Strona główna > opowiadanko > Mały piesek Lulu

Mały piesek Lulu

To był mały piesek rasy japońskiej. Nazywał się Lulu. Miał prawo spać w łożu biskupim. W czasie różnych uroczystości uciekał biskupowi z sypialni i siusiał dygnitarzom na buty. Raz nawet nasiusiał na martensy papieża Bendykta XVI podczas uroczystego obiadu. – Raus! – zakrzyknął wtedy Benedykt, ale Lulu odpowiedział mu płynną łaciną. Bo Lulu nie był zwyczajnym pieskiem. Lulu wyrzygała opętana kobieta w Gdyni-Chyloni.

– Pamiętam, jak dziś – opowiadał zdziwionemu papieżowi biskup – gdy przemoczony Lulu wylał się z ust opętanej. Cały się trząsł i był w szoku. Zabrałem go natychmiast z podłogi. Bałem się, że kobieta zacznie rzygać gwoździami!

– Zaiste, święty Tomasz miał rację z tą wilgocią u kobiet – odpowiedział mu zasępiony Bendykt, a piesek Lulu jeszcze raz obsikał mu but. Tym razem dodając jednak ściszonym głosem: memento aqua!

Zazwyczaj jednak Lulu nie wychodził z sypialni, czytał książki i grał na PlayStation. Bywało, że stawał w oknie obserwując ludzi, najczęściej pogrzeby albo manifestacje z pochodniami. Wył do księżyca albo śpiewał covery Johnny’ego Casha. No i obżerał się parówkami, które z pobliskiej stacji przynosili przyjaciele biskupa. Zwłaszcza ci z telewizji. Nie smucił się, wiedział, że na zawsze mógł utkwić w gardle opętanej kobiety. Gdzie zimno, mokro i bez żadnych szans na rozrywki. Zupełnie jak to zapisano w księgach świętego Tomasza.

To raczej biskup z roku na rok sprawiał wrażenie coraz bardziej zmęczonego i zapadającego się w sobie. Czasami, gdy biskupowi robiło się naprawdę źle, siadał na parapecie z Lulu i pytał jak to jest na drugiej stronie przełyku, albo czemu świat schodzi na psy? Lulu śmiał się wtedy i odpowiadał po hebrajsku, że gdyby świat schodził na psy, wszyscy byliby jak Lulu, a nie jak biali chrześcijanie rzygający zwierzętami.

  1. hlb
    12/03/2012 o 8:53 pm

    Chciałem tylko dodać, że Benedykt XVI nosi obuwie numer 42. But Dr. Martnes w tym rozmiarze może pomieścić ok. 0.6litra moczu. Oczywiście, pod warunkiem, że zostanie z niego wyjęta noga. To taki #randomfactoftheday był.

    Acha, chciałem dodać także dodać, iż Johnny Cash pod koniec życia sam głównie śpiewał covery. To taki inny #randomfactoftheday był.

    Also, bywa i tak, że zwierzęta rzygają ludźmi. Jeden wieloryb wyrzygał raz Jonasza.

  2. 12/03/2012 o 9:04 pm

    Hmm rzeczywiście, stare dobre czasy. Opętany wieloryb wyrzygał Jonasza.

  3. Anonimowy Lurker
  4. vHF
    13/03/2012 o 7:49 am

    „Deklaracji Kuźniara trudno szukać w serwisie Youtube. Film z wypowiedzią prezentera został – prawdopodobnie na prośbę TVN – usunięty.

    Może to dowód na to, że stacja ma świadomość prawnego kontekstu całej sprawy, opisanego powyżej przez blogera.”

  5. hlb
    13/03/2012 o 8:43 am

    Nachasz :
    Wojna cywilizacyjna między ideologią feministyczną przypominającą slogany hitlerowskie a katolikami będzie już trwałym elementem naszej sceny politycznej. Jak do tego faktu ustosunkuje się Kościół Katolicki i jego pasterze ? – zapytuje filozoficznie Piotr Piętak.

    Strasznie lubiłem tam również: „Cywilizacja elektroniczna jest uśmierceniem śmierci”. To trochę jakby Zarathustra nie powiedział „Bóg umarł”, tylko „Bug się burzył”.

    Prawicowe myśli są takie urokliwe.

  6. 13/03/2012 o 12:37 pm

    Ja mam lepsze, Skandal PLL LOT sponsoruje bloga Kasi Tusk… przez reklamę w adtaily.

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/24671-blog-kasi-tusk-sponsorowany-przez-panstwowa-spolke-pll-lot-zapewne-kierowal-sie-marketingowymi-analizami

    Skasowali, musicie sobie wyguglaj stronę archiwalną,

  7. marcin_be
    13/03/2012 o 1:11 pm

    galopujący major :
    Ja mam lepsze, Skandal PLL LOT sponsoruje bloga Kasi Tusk… przez reklamę w adtaily.
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/24671-blog-kasi-tusk-sponsorowany-przez-panstwowa-spolke-pll-lot-zapewne-kierowal-sie-marketingowymi-analizami
    Skasowali, musicie sobie wyguglaj stronę archiwalną,

    borze borze… z drugiej strony jaką trzeba być bandą jełopów – zamiast przeprosić i ładnie przyznać się do błędu to kasują i udają, że nic się nie stało…

  8. adas
    13/03/2012 o 2:02 pm

    No cóż. Pa zamieszczeniu tekstu o Kasi Tusk już można zacząć pisać następny.

    Np. o sile nabywczej internautów, którzy szykują 188 (tylko w ostatnim tygodniu) rewolucję w mediach obywatelskich. Rewolucję, która przemieni Polskę. Nie wiadomo jeszcze w co.

    Ale dziennikarz(?) prestiżowej telewizji mówiący o 1000 (sic!) maili musi mieć o polskim necie podobne mniemanie jak założyciele kolejnych portali prawdy, które w trzy miesiące będą się same finansować. 1000? Panie, my z Lewandowskiego zrobimy gwiazdę większą niż Messi. W internecie.

    Jakby Noble głosowano na stronie Komisji, to by wszystkie były nasze. No może jednego oddalibyśmy Chińczykom.

  9. hlb
    13/03/2012 o 2:51 pm

    Chciałbm tylko dorzucić oftopicznie, że Prawdziwe Symbole Wolnego Człowieka zawędrowały już do klopa i robią se fotki siedząc na wannie.

    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/dwa_symbole_wolnego_czlowieka_33882

    BTW, wpis dodano 2 września 2012 roku, co jest jawnym dowodem, że Fronda posługuje się kalendarzem Majów. Pszczółków Majów.

  10. 13/03/2012 o 2:56 pm

    …chciałem te dwa „przedmioty” ze sobą zestawić w sposób pobudzający do refleksji na wolnością; wolność jest pojęciem wielopłaszczyznowym i wielopoziomowym;…

    jezujezu, to z tyłu to zlew czy katolicka wanna?

  11. hlb
    13/03/2012 o 2:59 pm

    galopujący major :
    …chciałem te dwa “przedmioty” ze sobą zestawić w sposób pobudzający do refleksji na wolnością; wolność jest pojęciem wielopłaszczyznowym i wielopoziomowym;…
    jezujezu, to z tyłu to zlew czy katolicka wanna?

    To jest basen chrzcielny, montowany w domach sarmackich fundamentalistów od czasów Króla Zenona I Strzępiwąsa.

  12. Ursus_americanus
    13/03/2012 o 3:14 pm

    Jak wiadomo, religia miłosierdzia i to chrześcijańskie umiłowanie wolności, ale w intymnej przestrzeni ubikacjo-łazienki wszystko sprowadza sie do „klękaj do lufy lewaku!”. Swoją drogą ile tu smaczków. Wolny człowiek prezentuje swoje symbole w kiblu? Czyżby kibel pelnił funkcję analogiczną do szafy dla środowisk homoseksualnych? Swoją droga jeszcze nie widziałem gościa, ktory pozowalby z bronią i „Erystyką” Schopenhauera. Po raz kolejny Filozofia 1: Religia 0.

  13. Ursus_americanus
    13/03/2012 o 3:15 pm

    Ursus_americanus : Czyżby kibel pelnił funkcję analogiczną do szafy dla środowisk homoseksualnych?

    Korekta, miało być:
    Czyżby dla katolików kibel pelnił funkcję analogiczną do szafy dla środowisk homoseksualnych?

  14. hlb
    13/03/2012 o 3:21 pm

    Ursus_americanus :

    Ursus_americanus : Czyżby kibel pelnił funkcję analogiczną do szafy dla środowisk homoseksualnych?

    Korekta, miało być:
    Czyżby dla katolików kibel pelnił funkcję analogiczną do szafy dla środowisk homoseksualnych?

    Jest taka teoria, że to nie klop, tylko wnętrze nowopostającego kościoła obrządku frondokatolickiego. To z tyłu to misa na wodę święconą, a po bokach wiszą sztandary następcy Polaka Papieża.

    Tak więc nasze komcie, o tym że zdjęcie powstało na wannie, to tylko złośliwa lewacka nadinterpretacja.

  15. axolotl
    13/03/2012 o 5:58 pm
  16. Koniec Polski Prawej
    13/03/2012 o 10:24 pm

    „Jeden z braci Karnowskich jest kłamczuchem – tyle wiem na pewno. Nie może się skutecznie wyspowiadać, a w konsekwencji nie powinien przyjmować Komunii Świętej – uważa Wojciech Cejrowski. – Opublikował kiedyś ogromny wywiad ze mną, którego mu nigdy nie udzieliłem. Ogłaszał publicznie, że ma taśmy z nagraniami i mi je wyśle. Jakoś nie wysłał. Ten „wywiad” był nieprzyjemny i szkodliwy dla mnie. Fałszerstwo – podkreśla.”
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/382966,nieopublikowany-wywiad-w-newsweeku-wojciech-cejrowski-o-politykach-tuski-zdradki-komoruski-i-padalce.html

    Ciekawe jak zareaguje na to Karnowski, czy tak samo jak na oskarżenia Migalskiego? Pewno znów milczeniem

  17. 14/03/2012 o 2:49 pm

    hlb :
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/dwa_symbole_wolnego_czlowieka_33882

    No nie, kolejny import z Ameryki…

    Mam nadzieje że ta spluwa jest legalna. :P (bo na airsoft mi nie wygląda)

  18. hlb
    14/03/2012 o 4:30 pm

    DoktorNo :

    hlb :
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/dwa_symbole_wolnego_czlowieka_33882

    No nie, kolejny import z Ameryki…
    Mam nadzieje że ta spluwa jest legalna. :P (bo na airsoft mi nie wygląda)

    Tej, ale przecież większość Polaków to tacy Amerykanie, mniej więcej z Pasa Biblijnego albo z Cikago. Tylko nie wszyscy wyjechali poza Polskę.

    Acha, niewielka część Polaków jest z Europy. Ale to przeważnie kremlowscy sodomici, feminazistki albo ateiści Sorosa.

  19. 14/03/2012 o 4:44 pm

    hlb :

    DoktorNo :

    hlb :
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/dwa_symbole_wolnego_czlowieka_33882

    No nie, kolejny import z Ameryki…
    Mam nadzieje że ta spluwa jest legalna. :P (bo na airsoft mi nie wygląda)

    Tej, ale przecież większość Polaków to tacy Amerykanie, mniej więcej z Pasa Biblijnego albo z Cikago. Tylko nie wszyscy wyjechali poza Polskę.

    Acha, niewielka część Polaków jest z Europy. Ale to przeważnie kremlowscy sodomici, feminazistki albo ateiści Sorosa.

    Haha dokładnie. Rick kamizelka Santorum facet z Gazety Polskiej. Tylko że oni tam mają więcej takich Kobylańskich.

  20. hlb
    14/03/2012 o 5:13 pm

    galopujący major :

    hlb :

    DoktorNo :

    hlb :
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/dwa_symbole_wolnego_czlowieka_33882

    No nie, kolejny import z Ameryki…
    Mam nadzieje że ta spluwa jest legalna. :P (bo na airsoft mi nie wygląda)

    Tej, ale przecież większość Polaków to tacy Amerykanie, mniej więcej z Pasa Biblijnego albo z Cikago. Tylko nie wszyscy wyjechali poza Polskę.
    Acha, niewielka część Polaków jest z Europy. Ale to przeważnie kremlowscy sodomici, feminazistki albo ateiści Sorosa.

    Haha dokładnie. Rick kamizelka Santorum facet z Gazety Polskiej. Tylko że oni tam mają więcej takich Kobylańskich.

    No woggle mam od 20 lat Takom Śmiałom Teoriem, że po ’89 należało w Polsce zaprowadzić system dwupartyjny na wzór amerykański. Najlepiej na bazie podziało PZPR vs. Solidarność.

    Po pierwsze, uniknęlibyśby przynajmniej dziesięciu lat wiecznych przegrupowań, rozczłonkowań, kanapizacji i koalicji. Wszystkie Marki Jurki odpadłyby z polityki dużo szybciej. W swojej superpartii nie wytrzymaliby długo bez swoich niekompatybilnych z nikim pryncypiów. A przy układzie dwie partie albo nigdzie, nie mogliby lawirować i kupczyć swoimi pięcioma szabelkami.

    Po drugie, nie zaistniałaby komedia pt. PO vs. PiS. Oni po prostu wszyscy byliby w jednej partii, tak jak to miało miejsce mniej-więcej z AWS. Zresztą, o prawdziwych poglądach w partii świadczą bakbenczerzy. A ci w obu tych post-AWSach są ciągle dosyć podobni do siebie, tylko jedynki pompują balon w celach marketingowych. W superpartii mogliby sobie pompować tak samo, ale bez przenoszenia tego na poziom właściwych wyborów parlamentarnych. A więc taniej dla państwa.

    Po trzecie, już w połowie lat 90. byłaby w Polsce prawdziwa lewica. Ponieważ ci, którzy nie zmieściliby się z prawakami w ich superAWSie, pewnie wynieśliby się juz ok. 1993-96. A przenieść mogliby się tylko do drugiej superpartii. Więc w konsekwencji najpewniej znaleźliby sposób, żeby wyciąć stamtąd Oleksego, MIllera i innych Biesiadujących Prawdziwych Mężczyzn. NIe płakałbym mo żadnym z nich.

    Po czwarte – najważniejsze – przecięntny polski Zenon z Warszawy, Krakowa, Konina i innych Pierdziszewów nie potrafi zliczyć do trzech. Więc dwie partie ułatwiłyby mu szalenie podejmowanie decyzji. Frekwencja wyborcza byłaby wyższa na bank.

  21. barista
    14/03/2012 o 6:35 pm

    seen this, bitch? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11342754,Z_krzyzykiem_na_Narodowy_nie_wejdziesz__Awantura_w.html

    moje dwie ulubione grupy społeczne kibole i katolicy, reprezentowani przez moje dwie ulubione instytucje – Episkopat i PZPN, po dwóch stronach boiska, że się tak wyraże; rozkosz ;)

  22. hlb
    15/03/2012 o 10:00 am

    WTEM! Gazeta Polska donosi, że do Budapesztu podąża polska karykatura Legionu Condor, cała wykonana z moheru. Najładniejszy fragment:

    „W Warsie odbyło się wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych”

    Czy HBO może mieć o tym serial komediowy, pls? #chceto!

    http://niezalezna.pl/25232-pociag-na-wegry-juz-w-budapeszcie

  23. adas
    15/03/2012 o 12:51 pm

    co to symboli wolnego człowieka
    – proch, czcionka i papier to wynalazki chińskie (powiedzmy;)
    – treść jak najbardziej żydowska

    za to morda całkowicie polska!

    co do krzyżyka na narodowym
    to fajne jak „zakaz symboli religijnych” automatycznie jest rozumiany jako konfiskata samolociku nad bombami (stary dowcip)

    ja jestem za stary (jak to każdy bloger i komcionauta), ale naprawdę widzę potężną przestrzeń dla antyklerykalnej (sic) Pomarańczowej Alternatywy. Założyć religię i umieszczać jej symbole w przestrzeni publicznej.

  24. adas
    15/03/2012 o 12:57 pm

    @hlb

    w teorii by się może sprawdziło. W praktyce by to wyglądało tak, że Kaczyński by prowadził swoją rewolucję oralną przez minimum cztery lata, Leszek M. byłby kanclerzem przez trzy kadencje, a TuskoBalcerowicz kończyłby właśnie czwartą.Czyli mielibyśmy 100 lat ściśnięte w dwie dekady.

    A serio nie daj Bosze by jakakolwiek partia miała samodzielną większość, nie daj Bosze, konstytucyjną. Nie tylko w tym kraju.

    Zakładanie, ze wtedy by rządzący nie mieli alibi i musieli coś robić, jest naiwnością. Wynikającą pośrednio z polskiego kultu reform.

  25. 15/03/2012 o 5:39 pm

    teraz jakiś choooooj spamuje pod moim nickiem. Oby zgniły Ci kartofle Qutasie

  26. hlb
    15/03/2012 o 6:25 pm

    Hrystepanie, uwielbiam ten rekurencyjny wątek pod wspólnym tytułem „ktoś zajebał mi nicka”. Majorze, to jakaś specjalność zakładu jest? Mozna to dostać na wynos, na przykład?

  27. cyncynat
    15/03/2012 o 7:33 pm

    Komus sie wydaje, ze jest zajebiscie wyrafinowanym trollem – sieje chaos poprzez pisanie losowych tekstow pod losowymi nickami.

  28. 15/03/2012 o 7:35 pm

    No właśnie to jakaś nowość, prawicowy trolling.

  29. adas
    15/03/2012 o 7:46 pm

    Was przynajmniej trolują, marudy!
    chlip

  30. hlb
    15/03/2012 o 8:29 pm

    galopujący major :
    No właśnie to jakaś nowość, prawicowy trolling.

    …lub pryszczate wojtki od Pana Samochodzika polskich internetów.

  31. barista
    15/03/2012 o 9:29 pm

    hlb :
    Hrystepanie, uwielbiam ten rekurencyjny wątek pod wspólnym tytułem “ktoś zajebał mi nicka”. Majorze, to jakaś specjalność zakładu jest? Mozna to dostać na wynos, na przykład?

    w celu krótkotrwałego użycia, się posłużył był, więc co za halo znowu, bitch

  32. barista
    15/03/2012 o 10:02 pm

    a w tym czasie, na portalu Życie Zakonne donoszą:

    „Aż do północy będzie można się spowiadać 16 marca w kościele ojców dominikanów na warszawskim Służewie w ramach „Nocy konfesjonałów”. To jeden z elementów europejskiego projektu ewangelizacyjnego „Misja Wielkich Miast”, w którym uczestniczy także Warszawa.”

  33. hlb
    15/03/2012 o 10:57 pm

    barista :
    a w tym czasie, na portalu Życie Zakonne donoszą:
    “Aż do północy będzie można się spowiadać 16 marca w kościele ojców dominikanów na warszawskim Służewie w ramach „Nocy konfesjonałów”. To jeden z elementów europejskiego projektu ewangelizacyjnego „Misja Wielkich Miast”, w którym uczestniczy także Warszawa.”

    Och, piękne! To pewnie jest odpowiedź na konkurencyjych „Nocy muzeów”. BTW, lubiłem also tę galerię:

    http://www.zyciezakonne.pl/galeria/polska/?album=4&gallery=10

    Cudne, profesjonalne korpo szkolenie. Coś jak: kościół katolicki jako Monsanto polskiego kapitalizmu.

  34. vHF
    16/03/2012 o 7:29 am

    test, test?

  35. hlb
    16/03/2012 o 1:54 pm

    MEANWHILE ON THE DANCE FLOOR…

    Lajeczki dla krakowskiego DJa Isakowicza-Zaleskiego, jak zawsze, za kreatywność i teges. Właśnie promuje swój nowatorski maszap pt Lobby Homoseksualne meets Spisek w Kościele (Expanded Hardcore Mix).

    A nawet lajeczki podwójne, bo teraz jeszcze feat. Tomek Terlikowski jako human beatbox! Aż sam się sobie dziwię, że nigdy nie będzie mi się chciało przeczytać tego wywiadu-rzeki.

  36. adas
    16/03/2012 o 2:57 pm

    hlb – to jest tak cudne, że zastanawiam się kto przemilczy ten atak na Kościół polski powszechny

  37. barista
    16/03/2012 o 3:48 pm

    hlb :
    MEANWHILE ON THE DANCE FLOOR…
    Lajeczki dla krakowskiego DJa Isakowicza-Zaleskiego, jak zawsze, za kreatywność i teges. Właśnie promuje swój nowatorski maszap pt Lobby Homoseksualne meets Spisek w Kościele (Expanded Hardcore Mix).
    A nawet lajeczki podwójne, bo teraz jeszcze feat. Tomek Terlikowski jako human beatbox! Aż sam się sobie dziwię, że nigdy nie będzie mi się chciało przeczytać tego wywiadu-rzeki.

    Nie czeba czytać, Wyborcza streściła. Żal Isakhiana, ale też sam sobie zgotował taki los poniekąd.

    Meanwhile, zapisałem się na facebooku do fanklubu dominikańsko-służewieckiego i nie czekałem nawet doby na primasort kontent: zapraszają mnie dzisiaj na 17.15 na… Drogę Krzyżową dla Dzieci. Gdyby dziecku z gimnastyką nie kolidowało, to kto wie, możebyśmy się skusili w tajemnicy przed matką.

  38. hlb
    16/03/2012 o 5:32 pm

    barista :
    Meanwhile, zapisałem się na facebooku do fanklubu dominikańsko-służewieckiego i nie czekałem nawet doby na primasort kontent: zapraszają mnie dzisiaj na 17.15 na… Drogę Krzyżową dla Dzieci. Gdyby dziecku z gimnastyką nie kolidowało, to kto wie, możebyśmy się skusili w tajemnicy przed matką.

    Masz normalnego grzecha! Przez ciebie zwizualizowałem sobie kombinację gimnastyki z Drogą Krzyżową. I zaraz mi się spodobało, bo daje szanse na sytuacje typu: „stacja XI, Jezus robi bicepsy sztangą giętą, 3×8 powtórzeń”.

    barista :
    Żal Isakhiana, ale też sam sobie zgotował taki los poniekąd.

    Cóż, Polska jest dziś już krajem wolnych ludzi. Każdy może się wydurniać na miarę swoich potrzeb i możliwości.

  39. barista
    16/03/2012 o 7:12 pm

    hlb :

    barista :
    Meanwhile, zapisałem się na facebooku do fanklubu dominikańsko-służewieckiego i nie czekałem nawet doby na primasort kontent: zapraszają mnie dzisiaj na 17.15 na… Drogę Krzyżową dla Dzieci. Gdyby dziecku z gimnastyką nie kolidowało, to kto wie, możebyśmy się skusili w tajemnicy przed matką.

    Masz normalnego grzecha! Przez ciebie zwizualizowałem sobie kombinację gimnastyki z Drogą Krzyżową. I zaraz mi się spodobało, bo daje szanse na sytuacje typu: “stacja XI, Jezus robi bicepsy sztangą giętą, 3×8 powtórzeń”.

    Dzieci nie ćwiczą sztangą. Zresztą Nieznalska nie spotkała się z uznaniem świata kultury ani Episkopatu. Jeśli już jakiś mentalny merger, to Pan Jezus w trykotach i szpagatach.

    Ale sam pomysł wprowadzania dzieci w sado-macho religijnego, podlane sosem dominikańskiego ciumkania „jacy my jestesmy postępowi”, jest egzotyczny i zniewalający. Cóź to za pojeby wszystko, pastrze, owczarnia i dzieci owczarni. Dzizys Faken Krajst!

  40. barista
    16/03/2012 o 7:14 pm

    barista :
    Żal Isakhiana, ale też sam sobie zgotował taki los poniekąd.

    Cóż, Polska jest dziś już krajem wolnych ludzi. Każdy może się wydurniać na miarę swoich potrzeb i możliwości.

    Mi go żal, bo go ubecy bili za młodu i sfiksował. Inna rzecz, że normalny nigdy nie mógł być, bo kto normalny by sobie fach duszpasterza wybrał (?) #mądrzy_księża #nie_istnieją #nichuja

  41. hlb
    16/03/2012 o 7:41 pm

    barista :Mi go żal, bo go ubecy bili za młodu i sfiksował.

    No to do ZUSu po rentę, nie do rzeki po wywiady!

    A poważniej, jednak prześladowania polityczne nie zapewniają immunitetu na pieprzenie głupot przez resztę życia. Komuna się skończyła już 20 lat temu. No i SB to jednak nie było Gestapo, nawet Stasi to nie było, więc tę drame też powinien jednak trochę trzymać w cuglach.

    barista :
    Inna rzecz, że normalny nigdy nie mógł być, bo kto normalny by sobie fach duszpasterza wybrał (?) #mądrzy_księża #nie_istnieją #nichuja

    Nie zgadzam się. To całkiem przyjemna fucha. I nie mecząca, z pakydżem socjalnym. Jakbym miał wybierać, robota na kasie w Tesco albo plebania w Pierdziszewie, to biore plebanię w ciemno.

  42. Koniec Polski Prawej
  43. ...
    17/03/2012 o 3:05 pm

    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

    Dla darów Nieba….

    Tęskno mi, Panie…

    *

    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

    Bo wszystkim służą…

    Tęskno mi, Panie…

    *

    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

    Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,

    „Bądź pochwalony!”

    Tęskno mi, Panie…

    *

    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

    Równie niewinnej…

    Tęskno mi, Panie…

    *

    Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,

    Bez światło-cienia…

    Tęskno mi, Panie…

    *

    Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

    I tak być musi, choć się tak nie stanie

    Przyjaźni mojéj…

    Tęskno mi, Panie…

  44. vHF
    17/03/2012 o 5:01 pm

    Smutny troll czy cyncynat zapił?

  45. bronislaw
  46. hlb
    18/03/2012 o 11:05 am

    :
    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
    Dla darów Nieba….
    Tęskno mi, Panie…
    *
    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…
    *
    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
    Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
    “Bądź pochwalony!”
    Tęskno mi, Panie…
    *
    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, Panie…
    *
    Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
    Bez światło-cienia…
    Tęskno mi, Panie…
    *
    Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
    I tak być musi, choć się tak nie stanie
    Przyjaźni mojéj…
    Tęskno mi, Panie…

    …i szkoda tylko, że not really.

  47. barista
    18/03/2012 o 1:18 pm

    hlb :

    barista :Mi go żal, bo go ubecy bili za młodu i sfiksował.

    No to do ZUSu po rentę, nie do rzeki po wywiady!
    A poważniej, jednak prześladowania polityczne nie zapewniają immunitetu na pieprzenie głupot przez resztę życia. Komuna się skończyła już 20 lat temu. No i SB to jednak nie było Gestapo, nawet Stasi to nie było, więc tę drame też powinien jednak trochę trzymać w cuglach.

    barista :
    Inna rzecz, że normalny nigdy nie mógł być, bo kto normalny by sobie fach duszpasterza wybrał (?) #mądrzy_księża #nie_istnieją #nichuja

    Nie zgadzam się. To całkiem przyjemna fucha. I nie mecząca, z pakydżem socjalnym. Jakbym miał wybierać, robota na kasie w Tesco albo plebania w Pierdziszewie, to biore plebanię w ciemno.

    Jeszcze się o Tesco nie śniło, gdy nasz dobry ksiądz wybierał fach.
    Kasa w Tesco to przecież nie jedyna opcja; np. pod koniec studiów widziałem robotę dla siebie na stacji Shella (gdzie tankowałem, bo stała pod blokiem) na nocnej zmianie – lubię czytać i nie lubię spać w nocy. Nigdy bym nie zamienił stacji Shella na stan kapłański.

  48. hlb
    19/03/2012 o 11:45 am

    Gdzie jest nowa notka?

  49. hlb
    19/03/2012 o 1:53 pm

    galopujący major :
    Póki co zamiast notki jest:
    http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1523
    Oraz ruskihuju-gate
    http://coryllus.salon24.pl/400409,czy-ufka-zglupiala
    http://safka.salon24.pl/400531,do-coryllusa-przeprosiny

    O, jakie ładne!

    Najbardziej lubiłem fragment:

    „Tak jak kocham Polskę, będę jej bronił przed ohydnym ruskim hujem, jakim ty, ty parszywa mendo, jesteś.”

    Jak kiedyś kupię se w Polsce jakiąś gospodę albo inne przekąski-zakąski, to każę se wydłutować nnad drzwiami. Żeby klientów pozdrawiało i zachęcało.

    Dawaj notkę, nie kręć!

  50. hlb
    19/03/2012 o 2:13 pm

    …a co do pierwszego, to czy tej kobiecie ktoś mógłby tak zwyczajnie po ludzku pomóc? Czy rodziny ludzi którzy zginęli pod Smoleńskiem mieli właściwą opiekę psychologów? Przecież to jest oczywiste, że ona przeszła straszną traumę, a to prawackie zoo to nie jest specjalnie udana grupą wzparcia w jej sytuacji.

  51. emluby
  52. emluby
    19/03/2012 o 2:59 pm
  53. emluby
    19/03/2012 o 4:38 pm

    jest nowy WO.blox.pl. Miłość do Appla u pana redahtora jest jednak większa niż jego socjalizm. Należy czytać razem z http://ow.ly/9K640

  54. hlb
    19/03/2012 o 5:18 pm

    emluby :
    jest nowy WO.blox.pl. Miłość do Appla u pana redahtora jest jednak większa niż jego socjalizm. Należy czytać razem z http://ow.ly/9K640

    Przeczytałem tylko pierwsze trzy akapity. Ale odniosłem wrażenie, że tym razem WO wcale nie zmyślał. Znam audycję, o której pisze i generalnie temat fakapu Daisey’a. No i sorry, ale ta notka zupełnie mieści się w szeroko pojętej definicji prawdy.

    Ale za to wcześniejsza ubawiła mnie szczerze.

    Otóż, pojechać do Hameryki i pisać stamtąd rzewne kawałki o jakichś meaningless pseudopolonicach („Dziura w ziemi, która Polska się nazywa”) – jest to tak #prawackie, że aż sutki bolą patrzeć!

    Ta qpka wygląda na ukłon WO w kierunku tej części publiki, która może udaje euroentuzjastycznych gejów z Amsterdamu, ale tak naprawdę też lubi po sarmacku zagrillować i pogadać o tym, że dziadek Marilyn Monroe nazywał się Piekorz i pochodził spod Grudziądza, a turbinka Kowalskiego zmieniłaby motoryzację, tylko zmowa obcego kapitału nie zmówiła się była.

    No i po co było pluć na gusta nabywców Ziemkiewicza, skoro teraz się walczy o ten sam target?

  55. vHF
    19/03/2012 o 6:20 pm

    hlb :
    Przeczytałem tylko pierwsze trzy akapity. Ale odniosłem wrażenie, że tym razem WO wcale nie zmyślał. Znam audycję, o której pisze i generalnie temat fakapu Daisey’a. No i sorry, ale ta notka zupełnie mieści się w szeroko pojętej definicji prawdy.

    Nie no, oczywiście. Tylko jakim trzeba być „lewicowcem”, żeby zamiast nieprzespanych nocy z okazji że ukochany gadżet złożony został w Chinach w ewidentnie nieidealnych warunkach pisać notki typu „haha, wcale nie w Starbucks”. To już nawet nie confirmation bias, to hipokryzja i/lub głupota.

  56. armatus
    19/03/2012 o 6:44 pm

    Nicpoń strzela spermą i krwią:

    http://nicek.info/2012/03/18/zbrodnia-zalozycielska/

  57. hlb
    19/03/2012 o 7:11 pm

    vHF :

    hlb :
    Przeczytałem tylko pierwsze trzy akapity. Ale odniosłem wrażenie, że tym razem WO wcale nie zmyślał. Znam audycję, o której pisze i generalnie temat fakapu Daisey’a. No i sorry, ale ta notka zupełnie mieści się w szeroko pojętej definicji prawdy.

    Nie no, oczywiście. Tylko jakim trzeba być “lewicowcem”, żeby zamiast nieprzespanych nocy z okazji że ukochany gadżet złożony został w Chinach w ewidentnie nieidealnych warunkach pisać notki typu “haha, wcale nie w Starbucks”. To już nawet nie confirmation bias, to hipokryzja i/lub głupota.

    Gdyby towarzysz się postarał i posłuchał tego odcinka This American Life, to usłyszałby w trzeciej części kilka argumentów nt. tego, że „human labour” to jest wartość negligible w tym całym ajpadzie. Większość z tych argumentów to nic nowego. Ale widać towarzysz spał ukryty w laboratorium, kiedy te kwestie były podnoszone na zebraniu organizacji partyjnej

    http://www.thisamericanlife.org/radio-archives/episode/460/retraction

    BTW, pracownik i jego zasrane prawo do pracy i pakydżów są przereklamowane. Prędzej czy później ludzka siła robocza i tak zostanie wyeliminowana z wszystkich tych linii montażowych, działów sortowania i pakowania itp. Pozostaną tylko zawody wymagające kreatywności.

    Lepiej więc od razu na skalę globalną przejąć środki produkcji i zamienić wszystkich w akcjonariuszy. A do roboty niech sobie zapierdalają automaty, komputery i Orliński, bo on się lubi obnosić ze swoja stakhanovką w tworzeniu niedrogich felietoników z plastiku.

    Jako niereformowalny trockista powtarzam koledze: prędzej czy później, wytwórstwo przedmiotów człowiekiem i tak się skończy. Jak skończyło się ciągnięcie wozu koniem. Lepiej więc, żeby te 80 proc. ludzkości, które do niczego innego i tak się nie nadaje zostało (a choćby i ubogimi!) rentierami na przejętym kapitale.

    Inaczej za sto lat wszyscy będą na jałmużnie globalnej oligarchi. I kreatywni, i niekreatywni. A to na pewno lepsze ludzkości nie będzie, oj nie!

  58. hlb
    19/03/2012 o 7:24 pm

    BTW, nasi z NRD obok kanclerstwa w przejęli teraz także prezydenturę! Bądźmy dziś dumni i pijmy za Blok Wschodni!

  59. vHF
    19/03/2012 o 7:44 pm

    @hlb
    Nie na temat piszesz albo trollujesz. Tak czy tak nieśmiesznie.

  60. hlb
    19/03/2012 o 8:29 pm

    vHF :
    @hlb
    Nie na temat piszesz albo trollujesz. Tak czy tak nieśmiesznie.

    No weźże se posłuchaj najpierw, bo na razie trollujesz chybaty. No bo jak nie na temat, jak na temat, kufano?

    Zaistniały fakty, o których Daisey robił dramę? Nie. Implikował, że Apple wiedział o nieprawidłowościach? Implikował. Tymczasem, czy Apple operuje z chińskimi wykonawcami na bazie code of practice? Tak. Przyznał Daisey, że zmyslił nieletnich, związkowców i trujące opary? Przyznał (właściwie wykręcił się, że to nie dziennikarstwo tylko psychodrama sceniczna była, pfff).

    Dalej… Rozmawiał pod koniec audycji Glass z Duhiggiem, na temat różnicy kosztów of human labour w Chinach vs. potencjalnych tych samych kosztów w USA? Jak byś słucha, to byś wiedział, że rozmawiał. Jakbyś chociaż kliknął, to byś chociaż przeczytał o tym w opisie audycji.

    Tak więc kliknij i wysłuchaj, albo przeczytaj, jakie kwoty padły na temat tych różnic. I jaka była konkluzja, dlaczego tak naprawdę Apple (i nie tylko) woli produkować w Chinach niż w USA.

    No wejże se sprawdź i nie zachowuj się jak Igor Janke ugodzony w kandydującą małżonkę. Tak cię proszę.

    A jeśli chodzi o moje zdanie na temat przyszłości manualnej pracy, to może jednak sięgnąłbyś do jakichś argumentów, co? Choćby i z dupy? Bo jak nie, to weź mi od razu napisz #tyhujuruski. Po co mamy się tak męczyć, hehe.

  61. hlb
    19/03/2012 o 8:30 pm

    @vHF,

    Przez ciebie #dzieciblipa będą mysleć, że mówię to, co ich wujek Orliński. Masz kuffa grzech.

  62. barista
    19/03/2012 o 8:47 pm

    vHF :
    Nie no, oczywiście. Tylko jakim trzeba być “lewicowcem”, żeby zamiast nieprzespanych nocy z okazji że ukochany gadżet złożony został w Chinach w ewidentnie nieidealnych warunkach pisać notki typu “haha, wcale nie w Starbucks”. To już nawet nie confirmation bias, to hipokryzja i/lub głupota.

    „i/lub” to jebany bezmyślny anglicyzm; „and/or” znaczy po polsku „lub” (alternatywa zwykła), w odróżnieniu od „albo” (alternatywa rozłączna), a więc „lub” = „i/albo”
    #jakjanienawidzęi/lub

  63. vHF
    19/03/2012 o 8:53 pm

    @hlb

    No ale weź się wujek nie unoś tak, zwłaszcza jak nie masz racji, tylko se wybinguj na swoim makbuku kilka innych nie-Daiseyowskie doniesień i raportów o warunkach pracy u dostawców Apple et al.. Mój argument jest taki, że w takiej sytacji wo powinien siedzieć cicho, ale wo, jak to dupek, woli triumfalistycznie napisać o tym jak to inny dupek zmyślił jedną konkretną historię.

    Cała reszta, w szczególności „przyszłość pracy manualnej” i „a w USA też biją, tyle że Murzynów” jest nie na temat.

  64. vHF
    19/03/2012 o 8:56 pm

    barista :
    “i/lub” to jebany bezmyślny anglicyzm; “and/or” znaczy po polsku “lub” (alternatywa zwykła), w odróżnieniu od “albo” (alternatywa rozłączna), a więc “lub” = “i/albo”
    #jakjanienawidzęi/lub

    Słusznie. Na usprawiedliwienie powiem, że nie każdy ma przywilej na co dzień słyszeć polszczyznę w drodze do pracy.

  65. cyncynat
    19/03/2012 o 9:27 pm

    ale barista dostal, наотмашь

  66. 19/03/2012 o 9:29 pm

    barista :

    vHF :
    Nie no, oczywiście. Tylko jakim trzeba być “lewicowcem”, żeby zamiast nieprzespanych nocy z okazji że ukochany gadżet złożony został w Chinach w ewidentnie nieidealnych warunkach pisać notki typu “haha, wcale nie w Starbucks”. To już nawet nie confirmation bias, to hipokryzja i/lub głupota.

    “i/lub” to jebany bezmyślny anglicyzm; “and/or” znaczy po polsku “lub” (alternatywa zwykła), w odróżnieniu od “albo” (alternatywa rozłączna), a więc “lub” = “i/albo”
    #jakjanienawidzęi/lub

    Haha, dlatego jak nie wiem, jaka jest relacja używam magicznego słówka „bądź” ;)

  67. cyncynat
    19/03/2012 o 9:48 pm

    BTW u wiedzminow „dyskusja” (dopiero sie zaczyna) w ktorej jest jeden zajebisty strasznie polski element. Ten element to: „ktos sie do mnie usmiechnal na ulicy. Zajebany zaklamany kutas.”. Serio, widzialem to tyle razy w polskim wykonaniu. Byl w NZ taki Polak, ktory nawet felieton o tym napisal; o tym, jak biedaczyna nie wytrzymal i na kolejne przyjazne „how are you?” w sklepie warknal w odpowiedzi „heil hitler”. Mamy znajoma prawniczke w biurze ombudsmen, ktora odpowiadala, ze niedawno dostala skarge od kobiety ze Wschodniej Europy (zaloze sie, ze z PL) na to ze ja maltretuja w szkole zbyt czestymi usmiechami.

    http://mrw.blox.pl/2012/03/Podroz.html#ListaKomentarzy

    Polska to smutny kraj.

  68. hlb
    19/03/2012 o 9:50 pm

    vHF :
    @hlb
    No ale weź się wujek nie unoś tak, zwłaszcza jak nie masz racji, tylko se wybinguj na swoim makbuku kilka innych nie-Daiseyowskie doniesień i raportów o warunkach pracy u dostawców Apple et al.. Mój argument jest taki, że w takiej sytacji wo powinien siedzieć cicho, ale wo, jak to dupek, woli triumfalistycznie napisać o tym jak to inny dupek zmyślił jedną konkretną historię.
    Cała reszta, w szczególności “przyszłość pracy manualnej” i “a w USA też biją, tyle że Murzynów” jest nie na temat.

    Tylko, że ja się nigdzie nie zajmuję dochodzeniem w sprawie Apple.

    Natomiast. Przedstawiłem ci argumenty użyte w audycji, bo ich nie słuchałeś. Przedstawiłem ci argumenty na temat rzeczywistych korzyści z przenosin produkcji do Chin. Przedstawiłem ci, dlaczego zajmowanie się prawami pracowniczymi to jest zajmowanie się tematem od dupy strony na długi run.

    I co? Wysłuchałeś? Dalej nie wysłuchałeś, tylko pyszczysz. Wstydź się! Żeby takie świństwo zrobił człowiekowi doktor! Przecież po coś tę przysięgę Hippokratesa macie? No, naprawdę, naprawdę…

    BTW, Ktoś tutaj używa BING przy ludziach? But why? Because I’ts Not oogle? Chrystepanie…

  69. cyncynat
    19/03/2012 o 9:52 pm

    A moja zona po powrocie z PL, przywiozla kolekcje kilkuset zdjec zwyklych ludzi na ulicy. Kolekcja jest sensacja tu w NZ. Pokazujemy znajomym i ci nie moga uwierzyc w te tlumy z zacisnietymi gebami.

  70. hlb
    19/03/2012 o 9:57 pm

    @i/lub-gate

    O nareszcie flejm z cyklu, jaki lubię.

    cyncynat :
    BTW u wiedzminow “dyskusja” (dopiero sie zaczyna) w ktorej jest jeden zajebisty strasznie polski element. Ten element to: “ktos sie do mnie usmiechnal na ulicy. Zajebany zaklamany kutas.”. Serio, widzialem to tyle razy w polskim wykonaniu. Byl w NZ taki Polak, ktory nawet felieton o tym napisal; o tym, jak biedaczyna nie wytrzymal i na kolejne przyjazne “how are you?” w sklepie warknal w odpowiedzi “heil hitler”. Mamy znajoma prawniczke w biurze ombudsmen, ktora odpowiadala, ze niedawno dostala skarge od kobiety ze Wschodniej Europy (zaloze sie, ze z PL) na to ze ja maltretuja w szkole zbyt czestymi usmiechami.
    http://mrw.blox.pl/2012/03/Podroz.html#ListaKomentarzy
    Polska to smutny kraj.

    Etam! Polska to smutny kraj tylko dla postronnego obserwatora. Wystarczy rozumieć po polsku – i już człowiek nie jest wstanie przestać się śmiać. :-D

  71. hlb
    19/03/2012 o 10:09 pm

    @cyncynat

    Przejrzałem flejmy u mrw i chyba rzeczywiście już nie rozumiem po polsku. O co im tam wszystkim chodzi?

  72. vHF
    19/03/2012 o 10:24 pm

    @hlb

    No tośmy pogadali sobie o dwóch innych rzeczach, bo mnie nie obchodzi ani żadna audycja, ani jej prawdziwość, ani koszty pracy tu czy gdzie indziej, ani, chwilowo przynajmniej, Twoja wizja przyszłości. Chodzi mi o to, co już dwa razy wyłuszczyłem, że kto pisze taką notkę jak wo ten jest chuj. A że na raz notkę wziąłeś w obronę i w tym samym komentarzu również brzydko o prawach pracowniczych napisałeś, to mi się skleiło żeś taki sam chuj jak wo. Więc niniejszym przepraszam, bo wciąż nie ma na to twardych dowodów.

    Z bingiem miała być obelga, aleś nie wyłapał. Nigdy bym Cię o taką prostolinijność nie podejrzewał. Obrzydliwe w sumie :-)

  73. vHF
    19/03/2012 o 10:25 pm

    Majorze, spamołap mi zatrzymał komcia.

  74. hlb
    19/03/2012 o 11:17 pm

    vHF :
    @hlb
    No tośmy pogadali sobie o dwóch innych rzeczach, bo mnie nie obchodzi ani żadna audycja, ani jej prawdziwość, ani koszty pracy tu czy gdzie indziej, ani, chwilowo przynajmniej, Twoja wizja przyszłości. Chodzi mi o to, co już dwa razy wyłuszczyłem, że kto pisze taką notkę jak wo ten jest chuj. A że na raz notkę wziąłeś w obronę i w tym samym komentarzu również brzydko o prawach pracowniczych napisałeś, to mi się skleiło żeś taki sam chuj jak wo. Więc niniejszym przepraszam, bo wciąż nie ma na to twardych dowodów.
    Z bingiem miała być obelga, aleś nie wyłapał. Nigdy bym Cię o taką prostolinijność nie podejrzewał. Obrzydliwe w sumie :-)

    No więc nie napisałem o prawach pracowniczych brzydko, tylko że to jest temat zastępczy. To raz.

    Dwa, to obrona WO. Myśl se o nim co chcesz, bo ja też se myślę co chcę, a nawet gorzej jeszcze. Ale nie o notke WO, czy nie-WO tu poszło, tylko o meritum. O treść. O to, że WO akurat napisał prawdę tym razem. Ostatecznie, nawet popsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrze, jak mawiał Tony Soprano.

    A trzy jest takie, że nie lubię BINGa bo kurwa kocham Google i chcę żeby było korporacją większą i większą. Srsly, nie moge się doczekać kiedy Google stanie się tak gigantyczne, że przestanie fotografować Ziemię, tylko zacznie odkupować wyspy i krainy geograficzne od różnych zjebanych i zdegenerowanych państw.

    Natomiast na koniec będzie cztery. A cztery jest takie, że piłeś, napisałeś mi #tyhujuruski i teraz przeproś. Tak, aby flejm niniejszy mógł się zakończyć po staropolsku.

  75. barista
    20/03/2012 o 1:52 am

    cyncynat :
    ale barista dostal, наотмашь

    w sensie „na odlew”? nic sobie z tego nie robię, bo się akustycznie izoluję od rodaków, a pozatym pracuję coraz więcej z sofy własnej, oszczędzając na komunikacji miejskiej i krochmaleniu koszul;

  76. barista
    20/03/2012 o 1:55 am

    cyncynat :
    BTW u wiedzminow “dyskusja” (dopiero sie zaczyna) w ktorej jest jeden zajebisty strasznie polski element. Ten element to: “ktos sie do mnie usmiechnal na ulicy. Zajebany zaklamany kutas.”. Serio, widzialem to tyle razy w polskim wykonaniu. Byl w NZ taki Polak, ktory nawet felieton o tym napisal; o tym, jak biedaczyna nie wytrzymal i na kolejne przyjazne “how are you?” w sklepie warknal w odpowiedzi “heil hitler”. Mamy znajoma prawniczke w biurze ombudsmen, ktora odpowiadala, ze niedawno dostala skarge od kobiety ze Wschodniej Europy (zaloze sie, ze z PL) na to ze ja maltretuja w szkole zbyt czestymi usmiechami.
    http://mrw.blox.pl/2012/03/Podroz.html#ListaKomentarzy
    Polska to smutny kraj.

    Jak moja córka, lat wówczas 4, zajechała z obczyzny do ojczyzny, to na uprzejme pytanie babci „jak ci się podoba w rodzinnym kraju” rezolutnie odpowiedziała, że kraj ładny, ale ludzie brzydcy i głupi; sam nie wiem czy taka spostrzegawcza, czy gdzieś zasłyszała

  77. cyncynat
    20/03/2012 o 4:55 am

    hlb :
    @cyncynat
    Przejrzałem flejmy u mrw i chyba rzeczywiście już nie rozumiem po polsku. O co im tam wszystkim chodzi?

    sam chcialbym wiedziec. albo i nie. juz jakis czas temu poddalismy sie w staraniach zromienia tego o czym tam sa flejmy. to sztuka dla sztuki i tak nalezy do tego podchodzic.

  78. cyncynat
    20/03/2012 o 4:58 am

    barista :

    cyncynat :
    ale barista dostal, наотмашь

    w sensie “na odlew”? nic sobie z tego nie robię, bo się akustycznie izoluję od rodaków, a pozatym pracuję coraz więcej z sofy własnej, oszczędzając na komunikacji miejskiej i krochmaleniu koszul;

    krok nastepny to przeprowadzka blizej morza Adamanskiego

  79. vHF
    20/03/2012 o 8:12 am

    hlb :
    No więc nie napisałem o prawach pracowniczych brzydko, tylko że to jest temat zastępczy. To raz.
    Dwa, to obrona WO. Myśl se o nim co chcesz, bo ja też se myślę co chcę, a nawet gorzej jeszcze. Ale nie o notke WO, czy nie-WO tu poszło, tylko o meritum. O treść. O to, że WO akurat napisał prawdę tym razem. Ostatecznie, nawet popsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrze, jak mawiał Tony Soprano.
    A trzy jest takie, że nie lubię BINGa bo kurwa kocham Google i chcę żeby było korporacją większą i większą. Srsly, nie moge się doczekać kiedy Google stanie się tak gigantyczne, że przestanie fotografować Ziemię, tylko zacznie odkupować wyspy i krainy geograficzne od różnych zjebanych i zdegenerowanych państw.
    Natomiast na koniec będzie cztery. A cztery jest takie, że piłeś, napisałeś mi #tyhujuruski i teraz przeproś. Tak, aby flejm niniejszy mógł się zakończyć po staropolsku.

    Nie no kurwa, teraz Ty nie czytasz dokładnie. Pojadę Twoją punktacją: raz, zgoda. Dwa, Tobie może poszło o to czy wo fakty zaprezentował uczciwie (tak), a mnie poszło o to, że ich nie odniósł się ni tonem ni słowem do wielu innych, wiarygodnych doniesień o ruchaniu pracowników u dostawców Apple. Trzy, kurwa jest nie na temat, skup się. Cztery, przecież przeprosiłem post wyżej, mam przez umyślnego posłać?

  80. vHF
    20/03/2012 o 8:21 am

    Znowu się wkurwiłem, to jeszcze wkleję co nasz ulubiony socjalista (i chemik, i chemik) pisze o zatruciach n-heksanem (które, spieszę dodać, potwierdzone były przed Daiseyem):

    Jeszcze a propos reportażu Mikea’a Daisey: czy wiecie, że prawdopodobnie macie w domu substancję, którą on z takim namaszczeniem nazywa „en heksejn”? Jest w szafce z środkami czyszczącymi, na etykiecie ma zapewne napis „benzyna rektyfikowana”

    Ewidentnie wszystko ok.

  81. cyncynat
    20/03/2012 o 8:28 am

    Ja to juz nie pisze, tylko usmiecham sie na mysl o tym, jaka ciepla emocjonalna wiez ma WO z najwieksza korporacja na swiecie. Szczesliwy zwiazek monogamiczny. Strach pomyslec, co by bylo gdyby Apple weszlo na rynek lalek dmuchanych.

  82. cyncynat
    20/03/2012 o 8:39 am

    vHF :
    Znowu się wkurwiłem, to jeszcze wkleję co nasz ulubiony socjalista (i chemik, i chemik) pisze o zatruciach n-heksanem (które, spieszę dodać, potwierdzone były przed Daiseyem):

    Jeszcze a propos reportażu Mikea’a Daisey: czy wiecie, że prawdopodobnie macie w domu substancję, którą on z takim namaszczeniem nazywa “en heksejn”? Jest w szafce z środkami czyszczącymi, na etykiecie ma zapewne napis “benzyna rektyfikowana”

    Ewidentnie wszystko ok.

    Jego Malzonka zostala pomowiona! Honor Malzonki jest wazniejszy niz Chinole i ich zlosliwe pochlanianie heksanu.

  83. hlb
    20/03/2012 o 9:37 am

    vHF :Dwa, Tobie może poszło o to czy wo fakty zaprezentował uczciwie (tak), a mnie poszło o to, że ich nie odniósł się ni tonem ni słowem do wielu innych, wiarygodnych doniesień o ruchaniu pracowników u dostawców Apple.

    No, to uzgodniliśmy, proszę kolegi.
    Ty chciałbyś zmienić WO w, ja wiem?, Roberta Fiska. I żeby na wieść o nieprawidłowościach w chińskich fabrykach – lub nawet i prawidłowościach – WO wsiadał w samolot i leciał sprawdzać, rozmawiać, szukać świadków.

    Tymczasem ja wyłącznie uważam, że za tę konkretną notkę trudno się do WO przypieprzyć, Więc jeśli chcemy się do niego przypieprzyć, to zróbmy to z jakiegoś bardziej pasjonującego powodu. Na przykład wytknijmy mu, że jest męczącym tata-mięso, z popeerelowskim kultem schabowego. A tymczasem…

    http://www.telegraph.co.uk/health/healthnews/9138230/Red-meat-is-blamed-for-one-in-10-early-deaths.html

    vHF :
    Trzy, kurwa jest nie na temat, skup się. Cztery, przecież przeprosiłem post wyżej, mam przez umyślnego posłać?

    Kiedy Marks mieszkał w Kentish Town, to do Engelsa raz dziennie posyłał umyślnego z listem. Umyślny daleko nie miał, bo Engels mieszkał na Primrose Hill. To jest jakiś kwadrans piechotą. Był to bardzo piekny obyczaj i mnie się podoba. Poproszę więc umyślnego.

    cyncynat :
    Jego Malzonka zostala pomowiona! Honor Malzonki jest wazniejszy niz Chinole i ich zlosliwe pochlanianie heksanu.

    O! Ale że gdzie? Że gdzie? Masz urle może?
    Mam nadzieje, że na pudelku. Bo to wzbudziłoby mój szacunek i zrozumienie. Wszystko co wiem o Polsce, wiem z Pudelka. I z Frondy jeszcze.

  84. hlb
    20/03/2012 o 11:05 am

    vHF :
    Znowu się wkurwiłem, to jeszcze wkleję co nasz ulubiony socjalista (i chemik, i chemik) pisze o zatruciach n-heksanem (które, spieszę dodać, potwierdzone były przed Daiseyem):

    Jeszcze a propos reportażu Mikea’a Daisey: czy wiecie, że prawdopodobnie macie w domu substancję, którą on z takim namaszczeniem nazywa “en heksejn”? Jest w szafce z środkami czyszczącymi, na etykiecie ma zapewne napis “benzyna rektyfikowana”

    Ewidentnie wszystko ok.

    Dodam tylko, że afera z „en heksejn” wydarzyła się rzeczywiście, a środek generalnie ma złą historię w zastosowaniach przemysłowych (nie jestem chemikiem, po szczegóły to do gugla) tylko w innym miejscu i czasie. I dla przypomnienia: afera jest raczej o to, że Daisey przeczytał o „en hekesjn” w gazecie, ale twierdził, że rozmawiał z ofiarami.

    Zatem rzeczywiście zachodzi silne prawdopodobieństwo, że notka notką, ale w komciach Orlińskiego już ponosi tradycyjna ułańska fantazja, która podpowiada zmyślać, kiedy kończą się argumenty.

  85. adas
    20/03/2012 o 1:17 pm

    Szesnastoletni Wojtek O. podjąłby pracę w polskich zakładach Apple i składałby Maca (czy co tam wtedy robiło za rewolucyjny wynalazek) za 0.87 dolara na godzinę. I zakładałby OPZZ.

    E tam, notka jak notka. Choć wedle spiskowej teorii dziejów amerykańskich, ktoś zapewne miał na celu rozmycie doniesień o warunkach pracy w chińskich fabrykach Najbardziej Innowacyjnej Firmy W Dziejach Blogaska.

  86. barista
    20/03/2012 o 5:08 pm

    @hlb: Pudelek się nie umywa do Frondy. Czytaliście Wojciechowskiego odezwę w imieniu Cioci-Sybiraczki? Polecam jeszcze bardzo, ale to bardzo zalajkowanie Dominikanów ze Służewca na Fejsie. Kontent nie gorszy niż Fronda.

  87. barista
    20/03/2012 o 5:09 pm

    a wogóle to mam wrażenie, że FB został skolonizowany przez sarmatów, ale może tak mi się stało dlatego, że dodałem do przyjaciół kolegę ze szkolnej ławki (literalnie), który teraz jest posłem PiS z ziemi miechowsko-sądecko-mohylańskiej i Bóg Fejsbuka uznał, że moim przeznaczeniem jest aby każdy jeden przyjaciel przyjaciela z dzieciństwa został moim przyjacielem i pierdolił mi do ucha o mgle smoleńskiej.

  88. hlb
    20/03/2012 o 6:15 pm

    barista :
    @hlb: Pudelek się nie umywa do Frondy.

    Ale ja lubię Pudelek za coś innego niż Frondę. Nikogo nie kompletnie znam z opisywanych tam osób, bo nie mieszkam w Polsce już tyle, że nie mam prawa znać. Ale mnóstwo mam rozrywki z tych dramatycznych opisów powiatowego życia światowego w stylu „Chujewska pokazała majtki na balu dziennikarzy. Juror Cipowicz wyśmiewa ich kolor w programie Tańcząc z Grycankami W Skladzie Porcelany”.

    barista :
    a wogóle to mam wrażenie, że FB został skolonizowany przez sarmatów, ale może tak mi się stało dlatego, że dodałem do przyjaciół kolegę ze szkolnej ławki (literalnie), który teraz jest posłem PiS z ziemi miechowsko-sądecko-mohylańskiej i Bóg Fejsbuka uznał, że moim przeznaczeniem jest aby każdy jeden przyjaciel przyjaciela z dzieciństwa został moim przyjacielem i pierdolił mi do ucha o mgle smoleńskiej.

    Byłem se spokojnie na Fejsbuku tak do 2009. Ale potem Sarmacja zaczęła się przenosić z Naszej Klasy. I teraz trzy czwarte kontentu po polsku to jakieś parapolityczne gówno lub brandzlerka w stylu polskaaaabiałoczeeerwonaaaa. Grupy, akcje, niewiadomoco. Na dodatek taki się wytworzył w PL obyczaj, że wszyscy wszystkim srają na walle pod byle pretekstem i z byle okazji, jakby to była ich własna kuweta. Bo się baranom wydaje, że „wolność słowa” i „pokolenie neta” zwalnia od ogłady i powściągliwości.

    I wystarczy jeden przypadkowy łosiu, który cię zafriendasuje, bo chodziłeś z nim do klasy gdzieś za późnego Jaruzela i masz problem. Strach i wstyd przed cywilizowanymi znajomymi, bo z jednego takiego łosia możesz mieć sraczki za dziesięciu. Te wszystkie kremówki z papieżu, namioty, samoloty, kolendy, rekolekcje, roraty, komunie, chrzty, wesela, kiełbasy w pętach, wódka w kieliszkach, szoki poaborcyjne, obrony krzyża w Sejmie, brodate Ziemkiewicze i spocone Semki, wszystko to widziane zzewnątrz na zdjęciach i w translatorze, niestety tylko umacnia zły stereotyp o Polsce.

    A ja się kurwa pytam, po co mi to?

  89. ...
    21/03/2012 o 2:38 am

    hlb :

    barista :
    @hlb: Pudelek się nie umywa do Frondy.

    Ale ja lubię Pudelek za coś innego niż Frondę. Nikogo nie kompletnie znam z opisywanych tam osób, bo nie mieszkam w Polsce już tyle, że nie mam prawa znać. Ale mnóstwo mam rozrywki z tych dramatycznych opisów powiatowego życia światowego w stylu “Chujewska pokazała majtki na balu dziennikarzy. Juror Cipowicz wyśmiewa ich kolor w programie Tańcząc z Grycankami W Skladzie Porcelany”.

    barista :
    a wogóle to mam wrażenie, że FB został skolonizowany przez sarmatów, ale może tak mi się stało dlatego, że dodałem do przyjaciół kolegę ze szkolnej ławki (literalnie), który teraz jest posłem PiS z ziemi miechowsko-sądecko-mohylańskiej i Bóg Fejsbuka uznał, że moim przeznaczeniem jest aby każdy jeden przyjaciel przyjaciela z dzieciństwa został moim przyjacielem i pierdolił mi do ucha o mgle smoleńskiej.

    Byłem se spokojnie na Fejsbuku tak do 2009. Ale potem Sarmacja zaczęła się przenosić z Naszej Klasy. I teraz trzy czwarte kontentu po polsku to jakieś parapolityczne gówno lub brandzlerka w stylu polskaaaabiałoczeeerwonaaaa. Grupy, akcje, niewiadomoco. Na dodatek taki się wytworzył w PL obyczaj, że wszyscy wszystkim srają na walle pod byle pretekstem i z byle okazji, jakby to była ich własna kuweta. Bo się baranom wydaje, że “wolność słowa” i “pokolenie neta” zwalnia od ogłady i powściągliwości.
    I wystarczy jeden przypadkowy łosiu, który cię zafriendasuje, bo chodziłeś z nim do klasy gdzieś za późnego Jaruzela i masz problem. Strach i wstyd przed cywilizowanymi znajomymi, bo z jednego takiego łosia możesz mieć sraczki za dziesięciu. Te wszystkie kremówki z papieżu, namioty, samoloty, kolendy, rekolekcje, roraty, komunie, chrzty, wesela, kiełbaw pętach, wódka w kieliszkach, szoki poaborcyjne, obrony krzyża w Sejmie, brodate Ziemkiewicze i spocone Semki, wszystko to widziane zzewnątrz na zdjęciach i w translatorze, niestety tylko umacnia zły stereotyp o Polsce.
    A ja się kurwa pytam, po co mi to?

    hahah…no ty to jesteś światowiec…łoł…a tak na powaznie: nie uważasz, że ten twój bieda kosmpopolityzm to raczej coś w rodzaju mistyfikacji kompensacyjnej, która spełnia jakieś określone funkcje w twoim prymitywnym umyśle, aniżeli świadomie wybrana idea, co? Generalnie jest tak, że ludzie na jakimś tam poziomie opierają swoje samopoczucie na jakichś rzeczywistych wartości, jak inteligencja, talent literacki, wiedza z nauk ścisłych, erudycja, znajomość filozofii Nietzschego albo Bergosna, i tak dalej.
    No i zabawna jest ta twoja hierarcha wartości, tj, naprawdę śmieszne i żałosne jest to co uważasz za przeciwieństwo obciachu, czyli ty sam- jeśli pojmiemy cię jako coś w rodzaju konstruktru intelektualnego, wypadkowej współdziałania i współistnienia różnych wpływów, tendencji i tak dalej.

  90. vHF
    21/03/2012 o 8:41 am

    Myślisz że my nie wiemy? Że sobie tutaj „żartujemy”, „dla przyjemności”? Tu jest regularna grupa wsparcia dla ludzi, którzy nie mogą sobie poradzić za granicą. Wewnętrznie skonfliktowanych, wyobcowanych, zgorzkniałych, złamanych ludzi. Gdyby major i kilkoro jeszcze komentatorów tutaj nie funkcjonowała, z dobroci serca tylko, jako bufor, to kto wie jakby to wszystko się skończyło. A Ty tu przychodzisz i albo Norwida wklejasz — myślisz że nie znamy? — albo wyśmiewasz. To jakby po pół litra na spotkanie Anonimowych Alkoholików przynieść. Zlituj się.

  91. hlb
    21/03/2012 o 8:57 am

    :
    hahah…no ty to jesteś światowiec…łoł…a tak na powaznie: nie uważasz, że ten twój bieda kosmpopolityzm to raczej coś w rodzaju mistyfikacji kompensacyjnej, która spełnia jakieś określone funkcje w twoim prymitywnym umyśle, aniżeli świadomie wybrana idea, co? Generalnie jest tak, że ludzie na jakimś tam poziomie opierają swoje samopoczucie na jakichś rzeczywistych wartości, jak inteligencja, talent literacki, wiedza z nauk ścisłych, erudycja, znajomość filozofii Nietzschego albo Bergosna, i tak dalej.
    No i zabawna jest ta twoja hierarcha wartości, tj, naprawdę śmieszne i żałosne jest to co uważasz za przeciwieństwo obciachu, czyli ty sam- jeśli pojmiemy cię jako coś w rodzaju konstruktru intelektualnego, wypadkowej współdziałania i współistnienia różnych wpływów, tendencji i tak dalej.

    A twoja stara lajkuje Maseraka na fejsbuku. Pfff.

  92. cyncynat
    21/03/2012 o 9:11 am

    Ach, a ja Norwida przegapilem. I nie, to nie bylem ja. Ja po pijaku Latarnika Sienkiewicza bym wkleil.

  93. cyncynat
    21/03/2012 o 9:18 am

    A tak poza tym, to musi byc troll, tylko troche za slaby.

  94. hlb
    21/03/2012 o 9:50 am

    cyncynat :
    A tak poza tym, to musi byc troll, tylko troche za slaby.

    Also, to może być stara jakiegoś słabego trolla.

    BTW, gdybym ja miał wklejać, to wklejałbym Kitowicza „Opis obyczajów”. To jest najlepszy tekst napisany kiedykolwiek po polsku. I cały czas aktualny bardzo very.

  95. gatorinho
    21/03/2012 o 11:40 am

    cyncynat :
    A tak poza tym, to musi byc troll, tylko troche za slaby.

    to jest ten cały batistuta

  96. ...
    21/03/2012 o 12:27 pm

    vHF :
    Myślisz że my nie wiemy? Że sobie tutaj “żartujemy”, “dla przyjemności”? Tu jest regularna grupa wsparcia dla ludzi, którzy nie mogą sobie poradzić za granicą. Wewnętrznie skonfliktowanych, wyobcowanych, zgorzkniałych, złamanych ludzi. Gdyby major i kilkoro jeszcze komentatorów tutaj nie funkcjonowała, z dobroci serca tylko, jako bufor, to kto wie jakby to wszystko się skończyło. A Ty tu przychodzisz i albo Norwida wklejasz — myślisz że nie znamy? — albo wyśmiewasz. To jakby po pół litra na spotkanie Anonimowych Alkoholików przynieść. Zlituj się.

    Ehem…pracowałem kiedyś na koloniach jako wychowawca. To były generalnie kolonię dla bogatych dzieciaków z warszawy, ale organizator miałą jakąś umowę z domami dziecka,, według której na każdym turnusie było parę dzieciaków z bidula. Te dzieciaki z warszawy na ogół wyszydzały te biedniejsze dzieci, śmiały się z ich ubrań, pytały ile normalnie czekają w kolejce żeby się wykąpać, i tak dalej.
    W każdym razie żenada, ale nawet nie w połowie taka jak koleś, który w taki sposób buduje sobie poczucie wartości….i jeszcze „twoja stara lajkuje maseraka na fejsie”, a bierzesz pod uwagę istnienie takich ludzi, którym szkoda czasu na takie zabawy bo wolą robiąć jakieś, ehem,ambitniejsze rzeczy i bardziej wartościowe rzeczy?

  97. ...
    21/03/2012 o 12:37 pm

    vHF :
    Myślisz że my nie wiemy? Że sobie tutaj “żartujemy”, “dla przyjemności”? Tu jest regularna grupa wsparcia dla ludzi, którzy nie mogą sobie poradzić za granicą. Wewnętrznie skonfliktowanych, wyobcowanych, zgorzkniałych, złamanych ludzi. Gdyby major i kilkoro jeszcze komentatorów tutaj nie funkcjonowała, z dobroci serca tylko, jako bufor, to kto wie jakby to wszystko się skończyło. A Ty tu przychodzisz i albo Norwida wklejasz — myślisz że nie znamy? — albo wyśmiewasz. To jakby po pół litra na spotkanie Anonimowych Alkoholików przynieść. Zlituj się.

    No właśnie: przecież zamiast być p o l s k i m i blogerami i komentatorami, moglibyście być blogerami i komentatorami na przykład angielskimi, pisać i komentować po angielsku, itd.

  98. hlb
    21/03/2012 o 12:40 pm

    :
    Ehem…pracowałem kiedyś na koloniach jako wychowawca. To były generalnie kolonię dla bogatych dzieciaków z warszawy, ale organizator miałą jakąś umowę z domami dziecka,, według której na każdym turnusie było parę dzieciaków z bidula. Te dzieciaki z warszawy na ogół wyszydzały te biedniejsze dzieci, śmiały się z ich ubrań, pytały ile normalnie czekają w kolejce żeby się wykąpać, i tak dalej.
    W każdym razie żenada, ale nawet nie w połowie taka jak koleś, który w taki sposób buduje sobie poczucie wartości….i jeszcze “twoja stara lajkuje maseraka na fejsie”, a bierzesz pod uwagę istnienie takich ludzi, którym szkoda czasu na takie zabawy bo wolą robiąć jakieś, ehem,ambitniejsze rzeczy i bardziej wartościowe rzeczy?

    I odnosisz się, like, do czego, pamiątkowy misiu z kolonii?

    Raz, nie jestem z Warszawy. Tak jak moi byli szkolni koledzy z epoki późnego Jaruzela nie sa z bidula, to dwa.

    Trzy, nie wspomniałem nigdzie o pieniądzach, o ich maniu czy niemaniu. Wspomniałem za to, że jak się macza wąsa w rosole, to kluski zawsze się przyklejają. Dlatego albo wąsy, albo rosół, Sarmato. Wybór należy do ciebie.

    Ale ty nie doczytałeś se, nie wysiliłeś się i przez to nie utrzymałeś kupy w dupsku.Podniosłeś preemptive larum „majom chuje i mówiom, że som lepsze nawet jak nic nie mówiom”. Spróbuj pokazać, gdzie w swoim komciu zrobiłeś z siebie śmiesznego małego buca. To było pięć.

    A cztery jest takie, że szczerze i po ludzku przepraszam cię iż napisałem, że „twoja stara lajkuje Maseraka na fejsbuku”. Dopiero kiedy opublikowałem komcia zdałem sobie sprawę, że twoja stara przecież lajkuje Maseraka na Onecie. Idź polajkuj z nią, proszę.

  99. ...
    21/03/2012 o 12:46 pm

    U takiego Gombrowicza kosmopolityzm jest znośny, u takich łajz jak Wy-nie.

  100. hlb
    21/03/2012 o 12:49 pm

    :
    U takiego Gombrowicza kosmopolityzm jest znośny, u takich łajz jak Wy-nie.

    To idź se pokomciuj z Gombrowiczem, dobrze? Mały rumiany trollu ogrodowy.

  101. 21/03/2012 o 12:52 pm

    :

    hlb :

    barista :
    @hlb: Pudelek się nie umywa do Frondy.

    Ale ja lubię Pudelek za coś innego niż Frondę. Nikogo nie kompletnie znam z opisywanych tam osób, bo nie mieszkam w Polsce już tyle, że nie mam prawa znać. Ale mnóstwo mam rozrywki z tych dramatycznych opisów powiatowego życia światowego w stylu “Chujewska pokazała majtki na balu dziennikarzy. Juror Cipowicz wyśmiewa ich kolor w programie Tańcząc z Grycankami W Skladzie Porcelany”.

    barista :
    a wogóle to mam wrażenie, że FB został skolonizowany przez sarmatów, ale może tak mi się stało dlatego, że dodałem do przyjaciół kolegę ze szkolnej ławki (literalnie), który teraz jest posłem PiS z ziemi miechowsko-sądecko-mohylańskiej i Bóg Fejsbuka uznał, że moim przeznaczeniem jest aby każdy jeden przyjaciel przyjaciela z dzieciństwa został moim przyjacielem i pierdolił mi do ucha o mgle smoleńskiej.

    Byłem se spokojnie na Fejsbuku tak do 2009. Ale potem Sarmacja zaczęła się przenosić z Naszej Klasy. I teraz trzy czwarte kontentu po polsku to jakieś parapolityczne gówno lub brandzlerka w stylu polskaaaabiałoczeeerwonaaaa. Grupy, akcje, niewiadomoco. Na dodatek taki się wytworzył w PL obyczaj, że wszyscy wszystkim srają na walle pod byle pretekstem i z byle okazji, jakby to była ich własna kuweta. Bo się baranom wydaje, że “wolność słowa” i “pokolenie neta” zwalnia od ogłady i powściągliwości.
    I wystarczy jeden przypadkowy łosiu, który cię zafriendasuje, bo chodziłeś z nim do klasy gdzieś za późnego Jaruzela i masz problem. Strach i wstyd przed cywilizowanymi znajomymi, bo z jednego takiego łosia możesz mieć sraczki za dziesięciu. Te wszystkie kremówki z papieżu, namioty, samoloty, kolendy, rekolekcje, roraty, komunie, chrzty, wesela, kiełbaw pętach, wódka w kieliszkach, szoki poaborcyjne, obrony krzyża w Sejmie, brodate Ziemkiewicze i spocone Semki, wszystko to widziane zzewnątrz na zdjęciach i w translatorze, niestety tylko umacnia zły stereotyp o Polsce.
    A ja się kurwa pytam, po co mi to?

    hahah…no ty to jesteś światowiec…łoł…a tak na powaznie: nie uważasz, że ten twój bieda kosmpopolityzm to raczej coś w rodzaju mistyfikacji kompensacyjnej, która spełnia jakieś określone funkcje w twoim prymitywnym umyśle, aniżeli świadomie wybrana idea, co? Generalnie jest tak, że ludzie na jakimś tam poziomie opierają swoje samopoczucie na jakichś rzeczywistych wartości, jak inteligencja, talent literacki, wiedza z nauk ścisłych, erudycja, znajomość filozofii Nietzschego albo Bergosna, i tak dalej.

    jezujezu co facepalm. Generalnie jest tak, że masz się za wielkiego erudytę, bo poczytał Vincenza, Nietzschego i Kanta, wsadzasz we wszystkich komciach te swoje bieda spostrzeżenia, do których doszedłeś przy obieraniu ziemniaków, jakby nikt na tym blogu nie czytał nigdy jakiś esejów filozoficznych, itd. Stary, jest XXI w. kilka klików i masz to na ekranie. A już pomysł, że istnieje jakaś „rzeczywista wartość”, na której można opierać „samopoczucie”, a w dodatku tą „rzeczywistą wartością” jest znajomość Bergsona jest wręcz komiczny. Studenci filozofii muszą mieć zajebiste dobre samopoczucie. Dżizas jak Ty bardzo musisz być nabuzowany i jak bardzo nikt nie docenia tej Twojej przenikliwości i erudycji, którą rzucasz na prawo i lewo, że aż musisz przychodzić tutaj masować ego. W sumie jesteś taką kiepską namiastką wyrusa z psychiatryka, co jest o tyle przykre, że sam wyrus jest modelowo wręcz pretensjonalny.

    PS Wklejenie Norwida nie jako trolling, ale jako hmm… ja wiem, argument, sprzeciw, czy coś w tym stylu jednak Ci się chwali. Niezamierzony komizm zawsze mnie bawił.

  102. vHF
    21/03/2012 o 12:58 pm

    :
    No właśnie: przecież zamiast być p o l s k i m i blogerami i komentatorami, moglibyście być blogerami i komentatorami na przykład angielskimi, pisać i komentować po angielsku, itd.

    Znowu nie rozumiesz. Myślisz że nie próbujemy? Że tych angielskich blogów i komentarzy nie mamy? Mamy, tylko że wstyd pokazać, bo tam się z nas rodowici Anglicy wyśmiewają, i trudno im się dziwić nawet. My byśmy naprawdę chcieli gdzieś przynależeć, ale jesteśmy zawieszeni w próżni. Zjawisko nie jest nowe, Bellow o takich ja my pisał już w latach 40-tych („Dangling Man”), ale boli wciąż tak samo.

  103. marcin_be
    21/03/2012 o 1:05 pm

    proszę napiszcie, że Wy tak nie na poważnie… proszę…

  104. hlb
    21/03/2012 o 1:08 pm

    @major

    Człowiek to tego norwidmana z sercem, jak Jezus, po dobroci. Tłumaczy mu, że Polska fajny kraj, tylko trzeba zmniejszyć ilość jemu podobnych męczenników i pielgrzymów narodu polskiego stękających o papieżu nad plastrem salcesonu. A on co na to? Nie dość, że dalej stęka, to dąsa się, że mu Maseraka obrażają, może i siermiężnego ale NASZEGO! Z ZIEMI NASZEJ!

    No i weź się nie bój, że ci taki zakradnie się i na walla nasra? :-D

  105. hlb
    21/03/2012 o 1:14 pm

    vHF :
    Znowu nie rozumiesz. Myślisz że nie próbujemy? Że tych angielskich blogów i komentarzy nie mamy? Mamy, tylko że wstyd pokazać, bo tam się z nas rodowici Anglicy wyśmiewają, i trudno im się dziwić nawet. My byśmy naprawdę chcieli gdzieś przynależeć, ale jesteśmy zawieszeni w próżni. Zjawisko nie jest nowe, Bellow o takich ja my pisał już w latach 40-tych (“Dangling Man”), ale boli wciąż tak samo.

    Ty się z nim nie spoufalaj, bo on niby tak się bratać, ściskać po sarmacku chce, ale jak się zbliży to nam zmywak zajebie. I czym się będziesz wysługiwał obcym panom? Gołymi ręcami?

  106. vHF
    21/03/2012 o 1:26 pm

    hlb :
    Ty się z nim nie spoufalaj, bo on niby tak się bratać, ściskać po sarmacku chce, ale jak się zbliży to nam zmywak zajebie. I czym się będziesz wysługiwał obcym panom? Gołymi ręcami?

    Lepiej z nim niż z Tobą, Ty mnie zaczynasz poważnie wkurwiać ostatnio. To takie jak Ty głupki na rozładunku wszystkie książki na raz podwędzili i ja się teraz nie mogę w połowie szkockich temp-agencji pokazać. Mam też pewne podejrzenia że to Ty się pod pseudonimem ze mnie naśmiewałeś na moim angielskim blogu jak pisałem o Archerze. Mam za swoje, Polakom adres dawać.

  107. hlb
    21/03/2012 o 1:31 pm

    vHF :

    hlb :
    Ty się z nim nie spoufalaj, bo on niby tak się bratać, ściskać po sarmacku chce, ale jak się zbliży to nam zmywak zajebie. I czym się będziesz wysługiwał obcym panom? Gołymi ręcami?

    Lepiej z nim niż z Tobą, Ty mnie zaczynasz poważnie wkurwiać ostatnio. To takie jak Ty głupki na rozładunku wszystkie książki na raz podwędzili i ja się teraz nie mogę w połowie szkockich temp-agencji pokazać. Mam też pewne podejrzenia że to Ty się pod pseudonimem ze mnie naśmiewałeś na moim angielskim blogu jak pisałem o Archerze. Mam za swoje, Polakom adres dawać.

    To se trzeba było bloga po szkocku, nie po angielsku napisać, jak się do Szkocji wybierałeś.

    Że co ci pisałem? Że o Archerze? Tego od peach schnappsów? Jakoś zasadniczo nie sądzę, żebym.

  108. vHF
    21/03/2012 o 1:35 pm

    Nieprzekonująco kolega rżnie głupa. Jeffrey Archer, pisarz i polityk. O Jego dziennikach pisałem.

  109. hlb
    21/03/2012 o 1:38 pm

    vHF :
    Nieprzekonująco kolega rżnie głupa. Jeffrey Archer, pisarz i polityk. O Jego dziennikach pisałem.

    Kolega obżarł się szwajcarskich czekoladek z likierem i znowu wypisuje tu jakieś #tyhujuruski.

    Albo natychmiast przestaniesz, albo poproszę Pana Samochodzika polskich internetów, żeby napisał do swoich wojtków, że przychodzisz i robisz Majorowi pojedynek pacanów z innymi emigrantami.

  110. vHF
    21/03/2012 o 1:45 pm

    Że mi zazdrościsz czekoladek z Peckhamsa to ja dobrze wiem. Ale na takie czekoladki to sobie trzeba najpierw zapracować a potem zaoszczędzić. To Cię zawsze przerastało, ty… Polaku.

  111. hlb
    21/03/2012 o 1:47 pm

    vHF :
    Że mi zazdrościsz czekoladek z Peckhamsa to ja dobrze wiem. Ale na takie czekoladki to sobie trzeba najpierw zapracować a potem zaoszczędzić. To Cię zawsze przerastało, ty… Polaku.

    Przegiąłeś! Już nigdy nie kupię szwajcarskiej czekolady i szwajcarskiego franka! Radź se kurwa sam!

  112. brysio
    21/03/2012 o 1:52 pm

    Panowie, litości! Choćbyście nie wiem jak się starali, to prawdziwych świrów z prawdziwie prawicowej bogosfery i tak nie przebijecie!

  113. vHF
    21/03/2012 o 1:53 pm

    hlb :

    vHF :
    Że mi zazdrościsz czekoladek z Peckhamsa to ja dobrze wiem. Ale na takie czekoladki to sobie trzeba najpierw zapracować a potem zaoszczędzić. To Cię zawsze przerastało, ty… Polaku.

    Przegiąłeś! Już nigdy nie kupię szwajcarskiej czekolady i szwajcarskiego franka! Radź se kurwa sam!

    Ty krakusie jebany, a może Ty byś mi najpierw oddał £3.70 za autobus zanim się uniesiesz honorem?

  114. hlb
    21/03/2012 o 1:58 pm

    @vHF,

    Tej, obejrzałem se wreszcie ten twój Peckham’s i ładne to! Tylko ich nie ma u mnie na szeroko pojętej dzielni. No i szkoda, że w temacie czekoladek maja tylko charbonelle, bo charbonelle, to se można byle gdzie indziej nabyć. Choćby i i w Charbonelle na Old Bond.

  115. hlb
    21/03/2012 o 2:02 pm

    Charbonnel, się kurwa pisze. Z takim francuskim to co najwyżej mogę se do Rouen pojechać. #facepalm

  116. vHF
    21/03/2012 o 2:03 pm

    Proszę jak wygrzeczniał od razu.

  117. hlb
    21/03/2012 o 2:07 pm

    vHF :
    Proszę jak wygrzeczniał od razu.

    …i wypiekniał. No przecież to jest oczywista oczywistość, że jak się mnie chce udobruchać, to należy temat skręcić na kawę, sery, koniaczki i belgijskie piwa. Po coś w końcu ta cywilizacja śmierci jest, no nie?

  118. vHF
    21/03/2012 o 2:16 pm

    Nie udawaj że przegapiłeś wiadomy komentarz, przymilasz się teraz bo nie chcesz kasy oddać.

  119. hlb
    21/03/2012 o 2:20 pm

    vHF :
    Nie udawaj że przegapiłeś wiadomy komentarz, przymilasz się teraz bo nie chcesz kasy oddać.

    Zignorowałem cię. Ale nie sądzę, żeby to był twój pierwszy raz, kiedy ktoś cię musiał uprzejmie zignorować.

    BTW, a Zurich jest nudny i po niemiecku znaczy „nazad”. Pfff…

  120. vHF
    21/03/2012 o 2:27 pm

    Jak sobie winszujesz, ja mam small claims courts obcykane.

  121. emluby
    21/03/2012 o 3:12 pm

    @vhf @ hlb
    No koorwa mać. Teraz, jako człowiek z sarmatowa, to się bede bał odezwać. Polak kaszane z biedry wpierdala, a tam jeden z drugim o czekoladize. Zazdraszam i pokazuje wam środkowe palce

  122. vHF
    21/03/2012 o 3:40 pm

    @emluby

    Nie ma co zazdroscic, przynajmniej nie hlb, on trzeci rok zyje na mieszance Irn-Bru i Weetabix. Za kaszanke by po rekach calowal.

  123. hlb
    21/03/2012 o 3:50 pm

    emluby :
    @vhf @ hlb
    Zazdraszam i pokazuje wam środkowe palce

    A dziękuję, dziękuję, odkłaniam się i też pozdrawiam :-D.

    vHF :
    @emluby
    Nie ma co zazdroscic, przynajmniej nie hlb, on trzeci rok zyje na mieszance Irn-Bru i Weetabix. Za kaszanke by po rekach calowal.

    Ale co ty masz do Weetabix? Pilnuj swojego alpenmuesli. I podciągnij se lederhosen.

  124. Anonim
    21/03/2012 o 4:25 pm

    brysio :
    Panowie, litości! Choćbyście nie wiem jak się starali, to prawdziwych świrów z prawdziwie prawicowej bogosfery i tak nie przebijecie!

    Zgadza się. Ot np narodowy sarkazm: „No właśnie. Po co historia . Przecież wszyscy mamy żyć w ubeznarodowionym , internacjonalistycznym tyglu. Jedynie pełna micha jest ważna.” To jest według autora „celny argument”.

  125. hlb
    21/03/2012 o 6:27 pm

    Anonim :

    brysio :
    Panowie, litości! Choćbyście nie wiem jak się starali, to prawdziwych świrów z prawdziwie prawicowej bogosfery i tak nie przebijecie!

    Zgadza się. Ot np narodowy sarkazm: “No właśnie. Po co historia . Przecież wszyscy mamy żyć w ubeznarodowionym , internacjonalistycznym tyglu. Jedynie pełna micha jest ważna.” To jest według autora “celny argument”.

    Yeah, well, you know, that’s just like your opinion, man.
    Poza tym zobacz: poczucie humoru też masz małe.

  126. brysio
    21/03/2012 o 6:32 pm

    @hlb
    Ja wiem co mieliście na myśli. Problem w tym że oni i tak są od was sto razy śmieszniejsi. I bardziej autentyczni!

  127. hlb
    21/03/2012 o 6:42 pm

    brysio :
    @hlb
    Ja wiem co mieliście na myśli. Problem w tym że oni i tak są od was sto razy śmieszniejsi. I bardziej autentyczni!

    Nie ciebie miałem na myśli, tylko Anonima. Pardąsik za nieporozumienie. Jeśli.

    BTW, ale my tu na serio. Deadly.

  128. hlb
    21/03/2012 o 6:45 pm

    brysio :
    @hlb
    I bardziej autentyczni!

    Oceniłeś naszą autentyczność, like, na podstawie? Rozmiaru buta? Kroju kamizelki? Troll nieco harder, pls.

  129. barista
    21/03/2012 o 7:23 pm

    vHF :

    :
    No właśnie: przecież zamiast być p o l s k i m i blogerami i komentatorami, moglibyście być blogerami i komentatorami na przykład angielskimi, pisać i komentować po angielsku, itd.

    Znowu nie rozumiesz. Myślisz że nie próbujemy? Że tych angielskich blogów i komentarzy nie mamy? Mamy, tylko że wstyd pokazać, bo tam się z nas rodowici Anglicy wyśmiewają, i trudno im się dziwić nawet. My byśmy naprawdę chcieli gdzieś przynależeć, ale jesteśmy zawieszeni w próżni. Zjawisko nie jest nowe, Bellow o takich ja my pisał już w latach 40-tych (“Dangling Man”), ale boli wciąż tak samo.

    Właśnie. Nawet Sadurski ma bloga na Salonie, bo po angielsku nie umie i z blogspota wyleciał. A on jest profesor, a co biedni mamy powiedzieć. Ja troche mówiłem po angielsku, ale odkąd żem wrócił do kraju, to mi język stwardniał od wódki.

  130. barista
    21/03/2012 o 7:26 pm

    vHF :
    Nieprzekonująco kolega rżnie głupa. Jeffrey Archer, pisarz i polityk. O Jego dziennikach pisałem.

    I przyjaciel Polski. Zupełnie jak Bernard Shaw i Norman Davies.

  131. hlb
    21/03/2012 o 7:40 pm

    barista :

    vHF :
    Nieprzekonująco kolega rżnie głupa. Jeffrey Archer, pisarz i polityk. O Jego dziennikach pisałem.

    I przyjaciel Polski. Zupełnie jak Bernard Shaw i Norman Davies.

    Pieknie nam tu kolega podsumował naszego flejma Wychodzi, Polska ma trzech przyjaciół: Archer, Shaw i Davies. A jak ustaliliśmy wcześniej, ma także trzech wrogów: vHF, hlb i cyncynat. Jaki piekny remis!

    A w polskiej piłce to remis się nawet za zwycięstwo liczy! Wuala!

  132. barista
    21/03/2012 o 7:59 pm

    hlb :

    Pieknie nam tu kolega podsumował naszego flejma Wychodzi, Polska ma trzech przyjaciół: Archer, Shaw i Davies. A jak ustaliliśmy wcześniej, ma także trzech wrogów: vHF, hlb i cyncynat. Jaki piekny remis!

    A Benedykt 16? A Ronald Regan? A Margaret Thatcher? A Królowa Elżbieta? A George Bush senior?

    Polska ma samych przyjaciół, nie licząc #hujówruskich

  133. hlb
    21/03/2012 o 8:20 pm

    barista :

    hlb :

    Pieknie nam tu kolega podsumował naszego flejma Wychodzi, Polska ma trzech przyjaciół: Archer, Shaw i Davies. A jak ustaliliśmy wcześniej, ma także trzech wrogów: vHF, hlb i cyncynat. Jaki piekny remis!
    A Benedykt 16? A Ronald Regan? A Margaret Thatcher? A Królowa Elżbieta? A George Bush senior?
    Polska ma samych przyjaciół, nie licząc #hujówruskich

    Wśród #hujowruskich tez daloby się przyjaciół Polski wynaleźć. Na przykład taki Stalin. Mógł zrobić republikę sowiecką, przyklejoną Ukrainie do buna na gumie do zucia? Mógł! Powstrzymał się. Nie zachapnął Przenajświętszej okaleczonej i w biedzie. A przecież prawdziwych przyjaciół właśnie w biedzie poznaje się najczęściej!

  134. vHF
    21/03/2012 o 9:58 pm

    barista :
    Właśnie. Nawet Sadurski ma bloga na Salonie, bo po angielsku nie umie i z blogspota wyleciał. A on jest profesor, a co biedni mamy powiedzieć. Ja troche mówiłem po angielsku, ale odkąd żem wrócił do kraju, to mi język stwardniał od wódki.

    Nie ma co wódki do tego mieszać. Angielski jest pierońsko trudny język. Taki Nabokov na przykład pół życia poświęcił na opanowanie angielskiego, a jak przyszło co do czego to musiał do spółki z Kosińskim zamawiać po rozdziale od przypadkowych tłumaczy. A on nie był byle kto, szlachcic i naukowiec w jednym.

  135. hlb
    21/03/2012 o 10:10 pm

    vHF :

    barista :
    Właśnie. Nawet Sadurski ma bloga na Salonie, bo po angielsku nie umie i z blogspota wyleciał. A on jest profesor, a co biedni mamy powiedzieć. Ja troche mówiłem po angielsku, ale odkąd żem wrócił do kraju, to mi język stwardniał od wódki.

    Nie ma co wódki do tego mieszać. Angielski jest pierońsko trudny język. Taki Nabokov na przykład pół życia poświęcił na opanowanie angielskiego, a jak przyszło co do czego to musiał do spółki z Kosińskim zamawiać po rozdziale od przypadkowych tłumaczy. A on nie był byle kto, szlachcic i naukowiec w jednym.

    Ale wejże! Nabokov pisał na kartach indeksowych. Tak się nie pisze Prawdziej Literatury. Prawdziwą literaturę się krwawi. Ogniem i mieczem się wykonywa patrząc na komiksy Matejki.

  136. barista
    21/03/2012 o 10:28 pm

    vHF :

    barista :
    Właśnie. Nawet Sadurski ma bloga na Salonie, bo po angielsku nie umie i z blogspota wyleciał. A on jest profesor, a co biedni mamy powiedzieć. Ja troche mówiłem po angielsku, ale odkąd żem wrócił do kraju, to mi język stwardniał od wódki.

    Nie ma co wódki do tego mieszać. Angielski jest pierońsko trudny język. Taki Nabokov na przykład pół życia poświęcił na opanowanie angielskiego, a jak przyszło co do czego to musiał do spółki z Kosińskim zamawiać po rozdziale od przypadkowych tłumaczy. A on nie był byle kto, szlachcic i naukowiec w jednym.

    Jest pierońsko trudny język, zresztą po #ruskihuj się uczyć (btw czy nie moglibyśmy poprawnie ruskiego słowa pisać przez ce-ha?) skoro wszystko co na świecie ciekawe można po polsku przeczytać. Mam nastrój patriotyczny, czytam Norwida, Latarnika, Murdello, Nie Boską Komedię, Wojnę i Pokój. Wszystko jest. Wpadam znowuż w klimat kosmopolityczny, chce się o świecie coś dowiedzieć, to po Cejrowskiego sięgam, albo Arkadego Fiedlera. A Nabokov to ruski był naukowiec, a wiadomo jakich oni mają naukowców, Miczurin, Łysenko, Mendelejew na niczym się nie znają i Pana Jezusa nie szanują. Więc nie dziwota, że się do końca życia nie nauczył. Nie to co nasz Józek Conrad, co raz dwa śmigał, jeszcze go do dzisiaj wspominają w marynarce angielskiej.

  137. barista
    21/03/2012 o 10:31 pm

    hlb :

    barista :

    hlb :

    Pieknie nam tu kolega podsumował naszego flejma Wychodzi, Polska ma trzech przyjaciół: Archer, Shaw i Davies. A jak ustaliliśmy wcześniej, ma także trzech wrogów: vHF, hlb i cyncynat. Jaki piekny remis!
    A Benedykt 16? A Ronald Regan? A Margaret Thatcher? A Królowa Elżbieta? A George Bush senior?
    Polska ma samych przyjaciół, nie licząc #hujówruskich

    Wśród #hujowruskich tez daloby się przyjaciół Polski wynaleźć. Na przykład taki Stalin. Mógł zrobić republikę sowiecką, przyklejoną Ukrainie do buna na gumie do zucia? Mógł! Powstrzymał się. Nie zachapnął Przenajświętszej okaleczonej i w biedzie. A przecież prawdziwych przyjaciół właśnie w biedzie poznaje się najczęściej!

    Z tym się jednak nie mogę zgodzić, bo Stalin był #hujemruskim i nieprzyjacielem Polski, gdyż jest odpowiedzialny za klęskę Powstania Warszawskiego, Internowanie Prymasa Tysiąclecia oraz założenie KUL. Pierdolić takich przyjaciół. Spośród #hujówruskich może Janukowycz by się nadawał na przyjaciela Polski.

  138. hlb
    21/03/2012 o 10:39 pm

    barista :
    btw czy nie moglibyśmy poprawnie ruskiego słowa pisać przez ce-ha?

    Nalegam, żeby tego hashtaga wykonywać z poszanowaniem praw autorskich i zgodnie z intencją autora: #tyruskihuju.

    Przeczytałem właśnie na Pudelku o mięsnym jeżu. Obejrzałem też tubę. I przyznam, kawał dobrego sarmackiego kina to jest. Z parówką i salcesonem w roli głównej.

  139. hlb
    21/03/2012 o 10:44 pm

    barista :
    Z tym się jednak nie mogę zgodzić, bo Stalin był #hujemruskim i nieprzyjacielem Polski, gdyż jest odpowiedzialny za klęskę Powstania Warszawskiego, Internowanie Prymasa Tysiąclecia oraz założenie KUL.

    No tak, krzywdząco przemilczałem te niewygodne fakty. Jak to Żyd postąpiłem, więc co się dziwisz.

    …choć zgodnie z zasadami #prawackiej ortografii powinienem chyba napisać „żyd” z malej, a „Dziwisz” z dużej.

    Idę paczeć Breaking Bad. Cywilizacja śmierci wymaga poświęceń.

  140. vHF
    21/03/2012 o 10:56 pm

    Jako że jestem trochę pijany, a mój ulubiony zespół przybłęd i emigrantów właśnie wygrał mecz, to ja tylko krótko powiem że Conrad jest fundamentalnie niezrozumiany, i ja już kiedyś o tym pisałem.

  141. barista
    21/03/2012 o 11:44 pm

    hlb :

    barista :
    Z tym się jednak nie mogę zgodzić, bo Stalin był #hujemruskim i nieprzyjacielem Polski, gdyż jest odpowiedzialny za klęskę Powstania Warszawskiego, Internowanie Prymasa Tysiąclecia oraz założenie KUL.

    No tak, krzywdząco przemilczałem te niewygodne fakty. Jak to Żyd postąpiłem, więc co się dziwisz.
    …choć zgodnie z zasadami #prawackiej ortografii powinienem chyba napisać “żyd” z malej, a “Dziwisz” z dużej.
    Idę paczeć Breaking Bad. Cywilizacja śmierci wymaga poświęceń.

    Breaking Bad to był sens mojego życia ostatnie 2 tygodnie. Paczałem kilka odcinków dziennie. Teraz żyję tylko wódką i nadzieją, że nakręcą kolejną serię.

  142. Anonimowy Lurker
    22/03/2012 o 10:19 am
  143. Anonimowy Lurker
    22/03/2012 o 10:29 am
  144. vHF
    22/03/2012 o 10:43 am

    Anonimowy Lurker :
    Meanwhile: http://tnij.org/pyrk

    OMG, kto ma słuchawki i jaja zeby kliknac w link „Nr 1 na Liście Przebojów Radia Maryja”? Bo ja nie mam ani jednego ani drugiego.

  145. hlb
    22/03/2012 o 10:51 am

    WO poleca nową NJN. I aż mu zazdroszę, bo znalazł perłę, na jaką prawdziy łowca lolkontentu liczy za każdym razem, gdy spoglada w otchłań:

    „Kiedy runął mój narodowy radykalizm, zdecydowałam, że bez niczyjej pomocy i bez oglądania się na nic wykreuję sobie własną ideologię. Realizacja tego postanowienia nie była prosta, gdyż musiałam usunąć ze swojego umysłu martwe poglądy i zrobić miejsce dla nowych (świeżych, acz obcych) idei. ”

    http://njnowak.nowyekran.pl/post/56800,nadaje-ci-imie-narodowa-socjaldemokracja

  146. 23/03/2012 o 8:06 am

    SDFC£1

    adas :
    Szesnastoletni Wojtek O. podjąłby pracę w polskich zakładach Apple i składałby Maca (czy co tam wtedy robiło za rewolucyjny wynalazek) za 0.87 dolara na godzinę. .

    E tam, w czasach, gdy Wojtek O. był szesnastoletni, (prawie) wszyscy w Polsce zarabiali 0.87 dolara na godzinę. Albo i mniej.

  147. emluby
  148. axolotl
    23/03/2012 o 10:33 am

    etam. krytykuje „typowe ścieżki stereotypowego wyobrażania” (że jak biedny to to widać), żeby chwile później lecieć oklepanym schematem „śmieciowym”, który jest imho regularną żeną. a żeby było mało, wylatuje z „duchową pielgrzymką do aśramu w Pandżabie”, co ma być jakimś nonkonformistycznym ideałem feministki, a w praktyce jest flagowym przykładem hipsterskiego omg pojadę do Indii na jogę za kupę kasy, a potem opowiem koleżankom. Co kto lubi.

  149. adas
    23/03/2012 o 10:37 am

    @Babilas
    Wiem. Co gorsza w złotówkach, a nie juanach. To tylko potwierdza, że Jabłko jest najfajniejszym koncernem w dziejach. Cywilizację niesie. Ech, gdyby Jaruzel poszedł drogą chińskich towarzyszy, byłby tak wielki jak Piłsudski.

    @ hlb

    według prawackiej ortografii to powinieneś napisać

    starozakonny Mosiek kardynał Dziwisz

    czy jakoś tak

  150. emluby
    23/03/2012 o 10:58 am

    @axolotl
    Szau ni ma. Styl nie zmieniony, ale wreszcie coś co się kupy trzyma.

  151. hlb
    23/03/2012 o 10:59 am

    emluby :
    Nowy Redkator W.O. z którego wnioskami się zgadazam. Mam kooorwa dysonans poznawczy
    http://wyborcza.pl/1,99315,11381062,Smutek_walkoweru__czyli_Kasia_Tusk_jak_ojciec_Rydzyk.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza

    …mówimy o 1985 roku, mniej więcej.

    Wtedy średnia płaca w PRL to było ca. 20000-25000 zł. Po kursie czarnorynkowym (650-700 zł/USD) to miało wartość coś jak 25-35USD. Czyli wychodziłoby nominalnie ca. 0.15USD za godzinę. Po wkalkulowaniu inflacji na dolarze za 1985-2012 (ca. 111%) wyszłoby na dzisiejsze ok. 0.30-0.33 USD.

    Rzecz jasna, jest to wielkość nominalna. Realna przedstawiałaby się inaczej, bo jednak ceny żywności, usług, utilities, części dóbr konsumpcyjnych (polonez na giełdzie vs. polonez na talon) nie były po cenach czarnorynkowych, tylko urzędowych. A te były ustalane arbitralnie, na poziomie kilkukrotnie nieższym niż realna wartość rynkowa tych dóbr.

    BTW, urzędowa cena dolara w tym czasie wynościła coś ok 150zł. Oczywiście nie można było sobie ot tak, iść i nabyć tego dolara po cenie urzędowej. Taki przelicznik był dla urzędów nie dla ludzi, stąd pewnie nazwa, hehe. Ale gdyby pokusić się o przeliczenie po cenie urzędowej, to zgodnie z wspomnianym kursem szesnastoletni Wojtek zarabiałby ok. 1.6 USD za godzinę.

    Oczywiście, należy wspomnieć, że jako pracownik młodociany nie dostawałby takiego wynagrodzenia jak dorosły. Tak w PRL nie było. Młodociany miał mniejsze wynagrodzenie, bo miał mniej godzin pracy, ograniczenia w dozwolonych zajęciach, ciężarach, etc, etc.

    No i przede wszystkim musiałby poczekać jeszcze rok. Bo o ile dobrze pamiętam jako młodociany pracownik mógłby zostać zatrudniony dopiero od 17 roku życia (przynajmniej tak pamiętam w 80tych).

    Jako 16latek pewnie w najlepszym razie trafiłby do zawodówki przy zakładach ówczesnego Apple (które nazywałyby się zresztą Unitra). A w zawodówce pracowałby (miałby „praktyki”) tylko dwa dni w tygodniu. Resztę tygodnia uczyłby się czegoś tam, like, lutowania, literatury romantycznej, ortografii, podstaw chemii, matematyki, obróbki pilnikiem, przysposobienia obronnego, BHP i wuefu.

    Czuwaj.

  152. hlb
    23/03/2012 o 11:01 am

    adas :
    @Babilas
    Wiem. Co gorsza w złotówkach, a nie juanach. To tylko potwierdza, że Jabłko jest najfajniejszym koncernem w dziejach. Cywilizację niesie. Ech, gdyby Jaruzel poszedł drogą chińskich towarzyszy, byłby tak wielki jak Piłsudski.
    @ hlb
    według prawackiej ortografii to powinieneś napisać
    starozakonny Mosiek kardynał Dziwisz
    czy jakoś tak

    W tamtym flejmie starozakonny mosiek to ja. Dziwisz to jedynie, za przeproszeniem, kardynał zwiotczały jest.

  153. hlb
    23/03/2012 o 11:12 am

    emluby :
    Nowy Redkator W.O. z którego wnioskami się zgadazam. Mam kooorwa dysonans poznawczy
    http://wyborcza.pl/1,99315,11381062,Smutek_walkoweru__czyli_Kasia_Tusk_jak_ojciec_Rydzyk.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza

    Ojezu, on ma naprawdę rację. To już drugi raz w tym roku! Odkąd papierowa przyspieszyła w upadaniu to widać wyraźnie jak proces dojrzewania przyspieszył u Wojtka bardzo very.

  154. adas
    23/03/2012 o 11:13 am

    @hlb
    No nie, po tym co zwiotczały wyprawia z Isakowiczem, to musi być starozakonny. Może nie Mosiek, a Szlomo?

    A co do Breaking Bad – muszą zjebać następną serię. Cud (dziwiszowy?), że się nie wywrócili w poprzednich dwóch.

  155. hlb
    23/03/2012 o 11:20 am

    adas :
    @hlb
    No nie, po tym co zwiotczały wyprawia z Isakowiczem, to musi być starozakonny. Może nie Mosiek, a Szlomo?
    A co do Breaking Bad – muszą zjebać następną serię. Cud (dziwiszowy?), że się nie wywrócili w poprzednich dwóch.

    Ażeby zostać mośkiem albo szlomo, to jednak trzeba sobie zasłużyć. Dziwisz może se być co najwyżej dziwiszem.

  156. hlb
    23/03/2012 o 11:23 am

    BTW, mój wywód o zarobkach szesnastoletniego WO e PRL był do tego komcia:

    https://galopujacymajor.wordpress.com/2012/03/12/maly-piesek-lulu/#comment-14652

    Ebcy się coś komciogeneratorowi wordpressa. Chyba.

  157. hlb
    23/03/2012 o 11:25 am

    …tego:

    https://galopujacymajor.wordpress.com/2012/03/12/maly-piesek-lulu/#comment-14648

    Majorze, sorry za sranie w komcie, ale srsly coś sie ebcy.

  158. 23/03/2012 o 12:07 pm

    Przepraszam, że się wcinam, ale czy coś przegapiłem?

    Z innej beczki: ja na fejsbuka nie zaglądam regularnie, moi znajomi pewnie zastanawiają się czemu po dwóch miesiącach potwierdzam znajomości… :P

  159. adas
    23/03/2012 o 12:21 pm

    @hlb

    ja się nie godzę z podważaniem zasług kardynała. W końcu, jako zwierzchnik lobby gejowskiego na papieskie miasto Kraków, jest bardziej uparty w łamaniu księdza Isakowicza niż Ubecja.

    Bardzo dziękuję za wytłumaczenie łopatologiczne kwestii zatrudnienia w PRL w 85, ale wystarczyłoby napisać: Jaruzel by nie pozwolił zatrudnić WO w Apple co byłoby kolejnym dowodem na smutek lat 80. i zbrodnią reżimu.

  160. emluby
    23/03/2012 o 12:32 pm

    BTW @ galopującymajor
    Dziś piątek nic w internetach, gdzie jest kooorwa kolejna blognotka?

  161. hlb
    23/03/2012 o 1:02 pm

    emluby :
    BTW @ galopującymajor
    Dziś piątek nic w internetach, gdzie jest kooorwa kolejna blognotka?

    Jak to nic? W Szczecinie wynaleźli CUDOWNY PROSZEK! Oleeee bialoczerwonaaa…

    http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,11401895,ProBioKap__Cudowny_proszek_wynaleziony_w_Szczecinie.html

    Sarmackim retardom podpowiadam, gdzie leży śmieszonść portalowego tytułu „Cudowny proszek wynaleziony w Szczecinie”. Zwizualizujcie sobie poważne medium, say, NYT albo TheGuardian, jak dają newsowi na jedynkę tytuł: „Magic powder invented in Leeds!” Nie potraficie? No ja też nie.

  162. axolotl
    23/03/2012 o 1:26 pm

    ej z tym „magic” brzmi jednak bardziej harrypoterowo niż z „miraculous”. Chociaż tak czy siak to nadal elfy i smoki.

  163. hlb
    23/03/2012 o 1:47 pm

    adas :
    @hlb
    Bardzo dziękuję za wytłumaczenie łopatologiczne kwestii zatrudnienia w PRL w 85, ale wystarczyłoby napisać: Jaruzel by nie pozwolił zatrudnić WO w Apple co byłoby kolejnym dowodem na smutek lat 80. i zbrodnią reżimu.

    Otóż. Moje wyliczenia były raczej zainspirowane kwestią stawki 0.87USD/h.

    W audycji ThisAmericanLife pada pod koniec argument, dlaczego to nie jest takie oczywiste, że chińskie fabryki to sadystyczne świątynie wyzysku. Streszczam ten fragment łopatologicznie, ponieważ mam przeczucie graniczące z pewnością, że nikt z komcioautów nie zadał se trudu posłuchania tej audycji (kurwa po co, bez tego też można przecież komciować, no nie?).

    Otóż. Apple domaga się od swoich chińskich wykonawców, żeby w ich fabrykach ludzie nie pracowali więcej niż 60h na tydzień. To jest zapisane w code of conduct, którego zobowiązują się przestrzegać wykonawcy w swoich fabrykach. Rzecz jasna zapis jest nagminnie naruszany. Ale dzieje się tak również dlatego, że to pracownicy chcą więcej nadgodzin.

    Dzieje się tak z różnych powodów. Ale w dużym stopniu dlatego, że chińscy robotnicy w takich fabrykach to często ludzie ze wsi, dla których stawki w mieście są i tak bardzo atrakcyjne. A ponieważ ich jedynym celem osiedlania się w mieście jest zarobić, więc wolą pracować i pracować. I mają w dupie Apple z jego troską o 60 godzinny tydzień pracy.

    I tu się sprawa zazębia z naszym Wojtkiem z PRL.

    Gdyby w PRL pojawiła się fabryka robiąca dla Apple i płacąca, say, 0.87USD zamiast wyliczonego przeze mnie 0.30, to wszystkie polskie wojtki rzuciłyby się do bram tej fabryki po 120 godzinny tydzień pracy. Także te same wojti, które strajkowały w peerelowskich fabrykach w słusznej walce o wolne soboty.

    Nie wierzysz? To popytaj ludzi po ile godzin potrafili DOBROWOLNIE pracować w latach 80. na saksach w Niemczech, o ile stawka była dla nich znacząco wyższa niż to co płacił Jaruzelski. I naprawdę nie ma znaczenia, czy ówczesny lewicujący hipster z Berlina Zachodniego, czytający Der Politisch Kritik nad kawusią w swoim lokalnym Sternboecke, uważał to za godziwe.

    Ale jest w tym jeszcze jedno dno. Moje (bardzo orientacyjne, z pamięci) wyliczenia mogą też posłużyć za kolejny dowód, że nasza głęboka troska o kondycję chińskiej klasy robotniczej ma często komiczny aspekt.

    Nie twierdzę, że Chiny są fajne i przyjemne dla każdego Chińczyka. Ale kiedy lewicująca młodzież z KP wyrywa sobie włosy nad chińskim wyzyskiem za 0.87 za godzinę, to popija przy tym kawę w Nowym Wspaniałym Świecie.

    I ciekawe ilu przykawowych obrońców Chińczyka pamięta o tym, że kawę którą pije, przebierała ręcznie dziewczyna w Tanzanii, która dostaje za swoją ciężką pracę 0.50USD za dniówkę. Za DNIÓWKĘ! Czyli pewnie coś ok 0.04USD za godzinę.

    Założę się, że ta dziewczyna niespecjalnie chciałaby się napić kawy w Nowym Wspaniałym Świecie. Ale za to bardzo chętnie zamieniłaby się z chińskim robotnikiem składającym ajpady. Hehehe.

  164. hlb
    23/03/2012 o 1:52 pm

    axolotl :
    ej z tym “magic” brzmi jednak bardziej harrypoterowo niż z “miraculous”. Chociaż tak czy siak to nadal elfy i smoki.

    Ale potocznie nie mawia się po angielsku „miraculous powder”. Natomiast „magic powder” tak. WIęc może i „harrypoterowo”. Tyle, że nie za bardzo :-)

  165. adas
    23/03/2012 o 1:56 pm

    No, ale przecież w Tanzanii nie trzeba kupować ubrań, bo jest ciepło, a banany same spadają z nieba.

    Jeżeli poprzednie posty zabrzmiały ironicznie albo co, to sorki.

  166. emluby
    23/03/2012 o 2:03 pm

    @hlb Sternboecke – podoba mnie sie to. Ten cudowny proszek , to chooooj. Japońscy naukowcy robią mięso z goooowna.
    http://www.foxnews.com/scitech/2011/06/17/japanese-scientists-create-meat-from-poop/
    Także sarmaci kolejny raz ciągną pałke

  167. 23/03/2012 o 2:27 pm

    emluby :
    … sarmaci kolejny raz ciągną pałke

    Jesteś żałosnym defetystą, przecież nawet nie wiesz co zawiera cudowny szczeciński proszek. Cytuję: „O innych składnikach wynalazku naukowcy ZUT nie chcą mówić.”

  168. hlb
    23/03/2012 o 3:04 pm

    emluby :
    @hlb Sternboecke – podoba mnie sie to. Ten cudowny proszek , to chooooj. Japońscy naukowcy robią mięso z goooowna.
    http://www.foxnews.com/scitech/2011/06/17/japanese-scientists-create-meat-from-poop/
    Także sarmaci kolejny raz ciągną pałke

    On second thought, czy to jakaś różnica, którego gówna się dodaje do hamburgera, czy innego szajsu pomielonego z butami kierownika rzeźni?

  169. 23/03/2012 o 3:08 pm

    emluby: masz tu arykuł z zagranicy, w/g którego jasno wynika, że USA nie powinno mieć broni atomowej:

    http://www.foreignpolicy.com/articles/2012/03/20/top_ten_lessons_of_the_iraq_war?page=full

    hlb: no właśnie to co piszesz mnie śmieszy w tej naszej ajfonowej-lattowej lewicy. Ciekawe co WO ma do powiedzenia w sprawie reformy emerytalnej…? Pytam retorycznie, bo lewicowość w GW ma jedną jasno określoną granice: nie krytykować reform wolnorynkowych i in. po 1989 roku w Polsce.:P

  170. hlb
    23/03/2012 o 3:30 pm

    DoktorNo :
    emluby: masz tu arykuł z zagranicy, w/g którego jasno wynika, że USA nie powinno mieć broni atomowej:
    http://www.foreignpolicy.com/articles/2012/03/20/top_ten_lessons_of_the_iraq_war?page=full
    hlb: no właśnie to co piszesz mnie śmieszy w tej naszej ajfonowej-lattowej lewicy. Ciekawe co WO ma do powiedzenia w sprawie reformy emerytalnej…? Pytam retorycznie, bo lewicowość w GW ma jedną jasno określoną granice: nie krytykować reform wolnorynkowych i in. po 1989 roku w Polsce.:P

    Mit o „lewicowości” GW jest w XXI równie przereklamowany jak mit o jej „proizraelskości”.

    Założę się że na co dzień większość starych redachtórów powtarza jak mantrę różne neoliberalne farmazony („samo się doreguluje”) uważając, że lewicowość oznacza raczej „pierdolę, nie idę na pasterkę”.

    Młodych redachtórów nie wiem, bo ich nie znam.

  171. hlb
    23/03/2012 o 3:34 pm

    …a woggle jest ciepło, świeci słońce i chyba skoczę niedługo do pubu, do którego zaglądał też Karl Marx. Srsly, tego samego. Beat my lewicowość, bitch!

  172. emluby
    23/03/2012 o 4:18 pm

    @drno
    thx. przeczytam ale czy skumam, to inna para kaloszy

  173. doktorno
    23/03/2012 o 8:03 pm

    W Wiadomościach TVP „politycy lewicy” bronili śmieciówek. :D Hehe :D

  174. adas
    23/03/2012 o 8:26 pm

    A Igor Janke stracił dzień:

    http://jankepost.salon24.pl/401923,jak-mnie-przesluchano-w-sprawie-kaczynski-palikot

    Zaprawdę, zaprawdę nie ma to być początek dyskusji o stanie polskiego sądownictwa, procedurach itepe. Pragnem tylko wyrazić współczucie dla cieżkiej doli pioniera internetu.

  175. Anonim
    23/03/2012 o 8:46 pm

    ehe. Janke przejechał się po nic do Lublina i stracił zaufanie do polityków, sądów i państwa. jak sprzedadzą mu niesmacznego kebaba to kto wie, może zostanie weganem, znienawidzi muzułmanów i wytoczy wojnę Turcji.

  176. Bronek
    23/03/2012 o 8:56 pm

    No i z czego się nabijacie, każdy by się wkurwił. A to śmieszne bo jemu się zdarzyło.
    Śmieszny jest wkurw Fotygi co z naganem chce wsiąść do samolotu.

  177. hlb
    23/03/2012 o 10:07 pm

    adas :
    A Igor Janke stracił dzień:
    http://jankepost.salon24.pl/401923,jak-mnie-przesluchano-w-sprawie-kaczynski-palikot
    Zaprawdę, zaprawdę nie ma to być początek dyskusji o stanie polskiego sądownictwa, procedurach itepe. Pragnem tylko wyrazić współczucie dla cieżkiej doli pioniera internetu.

    Rzeco? Że Janke wymyślił internet? Ale to chyba #wZSRR. Bo tak normalnie, u wszystkich innych to internet wymyśli Jankego.

    @anonim @Bronek

    Oho, kroi się bardzo ładny pojedynek pt. „Mój prawak jest smieszniejszy niż twój prawak”. Chociaż, też skłaniałbym się raczej ku „proszepaństwa, proszepaństwa, a ten pogranicznik chciał mię zmacać”.

  178. adas
    23/03/2012 o 10:30 pm

    No nie. Pionieryzm Pana Jankego jest wielki. To on wymyślił polityczne blogi, to on stworzył lubczasopisma z dotacją, on znalazł Krawczyka i i on w końcu ma inwestora. I mógłby sobie zmienić imię na PolNet Dotpol.

    Fotygę to mogła nawet kobieta szykanować, co chyba jest jeszcze gorsze?

    Sorry. Mnie zawsze bardziej od wyczynów polityków śmieszą teksty dziennikarzy (zwłaszcza niezależnych publicystów) zbudowane na zasadzie „spotkało mnie to i to, wiec mam te państwo w dupie”. Tutaj komizm wzmacnia strona wzywająca świadka i motyw z Hofmanem.

    Ale Janke tak ogólnie to zbyt sympatyczny facet jest.

  179. hlb
    23/03/2012 o 10:59 pm

    adas :
    No nie. Pionieryzm Pana Jankego jest wielki. To on wymyślił polityczne blogi, to on stworzył lubczasopisma z dotacją, on znalazł Krawczyka i i on w końcu ma inwestora. I mógłby sobie zmienić imię na PolNet Dotpol.

    Tutaj się nie zgadzam. Ale ponieważ nic a nic nie wiem o polskiej replice prawdziwych internetów, to odwołuję się do nieobalalnego argumentu: nichuja!

    adas :
    Sorry. Mnie zawsze bardziej od wyczynów polityków śmieszą teksty dziennikarzy (zwłaszcza niezależnych publicystów) zbudowane na zasadzie “spotkało mnie to i to, wiec mam te państwo w dupie”. Tutaj komizm wzmacnia strona wzywająca świadka i motyw z Hofmanem.

    A tutaj się muszę zgodzić. w sumie drama „…więc mam te państwo w dupie” jest tego samego sortu co drama „W każdym innym kraju…”.

    Jeśli chodzi o Hofmana to przepraszam, ale wymiękam, nie wiem kto to jest. Ja naprawdę nie umiem zapamiętać/pokojarzyć tych wszystkich polskich polityków wygenerowanych w ostatnich latach. Mnie oni się zlewają w jedna kategorię z nieznanymi mi celebytami z Pudelka. Kategoria ta nazywa się „Chujewska oskarża Cipowicz o kradzież chłopaka”.

    adas :
    Ale Janke tak ogólnie to zbyt sympatyczny facet jest.

    Widziałem jakieś foty. Czytałem jakieś myśli. I jakoś gwałtownie nie sądzę.

  180. doktorno
    23/03/2012 o 11:07 pm

    hlb: cokolwiek o nim nie powiedzieć, to jednak on wpadł na (dobry) pomysł aby zaimportować do Polski pomysł na Huffington Post, a że po drodze ktoś wpadł na na to, aby zrobić blogi „niebieskie” tj. dla każdego, co spowodowało że pojawiły się tłumy „wykluczonych z głównego nurtu” prawicowców spragnionych swoich 5 minut, to już inna historia. Bodaj najciekawsza (jeśli kogoś obchodzą internetowe przepychanki i trolling i inne historie tego typu), można by tym co się działo i dzieje tam wypełnić w całości polską edycje Encyclopedia Dramatica… :P

  181. hlb
    23/03/2012 o 11:36 pm

    doktorno :
    hlb: cokolwiek o nim nie powiedzieć, to jednak on wpadł na (dobry) pomysł aby zaimportować do Polski pomysł na Huffington Post.

    Bardzo, ale to bardzo obraziłeś HPost. Bo HPost nie jest przytułkiem dla paranoików, niedouczonych pieniaczy, zwykłych glupków wioskowych czy frustratów cierpiących na komciosraczkę. A S24 owszem, bywa często. Zajrzyj o dowolnej porze na ich jedynkę i masz jak w banku przynajmniej dwóch, trzech.

    …no, w zasadzie to jakbyś napisał HPostowi #tyruskihuju i nie przeprosił. Badzo źle.

  182. doktorno
    24/03/2012 o 9:54 am

    hlb :

    doktorno :
    hlb: cokolwiek o nim nie powiedzieć, to jednak on wpadł na (dobry) pomysł aby zaimportować do Polski pomysł na Huffington Post.

    Bardzo, ale to bardzo obraziłeś HPost. Bo HPost nie jest przytułkiem dla paranoików, niedouczonych pieniaczy, zwykłych glupków wioskowych czy frustratów cierpiących na komciosraczkę. A S24 owszem, bywa często. Zajrzyj o dowolnej porze na ich jedynkę i masz jak w banku przynajmniej dwóch, trzech.
    …no, w zasadzie to jakbyś napisał HPostowi #tyruskihuju i nie przeprosił. Badzo źle.

    Ej, ej, czytałeś mój komentarz do końca? Przecież napisałem wyraźnie że pierwotna koncepcja szybko padła, bo zaczęli wpuszczać ludzi z zewnątrz, i „przypadkiem” wyszedł im portal blogowy dla prawicowców ze wszystkimi przymiotami wymienionymi przez ciebie…

    Zresztą S24 nigdy nie był dobry, bo jak tylko pojawiły się blogi niebieskie,to otwarto puszkę Pandory. Jak tylko zaczęto wycinać agresywne wpisy i dbać o kulturę na portalu czy po prostu nie promować bezwartościowych wpisów, to zaczęły się akcje protestacyjne, które pan Janke (nie bez racji) odbierał jako próby zawłaszczenia swego portalu przez wąską grupę.

    A reszta sprowadza się do tego, że taka koncepcja portalu to takie perpetuum mobile; raz, nie da się pogodzić wojującej prawicowości, przyprawionej paranoją, antysemityzmem, korwinizmem, nacjonalizmem itp. z rzetelnością dziennikarską, a dwa sama koncepcja „dziennikarstwa obywatelskiego” jest „lekko” nie przystająca do rzeczywistości, bo w praktyce mamy do czynienia raczej z bieda-publicystyką i bieda-felietonistyką w prawicowym sosie.

    Poza tym „z przystajesz, takim się stajesz”, niebiescy zdominowali stronę główną, a ukoronowaniem wszystkiego był stały dział „Katastrofa Smoleńska” gdzie można zbierać materiały dla Dlaczego Nie Napalm…

    PS. Zobaczmy tylko jak S24 wyglądał na początku (widać szybką deewolucją wraz z promocją niebieskich):

    http://web.archive.org/web/20061117051108/http://www.salon24.pl/index.html
    http://web.archive.org/web/20070828141231/http://www.salon24.pl/
    http://web.archive.org/web/20080224172246/http://www.salon24.pl/
    http://web.archive.org/web/20080420164041/http://www.salon24.pl/

    Nie klikać, jeżeli nie chcesz się przenieść w czasy Paliwody i EmisariuszaIVRP!

    S24 nigdy nie był dobry. :P

  183. hlb
    24/03/2012 o 12:39 pm

    doktorno :

    hlb :

    doktorno :
    hlb: cokolwiek o nim nie powiedzieć, to jednak on wpadł na (dobry) pomysł aby zaimportować do Polski pomysł na Huffington Post.

    Bardzo, ale to bardzo obraziłeś HPost. Bo HPost nie jest przytułkiem dla paranoików, niedouczonych pieniaczy, zwykłych glupków wioskowych czy frustratów cierpiących na komciosraczkę. A S24 owszem, bywa często. Zajrzyj o dowolnej porze na ich jedynkę i masz jak w banku przynajmniej dwóch, trzech.
    …no, w zasadzie to jakbyś napisał HPostowi #tyruskihuju i nie przeprosił. Badzo źle.

    Ej, ej, czytałeś mój komentarz do końca? Przecież napisałem wyraźnie że pierwotna koncepcja szybko padła, bo zaczęli wpuszczać ludzi z zewnątrz, i “przypadkiem” wyszedł im portal blogowy dla prawicowców ze wszystkimi przymiotami wymienionymi przez ciebie…
    Zresztą S24 nigdy nie był dobry, bo jak tylko pojawiły się blogi niebieskie,to otwarto puszkę Pandory. Jak tylko zaczęto wycinać agresywne wpisy i dbać o kulturę na portalu czy po prostu nie promować bezwartościowych wpisów, to zaczęły się akcje protestacyjne, które pan Janke (nie bez racji) odbierał jako próby zawłaszczenia swego portalu przez wąską grupę.
    A reszta sprowadza się do tego, że taka koncepcja portalu to takie perpetuum mobile; raz, nie da się pogodzić wojującej prawicowości, przyprawionej paranoją, antysemityzmem, korwinizmem, nacjonalizmem itp. z rzetelnością dziennikarską, a dwa sama koncepcja “dziennikarstwa obywatelskiego” jest “lekko” nie przystająca do rzeczywistości, bo w praktyce mamy do czynienia raczej z bieda-publicystyką i bieda-felietonistyką w prawicowym sosie.
    Poza tym “z przystajesz, takim się stajesz”, niebiescy zdominowali stronę główną, a ukoronowaniem wszystkiego był stały dział “Katastrofa Smoleńska” gdzie można zbierać materiały dla Dlaczego Nie Napalm…
    PS. Zobaczmy tylko jak S24 wyglądał na początku (widać szybką deewolucją wraz z promocją niebieskich):
    http://web.archive.org/web/20061117051108/http://www.salon24.pl/index.html
    http://web.archive.org/web/20070828141231/http://www.salon24.pl/
    http://web.archive.org/web/20080224172246/http://www.salon24.pl/
    http://web.archive.org/web/20080420164041/http://www.salon24.pl/
    Nie klikać, jeżeli nie chcesz się przenieść w czasy Paliwody i EmisariuszaIVRP!
    S24 nigdy nie był dobry. :P

    No ale to jak? Ta pierwsza koncepcja była dobra, ale padła – czy była nie za dobra i potem już tylko gorsza. Bo zgubiłeś mnie po drodze? :-D

  184. doktorno
    24/03/2012 o 3:31 pm

    hlb: pomysł na polski HuffPo był dobry, ale zrobili od samego początku blogi niebieskie i koncepcja padła jak tylko to zaimplementowali… :P

  185. hlb
    24/03/2012 o 3:37 pm

    doktorno :
    hlb: pomysł na polski HuffPo był dobry, ale zrobili od samego początku blogi niebieskie i koncepcja padła jak tylko to zaimplementowali… :P

    trochę jak realny socjalizm: pomysł był dobry, tylko ludzie nie dorośli. Czyli pomysł był zły.

    A poza tym, gdzie tu jest pokazana innowacyjność Igora Jankego? Pan Zenon, który kupuje wtryskarkę i robi tanie hula-hop to nie innowacyjność. To nadal tylko pan Zenon, który kupił wtryskarkę. :-D

  186. doktorno
    24/03/2012 o 5:11 pm

    hlb :
    A poza tym, gdzie tu jest pokazana innowacyjność Igora Jankego? Pan Zenon, który kupuje wtryskarkę i robi tanie hula-hop to nie innowacyjność. To nadal tylko pan Zenon, który kupił wtryskarkę. :-D

    Kontynuując analogię: pan Zenon przez pewien czas był monopolistą w produkcji tanich hula-hop na całe województwo :D

  187. hlb
    24/03/2012 o 8:04 pm

    doktorno :

    hlb :
    A poza tym, gdzie tu jest pokazana innowacyjność Igora Jankego? Pan Zenon, który kupuje wtryskarkę i robi tanie hula-hop to nie innowacyjność. To nadal tylko pan Zenon, który kupił wtryskarkę. :-D

    Kontynuując analogię: pan Zenon przez pewien czas był monopolistą w produkcji tanich hula-hop na całe województwo :D

    To nie jest innowacyjność. To jest wojewódzki król pasztetów wyspecjalizowany w hula-hop.

  188. 27/09/2013 o 6:46 am

    filagra100 complaints, filagra-100 reviews, filagra-100, review, Ed (ED) –

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: