Strona główna > felietonik > Maskirówka

Maskirówka

– Halo? Słucham, kto tam?

– Coryllus.

– Kto?

– Coryllus!

– Jaki coryllus?

– Po prostu, coryllus. Pisarz. Nie słyszał Pan?

– Nie!

– Dzieci PRL-u, Baśń jak niedźwiedź, Pitawall prowi…

– Nie, nie słyszałem!

– To może chociaż toyaha pan czytał? To mój przyjaciel!

– Też nie!

– Nie czytał pan toyaha, naprawdę? Czy pan w ogóle coś czyta? Zaraz panu…

– Panie Kotyllus, czego właściwie pan ode mnie chce?

– Coryllus.

– Panie coryllus, czego pan chce i skąd pan ma mój numer telefonu?

– Od Jerzy Bielewicza!

– Ach, od tego. Znowu!

– Znowu?

– Wcześniej przysłał do mnie jakiegoś pisarza.

– No właśnie – mnie!

– Jejku, serdecznie pana przepraszam, pan Rymkiewicz?

– Jaki Rymkiewicz, coryllus. Pisarz!

– No więc, czego pan chce, panie kotyllus?

– Coryllus!

– Czego?

– Mam problem w SKOK-ach!

– Jaki?

– Moja zmarła matka miała kredyt i ja mam go spłacać.

– Gdzie?

– W SKOK-ach!

– To wiem, w jakich SKOK-ach!

– W waszych SKOK-ach!

– Matko Boska, adres tych SKOKów!

– W Dęblinie.

– Ulica? Kod pocztowy? Mamy wiele SKOKów.

– Nie wiem, nie sprawdzałem.

– Jaki duży ten kredyt?

– Nie wiem?

– Słucham?

Nie zajrzałem do umowy, bo nie liczyłem na żadne komplikacje czy trudności.

– Ech…, dobrze, proszę zadzwonić pod 58 22222221, włączyć krzyżyk i poprosić: Maskirówka. Wszystko pan od razu zrozumie.

– Dobrze, tak zrobię. Dziękuje panu.

**************************************************************************************************

– Halo? Halo Gdynia?

– Tak, halo?

– Tutaj Coryllus. Podaję hasło: m-a-s-k-i-r-ó-w-k-a. Powtarzam: m-a-s-k-i-r-ó-w-k-a!

– Halo? Proszę czekać.

– Halo, tutaj coryllus. Powtarzam hasło: m-a-s-k-i-r-ó-w-k-a! Halo, jeszcze raz podaję tajne hasło: m-a-s-k-i-r-ó-w-k-a…. halo, halo…słyszy mnie ktoś…w J-ę-d-r-y-ch-o-w-i-e   s-i-ę  z-a-p-a-t-r-u-j….halo, halo …A-n-t-o-n-i   M-a-c-i-e-r-e-w-i-cz…halo?

– Halo? Henryk Maskirówka – dział windykacji, słucham pana?

– ……….. to ty pozwałeś moją matkę, pastuchu gęsi?

  1. McQuriosum
    09/07/2011 o 12:58 pm

    mam czego chciałem: chodzę po domu i pokwikuję jak zarzynany prosiak, a pozostali domownicy znacząco się pukają w czoło ;-)

  2. marcin_be
    09/07/2011 o 1:26 pm

    Jak przeczytałem to pierwsza myśl: eeee kopanie leżącego, ale od razu przypomniałem sobie parę kwiatków naszego „wieszcza” i mi przeszło :) innemi słowy: Hell Yeah! Tłuc Buców!

  3. vHF
    09/07/2011 o 2:25 pm

    Słabe.
    A coryllusowi IMHO należy się break w tym przypadku.

  4. 09/07/2011 o 2:51 pm

    Ja nawet miałem dodać jakieś MSPANC, bo jak napisałem we wczorajszym komciu, ja mu nawet wierzę, ale z drugiej strony – jak zauważył Trystero – pomysł, żeby załatwiać sprawy przez jakieś telefony do znajomych znajomego jest tak bardzo prawicowo-kuriozalny i jest tak komiczną hipokryzją, że musiałem coś dodać. On sam zresztą pisze, że tu nie chodzi o kasę tylko o fakt, że biedak nie potrafi nawet znaleźć SKOKu w Dęblinie.

  5. jaja
    09/07/2011 o 2:57 pm

    vHF :
    Słabe.
    A coryllusowi IMHO należy się break w tym przypadku.

    Ale to jest przypadek „nie zajrzałem do umowy, bo nie liczyłem na żadne komplikacje czy trudności” oraz „ma ktoś znajomości w SKOK-ach” a nie „mama mi umarła”.

  6. vHF
    09/07/2011 o 3:27 pm

    jaja — wydawało mi się, że mamy pakt o mutualnym odpierdoleniu się. Zwracam uwagę, że ściśle go przestrzegam, mimo strasznych pokus. Więc.

  7. marcin_be
    09/07/2011 o 3:31 pm

    vHF :
    Słabe.
    A coryllusowi IMHO należy się break w tym przypadku.

    ale dlaczego? przecież notka jest, jak to ujął Major, o: prawicowym sposobie załatwiania prostych spraw i tyle…

  8. vHF
    09/07/2011 o 3:36 pm

    marcin_be :
    ale dlaczego? przecież notka jest, jak to ujął Major, o: prawicowym sposobie załatwiania prostych spraw i tyle…

    Bo raz, człowiekowi matka umarła niedawno i dwa, idzie (tyle ile może) pod prąd swojego środowiska. Ale tak jak mówię, to moja opinia tylko, nie twarde prawo.

  9. 09/07/2011 o 4:12 pm

    Ale jego środowisko to toyah i nikt więcej. Wszystkich Sakiewiczów uważa za graficznie, którzy blokują mu karierę.

  10. 09/07/2011 o 4:12 pm

    Tfu, za grafomanów, którzy blokują mu karierę.

  11. emluby
    09/07/2011 o 4:43 pm

    szkoda chlopa (z powodow ktore napisal vhf) ale nalezela mu sie notka. wlasnie taka.

  12. jaja
    09/07/2011 o 5:06 pm

    vHF :
    jaja — wydawało mi się, że mamy pakt o mutualnym odpierdoleniu się. Zwracam uwagę, że ściśle go przestrzegam, mimo strasznych pokus. Więc.

    Eee, bez przesady, to tylko blogi. Masz pokusę, to se ulżyj, nie kiś, to niezdrowe.

    PS
    Komentarz do twojego napisałem bo taka, jak ta twoja, empatia „człowiekowi matka umarła niedawno”, to mi 1) prawie zainstalowała Jarusia jako prezia i stąd 2) przeszła mi, po 10 kwietnia (nic już nie będzie takie samo).
    Inaczej: kmiot jest kmiotem, ktokolwiek mu z rodziny umarł.

  13. Ziutek
    09/07/2011 o 8:49 pm

    Ale, ale
    W komentach mu radzą, żeby ewentualnie odrzucił spadek po matce to wtedy pozbędzie się problemu.
    I tu jest LOL.

  14. Ziutek
    09/07/2011 o 8:52 pm

    „Faktycznie na razie mogą Panu ( autorowi ) skoczyć.. Ale jak Pan nie przyjmie spadku nie musi.!!!. to wcale Skokowi nie zapłaci ani złotego..Niemniej jednak przyjęcie spadku zmusi Pana do zapłacenia należności po spadkobiercy.. Tyle prawo spadkowe..”

  15. Ziutek
    09/07/2011 o 9:44 pm

    Narodowo socjalistyczny ksiądz (nie) warty posłuchania
    Mind blowing
    Całe 20 minut

  16. Ziutek
    09/07/2011 o 9:45 pm

    flow koniec

  17. armatus
    09/07/2011 o 11:17 pm

    Semka? Nie! Ziemkiewicz? Nie! A Emisariusz IV RP…? TAK, przeczytałem go całego!!!

  18. 10/07/2011 o 9:35 pm

    Zgadzam się z VHF-em. Piszesz Major, że:

    @On sam zresztą pisze, że tu nie chodzi o kasę tylko o fakt, że biedak nie potrafi nawet znaleźć SKOKu w Dęblinie.

    I masz rację. Ale w tekście tego człowieka jest sporo więcej ciekawych danych niż ten model załatwiania spraw (a, że w ten sposób sporo da się załatwić to insza inszość; mało tego czołowe „autorytety” od zarządzania np. kancelarią nazywają to budowaniem kapitału społecznego, bo to panie synergia, powiązania poziome i pionowe i tak dalej…). Wiadomo jazda tego typu „Nie zajrzałem do umowy, bo nie liczyłem na żadne komplikacje czy trudności.” to jak samobój strzelony z przewrotki. Ale też jazda po tym to trochę jak śmiech z osób niepełnosprawnych intelektualnie. Bo w sumie „Po trzech tygodniach pani ze SKOK zadzwoniła do mnie twierdząc, że akt zgonu mojej matki, który odbiła sobie na ksero jest zamazany i muszę pojawić się w oddziale ponownie, by jeszcze raz mogła zrobić kopię.”, że tak powiem to zeruje ;-) Ale tam jest sporo ciekawych informacji, które sporo mówią o „detalicznym sektorze finansowym”. Na przykład o ubezpieczeniu tego kredytu:) Taki finansowy pobieraczek, gdzie chwytem na wyłudzenie jakiejś opłaty od rodziców nieletniego co kliknął, że jest pełnoletni było „sami państwo rozumieją musimy powiadomić sąd rodzinny” :D To w ogóle jest ciekawe, że wysokość zobowiązania jest „tajemnicą”, ale wiadomo, że spadkobierca musi to spłacić i tak dalej ;-) I właśnie dlatego nie kopał bym prawaka. W takiej sytuacji godne i sprawiedliwe jest kopnąć sektor finansowy, detaliczny.

  19. 10/07/2011 o 9:44 pm

    @szkoda chlopa (z powodow ktore napisal vhf) ale nalezela mu sie notka. wlasnie taka.

    Nie. Dlatego, że:

    „Dowiedziałem się, że będę musiał tę pożyczkę spłacić. Nie powiedziano mi jednak w jakiej wysokości, bo to była tajemnica, a zdradzić mi ją mogli jedynie pracownicy kancelarii prawnej HTP Puniewska, która mieści się w Gdyni. (…)Pani w dziale windykacji powiedziała mi bowiem jeszcze, że od dnia śmierci mojej matki SKOK nalicza odsetki lombardowe do tego kredytu.(…)Pracownicy bowiem nie dość, że nie powiedzieli kto jest właściwym ubezpieczycielem pożyczki to jeszcze nie wspomnieli ani słowem o odsetkach naliczanych od dnia śmierci. (…)Pani z kancelarii HTP Puniewska mieszącej się w Gdyni, a posiadającej telefony we Wrocławiu powiedziała mi także, że mogę oczywiście spłacić to zadłużenie teraz, ale lepiej bym tego nie robił. Przeciwko mojej zmarłej matce, której jestem jedynym
    spadkobiercą została bowiem wytoczona sprawa o niepłacenie zobowiązań. Nawet jeśli ja te zobowiązania ureguluję sprawa dojdzie do skutku, bo SKOK jej na pewno nie wycofa.Koszta tej sprawy będę musiał rzecz jasna pokryć. (…)Postanowiłem nie płacić póki co, bo nie wiem przecież czy numery kont i wysokość zadłużenia podane mi przez panią dzwoniącą rzekomo z Gdyni a rzeczywiście z Wrocławia mają jakikolwiek związek z rzeczywistością. Na piśmie zaś jak mnie poinformowano nie mogę dostać żadnej informacji.(…)Może po prostu poszedłem do niewłaściwego oddziału i stąd całe zamieszanie. Nie wiedziałem co odpowiedzieć mając w szufladzie biurka pismo dotyczące zgonu mojej matki, wysłane przez SKOK Stefczyka z Gdyni oznajmiające mi, że ubezpieczenie kredytu nie zostanie mi wypłacone.”

    Sorry, ale będę się jednak upierał tutaj najciekawsze wcale nie jest „prawicowe załatwianie spraw na telefon do znajomego” (zwłaszcza, że zdaje się do tego nie ograniczała się działalność salonowego bloggera). I jako prawnik Major rozumiesz doskonale, że standardy Skoków są tu znacznie ciekawsze (osobliwie w kwestii postępowania przeciw tej zmarłej matce, ale nie tylko). Dlatego Twój tekst jest łatwizną tym razem.

    @Ale, ale
    W komentach mu radzą, żeby ewentualnie odrzucił spadek po matce to wtedy pozbędzie się problemu.
    I tu jest LOL.

    Prawda. Tutaj 100% racji.

    @Inaczej: kmiot jest kmiotem, ktokolwiek mu z rodziny umarł.

    Nie chodzi o kmiota. Chodzi o degenerację wielkiego kapitału ;-)

  20. marcin_be
    10/07/2011 o 11:46 pm

    @ vHF, Zamorano

    widziałem raz sytuację identyczną – kobiecie umiera ojciec, po miesiącu otrzymuje wezwanie do zapłaty z kancelarii HTP Puniewska w związku z zaciągniętym rzez ojca kredytem. Co robi nasza bohaterka? Mieszka w mieście gdzie swoje biura poselskie ma 2 posłów (PO i PiS jeden nawet całkiem ważny) – nie kieruje tam swoich kroków lecz idzie do prawnika z pytaniem: panie mecenasie co mam zrobić? kobieta bez wyższego wykształcenia, pracuje w sklepie. Prawnik radzi, kobieta robi tak dokładnie to co on mówi – po stwierdzeniu nabycia spadku kancelaria HTP Puniewska otrzymuje pismo – sprawa zakończona.

    Z drugiej strony mamy prawicowego „intelektualistę”, który lubuje się w rozstawianiu innych po kątach obnażając ich głupotę i ignorancję – i nagle temu facetowi nagle prawie spada na głowę cegłówka. I co on robi? radośnie podrzuca tą cegłówkę do góry i patrzy. Gdzie spadnie. A może mu na głowę. Dzwoni do znajomych by wyjrzeli przez okno, jak cegłówka leci. (kiepskie porównanie ale nic innego mi nie przychodzi do głowy). A długi trzeba płacić. (Lannisterowie zawsze płacą swoje długi :)

    Polewka i szydera, jak najbardziej mu się należy – zachowuje się jak buc, a teraz zrobił z siebie idiotę – imho nie należy u się żaden okres ochronny.

    Co do sposobu działania skok-ów – gdzie tam one są teraz spółdzielcze dla zwykłego człowieka – to parabanki, które dzięki działalności PiS nie podlegają nadzorowi finansowemu (jeszcze – jeżeli się mylę to niech mnie ktoś poprawi). W tym przypadku zwietrzyły frajera więc go golą.

    Ale to jest tylko moja skromna opinia :)

  21. cyncynat
    11/07/2011 o 7:35 am

    jezu, jezu. szkoda jednak troche tego glupka.

    btw, a czy sledzicie ogolnopolski flejm o matematyce? piekny, imho. GW publikuje artykuly, listy do redakcji, listy w odpowiedzi na listy i artykuly itd. I wszystkie sa glupie.

  22. vHF
    11/07/2011 o 8:11 am

    cyncynat :
    btw, a czy sledzicie ogolnopolski flejm o matematyce? piekny, imho. GW publikuje artykuly, listy do redakcji, listy w odpowiedzi na listy i artykuly itd. I wszystkie sa glupie.

    Lynk?

  23. vHF
    11/07/2011 o 8:33 am

    O kurwa, właśnie się dowiedziałem, że Warzecha chodził do tego samego co ja liceum. Jakoś tak nieswojo się czuję teraz.

  24. cyncynat
  25. cyncynat
    11/07/2011 o 9:20 am

    vHF :
    O kurwa, właśnie się dowiedziałem, że Warzecha chodził do tego samego co ja liceum. Jakoś tak nieswojo się czuję teraz.

    A wiesz ilu wspanialych Polakow skonczylo UJ? Ale nie przejmuj sie, mam podobnie.

  26. marcin_be
    11/07/2011 o 9:38 am

    cyncynat :

    vHF :
    O kurwa, właśnie się dowiedziałem, że Warzecha chodził do tego samego co ja liceum. Jakoś tak nieswojo się czuję teraz.

    A wiesz ilu wspanialych Polakow skonczylo UJ? Ale nie przejmuj sie, mam podobnie.

    wypieram takie informacje – zwłaszcza w poniedziałek rano… :)

  27. vHF
  28. 11/07/2011 o 10:30 am

    Co do tej matemematyki to mam ambiwalentny stosunek. Ja nie zdawałem matematyki zdawałem dawno starą matur. Teraz jak wykonuje zawód zdawałoby się czysto humanistyczny widzę swoje braki. Dlatego uważam, że matematyka jest niezbędna lecz zastanawiam się czy kogokolwiek można zmusić do zdawania jej na maturze. Niestety przy okazji tegorocznej matury ujawniły się głosy postulujące zniesienie matury. Faktycznie dzisiaj to żaden egzamin dojrzałości. Jej wartość znacznie się zmiejszyła, tak jak dyplomu ukończenia studiów. Prawdziwy egzamin dojrzałości zdaje się w zyciu posługując się nabytymi umiejętnościami i wiedzą. Jednak uważam, że zniesienie egzaminów to bzdura Matura podsumowuje i zamyka pewnien etap. Nie wszyscy muszą ją zdawać.

    cyncynat :
    http://wyborcza.pl/1,75515,9881349,Wybic_maturze_kly.html
    http://wyborcza.pl/1,95892,9882464,Nie_jestem_glupia_czy_leniwa___list.html
    http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,9904588,Zniesc_matury__Zniesc_dojrzalosc_.html

  29. cyncynat
    11/07/2011 o 11:33 am

    Daleki jestem od sugerowania tym Polakom, ktorzy nie zwiali gdzie indziej, jaka maja zdawac mature ich dzieci. Ale gdyby to od mojego kaprysu zalezalo co wywalic z matury (ewentualnie ze szkoly), nie mialby zadnych watpliwosci. Jezyk polski (wyjebac/zaorac).

    emluby :
    Co do tej matemematyki to mam ambiwalentny stosunek. Ja nie zdawałem matematyki zdawałem dawno starą matur. Teraz jak wykonuje zawód zdawałoby się czysto humanistyczny widzę swoje braki. Dlatego uważam, że matematyka jest niezbędna lecz zastanawiam się czy kogokolwiek można zmusić do zdawania jej na maturze. Niestety przy okazji tegorocznej matury ujawniły się głosy postulujące zniesienie matury. Faktycznie dzisiaj to żaden egzamin dojrzałości. Jej wartość znacznie się zmiejszyła, tak jak dyplomu ukończenia studiów. Prawdziwy egzamin dojrzałości zdaje się w zyciu posługując się nabytymi umiejętnościami i wiedzą. Jednak uważam, że zniesienie egzaminów to bzdura Matura podsumowuje i zamyka pewnien etap. Nie wszyscy muszą ją zdawać.

    cyncynat :
    http://wyborcza.pl/1,75515,9881349,Wybic_maturze_kly.html
    http://wyborcza.pl/1,95892,9882464,Nie_jestem_glupia_czy_leniwa___list.html
    http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,9904588,Zniesc_matury__Zniesc_dojrzalosc_.html

  30. cyncynat
    11/07/2011 o 11:38 am

    vHF :
    Doskonałe, zwłaszcza ten list niegłupiej i pracowitej maturzystki, dziękuję :-)

    Przez chwile sie zastanawialem, czy to ktos z GW napisal ten list, w ramach jaj. Ale jednak tak dobrego zdania o nich nie mam.

    A pewnego fnorda mam: jak nalezy spedzic te lata w liceum, te rzekome tysiace stron z cwiczeniami, te korepetycje, by osiagnac tak zajebisty wynik – 26%?

  31. cyncynat
    11/07/2011 o 11:46 am

    O, jeszcze cos o edukacji, ale w US: http://www.youtube.com/watch?v=UkBmhM0R2A0&feature=youtu.be

    piekne, inteligentne i – przewaznie – tolerancyjne dziewczyny.

  32. vHF
    11/07/2011 o 12:31 pm

    cyncynat :

    Przez chwile sie zastanawialem, czy to ktos z GW napisal ten list, w ramach jaj. Ale jednak tak dobrego zdania o nich nie mam.

    Może i napisali sami, ale przecież nie dla jaj, tylko żeby red. Pacewicza osaczonego przez minusy i wartości bezwzględne wspomóc.

  33. marcin_be
    11/07/2011 o 12:45 pm

    vHF :

    cyncynat :

    Przez chwile sie zastanawialem, czy to ktos z GW napisal ten list, w ramach jaj. Ale jednak tak dobrego zdania o nich nie mam.
    Może i napisali sami, ale przecież nie dla jaj, tylko żeby red. Pacewicza osaczonego przez minusy i wartości bezwzględne wspomóc.

    albo temperaturę dyskusji podkręcić…kto wie?

  34. 11/07/2011 o 1:19 pm

    A tu z grajdoła nadaje nasz lubiany i szanowany korespondent, który zszedł z piedestału i udał się między maluczkich. Okazało się, że jego ludowy bohater nie jest taki jak go opisywał w swym wzruszającym opowiadaniu.
    http://wgadowski.salon24.pl/323290,demos-w-stanie-spoczynku

  35. marcin_be
    11/07/2011 o 1:43 pm

    emluby :
    A tu z grajdoła nadaje nasz lubiany i szanowany korespondent, który zszedł z piedestału i udał się między maluczkich. Okazało się, że jego ludowy bohater nie jest taki jak go opisywał w swym wzruszającym opowiadaniu.
    http://wgadowski.salon24.pl/323290,demos-w-stanie-spoczynku

    Gadowski czyli: chleją chleją, Michnik Michnik, ach Rymkiewicz cmok cmok, złe PO…

  36. sickofitall
    11/07/2011 o 1:53 pm

    emluby :
    A tu z grajdoła nadaje nasz lubiany i szanowany korespondent, który zszedł z piedestału i udał się między maluczkich. Okazało się, że jego ludowy bohater nie jest taki jak go opisywał w swym wzruszającym opowiadaniu.
    http://wgadowski.salon24.pl/323290,demos-w-stanie-spoczynku

    Karki czytające GW, to musi być ciekawy widok, ciekawe gdzie ich nasza gwiazda spotkała.
    Swoją drogą uważać się za reportera i być aż tak oderwanym od rzeczywistości – niezwykłe.

  37. vHF
    11/07/2011 o 2:05 pm

    No ale o czym my w ogóle, przecież Gadowski w dupie był i gówno widział.
    Na szczęście dla samego stylu można go wciąż czytać.

  38. marcin_be
    11/07/2011 o 2:17 pm

    vHF :
    No ale o czym my w ogóle, przecież Gadowski w dupie był i gówno widział.
    Na szczęście dla samego stylu można go wciąż czytać.

    muszę przestać zaglądać na psychiatryk – zaczynam brać to na serio i lampka się nie zapaliła…niedobrze…

  39. 11/07/2011 o 9:24 pm

    @Z drugiej strony mamy prawicowego „intelektualistę”, który lubuje się w rozstawianiu innych po kątach obnażając ich głupotę i ignorancję – i nagle temu facetowi nagle prawie spada na głowę cegłówka. I co on robi? radośnie podrzuca tą cegłówkę do góry i patrzy. Gdzie spadnie. A może mu na głowę. Dzwoni do znajomych by wyjrzeli przez okno, jak cegłówka leci. (kiepskie porównanie ale nic innego mi nie przychodzi do głowy). A długi trzeba płacić. (Lannisterowie zawsze płacą swoje długi :)

    Ale, że to jest bucówa prawicowego bloggera to rzecz oczywista. Ba archetypiczna. Tylko, że w tej całej historii ta bucówa nie jest szczególnie ciekawa (coś jak scenariusz maczystowskiego serialu obyczajowego, gdzie żona zdradza głównego bohatera z listonoszem; klisza). Tu właśnie ciekawa jest „spółdzielczy sektor finansowy dla zwykłego człowieka” (ukochany przez prawicę polską spod znaku rzekomego solidaryzmu), tak ukochany przez PiSloverów i jego praktyki. Emo jest tak oczywistą oczywistością (poza nieumiejętnością poradzenia sobie z „pozwaniem zmarłej matki”), że temat jest po prostu banalny. Natomiast sam model działania (który wbrew przypuszczeniom bohatera tej historyjki pewnie nie jest żadną instytucjonalną niewydolnością, tylko po prostu modelem biznesowym) wobec detalicznego klienta jest już ciekawy. Ba przecież nawet „car dobry urzędnicy źli” bloggera („True pis to Jarosław Kaczyński, ale widzę już jak menadżerowie, i tym podobni z takich skoków jumają ten ruch społeczny” jakoś tak to szło) jest również zjawiskiem przewidywalnym.

  40. marcin_be
    11/07/2011 o 10:22 pm

    Zamorano :
    @Z drugiej strony mamy prawicowego „intelektualistę”, który lubuje się w rozstawianiu innych po kątach obnażając ich głupotę i ignorancję – i nagle temu facetowi nagle prawie spada na głowę cegłówka. I co on robi? radośnie podrzuca tą cegłówkę do góry i patrzy. Gdzie spadnie. A może mu na głowę. Dzwoni do znajomych by wyjrzeli przez okno, jak cegłówka leci. (kiepskie porównanie ale nic innego mi nie przychodzi do głowy). A długi trzeba płacić. (Lannisterowie zawsze płacą swoje długi :)
    Ale, że to jest bucówa prawicowego bloggera to rzecz oczywista. Ba archetypiczna. Tylko, że w tej całej historii ta bucówa nie jest szczególnie ciekawa (coś jak scenariusz maczystowskiego serialu obyczajowego, gdzie żona zdradza głównego bohatera z listonoszem; klisza). Tu właśnie ciekawa jest „spółdzielczy sektor finansowy dla zwykłego człowieka” (ukochany przez prawicę polską spod znaku rzekomego solidaryzmu), tak ukochany przez PiSloverów i jego praktyki. Emo jest tak oczywistą oczywistością (poza nieumiejętnością poradzenia sobie z „pozwaniem zmarłej matki”), że temat jest po prostu banalny. Natomiast sam model działania (który wbrew przypuszczeniom bohatera tej historyjki pewnie nie jest żadną instytucjonalną niewydolnością, tylko po prostu modelem biznesowym) wobec detalicznego klienta jest już ciekawy. Ba przecież nawet „car dobry urzędnicy źli” bloggera („True pis to Jarosław Kaczyński, ale widzę już jak menadżerowie, i tym podobni z takich skoków jumają ten ruch społeczny” jakoś tak to szło) jest również zjawiskiem przewidywalnym.

    czyli możemy to podsumować: zarówno coryllus jak i skoki nie rozczarowały :)

  41. 05/11/2014 o 8:37 pm
  42. 15/12/2015 o 3:52 am

    Języki obce Uważa ma wielkie zmiany w nowoczesnym życiu ludzi, a oni potrzebują dostępu do uczenia się przez internet. Preply oferuje dołączyć korepetycje język polski wrocław

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: