Strona główna > felietonik > Eksterminacja klubu strzeleckiego Ronin

Eksterminacja klubu strzeleckiego Ronin

Jako złemu człowiekowi sprawa eksterminacji  –  tak chyba należy dziś mówić  – klubu strzeleckiego Ronin z mediów Hajdarowicza cieszy mnie z kilku względów. Po pierwsze, cieszy posunięcie redaktora naczelnego. W 2008 Paweł Lisicki przyznał, iż jego Rzepa nie zgodziła się na publikację materiału o molestowaniu, gdyż Nie chcieliśmy, by przypięto nam łatkę, że specjalizujemy się w ujawnianiu przypadków molestowania w Kościele. Kilka tygodni temu w Polsacie zarzekał się, że materiały o molestowaniu nie puścił, bo nie było dostatecznych dowodów. Dobrze, że kłamca z mediów nam zniknął.

Czystka u Hajdarowicza cieszy również moje obolałe, lewicowe serce, albowiem teraz każdy z tych prawicowych, wolnorynkowych wujków Dobra Rada będzie mógł swoje pouczania leniwych bezrobotnych sprawdzić w praktyce. Będą mogli się przebranżowić, zakładać własne biznesy, no i poznać uroki, tak zachwalanych przez nich, śmieciówek. To ważna lekcja, tak jak ważną lekcją jest prywatyzacja. Związek zawodowy zawodowców z klubu Ronina właśnie poznał jej pierwsze uroki.

Po trzecie holocaust wiecznie nienagrodzonych dziennikarzy URZE daje mi tę Schadenfreunde, bo dobrze pamiętam chichot i tryumfalizm na prawicy, gdy dwa miesiące wcześniej posuwano Romana Kurkiewicza. Pamiętam jak tego Kurkiewicza wyrzucił z roboty, przyniesiony w teczce prezes Wildstein, który dziś znowu robi za obrońcę wolności słowa. I pamiętam, że w Rzepie od dłuższego czasu trwają masowe zwolnienia anonimowych pracowników, którzy, choć swoją robotę wykonują poprawnie, to nie mogą liczyć choćby na ułamek uwagi, jaką dostają partacze w rodzaju Gmyza.

Samo Uważam RZE było tygodnikiem plugawym, wystarczy obejrzeć tę okładkę czy przeczytać taki oto tekst. Jego zniknięcie nie spowoduje żadnego zniszczenia pluralizmu na rynku mediów, bo choćby na rynku tygodników jest jeszcze Gazeta Polska, Nowe Państwo, Gość Niedzielny, Najwyższy Czas, a sam Piński do nowego Uważam RZE już ściąga korwinowców, smithowców i całą zgraję z jeszcze bardziej hardocorowego Nowego Ekranu. Nowego Ekranu, którego, wędrujący z Kobylańskim pod naziolskimi znakami, dziennikarze URZE oskarżają o antysemityzm. I również za to należy im się głośne do widzenia, a właściwie żegnajcie.

  1. 30/11/2012 o 1:02 pm

    Prawaki nie mają problemu z dysonansem poznawczym. Skoro można bronić prawa zygoty do życia i jednocześnie popierać karę śmierci plus radować się perspektywą odstrzelenia paru lewaków. Skoro można wynosić w majtkach dokumenty z IPN i lustrować domagając się wykluczenia domniemanych TW, a jednocześnie pisać dla Króla i wspierać rząd z Kryże. Skoro można w publicznej TV bez skrępowania głosić, że jest cenzura i ograniczenie wolności słowa. To można być entuzjastą prywatyzacji plując na właściciela i domagając się specjalnego traktowania, zwłaszcza by nie wtrącał się w to co pracownik robi.
    A na samym końcu chodzi o to samo co zwykle, czyli kasę. Za wielkimi słowami kryje się pustka.

  2. 30/11/2012 o 1:03 pm

    Pisze się Schadenfreude. Poza tym to naprawdę nieładnie, lepiej mieć czyste serduszko.

  3. adas
    30/11/2012 o 4:50 pm

    Nie ze wszystkimi sformułowaniami się zgadzam i raczej nie masz racji – uroki śmieciówek to (po)znają te biedne łośki z portali czy nie stron politycznych Rzepy. Śmietanka wraca na swoje hektary ziemi, do wolnego zawodu (z należnym odliczeniem, rozliczeniem, odpisaniem od podatku), pisze swoje, tyle że na na konto Karnowskiego Jacka. O wszystkim, tylko nie SKOKach.

    Afera z Hajdarowiczem ujawnia jeszcze więcej niż napisał postnihilizm prawackich absurdów myślowo-mentalnych. Ale facet, wygląda na to, rzeczywiście rozwala gazetę. A nawet kilka.

  4. mtwapa
    30/11/2012 o 5:59 pm

    adas :
    Afera z Hajdarowiczem ujawnia jeszcze więcej niż napisał postnihilizm prawackich absurdów myślowo-mentalnych. Ale facet, wygląda na to, rzeczywiście rozwala gazetę. A nawet kilka.

    Tyle ze nie wiadomo co to jest „nierozwalona” gazeta #upadek_prasy_papierowej. Mamy jakies linki do profitow osiaganych przez RP i jej odpryski? Jesli RP jest wsadzana defaultowo do kawy w urzedach miejskich / pociagach to trudno mowic ze madrosci Warzechy czy Semki to powoduja. Byc moze biale strony moglby zapelniac Bozo The Clown a i tak mialbys owa gazete w w/w miejscach i sprzedany naklad pizdziesiat tysiecy. Tak czy inaczej bedziemy mieli eksperyment w ktorym tuzy prawicowego dziennikarstwa beda musialy powalczyc o czytelnika bez podpierania sie zoltymi stronami, ktore jak rozumiem w Rzepie zostaja.

    Napisawszy powyzsze: Starosta chyba juz wyjasnil ze Hajdarowicz powolujacy Pinskiego na rednacza wykazuje objawy ciezkiego popierdolenia. Nie ma po co wywalac jednych swirow aby zastepowac ich podobnymi swirami. No chyba ze swirzym to to na czym ubzdurzylismy sobie ze chcemy zarabiac #wieloryb_w_wisle

  5. adas
    30/11/2012 o 6:58 pm

    Jeśli mamy #upadek_prasy_papierowej.to dlaczego rzutki biznesmen Hajdarowicz wchodzi w pismo, które ma do zaoferowania jedynie papierową treść? Bo sorry, Rzepa i rok temu miała słabiutki portal, żadnych stacji radiowych, reklamodawcom i wtedy kojarzyła się średnio. Docelowa grupa czytelników też raczej nie ładuje na iphony płątnych tekstów, nie ten target.

    No nie, to aż skłania do spekulacji o wymuszaniu na H. przejęcia Rzepy by dobrze robiła Tuskowi.

    Po ostatnim tygodniu „Uważam Rze” jest skończone.mi to wisi, ale z punktu biznesowego był to akurat tytuł do którego nie trzeba było dopłacać. „niezależni’ by pomarudzili, ale dalej by pisali.

    No chyba, że Karnowskie dostały od SKOKów triliony do utopienia.

  6. mtwapa
    30/11/2012 o 9:07 pm

    adas :
    Jeśli mamy #upadek_prasy_papierowej.to dlaczego rzutki biznesmen Hajdarowicz wchodzi w pismo, które ma do zaoferowania jedynie papierową treść? Bo sorry, Rzepa i rok temu miała słabiutki portal, żadnych stacji radiowych, reklamodawcom i wtedy kojarzyła się średnio. Docelowa grupa czytelników też raczej nie ładuje na iphony płątnych tekstów, nie ten target.

    Cos mi sie zdaje ze Rzepa Gmyza ma innych nie-urzedowych czytelnikow niz Rzepa Fikusa. Jesli mozliwa w 2006 byla Rzepa 2.0 ze swirami to mozliwa jest tez Rzepa 3.0 bez tych swirow i z cokolwiek innym czytelniczym targetem. Czytelnik nie cegla, ma zwyczaj sie przemieszczac.

    re rzutki Hajdarowicz:
    Ale rzutkosc to nie jest cecha stala. Nokia, Kodak, Compaq tez byly rzutkimi firmami na jednym etapie po czym pociag im odjechal. Dlaczego mamy zakladac ze Pinskolubny Hajdarowicz jakims super zmyslem biznesowym dysponuje i nie popelnia bledow?

    No nie, to aż skłania do spekulacji o wymuszaniu na H. przejęcia Rzepy by dobrze robiła Tuskowi.

    Tusk nierychliwy… Pro-pisia Rzepa istniala sobie juz dosc dlugo chyba jakos nie wplywajac na wyniki wyborow, wywalanie ministrow, zmiany rzadowych planow (mozliwe ze cos mi umknelo). Rozpudowa-GW jakis tam jednak anyrzadowy sukces zaliczyla. Rzepa?

    Musimy sie tez zdecydowac czy notowania PO & Tuska podnosi swirujacy Jaroslaw z jego tubami czy tez im wiecej Gmyzow w mediach tym Tuskowi gorzej.

    Po ostatnim tygodniu “Uważam Rze” jest skończone.mi to wisi, ale z punktu biznesowego był to akurat tytuł do którego nie trzeba było dopłacać. “niezależni’ by pomarudzili, ale dalej by pisali.

    A to juz Szacowny Wlasciciel H. moze sobie decydowac czy chce miec „niezalezne” marudy czy takich tuzow jak Pinski z Korwinem. Tak dlugo jak nie sa to $$$ podatnika to naczelnym moze byc FYM a pierwszym piorem Nudzyllus. #co_mnie_to_obchodzi

  7. mtwapa
    30/11/2012 o 9:09 pm

    Sorry, cytowania calkiem mi odlecialy.

  8. 30/11/2012 o 10:23 pm

    adas :
    Po ostatnim tygodniu “Uważam Rze” jest skończone.mi to wisi, ale z punktu biznesowego był to akurat tytuł do którego nie trzeba było dopłacać.

    No chyba kpisz. Myślisz, że czemu bardziej poczytne Polityka i Newsweek są po 5 zł, gdy URze po 3,90? Myślisz, że jakie koszty genereruje ekipa prawicowych celebrytów w rodzaju Wildsteina czy Ziemkiewicza?

    URze to deficytowy propagandowy brukowiec dla bezrobotnych kaczystów, a nie żaden dobry biznes.

    Przy okazji – majorze, do symptomatycznych żena-okładek dodałbym jeszcze .

  9. adas
    30/11/2012 o 10:42 pm

    Nie wiem jak Newsweek, ale Polityka jeszcze zatrudnia ludzi na etacie. Akurat Uważam Rze nie musiało tego robić. To sytuacja „przekładam z jednej kieszeni w drugą” albo kreatywna księgowość, ale „sukces” (względny, powtarzam) „Uważam Rze” polegał na tym, że gros kosztów ponosiła macierzysta Rzepa. Daleko mi do widzenia w tym nowego modelu biznesowego w mediach (jak to RAZ rok temu uczynił na Interii czy kajś indziej), ale akurat tygodnik nie był wielkim ciężarem. Nie chce mi się szukać (ziemkiewiczowsko-orliński risercz), ale samo „URZe” ponoć było na plusie.

    Choć faktem pozostaje, że był połączony pępowiną z Rzepą. A tutaj już są problemy. Celebryckie. ZByt dużo publicystów politycznych jak na jeden papier.

    Powtórzę: nie mój cyrk, nie moje małpy, ale w tej chwili Hajdarowicz nie ma nic. A stosując metodę obierania cebuli mógł zachować markę, nawet tego nieszczęsnego „URZe”.

  10. adas
    30/11/2012 o 10:49 pm

    choć w sumie wyabortowanie „URZe”, publicystyki i jazda już tylko na tych mitycznych prenumeratorach żółtych stron to też jakiś pomysł na biznes. Chyba. W czasach upadku.

    Korwin daje czadu!
    http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/412287,janusz-korwin-mikke-dla-portalu-dziennik-pl-bede-pisal-do-uwazam-rze.html

    To jeszcze TW czy już ruski szpion?

  11. jaja
    30/11/2012 o 10:52 pm

    W kwestii formalnej, gdzie kończą się śmieciówki: samozatrudnienie, umowy cywilnoprawne czy też (powtarzane) czasowe umowy o pracę?

  12. 30/11/2012 o 10:55 pm

    Nie da się obliczyć kosztów i zysków samego URze, z powodu, o którym piszesz – to ta sama firma i ekipa co Rzepa. Tyle że można łatwo oszacować – zwłaszcza że Presspublica jakoś właśnie od czasów Lisickiego zaczęła przynosić coraz większe straty.

    Gdyby model biznesowy poważnych tygodników opinii polegał na konkurencji ceną, to wszystkie nie kosztowałyby po 5 zł. Jakoś tak jest, że biznes się spina przy takiej właśnie cenie. A URze długo było nie po 3,90, ale po 2,90. A z drugiej strony, mało jest dziennikarskich celebrytów, którzy się cenią bardziej niż gwiazdy TV Wildstein czy Ziemkiewicz.

    Tutaj zwykła matematyka daje prostą odpowiedź.

  13. 30/11/2012 o 10:56 pm

    to wyżej to oczywiście @adas

  14. jaja
    30/11/2012 o 11:05 pm

    fernando llort :
    Nie da się obliczyć kosztów i zysków samego URze, z powodu, o którym piszesz – to ta sama firma i ekipa co Rzepa. Tyle że można łatwo oszacować – zwłaszcza że Presspublica jakoś właśnie od czasów Lisickiego zaczęła przynosić coraz większe straty.
    Gdyby model biznesowy poważnych tygodników opinii polegał na konkurencji ceną, to wszystkie nie kosztowałyby po 5 zł. Jakoś tak jest, że biznes się spina przy takiej właśnie cenie. A URze długo było nie po 3,90, ale po 2,90. A z drugiej strony, mało jest dziennikarskich celebrytów, którzy się cenią bardziej niż gwiazdy TV Wildstein czy Ziemkiewicz.
    Tutaj zwykła matematyka daje prostą odpowiedź.

    Na te „łatwe oszacowania” masz jakieś kwity poza komentami u WO?

  15. 30/11/2012 o 11:09 pm

    @jaja

    Mam kwity na twoją starą, że na mieście chodzi poniżej 2,90

  16. jaja
    30/11/2012 o 11:13 pm

    Tak myślałem, że g.. masz. Za majtami twojej starej.

  17. armatus
    30/11/2012 o 11:17 pm

    A kto wie, co się dzieje z:

    – Rymkiewiczem
    – Kamińskim
    – Targalskim

    ?

    Nagle wszyscy gdzieś poznikali, czyżby znowu masowy samobójca?

  18. jaja
    30/11/2012 o 11:25 pm

    To pytanie było do Galopującego Majora:

    W kwestii formalnej, gdzie kończą się śmieciówki: samozatrudnienie, umowy cywilnoprawne czy też (powtarzane) czasowe umowy o pracę?

  19. poziomka
    01/12/2012 o 9:55 am

    jaja: a ile możesz mieć tych czasowych umów?

  20. 01/12/2012 o 9:15 pm

    Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  21. jaja
    02/12/2012 o 3:00 pm

    poziomka :
    jaja: a ile możesz mieć tych czasowych umów?

    Z małymi przerwami możesz mieć do końca świata i o jeden dzień dłużej.

  22. irasiad
    02/12/2012 o 5:58 pm

    jaja :

    poziomka :
    jaja: a ile możesz mieć tych czasowych umów?

    Z małymi przerwami możesz mieć do końca świata i o jeden dzień dłużej.

    To w sumie niedlugo, do 22 grudnia…

  23. cyncynat
    02/12/2012 o 10:21 pm

    Nie bylo mnie w sieci ze 4 dni, a juz siepacze Putina i Tuska zaczynaja likwidowac uczciwych dziennikarzy.

  24. cyncynat
    02/12/2012 o 10:34 pm

    tymczasem blackbox.vc (to od J.K. Szopy) ma nowy interface i nowy lolkontent.

    http://blackbox.vc/people/

    Prosze zwrocic uwage na dwa ostatnie przypadki (sukcesow). Po lewej stronie nie maja linku „Angel Inversors”, co moze oznaczac, ze jeszcze nie wycyckali nikogo z kasy.

    case study nr 1.
    „Fido has taken the „path less traveled” as a deep IP technology company with a goal to disrupt the Language Understanding space. The CEO – a doctor of psychiatry – has built a team of mathematicians, quantum physicists, linguists, computer scientists, philosophers and business operation fanatics. Well known in Europe for creating first of its kind innovation in Natural Language Processing for business, (SIRI-like applications, Email Processors) and society (e-learning with language understanding and child safety monitoring systems).”

    Impressive, eh? Fizycy kwantowi, matematycy i nawet doktor psychiatrii. Tu jest ich Chief Science Officer: http://www.linkedin.com/profile/view?id=3221592&pid=3858837

    case study nr 2.

    „Lars is a software developer, mathematician and entrepreneur. He specializes in Linux kernel, java and C# programmer and has over 15 years of experience. First employee at SoftScan, the security company that exited to Symantec in 2009. He came to Blacbox in June 2012, initially for 2 weeks but eventually stayed for 3 months and took part in Blackbox Connect Program in July.

    THE PRODUCT

    Solvr is a HTML5 based computer algebra system that runs on the web and tablets. Its vision is to make science interactive, collaborative and computable. Solvr is the first product on the market fully developed in Dart programming language.”

    Podboj swiata gwarantowany. Bo i kto moglby sie oprzec ” HTML5 based computer algebra system „, ktory na dodatek jest „the first product on the market fully developed in Dart programming language”. Bonusem sam dounder: http://blackbox.vc/img/lars_tackmann.jpg

  25. vHF
    02/12/2012 o 10:44 pm

    Solvr
    Next generation mathematical software for computation, simulation and data analysis

    Solvr allows anyone to carry out advanced calculations, analysis and modeling directly in their browser or on their mobile device.

    Mnie się to nie podoba. Jak każdy byle profesorek będzie mógł modelować na komórce to zostanę bez pracy.

  26. cyncynat
    02/12/2012 o 10:45 pm

    Super, ten facet (od fidointelligence, case study 1), po odbyciu 2 tygodni w Kalifornii, juz daje spicze w Polandii. Na TedExach. Sama prezentacja tez jest zajebista.

  27. cyncynat
    02/12/2012 o 10:46 pm

    vHF :

    Solvr
    Next generation mathematical software for computation, simulation and data analysis
    Solvr allows anyone to carry out advanced calculations, analysis and modeling directly in their browser or on their mobile device.

    Mnie się to nie podoba. Jak każdy byle profesorek będzie mógł modelować na komórce to zostanę bez pracy.

    Taki jest business plan. Ktos musi stracic kase, by Lars Tackmann zarobil. I tym ktosiem jestes Ty (i inni).

  28. vHF
    02/12/2012 o 10:55 pm

    Przestań bo mi lęk mi podwyższasz.

  29. cyncynat
    02/12/2012 o 11:25 pm

    Boze, Zaremba pisze kilkunasto-tomowa historie USA. http://jankepost.salon24.pl/469042,znakomita-historia-usa-by-piotr-zaremba-i-wiecej-o-autorze

    „Lektura obowiazkowa”, a jakze. Mam nadzieje, ze Obamie to dzielo wysla.

  30. cyncynat
    02/12/2012 o 11:33 pm

    A niezawodny Eli B. porownuje zydowskich wspolpracownikow The NY Times do … zydowskich wspolpracownikow Hitlera.
    http://prawdalezynawierzchu.salon24.pl/468724,bulawy-i-bezdroza

  31. vHF
    03/12/2012 o 8:33 am

    cyncynat :
    Boze, Zaremba pisze kilkunasto-tomowa historie USA. http://jankepost.salon24.pl/469042,znakomita-historia-usa-by-piotr-zaremba-i-wiecej-o-autorze
    “Lektura obowiazkowa”, a jakze. Mam nadzieje, ze Obamie to dzielo wysla.

    Żeby Obamie wysłać czeba by najpierw przetłumaczyć. Ale to nie pownien być problem, założę się że każdy Amerykanin, a już zwłaszcza historyk, przebiera nogami żeby czytać <smaczne detale, soczyste anegdoty i barwne opowieści Zaremby o Ameryce. Może nawet NYRB wydrukuje w odcinkach. Ale to tylko pierwszy tom dopiero — o T. Roosevelt’cie — który zresztą Zarembie zajął 20 lat. Tomów będzie kilkanaście.

    Kurde, nie wiem z czego śmiać się najpierw.

  32. adas
    03/12/2012 o 11:14 am

    Ale wiecie co, jak w biblio będzie ten Zaremba, to pewnie do niego zajrzę.

    Coby nie mówić, zaczynanie historii USA (wielotomowej!) od akurat tego prezydenta to dość zaskakujący wybór. Nie od Reagana? ZDRADA, zdrada, zdrada.

    Ja biografię faceta znam bardzo pobieżnie, ale jest tam kilka niebezpiecznych rejonów dla autora patriotyczno-niepodległościowego. Co prawda prawica ma zdumiewającą umiejętność budowania analogii w myśl zasady „Jaruzel to zabójca, a junta argentyńska to baranki boże”, więc…

  33. armatus
    03/12/2012 o 11:15 am

    WTEM:

  34. vHF
    03/12/2012 o 11:17 am

    A nowego wo o intrykacjach gramatyki jezyka francuskiego czytali? Paczpan, jakby tej notki nie napisal to bym wciaz skrycie podejrzewal ze mowi lepiej ode mnie. A tak to czar prysl.

    (A humblebragow tez moglby sie ode mnie uczyc.)

  35. adas
    03/12/2012 o 11:23 am

    vHF :
    A nowego wo o intrykacjach gramatyki jezyka francuskiego czytali? Paczpan, jakby tej notki nie napisal to bym wciaz skrycie podejrzewal ze mowi lepiej ode mnie. A tak to czar prysl.
    (A humblebragow tez moglby sie ode mnie uczyc.)

    Dla mnie to jest zbyt mądre. Ja prosty synek jestem, jak Orliński, tylko chujmanista raczej. Czekam na następną notke z rozpoczęciem trollingu. Tylko nie wiem czy zacząć od liberalnego podejścia i skończyć na wyznawcy Pisu czy ruszać na Wojtka z pozycji zdrady lewicowych przekonań.

    PS Panie Wojtku, pewnie Pan czyta. Bo nie jest Pan jak RAZ, nie komentuje rzeczy których nie czytał. No więć, ja będę trollował, czy tylko grożę, ze będę trollował? No i kim jestem?

  36. vHF
    03/12/2012 o 11:32 am

    adas :
    Dla mnie to jest zbyt mądre. Ja prosty synek jestem, jak Orliński, tylko chujmanista raczej. Czekam na następną notke z rozpoczęciem trollingu. Tylko nie wiem czy zacząć od liberalnego podejścia i skończyć na wyznawcy Pisu czy ruszać na Wojtka z pozycji zdrady lewicowych przekonań.

    Moje doświadczenie podpowiada, że trolling z zaplecza (czyli ten drugi) jest zazwyczaj lepszy. Trollowany często popada w lekką panikę, próbując się dopasować do ortodoksji, i już to cieszy trolla (wojtek, trzeba mu przyznać, potrafi panikę ukryć, ale sam taniec będzie zabawny). Trolla z zaplecza też trudno zwyczajnie wywalić/upokorzyć na bo przecież słusznie mówi.

    Trollowanie od frontu jest trudniejsze i mniej przynosi przyjemności na początku, ale jakbyś tak tę drogę od PiSowca do krasnala w wojtkowym ogrodzie przeszedł, to dużo większe osiągnięcie.

  37. cyncynat
    03/12/2012 o 11:44 am

    adas :

    vHF :
    A nowego wo o intrykacjach gramatyki jezyka francuskiego czytali? Paczpan, jakby tej notki nie napisal to bym wciaz skrycie podejrzewal ze mowi lepiej ode mnie. A tak to czar prysl.
    (A humblebragow tez moglby sie ode mnie uczyc.)

    Dla mnie to jest zbyt mądre. Ja prosty synek jestem, jak Orliński, tylko chujmanista raczej. Czekam na następną notke z rozpoczęciem trollingu. Tylko nie wiem czy zacząć od liberalnego podejścia i skończyć na wyznawcy Pisu czy ruszać na Wojtka z pozycji zdrady lewicowych przekonań.

    Na wyznawcy Pisu skonczysz tak czy siak; jak zaczniesz od lewicowych przekonaniach, to najwyzej zostaniesz kryptowyznawca.
    Jak wspomnisz Majora, to zostaniesz awansowany na full blown psychiatryk.

  38. vHF
    03/12/2012 o 12:03 pm

    adas :
    Ale wiecie co, jak w biblio będzie ten Zaremba, to pewnie do niego zajrzę.
    Coby nie mówić, zaczynanie historii USA (wielotomowej!) od akurat tego prezydenta to dość zaskakujący wybór. Nie od Reagana? ZDRADA, zdrada, zdrada.

    Sprawdziłem, i historia jest od 1900 roku. Więc Teddy ma sens. Jeśli o Reaganie będzie 5 tomów albo więcej to nie widzę problemu.

    Ja biografię faceta znam bardzo pobieżnie, ale jest tam kilka niebezpiecznych rejonów dla autora patriotyczno-niepodległościowego.

    Jakby było to gdzieś do obejrzenia u mnie, to też bym obejrzał, bo jest bardzo obiecujący właśnie z tej perspektywy. Nawet jakby Semka zjadł następne tomy po drodze do drukarni, to Zaremby take na wojnę w Filipinach musi być przejajcarskie. „Uzbrojona demokracja” ffs.

  39. armatus
    03/12/2012 o 12:44 pm

    vHF :
    Trollowanie od frontu jest trudniejsze i mniej przynosi przyjemności na początku, ale jakbyś tak tę drogę od PiSowca do krasnala w wojtkowym ogrodzie przeszedł, to dużo większe osiągnięcie.

    Z moich doświadczeń wynika, że trolling z zaplecza wymaga większej precyzji, jest natomiast znacznie bardziej satysfakcjonujący. Trollowanie od frontu przypomina mi napieprzankę dwóch żuli, trolling od zaplecza jest jak umiejętnie podłożona runnerowi noga.

  40. adas
    03/12/2012 o 12:58 pm

    Nie doczytałem i z notki wydawniczej nie wynikało, iż to historia po 1900.

  41. vHF
    03/12/2012 o 1:03 pm

    adas :
    Nie doczytałem i z notki wydawniczej nie wynikało, iż to historia po 1900.

    Wyguglaj okładkę, tam stoi napisane.

  42. barista
    03/12/2012 o 3:59 pm

    Who the heck is Zareba? Rozumiem, że nie chodzi o krawca tylko jakiegoś historyka z Psychiatryka?

  43. vHF
    03/12/2012 o 4:08 pm

    Aye, pacjent-dziennikarz. Obecnie wpotylicy.

  44. barista
    03/12/2012 o 5:38 pm

    Oblookałem Zarembe na wpotylice, nudziarz taki w stylu Rolexa niepokorny myśliciel. Co trzeba zrobić żeby sobie otworzyć bloga wśród tych nudziarzy i pisać jeszcze bardziej niepokornie?

  45. sickofitall
    03/12/2012 o 8:14 pm

    barista :
    Oblookałem Zarembe na wpotylice, nudziarz taki w stylu Rolexa niepokorny myśliciel. Co trzeba zrobić żeby sobie otworzyć bloga wśród tych nudziarzy i pisać jeszcze bardziej niepokornie?

    Wyrzygać się na Michnika?

  46. cyncynat
    03/12/2012 o 8:37 pm

    Wlasnie dowiedzialem sie o istnieniu popularnej „casual” gry: http://en.wikipedia.org/wiki/Jetpack_Joyride

    Nic ciekawego, gdyby nie synopsis, ktory zacytuje w calosci: „According to the 2012 Comic-Con, Barry Steakfries is a businessman of a gramophone company who quits his job due to low sales. He is subsequently hired by another company, which researches jetpacks. Barry learns that the company is using the machines to take over the world, and quits. Barry thus becomes angry at the scientists for using the machines for evil, and he quickly bursts through the wall of the laboratory, stealing the jetpack and beginning the game.”

    Prosze sie tylko zastanowic: businessman („who quits his job due to low sales”) ratuje swiat przed … evil scientists.
    Srsly, jaki bedzie sequel? Moj typ: a hedge fund manager, shy but kind-hearted, saves the world from evil pianists.

  47. cyncynat
    03/12/2012 o 8:38 pm

    sickofitall :

    barista :
    Oblookałem Zarembe na wpotylice, nudziarz taki w stylu Rolexa niepokorny myśliciel. Co trzeba zrobić żeby sobie otworzyć bloga wśród tych nudziarzy i pisać jeszcze bardziej niepokornie?

    Wyrzygać się na Michnika?

    so 1995

  48. cyncynat
    03/12/2012 o 9:25 pm

    http://jankepost.salon24.pl/469231,jutro-pawel-lisicki-ujawni-w-salonie24-swoje-plany

    Janke zadaje dramatyczne pytania: „Co Waszym zdaniem powinno teraz się stać? Co my w Salonie24 powinniśmy zrobić, by w Polsce nie było tak zdecydowanego przechyłu medialnego w jedną stronę? W jakim kierunku powinniśmy się rozwijać?”

    To chyba jasne? Powinno im jeszcze bardziej odpierdolic i powinni produkowac jeszcze wiecej lolkontentu.

  49. troll.ruski rezydentny
    03/12/2012 o 9:27 pm

    cyncynat :

    sickofitall :

    barista :
    Oblookałem Zarembe na wpotylice, nudziarz taki w stylu Rolexa niepokorny myśliciel. Co trzeba zrobić żeby sobie otworzyć bloga wśród tych nudziarzy i pisać jeszcze bardziej niepokornie?

    Wyrzygać się na Michnika?

    so 1995

    Hejt na Michnika wciąż daje rispekt na dzielni, także próbować warto…

  50. udubej
    03/12/2012 o 9:40 pm

    Coście zrobili HLB zwyrodnialcy!Zeżarliście go?

  51. mietek_1899
    03/12/2012 o 10:41 pm

    @udubej i hlb
    no właśnie, brakuje mi komentarza hlb na temat ostatniej notki wo

  52. 03/12/2012 o 11:27 pm

    Tymczasem Psychiatryk24 odkrył nowy spisek – Hajdarowicz w środę zwolnił Lisickiego, przez co już w dzisiejszym numerze miał mnóstwo nowych kontraktów na reklamy!
    http://dzida.salon24.pl/469138,rzadowe-reklamy-polubily-nowe-uwazam-rze

  53. 04/12/2012 o 8:39 am

    Najnowsza notka WO bardzo przypomina mi Warzechę, ktory lubił znienacka coś o sonatach Bacha napisać przy użyciu aparatu pojęciowego gimnazjalisty odkrywającego muzykę klasyczną ale z zadęciem i nadęciem Wolfganga Schmiedera. Niagara żenady. Gdybyż jeszcze Wojtek chwalił się czytaniem staroskandynawskich runów, pisma węzełkowego lub rozkodowaniem manuskryptu Wojnicza, ale banalny francuski? Przecież tego po gimnazjach uczą…

    A co do meritum, ja również wierzę, że hlb powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych.

  54. emluby
    04/12/2012 o 10:15 am

    własnie, gdzie jest hlb. nazwanie go t-reksem było kopem w jaja

  55. axolotl
    04/12/2012 o 10:35 am

    objawił się na salonie Lisicki, którego nadejście i planów zapowiedzenie przepowiedział wczoraj Janke. Lisicki oczywiście plany ma, a mianowicie takie, że nadal będą niepokorni. Nie wiadomo kto i gdzie, ale coś stworzymy, a wogle wogle, to ej, powiedzcie nam co mamy pisać. Fajne. Ale fajniejszy jest wstęp, bo się okazało, że Polski kapitalizm, to jest strasznie spaczony i chory, ponieważ:
    „polega na tym, że ktoś, kto nawet palcem nie kiwnął przy tworzeniu „Uważam Rze”, rości sobie prawo, by teraz ot tak jakby nigdy nic tygodnik ten nam zabrać, wyjąć go z rak prawowitych autorów i, nie bacząc na obyczaje i zasady, rozporządzać nim zgodnie ze swoim widzimisię”.

    http://lisicki.salon24.pl/469439,niepokorni-ida-do-przodu

  56. cyncynat
    04/12/2012 o 11:03 am

    axolotl :
    objawił się na salonie Lisicki, którego nadejście i planów zapowiedzenie przepowiedział wczoraj Janke. Lisicki oczywiście plany ma, a mianowicie takie, że nadal będą niepokorni. Nie wiadomo kto i gdzie, ale coś stworzymy, a wogle wogle, to ej, powiedzcie nam co mamy pisać. Fajne. Ale fajniejszy jest wstęp, bo się okazało, że Polski kapitalizm, to jest strasznie spaczony i chory, ponieważ:
    “polega na tym, że ktoś, kto nawet palcem nie kiwnął przy tworzeniu “Uważam Rze”, rości sobie prawo, by teraz ot tak jakby nigdy nic tygodnik ten nam zabrać, wyjąć go z rak prawowitych autorów i, nie bacząc na obyczaje i zasady, rozporządzać nim zgodnie ze swoim widzimisię”.
    http://lisicki.salon24.pl/469439,niepokorni-ida-do-przodu

    Ide juz spac, ale jakie to biadolenie Lisickiego jest glupie. A najbardziej z tego pierdolenia zalosne i glupie jest narzekanie ze „wolny rynek w Polsce nie dziala”. Nie dziala, bo wlasciciel pisma wypierdolil naczelnego. Nikomu nie dotad nie zyczylem bezrobocia, ale tym kretynom sie nalezy.

  57. cyncynat
    04/12/2012 o 11:08 am

    No i tytul! „Niepokorni idą do przodu”. Kurwa, mi sie to w nocy bedzie snilo

  58. vHF
    04/12/2012 o 11:11 am

    Piękny jest Lisicki z tym swoim rejtanem w stronę polskiego kapitalizmu. Ciekawe jaki jest ten prawdziwy kapitalizm, który mu się jawi. Że przychodzi doń Murdoch i mówi: „Pawłu Lisicku, oto kupiłem gazetę w której pracujesz i bym cię teraz najchętniej z kolegami wyjebał, ale przed Bogiem i ludźmi to jest twoja gazeta Pawle, więc nie mogę. Więc naści podwyżkę i kolegom też i tak trzymać!”

    Z drugiej strony to mi ich nawet trochę żal, bo się natrąbili i nakrzyczeli przez 20 (jak nie 30) lat w obronie tego co ich właśnie kopło w dupę. Takie doświadczenie zazwyczaj wychodzi delikwentowi na zdrowie, ale tu ani lata ani zdolności umysłowe nie te.

  59. mietek_1899
    04/12/2012 o 11:13 am

    Ale czy Lisicki nie ma tutaj trochę racji? Nie wiem jak w tej konkretnej sprawie, ale czy wymyślenie tytułu/konceptu czasopisma nie może podlegać ochronie prawem autorskim? Czy autor/grupa autorów wymyślając taki koncept będąc jednocześnie zatrudniony na etacie przekazuje automatycznie wszelkie swoje materialne prawa autorskie pracodawcy?

  60. 04/12/2012 o 11:14 am

    mietek_1899 :Czy autor/grupa autorów wymyślając taki koncept będąc jednocześnie zatrudniony na etacie przekazuje automatycznie wszelkie swoje materialne prawa autorskie pracodawcy?

    Tak.

  61. vHF
    04/12/2012 o 11:24 am

    Bogna Janke sugeruje crowdfunding. Żeby jej się tylko tygodniki nie pomyliły.

  62. adas
    04/12/2012 o 12:25 pm

    @axolotl

    Chłopie(?), wybacz bo żem sądził, że złośliwie wyciąłeś z tekstu Lisickiego największy kwiatek, ale ten tekst to jedno wielkie cudeńko. Taki drugi akapit toi mistrzostwo, za przeproszeniem, propagandy. Imho Lisicki doskonale wie, ze rżnie głupa w stylu RAZa czy Sakiewicza, bo coby nie mówić – jak to mądrze rozegra to będzie miał za co żyć w najbliższych latach.

    @mietek
    Od strony prawnej się nie znam, ale Lisicki „zapomina” że obsługę techniczną jego genialnego projektu zapewnił wydawca. I jest jeszcze to o co żeśmy się pożarli z Fernando wyżej – „sukces” tygodnika był o tyle możliwy, że wszystkie możliwe koszty były przerzucane na dziennik (muszę to przypomnieć, ale jako nowy model ekonomii pochwalił ten system sam RAZ). Tyle, że ja naprawdę uważam, że „URze” stal się jakąś tam marką na rynku.

    I Lisicki mógłby zebrać kilka baniek na odkupienie go od Hajdarowicza. Oczywiście za rok by się okazało, że nowy patriotyczny wydawca to ubek.

  63. adas
    04/12/2012 o 12:27 pm

    Zaremba to był zawsze nudziarz, ale sympatyczny i rzeczywiście pracowity. Po 10 kwietnia spadły mu łuski z ocząt.

  64. 04/12/2012 o 12:42 pm

    adas :@axolotl
    “sukces” tygodnika był o tyle możliwy, że wszystkie możliwe koszty były przerzucane na dziennik (muszę to przypomnieć, ale jako nowy model ekonomii pochwalił ten system sam RAZ). Tyle, że ja naprawdę uważam, że “URze” stal się jakąś tam marką na rynku.
    I Lisicki mógłby zebrać kilka baniek na odkupienie go od Hajdarowicza. Oczywiście za rok by się okazało, że nowy patriotyczny wydawca to ubek.

    No to „żryjmy” się dalej :P

    Jak dla mnie, to wyżej sam sobie przeczysz. Tzn. najpierw uznajesz, że „sukces” biznesowy URze jest pozorny, bo (wirtualnie) eliminuje gros kosztów, których „nie widać” dzięki temu, że ponosi je wydawca i „wykazuje” w innym tytule. A potem jakby stwierdzasz, że URze samo obroniłoby się na rynku i Lisicki wykupując tytuł zrobiłby dobry biznes.

    Czegoś nie kumam w tym rozumowaniu.

  65. adas
    04/12/2012 o 1:15 pm

    No to po kolei;)

    Imho, na rynku tygodników tzw. opinii, na którym liderem sprzedaży długimi okresami jest „Gość Niedzielny” (od strony technicznej się bardzo wyrobili), a Lis nazwiskiem przynosi podwyżkę sprzedaży o kilkadziesiąt tysięcy, „URze” naprawdę się stało rozpoznawalną marką. I znowu imho, jedynym aktywem wokół Rzepy, który w chwili obecnej naprawdę ma jakąś wartość. Dziennik będzie ciężko odbudować po niezależnych, a swoje robią i warunki obiektywne, czyli wojtkowy upadek prasy papierowej. O portalu Rzepy nawet nie mówię, bo tam za szczyt nowoczesności uchodzi 30 minutowy filmik z dwoma panami w sweterkach rozprawiających o tym czy leming to ptak, czy jednak ryba.

    I gdybym był potężnym;) właścicielem koncernu medialnego, którego Graś zmusił do kupna Rzepy;), to bym na „URze” chuchał i dmuchał. Bo to jedyna rzecz w tym cyrku, która daje szansę zarabiania. I dlatego nie rozumiałem sposobu w jaki Hajdarowicz to rozegrał. Bo nadal mi się wydaje, że jednym pociągnięciem całkowicie rozwalił tytuł.

    Oczywiście na dłuższą metę model Lisickiego, czyli zatrudnianie na etacie/płacenie celebryckich stawek za tekst kilkudziesięciu specom od polityki (próbowałem ich kiedyś policzyć, od RAZa po jakichś Bravów) w gazecie i każdy dział dorzuca jeden dwa teksty tygodniowo do tygodnika, jest nie do utrzymania. I pewnie w tle całej gmyzgate działał i ten czynnik. W Rzepie w najbliższym czasie i tak by trzeba było zacząć wywalać celebrytów.

    Lisicki, hipotetycznie oczywiscie;), przejmując „URze” nie przejmowałby przecież redakcji dziennika. Mógłby spróbować powtórzyć model Kurkiewiczowskiego „Przekroju” (czy wcześniej GP Wierzbickiego) i imho miałby znacznie większą szansę na wyjście na plus.

    No chyba, ze to już ostateczny upadek prasy papierowej. Wtedy czeka nasz świat „W sieci”. Czyli już nawet nie wydawców o aspiracjach biznesowo-politycznych, a polityków stojących na czele koncernów. Także medialnych.

  66. adas
    04/12/2012 o 1:19 pm

    Zauważyliście jaką furorę w tym roku robi pojęcie „chiński mur” w mediach wszelakich. Przy okazji Amber Gold sam Wojtek się rozpisał, dziś w co drugim komentarzu niezależnych pojawia ten motyw.

    Zapomniałem, robienie gazety, to nie produkcja cegieł.

  67. 04/12/2012 o 2:00 pm

    @adas

    OK, chyba łapię główne Twoje główne tezy, a i założenia (których wcześniej jasno nie artykułowałeś) i już wiem, z czym się nie zgadzać :).

    “URze” naprawdę się stało rozpoznawalną marką. I znowu imho, jedynym aktywem wokół Rzepy, który w chwili obecnej naprawdę ma jakąś wartość.

    Hę? Rzepa to lider rynku dzienników, od lat, na którego reputację chyba jeszcze przed 1989 rokiem pracował głównie dział ekonomiczno-prawny. Podupadłszy trochę w latach 90-tych, został odbudowany z powodzeniem przez Gaudena. Lisicki reputację całej gazety raczej popsuł, bo naściągał prawicowych celebrytów do działu publicystyki i cała gazeta zaczęła się koajrzyć z biuletynem IV RP. Ale nadal mocno się trzymała, wciąż dzięki kolorowym stronom. I tak jest OIMW do dziś, zresztą tąże reputacją Rzepy tłumaczył swój zakup w zeszłym roku Hajdarowicz.

    Bo to jedyna rzecz w tym cyrku, która daje szansę zarabiania

    No i ja zupełnie nie rozumiem, skąd taki pomysł? Jak nawet mocny tygodnik może zarabiać więcej niż topowy dziennik?

    No i weźmy teraz to porównanie tygodników. Gość Niedzielny (a i lider rynku, Angora) to nie jest ten segment, więc wyłączmy z porównania. Opiniotwórcze tygodniki, które się liczą, które mają markę, uznane nazwiska, dużą sprzedaż to obok URze: Wprost, Polityka i Newsweek. No i tutaj zupełnie nie rozumiem, czemu uparcie ignorujesz fakt, że URze dorównuje im TYLKO sprzedażą egzemplarzową, natomiast ma dużo niższą cenę, dużo niższe czytelnictwo, dużo mniej reklam.

    Lisicki, hipotetycznie oczywiscie;), przejmując “URze” nie przejmowałby przecież redakcji dziennika.

    No i kolejna zdumiewająca teza. Skoro podziwiasz markę URze, to przecież tę markę tworzyły właśnie „gwiazdy” Rzepy. Do tego stopnia, że to chyba jedyny tygodnik, który nazwiska swoich gwiazd wypisuje na okładce każdego numeru. Na czym niby miałaby polegać siła autonomicznego URze, na uroku osobistym Lisickiego?

  68. mtwapa
    04/12/2012 o 2:12 pm

    adas :
    No to po kolei;)
    Imho, na rynku tygodników tzw. opinii, na którym liderem sprzedaży długimi okresami jest “Gość Niedzielny” (od strony technicznej się bardzo wyrobili),

    IMHO liderem „sprzedazy” moze byc np. „Lidl News Weekly” albo „Tesco Courier” rozprowadzane do okolicznych skrzynek pocztowych i zawierajace opinie o produktach. Moze troche zwiezle w tresci za to graficznie dopracowane i czytane przez wiecej ludzi niz Rzepa. Jesli nastapi ich ewolucja i wprowadza „wiesci z kraju i ze swiata” na dwoch pierwszych stronach z felietonem „opinie niekontrowersyjne” i beda chargowac 10gr za egzemplarz to co, drzyjcie Newsweeki i Polityki?

    Jesli „Opinie z Doopy” to czasopismo opiniotworcze to tak, masz racje ze dziennikarze OzDa wyglaszaja jakies opinie a ozd-owskie fankluby to wchlaniaja. Rozek np w GN zaprzecza globalnemu ociepleniu: tworzenie opinii czy jedynie cyniczne lustrzane odbicie pogladow niezbyt kumatych osobnikow w populacji? #samaniewiem.
    Zapewne da sie zorganizowac demonstracje antyocieplencow w przeciwienstwie do wyprawy wielorybnikow wislanych, tyle ze np 9/11 truthersi tez demonstrowali i pokrzykiwali jako nieznosna publika w studiach TV.

    tldr: jesli moje opinie to czyste pierdololo to kakoi iz mienia tygodnik opiniotworczy?

  69. adas
    04/12/2012 o 2:50 pm

    @ Fernando

    1. Lider w jakim sensie? Sprzedaży? Reklam? Zysku rocznego?

    Sam piszesz – reputacji.

    Muszę przyznać, że myślałem, że z Rzepą jest gorzej, ale ona rzeczywiście jedzie dalej na dziale ekonomii i ma bardzo dobry stosunek nakład/sprzedaż, a już na pewno nakład/rozpowszechnianie płatne.

    Tylko wiesz co, kontent białych stron był już przed erą wzmożenia moralnego lekko staroświecki. Co dziś będzie tam można zaoferować? Kiedy tabloidyzacja mediów wszelakich poszła bardzo do przodu? No chyba, ze Hajdarowicz utrzyma kolorowe strony, oleje białe, połączy z jakimiś swoimi projektami okołobiznesowymi i jedzie dalej.

    To by było zgodne z Twoim pomysłem – wywalamy celebrytów, do „białego kontentu” łapiemy studentów na śmieciówkach.

    Bardzo trudno dziś sprzedać tradycyjne działy w gazecie codziennej. Te wszystkie publicystyki, kulturę, naukę sport. A jeszcze budować od podstaw, do czego Rzepa jest w sumie zmuszona.

    2. To już pytanie co padnie wcześniej, dzienniki czy tygodniki. Mi się wydaje, że dziennik np. oprócz generowania większych zysków generuje też większe koszty.

    Chciałbym też zauważyć, że coraz bardziej zaciera się różnica się miedzy papierem, a internetem. Wiem, że to nie ma żadnego przełożenia na zyski z reklam, ale porządny dziennik musi dziś dysponować solidnym portalem.”Rzepa” jest tu w plecy bardzo.

    W tygodniku też np. łatwiej ukryć teksty „nie wiadomo czy sponsorowane”, które dopinają – jako laik takie mam wrażenie, pewnie mylne – w coraz większym zakresie budżet nawet bardzo porządnych tytułów.

    3. Napisałem, ze nie musi przejmować redakcji. W sensie – ludzi na etatach. Gwiazdy dalej będą pisać. Pewnie taniej niż dla Hajdarowicza.

  70. axolotl
    04/12/2012 o 2:52 pm

    Nie robiłem jakiegoś głębszego risercza tej dramy z Lisickim i likwidowaniem niepokornego Urze przez Hajdarowicza, ale po tekściorze Lisickiego i jego awangardowej koncepcji własności (swoją drogą kolejnym po wildsteinowskim „właścicielu kredytowym”, który nie jest właścicielem), ja sobie te kulisy imaginuje jakoś tak: Przychodzi bladym świtem do Lisickiego Hajdarowicz i mówi, że jego zdaniem, słuchaj Lisicki ale robisz Urze i jemu jako właścicielowi koło ogona. Właścicielowi dlatego, że liżesz sobie pyszczki z Gmyzem i twierdzisz, że on w Urze będzie dalej strzelał w samoloty laskami dynamitu, a Urze dlatego, że Karnowski bros, co właśnie założyli konkurencyjny tygodnik, a do tego piszą o Hajdarowiczu per V kolumna, publikują połowę redakcji Urze, a ciebie Lisicki to ni ziębi ni parzy. Lisicki na takie dictum przedstawia natomiast swoją ideę konkurencji, w ramach której w kręgach prawackiej nawalanki konkurencja nie zachodzi, bo to przyjaciele wprawdzie. A poza tym co mi Ty tu Hajdarowicz, to ja jestem właścicielem (koncepcja własności rednacza) i będę sobie zatrudniał kogo chcę, konkurował jak mi się podoba i defekował ci na polski kapitalizm, a jak coś Ci się nie podoba to jeno piśnij, a zostaniesz sam, bośmy w redakcji monolitem, a czytaczy mamy tak wytresowanych, że polezą za nami wszędzie byle z dala od Ciebie.

    No i Hajdarowicz miał dwa bed czojsy, więc postanowił zastąpić jednych prawicowych świrów innymi – jedynymi, z którymi ci pierwsi się nie lubią.

  71. 04/12/2012 o 2:59 pm

    no przestańcie z tym ssaniem palucha. Presspublika przyniosła 15 mln straty, jak ma się do tego rentowność URZe sprzedawanego na dobrym papierze poniżej ceny rynkowej z niewielką ilością reklam -nie wiem. Ale jako kurę znoszącą złote jajka bym nie brał. Co najwyżej sam na siebie zarabiał.

    Z drugiej strony mianowanie wolnorynkowegi Pińskiego a wcześniej Wróblewskiego wskazuje, że chce kierować media nie do sekciarzy bez tabletów. Biedak nie wie, że mu Piński korwinizmem rozpieprzy gazetę w drobny mak.

  72. brysio
    04/12/2012 o 3:26 pm

    Dodajmy że od czasu objęcia stanowiska przez Lisickiego Presspublica tylko jeden raz w 2010 miała zyski i to też tylko na papierze bo zlikwidowali jakieś rezerwy. Złotonośna kura, tak…

  73. 04/12/2012 o 3:27 pm

    @adas

    1. Mówimy jak jest. #upadekprasypapierowej to truizm, w tym kontekście każda gazeta jest do dupy, a Hajdarowicz to idiota.

    Rzepa to od lat nr 2 na rynku poważnych dzienników, przegrywając tylko z GW. Nie nam oceniać, jaką strategię portalowo-paywallową powinna prasa przyjąć, żeby przetrwać jak najdłużej.

    2. Może i tygodniki jako kategoria padną później (ryzykowna teza – usiowy Newsweek właśnie pada, był jakiś kontr-przykład upadku dziennika z najwyższej półki?), jednak nie ma tu żadnego przełożenia na optymalną strategię biznesową ‚zamknijmy dziennik, otwórzmy tygodnik’.

    @major

    Ale czemu obrażasz mojego palucha zarzutem o bycie ssanym? Przecież linkowałem już dane o sprzedaży i czytelnictwie URze, twierdząc z grubsza to co Ty – że przy dumpingowej cenie, kiepskich wpływach z reklam i sprzedaży na poziomie konkurencji nie ma szans, żeby samo URze było rentowne, biorąc właśnie pod uwagę straty całej Presspubliki.

  74. 04/12/2012 o 3:29 pm

    brysio :Dodajmy że od czasu objęcia stanowiska przez Lisickiego Presspublica tylko jeden raz w 2010 miała zyski i to też tylko na papierze bo zlikwidowali jakieś rezerwy. Złotonośna kura, tak…

    O to to.

  75. 04/12/2012 o 3:52 pm

    kashmir odezwij się na priv

  76. axolotl
    04/12/2012 o 4:02 pm

    brysio :
    Dodajmy że od czasu objęcia stanowiska przez Lisickiego Presspublica tylko jeden raz w 2010 miała zyski i to też tylko na papierze bo zlikwidowali jakieś rezerwy. Złotonośna kura, tak…

    no właśnie chciałem sobie przeczytać ich sprawozdania finansowe, ale łośki mają jakieś dramatyczne obsuwy w ich publikacjach w MP „B”, więc znalazłem tylko za 2010 (publ.01.2012). Niestety żaden ze mnie ksiegowy więc mogę błądzić, ale wychodzi na to, że prawie 10 mln zysku za 2010 przyszło głównie ze względu na zwiększenie przychodów własnych o 12 mln. 4 mln z kapitału rezerwowego poszło na pokrycie spłaty za 2009 roku i rezerwy na zobowiązania zmniejszyli o 1,5 mln, ale to o tak nie zmienia faktu, że zysk był nawet bez tych działań.

    No ale to akurat historia, więc nie ma się co roztkliwiać. Chętnie zobaczę 2011. No ale jeśli strata na wrzesień to było 12 mln, to dobrze na koniec roku z pewnością nie było. No ale to chyba poza sporem, że nie kupował Hajdarowicz złotonośnej kury. Sęk w tym, że tak jak odświrowanie RP jest jak najbardziej do rzeczy (swoją drogą Wróblewski imho bardziej nie miał jaj niż kręciło go ideolo), tak URze to tego typu produkt, że imho nie ma gdzie go popchnąć, więc nawet jeśli tylko zarabiał na siebie, to skoro towarzycho prawicowo-konserwatywne jest tak ubożuchne, to praktyczniej było Lisickiego zostawić na stanowisko. Dlatego nie wykluczam, że ktoś tam się po prostu obraził i zabrał zabawki.

  77. adas
    04/12/2012 o 4:09 pm

    Kończę ok?;)

    Nie zaproponowałem likwidacji Rzepu i utrzymanie URZ. Ja tylko zauważyłem, że imho oczywiście Hajdarowicz w taki sposób goniąc niezależnych uśmiercił tygodnik, który ma jakieś tam perspektywy na rynku. Ok, trzeba to było podkreślić i nie wikłać się w upadek prasy.

    Po odbyciu tej inspirującej dyskusji przyszło mi zresztą do głowy, że się panowie spotkali w połowie drogi. Hajdarowicz chyba rzeczywiście przymierzał się do pogonienia części celebrytów, a niezależni od jakiegoś czasu kombinowali jak zostać pogonionym z kombatanckimi zasługami.

    O hamerykańskim „N” czytałem i w sumie miałem go przed oczyma w tej dyskusji, ale z polskiej perspektywy to na razie dzienniki się zwijają. Tygodniki przedą coraz cieniej, ale się jakoś trzymają.

  78. adas
    04/12/2012 o 4:12 pm

    Nie chcę zaczynać kolejnej niepotrzebnej dyskusji, ale poseł Kaczmarek nieźle zaszalał. Chyba kupię jutrzejszą GPC (żart) by dowiedzieć się dlaczego ma rację.

    Janke już pisze list otwarty w obronie dziennikarzy przed politycznymi naciskami.

  79. jaja
    04/12/2012 o 8:34 pm

    @URze – fernando llort ma rację

    I nie da się nie ssać z palucha, nic wiarygodnego.

    Sam Lisicki ewidentnie łże (manipuluje), np.:
    „Paweł Lisicki podał, że „Uważam Rze” zaczęło notować większe przychody niż koszty każdego wydania już w maju ub.r. [2011], trzy miesiące po pojawieniu się na rynku. Natomiast rentowność cały tygodnik osiągnął w lutym br.[2012]”

    Czym się różnią „większe przychody od kosztów” od „rentowności”? Niby tym:
    „Skąd ta rozbieżność czasowa? – W maju ub. r. jedyne przychody tygodnika brały się praktycznie ze sprzedaży egzemplarzowej, wynoszącej około 130 tys. egzemplarzy. Natomiast reklamodawcy musieli się oswoić z nowym pismem i przyzwyczaić do niego, potrzebowali też obiektywnie zweryfikowanych, podawanych w dłuższym czasie danych – wyjaśnia Paweł Lisicki portalowi Wirtualnemedia.pl. – Dopiero kiedy przekonali się, że „Uważam Rze” to nie efemeryda, a tygodnik stał się ważnym punktem odniesienia, zaczęli się nim interesować. I inwestować…”

    Proste?
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/uwazam-rze-juz-rentowne-pawel-lisicki-nadszedl-czas-zniw

    Obecne badania jakościowe (PBC), te ważne dla reklamodawców, są kiepściutkie dla URze (do porównywalnych tygodników, kilkukrotnie mniejsze):
    http://www.pbczyt.pl/tygodniki.html

    Nawet w badaniach ilościowych (ZDKP) URze też spadało w rankingu, już od lipca URze jest za Newsweekiem czy Polityką:
    https://www.teleskop.org.pl/zkdp/index.jsp?p=publicData

    PS
    Pitolenie (na TT) o 7 mln przychodów z reklam za ten rok – ale bez żadnych danych bilansowych – też można sobie wsadzić. Nie wspominam, że u Ziemkiewicza wzrosło to do 9 mln zysku :)

    Gdy taki Newsweek ściąga 22-24 mln.

  80. cyncynat
    04/12/2012 o 8:56 pm

    juz dawno tam nic ciekawego nie widzialem, ale ta analiza krytycznoliteracka jest dosc niezla: http://mrw.blox.pl/2012/12/Cecylia-i-Dominika.html

    Bardzo mi sie spodobalo to: „Powieść Dominiki D. uderzyła mnie szczerą dziewczyńskością, której nie spotkałem wcześniej u przestylizowanej i zdystansowanej Masłowskiej (więc klucz Mięso-nowe-Masło odrzuciłem na samym początku) ani u kronikarskiej Chutnik.”
    Logika tego krotkiego wywodu jest imho niesamowita!

  81. brysio
  82. brysio
  83. 05/12/2012 o 11:54 am

    majorze, odbierasz w ogóle tego e-maila, co go masz w profilu?

  84. 05/12/2012 o 1:12 pm

    spox czekam na otrzymanie pewnego info żeby ci wysłać pytanie

  85. Anonim
    05/12/2012 o 1:37 pm

    galopujący major :
    spox czekam na otrzymanie pewnego info żeby ci wysłać pytanie

    Majorze. Linków – utli czy tiny nie kończymy znakiem ” ani !, ani . ani , ani żadnym innym. Odnosi się do cytowanym przez ciebie linków do „śmiesznych rzeczy na TT”.

    Świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby nie trzeba było redagować linków.

  86. 05/12/2012 o 1:57 pm

    no właśnie często dawałem spację po linku ale widać znów zapominam

  87. Anonim
    05/12/2012 o 2:37 pm

    galopujący major :
    no właśnie często dawałem spację po linku ale widać znów zapominam

    NIe dawaj Spacji, Spacja to mięczak. .Daj Returna!

  88. 05/12/2012 o 6:32 pm

    Czemu zjada mi komenty?

  89. 05/12/2012 o 6:49 pm
  90. Starosta Melsztyński
    05/12/2012 o 6:50 pm

    DoktorNo :
    Czemu zjada mi komenty?

    Pewnie są smaczne i pożywne.

  91. 05/12/2012 o 7:08 pm

    W sprawie Uwarzam Rze i jego biznesowego sukcesu kiedyś cykl notek popełnił Radkowiecki, polecam:

    http://radkowiecki.blox.pl/2011/02/Trzeba-miec-ambicje-chlopie.html

    a reszty se poszukajcie sami.

  92. cyncynat
  93. hlb
    06/12/2012 o 7:31 pm

    udubej :
    Coście zrobili HLB zwyrodnialcy!Zeżarliście go?

    mietek_1899 :
    @udubej i hlb
    no właśnie, brakuje mi komentarza hlb na temat ostatniej notki wo

    Przerywam milczenie, aby objaśnić to co widać jeszcze nie dość objaśniłem w moim ostatnim flejmie. Nie komciuję z wamu, bości banda korwiniarzy (głównie kashmirus) oraz Filarów Psychiatryka. Mnie to po prostu zniesmacza, żeby prawdziwy komunista musiał się zniżać do takiego, kurwa, dyskursu ze zgrają farbowanych eserowców. Pfff…

    Poza tym jestem se w Warszawie i oglądam. Bardzo fajne miasto. Trochę jak Mińsk, tylko milicji mniej widać, więc pewnie mniej bezpieczne. Ale wszystko mi się tu podoba.

    Siedzę se w jakimś hotelu z widokiem na Wawel, opodal mam jakiś dupny pomnik z Mikołajem czy kardynałem Wojtyła. Mało wychodzę, bo się boję. Raz piździ jak w Rusach. Kurwa, dziesięć minut byłem na zewnątrz i mi twarz odpada. NO ALE TO JEST W RUSACH!

    Dwa kulturowy szok mnie powstrzymywa przed opuszczaniem hotelu. Przykład. Nie miałem zgodnych przy kupowaniu szczoteczki i wypiedolono mnie z kolejki, żebym dupy nie zawracał, se rozmienił i wrócił, jak się nauczę porządku. Więc strach jest niewyimaginowany. Chuj wie, jakie jeszcze mogę zrobić głupstwo.

    Zresztą odźwierny w hotelu już trzy razy znacząco owiedział mi „dobry wieczór”, bo nie mam krawata, a mu się do hotelu wpierdalam.

    Ale ogólnie od teraz uwielbiam Warszawę a nienawidzę reszty Polski, that includes Kraków.

    BTW, stałem rano w korku między tysiącem Wojtków w ich jebanych azjatyckich traktorkach, których brzydota aż prosi się o jakiś osobny komciofelieton. I wiecie co? Oni są fajni w tych ich KIAch. Zmieniłem zdanie i od teraz z nimi symatyzuję! Jak który z was, Filary Psychiatryka, co złego o Wojtku jeszcze raz napisze, to znów przerwę milczenie i was haniebnie zcyberbullyinguję. Kurwa, no.

    To teraz idę do Przekąsek. A potem do Zakąsek. I dalej…

  94. adas
    06/12/2012 o 8:27 pm

    Na Legii już był? Nie? To cy ty wiedziaju o Polsce???

  95. 06/12/2012 o 9:41 pm

    Muzeum Powstania! Muzeum Powstania! Bez tego nigdy się nie dowiesz co to Polska.

  96. mietek_1899
    06/12/2012 o 11:12 pm

    Zakąski z powodzeniem wystarczą, stadiony, muzea to dla turystów

  97. mietek_1899
    06/12/2012 o 11:13 pm

    Natomiast mogę dać radę co do dalej – Amatorska. Fajne, jak skansen.

  98. emluby
    07/12/2012 o 9:01 am

    @hlb
    To żeś się wybrał, z Otwocka do Krakowa i Wawy. Można się było spodziewac szoku kulturowego

  99. hlb
    07/12/2012 o 9:55 am

    emluby :
    @hlb
    To żeś się wybrał, z Otwocka do Krakowa i Wawy. Można się było spodziewac szoku kulturowego

    Z Otwocka to twój szanowny tatuś wybrał se twoją szanowną mamusię. Pff. :-d

    Byłem wczoraj przed księganią na przeciwko. Nie żeby ksiązki kupować, bo kto kurwa w Polsce ksiązki kupuje? Chyba, że student z Turkmenistanu. Ale tytuły pooglądać byłem.

    No i kurwa, widzę stogą się teraz literaturę w tej Warszawie pisze. Jedna książka miała tytuł „Wspomnienia ruskiej zabawki”, czy jakoś podobnie. A druga miała tytuł „Rozmowy z pisarzami”. Na okładce miała zdjęcia, na których ponoć byli jacyśpisarze. Ale żadnego nie znałem, więc chyba jacyś lokalni, warszawscy, ludowi to byli.

    Poza tym spotkałem osobę, która utrzymywała, że widziała prawdziwego Wieldsteina. Więc to nie jest postać z komiksu, tylko naprawdę gdzieś tam(tu) w Polsce, w Warszawie, jest takie miejsce, gdzie prawdziwy Wildstein zyje, chodzi po mleko, a stojąc do kasy wymyśla w głowie te straszne pierdolenia, które ja potem czytam i się śmieję. AWSUM!

    Kto wie, może Ziemkiewicz też gdzieś istnieje naprawdę. Dzisiaj poszukam, posprawdzam…

  100. hlb
    07/12/2012 o 11:02 am

    …ach, no i zwiedziłem wczoraj trochę Zakąsek i innych Przekąsek. Widziałem tańczących warszawskich hipsterów. Strasznie śmieszne. Wszystkie warszawskie hipstery mają takie fryzurki, coś jak Dymsza meets JF Sebastian of Blade Runner. Nie wiem, to jest jakaś lokalna moda, czy to tak te legendarne czapeczki im grzywki zagniatają?

    Acha, część tych hipsterów opowiadała mi o swoich lewicowych poglądach. Ale jak posłuchałem szczegółów, to przyznam szczerze, że dla mnie ze swoimi pierdoleniami brzmieli jak CDU pod przywództwem Helmuta Kohla. No, może plus neoficki entuzjazm dla dżęderowych tegesów.

    Ale tak czy owak, wschodnioeuropejska lewica to jest jednak banda zwykłych Filarów Psychiatryka. Po rewolucji wszystkich was internujemy. Wojtek będzie was przesłuchiwał. Bo jak pisałem, obecnie jestem na pozycjach rizpektów i tegesów do warszawskich traktorzysów w KIAch i Subaru.

  101. vHF
    07/12/2012 o 11:11 am

    Mnie się ten reportaż podoba, bo przypomina mi jak zawsze się wkurwiam na moim corocznym safari i w tym roku raczej nie pojadę (a już przemyśliwałem). Ale, że tak se wlezę na płot, byłbyś kurwa trochę łagodniejszy ze względu na pt. ko-komentatorów którzy wciąż się umęczają w Ojczyźnie.

  102. hlb
    07/12/2012 o 11:19 am

    vHF :
    Mnie się ten reportaż podoba, bo przypomina mi jak zawsze się wkurwiam na moim corocznym safari i w tym roku raczej nie pojadę (a już przemyśliwałem). Ale, że tak se wlezę na płot, byłbyś kurwa trochę łagodniejszy ze względu na pt. ko-komentatorów którzy wciąż się umęczają w Ojczyźnie.

    Ale weźć! Zachwalam wszystko i lajkuję, a tobie jeszcze mało. Co ten Zurich z ludzi robi. Uczciwie piszę, jako angielski turysta, jakbym miał rekomendować weekendową najebkę gdzieś w Europie Wschodniej, to polecałbym bardziej Warszawę niż mój natywny Kraków, który – nie oszukujmy się – jest, kurwa, nudny i reprezentuje najebkowy model rozrywki żywcem z lat 90.

    Tej, mnie się naprawdę Warszawa podoba. Poleć sie i zobacz.

    Na wschodzie to tylko bardziej chciałbym zobaczyć St. Petersburg i Moskwę. No i ale to jest chyba oczywiste.

  103. vHF
    07/12/2012 o 11:28 am

    Ależ mnie też się podoba! Byliśmy z żoną w zeszłym roku. Przejechaliśmy się ikarusem 175 a potem wjechaliśmy na Pałac Kultury, gdzie wypiliśmy kawę z widokiem. Następnie Stare Miasto, żurek i pierogi. Wieczorem PKP druga klasa do Łodzi. Cały czas zapodawałem running commentary celem wytłumaczenia biednej dziewczynie dlaczego jestem taki pojebany, ale prawdę mówiąc jeden widok wart pewnie 1000 słów.

    No ale żarty żartami, ale Warszawa rzeczywiście wygląda lepiej z roku na rok. Też bym polecił. Łódź też wygląda lepiej, co mnie bardzo cieszy. Kraków za to wygląda tak samo jak zawsze, czakram zapewnia w końcu pewną stałość, poczucie bezpieczeństwo. Ergo Kraków może niech spierdala.

  104. hlb
    07/12/2012 o 11:34 am

    vHF :
    Ależ mnie też się podoba! Byliśmy z żoną w zeszłym roku. Przejechaliśmy się ikarusem 175 a potem wjechaliśmy na Pałac Kultury, gdzie wypiliśmy kawę z widokiem. Następnie Stare Miasto, żurek i pierogi. Wieczorem PKP druga klasa do Łodzi. Cały czas zapodawałem running commentary celem wytłumaczenia biednej dziewczynie dlaczego jestem taki pojebany, ale prawdę mówiąc jeden widok wart pewnie 1000 słów.
    No ale żarty żartami, ale Warszawa rzeczywiście wygląda lepiej z roku na rok. Też bym polecił. Łódź też wygląda lepiej, co mnie bardzo cieszy. Kraków za to wygląda tak samo jak zawsze, czakram zapewnia w końcu pewną stałość, poczucie bezpieczeństwo. Ergo Kraków może niech spierdala.

    …a za to ja lajkuję jeszcze jeden smaczek. Wszystko co jest businesslike zalatuje taką dziwną patyną. Generalna wokulszczyzna, alterwokulszczyzna i postwokulszczyzna. Przy śniadaniu widziałem mojego równolatka w garniturze, który mówił do innego łosia przy swoim stoliku: „No to życzę ci, Władek, udanych biznesów”.

    Idę oglądać śnieg na Nowym Świecie. Strasznie fajne, bo śniegu dawno nie widziałem.

  105. marcin_be
    07/12/2012 o 11:48 am

    reprezentuje najebkowy model rozrywki żywcem z lat 90.

    elaborate plizzz!

  106. adas
    07/12/2012 o 11:51 am

    Przyjedzie jeden z drugim taki z Zachodu i nic mu się podoba. Zmian by chcieli, lewacy. A miasto ma być z patyną. Starożytne. Wieczorami puste. Zapełnione właścicielami w swoich czarnych fortach T. Niech sobie lewicowa arystokracja Gwiazdowskiego poczytają, jak powinno być. I jak było, zanim aspiracje i chore ambicje tłuszczy nie zdemoralizowały kapitalizmu(TM). Centra miast dla kapitalistów, tłuszcza do SoWeTo! I nie jest to żaden rasizm, bo w Polszcze nie biją Murzynów.

    I jak szybko lewactwo zapomina o swych korzeniach! Co to za śmichy z Otwocka? Wasi dziadowie za pługiem marzyli by mieszkać w takiej metropolii. A dziadowie takiego Gwiazdowskiego już mieli fabryki!

  107. 07/12/2012 o 12:11 pm

    vHF :Kraków za to wygląda tak samo jak zawsze, czakram zapewnia w końcu pewną stałość, poczucie bezpieczeństwo. Ergo Kraków może niech spierdala.

    Kraków ma jeden, zasadniczy, centralny i przytłaczający problem. Ten problem to Aspiracje. Tam potrzeba wreszcie jakiejś sensownej władzy, która zrozumie, że jak się Kraków pozbędzie wreszcie Aspiracji, to będzie zajebistym zakątkiem nie tylko tego kraju, ale całej Europy.

    Takim zajebistym zakątkiem jest np. Kazimierz nad Wisłą. Albo, w takiej Anglii, Salisbury. Albo jeszcze lepiej – Castle Combe.

    Kraków jest drugim Kazimierzem nad Wisłą, i fajnie. Niestety, ma też blisko milion mieszkańców – dlatego też co i rusz komuś się tam wydaje, że to jest Duże Miasto.

  108. vHF
    07/12/2012 o 12:29 pm

    Aspiracje (= dążenie) to nie to samo co zawyżone poczucie własnego znaczenia. Problem Krakowa jest to drugie. Ale nawet jak się Kraków tego pozbędzie, to niespecjalnie widzę jakby się miał stać zajebistym zakątkiem czegokolwiek. Właściwą paralelą jest bowiem Leicester albo Coventry. Nottingham jeśli jesteś w dobrym humorze.

  109. marcin_be
    07/12/2012 o 12:52 pm

    Historyjka idealnie podsumowująca Krk: kiedyś dawno w krakowskiej studenckiej gazetce przeczytałem wywiad ze studentką z Moskwy (podkreślenie) i jedno z pytań pani redaktor rozłożyło mnie na czynniki pierwsze: Jak się Pani czuje w DUŻYM MIEŚCIE? Odpowiedzi już nie pamiętam ale po tym pytaniu powinna opaść kurtyna.

  110. adas
    07/12/2012 o 12:59 pm

    @hlb

    a nie kusi Cię by zostać panem pełną gębą? I na konikach sobie pojeździć? W takiej jednej stadninie arabów? No, reemigrant z zagranicy, wygnany przez komunem i niewracajacy do Polski balcerowicza, Michnika, Tuska. I koniecznie książkę napisz, i wydaj w Londynie.

  111. vHF
    07/12/2012 o 1:03 pm

    marcin_be :
    Historyjka idealnie podsumowująca Krk: kiedyś dawno w krakowskiej studenckiej gazetce przeczytałem wywiad ze studentką z Moskwy (podkreślenie) i jedno z pytań pani redaktor rozłożyło mnie na czynniki pierwsze: Jak się Pani czuje w DUŻYM MIEŚCIE? Odpowiedzi już nie pamiętam ale po tym pytaniu powinna opaść kurtyna.

    Haha, super, pasuje, powiedz jeszcze że ją pytali o Kuźmę Minina i Kniazia Pożarskiego.

  112. vHF
  113. 07/12/2012 o 1:18 pm

    O, hlb wrócił, a już miałem dla niego pisać opowiadanie o serach. Witamy rodaka, i pamiętaj, jak pisze wojtek m.in. do Ciebie:

    Nudzić? W Warszawie? Człowieku, idź się pogapić na Zombie Walk, kup domowe przetwory na imieninach Joli Bord, w Łazienkach masz noce z lampionami, przejdź się do knajp nad Wisłą. Jak Cię Gronkiewicz nie poprowadzi za rączkę, to sobie nic ciekawego nie znajdziesz?

  114. marcin_be
    07/12/2012 o 1:23 pm

    vHF :

    marcin_be :
    Historyjka idealnie podsumowująca Krk: kiedyś dawno w krakowskiej studenckiej gazetce przeczytałem wywiad ze studentką z Moskwy (podkreślenie) i jedno z pytań pani redaktor rozłożyło mnie na czynniki pierwsze: Jak się Pani czuje w DUŻYM MIEŚCIE? Odpowiedzi już nie pamiętam ale po tym pytaniu powinna opaść kurtyna.

    Haha, super, pasuje, powiedz jeszcze że ją pytali o Kuźmę Minina i Kniazia Pożarskiego.

    nie pamiętam – z całego wywiadu zapamiętałem tylko ten fragment i to nawet było chyba pierwsze pytania i potem zaprzestałem czytania…

  115. 07/12/2012 o 1:37 pm

    vHF :Aspiracje (= dążenie) to nie to samo co zawyżone poczucie własnego znaczenia. Problem Krakowa jest to drugie. Ale nawet jak się Kraków tego pozbędzie, to niespecjalnie widzę jakby się miał stać zajebistym zakątkiem czegokolwiek. Właściwą paralelą jest bowiem Leicester albo Coventry. Nottingham jeśli jesteś w dobrym humorze.

    Ależ właśnie mi chodzi o te Aspiracje właśnie. Kraków chciałby, żeby traktować go jak metropolię. A jest skansenem. Moim zdaniem można byłoby mieć zajebiście wysokie poczucie wartości – jako zajebiście wartościowy skansen – i być fajnym Krakowem. Problemem są jednak właśnie Aspiracje.

    Żeby było śmieszniej, Kraków też zazwyczaj chce, żeby go traktować jak skansen – i nie da np. wybudować biurowca na Plantach, czy hipermarketu na Błoniach. Ba – oni w ogóle nie chcą budować biurowców.

    Aha, no i chyba główna przyczyna tej beznadziei – demografia. Mieszkańcy Krakowa to albo przedwojenne dziadki z demencją śpiewające piosenki Pod Baranami, albo młodzież z lepianek pod Krosnem, która zobaczyła „jacie jakie wielkie europejskie miasto!”. U nich jak ktoś dojechał do Katowic kiedyś, to już sukces. No więc mają takie a nie inne wzorce, i takie Aspiracje.

    Ale w sumie masz rację – ciężko byłoby, żeby Kraków się stał czymś fajnym. Chyba już faktycznie za późno.

  116. Starosta Melsztyński
    07/12/2012 o 1:55 pm

    Majorze, czemu pozwalasz, by jacyś komuniści i podróbki Orlińskiego pisali u ciebie? Zaraz się obrażę i nie będę komentował pod własnym nickiem przez trzy dni.

    PS. Ten Anonim kilka komentarzy powyżej to byłem ja, anonimowo. Sprawdzałem, jak się musiał czuć hlb przez tydzień swojego postu. Współczuję mu.

  117. vHF
    07/12/2012 o 2:22 pm

    Jako że jest piątek to się podzielę znaleziskiem: http://ekskluziff.pl/

    Oglądam od pół godziny i zrobił mi się taki trip 50% nostalgii + 30% irracjonalnego strachu czy aby mnie nie porwą i odeślą z powrotem do Podłódzkiej Górki AD 1992 + 20% Weltschmerzu. Czyli gorąco polecam. Właśnie kombinuję jakby tu ukraść piwo z instytutowej lodówki, zamknąć się w biurze i obejrzeć całość.

  118. adas
    07/12/2012 o 2:28 pm

    Uprzejmie donoszę, że frontalne trolowanie Wojtka jest mało skuteczne. Tak szybko wypierdala ludzi, ale jakże uroczo.

  119. hlb
    07/12/2012 o 3:05 pm

    marcin_be :

    reprezentuje najebkowy model rozrywki żywcem z lat 90.

    elaborate plizzz!

    A co tu elaborate? Jak jesteś turystą zagranicznym, to masz w dupie lokalny krakowski Wawel z zakurzonymi arrasami. Razem z panią Jadzią w beżowych pończochach, która waruje pod tymi arrasami, żebyś nie popalcował Spuścizny Królów. Więc Kraków dla zagranicznego turysty to jest: a. miesce gdzie jest to niedobre polskie piwo, ale dobre, bo tanie; b. miejsce, z którego jedzie się do Auschwitz.

    Jak lubisz guglać, to se pewnie wyguglasz jeszcze, że niedaleko jest taka kopalnia, gdzie Polacy kopią sól od trzystu czy siedmiuset lat. To se możesz tam też pojechać, żeby popatrzyć ile już ukopali. Poza tym, Kraków wieje nudą. Gdzie nie wejdziesz, przy ponurych stolikach siedzą sieriozni zamyśleni ludzie, którzy wyglądają jakby rozmawiali o życiu lub Heideggerze, a najpewniej obu tych niezgłębionych rzeczach naraz

    Kraków nie jest poważnym miejscem na spędzenie więcej niż 2 dni. A i to z biedą. Nawet gdybyś był na tyle pojebany, że chciałbyś se pojeździć na nartach gdzie indziej niż w Austrii, opcja Kraków jest głupim pomysłem.

    Nie da się wynająć hotelu w Krakowie, tak żeby szybką kolejką rano skoczyć do Zakopanego, czy gdzie tam w górach są narty, a następnie wieczorem tą szybką kolejką wrócić. Bo takiej pozycji jak infrastruktura regionalna nie ma w menu.

    W ramach włóczenia się po regionie możesz najwyżej skoczyć za miasto postrzelać se z AK47. O ile znasz ludzi, którzy znają ludzi, którzy to organizują i cię tam zawiozą, ale nie zajebią cię i nie zakopią gdzieś na prerii między Krakowem a Taszkientem. Pamiętaj, że jeśli jesteś turystą zagranicznym, to w Europie Wschodniej twoja rezerwa do autochtonów automatycznie jest na mode on.

    Zresztą kto jeździ do Zakopanego na wakacje, jak nie jest z Polski? Chyba tylko niemiecki docent-humanista (nienie, nie mam nic przeciwko humanistom czy docentom), który ma poczucie, że powinien przytulić swojego wewnętrznego mitteleuropeańczyka.

    Oczywiście pomijam jakichś angielskich czy amerykańskich łazików z brodami, chlebakami z demobilu, w spranych polarach. No, ale tych łazików spotkasz nawet w Kongo. Więc to się nie liczy jako tourism, tylko jako skutek brania LSD w młodości.

    galopujący major :
    O, hlb wrócił, a już miałem dla niego pisać opowiadanie o serach. Witamy rodaka, i pamiętaj, jak pisze wojtek m.in. do Ciebie:
    Nudzić? W Warszawie? Człowieku, idź się pogapić na Zombie Walk, kup domowe przetwory na imieninach Joli Bord, w Łazienkach masz noce z lampionami, przejdź się do knajp nad Wisłą. Jak Cię Gronkiewicz nie poprowadzi za rączkę, to sobie nic ciekawego nie znajdziesz?

    hlb nie wrócił, drogi Filarze Psychatryka. A Wojtek ma racje, przeproś go zaraz ze tę głupią ironię.

    Nie widziałem Zombie Walk. Ale jak spadł śnieg widziałem kilka osób w czapkach typu żółw. Strasznie mi się podobało. Pomyślałem, że powinienem sobie taką sprawić na pobyt w Warszawie. Bo jest takie angielskie przysłowie turystyczne: jak jesteś w Rzymie, rób jak Roman.

    Zresztą wyszedłem przed hotel, zrobiłem kilka fotek, like… temu śniegu?, temowi śniegowi?… kurwa, jak to się odmienia. Przeszedłe chyba dwieście metów, do tego warszawskiego Wawelu, co stoi za choinką. Tam poczułem poważne zmęczenie trudnymi warunkami atmosferycznymi i zacząłem poważnie pierdolić mój instynkt eksplorera. Wypiłem kawę, zjadłem sernik, z postanowieniem, żeby się nie wypuszczać w mrok, czyli nigdzie dalej.

    Niestety, sernik nie był tak dobry, jak dają w Galicji. Ale, kurwa, nie wymagajmy cudów, to jednak nie ten zabór. Poważne oddalenie od Wiednia znaczącó wpływa na obniżenie jakości pastry and shit.

    Ale byłem też w drugą stronę. Widziałem jakiś sklep z napisem „Grycan i inne grubasy”, jak na Pudelku. Zrobiłem se fotke na fejsika.

  120. hlb
    07/12/2012 o 3:11 pm

    Starosta Melsztyński :
    Majorze, czemu pozwalasz, by jacyś komuniści i podróbki Orlińskiego pisali u ciebie? Zaraz się obrażę i nie będę komentował pod własnym nickiem przez trzy dni.
    PS. Ten Anonim kilka komentarzy powyżej to byłem ja, anonimowo. Sprawdzałem, jak się musiał czuć hlb przez tydzień swojego postu. Współczuję mu.

    Jestes tak głupi, że piszesz głupiego komcia jako Anonimowy Łoś, po czym piszesz innego głupiego komcia, jako inny Anonimowy Łoś, w którym zaznaczasz, że tamten pierwszy Anonimowy Łoś to też byłeś ty, Anonimowy Łosiu. Ty doprawdy musisz być z Krakowa. Bo inaczej nie wiem, #suabytroll chyba.

    Folks, za chwilę będę przez piętnaście minut w Przekąskach-Zakąskach. Każdy kto mnie rozpozna i podejdzie do mnie z tą całą „Lemoniadą” Wojtka Orlińskiego, dostanie ode mnie autograf na swoim ajfonie. Proszę przynieść swój flamaster. I zgodne.

    Poza tym to pa! Przerywam przerwę w milczeniu.

  121. hlb
    07/12/2012 o 3:17 pm

    Acha, jak kupowałem sernik i kawę, znowu nie miałem zgodnych. Nie wyjebali mnie z lokalu tylko dlatego, że już nadgryzłem sernik. Byłem cwany. Uczę się. Jak Roman w Rzymie.

  122. vHF
    07/12/2012 o 3:20 pm

    „nie mieć zgodnych” to krakowszczyzna? U nas mówi się „nie mam równo”. Podatne na ad-hoc żarciki.

  123. hlb
    07/12/2012 o 3:25 pm

    vHF :
    “nie mieć zgodnych” to krakowszczyzna? U nas mówi się “nie mam równo”. Podatne na ad-hoc żarciki.

    Czy ja wyglądam jak docent polonistyki, żeby się znać na odmianie przez przypadki i na wydawaniu reszty? Wejże!

    WYCHODZĘ! Szykujcie do podpisu „Lemoniadę” Wojtka Orlińskiego. Przekąski-Zakąski. Franciszkańska 10, jakby się kto pytał.

  124. hlb
    07/12/2012 o 4:18 pm

    No więc, bylem w tych oryginalnych Przekąskach-Zakąskach. I się mi już tak nie podobało, jak reszta Warszawy. Może to te extremalne warunki atmosferyczne, które się zrobiły. Nie wiem. Chyba.

    Z cyklu „polonistyka i inne chemiczne wojtki”, widziałem tablicę z napisem „Tokarzewskiego-Karaszewicza”. Zrobiłem Fotkę. Pokaże kolegom w domu. Będę ich podpierdalał, żeby spróbowali to wymówić. Żeby ich dobrze zmotywować, powiem im że po polsku znaczy to „jesteś piękna i masz jędrne cyce”.

    Ta pogoda jest jednak kurwa nie dla ludzi. W ciemności nie widać śniegu, a mrozem tak napierdala, że szok. Posiedziałbym chyba w hotelowym barze z godzinkę, ale na dole, obok baru mają jakis remont. Mam w dupie remont, ale wkurwia mnie, że obsługa co chwilę podchodzi i przeprasza mnie za ten remont. Czy tu dadzą człowiekowi spróbawać koniaczku w spokoju, do kurwy nędzy.

    Gdzie tu jeszcze próbowąć w okolicy? I jak życ? Wpisujcie się miastami.

  125. hlb
    07/12/2012 o 4:42 pm

    vHF :

    marcin_be :
    Historyjka idealnie podsumowująca Krk: kiedyś dawno w krakowskiej studenckiej gazetce przeczytałem wywiad ze studentką z Moskwy (podkreślenie) i jedno z pytań pani redaktor rozłożyło mnie na czynniki pierwsze: Jak się Pani czuje w DUŻYM MIEŚCIE? Odpowiedzi już nie pamiętam ale po tym pytaniu powinna opaść kurtyna.

    Haha, super, pasuje, powiedz jeszcze że ją pytali o Kuźmę Minina i Kniazia Pożarskiego.

    Z Pożarskiego w Krakowie robi się sznycel. Nic śmiesznego, samo kurwa, zuo. A ja piszę poważnie, od teraz nie latam do Krakowa tylko na Krakowskie Przedmieście. Warszawa jest bardziej.

  126. Starosta Melsztyński
    07/12/2012 o 4:43 pm

    hlb :

    Starosta Melsztyński :
    Majorze, czemu pozwalasz, by jacyś komuniści i podróbki Orlińskiego pisali u ciebie? Zaraz się obrażę i nie będę komentował pod własnym nickiem przez trzy dni.
    PS. Ten Anonim kilka komentarzy powyżej to byłem ja, anonimowo. Sprawdzałem, jak się musiał czuć hlb przez tydzień swojego postu. Współczuję mu.

    Jestes tak głupi, że piszesz głupiego komcia jako Anonimowy Łoś, po czym piszesz innego głupiego komcia, jako inny Anonimowy Łoś, w którym zaznaczasz, że tamten pierwszy Anonimowy Łoś to też byłeś ty, Anonimowy Łosiu. Ty doprawdy musisz być z Krakowa. Bo inaczej nie wiem, #suabytroll chyba.
    Folks, za chwilę będę przez piętnaście minut w Przekąskach-Zakąskach. Każdy kto mnie rozpozna i podejdzie do mnie z tą całą “Lemoniadą” Wojtka Orlińskiego, dostanie ode mnie autograf na swoim ajfonie. Proszę przynieść swój flamaster. I zgodne.
    Poza tym to pa! Przerywam przerwę w milczeniu.

    Byłeś tak uroczo naburmuszony w swoim milczeniu, że aż zrobiło mi sie przykro (nie), że ci dałem z kopa aż dwa razy. Mitygowałem się, że wystarczyłby tylko raz.

    Jesteś uroczy jak milczysz.

  127. hlb
    07/12/2012 o 4:45 pm

    Starosta Melsztyński :

    hlb :

    Starosta Melsztyński :
    Majorze, czemu pozwalasz, by jacyś komuniści i podróbki Orlińskiego pisali u ciebie? Zaraz się obrażę i nie będę komentował pod własnym nickiem przez trzy dni.
    PS. Ten Anonim kilka komentarzy powyżej to byłem ja, anonimowo. Sprawdzałem, jak się musiał czuć hlb przez tydzień swojego postu. Współczuję mu.

    Jestes tak głupi, że piszesz głupiego komcia jako Anonimowy Łoś, po czym piszesz innego głupiego komcia, jako inny Anonimowy Łoś, w którym zaznaczasz, że tamten pierwszy Anonimowy Łoś to też byłeś ty, Anonimowy Łosiu. Ty doprawdy musisz być z Krakowa. Bo inaczej nie wiem, #suabytroll chyba.
    Folks, za chwilę będę przez piętnaście minut w Przekąskach-Zakąskach. Każdy kto mnie rozpozna i podejdzie do mnie z tą całą “Lemoniadą” Wojtka Orlińskiego, dostanie ode mnie autograf na swoim ajfonie. Proszę przynieść swój flamaster. I zgodne.
    Poza tym to pa! Przerywam przerwę w milczeniu.

    Byłeś tak uroczo naburmuszony w swoim milczeniu, że aż zrobiło mi sie przykro (nie), że ci dałem z kopa aż dwa razy. Mitygowałem się, że wystarczyłby tylko raz.
    Jesteś uroczy jak milczysz.

    A ty jesteś najbardziej uroczy jak spierdalasz na swój rodzinny Psychiatryk24. Weź zrób mi przyjemność i wykonaj taką sztuczkę jeszcze raz. Pliz, pliz, pliz.

  128. marcin_be
    07/12/2012 o 4:47 pm

    Tutensramon kolejne wcielenie!!!

  129. hlb
    07/12/2012 o 4:57 pm

    marcin_be :
    Tutensramon kolejne wcielenie!!!

    Obawiam się, że u ciebie w rodzinie. Like, twoja mamusia może?

    Idę cojapaczyć Warszawę, bo wkrótce wypierdalam back home. A chciałbym zjeść jakieś, kurwa, pierogi. W końcu jestem w Polsce, to se pokorzystam z tego, co fajne.

  130. emluby
    07/12/2012 o 8:33 pm

    @vhf
    rozczulił mnie widok junkersów, do dzisiaj pamiętam jak jeden pierdolnął w moim studenckim mieszkaniu

  131. mietek_1899
    07/12/2012 o 10:00 pm

    @hlb
    „Zresztą kto jeździ do Zakopanego na wakacje, jak nie jest z Polski? Chyba tylko niemiecki docent-humanista (nienie, nie mam nic przeciwko humanistom czy docentom), który ma poczucie, że powinien przytulić swojego wewnętrznego mitteleuropeańczyka.”

    Ruscy

  132. cyncynat
    07/12/2012 o 10:47 pm

    adas :
    Uprzejmie donoszę, że frontalne trolowanie Wojtka jest mało skuteczne. Tak szybko wypierdala ludzi, ale jakże uroczo.

    A to Ciebie pogonil za „offtopic”? Uwielbiam Wojtka surowego. Ostatnio niemilosierdnie przynudza, nawet nie docenilem jego puszenie sie francuszczyzna, ale jego banowanie (w pakiecie z opierdalaniem) to dla mnie klasyka polskich skeczy, cos jak Dead Parrot – zawsze smieszy.

  133. jaja
    08/12/2012 o 12:37 am

    @WO i „szybko wypierdala”

    Nawet ja odpuściłem sobie korygowanie jego bzdetów (a ja tu „sympatyzowałem” z Wojtkiem, zanim to stało się modne @hlb). Po tym jak wypierdolił mi komenta (niemerytoryczny!!A!) pod http://wo.blox.pl/2012/11/Kontrolowane-wyburzenie-tupolewa.html

    „@nonamenoneed
    „Z tego co pisał Newsweek wynikało, że Gmyz miał spore wątpliwości i zamierzał napisać dużo bardziej miękki tekst, obawiając się prowokacji. Decyzję o tym, że „mamy dobrze udokumentowany tekst” miał podjąć Wróblewski o rozmowie z Seremetem (i to on to tak zapodał Hajdarowiczowi).
    Jeśli takie okoliczności zostaną potwierdzone przed sądem, to ja nie widzę, żeby tu się obroniło „ciężkie naruszenie” przez Gmyza.”

    Zamiast kombinować z Newsweekiem, poczytaj info z pierwszej ręki – Gmyz sam se podtrzymał:
    http://niezalezna.pl/34350-gmyz-podtrzymuje-co-napisalem

    @nonamenoneed
    „Spotkałem się już natomiast z pytaniem, na jakiej podstawie rada nadzorcza miałaby żądać ujawnienia przez dziennikarza swoich źródeł podlegających ochronie?”
    i
    @WO
    „No właśnie wszystko tu stoi na głowie. Naczelnemu dziennikarz źródła powinien podać, bo obaj jadą na tym samym wózku. Ale prezesowi spółki czy radzie nadzorczej? Nigdy.”

    Nie chodziło o (koniecznie) dekonspirację źródła, tylko o (co najmniej) uprawdopodobnienie tez materiału prasowego. Polecam uważną lekturę oświadczenia:
    http://www.rp.pl/artykul/949185.html

    Wydawca/właściciel ma do tego prawo choćby z tego powodu, że odpowiada prawnie za opublikowane materiały prasowe- art. 38 ust. 1: „Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem
    materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna.”

    @WO
    „Twoje podejście zdradza, że wyobrażasz sobie gazetę jak blogaska, na którego dziennikarz sam sobie wrzuca teksty. Od tego jest proces redakcyjny, żeby błędy naprostować.”

    Nie, nie zdradza. Wyraźnie napisałem, że odpowiadają różne osoby, na różnych etapach w zależności od swoich błędów. w tym przypadku 4 osoby na 3 poziomach tworzenia/publikowania tekstu: red. Gmyz, jego przełożeni i naczelny(-ni).

    @WO
    „Tekst Gmyza z kosmetycznymi poprawkami i opatrzony komentarzem eksperta byłby OK (znaczy, dalej bylby głupi, ale już nie nierzetelny).”

    Co by było gdyby… Nie ma sensu komentować.

    PS
    Przesłanki kwalifikacji zachowania pracownika jako cieżkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych są trzy: 1. naruszenie obowiązków podstawowych, 2. ciężka wina (tzw. subiektywna), przez którą rozumie się umyślność lub rażące niedbalstwo oraz 3. czyn pracownika stanowił poważne zagrożenie dla intere-
    sów pracodawcy.
    IMO (na podstawie samego tekstu, zaprzeczeniach prokuratury oraz oświadczeniach wydawcy) można mówić o spełnieniu wszystkich:
    ad 1. nie znam umowy, ale ten tekst to choćby naruszenie obowiązku z art. 12 ust. 1 pkt 1) pr prasowego;
    ad 2. rażące niedbalstwo;
    ad 3. zagrożenia dla wiarygodności gazety.

    PPS
    I jeszcze, podstawowe obowiązki dziennikarskie (inaczej określane w pr. też jako jako zwykłe), to: zachowanie _szczególnej_ staranności i rzetelności.
    To opisane dokładnie od str. 84:
    http://books.google.pl/books?id=Xg3irQnSzhoC&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false

    A wywalenie uzasadnił tak:

    „wo
    2012/11/07 12:52:03
    @jacu.tin
    „Czy mój wyjaśniający komentarz/odpowiedź znikł w wyniku wykasowania czy cudu?”

    Mój błąd! Wyjaśnienie przyczyn wykasowania przez pomylkę wpisałem pod sąsiednią notką. Oto ono:

    „Nie będę komentował „co by było gdyby”… ”

    A, to jak nie chcesz rozmawiać o meritum, to spadaj se gdzie indziej.”

    Chyba się nam WO starzeje.

  134. adas
    08/12/2012 o 12:38 am

    nu. Krótka piłka. to było tak:

    pierwszy komentarz

    „Ciekawam wielce jak tam samopoczucie Pierwszego Chemika III RP po wczorajszej konferencji prasowej prokuratury?

    Spektometry, chujometry jakby napisał Lem, a wyszło po grasiowemu.”:

    Drugi

    „Gmyzowemu, oczywista. Tak to jest jak się Grasia za dużo nasłucha.”

    Tu wskakuje Wojtek
    Trzeci (leci w pizdu, znaczy się w kosmos do Trurla, w minutę;)

    „Ta notka jak rozumiem pojawi się już za chwilę? Czekam. Odgłos bicia w pierś słychać i na moim zadupiu.

    Rodzaje gramatyczne to ciekawa kwestia. Równie trudna jak prawicowa interpunkcja, jeśli nawet przedstawiciele inteligencji ścisłej się gubią.”

    Czwarty (leci po 10 minutach)
    „Ten uroczo niedomknięty cudzysłów.”

    Wiem, trolowanie strasznie czerstwe, ale jak widać – starczyło.

  135. adas
    08/12/2012 o 12:42 am

    Przypomni mi ktoś? To Paliwoda miał zwyczaj rozmawiać z gośćmi chwilę wczesniej wypierdolonymi z komentarzy?;)

  136. cyncynat
    08/12/2012 o 1:04 am

    adas :

    Ironiczne traktowanie Wojtkowego dyplomu, to jak napisanie podania o najszybsze zbanowanie.
    Sam sie naprosiles…

  137. cyncynat
    08/12/2012 o 4:06 am

    BTW poklikalem po rp.pl. I przypomnialem dlaczego za ostatnie ~8 lat nawet nie probowalem tego czytac: to obrzydliwa gazetka. Nawet Weglarczyk mnie tam nie zagoni.

  138. Koniec Polski Prawej
    08/12/2012 o 8:33 am

    @jaja
    Jak mozna traktować Gmyza choćby troche poważnie? Wyszedł kolejny profesjonalizm „czterech źródeł”:
    http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1532809,1,mizerski-na-bis.read

  139. armatus
    08/12/2012 o 11:47 am

    Czy Karski i Tomaszewski pójdą na manifestację 13. grudnia pod transparentami PRON?

  140. Koniec Polski Prawej
    08/12/2012 o 12:19 pm

    @armatus
    No i czy sędziowie stanu wojennego Andrzej Kryże i Janusz Wojciechowski też?

  141. marcin_be
    08/12/2012 o 8:35 pm

    kliknąłem w tego RAZ’a – ale żenada – najgorsze w tym wszystkim jest to, że cała publisia traktuje go jako znawcę historii Polski międzywojennej i łyka to jak pelikan… jestem ciekaw ilu z nich po powrocie do domu sprawdzi w google (nie wymagam by otworzyli jakąkolwiek książkę do historii) jak było naprawdę.

  142. cyncynat
    09/12/2012 o 4:51 am
  143. 09/12/2012 o 9:03 am

    cyncynat :
    kolegom z ttd*n swiat sie konczy: http://mrw.blox.pl/2012/12/Nowe-sredniowiecze.html#ListaKomentarzy

    Ale to jest znowu koniec świata w akompaniamencie kwękania a nie dupnięcia. Swoją drogą ponownie się ujawnia największy butthurt Wojtka (którego, co gorsza, nie udaje mu się zaszczepić w wyznawcach), ten na tle KrytykiPolitycznej. Furda Zenony z Pierdziszewa, pryszczaci linuksiarze, ubodzy duchem pecetowcy, Krzysztof Leski i pozostali, których nie stać na jedyny samochód z prawdziwym napędem na cztery koła: najgorsi są ci, którzy ośmielają się wyprzedzać z lewej.

  144. cyncynat
    09/12/2012 o 11:32 am

    babilas :

    cyncynat :
    kolegom z ttd*n swiat sie konczy: http://mrw.blox.pl/2012/12/Nowe-sredniowiecze.html#ListaKomentarzy

    Ale to jest znowu koniec świata w akompaniamencie kwękania a nie dupnięcia. Swoją drogą ponownie się ujawnia największy butthurt Wojtka (którego, co gorsza, nie udaje mu się zaszczepić w wyznawcach), ten na tle KrytykiPolitycznej. Furda Zenony z Pierdziszewa, pryszczaci linuksiarze, ubodzy duchem pecetowcy, Krzysztof Leski i pozostali, których nie stać na jedyny samochód z prawdziwym napędem na cztery koła: najgorsi są ci, którzy ośmielają się wyprzedzać z lewej.

    To najwiejkszy problem polskiej lewici – „lajfstalizacja”, przepana: http://blip.pl/s/1635696199

    koszulki, kapturki, hipsterstwo. Prawdziwa lewica to ajfon, subaru, 4 dzieciaki i praca w biurze.

  145. armatus
  146. hlb
    09/12/2012 o 12:31 pm

    To najwiejkszy problem polskiej lewici – “lajfstalizacja”, przepana: http://blip.pl/s/1635696199
    koszulki, kapturki, hipsterstwo. Prawdziwa lewica to ajfon, subaru, 4 dzieciaki i praca w biurze.

    …i nie zapominajmy, że delegacja służbowa na sraczkę po ostrygach w tanim barze gdzieś Normandii albo Langwedocji Naddnieprzańskiej. I jeszcze, że prawdziwy feminista podaje matkom z wóskiem płaszcze.

    NB, znowu cojapaczyłem hipsterów warszawskich, jak piją, pierdzą i pierdolą. Ale już wstałem i wytrzeźwiałem. I potrzebuję sobie znaleźć na kaca ten felieton Wojtka, ten o lajfstajlizacji bycia Warszawiakiem. Mogą koledzy poratować urlem?

  147. hlb
    09/12/2012 o 12:32 pm

    …”z wózkiem”, mialo być. Sorry, jeszcze jade na oparach.

  148. hlb
    09/12/2012 o 12:41 pm

    cyncynat :
    kolegom z ttd*n swiat sie konczy: http://mrw.blox.pl/2012/12/Nowe-sredniowiecze.html#ListaKomentarzy

    Ojej, widzę, że Wojtek powiedział raz żarcik o tym, że już żyje w #cyberpanku i tak mu sie spodobałe, że teraz – jak archetypiczny stary wujo – dosiada się do każdego stolika i powtarza też żarcik znów i znów. Że też ja się nie potrafię nigdy tak dobrze zrobić, żeby takiego wuja prawidłowo zagrać. Żal.

  149. hlb
    09/12/2012 o 12:50 pm

    …ale tu Wojtek ma rację.

    http://mrw.blox.pl/2012/12/Nowe-sredniowiecze.html#comment-11821181

    Choć oczywiście: „Mam w biurku komitet zakładowy, więc nie mów mi co to #vivazapata, dziwko”.

  150. 09/12/2012 o 3:15 pm

    Głupi wojtek nie rozumie wyszarpywania kasy na kulturę w końcu jest ponoć oh wait krytykiem kultury?

  151. Starosta Melsztyński
    09/12/2012 o 4:04 pm

    armatus :
    http://www.fronda.pl/a/atak-na-matke-boska-czestochowska-co-teraz-stanie-sie-nasza-ojczyzna,24354.html
    co teras

    Tu lepsze:

    http://szczurbiurowy.salon24.pl/470787,wolanie-o-egzorcyzm-narodowy

    „To co w Polsce ostatnio widać, co się pojawia, na wielu poziomach można z powodzeniem rozpatrywać z punktu widzenia duchowego jako ataki demonów na chrześcijański naród.”

  152. cyncynat
  153. barista
    09/12/2012 o 8:20 pm

    hlb :
    …”z wózkiem”, mialo być. Sorry, jeszcze jade na oparach.

    Tia, o tej porze porządny hipster warszawski jeszcze śpi. Ja dopiero co wstałem.

  154. cyncynat
    09/12/2012 o 11:14 pm

    Fejs ostatnio wyjatkowo testuje moja uprzejmosc. Najpierw znajoma zalala mi walla jakas glupawa propaganda IDF (jesus fucking christ!), a dzis ta sama znajoma zalajkowala obrazek z http://www.facebook.com/Business.str
    Najpierw musialem sie powstrzymac by nie napisac co mysle o lajkujacych ten shit wprost pod lajkiem, a pozniej powstrzymalem sie by nie dac swojego statusa z komentarzem odn tego szajsu. Przynajmniej tu to skomentuje.

    Jeden przyklad, z moim tlumaczeniem:

    obrazek: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=540002756013016&set=a.515496655130293.125796.515395871807038&type=1

    podpis: Wszystcy ludzie, ktorzy wiele osiagneli, byli wielkimi marzycielami.
    (Все люди, которые добились многого, были большими мечтателями.)

  155. cyncynat
    10/12/2012 o 1:22 am

    okurwamac, kliknalem w linkowana notke (z notki o koncu swiata) a tam stoi: „Spojrzałem na iPada i zobaczyłem przyszłość. Nadchodzi Web 3.0, która będzie dzieliła się na kaloryczny płatny kontent dla klasy średniej i treścioidę o cyckach Dody dla freetardów.”

    Jakie to jest cudne marzenie o „kalorycznym kontencie” (strasznie brzydka zbitka; zapewne chodzi o felietony z Bretanii le Postdoca) dla „klasy sredniej” w kontrze „cycki Dody dla freetardow”.

    A teraz „O jejku! Cycki Dody wszedzie! Koniec swiata!%$$#$”.

  156. cyncynat
    10/12/2012 o 2:03 am

    Sorry za ewidentne spamowanie, ale dalej siedzie i z podziwiam czytam te archiwalna lolnotke z archiwalnymi lolkomciam. I wiem przeciez, ze juz to czytalem, ale czas plynie, a ta notka/komcie dalej dostarcza(ja).
    Przypomne panstwu zupelna klasyke lolkomciow: „No więc ja na to jestem za leniwy, inżynier zbyt zasadniczy, i tak dalej, a populacja ludzi którym się chce w wolnym coś kraść dla innych (no bo do tego się to sprowadza), ma stosunkowo niedużą część wspólną z populacją ludzi, którzy chcieliby posłuchać Shakti Rhythms czytając felietony Pereza-Reverte (dwa przykłady mało popularnych treści, których z tego co wiem, nie ma w internecie – treści atrakcyjnych raczej nie dla Ziutka z Pierdziszewa).”

  157. 10/12/2012 o 9:25 am

    Lol wyznawcy Majora uważają, że jak ktoś regularnie wygrywa flejmy z WO to jest jego wyznawcą.

  158. cyncynat
    10/12/2012 o 9:45 am

    ja tylko przypomne lurkerom z tych siedmiu frakcji ttdkn, co tu lurkuja, ze babilas to nie tylko „chujowy znajomy majora”, ale jeszcze na dodatek „do opery chodzi”.

  159. vHF
    10/12/2012 o 10:02 am

    cyncynat :
    ja tylko przypomne lurkerom z tych siedmiu frakcji ttdkn, co tu lurkuja, ze babilas to nie tylko “chujowy znajomy majora”, ale jeszcze na dodatek “do opery chodzi”.

    Haha, to są autentyki?

  160. cyncynat
    10/12/2012 o 10:28 am

    tak, wszystkie autorstwa Wiedzmina Trollingu

  161. 10/12/2012 o 11:10 am

    cyncynat :
    tak, wszystkie autorstwa Wiedzmina Trollingu

    Ale przynajmniej ten z chujowymi znajomymi nie był o Babilasie, tylko bardziej np. o tobie.

  162. cyncynat
    10/12/2012 o 11:39 am

    jestem zaszczycony!

  163. 10/12/2012 o 11:41 am

    cyncynat :
    jestem zaszczycony!

    A powinieneś być zawstydzony jako przyłapany na kłamstwie.

  164. barista
    10/12/2012 o 11:53 am

    @cyncynat – zdjęcie marzyciela bardzo adekwatne ;) bardzo polecam (sam prenumeruję) fanpage Zakonu Rycerzy Jana Pawła II, tam dopiero są marzyciele, że aż Imagine słychać w tle; np. „Generał Zakonu dr Krzysztof Andrzej Wąsowski: : “Postawiliśmy sobie dwa cele. Po pierwsze chodzi o rozpięcie nad wszystkimi klerykami w Polsce szczelnego modlitewnego parasola oraz o wyproszenie dla nich łask, dzięki którym przejdą przez najtrudniejsze przeszkody, czekające na nich w drodze do realizacji powołania. Dobrzy, napełnieni łaską Bożą klerycy zamienią się w przyszłości w dobrych, napełnionych łaską Ducha Świętego Kapłanów. Drugim celem akcji jest podkreślenie wagi posługi kapłańskiej. Ta inicjatywa ma pokazać młodym Polakom rozważającym swoje życiowe powołanie, że warto iść za głosem serca i nie poddawać się zewnętrznej presji.”

  165. cyncynat
    10/12/2012 o 11:55 am

    czescjacek :

    cyncynat :
    jestem zaszczycony!

    A powinieneś być zawstydzony jako przyłapany na kłamstwie.

    jestem tak samo zawstydzony jak „wygrywacie flejmy z WO”.

  166. barista
    10/12/2012 o 12:05 pm

    cyncynat :

    czescjacek :

    cyncynat :
    jestem zaszczycony!

    A powinieneś być zawstydzony jako przyłapany na kłamstwie.

    jestem tak samo zawstydzony jak “wygrywacie flejmy z WO”.

    Ale dlaczego wstyd, przecież Pan Wojciech chodzi na musicale a nie do opery, która jest domeną niższej klasy średniej aspirującej do średniej średniej.

  167. 10/12/2012 o 12:12 pm

    Mieli Uważam Rze, podobno zlikwidować, bo błąd w pisowni :P

  168. vHF
    10/12/2012 o 12:16 pm

    O kurde Shakti Rhytms i Perez-Reverte, dopiero teraz zauważyłem. Czy to jest to co młodzież nazywa teraz „maszup”?

    A propos aspiracji to jest prawda. Jeden jedyny raz jak byłem w operze, to właśnie aspirowałem (wtedy nie wiedziałem, teraz wiem). Ale od tego czasu dorosłem i nauczyłem się kochać mojego wewnętrznego Ziutka. Nawet do teatru teraz nie chodzę. Nie każdy może być babilasem.

  169. barista
    10/12/2012 o 12:23 pm

    vHF :
    O kurde Shakti Rhytms i Perez-Reverte, dopiero teraz zauważyłem. Czy to jest to co młodzież nazywa teraz “maszup”?
    A propos aspiracji to jest prawda. Jeden jedyny raz jak byłem w operze, to właśnie aspirowałem (wtedy nie wiedziałem, teraz wiem). Ale od tego czasu dorosłem i nauczyłem się kochać mojego wewnętrznego Ziutka. Nawet do teatru teraz nie chodzę. Nie każdy może być babilasem.

    Kolego, mnie pan nie przebijesz, ostatnio byłem w teatrze w 1993. Jest to bowiem chujowa rozrywka. Tylko do opery chodze, ale to sie nie liczy, bo tam zawsze jest dużo Ziutków zajeżdzających autokarem, albo Polonezem na gaz. Raz takim polonezem jechałem z teściową (Zdzisława) do Wiednia na Netrebko, ale nam sie gaz skończył i nie było gdzie zatankować, więc biety przepadły.

  170. cyncynat
    10/12/2012 o 12:30 pm

    no koledzy, jak sie jeszcze okaze, ze komiksy czytacie i piszecie do nieszuflady, to naprawde odbiore wam legitymacje „chujowych znajomych majora”. wtedy zostane „jedynym chujowym znajomym majora”

  171. vHF
    10/12/2012 o 12:41 pm

    Ten wątek dostarcza indeed. Tym razem dostarczył mi lustro:

    A Zenek w necie tak samo jak my, będzie szukał czegoś, co podbije mu kapitał kulturowy niskim kosztem, choć może zamiast przeszukiwać rapida pod kątem ostatniej powiesci Murakamiego, będzie grzebał w szarostrefowych streamingówkach, szukając bezpłatnego dostępu do relacji z Premier League. Cały czas zdajecie się zapominac o tym, że po UC, MC teraz czas na to, żeby do netu weszli klasyczni prole

    Yours truly, jakbyśta nie zdawali sobie jeszcze sprawy. Dzięki Bogu że dopiero teraz przeczytałem, a nie dwa lata temu albo nie daj Boże dziesięć. Bo by mi przykro było.

    Jeśli zaś chodzi o chodzenie do teatru, to ostatnio chodziłem będąc studentem małomiasteczkowym w mieście Krakowie. Głównie do Teatru Starego bo był modny, ale Słowackim też nie gardziłem. Zakładałem wówczas garnitur w paseczki, jak na egzamin. Jak mi się spektakl podobał to chodziłem dwa albo więcej razy. Do dziś pamiętam moje irracjonalne zdziwienie (i rozczarowanie) że za każdym razem było trochę inaczej.

    W ogóle to wpisujcie miasta, z których Ziutki widzieliście „Idiotę” w Słowackim około 2002.

  172. vHF
    10/12/2012 o 12:46 pm

    cyncynat :
    no koledzy, jak sie jeszcze okaze, ze komiksy czytacie i piszecie do nieszuflady, to naprawde odbiore wam legitymacje “chujowych znajomych majora”. wtedy zostane “jedynym chujowym znajomym majora”

    Oglądam namiętnie kreskówki, ale amerykańskie. Marzę sobie czasem o pisaniu, ale nic nie piszę. Mam nadzieję, że się wciąż kwalifikuję.

  173. 10/12/2012 o 12:48 pm

    …,zamiast przeszukiwać rapida pod kątem ostatniej powiesci Murakamiego

    Perez-Reverte

    klocki Lego wiedzmina trollingu

    wojtek podrzucał kiedyś Akunina

    #japierdole

  174. marcin_be
    10/12/2012 o 1:05 pm

    galopujący major :
    …,zamiast przeszukiwać rapida pod kątem ostatniej powiesci Murakamiego
    Perez-Reverte
    klocki Lego wiedzmina trollingu
    wojtek podrzucał kiedyś Akunina
    #japierdole

    co masz do Akunina? Do czytania pod prysznicem jest w sam raz!

    w sumie to muszę przyznać: vHF, cycncynat i barista robicie za 1/2 hlb!

  175. barista
    10/12/2012 o 1:17 pm

    W Słowackim byłem tenże ostatni raz jako żywo. W Starym też się w liceum bywało. W tureckim swetrze, nie w garniturze. I raz jeszcze byłem w operetce w Tarnopolu, ale to z desperacji bo ileż moża pić ze studentami i się nie liczy bo śpiewali zamiast deklamować, chyba Szekspira, po ukraińsku, albo West Side Story.

  176. 10/12/2012 o 1:26 pm

    Nic nie mam do Akunina, poza śmiechawą odróżniania się tym od Ziutków.

  177. vHF
    10/12/2012 o 1:35 pm

    marcin_be :
    w sumie to muszę przyznać: vHF, cycncynat i barista robicie za 1/2 hlb!

    Wal się. Myśmy podgryzali wojtków i pawłów zanim zmywak hlba podłączyli do netu i będziemy podgryzać długo potem jak hlb się zatruje łabędziem. Hlb przy nas to jak Larsson przy Norze Roberts.

    @barista
    A jeszcze o tych biletach: nie dało się ich jakoś zwrócić? Bo to straszne pieniądze musi być przepadły, nawet jeśli za gaz do samego Wiednia nie trzeba było koniec końców płacić.

  178. 10/12/2012 o 1:38 pm

    @vHF

    W Krakowie to ja chodziłem tylko i wyłącznie do STU. Wtedy wydawało mi się to plebejskie, ale z perspektywy czasu dochodzę to wniosku, że raczej bardziej hips.

    Tak czy siak nie za dobrze.

  179. vHF
    10/12/2012 o 1:50 pm

    W teatrze STU (chyba) nigdy nie byłem. Jakoś nie miał fanów w tym tyglu awangardy jakim był 10 lat temu Wydział Matematyki, Fizyki i Informatyki UJ.

  180. troll.ruski. rezydentny
    10/12/2012 o 1:59 pm

    Kaloryczne cycki Dody 3.0 z ekranu ajpada. Chcem to.
    Automatycznie pomyślało mi się przy tym, że o freetardach od cycków napisał zielono na czarnym nasz „People call me Forester”. Ale było blisko.

  181. 10/12/2012 o 2:15 pm

    vHF :W teatrze STU (chyba) nigdy nie byłem. Jakoś nie miał fanów w tym tyglu awangardy jakim był 10 lat temu Wydział Matematyki, Fizyki i Informatyki UJ.

    Ha, a ja może dziś nawet gdzieś bym w starych śmieciach znalazł autorgraf od Mikołaja Grabowskiego. To był wówczas jeszcze ten bardziej znany z braci Grabowskich. Wielbiłem gościa.

  182. vHF
    10/12/2012 o 2:28 pm

    fernando llort :
    Ha, a ja może dziś nawet gdzieś bym w starych śmieciach znalazł autorgraf od Mikołaja Grabowskiego. To był wówczas jeszcze ten bardziej znany z braci Grabowskich. Wielbiłem gościa.

    Byłem na Transatlantyku w Starym w jego reżyserii. Zupełnie OK o ile pamiętam. Po seansie poszedłem na drinka do takiego lekko posh baru pod Starym. Tam M. Grabowski czarował jakąś panią anegdotami z prób do tego Transatlantyka. Jak to aktor się bał pistoletów na przykład. Więc siedziałem i podsłuchiwałem sobie, ale że na drugiego drinka niespecjalnie było mnie stać i obsługa zaczęła podejrzliwie przyglądać się mnie i mojemu garniturowi w paseczki, to poszedłem. Nigdy nie byłem tak blisko celebrity, czy to polskiej czy zagranicznej. Chyba że Murray Gell-Mann się liczy.

  183. hlb
    10/12/2012 o 2:43 pm

    marcin_be :

    galopujący major :
    …,zamiast przeszukiwać rapida pod kątem ostatniej powiesci Murakamiego
    Perez-Reverte
    klocki Lego wiedzmina trollingu
    wojtek podrzucał kiedyś Akunina
    #japierdole

    co masz do Akunina? Do czytania pod prysznicem jest w sam raz!
    w sumie to muszę przyznać: vHF, cycncynat i barista robicie za 1/2 hlb!

    Ale tylko jak wcześnie wstaną i zjedzą dobre śniadanie. :-D

    …ej, szambiarze Majora! Przez was zajrzałem do tego flejma i widzę, że to barts_706. To był taki proto-cześćjacek, zanim cześćjacek stał się już tak głupi, że musiał zostać zaliczony do ścisłej superligi cześćjacków.

    Różnica polega na tym, że cześćjacek wypuszcza smrodliwe onelinery, natomiast barts_706 stawiał na drodze wielkie smrodliwe klocki. Więc w sumie wolę cześćjacek.

    Znów przypomniałem sobie, że Barts_706 w pewnym momencie zniknął. Możliwe, że występuje pod jakimś innym loginem, like, królowanocy, albo coś. Niemniej tamten brand krwawego pierdoliciela smutnych kawałków umarł chyba.

    Co prowadzi pociąg moich myśli wprost na refleksę taką, że Chemicznemu Wojtkowi to się jedna ta menażeria troszkę z latami zmienia. Inna sprawa te wszystkie obecne ttdkn-trampkarze to jest małe płaczliwe miki w porównaniu z tamtymi trampkarzami.

  184. 10/12/2012 o 2:51 pm

    Chemiczny Wojtek – najs

  185. barista
    10/12/2012 o 3:00 pm

    galopujący major :
    Chemiczny Wojtek – najs

    Moim zdaniem way too far. Przecież to ad Hitlerum niemal jest. Schabowy Wojtek bardziej.

  186. hlb
    10/12/2012 o 3:01 pm

    galopujący major :
    Chemiczny Wojtek – najs

    Thx.

    …i stawiam sprawę na zarządzie: uczyńmy to memem. :)

    BTW, nadal jestem w takiej fazie przytulania swojego wewnętrznego Warsiawiaka. Pomimo że wróciłem do domu (i przyznam, że jednak w mieście czuję się lepiej niż poza). W związku z czym, przytulam se też troszkę swojego wewnętrznego wojtka i nie chciałbym za bardzo odlewać się na jego bolejące rany.

    Zresztą, to woggle: wracam do przerwanego milczenia, bo od tego, kurwa, przytulania i miziania jeszcze przypadkiem przytulę swojego wewnętrzengo filara psychiatryka – i jak będę wyglądał? Jak Starosta Melsztyński przy wymyślaniu swoich Niezwykle Ciętych Ripost. Pfff..

  187. vHF
    10/12/2012 o 3:07 pm

    barista :
    Moim zdaniem way too far. Przecież to ad Hitlerum niemal jest. Schabowy Wojtek bardziej.

    Kwestionuję czystość Twojego butthurtu.

  188. barista
    10/12/2012 o 3:36 pm

    vHF :

    barista :
    Moim zdaniem way too far. Przecież to ad Hitlerum niemal jest. Schabowy Wojtek bardziej.

    Kwestionuję czystość Twojego butthurtu.

    No czy Wojtek nie jest jednak bardziej swojski niż ten tutaj; http://en.wikipedia.org/wiki/Ali_Hassan_al-Majid

  189. vHF
    10/12/2012 o 3:46 pm

    Jak to krakus, mieszasz formę z treścią. Od razu widać żeś na Transatlantyku Grabowskiego nie był.

  190. hlb
    10/12/2012 o 4:41 pm

    Choćbyście zbudowali maszynę czasu, skoczyli w przeszłość i jeszcze raz poszli na wszystkie przedstaiwenia do Teatru STU, to i tak pozostaniecie zaledwie marnymi filarami psychiatruka. Prawdziwy trolling w 2012 wieku, jest już kompletnie nie odróżnialny od rzeczywistości, nawet wirtualnej. I wygląda tak:

    „Gdyby ktoś mnie spytał, jakim dziennikarzem chciałbym być, bez chwili zastanowienia odrzekłbym, że takim jak Wojtek Orliński. On ma cechę, którą mało kto posiada – on robi risercz, bada, szuka i znajduje powiązania.”

    http://dobrzewiem.wordpress.com/2012/11/07/reklamy-u-orlinskiego/

  191. hlb
    10/12/2012 o 4:45 pm

    w 2012 wieku? Jpierdole, raz zjadlem pierogi ruskie na wycieczce do Europy Wschodniej i mam, kurwa, rozmach jak Kajko Kokoszem.

    …czy jak to się tam pisze. Like, Cayco Kokoshką? Kayach Krowinem? Nie czytam polskich komiksów, więc jest kulturowo ubogi o te sarmackie pierdolenia. HALP PLS!

  192. vHF
    10/12/2012 o 4:49 pm

    hlb :
    w 2012 wieku? Jpierdole, raz zjadlem pierogi ruskie na wycieczce do Europy Wschodniej i mam, kurwa, rozmach jak Kajko Kokoszem.
    …czy jak to się tam pisze. Like, Cayco Kokoshką? Kayach Krowinem? Nie czytam polskich komiksów, więc jest kulturowo ubogi o te sarmackie pierdolenia. HALP PLS!

    To jest chyba najuboższy duchowo i intelektualnie komentarz w historii tego bloga. Chylem kapelusz i idem w dom, to nie dla mnie. Już chętniej Fulham-Newcastle obejrzę na sopkaście w 300 kbps, jak to prol.

  193. hlb
    10/12/2012 o 4:50 pm

    BTW, ech szambiarze. Lajkiję tę rodzącą się na naszych tradycję, że jak któremu Wojtek byjebie komcia, to on go nam tutaj przynosi i kładzie. Jak Kot Filemon martwego Wróbla Ćwirka Reksiowi do Przekąsek-Zakąsek.

  194. hlb
    10/12/2012 o 4:51 pm

    vHF :

    hlb :
    w 2012 wieku? Jpierdole, raz zjadlem pierogi ruskie na wycieczce do Europy Wschodniej i mam, kurwa, rozmach jak Kajko Kokoszem.
    …czy jak to się tam pisze. Like, Cayco Kokoshką? Kayach Krowinem? Nie czytam polskich komiksów, więc jest kulturowo ubogi o te sarmackie pierdolenia. HALP PLS!

    To jest chyba najuboższy duchowo i intelektualnie komentarz w historii tego bloga. Chylem kapelusz i idem w dom, to nie dla mnie. Już chętniej Fulham-Newcastle obejrzę na sopkaście w 300 kbps, jak to prol.

    Chcesz flejma o pierogi ruskie? Don’t get me started!

  195. vHF
    10/12/2012 o 4:55 pm

    Pierogi ruskie to jest w ogóle abominacja (#hujuruski), że się tak wystawię na strzał. Pierogi mają być z mięsem, ewentualnie z kapustą i grzybami jak ktoś ma karteczkę od lekarza że mięsa nie może. Cebulka jest nienegocjowalna w każdym przypadku.

  196. hlb
    10/12/2012 o 5:06 pm

    vHF :
    Pierogi ruskie to jest w ogóle abominacja (#hujuruski), że się tak wystawię na strzał. Pierogi mają być z mięsem, ewentualnie z kapustą i grzybami jak ktoś ma karteczkę od lekarza że mięsa nie może. Cebulka jest nienegocjowalna w każdym przypadku.

    Technicznie to ja tam nie byłem na ruskich, troszkę mi się nacyganiło. Pewnie przez to, że IMO Warszawa i cała reszta tego zaboru, to w moim uważaniu po prostu zniemczeni, zlatynizowani Rosjanie.

    Zaznaczam, że w mojej narracji to jest powazny komplement. Bo ja strasznie lubię Rosjan. A Niemców mam za takich sympatycznych neurotyków, którzy zawsze wyjadą z czymś śmieszno-nieśmiesznym. I zawsze się tłumaczą, że chcieli dobrze, więc nikt nie wie skąd wyszło tak rozpaczliwie źle. Słowem, Niemcy są autoironiczni. I ta niemiecka autoironiczność daje się odczuć także w Warszawie, która oprócz zniemczeniu, uległa też latynizacji i z dumą od stu lat posługuje się alfabetem takim jak na klawiatucze Maca.

    A pierogi miałem w Warszawie dwa razy. Raz w hotelu, jakieś z kaczą i czymś tam. Drugi raz właśnie z kapustą i grzybami w czymś co się nazywało Piec Podwawelski czy jakoś tak. Wszedłem tam, bo w odróżnieniu od innych lokali w okolicy, to nie nazywało się „Zapiecek Taki” albo „Zapiecek Sraki”, tylko właśnie Piec pełną gęba.

    Pierogi były fajne. Podane na talerzu i nie palcami tam kładzione. Zresztą już pisałem, jak bardzo byłem pod wrażeniem zmian cywilizacyjnych i ogólnych w Warszawie. I że teraz lubię to miasto.

    A z mięsem, to weź może spierdalaj, bo chyba jeszcze dzisiaj nie spierdalałeś. Pfff…

  197. vHF
    10/12/2012 o 5:11 pm

    Zgodliwy dzisiaj jestem, więc zgodnie z sugestią pospierdalam, przynajmniej do wieczora. Dziekuję kolektywowi że nie musiałem się dzisiaj zmuszać do niczego w pracy. Niedziękuję za czekające mnie z tego powodu przerzuty sumienia.

  198. 10/12/2012 o 6:44 pm

    Panie dyrektorze DK „U Majora”, czy mogę rozstawić tu telewizor z magnetowidem…?

  199. jaja
    10/12/2012 o 8:06 pm

    @hlb
    „…Barts_706 w pewnym momencie zniknął. Możliwe, że występuje pod jakimś innym loginem, like, królowanocy, albo coś. Niemniej tamten brand krwawego pierdoliciela smutnych kawałków umarł chyba.”

    Ja bym się nie nabijał. Duże prawdopodobieństwo, że Barts_706 zrobił sobie krzywdę (albo dresy mu). On miał takie hobby, że nabawiał się kontuzji o drewnianą podłogę (aby uniknąć kontuzji jak go napadną), a jak mu całkiem odbiło to robił za Straż Obywatelską – niestety długie:

    krystyna.ch
    2009/02/26 14:23:49
    @jak czujesz się zagrożony, to dlaczego narzekasz, zamiast trenowac krav magę?

    Może dlatego, że trenując ten sport, powiedzmy, dwa razy w tygodniu, można samemu uszkodzić się znacznie skuteczniej niż zrobiłby to przypadkowy łomot spuszczony parę razy w roku. Jeżeli o mnie chodzi, dotychczasowy bilans jest taki: przesunięcie kręgu szyjnego w przeproście, stłuczenie kręgu w odcinku lędźwiowym, nadruchomość lewego barku i niewykluczone, że o czymś zapomniałam. Ćwiczenie tego konkretnego sportu ma sens tylko wtedy, jeśli trenuje się dwa razy w tygodniu, a przez pozostałe dni pakuje na siłowni, żeby wyrobić sobie sensowny gorset mięśniowy, który będzie zapobiegał takim urazom. That said, mam pełne zrozumienie dla ludzi, którzy a) wolą inaczej rozprządzać swoim czasem b) mają ekstrawaganckie marzenie, żeby czuć się bezpiecznie tak po prostu, bez stosowania podobnie drastycznych środków.

    barts_706
    2009/02/26 14:33:27
    @krystyna.ch
    Zależy jaka sekcja i z kim się ćwiczy. Ja mam za sobą już ponad 10 lat uprawiania sztuk walki, w tym krav magi (Kraków, na Wiśle, znana sekcja), a żyję i wierzgam. Dwie najbardziej widowiskowe i bolesne kontuzje na treningu widziałem osobiście na karate, i to żadnej zamordystycznej sekcji, a w Łodzi w AKK (czy ITKF, czy jak to się tam teraz nazywa, ten klub Kwiecińskiego).

    fr_ee
    2009/02/26 20:08:44
    @ krystyna.ch

    „Wiem, że to zabrzmi trochę pythonowsko, ale: ćwiczyliście na matach? Upadek na plecy na gołe deski zawsze jest potencjalnie kontuzyjny, niezależnie od stopnia napakowania.”

    Ale dlaczego nie na betonie? To jeszcze bardziej pythonowsko.

    Barts_706
    2009/02/27 14:08:44
    @krystyna
    Na drewnianej posadzce ćwiczymy, sala boksu na Wiśle. Aczkowliek mnie łatwiej, bo na karate jak chodziłem (a tam się nauczyłem padać i przewracać) były maty, więc padać już umiałem, pozostało tylko nauczyć się to robić tak, żeby zbytnio nie bolało. Aczkolwiek i tak jak na salsie się przebierałem i zdjąłem koszulkę, to ludziom za mną mowę odjęło na widok moich pleców i mozaiki ciekawych śladów w różnych kolorach.

    Zresztą jak się zastanowiłem, to w sumie masz trochę racji – wybity staw kolanowy, skręcona kostka, prostowana przegroda, to z takich większych atrakcji. Ale to było dawno i jakoś tak mi umknęło. :)

    @Po jaką cholerę ćwiczyć się w obronie, jeśli na samych ćwiczeniach dostaje się to_przed_czym_ma_to_uchronić czyli wpierdol (uszkodzenia kręgosłupa, żuchwy, rzepki)?

    Po pierwsze, jak się uważnie ćwiczy i nie z głąbami, to to są rzadkie przypadki. Jak dostaniesz wpierdol na ulicy, to jeśli skończy się takimi drobiazgami, to i tak jest nieźle.

    Po drugie, jak dostajesz w miarę regularnie oklep na treningu, to też Cię tak nie ruszy pierwszy lepszy plaskacz na dyskotece, przez co może panu oddasz, ba, może nawet skutecznie.

    Po trzecie, ja np. trenuję po to, żeby te różne chujki w dresach nie czuły się bezkarne. Satysfakcja płynąca z oklepania dresika, który usiłował Cię obrobić bo nosisz okulary jest bezcenna. A to, że zamiast się przyglądać czy oddalać, możesz się czasem wtrącić jak ktoś słabszy właśnie zbiera („Straż obywatelska, gnojki!”) też jest dużo warte. Z bratem w zeszłym roku w Krakówku wyratowaliśmy dwóch studenciaków od łysych agresorów na przystanku pod Pocztą Główną. :)”

    Pod tym:
    http://wo.blox.pl/2009/02/Zydowski-nacjonalizm-zdemaskowany.html

  200. hlb
    10/12/2012 o 8:58 pm

    @jaja

    Szfak. Długie. Indeed. Ale już w pierwszych akapitach wyczuwam myśl przewodnią, iż każdy TTDKN ma swojego FYMa.

  201. marcin_be
    10/12/2012 o 9:11 pm
  202. hlb
    10/12/2012 o 9:13 pm

    BTW, z cyklu gry i zabawy umysłowe, znajdź dziesięć podobieństw między tym wygrzebanym flejmem u MRW, a tym pod jego najnowszym felietonem obywatelskim. Kurwa, ta monumentalość mnie zabija.

    Czuje się jak na III Międzynarodowych Targach Stumetrowych Jezusów w Świebodzinie. No i w obu przewija się ten sam chemiczny chujek: „ja jako inżynier jestem lepszym humanistą niż ty jako nieinżynier”.

    A także stare dobre tropy „Lem to wszystko przewidzał”, „obudziliśmy się w #cyberpanku, bo to jak w Drzybsonie”.

  203. 10/12/2012 o 9:15 pm

    hlb :

    emluby :
    @hlb. Jedna książka miała tytuł “Wspomnienia ruskiej zabawki”, czy jakoś podobnie.

    to tera zapłać za przesyłkę do twojego dzikiego kraju i weź se kup tę książkę, bo akurat Rusko-Polski mutant napisał bardzo sprawną historię ruskiej muzyki z lat 1970-2010, i chociaż widać, że z początku chciał być rzewny i literacki, a kocówkę sklejał z nieopublikowanych blognotek, to i tak od miesiąca albo dłużej, ściągam co i rusz rzeczy o których pisze i jest mi coraz bardziej smutno, że Ruskie nas nie podbili tak do końca, bo mielibyśmy zajebistego panka i hip-hop.

  204. armatus
  205. hlb
    10/12/2012 o 9:20 pm

    marcin_be :
    http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/morderstwo-w-warszawie-zmarl-ekspert-lotnictwa,1,5327785,wiadomosc.html
    3…2…1… start!!!
    zaraz kolejny granat wpadnie w szambo :)

    Oczekiwanie można sobie umilić takim tekstem, też godnym mema #tojakwdrzypsonie.

    http://marekstefanszmidt.nowyekran.pl/post/82575,gnoza-w-polityce-przeklenstwo-manicheizmu

    Tytuł: Gnoza w polityce: Przekleństwo Manicheizmu. A natychmiast po tytule serwują kaloryczny kontent, like:

    „Drastyczny i nieodwracalny – jak dotąd – podział polityczny w zrzeszeniu państwowym i narodowym, jakie nazywam Polakami, a dokonany metodą Dualizmu Maniego zainicjowały Niemcy (Austria była tutaj tylko wykonawcą woli Cesarstwa Niemiec), deklaracją „niepodległości” Królestwa Polskiego, opublikowaną w dniu 5 listopada 1916 roku.”

  206. hlb
    10/12/2012 o 9:25 pm

    Marceli Szpak :

    hlb :

    emluby :
    @hlb. Jedna książka miała tytuł “Wspomnienia ruskiej zabawki”, czy jakoś podobnie.

    to tera zapłać za przesyłkę do twojego dzikiego kraju i weź se kup tę książkę, bo akurat Rusko-Polski mutant napisał bardzo sprawną historię ruskiej muzyki z lat 1970-2010, i chociaż widać, że z początku chciał być rzewny i literacki, a kocówkę sklejał z nieopublikowanych blognotek, to i tak od miesiąca albo dłużej, ściągam co i rusz rzeczy o których pisze i jest mi coraz bardziej smutno, że Ruskie nas nie podbili tak do końca, bo mielibyśmy zajebistego panka i hip-hop.

    To wiesz co? To ja se zamówię w amazonie bez opłaty za przesyłkę. I po rusku. Kto to widział, żeby książki po rusku czytać po polsku?

    A najlepiej poczekam, kiedy będzie wręcz odwrotnie: używane angielskie wydanie spadnie do ceny £0.01 plus przesyłka £2.25. Wówczas będę miał poczucie, że robię przynajmniej coś pozytecznego dla mojego listonosza. :)

  207. 10/12/2012 o 9:27 pm

    Nie da rady, napisane po polsku (z zachwycająca ruską melodią miejscami), blado widzę, żeby Random House się rzuciło do tłumaczenia.

  208. 10/12/2012 o 9:30 pm

    Miałem se kupić tę Zabawkę, chyba w taniej książce chodzi po 8 zeta. Warto nie dla fanów punku-srunku? Bo np takiego Tarasa Prochasko niektóre warto.

  209. cyncynat
    10/12/2012 o 9:38 pm

    barista :
    @cyncynat – zdjęcie marzyciela bardzo adekwatne ;) bardzo polecam (sam prenumeruję) fanpage Zakonu Rycerzy Jana Pawła II

    Wlasnie zalajkowalem. Ale Zakon Rycerzy Jana Pawła II mnie najwyzej smieszy. Tymczasem glupie obrazki z Abramowiczem mnie brzydza, a propagandowe materialy IDF mnie wkurwiaja. Sprawa na tyle smutna, ze te znajoma znam od bardzo dawna – 10 lat byla ze mna w jednej klasie, pamietam ja jako fajna dziewczyne zupelnie bez zadnych odpalow. Na dodatek jej mama byla moja nauczycielka matmy (jedna z), классным руководителем mojej klasy matematycznej i osoba wielokrotnie odpowiedzialna za to, ze ani nie powtarzalem klas, ani mnie ze szkoly nie wypierdolili. Pisalem juz kiedys, ze boje sie rozmawiac z tymi ze znajomych co emigrowali do Ziemi Obiecanej…

  210. 10/12/2012 o 9:38 pm

    Mnie się podobało. Synek wybiera fajne teksty do tłumaczenia, nie leci w marytrologię, wygrzebuje takie rzeczy jak Grażdańska Obrona

    przygląda się temu z dość bliska, ale ma perspektywę dziecka (bo ma jakieś 14-20 lat, jak go matka wywozi do Ruskich), czasem się za bardzo wkręca, np na samym poczatku jak pisze przez sto stron o Kino, co to nie było za dobrym zespołem, ale Ruskie w nich wierzą ponoć jak w Dezertera, no i umie opowiadac ćpuńsko-menelskie historie z drugiej reki. Dobry wieczór z taką ksiązką.

  211. cyncynat
    10/12/2012 o 9:47 pm

    „Виктор Цой, мы с тобой” – tym byly zapisane mury wszystkich miescin Zwiazku SRR pod koniec jego istnienia.

  212. hlb
    10/12/2012 o 9:48 pm

    @Marceli

    A jak przetłumaczył Grażdanska Obrona? Bo ja bym próbował, like, Platforma Obywatelska. Inaczej wyjdzie Samooobrona i będzie chuj jak stąd do Drzypsona.

  213. hlb
    10/12/2012 o 9:48 pm

    Okurwa. Złe Rymy Alert! By mła.

  214. 10/12/2012 o 9:55 pm

    hlb :

    A jak przetłumaczył Grażdanska Obrona?

    popatrzyłem po indeksie, wyszło na to, że sprytnie uniknął tłumaczenia. A na przykład z grupą DK nie miał problemu, żeby wyjaśnić, że to Dziewczęcy Kał.

  215. Anonim
    10/12/2012 o 10:26 pm

    Majorze albo Ci się coś pozajączkowało albo się przeprowadzam do stolicy. Przecie to nowa książka jest! U mnie po 8 zeta w antykwariatach to chodzą książki kryminalne Wróbla. Jana Wróbla.

    Prochasko jest bardzo dobry w galicyjskim smędzeniu o zachodniej Ukrainie. Do „Kilku opowieści” nie mam dostępu. Żadan jest fajny, choć pisze jedną i tę samą książkę, i za chwile stuknie mu czterdziecha.

  216. adas
    10/12/2012 o 10:27 pm

    Majorze albo Ci się coś pozajączkowało albo się przeprowadzam do stolicy. Przecie to nowa książka jest! U mnie po 8 zeta w antykwariatach to chodzą książki kryminalne Wróbla. Jana Wróbla.

    Prochasko jest bardzo dobry w galicyjskim smędzeniu o zachodniej Ukrainie. Do „Kilku opowieści” nie mam dostępu. Żadan jest fajny, choć pisze jedną i tę samą książkę, i za chwile stuknie mu czterdziecha

  217. cyncynat
    10/12/2012 o 10:37 pm

    Literatura z Zachodniej Ukrainy! To musi musi byc takie srogie, ze klekaje Krakowy.

  218. hlb
    10/12/2012 o 10:40 pm

    cyncynat :
    Literatura z Zachodniej Ukrainy! To musi musi byc takie srogie, ze klekaje Krakowy.

    Ale prze’esz Kraków leży w Zachodniej Ukrainie!

  219. cyncynat
    10/12/2012 o 11:04 pm

    hlb :

    cyncynat :
    Literatura z Zachodniej Ukrainy! To musi musi byc takie srogie, ze klekaje Krakowy.

    Ale prze’esz Kraków leży w Zachodniej Ukrainie!

    Ale to prowincja. Zreszta, wiekszosc spolecznosci miedzynarodowej nie uznaje tych ambicji.

    (U kolegi kolegi [uwaga drugi stopien] na fejscie jest wsrod friendsow para prawnik z Krakowa-prawniczka ze Lwowa. On – w czarnym garniturze z laska i w dziwnej czapce, ona – z wiankien na glowie. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA)

  220. adas
    10/12/2012 o 11:13 pm

    Tak fajnie rozmawiacie o nieprzeczytanych książkach, że aż coryllusem zawiało (jego recenzja z nieprzeczytania „Krwawego południka” to zdecydowanie arcydzieło).

    Ja jestem w plecy z polską literaturą, ale na moje Ukraińcy Polaków zjadają. W masie i pojedynczo.

  221. hlb
    10/12/2012 o 11:14 pm

    cyncynat :

    hlb :

    cyncynat :
    Literatura z Zachodniej Ukrainy! To musi musi byc takie srogie, ze klekaje Krakowy.

    Ale prze’esz Kraków leży w Zachodniej Ukrainie!

    Ale to prowincja. Zreszta, wiekszosc spolecznosci miedzynarodowej nie uznaje tych ambicji.
    (U kolegi kolegi [uwaga drugi stopien] na fejscie jest wsrod friendsow para prawnik z Krakowa-prawniczka ze Lwowa. On – w czarnym garniturze z laska i w dziwnej czapce, ona – z wiankien na glowie. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA)

    Znam kilku prawników z Krakowa. To jest normalny strój roboczy prawników w tym powiecie. I jeszcze monokl. Ale zdejmują do spożywania pischingera. Bo wylata przy pochylaniu.

  222. cyncynat
    10/12/2012 o 11:18 pm

    Tymczasem u WO czescjacek i inzmru, wlasnie wygrali z nim flejmy. Polecam uwadze wszystkim ktorzy od zawsze chcieli wygrac flejma z WO, ale sa na to za tepi (czyli, nie ukrywajmy, wszystkim na tym blogu).

    Flejmy sa dlugie, ale najwazniejsze sa koncowki, w ktorych padaja decydujace cioswy.

    I tak, Mru vs WO, koncowka:

    Mru: trzy akapity tekstu
    WO: spierdalaj, masz tu linka gdzie – (link do googla z „some+random+interesting+blog”)
    *Mru spierdala na „some+random+interesting+blog”*

    czescjacek vs WO, koncowka:

    czescjacek: ale ja mialem co innego na mysli!
    *WO poleca „uważna lektura [swojej] blogonotki”*
    *czescjacek idzie uwaznie czytac blogonotke WO*

  223. cyncynat
    10/12/2012 o 11:22 pm

    adas :
    Tak fajnie rozmawiacie o nieprzeczytanych książkach, że aż coryllusem zawiało (jego recenzja z nieprzeczytania “Krwawego południka” to zdecydowanie arcydzieło).
    Ja jestem w plecy z polską literaturą, ale na moje Ukraińcy Polaków zjadają. W masie i pojedynczo.

    ale przeciez nie o konkretnej ksiazce, ale o calej literaturze z tego obszaru. calkiem sporo tego naczytalem sie, caly czas probuje zapomniec.

  224. hlb
    10/12/2012 o 11:35 pm

    cyncynat :
    Tymczasem u WO czescjacek i inzmru, wlasnie wygrali z nim flejmy. Polecam uwadze wszystkim ktorzy od zawsze chcieli wygrac flejma z WO, ale sa na to za tepi (czyli, nie ukrywajmy, wszystkim na tym blogu).
    Flejmy sa dlugie, ale najwazniejsze sa koncowki, w ktorych padaja decydujace cioswy.
    I tak, Mru vs WO, koncowka:
    Mru: trzy akapity tekstu
    WO: spierdalaj, masz tu linka gdzie – (link do googla z “some+random+interesting+blog”)
    *Mru spierdala na “some+random+interesting+blog”*
    czescjacek vs WO, koncowka:
    czescjacek: ale ja mialem co innego na mysli!
    *WO poleca “uważna lektura [swojej] blogonotki”*
    *czescjacek idzie uwaznie czytac blogonotke WO*

    Ale, kurwa, kindersztuba to już nie obowiązuje, co? Gdzie są urle. Bo internet po #upadekwszystkiego #jakudrzypsona, to się obecnie składa z dwóch blogów, tego i tamtego, tak? I jak jestem na tym i nie widzę, o czym piszesz, to na pewno zobaczę na tamtym, tak?

    Nożesz kurwa. #filarypsychiatryka. I #hujeruskie. Wszyscy, bez wyjątku. Tu i tam.

  225. vHF
    10/12/2012 o 11:36 pm

    hlb :
    Ale prze’esz Kraków leży w Zachodniej Ukrainie!

    #drumroll

  226. hlb
    10/12/2012 o 11:51 pm

    Zajrzałem Wojtkowi. A tam nowa notka, o której pewnie wie już cały tutejszy sektor butthurtowców, a ja jeszcze nie. Ale nie czytałem. Bo tytuł ma srogi jak kolejny odcinek tej powieści FYMa o Kaczyńskim na Księżycu. 1862. Od razu pomyślałem sobie, że to jest rok w który Wojtek Wkroczy ze swoim rozumieniem Marksizmu w zbliżającego się Sylwestra.

    Ale przeczytałem, co się kryje pod tym tytułem. Na wszelki wypadek. Bo przecież postanowiłem nie kusić złego, skoro teraz sympatyzję z całym jego Zombie Walk Movement.

  227. hlb
    10/12/2012 o 11:52 pm

    Znaczy właśnie NIE przeczytałem. Kurwa, przez ten weekend w Polsce chyba zaraziłem się jakąś demencją neosarmacką, bo mi się miesza i połyka mi.

  228. armatus
  229. cyncynat
    11/12/2012 o 12:28 am

    Zajumalem „kilka opowiesci” Prochasko, w oryginale. JezusMaria, kto mi teraz wyplaci odszkodowanie?
    Pierwsza strona jest o niejakim Дзядзьо „The Ukrainian Ninja” Михась. Zli komunisci wysylaja dziadzia do Sybiru, standard. Jedyna rzecza, ktora dostaje Dziadzio na droge (od ksiadza, a jakze) to worek rodzimych ukrainskich sucharkow. Dziadzio jako jedyny „polityczny” trafia do pociagu do Sybiru z „kryminalnymi”, ktorzy go natychmiast nie lubia go, poniewaz „polityczny” i zabieraja mu rodzime sucharki. Teraz, tego nie da sie przetlumaczyc, wiec cytuje: ” З-під язика він вийняв половинку жилетки і, ще тримаючи руку біля губ, зробив пальцями той рух, який примусив невагомий шматок сталі пролетіти кілька метрів і заглибитися у дощану стіну якраз біля голови пахана. Аж тоді дзядзьо привітався з тимчасовою хатою так, як мав би вітатися колишній боєць штрафбату. Йому віддали сухарі і поступилися”.

    Czyli tak: spod jezyka wyjak polowe brzytwy i jednym ruchem palcow rzucil ja tak, ze przeleciala kila metrow i wbila sie w sciane nad glowa „pachana”. Aftermatch: sucharki dostal z powrotem.

    Mamo

  230. 11/12/2012 o 12:46 am

    Nie no potem już jest fajnie, bo nie żadne Sybiry, ale bardziej przyziemnie. Nie jest to wielka literatura, ale ja bardzo lubię takie pisanie o pierdołach codziennych. Po kilkunastu stronach złapałem klimat i sobie popłynąłem…

  231. adas
    11/12/2012 o 12:49 am

    Twardy jesteś, podniesiesz się.

    U mnie: dobranoc;)

  232. cyncynat
    11/12/2012 o 12:54 am

    Po kilkunastu stronach? To co zreferowalem to *jedna* strona. Po kilkunastu I’ll be dead.

    No i niestety „pierdoly codzienne” w wydaniu galicyjskim sa zwykle niecodziennie koszmarne, wiec sie nie skusze. Jak pisalem: mam spore doswiadczenie z ta tradycja literacka i same zle wspomnienia.

  233. hlb
    11/12/2012 o 1:00 am

    Znowu wychodzi na to, że jak człowiek lubi literaturę, to lepiej żeby piniendze wydał na koniaczki niż na ksiazki z szeroko pojętej Galicji. I wejże tu być otwarty na nowe.

  234. cyncynat
    11/12/2012 o 1:23 am

    Wspomniane galicyjskie slodycze z Galicji Wlasciwej przetlumaczyla Renata Rusnak, o ktorej mozna przeczytac tam i siam: „ukrainistka, tłumaczka literatury ukraińskiej, współkuratorka niezależnych imprez kulturalnych, jak Patriotyzm Jutra ” oraz „ur. w 1974 roku. Studiowała filologię ukraińską w Krakowie. Doktorantka Katedry Europeistyki UJ, stypendystka Instytutu Slawistyki PAN, tłumaczka literatury ukraińskiej”.
    Czyli doktorantka z Krakowa, organizujaca takie imprezy kulturalne jak „Patriotyzm Jutra”.

    I rest my case.

  235. cyncynat
    11/12/2012 o 1:32 am

    O Patriotyzmie Jutra pisza wspomniana krakowska doktorantka:
    „Zatem kto z nas jest, a kto nie jest patriotą? Czy ja nie jestem patriotką, bo nie jestem harcerką, albo salezjanką, które patriotkami są, bo dofinansowanie z Ministerstwa Właściwego dostały? Ale co wtedy z obrazą moich uczuć patriotycznych, kiedy steward w samolocie pyta mnie zalotnie: czy jesteś Francuzką? Czy jesteś Włoszką? – uśmiecha się szeroko. Niemką? – patrzy z lekkim niedowierzaniem. Aaa, Polka… – mówi zdecydowanie rozczarowany i odchodzi. Wtedy naprawdę czuję się Polką. Mało tego, właśnie wtedy z całej duszy pragnę być Polką na złość temu stewardowi i jemu podobnym.”

    Czy to bylo na tym samym rejsie, na ktorym zostal sponiewierany Jan Jezus Maria?

  236. 11/12/2012 o 1:43 am

    Ejże, no weź mi nie obrzydzaj #kurwajakiestraszne

  237. barista
    11/12/2012 o 1:44 am

    cyncynat :

    hlb :

    cyncynat :
    Literatura z Zachodniej Ukrainy! To musi musi byc takie srogie, ze klekaje Krakowy.

    Ale prze’esz Kraków leży w Zachodniej Ukrainie!

    Ale to prowincja. Zreszta, wiekszosc spolecznosci miedzynarodowej nie uznaje tych ambicji.
    (U kolegi kolegi [uwaga drugi stopien] na fejscie jest wsrod friendsow para prawnik z Krakowa-prawniczka ze Lwowa. On – w czarnym garniturze z laska i w dziwnej czapce, ona – z wiankien na glowie. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA)

    Tak, u mnie też. Zajebiste istoty napełnione powagą. A ja żem uczył polskiego copirajtu onegdaj na zachodniej Ukrainie. A dzisiej żem słuchał w mróz na drodze, Wstawaj Strana Agromnaja i pomyślałem sobie że to najładniejsza piosenka jaką znam.

  238. 11/12/2012 o 1:47 am

    Wszyscy lubimy filmy takie jak Braveheart czy The Patriot.

    http://patriotism.wikidot.com/renata-rusnak

    Ten Tekst Renaty Rusnak jest fatalny na tylu poziomach, że jezujezu

  239. cyncynat
    11/12/2012 o 9:35 am

    barista :
    Tak, u mnie też. Zajebiste istoty napełnione powagą. A ja żem uczył polskiego copirajtu onegdaj na zachodniej Ukrainie. A dzisiej żem słuchał w mróz na drodze, Wstawaj Strana Agromnaja i pomyślałem sobie że to najładniejsza piosenka jaką znam.

    :D musze przyznac, ze mi sie tez podoba, z tekstem wlacznie:

    Гнилой фашистской нечисти
    Загоним пулю в лоб,
    Отребью человечества
    Сколотим крепкий гроб!

    BTW znow na fejsie rodakow trollujesz?

  240. cyncynat
    11/12/2012 o 9:36 am

    galopujący major :
    Wszyscy lubimy filmy takie jak Braveheart czy The Patriot.
    http://patriotism.wikidot.com/renata-rusnak
    Ten Tekst Renaty Rusnak jest fatalny na tylu poziomach, że jezujezu

    Tekst jest wyjatkowo glupi, juz pierwszy akapit to jeden wielki WTF. Ale najbardziej mi sie jednak spodobala ta osobista spowiedz z patriotyzmu-pokrzywdzonego.

  241. vHF
    11/12/2012 o 10:09 am

    cyncynat :
    “Zatem kto z nas jest, a kto nie jest patriotą? Czy ja nie jestem patriotką, bo nie jestem harcerką, albo salezjanką, które patriotkami są, bo dofinansowanie z Ministerstwa Właściwego dostały? Ale co wtedy z obrazą moich uczuć patriotycznych, kiedy steward w samolocie pyta mnie zalotnie: czy jesteś Francuzką? Czy jesteś Włoszką? – uśmiecha się szeroko. Niemką? – patrzy z lekkim niedowierzaniem. Aaa, Polka… – mówi zdecydowanie rozczarowany i odchodzi. Wtedy naprawdę czuję się Polką. Mało tego, właśnie wtedy z całej duszy pragnę być Polką na złość temu stewardowi i jemu podobnym.”

    Jako lolkonent, ten akapit jest doskonały. Ale przecież jest w nim ziarenko prawdy. Osobiście przestałem się czuć Polakiem jak stewardzi i stewardessy przestali mnie rozpoznawać jako Polaka w samolotach z i do kraju. Kosztowało mnie to sporo wysiłku, a la Zamachowski w „Szczęśliwego Nowego Jorku” (fizys podobna zresztą).

  242. 11/12/2012 o 10:21 am

    Prosiłbym, żebyście nie żartowali z Bartsa, bo nie ma Go już wśród nas. Przepraszam, nic więcej nie mogę powiedzieć.

  243. 11/12/2012 o 10:43 am

    galopujący major :
    Nie no potem już jest fajnie, bo nie żadne Sybiry, ale bardziej przyziemnie. Nie jest to wielka literatura, ale ja bardzo lubię takie pisanie o pierdołach codziennych. Po kilkunastu stronach złapałem klimat i sobie popłynąłem…

    To może Żadana też stestuj. W Big Macu jest parę zajebistych stron, jak synek czeka na Balanescu Quartet i one sa takie bardzo w stylu twoich szortów.

  244. troll.ruski. rezydentny
    11/12/2012 o 11:04 am

    Pamiętajcie, wy #hujeruskie, w samo kurewskie południe:

    „Cezary Gmyz ‏@cezarygmyz

    12.12.12 o 12 w domu dziennikarza, ul. foksal 3/5 odbędzie się konferencja prasowa poświęcona powołaniu nowego tygodnika pawła lisickiego”

  245. adas
    11/12/2012 o 12:27 pm

    No to teraz niezależne dziennikarstwo jest jak Bóg: „W Trójcy Jedyne”.

    Nie, nie zapomniałem o GP. Oni są Mojżeszem. Wierzbicki z lat 90. niezależnych wyprowadził i na Michnika pustyni został.

  246. armatus
    11/12/2012 o 12:38 pm

    Ile obstawiacie godzin, zanim pojawi się pierwszy post na psychiatryku łączący to ze Smoleńskiem?

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/smierc-podczas-akcji-policji-nie-zyje-84-latek,1,5328226,region-wiadomosc.html

  247. barista
    11/12/2012 o 1:54 pm

    cyncynat :

    barista :
    Tak, u mnie też. Zajebiste istoty napełnione powagą. A ja żem uczył polskiego copirajtu onegdaj na zachodniej Ukrainie. A dzisiej żem słuchał w mróz na drodze, Wstawaj Strana Agromnaja i pomyślałem sobie że to najładniejsza piosenka jaką znam.

    :D musze przyznac, ze mi sie tez podoba, z tekstem wlacznie:
    Гнилой фашистской нечисти
    Загоним пулю в лоб,
    Отребью человечества
    Сколотим крепкий гроб!
    BTW znow na fejsie rodakow trollujesz?

    Tekst jest świetny. Frapowała mnie zawsze „ярость благородная” – ładne i mocne, jak rozkręcająca się sprężyna. Kojarzysz pewnie Dana Carlina (Hardcore history podcast)? Miał parę lat temu fajny materiał o wojnie ojczyźnianej.

    Się troluje z nudów, ileż można dziecku o wojnie ojczyźnianej opowiadać? Niestety ani Turowiczem ani JP2 się nie udało ;)

  248. guma123
    11/12/2012 o 3:58 pm

    Zerknijcie proszę na zdjęcia bliżniaka Karnowskiego. Wygląda jakby był „pod wpływem”.

    http://wpolityce.pl/artykuly/42475-michal-karnowski-w-klubie-ronina-o-tygodniku-wsieci-oraz-wielu-innych-tematach-zobacz-relacje-blogpress

  249. armatus
    11/12/2012 o 4:43 pm

    Ktoś kręcił nasyceniem w photoshopie.

  250. hlb
    11/12/2012 o 5:28 pm

    barista :

    A dzisiej żem słuchał w mróz na drodze, Wstawaj Strana Agromnaja i pomyślałem sobie że to najładniejsza piosenka jaką znam.

    No ale to nie o Ukrainie, tylko o Związku Radzieckim. Piszę to stojąc, bo ten kawałek zawsze analizuję stojąc. Tak jak to robią Rosjanie.

    czescjacek :
    Prosiłbym, żebyście nie żartowali z Bartsa, bo nie ma Go już wśród nas. Przepraszam, nic więcej nie mogę powiedzieć.

    Dobrze. Włączyłeś nam empatię i nie będziemy. Ale jak nas strollowałeś, to przyjdę do twojej małej mysiej norki i wyrwę ci wszystkie spółgłoski z twojego głupiego logina.

    Marceli Szpak :
    To może Żadana też stestuj. W Big Macu jest parę zajebistych stron, jak synek czeka na Balanescu Quartet i one sa takie bardzo w stylu twoich szortów.

    Ale proszę pana, proszę nie rozmawiać z kierowcą! Ten autobus jedzie na Chomiczówkę nie na Ukrainę. Proszę sobie usiąść! :)

    Macie tu wszyscy, bo mi się przypomniało, że lubię. Wy też lubicie, tylko jeszcze nie wiecie.

  251. hlb
    11/12/2012 o 5:29 pm

    No i chuj, nie prawidłowe cytowania. Jak zwykle. Daj tacztajpu porządne cytowania z WordPressa. I tak coś spierdoli. Przepraszam. Kurwa.

  252. hlb
    11/12/2012 o 5:30 pm

    …więc jeszcze raz tubka, żeby grała.

  253. axolotl
    11/12/2012 o 5:59 pm

    etam. Ukrainians to imho taki trochę folk jak jutuby z ruskimi grającymi Rammstaina na akordeon i bałałajkę, bo angole wogle wschodnich klimatów nie czują, nawet jak Solowce ojciec śpiewał nad kołyską ukraińskie piśni. w liceum się pocieszyłem i poskakałem na imprezach ale nudn to strasznie. Gogol Bordello robią to zdecydownie sprawniej i mają więcej inwencji.

    Dakha Brakha za to polecam, albo Drewo.

  254. 11/12/2012 o 6:03 pm

    – Postępowanie jest prowadzone nie tylko ws. usiłowania zabójstwa i zabójstwa Krzysztofa Z., ale także nielegalnego posiadania broni – poinformował Piłat. Dodał, że przeszukanie biura wykazało, że w jednej z szaf (nie należących ani do ofiary ani do sprawcy) znajdowały się duże ilości amunicji, broni i materiałów wybuchowych. Z kolei w ramach wszczętego dziś śledztwa przeszukano mieszkanie napastnika. Znaleziono w nim „arsenał” broni, np. wyrzutnie RPG oraz duże ilości amunicji

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Prokuratura-o-zabojstwie-eksperta-ws-katastrofy-i-wybuchu-w-warszawskim-wydawnictwie,wid,15170170,wiadomosc.html?ticaid=1faf3&_ticrsn=3

    Co takiego robi broń w wydawcitwie o tematyce wojskowym? Oh wait…

  255. hlb
    11/12/2012 o 7:21 pm

    Ej! Coście zrobili temu Wojtku, że znów rzekę napłakał w swoim dawnym stylu #bijomniepolonusi:

    „Że też ci emigranci nie mogą się zasymilować w swojej nowej kulturze, tylko muszą nam interwebsy zasmradzać komciami”

    Znów sraliście mu zielono na czarne, czy jak?

    NB, dalej w blipkach znów pokazuje, że ludzie jak mieszkają poza Polską i zaglądają do Pudelka czy Frondy, to na poważnie chcą coś się o Polsce dowiedzieć. Skąd mu się to woggle bierze?

    I jeszcze palnął też fajnego lola, like…

    „A najśmieszniejsze, że jak ktoś naprawdę mial mnóstwo chęci do zakładania firm, to tutaj miał większe szanse zrobić american dream”

    Otóż, jak zawsze według Wojtka, kiedy ktoś w Polsce nie mieszka, to nie ma prawa się wypowiadać. Ale jak ktoś mieszka TYLKO w Polsce, to o niePolsce pierdolić może może jak najbardziej. Gromko, barwnie i bez liku. A im bardziej bez liku, tym wyżej staje w felietonowej hierarchi swoich kolegów #po40.

    Srsly, nawet lata po amputacji wąsa ten jakże sarmacki organ potrafi dawać o sobie znać boleśnie. :)

    axolotl :
    etam. Ukrainians to imho taki trochę folk jak jutuby z ruskimi grającymi Rammstaina na akordeon i bałałajkę, bo angole wogle wschodnich klimatów nie czują, nawet jak Solowce ojciec śpiewał nad kołyską ukraińskie piśni. w liceum się pocieszyłem i poskakałem na imprezach ale nudn to strasznie. Gogol Bordello robią to zdecydownie sprawniej i mają więcej inwencji.
    Dakha Brakha za to polecam, albo Drewo.

    No więc owszem, tylko że nie. The Ukrainians to kuzynowie The Wedding Present.

  256. vHF
    11/12/2012 o 7:51 pm

    Posłuchajcie, bracia zblipa!Chcęć wam skorzyć łysą głowę;Usłyszycie mój zamątek,Jen mi się stał już jakiś czas temu, yo.

    Też czytałem ten lament. Znakomity. Pięknie ilustruje centralne wojtkowe niezrozumienie i nieporozumienie. Otóż jest tak (słuchajcie wojtki i ty wojtku też!): my, emigranci, rzeczywiście nie wiemy jak to w kraju jest. To znaczy trochę tam wiemy, bo taki hlb albo nawet ja jeździmy od czasu do czasu na pierogi (moje lepsze bo robi je #mojastara), paczymy w telewizor, itd. Ale tak całościowo to nie wiemy jak jest konkretnie w danym momencie. Dowcip polega na tym, że my wiemy, i to lepiej od Ciebie, drogi wojtku, jak nie jest, jak długo jeszcze nie będzie, i co to w ogóle znaczy.

  257. vHF
    11/12/2012 o 7:52 pm

    Jak łamać linie w wordpressie też nie wiemy. Tzn. wiemy, ale przekombinowaliśmy. Jak to Polacy zagranicą.

  258. hlb
    11/12/2012 o 9:28 pm

    vHF :
    Posłuchajcie, bracia zblipa!Chcęć wam skorzyć łysą głowę;Usłyszycie mój zamątek,Jen mi się stał już jakiś czas temu, yo.
    Też czytałem ten lament. Znakomity. Pięknie ilustruje centralne wojtkowe niezrozumienie i nieporozumienie. Otóż jest tak (słuchajcie wojtki i ty wojtku też!): my, emigranci, rzeczywiście nie wiemy jak to w kraju jest. To znaczy trochę tam wiemy, bo taki hlb albo nawet ja jeździmy od czasu do czasu na pierogi (moje lepsze bo robi je #mojastara), paczymy w telewizor, itd. Ale tak całościowo to nie wiemy jak jest konkretnie w danym momencie. Dowcip polega na tym, że my wiemy, i to lepiej od Ciebie, drogi wojtku, jak nie jest, jak długo jeszcze nie będzie, i co to w ogóle znaczy.

    Kolega tak pięknie to ujął, że tylko milczeć i kiwać głową, kapiąc łzy na kilim krakowski przywieziony z wizyty w OJCZYŹNIE.

    Dodałbym tylko, że ten jego butthurt jest źle ukierunkowany. On się frustruje nami, a to przecież Jaruzelski mu ten mindfuck zrobił. Wojtek, z jego ostrygami, subaru, makiem itp, przeżywa wciąż i wciąż (mam wreżenie, że już to kiedyś pierdoliłem? czyżby?) tamten zastrzyć płynów ustrojowych w ciała jamiste, który towarzyszył mu w dzieciństwie, kiedy mama zabierała go do Peweksu, po nagrodę za bystrość, jaką był słoik nutelli na Święta.

    I teraz kiedy jedzie do Londynu czy Zurichu, to blipuje o tym jaki baton był w biznes landż oraz jaka darmowa gazeta w hotelu. Właśnie odtwarzając magiczne dzieciństwo, czyli wycieczkę po nutellę.

    Tymczasem my, chuje wstrętne (no, na pewno już kiedyś pierdoliłem to pierdolenie, srsly), mamy nutelle w szafce na co dzień. Tu jest źródło butthurtu, które każe Wojtkowi nadal mówić o nas „polonusy”.

    „Polonusy” to słwko, jakiego przewodniczący powiatowego PRON za Jaruzelskiego używał rozmawiając z kolegą z gminnego PAXu będąc na wódeczce w restauracji „Kameralna” (lub podobnie). Mówił tak o swoim butthurcie wobec byłych kolegach z klasy, którzy spierdolili – jak to się wówczas mawiało – zsyfu na wolność. Wojtek zawiesił się właśnie na tym etapie.

    No bo przecież nie jest taki głupi, żeby nie wiedzieć, że rzeczywistość obecnie jest bardzo skomplikowana. Są ludzie, którzy w Polsce mieszkają a czasem wyjeżdżają. Są tacy, którzy nie mieszkają a czasem przyjeżdżają. Są tacy, co żyją tu i tu.

    A Polak z Londynu i Polak z Londynu, to są całkiem dwa różne Polonusy. I jednemu będzie bliżej do Wojtka z Wąsem, a drugiemu do warszawskiego hipstera z czapeczką. A Polak z Cikago będzie nas wszystkich tak samo wkruwiał, jak Polak z Zurichu lajkował.

    Wojtek to rozumie na pewno. Ale goatsee.cx, którą mu w dzieciństwie pokazał Jaruzelski, wypaliła mu blind spot na oku. I co mu kurwa zrobisz? Jak pomożesz, temu Wojtku, jak on się w tym swoim poętanie opiera. I pluje zmielonym zielonym groszkiem na wyciągnietą do niego rękę. Niczym Linda Blair w „Egzorcyście”.

  259. hlb
    11/12/2012 o 9:35 pm

    A. I chciałem zaznaczyć, że jak jadę do Polski, to NIGDY nie cojapacze telewizora. Piję, przeklinam, śpię w śniegu po wódce (jak Roman w Rzymie). Ale telewizji odmawiam nawet na kacu.

  260. vHF
    11/12/2012 o 9:42 pm

    Ja pacze trochę. Zwłaszcza jak jestem z żoną, bo instytucja lektora rozśmiesza tak niezawodnie jak mnie kampania Bogny Janke.

  261. cyncynat
    11/12/2012 o 10:04 pm

    Moja wiedza o Polsce wlasciwie sie ogranicza do kampanii Bogny Janke, URze, Salonu24 i bloga WO. Taki Comedy Central online. Gdyby mnie WO od cymcymbalow nie wymienial, to nawet bym nie zgadl ze (m.i.) do mnie swoje zale emigracyjne kieruje. Zwlaszcza, ze jest chyba jedyna osoba na swiecie ktora mnie za Polaka uwaza (a nawet za Polonusa!).

  262. hlb
    11/12/2012 o 10:05 pm

    vHF :
    Ja pacze trochę. Zwłaszcza jak jestem z żoną, bo instytucja lektora rozśmiesza tak niezawodnie jak mnie kampania Bogny Janke.

    Szczególnie męski lektor nałożony wprost na „Sex In The City”. Weź teraz tłumacz człowieku, że to niezamierzony gender-bender, bo w katolickiej Polsce, każdy mdleje na prospekt gejmerydżów.

  263. hlb
    11/12/2012 o 10:07 pm

    cyncynat :
    Moja wiedza o Polsce wlasciwie sie ogranicza do kampanii Bogny Janke, URze, Salonu24 i bloga WO. Taki Comedy Central online.

    Ale prze’eż to jest oczywiste, co tu wymieniać. Polska nie istnieje. Chyba że w internecie.

  264. cyncynat
    11/12/2012 o 10:08 pm

    barista :
    Tekst jest świetny. Frapowała mnie zawsze “ярость благородная” – ładne i mocne, jak rozkręcająca się sprężyna. Kojarzysz pewnie Dana Carlina (Hardcore history podcast)? Miał parę lat temu fajny materiał o wojnie ojczyźnianej.
    Się troluje z nudów, ileż można dziecku o wojnie ojczyźnianej opowiadać? Niestety ani Turowiczem ani JP2 się nie udało ;)

    Podkasty, w tym Carlina, kiedys sluchalem w drodze do pracy. Ale potem zona mi ipada zabrala i przestalem.

    Ale masz ze cztery lajki tego Aureliusza, trudno powiedziec ile z tego lajkowalo Aureliusza, ile lajkowalo Ciebie, a ile – JP2. Patrzac na liste lajkujacych – nie zdziwilbym sie, gdyby ze dwoch lajkowalo JP2.

  265. 11/12/2012 o 10:21 pm

    Ukrainians to jak się ie mylę Ukraińcy z Leeds. Tak jak Asian Dub Foundation to Pakole z Lodynu, albo Fun-Da-Mental też gdzieś z UK, albo Gogol Bordello z US, albo System of a Down. Emigranty grajo i śpiewajo jak świat szeroki. U nas też istnieje to zjawisko. Kiedyś Muniek pojechał z T.Lovem nagrywać do Londynu.

  266. emluby
    11/12/2012 o 10:44 pm

    @zmywakijebane
    Fapiecie się już tym wychodźstwem – ja na ten przykład też byłem dzisiaj w Warszawie. Sprawy załatwiłem, opierdoliłem ekspreso i przed 12 byłem u siebie w Pierdziszewie. I co zatkao kakao.

  267. armatus
  268. hlb
    11/12/2012 o 11:41 pm

    emluby :
    @zmywakijebane
    Fapiecie się już tym wychodźstwem – ja na ten przykład też byłem dzisiaj w Warszawie. Sprawy załatwiłem, opierdoliłem ekspreso i przed 12 byłem u siebie w Pierdziszewie. I co zatkao kakao.

    Jak Muniek. Jemu też wychodźstwo ostatecznie najlepiej wyszło w Warszawie. Pisał z niej felietony podobne w stylu do Wojtka. :)

  269. hlb
    11/12/2012 o 11:46 pm

    BTW, Black Sabbath, Led Zeppelin czy The Rolling Stones to w sumie też emigranci grający swoje rzewne polki gdzieś na obczyźnie w USA. Niestety, nigdy nie istniał brytyjski odpowiednik wąsatego Wojtka, żeby ich zlustrować, co oni wiedzą o życiu w Newcastle. Hihihi.

  270. hlb
    11/12/2012 o 11:48 pm

    ALSO..

    Zwizualizowałem sobie jamajski odpowiednik Wojtka, który ma wąsy z dreduff i nakazuje Bobu Marleyu nie śpiewać o Kingstown, skoro Kingstown zna tylko z blogasia jamajskiego Galopującego Majora. Hehehe.

  271. barista
    12/12/2012 o 12:35 am

    hlb :
    A. I chciałem zaznaczyć, że jak jadę do Polski, to NIGDY nie cojapacze telewizora. Piję, przeklinam, śpię w śniegu po wódce (jak Roman w Rzymie). Ale telewizji odmawiam nawet na kacu.

    hlb :
    BTW, Black Sabbath, Led Zeppelin czy The Rolling Stones to w sumie też emigranci grający swoje rzewne polki gdzieś na obczyźnie w USA. Niestety, nigdy nie istniał brytyjski odpowiednik wąsatego Wojtka, żeby ich zlustrować, co oni wiedzą o życiu w Newcastle. Hihihi.

    Susznie bardzo. Polska telewizja jest groźniejsza jak wódka i spanie w śniegu. Ja żem nawet odmówił oglądania transmisji z Wawelu, gdy było tam serce polskości.

  272. adas
    12/12/2012 o 12:38 am

    No kurwa mać. Nie wiem od kiedy żeście na wychodźstwie, ale wyobraźcie sobie taki 2002 rok. Michnik jeszcze nie poszedł do Rywina ani nawet odwrotnie. UE jeszcze Polaków nawet na zmywaku nie potrzebowała, co najwyżej do pomidorów we włoskim obozie lub do szparagów gdzieś pod Dachau Tych drugich to najlepiej z opolszczyzny, z takim ładnym niemieckim passem, kiedy nasze jeszcze były granatowe.

    No więc taki Polak nie na obczyźnie ciągnie kabel do telefonu, jeszcze tylko ustrojstwo robi mu pipipipi i już może sprawdzać pocztę. Przez 3, 6, 9, 12 minut (impulsów pilnuj ośle!), bo rachunek przyjdzie i matka, żona, córka zamordują. Razem albo osobno. Wchodzi na poczt, z trudem ściąga jakieś idiotyzmy od dwóch znajomych i reklamy viagry, i licho go kusi by zajrzeć do polskiego internetu.

    Czyta więc, i nadziwić się nie może. Co tekst, to barwniejszy, a co drugi z adresu rrr.com czy inne uk.oxford. Wszystkie o tym samym: jaka chujowa ta Polska, ja nie wracam, bo mnie Jaruzelski z MIchnikiem wygnali, a jak czasem przejazdem wpadnę, to mnie z moich ciężko zarobionych dolarów (których oczywiście mam po dziurki w nosie i składuję w basenie w ogródku, bo się w sejfie nie mieszczą) rodacy opierdalają I dopóki tu porządku nie będzie, to tyle mnie uwidzicie. Naprawcie ten bajzel, to wam pokażę jak żyć!

    Tak to było w roku 2002. Kiedyśmy nawet za bardzo nie wiedzieli co to gender i „The Wire” na streamie oglądać nie mogliśmy, tak jak teraz „Breaking Bad” oglądamy (chuje ruskie ostatnio sezon na pół podzieliły, kapitalisty jedne). Trauma na całe życie.

  273. cyncynat
    12/12/2012 o 12:50 am

    No ale ja sie nawet zgadzam z Wojtkiem: jak ktos wyemigrowal gdzies sobie tam 20 lat temu i do tej pory sie ekscytuje polska polityka, to chyba go pojebalo. A nawet: zdecydowanie go pojebalo. Inna sprawa, ze WO zdaje sie nie odrozniac lolania od ekscytowania sie.

    Example: andsol.blox.pl – facet od 300 lat siedzi w Brazylii, a wszystkie jego nocie to: Zydzi, Polacy, Kosciol, Zydzi, Polacy, Kosciol, Zydzi, Polacy, Kosciol. A przeciez nie jest nawet specjalnie jebniety.

  274. hlb
    12/12/2012 o 12:56 am

    cyncynat :
    No ale ja sie nawet zgadzam z Wojtkiem: jak ktos wyemigrowal gdzies sobie tam 20 lat temu i do tej pory sie ekscytuje polska polityka, to chyba go pojebalo. A nawet: zdecydowanie go pojebalo. Inna sprawa, ze WO zdaje sie nie odrozniac lolania od ekscytowania sie.

    No a jak ktoś 20 temu zobaczył zielone na czarnym, nie potrafi w juniksie, ale pierdoli zielono na czarnym jakby potrafił? To samo. Każdemu, komy się percepcja zawiesiła 20 lat temu ma problem.

    A mnie się w Warszawie w sumie podobało po 12 latach nie zaglądania, nie dlatego że widziałem Wojtków i Warzechów z bliska. Tylko dlatego, że widziałem mniej Wojtków i Warzechów niż można by się spodziewać. Felietonowa szkoła Muńka Staszczyka jest tam zdecydowanie na wymarciu.

    cyncynat :
    Example: andsol.blox.pl – facet od 300 lat siedzi w Brazylii, a wszystkie jego nocie to: Zydzi, Polacy, Kosciol, Zydzi, Polacy, Kosciol, Zydzi, Polacy, Kosciol. A przeciez nie jest nawet specjalnie jebniety.

    No fakt. Nerwica może. Jaruzelski pokazał mu to samo goatsee, co wojtku, więc ich zbliża. Trauma ta. O tym pisałem, komu do kogo bliżej i jak to skomplikowane. Jest.

  275. armatus
    12/12/2012 o 1:35 am

    W 2002 był już ryczałt w tpsa.

  276. armatus
  277. vHF
    12/12/2012 o 9:12 am

    emluby :
    @zmywakijebane
    Fapiecie się już tym wychodźstwem – ja na ten przykład też byłem dzisiaj w Warszawie. Sprawy załatwiłem, opierdoliłem ekspreso i przed 12 byłem u siebie w Pierdziszewie. I co zatkao kakao.

    Przed 12 w nocy? Ale dlaczego nie załatwiłeś przez internet, a kawki nie wypiłeś u siebie na bulwarze?

    Ale tak poważnie, to ja się owszem fapię od czasu do czasu, zwłaszcza jak mi jakiś wojtek uświadomi ile wygrałem. I żadna w tym moja zasługa, bo tak jak już pisałem, wyemigrowałem przypadkiem. Do ludzi w Polsce, w tym własnej rodziny, mam ogólnie szacunek, bo pracują ciężej i mniej z tego mają.

    @adaś — Było dokładnie tak jak piszesz, ale jakieś 2-4 lata wcześniej.

    @cyncynat — andsol może jest polonus, ale nie ma fiksacji jak piszesz. Dobre 50% wpisów u niego jest o Brazylii i matematyce.

  278. barista
    12/12/2012 o 10:12 am

    Ale, ale. A dlaczego zatem Sobecka nie mieszka w Chicago?
    http://naszdziennik.pl/polska-kraj/17736,maryi-nie-da-sie-pokonac.html

  279. cyncynat
    12/12/2012 o 10:14 am

    vHF :
    @adaś — Było dokładnie tak jak piszesz, ale jakieś 2-4 lata wcześniej.
    @cyncynat — andsol może jest polonus, ale nie ma fiksacji jak piszesz. Dobre 50% wpisów u niego jest o Brazylii i matematyce.

    LOL. 50%? A reszta to nie fiksacja, tylko takie hobby.

  280. vHF
    12/12/2012 o 10:20 am

    Każde hobby to fiksacja.

    barista :
    Ale, ale. A dlaczego zatem Sobecka nie mieszka w Chicago?
    http://naszdziennik.pl/polska-kraj/17736,maryi-nie-da-sie-pokonac.html

    Nie wiem o co chodzi z Chicago, ale ten tekst rzekomego wystąpienia Sobeckiej to vintage barista.

  281. cyncynat
    12/12/2012 o 10:29 am

    vHF :
    Każde hobby to fiksacja.

    Wiec nie ma roznicy zdan, jest tylko kwestia nazewnictwa. Ja niektore hobby leczylbym psychotropami.

  282. vHF
    12/12/2012 o 10:30 am

    Andsola leczyłbyś psychotropami? Weź nie przesadzaj.

  283. cyncynat
    12/12/2012 o 10:37 am

    vHF :
    Andsola leczyłbyś psychotropami? Weź nie przesadzaj.

    No nie tylko jego. Jakbys po 50 latach w daleko-daleko od Polski dalejbys pitolil o Zydach, Kosciele, PiS, Polsce itd, tez bym o Ciebie martwil. Gwoli sprawiedliwosci jego pitolenie o Zydach jest specyficzne, tyle sie najadl/(napatrzyl na) antysemityzmu w PL, ze teraz glownie pisze o „fajnych Zydach”, Niestety brzydzi mnie sama fiksacja na etno. Albo, jak piszesz, hobby.

  284. vHF
    12/12/2012 o 10:40 am

    Zależy gdzie człowiek zainwestuje emocjonalnie. Podejrzewam że za 20 lat wciąż będę w stanie pierdolić o Szkocji. Czy będę się wtedy kwalifikował do leczenia, czy jednak nie bo Szkocja nie Polska?

  285. cyncynat
    12/12/2012 o 10:46 am

    vHF :
    Zależy gdzie człowiek zainwestuje emocjonalnie. Podejrzewam że za 20 lat wciąż będę w stanie pierdolić o Szkocji. Czy będę się wtedy kwalifikował do leczenia, czy jednak nie bo Szkocja nie Polska?

    Za ostatni rok chyba nie napisales ani komenta o Szkotach, wiec? Sam wiesz, ze z racji swojego backgroundu, ryzyko jest najwyzej takie, ze bedziesz pitolil o Krakowie. Ale do 20 lat jest jeszcze daleko no i sluszny hejt to sluszny hejt,

  286. 12/12/2012 o 10:56 am

    Też nie kumam tych uwag o andsolu. Na takiej samej zasadzie można klasyfikować naszego lola z wojtka i psychiatryka.

  287. vHF
    12/12/2012 o 10:56 am

    Ach może i masz rację. Ale andsola i tak lubię i uważam że nie ma sensu go podgryzać. Lepiej że jest niżby nie był. Dla otoczenia niegroźny. I może odrobinkę sfiksowany. Deal?

  288. cyncynat
    12/12/2012 o 11:02 am

    „Dla otoczenia niegroźny.” – to wazny czynnik, wiec nie proponuje izolatke, ale pigulki.

    @GM no to zobacz, gdzie ja przekwalifikowalem andsola z niegroznego wariata na buraka: http://andsol.blox.pl/2009/01/Gorace-chwile-chlodne-slowa.html

  289. 12/12/2012 o 11:09 am

    Bożesz dotarłem do połowy i już mnie zemdliło. Srsly, moja rada jest taka, Ty naprawdę nie rozmawiaj z tymi swoimi znajomymi o Izraelu i Palestynie, oni mają psyche tak przeoraną, że nie idzie się dogadać.

  290. cyncynat
    12/12/2012 o 11:16 am

    Andsol to zaden moj znajomy. Moich znajomych to ja pamietam z dziecinstwa, jako fajnych i normalnych ludzi, ktorzy przyczynili sie do tego, ze raczej z zadowoleniem wspominam szkole, Niektorych troche pogielo, ale oni *mieszkaja* od ~15 lat w Izraelu. Andsol mieszka w Brazylii i nie jest chory na „mieszkanie w najbardziej pojebanym zakatku swiata”, ale na swoja buracka polskosc, stad moja propozycja: pigulki, chemioterapia, etc.

  291. axolotl
    12/12/2012 o 11:24 am

    @dawrweszte
    Ukrainians to jak się nie mylę jeden Ukrainiec i to nie napływowy a już urodzony na wychodźctwie z ojca bodaj napływowego. Reszta to raczej miejscowi Brytole z dziada prawadziada. Ale no, zgoda, że emigrancki folk powinien dostać osobną półkę na amazonie. a w wersji bolandzkiej jest przecież De Press u Norwegów.

    @hlb
    akurat jakby to od strony pokrewieństwa, to bardziej bękart niż kuzyni. swoją drogą na koncercie The Wedding Present w KAtowicach byłem w tym roku i bardzo był dobry. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nadal nie mają nic wspólnego z folklorem ukraińskim.

  292. cyncynat
    12/12/2012 o 11:29 am

    Anna Sobeckie wie jak poprawic mi humor.

  293. hlb
    12/12/2012 o 12:34 pm

    axolotl :
    swoją drogą na koncercie The Wedding Present w KAtowicach byłem w tym roku i bardzo był dobry. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nadal nie mają nic wspólnego z folklorem ukraińskim.

    Jeśli mamy, like, 1992 to nie dziwię się, że był to dobry koncert. Otherwise, jestem w szoku, że woggle taki koncert się zdarzył. Więc nie mogę się wypowiedzieć. :)

  294. troll.ruski. rezydentny
    12/12/2012 o 12:42 pm

    armatus :
    Jezu, Jezu
    http://logicman.salon24.pl/471467,bombowy-eksperyment-ktory-wysadza-einsteina-w-powietrze

    E tam wąsacze z Saloonu. Tu masz jak się to robi Gangnam Style:

    http://www.k1man.com/physics.pdf

    Also, łebsajt w PDF-ach zrobiony. Lajeczki.

  295. hlb
    12/12/2012 o 3:02 pm

    #japierdole, buceria i sarmacki dowcip podszyte antysemickim niemytym chujem. W skrócie Hartman (ktokolwiek to jest) udowadnia, że upadek prasy papierowej w polsce jest potrzebny i powinien się zacząć od (przecieżkiedyś fajnej) „Polityki”.

    http://hartman.blog.polityka.pl/2012/12/09/twarzoksiazka-cukrogorkiego-i-gesie-guano/

    BTW, na kiedy to Wojtek zapisał w swoim kalendarzu Majów ten wyczekiwany upadek prasy papierowej? Wie ktoś? Jest szansa, że szybko?

  296. hlb
    12/12/2012 o 3:05 pm

    „Profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, szef Zakładu Filozofii i Bioetyki na Wydziale Nauk o Zdrowiu.”

    No tak, należało się spodziewać. Jak odbudujemy Związek Radziecki, to profesorowie filozofii z Krakowa będką kopać Kanał Białomorski z Bremy do Augustowa. Razem z magistrami chemii piszącymi felietony.

  297. vHF
    12/12/2012 o 3:07 pm

    Jakże to Hartmana nie znać. Toż to gwiazda, prawie jak prof. Heller, tylko na odwrót.

  298. hlb
    12/12/2012 o 3:12 pm

    Heller? A to kto? Jakiś anonimowy łoś z Psychiatryka24? Bo chyba nie o Dżozefa ci chodziło?

  299. vHF
    12/12/2012 o 3:15 pm

    Jeśli x. prof. Michała Hellera też nie znasz, to chyba jednak wojtek miał rację.

  300. hlb
    12/12/2012 o 3:26 pm

    vHF :
    Jeśli x. prof. Michała Hellera też nie znasz, to chyba jednak wojtek miał rację.

    Ale prze’eż już zgodziliśmy się, że Wojtek ma rację, że nie orientuję się w lokalnych, polskich pojedynkach pacanów. I prze’eż zgodziliśmy się, że myli się zasadniczo, kiedy uważa, chciałbym się w nich orientować. Ja tylko klikam widzę „idiota”, mówię „idiota”, idę dalej.

    Czy on grając grając w Dooma na swoim służbowym pececie zastanawia się, jak wygląda życie wewnętrzne napotkanych zombiaków i demonow? No bez jaj.

    A skoro o #pojedynekpacanuff… na Salą24 rzucili nowego Ziemkiewicza. Kąsa „Politykę” i pierdoli jak Hartman na benzodiazepinach.

    http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/471484,wielka-orgia-w-sdp

  301. hlb
    12/12/2012 o 3:26 pm

    Ale jakieś urle byś dał do tego Hellera?

  302. hlb
    12/12/2012 o 3:27 pm

    Michał Kazimierz? Stopień służbowy „prezbiter”?

  303. vHF
    12/12/2012 o 3:46 pm

    hlb :
    Ale jakieś urle byś dał do tego Hellera?

    Nic konkretnego nie mam. Heller najlepszy jest na żywo, może pogrzeb w youtube.

  304. hlb
    12/12/2012 o 4:30 pm

    Pogrzebiłem. Ale to jest chyba too grube pur mła. KUL meets fizyka Wszechświata meets krzyż na ścianie meets akademia ku czci meets zła poezja meets fatalne fryzjerstwo. A to wszystko w pierwszej minucie z 65 minut! A nawet chyba jeszcze nie było tego całego egzorcysty, którego mi tu zachwalasz.

    Niech ktoś dobry obejrzy to za mnie i się jakoś wypowie, bo trochę jestem chory i nie dam rady więcej. Cięzkie mrozy na wycieczce do Polski dają o sobie znać.

  305. hlb
    12/12/2012 o 4:31 pm

    …no i 17 września. Data nieprzypadkowa asumuję.

  306. vHF
    12/12/2012 o 5:00 pm

    Ach, przypomnial mi sie taki fajny archiwalny Hartman: http://wyborcza.pl/1,76842,8416372,Doktorant_w_masle.html

  307. irasiad
    12/12/2012 o 5:27 pm

    Polski ekologiczny dron ‚Bruzda’ nad Czarnogora:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13035675,Orlika_znad_Biebrzy_zestrzelono_w_Czarnogorze___Myslalem_.html

    „dyrektor oświadczył, że poranionego ptaka przyniósł mu myśliwy. Jednak zamiast udzielić mu pomocy, dyrektor zawiadomił policję, bo nadajnik na grzebiecie „Bruzdy” wywołał skojarzenia o szpiegostwo.”

    Zapewne tajemniczy mysliwy twierdzil, ze orlik popelnil samobojstwo, strzelajac do siebie po tym jak zostal zdemaskowany.

  308. axolotl
    12/12/2012 o 5:50 pm

    hm, tak se przelurkałem sprawozdania finansowe Presspublica za 2011 (w sensie zwykłe i skonsolidowane) i znów niewiele rozumiem. ale 21 mln straty wali po oczach swoją złotonośnością. inna rzecz, że jasne, że to spore uproszczenie, ale wprawdzie wynagrodzenia spadły o 2 mln w 2011 w stosunku do 2010 ale usługi obce zdrożały o 20 mln – czyli, że w URze robili na zleceniu? tak czy siak syf, kiła i dramat. fajnie byłoby porównać z innymi wydawnictwami, ale nie mam czasu ich szukać, a taki wprost publikuje za 2008 i dalej chyba nie zamierza.

  309. jaja
    12/12/2012 o 6:37 pm

    axolotl :
    wprawdzie wynagrodzenia spadły o 2 mln w 2011 w stosunku do 2010 ale usługi obce zdrożały o 20 mln – czyli, że w URze robili na zleceniu?

    W URze nawet wicenaczelny miał działalność gospodarczą: „wiceprezes Presspubliki pan Jan Godłowski prosił mnie by o sprawie rozwiązania mojej umowy z tą firmą (prowadzę działalność gospodarczą)”
    http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/41508-racje-mieli-przyjaciele-ostrzegajac-ze-slowo-wspolpracownika-pana-hajdarowicza-warte-jest-tyle-ile-slowo-pana-hajdarowicza

    Całe(?) koszty redakcyjne URze ponosiła Rzepa, taki mieli „model biznesowy”. A bodajże RAZ żalił się, że jak przyszedł Hajdarowicz i oddzielali redakcję-wydmuszkę URze, to im nawet biurka pozabierali.

  310. jaja
  311. axolotl
    12/12/2012 o 7:51 pm

    @jaja
    a widzisz. powinienem mieć własny program detektywistyczny dla księgowych

  312. sickofitall
    12/12/2012 o 8:17 pm

    Lisicki ogłosił powstanie nowego tygodnika, pismo będzie:
    „Prawicowe i konserwatywne, odważne i krytyczne, ale nie partyjne. Temu ma służyć specjalna i unikatowa konstrukacja prawna, zapewniająca redakcji kontrolę linii politycznej pisma.” (konstrukacja – to nie mój błąd, tak napisał, to tłumaczy chyba skąd tytuł poprzedniej gazety)

    Jak czytam „prawicowe” i „unikatowa konstrukcja prawna” w jednym akapicie, to się zastanawiam jak szybko się pokłócą o kasę i władzę.

  313. hlb
    12/12/2012 o 9:34 pm

    O’kurwa. Grzebanie Ziemkiewiczom w sprawozdaniach. Too srogie for my teste!

  314. hlb
    12/12/2012 o 9:43 pm

    Tymczasem Wszołki i inna prawicowa swołocz kombinują, jak tu się zaczaić na Jaruzelskiego. Bo schorowany dziadek spierdolił przed tradycyjnym prawackim darciem mordy po nocy. Hehehe.

    http://eugeniuszsendecki.nowyekran.pl/post/82718,przed-noca-w-ktora-wprowadzono-stan-wojenny-general-jaruzelski-opuszcza-wille-na-ikara

  315. hlb
    12/12/2012 o 9:47 pm

    …tymczasem prawica dżęderowa rozpoczyna lustrację kutasów. Ci też będą kopać Kanał Białomorski jak odbudujemy Związek Radziecki. Im przypadnie odcinek Augustów-Biłgoraj.

    http://p21.nowyekran.pl/post/82757,grodzka-sobie-nie-obciela

  316. emluby
    12/12/2012 o 9:54 pm

    @hlb
    co Ty paczysz ?

  317. cyncynat
    12/12/2012 o 9:57 pm

    vHF :
    Ach, przypomnial mi sie taki fajny archiwalny Hartman: http://wyborcza.pl/1,76842,8416372,Doktorant_w_masle.html

    zajebiste, zwyczajnie zajebiste. Ale jego podsrywanie „Collegium Invisibile” popieram.

  318. cyncynat
    12/12/2012 o 10:00 pm

    hlb :
    #japierdole, buceria i sarmacki dowcip podszyte antysemickim niemytym chujem. W skrócie Hartman (ktokolwiek to jest) udowadnia, że upadek prasy papierowej w polsce jest potrzebny i powinien się zacząć od (przecieżkiedyś fajnej) “Polityki”.
    http://hartman.blog.polityka.pl/2012/12/09/twarzoksiazka-cukrogorkiego-i-gesie-guano/
    BTW, na kiedy to Wojtek zapisał w swoim kalendarzu Majów ten wyczekiwany upadek prasy papierowej? Wie ktoś? Jest szansa, że szybko?

    „Polityka” nigdy nie byla fajna, tylko jej niegdysiejsi czytelnicy zmadrzali.

    Hartmana juz chyba ostatecznie pogielo

  319. hlb
    12/12/2012 o 10:10 pm

    emluby :
    @hlb
    co Ty paczysz ?

    Nowy Ekran. Fajna zabawa. Jak obserwacja zdezorietnowanej kolonii owsików na osranym sedesie w publicznej toalecie. :-D

  320. hlb
    12/12/2012 o 10:13 pm

    Tymczasem Gazeta donosi, że Jarek miał gorzej niż internowani, bo go Jaruzelski dodał do listy ignorowanych na swoim fejsiku. Polska szkoła szmoncesu.

    BTW, jego przypierdolenia do mniejszości niemieckiej jako żywo przypominają mi Wojtkowy butthurt do „polonusów”.

  321. cyncynat
    12/12/2012 o 10:25 pm

    Hartman tez desperacko potrzebuje pigulek, wszystkie jego ostatnie wspisy sa o Zydach.

  322. vHF
    12/12/2012 o 10:26 pm

    cyncynat :
    zajebiste, zwyczajnie zajebiste.

    Nie? Przeczytałem teraz dokładnie jeszcze raz i mnie zatkało.

  323. otto
    12/12/2012 o 10:26 pm

    Byłem przed chwilą przed domem generała. Świetlny krzyż, rozpalony grill, mało barierek, kilkanaście osób, sporo policji,ale mniej niż w2011

    https://twitter.com/KonradPiasecki

  324. cyncynat
    12/12/2012 o 10:38 pm

    vHF :

    cyncynat :
    zajebiste, zwyczajnie zajebiste.

    Nie? Przeczytałem teraz dokładnie jeszcze raz i mnie zatkało.

    a to – http://hartman.blog.polityka.pl/2012/11/11/myszeida-agaty-b-r/ – juz chyba widziales?

    NUUURSE!!!

  325. emluby
    12/12/2012 o 10:48 pm

    o oyayebe
    Polska dostarczamy najlepszego lolkontentu. Ucz się polskiego, a dowiesz się co to niezła brecha.

  326. hlb
    12/12/2012 o 10:57 pm

    vHF :

    cyncynat :
    zajebiste, zwyczajnie zajebiste.

    Nie? Przeczytałem teraz dokładnie jeszcze raz i mnie zatkało.

    Przełóżcie mi to na angielski, bo nic nie zrozumiełem z tego pierdolenia. Chyba tylko zdanie:

    „Nie wiem, jak to jest w naukach ścisłych, ale w humanistyce do napisania dobrej rozprawy doktorskiej nie trzeba prawie nic, poza pracą i talentem.”

    Czyli co? W Polsce rozdają doktoraty za samo niepodparte niczym pierdolenie, spisane w sraczyku na taborecie (jak ten Hartman)?. To pewnie wiecej tam doktorów niż hydraulików teraz.

    Kurwa, jakie to życie naukowe jest skomplikowane. To już lepiej siedzieć w banku i robić straty na cudzych piniendzach.

  327. Anonim
    12/12/2012 o 11:03 pm

    O Klubie Ronina piszę również u siebie, zapraszam:
    http://www.kazimierzmrowka.blogspot.com

  328. vHF
    12/12/2012 o 11:08 pm

    Całego tłomaczyć nie będę, bo tam jest dużo. Motywem przewodnim jest że doktorant ma w dupie poprzewracane, bo chce mieć za co żyć w czasie studiów. A przecież jakby był mądry jak Janek, to by miał bo by mu dali stypendium i mógłby w kiblu pisać książkę. Jak mu nie dali, to dureń (większość doktorantów to durnie), ale wtedy zawsze może sobie dorobić na boku. Na boku dorobiła np. heroiczna towarzyszka pielęgniarka, która właśnie skończyła u Hartmana doktorat. Uzyskała w ten sposób spełnienie swoich marzeń oraz niemały awans społeczny w postaci stanowiska młodszego wykładowcy UJ. Gdzie będzie mogła odebrać swoje 2500 zł brutto z podniesonym czołem. Bo zasłużyła.

    Mógłbym więcej ale się rozgniewałem.

  329. cyncynat
    12/12/2012 o 11:11 pm

    A mi sie bardziej spodobaly jego wspomnienia o awansie, dumie itp. Jaki lol.

  330. hlb
    12/12/2012 o 11:11 pm

    Anonim :
    O Klubie Ronina piszę również u siebie, zapraszam:
    http://www.kazimierzmrowka.blogspot.com

    O’kurwości. W 2013 nie będzie trzeba już nigdzie chodzić po lolkontent. Anonimowe łosie będą się zgłaszać same ze swoimi pierdoleniami w Psychiatryku:

    „Moje pisanie na wspomnianym portalu rozpocząłem od ataku na prawicowych blogerów (przez co rozumiem zwolenników PISu), zwłaszcza Gabriela Maciejewskiego. Notabene, ten coraz bardziej znany pisarz wzywany jest teraz przez prokuraturę”

    „Gabriela Maciejewskiego”? O coryllusie takie słowa skomplikowane? I że pisarz? I co jeszcze?

  331. hlb
    12/12/2012 o 11:13 pm

    vHF :
    Mógłbym więcej ale się rozgniewałem.

    Ty się tak nie nerwuj. Ten etap już za tobą. Docenturkę masz. Taboret też masz. Nawet pielęgniarką nie musisz być. To, co się nerwujesz?

  332. cyncynat
    12/12/2012 o 11:14 pm
  333. vHF
    12/12/2012 o 11:16 pm

    Fajni ci niepokorni. Każden jeden ma inną stylówę.

  334. mietek_1899
    12/12/2012 o 11:17 pm

    hlb :

    A skoro o #pojedynekpacanuff… na Salą24 rzucili nowego Ziemkiewicza. Kąsa “Politykę” i pierdoli jak Hartman na benzodiazepinach.
    http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/471484,wielka-orgia-w-sdp

    Hmm, ale w sumie Ziemkiewicz ma rację w pierwszej części swojego listu, ale nie ma już w drugiej, gdy pisze o podmienianiu Semki na Zarembe lub wicersa or compatible. A poza tym zgoda.

  335. vHF
    12/12/2012 o 11:18 pm

    hlb :
    Ty się tak nie nerwuj. Ten etap już za tobą. Docenturkę masz. Taboret też masz. Nawet pielęgniarką nie musisz być. To, co się nerwujesz?

    Bo ja jestem Hercenem nauki polskiej. Możesz mi nawet tak mówić.

  336. hlb
    12/12/2012 o 11:21 pm

    vHF :

    hlb :
    Ty się tak nie nerwuj. Ten etap już za tobą. Docenturkę masz. Taboret też masz. Nawet pielęgniarką nie musisz być. To, co się nerwujesz?

    Bo ja jestem Hercenem nauki polskiej. Możesz mi nawet tak mówić.

    Dobrze, Hercenie. A teraz funfact: wiesz, że nasz mały spamerek, sprzed kilku komciuf też jest doktorem, i to z Krakowa. Coryllus zamaszyście nakreślił jego sylwetkę tak:

    Pojawił się w blogosferze, a konkretnie w salonie24 niejaki Kazimierz Mrówka. Od razu było wiadomo, że pan ów jest niedoświadczony i po prostu bezgraniczne naiwny. Przedstawił się z imienia i nazwiska z miejsca właściwie powiedział kim jest, a jest wykładowcą na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, cokolwiek by to nie znaczyło, no i najważniejsze – Mrówka rozpoczął od pouczania innych blogerów. W tym mnie. Ja go za to zwyczajnie wyrzuciłem z bloga, bo prowadzę tu poważny interes i nie mam czasu na zabawy z małolatami, w dodatku aspirującymi. Mrówka zaliczył wtedy pierwszy sukces, bo napisał tekst ze słowem „coryllus” w tytule i zebrał 300 komentarzy. Potem było już tylko gorzej. Zajmował się bowiem nasz bohater tłumaczeniem jakiejś przemądrej francuskiej księgi pod tytułem „Podróż dookoła mojego pokoju”. Robił to w sposób charakterystyczny dla ludzi pysznych i niedoświadczonych życiowo

    http://coryllus.salon24.pl/459511,o-srodowiskach-raz-jeszcze-i-o-mrowce

    Naprawdę, nikt chyba nie potrafi bredzić tak potoczyście, jak coryllus.

  337. cyncynat
    12/12/2012 o 11:21 pm

    vHF :
    Fajni ci niepokorni. Każden jeden ma inną stylówę.

    Wildstein jest fajny: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=505881459442199&set=a.505881329442212.80280118.505864632777215&type=3&theater

    Grozny, zaraz spusci komus wpierdol i wyniesie liste czy co tam

  338. hlb
    12/12/2012 o 11:23 pm

    cyncynat :

    vHF :
    Fajni ci niepokorni. Każden jeden ma inną stylówę.

    Wildstein jest fajny: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=505881459442199&set=a.505881329442212.80280118.505864632777215&type=3&theater
    Grozny, zaraz spusci komus wpierdol i wyniesie liste czy co tam

    Stylizacja „motocyklista z ceraty”.

  339. hlb
    12/12/2012 o 11:29 pm

    …i ten cały Gmyz (dobrze zapamiętałem nazwisko? tak?). Kreacja „Fitzcarraldo”. Zamiast kauczuku trotyl, ofc.

  340. vHF
    12/12/2012 o 11:31 pm

    Ale akurat stylówa Wildsteina to trochę trademark, on zawsze tak wygląda. Zostało mu jeszcze pewnie z czasów paryskich. Mnie tam bardziej podoba się fotka majestatyczna samego kolonela Lisickiego. Oto myśliciel (wzrok utkwiony w dal) — ale nowoczesny (słuchawki)! Ale w sumie to lubię większość tych mugshotów. Dziwne tylko że Semce lepszej fotki nie strzelili, ale może wysłali fotografa i nie wrócił.

  341. hlb
    12/12/2012 o 11:33 pm

    A w ramach Wencelspotting… Joanna Lichocka „Wiersze”. Czyta The Other Wojtek.

    http://www.poczytaj.pl/243918

    Potencjalnie znaczący Christmas stocking filler dla każdego konesera lolkontentu.

  342. vHF
    12/12/2012 o 11:35 pm

    Przyznam się że jak jadę do obcego kraju albo jestem pijany to też taki kapelusik jak Gmyz noszę. Oczywiście lepszej jakości, ten Gmyza jest plastikowy. Ale ja jestem naukowcem, więc mam prawo do drobnych ekscentryzmów. Gmyz natomiast to idiota.

  343. hlb
    12/12/2012 o 11:35 pm

    vHF :
    Ale akurat stylówa Wildsteina to trochę trademark, on zawsze tak wygląda. Zostało mu jeszcze pewnie z czasów paryskich. Mnie tam bardziej podoba się fotka majestatyczna samego kolonela Lisickiego. Oto myśliciel (wzrok utkwiony w dal) — ale nowoczesny (słuchawki)! Ale w sumie to lubię większość tych mugshotów. Dziwne tylko że Semce lepszej fotki nie strzelili, ale może wysłali fotografa i nie wrócił.

    Chyba dawno nie byłem w Paryżu, bo nie domyśliłbym się.

    Semka – to jest właśnie ta lepsza fotka. Nosi tytuł „Świstak”.

  344. hlb
    12/12/2012 o 11:36 pm

    vHF :
    Przyznam się że jak jadę do obcego kraju albo jestem pijany to też taki kapelusik jak Gmyz noszę. Oczywiście lepszej jakości, ten Gmyza jest plastikowy. Ale ja jestem naukowcem, więc mam prawo do drobnych ekscentryzmów. Gmyz natomiast to idiota.

    Ale Gmyz też jest naukowcem! To jest Indiana Jones polskiego trotylu.

  345. emluby
    12/12/2012 o 11:38 pm

    @niepokorni
    małe siureczki=napięte foteczki

  346. cyncynat
    12/12/2012 o 11:38 pm

    Jak to nie naukowiec? Gmyz nie naukowiec?

  347. cyncynat
    12/12/2012 o 11:48 pm

    Pacjencji juz proponuja nazwe: TnT. Moze byc nawet, ale ja bym jeszcze nawiazal do tradycji, moze cos jak „Uwarzam Rze Trotyl”?

  348. hlb
    13/12/2012 o 12:17 am

    U Wojtka stary dobry flejm z cyklu „Ten tekst w Gazeta Peel nie jest z Gazeta Peel, bo on jest w jedynie słusznej Gazeta Zpapieru”. Za deckami mietek_1899, Wojtek się brzydko poci na dęsflorze.

    Mietek, pamiętam, że kiedyś u Barta musiałem ci poprowadzić nowy przedziałek w uczesaniu. Nie przypominam sobie powodu, ale jakoś źle cię zapamiętałem. Tymczasem tutaj dajesz radę. I to całkiem zgrabnie. Ładne. :)

  349. barista
    13/12/2012 o 12:22 am

    Łysiak najlepszy, elegant jak z tego eksperymentu z GW, co sie rok dziennikarz nie mył i żył w boazerii. I Ziemkiewicz świetny. W ogóle fajnie, że im się wiedzie. Mam nadzieję, że im ktoś da kasę i będzie kampania promocycja z plakatami w metrze.

  350. mietek_1899
    13/12/2012 o 12:38 am

    hlb :
    Mietek, pamiętam, że kiedyś u Barta musiałem ci poprowadzić nowy przedziałek w uczesaniu. Nie przypominam sobie powodu, ale jakoś źle cię zapamiętałem. Tymczasem tutaj dajesz radę. I to całkiem zgrabnie. Ładne. :)

    Hmm, jestem w zajebiście dobrym humorze, gdyż spożywam żołądkową gorzką (check – czy od Palikota? nie wiem, na nalepce jest Polmos Lublin i pijeodpowiedzialnie.pl nie mylić z gazeta.pl), więc powiem ci tak – twoje pisanie tutaj u majora lajkuję bardzo. Tamten epizod u barta pamiętam, ale też nie pamiętam, o co się rozchodziło. Żeby jednak nie było samego miodu w beczce dziegciu, to powiem, że czasem wpadasz w taką nieznośną manierę besserwissera. Na koniec tak – nie mam zastrzeżeń.

  351. cyncynat
    13/12/2012 o 12:56 am

    Re Lysiak. Przyznam, ze dopiero niedawno sie dowiedzialem o istnieniu tego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Malarstwo_bia%C5%82ego_cz%C5%82owieka

    nazwa zajebista

  352. cyncynat
    13/12/2012 o 1:04 am

    idac po linkach od Tygodnika Lisickiego, znalazlem „pierwsza wolnosciowa marke odziezowa”:
    http://redisbad.pl/sklep/

    very chic

  353. cyncynat
    13/12/2012 o 9:32 am

    Dostalem wlasnie lolcontent overload. Ale po kolei. Poszedlem do blogaska z linku hld, a tam: http://dobrzewiem.wordpress.com/2012/11/29/bart-jest-mistrzem/

    „Kiedyś wszystko było prostsze – bloger był po prostu dziennikarzem obywatelskim, czyli kimś, kto w pełni niezależnie tworzy teksty wedle dobrych standardów. Podpierał je reaserchem, pisałe je tygodniami i wielokrotnie czytał przed publikacją. Każdy opisany zarzut rozgrywał jak partię szachów, przewidując możliwe riposty i ewentualne zażalenia.

    To niewiarygodne, ale dziś, w czasach fast-bloggingu, gdy nie liczy się nie tylko ortografia, ale także treść – ostał się jeden taki. Publikuje bardzo rzadko, ale to nikogo nie dziwi – wystarczy przeczytać każdy jego tekst ze zrozumieniem, by poczuć się przywaloną tygodniami researczu i ostrych, acz zawsze celnych i merytorycznie niepodważalnych opinii.”

    Tu mi wysiadl wykrywacz ironii. No bo do tej pory nie kumam: co sa jaja z Barta? Czy laska naprawde po przeczytaniu (ze „zrozumieniem”!!) notki z blogaska czuje sie „przywaloną tygodniami researczu i ostrych, acz zawsze celnych i merytorycznie niepodważalnych opinii”? Srsly?

    Oczywiscie pod notka juz jest male stadko z tt**n. No ale… To dopiero byl poczatek. W blokasku na gorze stoi: „Gdzieś indziej jestem blogerem z polskiego Top20”. Pomyslalem: co jest, jakis Top20 of Polish lolcontent, a ja o tym nic nie wiem? Tak nie moze byc. Gdzie indziej autor(ka) (chuj go/ja wie, bo jedna notka jest napisana w rodzaju meskim, inna w zenskim) przechwala sie, ze byla na „Blog Forum Gdansk 2012”. No to tam sie i udalem: http://www.blogforumgdansk.pl/
    Nie wiedzialem ze byly to bramy Morii polskiego lolkontentu. Wypuscilem Pandore z puszki, cytujac klasyka. To jakas gigantyczna impreza z Who-is-who polskiej lolosfery: http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/

    No to w skrocie. Barista niewatpliwie doceni, ze na imprezie byl najlepiej ubrany z polskich Jobsow: http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/artur-sikorski/
    Dla reszty polecam wpis „O sobie” tu: http://artursikorski.natemat.pl/
    „[…] Według Magazynu Brief jeden z 50 najbardziej kreatywnych managerów w Polsce, według Miesięcznika Gentleman jeden z pięciu najlepiej ubranych.[…]”

    Tego kolesia natomiast nie znalem. Ze strata dla mnie ofkors:
    http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/lukasz-kielban/

    Ten brodaty dzentelmen to „historyk męskości, bloger, poznaniak. Kończy doktorat na temat tożsamości oficerów wojska polskiego II Rzeczypospolitej. Na blogu Czas Gentlemanów pisze o międzywojennych gentlemanach zastanawiając się czy coś z tych dawnych mężczyzn w nas pozostało.”

    Fajne? Ale jaki zajebisty ma blog! http://czasgentlemanow.pl To cos zasluje na osobny spamfest komentow z mojej strony, ale nie mam az tyle czasu. Moze pare linkow: http://czasgentlemanow.pl/2012/12/10-rzeczy-ktorymi-gentleman-zaimponuje-swojej-damie/
    „… Poza tym komplementy nie kończą się na zauważeniu, że coś jest ładne. Wszystko można powiedzieć w zdecydowanie bardziej romantyczny, niż normalnie, sposób. Na umiejętność prawienia kwiecistych (ale szczerych!) komplementów składa się spostrzegawczość i oczytanie, dzięki któremu wzbogacamy swój język i używamy bardziej wyszukanych słów. To nie musi być Słowacki, ale już zastąpienie „ładnego” „urzekającym” da pozytywny efekt.”
    „…Najłatwiej splamić sobie opinię poprzez kłamstwo, zniewagę albo tchórzostwo. Są to zachowania, których gentleman unika jak ognia! Z drugiej strony nie ma co liczyć na rozwiązywanie konfliktów w pojedynku. Większość osób, z jakimi będziemy mieli do czynienia, nie będzie się przejmowała dobrą opinią czy honorem. Dlatego współczesny gentleman musi umieć przewidywać zdarzenia i unikać sytuacji, z których trudno byłoby wyjść z twarzą, nawet jeśli sami do nich nie doprowadził.”

    http://czasgentlemanow.pl/2012/05/piec-najpopularniejszych-mitow-pojedynkowych/ Musialbym chyba zacytowac calosc. Anyway, serdecznie polecam.

    Kolejne polskie zjawisko, ktore ominelo biednego emigranta (mnie) to http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/lukasz-jakobiak/

    Jest to zjawisko wielowymiarowe. Najpierw utknalem ogladajac obrazki: https://www.google.com/search?q=%C5%81ukasz+Jak%C3%B3biak&aq=f&sugexp=chrome,mod%3D18&um=1&ie=UTF-8&hl=en&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&authuser=0&ei=p4_JUNuxJY2UiQerl4GwBA&biw=1680&bih=987&sei=q4_JUJ-kC86ImQXViYHIBw

    Spedzilem tam chyba z 20 minut. By sie dowiedziec, ze ten pan to „Najlepiej ubrany mężczyzna w świecie popkultury”.
    http://nocoty.pl/title,Lukasz-Jakobiak-Najlepiej-ubranym-mezczyzna-wedlug-Fashion-Magazine,wid,15035482,wiadomosc.html?ticaid=6fb1a

    Ja od zawsze wiedzialem ze ni chuja nie rozumiem w modzie, ale tak wyglada „Najlepiej ubrany mezczyzna”: http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30071/akpa20121024_fashion_mp_3371.jpeg

    ?

    Zanim zostal gwiazda polskiej lolosfery, ten pan zaslynal z niecodziennego stezenia desperacji, pardon – motywacji, przy poszukiwaniu pracy:

    http://praca.wp.pl/title,Olbrzymie-CV-zawislo-w-Warszawie,wid,11858106,wiadomosc.html

    Polecam uwadze tez samo siwi z listem motywacyjnym:
    http://praca.wp.pl/gid,11858629,title,Olbrzymie-CV-zawislo-w-Warszawie,galeria.html

    Bardziej straszne czy smieszne?

    No dobra, koncze juz, ide dalej lolac.

  354. emluby
    13/12/2012 o 10:15 am

    @cycncynat szapoba za znalezisko. Bez kitu prawnicy to najbardziej prężące się środowisko jeżeli chodzi o ubiór. Co niestety większośc prowadzi do śmieszności. Patrząc na to zadałem sobie pytanie – czy to sie dzieje? Bo kurwa to jest całkiem inny świat

  355. hlb
    13/12/2012 o 10:43 am

    mietek_1899 :

    powiem, że czasem wpadasz w taką nieznośną manierę besserwissera. Na koniec tak – nie mam zastrzeżeń.

    No, ale po co ludzie przynoszą swoje komcie do internetów. „Czasem” to ci skromniejsi. :D

    cyncynat :
    W blokasku na gorze stoi: “Gdzieś indziej jestem blogerem z polskiego Top20″. Pomyslalem: co jest, jakis Top20 of Polish lolcontent, a ja o tym nic nie wiem? Tak nie moze byc. Gdzie indziej autor(ka) (chuj go/ja wie, bo jedna notka jest napisana w rodzaju meskim, inna w zenskim) przechwala sie, ze byla na “Blog Forum Gdansk 2012″.

    To mogłaby być Siwa. Przypomniałem sobie, jak Siwa była na tym spędzie pijanych spamerów (ale chyba w 2010) to opublikowała swoje fotki w brudnym Bałtyku. Wtedy podawał je sobie Wykop. Może to jest to tajemnicze Top20.

    cyncynat :
    wiedzialem ze byly to bramy Morii polskiego lolkontentu. Wypuscilem Pandore z puszki, cytujac klasyka. To jakas gigantyczna impreza z Who-is-who polskiej lolosfery: http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/
    No to w skrocie. Barista niewatpliwie doceni, ze na imprezie byl najlepiej ubrany z polskich Jobsow: http://www.blogforumgdansk.pl/prelegenci/artur-sikorski/

    O ile się orientuję, to jest coś podobnego do tych spotkań Fandomu Krzywego Chuja, na których preleguje Wojtek. Tam, gdzieś w wynajętej sali gimnastycznej, spotykają się cowboytomashe, żeby się powymieniać na figurki z Warhammera. A Królowa Nocy nie może zdążyć na żaden „panel”, bo ciągle ma kaca, albo jeszcze jest na obalaniu jakichś honekerów w niedalekiej bramie.

    No i w Gdańsku jest tak samo. Tylko zamiast za Lorda Vadera, łosie przebierają się za Steve Jobsa właśnie. I wymieniają się na pomysły na lolmonetyzację nie na figurki.

    Acha, nie wiem jak teraz, ale to zdaje się organizował blox.pl jako/razem z Maratonem Blogerów. Podkreślam, blox.pl, bo jak napiszę „Agora”, to przyjdzie jakiś wojtek i zarzuci kłamstwo gazecimskie. W każdym razie impreza komiczna, jak grille na S24.

    Te maratony to w całości żywa komedia. Tu kolega ma opisane wierszem, jak na Nowym Ekranie:

    http://maraton.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?596338

  356. hlb
    13/12/2012 o 10:45 am

    …a może to są dwie różne imprezy, tylko łosie te same. Nie wiem. Polskie internety są takie trudne. W każdym razie wszyscy są z jednego fandomu.

  357. hlb
    13/12/2012 o 11:15 am

    O, a dzisiaj 13 grudnia! Dożynki lolkontentowe.

    Były towarzysz Marcin Wolski pierdoli w te słowa:

    „Dziś jest inaczej – jeśli szukać analogii, to z wczesnym PRL, ze stalinizmem, co prawda w wydaniu soft.”

    http://niezalezna.pl/35914-gruba-kratka

    Tymczasem Jasio Bodakowski daje mnóstwo skanów ulotek zawierających zajebisty prawicowy dizajn i zachęca do lolania z tęczowej koalicji po prawacku:

    „W wielu miastach Polski młodzi nacjonaliści organizują demonstracje antykomunistyczne. Celem manifestacji jest oddanie hołdu ofiarom stanu wojennego, potępienie komunizmu i organizacji postkomunistycznych, odrzucenie Traktatu Lizbońskiego, walka z biedą w III RP. Manifestacje organizowane są wspólnie przez Obóz Narodowo Radykalny, Młodzież Wszechpolską, Marsz Niepodległości, Autonomicznych Nacjonalistów, lokalne organizacje nacjonalistów i kibiców. Wiele marszy wspiera NSZZ Solidarność.”

    http://prawica.net/32466

    Za to Sakiewicz poszedł w prawdziwy fristajl, jak laboratoryjny chomik po serum prawdy:

    „Grzegorz i Ewa mówią to, co myślą. Ludzie ze szklanego ekranu mówią to, za co im płacą. Dzisiaj ich pracodawcą jest Urban albo któryś z wychowanków z WSI, jutro może być ktoś taki jak Brunon K. albo Ryszard C. (morderca z Platformy Obywatelskiej), pomijając stałego pracodawcę – ruską ambasadę.”

    http://niezalezna.pl/35856-dziennikarze-w-mundurach

  358. emluby
    13/12/2012 o 11:17 am
  359. hlb
    13/12/2012 o 11:19 am

    …a, i jeszcze lolprofesor Legutko (z Krakowa, a jakże!) szczerze wyznaje, że nie rozumie różnicy między zabójcą a wandalem:

    „Nie jestem w stanie powiedzieć, czy osoba, która dokonała profanacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze, była kimś w rodzaju Ryszarda Cyby”

    http://niezalezna.pl/35878-cos-sie-psuje

  360. hlb
    13/12/2012 o 11:30 am

    emluby :
    blogerowy lolkontent
    http://www.blog.mediafun.pl/wkurzony-bloger-niestety-dziala/

    O’kurwa. Kominek i Segritta w Stanikach. Tego to się nawet nie tykam. Nie znam się. Nie dla mnie. Nienienie.

  361. 13/12/2012 o 11:39 am

    Zajebisty ten fragment o znaniu tekstów barta na pamięć i godzinach ślęczenia nad riserczem?

  362. 13/12/2012 o 11:47 am

    Wyguglaj ten jego program na tubce

  363. cyncynat
    13/12/2012 o 11:49 am

    chyba odstawie polskie startapy na rzecz polskich blogow, ale nie wiem czy to nie jest za mocne dla mnie. dzwoncie 999 jesli sie nie odeze w ciagu nastepnych 8 godzin

  364. marcin_be
    13/12/2012 o 12:16 pm

    za dużo na raz – tyle linków i tak mało czasu!

    galopujący major :
    Zajebisty ten fragment o znaniu tekstów barta na pamięć i godzinach ślęczenia nad riserczem?

    to od wo czy z mediafun?

  365. vHF
    13/12/2012 o 2:45 pm

    A tu mamy Harmana na Twitterze: https://twitter.com/janhartman1

    Na zachęte tweet z 15 listopada:

    Angela! Hande hoch! Geld oder Kaczyński!

  366. 13/12/2012 o 3:00 pm
  367. hlb
    13/12/2012 o 3:09 pm

    vHF :
    A tu mamy Harmana na Twitterze: https://twitter.com/janhartman1
    Na zachęte tweet z 15 listopada:

    Angela! Hande hoch! Geld oder Kaczyński!

    Okurwa, jak lyrics, jaki kolor, jaki ass. Hartman – Nicki Minaj polskiego lolkontentu.

  368. armatus
    13/12/2012 o 4:39 pm

    Znany reżyser Grzegorz B.

  369. 13/12/2012 o 5:30 pm

    Ale co sie dopierdalacie do Hartmana, gość sie stara pisać wpisy satyryczne i ironiczne, nie mając poczucia humoru.
    I wychodzi to co wychodzi.
    No nie każdy swoje (anty)talenty potrafi rozpoznać.

  370. Starosta Melsztyński
    13/12/2012 o 6:05 pm

    kwik :
    Polskie sery najstarsze na świecie!
    http://www.nature.com/news/art-of-cheese-making-is-7-500-years-old-1.12020

    A doczytałeś do tego kawałka:
    „used gas chromatography and carbon-isotope ratios to analyse molecules preserved in the pores of the ancient clay, and confirmed that they came from milk fats”

    I ta k pięknym łukiem połączyliśmy antyczne polskie sery i katastrofę w Smoleńsku.

  371. 13/12/2012 o 6:30 pm

    Hi, hi, a czytaliście ten tekst:

    http://mediologia.salon24.pl/471841,jarku-dlaczego-obrazasz-brata-siebie-nas

    wyznawcy Kaczyńskiego nie za bardzo wiedzą, jak se z nim poradzić:)

  372. sickofitall
    13/12/2012 o 7:14 pm

    grześ :
    Hi, hi, a czytaliście ten tekst:
    http://mediologia.salon24.pl/471841,jarku-dlaczego-obrazasz-brata-siebie-nas
    wyznawcy Kaczyńskiego nie za bardzo wiedzą, jak se z nim poradzić:)

    Wiedzą, wiedzą, już się zaczęło wyciąganie kwitów i pokazywanie, na razie damskich, siusiaków.

  373. 13/12/2012 o 7:30 pm

    Kompletnie obok tematu, na wypadek dowolnej dyskusji w przyszłości o ajfonach i ajpadach: :P

  374. cyncynat
    13/12/2012 o 7:58 pm

    WO starzeje sie: przywrocil wczesniej wyjebany komec. Ech, #po50 sie zbliza. A wyjebal fajnie, za klamstwo gazecimskie, ktore sie okazalo byc wcale nie klamstwem.

    (tu http://wo.blox.pl/2012/12/Wrarzenia-z-lektory.html#ListaKomentarzy )

  375. hlb
    14/12/2012 o 12:43 am

    Ojej, gdzie jest docent vHF? Bo chciałbym się z nim pochichrać z jakiejś polskiej celebrytki, której „pożyczyli” do jeżdżenia nowe SLK, a ona myje go ręcznie karczerem.

    http://www.pudelek.pl/artykul/46042/zarobila_600_tysiecy_na_byciu_celebrytka/

    To takie fajne ostrygi z grilla, że powinien też se zobaczyć. Hihihi.

  376. Anonim
  377. Anonim
    14/12/2012 o 12:55 am

    „Co robił Tusk 13 grudnia 1981? Pił wódkę z kolegami. Internowany nie był”

    http://wpolityce.pl/artykuly/42624-co-robil-tusk-13-grudnia-1981-pil-wodke-z-kolegami-internowany-nie-byl

  378. Anonimowy Lurker
  379. troll.ruski. rezydentny
    14/12/2012 o 10:59 am

    hlb :
    Ojej, gdzie jest docent vHF? Bo chciałbym się z nim pochichrać z jakiejś polskiej celebrytki, której “pożyczyli” do jeżdżenia nowe SLK, a ona myje go ręcznie karczerem.

    Mnie urzekło „200 tysięcy złotych wpłynęło na jej konto po tym, jak zachwalała obuwie modelujące pośladki”. Paczę sobie przedwcześnie wyłysiałego młodzieńca biorącego ją pod buty, żeby jej wymodelować co trzeba.

  380. adas
    14/12/2012 o 12:07 pm

    Koniec świata!

    Dwa dni temu WO odkrył istnienie Zarzecznego, dziś Żakowski.

    I ten ostatni sadzi smutne kawałki:
    „Ale, panie Pawle, to takie proste nie jest – Jak grupa hydraulików psuje robotę, to najwyżej komuś pokapie, jak grupa dziennikarzy psuje robotę, to tysiące ludzi mogą z tego powodu zginąć w niedziałających szpitalach czy na wojnie.

    Ja wiem, Major go, znaczy Zarzecznego, organicznie nie znosi, ale ja ma słabość do tego bufona. Jak się postara, to bardzo ładnie pisze te swoje brednie. Na przykład, że w Phenianie jest prawdziwa wolność.

  381. 14/12/2012 o 12:25 pm

    adas :Na przykład, że w Phenianie jest prawdziwa wolność.

    W Pjongjangu, do kurwy nędzy.

  382. adas
    14/12/2012 o 12:30 pm

    fernando llort :

    adas :Na przykład, że w Phenianie jest prawdziwa wolność.

    W Pjongjangu, do kurwy nędzy.

    jak u Zarzecznego pisze, że w Phenianie, to na 100% w Phenianie. Widać, ze nie jesteś koneserem jego tekstów.

  383. hlb
    14/12/2012 o 12:48 pm

    adas :

    fernando llort :

    adas :Na przykład, że w Phenianie jest prawdziwa wolność.

    W Pjongjangu, do kurwy nędzy.

    jak u Zarzecznego pisze, że w Phenianie, to na 100% w Phenianie. Widać, ze nie jesteś koneserem jego tekstów.

    Nie ważne, czy Phong czy Pjeng. Ważne czy są tam już #randomalniludziezfejsbuka

  384. vHF
    14/12/2012 o 12:54 pm

    hlb :
    Ojej, gdzie jest docent vHF? Bo chciałbym się z nim pochichrać z jakiejś polskiej celebrytki, której “pożyczyli” do jeżdżenia nowe SLK, a ona myje go ręcznie karczerem.

    No ładnie. Tylko co to ma do mnie? Odkąd jestem od Muchy szczuplejszy to mnie Mucha nie interesuje. Tak samo Mercedes, nawet prawa jazdy nie mam.

  385. hlb
    14/12/2012 o 1:01 pm

    vHF :

    hlb :
    Ojej, gdzie jest docent vHF? Bo chciałbym się z nim pochichrać z jakiejś polskiej celebrytki, której “pożyczyli” do jeżdżenia nowe SLK, a ona myje go ręcznie karczerem.

    No ładnie. Tylko co to ma do mnie? Odkąd jestem od Muchy szczuplejszy to mnie Mucha nie interesuje. Tak samo Mercedes, nawet prawa jazdy nie mam.

    To jest Mucha? No widzisz, a ja nie zapamiętałem. I ty pytasz co to ma do ciebie. U was SLK jeździ więcej nawet niż u nas, więc dysonans poznawczymogłeś mieć, jak ja. Tego oczekiwałem w odpowiedzi.

  386. 14/12/2012 o 2:18 pm

    Zarzeczny jest burakiem wręcz idealnym, gdyby był wzorzec buraka, postawiłbym tam Zarzecznego, tak go z jego felietonów z interii pamiętam.
    Jest jeszcze mniej śmieszny niż Hartman, choć stara się dużo bardziej.

    Eh, ci polscy felietoniści, człowiekowi zostaje jedynie wspominać stare felietony (no sprzed kilku lat) Passenta, Stommy, Pilcha czy Tyma w starym „Wprost”,

  387. armatus
    14/12/2012 o 3:02 pm

    Grońskiego!

  388. 14/12/2012 o 3:32 pm

    A tyż, pamiętam, szczególnie dwa zapadły mi w pamięć o tematyce żydowskiej, jeden o kwietniu 1943, drugi o rodzinie Ovitzów.
    No ale nie wiem czy „Polityka” z niego zrezygnowała czy on sam, ale zapewnienie było, że będą się pojawiać jego artykuły różne i cuś słabo z tym bardzo.

  389. hlb
    14/12/2012 o 3:43 pm

    armatus :
    Grońskiego!

    Stomma, Passent, Pilch (ten ostatni tylko warunkowo) – ok. Ale, kurwa, nie Groński! Felietonom pisanym wierszem białym powiedzmy nasze stanowcze NIE! Natomiast nie zapominajmy, że KTT. I jeszcze Urban w „Szpilkach”. I Wittlin!

    Kurwa, jakby te wszystkie obecne Wojtki-nie-Wojtki w dzieciństwie dobrze przeczytały „Elementarz humoru” Wittlina, to ich pierdolenia byłyby jednak lepsze.

  390. armatus
    14/12/2012 o 3:46 pm

    GROŃSKI NAJLEPRZY

    I jeszcze Pogwarka pana Marka.

  391. hlb
    14/12/2012 o 3:50 pm

    armatus :
    GROŃSKI NAJLEPRZY

    Chyba na Linuksie! Pfff…

  392. hlb
    14/12/2012 o 4:02 pm

    BTW, symbolicznym końcem polskiego felietonu był moment, w którym felietonem zaczęto nazywać kiepskie dowcipy spisywane przez Ogórka. Woggle, Gazeta Wyborcza ma tylko trzy wielkie grzechy na sumieniu: „Ogórek” jako protoplasta bekaesiowego kabaretu, Najsztub z jego stylówką i freebiesy dla grillujących licencjatów zaocznych (a to Papieszsz Świenty, A to „Ogniem i Mieczem”, a to Golec Orkiestra).

    Chryste, przypomniał mi się ten Ogórek i znów chce mi się dissować różne rzeczy…

    Ogórek nigdy nie powinien był opuszczać Przeglądu Technicznego. Jego styl felietonowy jest tak samo biedny jak Chemicznego Wojtka. Od polskiego inteligenta-humanisty gorży jest tylko polski inżynier wannabe-humanista. Ogórek nominalnie skończył WNS, ale w tym Przeglądzie musiał się zarazić tym czymś co ma też Wojtek na twarzy.

  393. hlb
    14/12/2012 o 4:04 pm

    * gorszy, ofc. Ogórek, kuffa, Ogórek…

  394. adas
    14/12/2012 o 4:28 pm

    Cieszy mnie Stomma w tej wyliczance (oczywiście chodzi o młodego, Ludwika tak?;), bo czytam jego felietony pół życia (cholera, dokładnie pół;) i nie przypominam sobie ani jednego nieudanego. Z kilkoma się nie zgadzałem, rzecz jasna, ale dobre były. Innym wymienionym wyżej trafiały się gorsze teksty.

    Zarzecznemu wąsa brakuje do modelowego buraka. Resztę, łącznie z dżinsową kataną, ma!

  395. axolotl
    14/12/2012 o 5:58 pm

    a jeśli o wybitnych publicystach mowa, wybitny publicysta Ziemkiewicz miał za niski cukier, więc nie mógł Wrońskiemu NAGADAĆ w radio. Więc wrócił do domu, zjadł batonika i mu NAGADAŁ w psychiatryku. Już to jest ekstremalnie zajebiste. Ale reszta równie fajna.
    http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/472216,pies-wam-mordy-lizal

  396. adas
    14/12/2012 o 6:19 pm

    Bosze! Ja go kiedyś za poważnego faceta uważałem, tego Ziemkiewicza.

    Co złośliwsi komentatorzy pod jego notkami u Jankego zauważyli, że znacznie zwiększył produkcję w Psychiatryku po przesileniu Rzepowym. Nie chciało mi się sprawdzać, czy to prawda.

  397. brysio
    14/12/2012 o 6:48 pm

    @adas
    Prawda, prawda! Ostatnie teksty puścił jak napierdalał w Wojtka O. czyli ze 3 lata temu, a tu proszę, 3 teksty w kilka dni. Musi mieć dużo czasu. Oraz mało kasy zważywszy na stopień wkurwu….
    Osobiście współczuję mu i jego kumplom tak samo jak on współczuł dziennikarzom zwolnionym z Rzepy by zrobić miejsce dla ich „watahy” oraz tym zwolnionym z Polskiego Radia przez towarzyszy Targalskiego i Czabańskiego jako „złogi gomułkowsko-gierkowskie”. No i biedaczek znowu zrobił „risercz ziemkiewiczowski” i nie wie że założyciele Agory mają akcje uprzywilejowane i inwestor, nawet większościowy, może im zrobić to samo co zrobił klient pana majstra…

  398. 14/12/2012 o 7:37 pm

    brysio :
    @adas
    Prawda, prawda! Ostatnie teksty puścił jak napierdalał w Wojtka O. czyli ze 3 lata temu, a tu proszę, 3 teksty w kilka dni.

    Nie 3, a siedem.

  399. brysio
    14/12/2012 o 7:54 pm

    @fernando llort
    Fakt! Zaczął od cytatu z Urbana… i jedzie nim dalej ;D

  400. Starosta Melsztyński
    14/12/2012 o 8:23 pm

    fernando llort :

    brysio :
    @adas
    Prawda, prawda! Ostatnie teksty puścił jak napierdalał w Wojtka O. czyli ze 3 lata temu, a tu proszę, 3 teksty w kilka dni.

    Nie 3, a siedem.

    Janke mu płaci?

  401. brysio
    14/12/2012 o 8:45 pm

    Starosta Melsztyński :

    fernando llort :

    brysio :
    @adas
    Prawda, prawda! Ostatnie teksty puścił jak napierdalał w Wojtka O. czyli ze 3 lata temu, a tu proszę, 3 teksty w kilka dni.

    Nie 3, a siedem.

    Janke mu płaci?

    No nie wiem. Kolega powinien być lepiej poinformowany. Ja jestem totalnie zabanowany na P24 już od kilku miesięcy (łącznie z IP). Ja stawiam jednak na nadmiar czasu i brak kasy. Janke, jak sądzę, może płacić najwyżej obietnicami.

  402. brysio
    14/12/2012 o 8:46 pm

    Przepraszam za rozpoczynanie zdań od „ja”. Cholera skąd się to bierze?

  403. adas
    14/12/2012 o 8:48 pm

    brysio :
    Przepraszam za rozpoczynanie zdań od “ja”. Cholera skąd się to bierze?

    Pewnie ode mnie.

  404. hlb
    14/12/2012 o 9:06 pm

    axolotl :
    a jeśli o wybitnych publicystach mowa, wybitny publicysta Ziemkiewicz miał za niski cukier, więc nie mógł Wrońskiemu NAGADAĆ w radio. Więc wrócił do domu, zjadł batonika i mu NAGADAŁ w psychiatryku. Już to jest ekstremalnie zajebiste. Ale reszta równie fajna.
    http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/472216,pies-wam-mordy-lizal

    Okurwa, jakie ładne! Tylko IMO nie batoj zjadł wróciwszy, tylko likierów popróbował. Bo cukier mu się może dżiwignął, ale ten komciofelietonik bełkotliwy jakiś.

    Jaki ten dyskurs felietonistów i antyfelietonistów jest zgrzebny. Strach.

  405. Anonimowy Lurker
    14/12/2012 o 9:09 pm

  406. hlb
    14/12/2012 o 9:13 pm

    Za to Igor Janke idzie na pogrzeb papieru.

    http://jankepost.salon24.pl/472237,o-smierci-dziennikarstwa-z-michnikiem-i-zakowskim-zapraszam

    Pochwalił się, że twardy jest, nie miętki, bo stanie tam oko w oko z Mazowieckim, Bratkowskim, Gugałą, Żakowskim, a nawet z oryginalnym Michnikiem.

    Niestety, pacjenci oddziału nie docenili niemiętkości Jankego i rzucają kałem w komciach.

  407. Anonim
    14/12/2012 o 9:52 pm

    „Pochwalił się, że twardy jest, nie miętki, bo stanie tam oko w oko z Mazowieckim, Bratkowskim, Gugałą, Żakowskim, a nawet z oryginalnym Michnikiem.”

    Janke wiecznie się chwali. A „wyzwanie” myli mu się z „wezwaniem”:)

  408. 14/12/2012 o 10:18 pm

    Ale ten nowy Ziemkiewicz jest bełkotliwy bardziej niż zwykle, może nie tylko batonikiem se ten poziom cukru podniósł, ja za inteligentny nigdy nie byłem, ale zazwyczaj teksty Ziemkiewicza nie sprawiały mi trudności i czytały sie łatwo, (mimo ich okropności), a ostatni jakiś taki, że go nie ogarniam,

  409. cyncynat
    15/12/2012 o 4:53 am

    Troche o wariatach ze swiata, a konkretnie ze swiatowego centrum prawicowych wariatow: US.
    Chcialem sobie znalezc kim jest ten Alec Rawls od „przecieku” raportu IPCC. Znalazlem: http://rawls.org/
    Jezu, jezu. Moze tylko jeden element z jego imponujacego CV zawodowego swira. Koles napisal cala ksiazke o tym ze Flight 93 National Memorial to tak naprawde „terrorystyczny meczet”:
    http://www.crescentofbetrayal.com/

    :O

    Ja juz zupelnie nie kumam: jak taki kompletny swir znalazl sie blisko raportu IPCC?

  410. 15/12/2012 o 12:29 pm

    cyncynat:

    Related:

    http://littlegreenfootballs.com/article/41338_Heartless_Religious_Bastards_of_the_Day-_Mike_Huckabee_and_Bryan_Fischer

    HUCKABEE: Well, you know, it’s an interesting thing. We ask why there is violence in our schools but we have systematically removed God from our schools. Should we be so surprised that schools would become a place of carnage?

    No comment…

  411. 15/12/2012 o 12:36 pm

    Ja pierdolę. Ogłaszam niniejszym konkurs, jednocześnie ogłaszając się zwycięzcą tegoż konkursu. Otóż konkurs polega na znalezieniu najbardziej epickiego @pojedynkupacanów w uniwersum.

    A oto czym wygrywam niniejszy konkurs: http://vimeo.com/21640515

    Jednocześnie ogłaszam drugi konkurs – kto da radę wysłuchać w/w jak najwięcej. Ja pociągnąłem 6 minut.

  412. Anonimowy Lurker
    15/12/2012 o 1:44 pm

    fernando llort :
    Ja pierdolę. Ogłaszam niniejszym konkurs, jednocześnie ogłaszając się zwycięzcą tegoż konkursu. Otóż konkurs polega na znalezieniu najbardziej epickiego @pojedynkupacanów w uniwersum.
    A oto czym wygrywam niniejszy konkurs: http://vimeo.com/21640515
    Jednocześnie ogłaszam drugi konkurs – kto da radę wysłuchać w/w jak najwięcej. Ja pociągnąłem 6 minut.

    14 minuta – czy można obrażać króla, gdy psuje walutę.

  413. armatus
    15/12/2012 o 3:57 pm
  414. hlb
    15/12/2012 o 4:36 pm

    armatus :
    Świr Tekieli w formie.
    http://niezalezna.pl/36047-przemoc-wirtualna-moze-prowadzic-do-realnej

    „Zabił 26 osób, bo zbierał pokemony. A tata się wyprowadził. A mama chciała, żeby został docentem. A neurotransmittery, adrenalina, niezdolność, blablabla. Tłuczesz z nudów zombiaki na plejstejszon, to wkrótce będziesz zabijał przedszkolaki. To byłem ja, expierd.”

    Ale płacą od znaku. Dlatego Tekieli dostarczył 15 akapitów tekstu o identycznej wartości pozawczej do tego, co mnie zajęło trzy linijki.

  415. 15/12/2012 o 4:39 pm

    armatus :
    Świr Tekieli w formie.
    http://niezalezna.pl/36047-przemoc-wirtualna-moze-prowadzic-do-realnej

    Taaaaa, grając w grę, gdzie walczy się na broń białą zainspirował się do strzelaniny. :P

    A skąd w jego domu znalazł się taki arsenał broni? :P Ze sklepu z grami komputerowymi? :P

  416. 15/12/2012 o 4:56 pm

    Anonimowy Lurker :
    14 minuta – czy można obrażać króla, gdy psuje walutę.

    O KURWA! Ale mnie naprowadziłeś, słuchałeś dalej? Tak jest (gdzieś od 14:50 dialog mniej więcej taki:

    – Mieszko III tak psuł walutę, że Greenspan i Bernanke mogliby się od niegu uczyć
    – Nie rozumiem…
    – No walutę psuł, Mieszko III, taki król.
    – No ale nie rozumiem, co ma do tego palenie kogoś?
    – ? Jakie palenie?
    – No mówiłeś coś o paleniu jakichś bernambek…

    Jezu jezu (nieczyt.), chyba się jednak przemogę i posłucham tego dalej, jakoś po fragmentach, żeby tkanki szarej nie uszkodzić zbyt dużymi dawkami…

  417. armatus
    15/12/2012 o 5:41 pm

    Przecież to podcast Kelthuza, czego się spodziewaliście?

  418. 15/12/2012 o 5:54 pm

    armatus :
    Przecież to podcast Kelthuza, czego się spodziewaliście?

    Ja na przykład tego, że nikt od niego nie jest głupszy. I zostałem naprawdę zaskoczony.

  419. hlb
    15/12/2012 o 6:22 pm

    DoktorNo :

    armatus :
    Świr Tekieli w formie.
    http://niezalezna.pl/36047-przemoc-wirtualna-moze-prowadzic-do-realnej

    Taaaaa, grając w grę, gdzie walczy się na broń białą zainspirował się do strzelaniny. :P
    A skąd w jego domu znalazł się taki arsenał broni? :P Ze sklepu z grami komputerowymi? :P

    @bron_biala

    Dokładnie tak.:)

    BTW, równie dobrze można zrobić felieton o tym, że lekcje religii z tą cała chrześcijańska ikonografią i Dżizysem na krzyżu to zachęta do przemocy.

    Mianowicie, idę o zakład, iż dalece więcej chłopców w wieku 7-12lat wolałoby action figure rzymskiego legionisty niż podobną figurkę Drzizysa. A skoro tak, to można śmiało zrobić felietonistyczne założenie, że chłopcy w wieku szkolnym chętniej identyfikują się w tej legendzie z oprawcami niż z ofiarą.

    Anegdotyczny dowód też jest po mojej stronie. W szkolnych klasach i na podwórku gówniarze w tym wieku raczej ulegają wpływowi bullyich – a takża aspirują by należeć do ich gangów – niż identyfikują się z bullyingowanymi ofiarami. Bullyingowanych raczej mają za szerokopojętych loserów, słabo nadających się na role-model dla dorastającego chłopca.

    A skoro tak jest, to wychodzi że wielogodzinna, cotygodniowa i systemowa indoktrynacja gówniarzy pełną okrucieństwa historią o torturowaniu Żyda przez rzymskie wojsko musi mieć leżeć u podstaw wielu agresywnych zachowań w szkołach.

    Zatem, ergo, więc – zdejmijmy wreszcie krzyże we wszystkich klasach! Na ich miejsce powieśmy glocki i winchestery. Bo w końcu to systematyczny kontakt z głupią narracją, nie dostępność broni jest problemem.

    To byłem ja, tekieli habilitowany wszystkich nauk i nienauk.

  420. 15/12/2012 o 6:55 pm

    hlb:

    Kontynuując temat: znalazłem taki smaczny kąsek z o Amerykanach kupujących giwery na potęgę:

    But it doesn’t take much time reading through conservative websites to see what actually drives the desperate need to own high-priced killing machines. There is a vast, festering paranoia in conservative circles about the „looters” and „parasites” coming to take their hard-earned material possessions in the supposed coming debt-fueled collapse of society. There is continual worry about some dark-skinned assailant attempting to enter their home and potentially steal their property.

    http://digbysblog.blogspot.com/2012/12/sacrificing-thousands-of-kids-on-altar.html

    TL;DR: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi… o rasizm. :P

  421. 02/04/2013 o 11:24 am

    Hi, I do think this is a great website. I stumbledupon it ;) I am going to return yet
    again since i have saved as a favorite it. Money and freedom is the best way to change,
    may you be rich and continue to help other people.

  422. 10/04/2013 o 6:17 am

    Nice information, beneficial and also superb design,
    because discuss nutrients with good ideas and ideas, a whole lot information and
    inspiration, both of which I want, because of provide this kind of helpful information here.

  423. 11/09/2013 o 12:00 am

    Amazing things here. I am very satisfied to look your
    article. Thanks a lot and I’m looking ahead to contact
    you. Will you kindly drop me a mail?

  424. 02/03/2014 o 3:10 am

    I constantly emailed this weblog post page to all my associates, since if like to read it after that my friends will too.

  425. 23/03/2014 o 12:03 pm

    I’m curious to find out what blog platform you have been
    working with? I’m having some minor security issues with my
    latest blog and I would like to find something more safeguarded.

    Do you have any recommendations?

  1. 02/12/2012 o 12:52 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: