Strona główna > felietonik > Mech porasta KNF

Mech porasta KNF

Skandal Amber Gold byłby dobrym asumptem do dyskusji nad stanem polskiego nadzoru finansowego, gdyby nie dramatyczne wręcz wąsactwo polskich mediów, sprowadzających całą sprawę do przedziwnego pojedynku pacanów w myśl, że albo Tusk z synem rozkradają Polakuf, albo chciwe staruchy same sobie winne.

Wersja pierwsza, tj. wersja prawicowej publicystyki, która ma, rzecz jasna, polityczny interes w rozwijaniu całkowicie pobocznego wątku, jakim są drobne interesy Tuska juniora. Choć pamiętamy jak wzdrygała się na myśl grzebania w interesach mec. Dubienieckiego, przy którym Tusk to są drobne na waciki. Zabawniejszy są jednak głosy o tym, że gdzie było państwo, gdzie był Tusk, jak przyszło co do czego, choć ostatnim razem, gdy Tusk interweniował w sprawie dopalaczy, to, wiadomo, Putinada, że aż Rafał Aleksander Ziemkiewicz temu biednego, zaszczutemu przedsiębiorcy wręczał jakiegoś ziemniaka biznesu czy innego Kisiela. Wygląda więc na to, że Tusk jest Putinem i jeśli ABW na dopalacze nasyła, i jeśli na Amber Gold nasyłać nie zamierza. Doprawdy, czy nie jest więc wszechmocny?

Z drugiej strony argumenty o chciwych emerytach, którzy nie zadbali o swoje interesy jest tak po balcerowiczowsku słaby, że nie dziwne, że pasuje biurowej klasie średniej, która oczywiście sama jest sceptyczna (nie to co ta hołota z Biedronki), więc, nie ulegając racjonalnej apatii, nigdy np. nie uwierzyła w OFE, a na zebrania własnej spółdzielni to chodzi i głos jeszcze zabiera, bo inaczej mogą być przecież o-szu-ka-ni! Nie oznacza to oczywiście, że chciwi, czy jak to się w kapitalizmie mówi,  przedsiębiorczy rentierzy winy owej nie ponoszą, bo każda katastrofa to zazwyczaj kumulacja różnych idiotyzmów (Smoleńsk, kurwa!), ale też pragnę przypomnieć, że media swoje do tego bajzlu dołożyły. Reklam Amber Gold było zatrzęsienie, partnerowali różnym portalom (Rzepa hehe), to nie był kantor w uliczce na Pradze Północ.  Bo byle kantor nie sponsoruje filmów Andrzeja Wajdy. Uwierzyć w myśl: przecież to poważna działalność, nie mogą nas okraść, było więc łatwiej. Dziwnym trafem wątek zysków od reklamodawcy, jakim był Amber Gold jakoś w mejnsztrimie mocno wałkowany jednak nie jest. Nota bene mnie osobiście urzekło, że małżeństwo Plichtów na remont kościoła św. Mikołaja w Gdańsku wydało, bagatela, milion złotych. Będą więc mogli ci starsi i nowsi klienci interesów pana Plichty, podziwiać swoje oszczędności w odrestaurowanych oczkach dzieciątka Jezu, bo że kościół odda te brudne pieniądze, to chyba nie wierzy nawet czytelnik Gazety Polskiej.

Wróćmy jednak do KNF. Czy KNF podołał zadaniu? Ja jako „szwedzki socjalista” czy socjaldemokrata nie łudzę się, że rynek da się zlikwidować (tego akurat nawet nie chce), albo ucywilizować, więc naszego mitycznego pasożyta trzeba poganiać batem, od czego jest właśnie nadzór, kontrola, inspekcja i tego typu miłe  instytucje. Deregulacja to syf, o czym przekonujemy się od 5 lat, gdy uczeń Reagana postanowił dać bankom wolną rękę, by po latach rozbrajająco przyznać, że ci z nas, którzy liczyli na to, że interes własny instytucji kredytowych zabezpieczy udziałowców, wliczając w to mnie, są teraz po prostu w szoku. Zresztą Wojna o nadzór i jego skład osobowy to zresztą fascynująca historia amerykańskiego korporacjonizmu. Kto, dajmy na to, miał kiedyś możliwość śledzić zmianę kolejnych memorandów Departamentu Sprawiedliwości odnośnie ścigania korporacyjnych praktyk kryminalnych, łatwo wychwyci piękną korelację między zmianą polityczną na szczycie, a zmianą w dokręcaniu śruby. A kto lubi porównania, niech znajdzie dziesięć różnić w  skompromitowaniu szefa SEC Elliota Spitzera i rosyjskiego prokuratora Jurija Skuratowa.

Przy Amber Gold, moim skromnym, zdaniem problem z KNF jest w skrócie taki, że KNF nie zrobiło, co powinno, bo nie mogło, ale zrobiło, co mogło, choć nie powinno. Zrobiło, co mogło, choć nie powinno dotyczy przede wszystkim sławnego listu do banków, będącego lekką sugestią zamknięcia rachunków bankowych, do czego KNF uprawnienia ma raczej słabe. Formalnie banki nie muszą posłuchać KNF, ale KNF jest ich nadzorcą, więc oczywiste jest, że nieformalne zalecenia nadzorcy w stosunku do nadzorującego mogą, być interpretowane jako rodzaj wymuszania określonego zachowania i niedopuszczalnej presji faktycznej. Powstaje podobny problem do tego z listą ostrzeżeń, która też, moim skromnym zdaniem, teoretycznie nie ma wystarczającej podstawy prawnej, choć NSA uważa inaczej. Wywodzenie uprawnień do wysyłania listów do banków, czy konstruowania listy ostrzeżeń, jedynie z obowiązków informacyjnych KNF jest dosyć niebezpieczną ścieżką, po pierwsze dlatego, że, nie oszukujmy się, faktyczny charakter tych działań to rodzaj sankcji (daleka analogia z prawem pracy wskazana), po drugie, obowiązki informacyjne KNF nie są skonkretyzowane, a nie powinny być interpretowane rozszerzająco, po trzecie, wspomniane działanie KNF nie podpadają pod postępowanie administracyjne, wobec czego poruszamy się w ramach całkowitej dowolności KNF. Nie ma trybu zaskarżania wpisu na listę poza cywilnoprawnym dochodzeniem odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Można więc rzec, że, śląc zawiadomienia do prokuratury i wysyłając listy do banków, KNF starał się maksymalnie wykorzystać swoje uprawnienia, niebezpiecznie balansując na linie, bo to przecież nie jest tak, że tam pracują kompletne łosie, które nie zdają sobie sprawy, że będą musieli się tłumaczyć za rychły upadek AmberGold. Coś robić musieli. Tyle że nie za wiele mogli, bo nie mają narzędzi.

Tym który się powinien tłumaczyć, poza prokuraturą i sędziami ofcors, jest m.in. niejaki Cezary Mech – twórca KNF, którym jak to u prawicowej publicystyki jest w zwyczaju, bezczelnie odwraca Jarka ogonem  pisząc: nie rozumiem więc, dlaczego przez trzy lata KNF nie była w stanie przekonać prokuratury, że istnieje firma, która nie ma licencji, a powinna, co w myśl tej samej ustawy jest zagrożone sankcją 3 lat pozbawienia wolności i 5 mln zł grzywny (art. 171 kk).

Wygląda więc na to, że twórca KNF wyobraża sobie nadzór finansowy w ten sposób, że ten nadzór „przekonuje” prokuraturę, a jak nie przekona, to ponosi jakąś odpowiedzialność. Prawnicza  koncepcja odpowiedzialności „za brak przekonania” (sympozjum, mejle, błaganie, lodzik?) przypomina trochę „nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobisz”, ale Cezary Mech jako członek Opus Dei pewnie coś by zrobił. Najprawdopodobniej po prostu „przekonał” prokuraturę, w końcu z jej szefem meldował się co tydzień na Nowogrodzkiej.

  1. 13/08/2012 o 4:49 pm

    Korekta obywatelska: Jurij zgubił a.

  2. 13/08/2012 o 4:50 pm

    Nie mam słów do dodania, w Polsce neoliberalirzenie tak dominuje w mediach (a w Tv dominują skrzywdzone dzieci, zwierzątka i sportowcy) że nikt nie powie tego co ty tu piszesz, co najwyżej potraktują jako wariata gadajacego o socjalizmie i koniec, no ale nie będę tu powtarzał tego co ty ujoles terminem „wasatość”. :D Dodam od siebie że Polska to taki biedy kraj, że jak ktoś rzuci kasą na prawo lewo to od razu obrasta powiązaniami od finansowania kampanii wyborczej po remont kościoła….i tak się wszystko kręci. :P

  3. Demostenes
    13/08/2012 o 5:18 pm

    Można by też jeszcze przedyskutować w mediach na temat tego, jak skuteczny jest nadzór na prokuraturą oraz policją i czemu podstawowym celem stawianym sobie przez ludzi pracujących w tych instytucjach jest to, żeby im się statystyki zgadzały, bo premia przepadnie.

  4. fidelio
    13/08/2012 o 6:47 pm

    „Tyle że nie za wiele mogli, bo nie mają narzędzi.”

    No i niestety, nie jest to jedyna instytucja nadzoru, która nie jest wyposażona w odpowiednie narzędzia prawne żeby ten nadzór nie był fikcyjny. No ale przecież to jest nudny temat, media tego nie zmonetyzują więc to jest wołanie na puszczy raczej. Zresztą może przyjdzie Deregulator i poluźni jeszcze dla dobra i chwały przedsiębiorców.

  5. marcin_be
    13/08/2012 o 6:56 pm

    A to jest dość ciekawa sprawa z KNF. Dawno dawno temu funkcjonowały bodajże 3 niezależne nadzory (giełdowy, bankowy i ubezpieczeniowy) i przyszedł PiS ze swoją centralizacją i pod Cezarego M. zaczęli pisać ustawę o KNF – wszyscy wtedy biadolili, KNF powstał, a po zmianie władzy wszystko ucichło. KNF jako scentralizowany organ pozostał – jest wielkim nieruchawym molochem, a o jego opieszałości (zwłaszcza na NConnect) pisze dość często Trystero. Co do AG to moim skromnym zdaniem wygląd to jak duża pralnia pieniędzy…

  6. jaja
    13/08/2012 o 7:37 pm

    @Galopujący Major, pytanie/sprecyzowanie

    „Wywodzenie uprawnień do (…) konstruowania listy ostrzeżeń, jedynie z obowiązków informacyjnych KNF (…) obowiązki informacyjne KNF nie są skonkretyzowane, a nie powinny być interpretowane rozszerzająco…”

    Zdaje się, że KNF tej listy nie wywodzi z obowiąków informacyjnych [art. 4 ust. 1 pkt 4) ust. o nadzorze nad rynkiem finansowym – jak rozumiem], tylko z ust. o dostępie do informacji publicznej* a tutaj interpretacja (zasada) jest dokładnie odwrotna.

    Poza tym, twoje sformułowanie „obowiązki informacyjne KNF nie są skonkretyzowane, a nie powinny być interpretowane rozszerzająco” oznacza, że – ponieważ KNF ma zapisane w ustawie nieskonkretyzowane „podejmowanie działań edukacyjnych i informacyjnych w zakresie funkcjonowania rynku finansowego” – de facto KNF nie ma żadnych obowiązków (raczej: uprawnień/kompetencji) w tym zakresie. To chyba nie tak?

    „Tym który się powinien tłumaczyć, poza (…) sędziami ofcors…”

    Za co oni powinni się tłumaczyć? Chodzi o sąd rejestrowy? Czy nie odwieszenie kary?

    Zdaje się, że mają czyste sumienie/ręce w obu przypadkach: w pierwszym nie musieli sprawdzać czy był karany (bedzie miał ewentualnie stwierdzoną nieważność), w drugim nie zachodziły przesłanki odwieszenia: Plichta był skazywany za wcześniejsze przestępstwa (popełnione przed okresem próby) – tak wnioskuję na podstawie tego:

    i
    http://wyborcza.pl/1,75478,12285623,Marcin_Plichta__szef_Amber_Gold__ma_szesc_wyrokow.html

    * vide:
    – argumentacja z zalinkowanego orzeczenia i
    – sformułowanie na www KNF: „Zapytania dotyczące podmiotów wobec, których istnieje podejrzenie, że prowadzą działalność bez wymaganego przepisami prawa zezwolenia, prosimy kierować”.

  7. jaja
    13/08/2012 o 7:50 pm

    PS
    „Z drugiej strony argumenty o chciwych emerytach, którzy nie zadbali o swoje interesy jest tak po balcerowiczowsku słaby…”

    Ale nie chcesz tu przemycić argumentu o biednych emerytach, oddających AG swój wdowi grosz? Bo: średnia „lokata” kilkanaście tysięcy, jedna z opisanych 400 tys. utopiła.

  8. Koniec Polski Prawej
    13/08/2012 o 7:55 pm

    „Gromadzącą oszczędności pół miliona członków Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. Stefczyka rządzi od lat Andrzej Sosnowski. W 2004 r. został skazany za niedopełnienie obowiązków, przyjęcie łapówek i wyrządzenie szkody majątkowej w SKOK w wysokości ponad 1,3 mln zł na 3 lata pozbawienia wolności oraz 100 tys. zł grzywny…”
    http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/194992,1,superkasa-stefczyka.read#ixzz1NZHu6rK0

    Ale to nasz, PiSowski, przestępca..

  9. 13/08/2012 o 8:01 pm

    @jaja

    W orzeczeniu NSA czytamy:

    „Sąd pierwszej instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.Komisja Nadzoru Finansowego – działając na rzecz ochrony interesu publicznego – zamieściła na prowadzonej stronie internetowej w ramach tzw. „listy ostrzeżeń publicznych” informację, że „D.” Sp. z o.o. z siedzibą we W. nie posiada zezwolenia na wykonywanie działalności bankowej polegającej na przyjmowaniu wkładów pieniężnych w celu obciążenia ich ryzykiem. Informację tę zamieściła w odpowiedzi na zapytania podmiotów zewnętrznych dotyczące oferowanego przez spółkę produktu inwestycyjnego „[…]”.W dniu […] listopada 2010 r. spółka złożyła u Prezesa Rady Ministrów skargę na KNF. W uzasadnieniu podniosła, że działanie polegające na prowadzeniu listy ostrzeżeń publicznych narusza zasadę praworządności i wykracza poza ustawowe kompetencje organu. Następnie, pismem z dnia […] listopada 2010 r. spółka wezwała KNF do usunięcia naruszenia prawa i zaprzestania naruszania dóbr osobistych. W odpowiedzi KNF wyjaśniła, że prowadzenie listy ostrzeżeń publicznych wynika z zadań określonych przepisami prawa.”

    W tym konkretnym przypadku, owszem, była to odpowiedź na zapytanie w zw. z informacją publiczną, ale zwrot „W odpowiedzi KNF wyjaśniła, że prowadzenie listy ostrzeżeń publicznych wynika z zadań określonych przepisami prawa” rozumiem jako „zadania” z ustawy o nadzorze. W przypadku Amber Gold (?) i wielu innych KNF sam z siebie wpisuje na taką listę i ją prowadzi.

    @jaja

    „ponieważ KNF ma zapisane w ustawie nieskonkretyzowane “podejmowanie działań edukacyjnych i informacyjnych w zakresie funkcjonowania rynku finansowego” – de facto KNF nie ma żadnych obowiązków (raczej: uprawnień/kompetencji) w tym zakresie”

    Żadnych nie, pytanie czy obowiązki edukacyjne i informacyjne w zakresie funkcjonowania dotyczą tylko np. danych o rynku, nowych dyrektywach, rekomendacjach itp. czy także czynności faktyczne przejawiające charakter sankcji. Tutaj, wbrew temu co twierdzi NSA, taka informacja, moim zdaniem, jak najbardziej kształtuje sytuację wpisanego na listę, zwłaszcza że wiarygodność jest fundamentalną wartością na rynku finansowym. Ja jestem jak najbardziej za takim uprawnieniem KNF, dziwię się tylko, że Mech i reszta nie wpadła na to, żeby poddać to nadzorowi sądów administracyjnych.

    Co do sądów, to właśnie tłumaczyć w sensie czemu nie odwiesili. Nie przesądzam, jak było i nie znam treści wyroków.

    BTW U Orlińskiego fajna dyskusja między prokuratorem a dziennikarzem o AmberGold. Wojtka wstawki tradycyjnie kretyńskie.

  10. 13/08/2012 o 8:02 pm

    jaja :

    PS
    “Z drugiej strony argumenty o chciwych emerytach, którzy nie zadbali o swoje interesy jest tak po balcerowiczowsku słaby…”

    Ale nie chcesz tu przemycić argumentu o biednych emerytach, oddających AG swój wdowi grosz? Bo: średnia “lokata” kilkanaście tysięcy, jedna z opisanych 400 tys. utopiła.

    Niekoniecznie. Raczej o chciwych i biednych łosiach.

  11. Koniec Polski Prawej
    13/08/2012 o 8:12 pm

    „Z informacji Amber Gold wynika, że depozyty blisko 7 tys. klientów firmy wynoszą ok. 80 mln zł. Tymczasem swój majątek firma szacuje na blisko 150 mln zł. Najwięcej – ok. 60 mln zł – ma w metalach szlachetnych, nieruchomościach spółki (w tym kamienice w historycznym centrum Gdańska), które wycenia na 35 mln zł, ponad 17 mln zł leży na rachunkach bankowych, a 15 mln zł ma w udzielonych pożyczkach. Reszta to flota samochodów czy sprzęt elektroniczny.”

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12278600,Prezes_Amber_Gold_ma_za_soba_cztery_wyroki__I_dalej.html

    Majorze, tacy biedni Ci łosie skoro średnia lokata to ponad 11 tys. zł?

  12. 13/08/2012 o 8:12 pm

    marcin_be :

    A to jest dość ciekawa sprawa z KNF. Dawno dawno temu funkcjonowały bodajże 3 niezależne nadzory (giełdowy, bankowy i ubezpieczeniowy) i przyszedł PiS ze swoją centralizacją i pod Cezarego M. zaczęli pisać ustawę o KNF – wszyscy wtedy biadolili, KNF powstał, a po zmianie władzy wszystko ucichło. KNF jako scentralizowany organ pozostał – jest wielkim nieruchawym molochem, a o jego opieszałości (zwłaszcza na NConnect) pisze dość często Trystero. Co do AG to moim skromnym zdaniem wygląd to jak duża pralnia pieniędzy…

    Ja generlanie nie ma nic przeciwko centralizacji nadzoru, co pozwala, przynajmniej teoretycznie, uniknąć problemu właściwości kompetencyjnej i przepływu informacji.

  13. jaja
    13/08/2012 o 9:11 pm

    @Galopujacy Major, dodam tylko:

    „W tym konkretnym przypadku, owszem, była to odpowiedź na zapytanie w zw. z informacją publiczną, ale zwrot “W odpowiedzi KNF wyjaśniła, że prowadzenie listy ostrzeżeń publicznych wynika z zadań określonych przepisami prawa” rozumiem jako “zadania” z ustawy o nadzorze.”

    Ej, najpierw jedno a potem skaczesz na drugie, zupełnie inne? Nieprzekonujące. Przecież jak najbardziej „zadaniami określonymi przepisami prawa” jest (ust. o dostępie…):
    „Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu…”
    „Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne”;

    PS
    „BTW U Orlińskiego fajna dyskusja między prokuratorem a dziennikarzem o AmberGold.”

    Przeczytałem, fajne.
    Szkoda, że prokurator się wycofał („Nie upieram się, że mam rację co 171 prawa bankowego — wykładnia bywa różna”, nie zna szczegółów, i w ogóle płacze nad „śledztwa trałowe”) a Szymus skończył – przyparty do muru – podpieraniem się argumentem „ale teraz jakoś prokuratura, po moich artykułach, wszczęła” (co słabo koresponduje z początkowym „w sądach a szczególnie w prokuraturze pracują lenie, dyletanci, żeby nie powiedzieć idioci”).

    A plus(?) taki, że (zakładam oryginalny) prokurator pokazał, jak nie widzieć przestępstwa. Smutne.

    „Wojtka wstawki tradycyjnie kretyńskie.”

    Tak, tak, WO jest be… A spodobało mi się to olśnienie „nie-sa-mo-wi-te” (czy jakoś tak).

    PPS
    I ta wojtkowa lustracja fajna, żeby anonimowe łosie się przedstawiały bo WO się gubi w argumencie z autorytetu.

  14. 13/08/2012 o 9:24 pm

    Witam majorze i melduję się na pokładzie. Czytam słit blogaska od jakiegoś czasu, teraz pora na włączenie się do dyskusji. Postaram się nie zaniżyć poziomu :)

    Zgodzę się z tym, że KNF powinna mieć sprecyzowane obowiązki i możliwości piętnowania podejrzanych biznesów. Z tym drugim wiąże się jednak ryzyko, że taki Plichta poda KNF do sądu o pomówienie/przeszkadzanie w prowadzeniu działalności. A KNF po dwóch odszkodowaniach będzie miała dość „ostrzegania”.
    Co do klientów: stoję na stanowisku „widziały gały co brały”. Nie jest mi żal tych ludzi, inwestowanie dorobku w cokolwiek bez wcześniejszego rozeznania to idiotyzm. Z drugiej strony jestem za tym, by udało im się odzyskać choć część pieniędzy. Plichta z małżonką przelali 50 mln peelenów na konto nowej spółki, ale z tego co wiem (popraw, jeśli się mylę) skazany nie może być udziałowcem w spółce. W takim wypadku te 50 mln dostałby syndyk i zaspokoił przynajmniej część roszczeń (stworzenie spółki akcyjnej zostałoby unieważnione).
    Boli mnie, że ten człowiek był w stanie zrobić kolejny raz taki numer. Najpierw Multikasy, teraz Amber Gold. Raz oskubał ludzi, OK, ale jak on 3 lata strzygł jeleni? Nie pojmę tego chyba do końca życia.

  15. 13/08/2012 o 9:38 pm

    jaja :

    @Galopujacy Major, dodam tylko:

    “W tym konkretnym przypadku, owszem, była to odpowiedź na zapytanie w zw. z informacją publiczną, ale zwrot “W odpowiedzi KNF wyjaśniła, że prowadzenie listy ostrzeżeń publicznych wynika z zadań określonych przepisami prawa” rozumiem jako “zadania” z ustawy o nadzorze.”

    Ej, najpierw jedno a potem skaczesz na drugie, zupełnie inne? Nieprzekonujące. Przecież jak najbardziej “zadaniami określonymi przepisami prawa” jest (ust. o dostępie…):
    “Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu…”
    “Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne”;

    PS<br

    No nie. Ustawa o dostępie to tylko tryb do zapytania o to czy prowadzisz listę i co na niej jest. Na takiej podstawie każdy urząd by se mógł prowadzić dowolną listę. Zresztą sama KNF podaje podstawy:

    „Publikacja tzw. ostrzeżenia publicznego KNF (na stronie internetowej Komisji i w Biuletynie Informacji Publicznej) wiąże się z wysłaniem do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez daną firmę. Według Komisji prowadzenie listy wynika z ustawowych celów i zadań KNF.

    Komisja podała, że zgodnie z art. 2 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, celem nadzoru nad rynkiem finansowym jest m.in. zapewnienie ochrony interesów uczestników tego rynku. Ponadto zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 4 tej ustawy do ustawowych zadań KNF należy m.in. podejmowanie działań edukacyjnych i informacyjnych w zakresie funkcjonowania rynku finansowego.”

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/705501,923674-KNF–panstwu-trudno-przebic-taka-kampanie-reklamowa-jak-Amber-Goldu.html

    PS No właśnie poza tym prokuratorem, co prowadził postępowania każdy tam troszku ssie palucha, ale kilka ogólnych uwag prokuratora imho celne.

    PPS Wojtkowa lustracja zajebista hehe

  16. 13/08/2012 o 9:55 pm

    kociarz :

    Witam majorze i melduję się na pokładzie. Czytam słit blogaska od jakiegoś czasu, teraz pora na włączenie się do dyskusji. Postaram się nie zaniżyć poziomu :)

    Zgodzę się z tym, że KNF powinna mieć sprecyzowane obowiązki i możliwości piętnowania podejrzanych biznesów. Z tym drugim wiąże się jednak ryzyko, że taki Plichta poda KNF do sądu o pomówienie/przeszkadzanie w prowadzeniu działalności. A KNF po dwóch odszkodowaniach będzie miała dość “ostrzegania”.
    Co do klientów: stoję na stanowisku “widziały gały co brały”. Nie jest mi żal tych ludzi, inwestowanie dorobku w cokolwiek bez wcześniejszego rozeznania to idiotyzm. Z drugiej strony jestem za tym, by udało im się odzyskać choć część pieniędzy. Plichta z małżonką przelali 50 mln peelenów na konto nowej spółki, ale z tego co wiem (popraw, jeśli się mylę) skazany nie może być udziałowcem w spółce. W takim wypadku te 50 mln dostałby syndyk i zaspokoił przynajmniej część roszczeń (stworzenie spółki akcyjnej zostałoby unieważnione).
    Boli mnie, że ten człowiek był w stanie zrobić kolejny raz taki numer. Najpierw Multikasy, teraz Amber Gold. Raz oskubał ludzi, OK, ale jak on 3 lata strzygł jeleni? Nie pojmę tego chyba do końca życia.

    Witam na blogasku, o poziom się nie martw. Dużo tu o Twojej starej i wogóle;)

    Generalnie moja wizja nadzoru jest taka, że tam a) pakuje się kasę b) pakuje się ludzi, ale ja jako lewicowiec jestem za tym, żeby urzędnik dobrze zarabiał, a urzędnik z nadzoru (jakiegokolwiek) nawet bardzo dobrze.

    Co do tej nowej spółki, to zdaje się, że już tych 50 baniek to jest pożyczka z Amber sp. z oo dla Plichtów w zamian za udziały w Amber SA, które to udziały już ponoć są gdzie sprzedane. Karalność Plichty nie wpłynie na upadłość nowej spółki, która pewnie jest jeszcze w organizacji lecz sąd rejestrowy (165ksh) wezwie do uzupełnienia wpisu, pod rygorem odmowy i Plichta se wsadzi dziadka.

    Z drugiej strony, może rzeczywiście on celowo wsadza się do organów, żeby potem podnosić wadliwość uchwał?

  17. 13/08/2012 o 11:00 pm

    galopujący major :
    Witam na blogasku, o poziom się nie martw. Dużo tu o Twojej starej i wogóle;)
    Generalnie moja wizja nadzoru jest taka, że tam a) pakuje się kasę b) pakuje się ludzi, ale ja jako lewicowiec jestem za tym, żeby urzędnik dobrze zarabiał, a urzędnik z nadzoru (jakiegokolwiek) nawet bardzo dobrze.
    Co do tej nowej spółki, to zdaje się, że już tych 50 baniek to jest pożyczka z Amber sp. z oo dla Plichtów w zamian za udziały w Amber SA, które to udziały już ponoć są gdzie sprzedane. Karalność Plichty nie wpłynie na upadłość nowej spółki, która pewnie jest jeszcze w organizacji lecz sąd rejestrowy (165ksh) wezwie do uzupełnienia wpisu, pod rygorem odmowy i Plichta se wsadzi dziadka.
    Z drugiej strony, może rzeczywiście on celowo wsadza się do organów, żeby potem podnosić wadliwość uchwał?

    Moja wizja jest dosyć zbieżna z Twoją. Z jedną uwagą (populistyczną, wiem): w sektorze państwowym zarabia się więcej niż w prywatnym ;)
    To prawda, Plichta może podstawić kogoś innego do spółki akcyjnej, ale tego numeru nie wykręci przy spółce z o.o. Ta już padła, założona była 3 lata temu. A on nie powinien był jej założyć (tu mógłbym napisać coś głupiego o tym, że możnaby unieważnić wszystkie umowy podpisane w imieniu spółki, która została zarejestrowana niezgodnie z przepisami, ale nie jestem pewny czy faktycznie tak by się stało – może przepisy mówią inaczej, na tym się nie znam).

    Jak to gdzieś przeczytałem: „Dziękuję Amber Gold za najlepszą kampanię uświadamiająca Polaków, że nie ma takiego zarabiania”. Może powinniśmy wręczyć Plichcie medal „Zasłużony Dla Bankowości” a nie ścigać :D

  18. 14/08/2012 o 6:42 am

    kociarz:

    ” Raz oskubał ludzi, OK, ale jak on 3 lata strzygł jeleni? Nie pojmę tego chyba do końca życia.”

    To się nazywa „młody polski kapitalizm”, panie kolego. :P

  19. 14/08/2012 o 6:51 am
  20. jaja
    14/08/2012 o 9:54 am

    galopujący major :

    jaja :
    @Galopujacy Major, dodam tylko:
    “W tym konkretnym przypadku, owszem, była to odpowiedź na zapytanie w zw. z informacją publiczną, ale zwrot “W odpowiedzi KNF wyjaśniła, że prowadzenie listy ostrzeżeń publicznych wynika z zadań określonych przepisami prawa” rozumiem jako “zadania” z ustawy o nadzorze.”
    Ej, najpierw jedno a potem skaczesz na drugie, zupełnie inne? Nieprzekonujące. Przecież jak najbardziej “zadaniami określonymi przepisami prawa” jest (ust. o dostępie…):
    “Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu…”
    “Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne”;
    PS<br

    No nie. Ustawa o dostępie to tylko tryb do zapytania o to czy prowadzisz listę i co na niej jest. Na takiej podstawie każdy urząd by se mógł prowadzić dowolną listę. Zresztą sama KNF podaje podstawy:
    “Publikacja tzw. ostrzeżenia publicznego KNF (na stronie internetowej Komisji i w Biuletynie Informacji Publicznej) wiąże się z wysłaniem do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez daną firmę. Według Komisji prowadzenie listy wynika z ustawowych celów i zadań KNF.
    Komisja podała, że zgodnie z art. 2 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, celem nadzoru nad rynkiem finansowym jest m.in. zapewnienie ochrony interesów uczestników tego rynku. Ponadto zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 4 tej ustawy do ustawowych zadań KNF należy m.in. podejmowanie działań edukacyjnych i informacyjnych w zakresie funkcjonowania rynku finansowego.”
    http://www.ekonomia24.pl/artykul/705501,923674-KNF–panstwu-trudno-przebic-taka-kampanie-reklamowa-jak-Amber-Goldu.html

    No, tak.

    Zmyliła mnie argumentacja WSA (obalona przez NSA) – uznałem, że powtórzył stanowisko KNF (ale jednak nie, z tyłka sobie wyciągnął): „Zdaniem Sądu pierwszej instancji zaskarżone działanie organu w dużej mierze nakierowane było na realizację ustawowego obowiązku udostępniania informacji publicznej. Sąd ocenił, że niewłaściwość sądów administracyjnych w sprawach skarg na czynność organu administracji publicznej taką jak czynność zaskarżona przez spółkę wynika z tego, iż w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej…”.

  21. jaja
    14/08/2012 o 2:51 pm

    Ziemkiewicz czyta pozew Michnika:

  22. Koniec Polski Prawej
    14/08/2012 o 3:31 pm

    jaja:
    Czy ktoś wie czemu rolnik Ziemkiewicz czyta ten rzekomy pozew Michnika a nie opublikuje go?

  23. Demostenes
    14/08/2012 o 4:33 pm

    To uzasadnienie rzeczywiście trochę karkołomne, ale nie rozumiem skąd w towarzystwie taki dobry humor w związku z tym pozwem, bo skończy się zapewne jak zwykle, czyli na płaczu jak to sądy krzywdzą prawą stronę.

  24. Koniec Polski Prawej
    14/08/2012 o 4:36 pm

    To Agora pozwała Rymkiewicza a nie Michnik i co tu dyskutować…

  25. jaja
    14/08/2012 o 5:31 pm

    Koniec Polski Prawej :
    jaja:
    Czy ktoś wie czemu rolnik Ziemkiewicz czyta ten rzekomy pozew Michnika a nie opublikuje go?

    Bo jeszcze nie wie, czy może: „Jeszcze nie konsultowałem tego z adwokatem, ale jeśli nie jest to sprzeczne z jakimiś przepisami, zamierzam ten pozew opublikować”?

    Więcej
    http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/michnik-i-inwektywy-w-jego-pozwie-sadowym_272992.html

  26. Koniec Polski Prawej
  27. jaja
    14/08/2012 o 6:41 pm

    Tzn. tam za dużo faktów (nazwisko adwokata, za pośrednictwem którego; przyjęcie przez sąd; podany termin pierwszej rozprawy) padło aby to traktować jako humbug. Treść (meritum) też OK.
    A, że w „poważnym dokumencie” napisano (praktycznie) wprost, że Ziemkiewicz jest kretynem i powinien się leczyć… no, cóż… prawda. I w razie jego przegranej będzie dopiero śmiesznie (na piśmie, w poważnym dokumencie).

  28. bronislaw
    15/08/2012 o 4:09 am

    jaja :
    Ziemkiewicz czyta pozew Michnika:

    Kim jest ten Trocki który siedzi na lewo od pana Rafała?

  29. Marcin
    15/08/2012 o 5:46 am

    Niestety, głównym problemem Polski jest satanizacja naszej Ojczyzny!!! ZBYT ŁATWO ZGODZILIŚMY SIĘ DYKTATURĘ MASOŃSKĄ!!! Bandytyzm stał się w Polsce – LEGALNY. To efekt zdrady Chrystusa i grubych kresek. SPRAWA JEST OCZYWISTA, BO NIE MA SOLIDARNOŚCI W DOBRYM!!! A Panu Majorowi przypominam słowa ks. prof. Guza BIADA TEMU MIASTU, KTÓRE TAK SPONIEWIERAŁO NAMIESTNIKA CHRYSTUSA (abp. S. Wielgusa) JA BYM SIĘ NA PANA MIEJSCU NIE ŚMIAŁ, ALBOWIEM KAPŁAN WIERNYCH CHRYSTUSOWI JEST ŹRENICĄ BOGA. Kiedyś za komuny eSBecja podpuściła chłopstwo, aby wywieźli na taczce kapłana z parafii. W ciągu kilku lat każdego, który sponiewierał kapłana zabiły zwierzęta. ZADZIERANIE Z PANEM BOGIEM, TO NIE ŻARTY!!!! Każdy mały i prześladowany jest dla Boga świętością!!!! NIE TRUDNO ZNALEŹĆ W DZIEJACH PRZYKŁADY JAK KOŃCZYLI OPRAWCY NIEWINIĄTEK, NIEWINNYCH, ETC. Chyba historię miasta, które zabiło Boga też znacie? (mówię o latach 70-tych po narodzeniu Chrystusa)

  30. cyncynat
    15/08/2012 o 7:35 am

    przepraszam ze tematy prawnicze tak mnie nie interesuja i nawet WO nic specjalnie smiesznego nie napisal. ale tu jest pieknie glupi flejm: http://gothmucha.blox.pl/2012/05/Pelzajaca-obrzydliwosc.html

  31. cyncynat
    15/08/2012 o 7:36 am

    bozia, kolejnego slabego bota przynioslo tu…

  32. hlb
    15/08/2012 o 8:41 am

    cyncynat :
    bozia, kolejnego slabego bota przynioslo tu…

    Taki cowboytomash wśród botów.

  33. hlb
    15/08/2012 o 9:25 am

    jaja :
    Ziemkiewicz czyta pozew Michnika:

    O, dzięki! Obejrzę zaraz jak będę miał chwilę. To się zapowiada fajnie.

    cyncynat :
    przepraszam ze tematy prawnicze tak mnie nie interesuja i nawet WO nic specjalnie smiesznego nie napisal. ale tu jest pieknie glupi flejm: http://gothmucha.blox.pl/2012/05/Pelzajaca-obrzydliwosc.html

    No tak, tak. NIe znam oryginalnej notki, bo mi się całej, poza tym flejmogennym początkiem, nie chiało czytać. Ale we flejmie obserwujemy mechanikę głupków z ttdkn i inne cześćjacki.

    Piszesz: „Inzmruwnica znów przyszedł zaprezentować swój ból dupy, ale czarno widzę jego szanse wzbudzenia mojej empatii”. A wówczas przylatują te wszystkie wojtkoidalne matołki i okazuje się, że po pierwsze wyśmiewasz preferencje seksualne inzmruwnicy, po drugie, robisz rasistowskie dowcipy, po trzecie, używasz słowa empatia, a przecież tego mema wymyślili w ttdkn.

    BTW, widziałem też jakiegoś spinoffa tego feljma u samego taty Wojtka. Uznali, że tamten koleś jest zły ale nieagresywny. Agresywny w ich słowniku jest major i ja. Mnie to nawet schlebia. Obrzygują swoją głupotą i ośmieszają mimowolnie rzeczy, które mają sens. Więc im tylko nogę.

    Zresztą teraz zajęci są wymyślaniem nowego prawa ankowego. A może opracowją ulepszony system autostrad. A może piszą jakiś nowy, lepszy system operacyjny. Trudno powiedzieć. Ale w końcu po coś są tym są Think Tankiem, Do Kurwy Nędzy.

  34. grześ
    15/08/2012 o 11:40 am

    Dla (anty)fanów WO, na tym blogu kompromitacje jest z 5 tekstów o riserczu Orlińskiego:

    http://kompromitacje.blogspot.com/2011/10/wojciech-orlinski-o-ameryce-albo.html

  35. 15/08/2012 o 11:45 am

    Te Kompromitacje to taki pokaz erudycyjnego psych24 ale notki ładujące w wojtka śmieszne. Sylwia Adamiak śmiechowa w tym flejmie.

  36. jaja
    15/08/2012 o 1:09 pm

    bronislaw :

    jaja :Ziemkiewicz czyta pozew Michnika:

    Kim jest ten Trocki który siedzi na lewo od pana Rafała?

    Stanisław Janecki

    Świnki trzy można pooglądać tutaj:
    http://vod.gazetapolska.pl/2170-klub-ronina-tydzien-w-godzine-30-lipca

  37. jaja
    15/08/2012 o 3:06 pm

    Prawica się dowiedziała, zdiagnozowała („taka sytuacja na rynku jest elementem geostrategicznej gry”) i wchodzi w warzywa:
    http://wpolityce.pl/artykuly/34061-krzysztof-skowronski-proponuje-ciekawa-akcje-uratuj-rolnika-kup-tanie-i-zdrowe-warzywa

    (uwaga na zdjęcie, posikał się)

  38. 15/08/2012 o 3:22 pm
  39. hlb
    15/08/2012 o 6:20 pm

    Dla tych, którzy lubią angielski expierda Orlińskiego, w dzisiejszej notce Cottonumouth z filmu „Convoy” to – uwaga, uwaga, zapinamy pasy, żeby nie pierdolnąć orła ze smiechu! – „Bawełna w ustach”.

    To jest tak śmieszne, że chyba jedyną szansą na zachowanie twarzy bedzie dla niego wolta Terlika, czyli „hakier mi dopisał”.

    Jeśli ktoś nie domyśla się, dzie jest megaśmiesznośc, obrazku gugla chętnie pomogą wziąć pełnoprawny udział w tym uber-LOLu.

    https://www.google.co.uk/search?q=cottonmouth&hl=en&safe=off&prmd=imvns&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ycorUJunGMTS0QXD_oG4Bg&ved=0CAoQ_AUoAQ&biw=1429&bih=779

    BTW, teraz idę się pośmiać z tego, jak bardzo Wojtek nie rozumie tego co napisał Marks.

  40. hlb
    15/08/2012 o 6:21 pm

    cottonmouth, ofc

  41. hlb
    15/08/2012 o 6:28 pm

    UPDEJT. Cottonmouth został poruszony w komciach pod notką. Wojtek „Bawełnawustach” Orliński odpiera zarzut:

    No tak, ale on naprawdę (w tym filmie) mówi tak, jakby coś miał w buzi.

    Nie no jasne. A butterfly to taka maślana mucha, bo przecież ona naprawdę wygląda jakby była z masła. Wojtek jest the bestest. Totally.

  42. 16/08/2012 o 10:40 am

    Igor Janke, polski amerykański Republikanin:

    „Bardzo podoba mi się, że Mitt Romney wybrał sobie Paula Ryana jako kandydata na wiceprezydenta. To jest jakaś propozycja. Jasna wizja, zasadnicze poglądy, bardzo konkretna wizja państwa, radykalnie różna od socjalizującej wersji Obamy. Tym razem, pierwszy chyba raz do dawna, nie tylko w Stanach, ale w ogóle na świecie, wyborcy będą mieli tak wyrazistą alternatywę.”

    http://jankepost.salon24.pl/440963,wraca-powazna-polityka-zapraszam-do-dyskusji

    Czy on wie co mówi?

  43. 16/08/2012 o 10:46 am
  44. hlb
    16/08/2012 o 12:48 pm

    @odczyt Ziemkiewicza

    Widzę, że nie jest jasne co on czyta, od kogo to jest etc. Nie dziwi mnie to specjalnie, bo to Ziemkiewicz. Ale z drugiej strony, niepokoi mnie żenualność dziwacznych memów z tego tekstu, like…

    „mieniący się publicystą”,
    „Pan Publicysta”,
    „posuwa się do rynsztoka”,
    „osoba rzekomo wykształcona”,
    „karmi odbiorców mentorskimi ocenami”,
    „sili się na bycie mądrym”,
    „powinien leczyć kompleksy”,
    „medialny wieleb”

    Co to, kuffa, jest? Nie znam się na pisaniu sarmackich pozwów o cześć, honor i miedzę (jest na sali jakiś prawnik może?), ale to nie brzmi mi jak szczególnie profesjonalny język.

  45. hlb
    16/08/2012 o 12:57 pm

    DoktorNo :
    WTEM! Warzecha oburza się na buczenie:
    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/440824,nasze-sluszne-chamstwo-polemika-z-raz-em

    Widzę, że na prawicy nareszcie się ryzuje jakiś spór ideologiczny, który może uporządkować scenę: co robić na kopcach – gwizdać czy się modlić?

    Polska publicystyka krajowa. Gdyby jej nie było, picie kawy byłoby taką powazną czynnością. Swoją drogą oczekuję, że JKM też o tym coś napisze. Naturalnie, z użyciem fontów w różnych kolorach i rozmiarach. A Wojtek „Bawełnawustach” Orliński, przedstawi swoją bieda-marksistowską analizę z elementami felietonu kulinarnego.

    Proszę, proszę, proszę…

  46. grześ
    16/08/2012 o 4:19 pm

    Warzecha jest zajebisty, szczególnie w tym akapicie:

    „Z faktu, że ktoś zachowuje się jak cham nie wynika, że i ja mam się wobec niego zachowywać jak cham. Z faktu, że rządzą nami żałosne kreatury bez zasad, kręgosłupa i ambicji nie wynika, że wolno nam wszystko. Zwłaszcza że nie jesteśmy w stanie wojny domowej.”

    Najpierw odcina się od chamstwa, by w następnym zdaniem swoje chamstwo zaprezentować.
    I się jeszcze popisuje swoja wyższością, że jest lepszy.

    Żenua:)

  47. 16/08/2012 o 7:16 pm

    grześ:

    A komcie na Saloonie24.pl pod tym tekstem czytałeś?

  48. Demostenes
    16/08/2012 o 8:45 pm

    hlb :
    @odczyt Ziemkiewicza
    Widzę, że nie jest jasne co on czyta, od kogo to jest etc. Nie dziwi mnie to specjalnie, bo to Ziemkiewicz. Ale z drugiej strony, niepokoi mnie żenualność dziwacznych memów z tego tekstu, like…
    “mieniący się publicystą”,
    “Pan Publicysta”,
    “posuwa się do rynsztoka”,
    “osoba rzekomo wykształcona”,
    “karmi odbiorców mentorskimi ocenami”,
    “sili się na bycie mądrym”,
    “powinien leczyć kompleksy”,
    “medialny wieleb”
    Co to, kuffa, jest? Nie znam się na pisaniu sarmackich pozwów o cześć, honor i miedzę (jest na sali jakiś prawnik może?), ale to nie brzmi mi jak szczególnie profesjonalny język.

    Jak adwokata wychowali 40-50 lat temu, to maniery językowe z poprzedniej epoki się zostały (o ile porównania padające z sali są właściwe, bo na Gomułce się nie znam). Generalnie nie takie cuda można w pozwach przeczytać.

  49. grześ
    16/08/2012 o 9:58 pm

    DoktorNo,

    nie, stwierdziłem, że strata czasu, a warto?

    :)

  50. hlb
    17/08/2012 o 1:39 am

    Demostenes :
    Jak adwokata wychowali 40-50 lat temu, to maniery językowe z poprzedniej epoki się zostały (o ile porównania padające z sali są właściwe, bo na Gomułce się nie znam). Generalnie nie takie cuda można w pozwach przeczytać.

    No to with all due respect muszę powiedzieć, że Michnik/Agora mogli poszukać kogoś kto wypadnie mniej żenująco. Po co się tak głupio podkładać akurat Ziemkiewiczowi? Żeby mógł się pastwić i dziamkać na jakichś wieczorkach poezji partyzanckiej? Smutne…

  51. emluby
    17/08/2012 o 9:41 am

    Ten pozew to żena jak chooooooj. Chyba, że pisane jest to pod aaadama, bo on taki kwiecisty styl lubi. Wtedy nasz klient nasz pan.

    hlb :

    Demostenes :Jak adwokata wychowali 40-50 lat temu, to maniery językowe z poprzedniej epoki się zostały (o ile porównania padające z sali są właściwe, bo na Gomułce się nie znam). Generalnie nie takie cuda można w pozwach przeczytać.

    No to with all due respect muszę powiedzieć, że Michnik/Agora mogli poszukać kogoś kto wypadnie mniej żenująco. Po co się tak głupio podkładać akurat Ziemkiewiczowi? Żeby mógł się pastwić i dziamkać na jakichś wieczorkach poezji partyzanckiej? Smutne…

  52. jaja
    17/08/2012 o 9:49 am

    hlb :

    Demostenes :
    Jak adwokata wychowali 40-50 lat temu, to maniery językowe z poprzedniej epoki się zostały (o ile porównania padające z sali są właściwe, bo na Gomułce się nie znam). Generalnie nie takie cuda można w pozwach przeczytać.

    No to with all due respect muszę powiedzieć, że Michnik/Agora mogli poszukać kogoś kto wypadnie mniej żenująco. Po co się tak głupio podkładać akurat Ziemkiewiczowi? Żeby mógł się pastwić i dziamkać na jakichś wieczorkach poezji partyzanckiej? Smutne…

    Rogowskiego nie wyglada na takiego starego, żeby mu maniery językowe kształtować mieli 40-50 lat temu, w poprzedniej epoce.

    Nie mogli poszukać lepiej, Rogowski wygrał im już kupę takich spraw, jest specem w te klocki.

    I dlaczego podkładać? Wydaje mi się, że prędzej Michnik i Rogowski dobrze się bawili pisząc ten pozew. W sądzie – oprócz tego, czy RAZ naruszył dobra osobiste, czy może się schować za prawo prasowe, itp – siłą rzeczy będą debatować czy jest zakompleksionym kretynem, a to całkiem fajna zabawa. A po (ew.) uwzględnieniu pozwu, będzie czarno na białym, w (jak to określił RAZ) „poważnym dokumencie”, że RAZ to:
    “mieniący się publicystą”,
    “posuwa się do rynsztoka”,
    “osoba rzekomo wykształcona”,
    “karmi odbiorców mentorskimi ocenami”,
    “sili się na bycie mądrym”,
    “powinien leczyć kompleksy”,
    “medialny wieleb”.

    PS
    Podobnie Rogowski (w imieniu Agory) bawił się już z Rymkiewiczem i jego prawnikiem Sawickim przy sprawie dot. „duchowych spadkobiercaów Komunistycznej Partii Polski”. Podczas niej Rymkiewicz (i Sawicki) chciał grzebać w życiorysach, a w odpowiedzi Rogowski odpowiedział tym samym przepytał „poetę” o jego komunistyczną rodzinę i przeszłość. I rozprawa w pewnym momencie skupiła się właśnie na życiorysie Rymkiewicza Było to wielce zabawne:
    http://wyborcza.pl/1,76842,9911513,Historia_KPP_a_la_Rymkiewicz.html
    Rymkiewiczowi o mało żyłka nie pękła a nawet jego prawnik został tak z równowagi wyprowadzony, że wychodząc po zakończeniu rozprawy palnął „Stanowisko strony pozwanej odwołujące się do rodzin tych osób pobrzmiewa antysemityzmem i kliszą żydokomuny” (za co też został pozwany i przerżnął).

    W tej sprawie też się śmiali, że Michnik się podkłada. Do czasu (jest takie przysłowie, o tym kto naprawdę się śmieje).

  53. 17/08/2012 o 10:06 am

    Skąd ten cytat obrońcy Rymkiewicza?

  54. Anonimowy Lurker
    17/08/2012 o 10:25 am
  55. hlb
    17/08/2012 o 10:26 am

    @jaja

    Generalny geekizm i hermetyczne poczucie humoru yo jest pewien argument. I on do mnie przemawia. Głównie dlatego, że lubię hermetyczne poczucie humoru. No i jak wspomniałem, chuja się znam na strategiach walki o sarmacką cześć i honor.

    Ale to w takim razie mozna założyć, że RAZ też przyjął sprytna linię obrony, bo upubliczniając to poniekąd wystawił hermetyczne dowcipy prawnicze na niewyrobione spekulacje ogólnej publiczność. Na przykład mnie czy innego A.Łosia.

  56. hlb
    17/08/2012 o 11:50 am

    Anonimowy Lurker :

    galopujący major :
    Skąd ten cytat obrońcy Rymkiewicza?

    http://wyborcza.pl/1,75478,11145215,Prawnik_Rymkiewicza_przegrywa_z_Agora.html

    Tej, to jest fajne! Totalnie mnie przekonałeś. Chyba jak dorosnę, to zostanę prawnikiem. Albo nawet nie będę czekał, zostanę od razu. Jak Joe Pesci w My Cousin Vinny.

  57. hlb
    17/08/2012 o 2:32 pm

    @jaja

    Poguglałem se i czytałem se więcej. Przyznaję, że po wnikliwej analizie już jestem na tak. Choć oczywiście tylko w tym sensie, że to jest fajna taktyka. Szerszego oglądu całej sprawy raczej nie zmienię: sorry, ale te tańce godowe AgoroGaPoli są nie dla mnie i raczej nie wciągają mnie.

  58. jaja
    17/08/2012 o 7:16 pm

    hlb :@jaja
    Poguglałem se i czytałem se więcej. Przyznaję, że po wnikliwej analizie już jestem na tak. Choć oczywiście tylko w tym sensie, że to jest fajna taktyka. Szerszego oglądu całej sprawy raczej nie zmienię: sorry, ale te tańce godowe AgoroGaPoli są nie dla mnie i raczej nie wciągają mnie.

    Tańce godowe (Michnik umiera w wyniku zwycięstwa moralnego) też się powtarzają:

    Własnie przed chwilą łysa pała wymyśliła sobie tak:

    „Kilka lat temu proces wytoczony RAZ-owi przez AM zakończył się wymuszoną ugodą, raczej niemiłą dla Ziemkiewicza. Dzisiaj, niezależnie od wyniku obecnego procesu, młody delfin Rafał morduje publicznie starego króla Adama, by zająć jego miejsce. Jaki by nie był wyrok sądu, wyrok historii już został wydany.”
    http://klopotowski.salon24.pl/441271,cos-sie-swieci

    Deja vu

    Rymkiewicz w 2010 r. wydaje oświadczenie:

    „Proces, który niebawem się rozpocznie, wygrałem więc, zanim się rozpoczął. I wygram go – nawet jeśli przegram w sądzie. Adam Michnik jest skończony. To jest koniec jego fałszywego mitu. Ten proces to jest koniec Adama Michnika. W naszym języku istnieje pojęcie śmierci cywilnej. Okazuje się, że możliwe jest także cywilne samobójstwo.”

    Po zakończeniu procesu:

    „Cała ta sprawa pokazuje, że możliwa jest nie tylko śmierć cywilna, ale także cywilne samobójstwo. I oto na naszych oczach Adam Michnik, wytaczając mi proces o poglądy, popełnił cywilne samobójstwo.
    Mamy zatem do czynienia z cywilnym trupem. Prosiłem o to wszystkich, którzy byli na sali sądowej, (…) żeby tak właśnie zechcieli traktować Adama Michnika. (…) Tak należy go traktować, jako coś nieistniejącego. Bardzo wszystkich do tego namawiam. Do niewdawania się w dyskusję, niewdawania się w rozmowy, nietolerowania obecności tego trupa cywilnego.”
    http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Bronislaw-Wildstein-o-skazaniu-Rymkiewicza-To-uzurpacja-wladzy-sadowniczej-do-tego-zeby-decydowac-

  59. 15/06/2013 o 12:51 am

    Remember why you bought the stock, have things really changed
    since you made the purchase. And the third is that sometimes
    your best investments are the ones you don’t make. Teach and Learn About Stocks in Classroom Discussion Area.

  60. 09/08/2013 o 3:11 pm

    Engage in in excess of 200 fun amounts throughout Story, Problem, along with
    Countless strategy though rescuing your ripped off artifacts and also tough minions with the deep.
    Enjoy fantastic pc game titles, discharge special power-ups, in addition to acquire masterful triumphs.

    COMPUTER SYSTEM Activity — Adelantado Trilogy:
    Book Just one

    Complete you want to check out the fabulous strategies
    on the rainforest of which cover throughout Adelantado Trilogy: E-book best clash clans A single?
    Find out and also sodium away this lost expedition together with Wear
    Diego De Leon, your brave as well as noble police officer.
    Make friends using the natives who are able to always be involving help people.

    Guide the particular people bring back his or her houses,
    pick food, and also produce a relief. Enhance ones knowledge to obtain all of
    the items in addition to achieve splendid trophies with
    this challenging laptop or computer video game.

    Enjoy this thrilling Approach video game by sensation like you are usually between the initial to line base in Adelantado.
    The search is probably not easy since you could have more pleasurable looking at
    your area as well as neglect that you’ll be into it for just a explanation. This Spanish-inspired soundtrack can make you sense your island will be your own house. Arranged your best difficulty adjustments ranging from tranquil to help hard, along with twenty large roadmaps for you to discover.

    You can be given a benefit map if you can complete other ranges using a silver score. Do not forget just to save the particular missing trip and have absolutely enjoyable cherish searching!

    Most of these exciting personal computer games will certainly concern you and give anyone entertaining while doing so!

    Read more critiques along with information regarding get game titles for ones computer visit: Our Download free Games

    Linked Content articles : computer video game titles, ps game titles evaluation, on-line games assessment, on-line computer games on the net, obtain video games, get online games online, no cost computer games, free download games,

    E-mail this post to a Close friend!

    Acquire Posts in this way 1 primary for your mail container! Join free of charge these days!

  61. 24/08/2013 o 3:48 am

    I’ve been surfing on-line greater than 3 hours lately, but I never discovered any fascinating article like yours. It’s lovely worth sufficient
    for me. Personally, if all website owners and
    bloggers made just right content material as you probably did, the internet will probably be much more useful than ever before.

  62. 17/09/2013 o 2:03 pm

    you’re in point of fact a good webmaster. The site loading speed is amazing.
    It sort of feels that you’re doing any unique trick. Also,
    The contents are masterwork. you have done a great activity on this topic!

  63. 23/02/2014 o 4:26 pm

    It’s going to be ending of mine day, but before ending I
    am reading this impressive piece of writing to improve my know-how.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: