Strona główna > felietonik > Co działa, a co nie działa?

Co działa, a co nie działa?

Harry Markopolos biegał  całe 9 lat. Harry Markopolos biegał po urzędach, spotykał się z urzędnikami, ujawniał, dmuchał w gwizdek, kto wie, może nawet krzyczał. Harry Markopolos przez 9 lat próbował ostrzec, że Bernie Madoff zbudował Argentynę. Harrego nikt nie chciał słuchać. Madoff zdołał okraść klientów na kilkadziesiąt miliardów USD.

Jakie są podobieństwa między Markopolosem a Andrzejem Ż., którego nazwisko prawica właśnie rozsyła po necie. Że Markopolos ma się świetnie, a Andrzej Ż. prawie umarł? Że Markopolos miał rację, a Andrzej Ż. się mógł pomylić? Że wreszcie, według amerykańskiego dziennikarza Markopolos jest bohaterem, a według dziennikarza polskiego Andrzej Ż. terrorystą? A może, że państwo nie działa? Bo przypadek Madoffa oczywiście nie pokazuje, że nie działa wolny rynek? Ten działa zawsze. Jak prawo grawitacji.

Grzegorz Sroczyński odmawia Andrzejowi Ż. prawa do samobójstwa, Gadowski pisze grafo-scenariusze, PJN turla niedoszłą trumnę w Nekro24. Premier odwiedza chorego w szpitalu, GłuPol Codzienny daje szpitalną focie Andrzeja na okładkę.

Tymczasem rozwiązanie powinno być inne. Andrzej Ż., oblał się rozpuszczalnikiem, bo de facto domagał się boskiej ingerencji władzy. Jak pisał Carl Schmitt: wolność, to prawo ustanawiania wyjątków. Takich wyjątków domagał się Stachu, słynny hodowca papryki. Albo ta biedna kobiecina, która płakał pod autobusem Tuska. I oboje boskiej ingerencji zaznali. Andrzej Ż., tyle szczęścia nie miał. Autobus nie przejeżdżał przez jego osiedle, więc palec pomazańca musiał przyciągnąć inaczej. Bardziej widowiskowo.

Sroczyński ma rację, to niebezpieczny proceder. Ale to proceder, który od lat uprawia Gazeta Sroczyńskiego. Szczęście jednostki, której kazus wyłowiony z ogólnego tłumu, może zostanie pozytywnie rozpatrzony przez władzę. Gdyby Sroczyński chciał być konsekwentny, to musiałby potępić wszystkie reportaże interwencyjne. Bo żeby zwrócić na siebie uwagę, czytelnicy zaczną się masowo podpalać, gdy tylko ktoś napisze artykuł o powodzi u sąsiada.

Czego w takim razie oczekiwałbym od mediów, komentatorów, państwa polskiego? Otóż oczekiwałbym naprawy mechanizmów. Eli nie ma racji, państwa nie można ujmować w dwuwartościowej logice: działa nie działa. Bo tylko korwiniści w pierwszym zdaniu stawiają  utopijny wymóg 100% działania państwa, by w zdaniu drugim dowodzić, jak daleko te wymóg jest nierealizowany. Ale to nie znaczy, że nie należy mechanizmów wymieniać. Od kilku dobrych lat Fundacja Batorego nawołuje do wprowadzenia mechanizmów prawnej ochrony whistleblowerów. Bezskutecznie. Gdyby do mnie – osoby, która co nieco na ten temat czytała, ktoś przyszedł po radę: czy ujawniać przekręt, kazałbym mu popukać się w czoło. A jeśli by nie poskutkowało, kazał przeczytać ten raport w PDF-ie. Wystarczą wnioski końcowe. Amerykanie swój program whistleblowerów datują od wojny secesyjnej. Ostatnio za ujawnianie informacji obiecali nawet płacić nagrody. W Polsce w tym czasie wyzywają się od terrorystów i odwiedzają w szpitalu z kwiatami. I rachują jak samozapłon wypłynie w kampanii wyborczej.

  1. 27/09/2011 o 4:01 pm

    Nie stawiam nigdzie, że państwo działa/nie działa, piszę wprost, że czasem działa, czasem nie. I nawet dorzucam przykłady, komu nie działa!

  2. 27/09/2011 o 4:13 pm

    No ale przykładanie kryterium działania/niedziałania jest imho błędne, bo raz bardzo niedookreślone (co to znaczy nie działa? jest łamane prawo- ono wszędzie bywa łamane) no i bez względu jak określisz działanie, zawsze znajdziesz dowody, że nie działa.

    Jedyne co to zostają jakieś czynniki makro, które mogą ukazać skalę danych ułomności.

  3. 27/09/2011 o 4:27 pm

    Ale jakby nie o to chodzi w mojej notce, czy działa czy nie, to tylko okoliczność.

  4. 27/09/2011 o 4:32 pm

    eli.wurman :

    Ale jakby nie o to chodzi w mojej notce, czy działa czy nie, to tylko okoliczność.

    Tedy ja się co do wielu (niemal wszystkich?) fragmentów notki zgadzam. Nie zgadzam się tylko co do powielania tego prawackiego memu o działaniu państwa. Reszta jak najbardziej ok.

  5. T.
    27/09/2011 o 7:32 pm

    @ GM

    Są jakieś podstawy by przyjąć, że Andrzej Ż. podpalił się by zwrócić uwagę na nieprawidłowości w US a nie dlatego, że miał długi/nie radził sobie z utrzymaniem rodziny, leczeniem dzieci?

  6. zatroskany_o_polske
    27/09/2011 o 7:48 pm

    „Grzegorz Sroczyński odmawia Andrzejowi Ż. prawa do samobójstwa,”

    Nie odmawia.
    Odmawia mu (i publiczności) prawa do obarczania winą za swoje samobójstwo osoby trzecie.

    I trochę obok:
    Człowiek który przestrzegł Urząd Skarbowy przed Kluska nie jest żadnym bohaterem, choć był skuteczny a może miał dobre intencje, ale z drugiej strony czy urzędnik który by temu człowiekowi nie uwierzył i zostawił Kluskę w spokoju, dostałby przynajmniej pochwałę?

  7. 27/09/2011 o 8:00 pm

    T. :

    @ GM

    Są jakieś podstawy by przyjąć, że Andrzej Ż. podpalił się by zwrócić uwagę na nieprawidłowości w US a nie dlatego, że miał długi/nie radził sobie z utrzymaniem rodziny, leczeniem dzieci?

    No przecież napisał o tym w liście, więc chyba są. List hula w necie.

  8. 27/09/2011 o 8:06 pm

    zatroskany_o_polske :

    „Grzegorz Sroczyński odmawia Andrzejowi Ż. prawa do samobójstwa,”

    Nie odmawia.
    Odmawia mu (i publiczności) prawa do obarczania winą za swoje samobójstwo osoby trzecie.

    I trochę obok:
    Człowiek który przestrzegł Urząd Skarbowy przed Kluska nie jest żadnym bohaterem, choć był skuteczny a może miał dobre intencje, ale z drugiej strony czy urzędnik który by temu człowiekowi nie uwierzył i zostawił Kluskę w spokoju, dostałby przynajmniej pochwałę?

    Chyba jednak nie:

    Nie podpalił się tam bezkompromisowy tropiciel korupcji. Zrobił to ktoś, kto przy pomocy aktu terroru (skierowanego wobec samego siebie) próbował na nas coś wymusić.Nie ma takich spraw, które w demokratycznym kraju dawałyby prawo do samospaleń. Bo w demokratycznym kraju wszyscy się umówiliśmy, że problemy rozwiązujemy inaczej.

  9. Quasi
    27/09/2011 o 8:45 pm

    Ale co tu (tj. w pisaninie Sroczyńskiego, Gadowskiego i reszty) jest takiego bulwersującego (a może nic nie jest?)?

    – To, że ktoś śmie powątpiewać w słuszność oskarżeń Andrzeja Ż., bo ten się podpalił, a jak powszechnie wiadomo, ludzie, którzy się podpalają są z definicji nieomylni?

    – To, że ktoś śmie aktowi samospalenia odmawiać należytej powagi dopatrując się za nim jakichś prozaicznych motywów jak kłopoty finansowo-rodzinne lub obłęd, bo jak powszechnie wiadomo, samobójstwa – zwłaszcza samobójstwa spektakularne – popełniane są tylko z pobudek wzniosłych i bohaterskich?

    – To, że ktoś śmie nazwać „terroryzmem” desperacką próbę zwrócenia uwagi na siebie i na swoje mądrości – które w normalnym trybie prawnicy, urzędnicy, politycy, media i szare masy miały w kiszce stolcowej – za pomocą demonstracyjnego aktu przemocy?

    – Czy tylko to, że media i blogerzy snują swoje „analizy” zdarzenia w oparciu jedynie o świeżutkie strzępki papki medialnej i brudne domysły z prostnicy rodem, a polityczne koguciki wykorzystują je do kampanijnego napierdalania w inne polityczne koguciki i do stroszenia własnych piórek, bo są to zachowanie w wykonaniu mediów, blogerów i politycznych kogucików wielce wyjątkowe?

  10. zatroskany_o_polske
    27/09/2011 o 8:50 pm

    Ja to rozumiem tak – pal się jeżeli chcesz ale nie licz że coś na tym zyskasz (bo ktoś wrażliwy poczuje się winny, lub nie jest wrażliwy ale boi się że straci głosy)

    Podejrzewam że Sroczyński doświadczył szantażu(terroru) osoby niezrównoważonej psychicznie, uczestnicy dyskusji u eli wurmana nie.
    Odcinek dr House pod tytułem Broken z 6 części, wątku o Supermanie – współpacjencie House’a z kliniki psychiatrycznej pokazuje, w sposób poglądowy, czym może skończyć się uleganie takim osobom i przyznawanie im racji, nawet pozorne.

  11. jaja
    27/09/2011 o 8:54 pm

    galopujący major :

    T. :
    @ GM
    Są jakieś podstawy by przyjąć, że Andrzej Ż. podpalił się by zwrócić uwagę na nieprawidłowości w US a nie dlatego, że miał długi/nie radził sobie z utrzymaniem rodziny, leczeniem dzieci?

    No przecież napisał o tym w liście, więc chyba są. List hula w necie.

    Nie, nie ma w tym liście podstaw, by przyjąć, że podpalił się dla ujawnienia nieprawidłowści. Andrzej Ż. pisze w pierwszej części rzeczywiście pisze, o swoim przeciąganiu liny z urzędami, ale jednocześnie wyraźnie jest tam napisane, że o bezskuteczności swoich starań wiedział na ponad rok przed próbą samobójstwa. A potem opisuje co działo się dalej i co rzeczywiście miało wpływ na podpalenie – od tego momentu pogorszała się już tylko sytuacja bytowa, finansowa (nie związana ze skarżeniem urzędników, ostatecznie pracę traci przez swoje kłopoty zdrowotne i konieczność opieki nad dziećmi).

    Na przykładzie psychistryka, twoje stanowisko prezentowane przez przez Gadowskiego (antytuskowy whistleblower):

    http://wgadowski.salon24.pl/346952,kiedy-plonie-czlowiek

    i odmienne, chronologiczne:

    http://mundry.salon24.pl/346993,padlinozerca-gadowski-wypelza-na-zer-klamliwy

    PS
    Albo „Tedy ja się co do wielu (niemal wszystkich?) fragmentów notki zgadzam.” (Eli Wurman) albo zestawiasz (w komentarzu już niemal robisz) z Andrzeja Ż. whistleblowera.

  12. 27/09/2011 o 9:06 pm

    @jaja – nie to jest klasyczna historia whistleblowera, który czuje się udupiony z powodu gwizdania w gwizdek. (podpalił się nie z powodu nieprawidłowości, ale rekacji po tym jak ujawnił). Czy rzeczywiście coś odkrył to inna sprawa.

    @quasi – i jak tam razem z premierem udało Wam się przeżyć ten akt terroru Andrzeja Ż.? Ciężko było?

  13. Quasi
    27/09/2011 o 9:29 pm

    @ major

    @jaja – nie to jest klasyczna historia whistleblowera, który czuje się udupiony z powodu gwizdania w gwizdek. (podpalił się nie z powodu nieprawidłowości, ale rekacji po tym jak ujawnił). (…)

    A to, że stracił pracę z powodu „gwizdania” to wiemy na pewno? Czy to tylko („kozacka”) wersja Andrzeja Ż.?

    @quasi – i jak tam razem z premierem udało Wam się przeżyć ten akt terroru Andrzeja Ż.? Ciężko było?

    Czyli opcja 3.? Tylko niekonwencjonalnie użyte słóweczko „terroryzm” – zapewne pełniące funkcję lepu na wzrok/zainteresowanie artykułem – ci się nie podoba?

  14. vHF
    27/09/2011 o 9:48 pm

    „ma rane w okolicy podudzia” :-)

  15. 27/09/2011 o 9:49 pm

    Quasi :

    @ major

    @jaja – nie to jest klasyczna historia whistleblowera, który czuje się udupiony z powodu gwizdania w gwizdek. (podpalił się nie z powodu nieprawidłowości, ale rekacji po tym jak ujawnił). (…)

    A to, że stracił pracę z powodu „gwizdania” to wiemy na pewno? Czy to tylko („kozacka”) wersja Andrzeja Ż.?

    @quasi – i jak tam razem z premierem udało Wam się przeżyć ten akt terroru Andrzeja Ż.? Ciężko było?

    Czyli opcja 3.? Tylko niekonwencjonalnie użyte słóweczko „terroryzm” – zapewne pełniące funkcję lepu na wzrok/zainteresowanie artykułem – ci się nie podoba?

    Nie wiemy na pewno. Istnieje imho dość wysokie prawdopodobieństwo. Tyle że niezależnie od tego, czy stracił czy nie, ja jako lewicowy wyborca, oczekuje od państwa a) dokładnego zbadania sprawy b) potraktowanie tej sprawy jako klasycznej red flag w zarządzaniu i sprawdzeniu mechanizmów ochrony whistleblowera. Już teraz wiadomo, że te mechanizmy są słabe, więc Pitera jako urzędnik ds korupcji powinna się tym zająć (przygotować nowelizację, puścić konsultacje społeczne, przeprowadzić przez sejm). Słowem, dla mnie ta sprawa to asumpt do zmian systemowych, dla innych jakieś z dupy analogie.

  16. 27/09/2011 o 9:51 pm
  17. jaja
    27/09/2011 o 9:54 pm

    galopujący major :
    @jaja – nie to jest klasyczna historia whistleblowera, który czuje się udupiony z powodu gwizdania w gwizdek. (podpalił się nie z powodu nieprawidłowości, ale rekacji po tym jak ujawnił).

    No, właśnie podpalił się nie z powodu „rekacji po tym, jak ujawnił”. Od tego czasu minęło ponad rok (gdy ostatecznie się przekonał, że reakcja na ujawnianie = zero, dla niego)*. Podpalenie spowodowały wydarzenia późniejsze: coraz gorsza sytuacja materialna (ale nie wynikająca bezpośrednio z wywalenia z US – później radził sobie), dodatkowe dzieciaki i kłopoty zdrowotne. TE sprawy (a nie przepychanki urzędowo-listowne, które skończyły się na ponad rok wcześniej) spowodowały depresję(?). Pod koniec życia, jak sam pisze**, użeraniem się z urzędami (ujawnianie) zajmuje się już tylko dorywczo***.

    Ergo: podpalił się bo coś mu się pod kopułką przestawiło POD WPŁYWEM kłopotów bytowych rodziny (a nie ujawniania przekrętów i reakcji na nie).

    *
    W połowie(?) 2009 roku pisze w liście o korespondencji urzędowej: „I na tym koniec!!! cbdp (wyjaśniam: co było do przewidzenia).”

    **
    „jak tylko miałem trochę wolnego czasu to szukałem sprawiedliwości nie tylko u polityków „obozu rządzącego”, ale również i opozycji () ale bez żadnego efekty”

    ***
    i to też zaczynało przypominać kłopoty psychiczne: pod koniec zaczał „ujawniać”, ze pracując na umowe zlecenie nie ma się takich ubezpieczeń jak na um. o pracę.

  18. 27/09/2011 o 9:55 pm

    Ech, myślałem że bardziej poruszy gospodarza wizja stanu wojennego i proroctwa Alefa Sterna…. :)

    galopujący major :

    DoktorNo :
    Prosto z Google News:
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/585913,to-juz-jest-wojna-strzelaja-do-ludzi-ze-sztabu-pis.html

    Ach czytałem I wojna wiatrówkowa

  19. 27/09/2011 o 10:03 pm

    @jaja

    Ale może jednak przeczytaj początek tego listu:

    Szanowny Panie Premierze

    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana URZĘDNICY ZNISZCZYLI całe dotychczasowe życie. Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w Panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się Pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. W jednym z ostatnich wystąpień stwierdził Pan cyt. „nie ma żadnego powodu, żeby ktoś się czuł bezkarny czy bezpieczny tylko dlatego, że jest szefem jakiejś służby. Każdy podlega sprawdzeniu czy kontroli wtedy, kiedy pojawiają się jakieś sygnały niepokojące „. Być może tak Pan myśli, ale ja już w to nie wierzę, gdyż to PODLEGŁE PANU SŁUŻBY zniszczyły mi życie.(…)

    I jeszcze końcówkę:

    „W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to ZA SPRAWĄ podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony.”

    Podpalił się z powodu szykan („podległe Panu służby zniszczyły mi życie”), Jeśli uważasz inaczej to, ja wiem, może napisz jak taki list powinien wyglądać, będziemy tu mieli jakiś wzorzec, pod który można zakwalifikować podpalenie nie z powodu szykan, a złej sytuacji materialnej

  20. kashmir
    27/09/2011 o 10:03 pm

    galopujący major :

    Słowem, dla mnie ta sprawa to asumpt do zmian systemowych, dla innych jakieś z dupy analogie.

    No widzisz, to chyba tutaj się kłócisz ze swoimi adwersarzami – bo dla nich najwyraźniej jednak politycy/wyborcy powinni się w swoich wyborach kierować bardziej jakimś eksperckim riserczem, niż histerycznym aktom desperacji pojedynczych kolesi o wątpliwej motywacji i kondycji psychicznej, dokonywanym w apogeum kampanii wyborczej.

  21. 27/09/2011 o 10:05 pm

    kashmir :

    galopujący major :

    Słowem, dla mnie ta sprawa to asumpt do zmian systemowych, dla innych jakieś z dupy analogie.

    No widzisz, to chyba tutaj się kłócisz ze swoimi adwersarzami – bo dla nich najwyraźniej jednak politycy/wyborcy powinni się w swoich wyborach kierować bardziej jakimś eksperckim riserczem, niż histerycznym aktom desperacji pojedynczych kolesi o wątpliwej motywacji i kondycji psychicznej, dokonywanym w apogeum kampanii wyborczej.

    Ale histeryczny akt znakomicie sprawdza się jako sygnał do riserczu.

  22. kashmir
    27/09/2011 o 10:05 pm

    [errata] – coś gramatyka nie teges, tak to jest z budowaniem wielokrotnie złożonych zdań po 22:00 bez czytania…

  23. kashmir
    27/09/2011 o 10:14 pm

    galopujący major :

    Ale histeryczny akt znakomicie sprawdza się jako sygnał do riserczu.

    Cóż, jak dla mnie za mała skala. Niby każdy sygnał dobry, ale jednak nie, bo jeśli samopodpalenia zaczną działać (dając raczej 99% efektów wszczętych riserczy jako: „jest dobrze, nie trzeba nic robić, to był tylko świr”), to będziemy mieli plagę samospaleń i zapchanie się administracji zawalonej ‚riserczami’.

    O ile katastrofa CASY/Tu-154 to już może jest jakiś sygnał do przyjrzenia się procedurom w lotnictwie, to pojedynczy desperat nie bardzo. Zwłaszcza w środku kampanii, normalnie no jedyne co z tym zrobią politycy, to na wyścigi się rzucą do eksperckich riserczy.

  24. 27/09/2011 o 10:17 pm

    kashmir :

    galopujący major :

    Ale histeryczny akt znakomicie sprawdza się jako sygnał do riserczu.

    Cóż, jak dla mnie za mała skala. Niby każdy sygnał dobry, ale jednak nie, bo jeśli samopodpalenia zaczną działać (dając raczej 99% efektów wszczętych riserczy jako: „jest dobrze, nie trzeba nic robić, to był tylko świr”), to będziemy mieli plagę samospaleń i zapchanie się administracji zawalonej ‘riserczami’.

    Rany, Ty naprawdę myślisz, że nagle ludzie masowo rzucą się na rozpuszczalnik, bo Tusk o nich wspomni w tv i obieca risercz. Ja rozumiem, że wolnościowcy mają problem z rozumieniem natury ludzkiej, ale żeby aż tak;)

    Ilu znasz w realu gości, co sobie spalą pół ciała, bo ich wywalił z roboty szef przekręciarz?

  25. kashmir
    27/09/2011 o 10:23 pm

    galopujący major :
    Rany, Ty naprawdę myślisz, że nagle ludzie masowo rzucą się na rozpuszczalnik, bo Tusk o nich wspomni w tv i obieca risercz. Ja rozumiem, że wolnościowcy mają problem z rozumieniem natury ludzkiej, ale żeby aż tak;)
    Ilu znasz w realu gości, co sobie spalą pół ciała, bo ich wywalił z roboty szef przekręciarz?

    Nie powiem, bo tu grasuje Quasi, a on bije za anagdotyczne dowody :P

    Niemniej nie wydaje mi się, że należy uzależniać losy państwa od opinii tych, którzy zamiast mówić odpowiednio mądrze, mówią odpowiednio głośno. Dla mnie jest w tym coś z terroryzmu właśnie – więcej niż z akademickiej prelekcji.

  26. Quasi
    27/09/2011 o 10:33 pm

    @ major

    Nie wiemy na pewno. Istnieje imho dość wysokie prawdopodobieństwo. Tyle że niezależnie od tego, czy stracił czy nie, ja jako lewicowy wyborca, oczekuje od państwa a) dokładnego zbadania sprawy b) potraktowanie tej sprawy jako klasycznej red flag w zarządzaniu i sprawdzeniu mechanizmów ochrony whistleblowera. Już teraz wiadomo, że te mechanizmy są słabe, więc Pitera jako urzędnik ds korupcji powinna się tym zająć (przygotować nowelizację, puścić konsultacje społeczne, przeprowadzić przez sejm). Słowem, dla mnie ta sprawa to asumpt do zmian systemowych, dla innych jakieś z dupy analogie.

    W porządku, być może sytuacja prawna, warunki i obyczaje nie sprzyjają w Polsce „gwizdaniu” i potrzeba tu zmian systemowych (a może i mentalnych). Ale przecież nie o to tu chodzi. Chodzi tu tylko o fakt automatycznego/bezrefleksyjnego/histerycznego przydawania większej wagi oskarżeniom [normalnie ignorowanych przez różne instytucje, przez różnych polityków – i rządzących, i opozycyjnych – i przez różne media – IMO to jakaś poszlaka nie za dobrze świadcząca o wiarygodności tych oskarżeń] tylko dlatego, że stawiający je osobnik postanowił ubarwić je aktem desperackiego „terroru”. IMO w tym sensie metafora/analogia „terroryzmu” jest tu (podobnie jak przy strajkach głodowych, apelach Świtaja, miłosnych szantażach próbami samobójczymi itp.) znośna, a w tekście tego Sroczyńskiego nie brakuje fragmentów mniej znośnych (np. jakieś pierdolenie o „prawie do samospaleń” czy demokratycznych „umowach”). Tak więc w sumie nie rozumiem oburzenia.

    Zresztą, to tak wygląda, jakby różni ludzie oburzali się na zupełnie różne rzeczy (a mimo tego jednoczyli się w oburzeniu):
    – Jedni (np. Gadowski) oburzają się na to, że ktoś próbuje maskować „aferę” domysłami o obłędzie lub problemach finansowo-rodzinnych.
    – Inni (np. eli.wurman) oburzają się na to, że ktoś próbuje maskować obłęd i problemy finansowo-rodzinne „aferą”.
    – Jeszcze inni (Ty) oburzają się skoncentrowaniem na jednym facecie, jednym whistleblowingu i jednej „aferze”, zamiast na systemowym problemie facetów/whistleblowingów/”afer”.

  27. 27/09/2011 o 10:33 pm

    Ale przecież nie każde zwracania na siebie uwagi to terroryzm. To takie warzechowy terror Owsiaka, bo zbierają datki w grudniu.

  28. 27/09/2011 o 10:40 pm

    @Quasi – ja to rozumiem w ten sposób, że jeśli facet robi sobie aż taką krzywdę, to warto chociaż się na na tym jego kazusie pochylić. W końcu sraczki w mediach jest tyle, że akurat nic się nie stanie, jak jednego dnia zamiast Stefan napluł na Jarka, który napluł na Grześka, ktoś się nad sprawą pochyli i na przykładzie tego gościa, sprawdzi jak to jest z mechanizmami gwizdania, co robi Pitera, jaki jest stosunek załatawionych skarg, ile się potwierdza itd.

    Gadki o terrorze kompletnie nie kupuje, bo well, po prostu zmieniam kanał, czy klikam i sprawy nie ma. To taki psychiatrykowy mem, typu jak ktoś coś zrobi publicznie to albo „terror”, albo „promocja” (zboczeńców), albo „prowokacja”. Prawo do samospaleń to jakaś totalna brednia, umowa społeczna to wygodny konstrukt do tłumaczenia prawa siły ex post;)

  29. jaja
    27/09/2011 o 10:42 pm

    galopujący major :
    @jaja
    Ale może jednak przeczytaj początek tego listu:
    I jeszcze końcówkę:

    Jeszcze postaraj się odróżnić figurę retoryczną (którą przytoczyłeś i się jej trzymasz): z przytupem na wstępnie i w podsumowaniu, stosownie dramatyczną do sytuacji – od faktów opisanych w liście (które przytoczyłem i zinterpretowałem ja).

    PS
    „może napisz jak taki list powinien wyglądać, będziemy tu mieli jakiś wzorzec, pod który można zakwalifikować podpalenie nie z powodu szykan, a złej sytuacji materialnej”

    Ja nie muszę, Andrzej Ż. to zrobił.

  30. 27/09/2011 o 10:45 pm

    jaja :

    galopujący major :
    @jaja
    Ale może jednak przeczytaj początek tego listu:
    I jeszcze końcówkę:

    Jeszcze postaraj się odróżnić figurę retoryczną (którą przytoczyłeś i się jej trzymasz): z przytupem na wstępnie i w podsumowaniu, stosownie dramatyczną do sytuacji – od faktów opisanych w liście (które przytoczyłem i zinterpretowałem ja).

    PS
    „może napisz jak taki list powinien wyglądać, będziemy tu mieli jakiś wzorzec, pod który można zakwalifikować podpalenie nie z powodu szykan, a złej sytuacji materialnej”

    Ja nie muszę, Andrzej Ż. to zrobił.

    No strasznie ssiesz palucha, naprawdę bez jaj.

  31. zatroskany_o_polske
    27/09/2011 o 11:13 pm

    @GM
    Wydaje mi się że na tej nowej fali wymuszania sprawiedliwości terrorem, kolejnym kandydatem do podpalenia się, jest Jan Tomaszewski były bramkarz. :-)

    W kraju gdzie działa w najlepsze IPN, sady lustracyjne etc …, domaganie się ochrony whistleblower’ów to żart oczywiście?

  32. 27/09/2011 o 11:20 pm

    Z drugiej strony, czego ja się domagam, skoro ponoć nie potrafimy dobrze przetłumaczyć zwrotów z rosyjskiego

    http://osiecki.salon24.pl/347142,ostatni-lot-raport-o-przyczynach-katastrofy

    Lolcontent w komciach zajebisty (ty ruski pachołku itp.).

  33. kashmir
    27/09/2011 o 11:23 pm

    Wydaje mi się, majorze, że cały czas jedziesz mocną projekcją. Po prostu dla Ciebie samopodpalenie się jest tak dalece drastyczne i niepojęte, że nawet jedna osoba _deklarująca_ daną motywację musi mieć merytoryczne podstawy.

    Nie, żebym jak gościa jakoś lepiej rozumiał – po prostu akceptuję istnienie sporej liczby ludzi robiących różne głupie rzeczy. dla mnie niepojęte, motywowane w jeszcze głupszy sposób.

  34. Quasi
    27/09/2011 o 11:24 pm

    @ major

    Ale przecież nie każde zwracania na siebie uwagi to terroryzm. To takie warzechowy terror Owsiaka, bo zbierają datki w grudniu.

    Tu jest więcej niż tylko „zwracanie uwagi”. Tu jest:
    1. „Zwracanie uwagi” [i (nadzieja na) specjalne potraktowanie, przynajmniej w sferze psychologiczno-memetycznej, ze względu na nie.]
    2. Pozaproceduralność.
    3. Desperacja.
    4. Przemoc.

    To właśnie komponent „4.” zbliża akcję Andrzeja Ż. do konwencjonalnego terroryzmu, a oddala on konwencjonalnych form (desperackiego) protestu/agitacji/interwencji. Wprawdzie różni ważny detal w postaci ukierunkowania tegoż komponentu, ale mimo to IMO jako metafora „terroryzm” jest tu do zniesienia.

    (…) ja to rozumiem w ten sposób, że jeśli facet robi sobie aż taką krzywdę, to warto chociaż się na na tym jego kazusie pochylić.

    Moim zdaniem to bardzo złe podejście. Emocjonalne nastawienie oskarżyciela do oskarżenia nie powinno być żadnym miernikiem czy choćby estymatorem wiarygodności/ważności tego oskarżenia. Wydaje mi się, że to [tj. że ludzie nagminnie się mylą lub bredzą, a jednocześnie są świecie przekonani o prawdziwości swoich twierdzeń; ludzie odznaczający się szczególnie emocjonalnym podejściem do swoich twierdzeń często jednocześnie mają tendencję do stawiania twierdzeń opartych na błędach lub bredniach; paranoja, pieniactwo, confirmation-bias/cherry-picking, urojenia wielkościowe itd. to zjawiska bardzo powszechne] akurat powinno być jasne dla człowieka, który z niejednej Otchłani chleb jadł…

    A w przypadku Andrzeja Ż. masz jeszcze dodatkowe przesłanki przeciwko takiemu podejściu: On nie targnął się na swoje życie bezpośrednio z powodu „afery”, braku reakcji na skargi czy szykan, które go spotkały (rzekomo) z powodu zdemaskowania „afery” – on się podpalił nie wtedy, gdy doświadczył tamtego, lecz dopiero wtedy, gdy doświadczył katastrofy finansowo-rodzinnej i zdał sobie sprawę, że sytuacja jest już beznadziejna. Nawet masz tu dobry potencjalny motyw do koloryzowania na temat „afery”: przyjemniej jest wierzyć, że jest się bohaterem-męczennikiem skrzywdzonym przez potężny spisek i niezrozumianym przez współczesnych, niż przyjąć do wiadomości, że jest się nieodpowiedzialnym nieudacznikiem (i pieniaczem przy okazji), który zgotował sobie i swojej rodzinie piekło.

    W końcu sraczki w mediach jest tyle, że akurat nic się nie stanie, jak jednego dnia zamiast Stefan napluł na Jarka, który napluł na Grześka, ktoś się nad sprawą pochyli i na przykładzie tego gościa, sprawdzi jak to jest z mechanizmami gwizdania, co robi Pitera, jaki jest stosunek załatawionych skarg, ile się potwierdza itd.

    No chwileczkę, uważasz, że tu ktokolwiek pali się do „pochylania” nad systemowymi mechanizmami, czy raczej tylko nad tą konkretną sprawą, licząc przy tym, że nawet jeśli to urojenie, to rozbryzgane przy „pochyleniu” gówno do paru osób przyschnie (jak „Rycho i Zbycho”, „kręcenie lodów”, „biznes na służbie zdrowia”, „Nocna Zmiana”, „Grupa trzymająca władzę”, „Dziadek z Wehrmachtu”, „Stoltzman” etc.)?

    Gadki o terrorze kompletnie nie kupuje, bo well, po prostu zmieniam kanał, czy klikam i sprawy nie ma.

    Jakiej „sprawy”? A jak zburzą WTC to kliknięciem/zmianą kanału w podobny sposób się nie uwolnisz dowodząc, że 9/11 to żaden terror?

    To taki psychiatrykowy mem, typu jak ktoś coś zrobi publicznie to albo „terror”, albo „promocja” (zboczeńców), albo „prowokacja”.

    Ale tu masz jeszcze kluczowy element, którego tam nie ma – przemoc.

    Prawo do samospaleń to jakaś totalna brednia, umowa społeczna to wygodny konstrukt do tłumaczenia prawa siły ex post;)

    „Umowa społeczna” (Hobbes) to chyba nie to, o co chodziło temu Sroczyńskiemu. On tam chyba przez „umowę” miał na myśli ledwie „obyczaj” czy „kulturę”. Tak czy inaczej, niedobrze – jak dla mnie to było gorsze/głupsze od metafory z „terroryzmem”.

  35. vHF
    27/09/2011 o 11:37 pm

    galopujący major :
    Lolcontent w komciach zajebisty (ty ruski pachołku itp.).

    Potwierdzam — czytajcie, gnoje!

    OT Majorze — Tevez bedzie od jutro do wziecia za cwiercdarmo, zostalo wam troche drobnych?

  36. Quasi
    27/09/2011 o 11:41 pm

    Aha, jeszcze jedno: Mnie osobiście martwi tu nie samospalenie, nie „afera”, nie polska niedola whistleblowerów, tylko to, że są w tym kraju schorowane rodziny z dziećmi, których nie stać na leki i prąd… [I jestem tu wrogiem nie tylko biedy w ogólności, ale także chorób i rodziny w szczególności, wszak są to 3 elementy dość mocno ze sobą związane przyczynowo-skutkowo.]

  37. 28/09/2011 o 12:49 am

    @Quasi- ja terror rozumiem jako wyrządzanie lub grożenie krzywdą, więc od biedy można by dać tę analogię gdyby on groził, że się podpali. Ale jak się już podpalił, to kogo terroryzuje? Biednego Sroczyńskiego? Niech se zrobi wywiad z Terlikowskim, to mu przejdzie. Bardziej już podpada pod branie na litość. A przemoc na sobie, to również raczej biednego Sroczyńskiego nie dotknie. Problem tylko z rodziną, nikt z racji taktu nie zadaje pytań, ale w końcu rodzina jest tutaj mimowolną ofiarą samapodpalenia (odwieczny dylemat samobójców). Tylko w takim kontekście uznałbym tutaj przemoc.

    Umowa społeczna to chyba była bardziej w sensie Rousseau, a palić d działania nikt się oczywiście nie pali. Ale ja piszę czego oczekuję, a nie czego się spodziewam.

  38. 28/09/2011 o 12:50 am

    Quasi :

    Aha, jeszcze jedno: Mnie osobiście martwi tu nie samospalenie, nie „afera”, nie polska niedola whistleblowerów, tylko to, że są w tym kraju schorowane rodziny z dziećmi, których nie stać na leki i prąd… [I jestem tu wrogiem nie tylko biedy w ogólności, ale także chorób i rodziny w szczególności, wszak są to 3 elementy dość mocno ze sobą związane przyczynowo-skutkowo.]

    Ale to nie jest tak, że jedno jest kosztem drugiego. Pitera w końcu nie pobiera pensji za pracę w pomocy społecznej, tylko za walką z korupcją.

  39. 28/09/2011 o 12:54 am

    vHF :

    galopujący major :
    Lolcontent w komciach zajebisty (ty ruski pachołku itp.).

    Potwierdzam — czytajcie, gnoje!

    OT Majorze — Tevez bedzie od jutro do wziecia za cwiercdarmo, zostalo wam troche drobnych?

    Super lol. Najlepsze „ty tusku esesmanie”.

    Co do OT, ja go nie chce, on tak bardzo nie pasuje i tak bardzo jest niekompatybilny z Messim (Argentyna), że wróżę mu karierę w PSG albo Maladze. Wystarczy, że Roselll che wcisnąć na siłę Neymara, bo Brazylia to dobry rynek. Mój target w postaci duetu Silva-Aguero gra teraz dla City, których stałem się sezonowcem, więc teraz tylko potrzebuję transferu T.Silvy na stopera i żadnych zakupów. No chyba że Wilshere za pół darmo;)

  40. witcher
    28/09/2011 o 1:54 am

    Zaglądałem właśnie na stary blog majora na salonie. Od dwóch lat co jakis czas pisze tam do pana i pozdrawia Sowiniec (prosi oczywiście o powrót).
    To niesamowite, a skoro tu jestem to uprzejmie donoszę.

  41. 28/09/2011 o 2:11 am

    Fakt, co kilka miesięcy wpadam tam i czytam pozdrowienia od Sowińca. W sumie dosyć nieszkodliwe hobby. Ale czemu nie wychodzi poza salon, to nie wiem.

  42. witcher
    28/09/2011 o 2:17 am

    Bo chce powrotu na salon, zdaje się. ;)
    Może coś przekazać przy okazji?

  43. T.
    28/09/2011 o 7:46 am

    @ GM

    Niepotrzebnie skoncentrowałeś się na określeniu ‚terroryzm’. Ja przypuszczam, że ten dziennikarz jest po prostu zmęczony załatwianiem w Polsce spraw przez coś za nazwę ku Twojej irytacji ‚szantażem emocjonalnym’.

    Górnicy demolujący miasto, człowiek podpalający się pod siedzibą premiera osiągają swoje cele. Ludzie, w pocie czoła harujący na zmianę swojej sytuacji nikogo nie obchodzą.

    Tak jak nie powinno się spełniać żądań terrorystów, tak nie powinno się nadzwyczajnie interweniować w sprawie Pana Andrzeja. Zwyczajnie dlatego, że nie chcesz by kilkaset tysięcy, nie gorzej niż Pan Andrzej uciśniętych czy skrzywdzonych przez życie ludzi, nie zrozumiało, że rozwiązaniem ich problemów jest podpalenie się przed siedzibą premiera. Służba zdrowia tego nie wytrzyma.

    Naturalnie, 99% społeczeństwa prędzej podpali piszącego te słowa niż zastanowi się nad ich sensem.

  44. T.
    28/09/2011 o 7:56 am

    @ GM

    Zastanawiałeś się nad kosztami leczenia Pana Andrzeja?

  45. Anonim
    28/09/2011 o 8:09 am

    T. :
    @ GM
    Zastanawiałeś się nad kosztami leczenia Pana Andrzeja?

    O ile pamietam, dziennikarz GW poswiecil nieproporcjonalnie duzo swojego wysilku krytykowaniu tego desperata. Rozumiem dlaczego zachowanie Tuska moze wkurzac, ale postawa „mysmy sie nie tak umawiali w demokracji, nie masz prawa sie podpalac!!!” jest zenujaca.
    BTW czy to nie ten sam mistrz, co w GW specjalizuje sie w lizaniu sie z Terlikowskimi? Och, jak ja czekam, az rynek pracy papierowej w PL sie zawali.

  46. cyncynat
    28/09/2011 o 8:10 am

    fuck, to bylem ja

  47. emluby
    28/09/2011 o 8:20 am

    Dobre. Co do rozwiązań systemowych – myślisz, że tutaj tkwi problem ( w ich braku) ?
    Moim zdaniem to raczej całkiem inna kultura, w której każdego potencjalnego whistlerblowera traktuje się jak podpierdalacza i chooooja.

    galopujący major :
    Z drugiej strony, czego ja się domagam, skoro ponoć nie potrafimy dobrze przetłumaczyć zwrotów z rosyjskiego
    http://osiecki.salon24.pl/347142,ostatni-lot-raport-o-przyczynach-katastrofy
    Lolcontent w komciach zajebisty (ty ruski pachołku itp.).

  48. zatroskany_o_polske
    28/09/2011 o 8:31 am

    ” Bardziej już podpada pod branie na litość. A przemoc na sobie, to również raczej biednego Sroczyńskiego nie dotknie. ”

    Ech ta lewicowa empatia.
    Jaki trzeba mieć poziom empatii aby nie rozumieć że można szantażować (lub terroryzować) zabiciem nie tylko innej osoby, ale także samego siebie?
    – Chyba na poziomie Jeżowa, albo Trockiego, co najwyżej.

  49. zatroskany_o_polske
    28/09/2011 o 8:34 am

    Quasi :
    Aha, jeszcze jedno: Mnie osobiście martwi tu nie samospalenie, (….) to, że są w tym kraju schorowane rodziny z dziećmi, których nie stać na leki i prąd…

    Jakie to wzruszające ….

  50. cyncynat
    28/09/2011 o 8:43 am

    errata: mialem oczywiscie na mysli praSe papierowa.

  51. jaja
    28/09/2011 o 10:02 am

    galopujący major :

    jaja :

    galopujący major :
    @jaja
    Ale może jednak przeczytaj początek tego listu:
    I jeszcze końcówkę:

    Jeszcze postaraj się odróżnić figurę retoryczną (którą przytoczyłeś i się jej trzymasz): z przytupem na wstępnie i w podsumowaniu, stosownie dramatyczną do sytuacji – od faktów opisanych w liście (które przytoczyłem i zinterpretowałem ja).
    PS
    „może napisz jak taki list powinien wyglądać, będziemy tu mieli jakiś wzorzec, pod który można zakwalifikować podpalenie nie z powodu szykan, a złej sytuacji materialnej”
    Ja nie muszę, Andrzej Ż. to zrobił.

    No strasznie ssiesz palucha, naprawdę bez jaj.

    Jeszcze raz, ostatni. Nie wyssałem z palucha faktów (można to wyczytać w liście):

    1. Nie przedłużyli mu umowy we wrześniu 2008 r. Przez 4 miesiące był tylko na 2900 zł, potem podejmuje pracę ochroniarza. Radzą sobie.

    2. Jego skargi i przepychanki listowne z urzędami trwają do ok. połowy 2009 (droga służbowa wyczerpana już w 2008) i Andrzej Ż. zdaje sobie sprawę, że nic nie wskórał. Cały czas radzą sobie, choć się nie przelewa. Pracuje jako ochroniarz, cały czas stara się o lepszą pracę (w skarbówce/KGP).

    3. Zapładnia żonę. Ciąża okazuje się bliźniacza i z powikłaniami. TO powoduje, że przestają sobie radzić finansowo, zaczynają popadać w długi ale cały czas pracuje i dzięki pomocy rodziny ma nadzieję, że sobie poradzi („damy sobie jakoś radę, a nawet pomału spłacimy część zaległości czynszowych”).

    4. Czerwiec 2009. Poród = tragedia. Okazuje się, że dzieciaki poważnie chorują. TO pociąga za sobą, że traci kontrolę nad finansami („I wtedy cały plan finansowy „wziął w _przysłowiowy_łeb”). Zaczynają powaznie popadać w długi.
    Juz tutaj praktycznie przestaje się zajmować skargami/pisaniem – robi to tylko dorywczo („jak tylko miałem trochę wolnego czasu to szukałem sprawiedliwości nie tylko u polityków „obozu rządzącego”, ale również i opozycji () ale bez żadnego efekty”)
    Próbuje ratować sytuację („Po narodzinach Wiktorka i Igorka nadal starałem się ratować rodzinne finanse pracując już nawet po 24 godziny () w najlepszym wypadku 1680 zł na miesiąc”).

    5. W roku 2010 (początek) dochodzą jego kłopoty ze zdrowiem, które powodują, że traci pracę ochroniarza. TO powoduje, że z czasem wpadają w pętlę zadłużenia, wyłączenie prądu (listopad 2010)… Dalej już nie ma nic o sytuacji fianansowej ale chyba oczywiste, że jest coraz gorsza.

    6. Dalej siedzi w domu, popada w coraz większe długi, jest bezsiny, pisze listy. W listopadzie 2010 zawiadamia prokuraturę (w kwietniu 2011 wie, że nic z tego – umorzenie). W grudniu 2010 otwarty list do władz, wielu posłów i redakcji.

    7. Styczeń 2011 – ostatnia próba podjęcia pracy w skarbówce.

    Na podstawie tych chronologicznych faktów stwierdziłem, że rzeczywiste przyczyny jego podpalenia są opisane w pkt. 3, 4 i 5.
    Ty natomiast upierasz się, że jest tak, jak desperat napisał: podpalił się bo pozbawili go pracy w US i uniemożliwili podjęcie innej. Jest to bzdura, ponieważ pomimo wywalenia z roboty radzili sobie finansowo i DOPIERO ciąża i jego choroba spowodowały krach bytowy i podstawiła pod ścianą, co pchnęło go do samobójstwa/depresji/? (bez takiej ciąży i kłopotów zdrowotnych, nadal mógłby sobie listy i CV pisać!).
    Za moim świadczy też o tym chronologia (ostatni dobry moment na podpalenie „bo mi odrzucili skargi/CV to kwiecień 2011).
    IMO dobierasz sobie wygodne fakty (a w zasadzie jeden! „bo napisał), które ci pasują do tezy „samopodpalony whistleblower” a ignorujesz inne, mocniejsze, które ci nie pasują. Ot, co.

    PS
    Pominąłem wyżej, że bzdurna jest teza, że spisek uniemożliwił mu podjęcie pracy. Bo o ile można tak mówić o odrzuconych aplikacjach do skarbówki (telefoniczne potwierdzanie), o tyle o tych do KGP już nie. To tylko jego urojenia (spowodowane presją psychiczną wynikającą z stuacji bytowej).

  52. Lurker
    28/09/2011 o 10:21 am

    Sakiewicz się rozkręca:

  53. sickofitall
    28/09/2011 o 10:24 am

    Prawicowy profesjonalizm:
    http://wyborcza.pl/1,75478,10368324,Michal_Karnowski_zwolniony_z__Trojki_.html

    „Jak usłyszeliśmy od pracowników „Trójki” w ciągu półtora roku pracy w Programie Trzecim Polskiego Radia Karnowski nie pojawił się w studiu sześć razy. Za każdym razem przysyłał sms-y z przeprosinami i tłumaczeniami, np. że zaspał.” LOL

  54. 28/09/2011 o 10:37 am

    Lurker :Sakiewicz się rozkręca:http://gpcodziennie.pl/uploads/okladka/2011/09/2011092716.jpg

    Przy okazji znamienne jest, jak pacjenci rozumieją tematykę „Sport” w gazecie codziennej.

  55. guma123
    28/09/2011 o 10:41 am

    @sick

    Zastanawiałam się kiedyś dlaczego Bracia K. (obaj żyjący) mają taki drive na włażenie Jarkowi bez wazeliny. Jak się jest taki pracowity to bez mocnych pleców roboty się nie dostanie.

  56. marcin_be
    28/09/2011 o 10:49 am

    a Jankes znalazł nowy sposób zarabiania pieniążków na salonie – na SG wisi pierwszy artykuł sponsorowany – dobrze że go przynajmniej opisali w ten sposób…
    a tutaj taka mała wrzutka o prawicowym sposobie rozumienia prawa:
    http://wpolityce.pl/artykuly/15421-wyrok-w-sprawie-agora-klusik-sad-nakazuje-przeprosic
    #hesushesuscojaczytam

  57. Panek
    28/09/2011 o 10:51 am

    hehe, sorry za OT ale własnie przeczytałem ze Karnowskiego wywalili z Trojki (podobno przez półtora roku 6 razy nie przychodził na omówione wywiady)
    http://wyborcza.pl/1,75478,10368324,Michal_Karnowski_zwolniony_z__Trojki_.html?bo=1

    Zagadka: kto i kiedy napisze tekst o sekowanych dziennikarzach i dołączy do tego przypadek Karnowskiego ;-

  58. adas
    28/09/2011 o 10:53 am

    Ale dlaczego TUŻ przed wyborami? Pięć razy się spóźnił i go nie wyrzucono. Dopiero teraz, tak nagle. To nie może być przypadek !!!!!!!

  59. guma123
    28/09/2011 o 10:54 am

    @ Panek

    Mój typ: Igor Janke. Oczywiście w płaczliwym tonie, jak to dzieciom (dziecku?) odebrano chleb itp. Jedyne co pozostaje MK to się podpalić na Myśliwieckiej.

  60. adas
    28/09/2011 o 10:58 am

    @ Tavez

    Ja ciągle pamiętam jak z Rooneyem harowali na Ronaldo w MU. I nie potrafię zrozumieć dlaczego tak samo nie może być w reprezentacji. To nie Carlos jest największym problemem Argentyny. Ba. Dla mnie jest tej kadrze niezbędny w równym stopniu jak Messi.

    Ale Barcelonie jest rzeczywiście raczej niepotrzebny.

  61. 28/09/2011 o 11:00 am

    Ach sporo osób czeka teraz na lolcontent w wpolityce. Jakieś typy, kto winnny?

    Nergal
    Palikot
    Tusk
    Tusko-Michnik
    runnerzy
    Putin

  62. guma123
    28/09/2011 o 11:04 am

    @major

    Zapomniałeś o „Układzie” i „GTW”.

  63. cyncynat
    28/09/2011 o 11:06 am

    Obama

  64. adas
    28/09/2011 o 11:26 am

    E tam. Kuba Wojewódzki.

  65. adas
    28/09/2011 o 11:40 am

    A ja już wiem dlaczego Karnowski poleciał akurat dziś!!! Ale Wam nie powiem. No dobra powiem. Rozwiązanie jest prostsze i zarazem straszniejsze niż się wydawało. Karnowski broni Napieralskiego, a oni wiedzieli że to zrobi. Od razu znalazł się na celowniku.

    http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/15436-napieralski-na-celowniku-wajcha-zostala-przedstawiona-lider-sld-stracil-wszelkie-zaslugi-i-przymioty-czlowiecze

    Zastanawiają mnie dwie rzeczy. Czy naprawdę wierzy (i prawie wszyscy z tego towarzystwa) że tego typu mechanizm medialno-biznesowy to tylko choroba tak dzikiego kraju jak POlska Thuske, a w prawdziwych demokracjach to hoho. Co jest, nawet kryminałów nie czytają? Poza tymi, które sami napisali. Ech, Zachodnie standardy o których czytamy od 22 lat. My, barbarzyńcy ze wschodu.

    I czy naprawdę uważa, że „ja” – głupawy czytelnik kilku blogów – nie mam pamięci. Napieralski był podszczypywany od samego początku przez okolice GW i rozjeżdżany przez okolice niezależnej publicystyki. To co się teraz dzieje, to żadna nowość. A i sam Napieralski co rusz sam się wystawia na tego typu reakcje, głównie przez infantylnie dziecinne pomysły marketingowe.

    Naprawdę wiara, że wystarczy inaczej ustawić kamerę i dać do autoryzacji wywiad, a polityk będzie bogiem, jest w PL olbrzymia. No pewnie, że można w ten sposób ustawiać polityka, ale jest jedno „ale” – musi on chcieć. Pracować nad sobą. Myśleć o wizerunku. Który z naszych to robi?

  66. T.
    28/09/2011 o 12:03 pm

    kashmir :

    Lurker :Sakiewicz się rozkręca:http://gpcodziennie.pl/uploads/okladka/2011/09/2011092716.jpg

    Przy okazji znamienne jest, jak pacjenci rozumieją tematykę „Sport” w gazecie codziennej.

    Akurat to jest zupełnie zrozumiałe. Rozumieją ‚sport’ dokładnie tak samo jak kibole, których wspierają. Pamiętają wszystkie okrzyki i przyśpiewki z żylety ale nie znają wyniku meczu :)

  67. emluby
    28/09/2011 o 12:03 pm

    Nieżle Osieckiego jadą. A ja pamiętam jak był chwalony za książke o Relidze. Łaska pacjetów na pstrym koniu chadza.

  68. guma123
    28/09/2011 o 12:31 pm

    Wypadek losowy (Vis maior): awaria budzika.

    „Z kolei, co przyznaje, w studio nie pojawił się kilka razy, ale z powodów wypadków losowych, wypadku samochodowego i awarii budzika.”

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/karnowski-zwolniony-z-trojki-mozna-odniesc-wrazeni,1,4864092,wiadomosc.html

  69. Quasi
    28/09/2011 o 12:44 pm

    @ major

    ja terror rozumiem jako wyrządzanie lub grożenie krzywdą, więc od biedy można by dać tę analogię gdyby on groził, że się podpali. Ale jak się już podpalił, to kogo terroryzuje? Biednego Sroczyńskiego? (…) Bardziej już podpada pod branie na litość. A przemoc na sobie, to również raczej biednego Sroczyńskiego nie dotknie. Problem tylko z rodziną, nikt z racji taktu nie zadaje pytań, ale w końcu rodzina jest tutaj mimowolną ofiarą samapodpalenia (odwieczny dylemat samobójców). Tylko w takim kontekście uznałbym tutaj przemoc.

    1. Pisząc „przemoc” miałem na myśli każde brutalne dręczenie lub uszkadzanie ciała, zniszczenie/narażenie życia lub zdrowia, bez względu na to, kto jest dręczycielem/uszkadzaczem/niszczycielem, a kto ciałem (dlatego wliczam też samobójstwa, samookaleczenia, głodówki).

    2. Nawet konwencjonalny terroryzm nie musi wprost służyć groźbom czy szantażowi – może służyć choćby tylko manifestacji jakiegoś sprzeciwu. Żeby daleko nie szukać, taki Breivik swoją akcją raczej nikomu nie pogroził i nikogo nie szantażował, a za terrorystę został uznany bez oporów.
    Niby istotą terroryzmu ma być masowe wzbudzenie lęku o własne bezpieczeństwo i pod tym względem czyn Ż. od konwencjonalnego terroryzmu się odróżnia, ale podobnie jest też z czynem Breivika, więc chyba nie jest to konieczne kryterium terroryzmu.

    3. Brania na litość tu nie widzę (nie bardziej niż w działaniach al-Kaidy, terrorystów czeczeńskich czy Hamasu). Bardziej typową dla terrorystów próbę zwrócenia uwagi oraz (sztucznego, pozamerytorycznego) nadania powagi i ważności manifestowi za pomocą spektakularnej przemocy, co jak widać się udało – zadziałało nawet na Ciebie.

    Tak więc metaforę/analogię z „terroryzmem” uważam tu za może nie najlepszą, ale zrozumiałą i dopuszczalną.

    Ale to nie jest tak, że jedno jest kosztem drugiego. (…)

    Ja tego nie mówię. Ja chcę tylko powiedzieć, że samobójstwa – nawet publiczne samospalenia – jako takie mnie nie martwią i nie mam absolutnie nic przeciwko nim (jestem zdecydowanie pro-samobójczy); martwi mnie najwyżej istnienie okoliczności bytowych, który motywują ludzi do samobójstw.

    @ zatroskany

    Jakie to wzruszające ….

    A jakie ukierunkowanie zatroskania (o Polskę) nie wzbudza Twojej pogardy? Zatroskanie tym, że państwo nie dość starannie dba o czystość rasy, zdrowie tkanki narodu, Ordung i odpowiedzialność przez pozwalanie by „nieroby i nieudacznicy” masowo padali z głodu i chorób (a w razie jakichś publicznych oznak niezadowolenia – od policyjnych kul) jak Korwin przykazał?

    @ T

    Tak jak nie powinno się spełniać żądań terrorystów, tak nie powinno się nadzwyczajnie interweniować w sprawie Pana Andrzeja. Zwyczajnie dlatego, że nie chcesz by kilkaset tysięcy, nie gorzej niż Pan Andrzej uciśniętych czy skrzywdzonych przez życie ludzi, nie zrozumiało, że rozwiązaniem ich problemów jest podpalenie się przed siedzibą premiera. Służba zdrowia tego nie wytrzyma.
    (…)
    Zastanawiałeś się nad kosztami leczenia Pana Andrzeja?

    Polityczno-medialne gesty wywołają epidemia samospaleń rujnującą finanse służby zdrowia? Nałykałeś się plemników z dobranocki wujka Korwina?

    Nawiasem mówiąc, samospalenia od dawna funkcjonują w opinii publicznej/popkulturze jako akty heroizmu (i wiadomo, że mają zdolność inspirowania naśladowców), a mimo to ich epidemia odznacza się chyba nieszczególną dynamiką

    Zresztą, pretensje tu powinieneś mieć raczej nie do Andrzeja Ż. (i ogólnie: do ludzi dokonujących samospaleń), lecz do BORowców, którzy go wbrew jego woli odratowali (i ogólnie: do ludzi próbujących odratowywać samobójców), tudzież do prawodawców, którzy ustanowili przepisy ich do tego obligujące.

  70. zatroskany_o_polske
    28/09/2011 o 1:15 pm

    @Quasi
    „A jakie ukierunkowanie zatroskania (o Polskę) nie wzbudza Twojej pogardy? ”

    Niewerbalne, albo przynajmniej nie zawierające słów:
    „… Acha, przypomniało mi się jeszcze że nikt nie powinien być głodny a każdy powinien mieć na leki, nawet gdy kosztują 10 000 USD tygodniowo.

  71. 28/09/2011 o 1:22 pm

    „innym razem wbrew wszelkim regułom zawiódł sprzęt budzący” jezujezu facepalm

  72. T.
    28/09/2011 o 1:53 pm

    @ quasi

    Nie zasługujesz na poważne traktowanie więc wyjaśnię tylko swoją myśl i na jakiś czas podaruję sobie komentowanie w miejscu gdzie nadaje się mi etykietę ‚korwinowca’.

    Otóż, miałem na myśli, że nadzwyczajne środki, nadzwyczajna interwencja w tragedię życiową Pana Andrzeja zachęci innych pokrzywdzonych przez życie ludzie do ‚przepychania się w kolejce po pomoc’. Niekoniecznie przez podpalanie się.

    System pomocy społecznej i wymiar sprawiedliwości jest daleki od doskonałości ale mimo tego zdecydowana większość ludzi walczy o swoje w obrębie tego systemu. Jeśli zbyt wielu ludzi zacznie szukać swojej szansy poza systemem to system przestanie mieć sens.

    Powiedzmy, że jest to ten sam argument, którego GW i podobne środowiska używały by krytykować marsze i pochody organizowane przez PiS. Kaczyński był krytykowany, że załatwia rzeczy na ulicy, poza systemem politycznym.

    Pytanie o koszty leczenia miało natomiast pokazać, że populizm można też zastosować z drugiej strony. Skoro wydatki na służbę zdrowia są stałe i nie zwiększą się dlatego, że wydano X pieniędzy na bardzo kosztowne leczenie Pana Andrzeja, którego można było uniknąć, to znaczy, że zabraknie pieniędzy na leczenie kogoś innego. Za heroiczny gest Pana Andrzeja zapłacą więc ludzie, którzy potrzebują pomocy medycznej nie ze swojego wyboru. To populizm oczywiście ale populizm uzasadniony by pokazać drugą stronę medalu.

    Można oczywiście inaczej oceniać tę sprawę, przedstawiłem swoje wątpliwości i na tym zakończę.

    PS Nie jesteś mile widziany na moim blogu.

  73. 28/09/2011 o 2:35 pm

    zatroskany_o_polske :

    ” Bardziej już podpada pod branie na litość. A przemoc na sobie, to również raczej biednego Sroczyńskiego nie dotknie. ”

    Ech ta lewicowa empatia.
    Jaki trzeba mieć poziom empatii aby nie rozumieć że można szantażować (lub terroryzować) zabiciem nie tylko innej osoby, ale także samego siebie?
    – Chyba na poziomie Jeżowa, albo Trockiego, co najwyżej.

    Jakim trzeba być prawicowym mędrcem, żeby nie łapać, że jak już się podpaliłeś, to nie możesz tym podpaleniem szantażować?

  74. 28/09/2011 o 2:39 pm

    T. :

    @ GM

    Niepotrzebnie skoncentrowałeś się na określeniu ‘terroryzm’. Ja przypuszczam, że ten dziennikarz jest po prostu zmęczony załatwianiem w Polsce spraw przez coś za nazwę ku Twojej irytacji ‘szantażem emocjonalnym’.

    Górnicy demolujący miasto, człowiek podpalający się pod siedzibą premiera osiągają swoje cele. Ludzie, w pocie czoła harujący na zmianę swojej sytuacji nikogo nie obchodzą.

    Tak jak nie powinno się spełniać żądań terrorystów, tak nie powinno się nadzwyczajnie interweniować w sprawie Pana Andrzeja. Zwyczajnie dlatego, że nie chcesz by kilkaset tysięcy, nie gorzej niż Pan Andrzej uciśniętych czy skrzywdzonych przez życie ludzi, nie zrozumiało, że rozwiązaniem ich problemów jest podpalenie się przed siedzibą premiera. Służba zdrowia tego nie wytrzyma.

    Naturalnie, 99% społeczeństwa prędzej podpali piszącego te słowa niż zastanowi się nad ich sensem.

    Ale przecież, ja też to krytykuje w 4 akapicie wpisu, opisując to jako proces boskiej ingerencji. Sęk w tym, że zamiast boskiej ingerencji, ja chce riserczu i poprawy mechanizmu.od kogoś, kto imho już dawno powinien się tym zająć w ramach obowiązków służbowych.

    BTW Co to za dramy z Quasim i wypraszaniem się z blogaska. No zupełnie jak psych24 albo Orliński

  75. 28/09/2011 o 2:44 pm

    @jaja – ale cały czas próbujesz wmówić, że Twoja interpretacja powodów czynu Andrzeja Ż. jest bardziej prawdziwa niż interpretacja jego samego. No idzie Ci dosyć średnio, Alternatywne uzasadnienie osoby trzeciej nie nabiera wiarygodności, tylko dlatego że jest alternatywne i opiera się na koincydencji czasowej danego zdarzenia. Dla mnie to za mało, by podważyć jego własne „zeznania”.

  76. 28/09/2011 o 2:47 pm

    W ramach offtopicznego lolkonentu – zrzuciłem reakcje forum onetu na atrykuł z FT, że zachodnia prasa źle odbiera wzrost poparcia PiS (ale nie same komcie z onetu są śmieszne – bo ileż można – ale ich ciekawe zestawienie z tym wyróżnionym):

    http://imageshack.us/f/853/29005434.gif/

  77. Quasi
    28/09/2011 o 3:26 pm

    @ T

    Nie zasługujesz na poważne traktowanie
    (…)
    PS Nie jesteś mile widziany na moim blogu.

    Z powodu jakiego? Z powodu „Korwina”, czy chowasz jakieś inne, głębsze, acz dotąd mi nie ujawnione, urazy bądź antypatie?

    na jakiś czas podaruję sobie komentowanie w miejscu gdzie nadaje się mi etykietę ‘korwinowca’.

    Przecież nie nadałem Ci etykietki „korwinowca”, a jedynie zwróciłem uwagę, że – w dość niejasnym dla mnie celu (stąd pytająca forma) – postawiłeś tu twierdzenie dotyczące psychologii i socjotechniki idealnie wpisujące się w poetykę korwinistyczną: tak fantastyczne jak bezpodstawne prognozy na temat skali i sposobu ludzkich reakcji i ich skutków; podobnie Korwin spodziewa się gwałtownego i radykalnego wzrostu racjonalności i odpowiedzialności obywateli po likwidacji pomocy socjalnej, państwowego paternalizmu i wszechprywatyzacji (a w przypadku władzy – po uczynieniu państwa-monarchii jej prywatną własnością), a także doszczętnego wymarcia narkomanów w rok po legalizacji wszystkich narkotyków.

    Przecież doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jesteś korwinistą i stąd właśnie moje zdumienie, moje pytania i jego forma, intencjonalnie mająca być wyrazista zwłaszcza dla Ciebie (nie kojarzę nikogo innego, kto by z memów Korwina upodobał sobie akurat ten z plemnikami). Do kogoś innego – a zwłaszcza do kogoś, kogo uważam za korwinistę – w ten sposób bym się nie zwrócił.
    Przepraszam, jeśli odczytałeś to inaczej.

    Otóż, miałem na myśli, że nadzwyczajne środki, nadzwyczajna interwencja w tragedię życiową Pana Andrzeja zachęci innych

    Na jaką skalę? Na taką, by zagrozić finansom służby zdrowia? I na jakiej – innej niż „korwinistyczna” – podstawie ta prognoza?

    pokrzywdzonych przez życie ludzie do ‘przepychania się w kolejce po pomoc’. Niekoniecznie przez podpalanie się.

    Jednak napisałeś tylko o samospaleniach i o obciążeniu nimi służby zdrowia.

    System pomocy społecznej i wymiar sprawiedliwości jest daleki od doskonałości ale mimo tego zdecydowana większość ludzi walczy o swoje w obrębie tego systemu. Jeśli zbyt wielu ludzi zacznie szukać swojej szansy poza systemem to system przestanie mieć sens.

    Albo zostanie poprawiony, by lepiej spełniał swoje funkcje.

    (…) Za heroiczny gest Pana Andrzeja zapłacą więc ludzie, którzy potrzebują pomocy medycznej nie ze swojego wyboru. (…)

    Za leczenie Pana Andrzeja ci ludzie płacą nie z powodu wyboru Pana Andrzeja, a z powodu wyboru BORowców, którzy zdecydowali się udaremnić jego samobójstwo (Pan Andrzej wybrał śmierć, a nie pasożytowanie na ciężko harujących).

    Pytanie o koszty leczenia miało natomiast pokazać, że populizm można też zastosować z drugiej strony. (…) To populizm oczywiście ale populizm uzasadniony by pokazać drugą stronę medalu.

    A więc to było tylko przedrzeźnianie cudzego [wyimaginowanego? ktokolwiek postulował jakieś nadzwyczajne działania państwa w sprawie sytuacji bytowej Pana Andrzeja i jego rodziny, czy tylko w sprawie odkrytej przez Pana Andrzeja „afery”?] populizmu? Taki zgryw? Taką miałem nadzieję. No to tym bardziej nie powinieneś mieć mi za złe, że na Twoje zgrywy („populizmy”) odpowiedziałem swoimi zgrywami („populizmami”).

    @ zatroskany

    A jakie ukierunkowanie zatroskania (o Polskę) nie wzbudza Twojej pogardy?

    Niewerbalne, albo przynajmniej nie zawierające słów:
    „… Acha, przypomniało mi się jeszcze że nikt nie powinien być głodny a każdy powinien mieć na leki, nawet gdy kosztują 10 000 USD tygodniowo.

    1. Cały ten temat to jedno wielkie werbalne wyrażanie „zatroskania”. Sęk w tym, że – jak już wspomniałem – w jego kontekście różni ludzie koncentrują swoje „zatroskanie” na bardzo różnych jego aspektach. Do tej pory odnosiłem się jedynie do cudzych „trosk”, a przypomniałem sobie, nie to, o co się „troszczę”, lecz to, że nie sprecyzowałem jeszcze swojego rozkładu akcentów na poszczególnych „troskach” (a to jest dla klarowności dyskusji wskazane).

    2. Preferuję raczej rozwiązanie, wg którego ludziom nie pozwala się robić i wychowywać dzieci wymagających leczenia za 10k tygodniowo, zwłaszcza ludziom, których na takie leczenie nie stać.

  78. jaja
    28/09/2011 o 7:04 pm

    galopujący major :
    @jaja – ale cały czas próbujesz wmówić, że Twoja interpretacja powodów czynu Andrzeja Ż. jest bardziej prawdziwa niż interpretacja jego samego. No idzie Ci dosyć średnio, Alternatywne uzasadnienie osoby trzeciej nie nabiera wiarygodności, tylko dlatego że jest alternatywne i opiera się na koincydencji czasowej danego zdarzenia. Dla mnie to za mało, by podważyć jego własne „zeznania”.

    1. Ależ skąd, nie podjąłbym się przepychać z jakąkolwiek interpretacją jakiegokolwiek świra podpaleniowego.

    Ja próbuję się spierać z tobą. Przedstawiam swoją argumentację a ty mi w zamian „ale świr napisał”. No, zajebiście ci idzie.

    2. A nabiera wiarygodności racjonalizm, zdrowy rozsądek? A jeśli nie, to czemu to gorsze od „bo świr napisał” (uzasadnienie świra, niealternatywnego tylko dlatego, że jest niealternatywny?)?

    3. Nie masz jego „zeznania” (bardzo słusznie w cudzys), masz „wyznanie”. Tego się nie podważa. Masz coś, aby podtrzymać wyzna(wa)nie?

    PS
    Ups, miałem już nie komentować. Obiecuję poprawę.
    No, chyba, że wreszcie odniesiesz się merytorycznie do faktów, które przytoczyłem (dlaczego 1 a nie 2,3,4) a nie będziesz się zasłaniał „bo świr napisał”.

  79. jaja
    28/09/2011 o 7:13 pm

    T. :
    @ quasi
    PS Nie jesteś mile widziany na moim blogu.

    Tak z ciekawości, jaki jest adres twojego bloga?

  80. zatroskany_o_polske
    28/09/2011 o 8:40 pm

    @major
    Jakim trzeba być prawicowym mędrcem, żeby nie łapać, że jak już się podpaliłeś, to nie możesz tym podpaleniem szantażować?

    Wystarczy mieć przynajmniej przeciętne IQ.
    Jak się już podpaliłeś wkraczają do akcji wspólnicy – chora żona, chore jeszcze mocniej dzieci a do tego głodne, chorzy z nienawiści publicyści przeciwnej opcji, chorzy przyszli podpalacze.

    @Qausi
    „1. Cały ten temat to jedno wielkie werbalne wyrażanie „zatroskania”.”

    Stosując Twoją metodę, powinienem teraz poprosić byś obszerniej uściślił co rozumiesz przez słowa „cały ten temat”, ale zaryzykuje odpowiedź bez tego.
    Moim zdaniem „cały ten temat” to pochodna werbalnej napaści na Sroczyńskiego, tu, u Eli Wurmana, i w sieci en block, bo w swoim tekście na gazeta.pl bodajże, nie poddał się terrorowi (szantażowi) podpalacza i proponował by inni też się nie poddawali.
    Ale to nieistotne, Zadałeś mi konkretne pytanie, wiec Ci konkretnie odpowiedziałem.

    „2. Preferuję raczej rozwiązanie, wg którego ludziom nie pozwala się robić i wychowywać dzieci wymagających leczenia za 10k tygodniowo, zwłaszcza ludziom, których na takie leczenie nie stać.”

    Hm… Korwinowcy dawniej twierdzili że nazizm jest lewicową orientacją. O ile pamiętam, uważasz siebie za lewicowca. To by potwierdzało ich tezę.

  81. vHF
    28/09/2011 o 8:45 pm

    Ale w koncu to dlaczego sie nie troskasz gdzie indziej, jak obiecales? Tutaj Cie przeciez wszyscy szykanujemy, a za chwile bedzie terror pelna geba.

  82. zatroskany_o_polske
    29/09/2011 o 12:21 am

    „.. a za chwile bedzie terror pelna geba.”

    Zamierzasz wysyłać jeszcze głupsze wpisy niż dotychczas?!

  83. Quasi
    29/09/2011 o 12:58 am

    @ zatroskany

    O ile pamiętam, uważasz siebie za lewicowca.

    Niezbyt dobrze pamiętasz. Nie uważam się za lewicowca sensu stricto, gdyż w ogóle nie uważam się za posiadacza jakichś konkretnych poglądów politycznych – uważam, że do wyrobienia sobie takowych zdecydowanie brak mi kompetencji, choćby z zakresu ekonomii, prawa, politologii, historii, filozofii… Żadnej partii nie popieram, w wyborach nie uczestniczę.
    Niemniej mentalnie/etycznie z pewnością bardzo daleko mi do wszystkiego, co widziałem jako mieniące się „prawicą”, ale w paru kwestiach stosunkowo blisko mi do paru rzeczy mieniących się „lewicą” (tyle, że mentalność/etyka to jeszcze za mało by to nazwać stanowiskiem politycznym).

  84. zatroskany_o_polske
    29/09/2011 o 11:00 am

    „Niezbyt dobrze pamiętasz. Nie uważam się za lewicowca sensu stricto, … ”

    Dobrze pamiętam.
    Nie napisałem że uważasz się za lewicowca sensu stricto, lecz za lewicowca (sensu largo).

    Żeby być określanym „lewicowiec” nie trzeba mieć żadnych kompetencji, należeć do partii politycznej ani popierać takowej, nie trzeba też uczestniczyć w wyborach.
    Natomiast trzeba moralnie i etycznie stać daleko od tego co mieni się prawicą i centrum (nie mieni się lewicą) i być blisko przynajmniej paru rzeczy, a może nawet tylko jednej, mieniących się lewica.

  85. cyncynat
    29/09/2011 o 11:13 am

    drogi zatroskany, kiedy chcemy ogladac baranow od „lewacy – HITLER#@!#!@#”, idziemy na salon24, albo do nicponia. Kumasz? Idz juz sobie do nicponia. Albo do WO, po kopniak.

  86. racio_kr
    29/09/2011 o 1:21 pm

    Właśnie, zatroskany, nie psuj chłopakom kółka wzajemnej adoracji.

  87. 29/09/2011 o 1:46 pm

    racio_kr :

    Właśnie, zatroskany, nie psuj chłopakom kółka wzajemnej adoracji.

    O ja pierdolę, przylazł jakiś nowy i będzie rzucał prawackie smuty o fap circle. Wy jesteście jak jakieś robactwo. Zasady na tym blogu są bardzo proste: prawicowyhumor, prawicowalogika, prawicowememy, prawicowezdziwka, prawicowprawdyczasu wynocha.

    @zatroskany_o_Polskę – abstrahując do tego, że wyszedłeś stąd jak Jarecki z psychiatryka, ostrzegam: za dowcipy w stylu „Stalin, Trocki” najpierw będę ciął, a potem banował. Ja to już przerabiałem w #psych24 i mi wystarczy.

  88. zatroskany_o_polske
    29/09/2011 o 2:02 pm

    @galopujący maojuor
    „ostrzegam: za dowcipy w stylu „Stalin, Trocki” najpierw będę ciął, a potem banował”

    O.K. Majorze, jak obie życzysz.
    O Stalinie i Trockim tutaj tylko dobrze,

  89. zatroskany_o_polske
    29/09/2011 o 2:04 pm

    cyncynat :
    drogi zatroskany, kiedy chcemy ogladac baranow od „lewacy – HITLER#@!#!@#”, idziemy na salon24, albo do nicponia. Kumasz? Idz juz sobie do nicponia. Albo do WO, po kopniak.

    Hm, ale tam nie ma kapucynek, drogi cyncynacie.

  90. zatroskany_o_polske
    29/09/2011 o 2:07 pm

    racio_kr :
    Właśnie, zatroskany, nie psuj chłopakom kółka wzajemnej adoracji.

    Nie psuję, przeciwnie.
    Nic tak nie konsoliduje kółek wzajemnej adoracji jak wspólny wróg!

  91. racio_kr
    29/09/2011 o 7:59 pm

    galopujący major :

    racio_kr :
    Właśnie, zatroskany, nie psuj chłopakom kółka wzajemnej adoracji.

    O ja pierdolę, przylazł jakiś nowy i będzie rzucał prawackie smuty o fap circle. Wy jesteście jak jakieś robactwo. Zasady na tym blogu są bardzo proste: prawicowyhumor, prawicowalogika, prawicowememy, prawicowezdziwka, prawicowprawdyczasu wynocha.

    Czyli chodzi ci o to, żeby nie burzyć wam mniemania, że jesteście fajni?

  92. 29/09/2011 o 8:27 pm

    racio_kr :

    galopujący major :

    racio_kr :
    Właśnie, zatroskany, nie psuj chłopakom kółka wzajemnej adoracji.

    O ja pierdolę, przylazł jakiś nowy i będzie rzucał prawackie smuty o fap circle. Wy jesteście jak jakieś robactwo. Zasady na tym blogu są bardzo proste: prawicowyhumor, prawicowalogika, prawicowememy, prawicowezdziwka, prawicowprawdyczasu wynocha.

    Czyli chodzi ci o to, żeby nie burzyć wam mniemania, że jesteście fajni?

    Nie, chodzi o to, żebyś już stąd poszedł. Nudzisz i brzydzisz. Ban.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: