Strona główna > felietonik > Hipster z psychiatryka

Hipster z psychiatryka

Jajako postmodernista unikam klasyfikacji „słuszniejsze”/”mniej słuszne”. Jeśli dla kogoś marka garnituru ma wyznaczać lewicowość i prawicowość (i nagle cały tłum klerykonacjonalistów z „Solidarności”, jak ten Hudefak co to zawsze chodził w swetrze i był jakimś ministrem w rządzie Buzka, staje się szalenie lewicowa), to po prostu uznaję go za nieodpowiedniego partnera do rozmowy. To nie jest kwestia „słuszniejsze”/”mniej słuszne”, to po prostu kwestia „wypad do Psychiatryka24, bo tutaj wolę posługiwać się innymi kryteriami”.

Wojtek Orliński „Bez niej bułeczki gorzej chrupią” – komentarz 2008/05/11 godz. 19:34:17

I dopiero z tym podpisem Hipster Barista stał się baristą. Od 25 sierpnia obrazek traktowany jest w internetowej kulturze jako portret pracującego w Starbucks hipstera, który ma świetne wykształcenie humanistyczno-artystyczne („$120.000 Art Degree – draws faces in latte foam”) i bardzo radykalne poglądy polityczne („Fucks corporations. Wears Armani scarf, Prada glasses, $50 plain black shirt, works at Starbucks”). Na ile ten stereotyp sprawiedliwie opisuje fenomen polskich Oburzonych, to niestety nie ma większego znaczenia. Ruch powinien działać tak, żeby mu przeciwdziałać, a nie tak, żeby go umacniać. Inaczej jego sympatykom pozostanie to samo, co sympatykom Prezesa – wieczna lamentacja na nieprzychylne media i dalsza walka pod sztandarami wybitnego stratega, znanego jako Major P.R. Disaster.

Wojtek Orliński „Hipster barrista” notka z 2011/10/18

  1. 18/10/2011 o 6:56 pm

    Jako geek nigdy nie zrozumiem hipsterów…

  2. 18/10/2011 o 6:56 pm

    To ‚tykanie się’ robi się już śmieszne.

  3. 18/10/2011 o 6:56 pm

    do złej tarczy. przecież nie chodzi o ciuchy per se, jeno ich markę w połączeniu z antykorporacjonizmem oraz cenę owych ciuchów (w zestawie z gadżetami) w połączeniu z oburzeniem na system który owych hipsterów rzekomo głodzi.

  4. 18/10/2011 o 7:11 pm

    DoktorNo :

    Jako geek nigdy nie zrozumiem hipsterów…

    E no bez żartów. Jako prawdziwy geek czytać musiałeś tyle skomplikowanej literatury, ja wiem, o jakiś statkach kosmicznych, czy co tam, że zrozumienie alternatywnej młodzieży, jakoś nie wygląda przy tym na wielką trudność.

  5. 18/10/2011 o 7:16 pm

    Tomash :

    do złej tarczy. przecież nie chodzi o ciuchy per se, jeno ich markę w połączeniu z antykorporacjonizmem oraz cenę owych ciuchów (w zestawie z gadżetami) w połączeniu z oburzeniem na system który owych hipsterów rzekomo głodzi.

    To ja może wielkimi literami:

    „Jeśli dla kogoś MARKA garnituru ma wyznaczać lewicowość i prawicowość…”

    Od 25 sierpnia obrazek traktowany jest w internetowej kulturze jako portret pracującego w Starbucks hipstera, który ma … i bardzo radykalne poglądy polityczne („Fucks corporations. Wears ARMANI scarf, PRADA glasses, $50 plain black shirt, works at Starbucks”)

  6. 18/10/2011 o 7:23 pm

    A dla mnie to objaw tego, o czym pod poprzednią notką napisał pwilkin.

    Ja czekam wreszcie na to, aby u Lisa czy w Sejmie zaczęli się kłócić o to, czy podatki powinny być bardziej progresywne czy nie.

  7. 18/10/2011 o 7:29 pm

    DoktorNo :

    A dla mnie to objaw tego, o czym pod poprzednią notką napisał pwilkin.

    Ja czekam wreszcie na to, aby u Lisa czy w Sejmie zaczęli się kłócić o to, czy podatki powinny być bardziej progresywne czy nie.

    Serio, ludzie mają to w dupie. O krzyż pójdą się napieprzać o większą kwotę wolną od podatku już nie.

  8. 18/10/2011 o 7:41 pm

    galopujący major :
    Serio, ludzie mają to w dupie. O krzyż pójdą się napieprzać o większą kwotę od podatku już nie.

    I tu jest pies pogrzebany.

    A tak poza tym mam w głowie „null pointer” po tym jak widzę hipsteryzującego WO podniecającego się iPhonem i głosującego na PO krytykującego innych hipsterów za to, że umacniają pewne stereotypy na swój temat…

  9. adas
    18/10/2011 o 8:42 pm

    Panowie się zapisali do ledwie co powstałego, ale coraz bardziej licznego klubu: „Gospodarka głupcze. Pierdołami zajmiemy się później”?

    Ech, pomyśleć że jeszcze 10 dni temu wszyscy narzekali na nudę polskiej polityki, a nasi prawi koledzy pisali o kompletnym braku ideowości salonu. Dziś się niemal modlą o bezideowość.

    Palikot pajacuje, zgadza się. Ale kilka aspektów tej hecy jest naprawdę śmiesznych.

  10. cyncynat
    18/10/2011 o 11:46 pm

    jeszcze raz: http://szprotestuje.wordpress.com/2011/07/30/ruch/#comment-3112

    „To są życiowe dramaty, których zawsze zazdrościlem ludziom z dynastycznymi cyferkami, jak bohater „Absolwenta” (któremu, prawdę mowiąc, przez cały film mam ochotę po prostu dać w ryło ot tak sobie, z powodu bezinteresownej zawiści – czy tylko ja jeden czy to jednak częstsze zjawisko?). ”

    Zawisc, zwykla zawisc. Wojtek ot tak dalby w „rylo” temu hipsterowi z Arts Degree, ktory nie nacierpial sie tak jak on sam.

  11. vHF
    19/10/2011 o 10:33 am

    Flejm jak niedźwiedź:

    http://mrw.blox.pl/2011/10/Notka-o-wesolych-grubasach.html#ListaKomentarzy

    Ostrzegam, że w sumie tylko dla koneserów albo badaczy terenowych (chociaż z drugiej strony sporo nas się łapie na te kategorie). Flejm ten jest też o tyle ciekawy, że wyzbywa się treści niemal w 100%, pozostawiając czystą formę. Może tak teraz będzie zawsze?

  12. 19/10/2011 o 11:02 am

    cyncynat :

    jeszcze raz: http://szprotestuje.wordpress.com/2011/07/30/ruch/#comment-3112

    „To są życiowe dramaty, których zawsze zazdrościlem ludziom z dynastycznymi cyferkami, jak bohater „Absolwenta” (któremu, prawdę mowiąc, przez cały film mam ochotę po prostu dać w ryło ot tak sobie, z powodu bezinteresownej zawiści – czy tylko ja jeden czy to jednak częstsze zjawisko?). ”

    Zawisc, zwykla zawisc. Wojtek ot tak dalby w „rylo” temu hipsterowi z Arts Degree, ktory nie nacierpial sie tak jak on sam.

    Ochoch brakuje jeszcze tych kombatanckich wspominek cierpień braku Nutelli, które teraz odtwarza Szabłowski.

  13. cyncynat
    19/10/2011 o 11:11 am

    vHF :
    Flejm jak niedźwiedź:
    http://mrw.blox.pl/2011/10/Notka-o-wesolych-grubasach.html#ListaKomentarzy
    Ostrzegam, że w sumie tylko dla koneserów albo badaczy terenowych (chociaż z drugiej strony sporo nas się łapie na te kategorie). Flejm ten jest też o tyle ciekawy, że wyzbywa się treści niemal w 100%, pozostawiając czystą formę. Może tak teraz będzie zawsze?

    Wojtka nie ma. Moj ulubiony fragment: „Przy czym nerda, w powszechnym rozumieniu, nie definiuje fizyczna nieatrakcyjność tylko wysoka inteligencja […]”.

  14. Ziutek
    19/10/2011 o 1:33 pm

    Offtop:
    Czekają na nasze propozycje:
    http://niepoprawneradio.pl/cietariposta/

  15. emluby
    19/10/2011 o 2:05 pm

    Czytałem i jest to post-postmodernistyczno, post-postironiczno, post-postpolityczny flej nowego typu. Jest to wyższy stopień internetsowego wtajemniczenia. To już nie zabawa formą, to forma nadaje treść, która przez nieprzygotowany umysł nie będzie zauważona. Suigeruję wszystkim skopiowac tego flejma i zostawic dla potomności jak przykład wzniesienia się na wyżyny tęgich i nietuzinkowych umysłów. Ja przyznaję sie jestem po prosu głupi, bo po 10 % się zgubiłem

    cyncynat :

    vHF :Flejm jak niedźwiedź:http://mrw.blox.pl/2011/10/Notka-o-wesolych-grubasach.html#ListaKomentarzyOstrzegam, że w sumie tylko dla koneserów albo badaczy terenowych (chociaż z drugiej strony sporo nas się łapie na te kategorie). Flejm ten jest też o tyle ciekawy, że wyzbywa się treści niemal w 100%, pozostawiając czystą formę. Może tak teraz będzie zawsze?

    Wojtka nie ma. Moj ulubiony fragment: „Przy czym nerda, w powszechnym rozumieniu, nie definiuje fizyczna nieatrakcyjność tylko wysoka inteligencja […]„.

  16. 19/10/2011 o 2:21 pm

    Ziutek :

    Offtop:
    Czekają na nasze propozycje:
    http://niepoprawneradio.pl/cietariposta/

    To jest tak zajebiste, że się 5 minut lolałem. Te ich cięte riposty nojezujezu…

  17. emluby
    19/10/2011 o 2:44 pm

    Prostuje to co napisałem powyżej o flejmie. To pod linkiem to takie suchary, że są az smieszne. Znaczy chyba, że pisowcy trenuja w post-post-postironi.

    Ziutek :Offtop:Czekają na nasze propozycje:http://niepoprawneradio.pl/cietariposta/

  18. 19/10/2011 o 4:02 pm

    Hm, tak się obawiam, żeby Orlińskie nie stał się dla tego bloga tym, czym Michnik dla Ziemkiewicza:)

    A WO mimo swej bucowatości nieraz akurat w sprawie tzw. oburzonych ma całkiem dużo racji, no.

  19. 19/10/2011 o 4:23 pm

    Spiperzaj, grzesiu;) A tu nawet nie tyle chodzi o racje, co o hipokryzję.

    BTW Dziś piękne rozdają nagrody http://wpolityce.pl/artykuly/16635-jacek-i-michal-karnowscy-laureatami-nagrody-imienia-jacka-maziarskiego-przede-wszystkim-za-stworzenie-portalu-wpolitycepl

  20. Ziutek
    19/10/2011 o 4:40 pm

    A tak dla LOLu kolejny offtop:

    Montaż miażdży.

  21. armatus
    19/10/2011 o 4:42 pm

    He he he he he.

    Spróbujcie wymienić z głowy pozostałych nominowanych, bez patrzenia na tekst.

    A teraz sprawdźcie, czy o kimś zapomnieliście:

    Konkurencja była w tym roku niezwykle silna. Nominowani zostali Grzegorz Braun, Maria Dłużewska i Joanna Lichocka, Jacek i Michał Karnowscy, blogerka Kataryna, Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski, Wojciech Wencel, Marcin Wolski oraz zespół: Adam Dziurok, Marek Gałęzowski, Łukasz Kamiński i Filip Musiał.

  22. 19/10/2011 o 8:04 pm

    @armatus

    „Stowarzyszenie Dziennikarzy Prawicowych”?

  23. 19/10/2011 o 8:31 pm

    armatus :

    He he he he he.

    Spróbujcie wymienić z głowy pozostałych nominowanych, bez patrzenia na tekst.

    A teraz sprawdźcie, czy o kimś zapomnieliście:

    Konkurencja była w tym roku niezwykle silna. Nominowani zostali Grzegorz Braun, Maria Dłużewska i Joanna Lichocka, Jacek i Michał Karnowscy, blogerka Kataryna, Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski, Wojciech Wencel, Marcin Wolski oraz zespół: Adam Dziurok, Marek Gałęzowski, Łukasz Kamiński i Filip Musiał.

    Ale kto to jest Adam Dziurok, Marek Gałęzowski, Łukasz Kamiński i Filip Musiał?

  24. marcin_be
    19/10/2011 o 9:29 pm

    DoktorNo :
    @armatus
    „Stowarzyszenie Dziennikarzy Prawicowych”?

    Stowarzyszenie Prawdziwych Polskich Patriotycznych Prawicowych Publicystów!

  25. cyncynat
    20/10/2011 o 2:04 am

    Grzesiu, ale w czym WO ma racje? W laczeniu glosowania na PIS z posiadaniem dyplomu z „medieval literature”?

  26. cyncynat
    20/10/2011 o 4:13 am

    BTW odkrylem wlasnie, ze na blogu WO produkuje sie niejaka johanna_hasse. Czytam i nie moge sie oderwac. Postac z kreskowki, ona daje czadu czasem nawet lepiej niz WO.

  27. 20/10/2011 o 6:33 am

    cyncynat :
    BTW odkrylem wlasnie, ze na blogu WO produkuje sie niejaka johanna_hasse. Czytam i nie moge sie oderwac. Postac z kreskowki, ona daje czadu czasem nawet lepiej niz WO.

    O tak, dostarcza niezwykłych wrażeń, zostałem kiedyś zaszczycony spojrzeniem, przy okazji flejma o iWebie. Jaka szkoda że iWeba już nie ma.

  28. cyncynat
    20/10/2011 o 7:15 am

    kwik :

    cyncynat :
    BTW odkrylem wlasnie, ze na blogu WO produkuje sie niejaka johanna_hasse. Czytam i nie moge sie oderwac. Postac z kreskowki, ona daje czadu czasem nawet lepiej niz WO.

    O tak, dostarcza niezwykłych wrażeń, zostałem kiedyś zaszczycony spojrzeniem, przy okazji flejma o iWebie. Jaka szkoda że iWeba już nie ma.

    Alez wlaczenie sie do flejmu o Makach na wspomnianym blogu to sport ekstremalny, chyba o tym wiedziales? Jesli nie wiedziales, to po swoim wystepie chyba juz tego nie zapomnisz. A na koniec jeszcze zostales obrzygany przez mlodociana wersje Eliego Wurmana: „Poproś swoją starą, żeby Ci przeczytała, co napisałem, a potem podziękuj, że strzeliła Cię w pysk za pieprzenie głupot. Tłumaczę Ci po raz ostatni, obrzygany bucu, że […]”

    Jaka szkoda, ze Eli powoli wyrasta ze swojego zafascynowania retoryka WO: polska blogosfera stracila utalentowanego komedianta.

  29. 20/10/2011 o 7:37 am

    @ cyncynat – słusznie należało mi się, obraziłem uczucia religijne. No wiedziałem, ale włączyłem się do flejma bo sam mam maka i chciałem się podzielić wrażeniami, prezentując jednocześnie odpowiedzialną obywatelską postawę.

  30. humboldt.fleischer@gmail.com
    20/10/2011 o 8:09 am

    cyncynat :
    BTW odkrylem wlasnie, ze na blogu WO produkuje sie niejaka johanna_hasse. Czytam i nie moge sie oderwac. Postac z kreskowki, ona daje czadu czasem nawet lepiej niz WO.

    Ciocia Haase jest moim ulubionym niezaleznym komentatorem. Byla wszedzie, widziala wszystko. Nie rozumiem troche tylko dlaczego wo i spolka ja tak grzecznie (zazwyczaj) traktuja, przeciez inny anonimowy los wylecialby na kopach w ciagu tygodnia. Ale moze sobie hoduja, taki okaz ze trudno sie dziwic.

  31. vHF
    20/10/2011 o 8:09 am

    Gupi wordpress

  32. vHF
    20/10/2011 o 8:50 am

    Nie no, ten flejm o iWebie bije wszystkie inne na glowe, wlasnie wygrywa z moja z-dawien-dawna-zaplanowana wycieczka motocyklem do Berna. Dziekuje i przeklinam was.

  33. 20/10/2011 o 12:34 pm

    W tam eli, spoko, wo z pianą na kwika, ale cioca Haase za-je-bi-sta. To ona pod ostatnim flejmie robi za speca od HR „w Polsce tumany, a robota czeka”?

  34. otto
    20/10/2011 o 12:51 pm

    a tymczasem….
    psychiatryk wchodzi na giełdę!
    http://jankepost.salon24.pl/356170,inwestor-w-salon24

  35. 20/10/2011 o 12:55 pm

    otto :

    a tymczasem….
    psychiatryk wchodzi na giełdę!
    http://jankepost.salon24.pl/356170,inwestor-w-salon24

    jejej chyba zrobię o tym notkę;)

  36. armatus
    20/10/2011 o 1:14 pm

    O przelOL, przeLOL, ale będzie komedia :))))))

  37. vHF
    20/10/2011 o 1:22 pm

    galopujący major :
    W tam eli, spoko, wo z pianą na kwika, ale cioca Haase za-je-bi-sta. To ona pod ostatnim flejmie robi za speca od HR „w Polsce tumany, a robota czeka”?

    Ta sama – w dwa lata od stukania keynota osobiście w berlińskich knajpach do kilkudziesięcioosobowej firmy, którą steruje z 10000km (czyli chyba już nie z Berlina). Polecam też sprzed 6-12 miesięcy u wo jej opowieści ze wczesnych lat 90tych.

    Co do S24 na giełdzie: czy ktoś oblatany w odpowiednich przepisach mógłby mi pi*drzwi powiedzieć na ile moje możliwości real-world trollingu wzrastają z zakupem jednej akcji? A dziesięciu?

  38. vHF
    20/10/2011 o 2:03 pm

    vHF :
    Polecam też sprzed 6-12 miesięcy u wo jej opowieści ze wczesnych lat 90tych.

    Znalazlem, tu jest: http://wo.blox.pl/2011/02/Join-the-Club.html

  39. vHF
    20/10/2011 o 2:04 pm

    vHF :

    vHF :
    Polecam też sprzed 6-12 miesięcy u wo jej opowieści ze wczesnych lat 90tych.

    Znalazlem, tu jest: http://wo.blox.pl/2011/02/Join-the-Club.html

    Kurwa, konkretnie o latach 90 jest tu: http://wo.blox.pl/2011/07/Upadek-prasy-tabloidowej.html
    Ale w poprzednim linku ciocia Haase tez nadaje.

  40. armatus
    20/10/2011 o 2:05 pm

    Nijak nie wzrastają, pewnie zrobią typowy wałek w stylu „inwestor” kupuje w emisji prywatnej 20 mln akcji po 10 gr, a potem w kolejnej emisji „wybrani blogerzy” mają szansę kupić po 1 zł z paczki 200k. Potem na NC z kursem odniesienia 1 zł, „inwestor” wywala wszystko w rynek i jest zarobiony, a leszcz zostaje z bezwartościowym papierkiem. Janke inkasuje 2.2 mln zł z emisji, wydaje połowę na własne potrzeby, potem sprzedaje portal i daje sobie spokój.

  41. emluby
    20/10/2011 o 2:15 pm

    @ VHF
    Też lubię czytać takie bajdurzenia. I też mam wyrzuty sumienia, że czas marnuje .

  42. vHF
    20/10/2011 o 2:33 pm

    @armatus — dzieki, ale Ty mi tlumaczysz dlaczego ja nie zarobie na S24, a ja to juz wiem skadinad. Mnie ciekawi czy i jak za skromna oplata bylbym w stanie tworzyc moj wlasny lolkontent za pomoca real-life interakcji z S24.

  43. armatus
    20/10/2011 o 7:44 pm

    Chciałbym zobaczyć walne Salonu24 :)

  44. vHF
    20/10/2011 o 8:14 pm

    armatus :
    Chciałbym zobaczyć walne Salonu24 :)

    O-o, ja właśnie o czymś takim.

  45. sickofitall
    20/10/2011 o 8:52 pm

    Żeby tylko Janke nie pomylił rynku New Connect z rynkiem w Nowym Targu, a wiadomo jaka żona taki mąż.
    No i muszą być czujni, żeby ich jakiś Hajdarowicz czy inny Opara nie wykupił, bo znowu będą musieli listy pisać, zrzutki robić i szaty rozdzierać.
    Chociaż zobaczyć ich miny w takim momencie, ech…

  46. barista
    20/10/2011 o 11:30 pm

    jako barista, chciałbym zwrócić uwagę, że dwa „r” to nadmiar

  47. cyncynat
    20/10/2011 o 11:38 pm

    barista :
    jako barista, chciałbym zwrócić uwagę, że dwa „r” to nadmiar

    juz chcialem do Ciebie napisac, ze a) WO Ciebie skrytykowal (lewicowy barista w garniturze i z drogim dyplomem) i b) spoznilismy sie (salon na New Connect, prawda)

  48. cyncynat
    20/10/2011 o 11:39 pm

    i na PO nie glosujesz, hipsterze

  49. 21/10/2011 o 12:10 am
  50. barista
    21/10/2011 o 12:56 am

    @ Cyncynat: jedyna nadzieja, że inwestor z branży mięsnej i nieruchomościowej obejmujący 12% za 0,5 mln okarze się zdemaskowany przez Łażącego Łazarza, albo trochę się posunie dla innych inwestorów instytucjonalnych; do długiej listy moich przewinień w oczach WO dodać należy, że mam w dupie autostrady, gdyż podobnie jak Kaczyński nie mam samochodu i generalnie jestem za Naturą 2000 czy co tam jeszcze żydokomuna z Brukseli nam narzuca oraz uważam, że Orliński nie powinien nigdzie jeździć na wakacje samochodem, bo i tak ma zbyt wysoki carbon footprint

  51. barista
    21/10/2011 o 12:58 am

    vHF :

    armatus :
    Chciałbym zobaczyć walne Salonu24 :)

    O-o, ja właśnie o czymś takim.

    Po pierwsze należy wprowadzić do statutu spółki aby akcjonariusze powyżej 2%, członkowie zarządu i rady nadzorczej oraz główny księgowy, składali oświadczenia lustracyjne, które będzie badała komisja blogerska.

  52. barista
    21/10/2011 o 12:59 am

    zapomniałem dodać, że niezależna, ale to się chyba samo rozumie

  53. vHF
    21/10/2011 o 8:27 am

    barista :
    Po pierwsze należy wprowadzić do statutu spółki aby akcjonariusze powyżej 2%, członkowie zarządu i rady nadzorczej oraz główny księgowy, składali oświadczenia lustracyjne, które będzie badała komisja blogerska.

    Mnie się ten pomysł podoba, bo jest naprawdę ważne żeby jedyna niezależna platforma blogerska pozostała właśnie taka (tj. niezależna, nie jedyna). Pytanie czy jako akcjonariusz <2% mógłbym taki wniosek zgłosić? Oczywiście też bym się zlustrował.

  54. armatus
    21/10/2011 o 12:03 pm

    Wniosek możesz zgłosić z jedną akcją.

  55. vHF
    21/10/2011 o 12:14 pm

    A muszą go wtedy głosować czy są mechanizmy spławiające?

  56. 21/10/2011 o 12:19 pm

    Niezależna Rada Blogerów Salonu. Transmisja obrad poprzez video blog. Cóż to byłaby za oglądalność! Rekordy!

  57. barista
    21/10/2011 o 2:47 pm

    trzeba mieć 5% kapitału żeby żądać wprowadzenia czegoś do porządku obrad WZA, nie posdziewałbym się niższego progu przy spółce publicznej (notowanej)

  58. armatus
    21/10/2011 o 2:51 pm

    Jak masz 5%, to chyba z automatu wprowadzasz do porządku obrad, ale zawsze możesz zgłosić wniosek na walnym i wtedy jest głosowanie czy się nim zajmować.

  59. 21/10/2011 o 4:13 pm

    art. 400 ksh plus ewentualnie statut spółki plus gugiel New Connect. Ale nawet z 1 akcją możesz robić trzodę w sądowych przepychankach dot. uchwał organów. W sam raz dla Łazarza:)

  60. armatus
    21/10/2011 o 4:44 pm

    W jaki sposób S24 chce generować zyski?

  61. 21/10/2011 o 5:04 pm

    A tymczasem Janke w swej szczytowej megalomańskiej, niesłychanie obiektywnej i optymistycznej formie:

    „A my mamy po prostu staramy się zbudować miejsce wolnej dyskusji, silne, niezależne medium. Wolne od politycznych nacisków i poprawności. Staramy się zbudować solidną, innowacyjną firmę. Staramy się wspólnie z Wami, wyznaczać standardy polskiego Internetu. Udało nam się uwolnić od inwazji trolli, chamstwa jest u nas o wiele wiele mniej niż na innych dużych i małych portalach. Nigdzie za to nie ma tylu poważnych a czasem mniej poważnych debat o Polsce i sprawach ważnych dla naszej Ojczyzny.”

    Kurde, czy tylko mi się chce , no, brutalnie mówiąc, rzygać, jak takie kocopały czytam:)

    Bosh, czy jest jeszcze jakiś dziennikarz, którego teksty poza tak bełkotliwie okrągłymi słówkami nic treści nie mają?
    Bo Igorowi Jot to trza by jakąś nagrodę dać za ten optymizm, za to ciągłe bycie pośrodku, za ten obiektywizm i niezależność od prawaków i lewaków, za to użalanie się, że ich niesłusznie krytykują.

    Najlepiej order od Komorowskiego, to byłoby dopiero zabawne:)

  62. 21/10/2011 o 7:05 pm

    S24? Ten sam, na którym wypromowano „Gruppenfuhrera KATa” i wachluje się tekstami Ściosa, a „Zyziu na koniu Hyziu” regularnie pokazuje się na SG…?

  63. mtwapa
    21/10/2011 o 9:45 pm

    @grzes

    grześ :

    Bo Igorowi Jot to trza by jakąś nagrodę dać za ten optymizm, za to ciągłe bycie pośrodku, za ten obiektywizm i niezależność od prawaków i lewaków, za to użalanie się, że ich niesłusznie krytykują.

    Chcesz jakos przebic Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski otrzymany od Najlepszego z Predydentow? Chyba tylko Wielka Dziennikarska Bulawa Miedzygalaktyczna wreczona osobiscie przez Cysorza Drogi Mlecznej i Oriona pozostaje…

    Podczytuje ukradkiem komentarze monady @P24 (uklony): ydżej to gosc co nie rozumie co oznacza zwrot „damski bokser”. Dziwnosc poczulem, dziwnosc.

  64. vHF
    21/10/2011 o 9:52 pm

    mtwapo, a co u Ciebie? Dalej na tej samej wyspie?

  65. mtwapa
    21/10/2011 o 10:13 pm

    @vHF:
    Witajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny…

    No nie calkiem hiszpanskie (Katalonia) i tez powitania takie z rodzaju chlodniejszo-poprawnych (jestem sparowany i dzieciaty) ale i tak milo. Sasiedztwo Mare Nostrum nie przyspiesza jak na razie mojej dlubaniny w sekwencjach ale zawsze milo popatrzec (Achtung: comp-prn):

  66. 21/10/2011 o 11:21 pm

    Witamy,witamy a monadę i owszem podczytuję i widzę, że z teologii przrszła i na śledztwo smoleńskie.

  67. gatorinho
    21/10/2011 o 11:42 pm

    łojezu, czytam se tego bloga wo i widzę, że poziom bucery przerasta psyahiatryk. Ja nie miałem pojęcia, że takie cuś jest

  68. cyncynat
    22/10/2011 o 3:18 am

    dzizas, widzieliscie najnowszego tasiemca babci johanny? naprawde, powinna zalozyc sobie blogaska.

  69. 22/10/2011 o 1:31 pm

    Piotr Lisiewicz (psychiatryk24): „O trwałość sojuszu kibolsko-moherowego”. Na początku myślałem, że to jakaś zgrywa i trollerka. Ale nie, wszystko na serio, w tym i komentarze:

    „Grupy kibicowskie to najlepsza część polskiej młodzieży. Gdyby wybuchło Powstanie (a może?) to wszyscy by poszli walczyć. Na dodatek z własną bronią, więc byłaby dodatkowa korzyść.”

  70. 22/10/2011 o 2:32 pm

    Heh, rzewczywiście wygąda jak trollerka, zwłaszcza dresy jako liderzy opinii na dzielni. Ale on tak w GłuPolu od lat.

  71. Quasi
    23/10/2011 o 5:53 pm

    @ major et al.

    Widzieliście to:
    http://mrw.blox.pl/2011/10/O-prostych-zartach-1.html#ListaKomentarzy

    Krokodyle łzy nad politycznie niepoprawnymi żartami i nad szkodliwym utrwalaniem szkodliwych stereotypów w wykonaniu „wiedźminów trollingu”, których połowa internetowej działalności sprowadza się do robienia sobie politycznie niepoprawnych żartów oraz szkodliwego generowania i propagowania szkodliwych stereotypów o „wąsaczach”, „Ziutkach z Pierdziszewa”, „linuksiarzach”, „Biurowej Klasie Średniej”, „słoikach”, „prawicowych publicystach”, „biznesmenelach”… [to są przecież ludzie, którzy na poważnie wierzą, że na podstawie tego, jakie programy ktoś ogląda/nie ogląda w TVN czy owłosienia twarzy można z pomijalnym ryzykiem błędu wnioskować o tego kogoś sytuacji ekonomicznej, pochodzeniu, wykształceniu, poglądach politycznych i mentalności; albo, że na podstawie wykonywanego zawodu są w stanie przewidzieć czyjeś zachowanie w samolocie lub markę ulubionych kosmetyków]

  72. vHF
    23/10/2011 o 8:05 pm

    Quasi :
    @ major et al.
    Widzieliście to:
    http://mrw.blox.pl/2011/10/O-prostych-zartach-1.html#ListaKomentarzy

    Fajne. Zostawię sobie całość na jutro w pracy. To co zdążyłem przeczytać przypomniał mi skecz o wyścigu królowych Wiktorii (w tym przypadku ścigają się kto tu jest bardziej intelektualny i współczujący.)

  73. sickofitall
    23/10/2011 o 8:59 pm

    galopujący major :
    Heh, rzewczywiście wygąda jak trollerka, zwłaszcza dresy jako liderzy opinii na dzielni. Ale on tak w GłuPolu od lat.

    To raczej nowy trend
    „Jak to się stało – nie wiem. Wydawało by się, że ta młodzież jest skazana na straty, że jej obraz to ci rozwydrzeni tarasowcy – ale tak nie jest. Na naszych oczach trwa wojna młodego pokolenia o nowy kształt narodu. To oni go określą, już nie my. Nie kluby GP, nie inne szlachetne/bogobojne inicjatywy – to młodzi tworzą nowe wzory.
    Szalik Falubazu na posągu Chrystusa i „Boże chroń fanatyków” na Legii.
    I to jest to, o czym pisze Rymkiewicz, wieczny mit, nie do zniszczenia!”

    całość tu
    http://eska.salon24.pl/357053,wkurzyl-mnie-kaczynski-czyli-cdn

    I to jak najbardziej serio.

  74. emluby
    23/10/2011 o 10:19 pm

    W ogóle kojarzycie o co chodzi? Bo ja naprawdę ich „dyskursu” nie rozumie i mam pewność, że ten cały flejm jest dla fapowania się postironicznym (czy innym post) stylem. Jest tylko wydumaną formą zupełnie bez żadnej treści.

    Quasi :
    @ major et al.
    Widzieliście to:
    http://mrw.blox.pl/2011/10/O-prostych-zartach-1.html#ListaKomentarzy
    Krokodyle łzy nad politycznie niepoprawnymi żartami i nad szkodliwym utrwalaniem szkodliwych stereotypów w wykonaniu „wiedźminów trollingu”, których połowa internetowej działalności sprowadza się do robienia sobie politycznie niepoprawnych żartów oraz szkodliwego generowania i propagowania szkodliwych stereotypów o „wąsaczach”, „Ziutkach z Pierdziszewa”, „linuksiarzach”, „Biurowej Klasie Średniej”, „słoikach”, „prawicowych publicystach”, „biznesmenelach”… [to są przecież ludzie, którzy na poważnie wierzą, że na podstawie tego, jakie programy ktoś ogląda/nie ogląda w TVN czy owłosienia twarzy można z pomijalnym ryzykiem błędu wnioskować o tego kogoś sytuacji ekonomicznej, pochodzeniu, wykształceniu, poglądach politycznych i mentalności; albo, że na podstawie wykonywanego zawodu są w stanie przewidzieć czyjeś zachowanie w samolocie lub markę ulubionych kosmetyków]

  75. vHF
    23/10/2011 o 10:57 pm

    emluby :
    W ogóle kojarzycie o co chodzi? Bo ja naprawdę ich „dyskursu” nie rozumie

    Boś buc.

    i mam pewność, że ten cały flejm jest dla fapowania się postironicznym (czy innym post) stylem. Jest tylko wydumaną formą zupełnie bez żadnej treści.

    Chyba na pececie.

  76. 23/10/2011 o 11:17 pm

    emluby :

    W ogóle kojarzycie o co chodzi? Bo ja naprawdę ich „dyskursu” nie rozumie i mam pewność, że ten cały flejm jest dla fapowania się postironicznym (czy innym post) stylem. Jest tylko wydumaną formą zupełnie bez żadnej treści.

    Quasi :
    @ major et al.
    Widzieliście to:
    http://mrw.blox.pl/2011/10/O-prostych-zartach-1.html#ListaKomentarzy
    Krokodyle łzy nad politycznie niepoprawnymi żartami i nad szkodliwym utrwalaniem szkodliwych stereotypów w wykonaniu „wiedźminów trollingu”, których połowa internetowej działalności sprowadza się do robienia sobie politycznie niepoprawnych żartów oraz szkodliwego generowania i propagowania szkodliwych stereotypów o „wąsaczach”, „Ziutkach z Pierdziszewa”, „linuksiarzach”, „Biurowej Klasie Średniej”, „słoikach”, „prawicowych publicystach”, „biznesmenelach”… [to są przecież ludzie, którzy na poważnie wierzą, że na podstawie tego, jakie programy ktoś ogląda/nie ogląda w TVN czy owłosienia twarzy można z pomijalnym ryzykiem błędu wnioskować o tego kogoś sytuacji ekonomicznej, pochodzeniu, wykształceniu, poglądach politycznych i mentalności; albo, że na podstawie wykonywanego zawodu są w stanie przewidzieć czyjeś zachowanie w samolocie lub markę ulubionych kosmetyków]

    Eee no przecież to proste, tylko trzeba poznać trochę tego języka. O tym jak się rozmawia na tym blogasku też przecież u coryllusa ktoś pisał, że posługujemy się tutaj za pomocą kodów językowych, czy jakoś podobnie. Klasyka w zamkniętych środowiskach.

  77. emluby
    24/10/2011 o 8:11 am

    @major
    Nie no w ogólności da się pojąć co znaczy „also”, „so”, „dude” itp. Ale karwa mać im dalej we flejm tym mniej treśći a więcej ozdobników. Czuje się jakbym czytał poezję barokową w szkole średniej. W mojej opinii takie pisanie daje zadowolenie z umiejętności posługiwania się językiem lecz jest przeciwko pewnemy sktrukturalizmowi, który pozwala na ułożenie argumentacji i logiczność wypowiedzi (tak jak to robi Quasi).

    @, vhf
    No jawa żem buc i jawa że na pececie

  78. otto
    24/10/2011 o 9:49 am

    emluby :
    @, vhf
    No jawa żem buc i jawa że na pececie

    na pececie twojej starej?

  79. vHF
    24/10/2011 o 10:03 am

    otto :
    na pececie twojej starej?

    Może być nawet na Zuzannie jak sobie życzysz.

  80. vHF
    24/10/2011 o 10:38 am

    Oglądajcie, gnoje: http://jankepost.salon24.pl/357154,o-przyszlosci-salonu24-relacja-wideo-z-urodzin Jest o przełomowych wynalazkach, jest inwestor z branży spożywczej, są akcje dla blogerów (sprzedamy wam tanio, wy sprzedacie drogo, zysk!)

  81. marcin_be
    24/10/2011 o 10:57 am

    vHF :
    Oglądajcie, gnoje: http://jankepost.salon24.pl/357154,o-przyszlosci-salonu24-relacja-wideo-z-urodzin Jest o przełomowych wynalazkach, jest inwestor z branży spożywczej, są akcje dla blogerów (sprzedamy wam tanio, wy sprzedacie drogo, zysk!)

    O NIE! nie klikam w Twoje linki bo potem pół dnia z głowy…

  82. emluby
    24/10/2011 o 10:58 am

    Gnoje oglądały. Mydlenie oczu, sprzedawanie farmazonu.

    vHF :
    Oglądajcie, gnoje: http://jankepost.salon24.pl/357154,o-przyszlosci-salonu24-relacja-wideo-z-urodzin Jest o przełomowych wynalazkach, jest inwestor z branży spożywczej, są akcje dla blogerów (sprzedamy wam tanio, wy sprzedacie drogo, zysk!)

  83. vHF
    24/10/2011 o 11:00 am

    marcin_be :
    O NIE! nie klikam w Twoje linki bo potem pół dnia z głowy…

    Tym razem obiecuję, że tylko 12 minut (chociaż efekty uboczne mogą trwać dłużej.)

  84. cyncynat
    24/10/2011 o 11:22 am

    vHF :

    marcin_be :
    O NIE! nie klikam w Twoje linki bo potem pół dnia z głowy…

    Tym razem obiecuję, że tylko 12 minut (chociaż efekty uboczne mogą trwać dłużej.)

    ja pierdziele, wytrzymalem ze 2 i pol minuty, reszte zostawilem na jutro.

  85. cyncynat
    24/10/2011 o 12:17 pm

    o kurwa, kurwa. jak mi sie odpornosc na s24 siadla…

  86. otto
    24/10/2011 o 12:51 pm

    cyncynat :
    o kurwa, kurwa. jak mi sie odpornosc na s24 siadla…

    mam to samo, jakoś nagle przeszła mi kilkuletnia fascynacja brzydotą

  87. Quasi
    24/10/2011 o 1:14 pm

    @ emluby

    Nie no w ogólności da się pojąć co znaczy „also”, „so”, „dude” itp. Ale karwa mać im dalej we flejm tym mniej treśći a więcej ozdobników. Czuje się jakbym czytał poezję barokową w szkole średniej. W mojej opinii takie pisanie daje zadowolenie z umiejętności posługiwania się językiem lecz jest przeciwko pewnemy sktrukturalizmowi, który pozwala na ułożenie argumentacji i logiczność wypowiedzi (tak jak to robi Quasi).

    No ale przecież tam nie ma żadnej językowej wirtuozji tylko ciągle przez wszystkich powtarzane do wyrzyganie to samo wyświechtane schematyczne zmanierowanie [makaronizujące chrząknięcia po angielsku („also”, „like”, „well”, „so”, „wait” etc.), hashtagi, neologizmy w postaci fuzji słownych, pytania z pominięciem znaku zapytania, 4chanowe schematy i slang (np. „…profit”, „emo”, „atentionwhore”, „wypłacz mi rzekę”) i wąziutki zestaw własnych powiedzonek („twoje emo nikogo nie nawilża”, „twoja stara”, „na pececie”, „za majtami”, „żena”, „ziemkiewiczowskie/gniewomirskie/prawicowe”, „Zuzanna” itp.)]. Zbiorowe mielenie cięgle tego samego wtórnego gówna (o to oficjalnie chodzi w estetyce postmodernistycznej?).
    Jednym słowem: językowa i humorystyczna bieda z nędzą aż piszczą; bida, bida i rozczarowanie, beznadzieja i wszechogarniająca pogarda. Bo to ludzie źli, oczy ich są fałszywe, a pięści – chciwe.

  88. Quasi
    24/10/2011 o 1:24 pm

    A, i jeszcze jedno: kult obelgi/określenia „buc”. Nie wiem w jakim znaczeniu oni tego słowa używają – wygląda na to, że w żadnym: to taka obelga uniwersalna, jak „chuj” czy „kurwa” – ale wydaje mi się, że w powszechnie przyjętym języku „buc” znaczy mnie więcej tyle co „arogant, pyszałek, fanfaron, zarozumialec”, więc do mało kogo tak dobrze pasuje, jak właśnie do członków tego środowiska (z wo i „wiedźminem” na czele).

  89. vHF
    24/10/2011 o 1:33 pm

    Nie, buc w tym żargonie to osobnik nieuświadomiony kulturowo, „memetycznie” i polityczno-socjologicznie. Np. ja kiedyś oberwałem bucem bo powiedziałem, że nie oglądam Almodovara.

  90. emluby
    24/10/2011 o 2:03 pm

    @ quasi
    No skróciłem – powinno być daje zadowolenie ze sprawnego posługiwania się tym/własnym/ przyjętym meta-językiem i tak dalej – nie niosąc żadnych treści.
    „o to oficjalnie chodzi w estetyce postmodernistycznej?”
    No karwa mać, po tym można poznać postmodernistę, że trzyma się w ryzach przyjętego paradygmatu, a nie pierdoli co mu ślina na klawiature przyniesie. Własnie postmodernizm wymaga dużej dyscypliny metodologicznej, żeby nie zostać obśmianym za zmazy które się wyprodukowało. Niektórym może się wydawać że są postmodernistami (albo postmodernistycznie piszą) i do tego ogarniają kulturę popularną, ale tak naprawdę stosują niezłą maskę dla swojego bełkotu.

    @ vhf „ja kiedyś oberwałem bucem bo powiedziałem, że nie oglądam Almodovara.”
    i tu wracamy do (niewypowiedzianej) tezy wpisu majora.

  91. barista
    24/10/2011 o 2:04 pm

    rany boskie święte, almodovarowi przecież oscara wymodliła mu siostra przed matkobosko z guadelupy, trzeba ogladac

  92. emluby
    24/10/2011 o 2:12 pm

    @ buc
    To chyba jest kradzione z Wilqa, który jest wydawany z 5 czy 6 lat – jednym slowem w internetowej memetyce to juz chyba suchar.

  93. cyncynat
    24/10/2011 o 9:42 pm

    Wiedzmin lansuje sie jako Inzynier Memetyczny (Politechnike Szczecinska wlasnie takich ksztalci, no nie?). Ale samo to okreslenie – Wiedzmin Trollingu – mu sie IMO udalo. Sapkowski zawsze mi sie kojarzyl ze straszna polska fantastyka. A Sapkowskiego „Wiedzmin” to szmira jakich malo, samo jadro obciachu; stad kombinacja „Wiedzmin Trollingu” jest zajebista swoja wewnetrzna brzydota.

  94. cyncynat
    24/10/2011 o 9:51 pm

    BTW o Sapkowskim. Czytam wlasnie http://en.wikipedia.org/wiki/Blood_of_the_Elves
    i tam stoi: „In 2011, Polish Prime Minister Donald Tusk gave US President Barack Obama diplomatic presents, as is custom, on his visit to Poland. One of these was a signed copy of Blood of Elves.”

    Masakra.

  95. vHF
    24/10/2011 o 10:08 pm

    Ach, saga o wiedźminie. Bardzo lubiłem kiedyś, jedno z najlepszych czytadeł ever. Aż bym sobie znowu przeczytał, chociaż to kurwa długie było. Ale fajne.

    A co do czytania (na poważniej), to czy ktoś miał do czynienia ze szwajcarskim pisarzem Peterem Stammem? Skończyłem właśnie jedną książkę i w kwestii czy dać mu następną szansę czy nie układa mi się idealne 50/50.

    Co do memotwórstwa, to powstrzymałbym się z pochwałami. To jest klasyczny przypadek doboru naturalnego, tworzone są setki wariantów i najbardziej nośne przeżywają. Zero kierunkowej kreatywności.

  96. barista
    24/10/2011 o 10:17 pm

    @ Cyncynat: zajebisty prezent, zresztą BO wygląda trochę na elfa

  97. cyncynat
    24/10/2011 o 10:18 pm

    WO wlasnie po raz setny tlumaczy dlaczego go nie lubimy: http://blip.pl/s/766131353

    Jeden z tych kawalow, ktore smiesza nawet po tylu powtorzeniach. Oczywiscie ten skecz dziala szczegolnie dobrze w wykonaniu wspolpracownika Weglarczyka, Gadomskiego i Kataryny.

  98. vHF
    24/10/2011 o 10:23 pm

    cyncynat :
    WO wlasnie po raz setny tlumaczy dlaczego go nie lubimy: http://blip.pl/s/766131353

    O, to dobre jest. Ale chyba nie żart, raczej na serio ta teoria. Ale skoro nas tu czytają to jest okazja powiedzieć wprost: nie lubimy was, boście buce.

  99. cyncynat
    24/10/2011 o 10:25 pm

    barista :
    @ Cyncynat: zajebisty prezent, zresztą BO wygląda trochę na elfa

    http://en.wikipedia.org/wiki/Drow_(Dungeons_%26_Dragons)

    az szkoda ze sage o Drizztcie (http://en.wikipedia.org/wiki/Drizzt_Do'Urden – tez zajebiscie smieszne czytadlo) napisal nie Sapkowski.

  100. cyncynat
    24/10/2011 o 10:32 pm

    vHF :

    cyncynat :
    WO wlasnie po raz setny tlumaczy dlaczego go nie lubimy: http://blip.pl/s/766131353

    O, to dobre jest. Ale chyba nie żart, raczej na serio ta teoria. Ale skoro nas tu czytają to jest okazja powiedzieć wprost: nie lubimy was, boście buce.

    to nie jest calosc prawdy. nie lubimy ich, bo mamy butthurt, bo nienawidzimy nerdow, bo jestesmy polonusami (jedno z najlepszych). czy zapomnialem czegos?

  101. vHF
    24/10/2011 o 10:39 pm

    No ale ty sobie jaja robisz, a ja na poważnie napisałem, i jeszcze skondensowałem do poniżej 100 znaków oraz użyłem stosownego „mema” żeby ułatwić przyswojenie.

  102. cyncynat
    24/10/2011 o 10:43 pm

    sorry, ale bez rewolucyjnych hashtagow nie zadziala, #czynie

  103. vHF
    24/10/2011 o 10:47 pm

    Zawstydzasz mnie, bo ja się kilka dni temu w pracy z nudów poddałem i założyłem konto na twytrze.

  104. cyncynat
    24/10/2011 o 10:47 pm

    #nie #lubimy #was, #boscie #zarzygane #buce #z #pecetem #za #majtami #waszej #starej

  105. vHF
    24/10/2011 o 10:52 pm

    No ale ja proszę trzymać decorum mimo wszystko.

  106. barista
    24/10/2011 o 10:59 pm

    łosz, nie wiedziałem co to blip, a teraz tam polazłem przez was oglądać Orlinskiego #brzydkiejakpsiakupa i #gupie, #fuj

  107. cyncynat
    24/10/2011 o 11:03 pm

    vHF :
    No ale ja proszę trzymać decorum mimo wszystko.

    nie pouczaj mnie, anonimowy #losiu

  108. 24/10/2011 o 11:57 pm

    @teoria hasztagów
    Proponuję zacząć od jednej z notek namestego, gdzie robi małe wprowadzenie do tego czym jest tag; troszkę nie kumacie, jaką są częścią mowy #aconowego.

  109. cyncynat
    25/10/2011 o 12:01 am

    poczekam az praca namestego wyjdzie in #hardcover

  110. 25/10/2011 o 12:10 am

    vHF :

    cyncynat :
    WO wlasnie po raz setny tlumaczy dlaczego go nie lubimy: http://blip.pl/s/766131353

    O, to dobre jest. Ale chyba nie żart, raczej na serio ta teoria. Ale skoro nas tu czytają to jest okazja powiedzieć wprost: nie lubimy was, boście buce.

    Ej, ale ja akurat lubię ttdkn, co nie znaczy, że będę tutaj anty-ttdkn cenzurował. Nie lubię (tylko?) Orlińskiego, bo buc i w dodatku kłamczuszek, że cyncynat blogował w psychiatryku, żeby mu pasowało do teoryjki. Ale to przecie specjalista od ssania palucha. Ok wracam do pisania.

  111. cyncynat
    25/10/2011 o 12:32 am

    galopujący major :

    vHF :

    cyncynat :
    WO wlasnie po raz setny tlumaczy dlaczego go nie lubimy: http://blip.pl/s/766131353

    O, to dobre jest. Ale chyba nie żart, raczej na serio ta teoria. Ale skoro nas tu czytają to jest okazja powiedzieć wprost: nie lubimy was, boście buce.

    Ej, ale ja akurat lubię ttdkn, co nie znaczy, że będę tutaj anty-ttdkn cenzurował. Nie lubię (tylko?) Orlińskiego, bo buc i w dodatku kłamczuszek, że cyncynat blogował w psychiatryku, żeby mu pasowało do teoryjki. Ale to przecie specjalista od ssania palucha. Ok wracam do pisania.

    och, ale moje wystepy na s24 niczego nie zmieniaja. przeciez ja i w Polsce mieszkalem i GW czytywalem. Smaczek w tym tlumaczeniu WO jest taki, ze oto ktos, kto sie w Psychiatryku wychowal, wyedukowal, mieszka i pracuje w Psychiatryku, nie jest w stanie zrozumiec, ze jest dla mnie tylko kolejnym eksponatem tego muzeum osobliwosci, ktore czasem sobie zwiedzam wirtualnie.

  112. 25/10/2011 o 12:49 am

    E smaczek jest taki – i była już kiedyś o tym mowa – że trzeba to sobie jakoś zracjonalizować i nie można sobie powiedzieć ok. niektórzy mają mnie po prostu za buca, tylko trzeba sobie dorobić do tego jakieś komiczne analogie, że nie lubią mnie, bo z psychiatryka, bo Ziutki, bo linuksiarze, a w Twoim przypadku, że…jak to było… nieradzący sobie emigrant:).

    A potem wychodzi zajebiście śmiesznie, jak z co nam dali Rzymianie, że każdy kto miał bloga w psychiatryku to pacjent, no poza Węglarczykiem, no i poza Szczuką, no może jeszcze poza Wrońskim, i poza Leszczyńskim (ale do czasu), a i jeszcze poza nameste (gdy akurat mam humor i mu nie dopierdalam z tego powodu) … no i wreszcie tym kimś, kto robił fatalnego trolla bez odzewu, niejakiego ttdkn-lewica.salon24.pl itd.

  113. vHF
    25/10/2011 o 8:55 am

    galopujący major :
    Ej, ale ja akurat lubię ttdkn,

    Ach ten nasz Major.

  114. 25/10/2011 o 11:08 am

    vHF :

    galopujący major :
    Ej, ale ja akurat lubię ttdkn,

    Ach ten nasz Major.

    Lol, ale ja za to trafiłem w antykwariacie na „Lewą nogą”. I już tam skrzywdzony wojtek wypłakiwał tako rzekę nad swoim biednym losem dziecka stanu wojennego, acz nie było nic o nutelli – „boskiej ambrozji, jedzonej w skupieniu łyżeczką z malutkiego słoiczka, rozsmarowywanej językiem po podniebieniu…”. On widać, jak ci wszyscy pacjenci w psychiatryku, od zawsze jęczy, raz, że stan wojenny, dwa, że biedny w latach 90-tych, trzy, że dostanie zawału non stop blipując w sieci, a na końcu cztery, że upadną gazety i nie będzie już gdzie hejterzyć Michalskiego.

  115. vHF
    25/10/2011 o 11:21 am

    No ale teraz WO raczej nie pozuje na specjalnie uciśnionego, chyba tylko tym że go na highendowego SUVa nie całkiem stać. Dobra, może trochę też z tymi gazetami, ale nawet tutaj raczej postawa jest taka, że oto WO widzi na 15 lat naprzód więc i tak się zaczepi, zwłaszcza że ma nie-w-kij-dmuchał ścisłe wykształcenie [żart o postdocu tutaj].

    A skoro o przysmakach lat 80-tych mowa, to czy ktoś też żarł Vibovit na sucho?

  116. 25/10/2011 o 11:28 am

    vHF :

    No ale teraz WO raczej nie pozuje na specjalnie uciśnionego, chyba tylko tym że go na highendowego SUVa nie całkiem stać. Dobra, może trochę też z tymi gazetami, ale nawet tutaj raczej postawa jest taka, że oto WO widzi na 15 lat naprzód więc i tak się zaczepi, zwłaszcza że ma nie-w-kij-dmuchał ścisłe wykształcenie [żart o postdocu tutaj].

    A skoro o przysmakach lat 80-tych mowa, to czy ktoś też żarł Vibovit na sucho?

    E ty jak zawsze w plecy za trendami w otchłani. Quasi ma na pewno pod ręką cały plik cytatów: o zawale, o upadku prasy papierowej, o zapieprzaniu na stronach kultury w GW, o zapieprzaniu w Warszawie, bo kto nie zapieprza w Warszawie ten ginie w tym okrutnie wymagającym mieście (buchachacha), o tym, że stać go tylko na kartę do zbiorkomu dla dzieci i o chęci dania w mordę bohaterowi Absolwenta, bo on zarabia i na dzieci i na dziadków Biedny, biedny wojtek, całe życie szczanie pod wiatr.

    BTW To Vibovit się w ogóle piło:)

  117. Starosta Melsztyński
    25/10/2011 o 11:37 am

    Biedne, biedne dzieci stanu wojennego, zabrano wam Dobranockę. Co mają powiedziec ci, którzy dorastali w latach 50-tych, kedy nawet Coca-Coli nie było? A walkę z komuną zaczęli (ale ostrożnie) w roku 1991?

    Będę musiał zabrac się w końcu za wpis demaskujący wszystkich niewczesnych kombatantów PRLu.

  118. vHF
    25/10/2011 o 11:38 am

    Ech, no to co ja mogę powiedzieć, znowu się wygłupiłem odreagowując moje emigranckie niepowodzenia. Na pociechę WO mogę tylko powiedzieć, że życie postdoca nie jest usłane różami, zwłaszcza teraz jak wszędzie teraz mokre liście i motor się ślizga paskudnie.

    A Vibovit na sucho był dużo lepszy niż rozpuszczony, tylko się rodzice czegoś denerwowali i musiałem podkradać.

  119. cyncynat
    25/10/2011 o 11:52 am

    Nie no, w tym upadku prasy papierowej jest jakis sens. Nie do konca wiem czy wyczekuje tego upadku czy nie. Z jednej strony w skutku ewentualnego upadku prasy papierowej bedzie okazja poobserwowac jak Wojciech Orlinski (MSc) zapieprza na portalach: do polityki go nie puszcza, wiec nie ma nadzieji na wspolprace z kataryna, ale, bedzie musial wystukac z 15 tekstow tygodniowo do PalceLizac i Pudelek.pl. Moze nawet napisze od dawna zapowiadany tasiemiec o majtkach Dody. Z drugiej strony: czy on wtedy bedzie mial czas na produkcje wlasnego niewymuszonego lolkontentu? Nie wiem ktora opcja jest lepsza.

  120. marcin_be
    25/10/2011 o 11:54 am

    vHF :
    A Vibovit na sucho był dużo lepszy niż rozpuszczony, tylko się rodzice czegoś denerwowali i musiałem podkradać.

    Jestem w stronnictwie Visolvitu (Vibovit też ale Visolvit’ovi daję pierwszeństwo ze względu na musujący efekt :) – tak w ogóle to ktoś to kiedyś rozpuszczał? ja zawsze jadłem na sucho!

  121. cyncynat
    25/10/2011 o 11:57 am

    O Upadku Prasy Papierowej jest zreszta najnowsza notka WO. Jednak dalbym mu szanse na pudelku.

  122. cyncynat
    25/10/2011 o 12:03 pm

    vHF :
    No ale teraz WO raczej nie pozuje na specjalnie uciśnionego, chyba tylko tym że go na highendowego SUVa nie całkiem stać. Dobra, może trochę też z tymi gazetami, ale nawet tutaj raczej postawa jest taka, że oto WO widzi na 15 lat naprzód więc i tak się zaczepi, zwłaszcza że ma nie-w-kij-dmuchał ścisłe wykształcenie [żart o postdocu tutaj].
    A skoro o przysmakach lat 80-tych mowa, to czy ktoś też żarł Vibovit na sucho?

    dziwne, ale zupelnie nie pamietam jakiejs szczegolnej biedy 80-90ch, choc moja rodzina bynajmniej nie wystawala ponad srednia (srednia w mojej okolicy, znaczy sie). Jak teraz o tym mysle, to byc moze przyczyna tego bylo to, ze w 1990 dostalem swojego pierwszego wypasionego PCta (moment w ktorym zostalem strasznym kloniarzem) – 386SX z 4MB Ramu i 20MB hard drive. Jak to dostalem, to juz nie potrzebowalem nawet zarcia.

  123. vHF
    25/10/2011 o 12:13 pm

    A w ogóle tym tekstem z palcelizać to ktoś WO zaświecił w oczy, czy to by było jednak za duże faux pas w kulturalnym towarzystwie? Tak jak z kataryną w gazeta.pl, tak samo mnie ciekawi jaka do tego jest racjonalizacja („ciężko mi Panie”, „ale to dobry tekst jest” czy jeszcze coś innego.)

    Vibovit też musował, i to jak! A w latach 90-tych pojawiły się tzw. „oranżadki w proszku”, które z musowaniem trochę przesadziły (a wydawałoby się że to niemożliwe). Przyznam się, że zamiłowanie do zdzierania śluzówek zostało mi do dziś i czasem jem takie musujące tabletki witaminowe w tubkach.

    Co do biedy, to ja mam wspomnienia typu megakolejka do spożywczego (~86), a w mojej książeczce zdrowia stoi „wydano masło i ser” (’83).

  124. cyncynat
    25/10/2011 o 12:21 pm

    Zaswiecili mu koledzy z blipa (Dzieki! sam bym tego nie znalazl). Jaka reakcja WO? Zero, zupelnie sprawe przemilczal mimo ze dostal tymi palcami w nos pare razy. To musi byc jakis szczegolny rodzaj beznadziejnosci, skoro sam WO nie wymyslil na to odpowiednio pyskowatej odpowiedzi.

    Kolejki za chlebem pamietam, glownie jako „kurwa, ile jeszcze musze w tym stac”. Ale serio, chujowe zarcie, kolejki i generalny brak wszystkiego jakos specjalnie mi nie doskwieral (wcale nie dlatego, ze czesciej niz inni widzialem mieso, pomarancze czy dobry papier toaletowy [istnialo cos takiego?]). Dzis winie w tym kompa.

  125. vHF
    25/10/2011 o 12:26 pm

    Ale mięso i pomarańcze po 1990/91/92 to już chyba nie była aż taka rzadkość — czy to tylko u mnie?

  126. cyncynat
    25/10/2011 o 12:29 pm

    zapominasz, ze to co bylo w PL w srodku lat 80ch do Lwowa dotarlo dopiero na poczatku lat 90ch. Blok wschodni nie byl pod tym wzgledem zupelnie jednolity. W srodku 80ch Polacy przyjezdzali masowo handlowac jakimis smieciami na ukrainskich bazarach. To sie odmienilo dopiero gdzies w okolicy przelomu 80/90ch. Nie pamietam tego zbyt dokladnie.

  127. vHF
    25/10/2011 o 12:32 pm

    No tak, zapomniałem że Ty przecież mieszkałeś na Ukrainie.

  128. 25/10/2011 o 12:41 pm

    Starosta Melsztyński :

    Biedne, biedne dzieci stanu wojennego, zabrano wam Dobranockę. Co mają powiedziec ci, którzy dorastali w latach 50-tych, kedy nawet Coca-Coli nie było? A walkę z komuną zaczęli (ale ostrożnie) w roku 1991?

    Będę musiał zabrac się w końcu za wpis demaskujący wszystkich niewczesnych kombatantów PRLu.

    Nie no, ci to są „Ziutki z Mycisek od precz sko-mu-nom”. Prawdzie dramy to z brakiem nutelli.

  129. 25/10/2011 o 12:47 pm

    cyncynat :

    Zaswiecili mu koledzy z blipa (Dzieki! sam bym tego nie znalazl). Jaka reakcja WO? Zero, zupelnie sprawe przemilczal mimo ze dostal tymi palcami w nos pare razy. To musi byc jakis szczegolny rodzaj beznadziejnosci, skoro sam WO nie wymyslil na to odpowiednio pyskowatej odpowiedzi.

    Kolejki za chlebem pamietam, glownie jako „kurwa, ile jeszcze musze w tym stac”. Ale serio, chujowe zarcie, kolejki i generalny brak wszystkiego jakos specjalnie mi nie doskwieral (wcale nie dlatego, ze czesciej niz inni widzialem mieso, pomarancze czy dobry papier toaletowy [istnialo cos takiego?]). Dzis winie w tym kompa.

    Nie no racjonalizacja idzie w stronę: Skoro #upadekprasypapierowej, to pisanie o majtach dody (sorry o jedzeniu w Panu Tadeuszu hahaha) jest ok, albowiem „niewielką nadzieję łączę z Wysokimi Obcasami Extra”. Słowem, będzie coraz większy zjazd prawie-postdoca w stronę „nie śpię, trzyma kredens pełen pierogów” usprawiedliwiany upadkiem prasy papierowej. Za kilka lat obstawiam melancholijnie-postironiczny stosunek do „portalozy”, której „tyrający przed zawałem” wojtek będzie jednym z naczelnych. Potencjał lolcontentu jak u Warzechy, opierdalającego inne media za zaniżanie poziomu.

  130. cyncynat
    25/10/2011 o 1:03 pm

    Byc moze masz racje z kierunkiem racjonalizacji, ale od samego zainteresowanego tego nie uslyszysz. Nie moglby wiecej zupelnie bezkarnie nabijac sie ze swoich kolegow portalowcow. Praca w PAPIEROWEJ gazecie to wazny element jego tozsamosci klasowej.

  131. Ziutek
    25/10/2011 o 1:12 pm

    „Nie no, ci to są „Ziutki z Mycisek od precz sko-mu-nom”

    Ekhm!!!(nieczyt.)!!!

  132. marcin_be
    25/10/2011 o 1:31 pm

    vHF :

    Vibovit też musował, i to jak! A w latach 90-tych pojawiły się tzw. „oranżadki w proszku”, które z musowaniem trochę przesadziły (a wydawałoby się że to niemożliwe). Przyznam się, że zamiłowanie do zdzierania śluzówek zostało mi do dziś i czasem jem takie musujące tabletki witaminowe w tubkach.

    Vibovit musował??? Chyba na pececie :P Vibovit się rozpuszczał normalnie! Visolvit musował i tworzyła się taka super piana na ustach!!!
    A oranżadki to tylko z woreczka!!!

  133. vHF
    25/10/2011 o 1:36 pm

    Piana na ustach to mi się tworzy teraz jak te twoje kloniarskie bzdety czytam. Musował i już. Oranżadki w woreczku to chyba były pre-rozpuszczone, więc się nie liczą. Te, które ja kupowałem za kieszonkowe były w proszku w papierowych szaszetkach.

  134. barista
    25/10/2011 o 2:07 pm

    Ale co Was ten Orlinski tak boli? Łoś, nie przeczę, ale żeby od razu do Warzechy porównywać?

    Piłem i jadlem Visolvit, Vibovit wolałem jeść ;)

  135. 25/10/2011 o 4:25 pm

    vHF :Piana na ustach to mi się tworzy teraz jak te twoje kloniarskie bzdety czytam. Musował i już. Oranżadki w woreczku to chyba były pre-rozpuszczone, więc się nie liczą. Te, które ja kupowałem za kieszonkowe były w proszku w papierowych szaszetkach.

    Potwierdzam istnienie oranżadek w proszku. Sam je piłem i jadłem. Nawet dowcipy były o agrafkach, to w jednym było też o oranżadkach w proszku.

  136. 25/10/2011 o 6:24 pm

    Jako ktoś, kto do szkoły zaczął chodzi równo z latami 90-tymi powiem tyle, że moje dzieciństwo kojarzy się z tymi rzeczami:

    – podręcznikami geografii i atlasami, które co rok stawały się nieaktualne (bo raz zniknęło NRD, potem ZSRR a potem Jugosławia itp.)
    – kasetami VHS (http://doktorno.vot.pl/content/33-lata-vhs) i TV SAT jako szczytem techniki telewizyjnej
    – Amigą 500 (http://doktorno.vot.pl/content/25-lat-komputerow-amiga)
    – Vibowitem, który znikł coś po 1995 roku :P Cały czas go grzecznie piłem, raz tylko skosztowałem na sucho
    – lekcjami WF na ćwiartkach sali gimnastycznej (to pod koniec dekady)
    – I nie wiem czemu, ale z serialem „Simpsonowie”, który zdaje się TVP nadawało trzy pierwsze sezony.
    – Ogólnym rozgardiaszem w kraju, od polityki do gospodarki, ale wtedy jako dzieciak co mogłem o tym wiedzieć…

    A za tymi czasami nie tęsknie. :P

  137. sickofitall
    25/10/2011 o 9:24 pm

    Kolejki po masło czy chleb to luz.
    Mnie stary ze dwa razy ustawiał na jednej ze zmian w kolejce po wódkę na kartki to było przeżycie, a miałem tak z 10-12 lat.

    W bidzie lat 80-tych zawsze zaskakiwało mnie jedno, niby kartki, niby pusto w sklepach, niby wszyscy narzekają, a jak się gdziekolwiek szło na urodziny/imieniny/święta/komunie to stoły się uginały.

  138. cyncynat
    25/10/2011 o 9:56 pm

    ten vibovit to jakies doswiadczenie pokoleniowe, jak widze.

    A Warzecha to niestety ostatnio leniuchuje, zadnego skeczu wartego uwagi.

  139. cyncynat
  140. cyncynat
  141. emluby
    27/10/2011 o 11:45 am

    Coś Zbynio ciekawego powiedział ? Bo nie mam głośników w pracy.

    cyncynat :
    http://www.youtube.com/user/TheSalon24pl

  142. vHF
    27/10/2011 o 12:25 pm

    Proszę zagryźć ochraniacz przeciwżenowy i posłuchać Wszołka:
    http://jankepost.salon24.pl/358057,sosenka-lyzeczka-warzecha-wszolek-wideo

  143. cyncynat
    27/10/2011 o 12:30 pm

    sorry, ja sie zawiesilem na lyzeczce i sosence.

  144. vHF
    27/10/2011 o 12:36 pm

    vHF :
    Proszę zagryźć ochraniacz przeciwżenowy i posłuchać Wszołka:
    http://jankepost.salon24.pl/358057,sosenka-lyzeczka-warzecha-wszolek-wideo

    Tych się nie odważyłem odpalić, stop-klatka z youtube mnie przestraszyła.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: