Zaprosiny

– Przepraszam, może nie powinnam tego mówić –  akurat leżeliśmy wciśnięci w różowe poduszki, tuż pod parapetem – ale strasznie śmierdzisz cipą.

Pierwszy raz gościa, co śmierdzi cipą, widziałem na filmie. To był film o murzyńskim fryzjerze, który zdradził żonę z jej kuzynką. On zresztą zdradzał żonę non-stop. Zastanawiałem się, jak mógł śmierdzieć cipą, skoro obłapiał kuzynkę od tyłu. W czerwonym cadillacu. Pewnie reżyser nie wszystko pokazał – myślałem wtedy, ale film był całkiem, całkiem. Do śmiechu. Drugi raz o gościu, co śmierdzi cipą, przeczytałem w „Półbracie” Christensena. Cipą śmierdział Barnum. Barnum był tak niski, że sięgał dziewczynom akurat do cipy. Cieszyłem się, bo od razu odgadłem, czemu Barnum ma taką ksywę. Sam bym lepszej nie wymyślił. Tyle że jak nie byłem niski. Ja byłem w sam raz.

– Przepraszam, ale może…?

– Nie – Jurku – nie tyl-ko po se-ksie – spokojnie klarowała Ania – jak by ci to powiedzieć… otóż, ty zawsze śmierdzisz cipą!

Zrobiło się przykro i nieprzyjemnie. Wyszedłem bez słowa, jak wychodzą ludzie w serialach. Zazwyczaj coś mówię, ale teraz wolałem pomilczeć. Bo co tu jeszcze dodawać?

Przez cały piątek wąchałem się w pracy, a w sobotę uchlałem się tanim winem. Myślałem, że jak będę śmierdział jabolem, to zniknie zapach cipy. Jabol wszystko zabije  – pamiętałem z podstawówki. Ale to kłamstwo. Przy niedzielnym obiedzie wąchałem się znowu. I znowu pachniałem sobą.

– Czemu się tak wąchasz? – spytał ojciec, zerkając na Małysza.

– Myślę – tu nieco się zawahałem – myślę, że…

– Że śmierdzisz cipą! – zakrzyknęli niemal jednocześnie ojciec z bratem, a matka tylko z uśmiechem kiwała głową.

–  Jak to? Wy też to czujecie?

–  My wszyscy śmierdzimy cipą – odrzekł poważnie ojciec i wyłączył Małysza. – Cała rodzina: ja, twój brat, mój ojciec, dziadek. Nawet twoja babka i matka! – tu wskazał na matkę, która jakby nigdy nic nakładała ziemniaki. – Tacy już jesteśmy, synu!

– Ojezu – powiedziałem i spojrzałem na matkę i do razu  wyobraziłem sobie wielką waginę zamiast jej głowy, z małym, migoczącym oczkiem i lekką rudą szczecinką porośniętą od góry do dołu. Zupełnie jak u Ani. – Jejkujejku – zacząłem jęczeć, ale chyba byli na to przygotowani.

– Jest nasz trochę, ale coraz mniej. Najwięcej w Rzeszowie i Świnoujściu, trochę jeszcze w Koszalinie i Mławie – zaczął wyliczać brat – no i oczywiście na południu. Ale to przez Czechów.

– Przez Czechów?

– W Czechach, mój synu – ojciec spojrzał spod okularów – w Czechach, mój synu, w Czechach cały naród śmierdzi cipą!

– Omamo!- znowu zajęczałem, ale tym razem raczej z podziwu.

– Tak, a myślisz, że czemu ich nazywają Pepiczki? – syknął brat, a potem wskazał na ojca. – I czemu ojciec został technikiem dentystycznym a matka pielęgniarką? Przypadek?

– Spokojnie – ojciec próbował pocieszać i był w tym bardzo autentyczny, ale to tylko pogorszyło sprawę. – Spokojnie. Potraktuj to jak dar, jak coś wyjątkowego! Coś, czego nie mają inni!

– Coś wyjątkowego? Przecież śmierdzę cipą, do kurwy nędzy, co w tym wyjątkowego?

– No wiesz, nie każdy śmier…

– I mam się cieszyć? Cześć, poznajmy się, jestem Adrian, pracuje w banku, lubię Depeche Mode i śmierdzę cipą! Jeny, czy ty czasem słuchasz co mówisz?

– Akurat o to nie musisz się martwić – uśmiechnął się brat tym swoim, cipowatym uśmiechem –  masz przecież Ankę!

– Ankę, no właśnie, chciałem ją nawet z rodzicami zaprosić , ale jak tu zaprosić, skoro dom… – tu zawahałem się po raz drugi – skoro dom jest jedną wielką minetą.

– Żadnym zaprosin! –  matka uderzyła dłonią w stół – Powtarzam, żadnych zaprosin! Dopóki ja żyję, progu tego domu nie przekroczy nikt z rodziny, gdzie wszyscy obrzydliwie śmierdzą kutasem!

  1. 24/03/2012 o 2:53 am

    Dobrze, ze zegarek na ekranie komputera pokazuje 2:55, czyli czas dla dorosłych, bo same cipy mi się pokazują.
    Wiesz, ale nie do końca mogę się zgodzić co do vaginy z dwoma migoczącymi oczkami. Tam na serio pasuje jedno duże oko w środku. Wystarczy.

  2. Janna
    24/03/2012 o 11:30 am

    Cipą się śmierdzi a fiutem pachnie.

  3. 24/03/2012 o 11:53 am

    Macie rację, trzeba poprawić.

  4. emluby
    24/03/2012 o 11:58 am

    ju mejd maj dej , dzieki dobre

  5. 24/03/2012 o 12:27 pm

    emluby :

    ju mejd maj dej , dzieki dobre

    Miło.

  6. hlb
    24/03/2012 o 12:40 pm

    „Cipowicz ujawnia na Pudelku nowe fakty na temat Chujewskiej”. :-D

  7. doktorno
    24/03/2012 o 12:45 pm

    hlb zarzucił mi pod poprzednim wpisem, że obraziłem HuffPo porównując je do pierwotnej koncepcji S24.pl, więc odpowiedziałem: https://galopujacymajor.wordpress.com/2012/03/12/maly-piesek-lulu/#comment-14686 :P

  8. hlb
    24/03/2012 o 1:48 pm

    doktorno :
    hlb zarzucił mi pod poprzednim wpisem, że obraziłem HuffPo porównując je do pierwotnej koncepcji S24.pl, więc odpowiedziałem: https://galopujacymajor.wordpress.com/2012/03/12/maly-piesek-lulu/#comment-14686 :P

    Zarzuciłeś hlb, że ci zarzucił, kiedy on ci woggle nic a nic nie zarzucił, anie troszeczkę. Więc ci odpowiedział:

    https://galopujacymajor.wordpress.com/2012/03/12/maly-piesek-lulu/#comment-14691

  9. barista
    24/03/2012 o 6:40 pm

    Znowu o polskim antysemityźmie ;( Zmotywowała mnie Twoja notka żeby sobie kupić Strach Grossa. Kto wie może i Tokarską-Bakir wezmę.

  10. inspektor Kot
    24/03/2012 o 8:07 pm

    nonconsensual mindfuck equals rape.

    gonna sue you.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: