Strona główna > felietonik > Owszem, jest się czym chwalić

Owszem, jest się czym chwalić

  1. Ursus_Americanus
    13/10/2012 o 5:00 pm

    link
    Prawdziwa Gazeta dla Prawdziwych Polaków finansowana przez niemieckich kapitalistów, uwielbiam ten zaczarowany świat prawicowego la resistance.

  2. hlb
    13/10/2012 o 5:40 pm

    Warzecha jest tak śmieszny, że czym prędzej powinni go opatentować. Każdy chciałby mieć własnego w ogródku, więc jest szansa na monetyzaję.

  3. hlb
    13/10/2012 o 5:57 pm

    Majorze, a tak zupełnie na poważnie pytam: weź mi jakoś naświetl, o co chodzi z Leskim?

    Przynajmniej od dekady nic nie wiem o jego przygodach czy nieprzygodach. A tu wtem widzę, że z jednej strony nadwyraz pilnie przypierdala się do niego Warzecha, za „nazywanie prawaków prawakami”. A z drugiej – jakżeby inaczej – nasz ulubiony Pan Samochodzik, Wojtek Orliński, pierdoli swoje tradycyjne farmazony o „Psychiatryku”.

    Ma to wszystko jakieś racjonalne wytłumaczenie? Geografia stolikowa polskiego dziennikarstwa jest taka, kurwa, trudna do rozkminienia. Może osobna notka, taka z której zgarbiony nad zmywakiem emigrant mógłby pojąć dynamikę całej sytuacji?

  4. Koniec Polski Prawej
    13/10/2012 o 6:06 pm

    Bądźmy uczciwi Majorze. Część to jednak Super Express
    http://www.widelec.pl/widelec/1,111648,9796216,37_sposrod_najglupszych_artykulow__Faktu__i__Super.html
    Gazeta dla debili i tyle a to jest w wiele bardziej odrażające:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6822747,_Fakt__ma_zaplacic_rekordowe_250_tys__za_publikacje.html
    czy Warzecha nie był wtedy wicenaczelnym tego gówna?

  5. 13/10/2012 o 6:09 pm

    A gdzie morderczy czajnik? :D

  6. jaja
    13/10/2012 o 6:31 pm

    hlb :Majorze, a tak zupełnie na poważnie pytam: weź mi jakoś naświetl, o co chodzi z Leskim?
    Przynajmniej od dekady nic nie wiem o jego przygodach czy nieprzygodach. A tu wtem widzę, że z jednej strony nadwyraz pilnie przypierdala się do niego Warzecha, za “nazywanie prawaków prawakami”. A z drugiej – jakżeby inaczej – nasz ulubiony Pan Samochodzik, Wojtek Orliński, pierdoli swoje tradycyjne farmazony o “Psychiatryku”.
    Ma to wszystko jakieś racjonalne wytłumaczenie? Geografia stolikowa polskiego dziennikarstwa jest taka, kurwa, trudna do rozkminienia. Może osobna notka, taka z której zgarbiony nad zmywakiem emigrant mógłby pojąć dynamikę całej sytuacji?

    Leski siedzi na bezrobociu, w zgryzocie tutaj: http://b.leski.pl/
    W kilku(nastu) ostatnich notkach opisuje dokładnie całą „aferę”.

  7. Anonimowy Lurker
  8. 13/10/2012 o 6:58 pm

    Niniejszym ogłaszam, że hlb wygrał flejma o Masłowskiej, a za komcia dziękuję. Nie ma ch. żebym wydał teraz kasiurkę na pacjentkę.

  9. grześ
    13/10/2012 o 7:07 pm

    Bosze, jaki ten Warzecha i jego „Fuckt” są żenujący, a przez chwilę dawno miałem wrażenie, że gość nie jest tak tragiczny jak Ziemkiewicz i spółka.
    A co do „Fuckt”, jak w ogóle można się zachwycać kopią śmieciowego „Bilda”, wszystko to robi gość dla kasy i tyle.
    Wstyd to dla redaktorów „Fucktu” widać pojęcie nieznane…

    Hlb, z Leskim w skrócie chodzi o to, że mnóstwo osób (w tym twój ulubiony WO) i prawaków gros też się lubi dopierdalać, Leski (nie wiem czemu i po co, acz sam miałem kiedyś fazę, że się przejmowałem tym, co jakieś łosie anonimowe czy nie o mnie w necie napiszą) się tym strasznie przejmuje, robi z siebie drama queen i w ogóle przeżywa, znajduje się grupka stronników jego (bo gość sympatię wzbudzać może) i się zaczyna mała napierdalanka, eh, ileż ich było za starego Salonu, teraz to tylko popłuczyny…

    Wyjaśnienie dla Leskiego bardziej korzystne jest zaś takie, że gość się stara być rzetelny i uccziwy w tym, co pisze i nie może się nadziwić, że taki warzecha czy Ziemkiewicz piszą swoje bzdurki ze swoim nieistniejącym riserczem i robią za czołowych dziennikarzy, a Leski siedzi na bezrobociu z kotami.

    No ale niestety, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

  10. grześ
    13/10/2012 o 7:16 pm

    Masłowska pisząc o zbydlęceniu bredzi, ale że nie chce być na sztandarach z Jasiem Kapelą,odjeżdżającym niekiedy bardzo Piątkiem czy rozdygotanym Michalskim, to ja się jej nie dziwię, no.
    W sumie poza Kingą Dunin, to”KP” jakichś osobowości ciekawych czy autorów świetnych nie ma w sumie.

  11. grześ
    13/10/2012 o 7:20 pm

    Oooo, wspomniałem Dunin i właśnie zajrzałem na „KP”, a tam jej recenzja nowej Masłowskiej:

    http://www.krytykapolityczna.pl/Recenzje/DuninNowaMaslowskaczylimnostwoniczego/menuid-1.html

  12. 13/10/2012 o 7:32 pm

    Grzesiu, przecież nikt nie czyta Krytyki dla Jasia Kapeli, czy Piątka, ale ja wiem, dla Walickiego, jaki fragmentów Solterdijka (uwaga, prawak), Thomasa Franka i innych tłumaczeń (owszem, również Żiżka) plus wywiady z zagraniczną lewicą (Occupy Wall Street i te sprawy). Kapele i Michalskiego to masz za free na stronie KP, kto by za to dawał kasę w piśmie za 20PLN

  13. hlb
    13/10/2012 o 8:13 pm

    jaja :
    Leski siedzi na bezrobociu, w zgryzocie tutaj: http://b.leski.pl/
    W kilku(nastu) ostatnich notkach opisuje dokładnie całą “aferę”.

    Afere z Warzechą nawet jakoś tam ogarniam bez czytania szczegółów. Chyba każdy w miarę zdrowy na głowę człowiek musi wejść w konflikt z Warzechą, jeśli mu się zdarzy bezpośredni kontakt. Ale za co ty go jebiesz, Wojtku?

    galopujący major :
    Niniejszym ogłaszam, że hlb wygrał flejma o Masłowskiej, a za komcia dziękuję. Nie ma ch. żebym wydał teraz kasiurkę na pacjentkę.

    Jak pisał Bruce Lee w powieści „The Art of War”, zaczynam tylko te flejmy, które wygrałem zanim zacząłem. :-D

    Ale żebyśmy mieli jakiś twist w tym flejmie, skromnie wspomnę, że tak samo nie nie lubiłem pacanów z krzyżem, jak pacanów z przekąskami. Im wszystkim przydałby się taki mały Jaruzelski w wąsem. Ulice są dla przechodniów i kloszardów, kurwa!

  14. hlb
    13/10/2012 o 8:19 pm

    @grześ

    Czyli słowem, każdy kto w tej napierdalance Ziemkiewiczów i Antyziemkiewiczów nie staje do napierdalanki jest napierdalany w pierwszej kolejności. Jakbyś mi nie powiedział co i jak, ale zapytał w jakim języku dzieje się ta napierdalanka, to w ciemno powiedziałbym, że po polsku.

    To się wysysa z mlekiem matki. Jak antysemityzm i skłonność do nieudanych powstań. :-D

  15. hlb
    13/10/2012 o 8:22 pm

    Majore, nie gniewaj się ale muszę zrobić jeszcze jedną triumfalną rundkę dookoła trzepaka. Cytat z tej podlinkowanej Masłowskiej:

    dla mnie „Krytyka” to festiwal poprawności politycznej, udającej niepoprawność, wzajemne przekonywanie się przekonanych.

  16. ...
    13/10/2012 o 8:22 pm

    galopujący major :
    Niniejszym ogłaszam, że hlb wygrał flejma o Masłowskiej, a za komcia dziękuję. Nie ma ch. żebym wydał teraz kasiurkę na pacjentkę.

    się dziewczyna ogarnęła, jak wcześniej na przykład Libera…

  17. 13/10/2012 o 8:24 pm

    Libera to był „ogarnięty” chyba (?) od początku. Pewnie Vincenza czytała hłehłe

  18. hlb
    13/10/2012 o 8:25 pm

    :
    się dziewczyna ogarnęła, jak wcześniej na przykład Libera…

    Nie baw się naraz internetem i siusiakiem, bo klawiaturę se zabrudzisz.

  19. 13/10/2012 o 8:35 pm

    BTW dla mnie pajace z krzyżem i przekąskami powinni móc se stać i się wyzywać Hydepark a nie Jaruzelski

  20. ...
    13/10/2012 o 8:39 pm

    galopujący major :
    Libera to był “ogarnięty” chyba (?) od początku. Pewnie Vincenza czytała hłehłe

    wiesz, nawet jeśli czytałeś „Na wysokiej połonininie” to nie sądzę, żebyś cokolwiek z tego zrozumiał, bo nawet ja, z moim jako takim oczytaniem filozoficznym, podstawami psychoanalizy i dobrą znajomością myśli Vincenza chwytam tylko niektóre rzeczy, więc….

  21. 13/10/2012 o 8:42 pm

    …bo nawet ja, z moim jako takim oczytaniem filozoficznym, podstawami psychoanalizy i dobrą znajomością myśli Vincenza…

    No jak nawet Ty, coryllusie…

    BTW Ale to takie smuty, jakie Tu wklejałeś o ludziach lasu:)

  22. ...
    13/10/2012 o 8:44 pm

    galopujący major :
    …bo nawet ja, z moim jako takim oczytaniem filozoficznym, podstawami psychoanalizy i dobrą znajomością myśli Vincenza…
    No jak nawet Ty, coryllusie…
    BTW Ale to takie smuty, jakie Tu wklejałeś o ludziach lasu:)

    jakimi „ludźmi lasu”…

  23. grześ
    13/10/2012 o 8:46 pm

    Hlb,

    „Czyli słowem, każdy kto w tej napierdalance Ziemkiewiczów i Antyziemkiewiczów nie staje do napierdalanki jest napierdalany w pierwszej kolejności.”

    A bardzo trafne podsumowanie.
    Z innej beczki, nie wiem, czy było, ale jak tu nie twierdzić, że Polska to chory kraj, niedawno profesor Mikołejko (a propos wczoraj w aptece w rzeszowskim Tesco na drzwiach obaczyłem napis „Prosimy nie wchodzić z wózkami” ), teraz profesor Nalaskowski,

    http://wpolityce.pl/dzienniki/komentarze-prof-aleksandra-nalaskowskiego/37889-prof-aleksander-nalaskowski-alarmuje-to-gwalt-na-mlodziezy-dokonywany-przez-chorych-na-seksualnosc-tzw-edukatorow

  24. 13/10/2012 o 8:47 pm

    Nalaskowski to pacjent i Frondziarz

  25. grześ
    13/10/2012 o 8:51 pm

    No wiem, ale jako, że siedze w branży edukacyjnej, to coś tam kojarzę kilka jego chyba sensownych opinii (acz tylko na temat szkolnictwa),

    A w ogóle wyczytałem u ciebie po prawej, że Anna Laszuk nie żyje, a się zastanawiałem od dłuższego czasu, czemu jej w TOK-u nie ma, ale nie kojarzyłem, że chora.

  26. vHF
    13/10/2012 o 9:32 pm

    galopujący major :
    Niniejszym ogłaszam, że hlb wygrał flejma o Masłowskiej, a za komcia dziękuję. Nie ma ch. żebym wydał teraz kasiurkę na pacjentkę.

    Książeczkę SKO wygrał a nie flejma. Flejm był o to co Masłoska napisała 10 lat temu, a nie o to jak od tego czasu strzyże wąsa.

  27. hlb
    13/10/2012 o 11:49 pm

    :
    bo nawet ja, z moim jako takim oczytaniem filozoficznym, podstawami psychoanalizy i dobrą znajomością myśli Vincenza chwytam tylko niektóre rzeczy, więc….

    Dood, to że masz dwa albumy z papieżem i zbiór aforyzmów Krąpca wydany jako dodatek do Wyborczej nie czyni cię oczytanym. W żadnej narracji.

    vHF :
    Książeczkę SKO wygrał a nie flejma. Flejm był o to co Masłoska napisała 10 lat temu, a nie o to jak od tego czasu strzyże wąsa.

    Nie. Flejm był o to, że „Clash of The Titans” to chujowy film, bo przedstawia Krakena w złym świetle.

  28. Anonimowy Lurker
    14/10/2012 o 10:02 am

    Jeszcze kropelkę Masłowskiej:
    „Świat bez Boga stracił czubek, środek: zdeformował się. A ludzie zatracili poczucie proporcji, poczucie tego, co jest ważne (…). W tej potężnej maszynerii, jaką jest ludzki umysł i dusza, mielą się jakieś śmieci, papierki, bzdury (…)

    Ludzie odsuwają od siebie ból, śmierć, chorobę, nawet jeśli przydarza im się coś poważnego, to przeżywają to w sposób ekstremalnie płytki, formalny albo biorą środki znieczulające, uspokajające – twierdzi pisarka.”

  29. 14/10/2012 o 10:17 am

    Janusz L. Wiśniewski

  30. cyncynat
    14/10/2012 o 10:39 am

    Nie wiem dlaczego tak sie przejmujecie tym ze Maslowska to wasata idiotka.Talent literacki od zawsze byl zadna gwarancja na sensownosc.

  31. cyncynat
    14/10/2012 o 10:40 am

    Przynajmniej Gabriel Maciejewski jest rownie madry co utalentowany.

  32. vHF
    14/10/2012 o 10:48 am

    cyncynat :
    Nie wiem dlaczego tak sie przejmujecie tym ze Maslowska to wasata idiotka.Talent literacki od zawsze byl zadna gwarancja na sensownosc.

    Ja się nie przejmuję, oczywiście że nie ma większej korelacji między talentem i wąsami. Ale tu mi flejma próbowano odebrać na nieważnych przesłankach!

  33. 14/10/2012 o 10:51 am

    Chodzi raczej o to, że szkoda, bo w tym grajdole mało utalentowanych pisarzy, zwłaszcza takich koło 30tki, a z drugiej ona nie jest aż tak utalentowana, żebym kupował i czytał, co tam się roi w tej wąsatej głowie, więc odbieram to coś jak: fajnie było jak nie byłaś kretynką, natomiast teraz na Twoje wąsate wizje robię meh

    Więc suma summarum zostają nam wąsy Vincenza (kurwa, jakie śmieszne).

    „Pamięć dawnych dziejów i dawnych opowieści utrzymuje się długo i pewnie. Długowieczni ludzie, powiastuni cudowni o przebogatej pamięci, jak łąka górska soczystej a wonnej, przejrzystej i lotnej jak powietrze wierchowe, ale bynajmniej nie miękkiej jak wosk, co rzednie za lada tchnieniem, owszem twardej jak kryształ, powiadają: tak a tak było na pewno, nie inaczej, wszystko inne, to puste gadania. Lecz dziwów i cudów nie odsuwa się w zamierzchłe czasy. Opowieść przybliża je i przyciąga ku nam. Dzieją się i teraz. Przekazuje się je bowiem żywym słowem, tętniącym jak krew rodowa. Ta krew w żyłach rodów krąży, co w słowach powiastunów. Ludzie nie tylko krwią wiążą się z dawnymi rodami, lecz i wieściami o dawności. Nie tylko dziedzictwem trzymają się i karmią, lecz także żywą strugą wieści przekazanych. Inne plemiona mają swoje stare księgi, święte pisma i biblie wzniosłe, talmudy arcymądre, a nasze górskie rody żywą księgę mają. Jak długo żyją starzy ludzie, powiastuny, poczynacze, co czerpią ze źródeł dawności, ze starej prawdy. Jak długo biją krynice samotności i słobody, podobne hołowyciom-źródłom szczytowym, jak długo opowieści znajdują wiarę. Dla dawnych ludzi sto lat nie tak znów dużo było, a dwieście także nic takiego. Nie tylko dlatego, że żyli długo, także dlatego, że długo żyła pamięć żywa. Jak i dziś taki, co biega i śmiga sobie po górach, powiada obcemu, który go o drogę pyta: że z Pisanego Kamienia do cerkwi Krasnojylskiej, to niedaleczko, ot minutek parę (a tamten później pięć godzin idzie podług zegarka), a tam do Hołów czy na połoninę Skupową dalej troszeczkę: tak godzinka będzie (a to czasem dzień drogi nie starczy), tak i dla dawnych powiastunów czy Doboszowe czasy, czy tureckie czasy, a nawet czasy walki z Syrojidami, z tatarską niewolą, wydawały się niedawne. To było ot, jakby wczoraj. Tak pradziad opowiadał. No nie, ale może i stu lat nie ma – niedawno.

    Tutaj reszta lolcontentu http://literat.ug.edu.pl/polon/index.htm

  34. vHF
    14/10/2012 o 10:54 am

    O kurwa.

  35. Starosta Melsztyński
    14/10/2012 o 11:34 am

    cyncynat :
    Przynajmniej Gabriel Maciejewski jest rownie madry co utalentowany.

    A masz, tutaj pisarz Gabriel M. przytula pisarkę Masłowską i domaga się przywrócenia pańszczyzny.

    http://coryllus.salon24.pl/455064,maslowska-i-tradycja-ziemianska

  36. 14/10/2012 o 11:37 am

    przebogatej pamięci, jak łąka górska soczystej a wonnej, przejrzystej i lotnej jak powietrze wierchowe, ale bynajmniej nie miękkiej jak wosk, co rzednie za lada tchnieniem, owszem twardej jak kryształ

    Proszę jakie ładne.

  37. 14/10/2012 o 11:42 am

    Ale jesteś na tyle filozoficznie oczytany, żeby pojąć głębię…

  38. 14/10/2012 o 12:31 pm

    galopujący major :
    Ale jesteś na tyle filozoficznie oczytany, żeby pojąć głębię…

    Nie wiem jak inni, ale ja nie jestem. Ja tak po chłopsku, na zdrowy rozsądek piękno literatury biorę. Jak pambóg przykazał.

  39. hlb
    14/10/2012 o 12:53 pm

    cyncynat :
    Przynajmniej Gabriel Maciejewski jest rownie madry co utalentowany.

    Ee, to koledzy Major i vHF leją łzy, że tak ładnie pisza a tak nieładnie myśli. Ja uważam, że dziewczyna jest bardzo spójna: grafomani i głupio gada.

  40. hlb
    14/10/2012 o 12:54 pm

    Masłowska nie Maciejewski, ofc. Nawet nie wiem co to jest ten Maciejewski. Następna Masłowska, co pisze panatadeusza hiphopem?

  41. hlb
    14/10/2012 o 2:31 pm

    galopujący major :
    Tutaj reszta lolcontentu http://literat.ug.edu.pl/polon/index.htm

    Orzeszku, już nie dziwię się, że nie słyszałem o tym, dopóki o tym nie usłyszałem. :-D

  42. hlb
    14/10/2012 o 2:34 pm

    Acha, no i oczywiście w niedzielny poranek nie pojąłem, że Gabriel Maciejewski to coryllus. IMO, powinno być takie prawo, że jeden łoś z internetów równa się jeden nick.

    Jak ja mam spamiętać więcej niż pięciu przygłupów, jak oni jeszcze posługują się alternatywnymi nickami? Coryllus niech na zawsze pozostanie coryllusem, pls.

  43. hlb
    14/10/2012 o 5:16 pm

    @vHF, cyncynat,
    Tymczasem The Other Wojtek pochwalił nas, że my ludzie na zmywaku jesteśmy w pytę. A kto na londyńskim zmywaku, to po stokroć.

    http://wojciechwencel.blogspot.co.uk/2012/10/kurtka-z-wezowej-skory.html

  44. emluby
  45. hlb
    14/10/2012 o 7:36 pm

    emluby :
    sizon na katolickie komingauty ?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12668591,Staszczyk__Modne_jest_jechanie_na_Kosciol__A_jak_ktos.html?lokale=plock

    Nie no dobrze, że współcześni polscy intelektualiści zabierają głos w ważnych sprawach, dotyczących nas wszystkich. I w Polsce, i w całej Europie woggle. Kukiz, Masłowska, Muniek. Któreś z nich w końcu tego Nobla dla Ojczyzny dostanie. Hahahaha…

  46. Starosta Melsztyński
    14/10/2012 o 7:39 pm

    hlb :
    @vHF, cyncynat,
    Tymczasem The Other Wojtek pochwalił nas, że my ludzie na zmywaku jesteśmy w pytę. A kto na londyńskim zmywaku, to po stokroć.
    http://wojciechwencel.blogspot.co.uk/2012/10/kurtka-z-wezowej-skory.html

    Chyba jednak przegapiłeś. Tylko ci, którzy wyjechali na zmywak w 1939. No, ewentualnie ewakuowali się z Andersem. Reszta jest skażona PRLem.
    Dlatego khmer noirs muszą wypalić dziedzictwo PRL do gołej ziemi. Jak w Kampuczy.

  47. hlb
    14/10/2012 o 7:40 pm

    …i nie zapominajmy o koledze wielokropku z jego głębokim oczytaniem w Krąpcu i Vincenzie (ktokolwiek to jest).

  48. hlb
    14/10/2012 o 7:42 pm

    Starosta Melsztyński :

    hlb :
    @vHF, cyncynat,
    Tymczasem The Other Wojtek pochwalił nas, że my ludzie na zmywaku jesteśmy w pytę. A kto na londyńskim zmywaku, to po stokroć.
    http://wojciechwencel.blogspot.co.uk/2012/10/kurtka-z-wezowej-skory.html

    Chyba jednak przegapiłeś. Tylko ci, którzy wyjechali na zmywak w 1939. No, ewentualnie ewakuowali się z Andersem. Reszta jest skażona PRLem.
    Dlatego khmer noirs muszą wypalić dziedzictwo PRL do gołej ziemi. Jak w Kampuczy.

    Jesteś drobiazgowy. Poza tym przecież według Wencla teraz w polsce jest jak za cara Aleksandra, więc technicznie znów jest przed 1939 rokiem. I liczy się jak wtedy. :-D

  49. hlb
    14/10/2012 o 7:51 pm

    BTW, Kazik, następny niezależny Intelektualista Który Lubi Się Wypowiedzieć, miał skromną sesję dla paparazzi z SuperExpressu. Na premierze jakiegoś „Człowieka z Papieżu” czy innej „Bitwy o Honor Świata”.

    http://www.fakt.pl/Gwiazdy-na-premierze-filmu-Oblawa,galeria,5120,17.html

    Istnieje więc szansa, że też wkrótce zrobi jakiś komingaut a potem trafi do jakiegoś „Tańca na lodzie”. W końcu jeść trzeba, a w Polsce tylko na pierdoleniu farmazonów w telewizji śniadaniowej artysta może coś naprawdę sensownego zmonetyzować.

  50. hlb
    14/10/2012 o 7:52 pm

    Sorry pomylił mi się Fakt z SuperExpressem, jak Majorowi. Zupełnie nie rozumiem jak to możliwe, przecież różnicę łatwo zauważyć, hahahaha.

  51. 14/10/2012 o 8:01 pm

    Ta Obława może być fakna, bo wreszcie jakiś film, gdzie AKowcy to chuje

  52. hlb
    14/10/2012 o 8:13 pm

    galopujący major :
    Ta Obława może być fakna, bo wreszcie jakiś film, gdzie AKowcy to chuje

    Ale który szyc tam gra Szyca? A nie jest to ta chujnia o Polsce ratującej od Saracenów białą cywilizację katolicką? Szczerze pytam, chciałbym uniknąć w razie czego. :)

  53. 14/10/2012 o 8:16 pm

    Mylisz Obławę z Odsieczą wiedeńską, zmywaku.
    Poguglaj tę Obławę choć tam obok Zdotocińskiego gra Rosatti więc ryzyko jednak jest

  54. hlb
    14/10/2012 o 9:31 pm

    galopujący major :
    Mylisz Obławę z Odsieczą wiedeńską, zmywaku.

    O’szfak. T nie to samo? Nie wyobrażasz sobie, jakią mi to robi różnicę. :-D

    galopujący major :
    Poguglaj tę Obławę choć tam obok Zdotocińskiego gra Rosatti więc ryzyko jednak jest

    Wiesz co, sam se poguglaj. Przecież ja nikogo z tych ludzi nie znam. W tej galerii gdzie widziałem Kazika, preklikałem chyba z 20 fotek – i nic mi nikt nie mówi. Tylko jakaś tam Anita Bołądź mi się kojarzy. Ale to tylko dlatego, że mi się Bołądź kojarzy.

  55. 14/10/2012 o 9:52 pm

    galopujący major :
    Niniejszym ogłaszam, że hlb wygrał flejma o Masłowskiej, a za komcia dziękuję. Nie ma ch. żebym wydał teraz kasiurkę na pacjentkę.

    Wytrzymałem właśnie 20 minut wywiadu w radiu, bo się mi zupa gotuje i tak ogólnie nie ma zmian, Masłowska jak zwykle kompletnie odklejona, ładnie o książce mówiła, ja jestem chętny.

  56. cyncynat
    14/10/2012 o 10:09 pm

    Przypomnial mi sie Eduard Limonov. Jak byl mlody to zdarzylo mu sie napisac kilka zabawnych ksiazek, nic szczegolnego, jednowymiarowe – jak u Maslowskiej, ale byly OK. Pierwsza z nich „To ja, Ediczka” – smutno-zabawna ksiazka o zmywakach (*).
    Ale politycznie to ten koles odjechal, zwlaszcza po 1991. Maslowska w porownaniu z nim to poczciwa wiejska pani domu.

    (*) http://www.scribd.com/doc/60850328/Edward-Limonov-It-s-Me-Eddie – angielskie tlumaczenie, nie mam pojecia czy jakies sensowne

  57. 14/10/2012 o 10:14 pm

    Właśnie wyszła w polsce jakaś głośna francuska bografia Limonowa.

    Co do Masłowskiej, well ja właśnie chętny jestem coraz mniej, wizje pacjentki spadają u mnie w must read gdzieś na samo dno, zwłaszcza że sobie teraz chce sciągać dirty realism, zypelnie inne klinaty, dorwałem Richarda Forda i jutro poczytam

  58. vHF
    14/10/2012 o 10:20 pm

    galopujący major :
    dorwałem Richarda Forda i jutro poczytam

    Napisz proszę czy się podoba i w ogóle jak. Jakiś czas temu trafiłem na recenzję „Canada” w jednym z moich czasopism dla pozerów i bardzo mnie zachęciła ale trochę zapomniałem i trochę zakazałem sobie kupowania. Teraz może bym się przemógł.

  59. 14/10/2012 o 10:25 pm

    Ale ja sobie podczytam short stories, z tego co się orientuje (fakt, słabo) ale on w powieściach jest inny. Ale napiszę.

  60. jaja
    14/10/2012 o 10:29 pm

    grześ :
    Hlb, z Leskim w skrócie chodzi o to, że mnóstwo osób (w tym twój ulubiony WO) i prawaków gros też się lubi dopierdalać, Leski (nie wiem czemu i po co, acz sam miałem kiedyś fazę, że się przejmowałem tym, co jakieś łosie anonimowe czy nie o mnie w necie napiszą) się tym strasznie przejmuje, robi z siebie drama queen i w ogóle przeżywa, znajduje się grupka stronników jego (bo gość sympatię wzbudzać może) i się zaczyna mała napierdalanka, eh, ileż ich było za starego Salonu, teraz to tylko popłuczyny…
    Wyjaśnienie dla Leskiego bardziej korzystne jest zaś takie, że gość się stara być rzetelny i uccziwy w tym, co pisze i nie może się nadziwić, że taki warzecha czy Ziemkiewicz piszą swoje bzdurki ze swoim nieistniejącym riserczem i robią za czołowych dziennikarzy, a Leski siedzi na bezrobociu z kotami.
    No ale niestety, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

    Dokładnie. Dla zniuansowania dodam, jak Leski lizał Warzechę:
    „To jest uczciwy facet. Dobry dziennikarz. Pisze zwykle dobrze, a czasem świetnie.
    Trochę odjechał, ale to mu za parę dni przejdzie. Jeszcze będziemy go wielbić.”
    http://krzysztofleski.salon24.pl/170240,czystki-w-biurze-rpo#comment_2410751

    (to też ciekawe: Leski ukrycie pisał jako RPO a otwarcie atakował krytyków RPO #prawicowidziennikarze)

  61. 14/10/2012 o 10:43 pm

    i jeszcze taki cytat przepyszny:

    Każdy średnio zainteresowany rapem człowiek wie, że Peja ma wielki wpływ na młodych ludzi.,

    który jest niesamowicie smakowity w kontekście tego:

    http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090916/KRAJSWIAT/546423648

  62. hlb
    14/10/2012 o 11:37 pm

    Wiecie, co? Jak mamy znowu mieć flejma o hiphopie i Masłowskiej, to miejmy już lepiej trzeci flejm o chujowych polskich serach. Proszę…

    BTW, mogłby być ciekawy ten flejm o Leskim. Ale tutaj przerasta mnie ogrom materiału, jaki musiałbym nadrobić, żebym się poczuł dostatecznie zmotywowny do flejmienia.

  63. cyncynat
    15/10/2012 o 2:24 am

    Grziesiek Napieralski na twitterze: „To, co zrobił Baumgartner to kolejny wielki krok w historii podboju kosmosu. Przekroczone zostały granice ludzkie i technologiczne.”

    :facepalm:

  64. cyncynat
    15/10/2012 o 4:03 am

    Watek u WO wciaz dostarcza jakichs rozpaczliwych balwanow: http://wo.blox.pl/2012/10/Slub-ksiezniczki-jogurtow.html#ListaKomentarzy

    ostatni komentarz od cji.

  65. vHF
    15/10/2012 o 8:32 am

    Haha, uczenie logiki Curry-Howardem przezajebiste.

  66. cyncynat
    15/10/2012 o 10:41 am

    Widac, ze koles nawet dwoch minut nie spedzil nad rozwazaniem tego „argumentu”. Zreszta pewnie sam nie rozumie tego co pisze. Mozna, jak sie uprzec, i C-H pojechac, ze programowanie to dowodzenie, ale wtedy warto zadac pytanie „dowodzenie czego?”. Wg C-H chujowa gierka we flashu jest dowodem … na istnienia chujowych gierek we flashu.

  67. vHF
    15/10/2012 o 10:51 am

    Nie mówiąc już o tym, że żeby z CHI zrobić jakikolwiek użytek trzeba znać kawałek teorii typów — ciekawe jak bez średniozaawansowanej logiki matematycznej. Nie, ten argument jest pokrzywiony na tak wielu poziomach, że aż dziwne że autor jednak ma trochę racji w tym, że dobra szkoła programowania uczy trochę więcej niż tylko pisania programów. No ale.

  68. cyncynat
    15/10/2012 o 11:09 am

    Nie no – on pewnie nie chcial nikogo uczyc CH. Przeciez najpewniej sam to zna na poziomie wertowania wiki. Argument byl raczej taki: skoro programy to dowody, to po co dowodzic Mean Value Theorem, skoro mozna zaprogramowac brzydka strone w HTML?
    Zajecie w klasie z Logicznego Myslenia Z Programowaniem. Nauczyciel do klasy – „A teraz prosze udowodnic za pomoca javascripotu istnienie denerwujacych pop-upow, Celujaca ocene za wyjatkowo nieczytelny dowod.”

  69. vHF
    15/10/2012 o 11:27 am

    Zmieniając temat — dowiedziałem się dzisiaj od Wojtka, że szefem Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest… Leszek Miller. Jest to stan rzeczy tak zarazem nieprawdopodobny i oczywisty, że zrobił w moim biednym zmywackim mózgu krótkie spięcie. Żeby ten węzeł jakoś przeciąć, proponuję żeby cyncynat się z tego pośmiał a ja będę płakał.

  70. cyncynat
    15/10/2012 o 11:30 am

    Ja nie wiem czego Ty placzesz. Nagly atak wspolczucial dla lewicowych rodakow z kraju? No ja tez im wspolczuje, ale chichotanie wygrywa.

  71. vHF
    15/10/2012 o 12:29 pm

    Major, re: tłumacze Tołstoja polecam Pevear&Volokhonsky. Ich tłumaczenie „Anny Kareniny” było znakomite moim zdaniem, chociaż oryginału nie znam.

  72. cyncynat
    15/10/2012 o 12:34 pm

    Snoby, same snoby…

  73. vHF
    15/10/2012 o 12:41 pm

    Przynajmniej nie snobujemy się na „czytanie Tołstoja w oryginale”.

    Co do „Anny Kareniny” to wstyd się przyznać, ale nie skończyłem. To jest wybitna powieść, ale jednak się dłuży. Dałem radę jakieś 600 stron, ale tak od 500-nej wzbierał się w mnie taki straszny protest „SKACZ WRESZCIE KURWA” i musiałem w końcu odłożyć — myślałem że na kilka dni, a to było pół roku temu. Z wiekiem człowiek staje się podobno cierpliwszy, ale ja mam na odwrót.

  74. cyncynat
    15/10/2012 o 12:49 pm

    Ludzie mieli kiedys duzo czasu na czytanie; i na pisanie. W tym roku przeczytalem tylko 8 ksiazek w calosci, ale nie bede straszyc „jakich”.

  75. vHF
    15/10/2012 o 12:56 pm

    Kiedy mój problem to nie brak czasu, ale właśnie cierpliwości, skupienia uwagi na dłużej niż kilka minut. Czasu marnuję około 2.5 tołstoja/miesiąc.

  76. cyncynat
    15/10/2012 o 12:59 pm

    Najpierw zalatw sobie posdoca, takiego na 3 lata. Moze pomoc ze skupieniem.

  77. vHF
    15/10/2012 o 1:07 pm

    Mam wątpliwości, ale postdoc potrzebny jak powietrze. Przecież jedyna alternatywa to iść gdzieś do pracy, a tego byśmy nie chcieli.

  78. cyncynat
    15/10/2012 o 1:17 pm

    Nawet nie wiesz jak tego nie chcesz.

  79. vHF
    15/10/2012 o 1:26 pm

    Kusi mnie zaaplikować do wujka Gugla. Ma tutaj centralę, kolega jest Wysoko Postawiony i mnie od czasu do czasu namawia. OK, może nie tyle mnie kusi żeby zaaplikować, co ciekawi mnie jak bardzo byliby mnie skłonni przepłacić. Chociaż przecież może być też tak, że wcale by mnie nie chcieli. Więc nie aplikuję, żeby ego nie ucierpiało. Dokładnie tę samą logikę stosuję od lat do testów IQ.

  80. cyncynat
    15/10/2012 o 1:29 pm

    Google to calkiem ponoc dobry slavemaster. Maja tak, ze 20% swojego czasu mozesz nienawidziec swoja prace nieco mniej niz zwykle.

  81. vHF
    15/10/2012 o 1:33 pm

    Słyszałem też o tym. Ponoć przez 20% czasu pracy możesz robić „co chcesz”. Potem się dowiedziałem że to co wtedy robisz, robisz i tak dla Gugla. Uzmysłowiło mi głębokość różnic semantycznych między tzw. przemysłem a tzw. nauką.

  82. cyncynat
    15/10/2012 o 1:43 pm

    Jak ja czytam co ludzie robia z tymi 20%, to chce mi sie cicho wyc nad kondycja ludzkosci (ale jak wytrzezwieje, to juz nie chce). Zwykle jest tak, ze 80% procent czasu tzw inzynier Google zajmuje sie robieniem jakiegos niewyobrazalnego shitu w javascripcie. I co taka osoba moze robic z 20% co-chcesz czasu? Well. kleci wiecej niewyobrazalnego shitu javascriptcie.

  83. vHF
    15/10/2012 o 1:47 pm

    Proszę bardzo, i kto tu jest snob?

  84. cyncynat
    15/10/2012 o 1:48 pm

    No to idz sie zatrudnij do Googla, co?

  85. vHF
    15/10/2012 o 1:49 pm

    Kiedy się boję.

  86. hlb
    15/10/2012 o 2:25 pm

    cyncynat :
    Ja nie wiem czego Ty placzesz. Nagly atak wspolczucial dla lewicowych rodakow z kraju? No ja tez im wspolczuje, ale chichotanie wygrywa.

    No dobra, a co byśmy powiedzieli na następującego flejma emigranckiego: patrząc z naszej bezpiecznej odległości wyobraźmy sobie, że od jutra rana liderzy różnych partii pozamieniali się miejscami.

    Say, na początek wersja: Miller na czele PO, Tusk na czele PiS, Kaczyński na czele – ja wiem? – może tych, jak im tam, korwiniarzy, a Korwin na czele SLD. Ale inne wariatny też będą dobre.

    Oczywiście pomijam jakieś tam historycznie zaprzeszłe szczegóły czy inne farmazony. Na przykład MIllera jako byłego komucha z komitetu wojewódzkiego bierzemy w nawias. Widzimy tylko współczesnego obwoźnego sprzedawcę rumsfeldyzmów, który musiał jakiś czas robić laskę Samoobronie za pracę, a obecnie umierające SLD wyjęło go z emerytury.

    Chodzi mi o to, w jakim stylu każdy z tych łosiów prowadziłby swoją „nową” partie i jaki wynikałby z tego lolkontent. Wizualizuję sobie, że monstrualny. Choć dla polskiej polityki nie zrobiłoby to większej różnicy, kto którą partię prowadzi.

    vHF :
    Major, re: tłumacze Tołstoja polecam Pevear&Volokhonsky. Ich tłumaczenie “Anny Kareniny” było znakomite moim zdaniem, chociaż oryginału nie znam.

    Bardzo dobre polecenie kolega polecił! Ich Dostojewskie są szczerze AWSUM i koniecznie trzeba je wybrać ponad wszystkie dostępne. Fajnie adaptują specyficznie słowiańską frazę, bez bełkotania. Więc wnioskuję, że ich Tołstoje też będą dobre. A nawet nie wiedziałem że mają też Tołstoje!

    Biorę taśkę i lecę do amazona po kilo tych ich tołstojów. :-D

    vHF :
    Kusi mnie zaaplikować do wujka Gugla. Ma tutaj centralę, kolega jest Wysoko Postawiony i mnie od czasu do czasu namawia. OK, może nie tyle mnie kusi żeby zaaplikować, co ciekawi mnie jak bardzo byliby mnie skłonni przepłacić. Chociaż przecież może być też tak, że wcale by mnie nie chcieli. Więc nie aplikuję, żeby ego nie ucierpiało. Dokładnie tę samą logikę stosuję od lat do testów IQ.

    Bierz. Będziesz lubił. Inna sprawa, że to trochę nie jest tak, że kolega namówił i już. Ale próbuj. Nogi ci od próbowania nie urwie.

  87. hlb
    15/10/2012 o 2:34 pm

    vHF :
    Potem się dowiedziałem że to co wtedy robisz, robisz i tak dla Gugla.

    No tak. Jak śpisz w czasie lunchu w tych dźwiękoszczelnych podach, to śpisz dla Gugla i Gugiel ma prawa autorskie do twoich snów, bo śnisz w ramach godzin pracy. A jak idziesz do otwartego studia nagrań i nagrasz tam przez przypadek przejebany hicior, to też Gugiel za ciebie pojedzie w trasę koncretową. Bo zgodnie z prawiem to będzie hicior Gugla.

  88. vHF
    15/10/2012 o 2:36 pm

    hlb :
    Bierz. Będziesz lubił. Inna sprawa, że to trochę nie jest tak, że kolega namówił i już. Ale próbuj. Nogi ci od próbowania nie urwie.

    Kolega nie docenia rozmiarów problemu. Ja po tygodniu chodzenia do pracy na 8.30 będę poczebował miesiąca wakacji żeby dojść do siebie. 20 lat opierdalania się zrobiło swoje.

  89. vHF
    15/10/2012 o 2:42 pm

    hlb :
    No tak. Jak śpisz w czasie lunchu w tych dźwiękoszczelnych podach, to śpisz dla Gugla i Gugiel ma prawa autorskie do twoich snów, bo śnisz w ramach godzin pracy. A jak idziesz do otwartego studia nagrań i nagrasz tam przez przypadek przejebany hicior, to też Gugiel za ciebie pojedzie w trasę koncretową. Bo zgodnie z prawiem to będzie hicior Gugla.

    Z tego co słyszałem, „co chcesz” nie znaczy „opierdalasz się”, tylko „robisz pryjekt własnego pomysłu”. Który jak się nie powiedzie, to go Gugiel spisuje na straty, a jak się uda to na nim kładzie łapkę, a Tobie ew. daje dodatkową czekoladkę do paczki świątecznej. Bardzo mnie to zasmuciło jak się dowiedziałem.

  90. hlb
    15/10/2012 o 2:48 pm

    vHF :

    hlb :
    Bierz. Będziesz lubił. Inna sprawa, że to trochę nie jest tak, że kolega namówił i już. Ale próbuj. Nogi ci od próbowania nie urwie.

    Kolega nie docenia rozmiarów problemu. Ja po tygodniu chodzenia do pracy na 8.30 będę poczebował miesiąca wakacji żeby dojść do siebie. 20 lat opierdalania się zrobiło swoje.

    Ale nikt ci nie będzie kazał przychodzić tak wcześnie. Ale ten urlop oczywiście dostaniesz.

    vHF :

    hlb :
    No tak. Jak śpisz w czasie lunchu w tych dźwiękoszczelnych podach, to śpisz dla Gugla i Gugiel ma prawa autorskie do twoich snów, bo śnisz w ramach godzin pracy. A jak idziesz do otwartego studia nagrań i nagrasz tam przez przypadek przejebany hicior, to też Gugiel za ciebie pojedzie w trasę koncretową. Bo zgodnie z prawiem to będzie hicior Gugla.

    Z tego co słyszałem, “co chcesz” nie znaczy “opierdalasz się”, tylko “robisz pryjekt własnego pomysłu”. Który jak się nie powiedzie, to go Gugiel spisuje na straty, a jak się uda to na nim kładzie łapkę, a Tobie ew. daje dodatkową czekoladkę do paczki świątecznej. Bardzo mnie to zasmuciło jak się dowiedziałem.

    Tylko od ciebie zależy jak bardzo się postarasz, żeby widoczna była różnica między „opierdalasz się” a „wymyślasz nowy zajebisty projekt”. Który BTW nazwiesz, say, Orkut, kiedy już skończysz i właściwie dowiesz się do czego on mógłby służyć.

    Nie rozumiem drugiej części twojego komcia. Jak się nie powiedzie, to gdzie problem? Jak się powiedzie, to gdzie problem?

  91. 15/10/2012 o 2:52 pm

    vHF :
    Nie mówiąc już o tym, że żeby z CHI zrobić jakikolwiek użytek trzeba znać kawałek teorii typów — ciekawe jak bez średniozaawansowanej logiki matematycznej. Nie, ten argument jest pokrzywiony na tak wielu poziomach, że aż dziwne że autor jednak ma trochę racji w tym, że dobra szkoła programowania uczy trochę więcej niż tylko pisania programów. No ale.

    W praktyce jest to przerabiane z reguły w pytaniu „ilu można znaleźć kompetentnych programistów w Haskellu?”. Zazwyczaj okazuje się, że raczej niewielu.

    Idea programowania z pomocą CHI jest szczytna, ale w świecie rzeczywistym, w którym głównie programuje się efekty uboczne działa już gorzej. Pomijam fakt, że jednak stosuje się do języków funkcyjnych z mocną teorią typów, a mało kto raczej pisze strony w Agdzie. No, i jeszcze taki szczegół, że większość „praktycznych” zastosowań to jednak siedzi w Set, a nie w Prop, więc trudno mówić o dowodach.

    No, ale powiedzmy, że od biedy można uznać, że aplikacja webowa napisana w Haskellu to (pośredni) dowód na istnienie nietrywialnego automorfizmu w IO (). Nie wiem tylko, w jakim sensie to jest ciekawe albo pouczające. To, że dobra szkoła programowania to coś więcej, niż wkucie na pamięć bibliotek, to truizm, ale co to ma mieć wspólnego z CHI, to doprawdy nie wiem.

  92. vHF
    15/10/2012 o 2:56 pm

    hlb :
    Nie rozumiem drugiej części twojego komcia. Jak się nie powiedzie, to gdzie problem? Jak się powiedzie, to gdzie problem?

    Jak się nie powiedzie, to ofkors trudno, nie ma problemu. Ale jak się powiedzie, to nawet jak dwie czekoladki dostanę to będę się czuł wydymany.

    @pwilkin
    Ale jesteśmy tu chyba we violent agreement, czy czegoś nie rozumiem?

  93. 15/10/2012 o 2:57 pm

    vHF :

    hlb :
    Nie rozumiem drugiej części twojego komcia. Jak się nie powiedzie, to gdzie problem? Jak się powiedzie, to gdzie problem?

    Jak się nie powiedzie, to ofkors trudno, nie ma problemu. Ale jak się powiedzie, to nawet jak dwie czekoladki dostanę to będę się czuł wydymany.
    @pwilkin
    Ale jesteśmy tu chyba we violent agreement, czy czegoś nie rozumiem?

    Yep. Wyrażam po prostu swoje zdziwienie, że CHI niczym twierdzenie Goedla „zawitał pod strzechy” :>

  94. hlb
    15/10/2012 o 3:12 pm

    vHF :

    hlb :
    Nie rozumiem drugiej części twojego komcia. Jak się nie powiedzie, to gdzie problem? Jak się powiedzie, to gdzie problem?

    Jak się nie powiedzie, to ofkors trudno, nie ma problemu. Ale jak się powiedzie, to nawet jak dwie czekoladki dostanę to będę się czuł wydymany.
    @pwilkin
    Ale jesteśmy tu chyba we violent agreement, czy czegoś nie rozumiem?

    Rozważasz nie istniejące przypadki. Jeśli w ramach twój poboczny projekt w ramach G okaże się żyłą złota, to zostaniesz szefem tego projektu i będziesz nic nie robił tak długo, aż projekt w końcu nie upadnie z powodu, że okazał się tylko potencjalną żyłą złota.

    W każdym innym wypadku jesteś szefem tego projektu do momentu, kiedy jakiś łosiu z kalifornijskim startapem zaproponuje ci 60% udziałów w swoim pomyśle na wysysanie kasy z angel investors. Tam szybko doprowadzasz startapa do IPO. Potem twój doradca załatwia szybki unload twoich udziałów, zanim ich wartość spadnie o połowę.

    W tym czasie ty jeździsz jako prelegent na różne pojebane konferencje po Nebrasce i Minnesocie. Jeśli lubisz egoztyczne podróże do zapóźnionych krajów o pojebanych nazwach i pojebanych językach, to jedziesz nawet do Europy. Ja wiem, do jakichś Niemiec, Turcji, Dubaju (btw, muszę sprawdzić, bo nigdy nie pamiętam czy ten Dubaj leży w Europie czy jednak nie).

    W większości przypadków jednak to ci nie grozi. Twoje poboczne projekty projekty będą w najlepszym razie dobrze wspominanymi niewielkimi katastrofami, które skutecznie upierdolili niekompetentni koledzy z działów sales. Ale ty mimo wszystko będziesz miał zasłużoną opinię osoby, która made real effort here. Po kilku latach przeniesiesz się na jakiś projekt w kraju, gdzie nikt głdny kariery sie nie pcha, ale za to można dobrze zjeść lokalnych przysmaków i jest niedaleko do morza. Będziesz miał jak w uchu.

    SRSLY, Gugiel to wbrew złośliwym plotkom korporacja jak każda inna. A nie ma lepszego miejsca niż jeden głównych hubów korporacji. NIe dla kogoś, kto jest na tyle rozsądny, iż potrafi z żelazną konsekwencją unikać jakiejkolwiek powaznej odpowiedzialności.

  95. vHF
    15/10/2012 o 3:28 pm

    Nie żebym nie doceniał Twojego wysiłku, ale przecie ja nic nie rozumiem z tego co napisałeś (oprócz jedzenia i jeżdżenia, na tym się znam). Ja jestem prosty docent z Podłódzkiej Górki, skromny generator pdfów. Ja umiem zgłębić tę czy inną tajemnicę Wszechświata za pomocą skryptu w Pythonie, albo napisać list proszalny o pozycję młodszego podwykładowcy w Plymouth. Takie scenariusze jak ten Twój wyżej tylko umacniają we mnie przekonanie że jak się tylko wychylę, to natychmiast mnie po moim zdrowym chłopskim fizys przejrzą i wykorzystają bez litości.

  96. hlb
    15/10/2012 o 4:16 pm

    vHF :
    Nie żebym nie doceniał Twojego wysiłku, ale przecie ja nic nie rozumiem z tego co napisałeś (oprócz jedzenia i jeżdżenia, na tym się znam). Ja jestem prosty docent z Podłódzkiej Górki, skromny generator pdfów. Ja umiem zgłębić tę czy inną tajemnicę Wszechświata za pomocą skryptu w Pythonie, albo napisać list proszalny o pozycję młodszego podwykładowcy w Plymouth.

    Toż ci piszę, że masz wszystkie predyspozycje, żeby zostać project managerem. Nie kryguj się. To dobra praca, polubisz. Tylko trzeba mieć smykałkę do robienia rzeczy, których się nie umie: używać excella, grać w golfa, rozmawiać z inżynierami, prowadzić wynajęty samochód w kraju śródziemnomorskim – i takie tam.

    vHF :
    Takie scenariusze jak ten Twój wyżej tylko umacniają we mnie przekonanie że jak się tylko wychylę, to natychmiast mnie po moim zdrowym chłopskim fizys przejrzą i wykorzystają bez litości.

    To nie był scenariusz. To była prosta wizualizacja co najgorszego cię może spotkać w przypadku, jeśli twój poboczny projekt wydłubany w G w ramach 20% na R&D okaże się ku utrapieniu wszystkich sukcesem.

    Ale napisałem przecież, że prędzej zostaniesz profesorem w Kolegium Kształcenia Menagerów i Specjalistów na zamiejscowym oddziale Uniwersytetu Chujawsko-Zamorskiego w Zgierzu, niż takie nieszczęście ci się przytrafi. Wejże.

  97. vHF
    15/10/2012 o 4:27 pm

    hlb :
    Tylko trzeba mieć smykałkę do robienia rzeczy, których się nie umie: używać excella, grać w golfa, rozmawiać z inżynierami, prowadzić wynajęty samochód w kraju śródziemnomorskim – i takie tam.

    Zimny pot mnie oblewa na myśl o każdej z tych czynności.

    Myślę, że wyczerpaliśmy już ten temat (a cierpliwość tzw. społeczności to już na pewno). Kolega zacznie może innego flejma. Np. o serialu „Homeland”. Który to serial został mi polecony ostatnio, i który zajumałem i co do którego mam mieszane uczucia. Go!

  98. vHF
    15/10/2012 o 4:29 pm

    BTW pomyślałby kto że dzisiejszymi występami zasłużyłem/-śmy na wzmiankę na blipie. Ale nawet tej drobnej gratyfikacji nam (póki co) odmówiono as far as I can see.

  99. hlb
    15/10/2012 o 4:49 pm

    vHF :

    hlb :
    Tylko trzeba mieć smykałkę do robienia rzeczy, których się nie umie: używać excella, grać w golfa, rozmawiać z inżynierami, prowadzić wynajęty samochód w kraju śródziemnomorskim – i takie tam.

    Zimny pot mnie oblewa na myśl o każdej z tych czynności.
    Myślę, że wyczerpaliśmy już ten temat (a cierpliwość tzw. społeczności to już na pewno). Kolega zacznie może innego flejma. Np. o serialu “Homeland”. Który to serial został mi polecony ostatnio, i który zajumałem i co do którego mam mieszane uczucia. Go!

    No właśnie „Homeland” nie widziałem. Mam teraz mały kryzys serialowy, jakoś nic mnie nie pobudza ostatnio. Z tego powodu jestem na etapie prywatnego rerunu całego „Family Guy”, bo mnie „Family Guy” śmieszy zawsze, wszędzie i w każdym odcinku, Setha MacFarlane normalnie kocham. Rozważam wręcz powrót do źródeł, czyli The Sopranos po raz kolejny. Miałem już nawet latem powrót do praźródeł i oglądałem „Twin Peaks”.

    Więc jak widzisz nie jestem najlepszym doradcą w kwestii seriale i tegesy.

    vHF :
    BTW pomyślałby kto że dzisiejszymi występami zasłużyłem/-śmy na wzmiankę na blipie. Ale nawet tej drobnej gratyfikacji nam (póki co) odmówiono as far as I can see.

    Nie gadaj. Zaglądam i ewidentnie wyczuwam, że Wojtek nas lurka i troszeczkę podkrada nam memy. Ale tylko troszeczkę. Chyba nawet nie warto wołać cześćjacka z policji memetycznej.

    Poza tym weź się zastanów, Wojtek nas musi lubić. Nasze zmywakoskie farmazony sa jego naturalnym pożywieniem. On to wchłania, a potem spisuje podobne myśli w Dodatku Telewizyjnym jako swoje przygody na lewicy i tegesach.Czasem tylko od siebie dorzuci, że z grilla najpyszniejsze – i cowboytomashe kupują to jak nakręcone.

    Zresztą ja go wcale nie zniechęcam, bierz-se i jedz-se. W końcu on tez tam lekko nie ma. Zobacz z jakimi on musi głupkami się miziać na tym BLIPie. Dziwisz mu się że też musi czasem poczytać pierdolenie normalnych, zdrowych trolli, żeby do reszty nie ochujeć w tych polskich internetsach?

  100. vHF
    15/10/2012 o 5:04 pm

    Kiedyś oglądałem Family Guy nałogowo. Nawet (przyszłą) żonę tym dręczyłem. Teraz się wstydzę. To jest głupia kreskówka, a co gorsza, udaje nowatorską podczas gdy nie jest. The Simpsons, to jest geniusz, to jest rewolucja! Ale wybaczę Ci, głównie dlatego że zagrzebany w piątym sezonie Star Trek: The Next Generation nie mam odwagi rzucić kamieniem. A Homeland weź obejrzyj to będzie o czym flejmować, jeden sezon jest tylko póki co.

    Nie doczytałeś o wojtku. Nie twierdzę że nas lubi albo nie, podkrada albo nie, ale że żałuje jednego marnego blipnięcia, które by mi totalnie dzień zrobiło. Że też ja się zawsze od takich ludzi uzależniam, a to Capt. Picard, a to WO.

  101. hlb
    15/10/2012 o 5:14 pm

    vHF :
    Teraz się wstydzę. To jest głupia kreskówka, a co gorsza, udaje nowatorską podczas gdy nie jest. The Simpsons, to jest geniusz, to jest rewolucja!

    Weź nie trolluj jak jakiś niekumaty cienvelna, cię prosze. The Simpsons jest dla brzuchatych dziadków, którzy chcą zaimponować młodym szyksom, że znają jakąs „kreskówke dla dorosłych”. Podczas gdy Family Guy, to jest jeden totalny elaborate megatroll. I ja właśnie za to lubię!

    vHF :
    Nie doczytałeś o wojtku. Nie twierdzę że nas lubi albo nie, podkrada albo nie, ale że żałuje jednego marnego blipnięcia, które by mi totalnie dzień zrobiło. Że też ja się zawsze od takich ludzi uzależniam, a to Capt. Picard, a to WO.

    Wojtek nam nie żałuje. On po prostu lurka, ale zazdrośnie zatrzymuje dla siebie. Już nie dzieli się ze swomi Królowymi Nocy i innymi Kashmirusami. Wciąż mizia się z nimi, ale w skrytości nimi gardzi, to się da wyczuć.

    To napisałem.

  102. vHF
    15/10/2012 o 5:23 pm

    Że Family Guy to megatroll to się zgadzam, z tym tylko że jak to oglądasz, to Ciebie, nie z Tobą, trollują. Kurde.

  103. hlb
    15/10/2012 o 5:29 pm

    vHF :
    Że Family Guy to megatroll to się zgadzam, z tym tylko że jak to oglądasz, to Ciebie, nie z Tobą, trollują. Kurde.

    No i? Gdzie to przeszkadza ci mieć dobrą zabawę?

    Weź, przecież to jest jedyny w historii serial, który jest lepszy z sezonu na sezon przez tyle lat. Już na przykład „American Dad” jest okej, ale nie klei się tak sprawnie.

  104. vHF
    15/10/2012 o 6:15 pm

    hlb :
    przecież to jest jedyny w historii serial, który jest lepszy z sezonu na sezon przez tyle lat.

    To jest nasłabszy troll w Twoim wykonaniu jaki widziałem. A przecież widziałem sporo.

  105. hlb
    15/10/2012 o 6:20 pm

    vHF :

    hlb :
    przecież to jest jedyny w historii serial, który jest lepszy z sezonu na sezon przez tyle lat.

    To jest nasłabszy troll w Twoim wykonaniu jaki widziałem. A przecież widziałem sporo.

    Mamusia. Twoja. Pfff. :-D

  106. 15/10/2012 o 7:39 pm

    „Simpsonów” nie da się oglądać po piątym-szóstym sezonie…

    A co powiecie o „Bobby kontra Wapniaki” („King of the Hill”)? :D

  107. hlb
    15/10/2012 o 8:32 pm

    DoktorNo :
    “Simpsonów” nie da się oglądać po piątym-szóstym sezonie…
    A co powiecie o “Bobby kontra Wapniaki” (“King of the Hill”)? :D

    Lubiłem w ubiegłym stuleciu. Nie wiedziałem, że nadal jest.

    BTW, widziałem że Wojtek napisał jeden z tych swoich Bardzo Potrzebnych Komentarzy. Że tym razem zagłosuje. Czy – że tym razem nie zagłosuje. Czy – tym razem że nie pójdzie. Albo że właśnie pójdzie, bo kto nie idzie jest anonimowym łosiem z Psychiatryka.

    Szczerze, nie wiem, bo dałem se spokój po piewszym akapicie.

  108. hlb
    15/10/2012 o 11:44 pm

    WTEM! Wojtek zrobił notkę specjalnie dla mnie, w której robi to co lubię najbardziej: wymysla różne rzeczy od podstaw. Tym razem wymyśłił od początku „Music For the JIlted Generation” The Prodigy.

    Według niego to jest płyta The Prodigy… „mówiła o nadejściu czasów, w których tylko praca na staroświeckiej, mechanicznej maszynie do pisania będzie dawała gwarancję „podziemia”, ochronę przed „wpadnięciem w złe ręce”.

    To jest uberlol, srsly. Jakby ktoś chciał wiedzieć dlaczego, to podpowiadam ta płyta w całości jest poświęcona… zmianom w prawie brytyjskim z 1994r., które miały uniemożliwić urządzanie nielegalnych rave-parties, ówczesnego ekwiwalentu alternatywnych imprez punkowych z lat 70./80. Stąd referencje do zejścia do podziemia. Stąd „fuck them and their law”. No i cała reszta.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Criminal_Justice_and_Public_Order_Act_1994

    O’kuffa ale się uśmiałem. Chcę tegoj więcej. Niech może napisze całą encyklopedię swoich konfabulacji muzycznych i anglojęzycznych (pamiętamy: bawełna w ustach!). Kupię, słowo, kupię dwa egzemplarze, żeby se synek zarobił.

    Na dodatek Wojtek, znany krytyk muzyczny i operator grilla w jednym stwierdził, że to jest „techniawka” i „się zestarzała”.

    Jakby i tutaj ktoś chciał zobaczyć całą skale #facepalma, to podpowiadam, że płyta jest klasykiem. Zane Lowe umieścił ją (w 2008r, na okoliczność wydania deluxa) w swojej kolekcji Masterpieces wszechczasów. A beebs trzymają na swojej stronie recenzję jeszcze nowszą i przearcypochlebną.

    Srsly, nie chciałbym żeby on wracał do swojego grilla i swojego Dire Straits. Straciłbym jedną z pyszniejszych rozrywek. A właśnie zaczyna się u Wojtka dyskusja, więc spadam po czipsy – i czuwaj!

  109. mruk
    16/10/2012 o 10:11 am

    Jeśli tak wygląda świat tabloidów, to jestem szczęśliwy, że omijam to gówno z daleka. Jak bardzo trzeba mieć wygładzony mózg, żeby sięgać po tego typu prasę.

  110. cyncynat
    16/10/2012 o 10:36 am

    Prawie udalo mi sie wytrwac i nie napisac jak bardzo WO pierdzieli o matmie. No ale przeciez pierdzieli jak potluczony. Jak zawsze w pelni przekonany o swojej kompetencji, przeciez ma, tego, „scisle” wyksztalcenie. Rachunek rozniczkowy u niego to ” to podstawa racjonalnego myślenia o rzeczywistości”, a jedna z przyczyn korwinizmu i wiary w altmed jest nieznajomosc rachunku prawdopodobienstwa. Prostacki utylitaryzm, bardzo popularny w jego kregach. Zabawne tym bardziej, ze ta matma ktora wiekszosc tych utylitarian liznela, nie jest ani specjalnie logiczna, ani nie uczy zadnego specjalnego logicznego myslenia. Matma na poziomie szkol srednich jest najczesciej taka prosta wersja applied math: zakuj, policz, rozwiaz. Matma na inzynieriach, chemii, fizyce i takich tam, to tez na 95% matma bez dowodow, matma bez zadnego extra wysilku logicznego wnioskowania. Jedynie na pure math i na theoretical computer science mozna znalezc matme rzeczywiscie skierowana na logicznosc wywodow. Wojtek natomiast pamieta jak policzyc pochodna cosinusa i do konca zycia bedzie pierdzielil o matmie jako zrodle jego super-logicznego wnioskowania.

  111. vHF
    16/10/2012 o 10:59 am

    Ale co nowego?

  112. hlb
    16/10/2012 o 11:02 am

    @cyncynat,

    Wojtek notorycznie pierdoli o tym, jak badzo nie lubi archetypicznego „polskiego inteligenta”. Tymczasem tym swoim wieśniackim „wiesz bo ja jestem ścisłowcem” regularnie podtrzymuje odwróconą wersję tego strasznego mema. Na tym właśnie polega cała bjuti Wojtkowego rozumowania.

    Stąd też bierze się jego przekomiczna, pełna konfabulacji i błędnych interpretacji, wizja współczesnej kultury. On po prostu nie ma przygotowania i wbrew pozorom, dokształca się raczej pobieżnie. Ale wierzy, że to wszystko rozkmini „bo jest chemikiem” i czytał Lema, który „to wszystko przewidział”.

  113. hlb
    16/10/2012 o 11:06 am

    vHF :
    Ale co nowego?

    Koledzy na Twitterze pokazali mi, jakie freebiesy rozdaje ogólnokrajowy dziennik opinii, w którym Wojtek „Jestemchemikiem” Orliński pisze o kulturze i ostrygach z grilla. #uberLOL

    http://wyborcza.pl/1,95793,8244692,Nozyk_do_grzybow.html

  114. vHF
    16/10/2012 o 11:12 am

    hlb :
    http://wyborcza.pl/1,95793,8244692,Nozyk_do_grzybow.html

    Nie powiem, zabawne, zwłaszcza skala i miotełka (chociaż brakuje książeczki z ołówkiem do zapisywania tych średnic — może w następnym numerze?). Ale prawdę mówiąc to jest postęp. Jakieś 10 lat temu, jak jeszcze mieszkałem w Polsce, były większe szanse na flakonik z wodą z Lourdes niż na nożyk.

  115. hlb
    16/10/2012 o 11:15 am

    vHF :

    hlb :
    http://wyborcza.pl/1,95793,8244692,Nozyk_do_grzybow.html

    Nie powiem, zabawne, zwłaszcza skala i miotełka (chociaż brakuje książeczki z ołówkiem do zapisywania tych średnic — może w następnym numerze?). Ale prawdę mówiąc to jest postęp. Jakieś 10 lat temu, jak jeszcze mieszkałem w Polsce, były większe szanse na flakonik z wodą z Lourdes niż na nożyk.

    Nienie. Kozik to oprócz, nie zamiast.

    http://wyborcza.pl/1,95793,9458250,Pojdz_za_mna__Testament_JP_II.html

  116. vHF
    16/10/2012 o 11:18 am

    Atoprzepraszam.

  117. hlb
    16/10/2012 o 11:20 am

    @vHF,

    A równolegle Major doniósł na Twitterze, że koleżanka Wojtka z pracy miała dziś rano taki taki fajny sen: chłopy z PO wchodzą na pole pełne PiSu i ją tam molestują. Ale przybiegają muskularne Balcerowicze i ją ratują w osatniej chwili. Całość kończy się radosnym neoliberalnym bukkake.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,12677455,_Jedyny_pomysl_PiS__Rozdawac_pieniadze__To_prostackie_.html

  118. cyncynat
    16/10/2012 o 11:31 am

    hlb :
    @vHF,
    A równolegle Major doniósł na Twitterze, że koleżanka Wojtka z pracy miała dziś rano taki taki fajny sen: chłopy z PO wchodzą na pole pełne PiSu i ją tam molestują. Ale przybiegają muskularne Balcerowicze i ją ratują w osatniej chwili. Całość kończy się radosnym neoliberalnym bukkake.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,12677455,_Jedyny_pomysl_PiS__Rozdawac_pieniadze__To_prostackie_.html

    o kurwa, jakie alternatywy: PO, PiS i Balcerowicz. O KRK zapomniala.

  119. axolotl
    16/10/2012 o 12:18 pm

    Czytałem wywiad z Masłowską w Przekroju i generalnie nie wąsaciła. a na sam koniec powiedziała, że musi jakoś przepracować ten zgiełk medialny ćwicząc dużo jogi i przebywając blisko czakramów. ciekawe czy bidulka też pojedzie w tym celu do Tajlandii. [to nie jest próba wskrzeszenia flejma o Masłowskiej.dziękuję].

    a chciałem się tylko odnieść do wczorajszego twitta Majora, bo na pierwszy rzut oka nowy Przekrój nie ssie, przynajmniej w temacie kultury, a ambitniejsza tabloidowość od niepamiętamjak dawna była, więc jakoś nie boli. się zobaczy.

  120. hlb
    16/10/2012 o 1:36 pm

    axolotl :
    [to nie jest próba wskrzeszenia flejma o Masłowskiej.dziękuję].

    Bo i po co. Wygrałem ten flejm już trzy razy, w tym raz przez walkover. Dziękuję.

  121. 16/10/2012 o 5:05 pm

    Ją zostawię to tutaj, i powiem, że w Polsce powinien obowiązywać zakaz kręcenia filmów:

    http://twitter.com/doktorno/status/258216776159072256?p=v

  122. Ursus_Americanus
    16/10/2012 o 6:59 pm

    @DoktorNo
    oj przepraszam, paintart filmu jeszcze nie przekreśla. Filmów Bogoojczyźnianych, tak samo jak pornosów nie ogląda się dla efektów specjalnych lub gry aktorskiej.;)

  123. hlb
    16/10/2012 o 8:35 pm

    Kurczę, wydawało mi się że nad Bitwą Pod Wiedniem już znęcalismy się. I że to było dawno, kiedy flejmiliśmy o Mietku Szcześniaku. Te wszystkie polskie ekranizacje z cyklu Husaria&Honor są takie nieodróżnialne…

    BTW, Major na Twitterze chciał płazować taki lolkontent z The Lisington Post, ale potem troszkę mu pytka zmiękła. Może koledzy się posilą?

  124. mietek_1899
    17/10/2012 o 12:15 am

    @axolotl
    To nie jest próba wskrzeszenia flejma o Masłoskiej, ale o Peszkównie.

  125. cyncynat
    17/10/2012 o 12:39 am

    ja sie dowiedzialem jak sie ta komedia po angielsku zostala nazwana: http://en.wikipedia.org/wiki/September_Eleven_1683

    Boingow co prawda terrorysci jeszcze nie mieli, ale bylo ich 300 tysiecy!

  126. vHF
    17/10/2012 o 8:28 am

    cyncynat :
    ja sie dowiedzialem jak sie ta komedia po angielsku zostala nazwana: http://en.wikipedia.org/wiki/September_Eleven_1683

    To se chyba nazwali wikipedysci? A moze to jednak pp. filmowcy maja zamiar sie tym tytulem wbic na angielskie i amerykanskie ekrany?

  127. cyncynat
    17/10/2012 o 8:31 am

    i na tureckie pewnie. nasz sojusznik w NATO.

    http://www.imdb.com/title/tt1899285/

  128. vHF
    17/10/2012 o 8:35 am

    O, F. Murray Abraham to fajny aktor. Musi byc zle zainwestowal gdzies po drodze.

  129. jaja
    17/10/2012 o 9:07 am

    vHF :

    cyncynat :
    ja sie dowiedzialem jak sie ta komedia po angielsku zostala nazwana: http://en.wikipedia.org/wiki/September_Eleven_1683

    To se chyba nazwali wikipedysci? A moze to jednak pp. filmowcy maja zamiar sie tym tytulem wbic na angielskie i amerykanskie ekrany?

    To jest tytuł oryginalny (w Polsce występuje jako „Bitwa pod Wiedniem”).

  130. hlb
    17/10/2012 o 9:32 am

    vHF :

    cyncynat :
    ja sie dowiedzialem jak sie ta komedia po angielsku zostala nazwana: http://en.wikipedia.org/wiki/September_Eleven_1683

    To se chyba nazwali wikipedysci? A moze to jednak pp. filmowcy maja zamiar sie tym tytulem wbic na angielskie i amerykanskie ekrany?

    Nie. Wie. Rzę.

    jaja :
    To jest tytuł oryginalny (w Polsce występuje jako “Bitwa pod Wiedniem”).

    Jak to?…

    Sprawdzam i rzeczywiscie. W tym filmie mówi się po angielsku! To ja se to jednak zobaczę. Polska-włoska „superprodukcja” z takim tytułem, z takimi efektami, pełen szyców i jeszcze mówiony po angielsku. Sorry, ja to MUSZĘ zobaczyć!

  131. 17/10/2012 o 1:05 pm

    A propo Szyca, to pamiętam jak go kiedyś widziałem w takim filmie „JOB”, czy jakoś tak. To był film wielkiego, wspaniałego, obiecującego polskiego reżysera Konrada Niewolskiego. Koleś nakręcił Symetrię, a potem się chyba pieniążki posypały i zrobił jeszcze „Palimpsest” i właśnie „JOB”. Jezu, thriller, na którym się smiałem i komedia, której się bałem. Taki koleś. Szkoda, że już nie kręci.

  132. cyncynat
    17/10/2012 o 1:05 pm

    Czasem (a nawet calkiem czesto) mnie zadziwia jakie ludzie maja w zyciu problemy.

    Hipster istnieje: http://inzmru.tumblr.com/post/2759001082/o-realnosci-hipstera

    Albo, nie, wcale nie istnieje: http://inzmru.tumblr.com/post/33633498761/o-nierealnosci-hipstera

    Pytanie: co ja tam robie? Ano, niektorzy pamietaja ze mialem faworytke-inteligentke na blog ktorej zagladalem od 2 lat. Az pewnego dnia nie wytrzymalem i dalem jednego zlosliwego komcia. Inteligentka skasowala blog; strasznie bylem na siebie wkurwiony, dalej jestem. Ale po jakims czasie, faworytka znow cos ostroznie wrzuca na bloga, malutko-malutko ale i tak cieszy. No wiec wlasnie odkrylem, ze faworytka zakochala sie z ttdkn, w mru-mru konkretnie. Cytuje go. Niesamowita konwergencja, az sie zastanawiam czy nie podrzucic jej pare innych blogow – rownie inteligentnych.

  133. cyncynat
    17/10/2012 o 1:14 pm

    dawrweszte :
    A propo Szyca, to pamiętam jak go kiedyś widziałem w takim filmie “JOB”, czy jakoś tak. To był film wielkiego, wspaniałego, obiecującego polskiego reżysera Konrada Niewolskiego. Koleś nakręcił Symetrię, a potem się chyba pieniążki posypały i zrobił jeszcze “Palimpsest” i właśnie “JOB”. Jezu, thriller, na którym się smiałem i komedia, której się bałem. Taki koleś. Szkoda, że już nie kręci.

    ja na thrillerach przewaznie sie smieje, jesli nie smieje sie to musi byc jakis chujowy thriller

  134. cyncynat
    17/10/2012 o 1:18 pm

    Tymczasem twitter Majora donosi, ze Weglarczyk flejmuje z Perejro. Nawet nie wiem komu kibicowac, chyba obu naraz.

  135. hlb
    17/10/2012 o 2:54 pm

    cyncynat :
    Czasem (a nawet calkiem czesto) mnie zadziwia jakie ludzie maja w zyciu problemy.
    Pytanie: co ja tam robie? Ano, niektorzy pamietaja ze mialem faworytke-inteligentke na blog ktorej zagladalem od 2 lat. Az pewnego dnia nie wytrzymalem i dalem jednego zlosliwego komcia. Inteligentka skasowala blog;

    Dlatego jesteś w naszym eksluzywnym klubie. We’re the harbingers, destroyers of blogs. :-D

    cyncynat :
    Czasem (a nawet calkiem czesto) mnie zadziwia jakie ludzie maja w zyciu problemy.
    Hipster istnieje: http://inzmru.tumblr.com/post/2759001082/o-realnosci-hipstera
    Albo, nie, wcale nie istnieje: http://inzmru.tumblr.com/post/33633498761/o-nierealnosci-hipstera

    Z pierwszego urla:

    Kiedyś wymyśliłem storytelizm. Polega to na tym, że jeśli coś da się opowiedzieć (fabularnie) to znaczy, że istnieje. Historia nie musi być prawdziwa (ale są za to dodatkowe punkty) — wystarczy, że jest opowiadalna. Hasło programowe storytelizmu brzmiałoby: anegdota określa byt.”>

    Ale co on wymyślił? Like narratology? Może semiotykę? Albo post-rstrukturalism? Nie mam pojęcia. Może to była tylko żarłwka, taka bańska z drucikiem w środkó i gwintem na końcu, którą se można poświecić

    Z drugiego urla:

    Ledwie rok minął, a ze słowa któremu trzeba było udowadniać desygnat(…)

    …dalej podziękowałem, wysiadłem. On ma dokładnie to samo, co ten drugi z duetu, cześć jacek. Pierdoli jakieś zdania ze zlepków pojęć podpatrzonych na innych hipsterskich blogach i jakichś fragmentów przeczytanych gdzieś na chomikuj.pl, czy chuj wie gdzie.

    Obaj, inżmru i cześćjacek, to taki gatunek Jańcia Wodnika Ery Web 2.0. Nosiwoda-filozof, któremu się wydało, że odkrył w sobie przejebaną moc rzucania magicznych słów, bo przechodził w empiku koło półki z Zizkami, jak szedł poczytać za darmo komiks.

    To zjawisko w polskiej flejmistyce lewostronnej niestety ostatnio się nasila prowadząc do ośmieszenia różnych poważnych tematów, z przykrością zauważam.

    Więc bardzo nie chcę tam zaglądać. Ci dwaj są po stoktoć gorsi od Wojtka. Nawet od Rybitzkiego czy Wencla są gorsi. A jak mówił Szósty Patriarcha Zen, jesteś tym co jeż.

    dawrweszte :
    A propo Szyca, to pamiętam jak go kiedyś widziałem w takim filmie “JOB”

    Parę tygodni temu kliknąłem w jakiś trailer na jutubie. KURWA! Polskie kino z tymi wszystkimi szycami jest gorsze niż wąglik.

  136. hlb
    17/10/2012 o 2:57 pm

    @myslef

    Może to była tylko żarłwka, taka bańska z drucikiem w środkó i gwintem na końcu, którą se można poświecić

    Równoległe tacztajpin i jedzenie kończy się własnie w ten sposób. Futurismo. Dadaismo. :-D

  137. grześ
    17/10/2012 o 4:47 pm

    No tak, ani flejma o Masłowskiej, ani o Peszek, ani nawet o hiphopie, więc ja może o polskim kinie.
    „Joba” nie oglądałem, ale oglądałem cos takiego jak „Palimpsest” czy jakoś tak tego samego rezysera, bosze, jakie to było słabe…
    W ogóle polskie kino ma problem jeden: brak dobrego i fajnego kina komercyjnego: nie mamy dobrych komedii romantycznych, nie mamy dobrych (właściwie żadnych) horrorów, nie ma thrillerów, nie ma dobrych filmów historycznych , nie ma sensacji dobrych itd

    A za ambitne kino w Polsce służą smętne obrazki o bezrobotnych alkoholikach ze Śląska (oczywiście są wyjątki nieliczne)

    A oglądaliście „jesteś bogiem”, że tak do flejma o hiphopie nieistniejącego nawiążę, bo ja obejrzałem i w sumie nie wiem, czy mi się podoba czy nie:)

    Vhf, e tam, ja doczytałem „Annę Kareninę ” bez problemu do końca, świetnie też czytało mi się „Wojnę i pokój”, jedynie „Zmartwychwstanie” takie nudnawe momentami było, pewnie z powodu nawiedzenia religijnego:)
    A co do literatury rosyjskiej, to w swoim czasie zachwycałem się i z przyjemności a czytałem Turgieniewa.
    A więcej nie gadam, bo sie oczytałem znawców „lalki” i Dostojewskiego na salunie u Marcina Kacprzaka i nie chcę się zaliczać do tego dostojnego grona internautów znających się na wszystkim.

  138. axolotl
    17/10/2012 o 4:59 pm

    storytelizm, to taka biedna ontologia w stylu „skoro jesteś w stanie wymyślić opowiadania o wymyśleniu opowiadania to wymyślanie opowiadania jest równie realnym bytem co inzmru himself”. nic tylko udowodnić desygnat słowa pałka waląc się nią w łeb.

  139. 17/10/2012 o 5:41 pm

    Akurat w Symetrii Szyc zagrał świetnie, a i, w pary sztukach teatralnych ponoć mu się zdarzało (Płatonow, porucznik z Inishmore).

  140. hlb
    17/10/2012 o 6:00 pm

    axolotl :
    storytelizm, to taka biedna ontologia w stylu “skoro jesteś w stanie wymyślić opowiadania o wymyśleniu opowiadania to wymyślanie opowiadania jest równie realnym bytem co inzmru himself”. nic tylko udowodnić desygnat słowa pałka waląc się nią w łeb.

    Nie, no to ja rozumiem. Raz mu się siurek wydłuża, bo że coś hipst. Innym razem mu się kurczy, bo że coś hipst. Se tam ewoluuje w tych swoich modach na szaliczki, oprawki czy coś.

    Nie rozumiem tylko, po co swoje nudne przygody w niedoświetlonych częściach miasta opakowuje w to straszne postpierdolenie. To znaczy to też rozumiem: postpierdoleniem zaimponuje podobnym jemu głupkom, gromadzącym się w empiku koło półki z komiksami, żeby podyskutować o nieczytanym Zizku.

    IMO takie bieda post-myślenie trzeba tłuc bez litości. Bo w spapieżonej, zasranej pop-teologicznym szajsem kulturze polskiej już i tak dostatecznie dużo głupków wierzy, że filozofia to taka poezja prozą, albo aforyzmy Tischnera na zimę, a nie precyzyjna nauka.

    BTW, wystarczy se obejrzeć artykuł „Filozofia” w polskiej Wikipedii, żeby zrozumieć, jak bardzo w Polsce nie potrzeba więcej inżmrów i cześćjacków. SRSLY, dość że się trzeba z debilami z Frondy użerać.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia

  141. hlb
    17/10/2012 o 6:08 pm

    galopujący major :
    Akurat w Symetrii Szyc zagrał świetnie, a i, w pary sztukach teatralnych ponoć mu się zdarzało (Płatonow, porucznik z Inishmore).

    To Szyc to jest prawdziwy aktor??? Ja myślałem, że to jest taki generowany komputerowo blob, który wstawia się w polskich filmach w to miejsce, gdzie żaden szanujący się aktor nie chciał grać w kupie. Jak w przypadku „Wojny polsko-ruskiej”.

    Zresztą, przyznaje, że więcej szyców poza „Wojną” nie widziałem. Bo jak słyszę, że mi rodzina wysyła następny polski film, gdzie użyto szyców, to nie otwieram listonoszowi.

  142. Anonimowy Lurker
  143. hlb
    17/10/2012 o 10:28 pm

    Majorze, notka może by się sprzydała, pls?

    Bo jak nie, to zacznę i wygram znowu flejma o Masłowskiej. Rzucając szycem za trzy punkty.

  144. armatus
    18/10/2012 o 9:21 am

    Mama mama a dzisiaj to się bawiliśmy w siond i ja byłem sedziom i tego Piotrka co jego tata ma firmę skazałem na kare śmierci i potem wszyscy go opluliśmy.

  145. armatus
  146. hlb
    18/10/2012 o 9:48 am

    armatus :
    Cudo:
    http://konfederacjablogerow.nowyekran.pl/post/76796,apel-grupy-pomocy-ofiarom-bledow-sadowych-zglaszajcie-sie-do-sadu-obywatelskiego#comment_641105

    To jest AWSUM! Plus dalsza komciodyskusja.

    Autor oryginalnego komcia w którymś momencie stwierdza:

    Wyrobiłem sobie dystans do mojej gehenny. Nie przeżywam tego i nie oczekuję, że ktokolwiek za mnie cokolwiek zrobi, abym doczekał się zadośćuczynienia. W porównaniu do gehenny Jezusa to drobiazg.

    A zaraz pod tym kolejny łosiu odpowiada mu jak działa „system społeczno-gospodarczy” ilustrując to diagramem działania telewizora.

    Chciałbym spróbować, tego co ten pan miał.

  147. hlb
    18/10/2012 o 9:54 am

    ..dupło się cytowanie. Od „A zaraz…” moje. My bad.

  148. hlb
    18/10/2012 o 10:13 am

    WTEM! Autor tego późniejszego komcia, tego z diagramem, ma blogasia, gdzie… „Polska Demokracja Kwantowa odkrywa gorzką tajemnicę”.

    http://nwsn.nowyekran.pl/post/74539,czas-zmienic-system

    Wiem co będę dziś robił podczas prokrastynacji!

  149. hlb
    18/10/2012 o 12:04 pm

    Dowieźli świeżego Terlika. To jest taki moment jak dowóz ciepłych bułeczek do piekarni. W całej okolicy pachnie słodko i drażni w chrapy odrywając człowieka od innych czynności:

    Nie sposób bowiem pominąć takiego drobiazgu, jak to, że nie ma w Polsce kompromisu aborcyjnego. Lewica dwukrotnie zmieniała ustawę, zupełnie nie przejmując się takim drobiazgiem, jak rzekomo święty kompromis. Za pierwszym razem prawo do aborcji zablokował prezydent Lech Wałęsa, za drugim razem, zostało ono zmienione, i dopiero decyzja Trybunału Konstytucyjnego przywróciła poprzednie rozwiązania prawne. W takiej sytuacji mówienie o kompromisie, trudnym dla obu stron jest absurdalne. Nie ma bowiem i nigdy nie było nic takiego, jak przyjęcie przez aborcjonistów tej ustawy. Jeśli ona istnieje, to jedynie dlatego, że nie mają oni dość sił, aby ją zmienić.

    Ale przyznam, Terlik potrafi być głupkiem z dużą konsekwencją. A także z pewnego rodzaju godnością, budzącą mieszankę respektu i politowania.

  150. sickofitall
    18/10/2012 o 12:46 pm

    A Gadowski właśnie dołączył do klubu „Chowają moją książkę w EMPIKU” i rusza w podziemną trasę promocyjną.

  151. Ursus_Americanus
    18/10/2012 o 1:34 pm

    a href=”http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/smierc-cyganom-nacjonalisci-chca-budowac-obozy,283318.html”>Tymczasem w Polsce, tylko bardziej

    W skrócie straszni Cyganie urzadzają HOLOKAUST.

  152. Ursus_Americanus
    18/10/2012 o 1:36 pm
  153. vHF
    18/10/2012 o 2:35 pm

    A tu wojtki wymieniaja z wojtkiem swoje koncepcje nt. Czym Jest Internet:

    http://wo.blox.pl/2012/10/Wojna-starego-dziennikarstwa-z-nowym.html#ListaKomentarzy

    Mnie sie troche w oczach mieni i niewiele z tego rozumiem (prosty docent, patrz wyzej), ale moze doswiadczenie wojtkoznawcze podpowiada mi ze ktos bardziej ode mnie zmotywowany (hint, hint) moze sie dokopac do czegos wartosciowego.

  154. hlb
    18/10/2012 o 3:20 pm

    vHF :
    A tu wojtki wymieniaja z wojtkiem swoje koncepcje nt. Czym Jest Internet:
    http://wo.blox.pl/2012/10/Wojna-starego-dziennikarstwa-z-nowym.html#ListaKomentarzy
    Mnie sie troche w oczach mieni i niewiele z tego rozumiem (prosty docent, patrz wyzej), ale moze doswiadczenie wojtkoznawcze podpowiada mi ze ktos bardziej ode mnie zmotywowany (hint, hint) moze sie dokopac do czegos wartosciowego.

    Eee, on tam obrabia pojedynek Reddit vs. Gawker. Chen z Gawkera doxed naczelnego jailbaitera z Reddit, który kontrolował różne ponad normę pojebane subreddits.

    Ani subreddits ani ten konkretny pojeb niespecjalnie zasługują na uwagę i pochylenie się. Ale należy jednak uznać, że Reddit w tej kwestii całkiem sprawnie balansuje na granicy prawa stanowego. Przynajmniej na tyle sprawnie, że nikt póki co nie mógł podjąć skutecznej akcji.

    Cheng, natomiast nadwyraz skwapliwie przedstawia się jako obrońca uciśnionych, choć Gawker to Gawker, więc należy na chłodno zauważyć, że po prostu zbiera kliki z jakże populrnego sportu pt. „Lincz na zboczeńcu”.

    Wojtek se to oczywiście zmapował na swoje ulubione tematy, tym razem „prasa papierowa vs. blogerstwo i inne internetowe zuo”. Popatrz tylko na tytuł. Tymczasem, sorry ale mamy do czynienia z akcją która odbywa się kompletnie w internetach i nie ma nic wspólnego z fantazjami Wojtka.

    Jego wizja starego-nowego dziennikarstwa występuje wyłacznie u niego, Ziemkiewicza oraz blogowych przydupasów obu stron. Do amerykańskiego blogerstwa, czy nieblogerstwa, ten jego model słabo przystaje.

    Zatem, ergo, więc – przesłanki słuszne, wnioski jak zawsze. Szkoda czasu, tym bardziej na wtórne flejmy jego cowboytomashów.

    BTW, równie dobrze móg to zmapować na jakiś inny swój ulubiony temat. Mógł rozinąć notkę o tym, że Chen to typowy przedstawiciel realpolitik, która głosuje na PO, bo autostrady, a Violentacrez to typowy PiSowiec, bo mu przypomina, na przykład, Warzechę.

    Albo nie. Albo mógby przedstawić Chena jako #MMC vs. Violentacrez jako typowy przedstawiciel, ja wiem?, korwinistycznej #LC. Albo jeszcze inaczej: Chena jako #MMC vs Reddit jako przedstawiciela #UMC #zestartupu.

    Albo Chena jako spadkobiercę ideałów Steve Jobsa, a Reddit jako siedlisko pececiarzy i linuxiarzy. Tudzież, azaliż, Chena jako tego, co czytał Lema, a Violentacrez jako tego, który nie czytał. …

    …SRSLY, może jednak miejmy flejma o Masłowskiej i serach.

  155. hlb
    18/10/2012 o 3:56 pm

    @vHF,
    Jeśli chciałbyś jak bardzo naiwny jest wojtek w swoim kibicowaniu Gawkerowi, który jaki mu się jako ostoja pięknego dziennikarstwa śledczego, to polecam uwadze dział „upskirt” Gawkera.

    http://gawker.com/upskirt

    Właśnie „upskirty” zrobione bez zgody upskirtowanej były jednym z zarzutów Chena z Gawker przeciwko jailbaiterowi z Reddit.

    :-D

  156. sultan
    18/10/2012 o 3:58 pm
  157. sickofitall
    18/10/2012 o 4:42 pm

    sultan :
    http://coryllus.salon24.pl/

    Łojoj, Gadowski zakochał się w Masłowskiej, bo przeczytał wywiad i teraz nawet poczyta jej twórczość.
    Czyżby flejm o Masłowskiej rozprzestrzeniał się po internatach?

  158. 18/10/2012 o 4:54 pm

    Czekam na odpowiedz Witka, najlepiej w formie #prawicowejSatyry Może się z tego urodzić pojedynek pacanów

  159. hlb
    18/10/2012 o 4:58 pm

    sickofitall :

    sultan :
    http://coryllus.salon24.pl/

    Łojoj, Gadowski zakochał się w Masłowskiej, bo przeczytał wywiad i teraz nawet poczyta jej twórczość.
    Czyżby flejm o Masłowskiej rozprzestrzeniał się po internatach?

    It all started here, it all started here…

  160. 18/10/2012 o 5:01 pm

    hlb:

    Czy ty wiesz, że dopiero teraz dzięki tobie dowiedziałem się o Reddit i Gawkerze? :D

    Masz rację, lepiej nie zanurzajmy się we flejmach z orbity bloga WO, bo to tak samo sensowne jak przejmowanie się tym co teraz dzieje się na Plutonie… :P

  161. vHF
    18/10/2012 o 5:07 pm

    OMG, socrealizm lives.

    Nie pytajcie jak na to trafilem.

  162. hlb
    18/10/2012 o 5:19 pm

    vHF :
    OMG, socrealizm lives.
    Nie pytajcie jak na to trafilem.

    Nie pytamy. Ale to jest raczej styl The Watchtower. :-D

    http://www.jw.org/en/publications/magazines/

  163. 18/10/2012 o 10:21 pm

    hlb :
    …SRSLY, może jednak miejmy flejma o Masłowskiej.

    Ległem, czytam, uśmiecham się.

  164. hlb
    18/10/2012 o 11:28 pm

    Marceli Szpak :

    hlb :
    …SRSLY, może jednak miejmy flejma o Masłowskiej.

    Ległem, czytam, uśmiecham się.

    Okej, widzę że niespodziewanie flejm o Masłowskiej stał się totalnym przebojem tej jesieni. To może ja zrobię jakieś wielkie tour po wszystkich chętnych blogach? Nazwiemy to jakoś tak stadionowo-festiwalowo, like „Winter Sanitarium Tour” albo „Shit Hits the Cats Tour” albo po prostu i bezpretensjonalnie Madly in Anger with The World Tour. Pierwszy gig może w wersji unplugged u kolegi na blogu. :-D

  165. hlb
    18/10/2012 o 11:39 pm

    DoktorNo :
    hlb:
    Czy ty wiesz, że dopiero teraz dzięki tobie dowiedziałem się o Reddit i Gawkerze? :D
    Masz rację, lepiej nie zanurzajmy się we flejmach z orbity bloga WO, bo to tak samo sensowne jak przejmowanie się tym co teraz dzieje się na Plutonie… :P

    Reddit vs. Gawker jest pewnego rodzaju ciekawostką i generuje trochę buzz. Ale rozbieranie tego w taki sposób, w jaki proponuje WO to jednak jest trochę strata czasu.

  166. cyncynat
    19/10/2012 o 9:59 am

    vHF :
    A tu wojtki wymieniaja z wojtkiem swoje koncepcje nt. Czym Jest Internet:
    http://wo.blox.pl/2012/10/Wojna-starego-dziennikarstwa-z-nowym.html#ListaKomentarzy
    Mnie sie troche w oczach mieni i niewiele z tego rozumiem (prosty docent, patrz wyzej), ale moze doswiadczenie wojtkoznawcze podpowiada mi ze ktos bardziej ode mnie zmotywowany (hint, hint) moze sie dokopac do czegos wartosciowego.

    No dobra, prosty docencie, Ty mi lepiej powiedz czy Ty cokolwiek rozumiesz z dialogow Tomka Grobelnego.

  167. vHF
    19/10/2012 o 10:28 am

    cyncynat :
    No dobra, prosty docencie, Ty mi lepiej powiedz czy Ty cokolwiek rozumiesz z dialogow Tomka Grobelnego.

    Ha! Ani słowa. Ale łaskompańskom Grobelny został obdzielony hojniej niż kiedykolwiek ktokolwiek z nas.

  168. 19/10/2012 o 10:40 am

    hlb :
    Tour. Pierwszy gig może w wersji unplugged u kolegi na blogu. :-D

    Może od razu benefis, żeby twoje kwestie śpiewała Anna Szałapak, a moje Jacek Wójcicki.

  169. chsh
    19/10/2012 o 10:57 am

    Ej, ale Coryllusowi trzeba oddac, ze regularnie wrzuca granat do prawicowego sanitariatu i jest sympatycznie i do smiechu. Bez jego wystepow S24 by juz dawno oznaczal smutne dyskusje Ufki z Marcinem Kasprzakiem o tym ze gwizdanie na cmentarzach jest jednak ok przy obecnych represjach. Gdyby nie jego tworczosc offline i zwiazek partnerski z Osiejukiem, to by dawno zostal uznany za najlepszego trolla ever (jezeli FYM to nie troll) w tamtych rejonach.

    PS. FYM wlasnie powrocil :-D.

  170. hlb
    19/10/2012 o 11:17 am

    Marceli Szpak :

    hlb :
    Tour. Pierwszy gig może w wersji unplugged u kolegi na blogu. :-D

    Może od razu benefis, żeby twoje kwestie śpiewała Anna Szałapak, a moje Jacek Wójcicki.

    Moje kwestie chciałbym mieć wykonane przez Marię Peszek. Obecnie jest to jedyna artystka z Polski, z jaką się identygikuję. Nie słyszałem żadnej jej piosenki. Ale na myśl o długich miesiącach w kraju tropikalnym – gdzie trzeba brać szczepionki przed podróżą, żeby woggle wrócić żywym – też mi wisi drool i mam depresję. Więc #commonality.

    chsh :
    Ej, ale Coryllusowi trzeba oddac, ze regularnie wrzuca granat do prawicowego sanitariatu i jest sympatycznie i do smiechu.

    Coryllus jest ok, ale będę się upierał, że najśmieszniejszy jest prawacki grindcore z Nowego Ekranu. To jest najbardziej pojechana rzecz od czasów „Eskimo” The Residents.

  171. jaja
    19/10/2012 o 12:46 pm

    Igor Janke jednak zrobił think tank. Wspólnie z dyr. muzeum, z-cą dyrektora muzeum i szefem oddziału muzeum:

    http://jankepost.salon24.pl/456445,powstal-instytut-wolnosci-think-tank-nowej-generacji

  172. grześ
    19/10/2012 o 7:33 pm

    Bowy ekran jest zbyt odjechany, żeby ich kto czytał.
    ja przynajmniej wymiękam, a dla tych, co daja radę, mam dużo podziwu.
    Ja az w taką otchłań się nie zanurzam.

    A coryllus ma u mnie faktycznie dużo sympatii za wkurwianie prawaków, mimo wszystko umie on jak nikt pojechać po tych Ziemkiewiczach i spółce.
    No ale jak wiadomo frustrat frustrata pozna i zdiagnozuje:) nalepiej.

  173. 16/03/2014 o 1:15 am

    With the anticipation of rising sludge generation, Global – Data expects power generation to reach 3,845 GWh by 2020 from 3,020GWh
    in 2011. The project is funded through the Energy Innovations Small Grant Program, the California
    Energy Commission and the Department of Energy.
    Make sure the engineer has a current Professional Engineer’s license (P.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: