Strona główna > felietonik > Mentalność podpatrującego minihelikoptera

Mentalność podpatrującego minihelikoptera

Rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego zapowiedział, że służba ta „przyjrzy się” poszkodowanym przez klęskę żywiołową plantatorom z podradomskiego „zagłębia paprykowego”, czy aby nie wyłudzili odszkodowań, zawyżając areał zniszczonych upraw. Zapowiedź była więcej niż niekonkretna, niejasna, ale obiegła wszystkie media i dotarła, gdzie dotrzeć miała. „Paprykarze” dostali jasny sygnał: przez jednego takiego, co w telewizji pyskował premierowi i polazł na konwencję PiS, wszyscy będziecie mieć kłopoty. Potrzebne wam to było?

Minihelikopter  w foliowych tunelach

Jeśli nawet gdzieś na górze liczba zarejestrowanych wcześniej upraw nie zgodziła się ze zgłoszonymi do odszkodowania zniszczeniami, zweryfikowanie wniosków należy do stosownych urzędów znacznie niższej rangi niż jedna ze służb specjalnych państwa. Wyłudzanie nienależnych świadczeń czy odszkodowań, proceder naganny, choć niestety powszechny, jest zresztą czymś innym niż korupcja, do której tropienia stworzono CBA.

Zajmowanie się liczeniem zniszczonych tuneli i porównywanie ich z wypełnionymi wnioskami nie mieści się w kompetencjach Biura, nie pasuje też do tego technika operacyjna, którą się ono posługuje – trudno sobie wyobrazić, co by miał ujawnić sławny podsłuchująco-podpatrujący minihelikopter puszczony pomiędzy foliowe tunele.

R.A. Ziemkiewicz „Koniec polityki miłości, czas na politykę strachu”

Dla poszukiwaczy rozmaitego lolcontentu risercz ziemkiewiczowski jest takim skarbem, że, gdy masz już dość strzałów wpotylicę, zawsze można zajrzeć do antysalonowego publicysty z pytaniem: a na czym to się znowu nie zna? Tym razem padło na CBA. Rzecz jasna, zgodnie z art. 2 ust. 1 p. 1 ustawy o CBA, do jej zadań należy rozpoznawanie, zapobieganie i wykrywanie przestępstw przeciwko mieniu, określonych w art. 286 kodeksu karnego.  A art. 286 kk. to właśnie wyłudzenie m.in. odszkodowania. Sprawa nie byłaby warta notki, gdyby nie dalszy lol prawicowej publicystyki. Wygląda bowiem na to, że facet naprawdę uważa, że korupcję zwalcza się za pomocą „podpatrujących minihelikotperów”, a nie żmudnej konfrontacji dokumentów. Oczywiście jest dokładnie odwrotnie, akurat metoda konfrontacji (krzyżowej, lustrzanej itd.) to elementarz każdego badania kontrolnego, a więc również kontrolowania dokumentów przy wyłudzaniu odszkodowań. Po prostu – co może wydawać się prawicowemu publicyście zajęciem niegodnym  – ktoś musi usiąść na dupie i zestawić liczbę zarejestrowanych upraw z liczbami upraw we wnioskach. A potem – znowu zonk – spróbować wysnuć wnioski. Podejrzewam, że nie jest to żadna pomyłka, tylko tak właśnie wygląda stan umysłu gościa, który nigdy nie pracował dla żadnej służb, w ogóle nie pracował w administracji, a wiedzę o „technice operacyjnej” czerpał z Ekstradycji. W mentalności podpatrującego minihelikoptera Ziemkiewicz bynajmniej nie pozostaje osamotniony. Swego czasu, gdy u steru stał jeszcze żelazny kanclerz, lolfurorę robił pomysł PiS, aby dobór próby przy badaniach zastąpić badaniem pełnym. A więc zamiast wytypowania określonego zbioru poprzez próbkowanie statystyczne (quasi-statystyczne), audytor miałby obowiązek przejrzeć dosłownie wszystkie kwity. Teraz już chyba wiadomo, czemu dowód anegdotyczny robi na prawicy za ekstrapolację, ale pod warunkiem, że to dowód prawicowy. Osobom o mentalności podpatrującego minihelikoptera nie mieści się w głowie dopuszczenie istnienia takich szczegółów, jak ryzyko nieodłączne, nieuniknione skutki uboczne, czy ograniczenia i dysfunkcje kontrolne. Znakomicie pokazuje to przykład prawicowej dyskusji o liberalizacji ustawy narkotykowej i głośny rechot na temat stanowiska Julii Pitery, która – ku zdziwieniu prawicowych speców – nie biega po mieście z kajdankami, tylko ma analizować ryzyko korupcji w przepisach. Mentalność podpatrującego minihelikoptera pozwala na wyprowadzanie lekarza w kajdankach na oczach, dopiero co operowanych, pacjentów, ale nie pozwalała L. Kaczyńskiemu budować w stolicy, a J. Kaczyńskiemu w całym kraju. Bo przy wielkiej skali inwestycji, nie da się uniknąć wypadków korupcyjnych, zwłaszcza że, ku oburzeniu Kaczyńskiego, korzysta się z podwykonawców. Październikowy wybór między IV RP a III stanowił, w pewnym sensie, wybór między „podpatrującym minihelikopterem”, a „konfrontowaniem dokumentów.” Teraz, gdy już Angela Merkel odstawiła prezesowi helikopter do hangaru, pora na pilnowanie, kto, komu i w jaki sposób owe dokumenty konfrontować będzie. I to jest właśnie zadanie dla mediów. A nie frakcyjne ruchy kumpli Leszka Millera czy Janusza Palikota.

  1. adas
    27/10/2011 o 1:03 pm

    Zaraz mnie się oberwie, ale ostatnie passusy to parafraza orlińszykowska?

    Uprzejmie donoszę, że wybory lepiej podsumował nawet Sakiewicz, ale notka o belgijskim komiksiarzu przed setnymi urodzinami – cudna.

    Ciekawe przez ile miesięcy RAZ będzie jechał na minihelikopterach w tunelach?

    Aha. O Carverze to tutaj czytałem? Tytułowe opowiadania ze „Słonia” mnie zabiło.

  2. 27/10/2011 o 1:11 pm

    Zaraz Grzesiu na mnie naskoczy, że ciągle o wo. Ale może rzeczywiście, widać podobieństwo stylu. A wo dobrze pisze, choć ostatnia notka to o obcieraniu się o nerdowskiego celebrytę fuj, fuj.

    O Carverze będzie kiedyś notka, to jest tak ciężka literatura, że czytam po 2 opowiadanka na tydzień.

  3. celso_b
    27/10/2011 o 1:30 pm

    troche offtopic, ale szkoda gdyby zdania Poety Wencla przeszły niezauwazone. szczególnie to :
    „Zagłada niemal całej polskiej elity politycznej jest wielkim wydarzeniem historycznym. Za 100 lat Smoleńsk będzie wymieniany obok Chrztu Polski, unii Korony z Litwą, rozbiorów, powstań narodowych, Katynia, pontyfikatu Jana Pawła II czy Solidarności. Wszystko to są wielkie wydarzenia, które zmieniały bieg dziejów. Katastrofa smoleńska zmieniła bieg dziejów w Europie. ”
    reszta dla wytrwałych tutaj
    http://wpolityce.pl/artykuly/17069-wencel-jestesmy-wspolnota-zywych-i-umarlych-ktora-ma-swiadomosc-ze-polska-albo-bedzie-silna-albo-nie-bedzie-jej-wcale

  4. 27/10/2011 o 1:41 pm

    Nic mi nie wiadomo o „sławnych podsłuchująco-podpatrujących minihelikopterach”,

    Skojarzyło mi się jednak z anegdota opisana w książce Stanisława Zielińskiego „W stronę

    Pysznej”. Trzech zaangażowanych narciarzy ratowników górskich: Kalenski, Zaruski i Loria,

    na początku XX wieku zastanawiało się nad sposobami ułatwiającymi ratowanie spod lawiny.

    Wymyślono, ze całkiem dobrze możne się sprawdzić kanarek pod czapka narciarska,

    uwiązany na mocnej czerwonej nitce. W razie nieszczęścia czapka spadnie z głowy, kanarek

    wzbije się w powietrze, a ratownicy zaczną kopać we właściwym miejscy :-)

  5. 27/10/2011 o 3:11 pm

    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.

    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

  6. armatus
    27/10/2011 o 3:46 pm

    Mam pytanie, w jakim stopniu okołoWOwe makaronizowanie wywodzi się z dawnego syffa? Z tego co pamiętam, charakterystyczny ttdkn-spik pojawił się gdzieś w czasach upowszechnienia emuli i dostępu do zagranicznych seriali SF.

  7. chsh
    27/10/2011 o 3:48 pm

    Poza tym jak plantatorzy sa niewinni, to przeciez nie maja sie czego obawiac. Moglby ktos RAZowi przypomniec podstawowe argumenty jego ulubiencow.

  8. otto
    27/10/2011 o 3:48 pm

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    nie mogę teraz znaleźć, ale ktoś już serio zaproponował, żeby ziemkiewiczostwo stworzyło własną gazetę i nazwało ją „Stara Rzepa”

  9. sickofitall
    27/10/2011 o 5:47 pm

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    Słychać jęki i płacze, tylko o 12 mln straty (prognoza 15 mln na koniec roku) jakoś nikt nie wspomina.

  10. 27/10/2011 o 8:11 pm

    Kiedyś (daaaawno temu) RAZ spłodził tekst o technicznych kulisach Internetu (w/g niego), w którym to nie miał pojęcia w tym temacie…

    http://www.wsp.krakow.pl/papers/fantast.html

  11. wolność słowa
    27/10/2011 o 9:04 pm

    I jak tam tej Piterze idzie kontrola dokumentów? Coś znalazła w te 4 lata, czy brała pieniądze za darmo?

  12. 27/10/2011 o 9:06 pm

    Otto,

    Stara Rzepa, dobre, ciekawe czy przebiłaby ta inicjatywa czasopismo Wprost (a właściwie Wręcz) Przeciwnie, którego to czasopisma ukazało się chyba ze 4 numery:)

  13. 27/10/2011 o 9:40 pm

    celso_b :

    troche offtopic, ale szkoda gdyby zdania Poety Wencla przeszły niezauwazone. szczególnie to :
    „Zagłada niemal całej polskiej elity politycznej jest wielkim wydarzeniem historycznym. Za 100 lat Smoleńsk będzie wymieniany obok Chrztu Polski, unii Korony z Litwą, rozbiorów, powstań narodowych, Katynia, pontyfikatu Jana Pawła II czy Solidarności. Wszystko to są wielkie wydarzenia, które zmieniały bieg dziejów. Katastrofa smoleńska zmieniła bieg dziejów w Europie. ”
    reszta dla wytrwałych tutaj
    http://wpolityce.pl/artykuly/17069-wencel-jestesmy-wspolnota-zywych-i-umarlych-ktora-ma-swiadomosc-ze-polska-albo-bedzie-silna-albo-nie-bedzie-jej-wcale

    Jest zajebiście. On naprawdę myśli, że żyje podczas II wojny światowej albo stanu wojennego. A Lichocka drąży temat.

  14. 27/10/2011 o 9:41 pm

    kanczendzonga :

    Nic mi nie wiadomo o „sławnych podsłuchująco-podpatrujących minihelikopterach”,

    Skojarzyło mi się jednak z anegdota opisana w książce Stanisława Zielińskiego „W stronę

    Pysznej”. Trzech zaangażowanych narciarzy ratowników górskich: Kalenski, Zaruski i Loria,

    na początku XX wieku zastanawiało się nad sposobami ułatwiającymi ratowanie spod lawiny.

    Wymyślono, ze całkiem dobrze możne się sprawdzić kanarek pod czapka narciarska,

    uwiązany na mocnej czerwonej nitce. W razie nieszczęścia czapka spadnie z głowy, kanarek

    wzbije się w powietrze, a ratownicy zaczną kopać we właściwym miejscy :-)

    Hmm taki kanarek w każdym tunelu…

  15. 27/10/2011 o 9:42 pm

    armatus :

    Mam pytanie, w jakim stopniu okołoWOwe makaronizowanie wywodzi się z dawnego syffa? Z tego co pamiętam, charakterystyczny ttdkn-spik pojawił się gdzieś w czasach upowszechnienia emuli i dostępu do zagranicznych seriali SF.

    Matko, tak długo śledzisz wo?

  16. 27/10/2011 o 9:42 pm

    chsh :

    Poza tym jak plantatorzy sa niewinni, to przeciez nie maja sie czego obawiac. Moglby ktos RAZowi przypomniec podstawowe argumenty jego ulubiencow.

    Dokładnie. Poza tym to na pewno kapusie SB;)

  17. 27/10/2011 o 9:44 pm

    otto :

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    nie mogę teraz znaleźć, ale ktoś już serio zaproponował, żeby ziemkiewiczostwo stworzyło własną gazetę i nazwało ją „Stara Rzepa”

    Hahaha ale powinno być „Stara Żepa”. Może być nawet „Stara Żopa”.

  18. 27/10/2011 o 9:44 pm

    sickofitall :

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    Słychać jęki i płacze, tylko o 12 mln straty (prognoza 15 mln na koniec roku) jakoś nikt nie wspomina.

    Co tam jęki, płacze, pytanie: w której minucie słychać strzały?

  19. 27/10/2011 o 9:45 pm

    wolność słowa :

    I jak tam tej Piterze idzie kontrola dokumentów? Coś znalazła w te 4 lata, czy brała pieniądze za darmo?

    Wróć jak zaczniesz odróżniać analizę ryzyka korupcji w przepisach od kontroli dokumentów.

  20. jaja
    27/10/2011 o 9:50 pm

    otto :

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    nie mogę teraz znaleźć, ale ktoś już serio zaproponował, żeby ziemkiewiczostwo stworzyło własną gazetę i nazwało ją „Stara Rzepa”

    Na serio balzak:
    http://sdp.salon24.pl/358147,lisicki-odwolany#comment_5209462

  21. jaja
    27/10/2011 o 9:56 pm

    wolność słowa :
    I jak tam tej Piterze idzie kontrola dokumentów? Coś znalazła w te 4 lata, czy brała pieniądze za darmo?

    Nawet Rzepa przyznała, że nie bierze za darmo:
    „Resorty wydały w ten sposób 378 tys. zł. Dwa razy mniej niż za czasów PiS (…)
    Kancelaria Premiera kontroluje wypłaty ze służbowych kart od czterech lat, po tym gdy minister ds. walki z korupcją Julia Pitera skontrolowała wydatki rządu PiS”
    http://www.rp.pl/artykul/702684.html

  22. jaja
    27/10/2011 o 10:04 pm

    sickofitall :

    grześ :
    Co tam WO, szykuje się bal skrwawionych (rozpaczą) serc (to chyba z Beksińskiego) w psychiatryku po zmianie redaktora Rzepy i Uwarzam Rze.
    Będzie wesoło:) , trza szykować chipsy i piwo i czytać, czytać, czytać:)

    Słychać jęki i płacze, tylko o 12 mln straty (prognoza 15 mln na koniec roku) jakoś nikt nie wspomina.

    Nie wspominają też o tym:

    „Od czwartku miejsce Lisickiego w „Rzepie” zajmuje Tomasz Wróblewski.

    Co ciekawe, obaj już kiedyś rywalizowali ze sobą o to stanowisko. Było to w 2006 r, gdy rząd PiS-u przejmował kolejne media publiczne, lub te – jak w przypadku „Rzepy” – których był współudziałowcem. Zagraniczni udziałowcy większościowi, najpierw norweska „Orkla”, a później brytyjski „Mecom”, przez kilka miesięcy upierali się, aby to właśnie Tomasz Wróblewski pokierował gazetą. „Pisowski” minister Skarbu Państwa wolał jednak Lisickiego…

    Sam Wróblewski, w rozmowie z dziennikarzem „Pressu”, tak wspominał ówczesne wydarzenia: ”tuż przed jednym ze spotkań zadzwoniła osoba zbliżona do środowiska PiS-u i poprosiła o pilne spotkanie. Znaliśmy się wcześniej, więc rozmowa toczyła się otwartym tekstem. Ten człowiek postawił mi propozycję – zostanę naczelnym „Rzepy” na pół roku, potem zastąpi mnie Paweł Lisicki, a ja zostanę prezesem Presspubliki. Powiedział jeszcze, że trzeba się jeszcze spotkać z Jarkiem (Kaczyńskim – red.). To było chore. Wycofałem się”.

    Dzisiejszej sytuacji w żadnym przypadku nie można jednak traktować w kategoriach rewanżu, choćby i najbardziej uzasadnionego z perspektywy tych, których w 2006 r. Lisicki wyrzucał z pracy, aby zwolnić miejsca dla swojej ideologicznej ekipy.”
    http://studioopinii.pl/
    http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/12865,Czy-Tomasz-Wroblewski-idzie-w-gore_-czy-poza-swiat-dziennikarski

  23. wolność słowa
    27/10/2011 o 10:51 pm

    jaja :

    wolność słowa :
    I jak tam tej Piterze idzie kontrola dokumentów? Coś znalazła w te 4 lata, czy brała pieniądze za darmo?

    Nawet Rzepa przyznała, że nie bierze za darmo:
    „Resorty wydały w ten sposób 378 tys. zł. Dwa razy mniej niż za czasów PiS (…)
    Kancelaria Premiera kontroluje wypłaty ze służbowych kart od czterech lat, po tym gdy minister ds. walki z korupcją Julia Pitera skontrolowała wydatki rządu PiS”
    http://www.rp.pl/artykul/702684.html

    To super, że dwa razy mniej, ale wciąż nie wiadomo za co?
    Znalazła już jakąś korupcję, czy nadal się trzyma tej wersji, że nie wolno korupcji ścigać, bo się skorumpowani denerwują?

  24. jaja
    27/10/2011 o 10:56 pm

    wolność słowa :

    jaja :

    wolność słowa :
    I jak tam tej Piterze idzie kontrola dokumentów? Coś znalazła w te 4 lata, czy brała pieniądze za darmo?

    Nawet Rzepa przyznała, że nie bierze za darmo:
    „Resorty wydały w ten sposób 378 tys. zł. Dwa razy mniej niż za czasów PiS (…)
    Kancelaria Premiera kontroluje wypłaty ze służbowych kart od czterech lat, po tym gdy minister ds. walki z korupcją Julia Pitera skontrolowała wydatki rządu PiS”
    http://www.rp.pl/artykul/702684.html

    To super, że dwa razy mniej, ale wciąż nie wiadomo za co?
    Znalazła już jakąś korupcję, czy nadal się trzyma tej wersji, że nie wolno korupcji ścigać, bo się skorumpowani denerwują?

    Wiadomo za co, nie umiesz czytać ze zrozumieniem (masz kwoty, i nie chodzi o „7 zł za rybę” – jak sobie kretyni ubzdurali)?

    To „bo się skorumpowani denerwują” sam sobie wymyśliłeś?

  25. sickofitall
    28/10/2011 o 12:07 am

    Mego LOL o wpływie kąta podania ręki na pozycje Polski w Europie.
    Ostrzegam, nie czytać, zwłaszcza komentarzy, podczas konsumpcji.

    http://szczurbiurowy.salon24.pl/358308,hold-polski-27-10-2011

  26. 28/10/2011 o 12:22 am

    sickofitall :

    Mego LOL o wpływie kąta podania ręki na pozycje Polski w Europie.
    Ostrzegam, nie czytać, zwłaszcza komentarzy, podczas konsumpcji.

    http://szczurbiurowy.salon24.pl/358308,hold-polski-27-10-2011

    Hahaha zajebiste. „W ikonografi sprawa znana”. A pamięta ktoś jeszcze familię Radwańskich. Kolega rekontra napisał:

    „Spoglądam na zdjęcia Agnieszki Radwańskiej. To w koszulce z napisem „Solidarność”, to, na którym układa z piłek tenisowych słowo „JEZUS” oraz to ze smoleńskiego Marszu Pamięci w Krakowie, wraz z tatą.”

    http://rekontra.salon24.pl/358303,ksiezniczka-isia

  27. armatus
    28/10/2011 o 1:50 am

    galopujący major :

    armatus :
    Mam pytanie, w jakim stopniu okołoWOwe makaronizowanie wywodzi się z dawnego syffa? Z tego co pamiętam, charakterystyczny ttdkn-spik pojawił się gdzieś w czasach upowszechnienia emuli i dostępu do zagranicznych seriali SF.

    Matko, tak długo śledzisz wo?

    Po co śledzić? Podczytywałem syffa nieregularnie od 2000 r., a były to czasy, kiedy pisywał tam i np. RAZ. Potem całe towarzystwo gdzieś zniknęło i odnalazło się jako TTDKN, ale dawny syff-spik pozostał, ewoluując w obecną formę brandzlowania się memami.

  28. armatus
    28/10/2011 o 1:57 am

    galopujący major :

    sickofitall :
    Mego LOL o wpływie kąta podania ręki na pozycje Polski w Europie.
    Ostrzegam, nie czytać, zwłaszcza komentarzy, podczas konsumpcji.
    http://szczurbiurowy.salon24.pl/358308,hold-polski-27-10-2011

    Hahaha zajebiste. „W ikonografi sprawa znana”. A pamięta ktoś jeszcze familię Radwańskich. Kolega rekontra napisał:
    „Spoglądam na zdjęcia Agnieszki Radwańskiej. To w koszulce z napisem „Solidarność”, to, na którym układa z piłek tenisowych słowo „JEZUS” oraz to ze smoleńskiego Marszu Pamięci w Krakowie, wraz z tatą.”
    http://rekontra.salon24.pl/358303,ksiezniczka-isia

    Nie znam się na Tenisie, ale co się dzieje z tą drugą Radwańską? Na R. był kiedyś fajny wątek po tym, jak na stronie Radwańskich pojawiły się reklamówki gupola, natychmiast zaczęło się onanizowanie kibicowaniem i znawstwem tenisa, na drugi dzień poszło info, że to sprawka tatusia i siostry sobie nie życzą, wtedy natychmiast zostały zwyzywane od kurew :)))

  29. canallayasesino@mosquito.edu.es
    28/10/2011 o 3:06 am

    Pytanie do Majora:
    Te mandaty pisowskich prokuratorów w stanie spoczynku, to Schetyna uwalił dobrze, czy źle?

  30. chsh
    28/10/2011 o 10:42 am

    Mazowiecki w toku wczoraj ladnie tlumaczyl – ze przy tworzeniu prokuratury generalnej nikt nie pomyslal co z dawnymi zrzutami partyjnymi do prokuratury krajowej, i prawo jest nieprecyzyjne (taka opinie zreszta panowie dostali przed wyborami ale sie tym za bardzo nie przejeli jak widac).

  31. vHF
    28/10/2011 o 11:00 am

    25 lat temu ciocia Haase z pomarańczowym irokezem Nicka Cave’a grającego From Her to Eternity oglądała w West Berlinie:
    http://wo.blox.pl/2011/10/Now-Playing-130.html#ListaKomentarzy
    Pozazdrościć. A może to o niej w ogóle?

    This desire to possess her is a wound
    and its naggin at me like a shrew
    but, Ah know, that to possess her
    Is, therefore, not to desire her.

  32. emluby
    28/10/2011 o 11:57 am

    To prawdziwa perełka wsród pręzycieli internetowych. Jak czytam takie teksty zawsze mam straszną ochotę poznać taką osobę i dowiedziec się kto zacz.

    vHF :
    25 lat temu ciocia Haase z pomarańczowym irokezem Nicka Cave’a grającego From Her to Eternity oglądała w West Berlinie:
    http://wo.blox.pl/2011/10/Now-Playing-130.html#ListaKomentarzy
    Pozazdrościć. A może to o niej w ogóle?

    This desire to possess her is a wound
    and its naggin at me like a shrew
    but, Ah know, that to possess her
    Is, therefore, not to desire her.

  33. emluby
    28/10/2011 o 12:01 pm

    Tutaj mega lol podlany sosem podniosłości. Nie tylko Wencel czuje się jak na wojnie, ale chyba cała załoga wpotylice.pl

    http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/358397,archipelagi-polskosci

  34. adas
    28/10/2011 o 12:23 pm

    Wróblewski musiał się przedstawić nowym podwładnym i jebnął z grubej rury:
    http://blog.rp.pl/wroblewski/2011/10/27/rzeczpospolita-wierna-konserwatywno-liberalnym-idealom/

    Gdzie ten sympatyczny smutas z tv?;) Nawet jak się zgadzam,

    „Lewicowe i skrajnie prawicowe media mimo wzajemnych antypatii mają ze sobą zaskakująco wiele wspólnego. To głębokie przekonanie, że społeczeństwo jest jak rzeźba, którą doktrynerzy mogą dowolnie formować”

    to chwilę później wraca „liberalny populizm”:
    „Nam bliższy pozostanie koncept, że motorem wszystkich przemian są te same naturalne procesy rządzące światem i ludzkością od tysiącleci”.

    No i pół redakcji czeka bezrobocie:
    „Nie będziemy marnować miejsca, publikując odpowiedzi na osobiste przytyki ze strony lewicowych mediów, nie zamierzamy zajmować się wymianą impertynencji.”

  35. adas
    28/10/2011 o 12:40 pm

    Z Carverem to jest tak, że ja go długo myliłem z niejakim Cooverem, bardzo przeciętnym amerykańskim postmodernistą w typie „nowojorskim” z lat 60-70., który to nurt się strasznie zestarzał i ratują się pojedyncze teksty, np. niektóre opowiadania Barthelme. I przez to dopiero niedawno złapałem „Na skróty”, a teraz „Słonia”. Pierwszemu wyborowi jednak brakuje spójności.Widać, że to mieszanka z różnych okresów. Lepiej pamiętam jedno opowiadanie, i może ogólny klimat.

    „Słoń” jest dużo bardziej przekonujący. Widać, że powstały te teksty w jednym momencie, są zwarte, dopełniają się, wirują wokół siebie. Są autonomiczne, ale nawzajem na siebie wypływają. Carver jest okrutny wobec bohaterów. Ale też okrutny dla siebie, nawet jak pisze o Czechowie (którego, wstyd, nie znam opowiadań w ogóle). I nie jest to tylko poza pisarza, autokreacja, maska.

    Dokonuje czegoś wielkiego przy tak krótkiej formie. Intensywność straszna. 300 stronicowe powieści wymiękają. I to prawdziwe opowiadania współczesne, jak je sobie wyobrażam, idealne wyważenie opisu, dialogu i psychologii. Choć opisuje zwyczajność jak by pisał horror. Żadnych gierek. Mimo to niektóre są nawet śmieszne. Śmiechem szaleńca.

  36. marcin_be
    28/10/2011 o 5:29 pm

    Właśnie przeczytałem ostatni post Radkowieckiego o URz’e i zaraz potem kawałek pisaniny RAZ’a na interii w tym samym temacie he he he :) RAZ nie jest zabawny – jest po prostu żałosny…

  37. jaja
    28/10/2011 o 7:41 pm

    canallayasesino@mosquito.edu.es :
    Pytanie do Majora:
    Te mandaty pisowskich prokuratorów w stanie spoczynku, to Schetyna uwalił dobrze, czy źle?

    Majorowi się nie chce, to może ja (zrobię wklejkę, z siebie skądinąd):

    I.
    Postępowanie marszałka sejmu reguluje kodeks wyborczy, ten zaś odsyła bezpośrednio do konstytucji (Schetyna nie miał innego wyjśnia niż). W skrócie:

    – Ponieważ Kodeks Wyborczy mówi: „art. 247 § 1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku:
    5) zajmowania w dniu wyborów stanowiska lub funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji” [chyba, że złoży oświadczenie o rezygnacji z dotychczasowego – § 3, ale nie złożyli].

    – A wg Konstytucji: art. 103 ust. 2. prokurator nie może sprawować mandatu poselskiego.

    – Stąd: „art. 249. § 1. Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia” (KW).

    – A: „Art. 250. § 1. Postanowienie Marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu posła (…) wraz z uzasadnieniem doręcza się niezwłocznie posłowi…” (KW)

    – I ewentualnie: „…Od postanowienia posłowi przysługuje prawo odwołania do Sądu Najwyższego w terminie 3 dni od dnia doręczenia postanowienia.” (KW)

    II.
    Art. 65a ust. o prokuraturze jest oczywiście sprzeczny z art. 103 ust. 2 konstytucji.
    Konstytucja jest jasna i – w swoich przepisach gwarantujących
    trójpodział władz (w tym przypadku rozdziału ustawodawczej od wykonawczej) – stwierdza wyraźnie, że prokurator nie może
    sprawować mandatu poselskiego. Prokurator i koniec kropka (żadnego ograniczenia do służby czynnej, jak w przypadku żołnierza).
    Prokurator w stanie spoczynku nie tylko jest formalnie prokuratorem (ma legitymację prokuratorską, uposażenie prokuratorskie, jest objęty immunitetem prokuratorskim, itp) ale co ważniejsze(!) podlega władzy prokuratorskiej/wykonawczej – dyscyplinarnej. I tu już nie ma bata – jest sprzeczne z rozdziałem.

    Nie jest to tylko moja opinia. Również:
    – obie uchwały KRP stwierdzają podobnie i postulują nowelizację ustawy – notabene: te uchwały NIE są sprzeczne, tu opisałem:
    http://mundry.salon24.pl/355854,pisowi-prokuratorzy-rzna-glupa,
    – podobnie wypowiedział sie Prokurator Generalny (że jednak konstytucja),
    – także „konstytucjonaliści” za tym sie opowiadają, choć czasem próbują karkołomnie „uniewinnić” ustawę (jednak zawsze dają prymat jasnemu przepisowi konstytucyjnemu), jak tu:
    http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/artykul/konstytucjonalisci-nie-mozna-byc-prokuratorem-i-poslem

    Nie są mi znane odmienne stanowiska (nie licząc oczywiście bezpośrednio zainteresowanych Święczkowskiego i Bączka – ich listów, które są żenujące, bo ewidentnie uciekają od konstytucji).

    Podsumowując.

    1. marszałek nie powinien postąpić inaczej,
    2. SN będzie mógł jedynie potwierdzić jego stanowisko lub
    3. jedyna możliwość na pozytywne dla wygaśniętych rozstrzygnięcie wymaga zaangażowania (pytania do) Trybunału Konstytucyjnego (a ten, jak wiadomo, może wszystko, np. z zasady demokratycznego państwa prawa wywiód zakaz aborcji ze wzgl. społecznych).


    Spojler na końcu: chyba, ze się mylę.

  38. 28/10/2011 o 9:24 pm

    Zmęczony po pracy zostawie kilka linkow do poczytania w temacie RAZa i jego wzorców…

    „W ciągu dwudziestu lat odsetek Amerykanów chadzających do kina zmalał kilkakrotnie, ale – powtarza Medved swą główną tezę – to nie widzowie zdradzili Hollywood. To twórcy, świadomie postępując wbrew koniunkturze, sami skazali się na widownię nastoletnich analfabetów z murzyńskich gett. Widzę w tym szczególną wartość książki, której autor, przeciwstawiając się narzucanym przez lewicę stereotypom dowodzi z pasją – i przekonująco – że zagrożeniem dla kultury nie jest bynajmniej jej „komercjalizacja”, która zaowocowała dawnymi, znakomitymi dokonaniami Hollywood, ale właśnie monopolistyczny dyktat nie liczących się z widownią i uniezależnionych od niej „artystów” i „autorytetów moralnych”.”

    http://web.archive.org/web/20030109181011/http://ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/trucizna.htm

    „Medved writes a regular column for USA Today and is a member of the Board of Contributors for USA Today’s Forum Page, part of the newspaper’s Opinion section. He writes occasional op-ed pieces for The Wall Street Journal and blogs daily at Townhall.com. He also wrote the 1992 book Hollywood vs. America: Popular Culture and the War on Traditional Values, a condemnation of violence in cinema, which film critic David Denby in The New Republic called „the stupidest book about popular culture that I have read to the end.
    […]
    In November 2007, Medved became a senior fellow at the Discovery Institute, hub of the intelligent design movement.”

    http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Medved

    „Podczas pobytu w USA miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu szefów lokalnych struktur republikańskich (tzw. county chairmen – odpowiednik, mniej więcej, przesów kół powiatowych) w stanie Washington. Dziwnym zbiegiem okoliczności, jeden z uczestników spotkania okazał się znać Polskę; bawił u nas za czasów pierwszej „Solidarności”, występując z amatorskim chórem. Rozmawialiśmy o amerykańskiej kontrrewolucji, o „Kontrakcie z Ameryką”, nieuchronnie doszło przy tym do Rusha Limbaugha. „Wiesz – oznajmił mój rozmówca – dla nas ten facet zrobił to samo, co dla was, Polaków, Papież”.”

    http://web.archive.org/web/20030104173912/http://ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/limba.htm

    I lecimy prostu z Googla:

    „Limbaugh Agrees With Caller That If Parents „Can’t Afford The Diapers For Their Kid, They Shouldn’t Have One””

    http://mediamatters.org/mmtv/201110210010

    „Limbaugh’s Latest Smear: Obama Is „Target[ing] Christians” In Uganda”

    http://mediamatters.org/blog/201110140018

    itd. itd.

  39. Lurker
  40. evopapersvHF
    31/10/2011 o 12:48 pm

    Z cyklu „Sondy Salonu”:
    http://www.salon24.pl/survey/716
    40% naszych wolnościowców chce zakazać Halloween :-)

  41. vHF
    31/10/2011 o 12:49 pm

    Gupi wordpress kurde.

  42. marcin_be
  43. adas
    31/10/2011 o 5:41 pm

    A już za dwa tygodnie będą żądać od Tuska wielkich reform, bolesnych cięć, zmniejszenia socjalizmu w gospodarce. Oczywiście nie kosztem „najbogatszych, bo to uderzenie w podstawową wolność człowieka, a prawo własności jest rzeczą świętą”.

  44. 31/10/2011 o 5:50 pm

    A od dziś administracja S24 nie będzie kasowała, a tylko ukrywała. ;)

    Od dnia dzisiejszego rezygnujemy z ograniczania dostępu do materiałów na salon24.pl przez funkcję „Treść ukryta, rozwiń”. Konta dotychczas zablokowane w ten sposób są już widoczne, podobnie notki i komentarze.

    http://mediaobywatelskie2.salon24.pl/358473,zmiany-w-zasadach-moderacji

  45. 31/10/2011 o 7:33 pm

    http://tygeros.salon24.pl/359184,list-zbigniewa-ziobro-do-prezesa-kaczynskiego

    Komentarze – ja pierdolę, jaki ten psychiatryk jest przewidywalny…

  46. vHF
    31/10/2011 o 8:51 pm


    Ktoś ma pomysł na podpis?

  47. marcin_be
    31/10/2011 o 9:10 pm

    vHF :
    http://mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/46/64/4664dcc4831e2faf966fc9085d9d0973,2,0.jpg
    Ktoś ma pomysł na podpis?

    TEGO SIĘ NIE DA OPISAĆ!!!

  48. vHF
    31/10/2011 o 9:22 pm

    A moze

    I met a traveller in an antique land
    Who said: a big red mysterious slab of stone
    Hangs on a wall… and near it stands
    A man. Eyes sunk, shattered visage, and angry frown
    And wrinkled lip and sneer of cold command…

    Samo sie pisze po prostu :-)

  49. otto
    31/10/2011 o 9:37 pm

    vHF :
    http://mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/46/64/4664dcc4831e2faf966fc9085d9d0973,2,0.jpg
    Ktoś ma pomysł na podpis?

    Janke doodle?

    doodle w najstarszym znaczeniu :) dudenkopf

  50. 31/10/2011 o 10:24 pm

    vHF :
    http://mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/46/64/4664dcc4831e2faf966fc9085d9d0973,2,0.jpg
    Ktoś ma pomysł na podpis?

    Sam tekst Jankego jest świetny przecież.

    Troje Polaków i trzech Niemców z jednej strony, z drugiej zwykle około setka Ukraińców. Mówiliśmy o Europie, o demokracji, wartościach, biznesie, mediach, szansach dla Ukrainy.(…) Mimo, że spotkania odbywały się często popołudniami i to w weekend, sale były pełne.(…) Co ciekawe, ludzie, których spotykaliśmy byli zwykle bardzo inteligentni,

    W życiu bym nie pomyślał. Pełne sale w weekendowe popołudnia (co ci ludzie robią? nie pracują?). No i ludzie, zwykle bardzo inteligentni. Tak, to bardzo ciekawe.

  51. cyncynat
    31/10/2011 o 10:56 pm

    Ktos powinien podrzucic Jankesowi pomysl zrobienia ukrainskiego salonu24. To bylby cyrk.

  52. vHF
    31/10/2011 o 11:31 pm

    To nie jest zły pomysł. Teksty co wartościowszych blogerów (Wszołek!) tłumaczone na ukraiński za pieniądze inwestorów z branży spożywczej albo (lepiej) UE. Komentarze mongolskie hordy piszą same, bezwiednie się oświecając. Krawczyk i Janke jeżdżą od czasu do czasu na konferencje i dopychają oświecenie ręcznie jak się odbija. W tle reklamy System Capital Management i Naftogazu.

  53. 01/11/2011 o 8:05 am

    Wreszcie byłyby jakieś wolne media na tej dziczy. Tylko czy oni tam znają internet? Bo Janke mówił, że tam lata świetlne za nami są.

  54. 01/11/2011 o 10:21 am

    Możecie się śmiać z S24, ale pozycje w Google mają niezłą, szukałem czegoś kompletnie nie związanego z polityką itp. a i tak wpadłem na nich na pierwszym miejscu.

  55. jaja
    01/11/2011 o 9:13 pm

    Prosiakowi się skojarzyło lądowanie bez podwozia:

    „…Tak, skojarzenie natychmiastowe ze Smoleńskiem.
    Skojarzyło się nam to również z bombardowaniem.
    Jedno i drugie mamy już we krwi.”
    http://tbochwic.salon24.pl/359581,zly-lot-w-genach

  56. 01/11/2011 o 9:42 pm

    jaja :

    canallayasesino@mosquito.edu.es :
    Pytanie do Majora:
    Te mandaty pisowskich prokuratorów w stanie spoczynku, to Schetyna uwalił dobrze, czy źle?

    Majorowi się nie chce, to może ja (zrobię wklejkę, z siebie skądinąd):

    I.
    Postępowanie marszałka sejmu reguluje kodeks wyborczy, ten zaś odsyła bezpośrednio do konstytucji (Schetyna nie miał innego wyjśnia niż). W skrócie:

    – Ponieważ Kodeks Wyborczy mówi: „art. 247 § 1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku:
    5) zajmowania w dniu wyborów stanowiska lub funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji” [chyba, że złoży oświadczenie o rezygnacji z dotychczasowego – § 3, ale nie złożyli].

    – A wg Konstytucji: art. 103 ust. 2. prokurator nie może sprawować mandatu poselskiego.

    – Stąd: „art. 249. § 1. Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia” (KW).

    – A: „Art. 250. § 1. Postanowienie Marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu posła (…) wraz z uzasadnieniem doręcza się niezwłocznie posłowi…” (KW)

    – I ewentualnie: „…Od postanowienia posłowi przysługuje prawo odwołania do Sądu Najwyższego w terminie 3 dni od dnia doręczenia postanowienia.” (KW)

    II.
    Art. 65a ust. o prokuraturze jest oczywiście sprzeczny z art. 103 ust. 2 konstytucji.
    Konstytucja jest jasna i – w swoich przepisach gwarantujących
    trójpodział władz (w tym przypadku rozdziału ustawodawczej od wykonawczej) – stwierdza wyraźnie, że prokurator nie może
    sprawować mandatu poselskiego. Prokurator i koniec kropka (żadnego ograniczenia do służby czynnej, jak w przypadku żołnierza).
    Prokurator w stanie spoczynku nie tylko jest formalnie prokuratorem (ma legitymację prokuratorską, uposażenie prokuratorskie, jest objęty immunitetem prokuratorskim, itp) ale co ważniejsze(!) podlega władzy prokuratorskiej/wykonawczej – dyscyplinarnej. I tu już nie ma bata – jest sprzeczne z rozdziałem.

    Nie jest to tylko moja opinia. Również:
    – obie uchwały KRP stwierdzają podobnie i postulują nowelizację ustawy – notabene: te uchwały NIE są sprzeczne, tu opisałem:
    http://mundry.salon24.pl/355854,pisowi-prokuratorzy-rzna-glupa,
    – podobnie wypowiedział sie Prokurator Generalny (że jednak konstytucja),
    – także „konstytucjonaliści” za tym sie opowiadają, choć czasem próbują karkołomnie „uniewinnić” ustawę (jednak zawsze dają prymat jasnemu przepisowi konstytucyjnemu), jak tu:
    http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/artykul/konstytucjonalisci-nie-mozna-byc-prokuratorem-i-poslem

    Nie są mi znane odmienne stanowiska (nie licząc oczywiście bezpośrednio zainteresowanych Święczkowskiego i Bączka – ich listów, które są żenujące, bo ewidentnie uciekają od konstytucji).

    Podsumowując.

    1. marszałek nie powinien postąpić inaczej,
    2. SN będzie mógł jedynie potwierdzić jego stanowisko lub
    3. jedyna możliwość na pozytywne dla wygaśniętych rozstrzygnięcie wymaga zaangażowania (pytania do) Trybunału Konstytucyjnego (a ten, jak wiadomo, może wszystko, np. z zasady demokratycznego państwa prawa wywiód zakaz aborcji ze wzgl. społecznych).


    Spojler na końcu: chyba, ze się mylę.

    Dzięki, jest jeszcze ta uchwała SN. Ktoś wkleił w psych.

    Sąd Najwyższy dokonywał już interpretacji stanu spoczynku. podjął uchwałę sygn akt I KZP8/03 w której :
    cyt. ” Tymczasem swoista dla korpusu sędziów i prokuratorów instytucja przejścia w stan spoczynku powoduje, że osoby pełniące jedną z tych funkcji w sposób „czynny” nie przechodzą na emeryturę (z którą to chwilą miałyby przestać pełnić funkcję publiczną sędziego albo prokuratora), lecz do końca życia pozostają sędziami (w stanie spoczynku), albo prokuratorami (w stanie spoczynku), nie wykonując czynnie swych obowiązków służbowych.

    Podniesiony przez Sąd Apelacyjny argument, że „prokurator przeniesiony w stan spoczynku (…) nie pełni już funkcji publicznej, ponieważ nie pozostaje w służbie i nie wykonuje związanych z tym obowiązków” nie może się ostać. Stosując to rozumowanie należałoby np. dojść do wniosku, że prokurator przebywający na urlopie też nie wykonuje związanych ze stanowiskiem obowiązków, co nie może wszak prowadzić do wniosku, że nie pełni on funkcji publicznej. Nietrafny jest także drugi z powołanych przez Sąd Apelacyjny argumentów, tj. pogląd, iż prokurator, który przeszedł w stan spoczynku nie „pozostaje już w służbie”. Rzecz bowiem w tym, że obowiązujące w czasie przejście w stan spoczynku prokurator Haliny S. przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (jedn. tekst: Dz. U. z 1994 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.), do których odpowiednio odsyłała ustawa o prokuraturze, jasno stanowiły w rozdziale 2 pt. „Powstanie i ustanie stosunku służbowego sędziów”, że przejście w stan spoczynku wcale nie pociągało za sobą wygaśnięcia stosunku służbowego, sędzia (odpowiednio – prokurator) nadal na tym stanowisku pozostawał (tyle, że w stanie spoczynku) aż do końca życia. Przejście w stan spoczynku, choć wiązało się z ograniczeniem obowiązków prokuratora, w żadnym razie nie powodowało (i w obecnym stanie prawnym także nie powoduje) zaprzestania pełnienia funkcji publicznej.”

    http://eska.salon24.pl/358232,witajcie-w-stalinogrodzie#comment_5212400

  57. 01/11/2011 o 9:43 pm

    evopapersvHF :

    Z cyklu „Sondy Salonu”:
    http://www.salon24.pl/survey/716
    40% naszych wolnościowców chce zakazać Halloween :-)

    hehe

  58. 01/11/2011 o 9:47 pm

    adas :

    A już za dwa tygodnie będą żądać od Tuska wielkich reform, bolesnych cięć, zmniejszenia socjalizmu w gospodarce. Oczywiście nie kosztem „najbogatszych, bo to uderzenie w podstawową wolność człowieka, a prawo własności jest rzeczą świętą”.

    Prasa to nie fabryka gwoździ. Niechby chuje z fabryki gwoździ spróbowali podważyć wolę właściciela…

  59. Anonim
    01/11/2011 o 11:38 pm

    Rewelacja, prawackie media nie zawodzą i za granicą:

    „Christian Science Monitor” napisał w internetowym wydaniu, że lądowania samolotów „na brzuchu” należą do najbardziej typowych wypadków lotniczych. Według przytaczanych przez dziennik ekspertów lotniczych, dochodzi do nich najczęściej wtedy, gdy pilot zapomni opuścić podwozie. Zdarza się to, chociaż piloci są szkoleni, aby sprawdzać przed lądowaniem pisemną listę czynności do wykonania. Większość samolotów wyposażona jest w kokpicie w alarmy ostrzegające, że podwozie nie zostało opuszczone mimo podchodzenia do lądowania.

  60. 02/11/2011 o 12:34 am

    Sorry, nie mam ostatnio czasu odpisywać, ale hłe, hłe, hłe

    http://gita.salon24.pl/359612,na-pokladzie-boeinga-relikwie-blogoslwionego-jpii

  61. adas
    02/11/2011 o 11:41 am

    Ponoć świat mógł się o tym dowiedzieć tutaj:

    ja wymiękam, starcza czołówka

  62. armatus
  63. axolotl
    02/11/2011 o 5:38 pm

    „Moja opinia jest stronnicza więc proszę to czytać z największą ostrożnością.”
    tłumacząc z okołowpotylicznego dyskursu na nasze, powyższe oświadczenie czyta się: „A tak sobie pierdole, więc nie traktujcie mnie poważnie”, Zacne, ale i tak wesoło się czyta.

  64. armatus
    02/11/2011 o 6:09 pm

    Ruchawka w pisie nabiera rumieńców, czekam na podział i pożarcie się dwóch połówek elektoratu w internecie. :) Ależ się będą obrzucać chujami…

  65. 02/11/2011 o 7:28 pm

    armatus :
    Ruchawka w pisie nabiera rumieńców, czekam na podział i pożarcie się dwóch połówek elektoratu w internecie. :) Ależ się będą obrzucać chujami…

    Z tymi „połówkami” to bym nie przesadzał. Skończy się jak z PJN.

    No chyba że za Ziobrą faktycznie murem stoją i Rydzyk, i Sakiewicz, i Macierewicz. Ale chyba nawet wtedy wiele Prezesowi nie urwą. Niemniej cyrk będzie zabawniejszy.

  66. 02/11/2011 o 8:27 pm

    Ale zajebisty ten Kłopotowski. On chyba sam się trolluje, bo chyba nie można być tak bardzo tępym.

  67. 02/11/2011 o 8:28 pm

    Chodzą ploty, że Ziobro wesprą SKOKI. A to teraz jedyby ziomek z kasą na prawicy.

  68. 02/11/2011 o 9:02 pm

    #prawicowepoczuciehumoru #stronagłówna

    http://dejavu.salon24.pl/359846,oswiadczenie-w-sprawie-kpt-wrony

  69. 02/11/2011 o 9:44 pm
  70. 02/11/2011 o 10:20 pm

    O BOsze, jak to jest, że Kaśka Pyzol ma całkiem sensowne teksty i poglądy na tematy, przy których prawakom odpierdala w zasadzie (homoseksualizm, Żydzi itd), ma dużo empatii itd, ale jednocześnie jakieś takie pierdoły wypisuje.

    Nie czaję, jakby dwie osoby to pisały..

    P.S.

    A Janke biada nad kondycją mediów, noż kurwa:

    http://jankepost.salon24.pl/359866,co-bedzie-z-mediami-czwartek-godz-18-katowice

  71. vHF
    02/11/2011 o 10:38 pm

    Hehe, gówno poszło w wentylator lata temu, a Janke zachowuje się jakby pierwszy raz oberwał dopiero teraz.

  72. 02/11/2011 o 10:55 pm

    grześ :
    O BOsze, jak to jest, że Kaśka Pyzol ma całkiem sensowne teksty i poglądy (…)

    Pyzol w tym wpisie mi przypomina Alinę Janowską w Rozmowach kontrolowanych. Czymże różni się „Ja twojego telefonu nie wrzucę w przestrzeń, nawet w notesie zapisany jest kodem, aby – na wypadek, gdyby wpadł w niepowołane ręce – nie było wiadomo, że to twój.” od „żyrafy wchodzą do szafy, indyki wpadają we wnyki„.

    Poziom umysłowy babci Bochwic. To samo wewnętrzne żarliwe przekonanie o własnej nieomylności. I mniej więcej obszar zainteresowań podobny. Jarosław powinien obu paniom pukiel włosów przesłać do relikwiarzy.

    Wieki całe temu, w prehistorii internetu, Pyzol wdał się (na jakiejś liście czy grupie dyskusyjnej) w ostrą pyskusję próbując dowodzić, że Dołęga-Mostowicz był wyższej rangi dygnitarzem sanacyjnym. Już wtedy rozpoznałem w niej kretynkę (to nie epitet, to diagnoza) – jesteś grzesiu o dobre kilkanaście lat zapóźniony w percepcji świata.

  73. pierre.garden
    02/11/2011 o 11:00 pm

    @grześ

    ona jest simply walnięta

    > nawet w notesie zapisany jest kodem, aby – na wypadek, gdyby wpadł w niepowołane ręce – nie było wiadomo, że to twój.

    buhaha

  74. pierre.garden
    02/11/2011 o 11:02 pm

    @babilas

    idealna diagnoza

  75. 02/11/2011 o 11:10 pm

    grześ :

    O BOsze, jak to jest, że Kaśka Pyzol ma całkiem sensowne teksty i poglądy na tematy, przy których prawakom odpierdala w zasadzie (homoseksualizm, Żydzi itd), ma dużo empatii itd, ale jednocześnie jakieś takie pierdoły wypisuje.

    Nie czaję, jakby dwie osoby to pisały..

    P.S.

    A Janke biada nad kondycją mediów, noż kurwa:

    http://jankepost.salon24.pl/359866,co-bedzie-z-mediami-czwartek-godz-18-katowice

    Grzesiu, kretynem nie zawsze się jest na 100% ;) IMHO Kanada ją trochę nareperowała.

  76. 02/11/2011 o 11:13 pm

    pierre.garden :

    @grześ

    ona jest simply walnięta

    > nawet w notesie zapisany jest kodem, aby – na wypadek, gdyby wpadł w niepowołane ręce – nie było wiadomo, że to twój.

    buhaha

    Abstrahując od spiskowych urojeń, to trzeba być prawicową blogerką, żeby po prostu zamiast zmienić imię, je „zapisywać kodem”. Facepalm

  77. 02/11/2011 o 11:14 pm

    vHF :

    Hehe, gówno poszło w wentylator lata temu, a Janke zachowuje się jakby pierwszy raz oberwał dopiero teraz.

    Poczytają koledzy z Newconnect wpisy i komcie, to się za prezesowskie łby złapią.

  78. marcin_be
    02/11/2011 o 11:18 pm

    galopujący major :
    Prawicowa zemsta http://kaska.salon24.pl/359871,requiem-dla-kataryny lol

    boszeboszecojaczytam!!!??? one wszystkie Pyzol, Ufka, !Maud, Bochwicowa to jakiejś wścieklicy dostały O_o plotą 3po3 jak jakieś prawdy objawione… czy to syndrom nadmiaru czasu wolnego?

  79. pierre.garden
    02/11/2011 o 11:24 pm

    @marcin_be

    Nie godzi się pomijać przy wyliczaniu pani M.Figurskiej.

  80. pierre.garden
    02/11/2011 o 11:26 pm

    @galopujący major

    „zapisywać kodem”

    wężykiem to, wężykiem!

  81. 02/11/2011 o 11:31 pm

    pierre.garden :

    @marcin_be

    Nie godzi się pomijać przy wyliczaniu pani M.Figurskiej.

    No nie wiem, czy ta liga. Moja czwórka do brydża to Bochwic, Jankowska, Romaszewska i Pyzol. Figurska w głębokim obwodzie.

  82. pierre.garden
    02/11/2011 o 11:40 pm

    @

    galopujący major :

    pierre.garden :
    @marcin_be
    Nie godzi się pomijać przy wyliczaniu pani M.Figurskiej.

    No nie wiem, czy ta liga. Moja czwórka do brydża to Bochwic, Jankowska, Romaszewska i Pyzol. Figurska w głębokim obwodzie.

    No nie wiem, nie wiem. U mnie cała piątka idzie równo uzda przy uździe.

  83. marcin_be
    02/11/2011 o 11:45 pm

    galopujący major :

    pierre.garden :
    @marcin_be
    Nie godzi się pomijać przy wyliczaniu pani M.Figurskiej.

    No nie wiem, czy ta liga. Moja czwórka do brydża to Bochwic, Jankowska, Romaszewska i Pyzol. Figurska w głębokim obwodzie.

    Oooo widzisz zapomniałem o Jankowskiej i Romaszewskiej – mam pierwszą drużynę hokeja na lodzie – Figurska to może z ławki wejść…

  84. sickofitall
    02/11/2011 o 11:58 pm

    Zawsze można jeszcze koleżankę Venissę z emerytury odwołać.

    Chociaż moment, wujek Googiel twierdzi, że ona wciąż nadaje i na dodatek została psychoanalitykiem. Ciekawe ilu pacjentów dociera na drugą wizytę.

  85. 03/11/2011 o 2:20 am

    Chyba nie ma dla MU śmieszniejszego widoku, niż „ciotki rewolucji okładające się parasolkami po moherowych beretkach”. Zaraz staje MU przed oczyma „inscenizacja bitwy o Pearl Harbor w wykonaniu koła gospodyń domowych z Batley Town” Pythonów.

    Natomiast numer telefonu zapisany w notesie kodem „aby – na wypadek, gdyby wpadł w niepowołane ręce – nie było wiadomo… ” – Hallo? Czy wrogie służby mnie słyszą??? –
    oprócz całej absurdalności tegoż wyznania, niesie ze sobą następujące informacje:

    – Pyzol nadal żyje w „konspiracyjnej rzeczywistości” lat osiemdziesiątych (porównaj wszelkie anegdoty o NZS)
    – nawet z perspektywy minionych lat jest całkowicie wierna „polskiej szkole konspiracji” (porównaj „Giuseppe w Warszawie”)

    Stąd jedyny komentarz jaki Maszyna zdecydowała się na owym blogu zamieścić (za Cybulskim): – Ćwiczenia podchorązówki są piętro wyżej!

    PECET

  86. 03/11/2011 o 6:01 am

    Babilasie,

    ja cenię Kaśkę-Pyzol, że choćby jako jedna z niewielu osób po prawej stronie potrafiła nieźle dowalić Nicponiowi (acz histerycznie) Nicponiowi za jego antysemickie jazdy różne.
    Poza tym za szerzenie oświaty na temat relacji polsko-żydowskich w miejscu, gdzie roi się od ignorantów w tej sprawie, należy jej się uznanie.

    P.S. Figurska to dopiero miała teorie spiskowe o tupolewie, dla mnie przebija na pewno nudną Romaszewską czy nawet Bochwic.

  87. cyncynat
    03/11/2011 o 7:37 am

    czyli, grzesiu, – stuknieta, ale z ludzkimi odruchami. slusznie, ze nalezy i to docenic.

    A Babilasowi tez zdarzaja sie poslizniecia (czasowe) w ocenach. Np w kwestii referenta.

    Swoja droga na blog Telemacha zawitala kolejna psiapsiolka nicponia – niejaka (X)siezna. Jest cos w jego (T.) blogu, co przyciaga lesnych dziadkow z mentalnoscia z Drugiej RP.

  88. cyncynat
    03/11/2011 o 7:41 am

    sorry, poprawie: *poczciwych* lesnych dziadkow

  89. 03/11/2011 o 8:38 am

    cyncynat :
    A Babilasowi tez zdarzaja sie poslizniecia (czasowe) w ocenach. Np w kwestii referenta.

    Przypomnij? Znaczy ja się nie zarzekam, że nie, ale – po prostu – nie pamiętam.

  90. cyncynat
    03/11/2011 o 9:07 am

    babilas :

    cyncynat :
    A Babilasowi tez zdarzaja sie poslizniecia (czasowe) w ocenach. Np w kwestii referenta.

    Przypomnij? Znaczy ja się nie zarzekam, że nie, ale – po prostu – nie pamiętam.

    moze sie myle, ale poki lesny dziadek byl poczciwym lesnym dziadziem z II RP, to nie zauwazales jak bardzo byl odplyniety. dopiero gdy wprost wyjechal z przyjacielem nicponien to sie pokapowales (?). czy to mozna okreslic jako pozlizniecie czasowe? znaczy moze sie myle i zupelnie nie czytales co ten dziadek pisal i dopiero jego pelne disclosure zwrocilo Twoja uwage? wtedy przepraszam

  91. cyncynat
    03/11/2011 o 9:16 am

    btw ja nie naleze do osob, ktore uwazaja, ze napotkawszy referenta czy innego pyzola nalezy przechodzi na druga strone ulicy, ale swirowstwo nie zawsze jest jednoznacznie rozpoznawalnym. choc u pyzola to chyba jest.

  92. 03/11/2011 o 9:42 am

    To Xiezna jest psiapsiolką Siegheila?

  93. cyncynat
    03/11/2011 o 9:49 am

    gdy jeszcze nalogowo czytalem swirowisko, to pamietam jak pisala, ze jej sie fajnie z nicponiem gada. i jak glosowala na niego jako na jednego z top 5 blogerow itp.

    moze sie jej odmienilo, chuj wie. ale u T. na blogu te same mdlace maniery: „nadobny telemachu”. francja sarmacja elegancja

  94. 03/11/2011 o 10:08 am

    galopujący major :
    To Xiezna jest psiapsiolką Siegheila?

    Maszyna sprawdziła w katalogach i też jej się „psipsiolka” nie zgadza.

    PECET

  95. 03/11/2011 o 10:17 am

    cyncynat :

    gdy jeszcze nalogowo czytalem swirowisko, to pamietam jak pisala, ze jej sie fajnie z nicponiem gada. i jak glosowala na niego jako na jednego z top 5 blogerow itp.

    moze sie jej odmienilo, chuj wie. ale u T. na blogu te same mdlace maniery: „nadobny telemachu”. francja sarmacja elegancja

    Ale ze starym Nicponiem-korwinistą, czy Newbornchristian Nicponiem Gott mit uns und Karaiben Bo to różnica.

  96. cyncynat
    03/11/2011 o 10:20 am

    ajempecet :

    galopujący major :
    To Xiezna jest psiapsiolką Siegheila?

    Maszyna sprawdziła w katalogach i też jej się „psipsiolka” nie zgadza.
    PECET

    ajempecet :

    galopujący major :
    To Xiezna jest psiapsiolką Siegheila?

    Maszyna sprawdziła w katalogach i też jej się „psipsiolka” nie zgadza.
    PECET

    To dlatego, ze katalogi Maszyny sa dziurawe. Ale sluze uprzejmie: http://top5.salon24.pl/63740,5-ulubionych-blogerow-salonu-24#comment_980070

    Babilas i GM znalezli sie w cudownym otoczeniu, ale to nie ich wina. Szlachetny Babilas lubi pisac o operze, pewnie to go zawiodlo.

  97. cyncynat
    03/11/2011 o 10:24 am

    galopujący major :

    cyncynat :
    gdy jeszcze nalogowo czytalem swirowisko, to pamietam jak pisala, ze jej sie fajnie z nicponiem gada. i jak glosowala na niego jako na jednego z top 5 blogerow itp.
    moze sie jej odmienilo, chuj wie. ale u T. na blogu te same mdlace maniery: „nadobny telemachu”. francja sarmacja elegancja

    Ale ze starym Nicponiem-korwinistą, czy Newbornchristian Nicponiem Gott mit uns und Karaiben Bo to różnica.

    a nie wiem. sugerujesz, ze jakos drastycznie sie zmienial? moze masz racje.

    a borges z kanapka tez byl jakims innym mniej paskudnym referentem?

  98. cyncynat
    03/11/2011 o 10:35 am

    galopujący major :

    cyncynat :
    gdy jeszcze nalogowo czytalem swirowisko, to pamietam jak pisala, ze jej sie fajnie z nicponiem gada. i jak glosowala na niego jako na jednego z top 5 blogerow itp.
    moze sie jej odmienilo, chuj wie. ale u T. na blogu te same mdlace maniery: „nadobny telemachu”. francja sarmacja elegancja

    Ale ze starym Nicponiem-korwinistą, czy Newbornchristian Nicponiem Gott mit uns und Karaiben Bo to różnica.

    jednak nie. byl juz dobrze nam znanym balwanem od „szczelac do lewakow”: http://web.archive.org/web/20071127153715/http://crusader.salon24.pl/21029,index.html

    swoja droga, jaki zajebisty lolkontent. dzis juz takich nie robia

  99. 03/11/2011 o 1:59 pm

    Ależ Szlachetny Cyncynacie (że sparodiuję pomienioną) – adres, którym w swojej dobroci postanowiłeś uraczyć Maszynę, ani na jotę nie zmienił jej wyliczeń.

    Tj. „psipsolka” się Maszynie nadal nie zgadza. Jeśli bowiem chciałaby przytaknąć Twojej tezie, musiałaby również uznać za prawdziwe na przykład twierdzenie jednego z pacjentów, iż ks.Boniecki jest fanem Nergala. Innymi słowy – te „dowody przyjaźni” dość liche.

    PECET

  100. axolotl
    03/11/2011 o 1:59 pm

    Jak na moje Pyzol jest jakby trochę niestabilna, dlatego dobrze się czyta jej komentarze w tak zapalnych tematach jak wredni syjoniści. Natomiast w kontekście podziałów na prawicy, jak dla mnie jest trochę nudno. Dlatego tak ucieszył mnie głos rozsądku najprężniej rozwijającego się jednoosobowego kościoła na świecie: http://pawelch.salon24.pl/360074,kryptonim-podzial-pis

  101. marcin_be
    03/11/2011 o 3:50 pm

    he he he a na Psychiatryku Luka znowu wrzucił kupę w wentylator – całe stado obryzganych – komentarze tylko dla odpornych :)))

  102. 03/11/2011 o 5:04 pm

    Cyncynacie,

    eeee, żeby nie było, ja wcale nie zmieniłem zdania o Kaśce Pyzolu, od zawsze mam ją za nawiedzoną, inna sprawa, że od zawsze doceniam pewne aspekty jej pisania.
    A ten tekst ostatni lekko bardziej nawiedzony niż zwykle.

    I zgodzę się z axolotlem, Pyzol jest niestabilna i emocjonalna, co akurat w tematach antysemityzm/rasizm mnie kręci, bo sam tak mam:)

    P.S. No sorry, ale nijak z tego linka nie wynika, że Xiężna się kumpuje z Nicponiem.

    Zresztą czytałem nałogowo S24 i Nicponia też i nigdy nie uświadczyłem komentarza Xiężnej tam (co nie znaczy, że nie było)

    No i jednak S24 z 2007 był momentami sympatyczny (co nie znaczy że w poglądach mniej toksyczny) i gadało się tam prawie ze wszystkimi, bo też i komentatorów/blogerów było mało.

  103. 03/11/2011 o 5:07 pm

    P.S. A uważanie kogoś za najlepszego blogera nie musi być równoznaczne z sympatią, ja np. z przyjemnościa czytam MRW czy tę panią:

    http://hejterzymy.blox.pl/2011/11/cos-czego-nigdy-nie-bede-rozumiec.html

    ale raczej bym się z nimi nie dogadał na większość tematów/nie polubił.

  104. cyncynat
    03/11/2011 o 6:38 pm

    ajempecet :
    Ależ Szlachetny Cyncynacie (że sparodiuję pomienioną) – adres, którym w swojej dobroci postanowiłeś uraczyć Maszynę, ani na jotę nie zmienił jej wyliczeń.
    Tj. „psipsolka” się Maszynie nadal nie zgadza. Jeśli bowiem chciałaby przytaknąć Twojej tezie, musiałaby również uznać za prawdziwe na przykład twierdzenie jednego z pacjentów, iż ks.Boniecki jest fanem Nergala. Innymi słowy – te „dowody przyjaźni” dość liche.
    PECET

    a to ks Bonecki zglosil sie do Nergala na redaktora satanistycznego czasopisemka? bo pod pierwsza notka nicponia (z tej okolicy czasowej), ktora znalazlem, nasza szlachetna zglasza sie na redagowanie prawicowej odpowiedzi nicponia na krytyke polityczna.

    zreszta, uwazaj co sobie chcesz. dla mnie jak ktos sobie slodko gaworzy z nicponiem o czerwonych szmatach w inny sposob niz „oszalales, kretynie?” to psiapsiolka nicponia i pacjent.

  105. cyncynat
    03/11/2011 o 6:42 pm

    grześ :
    P.S. A uważanie kogoś za najlepszego blogera nie musi być równoznaczne z sympatią, ja np. z przyjemnościa czytam MRW czy tę panią:
    http://hejterzymy.blox.pl/2011/11/cos-czego-nigdy-nie-bede-rozumiec.html
    ale raczej bym się z nimi nie dogadał na większość tematów/nie polubił.

    ja z przyjemnoscia czytam tamtejsze flejmy na 300 komci. a Sara jest OK, choc ja ktos strasznie skrzywdzil, gdy przekonal, ze ma poczucie humoru.

  106. cyncynat
    03/11/2011 o 6:49 pm

    o tu, droga maszyno: http://web.archive.org/web/20071127153715/http://crusader.salon24.pl//21029,index.html#comment_320523
    szlachetna zglasza sie do redagowania niewydarzonego czasopisemka nicponia, w ktorym nicpon i inni pacjenci (FYM, Bazak etc) mieliby odpierac ataki czerwojej holoty z KP. szlachetna nawet proponuje nazwe robocza: „Na pohybel”.

  107. 03/11/2011 o 7:22 pm

    Salon24… Kiedyś bywałem tam naprawdę często… A w styczniu machnąłem ostatni tekst, i mnie tam już nie ma, bo to raczej toksyczne miejsce :P

    http://doktorno.salon24.pl/

  108. 03/11/2011 o 10:45 pm

    Cyncynacie, co do Referenta Bulzackiego to chyba jestem not proven, znaczy dopóki nie zaczął robić wjazdów na blog telemacha, to nie spotykaliśmy się nigdzie w sieci, no bo dlaczego mam komentować u kogoś, kto pisze w sposób mało ciekawy o rzeczach dla mnie malo ciekawych? Więc wiedziałem, że jest (charakterystyczny nick), natomiast niewiele wiedziałem o poglądach i aliantach. Pierwsze światełko w głowie chyba wtedy, gdy oświadczył, że płaci za content Rzepy online. Znaczy każdy może sobie swoje przykładowe dwa złote wydawać na swój własny sposób (ja nie sądzę, żeby wykwity mózgowe koryfeuszy prawicowej publistyki warte były złamanej kopiejki), ale ta deklaracja to miała wymiar nieledwie przedwojennej składki na FON czy biblijnego wdowiego grosza. No a potem zaczęło się opisane wcześniej zarzucanie zapaski na Nicponia i „mój on ci jest!”.

    A co do linku odgrzebanego, to trudno mi się jakoś ustosunkować, bo pierwsze widzę. Ale towarzystwo faktycznie egzotyczne, jak tercet pana Dziewiątkowskiego. W sumie zawsze pisałem (-liśmy) tak samo i o tym samym, nie przeżywałem żadnej iluminacji czy reinkarnacji, podpisywaliśmy się zawsze własnym nazwiskiem (co mi zostało z prehistorii internetu, gdzieś tak od 1992) i generalnie niczego, co napisałem (-liśmy) w sieci sie nie wstydzę.

    Nie wstydzę się też tego, że przez 13 miesięcy (XII 2006 – I 2008) pisywaliśmy w salonie24. Takie czasy. Pod koniec 2007 smród zaczął robić się nieznośny, ale głównym impulsem było to, że nasze teksty zaczęły trafiać z automatu na Stronę Główną, co odebrałem jako chęć uczynienia z nas listka figowego dla psychiatryka.

  109. barista
    04/11/2011 o 2:38 am

    ajempecet :
    Tj. „psipsolka” się Maszynie nadal nie zgadza. Jeśli bowiem chciałaby przytaknąć Twojej tezie, musiałaby również uznać za prawdziwe na przykład twierdzenie jednego z pacjentów, iż ks.Boniecki jest fanem Nergala. Innymi słowy – te „dowody przyjaźni” dość liche.
    PECET

    a nie jest? Boniecki, pamietam z krakowa, to czolowa postac undergroundu satanistycznego

  110. cyncynat
    04/11/2011 o 5:15 am

    babilas :
    Cyncynacie, co do Referenta Bulzackiego to chyba jestem not proven, znaczy dopóki nie zaczął robić wjazdów na blog telemacha, to nie spotykaliśmy się nigdzie w sieci, no bo dlaczego mam komentować u kogoś, kto pisze w sposób mało ciekawy o rzeczach dla mnie malo ciekawych? Więc wiedziałem, że jest (charakterystyczny nick), natomiast niewiele wiedziałem o poglądach i aliantach. Pierwsze światełko w głowie chyba wtedy, gdy oświadczył, że płaci za content Rzepy online. Znaczy każdy może sobie swoje przykładowe dwa złote wydawać na swój własny sposób (ja nie sądzę, żeby wykwity mózgowe koryfeuszy prawicowej publistyki warte były złamanej kopiejki), ale ta deklaracja to miała wymiar nieledwie przedwojennej składki na FON czy biblijnego wdowiego grosza. No a potem zaczęło się opisane wcześniej zarzucanie zapaski na Nicponia i „mój on ci jest!”.
    A co do linku odgrzebanego, to trudno mi się jakoś ustosunkować, bo pierwsze widzę. Ale towarzystwo faktycznie egzotyczne, jak tercet pana Dziewiątkowskiego. W sumie zawsze pisałem (-liśmy) tak samo i o tym samym, nie przeżywałem żadnej iluminacji czy reinkarnacji, podpisywaliśmy się zawsze własnym nazwiskiem (co mi zostało z prehistorii internetu, gdzieś tak od 1992) i generalnie niczego, co napisałem (-liśmy) w sieci sie nie wstydzę.
    Nie wstydzę się też tego, że przez 13 miesięcy (XII 2006 – I 2008) pisywaliśmy w salonie24. Takie czasy. Pod koniec 2007 smród zaczął robić się nieznośny, ale głównym impulsem było to, że nasze teksty zaczęły trafiać z automatu na Stronę Główną, co odebrałem jako chęć uczynienia z nas listka figowego dla psychiatryka.

    ej, ale co to za maniera tlumaczenia sie z pisania na salonie? i to adresujac te tlumaczenia niejako do mnie. wg mnie wstydzic sie to mozna ewentualnie *tego* co sie pisalo, a nie tego *gdzie*

  111. cyncynat
    04/11/2011 o 5:17 am

    barista :

    ajempecet :
    Tj. „psipsolka” się Maszynie nadal nie zgadza. Jeśli bowiem chciałaby przytaknąć Twojej tezie, musiałaby również uznać za prawdziwe na przykład twierdzenie jednego z pacjentów, iż ks.Boniecki jest fanem Nergala. Innymi słowy – te „dowody przyjaźni” dość liche.
    PECET

    a nie jest? Boniecki, pamietam z krakowa, to czolowa postac undergroundu satanistycznego

    spot on, baristo. bylem tak poirytowany kolejnym argumentum ad salonum, ze nie zauwazylem tej oczywistosci

  112. cyncynat
    04/11/2011 o 5:20 am

    cyncynat :

    babilas :
    Cyncynacie, co do Referenta Bulzackiego to chyba jestem not proven, znaczy dopóki nie zaczął robić wjazdów na blog telemacha, to nie spotykaliśmy się nigdzie w sieci, no bo dlaczego mam komentować u kogoś, kto pisze w sposób mało ciekawy o rzeczach dla mnie malo ciekawych? Więc wiedziałem, że jest (charakterystyczny nick), natomiast niewiele wiedziałem o poglądach i aliantach. Pierwsze światełko w głowie chyba wtedy, gdy oświadczył, że płaci za content Rzepy online. Znaczy każdy może sobie swoje przykładowe dwa złote wydawać na swój własny sposób (ja nie sądzę, żeby wykwity mózgowe koryfeuszy prawicowej publistyki warte były złamanej kopiejki), ale ta deklaracja to miała wymiar nieledwie przedwojennej składki na FON czy biblijnego wdowiego grosza. No a potem zaczęło się opisane wcześniej zarzucanie zapaski na Nicponia i „mój on ci jest!”.
    A co do linku odgrzebanego, to trudno mi się jakoś ustosunkować, bo pierwsze widzę. Ale towarzystwo faktycznie egzotyczne, jak tercet pana Dziewiątkowskiego. W sumie zawsze pisałem (-liśmy) tak samo i o tym samym, nie przeżywałem żadnej iluminacji czy reinkarnacji, podpisywaliśmy się zawsze własnym nazwiskiem (co mi zostało z prehistorii internetu, gdzieś tak od 1992) i generalnie niczego, co napisałem (-liśmy) w sieci sie nie wstydzę.
    Nie wstydzę się też tego, że przez 13 miesięcy (XII 2006 – I 2008) pisywaliśmy w salonie24. Takie czasy. Pod koniec 2007 smród zaczął robić się nieznośny, ale głównym impulsem było to, że nasze teksty zaczęły trafiać z automatu na Stronę Główną, co odebrałem jako chęć uczynienia z nas listka figowego dla psychiatryka.

    ej, ale co to za maniera tlumaczenia sie z pisania na salonie? i to adresujac te tlumaczenia niejako do mnie. wg mnie wstydzic sie to mozna ewentualnie *tego* co sie pisalo, a nie tego *gdzie*

    errata: …tego *co* sie pisalo….

    (jestem wlasciwie po egzaminie(dzis) i przed(jutro), w glowie mam ciezkawa pustke i powinienem sobie darowac pisanie komentow na czas jakis)

  113. 04/11/2011 o 7:56 am

    Cyncynacie, skoro wynajdujesz linkę (do salonu), pokazujesz publicznie i powiadasz „Azaż i Saul między prorokami” (na warszawskie z biblijnego: „I Babilas między pacjentamy”), co ja widzę właśnie jako uporczywy argumentum ad salonum, to nic dziwnego, że zagryzam zęby, liczę do dziesięciu, spuszczam powietrze, przybieram postawę dobrotliwią i „niejako adresuję” te tłumaczenia do Ciebie. Jeśli niepotrzebnie, to wybacz, wydawało mi się, że właśnie potrzebnie.

    I – powtarzam: ani co ani gdzie ani nawet tego.

  114. cyncynat
    04/11/2011 o 8:19 am

    ale sorry, ta linka byla odnosnie szlachetnej. byles wymieniony przez szlachetna, ale do tego przeciez nie pilem. do Ciebie to napisalem wczesniej, ze sie myliles z referentem (co nie bylo pretensja, ale – wadliwym, jak sie okazalo – przykladem, ze kazdy moze sie pomylic). na to mi powiedziales, ze go przeciez nie znales dziadzia – no to sie pomylilem. reszta dotyczyla nadobnej, nie Ciebie.

    a co do argumentum ad salonum: no nie zartuj. ja nie wywlekam dzialalnosci na salonie, lecz kumplowanie sie z nicponiem. to nie ma znaczenia gdzie to kumplowanie sie odbywalo. a dlaczego samo kumplowanie sie ma znaczenie? no ja wyznaje zasade, ze kumplowac to mozna byle z kim, ale nie zawsze za darmo. jak sie kumpluje z draniem (a nicpon na to okreslenie zarobil bynajmniej nie tylko sieci), to albo tego drania edukuj, albo sam zaczniesz w koncu smierdziec.

  115. 04/11/2011 o 1:44 pm

    Już byliby „Cyncynat z Baristą” głupi komputer nawet przekonali, ale Maszyna przypomniała sobie swój dialog z Xiężną dotyczący „jej starego kolegi” Adama. Wyszło z tego mniej więcej, że Nicpoń jest w prostej linii „ziomalem Michnika”.

    Mój Użytkownik skwitował te rewelacje w swoim stylu:
    – „Takim tylko puścić Behemotha od tyłu. Zaraz odkryją, że „Nergal chwali Pana”. A jeśli tak złaknieni faktycznych „argumentum ad salonum”, to przekaż obu Szanownym ode mnie: „jak widać, pacjentów nie sieją”.

    PECET

  116. cyncynat
    04/11/2011 o 6:29 pm

    michik, nergal, salon…. niech maszyna sie zresetuje czy co. razem ze swoim uzytkownikiem

  117. barista
    04/11/2011 o 6:57 pm

    skoro o Nergalu mowa, to poseł czy tam radny Nowak, chce mu zrobic jesień średniowiecza za znieważanie JP2

  118. marcin_be
    04/11/2011 o 7:03 pm

    barista :
    skoro o Nergalu mowa, to poseł czy tam radny Nowak, chce mu zrobic jesień średniowiecza za znieważanie JP2

    a bo to pierwszy raz?

  119. barista
    04/11/2011 o 8:02 pm

    komentarz z gazeta.pl na temat mediacji Melexa z „ziobrystami”: „Dziś imieniny Karola. Ta cała szopka, to po tylko, żeby się znowu nie upił. Podpadziochy za karę mają przy nim dyżury po godzinie i go zagadują. To naprawdę piękny prezent i poświęcenie ze strony przyjaciół.”

  120. 05/11/2011 o 8:24 am

    barista :
    komentarz z gazeta.pl na temat mediacji Melexa z „ziobrystami”: „Dziś imieniny Karola. Ta cała szopka, to po tylko, żeby się znowu nie upił. Podpadziochy za karę mają przy nim dyżury po godzinie i go zagadują. To naprawdę piękny prezent i poświęcenie ze strony przyjaciół.”

    Moje trzy debeściaki w tej kategorii:

    1. „Prezes spostrzegł nagle ze zdziwieniem, że Ziobro jest hetero, ożenił się i ma dziecko, co kompletnie złamało mu serce. Nic, tylko zawód, rozpacz, zemsta. Cóż, zwykłe sprawy sercowe…”

    2. „Ale oni wszyscy są śmieszni: leczą pis z syfilisu, a kiła zostaje uznana za fundament partii.”

    3. „PiS dokonał rzeczy niemożliwej – podzielił się przez ZERO!”

  121. jaja
    05/11/2011 o 1:10 pm

    cyncynat :

    babilas :
    Cyncynacie, co do Referenta Bulzackiego to chyba jestem not proven, znaczy dopóki nie zaczął robić wjazdów na blog telemacha, to nie spotykaliśmy się nigdzie w sieci, no bo dlaczego mam komentować u kogoś, kto pisze w sposób mało ciekawy o rzeczach dla mnie malo ciekawych? Więc wiedziałem, że jest (charakterystyczny nick), natomiast niewiele wiedziałem o poglądach i aliantach. Pierwsze światełko w głowie chyba wtedy, gdy oświadczył, że płaci za content Rzepy online. Znaczy każdy może sobie swoje przykładowe dwa złote wydawać na swój własny sposób (ja nie sądzę, żeby wykwity mózgowe koryfeuszy prawicowej publistyki warte były złamanej kopiejki), ale ta deklaracja to miała wymiar nieledwie przedwojennej składki na FON czy biblijnego wdowiego grosza. No a potem zaczęło się opisane wcześniej zarzucanie zapaski na Nicponia i „mój on ci jest!”.
    A co do linku odgrzebanego, to trudno mi się jakoś ustosunkować, bo pierwsze widzę. Ale towarzystwo faktycznie egzotyczne, jak tercet pana Dziewiątkowskiego. W sumie zawsze pisałem (-liśmy) tak samo i o tym samym, nie przeżywałem żadnej iluminacji czy reinkarnacji, podpisywaliśmy się zawsze własnym nazwiskiem (co mi zostało z prehistorii internetu, gdzieś tak od 1992) i generalnie niczego, co napisałem (-liśmy) w sieci sie nie wstydzę.
    Nie wstydzę się też tego, że przez 13 miesięcy (XII 2006 – I 2008) pisywaliśmy w salonie24. Takie czasy. Pod koniec 2007 smród zaczął robić się nieznośny, ale głównym impulsem było to, że nasze teksty zaczęły trafiać z automatu na Stronę Główną, co odebrałem jako chęć uczynienia z nas listka figowego dla psychiatryka.

    ej, ale co to za maniera tlumaczenia sie z pisania na salonie? i to adresujac te tlumaczenia niejako do mnie. wg mnie wstydzic sie to mozna ewentualnie *tego* co sie pisalo, a nie tego *gdzie*

    Zgadzam się!

    http://en.wikipedia.org/wiki/Der_St%C3%BCrmer

  122. barista
    05/11/2011 o 4:09 pm

    @ babilas – dzisiaj dała też Marta K. komentując wyrzucenie Cymańskiego – ‎” Pewnie tak jest w każdej partii, że starsi działacze czują zagrożenie, zwłaszcza, gdy pojawia się ktoś młody, ambitny, wykształcony, z konkretnymi poglądami”

  123. zatroskany_o_polske
    05/11/2011 o 4:28 pm

    jaja :
    Zgadzam się!
    http://en.wikipedia.org/wiki/Der_St%C3%BCrmer

    Niejaki cyncynat produkował się na Salon24, choć nie daję nawet kapsla od piwa że to ten sam. Nie chce mi się sprawdzać, ale zdaje się, tamten był mniej wulgarny. Za to pewno też miał coś wspólnego z informatyką. Pamiętam chyba jakiś jego komentarz o MSSQL-u.

  124. mtwapa
    07/11/2011 o 8:04 pm

    offtopicznie: Chrzescijanska Unia Jednosci w trakcie formowania:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10606059,Ziobrysci_stworzyli_wlasny_klub_parlamentarny__Solidarna.html

    chyba wychyle lampke z radosci.

  125. vHF
    08/11/2011 o 8:42 am

    A ja to tutaj zostawię, bo jest zajebiste:
    http://yelpingwithcormac.tumblr.com/post/11950502897/taco-bell

  126. cyncynat
    08/11/2011 o 10:05 am

    vHF :
    A ja to tutaj zostawię, bo jest zajebiste:
    http://yelpingwithcormac.tumblr.com/post/11950502897/taco-bell

    Uniwersytet Lodzki

    [to tylko moja zazdrosc, ktora liczy ze sie przestraszysz i pobiegniesz robic rzeczy mniej przyjemne]

  127. vHF
    08/11/2011 o 10:39 am

    Podła zagrywka, poniżej pasa.

  128. cyncynat
    08/11/2011 o 11:05 am

    przyznaje, Lodzki to byla spora przesada.

  129. vHF
    08/11/2011 o 11:10 am

    Podłe właśnie dlatego że nie przesada.

  130. cyncynat
    08/11/2011 o 11:15 am

    Ale teraz to juz nie rob jaj.

  131. cyncynat
    08/11/2011 o 11:16 am

    Serio, openspace jest lepszy.

  132. vHF
    08/11/2011 o 11:24 am

    No nie wiem, spędziłem 6 miesięcy w korporacyjnym zachodnim openspace zachodnim. Byłem trochę na specjalnych zasadach i mogłem się opierdalać, a i tak chyba bym wolał studentów w Polsce uczyć. Gorzej jak się życie w Polsce, nawet w Łodzi, wrzuci do równania.

  133. cyncynat
    08/11/2011 o 11:31 am

    W duzym korpo najczesciej jest syf. Ale na tym sie swiat nie konczy, jest sporo srednio-malych firm, ktore pod prawie kazdym wzgledem wygrywaja z UL. Openspace to oczywiscie byla metaforma na swiat biznesu, normalniejsze firmy nie bawia sie w to doslownie. Ale swojego pokoju w industry raczej nie bedziesz mial (o ile nie jestes Chief Scientist or alike).

  134. armatus
  135. vHF
    08/11/2011 o 2:29 pm

    Wolnosciowcy nie odpuszczaja:
    http://www.salon24.pl/survey/723

  136. 08/11/2011 o 2:59 pm

    vHF :
    Wolnosciowcy nie odpuszczaja:
    http://www.salon24.pl/survey/723

    Brak opcji „Zabić księdza!” czy coś w tym stylu.

  137. cyncynat
    08/11/2011 o 8:06 pm

    wolnosciowcy (libertarianie czy jak ich tam) akurat zawsze byli w mniejszosci nawet na salonie. te 9% procent na salonie to 3% wolnosciowcow i 6% trolli.

  138. cyncynat
    08/11/2011 o 8:11 pm

    pardon, to cale 17% procent co glosowalo na „zniesienie”. niespodziewanie duzo

  139. 08/11/2011 o 8:31 pm

    babilas :

    A „suspensa” i „ekskomunika” gdzie…? :P

    armatus :

    No ale przyznacie, że te celebrowanie przez kilka dni w TVN i TVP tego lądowania to jednak umiarkowana przesada? :P

  140. 08/11/2011 o 8:34 pm

    Ajaj, chciałem tylko powycinać niepotrzebne cytaty, a nie pozamykałem tagów… :O Wyszło mi że wstawiłem swoje odpowiedzi jako cytaty babilasa i armatusa… :P Damn you, wordpress.com

  141. barista
    08/11/2011 o 9:11 pm

    „Gorzej jak się życie w Polsce, nawet w Łodzi, wrzuci do równania.”
    Otóż to. Postanowiłem wynająć dom na Lombok, szkoła dla dziecka też tańsza, a klienci i tak na email/telefon, w razie czego wynajmę sobie w PL sobowtóra.

  142. 08/11/2011 o 9:44 pm

    Chyba powinno być zwłaszcza w Łodzi.

  143. barista
    08/11/2011 o 10:22 pm

    Na Wyborczej przedstawiają blog Make Life Harder jako odpowiedź na Make Life Easier. Żadnego nie znałem, ale Life Harder mi się spodobał bardziej uwodzicielskim „Od mieszkania w Polsce co roku ubywa przynajmniej 1 pkt IQ”. Byłem w Łodzi raz, na wycieczce szkolnej, w 1988 i mi się podobała.

  144. vHF
    08/11/2011 o 10:31 pm

    galopujący major :
    Chyba powinno być zwłaszcza w Łodzi.

    A ja właśnie Łódź lubię (sam jestem prawie z Łodzi).

  145. cyncynat
    08/11/2011 o 11:14 pm

    w ten sposob dowiedzialem sie ze Kasia T. ma bloga o „modzie, gotowaniu i zakupach:)”.
    jezu, jezu. Pewnie lepiej o tym niz o Smolensku, ale jednak…

  146. 08/11/2011 o 11:29 pm

    barista :

    Na Wyborczej przedstawiają blog Make Life Harder jako odpowiedź na Make Life Easier. Żadnego nie znałem, ale Life Harder mi się spodobał bardziej uwodzicielskim „Od mieszkania w Polsce co roku ubywa przynajmniej 1 pkt IQ”. Byłem w Łodzi raz, na wycieczce szkolnej, w 1988 i mi się podobała.

    Cóż, wiele się nie zmieniło.

  147. 08/11/2011 o 11:31 pm

    vHF :

    galopujący major :
    Chyba powinno być zwłaszcza w Łodzi.

    A ja właśnie Łódź lubię (sam jestem prawie z Łodzi).

    Wy, z Brzezin,Rzgowa, Aleksandrowa albo Pabianic zawsze mieliście dziwny gust:)

  148. cyncynat
    08/11/2011 o 11:36 pm

    przedstawiam dzielo „My Life” autorstwa Kasi T:

  149. 08/11/2011 o 11:47 pm

    cyncynat :

    przedstawiam dzielo „My Life” autorstwa Kasi T:
    http://www.makelifeeasier.pl/img/image/tumblr_ltivkj791d1qz4d4bo1_500_large.jpg

    „Zosia

    Miała być architektem, została psychologiem. Miała pracować na oddziale psychiatrycznym, a pracuje w międzynarodowej korporacji.”

    Hahaha

  150. 08/11/2011 o 11:57 pm

    Kurwa, wszedłem w dział „Film i literatura”.

  151. cyncynat
    09/11/2011 o 12:51 am

    galopujący major :
    Kurwa, wszedłem w dział „Film i literatura”.

    „Komedia romantyczna to gatunek filmu, który jest dobry na każdą okazję. Banalne historie miłosne opowiedziane z dużą dozą humoru można oglądać z każdym; z chłopakiem, ze znajomymi, rodzicami, czy z porzuconą przez ukochanego przyjaciółką. Film „Heartbreaker – licencja na uwodzenie” można obejrzeć także samemu. Gwarantuję Wam jednak, że nie będziecie w stanie powstrzymać się przed pokazaniem tej historii najbliższym. Piękne widoki, piękni aktorzy, piękne ubrania (oraz torebki) i świetny dowcip to idealne połączenie. ”

    jak na razie to mialem klopoty z powstrzymaniem sie przed pokazaniem tego cytatu najblizszym.

  152. 09/11/2011 o 1:10 am

    cyncynat :
    michik, nergal, salon…. niech maszyna sie zresetuje czy co. razem ze swoim uzytkownikiem

    Łódź i Kasia T. ? Się wreszcie udało. Maszyna się resetuje.

  153. cyncynat
    09/11/2011 o 7:36 am

    to juz pewnie widzieliscie?

    a tu chyba Rolex zbiera co bardziej uswiadomionych ziomkow na emigracji:

  154. cyncynat
    09/11/2011 o 7:41 am

    sorry, tu jest piekny plakat na ktorym patriotyczni larpowicze i korpoludki-niepodleglosciowcy sa razem: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=255660524469356&set=a.153849071317169.23058.152249174810492&type=1&theater

  155. vHF
    09/11/2011 o 8:49 am

    Co tam plakaty, co tam salon, Kasia T. i Zosia ?. to lolkontent tygodnia. Danke.

  156. cyncynat
    09/11/2011 o 9:17 am

    znaczy Kasia i Zosia to Nr1? Tez mi sie wydawalo to powiewem swiezosci na polskiej scenie.

  157. vHF
    09/11/2011 o 9:31 am

    Mam generalnie wyrzyg psychiatrykiem ostatnio i cieszę się, że mogę swoje Oko chwilowo skierować gdzie indziej.

  158. barista
    09/11/2011 o 1:06 pm

    Tylko czekać, aż bloga o modzie będą prowadziły Kataryna z Marylą. Jak się ubrać na rocznicę smoleńską, koronki czarne żałobne, czy dostojniejsze fioletowe.

  159. barista
    09/11/2011 o 1:07 pm

    cyncynat :
    sorry, tu jest piekny plakat na ktorym patriotyczni larpowicze i korpoludki-niepodleglosciowcy sa razem: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=255660524469356&set=a.153849071317169.23058.152249174810492&type=1&theater

    Zajebiste, tylko nie wiem co tam robią zdrajcy w obcych mundurach wśród Patryjotów.

  160. vHF
    09/11/2011 o 1:12 pm

    barista :
    Tylko czekać, aż bloga o modzie będą prowadziły Kataryna z Marylą. Jak się ubrać na rocznicę smoleńską, koronki czarne żałobne, czy dostojniejsze fioletowe.

    A moda dla Panów? Do kościoła wąs pomadujemy, na plażę można w sandałach, ale skarpetki bez wzorka.

  161. barista
    09/11/2011 o 2:27 pm

    A moda dla Panów? Do kościoła wąs pomadujemy, na plażę można w sandałach, ale skarpetki bez wzorka.

    Ważne też żeby skarpeta była bawełnianna, oddychająca, ale nie gruba i nie obciskająca w upał. No i zawsze z zegarkiem na ręku. Najlepiej Roleksem okazyjnie od Ruskich zakupionym.

  162. marcin_be
    09/11/2011 o 2:31 pm

    vHF :
    Mam generalnie wyrzyg psychiatrykiem ostatnio i cieszę się, że mogę swoje Oko chwilowo skierować gdzie indziej.

    hehehe SN przyznał rację Schetynie i nie uwzględnił odwołań Barskiego i Święczkowskiego – wyobraźcie sobie co się będzie działo…

  163. 09/11/2011 o 2:42 pm

    A czytaliście to:

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10614988,_Kotlinski_to_postac_obrzydliwa__Palikot_jest_zakladnikiem.html

    rozbawiła mnie cisza na Salunie w tej sprawie, zazwyczaj pierwsi tam do pisania są o Olejnik, a teraz milczą, prawicowe lemingi nie wiedzą kogo poprzeć:)

    Zabawne…

  164. barista
    09/11/2011 o 5:11 pm

    @ Grzes: Law & Justice is so last season ;)

  165. Koniec Polski Prawej
    09/11/2011 o 8:00 pm

    Prof. Krasnodębski nie pracuje już na UKSW na swój wniosek i z własnej inicjatywy – czytamy w oświadczeniu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10614931,UKSW_odpowiada_Krasnodebskiemu__zwolnil_sie__bo_nie.html

    Prof. Krasnodębski usunięty z UKSW
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/prof._krasnodebski_usuniety_z_uksw_16628

    Chciałby się zobaczyten wniosek Krasnodębskiego

  166. cyncynat
    09/11/2011 o 8:25 pm

    barista :

    cyncynat :
    sorry, tu jest piekny plakat na ktorym patriotyczni larpowicze i korpoludki-niepodleglosciowcy sa razem: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=255660524469356&set=a.153849071317169.23058.152249174810492&type=1&theater

    Zajebiste, tylko nie wiem co tam robią zdrajcy w obcych mundurach wśród Patryjotów.

    z ruskimi walcza, rzecz jasna. powstanie Napoleona 1812, tez zakonczone moralnym zwyciestwem.

  167. Anonim
  168. vHF
    09/11/2011 o 11:00 pm

    Odnotujmy, że wycieczka Napoleona do/z Moskwy jest przedmiotem znakomitej XIXw infografiki:

  169. 09/11/2011 o 11:24 pm

    Wniosek: PiS jest nieśmiertelny! Zajrzałem pod jeden z linków, a tam sama radość tryska. Aleksander Scios:

    „PiS musi zrezygnować z komunikowania się poprzez ośrodki propagandy.
    Jeśli tego nie uczyni – nie ma szans na zwycięstwo.”

    Znów foch na TVN? Moral passion without entertainment is propaganda, and entertainment without moral passion is television.

    „Karnowscy przeprowadzili wywiad w taki sposób, by rozmówca zechciał potwierdzić medialne tezy o rozłamie w PiS-ie […] był to dowód stosowania metody dezinformacji i przykład nierzetelnego dziennikarstwa.”

    Karnowscy zdradzili Prezesa! Już w gruzach leżą Maurów posady…

    „W perspektywie długiego marszu, PiS nie może sobie pozwolić na dalsze kontakty z mediami”.

    Będą maszerować w ciszy i godności. Solvitur ambulando.

  170. cyncynat
    10/11/2011 o 2:17 am

    a teraz cos z innej beczki. chcialem to juz pokazac kiedys, ale nie mialem okazji. a teraz, poniewaz znany bloger mrw wyspiewal over9000 tego, okazja tez sie znalazla.

    prosze sobie popatrzec na to (do konca): http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oOg5VxrRTi0

    Mlody Kydrynski spiewa, no nie?

    cytuje z wiki: „Andy Taylor, who contracted a stomach virus serious enough to require hospitalization from accidentally drinking water in the lagoon during the shoot, describes the storyline as „Indiana Jones is horny and wants to get laid.”[15] In the video, singer Simon Le Bon’s head rises in slow motion out of the river as rain pours down. He then chases a beautiful tiger-like Indian woman played by Bermudian model Sheila Ming,[16] from open markets in the city through obstacles in the jungle. During the chase, Le Bon has his face mopped by a young boy and overturns a bar room table, culminating in a final chase and struggle in a jungle clearing, which is sexually suggestive. In the meantime, the other band members hunt for Le Bon.[11]”

    Horny Indiana Jones poluje na czarnoskora-kobiete-zwierze, ktora nawet porusza sie na czworakach (krecac oczywiscie tylkiem).

  171. cyncynat
    10/11/2011 o 3:45 am

    i jeszcze. wszystkim koneserom kretynskich flejmow serdecznie polecam:

    poczatek nudnawy, ale prosze sie nie zrazac, serio!

  172. vHF
    10/11/2011 o 9:04 am

    Dobry flejm, i powiedziałbym przystępny.
    Jeśli będziemy kiedyś prowadzić Ttdkn Appreciation 101, to od tego pewnie zaczniemy.

  173. vHF
    10/11/2011 o 9:18 am

    O, a ja mam takie:
    https://plus.google.com/u/0/110522641733377742068/posts
    Gombrowicz, Kripke i Turing (Fagin?) na jednym prostym slajdzie.

  174. cyncynat
    10/11/2011 o 10:17 am

    Symboliczny fallus z algebry Lacana? to jest chyba niekomentowalne

  175. vHF
    10/11/2011 o 10:25 am

    Standardowy komentarz w takich sytuacjach to argumentum ad sokalum, ale podejrzewam że można się nadziać na focha 10x jak ten co bart strzelił o applu.

  176. cyncynat
    10/11/2011 o 10:44 am

    jeden z tych tematow, ktore nawet patykiem nie ruszam (w moment mozna zostac okrytym po uszy w slinie (wy)znawcow), ale calkiem lubie o tym czytac.

  177. 10/11/2011 o 1:34 pm

    Rety, czuję się stalkowany. A przecież wystarczy podejść, przywitać się, poprosić o autograf czy buziaczka.

  178. barista
    10/11/2011 o 5:33 pm

    o co chodzi z tymi bełkotliwymi linkami? w sensie, że o czym rozmawiają, bo nie zrozumiałem

  179. cyncynat
    10/11/2011 o 7:10 pm

    Moj link prowadzi do dramatu wspolczesnego w dwoch aktach. Streszczenie pierwszego aktu: Bartek pomyslal, ze ktos sie z niego i z Apple sie smieje, mimo tylu jego prosb nie robienia tego. Wsciekl sie i powiedzial „spierdalaj” to Tomasza, ktory, z kolei, wielokrotnie prosil by sie do niego tak nie zwracac. Teraz wsciekl sie Tomasz i odobserwowal Bartka na G+. To be continued…

    Link vHF jest o wyprawie edukacyjnej na wyklad z poliamorii, gdzie, najwyrazniej, bylo o zastosowaniu symbolicznego fallusa z algebry Lacana do dziel Gombrowicza.

  180. vHF
    10/11/2011 o 7:16 pm

    Gwoli ścisłości, link zamieściłem w intencji podzielenia się slajdem z prezentacji, a nie dyskusją obok. Co więcej, nasz szanowny sąsiad nameste wziął algebrę w cudzysłów, co się jakoś tutaj nie zreprodukowało.

  181. barista
    10/11/2011 o 7:42 pm

    cyncynat :
    Moj link prowadzi do dramatu wspolczesnego w dwoch aktach. Streszczenie pierwszego aktu: Bartek pomyslal, ze ktos sie z niego i z Apple sie smieje, mimo tylu jego prosb nie robienia tego. Wsciekl sie i powiedzial „spierdalaj” to Tomasza, ktory, z kolei, wielokrotnie prosil by sie do niego tak nie zwracac. Teraz wsciekl sie Tomasz i odobserwowal Bartka na G+. To be continued…
    Link vHF jest o wyprawie edukacyjnej na wyklad z poliamorii, gdzie, najwyrazniej, bylo o zastosowaniu symbolicznego fallusa z algebry Lacana do dziel Gombrowicza.

    To nie zrozumiałem pierwszego, bo mi do głowy nie przyszło, że to trzeba tak wprost rozumieć. Myślałem, że potrzebny jest notes z kodem, a akurat nie miałem dostępu do notesu. Widziałem, że się pogodzili na końcu. A wiadomo kim są bohaterowie tego dramatu powszechnego? Czy ktoś z nich jest freemasonem i dlatego grozi cyrklem?

    Drugiego nie zrozumiałem przez algebrę. Pierdolone braki w wykształceniu.

  182. 10/11/2011 o 7:46 pm

    cyncynat :

    Moj link prowadzi do dramatu wspolczesnego w dwoch aktach. Streszczenie pierwszego aktu: Bartek pomyslal, ze ktos sie z niego i z Apple sie smieje, mimo tylu jego prosb nie robienia tego. Wsciekl sie i powiedzial „spierdalaj” to Tomasza, ktory, z kolei, wielokrotnie prosil by sie do niego tak nie zwracac. Teraz wsciekl sie Tomasz i odobserwowal Bartka na G+. To be continued…

    Aczkolwiek Bartek już się z Tomaszem pogodził na stronie (jak ujawnił Bartek, to Tomasz pierwszy wyciągnął rękę), co być może jest zasługą Katarzyny, która, choć Bartka zna krócej niż Tomasz, wie, czego Bartek sobie nie życzy.

    MSPANC

  183. hlb
    10/11/2011 o 7:53 pm

    O! widzę, że u ciebie też menażeria Orlińskiego ujada i kąsa spokojnych ludzi po obcasach. :-D

    BTW, a widziałeś u niego notkę „o kapitalizmie w latach 50”? Takiego epickiego festiwalu głupstw i zmyśleń to nawet Fizyk-Weredyk Dakowski nie dałby rady ułozyć. Polecam. Bo juz myślałem, że Orliński potrafi się ośmieszać tylko na mniej powazne tematy.

  184. barista
    10/11/2011 o 9:04 pm

    Bogu dziękować za niewiasty z dostępem do internetu. A skoro o Wojciechu mówicie, to się dzisiaj zdziwiłem, że Bartosz W. z Gazety, co mi się wydawał raczej burakiem, napisał pięknie o dumie z Polski Odrodzonej.

  185. 10/11/2011 o 9:47 pm

    hlb :

    O! widzę, że u ciebie też menażeria Orlińskiego ujada i kąsa spokojnych ludzi po obcasach. :-D

    BTW, a widziałeś u niego notkę „o kapitalizmie w latach 50″? Takiego epickiego festiwalu głupstw i zmyśleń to nawet Fizyk-Weredyk Dakowski nie dałby rady ułozyć. Polecam. Bo juz myślałem, że Orliński potrafi się ośmieszać tylko na mniej powazne tematy.

    Ach, ale bart nikogo (poza Tomaszem) przecież nie kąsa. A notka Wo zajebista. Mnie powalił argument o niedziałającym shareholder activism, gdzie Orliński niczym Bainbridge albo Romano jedzie korporacyjnym korwinizmem o wizjonerze CEO, który patrzy hen, hen daleko. Normalnie jakby gość z Monthly Review z aprobatą cytował Roberta Gwiazdowskiego. Orliński naprawdę patrzy na biznes przez pryzmat autora japka, nie kumając, że w Stanach akcjonariusz to se może co najwyżej sprzedać akcje i tyle jego aktywizmu, a CEO sam se stanowi milionową pensję.

    Co do kwitów tutaj (pdf str 5-6) http://www.law.harvard.edu/programs/olin_center/papers/pdf/Bebchuk_652.pdf

    I o wzmiankowanym badaniu tutaj http://academic.unpri.org/index.php?option=com_content&view=article&id=195:shareholder-activism-by-hermes-in-the-united-kingdom-leads-to-successful-outcomes-and-increased-firm-value&catid=42:ri-digest-archive-reviews-a-synopsis&Itemid=100035

  186. hlb
    10/11/2011 o 10:31 pm

    galopujący major :
    notka Wo zajebista. Mnie powalił argument o niedziałającym shareholder activism, gdzie Orliński niczym Bainbridge albo Romano jedzie korporacyjnym korwinizmem o wizjonerze CEO, który patrzy hen, hen daleko.

    Nie mogę referować do zdupywniosków expera Orlińskiego. Bo musiałbym zacząć od tego, że zbudował se je na faktach wyobrażonych. Na przykład:

    1. Orliński opowiada o tym, jak pięknie się żyło w 1958 roku: „widok robotników, którzy nie tylko mają pracę (!), ale jeszcze z tej pracy mogą sobie kupić ówczesne samochody, do dzisiaj szokujące nas swoim przepychem”

    Szkoda, że se nie doczytał, co to była „recesja Eisenhowera”. Otóż, w roku 1958 bezrobocie w USA podskoczyło do 7% (dziś, w kryzysie stulecia jest 9%). W rozkwitającym u Orlińskiego Detroit bezrobocie w 1958 sięgnęło 20 proc. Acha, a sprzedaż samochodów spadła o 30 proc.

    No ale expert Orliński wie lepiej. A od kogo? Od świadka naocznego, którym jest… FIKCYJNA postać z książki S.Kinga. Risercz Ziemkiewiczowski przy tym to jest małe miki.

    2. Dalej. Orliński se zmyślił, że lata 70 były trzecią dekadą złotej epoki egalitarnego kapitalizmu. I dopiero… „neoliberalne reformy z przełomu lat 70. i 80. miały ten kapitalizm poprawić, ale w rzeczywistości go zepsuły.”

    Oczywiście Orlińskiewidentnie nie słyszał, że lata 70 to gospodarcza zima a nie boom. Zaczęło się od oil crisis w 1973 i ciągnęło się całą dekadę. Ale dzięki swojej ignorancji Orliński ma tę przewagę, że może se pisać co chce i o czym chce. Bez bólu głowy, czy to się trzyma kupy i faktów.

    3. Jeszcze dalej WO poleciał lekkim lepperyzmem o tym, że od 30 lat „rzondzom neoliberały”: „Błądzić jest rzeczą ludzką, ale żeby trwać przez 30 lat przy tym samym błędzie, trzeba być już neoliberałem.”

    Ale rzondzom – gdzie? Czym? Jak? Nawet jeśli jego „przez 30 lat” odnosi się wyłącznie do USA, to w tej jego zmyślonej „epoce czarnego neoliberalizmu” mieści się i Reagan, i Clinton i Dubya Bush. Słowem, intelektualne linuksiarstwo w stanie czystym.

    Cały ciąg dalszy, to już są tylko infantylne wnioski wyciągane przez ignoranta, który nawet se nie sprawdził zanim machnął notkę. Mniej więcej jak Łarzący Łazarz.

  187. cyncynat
    10/11/2011 o 11:00 pm

    vHF :
    Gwoli ścisłości, link zamieściłem w intencji podzielenia się slajdem z prezentacji, a nie dyskusją obok. Co więcej, nasz szanowny sąsiad nameste wziął algebrę w cudzysłów, co się jakoś tutaj nie zreprodukowało.

    wolalem sie nie narazac na podejrzenie o niepowazanie dla Lacana. skoro stosowal algebraiczna notacje, to na pewno wiedzial co robi.

  188. 10/11/2011 o 11:08 pm

    hlb :

    galopujący major :
    notka Wo zajebista. Mnie powalił argument o niedziałającym shareholder activism, gdzie Orliński niczym Bainbridge albo Romano jedzie korporacyjnym korwinizmem o wizjonerze CEO, który patrzy hen, hen daleko.

    Nie mogę referować do zdupywniosków expera Orlińskiego. Bo musiałbym zacząć od tego, że zbudował se je na faktach wyobrażonych. Na przykład:

    1. Orliński opowiada o tym, jak pięknie się żyło w 1958 roku: „widok robotników, którzy nie tylko mają pracę (!), ale jeszcze z tej pracy mogą sobie kupić ówczesne samochody, do dzisiaj szokujące nas swoim przepychem”

    Szkoda, że se nie doczytał, co to była „recesja Eisenhowera”. Otóż, w roku 1958 bezrobocie w USA podskoczyło do 7% (dziś, w kryzysie stulecia jest 9%). W rozkwitającym u Orlińskiego Detroit bezrobocie w 1958 sięgnęło 20 proc. Acha, a sprzedaż samochodów spadła o 30 proc.

    No ale expert Orliński wie lepiej. A od kogo? Od świadka naocznego, którym jest… FIKCYJNA postać z książki S.Kinga. Risercz Ziemkiewiczowski przy tym to jest małe miki.

    2. Dalej. Orliński se zmyślił, że lata 70 były trzecią dekadą złotej epoki egalitarnego kapitalizmu. I dopiero… „neoliberalne reformy z przełomu lat 70. i 80. miały ten kapitalizm poprawić, ale w rzeczywistości go zepsuły.”

    Oczywiście Orlińskiewidentnie nie słyszał, że lata 70 to gospodarcza zima a nie boom. Zaczęło się od oil crisis w 1973 i ciągnęło się całą dekadę. Ale dzięki swojej ignorancji Orliński ma tę przewagę, że może se pisać co chce i o czym chce. Bez bólu głowy, czy to się trzyma kupy i faktów.

    3. Jeszcze dalej WO poleciał lekkim lepperyzmem o tym, że od 30 lat „rzondzom neoliberały”: „Błądzić jest rzeczą ludzką, ale żeby trwać przez 30 lat przy tym samym błędzie, trzeba być już neoliberałem.”

    Ale rzondzom – gdzie? Czym? Jak? Nawet jeśli jego „przez 30 lat” odnosi się wyłącznie do USA, to w tej jego zmyślonej „epoce czarnego neoliberalizmu” mieści się i Reagan, i Clinton i Dubya Bush. Słowem, intelektualne linuksiarstwo w stanie czystym.

    Cały ciąg dalszy, to już są tylko infantylne wnioski wyciągane przez ignoranta, który nawet se nie sprawdził zanim machnął notkę. Mniej więcej jak Łarzący Łazarz.

    Achach jaki piękny materiał na notkę. Mógłbyś się trochę poświęcić dla ludzkości, obrobić ją i wrzucić na swojego blogaska. Miło będzie linkować.

  189. cyncynat
    10/11/2011 o 11:09 pm

    barista :
    Bogu dziękować za niewiasty z dostępem do internetu. A skoro o Wojciechu mówicie, to się dzisiaj zdziwiłem, że Bartosz W. z Gazety, co mi się wydawał raczej burakiem, napisał pięknie o dumie z Polski Odrodzonej.

    Ty jestes ostatnio taki teaser. LINK!

  190. 10/11/2011 o 11:15 pm

    Ach i jeszcze wykresik bezrobocia. Bohater Kinga chyba jebnął się o 10 lat do tyłu. http://forecastchart.com/graph-unemployment-rate.html

  191. barista
    11/11/2011 o 2:58 am

    cyncynat :

    barista :
    Bogu dziękować za niewiasty z dostępem do internetu. A skoro o Wojciechu mówicie, to się dzisiaj zdziwiłem, że Bartosz W. z Gazety, co mi się wydawał raczej burakiem, napisał pięknie o dumie z Polski Odrodzonej.

    Ty jestes ostatnio taki teaser. LINK!

    Przeprasza. http://wyborcza.pl/1,112353,10609414,Polska_naprawde_solidarna.html

  192. vHF
    11/11/2011 o 8:39 am

    galopujący major :
    Ach i jeszcze wykresik bezrobocia. Bohater Kinga chyba jebnął się o 10 lat do tyłu.

    Z nowymi technologiami to tak zawsze jest, spora niepewność na początku. Ale potem zabierają się za to algebraiści jak yours truly, stawiają porządną teorię, i jest już z górki.

  193. hlb
    11/11/2011 o 8:53 am

    galopujący major :
    Achach jaki piękny materiał na notkę. Mógłbyś się trochę poświęcić dla ludzkości, obrobić ją i wrzucić na swojego blogaska. Miło będzie linkować.

    Ale przecież mojego bloga już totalnie nie ma. A tutaj też moża linkować. A u ciebie się przynajmniej nie zgubi. :)

  194. hlb
    11/11/2011 o 10:45 am

    galopujący major :
    Ach i jeszcze wykresik bezrobocia. Bohater Kinga chyba jebnął się o 10 lat do tyłu. http://forecastchart.com/graph-unemployment-rate.html

    Do twojej kolekcji dorzuciłbym artykuł z The Times z roku 1958. Treść jest płatna, więc nie każdy będzie mógł przeczytac cały. Ale sam tytuł/podtytul wystarczy za komentarz do głupot jakie pisuje Orliński:

    „National Affairs: RECESSION IN DETROIT. Chronic Aches Hurt Badly in Hard Times”

    http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,864235,00.html

    Idę się gdzieć na bok skończyć się śmiać z tych Orlińskich pierdół, bo ludzie na mnie dziwnie patrzą. :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: