Strona główna > felietonik > O Polaku, który ratuje świat

O Polaku, który ratuje świat

Lucian Bebchuk ratuje świat. Lucian Bebchuk jest profesorem prawa i ekonomii na Harvardzie, gdzie prowadzi program corporate governance. Lucian Bebchuk walczy pod sztandarem zaangażowanych akcjonariuszy. Pierwszą bitwę stoczył Bebchuk z Wielkim chemikiem Liptonem. Wielki chemik Lipton wynalazł zatrute pigułki  W Ameryce bardziej wolą wychodzić niż wchodzić. Nie wtrącają się w sprawy spółki, głosują i wybierają tak jak chce dyrektor (udzielając pełnomocnictwa). W zamian oczekują wysokich kursów i dywidendy. Jeśli ich nie otrzymają, sprzedają akcje, a spółce teoretycznie grozi wrogie przejęcie. Wielki chemik Lipton swoimi pigułkami owe przejęcia utrudnił. Wielki chemik wylał dziecko z kąpielą. Oprócz patologii wrogich przejęć zdemontował najostrzejszą gilotynę nad głową menadżerów. Menażerowie, również teoretycznie, przestali się bać rynku. Bo odpowiedzialności prawnej nie boją się od czasów ukochanego 102(b)(7) Delaware Code, zrodzonego w szoku po Smith vs. Van Gorkom. Jak policzyli Cheffins i Black w latach 1980-2005 z własnej kieszeni (poza sprawami inside trading) na skutek pozwów zbiorowych odszkodowania zapłaciło „aż” 8 dyrektorów. Ośmiu dyrektorów przez 25 lat. Po to są właśnie ubezpieczenia opłacane przez spółkę.

Bebchuk z chemikiem wygrał genialną prostotą. Nabył akcje i przepchnął uchwałę, aby dyrektorzy decydowali o pigułkach jednogłośnie. Okazało się to ponad ich siły. Nawet Wielki chemik był pod wrażeniem. Bebchuk na tym nie przestał. W Ameryce się walczy empirycznymi kwitami, a polem bitwy jest social science research network. Bebchuk empirycznych kwitów ma mnóstwo. Jest nie tylko prawnikiem, w Izraelu skończył matematykę. Głównym wrogiem Bebchuka są kontraktarianie. To jeszcze większa zaraza niż libertarianie. Kontraktarianie są wpływowi, wykładają w lidze bluszczowej, mają poparcie wielkiego biznesu i własne kwity. Są też perfidni. Wykorzystali lewicowe teorie szerokiej odpowiedzialności biznesu, by stwierdzić, że spółka to tylko wiązka kontraktów. A skoro dyrektor ponosi odpowiedzialność również przed kooperantami, wierzycielami i pracownikami, to akcjonariusz ma jedynie ograniczone w czasie prawo do dywidendy. I do głosowania nad sprawami, których i tak nie rozumie. Tradycyjnie pojmowana współwłasność spółki to tylko jego rojenia. Spółka to coś więcej niż egoizm akcjonariuszy, nie można ich słuchać, bo trzeba realizować interesy wierzycieli. A jak zechce się wtrącać wierzyciel? Nie można go słuchać, bo trzeba realizować interes pracownika. A jak przyjedzie pracownik? To przecież socjalizm, trzeba realizować interes akcjonariuszy! Powołując się na odpowiedzialność przed, odizolowanymi od siebie podmiotami, kontraktarianie chcą, aby dyrektor de facto nie był odpowiedzialny przed nikim. Poza mitycznym rynkiem. Bebchuk próbuje to zmienić, choć jego idea nie zawsze wygrywa. Ostatnio przegrała w głośnej sprawie Citizens United. Akcjonariusze nie mogą zabronić dyrektorom pakowania setek milionów z kasy spółki w kampanię wyborczą swoich idoli. Jak myślicie od kogo następcy G.W. Busha biorą środki na baloniki i flagi? Nie wiadomo czy Bebchuk wygra. Jeśli tak, jesteśmy na moment uratowani, jeśli nie, kolejny kryzys subprime jest tylko kwestią czasu. Na szczęście, zdaje się, że w Unii myślą podobnie jak Bebchuk.

Wspomniałem, że Bebchuk jest Polakiem. Tak, urodził się w Polsce. Dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia, ale dla polskich mediów pewnie byłoby najważniejszą informacją z powyższej notki.

  1. emluby
    16/08/2011 o 6:11 pm

    spółka to tylko wiązka kontraktów.
    a tak nie jest ?

  2. 16/08/2011 o 6:30 pm

    Na tej zasadzie osoba fizyczna w sensie prawnym też jest wiązką kontraktów:)

  3. armatus
    16/08/2011 o 8:09 pm

    Nie wróżę tej notce długiego życia komciowego. Kto pierwszy zmieni temat na okolice Sakiewicza, przegrywa!

  4. poziomka
    16/08/2011 o 8:24 pm

    @emluby
    nie, nie jest.

  5. 16/08/2011 o 10:30 pm

    armatus :
    Nie wróżę tej notce długiego życia komciowego. Kto pierwszy zmieni temat na okolice Sakiewicza, przegrywa!

    Ja bym z chęcią zmienił na Jankego i jego najnowszy, wręcz idiotyczny tekst.

  6. 17/08/2011 o 12:31 am

    Haha ale to jest piękne, prawackim memem prosto w ryj na dzień dobry. Tylko w psychiatryku.

  7. emluby
    17/08/2011 o 1:41 am

    ej chłopaki tak jes, 9 ja uważam że tak jest) jeden nawet za to nobla dostał. Notka jest zajebista, gm jesteś mistrzem. hail

  8. mtwapa
    17/08/2011 o 9:40 am

    A tymczasem w Madrycie:

    http://www.elpais.com/articulo/english/Student/detained/for/anti-papal/gas-attack/plan/elpepueng/20110816elpeng_8/Ten

    Taki tu komunizm ze juz nawet niemozna w internetsach napisac ze sie sarinem zatruje demonstrantow.

  9. mtwapa
    17/08/2011 o 9:42 am

    fcuk, czas na zmiane laptopa-staruszka. #zacinajaca-sie-spacja

  10. armatus
  11. 17/08/2011 o 6:09 pm

    (wkleiłem też u Barta)

    Tymczasem pan Marek Błaszkowski, kreacjonista, przemówił Baumanem na S24:

    http://ponowoczesny.salon24.pl/333766,ubostwo-kurs-franka-i-kleska-multi-kulti#comment_4833583

    Swego czasu straszył tworzeniem centaurów przez naukowców w laboratoriach…

    Od 2008 roku w Wielkiej Brytanii drogą manipulacji genetycznych legalnie tworzy się istoty w połowie ludzkie, w połowie zwierzęce. Stwory te są czymś w rodzaju mitologicznych centaurów. Po przeprowadzeniu na nich eksperymentów te nieszczęsne istoty są zabijane. Rzeczywistość prześcignęła najstraszniejsze wizje twórców SF. Prognozować czegoś takiego żaden z nich się nie odważył. Można podejrzewać, że śladem Wielkiej Brytanii podążą, niestety, inne państwa.

    http://znakiczasu.pl/samo-zycie/153-bozek-dialogu

  12. pwilkin
    18/08/2011 o 12:29 am

    Meanwhile, Edward Robak przypomniał sobie, że udowodnił swojego czasu wielkie twierdzenie Fermata, niestety, nie chciało mu się zapisać dowodu…

    http://robakks.salon24.pl/333913,wielkie-twierdzenie-fermata

  13. marcin_be
    18/08/2011 o 1:00 am

    pwilkin :
    Meanwhile, Edward Robak przypomniał sobie, że udowodnił swojego czasu wielkie twierdzenie Fermata, niestety, nie chciało mu się zapisać dowodu…
    http://robakks.salon24.pl/333913,wielkie-twierdzenie-fermata

    O_o A przepraszam zapomniałem że mamy do czynienia z psychiatrykiem – kiedyś wpadła mi w łapska książeczka opisująca historię dowodu dla Wielkiego Twierdzenia Fermata i teraz jak sobie ją przypomnę to zastanawiam się (po raz kolejny) jak ludzie mogą wypisywać takie bzdury (i wiele innych).

  14. 18/08/2011 o 9:26 am

    marcin_be :

    pwilkin :
    Meanwhile, Edward Robak przypomniał sobie, że udowodnił swojego czasu wielkie twierdzenie Fermata, niestety, nie chciało mu się zapisać dowodu…
    http://robakks.salon24.pl/333913,wielkie-twierdzenie-fermata

    O_o A przepraszam zapomniałem że mamy do czynienia z psychiatrykiem – kiedyś wpadła mi w łapska książeczka opisująca historię dowodu dla Wielkiego Twierdzenia Fermata i teraz jak sobie ją przypomnę to zastanawiam się (po raz kolejny) jak ludzie mogą wypisywać takie bzdury (i wiele innych).

    Witam. :)
    Bebchuk empirycznych kwitów ma mnóstwo. Jest nie tylko prawnikiem, w Izraelu skończył matematykę.
    Wielkie twierdzenie Fermata to matematyka w czystej postaci.
    Przypomnę tezę Wittgensteina:
    „Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata.”
        Ludwig Wittgenstein
    – a matematyka to przecież JĘZYK. :)
    Jeśli ktoś nie wie (bo skąd ma wiedzieć?), że trójkąty prostokątne to nie tylko:
    3-4-5, ale także:m.in. 5-12-13, 8-15-17, 7-24-25, 20-21-29, 12-35-37 itd.
    i jeśli ktoś nie wie (bo skąd ma wiedzieć?), że Fermat podał myśl – a inni myśliciele próbują domyślić się co konkretnie autor miał na myśli, w szczególności nie rozumiejąc co konkretnie oznacza słowo DOWÓD – to może nie tyle mamy do czynienia z psychiatrykiem, co z pieniactwem: klasycznym postmodernistycznym orzekaniem bez uzasadnienia prawdziwości.
    Pieniacz przezywa autora tekstu (którego ni w ząb nie rozumie), przezwiskiem, przykleja mu łatkę i zadowolony z siebie umywa ręce nie zdając sobie sprawy, że właśnie wylał dziecko z kąpielą. to nawet nie tyle jest sarkazm czy ironia – co po prostu zwykła głupota, o której Einstein pisał:
    dwie rzeczy są nieskończone – wszechświat i głupota, z tym że co do tego pierwszego to nie jestem pewny.
    Głupoty ludzkiej był pewny, bo to wiedział. :)
    pozdrawiam,
    Edward Robak* z Nowej Huty   ۞   trickster :)

    kopia na http://robakks.salon24.pl/

  15. marcin_be
    18/08/2011 o 11:00 am

    Robakks :

    marcin_be :

    pwilkin :
    Meanwhile, Edward Robak przypomniał sobie, że udowodnił swojego czasu wielkie twierdzenie Fermata, niestety, nie chciało mu się zapisać dowodu…
    http://robakks.salon24.pl/333913,wielkie-twierdzenie-fermata

    O_o A przepraszam zapomniałem że mamy do czynienia z psychiatrykiem – kiedyś wpadła mi w łapska książeczka opisująca historię dowodu dla Wielkiego Twierdzenia Fermata i teraz jak sobie ją przypomnę to zastanawiam się (po raz kolejny) jak ludzie mogą wypisywać takie bzdury (i wiele innych).

    Witam. :)
    Bebchuk empirycznych kwitów ma mnóstwo. Jest nie tylko prawnikiem, w Izraelu skończył matematykę.
    Wielkie twierdzenie Fermata to matematyka w czystej postaci.
    Przypomnę tezę Wittgensteina:
    „Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata.”
        Ludwig Wittgenstein
    – a matematyka to przecież JĘZYK. :)
    Jeśli ktoś nie wie (bo skąd ma wiedzieć?), że trójkąty prostokątne to nie tylko:
    3-4-5, ale także:m.in. 5-12-13, 8-15-17, 7-24-25, 20-21-29, 12-35-37 itd.
    i jeśli ktoś nie wie (bo skąd ma wiedzieć?), że Fermat podał myśl – a inni myśliciele próbują domyślić się co konkretnie autor miał na myśli, w szczególności nie rozumiejąc co konkretnie oznacza słowo DOWÓD – to może nie tyle mamy do czynienia z psychiatrykiem, co z pieniactwem: klasycznym postmodernistycznym orzekaniem bez uzasadnienia prawdziwości.
    Pieniacz przezywa autora tekstu (którego ni w ząb nie rozumie), przezwiskiem, przykleja mu łatkę i zadowolony z siebie umywa ręce nie zdając sobie sprawy, że właśnie wylał dziecko z kąpielą. to nawet nie tyle jest sarkazm czy ironia – co po prostu zwykła głupota, o której Einstein pisał:
    dwie rzeczy są nieskończone – wszechświat i głupota, z tym że co do tego pierwszego to nie jestem pewny.
    Głupoty ludzkiej był pewny, bo to wiedział. :)
    pozdrawiam,
    Edward Robak* z Nowej Huty   ۞   trickster :)
    kopia na http://robakks.salon24.pl/

    Ależ Wodzu! Co Wódz…

  16. 18/08/2011 o 12:46 pm

    marcin_be :

    Ależ Wodzu! Co Wódz…

    hehe
    Chodzi o rozróżnienie dwóch słów: konsekwentność i konsekwencja.
    W chaosie samozaprzeczających się informacji łatwo się pogubić – co skutkuje ignorancją, oraz dezorientacją. Synonimy:
    „rozgardiasz, ferment, bałagan, mętlik, zaburzenie, nieporządek, niepokój, szum”
    Jednym słowem: pomięszanie z poplątaniem w białym szumie nowomowy.

    W swoim wątku podałem metodę jaką się posłużyłem analizując twierdzenie Fermata:

    Pamiętam, że chodziło wówczas o warunki jakie musi spełnić równanie:

    xn + yn = zn

    dla n=2

    To było jakoś tak, że tych warunków nie da się stworzyć dla n>2.

    „Mądrej głowie dość dwie słowie.”

    pozdrawiam, :)

  17. 18/08/2011 o 12:50 pm

    Robakks :
    xn + yn = zn

    Nie przyjęło indeksów górnych, a więc poprawka:

    x^n + y^n = z^n

  18. Anonim
    18/08/2011 o 12:59 pm

    Majorze, blagam – wyjebac stad tego kolesia. A wilkin powinien dostac w leb za linkowanie.

  19. cyncynat
    18/08/2011 o 1:00 pm

    kurwa, to bylem ja

  20. 18/08/2011 o 1:33 pm

    @Robbaks spamujesz, bądź tak dobry i staraj się jednak nie wychodzić poza salon24.pl, zwłaszcza lądując tutaj.

  21. Quasi
    18/08/2011 o 1:45 pm

    @ major

    A propos Twojego linku o empatii i statusie społecznym – jak wspominałem, sprawa jest tu najwyraźniej skomplikowana. No i zobacz TUTAJ.

    A odnośnie zarobaczenia Twojego blogu, to pamiętam, że kiedyś pewien Robak był bardzo aktywny na różnych grupach Usenetu. Ten sam okaz, czy tylko ten sam gatunek?

  22. emluby
    18/08/2011 o 5:06 pm

    Sprawa wyraźnie jest skomplikowana. Dodatkowo nie pasi mi za bardzo badnie problemów społecznych za pomocą wyłącznie badań biologicznych. Druga sprawa to mam wątpliwości, czy przykład z początku art. jest własciwy, czy gest podniesienia to był faktycznie gest pomocy czy altruistyczny.
    Co do mojego pierwszego komentarza uwazam, że wiązka kontraktów i teoria agencji jest zajebistym narzędziem do opisywania niektórych zjawisk ekonomicznych i społecznych. Szczególnie w zakresie stosunków korporacyjnych. Daltego świadomie pomijając inne zmienne można powiedzieć, że spólki nie sa niczym więcej jak wiązką kontraktów.

    Quasi :
    @ major
    A propos Twojego linku o empatii i statusie społecznym – jak wspominałem, sprawa jest tu najwyraźniej skomplikowana. No i zobacz TUTAJ.
    A odnośnie zarobaczenia Twojego blogu, to pamiętam, że kiedyś pewien Robak był bardzo aktywny na różnych grupach Usenetu. Ten sam okaz, czy tylko ten sam gatunek?

  23. Anonim
    18/08/2011 o 5:07 pm

    ważna notka co do treści. Trochę miałem kłopotu z załapaniem bez użycia linków, ale już załapałem:-).

  24. pwilkin
    18/08/2011 o 7:32 pm

    Ej kurcze, przepraszam, ja nie chciałem :<

  25. 18/08/2011 o 8:19 pm

    Dżizas, ten robakks, gość jest niesamowity. W ciągu dwóch godzin napisał sobie 12 komentarzy (na ogólną liczbę 17), w których pisze różne ciekawe rzeczy, które mu się natarczywie narzucają. Ciekawe, czy słyszy też głosy? Janke spełnia jednak ważną rolę społeczną odciążając w sposób znaczący otwartą psychiatrię.

  26. jaja
    18/08/2011 o 11:02 pm

    Chinaski pisze, że Toyah startuje z listy PIS, może ktoś potwierdzić:

    „na listy PISu trafił K. Osiejuk – bardziej znany jako Toyah – ważna postać prawicowej blogosfery () cenię go jako bystrego komentatora sceny politycznej, osoby o niekwestionowanym talencie publicystycznym, patrioty. Na dodatek świetnie włada j. angielskim () (Toyah startuje na Śląsku)”
    http://chinaski.salon24.pl/334315,kto-na-prawicy-naprawde-za-szkodzi-pisowi-gazpol-vs-kataryna

  27. Quasi
    18/08/2011 o 11:09 pm

    A w Psychiatryku Prezes przeciwko GMO:
    http://jaroslawkaczynski.salon24.pl/334256,domagam-sie-zawetowania-ustawy-o-gmo

    Zdawało mi się, że w cywilizowanym świecie luddyzm (objawiający się choćby wstrętem do GMO, energetyki jądrowej, szczepionek) to pierdolec lewactwa (prawactwo za to walczy z Darwinem, globalnym ociepleniem, ochroną środowiska, fizjologią i psychologią okołoseksualną, embriologią, komórkami macierzystymi, Holocaustem…). A w Polsce luddyzm anty-GMO widziałem nawet u sKorwinsynów, podobnie zresztą jak denializm-HIV/AIDS czy „naukowy” rasizm i seksizm (o standardowym prawackim pakiecie antynauki nie wspominając…). Kurwa, w Polsce całe szambo wali na prawo. A co gorsza, nurt szamba ciągnie ze sobą naszą szczątkową lewicę i pseudo-lewicę (luddyczna nienawiść do GMO/atomu, a może i jakiś ogólny postmodernistyczny wstręt do nauki, pobrzmiewa też z Krytyki Politycznej). Praktycznie cała Polska stoi w szambie po szyję.

  28. 18/08/2011 o 11:48 pm

    Aaaa też właśnie wyłowiłem u Fszołka, ajatoyah startuje i już straszy posłów. Przedostatni tekst u niego na blogasku hle, hle.

  29. 19/08/2011 o 8:03 am

    Quasi:
    „Zdawało mi się, że w cywilizowanym świecie luddyzm (objawiający się choćby wstrętem do GMO, energetyki jądrowej, szczepionek) to pierdolec lewactwa”

    Zupełnie źle Ci się zdawało. Ale to jest typowo polskie, chyba zawlekłe z USA skrzywienie wynikające z przekonania o aktualności wysłużonych szuflad. GM food controversy jest świetnym przykładem denializmu „ponad podziałami”. Np. w Niemczech krytycyzm wobec GMO jest usadowiony o wiele mocniej w kręgach konserwatywnych, niż po lewej stronie sceny. Bo technokraci siedzą głównie na kolanach socjaldemokracji. Tak że oba skraje sceny politycznej akurat sobie podają ręce. Jednym przeszkadza, bo sprzeczne z konserwatywnymi wartościami, drugim bo wielkie, zachłanne korpo. Demonstrować idą razem. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy porówna się stanowiska kręgów religijnych. Np. poprzedni pontyfikat odrzucał stanowczo, obecny zerka z zaciekawieniem. W kręgach biskupstwa anglikańskiego po obu stronach oceanu rozbrzmiewa natomiast głośne „nie” graniczące z histerią. Z energią atomową zaczyna się od jakichś 5 lat robić podobnie.

  30. Quasi
    19/08/2011 o 3:54 pm

    @ telemach

    (…) oba skraje sceny politycznej akurat sobie podają ręce. Jednym przeszkadza, bo sprzeczne z konserwatywnymi wartościami, drugim bo wielkie, zachłanne korpo. Demonstrować idą razem.

    Ale u nas to wszyscy histeryzują, że „szkodliwe !!!!!!!!11”, względnie „niewiadomocoztego wyniknie więc nie warto ryzykować, DDT też miało być bezpieczne !!!!!!!1111”, a w najlepszym razie „no bo przecież nikt nie sprawdził jaki wpływ ma na ludzi łysych z pryszczem na półdupku lewym po 50 pokoleniach i na kurs Galaktyki Andromedy, a jak nie wiadomo, to na wszelki wypadek lepiej nie ryzykować !!!!!1”.
    Oczywiście, pohukiwanie na złą korporację/kapitał niepolski i wiadome młyny też u nas jest, ale jest zgodne z profilem polityczno-ideowym, a denialistyczną histeria w kwestiach bezpieczeństwa dla ludzkiego zdrowia, dla ekosystemów i dla „tradycyjnego” rolnictwa (pyłki zapylą sąsiadowi i zniweczy jego „ekologiczną” produkcję, a Monsanto go oskarży o kradzież i pośle z torbami) mamy wszędzie, ponad podziałami. W cywilizowanym świecie też?

  31. 19/08/2011 o 4:17 pm

    „W cywilizowanym świecie też?”

    Jak najbardziej. Tylko akcenty porozkładane są trochę inaczej. W zależności od kraju, temperamentu, wieku i zamożności. A procesy wytaczane przez Monsanto to osobny rozdział, oni faktycznie potrafią włóczyć po sądach i domagać się dziwnych rzeczy na zasadzie „bo moje”: http://en.wikipedia.org/wiki/Monsanto_Canada_Inc._v._Schmeiser

  32. 19/08/2011 o 7:06 pm

    @Quasi:

    #GMO

    Przypomnij sobie moją ulubioną „teorię podkowy”…

    @telemach

    I tu jest sedno tego wszystkiego. Nie trzeba być lewakiem ani GMOfobem, aby się skrzywić na oligopol kilku koncernów i durnowate prawo patentowe tłamszące konkurencje. Podobna sytuacja jest w branży IT, zobaczcie jakie jaja były z Samsungiem Galaxy, że niby był zbyt podobny do iPada.
    Zresztą o durnych patentach na banalne rzeczy możecie poczytać tutaj: http://pornel.net/patent

    P.S. swego czasu na S24 odbyłem ciekawą rozmowę o GMO:

    http://robertsmolen.salon24.pl/207709,europa-jak-giordano-bruno-polska-jak-sredniowieczny-kosciol#comment_2937729

    I poniżej…

  33. T.
    19/08/2011 o 8:06 pm

    Tak, tak, wy uważajcie z krytykowaniem krytyków korporacji, Wielkiego Biznesu, bo to jest akurat ważny punkt progresywistów w USA i punkt styczny z libertarianami,zwłaszcza z lewicowymi libertarianami ale w gruncie rzeczy ze wszystkimi libertarianami z wyjątkiem korporacjonistycznych libertarian.

    Myślę, że akurat to lewicowe skrzywienie polskiej prawicy, możecie docenić :)

    @ Major

    Ani słowa o Superpucharze?

  34. jaja
    19/08/2011 o 9:36 pm

    Tym razem Psychiatryk24 okrada Coryllusa:

    „Pamiętam jak w zeszłym roku pojawiły się te zielone ramki, a do mnie przyszedł mail, że jeśli znajdzie się sponsor to mogę na swoim blogu zarobić 8,30 za dzień. Tyle dostanę za umieszczoną tam reklamę, po odliczeniu doli administracji (…) teraz są tam jakieś bilety lotnicze, wcześniej też coś było, ale o pieniądzach dla blogerów jakoś głucho. Dlaczego? Żadnej nowej informacji dotyczącej tych ramek nie dostałem. Mam iść do sądu po swoje pieniądze czy zacząć o tym pisać w gazetach.”
    http://coryllus.salon24.pl/334576,salon24-jego-blogerzy-i-platne-reklamy

  35. Warszawiak
    20/08/2011 o 2:27 am

    Pandemia zatrutych szczepionek na świecie ! Tego już się nie da ukryć !
    http://monitorpolski.wordpress.com/2011/08/19/tego-sie-juz-nie-da-ukryc-szczepionki-sa-zatrute-arszenikiem/

  36. armatus
  37. emluby
    21/08/2011 o 6:49 pm

    uwidziałem to niezła żena u arbitra elegancji. Poweim szczerze że się ciesze bo strasznie na niego jestem cięty ponieważ warzecha uosabia wszystko co w polskej dziennikarce najgorsze.
    P>S> jestes zapisany do grupy na pejsbuku „czytuje prawicową publicystykę dla beki” ?

    armatus :
    http://aszdziennik.wordpress.com/2011/08/21/znany-publicysta-%E2%80%9Efaktu%E2%80%9D-cytuje-%E2%80%9Easzdziennik%E2%80%9D-nazywa-sie-lukasz-warzecha/
    CUDO

  38. armatus
    21/08/2011 o 8:20 pm

    Oczywiście, że jestem.

  39. marcin_be
    22/08/2011 o 8:52 pm

    a ja tylko tak dorzucę – raport z rzeczywistości równoległej:
    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/24458,debata-z-ekspoze-tuska

  40. Koniec Polski Prawej
    23/08/2011 o 7:50 am

    Sztuką jest być liderem sprzedaży a mimo to generować straty. Ciekawe ile czasu jeszcze wydawca będzie chciał dopłacać do tego interesu?

  41. marcin_be
    23/08/2011 o 8:53 am

    galopujący major :
    To ja też dorzuca jezujezu jak strasznie napisane http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/13350-michal-karnowski-siedem-powodow-dla-ktorych-sukces-uwazam-rze-az-tak-ich-irytuje-wkurza-denerwuje

    Karnowski i tyle w temacie – no i na koniec wisienka na torcie czyli Staniszkis zagrzewająca do boju…

  42. 23/08/2011 o 10:38 am

    galopujący major :
    To ja też dorzuca jezujezu jak strasznie napisane http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/13350-michal-karnowski-siedem-powodow-dla-ktorych-sukces-uwazam-rze-az-tak-ich-irytuje-wkurza-denerwuje

    Przecież nowoczesna, nie śmiertelnie poważna, czasem żartobliwa może być tylko medialna lewica. Konserwatyści to nieudacznicy. Tak mówili. Dziś wiadomo, że to kłamstwo.

    Wiadomo. Warzecha swoim humorem zabił wszelkie wątpliwości. I dziś już wiadomo. Uwielbiam tę konstrukcję językową. „Wiadomo, że”. Tak się powinni nazywać.

  43. barista
    28/08/2011 o 7:35 pm

    Czego to ludzie nie wymyślą, taki Polak z Bebczuka, jak z Izaaka Babla. Notka ujmująco zgrabna, nie sądziłem, że się taką tematyką interesujesz. Czyżby doktoracik o XIII Dyrektywie, i akurat robisz research porównawczy?

  44. cyncynat
    29/08/2011 o 10:25 pm

    cos sie zdaje, baristo, ze zycie dopadlo Majora. cos jak nas.

  45. 30/08/2011 o 12:39 am

    Przepraszam, kupa roboty z tym doktoratem, a terminy gonią. Ale postaram sie coś skrobnąć.

  46. 23/09/2013 o 7:58 pm

    This is a very good tip particularly to those fresh to the blogosphere.
    Simple but very precise information… Thanks for sharing this one.

    A must read article!

  47. 23/02/2014 o 11:20 am

    fantastic points altogether, you just received a new reader.
    What might you recommend about your publish that you simply made
    some days ago? Any certain?

  1. 09/09/2014 o 10:07 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: