Strona główna > felietonik > Wystarczy się schylić

Wystarczy się schylić

– Powinny się przebranżowić , naprawdę, stary, ruszyć tłuste dupsko i się przebranżowić. Teraz na rynku pracy mają wartość bliską zeru! – przypomniałem sobie te słowa tuż po tym, jak ruszyłem z parkingu na Kruczej; siedzieliśmy wtedy w trójkę, dobre dwa lata temu, na placu Trzech Krzyży obserwując pochód pielęgniarek w białych kitlach i czepkach jak z pereelowskich filmów. A Paweł, turlając słomkę po obrzeżach pustej szklanki, dodawał,  że one  po prostu mają za dobrze, we łbach się poprzewracało i tyle.

I potem, właśnie na Kruczej, gdzie spotkaliśmy się z Pawłem przypadkiem, on dźwigał coś w wielkim, tekturowym pudle, usłyszałem znowu coś podobnego.

– To sam załóż hurtownię! – powiedział po chwili namysłu.

– Dwieście tysięcy – odpowiedziałem.

– Co dwieście tysięcy?!

– Dwieście tysięcy na wejściu. Plus znalezienie klientów. Tyle potrzeba na hurtownię na dzień dobry. Kto podżyruje kredyt bezrobotnemu?

– Wiesz, stary, są programy unijne, pierwsza praca  i w ogóle. Trzeba się tylko rozejrzeć. Pieniądze leżą na ulicy. Wystarczy się schylić.

Pomyślałem: chuj ci w dupę.

Ale zaraz też, że może mi kiedyś będzie jeszcze potrzebna jakaś jego pomoc, więc tylko dodałem cicho:

– Masz rację, rozejrzę się. Pieniądze leżą na ulicy.

I szybko odjechałem, otwierając mu jeszcze drzwi do Navary, żeby zmieścił się z tym wielgachnym pudłem.

– Co tam? – spytała żona, gdy wróciłem do domu.

– Widziałem się z Pawłem, rozmawiałem o pracy.

 – O, Paweł to świetny pomysł, on jest naprawdę obrotny, na pewno coś znajdzie.

– Też tak myślę – odparłem i od razu poszedłem do kuchni nalać sobie zimnego Żubra do kufla, ale cały zlew zawalony był naczyniami, w tym kompletem litrowych kufli, które moja kochana córka, lat 24, ładuje do zlewu z taką lekkością, jak skarpetki wrzuca pod łóżko.

Zakasałem rękawy i zacząłem zmywać, zawsze robiłem to pod bieżącą wodą, ale może – pomyślałem nagle – trochę szkoda  kasy, więc zatkałem talerzem otwór w zlewie, nalałem wody i zanurzyłem ręce w mętnej breji tłuszczu, kawy i resztek jedzenia. Zmywałem, po kolei wkładając talerze do suszarki, i może – zacząłem się znowu zastanawiać – może powinienem wziąć jednak ten kredyt, pieniądze leżą na ulicy, może warto zaryzykować, ale wtedy szkło wyślizgnęło mi się z mokrych dłoni i jedyne, co leżało to stłuczony kufel, których komplet kupiliśmy w zeszłą środę na promocji w Lidlu.

  1. armatus
    08/10/2012 o 8:12 pm

    Znowu pierwszy!

  2. hlb
    08/10/2012 o 8:46 pm

    armatus :
    Znowu pierwszy!

    To ja jestem pierwszy. Pan tu nie stał!

    @notka

    Po pierwsze, IMO pochód pielęgniarek, które nie chciały się przebranżowić, to metafora taga #upadekprasypapierowej. I bardzo to lajkuję, bo wreszcie ktoś pochylił się nad tym problemem, równocześnie dostrzegając niezaradność operatorów prasy papierowej.

    Po drugie, czy mógłbym prosić, żeby bohater pił jakieś inne piwo niż Żubr. Próbowałem raz Żubra, bo mi koledzy w Polsce dali i było to wyjątko źle zapamiętane doświadczenie. Albo nie. Woggle nie pamiętam dobrego polskiego piwa i od wszystkich bolały mnie zęby, kiszki i dupa. Więc niech on pije coś innego. Niech pije herbatę! Najlepiej z cytryną, bo cytryna jest zdrowa.

    Po trzecie, byłem na stronie Lidl Polska sprawdzić, po ile mogą też być takie kufle z Lidla. A tam chuja cukrowanego. Nie ma towarów, can, ani woggle nic. Jest za to jebany komunikat pod jebanym tytułem W trosce o lepsze jutro. A w nim takie pierdolenie:

    W trosec o lepsze jutro to szereg działań, które firma Lidl podejmuje na płaszczyźnie społecznej. Jako organizacja składająca się z wielu komórek, działamy wspólnie z naszymi pracownikami oraz partnerami biznesowymi.

    No i żesz kurwa, niech mi ktoś znowu wyjaśni, dlaczego język bisnesu w Polsce jest tak chujowy, że siatkówka może się odkleić od samego patrzenia?

    Ale Lidl pisze też, że „robimy wiele, będziemy robić jeszcze więcej w trosce o lepsze jutro wszystkich”. No i teraz powstaje taka teoria, że trzeba zadzwonić do Lidla w sprawie upadku prasy papierowej, śmieciówek dla hipsterów i takiego wała dla pielęgniarek. Lidl się uciesz, skoro chce robić jeszcze więcej, i na pewno załatwi im wszystkim lepsze jutro.

    Cieszę się, że mogłem pomóc. Czuwaj.

  3. 08/10/2012 o 8:51 pm

    No ale bezrobotny ma pić w Polsce dobre piwo?

    W Lidlu jest wszystko, przecie BKS robią polowania i se lajkuja na fejsie. Była o tym lolnotka w Wyborczej.

    Przebranżowion pielęgniarka lat 47 to lol nad lole.

  4. hlb
    08/10/2012 o 8:57 pm

    galopujący major :
    No ale bezrobotny ma pić w Polsce dobre piwo?

    Nie bądź drobiazgowy. Napisałe przecież pojednawczo „herbatę”.

    galopujący major :
    W Lidlu jest wszystko, przecie BKS robią polowania i se lajkuja na fejsie. Była o tym lolnotka w Wyborczej.

    Właśnie, właśnie. W trosce o lepsze jutro mają nawet #batzlidla, pamiętamy!

    galopujący major :
    Przebranżowion pielęgniarka lat 47 to lol nad lole.

    Prosze pana, na tym świecie nie takie cuda się zdarzają. Jedna dziewczynka ważyła mniej niż torebka curku z Lidla. ALe położyli jej na brzuszku obrazek z Naszym Papieżem – kolorowym do dołu – i dziewczynka zaraz ważyła więcej niż ta torebka cukru. Więc nie mów, że cudów nie ma!

  5. 08/10/2012 o 9:30 pm

    Ks. Marcin Kozyra nie jest dyrektorem wyjętym ze schematu chorej szkoły zbudowanej na mocy reformy oświaty minister Hall, gdzie podstawą jest izolacja i stawianie granic. Jest oddanym swoim uczniom księdzem, katechetą, pedagogiem. Jego gabinet jest zawsze otwarty. Przebywa w szkole znacznie ponad normę i zawsze ma czas dla uczniów i ich rodziców. Niedorzeczne jest więc porównywanie go z dyrektorami wielu państwowych placówek, których uczniowie znają głównie z akademii. Do ks. Marcina uczniowie przychodzą ze swoimi problemami, wielu z nich się u niego spowiada. Dyrektor uczy, ale i chodzi z uczniami po górach, modli się, organizuje spływy kajakowe. Jest dla nich autorytetem.

    http://wpolityce.pl/artykuly/37891-wszechwladza-mediow-zmieli-kazdego-w-nagonce-na-ksiedza-posluza-sie-kazda-najprymitywniejsza-manipulacja

    Kurcze ale fajny gość ten ksiądz.

  6. 08/10/2012 o 9:38 pm

    „Wszyscy zatroskani o dobro swoich dzieci rodzice, starają się o umieszczenie ich właśnie tam. Od lat chodzą do tej szkoły dzieci lubińskiej śmietanki, lekarzy, prawników, nauczycieli, którzy wybierają tę placówkę właśnie dlatego, że wychowuje i mądrze kształtuje młodych ludzi…”

    Ksiądz śledził wpisy dzieci na portalach młodzieżowych i wymieniał z nimi informacje. Młodzież nie czuła się osaczona, ale czuła nadzór, opiekę mądrych dorosłych. Śmiałam się do syna aby nie siedział za długo na komputerze bo ksiądz ma na wszystko oko – nie tylko w szkole. To jest prawdziwy wychowawca młodzieży – na wzór Ks. Bosko.

  7. hlb
    08/10/2012 o 9:42 pm

    dawrweszte :
    Ks. Marcin Kozyra nie jest dyrektorem wyjętym ze schematu chorej szkoły zbudowanej na mocy reformy oświaty minister Hall, gdzie podstawą jest izolacja i stawianie granic. Jest oddanym swoim uczniom księdzem, katechetą, pedagogiem. Jego gabinet jest zawsze otwarty. Przebywa w szkole znacznie ponad normę i zawsze ma czas dla uczniów i ich rodziców. Niedorzeczne jest więc porównywanie go z dyrektorami wielu państwowych placówek, których uczniowie znają głównie z akademii. Do ks. Marcina uczniowie przychodzą ze swoimi problemami, wielu z nich się u niego spowiada. Dyrektor uczy, ale i chodzi z uczniami po górach, modli się, organizuje spływy kajakowe. Jest dla nich autorytetem.
    http://wpolityce.pl/artykuly/37891-wszechwladza-mediow-zmieli-kazdego-w-nagonce-na-ksiedza-posluza-sie-kazda-najprymitywniejsza-manipulacja
    Kurcze ale fajny gość ten ksiądz.

    Monstrualny prolix. Ale tu się bawiłem dobrze:

    „Prowincjonalne żurnalistki”, jak określił je prof. Aleksander Nalaskowski, doskonale wiedzą jak funkcjonuje salezjańskie gimnazjum. Wiedzą, że to elitarna szkoła, do której stoi długa kolejka chętnych. Wszyscy zatroskani o dobro swoich dzieci rodzice, starają się o umieszczenie ich właśnie tam. Od lat chodzą do tej szkoły dzieci lubińskiej śmietanki, lekarzy, prawników, nauczycieli

    Nie wiem, może przypadkowe użycie słowa „śmietanka” tak mnie obśmiało….

  8. hlb
    08/10/2012 o 9:43 pm

    @major

    …synchronicity i tegesy. :-D

  9. 08/10/2012 o 9:44 pm

    Jak śmietanka raz w głowie zaszumi to nie ma odwrotu. Wszędzie człek będzie śmietankę widział.

  10. cyncynat
    08/10/2012 o 9:52 pm

    Lubinska smietanka z/do salezjanskiej szkoly? Kurwa mac

  11. 08/10/2012 o 9:54 pm

    haha dobre z tą śmietanką,

  12. 08/10/2012 o 10:01 pm

    Generalnie poguglajcie trochę teksty tej Nykiel. Ma potencjał. A jak jeszcze dostaje pod tekstem ten jej księzyco-uśmiech to nie ma siły, żebym nie lolnął.

  13. 08/10/2012 o 10:10 pm

    galopujący major :
    Generalnie poguglajcie trochę teksty tej Nykiel. Ma potencjał. A jak jeszcze dostaje pod tekstem ten jej księzyco-uśmiech to nie ma siły, żebym nie lolnął.

    No ale jak wchodzę na wpotylice, to zasiadam i sobie patrzę i nie mogę się zdecydować kogo by tu dziś poczytać. Nieprzebrane zbiory rozkoszy.

  14. 08/10/2012 o 10:16 pm

    @Nykiel

    No ale racja. Bo jak czytam:

    Zło walczyło z Dobrem od początków istnienia świata i walczyć będzie po jego kres. Trzeba to mądrze przyjąć i wypracować roztropne wnioski, żeby nie stać się w tej wojnie ofiarą.

    to właściwie co ja mogę zrobić w obliczu prawd absolutnych.

  15. cyncynat
    08/10/2012 o 10:55 pm

    smutne dziecinstwo syna oligarcha:

    http://www.guardian.co.uk/world/2012/oct/08/evgeny-lebedev-my-soviet-childhood

    Abstract:
    Dziadek byl szycha, ale nie lubil Stalina. Ojciec byl w sluzbach, ale nie wierzyl komunizm. Mielilsmy Solzenicyna w mieszkaniu! W elitarnej szkole zmuszano nas spac po poludniu i zjadac obiadki. Jaki Londyn jest kolorowy!

  16. hlb
    08/10/2012 o 11:23 pm

    cyncynat :
    Jaki Londyn jest kolorowy!

    No, ale przeciez jest :-)

  17. hlb
    08/10/2012 o 11:27 pm

    BTW, ale koledzy wiedzą, że zgodnie z moimi przewidywaniami, duet Milli Vanilli polskich internetów (cześćjacek i inżmru), postanowili zadać nam kłam i reaktywowali tego swojego Streszcza?

    Na szczęście przyjęliśmy słuszną strategię i zamilczeliśmy ich na śmierć. Po krótkim okresie hiperkatywności, znów zapadli w otępienie. Uczcijmy minutą lolciszy.

  18. ...
    08/10/2012 o 11:55 pm

    hlb :

    armatus :
    Znowu pierwszy!

    To ja jestem pierwszy. Pan tu nie stał!
    @notka
    Po pierwsze, IMO pochód pielęgniarek, które nie chciały się przebranżowić, to metafora taga #upadekprasypapierowej. I bardzo to lajkuję, bo wreszcie ktoś pochylił się nad tym problemem, równocześnie dostrzegając niezaradność operatorów prasy papierowej.
    Po drugie, czy mógłbym prosić, żeby bohater pił jakieś inne piwo niż Żubr. Próbowałem raz Żubra, bo mi koledzy w Polsce dali i było to wyjątko źle zapamiętane doświadczenie. Albo nie. Woggle nie pamiętam dobrego polskiego piwa i od wszystkich bolały mnie zęby, kiszki i dupa. Więc niech on pije coś innego. Niech pije herbatę! Najlepiej z cytryną, bo cytryna jest zdrowa.
    Po trzecie, byłem na stronie Lidl Polska sprawdzić, po ile mogą też być takie kufle z Lidla. A tam chuja cukrowanego. Nie ma towarów, can, ani woggle nic. Jest za to jebany komunikat pod jebanym tytułem W trosce o lepsze jutro. A w nim takie pierdolenie:

    W trosec o lepsze jutro to szereg działań, które firma Lidl podejmuje na płaszczyźnie społecznej. Jako organizacja składająca się z wielu komórek, działamy wspólnie z naszymi pracownikami oraz partnerami biznesowymi.

    No i żesz kurwa, niech mi ktoś znowu wyjaśni, dlaczego język bisnesu w Polsce jest tak chujowy, że siatkówka może się odkleić od samego patrzenia?
    Ale Lidl pisze też, że “robimy wiele, będziemy robić jeszcze więcej w trosce o lepsze jutro wszystkich”. No i teraz powstaje taka teoria, że trzeba zadzwonić do Lidla w sprawie upadku prasy papierowej, śmieciówek dla hipsterów i takiego wała dla pielęgniarek. Lidl się uciesz, skoro chce robić jeszcze więcej, i na pewno załatwi im wszystkim lepsze jutro.
    Cieszę się, że mogłem pomóc. Czuwaj.

    trzeba być skończonym łosiem, żeby pić piwo z wielkich, komercyjnych browarów, naprawdę….

  19. cyncynat
    09/10/2012 o 12:08 am

    A teraz, pliz, gdzie to – http://www.youtube.com/watch?v=jD4rXCqed7Y – mozna zajumac?

  20. mietek_1899
    09/10/2012 o 12:15 am

    @lidl – nie pracuję w biurze, a więc nie jestem BKS. Zarabiam ponad średnią krajową (nie będę się już tutaj popisywał, ile i gdzie, na pewno nie jestem milionerem). Ale chciałbym kilka słów w sprawie lidla. Piję wino codziennie, utylitarnie, czyli aby się upić tak czy bardziej. Od czasu do czasu nachodzi mnie taka chęć, żeby se kuoić jakieś droższe, lepsze wino. Jak dziś. kupiłem se Chateauneuf du pape w biedronce za 50 zeta. Jako trzecie. Dwie pierwsze butelki kosztowały odpowiednio 10.99 i 13.99. IMHO – smakowały tak samo. Gdzie jest point?

  21. 09/10/2012 o 12:21 am

    walka między łosiami od komercyjnych browarów z łosiami od browarów regionalnych to zajebisty pojedynek pacanuf, bo i tak gówno tam wiesz, co ładują do środka.

    Ja jestem fanem Franziskanera pszenicznego ze względu na smak.

  22. 09/10/2012 o 12:25 am

    Srsly jeśli walisz wino codziennie to masz problem. Co do Lidla, Biedronki ja kupuję w tej drugiej, nie mam oporów poza widokiem sprzedawczyń na kasie. Ale też nie biegam za promocjami. Gdybym pił wino to pewnie kupowałbym w Biedronce, która chce wybić winiarnie w Polsce i dopiero potem podnieść cenę.

  23. ...
    09/10/2012 o 12:30 am

    galopujący major :
    walka między łosiami od komercyjnych browarów z łosiami od browarów regionalnych to zajebisty pojedynek pacanuf, bo i tak gówno tam wiesz, co ładują do środka.
    Ja jestem fanem Franziskanera pszenicznego ze względu na smak.

    Wisi mi, co ładują do środka, różnica w smaku jest oczywista i mniej więcej taka, jak różnica pomiędzy jakąś szynką-nieszynką z marketu, a taką prawdziwą, stuprocentową szynką z ekologicznego gospodarstwa. To samo tyczy się chleba, słodyczy, i chyba w ogóle wszystkiego żarcia. Gdyby kolega hlb nie był takim łosiem, to korzystałby z tego, że nie ma aż takich różnic cenowych pomiędzy dobrym żarciem a złym(podobno).

  24. ...
    09/10/2012 o 12:33 am

    poprawka. Miało być: gdyby kolega hlb nie był aż takim łosiem, to korzystałby z tego, że zagranicą nie ma aż takich różnic cenowych pomiędy żarciem dobrym a złym(podobno).

  25. 09/10/2012 o 12:41 am

    Bzdurna generalizacja, patrz spieprzony browar Fortuna. Dobre belgijskie komercyjne b. często nadal lepsze niż polskie regionalne.

  26. vHF
    09/10/2012 o 8:08 am

    cyncynat :
    A teraz, pliz, gdzie to –

    – mozna zajumac?

    O kurde.

  27. hlb
    09/10/2012 o 9:38 am

    vHF :

    cyncynat :
    A teraz, pliz, gdzie to –

    – mozna zajumac?

    O kurde.

    O kurwa! „Kingdom of Heaven” rimejkowane przez pyta.pl. Nie umiem wyrazić, jak ja bardzo nie chcę…

  28. armatus
    09/10/2012 o 10:13 am

    Już się nie mogę doczekać obrzucania gównem na prawackich portalach każdego, kto zgnoi ten film :)

  29. hlb
    09/10/2012 o 10:20 am

    galopujący major :
    Bzdurna generalizacja, patrz spieprzony browar Fortuna. Dobre belgijskie komercyjne b. często nadal lepsze niż polskie regionalne.

    Ofc, Hoegaarden, Leffe, Grimbergen to są wszystko w sumie masowe piwa, a są bardzo-bardzo. Nawet Jupiler, Duvel czy Amstel się daje, choć nie są moim personal fav.

    Chociaż uwaga: pojawił się belgijski wyjątek. Strasznie wciska się wszędzie w Belgii piwo Vedett, które jest zdaje się z tego samego browaru co Duvel. Należy poważnie unikać tej szczyny, bo to ani blonde, ani weissbier, straszny syf ogólnie.

    O, Franziskaner też lubię! We wszystkich znanych mi wersjach jest fajny.

  30. vHF
    09/10/2012 o 10:25 am

    Tego flejma tośmy już chyba raz odbyli, ale widzę że kolega upnął ante i chwali teraz Amstela. A przecież to zwykły holenderski Żubr :-)

  31. hlb
    09/10/2012 o 10:34 am

    Acha, Stella Artois jest też technicznie belgijskim piwem. Ale staram się o tym nie pamiętać, bo jest to syf, jak Carling pomieszany z Calrsbergiem. Nie da się. Choć oczywiście postawione przy jakimś Żubrze, Warce czy innym Tyskim i tak wygrywa.

  32. 09/10/2012 o 10:35 am

    Leffe nie lubię, Hoegarden dobre.

  33. vHF
    09/10/2012 o 10:36 am

    hlb :
    O kurwa! “Kingdom of Heaven” rimejkowane przez pyta.pl. Nie umiem wyrazić, jak ja bardzo nie chcę…

    Chyba se jaja robisz. Jakbym się nie bał lolać w kinie na głos to bym specjalnie do kraju pojechał na seans.

  34. hlb
    09/10/2012 o 10:36 am

    vHF :
    Tego flejma tośmy już chyba raz odbyli, ale widzę że kolega upnął ante i chwali teraz Amstela. A przecież to zwykły holenderski Żubr :-)

    Nie chwali, tylko kolega #nieumi czytać od tego gapienia się w zmywak.

    Napisałem „daje się”, bo jakbym miał się napić Carlsberg, Żubr albo Carling to wolałbym jednak Amstel. I kolega też, tylko kolega chce na siebie zwrócić uwagę swoim nieprzemyślanym komciem. Pfff

  35. vHF
    09/10/2012 o 10:39 am

    Zwykłe Hoegaarden jest bardzo dobre, ale Hoegaarden Grand Cru to jedno z najlepszych piw na świecie. Jakbym robił jakieś Desert Island Beers to by się znalazło na 100%.

    Leffe to jest akurat przykład na tę rzekomą zasadę masowe=niedobre.

  36. vHF
    09/10/2012 o 10:41 am

    Nie no, ja myślałem że my o piwach piszemy, a kolega mi tu z Carlingiem. Co następne — Tennent’s? Tyskie? Tesco Value Lager? Sorry, ale piwa się zaczynają tak mniej więcej od Amstela i Żubra.

  37. hlb
    09/10/2012 o 10:45 am

    vHF :
    Zwykłe Hoegaarden jest bardzo dobre, ale Hoegaarden Grand Cru to jedno z najlepszych piw na świecie. Jakbym robił jakieś Desert Island Beers to by się znalazło na 100%.
    Leffe to jest akurat przykład na tę rzekomą zasadę masowe=niedobre.

    Leffe jest dobre i nie gadaj, tylko raczej ze świeżego, regularnie używanego tapa (zreiteruję: piwo rzadko sprzedawane, więc zleżałe w nieczyszczonej instalacji, to jest coś czego należy unikać w ogóle). Natomiast Grand Cru od Hoegaardena to jest prosze pana cymes wielki, choć przyznam, że w Belgii dostaniesz przynajmniej z dwa tuziny równie dobrych.

  38. hlb
    09/10/2012 o 10:47 am

    vHF :
    Nie no, ja myślałem że my o piwach piszemy, a kolega mi tu z Carlingiem. Co następne — Tennent’s? Tyskie? Tesco Value Lager? Sorry, ale piwa się zaczynają tak mniej więcej od Amstela i Żubra.

    Toż przecież piszę. Może minus „piwo zaczyna się od Żubra”. Od Żubra zaczyna się żubrza szczyna.

    Czytamy, komciujemy, pijemy. Kolejność odwrotna to przepis na porażkę, proszę kolegi docenta.

  39. vHF
    09/10/2012 o 10:54 am

    Dwa tuziny to Pan możesz dostać bułeczek z krzyżykiem w piekarni na Długiej 7.

    W ogóle w ciężkiej sytuacji mnie stawiasz dzisiaj (i nie tylko). Prokrastynacji potrzebuję jak powietrza, owszem, ale wkurwiać się nie powinienem bo jestem bardzo zestresowany od miesięcy i mi szkodzi. Weźże się zmiłuj.

  40. hlb
    09/10/2012 o 11:00 am

    BTW, w niektórych londyńskich pubach pojawiło się coś co jest allegedly piwem z Polski, ale nie mogę zweryfikować, czy tak jest. Jego znak na taphandles to jest taki lekko oldskulowy biały orzeł na czerwonym tle, mniej więcej taki jak w tym zjebanym trailerze o Bitwie pod Wiedniem. Dali mi tego spróbować w jednym pubie i smakowało jak żubrza szczyna zaprawiona karmelem. Horror.

    Niestety nie umiem sobie przypomnieć nazwy, ale pamiętam że zaczyna się na J. Może koledzy z PL coś podpowiedzą, wie ktoś coś?

  41. hlb
    09/10/2012 o 11:06 am

    vHF :
    Dwa tuziny to Pan możesz dostać bułeczek z krzyżykiem w piekarni na Długiej 7.

    Weź, kurwa ubierz buty, wsiądż w pociąg i z przesiadką we Frankfurcie pojedź sobie do Brukseli. W każdym porządnym szynku dostaniesz kartę z ca. 100-150 piwami. I w każdym porządnym szynku ta karta jest trochę inna. A w każdej porządnej karcie będzie przynajmniej pięć piw, które są tak dobre albo lepsze niż HGC (co nie zmienia faktu, że jest ono bardzo dobre).

    No weż wypowiadaj się o czymś, co se sprawdziłeś. Bo pomyśle, że jesteś trollem Wojtka Orlińskiego.

  42. hlb
    09/10/2012 o 11:09 am

    vHF :
    Weźże się zmiłuj.

    No dobra. To se obejrzyj najnowszą produkcję z Polski. Koledzy z PL już pewnie znają, a Major miał na twitterze. Ale my na zmywaku, więc może nie znasz.

    http://www.pudelek.tv/video/Zakonnica-KRADNIE-PIWO-Z-ZABKI-1271/

  43. jaja
    09/10/2012 o 3:14 pm

    Szok, w jakich warunkach Coryllus musi pisać książki, bez prądu i światła:
    „Dziś króciutko, bo zaraz wyłączą mi prąd na cały dzień (…)
    Kończę już bo światło zaraz wyłączą.”

    I języka w gębie mu zabrakło na wieczorze autorskim:
    http://coryllus.salon24.pl/453739,po-spotkaniu-w-klubie-ronina

  44. grześ
    09/10/2012 o 5:47 pm

    A propos przebranżowienia się, gadek tych wszystkich dziennikarskich mądrali o tym, że pielęgniarki coś tam, nauczyciele powinni szukać pracy na budowie, a w ogóle wszyscy roszczeniowi są i socjału im sie zachciewa, w dupach poprzewracało, a my specjaliści dziennikarscy od wszystkiego nauczymy ich jak żyć w liberalnym raju, to a propos tego, ogarnęło mnie bardzo przyjemne uczycie szadenfrojde, no, gdy se przeczytałem te notkę::

    http://natemat.pl/33965,krucho-w-gali-wiekszosc-dziennikarzy-znika-z-gazety

    A już jak wyczytałem ten fragment: „Właściciele w ramach oszczędności chcieli, by dziennikarze przeszli na samozatrudnienie, co wiązałoby się ze znacznym pogorszeniem ich warunków finansowych. Prawie wszyscy „etatowcy” odmówili i postanowili odejść.” to w ogóle moja wredna satysfakcja była bardzo duża.

    Czekam teraz az „Dziennik Gazeta Prawna” czy inna „Wyborcza” zacznie nagonkę na środowisko dziennikarskie: roszczeniowe, socjałem rozpieszczone, nie chcące sie przekwalifikowywać, tylko oczekujące przywilejów im nienależnych.

    Doczekam się?

  45. hlb
    09/10/2012 o 6:16 pm

    @grześ

    Napisano tam: „Religia.tv rezygnuje z produkcji własnej”. Orzeszku! Nawet nie wiedziałem, że jest/była religia.tv. I że miała własną produkcję! Był tam jakiś fajny lolkontent, jak u tego teleewangelisty z Torunia, jak mu tam, czy tylko takie tam nudne przypisy biblijne?

  46. 09/10/2012 o 6:52 pm

    Pomijając rozważania faceta od chiromantów przenoszących środek świata, zastanawia mnie, czy oni w ogóle mają pojęcie kim byli ronini w dawnej Japonii…

    http://en.wikipedia.org/wiki/Ronin

    Chyba że chodzi o jeden, i tej jeden film Kurosawy (vide Paliwoda)… :P

    jaja :
    Szok, w jakich warunkach Coryllus musi pisać książki, bez prądu i światła:
    “Dziś króciutko, bo zaraz wyłączą mi prąd na cały dzień (…)
    Kończę już bo światło zaraz wyłączą.”
    I języka w gębie mu zabrakło na wieczorze autorskim:
    http://coryllus.salon24.pl/453739,po-spotkaniu-w-klubie-ronina

  47. hlb
    09/10/2012 o 8:03 pm

    Wiecie, co? Napiszę wam w dwóch zdaniach, co.

    To jest, kurwa, żenada, że nawet porządnego flejma z wami już nie można mieć, bo jak nie odgrzewamy flejma o nudnawej Masłowskiej czy chujowych polskich serach, to pierdolimy o belgijskich piwach, i nie żebym nie lubił belgijskich piw, bo wręcz przeciwnie, lubię bardzo, ale kurwości, nasze flejmy stały się ponure jak flejmy u mrw (kloceklego-lejdigaga-koteksiezesrał-arigatopapasan) albo u Wojtka (apkaolemie-srapkaolemie-kotletzgrilla-upadekprasypapierowej-buuuu).

    Wobec powyższego, pierdolę to i se idę, i nie wrócę, a jak wrócę to z własnymi flejmami i z własnym blogiem, który będzie dokładnie takim blogiem jak blog tej małej Tuskówny o robieniu życia łatwiejszym, tylko że nie o rozterkach szafiary czy wpierdalaniu jogurtów, ale będzie, ja wiem?, o poezji Whitmana, Emersona, albo o dżezie po „Bitches Brew”, albo nawet będzie, kurwa, zjebanych mozaikach Eda Chapmana i gównianych czaskach Hirsta – byle tylko kurwa nie był więcej o tym, o czym już raz się flejmiło!

    Phi…

  48. 09/10/2012 o 9:26 pm

    „Bitches Brew”? Jest taka piosenka Aerosmith. Tylko, że to nie żez, a i nazywa się „Bitch’s brew”. Ale tobie pewnie o tego trąbkarza chodzi.

  49. 09/10/2012 o 9:29 pm

    Niech ktoś zacznie flejma o serze

  50. 09/10/2012 o 9:32 pm

    hlb :
    @grześ
    Napisano tam: “Religia.tv rezygnuje z produkcji własnej”. Orzeszku! Nawet nie wiedziałem, że jest/była religia.tv. I że miała własną produkcję! Był tam jakiś fajny lolkontent, jak u tego teleewangelisty z Torunia, jak mu tam, czy tylko takie tam nudne przypisy biblijne?

    Ja kiedyś tam widziałem fantastyczny program. Siedział Terlikowski, dzwonili do niego ludzie i zadawali pytania. Pytania były z dziedziny antykoncepcji. Terlikowski słuchał w zadumie i odpowiadał. Było to bardzo pouczające. Wiele ciekawostek przemycił. Na przykład, że leki antykoncepcyjne to nie leki, bo nie leczo.

  51. jaja
    09/10/2012 o 10:24 pm

    hlb :
    @grześ
    Napisano tam: “Religia.tv rezygnuje z produkcji własnej”. Orzeszku! Nawet nie wiedziałem, że jest/była religia.tv. I że miała własną produkcję! Był tam jakiś fajny lolkontent, jak u tego teleewangelisty z Torunia, jak mu tam, czy tylko takie tam nudne przypisy biblijne?

    Były super-rzeczy, tylko głupi biskupi zniszczyli:
    http://religia.tv/wpis,280-piec_dobrych_lat.html

  52. cyncynat
    10/10/2012 o 12:32 am
  53. emluby
    10/10/2012 o 9:48 am

    to jest dobre
    http://niezalezna.pl/33656-kalinka-i%C2%A0trumny

    Janek umie podsycać stan paranoi, a pacjenty w komciach się cieszo

  54. axolotl
  55. marcin_be
    10/10/2012 o 1:45 pm

    jaki piękny komitet Obywatelska Komisja Etyki Mediów z Bochwicową na czele… i w zasadzie czepiają się, że Urban powiedział to co myśli i do tego ma rację.

  56. axolotl
    10/10/2012 o 3:13 pm

    bardzo mi się podoba lista oczekiwań: wyrzucić panie z pracy, a następnie wyciągnąć wobec nich konsekwencje, a jeszcze następnie by ludzie dobrej woli wywarli presję, by zbrodnia nie pozotała bez kary a wszyscy rozmówcy bojkotowali obie panie po kraniec czasów. #prawicowawolnośćsłowa

  57. Anonim
    10/10/2012 o 5:15 pm

    marcin_be :
    jaki piękny komitet Obywatelska Komisja Etyki Mediów z Bochwicową na czele… i w zasadzie czepiają się, że Urban powiedział to co myśli i do tego ma rację.

    Bardzo żałuję, że p. Bochwic nie publikuje już w S24. Miałem o niej dwa śliczne wpisy i pewnie dostarczyłaby materiału na więcej.

  58. otto
    10/10/2012 o 7:00 pm

    Majorze, zaglądam na twittera, ale tam nie jestem, sorry, że tu odpowiadam. Wiesz, co to jest Washington Times? to taka amerykańska Gazeta Polska, załozona przez Sun Myunga Moona ;) wyjątkowe konserwatywne ścierwo i zmyśla jak polski odpowiednik
    przy okazji: znalazłem ten tekst Masłowskiej o śmierci papieża i zwaliło mnie z nóg -Tygodnik Powszechny usunał go już, ale została zajawka, więc nie ma wątpliwości
    http://www.malach.org/forum/viewtopic.php?showtopic=13258
    drobny wyjątek
    „Słuchając złotoustych propagatorów nowoczesnej nowoczesności, z ich krociami popularnonaukowych argumentów i garściami pełnymi gadżetów, można łatwo pomylić strony, bezrefleksyjnie pozwolić sobie implantować poglądy nieludzkie z gruntu, a ubrane w łaszki humanizmu. To dziwne, ale czytając prasowe artykuły albo przysłuchując się dyskusjom, odnoszę czasem wrażenie, że z nauczania papieskiego do wielu dociera tylko jego stanowisko w sprawie prezerwatyw. Tymczasem On od początku podjął się zadania niewykonalnego, próbował powstrzymać rozchodzące się szwy norm etycznych. Wytyczył jasną granicę między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci, permisywiści od razu z impetem zaatakowali tę barykadę, z darami aborcji i eutanazji, z pomysłami badań na embrionach. On ze swoją powagą patriarchy był stałym punktem odniesienia, dzięki któremu można było obłęd zidentyfikować jako obłęd.”
    szkoda, bo podzielam twój i vhf pogląd, że masłowska jest OK

  59. hlb
    10/10/2012 o 10:12 pm

    @otto

    Z twojego linka:

    Mam napisać o Papieżu, ale czuję słabość, niemożliwość, co napisać? Że był wielki? To jakiś absurd, to jakby wszy napisały, że On był wielki.

    I jeszcze…

    Chociaż jeszcze parę miesięcy temu przekonywaliśmy księdza, który nas odwiedził z wizytą duszpasterską, żeby pomodlił się sam, bo my to raczej nie, wczoraj oboje klęczeliśmy nocą w pobliskim kościele, ja bezwyznaniowa i mój chłopak, który jest buddystą. (…) modliliśmy się za obłąkany świat, za tych wszystkich dławionych przez głód i przez przesyt, za upodlonych nędzą i upodlonych dobrobytem, i za Niego, który mozolnie usiłował zacerować dziurę między nimi. I chociaż Mu się to w końcu nie udało, to póki był przy tym zajęty, można było mieć nadzieję, że na przekór wszystkiemu dopnie swego.

    I jeszcze, jeszcze…

    Polacy wspólnie z Nim wymodlili niepodległość i wolność. Ogólne pojęcia w tej modlitwie były wspólne, diabeł zniósł jej szczegóły na manowce. Dziś coraz więcej ludzi celebruje niedzielne zakupy w supermarketach, pojmując wolność jako wolność używania i konsumowania, która rzeczywiście jest ogromna, ale też upiornie ciasna. Nieraz napominał, że takie ustawienie hierarchii wartości niszczy społeczne więzi, prowadzi do duchowego wyzerowania, ale nasza uwaga była już pochłonięta parciem ku pokusie kolorowego raju z reklam podpasek, pasty do zębów i wysyłaniem wojsk do okupowanego kraju.

    I na koniec jeszcze raz se zacytuję, to co ty zacytowałeś, bo przesłodkie…

    Słuchając złotoustych propagatorów nowoczesnej nowoczesności, z ich krociami popularnonaukowych argumentów i garściami pełnymi gadżetów, można łatwo pomylić strony, bezrefleksyjnie pozwolić sobie implantować poglądy nieludzkie z gruntu, a ubrane w łaszki humanizmu. (…) Wytyczył jasną granicę między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci, permisywiści od razu z impetem zaatakowali tę barykadę, z darami aborcji i eutanazji, z pomysłami badań na embrionach.

    Jaki ma bałagan w głowie, taki ma bałagan w zdaniach. I zaprawdę powiadam wam, niech spierdala, po stokroć spierdala. Ta Masłowska.

  60. marcin_be
    10/10/2012 o 10:18 pm

    Jaknszukacie lola to poczytajcie uzasadnienie do zmiany ustawy antyaborcyjnej – solidarna polska to jak widać tytani intelektu ale tam to podbili rów mariański…

  61. mietek_1899
    11/10/2012 o 12:47 am

    Zaglądam tu i tam. Nikt nic ciekawego nie pisze. Nie ma towaru w mieście. Nie ma contentu w mieście. Wierzcie lub nie wierzcie. Upadek, zaraza, śmierć. Chyba se kupie jutro prasę papierową, ale tam raczej nic ciekawego nie znajdę, więc nie. Może wrócę do czytania cegły ciekawej, ale nie mam czasu na długie formy, wiec znów nie. Co robić? Co czytać? Z despracji zajrzałem na S24 i jechałem od góry „ostatnie notki”. Nuda jak chuj. Podglądam blipa. Tam też nic. Co się kurwa dzieje? Świat się wychładza? Wszyscy idą w sen zimowy?

  62. 11/10/2012 o 12:51 am

    Może wpotylice?

  63. 11/10/2012 o 7:11 am

    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

  64. otto
    11/10/2012 o 7:45 am

    DoktorNo :
    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

    Nie, wygląda na to, ze zawsze taka była, ten kawałek jest z 2005

  65. hlb
    11/10/2012 o 9:09 am

    mietek_1899 :
    Zaglądam tu i tam. Nikt nic ciekawego nie pisze. Nie ma towaru w mieście. Nie ma contentu w mieście. Wierzcie lub nie wierzcie. Upadek, zaraza, śmierć. Chyba se kupie jutro prasę papierową, ale tam raczej nic ciekawego nie znajdę, więc nie. Może wrócę do czytania cegły ciekawej, ale nie mam czasu na długie formy, wiec znów nie. Co robić? Co czytać? Z despracji zajrzałem na S24 i jechałem od góry “ostatnie notki”. Nuda jak chuj. Podglądam blipa. Tam też nic. Co się kurwa dzieje? Świat się wychładza? Wszyscy idą w sen zimowy?

    Blipa? Przecież na blipie już nikogo nie ma. Kilku pracowników Agory, kilka kont zlinkowanych z Twitterem, kilku cowboytomashów. Sukces innowacyjnej firmy.

    otto :

    DoktorNo :
    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

    Nie, wygląda na to, ze zawsze taka była, ten kawałek jest z 2005

    Może raczej taki typowy prawololewicowy łoś polski. Jak w telewizji umrze papież, to pierdoli o Wielkim Polaku. Jak przechodzi koło starbunia to pierdoli o wolności. Jak idzie na domówkę, to pierdoli, że przychodzi z lewicy. Jak idzie koło kościoła, to pierdoli, że się nie modli, ale tym razem chętnie się pomodli. Jak chłopak, to buddysta. Jak obrazek, to z Matkomboskom. Jak karkówka to z grilla, chyba że Redaktor z Miasta zachwali ostrygi z grilla. Jak literatura to hiphop, bo hiphop to Prawdziwa Nowa Literatura.

    Na dodatek pisze takim durnym pretensjonalnym stylem. Mogło się to podobać chyba tylko Robertowi Leszczyńskiemu i Dunin-Wąsowiczowi. No ale jak im, to każdemu innemu prawolewicowemu łosiowi przecież też.

  66. axolotl
    11/10/2012 o 9:54 am

    otto :

    DoktorNo :
    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

    Nie, wygląda na to, ze zawsze taka była, ten kawałek jest z 2005

    etam. 22 lata. ten felieton jest paskudny językowo, tyle. wogle w wieku 22 lat na poważne tematy pisze się standardowo pretensjonalnym stylem. inna rzecz to beletrystyka, która nie wpada w jakiś coehlizm czy pochodne. dlatego imho słaby felieton nie implikuje słabej pisarsko Masłowskiej. poza tym nigdy nie czaiłem zainteresowania poglądami autora, jeśli nie ma ich w książce. jak kurna Wildstein, który w jednym zdaniu oświadczył, że jego literackim idolem jest Marquez ale zaraz musiał dodać, że idol idolem, ale jako człowiek i poglądy, to to jednak straszna paskuda.

  67. vHF
    11/10/2012 o 10:11 am

    Ale jeśli dobrze pamiętam, to Masłoska podobne pierdnięcia wydawała całkiem niedawno, w tej dekadzie na pewno. Zdaje się na temat posyłania dziecka na religię.

  68. hlb
    11/10/2012 o 10:12 am

    axolotl :

    otto :

    DoktorNo :
    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

    Nie, wygląda na to, ze zawsze taka była, ten kawałek jest z 2005

    etam. 22 lata. ten felieton jest paskudny językowo, tyle. wogle w wieku 22 lat na poważne tematy pisze się standardowo pretensjonalnym stylem.

    Otototo! Tyle, że nie. Bo w 2005 roku Masłowska była od trzech lat ustanowiona Miszczem Nowej Literatury. Miała już Paszporty Polityki, Ausweisy Wysokich Obcasów i ogólne rizpekty od redaktórów i redaktorek. Poza tym w tym czasie już zdaje się pisała tego swojego strasznego „Pawia”, że nie wspomnę iż rok później był ten straszny pomysł z „Dwójką Rumunów”, czy jak się to tam nazywało.

    Więc się zgadzam, że pretensjonalnym stylem sztampowe głupoty. Tylko, kto to ogłosił literaturą, do kurwy nędzy, się pytam? :-D

  69. hlb
    11/10/2012 o 10:13 am

    vHF :
    Ale jeśli dobrze pamiętam, to Masłoska podobne pierdnięcia wydawała całkiem niedawno, w tej dekadzie na pewno. Zdaje się na temat posyłania dziecka na religię.

    Urle, proszę kolegi docenta, urle. A wtedy do nóżek padam i teges!

  70. vHF
    11/10/2012 o 10:17 am

    @hlb

    To jest oczywiście nieuczciwe co piszesz, bo można mieć wyrobiony jeden styl dobrze a drugi źle. Np. ja piszę swoje artykuły tak pięknie że szef płacze ze szczęścia, ale jak przyjdzie napisać coś lżej, dla ludzi, to nie umim. Takoż Masłoska, portret (albo dwa) pokolenia machnęła wspaniale, ale pisać prostym językiem wyraźnie nie potrafi.

    Ktoś gdzieś chwalił jakieś felietony w Przekroju. Jak się one mają do mojej teorii?

  71. 11/10/2012 o 10:18 am

    Ale przecie to jest felieton, nie żadna literatura. A pierdolec z dnia śmierci papy sie nie liczy.

  72. vHF
    11/10/2012 o 10:18 am

    hlb :
    Urle, proszę kolegi docenta, urle. A wtedy do nóżek padam i teges!

    Musisz użyć swojego google-fu, bo nie pamiętam.

  73. 11/10/2012 o 10:20 am

    Ja czytałem dwa reportaże w Lampie. Jeden z targów książki w Rosji, drugi chyba z USA. Ten pierwszy fajny, ten drugi fatalny.

  74. vHF
    11/10/2012 o 10:20 am

    galopujący major :
    Ale przecie to jest felieton, nie żadna literatura.

    Się nie zgodzę, felieton wypada umieć napisać jak się już pisze jako pisarz.

  75. 11/10/2012 o 10:21 am

    Niech będzie, ale nadal to nijak sie ma do książek.

  76. 11/10/2012 o 10:22 am

    Btw Polityka daje raz na tydzień swoje łamy polskim gwiazdom literackim w naszym wieku i ciut starszym. Straszne te felietony, po prostu straszne.

  77. vHF
    11/10/2012 o 10:24 am

    Do książek samych w sobie nie, ale do kalibru intelektualnego artysty już tak. Masłoska jest genialna, ale geniusz jej jest wąski niestety, i tak jak pisałem być może się już zużył.

  78. hlb
    11/10/2012 o 10:26 am

    axolotl :

    otto :

    DoktorNo :
    Czy dobrze zrozumialem, że Masłowska przebranżowiła się na konserwatyzm?

    Nie, wygląda na to, ze zawsze taka była, ten kawałek jest z 2005

    dlatego imho słaby felieton nie implikuje słabej pisarsko Masłowskiej. poza tym nigdy nie czaiłem zainteresowania poglądami autora, jeśli nie ma ich w książce.

    Tej, ale przecież nie lustruję myśli Masłowskiej w felietonie versus myśli Masłowskiej w powieściach.

    Ja se tylko lustruję Masłowskiej czółko myślą klarowną nie skażone versus mętny bełkot w jej prozie, który dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności przez jakiś czas uznawano za świeżynkę. :-D

  79. hlb
    11/10/2012 o 10:32 am

    vHF :
    @hlb
    To jest oczywiście nieuczciwe co piszesz, bo można mieć wyrobiony jeden styl dobrze a drugi źle.

    A ty widziałeś kiedyś trolla, któremu chciałboy się uczciwie pochylić nad grafomanią jakiejś prypadkowej bohaterki Wysokich Obcasów? Weź. :-D

    galopujący major :
    Ale przecie to jest felieton, nie żadna literatura. A pierdolec z dnia śmierci papy sie nie liczy.

    Nie no jasne. Seks analny też się nie liczy, bo od tego nie można zajść w ciążę. Chyba, że był w kondomie, bo na to Papież patrzy z nieba i się gniewa. :-D

    galopujący major :
    Btw Polityka daje raz na tydzień swoje łamy polskim gwiazdom literackim w naszym wieku i ciut starszym. Straszne te felietony, po prostu straszne.

    Zgoda, choć nie wiem bo nie czytam. Ale jak to ratuje Masłowską?

    vHF :
    Do książek samych w sobie nie, ale do kalibru intelektualnego artysty już tak. Masłoska jest genialna, ale geniusz jej jest wąski niestety, i tak jak pisałem być może się już zużył.

    Geniusz, który był wąski i się już zużył potocznie nazywamy przelotną modą. :-D

    Normalnie, z kolegami to już tylko można mieć flajma o polskich serach albo polskim hiphopie. Chyba, że o Masłowskiej. Wtedy są oba te tematy naraz.

  80. axolotl
    11/10/2012 o 10:33 am

    vHF :
    @hlb
    To jest oczywiście nieuczciwe co piszesz, bo można mieć wyrobiony jeden styl dobrze a drugi źle. Np. ja piszę swoje artykuły tak pięknie że szef płacze ze szczęścia, ale jak przyjdzie napisać coś lżej, dla ludzi, to nie umim. Takoż Masłoska, portret (albo dwa) pokolenia machnęła wspaniale, ale pisać prostym językiem wyraźnie nie potrafi.
    Ktoś gdzieś chwalił jakieś felietony w Przekroju. Jak się one mają do mojej teorii?

    o właśnie. w Przekroju, jeśli dobrze pamiętam, raczej nie było felietonów, ale głównie miniatury względnie coś a’la reportaż. czyli nadal beletrystyka, zazwyczaj zupełnie bez pretensjonalnego zadęcia i fajna językowo.

  81. vHF
    11/10/2012 o 10:36 am

    hlb :
    Geniusz, który był wąski i się już zużył potocznie nazywamy przelotną modą. :-D

    Azaliż doprawdy? Historia literatury jest zasrana genialnymi książkami, których autor ani wcześniej ani później nie napisał niczego dobrego.

    Zresztą kurwa daję się trollować jak dziecko. Musi być mam coś do zrobienia i mi się nie chce. [sprawdza] No rzeczywiście.

  82. hlb
    11/10/2012 o 10:39 am

    vHF :

    Zresztą kurwa daję się trollować jak dziecko. Musi być mam coś do zrobienia i mi się nie chce. [sprawdza] No rzeczywiście.

    :-D

  83. hlb
    11/10/2012 o 10:46 am

    BTW, felietony są dla felietonowych. I dla Kazika, który pisząc felietony dostarcza nawet większy rzyg niż Masłowska. Dla rzeczywistych pisarzy są eseje. Prosiłbym, żebyśmy się trzymali ściślej nomenklatury.

  84. axolotl
    11/10/2012 o 10:47 am

    @hlb
    ano. to była uwaga w kontekście rozmowy @otto i @DoktorNo o tym czy i od kiedy Masłowska jest konserwatywna.

  85. cyncynat
    11/10/2012 o 11:08 am

    fajna miejscami – tak. najlepsza na polskiej scenie – prawdopodobnie, ale genialna? W sensie jak Melville,Gogol czy chocby Salinger?

    Felietony w Przekroju to chyba byla jednak kupa..

  86. 11/10/2012 o 12:03 pm

    dawrweszte :“Bitches Brew”? Jest taka piosenka Aerosmith. Tylko, że to nie żez, a i nazywa się “Bitch’s brew”. Ale tobie pewnie o tego trąbkarza chodzi.

    Nie inaczej. Nie ma żadnego „jazzu po Bitches Brew”, bo nie ma wtedy już jazzu. „Bitches Brew” też zresztą nie ma. Jazz skończył się na „Kind of Blue”. Howgh.

  87. vHF
    11/10/2012 o 12:28 pm

    Ale ale, dzieci drogie, mamy tylko 30 minut na flejm składany pt. Kto Dostanie Nobla, Komu Należy Się Nobel oraz Dlaczego Nobel Się Skończył!

  88. 11/10/2012 o 12:32 pm

    Se przekleje z twittera: Ja chce Nobla dla Esterhazego albo Kereta. Może być Roth, Munro albo Oz ale znam ich słabo. Najlepsi pisarze i tak już nie żyją.

  89. vHF
    11/10/2012 o 12:34 pm

    Ja bym chciał dla McCarthy’ego. Bo go lubie, i bo Roth szału by dostał.

  90. 11/10/2012 o 12:37 pm

    Haha chyba by dostał.

  91. vHF
    11/10/2012 o 12:37 pm

    Aż se chyba zaraz pójdę moje ostatnie dwa funty na coś postawię.

  92. cyncynat
    11/10/2012 o 12:52 pm

    Piekna tradycja Nobli jest taka, ze to nagroda dla slabiutkich pisarzy. Malo ostatnio czytam, wiec dalbym Nobla jeszcze raz Szymborskiej.

  93. 11/10/2012 o 12:55 pm

    Hartwig, Julia Hartwig.

  94. vHF
    11/10/2012 o 12:58 pm

    Zagajewski i Tokarczuk byli na liście u buka. Ale zakłady już zawieszone.

  95. vHF
    11/10/2012 o 12:58 pm
  96. vHF
  97. cyncynat
    11/10/2012 o 1:03 pm

    kurwa, ale ci z wiki sa szybcy:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Mo_Yan

    „Nobel Prize in litterature 2012.” paluszki sie trzesa?

  98. vHF
    11/10/2012 o 1:03 pm

    No i co teraz z naszym flejmem? Kto coś wie o Sz.P. Laureacie?

  99. vHF
    11/10/2012 o 1:05 pm

    Paskudne marynarka-krawat-koszula kombo. Hartwig to się chociaż ubrać umie.

  100. cyncynat
    11/10/2012 o 1:07 pm

    Wiki mowi: „Extremely prolific, Mo Yan wrote his latest novel, Life and Death Are Wearing Me Out in only 43 days. ” Czyli jak zawsze z Noblami?

  101. 11/10/2012 o 1:13 pm

    No zobaczymy, ja tam lubię niespodzianki. I jest po polsku, nie będzie trzeba ściągać z amazona.

  102. vHF
    11/10/2012 o 1:16 pm

    Zgodnie z tradycją, gdzieś w Nowej Anglii starszy pan właśnie nalał sobie podwójną whisky i pierdolnął zawczasu przygotowaną kopią „Herzoga” o ścianę.

  103. vHF
    11/10/2012 o 1:42 pm

    Pomysł na trolla: fejkowa strona bukmacherska przyjmująca zakłady na Nobla 2013. Roth za 3/1, Oz, Kardare 12/1, Gabriel Maciejewski 30/1, Atwood 50/1, itd. Delikatne wstrzyknąć gdzieś w S24.

  104. hlb
    11/10/2012 o 1:49 pm

    fernando llort :

    dawrweszte :“Bitches Brew”? Jest taka piosenka Aerosmith. Tylko, że to nie żez, a i nazywa się “Bitch’s brew”. Ale tobie pewnie o tego trąbkarza chodzi.

    Nie inaczej. Nie ma żadnego “jazzu po Bitches Brew”, bo nie ma wtedy już jazzu. “Bitches Brew” też zresztą nie ma. Jazz skończył się na “Kind of Blue”. Howgh.

    Twoja szanowna mamusia skończyła się po „howhg”. U Karla Maya.

    Gdyby nie „Bitches Brew” i eksplozja fusion po niej, bo byś do dzisiaj nosił koszulkę z Klenczonem do waciaka.

    vHF :
    Ja bym chciał dla McCarthy’ego. Bo go lubie, i bo Roth szału by dostał.

    No i macie, kurwa! wygrał Yo Man. Hiphop nawet w lodówce.

    vHF :
    Zagajewski i Tokarczuk byli na liście u buka. Ale zakłady już zawieszone.

    OYAYEBE! Dlaczego nie cześćjacek i inżmru? Dlaczego nie coryllus i rolex? Dlaczego nie Richardson i Machała?

  105. 11/10/2012 o 1:52 pm

    Ale te Obfite piersi zapowiadają się fajnie. Oby tam nie za dużo Marqueza, a więcej Faulknera

  106. hlb
    11/10/2012 o 2:06 pm

    vHF :
    No i co teraz z naszym flejmem? Kto coś wie o Sz.P. Laureacie?

    No ale co tu mówić? Chińczycy się wkurwią i znowu wpierdol dostanie Ai Weiwei. Albo wybiją szyby we wszystkich toyotach i honsach w mieście. Oh, wait! Toyoty i hondy już były.

    BTW, jak chcecie się pośmiać to na jedynce Gazety mają o tym artykuł. Połowa poświęcona jest własnie temu, że „wszyscy” (czyli kto?) spekulowali, że może znowu Sienkiewiczowi dadzą. Ale był to tak głupi artykuł, że nawet mi się urla nie chce przeklejać.

  107. hlb
    11/10/2012 o 2:07 pm

    „Honsach”? To chyba na Ślonsku. „Hondach”, się mówi…

  108. ...
    11/10/2012 o 3:23 pm

    galopujący major :
    Ale te Obfite piersi zapowiadają się fajnie. Oby tam nie za dużo Marqueza, a więcej Faulknera

    A co za różnica, Marquez czy Faulkner… zresztą Faulkner to jeden z patronów Marqueza, jak sam Marquez przyznaje.

  109. 11/10/2012 o 3:24 pm

    Lol i co z tego, że patron?

  110. ...
    11/10/2012 o 3:36 pm

    galopujący major :
    Lol i co z tego, że patron?

    to że ja tam nie widzę większej różnicy. Jeden tandeciarz i drugi też. W jakimś felietonie Marquez pisze, że co prawda chociaż Faulkner jest jednym z jego mistrzów, to dla czytelników za ileś tam lat będzie tylko „nieznośnym krasomówcą”. I to samo chyba stosuje się do samego Marqueza.

  111. 11/10/2012 o 3:39 pm

    Ja Faulknera akurat lubię, oczywiście Marquez bredził o tyle, że Faulkner to klasyk. Natomias 100 lat samotności mnie w połowie znurzyło. Opowiadania lepsze

  112. ...
    11/10/2012 o 3:39 pm

    … bez „co prawda”…

  113. ...
    11/10/2012 o 3:47 pm

    galopujący major :
    Ja Faulknera akurat lubię, oczywiście Marquez bredził o tyle, że Faulkner to klasyk. Natomias 100 lat samotności mnie w połowie znurzyło. Opowiadania lepsze

    Ale tutaj nie o to chodzi. „Klasycy” to generalnie jest konstrukt literatów i narzędzie, które służy im do tworzenia sztucznych hierarchi opartych na wątpliwych kryteriach.
    Nie chcę mi się teraz o tym gadać, ale, krótko mówiąc, chodzi o to, że nawet jeśli „Światłość w sierpniu” jest z artystycznego punktu widzenia dziełem bardziej genialnym, niż na przykład „Upadek” Camusa, to co z tego? A Leopold Staff na pewno jest lepszym wirtuozem wiersza, niż na przykład Miłosz, tylko znowu „co z tego”?

  114. 11/10/2012 o 3:57 pm

    To z tego, że bredził jak zostanie zapamiętany Faulkner. Co do reszty de gustibus

  115. hlb
    11/10/2012 o 4:56 pm

    galopujący major :
    To z tego, że bredził jak zostanie zapamiętany Faulkner. Co do reszty de gustibus

    Nie jestem jakimś avid fanem, ale wydaje mi się, że troszkę się tego Marqueza czepiasz, żeby se za Masłowską odreagować.

    Na uspokojenie masz, poczytaj se:

    http://thespace.lrb.co.uk

    To dobry pisarz. Troszkę bardziej hiphopowy niż Marquez, troszkę mniej grafomański niż Masłowska. Zacznij ofc od The Essay.

  116. ...
    11/10/2012 o 5:19 pm

    ..też nie trawię Masłoskiej. Jeśli chodzi o ten rejestr stylistyczny, to wolę już Baśkę Kwarc: http://www.youtube.com/watch?v=xXUoRP4RYB4
    albo tego kolesia: http://www.youtube.com/watch?v=JyX_m1feAr4

  117. grześ
    11/10/2012 o 6:09 pm

    Majorze,

    ale Dehnel i Chutnik czasem w „Polityce” cus ciekawego napiszą.

    A co do masłowskiej jakiś sezon na dissowanie jej, czy co.
    W „KP” Jaś Kapela, he, he, się czepia, tu wyciągacie jej cytaty sprzed lat jakieś dziwne.
    ale to w sumie nie zmienia faktu, że „Wojna” jej się udała, no i jeszcze na podstawie tego niezły film powstał.

    a z Marqueza to „Miłość w czasach zarazy” mnie dawno temu zafascynowała, i jeszcze kilka innych rzeczy, „Sto lat samotności” mnie też jakoś nużyło, a w ogóle chyba jednak Llosę wolałem.

    No ale to było za dawnych czasów, bo teraz grześ czyta dziwne flejmy, prawacką blogosferę, ttdkn, „politykę” i kryminały lub horrory, upadek obyczajów i degrendgolada, wszystko przez te internety, no.

  118. hlb
    11/10/2012 o 6:10 pm

    :
    ..też nie trawię Masłoskiej. Jeśli chodzi o ten rejestr stylistyczny, to wolę już Baśkę Kwarc:


    albo tego kolesia:

    Nie przytulaj się. Spróbuj nie lubić se Masłowskiej nie zaczynając zdania od „też”. Nie będę cię musiał urazić w twoje piękne wnętrze.

  119. hlb
    11/10/2012 o 6:14 pm

    grześ :
    Majorze,
    no i jeszcze na podstawie tego niezły film powstał.

    Don’t get me started! Weź se poguglaj poprzednie flejmy o tym strasznym trupie. Naprawdę proszę, nie flejmujmy o tej chujni z jakimś kolejnym niedorobionym szycem czy nieszycem na pierwszym planie. Lepiej flejmujmy już o „Kac Wawa”. Równie chujowe, ale przynajmniej nie byłem zmuszony obejrzeć więcej niż dwie jutubki.

  120. ...
    11/10/2012 o 8:21 pm

    hlb :

    :
    ..też nie trawię Masłoskiej. Jeśli chodzi o ten rejestr stylistyczny, to wolę już Baśkę Kwarc:


    albo tego kolesia:

    Nie przytulaj się. Spróbuj nie lubić se Masłowskiej nie zaczynając zdania od “też”. Nie będę cię musiał urazić w twoje piękne wnętrze.

    Polszczyzna to nie francuski, moszku. Można zacząć zdanie od dowolnego wyrazu, nawet od spójnika.

  121. hlb
    11/10/2012 o 8:34 pm

    :

    Polszczyzna to nie francuski, moszku. Można zacząć zdanie od dowolnego wyrazu, nawet od spójnika.

    A twoja stara? Od jakiego wyrazu zaczyna się twoja stara?

  122. cyncynat
    11/10/2012 o 10:13 pm

    cos mnie zajrzalem do wojtkowego blipa a tam taki fajny link:
    http://www.ankietka.pl/ankieta/60179/badanie-elit-politycznych.html

    zastanawiam sie czy wypelnic….

  123. hlb
    11/10/2012 o 10:31 pm

    cyncynat :
    cos mnie zajrzalem do wojtkowego blipa a tam taki fajny link:
    http://www.ankietka.pl/ankieta/60179/badanie-elit-politycznych.html
    zastanawiam sie czy wypelnic….

    Lurkam – ale tam nic, pustki. Za dwa dni trzy blipnięcia. Może Wojtek też już się z BLIPa wyniósł na Twitter. Wie ktoś coś?

    BTW, widzę że Wojtkowi silnie dygnął, bo na Twitterze pod gieesem napierdalają się Warzecha z Leskim. Warzecha też wystawia jakąś durną dramę na S24, gdzie ironizuje, że „on też chyba jaest prawakiem”, jakby to podlegało jakiejś dyskusji woggle.

    W sumie się nie dziwię temu Wojtku. Życie kulturalne w Polsce słabe (pacz: ostatnie tutaj flejmy), więc tylko życie niekulturalne może go jeszcze obudzić z drzemki nad kotletem.

  124. 11/10/2012 o 10:56 pm

    Zajebista drama Warzechy.

    PS Masłowska i tak nie ssie

  125. hlb
    11/10/2012 o 11:09 pm

    galopujący major :
    PS Masłowska i tak nie ssie

    Tego nie wiem, tam jej nie zaglądam.

  126. 11/10/2012 o 11:14 pm

    Złapany

  127. 12/10/2012 o 8:29 am

    hlb :

    fernando llort :

    dawrweszte :“Bitches Brew”? Jest taka piosenka Aerosmith. Tylko, że to nie żez, a i nazywa się “Bitch’s brew”. Ale tobie pewnie o tego trąbkarza chodzi.

    Nie inaczej. Nie ma żadnego “jazzu po Bitches Brew”, bo nie ma wtedy już jazzu. “Bitches Brew” też zresztą nie ma. Jazz skończył się na “Kind of Blue”. Howgh.

    Twoja szanowna mamusia skończyła się po “howhg”. U Karla Maya.
    Gdyby nie “Bitches Brew” i eksplozja fusion po niej, bo byś do dzisiaj nosił koszulkę z Klenczonem do waciaka.

    ROTFL, „eksplozja fjużyn”. Zjawisko mniej więcej tak pożądane, jak eksplozja mojego szamba w ogródku. Jazz to był fajny, jak grał go Gershwin czy Goodman. Skądinąd niezły Miles sobie trochę pożartował, paru zjebów wzięło to na poważnie no i jazz się skończył.

    Zresztą o czym my rozmawiamy? W czasach Bitches Brew są już i Beatlesi, i Stonesi, i The Who, a nawet Led Zeppelin zdążyło nagrać ze trzy płyty. Po co komu jazz?

  128. hlb
    12/10/2012 o 12:04 pm

    A wiecie, że mają się ukazać nowe przygody Pana Samochodzika? Tym razem pod tytułem Pan Samochodzik i zagubiona autostrada.

  129. Anonim
    12/10/2012 o 1:12 pm

    hlb :
    A wiecie, że mają się ukazać nowe przygody Pana Samochodzika? Tym razem pod tytułem Pan Samochodzik i zagubiona autostrada.

    Ależ ich Orliński wytresował, tych swoich fanbojów. Tańczą na przednich łapkach i merdają ogonkami nawet nie proszeni.

    Zupełnie jak u Ściosa, za dawnych, dobrych czasów. Albo u FYMa orzed jego epickim tąpnięciem w noc sobótkową.

  130. vHF
    12/10/2012 o 2:03 pm

    Kurde, czy ja znowu jakieś wybory przegapiłem?

  131. hlb
    12/10/2012 o 2:49 pm

    vHF :
    Kurde, czy ja znowu jakieś wybory przegapiłem?

    Chodzi ci o komciosraczkę tych wszystkich krwistych matkojebczych dziur w dupie na polskich internetach? Też ziewam. Eskapizm jest bardziej pobudzający.

  132. vHF
    12/10/2012 o 3:10 pm

    hlb :

    vHF :
    Kurde, czy ja znowu jakieś wybory przegapiłem?

    Chodzi ci o komciosraczkę tych wszystkich krwistych matkojebczych dziur w dupie na polskich internetach? Też ziewam. Eskapizm jest bardziej pobudzający.

    Nie potrafie sparsowac Twojej wypowiedzi, ale chodzi mi o to ze bylo Ekspoze Premiera i jest teraz chyba tez Debata, a jeszcze wczesniej PiS Wysunal Kandydata, a to wszystko mi sie kojarzy tylko z jaselkami wyborczymi.

  133. 12/10/2012 o 3:21 pm

    vHF :a to wszystko mi sie kojarzy tylko z jaselkami wyborczymi.

    Żadne tam wybory. Zwyczajnie – polska polityka.

  134. hlb
    12/10/2012 o 5:03 pm

    vHF :

    hlb :

    vHF :
    Kurde, czy ja znowu jakieś wybory przegapiłem?

    Chodzi ci o komciosraczkę tych wszystkich krwistych matkojebczych dziur w dupie na polskich internetach? Też ziewam. Eskapizm jest bardziej pobudzający.

    Nie potrafie sparsowac Twojej wypowiedzi, ale chodzi mi o to ze bylo Ekspoze Premiera i jest teraz chyba tez Debata, a jeszcze wczesniej PiS Wysunal Kandydata, a to wszystko mi sie kojarzy tylko z jaselkami wyborczymi.

    Sparsowałeś dobrze.

    Polska przecież ma już premiera od pewnego czasu. Ma także w miarę stabilny prawicowy rząd, dla którego obecnie alternatywą byłby jeszcze bardziej prawicowy, ale raczej mało stabilny, rząd.

    Więcej, nikt tego rządu nie obala, nie szykują się przedterminowe wybory ani nic z tych rzeczy. Zatem całe to niby-ekspoze, a także kontrwygłupy PiSów, srysów, to zdaje się jest jakieś gówno rzucone na rynek, po to żeby mogli o tym se o tym popierdolić jakiś randomalny Rybitzky z Salonu, smętna Gusia z Twittera i chory na głowę pan Edek z forum Onetu.

    Ale nie znam się, bo nie znam się. Może to jednak jest nadzwyczaj istotna dyskusja o przyszłości ludzkości i ekspansji cywilizacji polskiej na sąsiadujące galatkyki. Chuj wie.

    Na wszelki wypadek unikam jednak polskich internetów i matkojebców nudziarzy. Cieszę się słońcem, niedługo pójdę pić piwo i być może spożywać fish’n’chips. I koledze to samo polecam. Keep calm and carry on.

  135. 12/10/2012 o 6:01 pm

    hlb :
    Polska przecież ma już premiera od pewnego czasu. Ma także w miarę stabilny prawicowy rząd, dla którego obecnie alternatywą byłby jeszcze bardziej prawicowy, ale raczej mało stabilny, rząd.

    Krzywdząco upraszczasz, przydając polskiej polityce atrybutu pojebaności mniejszego niż w rzeczywistości.

    Zapomniałeś bowiem dodać, że ów alternatywny bardziej-prawicowy rząd krytykuje obecny rząd, że jest lewacki, bo sprzyja wielkim korpo i bankom. A prawicowy rząd nie ulega jego prawicowym postulatom ozusowania umów śmieciowych. Jednocześnie najbardziej lewicowa partia w Sejmie staje w obronie przedsiębiorców.

    hlb :Więcej, nikt tego rządu nie obala, nie szykują się przedterminowe wybory ani nic z tych rzeczy.

    Tutaj z kolei zapomniałeś dodać, że ktoś ewidentnie strollował PiS wmawiając im, że wybory są nie za 3 lata, ale gdzieś za miesiąc. Stąd PiS rozpoczął prężną i agresywną kampanię wyborczą, na okazję której nawet zaczął wierzyć sondażom.

  136. hlb
    12/10/2012 o 6:36 pm

    fernando llort :
    Krzywdząco upraszczasz, przydając polskiej polityce atrybutu pojebaności mniejszego niż w rzeczywistości.

    Upraszczam bo się po prostu na tym nie znam. Więcej, nie chcę się znać. I to wcale nie ze złośliowści.

    fernando llort :
    Tutaj z kolei zapomniałeś dodać, że ktoś ewidentnie strollował PiS

    Dodałbym, ale gdybym woggle wiedział, kto jeszcze jest w tym PiSie, a kto już jest w PO, PJN, KGB, NRS, ChWDP, ACDC czy chuj wie tam czym.

    Takie są plusy poniżania się na zmywaku, że wkrótce po tym jak przestajesz zaglądać do polskiej polityki, polska polityka przestaje zaglądać do ciebie. :-D

  137. Starosta Melsztyński
    12/10/2012 o 7:01 pm

    hlb :

    fernando llort :
    Krzywdząco upraszczasz, przydając polskiej polityce atrybutu pojebaności mniejszego niż w rzeczywistości.

    Upraszczam bo się po prostu na tym nie znam. Więcej, nie chcę się znać. I to wcale nie ze złośliowści.

    fernando llort :
    Tutaj z kolei zapomniałeś dodać, że ktoś ewidentnie strollował PiS

    Dodałbym, ale gdybym woggle wiedział, kto jeszcze jest w tym PiSie, a kto już jest w PO, PJN, KGB, NRS, ChWDP, ACDC czy chuj wie tam czym.
    Takie są plusy poniżania się na zmywaku, że wkrótce po tym jak przestajesz zaglądać do polskiej polityki, polska polityka przestaje zaglądać do ciebie. :-D

    Chyba, że ktoś, jak ja, czytuje S24 i dowiaduje się, że Polska ma już co najmniej trzech premierów.
    O, wszyscy czytają? A, to przepraszam.

  138. 12/10/2012 o 7:03 pm

    hlb :
    Upraszczam bo się po prostu na tym nie znam. Więcej, nie chcę się znać. I to wcale nie ze złośliowści.

    Drogi Panie, sam się wziąłeś za tłumaczenie vHF niuansów pojebaności polskiej polityki, to się teraz nie żachaj na peer review.

    Takie są plusy poniżania się na zmywaku, że wkrótce po tym jak przestajesz zaglądać do polskiej polityki, polska polityka przestaje zaglądać do ciebie. :-D

    A to różnie bywa, bo ja swój okres na zmywaku w UK wspominam jako nawet pewne zafascynowania polską polityką nasilenie. Może dlatego, że miałem zmywak z Internetem i w ogóle więcej czasu, i właśnie wtedy poznałem fenomen polskiego internetowego psych24-like zjeba.

  139. 12/10/2012 o 8:15 pm

    Może poflejmujmy o noblu dla UE…? :D

  140. jaja
    13/10/2012 o 12:13 am

    vHF :

    hlb :

    vHF :
    Kurde, czy ja znowu jakieś wybory przegapiłem?

    Chodzi ci o komciosraczkę tych wszystkich krwistych matkojebczych dziur w dupie na polskich internetach? Też ziewam. Eskapizm jest bardziej pobudzający.

    Nie potrafie sparsowac Twojej wypowiedzi, ale chodzi mi o to ze bylo Ekspoze Premiera i jest teraz chyba tez Debata, a jeszcze wczesniej PiS Wysunal Kandydata, a to wszystko mi sie kojarzy tylko z jaselkami wyborczymi.

    Jeszcze SP wysunął kandydata na premiera (po ogłoszeniu (utajnionego) kandydata PIS-u, ale zdążyli przed ogłoszeniem nazwiska).

  141. jaja
    13/10/2012 o 12:26 am

    Starosta Melsztyński :

    hlb :

    fernando llort :
    Krzywdząco upraszczasz, przydając polskiej polityce atrybutu pojebaności mniejszego niż w rzeczywistości.

    Upraszczam bo się po prostu na tym nie znam. Więcej, nie chcę się znać. I to wcale nie ze złośliowści.

    fernando llort :
    Tutaj z kolei zapomniałeś dodać, że ktoś ewidentnie strollował PiS

    Dodałbym, ale gdybym woggle wiedział, kto jeszcze jest w tym PiSie, a kto już jest w PO, PJN, KGB, NRS, ChWDP, ACDC czy chuj wie tam czym.
    Takie są plusy poniżania się na zmywaku, że wkrótce po tym jak przestajesz zaglądać do polskiej polityki, polska polityka przestaje zaglądać do ciebie. :-D

    Chyba, że ktoś, jak ja, czytuje S24 i dowiaduje się, że Polska ma już co najmniej trzech premierów.
    O, wszyscy czytają? A, to przepraszam.

    Ktoś czytuje, czytuje i się zastanawia, o co ci chodzi: „2. Finansowanie prywatnej i publicznej służby zdrowia powinno się odbywać na tych samych zasadach.”?
    http://tekstykanoniczne.salon24.pl/453825,moje-propozycje-naprawy-sluzby-zdrowia

  142. cyncynat
    13/10/2012 o 12:44 am

    Tak tylko donosze dla zainteresowanych ze u WO wlasnie trwa loldyskusja o matematyce. Tu: http://wo.blox.pl/2012/10/Slub-ksiezniczki-jogurtow.html#ListaKomentarzy

    (Z przykroscia stwierdzam, ze mmm kompletnie zglupial na stanowisku starszego hydraulika javowego).

  143. Koniec Polski Prawej
  144. cyncynat
    13/10/2012 o 9:34 am

    zajebiste

  145. 13/10/2012 o 9:41 am

    A jak się nazywała ta posłanka od wypiekania chleba, na którą głosował Orliński?

  146. 13/10/2012 o 10:00 am

    Majorze, spamołap wyciął mi już ze dwa komentarze… Zrób coś z tym…

  147. vHF
    13/10/2012 o 10:45 am

    cyncynat :
    Tak tylko donosze dla zainteresowanych ze u WO wlasnie trwa loldyskusja o matematyce. Tu: http://wo.blox.pl/2012/10/Slub-ksiezniczki-jogurtow.html#ListaKomentarzy
    (Z przykroscia stwierdzam, ze mmm kompletnie zglupial na stanowisku starszego hydraulika javowego).

    Dlaczego w sumie?
    Przyznam się od razu, że też bym się uniósł gdyby mi ktoś pracę domową zadał na interview, ale co do samej zasady to w sumie nie mam problemu.

  148. cyncynat
    13/10/2012 o 10:47 am

    vHF :

    cyncynat :
    Tak tylko donosze dla zainteresowanych ze u WO wlasnie trwa loldyskusja o matematyce. Tu: http://wo.blox.pl/2012/10/Slub-ksiezniczki-jogurtow.html#ListaKomentarzy
    (Z przykroscia stwierdzam, ze mmm kompletnie zglupial na stanowisku starszego hydraulika javowego).

    Dlaczego w sumie?
    Przyznam się od razu, że też bym się uniósł gdyby mi ktoś pracę domową zadał na interview, ale co do samej zasady to w sumie nie mam problemu.

    Ale przeczytales jakie on zadal zadanie i na jakie stanowisko? (On to nazywa „algorytmem”, wiec nawet sam nie rozumie swojego zadania)

  149. vHF
    13/10/2012 o 11:10 am

    E, czepiasz sie. Jest input, jest output, musi byc algortym posrodku.

  150. cyncynat
    13/10/2012 o 11:13 am

    Jak nikt z pakietem statystycznym nie spedzil 6 miesiecy na stworzenie modelu, to ten algorytm sie nazywa liniowa regresja i jest to jeden call darmowej biblioteki.

  151. cyncynat
    13/10/2012 o 11:21 am

    A stanowisko to mlodszy tonerowy od androida/objective-c. Ze swiezym dyplomem z Studium der Informatik, ma opracowac dla marketoidow generowanie raportu z prognozem conversion rate (stosunek liczby jeleni do liczby wszystkich dwiedzajacych). Szefowi sie wydaje, ze to da sie to zalatwic jakims „sprytnym algorytmem” i ze kazdy porzadny inzynier powinien sobie poradzic.

  152. vHF
    13/10/2012 o 11:24 am

    Niepotrzebnie polaryzujesz, bo to są skrajne rozwiązania (chociaż kandydat podobno swoje ekstremum jeszcze kawałek do ściany popchnął). W kilka godzin można oprócz liniowej regresji zhakować jakieś moving averages i jeszcze przetestować na danych wejściowych.

  153. cyncynat
    13/10/2012 o 11:30 am

    No ale istota mojego bitching jest wlasnie to, ze to problem dla statystyka, a nie dla inzyniera-tonerowego. Przeprowadzajacy interview tego nie kuma, ale narzeka na coraz to glupsze mlode pokolenie.

  154. cyncynat
    13/10/2012 o 11:48 am

    Choc, z drugiej strony, to „interview” to byl niezly praktyczny pokaz tego jak dziala tzw przemysl. VP of Sales chialby takiego ficzera; szef, po chwili namyslu, dochodzi do wniosku ze jakis sprytny algorytm to na pewno zalatwi. Sprytny algorytm zwykle implementuje sie w dwa dni, szef obiecuje dostawe za 6 dni, a leszczowi od implementacji daje cztery.

  155. otto
    13/10/2012 o 7:33 pm

    Łazi za mną ta Masłowska ;)
    Majorze, przed chwilą ją widziałem w tv, jakiś magazyn o książkach w tvn24, na zakończenie wyraziła się jasno, że woli być wciągnięta na sztandary prawicy niż wisiec na sflaczałym sztndarze lewicy :)

  156. 13/10/2012 o 8:05 pm

    „Świat bez Boga stracił czubek,środek, zdeformował się.A ludzie zatracili poczucie proporcji,poczucie tego,co jest ważne” – D.Masłowska

    Japierdole oprócz wąsów wyrosła także broda.

  157. 03/01/2013 o 1:36 am

    After I originally left a comment I seem to have clicked on the -Notify me when new comments
    are added- checkbox and now each time a comment is added
    I receive four emails with the exact same comment. Perhaps there is an easy method you are able to remove me from that
    service? Appreciate it!

  158. 28/07/2014 o 5:25 am

    What’s Happening i’m new to this, I stumbled upon this I’ve found It absolutely helpful and it has aided me out loads.
    I’m hoping to contribute & help other users like its helped me.
    Great job.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: