Strona główna > opowiadanko > Dziewczyna na trzy palce

Dziewczyna na trzy palce

– Może jednak wrócimy?

– Nigdzie nie wrócimy, jedź dalej!

– Może jednak?

– Proszę Cie!

– Kto wie, może wygramy?

– Nic nie wygramy.

– Mam przeczucie!

– Jesteśmy już 60 km za domem.

– Nigdy mi nie ufasz!

– Proszę Cię.

– A kiedy ostatnio zaufałaś, kiedy?

– Nawet nie wiesz, gdzie ten kupon.

– No właśnie wrócimy i poszukamy!

Potem zaczęliśmy się kłócić. Chcieliśmy trzaskać drzwiami, ale jechaliśmy samochodem. Choć on właściwe trzasnęła. Na dworcu. Ale zanim wyszła, krzyczeliśmy na siebie całe 13km. I bluzgaliśmy. Ona wykrzykiwała: kurwa, kurwa, i ja się tym razem nie uśmiechałem. Zazwyczaj się uśmiecham, bo ona nie umie wymawiać „R”. Tak ją poznałem. W kawiarni, gdy sprzedawała za ladą herbatę. Może Earl Grey? – spytała, a ja udawałem, że nie dosłyszałem. Musiała powtórzyć trzy razy, tak mi się podobało. Potem umówiłem się z nią na kawę. Z Ekspresu.

Wprowadziła się 4 miesiące później. To podobno niedużo. Ale ja i tak naciskałem, żeby przyjechała wcześniej. Łapię ludzi w siatkę na motyle – żartowała, albo – czuję jakby mi w brzuchu pęczniały maliny, muskając mackami od środka. Takie miała pokręcone poczucie humoru. Zupełnie jak włosy. A jak się całowaliśmy to jakbym ustami rozdmuchiwał foliówkę. Unosiła się na palcach lekko, w górę i górę…

W jedną sobotę poszliśmy na imprezę. Do Mareczka. Mareczek miał opinię lowelasa i niezłego jebaki. Osobiście brałem go za mitomana. Ale wszyscy się zachwycali, kogo to Mareczek nie wyrwał. Więc się zachwycałem i ja, żeby nie było, że zazdroszczę koledze. Choć gówno tam wyrwał, onanista. Siedziałem popijałem piwo i gapiłem się na dwóch gości naprzeciwko, którzy przyszli w takich samych koszulach. Właściwie wszyscy się na nich gapili. Cztery razy usłyszeli pytanie, czy nie są bliźniakami? Wkurwieniu próbowali się upić.

– I jak wam razem? – spytał Mareczek dosiadając się na kanapie.

– Świetnie – odpowiedziałem.

– Uważaj, stary, to dziewczyna na trzy palce! Prawdą chłopaki? – i mrugnął do gości naprzeciwko, a ci zaraz, że pewnie, pewnie na trzy, a nawet cztery palce. Rżeli, jakby się xero zacięło.

Na trzy palce myślałem sobie. Trzy palce… ale szybko o tym zapomniałem. Aż do tej rozmowy w samochodzie, gdzie wszystko wykrzyczałem. O Mareczku, imprezie i trzech palcach. Nawet o tych dupkach od xero.

Po rzeczy już nie przyszła. Wysłała siostrę.

Spotkałem ich w kwietniu przy kasie w kinie. Ją i Mareczka. Razem.

– O, widzę, że jesteście parą. To przynajmniej sobie podymasz – zagadnąłem do Mareczka, gdy sikaliśmy do pisuaru.

– Stary, mówiłem ci, to dziewczyna na trzy palce! Najpierw cię wokół palca owinie, potem, gdy się zaczniesz dobierać, pokaże fakulca, a na koniec włoży ci na palec obrączkę! Trzy palce, stary, mówię ci, trzy pieprzone palce! Pojutrze mamy spotkanie z teściami!

  1. 10/03/2012 o 6:42 pm

    Dobre.
    Zwięźle
    ale zahaczając o cala paletę stereotypów.
    I uśmiech na koniec na moich ustach.
    Jednak Twoje poczucie humoru nigdy mnie nie zawiodło i jak zawsze idzie w parze z moim maluczkim.

    A „rozdmuchiwanie foliówki ustami” dla kogoś kto ma z tym problemy przy pakowaniu zakupów w sklepach, bardzo wymowne.

    Gdzie znalazłeś inspiracje do tego mini opowiadania? Czysta ciekawość z mojej strony.

  2. Quasi
    10/03/2012 o 7:47 pm

    Dołączam się do pytania. Jak to wymyśliłeś? W szczególności interesują mnie takie detale jak wada wymowy „R”, takie same koszule, wysłanie siostry po rzeczy.

    W nagrodę przesyłam Ci to:
    http://kielich.salon24.pl/397916,uderzylem-leminga-prosto-w-szczurzy-ryj-przepraszam
    [tj. porównaj sobie jak inni próbują opisywać postrzeganą przez siebie rzeczywistość krótkimi formami fikcyjnymi i jak im to wychodzi; BTW, czuć ducha Gadowskiego]

  3. 10/03/2012 o 8:12 pm

    ” porównaj sobie jak inni próbują opisywać postrzeganą przez siebie rzeczywistość krótkimi formami fikcyjnymi i jak im to wychodzi; BTW, czuć ducha Gadowskiego”

    Quasi,

    z tym duchem Gadowskiego to prawda, po stokroć prawda. Po przeczytaniu notki z cytatem, bodajże u RRK wydawało mi się, ze czytam raptusa-macho Gadowskiego.

  4. 10/03/2012 o 10:38 pm

    @kaczendzonga – Dzięki.

    @kaczendzonga @Quasi – z tym „R” to raz, rzeczywiście bardzo lubię słuchać, dwa, rzeczywiście spotkałem taką dziewczynę w kawiarni. Z foliówką, to zawsze rozdmuchuje ją ustami, a z tymi samymi koszulami, to, jako że pochodzę z małego miasta, a tam trzy lepsze sklepy na krzyż, toteż kilku gości w tej samej koszuli to sprawa dość powszechna. Sam pomysł opowiadania wziął się z podczytywania opowiadanek Bukowskiego, który IMHO, przynajmniej w polskim tłumaczeniu, jest jednak przereklamowany. Najlepsze, co mu wychodzi to akurat wtedy, gdy nie pisze o kurwach, piciu i ruchaniu.

  5. 10/03/2012 o 10:40 pm

    A z Gadowskiego typowe nie jest dawanie w szczurzy ryj, ale ten fragment:

    „Jednocześnie pomocniczym pytaniem, czy wierzący Wałęsa jest dla niego zacofanym zgredem bez przyszłości, wbijam Slavka w teren bagnisty. Buduję jego niepewność. On jednak, skromnie jak na swoje możliwości intelektualne, delikatnie lecz stanowczo wyjaśnia mi, że od Wałęsy to niech ja się „odsunę”, bo młodzież teraz to śmieje się w internecie, nawet taki fajny filmik jak Jezus ze Świebodzina w kosmos leci, i tutaj te swoje : he,he-he,he do mnie głosi.”

  6. 10/03/2012 o 11:02 pm

    Majorze,

    każdy na swój sposób percepcji odczytuje napisany przez kogoś tekst. Z doświadczenia wiem, ze ja na przykład Twoje teksty naznaczone typowym majorowym humorem, odbieram ze zrozumieniem i kąciki ust mi się podnoszą ku gorze.
    Czytając jednak tekstowe próby sytuacyjne niejakiego Gadowskiego, mam poczucie groteski.
    Ale inni, „zacni” czytelnicy przybiją mu piątkę za to co wysmarował, czyli jego przekaz do nich dotarł.
    Fragment który z Gadowskiego przytoczyłeś, jest dla mnie rodzajem „ufo”. Inni mówią , ze istnieje, ale mnie nie udało się jakoś tego doświadczyć.

  7. 4manq
    11/03/2012 o 6:46 pm

    Czytając ten wpis, przyszło mi na myśl, że dawno nie czytałem nic dobrego. Przekrój powoli mnie nudzi, książki nie porywają fabułą. A tutaj człowiek doznaje wielu emocji i przyjemności z czytania. Pozdrawiam!

  8. barista
  9. 11/03/2012 o 11:44 pm

    kanczendzonga :

    Majorze,

    każdy na swój sposób percepcji odczytuje napisany przez kogoś tekst. Z doświadczenia wiem, ze ja na przykład Twoje teksty naznaczone typowym majorowym humorem, odbieram ze zrozumieniem i kąciki ust mi się podnoszą ku gorze.
    Czytając jednak tekstowe próby sytuacyjne niejakiego Gadowskiego, mam poczucie groteski.
    Ale inni, “zacni” czytelnicy przybiją mu piątkę za to co wysmarował, czyli jego przekaz do nich dotarł.
    Fragment który z Gadowskiego przytoczyłeś, jest dla mnie rodzajem “ufo”. Inni mówią , ze istnieje, ale mnie nie udało się jakoś tego doświadczyć.

    Ależ pełna zgoda, ja uwielbiam Gadowskiego za tą koszmarną wręcz nieporadność.w zestawieniu z komciami w psychiatryku. Zawsze mam śmiechawę.

  10. 11/03/2012 o 11:47 pm

    4manq :

    Czytając ten wpis, przyszło mi na myśl, że dawno nie czytałem nic dobrego. Przekrój powoli mnie nudzi, książki nie porywają fabułą. A tutaj człowiek doznaje wielu emocji i przyjemności z czytania. Pozdrawiam!

    Dzięki, miło.

  11. 11/03/2012 o 11:48 pm

    barista :

    Bitch, please!
    http://oranje.salon24.pl/398424,jedyna-droga-do-poprowadzenia-spotkania-z-pisarzem

    Coryllus nawiedziła Irlandię. Czekam na lolrecenzję.

  12. vHF
    12/03/2012 o 9:05 am

    barista :
    Bitch, please!
    http://oranje.salon24.pl/398424,jedyna-droga-do-poprowadzenia-spotkania-z-pisarzem

    Kapitalny ten emigrancki flâneur, ja chcę więcej. Ale mimo wszystko najbardziej chcę coryllusa taki filozofujący reportaż z podróży, gdzie by było jak go próbowali oszukać na sprzedaży batoniku w samolocie, dlaczego multikulti się nie sprawdza i Irlandia powinna być cała katolicka, no i dlaczego Joyce to nędza.

  13. cyncynat
    12/03/2012 o 10:08 am

    zajebiste, tylko tyle jestem w stanie wydusic z siebie. jest niekomentowalne

  14. emluby
    12/03/2012 o 11:35 am

    cyncynat :
    zajebiste, tylko tyle jestem w stanie wydusic z siebie. jest niekomentowalne

    Dołaczam się do zdania. nic dodac nic ująć, (notka i komentarz)

  15. barista
    12/03/2012 o 11:59 am

    wszystko pięknie, tylko czemu jakiś złamas się pode mnie podszywa???? co jest qrva?

  16. starosta melsztyński
    12/03/2012 o 1:03 pm

    Co wy macie przeciwko grafomanom? Czym byłaby literaura polska bez ks. Baki, Sotera Rozmiar Rozbickiego i Jachowicza? Czym byłaby literatura szwedzka bez Ofvandala?

    Soter Rozmiar Rozbicki

    Nie było w świecie

    Dwóch gołąbków przecie,

    Żebysie

    Kochalisie,

    Jak mysie.

    Lecz ojciec o zgrozo!

    Zagroził nam kozą;

    Lecz ja byłbym cymbał

    Żebym się bymbał.

    Z tego morał się wywodzi,

    Że bocian na długich nogach chodzi.

  17. hlb
    12/03/2012 o 1:47 pm

    …pozostając w temacie miłości i teges: o co chodzi w tym beefie między Raczkiem i tym nieraczkiem trzymającym pudelka w kraciastej marynarce? Niech mi ktoś napisze po hebrajsku, bo nic z tego nie rozumiem. Polski to taki trudny język jest, kuffano.

    http://www.pudelek.pl/artykul/38838/producent_kac_wawa_pozywa_raczka_o_miliony/

  18. 12/03/2012 o 1:53 pm

    Brat bliźniak Kiszczaka się wkurwił bo mu Raczek psuje Geszeft i nie będzie miał filmu o ks. Jerzym.

  19. starosta melsztyński
    12/03/2012 o 1:54 pm

    hlb :
    …pozostając w temacie miłości i teges: o co chodzi w tym beefie między Raczkiem i tym nieraczkiem trzymającym pudelka w kraciastej marynarce? Niech mi ktoś napisze po hebrajsku, bo nic z tego nie rozumiem. Polski to taki trudny język jest, kuffano.
    http://www.pudelek.pl/artykul/38838/producent_kac_wawa_pozywa_raczka_o_miliony/

    To nie pudelek, tylko yorkshire terrier, piesek małogabarytowy do m2 w wielkiej płycie.

  20. hlb
    12/03/2012 o 1:57 pm

    galopujący major :
    Brat bliźniak Kiszczaka się wkurwił bo mu Raczek psuje Geszeft i nie będzie miał filmu o ks. Jerzym.

    OYAYEBE, teraz to już nic nie wiem.

    Ale wyguglałem sobie w międzyczasie, że ten pan w środku – ten o twarzy jak niedopieczony sznycel – to jakaś gwiazda filmowa jest, tak? Jezu, idę guglać, bo to fajne: „Proszempana, pan mnie zrujnował milijony, proszempana”.

  21. hlb
    12/03/2012 o 1:58 pm

    starosta melsztyński :

    hlb :
    …pozostając w temacie miłości i teges: o co chodzi w tym beefie między Raczkiem i tym nieraczkiem trzymającym pudelka w kraciastej marynarce? Niech mi ktoś napisze po hebrajsku, bo nic z tego nie rozumiem. Polski to taki trudny język jest, kuffano.
    http://www.pudelek.pl/artykul/38838/producent_kac_wawa_pozywa_raczka_o_miliony/

    To nie pudelek, tylko yorkshire terrier, piesek małogabarytowy do m2 w wielkiej płycie.

    Nie moge odgadnąć razy jego, tego pudelka, bo mnie niebieska kraciasta marynarka w spojówki szczypie i zasłania.

  22. hlb
    12/03/2012 o 1:58 pm

    rasy jego, ofc. Freakin’ typos.

  23. starosta melsztyński
    12/03/2012 o 2:25 pm

    hlb :
    rasy jego, ofc. Freakin’ typos.

    Pieska od biedy rozpoznam, aktorów polskich nie, choć swojego czasu pewna bardzo miła młoda osoba ciągała mnie po polskich komediach romantycznych. Z traumy jeszcze się nie otrząsnąłem. W tych komediach rolę amanta grywali tacy właśnie lekko łysiejący blondyni. NIe wiem więc jakiej rasy jest ten w środku.

  24. hlb
    12/03/2012 o 2:48 pm

    Tak mniej więcej raz na rok ktoś mi z Polski przysle jakiś film. Zazwyczaj z adnotacją mniej więcej taką: „Ale ty słuchaj, ale ty musisz, koniecznie musisz, bo to przełomowe jest, epokowe jest, pokoleniowe jest i jest w tym Prawda Cała, jak na dzielni się żyje, no i Polace nie gęsi, film ów będzie ponoć atrakcją Letniego Festiwalu Filmowego w Gimle pod Tromso!”

    No i ja to oglądam, bo nie chcę ziomalom i rodzimie z Polski przykrości robić. A potem płaczę z bólu przez resztę roku. Aż do nastepnej przysłki.

    Bo z polskim współczesnym kinem mam ten sam problem, co ze współczesnym kinem bułgarskim. Im bardziej mu się przyglądam tym bardziej go tam nie widzę. Tylę, że kinu bułgarskiemu przyglądam się mało, wcale w zasadzie. Bo nie mam w Bułgarii ziomali, którzy przysyłaliby mi filmy z adnotacją.

  25. vHF
    12/03/2012 o 2:51 pm

    Kliknąłem teraz dopiero, ładna marynareczka nie ma co. No i połączenie zółtego z niebieskim nigdy się nie starzeje, szkoda tylko że koszula taka zachowawcza.

  26. starosta melsztyński
    12/03/2012 o 2:57 pm

    hlb :
    Tak mniej więcej raz na rok ktoś mi z Polski przysle jakiś film.

    Mam tak z literaturą. Nie czytam.

  27. hlb
    12/03/2012 o 2:59 pm

    @starosta, @vHF,

    Nie mogę z wami pastwić się nad Amantem Szycem. Wystraszyłem się, że może mnie taki amant pozwać, że swoimi komciami zaprzepaściłem mu miliony. I co wtedy? Będzie musiał Cameron wysłać SAS, żeby mnie z rąk tego Szyca odbić. A ja bardzo nie lubię Torysów i nie chcę im nic zawdzięczac.

  28. hlb
    12/03/2012 o 3:05 pm

    starosta melsztyński :

    hlb :
    Tak mniej więcej raz na rok ktoś mi z Polski przysle jakiś film.

    Mam tak z literaturą. Nie czytam.

    O literaturze mi nawet nie wspominaj! Czytam tylko Szczygła.

    Raz, że też jestem czechofilem. Dwa, kolejnymi Szczygłami odmierzam se, kiedy niodwołalnie już czas wizytować Kraj Przodków.

    A trzy jest takie, że w końcu muszę o czymś gadać ze znajomymi w Polsce, jak już tam jestem. To gadam co Szczygieł napisał lub nie napisał. Jak nie uciekam w Szczygła, to mnie męczą, żebym poznał jakie teraz jest w Polsce zajebiste kino współczesne.

    I kółko się zamyka.

  29. hlb
    12/03/2012 o 4:06 pm

    …tymczasem w głębokich podziemiach internetów pisarz obywatelski Coryllus zadaje pytanie: czy Nieznalska to leninistka czy satanistka?

    http://niezalezna.pl/25073-czy-nieznalska-leninistka-czy-satanistka

    Jakby to się miało jakoś wykluczać. Ja na przykład jestem leninistą i satanistą. Also trockistą, kabalistą i amatorem koniaczków.

  30. 12/03/2012 o 4:15 pm

    Nieznalska jest zajebistym papierkiem lakmusowym znajomości sztuki współczesnej przez psych24. Generalnie znają jedno nazwisko i jest ono prawie tak popularne jak Maleszka i Anodina.

  31. barista
    12/03/2012 o 4:18 pm

    barista :
    wszystko pięknie, tylko czemu jakiś złamas się pode mnie podszywa???? co jest qrva?

    no który jechał w moim imieniu Pinkmanem, bitch?

  32. Byk
  33. 12/03/2012 o 6:58 pm

    Ok, od teraz tolerujemy tylko baristę logującego się swym stałym majlem na tym blogasku.

  34. hlb
    12/03/2012 o 10:24 pm

    Byk :
    Odnosnie Raczka i krytyki filmowej – to jest dopiero błazeństwo
    http://www.filmweb.pl/video/wideo_wywiad/Dyskusja+re%C5%BCyserki+filmu+%22Big+Love%22+z+krytykiem+filmowym%2C+Micha%C5%82em+Walkiewiczem+-+cz%C4%99%C5%9B%C4%87+1-27689

    Zrobiłeś ZUO. Kliknąłem i obejrzałem. Jeszcze mnie z szoku nie wypuściło i trzyma.

    Widzę teraz w Polsce miejsce dresiarzy na ławkoach osiedlowych zajęli reżyserowie i reżyserówny filmowe. Idę się bać. Dobranoc.

  35. barista
    13/03/2012 o 8:09 pm

    galopujący major :
    Ok, od teraz tolerujemy tylko baristę logującego się swym stałym majlem na tym blogasku.

    Senkju!

  36. cyncynat
    14/03/2012 o 8:47 pm

    hlb :
    …pozostając w temacie miłości i teges: o co chodzi w tym beefie między Raczkiem i tym nieraczkiem trzymającym pudelka w kraciastej marynarce? Niech mi ktoś napisze po hebrajsku, bo nic z tego nie rozumiem. Polski to taki trudny język jest, kuffano.
    http://www.pudelek.pl/artykul/38838/producent_kac_wawa_pozywa_raczka_o_miliony/

    jakie geby. ktos powinien _o nich_ film nakrecic

  37. cyncynat
    14/03/2012 o 9:36 pm

    obejrzalem zwiastun. kogo mam pozwac o odszkodowanie?

  38. barista
    15/03/2012 o 9:31 pm

    cyncynat :
    obejrzalem zwiastun. kogo mam pozwac o odszkodowanie?

    Raczka, że ich promuje krytykowaniem. Nigdy przenigdy niedaj sie nabrać na „tylko looknę, czy to aż takie chujowe jak mówią”. Prosta droga na Jasną Górę.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: