agnostics.html

    Srsly, już strach pod nosem przekląć, typu ja wiem – „i chuj ci w oko”.

    Ani się obejrzysz, Papa Santa Frank podjedzie na jakimś zdezolowanym rowerze, który na znak miłości odkupił od nieuleczalnie chorego niechrześcijańskiego homoseksualisty, wyciągnie do ciebie swoją kochającą papieżową rękę, całą w stygmatach i tegesach, i tą ręką zaprosi twego chuja do oka swego. Tak abyś mógł doświadczyć nieskazitelnej rozkoszności i totalnej otwatości na wszystko która jest oficjalnie zastrzeżonym znakiem towarowym jego perfekcyjnie rurzowego pontyfikatu.

    No, już nie mogę tego lukru na święconej wodzie. To jest jakaś taktyka, żebym się poddał z porzygania. Inaczej to nie wiem.

  11. 13/09/2013 o 7:23 pm

    Red. Warzecha w Wirtualnej Polsce:

    Związkowcy mają coś wspólnego z amerykańską mafią…

    Oczywiście polscy związkowcy nie mają wiele wspólnego z amerykańskimi z epoki mafijnej. Coś ich jednak łączy: także są dobrze opłacanymi urzędasami, którzy w dużej mierze dla własnego prywatnego interesu napędzają niekończący się konflikt z państwem i pracodawcami. Trwające właśnie w Warszawie protesty pokazują, że mamy do czynienia ze znakomicie zorganizowaną instytucją, której działanie nie ma wiele wspólnego ze spontanicznością. Profesjonalne nagłośnienie, eleganckie namioty, katering w miasteczku związkowym pod sejmem, pełen wypas. Działacze przywiezieni autokarami, w określonym dniu autokarami odjadą. Znacznie bardziej spontaniczne były protesty przeciwko nieprzyznawaniu miejsca na multipleksie TV Trwam – do zorganizowanych grup dołączyło już w stolicy mnóstwo przygodnych osób – a jeszcze bardziej spontaniczne były demonstracje w sprawie ACTA. U związkowców żadnej spontaniczności nie ma. Czy dołączyło do nich choćby sto przypadkowych osób?

    http://tinyurl.com/qhaw62r

  12. 13/09/2013 o 7:52 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :

    do kupna nowego samochodu marki, komingaut, komingaut, fiat 500L w jakimś pastelowym kolorze.

    Tej, pińcetki so fajne! W dużym mieście wręcz idealne. Siedzi się wysoko jak na kozie, więc parkuje się samo, szczególnie że krótkie, małe. Po po małe mleczko do macchiato, czy żur do polskiego sklepu? Czego chcieć więcej!
    No tyle, że w Szwecji nie ma dużych miast, więc po jaki ci to chuj, to nie wiem? Kup se normalne chińskie Volvo, któryś traktor.
    BTW, klasyczne pińcetki to nawet mi się podobają z zewnątrz. Nie żeby ojapierdole, ale no takie śmiszne, gupie włoskie auto. Jak buty od Diesla. Pojebane, ale przecież człowiek nie może być cały czas niepojebany tylko.
    Ale to L na końcu to chyba oznacza to takie nowe brzydkie, które trochę udaje Mini? Ktore to Mini zresztą też jest kurwa bardzo kontrowersyjne, bo udaje BMW, ale jak człowiek wsiądzie to nie czuje się jak w BMW, tylko w jakimś azjatyckiej replice z jakiego niedawno powstałego czebola o zaskakująco znajomej nazwie, w stylu BMWong.
    Jeśli to jest to, co mam na myśli, to mój powyższy umiarkowany lajk dla dizajny już nie rozciąga się na to-to.
    No, ale jak ktoś szuka porady co do kupna samochodu u anonimowych łosiów z internetu, to zasługuje na brzydkie auto. Bierz!

    Babski samochód. Prędzej rower sobie kupię niż to. Może się uda przeczekać? Nie uda się.

  13. hlb
    13/09/2013 o 9:33 pm

    Starosta Melsztyński :
    Babski samochód. Prędzej rower sobie kupię niż to. Może się uda przeczekać? Nie uda się.

    Ejdżyzm. Znaczy nie, dżenderyzm. W każdym razie, któreś pierdolenie. A ten sam ohut to na co? Bo jak na ryby, to nie lepiej rower?

    Ej, pomysł na sarmacki cyberpank a la Wojtek: prezes wielkiego korpo, possibly banku niszczącego rynek papierowych mediów, z siedzibą w Golden Tarasach czy teges, który po prostu lubi se pojechać w gumiakach na ryby. Kompletny mindfuck dla Wojtka.

    No, chyba, że na arapaimę (sorry, ale nawet nie wiem czy to się jakoś nazywa po polsku) w środkowym biegu Amazonki. A to wtedy już Wojtkowi, jak zawsze, podpadłoby pod kajtsurfing i inne zajęcia nie-przy-jedzeniu.

  14. 14/09/2013 o 6:00 pm

    Tylko tak sobie myślę – jak świeży całkiem działacz związkowy wo czuje się w otoczeniu tak pogardzanych przez siebie Ziutków z Pierdziszewa i Zenków z Mycisk?

  15. hlb
    14/09/2013 o 6:15 pm

    Starosta Melsztyński :
    Tylko tak sobie myślę – jak świeży całkiem działacz związkowy wo czuje się w otoczeniu tak pogardzanych przez siebie Ziutków z Pierdziszewa i Zenków z Mycisk?

    Wizualizuje se, że cały czas dyma w wuwuzelę, żeby zagłuszyć absmak.

    Ale nie same Ziutki byli. Gazeta podałą, że przyszedł też młodszy Kurski. Bardzo prawdopodobne, że obaj wspólnie śpiewali „Wyrwij krówkom różki z głów!”. Bo ludzie donoszo, że Kaczmarskiemu śpiewane było.

    BTW, a jak się chce na takim zgromadzeniu śpiewać coś komuś, to trzeba uiścić do ZAIKSU? Bo może Wojtek also skakał przeciw ACTA, ale nawet o tym nie wiedział.

  16. troll.ruski rezydentny
    14/09/2013 o 6:30 pm

    hlb :
    Czy was też tak wkurwia ten nowy Papa Santa Frank? Ja już nie mogę czytać o tej jego namolnej zajebistości.

    Dzisiaj to nawet tweetuje jak byle anonimowy galopujący łoś z internetów. To wszystko dzieje się zbyt szybko…

  17. hlb
    14/09/2013 o 7:59 pm

    Na co oni tam i czekajo? Bo nie doczytałem…

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,95080,14604783,Transparenty_podczas_protestow_w_stolicy___Wladza.html?i=5

    Chodzi po internetach plotka, że ten który czeka w białej czapeczce na drugim planie, to Wojtek.

  18. mietek_1899
    14/09/2013 o 10:39 pm

    #ludziektórzy chodzą na demonstracje związkowe w 21. wieku, LOL i ROTLF

  19. hlb
    14/09/2013 o 11:09 pm

    mietek_1899 :
    #ludziektórzy chodzą na demonstracje związkowe w 21. wieku, LOL i ROTLF

    #ludziektórzy trollują w 21wieku jak w 12wieku. LOL i ROTFL.

    Ale ponoć na demonstracji pojawił się też dron, żeby Wojtek miał totalnie #jakwcyberpanku. Prawda to?

  20. mietek_1899
    14/09/2013 o 11:46 pm

    hlb :

    mietek_1899 :
    #ludziektórzy chodzą na demonstracje związkowe w 21. wieku, LOL i ROTLF

    #ludziektórzy trollują w 21wieku jak w 12wieku. LOL i ROTFL.
    Ale ponoć na demonstracji pojawił się też dron, żeby Wojtek miał totalnie #jakwcyberpanku. Prawda to?

    Mnie pytasz? Ja nie byłem na demonstracji i nie będę (chociaż mam blisko i mógłbym, ale nie jestem idiotą)

  21. jaja
    15/09/2013 o 1:49 pm

    hlb :

    mietek_1899 :
    #ludziektórzy chodzą na demonstracje związkowe w 21. wieku, LOL i ROTLF

    #ludziektórzy trollują w 21wieku jak w 12wieku. LOL i ROTFL.
    Ale ponoć na demonstracji pojawił się też dron, żeby Wojtek miał totalnie #jakwcyberpanku. Prawda to?

    Dron. Prawda. Zdjęcie:

  22. hlb
    15/09/2013 o 2:08 pm

    @jaja

    AWSUM! :D Ale-ale. Czy ja widzę na drugim także planie analogowy dron, czyli tak zwany balon?

    Widzę, że Wojtek miał weekend nie tylko w cyberpanku, ale i w stimpanku. Nawet na Polconie go tak nie dopieszczali. Nie dziwię się, że lubi z Dudą.

  23. 15/09/2013 o 2:46 pm

    Skoro już o balonach mowa, to u mene w nowym wpyse są na zdjęciu aż dwa.

    A poza tym niskup Hoser nie kłamał:

    http://uciekinierzdystopii.wordpress.com/2013/09/15/biskup-hoser-nie-klamie/

  24. hlb
    15/09/2013 o 5:23 pm

    Czytałem, że stary, poczciwy Karol Modzelewski się podkurwił jak se zdał sprawę, że siedział dla Mordasiewicza. Miło, że se przypomniał po co siedział. Ale gdzie siedział przez te ostatnie dwadzieścia lat, to jeszcze se nie przypomniał. Zdaje się.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14602731,Modzelewski__Wkurzylem_sie__Teraz_wasza_kolej.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza

    Swoją droga, tyle lat namawiam żeby ktoś wreszcie pokazał palecem gdzie w Porozumieniach Sierpniowych był postulat o kapitalizmie i balceryzmie. Już myślałem, że mi się tylko źle zapamiętało. Ale Pan Karol też coś nie bardzo pamięta taką sytuację.

    @starosta

    Na zdjęciach są: blokowisko plus jakieś warzywa na drzewie.

    Kolegi obraz Szwecji jest jeszcze bardziej nieekscytujący niż obraz Szwecji innych wiodących marek. Ale to w sumie jak u Benta Hamera. Jego filmy się doskonale ogląda, bo tam się kompletnie nic nie dzieje, więc trudno się pogubić w akcji.

  25. jaja
    15/09/2013 o 6:49 pm

    hlb :
    @starosta
    Na zdjęciach są: blokowisko plus jakieś warzywa na drzewie.
    Kolegi obraz Szwecji jest jeszcze bardziej nieekscytujący niż obraz Szwecji innych wiodących marek. Ale to w sumie jak u Benta Hamera. Jego filmy się doskonale ogląda, bo tam się kompletnie nic nie dzieje, więc trudno się pogubić w akcji.

    A tam nie chodzi, że dziadek-błyskawica? Ślimak na szybkim wyzwalaczu zdążył zrobić tylko 3 fotki, zanim dziadek przemknął.

  26. 15/09/2013 o 10:30 pm

    hlb :

    @starosta
    Na zdjęciach są: blokowisko plus jakieś warzywa na drzewie.
    Kolegi obraz Szwecji jest jeszcze bardziej nieekscytujący niż obraz Szwecji innych wiodących marek. Ale to w sumie jak u Benta Hamera. Jego filmy się doskonale ogląda, bo tam się kompletnie nic nie dzieje, więc trudno się pogubić w akcji.

    Przecież pisałem, że mieszkam w dżungli, a cywilizację oglądam hen, za wodą. Tutaj proszę kolegi nie tylko warzywa na drzewach są, ale i plączą się dzikie zwierzęta.

    Horror, horror.

  27. 15/09/2013 o 11:07 pm

    Starosta Melsztyński :
    Skoro już o balonach mowa, to u mene w nowym wpyse są na zdjęciu aż dwa.
    A poza tym niskup Hoser nie kłamał:
    http://uciekinierzdystopii.wordpress.com/2013/09/15/biskup-hoser-nie-klamie/

    Ja nawet chciałem koledze komcia tam wstawić, żeby kolega się czuł spełniony jako blogger – no i warto też wspierać odpępowienie się od psychiatryka. Ale te o tych księdzach przemyślenia to trochę są już mało aktualne: czy kolega ma taki response time na rzeczywistość, czy też te refleksje tak głębokie, że to pogłębianie czasochłonne? Ja bym radził koledze bardziej aktualnymi tematami się zająć, a to śmiercią królowej Bony czy też rozbiorami.

  28. hlb
    16/09/2013 o 12:01 am

    Starosta Melsztyński :
    Przecież pisałem, że mieszkam w dżungli, a cywilizację oglądam hen, za wodą. Tutaj proszę kolegi nie tylko warzywa na drzewach są, ale i plączą się dzikie zwierzęta.
    Horror, horror.

    Taa, anonimowe renifery i łosie. Czytałem o tym w przewodniku „Filiżanką Kopparberga po mapie”.

  29. hlb
    16/09/2013 o 12:10 am

    czytałem tam koledze notkę. Też. Ale zupełnie nie zrozumiałem, czy kolega kibicuje temu małemu ciekawskiemu, Hose Hoserowi, czy raczej temu drugiemu, temu wstydliwemu Liebknechttowi – czy jak mu tam?

    A z resztą woggle nie ogarniam konceptu ilustrowania przyzwoitych zdjęć z tego, że w Szwecji nic się nie dzieje, za pomocą spekulacji, który ksiądz któremu chciał pomacać napleta. W Polsce.

    Dziwny kolega jest.

  30. hlb
    16/09/2013 o 12:18 am

    Also, jestem kompletnie rozczarowany, że Michał Radziwiłł Wiśniewski przestał wklejać sajlorki na swoim blogu. I z czego ja mam teraz toczyć tą codzienną znojna bekę? Z Kominka, do kurwy nędzy?

  31. 16/09/2013 o 9:48 am

    babilas :

    Starosta Melsztyński :Skoro już o balonach mowa, to u mene w nowym wpyse są na zdjęciu aż dwa.A poza tym niskup Hoser nie kłamał:http://uciekinierzdystopii.wordpress.com/2013/09/15/biskup-hoser-nie-klamie/

    Ja nawet chciałem koledze komcia tam wstawić, żeby kolega się czuł spełniony jako blogger – no i warto też wspierać odpępowienie się od psychiatryka. Ale te o tych księdzach przemyślenia to trochę są już mało aktualne: czy kolega ma taki response time na rzeczywistość, czy też te refleksje tak głębokie, że to pogłębianie czasochłonne? Ja bym radził koledze bardziej aktualnymi tematami się zająć, a to śmiercią królowej Bony czy też rozbiorami.

    Kolega narzeka na tajmning, koledze się tajmning nie podoba?

    „Natomiast sam fakt, że ktoś jest obrzezany, nie jest żadną ujmą. Pan Jezus był obrzezany, wszyscy apostołowie byli obrzezani, konwertyci na chrześcijaństwo, w tym na przykład kard. Lustiger, którego bardzo szanowałem i uważałem za wielkiego człowieka i biskupa. Obrzezanie to jest symbol przymierza, który wchodzi w obszar symboliki religijnej.”

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14611964,Hoser_atakuje_ks__Lemanskiego__Nigdy_nie_otrzymalem.html#BoxSlotIIMT

  32. 16/09/2013 o 9:49 am

    Notka niezła – no i zaskoczenie, że major, niby lewicowiec, a nabija się ze związków zawodowych. Widać rozumie, że w Polsce to jednak cały ruch związkowy mocno kopnięty. Szacun.

  33. 16/09/2013 o 9:52 am

    hlb :czytałem tam koledze notkę. Też. Ale zupełnie nie zrozumiałem, czy kolega kibicuje temu małemu ciekawskiemu, Hose Hoserowi, czy raczej temu drugiemu, temu wstydliwemu Liebknechttowi – czy jak mu tam?
    A z resztą woggle nie ogarniam konceptu ilustrowania przyzwoitych zdjęć z tego, że w Szwecji nic się nie dzieje, za pomocą spekulacji, który ksiądz któremu chciał pomacać napleta. W Polsce.
    Dziwny kolega jest.

    A, nie nie, żadnemu nie kibicuję. Obaj są mocno niesympatyczni, choć purpurat bardziej.
    No ale gdyby Lemański zapisał się do Chabad Lubavitch to bym się mocno śmiał.

  34. hlb
    16/09/2013 o 11:36 am

    Starosta Melsztyński :

    Pan Jezus był obrzezany, wszyscy apostołowie byli obrzezani, konwertyci na chrześcijaństwo, w tym na przykład kard. Lustiger, którego bardzo szanowałem i uważałem za wielkiego człowieka i biskupa. Obrzezanie to jest symbol przymierza, który wchodzi w obszar symboliki religijnej.”

    Ponoć sam bozia był totalnie obrzezany i to w trzech osobach. Nasuwa też dodatkowe istotnie pytanie: kto obrzezał Adama i kiedy?

    BTW, mam taki generalny problem w tej kwestii: skoro bozia na początku wymyslił tylko Adama i tylko Adama ulepił, żeby se żył w tym bozim raju, to czy ulepił go od razu z chujem, czy to był raczej późniejszy upgrejdzik, pacz taki?

    Jeśli Adam od razu powstał z chujem, to znaczyłoby że po coś tego chuja bozia zaplanował. Czyli wiedział już zawczasu, że Adama uzupełni o Ewę, po czym obydwoje wypierdoli z raju, żeby orali, rodzili i płacili kredyty. Tak? Czy raczej lepił i tak mu przyszło do głowy, że fajnie byłoby, żeby ludzik z gliny miał taki mały dynks z przodu, a potem się zobaczy, co z tego wyniknie?

    Chyba, że istnieje trzecia możliwość: bozia pomyślał Adamowi chuja wyłącznie do samodzielnej zabawy w raju. Wówczas znaczyłoby to, że oryginalny bozia nie miał nic przeciwko mastrubacji, miał natomiast sporo przeciwko jedzeniu jabłek, a wszystkie papieże, niepapieże i inne terliki, to są zwykli kłamcy i słudzy Szatana.

    Oczywiście, że jest to możliwe. Anyway, wszystko wskazuje na to, że katolicki bozia był tak ostro pojechany, że najpierw Adamowi – pomyślanemu oryginalnie jako męski singiel – zrobił kompletnie zbednego chuja, a potem na tym kompletnie zbędnym chuju nakleił mu kompletnie zbędny napletek, którego jedynym przeznaczeniem miało być obcinanie na znak, że bozia yo! Ale po kilku tysiącach lat obrzezań totalnie doszedł do wniosku, że obrzezanie jest już passe i kropienie wodą jest teh new obrzezanie.

    BTW, jest na sali jakiś expert od lepienia ludzi z gliny, żeby mi wyjasnić, w którym miejscu to wszystko jest logiczne i niepopierdolone?

  35. 16/09/2013 o 12:15 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :

    Pan Jezus był obrzezany, wszyscy apostołowie byli obrzezani, konwertyci na chrześcijaństwo, w tym na przykład kard. Lustiger, którego bardzo szanowałem i uważałem za wielkiego człowieka i biskupa. Obrzezanie to jest symbol przymierza, który wchodzi w obszar symboliki religijnej.”

    Ponoć sam bozia był totalnie obrzezany i to w trzech osobach. Nasuwa też dodatkowe istotnie pytanie: kto obrzezał Adama i kiedy?
    BTW, mam taki generalny problem w tej kwestii: skoro bozia na początku wymyslił tylko Adama i tylko Adama ulepił, żeby se żył w tym bozim raju, to czy ulepił go od razu z chujem, czy to był raczej późniejszy upgrejdzik, pacz taki?
    Jeśli Adam od razu powstał z chujem, to znaczyłoby że po coś tego chuja bozia zaplanował. Czyli wiedział już zawczasu, że Adama uzupełni o Ewę, po czym obydwoje wypierdoli z raju, żeby orali, rodzili i płacili kredyty. Tak? Czy raczej lepił i tak mu przyszło do głowy, że fajnie byłoby, żeby ludzik z gliny miał taki mały dynks z przodu, a potem się zobaczy, co z tego wyniknie?
    Chyba, że istnieje trzecia możliwość: bozia pomyślał Adamowi chuja wyłącznie do samodzielnej zabawy w raju. Wówczas znaczyłoby to, że oryginalny bozia nie miał nic przeciwko mastrubacji, miał natomiast sporo przeciwko jedzeniu jabłek, a wszystkie papieże, niepapieże i inne terliki, to są zwykli kłamcy i słudzy Szatana.
    Oczywiście, że jest to możliwe. Anyway, wszystko wskazuje na to, że katolicki bozia był tak ostro pojechany, że najpierw Adamowi – pomyślanemu oryginalnie jako męski singiel – zrobił kompletnie zbednego chuja, a potem na tym kompletnie zbędnym chuju nakleił mu kompletnie zbędny napletek, którego jedynym przeznaczeniem miało być obcinanie na znak, że bozia yo! Ale po kilku tysiącach lat obrzezań totalnie doszedł do wniosku, że obrzezanie jest już passe i kropienie wodą jest teh new obrzezanie.
    BTW, jest na sali jakiś expert od lepienia ludzi z gliny, żeby mi wyjasnić, w którym miejscu to wszystko jest logiczne i niepopierdolone?

    No ale z penisem da się teologicznie wyjaśnić. Jak wiadomo Pan Bóg jest poza czasem i zawsze, tzn dosłownie w każdym momencie, więc doskonale zdawał sobie sprawę tworząc Adama, że za jakiś czas przyda mu do towarzystwa Ewę, i żeby dwa razy nie brudzić sobie rąk gliną załatwił Adama kompletnego od razu.
    NAtomiast z tym obcinaniem skórki to może być problem. Abrahamowi pojawił się Bóg w krzaku gorejącym (sprawdzić czy nie głóg?), doszli do ugody jak kupiec z kupcem i Bóg zgodził się przyjmować w ofierze kawałek skórki zamiast pierworodnego. Przynajmniej taką wersję rozpowszechniał Abraham po powrocie z odludnych chaszczy (też bym tak mówił).
    Ale w sprawie nieobcinania skórki umowy nie ma i ja bym się na miejscu Boga trochę zdenerwował. Zaczęło się od tego, że Grecy powiedzieli, gdy ich Paweł nawracał, że oni sobie nic nie będą obcinali. Że owszem mogą być w tej nowej sekcie, ale więcej to nie, żadnych barbarzyńskich obyczajów. I Paweł ustąpił, bez konsultacji z szefem. Więc może być tak, że na bramce stoi kark i mówi: „Czy kolega jest obrzezany? Czy kolega należy do tego narodu? Niech pokaże. Nie? To kolega raczy się oddalić”. Cały cyrk na nic.

  36. hlb
    16/09/2013 o 12:17 pm

    Updejt. Guglam i znajduję, że orygninalnie bozia nie planował obrzezania. Dopiero z Abrahamem tak się dogadał, że po napletach bedzie rozpoznawał swoich.

    Zatem, po pierwsze, Adamowi wykonano napleta kompletnie bessęnsu. Po drugie, bozia doszedł dopiero po jakimś czasie do tego, że naplet jest w sumie gupi. Po trzecie, po jeszcze kolejnym jakimś czasie bozia doszedł do wniosku, że w sumie naplety moga zostać.

    Jak to dobrze, że sa ludzie którzy na bieżąco rozmawiaja z bozią. Kto wie, co jeszcze mógłby wymyślić, a my byśmy o tym nawet nie wiedzieli.

  37. hlb
    16/09/2013 o 12:21 pm

    Starosta Melsztyński :

    No ale z penisem da się teologicznie wyjaśnić. Jak wiadomo Pan Bóg jest poza czasem i zawsze, tzn dosłownie w każdym momencie

    Ta. Wiem. Teologicznie możemy więc udowodnić, że kiedy bozia lepił Adama to był w mojej dupie. Bo jak wszedzie, to w mojej dupie też. Nie ma przecież wyjątków od wszędzie. Ale wówczas przyszedłby jakiś teologiczny łoś i udowodniłby nam, że jesteśmy bluźniercami jak Doda. A jakiś teologiczne obciążony sąd mógłby nam to udowodnić.

    Na szczęście nie mieszkamy w Polsce, więc nam mogą skoczyć tam gdzie był bozia jak lepił Adama.

  38. hlb
    16/09/2013 o 12:26 pm

    Sytuacja z pojawianiem się w krzaku czy innymi tegesami to też jest ostry peyotl. Gdyby przyszedł do Abrahama do domu, zapukał i powiedział „dzień dobry, ja w sprawie obrzezania”, to byłoby soo fucking boring. Ale wjazd z krzakiem to jest mighty shit, indeed.

    Ale tu już nie będziemy dodzić, bo dojdziemy do wniosku, że ktoś był napruty ziołem i winami. A jak wiemy polski wymiar sprawieliwości udowodnił, że jak bozia dyktował Słowo, to wszyscy stenografiści byli trzeźwi.

  39. 16/09/2013 o 12:42 pm

    hlb :Sytuacja z pojawianiem się w krzaku czy innymi tegesami to też jest ostry peyotl. Gdyby przyszedł do Abrahama do domu, zapukał i powiedział “dzień dobry, ja w sprawie obrzezania”, to byłoby soo fucking boring. Ale wjazd z krzakiem to jest mighty shit, indeed.
    Ale tu już nie będziemy dodzić, bo dojdziemy do wniosku, że ktoś był napruty ziołem i winami. A jak wiemy polski wymiar sprawieliwości udowodnił, że jak bozia dyktował Słowo, to wszyscy stenografiści byli trzeźwi.

    No ale chyba sam rozumiesz, że nie mógł przyjść do domu i zapukać, tylko na odludziu i bez świadków. Żesz rusz głową. Wyobraź sobie, że masz 99 lat i udało ci się zrobić pierworodnego. I nagle masz go oddać Bogu? Takiego wała!

  40. 16/09/2013 o 1:00 pm

    hlb :Updejt. Guglam i znajduję, że orygninalnie bozia nie planował obrzezania. Dopiero z Abrahamem tak się dogadał, że po napletach bedzie rozpoznawał swoich.
    Zatem, po pierwsze, Adamowi wykonano napleta kompletnie bessęnsu. Po drugie, bozia doszedł dopiero po jakimś czasie do tego, że naplet jest w sumie gupi. Po trzecie, po jeszcze kolejnym jakimś czasie bozia doszedł do wniosku, że w sumie naplety moga zostać.
    Jak to dobrze, że sa ludzie którzy na bieżąco rozmawiaja z bozią. Kto wie, co jeszcze mógłby wymyślić, a my byśmy o tym nawet nie wiedzieli.

    Tak w ogóle to Semici lubili bogom dawać swoich pierworodnych i inne takie, więc interes z napletkiem w sumie się im opłacał. Zauważ, że „spożywanie ciała Chrystusa” wygląda na reminiscencję rytualnego kanibalizmu.
    W ogóle to całe chrześcijaństwo to niesłychany regres cywilizacyjny pod każdym względem.

  41. hlb
    16/09/2013 o 2:56 pm

    Starosta Melsztyński :

    No ale chyba sam rozumiesz, że nie mógł przyjść do domu i zapukać, tylko na odludziu i bez świadków. Żesz rusz głową. Wyobraź sobie, że masz 99 lat i udało ci się zrobić pierworodnego. I nagle masz go oddać Bogu? Takiego wała!

    Nie no ja jestem bardzo otwarty na różne opcje. Ale zwizualizuj sobie, że dziś twój 99 letni sąsiad wpadłby do ciebie na lufeczkę aqvavitu, a przy lufeczce zakomunikowałby ci, że BTW, wczoraj jak szedł tą alejką, którą sfotografowałeś, to spotkał bozię, ale to nie była taka bozia z brodą, w prześcieradle z palecem do przodu, tylko była to bozia przebrana za palący się haszcz.

    Oczywiście w życiu nie przyszłoby ci do głowy, że dziadunio przedawkował aqvavit. Pomyślałbyś: „O! Bóg szedł na fancy dress party! Ależ miał wyjebany pomysł z tym krzakiem, tez musze spróbować”.

  42. hlb
    16/09/2013 o 3:08 pm

    Starosta Melsztyński :

    hlb
    Jak to dobrze, że sa ludzie którzy na bieżąco rozmawiaja z bozią. Kto wie, co jeszcze mógłby wymyślić, a my byśmy o tym nawet nie wiedzieli.

    Tak w ogóle to Semici lubili bogom dawać swoich pierworodnych i inne takie, więc interes z napletkiem w sumie się im opłacał.

    No Majowie też nie się z dziećmi cackali. Ogólnie w większości kultur historycznie dziecko nie było obywatelem, dopóki mu czegoś nie ucięli, nie przediurawili albo nie przypalili. Bo człowiek jest z natury dobry.

    Zauważ, że Słowianie zdaje się niczego nie ucinali sobie ani teges. Ale to ponoć z tego prozaicznego powodu, że wpierdalali dużo grzybków z białymi kropkami i mieli zupełnie co innego za priorytety.

    Zresztą istnieje taka teoria, że woggle dlatego Sarmaci wyszli z iranu i szli na półnoć. W Arianowie kończyła się soma, którą się tam regularinie upierdalano, mówiąc że to daje moc. Jak się skończyła soma to poszli szukać. Somy nie znaleźli, ale znaleźli na bagnach grzybki. Powiedzieli sobie, że to dobre było i tam, czyli w obecnej Polsce na mokradłach zostali.

    Starosta Melsztyński :

    W ogóle to całe chrześcijaństwo to niesłychany regres cywilizacyjny pod każdym względem.

    NIeno, samo to że se ktoś coś powiedział to nic nie znaczy. Bądzmy jednak po stronie metafory. Jak mówisz, zajebałem dzisiaj siedem milionów zombiaków, to wszyscy wiedzą że to metafora i pewnie w grę graueś. Więc jakbym powiedział, oto mój andrut, pod postacią jego zjadam przejebanie przejebany umysł Einsteina, albowiem jak on przejebanie przejebany być chcę – to przecież nie nazwałbyś mnie kanibalem.

    Lol to się dopiero zaczyna, jak przypomnimy sobie, że w kosiciele istniała grupa łosów, którym bozia powiedział, że to jest dosłownie i że to się nazywa transsubstancjacja.

    Natomiat potem innym łosiom w tym kosiciele ten sam bozia później powiedział, że to było tylko dla beki i to woggle nie jest prawda.

    No ale to ten sam bosia, który ludkowi ulepił chuja, nie znajdując dla niego pierwotnego żadnego przeznaczenia. A dopiero potem pomyslał, że może zaznaczać swoje ludku, każąc im nacinać se chuja.

  43. fidelio
    16/09/2013 o 5:27 pm

    Przeczytałem zajebistą książkę, więc polecam – „Poczucie kresu” Juliana Barnesa („The Sense of an Ending”.)

  44. 17/09/2013 o 12:39 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :

    No ale chyba sam rozumiesz, że nie mógł przyjść do domu i zapukać, tylko na odludziu i bez świadków. Żesz rusz głową. Wyobraź sobie, że masz 99 lat i udało ci się zrobić pierworodnego. I nagle masz go oddać Bogu? Takiego wała!

    Nie no ja jestem bardzo otwarty na różne opcje. Ale zwizualizuj sobie, że dziś twój 99 letni sąsiad wpadłby do ciebie na lufeczkę aqvavitu, a przy lufeczce zakomunikowałby ci, że BTW, wczoraj jak szedł tą alejką, którą sfotografowałeś, to spotkał bozię, ale to nie była taka bozia z brodą, w prześcieradle z palecem do przodu, tylko była to bozia przebrana za palący się haszcz.
    Oczywiście w życiu nie przyszłoby ci do głowy, że dziadunio przedawkował aqvavit. Pomyślałbyś: “O! Bóg szedł na fancy dress party! Ależ miał wyjebany pomysł z tym krzakiem, tez musze spróbować”.

    No ale każdy miał jakiegoś pierworodnego, więc gdyby nawet Abraham im powiedział, że ukazał mu się anioł jeżdżący na wrotkach, ubrany w filcowy kapelusz i nic więcej, który mu powiedział, że Pan Bóg od dzisiaj nie chce kotleta z pierworodnego i zadowala się napletkiem, to i tak by wszyscy Abrahamowi uwierzyli. Ja bym uwierzył, gdyby kwestionowanie opowieści Abrahama skutkowało poświęceniem własnego dziecka.
    Amica veritas, ale wolimy wierzyć w to, co nam korzystne.
    A jeśli chodzi o outfity – obejrzyj sobie wizerunki cherubinów i serafinów. To są dopiero jazdy po grzybkach i ziołach

  45. hlb
    17/09/2013 o 1:56 pm

    Nienie. Ophanim to są jazdy po grzybkach. Also pretekst do sajensfikszon, może być sarmackie.

    Tu mnie kolega nie zszokuje. Jestem expertem-hobbystą od starożytnych aniołów. Mógłbym o tym mówić nawet w telewizji śniadaniowej, gdyby tylko ta telewizja była rzeczywiście w porze śniadania, a nie, like, kuffa, w środku nocy.

  46. 17/09/2013 o 5:53 pm

    Tymczasem…

    Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Poznaniu prowadzonej przez Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców mają zakaz noszenia gadżetów z bohaterami bajek „Hello Kity”, „Monster High”, „Kucyki Pony”.

    http://tinyurl.com/nb2eyv6

  47. hlb
    17/09/2013 o 6:24 pm

    @DoktorNo

    Wielkie mecyje. Na Hello Kitty maja jeszcze mnóstwo czasu. Popatrz na niektórych naszych milusiskich trzydziestokilkulatków z internetów, like, Michio-san czy Szpro.

  48. Anonimowy Lurker
    17/09/2013 o 9:19 pm
  49. Starosta Melsztyński
    17/09/2013 o 9:27 pm

    Anonimowy Lurker :
    Zostawiam linka:
    http://www.npw.gov.pl/files/0/49098/swiadek2.pdf

    Zacząłem czytać zeznania jednego ze świadków i odstawiłem zażenowany. Czułem się, jakbym podglądał bliźniego we wstydliwej sytuacji.

    GW obeszła się wyjątkowo łagodnie z materiałem.

  50. marcin_be
    17/09/2013 o 11:33 pm

    Starosta Melsztyński :

    Anonimowy Lurker :
    Zostawiam linka:
    http://www.npw.gov.pl/files/0/49098/swiadek2.pdf

    Zacząłem czytać zeznania jednego ze świadków i odstawiłem zażenowany. Czułem się, jakbym podglądał bliźniego we wstydliwej sytuacji.
    GW obeszła się wyjątkowo łagodnie z materiałem.

    ale za to jak pięknie napisali na wpotylice :D przejrzałem jeszcze komentarze i mam jedno podejrzenie – większość komentatorów to ludzi w okolicy 50+ często zza wielkiej wody. Dlaczego? jak czytam komentarze przypominają mi się prace Głowińskiego o polskiej nowomowie (analizował ją od 67 roku) i cytatym tam zawarte z prasy PRL-owskiej. Część komentarzy to piękna mowa-trawa i do tego ten cały antysemityzm… Artykuł też w sumie w tej samej poetyce…

  51. armatus
    18/09/2013 o 12:09 pm

    Nam myśleć nie kazano, wstąpiłem na portal,spirytusem polano Moskale kadłub wraku dokładnie wymyli i wybite łomem okna ponownie zaszklili Premier nawet w tak przecudnym stanie nie ma zamiaru prosić o jego oddanie Zgodził się z tezami raportu Komitetu którym rządzi umundurowana sowiecka kobieta.To polski generał miał rządzić w kabinie a Polak to pijak fama w eter płynie Raportu batiuszki Millera od razu się wyparł bo drużbę z Putinem do muru by przyparł Miller z dyskietkami tak do Moskwy latał że dziury na taśmach w końcu i połatał Po wyborach wyszło na jaw z tego zamieszania że Tupolew się nie składał do wylądowania Chłopcy radarowcy z budki na Sjewiernym prowadzili ścieżkę z błędem niepomiernym Radar dawał odczyt jak kura patykiem co potem tłumaczyli włączonym piecykiem Sołdatów nie doglądali BORowiki wcale za co apanaże, krzyże i medale dostali Czemu spadał cegłą ptak duraluminiowy? nie pomogą tu kleksy w transkrypcji rozmowy Prawda jak w przypadku śmierci Sikorskiego może być utajniona do wieku do siego Roosevelt Churchillowi wytknął wprost w oblicze iż zbyt wielu mu niewygodnych ma kraksy lotnicze Historia kołem się toczy wielkie interesy prowokują wojny i inne ekscesy Krety kremlowskie knują pod dywanem jak naród jeszcze większym uczynić baranem Dowody koronne w Moskwie zostawione zginą wnet gdzieś pod kurzem – na co komu one Jankiele naczelni walą w swe cymbały by lotników polskich wyzuć z czci i chwały Dębliniacy co pod niebem Anglii gromili Hitlera nie umieją latać – w głowach same zera Ukryta czarna skrzynka z Jaka 40 dwa lata już nie słychać co tam się w niej mieści Liny, strzały i śmiechy znane z filmu Koli straciły głos w totalnym jazgocie uboli Kto po sprawiedliwość mógłby iść do cara ten na dnie zalewu kończy żywot zaraz A władza swe projekty chwali na ekranie rób na nich do 70-tki z dietą na uranie.

  52. hlb
    18/09/2013 o 2:03 pm

    Jebana Wyborcza. Teraz lulzy z poszczególnych teorii smoleńskich będzie mejnstrimowe. BTW, dlaczego ta komisja nie przesłuchała FYMa? Dlaczego zamilczano na śmierć teorię dwóch tupolewów. Zdrada! Pff.

  53. vHF
    18/09/2013 o 2:05 pm

    Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

  54. 18/09/2013 o 2:52 pm

    vHF :Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

    Wszystko na południe od równika. Kolega nie jeździł filiżanką po globusie?

    Z cywilizowanych Australia, Sun City w RPA, jakieś Cancuny i Copacabany dla nieruchawych, dla bardziej odkrywczo nastawionych Laos, Wietnam, Kuba (Kuba idzie w górę), dla awanturników Mozambik.
    No, chyba że nieśmiertelne Kanary.

  55. vHF
    18/09/2013 o 3:02 pm

    To się wszystko liczy za „na końcu świata” jednak, z wyjątkiem Kuby (meh) i Kanarów (meh do kwadratu+zimno). Mozambik bym bardzo chciał, nawet bym się z odległością pogodził, ale podróż wybitnie do dupy, przynajmniej tak wynika z godziny guglania…

  56. 18/09/2013 o 3:27 pm

    vHF :
    Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

    Byłem raz w styczniu w Maroku. W sumie polecam, bo i na nartach pojeździłem (śnieżnych, nie wodnych), i w krótkim rękawku w plenerze wieczorne piwo posączyłem.

    Kryteria „bezpiecznie” i „dobre żarcie” spełnione (choć to drugie wymaga nieco riserczu), a już na pewno relatywnie do większości dzielnic co bardziej cywilizowanych miast w PL. Wówczas relatywizowałem do podobnych destynacji w UK i relacja wyszła podobna.

    Niestety, nie wiem jak z pływaniem, no i brak samochodu ogranicza różnorodność atrakcji (do rzeczonego śniegu trzeba się jednak jakoś dostać, a leży on w wyższym Atlasie). Jak z wodą, to chyba Agadir lub Casablanca – tam nie byłem, bo mnie akurat do wody nie ciągnie.

  57. cien.wojtka
    18/09/2013 o 3:28 pm

    Buzios. Za nazwę. Bo przecież nie Ryjo, choć niedaleko. I za plaże. I brak rodaków, choć cholera wi.

  58. vHF
    18/09/2013 o 3:32 pm

    Maroko za zimne na pływanie w styczniu — niestety, bo inaczej nie byłoby problemu pewnie. Brazylia za daleko (i żona czegoś, cholera ją wie, nie przepada).

  59. 18/09/2013 o 3:35 pm

    vHF :To się wszystko liczy za “na końcu świata” jednak, z wyjątkiem Kuby (meh) i Kanarów (meh do kwadratu+zimno). Mozambik bym bardzo chciał, nawet bym się z odległością pogodził, ale podróż wybitnie do dupy, przynajmniej tak wynika z godziny guglania…

    Mozambik pewnie najlepiej z przesiadką w Doha.

  60. cien.wojtka
    18/09/2013 o 3:37 pm

    To se idź na basen, a potem do Greka do knajpy. Będzie ciepło, bezpiecznie i dobre żarcie. Albo nakłam żonie, że nie będziesz się w Brazylii za bardzo za dupami oglądał, to może pęknie. A za daleko to są Ustrzyki Dolne.

  61. hlb
    18/09/2013 o 3:38 pm

    vHF :
    Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

    Kolega pyta o Maldives. Ale to niestety jest na końcu wszechświata, przynajmniej loty z są zawsze z jakimiś przesiadkami, więc jakbym nie liczył to w praktyce zawsze wychodzi mi dymania samolotami, like, 27 godzin!

    Z prostszych i bardziej egalitarnych rejonów, to Goa, Tailandia albo Sri Lanka. Do Goa i Tajlandii mam jakąś osobistą niechęć, wynikającą z faktu że najgorsze zdjecia najebanych znajomych zawsze oglądam z jakiegoś właśnie Goa albo Phuket. Sri Lanka może być lepszą opcją.

    Jeśli morze nie jest a must, to oni tam mają takie jezioro, chyba, coś like Amaye. Bardzo fajny rejon. Tylko tam jest generalnie nie bardzo upalnie i wilgotniej, bo to jest wysoko. No ale nie wiem, czy to byłby plus czy minus.

    Żadna z tych miejscówek nie jest w Afryce. Ale w ostatnich sezonach mam opory przed Afryką i południowymi Mediterreans. No bo wiosny-srosny, asady-srady i tegesy. Osobiście jestem niechętny wakacjom w Keniach, Gabonach i tegesach. Coraz bardziej dotyczy to obecnie SA (choć tu niekoniecznie). Bo musisz jednak siedzieć w fortecy. Nie oszukujmy się, najskromniejszy łoś z Domaniewskiej, spijający cienką zupkę i czytający darmowe felietony Wojtka, tam uchodzi za jebanego, bogatego Europejczyka. I ja ich nie potępiam. Ja ich nie chcę po prostu drażnić, więc nie jadę.

    Pozostaje wobec tego Mauritius i Seychylles oraz z drugiej strony Fuerteverura (jeśli coś nie popierdoliłem, naprodukowali tych wysm, trudno to odróżnić) i Cape Verde. M&S lata się zazwyczaj Emiratami i nawet nie jest tak strasznie daleko. Ale sprawdź se dokładnie pogodę, bo oni tam mają taki dziwny problem z monsunami, że jest ciepło wajnie i tegoes, a tu nagle przez dwa tygodnie jest pora monsunowa i przejebane. F&CV mają się nie aż tak ciepło. CV może ci przypaść, o ile chcesz se połazić po lesie, bo mają.

    A woggle to dlaczego kolega się nie uda do AMeryki Pd? Któreś z tych Gujan i post-Gujan są ponoć awsum. Chyba mam na myśli holednerksą, czyli – yyy… eee… Surinam, tak? To jes ponoć bardzo cywiizowany sposób na wypoczynek zimą. Also Karaiby, ale tu to się gubię w nazwach, bo niegdy nie umiem spamiętać, gdzie jeszcze strzelają do białych turystów, a gdzie już spoczko.

    Może być też Kuba albo Floryda. Tego się nie da połączyć ze względów wizowych, ale lecąc na Florydę, właściwie ma się obie te rzeczy, wcale nie musi to kosztowac więcej niż inne plaże pełne grubych ludzi. Jeśli koega nie chce rozmawiać z ich skanerami o Snowdenie, to opcją może być Meksyk albo Aruba. Też pełno grubych Amerykanów i monstrualnie wielkie hotele, więc nie da się powiedzieć różnicy.

    A woggle to wakacje generalnie odradzam. Zanim się człowiek przywyczai do nowego miejsca, to się musi namęczyć, a jak się już przyzwyczai, to musi wracać. Nie wspomnę o tym, jakie popierdolone potrafią być lokalne obyczaje, jedzenie i taksówki. Większość pożądanych destynacji jest do dupy, tylko niektóre są bardziej do dupy, inne mniej. Srsly.

  62. hlb
    18/09/2013 o 3:40 pm

    Weź se wykup rejs po Oceanie – będziesz miał najprościej. Tak woggle. :D

  63. cien.wojtka
    18/09/2013 o 3:44 pm

    To jest zalecana opcja. Mit Deutsch als Bordsprache und Flug aus Zürich.

  64. vHF
    18/09/2013 o 4:02 pm

    Starosta Melsztyński :
    Mozambik pewnie najlepiej z przesiadką w Doha.

    No też właśnie mówię, że do dupy. Ogólnie jestem w dzisiejszych czasach skłonny przejechać się pociągiem na lotnisko i z lotniska (nawet kilka godzin, ale tylko jeśli faktycznie pociąg zatrzymuje się na lotnisku) oraz znieść do 8-10 godzin w bezpośrednim locie. Niechętnie stopover. Żadnych. Kurwa. Przesiadek.

    cien.wojtka :
    To se idź na basen, a potem do Greka do knajpy.

    I po co te złośliwostki? Człowiek pracuje cały rok w nauce, świat zbawia to mu się raz do roku wakacje należą, nieprawdaż? A że docentom nie przysługują prywatne jety — skandal sam w sobie w zasadzie, patrz: zbawianie świata wyżej — to i się staram jak mogę.

    @hlb
    Dużo dobra, w tym co piszesz. Cape Verde mam zresearchowane dogłębnie i byłoby idealne, gdyby nie jeden feler: nie za bardzo da się pływać. Może strasznie niespokojne. W Goa już byliśmy. Mauritius/Seszele mam jako backup. Takoż Ameryka Płd (problem wtedy ofkors że żona będzie się poczuwać do obowiązku rodzinę odwiedzić). US nie wchodzą w grę z powodów przeróżnych. Cruise wsadź se w dupę.

    Na razie paczę właśnie na Kenię i Tanzanię, ale bez entuzjazmu.

  65. mtwapa
    18/09/2013 o 4:03 pm

    vHF :
    Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

    A podrozujecie plecakowo czy ze sloniowymi walizami? W pierwszym przypadku Kenia (lot do Mombassy a dalej po zaliczeniu Fort Jesus albo w gore albo w dol wybrzeza. Do plywania najfajniejsze bylo Tiwi Beach, tyle ze przy odplywie to plywalnia oceaniczna jest wylaczona i mozna jedynie ogladac ciekawie uformowana rafe. Jezdzisz za grosze matatu i kupujesz sprzedawane przy drogach mango. Doleciec mozna bylo Monarch’em z Gatwick.

    Przy opcji hotelowej mozesz trafic np. na opcje wloska, szczegolnie w okolicach Malindi, gdzie hotele serwowaly dania „pod turystow” (=pasta). W Mtwapa jest dobra knajpa na rzece, za to powrot noca nieoswietlona droga w ciemnosciach kenijskich nie wplywa dobrze na trawienie. A knajpy przy glownej drodze to byl meat market z brzuchatymi staruchami oblapiajacymi mlodki.

    Zdecydowanie warto zobaczyc ruiny Gede, dla biologow namorzyny np w okolicach Watamu.

  66. cien.wojtka
    18/09/2013 o 4:11 pm

    Dobra, rehabilituję się za basen i Greka.
    Madera, a właściwie Porto Santo, które spełnia wszystkie wymagania, bo składa się z samej plaży. Afryka trochę naciągana.

    Się Major ucieszy, jak przeczyta te burżujskie dyskusje.

  67. hlb
    18/09/2013 o 4:18 pm

    vHF :

    Dużo dobra, w tym co piszesz. Cape Verde mam zresearchowane dogłębnie i byłoby idealne, gdyby nie jeden feler: nie za bardzo da się pływać. Może strasznie niespokojne. W Goa już byliśmy. Mauritius/Seszele mam jako backup. Takoż Ameryka Płd (problem wtedy ofkors że żona będzie się poczuwać do obowiązku rodzinę odwiedzić). US nie wchodzą w grę z powodów przeróżnych. Cruise wsadź se w dupę.
    Na razie paczę właśnie na Kenię i Tanzanię, ale bez entuzjazmu.

    Nie gadaj. Taki fajny rejsik w rejonach Patagonia/Ziemia Ognista/Antarktyka. To sam bym zaliczył. Nie bierz wszystkiego miarą karaibskich tytaników dla dziadków.

    No, możesz se jeszcze skoczyć gdzieś w tegesy typu Oman-sorman, Jordania, Abu Dhabi i reszta emiratów. Mnóstwo hoteli, w których masz ogólne poczucie, że jak na chwilę zamkniesz oczy, to podbiegną i ci zrobią dobrze, dyskretnie pytając którą wolisz ręką.

    Ale tych destynacji to osobiście nie popieram, a wręcz bojkotuje. Jak będę chciał kontaktu z religijnym popierdoleniem to se polecę do Polski. Brudniej, siermięzniej i bardziej pesymistycznie, ale mimo wszystko stężenie pojebania badziej przystępne dla postronnego obserwatora. Do Emiratów możesz mięć, np. problem wijechać z nurofenem w torbie. Bo na środki przeciwbólowe, to się im allach marszczy na czole.

  68. hlb
    18/09/2013 o 4:25 pm

    cien.wojtka :
    Dobra, rehabilituję się za basen i Greka.
    Madera, a właściwie Porto Santo, które spełnia wszystkie wymagania, bo składa się z samej plaży. Afryka trochę naciągana.
    Się Major ucieszy, jak przeczyta te burżujskie dyskusje.

    Ha, widzę tu możliwość rozwinięcia nieznanej w Szambie wersji flejma o serach. Mianowicie postawiłbym tezę, że tak jak nie ma w Polsce prawdziwej kultury sera, tak nie ma w Polsce prawdziwych egzotycznych wakacji.

    A teraz tylko poczekajmy na pierwszego łosia, który wyskoczy z tym że przecież wszyscy w warszawie teraz jeźdżą do jakiegoś jebanego betonowego klocka w Słarma’n’szejk.

    Also kolega Fernando, podjechawszy z Marokiem ku ludziom wyrażającym zdrowy septycyzm, czy wypada swoim przyjazdem przeszkadzać w szeroko pojętych tamtejszych wiosnach. Kolega Fernando na pewno zaraz się oburzy i podjedzie z jakimś jebanym serem Lazur w zielonej folii. Zawsze tak ma.

  69. vHF
    18/09/2013 o 4:28 pm

    @cien.wojtka
    Madeira, Kanary i w ogóle północny Atlantyk za zimne do pływania. Też mam nadzieję że majorowi się spodoba.

    @autentyczny buszmen afrykanski
    Dzieki, jak padnie na Kenie to sobie zapisze.

    @hlb
    Fleischer of Arabia bylem w zeszlym roku (w Omanie). Troche przesad przez Cie przemawia, bo ludzie uprzejmi i relatywnie malo allahowi (warto wiedziec ze w Omanie jest Ibadhi islam, a nie zdecydowanie bardziej popieprzone Sunni czy Shiia). Ale ugotowalismy sie strasznie bo tam naprawde trzeba miec samochod.

  70. hlb
    18/09/2013 o 4:30 pm

    mtwapa :

    W pierwszym przypadku Kenia (lot do Mombassy a dalej po zaliczeniu Fort Jesus albo w gore albo w dol wybrzeza.

    Kolega się nie pogniewa, ale nie potrafię się powstrzymać czytając takie rzeczy. Naprawdę strasznie lubię cyberbullyingować ludzi, którzy definiują wypoczynek w nastepujący sposób:

    „Najlepiej wypoczywam w miejscach, do których należy przylecieć z kompletem szczepień, żeby wrócić żywym. Mam nadzieję, że w tym roku nie stratują mnie nosorożce i nie zgwałcą biali najemnicy z wieloletnim doświadczeniem w Kongo i Czadzie”

  71. hlb
    18/09/2013 o 4:30 pm

    Jak coś się nazywa Fort Jesus, to na pewno nie chciałbym tam pojechać na wakacje. :D

  72. hlb
    18/09/2013 o 4:36 pm

    vHF :
    @cien.wojtka
    Madeira, Kanary i w ogóle północny Atlantyk za zimne do pływania. Też mam nadzieję że majorowi się spodoba.
    @autentyczny buszmen afrykanski
    Dzieki, jak padnie na Kenie to sobie zapisze.
    @hlb
    Fleischer of Arabia bylem w zeszlym roku (w Omanie). Troche przesad przez Cie przemawia, bo ludzie uprzejmi i relatywnie malo allahowi (warto wiedziec ze w Omanie jest Ibadhi islam, a nie zdecydowanie bardziej popieprzone Sunni czy Shiia). Ale ugotowalismy sie strasznie bo tam naprawde trzeba miec samochod.

    Ale przecież napisałem, że ludzie uprzejmi, tylko rządy popierdolone i prawo nie sprzyjające normalnym liberalnemu światopoglądowi. Nie chciałbym, aby moja żona musiała zakładać na się pokrowiec ażeby iść się wysrać. Tudzież, żeby nie mogła se jechać samochodem w charakterze kierowcy. Dopóki nie wypuszczą z worka ostatniej kobiety, to ja do nich nie jadę.

    Zresztą kolega chyba się zgodzi, z dwojga złego to Iran jest mniej ideologicznie popierdolony niż Arabia Saudyjska.

  73. vHF
    18/09/2013 o 4:38 pm

    Tymczasem Malediwy z jedną przesiadką, poniżej $900 return, 14 godzin w jedną stronę. Przysięgałem że poniżej 10h bez przesiadek, ale przysięgałem też że nie będę więcej pił, więc hmmm….

  74. 18/09/2013 o 4:40 pm

    @hlb

    Wot prowimcjusz. Maroko mu się z wiosna Asadow kojarzy. Weź Ty kiedyś przestan sluchac tych Murzynów z Brixton jako altorytetow geopolitycznych, to zaczniesz odróżniać Irak od Iranu, Asada od Mossadu i Maroko od Marakuji.

    Glowny problem polityczny Marokanczykow to horrendalnie droga Żubrówka, skądinąd pożądany tam wielce trunek, Allah akbar.

  75. hlb
    18/09/2013 o 4:41 pm

    Jak masz takie krótkie połączenie to bierz, bo mi taki krótki lot nie wychodził, jak raz właśnie co na to samo cojapaczyłem w ostatnich dniach. Ale może bierzesz z dostatecznie dużym wyprzedzeniem (note to self: planuje się, kurwa, z wyprzedzeniem właśnie!)

  76. vHF
    18/09/2013 o 4:47 pm

    Porównywać Iran z Arabią Saudyjską to wypada chyba tylko na gazecie.pl. No i może w jakimś Jerusalem Post.

    Z pokrowcami i kierowaniem znowu trochę jest prawda, a trochę nie. Na pewno nie jest tak jak u Saudów. Prowadzić auto wolno i kobiety prowadzą (chociaż turystki głównie). Ale mój przewodnik (tj. książka) zeznał że dwie turystki deportowano bo się nie przebrały z tenisowych spódniczek zanim się wybrały do shopping malla.

  77. hlb
    18/09/2013 o 4:50 pm

    @kashmir

    Jako „wot prowimcjusza” definiujemy osobę, która ma wycinkową wiedzę anegdotyczną i przychodzi z ze swoją anegotą rozmawiać na tematy ogólniejsze. To, że Maroko było jedynym krajem który uniknął niepokojów społecznych w ostatnich latach, nie oznacza, że A) proces ich nie dotyczy, B) nie uniknie problemów w bliższej i dalszej przyszłości, C) warto wybierać na krótki pobyt miejsce, o którym takie debaty woggle jest sens toczyć (można tam polecieć np. za rok).

    Ale pierwsza zasada internetowego łosizmu jest taka, że jak łoś z internetów podjedzie ze swoim lazurem turkusowym, to potem pierdolnie już każdego typu czerstwy dowcip, byle niepodległości i godności swojego niby-sera bronić.

    Pisałem, że będzie to Fernando a.k.a. Kashmir. Konkluzja jak zawsze: once korwiniarz, always korwiniarz. :D

  78. hlb
    18/09/2013 o 4:53 pm

    vHF :
    Prowadzić auto wolno i kobiety prowadzą (chociaż turystki głównie). Ale mój przewodnik (tj. książka) zeznał że dwie turystki deportowano bo się nie przebrały z tenisowych spódniczek zanim się wybrały do shopping malla.

    Dziękuję koledze, że znalazł chwilę czasu aby potwierdzić moje niepochlebne zdanie o ustroju społeczno-politycznym zjednoczonych i niezjednoczonych emiratów. :D

  79. 18/09/2013 o 4:57 pm

    @hlb

    Ale to moze pojedz se do tego Maroka, wczuj się w tamtejsza rewolucyjna atmosferę i dopiero potem chodź po forumach pierdolic glupoty.

    Ja rozumiem pomylić, lajk, Polaka z Tatarem czy cos, ale Maroko z Asadem czy ogólnie z Arabami to jednak nie takt.

    PS. Niestety Fernando na androida musi pozostać kashmirem.

  80. mtwapa
    18/09/2013 o 5:02 pm

    hlb :

    mtwapa :

    W pierwszym przypadku Kenia (lot do Mombassy a dalej po zaliczeniu Fort Jesus albo w gore albo w dol wybrzeza.

    Kolega się nie pogniewa, ale nie potrafię się powstrzymać czytając takie rzeczy. Naprawdę strasznie lubię cyberbullyingować ludzi, którzy definiują wypoczynek w nastepujący sposób:
    “Najlepiej wypoczywam w miejscach, do których należy przylecieć z kompletem szczepień, żeby wrócić żywym. Mam nadzieję, że w tym roku nie stratują mnie nosorożce i nie zgwałcą biali najemnicy z wieloletnim doświadczeniem w Kongo i Czadzie”

    Tylko zolta febra + Malarene przeciwmalarycznie no i sunscreen 50. Jak masz pecha to Cie muszki/komary zezra albo meduzy poparza w dzikiej Hiszpanii czy Kolobrzegu.
    Ja nie jestem reinkarnacja Toniego Halika, a pomiedzy brodzeniem po bagnach w dzungli a wyprawa lotnisko-bus-hotel-basen to jest duzo innych opcji. Nie powiem ze 100% bezpiecznych (w Kenii kradna na bezczelnego, wszystko od sandalow po okulary i reczniki: patrz frycowe), za to bez przesady kiedy o ryzyko zdrowotne obszarow kolo plazy chodzi.

    A z w/w powodow np. nie mam ochoty na zwiedzanie RPA czy jak to sie tam dzisiaj nazywa.

  81. mtwapa
    18/09/2013 o 5:11 pm

    hlb :
    Jak coś się nazywa Fort Jesus, to na pewno nie chciałbym tam pojechać na wakacje. :D

    Sie zastanow:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fort_Jesus

    Nie wszystko musi sie z Camp Jesus laczyc. A na wybrzezu maja mieszanke muzlmanska w postaci na ogol nie-fanatycznej z protestantami + domieszka hinduistow. No chyba ze jestes alergiczny na muzeina o poranku, ale to jesli mnie pamiec nie myli glownie w samej Mombasa.

  82. hlb
    18/09/2013 o 5:19 pm

    kashmir :
    @hlbJa rozumiem pomylić, lajk, Polaka z Tatarem czy cos, ale Maroko z Asadem czy ogólnie z Arabami to jednak nie takt.

    Dgybyś nie był taki głupi, to prawdopodobnie zauważyłbyś, że nikogo z nikim nie pomyliłem. Przeczytaj jeszcze raz to co komentujesz, a potem wróć pierdolić.

  83. hlb
    18/09/2013 o 5:21 pm

    mtwapa :

    hlb :
    Jak coś się nazywa Fort Jesus, to na pewno nie chciałbym tam pojechać na wakacje. :D

    Sie zastanow:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fort_Jesus
    Nie wszystko musi sie z Camp Jesus laczyc. A na wybrzezu maja mieszanke muzlmanska w postaci na ogol nie-fanatycznej z protestantami + domieszka hinduistow. No chyba ze jestes alergiczny na muzeina o poranku, ale to jesli mnie pamiec nie myli glownie w samej Mombasa.

    A to zwracam honor. Pozostaje tylko kwestia szczepionek. Musisz, czy nie musisz? :D

  84. 18/09/2013 o 5:26 pm

    @hlb

    Wrzuciles Maroko do wora „PN Afryka, omg, szczelajo albo zara bendom!”, ergo pomyliles z Asadem. CBDO.

  85. marcin_be
    18/09/2013 o 5:33 pm

    Good morning Vietnam albo Holiday in Cambodia!

  86. mtwapa
    18/09/2013 o 5:38 pm

    hlb :

    mtwapa :

    hlb :
    Jak coś się nazywa Fort Jesus, to na pewno nie chciałbym tam pojechać na wakacje. :D

    Sie zastanow:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fort_Jesus
    Nie wszystko musi sie z Camp Jesus laczyc. A na wybrzezu maja mieszanke muzlmanska w postaci na ogol nie-fanatycznej z protestantami + domieszka hinduistow. No chyba ze jestes alergiczny na muzeina o poranku, ale to jesli mnie pamiec nie myli glownie w samej Mombasa.

    A to zwracam honor. Pozostaje tylko kwestia szczepionek. Musisz, czy nie musisz? :D

    Wydaje mi sie ze sprawdzaja ze masz szczepienia na zolta febre na granicy. Tzn musisz ze wzgledow administracyjnych. Gdzies niedawno czytalem bynajmniej nie u anty-vaxow o umiarkowanej celowosci szczepien przeciwko yellow fever prostych turystow, tak ze byc moze medycznie nie ma powodow aby sie szczepic.

    Volunteers zjakis organizacji charytatywnych musieli podpisywac zobowiazania ze podczas pobytu beda lykali srodki przeciwmalaryczne, na ich nieszczescie duzo tansze i dajace objawy uboczne. Tyle ze oni siedza tam pol roku i dluzej.
    Nie zbankrutujesz po 20 pastylkach Malaren’u a cholera wie czy jakis lokalec nie zostawil starej opony w ogrodzie i stada komarownie dopadna Cie nawet wtedy kiedy teoretycznie ich byc nie powinno.

    Mimo to najwieksze niebezpieczenstwo jest jak w Europie/USA wypadki samochodowe.W Kenii wspomagane kofeino-amfetamino-podobnym zielskiem przezuwanym przez kierowcow matatu, ciezarowek i busikow na safari.

  87. 18/09/2013 o 5:52 pm

    @styczniowe destynacje

    Może Doc. jeszcze niech rozważy Liban albo Żydów. Acz nie wiem jak tam w styczniu. No i hlb zaraz zaolaboguje przed broniom chemicznom pewnie.

  88. emluby
    18/09/2013 o 6:21 pm

    Ciechocinek w styczniu – byłem w tym roku. Może nie popływasz ale tańce o 17 zapewnione.

  89. hlb
    18/09/2013 o 6:22 pm

    marcin_be :
    Good morning Vietnam albo Holiday in Cambodia!

    Akurat obie te destynacje są od kilku sezonów naprawdę dobrym wyborem. Postawiono już trochę fajnych obiektów (przy Vedana, na przykład). Za kilka lat to będzie taka sama destynacja jak Malezja, Tailandia czy Sri Lanka. W zasadzie już są, tylko za z czasem będą bardziej oczywistym wyborem.

    @mtwapa

    A więc jednak. No właśnie moja idea szybkich bezproblemowych wczasów wyklucza destynacje, gdzie trzeba się szczepić na takie rzeczy, jak kolega wymienił. To nie chodzi o to czy człowiek zbankrutuje czy nie od zakupu szczepionki. To chodzi o to, że rejony gdzie trzeba z góry wliczać ryzyko malarii, to nie są rejony do odpoczynku.

    Jak będę chciał ryzyko, to se pojadę metrem na stację Leicester Square w godzinach szczytu. Oczywiście nie złapię tam pewnie malarii. Ale mam murowane ryzyko, że mnie zadepczą turyści.

    @kashmir

    Czasem zastanawiam się, czy ty jesteś naprawdę tak głupi, czy tylko bardzo chcesz na siebie zwrócić uwagę. Oczywiście, że w sytuacji jaka jest obecnie wykluczyłbym ze swojej listy wakacyjnej zarówno Liban jak i Izrael.

    Więcej skreśliłem nawet Turcję. I nie dlatego, że jestem tak głupi jak ty, żeby na wszystko, czego nie rozumiem pisać „Murzyni z Brixton”. Przeciwnie, dlatego że zdaję sobie sprawę, że na przykład ewentualna operacja wojskowa w Syrii może spowodować tak banalny problem jak opóźnienia lotów.

    Również Grecję spadłbym w tym roku, gdybym rozważał na przykład greckie wyspy, ponieważ od kilku miesięcy co i rusz strajkuja załogi różnych promów. Nie chce mi się ryzykować, że stracę pół dnia szukając alternatywy.

    Słowem jeśli istnieje jakieś realne ryzyko, że zamiast say. wracać 4h-6h bedę wracał do domu 24h, to wybieram co innego. Jeśli chcę po prostu skonsumować tydzień ciepłego piasku na plazy, to wybieram miejsce gdzie mogę to skonsumować bez nispodzianek.

    Od dziesięciu komciów nie potrafisz pojąć tak prostej koncepcji jak optymalizacja przyjemności, czy chociaż minimalizacja ryzyka. Zastanawiam się czy nie możesz pojąć bo jesteś korwiniarzem-linuksiarzem, czy przeciwnie – jesteś korwiniarzem-linuksiażem właśnie dlatego, że takie rzeczy cię przerastają.

  90. hlb
    18/09/2013 o 6:24 pm

    …właściwie to przez które żet ty jesteś tym linuksiarzem? Tylko nie przywołuj przykładu Maroka w odpowiedzi na to proste pytanie. Wiemy już, że jesteś expierdem od arabskich wiosen.

  91. hlb
    18/09/2013 o 6:38 pm

    Ojejej, jakaś kronika niezapowiedzianych wyjebań in The House of Piątki? Ktoś zna szczegóły może? Is that LOLable?

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20130918/od-redakcji

  92. hlb
    18/09/2013 o 6:43 pm

    Ojejej, ojapierdole.

    Piątek napisał do różnych firm, że kupując reklamę w DoRzeczy, kupują ją u prawicowych psycholi. A wówczas stary Wildstein ujawnił swe gromkie oburzenie. A wówczas KP odpowiedziała na apel i tez się oburzyła. Że wyjebawszy Piątka w dalszej części oburzenia swego.

    Tak pisze Gazeta Wyborcza, katolicki głos w twoim domu.

    http://wyborcza.pl/1,75478,14628650,Jak_Piatek_wylecial_z__Krytyki_Politycznej_.html

  93. hlb
    18/09/2013 o 6:48 pm

    Piątek says:

    Oto idealiści, którzy okazali współczucie neofaszyście Holocherowi, gdy jego korespondencja została ujawniona (te materiały opublikowało Wikileaks). Teraz, kiedy moja korespondencja służąca walce o prawa gejów została ujawniona i obrzygana nienawiścią, ci sami idealiści odwracają się do mnie plecami”

    Totalnie kupię od niego jakąś głupią powieść, jak będę przejeżdżał przez Polskę. Uważam, że należ mu się ode mnie monetyzacja, bo lubię popierdolonych pisarzy, którzy robią żenujące dymy. Po to są pisarzami.

    Jak Will Self, którego dawno temu wyjebano z samolotu za wciąganie kokainy z brudnej deski klozetowej (za brak higieny, kurwa!).

  94. Jeśli zgadujecie, że komentarz nie napisał Starosta to macie rację. Just kidding.
    18/09/2013 o 6:55 pm

    hlb :
    Ojejej, ojapierdole.
    Piątek napisał do różnych firm, że kupując reklamę w DoRzeczy, kupują ją u prawicowych psycholi. A wówczas stary Wildstein ujawnił swe gromkie oburzenie. A wówczas KP odpowiedziała na apel i tez się oburzyła. Że wyjebawszy Piątka w dalszej części oburzenia swego.
    Tak pisze Gazeta Wyborcza, katolicki głos w twoim domu.
    http://wyborcza.pl/1,75478,14628650,Jak_Piatek_wylecial_z__Krytyki_Politycznej_.html

    To są bardzo poważne sprawy i nie należy się śmiać. Przynajmniej w nieodpowiednim momencie.
    Rzecz w tym, że dotychczas polska prawica miała nawet nie miażdżącą przewagę ale absolutny monopol na dostarczanie LOLa. Mogliśmy się chichrać bezwstydnie z kolejnego 523 nieskutecznego bojkotu jakiegoś produktu, który reklamował się w gazecie żydowskiej, komunistycznej, ubeckiej i lewackiej. Piątek podstępnie wykradł prawicy LOLa więc zrozumiałe, że kol. Wildstein musiał zareagować przeciwko zagrożeniu. I tutaj kochani jak rozumiem KP wywalając Piątka powiedziała „przebijam i sprawdzam”.
    Muszę poedzieć, że KP zagarnęła spory kęs rynku samośmieszania się. Nie wierzę w spontan, akcja musiała być starannie przygotowana – LOL dwustopniowy, a nie wiadomo, jakie nas jeszcze zaskoczenia czekają.

  95. hlb
    18/09/2013 o 7:07 pm

    @nie-starosta

    Ależ to jest tak piękne, że aż prosi się o osobną, dedykowaną teorię dwóch tupolewów.

    Wildstein nazwał Piątka donosicielem. Jak wiemy, donosicielem nazywamy tylko kogoś kto ujawnia fakty, których ujawinić nie chcemy. Podkreślam: fakty. Bo kogoś kto „ujawnia” bajki, zmyslenia, fantazję nazywamy kłamczuszkiem.

    Zatem ergo więc Wildstein poniekąd przyznaje, że są bandą zwykłych obrzydliwych homofobów, jakim uczciwi ludzie nie podają nawet nogi. A nawet więcej: pisząc o donosicielstwie poniekąd potwierdza, że swoją obrzydliwość chcieliby bardzo ukryć, na pewno przed reklamodawcami.

    Oczywiście, jesli Piątek używał w swoich mejlikach imienia KP nadaremno, to KP mogła się lekko obruszyć, o ile to była akcja nieuzgodniona z nikim. Ale skoro tak, to dlaczego wyjebali tego Piątka tak enigmatycznie i potajemnie? Czyżby się bali, że ich Wildstein też nazwie donosicielem?

    Nie będę nawet wspominał, że w tym całym łańcuszku to Wildstein jest jedynym niewątpliwym donosicielem, jak na razie. Prawicowy głupek donoszący do lewicowej gazety, że lewicowy Piątek ujawnia tajemnicę, iż Wildstein jest prawicowym, like, głupkiem.

    Jakbym nie wiedział, gdzie dzieje się akcja tego skeczu, to pomyślałbym że w Polsce.

  96. vHF
    18/09/2013 o 7:14 pm

    hlb :

    vHF :
    Prowadzić auto wolno i kobiety prowadzą (chociaż turystki głównie). Ale mój przewodnik (tj. książka) zeznał że dwie turystki deportowano bo się nie przebrały z tenisowych spódniczek zanim się wybrały do shopping malla.

    Dziękuję koledze, że znalazł chwilę czasu aby potwierdzić moje niepochlebne zdanie o ustroju społeczno-politycznym zjednoczonych i niezjednoczonych emiratów. :D

    No dobry boże, co to są za chwyty jak z blipa? Kolega napisał że życzy sobie żeby żona mogła prowadzić. No więc może. Żeby nie musiała nosić pokrowców. No więc w praktyce nie musi. To samo stosuje się do autochtonek, które jednak prowadzą mało a pokrowce noszą duże, z powodów takich i innych. Nikt nie udaje że Oman jest liberalną zachodnią demokracją, ale zrzucać do jednego zsypu z Arabią Saudyjską? Pliz.

  97. 18/09/2013 o 7:24 pm

    hlb :
    @kashmir
    Czasem zastanawiam się, czy ty jesteś naprawdę tak głupi, czy tylko bardzo chcesz na siebie zwrócić uwagę. Oczywiście, że w sytuacji jaka jest obecnie wykluczyłbym ze swojej listy wakacyjnej zarówno Liban jak i Izrael.
    Więcej skreśliłem nawet Turcję. I nie dlatego, że jestem tak głupi jak ty, żeby na wszystko, czego nie rozumiem pisać “Murzyni z Brixton”. Przeciwnie, dlatego że zdaję sobie sprawę, że na przykład ewentualna operacja wojskowa w Syrii może spowodować tak banalny problem jak opóźnienia lotów.
    Również Grecję spadłbym w tym roku, gdybym rozważał na przykład greckie wyspy, ponieważ od kilku miesięcy co i rusz strajkuja załogi różnych promów. Nie chce mi się ryzykować, że stracę pół dnia szukając alternatywy.
    Słowem jeśli istnieje jakieś realne ryzyko, że zamiast say. wracać 4h-6h bedę wracał do domu 24h, to wybieram co innego. Jeśli chcę po prostu skonsumować tydzień ciepłego piasku na plazy, to wybieram miejsce gdzie mogę to skonsumować bez nispodzianek.
    Od dziesięciu komciów nie potrafisz pojąć tak prostej koncepcji jak optymalizacja przyjemności, czy chociaż minimalizacja ryzyka. Zastanawiam się czy nie możesz pojąć bo jesteś korwiniarzem-linuksiarzem, czy przeciwnie – jesteś korwiniarzem-linuksiażem właśnie dlatego, że takie rzeczy cię przerastają.

    Ale o czym Ty teraz do mnie rozmawiasz? Chłopak, pierdolnąłeś coś o Maroku, że nie nie, olaboga, bo może i jeszcze nie praska wiosna, ale za chwilę to kto wie. Pokazując, jak strasznie bardzo nie kumasz, czym się różni Maroko od Libii czy Egiptu, bo wszystko to, panie, turbany, Afryka i szczelajom. Nosz kurwa mać, zaraz przebijesz Wojtka, co to jeździ do Włoch i Francji, a nie do jakiegoś Urugwaju.

    I co mi teraz pierdolisz o opóźnionych lotach strajkujących Greków na Malcie? Co mi bredzisz o „Liban i Turcja nie, bo Syria”? Weź Ty kurwa se mapę i popacz, gdzie jest Maroko.

    A Liban i Żydów polecałem vHFowi, a nie Tobie, więc teraz nie ratuj Libanem swojego marokańskiego babola.

  98. No dobra, zgadujcie dalej.
    18/09/2013 o 7:29 pm

    hlb :
    Zatem ergo więc Wildstein poniekąd przyznaje, że są bandą zwykłych obrzydliwych homofobów, jakim uczciwi ludzie nie podają nawet nogi. A nawet więcej: pisząc o donosicielstwie poniekąd potwierdza, że swoją obrzydliwość chcieliby bardzo ukryć, na pewno przed reklamodawcami.
    /…/
    Nie będę nawet wspominał, że w tym całym łańcuszku to Wildstein jest jedynym niewątpliwym donosicielem, jak na razie. Prawicowy głupek donoszący do lewicowej gazety, że lewicowy Piątek ujawnia tajemnicę, iż Wildstein jest prawicowym, like, głupkiem.
    Jakbym nie wiedział, gdzie dzieje się akcja tego skeczu, to pomyślałbym że w Polsce.

    Ale bo skąd. Wildstein jest, podobnie jak to coś, co się nazywa w Polsce prawicą, dumny ze swej homofobii, choć ze zrozumiałych powodów nie może rozwinąć chorągwi antysemityzmu.

  99. vHF
    18/09/2013 o 7:35 pm

    @kashmir
    Liban i Izrael jednak nie, dziękuję. Mówimy o styczniu. Liban nie, bo ma być tak ciepło żeby nie miał gęsiej skórki jak wchodzę do wody. Izrael ditto + jestem, jak wiadomo, antysemitą.

  100. hlb
    18/09/2013 o 8:12 pm

    vHF :

    No dobry boże, co to są za chwyty jak z blipa? Kolega napisał że życzy sobie żeby żona mogła prowadzić. No więc może. Żeby nie musiała nosić pokrowców. No więc w praktyce nie musi. To samo stosuje się do autochtonek, które jednak prowadzą mało a pokrowce noszą duże, z powodów takich i innych.

    Proszę pana, w komunizmie jest tak, że wszystkie żony są wspólne. Kolega nic o tym widać nie czytał jeszcze. A skoro wszystkie są wspólne, to wszystkie mają być wypuszczone z pokrowców, do ostatniej.

    vHF :

    Nikt nie udaje że Oman jest liberalną zachodnią demokracją, ale zrzucać do jednego zsypu z Arabią Saudyjską? Pliz.

    Nad Omanem partykularnie się nie znęcam, bo rzeczywiście nie mam za wiele anegdotycznych dowodów. I nie przyglądałem się szczegółowo. Dla kolegi mogę podmienić Oman na Jordanię, prawdziwe i jedyne państwo palestyńskie (więc po chuj drugie).

  101. hlb
    18/09/2013 o 8:20 pm

    @kashmir, fernando

    Jesteś takim skończonym przygłupem, że najpierw napisałeś „ci Murzyni z Brixton”, a teraz pod „greckie wyspy” zrozumiałeś, tadam!, Maltę. Poza tym bredzisz i odpowiadasz sobie na stwierdzenia, których nie wyjąłeś z moich komciów, tylko ze swojej dupy.

    Po stylu uprawiania bredni podejrzewam, że login ‚barista’ to też ty. To przecież niemożliwe, żeby psychogeograficznie tak blisko siebie znalazło się dwóch aż tak wyjątkowych pacanów. Więc może weź komciuj jednak w innym kierunku, co?

  102. hlb
    18/09/2013 o 8:24 pm

    @starosta

    To znaczy, proszę kolegi że ktoś tutaj nie rozumie pojęcia ‚donosiciel’. Z nas trzech najszybciej podejrzewałbym Wildsteina, ale kolega może mieć inne zdanie.

    Bo nie mozna przecież być donosicielem donosząc fakty otwarcie otwarte i powszechnie powszechne. Podejrzewam więc, że tak owszem, Wildstein jest dumny, że w DoRzeczy są homofobi. Tylko on jednak wolałby, żeby reklamodawcy tego nie wiedzieli.

  103. hlb
  104. hlb
    18/09/2013 o 8:45 pm

    …a 25% z całej burzy czterech komciów napisał Ausir. Jak pamiętamy z pamiętniczka hejterki Szproty, to ten mały ociężały kotek TTDKNu. Kurwa, jaki ten polski internet jest mały i nudny, zaczyna brakować nowych osób do dissowania.

  105. No dobra, zgadujcie dalej.
    18/09/2013 o 10:03 pm

    hlb :
    @starosta
    To znaczy, proszę kolegi że ktoś tutaj nie rozumie pojęcia ‘donosiciel’. Z nas trzech najszybciej podejrzewałbym Wildsteina, ale kolega może mieć inne zdanie.

    Ale, ale, ja Wildsteina rozumiem i popieram. Nie dalej jak kilka dni temu dałem otwarcie wyraz mojemu nieukrywanemu obrzydzeniu dla jazdy i posiadania fiata 500L. Ale gdyby ktokolwiek o tym doniósł wiadomej osobie to byłby to podstępny i podły donos.
    Bo przecież nie żyjemy chyba jeszcze w państwie policyjnym, żeby wszyscy mieli wiedzieć o mojej opinii na temat fiata 500l w pastelowym ubarwieniu.

  106. 18/09/2013 o 10:35 pm

    hlb :
    @kashmir, fernando
    Jesteś takim skończonym przygłupem, że najpierw napisałeś “ci Murzyni z Brixton”, a teraz pod “greckie wyspy” zrozumiałeś, tadam!, Maltę. Poza tym bredzisz i odpowiadasz sobie na stwierdzenia, których nie wyjąłeś z moich komciów, tylko ze swojej dupy.
    Po stylu uprawiania bredni podejrzewam, że login ‘barista’ to też ty. To przecież niemożliwe, żeby psychogeograficznie tak blisko siebie znalazło się dwóch aż tak wyjątkowych pacanów. Więc może weź komciuj jednak w innym kierunku, co?

    Łohoho, no to zdruzgotałeś moje błyskotliwe poczucie humoru topornymi żarnami dosłowności. Weź może jeszcze, nie wiem, pomnij, że pisałem nie tylko o „Malcie”, ale i „marakuji”. A marakuje przecież nie rosną w Libanie, buhaha.

    Żena Twoich wygibasów w celu zatuszowania tego, że straszyłeś marokańską wiosną, chyba osiągnęła poziom bawełnoustych węży z Urugwaju, więc już się nie będę pastwił. Ale generalnie polecam więcej lulz, a mniej dramy, bo się za szybko spinasz i za pochopnie próbujesz walki na sery. A może przede wszystkim mniej Szamba, a więcej getowania lajfa. Tak zdrowiej. Pozdruffki.

  107. hlb
    18/09/2013 o 10:37 pm

    @starosta

    Nie no ja też rozumiem i popieram Wildsteina. Popieram go, o ile oczywiście uznamy, że ktoś musi być głupkiem, żeby ktoś inny mógł cojapaczyć i uczyć się, żeby nie. Ale tak poza tym specyficznym sensem to już nie.

    To dobrze, że kolega przywołał przykład Fiata 500L. Bo to idealny przykład tego czym donos jest lub nie jest. Tylko, że to musiałby być odwrotnie. To kolega musiałby otrzymać donos ode mnie, iż na przykład, właściel Fiata, pan Fiatto Fiatellini jest homofobem. Bo tak przepływają pieniądze w razie zakupu 500l, że od kolegi do Fiata, nie odwrotnie. No chyba, że czegoś nie wiem.

    Inną sprawą jest to, że Piątek w sumie niepotrzebnie marnował czas na te felietony. Połowa była zła, druga połowa na kolanie, a tylko trzecią połowę dało się czytać.

    BTW, gdzie nie zajrzę to widzę nasrane komciem przez tego małego kotka z TTDKN jego „nie płakałem po Piątku”. Wiemy, już wiemy, że nie płakałeś, mały obsrany bocie. Niechże go ktoś przytuli, bo tak się podniecił, że jeszcze se coś zrobi.

  108. hlb
    18/09/2013 o 10:39 pm

    @fernando

    Jakże łatwiej byłoby cię ignorować gdybyś nie potrzebował się tak głośnu nurzać w bucerii. Idź, napij się naparu z korwinów Mikkego.

  109. Anonim
    19/09/2013 o 9:38 am

  110. hlb
    19/09/2013 o 10:00 am

    Czy IPN jest tam wspomniany, bo daje na to? Jesli tak, to rozumiem dlaczego jako platnik netto musze dawac na autostrady i oczyszczalnie gowna w PL :-) #minutademagogii

  111. 19/09/2013 o 10:20 am

    Mistrzostwo małych form:
    Dziwi natomiast fakt, że ta sprawa przeciekła do mediów w czasie toczącego się postępowania. Przestępca czy przestępcy będą mogli zacierać ślady. Pytanie: gdzie nastąpił przeciek i w jakim celu? Wydaje się również, że jest to następna próba poderwania zaufania do Radia Maryja i jego założyciela O. Tadeusza Rydzyka. Zaistniałą sytuację uznajemy za kolejną falę walki z wolnymi, niezależnymi mediami i odbierania dobrego imienia ludziom Kościoła. Zwracamy uwagę, że to kolejne uderzenie następuje w czasie zabiegania Telewizji Trwam o miejsce na cyfrowym multipleksie.

    O. Jan Król CSsR/Radio Maryja

  112. barista
    19/09/2013 o 11:19 am

    vHF :
    Pytanie do pana prokurenta (i ogółu, jeśli ogół się czuje na siłach), który w świecie bywały. Poczebna jest destynacja turystyczna na styczeń. Ma być bezpiecznie, ciepło, spokojna woda do pływania, dobre żarcie, nie na końcu świata, i bez konieczności prowadzenia samochodu. Najchętniej w Afryce, ale niekoniecznie. Help?

    Tajlandia, Kambodża, Birma. Czeba sprawdzić gdzie pada, w Tajlandii od strony oceanu nie pada.

  113. barista
    19/09/2013 o 11:34 am

    hlb :
    @kashmir, fernando
    Jesteś takim skończonym przygłupem, że najpierw napisałeś “ci Murzyni z Brixton”, a teraz pod “greckie wyspy” zrozumiałeś, tadam!, Maltę. Poza tym bredzisz i odpowiadasz sobie na stwierdzenia, których nie wyjąłeś z moich komciów, tylko ze swojej dupy.
    Po stylu uprawiania bredni podejrzewam, że login ‘barista’ to też ty. To przecież niemożliwe, żeby psychogeograficznie tak blisko siebie znalazło się dwóch aż tak wyjątkowych pacanów. Więc może weź komciuj jednak w innym kierunku, co?

    Czemu kolega mnie miesza do swoich błyskotliwych pojedynków bokserskich ślepców? Nawet jak na standardy kolegi to dość bucowe jest.

  114. barista
    19/09/2013 o 11:39 am

    W Szczecinie dosięgła mnie wczoraj wiadomość o tym, że w krakowskiej restauracji (o surowym dość wystroju) okradziono dwa tygodnie temu Michała Rusinka, który sprawy bierze teraz we własne ręce. Co Państwo sądzą o sprawie polskiego Brudnego Harrego?

  115. jaja
    19/09/2013 o 1:27 pm

    Starosta Melsztyński :
    Mistrzostwo małych form:
    Dziwi natomiast fakt, że ta sprawa przeciekła do mediów w czasie toczącego się postępowania. Przestępca czy przestępcy będą mogli zacierać ślady. Pytanie: gdzie nastąpił przeciek i w jakim celu? Wydaje się również, że jest to następna próba poderwania zaufania do Radia Maryja i jego założyciela O. Tadeusza Rydzyka. Zaistniałą sytuację uznajemy za kolejną falę walki z wolnymi, niezależnymi mediami i odbierania dobrego imienia ludziom Kościoła. Zwracamy uwagę, że to kolejne uderzenie następuje w czasie zabiegania Telewizji Trwam o miejsce na cyfrowym multipleksie.
    O. Jan Król CSsR/Radio Maryja

    Objaśnienia są dynamiczne. Sam Rydzyk już stwierdził (na antenie RM), że hasło do konta wykradły służby specjalne.

  116. hlb
    19/09/2013 o 10:10 pm

    Ejże, ten Piątek to jest fajny zadymiarz z totalnym disrespektem dla konwenansu. Lubię ludzi, którzy potrafią się wysikac komuś do fap circle, a potem poprosić o ogień. Srsly, znów zdobył lajki me.

    „Wklejam maila, który odebrałem wczoraj – po tym, jak wywalono mnie ze stanowiska. Proszę przeczytać i zastanowić się, jak się ma do tego, co Krytyka napisała wyżej.”

    A w cytowanym mejliku stoi:

    „Tłumaczyłem Ci ostatnio, że KP to jest wrażliwa instytucja, bo jest
    połączeniem gazety z ngosem i organizacją polityczną. To sprawia, że
    stosunkowo łatwo nam zaszkodzić, a przede wszystkim, że sami musimy
    uważać.

    Przez to, co zrobiłeś każdy prawicowiec mógłby zacząć pisać listy
    do każdego naszego grantodawcy zniechęcające go do finansowania nas i
    czuć się w tym usprawiedliwiony. Wystarczy, że młody Wildstein swoje
    zarzuty, że jesteśmy antysemitami (stawiał takie), zamiast na blogu
    napisze w liście do szefów jednej z kilku niemieckich fundacji, które
    przyznają nam środki na różne działania. Szczególnie za granicą
    nikt nie musi wiedzieć, czy nas okradziono czy myśmy ukradli, i gdyby kilku
    znaczących ludzi z Polski, np. były szef telewizji publicznej
    Wildstein i były szef najdłużej ukazującego się dziennika w Polsce
    Lisicki i były minister kultury Ujazdowski takie listy podpisywali, to
    mogą nam bardzo zaszkodzić.”

    Zna !Ko! Mite! Nie bijmy prawaków, którzy przecież chętnie nas bijają równo, bo jak ich zbijemy, to oni zbiją nas jeszcze mocniej. Hehe.

    A w osobnym komciu Piątek jeszcze o Krytyce:

    „Ta osoba zadzwoniła też wczoraj do mnie wieczorem ze słowotokiem i przekonywała, że było inaczej, niż było. Że poszło o dyscyplinę partyjną, a nie kasę. Kiedy przypadkiem wspomniałem o kelnerach, którzy pracowali na śmieciówkach w Nowym Wspaniałym Świecie, odpowiedziała mi, że kelnerzy pracowali na śmieciówkach, bo tak lubią. Odpowiedź godna menedżera w totalnie parszywym neoliberalnym koncernie.”

    Bardzo fajny kopniak w jaja, jeśli prawdziwy.

  117. vHF
    20/09/2013 o 10:13 am

    Wojtek w formie, okazuje się że linuksiarze z lat 90 to ni mniej ni więcej ale internetowa Republika Wiemarska. Ale jeśli komuś ta ostryga nie smakuje (mnie posmakowała bardzo), to może sobie też kupić całą antologię ostryg technologicznych 2007-2013!

    A ten propos, nabyłem komputer z WIndows 8 i jezu, jezu (nieczyt.)

  118. vHF
    20/09/2013 o 10:31 am

    Komcie, komcie też niezłe. Czytajcie, gnoje!

  119. hlb
    20/09/2013 o 10:59 am

    vHF :
    Wojtek w formie

    Nie wiem, zmuliło mnie po trzech akapitach. Usiłuje wyszarpac se bragging rights do czegoś, ale właściwie, to do czego?

    Inna sprawa, że naklepał takiego teeldeera najprawdopodobniej dlatego, że ma wewnętrzny przymus wytłumaczenia się z tej dziwacznej monetyzacji. Która mnie zresztą jakoś specjalnie nie dziwi. Przecież zawsze mówię, Wojtek ze swoimi bieda-teoriami typu „dobrobyt w Detroit”, „to jak w cyberpanku” i innymi „bawełnami w ustach” jest po prostu szafiarką eseistyki. Czyli typowym polskim bloggerem-expierdem.

    vHF :
    Komcie, komcie też niezłe. Czytajcie, gnoje!

    O kurwa. Na wokalu cowboytomash, chórki robi stały zestaw pacanów. Rozwijają jakieś super-uber-popierdolone wersje cyberpanka obywatelskiego. Poczytam se wieczorem, jak nazbierają więcej cennych myśli. Ale już widzę poważną szansę na Teorię Dwóch Cyberpanków lub nawet Teorię Wybuchu Gmaila Termobarycznego. Jest srogo.

    vHF :
    A ten propos, nabyłem komputer z WIndows 8 i jezu, jezu (nieczyt.)

    Przecież nie musiałeś silić się na ekstrawagancje? Mogłeś kupić se La Pomme, jak normalny, kulturalny lewak. Jak teraz będziesz wyglądał na tych Maldivach? Jak sołtys Pierdziszewa na wycieczce w Golden Tarasach.

  120. hlb
    20/09/2013 o 11:10 am

    Tymczasem zajrzałem do innej szafiarki eseistyki, która monetyzuje na swych faramonach z internetów – do starego dobrego Coryllusa. Ten też rozwija jakąś schabową teorię cyberpanka:

    „A Kłopotowski napisał wczoraj o przedstawieniu operowym na temat życia Anny Grodzkiej. I to jest dobry moment, by popatrzeć czym się różnią eventy prawicowe od lewicowych. Otóż w czasie tych pierwszych wszyscy są ubrani. Myślę, że to jedyna i podstawowa różnica. W tej operze może być różnie. Libretto napisał Pacewicz z Wyborczej, który nie dość, że wszystko wie – tak słyszałem – to jeszcze zna się na muzyce. ”

    http://coryllus.salon24.pl/535125,popelnilismy-straszliwe-fuaje-toyahu

    Inna sprawa, że guglam i widzę, że naprawdę Pacewicz napisze/napisał libretto do opery o Grodzkiej. Wyborcza. Matka wszystkich lulzów. Obszczałem se birkenstocki od śmiechawki.

  121. vHF
    20/09/2013 o 11:10 am

    hlb :
    Przecież nie musiałeś silić się na ekstrawagancje? Mogłeś kupić se La Pomme, jak normalny, kulturalny lewak.

    Kiedy mnie najbardziej boli że mi się Windows wpycha w dupę nieproszony („Microsoft account” ffs), z japkiem byłoby jeszcze gorzej pod tym względem.

  122. vHF
    20/09/2013 o 11:16 am

    Przy okazji, jako że piątek, zrobiłem sobie „ekstremalny kurs wiedzy ogólnej”. Gorąco polecam. Nie wpisuję ile punktów zdobyłem bo po prawdzie nie wiem ile zdobyłem naprawdę a ile od headdeskowania.

  123. vHF
    20/09/2013 o 11:17 am

    Ok, nie udało się. Nie kurs, ale quiz. Na gazecie.pl, oczywiście.

  124. hlb
    20/09/2013 o 11:30 am

    O, kurwa! O, kurwa!

    Zgadnijcie kto to napisał:

    „Liczby do swojego przemówienia Ryan zaczerpnął z pracy Kennetha Rogoffa i Carmen Reinhart „Wzrost w czasach zadłużenia” z roku 2010. (…) Na tę publikację powoływał się komisarz europejski Olli Rehn i doradca brytyjskiego ministra skarbu lord Lamont. Kierowali się nią politycy w USA i w Europie, wpędzając gospodarki swoich krajów w recesje budżetowym zaciskaniem pasa.”

    To jest najbardziej śmiałe wytłumaczenie przyczyn światowej recesji jakie czytałem, like, od 2008 roku! Trotyl na wraku tłumaczy wszystko.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14602704,Wojciech_Orlinski_na_tropie_glownego_podejrzanego_.html

  125. hlb
    20/09/2013 o 11:32 am

    vHF :

    hlb :
    Przecież nie musiałeś silić się na ekstrawagancje? Mogłeś kupić se La Pomme, jak normalny, kulturalny lewak.

    Kiedy mnie najbardziej boli że mi się Windows wpycha w dupę nieproszony (“Microsoft account” ffs), z japkiem byłoby jeszcze gorzej pod tym względem.

    Wszyscy wpychają, bo chcą poczytać, co tam kolega pisze w emailach o superbohaterach i tegesach. Inwigilacja szafiarek cyberpankiem. Kolega nie doczytał. O tem.

  126. hlb
    20/09/2013 o 11:37 am

    vHF :
    Przy okazji, jako że piątek, zrobiłem sobie “ekstremalny kurs wiedzy ogólnej”. Gorąco polecam. Nie wpisuję ile punktów zdobyłem bo po prawdzie nie wiem ile zdobyłem naprawdę a ile od headdeskowania.

    A teraz przyjdź i oddaj mi moje pięć minut. Dlaczego mnie do tego namówiłeś? Zwyzywać cię?

  127. vHF
    20/09/2013 o 11:41 am

    hlb :
    Wszyscy wpychają, bo chcą poczytać, co tam kolega pisze w emailach o superbohaterach i tegesach. Inwigilacja szafiarek cyberpankiem. Kolega nie doczytał. O tem.

    A tam. Się wpychają żeby mnie sprofilować. A ja z profilu nie lubię (zgryz cofnięty).

    hlb :
    A teraz przyjdź i oddaj mi moje pięć minut. Dlaczego mnie do tego namówiłeś? Zwyzywać cię?

    Kolega sie złości bo dał się nabrać na Kopernika.

  128. hlb
    20/09/2013 o 11:46 am

    @

    „Kolega sie złości bo dał się nabrać na Kopernika”

    Ekhm, raczej – po Kajku i Kokoszu poszedł se zrobić kawy. A co zrobili temu Koperniku? Napisali do niego libretto, czy przedstawili że w Detroit działał świetnie?

  129. vHF
    20/09/2013 o 11:48 am

    Ale, bardzo ładny ten artykuł do którego pan prokurent zalinkował. Zwłaszcza wtręty okołoinformatyczne i, jak zwykle, ogólne pojęcie jak działa nauka (nawet makroekonomia).

  130. sickofitall
    20/09/2013 o 11:51 am

    vHF :

    hlb :
    Przecież nie musiałeś silić się na ekstrawagancje? Mogłeś kupić se La Pomme, jak normalny, kulturalny lewak.

    Kiedy mnie najbardziej boli że mi się Windows wpycha w dupę nieproszony (“Microsoft account” ffs), z japkiem byłoby jeszcze gorzej pod tym względem.

    Próbuje, ale przeca nie zmusza, W8 chodzi normalnie bez konta w Microsofcie.

  131. vHF
    20/09/2013 o 11:57 am

    Próbuje, ale przeca nie zmusza, W8 chodzi normalnie bez konta w Microsofcie.

    Zgadza się, ale apki bez konta już nie można.

    A gdzie dziecko zdecydowało się w końcu moknąć?

  132. hlb
    20/09/2013 o 11:57 am

    Ale kolega roztrwonił fundusz reprezentacyjny na pianino, czy omawiamy tylko ten ogryzek? Ja się zadowoliłem freebiesem. Kompleksowe objaśnienie, że ten cały światowy kryzys to przez tabelkę z Excela? This will keep me going.

  133. vHF
    20/09/2013 o 12:02 pm

    A to tam jest więcej? To jest tylko trailer do feature presentation? To ja bym chciał.

  134. cien.wojtka
    20/09/2013 o 1:04 pm

    No kurwa, czcigodni, przecież te historyjki excelowe bloger Trystero już w kwietniu z detalami opisywał, więc odkrycie Wojtka, że królowa Bona umarła, jest bardzo meh.
    Link plz: http://www.trystero.pl/archives/12870

    Obecny teh bukrejdż jest swoją drogą wojtkowym majstersztykiem monetyzacyjnym. Udało mu się wpakować swoje blogonocie w ebuka premium – pozostałe cztery ebuczki może sobie jakiś chytry kupić za złotówkę, a wojtkowego tylko w paczce za dwie dychy. I tego mu zazdroszczę, w sensie pomysłu. Przyznać się, kto po wynurzeniu z Majors Chambeau kupi.
    Woggle, to na humblebundle można kupić gry za centa, chciałem książeczki za grosik, ale spróbujcie wpisać 0,01 zł na bukrejdźu.

  135. vHF
    20/09/2013 o 1:20 pm

    Przecież nie dlatego bym chciał że historia mi nieznana, tylko że mi się świeże ostrygi majaczą pod tym pianiniem.

    Zawsze mnie śmieszy że w tzw. dobie internetu wciąż można zarobić na zanoszeniu do buszu niusów z cywilizacji. Terlik nosi od ewangielików, Stec od Anglików, Węglarczyk z Posta i kryptofaszystowskich think-tanków, a nasz wojtek z Gawkera czy gdzie mu się tam akurat znajdzie. Łatwa robota w sumie.

  136. cien.wojtka
    20/09/2013 o 1:43 pm

    Zasadniczo 95% czytelników polskiej portalozy operuje niepustym zasobem słów jedynie w ojczystym języku, po angielsku umie „policaj” i „tesco”, więc rynek jest.

  137. vHF
    20/09/2013 o 1:52 pm

    problem wywołał Pan Marcin K. pisząc: „Czy używanie “uśmieszków” nawet w rozmowach nieoficjalnych, czysto towarzyskich jest przejawem prostactwa, lub w jakikolwiek inny sposób godzi w savoir vivre? Ludzie kulturalni powinni pokazywać swoje emocje przez bardziej “zaawansowane” opisy? Czy może są one jak najbardziej dopuszczalne?”

    Jeżeli dobrze rozumiem chodzi o reakcje twarzy wyrażające ironię, niedowierzanie, lekceważenie, negatywna ocenę treści wypowiedzi drugiej osoby. Nie wolno tego robić. Wskazuje to na brak dobrego wychowania i jest obraźliwe.

  138. sickofitall
    20/09/2013 o 2:11 pm

    vHF :
    A gdzie dziecko zdecydowało się w końcu moknąć?

    Wybrało testowo prawdziwy wyspiarski deszcz i a nie bolandzką podróbkę.

  139. 20/09/2013 o 2:15 pm

    Przemawia przeze mnie bezinteresowna złoliwość:

    W trakcie usuwania azbestu miejsce pracy należ odgrodzić widoczną białoczerwoną taśmą.

    A tutaj coś fajnego od samego mistrza Bodakowskiego:

    By kontrolować państwo należy kontrolować obyczaje seksualne społeczeństwa. By kontrolować obyczaje seksualne społeczeństwa należy kontrolować obyczaje seksualne kobiet. I dla tego niezwykle ważnym instrumentem rewolucji seksualnej stała się popkultura przeznaczona dla kobiet.
    Też mam czasami wrażenie, że baby są wstrętne, wyuzdane i rozwiązłe w zupełnie niepożądanym kierunku.

  140. 20/09/2013 o 2:50 pm

    Dyskusja u wo – czy już pojawiła się porada, by telefon zawijać w folię aluminiową, po dokonaniu rozmowy zaś wyjąć baterię?

    Kiedyś spotkałem w pociągu szwedzkim pewną panią, która skarżyła się, że jej fale myśłowe były podsłuchiwane, ale od czasu jak dostała „hełm z landstinhgu (tzn z opieki zdrowotnej) to jakby mniej”. Ten hełm miała na głowie, przykryty artystycznie udrapowaną hustą.

  141. barista
    20/09/2013 o 3:00 pm

    A czy koledzy napisali już do Parlamentarnej Komisji ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski? http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9939

  142. barista
    20/09/2013 o 3:02 pm

    Starosta Melsztyński :
    Dyskusja u wo – czy już pojawiła się porada, by telefon zawijać w folię aluminiową, po dokonaniu rozmowy zaś wyjąć baterię?
    Kiedyś spotkałem w pociągu szwedzkim pewną panią, która skarżyła się, że jej fale myśłowe były podsłuchiwane, ale od czasu jak dostała “hełm z landstinhgu (tzn z opieki zdrowotnej) to jakby mniej”. Ten hełm miała na głowie, przykryty artystycznie udrapowaną hustą.

    To jest bardzo praktyczne wyjście. I dowodzi, że szwedzcy psychiatrzy nie siedzą całkiem w kieszeni big farmy.

  143. hlb
    20/09/2013 o 3:11 pm

    cien.wojtka :
    No kurwa, czcigodni, przecież te historyjki excelowe bloger Trystero już w kwietniu z detalami opisywał, więc odkrycie Wojtka, że królowa Bona umarła, jest bardzo meh.

    Nie wiem czy Trystero pisał, ale fakt że pisali o tym wszyscy tak dawno, ze wydało mi się iż to jest historia like, soo 2012. Co też szanowny kolega Docent zauważył.

    Prawdziwy LOL tkwi w zdaniu: „Kierowali się nią politycy w USA i w Europie, wpędzając gospodarki swoich krajów w recesje budżetowym zaciskaniem pasa”. No więc Wojtek wizualizuje sobie, że recesja powstała od zaciskania pasa.

    No więc nie. Ograniczenie długu byłoby niezbędne w kilku gospodarkach nawet gdyby Excel nie istniał tak bardzo, że nie dałoby się w nim popełnić żadnego błędu. To raz.

    A dwa jest takie, że kryzys globalny, którego np. eurocrunch jest późnym skutkiem, był PRZED zaciskaniem pasa. Wydawało mi się, że to wie każdy łoś, który urodził się przynajmniej w 2008 roku, a tym bardziej Wojtek który urodził, like, w 1666.

    Tak więc, innymi słowy, problem austerity to ewentualnie problem niewłaściwego lekarstwa, a nie problem „wpędzania gospodarek”. Ci, którzy stoją na takim stanowisku, nie mówą np. że UK nigdy nie byłaby w recesji, gdyby nie austerity. Mówią tylko, że nie musielibysmy pikowac aż trzy razy, żeby wyjśc na prostą (o ile już rzeczywiście wychodzimy, doubtful claim). Na dowód pokazują, że Ameryka tak nie miała.

    BTW, nie mam raczej wątpliwości co do głupoty dogmatycznego austerity w gospodarkach takich jak grecka. Ale amerykański przykład też nie do końca może okazać się dobrym przeciwargumentem.

    Tegotygodniowy niespodziewany Bernanke ujawnił, że mamy taką oto sytuację: giełda amerykańska tak bardzo nie wierzy w trwały trend wychodzenia z recesji, że entuzjastycznie reaguje na nius o przedłużeniu interwencji. Natomiast to samo w oczywisty sposób oznacza przedłużone psucie waluty, na co negatywnie reaguje rynek walutowy.

    Innymi słowy, koniec kryzysu w USA jest grubo wątpliwy, a rynek wewnętrzny już tak się przyzwyczaił do wspomagania, że bez niego czuje się niepewnie. Trudno jest więc powiedzieć, czy jest tak, że jedni się mylą inni mają rację. Równie dobrze mozliwe jest, że wszyscy się mylą, bo właściwie nikt nie jest wstanie zdefiniować z jakiego typu zmianą my woggle mamy do czynienia w tym naszym codziennym #jakcyberpanku.

    cien.wojtka :
    I tego mu zazdroszczę, w sensie pomysłu. Przyznać się, kto po wynurzeniu z Majors Chambeau kupi.

    No dobrze, ale jakim rząd wielkości operujemy kiedy omawiamy ten pomysł na monetyzację? Pytam, bo szczerze nie wiem. A mam – być może mylne – przekonanie, że ciągle rozmawiamy o hobbistycznym zajęciu.

    Jesli dobrze się orientuję, to poza nielicznymi wyjątkami polska książka z papieru sprzedana w Polsce w 2-3k. egzemplarzy to jest powód do zadowolenia. Z dupy zgaduje, że wersja e-book robiąca 33 proc średniej statystycznej dla papieru to jest sukces. Jest jakiś wydaffca na sali, żeby obnażyć jakąś naga prawdę o tem?

  144. 20/09/2013 o 3:17 pm

    Starosta Melsztyński :Dyskusja u wo – czy już pojawiła się porada, by telefon zawijać w folię aluminiową, po dokonaniu rozmowy zaś wyjąć baterię?
    Kiedyś spotkałem w pociągu szwedzkim pewną panią, która skarżyła się, że jej fale myśłowe były podsłuchiwane, ale od czasu jak dostała “hełm z landstinhgu (tzn z opieki zdrowotnej) to jakby mniej”. Ten hełm miała na głowie, przykryty artystycznie udrapowaną hustą.

    Chustą, chustą, chustą. Przeklęty niech będzie Terlikowski.

  145. hlb
    20/09/2013 o 3:20 pm

    sickofitall :

    vHF :
    A gdzie dziecko zdecydowało się w końcu moknąć?

    Wybrało testowo prawdziwy wyspiarski deszcz i a nie bolandzką podróbkę.

    Będzie więc za rok świadkiem (świadką) historii, kiedy przyjdzie czas referendum. Bez względu na to, czy wygra tam dewolucja czy rewolucja, to będzie niezła historia.

  146. hlb
    20/09/2013 o 3:22 pm

    Starosta Melsztyński :

    Chustą, chustą, chustą. Przeklęty niech będzie Terlikowski.

    To tak samo jak Chełm bo wymienia się na hełm, chuj bo wymienia się na huj, czy najbardziej WTF – chuligan bo wymienia się na hooligan. Wariacki język.

  147. jaja
    20/09/2013 o 3:24 pm

    Starosta Melsztyński :

    Co z tym waszym trzepaniem konia w miejscach publicznych? Polecisz jakiś (najlepiej miejscowy ale ang) większy/dokładniejszy opis tego:
    http://www.independent.co.uk/news/world/europe/swedish-court-rules-that-it-is-okay-to-masturbate-in-public-8826589.html

    Nasi spece zrozumieli z tego, że zalegalizowano: http://www.fronda.pl/a/zgorszenie-publiczna-masturbacja-legalna-w-szwecji,30729.html

  148. hlb
    20/09/2013 o 3:29 pm

    @jaja

    A to w Polsce masturbacja „jest nielegalna”? Zacny kolega przyniósł nam kwiatek. Kudosy do odebrania na portierni.

  149. vHF
    20/09/2013 o 3:50 pm

    Może Fappy, the Anti-Masturbation Dolphin powinien odwiedzić Europę?

  150. 20/09/2013 o 3:50 pm

    jaja :

    Starosta Melsztyński :

    Co z tym waszym trzepaniem konia w miejscach publicznych? Polecisz jakiś (najlepiej miejscowy ale ang) większy/dokładniejszy opis tego:http://www.independent.co.uk/news/world/europe/swedish-court-rules-that-it-is-okay-to-masturbate-in-public-8826589.html
    Nasi spece zrozumieli z tego, że zalegalizowano: http://www.fronda.pl/a/zgorszenie-publiczna-masturbacja-legalna-w-szwecji,30729.html

    Jeśli już to polecam intercourse. Też legalne, a z socjalnego punktu widzenia o niebo przebija masturbację.

  151. 20/09/2013 o 5:54 pm
  152. hlb
    20/09/2013 o 6:18 pm

    @hlb

    Cudne. Nie wiem kto to napisał, bo znowu nie jestem taki ani nie taki, żeby znać się na nowej polskiej lewicy. Ale to nawet polubiłem:

    „Jeśli jest sens czytać dziś Sorela, to ze względu na bezlitosną nienawiść, jaką żywi dla elit, które zwąc się lewicowymi, w walce o władzę i wpływy zdolne są do oportunizmu, politykierstwa i, wybaczcie staroświecki zwrot, zdrady ideałów.”

    To może jeszcze raz przewinę se taśmę z cytowanym przez Piątka mejlikiem:

    ” i
    czuć się w tym usprawiedliwiony. Wystarczy, że młody Wildstein swoje
    zarzuty, że jesteśmy antysemitami (stawiał takie), zamiast na blogu
    napisze w liście do szefów jednej z kilku niemieckich fundacji, które
    przyznają nam środki na różne działania. Szczególnie za granicą
    nikt nie musi wiedzieć, czy nas okradziono czy myśmy ukradli, i gdyby kilku
    znaczących ludzi z Polski, np. były szef telewizji publicznej
    Wildstein i były szef najdłużej ukazującego się dziennika w Polsce
    Lisicki i były minister kultury Ujazdowski takie listy podpisywali, to
    mogą nam bardzo zaszkodzić.”

    Tak dzieciaczki, bądźcie lewicowi, ale tak żeby nie zdenerwować dorosłych z prawicy, po jak napiszą do dyrektora szkoły to sprawowanie będzie obniżone. Pfff.

    BTW, ten fragment pt. „dojebią nam antysemityzmem” jest cudny także. Chyba dobrze nie zrozumiałem (wariacki język). Czy tam chodzi o to, że oni troszku czują się winni za coś konkretnego i wolą siedzieć cicho? Czy może to jest tylko takie wyssane z generalnym mlekiem matki przekonanie, typu „panie, żydy zawsze czymajo razem, jak chco ci doierdolić to ci dopierdolo antysemityzmem i sie nie wybronisz”.

    Ten wątek koniecznie powinien zostać pociągnięty jakoś. Widzę duży LOLpotencjał.

  153. 20/09/2013 o 7:57 pm
  154. hlb
    20/09/2013 o 10:08 pm

    DoktorNo :
    hlb:
    Tymczasem w pasie planetoid w punkcie L5…
    http://wyborcza.pl/1,75478,14641921,AGH_i_Politechnika_Warszawska__Ronda_i_Obrebski_sa.html

    Prezes PAN zaprasza…

    To może poczekam aż zjawi się znów kolega Docent, ponieważ niewątpliwie będzie chciał miec jakiegoś brutalizującego komcia o polskiej nauce i tegesach.

    Ale idiocy to jest chyba jedna z najbardziej demokratycznych rzeczy jakie można sobie wyobrazić. Nie dyskryminuje ze względu na płeć, wiek, wykształcenie, pochodzenie and ting. Może zostawię z innej baczki, ale też wybitny przykład:

    http://www.thelocal.fr/20130920/jihad-9-11-jail-for-mother-over-sons-i-am-a-bomb-top

  155. jaja
    20/09/2013 o 10:09 pm

    hlb :
    @jaja
    A to w Polsce masturbacja “jest nielegalna”? Zacny kolega przyniósł nam kwiatek. Kudosy do odebrania na portierni.

    No, w miejscach publicznych nie uprawiaj, art 140 kw (chyba, ze nie żal ci na mandat)

  156. hlb
    20/09/2013 o 10:42 pm

    @jaja

    Fakt, lubię pomęczyć Wojtka. Ale chyba nie ten rodzaj zabawy ustawodawca miał na myśli.

  157. hlb
    22/09/2013 o 3:04 pm

    BTW, czy ktoś mógłby przesłać alter-Wojtkowi? Cojapaczyłbym cyberpank, który sobie z tego wyobrazi:

    http://www.spiegel.de/international/europe/belgian-prime-minister-angry-at-claims-of-british-spying-a-923583.html

    Inna sprawa, że rozwoju wypadków sam jestem ciekaw.

  158. hlb
    23/09/2013 o 3:58 pm

    A to co tak cicho? Major się skończył zanim to jeszcze zaczeło być mejnstrimowe na linuksie waszej starej?

  159. 23/09/2013 o 6:55 pm

    Wczoraj, zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią, rozstałem się ostatecznie z poranną gazetą do śniadania – od 35 lat roznosiciel gazet wrzucał ją przez szparę w drzwiach (to taki szwedzki zwyczaj, nie ma w większości domów skrzynki na listy, tylko wrzucane są one przez właśnie szparę w drzwiach, niechby pancernych i antywłamaniowych), bladym świtem, nim jeszcze wstałem już czekała, by ją podnieść z podłogi i ziewając dołączyć do nakrycia, składającego się w ten niedzielny poranek z ciepłej kromki świeżo upieczonego chleba (pół na pół mąka pszenna i pytlowa żytnia) na własnoręcznie pędzonym zakwasie, jajka na miękko, gruszki na deser i tym razem jeszcze papierowej gazety, której prawdę mówiąc, nawet mając tyle leniwego czasu w niedzielny poranek nawet porządnie nie przejrzałem, bo zaraz włączyłem próbnie laptopa – i tak, da się przelecieć najważniejsze wiadomości internetem do kęsów przeżuwanego chleba, więc chyba nie powrócę do starych nawyków, zostanie mi tylko nostalgia i blaknące wspomnienie.

  160. 23/09/2013 o 7:22 pm

    Tymczasem na niskiej orbicie wokołoziemskiej…

    http://program2015.pl/

  161. hlb
    23/09/2013 o 7:24 pm

    @starosta

    „wrzucał ją przez szparę w drzwiach (to taki szwedzki zwyczaj, nie ma w większości domów skrzynki na listy, tylko wrzucane są one przez właśnie szparę w drzwiach, niechby pancernych i antywłamaniowych”

    Nie szwedzki tylko angielski (note to self: sprawdzić czy nie Czerski).

    Starosta Melsztyński :
    składającego się w ten niedzielny poranek z ciepłej kromki świeżo upieczonego chleba (pół na pół mąka pszenna i pytlowa żytnia)

    O, kolega też sam piecze chleb?

    Starosta Melsztyński :
    swięc chyba nie powrócę do starych nawyków, zostanie mi tylko nostalgia i blaknące wspomnienie.

    Dzień dobry w 21 wieku. Ani się kolega obejrzy, a nie będzie rozumiał, za czym właściwie miałby tęsknić. To jak tęsknić za czasami pociągu na węgiel. Tak malowniczo buchało parą i sadzą w ryj, kiedy człowiek oczekiwał na peronie…

    Ale do laptopa niech się kolega tez nie przyzwyczaja. Będą, ale będziemy je nazywać tabletami z klawiaturą. A tablety będzie się zwijało i nosiło w tylnej kieszeni, jak w przedwojennym Krakowie grzebień. Będzie cudownie.

    A Gugiel nie przestaje prześladować Wojtka. Teraz uruchomili taki startap o nazwie Calico, który doprowadzi do tego, że będziemy musieli żyć w chuj dłużej. Nie będzie miał wyboru, jak z kontem na Fejsiku. Będzie musiał, kurwa, żyć, like 250 na tej swojej niezdrowej diecie ze sznycli. A oni go będą podglądać przez cyfrowy wziernik w jego gugle-brylach. Które też będą obowiązkowe dla każdego, kto kiedykolwiek jeździł SUVem po zatłoczonym mieście.

    Nawet w papierowym Tajmie pisali, że tak właśnie bedzię. Wiem, bo żona ciągle nie odwołała subskrypcji, co mnie do słabości doprowadza. Jak mi to listonosz wrzuca przez dziurę w drzwiach, zazwyczaj w sobotę, to nierozfoliowane z miejsca zanoszę z odrazą do sracza na okno.

  162. 24/09/2013 o 6:50 pm

    hlb:

    Narzekasz że cicho, a ja tu przeglądając rutynowo TV Tropes, odkryłem, że Amerykany mają swój bigospunkowe (sarmackie?) sajensfiction z motywem „muzułmany nadchodzom!!!1!”:

    http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Literature/Caliphate

    Z dedykacja dla Oriany F.: http://www.baenebooks.com/10.1125/Baen/1416555455/1416555455.htm?blurb :P

    A autor?

    In 1974, at age seventeen, Tom Kratman became a political refugee and defector from the PRM (People’s Republic of Massachusetts) by virtue of joining the Regular Army. He stayed a Regular Army infantryman most of his adult life, returning to Massachusetts as an unofficial dissident while attending Boston College after his first hitch. Back in the Army, he managed to do just about everything there was to do, at one time or another. After the Gulf War, and with the bottom dropping completely out of the anti-communism market, Tom decided to become a lawyer.

    O w mordę! Ale referencje! :D

  163. hlb
    24/09/2013 o 10:35 pm

    @DoktorNo

    No, bardzo ładne kolega zaprezentował. Tylko, że.

    Takie mam zastrzeżenie, że prawdziwy bigospunk jednak możliwy jest tylko po polsku. Zagraniczne języki i kultury nie mają oparcia w trzech kanonicznych autorach. Autorzy ci to Kitowicz, Pasek i Nekanda-Trepka.

    Bez tych podwalin bigospunku nie ma. I nie o treść chodzi, ale o barthesowski trzeci bessęs, który się tam maluje.

    Cały współczesny język polski jest tylko przedłużeniem Fraza. Sposób argumentowania. Sposób konstruowania narracji. Sposób opisywania ludzi, zdarzeń i niezdarzeń. Dygresje, spekulacje, sposób prowadzenia riserczu. Attitute oraz weltanschauung. Nawet skłonność do obcych wyrazów i sposób ich spolszczania!

    Cała polska kultura pisania zaczęła się od tych trzech autorów i do dzisiaj są oni bazą. A tego w językach niepolskich nie ma. Nie może w nich zatem być tych niepdrabialnych gatunków: bigospunk, sarmackie sajensfikszon i literatura moralnego baunsu.

    BTW, prawdę powiedziawszy, po polsku nic specjalnie interesującego nie powstało po Pasku, Kitowiczu i Trepce. Cała późniejsza mała i dużej prozy polskiej to są tylko nieudolne próby naśladowania. Oni trzej to jest matka wszystkiej polskiej literatury! A także polskiej felietonistyki.

  164. DoktorNo
    25/09/2013 o 6:45 am

    @hlb

    Wyrazilem sie nieprecyzyjnie, bo powinienem dopisać „odpowiednik”. :P A skojarzenie miałem z prozą RAZa („Czerwone dywany, odmierzony krok”). :P

  165. hlb
    25/09/2013 o 11:15 am

    DoktorNo :
    @hlb
    A skojarzenie miałem z prozą RAZa

    Doskonały przykład! Mówisz-masz. Risercz, rzeczowość i wierność faktom jak u Paska. Pasek jest na przykład taki, sam se porównaj:

    „Tam na tę wieżą komendant i wszyscy, co przy nim byli, uciekli i stamtąd o kwater, lubo nierychło, prosili; co mogliby byli otrzymać, ale te prochy, które directe pod tą wieżą zapaliły się, wyniosły ich bardzo wysoko, bo wszystkie owe porozsadzawszy piętra, jak ich wziął impet, to tak lecieli do góry, przewalając się tylko między dymem, że ich okiem pod obłokami nie mógł dojrzeć; dopiero zaś impet straciwszy, widać ich było lepiej, kiedy nazad powracali, a w morze jako żaby wpadali. Chcieli niebożęta przed Polakami uciec do nieba, aleć ich tam nie puszczono; zaraz św. Piotr przywarł furtki, mówiąc: „A zdrajcy! wszak wy powiedacie, że świętych łaska na nic się nie przygodzi, instancyja ich do Pana Boga nieważna i niepotrzebna. W kościołach w Krakowie chcieliście stawiać konie, strasząc jezuitów, aż wam musieli niebożęta złożyć się na okupną jako poganom; teraz częstował was Czarniecki pokojem i zdrowiem chciał darować: pogardziliście. Pamiętacie, coście w sandomirskim zamku zdradziecko prochy na Polaków podsadzili, a przecie i tam Pan Bóg obronił od śmierci, kogo miał obronić; wyrzuciły prochy pana Bobolę, szlachcica tamecznego, i z koniem aż za Wisłę na drugą stronę, a przecie zdrowy został. ”

    Zaznaczyłbym tylko, że z Trzech Wieszczów szanuję wyłącznie Kitowicza, bo co on opisał, to do dzisiaj w Polsce jest. Znaczy to, że bystry obserwator.

    Jako wieszcz rezerwowy jest jeszcze Wacek Potocki. Jego rozwlekłe pierdolenia to jest styl, który też można nazwać archetypicznym. Ale ten to już tak nudził, że ożeszkurwajapierdole. Czego Kitowicz na przykład nie robił, żeby powrócić do jego tematu i podkreślić jego wyjątkwość.

    BTW, czy w Polsce jest choć jeden pomnik, choć jedna ulica Kitowicza? Wątpię, wszędzie nasrane tym imitatorem Mickiewiczem. Kurwa.

  166. 25/09/2013 o 12:36 pm

    hlb :@DoktorNo
    No, bardzo ładne kolega zaprezentował. Tylko, że.
    Takie mam zastrzeżenie, że prawdziwy bigospunk jednak możliwy jest tylko po polsku. Zagraniczne języki i kultury nie mają oparcia w trzech kanonicznych autorach. Autorzy ci to Kitowicz, Pasek i Nekanda-Trepka.

    Ależ co też kolega, proszę kolegi.
    Nekandę-Trepkę bym zdecydowanie wyrzucił. Jeśli ktoś o nazwisku i profesji Nicpoń ogłasza się filarem neoSarmacji to znaczy jednak, że Nekanda-Trepka jest przedatowany. Owszem, w dyskusjach blogerzy obrzucają się chamem i burakiem, owszem pogarda dla chłopa i nienawiść do żyda są konstytutywne dla duszy neosarmackiej, ale jednak nie.
    Zamiast Nekandy-Trepki wstawiłbym ks. Dębołeckiego. Za jędrność stylu, ale przede wszystkim za nieograniczoną niczym fantazję, rozległą niczym ukraiński step, za wyprowadzenie rodowodu Polaków bezpośrednio od Adama:
    „Wywód jednowładnego państwa świata, w którym pokazuje ksiądz Wojciech Dębołęcki, że najstarodawniejsze w Europie Królestwo Polskie samo tylko na świecie ma jedyne succesory Jadama, Setha i Japheta, a gwoli temu się pokazuje, że język słowieński pierwotny jest na świecie” za postawioną na niedościgłym poziomie megalomanię narodową, za, wreszcie, wpływ nie do przecenienia na rozwój nauki szwedzkiej a wprzedłużeniu językoznawstwa porównawczego i historycznego, które pełny swój wyraz znalazło w pracach Jana Niecisława Ignacego Baudoinea de Courtenay, Ferdinanda de Saassurea a na koniec zwieńczone zostało w pracach nad lingwistyką strukturalną Alphonsa de Chomskyego.
    Rolę Dębołęckiego w nauce neosarmackej pełni oczywiście ksiądz Benedykt Chmielowski, o czym dowodnie mogliśmy się przekonać zapoznając się z osiągnięciami prof prof Biniendy, Obrębskiego i Rońdy.
    Każda neosarmacka próba science fiction musi zmierzyć się z dokonaniami Dębołęckiego i Chmielowskiego. Kitowicz i Pasek zapładniają, powiedzmy, Szczygła.

  167. adas
    25/09/2013 o 12:45 pm

    Ładne te Piątkowe afery tym razem.

    Mógł w liście otwartym zamieścić klasyczną opowieść o tym, jak go Ziemkiewicz w pociągu do inkwizycji przekonywał i byłoby 10/10.

    @ fidelio

    Czytałeś coś innego Barnesa?

    Bo to średni pisarz z niezłymi pomysłami i stronami nudy – tak mi się dotychczas kojarzył.

  168. vHF
  169. hlb
    25/09/2013 o 3:54 pm

    Starosta Melsztyński :
    Ależ co też kolega, proszę kolegi.
    Nekandę-Trepkę bym zdecydowanie wyrzucił. Jeśli ktoś o nazwisku i profesji Nicpoń ogłasza się filarem neoSarmacji to znaczy jednak, że Nekanda-Trepka jest przedatowany. Owszem, w dyskusjach blogerzy obrzucają się chamem i burakiem, owszem pogarda dla chłopa i nienawiść do żyda są konstytutywne dla duszy neosarmackiej, ale jednak nie.

    Kolega ewidentnie nie orientuje się o kim mowa! Albo kolega nie czytał. A najpewniej jedno i drugie! „Liber Chamorum” to owszem jest matka wszystkich list Macierewicza, list Wildsteina, a nawet „listy rzyduw w polsce” Alcesa Interretialisa. I już w tym znaczeniu jest dziełem wiekopomnym, naśladowanym wolnie i mimowolnie.

    Ale liber Nekandy-Trepki jest też więcej. Tam jest opisane całe współczesne pozerstwo, lanserstwo i pieczeniarstwo współczesnych polskich celerytów politycznych i niepolitycznych. I to kiedy? Prawie cztery wieki temu! To się nazywa uchwycić istotę rzeczy!

    Starosta Melsztyński :

    Zamiast Nekandy-Trepki wstawiłbym ks. Dębołeckiego. Za jędrność stylu, ale przede wszystkim za nieograniczoną niczym fantazję, rozległą niczym ukraiński step, za wyprowadzenie rodowodu Polaków bezpośrednio od Adama

    Można by się pokusić, ale co najwyżej na listę wieszczów rezerwowych. A i to nie wiem, bo z tego nurtu już szybciej Skarga, jako archetypiczny Świtoń przednowoczesnej Polski.

    Nie, srsly jak się zastanawiam jak bardzo archetypiczny jest Skarga dla pewnego typu rzewnego pierdolenia, to waham się czy nie powinienem mojej listy Trzech Wieszczów rozszerzyć dla niego do czterech.

    Tak, Teoria Czterech Wieszczów ma potencjał. Dałoby się nawet rozpocząć w Polsce taką kampanię, żeby wszystkich czterech wyrzeźbiono w ltej skale, np w Tatrach. Są przykłady, że to się sprawdziło.

    Starosta Melsztyński :

    Każda neosarmacka próba science fiction musi zmierzyć się z dokonaniami Dębołęckiego i Chmielowskiego. Kitowicz i Pasek zapładniają, powiedzmy, Szczygła.

    Trzymaj rękie od Szczygła, bo ci partia ją upierdoli ze sznurowadłami.

  170. hlb
    25/09/2013 o 4:33 pm

    BTW, nie mogę już patrzeć jak się tam w tej Polsce przypierdalają do Wałęsy za jego w sumie bardzo celną uwagę o tym, że może by już tak dość pierdolenia o czerstwych postśredniowiecznych państewkach europejskich.

    Jak już zostanę cesarzem państwa Europa, to ten głupek Rymanowski będzie musiał za karę Wałka na własnych plecach nosić w lektyce po Gdańsku.

  171. DoktorNo
    25/09/2013 o 5:41 pm

    @hlb

    Oj, mi chodziło raczej o wściekła ksenofobie i militarystycznego fioła, czyli prawicowy standard. :P

  172. 25/09/2013 o 6:25 pm

    Hbl

    hlb :

    Nie no, Nekandę-Trepkę czytałem we fragmentach nie pamiętam już u kogo. I ma kolega słuszne spostrzeżenie, że listy Żydów udających Polaków są inspirowane Liber Chamorum. Ale mówiliśmy bodaj o sarmackim science fiction. Tutaj Nekanda-Trepka jednak nie pasuje, nie pasują i inni wymienieni przez kolegę. Skargi chyba nie czytałem, więc nie wiem, miał odloty?
    Natomiast Dębołęcki nadaje się na patrona i inspiratora sarmafiction doskonale swoim niczym nie powstrzymywanyn narodowym świrowaniem i mesjanistycznym flowem. Poczynając od takiego szczegółu biograficznego, że był kapłanem bandy zawodowych moderców do wynajęcia.

  173. hlb
    25/09/2013 o 6:25 pm

    @DoktorNo

    A jeśli tak, to co innego. W Polsce nie ma wściekłej ksenofobii, nie przesadzajmy. Polska ksenofobia jest spokojna, zasiedziała od pokoleń i nie potrzebuje być wściekła, bo nic jej nie grozi.

    Właściwie ksenofobia w Polsce jest tak spokojna, że niezauważalna. Jak te „rzydy” na murach. Nikt tego nie widzi. A jak kto widzi to dopiero wtedy, kiedy jakiś lewak zza granicy pojawi się i zacznie palecem wskazywać.

    Ale wtedy to trudno się dziwić, że wszyscy patrzą na takiego łachudrę jak na popierdolonego. Skoro nikt wcześniej tych „rzydow” nie widział, to po co w gościach będąc wywleka brudy, nie szanując kraju, który odwiedza.

    Tak więc sam sobie taki jest winien, jak mu który prawicowy patriota sprawi wpierdol za szkalowanie legendarnej polskiej tolerancji.

  174. hlb
    25/09/2013 o 6:30 pm

    Starosta Melsztyński :
    Nie no, Nekandę-Trepkę czytałem we fragmentach nie pamiętam już u kogo. I ma kolega słuszne spostrzeżenie, że listy Żydów udających Polaków są inspirowane Liber Chamorum. Ale mówiliśmy bodaj o sarmackim science fiction.

    „Listy Żydów w Polsce” to jest prosze kolegi bardzo specjalny gatunek sarmackiego sajensfikszon. To jest taki grind core w całej wielkiej rodzinie sarmackiego esef.

    Starosta Melsztyński :
    Skargi chyba nie czytałem, więc nie wiem, miał odloty?

    Tej, no ale to nie wiesz co tracisz. Przestań tracić już teraz – czytaj i puacz:

    http://literat.ug.edu.pl/skarga/index.htm

    Starosta Melsztyński :

    Natomiast Dębołęcki nadaje się na patrona i inspiratora sarmafiction doskonale swoim niczym nie powstrzymywanyn narodowym świrowaniem i mesjanistycznym flowem. Poczynając od takiego szczegółu biograficznego, że był kapłanem bandy zawodowych moderców do wynajęcia.

    Muszę to sprawdzić, bo mam dosyć mgliste wyobrażenie o szczegółach.

  175. hlb
    25/09/2013 o 6:37 pm

    Z komciów bloggera Piotra Skargi:

    „Naprzód zapewne już wiecie i tego prawie palcami dotykacie, iż kacerstwa i różne fałszywe wiary, które jedne prawdziwą zepsować chcą, przyczyną są naprzedniejszą tych niezgod waszych. Bo póki te nieszczęśliwe sekty między wami nie byty, pótyście byli jako jeden mąż, jednego serca i wolej jednej; i doma, i na sejmach, gdyście potrzeby Rzeczyposp[olitej] obmyślali. Katolicy jeśli się powadzą, kapłani je i ołtarz zgodzi, od którego heretycy uciekli, żadnego na niezgody sędziego i jednacza mieć nie chcąc. O czym szerzej się na przyszłym kazaniu, da P[an] Bóg, nauczy.”

    Tłumaczenie na angielski:

    Ein Mensch, ein Ziel,
    und eine Weisung.
    Ein Herz, ein Geist,
    nur eine Lsung.
    Ein Brennen der Glut.
    Ein Gott, Ein Leitbild.

    Ein Fleisch, ein Blut,
    ein wahrer Glaube.
    Ein Ruf, ein Traum,
    ein starker Wille
    Gibt mir ein Leitbild.

    Nicht falsch, nicht recht.
    Ich sag’ es dir das Schwarz
    und Wei is kein Beweis.
    Nicht Tod, nicht Not.
    Wir brauchen blo
    ein Leitbild fr die Welt.

    Ja! Ja!

  176. fidelio
    25/09/2013 o 7:33 pm

    adas :
    Ładne te Piątkowe afery tym razem.
    Mógł w liście otwartym zamieścić klasyczną opowieść o tym, jak go Ziemkiewicz w pociągu do inkwizycji przekonywał i byłoby 10/10.
    @ fidelio
    Czytałeś coś innego Barnesa?
    Bo to średni pisarz z niezłymi pomysłami i stronami nudy – tak mi się dotychczas kojarzył.

    „Poczucie kresu” to była pierwsza książka Barnesa jaką czytałem; na pewno nie jest nudna. Później czytałem też „Puls” (zbiór opowiadań).

  177. 25/09/2013 o 7:48 pm

    WTEM!

    (z Twittera gospodarza)

  178. 25/09/2013 o 8:04 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :
    Nie no, Nekandę-Trepkę czytałem we fragmentach nie pamiętam już u kogo. I ma kolega słuszne spostrzeżenie, że listy Żydów udających Polaków są inspirowane Liber Chamorum. Ale mówiliśmy bodaj o sarmackim science fiction.

    “Listy Żydów w Polsce” to jest prosze kolegi bardzo specjalny gatunek sarmackiego sajensfikszon. To jest taki grind core w całej wielkiej rodzinie sarmackiego esef.

    To ja teraz ugrzązłem na dobrą godzinę w „Liście Żydów w Szwecji” czyli Semi-Gotha. Chciałem bowiem napisać replikę, że w przeciwieństwie do polskich list listy tworzone w Szwecji przez marokańskiego uchodźcę politycznego Ahmeda Ramiego zawierają 100% Żyda w Żydzie, gdy polskie zawierają tego Żyda rozcieńczonego, niskoprocentowego lub dekofeinowanego zupełnie, jak np wzmiankowany Lejba Wałęsa oraz bracia bliźniacy Mojsze i Alter Kaczyńscy. No, ale natrafiłem na coś takiego:

    http://www.radioislam.org/historia/semigota/index.htm#PHILIPSON

    szwedzkiego antysemity i antynazisty Elofa Erikssona i utkwiłem. Fascynująca lektura, zwłaszcza że tak się złożyło, że połowę z tych nazwisk znam osobiście. Chyba wypożyczę sobie w czasie dłuższego pobytu w Polsce Liber Chamorum i zagłębię w lekturze.

  179. hlb
    25/09/2013 o 10:44 pm

    Starosta Melsztyński :

    listy tworzone w Szwecji przez marokańskiego uchodźcę politycznego Ahmeda Ramiego zawierają 100% Żyda w Żydzie, gdy polskie zawierają tego Żyda rozcieńczonego, niskoprocentowego lub dekofeinowanego zupełnie, jak np wzmiankowany Lejba Wałęsa oraz bracia bliźniacy Mojsze i Alter Kaczyńscy. No, ale natrafiłem na coś takiego:

    Ototo. Kolega zwróci uwagę, że w przypadku polskuch list rzyduff nie ma sensu dochodzić ile jest procent, bo to woggle nie o to chodzi.

    BTW, przypomniało mi się, jak w pierwszej połowie lat 90. te listy zaczęły akurat pączkować i jakieś prawicowe buble oczywiście niezwłacznie wpisały tam Mazowieckiego. Jakoś to było przy okazji kolejnych wybórów.

    Trafiwszy na tę listę – co to jest kurwa za słowo, „trafiwszy”? wariacki język! – więc trafiwszy na tę listę Mazowiecki lub jego sztab czy coś-ktoś na ulotce wypisał, że praszczury żydoskie, ale z dumo podkreślajo, że w XVII wieku przechrzczone i od tamtyi pory czymajo się Panajezusa mocno.

    To była w sumie gruba żenada, takie tłumaczenie się. Mam nadzieję, że już nikt nie czuje potrzeby objaśnić się względem swojej obecności na takich listach.

    Starosta Melsztyński :

    No, ale natrafiłem na coś takiego:

    Kolega tak się zaaferował treścią, że przy czytaniu nie zauważyl, że to nie jest w żadnym istniejącym języku. Widzę tam jakąś masakrę z umlautów i nic więcej. Coś, jakby V2 spadła tuż po starcie i zrobiła Niemcom sauerkraut schoko torte z tego ich gównianego blitzkriegu.

  180. hlb
    25/09/2013 o 10:46 pm

    „Przechrzszczone” się pisze. Chyba. Ale srsly, jest to słowo ktoś wstanie wymówić na głos? Istnieje taka giętka gęba na świecie?

  181. hlb
    25/09/2013 o 10:47 pm

    Rzszczrzczcz. Kurwa. Szcz. Rzsz.

  182. barista
    26/09/2013 o 1:00 pm

    Czy panowie koledzy pamietają jeszcze mecenasa Nogala, piłsudczyka i cicerona? Otóż mecenas jest nie tylko reżyserem filmów reklamowych, ale też muzykiem i performerem – gatunek staopolskiegangamstyle. http://youtu.be/dAkoirFecaw

  183. emluby
    26/09/2013 o 7:20 pm

    Naprawde to on? wiem że sromotnie poległ w wyborach

  184. barista
    26/09/2013 o 8:38 pm

    emluby :
    Naprawde to on? wiem że sromotnie poległ w wyborach

    W wolnych chwilach muzykuję w zespole muzyki dawnej wraz z moją małżonką Anią oraz opiekuję się dwoma kotami rasy manie coon. Jakżeby nie on?
    Szkoda, że nie wygrał. Reszta kandydatów same smutne buce, a ten z potencjałem humorystycznym nawet.

  185. 27/09/2013 o 7:03 am
  186. vHF
    27/09/2013 o 12:09 pm

    Ten problem wywołała Pani Jagoda: „Staram się znaleźć odpowiedź na pytanie dot. przywitania się kobiety i mężczyzny. Mianowicie, jeśli mężczyzna podchodzi do pary, chcąc się z nimi przywitać, ale kobieta nie wyciąga do niego pierwsza ręki, co powinien zrobić?”.

    To jest zawsze poważny problem. Mężczyzna powinien ustawić się naprzeciwko kobiety i całą postawą, ruchem, niespokojnym, rąk, dać znak, ze chce się z nią przywitać przez podanie ręki. Jeśli kobieta pomimo wszystko ręki nie wyciągnie mężczyzna powinien wyciągnąć do niej rękę, aby uniknąć sytuacji, w której wita się z mężczyzną przez podanie ręki przed powitaniem się z kobietą przez podanie ręki lub wita się przez podanie ręki tylko z mężczyzną.

  187. hlb
    27/09/2013 o 3:28 pm

    Widzę, że w Sturmbannführers Güllegrube mamy nową tendencję. Każdy z kolegów poszedł w specjalizację i otworzył przedstawicielstwo konketnego dostawcy lolkontentu. Też tak chciałem, ale nie wiem na którego się zdecydować.

    Po niedawnych zapowiedziach, liczyłem na Trygława Radomiła Wiśniewskiego, że nam jakiś dzikowy skarb pierdolnie i będziemy się mogli pośmiać. Ale już tydzieć trzymam ręce w gotowości do oklasków, a tu chuja.

    BTW, Pan Sturmbannführer ewidentnie oczekuje, żebyśmy se już poszli. Na nasze miejsce przyjmie se nowych komcionautów, w typie tej nierozgarniętej szproty, którzy beda mu protukować bardziej zacne komcie niż wasze pierdolenia.

    Ostatecznie nawet mu się nie dziwię. Major jest obecnie bardzo poważnym filarem polskiego twittera, więc kurwa moglibyście się bardziej starać z tymi komciami.

  188. hlb
    27/09/2013 o 3:30 pm

    „protukowac”? Wariacki język.

  189. hlb
    27/09/2013 o 3:40 pm

    #tymczasem #nowięc #okurwa

    „Śniadanie w formie open buffet rozpocznie się o godz. 12, a dyskusja o godz. 13. Wstęp na dyskusję wolny, śniadanie w cenie 10 zł.

    Śniadanie z Wojtkeim Orlińskim! Dlaczego nigdy nie ma tego w hotelach, w których nocuję?

    http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35018,14639129,Kulturalne_sniadanie__Krytyk_na_fejsie__czyli_o_krytyce.html

    BTW, o dwunastej-trzynastej to chyba lancz się po polsku nazywa, nie? Chyba, że słowo „śniadanie” teraz w polskim oznacza coś innego niż myślę.

  190. 27/09/2013 o 5:34 pm

    hlb :#tymczasem
    Śniadanie z Wojtkeim Orlińskim! Dlaczego nigdy nie ma tego w hotelach, w których nocuję?

    Krawat niby dobrany, ale jednak nie. I garnitur w prążki. W prążki? Z płatkami łupieżu na klapach.

  191. hlb
    27/09/2013 o 6:28 pm

    @starosta

    E, nie gadaj. To tylko reklama. Przecież wiadomo, że to nie jest prawdziwy Wojtek, tylko z iStockphoto. Na ulotkach, na przykład, deflatine też tak masz: kobieta-doktor, ale przecież wiado może ajstok.

    Prawdziwego Wojtka do śniadania masz tu.

    Zdjęcie jest ciemne, ale to ponoć dlatego, że Wojtek prosił o mniej światła, aby drony Google nie mogły go wyśledzi, jak robi updejt na fejsie. Zaatakował niedawno prześladowania pagerankiem, więc troszku się boi, że jak go dupną do Szyman, to będzie mu robiony waterboarding i teabagging.

    BTW, ten po lewej to jest nasz szacowny Kolega Marceli, więc bądźmy dumni, że ktoś w imieniu naszej gullegrube to śniadanie z Wojtkiem zjadł. Jak zobaczyłem to zdjęcie, to poczułem się troszkę tak jakbym sam coś tam szwedzkiego stołu (sprawdzić, czy nie Czerski) skubnął.

    Więc poważnie – trochę duma jest.

  192. hlb
    27/09/2013 o 6:29 pm

    Swoją drogą, słabiuśkie to śniadanko było. Wszystko w płynie. Mam chociaż nadzieje, że to nie ążerada.

  193. vHF
    27/09/2013 o 6:31 pm

    Zegarek, Chryste, zegarek!

  194. hlb
    27/09/2013 o 10:07 pm

    vHF :
    Zegarek, Chryste, zegarek!

    Ale co „zegarek”? Pewnie że mechaniczny! Zadarł z dronami Cukermana, to musi być ostrożny. Kupi se jakiś elektorniczny z aklkulatorem, a tam chuj wie co za system w środku. I chuj wie, co w tym systemie siedzi.

    Ci z cyberpanka wezno-podrzuco mu jakiego trodżana do takiego elektronicznego zegarka i bedo mu czytać majle tym całym PRISMem jak swoje. A co wyczytają to z miejsca przetrodżanują Obamowi na biurko. I napisze znowu gdzieś, że Ameryka nie istnieje, to się obudzi dopiero na stole operacyjnym w Roswell.

    Swoją drogą przewidziałem tego Wojtka 2.0 like ponad rok temu. Ale w życiu bym nie przewidział, że przewidzę go tak znakomicie! Raz, te wszystkie paranojki pagerankowe, gdzie Wojtek walczy z cyberpankiem, to jest jakiś ewidentny wynik stresu w związku z przedłużającym się kryzysem. Dwa, Wojtek-związkowiec maszerujący z Zenkami-sztruclarzami i dmuchający Dudzie w wuwuzele. Kompletny cymes.

    A teraz jeszcze to: proszę państwa, with all due respect, Wojtek jeżdżący po klubokawiarniach Pierdziszewów Dolnych i Górych jako osoba towarzysząca przy śniadaniu!

    Długą, oj, długą drogę przeszedł nasz Wojtek szlakiem upadającego papieru.

  195. 28/09/2013 o 6:05 pm

    Byłem na „Jobsie”…

  196. barista
    28/09/2013 o 7:26 pm

    Cały Wojtek jest zajebisty. Designerskie ma wszystko. W ’82 to musiał być niezły szyk.

  197. hlb
    28/09/2013 o 11:24 pm

    Ej, a dlaczego żaden nie korektoruje, że ten Book Rage, w którym Wojtek kupczy starymi notkami, to jest jest po prostu polski klon humble bundle?

    Biorąc pod uwagę, czym jest humble bundle („daj pan co łaska, panocku, za kobiałkę kontentu”), to zdaje się mamy kolejny zabawny przyklad Wojtka 2.0. Tym bardziej to jest zabawne, że najbardziej znanym autorem, jaki mi się kojarzy z humble bundle jest Cory Doctorow. Którego Wojtek, zdaje się, kiedyś bardzo nie szanował za takie właśnie skłonności. No chyba, że wcale tak nie było, tylko hakier z cyberpanka mu dopisał. A prawdziwy Wojtek zawsze był na „tak”. Ktoś pamięta? Coś? Gdzieś? Kiedyś?

    Jednak na personalnym levelu najbardziej obśmiałem się z tego, że ów Book Rage to startap w stylu polisz inowejszon („hey, let’s przeczytajmy jakiś pomysł z internetów i zróbmy z tego polski something – or something”), którego właścielem jest… cowboytomash. Tak, tak, ten sam cowboytomash, haha. Jak lubimy pamiętać to
    jeden z najmniej rozgarniętych koziołków w całym tym orszaku Dionizosa, znanym jako #ttdkn.

  198. służbowo
    28/09/2013 o 11:54 pm

    Tymczasem w flejmasku na swoim blogu Wojtek postanowił rozdawać karne muki:

    http://imageshack.us/photo/my-images/15/ceor.jpg/

  199. służbowo
    29/09/2013 o 1:08 am

    W zasadzie to zapraszam na fanpejdża: https://www.facebook.com/wojciechorlinskiocenia

  200. cien.wojtka
    29/09/2013 o 8:00 am

    hlb :
    Ej, a dlaczego żaden nie korektoruje, że ten Book Rage, w którym Wojtek kupczy starymi notkami, to jest jest po prostu polski klon humble bundle?
    Biorąc pod uwagę, czym jest humble bundle (“daj pan co łaska, panocku, za kobiałkę kontentu”), to zdaje się mamy kolejny zabawny przyklad Wojtka 2.0. Tym bardziej to jest zabawne, że najbardziej znanym autorem, jaki mi się kojarzy z humble bundle jest Cory Doctorow. Którego Wojtek, zdaje się, kiedyś bardzo nie szanował za takie właśnie skłonności. No chyba, że wcale tak nie było, tylko hakier z cyberpanka mu dopisał. A prawdziwy Wojtek zawsze był na “tak”. Ktoś pamięta? Coś? Gdzieś? Kiedyś?
    Jednak na personalnym levelu najbardziej obśmiałem się z tego, że ów Book Rage to startap w stylu polisz inowejszon (“hey, let’s przeczytajmy jakiś pomysł z internetów i zróbmy z tego polski something – or something”), którego właścielem jest… cowboytomash. Tak, tak, ten sam cowboytomash, haha. Jak lubimy pamiętać to
    jeden z najmniej rozgarniętych koziołków w całym tym orszaku Dionizosa, znanym jako #ttdkn.

    #starebyło
    Poprzednie edycje bukrejdża zostały przez Wojka zletka wyśmiane, zlane or sth. Trochę lolał z pomysłodawców ausira i cowboytomasha. Teraz się spróbował zmonetyzować, po raz kolejny wizualizując #upadekprasypapierowej, no i na monetach się skończyło. Ja tam bym się wolał zbanknotyzować, jeśli już.

    Natomiast po przeczytaniu ostatniej słitnoci o drogach wokół Warszawy stwierdzam, że Wojtek powinien zostać ministrem od autobanów. Natychmniast! Najmniejszej dziurki dla lola nie ma, risercz wojtkowy prawidłowy, nawet zglanowanie kolegi od protestów/stowarzyszeń godne i sprawiedliwe. On się w tych wszystkich lemoniadach marnuje, kreski kolorowe na mapie powinien stawiać. Zresztą i wcześniejsze notki dobre miał. Koledzy z oddalenia może nie zauważają tego, co w pszennoburaczanej oznacza zapach świeżego asfaltu o świcie.

    Ach, zapomniałbym. S’rana paciorek był?
    http://wyborcza.pl/1,75478,14687643,Swiecka_szkola_po_polsku__Maryja_na_kazdej_lekcji_.html

  201. 29/09/2013 o 10:47 am

    hlb :
    Swoją drogą, słabiuśkie to śniadanko było. Wszystko w płynie. Mam chociaż nadzieje, że to nie ążerada.

    Były pokarmy stałe, ale to nieludzkie jeść o tej godzinie, kawą się napędziłem. A zdjęć będzie więcej, transkrypt też powinien wisieć jakoś na tygodniach.

  202. vHF
    29/09/2013 o 1:13 pm

    Triumfalny powrót memów z wojtkiem?

  203. hlb
    29/09/2013 o 4:10 pm

    Marceli Szpak :

    hlb :
    Swoją drogą, słabiuśkie to śniadanko było. Wszystko w płynie. Mam chociaż nadzieje, że to nie ążerada.

    Były pokarmy stałe, ale to nieludzkie jeść o tej godzinie, kawą się napędziłem. A zdjęć będzie więcej, transkrypt też powinien wisieć jakoś na tygodniach.

    Cudownie! Licząc na jakieś bichajnd-da-sinz z premedytacją unikałem poniewierania kolegi rodzinnym Gartenstadt. Nie moge mieć przecież samych wrogów! Muszę być wobec kogoś uprzejmy, żeby stał się wyjątkiem potwierdzającym regłłem. No i na kolege padło. Więc proszę o urle, jak będą te fajności.

    służbowo :
    W zasadzie to zapraszam na fanpejdża: https://www.facebook.com/wojciechorlinskiocenia

    Doskonałe! A którym memegeneratorem koledzy memegenerują? Chciałbym zachować konsystencję kontentu.

    @vHF
    Kolegi meme też jest zacny. Może koledzy od fanpejdża znają jakiś sens w przygarnięciu wszystkich ‚wojtków’, bo przecież Wojtek produkuje więcej memogennego pierdolenia niż jeden obrazek udźwignie.

    cien.wojtka :
    #starebyło
    Poprzednie edycje bukrejdża zostały przez Wojka zletka wyśmiane, zlane or sth. Trochę lolał z pomysłodawców ausira i cowboytomasha. Teraz się spróbował zmonetyzować, po raz kolejny wizualizując #upadekprasypapierowej, no i na monetach się skończyło. Ja tam bym się wolał zbanknotyzować, jeśli już.

    No i czemu dowiaduję się ostatni? Kurwa, no i to jest lojalność anonimowych internetów, tak?

    cien.wojtka :
    Natomiast po przeczytaniu ostatniej słitnoci o drogach wokół Warszawy stwierdzam, że Wojtek powinien zostać ministrem od autobanów. Natychmniast!

    Kurczę, akurat to jest notka z czyklu tych, przy których jestem bezradny. Doczytałem tylko pierwszy akapit, że Wojtek poleca jeździć z Konotopy do Ursynowa przez Lizbonę, czy odwrotnie.

    Przepraszam jeśli kogoś urażę, ale z geografii Warszawy to ja znam tylko prawobrzeżne Krakoskie Przedmieście i lewobrzeżne Krakoskie Przedmieście. Byłem też w Golden Tarasach wymienić baterię w zegarku. Ale sam bym nie trafił. Szczęściem taksówkarz miał jakieś pojęcie, w którym kierunku jechać i po godzinie kluczenia trafił. Bardzo mili ludzie są ci taksówkarze warszawscy.

    Zaznaczam, że cała Warszawa jaka widziałem bardzo mi się podobała, ale sam kolega widzi, że nie moge merytorycznie ocenić tych Wojtkowych pierdoleń. Choć widziałem w komciach, jak Wojtek z pozycji doświadczonego użytkownika painta i samochodowej stacji dokującej ajpoda zmiażdżył gotmuchę w temacie negocjacje i planowanie przestrzenne. I to lubiłem. I śmiałem się. Nawet dużo.

  204. hlb
    29/09/2013 o 4:36 pm

    Ojeje. Wojtek na fejsie toczy rewelacyjny panel expierdów z kolegą eliwurmanem.

    Gdyby pierdolenie kiedyś stało się walutą wymienialną, to Wojtek mógłby natychmiast zostać angel investorem w co najmniej kilku branżach.

    BTW, jak on to kiedyś przetłumaczył termin „angel investor”? Pamiętam że toczyliśmy tutaj gigantyczne beki chyba z tydzień. Ale nie umiem sobie przypomnieć, jak on to ładnie zmyślił na polski.

  205. hlb
    29/09/2013 o 4:37 pm

    „co najmniej” czy „conajmniej”? Wariacki język.

  206. hlb
    29/09/2013 o 5:49 pm

    A, i jeszcze zostawiam…

  207. hlb
    29/09/2013 o 7:02 pm

    Mistrz Kermode ma nowe opus w pajplajnie. Jeśli koledzy jeszcze nie pochylili się – i to pomimo wielokrotnych moich nawoływań – to The Observer ma wyimek w postaci przezacnego eseju o prawdziwej sztuce hejtu. Also zawierający małe ślicne wspomnienie niedawno odeszłego Arcymistrza Eberta.

    http://gu.com/p/3j3jv/tw

    Szczególnie kolege Docenta i kolegę Mercelego uczulam.

  208. adas
    29/09/2013 o 8:31 pm

    Gdybym był wrednym korwinistą napisałbym, że kolega hlb w piątek chyba skasował czek ze szkockiej opieki społecznej, tak go dziś nosi. No, gaworzy rozkosznie jak niemowlak po torcie kawowym.

    Mam prezent. Pisarz piłkarz, który napisał powieść chwaloną przez samego redaktora Zarzecznego i przyrównywaną do Sapkowskiego. Stara rzecz, a cieszy.

    http://natemat.pl/38529,pawel-lesniak-pilkarz-ktory-napisal-ksiazke-fantasy-w-autobusie-jest-czas-na-zarty-karty-pisanie-i-rysowanie

    A kolega od facebookowego fanpage’a, którego WO na pewno nie zgłosi do Z., zna mema z pilotem pirxem? Nie udało się go wypromować samemu koledze hlb, a warto, warto.

    Aha. Lem sie straszliwie zestarzał, co stwierdzam po próbie ponownej lektury waśnie Pirxa.

  209. vHF
    29/09/2013 o 8:57 pm

    adas :
    Aha. Lem sie straszliwie zestarzał, co stwierdzam po próbie ponownej lektury waśnie Pirxa.

    O nie! Trąci myszką na pewno lemowa mashupowa wizja przyszłości, więc trochę śmieszy i przeszkadza. Ale Pirx jako lekkostrawny Bildungsroman wciąż się czyta dobrze. Oczywiście są lepsze i gorsze momenty, ale bardzo lubię.

  210. 29/09/2013 o 9:03 pm

    Rety, WO zrobił już recenzje „Jobsa”…

    http://wyborcza.pl/1,75475,14517296,Jobs__Niewyobrazalnie_arogancki_dupek.html

    Moje 0.03$:

  211. 29/09/2013 o 9:12 pm

    @hlb:

    Polacy nie gęsi swoje syfiaste military-political fiction mają:

    http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Vladimir_Wolff

    http://www.publio.pl/vladimir-wolff,a23504.html

  212. vHF
    29/09/2013 o 9:16 pm

    Aha, czy ten Leśniak jest z tych Leśniaków „O Jezus Maria”?

  213. adas
    29/09/2013 o 9:51 pm

    Z tego co mi wiadomo nie ma nic wspólnego z tym Leśniakiem.

    Próbowałem w te wakacje wrócić do Pirxa, którym się zaczytywałem w okolicy dwudziestki i nie zdzierżyłem. Multum szczegółów technicznych tym razem zabija warstwę psychologiczną (etyczną?), która mi wtedy wydawała się być na pierwszym na planie. Choć do najlepszych, wtedy, opowiadań wolałem nie zaglądać.

    Jak już zacząłem o futbolu. Arsene tym razem rozbił bank, no nie? I może być gra z Tottenhamem, ale bynajmniej (mam słownictwo jak posłowie!) nie o czwarte miejsce, a może nawet pierwsze. Jeśli w Manchesterze i Chelsea będą tak się dalej bawić, to trzeba w tym sezonie łapać punkty (ja bym to robił nawet kosztem LM) i na wszelki wypadek załatwić sobie lepszy bilans od Kogutów i Liverpoolu. Niby Wenger od dobrych kilku lat raczej nie trafiał z transferami, a po cichu zbudował szeroką kadrę. Jak Ozil da radę wciągnąć ich półkę wyżej (jak Major – ale go męczy messizm, jestem raczej fanem Reusa, nawet w kontekście pierwszego składu reprezentacji), to ja bym grał o PL.

  214. vHF
    29/09/2013 o 10:20 pm

    adas :
    Próbowałem w te wakacje wrócić do Pirxa, którym się zaczytywałem w okolicy dwudziestki i nie zdzierżyłem. Multum szczegółów technicznych tym razem zabija warstwę psychologiczną (etyczną?), która mi wtedy wydawała się być na pierwszym na planie.

    Nie zaglądałem od kilku lat, ale tak właśnie Pirxa pamiętam: gruba warstwa Bildungsromanu na biszkopcie z techniki. Ale sobie dzisiaj albo jutro odświeżę.

    Jak już zacząłem o futbolu. Arsene tym razem rozbił bank, no nie? I może być gra z Tottenhamem, ale bynajmniej (mam słownictwo jak posłowie!) nie o czwarte miejsce, a może nawet pierwsze.

    Realistycznie, City i Chelsea zostaną w pierwszej czwórce. Na mistrzostwo dla Arsenalu lub Tottenhamu za wcześnie; Arsenal ma wciąż braki kadrowe (i upiera się grać o wszystko, a zwłaszcza Liga Mistrzów w tym sezonie to będzie potężny wysiłek). Tottenham się zrobił bardzo technokratyczny (prowadzi w większości zaawansowanych statystyk), ale strzela mało, i jest mało odporny na bardzo defensywną taktykę. W przyszłym sezonie, kto wie.

  215. vHF
    29/09/2013 o 10:25 pm

    Aha, i co to za „Wenger nie trafiał z transferami”? Za ostatnie 3 lata: Ozil, Flamini; Cazorla, Giroud, Podolski, Monreal; Arteta, Mertesacker, Chamberlain, Jenkinson. Wszyscy udani albo bardzo udani. Jasne że było też kilka niewypałów, ale zrób sobie podobną listę dla takiego Tottenhamu, to zapłaczesz.

  216. hlb
    29/09/2013 o 10:31 pm

    Dałem wam, kurwa, zacnego Kermode. Wiem, że długie, dlatego cześćjackowi bym nie dawał. Ale po was mógłbym się spodziewać więcej. Nie napiszę, że leniwe chuje, ale z drugiej strony co mam napisać?

    @vHF

    Poleciałeś w końcu na te Maldives, czy nie? Chciałbym wreszcie przejść do plotkowania szczegółów i tegesów. Tak, żeby lurkającemu Wojtkowi siurek aż chrumkał z zawiści.

    Już dość cię nienawidzi za zagraniczną docenturkę, która przecież jemu smakowałaby bardziej, jako postdocowi i inżynierowi honoris causa. Teraz musiałby cię jeszcze nienawidzić, że na wakacje nie jedziesz przez Lizbonę w kierunku na Konotopę, a potem wzdłuż zielonego wężyka namalowanego w paincie na mapce, tylko, kurwa, kulturalnie lecisz se Emiratami przez Dubaj, jak szejk po czterech szejkach.

  217. hlb
    29/09/2013 o 10:37 pm

    DoktorNo :
    Rety, WO zrobił już recenzje “Jobsa”…
    http://wyborcza.pl/1,75475,14517296,Jobs__Niewyobrazalnie_arogancki_dupek.html

    Jeszcze nie zacząłem czytać, a już mi się podoba. Tak właśnie pojmuje koncept idealnego lolkontentu.

    BTW, spodziewam się doczekać Wojtka robiącego notkę o ‚Doctor Sleep’ największego polskiego poety, Stefana. Mam nadzieję, że do czasu jak ona się ukaże w internetach, będę miał już przywiązane wszystkie lmao do rotfli, żeby mi nie pourywało, jak zaczniemy toczyć bekę.

    Jak mi który napisze, że ma coś do Doctor Sleep, to klnę się na srogiego boga Ojca Polacco z Dominikany – zcyberbullyinguję i poniżę.

  218. vHF
    29/09/2013 o 10:38 pm

    Kiedy linie na piasku kermodowe mamy wyrysowane od dawna i ja jestem po stronie Franka.

    Malediwy nie istnieją. Nie kupiłem bo trochę daleko, trochę drogo (w nauce zawsze bieda, nie dajcie sobie wmówić inaczej #upadekdocenturzagranicznych) i żona trochę zawetowała. Mam podejrzenie że najchętniej zawetowałaby wakacje w ogóle, ale się boi. Docent bez wakacji to nieprzyjemny widok.

    A od Lizbony się proszę odstosunkować, uwielbiam Lizbonę. Jakby Lizbona była jakieś 2000km niżej to bym był już spakowany i tematu by nie było.

  219. hlb
    29/09/2013 o 10:43 pm

    „Niczego nie wynalazł, tylko udoskonalał cudze wynalazki.”

    Okurwa. Przecież o tym samym Wojtek prowadzi panel expierdzki na fejsie. Że Dżobes jak ten Leonidas da Vinci. Wszystkie wynalazki wcześniej widział u znajomych na prywatkach, albo kupił na targu rybnym we Florencji.

    A mamy gdzieś jakiś lolkontent gdzie Wojtek objaśnia jak rozumie angielskie „innovation”. Bo może to jest klucz to całego morza dalszego lolkontentu?

  220. hlb
    29/09/2013 o 10:47 pm

    vHF :A od Lizbony się proszę odstosunkować, uwielbiam Lizbonę. Jakby Lizbona była jakieś 2000km niżej to bym był już spakowany i tematu by nie było.

    Tej, ale ja też uwielbiam Lisbonę, nie być taki niedobry. Przecież nie o Lisbonę tu chodzi, tylko o to, że jeden łoś z internetów poleca dymać do niej 3000 kilometrów azjatyckim traktorem, zamiast polecieć samolotem jak normalni ludzie. I to dymać przez KONOTOPĘ, cokolwiek to jest.

  221. hlb
    29/09/2013 o 10:53 pm

    vHF :
    Kiedy linie na piasku kermodowe mamy wyrysowane od dawna i ja jestem po stronie Franka.
    Malediwy nie istnieją. Nie kupiłem bo trochę daleko, trochę drogo (w nauce zawsze bieda, nie dajcie sobie wmówić inaczej #upadekdocenturzagranicznych) i żona trochę zawetowała. Mam podejrzenie że najchętniej zawetowałaby wakacje w ogóle, ale się boi. Docent bez wakacji to nieprzyjemny widok.

    Bierz Mauritius. Nie będziesz miał poczucia, że siedzisz na samym środku bezkresnego niczego, a jedynym twoim problemem jest to, czy ten krab, który własnie idzie ci po nodze jest jadowity, czy wręcz przeciwnie.

    Mówiłem ci, że wakacje są przereklamowane. Dla mnie idealnym modelem wakacyjnym jest polecieć w styczniu na tydzień do Kempinski w St.Moritz i woggle nie wychodzić rutyny pomiędzy hotelowym barem a sauną. Przecież jak jest zimno, to tylko dokumentnie popeirdolone osoby wychodzą na zewnątrz, kiedy sa w górach.

    A skoro masz tak dalego do Lisbony, że chciałbyś mieć 2000km bliżej, to gdzie ty teraz monetyzujesz z docentury? W Azerbejdżanie? Nie potępiam. To piękny kraj. Sam bym monetyzował, gdybym mógł nie wychodzić z Kampinski podczas monetyzacji.

  222. 30/09/2013 o 7:15 am

    @hlb

    A co powiesz na taki fragment:

    ” Swoją magiczną lutownicą Wozniak luźny pomysł Jobsa przekuł na konkretny prototyp.”

    :P

  223. hlb
    30/09/2013 o 12:00 pm

    DoktorNo :
    @hlb
    A co powiesz na taki fragment:
    ” Swoją magiczną lutownicą Wozniak luźny pomysł Jobsa przekuł na konkretny prototyp.”
    :P

    Aha-aha-aha. „Wozniak: miszcz lutownicy ucieka”. Luv it!

    Nigdy nie ukrywam, że Wojtek „Śniadanie w formie open buffet” Orliński autentycznie mnie rozczula swoimi poetyckimi opisami jego chłopięcych fascynacji. Jak w tym pamiętnym wywiadzie, którego udzielił – tadam! komu, no, komu? – przed laty w Esensji:

    MRW: Dlaczego Lem?
    WO: Nad Krakowem rozszalała się wtedy burza i w pewnym momencie wysiadł prąd, ale Lem odpalił generator w piwnicy. Czy może była to pani Barbara? W każdym razie Lem na chwilę mnie przeprosił, coś na stronie omawiał z małżonką i po chwili znowu stało się światło.

    Lem-światłodawca i Stefan-japkodawca.

  224. hlb
    30/09/2013 o 12:01 pm

    Wywiad jeszcze wisi, jakby kto fciał takie goldies-oldies.

    http://esensja.stopklatka.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=3992

  225. Starosta Melsztyński
    30/09/2013 o 12:16 pm

    DoktorNo :@hlb
    A co powiesz na taki fragment:
    ” Swoją magiczną lutownicą Wozniak luźny pomysł Jobsa przekuł na konkretny prototyp.”
    :P

    Mnie kucie lutownicą kojarzy się z Nagim instynktem

  226. hlb
    30/09/2013 o 12:22 pm

    @starosta

    Nie wiem, czym kolega sobie dziabie lód do akvavitów, ale to nie byla lutownica w Basic Instinct. Chyba, że koledze chodzi o ten drugi pamiętny obrazek. A to wtedy już woggle się nie wypowiadam w temacie, co se kolega pomylił.

  227. emluby
    30/09/2013 o 1:25 pm

    A ja przeczytałem „Swoją magiczną odbytnicą Wozniak luźny pomysł Jobsa przekuł na konkretny prototyp.” i ze 3 minuty zastanawiałem się o co cho. Zresztą w obu wersjach smieszne.

  228. emluby
    30/09/2013 o 1:26 pm

    hahha, że sparafrazuje docenta – kurwa ZEGAREK

    hlb :
    Wywiad jeszcze wisi, jakby kto fciał takie goldies-oldies.
    http://esensja.stopklatka.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=3992

  229. hlb
    30/09/2013 o 1:44 pm

    emluby.

    Well spotted! I to ten sam zegarek!

    Gdzieś czytałem, że to jest zegarek, który Michał Rashomon Wiśniewski przechował przyjacielowi w dupie przez cały ten srogi okres między końcem fruktów z transformacji a przed otwarciem granic

  230. Starosta Melsztyński
    30/09/2013 o 2:45 pm

    hlb :@starosta
    Nie wiem, czym kolega sobie dziabie lód do akvavitów, ale to nie byla lutownica w Basic Instinct. Chyba, że koledze chodzi o ten drugi pamiętny obrazek. A to wtedy już woggle się nie wypowiadam w temacie, co se kolega pomylił.

    Kolega peregrynując śladem moich skojarzeń potwierdza jedynie, że ma te same skojarzenia, co ja i je jedynie wypiera – z tym, że to pierwsze skojarzenie jakby mniej, a to drugie to już bardziej, więc o co to halo?, bo przecież nie chodzi o lutownicę tylko dziabanie/kucie.

  231. hlb
    30/09/2013 o 2:52 pm

    Tymczasem w SE tytuł w stylu #człowiekzgrafenu: „Polacy odkopali ostrze sprzed 9 tys. lat”. Skąd to się w ludziach bierze?

    http://www.fakt.pl/wykopaliska-archeologiczne-znaleziono-ostrze-sprzed-9-tys-lat,artykuly,420985,1.html

  232. hlb
    30/09/2013 o 2:55 pm

    Starosta Melsztyński :

    hlb :@starosta
    Nie wiem, czym kolega sobie dziabie lód do akvavitów, ale to nie byla lutownica w Basic Instinct. Chyba, że koledze chodzi o ten drugi pamiętny obrazek. A to wtedy już woggle się nie wypowiadam w temacie, co se kolega pomylił.

    Kolega peregrynując śladem moich skojarzeń potwierdza jedynie, że ma te same skojarzenia, co ja i je jedynie wypiera – z tym, że to pierwsze skojarzenie jakby mniej, a to drugie to już bardziej, więc o co to halo?, bo przecież nie chodzi o lutownicę tylko dziabanie/kucie.

    Nienojasne. „A kto mi te wszystkie świństwa narysował”. :D

    To kolega jest ze Szwecji. Nie przypadkiem donosił Terlik, że u was aborcja zaszła tak daleko, że zalegalizowali masturbację.

  233. adas
    30/09/2013 o 3:20 pm

    W kontekście dyskusji toczonej aktualnie (patrz godzina mego wpisu) na Twitterze gospodarza, który zamiast dbać o nas, swych genialnych komcionautów, twittuje z jakimiś pacanami, to trzeba przyznać, iż:

    Kościół musiał zareagować na seksualny skandal na Dominikanie (czy w Dominikanie? Hispaniola to wyspa, ale państwa dwa, kolego hlb, porada językowa?). Księżą używali tam prezerwatyw…

    I tak mi przyszło do głowy. Czy londyńscy bukmacherzy przyjmują zakłady do której wigilii dożyje aktualny papież?

  234. hlb
    30/09/2013 o 3:37 pm

    Kolega przychodzi do szamba odpowiadać na tweety z twitteru. Kolega ma już taką konwergencję mediuff, że trudno dojść co kolega ma na myśli? Jaka kurwa Dominikana? Tu się mówi o Szwecji.

    BTW, Pan Major jest na twitterze bardzo zajęty, więc może nie przeszkadzajmy mu. Jest tam bardzo znanym expertem od polityki i piłki nożnej. Nie pisze jeszcze za dużo o zdrowiu. Ale jak zostanie doktorem nasz Pan Major, to o zdrowiu też więcej będzie.

  235. Starosta Melsztyński
    30/09/2013 o 4:48 pm

    Tymczasem…
    Jak donosi Coryllus jego przyjaciel Krzysztof Osiejuk, Toyah< napisał i wydał w wydawnictwie Coryllusa książkę o popie. Jeśli dwie rzeczy nie pasują do siebie to Anarchy in the UK i nudny grubas w marynarce z kamizelką. To znaczy nie wyobrażam sobie, żeby nawet w najbardziej utajonych myślach podstarzały nudziarz państwowy Toyah widział siebie pod postacią ledwo popubertalnego wychudzonego rebelianta Sid Vicousa. Choć właściwie dlaczego nie, pewnie przemawia przeze mnie uprzedzenia, dlaczegoby ekranem projekcji Toyaha nie miał być Jim Morrison?

  236. 30/09/2013 o 6:17 pm

    hlb :

    DoktorNo :
    @hlb
    A co powiesz na taki fragment:
    ” Swoją magiczną lutownicą Wozniak luźny pomysł Jobsa przekuł na konkretny prototyp.”
    :P

    Aha-aha-aha. “Wozniak: miszcz lutownicy ucieka”. Luv it!

    Jakie to uczucie poprawić komuś nastrój na cały dzień… :D

    Co do Woźniaka…

    Co do wywiadu MRW-WO w Esencji najbardziej rozbraja mnie ostatni akapit, gdzie WO skondensował wszystkie swoje młodzieńcze fascynacje, tylko bez ZX Spectruma…

  237. 30/09/2013 o 6:25 pm

    Czytam ten wywiad z WO, na górze reklama książek jakiegoś Protasiuka…

    Guglamy i mamy:

    http://protasiuk.wordpress.com/2010/10/31/ayn-rand-i-etyka-nowego-kapitalizmu/

    http://protasiuk.wordpress.com/2011/04/17/wreszcie/

    Dlaczego można rzucać w ciemno, i jest duże prawdopodobieństwo że się trafi się UPR-oid? ;P

  238. hlb
    30/09/2013 o 7:43 pm

    DoktorNo :
    Czytam ten wywiad z WO, na górze reklama książek jakiegoś Protasiuka…

    Nie wiem czy chcę zaglądać w tę część otchłani z której wyspozierają te wszystkie Protasiuki Pilipiuki, czy jak im tam. Sarmackie sajensfikszon bawi mnie tylko o ile nie muszę go czytać więcej niż ociupinkę.

    Ale ta sprzedaż wiązana (Wojtek z tym korwinistycznym Piukiem) piękny obrazek.

    DoktorNo :Jakie to uczucie poprawić komuś nastrój na cały dzień… :D

    Ale gdzie było napisane, że wymagał poprawiania? :D

    BTW, Michał Raggamuffin Wiśniewski ożył nagle. Jak android, któremu piesek obsikał baterię. Napisał, że słucha smutnej muzyki i mu się od tego blox nie podoba. A co mnie kurwa obchodzi, co mu się podoba? Ja chce mój lolkontent back.

  239. emluby
    30/09/2013 o 7:50 pm

    @hlb
    właśnie doczytałem że cześćjacek, poeta wyjebał Cię z bloga radomira, jak byłem w sierpniu na wakacjach. Teraz rozumie

  240. hlb
    30/09/2013 o 7:53 pm

    @emluby

    …po trzech encore, kiedy już mnie tam nie było i odpoczywałem na sofie. To tak jakbyś powiedział, że odźwierny wyjebał Pavarottiego z La Scali, bo miszcz zaczął wsiadać do taksówki. No, weź. :D

  241. emluby
    30/09/2013 o 8:59 pm

    @hlb
    w każdym razie goście strasznie poważnie trktuja interneetsy

  242. hlb
    30/09/2013 o 9:38 pm

    emluby :
    @hlb
    w każdym razie goście strasznie poważnie trktuja interneetsy

    E, takie tam. Zdobyłem badża obrońcy WO. W sumie fajnie było. Ja nie narzekam. To pewnie ostani ban na bloxie, zanim zmerdzują ich z ajkimś kolejnym Wykopem.

    Michio-san nie miał tej odwagi, żeby mi dać choćby Poważne Ostrzeżenie. A cześćjacek zemścił się srodze za swe upokorzenia, czym dostarczył lulzów jak zwykle. Ten niewczesny tajming był tylko wisienką na torcie. :D

  243. hlb
    30/09/2013 o 9:54 pm

    BTW, przez pewien czas myślałem, że takich nierozgarniętych onelinerowców jak cześćjacek czy ten cały Pereira, nie jest aż tak wielu. Ale na Twitterze co i rusz kolejny mi wyskakuje, bo takie głupki uwielbiają się retweetować. Lurkam właśnie takiego retarda z okolic TVN czy coś.

    https://twitter.com/mikolajnowak

    Kompletnie ten sam grafomański bauns. Próbeczka, częstujcie się:

    …albo…

    …tudzież…

    Zacząłem guglać łosia i trafiłem taki wywiad z tymże.

    http://gadzinowski.pl/komunikacja/fakty-o-grono-net-i-polskim-social-media/

    Tylko zapnijcie pasy, bo ja nie spodziewałem się rozwoju wypadków i padłem, na przykład przy:

    „Zapewne chodzi Ci o protoplastów Grono.net, a raczej antenatów jego koncepcji. Protoplaści byli przedstawiani w mediach – było ich dwóch (…). Antenatów było trzech. Te opinie przeplatały się i były niespójne dla branży.”

  244. emluby
    30/09/2013 o 10:13 pm

    @hlb
    czytałem to kiedyś, niezły fejspalm stopo. Ale podziwiam ludzi , którzy tak sprawnie opanowali pseudu ekspierdzki bełkot., chociaż to pewnie nie trudne

  245. emluby
    30/09/2013 o 10:16 pm

    @hlb przejrzałem jego twitera, bez kitu zajebiste łanlajnery :
    zdecydowanie bastard ;) Choc przewaznie siedze na trybunach i wcinam popcorn. Banowanie przez tetryków mnie nie stymuluje.

  246. 01/10/2013 o 7:39 am

    @Starosta

    Notkę wcześniej Coryllus ogłosił konkurs na komiks na podstawie baśni z niedźwiedziem w tytule…

  247. hlb
    01/10/2013 o 12:03 pm

    Mój nowy ulubiony cześćjacek, czyli Mikołaj Nowak ocenia:

    „Oceniam akcję z perspektywy czasu. Miley Cyrus – ordynarnie wywalająca jęzor po sławę >niczym kameleon po muchęnajważniejszych< dyskusjach i wydarzeniach, ale nie uprawiam branżowego lansu, pojawiając się na każdej konferencji / zlocie branżowym. Po kilku latach pracy dla społeczności wyczytam z profilu internetowego więcej niż jest w nim napisane."

    Czy mogę mieć o nim kreskówkę, pls?

  248. hlb
    01/10/2013 o 12:04 pm

    eeee. coś się wydupcyło temu wordpressu i ukrado środek komcia?

  249. hlb
    01/10/2013 o 12:08 pm

    Mikołaj Nowak ocenia było takie:

    „Oceniam akcję z perspektywy czasu.
    Miley Cyrus – ordynarnie wywalająca jęzor po sławę niczym kameleon po muchę bije rekordy.”

    …i jeszcze takie:

    „Staram się zrozumieć fenomen znacznika ‚porn’, to pewnie synonim obnażenia czegoś – jedzenia (#foodporn), chmur (#cloudsporn), itd. ALE… nie rozumiem społecznej niekonsekwencji… Dlaczego ludzie do popularnych ‚samojebek’ nie dodają ‚faceporn’ tylko ‚selfie’?”

    Natomiast na Goldenline napiseł se tak:

    „Bacznie obserwuję rynek, biorę udział w najważniejszych dyskusjach i wydarzeniach, ale nie uprawiam branżowego lansu, pojawiając się na każdej konferencji / zlocie branżowym. Po kilku latach pracy dla społeczności wyczytam z profilu internetowego więcej niż jest w nim napisane.”

    TVN, kuźnia talentuff. Hehe.

  250. hlb
    01/10/2013 o 12:18 pm

    Jeje, Mikołaj Nowak (jak się przedstawia na Goldenline: „jeden z pierwszych w Polsce specjalistów premium”) ma też blogasia. Absolutna perła i kopalnia lolkontentu! Wołajcie Wojtka Orlińskiego, bo też będzie lubił. Nowak srogo pierdoli także na tematy, które on lubi:

    „Jesteśmy skonstruowani tak, że już sam fakt współtworzenia wirtualnej materii, która nie wymaga od nas ruchu jest niebezpieczny.

    Facebook, Instagram, Twitter, Google+, Picasa, Foursquare, Pinterest… to tylko wagoniki w pociągu, którego nie jesteśmy w stanie już zatrzymać. Możemy go co najwyżej wykoleić czasową niedyspozycją i właśnie wtedy będzie nam towarzyszyło uczucie smutku, żalu, braku, utraty… uczucie porównywalne z tym, co czuje narkoman przy nagłym odstawieniu substancji, od których jest uzależniony. Nie? A co czułbyś teraz, gdyby nagle skończył Ci się transfer w telefonie, a masz do przejechania jeszcze kilkanaście przystanków? Oddasz się w nagły wir socjologicznych obserwacji społeczeństwa „w realu”? Problem z percepcją – nie masz na nic wpływu prócz tego, gdzie wysiądziesz.”

    http://www.mikolajnowak.blogspot.co.uk/2013/09/odkurzacz-madrzejszy-od-ciebie.html

    Totalnie przywłaszczam sobie hasha #specjalistapremium.

  251. cyncynat
    01/10/2013 o 12:55 pm

    Ja tu tylko przelotem: z lolkontentem z guardiana. Startapy vs arts degrees: http://www.theguardian.com/commentisfree/video/2013/sep/30/arts-degree-tuition-fees-video-debate

  252. Starosta Melsztyński
    01/10/2013 o 12:55 pm

    hlb :Mój nowy ulubiony cześćjacek, czyli Mikołaj Nowak ocenia:
    “Oceniam akcję z perspektywy czasu. Miley Cyrus – ordynarnie wywalająca jęzor po sławę >niczym kameleon po muchęnajważniejszych< dyskusjach i wydarzeniach, ale nie uprawiam branżowego lansu, pojawiając się na każdej konferencji / zlocie branżowym. Po kilku latach pracy dla społeczności wyczytam z profilu internetowego więcej niż jest w nim napisane.”
    Czy mogę mieć o nim kreskówkę, pls?

    Nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem:
    Wreszcie ktoś docenił najbardziej zaniedbaną grupę zawodową w branży. Wszyscy podziwiają cudowne twory ręki płytkarza, maestria montera hydraulika zapiera dech. Ale z ręką na sercu – nim wspaniały nowy świat zostanie zbudowany trzeba zburzyć i usunąć resztki starego. Kto myśli o człowieku z młotem pneumatycznym, kto go zauważa szalejącego wśród kurzu i gruzu, gdy muskularnie odwala płat za płatem starego tynku? Teraz został zauważony.
    Ale pamiętaj – zawsze miej na sobie właściwe ubranie i inny sprzęt ochronny. No, w załączonym kawałku może buty by przeszły. Ale nawet nie próbuj się zbliżyć do stanowiska pracy bez hełmu i okularów.
    Może ją zatrudnić na nasz następny projekt? Ma dziewczyna właściwą postawę i entuzjazm. A młot leży perfekcyjnie w jej dłoni.

  253. adas
    01/10/2013 o 1:17 pm

    hlb znowu się wkurwi, ale ta rolka twetowa, to niezła rzecz.

    Właśnie sobie zwizualizowałem przeciętnego polskiego żołnierza bezstresowo wychowującego szeregowca Misia Wojtka i potem wracającego do swojej chałupy pod Lwowem, która się właśnie zamieniła w ogródki pod Breslau. I równie bezstresowo wychowującego swe dzieciaczki.

  254. hlb
    01/10/2013 o 1:33 pm

    @adas

    Sie tam zaraz wkurwi. Po co ten hejt u kolegi? Jak zanotował #specjalistapremium Mikołaj Nowak:

    „Czy naprawdę czytelnicy muszą być skażeni pozostałością po atomowym grzybie emocji i subiektywnej opinii wybranych, którzy się przebili? Czy to przypadkiem nie miało być tak, że pozycja zobowiązuje do dostarczania treści lepszej jakości, bardziej nasyconych refleksjami, wnoszących wartość do życia czytelnika?”

  255. axolotl
    01/10/2013 o 3:16 pm

    Mikołaj Nowak. hlb, żeś tu przyprowadził nową Szymborską. Geniusza słowa i epitetu metaforycznego (czy jak to zwą) – atomowy grzyb emocji, meta irytacji, pedofile ludzkich emocji. dajcie go cześćjackowi do cyberpunkowych skamandrytów.
    ale tego, mnie bardzo bawi temat dnia w gazeta.pl ponieważ jest bezdenncie głupi, podobnie jak wszystkie osoby tego dramatu. Czyli o szatanistycznych prowokacjach w gazetce Lidla.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,121865,14701226,Trzy_szostki_z_Lidla__Ksiadz_egzorcysta___To_prowokacja_.html?lokale=poznan#BoxWiadTxt

  256. 01/10/2013 o 5:04 pm

    Mam dylemat, bo nie wiem co jest lepsze: „magiczna lutownica Woźniaka” czy „grzyb atomowy emocji”. :p

  257. axolotl
    01/10/2013 o 5:33 pm

    ejże, magiczna lutownica Woźniaka, to słabe literackie softporno. za to grzyb emocji, to jest kurna jakaś wyższa liga poezji abstrakcyjnej. „skaził mnie grzyb twych emocji i subiektywnej opinii”. tak będę teraz ripostował blogerskim celebrytom. majorze.

  258. 01/10/2013 o 6:03 pm

    @axolotl

    „Grzyb” powstaje też w czasie eksplozj konwencjonalnych: :P

    http://en.wikipedia.org/wiki/Mushroom_cloud

    A to zdjątko „rządzi”:

    :P

  259. 01/10/2013 o 9:06 pm

    „Co odpadło?” „Ręka odpadła” „Komu odpadła?” „No temu Ronniemu…”

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,16035852,kat,1342,title,Pomnik-Ronalda-Reagana-zniszczony,galeria.html

  260. 01/10/2013 o 9:11 pm

    Dawno nie zaglądałem na Nowy Ekran, uznając, że został wystarczająco, i przy moim ochoczym udziale, wgnieciony w błoto.
    Myliłem się:

    http://nowyekran.wordpress.com/

  261. 01/10/2013 o 9:34 pm

    Starosta Melsztyński :
    Dawno nie zaglądałem na Nowy Ekran, uznając, że został wystarczająco, i przy moim ochoczym udziale, wgnieciony w błoto.
    Myliłem się:
    http://nowyekran.wordpress.com/

    A nie jest tak, że teraz jest to Neon24?

    http://www.nowyekran.net/

    (Neon? Neon??)

  262. Lanthsky
    01/10/2013 o 10:26 pm

    Ostatnio tylko lurkam, ale dostarczam Wam lolkontent z nowym krowinistą, inspirowanym Kolonkiem. Piotr Najzer. Gość łączy w sobie ignorancję gimnazjalisty z wyrazistością Maxa.
    Po jego profilu na Fejsie widać, że ma bardzo duże parcie na szkło, a że u korwinistów posucha, to umyty i wyraźnie mówiący 30-latek, robi szybką karierę.

    Tu Najzer tłumaczy czym jest sprawiedliwość społeczna. Używa przy tym memów starych, jak pasy korwina. W innych mówi polakom czemu mao zarabiajo i czemu zus ich okrada
    https://www.facebook.com/NajzerPiotr?fref=ts

  263. hlb
    02/10/2013 o 1:09 am

    DoktorNo :
    “Co odpadło?” “Ręka odpadła” “Komu odpadła?” “No temu Ronniemu…”
    http://wiadomosci.wp.pl/gid,16035852,kat,1342,title,Pomnik-Ronalda-Reagana-zniszczony,galeria.html

    To jest niewidzialna ręka rynku. Ona tam cały czas jest przy Ronaldzie. Tylko niewidzialna właśnie.

  264. adas
    02/10/2013 o 11:30 am

    Naprawdę tęsknię za czasami, kiedy Major odkryciami dzielił się pod notkami, a nie na tym %$#&%% Tłyterze. Ale to jest piękne, po prostu piękne:

    http://www.fronda.pl/blogi/jesien/lepiej-czytajmy-katechizm-niz,35552.html

    Może jeszcze dożyję czasów, kiedy powstanie Polski Katolicki Kościół Narodowy.

  265. sickofitall
    02/10/2013 o 1:09 pm

    adas :
    Naprawdę tęsknię za czasami, kiedy Major odkryciami dzielił się pod notkami, a nie na tym %$#&%% Tłyterze. Ale to jest piękne, po prostu piękne:
    http://www.fronda.pl/blogi/jesien/lepiej-czytajmy-katechizm-niz,35552.html
    Może jeszcze dożyję czasów, kiedy powstanie Polski Katolicki Kościół Narodowy.

    Ależ już jest i to w 2 wersjach:
    dla emigrantów:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Narodowy_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Katolicki
    i dla tubylców:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Narodowy_Katolicki_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_w_RP

  266. adas
    02/10/2013 o 1:35 pm

    Polska – kraj w którym wszystko, co sobie wyobrazisz, już jest. A przecież nie ma nic.

    No to po nastaniu czornego papieża Terlik (osiemdziesięcioletni patriarcha rodu, 22 dzieci, 65 wnuków, 155 prawnuków) będzie musiał zakładać pod inną nazwą. No chyba, ze zapisze się.

  267. axolotl
    02/10/2013 o 5:13 pm

    tymczasem na salonie24 zmiana warty. Radosława Krawczyka na stanowisku szefa wszystkich szefów zastępuje Bogna Janke.miejmy nadzieję, że zarządzanie spółką pójdzie jej nieco sprawniej niż kandydowanie w wyborach samorządowych i wyjątkowo spółek nie pomyli. ale wogle, bo dzięki temu ogłoszeniu na s24 odkryłem, że salon24 to jednak nie działalność gospodarcza zenon&stefan, ale dostojna spółka kapitałowa, która jeszcze niedawno była z o.o. a teraz już S.A. W każdym razie, po żyłce badacza chciałem sobie lurknąć ich sprawozdania finanansowe, ale coś nie mogę znaleźć. za to znalazłem ogłoszenie o odbyciu WZA, a tam w porządku obrad, chlip, chlip, uchwała w sprawie dalszego istnienia spółki. W sumie, nic to jeszcze nieznaczy, bo ani to pierwsza ani ostatnia spółka, która notuje za poprzedni rok stratę przekraczającą sumę zapasowego, rezerwowych i 1/3 zakładowego, a mimo to w miarę spokojnie sobie działa. ale jednak, hm, spieszmy się kochać psychiatryk…

  268. 02/10/2013 o 5:14 pm

    @adas

    A mnie zastanawia,co to będzie gdy obecny papież streści to co mówi w wywiadach w encyklice. :P Pewnie to oleją…

  269. emluby
    02/10/2013 o 5:39 pm

    mój drogi prawacka zdolność racjonalizacji nie ma ograniczeń i dlatego o to bym był spokojny.

    DoktorNo :
    @adas
    A mnie zastanawia,co to będzie gdy obecny papież streści to co mówi w wywiadach w encyklice. :P Pewnie to oleją…

  270. 02/10/2013 o 6:29 pm

    Tymczasem zmarł arcymistrz domorosłego militaryzmu…

    http://news.slashdot.org/story/13/10/02/1526222/tom-clancy-is-dead-at-66

  271. 02/10/2013 o 7:24 pm

    Mówiąc o militaryzmie…

    Zycie pisze „fajne” skecze. :P Kurna ten gościu w latach 70-tych jako sekretarz obrony rozdmuchiwał potencjał ZSRR… O Iraku nie wspomnę.

  272. hlb
    02/10/2013 o 7:26 pm

    adas :
    Naprawdę tęsknię za czasami, kiedy Major odkryciami dzielił się pod notkami, a nie na tym %$#&%% Tłyterze. Ale to jest piękne, po prostu piękne:

    No to proszę się zapisac na Twitter, proszę kolegi. Wszyscy tam już są. Pan Major lideruje tam opiniom i polemikuje z Pereiro. Kolega się przyłączy,, będzie miał dostęp. Plugin na wordpressie ssie. Gdyż po pierwsze pirmo nie daje wszystkiego. A po drugie primo, to jak komentowanie telewizji ogldanej od sąsiada przez lornetkę.

    A Wojtek? Czy Wojtek się już zapisał, żeby stać tam ze swoim kontentem #tanioskarrpetypolecaamtanioskarrpetypolecaam? Śledziłbym.

  273. 02/10/2013 o 7:53 pm

    Wracając do domorosłego militaryzmu…

  274. 02/10/2013 o 9:11 pm

    A natemat jak zwykle nie zawodzi, jeden z moich „ulubionych” blogów:

    http://liziniewicz.natemat.pl/76839,5-klamstw-w-ktore-dwudziesto-parolatkow-ie-musza-przestac-wierzyc

    Tyle lolkontentu dawno chyba nigdzie nie było, te ich metafory, ten język, te treści, no po prostu najnowszy tekst wymiata:)

  275. 02/10/2013 o 9:14 pm

    Osz, kurde,

    to jest mistrzostwo grafomanii
    „Stawiam na ciebie – jak na Tolka Banana, że jesteś czarnym koniem twojego życia.”
    I jeszcze te trudne polskie zaimki dzierżawcze, czy ci Liziniewicze o słowie „swój” nie słyszeli?

  276. 02/10/2013 o 9:18 pm

    Oczywiście jak to w natemat.pl nie zabrakło w tekście literówek, błędów stylistycznych i gramatycznych.
    Kurwa, może się bogaci docenci i emigranci tutejsi zrzucą na jakiego korektora dla portalu, który miał być nową jakością w polskim necie.
    A najlepsze, że tekst wzbudził zachwyty i słowa uznania.
    Idem siem napić, bo ja normalnie nie ogarniam tego.

  277. 02/10/2013 o 9:40 pm

    Ale żeby nie było, że tylko gupich lemingów z natemat się czepiam, to popis prawackiego buractwa i prymitywizmu from twitter (Bosze, z kim ty Majorze na tym twitterze sąsiadujesz:)) można obaczyć tu:

    http://natemat.pl/76681,platforma-chce-zakazac-trzymania-psow-na-lancuchach

    Warzecha, Kataryna i Szułdrzyński-oto prawicowe elity…

  278. hlb
    02/10/2013 o 10:31 pm

    grześ :
    Osz, kurde,
    to jest mistrzostwo grafomanii
    “Stawiam na ciebie – jak na Tolka Banana, że jesteś czarnym koniem twojego życia.”
    I jeszcze te trudne polskie zaimki dzierżawcze, czy ci Liziniewicze o słowie “swój” nie słyszeli?

    No więc prawdziwa #okurwa jest umieszczona na samym końcu: „Wpis zainspirowany mądrością Donalda Miller’a, Paula Angon’a i Michaela Hyatt’a.”

    I niech jeszcze mi jakiś ekspert od kontentu i niekontentu weźmi-wyjaśni, dlaczego ten lolkontent jest zilustrowany obrazkiem z brytyjskim znakiem poziomym oznaczającym strefę ograniczenia prędkości do 20 mph?

  279. hlb
    02/10/2013 o 10:36 pm

    grześ :
    Oczywiście jak to w natemat.pl nie zabrakło w tekście literówek, błędów stylistycznych i gramatycznych.

    Ale w polskim nie da się uniknąć literówek. Wyrazy dłuższe o 160% niż w wiodących językach powodują, że prawdopodobieństwo popełnienia literówki wzrasta o like 289 procent! Weź se policz z tego całkę, sam się przekonasz!

    O gramatycznych i stylistycznych nie mówię, bo język polski jest zbudowany z wyjątków i przypadków, więc w zasadzie cały się składa z błędów stylistycznych i gramatycznych. Polak jak chce iść na przyjęcie i wyrażać się tam w miarę poprawnie, to musi, kurwa, przyprowadzić własnogo osobistego sekretarza i dwóch profesjonalnych korektorów.

    Wariacki język.

  280. marcin_be
    03/10/2013 o 12:15 am

    kuhde koledzy tu zapodali taki lolkontnet a ja tylko chciałem się pochwalić Watykanem na wygnaniu ale to tak na mały (malutki?) deseek:
    http://vaticaninexile.com/?page_id=395
    tak apropos polskiego kościoła narodowego…

  281. cien.wojtka
    03/10/2013 o 10:03 am

    Polski język jest piękny i zwięzły. Słucham właśnie majstrów, którzy mi robią płot i zadziwia mnie nieustannie, ile wspaniałej treści można wyrazić słowem „pierdolić” z odpowiednimi przedrostkami. Zaprawdę, powiadam wam, klasa robotnicza nam język doskonale odkomplikowała. Jednego tylko pojąć nie mogę. Dlaczego oni nie ściszą radia w trakcie konwersacji, tylko drą ryje na całą ulicę. Ale to pewnie głuchota zawodowa, która wynika z długoletniego słuchania radia na full.

  282. Starosta Melsztyński
    03/10/2013 o 10:46 am

    cien.wojtka :Polski język jest piękny i zwięzły. Słucham właśnie majstrów, którzy mi robią płot i zadziwia mnie nieustannie, ile wspaniałej treści można wyrazić słowem “pierdolić” z odpowiednimi przedrostkami. Zaprawdę, powiadam wam, klasa robotnicza nam język doskonale odkomplikowała. Jednego tylko pojąć nie mogę. Dlaczego oni nie ściszą radia w trakcie konwersacji, tylko drą ryje na całą ulicę. Ale to pewnie głuchota zawodowa, która wynika z długoletniego słuchania radia na full.

    O, to ja służę odpowiednim cytatem:

    Przechodzę ostatnio, kurwa, metamorfozę, w mordę jebane, lingwistyczną, chuj jej w dupę.

    Na skutek, kurwa, obcowania z językiem, w mordę jebane, ludu, chuj mu w dupę, polskiego

  283. adas
    03/10/2013 o 12:09 pm

    Jak na nie Polaka, kolega bardzo dobrze pisze po polsku i tyle dobrego, że kolega daje zarobić Polakom z ojczyzny przez dyktaturę wypędzonych. Skądże wiem, że kolega nie Polak? Polak sam by płot stawiał. Co ja piszę, żaden płot, mur by berliński postawił, ze szkłem na wierzchu, drutem kolczastym wokół i stanowiskami samoczynnych karabinów maszynowych.

    Nawet kiedyś wyśmiewałem ten nasz wyssany z mlekiem kobyły zwyczaj odgradzania skrawka ziemi najpolszczej choćby najmniejszego. Ale mi przeszło. Bo rodacy nieodgrodzony kawałek natychmiast zadepczą, rozkradną, zapierdolą, zasyfią.

    Stawianie muru własnoręcznie to też wielka szuka. Najpierw trzeba teren oznaczyć, wymierzyć tak by jak najwięcej chodnika zajmował. Chodnika nie ma? To na blogu napiszmy o zapaści cywilizacyjnej w dyktaturze. Następnie trzeba zgromadzić materiały, co ma dwa plusy. Mianowicie pozwala poznać okoliczne lasy i przysiółki, poza tem można się kilku ton śmieci przy okazji wycieczki zwiadowczej pozbyć. W wersji metalowej można na słupki z kortu pobliskiego palnikiem wyciąć. Materiały są? To niech teraz poleżą z dwa lata, w sumie ten parkanik z kolejowych podkładów nie jest taki zły. Tylko może by jednak pieskowi łańcuch trochę wydłużyć?

  284. hlb
    03/10/2013 o 12:19 pm

    cien.wojtka :
    Polski język jest piękny i zwięzły. Słucham właśnie majstrów, którzy mi robią płot i zadziwia mnie nieustannie, ile wspaniałej treści można wyrazić słowem “pierdolić” z odpowiednimi przedrostkami. Zaprawdę, powiadam wam, klasa robotnicza nam język doskonale odkomplikowała. Jednego tylko pojąć nie mogę. Dlaczego oni nie ściszą radia w trakcie konwersacji, tylko drą ryje na całą ulicę. Ale to pewnie głuchota zawodowa, która wynika z długoletniego słuchania radia na full.

    Ale kolega ma świadomość, iż w sprawie majstrów zaokiennych możemy se podać totalną commonality?

    U mnie latem majstrowie napierdalali jakieś grube napierdalanie z użyciem wiertarek i scaffoldingu. Akcja toczy się za oknem właśnie. Oczywiście porozumiewali się po polsku. W budownictwie światowym polski jest tym, czym łacina w medycynie: jak coś się nie nazywa w danym języku, to po łacinie na pewno się nazywa. I tak samo jest z polskim na budowach.

    Od czasu do czasu do napierdalatorów przychodził irlandzki brygadzista sprawdzić, czy se w ekstazie nie przewiercili jakichś tkanek miękkich. Po nieczytelnym akcencie odczytałem, że był to majster z okolic Cork. I ten Korkiańczyk napierdalał do tych polskich majstrów po korkiańsku, nie krępując się faktem, że ich rozumienie angielskiego było dosyć skromne, nawet jeśli wypowiedzi byłyby podawane wolno, w basic RP.

    Ale majstrowie, sjuprajz, rozumieli, co się ówi. Bo brygadzista starał się opisać swój problem używająć czterech słów, które znali: coorva-fuck, scorvy-sin, houey i Vladislav.

    A jeśli chodzi natomiast o radyjko, to jest jakieś międzynarodowe zjawisko. Ja nie wiem, czy gdzieś ich tego uczą, że radyjko jest podstawowym wyposażeniem majstra? Jak jest coś malowane, szpachlowane, dłutowane albo przykręcane, to robota obowiązkowo zaczyna się od napierdalania z małego, przenośnego radyjka.

    Powinni im kurwa wszczepiać w ryje grające plomby. Takie które odbierają ich ulubioną, predefiniowaną stację i napierdalają bezpośrednio do uszu środkowych i odśrodkowych poprzez rezonowanie w czaszce. Mogliby ze swoim napierdalaniem pozostać niesłyszalni dla otoczenia.

    Może to jest jakiś pomysł na startap? Może Unia powinna to dotować?

  285. Starosta Melsztyński
    03/10/2013 o 2:03 pm

    hlb :

    Ależ wymyślono, słuchawki ochronne z wbudowanym radiem. Polscy robotnicy nie lubią ich używać, bo nie słyszą wtedy muzyki młota pneumatycznego hilti seria 900 (tylko dla prawdziwych mężczyzn). Poza tym lubią się dzielić swym smakiem muzycznym z mieszkańcami nawiedzanych domów. To czysty altruizm.

    http://www.proffsmagasinet.se/skydd/horselskydd/horselskydd?gclid=CIHO84PP-rkCFRN7cAodY3cAtg

  286. hlb
    03/10/2013 o 2:21 pm

    @starosta

    Ale nie tylko polscy. U nas właśnie polscy nie napierdalają radyjkiem tak często, to się boją że ktoś przyjdzie i ich opierdoli. Natomiast, każdy inny majster nie ma tego problemu, więc od radyjka zaczyna. Angielscy i irlandzcy majstrowie, to se jeszcze lubią głośno pośpiewać z radyjkiem.

    Polscy majstrowie to mają inną przypadłość. Mianowicie, żeby po robocie piweczko z puszeczki zrobić na ulicy.

    Generalnie osiedla w miastach angielskich – na pewno tak jest w ścisłym Londynie – nie mają przestrzeni niczyjej, w której mozna przycupnąć z piwkiem. Jest bardzo dużo przestrzeni publicznej, typu parki, skwery, ławki. Oczywiście przysiadają tam. Ale wtedy są na widoku.

    A Polak czasem lubi trochę prywatności przy browarze. Tymczasem, jak wspomniałem, mało jest murków i śmietników, zaułków o statusie totalnego zapomnienia. Na garaże, place zabaw itp zazwyczaj nie chodzą, bo ich tam zaraz ktoś na kamerkach namierzy i zanim skończą, to juz nie mają szansy skończyć.

    Obczajają więc rózne dziwne miejsca typu podjazd do supermarketu, albo nieuczęszczana alejka – i tam konsumują. Zawsze stoją w wianuszku. I zawsze, bez względu na okoliczności, symulują stanie przy murku. Nawet jak murka nie ma.

    Murek. W polskim kateringu, bartęderingu i szeroko pojętym iwentingu na pewno istnieje jakieś specjalistyczne określenie na ten tradycyjny, sarmacki sposób serwowania alkoholi.

  287. vHF
    03/10/2013 o 4:54 pm

    Pytanie do sekcji czytelniczej, czy ktoś przerabiał Richarda Forda, zwłaszcza „Canada”? Oraz donoszę, że Pirx się rzeczywiście sypie, ale nie aż tak straszno jak adaś donosił.

  288. 03/10/2013 o 5:09 pm

    Jakby kyo potrzebował przykladu na dorosły militaryzm, to mamy tu coś takiego (z tweetu Majora):

    http://www.rp.pl/artykul/9157,1053733-Karabin-w-kazdym-domu.html?p=2

    :P

  289. 03/10/2013 o 5:15 pm

    Oczywiście domorosły nie dorosły. :p

    Plus kolejne typowe naśladownictwo Ameryki, czyli „kałasz w każdym domu”.

  290. fidelio
    03/10/2013 o 5:23 pm

    vHF :
    Pytanie do sekcji czytelniczej, czy ktoś przerabiał Richarda Forda, zwłaszcza “Canada”? Oraz donoszę, że Pirx się rzeczywiście sypie, ale nie aż tak straszno jak adaś donosił.

    Nie przerabiałem,ale przy okazji znowu polecę „The sense of ending” Barnesa jako coś co trzeba koniecznie.

  291. adas
    03/10/2013 o 5:52 pm

    To cholera przykład na to, że w Bolandzie jak o czymś pomyślisz, zaraz to rób! Jedną z pierwszych notek, którymi planuję strollować „już jutro” saloon miałem poświęcić problemowi ufundowania każdemu obywatelowi powyżej 21 roku życia kałacha i krótkiego kursu obsługi pod hasłem „Talib potrafi, Afrykańczyk jest wolny ze swoją spluwą, dasz radę i Ty” okraszonego plakatem edukacyjnym z Szamilem Basajewem. Choć nie, to przed 2001. Już wiem, z serbskim bojownikiem. Tylko trzeba uważać, bo zasadniczo wygląda on tak samo jak chorwacki, a nawet boszniacki.

    Pomysł europosła mi się podoba nawet bardziej.

    Gimnazjalna, męska toaleta. Po dzwonku. Woda przelewa się z umywalki, okien nie da się otworzyć, pomieszczenie zasnute dymem, na ścianach napisy „Uwolnić konopie… i Starucha”. Gorączkowy szept w okolicy pisuarów:
    – A mój tato to ma taaaaaaaakiego. Pozwala mi potrzymać, zawsze w sobotę, kiedy starej nie ma w domu. Szotgana.

    Modny lokal w stolicy. Młodzieniec zwraca się do wybranki:
    – Chcesz, to pojedziemy do mnie na chatę. Trzymam go w sejfie – Mężczyzna nieświadomie drapie się po genitaliach – tak niebezpieczny.

    Haaaaloooo? Szybka pożyczka spółka zła? Nazywam się Nowak. Nowak Halina i byłabym zainteresowaną waszą ofertą w ramach akcji „Już dziś kup dziecku karabin”. Tak, prezent dla córki. Jej pierwsza broń i chcę by była wyjątkowa. To ile, 3,5% dziennie? 35? Biorę!

    Panie, to nówka niemal nieużywany. Prosto z Florydy. 20 lat miał go jeden dziadek, bo tam wszyscy bogacze mieszkają na emeryturze, cacko, wychuchany; pół darmo go oddam. To wersja cywilna, ale umówmy się, nie różni się niczym od bojowej. To pan się jeszcze zastanowi? A może małe uzi?Tak, Żydzi wysysają krew z nas już od tysiąca lata, ale te zabaweczki robić potrafią. Widział pan tego Araba co go ostatnio zastrzelili. No nie widział pan, na takie małe kawałki go poszatkowało.

    Tegomiesieczny ranking od czapy poświęcę najfajniejszym komiksowym broniom, jakie każdy Polak chciałby mieć w swoim domu, gdyby nasz przemysł był w stanie je wykonać. Na początku trzeba oczywiście wspomnieć o hydroparaeksterminatorze ze 146 zeszytu oficjalnej serii o Batmanie. Kiedy z kolegą mrw dyskutowaliśmy w latach 2000 o…, nie sądziliśmy…

  292. No dobra, zgadujcie dalej.
    03/10/2013 o 6:29 pm

    adas :

    broniom, jakie każdy Polak chciałby mieć w swoim domu, gdyby nasz przemysł był w stanie je wykonać.

    Z sentymentem wspominam proce własnej produkcji. Robiłem też bespoki. Wiatrówkę kupiłem sobie (to jest synowi) już w wieku dorosłym. Na tym moje potrzeby noszenia uzbrojenia się skończyły, choć czasami, gdy poruszam się po drogach Umęczonej marzę o rosomaku.

  293. 03/10/2013 o 6:41 pm

    hlb :

    Co tam radio. Naszym sloganem reklamowym jest:
    Zmieniamy na osiem tygodni twoje życie w piekło/I åtta veckor gör vi ditt liv till ett helvete

  294. hlb
    04/10/2013 o 12:23 am

    vHF :
    Pytanie do sekcji czytelniczej, czy ktoś przerabiał Richarda Forda, zwłaszcza “Canada”?

    NIe ale ktoś czytał „Doctor Sleep”. I Stefan nadal jest największym polskim poetą. Sam sprawdź.

    adas :
    Tegomiesieczny ranking od czapy poświęcę najfajniejszym komiksowym broniom, jakie każdy Polak chciałby mieć w swoim domu, gdyby nasz przemysł był w stanie je wykonać.

    Na miejscu pierwszym jednak byłby chyba „kozik grzybiarza„, tak ciepło i wielokrotnie wspominany przez nas freebies z polskiego niujorktajmza.

    W końcu to też był przejaw dziennikarstwa jakościowego.

    Starosta Melsztyński :

    hlb :

    I åtta veckor gör vi ditt liv till ett helvete

    Okurwa. chyba mi karta graficzna siadła w japku. Widzę rozsypane litery.

  295. hlb
    04/10/2013 o 10:52 am

    Nareszcie obudził się Michi Naru Wiśniewski. Od razu dostarczył coś do naszego Kącika Grafciomana:

    „W autobusie pośpiesznym nie ma miejsca na literaturę. Nikt, kogo stać na stuprocentową dopłatę, nie wiezie ze sobą pointy, nie podróżują nim chóry dresów ani ogorzali buddowie blokowisk.”

    http://mrw.blox.pl/2013/10/Dlonie.html

  296. vHF
    04/10/2013 o 10:57 am

    „Literatura zaczyna się w momencie, gdy zaczynam fantazjować o czym oboje myślą. ”

    Najs.

  297. adas
    04/10/2013 o 11:22 am

    Powstrzymano zbereźnika, który w środkach komunikacji miejskiej robił zdjęcia dłoni współpasażerów. Jak informuje rzecznik stołecznej komendy policji 35 letni mężczyzna przyznał się do winy. Poszkodowani są proszeni o kontakt z najbliższą komendą. W laptopie zatrzymanego Michała W. znaleziono kilka tysięcy zdjęć.

  298. hlb
    04/10/2013 o 11:35 am

    @kilka

    …kilka tysięcy zdjęć sajlorek.

    Fantasy kryptopornografia dziecięca und kreskówkowa. Jak się spokojnie zastanowić, to jest nawet głupsze niż Japanese Dildo Car Racing (ale guglajcie se sami, nie linkuję!)

    Tymczasem Parówki kręcą jakąś nową dramę. Ale nic nie zrozumiałem. Czy ktoś uprzejmy donnerowałby może traduksją pur mła? Może być na polski.

    http://natemat.pl/76945,jestem-przegrany-jesli-chce-byc-zwyciezca-musze-zmienic-nastawienie

  299. hlb
    04/10/2013 o 11:36 am

    ine @kilka tylko @adas

    Jebane blokauty…

  300. jaja
    04/10/2013 o 12:40 pm

    hlb :
    Nareszcie obudził się Michi Naru Wiśniewski. Od razu dostarczył coś do naszego Kącika Grafciomana:
    “W autobusie pośpiesznym nie ma miejsca na literaturę. Nikt, kogo stać na stuprocentową dopłatę, nie wiezie ze sobą pointy, nie podróżują nim chóry dresów ani ogorzali buddowie blokowisk.”
    http://mrw.blox.pl/2013/10/Dlonie.html

    A wy jak siadacie w komunikacji publicznej na dwu/trzymiejscowych siedzeniach? #komentarze

  301. emluby
    04/10/2013 o 1:07 pm

    @jaja
    własnie to zwróciło moją uwagę, karwa że z takiej prostej czynności można zrobic problem.

  302. hlb
    04/10/2013 o 3:06 pm

    @jaja

    Właśnie też zauważyłem, że stały panel expierdów zajął się etykietą podróżowania komunikacją miejską. Czekam na moment, w którym Michał Radoskór Wiśniewski wyłoży w jakich trampkach obecnie wypada siadać „na trójniaku”.

    BTW, to się naprawdę nazywa trojniak, czy to jakiś szczeciński regionalizm?

  303. 04/10/2013 o 9:04 pm

    Hlb,

    niestety tez tego natematowego tekstu nie zrozumiałem właściwie, ale mam wrażenie, że ci ich, hłe, hłe, dziennikarze Coehlo za wielkiego pisarza uważają, bo taki sam bełkot produkują, tylko w przeciwieństwie do modnego pisarza nie umieja miloinom tego wcisnąć

    A dzisiaj zajmują się jakże ważką sprawa kłótni lewaczki z „KP” z jej byłym chłopakiem, normalnie pudelek to przy nich dobra literatura:

    http://natemat.pl/77055,aborcja-w-cieniu-hipsterskiego-maoizmu-czyli-jak-o-niechcianej-ciazy-dyskutuje-krytyka-polityczna

    P.S. Ale chyba bełkot i pisanie o pierdołach się sprzedaje, bo Igor i Bogna Janke pozazdrościli i z psychiatryka chcą zrobić forum, gdzie się poza pitoleniem o tupolewach i lewactwie pitoli o zdrowej żywności itd
    Nie tak dawno jakaś Julitaa Bator była lansowana jako ekspert od zdrowej żywności przez portal parówkowy, teraz Salun ją przejął:

    http://natemat.pl/73249,zamien-chemie-na-jedzenie-julita-bator-najpierw-wyleczyla-dzieci-teraz-napisala-ksiazke-o-tym-czym-sie-trujemy

    http://bognajanke.salon24.pl/538222,zdrowe-zycie-w-salonie24

  304. 04/10/2013 o 9:27 pm

    A skąd termin „parówkarnia”?

  305. adas
    04/10/2013 o 9:35 pm

    Niepoeta Żulczyk błyskotliwy jak we Wproście. Coraz mniej rozumiem jak mi się jego „Radio Armageddon” naprawdę podobało, choć jest przegadane (przepisane?), ze hoho. Polecam również recenzję młodego pisarza Krzysztofa Vargi, który pomylił subkultury i pisał o pokoleniu emo, choć książka jak już to zanurzona jest w ruchu hc/punk.

    Proszę się nie śmiać z Pani Bogny i nowych horyzontów biznesów. Po pierwsze wszyscyśmy stamtąd, poza hlb oczywiście, który jest stamtąd indziej, po drugie – do dziś nie potrafię wyjść z podziwu w sprawie unijnego dofinansowania lub czasopism. To było 800 000! Wiem, w Warszawie to drobne, w Brighton starcza na waciki, docentom nie starcza na urlop, ale na moim kurwidołku to taaaaka kasa. Najfajniejsze, że w spisie stron dofinansowywanych dotacja ma salon wyglądała sensownie. Że też ja żadnej strony nie potrafię wymyśleć! Ale Major, który powoli jest jak Bóg Ojciec – nikt Go nie widzi, a Słowa Jego spadają na nas via anielskie twity, mógłby pomyśleć. Kolega hlba ofiarował niegdyś 5 funciaków na remont Szamba, czy mi się wydaje?

  306. 04/10/2013 o 9:43 pm

    @adas

    nie znasz jednego z najsłynniejszych tekstów z natemat.pl, to był tekst albo z pierwszego dnia albo trochę później

    http://natemat.pl/1851,3-miliony-zaspokojonych-podniebien-parowki-z-orlenu-spozywczym-hitem

  307. 04/10/2013 o 9:44 pm

    Odpowiadałem DoktorowiNo, zakręcony żem jak zwykle.

  308. 04/10/2013 o 9:50 pm

    W sumie ja się Majorowi nie dziwię, cokolwiek napisze i tak gadamy o tym samym, więc co on będzie komentował.
    Pojadę coehlioszczyzną, Major i jego blog to dwa odrębne byty, które coraz rzadziej się spotykają w bezkresnych przestrzeniach internetowego wszechświata
    @adas
    no fakt, nie ma się z czego śmiać, państwo Janke we wyciaganiu kasy unijnej i wciskaniu tych samych pierdół od lat, jak to salun jest medium opiniotwórczym, pluralistycznym i na wysokim poziomie są całkiem dobrzy.
    Nawet natemat.pl może się od nich uczyć chyba

  309. adas
    04/10/2013 o 10:11 pm

    To był pierwszy dzień. Jakieś półtorej roku temu. Ogólnie kariera na.temat to zaprawdę ciekawy przykład dla domorosłych socjologów, teoretyków biznesu i nawet wizjonerów mediów web 5.1.

    Bo o ile się orientuje to startowali z 20 etatami, blogami celebrytów i względnie znanymi współpracownikami, a dziś jadą na Machale (który jest synem posłanki, ale to nie ma nic do rzeczy. Do Rzeczy?) i gostkach łapanych na umowach śmieciowych albo (bez?)płatnych stażach. Tradycyjny biznes po polskiemu. Tylko co się roszczeniowe pokolenie dwudziestolatków czepia, my mieliśmy gorzej. A nasi ojcowie, matki, mieszkowie i wazowie, to dopiero.

    Jakbym miał trochę talentu napisałbym o tym tekst do na temat.

    Znaczy się Major jest teraz w trzech postaciach? Dobrze rozumiem? Prawdziwy Major, jego blogowy syn i twiterowa emanacja…

  310. marcin_be
    04/10/2013 o 10:15 pm

    a Wojtko wrzucił nową notkę – ode mnie ma +5 bo nawiązał do jednej z moich ulubionych gier :) co do reszty się nie wypowiadam!

  311. hlb
    04/10/2013 o 11:06 pm

    grześ :
    Hlb,
    A dzisiaj zajmują się jakże ważką sprawa kłótni lewaczki z “KP” z jej byłym chłopakiem, normalnie pudelek to przy nich dobra literatura:

    Okurwa, w tym się chyba czai jakiś hrûby LOL. Muszę inwestygować.

    grześ :
    mam wrażenie, że ci ich, hłe, hłe, dziennikarze Coehlo za wielkiego pisarza uważają, bo taki sam bełkot produkują, tylko w przeciwieństwie do modnego pisarza nie umieja miloinom tego wcisnąć

    Każdy ma takiego Lema, na jakiego mu starcza wyobraźni. każdemu jego Lem przewidział wszystko co mu się w zyciu przytrafia i nieprzytrafia.

    grześ :
    P.S. Ale chyba bełkot i pisanie o pierdołach się sprzedaje, bo Igor i Bogna Janke pozazdrościli i z psychiatryka chcą zrobić forum, gdzie się poza pitoleniem o tupolewach i lewactwie pitoli o zdrowej żywności itd

    W polskich internetach zazwyczaj nie podejmuję się takiego flejma. Z zasady wolę najpierw wszystkich potencjalnych rozmówców pożądnie zcyberbullyingować, a dopiero potem ewentualnie poczekać, czyj butthurt okaże się autentyczny.

    Bo niestety w Polsce istnieje Partia Jebanego Sznycla Ponad Podziałami. Polska zbastardyzowana wersja sznycla nazywa się kotlet schabowy. Gówno to jest siermiężne i niestrawne. Robione jest z podeszwy od gumiaka tłuczonej tak długo, aż ulegnie i potulnie zacznie wchłaniać olej z patelni.

    Kotlet schabowy jest symbolem tego czym jest obecnie rozumiana tzw. „tradycyjna kuchnia polska”. Kolekcją portretów pamięciowych różnych potraw, które w ostatnich 100-150 latach Polacy podpatrzyli w Wiedniu, Berlinie i Petersburgu. O których Polak fantazjował przed wojną, a poxniej za Bieruta i za Gomułki. A które dopiero Gierek dał, ale wkrótce Jaruzelski swą jezuicką oschłą łapą odebrał.

    BTW, w tym, że kurwa mięso było wydzielane na bumagę, leży największa przyczyna nienawiści ciemnego ludu do Jaruzelskiego w latach 80. Nie w pałowaniu. Bo do pałowania Polak ówczesny był wstanie przywyknąć, jako rzeczy nienowej. Natomiast za Gierka nabył przekonania, że mięsa w Polsce było w chuj dla każdego od zawsze. Dlatego do dziś, prawicowy archetyp polskiej normalności to krakoski biskup na tronie w Watykanie, krakoska podwędzana na półkach w lodówce, krakoska Piwnica pod Anonimowymi Łosiami w telewizorze.

    No i Partia Jebanego Sznycla Ponad Podziałami to taki układ, że choć Polacy w niczym nie są wstanie się dogadac – grodzą osiedla, nienawidzą się, drwią z wakacji, samochodów, metek na ubraniach i koloru flizów, sposobu siadania w autobusie, metod przechowywania domowej żywności od mamy – choć tak jest i bedzie do samego końca Polski, to jesli chcesz mieć wspólny temat z dowolnie wybranym Polakiem – profesor ekonomii, czy kibol z Wałbrzycha – to zacznij od: „ale przecież to oczywiste, że prawdziwy schabowy jest zdrowszy niż jakieś tam tofu czy quinoa”.

    Więc z tego powodu na tematy kulinarne w polskich flejmach najpierw biję, potem słucham przeprosin. Nigdy odwrotnie.

    adas :
    Kolega hlba ofiarował niegdyś 5 funciaków na remont Szamba, czy mi się wydaje?

    Coś tu nam kolega poerewanił. W ostatnich latach jedyne pięć funtów, jakie hlb wydał na polską kulturę, to były dwa funty, które hlb wydał na Lemoniadę Wojtka, Ponglisz Ediszyn. A! No i jeszcze kupiłem ksiażkę temu Piątku. Ale to się nie liczy. Stałem i czekałem akurat w Polsce na mrozie. Chciałem się ogrzeć, więc wszedłem do ępiku. Głupio mi było tak ogrzewać się za friko, więc porwałem pierwszą z brzegu książkę i tak sałem się właścicielem pierdoleń Piątka.

    A właśnie. Przy okazji, skoro mamy dziś piątek, to co tam u Piątka. Jakieś nowe zatargi z gumi-lewicą o lewicową dosłowność?

  312. hlb
    04/10/2013 o 11:19 pm

    marcin_be :
    a Wojtko wrzucił nową notkę – ode mnie ma +5 bo nawiązał do jednej z moich ulubionych gier :) co do reszty się nie wypowiadam!

    Rzeczywiście. Kupił se ajpeda i znalazł cwaną metodę, żeby się pochwalić. A przy okazji pochwalił się tym że kupił najdroższą grę w historii gier na ajpeda. Naprawdę z wielką przyjemnością obserwuję, jak Wojtek pod wplywem upadającego papieru zaczął się znowu robić cwany. Cwaność to sarmacka odpowiedź na protestancką „innowacyjność”. A Wojtkowi jednak ładniej z wąsem niż bes, co by tam nie mówić.

  313. hlb
    04/10/2013 o 11:20 pm

    „Bes”? Kurwa, uprościłby ktoś ten wariacki język.

  314. jaja
    05/10/2013 o 12:47 am

    adas :
    To był pierwszy dzień. Jakieś półtorej roku temu. Ogólnie kariera na.temat to zaprawdę ciekawy przykład dla domorosłych socjologów, teoretyków biznesu i nawet wizjonerów mediów web 5.1.
    Bo o ile się orientuje to startowali z 20 etatami, blogami celebrytów i względnie znanymi współpracownikami, a dziś jadą na Machale (który jest synem posłanki, ale to nie ma nic do rzeczy. Do Rzeczy?) i gostkach łapanych na umowach śmieciowych albo (bez?)płatnych stażach. Tradycyjny biznes po polskiemu. Tylko co się roszczeniowe pokolenie dwudziestolatków czepia, my mieliśmy gorzej. A nasi ojcowie, matki, mieszkowie i wazowie, to dopiero.
    Jakbym miał trochę talentu napisałbym o tym tekst do na temat.

    Ale zazdrościsz czy marudzisz?

    Natemat nie można porównywać do tradycyjnych biznesów (nawet polskich) a do psychiatryka24, wpotylice, itp A te odstawił od razu wszystkie. Sukces

  315. 05/10/2013 o 11:26 am

    marcin_be :
    a Wojtko wrzucił nową notkę – ode mnie ma +5 bo nawiązał do jednej z moich ulubionych gier :) co do reszty się nie wypowiadam!

    1.)Zapomniał o ufomanii lat 90-tych („Z Archiwum X”).
    2.)Na Wikipedii (źródło z http://www.edge-online.com/features/making-x-com-enemy-unknown/) pisze wyraźnie że obok wymienionych przez jego inspiracji, „UFO: Enemy Unknown” było inspirowany serialem TV z 1970 roku pt. „U.F.O.”. :P

  316. marcin_be
    05/10/2013 o 7:42 pm

    A major znowu na tłiterze dał a tutaj to nie łaska: http://wyborcza.pl/1,75968,14724356,Nie_czytasz___zbiedniejesz.html

  317. 06/10/2013 o 3:17 pm

    Tymczasem, nowy, długo wyczekiwany wpis:

    http://uciekinierzdystopii.wordpress.com/2013/10/05/przeciw-libertarianom/

    Są zdjęcia.

  318. adas
    06/10/2013 o 4:20 pm

    @Doktor.No

    Tylko nie bardzo łapię z czego akurat mam się śmiać.;)

    To już było, z pół roku temu, chyba nawet w mediach papierowych albo w portalach mediów papierowych. Jacek Żakowski kilka notek temu (wiosna w pełni była?) ruszył z antyszkolną krucjatą na bliźniaczych założeniach początkowych.

    Trochę się uśmiechnąłem, kiedy przeczytałem kim ta pani jest z zawodu, przyznaję. Bo jej się pewnie nie da zastąpić!

    Ale w sumie fajnie się zgraliście ze Starostą w czasie.

  319. 06/10/2013 o 5:25 pm

    adas:

    To że tematyką „komputer a edukacja” sam się kiedyś zainteresowałem i wyniki dawania do rączek dzieci komputerów są bardziej ambiwaletne z punktu widzenia edukacji: :P

    http://www.nytimes.com/2010/07/11/business/11digi.html?_r=1

  320. 06/10/2013 o 7:25 pm

    Nie mam Facebooka, ale każdy wpis pani Rymszewicz powoduje, że chciałbym mieć, bo mnie ogarnia wkurwienie polemiczne.

    W każdym razie pani ta namiętnie pisze o edukacji i nauczycielach, nie mając o tym zbytnio pojęcia.
    Poza tym właściwie ciągle pisze w każdym tekśc ie to samo, ba, nawet tak samo odpowiada na komentarze (podniecając sie, by jej tekstów nie interpretować a analizować)
    A oczywiście lemingi z natemat.pl łykają te mądrości w większości.

  321. hlb
    06/10/2013 o 9:09 pm

    Czytałem gdzieś, że Janusz pobawił się już swoim ruchem chyba kompletenie znudził. Ponoć teraz każdy może se ten Ruch wziąć i to będzie Jego Ruch. Znaczy Twój Ruch. Anonimowy Łosiu z Internetów. Prawda to?

    Starosta urodziła mysz. Okurwa.

  322. hlb
    06/10/2013 o 9:12 pm

    Czytam o tym co wyprawia Janusz i widzę, że jest gorzej. On teraz będzie miał Platforme Jeszcze Bardziej Obywatelską. Ile już tych POPiSów w Polsce istnieje? Like, siedem? Osiem? Wariacki język.

  323. brysio
    07/10/2013 o 9:05 am

    DoktorNo :
    Tymczasem w “parówkarni”…
    http://rymszewicz.natemat.pl/77207,nauczycieli-da-sie-zastapic-komputerem-i-dostepem-do-internetu

    Hehe widzę że Dukaj w „Czarnych Oceanach” przewidziała wszystko, także i to. Efekt będzie oczywiście katastrofalny ale państwo zaoszczędzi na pensjach nauczycieli.

  324. hlb
    07/10/2013 o 11:14 am

    brysio :
    Hehe widzę że Dukaj w “Czarnych Oceanach” przewidziała wszystko

    To ta Dukaj jest kobietą? Czemu nikt mi wcześniej nie mówi? Twardoch też?

  325. brysio
    07/10/2013 o 3:29 pm

    @hlb
    Sorry litrówka

  326. 07/10/2013 o 7:34 pm

    Street arter Banksy znowu akcji:

  327. hlb
    07/10/2013 o 8:09 pm

    Ten po lewej wygląda jak Radek Sikorski w latach 80. Ale to na pewno nie Sikorski, bo jest lepiej narysowany.

  328. hlb
    07/10/2013 o 10:38 pm

    Tej, ale przeczytałem właśnie, że Ikonowicz ma iść siedzieć za akcje przeciwko eksmisjom? No kidding! Bohatera? Prądem?

    No i co? Gdzie jest jakiś ruch solidarności z tym człowiekiem, żeby protestować, blokować, dymić rzucać i obrzucać? Gdzie jest papierowa prasa, o której Wojtek zachwalał, że taka jest potrzebna żeby się żyło demokratycznie i cudownie? Gdzie są protodupiarze zaczytani w Zizku i Lacanie? Gdzie są antyakciarze? Gdzie są pobieracze dotacji z Krytyki Politycznej? Gdzie jest wrażliwy społecznie Leszek Miller i jego otłuszczony Sojusz Lewicy?

    Doprawdy, kurwa, że wam wszystkim tam w tej Polsce nie wstyd.

  329. vHF
    08/10/2013 o 8:45 am

    Czymajcie kciuki, dzisiaj jest doroczny dzień, w którym Polak (zwykle Wolszczan, dla hipsterów Dietl) nie dostaje Nobla.

  330. Starosta Melsztyński
    08/10/2013 o 10:55 am

    vHF :Czymajcie kciuki, dzisiaj jest doroczny dzień, w którym Polak (zwykle Wolszczan, dla hipsterów Dietl) nie dostaje Nobla.

    Mam przyjemność stwierdzić, że byłem bodaj pierwszy, który puścił w Polsce tego mema.

  331. Anonim
    08/10/2013 o 11:00 am

    Niezależnie z rana dzisiaj nań wpadłem, więc żadne tantiemy się nie należą.

  332. vHF
    08/10/2013 o 11:01 am

    Nezależnie nań dzisiaj z rana wpadłem, więc żadne tantiemy się nie należą.

  333. vHF
    08/10/2013 o 11:01 am

    (Jebany wordpress)

  334. adas
    08/10/2013 o 12:18 pm

    Ten dzień to chyba czwartek (sprawdzić), a ten Polak to Zagajewski ew. Rymkiewicz;)

    Kiedy ostatnio jakiś Amerykanin dostał nobla? To przecież absolutnie bez znaczenia, ale gdyby tak McCarthy.

  335. vHF
    08/10/2013 o 12:24 pm

    Kolega z ust mi wyjął. Następnego Nobla nie dostaje Zagajewski. Natomiast pokojowy nobel się nie liczy, bo (1) nie dali Papieżowi Polakowi i (2) dają czarnym.

    Ostatni literacki Nobel dla Stanów to Toni Morrison 20 lata temu, ale od tego czasu było pięcioro angielskojęzycznych. U buków prowadzi Murakami i Oates. Roth już zaczął pić.

  336. Starosta Melsztyński
    08/10/2013 o 12:44 pm

    Tymczasem, w Sztokholmie wszyscy trzymają nerwy na wodzy i obgryzają paznokcie, bo chwila ogłoszenia tegorocznego laureata przekłądana jest co kwadrans. Jeśli to Higgs, to mógł z racji wieku nie wytrzymać napięcia a nieboszczykom nie dają.

    O Wolszczanie skrobnąłęm na S24 jeszcze w 2008, kiedy pojawiła się pierwsza spekulacja na jego temat:

    http://tekstykanoniczne.salon24.pl/92913,seryjna-produkcja-faustow

  337. Starosta Melsztyński
    08/10/2013 o 12:50 pm

    François Englert i Peter Higgs

  338. hlb
    08/10/2013 o 1:03 pm

    …więc The Oscar goes to boson guys. A w literaturze to czemu nie ta Dukaj? Ponoć najki już w tym roku dostała. Lemowi ofc by się bardziej należało, ale regulamin nie pozwala.

    BTW, Wojtek znów podszczypał nam Pana Sturmbannfuhrera w nowej notce. Skąd mu się to bierze, żeby tak dokuczać innym internetom? Troll jeden.

  339. hlb
    08/10/2013 o 1:05 pm

    Starosta Melsztyński :
    François Englert i Peter Higgs

    Czemu kolecze komcie się wyświetlają z tak dużym opóźnieniem? Internety wam w Szwecji już przymarzają, czy co?

  340. hlb
    08/10/2013 o 1:37 pm

    Zresztą Wojtek stał się nieaktualny ze swoją notką zanim się opublikował.

    Oprócz Prawicowego Slow Foodu – „Już jako dziecko, wychowane w ponurej rzeczywistości lat 70. i 80., marzyłam o wieloziarnistym chlebie i zdrowych jogurtach, które ktoś czasem przywoził z zagranicy.” – będzie też normalny przepis na kokleta. Bogna Janke already ugieła się przed groźnym spojrzeniem Partii Sznycla Ponad Podziałami („I dobrze. ja bardzo lubie kartofle i potrawy z kartoflów”).

    Tymczasem Komcionauci Bogny zgłaszają propozycje nazwy. Like…

    „1. Niezależne forum kuchenne
    2. Salonowe papu
    3. Prosta droga do mniam-mniam
    4. Z Salonu do kuchni”

    …lubo…

    „1. „Salon od Kuchni”
    2.”Z Kuchni do Salonu”
    3. „Z kuchni na Salony” ”

    Mamy zatem okazję oberwować również prawicowy brajnstorming i prawicowy kopyrajting.

    http://bognajanke.salon24.pl/539219,gotowac-kazdy-moze

  341. hlb
    08/10/2013 o 2:05 pm

    …ale przyznam nowy pomysł na Psychiatryk może przynieść nowe lepsze lulzy. Tyle że one będą dosyć niszowe. Bogna Jake fajnie zaczyna. W komciach pod pierwszą notką odpowiada jakiemuś oburzonemu kotleciarzowi:

    „Z bloga Julity Bator dowie się Pan, jak robić zdrowy jogurt bez chemii.”

    Ten sam kotleciarz odpowiada Bognie expierdzko w sprawie jogurtu:

    „Zadne kupione w sklepie mleko nie zsiadzie sie bez chemii.
    Zreszta w kazdym sklepowym mleku chemii az kipi.”

    Zdaję sobie sprawę z niszowości tego kontentu, więc objaśnie kolegom. Jogurt hoduje się domowymi sposobami w banalnie prosty sposób. I jest to jedna z najłatwiejszych rzeczy jakie można można sobie w kuchni zrobić. Więcej, aby wyhodować jogurt łatwiej jest użyć mleka UHT niż surowego czy pasteryzowanego. A mleko nie UHT z kolei lepiej jest wzbogacić mlekiem w proszku, żeby otrzymać właściwą konsystencję niż dodawać np. żelatyny.

    Bez wchodzenia w gory details, mleko się nie zsiada w jogurcie tylko stanowi pożywkę dla zawartych specyficznych bakterii. Tak więc pasza podana w odpowiedni sposób (denaturacja białka) i brak konkurencji ze strony orgnizmów niepożądanych (pasteryzacja przed nanoszeniem szczepu) czyni domowy jogurt, nie magiczne mleko od obesranej krowy sąsiada.

    Point własnego jogurtu otóż polega nie na sposobie przygotowania mleka do handlu, ale na właściwościach kultury, którą się samemu wyhoduje. Żywa aktywna kultura zawsze będzie winnerem w stosunku do kultury, która musi być przygotowana do transportu, przechowywania, ekspozycji etc.

    Zatem istnieje prosty podział „zdrowy bo własny” vs. „niezdrowy bo kupny”. Ale nie sądzę, żeby takimi niuansami zajmował się prawicowy slow food z Psychatryka.

    Założę się, że wkrótce sprowadzi się wszystko do jakże debilnego, pokutującego w Polsce mema, który jako „zdrową żywność” każe rozumieć stuff „od znajomego małorolnego chłopa co ma jedno kruffkie”. Bez zastanawiania się jak ów znajomy hoduje, czym karmi, jak nawozi i przechowuje swój syf.

    Cudowny zwrot akcji w Psychiatryku. Wojtek ma rację.

  342. hlb
    08/10/2013 o 2:07 pm

    Errata.

    Jest: Zatem istnieje prosty podział “zdrowy bo własny” vs. “niezdrowy bo kupny”.

    Miało być Zatem NIE istnieje prosty podział “zdrowy bo własny” vs. “niezdrowy bo kupny”.

  343. hlb
    08/10/2013 o 2:38 pm

    Ojapierdole, zaglądam w polskie portale i już mnie podkurwiło. Czytam se jaka skończona gnida (proszę o pozew) z tego biskupa Michalika. Pierdoli on tak:

    „Niewłaściwa postawa często wyzwala się, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, zagubi się i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga ”

    Czyli jego zdaniem księża nie potrafią utrzymach swych chujów w rozporkach, bo to dziecko lgnęło i biednego kiędza WCIĄGAŁO. No, co za zwykłe kurestwo.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14742181,Abp_Michalik__Wielu_molestowan_udaloby_sie_uniknac_.html#BoxSlotII3img

  344. 08/10/2013 o 7:19 pm

    Skoro natemat.pl to „parówkarnia” to jak będziemy nazywać kulinarną przybudówkę S24? ;)

  345. 08/10/2013 o 9:01 pm

    DoktorNo :
    Skoro natemat.pl to “parówkarnia” to jak będziemy nazywać kulinarną przybudówkę S24? ;)

    Serowarnią? Gorąco polecam tekst, jak z jajek, twarogu i octu sporządzić żółty ser. Kolega hlb powinien być zachwycony:

    http://julitabator.salon24.pl/539370,czy-to-jawa-czy-ser

    A, i jeszcze soda, zapomniałem o sodzie, bez sody ser żółty się nie liczy.

  346. 08/10/2013 o 9:04 pm

    Ta menda się przejęzyczyła i przeprasza?
    Ale że nikt tej mendzie nie wytknął sformułowań o rozwodnikach, którzy wpychają w łapy księżom swoje dzieci, to już za to „przejęzyczenia” menda nie przeprasza?

  347. 08/10/2013 o 9:16 pm

    Dzieci przejęły zachowania od lewackich mediów promujących zgniliznę moralną. Biedny biskup w każdej chwili może się spodziewać, że podbiegnie dziecko i będzie twerkować o sutannę.
    Piękne było jak Rodrigo poszukiwał całej wypowiedzi, manipulacji mediów, kontekstu. Się nie znaleźli te niuanse i trzeba było wyciągnąć łeb z dupy. Długo nie wytrzymał przed ponownym zanurkowaniem i solidnym zaciągnięciem się.

  348. hlb
    08/10/2013 o 9:29 pm

    @parówki

    Ekhm, jest taka sytuacja na Parówkach. Proszona byłaby pomoc kolegów w tłumaczeniu z polskiego.

    http://natemat.pl/77529,tomasz-lis-w-szpitalu

    Załączone obrazki przedstawiają serię selfies Tomku Lisu. Ale selfies wykonał Franciszek Orliński (note to self: sprawdzić, czy nie Wojtek lub też – czy Wojtek nie przeszedł z Lisem na „Franciszek”). Na selfiesach Tomku Lisu jest na porodówce.

    Czy Tomku Lisu se coś oderwał przy biegnięciu przez maraton? Czy szpitalna sesja dla Parówek jest sposobem na wymuszenie mojej empatii? A wy jak uważacie?

  349. 08/10/2013 o 9:54 pm

    @Starosta

    ale trzeba zauważyć, że ten przepis na żólty ser komentatorzy na psychiatryku wyśmiali jednak globalnie.
    A kolega hlb milczy.

    @hlb

    nie mam zdania niestety, to chyba miało być równie głębokie i ten tekst/te zdjęcia miały nieść jakies przesłanie.
    Nie wiem, wystarczy, że padłem wczoraj z wrażenia po ichnim wezwaniu do buntu, oczywiście szykiem przestawnym:), żeby głębiej i bardziej poetycko było.

    http://natemat.pl/77107,osmy-grzech-glowny-wyrzuty-sumienia-rodzicow

    Kurwa, jesli ktoś płaci za takie teksty, to ja żałuję, że natemat.pl nie istniało 5-6 lat temu, mam mnostwo głębokich tekstów, gdzie się w inwersję m.in. bawiłem.
    Acz miały więcej dystansu i ciekawsze były.
    No i nikt tego nie wrzucał na top portalu, który jest nową jakością.

  350. hlb
    08/10/2013 o 10:32 pm

    grześ :
    @Starosta
    ale trzeba zauważyć, że ten przepis na żólty ser komentatorzy na psychiatryku wyśmiali jednak globalnie.
    A kolega hlb milczy.

    Nożeszkurwa. Dawaj urle!

    grześ :
    nie mam zdania niestety, to chyba miało być równie głębokie i ten tekst/te zdjęcia miały nieść jakies przesłanie.
    Nie wiem, wystarczy, że padłem wczoraj z wrażenia po ichnim wezwaniu do buntu, oczywiście szykiem przestawnym:), żeby głębiej i bardziej poetycko było.
    http://natemat.pl/77107,osmy-grzech-glowny-wyrzuty-sumienia-rodzicow
    Kurwa, jesli ktoś płaci za takie teksty, to ja żałuję, że natemat.pl nie istniało 5-6 lat temu, mam mnostwo głębokich tekstów, gdzie się w inwersję m.in. bawiłem.
    Acz miały więcej dystansu i ciekawsze były.
    No i nikt tego nie wrzucał na top portalu, który jest nową jakością.

    Kiedyś takie notki ukazywały się w „Na przełaj” jako listy do redakcji. Ale to był całkiem fajny portal, to „Na przełaj”. Also Miszcz Szczygieł miał tam bloga.

  351. hlb
    08/10/2013 o 10:53 pm

    @Starosta i ser

    Se nie doczytałem wcześniejszych komeciów. Przepraszam. Już mam.

    No ale bjuti polega na tym, że ona troszkę racji ma. Na przykład pisząc o tym, że ser można robić samemu, jeśli ktoś ma czas i warunki. Podobnie jak piwo. Tylko to bjuti zasadza się na tym, że primo po pierwsze jako alternatywę znowu podaje jakiś serek z chuja, byle z własnego.

    Primo po drugie, widać że ona gówno wie o gotowaniu. Koronny to dowód na to, że mem „baby do garów” jest tylko popierdoloną prawacką bzdurą, którego poprawna wersja powinna brzmieć: „uzdolnieni do garów, reszta palec w dupę i siedzieć cicho”.

    BTW, u Wojtka toczą fajną bekę z tego, że owa expierdka postuluje, żeby nie jeść nowych odmian owoców „bo jakby buk fciał gigantyczno truskafke to by tako zrobił”. Tymczasem, jak podnoszą słusznie woitkoidzi, truskawka sama jest krzyżowką uczynioną przez człowieka. Jak zresztą 3/4 tego co wpierdalamy – zdrowo czy niezdrowo.

    Można by nawet powiedzieć, że buk wykonał temu adamu same gówna do jedzenia. Na szczęście przyszli szataniści i ten syf ulepszyli.

    Ale ten LOL długo nie pociągnie. Jako „bobo in paradise” (kto czytał?) mogę godzinami o gotowaniu, technologii wytwarzania sera, unikalnych gadgetach kuchennych itp. Ale wątpię, żeby się koledzy przyłączyli.

  352. 08/10/2013 o 11:13 pm

    Cohn-Bendit i biskup Michalik – czyż to nie piękne porozumienie ponad podziałami, lewica z prawicą, Żyd z biskupem, młodość z wiekiem dojrzałym?

  353. hlb
    09/10/2013 o 12:04 am

    Tymczasem Zizkunio perdulnął kamyczek do ogroda koledze Docentowi:

    „Yeah, but who are the idiots? I didn’t mean so-called poor, uneducated, ordinary people. If anything, most of the idiots that I know are academics. That’s why I don’t have any interest in communicating too much with academics.”

    http://www.newstatesman.com/ideas/2013/10/slavoj-%C5%BEi%C5%BEek-most-idiots-i-know-are-academics

    Obecnie czas, aby Docent przerwał milczenie i zapolemikował temu Zizku.

  354. emluby
    09/10/2013 o 3:09 pm

    @śpiewający majstrowie
    od kiedy zobaczyłem na żywo chcem to mieć, i też będę sobie podśpiewywał
    https://www.google.pl/search?q=radio+budowlane&rls=com.microsoft:pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=zVRVUtLqJ4zWsgab0YDgAg&ved=0CDwQsAQ&biw=1117&bih=734&dpr=1

  355. adas
    09/10/2013 o 3:24 pm

    Kolego emluby, ja z dobroci serca proponuję zarejestrowanie formatu „śpiewający majstrowie”, bo z tego za rok, dwa może być z tego reality show. W gronie oceniających, tym tzw. żyri, Lech Wałęsa, Andrzej Pilipiuk i powiedzmy Martyna Wojciechowska.

    Ja bym to zrobił jakoś tak, że majster ma tydzień na wyremontowanie chałupy, a w tym czasie musi wykonać 10 polskich szlagierów i 10 hitów zagranicznych.

  356. adas
    09/10/2013 o 3:28 pm

    Czytam, że papa Franciszek nic realnie nie zmienia, we Frondzie tak napisali, ale nawet jeśli nie, to za spektakl „Biskupi polscy walczą z pedofilią” bardzo dziękuję. Napisałbym, ze się hierarchom zaczęło palić koło d…, ale mógłbym złapać jakiś paragraf. Prawa kanonicznego.

  357. hlb
    09/10/2013 o 3:36 pm

    Otototo! Kuffa!

    BTW, ten DeWalt oraz Makita są też odtwarzaczami mp3. Bierz! Bardzo hipsterski stuff.

    A najnowsze budowlanica są takie, że wczoraj idę przez dzielnię, a tam remont domu dwie ulice dalej. Majstrowie wynoszą stary plasterboard do skipu (nie wiem jak się to wszystko po polsku nazywa).

    Nie chciałem im robić zdjęć, ale dwóch z nich to były dosko Super Mario Bros, Polish Edition. Mieli autentyczne wąsy układajace się od kurzu w srogie seramackie warkocze, a na wielkich brzuchach – koszulki z Orłem Biauem i napisem Polska.

    Uwielbiam cojapaczyć takie ejakulacje polskiego patriotyzmu w niespodziewanych miejscach. Jak sklep Orzeł na Golders Green. Czasem jade specjalnie tamtędy, żeby se rzucić okiem na witrynę i troszku pololać.

  358. hlb
    09/10/2013 o 3:46 pm

    Kolegom, którzy mogą nie zauważać gdzie dokładnie leży lolkontent w witrynie sklepu Orzeł spróbuje wyjaśnić. Bo tu nie chodzi nawet o drastyczną drastyczność dizajnu tej witryny i szyldów, która BTW jest szczera-nadwiślańska, bo jako żywo przypomina polski krajobraz osrany przydrożnymi reklamami.

    Otóż, taki sam sklep pomalowany ejakulatem patriotyzmu francuskiego, włoskiego, japońskiego – czy choćby greckiego – zabijałby dalece mniej. To proste porównanie pokazuje, jak bardzo długo trzeba by popracować nad podniesieniem wartości brandingu „Country of Origin: Poland”.

    No więc obrazek ów z napisem Orzeł powinien zostać zadedykowany każdemu, kto lubi fantazjować o potencjale, miejscu i możliwościach tego country of origin w europejskim, o globalnym nie wspomnę, obiegu memów, towarów i dóbr kultury.

    Właściwie do tego, żeby metafora była kompletna, brakuje tam tylko podobizny Papy z Papieżu.

  359. hlb
    09/10/2013 o 4:03 pm

    BTW, podoba mi się jak koledzy przemilczeli moje trudne pytanie.

    https://galopujacymajor.wordpress.com/2013/09/12/zgadnij-kto-przyjdzie-na-obiad/#comment-33232

  360. mietek_1899
    09/10/2013 o 8:56 pm

    hlb :
    Kolegom, którzy mogą nie zauważać gdzie dokładnie leży lolkontent w witrynie sklepu Orzeł spróbuje wyjaśnić.
    […]

    Czy to jest ten sklep, w którym prezes Ryszard Ochódzki wręczał kamyk z Jeleniej Góry?

  361. hlb
    09/10/2013 o 10:26 pm

    mietek_1899 :

    hlb :
    Kolegom, którzy mogą nie zauważać gdzie dokładnie leży lolkontent w witrynie sklepu Orzeł spróbuje wyjaśnić.
    […]

    Czy to jest ten sklep, w którym prezes Ryszard Ochódzki wręczał kamyk z Jeleniej Góry?

    Nienie. Tamten to na Ealling. Orzeł to jest symbol emigracji 2.0. AFAIK powstał na fali nowej emigracji. Przynajmniej nie przypominam sobie go z lat 90.

  362. mietek_1899
    09/10/2013 o 11:23 pm

    hlb :
    Czy to jest ten sklep, w którym prezes Ryszard Ochódzki wręczał kamyk z Jeleniej Góry?

    Nienie. Tamten to na Ealling. Orzeł to jest symbol emigracji 2.0. AFAIK powstał na fali nowej emigracji. Przynajmniej nie przypominam sobie go z lat 90.

    A ten na Ealling jeszcze działa? Odwiedziłbym ;-)

  363. hlb
    09/10/2013 o 11:34 pm

    mietek_1899 :

    A ten na Ealling jeszcze działa? Odwiedziłbym ;-)

    Dunno. W tamtej okolicy to ja ostatni raz byłem w 1996. Proszę pana, to jest naprawdę spore miasto. :D

    Polecałbym za to „Łowiczankę” na POSK. Też byłem raz, też ca. 1996, bo coś miałem tam do odebrania. Ale ze zdjęć na fejsie wnioskuję, że znakomity park tematyczny tam majo.

    https://www.facebook.com/pages/Lowiczanka-Restaurant-Polish-Centre-Restaurant-POSK/329522957120810?id=329522957120810&sk=photos_stream

  364. cyncynat
    10/10/2013 o 12:19 am
  365. adas
    10/10/2013 o 1:07 pm

    Alice Munro. Kanada. Język angielski.

    Opowiadania. Chyba żadnej powieści. U nas wydawana od jakichś trzech lata, ale od razu hurtem. Stylowe pisanie, raczej niedzisiejsze. Nudne. Dla mnie, znaczy się.

  366. vHF
    10/10/2013 o 1:07 pm

    Znowu nie dali Zagajewskiemu chuje.

  367. adas
    10/10/2013 o 1:14 pm

    Raczej: Tak jak Michnik w 96 zablokował Herberta i dał nobla stalinistce Szymborskiej, tak dziś nie wsparł kandydatury Rymkiewicza, bo bliższa mu sercu nawet Kanada niż Polska.

  368. vHF
    10/10/2013 o 1:17 pm

    Jakby ktoś chciał hatchet job na Munro to jest tutaj: http://www.lrb.co.uk/v35/n11/christian-lorentzen/poor-rose

    @cyncynat Coś tam już o tym słyszałem — bardzo zresztą podobne do „The Human Stain” Rotha, którą bardzo lubię (przynajmniej kiedyś lubiłem).

  369. marcin_be
    10/10/2013 o 2:41 pm

    a ja sięgnąłem po Memorandum informacyjne TV Republika i w dziale: czynniki ryzyka jest cały poświęcony kluczowym współpracownikom i czytamy:

    Prowadzenie działalności przez Emitenta wymaga odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Istnieje ryzyko utraty dotychczasowych wykwalifikowanych współpracowników, jak również Emitent może napotkać trudności w znalezieniu odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Utrata lub brak możliwości znalezienia wykwalifikowanych współpracowników na kluczowe stanowiska może mieć istotny negatywny wpływ na działalność Emitenta lub wyniki finansowe lub perspektywy rozwoju.

    hehehehe chłopaki od razu zastrzegły, że mogą się pokłócić i będzie jak zwykle :D

  370. emluby
    10/10/2013 o 4:37 pm

    wrzuciłem na tłitera, ale musze i na szambo. Nowa gwiazda parówek lolałem z przerwami na wodafaki http://magdalenawojtowicz.mobile.natemat.pl/77767,jestem-radca-prawnym-kim

  371. hlb
    10/10/2013 o 6:09 pm

    emluby :
    wrzuciłem na tłitera, ale musze i na szambo. Nowa gwiazda parówek lolałem z przerwami na wodafaki http://magdalenawojtowicz.mobile.natemat.pl/77767,jestem-radca-prawnym-kim

    The Avloppsbrunn. Miejsce, gdzie tfiterzy zanoszo swoje używane tfity.

    Tymczasem w linkowanym materiale znowu jakaś notka ukradziona Miszczowi Kitowiczowi Wiecznie Żywemu. Oryginał Wiecznie Żywego jest tu:

    http://literat.ug.edu.pl/kitowic/k0039.htm

  372. hlb
    10/10/2013 o 6:16 pm

    O! W parówkach odnalazł się już totalnie zapomniany lolkontenciarz Andrzej Supron! Właśnie zachwala, żeby wprowadzić do szkół teh new łacina w postaci… czego, no czego?… tak, zgadli koledzy: zapasów!

    „Zapasy nie wymagają dużych nakładów finansowych czy odpowiednich predyspozycji fizycznych. Trenować mogą zarówno chłopcy jak i dziewczynki. Liczne kategorie wagowe pozwalają rywalizować dzieciom drobnym, a także większym czy wręcz otyłym. Dzieci z nadwagą nie będą czuły się skrępowane swoim wyglądem, a ich budowa ciała może okazać się atutem w walkach zadaniowych z rówieśnikami. ”

    Also:

    „Moim marzeniem jest, aby zapasy były obecne na każdym szczeblu edukacji, od szkoły podstawowej po uczelnie wyższe.”

    Co na to kolega Docent? Co na to pozostali koledzy doktorzy?

    http://andrzejsupron.mobile.natemat.pl/77793,zapasy-w-kazdej-szkole

  373. emluby
    10/10/2013 o 6:44 pm

    @hlb
    Anżej supron postuluje poprosztu akumulację dóbr i to juz od małego

  374. cyncynat
    10/10/2013 o 7:02 pm

    vHF :
    Jakby ktoś chciał hatchet job na Munro to jest tutaj: http://www.lrb.co.uk/v35/n11/christian-lorentzen/poor-rose
    @cyncynat Coś tam już o tym słyszałem — bardzo zresztą podobne do “The Human Stain” Rotha, którą bardzo lubię (przynajmniej kiedyś lubiłem).

    To chyba nie o tym. To jest historia bez pozytywnych bohaterow (wiec moze Roth sie nie nadaje). Autorka artykulu nieco broni i samego dziadka i laske, ale ich jak na mnie tylko bardziej pokazuje w jaka zena-historie sie wplatali. Chociaz najwiekszego kretyna robi z siebie ten jej „chlopak”.
    BTW po danym z artykulu laske mozna wyguglac bez problem. Teraz probuje robic kariere filozoficzna na Purdue.

  375. cyncynat
    10/10/2013 o 7:03 pm

    kurwa, ale narobilem literowek.

  376. adas
  377. hlb
    11/10/2013 o 1:02 pm

    adas :
    Męska połowa domu Piątków przeniosła swe talenta do korpo Wojtkowej. Słabo.
    http://wyborcza.pl/1,75968,14759109,Panie_Prezesie__gdzie_jest_niegdysiejszy_Staszek_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk

    Hehehe. To się Wojtek ucieszy. Aż już zazdroszcze kolegom. Wojtek i Tomek w zawinięci w jedną gazetę. Jak dwa podgrzybki kupione od przydrożnej babci.

    Ale go tam zatrudnili jak prawdziwe etatowe panisko, z serwisowanym biurkiem, deputatem kawy i tegesami? Tak, że będzie mógł rzucać plasterkami z kanapek do kjubikla Wojtka? Czy na śmieciówce/wierszówce/za-freeebiesy go w tej Agorze dymają?

  378. vHF
    11/10/2013 o 1:22 pm

    Deputat do kawy? Kolega chyba ma jakąś halucynację z lat 90. Ostatni ekspres nie zpawnowany za ryzę papieru stoi zablokowany u Michnika. Jarek Kurski ma co prawda klucz, ale już nie do szafki z ziarenkami.

  379. hlb
    11/10/2013 o 1:34 pm

    vHF :
    Deputat do kawy? Kolega chyba ma jakąś halucynację z lat 90. Ostatni ekspres nie zpawnowany za ryzę papieru stoi zablokowany u Michnika. Jarek Kurski ma co prawda klucz, ale już nie do szafki z ziarenkami.

    No ale przecież Wojtek zachwalał kilka razy, że mu dają ciasteczka w bufecie, czy coś? To chyba czymś to musi popijac? C’mon, Nie mówię, żeby mieli jak Majkrosofcie, Apfluczy innym cyberpanku, że cztery darmowe restauracje na kązdym piętrze plus sushi bar i świeże soki co siedem biurek (sytuacje z rilajfa są to).

    Ale darmową kawę, to nawet w u fryzjera dają. Niech więc kolega nie pomiata i nie zaniża mi wyobrażonego Wojtka.

  380. vHF
    11/10/2013 o 1:47 pm

    Darmowe ciastka z darmową kawą? Ani-ani przypuszczam. Tu się zresztą empatyzuję z wojtkiem, bo mnie też darmo nie dają, a każdemu grubaskowi bez ciastka smutno. Więc płacimy między sapnięciami.

  381. hlb
    11/10/2013 o 2:10 pm

    @vHF

    To mnie kolega zmartwił. Ja sobie tu żertuję, że kjubikle w Agorze, ale może oni naprawdę jeszcze mają kjubkle, jak w 20 wieku.

    Poważnie myślałem, że skoro Agora optymalizuje i śmieciówkuje, to już coś liznęli z 21wiecznego kapitalizmu. I przeszli na hotdesking połączony z dużą ilością gier video i darmowym jedzeniem. Pokolenie 2.0 lubi takie rzeczy. Łatwo ich przyjąć, łatwo ich zwolnić, nie trzeba im nawet mówić, żeby opróżnili biurko. Wystarczy ich nakarmić i dać pograć GTA.

    BTW, Fejsik buduje Nowo Hute. Skoro FB będzie miał, to pozostali też pójdą tą drogą szybciej niż później. Tym bardziej, że Pokolenie 2.0 przyjmie i to z entuzjazmem.

    http://www.theatlanticcities.com/housing/2013/10/facebooks-company-town-looks-lot-smart-growth/7139/

    A teraz idę sprawdzić, czy da się wyguglać takiego bloggera z Polski, który równocześnie szydzi z komunistycznego planowania i zachwala troskę Facebooka. Na pewno coś trafię, bo polski internet zawsze dostarcza w każdym wariancie.

    Możliwe kierunki poszukiwań: korwinizm trzeciej fali („kapitalizm daje, dziki kapitalizm daje jak dziki”), cyfrowy maoizm („kto nie skacze, ten za younameit”), cala reszta („nie śpię, bo klikam lajki”).

  382. axolotl
    11/10/2013 o 4:06 pm

    http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/2028238,nowa-huta-zatrzymano-mezczyzne-ktory-robil-manicure-dzieciom,id,t.html#5826f3e44ce11ed1,1,3,5

    „Policjanci skonfiskowali także komputer mężczyzny, w którym znaleziono kilkaset zdjęć dłoni dziecięcych”

    zaraz, zaraz…

  383. hlb
    11/10/2013 o 5:58 pm

    Wiedziałem, że Gazeta Wyborcza skończyła jako reakcyjna neolibowa gadzinówka. Ale nie wiedziałem, że ma też własny Psychiatryk. Tymczasem…

    „A cóż on takiego powiedział? Powiedział rzecz oczywistą, że dzieci zaniedbywane emocjonalnie i wychowawczo przez rodziców szukają akceptacji i miłości u innych.

    I wtedy mogą natrafić na pedofila.

    Są teorie, które mówią, że właśnie po to ewolucja wykształciła pedofilię, aby chroniła dzieci pozbawione rodziców fizycznie bądź psychicznie.

    Rzadko się zdarza, aby dziecko z normalnej, kochającej się rodziny, gdzie szanuje się je i respektuje jego prawa, dba o jego rozwój umysłowy i emocjonalny, padło „łupem” pedofila.

    Dlatego Michalik podkreślił wagę rodziny katolickiej.

    Nie przypuszczam aby np. latorośle red. Terlikowskiego szukały i lgnęły i wciągały tego drugiego człowieka.”

    http://www.tokfm.pl/blogi/popierdolki/2013/10/michalik_ma_poniekad_racje/1

    Like, wow, man! Idę cojapaczeć, o ile ostatnio potaniały akcje Agory. Nie będę płakał po.

  384. 12/10/2013 o 11:31 am

    No tak, spamołap połknął mój niepowtarzalny komentarz

  385. 13/10/2013 o 2:22 pm

    WTEM!

    http://tinyurl.com/lefsder

    Okładka najnowszego numeru tygodnika „w Sieci” prezentuje Tomasza Lisa w mundurze SS, trzymającego w zakrwawionej dłoni różaniec. Obok widnieje napis: „Prawie jak Goebbels”. Dziennikarz TVP i redaktor naczelny tygodnika „Newsweek” zapowiedział już proces.

    Nagonka na Kościół „Czy zatrzymają się dopiero, gdy zaczną ginąć księża?” – to pytanie widnieje na okładce „w Sieci” tuż obok essesmańskiej czapki z trupią czaszką, w która dziennikarze tygodnika ubrali Tomasza Lisa. Magazyn braci Karnowskich porównuje Lisa do Goebbelsa (nigdy nie nosił munduru SS) i stawia na czele „propagandy antykościelnej”.

  386. 13/10/2013 o 2:51 pm

    DoktorNo :
    WTEM!

    Na P24 prawdziwi katolicy zamierzają pójść za ciosem i ogłosić referendum w sprawie odwołania antypapieża Franciszka, ponieważ nie okazał się ch….m tylko jezuitą z jajami.

    Z poważniejszych spraw – spamołap odrzucił pokorne supliki Toyaha do „Gościa Niedzielnego”, gdzie ten ofiarował do publikacji dawno już przeżuty w innych miejscach felieton, donosi jego wierny Coryllus. To zupełnie jak mój komentarz potraktował spamołap Majora.

    Gdybym był redakcją „Gościa NIedzielnego” też bym skalibrował spamołap na wyciągnięte z d…y felietony wielokrotnego użytku nadsyłane przez Toyaha.

  387. hlb
    13/10/2013 o 3:28 pm

    Starosta Melsztyński :
    No tak, spamołap połknął mój niepowtarzalny komentarz

    Może kolega przedawkował puny. Słyszałem, że ci z cyberpanka, teraz tak podregulowali PRISM, żeby namierzał takie komcie. Wojtek też nie ocenia na fejsiku od kilku dni. Jest taka teoria, że jego też dupnęli z tego samego paragrafu i teraz w Gitmo słucha se Lady Gaga do śniadania, jak ten zapyziały aleale chandro.

    DoktorNo :
    WTEM!
    http://tinyurl.com/lefsder

    Okładka najnowszego numeru tygodnika “w Sieci” prezentuje Tomasza Lisa w mundurze SS, trzymającego w zakrwawionej dłoni różaniec. Obok widnieje napis: “Prawie jak Goebbels”. Dziennikarz TVP i redaktor naczelny tygodnika “Newsweek” zapowiedział już proces.
    Nagonka na Kościół “Czy zatrzymają się dopiero, gdy zaczną ginąć księża?” – to pytanie widnieje na okładce “w Sieci” tuż obok essesmańskiej czapki z trupią czaszką, w która dziennikarze tygodnika ubrali Tomasza Lisa. Magazyn braci Karnowskich porównuje Lisa do Goebbelsa (nigdy nie nosił munduru SS) i stawia na czele “propagandy antykościelnej”.

    Ale gdzie tu WTEM, proszę kolegi? Na Twitterze nasz Pan Major już drugi dzień huczy od tego.

    WTEM, zachodzi prędzej, kiedy potrzebuję kolegów poprosić o pomoc w tlumaczeniu takiej relacji z eucharystycznego cyberpanka:

    „Procesjonalnym wprowadzeniem figury Matki Bożej Fatimskiej i wideoprzesłaniem Ojca Świętego rozpoczęły się w rzymskim sanktuarium Matki Bożej Miłości (Madonna del Divino Amore) modlitwa różańcowa i adoracja eucharystyczna w łączności z papieżem i dziesięcioma sanktuariami maryjnymi na świecie.”

    Co, kurwa, jest to jest to wideoprzesłanie? I gdzie się to wyłącza w browserze?

    http://www.niedziela.pl/artykul/6379/Telemost-rozancowy-10-sanktuariow

  388. vHF
    14/10/2013 o 11:01 am

    Poszłem do wiedżmina, gdzie piszą że Nizurski wielkim pisarzem był. Odkryło to we mnie poklady dawno zapomnianej traumy, bo ja tego Nizurskiego czytałem kiedyś pasjami, kursując jak wahadłowiec między rodzinnym blokiem a biblioteką osiedlową.

  389. sickofitall
    14/10/2013 o 12:38 pm

    Koledzy pewnie nie zauważyli, bo wiadomo #upadekprasypapierowej, ale nasz Wojtek cichaczem przejmuje jeden z dodatków gazety, już teraz mamy w tytule wielkie WO.
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/0,127763.html
    Co prawda jeszcze z małym dopiskiem wysokie obcasy, ale nie z nami te numery, wiemy że już wkrótce zmieni się na blox.pl
    Nie za nami te numery Wojtku.

  390. armatus
  391. armatus
  392. armatus
    14/10/2013 o 1:37 pm

    Takie dwa lineczki na dobry początek tygodnia ^

  393. vHF
  394. vHF
    14/10/2013 o 1:42 pm

    O-oo a tam w prawym górnym rogu tego drugiego linka jest wideo o biorezonatorach „Nunczako”. Też znakomite. Gratulacje dla kolegi armatusa.

  395. hlb
    14/10/2013 o 3:44 pm

    sickofitall :
    Koledzy pewnie nie zauważyli, bo wiadomo #upadekprasypapierowej, ale nasz Wojtek cichaczem przejmuje jeden z dodatków gazety, już teraz mamy w tytule wielkie WO.

    Oborze jakie brzydkie logo! Nie wierzę, że istnieje osoba, która zrobiłaby coś tak strasznego i dobrowolnie przyznała się do tego pod własnym nazwiskiem! Jest tak brzydkie, że mogłoby spokojnie reklamować wyważanie kół na jakiejść chujowej przydrożnej tablicy. #sarmackaestetyka

  396. hlb
    14/10/2013 o 3:47 pm

    vHF :

    armatus :
    http://www.fronda.pl/blogi/najlepsze-pastwiska-sa-w-cova-da-iria/czy-malarstwo-katolikow-to-malarstwo-prymitywow,35760.html

    Fantastyczne.

    To jest troll. Przecież nie ma na świecie aż tak głupich osób, które równocześnie dałyby radę obsługiwać komputer bez zadławienia się myszką.

  397. marcin_be
  398. vHF
    14/10/2013 o 4:11 pm

    Komcie słabe. Ale dowiedziałem się z nich, że „Fifth Element” funkcjonował w Polsce jako „Piąty Element”, więc te pięć minut uważam za dobrze spędzone.

  399. hlb
    14/10/2013 o 4:30 pm

    vHF :
    Komcie słabe. Ale dowiedziałem się z nich, że “Fifth Element” funkcjonował w Polsce jako “Piąty Element”, więc te pięć minut uważam za dobrze spędzone.

    Ja to koledze zazdroszczę. Zajrzałem z rana na twittera Ziemkiewicza i dostałem takiego zooma z nieba: po co mi, kurwa, to?

    Te wszystkie Ziemkiewicze, Warzechy, Terlikowskie, mielą w kółko ten sam bełkot, tylko coraz bardziej chaotycznie, coraz mniej logicznie, po prostu nieinspirująco. To już nawet nie spełnia roli jako poranny lolkontent do kawy. Srsly, Kim Kardashian i Lady Gaga śmieszniej dostarczają. A one przecież nic nie dostarczają.

    A do tego dochodzi cała banda prawicowych łosiów, których nazwisk już po prostu nie jestem wstanie nawet prawidłowo zapamiętać. Zlewają mi się w jednego niedorzecznego, niedoinformowanego pierdolejro.

  400. vHF
    14/10/2013 o 4:48 pm

    Aye, ja też mam okresowo kontentschmertz, ale w tej chwili akurat potrafię się z prostych rzeczy cieszyć.

  401. hlb
    14/10/2013 o 5:37 pm

    vHF :
    Aye, ja też mam okresowo kontentschmertz, ale w tej chwili akurat potrafię się z prostych rzeczy cieszyć.

    A jaką kolega teraz ma pogodę, w celsjuszach i poziomie wilgotności mierzoną? Musi byc przecież jakieś naukowe uzasadnienie, dla którego kolega ma takie ostre napady pozytywnego myślenia.

  402. 14/10/2013 o 6:15 pm

    Se połamcie mózgi:
    Rozciągnięcie alternatywy referendalnej na obszar intymności głosujących. Przeanalizujmy strukturę oraz konotację semantyczną apeli premiera Tuska, o nie pójście do referendum: sedno problemu sprowadza się do kwestii, iż nie zwracał on się do wyborców o bierność bezkierunkowo czy w rozumieniu abstrakcyjnym, w rodzaju emisji komunikatu o mniej więcej takiej treści – nie idźcie do referendum (każdy może poczuć się odbiorcą takich słów); wezwania Tuska miały konkretnego adresata:
    http://roman-manka.salon24.pl/540857,anatomia-oszustwa

  403. vHF
    14/10/2013 o 6:25 pm

    hlb :
    A jaką kolega teraz ma pogodę, w celsjuszach i poziomie wilgotności mierzoną? Musi byc przecież jakieś naukowe uzasadnienie, dla którego kolega ma takie ostre napady pozytywnego myślenia.

    Ach to nie ma nic wspólnego z pogodą, równanie mi się domknęło elegancko to i się nastrój był poprawił na kilka godzin. Już przechodzi.

  404. hlb
    14/10/2013 o 9:40 pm

    vHF :

    hlb :
    A jaką kolega teraz ma pogodę, w celsjuszach i poziomie wilgotności mierzoną? Musi byc przecież jakieś naukowe uzasadnienie, dla którego kolega ma takie ostre napady pozytywnego myślenia.

    Ach to nie ma nic wspólnego z pogodą, równanie mi się domknęło elegancko to i się nastrój był poprawił na kilka godzin. Już przechodzi.

    Kolega Docent to już dokumentnie jak ten zwariowany Higgs ze Szkocji, który w 2013 – ba w 2014 prawie! – dalej żyje bez komórki. Tamten też. Zadowolony z siebie chodził se po dzielnicy i pogwizdywał, bo mu się równanie domkło. A kurier z Noblem po sąsiadach musiał chodzić.

  405. jaja
    14/10/2013 o 11:13 pm

    Co to za gwiazdka z „Dodaj do ulubionych” się pojawiła? Jak kliknę, to na której dupie pryszcz mi wyskoczy? TT? FB?

  406. Anonim
    15/10/2013 o 9:08 am

    jaja :
    Co to za gwiazdka z “Dodaj do ulubionych” się pojawiła? Jak kliknę, to na której dupie pryszcz mi wyskoczy? TT? FB?

    Ale bylo ja widac tylko przez chwile, kiedy byl glitch w PRISM. Pisali, ze gwiazdka pojawila sie przy komciach, na ktore ci z cyberpanka maja oko. Beda do nich posylac drony wedlug listy zapisow. Ja mam termin na maj 2014.

  407. vHF
    15/10/2013 o 9:40 am

    hlb :
    Kolega Docent to już dokumentnie jak ten zwariowany Higgs ze Szkocji, który w 2013 – ba w 2014 prawie! – dalej żyje bez komórki. Tamten też. Zadowolony z siebie chodził se po dzielnicy i pogwizdywał, bo mu się równanie domkło. A kurier z Noblem po sąsiadach musiał chodzić.

    Porównanie tym trafniejsze że ja przecież też z Edynbuga i komórki nie mam [miejsce na szok].

  408. vHF
    15/10/2013 o 9:50 am

    Edynbug. Freudian typo. „My z Edynbuga, panie!”, etc.

  409. hlb
    15/10/2013 o 10:27 am

    @Edynbug

    ..also matka edynboska.

    Tymczasem vitriolicznie lolam se najnowszy polski craze: „Amazon, Amazon się przenosi! Cała Polska klaszcze!”

    Czytam se po polsku o tym symbolu modernizacji i totalnej wielopoziomowej cybergospodarki. Potem sprawdzam co obecnie znaczy po polsku określenie „centrum logistyczne”, bo może czegoś nie wiem.

    Kolegom, którzy też chcieliby pololać z polecam ten stary reportaż:

    …plus koniecznie krótki risercz po kluczach „Amazon +Germany +neo-nazi”. Wprowadzenie (trochę nieścisłe, ale wystarczy)…

    Ja tam lubię Amazon, więc po seansie zapraszam na tradycyjne dissy i poniewierania Umęczoną.

  410. hlb
    15/10/2013 o 10:28 am

    …ten Anonim do jaja, to byłem ja.

  411. vHF
    15/10/2013 o 10:46 am

    Cały Amazon się przenosi? A to się Umęczona nachapie z podatków. Hehehe.

  412. hlb
    15/10/2013 o 10:56 am

    vHF :
    Cały Amazon się przenosi? A to się Umęczona nachapie z podatków. Hehehe.

    Nieźle kolega zaczął tę bekę, hehe.

    Nie, nie cały. Jest taka plotka, że tylko najbardziej chujowe pozycje z Niemiec, które to Niemcy już same w sobie na mapie AMZN są second grade.

    Z tymi podatkami to się kolega zagalopował chyba. Czytałem, że centrum logistyczne się przenosi do Polski. Ale nigdzie nie słyszałem, żeby podatki też. No bez jaj. Kryzmas jest tylko raz w roku.

  413. hlb
    15/10/2013 o 11:00 am

    Kolega nie ogarnął konceptu. Chodzi o to, żeby pracownikom zatrudnianym z Polski do pakowania i noszenia ułatwić życie. Teraz nie będą musieli tracić czasu na zawożenie uciułanych pieniędzy busami do Polski. Dzięki czemu Amazon przez agencje bedzie mógł im płacić jeszcze mniej. Bo skoro już niebędą musieli zawozić, to po chuj im oszczędności.

  414. vHF
    15/10/2013 o 11:04 am

    No też przecież moje błyskotliwe „hehehe” się odnosiło właśnie do podatków. Kolega mnie nie docenia.

  415. hlb
    15/10/2013 o 11:07 am

    Ja kolegę doceniam bardzo. Osobiście uważam, że tego Nobla, którego dali Wałęsie to powinni koledze przekazać. Kolega przynajmniej stawia się na lotnisko z wypranymi majtami.

  416. 15/10/2013 o 11:12 am

    hlb :

    Kolega Docent to już dokumentnie jak ten zwariowany Higgs ze Szkocji, który w 2013 – ba w 2014 prawie! – dalej żyje bez komórki. Tamten też. Zadowolony z siebie chodził se po dzielnicy i pogwizdywał, bo mu się równanie domkło. A kurier z Noblem po sąsiadach musiał chodzić.

    Syn znajomych studiuje w rzeczonym Edynburgu islamofobię. NIe mówiąc już o tym, że tę samą islamofobię studiował tamże mój kuzyn, to dziecko napisało w mejlu do rodziców, że jeździło sobie na uniwerek autobusem, a w tym autobusie często spotykał lekko zaniedbanego staruszka. No więc, to był TEN staruszek.

  417. vHF
    15/10/2013 o 11:14 am

    Właśnie. Urzekła mnie ta historia. Bo mnie walizkę celnicy przebierali raz w życiu, jak po 24 godzinach lotów na cięzkim kacu się zachwiałem na douanie (musi być ze strachu — dawaj go!). Ale pan prezydent leciał z Umęczonej do Zjednoczonego Królestwa, tak? Nie wiem w jakim scenariuszu ma się wtedy majty przebierane w walizce. No chyba że w podręcznym się połóweczka zapomniała.

  418. vHF
    15/10/2013 o 11:15 am

    Kłamstwo, po pierwsze to pan profesor Higgs nie jest zaniedbany, po drugie na islamofobię się jeździ innym autobusem niż do panahiggsowego gabinetu.

  419. hlb
    15/10/2013 o 11:35 am

    vHF :
    Właśnie. Urzekła mnie ta historia. Bo mnie walizkę celnicy przebierali raz w życiu, jak po 24 godzinach lotów na cięzkim kacu się zachwiałem na douanie (musi być ze strachu — dawaj go!). Ale pan prezydent leciał z Umęczonej do Zjednoczonego Królestwa, tak? Nie wiem w jakim scenariuszu ma się wtedy majty przebierane w walizce. No chyba że w podręcznym się połóweczka zapomniała.

    No więc mnie też urzekła, bo wiem jaką trasę robił. Może nawet tych samych officers spotykał.

    Ja tam Wałka bardzo lubię, choć był to wyjątkowo nieudany prezydent i ma ego rozdęte jak Hindenburg przelatujący nad Hindenburgiem. Ale moja zdupy rekonstrukcja zdarzeń jest nastepująca.

    IMO, Wałek leciał z podręczym, bo przecież do innych zaglądają bez obecności właściciela, jeśli muszą (zazwyczaj zaglądają do golarek elektrycznych, które stłoczone się same uruchamaiją w walizkach).

    Gdyby Wałek jak każdy Polak, a więc mieszkaniec EU, skorzystał z normalnej bramki dla EU Citizens, to postałby pięć albo i piętnaście minut w kolejce, a officer by go nawet o nic nie zapytał tylko obejrzał paszport. Bo oni nie sprawdzają podercznego. Takie kontrole czasem wyrywkowo są, ale już za odprawą. A i to raczej na zadadzie formalnego zapytania, ile niesiesz wódki z wolnocłowego.

    Natomiast Wałek domagał się statusu VIPa, wizualizuje se, like, w takie słowy: „ja jestem polskym noblymstom, ja obalyłem mur i z ojcem śfientym rozmawiaem”. No więc miał osobną kontrolę no i mogli go poprosić o otwarcie walizki przy okazji właśnie dlatego, że to był jakiś niestandardowa sytuacja.

    A widać w walizce było coś co Wałek uznał za materiał kompromitujący, choć samodzielnie tam włożóny. Mozliwe kierynki dociekań są takie. Raz, klasyczne polskie rozciągnięte majty w kolorze burym z dziurą w kroku. Dwa, takie same majty, ale noszone dopiero trzy dni, więc bez sensu prać na dwudniowy trip. Trzy, pod majtami miał własne porniole, żeby w hotelu nie przepłacać za pay per view. Cztery, pod porniolami było nadgryzione pęto krakowskiej podsuszane.

    Tak czy owak, prawdziwy lol tej styuacji zasadza się na dwóch skeczach. Po pierwsze, Wałek nie przewidział, że nawet gdyby miał tam kompletny lateksowy catsuit i nabijany ćwiakami buttplug, to by to na lotnisku w Heathrow nikogo nie obeszło. W Zjednoczonym Krówlestwie jesteśmy krajem neurotycznych dziwaków.

    Dwa, takie majty mogły go tylko podnieść w oczach obsługi, bo w UK chavsy muszą mieć wszystko nowe, a arystokracja ma wszystko stare. Znany są przypadki awantur w parlamencie, gdzie lordowie oskarżają się nawzajem o to, że są gówno nie arystokracją, bo swoje meble do salonu musieli kupić w sklepie a nie odziedziczyli po dziadku, jak przyzwoity szlachcic.

  420. hlb
    15/10/2013 o 11:37 am

    …i kolega nie słucha starosty. Se pomylił Higgsa z haggisem. He’s from Barcelona. Znaczy from Shfecya.

  421. hlb
    15/10/2013 o 12:59 pm

    Tymczasem w gazecie, majty-gate zaczyna napierać rozpędu. Celiński próbuje z tego wykręcić własną, ulepszoną wersję „ratujcie Niemce mie bijo!”:

    „Ambasada Polski, kraju suwerennego i członka tych samych sojuszy, co Wielka Brytania poinformowała odpowiednie władze tego kraju, że ów gość podobny do Wałęsy to właśnie Wałęsa. Pośród ludzi w miarę kulturalnych, i w państwach, w których jest elementarny szacunek dla ludzi wybitnych (…), władze zapewniają pewien szczególny komfort w dla każdego człowieka niezręcznych sytuacjach, jaką jest kontrola bezpieczeństwa. Wyobrażacie sobie coś podobnego z Nelsonem Mandelą, byłym już prezydentem RPA? A już specjalnie – nawet zanim został prezydentem, a był jedynie byłym, o ponad dwudziestoletnim stażu więźniem RPA?”

    http://www.tokfm.pl/blogi/reset/2013/10/chamstwa_sie_nie_toleruje/1

    No, więc wyobrażamy sobie „coś podobnego z Nelsonem Mandelą”. Przecież ambasada wyraźnie poinformowała, co im odpowiedziano z Home Office i dlaczego Wałek musiał przejść kontrolę: nie przechodzą jej wyłącznie AKTUALNI ministrowie, premierzy i prezydenci. Poproszę konkretny przykład, gdzie „Nelson Mandela” miał inaczej. Dowody wyobrażone to słaby trolling.

    Czekam na dalsze fajne komcie w sprawie eksterytorialności skarpet Wałęsy. Bo to jest taki rodzaj sarmackiej dramy, jaki lubię najbardziej.

  422. 15/10/2013 o 1:19 pm

    Jak oni w tym waszym Home Office nie lubią Polaków. Najpierw ta historia z Jarkiem Kaczyńskim, któremu Cameron NIE pogratulował focha w stronę Putina, a teraz Wałęsa. Z Wałęsą łączę się w bólu, bo nam też, dawno temu, walizkę przetrząśnieto na Heathrow wyłamując zamek, a potem wzywając do zgłoszenia się po odbiór przez wszystkie głośniki na lotnisku. Słyszeliśmy komunikat ze trzy razy, nim dotarło do nas, że te dziwne szmery i szumy to chyba jedno z naszych nazwisk.

  423. hlb
    15/10/2013 o 1:43 pm

    @starosta

    Oczywiście możliwe jest, że trafił sie ktoś z obsługi, kto nie lubi Polaków, bo mu na przykład chujowo wyremontowali dom.

    Osobiście uważam to za mało prawdopodobne, bo polscy majstrowie mają zasłużenie dobrą opinię. Prędzej już trafił na przykład na kogoś, kto słyszał o jego homofobicznych ekscesach i jak zobaczył go na lotnisku, to mu się przypomniało.

    Od tej czerwonej linii na podłodze w hallu przylotów na Heathrow trzeba się jednak liczyć z tym, że osrane gacie w walizce nikogo nie obejdą. Ale homofobiczne komentarze, to gorzej niż osrane gacie na dupie.

    Jest też trzecia możliwość. Żyje w UK ciągle sporo osób, które pamiętają jak polska Solidarność podlizywała się M.Thatcher, kiedy ta w tym samym czasie gnoiła robotników brytyjskich. Może Wałek trafił na jakieś byłe dziecko górnika i to byłe dziecko mogło się powstrzymać ale nie chciało.

    Ta ostatnia możliwość pokazuje przede wszystkim, że kategoria „dostojny gość” jest sliska i względna. Dla jednego dostojnym gościem jest były emerytowany prezydent Ugandy, dla kogoś innego Elvis Presley look-alike z Las Vegas. Heathrow to jednak spory port lotniczy, przewala się taka liczba gości dostojnych i nie dostojnych, że wolą się trzymać bardziej obiektywnych kryteriów przy robieniu wyjątków.

    I jednak nadal podejrzewam, że taka była ta cała heca, że żadnej hecy nie było. A że się nie usmiechali do Wałka? A Wałek się do nich uśmiechał? Znając Wałka, wątpię. Zresztą border control na Heathrow to bardzo ciężka i mało wdzięczna praca. Nie ma się do czego uśmiechac.

  424. hlb
    15/10/2013 o 2:10 pm

    via Wojtek’s Fejsik

    Wyborcza jednak dostrzega, że systemy zarządzania i kontroli jakości w Amazonie jednak mają jednak naprawdę skuteczne. Wojtek niepokoi się, że w Pensylwanii nie zainstalowali w magazynie aircon, tylko wysłali sanitariuszy do kogoś, kto zemdlał z upału.

    W Pensylwanii przysłali sanitariusza, bo w USA można wygrać spore odszodowanie. Taniej jest więc okazać chwilowy atak troski. Ale w Polsce nie ma podobnego ryzyka, więc spokojna głowa, nikt nie będzie sanitariuszy narażał na wchodzenie do takiego magazynu.

  425. vHF
  426. hlb
    15/10/2013 o 11:57 pm

    @vHF

    Tymczasem expierd-komcionauta pod tekstem No.2 radzi:

    „ciagle to samo, kasa kasa kasa…
    Wszyscy o tym wiemy i nic sie nie zmieni. Slij Wasc CV na zachod, pakuj manatki i jedz na post-doca za granice. Taka moja rada.”

    Znam z internetów jednego docenta, który tak właśnie zrobił. :D

  427. vHF
    16/10/2013 o 8:44 am

    Rada wygląda z wierzchu dobrze, ale tak naprawdę jest mało praktyczna. Wyjeżdżać do cywilizacji dopiero na postdoca jest za późno. Spojrzą tylko na te publikacje w Biuletynie PAN albo XXXVI Radomsko-Łódzkiej Konferencji nt. Czegośtam (o listach rekomendacyjnych nawet nie wspominam) i wyrzucą to CV do kosza. Wyjeżdżać należy *najpóźniej* na doktorat. Co ma też dodatkowe plusy, np. nie głoduje się przez cztery lata. Niby drobiazg, ale jednak.

  428. hlb
    16/10/2013 o 11:15 am

    @vHF

    Ale nie bądźmy też tacy dietetyczni, że zaraz każdy kto po konferencji radomsko-łódzkiej, to głodny chodzi.

    Na takiej konferencji można też zyskać. Się człowiek dobrze zakręci, to trafi do oddziału zamiejscowego Korespondencyjnego Uniwersytetu Chujawsko-Zamorskiego im. Jana Pawła II. Potem otwierasz w Kutnie albo Giżycku swój kramik z odpustami, dyplomami, relikwiami i opiniami dla prasy lokalnej – i tez z głodu nie umrzesz.

    W końcu nie tylko o to w nauce chodzi, żeby się człowiek zaraz czegoś nauczył albo i nie nauczył.

  429. hlb
    16/10/2013 o 11:25 am

    Zresztą niedawno czytałem u Karola Modzelewskiego, że płatne licencjaty i odpusty na Uniwersytetach Chujawsko-Zamorskich są dla biednych ludzi, bo porządne darmowe uniersytety to w Polsce nie każdego stać.

    Trudno się z nim nie zgodzić. Zakładając oczywiście, że jako „porządny uniwersytet”, zdefinjiujemy taki, który w jakimś rankingu światowym zajmowałby miejsce 700-800. Gdyby oczywiście istniał ranking, który z jakiegoś szalonego powodu potrzebowałby wyszczególniać uniwersytety z ósmej setki.

    Pomijam też fakt, że profesor Modzelewski dosyć niewcześnie się obudził z postbalcerowiczowskiej śpiączki.

  430. hlb
    16/10/2013 o 11:27 am

    No i generalna uwaga: woggle korwinizm, agresywny neoliberalizm i radykalny antylewicowy stupor jest raczej adresowany do niezamoznych niz o zamoznych.

  431. vHF
    16/10/2013 o 12:00 pm

    Kiedy ja pisałem tylko o głodowaniu w trakcie doktoratu. Za wcześnie żeby się utrzymać z osiedlowej budki z różniczkami z mikrofali.

  432. vHF
    16/10/2013 o 12:05 pm

    hlb :
    No i generalna uwaga: woggle korwinizm, agresywny neoliberalizm i radykalny antylewicowy stupor jest raczej adresowany do niezamoznych niz o zamoznych.

    Jak nie powiedział Steinbeck, „Socialism never took root in America because the poor see themselves not as an exploited proletariat, but as temporarily embarrassed millionaires”.

  433. hlb
    16/10/2013 o 12:17 pm

    vHF :

    hlb :
    No i generalna uwaga: woggle korwinizm, agresywny neoliberalizm i radykalny antylewicowy stupor jest raczej adresowany do niezamoznych niz o zamoznych.

    Jak nie powiedział Steinbeck, “Socialism never took root in America because the poor see themselves not as an exploited proletariat, but as temporarily embarrassed millionaires”.

    To Wojtek powiedział. Steinbeck tylko przetłumaczył na polski.

    vHF :
    Kiedy ja pisałem tylko o głodowaniu w trakcie doktoratu. Za wcześnie żeby się utrzymać z osiedlowej budki z różniczkami z mikrofali.

    Kolege, coś tak sobie antycypuję, niedługo chyba awansują z tych docentów gdzieś wyżej. Bo kolega to już się zrobił taki wyszczególniony jak ten polski profesor od przecinków, który zajechał pociągiem, ale uparł się wracać samolotem. Skąd się to w ludziach bierze?

  434. vHF
    16/10/2013 o 12:27 pm

    hlb :
    Kolege, coś tak sobie antycypuję, niedługo chyba awansują z tych docentów gdzieś wyżej. Bo kolega to już się zrobił taki wyszczególniony jak ten polski profesor od przecinków, który zajechał pociągiem, ale uparł się wracać samolotem. Skąd się to w ludziach bierze?

    I jak tu być człowiekiem nauki w Polsce, pytam? Zresztą z tym no-show to jest znane kurestwo, i nasza kochana Unia Jewropejska się już za nie bierze. Linka znajdźta sobie sami. A ja się totalnie zresztą przesiadam na pociągi. Ostatnio dotarło do mnie że do tych wszystkich Londynów i Paryżów mogę kulturalnie zajechać pociągiem jak Wokulski. Bez zdejmowania butów i paska i bez shuttle-busów. Za jedyne dodatkowe 109.99 or thereabouts. Taka cywilizacja, panie.

  435. hlb
    16/10/2013 o 12:39 pm

    vHF :

    A ja się totalnie zresztą przesiadam na pociągi. Ostatnio dotarło do mnie że do tych wszystkich Londynów i Paryżów mogę kulturalnie zajechać pociągiem jak Wokulski. Bez zdejmowania butów i paska i bez shuttle-busów. Za jedyne dodatkowe 109.99 or thereabouts. Taka cywilizacja, panie.

    Dawno to mówiłem! Pociągi sa bardzo fajne. Do Brukseli tak lubię se skoczyć własnie dlatego, że kulturalnie jadę na dworzec, wypijam tam piwo, w pociągu zjadam śniadanie wypijam piwo, w Brukseli łapię taksówkę pod La Mort Subite – i już jestem na piwie. Do Paryża też tak moge i lubię, tylko tam nie rozumieją prostego konceptu piwa.

    Chociaż akurat Unia Europejska w sprawie pociągów strasznie mi podpadła. Bo mielismy tu szumnie zapowiadane bezpośrednie połączenia do Kolonii, Amsterdamu i chuj wie gdzie jeszcze. Dojczbana pociągi przez dworce przepychała, jak jakieś pendolino po Wrocławiu – ale póki co chuja bedzie. Bo na kontynencie Unia daje w gniazdkach jakiś chujowy prąd na które nasze pociągi nie chcą jeździć.

    Więc dalej do Amsterdamu człowiek musi się przesiadać z Eurostara na Thalys, jak zwierzę. Kurwa.

    Ale kolega niech używa, bo te TGV i DB naprawdę ładnie to pospinały i sama przyjemność to jest. Tylko dizajn podstawowych rzeczy we francuskich wagonach jest taki, kurwa, ja wiem?, francusko niepraktyczny.

  436. hlb
    16/10/2013 o 12:50 pm

    Wróć. Zguglałem, że znowu obiecują. W 2016!

    http://www.telegraph.co.uk/travel/travelnews/10340316/Eurostar-to-launch-direct-service-to-Amsterdam.html

    Kurwa, w 2016! A co do 2016? Dalej tracić pół godziny na przesiadkę?

  437. vHF
    16/10/2013 o 12:51 pm

    Z Londynu do Amsterdamu nie da się na jeden raz zajechać? To faktycznie żadna cywilizacja. Zapamiętam sobie na zaś jak mi przyjdzie do głowy się do Londynu przenosić, bo kulturalny weekend w Amsterdamie przynajmniej raz do roku powinien przysługiwać każdemu. A że póki co nie przysługuje, to w oczekiwaniu na rewolucję mogę przynajmniej upewnić się że przysługuje mnie.

  438. vHF
    16/10/2013 o 12:54 pm

    Łżom. W końcu co mogą wiedzieć o grudniu 2016? Nawet ja nic nie wiem, a jestem przecież naukowcem. A gdyby nawet, to grudzień 2016 i tak mnie nie urządza.

  439. hlb
    16/10/2013 o 1:03 pm

    vHF :
    Z Londynu do Amsterdamu nie da się na jeden raz zajechać? To faktycznie żadna cywilizacja.

    Ze wstydem muszę koledze przyznać rację. Rzeczywiście, żeby dojechać do Amsterdamu to teraz trzeba dymać z przesiadką w Brukseli. Na szczęście, z tego samego peronu. Ale zawsze to niewygoda. I w sumie wydłuża rzeczywiście podróż do 4.5-5h.

    Inna sprawa, że to i tak fajniej niż samolotem. Bo samolotem do Paryża czy Amsterdamu to taki chujowy lot, godzinę. Ani człowiek nie pośpi, ani nie zje, ani se nie poczyta bo co rusz mu każą książkę wyłączyć, żeby żyroskopu nie ogłupiło.

    Poza tym cała podróż i tak samolotem trwa więcej, bo tak: wsiadam w taksówkę, zapierdalam na Paddington, pół godziny. Potem expressem z Paddington 15 minut na lotnisko, ale co się człowiek nabiega po tych ruchomych schodach i elektrycznych kolejkach, to jego, więc następne pół godziny w dupie. Potem odprawy, nie-odprawy, oglądanie majtek i skarpetek, czekanie na boarding: kolejne 1h-1.5 w dupie. Zanim się zaleci, zanim się odbierze bagaż, żanim się dojedzie taksówką do centrum Amsterdamu, to jest rzem 5-6 godzin, nie ma to-tamto.

    Więc pociągiem i tak bliżej i mniej ceregieli. Lotnisko w amsterdamie jest fajne, bardzo lubię, i na dole dają dobre ekologiczne kanapki z razowego chleba ręcznie pieczonego. Ale i tak wolę wysiadać na dworcu, który po prostu w samym centrum.

    Więc dalej nie rozumiem, dlaczego #uniazabrania wydziwiając z tym swoim popierdolonym prądem, niekompatybilnym z brytyjskimi pociągami.

  440. vHF
    16/10/2013 o 1:23 pm

    Ale, ale, kto wiedział że http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/100403,jan-rokita-wygral-kase-od-lufthansy,id,t.html ?

    Nomen-omen rozebrał mnie ostatni akapit:

    Do przełomu w rozmowach miało dojść, gdy Rokicie kanałami dyplomatycznymi przekazano informację o geście dobrej woli ze strony Lufthansy. Podczas lotów z Niemiec do Krakowa i Warszawy na pokładach jej samolotów znajdą się specjalne szafki na kapelusze, co zagwarantuje nakryciom głowy bezpieczną podróż do Polski.

  441. hlb
    16/10/2013 o 2:04 pm

    @vHF

    Ale to wbrew tytułowi nie „wygrał”, tylko dadzą mu, żeby się z nim nie procesować. Może jest na sali któryś z rezydentnych mecenasów, to mnie poprawi, jeśli się mylę?

    Tak czy inaczej, jeśli to brawda, to mamy ładny przykład sprawnej i dobrze przemyślanej monetyzacji. I to proszę, kto? „Premier z Krakowa”! Symbol nieudolności! Więc, jak on może to każdy może.

    BTW, Wojtek ze swoim kultem skuteczności i monetyzacji powinien właściwie poczuć się totalnie kopnięty w jaja takim obrotem sprawy.

    Zresztą z Igora Janke i jego P24 też kpi regularnie w swoich żebrolajkowych notkach z cyklu „Ale przyznajcie, że pierwszy przewidziałem Psychiatryk”. Tymczasem ostatnio w komciach jakiś przytomny komicionauta zauważył, że jednak Ajgor na swoim cyrku monetyzuje dalece sprawniej niż, dajmy na to, jakiś objazdowy redaktor, który za promocję jada śniadania z anonimowymi łosiami z internetów (note to self: sprawdzić czy nie kolega Marceli).

    Właściwie w tej sytuacji należałoby Wojtkowi przypomnieć stare przysłowie: ten monetyzuje, kto monetyzuje ostatni.

    Znaczy przysłowie oryginalnie bylo o smiani się. Ale akurat to my się zawsze śmiejemy ostatni. Ale to raczej dlatego, że (nie wiem jak koledze, ale) mnie jest naprawdę wszystko jedno, dlaczego toczymy tutaj bekę z wszystkich wyżej wymienionych łosiów.

  442. vHF
    16/10/2013 o 2:16 pm

    Nie oszukujmy się, premier z Krakowa zmonetyzował się w tym przypadku nie z okazji (nie)udolności ale z okazji bycia premierem z Krakowa. Gdyby tak prosty docent albo prokurent naruszyli stewardessę, to by z tego wyszli raczej na minusie. Co innego rzeczywiście nasz Igor. Ten się zmonetyzował, po raz kolejny zresztą, na nieudolności. Mianowicie tak nie ma pojęcia jak prowadzić taki interes że trafił w target.

  443. hlb
    16/10/2013 o 2:22 pm

    vHF :
    tak nie ma pojęcia jak prowadzić taki interes że trafił w target.

    Jeden sprzedawca krasnali ogrodowych spod Wałbrzycha mawiał, że kluczem do dobrego startapu jest to, żeby sprzedawać rzeczy, które samemu chciałoby się kupować. Ajgor widać skorzystał z tej rady.

  444. hlb
    16/10/2013 o 2:29 pm

    @vHF

    Kolega odnotował tę głęboką cisze dookoła nas? Pomyślałem, że w wiewiórki odgryzły Polskę od internetu. Ale nie. Byłem paczeć tu i tam – i wszyscy są na Twitterze. Wyrażają opinie o piłce i Smoleńsku. Ponoć prawica zwołał konferencję i domaga się, żeby obie te katastrofy powtórzyć, bo rząd zmanipulował wyniki.

    Ale spierdoliłem stamtąd. Jednak Smoleńsk jest sooo last decade. O polskiej piłce to nawet nie wspomnę. Bo nie wiedziałem, że woggle istnieje dopóki nie założyłem se polskojęzycznego konta na Twitterze.

  445. hlb
  446. vHF
    16/10/2013 o 2:42 pm

    Też kiedyś miałem polskojęzycznego Twittera. Ale teraz nie mam. Za straszno.

  447. hlb
    16/10/2013 o 2:44 pm

    vHF :
    Też kiedyś miałem polskojęzycznego Twittera. Ale teraz nie mam. Za straszno.

    Mogę dać koledze swojego. Ostatnio zaglądam tam głównie po to, żeby zbanować kogoś dla relaksu. Ale powoli kończą mi się followerzy.

  448. vHF
    16/10/2013 o 2:52 pm

    Aż sobie lurknąłem. Faktycznie się wykruszają. Ale jesteś zakłódkowany to nic więcej nie widzę.

  449. hlb
    16/10/2013 o 3:15 pm

    vHF :
    Aż sobie lurknąłem. Faktycznie się wykruszają. Ale jesteś zakłódkowany to nic więcej nie widzę.

    Wydawało mi się, że cię dopuściłem już raz, kiedyś, gdzieś? A z kolei nie pamiętam, żeby cię zbanował?

    Mam zamknięte, bo ja tam czasem wklejam urle do artykułów, które se czytam, albo wyrażam ogólną dezaprobatę dla moich followerów. No, to przecież nie zostawię tego, żeby se każdy anonimowy łoś mógł lurkać jak do swojego

    Czy ja jestem z TTDKN, żeby za atencję komcie pokazywać?

  450. vHF
    16/10/2013 o 3:20 pm

    Już dawno wyrzuciłem kluczyki do tamtego konta do Tagusu. Ale tak tylko gadam przecież. Bo cisza i rozpacz i trzeba jakoś do piątej doczekać. Aż studentowi własnoręcznie zróżniczkowałem przed chwilą jak przyszedł zapłakany.

  451. vHF
    16/10/2013 o 3:21 pm

    Paczpan, po polsku się mówi Tag, nie Tagus. Ręka w górę, kto wiedział?

  452. hlb
    16/10/2013 o 3:27 pm

    vHF :
    Już dawno wyrzuciłem kluczyki do tamtego konta do Tagusu. Ale tak tylko gadam przecież. Bo cisza i rozpacz i trzeba jakoś do piątej doczekać. Aż studentowi własnoręcznie zróżniczkowałem przed chwilą jak przyszedł zapłakany.

    Kolega to jest złoty człowiek. W życiu bym takiemu nie zróżniczkował.

    Szczerze mówiąc woggle Twitter to już jest przebrzmiała sprawa. Kto teraz siedzi na Twitterze? Wszyscy dawno się przenieśli na Chatroulette. Ale tam się nie zapisałem, bo jak za długie siedzę nago przeg komputerem, to potem mam kaszel.

    A gdzie się na hashe mówi „tagus”? Kolega znowu w Bawarii różniczkuje?

  453. vHF
    16/10/2013 o 3:38 pm

    Tagus. Rzeka. Po polsku się mówi.

    Twitter do jednego się nadaje do drugiego nie. Osobiście bardzo sobie cenię ustawki nt. piłkarskie.

  454. hlb
    16/10/2013 o 4:04 pm

    Ale nie mam nic przeciwko piłce jako takiej, przecież kolega wie. Niech se tam każdy gra w co lubi. Tylko kolega przyzna, że jest coś straszliwie żenującego w tych potokach sucharów na temat meczów ostatniej szansy vs. mecze o honor.

    Osobiście widzę coś beznadziejnie depresyjnego w przyglądaniu się ludziom, którzy kłócą się o wyniki w dyscyplinie, w której nigdy nie mieli dobrej reprezentacji (c’mon, 1973 był tak dawno, że nawet ja nie pamiętam), nie ma się profesjonalnych zawodników, a liga składa się głównie z żenadnych burd żulerki i innych narodowców.

    Nie wiem, może właśnie dlatego piłka jest taka ważna w życiu Polaków, że pozwala bez końca rozmawiać o klęskach, dramatach, zdradach, niespełnieniu? No i oczywiście fantazjować o niespodziewanych zrywach.

    Tyle, że mnie to strasznie nie wciąga.

  455. vHF
    16/10/2013 o 4:06 pm

    Przecież nie o polskiej piłce rozmawiam, bo to faktycznie koszmar. Rozmawiam o angielskiej, bo to zaledwie wstydliwa przyjemność.

  456. hlb
    16/10/2013 o 4:14 pm

    vHF :
    Przecież nie o polskiej piłce rozmawiam, bo to faktycznie koszmar. Rozmawiam o angielskiej, bo to zaledwie wstydliwa przyjemność.

    No a przecież ja żaliłem się, że zaglądanie na polski Twitter to traumatyzowanie samego siebie sucharami o POLSKIEJ piłce (i Smoleńsku). Kurwa, obcemu to kolega zróżniczkuje, a swojemu ze zmywaka nawet dokładnie nie przeczyta.

  457. m.bied
    16/10/2013 o 4:17 pm

    @hlb
    „Tak czy inaczej, jeśli to brawda”

    Szczyra brawda, brima abrilis 2009. (Ale uśmiałem się, nie powiem).
    Vă pup din nou după vacanță.

  458. vHF
    16/10/2013 o 4:18 pm

    A kolega nie zauważył, że ja swoją piłkę zgłosiłem na kolegi ogólne odcięcie się od Twittera, nie na specyficzne odcięcie się od polskiej piłki godzinę wcześniej.

  459. vHF
    16/10/2013 o 4:20 pm

    m.bied :
    @hlb
    “Tak czy inaczej, jeśli to brawda”
    Szczyra brawda, brima abrilis 2009. (Ale uśmiałem się, nie powiem).

    O kurwa. Idę pozwać Umęczoną że jest tak straszna że nawet we wstawkę o szafkach na kapelusze uwierzyłem.

  460. hlb
    16/10/2013 o 4:36 pm

    m.bied :
    @hlb
    “Tak czy inaczej, jeśli to brawda”
    Szczyra brawda, brima abrilis 2009. (Ale uśmiałem się, nie powiem).
    Vă pup din nou după vacanță.

    Sam kolega widzi, że polski to wariacki język. Beka od nie-beki jest w nim kompletnie nieodróżnialna. Dlatego ja na wszelki wypadek dissuję wszystko i wszystkich. Nie mam potem wyrzutów, że kogoś pominąłem.

    vHF :
    A kolega nie zauważył, że ja swoją piłkę zgłosiłem na kolegi ogólne odcięcie się od Twittera, nie na specyficzne odcięcie się od polskiej piłki godzinę wcześniej.

    Notaktak. Ale powiem koledze, że piłka i Smoleńsk to nie wszystko. Na polskim Twitterze można też zostać obrzyganym polską telewizją, polską muzyką, albo co gorsza, obiema tymi rzeczami naraz:

    Pewnie znowu zaraz się okaże, że to Prima Aprilis. Polskie poczucie hummeru jest takie, powiedziałbym, opancerzone. :D

  461. hlb
    16/10/2013 o 4:40 pm

    @m.bied

    Ale ten nius, że psychostartap Ajgora jest wart milion czerwońców to prawdziwy czy nieprawdziwy? Mi to tam bez różnicy, ale kolega vHF lubi mieć porządek w całkach.

  462. vHF
    16/10/2013 o 4:45 pm

    Z kolegi to jest podręcznikowy masochista, tu niby że nie lubi, ale w anytlopy klika. Ja nie kliknąłem, boje się.

  463. m.bied
    16/10/2013 o 5:17 pm

    @Antylopy

    Nienie, to jest właśnie takie Bardzo Śmieszne – można poznać po podpisie: „Cezik”. Guglanie na własną odpowiedzialność. Żeby nie było mi płaczu potem.

  464. 16/10/2013 o 5:27 pm

    Ok. Ale Robert Palmer nie pozwoliłby im śpiewać.

    Skype? Prezentacja w nowoczesnej technologii internetowej? Wszyscy polscy hydraulicy siedzą na Skypie i rozmawiają z rodzinami w Polsce. Obawiam się, że każdy z nich potrafi tę wysoce technologiczną zabawkę obsługiwać sprawniej od expertów KS. Bardzo prawdopodobne, że Antoni Macierewicz doświadczył zmasowanego ataku hackerów-hydraulików (być może nawet nago, nie będę w to wnikał). Rozpytam jutro.

  465. hlb
    16/10/2013 o 5:30 pm

    m.bied :
    @Antylopy
    Nienie, to jest właśnie takie Bardzo Śmieszne – można poznać po podpisie: “Cezik”. Guglanie na własną odpowiedzialność. Żeby nie było mi płaczu potem.

    Cezik? To chyba na wydziale izotopków! Nic z tego! Nie guglam!

  466. vHF
    16/10/2013 o 6:06 pm

    A tymczasem Żyd Greenwald i Pers Omidyar kopiują Igora.

  467. hlb
    16/10/2013 o 6:25 pm

    vHF :
    A tymczasem Żyd Greenwald i Pers Omidyar kopiują Igora.

    E, nie to jest kompletnie inna sytuacja. To jest bardziej tak, jakby przyszedł Palikot do Wojtka i mu powiedział: „Wojtku, tak fajnie wyglądasz jak jesz te objazdowe sniadania, że ja teraz w to inwsetuję moje lunch money i bedziesz te śniadania jadł w pozłacanym garniturze w Sopocie na molo, tak żebyś miał gdzie wskoczyć, jakby sztuczne ognie z twojego kapelusza źle odpaliły”.

    Zresztą, kto bogatemu zabroni mieć poczucie humoru:

  468. jaja
    16/10/2013 o 11:39 pm

    Starosta Melsztyński :
    Ok. Ale Robert Palmer nie pozwoliłby im śpiewać.

    od expertów KS

    „KS” – jeśli to od „Komisja Sejmowa”, to źle. To są zespoły od czapy:

    Dolnośląski Zespół Parlamentarny
    Karkonosko-Izerski Zespół Parlamentarny
    Kaszubski Zespół Parlamentarny
    Lubelski Zespół Parlamentarny
    Łódzki Zespół Parlamentarny
    Małopolski Zespół Parlamentarny
    Parlamentarna Grupa ds. Autyzmu
    Parlamentarna Grupa Kobiet
    Parlamentarna Grupa Rowerowa
    Parlamentarny Zespół Brydża Sportowego
    Parlamentarny Zespół Cyfryzacji, Innowacyjności i Przedsiębiorczości
    Parlamentarny Zespół Członków i Sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich
    Parlamentarny Zespół do spraw Białorusi
    Parlamentarny Zespół do spraw budowy drogi ekspresowej S 11
    Parlamentarny Zespół do spraw Kresów, Kresowian i Dziedzictwa Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej
    Parlamentarny Zespół do Spraw Obniżenia Cen Paliw w Polsce
    Parlamentarny Zespół Dobrych Zmian – DobreZmiany.org
    Parlamentarny Zespół ds. Afryki
    Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
    Parlamentarny Zespół ds. Chorób Rzadkich
    Parlamentarny Zespół ds. Diabetyków
    Parlamentarny Zespół ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej
    Parlamentarny Zespół ds. Dzieci
    Parlamentarny Zespół ds. efektywnej regulacji gry w pokera
    Parlamentarny Zespół ds. ekonomii i przedsiębiorczości społecznej
    Parlamentarny Zespół ds. Energetyki
    Parlamentarny Zespół ds. energii wiatrowej bezpiecznej dla ludzi i środowiska
    Parlamentarny Zespół ds. Gazu Łupkowego
    Parlamentarny Zespół ds. Gospodarki Morskiej
    Parlamentarny Zespół ds. Harcerstwa w Polsce i Poza Granicami Kraju
    Parlamentarny Zespół ds. Inteligentnych Systemów Transportowych i Logistycznych
    Parlamentarny Zespół ds. Kultury i Tradycji Łowiectwa
    Parlamentarny Zespół ds. Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich
    Parlamentarny Zespół ds. Łuszczycy
    Parlamentarny Zespół ds. Nowoczesnej Energetyki
    Parlamentarny Zespół ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa
    Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa
    Parlamentarny Zespół ds. Onkologii
    Parlamentarny Zespół ds. Osób Głuchych
    Parlamentarny Zespół ds. Osób Niepełnosprawnych
    Parlamentarny Zespół ds. Osób Starszych
    Parlamentarny Zespół ds. Piastówanio Ślónskij Godki
    Parlamentarny Zespół ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki
    Parlamentarny Zespół ds. Pogranicza Polska-Obwód Kaliningradzki
    Parlamentarny Zespół ds. Pogranicza Polsko-Czeskiego
    Parlamentarny Zespół ds. Polityki Klastrowej
    Parlamentarny Zespół ds. Polityki Miejskiej
    Parlamentarny Zespół ds. Polsko-Japońskiej Współpracy Gospodarczej
    Parlamentarny Zespół ds. Promocji Badmintona
    Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski
    Parlamentarny Zespół ds. przywrócenia ekspresowych i pośpiesznych połączeń pasażerskich na trasie Jelenia Góra, Wrocław, Opole, Częstochowa, Warszawa poprzez CMK
    Parlamentarny Zespół ds. Racjonalnej Polityki Przeciwdziałania Narkomanii
    Parlamentarny Zespół ds. Ratownictwa Górskiego i Wodnego
    Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Polski Wschodniej
    Parlamentarny Zespół ds. rozwoju rynku usług pocztowych w Polsce
    Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Rzemiosła Polskiego
    Parlamentarny Zespół ds. Samorządności
    Parlamentarny Zespół ds. Służb Mundurowych
    Parlamentarny Zespół ds. Sportów Motorowych
    Parlamentarny Zespół ds. Stwardnienia Rozsianego
    Parlamentarny Zespół ds. Unii Metropolii
    Parlamentarny Zespół ds. Uniwersytetów Trzeciego Wieku
    Parlamentarny Zespół ds. usunięcia z przestrzeni publicznej symboli nazizmu i komunizmu
    Parlamentarny Zespół ds. Uzdrowisk
    Parlamentarny Zespół ds. Warszawy i Mazowsza
    Parlamentarny Zespół ds. Wędkarstwa
    Parlamentarny Zespół ds. Wolnego Rynku
    Parlamentarny Zespół ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi
    Parlamentarny Zespół ds. Wyścigów Konnych i Jeździectwa
    Parlamentarny Zespół ds. Zielonej Gospodarki
    Parlamentarny Zespół ds. Zrównoważonego Rozwoju Europy
    Parlamentarny Zespół Karpacki
    Parlamentarny Zespół Kociewski
    Parlamentarny Zespół Lotnictwa
    Parlamentarny Zespół Małych i Średnich Przedsiębiorstw
    Parlamentarny Zespół Miłośników Historii
    Parlamentarny Zespół Miłośników Motocykli i Samochodów
    Parlamentarny Zespół Miłośników Ziemi Bydgoskiej
    Parlamentarny Zespół na rzecz budowy drogi ekspresowej S6 Szczecin – Gdańsk
    Parlamentarny Zespół na rzecz budowy obwodnicy północnej aglomeracji trójmiejskiej (OPAT)
    Parlamentarny Zespół na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej
    Parlamentarny Zespół na rzecz Ochrony Życia i Rodziny
    Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Demokracji w Krajach Byłego Bloku Komunistycznego
    Parlamentarny Zespół Narciarstwa i Turystyki
    Parlamentarny Zespół „Następne Pokolenie”
    Parlamentarny Zespół Obrony Chrześcijan na Świecie
    Parlamentarny Zespół Obrońców Języka i Literatury Polskiej
    Parlamentarny Zespół Olimpijski
    Parlamentarny Zespół „Pakiet – Stop”
    Parlamentarny Zespół Polska 2.0
    Parlamentarny Zespół Polska-Afryka-Bliski Wschód Gospodarka i Rozwój
    Parlamentarny Zespół Polska-Rosja-Gospodarka
    Parlamentarny Zespół Polski Zachodniej
    Parlamentarny Zespół Profesorów
    Parlamentarny Zespół Promocji Żużla
    Parlamentarny Zespół Przyjaciół Harcerstwa
    Parlamentarny Zespół Przyjaciół Odry
    Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt
    Parlamentarny Zespół „Przyjaźni Środowisku”
    Parlamentarny Zespół Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego
    Parlamentarny Zespół Ratownictwa Wodnego, Brzegowego i Morskiego
    Parlamentarny Zespół Siatkówki
    Parlamentarny Zespół Sportowy
    Parlamentarny Zespół Sportu Akademickiego
    Parlamentarny Zespół Sportu na Wsi
    Parlamentarny Zespół Sportu Szkolnego
    Parlamentarny Zespół Surowców i Energii
    Parlamentarny Zespół Szachowy
    Parlamentarny Zespół Świeckiego Państwa
    Parlamentarny Zespół Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych
    Parlamentarny Zespół „Wolna Kuba”
    Parlamentarny Zespół Wspierania Inicjatyw Kulturalnych
    Parlamentarny Zespół Wspierania Języka Esperanto
    Parlamentarny Zespół Zrównoważonego Rozwoju – Ekologia, Energetyka, Turystyka, Gospodarka
    Parlamentarny Zespół Zrównoważonego Rozwoju Społecznego – „Społeczeństwo FAIR”
    Parlamentarny Zespół Związkowy
    Podlaski Zespół Parlamentarny
    Pomorski Zespół Parlamentarny
    Poselski Zespół Strażaków
    Warmińsko-Mazurski Zespół Parlamentarny
    Wielkopolski Zespół Parlamentarny
    Zachodniopomorski Zespół Parlamentarny
    Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.
    Zespół Parlamentarny Polska – Kraje Partnerstwa Wschodniego
    Zespół Parlamentarny Współpracy z Republiką Białoruś
    Zespół Parlamentarzystów Województwa Śląskiego
    Zespół Poselski ds. budowy dróg ekspresowych S-5 i S-3

  469. jaja
    16/10/2013 o 11:51 pm

    vHF :
    Ale, ale, kto wiedział że http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/100403,jan-rokita-wygral-kase-od-lufthansy,id,t.html ?
    Nomen-omen rozebrał mnie ostatni akapit:

    Do przełomu w rozmowach miało dojść, gdy Rokicie kanałami dyplomatycznymi przekazano informację o geście dobrej woli ze strony Lufthansy. Podczas lotów z Niemiec do Krakowa i Warszawy na pokładach jej samolotów znajdą się specjalne szafki na kapelusze, co zagwarantuje nakryciom głowy bezpieczną podróż do Polski.

    Sprawdźcie datę publikacji tekstu LOL

  470. jaja
    16/10/2013 o 11:54 pm

    @vHF @hlb

    A, sorki, już zauwazyliście

  471. m.bied
    17/10/2013 o 9:25 am

    @jaja

    Przepiękna lista. Widzę tu pewne możliwości synergii, np. powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Łuszczycy, Brydża Sportowego i Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Językami roboczymi mogłyby być na zmianę esperanto i ślónska godka.

  472. m.bied
    17/10/2013 o 9:29 am

    Czy w Twoim dużym mieście już umieszczono rzeźbę sowieckiego żołnierza-gwałciciela w galerii lub BWA?

    http://www.fronda.pl/a/pieta-dla-frondapl-rzezba-sowieckiego-zolnierza-gwalciciela-powinna-trafic-do-galerii-lub-bwa-w-kazdym-duzym-miescie,31320.html

  473. Instytut Żołnierzy Wyklętych
    17/10/2013 o 10:57 am

    Redaktor Gmyz odnalazł się w kuchni: http://www.youtube.com/watch?v=DOOArjbhnvU
    W ogóle jest jakaś stacja bez programu kulinarnego? Czekam na program o bieganiu, ciekawe kto u Republikanów pełniłby rolę tego śmiesznego Wojtka II. W następnym odcinku trening interwałowy z Sakiewiczem.

  474. hlb
    17/10/2013 o 11:30 am

    m.bied :
    Czy w Twoim dużym mieście już umieszczono rzeźbę sowieckiego żołnierza-gwałciciela w galerii lub BWA?
    http://www.fronda.pl/a/pieta-dla-frondapl-rzezba-sowieckiego-zolnierza-gwalciciela-powinna-trafic-do-galerii-lub-bwa-w-kazdym-duzym-miescie,31320.html

    Piękna rzeźba!

    Polska sztuka jest z natury symboliczna (wariacki język), żeby dzieci w szkole mogły opowiedzieć co jest symbolem czego. Podczas odczytywania symboli polskie dzieci uczą się wysysać różne rzeczy z mlekiem matki.

    Imaginuję sobie, że artysta tutaj też nieprzypadkowo gwałcił dłutem i młotkiem. Zgaduję, że rzeźba jest szerszą metaforą gwałcenia Umęczonej przez ruskizm, sowietyzm, a może woggle szeroko pojęty ateizm i bezpapieżyzm. Skoro tak, to ciąża zapewne symbolizuje, Umęczoną, która wkrótce wyda na świat całe pokolenie prawicowych głupków.

    Koledzy zwrócą uwagę, że symbolika gwałcenia podczas ciąży jest też taka, że choćby nie wiem jak długo się gwałciło, to i tak na świat przyjedzie tylko to, wcześniej się zalęgło. Więc symboliczność rzeźby jest przemyślana w każdym calu.

    Istnieje też możliwość, że to nie gwałt, tylko zabijanie nienarodzonego sowieckim chujem. Wydaje mi się to mało prawdopodobne, a nawet technicznie trudne do wykonania. Ale w końcu to prawicowa rzeźba. Im się wszytko kojarzy z aborcją.

    @zespoły parlamentarne

    Parlamentarny Zespół “Wolna Kuba” powinien mieć delegatury wojewódzkie: Parlamentarny Zespół “Wolna Kuba Wojewódzka”

  475. adas
    17/10/2013 o 11:41 am

    Kolegę jaja też do wyszukania listy zespołów skłonił wczorajszy nius szechterowski o liście wyznawców Spaghetti do zespołu ateizacyjnego? Nawet bym tutaj wkleił (listę), ale koledzy z zagranicy pomyśleliby, że zmyślam, wyrodki!

    Muszę wyznać, że dla mnie to już trochę wyższy poziom abstrakcji. Wchodzenie w meandry wiary w urzędniczym żargonie jest niesamowicie zabawne, ale łatwo można stracić kontrolę. Choć, jakby sobie wyobrazić za 1000 lat archeologów polskich spierających się o rolę durszlaka w micie narodowym…
    —-
    To chyba najprawdziwsza prawda z tym Rońdą piszącym listy do Nie 15 lat temu. Piękny jest ten kraj i proszę patrolować saluny, bo czeka nas wysyp tekstów o szpionie Urbana rozbijajacym nauk0owy charakter zespołu Macierewicza.

    Tradycje głupoty polskiej
    Po kolejnej porcji lektury Pańskiego wspaniałego tygodnika „NIE” z przerażeniem stwierdziłem, że głupota leaderów polskiej prawicy jest wieczna i nie podlega modyfikacji od 75 lat. Nawet tytuły gazecin, jakie są wydawane dla zwolenników tej opcji widzenia Świata, są podobne jak te przedwojenne, np. „Nasz Dziennik” teraz i „Mały Dziennik” przed wojną.
    Zmieniły się wszak programy nauczania w szkołach, lektury szkolne, zależności od „Starszych Braci”, stosunki sąsiedzkie w Europie, a frazeologia i język prawicy pozostały te same. Ekonomia również zatoczyła krąg i nic a nic nie wpłynęła na procesy myślowe w ciasnych łebkach polskich prawiczków.
    Czy jedyną przyczyną jest wieczne przymierze prawicy z nacjonal-
    -katolicyzmem? Czy też może ślepe naśladownictwo przodków-prawicowców, tych co to bili konia na widok kobyły Pana Marszałka Piłsudskiego i uczyli wnuki głupawych piosenek ku czci tego wielkiego demokraty-zamachowca majowego. Może tak działa na słabszych umysłowo literatura pisana ku pokrzepieniu serc i pognębieniu sąsiadów? A może jest to wynik tradycji polsko-mocarstwowych z szesnastego i siedemnastego wieku? Co ma większy wpływ na głupotę polską: edukacja, tradycja, religia, czy też brak znajomości historii Europy?
    W związku z powyższymi wątpliwościami uprzejmie pragnę zachęcić „NIE” do podjęcia inicjatywy zorganizowania „Wszech-Polskiej” konferencji naukowej na temat „Przyczyny Nieśmiertelności Głupoty Polskiej Prawicy”. Sądzę, że rządy AWS, prasa prawicowa i radyjo M
    dostarczą nam wielu wspaniałych przykładów kontynuacji dzieła przodków-prawicowców w kształtowaniu kolejnego odcinka Wolnej Polski.
    Jacek Ronda,
    Cape Town, South Africa
    http://a1.nie.com.pl/art14514.htm

  476. hlb
    17/10/2013 o 1:47 pm

    O, Savage Continent, zdaje się, wychodzi w Polsce. Bo gugiel mi zwrócił wywiad z K.Lowe (sjuprajzingly) na Onecie.

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/dziki-kontynent/q6eht

    Idę guglać u prawactwa, czy są jakieś fajne pierdolenia na temat tej książki. Więc.

  477. hlb
    17/10/2013 o 1:52 pm

    Byłem na P24 i w okolicach. Nie czytali, a mimo to nie zdecydowali się wypowiedzieć. Podejrzane.

  478. No dobra, zgadujcie dalej.
    17/10/2013 o 6:47 pm

    hlb :
    Byłem na P24 i w okolicach. Nie czytali, a mimo to nie zdecydowali się wypowiedzieć. Podejrzane.

    Ty, ale skąd to wyobrażenie, że ktokolwiek jeszcze czyta cokolwiek, a do tego książki. Czytanie książek jest taaakie dziewiętnastowieczne i czytują je osobnicy w rodzaju Jacka Dehnela, albo (anonimowo) Majora.
    Poza tym prawica wie swoje, i wie, że takie rzeczy to tylko w Somalii, bo Somalijczycy nie stworzyli nigdy żadnej cywilizacji. Tak jakby Niemcy jakąkolwiek stworzyli (bo Polacy, jednak, ten pokraczny sarmatyzm).

    Dyskusja o kupnie mojego samochodu trwa w najlepsze. Ostatnio był opel mokka i hyundai ix35. Po moim trupie.

  479. hlb
    17/10/2013 o 7:22 pm

    Sarmatyzm nie nie jest cywilizacją tylko rodzajem nerwicy. Mokka? Ojapierdole. ix35? Po stokroć: ojapierdole!

  480. hlb
    17/10/2013 o 10:14 pm

    A Pan Szturmbąfjurer znowu się opóźnia z notką. Jak do numeru 500 nie dostarczy, to nie wiem jak koledzy, ale ja zapycham Szambo.

  481. sickofitall
    18/10/2013 o 1:51 pm

    Czy ktoś się orientuje czym zajmuje się komisja: Parlamentarny Zespół Polska 2.0?
    W sumie jestem ciekaw czy obecnie mamy wersję 1.5 czy może 1.6 beta?
    Może to jednak chodzi o inną przyszłą Polską, like na Marsie. Widział ktoś gdzie mapki podziału Marsa?

  482. hlb
    18/10/2013 o 2:56 pm

    @sickofitall

    To chyba nie tak.

    Nie używam tego systemu, więc się wypowiem. Z daleka wygląda mi, że teraz chodzi wam to pod Polska ME.

    Ci którzy tym handlują mówią, że jest to totalnie ulepszona, adresowana do domowych użytkowników wersja Polska 2000. Natomiast użytkownicy coraz częściej zgłaszają, że ten system jest chujowy nawet bardziej niż Polska 98 SE.

    Tak czy owak wszystko zmierza ku Polska Vista, w której już woggle nie będzie wiadomo co jest czym. Ale zanim to nastapi, czeka was jeszcze Polska XP z bizantyjską orgią service packów.

    Metafora ta przyszła mi do głowy, bo znów cojapaczyłem polskiemu Twitteru, gdzie wszyscy obrzygują się sucharami o Wietnamie czy coś. Wariacki język, kurwa.

  483. axolotl
    18/10/2013 o 4:11 pm

    Szanowni obywatele szamba, przynoszę wam coś potencjalnie pięknego. Fundacja Projekt Polacy, pod przewodem blogera s24 oraz przy wsparciu innego blogera s24 (rolex), na irytująco chaotycznej stronie proponuje WSZYSTKO. serio. znaczy, na ile się dokopałem celem jest obudzenie świadomości cywilizacyjnej (?) Polaków oraz odzyskanie przez naród, jako suwerena tego co do niego należy. Robią to w oparciu o jakąś pokręconą strukturę celów i programów. Póki co na ten przykład przez wypiekanie chleba. Albo fascynująca akcja: „jesteś niepowtarzalny”, która realizowana będzie tak:

    „Akcja polega na przygotowywaniu kolorowych, papierowych kwiatów (robionych ręcznie) z odpowiednimi hasłami na zawieszkach a następnie na rozdawaniu ich ludziom (w dowolny sposób i w dowolnych sytuacjach) z obowiązkowym SZCZERYM uśmiechem i hasłem „Życzę miłego dnia!”. Obowiązkowy SZCZERY uśmiech oznacza, iż nie należy przeprowadzać tej akcji, gdy nie jest się w stanie robić jej z prawdziwą ŻYCZLIWOŚCIĄ.”

    Nie mogę się doczekać.

    http://www.projektpolacy.pl/Home

  484. vHF
    18/10/2013 o 4:14 pm

    @axolotl
    To brzmi trochę jak DZIEŁO (link gdzieś w szambie z okolic marca).

  485. vHF
    18/10/2013 o 4:19 pm
  486. axolotl
    18/10/2013 o 4:30 pm

    vHF :
    DZIEŁO

    Dzięki za DZIEŁO.

    Cholera wie czy to nie to samo, tylko na wcześniejszym etapie rozwoju. Statut Projektu Polacy jest jakoś z sierpnia wiec kto wie. Wogle, wiedziałem, że w końcu przyjdzie jakaś cholerna epidemia i doprowadzi do ostatecznej mutacji wszystkich NGO w walking ngo, gdzie każde zmutowane pozarządowe zombie będzie się do mnie szczerze szczerzyć i dawać mi papierowe kwiatki albo pro-cywilizacyjne t-shirty. help.

  487. hlb
    18/10/2013 o 5:32 pm

    @projektpolacy

    Kurwa, kto jest jakieś prawackie RPG? Troche jak w tym brodatym kawale. Dochodzisz do pozycji nawigator GO, a potem dojeżdzasz do rozstajnych dróg. Pójdziesz w lewo, stracisz konia, pojdziesz w prawo – to cię popierdoli.

    Zresztą większość prawicowych inicjatyw powiela ten schemat.

  488. 18/10/2013 o 6:09 pm

    axolotl :
    Szanowni obywatele szamba, przynoszę wam coś potencjalnie pięknego. Fundacja Projekt Polacy, pod przewodem blogera s24 oraz przy wsparciu innego blogera s24 (rolex), na irytująco chaotycznej stronie proponuje WSZYSTKO. serio. znaczy, na ile się dokopałem celem jest obudzenie świadomości cywilizacyjnej (?) Polaków oraz odzyskanie przez naród, jako suwerena tego co do niego należy. Robią to w oparciu o jakąś pokręconą strukturę celów i programów. Póki co na ten przykład przez wypiekanie chleba. Albo fascynująca akcja: “jesteś niepowtarzalny”, która realizowana będzie tak:
    “Akcja polega na przygotowywaniu kolorowych, papierowych kwiatów (robionych ręcznie) z odpowiednimi hasłami na zawieszkach a następnie na rozdawaniu ich ludziom (w dowolny sposób i w dowolnych sytuacjach) z obowiązkowym SZCZERYM uśmiechem i hasłem “Życzę miłego dnia!”. Obowiązkowy SZCZERY uśmiech oznacza, iż nie należy przeprowadzać tej akcji, gdy nie jest się w stanie robić jej z prawdziwą ŻYCZLIWOŚCIĄ.”
    Nie mogę się doczekać.
    http://www.projektpolacy.pl/Home

    Kurwa, Rolex jest mój. Właśnie niosłem wam w darze link do projektu Polacy, czyli jak kolega dwóch Pakistańczyków ma zamiar ratować ojczyznę po raz kolejny (pamiętacie te apele w broken English smarowane przez Rolexa?) gdy okazało się, że kol. ślepa larwa salamandra ukradła mi, ukradła.

    Nie macie innych świrów?

  489. No dobra, zgadujcie dalej.
    18/10/2013 o 9:47 pm

    Wygląda że Rolmops pozazdrościł Świrskiemu, który czekając na objęcie stanowiska ministerialnego w rządzie premiera Glińskiego monetyzuje bogoojczyźniane świrowanie w swojej Reducie Dobrego Imienia.
    Rolmops szybko przechodzi do numeru pierwszego:

    Wkróce pojawią się pierwsze konkretne pomysły biznesowe, o czym będę z przyjemnością informował.
    My mamy wiedzę cywilizacyjną i techniki korporacyje dostosowane do cywilizacyjnych wyzwań – narzędzia. Jesteśmy już dzisiaj gotowi pomóc w cywilizacyjnej restrukturyzacji firm i biznesów. mamy swoje pierwsze produkty, już proponujemy usługi (nieodpłatne i płatne) Szczegóły na stronie.
    Sumując – jesteśmy gotowi do poważnych rozmów o pieniądzach.

    Modus operandi podejrzanie podobny do pomysłów Łażącego Łazarza, Tomasza Parola, i Nowego Ekranu, zwłaszcza emisji śmieciowych akcji po grosz. Teraz zapewne wartych po złotówce – sprzed denominacji.
    O Tomaszu Pernaku możemy się dowiedzieć, że jest dyrektorem w firmie:
    Company POLAND LPV LIMITED is a Private Limited Company, registration number 06238782, established in United Kingdom on the 8. May 2007. The company is now active. The company has been in business for 6 years and 5 months. The company is based on 2ND FLOOR, BIERRUM HOUSE, 105-111 HIGH STREET, HOUGHTON REGIS, BEDFORDSHIRE, LU5 5BJ. Business of the company POLAND LPV LIMITED by SIC and NACE code is „78200 – Temporary employment agency activities”. There are 12 company documents available. The most recent document is „ACCOUNTS OF DORMANT COMPANY MADE UP TO 31/05/12” from the 2012.11.06. The latest accounts are filed up to 2012.05.31. The latest annual return was filed up to 2012.05.08. We do not have any information about the company POLAND LPV LIMITED being in liquidation. The company has 2 directors and 1 secretary. The total number of directors was so far 2. The total number of secretaries was 1. Data on this page were generated on the 2013.10.16. We can inform you about other changes with the „watch this company”.
    Gdzieś mignęła mi informacja, że Rolex dorabiał w jakiejś firmie transportowej do handlu siłą roboczą z Polski. Logistyka, transport – to zupełnie jak początki kariery Parola
    Dodatkowe informacje:
    Mr Tomasz Pernak was born in 1969 and the first directorship we have on file was in 2011 at The Attic Publishing House Ltd. Him most recent directorship is with Poland Lpv Limited where he holds the position of „Investor”. This company has been around since 08 May 2007 and lists it’s registered address as being in Bedfordshire. Tomasz has held 2 directorships, 1 of which are currently active, and 1 are previous.
    Łażący Łazarz maił swojego Oparę, Tomasz Pernak ma Gurpala:
    Gurpal Singh Bhandal
    Director of Tenacis Limited
    Born 44 years ago: May 1969
    Nationality: British
    Location: Manchester
    About
    Gurpal Singh Bhandal was born in 1969 and the first directorship we have on file was in 1997 at Bhandal Leisure Limited. Them most recent directorship was with Bsr Holdings Limited where they held the position of „”. This company has been around since 06 Aug 2004 and lists it’s registered address as being in Greater Manchester. In total, Gurpal has held 11 directorships, 5 of which are current, and 6 are previous.
    PS. Komentarz opublikowałem, po drobnych retuszach na S24. Nie lubię projektów biznesowych zalanych patriotycznym sosem.

  490. hlb
    19/10/2013 o 12:05 am

    Krystepanie, śledztwo jutubowe bez jutuba. Niechże kolega już kupi tę KIA Picanto, na którą się czai od miesiąca – i niechże kolega gdzieś pojedzie. Odpocznie. Złowi coś, albo coś utopi. No, nie wiem.

    A może przez kolegę zawiść przebija? Jak u Wojtka na udaną monetyzację Ajgora z psychiatrycznym startapie?

    BTW, byłem u Wojtka i byłem też u jego wiernego Piętaszka. Jakiś nowy trend ćwiczą. Najpierw Michał Radomił Tymański zablogował wierszem. Teraz Wojtek też wierszem. Grzesiukiem. O Warszawie.

    Nie to, żebym coś miał do Grzesiuka. Ale jak zobaczyłem tę notkę, to jakoś tak pomyślałem, że dokładnie takie notki pisałby Umberto Eco, gdyby Umberto Eco z domu nazywał się Inżynier Karwowski.

    Inna sprawa, że te ostatnie warszawskie pogadanki u Wojtka, to nie jest głupia exit strategy na zbliżający się meltdown Szerokich Formatów.

    W Krakowie jest Mazan, w Katowicach do niedawna był Smolorz.

    O ile się orientuję, Warszawa nie ma nikogo takiego, kto skutecznie zagarnąłby niszę pogadanek nostalgiczno-regionalnych. Kto za przystępną renumeracje przyjedzie na objazdowy wieczorek (albo objazdowe śniadanie) i opowie kilka anegdotek z czasów dawnych. Idealnie cesarsko-królewskich, kajzerowskich, tudzież carskich – stosownie do zaboru.

    Sami koledzy znajdą dziesięć przykładów różniących te dwa obrazki…

  491. hlb
    19/10/2013 o 3:18 pm

    Tymczasem Salon24 i Gazeta.pl nadal upodabniają produkt i targetują.

    http://www.gazeta.tv/Wideo/10,133243,14786885,Czy_bezmiesna_dieta_jest_zdrowa_.html

    BTW, „wielbiciel nauki” z Gazety nie wie, że współczesny człowiek ma ca. 200000-350000 lat, „a nie miliony”. Nie wspomnę o całej reszcie. Bo to jest tak dobry LOLkontent, jak ta idiotka z Psychiatryka24, która nie odróżnia starego twarogu z surowym jajem od sera żółtego.

  492. hlb
    19/10/2013 o 4:09 pm

    UPDEJT:
    Materiał, który Gazeta promuje na jedynce jest żywcem z Psychiatryk24!

    http://tomasz.rozek.salon24.pl/540930,mieso-jest-zdrowe

    Nie miałem wyobrażenia, jak bardzo miałem rację! Czyżby wkrótce miał nastąpić merdżyk, hehehe?

  493. hlb
    19/10/2013 o 4:21 pm

    I nawet lepszy updejt!

    Tomasz Rożek ma w Psychatryku sporo zabawnych notek. Spodziewam się, że Gazeta Sprawdzićczynie Wyborcza inne też da sobie na jedynkę. Na przykład tę pod tytułem „Czym więcej Grodzkiej, tym mniej dróg”:

    http://tomasz.rozek.salon24.pl/483123,czym-wiecej-grodzkiej-tym-mniej-drog

    Ale stray dobry gugiel ówi, że Tomasz Rożek jest nie tylko bloggerem Psychiatryka24. Jest przede wszystkim dziennikarzem… Gościa Niedzielnego. A jego expierdzki lolkontent o mięsożernych ludziach „od milionów” lat oryginalnie ukazał się właśnie tam.

    Mamy więc już kolejny przykład zacnej współpracy tych dwóch lolmediów. Idę coajapaczeć, jak tanieją akcje Agory. Znów nie będę płakał po, hehe.

    http://gosc.pl/doc/1740779.Wegetarianizm-szkodzi-Weganizm-jeszcze-bardziej

  494. No dobra, zgadujcie dalej.
    19/10/2013 o 10:29 pm

    To jest mocne:

    http://Roman-Manka.salon24.pl/542076,donioslem-na-premiera-tuska-do-prokuratury

    „Wystarczy przeanalizować strukturę oraz konotację semantyczną apeli premiera Tuska, o nie pójście do referendum: sedno problemu sprowadza się do kwestii, iż nie zwracał on się do wyborców o bierność bezkierunkowo czy w rozumieniu abstrakcyjnym, w rodzaju emisji komunikatu o mniej więcej takiej treści – nie idźcie do referendum (każdy może poczuć się odbiorcą takich słów); wezwania Tuska miały konkretnego adresata: (…) „Liczę na to, że warszawiacy w swojej przewadze wyrażą wotum zaufania dla prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, odmawiając udziału w referendum”.”

    Za takie cytaty – wyrok sądu polowego – rozstrzelać.

  495. adas
    21/10/2013 o 11:44 am

    Może koledzy wiedzą, minister Radek wziął poglądy po ministrowej Radkowej, czy ministrowa Radkowa po ministrze Radku?

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14811869,__PKiN__Goruje_nad_miastem__zajmujac_absurdalnie_duzo.html?as=2

  496. hlb
    21/10/2013 o 1:38 pm

    @adas

    Ministrowa chodziła po Polsce i pytała ludzi: „a jak to było w Polsce między 1944 a 1956 rokiem?”. Ale wszyscy chcieli pierdolić o okupacji albo o Gomółce. O okresie zaraz po wojnie nikt nie chciał gadać.

    Ale nie wpadła na to, dlaczego Polacy nie chcieli rozmawiać o tym okresie z Amerykanką pochodzenia żydowskiego. Se wykombinowała, że to przez to, że Pałac Kultury za troszku duży zrobili.

    Wcześniej takich problemów z kojarzeniem nie miała, więc widać kuchnia polska jej zaszkodziła. Tłusto. Smalec. Salceson. Schabowy. Miażdzyca.

  497. hlb
    21/10/2013 o 1:39 pm

    Właściwie ta gomółka nazywała się Gomułka. Wariacki język. Szczźćżź.

  498. hlb
    21/10/2013 o 1:40 pm

    …i tylko dla porządku zauważam, że mamy komec pięćsetny. Po południu zapychamy szambo.

  499. marcin_be
    21/10/2013 o 3:51 pm

    Major wyemigrował zupełnie na tłitera i tam się udziela olewając swój wierny fanklub :(

  500. axolotl
    21/10/2013 o 5:08 pm

    @wariacki język
    fajna potencjalnie rzecz: http://www.wsjp.pl/

  501. hlb
    21/10/2013 o 5:37 pm

    marcin_be :
    Major wyemigrował zupełnie na tłitera i tam się udziela olewając swój wierny fanklub :(

    Ta, wiem. Siedzi i z innymi rozrechotanymi sadzi puny o Smoleńsku. A na Zajdla się samo nie napisze. Jak nie przestanie uczciwym ludziom srać w tajmlajn tym swoim Macierewiczem, to mu dam bana. Normalnie.

    OT, właśnie wyczytałem w LOLmediach, że jeden profesór dochtór z Krakowa, uważa że pobili Miecugowa, zwandalili Najsztuba i oblali gównem Wojewódzkiego, bo tęsknio to dawnych mediów:

    „To efekt frustracji i zniecierpliwienia. A także tęsknoty za starymi mediami. Bo w tych nowych coraz częściej dziennikarz traci autorytet i staje się celebrytą. To, co się stało, to wyraz dezaprobaty wobec takiego stanu rzeczy.”

    Wnoszę z tego, że to chyba zamaskowany Wojtek Orliński dokonał tych wszystkich niecnych ataków. Bo chyba już tylko Wojtek jest sfrustrowany i zniecierpliwiony, że wszystko będzie w tablecie, nie w papiórze.

    http://wyborcza.pl/1,75478,14817477,Lis__Miecugow__Najsztub__Wojewodzki__Skad_biora_sie.html

    Osobiście mnie to nie dziwi. Bo Wojtek się koleguje z tym łysym szturmersem ze Szczecina, który niedawno wyrażał sympatię do borwinistycznego kuca, który pobił Miecugowa.

  502. hlb
    21/10/2013 o 5:47 pm

    Zresztą cojapacze, że Wojtek już też jest całkowicie gotowy, żeby przyjść na twitter, sadzić puny o Macierewiczu. Zaglądam mu na blogaś, a tam, kuffa, zielono na czarnym „Smoleńsk, fuckyeah, Smoleńsk”. Plus analogia mefaforą, wykonana z suchego paździerzu:

    „Dlaczego nie wierzę w spiskowe wyjaśnienia? Nie dlatego, że ufam Rosjanom. Nie wierzę po prostu dlatego, że kiedy widzimy zwłoki przebite szpadą, już nie ma sensu się zastanawiać, czy ktoś denata przy okazji nie otruł.”

    Ewidentnie już wszystkich tam w tej Polsce popierdoliło, od lewa do prawa. Więc może przypomnę dla porządku, że na miejscu katastrofy była prawie setka całkowicie niemetaforycznych ludzkich zwłok, które każde z osobna były czyjąś realną nieanalogiczną tragedią.

    Więc może ze swoimi punami o szpadzie i zwłokach niech, hahaha, pospierdala troszku, hahaha, na Wykop d.BLIP. Tam taki poziom empatii stanowi normę.

  503. axolotl
    21/10/2013 o 6:09 pm

    etam. dissujesz trochę w płot, bo un później przecież pisze, że pod tą zajebistą metaforą rozumie zejście poniżej 100 metrów w warunkach „zerowej widoczności”. metafora może z dupy, ale z brakiem empatii ma niewiele wspólnego. Za to fajność zaczyna się już zdanie później, bo się okazuje, że chemik, to i spec od awiacji, więc wyjaśnia niniejszym, że jak jest słaba widoczność, to się powinno latać na 800 metrach bo a nuż widelec właśnie ktoś nam pod Smoleńskiem pobudował Burj Khalifa (chyba że to Dubaj – wtedy trzeba latać jeszcze wyżej).

  504. hlb
    21/10/2013 o 7:37 pm

    axolotl :
    etam. dissujesz trochę w płot, bo un później przecież pisze, że pod tą zajebistą metaforą rozumie zejście poniżej 100 metrów w warunkach “zerowej widoczności”. metafora może z dupy, ale z brakiem empatii ma niewiele wspólnego.

    Ma. Bo się skeczów o zwłokach na cudzym pogrzebie nie opowiada.

  505. jaja
    21/10/2013 o 10:34 pm

    hlb :

    axolotl :
    etam. dissujesz trochę w płot, bo un później przecież pisze, że pod tą zajebistą metaforą rozumie zejście poniżej 100 metrów w warunkach “zerowej widoczności”. metafora może z dupy, ale z brakiem empatii ma niewiele wspólnego.

    Ma. Bo się skeczów o zwłokach na cudzym pogrzebie nie opowiada.

    Przecież nie na pogrzebie skecze robi a na kabarecie Macierewicza („Dlaczego nie wierzę w spiskowe wyjaśnienia”).

  506. fidelio
    21/10/2013 o 11:15 pm

    Macie tu nowego felietonowego w KP do poczytania:
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20131021/bezradnosc

  507. hlb
    21/10/2013 o 11:36 pm

    jaja :
    Przecież nie na pogrzebie skecze robi a na kabarecie Macierewicza (“Dlaczego nie wierzę w spiskowe wyjaśnienia”).

    No więc właśnie. Najnowszy występ tego całego Rońdy to był ostatni dzwonek, że tę komisję powinien niezwłocznie rozwiązać ten ktokolwiek jest jest tę komisję rozwiązać władny. Jeśli tego nie zrobił, to przyzwoici ludzie po prostu powinni się tego domagać.

    Szczególnie, kiedy ktoś jest dziennikarzem i chciałby, żeby „jakościowe” dziennikarstwo przetrwało. A Wojtek jest i chciałby. A kto się bęką przyłącza do hucpiarzy, ten sam jest hucpiarzem. Więc niech się, kurwa, weźmie w garść, bo go stać na to.

    Po Warzesze mógłbym oczekiwać niewiele. Po Wojtku mogę więcej, bo nie po to jebię go i ulepszam regularnie, żeby na końcu pisał czerstwe metafory jak Batonik Warzecha.

    Gdyby napisał coś mądrego w sprawie Ikonowicza, to bym może był łaskawszy. Ale tak? Gówniarstwo, nie dziennikarstwo. I tylko niech mi kolega nie pisze, bo-że-ale to blog prywatny. Prywatne beki to może se toczyć anonimowy łoś, jak ja . Jakościowy dziennikarz nie ma prywatnych opinii. Sorry, taki lajf.

    BTW, w sprawie Ikonowicza mądrze napisał Żakowski. A skoro Żakowski może się postarać, tak żeby mu wszyło – to Wojtek też może.

  508. hlb
    21/10/2013 o 11:40 pm

    axolotl :
    @wariacki język
    fajna potencjalnie rzecz: http://www.wsjp.pl/

    Proszę, kolegi. Jak ja bedę pisał komcie tak, że będę cojapaczył słowniki i litrówki, to to nie będą komcie, tylko literatura. I wtedy koledze każę za to zapłacić, a za darmowe czytanie przyślę drony. :D

  509. adas
    22/10/2013 o 9:34 am

    Kolego hlb, bez skromności sztucznej proszę. Wszystko, co kolega pisze jest literaturą. Co gorsza – polską. Zajdel to dla kolegi filiżanka z herbatą (w proszku, trzeba dodać wody). Na miejscu kolegi celowałbym w Nike. Mógłby kolega zrobić przy odbiorze performance jak Rymkiewicz albo inny Olbrychski.

    Ignacy Karpowicz – kolejny pisarz polski na temat którego zdania są podzielone. Ja miałem w łapach debiut jego i nie dość, że słabiutki to jeszcze z Andruchowycza zerżnięty.

  510. hlb
    22/10/2013 o 5:41 pm

    @adas

    Zajdel czeka na Gorejącego Majora, żeby wyszadłe wreszcie zza tego krzaka. Natomiast za Najki to ja koledze bardzo podziękuję. Nie mój styl, nie mój brand.

    Tymczasem u Wojtka na blogasiu rozwinęła się cała konferencja expierdzka na temat latania Tupolewem. Tylko jeszcze brakuje, żeby wyjęli rzutniki i zaczęli rzutnikować. Zresztą to jest problem szerszy, nawet na fejsik z tego powodu nie zaglądam. Wszyscy się kurwa znają na lataniu, operują terminologią, przytaczają se regulaminy, jakby Polska była wielozadaniowym bombowcem tankującym w powietrzu, a każdy kto się w niej urodził tylko lataniem się zajmował, od małego do starego.

    Wariacki język i chyba coraz bardziej nie mój. Bo ja z latania znam tylko taką procedurę, żeby nie pić piwa na pokładzie, a wyłącznie wino, bo mniej razy trzeba się przeciskać do wysikania.

    Ale z rana dostałem pewnego zooma z nieba. Jedna z ostatnich notek, jakie zapisałem na swoim blogu, była improwizowanym trollingiem poświęconym właśnie polskiemu pierdolcowi smoleńskiemu. Notkę napisałem miesiąc po katastrofie. A kiedy przeczytałem ją dzisiaj ponownie, to zdałem sobie sprawę, że rzeczywistość przerosła mój trolling przynajmniej o trzy długości tupolewa.

    Przytaczam tę notkę poniżej przede wszystkim ze względu na to, że chciałbym zdążyć z autopromocją, zanim przyjdzie Starosta i zacznie linkować do kolejnej porcji zdjęć ze ślimakiem. Proszę…

    Smoleński las i racjonalna analiza
    Posted on 04.05.2010 by hlb

    Napisałem w poprzedniej notce, że narracja to takie powiązanie różnych zdarzeń i znaków, żeby doświadczana rzeczywistość miała jakiś sens. Oczywiście nietrudno zauważyć, że sens jest pojęciem subiektywnym. Co dla jednego ma sens, dla drugiego wcale. Wszystko zależy od metodologii.

    Możemy na przykład zdecydować, że interesuje nas wyłącznie podejście racjonalne. Na wskroś naukowe. Dzięki pracy prokuratorów, opiniom ekspertów i publicznej debacie odkryjemy możliwie jak najwięcej elementów układanki. Potem ustalimy sekwencję istotnych zdarzeń i zinterpretujemy znaki. Skonstruujemy także kilka hipotez na temat elementów brakujących. I wybierzemy z nich te, które będą najbardziej prawdopodobne.

    Pozostałe odrzucimy. Zadowolimy się minimalistyczną wersją, powstałą dzieki użyciu brzytwy Ockhama.

    W uproszczonym, teoretycznym przykładzie mogłoby to wyglądać tak. Załóżmy, że na miejscu katastrofy śledczy znajdują łuski amunicji 9mm wystrzelone z pistoletu maszynowego typu sterling. Równocześnie ze szczątków zabezpieczonego laptopa ekspertom udaje się odtworzyć fragmenty emaila wysłanego miesiąc wcześniej do jednej z ofiar przez hinduskie Bractwo Saffronowe.

    Dalej, analiza balistyczna wykazuje, iż użyty pistolet to wersja sterlinga produkowana w Indiach. Równocześnie brytyjski wywiad przysyła raport ze szczegółami na temat działalności fundamentalistów hinduskich wystepujących przeciwko Europeczykom i chrześcijanom. Polska prokuratura, dla której raport jest przeznaczony, znajduje w nim informację o organizacji nazywanej Bractwo Wolnego Saffronu. Bractwo nawołuje do zbrojnej walki w obronie honoru hinduskiej tradycji i religii, w tym także świętych małp włóczących się swobodnie po ulicach i instytucjach New Delhi.

    Trop zacznie prowadzić w jakimś określonym kierunku. Szczególnie jeśli ekspeci uznają, iż działania osób trzecich były możliwym powodem zderzenia samolotu z ziemią. A jeżeli jeszcze okaże się, że któregoś ze znanych fundamentalistów hinduskich widziano w Smoleńsku zaledwie kilka tygodni przed katastrofą, wtedy będziemy skłonni skoncentrować się na następującej hipotezie.

    Hinduscy ekstremiści z zimną krwią zabili stu dygnitarzy z europejskiego, katolickiego kraju. Prawdopodobnie uczynili to, ponieważ Prezydent Polski obraził ich uczucia religijne, wypowiadając kiedyś pogardliwe zdanie o “małpie w czerwonym”. A żarty z religii bywają niebezpieczne, to chyba oczywiste. Wystarczy wspomnieć tragiczny los Theo van Gogha.

    Odrzucimy przy okazji wszystkie mniej prawdopodobne teorie. Na przykład tę, że samolot spadł akurat na miejsce, gdzie okoliczna mafia dzień wcześniej przyjechała postrzelać do wróbli z niedawno przemyconych sterlingów.

    Albo tę, że email od Saffron Brotherhood był jedynie prośbą o pomoc w podjęciu ze szwajcarskiego banku sporej sumy pieniędzy. Ich niedawno zmarły lider zdeponował tam dwa miliony na nazwisko identyczne (co za przypadek!) z nazwiskiem adresata maila. Niestety, zaginęła bezpowrotnie ta część wiadomości, gdzie Bractwo obiecywało 10 procent znaleźnego w zamian za pomoc. A także prosiło o podanie kompletnych danych osobowych wraz numerem karty kredytowej oraz jej kodem bezpieczeństwa.

    Wobec zebranych poszlak bezsensowna wyda nam się także teoria, zgodnie z którą poszukiwany fundamentalista hinduski nigdy nie odwiedził Smoleńska, jedynie kilkanastu mieszkańców Smoleńska pomyliło go z pewnym hinduskim biznesmenem. Ostatecznie, zebrane dowody mają więcej sensu niż niczym nie udokumentowana – i przyznajmy to, trochę rasistowska, teza – że ludziom nienawykłym do widoku Hindusów, wszyscy oni wydają się identyczni. Tak jak podobni do siebie wydają im się wszyscy Chińczycy, czy nawet Afroamerykanie.

  511. cien.wojtka
    22/10/2013 o 8:37 pm

    @hlb
    No więc trochę mnie kolegi pryncypialność w kwestii robienia jaj z pogrzebu ruszyła i przeczytałem wojtkową notkę jeszcze raz. Dla porządku dodam, że w czytaniu pierwszym metafora o szpadzie wydała mi się chujawa wyłącznie z racji jej nieprzystawania do formułowanych wniosków, co zresztą niektórzy komcionauci usiłowali Wojtkowi wytknąć, ze zwykłym skutkiem. Podczas czytania drugiego uznałem, że w’ogle owa metafora jest od czapy, przy zgrabnej logicznej spójności reszty notki. Może mam twardszą dupę, ale nawet owa popierdolona metafora nie wydała mi się rażąca uczucia (or sth.). Zatem moim anonimowołosiowym serduszkiem bronię Wojtka przed hejtem większym od zwyczajowego.

    Dobra, koniec z dzieleniem zapalniczki na czworo. Nie wiem, czy szanowne towarzystwo oraz docentostwo pamięta redaktora Leskiego, gwiazdę psychiatryka z czasów słusznie minionych, ogólnie osobę poczciwą i otwartą do dyskusji z każdym. Otóż na własnym blogu (b kropka leski kropka peel) Leski właśnie skrobnął notkę wdowosmoleńską „Pani ekspert”. Leski ma taką cechę, że dyskutuje jak równy z równym z największymi pojebami, no i sobie takiego (nie)jednego na blogasku wyhodował. To są oczywiście jeszcze ludzie z największych sal w psychiatryku. Kurwa, cojapaczę, cojaczytam, ale polecam lekturę komciów. Takie trole się normalnie wdeptuje w glebę, olewa świeżym moczem, a następnie banuje, a Leski prowadzi elegancką wymianę poglądów. Jakby mi ktoś codziennie srał na wycieraczkę, to gościa potraktowałbym adekwatną metodą, a nie prowadził z nim filozoficzne dysputy. W sumie nie wiem, czy to jeszcze lolkontent.

  512. hlb
    22/10/2013 o 8:58 pm

    cien.wojtka :
    Dla porządku dodam, że w czytaniu pierwszym metafora o szpadzie wydała mi się chujawa wyłącznie z racji jej nieprzystawania do formułowanych wniosków

    To akurat przemilczałem, z czystej uprzejmości zresztą.

    cien.wojtka :
    Może mam twardszą dupę, ale nawet owa popierdolona metafora nie wydała mi się rażąca uczucia

    Czy ja wyglądam jak człowiek, który ma uczucia? Mię to dziabło w wyczucie smaku i ogólną potrzebę finezji.

    cien.wojtka :
    Zatem moim anonimowołosiowym serduszkiem bronię Wojtka przed hejtem większym od zwyczajowego.

    Ale gdzie koledze większy, jak własnie że mniejszy? Przecież gdyby był większy, to bym napisał coś nieprzystojnego o jego diecie albo ubiorze. Tyle, że takie świństwa to wypisuje zawsze Docent, nie ja.

    Ja się skupiłem na tym, że się Wojtek nuża swojego suchara w tym gównie, jak nie przymieżając donata w gorącej czekoladzie. A tymczasem ta pipierdolona komisja z jej popierdolonymi expierdami jest po prostu szkodliwa, w sensie jak najbardziej powaznym i przede wszystkim długofalowym.

    Więc kiedy się z bredni tych attention whores kpicie, to niestety bardziej z siebiekpicie. Ich autorów trzeba rozwiązać, zawiesić, powołać komisję do sprawy komisji, rozliczyć pieniądze i wypowiedzi, a potem wszystkich posadzić.

  513. hlb
    22/10/2013 o 9:24 pm

    „nuża”? Przez jakie ch się to pisze? Wariacki język.

  514. vHF
    22/10/2013 o 9:45 pm

    No i po co te insynuacje? Kolega prokurent jeszcze powie że — jak każdy prawdziwy Polak — kibicuje Dortmundowi i w ogóle możemy sobie za to kolegowanie się podziękować.

  515. hlb
    22/10/2013 o 9:50 pm

    vHF :
    No i po co te insynuacje? Kolega prokurent jeszcze powie że — jak każdy prawdziwy Polak — kibicuje Dortmundowi i w ogóle możemy sobie za to kolegowanie się podziękować.

    Prawdziwy Polak z RFN? Tylko Dortmundowi. A przecież nie ma innych prawdziwych Polaków, po ponoć w Polsce to teraz same rzydy i ruskie. A! Jeszcze w Cikago paru jest.

    A woggle, to jakie insynuacje? Przecież komplementuję kolegę, że kolega nie jest miętki.

  516. hlb
    22/10/2013 o 9:56 pm

    Ja tam się na piłce nie znam, ale też se lolam polskie portale, na których wczęcie na jedynce derby Polski: Arsenal vs. Borussia.

  517. jaja
    22/10/2013 o 11:15 pm

    U WO sam inz.mruwnica robi eksperymenty myślowe (znaczy domyśla się, choć nie ma pojęcia):

    2013/10/22 19:02:03
    Ja bym jednak zalecał pewną ostrożność u Państwa Laicostwa w śmianiu się, aby nie śmiać się z niewłaściwych rzeczy. Użycie puszek do demonstracji jest oczywiście humorystyczne, choć pewnie na konferencji dotyczącej mniej tragicznych spraw przyjęte byłoby ciepło. Merytorycznie domyślam się (bo nie mam zdrowia tego śledzić), że chodzi o mechanizm pękania vs. mechanizm utraty stateczności lokalnej, co jest ogólnie w mechanice powłok rzeczą dość istotną (nie mam pojęcia czy w szczególnym zakresie powłok lotniczych).

  518. hlb
    22/10/2013 o 11:46 pm

    Pomysł na eksperyment myślowy: jeśli Inżynier Mruwnica jest expierdem w tej ich komisji, do kto jest Macierewiczem?

    Ale nie można się zgodzić z Murwnicą, kiedy zaleca ostrożność w śmianiu się. Choć z drugiej strony ostrożność w sierioznym pierdoleniu też powinna być im zalecana.

  519. hlb
    22/10/2013 o 11:47 pm

    …nie można się NIE zgodzić… Errata taka.

  520. 23/10/2013 o 12:19 pm

    Czy można już powiedzieć, że koncerty zespołu ekspertów Macierewicza dla nauki są tym samym czym występ „Antylopy” dla popkultury?

    Patty i Chris?
    Shaggy i Binienda?

  521. hlb
    23/10/2013 o 5:52 pm

    Jezujezu, gdzie jest cyncynat? Jest prezent dla niego.

    Czy ktoś z kolegów pamięta jak cyncynat przyniósł nam LOLniusa, że wierdnik z Perfumerii Wojtka grafomani w przebraniu dorożkarza (foto na początku ebuka, koniecznie!)?

    Tymczasem na fejsie…

    Chyba z pół godziny lolałem. To jest kopalnia odkrywkowa paździerzu, w stylu wczesnego Coryllusa. Próbeczka:

    „Słońce jeszcze nie wzeszło, ale niebo sczerniało na wschodzie jak przypalony filtr – znak, że wkrótce zacznie słać obiecujące blaski. On już to czuł.”

    …albo dwie…

    „Znacie te miejsca, teraz omijacie je szerokim łukiem – te z nich, które jeszcze istnieją, chociaż wprowadzony parę lat temu zakaz palenia w gastronomii amputował im dusze – może nawet bywaliście ich bywalcami lata temu, zanim nieubłagana logika akumulacji was też zagoniła do szklano-stalowych powierzchni biurowych, a dwa zyle na piwku przestały być kwestią jutrzejszego obiadu. ”

    Achujtam, będą trzy…

    „Słońce przesuwa się nad twoje lewe ramię, znak, że hipopotam linii 504 pożarłszy Żwirki zakąsił Raszyńską i napoczął plac Zawiszy: trzeba wysiadać.”

    Gdzie są zajdle dla tego łosia? Zajdle podawajcie, zajdle!

  522. vHF
    24/10/2013 o 8:55 am

    To jest dobre. Bardzo dobre. Zajdla temu panu. Faulkner jakby by żył to by osobiście wręczył. Póki co nasi koledzy wręczają lajki, zakładam że nieironicznie?

  523. axolotl
    24/10/2013 o 2:37 pm

    @hlb
    mam dzisiaj kaca. nienawidzę Cię za cytat nr 2. ni w cholerę z niego nie rozumiem, a bardzo próbowałem. i to próbowanie mnie teraz boli.

  524. hlb
    24/10/2013 o 4:54 pm

    @axolotl

    Ale co mi? Ale co mi? Ja to piszę ten farmazon?

    Tej, a próbowałeś se poczytać to na głos paczonc otwarte zdjęcie temu autoru? :D

  525. hlb
    25/10/2013 o 3:47 pm

    Tymczasem nasz Wojtek…

    Napisał skecz, który z powodzeniem mógłby opowiadać Kryszak podczas monetyzowania na sprzedaży garów:

    To nie jest szowinizm, tylko niechęć do złodziejskiej globalizacji. Trzeba ją zacząć odkręcać, na przykład znosząc umowy o podwójnym unikaniu opodatkowania.

    http://wo.blox.pl/2013/10/Prawda-o-smolensku.html#comment-12673508

    Czy ktoś może mnie naprowadzić, jak Wojtek pojmuje to co nazwał, ekhm, „umowy o podwójnym unikaniu opodatkowania”? Co on se tam fantazjuje na temat praktyki funkcjonowania rzeczy, które tam sobie podłożył pod to, co se tam wymyślił?

    Chciałbym się upewnić, czy dobrze zrozumiałem po polsku, bo widzę tutaj potencjalnie LOL w stylu niezapomnianych Wojtkowych interpretacji „Margin Call”, tudzież „Bawelna w ustach”.

    Inna sprawa, że komcionauci Wojtka nie pozostają w tyle. Uwielbiam, kiedy na jego blogasiu zaczynają się flejmy na temat funkcjonowania ponadnarodowych korpów, banków, e-gospodarki i tegesów. Wtedy to całe zoo staje się totalną grupą expierdów w styłu późnego Macierewicza.

    Oczekuję, że jeszcze pod aktualną notką Wojtek – albo inny obywatelski analityk internetowy z TTDKN – zademnostruje paszczą, jaki jego zdaniem dźwięk powinien wydawać startup podczas nieudanego IPO.

  526. 26/10/2013 o 6:59 pm

    Fajne to to :)

  527. adas
    26/10/2013 o 11:58 pm

    Major łączy Zajdla z robotą dla kraju i jak każdy szanujący się człowiek nauki w tym kraju już pisze referat na III konferencję smoleńską. Inaczej jego blogowego milczenia wyjaśnić nie mogę.

    A koledzy z zagranicy, docenci, doktorzy, doktoranci nie chcieliby zaznać u nas mołojeckiej sławy? W sumie nie wiem, czy prelegenci też muszą zabulić 400 zeta, aby być na sali, ale co to dla Was, zdrajcy Ojczyzny?

    W sumie mam opowiadanie, ale nie na Zajdla, tylko na Niezależną.

    Józef K. (nazwisko nieprzypadkowe), doktor historii z politechnika w Rzeszowie, lat 43 i pół użera się z tępymi, a co gorsza zeuropeizowanymi, studentami, wspomina młodość, kiedy jako nastolatek jeździł do Jarocina, a tam Armia grała, w 89 nie zdążył dostać pałą, jednak co się nagłosował na Wałęsę i Mazowieckiego, to jego. Dziś się wstydzi. A jeszcze trzy lata temu czytał reportaże Smoleńskiego, dziś bada katastrofę. Na własną rękę, z pensji marnie opłacanego pracownika naukowego, koresponduje z podobnymi mu patriotami-pasjonatami. Od roku nie używają zresztą poczty elektronicznej, bo na podsłuchy, a wyłącznie tradycyjnej. Znaczki kosztują i kosztują, i kosztują coraz więcej. Zaczytany, leżący niewygodnie w wannie doktor nie zauważa lokówki, która wpada do wody.

    Zyskuje zdolność przenoszenia się w czasie (przedtem szpital, niech to ktoś zerżnie z jakiegoś Spidermena), ale tylko do chwil ważnych dla Narodu Polskiego. I tak 10 kwietnia 2010 widzi jak tu zahacza o brzozę. Nie może nic zrobić, aż wpada na szczwany plan i cofa się do 1612 roku i ścina rzeczoną smoleńską brzozę, a wokół lisowczycy palą, gwałcą, rabują ruskich kmieci. Jest pewien, ze nie uda mu się znowu wrócić do 10 kwietnia 2010, ale ku swojemu zdziwieniu znowu stoi w mgle, mgle jak dym. Nie ma brzozy – tu najazd na konferencję naukową z roku 2013 – ale samolot i tak…

    The End

  528. hlb
    27/10/2013 o 11:57 pm

    Georgia, jak Georgia. Meanwhile afera z podsłuchiwaniem Angeli zamienia się w coraz pyszniejsze gówno. Szpigiel zrobił fajne śledztwo. Jeśli to nie gmyzoidalny trotyl, to historia amerykańskiej ambasady będzie pasjonująca.

    http://www.spiegel.de/international/germany/cover-story-how-nsa-spied-on-merkel-cell-phone-from-berlin-embassy-a-930205.html

    Bardzo ciekaw jestem, co Niemcy zdecydują się ugrać na tej sprawie i czy im to wyjdzie. Zresztą niewykluczone, że tryptyk o ambasadzie to już jest part of the process.

    Takie narracje szpiegoskie to lubie.

  529. Starosta Melsztyński
    28/10/2013 o 9:41 am

    Pragnę wszystkich niecierpliwie oczekujących na start działalności merytorycznej „Projektu Polacy” powiadomić, że już jest, że już można sobie kupić tiszerta z orzełem.

  530. vHF
    28/10/2013 o 9:53 am

    L’affaire Angela i okoliczne jest rzeczywiście przepiękna, a najpiękniejsze jest że cokolwiek się teraz stanie i cokolwiek ktokolwiek na tym ugra to i tak US mają największy wylew soft power od Iraku co najmniej.

  531. 28/10/2013 o 7:27 pm

    Major ostatnio zapieprzony robotą, że tylko może bezdety tłiterować, ale spox coś napisze się w tym tygodniu. BTW piękny fragment pożarłszy Żwirki zakąsił Raszyńską, generalnie w ogóle co jeden to lepszy

  532. Starosta Melsztyński
    28/10/2013 o 8:49 pm

    Zapadło milczenie, uczestnicy nabożnie kontemplują komentarz gospodarza, a ja jak zwykle dopraszam się poszatkowania listy komentarzy na mniejsze kawałki (kokpi – zarządzanie, nawet w połkniętym komentarzu dałem dokładną instrukcję)

  533. hlb
    29/10/2013 o 12:21 am

    galopujący major :
    Major ostatnio zapieprzony robotą, że tylko może bezdety tłiterować, ale spox coś napisze się w tym tygodniu. BTW piękny fragment pożarłszy Żwirki zakąsił Raszyńską, generalnie w ogóle co jeden to lepszy

    To może zmiana nicka z Galopujący Major na, like, Zapieprzający Major.

    Starosta Melsztyński :
    Zapadło milczenie, uczestnicy nabożnie kontemplują komentarz gospodarza, a ja jak zwykle dopraszam się poszatkowania listy komentarzy na mniejsze kawałki (kokpi – zarządzanie, nawet w połkniętym komentarzu dałem dokładną instrukcję)

    Milczenie zapadło, bo kolega poobrażał już wszystkich komentatorów na tym blogu! Że też Pan Major toleruje takie zachowanie. Się dziwię.

    A z kronikarskiego obowiązku chciałbym zachęcić, iżby Wojtek na Fejsbuku był monitorowany, jak poleruje swe suchary:

    „- Czy Obama podsłuchiwał prywatny czy służbowy telefon Angeli Merkel?
    – Oba ma.”

    Jest taka teoria, że szykuje się do odejścia z Wysokich Gumiaków aby podmienić Karola Strasburgera przy monetyzacji.

  534. hlb
    29/10/2013 o 12:24 am

    O, tu Karol totalnie jak Wojtek. I tematyką by się spotkali. Więc Wojtek dałby radę na dublera. Gdyby troszkę pobiegał za Lisem dookoła parku i zrzucił fałdu.

  535. 29/10/2013 o 7:47 am

    To ja tak tylko na marginesie doniosę, że przy okazji śmierci Mazowieckiego Psychiatryk24 się cały obrzygał. Nie, żeby to jakoś zaskakujące było…

  536. hlb
    29/10/2013 o 12:56 pm

    kashmir :
    To ja tak tylko na marginesie doniosę, że przy okazji śmierci Mazowieckiego Psychiatryk24 się cały obrzygał. Nie, żeby to jakoś zaskakujące było…

    Ale kolega wysiliłby się. Jakieś konkretne, pyszne gównienko na widelcu by na podał. Tak nielzja.

    TYMCZASEM WOJTEK…

    W formie jak nigdy. Właśnie wymyślił nowe epickie tłumaczenie terminu „uptown”. Aż mi się turlaki z ROTFLa posyapły:

    „Interesujące z mojego punktu widzenia jest to, że to rasowo-geograficzne tło piosenki nie jest wspomniane wprost, bo dla Amerykanów getto jest językowym tabu. Nie mówi się „Tenderloin”, „Harlem” czy „South Central”, mówi się „po drugiej stronie torów”, „po drugiej stronie autostrady”, „po drugiej stronie sto dziesiątej ulicy” albo „uptown”.

    O reszcie nawet nie wspomnę. Szczególnie fikuśna oczywiście jest sama prekoncepcja, że „dla Amerykanów getto jest językowym tabu”.

    Skąd on to bierze, te psychedeliczne interpretacje angielskiego? Odkrył gdzieś w biurowcu Agory jakąś zagadkową roślinę doniczkową, z której wystarczy uskubać troszku, żeby dzień wesoło i z gwizdem przeleciał?

    http://wo.blox.pl/2013/10/October-Songs.html

  537. hlb
    29/10/2013 o 12:59 pm

    Kolegom, którzy nie do końca czują, gdzie są LULZ w „uptown”, podpowiem że generalnie w żadnym mieście nie istnieje „uptown” (nie wiem, wyjątkiem może byłoby miasto, leżące na stromym zboczu), tak jak na marketach nie ma sekcji, na którą ówiłoby się upmarket.

    Also, piosenka „Uptown Girl” tego nudziarza Billy’ego Joela nie jest o dziewczynie z ghetto.

  538. 29/10/2013 o 2:43 pm

    hlb :
    Ale kolega wysiliłby się. Jakieś konkretne, pyszne gównienko na widelcu by na podał. Tak nielzja.

    Noale właśnie nie chcem. Co tknąć (no, niemal), to śmierdzi. Ot chociażby, że tak pierwsze z brzegu podam.

  539. hlb
    29/10/2013 o 4:32 pm

    O był u nas kolega gotmucha (bosz, ten polski internet jest jak Kraków: wszyscy się znajo, więc wypierdolisz się do kałuży na Szepańskim, to zanim dojdziesz na Rynek, już wszyscy w Zwisie wiedzo, że jesteś najebany). Zainspirował się moim LULZem z tej nowej #bawełnawustach (uptown! uptwon!) i postanowił czallendżować Wojtka u niego na blogasiu:

    „Nie bardzo istnieje zwarta kategoria miejscówek, które można nazwać „uptown” – to może być fragment miasta położony na jakimś wyższym stoku, może to być jakaś nazwa własna w określonym mieście, może to być wreszcie nawet określenie skupiska mieszkalnych wielopiętrowców (rzadko, ale spotkałem takie określenie w Walsall, gdzie stały na górce). ”

    I mnie się to podoba. Nie będę tym kolegą poniewierał, bo jestem za międzyblogowym dialogiem polsko-polskim po angielsku, jak najbardziej. Szczególnie że ja tu tylko trolluję, nie moje blogi, nie mój Wojtek, nie mój cyrk.

    Jest tylko jeden feler, kolega gotmucha pisze: „”Uptown” jest opozycją downtown”.

    Otóż nie. Potocznie downtown jest szerokopojętym centrum miasta. I nie jest w opozycji do uptown. Amerykańskie uptown na prawidłowy angielski dałoby się prędzej przetłumaczyć jako „posh”. przy czym z góry zastrzegam, że nie do końca.

    W amerykańskim w opozycji z uptown racej stoi geograficzna metafora „backstreet” as in „backstreet boys”. Albo też aliści azliż „inner city”, żeby metafora była bardziej geograficznie geograficzna. Przy czym nie wiem czy to funkcjonuje w US, tak jak w UK.

    Moje pierdolenia na ten temat spisuję, aby wzmocnić tego kolegę gotmuchę, bo niewątpliwie Wojtek mu zaraz przypierdoli jakimś kiełbasianym sierpowym w nerkę lub odgryzie ucho, jak na trollgołotę przystało.

    Chętnie wówczas podam mu ręcznik i bidon, bo liczę że może będzie to jednak jakiś zabawny lolflejmik, w którym Wojtek będzie zmuszony wykonać jeszcze kilka fantazyjnych interpretacji z angielskiego.

    http://wo.blox.pl/2013/10/October-Songs.html#comment-12681481

  540. hlb
    29/10/2013 o 4:43 pm

    kashmir :

    hlb :
    Ale kolega wysiliłby się. Jakieś konkretne, pyszne gównienko na widelcu by na podał. Tak nielzja.

    Noale właśnie nie chcem. Co tknąć (no, niemal), to śmierdzi. Ot chociażby, że tak pierwsze z brzegu podam.

    No ale, przeszę kolegi, to jest Szambo Majora a nie Perfumeria Ojca Redaktora. Tu niema, „no ale ja nie chcem”.

    Kompletnie nie umiem ogarniąć o czym pierdoli ten łoś, którego kolega wspomina. Że mu Mazowiecki nie dość na pierwszego premiera pasuje? Ale przecież od co najmniej 15 lat nikomu nie pasował. Jedni chcieli go zaszczuć bo #rzydypanie, inni bo zbyt powolny, jeszcze inni, abokurwatak.

    Przecież Mazowiecki był w czyśćcu zapomnienia chyba od dekady. Teraz jest krótki revival, bo umarł. To redaktorki leją łzy i ubrązowiają. Za pół roku znowu o nim zapomną.

    Wtedy wygra prawicowa narracja o Mazowieckim, bo w Polsce nie przypadkiem jest dziewięć partii prawicowych i ani jednej lewicowej. Nie przypadkiem, własnie dlatego że na kazdy temat na końcu wygrywa prawicowa narracja: II Rzeczpospolita, PRL, Papieszsz, Reagan, Gierek, Wałęsa, Geremek, Kuroń. U name it!

    Nie ma innych niz prawicowe narracje, a najwyszej są jakieś bidne antynarracje, które z definicji są podrzędne do tego sarmackiego pierdolenia. Komu się prawackie narracje niespodobają może se popyszczyć, a najlepiej niech wypierdala.

    I ja się na to woggle nie zżymam, ja to akceptuje że taki wariacki jest ten język i to tego wina. Więc ja wypierdoliłem.

  541. hlb
    29/10/2013 o 9:22 pm

    Przepraszam kolegów, że nie potraficie się tak cieszyć najnowszą „bawełną w ustach” na blogu Wojtka, ale nie mogę się powstrzymac. Ale teraz pierdolnę se niszowego teeldeera, bo Wojtek właśnie odpowiedział na celnego plaskacza od kolegi gotmuchy:

    „W piosence „Waiting for the Man” w pytaniu „hey white boy, what you’re doing uptown?” jak najbardziej chodzi.”

    http://wo.blox.pl/2013/10/October-Songs.html#comment-12681706

    Totalnie wiedziałem, że taką linię obrony przyjmie. Choć liczyłem, że będzie bardziej podksakiwał podczas flekowania. Być może dał sobie sprawę, że leży i kwiczy. Otóż…

    Wojtek sówj najnowszy lingwistyczny trotyl oparł na tym, że Lou Reed ma linię zaczynającą się od „hey, white boy”. Tymczasem asumpcja, że mówią do niego zubożali czarnoskórzy mieszkańcy Harlemu.

    Ten trop jest bezapelacyjnie z dupy. Bo w odpowiedzi podmiot liryczny stwierdza: „Oh pardon me sir, it’s the furthest from my mind”. A więc, po pierwsze stara się brzemieć najbardziej elegancko jak tylko potrafi, a po drugie używa grzecznościowego zwrotu „sir”.

    Oczywiście istnieje możliwość, że był to niebogaty Afroamerykanin i był to Harlem. A wówczas „uptown” (jeśli nadal mamy watpliwości co naprawdę znaczy „uptown”, nucimy ze zrozumieniemczerstwy kawałek Billy Joela), a wówczas „uptown” byłoby ironicznym określeniem jakiego użył w stosunku do swojej dzielni. I że wówczas podmiot liryczny, odpowiedział ironicznie na ironiczność, używając „sir”.

    Oczywiście istnieje możliwość że był to niebogaty Afroamerykanin i był to Harlem, a wszystko co działo się tam, tonęło w oparach wieloetnicznej ironiczności. Jstnieje jednak duże prawdopodobnieństwo, że w realnym życiu taki postironiczny białas w złej dzielnicy dostałby po prostu w ryj.

    Lou Reed znał realia swego miasta, więc chyba jednak nie było tak jak se zwizualizował Wojciech.

    Bardziej prawdopodobna jest wersja, że podmiot liryczny został zaczepiony przez kogoś, kto reprezentowałby jakiś autorytet. Nie chcę fantazjować, jak Wojtek, ale załózmy że był to stójkowy. Wóczas to się wszystko robi bardziej do rzeczy. Stójkowy protekcjonalnie pyta, „co ty się tu kręcisz biały chłoptasiu w eleganckiej okolicy, będziesz zaczepiał damy?” Podmiot odpowiada, że „ależ nienienie, proszę pana (panie, władzo), do głowy by mi nie przyszło”.

    I jak najbardziej, zwrot „white boy” nie implikuje, jakiego koloru skóry był pytający. Mógł być też Caucasian. Implikuje wyłącznie protekcjonalność.

    Na poparcie tej tezy mamy też geografię miasta. Otóż ni podmiot przytomnie opisuje geografię swojej eskapady tak: „Twenty-six dollars in my hand, up to Lexington, 125”. Czyli: „26 dolarów w garści, lecę na Lexington 125”. Nie na skrzyżowanie Lexington i 125, tylko pod numer 125. On zapierdala z kaską po działkę Z Harlemu DO lepszej części dzielni.

    I tu się kryje cała tajemnica ściętej brzozy, którą zmyślił sobie expierd Wojtek. Diler miał ćpunów za śmieci, ale żył z nich dobrze. Na tyle dobrze, żeby mieszkać w lepszej części dzielni (Those maps are really awesome, man! Google it, Wojtek!).

    Jak teraz o tym myślę, to żałuję że Wojtek przegapił okazję, żeby zobaczyć w tym kawałku metaforę cyberpankowego wyzysku, gdzie zwykły człowiek jest uzależniony od kapitalistycznych śmieci, które wielkie korporacje dają mu wyłącznie z łaski i nigdy na czas.

    Lolałbym na takie dictum nawet bardziej niż teraz. Choć oczywiście nic straconego. Wojtek nas lurka, więc liczę, że się zrewanzuje kolejnymi „bawełnami w ustach”.

  542. hlb
    29/10/2013 o 9:28 pm

    Wspaniałe typosy. Dużo i równomiernie rozmieszczone. Wariacki język, w tym nie da się pisać.

  543. hlb
    29/10/2013 o 9:42 pm

    I już tylko dla porządku dodam, że expierd Wojtek pokazuje też, że pamięta lata 80, tylko pamięta je źle. Wieczór Płytowy był w Dwójce, nie w Trójce.

    Chemik Orliński i teatrolog Gmyz, taka koincydencja. Naprawdę dziwię się, że mnie to tak bardzo nie dziwi.

    http://wo.blox.pl/2013/10/October-Songs.html#comment-12681717

  544. jaja
    29/10/2013 o 11:52 pm

    @hlb

    Napisz coś na temat podsłuchów w Spiegel albo co innego ciekawego, bo my tu wiemy jak tłumaczyć piosenkę:

    downtown boy – chłopak z miasta
    uptown girl – dziewczyna z wyższych sfer

  545. hlb
    30/10/2013 o 12:08 am

    jaja :
    @hlb
    Napisz coś na temat podsłuchów w Spiegel albo co innego ciekawego, bo my tu wiemy jak tłumaczyć piosenkę:
    downtown boy – chłopak z miasta
    uptown girl – dziewczyna z wyższych sfer

    Za darmo? Chyba kolega zjadł o jedno za dużo śniadanie objazdowe. :D

  546. 30/10/2013 o 10:48 am

    hlb : (debunkowanie wojtkowej brzozy)

    W sumie Twój wywód brzmi sensownie, ale mam jedną wątpliwość, o tu:

    I jak najbardziej, zwrot “white boy” nie implikuje, jakiego koloru skóry był pytający. Mógł być też Caucasian. Implikuje wyłącznie protekcjonalność.

    Poważnie tak jest? Naturalne jest, że biały UMC w lepszej dzielnicy NYC używa „białasa” jako protekcjonalne określenie kogoś, kto wygląda nie-umcowo, ale jest biały (więc „nigger” trochę nie pasuje jednak)?
    Jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić – Marcelus Wallace z Pulp Fiction co prawda mówił „niggers” o swoich ludziach, ale wydawało mi się to właśnie ironiczne, ‚neutralizujące’, a nie protekcjonalne. Tak, wiem, nie ma tu pełnej analogii.

    Coś jakoś nie mogę poczuć tego protekcjonalnego „white boy” w ustach Kaukaza, może narysuj jakiś schemat psychologiczno-kulturowy, skoro już złapałeś tl;drowy cug.

  547. hlb
    30/10/2013 o 11:22 am

    @kashmir

    „Poważnie tak jest? Naturalne jest, że biały UMC w lepszej dzielnicy NYC używa “białasa” jako protekcjonalne określenie kogoś, kto wygląda nie-umcowo, ale jest biały (więc “nigger” trochę nie pasuje jednak)?”

    A gdzie to napisałem, że biały UMC z lepszej dzielnicy? Puściłem wodze fantazji mej w kierunku: biały stójkowy na lepszym końcu Lex.

    Możemy sobie wyobrazić, że taki hipotetyczny stójkowy mógłby być ironiczny i skalkować „co ty tu robisz, nigga” w kierunku „co ty tu robisz, biały chłoptasiu”. BTW, Wojtek znowu troszkę dostarczył, bo sugeruje w komciach, że „white boy” to byłoby na polski „białas”. Tymczasem, wcale że ale nie za bardzo.

    Zanim jednak przejdziemy do flejma, dlaczego podmiot l. zapierdalał pod numer 125 a nie, say, 127, chciałbym zwrócić uwagę, że to jest poezja. I overanalizując też będziemy się zachowywać jak Gmyz w składzie z trotylami, tudzież Wojtek przebrany na Halloween za Umberto Eco.

    Istnieje zawsze domniemanie, że artyście A. coś się akurat tak zrymowało, B. coś się pomieszało, C. coś się wypiło i zapaliło, D. wszystko to naraz. Co oczywiście nie usprawiedliwia nadużywania fantazji przy tłumaczeniu lyrics z angielskiego.

    Skoro mowa o fantazjowaniu podczas tłumaczenia, to nie pierwszy raz nachodzi mnie refleksja, że Wojtek Orliński to taki Tomek Beksiński 2.0.

    I nie tylko w tym, jak Wojtka ponosi fantazja tłumacza obywatelskiego, upatruję sensu tej metafory. Srsly, można by ze trzy teeldeery pierdolnąć na temat podobieństw. Nawet ambiwalentna ambiwalencja, jaką we mnie Wojtek wyzwala jest dokładnie taka, jaką miałem nad Beksińskim w latach 80.

  548. hlb
    30/10/2013 o 11:25 am

    Tymczasem portal Gazeta.pl donosi sensacyjnie: Ezop był dobry, bo polski. Jak Kolumb i Waszyngton.

    http://wyborcza.pl/56,75475,14822111,Bajki_Ezopa,,6.html

  549. vHF
    30/10/2013 o 11:30 am

    Jakoś nie jestem w stanie wzbudzić w sobie entuzjazmu do tej nowej eksapady wojtka-tłumacza. Może by jakiś wojtek-recenzent gdzieś?

  550. hlb
    30/10/2013 o 11:32 am

    Na fejsiku Wojtek też promuje chujowe translacje, choć nie własne tym razem.

    O dziwo, cześćjacek napisał komcia, na który nie włącza się autofejspalm. Ale może to nie jest prawdziwy cześćjacek. Sama nie wiem.

  551. hlb
    30/10/2013 o 11:41 am

    vHF :
    Jakoś nie jestem w stanie wzbudzić w sobie entuzjazmu do tej nowej eksapady wojtka-tłumacza. Może by jakiś wojtek-recenzent gdzieś?

    Kolega zamawiał: The Fifth Estate. Ale za pianinem, więc nie przeczytam. W ten sposób zaoszczędzę dwa funty które lepiej wydam kupując dropsy. Plus trzy minuty życia, które lepiej spędzę dłubiąc w nosie. Profit!

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,134718,14865988,Potega_prasy_papierowej__czyli_moral_z_filmu_o_Wikileaks.html

  552. vHF
    30/10/2013 o 11:45 am

    „Internet nie jest anarchiczną federacją wolnych serwerów”

    Początek jak z Hiczchoka. Ale za Hiczchoka pianin jeszcze nie było.

  553. hlb
    30/10/2013 o 12:01 pm

    vHF :
    “Internet nie jest anarchiczną federacją wolnych serwerów”
    Początek jak z Hiczchoka. Ale za Hiczchoka pianin jeszcze nie było.

    Ale z drugiej strony, co tam może być za tym pianiname więcej? Ten pierwszy lol jest już tak dobry, że dalej mogą być tylko przypisy.

    No i tu znów powraca pytanie: kiedy Wojtek na Twitterze? Kompaktowe, łatwe do przejrzenia pierdolnięcia w 140 znakach byłyby miodas. Taki lolkontent lubię.

  554. vHF
    30/10/2013 o 12:06 pm

    Aye. Wojtka na twitterze bym zafollowował od ręki. Chociaż osobiście wolę nie wojtkowe epigramy jak powyższy, ale te wizje tak na akapit albo dwa. Z drugiej strony wojtek na blipie działał w końcu na tyle dobrze że mi go czasem brak.

  555. hlb
    30/10/2013 o 12:17 pm

    @vHF

    Ale to nie ma, że wolę to czy tamto. Wojtek z albumów jest po prostu inny niż Wojtek z singli. I odkąd odszedł z Wykopu, to tych singli troszku brak.

    And now for something completely the same…

    Jak doszło do tego, że przegapiliśmy debiut Wiernego Piętaszka w Wirtualnej Polsce?

    http://gry.wp.pl/artykul/felieton,rozpoznanie-wzorca-zle-slowa,6844,1.html

    Swoją drogą, redakcja WP zdecydowała się zrobić gimbusom niezły mindfuck. Wchodzi taki prszyszcz do internetów, żeby zajumać Angry Birds, a tam mu kurwa dają jakąś blachę tekstu. Czyta, czy nie cheaty, a tam kurwa pierdolenie o poezji i postpoezji. Oczom nie wierzy, cojapaczy nick autora, a to ten kurwa odpad atomowy z Ich Troje, nie dość, że odpierdolił se fryzuję jak portret pamięciowy Trenta Reznora z lat 90. to jeszcze nie potrafi napisać konkretnej recki, tylko pierdoli o sztuce, jak polonistka na lekcji wuefu.

    Musze poczyteć tam komcie strollolowanej gimbazy.

  556. hlb
    30/10/2013 o 12:18 pm

    UPDEJT: jest tylko jeden komeć: „cześć, czy są jakieś namiery na autora?”

    Dobrze podejrzewałem, komcionauta nie wierzy w to co czyta, musi zobaczyć czy to ten właściwy Michał Wiśniewski, czy jakiś słaby troll.

  557. hlb
    30/10/2013 o 12:29 pm

    O, kurwa! Tego już jest więcej!

    „O zaletach kciuka można pisać długo, tym bardziej dziwi grupa naczelnych, która postanowiła się poddać dewolucji i praktycznie z niego zrezygnować. Pewnie domyślacie się, o kim mowa – o tych graczach pecetowych, którzy stronią od padów, umiłowawszy sobie wynaturzone kombo klawiatura plus mysz. ”

    http://gry.wp.pl/artykul/felieton,rozpoznanie-wzorca-kto-ma-dwa-kciuki,6851,1.html

    Chce być jak Wojtek. Próbuje monetyzować zleżałe tetedekaenoskie grepsy. Tylko się spóźnił ze swym startapem o like 10 lat. Lokalna gimbaza musi być srogo zdezorientowane, co ten sraeszy pan przyszedł im tu pierdolić za poezje o graniu czy nie graniu.

  558. hlb
    30/10/2013 o 12:36 pm

    Michał Radzymin Wiśniewski dał też ujście swej pasji tlumaczej w updejt-gate. dialektycznie zauważa u Wojtka: „Lokalnie to różnie bywa”. Linkuje przy tym do przykładu, że np. w Czikago jest dzielnica Uptown.

    Oczywiście, znakomite rozpoznanie wzorca. Mieszajac historyczne nazwy z potocznym słownictwem, otrzymamy dowód, że warszawska Ochota to dzielnica, w której mieszkańcom bez przerwy chce się ruchać.

    A kolega Docent nie wierzy w fajność tego flejma.

  559. vHF
    30/10/2013 o 12:50 pm

    Nenienie, to nie flejm, to ja, że sprarafrazuję. Myślę że kiedyś bym się ucieszył.

    Ale te felietoniki mrwa to się nie ma co śmiać. To jest awans. Ja to obserwuję codziennie w moim obecnym środowisku kiboli internetowych. Tam każdy ma bloga a na tym blogu pisze na przykład jak to jego zespół wczoraj przegrał (jak by ktoś nie wiedział), i jaki piłkarz jest dobry a jaki zły, wszystko okraszone kilkoma zajumanymi zdjęciami. I jeśli taki kibol pisze często, quote zabawnie unquote, zdjęcia juma lepsze niż inni, kibole czytają i klepią po plecach w komciach i na Twitterze, to w którymś puka do niego The Man i proponuje posadę wypełniacza przestrzeni międzyreklamowej. Czasem nawet za pieniądze. Dalszy ciąg może być różny, mniej albo bardziej smutny, ale dla mnie jakoś mniej widoczny z mojego leju na Twitterze.

    Mniej złośliwie, acz wciąż patronizująco, powiem że to jest absolutnie chujowa egzystencja i każdego dnia dziękuję pambukowi że mi nie grozi. I to tylko dlatego że się kiedyś nauczyłem trochę matematyki.

  560. hlb
    30/10/2013 o 3:18 pm

    vHF :
    Ale te felietoniki mrwa to się nie ma co śmiać. To jest awans.

    Ale gdzie awans? Niech no kolega mi nakreśli psychogeografię tego awansu, bo mnie kolega zgubił.

    vHF :
    Ja to obserwuję codziennie w moim obecnym środowisku kiboli internetowych. Tam każdy ma bloga a na tym blogu pisze na przykład jak to jego zespół wczoraj przegrał (jak by ktoś nie wiedział), i jaki piłkarz jest dobry a jaki zły, wszystko okraszone kilkoma zajumanymi zdjęciami.

    O, i tu kolega podał bardzo dobry przykład.Od razu widać, że kolega to prawdziwy naukowiec, a nie jakiś entuzjasta, jak ten redaktor od komiksów z miesięcznika LOLGO.

    W kolegi przykładzie prosty człowiek, który rozumie proste rozrywki pisze prostym językiem proste komunikaty do podobnych sobie.

    Natomiast co robi Michał Radzymin Wiśniewski? Pisze poetyckie felietony inspirowane wczesnym Doctorowem. Gdzie to robi MIchał Radzymin Wiśniewski? W Wirtualnej Polsce? Kim jest statystyczny czytelnik Wirtualnej Polski? W najlepszym razie jakimś bekaesiem z Radzymina.

    A już czytelnik serwisu Gry w WP to co najwyżej jakiś emocjonalnie upośledzony gimbus z bekaesioskiej rodziny. I w żadnym wypadku nie osoba, która chciałaby udawać, że czyta WIRED grzebiąc portalu, który za flagowego felietonistę ma Skibę a w dziale „kultura” ma gelerię obrazów Sylwka Stallone.

    I nie chodzi mi o to, że ja brzydzę się bekaesiem, ale chodzi o to, że brzydzi się nim Michał Radzymin! Kolega na pewno pamięta, jak MRW niedawno nienawidził gapiów na skeczu Miecugowa. To są właśnie czytelnicy Wirtualnej Polski.

    Tak więc MRW jest nierelewantny ze swoimi rzewnymi poezjami nadawanymi w serwisie Gry WP.pl. Na dodatek nie potrafi ukryć swojego poczucia wyższości wobec swoich czytelników. Bo MRW na pewno domysla się, czego chcą czytelnicy WP.pl. Na pewno widział Sylwka i Skibę w WP. Ale on im nie da to czego chcą, bo on jest przekonany, że oni klaszcząc Sylwkowi i Skibie klaszczą źle. I on im da wyrofinowaną rozrywkę, impersonizując wczesnego Doctorowa własnie.

    No więc co mamy? Nierelewantny impresjonista obrzygujący prostego człowieka słowami typu „postpoezja” w miejscu i czasie do tego nie przeznaczonym. Wypisz-wymaluj ten polski inteligent-niedojda, którego Wojtek se lubi wizualizować, wzorowany był na Michale Radomile.

    Jako naukowiec kolega tego nie może nie widzieć!

    vHF :
    w którymś puka do niego The Man i proponuje posadę wypełniacza przestrzeni międzyreklamowej.

    No i właśnie! Kolega wizualizuje sobie, że przychodzi do MRW jekieś Rockstar Games i mówi: użyłeś słowa „postpoezja”, może chciałbys tak rzewnie pierdolić na naszym serwisie dla fanów GTA?

    vHF :
    Mniej złośliwie, acz wciąż patronizująco, powiem

    A bo kolega to się zawsze z tą empatią wyrywa do ludzi, zamiast troszkę powściągliwości!

  561. vHF
    30/10/2013 o 3:28 pm

    hlb :
    No i właśnie! Kolega wizualizuje sobie, że przychodzi do MRW jekieś Rockstar Games i mówi: użyłeś słowa “postpoezja”, może chciałbys tak rzewnie pierdolić na naszym serwisie dla fanów GTA?

    Kiedy właśnie cały mój komentarz był o tym że do kolegi mrwa już zapukano i w rezultacie tego zapukania kolega wypełnia przestrzeń międzyreklamową na wp. Jakby na to nie patrzeć, awans z pattern recogniszona na bloxie, nawet jeśli brand musiał zostać przetłumaczony.

  562. hlb
    30/10/2013 o 3:37 pm

    Impresjonista? Ja to naprawdę napisałem zamiast „impersonizator”?

    Na drugą myśl – „Irrelevant Impressionist” jest nawet lepsze, pełniejsze.

  563. hlb
    30/10/2013 o 3:38 pm

    vHF :
    Kiedy właśnie cały mój komentarz był o tym że do kolegi mrwa już zapukano i w rezultacie tego zapukania kolega wypełnia przestrzeń międzyreklamową na wp. Jakby na to nie patrzeć, awans z pattern recogniszona na bloxie, nawet jeśli brand musiał zostać przetłumaczony.

    Czyli, że WP to taki polski Man U? Kolega to jest już tak wyrafinowany troll, że nawet ja wmsiadam. :D

  564. vHF
    30/10/2013 o 3:41 pm

    Nie, to jest umyślne udawanie głupiego, mój point był prosty. Idem oglądać francuskie tubki, jak się jakaś tu wklei to proszę mieć pretensje do gospodarza.

  565. hlb
    30/10/2013 o 3:45 pm

    Czytam właśnie, że posadzili Piotra Ikonowicza, bo Pan Prezydent nie znalazł w sobie dość łaski dla człowieka, który bronił staruszków. Patrzyłem, czy ktoś protestuje w Polsce jakoś o to. Ale gdzie tam.

    Gdybym miał tam kiedykolwiek wrócić to chyba w Bieszczady. Żeby zakładać lewicową partyzantkę. Ale to się nigdy nie zdarzy, bo nie miałbym jej z kim zakładać. Pff, co za syf.

  566. hlb
    30/10/2013 o 3:58 pm

    …ale za to Dominika Wielowieyska, znany reakcyjny beton, już ujada w neoliberalnych gadzinówkach:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14813776,_Ulaskawienie_Ikonowicza_to_bedzie_zly_sygnal__Prace.html

    Dzień w którym jakiś Hajdarowicz odkupi Gazetę uczczę dobrym prosecco. I mam nadzieję, że zacznie od sekcji tych fundamentalnych balceronów. Ludzie tego pokroju nie zasługują na specjalnie dużo pochylenia.

  567. jaja
    30/10/2013 o 8:47 pm

    hlb :
    Czytam właśnie, że posadzili Piotra Ikonowicza, bo Pan Prezydent nie znalazł w sobie dość łaski dla człowieka, który bronił staruszków.

    Czytasz nieuważnie. Prezydent nie mógł sobie nie/znaleźć łaski bo w trybie 561 kpk. Tu sąd kończy (564/1 „w razie () pozostawia bez dalszego biegu”).

    Nie chodzi o „bronienie staruszków” – nie o uniemożliwianie eksmisji (te umorzone!) ta sprawa a o pobicie (naruszenie blabla).

    Czytaj uważniej.

  568. jaja
    30/10/2013 o 8:55 pm

    hlb :
    …ale za to Dominika Wielowieyska, znany reakcyjny beton, już ujada w neoliberalnych gadzinówkach:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14813776,_Ulaskawienie_Ikonowicza_to_bedzie_zly_sygnal__Prace.html

    Ona przynajmniej wie, za co został skazany. A ty ujadasz jak ten betonowy neo-ignorant gadzinównówkowy

  569. Koniec Polski Prawej
    30/10/2013 o 8:56 pm

    „Ikonowicz bandzior
    Poszkodowany wskazał sprawcę, bo ten jest znany z telewizji. Sąd bezmyślnie przyklepał.

    Piotr Ikonowicz, lewicowy polityk i publicysta, pójdzie siedzieć. Za pobicie właściciela kamienicy podczas blokady eksmisji. Błąd. Pójdzie siedzieć za niewinność, bo to nie on pobił właściciela budynku. Dotarliśmy do świadków rzekomej bijatyki….

    http://www.nie.com.pl/archiwum/18349

  570. służbowo
    30/10/2013 o 9:01 pm

    hlb :
    Patrzyłem, czy ktoś protestuje w Polsce jakoś o to. Ale gdzie tam.

    Ktoś tam protestuje, całe kilka osób:
    https://www.facebook.com/events/1389790437925592/

  571. jaja
    30/10/2013 o 9:11 pm

    Koniec Polski Prawej :
    “Ikonowicz bandzior
    Poszkodowany wskazał sprawcę, bo ten jest znany z telewizji. Sąd bezmyślnie przyklepał.
    Piotr Ikonowicz, lewicowy polityk i publicysta, pójdzie siedzieć. Za pobicie właściciela kamienicy podczas blokady eksmisji. Błąd. Pójdzie siedzieć za niewinność, bo to nie on pobił właściciela budynku. Dotarliśmy do świadków rzekomej bijatyki….

    http://www.nie.com.pl/archiwum/18349

    To takie fajne, jak przeciw prawomocnemu wyrokowi wyciąga się txt z brukowca i to (niby) pokazujący, że Ikonowicz jest debilem bo miał karty w rękach a odpuścił :)

    Polecam to: http://wyborcza.pl/1,76842,14845997,Scigany__Ikonowicz__CALA_HISTORIA__BEZ_TAJEMNIC_.html?as=1

  572. hlb
    30/10/2013 o 9:44 pm

    @jaja

    O co chodzi, to ja se doczytałem. Natomiast kolega nie doczytał, o co mnie chodzi.

    Co może prezydent to osobna sprawa, bo to jest instytucja w sumie bezsensu i on w rzeczywistości nic nie może, tylko jego urząd dodaje do bałaganu w systemie.

    Ale sprawa Ikonowicza jest wyjątkowa. Nie śledzę tego bo to naprawdę nie moja banda wiplerów. Ale już przy pobieżnej lekturze widać, że żadna polityczna strona czy osoba nawet nie symuluje, że ma to gdzieś indziej niż w dupie.

    I to jeszcze mnie nie dziwi. Bo czego się można spodziewać po siedmiu czy dziewięciu partiach prawicowych, które różnią się akcentami i sposobem artykułowania swoich prawicowych fobii?

    Dziwi mnie natomiast jak niewiele to rodzi zainteresowania oddolnego.

    Kolega się pewnie poczuł dziabnięty w Gazetę Wyborczą, bo od dawna wiemy, że kolega jest Wojtek lub pochodne. Niepotrzebnie. Każdy jakoś musi zarabiać i żyć, ja to rozumiem i nie neguję.

    A i jest w Gazecie trochę uczciwych ludzi. Ale, niestety, w sprawach społecznych pierwsze skrzypce grają neoliberalne felietonistki, postbalcerowiczowski beton i watykańscy konfidenci. To, że w wielu polskich redakcjach jest gorzej, to mała pociecha. Żyjmy w prawdzie, proszę kolegi.

  573. hlb
    30/10/2013 o 9:48 pm

    Koniec Polski Prawej :
    “Ikonowicz bandzior
    Poszkodowany wskazał sprawcę, bo ten jest znany z telewizji. Sąd bezmyślnie przyklepał.
    Piotr Ikonowicz, lewicowy polityk i publicysta, pójdzie siedzieć. Za pobicie właściciela kamienicy podczas blokady eksmisji. Błąd. Pójdzie siedzieć za niewinność, bo to nie on pobił właściciela budynku. Dotarliśmy do świadków rzekomej bijatyki….

    http://www.nie.com.pl/archiwum/18349

    Dlaczego Ikonowicz pójdzie siedzieć, to prawdopodobnie przypadkiem najlepiej wyraził pewien prawacki troll-komcionauta na Krytyce Politycznej: „Bo pisywał w tym antyklerykalnym szmatławcu”.

    Gdyby Ikonowicz chodził na akcje bezpośrednie przeciw windykatorom z księdzem proboszczem, to pochylałby sie nad nim cały Sejm tłocząc się do mównicy. Ale skoro mozna mu przypierdolić z komucha kolegi komuchów, to chuj z nim.

  574. hlb
    30/10/2013 o 9:53 pm

    BTW, IMO Ikonowicz postąpił w sposób przemyślany. Nie poddał się jawnie wadliwemu wyrokowi (jest na sali jakiś mecenas, żeby to nazwać prawidłowo?), bo to byłoby niegodne kontekstu w jakim ten epizodyczny wyrok zapadł. On nie poszedł się przepychać z pacanami, tylko poszedł protestować w ważnej sprawie.

    Z drugiej strony nie ukrywał się przecież przed policją. Chciał, żeby po niego przyszli i po niego przyszli. Jak prawdziwa burżuazyjna policja po prawdziwego lewicowego działacza. Kiedy skończą się reakcyjne rządy lizusów wielkiego kapitału i księżych wasali, to będzie miał piękną kartę.

    Moją sympatię tym manewrem już zyskał.

  575. jaja
    30/10/2013 o 10:04 pm

    hlb :
    @jaja
    O co chodzi, to ja se doczytałem. Natomiast kolega nie doczytał, o co mnie chodzi.

    Doczytałem dokładnie tę bzdurę: „posadzili Piotra Ikonowicza, bo Pan Prezydent nie znalazł w sobie dość łaski dla człowieka, który bronił staruszków” i wyjaśniłem dlaczego bzdura:
    „Prezydent nie mógł sobie nie/znaleźć łaski bo w trybie 561 kpk. Tu sąd kończy (564/1 “w razie () pozostawia bez dalszego biegu”).
    Nie chodzi o “bronienie staruszków” – nie o uniemożliwianie eksmisji (te umorzone!) ta sprawa a o pobicie (naruszenie blabla).”

    hlb :
    @jaja
    Co może prezydent to osobna sprawa, bo to jest instytucja w sumie bezsensu…

    Wyobraź sobie, że właśnie teraz ,w tej sprawie prezio może (robić z urzędu ułaskawienie). Dlaczego, gdy czegoś nie pojmujesz, nie spytasz tylko walisz te swoje pewne, oznajmujące zdania?

    hlb :
    @jaja
    Ale sprawa Ikonowicza jest wyjątkowa.

    Sprawa pobicia przez Ikonowicza nie jest wyjątkowa, pobić jest ich masa. Jako wyjątkową można potraktować sprawę zablokowania eksmisji ale TO INNA SPRAWA i umorzona(!)

    Dalej blabla więc nie komentuję.

  576. hlb
    30/10/2013 o 10:12 pm

    @jaja

    „Dlaczego, gdy czegoś nie pojmujesz, nie spytasz tylko walisz te swoje pewne, oznajmujące zdania?”

    Bo lubię. Sprawia mi przyjemność patrzenie jak moje proste i rzeczowe przedstawienie sprawy powoduje, że twoja mętna dialektyka zamienia się w zwykły ludzki ból pupki. :D

    „Sprawa pobicia przez Ikonowicza nie jest wyjątkowa, pobić jest ich masa.”

    A więc kolega uważa, że jednak Ikonowicz pobił, jak wiele innych oprychów. Czy ja już napisałem dziś jakieś pewne oznajmujące zdanie o gazetowych lizusach wielkiego kapitału? :D

  577. jaja
    30/10/2013 o 10:31 pm

    @hlb

    „Sprawia mi przyjemność patrzenie jak moje proste i rzeczowe przedstawienie sprawy powoduje, że twoja mętna dialektyka zamienia się w zwykły ludzki ból pupki. :D”

    Nie rozumiem, skąd pomysł, że jak robisz z siebie głupka-ignoranta to ma mnie boleć dupka? I nie interesuje mnie to.

    „A więc kolega uważa, że jednak Ikonowicz pobił…”

    Nie ja, a sąd to ustalił.

    Dalej jak zwykle pierdololo, nie komentuję.

  578. hlb
    30/10/2013 o 10:39 pm

    @jaja

    „Nie rozumiem, skąd pomysł, że jak robisz z siebie głupka-ignoranta to ma mnie boleć dupka? I nie interesuje mnie to.”

    No, własnie stąd, że nie przeczytałeś co napisałem, ale zdyszany biegniesz napisać mi komcia, jak bardzo nie napiszesz mi już żadnego komcia.

    „Dalej jak zwykle pierdololo, nie komentuję”.

    O, pożegnałeś się już drugi raz. Masz jeszcze jeden do wykorzystania, żeby była sztuka.

  579. m.bied
    31/10/2013 o 3:08 am

    Achtung koledzy Patrioci na zmywakach z asbestu!

    Streit outa 012 eN-Ha pozdrawia i nawołuje tytan transakcentacji znany w konspiracji wyklętej jako „Tadek”:

    Poeta Tadek prywatnie jest synem innego subtelnego poety (oraz srogiego czynownika audiowizualnego w jednym), zwanego przez przyjaciół pieszczotliwie Pol-Potem. Ciekawe!

    @hlb
    “Twenty-six dollars in my hand, up to Lexington, 125″

    Wzruszająca binienda kolegi na temat tego wersetu ma jedną słabą ściankę z Red Bulla, mianowicie na ten adres, co sobie go kolega zwizualizował w swoim instytucie zaawansowanej analizy map satelitarnych, tambylcy dowolnego koloru mówią „125 Lexington” – nie inaczej. Prawda jest bezlitosna jak generał Anodina, w pieśni chodzi o skrzyżowanie Lexington ze sto dwudziestą piątą i nie ma przebacz. A że nie ze 124., to faktycznie już sprawka „five – alive”. Poeci, mać.

  580. vHF
    31/10/2013 o 8:31 am

    Z przecinkiem może model kolegi hlba działać ale że ob. Bowie nie udostępnił pliku wsadowego, to trzeba raczej pozostać przy modelu domyślnym.

  581. vHF
    31/10/2013 o 8:32 am

    …a nawet Prof. Reed nie udostępnił. Mnie ten kawałek zawsze w wersji Bowiego gra stąd pomyłka.

  582. vHF
    31/10/2013 o 8:51 am

    Aha, a jeszcze źródło mi doniosło, że „uptown” i „downtown” mają bardzo konkretne znaczenie w kontekście Manhattanu: uptown do góry w prawo, downtown do dołu w lewo. Nie ma więc co spekulować co znaczą w angielskim/amerykańskim ogólnie, bo w piosence znaczą szczególnie właśnie, i rzeczywiście dowodzą tezy że chodzi o skrzyżowanie Lexington i 125.

    Wojtek miał rację. Przez przypadek. Bywa i tak.

  583. hlb
    31/10/2013 o 11:24 am

    @vHF

    „z przecinkiem”

    Ale to kolega nie ma internetu w domu, żeby se sprawdzić?

    „Aha, a jeszcze źródło mi doniosło”

    Ale że kolega, znany docent-weredyk, tak stronniczo podpierdala stając po stronie Wojtka? Dziwię się.

    Ale nie wchodzę w to. Raz, kolega jaja dostarczył mi tak, że się jeszcze śmieję. Dwa, na Twitterze powstał totalnie nowy pomysł na trolling.

  584. vHF
    31/10/2013 o 11:31 am

    Rozgoryczenie, a nie umiłowanie prawdy, przez kolegę przemawia.

    Co to za trolling? Się kolega podzieli. Jak tajne, to wiadomo gdzie napisać.

  585. hlb
    31/10/2013 o 12:51 pm

    vHF :
    Co to za trolling? Się kolega podzieli. Jak tajne, to wiadomo gdzie napisać.

    Kolega to jak ten student, który na wykłady nie chodził, a teraz biega i chce kserować notatki. Przecież ma udostępnione z Twitteru, może czytać i uczestniczyć.

    BTW, to co zalewamy Szambo? Bo ja mam taki koncept, żeby zalewać klasyką. Niech się Wojtek i inni sucharnicy-lurkerzy czegoś nauczą.

    Otwieram Miszczem Cookiem, który miszczem miszczów był i drugiego takiego nie będzie.

  586. hlb
    31/10/2013 o 12:53 pm

    Damy se od razu dwa. Po pierwsze Miszcz Cook zasługuje, po drugie, a co mi tam.

  587. vHF
    31/10/2013 o 1:09 pm

    hlb :
    Kolega to jak ten student, który na wykłady nie chodził, a teraz biega i chce kserować notatki. Przecież ma udostępnione z Twitteru, może czytać i uczestniczyć.

    Po pierwsze primo to ostrożnie z tymi porównaniami bo okrutnym porównaniem można naprawdę drugiego człowieka skrzywdzić. Po drugie, to ja na Twitterze jestem teraz wyłącznie kibolem, a kolegi podejrzeć bez złożenia podania nie można, bo zakłódkowany.

  588. hlb
    31/10/2013 o 1:15 pm

    vHF :

    Po pierwsze primo to ostrożnie z tymi porównaniami bo okrutnym porównaniem można naprawdę drugiego człowieka skrzywdzić.

    „And we’re gonna burn in heaven when we die”. :D

    To jeszcz jeden Miszcz Cook. Może.

  589. hlb
    31/10/2013 o 1:17 pm

    Czemu nie chodzi?

  590. vHF
    31/10/2013 o 1:36 pm

    Tubka podstępnie francuska feat. najlepsza trwała muzyki rozrywkowej;

  591. hlb
    31/10/2013 o 1:49 pm

    Borzeborze, wyrwałem se trwałą. Walker by name, walker by nature!

    Ale próbuję stać pozytywnie on this. Kolega mógł przecież wyciągnąć ‪Engelberta Humperdincka. Dopiero bym płakał.

    To może jeszcze raz Miszcz Miszczuf, ojciec ojcuf.

  592. hlb
    31/10/2013 o 2:55 pm

    A woggle to kolega (lub ktos jeszcze) śledzi amerykański rimejk The Lives of Others?

    Jeśli rzeczywiście Snowdena wezwanoby do DE na świadka, a świadkowanie okaże się owocne, to kto wie, może nawet azyl dostanie, hehe?

    http://www.thelocal.de/20131028/52609

    Tylko wtedy jak on się bidul przedostanie z tej Rosji przez The Mokradła pełne radków i nieradków?

    Będą tez jaja jak się okaże, że NSA ostatecznie pogrąży to, że włamali na Gugiel i Yahoo. Spinowanie w kierunku, że włmania były poza USA może się nie powieźć. A wtedy, tadam, G&Y moga zechcieć skorzystać z amerykańskich prawników i amerykańskiego prawa.

    Popkorn poproszę, duży!

  593. vHF
    31/10/2013 o 3:06 pm

    Ja oczywiście śledzę, i myślę o Panu Snowdenie częściej niż inni, i trochę mnie martwi że on tak cały czas w tej Rosji, bo tam mu pewnie KGB w każdą orifice zagląda codziennie.

    Jakby miał się przedostawać na Zachód to rzeczywiście tylko przez zboże — we wsi Radek stoi.

  594. vHF
    31/10/2013 o 3:24 pm

    Tymczasem na wyborczej.pl: „Uznana skarga konsumenta: Reklama Cisowianki z Monicą Bellucci narusza ustawę o języku polskim. Bo nie jest po polsku.”

  595. hlb
    31/10/2013 o 3:41 pm

    Osobiście uwielbiam oba wątki. Wątek niemiecki (i pochodne europejskie) jest o tyle fajny, że ma IMO większy potencjał. Jeśli Niemcy zdecydują się wykorzystać ten wątek do zamknięcia pewnego rozdziału w historii. No w końcu ile można się kajać do Amerykanów za Stalingrad i Leningrad, skoro już nawet najstarsi Rosjanie ledwie co pamiętają inaczej niż z książek?

    Teoretycznie Niemcy mogliby pójść na taki manewr, żeby się spod amerykańskiego buta się troszkę wyslizgnąć. Raz, w celu wydłużenia sobie swojej własnej narodowej pałki. Dwa, w imię szerokopojętego wzmocnienia EU, bez względu na to co kryłoby się pod takim wzmacnianiem i jaką ono miałby mieć formułę.

    Gdyby tak się stało, to oczywiście żeby zysk polityczny był trwały, to w średniookresowej perspektywie musiałby też zostać przeformułowany pakt NATO. W tym sensie, że tak czy inaczej skończyłby się układ: amerykański pan plus brytyjski bulldog plus sfora hałaśliwych ale tchórzliwych europejskich pudli.

    Osobiście nie dawałbym takiemu scenariuszowi więcej niż 10-20%.

    Ale Niemcy ze swoją genetyczną potrzebą budowania wielkich totalnie totalnych tysiącletnich architekur wszystkiego mogą się połasić na zbudowanie wielkiej totalnej równowagi sił i absolutnie cudownego odrodzenia zamszowej romantycznej i wyrafinowanej Europy Beethovena i Goethego, w której najbliższym przyjacielem Niemiec jest pyzaty Zenon i rumiany Wojciech, dwaj weseli gauchos, którzy mieszkają w chatce za ogrodem na mokradłach.

    Inna sprawa, że do tej pory każdy totalnie totalny i perfekcyjnie perfekcyjny plan niemiecki kończył się dla Niemców arcychujowo, bo jeśli chodzi o trzymanie się realiów przy planowaniu, to Niemcy nigdy nie są specjalie skrupulatni.

    Tak czy owak, jest szansa na lol, trza to paczyć.

  596. hlb
    31/10/2013 o 3:42 pm

    vHF :
    Tymczasem na wyborczej.pl: “Uznana skarga konsumenta: Reklama Cisowianki z Monicą Bellucci narusza ustawę o języku polskim. Bo nie jest po polsku.”

    Ależęco? Że Cisowianka to nie polskie słowo? Wariacki język.

  597. vHF
    31/10/2013 o 3:45 pm

    Reklama jest polska, więc brand w niej nie pada, bo i po co jak są cycki.

  598. hlb
    31/10/2013 o 3:54 pm

    Nic nie zrozumiałem. Głupi jestem z tej polskiej gospodarki jak Legutko w muzeum.

  599. vHF
    31/10/2013 o 3:59 pm

    No to se znajdź (jest zaembedowana w wyborczej #marketingmachalowy) i obejrzyj, warte 30 sekund Twojego czasu, sam parsknąłem ze trzy razy bo mi przypomniała jak żywo Mokate Cappuccino (tubka)

  600. hlb
    31/10/2013 o 4:14 pm

    Okurwa, wyguglałem. Oddawaj moje 50 sekund, naciągaczu! :D

    Otóz z tym Mokate o tyle się nie zgodzę, że ta reklama Mokate jest typowym produktem swcześniejszej fazy polskiego kapitalizmu folwarcznego. Ewidentnie widać jeszcze tę niesmiałość w ruchach aktorów: niby udajemy że siedzimy przy kompach na Manhattanie, ale to tylko taka, hehe-hehe, metafora jest.

    Natomiast ten kloc z Cisowianką to jest już współczesność, czy „mamy kurwa jak we Właszech a nawet lepiej”.

    No więc Cisowianka to jest opowieść o tym, że elegancja Włoszka (elegancja metaforyzowana kapeluszem, kurwa jaki paździerz!) będąc we Włoszech (mataforyzowane przypływaniem do/na erm Capri? Amalfi? Salerno? Ravello, bo trzeba dymać po schodach? paździerz anyways) nie zamówi San Pellegrino czy Acqua Panna jakby to miało miejsce 99% przypadków, tylko zamówi like podróbkę z Północnych Karpat czy Zachodniego Uralu, gdziekolwiek to jest gdzie leci to coś z kranika.

    No srsly, kto kurwa przy zdrowych zmysłach poszedłby na lep takiej chujowizny? Chyba tylko jakiś łoś, który na co dzień prowadzi na fejsie jakiegoś pejdża w stylu „Piąta potęga w piciu wody z butelki”.

  601. vHF
    31/10/2013 o 4:24 pm

    No przecież nie twierdzę że jedna reklama jest kopią drugiej. Chodzi o topos „Polska a wielki świat”. Jest on w obu reklamach interpretowany przeciwstawnie właśnie, co kolega, chociaż bez odpowiedniego ugruntowania teoretycznego, dostrzegł. W reklamie Mokato mówią nam: napij się Polaku, uzyskasz w ten sposób wstęp do wielkiego świata. W reklamie Cisowianki zaś: napij się Polaku, boś już w wielkim świecie choć sobie z tego nie zdajesz sprawy.

  602. hlb
    31/10/2013 o 4:25 pm

    @vHF

    Kolega miał racje, że Wojtek miał rację. Ale raczej w sprawie Gugla. Gugiel szykuje się do przejęcia kontroli nad Galaktyką.

    http://business.financialpost.com/2013/10/30/google-inc-s-mystery-barges-on-u-s-coasts-takes-secrecy-to-new-level/?__lsa=d6ab-6ad0

    Jest taka teoria, że w tych kontenerach będą przetrzymywać tych, którzy źle pisali o Google Glass.

  603. vHF
    31/10/2013 o 4:32 pm

    Nie wiem jak u kolegi, ale u mnie Google Glass włącza straszną paranoję. Póki co mogę uciec przed Wielkim Bratem poprzez nieużywanie telefonu komórkowego i nielatanie do Amseryki (która zresztą przecież nie istnieje), ale jeśli byle szmondaki bez mojej paranoi i bez doktoratów z kryptografii będą mnie filmować dziesiątki razy dziennie to chyba przyjdzie w kominiarce chodzić.

  604. vHF
    31/10/2013 o 4:51 pm

    Nb. warto też zwrócić uwagę jak się wielki świat zmienił przez te 20 lat dzielące te reklamy. Od Wall Street gdzieś w Łodzi w okolicach Sienkiewicza/Kilińskiego z komputerami z Optimusa, do bona fide (minus pani kelner z plakietką) wakacji w nadmorskim włoskim resorcie. Tu się nie ma co śmiać, to jest dobra zmiana.

  605. hlb
    31/10/2013 o 4:51 pm

    @vHF

    Nie wiem co mysleć. Z jednej strony osoby w GG wygląda jak normalny regularny douche, więc bardzo możliwe że się to nie przyjmie. Z drugiej strony historia uczy, że ca 80% populacji to są normalni regularni douche, więc należy oczekiwać, że to się jednak przyjmie.

    Jeśli się przyjmie na dużą skalę, to rozwiąże problem szpiegingu i stalkingu raz na zawsze. Po prostu nie będzie już takich pojęć.

    Ale prawdopodobnie GG i potencjalne pochodne jakie się na pewno pojawią, to tylko faza przejściowa przed implantami, która nastąpi za jakieś, dunno, 15-20 lat?

    IMO dużo ciekawsza jest kwestia drukarek 3D. Przemysł będzie miał gigantyczne parcie na rozwój tej technologii, no bo to redukuje koszty produkcji. Mam oczywiście na myśli przyszły 3D print w wersji 2.0, a nawet 3.0.

    To będzie dopiero niezła beka. A jak już połączy się oba wyżej wymienione kierunki rozwoju naszego cyberpanku, to hoho.

  606. 31/10/2013 o 8:37 pm

    hlb:

    Technologicznie wychodzi nam „Ghost in the Shell”, ale społecznie mieszanka „RoboCopa” z „Idiotokracją”. :P

  607. hlb
    31/10/2013 o 10:34 pm

    @DoktorNo

    Nie, proszę kolegi. To będzie bardzie jak Shell in the Ghost. Tylko Shella zastąpi potentat w produkcji kartridżów do drukarek 3D.

  608. hlb
    01/11/2013 o 2:00 pm

    No i co tak cicho?

    To może tubeczka. Z dedykacją dla kolegi jaja. Eric śpiewa ci „we love you” :D

  609. hlb
    01/11/2013 o 3:34 pm

    I dalej tak cicho? Leczo kaca po Chelołin. Pewnie.

    Tymczasem Wojtek przeszedł na komcie po angielsku na swoim fejsiku.

    Ten skecz mu nawet nieźle poszedł. Zdezorientowane groupies nie wiedzo – lajkować czy nie. Nikt nie komentuje, bo nie wiedzo, czy po polsku czy po angielsku mu odpowiadać.

    Inna sprawa, że fajnie se Wojtek napisał. Ma tam parę źle postawionych po angielsku przecinków, parą a/the czy on/in/at, ale kto nie ma? Nawet anglikom się zdarza.

    Więc ładnie się Wojtek podszkolił, progress jest i cukierek mu się należy. Choć oczywiście nie mogłem się opędzić od wizualizacji jakby to brzmiało, gdyby on to mówił takim głębokim twardym zizek patois.

    Ponieważ se Wojtek napisał, że był dzieckiem ejtisuf, to cukierek dla niego byłby taki (The backstory, to se wyguglajcie sami)

  610. vHF
    01/11/2013 o 3:46 pm

    Aye, napisane jest jak jest. Gawiedź zebrała się, lajka dała, i stoi przestupując z nogi na nogę, czapki w rękach, co któryś komcia skrobnie to go jednak nieśmiałość dopada i kasuje.

    Ja jestem jednak bardziej ciekawy Co Się Za Tym Kryje. Czyżby wojtek, niczym swojego czasu Anita Lipnicka, przygotowywał się do kariery w anglosaskiej popkulturze? Shirley not. I co na to Łukasz Warzecha, dotąd posiadacz i operator najdoskonalszego dziennikarskiego ponglish w całej Umęczonej? Chyba tak tego nie zostawi?

  611. hlb
    01/11/2013 o 4:30 pm

    vHF :
    Ja jestem jednak bardziej ciekawy Co Się Za Tym Kryje. Czyżby wojtek, niczym swojego czasu Anita Lipnicka, przygotowywał się do kariery w anglosaskiej popkulturze?

    To może być. Bo jednak założę się, że troszkę guglał, troszkę sprawdzał, może nawet translatorem się posłużył tu czy tam. Nie jest to spontaniczne ot, tak. Bo inaczej już gdzieś kiedy coś by se napisał.

    Moja teoria dwóch wojtków jest taka, że przyszło jakieś zaproszenie od dwuosobowego fanklubu Lema z którejś z Orkney Islands. Wie kolega, tam naprawdę nie ma co robić i naprawdę nikt z żadnym wykładem nie przyjeżdża.

    Więc możliwe, że w któryś mroczny lipcowy dzień jakiś lokalny troll z braku lepszych zajęć wygrzebał w internecie, że istnieje na świecie takie zjawisko, Lem. A nawet jeszcze, że gdzieś daleko na wschodzie, mieszka prawdziwy Władca Lemów.

    Potem odkryli na fejsie, że Władca Lemów ma stronę. I przyszła im być może do głowy taka myśl, że zaproszenie zimą takiego Wojtka z Lemlandii może być nawet fajniejsze niż zaproszenia Joulupukki z Rovaniemi. Tym bardziej, że Joulupukki zapraszają wszyscy w tym samym czasie. A Władca Lemów ma ewidentnie dużo luźniejszą schedule.

    Wojtek na to poszedł. I teraz będzie się promował po angielsku, na wypadek gdyby ktoś jeszcze chciał, ażeby go odwiedził Władca Lemów podczas Christmas Party czy teges.

    vHF :
    Ja jestem jednak bardziej ciekawy Co Się Za Tym Kryje. Czyżby wojtek, niczym swojego czasu Anita Lipnicka, przygotowywał się do kariery w anglosaskiej popkulturze? Shirley not. I co na to Łukasz Warzecha, dotąd posiadacz i operator najdoskonalszego dziennikarskiego ponglish w całej Umęczonej? Chyba tak tego nie zostawi?

    Gdzie? Dawaj urle!

    Zobaczyłem na Gazetę i przeczytałem, że dlatego nikt nic nie pisze po polsku, bo wszyscy umarli i są na cmentarzu. Zostaliśmy tylko my dwaj i żyjemy w totalnym postapokaliptycznym sarmackim sajensfikszon, gdzie już nikt nie mówi w tym wariackm języku. Tylko boty i spamboty, których nikt nie zdążył wyłączyć.

    Ale to bez róznicy, bo i tak nic mądrego po polsku się nie da napisać. Więc boty też mogą być.

    A dla kolegi Eric tez przygotował. Z kolegą:

  612. hlb
    01/11/2013 o 4:33 pm

    UPDEJT: jest gorzej! Właśnie przeczytałem na gazecie, że wszyscy Polacy wracają z cmentarzy. Przejebany Postapokaliptyczny Neosarmacki Return of The Living Dead.

    Ja spierdalam! Koledze też radzę!

  613. vHF
    01/11/2013 o 4:38 pm

    Wułala.

    Coś mi się kołacze po głowie że to nie był jedyny letter w pongliszu pana redaktora, ale głowy nie dam.

  614. hlb
    01/11/2013 o 4:51 pm

    O, kurwa. Zmyśliłeś tego urla na Prima Novembris! To nie jest naprawdę.

    No własnie, skoro Prima Novembris to nieparzysty miesiąc. Więc raczej kolegi kolej teraz, żeby źle pisać o Wojtku. W nieparzyste ja go bronię.

  615. jaja
    01/11/2013 o 9:02 pm

    hlb :
    @jaja
    “Nie rozumiem, skąd pomysł, że jak robisz z siebie głupka-ignoranta to ma mnie boleć dupka? I nie interesuje mnie to.”
    No, własnie stąd, że nie przeczytałeś co napisałem, ale zdyszany biegniesz napisać mi komcia, jak bardzo nie napiszesz mi już żadnego komcia.
    “Dalej jak zwykle pierdololo, nie komentuję”.
    O, pożegnałeś się już drugi raz. Masz jeszcze jeden do wykorzystania, żeby była sztuka.

    Umknęło ci to:

    „“A więc kolega uważa, że jednak Ikonowicz pobił…”

    Nie ja, a sąd to ustalił.”

  616. hlb
    01/11/2013 o 9:42 pm

    @jaja

    Tak, kolego jaja. Jesteś bardziej super niż Superman i bardziej bat niż Batman. Ale jednak na pewno nie jesteś Wojtkiem. Wojtek jest może czasem trochę śmiszny. Ale nie jest aż tak głupi.

    A teraz pożegnaj się po raz trzeci i napisz mi znowu, że już więcej nie napiszesz mi żadnego komcia, my captain fantastic.

  617. jaja
    01/11/2013 o 10:18 pm

    @hlb

    Znowu umknęło ci kluczowe:
    „““A więc kolega uważa, że jednak Ikonowicz pobił…”
    Nie ja, a sąd to ustalił.”

    Starzejesz się, Superman już w pieluchach musi? ;)

  618. służbowo
    01/11/2013 o 10:44 pm

    hlb :
    Choć oczywiście nie mogłem się opędzić od wizualizacji jakby to brzmiało, gdyby on to mówił takim głębokim twardym zizek patois.

    Wizualizacja do skasowania, Wojtek na żywo brzmi jak kobieta po pięćdziesiątce, a kiedy się zdenerwuje, to wchodzi na piskliwe rejestry.

  619. hlb
    01/11/2013 o 10:55 pm

    jaja :
    @hlb
    Starzejesz się, Superman już w pieluchach musi? ;)

    Zapomniałeś napisać, że juz nic nie napiszesz. I nie pij znowu przy komciownicy, bo trudno zgadnąć o co ci chodzi.

    służbowo :

    hlb :
    Choć oczywiście nie mogłem się opędzić od wizualizacji jakby to brzmiało, gdyby on to mówił takim głębokim twardym zizek patois.

    Wizualizacja do skasowania, Wojtek na żywo brzmi jak kobieta po pięćdziesiątce, a kiedy się zdenerwuje, to wchodzi na piskliwe rejestry.

    Zizkova?

  620. jaja
    01/11/2013 o 11:17 pm

    @hlb i „trudno zgadnąć o co ci chodzi”

    Jak ci trudno zgadnąć, to ja przypomnę staruszkowi hlb (cytując):

    Ty: Ale sprawa Ikonowicza jest wyjątkowa.

    Ja: Sprawa pobicia przez Ikonowicza nie jest wyjątkowa, pobić jest ich masa. Jako wyjątkową można potraktować sprawę zablokowania eksmisji ale TO INNA SPRAWA i umorzona(!)

    Ty: A więc kolega uważa, że jednak Ikonowicz pobił

    Ja: Nie ja, a sąd to ustalił.

    :)

  621. hlb
    01/11/2013 o 11:32 pm

    No widzisz, nie zrozumiałeś prostego sformułowania „ta sprawa jest wyjątkowa” i bredzisz.

    emotka goes here.

  622. m.bied
    02/11/2013 o 10:38 am

    @hlb
    „Zizkova?”

    Przypuszczam, że wątpię.
    http://www.google.com/search?q=Analia+Hounie&tbm=isch

    No dobra, to jest nieaktualna pani Ž. Ale trzeba powiedzieć, że ta najnowsza też nie jest od macochy.
    http://www.google.com/search?q=Jela+Kre%C4%8Di%C4%8D&tbm=isch

    Do żeńskiego analogonu WO jeszcze dłuuga droga. Sexy Slavoj daje radę!

    (Przy okazji: psychoanalityczny filozof żeniący się z przelaską o imieniu Analia… no dobra, nie wchodźmy tam).

  623. jaja
    02/11/2013 o 10:46 pm

    hlb :
    No widzisz, nie zrozumiałeś prostego sformułowania “ta sprawa jest wyjątkowa” i bredzisz.
    emotka goes here.

    Rozwiń tą swoją koncepcję „wyjątkowego pobicia”, to może być warte kolejnej LOLemotki.

  624. hlb
    03/11/2013 o 11:36 am

    @jaja
    Topsz napisze ci jeszcze raz dlaczego jestes glupi. Ale moze za tydzien jak wroce z Barcelony, bo teraz mi sie jakos nie spieszy. I watpie zeby cos sie zmienilo u ciebie przez ten czas. Emotka goes here.

  625. axolotl
    05/11/2013 o 6:17 pm

    ojoj. Vagla się jednak ewidentnie odkleił. idea, żeby Sikorski przestał pisać na TT jest całkiem niegłupia, ale argumentowanie, że nie powinien, bo: a) nie ma ku temu podstaw prawnych, b) narusza to konstytucyjną zasadę równości oraz zakaz dyskryminacji, c) bo właścicielem TT jest hamerykańska spółka, jest jednak nie tylko głupie, bo to się zdarza najlepszym, ale głupie żenująco.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14898670,VaGla_w__Press___Premier_czy_szef_MSZ_nie_maja_podstawy.html

  626. 05/11/2013 o 7:21 pm

    Teraz gdy to piszę w telewizorni kontrowersje budzą „Strefy Erogenne” u „Kopernika”… :P

    http://tvp.info/informacje/polska/strefy-erogenne-w-koperniku-zbadaja-sledczy/12875974

  627. Starosta Melsztyński
    05/11/2013 o 9:41 pm
  628. adas
    06/11/2013 o 11:50 am

    Chyba otwarto nowy sezon poezji smoleńskiej. Może koledzy poeci poczują sympatie nie tylko do kuców walących po mordach?

    Ja w sumie też mam wiersz patriotyczny, polski, taki nasz.

    Pakt w oceanie krwi poczęty
    By Polskę zatopić w odmęty
    Jarosławie!
    Walcz żołnierzu wyklęty

    Tuska uściski z Putinem
    Podlane na kolacji winem
    Patrioto!
    Posprzątaj lewacką padlinę

    Wokół szepczą duchy przodków
    Po bruku niesie się stuk podków
    Polaku!
    W mordę wal ruskich parobków

  629. axolotl
    06/11/2013 o 4:43 pm

    nie wiem czy to atak hakerów, czy autotrolling, ale to jest absolutnie najfajniejsza rzecz miesiąca: homoprzemoc symboliczna na redakcję Frondy przez oczy
    http://www.fronda.pl/a/homo-atak-na-fronde,31770.html

  630. 06/11/2013 o 6:32 pm

    A tego sarmackiego freebsa papierowego znacie?

    http://gazeta-dobryznak.pl/index.php?art=2108

  631. Anonim
  632. Starosta Melsztyński
    06/11/2013 o 8:17 pm

    Jestem znienawidzony przez Daily Mail. A ja nawet nie wiem co to takiego Daily Mail.

    Ksiądz jakiś tam złamał zmowę milczenia w sprawie oficjalnego stanowiska Kościoła wobec pedofilii:

    Kuria Metropolitalna Łódzka informuje, że ksiądz Ireneusz Bochyński udzielił wywiadu bez zgody swoich przełożonych, czym złamał Normy Konferencji Episkopatu Polski.

    Ale właściwie po wypowiedziach biskupa Michalika i po akcji obronnej episkopatu wiemy już, że księża są ofiarami lubieżnych sześcioletnich lolitek i siedmioletnich efebów. No bo ile taki ksiądz może się opierać przed bezwzględną i gotową na wszystko Jezabel.

    A mnie się przypomniało, jak dawno temu byłem służbowo w zakładzie opiekuńczym dla młodocianych przestępców prowadzonym przez księży gdzieś na Ochocie. Siedział naprzeciwko nas taki pulchnawy księżulo, obok niego dwunasto- czy trzynastoletni morderca, który zabił sąsiadkę pałką bejsbolową nabijaną dla lepszego efektu gwoździami. Ksiądz opowiadał o swoim podopiecznym i cały czas gładził go dłonią po udzie. Jakby nas nie było.

  633. vHF
    07/11/2013 o 12:26 pm

    Dla kolegi hlba jest iwent. Niech idzie i kupi sobie książkę. Może nawet konsul będzie, z doświadczenia wiem że polski konsul wart biletu wstępu sam w sobie.

  634. fidelio
    07/11/2013 o 4:30 pm

    Bez hlb to na tym blogu tyle życia co na Marsie.

  635. adas
    07/11/2013 o 5:54 pm

    Przeczytałem „Taniec szczęśliwych cieni” („Dance of the Happy Shades”) Munro i zaczynam rozumieć zachwyty po Noblu. Jeszcze walczę, jeszcze mi kilka spraw przeszkadza, ale są tu teksty wielkie. I się trochę Carver (z recenzji) wyjaśnia.

  636. mtwapa
    08/11/2013 o 12:46 am

    W temacie Szpro:

    osiagnalem na jej blogasie nirwane kiedy na poparcie tezy „tylko 10% zgwalconych nie zna napastnika” obalajac raport policyjny z jednego roku innym raportem policyjnym z tej samej domeny. W uwiarygodnionym/rzetelnym/jedynie prawdziwym raporcie czytamy:
    „””
    3 na 4 ofiary tych przestępstw znają sprawcę ( w przypadku pedofilii odsetek ten jest wyższy i wnosi 80 %).
    „””
    http://statystyka.policja.pl/st/informacje/48806,Przestepca-seksualny-quotstatystyczny-portretquot.html

    Normalnie Szop & Hauer spolka zoo.

  637. Koniec Polski Prawej
    08/11/2013 o 7:15 am

    „Rafał Ziemkiewicz przedstawił się sędzi jako posiadacz 11 ha ziemi, przez co urzędy traktują go jak rolnika.”
    http://wyborcza.pl/1,75478,14915048,Ziemkiewicz_w_sadzie_za__rozgrzanych_i_usluznych_sedziow_.html

    Zima idzie, mniej roboty w polu to i więcej czasu będzie miał na risercz ziemkiewiczowski

  638. cien.wojtka
    08/11/2013 o 1:23 pm

    Dzisiejszego komcia sponsoruje Poznań oraz nieświętej pamięci Dyrygent Chuju Chłopięcego. Szanownemu Szambu polecam dzisiejsze blogaskowe wojtkowanie. Chciałoby się pohejterzyć, jaja porobić, ale dobrze Wojtek pisze, jadąc po zasiedziałym mieszczaństwie i babci Musierowicz w szczególności. Co prawda Frącia i Cohn-Bendit oraz jego bełkoty sprzed dziesięcioleci wiszą mi obojętnym kalafiorem, ale zajrzałem do linkowanego wywiadu z Kąckim, poczytałem fragmenty książki dostępne do ściągnięcia. Kurwa, wydawało mi się, że trochę pojęcia o świecie mam, ale po przeczytaniu, że facet, molestowany przez Krollopa w dzieciństwie, po latach posyła do niego własnego syna postanowiłem spierdolić na emigrację wewnętrzną.

  639. hlb
    09/11/2013 o 2:34 pm

    cien.wojtka :
    Dzisiejszego komcia sponsoruje Poznań oraz nieświętej pamięci Dyrygent Chuju Chłopięcego. Szanownemu Szambu polecam dzisiejsze blogaskowe wojtkowanie. Chciałoby się pohejterzyć, jaja porobić, ale dobrze Wojtek pisze, jadąc po zasiedziałym mieszczaństwie i babci Musierowicz w szczególności. Co prawda Frącia i Cohn-Bendit oraz jego bełkoty sprzed dziesięcioleci wiszą mi obojętnym kalafiorem, ale zajrzałem do linkowanego wywiadu z Kąckim, poczytałem fragmenty książki dostępne do ściągnięcia. Kurwa, wydawało mi się, że trochę pojęcia o świecie mam, ale po przeczytaniu, że facet, molestowany przez Krollopa w dzieciństwie, po latach posyła do niego własnego syna postanowiłem spierdolić na emigrację wewnętrzną.

    Nic z tego Wojtka nie zrozumiałem. Gorzej to się czytało niż gdyby napisał notkę po katalońsku. Może to i słuszna notka, albo i nawet kompletnie niesłuszna, tylko dlaczemu taka bełkotliwa? Nawet zdissować nie bardzo się daje przez to niechlujstwo.

    Chociaż ten fragment lolałem:

    „Jako zwolennik lewicowo liberalnej relatywistycznie moralnej poprawnie politycznej cywilizacji śmierci jestem też, naturalnie, zaprzysięgłym wrogiem rodziny. A właściwie jej modelu wyobrażonego jako twierdza na wrogim terytorium czy mafia zjednoczona omertą.
    To w takich rodzinach właśnie skargi dzieci na Krollopa uciszano, bagatelizowano, ośmieszano”

    Też jestem wrogiem rodziny, bo jestem generalnie negatywnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego. Więc poparłym powyższe obrzyganie konceptu. Ale z drugiej strony, Wojtek pierdolnął foregonalną konkluzję płynnie przechodząc od krytyki rodziny rozumianej jako uświęcona zmowa wprost do oskarżania wielkopolskiej mentalności za wybryki chujmiszcza pedofilizatora.

    No, ale rozumiemy, że Wojtek ma obowiązek srać na Poznań, bo prze’eż jest prawdziwym Warszawiakiem z Ząbek, Trombek, Tłuszcza, Kobyłki, czy skąd on tam tym swoim azjatyckim traktorem komutuje do codziennej orki. Rozumiemy, rojal ui.

    Koniec Polski Prawej :
    “Rafał Ziemkiewicz przedstawił się sędzi jako posiadacz 11 ha ziemi, przez co urzędy traktują go jak rolnika.”
    http://wyborcza.pl/1,75478,14915048,Ziemkiewicz_w_sadzie_za__rozgrzanych_i_usluznych_sedziow_.html
    Zima idzie, mniej roboty w polu to i więcej czasu będzie miał na risercz ziemkiewiczowski

    Kmieć to taki cieć co ma rolę. Kmiotek to taki cieć co ma małą rolę. A Małorolnemu trudno nie oddać, że stawia sprawię uczciwie:

    „Jestem felietonistą, a nie dziennikarzem sądowym. Opieram się na publikacjach prasowych, transmisjach z wyroków. […]W felietonach zajmuję się krytykowaniem każdej władzy. Mam takie prawo.”

    Słowem, „żyję z tego, że bredzę i nikt mi nie zabroni”. No i to prawda. Prawo niestety nie zabrania być głupim. Ale jak zostanę cesarzem Europy, będzie na to paragraf.

    mtwapa :
    W temacie Szpro:
    osiagnalem na jej blogasie nirwane kiedy na poparcie tezy “tylko 10% zgwalconych nie zna napastnika” obalajac raport policyjny z jednego roku innym raportem policyjnym z tej samej domeny. W uwiarygodnionym/rzetelnym/jedynie prawdziwym raporcie czytamy:
    “””
    3 na 4 ofiary tych przestępstw znają sprawcę ( w przypadku pedofilii odsetek ten jest wyższy i wnosi 80 %).
    “””
    http://statystyka.policja.pl/st/informacje/48806,Przestepca-seksualny-quotstatystyczny-portretquot.html
    Normalnie Szop & Hauer spolka zoo.

    Ta szpro to jest indeed jakaś obrotowa karykatura Michio-sana, z drugiej – Wojtka. Z jednej strony nieudany kidult, z drugiej nieudany srogi farmazon.

    Koledzy tu plotkowali, że ona jest doktor. Tymczasem zdolności analityczne ma na poziomie przeciętnego gimbusa z deskorolką w dupie. Nie dziwię się, że ma problemy z czytaniem raportów policyjnych, skoro ona nie pojmuje prostej różnicy między dosadna krytyka instytucji, np. KK, a poniżaniem grupy ludzi ze względu na wyznanie, światopogląd, rasę, płeć, whateva (pamiętemy jej „katol pociśnięty w różaniec”, pamiętamy, rojal ui).

    BTW, u młodszego felietonowego Michała Rambutana Wiśniewskiego w tym roku Mikołaj był wcześniej. Przyniósł mu lalkę Barbie. Gratulujemy, rojal ui, Michałku. Jebaj Barbie aż się zgarbi. Na zdrowie.

    http://mrw.blox.pl/2013/11/Barbie-Doll-Ken-Doll-Giftset.html

    fidelio :
    Bez hlb to na tym blogu tyle życia co na Marsie.

    O, pierwszy rzeczowy komeć od kilku tygodni!

    Chyba się wycofam, ja wiem?, za pianino albo innego paywalla. Czy ja jestem jakiś, kurwa, rolnik-felietonista albo felietonista-traktorzysta, żeby się, kurwa, dzielić swoim absmakiem z innymi?

  640. służbowo
    09/11/2013 o 6:25 pm

    hlb :

    Koledzy tu plotkowali, że ona jest doktor. Tymczasem zdolności analityczne ma na poziomie przeciętnego gimbusa z deskorolką w dupie. Nie dziwię się, że ma problemy z czytaniem raportów policyjnych, skoro ona nie pojmuje prostej różnicy między dosadna krytyka instytucji, np. KK, a poniżaniem grupy ludzi ze względu na wyznanie, światopogląd, rasę, płeć, whateva (pamiętemy jej “katol pociśnięty w różaniec”, pamiętamy, rojal ui).

    Pewnie dlatego pracuje w callcenter. Dziwnym nie jest.

    hlb :

    BTW, u młodszego felietonowego Michała Rambutana Wiśniewskiego w tym roku Mikołaj był wcześniej. Przyniósł mu lalkę Barbie. Gratulujemy, rojal ui, Michałku. Jebaj Barbie aż się zgarbi. Na zdrowie.
    http://mrw.blox.pl/2013/11/Barbie-Doll-Ken-Doll-Giftset.html

    Już nigdy nie odzobaczę tego, co zobaczyłem w komentarzach. Życie seksualne Michio-sana roztrząsane przez Wojtka i resztę, odpadłem przy pozowaniu z przedszkolakami.

  641. służbowo
    09/11/2013 o 6:26 pm

    rrrrwa mać, a tak uważałem, żeby nie popsuć cytowania.

  642. 09/11/2013 o 6:38 pm

    hlb :
    http://mrw.blox.pl/2013/11/Barbie-Doll-Ken-Doll-Giftset.html

    Pora na adekwatne interludium muzyczne: :D

  643. hlb
    09/11/2013 o 6:41 pm

    służbowo :
    Już nigdy nie odzobaczę tego, co zobaczyłem w komentarzach. Życie seksualne Michio-sana roztrząsane przez Wojtka i resztę, odpadłem przy pozowaniu z przedszkolakami.

    I jak ja to zrobiłem, że przegapiłem ten skład amunicji turlaków? Obwiniam o to szok termiczny po powrocie z Katalonii.

    W tym flejmie ktoś ewidentnie uprowadził pociąg myśli Michała Rambutana. Ta brzytwiczna wymiana onelinerów zrobiła mój… no może nie dzień, ale podwieczorek na pewno:

    „@Jasne, właśnie dlatego on ma kombinezon wyścigowy, a ona lornetkę,

    Bo ma też inne zajęcia, m.in. pilotuje śmigłowiec obserwacyjny. Oglądałeś ten film w ogóle?

    @Czy zajmujesz się też kosplejem?

    Poza tym, że przebieram się za wielką pandę?”

    http://mrw.blox.pl/2013/11/Barbie-Doll-Ken-Doll-Giftset.html#comment-12703957

  644. Koniec Polski Prawej
    09/11/2013 o 8:25 pm

    hlb:
    11 ha to chyba już nie małorolny

    Ciekawe komu to dzierżawi by chyba sam nie obrabia i ciekawe czy ma na to umowę
    Chociaż może kumpel Giertych pomaga obrobić?

  645. jaja
    10/11/2013 o 12:20 am

    hlb :
    @jaja
    Topsz napisze ci jeszcze raz dlaczego jestes glupi. Ale moze za tydzien jak wroce z Barcelony, bo teraz mi sie jakos nie spieszy. I watpie zeby cos sie zmienilo u ciebie przez ten czas. Emotka goes here.

    Tydzień minął, jak z bicza jebnął, pora na twoja koncepcję “wyjątkowego pobicia”. Sorki, że tak naciskam, ale to (zapewne) będzie przełom w kryminalistyce, więc…

    fidelio :
    Bez hlb to na tym blogu tyle życia co na Marsie.

    Pełna zgoda, bez hlb to nie zgadzać się nie ma nawet z kim.

  646. hlb
    10/11/2013 o 11:32 am

    jaja :

    hlb :
    @jaja
    Topsz napisze ci jeszcze raz dlaczego jestes glupi. Ale moze za tydzien jak wroce z Barcelony, bo teraz mi sie jakos nie spieszy. I watpie zeby cos sie zmienilo u ciebie przez ten czas. Emotka goes here.

    Tydzień minął, jak z bicza jebnął, pora na twoja koncepcję “wyjątkowego pobicia”. Sorki, że tak naciskam, ale to (zapewne) będzie przełom w kryminalistyce, więc…

    Co tu jeszcze wyjaśniać? Miałem rację. Byłeś głupi tydzień temu – i minął ten tydzień a ty jesteś nadal głupi. Przecież dawno ci pokazałem na palcach, na czym polega wyjątkowość konkretnego przypadku. Napisałem ci też w basic Polish na czym polega wieloznaczność słowa „sprawa”. A ty nadal przychodzisz żebrać atencji.

    Pamiętam jak raz komciowałeś pijany i szczerze mówiąc, kiedy jesteś trzeźwy nie widzę różnicy. Więc pozwolisz, że zignoruje twoje dalsze pierdolenie. Pa.

  647. jaja
    10/11/2013 o 4:54 pm

    hlb :

    jaja :

    hlb :
    @jaja
    Topsz napisze ci jeszcze raz dlaczego jestes glupi. Ale moze za tydzien jak wroce z Barcelony, bo teraz mi sie jakos nie spieszy. I watpie zeby cos sie zmienilo u ciebie przez ten czas. Emotka goes here.

    Tydzień minął, jak z bicza jebnął, pora na twoja koncepcję “wyjątkowego pobicia”. Sorki, że tak naciskam, ale to (zapewne) będzie przełom w kryminalistyce, więc…

    Przecież dawno ci pokazałem na palcach, na czym polega wyjątkowość konkretnego przypadku

    Nie, nie pokazałeś na czym polega „wyjątkowe POBICIE” (notoryczne zastępowanie tego słowa „sprawą” czy „przypadek” jest takie żałosne, że japierdziu).

    Szkoda, że nie będzie przełomu w kryminalistyce. Ale z drugiej strony: fajnie, że zatrzymałeś i nie brniesz dalej na drodze samoośmieszania.

    PS
    Coś jeszcze pamiętasz? LOL

  648. hlb
    10/11/2013 o 5:28 pm

    @jaja

    Srsly, mógłbyś przynajmniej być głupi trochę mniej bełkotliwie. Skąd przyszło ci do głowy, że w którymkolwiek momencie chciałbym „się nie zatrzymać” i analizować twoje brednie?

    PS
    Znów coś piłeś? LOL

  649. 10/11/2013 o 5:32 pm

    BLAST from PAST! Z twittu gospodarza:

  650. hlb
    10/11/2013 o 5:51 pm

    @DoktorNo

    Okurwa! „W tej chwili przeciętny Amerykanin” jako intro do riserczu ziemkiewiczoskiego. Awsum.

  651. 10/11/2013 o 7:41 pm

    hlb :
    @DoktorNo
    Okurwa! “W tej chwili przeciętny Amerykanin” jako intro do riserczu ziemkiewiczoskiego. Awsum.

    Pamiętaj, że prawdopodobnie dzieje się to po powrocie RAza ze stypendium w USA jakieś konserwatywnej fundacji… Kojarzy kto jakiej?

  652. Starosta Melsztyński
    10/11/2013 o 10:17 pm

    Jak tam, kochani, było wam na miesięcznicy?

    Jednak Szwecja to cholernie nudny kraj, tutaj takich jazd nie ma.

  653. fidelio
    10/11/2013 o 11:15 pm

    Starosta Melsztyński :
    Jak tam, kochani, było wam na miesięcznicy?
    Jednak Szwecja to cholernie nudny kraj, tutaj takich jazd nie ma.

    Nie ma jazd? Przecież tam co jakiś czas ktoś sobie urządza polowanie na ludzi, którzy wyglądają na imigrantów.

  654. Starosta Melsztyński
    11/11/2013 o 10:38 am

    fidelio :

    Starosta Melsztyński :
    Jak tam, kochani, było wam na miesięcznicy?
    Jednak Szwecja to cholernie nudny kraj, tutaj takich jazd nie ma.

    Nie ma jazd? Przecież tam co jakiś czas ktoś sobie urządza polowanie na ludzi, którzy wyglądają na imigrantów.

    Pewnie masz na myśli Lasermana, nie wiem ile o nim w Polsce wiadomo? Rabował banki i uciekał na rowerze, a by zająć czymś policję aranżował napady na imigrantów.

    O szwedzkich świrach mógłbym długo, ale szwedzkie świry to pojedyncze okazy, nie urządzają dziesięciotysięcznych marszy, nie zostają wyniesieni na arcybiskupów i nie zostają prezesami największych partii opozycyjnych.

  655. vHF
    11/11/2013 o 12:17 pm

    „Tak, przy okazji. Kwestia napiwku jest kwestią nadal żywą w savoir vivre i poruszaną w tym duchu w podręcznikach savoir vivre.
    Jestem głęboko przekonany, że napiwki to znak naszej klasy i życzliwości, dla tych, którzy nas obsługują, a zarazem ważny czynnik wychowawczy (ustanowienie właściwej relacji pomiędzy klientem a obsługą) mający też wpływ na podnoszenie jakości usług.”

  656. fidelio
    11/11/2013 o 1:28 pm

    Starosta Melsztyński :

    fidelio :

    Starosta Melsztyński :
    Jak tam, kochani, było wam na miesięcznicy?
    Jednak Szwecja to cholernie nudny kraj, tutaj takich jazd nie ma.

    Nie ma jazd? Przecież tam co jakiś czas ktoś sobie urządza polowanie na ludzi, którzy wyglądają na imigrantów.

    Pewnie masz na myśli Lasermana, nie wiem ile o nim w Polsce wiadomo? Rabował banki i uciekał na rowerze, a by zająć czymś policję aranżował napady na imigrantów.
    O szwedzkich świrach mógłbym długo, ale szwedzkie świry to pojedyncze okazy, nie urządzają dziesięciotysięcznych marszy, nie zostają wyniesieni na arcybiskupów i nie zostają prezesami największych partii opozycyjnych.

    Nie jest tak jak to przedstawiasz więc lepiej przeczytaj sobie coś więcej na ten temat.
    http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/mezczyzna-z-laserem

  657. hlb
    11/11/2013 o 1:34 pm

    vHF :
    “Tak, przy okazji. Kwestia napiwku jest kwestią nadal żywą w savoir vivre i poruszaną w tym duchu w podręcznikach savoir vivre.
    Jestem głęboko przekonany, że napiwki to znak naszej klasy i życzliwości, dla tych, którzy nas obsługują, a zarazem ważny czynnik wychowawczy (ustanowienie właściwej relacji pomiędzy klientem a obsługą) mający też wpływ na podnoszenie jakości usług.”

    O, flejma o napiwkach to bym zjadł.

  658. vHF
    11/11/2013 o 1:43 pm

    Nie wiem czy jest tu potencjał na flejma. Ja daje napiwki, chociaż w nauce bieda. Do dzisiaj mi trochę wstyd też, bo jak byłem jeden jedyny raz w Ameryce to nie dawałem. Trochę z biedy, ale głównie z nieobeznajomienia z sytuacją mas tam pracujących.

    Ale. Dzisiaj jest Święto Niepodległości. U nas będziemy świętować największą zdobycz niepodległej Polski: prawo do emigracji.

  659. 11/11/2013 o 2:07 pm

    Tymczasem Kazik się wkurzył:

    http://tinyurl.com/qe7we7w