Strona główna > felietonik > Ameba w kosmosie

Ameba w kosmosie

Dwa lata po tym, jak odkryto planetę, która, nie tylko kształtem i wielkością, przypominała ziemię, ludzkość zdecydowała się wysłać swoich przedstawicieli na spotkanie z Obcymi. W tym celu, jak głosiła rezolucja ONZ, każde z państw miało za zadanie wybrać jednego obywatela, gotowego spędzić kilka lat życia we wspólnej kapsule, by godnie reprezentować swój naród, ojczyznę, ludzkość! Na całym świecie wybuchły gwałtowne spory. W Polsce z początku granica podziału biegła między zwolennikami wysłania najzwyklejszego, najbardziej reprezentatywnego Polaka, a optującymi za wyborem Polaka wybitnego, który „nie przyniesie rodakom wstydu”. „Naturaliści” sprowadzili nawet takiego jednego spod Białegostoku, ale pobieżna lustracja przeprowadzona przez „Elitarystów” nasunęła poważne wątpliwości, czy aby nie pochodzi on zza wschodniej granicy. Stanęło więc na wyborze kogoś wybitnego. „Elitaryści” tryumfowali. Pech jednak chciał, że wszyscy wybitni, albo już dawno umarli, albo byli współpracownikami SB. Tak przynajmniej przedstawiano to w niezależnych mediach. Mimo to tabuny, mniej lub bardziej, popularnych kandydatów, codziennie zgłaszały się do pałacu Staszica, gdzie odbywała się  oficjalna selekcja. Życie w Polsce zamarło, rodacy nie potrafili dyskutować o niczym innym.

Igor Janke w salonie24.pl przeprowadził rewolucyjne głosowanie. Przez internet. Wygrał niejaki Cezary Krysztopa, nominowany za „zdrowy rozsądek i poczucie humoru”. Publiczne media nie zważały jednak na internautów, miały swoich faworytów. W rankingach całkiem nieźle trzymał się biatlonista Tomasz Sikora (na wypadek gdyby trzeba było strzelać) oraz Cezary Pazura. Zaszkodziła mu jednak sprawa byłej małżonki. Tylko pierwszego dnia zgłosiło się czterdziestu policjantów, jedenastu strażaków i trzech prowadzących z MTV. Tabloidy promowały na zmianę Piotra Rubika i Tomasza Adamka. Żaden nie uzyskał jednak poparcia mainstreamu.

– Może Szymon Hołownia, on żyje na walizkach – próbował Marcin Prokop w TVN, ale tak ordynarne kolesiostwo wywołało tylko niesmak w światku dziennikarskim. Zwłaszcza u braci Karnowskich. Magdalena Środa zaproponowała, aby wybrać jakąś kobietę, ale w odpowiedzi usłyszała tylko głośne: hahahaha! Janusz Korwin-Mikke zgłosił się sam, a kandydaturę Janusza Pietrzaka zaproponował kabaret „Pod Egidą”. Swoich zwolenników miał też Bronisław Wildstein, Krzysztof Materna, Tomasz Lis i Adam Małysz. Ten ostatni skręcił jednak nogę i wyjazd w tak daleką podróż był „absolutnie wykluczony”. Czas naglił, a zgody co do osoby posłańca wciąż brakowało. Wreszcie krakowskim targiem kardynał Nycz z prezydentem Komorowskim wysunęli kandydaturę Krzysztofa Zanussiego. Okazało się to  strzałem w dziesiątkę. Ponoć zadecydowało siedem doktoratów honoris causa i znajomość z Umberto Eco!

Na tydzień przed odlotem odbyła się uroczysta msza w katedrze wawelskiej, gdzie Zanussiemu wręczono tytanowy krzyż papieski, inwokację z Pana Tadeusza oprawioną w skórę i pozłacany słoiczek bigosu. Prezent od samego pana prezydenta. Zanussi opatulony w poświęcony skafander mógł ruszać.

Podróż trwała na tyle długo, że Krzysztof Zanussi zdążył nagrać kilka gigabajtów przemyśleń o miejscu Polski w Europie i miejscu Europy w Polsce. Nie dane mu jednak było dokończyć, albowiem złośliwy los kazał mu dzielić kapsułę z peruwiańskim biznesmenem i duńską piosenkarką. Co rusz dochodziło do sprzeczek. Głównie na temat sensu życia.

Po wylądowaniu okazało się, że Obcy już na nich czekają. Każdy dostał swojego przewodnika, z którym udał się w głąb planety. Zanussi czuł podniecenie i zaraz zaczął opowiadać o Polsce i Solidarności. Szło mu świetnie, bo Obcy rozmawiali po rosyjsku. To znacznie ułatwiło sprawę, choć Zanussi bał się, jak zostanie odebrany w ojczyźnie. Na wszelki wypadek używał rosyjskiego z ukraińskim akcentem. Szybko się nakręcił, gigabajty rozmyślań o Polsce nie poszły na marne. Opowiadał i opowiadał, choć trochę go denerwowała nieforemność Obcych, którzy co chwila zmieniali rozmiary i kształty. Nie dawało się patrzeć na nich z góry. Gdy Zanussi doszedł do wspomnień o Krakowie Obcy skurczył się i zaczął iść w stronę lądowiska. Zanussi szedł za nim i nie przestawał mówić o niepodległości, stanie wojennym, Solidarności. Ku swojemu zdziwieniu zauważył jednak, że zamiast ogromnego statku ziemian, stoi już tylko miniaturowy stateczek kosmitów. I najwyraźniej jego rozmówca doń wsiadał:

– Jeśli nie mogę wrócić, to choć pozwólcie mi lecieć z wami! – zakrzyknął błagalnie.

W odpowiedzi usłyszał jednak: Solidarność nie dotyczy rzeczy dobrych, bo te z natury muszą być przyjmowane. I nie dotyczy też rzeczy złych, które nie powinny być tolerowane.

I został na planecie sam jak palec.

  1. Świdrygiełło
    22/12/2011 o 3:28 pm

    Dobry tytuł. Tak dobry, że reszta tekstu zbędna.

  2. marcin_be
    22/12/2011 o 4:42 pm

    Reżyser Zanuddzi :D

  3. 22/12/2011 o 5:26 pm

    Świdrygiełło :

    Dobry tytuł. Tak dobry, że reszta tekstu zbędna.

    Ale wtedy nie wiadomo, o kogo chodzi:)

  4. 22/12/2011 o 5:52 pm

    Warzecha mówi jak się robi filmy, komentatorzy dają czasu. :)

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/375315,przebudzenie-czyli-piekne-cwiczenie-w-jalowosci

    Za tweetem gospodarza.

  5. Opos
    22/12/2011 o 6:05 pm

    Fantastyczne! Domyślam się, że misja nie powiodła się przede wszystkim z braku ampułki z krwią Wiadomo Kogo.

  6. Bronek
    22/12/2011 o 6:26 pm

    marcin_be :Reżyser Zanuddzi :D

    To stary greps jest.

  7. 22/12/2011 o 7:12 pm

    Aaaaa! Powinno być „czadu!” :P

  8. marcin_be
    22/12/2011 o 7:33 pm

    Bronek :

    marcin_be :Reżyser Zanuddzi :D

    To stary greps jest.

    ale ciągle aktualny :)

  9. 22/12/2011 o 8:35 pm

    Można by sklonować z niej, jak dinozaury na pewnym filmie… :P

    Opos :
    Fantastyczne! Domyślam się, że misja nie powiodła się przede wszystkim z braku ampułki z krwią Wiadomo Kogo.

  10. 22/12/2011 o 10:30 pm

    Pointa wieńczy dzieło. Jestem pod wrażeniem.

  11. Świdrygiełło
    22/12/2011 o 11:34 pm

    galopujący major :

    Świdrygiełło :
    Dobry tytuł. Tak dobry, że reszta tekstu zbędna.

    Ale wtedy nie wiadomo, o kogo chodzi:)

    Naprawdę?

  12. 23/12/2011 o 12:48 am

    DoktorNo :

    Warzecha mówi jak się robi filmy, komentatorzy dają czasu. :)

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/375315,przebudzenie-czyli-piekne-cwiczenie-w-jalowosci

    Za tweetem gospodarza.

    Najlepsze, że on siebie uważa, za tego, co to przekona nieprzekonanych hłehłe.

  13. 23/12/2011 o 12:50 am

    Opos :

    Fantastyczne! Domyślam się, że misja nie powiodła się przede wszystkim z braku ampułki z krwią Wiadomo Kogo.

    Wampir Dziwisz się nie podzielił.

  14. 23/12/2011 o 12:51 am

    vauban :

    Pointa wieńczy dzieło. Jestem pod wrażeniem.

    Dzięki.

  15. 23/12/2011 o 12:51 am

    Świdrygiełło :

    galopujący major :

    Świdrygiełło :
    Dobry tytuł. Tak dobry, że reszta tekstu zbędna.

    Ale wtedy nie wiadomo, o kogo chodzi:)

    Naprawdę?

    No może:)

  16. 23/12/2011 o 6:58 am

    @gm

    Tak sobie sumami nad sekciarskimi trendami u „patriotów” i teoriami spiskowymi u nich w kontekście w.w. tekstu Warzechy i myślę sobie że po prostu pewne grupy ludzi już tak mają a reszta to pętla pozytywnych wzmocnień oferowanych przez „media obywatelskie” (na zasadzie że ludzie o tych samych poglądach siedzą w tym samym miejscu).

  17. 23/12/2011 o 7:39 am

    Przepraszam za podwójny komentarz, ale macie tu lewicowość gw w pełnej krasie:

    http://wyborcza.pl/wyborcza/1,105405,10864132,Etat_znika.html

  18. 23/12/2011 o 4:43 pm

    Lubię To

  19. 23/12/2011 o 9:22 pm

    Los go poddał ciężkiej próbie…
    dali mu… kapuśniak w tubie.
    Eeech… była i czekolada twarda i portret Gierka Edwarda.

    A może „słusznie minione” epoki nigdy nie mijają?

  20. de_lowca
    24/12/2011 o 11:00 pm

    hej!
    ateusze, lewaki i wszelkiej masci leberaly!
    merry christmas i niech bog was ochrania przed glodem, smrodem i czym tam jeszcze…
    no!!

  21. Świdrygiełło
    26/12/2011 o 6:06 pm

    Moc struchlała, albo się i tu udzieliła tzw. atmosfera świąt.
    To boli ;)

  22. adas
    26/12/2011 o 9:10 pm

    Cudeńko. Ino ziemscy bohaterowie do niczego;)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: