Strona główna > felietonik > Runnerzy pogonili Karnowskiego

Runnerzy pogonili Karnowskiego


Oni biegają, w nadziei że młodość może trwać wiecznie. A nawet w nadziei, że w wieku późnośrednim odmłodzą się na tyle, by na Paradzie nie wyróżniać się z tłumu młodych. Klasyczny przykład hybris – pychy, greckiego grzechu numer 1.  Jak można tak ordynarnie rzucać wyzwanie boskim prawom?

I rzeczywiście, szybko pojawiają się problemy. Czy bieganie szkodzi stawom? Czy szkodzi sercu? Czy bieganie to narkotyk? Może nie biegać codziennie? A może biegać bez zegarka, by nie śrubować rekordu każdego poranka? Poważne dylematy runnerów.

W każdym razie oni biegają. Oni – runnerzy.

Runnerzy kiedyś byli polską inteligencję, byli jej żywym symbolem. Pisali listy z więzienia do generała. Potem uznali generała za człowieka honoru. W imieniu zdradzonych o świcie i utopionych na tamie. Co przecież nie w ich mocy.

Dziś runnerzy są panami Polski. Ale czy wciąż są polską inteligencją?(…)

Dziś polską inteligencję jesteśmy my. Choćby było nas kilkoro. Choćbyśmy gnili na marginesie do końca świata.

To nasz wolny wybór. Przecież w ich świecie moglibyśmy zrobić kariery. Moglibyśmy, gdyby nie kwestia smaku.

J.Karnowski „Dziś runnerzy są panami Polski. Ale czy są polską inteligencją?”

Niestety nie mogliście. I to nie jest kwestia smaku. To kwestia runnerostwa. W świecie runnerów,  nie-runnerzy nie mają szans. Zostają w tyle. Runnerzy błyskawicznie pokonują dystans i są zawsze pierwsi na mecie. Runnerzy nie czekają. Runnerzy runnują i wygrywają. Gdy nie-runner śpi, runner już dawno jest na nogach i rzuca wyzwanie boskim prawom. Runner to satanista. Runnerzy biegną do tramwaju, biegną w supermarketach, u lekarza i w kolejce do biurowej stołówki. Nie-runnerzy są zawsze z tyłu, zawsze dostają ochłapy, zawsze oglądają plecy. Najgorzej, że runnerzy biegają z zegarkami. I to takimi, które działają. W ten sposób runner ma technologiczną przewagę i wykorzystuje podstęp, by pozbawić nie-runnerów pracy. Życie runnera to ciągłe knucie i podsuwanie słodkości. Runnerzy wciskają nie-runnerom lody, chałwę i cheeseburgery. A potem obłudnie organizują run, żeby nie-runnerów z inteligencji wykluczyć. Dopóki nie prześcigniecie runnerów, dopóty nie będzie rządzić Polską !!! Ale jak prześcignąć runnerów, skoro oni ciągle są w biegu…

  1. adas
    28/09/2011 o 2:58 pm

    Być jak Gump. Forrest Gump.

  2. aksolotl
    28/09/2011 o 3:47 pm

    no bez przesady, zegarek pewnie mu działa, zawiódł go sprzęt budzący i to „wbrew wszelkim regułom”. może żona co rano budziła go spuszczając mu na głowę ciężarek, ale tym razem zawiodła grawitacja i ciężarek nie spadł? Za to wrzutka w kierunku Manna strasznie słaba. Misiek chyba nie czai proporcji.

  3. zatroskany_o_polske
    28/09/2011 o 3:48 pm

    :-)
    Pozwolisz Majorze::
    W świecie runnerów, sleeperzy nie mają szans…

  4. aksolotl
    28/09/2011 o 3:56 pm

    i ze specjalną dedykacją dla Miśka od R.E.M.:
    „the ocean machine is set to 9
    I’ll squeeze into heaven and valentine
    my bed is pulling me.
    gravity
    daysleeper”

  5. 28/09/2011 o 3:59 pm

    Wyjaśnienia Karnowskiego żenujące, ale nabrałem do niego sympatii, bo on chyba ma jak ja, że rannego (runnego:)) wstawania nie lubi.
    A i runnerów i runnowania też nie cierpię, no.

    P.S. Jak ty to robisz, że z tekstu, którego przecież za żadne skarby nie da się sparodiować, bo jest już parodią (ten o runnerach) robisz jednak krótką acz zgrabną parodię, no, zazdroszczę i podziwiam:)

  6. 28/09/2011 o 4:01 pm

    Aksolotl, Karnowski czepia się Manna (juz kiedys gdzieś czytałem jego upierdliwe czepnięcia się) nie mając jego klasy, poczucia humoru, błyskotliwości, inteligencji i talentu, a jednocześnie wytyka Pacewiczowi pychę.

    I pewnie nawet nie jest tej sprzeczności świadomy:) i swojej pychy nie widzi.

  7. vHF
    28/09/2011 o 4:02 pm

    aksolotl :

    Raczej (skoro sie juz tak bawimy):
    „You come to me with the phone in your hand
    You come to me with your hair curled tight
    You come to me with positions
    You come to me with excuses
    Decked out in a robe
    You wear me out
    You wear me out”

  8. Koniec Polski Prawej
    28/09/2011 o 5:27 pm

    Jak przeczytałem o budzikowym spisku na karierę Karnowskiego to przypomniała mi się Bogna Janke
    http://bognajanke.salon24.pl/252408,wyborcza-granda-w-konstancinie (pamiętacie to pewno)
    Ciekawe kogo Karnowski obwini za swoja głupotę?

  9. vHF
    28/09/2011 o 5:41 pm

    Koniec Polski Prawej :
    http://bognajanke.salon24.pl/252408,wyborcza-granda-w-konstancinie

    No i sie poplakalem znowu, na samo tylko przypomnienie. To jest moj ulubiony moment z psychiatryka ever.

  10. sickofitall
    28/09/2011 o 6:18 pm

    Majorze, mała literówka – J. Karnowski, bo jeszcze się jakiś J.Kranowski obrazi.

    Poza tym gdyby byli cwani zaczęliby gonić na rolkach, ale to nie wiele da, bo niestety runnerzy zawłaszczyli też rowery.
    Chociaż zawsze zostaje im motor. A motocyklowy gang prawicowych inteligentów to dopiero byłoby coś.

  11. 28/09/2011 o 7:19 pm

    aksolotl :

    no bez przesady, zegarek pewnie mu działa, zawiódł go sprzęt budzący i to „wbrew wszelkim regułom”. może żona co rano budziła go spuszczając mu na głowę ciężarek, ale tym razem zawiodła grawitacja i ciężarek nie spadł? Za to wrzutka w kierunku Manna strasznie słaba. Misiek chyba nie czai proporcji.

    Myślisz, że to mgła? Może profesor Binieda zrobi symulację z NASA?

  12. 28/09/2011 o 7:20 pm

    zatroskany_o_polske :

    :-)
    Pozwolisz Majorze::
    W świecie runnerów, sleeperzy nie mają szans…

    Niezłe, ale im więcej runnerów w tekście, tym jest on bardziej prawdziwy !!!

  13. 28/09/2011 o 7:22 pm

    grześ :

    Wyjaśnienia Karnowskiego żenujące, ale nabrałem do niego sympatii, bo on chyba ma jak ja, że rannego (runnego:)) wstawania nie lubi.
    A i runnerów i runnowania też nie cierpię, no.

    P.S. Jak ty to robisz, że z tekstu, którego przecież za żadne skarby nie da się sparodiować, bo jest już parodią (ten o runnerach) robisz jednak krótką acz zgrabną parodię, no, zazdroszczę i podziwiam:)

    Ja też lubię pospać, ale gdybym mnie przyłapali, że się 6 razy spóźniłem do pracy, to bym przeprosił i nie robił dramy.

    PS To proste trzeba znaleźć stylistycznego lola i sprowadzić go do absurdu

  14. 28/09/2011 o 7:22 pm

    vHF :

    Koniec Polski Prawej :
    http://bognajanke.salon24.pl/252408,wyborcza-granda-w-konstancinie

    No i sie poplakalem znowu, na samo tylko przypomnienie. To jest moj ulubiony moment z psychiatryka ever.

    Ja się waham między Jubelgate a 2 tygodniu po D-Day.

  15. 28/09/2011 o 7:24 pm

    sickofitall :

    Majorze, mała literówka – J. Karnowski, bo jeszcze się jakiś J.Kranowski obrazi.

    Poza tym gdyby byli cwani zaczęliby gonić na rolkach, ale to nie wiele da, bo niestety runnerzy zawłaszczyli też rowery.
    Chociaż zawsze zostaje im motor. A motocyklowy gang prawicowych inteligentów to dopiero byłoby coś.

    Dzięki, holyłud antycypował już film pod wszystko mówiącym tytułem „Gang dzikich wieprzy”. Ja ma nawet swoje typy, ale ich nie zdradzę.

  16. Koniec Polski Prawej
    28/09/2011 o 7:29 pm

    A czy to nie redaktora Karnowskiego wysyłano w celu nagrywania rozmów z prezesem Kaczyńskim wieczorem, by prezes mógł się wyspać rano? No i Karnowski się przyzwyczaił. Pawlak może też by tak chciał?

  17. jaja
  18. otto
    28/09/2011 o 8:11 pm

    Poczet świętych polskich
    http://europarnik.blox.pl/html

  19. Koniec Polski Prawej
    28/09/2011 o 8:12 pm

    Majorze a nie „Kataryna zablokowana na Facebooku!!!”
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/538364,Kataryna-zablokowana-na-facebooku.html

    albo „Znany publicysta „Faktu” cytuje „ASZdziennik”. Nazywa się Łukasz Warzecha”
    http://aszdziennik.wordpress.com/2011/08/21/znany-publicysta-%E2%80%9Efaktu%E2%80%9D-cytuje-%E2%80%9Easzdziennik%E2%80%9D-nazywa-sie-lukasz-warzecha/

    Podobna lotność umysłu co u Karnowskiego

  20. emluby
    28/09/2011 o 9:18 pm

    a to czytaliscie ?
    http://kriszu.salon24.pl/

  21. 28/09/2011 o 11:21 pm

    Zawiódł sprzęt budzący. Wbrew wszelkim regułom!! Jezu, jezu. Ktoś musi byc za to odpowiedzialny.

    Gdyby redakcja, a właściwie kierownictwo Trójki nie była bandą świń, nie wypieprzyła by Karnowskiego na bruk, bez środków do życia, tylko zrzuciliby się wszyscy na wspaniały, latający budzik. Taki sprzęt budzący byłby dla Karnowskiego jak znalazł. Chyba, że ma wysokie mieszkanie, to musiałby z drabinką za takim budzikiem biegać, a biegać jak wiadomo, to on nie lubi. No ale pobudka gwarantowana, nie byłoby, że wbrew wszelkim regułom zawiódł sprzęt budzący.

  22. 29/09/2011 o 12:26 am

    Budzik nie zadzwonił. Państwo nie działa;)

  23. adas
    29/09/2011 o 10:51 am

    Ojcze.

    Posiadam sensacyjne dokumenty, w których stoi iż niejaki Wołodymir Ruski w roku 1697 był chłopem pańszczyźnianym w majątku Kaczyńskich na Podolu. W skrócie: uciekł z córką karczmarza w okolice Smoleńska i jego wnuk występował już jako Komorowski.

    Rzuca to nowe światło na dramat rozgrywający się na naszych oczach w chwili obecnej. Niestety żadne z tzw. poważnych mediów nie chce ich opublikować. Jesteście moją ostatnią nadzieją!

  24. adas
    29/09/2011 o 10:52 am

    Budzik nie zadzwonił. Państwo nie działa;)

    Aż się prosi o sensacyjny materiał ze zdjęciem tego potwora. Pewnie chińskiego, co by rzucało nowe światło na relacje Warszawa-Moskwa-Pekin.

  25. 29/09/2011 o 11:54 am

    emluby :a to czytaliscie ?http://kriszu.salon24.pl/

    Łojezu, jakie słabe. Czekam na wysyp naśladowców z notkami: „Przepraszam, że nie wierzyłem w Zamach”.

  26. 29/09/2011 o 1:00 pm

    @adas Niestety już ten budzik latał gdzieś na demotywatorach;) A splątane losy KAczyńskich/Komorowskich zasługują na opisanie:)

  27. marcin_be
    29/09/2011 o 1:14 pm

    aksolotl :
    sprzęt budzący

    a czy to nie jest przypadkiem #prawicowepostrzeganiekobietyalaMagdaŻuraw?

  28. emluby
    29/09/2011 o 1:19 pm

    Ni właśnie, tak słabe że aż dobre. Swoją droga ciekawe czy prawdziwe ?

    kashmir :

    emluby :a to czytaliscie ?http://kriszu.salon24.pl/

    Łojezu, jakie słabe. Czekam na wysyp naśladowców z notkami: „Przepraszam, że nie wierzyłem w Zamach”.

  29. 29/09/2011 o 1:24 pm

    Maszyna Cyfrowa stwierdza z przykrością, że ludzie najwyraźniej nie potrafią uczyć się na własnych błędach:

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10374318,Poradnik_PiS___Uwaga_na_zdradziecki_poczestunek_.html

    Taka szczegółowa instrukcja, a o „sprzęcie budzącym” ani słowa…

    PECET

  30. 29/09/2011 o 1:56 pm

    ajempecet :

    Maszyna Cyfrowa stwierdza z przykrością, że ludzie najwyraźniej nie potrafią uczyć się na własnych błędach:

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10374318,Poradnik_PiS___Uwaga_na_zdradziecki_poczestunek_.html

    Taka szczegółowa instrukcja, a o „sprzęcie budzącym” ani słowa…

    PECET

    Hahaha super.

  31. 29/09/2011 o 2:14 pm

    W ocenie autorów poradnika już sama obecność męża może zniechęcić „wyborczych oszustów” krążących po lokalu. Będą jednak próbowali forteli, np. dekoncentracji „czasami służą temu miłe skądinąd gesty innych członków komisji polegające na poczęstunku”. Jak więc postępować? „Na bieżąco dokonywać notatek na temat wszelkich nietypowych zdarzeń w lokalu wyborczym, podając zawsze dokładną godzinę oraz nazwisko danego członka komisji lub schematyczny opis jego osoby – płeć, wiek, ubiór, wygląd – która brała udział w zdarzeniu”.

    Normalnie chyba ich pozwę za niedokończenie doktoratu… jezujezu co za lol

  32. emluby
    29/09/2011 o 2:40 pm

    pewnie zauważyliście ale personalnie to Karnowski przypierdala się do Pacewicza, który jest popularyzatorem biegania.
    hahah z drugiej strony byc może przypierdala się do brata Terlika który w nerwach „Żeby się uspokoić, przebrałem się w dres, przebiegłem swoje standardowe pół godziny”
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski_co_na_to_znak/strona/3

    Wychodzi na to że terlik nie dość że do szmaty napisał to jeszcze jest runnerem.

  33. 29/09/2011 o 2:47 pm

    Mojego Użytkownika najbardziej zauroczył sam wstęp:

    „Mąż zaufania jest po to, aby jak najmniej ufał, a jak najwięcej wiedział. Jako osoba
    wyznaczona do monitoringu i cichej kontroli, musisz założyć, że przynajmniej jedna osoba,
    np. członek komisji,dokona próby fałszowania wyników wyborczych. Podstawową cechą
    męża zaufania jest właśnie nieufność wobec członków komisji oraz innych osób
    znajdujących się w lokalu wyborczym oraz jego otoczeniu.”

    Maszyna kombinuje, czy pod pojęciem „innych osób” należy rozumieć głosujących? Czy zatem końcowy wniosek „Męża zaufania” (po uwagach typu: „O godzinie 12.45 pani Krysia zaproponowała wszystkim kawę. Czujnie odmówiłem…”) może brzmieć następująco:
    „Wszystko wskazuje na to, że wyborcy sfałszowali wybory”

    PECET

  34. 29/09/2011 o 3:40 pm

    „Normalnie chyba ich pozwę za niedokończenie doktoratu…”

    Maszyna właśnie wyliczyła, że Twoje „szanse na sukces” gwałtownie maleją. Bo oprócz „lolów merytorycznych” coraz więcej „stylistycznych”. Na przykład taka jedynka S24:

    http://zeskrzydla.salon24.pl/347664,kibice-korony-wobec-wypowiedzi-niesiolowskiego

    Mój Użytkownik jest najwyraźniej pozbawiony ludzkich uczuć, bo dosłownie tarzał się ze śmiechu. Choć Maszynie wygląda to na jakiś trolling…

    Mimo wszystko – powodzenia

    PECET

  35. aksolotl
    29/09/2011 o 4:46 pm

    marcin_be :

    aksolotl :
    sprzęt budzący

    a czy to nie jest przypadkiem #prawicowepostrzeganiekobietyalaMagdaŻuraw?

    zależy. można powiedzieć, że sprzętem budzącym jest ciężarek+siła ciążenia, a kobieta jest Przyczyną Sprawczą. Magdalena Żuraw skądinąd przyjęłaby odmienne stanowisko i budziła męża swoimi rozdziawionymi z zachwytu ustami. gdyby się nie obudził, po raz kolejny udowodniłby swoją wyższość intelektualną.

  36. vHF
    29/09/2011 o 5:04 pm

    Niejaki Artymowicz (wlasc. Saul Artemberg) podwaza analize prof. Biniendy:
    http://osiecki.salon24.pl/347658,skrzydlo-biniendy
    A ja nie mam niestety czasu przeczytac komentarzy :-(

  37. barista
    29/09/2011 o 5:42 pm

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10378880,Wiemy_skad_wyslano_falszywy_e_mail_o_rezygnacji_Beaty.html

    American like April in Arizona ;)

    Czyżby znowu prawnicy Palikota działali?

  38. barista
    29/09/2011 o 5:52 pm

    W Gazecie piszą, że prawnicy Palikota z Arizony podrobili majla Kempy. Kempa i Łazarz, kto będzie następny?

  39. 29/09/2011 o 6:02 pm

    Najlepsze jest to, że już postraszyli prawnikami z powodu naruszenia dóbr osobistych przez Niesiołowskiego, a po chwil samii wyzwali Niesiołowskiego…

    ajempecet :
    http://zeskrzydla.salon24.pl/347664,kibice-korony-wobec-wypowiedzi-niesiolowskiego

    Nic nie tracisz. Jednym zdaniem podsumować je można: „To wszystko kłamstwo! Samolot tnie drzewa jak piła!”

    vHF :
    Niejaki Artymowicz (wlasc. Saul Artemberg) podwaza analize prof. Biniendy:
    http://osiecki.salon24.pl/347658,skrzydlo-biniendy
    A ja nie mam niestety czasu przeczytac komentarzy :-(

  40. emluby
    29/09/2011 o 6:20 pm

    A to czytali towarzysze ? Karwa ten wysoki ton i zajebiste okreslenia typu kiesonkowy kosmopolita . Goni gadoskiego

    http://wojciechwencel.blogspot.com/2011/09/smolensk-w-cieniu-wtc.html

  41. 29/09/2011 o 7:29 pm

    jejku, przecież vhf nie chce tego czytać, żeby się czegoś dowiedzieć.

  42. vHF
    29/09/2011 o 8:21 pm

    galopujący major :
    jejku, przecież vhf nie chce tego czytać, żeby się czegoś dowiedzieć.

    Niby tak, ale np. dowiedzialem sie jak jest w naukach scislych:

    „W naukach ścisłych jest tak, że jeśli się chce podważyć tezę popartą obliczeniami, należy przedstawić własne obliczenia, które przy takich samych załozeniach prowadzą do innych konkluzji, ewentualnie udowodnić, że założenia były błędne, przez co teza też jest błędna.”

    Genau?

    A powazniej, to mimo ze na modelowaniu samolotow, zderzen itp. sie nie znam, to ton i strukture wypowiedzi Artymowicza znam az za dobrze — tak sie pisze recenzje artykulu, ktory sie nie nadaje do niczego. Nie takiego, z ktorym sa problemy tu i tam, ale takiego, ktory nadaje sie do wyrzucenia. A jesli na dodatek rzeczywiscie akademik Binienda nie udostepnil pliku wejsciowego do swoich symulacji, to o czym my w ogole mowimy?

    Swoja droga, ladna ilustracja relatywnego znaczenia i jakosci Uni Akron vs. Uni Toronto.

  43. 29/09/2011 o 8:30 pm

    No ale ja też się nie znam, nawet na strukturze i tonach wypowiedzi artykułów naukowych, ale od razu widać, że to jest jedno wielkie: Bineda, wtf?

  44. vHF
    29/09/2011 o 8:45 pm

    to jest jedno wielkie: Bineda, wtf?

    Raczej: Panie Binenda, bedziemy musieli sie spotkac jeszcze raz w sesji poprawkowej.

    Zreszta ja to nawet wiem wtf, i Artymowicz wie tez. Nie pisze tego wprost, ale Akron nie Akron, pacjent nie pacjent, Binenda musi sobie zdawac sprawe, ze podstawowe zalozenia metody, ktora stosuje, nie sa spelnione. Tego nie mozna przeoczyc, takie rzeczy sie robi umyslnie, zeby wyszlo co ma wyjsc.

  45. cyncynat
    29/09/2011 o 8:52 pm

    vHF :

    galopujący major :
    jejku, przecież vhf nie chce tego czytać, żeby się czegoś dowiedzieć.

    Niby tak, ale np. dowiedzialem sie jak jest w naukach scislych:
    „W naukach ścisłych jest tak, że jeśli się chce podważyć tezę popartą obliczeniami, należy przedstawić własne obliczenia, które przy takich samych załozeniach prowadzą do innych konkluzji, ewentualnie udowodnić, że założenia były błędne, przez co teza też jest błędna.”

    jezus maria, gdzie to?

  46. vHF
    29/09/2011 o 8:55 pm

    jezus maria, gdzie to?

    W komentarzach.

  47. cyncynat
    29/09/2011 o 8:57 pm

    vHF :

    jezus maria, gdzie to?

    W komentarzach.

    juz nie ma.

  48. vHF
    29/09/2011 o 9:01 pm

    cyncynat :

    vHF :

    jezus maria, gdzie to?

    W komentarzach.

    juz nie ma.

    No zesz jasna cholera, kobiecina (nick byl ewaa, albo podobnie) musiala tez kurwa rzucic i wycieli :-(

  49. cyncynat
    29/09/2011 o 9:08 pm

    barista :
    W Gazecie piszą, że prawnicy Palikota z Arizony podrobili majla Kempy. Kempa i Łazarz, kto będzie następny?

    jaki dzis fajny poranek, tyle lolcontentu, tak malo czasu.

  50. 29/09/2011 o 9:34 pm

    cyncynat :

    vHF :

    galopujący major :
    jejku, przecież vhf nie chce tego czytać, żeby się czegoś dowiedzieć.

    Niby tak, ale np. dowiedzialem sie jak jest w naukach scislych:
    „W naukach ścisłych jest tak, że jeśli się chce podważyć tezę popartą obliczeniami, należy przedstawić własne obliczenia, które przy takich samych załozeniach prowadzą do innych konkluzji, ewentualnie udowodnić, że założenia były błędne, przez co teza też jest błędna.”

    jezus maria, gdzie to?

    To mi przypomniało niejakiego Wasilija Grigorewicza Bogina z tego skądinąd fajne reportażu w NYT. Choć on tu raczej jako pozytyw.

    http://www.nytimes.com/2011/09/18/magazine/my-familys-experiment-in-extreme-schooling.html?pagewanted=all

  51. 29/09/2011 o 10:48 pm

    Tu jest wywiad z tym Biniendą, który na prawicowych forach jest już, zdaje się, utożsamiany z oficjalnym stanowiskiem NASA:

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110912&typ=po&id=po41.txt

  52. cyncynat
    29/09/2011 o 11:16 pm

    galopujący major :
    Tu jest wywiad z tym Biniendą, który na prawicowych forach jest już, zdaje się, utożsamiany z oficjalnym stanowiskiem NASA:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110912&typ=po&id=po41.txt

    Chyba czas na rozszerzenie tej listy: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_University_of_Akron_people
    Tylko co w kolumnie „Notability” dac? „Comedian”?

  53. 29/09/2011 o 11:31 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Tu jest wywiad z tym Biniendą, który na prawicowych forach jest już, zdaje się, utożsamiany z oficjalnym stanowiskiem NASA:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110912&typ=po&id=po41.txt

    Chyba czas na rozszerzenie tej listy: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_University_of_Akron_people
    Tylko co w kolumnie „Notability” dac? „Comedian”?

    „Cosmonaut” – niech ma, a co.

  54. barista
    30/09/2011 o 12:53 am

    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

  55. cyncynat
    30/09/2011 o 1:04 am

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

  56. cyncynat
  57. 30/09/2011 o 9:36 am

    Bardzo prosty quiz nie na temat, kto to napisał:

    „I o to wszystko posądza się Toyaha, który jest – jak przypuszczam – najzdolniejszym polskim autorem doby obecnej.”

    Niby wiadomo, ale po prostu jest to tak piękne i tak głupie, że nie mogłem sobie wrzutki tej odmówić.
    Idę swojego ulubionego literata czytać dalej:)

  58. 30/09/2011 o 9:48 am

    O Bosze, Bosze, on jest niesamowity i przebija wszystko:)

    „Tak więc nauczyciel angielskiego, który prowadzi najlepszy blog w Polsce i pisze na poziomie daleko wykraczającym poza wszystkie polskie i światowe standardy, ”

    Hi, hi…

  59. emluby
    30/09/2011 o 10:18 am

    Z Twoje rekomendacji przeczytałem jego ostatnią notkę. On jest kaarwa jakims padawanem Tojaha, jego dziewczyna, chłopakiem czy co ?
    Nie wiem jak można pisać takie peany na cześc kogoś tak nie wyróżniającego się wsród otchłani polskiego netu.

    grześ :O Bosze, Bosze, on jest niesamowity i przebija wszystko:)
    „Tak więc nauczyciel angielskiego, który prowadzi najlepszy blog w Polsce i pisze na poziomie daleko wykraczającym poza wszystkie polskie i światowe standardy, ”
    Hi, hi…

  60. barista
    30/09/2011 o 11:36 am

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Zazdroszczę. I przestałem współczuć córce, która pierwszą lekcję polskiego przepłakała (a po paru tygodniach śmiga z „ż”, „rz” etc.).

    Film jest bardzo fajny – widać jak dzieciaki się zmagają, np. ten chłopiec się w połowie totalnie plącze z zadaniem (wtf? jakie zadanie?), a starszy „mówi mi się lekko”. Na moje ucho mówią po rosyjsku fantastycznie.

  61. 30/09/2011 o 11:59 am

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Nie ma co zazdrościć, bo już wróciły do kraju Ricka Perry’ego i FOX TV ;)

  62. cyncynat
    30/09/2011 o 12:31 pm

    barista :

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Zazdroszczę. I przestałem współczuć córce, która pierwszą lekcję polskiego przepłakała (a po paru tygodniach śmiga z „ż”, „rz” etc.).
    Film jest bardzo fajny – widać jak dzieciaki się zmagają, np. ten chłopiec się w połowie totalnie plącze z zadaniem (wtf? jakie zadanie?), a starszy „mówi mi się lekko”. Na moje ucho mówią po rosyjsku fantastycznie.

    barista :

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Zazdroszczę. I przestałem współczuć córce, która pierwszą lekcję polskiego przepłakała (a po paru tygodniach śmiga z „ż”, „rz” etc.).
    Film jest bardzo fajny – widać jak dzieciaki się zmagają, np. ten chłopiec się w połowie totalnie plącze z zadaniem (wtf? jakie zadanie?), a starszy „mówi mi się lekko”. Na moje ucho mówią po rosyjsku fantastycznie.

    To tez zalezy od srodowiska docelowego, nie kazde „extreme schooling” jest taka fajna historia. Tez przeciez szukales szkoly bez religii w pakiecie.
    Moja zona to przerabiala dwokrotnie, najpierw przenosiny do Niemiec i lata w szkole niemieckiej, a pozniej powrot do polski o ponowne przystosowywanie. Szkole w Niemczech pamieta jako pozytywne przezycie, choc kolegowala sie glownie z Turkami i innymi emigrantami, Niemcy trzymali sie osobno. Szkole polska pamieta raczej negatywnie.

    Mowili rzeczywiscie dobrze po rosyjsku. Ale rosyjski – pod wzgledem wymowy – jest znacznie latwiejszy od np. angielskiego.

  63. cyncynat
    30/09/2011 o 12:34 pm

    galopujący major :

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Nie ma co zazdrościć, bo już wróciły do kraju Ricka Perry’ego i FOX TV ;)

    To jest klasa uprzywiliowana, beda mieszkac w odpowiedniej dzielnicy NYC i tyle – Ricka Perriego i jego wyborcow beda widzieli tylko w TV i podczas przegladania lolcontentu w Internecie. Ta szkola w Rosji to tez byla nie byle jaka.

  64. emluby
    30/09/2011 o 1:15 pm

    Tez rano to widziałem. Zastanawiam dlaczego u prawicowców taka jazda na sf i fantasy ? Piszą książki, może nie wybitne, ale dające się czytać ale jak dają głos o rzeczywistości to człowiek chce by się zamknęli ?

    galopujący major :
    wtem http://jacekpiekara.salon24.pl/347872,jihad-legia-czyli-jak-ujada-sfora-z-czerskiej

  65. 30/09/2011 o 1:20 pm

    cyncynat :

    galopujący major :

    cyncynat :

    barista :
    Ten reportarz z NYT rewelacyjny.

    Indeed. Tez zazdroscisz dzieciakom, czy to tylko u mnie taka faza?

    Nie ma co zazdrościć, bo już wróciły do kraju Ricka Perry’ego i FOX TV ;)

    To jest klasa uprzywiliowana, beda mieszkac w odpowiedniej dzielnicy NYC i tyle – Ricka Perriego i jego wyborcow beda widzieli tylko w TV i podczas przegladania lolcontentu w Internecie. Ta szkola w Rosji to tez byla nie byle jaka.

    Nie no jasne, jaja sobie robię. Przecież do takiej szkoły chodzili przed wyjazdem do Rosji. A ich „extreme schooling” to był jednak „soft -bourgeoisie extreme.schooling”. W zwykłej rosyjskiej podstawówce mogłoby nie być tak wesoło. W polskiej zresztą podobnie.

  66. barista
    30/09/2011 o 4:38 pm

    @ Cyncynat: może dla Ciebie łatwy, Amerykanie mówią po rosyjsku raczej strasznie – pare razy słyszałem i zastanawiałem się czy to rosyjski czy jakiś inny język ze znajomymi końcówkami; ten chłopiec ma taką zajebistą naturalność (ale w ogóle robi inteligentne wrażenie, więc może mu podświadomie dodaję); w każdym razie dzięki za linka, nie trafiłem na to wcześniej;
    Co do szkół – to ta moskiewska fajna, też bym chciał do takiej chodzić (niezależnie od języka); chodziłem do osiedlowej podstawówki, a potem do wypasionego liceum i mi się bardzo nie podobało (mimo, że nie miałem porównania), więc i tak zazdroszczę Twojej żonie ;)
    A propos religii, to i tak nie jest łatwo, choć staram się podsrywać Joszuę, że nieudacznik i pechowiec, a promować Ganesza, ale otoczenie robi swoje… („I believe in Jesus, Budda, and Laozi” opowiada koleżankom na pytania światopoglądowe).

  67. cyncynat
    01/10/2011 o 1:59 am

    @barista

    ja wiem, ze Amerykanie nie slyna ze swoich zdolnosci jezykowych, ale mialem na mysli, ze:
    1) w rosyjskim wymowa i pisownia sa scisle zwiazane, jesli wiesz jak sie cos wymawia, to zdekodujesz pisownie, i – wazniejsze – odwrotnie to tez dziala. W jezyku angielskim tak nie jest; co znacznie utrudnia nauczenia sie gadania i pisania w tym jezyku.
    2) jezyk rosyjski – w pewnym uproszczeniu – ma jedna wymowe. ile jest angielskich? jest jednak roznica, czy posiadasz received pronunciation, czy gadasz z jednym z 25000 innych akcentow.

    Odn religii. Czyli jest jednak jakas niezerowa presja srodowiska? Podejrzewalem, ze tak moze byc. W innych okolicznosciach (well, co tu owijac: w innyn kraju) bylbym zwolennikiem zostawienia tej sprawy do samodzielnego zbadania przez dziecko. Ale w sytuacji najmniejszej presji, raczej uwazam, ze powinienes wprost kiedys wyjasnic corce, jaki to shit – w sensie zwyczajnego powiedzenia jej co myslisz. (sorry, jesli to brzmi jak nieproszone rady – which in fact they are)

    Ja mialem raczej fajna szkole, ale o tym dowiedzialem sie dosc pozno – gdy dowiedzialem sie, jakie szkoly *moga byc*. W szczegolnosci, mialem wielonarodowa i wielowyznaniowa szkole. I ani razu, a przeciez przesiedzialem w niej 10 lat – nie bylem swiadkiem by wyznanie i narodowosc byly jakkolwiek waznym wyroznikiem. Nie zeby byla jakas presja, czy dzieci byly ponadprzecietnie mile, raczej nikomu do bani nie przyszlo wykorzystac czyjas przynaleznosc. Za to samo miasto bylo zupelnie wariackie. Gorzej niz Krakow.

  68. barista
    01/10/2011 o 11:23 pm

    @ Cyncynat: #rosyjski – niby prawda, ale mało kto mówi po rosyjsku dobrze i ładnie; nie ma co wnikać, byłem tylko ciekaw jak Ci się podoba rosyjski dzieciaków z Upper West Side, czy skąd oni tam są ;) #religia: doszedłem do tego samego wniosku rok temu: przedszkole też bez religii, wiec myślałem, że nie ma szans na infiltrację naszej ateistycznej podstwowej komórki społecznej, ale nie doceniłem osmozy ideologicznej — koleżanki lat 5-6 miały już w serduszkach specjalne miejsce dla Jezuska („well, dad, M* says that it is a real story that this Jesus god was born, you know about Christmas don’t you, and K* said he was put on a krzyżyk to die, so I want a krzyżyk too”, i myślisz sobie wtedy chuj z wolnością sumienia i mówisz „po pierwsze Horton jest prawdopodobniejszą historią, po drugie dlaczego nie nosić na szyi odmykanej trumienki z Jezuskiem w środku, ani M* ani K* takiej fajnej nie mają”); tak, masz absolutną rację, „neutralność” w PL nie istnieje, nie da się nie zajmować stanowiska, niestety

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: