Strona główna > felietonik > Żydowskie korporacje

Żydowskie korporacje

W deszczową wielkanocną niedzielę roku 1922r., gdy we włoskim Portofino minister Rathenau rozmawia z ambasadorem Japonii, niecałe 9 km dalej dzwoni telefon. Odbiera Adolf Georg von Maltazan i słyszy, że brytyjski premier Lloyd George prosi o rozmowę z ministrem. Ale w Portofino nie ma telefonu, a gdy Rathenau wraca, wszystkie dokumenty już leżą gotowe do podpisu. Wzruszony Maltazan czeka na tę chwilę całą swoją karierę. Le vin est tire, il faut le boire – mówi cicho Rathenau i podpisuje traktat w Rapallo. Niecałe 3 miesiące później ginie w zamachu.

Kim jest człowiek, którego portretuje Munch, a Thomas Mann nazywa gorzko pół-świętym? Miliarder, na którego pogrzeb przybywa 200 tys. robotników, a związki zawodowe ogłaszają żałobę? Naukowiec, po którego śmierci Einstein zaprzestaje wykładów, a Musil umieszcza go w Człowieku bez właściwości?

Walther Rathenau przychodzi na świat w 1867 r. w żydowskiej rodzinie przemysłowców, która nabywa licencje na patenty Edisona. Interesuje się sztuką, poezją, i filozofią, której poświęca V tomów własnych rozważań. Jego Der Kritik der Zeit tylko w pierwszym roku doczeka się siedmiu nowych wydań. Jest Żydem, masonem i prawdopodobnie homoseksualistą. Mało popularne zestawienie. Ale też niemieckim nacjonalistą. W głośnym eseju Höre, Israel! – on, po części mistyk, wyśmiewa żydowskie oczekiwania mesjasza i i potępia antyasymilacyjne inklinacje. Żydowska odrębność, to dla niego chów wsobny prowadzący do degeneracji. Szybko podłapują to wyznawcy modnych teorii o degeneracji żydowskiej rasy przez seksualną perwersję i homoseksualną nadreprezentację.

Ale zanim z Einsteinem przez 5 godzin będzie na konferencji w Genewie rozprawiał o syjonizmie, zanim otrzyma ostrzeżenie o grożącej mu śmierci, a freikorps karabinem maszynowym zmasakrują mu ciało, odniesie sukces w koncernie ojca – słynnej Allgemeine Elektrizitäts-Gesellschaft (AEG). Zorganizuje niemieckie przemysł w czasie Wielkiej wojny. W 1917 r. wyda niepozorne Vom Aktienwesen – książkę, w której po raz pierwszy zaprezentuje idee prymatu interesu spółki nad akcjonariatem, którym po 1884 r. stały się głównie banki. Przez całe następne stulecie idea Unternehmen an Sich, wraz z innymi „skandalicznymi” pomysłami, jak partycypacja pracowników w spółkach akcyjnych, ustawi korporacyjną debatę w Niemczech. Przez flirt z centralnym planowaniem, koordynacją i udziałem państwa w gospodarce, von Hayek przyrówna go do Hitlera i Stalina. Podobnie jak kilkadziesiąt lat wcześniej, tuż po ministerialnej nominacji, nazistowski Völkischer Beobachter przyrównuje go do wskrzeszonego Marxa.

————-

14 dni po narodzinach Rathenau, w oddalonym o tysiące kilometrów Massachusetts na świat przychodzi William Zebina Ripley. Jest bystry, podobnie jak Rathenau nosi hiszpańską bródkę i podobnie zajmuje się wieloma rzeczami na raz. Wykłada politykę ekonomiczną na Harvardzie, ale interesuje się też antropologią. W 1899 wydaje „The Race of Europe”. Żydzi są średnio trzy i pół cala niżsi – pisze i zaczyna antysemickie tournee po Stanach Zjednoczonych. Na fali popularności otrzymuje zatrudnienie u magnatów kolejowych. Przerażony skalą defraudacji publikuje szereg krytycznych prac o amerykańskim kapitalizmie. Pod tytułem Stop! Look! Listen! zaczyna walczyć z procederem akcji niemych, które pozbawiają prawa kontroli farmerów wywłaszczonych podczas budowy kolei. When Ripley Speaks, Wall Street Heeds! – krzyczy nagłówek w New York Timesie. Zaczyna współpracować z Roosveltem. Wcześniej, wykorzystując popularność powieści Main Street Sinclaira Lewisa, publikuje słynną Main Street and Wall Street, tworząc jednego z pierwszych memów amerykańskiego korporacjonizmu.

W 1924 twórca The Races of Europe przyjmuje na studia doktoranckie niejakiego Adolfa. Adolfa Augustusa Berle Juniora. Pomaga w zdobyciu grantu badawczego z Rockeffeler Foundation i w ten sposób prawnik Berle wraz z ekonomistą (i przyjacielem z dzieciństwa) Gardinerem C. Meansem mogą opublikować The Modern Corporation nad Private Property. Na 400 stronach udowodniają to, o czym wszyscy intuicyjnie wiedzieli od dawna. Że światem korporacji rządzą już nie akcjonariusze, a zupełnie niekontrolowani dyrektorzy.

  1. emluby
    01/06/2012 o 2:47 pm

    super :)

    cyfrówka imo ” W 1987 wydaje „The Race of Europe””

  2. 01/06/2012 o 2:55 pm

    Thx, już poprawiłem.

  3. 01/06/2012 o 3:55 pm

    Korekta obywatelska (fault): le vin est tiré, il faut le boire.

  4. 01/06/2012 o 4:04 pm

    No i data urodzin Rathenau też jakby za bardzo współczesna. Jak w tym dowcipie z puentą „A jak była rewolucja październikowa..”

  5. Bronek
    01/06/2012 o 6:06 pm

    Zawiodłem się. Myślałem że będzie coś o start-upach.

  6. cyncynat
    02/06/2012 o 1:15 am

    Wikipedia jest fajna. Klik-klik-klik, od jednego dziwadla do drugiego i znalazlem pana Meinersa: http://en.wikipedia.org/wiki/Christoph_Meiners

    „In Meiners large work entitled Researches on the variations in human nature (1815), he studied the sexology of each race and claimed that the African Negroids have unduly strong and perverted sex drives whilst only the White Europeans have it just right.”

    BTW WO nie jest jeszcze dla nas stracony, pewnie tylko odpoczywa przed kolejna ofensywa na linuksiarzy, jumaczy i pilkarzy. Iskierka nadziei: http://mrw.blox.pl/2012/05/Perfidna-Zemsta-Kreatywnych.html#ListaKomentarzy

  7. 02/06/2012 o 12:16 pm

    „Murzyniątka z Afryki” – widzę, że nawet w całkiem niezłej ziemkiewiczofskiej formie.

  8. 02/06/2012 o 1:09 pm

    cyncynat :
    BTW WO nie jest jeszcze dla nas stracony, pewnie tylko odpoczywa przed kolejna ofensywa na linuksiarzy, jumaczy i pilkarzy. Iskierka nadziei: http://mrw.blox.pl/2012/05/Perfidna-Zemsta-Kreatywnych.html#ListaKomentarzy

    Może mi ktoś powiedzieć o co tu chodzi? Bo towarzystwo WO i okolice używa obcej mi przestrzeni memtycznej… :P

  9. hlb
    02/06/2012 o 1:40 pm

    galopujący major :
    “Murzyniątka z Afryki” – widzę, że nawet w całkiem niezłej ziemkiewiczofskiej formie.

    Eee, nie czepiajmy się człowieka za jednego skromengo „murzynka” w kraju, w którym Kuba Wojewódzki może nadal srać twarzą do mikrofonu po swojej bucerii z KKK.

    Macocha Agora posłała Wojtka w podróż służbową, aby mógł spożyć darmowy baton w samolocie i napisać o tym felieton. Pochodził se po Londynie, a teraz siedzi w hotelu i blipuje o wkurwnieniu swym ogromnym. Że kiedy delegacja się skończy, będzie musiał wrócić do codzienności:

    ” jak się czyta #psychiatryk24 na obczyźnie, się nie chce wracać”

    Zaznaczam, że ja go tam nie oceniam i nie osądzam. Empatyzuję nawet. Gdybym musiał wrócić, lektura prawackiego gówna też byłaby dla mnie nie taka śmieszna.

  10. hlb
    02/06/2012 o 6:01 pm

    Ktoś powiedział głośno „Ziemkiewicz” – i proszę, jest. Obudził się i zaprezentował risercz ziemkiewiczowski, jaki lubimy najbardziej:

    Słynąca z „wysokich standardów” (równie zasadnie, jak u nas PO) telewizja kraju, w którym policyjne statystyki notują wielokrotnie więcej antysemickim i rasistowskich ekscesów, niż w Polsce, i który słynie ze stadionowego bandytyzmu na całym świecie, wyemitowała film przestrzegający przed antysemicką, rasistowską i kibolską Polską, „Wyborcza” zapiszczała piórami swych komentatorów: „dziękujemy i prosimy o więcej!”.

    BTW, wystarczy też przestać notować kradzieże samochodów, napady rabunkowe i gwałty, a Polska Ziemkiewiczowska stanie się najbezpieczniejszym krajem w całej Galaktyce. Oj, lol aż brzuszek boli.

  11. Starosta Melsztyński
    02/06/2012 o 9:29 pm

    galopujący major :
    “Murzyniątka z Afryki” – widzę, że nawet w całkiem niezłej ziemkiewiczofskiej formie.

    Jaki ja kurwa glupi jestem. Dalem sie podpuscic, zajrzalem do linka, przeczytalem calosc dyskusji, ktora nikogo nie powinna interesowac.

    Ale dzieki temu moge sprostowac – Orlinski pisal o Murzyniatkach z Labradoru (nie z Afryki) i o empatyzujacej z nimi jakiejs lewicowej odnodze. Zupelnie jak w „Tasiemcu ksieznej pani”. Polecam zreszta ten tomik rowniez i milosnikom futbolu, nie tylko na tydzien przed Euro, ze wzgledu na jedna z historyjek.

  12. Anonimowy Lurker
  13. Anonimowy Lurker
    02/06/2012 o 11:31 pm

    Meanwhile – http://www.konferencjasmolenska.pl/

    http://www.konferencja.home.pl/komitet_naukowy.pdf

    Po kliknięciu w przycisk Istniejące opracowania… trafiamy na Czerwoną Stronę Księżyca FYM-a.

  14. hlb
    03/06/2012 o 12:38 am

    Starosta Melsztyński :

    galopujący major :
    “Murzyniątka z Afryki” – widzę, że nawet w całkiem niezłej ziemkiewiczofskiej formie.

    Jaki ja kurwa glupi jestem.

    Tej, rzeczywiście! Że też się wcześniej nie zorientowałem…

  15. armatus
  16. emluby
    04/06/2012 o 1:01 pm

    ukradłem z pejsbuka, ale no nie mogłem się nie podzielić :
    http://niezalezna.pl/26174-mohery-i-kasia-tusk
    ostrzegam krótko ale intelektualnie grubo

  17. Starosta Melsztyński
    04/06/2012 o 4:36 pm

    emluby :
    ukradłem z pejsbuka, ale no nie mogłem się nie podzielić :
    http://niezalezna.pl/26174-mohery-i-kasia-tusk
    ostrzegam krótko ale intelektualnie grubo

    Mlody W czyli moherowy hunwejbin. Albo Savonarola.

  18. Demostenes
    04/06/2012 o 6:24 pm

    Antoni Macierewicz, który w rządzie Olszewskiego był szefem MSW, mówił natomiast: „Potwierdzają się słowa, które zostały wypowiedziane w 1992 roku: +jeżeli politykom polskim brak odwagi cywilnej, to następne pokolenie płaci krwią+. (…) Rząd Jana Olszewskiego chciał, żebyśmy takich doświadczeń nie przeżywali. Gdyby nie został obalony, to nie doszłoby do tragicznych następstw, jakich byliśmy świadkami w ciągu ubiegłego dwudziestolecia, zarówno gospodarczych, społecznych, jak i tych najstraszniejszych, związanych z zagładą polskiej elity narodowej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele”.
    http://wyborcza.pl/1,91446,11863463,Kaczynski_o_gabinecie_Olszewskiego__to_byl_dobry_rzad.html

  19. 16/04/2013 o 4:17 am

    What’s up, yes this paragraph is in fact pleasant and I have learned lot of things from it regarding blogging. thanks.

  20. 29/06/2013 o 12:28 am

    Hello! Quick question that’s entirely off topic. Do you know how to make your site mobile friendly? My weblog looks weird when browsing from my iphone 4. I’m trying to find
    a theme or plugin that might be able to resolve this problem.
    If you have any recommendations, please share. Appreciate it!

  21. 11/09/2014 o 2:52 am

    I’m not that much of a internet reader to be honest but your blogs really nice, keep it up!

    I’ll go ahead and bookmark your site to come back later on. All the best

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: