Strona główna > felietonik > Do braci plugawców

Do braci plugawców

Udało mi się wypowiedzieć kilka słów na temat Kościoła i moich oczekiwań związanych z nowym papieżem. Po mojej wypowiedzi rozpętała się burza. Oprócz plugawych obelg typu: narkoman przeczytałem, że powinien współżyć z własnym psem!

I wtedy się rozpłakałem. Bo jak to z własnym psem? Z Ramonką?

Zresztą promotorem mojej pracy magisterskiej był prof. Andrzej Półtawski, najbliższy przyjaciel Jana Pawła II, a promotorem mojej pracy doktorskiej był profesor Mieczysław Gogacz (tomista). Z nimi oraz z księdzem Leszkiem Kucem (teolog homiletyk) byłem w 1975 roku na pielgrzymce do miejsc związanych ze św. Franciszkiem !!!

Więc jak to? Syn (no prawie) profesora  Gogacza z własnym psem? Bez ślubu?

Na szczęście zaraz przyszła Olga i powiedziała: nie martw się, Kamil tymi parszywymi chujami. I od razu mi przeszło.

Pojechaliśmy nad rzekę połamać – jak to zwykle w połowie marca – trochę lodu w przeręblach i wtedy mnie naszło: Niech se sami z psami współżyją, prawda Olga!

Ale Olga nie słyszała, bo zbierała grzyby, co to się Ramonce  z obroży wysypały.

– Co mówisz?!! – krzyczała Olga,  kucając nad brzegiem.

– Sami z psami niech się ruchają!

– Co?

– Z psami ruchają! Sami!

– Jakimi dolarami?

Chciałem jej coś powiedzieć, chciałem tej głuchej Oldze przypomnieć, że moja rodzina jest wpisana do Księgi Rycerstwa Polskiego, herbu Lis. Skoligacona z Radziwiłłami i Gombrowiczami. Chciałem powiedzieć, że nie jestem Żydem jak Bronisław Wildstein. Ale na koniec odpuściłem, bo jak czasami mawia Leszek Kuc  (homiletyk, ale nie nachalny),  wydaje się, że to Duch Święty czuwa nad tym, abym od czasu do czasu występował w telewizji.

PS Cytaty umieszczonych w tekście podobnie jak tytuł pochodzą  stąd.

  1. vHF
    15/03/2013 o 9:25 am

    Pierwszy kurwa. Dzisiaj będę nie do zatrzymania.

  2. cyncynat
    15/03/2013 o 9:27 am

    vHF :
    Pierwszy kurwa. Dzisiaj będę nie do zatrzymania.

    widmo piatku krazy po Europie

  3. vHF
    15/03/2013 o 9:32 am

    W rzeczy samej. Dzisiaj zdążyłem już oddać klucz do sali informatycznej zapomniany po środowym docentowaniu oraz wyciągnąć z biblioteki (z takich fanych regałów na szynach) tom 25 „Fortschritte der Zoologie” (Herausgegeben im Auftrag der Deutschen Zoologischen Gesellschaft) z 1978r. Nie wiem jak u Was, anle u mnie to się liczy za dzień pracy. A jest dopiero 9:31.

    Nie-do-zatrzymania.

  4. vHF
    15/03/2013 o 9:59 am

    Czytacie Do rzeczy. Tygodnik Lisickiego? W bieżącym numerze demaskują młodą Rostowską że studiowała na UCL i robiła w Stanfordzie, a Semka zeżarł już prawie całe swój biogram.

  5. emluby
    15/03/2013 o 10:16 am

    piąty!!!, a własciwie drugi. Do zatrzymania.

  6. emluby
    15/03/2013 o 10:28 am

    Weszłem i zobaczyłem piękną galerię polskich mord. Polski pinterest.

    vHF :Czytacie Do rzeczy. Tygodnik Lisickiego? W bieżącym numerze demaskują młodą Rostowską że studiowała na UCL i robiła w Stanfordzie, a Semka zeżarł już prawie całe swój biogram.

  7. 15/03/2013 o 11:06 am

    Jezu jezu, ale żałość (tekst bazowy, Sipowicza, znaczy się).

  8. vHF
    15/03/2013 o 11:07 am

    Nie no, przecież Sipowicz trolluje.

  9. cyncynat
    15/03/2013 o 11:18 am

    vHF :
    Czytacie Do rzeczy. Tygodnik Lisickiego? W bieżącym numerze demaskują młodą Rostowską że studiowała na UCL i robiła w Stanfordzie, a Semka zeżarł już prawie całe swój biogram.

    Czytalem, ale najbardziej z tego zenujace to przypominanie tego niby kompromitujacego zdjecia. Samo przypominanie ktorego jesli kogos i kompromituje to tylko samych wasaczy.

    Co do cv, to dziewczyna ma swietne papiery. Tyle ze nie robila w Stanfordzie, ino mastersa tam dostala. Ale zupelnie czysto z jej praca to chyba nie jest. Poprzednia dostala bez konkursu, a to chujowe bez wzgledu na (swietne) cv..

  10. adas
    15/03/2013 o 11:19 am

    Muszę się przyznać. Po raz pierwszy spędziłem w natemat trochę czasu w tekstach okołopolitycznych i one są jak ten tekst Sipowicza – nie wiem czy serio pisane, czy nie?

    BTW, nie wiedziałęm, ze JOW wracają w necie w tak wielkim stylu.

  11. 15/03/2013 o 11:20 am

    vHF :Nie no, przecież Sipowicz trolluje.

    No tak, to jest jakieś wyjaśnienie. Tylko po co w takim razie tekst Majora? Oryginał jest bardziej śmieszny, bardziej odjechany, bardziej absurdalny.

  12. vHF
    15/03/2013 o 11:26 am

    cyncynat :
    Co do cv, to dziewczyna ma swietne papiery. Tyle ze nie robila w Stanfordzie, ino mastersa tam dostala. Ale zupelnie czysto z jej praca to chyba nie jest. Poprzednia dostala bez konkursu, a to chujowe bez wzgledu na (swietne) cv..

    Nie no jasne. Nie zapomniałem Polski jeszcze na tyle żebym wierzył że panna dostała pracę 100% uczciwie. Uśmiałem się tylko na tę wyliczankę kwalifikacji rzekomo nieprzystających do stanowiska: studia na UCL (jakby ktoś nie wiedział, to Tygodnik skrót rozszyfruje: „Uniwersity College w Londynie”), research assistant na Stanfordzie, jakiś staż w Moskwie. Dziewczyna do tego podobno zna cztery języki obce. Do garów, a nie analizy robić.

  13. cyncynat
    15/03/2013 o 11:31 am

    Nie rozumiem jak ci szmaciarze mogli przegapic, ze studiowala na MGIMO. Przeciez tam ksztalca mlodych putinowcow!

    BTW, jak Semka wyprzystojnial! http://beta.dorzeczy.pl/wp-content/uploads/2013/01/semka_610px_JPG.jpg

  14. vHF
    15/03/2013 o 11:35 am

    Zawsze jak widzę Semkę to nie mogę się powstrzymać żeby się nie śmiać że gruby. A to przecież poniżej pasa. Konkretnie w stopę.

  15. cyncynat
    15/03/2013 o 11:39 am
  16. 15/03/2013 o 11:57 am

    Przecie Sipowicz nie trolluje, po to tekst majora.

  17. vHF
    15/03/2013 o 11:59 am

    Się dowiedziałem że w Umęczonej zjedzenie śniadania w lokalu to kułactwo. I to z artykułu pani Węglarczykowej się dowiedziałem. Pewnie w desperacji próbuje Bartosza zawstydzić żeby jadł w domu. #drumroll

    I’ll be here all week, folks.

  18. vHF
    15/03/2013 o 12:04 pm

    Jak Sipowicz nie trolluje to idę się fejspalmować Fortschrittem der Zoologie.

  19. 15/03/2013 o 12:04 pm

    galopujący major :Przecie Sipowicz nie trolluje, po to tekst majora.

    No przecież wiem. To vHF trolluje, że Sipowicz trolluje, a ja tylko łapię konwencję.

  20. hlb
    15/03/2013 o 12:08 pm

    @pies Sipowicza
    A może powinien powstać jakiś, ja wiem, związek zawodowy osób zapraszanych do telewizji i nietelewizji? Taki związek walczyłby o równy dostęp do wszystkich tematów. W sumie to jest głupie i niesprawiedliwe, żeby byli tacy, którzy mogą mówić na każdy dowolny temat, o którym nie mają pojęcia, a innym pozwala się wypowiadać tylko na niektóre tematy, z tych na których się nie znają.

    Osobiście mam kandydaturę na szefa takiego związku. Chłopak łebski i ze związkowym doświadczeniem. Ale nie zdradzę kto to. Bo może ktoś ma lepsze i chciałby się wypowiedzieć pierwszy.

    A z innej beczki, Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam. Niestety nie jestem chemikiem, więc nie mogę ocenić tego projektu prawa, który on opisuje. Ktoś z kolegów ma jakieś zdanie?

    Zaznaczam z góry, że będę będę odsyłał do buttsexu z psem Sipowcza każdego, kto za ten felieton opluje Wojtka. Koledzy przecież wiedzą, że w sprawach kopyrajtów i tegesów, zgadzam się z Wojtkiem w ciemno. Więcej, jak zostanę cesarzem Europy, wprowadzę obowiązkowy waterboarding dla acta-srakciarzy. Kwasem fluoroantymonowym.

    vHF :
    Herausgegeben im Auftrag der Deutschen Zoologischen Gesellschaft

    …a więc znowu kolega docentuje w Wehrmachcie (note to self: sprawdzić, czy nie prababka z Poznania)

  21. hlb
    15/03/2013 o 12:09 pm
  22. cyncynat
    15/03/2013 o 12:10 pm

    vHF :
    Się dowiedziałem że w Umęczonej zjedzenie śniadania w lokalu to kułactwo.

    To ze wzgledu na bliskosc najlepszych plaz na swiecie – knajpy wokol fajnych plaz czesto sa drozsze.

  23. hlb
    15/03/2013 o 12:11 pm

    vHF :
    Czytacie Do rzeczy. Tygodnik Lisickiego? W bieżącym numerze demaskują młodą Rostowską że studiowała na UCL i robiła w Stanfordzie, a Semka zeżarł już prawie całe swój biogram.

    To Semka napisał „Wojnę światów”??? Myślałem, że Orson Welles.

  24. vHF
    15/03/2013 o 12:13 pm

    hlb :

    vHF :
    Czytacie Do rzeczy. Tygodnik Lisickiego? W bieżącym numerze demaskują młodą Rostowską że studiowała na UCL i robiła w Stanfordzie, a Semka zeżarł już prawie całe swój biogram.

    To Semka napisał “Wojnę światów”??? Myślałem, że Orson Welles.

    Semka jest jak The Borg. Co zasymiluje to jego. Widocznie zeżarł też Wellesa.

  25. vHF
    15/03/2013 o 12:14 pm

    A właściwie to H.G. Wellsa. Znaczy się, również H. G. Wellsa.

  26. hlb
    15/03/2013 o 12:15 pm

    vHF :
    Się dowiedziałem że w Umęczonej zjedzenie śniadania w lokalu to kułactwo. I to z artykułu pani Węglarczykowej się dowiedziałem. Pewnie w desperacji próbuje Bartosza zawstydzić żeby jadł w domu. #drumroll
    I’ll be here all week, folks.

    Kurwa, o tych śniadaniach może też ktoś kompetentny by mi objaśnił. Posłanka Pitera z Warszawy piszę, że nie ma w Polsce subkultury śniadań. Tutaj stara Węglarczyka pisze, że jest. No, o co chodzi? Zanim pojadę do Polski wolałbym wiedzieć. Nie chcę wyjść na chama, który zeżarł śniadanie, chociaż przez lokalnych widziane jest to jako zachowanie to jest w bardzo złym guście.

  27. hlb
    15/03/2013 o 12:17 pm

    vHF :
    A właściwie to H.G. Wellsa. Znaczy się, również H. G. Wellsa.

    To ja może podpowiem, że znów zostawiłem na stole odbezpieczony troll. Nie chciałbym, żeby się kolega postrzelił jak adaś wczoraj. Jednak trollujemy już jakiś czas razem i z niejednego wojtka jedliśmy już razem lolkontent. :)

  28. hlb
    15/03/2013 o 12:20 pm

    Woglle, to cojapacze mu na fotkę i widzę że Semka chyba przytył albo schudł. Coś w nim mi się nie zgadza. Jakoś generalnie wygląda jak kleks w kształcie fryzury Dymszy.

  29. vHF
    15/03/2013 o 12:21 pm

    Prawdę mówiąc to się bezmyślnie postrzeliłem, ale utkwił w Fortschrittcie. 400 stron w twardej okładce swoje robi.

    Co do śniadań, to jak pamiętam z kraju, na śniadanie należy zjeść we własnej kuchni przedwczorajczego chleba z dżemem i popić herbatą z cukrem ze szklanki. Inaczej wstyd.

  30. cyncynat
    15/03/2013 o 12:27 pm

    Na sniadanie – kawa, bez niczego. To akurat od czasow PL mi sie zupelnie nie zmnienilo. Ale przynajmniej juz prawie nie pamietam czym byl Paprykarz Szczecinski.

  31. troll.ruski rezydentny
    15/03/2013 o 12:30 pm

    WTEM!

    Kolejny kamyk do ogródka martyrologii prawackiej…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13566747,Wegry_w_sniegu__Rzad_odwolal_demonstracje__w_trosce.html

    „Na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rząd zrezygnował z państwowych uroczystości na świeżym powietrzu zaplanowanych na 15 marca w trosce o integralność cielesną mieszkańców oraz w celu uniknięcia wypadków” – napisało MSW w oświadczeniu dla prasy.
    […]
    Na uroczystość przyjechała z Polski grupa przedstawicieli środowisk prawicowych. – Pociągiem przyjechało około 600-700 osób. Ale wiemy, że część osób dotarła autobusami. W sumie może być nawet do 2 tys. osób – powiedział redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.

  32. troll.ruski rezydentny
    15/03/2013 o 12:34 pm

    cyncynat :
    Na sniadanie – kawa, bez niczego. To akurat od czasow PL mi sie zupelnie nie zmnienilo. Ale przynajmniej juz prawie nie pamietam czym byl Paprykarz Szczecinski.

    Ech, jednak się człowiek wynaradawia, nie ma dwóch zdań. Po sobie też widzę.

  33. cyncynat
    15/03/2013 o 12:38 pm

    Wypraszam, ja sie zupelnie nie wynaradawiam. Nie ma z czego.

  34. hlb
    15/03/2013 o 12:47 pm

    Wyjaśni mi może ktoś, o co chodzi z tym projektem, który Wojtek ma w felietonie? Jest Major gdzieś na jednostce?

  35. cyncynat
    15/03/2013 o 12:51 pm

    hlb :
    A! Zapomniałem dać url do tego wojtka…
    http://wyborcza.biz/biznes/1,106928,13531091.html?v=1&obxx=13531091#opinions

    co to za url?

    kolega znowu czyta internet na firmowym telewizorze podczas zmywania naczyn?

  36. hlb
    15/03/2013 o 12:53 pm

    W Wyborczej podali, że Żakowski będzie nowym wokalistą Piersi. Ale pod warunkiem, że pozwolą mu palić przy kolegach i pisać teksty o fotoradarach.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13565329,Zakowski__Platforma_Oburzonych__Dziwne_zgromadzenie_.html#BoxSlotII3img

  37. vHF
    15/03/2013 o 12:55 pm

    troll.ruski rezydentny :
    Ech, jednak się człowiek wynaradawia, nie ma dwóch zdań. Po sobie też widzę.

    Jak kolega się może wynarodawiać, jeśli jest trollem rezydentnym? Chyba że rezyduje gdzieś na zmywaku, wsypując nomen-omen polonium do szklanek Litwinienków tego świata.

  38. hlb
    15/03/2013 o 12:55 pm

    cyncynat :

    hlb :
    A! Zapomniałem dać url do tego wojtka…
    http://wyborcza.biz/biznes/1,106928,13531091.html?v=1&obxx=13531091#opinions

    co to za url?
    kolega znowu czyta internet na firmowym telewizorze podczas zmywania naczyn?

    Prosze pana. Ja jestem anonimowym łosiem z internetów. Ja tu nie przychodzę czytać po sobie, sprawdzać urle i typosy. Jakbym chciał se sam korektorować komcie, to bym się w gazeta.pl na śmieciówce zatrudnił.

  39. troll.ruski rezydentny
    15/03/2013 o 1:51 pm

    Kontynuując sprawę zimy stulecia robiącej z dupy jesień średniowiecza gapolskiej wiośnie ludów. Jeśli ktoś nie wiedział to…

    „Wcześniej, na dworcu kolejowym uczestników Wielkiego Wyjazdu witały setki Węgrów,”

    …setki Węgrów wyglądają tak:

  40. hlb
    15/03/2013 o 1:54 pm

    troll.ruski rezydentny :
    Kontynuując sprawę zimy stulecia robiącej z dupy jesień średniowiecza gapolskiej wiośnie ludów. Jeśli ktoś nie wiedział to…
    “Wcześniej, na dworcu kolejowym uczestników Wielkiego Wyjazdu witały setki Węgrów,”
    …setki Węgrów wyglądają tak:
    http://niezalezna.pl/uploads/foto2013/39452-411141363329881.jpg

    „Forbidden. You don’t have permission to access /uploads/foto2013/39452-411141363329881.jpg on this server.”

    Szkoda. Troszkę się napaliłem.

  41. hlb
    15/03/2013 o 2:06 pm

    @Felieton Wojtka.

    O! O! A teraz Wojtek jeszcze u siebie na blogu bije za cyfrowy maoizm!

    http://wo.blox.pl/2013/03/Kategoria-open.html

    Jezuuu, jak ja bym chciał żeby Wojtek mi przytrzymał któregoś z tych łosówi od cyfryzacji czegoś i czegoś. Ubrałbym najładniejsze martensy z metalowym szpicem, żeby takiego kopnąć, like, w kreatywne komonsy.

  42. troll.ruski rezydentny
    15/03/2013 o 2:11 pm

    hlb :

    troll.ruski rezydentny :
    Kontynuując sprawę zimy stulecia robiącej z dupy jesień średniowiecza gapolskiej wiośnie ludów. Jeśli ktoś nie wiedział to…
    “Wcześniej, na dworcu kolejowym uczestników Wielkiego Wyjazdu witały setki Węgrów,”
    …setki Węgrów wyglądają tak:
    http://niezalezna.pl/uploads/foto2013/39452-411141363329881.jpg

    “Forbidden. You don’t have permission to access /uploads/foto2013/39452-411141363329881.jpg on this server.”
    Szkoda. Troszkę się napaliłem.

    A tak, czasem się coś jebie. W takim razie zalecam zerknąć w notatce:

    http://niezalezna.pl/39452-uczestnicy-wielkiego-wyjazdu-dotarli-na-wegry-tam-sroga-zima

  43. vHF
    15/03/2013 o 2:14 pm

    Proszę się odpieprzyć od Creative Commons sensu largo. Mój ostatni artykuł jest CC-BY.

  44. 15/03/2013 o 2:14 pm

    hlb :@Felieton Wojtka.
    O! O! A teraz Wojtek jeszcze u siebie na blogu bije za cyfrowy maoizm!
    http://wo.blox.pl/2013/03/Kategoria-open.html
    Jezuuu, jak ja bym chciał żeby Wojtek mi przytrzymał któregoś z tych łosówi od cyfryzacji czegoś i czegoś. Ubrałbym najładniejsze martensy z metalowym szpicem, żeby takiego kopnąć, like, w kreatywne komonsy.

    W dodatku po ostatnim komciu szykuje się niezły katfajt w kiślu.

  45. vHF
    15/03/2013 o 2:16 pm

    fernando llort :
    W dodatku po ostatnim komciu szykuje się niezły katfajt w kiślu.

    *popcorn.gif*

  46. hlb
    15/03/2013 o 2:18 pm

    @troll.ruski

    O, kurwa. Polscy prawacy witają po węgiersku, z polskimi flagami na ustach, polskich prawaków przybywających pociągiem do prawackiej ojczyźny wszystkich prawackich Polaków, ażeby krzyczeć po węgiersku hasła prawackiej solidarności prawaków polskich z prawakami niepolskimi.

    To jest najbardziej odjechana incepcja tego tygodnia!

  47. hlb
    15/03/2013 o 2:20 pm

    A z tym śniegiem na Węgrzech, to o co chodzi? Może to jest jak conclave? Duch Święty tak przemawia do prawicowych dzieci bożych? Może.

  48. hlb
    15/03/2013 o 2:32 pm

    vHF :
    Proszę się odpieprzyć od Creative Commons sensu largo. Mój ostatni artykuł jest CC-BY.

    Który? Ten o „Ausgang von Deutsche Zoologische Bahnhof” nad którym slęczysz, like, od rana?

    fernando llort :

    hlb :@Felieton Wojtka.
    O! O! A teraz Wojtek jeszcze u siebie na blogu bije za cyfrowy maoizm!
    http://wo.blox.pl/2013/03/Kategoria-open.html
    Jezuuu, jak ja bym chciał żeby Wojtek mi przytrzymał któregoś z tych łosówi od cyfryzacji czegoś i czegoś. Ubrałbym najładniejsze martensy z metalowym szpicem, żeby takiego kopnąć, like, w kreatywne komonsy.

    W dodatku po ostatnim komciu szykuje się niezły katfajt w kiślu.

    Który? Ten?

    http://wo.blox.pl/2013/03/Kategoria-open.html#comment-12112113

    Fajnie łosiu zaczął, przeszedł z Wojtkiem #napan. Mam nadzieję, że Wojtek wkrótce przybędzie i zrobi mu z dupy minix do linuxa.

    To może być zajebiste jak ten niedawny pojedynek Gołoty z tym drugim rencistą. Wrócę za parę godzin z czipsami.

  49. vHF
    15/03/2013 o 2:41 pm

    @hlb

    Głupio się znęcasz nad CC i *ixami. Pewnie z niewiedzy, jak to Kaziuk. Co nieznakome, zatłuc szpadlem. Niby na wszelki wypadek, ale tak naprawdę dla przyjemności.

    Ciekawe czy wojtek podejmie poważną dyskusję z panem Tarkowskim. Pewnie nie, bo Tarkowski już mu ad ziemkievicium przyjebał nieprzeczytanymi nowelizacjami. Postawiłbym dobre pieniądze że nowelizacje faktycznie są, faktycznie na temat i faktycznie nieprzeczytane. Zresztą zamiast stawiać mógłbym pójść i przeczytać, ale nie oszukujmy się, nie o to mi w tym chodzi.

    A w ogóle to bym najbardziej chciał żeby wojtek zahaczył o Open Access w nauce. Plizzzz.

  50. 15/03/2013 o 2:52 pm

    W pierwszym tekście wojtek pierdoli coś o per analogiam, dzisiaj o tym, że może będą nowelizacje może nie – jest fun. Tarkowski przegra flejma.

  51. vHF
    15/03/2013 o 2:58 pm

    Oczywiście że przegra, i nawet wiadomo jak. Napierw go zmiękczą harcownicy (już zaczęli), potem wyjdzie wojtek i mu pierdolnie, Tarkowski mu odda dwa razy mocniej, po czym wojtek jak tylko się ocknie to Tarkowskiego wyszydzi i zbanuje.

  52. hlb
    15/03/2013 o 3:07 pm

    vHF :
    @hlb
    Głupio się znęcasz nad CC i *ixami. Pewnie z niewiedzy, jak to Kaziuk. Co nieznakome, zatłuc szpadlem. Niby na wszelki wypadek, ale tak naprawdę dla przyjemności.

    Ale gdzie ci się znęcam się nad CC? Ja po prostu od ludzi którzy nie rozumieja konceptu „Wolność, Równość i Ogólne Szczęście” bardziej nie lubię tylko ludzi, którzy rozumieją go źle.

    galopujący major :
    W pierwszym tekście wojtek pierdoli coś o per analigiam, dzisiaj o tym, że może będą nieelizację – jest fun. Tarkowski przegra flejma.

    Ów Tarkowski przegrał flejma już na starcie chcąc dobrze, ale robiąc głupio.

    vHF :
    Oczywiście że przegra, i nawet wiadomo jak. Napierw go zmiękczą harcownicy (już zaczęli), potem wyjdzie wojtek i mu pierdolnie, Tarkowski mu odda dwa razy mocniej, po czym wojtek jak tylko się ocknie to Tarkowskiego wyszydzi i zbanuje.

    Po raz pierwszy widzę jakieś zastosowanie dla tych wszystkich cowboytomashów. I jest nim – co w sumie nie zaskakuje – przeganianie bydła.

    Idę se poczytać. Kurwa, a miałem nie prokrastynować…

  53. 15/03/2013 o 3:43 pm

    E tam, czepiasz się Sipowicza, ładnie obnażył prawacki sposób pisania/myślenia.
    Nie ma znaczenia czy trolluje czy na poważnie.
    A i tak lepsze niż jego tekst są reakcje (Janeckiego czy Kataryny) na Twitterze.

  54. 15/03/2013 o 3:55 pm

    A w ogóle dyskusja na temat nowego papieża wkracza na coraz wyższe poziomy, i to z obu stron:):

    http://natemat.pl/54303,dyrektorka-teatru-o-nowym-papiezu-no-i-wybrali-ch-a-ewa-wojciak-stala-sie-wrogiem-nr-1-prawicy

  55. adas
    15/03/2013 o 4:05 pm

    @grześ
    Też mi przyszło do głowy, że model użyty w tym tekście przez Sipowicza (autorytety wybrane, genealogia, zasługi swe byłe, przeżycia osobiste, niesmieszne żartobliwe inwektywy) kopiuje 90% prawicowej publicystyki, tylko czy należy iść tą drogą?

  56. 15/03/2013 o 4:06 pm

    Nie, grzesiu facet lansujący się na przodkach i znajomością z papą jest głupolem.

  57. vHF
    15/03/2013 o 4:08 pm

    Cały czas nie rozumiem dlaczego uważacie że Sipowicz to nie parodia. Inaczej jest jednak za grubo.

  58. adas
    15/03/2013 o 4:13 pm

    Jest parodia, ale i tak zbyt grubo. Znaczy się, trochę pióra imho zabrakło.
    http://natemat.pl/54305,kamil-sipowicz-zabawne-ze-czolowi-judeosceptycy-nazywaja-mnie-antysemita-wywiad

  59. 15/03/2013 o 4:20 pm

    Imho to nie jest parodia tylko parafraza prawackiej retoryki wskazująca jej hipokryzję plus całkiem serio dane wstawki o kościelnym know how.

  60. marcin_be
    15/03/2013 o 4:25 pm

    hlb :
    Woglle, to cojapacze mu na fotkę i widzę że Semka chyba przytył albo schudł. Coś w nim mi się nie zgadza. Jakoś generalnie wygląda jak kleks w kształcie fryzury Dymszy.

    Breżniew???

  61. marcin_be
    15/03/2013 o 4:29 pm

    galopujący major :
    Imho to nie jest parodia tylko parafraza prawackiej retoryki wskazująca jej hipokryzję plus całkiem serio dane wstawki o kościelnym know how.

    biorąc pod uwagę jak wygląda prawacka retoryka w wykonaniu Jankego, Warzechy i innych tytanów to tekst Sipowicza jest parodią – jakbyś się nie starał speryfrazować to zawsze wyjdzie beka… Przeczytałem parę tekstów do których linkujesz na tłiterze i jak się czyta te od rzeczy i w sieci to się zastanawiam komu opłaca się płacić za takie brednie…

  62. hlb
    15/03/2013 o 5:01 pm

    …tymczasem, papież zamawia pięć kremówek.

    Nie wolno pochwalać takich zachowań. Ale c’mon! Przecież to jest Papież Ignacy, jedyny prawdziwy papież!

  63. emluby
    15/03/2013 o 5:20 pm
  64. barista
    15/03/2013 o 7:25 pm

    vHF :
    W rzeczy samej. Dzisiaj zdążyłem już oddać klucz do sali informatycznej zapomniany po środowym docentowaniu oraz wyciągnąć z biblioteki (z takich fanych regałów na szynach) tom 25 “Fortschritte der Zoologie” (Herausgegeben im Auftrag der Deutschen Zoologischen Gesellschaft) z 1978r. Nie wiem jak u Was, anle u mnie to się liczy za dzień pracy. A jest dopiero 9:31.
    Nie-do-zatrzymania.

    Kurwa, dlaczego ja nie mogłem zostać naukowcem, tylko musiałem zostać księdzem. Wczoraj jechałem 17 godzin bez przerwy. Dzisiaj jedyne 12. A na tacę znowu aż tak dużo nie dają. Jedyna przyjemność, że się napiję zaraz.

  65. jaja
    15/03/2013 o 7:28 pm

    galopujący major :
    W pierwszym tekście wojtek pierdoli coś o per analogiam

    Widać, że czytał. Tylko nie zrozumiał:

    WO: „Skoro prawo autorskie nie pozwala nam na wywłaszczenie twórców zgodnie z ideą ministerstwa, to wywłaszczmy ich, odwołując się do innej ustawy „per analogiam”! Każdy prawnik po przeczytaniu czegoś takiego, gdy już przestanie się śmiać, napisze opinię miażdżąco negatywną.”

    Tu nie chodzi o jakiś ogólny zakaz stosowania per analogiam do innej ustawy (jak mu się wydaje) tylko, że to konkretne rozwiązanie „może prowadzić do nierówności sytuacji prawnej podmiotów podobnych” (i trzeba się temu dodatkowo przyjrzeć, co nie wyklucza) – pkt 5) uwag RCL.

    Albo to WO: „Autorzy snują tam rozważania o tym, jak postąpić z nieposłusznym artystą, któremu nie podoba się idea „otwierania” jego dzieła. Mają kilka pomysłów, np.: „W wypadku odmowy udzielenia licencji przez uprawnionego, podmiot zobowiązany będzie mógł na podstawie art. 189 k.p.c. wystąpić do sądu z roszczeniem o ustalenie obowiązku zawarcia umowy”. Jeśli to zdanie nie traktuje o przymusowym wywłaszczeniu artysty, to o czym?”

    Tu zapewne (bo nic innego w miarę sensownego nie znalazłem) chodzi mu o uwagi MKiDN, które niedozwolone (bo niekonstytucyjne) wywłaszczenie ogranicza tylko do „obecne zasoby zobowiązanych instytucji” czyli: prawo nie działa wstecz/prawa nabyte (a dopuszcza dla „nowo powstałych lub nabywanych zasobów”) ALE w istocie chodzi tylko o nieprecyzyjne sformułowanie – uwagi MKiDN III.Skutki prawne pkt 2.

    Itd itp

    Niestety, na www same skriny:
    http://mac.bip.gov.pl/prawo-i-prace-legislacyjne/projekt-zalozen-projektu-ustawy-o-otwartych-zasobach-publicznych.html

  66. barista
    15/03/2013 o 7:37 pm

    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

  67. vHF
    15/03/2013 o 8:08 pm

    barista :
    Kurwa, dlaczego ja nie mogłem zostać naukowcem, tylko musiałem zostać księdzem. Wczoraj jechałem 17 godzin bez przerwy. Dzisiaj jedyne 12. A na tacę znowu aż tak dużo nie dają. Jedyna przyjemność, że się napiję zaraz.

    Tylko egzorcyzm Ci pomoże, ojcze. Mamon Cię ma w swoich szponach.

  68. Starosta Melsztyński
    15/03/2013 o 8:34 pm

    Hm, więc Sipowicz trollując prawicę trafił Majora?

  69. cyncynat
    15/03/2013 o 8:50 pm

    barista :
    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

    OK, dodalem Anne Weglarczyk do zakladek.

  70. hlb
    15/03/2013 o 9:22 pm

    barista :

    vHF :
    W rzeczy samej. Dzisiaj zdążyłem już oddać klucz do sali informatycznej zapomniany po środowym docentowaniu oraz wyciągnąć z biblioteki (z takich fanych regałów na szynach) tom 25 “Fortschritte der Zoologie” (Herausgegeben im Auftrag der Deutschen Zoologischen Gesellschaft) z 1978r. Nie wiem jak u Was, anle u mnie to się liczy za dzień pracy. A jest dopiero 9:31.
    Nie-do-zatrzymania.

    Kurwa, dlaczego ja nie mogłem zostać naukowcem, tylko musiałem zostać księdzem. Wczoraj jechałem 17 godzin bez przerwy. Dzisiaj jedyne 12. A na tacę znowu aż tak dużo nie dają. Jedyna przyjemność, że się napiję zaraz.

    Weź nie pierdol. A ja zawsze chcialem być księdzem, jak byłem maly. Poważnie. Tylko chrztu nie miałem, to mnie nikt nie chciał traktować poważnie. Ale chcieć chciałem.

  71. hlb
    15/03/2013 o 9:28 pm

    jaja :

    galopujący major :
    W pierwszym tekście wojtek pierdoli coś o per analogiam

    Widać, że czytał. Tylko nie zrozumiał:
    WO: “Skoro prawo autorskie nie pozwala nam na wywłaszczenie twórców zgodnie z ideą ministerstwa, to wywłaszczmy ich, odwołując się do innej ustawy “per analogiam”! Każdy prawnik po przeczytaniu czegoś takiego, gdy już przestanie się śmiać, napisze opinię miażdżąco negatywną.”
    Tu nie chodzi o jakiś ogólny zakaz stosowania per analogiam do innej ustawy (jak mu się wydaje) tylko, że to konkretne rozwiązanie “może prowadzić do nierówności sytuacji prawnej podmiotów podobnych” (i trzeba się temu dodatkowo przyjrzeć, co nie wyklucza) – pkt 5) uwag RCL.
    Albo to WO: “Autorzy snują tam rozważania o tym, jak postąpić z nieposłusznym artystą, któremu nie podoba się idea “otwierania” jego dzieła. Mają kilka pomysłów, np.: “W wypadku odmowy udzielenia licencji przez uprawnionego, podmiot zobowiązany będzie mógł na podstawie art. 189 k.p.c. wystąpić do sądu z roszczeniem o ustalenie obowiązku zawarcia umowy”. Jeśli to zdanie nie traktuje o przymusowym wywłaszczeniu artysty, to o czym?”
    Tu zapewne (bo nic innego w miarę sensownego nie znalazłem) chodzi mu o uwagi MKiDN, które niedozwolone (bo niekonstytucyjne) wywłaszczenie ogranicza tylko do “obecne zasoby zobowiązanych instytucji” czyli: prawo nie działa wstecz/prawa nabyte (a dopuszcza dla “nowo powstałych lub nabywanych zasobów”) ALE w istocie chodzi tylko o nieprecyzyjne sformułowanie – uwagi MKiDN III.Skutki prawne pkt 2.
    Itd itp
    Niestety, na www same skriny:
    http://mac.bip.gov.pl/prawo-i-prace-legislacyjne/projekt-zalozen-projektu-ustawy-o-otwartych-zasobach-publicznych.html

    A dmuchałeś zanim siadłeś do komciowania? Po tym jak się ostatnim razem obrzygałeś przy blockquotach, to nie czytam cię, dopóki nie dmuchniesz.

  72. hlb
    15/03/2013 o 9:29 pm

    Starosta Melsztyński :
    Hm, więc Sipowicz trollując prawicę trafił Majora?

    Więc to był troll? Tak samo udany cak cała reszta Sipowicza. Może pies mu to pisał.

  73. jaja
    15/03/2013 o 9:42 pm

    hlb :

    jaja :

    galopujący major :
    W pierwszym tekście wojtek pierdoli coś o per analogiam

    Widać, że czytał. Tylko nie zrozumiał:
    WO: “Skoro prawo autorskie nie pozwala nam na wywłaszczenie twórców zgodnie z ideą ministerstwa, to wywłaszczmy ich, odwołując się do innej ustawy “per analogiam”! Każdy prawnik po przeczytaniu czegoś takiego, gdy już przestanie się śmiać, napisze opinię miażdżąco negatywną.”
    Tu nie chodzi o jakiś ogólny zakaz stosowania per analogiam do innej ustawy (jak mu się wydaje) tylko, że to konkretne rozwiązanie “może prowadzić do nierówności sytuacji prawnej podmiotów podobnych” (i trzeba się temu dodatkowo przyjrzeć, co nie wyklucza) – pkt 5) uwag RCL.
    Albo to WO: “Autorzy snują tam rozważania o tym, jak postąpić z nieposłusznym artystą, któremu nie podoba się idea “otwierania” jego dzieła. Mają kilka pomysłów, np.: “W wypadku odmowy udzielenia licencji przez uprawnionego, podmiot zobowiązany będzie mógł na podstawie art. 189 k.p.c. wystąpić do sądu z roszczeniem o ustalenie obowiązku zawarcia umowy”. Jeśli to zdanie nie traktuje o przymusowym wywłaszczeniu artysty, to o czym?”
    Tu zapewne (bo nic innego w miarę sensownego nie znalazłem) chodzi mu o uwagi MKiDN, które niedozwolone (bo niekonstytucyjne) wywłaszczenie ogranicza tylko do “obecne zasoby zobowiązanych instytucji” czyli: prawo nie działa wstecz/prawa nabyte (a dopuszcza dla “nowo powstałych lub nabywanych zasobów”) ALE w istocie chodzi tylko o nieprecyzyjne sformułowanie – uwagi MKiDN III.Skutki prawne pkt 2.
    Itd itp
    Niestety, na www same skriny:
    http://mac.bip.gov.pl/prawo-i-prace-legislacyjne/projekt-zalozen-projektu-ustawy-o-otwartych-zasobach-publicznych.html

    A dmuchałeś zanim siadłeś do komciowania? Po tym jak się ostatnim razem obrzygałeś przy blockquotach, to nie czytam cię, dopóki nie dmuchniesz.

    Będziesz miał coś do dodania/sprostowania/zenegowania to dawaj, ale nie rzygaj.

  74. sickofitall
    15/03/2013 o 9:50 pm

    hlb :
    A z tym śniegiem na Węgrzech, to o co chodzi? Może to jest jak conclave? Duch Święty tak przemawia do prawicowych dzieci bożych? Może.

    Nie to powtórka z historii, zima jest, czołgi są, tylko okularów i munduru brakuje.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13570370,Zima_na_Wegrzech__tysiace_ludzi_bez_pradu__ofiarom.html

  75. cyncynat
    15/03/2013 o 10:04 pm

    jaja znow sie upil i zaraz zacznie rzygac blockquotsami. za dwa dni wytrzezwieje i bedzie sie tlumaczyl „ze trolluje”

  76. jaja
    15/03/2013 o 10:29 pm

    cyncynat :
    jaja znow sie upil i zaraz zacznie rzygac blockquotsami. za dwa dni wytrzezwieje i bedzie sie tlumaczyl “ze trolluje”

    Następny nie ma nic do dodania, nuda.

  77. adas
    15/03/2013 o 10:55 pm

    Nie wiem, czy to przypadek, ale dwa dni po wyborze nowego Papieża reżim Tuska wziął się za szykanowanie religii. Tak, dziś Kościół Potwora Spaghetti dostał odmowę zarejestrowania. Dziś Potwór, jutro… strach się bać.

    W ramach bonusu pokaz prawdziwej wiary, ponoć samego brata Terlikowskiego:
    „ekspertom z komisji doradzamy, by zadali członkom „nowego wyznania” proste pytanie, czy są gotowi umrzeć za swoje przekonania. We wszystkich systemach religijnych, jest to najprostszy sprawdzian szczerości wiary. Nie każdy jest to w stanie zrobić, ale zawsze jest to wpisane w szczerą i pełną wiarę. W to, że ktoś może chcieć umierać za wygłup nie wierzę. A jeśli by chciał, to byłoby to idiota, którego poglądów nie trzeba rejestrować, ale leczyć.”

  78. marcin_be
    15/03/2013 o 11:19 pm

    adas :
    Nie wiem, czy to przypadek, ale dwa dni po wyborze nowego Papieża reżim Tuska wziął się za szykanowanie religii. Tak, dziś Kościół Potwora Spaghetti dostał odmowę zarejestrowania. Dziś Potwór, jutro… strach się bać.
    W ramach bonusu pokaz prawdziwej wiary, ponoć samego brata Terlikowskiego:
    “ekspertom z komisji doradzamy, by zadali członkom „nowego wyznania” proste pytanie, czy są gotowi umrzeć za swoje przekonania. We wszystkich systemach religijnych, jest to najprostszy sprawdzian szczerości wiary. Nie każdy jest to w stanie zrobić, ale zawsze jest to wpisane w szczerą i pełną wiarę. W to, że ktoś może chcieć umierać za wygłup nie wierzę. A jeśli by chciał, to byłoby to idiota, którego poglądów nie trzeba rejestrować, ale leczyć.”

    niech w końcu brat Terlikowski da świadectwo!

  79. jaja
    15/03/2013 o 11:21 pm

    adas :
    Nie wiem, czy to przypadek, ale dwa dni po wyborze nowego Papieża reżim Tuska wziął się za szykanowanie religii. Tak, dziś Kościół Potwora Spaghetti dostał odmowę zarejestrowania. Dziś Potwór, jutro… strach się bać.
    W ramach bonusu pokaz prawdziwej wiary, ponoć samego brata Terlikowskiego:
    “ekspertom z komisji doradzamy, by zadali członkom „nowego wyznania” proste pytanie, czy są gotowi umrzeć za swoje przekonania. We wszystkich systemach religijnych, jest to najprostszy sprawdzian szczerości wiary. Nie każdy jest to w stanie zrobić, ale zawsze jest to wpisane w szczerą i pełną wiarę. W to, że ktoś może chcieć umierać za wygłup nie wierzę. A jeśli by chciał, to byłoby to idiota, którego poglądów nie trzeba rejestrować, ale leczyć.”

    LOL
    „Organ rejestrowy, dnia 28 września 2012 r. zwrócił się do Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagielońskiego z zapytaniem czy przedmiotowa instytucja sporządziłaby ekspertyzę w kwestii (…)
    Minister Administracji i Cyfryzacji otrzymał ekspertyzę dnia 26 października 2012 r., jednak organ rejestrowy nie miał do niej żadnych praw. Uniwersytet Jagielloński uprzedził działania Ministra AiC i przed podjęciem jakichkolwiek działań związanych z podpisaniem umowy o dzieło przekazał ją do organu rejestrowego. Dnie 19 listopada MAC wysłał do UJ projekt umowy o dzieło (o sporządzenia ekspertyzy), czyli w momencie uznania UJ jako podmiotu wykonującego ekspertyzę i jednocześnie poinformował wnioskodawców o powołaniu biegłego.”
    http://www.kosciol-spaghetti.pl/pliki/decyzja.pdf

  80. jaja
    15/03/2013 o 11:26 pm

    Dla mniej kumatych: daty.

  81. barista
    16/03/2013 o 1:32 am

    cyncynat :

    barista :
    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

    OK, dodalem Anne Weglarczyk do zakladek.

    Zastanawiam się dlaczego Sikorski nie mógł się ożenić z Polką, jak każdy ucziciwy człowiek.

  82. cyncynat
    16/03/2013 o 1:46 am

    barista :

    cyncynat :

    barista :
    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

    OK, dodalem Anne Weglarczyk do zakladek.

    Zastanawiam się dlaczego Sikorski nie mógł się ożenić z Polką, jak każdy ucziciwy człowiek.

    Czepiasz sie, Applebaum jest bardziej polska od niejednej Polki.

  83. hlb
    16/03/2013 o 3:34 pm

    barista :

    cyncynat :

    barista :
    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

    OK, dodalem Anne Weglarczyk do zakladek.

    Zastanawiam się dlaczego Sikorski nie mógł się ożenić z Polką, jak każdy ucziciwy człowiek.

    „Dziś aktorka podkreśla, że zanim poznała przyszłego polskiego polityka była w tych sprawach sporą ignorantką i świat znała wyłącznie z brytyjskiej perspektywy.”

    Rzeczywiście ta Weglarczyk to jest nieodkryta jeszcze perła lolkontentu. Wojtek tak ponuro przedstawia upadek prasy papierowej, tymczasem możliwe, że w finalnym stadium doświadczymy rozkwitu felietonistyki w wykonaniu żon felietonistów.

    Ja bym chciał.

    A jeśli chodzi o SIkorskiego, mam taką prywatną teorię że udawał Rosjanina albo był tak czy owak mylony. Jak pierdolił o tych zaborach i maszerujących bolszewikach, to pewnie dziewczyny myślały, że ta cała Polska, to któryś ze stepów naddnieprzańskich przez które oni szli.

    No jest to strasznie wąsaty prawak ze szkoły Parysa. Ale mam do niego słabość, troszkę go lubię i myślę, że kiedyś będzie waszym prezydentem.

  84. hlb
    16/03/2013 o 3:37 pm

    cyncynat :
    Czepiasz sie, Applebaum jest bardziej polska od niejednej Polki.

    Przecież było już śledztwo obywatelskie w Gazecie, że jej babka nazywała się Jabłońska spod Poznania. W latach trzydziestych zmieniła nazwisko, bo została niemieckim policjanetm.

  85. Starosta Melsztyński
    16/03/2013 o 3:52 pm

    Lubicie Kłopotowskiego?

    http://klopotowski.salon24.pl/493864,do-pana-ministra-kultury-bogdana-zdrojewskiego#comment_7428008

    W skrócie – minister kultury powinien wziąć się za tych artystów co nazywają papieża chujem (i pewnie wódę chleją) i upomnieć ich za niestosowne zachowanie. Za nasze pieniądze, kurwy jebane, nazywają

    Wyć się chce.

  86. Anonim
    16/03/2013 o 4:03 pm

    Ja pierdole, znów trzeba będzie wybierać między koooorwa katolicyzmem toruńskim a łagiewnickim.

    Starosta Melsztyński :
    Lubicie Kłopotowskiego?
    http://klopotowski.salon24.pl/493864,do-pana-ministra-kultury-bogdana-zdrojewskiego#comment_7428008
    W skrócie – minister kultury powinien wziąć się za tych artystów co nazywają papieża chujem (i pewnie wódę chleją) i upomnieć ich za niestosowne zachowanie. Za nasze pieniądze, kurwy jebane, nazywają
    Wyć się chce.

  87. hlb
    16/03/2013 o 4:30 pm

    @Starosta

    No, dobrze. Tych którzy nazywają papieży chujami powinien pouczyć minister od kultury. A co robić z tymi którzy chujów nazywają papieżami? Jak się zastanowić, to problem relacji papieży i chujów w przestrzeni fejsbukowej powinna zbadać jakaś komisja like parlamentarna.

    A w samej noci jeszcze jest takie coś: „Jak Pan Minister na pewno wie, kultura polega między innymi na poczuciu rangi. ”

    Kolejny Bardzo Ważny Głos w dyskusji o tym, jak się postarać żeby kultura polska nigdy nie była inna niż chujowa. Albo papieżowa. Zależnie z której strony fejsbuka popatrzeć.

    BTW, nikt Widzę nie śledzi pojedynku u Wojtka. A Wojtek przyszedł przedstawił się Tarkowskiemu i ładnie mówił. Nikogo nie nazwał chujem, nawet papieża. #pojedynekdżentelmenów w internetsach. Choć tytuł robił nadzieję na troszku niewybrednej rozrywki.

  88. Starosta Melsztyński
    16/03/2013 o 5:02 pm

    hlb :
    @Starosta

    A w samej noci jeszcze jest takie coś: “Jak Pan Minister na pewno wie, kultura polega między innymi na poczuciu rangi. ”
    Kolejny Bardzo Ważny Głos w dyskusji o tym, jak się postarać żeby kultura polska nigdy nie była inna niż chujowa. Albo papieżowa. Zależnie z której strony fejsbuka popatrzeć.
    BTW, nikt Widzę nie śledzi pojedynku u Wojtka. A Wojtek przyszedł przedstawił się Tarkowskiemu i ładnie mówił. Nikogo nie nazwał chujem, nawet papieża. #pojedynekdżentelmenów w internetsach. Choć tytuł robił nadzieję na troszku niewybrednej rozrywki.

    Ad rangi. Zaproponowałem podział wszystkich artystów na 9 kategorii. MKiDN wyznaczy komisję do przydzielania rangi.

    Ad Wojtek. Dawni bogowie nie są już tacy sami jak kiedyś. Kiedyś to słuchaliśmy Perfektu (just figure of speech. Sam nigdy nie słuchałem) a teraz mamy innych idoli. Tempora mutantur i panta rei, żeby zacytować mądrości z P24.

  89. hlb
    16/03/2013 o 6:30 pm

    Starosta Melsztyński :
    Ad Wojtek. Dawni bogowie nie są już tacy sami jak kiedyś. Kiedyś to słuchaliśmy Perfektu (just figure of speech. Sam nigdy nie słuchałem) a teraz mamy innych idoli. Tempora mutantur i panta rei, żeby zacytować mądrości z P24.

    Ależ obaj – Wojtek i Alek – są w tym skeczu anonimowymi łosiami występującymi pod nazwiskami. Więc co byś chciał? Ja jestem urzeczony, że Wojtek taki grzeczny. Jak nie Wojtek.

    Nie wypowiadam się o Alku, bo jego cyberbullyinguję dopiero dwa dni. Ale Wojtka cyberbullyingowałem chyba przez dwa pontyfikaty własnie za to, że chciałby być anonimowym łosiem z internetu o nicku Felietonista Wojtek Orliński.

    A blog prowadzony przez dziennikarza nie jest blogiem prywatnego łosia z internetów. Nawet jak tak własnie się mu się wydaje i marzy. Bo podstawowym narzędziem pracy każdego felietonowego jest jego nazwisko. A mamusie w Polsce od zaborów uczą małych wąsaczy: uczyła chlebkiem się nie bawimy. No nie? I w internetsach jest jednak podobnie: trollujemy jako troll, a felietonujemy jako felietonowy.

    Wojtek miał problem to zrozumieć, bo najpierw był łosiem z Usenetu, potem został dziennikarzem. I przez parę lat chciał być równocześnie fajnym trollem z sąsiedniego blogasia jak i tym panem co ma felietony w gazecie.

    Ale wygląda, że Wojtek już z tego wyrasta. To nawet nie jest Wojtek 2.0. To już jest cały odrębny Postwojtek. Chyba dam mu jakiś kredyt za wysiłek zrobiony. Like, ja wiem, kupię tę „Lemoniadę III” jak ją już napisze. Niech ze synek zmonetyzuje.

    BTW, mem o nie bawieniu się chlebkiem jest dziś już beznadziejnie nie na czasie. Zabawa chlebkiem to jest istota gourmet. Chlebek jest do zabawy.

  90. barista
    16/03/2013 o 6:45 pm

    hlb :

    barista :

    cyncynat :

    barista :
    Państwo Koledzy bardzo romantyczną historię przegapili w poszukiwaniu zmarzniętego Orbana. http://natemat.pl/54309,olivia-williams-o-ministrze-sikorskim-radek-byl-moja-pierwsza-wielka-miloscia-zdecydowanie – minister Sikorski był jedynym znanym jej mężczyzną, który przy kobiecie strzelał obcasami; a my się śmiejemy z Krajskiego

    OK, dodalem Anne Weglarczyk do zakladek.

    Zastanawiam się dlaczego Sikorski nie mógł się ożenić z Polką, jak każdy ucziciwy człowiek.

    “Dziś aktorka podkreśla, że zanim poznała przyszłego polskiego polityka była w tych sprawach sporą ignorantką i świat znała wyłącznie z brytyjskiej perspektywy.”
    Rzeczywiście ta Weglarczyk to jest nieodkryta jeszcze perła lolkontentu. Wojtek tak ponuro przedstawia upadek prasy papierowej, tymczasem możliwe, że w finalnym stadium doświadczymy rozkwitu felietonistyki w wykonaniu żon felietonistów.
    Ja bym chciał.
    A jeśli chodzi o SIkorskiego, mam taką prywatną teorię że udawał Rosjanina albo był tak czy owak mylony. Jak pierdolił o tych zaborach i maszerujących bolszewikach, to pewnie dziewczyny myślały, że ta cała Polska, to któryś ze stepów naddnieprzańskich przez które oni szli.
    No jest to strasznie wąsaty prawak ze szkoły Parysa. Ale mam do niego słabość, troszkę go lubię i myślę, że kiedyś będzie waszym prezydentem.

    Też mam wrażenie, że tylko Sikorskiemu się wydawało, że któraś z nastolatek, do których startował z Pieśnią o Małym Rycerzu odróżniała Polskę od Afganistanu, czy innych republik sowieckich. Taki target sobie wybrał.

    Ja miałem okres (krótki), że nawet bym może na niego zagłosował, bo mi się jego teść spodobał z bio. No i po angielsku lepiej mówi od Wałęsy, więc credentials są. Ale mi przeszło. Buc, no i dla rodaków niewybieralny.

  91. hlb
    16/03/2013 o 7:00 pm

    OYAYEBE! Biznes pisze listy poparcia dla propozycji odseparowania gejów za murem.

    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13572945,Znany_gdanski_cukiernik_napisal_list__Ja_i_moich_200.html

    Oczekujemy dalszych inicjatyw. Like, tu mozna skopiować gotową ustawę, która działa:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Uganda_Anti-Homosexuality_Bill

  92. emluby
  93. 16/03/2013 o 8:32 pm

    emluby :
    kolejny bohater z agory, bieda gonzo

    Rety, to jest śmieszne, ale nie tak, jak by tego chciał (?) autor…

    Inna sprawa, że faktyczne, jak ma się tablet po po co smartfon, i odewotnie. :D Tylko po co z tego robić reportarz? W sam raz na hashtag #SecondWorldProblems :P

  94. hlb
    16/03/2013 o 9:41 pm

    galopujący major :
    Buc nad buce http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/sikorski-do-syna-dwoja-lufa-zero,182084.html

    Tej no ale jakbyś go se wybrał na prezydenta, to i tak miałbyś poczucie pewnego jednak postępu. Przynajmniej wąsa ma dobrze dobranego do skarpetek.

  95. hlb
    16/03/2013 o 9:46 pm

    emluby :
    kolejny bohater z agory, bieda gonzo
    http://m.technologie.gazeta.pl/internet/1,113033,13540779,Eksperyment__czy_mozna_zrezygnowac_ze_smartfona_.html#Cukv

    „Michał Górecki szuka uniwersalnego sposobu na uwolnienie się od życia w cieniu ładowarki.”

    WOT???

    Raz, a to są na świecie jakieś inne telefony niż, ekhm, „smartfony”?

    Dwa, czyżby to był kolejny łosiu, który chce wymyślić lampę Łukasiewicza w czasach, gdy wszyscy inni dawno pracują nad żarówką?

    Skąd oni ich tam biorą?

  96. hlb
    16/03/2013 o 9:51 pm

    A! i jeszcze ten zajebisty kandydat na mema: „po końcu eksperymentu chcę nadal mieć telefon który będę mógł wziąć gdziekolwiek i bez żalu upuścić podczas wakacji do wody lub na kamienie”

    Coś jakby:

    „Po końcu eksperymentu chcę nadal nosić na sobie płócienny pokrowiec który będę mógł wziąć gdziekolwiek i bez żalu ubrudzić zupą lub smarkami.”

    „Po końcu eksperymentu chcę nadal mieć samochód, który będe mógł wziąć gdziekolwiek i bez żalu przypierdolić nim w ścianę lub porzucić w rowie”

  97. 16/03/2013 o 10:40 pm

    hlb :
    A! i jeszcze ten zajebisty kandydat na mema: “po końcu eksperymentu chcę nadal mieć telefon który będę mógł wziąć gdziekolwiek i bez żalu upuścić podczas wakacji do wody lub na kamienie”

    No właśnie dlatego mówie: #SecondWorldProblems :P

  98. armatus
    17/03/2013 o 10:55 am

    Frondziaczki zrozumiały, że sprawy zamilczeć się nie da, więc:

    NIE MA DOWODÓW, NIE MA DOWODÓW, NIE MA DOWODÓW:

    http://www.fronda.pl/a/franciszek-wspolpracowal-czyli-dowody-panowie-dowody,26956.html

    ale jednocześnie można standardowo przyjebać z trotylu:

    http://www.fronda.pl/a/kim-tak-naprawde-jest-horacio-verbitsky-czlowiek-ktoy-bezpodstawnie-oskarza-papieza-franciszka,26955.html

    Już za momencik będzie bardzo wesoło.

  99. armatus
  100. hlb
    17/03/2013 o 11:46 am

    DoktorNo :

    hlb :
    A! i jeszcze ten zajebisty kandydat na mema: “po końcu eksperymentu chcę nadal mieć telefon który będę mógł wziąć gdziekolwiek i bez żalu upuścić podczas wakacji do wody lub na kamienie”

    No właśnie dlatego mówie: #SecondWorldProblems :P

    Notaktak. :)

    A czy koledzy już widzieli, że nasz Wojtek zaczyna wchodzić w swój własny „Jacek Żakowski moment”?

    http://wyborcza.pl/jakurzadzicswiat/1,129508,13567921,Internet_poza_prawem.html

  101. adas
    17/03/2013 o 12:04 pm

    Mnie się ten akurat tekst Wojtka podoba, nawet jesli przyjmuje chłop pozę „co wy młodzi możecie wiedzieć o życiu lepiej od 40 letniego socjalisty?”. Ba, nawet Apple cichaczem pojawił się po ciemnej stronie. Mnie zawsze śmieszyli nasi blogerscy koledzy, którzy krzycząc o wolności godzili się w necie na rzeczy, które w realu uznaliby za chamstwo, łamanie praw, atak osobisty.

  102. adas
    17/03/2013 o 12:13 pm

    W tym tygodniu lolkonent płynnie przepłynie, kierowany Duchem Świętym zapewne znad Rzymu nad nie tak odległy Cypr. Papież papieżem, ale kasa kasą.

    Nie żeby mi się to zbytnio podobało, ale z ciekawości poleciałem sprawdzić co w tym temacie sądzi znany konserwatywny prorok naszej części Europy. Sytuacja nie jest analogiczna, ale… za to najlepsza źródła:
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/44890-wegry-chca-opodatkowac-fortuny-obywateli-trzymane-w-zagranicznych-bankach
    http://www.fakt.pl/Wegry-podatek-dla-bogaczy-35-procent-od-zagranicznych-depozytow,artykuly,196318,1.html

    Zwraca uwagę ton drugiego arta. Jak ktoś ma możliwosć poddenerowania Pana Łukasza, to proszę to uczynić.

  103. hlb
    17/03/2013 o 12:55 pm

    adas :
    Mnie się ten akurat tekst Wojtka podoba, nawet jesli przyjmuje chłop pozę “co wy młodzi możecie wiedzieć o życiu lepiej od 40 letniego socjalisty?”. Ba, nawet Apple cichaczem pojawił się po ciemnej stronie. Mnie zawsze śmieszyli nasi blogerscy koledzy, którzy krzycząc o wolności godzili się w necie na rzeczy, które w realu uznaliby za chamstwo, łamanie praw, atak osobisty.

    Ale kto mówi, że nie podoba. Mnie się też bardzo podoba ten esej. Ale przecież chodzi o to, że Jacek Żakowski też w którymś momencie miał „Żakowski moment”, kiedy powiedział sobie: „pierdolę, muszę zacząć myśleć o lasach świata – no i zmienić stylówkę”. Aż nie potrafię sobie nie zadać pytania: jaki kierunek obierze ewolucja stylówki u Wojtka.

    Acha, a z faktu, że państwo polskie jest generalnie bardzo słabe w starciu z globalnymi e-potentatami, nie znaczy że każde państwo jest aż tak niekompetentne. No i argument o polskich comparisons, które dostały kopa, niestety, psuje ten tekst. Ponieważ polskie comparisons naprawdę dostały zasłużonego kopa. Raz, nadużycia za które Gugiel może dać kopa twojemu comparison statapowi są dosyć precyzyjnie wylistowany. Dwa, te polskie dziwolągi to nie są comparisons tylko link farms, w rzeczywistości.

    NB, na Cyprze nie ma nic do lolania. Ta kuriozalna levy on savings jest niestety bombą w nocniku nas wszystkich. Psychologiczny efekt tego może być gorszy niż ewentualne bankructwo Grecji rok temu.

  104. hlb
    17/03/2013 o 12:55 pm

    …o LOSACH świata. Choć o lasach też. :D

  105. adas
    17/03/2013 o 1:27 pm

    Tobie to się u Wojtka podoba wszystko, co niejako wzmacnia me podejrzenia. Jak nie Wojtkiem, to którym z trzech synów Jego jesteś?

    Jak to przejdzie na Cyprze, to czeka nas podobny cyrk w innych krajach. Choćby z tej perspektywy fajnie nie jest. Ale lolać można cholera z wszystkiego, cenzurancie!

    Pierwsze primo, gdyby Cypr nałożył samodzielnie dodatkowy podatek w wysokości 5 % na działalność banków, to kto by włąśnie pisał pochwalne felietony o obronie narodowego interesu? Podpowiedź – nie, nie byliby to (tylko) lewacy.

    Polsko-netowy background jest smakowitszy, bo tu i ówdzie krążył rozkoszny mit o Cyprze jako krainie prawdziwego kapitalizmu, gdzie podatki są niskie, życie radosne, a firm założonych przez Polaków w pizdu. Dlaczego nie mmoże byc tak w Warszawie, dlaczego? – ciężko wzdychano.

  106. 17/03/2013 o 1:51 pm

    W sprawie Brodskiego chodziło o wykształcenie, nie zawód. Brodski był samoukiem, po kilku klasach podstawowych

    http://www.polskieradio.pl/24/289/Artykul/302476,Gdy-umiera-poeta

  107. 17/03/2013 o 2:06 pm

    Czy mi się obiło o oczy że po artykułem WO był link do „Najwyższego Czasu”?

  108. 17/03/2013 o 2:39 pm

    Ej, w tym cyklu pod kuriozalnym tytułem w „GW” jest coś fajnego:

    Amerykański dziennik oskarża o nieodpowiedzialność koncerny, ja nie umiem nie myśleć o klientach, którym koncerny dogadzają. O codziennym kompulsywnym, niemal mimowolnym nagrywaniu, kopiowaniu, modyfikowaniu, wklejaniu, umieszczaniu, retweetowaniu, udostępnianiu, przesyłaniu tryliarda audiowideoduperel. Bezrefleksyjnego pomnażania cyberśmieci, których ilość nie zawsze – choć zazwyczaj – bywa wprost proporcjonalna do ich treściowej błahości i estetycznej tandety, ale zawsze pozostaje ilością bezwstydnie przesadzoną.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,129860,12943544,Jadro_cyberciemnosci.html

    :D

  109. hlb
    17/03/2013 o 2:42 pm

    DoktorNo :
    Ej, w tym cyklu pod kuriozalnym tytułem w “GW” jest coś fajnego:

    O! I jaki fikuśny felietonowy: Rafał Stec. Dopiero będę czytał, a już lolam.

  110. 17/03/2013 o 2:48 pm

    hlb :

    DoktorNo :
    Ej, w tym cyklu pod kuriozalnym tytułem w “GW” jest coś fajnego:

    O! I jaki fikuśny felietonowy: Rafał Stec. Dopiero będę czytał, a już lolam.

    Mnie najbardziej śmieszy w tych wszystkich utyskiwaniach „FACEBUK MNIE INWIGILUJE!!11!” to, że nikt nikomu nie każe uprawiać ekshibicjonizmu na fejsiku… :P

  111. hlb
    17/03/2013 o 3:01 pm

    Dobre. Dobre. Tylko wylistuję, bo co wylistuję komciuje się samo:

    „wirtualna hiperrzeczywistość”

    „Ćwierknąłem wówczas (znaczy wpisałem na Twitterze)”

    „należę do agresywnej większości nadpobudliwych cybermaniaków”

    „Wirtualna rzeczywistość rozszerza się szybciej niż wszechświat”

    „medialne gradobicie wywołała decyzja”

    ” nasze turystyczne rozpasanie, wymagające notorycznego oblatywania całej planety”

    „Rozpasania internetowego nasze dylematy nie obejmują”

    „Wrażenie efemeryczności internetowego świata potęguje oszałamiająca kariera zwiewnego słówka ”chmura””

    „Cloud computing to technologia jutra, które dzieje się dziś”

    „Nieinwazyjnie dla otoczenia możemy jednak tylko bujać w obłokach”

    „Za rozmigotanymi ekranami kryją się hangary wyładowane serwerami i owinięte kilometrami kabli”

    „Internet wyhodował klienta o innych – adekwatnie powinno być chyba: upgrade’owanych – wymaganiach.”

    „Homo interneticus wypróżnia się bez przerwy, publicznie i bez zahamowań, napędzany również pychą.”

    „kolportujesz każdą ćwierćmyśl, która rozbłyśnie ci w głowie”

    „podkładasz pod cudze oczy zdjęcia samego siebie”

    „Sam należę do plemiona trucicieli. Bloguję niemal codziennie, ćwierkam na Twitterze”

    I jeszcze, i jeszcze…

    Gdybym nie wiedział gdzie ów poeta robi swoje felietony, to i tak wiedziałbym, ze w sporcie.

  112. hlb
    17/03/2013 o 3:02 pm

    DoktorNo :

    hlb :

    DoktorNo :
    Ej, w tym cyklu pod kuriozalnym tytułem w “GW” jest coś fajnego:

    O! I jaki fikuśny felietonowy: Rafał Stec. Dopiero będę czytał, a już lolam.

    Mnie najbardziej śmieszy w tych wszystkich utyskiwaniach “FACEBUK MNIE INWIGILUJE!!11!” to, że nikt nikomu nie każe uprawiać ekshibicjonizmu na fejsiku… :P

    Nie pierdol. Wojtkowi coś każe dyskutować o Kurdach.

  113. hlb
    17/03/2013 o 3:11 pm

    Tymczasem Fakt przyłączył się do ogólnopolskiej akcji poszukiwania gejów, którzy uciekli Wałęsie zza muru. Nius dnia: niemieccy geje umawiają się na homoseksualne adopcje w parku wodnym! Ale tylko PODOBNO…

    http://www.fakt.pl/Seksafera-w-parku-wodnym-w-Poznaniu-,artykuly,204070,1.html

  114. 17/03/2013 o 3:55 pm

    hlb :
    Nie pierdol. Wojtkowi coś każe dyskutować o Kurdach.

    Przecież sam mówiłeś że fejsik nie jest od gadania o Kurdach: https://galopujacymajor.wordpress.com/2013/02/25/profesor-longchamps-de-berier-i-wiedza-naukowa/#comment-24027 Poza tym mówiłem ogólnie. :P

    hlb :
    Dobre. Dobre. Tylko wylistuję, bo co wylistuję komciuje się samo:
    “wirtualna hiperrzeczywistość”
    “Ćwierknąłem wówczas (znaczy wpisałem na Twitterze)”
    “należę do agresywnej większości nadpobudliwych cybermaniaków”

    Te cytaty wyrwane z kontekstu są jeszcze bardziej zabawne niż in vivo. :)

  115. adas
    17/03/2013 o 4:04 pm

    Koledzy to się chyba futbolem włoskim nie interesują, skoro Rafała Steca nie znają. Kiedy zaczynał pracę w gW został rzucony na odcinek sportu, choć marzył o kulturze. Przeboleć nie mogę, bo zetknąłby się z Wojtkiem, Vargą, a nawet Bravo. To mogłaby być tak piękna katastrofa, że hoho.

    Ciągle piszę o Wojtku (chcesz halba, hlb?) i RAZie. Me życie musi być chujowe.

  116. vHF
    17/03/2013 o 4:09 pm

    Jak to ktoś Steca nie zna? Wszyscy Steca znają. W każdej transmisji z Ligi Mistrzów widać jak wystaje Fergusonowi z tyłka.

  117. adas
    17/03/2013 o 4:16 pm

    Kolega z Polem pomylił, jak sądzę. Choć może i nie, bo wiadome miejsce Szkota jest pojemne i pół Europy się mieści. Czego to trzy cudownie literki s i r przed nazwiskiem nie robią.

  118. vHF
    17/03/2013 o 4:22 pm

    Wcale nie pomyliłem, tym bardziej że Pola też znam. Ten z kolei jest tak uroczo głupiutki, że siedzi co tydzień w innym tyłku.

    I żeby nie było, wyjątkowo nie znęcam się nad polskim dziennikarstwem. Nie przychodzi mi na myśl ani jeden dziennikarz sportowy, którym się z jakiegoś powodu nie brzydzę.

  119. adas
    17/03/2013 o 4:28 pm

    To ja zbyt dużo się Steca w życiu naczytałem, bo siedzenie w tyłku Fergusona nie pojawiłoby się w choćby 10 moich skojarzeń z nim związanych. Jedynką by był chyba „med lab”.

    Chwila, to w innych krajach też nigdy nie zapomną przypomnieć szlachectwa Fergusona, czegokolwiek by nie zrobił? Myślałem, ze to tylko nasza swojska specyfika.

  120. vHF
    17/03/2013 o 4:39 pm

    Może chodzi o ewolucję Steca? Ja go najwięcej czytałem jakieś 6-7 lat temu, kiedy siedzenie Fergusonowi w tyłku było na topie. Może mu przeszło. Chociaż med lab też pamiętam.

    Brytyjska prasa używa tytułu Fergusona w jakichś 70% przypadków, a SAF to często używany akronim. Tylko że brytyjska prasa prawie zawsze używa tytułów jak są, więc to niewiele nam mówi.

  121. 17/03/2013 o 5:32 pm

    Ja Steca lubię, a on nie tyle wchodzi w tyłek, co po prostu chyba generalnie lubi każdy futbol. Ja tam nie, lubie pohejtować.

  122. sickofitall
    17/03/2013 o 6:50 pm

    Najfajniejszą rzeczą u Steca są/były (nieaktualne skreślić) dredy.

  123. hlb
    17/03/2013 o 7:20 pm

    DoktorNo :

    hlb :
    Nie pierdol. Wojtkowi coś każe dyskutować o Kurdach.

    Przecież sam mówiłeś że fejsik nie jest od gadania o Kurdach

    No przecież dziwie się, co takiego każe temu Wojtku chcieć wyzwalać Kurów fejsikiem. To jakby, chciał wyzwalać Kurdów, ja wiem, stołówka w Agorze, tylko dlatego że co rusz kogoś znajomego tam widzi.

    Ale poza tym, że Wojtek źle rozumie sens Fejsika i ma wypaczone spojrzenie na relacje, say, comparisownów z Guglem, nie zmienia tego że mi się podobało. I że równocześnie z podobaniem mogłem się też pochichrać „Żeakowski moment”.

    Przez „Żakowski moment” rozumiem ten moment, kiedy felietonowy dochodzi do wniosku, że czas oprócz doraźnych felietonów pierdolnąć też jakiś bardziej generalny, tubalny, totalnie ogólny esej o kondycji ludzkości i jej tegesach.

    NB, precyzyjnie rozróżnić felieton od eseju akurat łatwiej jest po polsku. No bo polska szkoła eseju to w zasadzie francuska szkoła eseju, tylko że w wersji postnej.

  124. hlb
    17/03/2013 o 7:22 pm

    adas :
    Koledzy to się chyba futbolem włoskim nie interesują, skoro Rafała Steca nie znają. Kiedy zaczynał pracę w gW został rzucony na odcinek sportu, choć marzył o kulturze. Przeboleć nie mogę, bo zetknąłby się z Wojtkiem, Vargą, a nawet Bravo. To mogłaby być tak piękna katastrofa, że hoho.
    Ciągle piszę o Wojtku (chcesz halba, hlb?) i RAZie. Me życie musi być chujowe.

    Zwizualizowałem sobie taką nieoczekiwana zamianę miejsc, gdzie nasz Wojtek pisze o Arsenalu i Milanie. A Stec – o Lemie i ostrygach. Wow, #chceto!

  125. hlb
    17/03/2013 o 7:24 pm

    O, kurwa. Dzisiejszy flejm o serze poświęcony jest Fergussonowi.

  126. hlb
    17/03/2013 o 7:29 pm

    sickofitall :
    Najfajniejszą rzeczą u Steca są/były (nieaktualne skreślić) dredy.

    Rafał Stec, który „należy do agresywnej większości nadpobudliwych cybermaniaków”, ma dredy??? Co na to Dża?

  127. sickofitall
    17/03/2013 o 8:11 pm

    hlb :

    sickofitall :
    Najfajniejszą rzeczą u Steca są/były (nieaktualne skreślić) dredy.

    Rafał Stec, który “należy do agresywnej większości nadpobudliwych cybermaniaków”, ma dredy??? Co na to Dża?

    Dża nie ma czasu, kręci blanty.
    A tu sportowa GW w komplecie, w tym Stec i jego fryzura:

  128. vHF
    17/03/2013 o 8:14 pm

    À propos flejma o serach, to nie mogę się powstrzymać: czy w Polsce ser nadal dzieli się na biały i zółty, jak za czasów mojego dzieciństwa, czy na biały, zółty i pleśniowy jak kiedy dorastałem?

  129. hlb
    17/03/2013 o 8:44 pm

    vHF :
    À propos flejma o serach, to nie mogę się powstrzymać: czy w Polsce ser nadal dzieli się na biały i zółty, jak za czasów mojego dzieciństwa, czy na biały, zółty i pleśniowy jak kiedy dorastałem?

    Kolega oczywiście trolluje bardzo niewybrednie, bo o tym był oryginalny, ten flejm o serach. I przyszedł jakiś jaja i napisał nam, żebyśmy nie pierdolili, bo teraz w Polsce oprócz białego, żółtego i plesniowego jest jeszcze biały lazur, żółty lazur i pleśniowy lazur. Razem to daje 6 gatunków sera sarmackiego!

  130. sickofitall
    17/03/2013 o 8:52 pm

    vHF :
    À propos flejma o serach, to nie mogę się powstrzymać: czy w Polsce ser nadal dzieli się na biały i zółty, jak za czasów mojego dzieciństwa, czy na biały, zółty i pleśniowy jak kiedy dorastałem?

    Biały ser? Znaczy kolega ma twaróg na myśli?

  131. cyncynat
    17/03/2013 o 8:52 pm

    Pogadajcie moze o polskich winach.

  132. vHF
    17/03/2013 o 8:52 pm

    A to przepraszam, moim zamiarem było podtrollowanie wybredne, nie mam zamiaru powtarzać dokładnie tego samego flejma. Mimo że go jak widać zdążyłem zapomnieć.

    Pójdę sobie za to zjeść trochę sera z lodówki: z konzystencji żółty a z koloru biały. Takie dziwo kupiłem. Musi być siódmy typ.

  133. hlb
    17/03/2013 o 9:03 pm

    vHF :
    A to przepraszam, moim zamiarem było podtrollowanie wybredne, nie mam zamiaru powtarzać dokładnie tego samego flejma. Mimo że go jak widać zdążyłem zapomnieć.
    Pójdę sobie za to zjeść trochę sera z lodówki: z konzystencji żółty a z koloru biały. Takie dziwo kupiłem. Musi być siódmy typ.

    A więc kolega jednak ukrywa się w Łodzi.

  134. vHF
    17/03/2013 o 9:20 pm

    sickofitall :
    Biały ser? Znaczy kolega ma twaróg na myśli?

    A jak inaczej? Nie powiesz mi chyba że biały ser i twaróg to dwie różne rzeczy. Co jak co, ale ośmiu gatunków sera to w Polsce nie ma.

    hlb :
    A więc kolega jednak ukrywa się w Łodzi.

    Dlaczego, bo to niby jakieś zagłębie serowe? Przypuszczam, że wątpię. Polskie zagłębie serowe jest w okolicy Ronda Mogilskiego w Krakowie. Mają tam edamski oraz goudę. Na własne oczy widziałem.

  135. sickofitall
    17/03/2013 o 9:28 pm

    vHF :

    sickofitall :
    Biały ser? Znaczy kolega ma twaróg na myśli?

    A jak inaczej? Nie powiesz mi chyba że biały ser i twaróg to dwie różne rzeczy. Co jak co, ale ośmiu gatunków sera to w Polsce nie ma.

    Ja tam się nie znam przez całe życie jem twaróg, o istnieniu białego sera dowiedziałem się mając coś koło 15 lat. Więc może to faktycznie to samo, przynajmniej to by wyjaśniało dlaczego ciasto z twarogu nazywa się sernik.

  136. Anonim
    17/03/2013 o 9:43 pm

    vHF :À propos flejma o serach, to nie mogę się powstrzymać: czy w Polsce ser nadal dzieli się na biały i zółty, jak za czasów mojego dzieciństwa, czy na biały, zółty i pleśniowy jak kiedy dorastałem?

    My tu serów nie dzielimy, tylko jemy, ale Franciszek podobno je mnoży (taki bonus do wody zamienionej w wino).

  137. vHF
    17/03/2013 o 9:54 pm

    W ogóle to rzegnam. Idę se nalać kieliszek Sauternes poczytać tego Carvera co mi go pan Bezos przysłał. Jak będzie do kitu to major z adasiem mają wpierdol.

  138. barista
    17/03/2013 o 9:59 pm

    sickofitall :

    vHF :

    sickofitall :
    Biały ser? Znaczy kolega ma twaróg na myśli?

    A jak inaczej? Nie powiesz mi chyba że biały ser i twaróg to dwie różne rzeczy. Co jak co, ale ośmiu gatunków sera to w Polsce nie ma.

    Ja tam się nie znam przez całe życie jem twaróg, o istnieniu białego sera dowiedziałem się mając coś koło 15 lat. Więc może to faktycznie to samo, przynajmniej to by wyjaśniało dlaczego ciasto z twarogu nazywa się sernik.

    Każda Matka Narodu Polskiego karmi swoje Dzieci twarogiem z myślą, że ma dużo Wapnia. Podczas gdy, jak się dowiedziałem z prasy, więcej akurat Wapnia ma Ser Żółty, choć myślałem, że ma sam Tłuszcz. Mowa oczywiście o serach, a nie o podróbkach.

  139. barista
    17/03/2013 o 10:01 pm

    cyncynat :
    Pogadajcie moze o polskich winach.

    Słuszna sugestia. Nie piłem, ale słyszałem. Byłem nawet w Zielonej Górze, gdzie podobno są winnice. Ale piłem kiedyś kanadyjskie, a tam też jest zimno. Nieszczególne było.

  140. hlb
    17/03/2013 o 10:14 pm

    vHF :

    sickofitall :
    Biały ser? Znaczy kolega ma twaróg na myśli?

    A jak inaczej? Nie powiesz mi chyba że biały ser i twaróg to dwie różne rzeczy. Co jak co, ale ośmiu gatunków sera to w Polsce nie ma.

    hlb :
    A więc kolega jednak ukrywa się w Łodzi.

    Dlaczego, bo to niby jakieś zagłębie serowe? Przypuszczam, że wątpię. Polskie zagłębie serowe jest w okolicy Ronda Mogilskiego w Krakowie. Mają tam edamski oraz goudę. Na własne oczy widziałem.

    Proszę kolegi, nie ma takiego pojęcia jak biały ser. Kolega się, kurwa zdecyduje: twaróg, cottage, ricotta, quark, mascarpone. Nie ma tak, że „biały ser”. Provolone może być biały, a nie jest biały. Źeby w Szambie Majora takie rzeczy!

  141. 17/03/2013 o 10:16 pm

    W Biedronce kupuję ser edamski.

  142. hlb
    17/03/2013 o 10:17 pm

    barista :

    Byłem nawet w Zielonej Górze, gdzie podobno są winnice.

    I jakie to Vinho Verde Góre? Ale to nie to ci się z palikotów pędzi?

    barista :

    Ale piłem kiedyś kanadyjskie, a tam też jest zimno. Nieszczególne było.

    Że jest zimno to jeszcze nic nie stanowi. Na przykład dobry eiswein to musi zmarznąć, żeby woggle.

  143. hlb
    17/03/2013 o 10:19 pm

    galopujący major :
    W Biedronce kupuję ser edamski.

    No pięknie, pięknie. No ale, że co to wnosi do dyskusji o istnieniu sera białego? „I like turtles”, proszę kolegi?

  144. hlb
    17/03/2013 o 10:22 pm

    Zainspirowany własnym pierdoleniem, poszłem na Politykę w celu Żakowskiego cojapaczenia. A tam nie ma Żakowskiego, ale jest ten przypał Hartman. Prawicowym wierszem, like:

    „Karol Marks znaczyło socjalizm
    Jego pióro żarliwe w cień odsunęło
    Innych Hegla dziedziców zastępy”

    http://hartman.blog.polityka.pl/2013/03/15/za-co-kochamy-karola-marksa/

  145. hlb
    17/03/2013 o 10:40 pm

    Byłem też lurkać dyskusję u Wojtka. Ajajaj, ależ nasz Wojtek się prymitywnie wyłożył na cyce po prostym pytaniu od publiczności. A tak na niego stawiałem…

    @tarhim
    „No OK, to kiedy zarządca targowiska odpowiadał cywilnie za to, że jego najemca naruszył prawa autorskie?”

    To będzie bardziej trademark. Nie dam Ci teraz konkretnych przykładów, ale naprawdę są konkretne powody, dla których handel podrabianymi perfumami czy imitacjami adidasa w Polsce działa w interenecie i na dzikich targowiskach, ale zniknął z oficjalnie działających hal targowych.

    http://wo.blox.pl/2013/03/Kategoria-open.html#comment-12118431

  146. armatus
  147. armatus
    17/03/2013 o 11:34 pm

    Polska prawica walczy z komuchami podwyższając płacę minimalną:

    kazimierczak to typowy komuch! W Unii Europejskiej 90% państw ma płace minimalne , które niewiele różnią się od płac godziwych tj. takich które pozwalają na godziwe życie pracownika i jego rodziny.
    kazimierczak to typ wyzyskiwacza , który zapomniał jak cielęciem był i będzie łupił pracowników dotąd, dopóty ostatni nie ucieknie za granicę a wtedy będzie lał krokodyle łzy.

    Na Zachodzie takim ludziom jak prezes Kazimierczak goli się głowy!

    Przedsiębiorca dba o robotników, postsowiecki „przedsiębiorca” ma w d… No i wyszło kto to ten Kaźmierczak ….

    Niedługo powołają polską wersję tea party, która będzie walczyć o renacjonalizację przemysłu i zwiększenie zasiłków :)))))))))))

  148. cyncynat
    17/03/2013 o 11:40 pm
  149. cyncynat
    17/03/2013 o 11:43 pm

    o, to chcialem pokazac – zabijanie wirtualnych Nazi-plemnikow: http://www.youtube.com/watch?v=iJgyoe_BvNk

    gry staja sie glupsze od amerykanskich filmow, a to niezly wyczyn

  150. barista
    18/03/2013 o 12:26 am

    hlb :

    barista :

    Byłem nawet w Zielonej Górze, gdzie podobno są winnice.

    I jakie to Vinho Verde Góre? Ale to nie to ci się z palikotów pędzi?

    barista :

    Ale piłem kiedyś kanadyjskie, a tam też jest zimno. Nieszczególne było.

    Że jest zimno to jeszcze nic nie stanowi. Na przykład dobry eiswein to musi zmarznąć, żeby woggle.

    No więc to było takie zmarznięte. Ale że biedny byłem wtedy, to pewnie piłem jakieś źle zmarznięte.

    W geografii niemieckich miast, które się znalazły w granicach Ojczyzyny nie jestem bardzo biegły. To Zielona Góra albo Jelenia Góra. Hotel był na wzgórzu, same wille i winnice.

    Myli kolega wino z mieszanką spirytus + sok. Od razu widać, że Polak i to z prowincji. Oto są polskie wina http://www.polskiewina.com.pl/ – Cyncynat niech zamawia i bryluje na grillach.

  151. cyncynat
    18/03/2013 o 12:41 am

    barista :

    hlb :

    barista :

    Byłem nawet w Zielonej Górze, gdzie podobno są winnice.

    I jakie to Vinho Verde Góre? Ale to nie to ci się z palikotów pędzi?

    barista :

    Ale piłem kiedyś kanadyjskie, a tam też jest zimno. Nieszczególne było.

    Że jest zimno to jeszcze nic nie stanowi. Na przykład dobry eiswein to musi zmarznąć, żeby woggle.

    No więc to było takie zmarznięte. Ale że biedny byłem wtedy, to pewnie piłem jakieś źle zmarznięte.
    W geografii niemieckich miast, które się znalazły w granicach Ojczyzyny nie jestem bardzo biegły. To Zielona Góra albo Jelenia Góra. Hotel był na wzgórzu, same wille i winnice.
    Myli kolega wino z mieszanką spirytus + sok. Od razu widać, że Polak i to z prowincji. Oto są polskie wina http://www.polskiewina.com.pl/ – Cyncynat niech zamawia i bryluje na grillach.

    najtansze polskie wino – 50 zl. :O
    nic tylko zawinac w blyszczacy papier i kogos otruc

  152. cyncynat
    18/03/2013 o 1:02 am

    Nigdy bym nie pomyslal, ze czytanie opisow polskich win moze byc takie zajmujace.
    Oto np „Pinot Noir Prestige 2009 – Jaworek”, za 110 zl, czytamy:
    „Atrakcyjny zapach dojrzałych wiśni i rabarbaru odziany jest w cedrowo – żywiczne ramy, które podkreślają jego subtelne piękno, na finiszu czarujące nutami dymu z ogniska palonego świeżym drewnem. Lekka struktura wina na pierwsze spotkanie wyprowadza subtelną słodycz, by po chwili, pokazując swe pełne bogactwo żywej kwasowości, zakończyć prezentację zrównoważoną nutą goryczy na miękkim finiszu.”

    nuty z ogniska palonego swiezym rabarbarem odzianym w cedrowo-zywiczne ramy? to jak Bitwa Warszawska 3D na twoim stole.

  153. Stalinista Małopolski
    18/03/2013 o 8:18 am

    Ku… Wcięło mi odpowiedź do hlb, na którą poświęciłem całe 10 min.

  154. vHF
    18/03/2013 o 8:48 am

    cyncynat :
    Oto np “Pinot Noir Prestige 2009 – Jaworek”, za 110 zl, czytamy:
    “Atrakcyjny zapach dojrzałych wiśni i rabarbaru odziany jest w cedrowo – żywiczne ramy, które podkreślają jego subtelne piękno, na finiszu czarujące nutami dymu z ogniska palonego świeżym drewnem. Lekka struktura wina na pierwsze spotkanie wyprowadza subtelną słodycz, by po chwili, pokazując swe pełne bogactwo żywej kwasowości, zakończyć prezentację zrównoważoną nutą goryczy na miękkim finiszu.”

    Haha, zajebiste, na cały dzień mi wystarczy. Nuta goryczy na miękkim finiszu, jakie to zarazem tautologiczne i ponadczasowe.

  155. emluby
    18/03/2013 o 8:59 am

    ” na miękkim finiszu” – porn detected

  156. Stalinista Małopolski
    18/03/2013 o 9:06 am

    hlb :
    Zainspirowany własnym pierdoleniem, poszłem na Politykę w celu Żakowskiego cojapaczenia. A tam nie ma Żakowskiego, ale jest ten przypał Hartman. Prawicowym wierszem, like:
    “Karol Marks znaczyło socjalizm
    Jego pióro żarliwe w cień odsunęło
    Innych Hegla dziedziców zastępy”

    No więc kolega ma błędny pogląd na poezję.

    Ja wyczuwam wyrazisty bukiet podziwu dla geniusza ludzkości, subtelną inspirację poezją lat 50-tych, lekki touch pastiszu, syberyjski posmak świeżo ściętych świerków z tajgi i lekko śłyszalny świst bata dyscyplinującego poetów:

    „wtem nagle
    czujesz uśmiech Stalina.
    Wtedy naprawdę, o gawędzący,
    możemy wolą naszą ujarzmiać
    bieg syberyjskich, siwych rzek.”

    Jak również:

    „Mądrość Stalina
    rzeka szeroka,
    w ciężkich turbinach
    przetacza wody…”

    Wreszcie:

    „Wrócił nam wolność. Był dla nas
    Najlepszym z przyjaciół.
    Nauczył nas męstwa i trwania
    Nawet w bólu i płaczu.”

    Kolega myli się również co do serów. W Polsce istnieje jedynie prasłowiański ser „Ser”. Wszystko inne to zachodnie nowinki, które należy wytępić.

  157. vHF
    18/03/2013 o 9:07 am

    Kiedyś obiecano nam dział naukowy w Nowym Ekranie („w stylu ‚Nature'”) i nic z tego nie wyszło, ale na szczęście natemat podjął wyzwanie: http://natemat.pl/53819,naukowcy-pracuja-nad-kolejnym-eliksirem-mlodosci-kto-chcialby-zyc-150-lat

  158. cyncynat
    18/03/2013 o 9:28 am

    A ja sprawdzilem to: http://natemat.pl/search/?q=Anna+W%C4%99glarczyk

    Ta pani produkuje 1-2 teksty dziennie. Nie kumam: ona tam pracuje? Bo chyba za darmo tak prostytuowac sie nikt by nie chcial. Ale z drugiej strony, ile tam moga placic? Trzy orzeszki ziemne i pol parowki za tekscior?

  159. vHF
    18/03/2013 o 9:33 am

    Na moje oko wygląda na regularny kontrakt.

  160. troll.ruski rezydentny
    18/03/2013 o 10:00 am

    barista :
    Myli kolega wino z mieszanką spirytus + sok. Od razu widać, że Polak i to z prowincji. Oto są polskie wina http://www.polskiewina.com.pl/ – Cyncynat niech zamawia i bryluje na grillach.

    Kurwa, to się nie dzieje naprawdę. Spytałem się Google Images o „polskie wina” i wyszły mi faktycznie same jakieś miękkie finisze. Szlachetne trunki, które pamiętam z młodych lat, pojawiają się dopiero w okolicach piątej strony. Co teraz robi młodzież licealna, ja się pytam?!

  161. adas
    18/03/2013 o 10:18 am

    Polskie wino bez cycków na etykiecie nie jest polskie. Tego się trzymajmy.

  162. barista
    18/03/2013 o 10:42 am

    cyncynat :
    Nigdy bym nie pomyslal, ze czytanie opisow polskich win moze byc takie zajmujace.
    Oto np “Pinot Noir Prestige 2009 – Jaworek”, za 110 zl, czytamy:
    “Atrakcyjny zapach dojrzałych wiśni i rabarbaru odziany jest w cedrowo – żywiczne ramy, które podkreślają jego subtelne piękno, na finiszu czarujące nutami dymu z ogniska palonego świeżym drewnem. Lekka struktura wina na pierwsze spotkanie wyprowadza subtelną słodycz, by po chwili, pokazując swe pełne bogactwo żywej kwasowości, zakończyć prezentację zrównoważoną nutą goryczy na miękkim finiszu.”
    nuty z ogniska palonego swiezym rabarbarem odzianym w cedrowo-zywiczne ramy? to jak Bitwa Warszawska 3D na twoim stole.

    Wiedziałem, że będziesz hooked.

  163. barista
    18/03/2013 o 10:47 am

    adas :
    Polskie wino bez cycków na etykiecie nie jest polskie. Tego się trzymajmy.

    adas :
    Polskie wino bez cycków na etykiecie nie jest polskie. Tego się trzymajmy.

    Gówno prawda. Mylisz polskość z odartą z godności tożsamością III RP. Każda Matka Narodu Polskiego dobrze wie, że wina na ziemiach piastowskich były jeszcze w średniowieczu, gdy nie słyszano jeszcze o efekcie cieplarnianym na wspomnianych ziemiach: „Jeszcze w XII wieku w Wielkiej Brytanii i Szkocji rosły winogrona, a już w XVII w. z Polski do Szwecji można było przejechać na saniach przez Bałtyk.” http://blog.rp.pl/blog/2008/10/13/co2-czyli-nowa-religia-lewicy/

  164. barista
    18/03/2013 o 10:49 am

    cyncynat :
    A ja sprawdzilem to: http://natemat.pl/search/?q=Anna+W%C4%99glarczyk
    Ta pani produkuje 1-2 teksty dziennie. Nie kumam: ona tam pracuje? Bo chyba za darmo tak prostytuowac sie nikt by nie chcial. Ale z drugiej strony, ile tam moga placic? Trzy orzeszki ziemne i pol parowki za tekscior?

    Hmm. A kiedy napisze o życiu uczuciowym Pawlaka?

  165. marcin_be
    18/03/2013 o 11:26 am

    barista :

    adas :
    Polskie wino bez cycków na etykiecie nie jest polskie. Tego się trzymajmy.

    adas :
    Polskie wino bez cycków na etykiecie nie jest polskie. Tego się trzymajmy.

    Gówno prawda. Mylisz polskość z odartą z godności tożsamością III RP. Każda Matka Narodu Polskiego dobrze wie, że wina na ziemiach piastowskich były jeszcze w średniowieczu, gdy nie słyszano jeszcze o efekcie cieplarnianym na wspomnianych ziemiach: “Jeszcze w XII wieku w Wielkiej Brytanii i Szkocji rosły winogrona, a już w XVII w. z Polski do Szwecji można było przejechać na saniach przez Bałtyk.” http://blog.rp.pl/blog/2008/10/13/co2-czyli-nowa-religia-lewicy/

    chyba na pececie! Co popijał imć Zagłoba u Sienkiewicza??? MIODY!!!

  166. 18/03/2013 o 11:35 am

    @wina

    Gadu gadu, a pił ktoś to kiedyś? Ja piłem, na jakiejś degustacji we Wrocławiu. Z uprzejmości powiem, że smakuje tak sobie. A butelka szła coś niewiele poniżej stówy. Dramat.

    Tyle że generalnie rynek win to w 90% snobizm, a ten zielonogórski się wpasowuje właśnie w snobizm na modłę sarmacką. Napieprzanie się z dowolnego gatunku wina, z dowolnego powodu, bez uwzględnienia tego czynnika, jest nieporozumieniem.

    PS. O właśnie – miody. Nie ma się co pchać w zielonogórskie wina, Sarmaci powinni się skupiać na miodach. Hlb se może atakować ricottą i belgijskim piwem, ale tylko ostatni sarmacki frajer się łapnie na taki oszukiwany pojedynek. Sarmata na to w łeb przywala miodem!

  167. hlb
    18/03/2013 o 11:35 am

    Tymczasem Wprost daje „Borgias. Polish Edition” Tylko nie wiem dlaczego nie zrobią z tego prawdziwgo serialu. Albo chociaż powieść w odcinkach. Papier upadałby wolniej przy takim kontencie.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13580329,_Wprost___Pil__wyzywal__ponizal__Bunt_ksiezy_przeciwko.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt

  168. hlb
    18/03/2013 o 11:44 am

    barista :
    W geografii niemieckich miast, które się znalazły w granicach Ojczyzyny nie jestem bardzo biegły. To Zielona Góra albo Jelenia Góra. Hotel był na wzgórzu, same wille i winnice.

    Mnie to brzmi jak przedgórze Wogezów, ale moja geografia Niemiec jest średnia.

    barista :
    Myli kolega wino z mieszanką spirytus + sok. Od razu widać, że Polak i to z prowincji. Oto są polskie wina http://www.polskiewina.com.pl/ – Cyncynat niech zamawia i bryluje na grillach.

    Mam opory, proszę kolegi. Jak będę w Polsce to to obejrzę. Ale mnie to bardziej podpada niż polskie sery. Kiszony ogórek z Polski to jest dobry. Wino jakoś mi nie wizualizuje się.

    cyncynat :
    najtansze polskie wino – 50 zl. :O
    nic tylko zawinac w blyszczacy papier i kogos otruc

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego, które w ciamno i tak będzie lepsze. Że o kalifornijskim nie wspomnę. Region ów wprew rozpowszenianym amerykanizmom potrafi robić dobre wina, lepsze nawet niż wiele francuskich.

  169. hlb
    18/03/2013 o 11:48 am

    cyncynat :
    Nigdy bym nie pomyslal, ze czytanie opisow polskich win moze byc takie zajmujace.
    Oto np “Pinot Noir Prestige 2009 – Jaworek”, za 110 zl, czytamy:
    “Atrakcyjny zapach dojrzałych wiśni i rabarbaru odziany jest w cedrowo – żywiczne ramy, które podkreślają jego subtelne piękno, na finiszu czarujące nutami dymu z ogniska palonego świeżym drewnem. Lekka struktura wina na pierwsze spotkanie wyprowadza subtelną słodycz, by po chwili, pokazując swe pełne bogactwo żywej kwasowości, zakończyć prezentację zrównoważoną nutą goryczy na miękkim finiszu.”
    nuty z ogniska palonego swiezym rabarbarem odzianym w cedrowo-zywiczne ramy? to jak Bitwa Warszawska 3D na twoim stole.

    To jest kalka z polskich opisów kulinarnych, gdzie jebane coś jest „pod pierzynką” z jebanego czegoś innego, a na talerzu jest, kurwa, like rozmokły szparag oblany like jakimś bieda-hollandaise. Kurwa, jak to widzę to chcę prosić kierownika sali i zaraz mu wpierdolić. W Polsce jem tylko pierogi. I w lokalach które nie mają opisów zaczynających się od „pod pierzynką”.

  170. hlb
    18/03/2013 o 11:49 am

    Stalinista Małopolski :

    hlb :
    Zainspirowany własnym pierdoleniem, poszłem na Politykę w celu Żakowskiego cojapaczenia. A tam nie ma Żakowskiego, ale jest ten przypał Hartman. Prawicowym wierszem, like:
    “Karol Marks znaczyło socjalizm
    Jego pióro żarliwe w cień odsunęło
    Innych Hegla dziedziców zastępy”

    No więc kolega ma błędny pogląd na poezję.
    Ja wyczuwam wyrazisty bukiet podziwu dla geniusza ludzkości, subtelną inspirację poezją lat 50-tych, lekki touch pastiszu, syberyjski posmak świeżo ściętych świerków z tajgi i lekko śłyszalny świst bata dyscyplinującego poetów:
    “wtem nagle
    czujesz uśmiech Stalina.
    Wtedy naprawdę, o gawędzący,
    możemy wolą naszą ujarzmiać
    bieg syberyjskich, siwych rzek.”
    Jak również:
    “Mądrość Stalina
    rzeka szeroka,
    w ciężkich turbinach
    przetacza wody…”
    Wreszcie:
    “Wrócił nam wolność. Był dla nas
    Najlepszym z przyjaciół.
    Nauczył nas męstwa i trwania
    Nawet w bólu i płaczu.”
    Kolega myli się również co do serów. W Polsce istnieje jedynie prasłowiański ser “Ser”. Wszystko inne to zachodnie nowinki, które należy wytępić.

    Kolega może mieć rację. Nie znam się na prawicowej poezji aż tak dobrze, nie jestem w tej kwestii żadnym #filarem.

  171. 18/03/2013 o 11:50 am

    @hlb

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego (…) że o kalifornijskim nie wspomnę.

    A nie lepiej po prostu z jakiegoś regionu, który robi dobre wina? ;)

  172. hlb
    18/03/2013 o 11:54 am

    vHF :
    Kiedyś obiecano nam dział naukowy w Nowym Ekranie (“w stylu ‘Nature’”) i nic z tego nie wyszło, ale na szczęście natemat podjął wyzwanie: http://natemat.pl/53819,naukowcy-pracuja-nad-kolejnym-eliksirem-mlodosci-kto-chcialby-zyc-150-lat

    Wygąda mi to na pokłosie mema, którym ludzie srają po fejsiku. Aż się dziwię, że koledze jeszcze nie nasrali, bo mnie juz dwa razy.

    BTW, moja aplikacja o ponowne przyjęcie w poczet cowboytomashów u Barta leży w biurze podawczym już cały tydzień. Wy sobie wyobrażacie? Bart jest fajny, ale kurwa woggle nie dba o satysfakcje customera. Bardzo po polsku, bardzo.

  173. vHF
    18/03/2013 o 11:57 am

    fernando llort :
    @hlb

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego (…) że o kalifornijskim nie wspomnę.

    A nie lepiej po prostu z jakiegoś regionu, który robi dobre wina? ;)

    W sensie że z XIIw Essex?

  174. 18/03/2013 o 11:59 am

    vHF :

    fernando llort :@hlb

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego (…) że o kalifornijskim nie wspomnę.

    A nie lepiej po prostu z jakiegoś regionu, który robi dobre wina? ;)

    W sensie że z XIIw Essex?

    W sensie, że Bałkany, Kaukaz, RPA, Ameryka Południowa… (to ostatnie ja nie przepadam, ale Ci Co Się Znają rekomendują).

  175. vHF
    18/03/2013 o 12:01 pm

    hlb :
    Wygąda mi to na pokłosie mema, którym ludzie srają po fejsiku. Aż się dziwię, że koledze jeszcze nie nasrali, bo mnie juz dwa razy.

    Jako paranoik i straszny dziadunio in spe fejsa nie mam w ogóle, to mi nie srają. Ale płacę straszną cenę wykluczenia z coraz większych zasobów lolkonentu.

    A miszcz Li Qingyun to wiadomo na czym konkretnie jechał że się tyle nażył? Osobiście mam nadzieję że na bezach i kawie z kardamonem.

  176. hlb
    18/03/2013 o 12:32 pm

    fernando llort :
    @hlb

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego (…) że o kalifornijskim nie wspomnę.

    A nie lepiej po prostu z jakiegoś regionu, który robi dobre wina? ;)

    Okej, kolega oprócz korwinizmu-himalaizmu chciałby coś jeszcze zaprezentować. To proszę, proszę. Czuj się jak w Sarmacja Got Talent. Wymieniaj te regiony, które chciałeś nam zaprezentować.

    W sensie, że Bałkany, Kaukaz, RPA, Ameryka Południowa… (to ostatnie ja nie przepadam, ale Ci Co Się Znają rekomendują).

    A. Czyli jednak. Czyli zgadłem. Kolega chciał zostać Hugo-Baderem winoznawstwa. Niestety, kolega został.

  177. hlb
    18/03/2013 o 12:35 pm

    Może jeszcze raz, cytat dnia. Bo żaden się nie pochylił nad autentyczna zajebistościa borgii Głodzia:

    „Arcybiskup budził go w nocy, pijany, i kazał grać na akordeonie do tańca. Podczas pijackich biesiad wysyłał go do miasta na poszukiwania odpowiedniego gatunku kiełbasy, kazał nalewać alkohol, krzycząc: „Co ty, k…, nawet nalać nie potrafisz!”. Rano na kacu wzywał go, żądając „actimelka” i krzycząc: „Bądź moim actimelkiem!”.”

  178. 18/03/2013 o 12:38 pm

    @hlb

    Hugo-Bader to by Ci polecił jakąś winniczkę w Chile i jeszcze doprecyzował, s której strony stoku rwane i którą ręką.

    Dla mnie jak ktoś wypisuje: „dobre wina, z Francji, Włoch albo Hiszpanii” to mi przypomina takiego jednego niemieckiego biznesmena, co to mi opowiadał, jak to mu właśnie auto ukradli, a on potrzebował na szybko, więc wziął Audi Q7, bo to jedyna firma, co miała od ręki – BMW i Mercedes kazali czekać trzy miesiące.

  179. hlb
    18/03/2013 o 12:43 pm

    fernando llort :
    @hlb
    Dla mnie jak ktoś wypisuje: “dobre wina, z Francji, Włoch albo Hiszpanii” to mi przypomina takiego jednego niemieckiego biznesmena

    Niespecjalnie się rozdrabniałem na regiony gatunki i winnice, bo to jest jednak flejm o serach, nie o winach. A kolega pierdolnął „z Ameryki Południowej” i żali się jak ten wikary, któremu kazali po nocy grać na akordeonie. Pff…

    fernando llort :
    @hlb
    jak to mu właśnie auto ukradli, a on potrzebował na szybko, więc wziął Audi Q7, bo to jedyna firma, co miała od ręki – BMW i Mercedes kazali czekać trzy miesiące.

    No, dobrze. Ładne. Ale gdzie tu czai się intryga? Że człowiek był praktyczny i nie wybrzydał, tylko wziął co było? Sorry, ale jestem słaby z korwinizmu-himalaizmu. Poprosiłbym wyjaśnić mi ten szmonces.

  180. vHF
    18/03/2013 o 12:45 pm

    Wszystko, kurwa, zniosę, tylko nie flejm o samochodach. Opamiętajcie się.

  181. 18/03/2013 o 12:46 pm

    @hlb

    Chodzi o to, że dla niemieckiego biznesmena rynek samochodowy to trzy marki. Dla Ciebie rynek win to trzy kraje. Spoko – tyle że ja, mając kasę tego biznesmena, jeździłbym lepszym autem niż on. A mając 10 kłitów piję lepsze wina niż Ty. Nie dlatego, że się znam na motoryzacji czy na winach, tylko dlatego, że się znam na geografii ;).

  182. hlb
    18/03/2013 o 12:47 pm

    vHF :
    Wszystko, kurwa, zniosę, tylko nie flejm o samochodach. Opamiętajcie się.

    Nienie, to nie jest flejm o samochodach. Przecież nie dyskutujemy czy audi lepsze czy benz. Próbujemy rozkminić korwinistyczne poczucie humoru. Kolega fernando dzieś ten dowcip usłyszał, śmiał się i zapamiętał, aby opowiedziać dalej. Albo sam go wymyslił, śmiał się i zdecydował się podzielić. Tak czy owak chciałbym wiedzieć, na czym polega korwinistyczne poczucie humoru. Srsly.

  183. hlb
    18/03/2013 o 12:50 pm

    fernando llort :
    @hlb
    Chodzi o to, że dla niemieckiego biznesmena rynek samochodowy to trzy marki. Dla Ciebie rynek win to trzy kraje. Spoko – tyle że ja, mając kasę tego biznesmena, jeździłbym lepszym autem niż on. A mając 10 kłitów piję lepsze wina niż Ty. Nie dlatego, że się znam na motoryzacji czy na winach, tylko dlatego, że się znam na geografii ;).

    Dla niemieckiego rynek samochodowy to cztery marki, bo jak już to zacznijmy jednak od Porsche. Jak któryś jest mniej konserwatywny, to dorzuci jeszcze ze trzy. Like, Maserati, Jaguar czy coś jeszcze. Wtedy będzie mial już jak nie niemiecki.

    No i teraz, wreszcie wyjaśnij mi gdzie jest szmonces? I jak ten szmonces się ma do mojego stwierdzenia o winach. Bo nie czytam cię.

  184. hlb
    18/03/2013 o 12:56 pm

    fernando llort :
    @hlb
    Spoko – tyle że ja, mając kasę tego biznesmena, jeździłbym lepszym autem niż on. A mając 10 kłitów piję lepsze wina niż Ty. Nie dlatego, że się znam na motoryzacji czy na winach, tylko dlatego, że się znam na geografii ;).

    Na pewno jeździłbyś lepszym „niż on”, bo chciałbyś się popisać, że „masz kasę”. Nazywamy takie problem „fernando został nowobogackim”. A on po prostu kupił solidne niezawodne, nie peirdoląc sie z detale.

    Może pijesz lepsze niż ja „majać 10 kłit”. Tylko, że lepsze to się zaczynają od £20-30 i daleko w górę. Za 10 to możesz mieć przyzwoite wino, like do obiadu.

    O tym generalnie była ta dyskusja. A teraz wyjasnij mi po co przy ludziach wyjąłeś swój siurek i wołasz: „Mały, mały, ale jakbym mial taki duży jak ty, to bym dupczył dwa razy więcej”. Pytał cie ktoś o coś? Czy to korwinizm cię tak popchnął do robienia z siebie głupka?

  185. Stalinista Małopolski
    18/03/2013 o 12:59 pm

    vHF :
    Wszystko, kurwa, zniosę, tylko nie flejm o samochodach. Opamiętajcie się.

    Kolega nie brał udziału we flejmach o łodziach i domkach letnich.

  186. vHF
    18/03/2013 o 1:02 pm

    Stalinista Małopolski :

    vHF :
    Wszystko, kurwa, zniosę, tylko nie flejm o samochodach. Opamiętajcie się.

    Kolega nie brał udziału we flejmach o łodziach i domkach letnich.

    A gdzie to takie? Bo może brałem i wyparłem i stąd mój instynktowny sprzeciw.

  187. 18/03/2013 o 1:09 pm

    @hlb

    Kolega fernando dzieś ten dowcip usłyszał, śmiał się i zapamiętał, aby opowiedziać dalej. Albo sam go wymyslił, śmiał się i zdecydował się podzielić.

    To nie jest żaden dowcip. To jest autentyczna moja rozmowa z niemieckim biznesmenem. Lubię ją przywoływać, aby pokazywać światu, jak wygląda percepcja Niemca rynku samochodowego.
    To jest przykład z życia, co jest jego atutem. Niemniej jest bardziej wyrazisty z popkultury – właściciel knajpy w „Blues Brothers” zapytany, jakie gatunki muzyki tam grają, który odpowiada: „obydwa – country i western”.

    No i teraz, wreszcie wyjaśnij mi gdzie jest szmonces? I jak ten szmonces się ma do mojego stwierdzenia o winach. Bo nie czytam cię.

    Że nie wiesz jak, to się zgrywasz, bo jednak aż tak tępy nie jesteś. No ale dobra, odpowiem.
    Obydwa gatunki muzyki = wszystkie trzy marki aut = wszystkie trzy kraje robiące wino.

    A teraz skup się – ja wcale nie twierdzę, że Audi to nie są fajne auta, albo że hiszpańskie wina mają posmak onuc. Ja tylko twierdzę, że gdzie indziej też robią wina, o zgrozo – mi średnio z tych innych regionów bardziej smakują. O jeszcze większa zgrozo – mój numer 1. póki co to wino z Gruzji (ale no.2 z Włoch, dla porządku).


    PS. Aha, jeszcze o Niemcach wcześniej zapomniałem, enszuldigung. No ale to za karę za te samochody.

  188. 18/03/2013 o 1:12 pm

    Na pewno jeździłbyś lepszym “niż on”, bo chciałbyś się popisać, że “masz kasę”.

    Ale ty głupi jesteś. Prosta matematyka i jeszcze prostsza ekonomia mówi, że mając do wyboru trzy, a mając do wyboru pińcset, prawie na pewno w drugim przypadku wybierzesz lepiej. Sprawa się dotyczy zabetonowania pewnych mózgów pod kątem marek aut czy win, a nie Twoich kompleksów na punkcie mojego siurka.

  189. Lanthsky
    18/03/2013 o 1:16 pm

    Ja zaglądam tu zaledwie od kilku tygodni, więc mogę mieć słabe rozeznanie. Jednak trwający tu flejm oceniam bardzo wysoko. Żadnej piłki nożnej, za to sporo serów wina, a wszystko to pod grubą pierzynką lolkontentu. Popijam Actimelem i proszę o więcej.

  190. vHF
    18/03/2013 o 1:16 pm

    fernando llort :
    Prosta matematyka i jeszcze prostsza ekonomia mówi, że mając do wyboru trzy, a mając do wyboru pińcset,

    A tę ekonomię to kolega odkopał razem z butelką Essex Pinot i Ryszardem Czecim w Leicester, tak?

  191. 18/03/2013 o 1:19 pm

    vHF :

    fernando llort :Prosta matematyka i jeszcze prostsza ekonomia mówi, że mając do wyboru trzy, a mając do wyboru pińcset,

    A tę ekonomię to kolega odkopał razem z butelką Essex Pinot i Ryszardem Czecim w Leicester, tak?

    Nie odkopałem nigdzie na tyle wyrafinowanego poczucia humoru, aby tę wstawkę sarkastyczną (dobrze zgaduję?) zakumać.

  192. vHF
    18/03/2013 o 1:24 pm

    Chodziło o to, że ekonomia postulująca że większy wybór implikuje lepszy wybór należy, tak jak winnice w Anglii i Wojna Róż, do historii, i to stosunkowo dawnej.

  193. hlb
    18/03/2013 o 1:25 pm

    fernando llort :
    @hlb
    To nie jest żaden dowcip. To jest autentyczna moja rozmowa z niemieckim biznesmenem. Lubię ją przywoływać, aby pokazywać światu, jak wygląda percepcja Niemca rynku samochodowego.

    Chyba raczej twoja percepcja niemieckiej klasy średniej. Bo ktośsię nie zastanawiał, tylko wziął i pojechał. A ty byś się kurwaaaaa, tak zastoanowiiiił, że ho-ho-ho. Pfff. :D

    fernando llort :
    @hlb
    Że nie wiesz jak, to się zgrywasz, bo jednak aż tak tępy nie jesteś. No ale dobra, odpowiem.
    Obydwa gatunki muzyki = wszystkie trzy marki aut = wszystkie trzy kraje robiące wino.

    A teraz skup się i napisz, gdzie wymieniłem „te trzy kraje” jako jedyne „trzy kraje robiące wino”. Widzisz jakąś różnicę między tym co czytasz a natłokiem przypadkowych myśli we własnej głowie?

    Wiem, że się nie zgrywasz, wiele razy pokazałeś iż jesteś naprawdę taki głupi.

    fernando llort :
    @hlb
    A teraz skup się – ja wcale nie twierdzę, że Audi to nie są fajne auta, albo że hiszpańskie wina mają posmak onuc. Ja tylko twierdzę, że gdzie indziej też robią wina, o zgrozo – mi średnio z tych innych regionów bardziej smakują.

    Dobrze, to jeszcze raz: przeczytaj wszystkie moje komcie powoli i uwaznie – i podkreśl ołówkiem, gdzie napisałem że „inne regiony” nie robią win.

    No i na koniec wyjaśnij mi jak się ma twoje „z tych francuskik co piłem i tych gruzińskich co piłem, to te gruzińskie mi lepiej smakowały” do mojego oryginalnego komcia, który brzmiał tak:

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego, które w ciamno i tak będzie lepsze. Że o kalifornijskim nie wspomnę. Region ów wprew rozpowszenianym amerykanizmom potrafi robić dobre wina, lepsze nawet niż wiele francuskich.”

    SRSLY, jesteś nieprzeciętnie głupi, nawet jak na przeciętnego korwinistę.

  194. hlb
    18/03/2013 o 1:29 pm

    fernando llort :

    Na pewno jeździłbyś lepszym “niż on”, bo chciałbyś się popisać, że “masz kasę”.

    Ale ty głupi jesteś. Prosta matematyka i jeszcze prostsza ekonomia mówi, że mając do wyboru trzy, a mając do wyboru pińcset, prawie na pewno w drugim przypadku wybierzesz lepiej. Sprawa się dotyczy zabetonowania pewnych mózgów pod kątem marek aut czy win, a nie Twoich kompleksów na punkcie mojego siurka.

    To jest jakiś rachunek z korwinizmu-himalaizmu tak? Bo nic nie zrozumiałem.

    Bo prosta matematyka mówi, że jesli zarabiasz, say, choćby tylko te 500k w euro rocznie, to niespecjalnie się zastanawiasz czy samochód za 20-30k to lepszy interes niż inny samochód za 20-30k. Bierzesz to, o czym pamiętasz że jest solidne, ma solidny serwis i wygląda jak auto a nie jak jebany nissan quak-whatever.

    I to nie jest związane z byciem Niemcem czy Nieniemcem.

  195. hlb
    18/03/2013 o 1:33 pm

    vHF :
    Chodziło o to, że ekonomia postulująca że większy wybór implikuje lepszy wybór należy, tak jak winnice w Anglii i Wojna Róż, do historii, i to stosunkowo dawnej.

    Fernando szuka sposobu odkucia się za obnażenie jego himalaistycznej bucerii. Postanowił, że niczym tak nie jest wstanie tego przykryć jak ogólną szerokopojętą bucerią z cyklu „głupi Niemiec się nie zna, a ja bym jego pieniądze lepiej wydał”.

    Bardzo lolam, Bardzo.

  196. hlb
    18/03/2013 o 1:34 pm

    Lanthsky :
    Ja zaglądam tu zaledwie od kilku tygodni, więc mogę mieć słabe rozeznanie. Jednak trwający tu flejm oceniam bardzo wysoko. Żadnej piłki nożnej, za to sporo serów wina, a wszystko to pod grubą pierzynką lolkontentu. Popijam Actimelem i proszę o więcej.

    Do dopiero rozgrzewka. Jak się fernando rozkręczy, a dołączy do niego Wielkokropek ze swoim Vicenzem i na to wkroczy najebany jaja, wtedy nic tylko budzić Majora, żeby leciał po kiełbasę i grał na harmonii do tańca. :D

  197. 18/03/2013 o 1:47 pm

    @hlb

    Chyba raczej twoja percepcja niemieckiej klasy średniej. Bo ktośsię nie zastanawiał, tylko wziął i pojechał.

    Nie, łosiu, dalej nie kumasz anegdotki. Właśnie się ZASTANAWIAŁ. Nie chciał (chciał BMW, bo znał, miał i lubił), ale się zastanawiał, bo musiał. Clue historyjki nie jest, że UMC Niemiec „niezastanawiający” po stracie BMW, kupuje BMW. jest takie, że Niemiec już zmuszony do riserczu (bo BMW nie ma od ręki), robi ‚dogłębny’ risercz – po Mercu i Audi.

    Czy szanowny szastający głupkami, korwinistami i innymi oblegami ociężalec już zakumał?

    Dalej. Nieważne, jak się tłumaczysz, to faktem jest, że tak jak Niemiec odruchowo na „auto” myśli: „Merc, BMW lub Audi”, tak Ty odruchowo na „wino” myślisz: „Francja, Hiszpania lub Włochy”. OK, fajnie, właściciele winnic z tych krajów się cieszą, bo na takich jak Ty się dobrze zarabia – wiedzą, że jak wypuszczą chujowy rocznik, czy jakąś low-endową blendę, to się to zawsze gdzieś sprzeda łosiom, co to idą do sklepu po wino ‚byle fhansuskię’ :).

    jak się ma twoje (…) do mojego oryginalnego komcia, który brzmiał tak (…)

    Ależ przecież Twoje: „jest, o dziwo, i czwarty region, gdzie robią wina – Kalifornia !!1!” jest jeszcze bardziej zabawne. Uznajesz za istotne powiadomić gawiedź, że – uwaga uwaga – NIE TYLKO z Francji, Włoch czy Hiszpanii można trafić dobre wino!

  198. Lanthsky
    18/03/2013 o 1:48 pm

    Tak tak, niestety jedyne, co mogę sobie do picia nalać, to kawa dobra. Bo herbatę mam podłą (kurwa, czemu ja ją kupiłem, jakie okoliczności życia, skłoniły mnie do takiego durnego posunięcia). Na razie, wieczorem alkohol. Nie napiszę, jakie to piwo, bo mi cyberbullyigujesz przyjemność spożywania.

    Natomiast jeśli chodzi o zerowy odcinek sagi o Rodrigo Slavoy Borgia, to ja bym jednak radził poczekać na jakieś wyjaśnienia. Mimo, że już teraz jest tam pełno pysznych fragmentów, do zapamiętania i użycia. Pisała to jednak ta sama autorka, co wyssała se z palucha aferę szpiegowską u Kaczyńskiego. Zapowiedziała dostarczenie obfitego w lolkontent towaru, a skończyło się na kebabie z Centralnego.

  199. 18/03/2013 o 1:51 pm

    vHF :Chodziło o to, że ekonomia postulująca że większy wybór implikuje lepszy wybór należy, tak jak winnice w Anglii i Wojna Róż, do historii, i to stosunkowo dawnej.

    Chyba rozumiem. Chodzi o to, że trzymam się jakichś korwinistycznych głupich przesądów, jak mniemam. No cóż, pewnie masz rację.

    Tylko tak dla porządku, zwrócę uwagę, że nie rozważamy dwóch równoległych wszechświatów, gdzie w jednym są trzy marki, a w drugim pińcset, tylko ten sam, jeden wspólny wszechświat, gdzie jest pińset marek, ale w jednym ze scenariuszy losowo wywalamy pińset minus trzy.

    Ale to też pewnie przestarzały korwinizm, że tak jest gorzej.

  200. vHF
    18/03/2013 o 1:58 pm

    fernando llort :
    Tylko tak dla porządku, zwrócę uwagę, że nie rozważamy dwóch równoległych wszechświatów, gdzie w jednym są trzy marki, a w drugim pińcset, tylko ten sam, jeden wspólny wszechświat, gdzie jest pińset marek, ale w jednym ze scenariuszy losowo wywalamy pińset minus trzy.
    Ale to też pewnie przestarzały korwinizm, że tak jest gorzej.

    Ano jest. A to dlatego, że zakładasz że konsument jest w stanie ogarnąć pińcset marek nie gorzej niż trzy. Na to założenie jest odpowiednia nazwa w linguidżu, której Ci nie podam bom złośliwy chuj. Założenie to jest również spektakularnie niespełnione, na który to temat był w zeszłym roku pewnien popularny bestseller. Którego nie przytoczę z tego samego powodu.

    Sorry kashmir, jak Cię lubię to idź se actimelek wypij.

  201. 18/03/2013 o 2:02 pm

    @hlb

    Bo prosta matematyka mówi, że jesli zarabiasz, say, choćby tylko te 500k w euro rocznie, to niespecjalnie się zastanawiasz czy samochód za 20-30k to lepszy interes niż inny samochód za 20-30k. Bierzesz to, o czym pamiętasz że jest solidne

    Jezu, jak Ty dalej prostej rzeczy nie kumasz. Gość SIĘ ZASTANAWIAŁ właśnie, mimo że nie chciał. Chciał BMW 5, ale BMW nie było od ręki. Od ręki było Q7 – nie ta klasa nawet, ale jego risercz to były trzy marki. On nawet nie dodał jakiegoś: „leksusów czy jaguarów nie chcę, bo nie”, wyglądało, jakby nawet nie wiedział, że poza BMW, Mesio i Audi ktoś w ogóle robi UM-klasę (segment E bodajże).

  202. hlb
    18/03/2013 o 2:03 pm

    fernando llort :
    @hlb

    Chyba raczej twoja percepcja niemieckiej klasy średniej. Bo ktośsię nie zastanawiał, tylko wziął i pojechał.

    Nie, łosiu, dalej nie kumasz anegdotki. Właśnie się ZASTANAWIAŁ. Nie chciał (chciał BMW, bo znał, miał i lubił), ale się zastanawiał, bo musiał. Clue historyjki nie jest, że UMC Niemiec “niezastanawiający” po stracie BMW, kupuje BMW. jest takie, że Niemiec już zmuszony do riserczu (bo BMW nie ma od ręki), robi ‘dogłębny’ risercz – po Mercu i Audi.

    Nie no kurwa. Powinien wynająć firmę konsultingową Fernando&Jegostara, żeby mu zrobili risercz na ryknu. Jakby mi się zjebała pralka, a miłabym, say, Zanussi, to pewnie kupiłbym jeszcze raz Zanussi. A jak nie to może nawet „pozastanawiałbym się” i kupił AEG o której też słyszałem, że pierze bez zarzutu.

    …chociaż, firma konsultingowa Fernando&Jegostara w swoim najnowszym raporcie o stanie rynku pralek w Gruzji podaje, że tamtejsze pralki potrafią być lepsze, o ile oczywiście nie sa gorsze.

    hahahaha,

  203. hlb
    18/03/2013 o 2:05 pm

    Lanthsky :
    Tak tak, niestety jedyne, co mogę sobie do picia nalać, to kawa dobra.

    Kawa to drugi po serach temat na dobry flejm! Przy czym tutaj zazwyczaj kłócimy się z Kolegą Docentem vHF. On jest ze szkoły południowoamerykańskiej, a ja nie chcę sie przerzucić, bo musiałbym przestać wspierać chłopów w Tanzanii, żeby wspierać chłopów z Peru.

    Ale to jest bardzo kulturalny fejm zwykle, bo się do niego fernando nie wpierdala ze swoimi korwinizmami.

  204. 18/03/2013 o 2:09 pm

    vHF :

    fernando llort :Tylko tak dla porządku, zwrócę uwagę, że nie rozważamy dwóch równoległych wszechświatów, gdzie w jednym są trzy marki, a w drugim pińcset, tylko ten sam, jeden wspólny wszechświat, gdzie jest pińset marek, ale w jednym ze scenariuszy losowo wywalamy pińset minus trzy.Ale to też pewnie przestarzały korwinizm, że tak jest gorzej.

    Ano jest. A to dlatego, że zakładasz że konsument jest w stanie ogarnąć pińcset marek nie gorzej niż trzy.

    Raczej zakładam, że jest w stanie dokonać lepszej wstępnej eliminacji.

    Chyba za bardzo się wkręcasz w antykapitalistyczną ewangelizację. Usilnie chcesz przepchać (znany i lubiany) pogląd, że wszystkie jogurty są takie same, a big-korpo oszukujom klienta reklamami. Tyle że sytuacja przedstawiana jest jednak trochę inna.

    W przypadku modeli aut z segmentu E konsument jest je w stanie „ogarnąć” na pewno lepiej niż jogurty, zwłaszcza jeżeli alternatywą jest kupno czegoś z innego segmentu, wyłącznie z tego powodu, że „w tych trzech nie było”.

  205. hlb
    18/03/2013 o 2:11 pm

    fernando llort :
    @hlb

    Bo prosta matematyka mówi, że jesli zarabiasz, say, choćby tylko te 500k w euro rocznie, to niespecjalnie się zastanawiasz czy samochód za 20-30k to lepszy interes niż inny samochód za 20-30k. Bierzesz to, o czym pamiętasz że jest solidne

    Jezu, jak Ty dalej prostej rzeczy nie kumasz. Gość SIĘ ZASTANAWIAŁ właśnie, mimo że nie chciał. Chciał BMW 5, ale BMW nie było od ręki. Od ręki było Q7 – nie ta klasa nawet, ale jego risercz to były trzy marki. On nawet nie dodał jakiegoś: “leksusów czy jaguarów nie chcę, bo nie”, wyglądało, jakby nawet nie wiedział, że poza BMW, Mesio i Audi ktoś w ogóle robi UM-klasę (segment E bodajże).

    To rynek samochodowy dzieli się na jakieś inne segmenty niż „SUV”, „sport”, „sedan”, „black”, „German”, „American”, „Asian”? Też bym nie wiedział i wybrał z tego, co jest i mi lezy pod dupą.

  206. Lanthsky
    18/03/2013 o 2:12 pm

    Trochę koledzy vHFi hlb, że tak się spoufalę, wsiedli i atakują Fernando swoją własną projekcją. On mówi o głowie Niemca, zamkniętym na inne marki aut. Jak Francuza, na inne wina czy sery, a przecież wino włoskie też może być dobre, ale on nie widzi. I oczywiście Francuz nasz wypije z rodziną bardzo dobre wino, ale nie tego dotyczy jego story. Story to dotyczy jego głowy, która nie dopuszcza, że w niedaleko, we Włoszech też robią niezłe wina. O zamknięcie głowy, a nie jakość w tym idzie. I tu kolega, że tak się spoufalę, ma sporo racji.

    Jeśli popełnił błąd powołując się na ekonomię – to dlatego, że zmusiliście go koledzy, do analitycznego rozkładu prostej anegdoty. Tak to paczę.

  207. hlb
    18/03/2013 o 2:13 pm

    fernando llort :
    Raczej zakładam, że jest w stanie dokonać lepszej wstępnej eliminacji.

    Przy wyborze pińcet vs. czy? No, więc badania naukowe od lat 60. dowodzą, że bredzisz. Dwa on dokonał selekcji z pińcet, 497 odrzucił bez przeglądania folderów. Ty bys przejrzał wszystkie pińcet. Bo ty jestes korwinistą i bardzo chcialbyś nieprzepłacić. Więc spędziłbyś czas czytając foldery, oglądając tubki i pytając szwagra.

  208. Lanthsky
    18/03/2013 o 2:17 pm

    hlb :

    Lanthsky :
    Tak tak, niestety jedyne, co mogę sobie do picia nalać, to kawa dobra.

    Kawa to drugi po serach temat na dobry flejm! Przy czym tutaj zazwyczaj kłócimy się z Kolegą Docentem vHF. On jest ze szkoły południowoamerykańskiej, a ja nie chcę sie przerzucić, bo musiałbym przestać wspierać chłopów w Tanzanii, żeby wspierać chłopów z Peru.
    Ale to jest bardzo kulturalny fejm zwykle, bo się do niego fernando nie wpierdala ze swoimi korwinizmami.

    Chętnie zapiszę się do flejmu o kawie. Kawa jest bowiem zajebiście ważnym składnikiem mojej złożonej diety, której nie rozumiem, ale lubię. Kawę i dietę.
    A Ty kolego hlb, odpisz na Tłytterze, bo czeka tam na Ciebie i Twoją osobę arcyciekawy Tweet w zasobniku z DMami.

  209. vHF
    18/03/2013 o 2:17 pm

    fernando llort :
    Raczej zakładam, że jest w stanie dokonać lepszej wstępnej eliminacji.

    Really, z pińcset lepiej dokonać wstępnej eliminacji niż z trzech? Się kurde robi coraz śmieszniej.

    Chyba za bardzo się wkręcasz w antykapitalistyczną ewangelizację. Usilnie chcesz przepchać (znany i lubiany) pogląd, że wszystkie jogurty są takie same, a big-korpo oszukujom klienta reklamami.

    Chyba jednak nie. Mam do kapitalizmu stosunek orliński: też go (kapitalizmu) nie lubię, ale bez Nutelli żyć nie mogę. Prace, do których się odwoływałem to nie kapeckie pamfleciki ale współczesna ekonomia. To Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy co to znaczy, boś ugrzęznął (ugrzązł, kurwa?) gdzieś między von a Misesem.

    Grasz dalej czy chcesz ściągę?

  210. hlb
    18/03/2013 o 2:17 pm

    Lanthsky :
    Trochę koledzy vHFi hlb, że tak się spoufalę, wsiedli i atakują Fernando swoją własną projekcją. On mówi o głowie Niemca, zamkniętym na inne marki aut.

    Ale jaka głowa Niemca? To jest oczywista oczywistość, że niemieckie są dobre. Japońskie brzydkie ale trwałe. Amerykańskie, brzydkie, nietrwałe, ale kogoto, jak lubi to jeździ. Nie mieszkam w Niemczech a też niespecjalnie widzę – poza kolekcjonerami – jakąś dysputę w tej kwestii. Nie znaczy to, że kto kupił włoskie auto to głupi. Bo raz, Lambo też jest włoski, a dwa, każdy ma swoje priorytety przy zakupie.

    No ale fernando chciałby, żeby jego niemiec uznał iz priorytety fernando są obiektywnie mądrzejsze. Hehehe.

    A spoufalanie się jest okej, o ile nie niesie za sobą korwinizmów-himalaizmów.

  211. 18/03/2013 o 2:20 pm

    hlb :

    Nie no kurwa. Powinien wynająć firmę konsultingową Fernando&Jegostara, żeby mu zrobili risercz na ryknu.

    Twoje uparte brnięcie w bagno swoich bredni broniłoby się odrobinę lepiej, gdyby w przytaczanym przykładzie jasno stało, że koleś od riserczu stronił. Tyle że ten kejs nie zachodzi. To właśnie jego risercz jest zabawny, a nie kwestia jego istnienia, braku czy natężenia.

    Jego risercz jest bowiem intensywny, ale pionowy („OMG, auto muszę mieć, już już, co tutaj Audi ma na już już? Ok, może nie być E, szukajmy w innej klasie…”), zamiast poziomy („OMG, Audi nie ma klasy E na już, kto inny ma klasę E na już? Może Lexus?”). Tak jak z Twoimi winami, hehe.

  212. 18/03/2013 o 2:24 pm

    Lanthsky :Trochę koledzy vHFi hlb, że tak się spoufalę, wsiedli i atakują Fernando swoją własną projekcją. On mówi o głowie Niemca, zamkniętym na inne marki aut. Jak Francuza, na inne wina czy sery, a przecież wino włoskie też może być dobre, ale on nie widzi. I oczywiście Francuz nasz wypije z rodziną bardzo dobre wino, ale nie tego dotyczy jego story. Story to dotyczy jego głowy, która nie dopuszcza, że w niedaleko, we Włoszech też robią niezłe wina. O zamknięcie głowy, a nie jakość w tym idzie. I tu kolega, że tak się spoufalę, ma sporo racji.
    Jeśli popełnił błąd powołując się na ekonomię – to dlatego, że zmusiliście go koledzy, do analitycznego rozkładu prostej anegdoty. Tak to paczę.

    Tu chodzi o coś jeszcze. Chodzi o to, że koledzy stosują na mnie uniwersalny – w ich mniemaniu – wygrywacz flejma. Otóz usilnie etykietkują mnie korwinizmem. Jak zresztą zauważyłeś zapewne.

  213. vHF
    18/03/2013 o 2:24 pm

    Lanthsky :
    Jeśli popełnił błąd powołując się na ekonomię – to dlatego, że zmusiliście go koledzy, do analitycznego rozkładu prostej anegdoty. Tak to paczę.

    Ale kto mówi że jest inaczej? Zresztą ja do samej anegdoty nic nie mam. Ja się doczepiłem nieproporcjonalnie do prostej matematyki i ekonomii. Tu też mam wojtkowo, nie lubię jak mi się kto na gumno wpierdala.

    Kolega tu nowy, to nie wie, że tu sprawiedliwości nie ma. Nie ma nawet good cop, bad cop. Tu jest dzień w dzień regularny gangbang.

  214. 18/03/2013 o 2:25 pm

    @hlb

    No ale fernando chciałby, żeby jego niemiec uznał iz priorytety fernando są obiektywnie mądrzejsze. Hehehe.

    To już nawet nie jest strawman, to jest po prostu idealnie pusty łeb. Hehe, a jakże.

  215. hlb
    18/03/2013 o 2:27 pm

    @Lanthsky.

    Byłem Vidzilem. Zostawiłem vici.

  216. 18/03/2013 o 2:31 pm

    vHF :

    Really, z pińcset lepiej dokonać wstępnej eliminacji niż z trzech? Się kurde robi coraz śmieszniej.

    Chcesz dokonywać wstępnej eliminacji z czegokolwiek w liczbie egzemplarzy trzech? Się naprawdę robi coraz śmieszniej.

    To Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy co to znaczy, boś ugrzęznął (ugrzązł, kurwa?) gdzieś między von a Misesem.

    Korw-godwin warning.

    Grasz dalej czy chcesz ściągę?

    Ou mastah!
    Jak na razie śmiesznie się próbujesz migać od konkretnego przykładu, strasząc mądrymi książkami. Tak, uważam, że „jest jeszcze Lexus” więcej wnosi do dylematu konsumenckiego niż złokapitalistycznie zamula umysł biednego żuczka mielonego w psychotrybach korpo. Oczywiście, możesz też pozostać w przekonaniu, że bez naczytania się Misesa w życiu bym na to nie wpadł.

  217. hlb
    18/03/2013 o 2:32 pm

    fernando llort :

    hlb :
    Twoje uparte brnięcie w bagno swoich bredni broniłoby się odrobinę lepiej, gdyby w przytaczanym przykładzie jasno stało, że koleś od riserczu stronił. Tyle że ten kejs nie zachodzi. To właśnie jego risercz jest zabawny, a nie kwestia jego istnienia, braku czy natężenia.

    Stronił od riserczu twoją starą, bo miał własny.

    To skłoniło cię do mysli, że jesteś sprytniejszy i lepiej wydałbys moje 10 funtów. To z kolei skłoniło mnie do mysli, że jesteś głupszy niż wcześniej przypuszczałem.

    Zreasumujmy twoje brednie. Na podstawie swojej czerstwej anegodoty o Niemcu, który kupił inne auto niż ty byś kupił doszedłeś do wniosku, że istnieją gruzińskie wina lepsze te wina fancuskie, które piłeś dotychczas.

    Pozwól więc, że będę cię od tej pory ingnorował, skupiając moje przesłanie do twojej starej.

  218. 18/03/2013 o 2:38 pm

    @hlb

    No ale najlepsze wina są fhansusskie, co nie? ;)

  219. 18/03/2013 o 2:43 pm

    cyncynat :
    A ja sprawdzilem to: http://natemat.pl/search/?q=Anna+W%C4%99glarczyk
    Ta pani produkuje 1-2 teksty dziennie. Nie kumam: ona tam pracuje? Bo chyba za darmo tak prostytuowac sie nikt by nie chcial. Ale z drugiej strony, ile tam moga placic? Trzy orzeszki ziemne i pol parowki za tekscior?

    Z tego co pamiętam i kiedyś wyczytałem, oni w natemat.pl pracują na darmowych stażach albo blogują za darmo.
    Takie obywatelskie dziennikarstwo (acz ciekawe czy Machała i Lis tez za darmo działają:))
    Pamiętam chyba nawet tekst Machały, gdy zachęcał do ubiegania się o staż w natemat.pl i przedstawiał to jaką drogę ku świetlanej dziennikarskiej karierze, naprawdę.

    Acz z drugiej strony 2 czy 3 osoby z natemat.pl piszą w nowym pokurkiewiczowskim i dalej upadaącym „Przekroju” i tenże „Przekrój” nawet ciekawy bywa,

  220. Stalinista Małopolski
    18/03/2013 o 2:44 pm

    fernando llort :
    @hlb
    No ale najlepsze wina są fhansusskie, co nie? ;)

    Wszystkie wina są kwaśne. Poza słodkimi.

    Chyba pójdę poszukać flejma o bateriach prysznicowych.

  221. vHF
    18/03/2013 o 2:58 pm

    Dobrze. Żeby nikt nie mówił że jestem złośliwy chuj, to ja napiszę o co mi chodzi. Przypominam, że dopieprzyłem się wyłącznie do tego obiter dictum, na co są kwity:

    fernando llort :
    Prosta matematyka i jeszcze prostsza ekonomia mówi, że mając do wyboru trzy, a mając do wyboru pińcset, prawie na pewno w drugim przypadku wybierzesz lepiej.

    Prosta matematyka rzeczywiście tak mówi: jeśli masz zbiór produktów X i funkcję u zdefiniowaną na X i modelującą „dobroć” wyboru, to dla dowolnego podzbioru Y X-a, mamy max(u(Y)) mniejsze-równe od max(u(X)). Ergo wybierać z całego X-a jest lepiej. I nie mów że nie o to Ci chodziło, bo na to też jest kwit:

    fernando llort :
    Tylko tak dla porządku, zwrócę uwagę, że nie rozważamy dwóch równoległych wszechświatów, gdzie w jednym są trzy marki, a w drugim pińcset, tylko ten sam, jeden wspólny wszechświat, gdzie jest pińset marek, ale w jednym ze scenariuszy losowo wywalamy pińset minus trzy.

    Z tej prostej matematyki wynika w oczywisty sposób prosta ekonomia: konsumentowi lepiej służy większy wybór.

    Kłopot w tym, że ta ekonomia jest za prosta, bo nie bierze pod uwagę w jaki sposób konsument podejmuje decyzję. A wiadomo od dawna, że nie poprzez racjonalne sprawdzenie każdej alternatywy: ten model nazywa się „rational agency” i jest o kant dupy rozbić.

    O tym jak ludzie faktycznie podejmują decyzje, jest książka Daniela Kahnemana z zeszłego roku podsumowująca dekady badań jego własnych oraz Amosa Tverskiego. Jednym z wyników jest że z wyjątkiem wybitnie prostych wyborów ludzie posługują się heurestykami (duh). A heurestyki z definicji są niedoskonałe. Więc jeśli konsument ma do wyboru pińcset samochodów, to najpierw użyje heurestyk żeby sobie ten wybór uprościć, ryzykując, i to nietrywialnie, że pozbędzie się niechcący lepszych i najlepszych opcji. Ale jeśli ma do wyboru tylko trzy, to szanse są że dokona wyboru w sposób w pełni racjonalny, a więc optymalny.

    I na koniec: wiara w racjonalny wybór w każdej sytuacji to wątroba, jeśli nie serce, korwinizmu. Korwinistyczne modele nie są w stanie działać bez tego założenia. Z tego są dwa wnioski: po pierwsze, korwinizm to faktycznie jest skuteczna obelga, bo niesie ze sobą nieznajomość współczesnej ekonomii. A po drugie: zasłużyłeś.

  222. Lanthsky
    18/03/2013 o 3:15 pm

    O tym jak ludzie faktycznie podejmują decyzje, jest książka Daniela Kahnemana z zeszłego roku podsumowująca dekady badań jego własnych oraz Amosa Tverskiego.

    http://mediarodzina.pl/static/aktualnosci/58/–Pulapki-myslenia—Daniela-Kahnemana
    Znalazłem, zakupię.
    Warte odnotowania, że wydana została w Polsce przez firmę, która dorobiła się na przygarnięciu powieści, której żadne z dużych wydawnictw wydać nie chciało, czyli powieści o Harrym Potterze. Nie wiem, jakim myśleniem kierowali się podówczas (jakie to kurwa piękne słowo) właściciele wydawnictwa, ale to przecież nie ma znaczenia, bo piszę to dla ciekawostki.

  223. vHF
    18/03/2013 o 3:18 pm

    „Pułapki myślenia”. Facepalm.

    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

  224. 18/03/2013 o 3:18 pm

    @vHF

    No ładnie, zacytowałeś mądrą książkę. Tyle że wyciągnąłeś z niej właściwie takie trochę banały na niniejszą okoliczność. Te banały widzę konkretnie dwa – że wybory ludzkie nie są racjonalne (w sensie że często nie zahaczają o górną skalę racjonalometru), oraz że ludzie posługują się heurystykami (a weźmy nie bójmy się tego słowa – stereotypami). Nie bardzo wiem, gdzie się niby z tym kłóciłem.

    Starałem się Ciebie jednak delikatnie naprowadzić na to, że ten konkretny przypadek ogólne ekonomiczne mądrości, którymi starasz się usilnie edukować biednego błądzącego korwinistę, spełnia słabo. Nie wcale, tylko słabo właśnie. Znaczy się, że w jednych branżach te zjawiska działają silniej, a w innych słabiej. Tu działają słabiej.

    Po 1. Wstępna eliminacja (wspominałem to trudne pojęcie, ale wyszydziłeś, z klucza: „korwinista cośtam gada”) na rynku samochodów jest w miarę prosta. Z kilku powodów:
    a) człowiek na analizę (nazwijmy ją ‚pseudoracjonalną’) alternatyw ma trochę więcej czasu i trochę więcej motywacji niż na jogurty w Tesco. Nawet UMC biznesmen, któremu się spieszy.
    b) wspomniane „pińcset” to nie jest tak naprawdę 500 ani nic w okolicach, tylko raptem kilkanaście. Efekt zamulenia nadpodażą informacji jest więc stosunkowo znośny.
    c) samochody są w dość przejrzysty sposób podzielone na klasy właśnie po to, żeby zawsze pod ręką była gotowa wstępna selekcja po podstawowym kryterium. Czasem nie jest to jednoznaczne, ale a kurat w tym przypadku było – BMW 5 to dość jasno upozycjonowany klasowo model.

    Po 2. W mojej anegdotce, wbrew temu, co imputował mi hlb, wcale nie chciałem powiedzieć, że koleś wybrał jakoś obiektywnie źle (my bad, że raz napisałem: „ja miałbym lepsze auto”). Chciałem pokazać, że pewni ludzie stosują stereotypy do przesady i chyba nie całkiem świadomie. Wspomniana w punkcie 1.c preselekcja jest czymś powszechnym i naturalnym.

    Reasumując – OK, wycofuję się ze stwierdzenia, że „lepszość” niebetonowania się na trzech niemieckich markach aut wynika jakoś wprost z praw ekonomii. OK, błędem było użycie okresleń wartościujących. Pozostaję niemniej przy poglądzie, że rozumowanie Niemca było… interesujące. I symptomatyczne.

  225. 18/03/2013 o 3:20 pm

    @vHF

    Aha, i jeszcze jedno. Pozostaję też przy poglądzie, że hlb stosuje akurat taką heurystykę („fhansusskie, mon dieu, łi łi”), że w rezultacie pija chujowe wina. Hehe.

  226. vHF
    18/03/2013 o 3:24 pm

    fernando llort :
    @vHF
    No ładnie, zacytowałeś mądrą książkę. Tyle że wyciągnąłeś z niej właściwie takie trochę banały na niniejszą okoliczność. Te banały widzę konkretnie dwa – że wybory ludzkie nie są racjonalne (w sensie że często nie zahaczają o górną skalę racjonalometru), oraz że ludzie posługują się heurystykami (a weźmy nie bójmy się tego słowa – stereotypami). Nie bardzo wiem, gdzie się niby z tym kłóciłem.

    Kurwa nic nie zrozumiałeś. To Ci zrobię abstract:

    Abstract

    Nie chodzi o samochody a Twoją anegdotkę mam w dupie. Interesuje mnie teoria. Większy wybór niekoniecznie jest lepszy, bo ludzie są nieracjonalni. Korwinizm bez racjonalności nie działa.

    A teraz idź w cholerę.

  227. hlb
    18/03/2013 o 3:24 pm

    fernando llort :
    @hlb
    No ale najlepsze wina są fhansusskie, co nie? ;)

    Najlepsza jest twoja stara. Jak podgląda Niemców na plaży. Co tak?

  228. 18/03/2013 o 3:29 pm

    @vHF

    No i tak to jest, jak się z komcia czyta tylko początek. W efekcie Twój „Abstract” powtarza to, co sam napisałem w niedoczytanej części komcia.

  229. 18/03/2013 o 3:30 pm

    to się chyba nazywa paradoks wyboru, kto kupował wózki albo foteliki dziecięce nie z mega kasę to wie.

  230. hlb
    18/03/2013 o 3:33 pm

    @vHF

    @”Z tej prostej matematyki wynika w oczywisty sposób prosta ekonomia: konsumentowi lepiej służy większy wybór.
    Kłopot w tym, że ta ekonomia jest za prosta, bo nie bierze pod uwagę w jaki sposób konsument podejmuje decyzję. A wiadomo od dawna, że nie poprzez racjonalne sprawdzenie każdej alternatywy: ten model nazywa się “rational agency” i jest o kant dupy rozbić.”

    No właśnie jego anegdotyczny Niemiec ma jako konsument potencjalnie ten sam wybór co stara fernando. Więcej, stara fernando nie analizuje, jak Niemiec podejmuje decyzje. Bo wówczas łatwo doszłaby do wniosku, że dla Niemca dokonanie zakupu po rozpatrzeniu 500 możliwości ma niższy score na skali satysfacji niż miałaby dla fernando.

    Istnieje wręcz prawdopodobieństwo, że bez znaczenia dla tego Niemca pozostaje nie różnica mierzona taką abstrakcyjną skalą pomiędzy przejrzeniem ofert producentów innych niż tych którym ufa a posłużeniem się strategią którą posługuje się zawsze.

    Ludzie za takie oczywistości noble-sroble dostawali like 10 lat temu. Ekonomia, którą wymysla stara fernando to jest fikcyjna „prosta ekonomia”, która rzekomo jest oczywista jak zagrywka w brydżu, ale kurwa ma jeden feler: nigdy nie istniała i istnieć nie może.

    Dokładnie to nazywamy korwnizmem. Czyż nie?

  231. vHF
    18/03/2013 o 3:35 pm

    Chuja powtarza. Cały Twój komentarz był o samochodach. Przez analogie to se dyskutuj z cześćjackiem albo ojcem Bocheńskim.

    Kurwa przez takich jak Ty będę niedługo bez pracy.

  232. 18/03/2013 o 3:35 pm

    @hlb

    A Ty dalej nic nie kumasz. Przede wszystkim tego, że fhansusskie wina są przeważnie mocno chujowe. Hehe.

  233. hlb
    18/03/2013 o 3:35 pm

    vHF :
    “Pułapki myślenia”. Facepalm.
    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

    O kurwa. Kahneman dotarł do polskich zagród i od razu mu wyjebali z sarmackiego tłumaczenia tytułu. Ja pierdole. Ja pierdole.

  234. marcin_be
    18/03/2013 o 3:35 pm

    vHF :

    fernando llort :
    @vHF
    No ładnie, zacytowałeś mądrą książkę. Tyle że wyciągnąłeś z niej właściwie takie trochę banały na niniejszą okoliczność. Te banały widzę konkretnie dwa – że wybory ludzkie nie są racjonalne (w sensie że często nie zahaczają o górną skalę racjonalometru), oraz że ludzie posługują się heurystykami (a weźmy nie bójmy się tego słowa – stereotypami). Nie bardzo wiem, gdzie się niby z tym kłóciłem.

    Kurwa nic nie zrozumiałeś. To Ci zrobię abstract:

    Abstract
    Nie chodzi o samochody a Twoją anegdotkę mam w dupie. Interesuje mnie teoria. Większy wybór niekoniecznie jest lepszy, bo ludzie są nieracjonalni. Korwinizm bez racjonalności nie działa.

    A teraz idź w cholerę.

    poddajesz się? no nie!

  235. hlb
    18/03/2013 o 3:36 pm

    fernando llort :
    @hlb
    A Ty dalej nic nie kumasz. Przede wszystkim tego, że fhansusskie wina są przeważnie mocno chujowe. Hehe.

    Francuskie, którymi poi cię twoja stara prawdopodobnie pochodzą z winnicy twojej starej, więc co się dziwisz.

  236. marcin_be
    18/03/2013 o 3:37 pm

    hlb :

    vHF :
    “Pułapki myślenia”. Facepalm.
    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

    O kurwa. Kahneman dotarł do polskich zagród i od razu mu wyjebali z sarmackiego tłumaczenia tytułu. Ja pierdole. Ja pierdole.

    no fakt – to jest lepsze niż polskie tłumaczenia tytułów filmowych…

  237. hlb
    18/03/2013 o 3:40 pm

    marcin_be :

    hlb :

    vHF :
    “Pułapki myślenia”. Facepalm.
    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

    O kurwa. Kahneman dotarł do polskich zagród i od razu mu wyjebali z sarmackiego tłumaczenia tytułu. Ja pierdole. Ja pierdole.

    no fakt – to jest lepsze niż polskie tłumaczenia tytułów filmowych…

    BTW, o ile dobrze mi mówili w internetsach, to do Polski nadal nie dotarł Taleb z „Black Swan”. Wizualizuję sobie, że jak juz dotrze to dostanie równie celny tłumaczenie tytułu. Like, „Czarny słoń”?

  238. marcin_be
    18/03/2013 o 3:41 pm

    hlb :

    marcin_be :

    hlb :

    vHF :
    “Pułapki myślenia”. Facepalm.
    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

    O kurwa. Kahneman dotarł do polskich zagród i od razu mu wyjebali z sarmackiego tłumaczenia tytułu. Ja pierdole. Ja pierdole.

    no fakt – to jest lepsze niż polskie tłumaczenia tytułów filmowych…

    BTW, o ile dobrze mi mówili w internetsach, to do Polski nadal nie dotarł Taleb z “Black Swan”. Wizualizuję sobie, że jak juz dotrze to dostanie równie celny tłumaczenie tytułu. Like, “Czarny słoń”?

    nie nie nie to będzie dopiero „Pułapki umysłu 2”

  239. 18/03/2013 o 3:42 pm

    vHF :Chuja powtarza. Cały Twój komentarz był o samochodach. Przez analogie to se dyskutuj z cześćjackiem albo ojcem Bocheńskim.
    Kurwa przez takich jak Ty będę niedługo bez pracy.

    Tak, bo moje uwagi o „lepszym” wyborze dotyczyły konkretnego przypadku. Z mojego „to wynika z ekonomii”, sugerującego wynikanie z ogólniejszej zasady, się wycofałem. Niemniej to, że w przypadku aut gość stosując akurat taką (akurat dla kupna aut niezbyt typową) heurystykę z dużym prawdopodobieństwem skazuje się na zły wybór, niz gdyby z tej heurystyki zrezygnował (co jest akurat w tym przypadku dość łatwe i naturalne, choć być może w przypadku jogurtów wręcz niemożliwe), podtrzymuję – z powodów, które wypunktowałem w niedoczytanym przez Ciebie komciu.

  240. hlb
    18/03/2013 o 3:43 pm

    marcin_be :

    hlb :

    marcin_be :

    hlb :

    vHF :
    “Pułapki myślenia”. Facepalm.
    W ogóle to dlaczego wojtek jeszcze o Kahnemanie nie napisał?

    O kurwa. Kahneman dotarł do polskich zagród i od razu mu wyjebali z sarmackiego tłumaczenia tytułu. Ja pierdole. Ja pierdole.

    no fakt – to jest lepsze niż polskie tłumaczenia tytułów filmowych…

    BTW, o ile dobrze mi mówili w internetsach, to do Polski nadal nie dotarł Taleb z “Black Swan”. Wizualizuję sobie, że jak juz dotrze to dostanie równie celny tłumaczenie tytułu. Like, “Czarny słoń”?

    nie nie nie to będzie dopiero “Pułapki umysłu 2″

    :D

    Also: „Szklane pułapki umysłu”

  241. 18/03/2013 o 3:44 pm

    edit: pa pa na razie.

  242. hlb
    18/03/2013 o 3:44 pm

    @vHF

    Tej, ale te analogie fernando są jak Grycanki. Co jedna, kurwa, to grubsza. Ja już nie mogę się dłużej śmieć, wysiadam.

  243. marcin_be
    18/03/2013 o 3:44 pm

    @ hlb
    jak tylko poznam wydawcę trzeba mu to zgłosić i spróbować to zmonetyzować!

  244. vHF
    18/03/2013 o 3:44 pm

    „Jezioro zła”, anyone?

  245. marcin_be
    18/03/2013 o 3:45 pm

    no i godzina pracy wylądowała jak płk Morales…

  246. vHF
    18/03/2013 o 3:48 pm

    fernando llort :
    Z mojego “to wynika z ekonomii”, sugerującego wynikanie z ogólniejszej zasady, się wycofałem.

    Bardzo szlachetnie i dalekowzrocznie z Twojej strony.

    Niemniej to, że w przypadku aut gość stosując akurat taką (akurat dla kupna aut niezbyt typową) heurystykę z dużym prawdopodobieństwem skazuje się na zły wybór, niz gdyby z tej heurystyki zrezygnował (co jest akurat w tym przypadku dość łatwe i naturalne, choć być może w przypadku jogurtów wręcz niemożliwe), podtrzymuję

    Jak powtarzam we wszystkich moich dzisiejszych komciach, mam w dupie (1) tego gościa (2) jego samochody oraz (3) Twoją jebaną anegdotkę.

  247. vHF
    18/03/2013 o 3:49 pm

    No i chuj, pokaleczyłem się blockquotem. Mam nadzieję że jesteś z siebie dumny.

  248. hlb
    18/03/2013 o 3:55 pm

    Jak mawiał Towarzysz Trotsky: „…a potem zawrócimy i napoimy naszt trolle w Gangesie.”

    Ale warto było. Dawny nie oglądaliśmy tu tak epickiego głupka, jak ten którego wstawił fernando.

  249. hlb
    18/03/2013 o 4:01 pm

    …”Pułapki myślenia” to be exact.

    BTW, w powiązaniach jako najczęściej kupowane razem: „Historia punk rocka” i „Nasza mama czarodziejka”. Poszlaki wskazują więc, że to Wojtek nabył ten jedyny egzemplarz, który się sprzedał. Będzie notka. Będzie impreza.

    http://www.empik.com/pulapki-myslenia-o-mysleniu-szybkim-i-wolnym-kahneman-daniel,p1059060160,ksiazka-p

  250. marcin_be
    18/03/2013 o 4:05 pm

    ale ale! Wojtek jak kupił to na agorowym publio.pl bo tam jest e-book za 40 zeta!

  251. vHF
    18/03/2013 o 4:06 pm

    Ja naprawdę bym chciał żeby wojtek napisał o Kahnemanie. Bo to jest taka książka, że wojtkowi będzie się wydawać, że ją zrozumiał z racji ścisłego wykształcenia. A będzie podwójnie odwrotnie: nie zrozumie, i to właśnie dlatego bo jest za głupi logiczno-matematycznie. Mógłby być lol roku.

  252. vHF
    18/03/2013 o 4:11 pm

    hlb :
    …”Pułapki myślenia” to be exact.
    BTW, w powiązaniach jako najczęściej kupowane razem: “Historia punk rocka” i “Nasza mama czarodziejka”. Poszlaki wskazują więc, że to Wojtek nabył ten jedyny egzemplarz, który się sprzedał. Będzie notka. Będzie impreza.

    „Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też: Ciemniejsza strona Greya, Krótka historia geniuszy, Zmierch homo economicus”. Q.E.D.

  253. sickofitall
    18/03/2013 o 4:12 pm

    Dla rozluźnienia po flejmie, nowe (tak mi się wydaje) źródło lola:
    próbka

    Ale jest tego więcej.
    http://www.youtube.com/user/Media2000Corp

  254. hlb
    18/03/2013 o 4:25 pm

    vHF :
    Ja naprawdę bym chciał żeby wojtek napisał o Kahnemanie. Bo to jest taka książka, że wojtkowi będzie się wydawać, że ją zrozumiał z racji ścisłego wykształcenia. A będzie podwójnie odwrotnie: nie zrozumie, i to właśnie dlatego bo jest za głupi logiczno-matematycznie. Mógłby być lol roku.

    Wojtek – pomimo powyżej sygnalizowanej wywrotki – ładnie broni się w komciach. Podzielam jego argumenty. Podzielam jego opinię. Pozwoliłbym mu się nawet przyejchać moim Subaru, którego nie mam, bo jestem nieotwarty na gruzińskie, jak niemiecki biznesmen z analogii naszego korwinisty-analogisty.

    Ale jakby pacnął o Kahnemanie, to też poLOLałbym. Nawet bym se odświeżył rzeczoną książeczkę na tę okoliczność. Połączyłbym przyjemne z przyjemnym.

  255. vHF
    18/03/2013 o 4:28 pm

    @hlb

    Od jakiegoś czasu mam taką teorię, że jesteś wojtkiem, który odreagowuje sobie tutaj swój self-hate, i powoli zaczynam w nią wierzyć. Weź się ogarnij.

  256. hlb
    18/03/2013 o 4:29 pm

    sickofitall :
    Dla rozluźnienia po flejmie, nowe (tak mi się wydaje) źródło lola:
    próbka

    Ale jest tego więcej.
    http://www.youtube.com/user/Media2000Corp

    Kuffa miałem to kilka razy w powiązaniach do 3obiegTV. Nie odważyłem się kliknąć. Może wieczorem.

  257. hlb
    18/03/2013 o 4:30 pm

    vHF :
    @hlb
    Od jakiegoś czasu mam taką teorię, że jesteś wojtkiem, który odreagowuje sobie tutaj swój self-hate, i powoli zaczynam w nią wierzyć. Weź się ogarnij.

    Ojej. In the long run każdy z nas prędzej czy później jest Wojtkiem. C’mon.

  258. hlb
    18/03/2013 o 4:32 pm

    …poza tym to jaja jest Wojtkiem. Przychodzi, żeby zanurzyć się w Szambie Majora i zmyć z siebie ślady miziania z cowboytomashami.

  259. vHF
    18/03/2013 o 4:35 pm

    Ta teoria jest faktycznie bardziej prawdopodobna. W ogóle to przepraszam. Od flejmowania się robię zgorzkniały i podejrzliwy. Leczę się właśnie odrobiną yé-yé.

  260. hlb
    18/03/2013 o 6:28 pm

    Może to cię pocieszy, Gazeta donosi o zażartym sporze naukowym pomiędzy dwoma najważniejszymi ośrodkami naukowymi w Polsce:

    „Z pozoru wygląda na proste zadanie, ale podzieliło Facebooka i Kwejka na dwa wrogie obozy. 6:2(2+1)=… No właśnie, ile? Według jednych jest to 9, według drugich – 1. Kto ma rację? Zaczęło się od tego obrazka wrzuconego na Kwejk:”

    http://deser.pl/deser/1,111858,13566274,9_2_2_1__9__Czy_aby_na_pewno__Matematycy_o__zadaniu_.html#Cuk

  261. vHF
    18/03/2013 o 6:34 pm

    Haha, no way.

  262. hlb
    18/03/2013 o 6:38 pm

    vHF :
    Haha, no way.

    Nie pierdol. Chciałbyś dostać doktorat honoris causa z Kwejka, wiem to.

  263. vHF
    18/03/2013 o 6:39 pm

    A teraz to już zupełnie zgubiłem shit na sam koncept wideoblogu o arytmetyce.

  264. hlb
    18/03/2013 o 6:45 pm

    vHF :
    A teraz to już zupełnie zgubiłem shit na sam koncept wideoblogu o arytmetyce.

    Ale sam widzisz, flejm o serach może mieć tez formę równania. Sam tez zrobiłeś nieśmiałą próbę, we flejmie o korwinizmie-gruzinizmie. Ten trend się może przyjąć.

  265. hlb
    18/03/2013 o 6:49 pm

    …z naukowych to jeszcze raz Gazeta: sa nowe sukcesy w pracach nad Inverted Dziadek z Wehrmachtu Theory.

    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13571353,_Zygmunt__to_moze_chodzic_o_ciebie____Nie_wiedzial_.html#Cuk

  266. vHF
    18/03/2013 o 6:56 pm

    Ten news sam w sobie marny, ale styl to miejscami nader udana parodia reportaży Szczygła:

    Zanim pod drzwiami mieszkania Denise i Zygmunta Rychlickich zjawili się dziennikarze, zadzwoniła jeszcze kuzynka z Kórnika, która o sprawie przeczytała w „Głosie Wielkopolskim”. – Zygmunt, szukają ciebie! – zaalarmowała. Ale i to nie wzruszyło specjalnie pana Zygmunta.

    Polski dziadek kanclerz Niemiec był w okresie międzywojennym policjantem w berlińskiej dzielnicy Pankow. Zygmunt Rychlicki widział go raz w życiu – kiedy przyjechał do okupowanego Poznania w 1943 r. na pogrzeb matki Anny. – Wujek Stasiu, bo tak na niego mówiliśmy, poszedł wtedy do sklepu i kupił nam wszystkim bułki z makiem. Pamiętam ten zapach, ten smak! To był rarytas, Polacy nie mogli ich kupić – wspomina.

  267. hlb
    18/03/2013 o 7:01 pm

    Marny, marny. To może se na goliznę popacz, jak wolisz:

  268. vHF
    18/03/2013 o 7:05 pm

    Dałem radę przez jedną minutę. Wygląda jak deleted scene z „Eastern Promises”. Ja dzisiaj raczej w tych klimatach:

  269. hlb
    18/03/2013 o 7:09 pm

    vHF :
    Dałem radę przez jedną minutę. Wygląda jak deleted scene z “Eastern Promises”. Ja dzisiaj raczej w tych klimatach:

    Eastern Promises to jest bardzo dobre kino. Więc raczej rimejk. No i ostrożnie z komciowaniem francuskich jutubek, proszę. Bo znów przyjdzie fernando i zrobi analogię, że gruzińskie lepsze.

  270. vHF
    18/03/2013 o 7:13 pm

    hlb :
    Eastern Promises to jest bardzo dobre kino.

    Ależ oczywiście. M.in. dlatego że tę scenę wycięli.

    No i ostrożnie z komciowaniem francuskich jutubek, proszę. Bo znów przyjdzie fernando i zrobi analogię, że gruzińskie lepsze.

    To mówię na wszelki wypadek że tubka jest bułgarska.

    Boże, Boże, gruby był ten flejm dzisiaj i strasznie mi mózg wyjałowił. Idę czytać Carvera i doglądać kaczki w piekarniku. Bawcie się beze mnie jak umiecie.

  271. 18/03/2013 o 7:51 pm

    vHF :
    No i chuj, pokaleczyłem się blockquotem. Mam nadzieję że jesteś z siebie dumny.

    Zdenerwowałeś się. No ale ja bym się też zdenerwował, jakbym odkrył, że walę fafnastego komcia nie na temat (że Ty nie o autach, kiedy ja tylko o autach).
    Przeprosiny przyjęte.

  272. hlb
    18/03/2013 o 9:31 pm

    vHF :
    Boże, Boże, gruby był ten flejm dzisiaj i strasznie mi mózg wyjałowił. Idę czytać Carvera i doglądać kaczki w piekarniku. Bawcie się beze mnie jak umiecie.

    Nawet nie jestem pewien czy to woggle był flejm. Jesus fucking Christ, what did we learn from that, Palmer?

    Chyba to dobry moment na tę tubkę, bo jeszcze jej w tym tygodniu nie cytowałem.

  273. vHF
    18/03/2013 o 10:30 pm

    Tubka bardzo na miejscu. Najlepszy moment słabego filmu. (Ostrzegam że ew. flejma nie podejmę.)

  274. cyncynat
    18/03/2013 o 10:39 pm

    jezu, kashmir najpierw poganil „90% snobow”, a pozniej sam sie przedstawil jako snob-neofita

  275. 18/03/2013 o 10:56 pm

    Docencie Fleischer, nie dość, że dissujesz Szczygła (fragmenty Gottland lubię) to jeszcze tę, w kilku momentach całkiem zabawną szyderę z psychiatryka. Srsly, znalazl robote i szpanuje.

  276. cyncynat
    18/03/2013 o 11:02 pm

    nie szpanuje, a pracuje.

  277. vHF
    18/03/2013 o 11:12 pm

    Nie dissuję Szczygła, a jeśli nawet to tylko odrobinę. Po prostu nie przepadam za reportażem, a już zwłaszcza za tym charakterystycznym językiem reportażu, jak w podlinkowanych fragmentach.

    A Burn After Reading to druga liga Coenów i już. Owszem, miejscami zabawne.

  278. 18/03/2013 o 11:22 pm

    Z Coehnami nie fojdziemy do ładu, bo ty pewnie nie tylko Barton Fink, ale i Fargo, podczas gdy ja bardziej Miller’s crossing i Hudsucker proxy.

  279. barista
    18/03/2013 o 11:23 pm

    hlb :

    barista :
    W geografii niemieckich miast, które się znalazły w granicach Ojczyzyny nie jestem bardzo biegły. To Zielona Góra albo Jelenia Góra. Hotel był na wzgórzu, same wille i winnice.

    Mnie to brzmi jak przedgórze Wogezów, ale moja geografia Niemiec jest średnia.

    barista :
    Myli kolega wino z mieszanką spirytus + sok. Od razu widać, że Polak i to z prowincji. Oto są polskie wina http://www.polskiewina.com.pl/ – Cyncynat niech zamawia i bryluje na grillach.

    Mam opory, proszę kolegi. Jak będę w Polsce to to obejrzę. Ale mnie to bardziej podpada niż polskie sery. Kiszony ogórek z Polski to jest dobry. Wino jakoś mi nie wizualizuje się.

    cyncynat :
    najtansze polskie wino – 50 zl. :O
    nic tylko zawinac w blyszczacy papier i kogos otruc

    Kolega dobrze zaobserowował. Za 10 papiera z królową, to jednak moge se nadoić francuskiego albo włoskiego albo hiszpańskiego, które w ciamno i tak będzie lepsze. Że o kalifornijskim nie wspomnę. Region ów wprew rozpowszenianym amerykanizmom potrafi robić dobre wina, lepsze nawet niż wiele francuskich.

    Papiery z królową swoją drogą, ale carbon footprint mniejszy jak z Jeleniej Góry niż z Sycylii.

  280. cyncynat
    18/03/2013 o 11:24 pm

    I nikt nie wymieni The Big Lebowski?

  281. 18/03/2013 o 11:25 pm

    Lebowski jest poza konkurencją. Te polskie wąsy…

  282. vHF
    18/03/2013 o 11:27 pm

    Komcionauta czynny w dni powszednie 8.30-23.30. Zapraszamy jutro.

  283. cyncynat
    18/03/2013 o 11:32 pm

    To nie sa polskie wasy, polskie sa u Sobchaka.
    I choc Jeff Dowd wasow nie mial, to Bridgesowi nawet wasy wybacze.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Jeff_Dowd

  284. 18/03/2013 o 11:35 pm

    No wiem, że u Sobchaka. On w tym filmie robi największy fun.

  285. barista
    18/03/2013 o 11:48 pm

    vHF :
    Nie dissuję Szczygła, a jeśli nawet to tylko odrobinę. Po prostu nie przepadam za reportażem, a już zwłaszcza za tym charakterystycznym językiem reportażu, jak w podlinkowanych fragmentach.
    A Burn After Reading to druga liga Coenów i już. Owszem, miejscami zabawne.

    Bluźnierstwo. I to kurwa w kraju Jezusa Chrystusa.

    Za to łądną żeś tubkę zadał, siedze właśnie w na belgijskiej prowincji, nic tu nie ma tylko pole golfowe i termy, nie chcą mi dać jeść bo za późno, a konserwy gupi nie wziąłem ani makdonalda na lotnisku nie chyciłem, prysznic wylał, choć gwiazdek tyle, że pytałem na recepcji czy ciocia Hasse tu się przypadkiem nie zatrzymała. Jednym słowem francuska tubka w sam raz, nawet mi złość przeszła.

    Ale z najśmieszniejszego filmu się nie śmiać, to jest proszę kolegi, niekulturalne zachowanie.

  286. cyncynat
    18/03/2013 o 11:53 pm

    lepsza piosenka na glupie flejmy: http://www.youtube.com/watch?v=SbyAZQ45uww

  287. hlb
    18/03/2013 o 11:54 pm

    galopujący major :
    Docencie Fleischer, nie dość, że dissujesz Szczygła (fragmenty Gottland lubię) to jeszcze tę, w kilku momentach całkiem zabawną szyderę z psychiatryka. Srsly, znalazl robote i szpanuje.

    Gdzie on dissuje Szczygła? Co przegapiłem? Szczygła? Tego Szczygła? Przecież szygieł jest największym żyjącym pisarzem w Polsce! I pisze to na powaznie. A to mnie zawiódł, docent jeden!

  288. hlb
    18/03/2013 o 11:59 pm

    vHF :
    Nie dissuję Szczygła, a jeśli nawet to tylko odrobinę. Po prostu nie przepadam za reportażem, a już zwłaszcza za tym charakterystycznym językiem reportażu, jak w podlinkowanych fragmentach.
    A Burn After Reading to druga liga Coenów i już. Owszem, miejscami zabawne.

    To nie jest reportaż, to co uprawia Mistrz Szczygieł. To jest, kurwa, zdekonstruowana proza. On w swojej genialności pojął, że język polski nie nadaje się do pisania wartkiej fikcji, bo dygresje pierdolenia i tegesy robią się same, nawet jak nie chcesz.

    No więc Mistrz Szczygieł zaczął pisac po czesku używając polskiego języka. A żeby uzyskać właściwy efekt pozbawił swoja prozę fabuły a na to miejsce wstawił takie różne rzeczy, które można łatwo sprzedać do prasy pod przykrywka reportażu.

    Boszsz, jesli kiedyś bedą pamiętać, że język polski woggle jeszcze istniał w początkach XXI wieku, to tylko dlatego że Mistrz Szczygieł zechciał se nim dupę podetrzeć.

    Szczygieł jest wielki, a kto nie podziela będzie cyberbullyingowany!

  289. hlb
    19/03/2013 o 12:03 am

    galopujący major :
    Lebowski jest poza konkurencją. Te polskie wąsy…

    Całe Coheny są. Lebowski był moim absolutnym faworytem przez ponad dekadę. Obecnie mam wewnętrzną walkę, gdyż bo ponieważ Burn After Reading ma bardziej mięsista teksturkę.

    Nie. Nie podejmę tego flejma. Aż się spociłem jak przeczytałem, co ten docent gada. Chyba się kurwa hiperwentylował podczas gdy jebalismy fernando w dwa ognie. Inaczej nie wiem skąd mu się takie farmazony wiżłey.

  290. hlb
    19/03/2013 o 12:04 am

    Wiżłey? Like, wow. Typos wieczoru.

  291. marcin_be
    19/03/2013 o 1:35 am

    hlb :
    Wiżłey? Like, wow. Typos wieczoru.

    like: wybredny brydel knedel poznański?

  292. Lanthsky
    19/03/2013 o 8:15 am

    Gmyz Cezary w nowej najpolskiej telewizji bedzie miał program o gotowaniu. To już śmieszy, ale jest już zapowiedź tego niewyczerpanego źródła tubek. To jest Kurwa tak ciężkie, ze musiałem czytać partiami i każde zdanie popijać:

    Nowy kanał powoli ujawnia szczegóły swojej ramówki. Wczoraj poinformowano, że program ”Kuchnia Polska” poprowadzi dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” Cezary Gmyz. ”To program kulinarny, jakiego nie było” – informuje telewizja. ”Kuchnia Polska Gmyza to miejsce, w którym karp po żydowsku będzie się ścierał z ruskimi pierogami, gdzie placek po węgiersku wyda bój śmiertelny fasolce po bretońsku. Przestrzeń, w której zetrze się ryba po grecku z francuskim podniebieniem, a wygra Tatar. Bo taka jest właśnie Kuchnia Polska, w której bigos podlewa się węgrzynem” – zapowiadają twórcy.

  293. Lanthsky
    19/03/2013 o 8:26 am

    Czym, ta kuchnia, uświęcona tradycją ojców sarmatow i matek rodzicielek, zasłużyła sobie na takiego ataszeta z żółtymi jak cukinia zębami. Jak sobie rysuje w głowie te programy, gdzie Sandau Cezary miesza bigos przy pomocy Hejke albo innej Stankiewicz, to aż sie na kwadrans patriotą zrobiłem i bym tej kuchni jednak bronić chciał.

  294. hlb
    19/03/2013 o 9:16 am

    @Lanthsky

    A urle?

    Ale o gotowaniu powinien raczej Semka poprowadzić. Gmyz to prędzej coś o majsterkowaniu? Chyba. Ale.

  295. vHF
    19/03/2013 o 9:39 am

    Topsz, to się wyjaśnię znowu. Nie dissuję Szczygła specjalnie, dissuje cały gatunek, który polega na tym że Czytelnik otrzymuje once-in-a-lifetime Wgląd w Duszę chłopa z prowincji. Wgląd odbywa się za pośrednictwem hugobadera redakcyjnego, który jedzie poznać chłopa i dokonuje standardowej wizji lokalnej, jak również Wglądu na własny użytek. Następnie spisuje wszystko, prowadząc Czytelnika za rączkę (głównie właśnie za pomocą stylu i rozłożenia akcentów): tu krowa, tu chłop, tu Dusza, tu krosta, tu jeszcze kawałek Duszy. Szczygieł może i jest najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, chuj go wie, o to się akurat kłócił nie będę.

    Co do Coenów, to z Burn After Reading się jak najbardziej śmiałem, proszę mi nie imputować. Obiektywnie to jest dobry film, tyle że Coenowie zrobili z pół tuzina lepszych: Miller’s Crossing, Barton Fink, Fargo, Lebowski, A Serious Man, No Country For Old Men — jest już sześć? Also The Hudsucker Proxy, jezu, jezu.

    Cieszę się że się chociaż yé-yé tubka podobała. Jakby co to mam więcej, bo to jest taki mój prywatny, errr, projekt badawczy.

  296. emluby
    19/03/2013 o 10:18 am

    hej przyczepiacie się do szczygła;
    Nie wiem dlaczego magnificjencja hejtuje takie reportaże?
    Jakby nie taki sposób pisania reportaży to niestety człowiek ze względu na krótkość żywota, świata by nie poznał. Wszędzie pojechac się nie da, Może razić (imo łączony z tym gatunkiem) czasami protekcjonalny styl pisania, ale u Szczygła tego prawie wogóle nie ma. Kurwa dzięki książką szczygła poznałem czechy i jdaac tam nie musiałem już nic zwiedzać, lecz z, czystym sumieniem całymi dniami chalłem browar.

  297. cyncynat
    19/03/2013 o 10:28 am

    Zywot jest za krotki … na hejterzenie reportarzy i hugobaderow. Nie mowiac juz o czytaniu, Nie czytam i (tez) uwazam to za slabizne dla osob spragnionych prostych narracji.

  298. vHF
    19/03/2013 o 10:29 am

    Nie no kurwa zanosi się na następnego ślepego flejma. Nic kurwa nie mam specjalnie do Szczygła.

  299. emluby
    19/03/2013 o 10:35 am

    @cycncynat
    Spragnionych prostych narracji – WTF? Znaczy że co – jest to „literatura” dla prostaków?

  300. hlb
    19/03/2013 o 10:36 am

    vHF :
    Topsz, to się wyjaśnię znowu. Nie dissuję Szczygła specjalnie, dissuje cały gatunek, który polega na tym że Czytelnik otrzymuje once-in-a-lifetime Wgląd w Duszę chłopa z prowincji. Wgląd odbywa się za pośrednictwem hugobadera redakcyjnego, który jedzie poznać chłopa i dokonuje standardowej wizji lokalnej, jak również Wglądu na własny użytek. Następnie spisuje wszystko, prowadząc Czytelnika za rączkę (głównie właśnie za pomocą stylu i rozłożenia akcentów): tu krowa, tu chłop, tu Dusza, tu krosta, tu jeszcze kawałek Duszy. Szczygieł może i jest najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, chuj go wie, o to się akurat kłócił nie będę.
    Co do Coenów, to z Burn After Reading się jak najbardziej śmiałem, proszę mi nie imputować. Obiektywnie to jest dobry film, tyle że Coenowie zrobili z pół tuzina lepszych: Miller’s Crossing, Barton Fink, Fargo, Lebowski, A Serious Man, No Country For Old Men — jest już sześć? Also The Hudsucker Proxy, jezu, jezu.
    Cieszę się że się chociaż yé-yé tubka podobała. Jakby co to mam więcej, bo to jest taki mój prywatny, errr, projekt badawczy.

    Ale Hugo-Bader to co innego. HB jedzie do Kraju Nadmorskiego, pod górę Jakut żeby pisać nam, co mu się tylko zachce, bo przecież i tak po nim nikt kurwa nie sprawdzi. Może napisac, że stara Inuitka napluła mu w kaszę, albo że spotkał Karola Maya. Whatever.

    Poza tym H-B nie ma szans, bo w mojej narracji pozycja dude’a jeżdżącego w celach filozoficznych do miejsc, gdzie można dostać malarii od samego patrzenia juz jest zajęte. Miejsce to zajął Herzog, którego reportaże są po prostu wielkie.

    Natomiast Szczygieł to co innego. On jedzie do muzeum Karela Gotta, nie po to żeby nam o tym muzeum powiedzieć prawdę czy nieprawdę. On tam jedzie mieć myśli. A że akurat myśli Szczygła są fajne, to nie mam z tym problemu, że musi on jeździć do różnych miejsc, żeby je miec i spisywać.

    emluby :
    hej przyczepiacie się do szczygła;
    Nie wiem dlaczego magnificjencja hejtuje takie reportaże?
    Jakby nie taki sposób pisania reportaży to niestety człowiek ze względu na krótkość żywota, świata by nie poznał. Wszędzie pojechac się nie da, Może razić (imo łączony z tym gatunkiem) czasami protekcjonalny styl pisania, ale u Szczygła tego prawie wogóle nie ma. Kurwa dzięki książką szczygła poznałem czechy i jdaac tam nie musiałem już nic zwiedzać, lecz z, czystym sumieniem całymi dniami chalłem browar.

    To nie sa reportaże. Cojapacz mój komeć o tym, dlaczego Mistrz Szczygieł Mariusz jest największym polskim pisarzem od czasów Kitowicza.

  301. hlb
    19/03/2013 o 10:37 am

    vHF :
    Nie no kurwa zanosi się na następnego ślepego flejma. Nic kurwa nie mam specjalnie do Szczygła.

    Przeproś, złóż samokrytykę, poproś aktyw o zrozumienie. Wykręć się też jakoś. Napisz, że byłes pijany jak jaja po afterku w Agorze. Ludzie zrozumieją. Pijanego szybciej niż nieobeznanego z polską literaturą.

  302. cyncynat
    19/03/2013 o 10:39 am

    No to juz sam pojechales z tymi „prostakami”. Powiedzmy: hugobader pojedzie do Rosji, polazi, pokiwa glowa, pogada z tybulcami, a nastepnie wyjasni tajemnice ruskiej duszy polskich czytelnikom. Zupelnie mnie nie pociaga.
    Ale jak juz powiedzialem: nie mam ani czasu, ani ochoty na flejmy o (polskich) reportazach.

  303. cyncynat
    19/03/2013 o 10:42 am

    VHF za szybko wymiekl. Nawet jak nie mial nic przeciwko Szczyglowi, a nawet: szczegolnie jesli nie mial nic przeciwko niemu, powinien byl operdolic Szczygla dla samej przyjemnosci podtrzymania rozmowy z nami.

  304. Lanthsky
    19/03/2013 o 10:42 am

    hlb :
    @Lanthsky
    A urle?
    Ale o gotowaniu powinien raczej Semka poprowadzić. Gmyz to prędzej coś o majsterkowaniu? Chyba. Ale.

    Proszę, to link do strony o typowej prawicowej estetyce, garściami czerpiącej z ostatniego przełomu wieków. Zwracam uwagę na wyszukane jak w wordzie czcionki.
    Tam też jest info o programie Gmyza. Nic innego jeszcze nie wymyślili, bo oni są wszyscy publicystami od Smoleńska i lustracji. Pewnie grają w marynarza, kogo wpierdolić na odcinek kultury.
    Jak dobrze ponorasz, to znajdziesz kilka dobrych tubek ze święceniem redakcji włącznie.

  305. Lanthsky
    19/03/2013 o 10:44 am

    No i masz, tak się skupiłem, żeby Ci ładnie odpisać, że urle daję dopiero teraz :) http://www.tvrepublika.pl/

  306. emluby
    19/03/2013 o 10:45 am

    Dobra koooorwa najsampierw ultymatywny argument, który zamnkie pyski wszelkim krytykom : przypierdalacie się do niego, bo jest gejem a wy jesteście homofobami.
    Dodatkowo, może i nie jest to całkowicie reportaz, może szczygieł jest typowo polaczkowym pisarzem, może pisze trochę infantylnie, no ale do chooooja nie macie czasami po oderwaniu się od awangardy klasyków eksperymentalnej hipertekstowej powieści amerykańskiego midłestu z pierwszego poczatku 20 wieku, na przeczytanie czegoś lzejszego i dowiedzeniu sie (oczywiście w ograniczony sposób) JAK LUDZIE ŻYJĄ GDZIEINDZIEJ?

  307. cyncynat
    19/03/2013 o 10:53 am

    emluby :
    [dowiedziec sie] JAK LUDZIE ŻYJĄ GDZIEINDZIEJ?

    Ale od hugobaderow? Nawet zwykle blogaski sa duzo lepsze do tego.

  308. vHF
    19/03/2013 o 10:54 am

    Trzymajcie się kurwa Flajszer, spokojnie, głęboki wdech, przeczytajcie se kilka stron z Forschritta…

  309. cyncynat
    19/03/2013 o 10:57 am

    Nie warto walczyc z wlasna natura. Zwlaszcza gdy koledzy sie nudza.

  310. hlb
    19/03/2013 o 11:03 am

    O, w cyklu flejm o serachmamy dziś o polskim reportażu! A już chciałem zaproponować flejm: o tym, że jebana sarmacja nie ogarniają nawet różnicy między jalfrezi a madras. Że nie wspomnę iż myślą, że oba te zacne curry leża w Chinach, kurwa!

    http://www.chinskieprzepisy.pl/przepisy-kuchnia-indyjska/194-kurczak-jalfrezi.html

    Lanthsky :
    No i masz, tak się skupiłem, żeby Ci ładnie odpisać, że urle daję dopiero teraz :) http://www.tvrepublika.pl/

    Ładnie? Tu u nas? Weź, chcesz żeby cię kto okrzyczał?

  311. hlb
    19/03/2013 o 11:05 am

    Flejm o tym, że Hugo-Bader przedstawia JAK LUDZIE ŻYJĄ GDZIE INDZIEJ. Piękne.

    Szczagólnie, że odkąd mamy Gugielmaps, kompletnie nieaktualne są osoby, które w akapitach przedstawjają nam „jak ludzie żyją gdzie indziej”.

  312. hlb
    19/03/2013 o 11:14 am

    I think we might need some distraction here…

    A wiecie, że szef cypryjskiego banku centralnego ma na imie, erm, Panikos? Poważnie, nie trollluję.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Panicos_O._Demetriades

  313. emluby
    19/03/2013 o 11:18 am

    Zasadniczo napiszę tak – stoję na stanowisku, że jedna z funkcji literatury (tak jak innych wytworów kultury) jest sprawianie przyjemności. Dlatego np. nigdy nie hejtowałem słuchaczy disco polo i oglądaczy seriali, czy czytaczy polskiego sf. Przyjmuję, że o gustach nalezy dyskutowac, jednakże trudno znaleźć ich obiektywna miarę. Weźmy takiego prokurenta HLb (mam nadzieję , że się nie obrazi) – lubi on sery i francuskie wina, a także niemiecką motoryzację. Niektórzy mogliby go zateme uznać za nadętego bufona, inni za wytrawnego smakosza, a jeszcze inni za prostaka, który zaspokaja swojje potrzeby drogimi lecz niewyszukanymi rzeczmi (nie próbuje np. win z innych czesci swiata, lub tez nie przesiądzie się ze swojego wysłuzonego VW polo do ergonomicznej i ekonomicznej Kii).
    Przenosząc powyższe rozważania na grunt naszej dyskusji, śmiem twierdzić,że hejtowanie a priori jakiejkolwiek literatury( w tym M.Szczygła), która pomimo swoich wad potrafi wypełnić potrzeby innych, jest conajmniej nieeleganckie. Wiem, że jak napisze teraz, że nie lubię hugobadera lub, ze szczygieł to wcale nie hugobader, potraktowane to będzie jako pierdolenie polaczka, ktory przeczytał to co dostał w insercie z gazetą wyborczą, a za literaturę ma to co jest wystawione jako bestselery w sieciówkach. Tak nie jest. Ale nie uważam, też że całe zycie mozna wpierdalać ostrygi we francji, hejtując całkiem spoko pożywnego kiebaba za rogiem .
    ps. bosze mam w choooj roboty.

  314. cyncynat
    19/03/2013 o 11:31 am

    Konstrukcja myslowa jest taka: skoro funkcja czegos jest sprawianie przyjemnosci i to cos wywiazuje sie z tej funkcji w jakims zakresie, to „nieeleganckie” jest wyrazanie swojego niepochlebnego zdania o tym czyms. Zupelnie nie kupuje tego.

    Opierdolilbym tego Szczygla z przyjemnoscia, ale nawet nie wiem kim jest ten koles. Zauwaz: z przyjemnoscia. Wiec niech mnie nikt nie nazywa nieeleganckim, bo to mnie obraza.

  315. vHF
    19/03/2013 o 11:36 am

    Jednego teoretyka literatury już tu mamy, może wystarczy?

  316. cyncynat
    19/03/2013 o 11:37 am

    Poza tym uwielbiam nabijanie sie z cudzych potrzeb.

  317. hlb
    19/03/2013 o 11:59 am

    emluby :
    Weźmy takiego prokurenta HLb (mam nadzieję , że się nie obrazi) – lubi on sery i francuskie wina, a także niemiecką motoryzację. Niektórzy mogliby go zateme uznać za nadętego bufona, inni za wytrawnego smakosza, a jeszcze inni za prostaka, który zaspokaja swojje potrzeby drogimi lecz niewyszukanymi rzeczmi (nie próbuje np. win z innych czesci swiata, lub tez nie przesiądzie się ze swojego wysłuzonego VW polo do ergonomicznej i ekonomicznej Kii).

    …a twoja szanowna mamusia kseruje inwajty z fejsbuka, więc proszę, przygotuj się na itemizowany insult.

    Raz, drogi a niewyszukany to jest twój słaby troll.

    Dwa, francuskie wina nie muszą być drogie. Do kurwy nędzy, nie byćże taki fernando korwinista-analogista. U nas wina po 7-10 to są wina tanie.

    Trzy, sery nie muszą być drogie żeby były dobre. Jebany gruyere, comte, raclette czy reblochon to nie sa jakies rarytasy i sa w każdym kiosku ruchu na moim osiedlu. Czy to kurwa moja wina, że na twoje Bałuty dowożą tylko przeterminowany bieluch?

    Cztery, wejże się z ta niemiecką otoryzacją. VW jest dla przykładu niemiecki, a jest to chujnia pierwszej wody i nic nie da się na to poradzić. Nieniemieckie potrafią być lepsze. Czy ja nie wspomniałem kilku brytyjskich marek, dla przykładu.

    Pięć, ten flejm o serach zmierza do nikąd. Podstawowi dyskutanci z Szamba Majora wykazuja dziś rano exceptional retardation. Ja nie wiem, chyba u MRW o klockach lego człowiekowi przyjdzie flejmować. Horror, Horror.

  318. hlb
    19/03/2013 o 12:06 pm

    emluby :
    Ale nie uważam, też że całe zycie mozna wpierdalać ostrygi we francji, hejtując całkiem spoko pożywnego kiebaba za rogiem .

    Można. Tysiące biednych emigrantów z UK, Niemiec i Skandynawii udowania to każdego dnia. I to nie tylko we Francji, ale też Grecji, Hiszpanii i na Cyprze.

    No na Cyprze teraz jest problem z gortówką. Ale owoce morza przeciez, kurwa, nie biora się z bankomatu.

  319. vHF
    19/03/2013 o 12:06 pm

    Raclette. Teraz to się uśmiałem. Fondue we wiórkach też polecasz? Opowiedz.

  320. emluby
    19/03/2013 o 12:08 pm

    @ej bez nerwów, bo widze że strasznie do siebie to przyjąłeś. Po prostu potraktowałem twoją postac, hm archetypicznie, przykładowo. Nie mieszkam na Bałutach (ani w Łodzi), ale krotochwila o przeterminowanym bieluchu rozbawiała mnie setnie.
    W każdym razie przepraszam jak Cię dotkąłem.
    ps. Widze że sery to twój konik.
    @szczygieł i polska szkoła reportażu
    Co do lubienia labo nie lubienia. Przeciez jawa że można krytykowac, tylko Wy to się do szczygła i polskiejh szkoły gonzo przypierdalacie z zasady, a ja ich bedę z zasady bronił. Bo lubie, bo jestem człowiekiem wrazliwym i lubię czytać jak ktoś się pochyla nad kondycją człowieka w czasach trudnych lub w trudnych okolicznościaach. I żaden emigrant bez serca, co polską wrazliwośc utracił, bo za srebrnika za oceanaem kapitalistów wspiera, nie obrzydzi mnie tego i nie zabierze tych wzruszeń i łez.

  321. hlb
    19/03/2013 o 12:09 pm

    vHF :
    Raclette. Teraz to się uśmiałem. Fondue we wiórkach też polecasz? Opowiedz.

    Srsly. Ciebie i emluby dzisiaj nie poznaję. Podejrzewam że to wielokoropek się pod was podszywa. Albo nawet jaja opierdolił jakiś likier wczesnie z rana i podszywa się pod Wielokropka podszywającego się pod was.

    Gdzie ja ci zachwalam raclette jako rarytas. Piszę, że sa kurwa w każdym kiosku, więc nie róbmy z tego rarytasu. Luuudzie!

  322. 19/03/2013 o 12:12 pm

    No nie, Szczygieł zrobi reportaż z rozmowy telefonicznej i fajnie mu wyjdzie, a Hugo Bader jeździ na zadupie, które koloryzuje na jakiś western, co mówiły mi osoby jeżdżące w te same rejony. No i Szczygieł pokazuje w Bolandzie, że jest taki kraj, który wizytę papieża przyrównuje do smoków czy czegoś tam.

  323. vHF
    19/03/2013 o 12:15 pm

    Ależ chodzi o to, że ser (do) raclette właśnie nie różni się niczym od polskiego sera żółtego, tj. sprasowanego buta (że zacytuję klasyka). No możę ma ciut więcej mleka i sznurówki bez metalowych końców.

    Srsly przelicytowałeś się we snobizmie i jesteś jak ten królik co zbiegł z klifu i właśnie zdaje sobie z tego sprawę, pacząc to na but, to na klif.

  324. hlb
    19/03/2013 o 12:16 pm

    emluby :
    ps. Widze że sery to twój konik.

    Jeden z serami, drugi z niemiecką motoryzacją. Nie myliście rąk po flejmach z fernando i złapaliście jego przypadłość. „Szklane pułapki umysłu”, srsly. :)

    emluby :
    tylko Wy to się do szczygła i polskiejh szkoły gonzo przypierdalacie z zasady, a ja ich bedę z zasady bronił.

    No tu leży problem, tu widać skąd się biora te ostre ataki kashmirozy. Najpierw czytamy, potem komciujemy. Bo to kolega vHF nie przepada za Szczygłem (a co gorsza za „Burn after Reading”). Natomiast ja bardzo zachwalam. W ostatniej dekadzie kupiłem chyba tylko dwie ksiązki po polsku. Obie napisał Szczygieł.

  325. emluby
    19/03/2013 o 12:29 pm

    Cos zjadło mi komec ale sie powtórze.
    „Wy” było do magnificjencji cyncynata i flejszera.
    Do ciebie pisałem o serach. (ja pierdolę ten pojebany temat serów ciągle wraca)

  326. hlb
    19/03/2013 o 12:29 pm

    vHF :
    Ależ chodzi o to, że ser (do) raclette właśnie nie różni się niczym od polskiego sera żółtego, tj. sprasowanego buta (że zacytuję klasyka). No możę ma ciut więcej mleka i sznurówki bez metalowych końców.
    Srsly przelicytowałeś się we snobizmie i jesteś jak ten królik co zbiegł z klifu i właśnie zdaje sobie z tego sprawę, pacząc to na but, to na klif.

    Raz, nie wiem gdzie ty kupujesz swój raclette, bo reczywisty raclette jednak różni się, przede wszystkim w teksturze. Dwa, przecież to ty robisz tu jakiś dowód na nieróżnienie poprzez licytowanie. Więc nie ja, to pan. Pfff.

    I tolluj hardziej, bo przy takim słabym zaangażowaniu nigdy nie złapiesz atencji zadnego nowego Wielokropka.

  327. hlb
    19/03/2013 o 12:31 pm

    emluby :
    Cos zjadło mi komec ale sie powtórze.
    “Wy” było do magnificjencji cyncynata i flejszera.
    Do ciebie pisałem o serach. (ja pierdolę ten pojebany temat serów ciągle wraca)

    A to nie ma sprawy. BTW, mówiłem że flejm o serach to jest jeden z najbardziej żywotnych flejmów po polsku. Ani Jaruzelski, ani Balcerowicz nie zrobili dla fleimistyki tyle, co sery. Empirycznie stwierdzone.

  328. hlb
    19/03/2013 o 12:46 pm

    @vHF

    …aaaaa, chyba widzę dokąd zmierza pociąg twoich myśli. Otóż ty myślisz, że raclette to jest taki sposób na rozpackanie sera. No, tyle że nie. Technicznie jest najpierw gatunek sera raclette, z którego robi się taka maź, nazwyana potocznie raclette.

    Tak samo, jak po polsku mówimy „obalili flaszkę”. Ale mogli pić na przykład ze słoika, bo „flaszka”to tylko skrót myślowy.

    Ajaj, szanowany docent a wyłożył się na gupim serze. Ajaj.

  329. vHF
    19/03/2013 o 12:55 pm

    Prokurent jest gupi albo zdesperowany. Dlaczego Ci się wydaje, że napisałem „ser (do) raclette”, z takimi właśnie nawiasami?

  330. hlb
    19/03/2013 o 1:14 pm

    vHF :
    Prokurent jest gupi albo zdesperowany. Dlaczego Ci się wydaje, że napisałem “ser (do) raclette”, z takimi właśnie nawiasami?

    Wydaje mi się, że bo ponieważ chciałeś się popisać znajomością szwajcarskich serów, ale miałeś wewnętrzny głos, że idziesz w złym kierunku. Inaczej musiałbym stwierdzić, że bredzisz. Bo ja na pisałem „ser raclette” a ty zrozumiałeś „ser do raclette”.

    A przecież wtedy byłoby jakbym tak, jakby cię Głodź obudził w środku nocy, żebys skoczył po kiełbase krakosko, a ty byś wziął i złapał taksówke i pojechał do żabki na Starowiślnej. Nie posądzałbym kolegi o aż taką niemumację, kolego Docencie.

  331. vHF
    19/03/2013 o 1:21 pm

    hlb :
    Bo ja na pisałem “ser raclette” a ty zrozumiałeś “ser do raclette”.

    Haha, ale się zakopujesz. Przecie ser raclette, jak sama nazwa wskazuje, jest do raclette i niczego innego. Używanie sera raclette do innych celów ma tyle sensu co, ja wiem… jedzenie buta.

  332. hlb
    19/03/2013 o 1:26 pm

    vHF :

    hlb :
    Bo ja na pisałem “ser raclette” a ty zrozumiałeś “ser do raclette”.

    Haha, ale się zakopujesz. Przecie ser raclette, jak sama nazwa wskazuje, jest do raclette i niczego innego. Używanie sera raclette do innych celów ma tyle sensu co, ja wiem… jedzenie buta.

    Nie jest. Ser raclette możesz spożywać jak każdy inny ser, w zimnych plastrach choćby. Natomiast „do raclette” (dania) możesz użyć jakiegoś jebanego wyrobu seropodobnego. Jak zresztą zadeklarowałeś na początku tego sub-flejma, że czynisz.

    I weź tu, kurwa, ufaj doktorom, że wiedzą, co zalecają…

  333. vHF
    19/03/2013 o 1:40 pm

    hlb :
    Ser raclette możesz spożywać jak każdy inny ser, w zimnych plastrach choćby.

    Tylko po co, jeśli równie dobrze możesz żuć but?

    Natomiast “do raclette” (dania) możesz użyć jakiegoś jebanego wyrobu seropodobnego.

    Tylko po co, jeśli istnieje ser raclette?

    Jak zresztą zadeklarowałeś na początku tego sub-flejma, że czynisz.

    Chyba się zatrułeś garbnikami. Z butów.

  334. hlb
    19/03/2013 o 1:48 pm

    @vHF

    Nie przepadam wygrywać flejmów z kolegą, bo niestety są to zazwyczaj flejmy, które od początku same się wygrywają. Żaden czalendż.

    Obserwuję z rozbawieniem, jak po swoim nieudanym występie zorientowałeś się, gdzie byłeś niemądry i szybko przerzuciłeś się z polskiej Wiki na Wiki angielską, Niestety, tam nie piszą nic o tym, że w zasadzie raclette jako gatunek to miększy kuzyn comte.

    Więcej, podejrzewam że gatunki sera kolega rozumie mniej więcej tak jak fernando-analogista rozumiał gatunki win: francuskie, gruzińskie, południowoamerykańskie. Nie idźmy tą drogą. Przykro byłoby mi patrzeć, jak kolega sam sobie to robi.

    Podpowiem jeszcze raz, inaczej: na przykład w języku polskim istnieje słowo rower, ale nie znaczy to że rower musi być marki Rover. Z drugiej strony nie każdy produkt firmy Rover to rower.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Safety_bicycle

  335. vHF
    19/03/2013 o 1:53 pm

    Ouch, ad wikipedium. Pokonany wracam do Forschritta.

  336. hlb
    19/03/2013 o 2:51 pm

    Aj, nie dąsaj się. Naprawdę po polsku da się prowadzić jeszcze bardziej idiotyczne flejmy niż nasz o serach. Like, „dlaczego nie Warszawa?”

    http://wyborcza.biz/biznes/10,102288,13588267,Paryz_kontra_Londyn__Ktore_miasto_bedzie_stolica_Europy_.html

    Wszystko, wsyztko. Styl, argumenty, dowcip. Wszystko jes tu cymes.

  337. troll.ruski rezydentny
    19/03/2013 o 3:19 pm

    W poprzednim flejmie o brunatnych serach co poniektórzy się dziwili, a tymczasem gówno w brunatnych koszulach przemaszerowało sobie z jakże udanej okazji ulicami #duzegomiasta:

    krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13590898,Dzialacze_ONR_uczcili_powstanie_faszystowskiej_Slowacji.html

  338. hlb
    19/03/2013 o 4:54 pm

    Taki lolkontent kładę:

    „Feministki twierdzą namiętnie, że nic je nie determinuje, a „macierzyństwo to sprawa ich brzucha”. Stąd szpetota zamiast urody, wulgarny sposób zachowywania się dorastających dziewcząt, zamiast subtelności.”

    …also…

    „W konsekwencji w Polsce, socrealizm (1947-1960), wymyślił kobietę, walczącą na równi z mężczyznami w biciu tzw. „norm”. Dziewczyna na traktorze i skojarzmy sobie wielką maszynę traktora „Ursus” z 1950 roku oraz odpowiednio „ozdobioną” muskułami „rolniczkę” (chłopkę) na metalowym siodełku owej maszyny. Dzisiaj wulgarna dziewczyna, sprawna w zabijaniu „terrorystów”, walcząca na ringu bokserskim z mężczyznami, biorąca udział w konkursach atletycznych…”

    Powyższe mysli wymyslił głową swą łoś, który nazywa się ZENON DZIEDZIC. I kto powie, że rzeczywistość nie jest śmieszniejsza od najśmieszniejszego trollingu?

    http://www.nacjonalista.pl/2013/02/26/zenon-dziedzic-wulgaryzmy-dziewczat-a-filozofia-gender/

  339. 19/03/2013 o 6:45 pm

    hlb :
    Powyższe mysli wymyslił głową swą łoś, który nazywa się ZENON DZIEDZIC. I kto powie, że rzeczywistość nie jest śmieszniejsza od najśmieszniejszego trollingu?

    A guglałeś za nazwiskiem? :D

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Myśl_Polska

  340. armatus
    19/03/2013 o 6:50 pm

    Rada programowa dłuższa od zespołu redakcyjnego, ale tam muszą odchodzić jazdy. No i Jęczmyk, Bender i TW Mieczysław w jednym!

  341. hlb
    19/03/2013 o 7:00 pm

    DoktorNo :

    hlb :
    Powyższe mysli wymyslił głową swą łoś, który nazywa się ZENON DZIEDZIC. I kto powie, że rzeczywistość nie jest śmieszniejsza od najśmieszniejszego trollingu?

    A guglałeś za nazwiskiem? :D
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Myśl_Polska

    O’kfa. Nie guglałem.

    Klikam, cojapacze, lista. A na liście? Ludzie którzy dekadę temu byli jak kleks na majtach polskiej polityki. Paskudni, żenujący, ale wydawała się, że w końcu się sczyścili. Tymczasem tu: Rafał Wiechecki, Rychuu Bender, Marcyś Jurczyk, Zdzichu Podkański – a nawet Peter „Japierdole” Raina!

  342. hlb
    19/03/2013 o 7:01 pm

    Dostałem takiego długiego zooma z nieba i przypomniałem sobie pulptetowatą twarz Wiecheckiego.

  343. hlb
  344. 19/03/2013 o 7:46 pm

    Nie najświeższe, ale nikt bucery tego pana chyba nikt tu nie zdissował, więc ja podrzucam link z adnotacją, że do pocztu buców polskich ładnie się nam sam zapisał:

    http://natemat.pl/54477,list-prezesa-zpp-do-piotra-dudy-przedsiebiorcy-maja-gleboko-w-d-e-jaka-pan-zechce-ustanowic-place-minimalna

  345. Anonim
    19/03/2013 o 8:35 pm

    A gdyby ktoś był ciekaw jak wygląda Zenon,krytykujacy urodę feministek to proszę:
    http://www.wrotapodlasia.pl/pl/arch_2/rok_2005/IV_kwartal/Szynobus+w+drodze.htm
    Zdjęcie w szybobusie (prawie jak nju papa), opublikowane w prestiżowych „Wrotach Podlasia”.

  346. hlb
    19/03/2013 o 8:43 pm

    @Anonim

    Przez cię poguglałem po linii podlaskiego nacjonalizmu. I podlaski nacjonalizm prezentuje się tak:

    http://noppodlasie.wordpress.com/

  347. hlb
    19/03/2013 o 8:52 pm

    Guglam znowu te popierdolone rekonstrukcje hisotryczne. To zjawisko jest uzależniające. Właśnie cojapaczę tube, gdzie dzieje się zdobywanie Berlina. Berlin umiejscowiony jest w lesie. Niemcy naradzają się po polsku.

    http://www.reenacting.eu/index.php/szturm-na-berlin-tiergarten

  348. cyncynat
    19/03/2013 o 9:01 pm

    Moze daloby sie kogos namowic na reenacting Smolenska? Takie cos nawet bym obejrzal.

  349. emluby
    19/03/2013 o 9:24 pm

    a ja Wam przynoszę prosto z pejsbuka, zajebistą dawkę, podszytego ironią, drętwego jak pyta rocca sifredi, prawackiego humoru, w celu spowodowania bólu zębów http://www.facebook.com/MWizWO
    mata czytajta

  350. jaja
    19/03/2013 o 9:40 pm

    Poczytałem o tych waszych serach, winach i zimnych plastrach choćby. Chyba wiem jak będzie wyglądał program Gmyza w TV Republika.

  351. hlb
    19/03/2013 o 9:59 pm

    jaja :
    Poczytałem o tych waszych serach, winach i zimnych plastrach choćby. Chyba wiem jak będzie wyglądał program Gmyza w TV Republika.

    Chciałbyś. Ale musiałbyś, Wojtku, poprosić go o autorski kącik z ostrygami z mikrofalówki. :D

    A jak tam idzie, wojna z entuzjastami uwalniania kątętu?

  352. emluby
    19/03/2013 o 10:00 pm

    kątęt – hahhahahhahahahah, zajebiste słowo

  353. cyncynat
    19/03/2013 o 10:03 pm

    Troche sie spozniles, wojtku, ale zawsze mozesz dolaczyc. Wina i sery to moze nie dla ciebie, ale zawsze mozesz cos napisac o wodce na pusty zoladek.

  354. hlb
    19/03/2013 o 10:16 pm

    emluby :
    kątęt – hahhahahhahahahah, zajebiste słowo

    Oczywiście, kolega wie że odbezpieczonym trollem mozna się postrzelić? Bywały już takie przypadki w naszym Szambie Majora.

    Jak wróci jego magnificencja vHF, to przekażcie mu, żeby się nie dąsał. Ze mną przegrać flejma to jak wygrać z kim innym. Same plusy.

    I niech się przygotuje bo nastepne flejmy będą o wyższości rosyjskiej herbary dan innymi herbatami. Oraz o tym, że tylko buc myli amaro z amaretto, albo co gorsza z krauterlikor. Niech się przygotuje, żebym w nastepnym fajtklabie był z nim w drużynie jednak.

    BTW, magnificencja na pewno będzie umiał uzupełnić umlauty.

  355. jaja
    19/03/2013 o 10:18 pm

    hlb :

    jaja :
    Poczytałem o tych waszych serach, winach i zimnych plastrach choćby. Chyba wiem jak będzie wyglądał program Gmyza w TV Republika.

    Chciałbyś. Ale musiałbyś, Wojtku, poprosić go o autorski kącik z ostrygami z mikrofalówki. :D
    A jak tam idzie, wojna z entuzjastami uwalniania kątętu?

    Ale nie ja siedzę u WO, śledząc wojny kąkętu. Ale jeśli chcesz, to pytaj, może wyjaśnię.

  356. jaja
    19/03/2013 o 10:19 pm

    cyncynat :
    Troche sie spozniles, wojtku, ale zawsze mozesz dolaczyc. Wina i sery to moze nie dla ciebie, ale zawsze mozesz cos napisac o wodce na pusty zoladek.

    I nic o Wyborczej? Smuteczek…

  357. jaja
    19/03/2013 o 10:21 pm

    hlb :

    emluby :
    kątęt – hahhahahhahahahah, zajebiste słowo

    Oczywiście, kolega wie że odbezpieczonym trollem mozna się postrzelić? Bywały już takie przypadki w naszym Szambie Majora.
    Jak wróci jego magnificencja vHF, to przekażcie mu, żeby się nie dąsał. Ze mną przegrać flejma to…

    Ale tobie tylko się wydaje, że wygrywasz flejmy z vHF, heh.

  358. hlb
    19/03/2013 o 10:38 pm

    @jaja

    Ale Wojtku, no co Wojtek.

  359. cyncynat
    19/03/2013 o 10:45 pm

    jaja :

    cyncynat :
    Troche sie spozniles, wojtku, ale zawsze mozesz dolaczyc. Wina i sery to moze nie dla ciebie, ale zawsze mozesz cos napisac o wodce na pusty zoladek.

    I nic o Wyborczej? Smuteczek…

    Przepraszam, it was so rude of me. Co tam nowego w Wyborczej?

  360. jaja
    19/03/2013 o 10:45 pm

    hlb :
    @jaja
    Ale Wojtku, no co Wojtek.

    A, tak tylko…

  361. hlb
    19/03/2013 o 10:48 pm

    cyncynat :

    jaja :

    cyncynat :
    Troche sie spozniles, wojtku, ale zawsze mozesz dolaczyc. Wina i sery to moze nie dla ciebie, ale zawsze mozesz cos napisac o wodce na pusty zoladek.

    I nic o Wyborczej? Smuteczek…

    Przepraszam, it was so rude of me. Co tam nowego w Wyborczej?

    W Wyborczej niusy już nawet nie #zdupy. Rzondzom niusy których nie było.

    „Niestety, to nie jest nawet plan inwestycyjny na najbliższe 100 lat, tylko wizja artystyczna grafika. Ale za to jak przyjemnie się ją ogląda.”

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13591745,12_linii_metra_w_Warszawie__Sprawdz__ktora_masz_pod.html#BoxSlotIIMT

    Oczekuję cudownego flejma, ze kłamstwo gazecimskie, bo Stołek to nie internet. Wojtku, pan przodem…

  362. Lanthsky
    20/03/2013 o 12:33 am

    a Ty hlb, jak już wspominasz Ministra od Ryb, to jako wytrenowany w gugalniu internauta, powinieneś szybko znaleźć jego stronę. Nie ma tam do lolania dużo, ale za to jakość pierwsza. Jak polskie meble.
    http://www.adwokat-wiechecki.pl

    Kurwa, tę stroną to mu robili w ramach tej samej 1000zł faktury, co TV Republika.

  363. barista
    20/03/2013 o 11:12 am

    vHF :
    Topsz, to się wyjaśnię znowu. Nie dissuję Szczygła specjalnie, dissuje cały gatunek, który polega na tym że Czytelnik otrzymuje once-in-a-lifetime Wgląd w Duszę chłopa z prowincji. Wgląd odbywa się za pośrednictwem hugobadera redakcyjnego, który jedzie poznać chłopa i dokonuje standardowej wizji lokalnej, jak również Wglądu na własny użytek. Następnie spisuje wszystko, prowadząc Czytelnika za rączkę (głównie właśnie za pomocą stylu i rozłożenia akcentów): tu krowa, tu chłop, tu Dusza, tu krosta, tu jeszcze kawałek Duszy. Szczygieł może i jest najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, chuj go wie, o to się akurat kłócił nie będę.
    Co do Coenów, to z Burn After Reading się jak najbardziej śmiałem, proszę mi nie imputować. Obiektywnie to jest dobry film, tyle że Coenowie zrobili z pół tuzina lepszych: Miller’s Crossing, Barton Fink, Fargo, Lebowski, A Serious Man, No Country For Old Men — jest już sześć? Also The Hudsucker Proxy, jezu, jezu.
    Cieszę się że się chociaż yé-yé tubka podobała. Jakby co to mam więcej, bo to jest taki mój prywatny, errr, projekt badawczy.

    Lepsze może i są, ale na pewno nie śmieszne. Przynajmniej nie aż tak śmieszne, jak say, hardbodies :)

  364. hlb
    20/03/2013 o 11:12 am

    Ładne. Grające. Nostalgiczne. Przypomina rok 2002. Poza tym podoba mi się ta fotka pt. „Adwokat Wiechecki trzyma się za stalowe kule”. Śmiałem się.

    Kurczę, poczytałbym jakiś fajny prawacki lolkontent o Cyprze, ale tyle się dzieje, że nie mam czasu guglać za tym. Anyone? Coś wyjątkowo głupiego?

  365. hlb
    20/03/2013 o 11:45 am

    Ale dlaczego nikt nie donosił, że istnieje takie smieszne zdjęcie tego głupka Gnyszki?

  366. cyncynat
    20/03/2013 o 11:47 am

    film smieszny, nawet bardzo, ale tylko tyle. i bardzo dobra rola brada p.

  367. cyncynat
    20/03/2013 o 11:48 am

    hlb :
    Ale dlaczego nikt nie donosił, że istnieje takie smieszne zdjęcie tego głupka Gnyszki?
    https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/665587_10151166989052149_1385411603_o.jpg

    to prawicowy kolega barta de bloga?

  368. hlb
    20/03/2013 o 11:53 am

    cyncynat :

    to prawicowy kolega barta de bloga?

    Dunno. Nie mam jak zapytać Barta. Moje podanie o readmisję do jego szamba wisi bez odpowiedzi. Jak niemieckie prośby o zajumanie 10% cypryjskich depozytów.

  369. vHF
    20/03/2013 o 12:25 pm

    cyncynat :
    film smieszny, nawet bardzo, ale tylko tyle. i bardzo dobra rola brada p.

    No właśnie nie. Pitt nie ma za grosz talentu komicznego. Strasznie mnie raził w tym filmie.

    W ogóle to lojalnie ostrzegam, że mam wkurw jak stąd do Krakowa bo juliekszopy z UC Berkeley nie dały mi fellowshipa. Mogę być dzisiaj groźny dla otoczenia.

  370. vHF
    20/03/2013 o 12:41 pm

    A tutaj dla pana prokurenta, jak tylko skończy kanapkę z rakletem:

    Provence, with added beetroot.

  371. hlb
    20/03/2013 o 12:41 pm

    vHF :

    cyncynat :
    film smieszny, nawet bardzo, ale tylko tyle. i bardzo dobra rola brada p.

    No właśnie nie. Pitt nie ma za grosz talentu komicznego. Strasznie mnie raził w tym filmie.
    W ogóle to lojalnie ostrzegam, że mam wkurw jak stąd do Krakowa bo juliekszopy z UC Berkeley nie dały mi fellowshipa. Mogę być dzisiaj groźny dla otoczenia.

    Uspokój się. Napij się koniaczku. Zrób se przerwę. Może kup se Piano za symboliczną franka, poczytaj co tam Wojtek nafarmazionił, opowiedz nam potem.

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,132054,13589996,Chciwosc_nie_dziala_czyli_wzlot_i_upadek_Groupona.html

    Tylko nie czepiaj się Burn After Reading (ani Szczygła), bo znowu wywołasz i będzie.

  372. hlb
    20/03/2013 o 12:46 pm

    vHF :
    A tutaj dla pana prokurenta, jak tylko skończy kanapkę z rakletem:
    Provence, with added beetroot.

    „The karpatka – the Polish equivalent of a vanilla slice – is a vast, undulating mattress of custard and puff pastry; the paczki – jam-filled doughnuts – are the size of Jupiter. But they do have lots of kielbasa (sausages): the good old kabanosy (best with a hint of caraway), smokey krakowska (with pepper and garlic) and hearty podwawelska (garlic and marjoram) for adding to stew (bigos).”

    Rechel Cooke. Norman Davies polskiej kiełbasistyki.

  373. adas
    20/03/2013 o 12:49 pm

    Panowie, może ustalmy kilka kwestii. Żeby czytać, że hlb nie jest wo jtkiem, jaki należy:
    a) ser konsumować
    b) wino pijać
    c) film Coenów wielbić
    d) reportaż – szczyglasty czy hugobaderowy – czytać?

    Bo ja się już gubię !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?!!!

  374. hlb
    20/03/2013 o 12:51 pm

    adas :
    Panowie, może ustalmy kilka kwestii. Żeby czytać, że hlb nie jest wo jtkiem, jaki należy:
    a) ser konsumować
    b) wino pijać
    c) film Coenów wielbić
    d) reportaż – szczyglasty czy hugobaderowy – czytać?
    Bo ja się już gubię !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?!!!

    Słaby troll, doprawdy słaaby. Jak outlook euro na następnie 5 lat.

  375. hlb
    20/03/2013 o 12:58 pm

    @vHF

    O, mam coś co będziesz lubił przeczytać, żeby se odreagować twoje regrets over the rejection. Przepis na sukces w zachwalanej przez kolegę Buraczanej Prowansji.

    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,13566040,Pochodzi_z_Kielc_i_jest_zona____hollywoodzkiego_aktora_.html

  376. vHF
    20/03/2013 o 1:04 pm

    Nie rozumiem tej Twojej fascynacji pudelkiem. Zresztą większość znanych aktorów jest mi zupełnie nieznanych. Ale jakbyś miał jeszcze kiedyś Dodę myjącą Mercedesa to podrzuć.

  377. hlb
    20/03/2013 o 1:52 pm

    vHF :
    Nie rozumiem tej Twojej fascynacji pudelkiem. Zresztą większość znanych aktorów jest mi zupełnie nieznanych. Ale jakbyś miał jeszcze kiedyś Dodę myjącą Mercedesa to podrzuć.

    Ale tu się mijasz z punktem. Pudelek jest fajny, nie dlatego że kogos tam znam. Pudelek jest fajny, bo ja tam nikogo nie znam. Chichram sie, kiedy czytam sobie: „Chujewska leci robić karierę w Hollywod”. Albo „Cipowicz na plaży w Sharm al Sheikh”.

    Nie wiem kto to jest Chujewska, nie wiem kto to jest Cipowicz. Ale wiem co to jest Sharm al Sheikh i wiem kogo w LA obchodzi Chujewska.

    Powiedz, że ty nie lubisz? Nie wierzę. Myślę, że się dąsasz o to odmówione Fellowship of the Ring.

  378. vHF
    20/03/2013 o 2:11 pm

    Nie że jakoś specjalnie nie lubię, ale jakoś mi zawsze śmieszniej jak wiem o kim mowa. No i przecież sie nie dąsam. Odbiłem sobie zresztą już na studentach, na ćwiczeniach siedziałem za biurkiem z taką miną że żaden nie miał odwagi o nic zapytać.

  379. emluby
    20/03/2013 o 2:29 pm

    i dobrze chooojkom

    vHF :
    Nie że jakoś specjalnie nie lubię, ale jakoś mi zawsze śmieszniej jak wiem o kim mowa. No i przecież sie nie dąsam. Odbiłem sobie zresztą już na studentach, na ćwiczeniach siedziałem za biurkiem z taką miną że żaden nie miał odwagi o nic zapytać.

  380. emluby
    20/03/2013 o 2:37 pm

    A to nie powinien być taki niuz :
    Pochodzi z ameryki, robi karierę w Hollywood i mimo tego udało mu się wyrwać dziewczynę z Kilec, z Polski ?
    BTW gościa znam grał w łoczmenach

    hlb :
    @vHF
    O, mam coś co będziesz lubił przeczytać, żeby se odreagować twoje regrets over the rejection. Przepis na sukces w zachwalanej przez kolegę Buraczanej Prowansji.
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,13566040,Pochodzi_z_Kielc_i_jest_zona____hollywoodzkiego_aktora_.html

  381. vHF
    20/03/2013 o 2:38 pm

    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

  382. hlb
    20/03/2013 o 4:20 pm

    vHF :
    Odbiłem sobie zresztą już na studentach, na ćwiczeniach siedziałem za biurkiem z taką miną że żaden nie miał odwagi o nic zapytać.

    Bardzo ładnie. Należy podtrzymywać legendę wschodnioeuropejskiej nieprzysiadalności. Sam tak robi i mnóstwo mi to ułatawia.

    emluby :
    A to nie powinien być taki niuz :
    Pochodzi z ameryki, robi karierę w Hollywood i mimo tego udało mu się wyrwać dziewczynę z Kilec, z Polski ?
    BTW gościa znam grał w łoczmenach

    No nie o niego mi chodzi. Chodzi mi o to, że to jest nius w zasadzie o niej. No i polega ten nius na tym, że Tefaueny Srefaueny zapraszają ją do studia, a Gazeta sra w gacie, bo niesamowicie się jej w zyciu udało, gdyż „Uaaaaaa, wyrwała aktora z Haliłuud, ju nou”.

    Zemdlałem od fejspalmów na taką bucerię.

    vHF :
    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

    Hehe. Robię listę miejsc, które pasowałyby do tego opisu. Biorąc impresję z tego, jak idiotycznie rozgrywany jest kryzys cyprujski, obstawiałbym, że jesteś gdzieś w Niemczech. Wydaje się, że to jest w tym sezonie jakieś zagłebie idiotyzmu.

    BTW, mam dla kolegów małego eksluziwa w temacie Cypr, a troszkę też w temacie kościół. Bardzo mało poza Cyprem komentowana jest postawa lokalnego kościoła w całym tym kryzysie. Ciekawostka ta wygląda, hehe, tak:

    http://www.parikiaki.com/archives/63995

  383. adas
    20/03/2013 o 4:54 pm

    hlb :

    adas :
    Panowie, może ustalmy kilka kwestii. Żeby czytać, że hlb nie jest wo jtkiem, jaki należy:
    a) ser konsumować
    b) wino pijać
    c) film Coenów wielbić
    d) reportaż – szczyglasty czy hugobaderowy – czytać?
    Bo ja się już gubię !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?!!!

    Słaby troll, doprawdy słaaby. Jak outlook euro na następnie 5 lat.

    To już etap składania samokrytki w Szambie Majora?

  384. Starosta Melsztyński
    20/03/2013 o 5:18 pm

    Nie wiem od której strony ugryźć radość tzw prawicy z odrzucenia propozycji ratowania banków cypryjskich środkami klientów tych banków. W konsekwencji depozyty bogatych Rosjan będą chronione przez m in polskich podatników.

  385. barista
    20/03/2013 o 5:22 pm

    vHF :
    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

    Mina Ci zrzednie, jak ten najbardziej na śliniącego się wyglądający zostanie dziekanem w Berkeley, a ty dalej będziesz z zaciętą miną za tym samym biureczkiem.

  386. hlb
    20/03/2013 o 5:36 pm

    Starosta Melsztyński :
    Nie wiem od której strony ugryźć radość tzw prawicy z odrzucenia propozycji ratowania banków cypryjskich środkami klientów tych banków. W konsekwencji depozyty bogatych Rosjan będą chronione przez m in polskich podatników.

    Radość prawicy to jest rzecz nieodganiona jak radość pacjentów na widok kaftanów wracających z pralni.

    Natomiast nie zgadłem co pochwalasz. Ewentualnie możemy miec o to strasznego flejma o serach. Wygram, ale dam ci się wykrzyczeć.

  387. hlb
    20/03/2013 o 5:43 pm

    O kurwa. Jedynkę Psychiatrka24 zdobi dziś Seaman jako expierd of bankowości! Zaczyna się tak: „Przemija postać świata.” Już lolam, a jeszcze nie zacząłem czytać.

    http://seaman.salon24.pl/494951,na-pohybel-banksterom-i-filantropom

  388. hlb
    20/03/2013 o 5:48 pm

    Nienokuffa. Dałem radę dwa akapity, potem przeskoczyłem do komciów, a potem doszedłem do wniosku że ktoś mnie wrabia. Przecież nie mozna być tak głupim jak Seaman i jego komcionauci. Nawet jak się jest prawakime z Pychiatryka.

    Może jak przyjdzie Starosta, to mi streści.

  389. vHF
    20/03/2013 o 5:51 pm

    barista :
    Mina Ci zrzednie, jak ten najbardziej na śliniącego się wyglądający zostanie dziekanem w Berkeley

    Zrzednąć zrzednie, ale przecie nie z zaskoczenia. W końcu świeżo wiadomo komu dają docentury a komu nie.

  390. Starosta Melsztyński
    20/03/2013 o 5:59 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :
    Nie wiem od której strony ugryźć radość tzw prawicy z odrzucenia propozycji ratowania banków cypryjskich środkami klientów tych banków. W konsekwencji depozyty bogatych Rosjan będą chronione przez m in polskich podatników.

    Radość prawicy to jest rzecz nieodganiona jak radość pacjentów na widok kaftanów wracających z pralni.
    Natomiast nie zgadłem co pochwalasz. Ewentualnie możemy miec o to strasznego flejma o serach. Wygram, ale dam ci się wykrzyczeć.

    No dobra, dam ci wygrać tego flejma. Walkowerem.

    Co pochwalam?
    Masz do wyboru:
    1. Bankructwo – ten wybór łechce mojego wewnętrznego korwina
    2. Akcję ratunkową

    Akcja ratunkowa może się odbyć
    a) kosztem klientów banków – przemawia do mojego wewnętrznego stalina, wywłaszczającego banki przed 1917.
    b) kosztem podatników
    c) system mieszany, każdy niechętnie robi zrzutkę.

    Najmniej odrażający jest 2 c.

    Jeśli ktoś uważa, że jest jakiś 4 f?

  391. Lanthsky
    20/03/2013 o 6:02 pm

    No dobrze, to mam dla Was nowego pacjenta. Mimo prawie 30 lat jest nowy, polityką zainteresował się jakieś 2 lata temu, więc dorasta. W duchu korwinizmu nieoświeconego.

    Tu link do całości: https://www.facebook.com/piotr.najzer/posts/367077886739732

    Wkleję tu smaczniejsze kawałki. Bierzecie, jedzcie i lolajcie:

    „Jesteśmy całkowicie sterowani w każdej dziedzinie życia. Nie decydujemy o niczym! Ani co jemy i gdzie to kupujemy, bo państwo nakłada tysiące pozwoleń, regulacji, nakazów i zakazów. Ani czego i kiedy się uczą nasze dzieci, bo państwo ma monopol na edukację.”

    „bo państwo traktuje nas jak bezmyślne barany, które trzeba przeprowadzać za pomocą wyznaczonych przejść i sygnalizacji świetlnej.”

    „Podstawowa różnica między wolnym rynkiem a gospodarką sterowaną, jaką mamy w Polsce jest taka, że na wolnym rynku mój sukces zależy tylko i wyłącznie ode mnie, od mojej pracowitości, przedsiębiorczości i odpowiedzialności. W gospodarce sterowanej mój sukces zależy od tego, czy urzędnik mi na ten sukces pozwoli”

  392. troll.ruski rezydentny
    20/03/2013 o 6:13 pm

    Dzisiejszego lola znów zasponsorowała mi niezawodna agora

    http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,13554909,_Mar_Burger_wielokulturowy___semestr_zaskoczen_i___.html

    A poza tym szykują się uber-lole,bo jedzie następna bieda edycja TEDx na dniach. Brzmi zachęcająco, bo u Wojtka w firmie mówią o tym, że nie będzie gwiazd, tylko lokalne osobowości i specjaliści. Na grubo się będzie kręcić, że nawiążę do tubek tu krążących.

  393. emluby
    20/03/2013 o 6:19 pm

    Wiem właśnie.Czekam na TEDx Warsaw , czekam na lole, jeszcze tylko pare dni. :)

    troll.ruski rezydentny :
    Dzisiejszego lola znów zasponsorowała mi niezawodna agora
    http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,13554909,_Mar_Burger_wielokulturowy___semestr_zaskoczen_i___.html
    A poza tym szykują się uber-lole,bo jedzie następna bieda edycja TEDx na dniach. Brzmi zachęcająco, bo u Wojtka w firmie mówią o tym, że nie będzie gwiazd, tylko lokalne osobowości i specjaliści. Na grubo się będzie kręcić, że nawiążę do tubek tu krążących.

  394. vHF
  395. vHF
    20/03/2013 o 6:24 pm

    Jak TEDx to najlepszy z Minakowskim. Kiedyś tu livekomciowałem.

  396. vHF
    20/03/2013 o 6:30 pm

    A tu mam dla Was takiego Szczygła: http://wyborcza.pl/1,75477,13598816,iPapad_dla_Franciszka___Byleby_nie_byl_za_drogi__papiez.html

    Kilka dni po konklawe 48-letni ksiądz Lucio Adrián Ruiz, odpowiedzialny za internet w Watykanie, poszedł do znajdującego się w pobliżu Watykanu sklepu Apple’a. – Chciałbym kupić iPada dla wyjątkowej osoby. Musi być koniecznie w białym kolorze – miał powiedzieć według relacji włoskiej gazety. Obsługujący go Fabio Comelli, który już sprzedawał ks. Ruizowi tablety, zorientował się, o kogo chodzi. – Sprzedaję osobom duchownym wiele iPadów i iPhone’ów. Mają praktyczną aplikację do odmawiania brewiarza, stąd cieszą się popularnością. Ale prawie wszyscy księża kupują w czarnym kolorze – mówi.

    Ostatecznie ks. Ruiz poprosił o wygrawerowanie napisu: „Dla Jego Świątobliwości Franciszka od watykańskiego serwisu internetowego”.

    Sprzedawca zaoferował najnowszą wersję iPada, 128-gigową. Ksiądz zdecydowanie odmówił, tłumacząc, że „papież będzie znów narzekał, że wydaliśmy za dużo”. Stanęło na tańszej i starszej, 32-gigowej wersji.

  397. emluby
    20/03/2013 o 7:07 pm

    Dwie frazy cisną mi się na klawiaturę :
    – a mógł zabić i ;
    – ludzki Pan.

    vHF :
    A tu mam dla Was takiego Szczygła: http://wyborcza.pl/1,75477,13598816,iPapad_dla_Franciszka___Byleby_nie_byl_za_drogi__papiez.html

    Kilka dni po konklawe 48-letni ksiądz Lucio Adrián Ruiz, odpowiedzialny za internet w Watykanie, poszedł do znajdującego się w pobliżu Watykanu sklepu Apple’a. – Chciałbym kupić iPada dla wyjątkowej osoby. Musi być koniecznie w białym kolorze – miał powiedzieć według relacji włoskiej gazety. Obsługujący go Fabio Comelli, który już sprzedawał ks. Ruizowi tablety, zorientował się, o kogo chodzi. – Sprzedaję osobom duchownym wiele iPadów i iPhone’ów. Mają praktyczną aplikację do odmawiania brewiarza, stąd cieszą się popularnością. Ale prawie wszyscy księża kupują w czarnym kolorze – mówi.
    Ostatecznie ks. Ruiz poprosił o wygrawerowanie napisu: “Dla Jego Świątobliwości Franciszka od watykańskiego serwisu internetowego”.
    Sprzedawca zaoferował najnowszą wersję iPada, 128-gigową. Ksiądz zdecydowanie odmówił, tłumacząc, że “papież będzie znów narzekał, że wydaliśmy za dużo”. Stanęło na tańszej i starszej, 32-gigowej wersji.

  398. hlb
    20/03/2013 o 7:08 pm

    Cudowny ten nowy papieszsz. Sam je z miseczki, sam siada na nocnik, sam tweetuje, nawet sam dzwoni na centralę. Ale z tą centralą to Towarzysz Bierut też tak miał, więc nie mam szoku.

    Ale Szczygła przeproś, bo to nie on napisał. Zaraz.

  399. vHF
    20/03/2013 o 7:33 pm

    Sorry, mózg mi się omsknął, chciałem napisać „szczygła”, z małej litery.

  400. cyncynat
    20/03/2013 o 7:35 pm

    vHF :
    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

    Zapewne kojarzysz College Misery?

  401. vHF
    20/03/2013 o 8:12 pm

    cyncynat :

    vHF :
    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

    Zapewne kojarzysz College Misery?

    Nie znałem, pięknie dziękuję.

  402. adas
    20/03/2013 o 8:14 pm

    Starosto, skontruj naszych prawych kolegów Radziwinowiczem:

    http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,13594241,Moskwa_zaniepokojona_sytuacja_na_Cyprze.html#BoxBizTxt

    wiem, to cieżka artyleria, bo facet dobrego słowa o Rosji nie napisał. No może o tej wyśnionej.

  403. Starosta Melsztyński
    20/03/2013 o 8:17 pm

    To ja podrzucę pięknego nomena omena, kolegę Świrskiego z Pyschiatryka, rzecznika prasowego urojonego rządu wirtualnego premiera Glińskiego (oba nazwiska staroruskie):

    „O nazistowskich korzeniach pierwszych urzędników wspólnot europejskich wiadomo od dawna.
    SZCZURBIUROWY – MACIEJ ŚWIRSKI”

    Urla dam, to mię spamołap zablokuje.

  404. hlb
    20/03/2013 o 8:40 pm

    vHF :
    Sorry, mózg mi się omsknął, chciałem napisać “szczygła”, z małej litery.

    No, dobrze. Ale pisz prosze na następny raz „wojtki”. Jednak Szczygieł to jest wieszcz. Stawiając go między wojtkami popełniasz świętokradztwo. Najgorsze chyba od czasów jak banda brzydkich wąsatych Karmatów zapierdoliła Czarny Kamień z Mekki.

  405. hlb
    20/03/2013 o 8:47 pm

    @Starosta

    Za memy „zrzutka”, „kosztem podatników” chyba będę kolegę cyberbullyingował. Tylko musze znaleźć z dziesięć minut, żeby napisać dużo obraźliwych akapitów. Brakuje koledze jeszcze „lenie” i „głupi południowcy”. Naprawdę, w XXI wieku Polak to taki enerdowiec, któremu odrzucili podanie o przyjęcie do Abwehry.

  406. hlb
  407. cyncynat
    20/03/2013 o 9:03 pm

    vHF :

    cyncynat :

    vHF :
    Żebyś wiedział. Tak tępych studentów jeszcze nie widziałem. Aż dziw że się nie ślinią.

    Zapewne kojarzysz College Misery?

    Nie znałem, pięknie dziękuję.

    Zona to uwielbia, ma w zakladkach i w RSSie. Ale to czesciej jest bardziej dolujace niz smieszne. Ale smieszne tez, to idzie w parze, jak tu: http://collegemisery.blogspot.co.nz/2013/02/i-dont-give-shit.html

  408. Starosta Melsztyński
    20/03/2013 o 9:14 pm

    hlb :
    @Starosta
    Za memy “zrzutka”, “kosztem podatników” chyba będę kolegę cyberbullyingował. Tylko musze znaleźć z dziesięć minut, żeby napisać dużo obraźliwych akapitów. Brakuje koledze jeszcze “lenie” i “głupi południowcy”. Naprawdę, w XXI wieku Polak to taki enerdowiec, któremu odrzucili podanie o przyjęcie do Abwehry.

    Bardzo mi przykro z powodu użycia przeze mnie wyświechtanych memów. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie podać, że przebywam całymi dniami wśród polskiej klasy robotniczej, która ma jeszcze bardziej niż ja wyjebane na finansowe problemy nowych Ruskich i ich cypryjskich sutenerów.
    A przecież klasa robotnicza nie może się mylić, kolego leninisto?

  409. 20/03/2013 o 9:27 pm

    Przecie wystarczy opodatkować tylko i wyłącznie wielkie depozyty. I wtedy i trafiasz i kasę, i kasujesz offshore, i robisz kuku nowym ruskim.

  410. vHF
    20/03/2013 o 9:34 pm

    @cyncynat

    Zainspirowales mnie, pacz jakie cudo co znalazlem: http://academicjobs.wikia.com/wiki/Universities_to_fear

  411. hlb
    20/03/2013 o 10:43 pm

    galopujący major :
    Przecie wystarczy opodatkować tylko i wyłącznie wielkie depozyty. I wtedy i trafiasz i kasę, i kasujesz offshore, i robisz kuku nowym ruskim.

    Hahaha. Bardzo się śmiałem. Bardzo. Dodam se „przecież wystarczy opodatkować wielkie depozyty” do mojej małej kolekcji memów o eurokryzysie.

    Najpierw wylistujmy fakty…

    Po pierwsze, cypryjski system bankowy się wywala, ponieważ wywala go kryzys grecki. A kryzys grecki ma taką moc wywalania, bo jest tak idiotycznie leczony od 5 lat. Neokonserwatynym doktrynerstwem, o którym wszyscy wiedzą przynajmniej od dwóch lat, że niczego nie wyleczy.

    Umorzenie Grecji tego, czego i tak nie ma szans ściągnąć miało ten cel, żeby ściągnąć cokolwiek. Ale haircut dotknął między innymi własnie cypryjskie banki i cypryjski budżet. I tyle jeśli idzie o kryzys cypryjski.

    A osobną sprawą jest to, że Niemcy przy okazji rozwiązywania tego kryzysu chcieli załatwić swoje dawne porachunki z offshorami. Niekoniecznie tylko z Cyprem i niekoniecznie z ruskimi depozytami. Bo nie od dziś wiadomo, że Niemców bardzo boli, iż to nie Frankfurt jest głównym centrum finansowym EU. Nawet dla euro nie jest głównym ośrodkiem. Przy czym niemieckie rozumienie „offshore” jest takie, że w porywach to dla nich nawet londyńskie city jest offshore.

    Cypr był tylko okazją, która z jakiegoś powodu komuś wydała się dobrą okazją. Natomiast możliwe, że okaże się katastrofą piarową godną miejsca w encyklopedii katastrof piarowych.

    Prawdopodobnie niemiecka strona liczyła na to, że forsując współfiansowanie bailoutu z levy on deposits, zmusi Cypr właśnie do skoku na duże depozyty. Ale cypryjski sektor bankowy to jest dla Cypru przemysł strategiczny. To jest gospodarka w dużym stopniu oparta na usługach finansowych. Gdyby zarżnęli tę gałąź, to Cypr upadłby z hukiem tak czy owak, tylko że według innego senariusza.

    Ale cypryjski premier wykazał się dużym sprytem politycznym. W jego kierunku leciał one solid shit, więc wyjął swój mały wentylator i sprytnie liquidised this solid shit into general massive brown spray. Po prostu przedstawił tę propozycję jako propozycję opodatkowania WSZYSTKICH wkładów, wiedząc że to nie przejdzie. I tak się stało. Dzięki temu antyniemiecki zakurw mają wszyscy: cypryjscy robotnicy, greccy rolnicy, angielscy emeryci, luksemburscy bankowcy, ruscy oligarchowie.

    I gites! Piękny był jego postępek i zaimponował mi bardzo. Eurozona do kilku lat jest głównie klubem wzajemnego podrzucania sobie nieświerzego jajeczka. W tym tygodniu mały Cypr okazał się w tym lepszy od dotychczasowych mistrzów.

  412. hlb
    20/03/2013 o 10:48 pm

    Chyba „nieświeżego” się pisze, co? Niech jakiś MIodek wreszcie zerformuje te głupie polskie umlauty.

  413. 20/03/2013 o 10:57 pm

    No ale ja wychodzę o tego, że i tak ich gospodarka pójdzie w pizdu, na skutek inwestycji w greckie papiery, więc jak się majo ratować, to niech robią skok na duże depozyty. Jeśli tego nie zrobią, to depozyty zaraz stopnieją (sam fakt rozważania skoku zrobił wielu kisiel w majtkach) a kasy nie ma skąd wziąć. A kryzys z bezrobociem jak w Hiszpanii ich pewnie zabije, bo spieprzą wszyscy młodzi na emigrację.

  414. mietek_1899
    20/03/2013 o 11:03 pm

    Ale depozyty nie stopniejo i to jest clue. Wszyscy się fascynują, że Cypr nie uchwalił podatku bankowego, a przecież konta są zablokowane i nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) odblokujo

  415. hlb
    20/03/2013 o 11:08 pm

    galopujący major :
    No ale ja wychodzę o tego, że i tak ich gospodarka pójdzie w pizdu, na skutek inwestycji w greckie papiery, więc jak się majo ratować, to niech robią skok na duże depozyty. Jeśli tego nie zrobią, to depozyty zaraz stopnieją (sam fakt rozważania skoku zrobił wielu kisiel w majtkach) a kasy nie ma skąd wziąć. A kryzys z bezrobociem jak w Hiszpanii ich pewnie zabije, bo spieprzą wszyscy młodzi na emigrację.

    No nie całkiem tak. Cypryjski wentylator rozrzucił gówno na caly europejski system bankowy. Depozytariusze w Hiszpanii i Włoszech – a więc także w Belgii i Austrii, co już nie jest aż tak szeroko omawiane – będą żyć w niepewności, czy aby pomysł nie powróci. Nie ma znaczenia, czy to jest realne czy nie. Liczy się psychologia.

    A dwa, naprawdę niemieckie płacze nad tym, jakim ciężarem są niedomyte narody południa musi się już skończyć. Niemcy sa największymi beneficjentami tego spierdolonego euro. Zresztą, gdyby było inaczej pierwsi wyszliby ze strefy.

    BTW, za chwile moga być nowe wybory we Włoszech.Cypryjski wentylator dostarczy wówcas przemiodnych argumentów. CHCETO!

  416. 20/03/2013 o 11:09 pm

    No właśnie, w mordę, to już drugie założenie, ja obstawiam, że jak nie zrobio pdatku to zara je odblokujo i wszyscy pouciekajo, a wtedy ani kasy z depozytu do ściągania, ani offshore.

    To chyba Kołodko napisał, że jak chcieli to zrobić to trzeba było szast prast jak w Korei haha

  417. hlb
    20/03/2013 o 11:11 pm

    mietek_1899 :
    Ale depozyty nie stopniejo i to jest clue. Wszyscy się fascynują, że Cypr nie uchwalił podatku bankowego, a przecież konta są zablokowane i nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) odblokujo

    Są zablokowane, żeby opóźnić run na banki. Poza tym to jest argument w dyskusji z Rosją, która to dyskusja jest najprawdopodobniej przede wszystkim argumentem w dyskusji z Niemcami.

  418. 20/03/2013 o 11:11 pm

    hlb :

    galopujący major :
    No ale ja wychodzę o tego, że i tak ich gospodarka pójdzie w pizdu, na skutek inwestycji w greckie papiery, więc jak się majo ratować, to niech robią skok na duże depozyty. Jeśli tego nie zrobią, to depozyty zaraz stopnieją (sam fakt rozważania skoku zrobił wielu kisiel w majtkach) a kasy nie ma skąd wziąć. A kryzys z bezrobociem jak w Hiszpanii ich pewnie zabije, bo spieprzą wszyscy młodzi na emigrację.

    No nie całkiem tak. Cypryjski wentylator rozrzucił gówno na caly europejski system bankowy. Depozytariusze w Hiszpanii i Włoszech – a więc także w Belgii i Austrii, co już nie jest aż tak szeroko omawiane – będą żyć w niepewności, czy aby pomysł nie powróci. Nie ma znaczenia, czy to jest realne czy nie. Liczy się psychologia.

    A dwa, naprawdę niemieckie płacze nad tym, jakim ciężarem są niedomyte narody południa musi się już skończyć. Niemcy sa największymi beneficjentami tego spierdolonego euro. Zresztą, gdyby było inaczej pierwsi wyszliby ze strefy.

    BTW, za chwile moga być nowe wybory we Włoszech.Cypryjski wentylator dostarczy wówcas przemiodnych argumentów. CHCETO!

    No imho jedyne co ich powstrzmuje, to właśnie obawy paniki runu na banki. No ale jeśli nie zawiną tej kasy z depozytów, to co? Depozyty uciekno, a Unia nie da im (chyba) 15 grubycg baniek.

    PS Ja cały czas uważam, że trza sprzedawać wyspy.

  419. 20/03/2013 o 11:14 pm

    hlb :

    mietek_1899 :
    Ale depozyty nie stopniejo i to jest clue. Wszyscy się fascynują, że Cypr nie uchwalił podatku bankowego, a przecież konta są zablokowane i nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) odblokujo

    Są zablokowane, żeby opóźnić run na banki. Poza tym to jest argument w dyskusji z Rosją, która to dyskusja jest najprawdopodobniej przede wszystkim argumentem w dyskusji z Niemcami.

    No zgadza się, ale jak tylko odblokujo to imho będzie odpływ. Więc te depozyty są już i tak stracone. Pytanie czy lepiej je opodatkować i zwiększyć ryzyko runu na banki w Europie czy pozwolić im odejść nieopodatkowanym co ryzyko runu zmniejszy. Choć oczywiście nie do poziomu ryzyka sprzed tygodnia.

  420. mietek_1899
    20/03/2013 o 11:14 pm

    mój scenariusz jest taki, że albo uchwalą ten podatek, a jak nie, to kont nie odblokują bo i tak nie będą mieli po co. Na tych kontach już nic nie będzie.

  421. hlb
    20/03/2013 o 11:17 pm

    „Unia da”.

    No więc powiedzieliśmy sobie, że Niemcy są największymi beneficjentami źle skonstruowanego systemu. Przyczyn jest kilka, na osobny flejm.

    Ale z drugiej strony cała reszta wie doskonale, że Niemcy sa beneficjentami. I że Niemcy przyparci do muru wyłożą kaskę, bo upadek euro to w Niemczech powrót marki. Na pewno silniejszej od obecnego euro. A równocześnie jest to obniżenie wiarygodności niemieckiej gospodarki pozbawionej przystawek.

    Nie wchodzę nawet we wszystkie inne problemy jakie wynikłyby dla niemieckiej gospodarki z chaotycznego upadku euro.

    EU naprawdę wymaga dużych zmian w jedynym mozliwym kierunku: w kierunku państwa federalnego. Eurozona jest tylko najlepszym dowodem, że nie da się naraz ciastka mieć i ciastka zjeść.

  422. hlb
    20/03/2013 o 11:19 pm

    mietek_1899 :
    mój scenariusz jest taki, że albo uchwalą ten podatek, a jak nie, to kont nie odblokują bo i tak nie będą mieli po co. Na tych kontach już nic nie będzie.

    No się okaże. Ponoć Ruski chcą za alt-bailout tylko banku Laiki, a ponoć jednak woleliby udziału z złożach. Ponoć to prawda, a ponoć nie. Ponoć Niemcom to wszystko jedno, czy Ruski dostaną, czy nie. Ale ponoć wcale nie. :D

  423. 20/03/2013 o 11:20 pm

    mietek_1899 :

    mój scenariusz jest taki, że albo uchwalą ten podatek, a jak nie, to kont nie odblokują bo i tak nie będą mieli po co. Na tych kontach już nic nie będzie.

    Nie no bez jaj, nie wierzę w coś takiego, że se zamrożą ileś miliardów na ileś lat.

  424. 20/03/2013 o 11:21 pm

    hlb :

    “Unia da”.

    No więc powiedzieliśmy sobie, że Niemcy są największymi beneficjentami źle skonstruowanego systemu. Przyczyn jest kilka, na osobny flejm.

    Ale z drugiej strony cała reszta wie doskonale, że Niemcy sa beneficjentami. I że Niemcy przyparci do muru wyłożą kaskę, bo upadek euro to w Niemczech powrót marki. Na pewno silniejszej od obecnego euro. A równocześnie jest to obniżenie wiarygodności niemieckiej gospodarki pozbawionej przystawek.

    Nie wchodzę nawet we wszystkie inne problemy jakie wynikłyby dla niemieckiej gospodarki z chaotycznego upadku euro.

    EU naprawdę wymaga dużych zmian w jedynym mozliwym kierunku: w kierunku państwa federalnego. Eurozona jest tylko najlepszym dowodem, że nie da się naraz ciastka mieć i ciastka zjeść.

    No ale czemu akurat majo dawać na Cypr?

  425. hlb
    20/03/2013 o 11:23 pm

    Zresztą do rana jest daleko. Może się okazać cokolwiek. Nawet to, że wybuchła wojna cypryjsko-turecka i znów Armia Czerwona będzie musiała isć na Berlin. Ja się w gdybanie nie bawię, bo to bez sensu. Pudrowanie tego syfa ma juz kilka lat tradycji, więc pewnie i na Cyprze znajdzie się sposób.

  426. 20/03/2013 o 11:27 pm

    No true, BTW ja też jestem za federacją, ale boje się, że pójdzie w druga stronę, a wtedy #japierdole

  427. hlb
    20/03/2013 o 11:28 pm

    galopujący major :
    No ale czemu akurat majo dawać na Cypr?

    IMO nie majo, ale wolo nawet jak udajo nie wolo.

  428. hlb
    20/03/2013 o 11:30 pm

    galopujący major :
    No true, BTW ja też jestem za federacją, ale boje się, że pójdzie w druga stronę, a wtedy #japierdole

    Na pewno wiesz jaki był udział EU w globalnym obrocie, say, w 2006, a jaki jest dziś. Jak się EU wysypie w złym kierunku, to w Europie za 10 lat będzie wojna domowa na muszkiety i lance. Bo który rząd będzie stać na cos powazniejszego?

  429. mietek_1899
    20/03/2013 o 11:31 pm

    Nie no bez jaj, nie wierzę w coś takiego, że se zamrożą ileś miliardów na ileś lat.

    Przecież zamrozili. A na ile lat, to się okaże. I to nie będzie decyzja o odmrożeniu, tylko rachunek, co tam wogle jeszcze mają. Przecież te banki są zbankrutowane. Depozyty poszły na greckie obligacje. A w dzisiejszej sytuacji jakbyś był takim ruskim z rachunkiem na Cyprze, to co byś zrobił, gdyby odblokowali, NO CO? A nie ma kasy na to, żeby wszyscy uciekli. Już jest za późno, bo panika się rozlała (przybnajmniej na razie na Cyprze tylko).

  430. mietek_1899
    20/03/2013 o 11:50 pm

    Moim zdaniem nie ma już bata na pozytywny scenariusz z tym pierdolonym Cyprem.

  431. hlb
    20/03/2013 o 11:59 pm

    Na jedynce Gazety jest zajebisy felieton o Cyprze z cyklu „nie rozumiem dlaczego ja mam płacić”. Naprawde, małe muskularne Balcerowicze z Wyborczej nigdy nie przestają prężyć swoich sześciopaków:

    ‚Pomagając Cyprowi, podatnik europejski musi się pogodzić z faktem, że ratuje nie tylko depozyty Cypryjczyków, ale również w bardzo dużym stopniu Rosjan – a więc obywateli państwa niebędącego członkiem Unii Europejskiej.”

    Nie no srsly, jak ktoś ukrył na Cyprze ruski zylion i mu zabiorą 0.1 tego ruskiego zyliona, to będzie wkurwiony tak na 0.1 zyliona. Ale jak przy okazji skończy się euro, to prawdopodobnie dojdzie do wniosku, że i tak mało wydał, jak za taką komedię.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,13600201,Trzy_powody__dla_ktorych_Europa_nie_powinna_pomoc.html#BoxSlotII2img

  432. hlb
    21/03/2013 o 12:01 am

    mietek_1899 :
    Moim zdaniem nie ma już bata na pozytywny scenariusz z tym pierdolonym Cyprem.

    Moim zdaniem kończą się już pozytywne senariusze na przepychanie problemu źle skonstruowanego euro do przodu w oczekiwaniu na to, że w końcu się rozejdzie po kościach. Cypr jako Cypr to tylko wisienka na tym torcie.

  433. cyncynat
    21/03/2013 o 12:19 am

    hlb :
    Na jedynce Gazety jest zajebisy felieton o Cyprze z cyklu “nie rozumiem dlaczego ja mam płacić”. Naprawde, małe muskularne Balcerowicze z Wyborczej nigdy nie przestają prężyć swoich sześciopaków:
    ‘Pomagając Cyprowi, podatnik europejski musi się pogodzić z faktem, że ratuje nie tylko depozyty Cypryjczyków, ale również w bardzo dużym stopniu Rosjan – a więc obywateli państwa niebędącego członkiem Unii Europejskiej.”
    Nie no srsly, jak ktoś ukrył na Cyprze ruski zylion i mu zabiorą 0.1 tego ruskiego zyliona, to będzie wkurwiony tak na 0.1 zyliona. Ale jak przy okazji skończy się euro, to prawdopodobnie dojdzie do wniosku, że i tak mało wydał, jak za taką komedię.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,13600201,Trzy_powody__dla_ktorych_Europa_nie_powinna_pomoc.html#BoxSlotII2img

    Doskonale. Kibicuje Europie – jako idei. Ale hejterze Europe jako wspolczesna Ojczyzne takich debili.

  434. 21/03/2013 o 12:20 am

    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

  435. 21/03/2013 o 12:24 am

    BTW Balcerowiczowskie argumenty idą w druga stronę. Nie ruszać depozytów, bo to zajebanie kasy. Patrz Gwiazdowski.

    http://lubczasopismo.salon24.pl/liczby/post/494519,gwiazdowski-niemcy-zajeb-ly-ludziom-6-miliardow-euro

  436. mietek_1899
    21/03/2013 o 12:25 am

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    Ale nie przecież alternatywy „oddamy 6%, czy nawet 10% i będzie dobrze vs będzie krach”. Krach już jest, dlatego zablokowali konta, nie dlatego, żeby te 6% zabrać, ale dlatego, że na tych kontach nic realnie nie ma.

  437. cyncynat
    21/03/2013 o 12:31 am

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    i to argument na co? moze pokaz mi jakies europejskie panstwo ktore dobrowolnie zrezygnowalo z dojenia kogokolwiek.

  438. 21/03/2013 o 12:31 am

    No zaraz ale w takim razie cały pomysł opodatkowania jest do dupy i na cholerę go ogłaszać. Ja wychodzę cały czas że te 6% z tych depozytów jak najbardziej da się wyciągnąć, bo 6% to nie 100%.

  439. emluby
    21/03/2013 o 12:32 am

    A ja mam dość co do tego dwuznaczny stosunek. Z jednej strony wyjebanie sprzątaczki cypryjskiej na 6,6 jej osczędności to by było skurywsynstwo. Z drugiej strony wchoooj polskich celebrytów optymalizuje się podatkowo na Cyprze za pomocą prostackich i oklepanych konstrukcji, więc pewnie mają tam kasę i opierdolenie z nich podatków uważam za sprawiedliwośc dziejową.

  440. 21/03/2013 o 12:33 am

    cyncynat :

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    i to argument na co? moze pokaz mi jakies europejskie panstwo ktore dobrowolnie zrezygnowalo z dojenia kogokolwiek.

    Na to, że właśnie przez kraje takie jak Cypr możliwe jest uciekanie z podatkami, pranie kasy itp. Im mniej pralni i szybciej skasuje się offshore banking tym lepiej.

  441. 21/03/2013 o 12:35 am

    emluby :

    A ja mam dość co do tego dwuznaczny stosunek. Z jednej strony wyjebanie sprzątaczki cypryjskiej na 6,6 jej osczędności to by było skurywsynstwo. Z drugiej strony wchoooj polskich celebrytów optymalizuje się podatkowo na Cyprze za pomocą prostackich i oklepanych konstrukcji, więc pewnie mają tam kasę i opierdolenie z nich podatków uważam za sprawiedliwośc dziejową.

    Stąd imho wyciągnąć ile się da z dużych depozytów, a potem pomóc pod warunkiem zamknięcia kantorku.

  442. hlb
    21/03/2013 o 12:36 am

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    C’mon. Cypr nie jest jakimś wybitnie ofshoreowym offshorem w rankingu offshore’ów. Nawet w Europie.

  443. 21/03/2013 o 12:40 am

    hlb :

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    C’mon. Cypr nie jest jakimś wybitnie ofshoreowym offshorem w rankingu offshore’ów. Nawet w Europie.

    No to nie jest wyspa Jersey, tylko że tam bodajże od 1 mln funtów, więc nie każdy Ziutek może se pozwolić jak na Cyprze.

  444. emluby
    21/03/2013 o 12:46 am

    nie wiem ja na jersey, ale imo obniżenie dochodowego na Cyprze jest/było proste jak robienie jajecznicy. Naprawde wolscy biznesmeni zaczeli z tego korzystać. mam nadziej że teraz się trochę opanują.

  445. cyncynat
    21/03/2013 o 12:48 am

    galopujący major :

    cyncynat :

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    i to argument na co? moze pokaz mi jakies europejskie panstwo ktore dobrowolnie zrezygnowalo z dojenia kogokolwiek.

    Na to, że właśnie przez kraje takie jak Cypr możliwe jest uciekanie z podatkami, pranie kasy itp. Im mniej pralni i szybciej skasuje się offshore banking tym lepiej.

    Sorry, ale co to ma do rzeczy? Cypr nie wyroznia sie negatywnie na tle reszty Europy. Wyroznia sie negatywnie pod jednym wzgledem, ale przynajmniej nie: chroni bogatych zlodzieji (jak UK), nie wysyla armii do Iraku w nadzieje na kontrakty dla Bumaru (jak Polska) itd itp. Prosze wiec bez swietoszkowatego uniesienia.

  446. 21/03/2013 o 1:03 am

    cyncynat :

    galopujący major :

    cyncynat :

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    i to argument na co? moze pokaz mi jakies europejskie panstwo ktore dobrowolnie zrezygnowalo z dojenia kogokolwiek.

    Na to, że właśnie przez kraje takie jak Cypr możliwe jest uciekanie z podatkami, pranie kasy itp. Im mniej pralni i szybciej skasuje się offshore banking tym lepiej.

    Sorry, ale co to ma do rzeczy? Cypr nie wyroznia sie negatywnie na tle reszty Europy. Wyroznia sie negatywnie pod jednym wzgledem, ale przynajmniej nie: chroni bogatych zlodzieji (jak UK), nie wysyla armii do Iraku w nadzieje na kontrakty dla Bumaru (jak Polska) itd itp. Prosze wiec bez swietoszkowatego uniesienia.

    Ale jejku jejku, nikt nie chce robic im Guantanamo, tylko zamknąć w pizdu właśnie ten interes, którym się wyróżniają na minus i to zamknąć pieniędzmi, tych którzy z tego minusu korzystają. Powtórzę: zamknąć wygodną ścieżkę dla wąsaczom biznesmenom i pomóc Cypryjczykom.

  447. cyncynat
    21/03/2013 o 1:06 am

    Ale jejku jejku, nikt nie chce robic im Guantanamo, tylko zamknąć w pizdu właśnie ten interes, którym się wyróżniają na minus i to zamknąć pieniędzmi, tych którzy z tego minusu korzystają. Powtórzę: zamknąć wygodną ścieżkę dla wąsaczom biznesmenom i pomóc Cypryjczykom.

    Ale to juz zupelnie co innego niz napisal ten glupol w GW. On *nie chcial* pomagac Cypryjczykom. A skoro Ty chcesz, to jednak mnie zgubiles: w czym konkretnie zgadzasz sie z tamtym?

  448. 21/03/2013 o 1:08 am

    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

  449. cyncynat
    21/03/2013 o 1:12 am

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

  450. armatus
    21/03/2013 o 1:17 am
  451. 21/03/2013 o 1:29 am

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

    Ale srsly niech sobie idą. Ja uważam, że jak wykładasz na pomoc 2/3 kasy (a tyle daje na wejściu UE) to masz prawo postawić warunek; zamykacie interes, na którym resztę UE dymacie. Pomysł my Wam dajemy 100% kasy, a wy nadal nas dymacie przez offshore jest i niesprawiedliwy i głupi jednocześnie. Oczywiście jestem za tym, że tak samo było przy innych krajach, np. UK i Jersey.

  452. cyncynat
    21/03/2013 o 1:37 am

    galopujący major :

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

    Ale srsly niech sobie idą. Ja uważam, że jak wykładasz na pomoc 2/3 kasy (a tyle daje na wejściu UE) to masz prawo postawić warunek; zamykacie interes, na którym resztę UE dymacie. Pomysł my Wam dajemy 100% kasy, a wy nadal nas dymacie przez offshore jest i niesprawiedliwy i głupi jednocześnie.

    A daja 100%? Nie slyszalem o tym. Anyway, z takim stosunkiem to zbudujecie Euro od Poznania do Suwalek. Moze.

  453. cyncynat
    21/03/2013 o 1:39 am

    BTW (to nie o Cyprze) znalazlem swietna copypaste, ktora wyjasnia moj stosunek do pewnych trendow intelektualnych. Autorstwa Chomskiego: http://vserver1.cscs.lsa.umich.edu/~crshalizi/chomsky-on-postmodernism.html

  454. vHF
    21/03/2013 o 9:07 am

    O kurde flejm o depozytach.

  455. hlb
    21/03/2013 o 10:03 am

    galopujący major :

    hlb :

    galopujący major :
    No ale poza argumentem ze złego ruska, imho ja sie zgadzam z gościem o tyle, że rzeczywiście cypryjczycy doili wszystkich przez offshore banking (i se na tym zarabiali), a teraz im żal tych 6%.

    C’mon. Cypr nie jest jakimś wybitnie ofshoreowym offshorem w rankingu offshore’ów. Nawet w Europie.

    No to nie jest wyspa Jersey, tylko że tam bodajże od 1 mln funtów, więc nie każdy Ziutek może se pozwolić jak na Cyprze.

    Jezujezu. I takie są właśnie skutki złej felietonistyki…

    IMO w historii z Cypterm kwestia „ruskich pieniędzy” jest spinowana przez Niemców, bo brzmi ładniej dla generalnej publiczności.

    Natomiast w Polsce oczywiście dochodzi jeszcze wysysana z mlekiem matki rusofobia. Wszyscy wyobrażają sobie woielkie ofszory pełne tłustych ruskich depozytów ze złota, całych wysaddzanych brylantami.

    Tymczasem offshores jest powszechne, legane, usankcjonowane, oczywiste i proste jak korzystanie z chińskich fabryk przy produkcji czegokolwiek.. Przy czym, nie wiem czy ofszory bardziej nie dotyczą zachodnioeuropejskiej klasy średniej niż niż ruskich oligarchów. Wpisz sobie w guglu „ofshore savings uk” i pooglądaj wyniki.

    https://www.google.co.uk/search?q=offshore+savings+uk&aq=f&oq=offshore+savings+uk&sourceid=chrome&ie=UTF-8

    Więcej, pośrednio każdy korzysta z offshores. Ty też. Dokładnie tak jak z chińskich fabryk.

  456. hlb
    21/03/2013 o 10:05 am

    vHF :
    O kurde flejm o depozytach.

    Właśnie, właśnie. Ja się nie wkręcam. Trzymam się serów, bo to mnie rozrywa.

  457. cyncynat
    21/03/2013 o 10:12 am

    vHF :
    O kurde flejm o depozytach.

    BTW strone znalazles fajna. Zagladasz czasami na http://chronicle.com/forums/ ? To dopiero nieogarniete morze lolkontentu.

  458. vHF
    21/03/2013 o 10:14 am

    hlb :

    vHF :
    O kurde flejm o depozytach.

    Właśnie, właśnie. Ja się nie wkręcam. Trzymam się serów, bo to mnie rozrywa.

    Ja tam jestem prosty Polak zagraniczny, na ekonomii się nie znam, co zarobię to spinam gumką i chowam do materaca i patrzę na wszystkich tak samo nieufnie. A od czytania tego flejma wyglądam pewnie teraz nie mądrzej od moich studentów.

  459. vHF
    21/03/2013 o 10:18 am

    cyncynat :

    vHF :
    O kurde flejm o depozytach.

    BTW strone znalazles fajna. Zagladasz czasami na http://chronicle.com/forums/ ? To dopiero nieogarniete morze lolkontentu.

    Right, tylko mnie trochę mniej do śmiechu. Ale tylko trochę.

  460. adas
    21/03/2013 o 10:24 am

    Jeśli przymknąć oko na ubaw, jaki mam wspominając prawackie rojenia (netowe oczywiście) o finansowej wolności na Cyprze (także dla prężnych polskich przedsiębiorców (r), co ich reżim tłucze), to Cyncynat ma sporo racji. Zamykają pralnię dla biedniejszej części rodziny i jakichś dalekich krewnych z zagranicy, gdzie wilki wyją, a niedźwiedzie po ulicach chadzają.

    Pralnie bogatszej części familii, gdzie brudów więcej, brudniejszych i tylko pozornie lepszego pochodzenia, będą sobie dalej działać. Z darmowym „masażem” na zapleczu, a jak sieć padnie to pan hrabia porozmawia z panią hrabianką, aktualnie na urzędzie. Bo marka sieci pralni jest narodowym szyldem. I organizuje coroczne polowanie. Na lisa.

  461. cyncynat
    21/03/2013 o 10:24 am

    vHF :

    cyncynat :

    vHF :
    O kurde flejm o depozytach.

    BTW strone znalazles fajna. Zagladasz czasami na http://chronicle.com/forums/ ? To dopiero nieogarniete morze lolkontentu.

    Right, tylko mnie trochę mniej do śmiechu. Ale tylko trochę.

    tylko kolejna odslona kapitalizmu, nic wyjatkowego znowu.

  462. hlb
    21/03/2013 o 10:29 am

    IMO, we need some distraction here. Again.

    Jesteśmy świadkami narodzin nowego prawackiego mema #tygryskukiz.

    http://mareklipski.nowyekran.pl/post/90268,kukiz-zgasil-wojewodzkiego-w-tvn-tego-nie-puscili

  463. emluby
    21/03/2013 o 11:15 am

    kto na ochotnika zgłosi się by przeprowadzić relacje z tedxwarsaw.com/livestream/
    Sam bym to zrobił lecz mam dzisiaj wyjątkowo dużo roboty.

  464. cyncynat
    21/03/2013 o 11:25 am

    po linkach dolazlem tu: http://wspieram.to/

    polski kicktarter :O

  465. vHF
    21/03/2013 o 11:27 am
  466. cyncynat
    21/03/2013 o 11:37 am

    vHF :
    Proszszeee: http://wspieram.to/projekt,69.html

    Doskonale! I to na tylu poziomach…
    Ale zeby nie bylo, kultura tez jest: http://wspieram.to/projekt,77.html

    Tylko kwoty sa, kurwa, jakies nie tego. 10tys pln?

  467. vHF
    21/03/2013 o 11:47 am

    Zaraz zaraz, my się śmiejemy, a tu przecież przyszło nowe, na które już od jakiegoś czasu czekaliśmy: prawdziwy rynek lolkonentu! Chcesz zobaczyć worek z krowy — zapłać, chcesz powieść kryminalną „ROCKSTAR” — zapłać, i to właśnie takie kwoty, żę jak każdy turd z Szamba Majora wyłoży 5zł to się akurat uzbiera.

    Teraz tylko pozostaje podłączyć wojtka do tego kickstartera. Może „Anglia nie istnieje” albo „Od Adamsa do Zoli”? Wyciągłem zwitek franków z materaca i czekam.

  468. hlb
    21/03/2013 o 1:23 pm

    Fajne to, tylko musi się zapełnić. Gdyby tylko dało się to połączyć z Czecim Obiegiem…

    @vHF

    Nie gadaj. Dałem ci urla do wojtka o grouponie i nie czytałeś. A mogłeś za dwa funty mieć, like, 44 terapytabajty wojtków. A w komciach mu zarzucają, że nakłamczuszkował coś o Wall Street.

  469. vHF
    21/03/2013 o 1:35 pm

    Ale piano jest jak carpet bombing, oprócz wojtka płacisz też za hugbadery, musisz się przez to wszystko przedzierać no i masz epsilonowy wpływ na to, jakiego wojtka dostajesz. A w mojej wizji w lolkickstarterze móglibyśmy ostatecznie zamówić dokładnie takiego wojtka jakiego byśmy chcieli: „Z Clashami po Anglii” dla Ciebie, zbiorek recenzji dla mnie, coś o rozmaitościach różniczkowalnych dla cyncynata, rozprawkę o prawie korporacyjnym dla majora, itd.

  470. hlb
    21/03/2013 o 1:38 pm

    No, fakt. Swoją droga jestem straszsznie ciekaw, jakie zyski robi to Pianino z Wojtkami. Ma ktoś jakies urle?

  471. hlb
    21/03/2013 o 1:45 pm

    …a skoro już pastwimy się nad sajensfikszon, to może coś takiego:

    „Z prowadzonych niedawno w fandomie badań socjologicznych dotyczących między innymi czytelnictwa wyszło, jeśli mnie pamięć nie myli, że duży procent fanów fantastyki na pytanie o trzech ulubionych autorów wymienia na jednym oddechu: „Tolkien, Sapkowski…” i potem pada jakieś trzecie nazwisko.”

    Badania socjologiczne w fandomie? Czy możemy na ten materiał posłać Elizę Michalik, żeby sekcja voyeurystyczna Szamba Majora też miała coś dla siebie?

    http://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html?id=15716

  472. Lanthsky
    21/03/2013 o 4:56 pm

    Bardzo miło się zrobiło, flejmy ucichły, nie ma serów, nie ma depozytów, więc czas na Smoleńsk i nowy krzyż smoleński. Rocznicę czuć z daleka, trotyl unosi się w powietrzu.

  473. hlb
    21/03/2013 o 5:23 pm

    Ach kolega z tym Smoleńskiem kompletnie w złym momencie. Kolega może wróci, jak Cypryjczyce skończą zdobywać parlament. Bo chyba właśnie zaczęli…

  474. adas
    21/03/2013 o 5:35 pm

    A kolega wo… hlb w linka luknął, czy jak ja komentuje bez kliknięcia? Bo projekcik idealnie trafia w gusta polsko-estetyczne kolegi wo… hlb,

    Artysta Pityński mógłby powiększyć i zaszczycić nim jakiś Niu Jork.

    Pal licho parliamenty. Jak zaczną Turków odbijać, to będzie fajnie.

  475. hlb
    21/03/2013 o 5:49 pm

    Kolega jednak powinien zaadoptować kulturę śniadań, której ponoć w Polsce nie ma. Bo niewyraźne te onelinery kolega ma coś wyjątkowo. Nawet jak na słabego trolla. :)

  476. hlb
    21/03/2013 o 5:56 pm

    Zapomniałem dodać że samolot bardzo mi sie podobał.

  477. hlb
    21/03/2013 o 6:05 pm

    adas :
    Pal licho parliamenty. Jak zaczną Turków odbijać, to będzie fajnie.

    Przed policją stoi takie starsze małżeństwo z karteczką, na ktorej mają napisane „Merkel Kaput”. Możliwe że są turystami z NRD, tak sympatycznie wyglądają.

  478. jaja
    21/03/2013 o 8:15 pm

    hlb :
    No, fakt. Swoją droga jestem straszsznie ciekaw, jakie zyski robi to Pianino z Wojtkami. Ma ktoś jakies urle?

    Co tam piano, WO testuje już coś nowego „TESTOWA WKLEJKA Z COLLEGE HUMOR” http://wo.blox.pl/2013/03/Lo-fi-lo-fi.html

  479. hlb
    21/03/2013 o 8:39 pm

    jaja :

    hlb :
    No, fakt. Swoją droga jestem straszsznie ciekaw, jakie zyski robi to Pianino z Wojtkami. Ma ktoś jakies urle?

    Co tam piano, WO testuje już coś nowego “TESTOWA WKLEJKA Z COLLEGE HUMOR” http://wo.blox.pl/2013/03/Lo-fi-lo-fi.html

    Ty masz szczęście, że człowiek umisię tymi internetami posługiwać.

    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://wo.blox.pl/2013/03/Lo-fi-lo-fi.html

    Ale, ale. Wojtku, a co to za dziwaczny sposób, żeby się wkupić znowu w łaski szanownego Szamba Majora?

  480. jaja
    21/03/2013 o 9:06 pm

    @hlb

    „wkupić” ma dwa znaczenia

  481. hlb
    21/03/2013 o 9:14 pm

    jaja :
    @hlb
    “wkupić” ma dwa znaczenia

    Tak, ale tylko w kjubiklu w Agorze. :D

  482. jaja
    21/03/2013 o 10:03 pm

    hlb :

    jaja :
    @hlb
    “wkupić” ma dwa znaczenia

    Tak, ale tylko w kjubiklu w Agorze. :D

    Kuźwa, że ci chce, dzień i noc, ciągnąć i ciągnąć, gatki-szmatki… :)

  483. hlb
    21/03/2013 o 10:36 pm

    jaja :
    @hlb
    “wkupić” ma dwa znaczenia

    Aj, bo chciałbyś nic tylko na Bardzo Ważne Tematy. Jakby upadek prasy papierowej rzeczywiście kogokolwiek, cokolwiek… :)

  484. barista
    21/03/2013 o 11:43 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

    Święte słowa. Po pierwsze Londyn i Karaiby to prawdziwa pralnia na masową skalę (Ruscy też), nie Cypr: http://treasureislands.org/the-arguments/ Po drugie nie sami Ruscy, mnie też nie stać na fundację w Liechtensteinie, a prać gdzieś trzeba

  485. hlb
    22/03/2013 o 12:04 am

    barista :

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

    Święte słowa. Po pierwsze Londyn i Karaiby to prawdziwa pralnia na masową skalę (Ruscy też), nie Cypr: http://treasureislands.org/the-arguments/ Po drugie nie sami Ruscy, mnie też nie stać na fundację w Liechtensteinie, a prać gdzieś trzeba

    Jasne. Londyn i Karaiby. A obywatelska analiza finansowa zawsze smaczna i zdrowa, hihihi. Cały kapitalizm to prawdziwa pralnia pieniędzy, nie bójmy się tego powiedzieć.

    A poważniej, akurat tę książeczkę zachwalałem, kiedy to nie było jeszcze mejnstrimowe, więc wiem co jest w środku, nie tylko na stronie. :) Jednak z faktu że Nick Shaxson napisał warą uwagi książkę, nie wynika nigdzie, że IMF i niemiecki rząd robią mądrze napierdalając w Cypr. Bo Cypr może ulec, ale może też z euro wyjść i spróbować wariantu islandzkiego. Jaką decyzję podejmą i co z tego wyniknie nie ma znaczenia. Znaczenie mają precedensy i psychologiczna zmiana, która i tak już się dzieje od kilku dni.

  486. barista
    22/03/2013 o 12:10 am

    hlb :

    barista :

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja go zrozumiałem tak: pomożemy, jeśli wy oddacie kasiurkę co tam macie od dużych depozytów i zamknięcie interes w pizdu.

    Tez tak nie moze byc. Bo niby dlaczego zaczynac od Cypru? Bo sa slabi i mali? No to pojda do Putina i troche przybliza moment rozsypania sie euro-eksperynmentu. Wiec pomysl goscia (szantaz) jest i niesprawiedliwy i glupi jednoczesnie. I Ty sie z tym zgadzasz?

    Święte słowa. Po pierwsze Londyn i Karaiby to prawdziwa pralnia na masową skalę (Ruscy też), nie Cypr: http://treasureislands.org/the-arguments/ Po drugie nie sami Ruscy, mnie też nie stać na fundację w Liechtensteinie, a prać gdzieś trzeba

    Jasne. Londyn i Karaiby. A obywatelska analiza finansowa zawsze smaczna i zdrowa, hihihi. Cały kapitalizm to prawdziwa pralnia pieniędzy, nie bójmy się tego powiedzieć.
    A poważniej, akurat tę książeczkę zachwalałem, kiedy to nie było jeszcze mejnstrimowe, więc wiem co jest w środku, nie tylko na stronie. :) Jednak z faktu że Nick Shaxson napisał warą uwagi książkę, nie wynika nigdzie, że IMF i niemiecki rząd robią mądrze napierdalając w Cypr. Bo Cypr może ulec, ale może też z euro wyjść i spróbować wariantu islandzkiego. Jaką decyzję podejmą i co z tego wyniknie nie ma znaczenia. Znaczenie mają precedensy i psychologiczna zmiana, która i tak już się dzieje od kilku dni.

    A jak mam koledze niby książeczkę wkleić?
    Twierdzenie, że Cypr to raj i to raj szczególnie szkodliwy, bo ruski, jest oględnie mówiąc selektywnym podejściem do rzeczywistości. Te wszystkie brednie o nominee shareholders, jakby to Cypryjscy prawnicy wymyślili. No c’mon.

  487. hlb
    22/03/2013 o 12:19 am

    A po co mi wkleić? Przecież piszę, że czytałem. Jak coś masz, to podaj stronę, pojde i zobaczę. Normalnie. W papierze. Jak zwierzę. :)

    Tylko ostrzeżenie takie małe. Z jednej strony wojtek-jaja będzie zadowolony, bo poruszymy Ważne Tematy. Ale z drugiej strony będę się czuł jak inżmruwnica w TTDKNie, expierdząć „o kapitalizmie, który działał”. Więc chyba wolałbym nie.

  488. Starosta Melsztyński
    22/03/2013 o 10:06 am

    hlb :
    A po co mi wkleić? Przecież piszę, że czytałem. Jak coś masz, to podaj stronę, pojde i zobaczę. Normalnie. W papierze. Jak zwierzę. :)
    Tylko ostrzeżenie takie małe. Z jednej strony wojtek-jaja będzie zadowolony, bo poruszymy Ważne Tematy. Ale z drugiej strony będę się czuł jak inżmruwnica w TTDKNie, expierdząć “o kapitalizmie, który działał”. Więc chyba wolałbym nie.

    Hm, dobry lol powinien być jak perfumy.
    Najpierw lekki lol z nieporadności intelektualnej.
    Następnie głębszy lol z galopującego szaleństwa
    Dopiero potem szczery rzyg, gdy dotrze zapach gówna.
    Częstujcie się:

    http://szczurbiurowy.salon24.pl/495258,reduta-dobrego-imienia-list-do-min-sikorskiego

  489. troll.ruski rezydentny
    22/03/2013 o 11:28 am
  490. hlb
    22/03/2013 o 12:02 pm

    troll.ruski rezydentny :
    Meanwhile, wątek anty-dziadka z Wehrmachtu nadal lolalny
    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13607990,Dziadek_Angeli_Merkel_byl_w_armii_Hallera__Walczyl.html

    :D

    Tak jest logika antydziadka z Wehrmachtu.

    @Starosta

    Komcie. Komcie najlepsze!

    Ale trochę nie mogę prawactwa. Nie mam siły się skupić na tym bełkocie. Przechodzę przyspieszony kurs grekocypryjskiego. Dzieje się.

  491. Starosta Melsztyński
    22/03/2013 o 12:59 pm

    hlb :

    troll.ruski rezydentny :
    Meanwhile, wątek anty-dziadka z Wehrmachtu nadal lolalny
    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13607990,Dziadek_Angeli_Merkel_byl_w_armii_Hallera__Walczyl.html

    :D
    Tak jest logika antydziadka z Wehrmachtu.
    @Starosta
    Komcie. Komcie najlepsze!
    Ale trochę nie mogę prawactwa. Nie mam siły się skupić na tym bełkocie. Przechodzę przyspieszony kurs grekocypryjskiego. Dzieje się.

    Się podoba „Dziadek od gen. Hallera” contra „Dziadek z Wehrmachtu” i „czy w domu Angeli Merkel mówiło się po polsku?” zadawane na niemieckim odpowiedniku S24.

    ad bloger Świrski. On jest rzecznikiem rządu premiera Glińskiego, czyli tej nietkniętej szaleństwem części PiS. To ja już nie chcę wiedzieć, jak wygląda ta druga część.

  492. barista
    22/03/2013 o 1:29 pm

    hlb :
    A po co mi wkleić? Przecież piszę, że czytałem. Jak coś masz, to podaj stronę, pojde i zobaczę. Normalnie. W papierze. Jak zwierzę. :)
    Tylko ostrzeżenie takie małe. Z jednej strony wojtek-jaja będzie zadowolony, bo poruszymy Ważne Tematy. Ale z drugiej strony będę się czuł jak inżmruwnica w TTDKNie, expierdząć “o kapitalizmie, który działał”. Więc chyba wolałbym nie.

    Skoro czytałeś. Choć pewnie i bez czytania pewnie wiesz, że powiernictwo to nie wynalazek cypryjskich prawników w 90’ties, tylko angielskich w XII w. (choć konkurencja twierdzi, że po prostu odgapili od arabskich w tymże XII). A w kontekście offshore to raczej 60’ties w Londynie i na Kajmanach (coś jak rozdział 5 u Shaxona). Co z tego wynika? Że dopierdalanie się akurat do Cypryjczyków o to, że mają konstrukcję nominee shareholders jest kompletnie od czapy. Ani pierwsi, ani jedyni. Po prostu wkurwiają konkurencję.

  493. barista
    22/03/2013 o 1:34 pm

    A Niemcy mają rację, że City uważają za pralnię/offshore (pytanie tylko czy chodzi o te wszystkie niezapłacone w Niemczech podatki, czy raczej o pozycję Frankrurtu). Nie da się zamknąć offshore nie zamykając śluz miedzy onshore i offshore.

    To byłem ja, Wojtek.

  494. emluby
    22/03/2013 o 1:42 pm

    @barista
    a śluzami jet konwencja modelowa OECD i zawierane na jej podstawie zjebane umowy o unikaniu

  495. 22/03/2013 o 1:48 pm

    Witam. Takie coś z polskiego internetu na rocznie wojny w Iraku:

    Cytacik:

    Co było największą korzyścią dla Polski z wojny w Iraku?

    Największa korzyścią dla Polski bez wątpienia jest ogromne doświadczenie zdobyte przez polskich żołnierzy na polu walki. Uczestniczenie w tej operacji uświadomiło również wojsku, jakie mamy realne potrzeby modernizacyjne.”

    Boli. Mnie. Głowa. :P

  496. hlb
    22/03/2013 o 2:02 pm

    @barista

    Nie podążam za pociągiem twoich myśli. Chyba jesteś za a także przeciw, ale nie mam pewności, więc nie będę się odnosił. :)

    Natomiast mem „Londyn i Caraiby” zdradza, że kolega troszkę się nie orientuje jak organizowany, regulowany, kontrolowany jest rynek, for starters, „w Londynie”. Konsekwentnie cały mem się wypierdala.

    Ale skupmy się na…
    @”Że dopierdalanie się akurat do Cypryjczyków o to, że mają konstrukcję nominee shareholders jest kompletnie od czapy. Ani pierwsi, ani jedyni. Po prostu wkurwiają konkurencję.”

    Przecież to piszę. Przecież. Że. Ale.

    Cypr jest w kolejce co najmniej od 2011, to nie była jakaś tajemnica. Od pół roku to właściwie jest odroczony wyrok. Warto też pamiętać, że rozmawiamy o programie pomocowym dla kraiku, który ma 800k stałych meszkańców. Więc rozmawiamy programie pomocowym dla, say, lewobrzeżnej Warszawy, tak? Przy czym problem Cypru w dużym stopniu powstał na skutek tego jak Troika rozwiązała problem Grecji (note to self: problem Grecji nie został rozwiązany woggle).

    Zmęczenie eurkryzysem jest takie, że nikt się nie przykłada do szukania rozwiązań. Obecnie jest to teh new normal. Ponieważ Cypr to, ile?, 0.5proc całej eurozony więc nikt nie rozważał w szczegółach potencjalnych fuckups. No igówno wymknęło się spod kontroli w poniedziałek, a teraz próbują je złapać zanim będzie weekend.

    Możliwe, że złapią. Ale ponieważ jest piątek, a Cypr to tylko 0.5 procent, więc możliwe, że znudzenie wygra. Wtedy jest otwarty wariant Paula Krugmana, który z punktu widzenia Cypru nie musi być tak zły w perspektywie 3-5 lat. Z punktu widzenia depozytów – się okaże, bo to jest woggle rozmowa o czymś, co ma zbyt wiele niewiadomych, żeby se zwizualizować (może Docent vHF umiałby, bo on ma jednak wyjątkowe zdolności do modeli i niemodeli).

    BTW, Business Insider miał z rana fajnego komcia o niemieckim stanowisku wobec Cypru:

    http://www.businessinsider.com/merkel-the-cyprus-business-model-is-dead-2013-3

  497. hlb
    22/03/2013 o 2:08 pm

    barista :
    A Niemcy mają rację, że City uważają za pralnię/offshore (pytanie tylko czy chodzi o te wszystkie niezapłacone w Niemczech podatki, czy raczej o pozycję Frankrurtu). Nie da się zamknąć offshore nie zamykając śluz miedzy onshore i offshore.
    To byłem ja, Wojtek.

    Nie no jasne. Biorąc pod uwagę ile nie płaci Amazon, Gugiel, Starbucks, a pewnie i wszystkie inne koncerny, to srsly, Wojtku, cały kapitalizm znajmy za pralnie piniendzy. Odbudujmy NRD i pod wodzą Angeli Merkel zróbmy finansowy Blitzkrieg plądrując Londyn, Zurich, Luxemburg, Liechtenstein, Monako i wszystkie wyspy na Kanale.

    Ja jestem za,tylko wolałbym z Armią Czerwoną i pod przywodztwem Stalina,o się z nim bardziej friendsuję na fejsiku niż Angelą. Pfff…

  498. vHF
    22/03/2013 o 2:15 pm

    Ktoś powiedział „Zurich”? Chwila, tylko wyskoczę po zapałki.

    Poza tym kurde: jest 500 komciów, piątek i depozyty. Uprzejmie proszę o nową notkę.

  499. barista
    22/03/2013 o 2:21 pm

    hlb :

    barista :
    A Niemcy mają rację, że City uważają za pralnię/offshore (pytanie tylko czy chodzi o te wszystkie niezapłacone w Niemczech podatki, czy raczej o pozycję Frankrurtu). Nie da się zamknąć offshore nie zamykając śluz miedzy onshore i offshore.
    To byłem ja, Wojtek.

    Nie no jasne. Biorąc pod uwagę ile nie płaci Amazon, Gugiel, Starbucks, a pewnie i wszystkie inne koncerny, to srsly, Wojtku, cały kapitalizm znajmy za pralnie piniendzy. Odbudujmy NRD i pod wodzą Angeli Merkel zróbmy finansowy Blitzkrieg plądrując Londyn, Zurich, Luxemburg, Liechtenstein, Monako i wszystkie wyspy na Kanale.

    My point sort of. Cypr to żadne zło, business as usual.

  500. barista
    22/03/2013 o 2:25 pm

    hlb :
    @barista
    Nie podążam za pociągiem twoich myśli. Chyba jesteś za a także przeciw, ale nie mam pewności, więc nie będę się odnosił. :)
    Natomiast mem “Londyn i Caraiby” zdradza, że kolega troszkę się nie orientuje jak organizowany, regulowany, kontrolowany jest rynek, for starters, “w Londynie”. Konsekwentnie cały mem się wypierdala.

    Ależ, ależ. Nic nie mówię o rynku regulowanym przecież. Mówię tylko o ruskiej i niemieckiej forsie zaparkowanej na Kajmanach, której nie da się zaparkować bez przystanku w Londynie. Czy tam na Cyprze, ale lepiej w Londynie. I o tym, że cypryjscy księgowi są tylko skromnymi kopistami, którym się teraz obrywa za to, że cypryjscy bankierzy pchali cudzą forsę do Grecji.

  501. barista
    22/03/2013 o 2:27 pm

    Wojtek mnie wziął i wyjebał bez ostrzeżenia. Co za obyczaje. Za niewinne pytanie kiedy przerwie milczenie w sprawie Cypru. Bo Kołodko i Rybiński już przerwali. Spierdolony cały piątek.

  502. 22/03/2013 o 2:49 pm

    No ale to takie prawackie, że Niemce to dopiero mordowały Żydów, więc panie, co pan do Polaków. Napatoczyła się okazja do skasowania jednego offshore, no to o co c’man?

    BTW czytaliście o pomyśle zamiany dużych depozytów na 5-8 letnie bankowe CDSy zabezpieczone pod przyszłe wydobycie gazu?

  503. Starosta Melsztyński
    22/03/2013 o 3:07 pm

    galopujący major :
    No ale to takie prawackie, że Niemce to dopiero mordowały Żydów, więc panie, co pan do Polaków. Napatoczyła się okazja do skasowania jednego offshore, no to o co c’man?
    BTW czytaliście o pomyśle zamiany dużych depozytów na 5-8 letnie bankowe CDSy zabezpieczone pod przyszłe wydobycie gazu?

    Prawackie memy są nastepujące

    1. Nie było Polaków uczestniczących, a poza tym, to Żydzie sami są sobie winni.

    2. Nowszy mem – Żydzi sami nawzajem się mordowali, a Polacy ich tylko ratowali.

    Na offshory to chyba jednak za biedny jestem, dlatego tak bardzo chciałem, żeby im depozyty opodatkowali o te marne 9,99%.

  504. hlb
    22/03/2013 o 3:30 pm

    barista :

    Mówię tylko o ruskiej i niemieckiej forsie zaparkowanej na Kajmanach, której nie da się zaparkować bez przystanku w Londynie. Czy tam na Cyprze, ale lepiej w Londynie. I o tym, że cypryjscy księgowi są tylko skromnymi kopistami, którym się teraz obrywa za to, że cypryjscy bankierzy pchali cudzą forsę do Grecji.

    To be precise, jak dasz radę zaparkować w Londynie to prawdopodobniej kupisz biurowiec w Londynie albo chociaż dom na Chelsea, nie będziesz z tym jechał do ciepłych krajów. :) Oczywiście dywersyfikacja też będzie ci potrzebna, więc możliwe że tochę zawieziesz. Np. do Hong Kong, albo po prostu zbudujesz wieeelki dom w Nowej Zealandii, tak za £30M, co przy cenach w NZ znaczy, że zajmiesz tym domem, like, całą wyspę. Którąś.

    BTW, no muszę poguglać polskich finansistów obywatelskich. Uwielbiam te opisy kont i niekont, nazwy egzotycznych wysp, spontaniczne wytryski nienawiści połączonej z zachwytem nad luksusem, like, trzecie Lambo w rodzinie.

    W zasadzie takie notki to też jest forma SF i powinna mieć swoje zloty Ausirów. :)

  505. hlb
    22/03/2013 o 3:34 pm

    barista :
    Wojtek mnie wziął i wyjebał bez ostrzeżenia. Co za obyczaje. Za niewinne pytanie kiedy przerwie milczenie w sprawie Cypru. Bo Kołodko i Rybiński już przerwali. Spierdolony cały piątek.

    Też bym cię wyjebał, gdybym był Wojtkiem. On blogiem zarabia na chleb, promując swoje kiloznaki wystawiane w Pianinie. A ty skorzystałeś mu z toalety, nie spuściłeś wody i nie umyłeś rączek, a do stołu paczysz siadać i wołasz: „gdzie, kurwa, ostrygi?”. Hehehe.

  506. hlb
    22/03/2013 o 3:37 pm

    BTW, nie spodziewałbym się po Wojtku gadek o Cyprze, bo jednak eurokryzysem i tegesami to on się nigdy nie zajmował. Ale ciągle czekam aż przerwie milczenie w sprawie nadużyć przy budowie polskich autostrad. To byłby lol. Ale Wojtek znowu nie jest gupi, nie przerwie tylko po to, żebyśmy mogli pololać.

  507. hlb
    22/03/2013 o 4:19 pm

    …a Wojtek walczy nadal z cyfrowymi maoistami. Niestety, nie przykłada się, choć tak mu przecież kibicuję. Proszę:

    „Jestem orędownikiem prawa autorskiego Pink Floyd, a nie Anonimowego Łosia Z Sieci. Owszem, chodzi mi o (2). Większość krapu zalegającego fejsy i instagramy w ogóle nie jest utworami w sensie prawa autorskiego.”

    Ojezu. Ojezu. A tak mnie urzekł, że przez chwilę myslałem, że on się jednak trochę zna na prawach autorskich.

    http://wo.blox.pl/2013/03/Kultura-20.html#comment-12134190

  508. 22/03/2013 o 4:44 pm

    hlb :

    BTW, nie spodziewałbym się po Wojtku gadek o Cyprze, bo jednak eurokryzysem i tegesami to on się nigdy nie zajmował. Ale ciągle czekam aż przerwie milczenie w sprawie nadużyć przy budowie polskich autostrad. To byłby lol. Ale Wojtek znowu nie jest gupi, nie przerwie tylko po to, żebyśmy mogli pololać.

    Głupiś, wąsie. Wojtek zaraz, jak to zawsze robi, zalurka do jakiegoś sprawozdania finansowego ile to tam prezesina jakiegoś banku zarabia, doda the Clash i notka o Cyprze gotowa. Może też być o Batmanie, bo to u niego wszystko jedno.

  509. hlb
    22/03/2013 o 4:49 pm

    No, owszem. Ale to nie będzie notka o konretnej sytuacji lub coś, tylko taka nostalgiczne SF w stylu „Detroit. Kapitalizm który działał.”

    Acha. Sam głupiś. A twoja szanowna mamusia wyjada ciasteczka z kesza przeglądaki. Dawaj nową notkę. :D

  510. 22/03/2013 o 4:58 pm

    Haha ale zobacz jak on potem stawia Szkota tłumacząc się z tego kretynizmu o prawach autorskich. Normalnie idealna copy pasta.

    Zauważ, że tu też są przypadki samochodów absolutnie na bezczela kradzionych z garażów różnych bogatych Deviantów i wykorzystywanych komercyjnie na części przez firmy typu Zenon R. (właściciel warsztatu w L). Oczywiście w tej konkretnie sprawie zakończyło się to sprawą, zapewne polegającą na zapłaceniu jakiejś kasy poszkodowanej, ale skoro to robią tak bardzo na bezczela to zapewne ze względu na poczucie bezkarności. Tutaj przegięli, bo wzięli auto papieża, a tutaj już trochę trudno uzasadniać, że „też mam w domu papamobile”. Ale w normalnych warunkach wystarczy lekko wybebeszyc i powodzenia z dowodzeniem, że to na pewno jest Twoje blacha i kołpaki.

  511. barista
    22/03/2013 o 5:24 pm

    hlb :

    barista :

    Mówię tylko o ruskiej i niemieckiej forsie zaparkowanej na Kajmanach, której nie da się zaparkować bez przystanku w Londynie. Czy tam na Cyprze, ale lepiej w Londynie. I o tym, że cypryjscy księgowi są tylko skromnymi kopistami, którym się teraz obrywa za to, że cypryjscy bankierzy pchali cudzą forsę do Grecji.

    To be precise, jak dasz radę zaparkować w Londynie to prawdopodobniej kupisz biurowiec w Londynie albo chociaż dom na Chelsea, nie będziesz z tym jechał do ciepłych krajów. :) Oczywiście dywersyfikacja też będzie ci potrzebna, więc możliwe że tochę zawieziesz. Np. do Hong Kong, albo po prostu zbudujesz wieeelki dom w Nowej Zealandii, tak za £30M, co przy cenach w NZ znaczy, że zajmiesz tym domem, like, całą wyspę. Którąś.
    BTW, no muszę poguglać polskich finansistów obywatelskich. Uwielbiam te opisy kont i niekont, nazwy egzotycznych wysp, spontaniczne wytryski nienawiści połączonej z zachwytem nad luksusem, like, trzecie Lambo w rodzinie.
    W zasadzie takie notki to też jest forma SF i powinna mieć swoje zloty Ausirów. :)

    Jezusie nazarejski, co też kolega z tymi snami o potędze. A paredziesiąt tysięcy ojro to nie warto zaparkować zagranicą. W gotowiźnie, jak porządny, wąsaty Rodak. Przez Londyn najporęczniej, nie przez Cypr.

  512. barista
    22/03/2013 o 5:26 pm

    hlb :
    BTW, nie spodziewałbym się po Wojtku gadek o Cyprze, bo jednak eurokryzysem i tegesami to on się nigdy nie zajmował. Ale ciągle czekam aż przerwie milczenie w sprawie nadużyć przy budowie polskich autostrad. To byłby lol. Ale Wojtek znowu nie jest gupi, nie przerwie tylko po to, żebyśmy mogli pololać.

    #kapitalizmktórydziałał #niebedąprezesioszczedzaćnapodatkach
    uważam, że cypryjska wyprawa Wojtka jest nieunikniona

  513. barista
    22/03/2013 o 5:29 pm

    hlb :

    barista :
    Wojtek mnie wziął i wyjebał bez ostrzeżenia. Co za obyczaje. Za niewinne pytanie kiedy przerwie milczenie w sprawie Cypru. Bo Kołodko i Rybiński już przerwali. Spierdolony cały piątek.

    Też bym cię wyjebał, gdybym był Wojtkiem. On blogiem zarabia na chleb, promując swoje kiloznaki wystawiane w Pianinie. A ty skorzystałeś mu z toalety, nie spuściłeś wody i nie umyłeś rączek, a do stołu paczysz siadać i wołasz: “gdzie, kurwa, ostrygi?”. Hehehe.

    Ja rozumiem zignorować. Nawet liczyłem się z jakimś wojtkowym „ostrzegam po raz ostatni, komentarze nie na temat będą weryfikowane brzytwą Ockhama-Orlinskiego”. Ale żeby wziąć i wypierdolić? Przecież mógłby coś napisać choćby w Piano o rajach i bankach. No co by mu szkodziło?

  514. 22/03/2013 o 6:53 pm

    #kapitalizmktórydziała to już wojtek opisał 2 numery temu w tym dodatku o ksiązkach

    http://wyborcza.pl/1,76842,12928297,_Ksiazki__Magazyn_do_Czytania__nr_7___spis_tresci.html

  515. hlb
    22/03/2013 o 7:01 pm

    galopujący major :
    Haha ale zobacz jak on potem stawia Szkota tłumacząc się z tego kretynizmu o prawach autorskich. Normalnie idealna copy pasta.

    Widziałem. No przyznam szczerze, że dawno się tak nie śmiałem. Zupełnie nie rozumiem dlaczego nie napisze po prostu „a tak pierdolnąłem, bo jednym okiem paczyłem Elize Michalik, drugim pisałem feleton a czecim grauem w gre – i co mi pan zrobisz”. Zamiast tego skonstruował jakiś monster-LOL

    @negrin
    „To samo z jumaniem fotek przez firmy: wyławiają zdjęcia z internetowych odmętów, bo to się wydaje bezpieczne, bo kto się tam będzie czepiał – a nie dlatego, że to legalne”

    W statystycznej masie wyłowień – legalne. Raz na sto trafi się wątpliwy przypadek i to jest statystycznie wliczone w koszta.

    Czyli jumanie jest złe, ale tylko kiedy jumają Pink Floyd. Dwa, prawa autorskie nie obejmują dzieł sygnowanych przez Pink Floyd lub Wojciecha Orlińskiego. Trzy, jeśli nawet coś tam kogoś tam obejmuje, to nie obejmuje, jeśli zatrze ślady i „sfotoszopuje”. W razie dalszych wątpliwości, jeśli kradniesz w zatłoczonym miejscu to nie kradniesz

    Wizualizuję sobie cały zylion zastosowań tego rewolucyjnego lex orliński.

    Na przykład, jeśli kradniesz portfele na dworcu to wszystko w porządku, bo nie dość że kradniesz anonimowym łosiom, to jeszcze duża ilość tych anonimowych łosiów sankcjonuje proceder. Albo, jeśli pojdziesz do szkoły w obcym mieście obmacywać dziewczynki to nie jest nielegalne. Jest ich tam dużo, wszystkie są anonimowe i podobne do siebie, a jeszcze a „przy takiej masie wyłowień” rodzice powinni to mieć „wliczone w koszta”.

    Hahahaha

  516. hlb
    22/03/2013 o 7:02 pm

    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

  517. hlb
    22/03/2013 o 7:03 pm

    I miało być: Dwa, prawa autorskie nie obejmują dzieł INNYCH NIŻ sygnowanych przez Pink Floyd lub Wojciecha Orlińskiego.

  518. hlb
    22/03/2013 o 7:06 pm

    barista :

    hlb :

    barista :
    Wojtek mnie wziął i wyjebał bez ostrzeżenia. Co za obyczaje. Za niewinne pytanie kiedy przerwie milczenie w sprawie Cypru. Bo Kołodko i Rybiński już przerwali. Spierdolony cały piątek.

    Też bym cię wyjebał, gdybym był Wojtkiem. On blogiem zarabia na chleb, promując swoje kiloznaki wystawiane w Pianinie. A ty skorzystałeś mu z toalety, nie spuściłeś wody i nie umyłeś rączek, a do stołu paczysz siadać i wołasz: “gdzie, kurwa, ostrygi?”. Hehehe.

    Ja rozumiem zignorować. Nawet liczyłem się z jakimś wojtkowym “ostrzegam po raz ostatni, komentarze nie na temat będą weryfikowane brzytwą Ockhama-Orlinskiego”. Ale żeby wziąć i wypierdolić? Przecież mógłby coś napisać choćby w Piano o rajach i bankach. No co by mu szkodziło?

    No wejże. Przecież on wie, które trolle biorą swój początek tutaj.

  519. hlb
    22/03/2013 o 7:11 pm

    galopujący major :
    #kapitalizmktórydziała to już wojtek opisał 2 numery temu w tym dodatku o ksiązkach
    http://wyborcza.pl/1,76842,12928297,_Ksiazki__Magazyn_do_Czytania__nr_7___spis_tresci.html

    Napaliłem się na nieopianowany felieton jakiegoś anonimowego łosia z jakiegoś wschodnioeuropejskiego Devianta Wyborczego. A tu obrazek.

    BTW, czy jak w Polsce jest coś o ksiązkach to tam zawsze musi być w środku Tokarczuk albo Stasiuk, a najlepiej oboje? Oni już mają może jakieś wspólne dzieci czy coś? Like, może ta mała nieogarnięta Masłowska to jest jakieś ich nieślubne dziecko Huculszczyzny i Gór Izerskich?

  520. hlb
    22/03/2013 o 7:12 pm

    Flejm o Masłowskiej. Mmmm. Mój ulubiony…

  521. 22/03/2013 o 7:13 pm

    True, barrista jesteś wo-wykluczony

  522. 22/03/2013 o 7:16 pm

    Lubie Stasiuka, imho on jest obecnie w Polsce chyba najlepszy. Se poczytaj Dojczland to się uśmiejesz.

  523. hlb
    22/03/2013 o 7:23 pm

    galopujący major :
    Lubie Stasiuka, imho on jest obecnie w Polsce chyba najlepszy. Se poczytaj Dojczland to się uśmiejesz.

    Lubiłem i chyba nadal lubię „Jak zostałem pisarzem”, bo jest fajne. A „Dojczland” czytałem, i przyznam byłem trochę zawiedziony, bo jest tam kilka fajnych fragmentów, jak ten o jeżdżeniu po autostadach, ale całość jest wodnista i opiera się na ogrywaniu tego samego patentu. Troszę szkoda.

    Zresztą nie chodzi mi o to, że Stasiuk jest dobry albo nie. Tylko ten rytułał, kurwa, w pewnych kręgach: jest dwóch pisarzy,i jak dziewczynka to ma na imię Olga, a jak chłopczyk, to na pewno Andrzej.

  524. 22/03/2013 o 7:31 pm

    True, „Jak zostałem pisarzem” jest jeszcze bardziej śmieszne, a Dojczland bardziej śmieszno-smutny. A Olgów to dużo nie ma

  525. hlb
    22/03/2013 o 8:41 pm

    Nic nie mam do Człowieka Zwanego Świnią, przeciwnie. Tylko zauważyłem, że wszystkie okołogazetowyborcze magazyny zawsze mają taką tendencje do duetowania go z Tokarczuk. Zaznaczam, że nie znam żadnej książki Tokarczuk w całości. COs przeglądałem i zwymiotowałem. Widziałem też Dom Zły. To też napisała Tokarczuk, tak? Jesli nie, to nie zmienia faktu, że po stokroć zwymiotwoaem i na samą myś o dalszym poznawaniu mnie otrząsa.

  526. hlb
    22/03/2013 o 8:45 pm

    …a może to był Awers. Albo Różyczka. Albo jakaś inna Wojna polsko-ruska z całą masą Szyców. Nie rozróżniam tych filmów. I nie mam ambicji.

  527. cyncynat
    22/03/2013 o 8:58 pm

    galopujący major :
    No ale to takie prawackie, że Niemce to dopiero mordowały Żydów, więc panie, co pan do Polaków. Napatoczyła się okazja do skasowania jednego offshore, no to o co c’man?

    No to samych prawicowych komcionautow wyhodowales u siebie. Moze idz jaja popros o pomoc.

  528. cyncynat
    22/03/2013 o 9:19 pm

    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow, ale nigdy tego wprost nie powiedzial. Co konkretnie mu zajebali? Wrzucili lemonologie na youtuba? Ktos w sieci produkuje opensource’owy poradnik o hotelowych toaletach na Prowansji?

  529. hlb
    22/03/2013 o 9:19 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    No ale to takie prawackie, że Niemce to dopiero mordowały Żydów, więc panie, co pan do Polaków. Napatoczyła się okazja do skasowania jednego offshore, no to o co c’man?

    No to samych prawicowych komcionautow wyhodowales u siebie. Moze idz jaja popros o pomoc.

    Trolluje. Albo jest filarem psychiatryka. Sam nie wiem, hehehe.

  530. hlb
    22/03/2013 o 9:26 pm

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow, ale nigdy tego wprost nie powiedzial. Co konkretnie mu zajebali? Wrzucili lemonologie na youtuba? Ktos w sieci produkuje opensource’owy poradnik o hotelowych toaletach na Prowansji?

    Do Gugla ma grudge i obwinia o napuszczanie na niego tego Tarkowskiego i innych akta-srakciarzy. Wojtek napisał ksiązkę, że Ameryka nie istnieje. Potem Gugiel udostępnił darmowe mapy i każdy może zobaczyć, że Ameryka istnieje. To ma grudge.

    Natomiast reszta jest prosta: kto pisze lub fotografuje anonimowo pod innym nazwiskiem niż Pink Floyd lub Wojtek Orliński nie tworzy, tylko wkleja kotki, więc nie obejmują go prawa autorskie.

  531. hlb
    22/03/2013 o 9:28 pm

    Zaznaczam, że strasznie mi go szkoda, iż tak podkłada się w dyskusji z durniami, którzy podśmiechują się z niego, bo użył dziwnego słowa „Penderecki”.

  532. vHF
    22/03/2013 o 9:31 pm

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

  533. hlb
    22/03/2013 o 9:40 pm

    vHF :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

    :D
    Jest taka teoria, że jeśli dojdzie do skutku trasa Pink Floyd, to Wojtek zagra jako support.

  534. vHF
    22/03/2013 o 9:48 pm

    Wojtek jako The Wall?

  535. vHF
    22/03/2013 o 9:49 pm

    Kurwa, znowu sobie odstrzeliłem stopę. Lepiej pójdę coś zjeść.

  536. cyncynat
    22/03/2013 o 9:50 pm

    Az tak dobrze to nie jest, najwyzej jako (just) another brick (in the Wall).

  537. armatus
    22/03/2013 o 9:51 pm

    http://www.fronda.pl/forum/papiez-ubogich-wlochow-teoria-spiskowa,38719.html

    Nie wiem czy spotkaliście się z taką teorią spiskową. Otóż Papież ubogich miał zostać wybrany po to aby ratować Włochy i Unię z zapaści. Otóż powszechnie wiadomo, że zadłużenie Włoch jest znacznie większe niż Grecji czy Cypru (gdzie ostatnio Unia zamroziła ludziom pieniądze w bankach). Kardynałowie włoscy nie mogli wybrać Włocha, bo sprzeciwiało się temu zbyt wielu kardynałów z reszty świata, ale dokonano kompromisu – wybrano Argentyńczyka pochodzenia włoskiego (rodzice Włosi). Teraz ma on psychologicznie przygotować Włochów na ogromne zaciskanie pasa tj. dosłowne ubóstwo.

  538. cyncynat
    22/03/2013 o 9:53 pm

    vHF :
    Kurwa, znowu sobie odstrzeliłem stopę. Lepiej pójdę coś zjeść.

    Idz ze zlosci zajumaj cos. BTW czy ktos widzial „Jack the giant slayer „? Wyglada na cos odpowiednio glupiego i smiesznego, w sam raz na zajumanie do butelki Chardonnay, jak juz znajde troche czasu.

  539. cyncynat
    22/03/2013 o 10:00 pm

    vHF :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

    Za bardzo jest zaangazowany. Broni siebie, nie (tylko) swoich kolegow.

  540. vHF
    22/03/2013 o 10:01 pm

    Nie widziałem. Zresztą po Johnie Carterze jakoś mało mnie ciągną te najstraszniejsze filmy. A bardzo lubiłem.

  541. vHF
    22/03/2013 o 10:02 pm

    cyncynat :

    vHF :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

    Za bardzo jest zaangazowany. Broni siebie, nie (tylko) swoich kolegow.

    Psychologia 101, kaman. Im bardziej broni tym bardziej jest kolegą.

  542. hlb
    22/03/2013 o 10:09 pm

    My tu gadu gadu, a na Cyprze przeszły capital controls. Like, w kraju eurozony? C’mon. Muszę se przywieźć z kontynentu po jednym eurobanknocie z każdego nominału. Będzie to piękna pamiątka.

    Hehe, nie wiem jak koledzy, ale ja idę się napić. Piękna katastrofa. Otworzę se chyba metaxę. Grecka, czyli prawie cypryjska.

  543. cyncynat
    22/03/2013 o 10:21 pm

    vHF :

    cyncynat :

    vHF :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

    Za bardzo jest zaangazowany. Broni siebie, nie (tylko) swoich kolegow.

    Psychologia 101, kaman.

    Widze ze nie marnowales czasu ze studentkami psychologii UJ.
    No ale dobra, jest to jakas teoria, choc mi sie wydaje, ze Wojtek widzi sie raczej jako kolega po fachu Nolana, taki pomniejszy Nolan ze wschodnich rubiezy europejskiej cywilizacji.

  544. jaja
    22/03/2013 o 10:23 pm

    hlb :
    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

    WO nie zrobił nic innego niż wtedy, gdy napisałeś „Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam”.

    PS
    Sprzed tygodnia, dali WO nagłówek:
    „Szanowni Czytelnicy!
    Być może w dzisiejszej Gazecie Wyborczej nie znaleźliście Dużego Formatu. To przez wczorajsze wieczorne wiadomości z Watykanu. Drukowaliśmy nową wersję Gazety, a potem nie nadążył za tym nasz kolportaż i DF nie dotarł wszędzie. Dlatego w tym tygodniu cały najnowszy numer możecie przeczytać za darmo.
    Przepraszamy tych z Was, którzy nie mogli wypić porannej kawy z papierowym Dużym Formatem
    Pozdrawiamy, Redakcja Dużego Formatu”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,131925,13553631,Zludzenia_Tuska_czyli_Polska_na_rozdrozu.html

  545. jaja
    22/03/2013 o 10:26 pm

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow, ale nigdy tego wprost nie powiedzial. Co konkretnie mu zajebali? Wrzucili lemonologie na youtuba? Ktos w sieci produkuje opensource’owy poradnik o hotelowych toaletach na Prowansji?

    Np. „Ameryka nie istnieje” jest na chomiku.

  546. hlb
    22/03/2013 o 10:42 pm

    jaja :

    hlb :
    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

    WO nie zrobił nic innego niż wtedy, gdy napisałeś “Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam”.
    PS
    Sprzed tygodnia, dali WO nagłówek:
    “Szanowni Czytelnicy!
    Być może w dzisiejszej Gazecie Wyborczej nie znaleźliście Dużego Formatu. To przez wczorajsze wieczorne wiadomości z Watykanu. Drukowaliśmy nową wersję Gazety, a potem nie nadążył za tym nasz kolportaż i DF nie dotarł wszędzie. Dlatego w tym tygodniu cały najnowszy numer możecie przeczytać za darmo.
    Przepraszamy tych z Was, którzy nie mogli wypić porannej kawy z papierowym Dużym Formatem
    Pozdrawiamy, Redakcja Dużego Formatu”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,131925,13553631,Zludzenia_Tuska_czyli_Polska_na_rozdrozu.html

    Wojtku. mem „Kradno to Pinklfojd i mi, ale fotki anonimowych łosiów z interneta to nie kontent” to jednak nie to samo co twój oryginalny felieton. #kradnotopinkflojd ma ten feler, że jest niewyobrażalna ilość złodziei w internecie, dla których Wojtek Orlinski jest tylko kolejnym kotkiem z fejsbuka.

    Bo powiedzmy sobie otwarcie, lex orliński wprowadzałoby do obiegu dosyć nieprecyzyjną definicję „anonimowego łosia”.

  547. hlb
    22/03/2013 o 10:43 pm

    jaja :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow, ale nigdy tego wprost nie powiedzial. Co konkretnie mu zajebali? Wrzucili lemonologie na youtuba? Ktos w sieci produkuje opensource’owy poradnik o hotelowych toaletach na Prowansji?

    Np. “Ameryka nie istnieje” jest na chomiku.

    Wojtku, to jako anonimowy łoś odpalę ci darmowo pomysł na tytuł sequela. „Ameryka nie istnieje, chyba że na Chomiku”.

  548. jaja
    22/03/2013 o 10:51 pm

    hlb :

    jaja :

    hlb :
    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

    WO nie zrobił nic innego niż wtedy, gdy napisałeś “Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam”.
    PS
    Sprzed tygodnia, dali WO nagłówek:
    “Szanowni Czytelnicy!
    Być może w dzisiejszej Gazecie Wyborczej nie znaleźliście Dużego Formatu. To przez wczorajsze wieczorne wiadomości z Watykanu. Drukowaliśmy nową wersję Gazety, a potem nie nadążył za tym nasz kolportaż i DF nie dotarł wszędzie. Dlatego w tym tygodniu cały najnowszy numer możecie przeczytać za darmo.
    Przepraszamy tych z Was, którzy nie mogli wypić porannej kawy z papierowym Dużym Formatem
    Pozdrawiamy, Redakcja Dużego Formatu”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,131925,13553631,Zludzenia_Tuska_czyli_Polska_na_rozdrozu.html

    Wojtku. mem “Kradno to Pinklfojd i mi, ale fotki anonimowych łosiów z interneta to nie kontent” to jednak nie to samo co twój oryginalny felieton. #kradnotopinkflojd ma ten feler, że jest niewyobrażalna ilość złodziei w internecie, dla których Wojtek Orlinski jest tylko kolejnym kotkiem z fejsbuka.
    Bo powiedzmy sobie otwarcie, lex orliński wprowadzałoby do obiegu dosyć nieprecyzyjną definicję “anonimowego łosia”.

    To samo, tylko jednego nie zrozumiałeś.

  549. hlb
    22/03/2013 o 10:59 pm

    jaja :

    hlb :

    jaja :

    hlb :
    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

    WO nie zrobił nic innego niż wtedy, gdy napisałeś “Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam”.
    PS
    Sprzed tygodnia, dali WO nagłówek:
    “Szanowni Czytelnicy!
    Być może w dzisiejszej Gazecie Wyborczej nie znaleźliście Dużego Formatu. To przez wczorajsze wieczorne wiadomości z Watykanu. Drukowaliśmy nową wersję Gazety, a potem nie nadążył za tym nasz kolportaż i DF nie dotarł wszędzie. Dlatego w tym tygodniu cały najnowszy numer możecie przeczytać za darmo.
    Przepraszamy tych z Was, którzy nie mogli wypić porannej kawy z papierowym Dużym Formatem
    Pozdrawiamy, Redakcja Dużego Formatu”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,131925,13553631,Zludzenia_Tuska_czyli_Polska_na_rozdrozu.html

    Wojtku. mem “Kradno to Pinklfojd i mi, ale fotki anonimowych łosiów z interneta to nie kontent” to jednak nie to samo co twój oryginalny felieton. #kradnotopinkflojd ma ten feler, że jest niewyobrażalna ilość złodziei w internecie, dla których Wojtek Orlinski jest tylko kolejnym kotkiem z fejsbuka.
    Bo powiedzmy sobie otwarcie, lex orliński wprowadzałoby do obiegu dosyć nieprecyzyjną definicję “anonimowego łosia”.

    To samo, tylko jednego nie zrozumiałeś.

    Przypomnę ci ten konkretny cytat, a ty mi objaśnij czego nie zrozumiałem: “Jestem orędownikiem prawa autorskiego Pink Floyd, a nie Anonimowego Łosia Z Sieci. […[. Większość krapu zalegającego fejsy i instagramy w ogóle nie jest utworami w sensie prawa autorskiego.”

    No i jeszcze wyjaśnij mi, jak ty właściwie rozumiesz technikę „saute”? Widzę tu potencjał na zajebistego flejma o serach, a pewnie znasz moją słabość do takich flejmów.

  550. jaja
    22/03/2013 o 11:24 pm

    hlb :

    jaja :

    hlb :

    jaja :

    hlb :
    Tak lolałem, że dopiero teraz doczytałem se drugą połowę twegoj komecia. I teraz lolam jeszcze bardziej.

    WO nie zrobił nic innego niż wtedy, gdy napisałeś “Wojtek napisał fajny felieton o jakimś popierdolonym ministerstwie czegoś tam i czegoś tam”.
    PS
    Sprzed tygodnia, dali WO nagłówek:
    “Szanowni Czytelnicy!
    Być może w dzisiejszej Gazecie Wyborczej nie znaleźliście Dużego Formatu. To przez wczorajsze wieczorne wiadomości z Watykanu. Drukowaliśmy nową wersję Gazety, a potem nie nadążył za tym nasz kolportaż i DF nie dotarł wszędzie. Dlatego w tym tygodniu cały najnowszy numer możecie przeczytać za darmo.
    Przepraszamy tych z Was, którzy nie mogli wypić porannej kawy z papierowym Dużym Formatem
    Pozdrawiamy, Redakcja Dużego Formatu”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,131925,13553631,Zludzenia_Tuska_czyli_Polska_na_rozdrozu.html

    Wojtku. mem “Kradno to Pinklfojd i mi, ale fotki anonimowych łosiów z interneta to nie kontent” to jednak nie to samo co twój oryginalny felieton. #kradnotopinkflojd ma ten feler, że jest niewyobrażalna ilość złodziei w internecie, dla których Wojtek Orlinski jest tylko kolejnym kotkiem z fejsbuka.
    Bo powiedzmy sobie otwarcie, lex orliński wprowadzałoby do obiegu dosyć nieprecyzyjną definicję “anonimowego łosia”.

    To samo, tylko jednego nie zrozumiałeś.

    Przypomnę ci ten konkretny cytat, a ty mi objaśnij czego nie zrozumiałem: “Jestem orędownikiem prawa autorskiego Pink Floyd, a nie Anonimowego Łosia Z Sieci. […[. Większość krapu zalegającego fejsy i instagramy w ogóle nie jest utworami w sensie prawa autorskiego.”
    No i jeszcze wyjaśnij mi, jak ty właściwie rozumiesz technikę “saute”? Widzę tu potencjał na zajebistego flejma o serach, a pewnie znasz moją słabość do takich flejmów.

    Tym razem nie zrozumiałeś, co poprzednio nie zrozumiałeś. Czyli tekst WO, do którego „A! Zapomniałem dać url do tego wojtka…” (a dlaczego txt, który określiłeś „fajny felieton” był podobnie niekompetentny do wyśmiewanych teraz wpisów – już wyżej wyjaśniałem).

  551. hlb
    22/03/2013 o 11:48 pm

    @jaja

    A, chodzi ci o ten komeć gdzie napisałem: „Zaznaczam z góry, że będę będę odsyłał do buttsexu z psem Sipowcza każdego, kto za ten felieton opluje Wojtka.”

    A możesz zreferować, który konkretnie akapit opluwasz? Zakładam, że mimo iż jest piątek, jesteś dostatecznie trzeźwy, żeby tym razem nie zarzygać blocquotów Panu Majorowi.

  552. vHF
    23/03/2013 o 8:08 am

    cyncynat :

    vHF :

    cyncynat :

    vHF :

    cyncynat :
    Nie kumam, wojtek najwyrazniej uwaza sie za tworce pokrzywdzonego przez chomikujacych bandziorow

    Ależ skąd. Wojtkowi się po prostu wydaje że jest kolegą notorycznie jumanych Gilmorów i Nolanów.

    Za bardzo jest zaangazowany. Broni siebie, nie (tylko) swoich kolegow.

    Psychologia 101, kaman.

    Widze ze nie marnowales czasu ze studentkami psychologii UJ.
    No ale dobra, jest to jakas teoria, choc mi sie wydaje, ze Wojtek widzi sie raczej jako kolega po fachu Nolana, taki pomniejszy Nolan ze wschodnich rubiezy europejskiej cywilizacji.

    Dokładnie tak, „kolega” jako „kolega po fachu”. Obaj są przecież wiodącymi światłami popkultury, jeno w innych warunkach geograficznych.

  553. 23/03/2013 o 9:45 am
  554. 23/03/2013 o 10:20 am

    Tymczasem na Saloonie24 pełny tekst przemówienia Orbana, w którym gada jak typowy ‚wannabie Ronald Regan or Margaret Thatcher of Central Europe’, i Migalski który szybko mu wtóruje:

    http://migal.salon24.pl/495588,moja-unia-minimanifest

    Gips gratis:

    Dzisiejsi władcy Europy próbują umieścić ją w gipsowym gorsecie, który wymyślili sobie w oszklonych gabinetach Brukseli, Paryża czy Berlina. Ale jedyną szansą na przetrwanie Unii jest rozbicie tego coraz bardziej ograniczającego nas gipsowego wdzianka i zastąpienie go systemem elastycznych bandaży. Rzeczywistość jest tak skomplikowana i tak dynamiczna, że próba anachronicznego kontrolowania wszystkiego i znajdowania odpowiadających wszystkim rozwiązań, musi skończyć się klęską. Tak, jak Związek Radziecki upadł, bowiem życie okazało się bardziej skomplikowane, niż wyobrażali to sobie nawet najbardziej światli planiści, tak i UE rozwali się, jeśli będzie chciała funkcjonować tak, jak w ostatnich latach. Bo omnipotentna, wszechwładna, wtrącająca się do wszystkiego Unia musi zderzyć się w wielobarwnością i wielowymiarowością życia.

  555. 23/03/2013 o 12:04 pm

    Co do lolietonu Wojtka wszyscy przeoczyli jedną istotną rzecz. Otóż jego rojenia o historii Internetu są strasznym ssaniem palucha. Że niby najpierw to była wojskowo-przemysłowa sitwa, potem naukowcy, a teraz korporacje. Właściwe to te jego rozkminki sa strasznie zabawne, zwłaszcza gdy próbuje dopasować coś co gdzieś piąte przez dziesiąte słyszał do swoich wyobrażeń.
    Rzecz w tym, że to co obecnie nazywa się Internetem najsamprzód było siecią przeznaczoną głownie dla naukowców, coby mogli mieć dostęp z różnych miejsc do paru dużych superkomputerów. Sieć wojskowa jeszcze na początku ’80 wyodrębniła się z ARPANETu jako MILNET. Poza tym oprócz tego całego wyżej wymienionego bałaganu, były sobie inne „konkurencyjne” rozwiązania, np BITNET. A przemysł czyli ówczesne telekomy patrzyły na takie fanaberie spode łba, bo zarabiały na dzierżawieniu miedzi zakopanej w ziemi (na długich dystansach), a różne nety właziły im na dochodowe poletko.
    A jak to było z wolnością? Heh, tak naprawdę inna historia, która nie ma z Wojtkowym bajaniem wiele wspólnego. Tak swoją drogą, dlaczego on z taką swadą pisze o rzeczach o których nie ma najmniejszego pojęcia? To jakiś wyrafinowany trolling?

  556. jaja
    23/03/2013 o 12:40 pm

    hlb :
    @jaja
    A, chodzi ci o ten komeć gdzie napisałem: “Zaznaczam z góry, że będę będę odsyłał do buttsexu z psem Sipowcza każdego, kto za ten felieton opluje Wojtka.”
    A możesz zreferować, który konkretnie akapit opluwasz? Zakładam, że mimo iż jest piątek, jesteś dostatecznie trzeźwy, żeby tym razem nie zarzygać blocquotów Panu Majorowi.

    Wyżej podałem dwie konkretne brednie WO z felietonu (który uznałeś za fajny) i więcej nie chce mi się.

    Ale ogólnie (bo to dopiero konsultowany projekt założeń do projektu ustawy) sam pomysł by np:

    HGW na 1500-lecie Miasta Stołecznego Warszawy zamawia u Pendereckiego „SymfonięVarsovię” za pół melona, do której prawa majątkowe muszą być przekazane państwu (na podstawie projektowanej ustawy) i to państwo będzie dalej nimi rozporządzało: na licencji bezpłatnej – gdy z utworu będzie chciała skorzystać TVP czy jakaś filharmonia czy na licencji odpłatnej – do celów komercyjnych

    jest pomysłem dobrym i nie jest sprzeczny z wojtkowymi berneńskimi TRIPSami-sripsami.

    PS
    WO zwalcza sam taki pomysł nie jako „jakiś felietonista, który zajął się jakimś tematem”, tylko dlatego, pisze we własnym (twórcy) interesie (zachowując proporcje ofc). A przynajmniej tak mu się wydaje.

  557. 23/03/2013 o 12:42 pm

    mdhmdh :
    Co do lolietonu Wojtka wszyscy przeoczyli jedną istotną rzecz. Otóż jego rojenia o historii Internetu są strasznym ssaniem palucha. Że niby najpierw to była wojskowo-przemysłowa sitwa, potem naukowcy, a teraz korporacje. Właściwe to te jego rozkminki sa strasznie zabawne, zwłaszcza gdy próbuje dopasować coś co gdzieś piąte przez dziesiąte słyszał do swoich wyobrażeń.

    Rafał A. Ziemkiewicz podobnie pisał:

    Odpowiedź na tytułowe pytanie można poznać, czytając felieton Rafała A. Ziemkiewicza pt. „Przed wielkim grodzeniem”, który ukazał się w numerze 5/98 „NF”. Autor przedstawia w nim swoje wyobrażenia na temat Internetu, które z rzeczywistością mają tyleż wspólnego, co wyobrażenia owego małego Jasia z popularnych przed laty historyjek obrazkowych, który usłyszawszy np. że „wujka zamurowało”, wyobrażał sobie, że w buzi wujka pojawiły się nagle prawdziwe cegły.

    Reszta:

    http://www.wsp.krakow.pl/papers/fantast.html

    To chyba jakaś ogólna cecha polskiego dziennikarstwa. :P

  558. hlb
    23/03/2013 o 1:43 pm

    @mdh

    Tak, tak: „W tych economy class teraz te fotele takie ciasne, bo to się, panie, od przemysłu wojskowego zaczelo, te samoloty”. Hehehe.

    Marzyłbym, żeby Wojtek napisał taką małą książeczkę, gdzie takaloguje swoje teorie na biznes model różnych rzeczy, od Gugla, Goupona, Fejsbuka, Netflixa począwszy, poprzez radia, gazety, kablówki aż do przemysłu samochodowego i każdego innego. Srsly, dałbym mu zmonetyzować w ciemno za takie coś, bo to byłby idealny lolkontent do samolotu.

    Ale nie zmienia to faktu, że lubię kiedy Wojtek – przy całym tym jego SF – napierdala cyfrowych maoistów od „wolnego” kontentu.

    I będę zawsze wolał WOjtka od nich, bo entuzjaści „otwartego” to obecnie coś jak relikt po czasach hippisowskich z przełomu 60/70 pierdolący o gołym Lennonie w, say roku 1986.

    Zauważ, że to jest w większości podobny rocznik. W połowie lat 90. mieli doświadcznie pokoleniowe. Wtedy byli całkiem oblatani w nowinkach technicznych, znali trochę angielski, umieli sobie zajumać krakowanego Fotoszopa, przez DC++ potrafili ściągnąć niedostępną innym kulturę, czuli że zmieniają świat a film Matrix jest o ich walce. Aphex Twin był wtedy współczesnym Mozartem.

    I git. Wtedy to było fajne. Tylko, że minęło prawie 20 lat. Natomiast oni spędzii te lata na budowaniu coraz bardziej wyrafinowanych racjonalizacji swojego pierdolenia. Niektórzy całe doktoraty porobili z tego.

    Sorry, po tych 20 latach wygląda na to, że homo yumaticus jest niereformowalny i po prostu trza go tłuc. Czymkolwiek. Nawet Wojtkiem.

  559. 23/03/2013 o 2:01 pm

    hlb:

    Masz tu takie coś:

    Pkt.2:

    5 Ways We Ruined the Occupy Wall Street Generation
    (…)
    #2. Creating the Idea that Entertainment Has No Monetary Value

    f I type the phrase, „piracy hurts the entertainment industry,” several hundred people will, without reading the following words, skip down to the comments and carefully explain that pirates don’t actually download music or movies or games unless they weren’t going to buy it anyway. Then they’ll pull out some studies showing that music downloaders also buy the most music.

    But the bottom line is the music industry lost more than half of its sales since downloading became a thing.

    Reszta:
    http://www.cracked.com/blog/5-ways-we-ruined-occupy-wall-street-generation/

  560. 23/03/2013 o 2:14 pm

    hlb :
    Wojtku, to jako anonimowy łoś odpalę ci darmowo pomysł na tytuł sequela. “Ameryka nie istnieje, chyba że na Chomiku”.

    Mam nawet o tym notkę, jakby napisał mrw czy inny cześćjacek.

    mdhmdh:
    Właściwie to te jego rozkminki sa strasznie zabawne, zwłaszcza gdy próbuje dopasować coś co gdzieś piąte przez dziesiąte słyszał do swoich wyobrażeń.

    Ja myślę sobie, że to chyba ogólna przypadłość felietonistów (a nie dziennikarzy), to posiadanie mocnych poglądów na każdy temat. Gdybyście zapytali mnie o cokolwiek, to najpewniej odpowiedź brzmiałaby „nie wiem” albo „nie interesuje mnie to”. W niektórych przypadkach byłbym w stanie streścić poglądy różnych innych osób, ale nadal odpowiedź na pytanie o moją opinię brzmiałaby „nie wiem” albo „nie interesuje mnie to”. Wojtki i Ziemkiewicze nie mogą sobie na to pozwolić, bo inaczej nikt nie kupiłby od nich felietonu. Tyle że elsewhere mocne poglądy wynikają z researchu albo przynajmniej generują kompulsję researchu, w Polsce research jest pomijalny, bo albo zastępowany paluchem albo głębokim wewnętrznym przekonaniem.

    Poza tym wszyscy (łącznie z samym zainteresowanym) mamy chyba problem z oddzieleniem Wojtka – żulika blogosfery od Wojtka – szanowanego dziennikarza prasy papierowej (w upadłości) i początkującego lyterata. Doktorów Jekyllów jest kilku, tak jak i mister Hyde’ów. Nie wiem, czy to jest tak, że na bloga pisze z biodra (a pyskówki w komciach odwalają mu własne dzieciaki za kieszonkowe), a nad tekstami zapianinowanymi myśli choć trochę – ale tak powinno być.

  561. 23/03/2013 o 2:33 pm

    WO napisał coś o JOWach:

    http://wo.blox.pl/2013/03/Nieswieze-zmielone.html

    i na Wyborcza.pl:

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,132055,13614597,JOW_y__czyli_betonowanie_polityki.html

    (uwaga, paperwall)

    Nie wygląda źle…

  562. mdh
    23/03/2013 o 3:04 pm

    @hlb
    Ba, kto by nie kupił. Sam lubię sobie Wojtka poczytać i nawet parę razy dałem się mu zmonetyzować. Lolkontent wart swojej ceny.

    Ja nie wiem co dokładnie teraz tłucze Wojtek, bo on lubi grubo plecione chochoły. Dzięki temu zresztą serwuje takie pyszne kopipasty. W kwestii otwierania poszedłbym jednak tropem docenta vHF. Niestety, choć podszczypywałem WO na fejsie to nie łyknął trollbaita i open access w nauce nie ruszył. Szkoda, bo dopiero wtedy mogłoby być ciekawie. Zwłaszcza porównanie statusu autora „działa nauki” (powiedzmy artykułu pisanego za darmo i recenzowanego za darmo, a sprzedawanego w piśmie w za $bignum) i powiedzmy autora „dzieła kultury” na ten przykład Lemoniady III (hehe) pisanego np za hipotetyczny grant z ministra kultury. No ale o to trzeba teraz pytać docentów, których tu dostatek, bo ja obecnie jestem wyrobnikiem na korporacyjnym pasku i się nie znam.
    Tak na marginesie pomysły, żeby otwierać Fotoszopa, czy inne Windowsy są od czapy, ale to inna historia.

  563. hlb
    23/03/2013 o 3:22 pm

    @mdh

    Na nauce, proszę kolegi, to ja się nie znam. Na kulturze też słabo, ledwie umiem odróżnić vespersy Rachmaninova od vespersów Tchaikovskiego. Ale jeśli chodzi o fejsika, to nigdy nie przestanę się dziwić ludziom, którzy uważają, że to jest taki juznet 3.0 i służt do dyskusji o kUrach albo działach kultury.

    O tych JOWach Wojtek, z grubsza oceniając, ma rację, przynajmniej brytyjska praktyka potwierdza. Aż szkoda, że nie zrobił małej dygresji o rotten boroughs.

    I dzięki za urla z cracked. Śmiałem się. So true.

  564. hlb
    23/03/2013 o 3:24 pm

    „kUrach”? Mamy chyba typos tygodnia. Miało być: o Kurdach.

  565. 23/03/2013 o 3:25 pm

    mdh :
    Tak na marginesie pomysły, żeby otwierać Fotoszopa, czy inne Windowsy są od czapy, ale to inna historia.

    Po co je otwierać, skoro jest Linux, GIMP i Inkscape? :P

  566. 23/03/2013 o 3:37 pm

    hlb :
    I dzięki za urla z cracked. Śmiałem się. So true.

    Nie ma za co. :]

  567. hlb
    23/03/2013 o 4:36 pm

    @GIMP i Linux

    To byłby najnudniejszy flejm o serach bieżacego roku. Więc nie.

    DoktorNo :

    hlb :
    I dzięki za urla z cracked. Śmiałem się. So true.

    Nie ma za co. :]

    A taktak. Pardąsik. :)

  568. 23/03/2013 o 4:43 pm

    hlb :
    @GIMP i Linux
    To byłby najnudniejszy flejm o serach bieżacego roku. Więc nie.

    Ja powiem tyle że kretyńskich flejmów „Mac czy PC” i podobnych już dawno temu wyrosłem. :P

  569. emluby
    23/03/2013 o 5:10 pm

    ja pierdolę, zaczęło się od serów, był szczygieł, cypr, a kończy się jak zawsze na Wojtku. Obsesjonaci jacyś?

  570. hlb
    23/03/2013 o 6:18 pm

    emluby :
    ja pierdolę, zaczęło się od serów, był szczygieł, cypr, a kończy się jak zawsze na Wojtku. Obsesjonaci jacyś?

    A ty co? Niewinny jak argentyński papież, tak? Poza tym to jaja-Wojtek nas sobą trolluje.

  571. emluby
    23/03/2013 o 7:25 pm

    @HLB
    Nie, no nie. Tylko podsumowywałem.

  572. 23/03/2013 o 7:39 pm

    Możemy pogadać o tym, że w polskich mediach wiadomości z zagranicy mają szlaban na ekran. Sam tylko sport, skrzywdzone zwierzątka, chore dzieci i tzw. tematy dnia.

  573. jaja
    23/03/2013 o 8:38 pm

    hlb :

    emluby :
    ja pierdolę, zaczęło się od serów, był szczygieł, cypr, a kończy się jak zawsze na Wojtku. Obsesjonaci jacyś?

    A ty co? Niewinny jak argentyński papież, tak? Poza tym to jaja-Wojtek nas sobą trolluje.

    A wygląda to tak, że coś napiszę a wy (ty) mi w odpowiedzi „wojtek” (i „wyborcza” ofc).

  574. cyncynat
    23/03/2013 o 9:05 pm

    jaja :

    hlb :

    emluby :
    ja pierdolę, zaczęło się od serów, był szczygieł, cypr, a kończy się jak zawsze na Wojtku. Obsesjonaci jacyś?

    A ty co? Niewinny jak argentyński papież, tak? Poza tym to jaja-Wojtek nas sobą trolluje.

    A wygląda to tak, że coś napiszę a wy (ty) mi w odpowiedzi “wojtek” (i “wyborcza” ofc).

    wojtek (i wyborcza)

  575. 23/03/2013 o 10:03 pm
  576. hlb
    23/03/2013 o 10:17 pm

    jaja :

    hlb :

    emluby :
    ja pierdolę, zaczęło się od serów, był szczygieł, cypr, a kończy się jak zawsze na Wojtku. Obsesjonaci jacyś?

    A ty co? Niewinny jak argentyński papież, tak? Poza tym to jaja-Wojtek nas sobą trolluje.

    A wygląda to tak, że coś napiszę a wy (ty) mi w odpowiedzi “wojtek” (i “wyborcza” ofc).

    No ale co? Które z tych dwóch cię nagle uraża? Zresztą, nikt cię tu nie prześladuje. Bądź se anonimowym łosiem tutaj, jak chcesz, Wojtku.

    DoktorNo :
    Meanwhile on Cyprus:

    Źródło: jest porozumienie trojki i Cypru o opodatkowaniu depozytów

    http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=gospodarka&idNewsComp=&filename=&idnews=100096&data=infopakiet&_CheckSum=525532303

    Jutro będę w Niemczech, to napluje na portret cesarzowej. I będę krzyczał po polsku „biją mnie Niemcy, ratuuujcie”.

  577. armatus
    24/03/2013 o 1:01 am
  578. cyncynat
    24/03/2013 o 11:13 am

    Prosze tylko bez emigracji z ttdknu tu.

  579. 24/03/2013 o 12:34 pm

    armatus :
    http://prawica.net/33105

    Fascynacja Białorusią wśród polskiej prawicy jest równie zadziwiająca jak fascynacja tzw. „azjatyckim modelem gospodarki”, szczególnie Singapurem.

    BTW: wród Oburzonych jest Krzysztof Bukiel:

    http://lewica.pl/?id=27762&tytul=Gda%F1sk:-Platforma-Oburzonych-domaga-si%EA-referend%F3w

    Szykuje się polska Tea Party…

  580. mdh
    24/03/2013 o 4:40 pm

    @cyncynat

    A gdzie tu widzisz jakąś emigrację z ttdknu? Czyżby to jakiś niezaleczony buttburt się odnowił na wiosnę?

  581. cyncynat
    24/03/2013 o 6:02 pm

    mdh :
    @cyncynat
    A gdzie tu widzisz jakąś emigrację z ttdknu? Czyżby to jakiś niezaleczony buttburt się odnowił na wiosnę?

    No prosze. Znak firmowy ttdknu – rzeczywistosc tlumaczona poprzez butthurt.

  582. jaja
    24/03/2013 o 7:28 pm

    @Cypr

    Czy był już poruszony temat „lewicowe rządy doprowadziły do”?

  583. adas
    24/03/2013 o 11:15 pm

    Kto to jest Leszek Bugajski i dlaczego jest taki fatalny?

    Przeczytałem trzy jego teksty i tego się kurwa nie da czytać (Floydzi,Bitelsi i Cortzar). Że niegramatyczne to zdanie i nielogiczne? I ch…

    JA JA JA JA. Ja słuchałem, ja czytałem, ja napisałem, ja spotkałem.

  584. mdh
    25/03/2013 o 6:42 am

    @cyncynat
    No ja wiem, że wy się bardzo lubicie. Hehe. Mniejsza o to dlaczego. Znajduje jednak zabawnym fakt, że to najwyraźniej działa w dwie strony. W tym przypadku wywołując jakieś omamy ttdknu. Nie wiedziałem, że ich okute buty tak pokalały cielesność kolegi. W takim razie głęboko współczuję i łączę się w bólu.

  585. cyncynat
    25/03/2013 o 8:31 am

    Omamy? To ciekawe, ze tak szybko uznales siebie za adresata mojego one-linera i juz drugi komec z rzedu piszesz wypracowania o „bólu” i „butthurcie”. Nie zebym sie dziwil. No ale zostawmy.

  586. mdh
    25/03/2013 o 4:23 pm

    @cyncynat
    Siebie? Ależ gdzieś coś pisałem o sobie. Tam o mnie nie ma ani słowa. Hehe. Rzeczywiście zostawmy skoro kolega słabuje i widzi rzeczy których nie ma.

  587. cyncynat
    25/03/2013 o 8:26 pm

    mdh :
    @cyncynat
    Siebie? Ależ gdzieś coś pisałem o sobie. Tam o mnie nie ma ani słowa. Hehe.

    No przeciez nie musiales pisac o sobie. „Uderze w stol, a …” i te sprawy.

  588. 26/03/2013 o 1:10 pm

    vHF :
    Przez analogie to se dyskutuj z cześćjackiem albo ojcem Bocheńskim.

    Czemu tak piszesz? Przecież to ja pierwszy zacząłem wyśmiewać internetowy obyczaj dyskutowania analogiami. Mam o tym grupę na FB, o tu https://www.facebook.com/groups/106662056045441/?fref=ts

  589. vHF
    26/03/2013 o 1:19 pm

    czescjacek :
    Czemu tak piszesz?

    Bo jestem z natury niesprawiedliwy.

  590. mdh
    26/03/2013 o 6:59 pm

    Ot, ciekawią mnie różne wojtkizmy, które się udzielają postronnym. No i tym uderzaniem w stół wywołałeś czesćjacka. Heh.

  591. cyncynat
    26/03/2013 o 8:47 pm

    Achievement unlocked: mdh nazwal mnie mdh, I mean – wojtkiem

    Heh, chyba takie pierwsze fajne wyparcie sie ttdknu w Szambie Majora. Powiedzialbym zebyscie poszli sobie przedyskutowac wplyw Zizka na twierdzenie Goedla na blipie, ale przeciez wiem ze nie wezmiecie dobrej rady do serca. Ale to nic, Szambo Majora jest bardzo tolerancyjne.

  592. mdh
    27/03/2013 o 9:23 am

    Nazwał wojtkiem, Hyhy. No wiesz, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem i dziwne idiosynkrazje to raczej typowy wojtkizm. Byłem ciekaw jakie to okoliczności sponiewierały kolegę, że popadł w te rejony i stąd zainteresowanie, bo bardzo współczuję z głębi mojego litościwego serduszka. Hehe.
    Tak na marginesie, taki ze mnie ttdkn, jak z hlb. Cyncynatyzm moze i nie jest zabawniejszy od wojtkizmu, ale i tak lolam. Niezłe.

  593. 27/03/2013 o 11:32 am

    Potwierdzam, MDH jest z TTDKN.

  594. mdh
    27/03/2013 o 12:23 pm

    Skoro kolega tak dokładnie liczy, to jednak coś jest na rzeczy. Choć podziwiam siłę i zapał.to ja się szybko nudzę średnio zabawnymi skeczami.
    Poza tym nie przesadzajmy z tym „sprowadza” notki Majora h/t poczytuje od dłuższego czasu. A skoro czescjacek tu jest, to wygląda jakbym się od 2009 nigdzie indziej nie ruszał.

  595. hlb
    27/03/2013 o 9:51 pm

    @mdh

    Wow, cześćjacek wystawił ci łanlajnera uwierzytelniającego. Masz farta. To tak jakby ci pani Joanna z Solidaarnych2010 pozwoliła potrzymać się za krzyż.

  596. cyncynat
    27/03/2013 o 11:15 pm

    Ale co sie znowu stalo? Juz mizianie sie z kowbojtomaszami i czescjackami jest obciachem? Jak sie swiat zmienia, jeszcze w 2011 kolega tak ladnie sobie sie klocil z ausirami, mruwnicami i czescjackami, majac w „obserwowani” caly kwiat ttdknu: http://web.archive.org/web/20110708051112/http://mdh.blip.pl/
    A teraz nawet konto usunal. Obrazil sie czy co? To jeszcze z fejsunia usun lajki: http://oi47.tinypic.com/ehm1dk.jpg

  597. mdh
    28/03/2013 o 2:05 pm

    Tam się zmienia. Zresztą coś słabo poszło, bo trolluję od dobrych 16 lat z hakiem, a tylko ttdkny wygrzebany. Coś słabo poszło zwłaszcza, że z Wojtkiem trochę tych kumite było, a nie koledzy tylko wytykają mi okazjonalne trampkowe występy w okręgówce i to nawet nie w jednej drużynie.
    No nic, jak się kolega Cyncynat rozkręci to może coś lepszego wymyśli, bo jak widzę to strasznie skapcaniał.
    @hlb
    No jak wczoraj przeczytałem, to nawet wychyliłem lampkę za, taki zaszczyt niecodziennie człowieka spotyka. Hehe.

  598. 28/03/2013 o 2:40 pm

    Pamiętam zresztą, że Cyncynat też robił podchody, żeby się zapisać, ale nikt z kierownictwa nie był zainteresowany.

  599. cyncynat
    28/03/2013 o 6:04 pm

    Oh dear, to az tak zle? Mamy tu innego takiego „trolla”: raz na kwartal upija sie, wyproznia sie na sofe awanturujac sie przy tym niemilosierdnie, a po wytrzezwieniu przychodzi z „ja trollowalem” w zebach. Jego nazywamy „wojtkiem”, a dwoch wojtkow tu raczej nie bedziemy miec. Zatem, witaj w Szambie Majora… ausirze.

  600. hlb
    28/03/2013 o 10:51 pm

    czescjacek :
    Pamiętam zresztą, że Cyncynat też robił podchody, żeby się zapisać, ale nikt z kierownictwa nie był zainteresowany.

    Cześćjacku, czy ukradłeś już dziś z sieci jakieś randomalne obrazki i dopisałeś na nich „cześć jacek”? Czy twój dzień był owocny?

  601. 30/06/2013 o 7:15 pm

    Wszystkie odcinki popularnego serialu: Parszywa 20. Zapraszamy!

  602. 11/09/2013 o 4:05 am

    It is appropriate time to make some plans for the
    future and it’s time to be happy. I have read this post and if I could I want to suggest
    you some interesting things or advice. Perhaps you could write next articles referring to this article.

    I wish to read more things about it!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: