Strona główna > felietonik > Lewica obrzyguje Euro

Lewica obrzyguje Euro

Euro 2012 kompletnie mi wisi. Nie kibicuję Polakom, nie znam nawet całego składu, przypinane tych brzydkich flag w samochodach niezmiernie mnie śmieszy. Gdyby nie kilku ulubionych piłkarzy ulubionej (a jakże) klubowej drużyny wynik Euro interesowałby mnie tak jak tegoroczny finał ligi mistrzów. Czyli wcale. Ale ja mogę być odszczepieńcem.  Mogę cały narodowy futbol uważać za syf. I patrzeć na narodowe zapasy z politowaniem. Bo ja jestem tylko skromnym, wynarodowionym blogerem, a nie „polskim patriotą” jak to o sobie powiedział Sławek Sierakowski.

Tymczasem cały najnowszy numer patriotycznej lewicy z Przekroju  to jedne, wielkie rzyganie na Euro. Że za drogo, że seks i piwo, że czemu podwyższyli czynsze, i co nam po autostradach jak, panie, zaraz zamkną i w ogóle.  A już szczytem jest opis reakcji na Koko Euro spoko, która rzekomo „ujawnia peryferyjny charakter naszej popkultury i lęki mieszczan o wiejskich korzeniach.” Pomijając peryferyjność popkultury (who cares?) jest tezą całkowicie kuriozalną, jakoby „folk w aranżu disco” miał być lepszy tylko dlatego, że to nasz folk,  a nie „bezlitośnie wałkowany zachodni format”. A co mnie, do kurwy nędzy, obchodzi skąd dany format pochodzi: czy z Polski, Tajlandii czy Las Vegas? I skąd w ogóle na lewicy pomysł, żeby dawać +100 bonusa, bo coś ma zapach naszego bigosu, a nie obcej chińszczyzny? Z którego obozu się panie autorki urwały i czemu od Romana Giertycha?

Ale dobrze przyjmijmy na chwilę tezę o lęki mieszczan o wiejskich korzeniach. Tylko zaraz, zaraz czy czasami właśnie te lęki nie odnoszą się do lewicowej pogardy piłki nożnej? Sprowadzone do piwa, seksu i czegoś tam jeszcze – wedle naszej dyżurnej feministki kraju? Jest rzeczą przerażającą, jak bardzo, walcząca z alienacją lewica, jest jednocześnie wyalienowana z polskiego społeczeństwa. Jak bardzo nie rozumie, że właśnie ta kiełbasa, to piwo i ten mecz w telewizji jest od dziesiątek lat rozrywką „proletariacką”. Jak bardzo nie rozumie robotniczych korzeni piłki nożnej, jej ewolucji i narzędzi emancypacji, jaką wciąż dla tych tysięcy Brazylijczyków stanowi kopanie piłki w fawelach.  Nie rozumie i chyba nie chce rozumieć polska lewica, jak wielki potencjał tkwi w kibicowskich (nie kibolskich) ruchach społecznych, które swoją masą walczą z komercjalizacją i „korporacjolizacją” sportu. Dość wymienić  St. Pauli, zielono-żółte szaliki w FC United of Manchester czy model hiszpański, gdzie socios są współwłaścicielami klubów, nie dla zysku, ale samego członkostwa (spółdzielczość, głupcze!). Jak bardzo lewica  nie dostrzega  tej całej otoczki, która owszem, przesiąknięta jest obrzydliwym maczyzmem w najgorszej swej postaci (homofobia), ale potrafi też być prawdziwą wspólnotą, kierującą się dobrem wspólnym. Bo pierwszą lekcję wspólnoty dostaje się właśnie na podwórkowym boisku, nie na wykładach Bourdieu. To nie piłka nożna jest homofobiczna, droga lewico, to jej kibic. Wasz robotnik, nad którym się tak pochylacie. To Wasz prekariat. Wasze babunie nucące Koko Spoko. Albo więc dajecie zielone światło na wyśmiewanie „wiejskich korzeni”, co jednym pozwoli dissować Koko Spoko, a Wam zarechotać z brzydką, arystokratyczną wyższością nad tymi debilami, co biegają za piłką. Albo bawimy się w wyliczanie kompleksów „wiejskich korzeni”. Tyle że, ile kompleksów musi mieć cała redakcja Przekroju, jęcząca od tygodni, że piłkę będą kopać? Chciałoby się dodać: prostaki i chamy będą kopać, prawda? Patrząc na niechęć, już nie tyle do skomercjonalizowanej imprezy, co samej piłki nożnej, oczyma wyobraźni widzę Cornella Westa, który tłumaczy czarnym Amerykanom, że cały ten ich basketball to jedno wielkie gówno. I niech lepiej zaczną w tym swoim Harlemie grać, ja wiem, w tenisa albo golfa. To taki piękny indywidualny sport.

Podnoszony jest argument ogromnych kosztów. Jasne, zgadzam się. Te igrzyska kosztują i się pewnie nigdy nie zwrócą. W jednym z artykułów pada argument o tym, że neoliberalni Balcerowicze jakoś kosztów Euro z takim zapałem, jak choćby w przypadku wydatków socjalnych, nie wyliczają. No właśnie, ale robi to lewica. Nie czujecie się więc trochę jak Centrum Adama ukradzionego Smitha, co biega z kalkulatorem i wylicza każdy metr kwadratowy wydatków? Żeby jeszcze przedstawić jakieś ładny benchmarki. Ale nie, dowiaduję się, że gdyby nie Euro, to można by budować kamienice komunalne i walczyć z biedą. Stąd już tylko rzut beretem do argumentu o biednych dzieciach z Afryki. Parafrazując Adorno: czy po głodnych dzieciach można jeszcze cokolwiek budować? Czy najpierw nie należy zlikwidować głodu? Czy każdy kilometr autostrady nie powinien odczekać, aż zniknie głód na świecie? Czy nie świat nie powinien dosłownie wstrzymać się z jakąkolwiek inwestycją? Ba, można iść dalej. Ta sama lewica domaga się 1% PKB na kulturę. Ale czemu Strzępka i Demirski mają dostać dofinansowanie, skoro w Wałbrzychu dzieci nie dojadają? Są priorytety, teatry dostaną kasę, po zlikwidowaniu biedy. Czyli za kilkanaście lat. Kompletny absurd.

To nie działa tak, że gdyby nie Euro to nagle spłynęłaby kasa na socjal. Ona nie płynęła przed Euro z określonych względów. Również z winy lewicy. Lewicy, która zamiast próbować złapać się na falę i pokierować nią w określone miejsce, szlocha i łyżeczką wiosłuje pod prąd. No i oczywiście grabi sobie u kolejnej grupy społecznej. Jako żywo przypomina mi to sceny z Krakowskiego po 10 kwietnia. Gwałtowny atak na pamięć zbiorową, piętnowanie polskiego cierpiętnictwa  i błyskawiczne wydanie książki „Żałoba”. Za co notabene pewnie niejeden CEO by Krytykę pochwalił. Mało która korporacja potrafi tak szybko zmonetyzować kontent, jak  zrobiła to niekomercyjna (hehe )Krytyka Polityczna. I tak jak przy „Żałobie” polskie cierpiętnictwo miało być sztuczne, niedojrzałe, zakompleksione, tak teraz „prawdziwą wspólnotą” nie jest piwsko, seks i meczyk telewizji. Heloł, pora się obudzić. To jest właśnie polska wspólnota i innej, jak na razie, nie będzie.

  1. 07/06/2012 o 12:45 am

    @major
    Ja wiem, że lubisz piłkę nożną ale coś chyba sobie uprościłeś. My w Poznaniu wykorzystujemy Euro 2012 do dyskusji o budżecie, nie tylko na sport i żłobki ale choćby o budżecie na armię. Polska to nie tylko piłka nożna helou pora się obudzić i nie robić z siebie pseudo eksperta o polskości i plebejskości. BTW pewnie połowa demonstracji przeciw Euro 2012 lubi oglądać mecze, choćby chłopaki z Rozbratu (ja oglądam mecze od czasu do czasu), więc chochoła chyba kręcisz.
    p.s. ja jeśli już wolałem piłkę w PRLu, tam choć w niektórych momentach mieliśmy dobra drużynę.
    p.s. 2. a o tym, ze opór przeciw Euro 2012 jest skazany na porażkę, miałem notkę: https://fronetyczny.wordpress.com/2012/04/22/kiedy-ulan-skona-spadnie/

  2. 07/06/2012 o 12:55 am

    fronesis :

    @major
    Ja wiem, że lubisz piłkę nożną ale coś chyba sobie uprościłeś. My w Poznaniu wykorzystujemy Euro 2012 do dyskusji o budżecie, nie tylko na sport i żłobki ale choćby o budżecie na armię. Polska to nie tylko piłka nożna helou pora się obudzić i nie robić z siebie pseudo eksperta o polskości i plebejskości. BTW pewnie połowa demonstracji przeciw Euro 2012 lubi oglądać mecze, choćby chłopaki z Rozbratu (ja oglądam mecze od czasu do czasu), więc chochoła chyba kręcisz.
    p.s. ja jeśli już wolałem piłkę w PRLu, tam choć w niektórych momentach mieliśmy dobra drużynę.
    p.s. 2. a o tym, ze opór przeciw Euro 2012 jest skazany na porażkę, miałem notkę: https://fronetyczny.wordpress.com/2012/04/22/kiedy-ulan-skona-spadnie/

    Ale to nie jest tak, że ja lubię piłkę, więc jestem za Euro. Ba, ja uważam, że Euro to impreza ponad stan, to błąd i na piłkarskich blogach bronię dissowania kosztów Euro. Gdybym mógł się cofnąć w czasie i byłoby jakieś referendum, to głosowałbym przeciw. Ale mnie niemożebnie wkurwia ten wywyższający ton i ta pogarda wobec debilów od piłki kopanej.
    Poza tym cieszy mnie wychodzenie z fałszywej dychotomii: albo Euro albo żłobki i absolutnie jestem za protestami społecznymi w czasie Euro. To idealny moment na szantaż. Moment na dissowanie organizacji Euro był 5 lat temu.

  3. 07/06/2012 o 12:58 am

    @gm
    Ok to w sumie pewnie się zgadzamy. A tak przy okazji może w ramach zacierania prostych dychotomii promujmy kobiecą piłkę nożną?

  4. 07/06/2012 o 1:00 am

    Kobiecą, dziecięcą i niepełnosprawnych. Orliki to imho, abstrahując do spraw z przetargami na budowę, świetna sprawa i odzyskiwanie miejskiej przestrzeni społecznej. Zwłaszcza na prowincji.

  5. jaja
    07/06/2012 o 1:18 am

    @galopujący major

    „A już szczytem jest opis reakcji na Koko Euro spoko…”

    A co ty na temat piosenki? Ja, po początkowym WTF i setnym wysłuchaniu, jakoś nie mogę się opędzić, ciągle mi w głowie gra (jestem prawdziwym wieśniackim lewicowcem?).

    Czy jak lewica zacznie się przychylać i pochylać do tych wiejskich korzeni (cyt.: piwo, seks i czegoś tam jeszcze; ta kiełbasa, to piwo i ten mecz; maczyzm; homofobia; etc), to nie za bardzo się wypnie? Gdzie są te lewicowe granice, które ładnie zaczynasz wyznaczać ostatnio, krytykując tych lewicowych głupków?

    PS
    Piękny kaczyzm:
    „wielki potencjał tkwi w kibicowskich (nie kibolskich) ruchach społecznych”

    PPS
    To też (dziwnie) piękne:
    „Podnoszony jest argument ogromnych kosztów (…) Stąd już tylko rzut beretem do argumentu o biednych dzieciach z Afryki”.

  6. jaja
    07/06/2012 o 1:22 am

    galopujący major :
    Kobiecą, dziecięcą i niepełnosprawnych. Orliki to imho, abstrahując do spraw z przetargami na budowę, świetna sprawa i odzyskiwanie miejskiej przestrzeni społecznej. Zwłaszcza na prowincji.

    Ale pisałeś o Stadionie Narodowym na Euro (a nie o orlikach) czyli o niepotrzebnym, marnotrawiącym środki publiczne, nacjonalistycznym fallusie.

  7. 07/06/2012 o 1:28 am

    jaja :

    @galopujący major

    “A już szczytem jest opis reakcji na Koko Euro spoko…”

    A co ty na temat piosenki? Ja, po początkowym WTF i setnym wysłuchaniu, jakoś nie mogę się opędzić, ciągle mi w głowie gra (jestem prawdziwym wieśniackim lewicowcem?).

    Czy jak lewica zacznie się przychylać i pochylać do tych wiejskich korzeni (cyt.: piwo, seks i czegoś tam jeszcze; ta kiełbasa, to piwo i ten mecz; maczyzm; homofobia; etc), to nie za bardzo się wypnie? Gdzie są te lewicowe granice, które ładnie zaczynasz wyznaczać ostatnio, krytykując tych lewicowych głupków?

    PS
    Piękny kaczyzm:
    “wielki potencjał tkwi w kibicowskich (nie kibolskich) ruchach społecznych”

    PPS
    To też (dziwnie) piękne:
    “Podnoszony jest argument ogromnych kosztów (…) Stąd już tylko rzut beretem do argumentu o biednych dzieciach z Afryki”.

    @Jaja – co do piosenki miałem WTF, ale ja mam wadę słuchu więc mi się ju z podobają tylko te, które już słyszałem. Poza tym ja nie znoszę folkloru:
    https://galopujacymajor.wordpress.com/2011/02/09/mieszkac-u-staska-wielanka/

    Nie chodzi o pochylanie do wiejskich korzeni, tylko zrozumienie, że lewicowość imho polega na każdemu jego porno, jeden lubi mecz, drugi batmana, a trzeci se poczyta Żiżka. W ogóle podział na lepsze i gorsze rozrywki śmierdzi prawicowym elitaryzmem, zwłaszcza gdy to rozrywki low class.

    Kaczyzm instrumentalnie zajebał ruch kibicowski, który akurat w Polsce w dodatku jest prawicowy. Na świecie nie jest to regułą, nie kto inny jak właśnie Krytyka Polityczna miała o tym artykuł w jednym numerze, gdzie chwalono ruch kibicowski, bodajże właśnie w ST. Pauli.

    Argument o biednych dzieciach z Afryki to tak prawie-mem retoryczny.

  8. 07/06/2012 o 1:30 am

    jaja :

    galopujący major :
    Kobiecą, dziecięcą i niepełnosprawnych. Orliki to imho, abstrahując do spraw z przetargami na budowę, świetna sprawa i odzyskiwanie miejskiej przestrzeni społecznej. Zwłaszcza na prowincji.

    Ale pisałeś o Stadionie Narodowym na Euro (a nie o orlikach) czyli o niepotrzebnym, marnotrawiącym środki publiczne, nacjonalistycznym fallusie.

    Ale w komciu już pisze o orlikach, nawiązując do promocji sportu kobiet. Narodowy jest w dodatku paskudny (jak aparat ortopedyczny).

  9. jaja
    07/06/2012 o 1:31 am

    Już kończę, sorki za namolność:

    „Bo pierwszą lekcję wspólnoty dostaje się właśnie na podwórkowym boisku, nie na wykładach Bourdieu.”

    Z tego co pamiętam, z tej wspólnoty na boisku, to upośledzeni fizycznie byli wykluczeni, najsilniesi wybierali składy, największe łamagi wyganialiśmy do bramki, po grubasach skakaliśmy na przerwie a dziewczyny… to już w ogóle wpólnota jak ta lala. To była piękna lekcja. Do tej pory nie wiedziałem, ze taka lewicowa.

  10. 07/06/2012 o 1:35 am

    jaja :

    Już kończę, sorki za namolność:

    “Bo pierwszą lekcję wspólnoty dostaje się właśnie na podwórkowym boisku, nie na wykładach Bourdieu.”

    Z tego co pamiętam, z tej wspólnoty na boisku, to upośledzeni fizycznie byli wykluczeni, najsilniesi wybierali składy, największe łamagi wyganialiśmy do bramki, po grubasach skakaliśmy na przerwie a dziewczyny… to już w ogóle wpólnota jak ta lala. To była piękna lekcja. Do tej pory nie wiedziałem, ze taka lewicowa.

    Fakt, nie pomyślałem o tym, ale akurat z tymi grubasami to nie pamiętam. Z drugiej strony selekcja była tylko przy nadwyżce piłkarzy, przy niedoborze grał praktycznie każdy (tak, w młodszych wieku również dziewczyny). Bardziej miałem na myśli grę zespołową, która wymaga współpracy, poświęcenia i uczy dobra wspólnego. Generalnie uważam gry zespołowe za bardziej lewicowe niż sport indywidualny.

  11. jaja
    07/06/2012 o 1:39 am

    @galopujący major (i kuźwa nie skończyłem)

    „Nie chodzi o pochylanie do wiejskich korzeni, tylko zrozumienie, że lewicowość imho polega na każdemu jego porno, jeden lubi mecz, drugi batmana, a trzeci se poczyta Żiżka.”

    W czytaniu Żiżka (w odróżnienia od meczyzmu) nie ma (imho) „cyt.: piwo, seks i czegoś tam jeszcze; ta kiełbasa, to piwo i ten mecz; maczyzm; homofobia; etc” i dlatego nie ma co zestawiać. Jak w Batmanie jest (nie wiem, nie ogladam) homofobia, to się nie pochylę.

  12. armatus
    07/06/2012 o 1:46 am

    Kowboj Czacza objaśnia, jak rozumie prywatne szkolnictwo, o które walczy od tak dawna:

    http://www.pch24.pl/media-obrzydzaja-nam-polskosc,3203,i.html

    Jak mi Pan da skuteczną władzę, to załatwię sprawę dość szybko. Aby Naród był wspólnotą, a nie pustym hasłem, podręcznik do historii musi być jeden, a nie wiele – wtedy wszyscy Polacy będą mieli przerobiony w szkole wspólny kanon. To samo dotyczy języka polskiego – jeden podręcznik i jeden ogólnopolski zestaw lektur obowiązkowych, a do tego niewielki margines wolności dla nauczyciela, czyli czas na lektury dodatkowe. Co to daje? Wspólną bazę do rozmowy przy stole, przy grillu, wspólne kody kulturowe, wspólne symbole, wspólne cytaty, wspólne punkty odniesienia, które potem można zastosować w filmie, w telewizji, bo wszyscy czytaliśmy tę samą „Moralność Pani Dulskiej”, a zatem mogę użyć kodu kulturowego i rzucić hasło „dulszczyzna”, a wszyscy będą wiedzieli, o czym mówię. Jeśli ma być jeden Naród, musi być jeden podręcznik dla całej Polski, jeden program nauczania podstawowego, jeden licealnego. A różnica w programie nauczania historii pomiędzy klasą humanistyczną a matematyczną powinna polegać tylko i wyłącznie na tym, że na swoich dodatkowych lekcjach historii humaniści przerabiają trochę szersze teksty.

    W kolejnym odcinku kowboj objaśni nam, jaki program przewiduje dla wolnej i niezależnej gospodarki uwolnionej od brukselskiego jarzma.

  13. 07/06/2012 o 1:50 am

    Z faktu, że kibice piłkarscy(nie wszyscy) są homofobami, nie oznacza, że mam dissować oglądanie piłki. Tak jak z faktu, że homofobami są, ja wiem, widzowie Gladiatora, nie oznacza, że mam dissować wyjście do kina. Piłka nożna nie jest homofobiczna sama w sobie (wręcz przeciwnie), homofobiczni są kibice, od których się odcinam. Polityka, literatura też ma brzydka twarz ale nie znaczy to, ze od razu nalezy sie bojkot.

  14. 07/06/2012 o 1:53 am

    Otoczka piłkarska ma swoje zle (maczyzm) i dobre (wspólnota) strony. Tępic nalezy złe, wspierac dobre. Z walką z rasizmem, mimo wszystko, jest np. coraz lepiej.

  15. cyncynat
    07/06/2012 o 7:27 am

    Majorze, ale co Ty z tym prawicowym elitaryzmem? Widzisz jakis problem z okresleniem pewnych rozrywek jako glupie, proste, a czasami prostackie?
    Chyba musisz rozumiec, ze kibicowanie *jest* glupia rozrywka. Tyle, ze umilowanie glupich rozrywek nie koniecznie jest zle. W koncu ja czytuje polska blogosfere, a to jest dopiero idiotyczna rozrywka. Pewien problem jest wtedy, gdy ktos lubi wylacznie glupie rozrywki – batmany, salony24 czy pilki.

  16. cyncynat
    07/06/2012 o 7:29 am

    kurde: niekoniecznie, niekoniecznie, niekoniecznie, niekoniecznie

  17. tamizdat
    07/06/2012 o 8:08 am

    No ciekawe jakich teraz wygibasów użyje cyncynat by to niekoniecznie zabrzmiało choć trochę bardziej przekonująco :)

  18. Wojtek
    07/06/2012 o 8:21 am

    galopujący major :
    Otoczka piłkarska ma swoje zle (maczyzm) i dobre (wspólnota) strony. Tępic nalezy złe, wspierac dobre. Z walką z rasizmem, mimo wszystko, jest np. coraz lepiej.

    To tak jak z kosciolem katolickim – troche homofobii, troche meskiego szowinizmu, troche ksenofobii w traktowaniu obcych druzyn i troche duzych pieniedzy. no ale ta WSPOLNOTA jest taka DOBRA!
    Mam nadzieje, ze podczas nastepnego meczu wyjazdowego druzyny watykanskiej w Polsce, wszyscy bedziemy ich bronic przed podlymi atakami lewicowcow na kapitana druzyny gosci!

  19. cyncynat
    07/06/2012 o 9:15 am

    tamizdat :
    No ciekawe jakich teraz wygibasów użyje cyncynat by to niekoniecznie zabrzmiało choć trochę bardziej przekonująco :)

    „teraz” znaczy po tym jak wyraziles swoje nieprzekonanie? musialbys dorzucic jakis przekonujacy powod dlaczego ma to mnie obchodzic.

  20. grześ
    07/06/2012 o 9:41 am

    Majorze, ogólnie to zgadzam sie i nie zgadzam, ale to dlatego, że w sumie sam Euro będę oglądał (pewnie nie wszystko), z drugiej strony jednak uważam, że Polska poniesie raczej straty z tego powodu i że nas nie stać.

    Mem o przedszkolach i głodnych dzieciach może i populistyczny, ale sorry, państwo co wydaje kasę na Irak, Afganistan, F-16 i stadiony, a jednocześnie nie stać go na mieszkania komunalne, przedszkola, oświatę i służbę zdrowia, coś tu jest chyba z priorytetami nie tak.

    No i wątpie, by na teatry wydawano tyle, co na Euro 2012.

    Co do Koko euro spoko, to niestety autorzy „Przekroju” mają rację.
    Reakcja na te piosenkę (choćby w moim ulubionym natemat.pl) pokazała ogrom prymitywizmu, kompleksów, pogardy i niechęci wobec wsi, wyższości, śmiesznego zakompleksienia w stylu „co o nas obcokrajowcy powiedzą, jak usłyszą)

    Nie wiem, czy to „mieszczanie o wiejskich korzeniach”, ale coś w tym jest, że najgorsi są neofici i że najbardziej miejscy i oświeceni są ci, co ledwie ze wsi wyszli.

  21. 07/06/2012 o 12:11 pm

    grześ:

    Mam identyczne odczucia jak ty, więc nie będę się rozwodził, tylko dam referencje do twojego komentarza. :)

    Co do „Koko-spoko” to zdaje się Rosjanie mieli identyczny pomysł, aby „babuszki” z zespołu ludowego zaśpiewały piosenkę w klimatach sportowych, więc nie byliśmy oryginalni. :P

    Tymczasem nie tylko w Polsce dzieją się cuda na Twitterze:

    http://blog.foreignpolicy.com/posts/2012/06/06/president_of_estonia_goes_ballistic_on_paul_krugman

    :D

  22. fidelio
    07/06/2012 o 12:50 pm

    jaja :
    Już kończę, sorki za namolność:
    “Bo pierwszą lekcję wspólnoty dostaje się właśnie na podwórkowym boisku, nie na wykładach Bourdieu.”
    Z tego co pamiętam, z tej wspólnoty na boisku, to upośledzeni fizycznie byli wykluczeni, najsilniesi wybierali składy, największe łamagi wyganialiśmy do bramki, po grubasach skakaliśmy na przerwie a dziewczyny… to już w ogóle wpólnota jak ta lala. To była piękna lekcja. Do tej pory nie wiedziałem, ze taka lewicowa.

    Widać, że chooja grałeś na podwórku, najsilniejsi nigdy nie wybierali składów, bo najsilniejsi niekoniecznie byli piłkarskimi asami.

  23. fidelio
    07/06/2012 o 12:59 pm

    @major
    „Euro 2012 kompletnie mi wisi.”

    Tak Ci wisi, że się podobno na mecz wybierasz do Gdańska :-)

  24. hlb
    07/06/2012 o 1:39 pm

    @GM

    Jest rzeczą przerażającą, jak bardzo, walcząca z alienacją lewica, jest jednocześnie wyalienowana z polskiego społeczeństwa. Jak bardzo nie rozumie, że właśnie ta kiełbasa, to piwo i ten mecz w telewizji jest od dziesiątek lat rozrywką „proletariacką”.

    No, ta nowa lewica kompletnie nie pojmuje symboliki kiełbasy w najnowszych dziejach Polski.

    A dobrze byłoby żeby zrozumieli młodzieńcy nasi lewicujący, żę pierwsza Solidarność w ’80 strajkowała właśnie przede wszystkim o kiełbasę, a nie o prawo do nieocenzurowanego wydania „Dzieł Zebranych” profesora Janusza Doktor-Docentowicza.

    Bo pierwsza wąsata Solidarność była prawdziwie robotnicza. Komunistów uważała za inteligentów, a inteligentów za komunistów. Pierwsza Solidarność pojmowała rzeczy prosto: komuniści i inni inteligenci mają kiełbasę, ale przed proletariatem chowają. I trzeba komunistom odebrać tę kiełbasę, żeby była dla wszystkich. Wolność słowa była postulatem tylko o tyle, że miała dać prawo mówienia o tym, kto wyżera kiełbasę należną klasie robotniczej.

    Tymczasem Balcerowicze zrobili w ’89 robotników w chuja. Obiecali, że kiełbasy będzie w bród. Tylko nie powiedzieli jaki będzie całkowity koszt społeczny tej powszechnie dostępnej kiełbasy.

    Nie oszukujmy się, znając prawdę nikt z prawdziwym wąsem nie zgodziłby się wówczas na kapitalistyczną parówkę z supermarketu, która ostatecznie jest tylko krowim cycem pomielonym z oczami i starą tekturą. Nie za cenę nierówności, wykluczenia Kulczykiem, grubasów z grycanu i takich tam.

    Dopóki nowa lewica nie pojmie ironii, tragizmu i metafizyki polskiej kiełbasy, dopóty ta lewica będzie tylko kawiarnianym sposobem na spędzanie wolnego czasu.

    Jak bardzo nie rozumie robotniczych korzeni piłki nożnej, jej ewolucji i narzędzi emancypacji, jaką wciąż dla tych tysięcy Brazylijczyków stanowi kopanie piłki w fawelach.

    Also football war ’69. Honduras vs. El Salvador.

  25. fidelio
    07/06/2012 o 2:09 pm

    Jest jakiś polski odpowiednik dla tego określenia: http://en.wikipedia.org/wiki/Gauche_caviar czy może trzeba go wymyślić dla naszej brzydzącej się piłki nożnej lewicowej gromadki?

  26. fidelio
    07/06/2012 o 2:15 pm

    hlb :
    @GM

    Jest rzeczą przerażającą, jak bardzo, walcząca z alienacją lewica, jest jednocześnie wyalienowana z polskiego społeczeństwa. Jak bardzo nie rozumie, że właśnie ta kiełbasa, to piwo i ten mecz w telewizji jest od dziesiątek lat rozrywką „proletariacką”.

    No, ta nowa lewica kompletnie nie pojmuje symboliki kiełbasy w najnowszych dziejach Polski.
    A dobrze byłoby żeby zrozumieli młodzieńcy nasi lewicujący, żę pierwsza Solidarność w ’80 strajkowała właśnie przede wszystkim o kiełbasę, a nie o prawo do nieocenzurowanego wydania “Dzieł Zebranych” profesora Janusza Doktor-Docentowicza.
    Bo pierwsza wąsata Solidarność była prawdziwie robotnicza. Komunistów uważała za inteligentów, a inteligentów za komunistów. Pierwsza Solidarność pojmowała rzeczy prosto: komuniści i inni inteligenci mają kiełbasę, ale przed proletariatem chowają. I trzeba komunistom odebrać tę kiełbasę, żeby była dla wszystkich.

    Mała korekta. Większy dostęp do kiełbasy to miał pewnie aparatrczyk niekoniecznie inteligent, natomiast zwykły niepartyjny inteligent to miał jeszcze gorzej niż robotnik z dostępem do tej kiełbasy.

  27. vHF
    07/06/2012 o 2:25 pm

    A ja mam ciekawostkę offtopiczną z cyklu „Generacja Y szuka pracy”.

    Zaaplikowałem ostatnio na n stanowisk. Dostałem zaproszenie na interview o zdecydowanie najgorsze z całego n. Pozostałe n-1 jeszcze myśli. Zapraszającą mnie instytucja lojalnie ostrzega, że jeśli zaoferuje mi stanowisko a ja go nie przyjmę, to nie oddadzą mi ani za bilet, ani za hotel ani nawet za kotleta.

    Co robić? Jak żyć? Jechać czeba, bo robota potrzebna, o robotę trudno, a nuż reszta zgłupiała i wyrzuciła moje CV do kosza. Ale jak nie zgłupiała i zaoferuje lepszą robotę jutro? Samemu płacić za kotleta? Pani Igo, panie Maćku, pomocy!

  28. hlb
    07/06/2012 o 2:38 pm

    fidelio :

    hlb :
    @GM

    Jest rzeczą przerażającą, jak bardzo, walcząca z alienacją lewica, jest jednocześnie wyalienowana z polskiego społeczeństwa. Jak bardzo nie rozumie, że właśnie ta kiełbasa, to piwo i ten mecz w telewizji jest od dziesiątek lat rozrywką „proletariacką”.

    No, ta nowa lewica kompletnie nie pojmuje symboliki kiełbasy w najnowszych dziejach Polski.
    A dobrze byłoby żeby zrozumieli młodzieńcy nasi lewicujący, żę pierwsza Solidarność w ’80 strajkowała właśnie przede wszystkim o kiełbasę, a nie o prawo do nieocenzurowanego wydania “Dzieł Zebranych” profesora Janusza Doktor-Docentowicza.
    Bo pierwsza wąsata Solidarność była prawdziwie robotnicza. Komunistów uważała za inteligentów, a inteligentów za komunistów. Pierwsza Solidarność pojmowała rzeczy prosto: komuniści i inni inteligenci mają kiełbasę, ale przed proletariatem chowają. I trzeba komunistom odebrać tę kiełbasę, żeby była dla wszystkich.

    Mała korekta. Większy dostęp do kiełbasy to miał pewnie aparatrczyk niekoniecznie inteligent, natomiast zwykły niepartyjny inteligent to miał jeszcze gorzej niż robotnik z dostępem do tej kiełbasy.

    Mała kortekta: przed ’80 największy dostęp do kiełbasy miał kierownik rzeźni, niekoniecznie inteligent, niekoniecznie aparatczyk. Po ’80 najlepszy dostęp do kiełbasy miał górnik przodowy. Inteligent i aparatczyk też mogli spróbować jak smakuje, o ile mieli znajomego górnika przodowego, który za odstępne odstąpiłby im trochę kiełbasy ze swojej książeczki G.

    Sprawę też strasznie skomplikował fakt, że w latach 80. coraz więcej ludzi miało rodzinę za granicą. Wszyscy więc powszechnie wiedzieli, jak wygląda kiełbasa z Zachodu. A wyobraźnia podpowiadała im, że to jest właśnie kiełbasa której byłoby w brud, gdyby nie komuniści.

    Impas trwał kilka lat, potem komuniści poszli po rozum do głowy. Zamiast w kółko tłumaczyć, że tej brakującej kiełbasy wcale nie mają w swoich domach, przestali deklarować wrogość do kapitalizmu. Przeszli na jego stronę. Ostatecznie, dzięki temu manewrowi wielu z komunistów też wreszczie miało kiełbasy dokładnie tyle, ile wcześniej nie był wstanie ukraść robotnikowi dokładnie nikt z całej PZPR.

    No, kaman. Aparat władzy epoki gierkowskiej był oskarżany o ostentacyjne bogacenie się kosztem mienia państwowego. Bogacenie to polegało, zdaniem ówczesnego ciemnego ludu, na tym że aparatczycy mieli „państwowe” mirafiori do własnej dyspozycji, „państwowe” wille w Beskidach do własnej dyspozycji, mogli bez kolejki pojechać na wczasy do Soczi, a jak który gdzieś machnął jakąś lewiznę, to w ogródku trzymał zakopane parę tysięcy dolarów. Szczytem wyuzdania miała być rzekoma rozrzutność żony Gierka, która ponoć latała raz w miesiącu do fryzjera do Paryża.

    W porównaniu z możliwościami dzisiejszych władców polskiej kiełbasy, to nie były żadne luksusy. To była, kurwa, asceza. Hehehe. Na dodatek,część tego hajlajfu gierkowskiego aparatu okazała się tylko legendą ludową.

  29. poziomka
    07/06/2012 o 5:28 pm

    Co wy pieprzycie panowie. Jaka kiełbasa? Ja do dziś z nostalgią wspominam smak prawdziwej, prl-owskiej, musztardy, na której wyrosłem. I niezapomniany smak octu.
    Dziś nawet porządnej musztardy w huperdupecie nie uświadczysz…

  30. Anonimowy Lurker
    07/06/2012 o 6:17 pm
  31. mtwapa
    07/06/2012 o 6:38 pm

    vHF :
    A ja mam ciekawostkę offtopiczną z cyklu “Generacja Y szuka pracy”.
    Zaaplikowałem ostatnio na n stanowisk. Dostałem zaproszenie na interview o zdecydowanie najgorsze z całego n. Pozostałe n-1 jeszcze myśli. Zapraszającą mnie instytucja lojalnie ostrzega, że jeśli zaoferuje mi stanowisko a ja go nie przyjmę, to nie oddadzą mi ani za bilet, ani za hotel ani nawet za kotleta.
    Co robić? Jak żyć? Jechać czeba, bo robota potrzebna, o robotę trudno, a nuż reszta zgłupiała i wyrzuciła moje CV do kosza. Ale jak nie zgłupiała i zaoferuje lepszą robotę jutro? Samemu płacić za kotleta? Pani Igo, panie Maćku, pomocy!

    Poznalem kiedys pewna kobiete ktora podrozowala po roznych miejscach „starajac sie” o prace, tnz wybierala ciekawa destynacje wiedzac ze na pewno nie chce tam pracowac.
    ==> system bywal naduzywany przez co bardziej bezczelnych osobnikow cale lata temu

    IMHO w dobie Skypa mozna miec (wideo)konferencje chocby z potencjalnym pracodawca w Pernambuco i zredukowac liczbe kandydatow tak aby rekrutacja nie kosztowala krocie.
    To nie jest wielka filozofia aby zrobic kolko po offisie i okolicach z wlaczona kamera aby pokazac miejsce pracy i potencjalnych wspolpracownikow.

    BTW, tez mnie cos takiego spotkalo, choc pracodaca nie byl najgorszy na liscie. Polecialem, dostalem robote. Zreszta jak sie okazalo wyjatkowo dupna kiedy o stosunki miedzyludzkie chodzi -> nie do sprawdzenia ani przez Skypa ani przez czatowanie nad zupa.

  32. vHF
    07/06/2012 o 7:01 pm

    Ja tam im nawet nie mam za złe. Instytucja wielkiego prestiżu nie ma, i pewnie każdą robotę u nich bierze dopiero trzeci kandydat. Znudziło im się opłacać wycieczkę pierwszym dwóm.

    Przyszło mi za to do głowy, że mam jednak optymalna strategie: jeśli dostanę w międzyczasie lepszą ofertę, mogę pojechać na interview i zrobić z siebie takiego kretyna, żeby im nawet przez głowę nie przeszło żeby pracę oferować :-) Zupełnie prosto nie będzie, bo widzieli już moje cv i pewnie mają też rekomendacje, ale z matkobosko w klapie i kokospoko na ustach mogloby sie udac…

  33. 07/06/2012 o 8:25 pm

    Jak to widzę, to zaczynam rozumieć nerw gospodarza:

    http://chlebazamiastigrzysk.wordpress.com/2012/06/06/czas-kultury-fucking-euro/
    http://chlebazamiastigrzysk.wordpress.com/2012/06/06/likwidator-elro12/

    Pięknie lewico, pięknie… :P Oby tak dalej… :P

  34. 07/06/2012 o 8:29 pm

    hlb :
    Bo pierwsza wąsata Solidarność była prawdziwie robotnicza. Komunistów uważała za inteligentów, a inteligentów za komunistów. Pierwsza Solidarność pojmowała rzeczy prosto: komuniści i inni inteligenci mają kiełbasę, ale przed proletariatem chowają. I trzeba komunistom odebrać tę kiełbasę, żeby była dla wszystkich. Wolność słowa była postulatem tylko o tyle, że miała dać prawo mówienia o tym, kto wyżera kiełbasę należną klasie robotniczej.
    Tymczasem Balcerowicze zrobili w ’89 robotników w chuja. Obiecali, że kiełbasy będzie w bród. Tylko nie powiedzieli jaki będzie całkowity koszt społeczny tej powszechnie dostępnej kiełbasy.

    Trochę się Acanowi pomylało.

    Tylko i wyłącznie o kiełbasę to chodziło robotnikom w ’56 i ’70. I dlatego władza potraktowała i czołgiem i buldożerem. Zaś wolność słowa i swobodne czytanie Docentowicza to inteligenci wtopili w ’68, bo zapomnieli o kiełbasie. Natomiast ’80 rok to już jest ruch może i robotniczy, ale który został przez inteligentów z ’68 roku przekonany, że nie ma kiełbasy bez czytania Doktora Docent-Habilitowicza. Więc jednak nie chodziło tylko o kiełbasę.

    A dzisiaj strasznie mi przykro, że po ’89 tak ci Balcerowicze wszystkich w chuja zrobili, że jednak nie rozdali tej kiełbasy zalegającej w magazynach. Skurwysyny, bez dwóch zdań.

  35. 07/06/2012 o 8:35 pm

    Mistrzostwo :) Świetny tekst.

  36. bronislaw
    07/06/2012 o 9:05 pm

    galopujący major :

    jaja :

    Bardziej miałem na myśli grę zespołową, która wymaga współpracy, poświęcenia i uczy dobra wspólnego. Generalnie uważam gry zespołowe za bardziej lewicowe niż sport indywidualny.

    Niepodobają mi się takie rozważania, można sobie dorabiać ideologię dowolnie, do niczego, tzn. uniwerasalnych wniosków, to nie prowadzi. Zresztą mistrz od takich spraw jest tutaj:
    http://gps65.salon24.pl/22184,wyzszosc-kiwania-sie-nad-kucaniem
    U niego sprawa jest prosta – co dobre to musi być sarmackie, co złe to lewica i „cywilizacja turańska”.

  37. cyncynat
    08/06/2012 o 12:41 am

    Meanwhile, the Tory government decided to lend some support to uhm human rights in Ukraine by boycotting the Euro.
    http://www.guardian.co.uk/world/2012/jun/07/euro-2012-boycott-ukraine-uk-government

    Z przyjemnoscia zauwazylem ze wielu komcionautow na Guardianie ma dosc utozsamiania human rights z prawami oligarchow.

  38. cyncynat
  39. hlb
    08/06/2012 o 9:58 am

    kashmir :
    Trochę się Acanowi pomylało.

    Trochę się acanowi wydawało. A gdyby się poczytało, poserczało to by się po prostu wiedziało, panie Ziemkiewicz.

    W 21 postulatach MKS nie mamy żadnego postulatu odnoszącego się do faktu, że robotnik powinien mieć prawo przeczytać Herlinga-Grudzińskiego, Alberta Camus, albo choćby i George Orwella bez ingerencji cenzury (a wie pan jak wyglądały i kiedy się pojawiły jej oznaczenia, panie Ziemkiewicz?).

    Postulat nr 3 jest w zasadzie porusza ten temat i brzmi: „Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań”.

    Ale być może zauważył pan, panie Ziemkiewicz, że na końcu tego postulatu jest doprecyzowane: „udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań”?

    Otóż, kiedy ten postulat spełniono, w radiu pojawiła się w niedziele transmisja mszy. Bo do tego sprowadzał się postulat wolności słowa w momencie, kiedy MKS przedstawiał żądania. Pozostałe 20 punktów dotyczyło mniej więcej wyłącznie tematyki „kiełbasa a sprawa polska”.

    Risercz ziemkiewiczowski jest fajny, tylko że nie really, panie Ziemkiewicz.

  40. hlb
    08/06/2012 o 10:05 am

    Jezujezu, widziałem ten tuskowy maszup marketingowy „Mamy autostrady aż do Lizbony” vs. „My wcale nie bijemy Afropolaków”. Pojechał autostradą i jadł obiad z afrykańską Matką Posła. Beat this, BBC!

    Bardzo się śmiałem.

  41. Poziomka
    08/06/2012 o 3:21 pm

    @hlb
    Tam naprawdę pisze „przestrzegać zagwarantowaną wolność” zamiast „zagwarantowanej wolności”?

  42. hlb
    08/06/2012 o 4:01 pm

    Poziomka :
    @hlb
    Tam naprawdę pisze “przestrzegać zagwarantowaną wolność” zamiast “zagwarantowanej wolności”?

    Tam naprawdę jest wiele ciekawych rzeczy.

    http://www.archiwa.gov.pl/memory/sub_listakrajowa/index.php?fileid=022&va_lang=pl

    Zwizualizuj sobie w dzisiejszym 2012 roku np. postulat 8: „Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę”. Tudzież postulat numer 9: „Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza”.

    I jeszcze prawdziwa perła (post.14): „Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do lat 50, a dla mężczyzn do lat 55 lub przepracowania w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.”

    Byłoby to jeszcze w tej samej godzinie na żłótym pasku w TVN24, jako szok dla uczciwych obywateli z BKŚ. Gazeta Wyborcza natychmiast miałaby siedem felietonów zatroskanych nad tym nagłym atakiem populizmu i lepperyzmu.

    Also, postulat 21: „Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy”. Wtedy w soboty się pracowało, więc żeby odczuć moc tego postulatu zwizualizuj sobie, że jest w PL strajk i ludzie domagają się wolnych wszystkich piątków. Balcerowicze z całej Warszawy umarliby ze zgrozy.

    A jeśli chodzi o wspomnianą przeze mnie kiełbasę jako fundament wolności, proszę, postulat 11 mówi wprost: „Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym”. Tak więc dziś byłoby w tym miejscu „spierdalajcie ze swoim kapitalizmem, dotowana kiełbasa for all!”.

    Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości, to jeszcze polecam postulat 13: „Wprowadzić na mięso i przetwory kartki-bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku)”. Kiełbasa for all NAO!

  43. vHF
    08/06/2012 o 6:53 pm

    Jakie żenujące sędziowanie, jakbym Barcelonę oglądał.

  44. vHF
    08/06/2012 o 8:05 pm

    Hehe, oglądam polską reprezentację od 20 lat (z przerwami) i nic się przez ten czas nie zmieniło. Nic.

  45. Chevalier
    08/06/2012 o 8:10 pm

    Poziomka :
    @hlb
    Tam naprawdę pisze “przestrzegać zagwarantowaną wolność” zamiast “zagwarantowanej wolności”?

    „Przestrzegać zagwarantowaną wolność” – biernik w funkcji dopełnienia bliższego, rzecz dla polszczyzny zwykła i w pełni poprawna; tyle że biernik w funkcji dopełnienia bliższego jest coraz bardziej wypierany w wielu kolokacjach przez dopełniacz. Stąd może Twoje zdziwienie; niemniej taki komentarz w stylu „patrzcie, jakie nieuki”, kiedy samemu się grzeszy niedostatkiem znajomości polskiej składni, jest trochę nie na miejscu..

    Przy sposobności, Drogi/a Ekspercie/tko w zakresie poprawności gramatycznej polszczyzny: użyłeś/aś błędnie strony czynnej zamiast biernej – „jest napisane „przestrzegać itd.”.

  46. Chevalier
    08/06/2012 o 8:16 pm

    hlb :

    Poziomka :
    @hlb
    Tam naprawdę pisze “przestrzegać zagwarantowaną wolność” zamiast “zagwarantowanej wolności”?

    Tam naprawdę jest wiele ciekawych rzeczy.
    http://www.archiwa.gov.pl/memory/sub_listakrajowa/index.php?fileid=022&va_lang=pl
    Zwizualizuj sobie w dzisiejszym 2012 roku np. postulat 8: “Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę”. Tudzież postulat numer 9: “Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza”.
    I jeszcze prawdziwa perła (post.14): “Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do lat 50, a dla mężczyzn do lat 55 lub przepracowania w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.”
    Byłoby to jeszcze w tej samej godzinie na żłótym pasku w TVN24, jako szok dla uczciwych obywateli z BKŚ. Gazeta Wyborcza natychmiast miałaby siedem felietonów zatroskanych nad tym nagłym atakiem populizmu i lepperyzmu.
    Also, postulat 21: “Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy”. Wtedy w soboty się pracowało, więc żeby odczuć moc tego postulatu zwizualizuj sobie, że jest w PL strajk i ludzie domagają się wolnych wszystkich piątków. Balcerowicze z całej Warszawy umarliby ze zgrozy.
    A jeśli chodzi o wspomnianą przeze mnie kiełbasę jako fundament wolności, proszę, postulat 11 mówi wprost: “Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym”. Tak więc dziś byłoby w tym miejscu “spierdalajcie ze swoim kapitalizmem, dotowana kiełbasa for all!”.
    Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości, to jeszcze polecam postulat 13: “Wprowadzić na mięso i przetwory kartki-bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku)”. Kiełbasa for all NAO!

    Zapewne zdaje Ci się, że takim darciem łacha z 21 postulatów pokazujesz się jako elokwentny, ostry jak brzytwa, mistrz sarkazmu (oraz odwagi umysłowej)…Faktycznie: dajesz żenujące przedstawienie naiwnego przyrównywania nieporównywalnych sprawa i sytuacji z odmiennych systemów gospodarczych i politycznych.

  47. 08/06/2012 o 8:44 pm

    „Hehe, oglądam polską reprezentację od 20 lat (z przerwami) i nic się przez ten czas nie zmieniło. Nic.”

    Też tak masz? Sędziowanie typowe pod Real. Nawet ten sam promadrycki sędzia:)

  48. otto
    08/06/2012 o 8:50 pm

    podsumowanie z Guardiana
    Peep! Peep! Peeeeeeeeeeeep! It’s all over and what a sensational opening to the tournament that was: two goals that were the direct result of goalkeeping errors; two sendings-off, one of which was unjust and a missed penalty … what more could a discerning football fan ask for?
    So, Poland and Greece come away with a point apiece and both sides will probably be happy enough with that outcome. Poland could and should have wrapped up the points by half-time but didn’t, while Greece could and should have won it in the second half but didn’t. It was a massively entertaining match played by two teams one suspects won’t be troubling the trophy engraver in three weeks time.

  49. otto
  50. vHF
    08/06/2012 o 8:55 pm

    Sędziowanie było koszmarne. Ale cieszę się że więcej fanów Arsenalu zrozumie że Szczęsny nie jest wybitnym bramkarzem i być może nigdy nie będzie.. Chociaż chyba za dużo oczekuję.

    A teraz na odtrutkę pooglądam sobie Rosickiego. Fantastyczny zawodnik.

  51. 08/06/2012 o 9:19 pm

    „A teraz na odtrutkę pooglądam sobie Rosickiego. Fantastyczny zawodnik.”

    To on w ogóle dzisiaj gra? Będzie mógł Arshavinowi pogratulować, gdy przyjmie te kilka bramek:)

  52. vHF
    08/06/2012 o 9:21 pm

    Gra, gra. Tylko Polska już skończyła Euro.

  53. 08/06/2012 o 9:44 pm

    „Gra, gra. Tylko Polska już skończyła Euro.”

    Nie żeby mi jakoś tam zależało, ale jak Polska skończyła Euro, To Rosicky z kolegami, chyba jeszcze nie przyjechali na imprezę. Do przerwy mogła być piątka.

  54. vHF
    08/06/2012 o 9:54 pm

    Wygląda na to, że z Rosją wszyscy przegrają, a jeśli tak, to dzisiejszy remis jest dla Polski dużo gorszym wynikiem niż porażka dla Czechów. O to mi chodziło.

    A Czesi faktycznie nie grają. Rosicky się stara, ale sam nic nie zrobi.

  55. cyncynat
    08/06/2012 o 10:29 pm

    Moze ktos mi wyjasni w jakim celu mozna ogladac reprezentacje Polski?

  56. 08/06/2012 o 10:33 pm

    Ja obejrzalem pierwszy raz po 2 latach. Straszne

  57. vHF
    08/06/2012 o 10:39 pm

    Dlaczego od razu w jakimś celu. Miesiąc mija jak się sezon ligowy skończył, to i się kibic wygłodził.

  58. cyncynat
    08/06/2012 o 10:45 pm

    Czyli w celu zaspokojenia glodu? Moje kondolencje, wiem ze glod to straszna rzecz, ale nie podejrzewalem, ze moze zmusic kogos do ogladania meczu z udzialem Polski.

  59. monroe
    08/06/2012 o 10:49 pm

    Brawo!
    To powinno być wytłuszczone dla takich prostaczków, jak hlb.

    Chevalier :

    hlb :

    Poziomka :
    @hlb
    Tam naprawdę pisze “przestrzegać zagwarantowaną wolność” zamiast “zagwarantowanej wolności”?

    Tam naprawdę jest wiele ciekawych rzeczy.
    http://www.archiwa.gov.pl/memory/sub_listakrajowa/index.php?fileid=022&va_lang=pl
    Zwizualizuj sobie w dzisiejszym 2012 roku np. postulat 8: “Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę”. Tudzież postulat numer 9: “Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza”.
    I jeszcze prawdziwa perła (post.14): “Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do lat 50, a dla mężczyzn do lat 55 lub przepracowania w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.”
    Byłoby to jeszcze w tej samej godzinie na żłótym pasku w TVN24, jako szok dla uczciwych obywateli z BKŚ. Gazeta Wyborcza natychmiast miałaby siedem felietonów zatroskanych nad tym nagłym atakiem populizmu i lepperyzmu.
    Also, postulat 21: “Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy”. Wtedy w soboty się pracowało, więc żeby odczuć moc tego postulatu zwizualizuj sobie, że jest w PL strajk i ludzie domagają się wolnych wszystkich piątków. Balcerowicze z całej Warszawy umarliby ze zgrozy.
    A jeśli chodzi o wspomnianą przeze mnie kiełbasę jako fundament wolności, proszę, postulat 11 mówi wprost: “Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym”. Tak więc dziś byłoby w tym miejscu “spierdalajcie ze swoim kapitalizmem, dotowana kiełbasa for all!”.
    Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości, to jeszcze polecam postulat 13: “Wprowadzić na mięso i przetwory kartki-bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku)”. Kiełbasa for all NAO!

    Zapewne zdaje Ci się, że takim darciem łacha z 21 postulatów pokazujesz się jako elokwentny, ostry jak brzytwa, mistrz sarkazmu (oraz odwagi umysłowej)…Faktycznie: dajesz żenujące przedstawienie naiwnego przyrównywania nieporównywalnych sprawa i sytuacji z odmiennych systemów gospodarczych i politycznych.

  60. vHF
    08/06/2012 o 10:50 pm

    Coś lewą nogą wstałeś dzisiaj. Oby się polepszyło. Ja idę spać.

  61. hlb
    08/06/2012 o 11:41 pm

    Chevalier :
    Zapewne zdaje Ci się, że takim darciem łacha z 21 postulatów pokazujesz się jako elokwentny, ostry jak brzytwa, mistrz sarkazmu (oraz odwagi umysłowej)…Faktycznie: dajesz żenujące przedstawienie naiwnego przyrównywania nieporównywalnych sprawa i sytuacji z odmiennych systemów gospodarczych i politycznych.

    Zapewne ci się zdaje, że drę łacha. Natomiast mi się zdaje, że mi się nie zdaje, kiedy myśle, że jesteś po prostu głupim łosiem, który komentuje nie rozumiejąc co komentuje.

    monroe :
    To powinno być wytłuszczone dla takich prostaczków, jak hlb.

    #twojastara jest wytłuszczona, dlatego nie rozumiesz prostego tekstu.

    @GM

    Skąd ty bierzesz takich komcionautów, jak tych dwóch? Like, nie zmieścili się do strefy kibica i mają żal do świata?

  62. armatus
  63. 08/06/2012 o 11:49 pm

    @hlb – kolegę @chevaliera znam i bardzo lubię.

    Kolega @monroe miał być niekarmiony, i co? Sam go tu nam tuczysz.

  64. hlb
    08/06/2012 o 11:51 pm

    galopujący major :
    @hlb – kolegę @chevaliera znam i bardzo lubię.

    No to ja ci bardzo współczuję. On the positive side – mógłbyś znać i bardzo lubić np. seawolfa. To byłaby teh drama :-D

  65. hlb
    08/06/2012 o 11:59 pm
  66. poziomka
    09/06/2012 o 10:51 am

    @Chevalier
    Przestrzegać przepisy i przestrzegać przepisów to dwie zupełnie różne sprawy.
    W PRL prof. Przecinek wydał taką książeczkę dla dzieci („Gramatyka na wesoło”), gdzie w przystępny sposób wyjaśnił problem. Polecam.

  67. cyncynat
    09/06/2012 o 10:52 am

    ponownie zajrzalem na twitter wolodzki. co za pocieszny glupek :)

  68. hlb
    09/06/2012 o 11:58 am

    cyncynat :
    ponownie zajrzalem na twitter wolodzki. co za pocieszny glupek :)

    Prezentuje tam #prawicowepoczuciehumoru.

  69. 09/06/2012 o 12:52 pm

    Bo to jest tak, że każdy pluje tam, gdzie nie ma udziału. Lewicy igrzyska przeszły obok nosa, proletariat odwrócił wzrok od partytetów i statków aborcyjnych na rzecz piwska i kiełbasek, to krzyczą. Nie mówiąc o tym, że Przekrój to już nawet nie jest lewica, to teraz głównie feminizm.

  70. jaja
  71. Koniec Polski Prawej
  72. hlb
    09/06/2012 o 1:33 pm

    Oborze, jaki głupi młodszy felietonowy z Krytyki Politycznej:

    Umówiłem się z Tomaszem J. na kawę w MSN. Ich kawiarnia jest czynna tylko do 20, a wewnątrz śmierdzi jak w kadłubie nowego jachtu z powodu dwóch olbrzymich, laminatowych rąk Chrystusa świebodzińskiego ustawionych tam w ramach wystawy „Nowa sztuka narodowa”, więc musieliśmy znaleźć inne miejsce. Wieczór był ciepły, usiedliśmy w ogródku Starbucksa (nieprawdą jest, że ich kawa jest fairtrade’owa, ale wczoraj tego jeszcze nie wiedziałem) na rogu ulic Emilii Plater i Świętokrzyskiej. Sto metrów od strefy kibica pod Pałacem Kultury. Baliśmy się na początku, że kibice nam będą przeszkadzać.

    W takiej lewicy z takimi łosiami, to ja bym nie chciał być. Chyba już wolałbym z bekaesiami grillować w strefie kibica owinięty w szalik i w rękawkach na lusterka. Url za WO, jakby co.

    http://www.krytykapolityczna.pl/MichalZadara/Przywitalpieknienaswarszawskidzien-felietonbezironii/menuid-411.html

  73. 09/06/2012 o 3:53 pm

    hlb:

    Zainspirowałeś do guglowania, o to co znalazłem:

    „Dziewczynka z samolotem

    Makieta w skali 1:1 propozycji pomnika smoleńskiego zgłoszonego przez artystów na konkurs ogłoszony przez Centrum Rzeźby w Orońsku i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Praca oryginalnie przestawia dziewczynkę siedzącą na obelisku i bawiąca się pękniętym na pół samolotem. „Postać dziewczynki to symbol dzieci i wnucząt osieroconych rodzin ofiar katastrofy, jaka wydarzyła się pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku” – piszą autorzy. Poniżej rzeźby miała znajdować się tablica granitowa upamiętniająca nazwiska wszystkich ofiar katastrofy.”

    http://www.artmuseum.pl/wydarzenie.php?id=Nowa_Sztuka_Narodowa

    Dosłowność, pretensjonalność I brak skrótu myślowego w jednym… No I ten obraz z wylatujacymi sercam (sprawdzic, czy nie troll).

    Ciekawostką jest obecność pomnika Chrystusa w Świebodzinie.

  74. 09/06/2012 o 8:19 pm

    @ hlb

    Łał, Acanie, jestem pod wrażeniem – zauważyliście, że postulaty „Solidarności” z 1980 roku były cokolwiek przyziemne, socjalistyczne i niegodne Wielkiej Intelektualnej Rewolucji. Uprzedzam, że możesz przeżyć szok, jak zaczniesz drążyć i dokopiesz się do tego, co chciał niejaki pan KOR. W ogóle Ci wyjdzie, że ktoś kogoś strasznie w chuja zrobił, bo mamy demokrację, wolność słowa i kapitalizm, a tak naprawdę nikomu nie chodziło o nic innnego, jak tylko o kiełbasę.

  75. jaja
    09/06/2012 o 10:30 pm

    kashmir :
    @ hlb
    Łał, Acanie, jestem pod wrażeniem – zauważyliście, że postulaty “Solidarności” z 1980 roku były cokolwiek przyziemne, socjalistyczne i niegodne Wielkiej Intelektualnej Rewolucji. Uprzedzam, że możesz przeżyć szok, jak zaczniesz drążyć i dokopiesz się do tego, co chciał niejaki pan KOR. W ogóle Ci wyjdzie, że ktoś kogoś strasznie w chuja zrobił, bo mamy demokrację, wolność słowa i kapitalizm, a tak naprawdę nikomu nie chodziło o nic innnego, jak tylko o kiełbasę.

    Przecież on nie zauważył, tylko wiedział i się dziwił, że inni nie zauważają, acanie-sracanie.

  76. armatus
    09/06/2012 o 10:56 pm

    http://wgadowski.salon24.pl/425064,marsz-wyzwolicieli

    Najgorszym co wtedy może się stać, to konfrontacja z polskimi kibicami. Zostaną dotkliwie pobici, według ćwiczonych latami w specnazie schematów – sambo to nie propagandowa nazwa stylu walki, sambo to skuteczniejsza niż krav maga metoda grupowego masakrowania przeciwników. Piszę o tym, bowiem z powodów biograficznych nieco znam się na technikach wojskowej walki wręcz i wiem jak bardzo bez szans w takich starciach są cywile.

    :))))))))))

  77. cyncynat
    10/06/2012 o 12:56 am

    A najgorsze, ze z kgbistami na boisku tez szans nie maja.

  78. bronislaw
    10/06/2012 o 1:59 am

    poziomka :
    @Chevalier
    Przestrzegać przepisy i przestrzegać przepisów to dwie zupełnie różne sprawy.
    W PRL prof. Przecinek wydał taką książeczkę dla dzieci (“Gramatyka na wesoło”), gdzie w przystępny sposób wyjaśnił problem. Polecam.

    Dobre to było, czytałem. Łza w oku się zakręciła bo o książce już dawno zapomniałem.

  79. cyncynat
    10/06/2012 o 4:46 am

    Meanwhile, nowosci z zycia polskich startupwow: http://startupsprint.pl/index.php/mentor-wojciech-orlinski/

    padlem

  80. hlb
    10/06/2012 o 10:39 am

    kashmir :
    @ hlb
    Łał, Acanie, jestem pod wrażeniem – zauważyliście, że postulaty “Solidarności” z 1980 roku były cokolwiek przyziemne, socjalistyczne i niegodne Wielkiej Intelektualnej Rewolucji. Uprzedzam, że możesz przeżyć szok, jak zaczniesz drążyć i dokopiesz się do tego, co chciał niejaki pan KOR. W ogóle Ci wyjdzie, że ktoś kogoś strasznie w chuja zrobił, bo mamy demokrację, wolność słowa i kapitalizm, a tak naprawdę nikomu nie chodziło o nic innnego, jak tylko o kiełbasę.

    Mógłbyś się zdziwić, gdybyś się dowiedział co mogłoby mnie zdziwić, a co już bardzo dawno mnie nie dziwi. Szczagólnie w tematach, w których nie opieram się na riserczu Ziemkiewiczowskim.

    BTW, wróć do poprzedniego stylu, bo trochę nudzisz, Coryllusie.

    DoktorNo :
    hlb:
    Zainspirowałeś do guglowania, o to co znalazłem:

    Wypadło mi oko…

    Ale nie na obraz z latającym sercem, tylko na pomysł robienia z tego wystawy. Szczerze się już gubię. Sam nie wiem, czy bardziej nie lubię sztuki sarmackiej, sztuki neosarmackiej, czy postsarmackiej neoironii.

  81. hlb
    10/06/2012 o 10:57 am

    cyncynat :
    Meanwhile, nowosci z zycia polskich startupwow: http://startupsprint.pl/index.php/mentor-wojciech-orlinski/
    padlem

    Ale, że co? Że to są jakieś objazdowe prelekcje z cyklu „Pan Redaktor z Warszawy będzie jutro u nas w MOSiRze”? W sumie nie męczące zajęcie z cyklu rozrywka objazdowa, więc nie czepiałbym się. Tylko dlaczego tam jest słowo „startup”?

  82. cyncynat
    10/06/2012 o 11:17 am

    Najwyrazniej Wojtek Orlinski zostal mentorem startupow. Nie wiem tylko z czego. Z surfowania po salonach24? Z francuskich piosenek popowych? Z flejmowania z innymi losiami w internetsach?

  83. hlb
    10/06/2012 o 11:43 am

    cyncynat :
    Najwyrazniej Wojtek Orlinski zostal mentorem startupow. Nie wiem tylko z czego. Z surfowania po salonach24? Z francuskich piosenek popowych? Z flejmowania z innymi losiami w internetsach?

    Ale to może robić sens, żeby prelegentem dla startupersów był expierd od serfowania. Bo od czego? Biorąc pod uwagę jak bardzo nie istnieje e-gospodarka w Europie kontynentalnej. A tym bardziej w takich miejscach, jak PL.

  84. cyncynat
    10/06/2012 o 1:01 pm

    Po raz kolejny dalem sie wmanewrowac w klikniecie linku z majorowego twittera. Na youtubie jest jakis zlot kiboli, groza sobie nawzajem pod filmikami upamietniajacymi ich dokonania. Polscy groza rosyjskim, rosyjscy groza polskim, brytyjscy groza wszystkim (najbardziej chcieliby sie pobic z Turkami, ale tych nie ma).
    Serdecznie zycze powodzenia im wszystkim, naraz.

  85. Demostenes
  86. cyncynat
    11/06/2012 o 12:02 am

    dla czytajacych „bydlatek”: http://mrw.blox.pl/2012/06/Ludzie-czytajacy.html

    mam slaba nadzieje ze jakis durny flejm tam urosnie.

  87. vHF
  88. cyncynat
    11/06/2012 o 11:02 am

    Niech sie przyzna ktos kto przeczytal cos, dluzszego niz 20 stron, Zizka.

  89. vHF
    11/06/2012 o 11:22 am

    „Pierwszy w Polsce poeta žižkiański” na pewno przeczytał i by się przyznał.

    Ale artykuł który zalinkowałem jest krótki i ma zupełnie przyzwoite stężenie lolokontentu žižkiańskiego, więc jeszcze raz polecam.

  90. jaja
    11/06/2012 o 11:25 am

    Demostenes :
    http://www.rp.pl/artykul/10,888508-Dumni-z-Polski-wbrew-elitom.html

    Więcej kretynów: bitwa warszawska 2012, dugi cud nad Wisłą, mecz o wszystko, Rosja albo śmierć… Czyli lewicowo i nieobrzyganiowo:

    http://www.sport.pl/euro2012/1,109071,11906950,Euro_2012__Smuda_jak_Pilsudski_na_okladkach_poniedzialkowych.html

  91. hlb
    11/06/2012 o 11:52 am

    cyncynat :
    Niech sie przyzna ktos kto przeczytal cos, dluzszego niz 20 stron, Zizka.

    Ja! Ale szczerze mówiąc też mam czasem ten problem z czytaniem Zizka, że mam problem z czytaniem Zizka.

    Poza tym jednak odczuwam straszną commonality z powodu podobnego intelektualnego touretta. No i mam wszędzie pełno #gupich książek, like, o!, The Mammoth Encyclopedia of Extraterrestrial Encounters”, na ścianie mam portrety Marksa, Nietzschego i Aleistera Crowley’a. A na drugiej dupny radziecki plakat z Magnitogorskiem. A jak kiedyś dawno poszedłem do amerykańskiej ambasady po wizę, to oświadczyłem officerowi, że jestem europejskim trockistą a celem mojej podróży jest risercz, czy amerykańska klasa robotnicza nadal jest wyzyskiwana przez wielki kapitał (BTW, chuj śmiał się choć oni nigdy się nie śmieją – i chyba nie uwierzył, bo miałem zabukowany pokój w Trumpie przy Central Parku).

    cyncynat :
    dla czytajacych “bydlatek”: http://mrw.blox.pl/2012/06/Ludzie-czytajacy.html
    mam slaba nadzieje ze jakis durny flejm tam urosnie.

    Kurczę, przyznam szczerze, że blog MRW to jest jedno z tych miejsc, gdzie czuję się totalnie nieodnaleziony. Nigdy nie wiem, czy tamtejsze flejmy są dla mnie za głupie, czy to ja jestem za mądry dla tamtejszych flejmów.

    Czasem miałbym ochotę podissować MRW. Ale generalnie, mimo wszystko nigdy tego nie robię. Bo… no nie wiem. Jakąś moją sympatię budzi onże, kuffa-no

    Owszem, ma on tą swoją intercję podstarzałego hipstera. Widać, że nie wyczuwa chłopak, że lata lecą i co było modne dwa sezony wstecz już dziś nie dodaje do rizpektów za bycie dobrze zorientowanym w tegesach. Te wszystkie jego cyberpunkowe referencje do siedzenia w necie, te sailorki, to postmodernistyczne rozbieranie świata klockiem Lego, ta manga-sranga. Nie. Not pur mła.

    Ale jak pisałem, mimo to nie dissuję bloga MRW i staram się nie odlewać na tamtejsze flejmy, nie gasić tego ducha poprzedniej dekady. No, bo – no nie wiem – jakąś moją sympatię budzi on, ten MRW, kuffa-no.

    Tylko mam czasem nagły atak fejspalma, kiedy tamtejsi komcionauci zaczynają fapać nad grafomańskimi glutami Masłowskiej. No, tego to nie mogę. Wolałbym już hajlować na żylecie MKS Piast Choszczno niż w, say, siedzieć w jakiejś kawiarni „To Tu To Tam Albo Chuj Wie Gdzie” z tymi podstarzałymi hipsterami i pierdolić o wyższości gluta Masłowskiej nad glutem Grocholi.

  92. vHF
    11/06/2012 o 11:59 am

    A tę Masłowską to czytałeś, czy tak tylko palnąłeś?

  93. 11/06/2012 o 12:23 pm

    Ja przeczytałem 2 książki Żiżka. Bardzo fajna publicystyka okołokrytyczna, raz na kilka stron trafi się fajne porównanie. Postulaty i prezentowane rozwiązania zabawnie idiotyczne.

  94. cyncynat
    11/06/2012 o 12:49 pm

    Zizek jest bardzo fajny, po pijaku czy po innych uzywakach nawet daloby sie z nim pogadac, o ile nie przesadzalby z gaworzeniem o swoich sexual misadventures. Na trzezwo to chyba nie.

    Poeta zizkanski jest jakis wstydliwy. Skasowal swoje wiersze na nieszufladzie (to taki portal dla specjalnie obdarowanych) i teraz nawet cytowac nie moge.

  95. hlb
    11/06/2012 o 12:50 pm

    vHF :
    A tę Masłowską to czytałeś, czy tak tylko palnąłeś?

    Onienie. Tego flejma już raz miałem. I chyba gdzieś jeszcze u Marcela, (Marcelego? Marcelu? Jak to się deklinuje? Poważnie pytam, bo trochę zapomniałem polskiego). Więc wolałbym raczej jakiś nowy temat.

    Np, o tym że widziałem w ITV okołomeczowe migawki z Doniecka, opowiadające o donieckim czerstwym chuju rozpostartym aż po horyzont.

    Zgodnie z oczekiwaniami, z punktu widzenia dalszej Europy Zachodniej (czyli na zach od Niemiec), Donieck jest the lowest common denominator. Sorry, tyle budowania autostrad, nowe stadion, ministra wyszczekana po angielsku – i cału pogrzeb na nic. Wizytówką tej bliżej nieokreślonej dzikiej Polkrainy pozostanie pustawy obóz dla zagranicznych kibiców, wyglądający jak kamping w Ustrzykach za późnego PRLu.

    Może by dać do Gazety ogłoszenie drukiem, like, „Kto z was był taki, kurwa, głupi, żey wymyślić taką ciulową spółkę zamiast robić samemu?”

  96. cyncynat
    11/06/2012 o 12:54 pm

    galopujący major :
    Ja przeczytałem 2 książki Żiżka. Bardzo fajna publicystyka okołokrytyczna, raz na kilka stron trafi się fajne porównanie. Postulaty i prezentowane rozwiązania zabawnie idiotyczne.

    Ja dalem rade wlasnie okolo 20 stron. Funny ramblings, mnie wiecej jak w tym „wywiadzie” na Guardianie. Akapit o popkulturze, wstawka o Lacanie, osobiste wyznanie o seksie analnym na koncu.

  97. cyncynat
    11/06/2012 o 1:04 pm

    Kolege Wiedzmina ja juz nie dissuje od jakiegos czasu. Ile mozna? Ale kretynskie flejmy to moja slabosc.

    Alik Crowley jest fajny, jak i reszta tych nacpanych magow ceremonialnych. W Polsce w latach 90tych bylo sporo mlodocianych akolitow: telemitow z Sieradza, innych magow chaosu z Wejherowa. Po liceum szli na antropologie poglebiac swoje magiczne zdolnosci, konczyli studia – one way or another – i ladowali w agencjach interaktywnych, szkolach sztuk walki, hekpdeskach. Nieliczni dalej sa w branzy i nawet zarabiaja na tym: http://okultura.pl/

  98. 11/06/2012 o 1:07 pm

    Porównywanie Masłowskiej do Grocholi to jednak słaby troll.

  99. hlb
    11/06/2012 o 1:08 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Ja przeczytałem 2 książki Żiżka. Bardzo fajna publicystyka okołokrytyczna, raz na kilka stron trafi się fajne porównanie. Postulaty i prezentowane rozwiązania zabawnie idiotyczne.

    Ja dalem rade wlasnie okolo 20 stron. Funny ramblings, mnie wiecej jak w tym “wywiadzie” na Guardianie. Akapit o popkulturze, wstawka o Lacanie, osobiste wyznanie o seksie analnym na koncu.

    No właśnie, Zizek jest fajoski jako producent szmoncesów dla oczytanych. Poza tym nie dissowałbym, ale też nie umiem się pochylić jak należy. Choć przypomniał mi się taki jego stustornicowy esej „How To Read Lacan”. To jest raczej poboczna praca Zizka, ale naprawdę ędżojowałem.

    http://www.amazon.co.uk/How-Read-Lacan-Slavoj-Zizek/dp/1862078947/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1339412624&sr=8-1

    Zresztą cała seria „How To Read” jest lepsza niż tytuł serii mógłby sugerować. Fajna lektura do, ja wiem?, samolotu albo coś.

  100. hlb
    11/06/2012 o 1:10 pm

    @GM
    Ciągle zapominam, że jebany amazon tak się chamsko parsuje w jebanym wordpresie. Przyjm moje soraski i inne rusinki.

  101. hlb
    11/06/2012 o 1:13 pm

    galopujący major :
    Porównywanie Masłowskiej do Grocholi to jednak słaby troll.

    Ale ja nic nie porównuję. Ja poprostu i jednego, i drugiego nie lubię. To jakbym napisał: „Nie lubię miec sraczki, ale kaca też, kurwa, nie lubię”. A ty byś mi odpisał: „Porównywanie sraczki do kaca to jednak słaby troll”. No nie byćże taki cowboytomash, ja cię proszę.

  102. 11/06/2012 o 1:22 pm

    Ok to juz kumam. Najgorsza jednak sraczka podczas kaca, also prawicowaLiteratura

  103. vHF
    11/06/2012 o 1:22 pm

    hlb :

    vHF :
    A tę Masłowską to czytałeś, czy tak tylko palnąłeś?

    Onienie. Tego flejma już raz miałem. I chyba gdzieś jeszcze u Marcela, (Marcelego? Marcelu? Jak to się deklinuje? Poważnie pytam, bo trochę zapomniałem polskiego). Więc wolałbym raczej jakiś nowy temat.

    Przymuszał nie będę, choć ten stary flejm zdaje się być o jakimś filmie, więc nie na temat. Przynajmniej tak się zaczyna, bo jak jestem leniwy skurwysyn, to objawił mi się ostatnio ponownie patron Szwajcarii i dlatego chętniej poczytam to, niż dwuletniego flejma u mrwa.

  104. cyncynat
    11/06/2012 o 1:31 pm

    A powiedz mi czy to ScyPy to jest wrapper czegos w „pradziwym” jezyku, czy ktos jednak padl na glowe i to wszystko napisal w Pythonie?

  105. vHF
    11/06/2012 o 1:33 pm

    scipy+numpy są bardzo fajne, wszystko zdaje się w natywnym Pythonie, powrapowane co niektóre wyspecjalizowane procedury.
    Bardzo sobie chwalę póki co. A Ty nie lubisz Pythona?

  106. cyncynat
    11/06/2012 o 1:36 pm

    Ze nie lubie? Nie, python mnie nie obchodzi. Ale pisanie numerycznych algorytmow w jezyku, ktorego od 15 lat nie moga pozbawic GILa to jest jakas abberacja IMHO.

  107. vHF
    11/06/2012 o 1:41 pm

    Aż musiałem wyguglać co to takiego GIL. Ciężki kuzak.

  108. cyncynat
    11/06/2012 o 1:44 pm

    Nie, ja odmawiam guglania kuzaka.

  109. vHF
    11/06/2012 o 1:46 pm

    Nie oszukuj się, nie zaśniesz dopóki nie wyguglasz.

  110. Koniec Polski Prawej
    11/06/2012 o 1:56 pm

    @vHF
    Są również wersje Numpy wywołujące skompilowane biblioteki.
    Polecam stronkę:
    http://www.lfd.uci.edu/~gohlke/pythonlibs/

  111. vHF
    11/06/2012 o 2:03 pm

    Koniec Polski Prawej :
    @vHF
    Są również wersje Numpy wywołujące skompilowane biblioteki.
    Polecam stronkę:
    http://www.lfd.uci.edu/~gohlke/pythonlibs/

    Zapisałem, danke.

  112. hlb
    11/06/2012 o 2:30 pm

    cyncynat :

    Alik Crowley jest fajny, jak i reszta tych nacpanych magow ceremonialnych. W Polsce w latach 90tych bylo sporo mlodocianych akolitow: telemitow z Sieradza, innych magow chaosu z Wejherowa. Po liceum szli na antropologie poglebiac swoje magiczne zdolnosci, konczyli studia – one way or another – i ladowali w agencjach interaktywnych, szkolach sztuk walki, hekpdeskach. Nieliczni dalej sa w branzy i nawet zarabiaja na tym: http://okultura.pl/

    Ciąglę pracuje nad ostateczną wersją Trzech Wielkich Umysłów, które są kompletnym kluczem do współczesności. No i Marx i Nietzsche są oczywistą oczywistością. Natomiast zawsze mam pewien problem z Numerem Trzecim.

    W zasadzie jest to miejsce idealne dla Freuda. Co prawda wszystkie jego farmazony strasznie się postarzały i są dziś gówno warte, ale jego mode of thinking jest historycznie nie do przecenienia z punktu widzenia spółczesności.

    Tyle, że jak o tym myslę dłużej, to widzę, że mode of thinking Junga jest nawet lepszy do rozkminiania nas współczesnych. Ale z drugiej strony Jung w pełni zasłużyłby tylko „The Red Book”, a to jest dzieło niereprezentatywne z punktu widzenia wpływu Junga, nie Junga samego.

    Prawdę powiedziawszy jeszcze bardziej pasowałby Godel za swoje dwa theoremy. Nie jako matematyk, tylko za głęboki filozoficzny insight we współczesnośc, który w tych theoremach zawarty jest. No ale Godel jest, był, kuffa, mało fotogeniczny, więc nie pasował mi do The Trójcy.

    Tymczasem Crowley łączy idealnie wszystkich trzech. Oczywiście, trzeba odrzucić mambo-dżambo i popatrzeć na jego Twórczość jako na totalną Matkę Wszystkich Postmodernizmów.

    Np „Little Essays Towards Truth”. Albo „The Vision and The Voice”. Czytane bez angla na mambodżambo to jest wielka rzecz.

  113. 11/06/2012 o 7:00 pm

    hlb:

    Owszem, ma on tą swoją intercję podstarzałego hipstera. Widać, że nie wyczuwa chłopak, że lata lecą i co było modne dwa sezony wstecz już dziś nie dodaje do rizpektów za bycie dobrze zorientowanym w tegesach. Te wszystkie jego cyberpunkowe referencje do siedzenia w necie, te sailorki, to postmodernistyczne rozbieranie świata klockiem Lego, ta manga-sranga. Nie. Not pur mła.

    Kurfa, tak jakby nic obok sailormunów Japońce nie nakręcili. Ciekawe czy napisze kiedyś o Ryosuke Takahashim, który potrafił zrobić z historyjek o napierniczających się robotach dramat wojenny:

    http://doktorno.vot.pl/category/tagi/ryosuke-takahashi

    Poza tym MRM używa innej przestrzeni memtycznej niż ja i ciężko mi skumać o co mu chodzi. Dlatego nie chodzę na jego blog.

  114. jaja
    11/06/2012 o 7:40 pm

    DoktorNo :
    Kurfa, tak jakby nic obok sailormunów Japońce nie nakręcili. Ciekawe czy napisze kiedyś o Ryosuke Takahashim, który potrafił zrobić z historyjek o napierniczających się robotach dramat wojenny:
    http://doktorno.vot.pl/category/tagi/ryosuke-takahashi

    #pojedynekpacanów?

  115. 11/06/2012 o 7:56 pm

    jaja :
    #pojedynekpacanów?

    Nie rozumiem…

  116. jaja
    11/06/2012 o 9:38 pm

    To może: #rapiery?

  117. jaja
    11/06/2012 o 9:45 pm

    Z cyklu „w Polsce nie ma rasizmu a BBC kłamie”:

    Zastępca prezydenta Gdańska Andrzej Bojanowski, który kieruje Miejsko-Wojewódzkim Sztabem Operacyjnym UEFA EURO 2012 w Gdańsku (…) na pytanie „Jak minęła ta kibicowska noc? Alkohol nie rozgrzewał głów kibiców po meczu trochę za mocno?” odpowiedział: Nie, przede wszystkim już od kilku dni jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jeszcze raz dziękuję mieszkańcom, bo zawsze to robię, dziękuję też wszystkim służbom za to, że potrafimy zachować się jak normalni ludzie, cywilizowani, biali ludzie”.
    /PAP/

    PS
    W wydanym kilka godzin później oświadczeniu napisał: wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni, serdecznie przepraszam za niefortunne sformułowanie.

    „Wszystkich, którzy” i „nieforunne”.

  118. hlb
    11/06/2012 o 9:55 pm

    @jaja,

    Bardzo ładne koko spoko kolega nam tu dał poczytać :-D

    Meanwhile w sferach papierowo-portalowych…
    W publicyści dodatku telewizyjnego Gazety odpowiadają kontrpolemiką na polemikę publicystów Wykop.pl.

    http://wyborcza.pl/1,75480,11910625,Ta_kibicka_istnieje___odpowiedz_autorki_tekstu_na.html

    Panieborze, weź już upadnij ten polski papier, a zabierz z nim polskie portale.

  119. cyncynat
    11/06/2012 o 10:25 pm

    ja pierdole, kto by pomyslal, ze Euro bedzie prawie tak zabawne jak smierc Papieza?

  120. hlb
    11/06/2012 o 10:38 pm

    cyncynat :
    ja pierdole, kto by pomyslal, ze Euro bedzie prawie tak zabawne jak smierc Papieza?

    Dla równowagi dodałbym, że śmieszne są też te wszystkie łosie robiące dramę z faktu, że Euro2012 woggle jest. Hejterzenie masowych ludowych imprez w imię poczucia „bo my jesteśmy, kurwa, lewica kawiarniana i poniżej starbaksa nie schodzimy”.

    Doprawdy, jak zostanę cesarzem Europy, to za takie zachowania będzie się wyjebywało z Międzynarodówki Socjalistycznej wprost do forum Frondy.

  121. vHF
    11/06/2012 o 10:48 pm

    cyncynat :
    ja pierdole, kto by pomyslal, ze Euro bedzie prawie tak zabawne jak smierc Papieza?

    Najzabawniejsza była nie śmierć przecież, tylko jak wybrali Ratziego. Za naszego Papieża Polaka Kopernika dali drobnego faszystę. Ale mimo że faszysta to przecie Papież, więc trzeba czcić. Niemca czcić, z dnia na dzień . Jak to zrozumiałem, jak pomyślałem jaka konfuzja musi zapanowała w królewskim papieskim mieście Krakowie, to aż pojechalem do supermarketu i kupiłem kratkę piwa żeby się tą nowiną z całym amsterdamskim akademikiem podzielić. Fajnie było, kurde.

  122. hlb
    12/06/2012 o 12:04 am

    hlb :

    cyncynat :
    ja pierdole, kto by pomyslal, ze Euro bedzie prawie tak zabawne jak smierc Papieza?

    Dla równowagi dodałbym, że śmieszne są też te wszystkie łosie robiące dramę z faktu, że Euro2012 woggle jest. Hejterzenie masowych ludowych imprez w imię poczucia “bo my jesteśmy, kurwa, lewica kawiarniana i poniżej starbaksa nie schodzimy”.
    Doprawdy, jak zostanę cesarzem Europy, to za takie zachowania będzie się wyjebywało z Międzynarodówki Socjalistycznej wprost do forum Frondy.

    Majorze, chyba czas na nową notkę. Bo jak widać, komcionauta hlb już zdążył zapomnieć, iż niniejsza była o tym, co nam tu odkrył w swoim komciu.

  123. emluby
    12/06/2012 o 8:29 am

    hlb :

    hlb :

    cyncynat :ja pierdole, kto by pomyslal, ze Euro bedzie prawie tak zabawne jak smierc Papieza?

    Dla równowagi dodałbym, że śmieszne są też te wszystkie łosie robiące dramę z faktu, że Euro2012 woggle jest. Hejterzenie masowych ludowych imprez w imię poczucia “bo my jesteśmy, kurwa, lewica kawiarniana i poniżej starbaksa nie schodzimy”.Doprawdy, jak zostanę cesarzem Europy, to za takie zachowania będzie się wyjebywało z Międzynarodówki Socjalistycznej wprost do forum Frondy.

    Naprawde się nudzisz jak się sam dissujesz
    Majorze, chyba czas na nową notkę. Bo jak widać, komcionauta hlb już zdążył zapomnieć, iż niniejsza była o tym, co nam tu odkrył w swoim komciu.

  124. hlb
    12/06/2012 o 8:35 am

    emluby :
    Naprawde się nudzisz jak się sam dissujesz

    Naprawdę się nudzisz, skoro odkrywasz oczywiste oczywistości. :-D

  125. hlb
    12/06/2012 o 9:38 am

    „Dlaczego proletariat głosuje na konserwatystów” czyli nowy Haidt w skromnej pigułce. Poleca się.

    http://www.guardian.co.uk/society/2012/jun/05/why-working-class-people-vote-conservative

  126. emluby
    12/06/2012 o 9:50 am

    BEŁO ^

    hlb :“Dlaczego proletariat głosuje na konserwatystów” czyli nowy Haidt w skromnej pigułce. Poleca się.
    http://www.guardian.co.uk/society/2012/jun/05/why-working-class-people-vote-conservative

  127. cyncynat
    12/06/2012 o 9:55 am

    A wiecie ze Rybitzky zostal specjalista od seriali tv? Patrzcie ile najebal recenzji: http://www.serialowa.pl/author/pawelrybicki/

    ostatnio ganil „Gre o tron”: za duzo seksu za malo finezji w dialogach.

    Coz, nie kazdy fan seriali to kretyn, ale kazdy kretyn w internetsach jest specjalista od seriali.

  128. hlb
    12/06/2012 o 11:26 am

    cyncynat :
    A wiecie ze Rybitzky zostal specjalista od seriali tv? Patrzcie ile najebal recenzji: http://www.serialowa.pl/author/pawelrybicki/
    ostatnio ganil “Gre o tron”: za duzo seksu za malo finezji w dialogach.
    Coz, nie kazdy fan seriali to kretyn, ale kazdy kretyn w internetsach jest specjalista od seriali.

    Onienie, kurwa! Nawet nie znam polskich tytułów moich ulubionych seriali – i nie chcę poznać. A tym bardziej #niemachuja, żebym chciał przeczytać myśli Rybitzkiego na ich temat. Już wolałbym wpierdalać haggis przez miesiąc. A przecież męką niewyobrażalną jest już samo patrzenie, gdy ktoś postronny wpierdala!

    emluby :
    BEŁO ^

    hlb :“Dlaczego proletariat głosuje na konserwatystów” czyli nowy Haidt w skromnej pigułce. Poleca się.
    http://www.guardian.co.uk/society/2012/jun/05/why-working-class-people-vote-conservative

    Jak będziesz mnie tu bezczelnie trollować, to ci opowiem, o czym jest Prometheus. I będziesz mial!

  129. emluby
    12/06/2012 o 11:45 am

    @cyncynat
    kol. Rybitzki jak każdy prawicowy publicysta lub w jego przypadku prawicowy publicysta łonabi, zna się na wszystkim, więc #toniedziwinic.
    @Hlb
    dawaj pisz o czym jest prometheus
    Jak jest choooojowy to scenariusz mnie nie zaskoczy jak jest dobry to nawet jak będe wiedział to da się obejrzeć.
    ps. ponieważ jestem chitrym polakem, to i tak wszytkie filmy oglądam w telewizji, więc i tak się dowiem.
    ps.2 nie siągam bo mam socjalne łącze 256( to tak jakby ktoś się dziwił że nie kradnę ogólnie dostępnych dobr kultury, bo sciąganie to oczywiście nie kradzierz bo filmu i tak bym nie obejrzał …….etc. etc. )

  130. hlb
    12/06/2012 o 12:03 pm

    emluby :
    ps.2 nie siągam bo mam socjalne łącze 256

    O, to kolega pisze do nas z roku 1998! Serdecznie witamy w naszej skromnej przyszłości!

    Mały tip: już za parę miesięcy dwa pryszczate doktoranty założą firmę, której dadzą nazwę Gugiel Inc. Ale kolega pewnie wątpi, żeby to się kiedykolwiek przyjęło. Przecież Altavista rules the waves. :-D

  131. sickofitall
  132. 13/06/2012 o 12:32 pm

    JEBAĆ PIŁKĘ

  133. 02/01/2014 o 3:09 am

    An intriguing discussion is worth comment. I do think that you need to write more about
    this issue, it might not be a taboo matter but generally people do not discuss
    these subjects. To the next! All the best!!

  134. 23/09/2015 o 12:42 pm

    I simply couldn’t go away your site before
    suggesting that I actually loved the standard information an individual provide for
    your guests? Is going to be back incessantly to check out new posts

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: