Strona główna > felietonik > Zaremba, ty mendo i zdrajco !!!

Zaremba, ty mendo i zdrajco !!!

Jeśli kogoś obrażamy, to oznacza, że traktujemy go poważnie. Czasem może to oznaczać nawet i to, że w jakimś stopniu nam jeszcze na tym kimś zależy. Pogarda jest moim zdaniem najstraszliwszą formą odczłowieczenia wroga, odarcia go z godności. Wiele żartów bywa bardziej okrutnych i zabójczych niż najbardziej zabójcze , ale wygłaszane serio tyrady. Warto o tym pamiętać.

Piotr Zaremba w  tekście o bardzo prawicowym tytule

 

MSPANC

 

  1. vHF
    10/04/2011 o 1:28 am

    To jest ciekawa konstrukcja, te „bardziej zabojcze niz najbardziej zabojcze”. Chyba rzeczywiscie przyjdzie nam z pwilkinem prawicowa teorie modeli stworzyc.

  2. 10/04/2011 o 1:32 am

    vHF :

    „bardziej zabojcze niz najbardziej zabojcze”

    Matko jedyna, nie zauważyłem. To jest dopiero lol. Zresztą cały wpis to taka mieszanina prawicowego patosu, grafomanii, logiki i tradycyjnego, kto jest zdrajcą i ruską wtyką.

  3. vHF
    10/04/2011 o 1:35 am

    Zreszta, czy Zaremba moze sie na zabojcze zarty skarzyc, skoro to przeciez z jego obozu Warzecha nadaje?

  4. 10/04/2011 o 7:14 am

    Kurde, a przed Smoleńskiem wydawał się jednym z sensowniejszych po tamtej stronie.

    A tak tylko Jan Wróbel został jedynym „prawackim” publicystą, któremu nie odpierdoliło po katastrofie całkiem, no ale o zawsze był na marginesie lekko.

  5. Zygfryd
    10/04/2011 o 7:15 am

    Cholewcia nie wiedziałem, że obraza to taka spokojna rzecz. Kiedy prezydent Lech Kaczyński i Jarosław Kaczyński obrazili się na niemieckie pisemko za „kartofli”, kiedy szukano niejakigo Huberta z dworca, to nie pamiętam czy sam red. Zaremba, ale na pewno jego koledzy pisali coś tam coś tam o majestacie władzy, który naruszony został obraźliwymi wypowiedziami. Więc warto zapytać pana Zarembę: zali naprawdę uważa pan, że w wielu swoich – ponoć obraźliwych wysoce – wypowiedziach J.Palikot troszczył się tylko o prezydenta Kaczyńskiego? Jeżeli napiszę, że żałobę odnoszę do moich bliskich zmarłych, z którymi łączyły mnie różnorakie więzi, natomiast śmierć nawyższego urzędnika państwowego, który zginął w wypadku komunikacyjnym w ruchu lotniczym powoduje, że co najwyżej wspomnę tamtem czas i tamte okoliczności, to wg imć Zaremby obrażam jeno, czy też już do „przemysłu pogardy” zaliczony być mogę..?

  6. Zygfryd
    10/04/2011 o 7:37 am

    I jeszcze jedno, czy u nas zawsze musi cokolwiek przypominać latający cyrk MP?
    1. aresztowanie Rdesińskiego – szopka + szopka zwolenników na komisariacie
    2. oglądałem właśnie film na „wpolityce.pl”, o prezydencie Kaczyńskim. Podniosła atmosfera, nostalgiczna muzyka, na dole reklamy: Allegro, Samsung LED – najwyższy standard płynności obrazu, jogurt Jovi 100% przyjemności, 0% tłuszczu, 0% cukru (bez komentarza)
    3. pracownicy kas oszczędnościowo-kredytowych napisali pismo (też „wpolityce.pl”) o dziele zmarłego prezydenta. Jak w PRL: murarze, górnicy, dojarki, artyści wyrazili uznanie i poparcie dla linii i planu. Nie ludzie: Iksiński, Ygrekowski, ale pracownicy! Nie prywatnie, w zadumie, refleksji, osobiście, ale zbiorowo: pracownicy kas. To bizancjum u nas leczyć jeszcze będziemy długo…

  7. Koniec Polski Prawej
    10/04/2011 o 7:48 am

    grześ
    Zaremba sensowny? A czy to nie On pisał o Garlickim w Dzienniku doktor śmierć?

  8. cyncynat
    10/04/2011 o 8:06 am

    vHF :
    To jest ciekawa konstrukcja, te „bardziej zabojcze niz najbardziej zabojcze”. Chyba rzeczywiscie przyjdzie nam z pwilkinem prawicowa teorie modeli stworzyc.

    chyba z wilkinem w roli prawicowego modelu: to ten sam od „nie powinien krzyz nikomu przeszkadzac bo mi nie przeszkadza” i od nowatorskiego argumentu „ta ksiazka nie ma racji, bo za pomoca ksiazki wszystko da sie udowodnic”

  9. 10/04/2011 o 10:04 am

    Ja to Was podziwiam, że potraficie taki tekst Zaręby, albo Ziemkiewicza przeczytać od deski do deski. Macie na to jakiś sposób? Może trzeba czytać w okularach do spawania.

  10. cyncynat
    10/04/2011 o 10:18 am

    lewy.dolny :
    Ja to Was podziwiam, że potraficie taki tekst Zaręby, albo Ziemkiewicza przeczytać od deski do deski. Macie na to jakiś sposób? Może trzeba czytać w okularach do spawania.

    alkohol, ganja czy co sobie wybierzesz. na trzezwo rzeczywiscie moze nie byc latwym zadaniem.

  11. 10/04/2011 o 11:58 am

    grześ :

    Kurde, a przed Smoleńskiem wydawał się jednym z sensowniejszych po tamtej stronie.

    A tak tylko Jan Wróbel został jedynym „prawackim” publicystą, któremu nie odpierdoliło po katastrofie całkiem, no ale o zawsze był na marginesie lekko.

    Trudno powiedzieć, ale Wróble ma chyba poczucie humoru gorsze od Warzechy. Ale fakt, zdaje się, że nie puścił się poręczy po największej tragedii w dziejach.

  12. 10/04/2011 o 11:59 am

    lewy.dolny :

    Ja to Was podziwiam, że potraficie taki tekst Zaręby, albo Ziemkiewicza przeczytać od deski do deski. Macie na to jakiś sposób? Może trzeba czytać w okularach do spawania.

    Tam, zaraz od deski do deski. Przecież oni ciągle piszą to samo, więc wystarczy rzut oka i już masz lola.

  13. cyncynat
    10/04/2011 o 12:00 pm

    galopujący major :

    grześ :
    Kurde, a przed Smoleńskiem wydawał się jednym z sensowniejszych po tamtej stronie.
    A tak tylko Jan Wróbel został jedynym „prawackim” publicystą, któremu nie odpierdoliło po katastrofie całkiem, no ale o zawsze był na marginesie lekko.

    Trudno powiedzieć, ale Wróble ma chyba poczucie humoru gorsze od Warzechy.

    to nie jest mozliwe

  14. 10/04/2011 o 12:21 pm

    chyba z wilkinem w roli prawicowego modelu: to ten sam od „nie powinien krzyz nikomu przeszkadzac bo mi nie przeszkadza” i od nowatorskiego argumentu „ta ksiazka nie ma racji, bo za pomoca ksiazki wszystko da sie udowodnic”

    Misiu złoty, jak chcesz trollować, to rób to chociaż z głową, bo te Twoje „parafrazy” to dowodzą co najwyżej braku umiejętności rozumienia tekstu pisanego.

  15. 10/04/2011 o 12:39 pm

    grześ :
    Kurde, a przed Smoleńskiem wydawał się jednym z sensowniejszych po tamtej stronie.
    A tak tylko Jan Wróbel został jedynym „prawackim” publicystą, któremu nie odpierdoliło po katastrofie całkiem, no ale o zawsze był na marginesie lekko.

    Problem w tym, że Zaremba, jeśli nie chce stracić image’u „prawicowego publicysty”, musi przemieszczać się razem z „głównym nurtem”. A główny nurt (wraz z PiSem) przesunął się z pozycji umiarkowanego kontestowania Systemu i postulowania konieczności reform w stronę „zdrajcy, zamordowaliście Prezydenta!!!!1111oneoneone”.

    Zaremba nie chce (chyba) stać razem z gośćmi z pochodniami, ale nie może też się od nich zdystansować, więc wybiera takie rozwiązanie „salomonowe” – pojadę drugiej stronie, że niby robi jeszcze gorzej. W kontekście aktualnych wydarzeń wychodzi to nieco groteskowo. No i jeszcze to „poważne traktowanie”…

    Pomijam fakt, że dla sporej części prawicy „pogarda” = „brak bałwochwalczego zachwytu”, co trochę utrudnia porozumienie już na poziomie pojęć.

  16. Gammon No.82
    10/04/2011 o 12:50 pm

    Koniec Polski Prawej :
    grześ
    Zaremba sensowny? A czy to nie On pisał o Garlickim w Dzienniku doktor śmierć?

    Ale on to pisał na serio, a na serio nie jest tak okrutne i zabójcze, jak żart.

  17. Gammon No.82
    10/04/2011 o 12:51 pm

    O w mordę, chyba nie zamknąłem nawiasika.

  18. jaja
    10/04/2011 o 1:33 pm

    galopujący major :
    Wow, będzie awanturka http://kruk.nowyekran.pl/post/9900,10-04-2011-g-8-41-krakowskie-przedmiescie

    Pięknie napisane: „Naruszano immunitet posłów i senatorów. Parlamentarzyści z mandatami w rękach próbowali przejść”

  19. mruk
    10/04/2011 o 3:08 pm

    Nie czytuję Zaremby, więc na zdrowie psychiczne nie narzekam.

  20. cyncynat
    10/04/2011 o 3:54 pm

    pwilkin :

    chyba z wilkinem w roli prawicowego modelu: to ten sam od „nie powinien krzyz nikomu przeszkadzac bo mi nie przeszkadza” i od nowatorskiego argumentu „ta ksiazka nie ma racji, bo za pomoca ksiazki wszystko da sie udowodnic”

    Misiu złoty, jak chcesz trollować, to rób to chociaż z głową, bo te Twoje „parafrazy” to dowodzą co najwyżej braku umiejętności rozumienia tekstu pisanego.

    I jeszcze, to ten sam polski koltun od:

    a) [blockquote]Krzyż w kościele jest symbolem religijnym. Krzyż w szkole – niekoniecznie.[/blockquote]

    b) [blockquote]No bo krzyż w sali lekcyjnej, wbrew temu, co niektórym mogłoby się wydawać, nie jest narzędziem ewangelizacji czy jakiejkolwiek innej indoktrynacji, tylko raczej oznaką przynależności do pewnego kręgu kulturowego – nieprzypadkowo mówi się o naszej cywilizacji jako o judeochrześcijańskiej. Dla mnie okrzyki, że krzyż to narzędzie indoktrynacji, trochę przypominają np. próby stwierdzenia, że określanie naszej cywilizacji mianem „judeochrześcijańskiej” to indoktrynacja i termin ten powinien zostać zastąpiony jakimś neutralnym światopoglądowo.

    W ogóle trochę nie rozumiem tej całej obsesji wokół kwestii zupełnie marginalnej (a taką jest dla mnie sprawa krzyży w szkołach). Podejrzewam, że to trochę skutek wypracowanego w ramach kontynentalnej filozofii, niesamowicie nieprecyzyjnego i pozbawionego sensownej zoperacjonalizowanej treści pojęcia „przemocy symbolicznej”, które robi ostatnio furorę – innymi słowy, irracjonalnego przekonania, że krzyż w szkole jest przejawem jakiejś tam opresji czy narzucania poglądów. Pod tym względem stanowisko sądu uważam za zdroworozsądkowe – dopóki nikt nie pokaże, np. robiąc sensowne badania empiryczne (a nie machając tekstami Bourdieu), że krzyż faktycznie ma charakter opresyjny bądź indoktrynacyjny (np. skłania uczniów do zmiany przekonań religijnych, jest pretekstem do prześladowań na tym tle etc.), akcję pt. „zdejmowanie krzyży” uważam za absurdalną.

    Na razie mam wrażenie, że krzyż przeszkadza głównie tym, którzy sami się rozmatymi teoriami nt. „przemocy symbolicznej” nakręcili w takim stopniu, że uwierzyli, że ów krzyż w nich bezpośrednio uderza. A robiąc akcje „protestujemy przeciwko krzyżom w szkołach”, sprowokowali tych, którzy faktycznie za pomocą owego krzyża chcą komuś dowalić (bo takich bynajmniej nie brakuje). Ot, taka samospełniająca się przepowiednia.[/blockquote]

    c) oto dyskredytuje „pojedyncza pozycje”, czyli ksiazke: [blockquote] Do tego świetnie to uzasadniasz podając pojedynczą pozycję publicystyczną – super, w ten sposób to ja Ci mogę „uzasadnić” że to Żydzi sami odpowiadają za Holocaust.[/blockquote]

    reszte jego popisow mozna zobaczyc tu:
    https://galopujacymajor.wordpress.com/2011/03/19/otwarta-droga-do-ustawowej-laicyzacji/

  21. cyncynat
    10/04/2011 o 4:00 pm

    sorry majorze, skasuj moj ostatni koment, te tagi wordpressowe sa dla kogos bardziej zaawansowanego technicznie ode mnie

  22. 10/04/2011 o 4:37 pm

    Wow, cała strona cytatów, chyba dorobiłem się własnego fana.

  23. zatroskany
    10/04/2011 o 5:19 pm

    Pięknie napisane: „Naruszano immunitet posłów i senatorów. Parlamentarzyści z mandatami w rękach próbowali przejść”

    Cieniasy! A kawałki styropianu nie łaska?!

  24. 10/04/2011 o 7:26 pm

    Majorze, ale ja Wróbla głównie oceniam przez pryzmat publicznych występów telewizyjno-radiowych )ostatnio Poranków w tOK-u choćby), papierowy jest beznadziejny, fakt.

    Ale w Przeciwieństwie do warzechy ma gość poczucie dystansu, autoironii, nie ma u niego tego zadęcia, misyjności, agresji i arogancji, które są główną cechą większości publicystów prawicowych (z Warzechą, Ziemkiewiczem i Wildsteinem na czele)

    Oczywiście pomijam świrów i fanatyków z „GP” czy jakichś „naszych dzienników/Polsk” itd

  25. armatus
    10/04/2011 o 7:45 pm

    Jaką trzeba być kurwą, żeby flagę państwową i obchody rocznicy katastrofy wykorzystać do promowania swojego gównianego forum?

  26. vHF
    10/04/2011 o 7:47 pm

    Pomyślałem sobie, że z okazji dzisiejszej Rocznicy dokonam coming-outu jako oszołom. Otóż jest mi w sprawie katastrofy smoleńskiej chyba bliżej do PiSu & co. niż do PO, a przynajmniej jest mi tak samo daleko. Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.

    Zaznaczam, że nie śledziłem całej sprawy specjalnie uważnie; nie oznacza to, że przyznaję, że moje opinie są nieuprawnione, tylko że jestem jak najbardziej skłonny zmienić zdanie jeśli ktoś mi wskaże jakieś przeoczenie.

    1. Rozbił się samolot ze stoma dygnitarzami, na terenie obcego, niespecjalnie przyjaznego państwa. Już samo to wystarcza, żeby hipoteza o zamachu była włączona do zbioru hipotez roboczych. Tymczasem od samego początku jest ta hipoteza odrzucana, a ktokolwiek się bodaj zająknie niezgodnie z ogólnie obowiązującą linią, jest wyśmiewany albo i gorzej. Nieładnie; nie o takie Polskie.

    2. W szczególności, ponieważ domniemanym sprawcą zamachu miałaby być Rosja, nie ma zastosowania argument, że zamachami nie prowadzi się polityki w XXIw. Państwo rosyjskie mentalnie jest wciąż sowieckie i takie stosuje metody; patrz Litwinienko, Juszczenko, Politowska, Czeczenia. W związku z tym rosyjskie śledztwo i jego wyniki nie powinno nikogo rozumnego obchodzić (co nie znaczy, że nie należy się do samego śledztwa grzecznie odnosić i współpracować).

    3. Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, nie wyobrażam sobie, żeby państwo polskie nie przeprowadziło niezawisłego równoległego śledztwa; podobnie, nie wyobrażam sobie żeby strona rosyjska nie udostępniła wszystkich dowodów, które strona polska sobie życzy. Tymczasem, jak słyszę, komisja Klicha nie dostała nawet czarnych skrzynek—nie wiem nawet czy o nie prosili. No sorry.

    4. Tragedią jest, że nie ma w Polsce nikogo, kto potrafiłby te–oczywiste, zdawałoby się, chociaż może mnie zaraz oświecicie—kwestie podnieść. Jest Warzecha, który pyta (ale tylko pyta, he he, państwo rozumieją) o sztuczną mgłę, i są inne warzechoidy. I tyle.

    5. Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie. Najpierw grzecznie uszy po sobie, wspominki o Lechu i reszcie; potem rozpierdol o Wawel, może i słusznie, ale bez taktu i z oczywistym politycznym motywem; następnie insynuacje o tym czy to Błasik czy Kaczyński na pilotów naciskali, etc. A przez cały czas ktokolwiek się od mainstreamu na pół sigma odchylił, dostawał najcięższą artylerią.

    I tyle. Release the hounds :-)

  27. 10/04/2011 o 8:48 pm

    vHF :
    Pomyślałem sobie, że z okazji dzisiejszej Rocznicy dokonam coming-outu jako oszołom. Otóż jest mi w sprawie katastrofy smoleńskiej chyba bliżej do PiSu & co. niż do PO, a przynajmniej jest mi tak samo daleko. Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.
    Zaznaczam, że nie śledziłem całej sprawy specjalnie uważnie; nie oznacza to, że przyznaję, że moje opinie są nieuprawnione, tylko że jestem jak najbardziej skłonny zmienić zdanie jeśli ktoś mi wskaże jakieś przeoczenie.
    1. Rozbił się samolot ze stoma dygnitarzami, na terenie obcego, niespecjalnie przyjaznego państwa. Już samo to wystarcza, żeby hipoteza o zamachu była włączona do zbioru hipotez roboczych. Tymczasem od samego początku jest ta hipoteza odrzucana, a ktokolwiek się bodaj zająknie niezgodnie z ogólnie obowiązującą linią, jest wyśmiewany albo i gorzej. Nieładnie; nie o takie Polskie.
    2. W szczególności, ponieważ domniemanym sprawcą zamachu miałaby być Rosja, nie ma zastosowania argument, że zamachami nie prowadzi się polityki w XXIw. Państwo rosyjskie mentalnie jest wciąż sowieckie i takie stosuje metody; patrz Litwinienko, Juszczenko, Politowska, Czeczenia. W związku z tym rosyjskie śledztwo i jego wyniki nie powinno nikogo rozumnego obchodzić (co nie znaczy, że nie należy się do samego śledztwa grzecznie odnosić i współpracować).
    3. Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, nie wyobrażam sobie, żeby państwo polskie nie przeprowadziło niezawisłego równoległego śledztwa; podobnie, nie wyobrażam sobie żeby strona rosyjska nie udostępniła wszystkich dowodów, które strona polska sobie życzy. Tymczasem, jak słyszę, komisja Klicha nie dostała nawet czarnych skrzynek—nie wiem nawet czy o nie prosili. No sorry.
    4. Tragedią jest, że nie ma w Polsce nikogo, kto potrafiłby te–oczywiste, zdawałoby się, chociaż może mnie zaraz oświecicie—kwestie podnieść. Jest Warzecha, który pyta (ale tylko pyta, he he, państwo rozumieją) o sztuczną mgłę, i są inne warzechoidy. I tyle.
    5. Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie. Najpierw grzecznie uszy po sobie, wspominki o Lechu i reszcie; potem rozpierdol o Wawel, może i słusznie, ale bez taktu i z oczywistym politycznym motywem; następnie insynuacje o tym czy to Błasik czy Kaczyński na pilotów naciskali, etc. A przez cały czas ktokolwiek się od mainstreamu na pół sigma odchylił, dostawał najcięższą artylerią.
    I tyle. Release the hounds :-)

    Meh

  28. adas
    10/04/2011 o 8:52 pm

    @ vHF

    Powinienem się poczuć nieswojo?;) Udało Ci się…

    Na swe usprawiedliwienie mogę tylko napisać, ze w tym równaniu są dwie strony. I ja np. w południe w niedzielę Janecki z Ziemkiewiczem wzywali do kajania się i zmiany oceny prezydentury. Potem to już poszło z górki.

    Masz rację. To że Rosjanie co chwila nas zaskakują/testują, bardzo źle świadczy o skuteczności rządu Tuska. Tusk się coraz bardziej gubi, zmęczenie materiału, ale naprzeciw ma PiS. I postępuje w myśl zasady: „Na złość Jarkowi odmrożę sobie uszy”. Co nadal jest skuteczne, bo Prezes jest jaki jest.

    A to, że ta katastrofa, jeśli nie było zamachu (ale jak? ale po co?) jest pośrednio/bezpośrednio wynikiem 20 lat podobnych wojenek? Jeee… to pies.

  29. cyncynat
    10/04/2011 o 9:07 pm

    Wersja o zamachu byla rozwazana – jako jedna z wersji, byla tylko nazwana jakos grzecznie. Pamietam, bo przez pierwszy miesiac jakos nawet czytalem niusy polskie.
    Pierwszy black box dostal sie do Polski juz okolo 16 Kwietnia, according to bbc: http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8624067.stm Co z reszta – nie wiem.

    No i wersja o zamachu – niezaleznie od (nie)przeprowadzenia sledztwa – jest jednak dosc nieprawdopodobna. Wlasnie po zamachu moj pracodawca goscil spotkanie TTCP od Electronic Warfare – czyli osob (z drugiej strony barykady zimno-wojennej) naturalnie zainteresowanych zamachami na wojskowe i rzadowe samoloty. Pamietam, ze nikt, z kim rozmawialem, nie dopuszczal zamachu. W tym np moj szef, ktory wczesniej byl pilotem wojskowego C130 przez kilkanascie lat. Z bardzo prostego powodu – w tamtych warunkach nikt normalny nie laduje.
    A wersja z naciskami byla dosc popularna.

  30. vHF
    10/04/2011 o 9:08 pm

    adas :
    Powinienem się poczuć nieswojo?;) Udało Ci się…

    Tzn. poczułeś się nieswojo, bo należysz do obozu zdrady narodowej czy dlatego, że się ujawnilem jako oszołom?

    w tym równaniu są dwie strony.

    Ależ oczywiście. I należy w tych prawicowych buraków walić jak w bęben. Tylko że jeśli mamy już robić za oświeconych, to pierwsze co powinniśmy zauważyć to że mamy tu dwa różne problemy: problem samej katastrofy i problem wykorzystywania nieszczęsnych zmarłych przez prawicę.

    A to, że ta katastrofa, jeśli nie było zamachu (ale jak? ale po co?) jest pośrednio/bezpośrednio wynikiem 20 lat podobnych wojenek? Jeee… to pies.

    Jestem przekonany, że to była katastrofa, bo polscy politycy latają trumnami. A za ten fakt winię nie tyle ich samych, co to kurewskie polskie społeczeństwo, które nie rozumie, że nowy samalot czy dwa dla najwyższych władz to nie fanaberia. Przecież kurwa 10 lat temu Miller też się rozbił; myślałby kto, że wystarczy.

  31. cyncynat
    10/04/2011 o 9:11 pm

    pwilkin :
    Wow, cała strona cytatów, chyba dorobiłem się własnego fana.

    Spoko, jestes w bardzo odpowiednim towarzystwie – reszty politycznie nabuzowanych katolikow z S24. Tylko oni tu nie pisza.

  32. 10/04/2011 o 9:11 pm

    VHF, kilka uwag (mam nadzieję, że ten tekst twqój to na seri, nie w ramach nabierania naiwnych grzesiów)

    ad 1. Co to da?
    Przyjęcie hipotezy zamachu spowodowałoby, że Polska (a i przeciez NATO i UE) musiałyby zareagować. Jak? Rosja to nie Libia czy inny kraik, któremu coś można narzucić, na który można nałożyć sankcje, z którym można nie utrzymywać stosunki.
    Gdyby to był zamach, tym bardziej polscy i światowi politycy musieliby/powinni o tym milczeć.

    ad 2. Jednak te wymienione sprawy w większości dotyczą wewnętrznych spraw Rosji, równie dobrze politykę zamachową i przemocową mamy w przypadku izraela, który eliminuje swoich przeciwników w różnych krajach metodą zamachów.

    ad 3 Skąd wiadomo, co sobie życzyła, a czego nie strona polska? Czy lepiej głośno domagać się czegos i tego nie dostać czy po cichu próbować negocjować i nie wychylać się, jeśli wiadomo, że żądań Rosja nie spełni.

    ad 4. Zgoda, brak sensownej krytyki polityki PeŁo i rosyjskiej postawy, są oszołomy po jednej stronie i totalna akceptacja wersji „oficjalnej” po drugiej połączona z brakiem dociekliwości.

    ad 5. Nie śledzę zbytnio, więc no comment, acz ogólnej natury spostrzeżenia media w ogóle robią (w większości) złą robotę w tej sprawie.

  33. otto
    10/04/2011 o 9:11 pm

    no i jeszcze ta Casa, która się dwa lata wcześniej rozbiła w Polsce w identyczny sposób i zabrała do aniołków całe najwyższe dowództwo wojsk lotniczych

  34. vHF
    10/04/2011 o 9:13 pm

    @cyncynat:
    Nie przypominam sobie, żeby wersja zamachu była poważnie rozważana; nie wiem też jak możnaby ją grzecznie przezwać ;-)

    Sam oczywiście też chętniej uwierzę w naciski niż zamach.

  35. cyncynat
    10/04/2011 o 9:14 pm

    otto :
    no i jeszcze ta Casa, która się dwa lata wcześniej rozbiła w Polsce w identyczny sposób i zabrała do aniołków całe najwyższe dowództwo wojsk lotniczych

    trollujecie mnie :(
    nic, napije sie kawy i nie bede dawal

  36. 10/04/2011 o 9:17 pm

    Jeszcze jedna uwaga, problemem jest ta idiotyczna „pakietowość” (jak poglądy w Polsce ktoś ma, to tylko w pakiecie, Dunin o tym pisała nieraz)
    Jeśli nie lubisz Kaczyńskiego i pisowców, to musisz akceptować wszystko, co robi PeŁo, wszystko, co przekazuje strona rosyjska, musisz zachwycać się głupkiem Tarasem itd

    A tymczasem można oszołomów uważać za oszołomów, nie negując jednak wszystkich ich tez.

    Tak trochę nie a propos całkiem ciekawy wywiad:

    http://wyborcza.pl/1,75480,9402808,Uzaleznilem_sie_od_krzyza.html

    (znaleziony link w blogu Torlina)

  37. otto
    10/04/2011 o 9:18 pm

    vHF, prokuratura przez cały rok jak najpowazniej badała możliwość zamachu, dopiero parę dni temu ogłosili, że ją wykluczają

  38. vHF
    10/04/2011 o 9:22 pm

    grześ :

    ad 1. Co to da?
    Przyjęcie hipotezy zamachu spowodowałoby, że Polska (a i przeciez NATO i UE) musiałyby zareagować.

    Zareagować trzebaby dopiero, gdyby się okazało, że to był zamach, w co nikt raczej nie wierzy. Tutaj chodziło mi bardziej o faktyczne sprawdzenie tej hipotezy. Bardzo bym chciał wierzyć, że została ona po cichu dokładnie sprawdzona, ale nie wierzę.

    Gdyby to był zamach, i byłyby dowody, to owszem, Polska, UE i NATO musiałyby zareagować. Jak? Nie wiem. Ale pomysł, że zamach na najwyższe władze państwowe należy przemilczeć, jest raczej dziwny.

    ad 2. Jednak te wymienione sprawy w większości dotyczą wewnętrznych spraw Rosji, równie dobrze politykę zamachową i przemocową mamy w przypadku izraela

    Dokładnie tak. Gdybyśmy mieli na pieńku z Izraelem i spadłby tam ten samolot, napisałbym to samo.

    ad 3 Skąd wiadomo, co sobie życzyła, a czego nie strona polska? Czy lepiej głośno domagać się czegos i tego nie dostać czy po cichu próbować negocjować i nie wychylać się, jeśli wiadomo, że żądań Rosja nie spełni.

    Lepiej. Sprawa jest/była tak gorąca, że ew. odmowa sporo kosztowałaby Rosję wizerunkowo.

  39. vHF
    10/04/2011 o 9:24 pm

    otto :
    vHF, prokuratura przez cały rok jak najpowazniej badała możliwość zamachu, dopiero parę dni temu ogłosili, że ją wykluczają

    Nie wiedziałem.
    Masz może link albo dwa?

  40. otto
  41. vHF
    10/04/2011 o 9:29 pm

    @grześ:
    pakietowość, dokładnie tak. Dlatego piszę, żem „oszołom”
    Powiem jeszcze, że IMO za ten stan rzeczy Wyborcza odpowiada w stopniu dużo, dużo większym niż ktokolwiek inny.

  42. otto
    10/04/2011 o 9:31 pm

    Cyncynat, ale naprawdę w 2008 r. był ten wypadek pod Mirosławcem, spitting image katastrofy smoleńskiej

  43. vHF
    10/04/2011 o 9:32 pm

    @otto:

    Dzięki. Wiedza mi się trochę uzupełniła.
    Zwróć uwagę, że nawet tam się skarżą, że nie otrzymali od Rosjan pomocy prawnej, o którą prosili.

  44. 10/04/2011 o 9:34 pm

    @vHF

    Nie mam słów, albo trollujesz albo masz poważne problemy z zebraniem rzeczywistości do kupy. Powtórzę to co napisałem w komciach na blogu wo.

    W związku z ta katastrofą powstało tyle poziomów pieprzenia bzdur, że już ręce człowiekowi opadają. Ty jesteś na poziomie „no przecież to nie może być takie proste”. To tylko 1 poziom powyżej „to był zamach” tuż poniżej „co prawda nie wierzę w zamach ale Ruscy to Ruscy”.

  45. otto
    10/04/2011 o 9:34 pm

    tu jest pełna wzajemność, ruskie też się skarżą, że nie otrzymują od nas pomocy prawnej

  46. vHF
    10/04/2011 o 9:37 pm

    lewy.dolny :
    @vHF
    W związku z ta katastrofą powstało tyle poziomów pieprzenia bzdur, że już ręce człowiekowi opadają. Ty jesteś na poziomie „no przecież to nie może być takie proste”.

    Nonsens. Czytaj ze zrozumieniem. I grzeczniej, bo splonkuję.

  47. vHF
    10/04/2011 o 9:39 pm

    otto :
    tu jest pełna wzajemność, ruskie też się skarżą, że nie otrzymują od nas pomocy prawnej

    Uważam, że strona polska powinna udzielić rosyjskiej wszelkiej pomocy, o jaką zostanie poproszona. Ale to nie rosyjski samolot się rozbił, i nie w Polsce, więc brak pomocy ze strony rosyjskiej robi na mnie gorsze wrażenie.

  48. adas
    10/04/2011 o 9:42 pm

    @ vHF

    E tam, nikt normalny nie pisze w necie o polityce. Prędzej o tym ze słońce świeci albo nie świeci. Więc dla mnie już i tak wszyscy jesteśmy oszołomami. I to, cholera, za darmo.

    Nie, chodzi o coś innego. Bo także pod wpływem Twojego postu, i w ogóle tego wszystkiego co dziś mielą, zauważam u siebie postępujące zniecierpliwienie. Niestety w kierunku jednej strony większe. Do pozostałych też, ale głupio nie iść na wybory, a na emigrację wewnętrzną też mi się nie chce wybierać.

    „GW”? Przecież jej już nikt nie czyta. Od 2002 albo 2007, nie pamiętam.

  49. 10/04/2011 o 9:48 pm

    vHF :

    lewy.dolny :
    @vHF
    W związku z ta katastrofą powstało tyle poziomów pieprzenia bzdur, że już ręce człowiekowi opadają. Ty jesteś na poziomie „no przecież to nie może być takie proste”.

    Nonsens. Czytaj ze zrozumieniem. I grzeczniej, bo splonkuję.

    To Ty czytaj ze zrozumieniem to co sam napisałeś, a raczej co to implikuje.
    Przeczytaj sobie też drugi akapit i zastanów się czy nie jest tam napisane: co prawda nie za bardzo wiem o czym piszę, bo mi się nie chciało przygotować do lekcji, ale to Wy się musicie postarać. Wybacz ale mi się nie chce. Plonkuj.

  50. vHF
    10/04/2011 o 9:51 pm

    adas :
    Nie, chodzi o coś innego. Bo także pod wpływem Twojego postu, i w ogóle tego wszystkiego co dziś mielą, zauważam u siebie postępujące zniecierpliwienie. Niestety w kierunku jednej strony większe. Do pozostałych też, ale głupio nie iść na wybory, a na emigrację wewnętrzną też mi się nie chce wybierać.

    Trudno mi komentować, bo za granicą siedzę. W Polsce głosowałem, bo młodszy byłem. Ostatni raz głosowałem chyba na Tuska w prezydenckich, już z Amsterdamu. W zeszłym roku wybór między Komorowskim a Kaczyńskim wywołał we mnie tylko pusty śmiech (i słabą, choć wyraźną, pokusę zagłosowania na Jarka. Serio, nie trolluję.)

  51. 10/04/2011 o 9:54 pm

    @vhf

    Ad 1. Hipoteza zamachu nie została odrzucona przez prokuraturę, obecnie jest odrzucona tymczasowo na skutek braku dowodów, czyli braku w polskich rękach wszystkich czarnych skrzynek i wraku.

    Ad 2. Śledztwem rosyjskim nikt się nie przejmuje, poza tymi, dla których te śledztwo jest dobre do napieprzania w Tuska. Wynik tego śledztwa nie jest dla Polski wiążący.

    Ad 3 Śledztwo równoległe jest prowadzone przez polską prokuraturę, ale jurysdykcja jest rosyjska, a ponieważ Rosja jest jaka jest (Politkowska, Czeczenia, Chodorkowski, czy właśnie ostatnia akcja z tablicą), to Rosja może spokojnie nie oddać wraku i powiedzieć pocałujcie mnie w dupę. Oczywiście możesz sobie tego nie wyobrażać, ja sobie „przypadkowy” pożar dowodów na skutek „niedopałka papierosa” jak najbardziej wyobrażam. Czyli, pisałem już o tym kilkukrotnie, kluczowe jest odzyskanie dowodów. A to w dużej mierze zależy od widzimisię Rosji. Tusk próbował ugodowo, został olany, teraz wychodzi mu już droga nieugodowa. Opowieści o tym, że Polska oddała śledztwo to brednie, żeby coś oddać musimy najpierw to mieć, a my NIGDY NIC NIE MIELIŚMY. Jesteśmy na łasce Rosjan. Dopiero, jak odzyskamy dowody będzie można oceniać wyniki śledztwa polskiej prokuratury.

    ad. 4 Przy pisaniu Wyborczej o samej katastrofie, należy odróżnić a)typową walkę polityczną, b) info o samym śledztwie, c) pogoń za newsem, czasami fałszywym. Mam wrażenie, że przeoczyłeś b), bo czytasz tylko GW po przefiltrowaniu przez prawicowy risercz. Mnie Wawel wisi, mogliby tam wsadzić parę świstaków, albo koziołki poznańskie, ale, nawet zakładając judzenie GW, nie byłoby awantury, gdyby nie padła ona na podatny grunt. Ludzie Kaczorów nie znosili i nie znoszą, a że mają patriotycznego pierdolca, to dla nich Kaczor na Wawelu to profanacja. Wyborcza stoi na czele tzw. patriotyzmu III RP, który w walce z patriotyzmem IV RP nie przebiera w środkach, podobnie zresztą jak i adwersarz. To co mnie w niej razie, to nie chwyty poniżej pasa w walce z prawakami (zawsze biorę na to poprawkę), ale do zerzygania płaszczenie się przed autorytetami, typu Balcerowicz, Wajda i tak dalej. No nie da się tego czytać.

  52. vHF
    10/04/2011 o 9:57 pm

    lewy.dolny :
    To Ty czytaj ze zrozumieniem to co sam napisałeś, a raczej co to implikuje.

    Implikuje toto niewiele, ale ja Cię nawet rozumiem: za długo się pewnie użerasz z takimi co to implikują i insynuują. Ja napisałem dokładnie to co chciałem napisać, nie mniej i nie więcej.

    Przeczytaj sobie też drugi akapit i zastanów się czy nie jest tam napisane: co prawda nie za bardzo wiem o czym piszę, bo mi się nie chciało przygotować do lekcji, ale to Wy się musicie postarać. Wybacz ale mi się nie chce. Plonkuj.

    Nie ma żadnej „lekcji”, to po pierwsze. Po drugie, napisałem co napisałem nie prosząc o oświecenie, ale żeby sobie ulżyć (pomogło). Po trzecie, to wyraźnie Ci się chce, tylko brak Ci jednej z niezbędnych ku temu umiejętności.

    Po czwarte — plonk warning.

  53. 10/04/2011 o 10:00 pm

    grześ :

    Jeszcze jedna uwaga, problemem jest ta idiotyczna „pakietowość” (jak poglądy w Polsce ktoś ma, to tylko w pakiecie, Dunin o tym pisała nieraz)
    Jeśli nie lubisz Kaczyńskiego i pisowców, to musisz akceptować wszystko, co robi PeŁo, wszystko, co przekazuje strona rosyjska, musisz zachwycać się głupkiem Tarasem itd

    A tymczasem można oszołomów uważać za oszołomów, nie negując jednak wszystkich ich tez.

    Tak trochę nie a propos całkiem ciekawy wywiad:

    http://wyborcza.pl/1,75480,9402808,Uzaleznilem_sie_od_krzyza.html

    (znaleziony link w blogu Torlina)

    Problem z Tarasem to bardziej problem z dziennikarzami, którzy nie kumają zupełnie social media i nie łapią, że Taras nie jest żadnym przywódcą, reprezentantem, tylko akurat trafił z akcją na dobry czas, jak z tysięcy migoczących świateł akurat jedno zostaje zauważone, a potem daje się temu wsparcie.

  54. vHF
    10/04/2011 o 10:05 pm

    @major

    W zasadzie się zgadzamy, zwłaszcza w ad3. Drobne uwagi:
    – Wydaje mi się, że twierdzenie, że „nikt się nie przejmuje rosyjskim śledztwem” jest odrobinę przesadzone.
    – Wyborczą czytam 50/50 u źródła i w S24. Problem w tym, że sama Wyborcza nie odróżnia Twojego a) b) i c), w tej ani w innej sprawie.

  55. 10/04/2011 o 10:13 pm

    vHF :

    @major

    W zasadzie się zgadzamy, zwłaszcza w ad3. Drobne uwagi:
    – Wydaje mi się, że twierdzenie, że „nikt się nie przejmuje rosyjskim śledztwem” jest odrobinę przesadzone.
    – Wyborczą czytam 50/50 u źródła i w S24. Problem w tym, że sama Wyborcza nie odróżnia Twojego a) b) i c), w tej ani w innej sprawie.

    Moim zdaniem, nikt ważny po polskiej stronie się nie przejmuje. Co do a) b) c) powiedz, ile czytałeś tekstów Czuchnowskiego? Ile wywiadów z mjr. Fiszerem i jakimiś tam innymi specami? Przeglądałeś książkę Osieckiego, którego też zaliczają do opcji GW itd.?

  56. vHF
    10/04/2011 o 10:19 pm

    Moim zdaniem, nikt ważny po polskiej stronie się nie przejmuje. Co do a) b) c) powiedz, ile czytałeś tekstów Czuchnowskiego? Ile wywiadów z mjr. Fiszerem i jakimiś tam innymi specami? Przeglądałeś książkę Osieckiego, którego też zaliczają do opcji GW itd.?

    Czuchnowskich tesktów może dwa-trzy (rzadko patrzę, kto napisał), żadnych fiszerowych wywiadów (ale zaraz sobie znajdę), żadnych osieckich książek.

  57. 10/04/2011 o 10:27 pm

    No właśnie, moim zdaniem to mit, że tylko jedna strona wyjaśnia sprawę, druga, – czyli GW – pisze o tym równie często. Przynajmniej tak mi wynika z pobieżnego riserczu. Tyle że tu zupełnie inna siła przebicia, bo jak konkurować z bombą termobaryczną. Rzecz jasna, często, choćby z podkreślaniem winy pilotów, punkt a) zlewa się z punktem b). Ja powiem tylko, że intuicyjnie od razu podejrzewałem Błasika, ale jak było w rzeczywistości to i tak zależy od tego komu w ostateczności uwierzysz.

  58. zatroskany
    10/04/2011 o 10:29 pm

    galopujący major :

    vHF :
    „bardziej zabojcze niz najbardziej zabojcze”

    Matko jedyna, nie zauważyłem.

    Od razu w drugim zdaniu jest błąd dyskwalifikujący całość, bo nie wiadomo o co chodzi:

    „„Zamiast robić z nas zdrajców i morderców, kpijcie i dworujcie. Zamieńmy się rolami choćby na tydzień”
    – apeluje w Gazecie Wyborczej Grzegorz Sroczyński. To odpowiedź Joanny Lichockiej, która na łamach „Rzeczpospolitej” apelowała:
    „Uszanujcie nas tego dnia. Nie obrzucajcie inwektywami”.

    Lichocka odpowiada sama sobie, czy może Sroczyński przeinaczył w ten sposób odpowiedź Lichockiej. A może wszyscy u nich dali se po prostu wPotylice?

  59. 10/04/2011 o 10:32 pm

    Po trzecie, to wyraźnie Ci się chce, tylko brak Ci jednej z niezbędnych ku temu umiejętności.

    Naprawdę mi się nie chce bo różnica zdań jest za duża, a Twój tekst jest długi i ogólnikowy. Piszesz np.

    „ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba”

    i ja się z tym fundamentalnie nie zgadzam i tak jest z co drugim zdaniem Twojej wypowiedzi. Więc mam to uzasadnić? Będzie esej na 7 stron z 30 linkami.

    OK, Postaram się krócej, ale to znaczy że ogólnikowo.
    Moim zdaniem każda osoba która:
    śledziła uważnie co robiła strona polska, i która zdaje sobie sprawę z realiów i kultury urzędniczej w Rosji (czyli wie, co w ogóle można było zrobić nie wywołując wojny i nie grzebiąc pod tym wrakiem jakichkolwiek stosunków z sąsiadem), która rozumie jak działa prawo i procedury międzynarodowe w takich wypadkach, która ocenia rzeczy nie po fakcie jak już wszystko wiadomo bo gazety napisały, tylko z tej perspektywy z jakiej działał rząd czyli PRZED faktem, która umie podzielić rzeczy na ważne (dotyczące przyczyn katastrofy) i nieważne (o które głównie była wrzawa w mediach), która rozumie że jak się zajmujesz sprawami ważnymi pod dużą presją, to możesz czasami zaniedbać mniej ważne, która rozumie w jak niewygodnym położeniu wewnętrznie był rząd, gdzie najdrobniejsza nawet bzdura powoduje wrzawę „Tusk Zdrajca”, powinna mieć inne zdanie niż Ty masz. Co najmniej nie tak kategoryczne czyli nie „woła o pomstę do nieba”.

    Poza tym jak czytam o obozach GW-PO i podobnych pierdołach to po prostu odchodzi mi ochota na jakąkolwiek wymianę poglądów. Jak czytam tekst w rodzaju „Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem” to wiem, że dyskutuję z kimś kto po prostu nie wie co pisze.

  60. zatroskany
    10/04/2011 o 10:35 pm

    Ja powiem tylko, że intuicyjnie od razu podejrzewałem Błasika, ale jak było w rzeczywistości to i tak zależy od tego komu w ostateczności uwierzysz.

    Cały świat zobaczył w jaki sposób PiS wypracował „prawdę” o poziomie alkoholu w krwi Błasika.

  61. 10/04/2011 o 10:38 pm

    Cały świat zobaczył w jaki sposób PiS wypracował „prawdę” o poziomie alkoholu w krwi Błasika.

    http://www.nie.com.pl/art24347.htm

  62. zatroskany
    10/04/2011 o 10:46 pm

    @Nachasz
    „Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie.”

    Hmm… Mnie na forum gazeta.pl skasowano jednozdaniowy komentarz następującej treści:
    „TRAGICZNY KONIEC TRAGICZNEJ PREZYDENTURY.”
    ( w oryginale tez było kapitalikami)

    wysłany mnie więcej pół godziny po katastrofie.

    Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?

  63. 10/04/2011 o 10:49 pm

    zatroskany :

    @Nachasz
    „Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie.”

    Hmm… Mnie na forum gazeta.pl skasowano jednozdaniowy komentarz następującej treści:
    „TRAGICZNY KONIEC TRAGICZNEJ PREZYDENTURY.”
    ( w oryginale tez było kapitalikami)

    wysłany mnie więcej pół godziny po katastrofie.

    Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?

    to nie nachasz, tylko vhf.

  64. zatroskany
    10/04/2011 o 10:53 pm

    galopujący major :

    zatroskany :
    @Nachasz
    „Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie.”
    Hmm… Mnie na forum gazeta.pl skasowano jednozdaniowy komentarz następującej treści:
    „TRAGICZNY KONIEC TRAGICZNEJ PREZYDENTURY.”
    ( w oryginale tez było kapitalikami)
    wysłany mnie więcej pół godziny po katastrofie.
    Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?

    to nie nachasz, tylko vhf.

    Przepraszam obu panów!

  65. vHF
    10/04/2011 o 10:54 pm

    @ lewy dolny.

    OK, teraz lepiej. Zwracasz uwagę na rzeczywiste problemy z idealnym załatwieniem sprawy, chociaż również na dwie mało istotne (rosyjska „kultura urzędnicza” i krzykacze w kraju). I nawet się zgodzę, że mój sąd był zbyt kategoryczny, chociaż niekompetencja polskich władz jest dla mnie ewidentna.

    Poza tym jak czytam o obozach GW-PO i podobnych pierdołach to po prostu odchodzi mi ochota na jakąkolwiek wymianę poglądów.

    Tzn. uważasz, że miedzy linią redakcyjną GW i polityką PO w sprawie katastrofy występują istotne różnice?

    Jak czytam tekst w rodzaju „Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem” to wiem, że dyskutuję z kimś kto po prostu nie wie co pisze.

    Wiem co piszę. Czytałem GW codziennie od pierwszego numeru do ok. 2002 roku, a teraz od czasu do czasu. Zawsze był to instrument tej czy innej opcji politycznej; w szczególności, od zawsze był problem rozdzielenia informacji od komentarza.

    Poczytaj kiedyś „Guardiana”, gazetę ewidentnie lewacką, albo „Independenta”, liberalno-centrową, to zobaczysz na czym dziennikarstwo polega. Wyborcza to zwykła agitka.

  66. Radecki
    10/04/2011 o 10:57 pm

    Pozwolę sobie na kilka uwag luźnych…

    vHF :
    1. Rozbił się samolot ze stoma dygnitarzami, na terenie obcego, niespecjalnie przyjaznego państwa. Już samo to wystarcza, żeby hipoteza o zamachu była włączona do zbioru hipotez roboczych.

    Była.

    Tymczasem od samego początku jest ta hipoteza odrzucana, a ktokolwiek się bodaj zająknie niezgodnie z ogólnie obowiązującą linią, jest wyśmiewany albo i gorzej. Nieładnie; nie o takie Polskie.

    Wyśmiewanie owszem. Ale jak można serio rozmaite teorie spiskowe o bombach termobarycznych?
    IMHO tylko śmiechem.

    2. W szczególności, ponieważ domniemanym sprawcą zamachu miałaby być Rosja

    Stop!
    To właśnie było totalnie bez sensu.
    Proces zbliżenia Polski i Rosji rozpoczął się na wiele miesięcy przed katastrofą i miał poparcie braci Kaczyńskich.
    (Ja wiem, że w świetle późniejszych wydarzeń to może brzmieć jak SF, ale tak było w rzeczy samej, tylko mało kto o tym już dziś pamięta. W tym kontekście „Orędzie do przyjaciół Rosjan” wpisuje się w tamtą przedkatastrofosmoleńskową politykę).
    Bynajmniej nie oznacza to, że nikomu na zamachu nie zależało. Wręcz przeciwnie. Ale to nie była Rosja. Już prędzej antyrosyjscy terroryści. W każdym razie ktoś, komu zbliżenie polsko-rosyjskie na rękę nie było.
    Dalej 8<

    3. Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, nie wyobrażam sobie, żeby państwo polskie nie przeprowadziło niezawisłego równoległego śledztwa; podobnie, nie wyobrażam sobie żeby strona rosyjska nie udostępniła wszystkich dowodów, które strona polska sobie życzy. Tymczasem, jak słyszę, komisja Klicha nie dostała nawet czarnych skrzynek—nie wiem nawet czy o nie prosili. No sorry.

    Są 4 śledztwa, albo i więcej.
    2 rosyjskie (MAK – już zakończone, ichnia prokuratura – w toku)
    2 polskie (Komisja Badania Wypadków Lotniczych Edmunda Klicha – w toku, prokuratura – w toku)
    Ustalenia Edmunda Klicha wyglądają na rzetelne i prawdopodobne.
    Niestety, facet jest fatalny jeśli chodzi o kontakty z mediami.
    Mówi „A, B, C, D, prawdopodobnie E i raczej nie F, ale wykluczyć nie możemy.”
    No i co robią przekaziory?
    Wielkimi literami na pierwszej stronie informują, że:
    „Edmund Klich nie wyklucza E!!!”
    Nie, no prawdę mówią.
    Jak cholera.

    4. Tragedią jest, że nie ma w Polsce nikogo, kto potrafiłby te–oczywiste, zdawałoby się, chociaż może mnie zaraz oświecicie—kwestie podnieść. Jest Warzecha, który pyta (ale tylko pyta, he he, państwo rozumieją) o sztuczną mgłę, i są inne warzechoidy. I tyle.

    Warzechoidy dbają o to co dla nich najważniejsze.
    O kasę, znaczy masową czytalność.
    Sztuczna mgła i potwór z Loch Ness zawsze znajdą legion amatorów.
    Logiczna analiza sprzedaje się znacznie słabiej.
    Niszowa jest.

    5. Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie. Najpierw grzecznie uszy po sobie, wspominki o Lechu i reszcie; potem rozpierdol o Wawel, może i słusznie, ale bez taktu i z oczywistym politycznym motywem; następnie insynuacje o tym czy to Błasik czy Kaczyński na pilotów naciskali, etc. A przez cały czas ktokolwiek się od mainstreamu na pół sigma odchylił, dostawał najcięższą artylerią.

    Wyborcza skończyła się już dawno temu.
    Gdzieś tak w okolicach afery Rywina.
    Od tamtego czasu leci już tylko siłą bezwładu.
    Ciekawostką jest jedynie to, że siłę GW przeceniają zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy.
    Ale ci ostatni bardziej.
    I skaczą, jak koza na pochyłe drzewo.
    Żałosne.

    Pozdrawiam
    R.

  67. vHF
    10/04/2011 o 10:57 pm

    zatroskany :
    @Nachasz
    „Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie.”
    Hmm… Mnie na forum gazeta.pl skasowano jednozdaniowy komentarz następującej treści:
    „TRAGICZNY KONIEC TRAGICZNEJ PREZYDENTURY.”
    ( w oryginale tez było kapitalikami)
    wysłany mnie więcej pół godziny po katastrofie.
    Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?

    1. gazeta.pl, nie Gazeta Wyborcza.
    2. internetowe forum, nie gazeta.
    3. nie interesuje mnie co pisałeś Ty, ale co pisała GW
    4. 30min po katastrofie każdy by Ci pewnie to wyrzucił, takie mamy w Polsce chujowe pojęcie o „czci” zmarłych.

  68. jaja
    10/04/2011 o 11:03 pm

    @Ludzie!

    vHT trolluje – nie może być takim kretynem. Te punkty, a potem:

    „Jestem przekonany, że to była katastrofa, bo polscy politycy latają trumnami. A za ten fakt winię nie tyle ich samych, co to kurewskie polskie społeczeństwo, które nie rozumie, że nowy samalot czy dwa dla najwyższych władz to nie fanaberia. Przecież kurwa 10 lat temu Miller też się rozbił; myślałby kto, że wystarczy.”

    No, bo jakim kretynem trzeba być aby to napisać, nie sprawdziwszy, że Tutka była całkowicie sprawna technicznie oraz była na fulwypas wyposażona oraz nie kumać, że jakby tam boeing prosto z fabryki w takich warunkach (i przy takich pilotach naciskanych) lądował, to byłaby kraksa.
    Przecież każdy (nie kretyn) sprawdziłby sobie, dlaczego rozbił się Miller (jest on-line).
    Tylko kretyn nie zauważyłby podobnego wypadku (nowej) CASA.

    On musi troll być.

  69. vHF
    10/04/2011 o 11:05 pm

    @Radecki,

    Sorry, para już ze mnie zaczyna uchodzić, więc skrótowo.
    Ocieplenie stosunków z Rosją może chwilowo być tylko doraźne, długofalowa polityka Rosji w stosunku do Polski będzie niechętna (albo i wroga) dopóki nie umrą ostatnie Putiny.

    Wrzucenie do jednego worka z oszołomami spotykało wszystkich, nie tylko tych od bomb termobarycznych i sztucznej mgły.

    Warzechoidy, GW — zgoda (chyba, że ta koza to ja).

  70. zatroskany
    10/04/2011 o 11:06 pm

    @vHF

    Dziękuję za informacje, zresztą znane mi wcześniej i za Twoją opinie.
    Bardzo zainteresowała, szczególnie zwrot „każdy pewnie…”
    Niestety, nie odpowiedziałeś NA PYTANIE, czy jak wolisz prośbę:

    „Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?”
    Dadam jeszcze dlaczego?

  71. vHF
    10/04/2011 o 11:09 pm

    @ jaja
    Ależ ja przecież nie mam żadnego interesu trollować u Majora. Ja sobie od czasu do czasu trolluje gdzie indziej, żeby świeżości nie stracić.

  72. vHF
    10/04/2011 o 11:11 pm

    zatroskany :
    @vHF
    „Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?”

    Możesz. Przykładu takiego nie znam. W ogóle w Polsce jest pustynia dziennikarska, o tym jest przecież 40% mojego rejtana.

    Dadam jeszcze dlaczego?

    Przeoczyłem.

  73. zatroskany
    10/04/2011 o 11:15 pm

    Radecki :
    Wyborcza skończyła się już dawno temu.
    Gdzieś tak w okolicach afery Rywina.
    Od tamtego czasu leci już tylko siłą bezwładu.
    Ciekawostką jest jedynie to, że siłę GW przeceniają zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy.
    Ale ci ostatni bardziej.
    I skaczą, jak koza na pochyłe drzewo.
    Żałosne.

    Michnik chyba się cieszy jak diabli, zgodnie z zasada Napoleona:
    „Jeżeli przed bitwą uda Ci się przekonać swego przeciwnika do nieracjonalności swego postępowania, masz połowę wygranej”.

  74. zatroskany
    10/04/2011 o 11:24 pm

    vHF :

    zatroskany :
    @vHF
    „Mógłbym poprosić o przykład tytułu którego zachowanie było według Ciebie wzorcowe?”

    Możesz. Przykładu takiego nie znam. W ogóle w Polsce jest pustynia dziennikarska, o tym jest przecież 40% mojego rejtana.

    Ale jego 1% sugerował jednoznacznie że miałeś na myśli tylko 50% Polski:
    ” Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.”, a reszta jest O.K.

  75. 10/04/2011 o 11:24 pm

    zatroskany :

    Radecki :
    Wyborcza skończyła się już dawno temu.
    Gdzieś tak w okolicach afery Rywina.
    Od tamtego czasu leci już tylko siłą bezwładu.
    Ciekawostką jest jedynie to, że siłę GW przeceniają zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy.
    Ale ci ostatni bardziej.
    I skaczą, jak koza na pochyłe drzewo.
    Żałosne.

    Michnik chyba się cieszy jak diabli, zgodnie z zasada Napoleona:
    „Jeżeli przed bitwą uda Ci się przekonać swego przeciwnika do nieracjonalności swego postępowania, masz połowę wygranej”.

    Ależ Radecki ma w dużym stopniu rację. Felietonistyka w GW żenada (ani jednego sprawnego pióra), polityka zagraniczna bardzo słabo (poza Jagielskim) i rzecz jasna proamerykańsko. Polityka krajowa – oczywiste walenie w Kaczora, za cokolwiek. Tak se można pisać bloga, a nie gazetę. Do tego ciągłe hołdowanie autorytetom III RP, takie michnikowe śniadanie mistrzów, kultury bardzo mało, zwłaszcza zagranicznej (czasami Sobolewsk błyśnie relacją z festiwalu). Takich Orlińskich powinno być co najmniej kilku. Artykuły w gazecie telewizyjnej to chyba dla jakiś kretynów. Trzyma się Sport, Duży Format, Wysokie Obcasy Extra (choć Wojciechowski w tekście Brodskim musiał puścić polocnetrycznego mema) plus akcje społeczne. Niezłe dodatki lokalne. Ratuje ich fatalna konkurencja prawicowych idiotów.

  76. vHF
    10/04/2011 o 11:26 pm

    zatroskany :
    Ale jego 1% sugerował jednoznacznie że miałeś na myśli tylko 50% Polski:
    ” Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.”, a reszta jest O.K.

    Nie rozumiem tego zdania, serio. Możesz przeformuować?

  77. armatus
    10/04/2011 o 11:31 pm

    vHF:

    Czy jakakolwiek prawacka gadzinówka byłaby zdolna puścić coś takiego po ewentualnej śmierci Komorowskiego:

    http://wyborcza.pl/1715307,0.html?skan=7760603

    ?

    Więc skończ już z demonizowaniem GW. Ja MARZĘ, żeby pojawiła się u nas gazeta tak zajadle atakująca środowisko pisu, jak gupol środowisko PO. W Polsce masz media centrowe z lekimi odchyłami na lewo i prawo, a zupełnie obok partyjny młotek w postaci GP, IPP, ND, TS itd., które nie liczą się z nikim i niczym. Słuchając prawactwa można odnieść wrażenie, że wszystkie media w Polsce nie robią niczego innego, tylko masakrują Kaczyńskiego i spółkę – pokaż mi takie media, chętnie bym ich posłuchał w roli odtrutki na ten ładunek nienawiści i manipulacji kierowany z drugiej strony.

    Prawactwo uprawia najzwyklejszą projekcję, opisując GW i TVN24 tymi cechami, którymi obdarzone są ich własne media.

  78. armatus
    10/04/2011 o 11:34 pm

    Do „jakości” artykułów w GW się w ogóle nie odnoszę – od wielu lat czytam tylko Politykę, głównie z powodu reportaży i artykułów nie związanych z polityką, a warsztat dziennikarski TVN24 uważam za żenujący… Ale pisanie o GW, że to jakieś demoniczne medium pro-Putinowskie jest po prostu żenujące.

  79. vHF
    10/04/2011 o 11:34 pm

    Czyli GW nie jest taka zła, bo inni są gorsi.
    Quasi ma na to łacińską nazwę, ja niestety nie pamiętam.
    A pierwsza strona ładna, nie ma co. Klasa.

  80. vHF
    10/04/2011 o 11:35 pm

    armatus :
    pisanie o GW, że to jakieś demoniczne medium pro-Putinowskie jest po prostu żenujące.

    Chryste, ale to chyba nie o mnie?

  81. zatroskany
    10/04/2011 o 11:38 pm

    galopujący major :

    zatroskany :

    Radecki :
    Wyborcza skończyła się już dawno temu.
    Gdzieś tak w okolicach afery Rywina.
    Od tamtego czasu leci już tylko siłą bezwładu.
    Ciekawostką jest jedynie to, że siłę GW przeceniają zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy.
    Ale ci ostatni bardziej.
    I skaczą, jak koza na pochyłe drzewo.
    Żałosne.

    Michnik chyba się cieszy jak diabli, zgodnie z zasada Napoleona:
    „Jeżeli przed bitwą uda Ci się przekonać swego przeciwnika do nieracjonalności swego postępowania, masz połowę wygranej”.

    Ależ Radecki ma w dużym stopniu rację.(…)

    Radecki IMO miał na myśli „siłę polityczną” GW a nie warsztat.
    Jeżeli chodzi o warsztat to zgadzam się z Tobą, tyle tylko że grobem polskiej prasy był nie Rywin, lecz Springer i jego Der Dziennik. Całkiem niezła z początku gazeta, podparta kapitałem który pozwalał sprzedawanie po cenie dumpingowej.
    Być może GW zrobiła błąd opuszczając cenę i poziom by ratować nakład, zamiast trzymać poziom i nie przejmować się spadkiem sprzedaży.
    Nie wiem! Nawet ŁRZepa stabloidziała przecież.
    Der Dziennik splajtował, ale zostawił pożogę.

  82. 10/04/2011 o 11:43 pm

    armatus :

    Do „jakości” artykułów w GW się w ogóle nie odnoszę – od wielu lat czytam tylko Politykę, głównie z powodu reportaży i artykułów nie związanych z polityką, a warsztat dziennikarski TVN24 uważam za żenujący… Ale pisanie o GW, że to jakieś demoniczne medium pro-Putinowskie jest po prostu żenujące.

    A ja właśnie Politykę zarzuciłem na rzecz Przekroju, ale coraz bardziej skłaniam się do Forum.

  83. Radecki
    10/04/2011 o 11:45 pm

    Żeby nie było:

    Radecki IMO miał na myśli „siłę polityczną” GW a nie warsztat.

    Jedno i drugie.

  84. jaja
    10/04/2011 o 11:49 pm

    vHF :
    @ jaja
    Ależ ja przecież nie mam żadnego interesu trollować u Majora. Ja sobie od czasu do czasu trolluje gdzie indziej, żeby świeżości nie stracić.

    Załóżmy.

    Jak (i dlaczego nie) skomentujesz moją odpowiedź na twój komentarz? Czy też ominąłeś, bo nie trollujesz? Tu:

    „Jestem przekonany, że to była katastrofa, bo polscy politycy latają trumnami. A za ten fakt winię nie tyle ich samych, co to kurewskie polskie społeczeństwo, które nie rozumie, że nowy samalot czy dwa dla najwyższych władz to nie fanaberia. Przecież kurwa 10 lat temu Miller też się rozbił; myślałby kto, że wystarczy.”

    No, bo jakim () trzeba być aby to napisać, nie sprawdziwszy, że Tutka była całkowicie sprawna technicznie oraz była na fulwypas wyposażona oraz nie kumać, że jakby tam boeing prosto z fabryki w takich warunkach (i przy takich pilotach naciskanych) lądował, to byłaby kraksa.
    Przecież każdy (nie …) sprawdziłby sobie, dlaczego rozbił się Miller (jest on-line).
    Tylko () nie zauważyłby podobnego wypadku (nowej) CASA.”

  85. 10/04/2011 o 11:50 pm

    @vHF
    Po czwarte — plonk warning.

    Ej, to chyba nie twój blog jest?

  86. vHF
    10/04/2011 o 11:52 pm

    Nachasz :
    @vHF
    Po czwarte — plonk warning.
    Ej, to chyba nie twój blog jest?

    Przyzwyczajenie z usenetu — tam plonk oznaczał wrzut do personalnego killfila. Tyle też oznacza ode mnie tutaj, tyle że nie mam żadnej wtyczki, która by mi to zautomatyzowała…

  87. armatus
    10/04/2011 o 11:52 pm

    vHF :
    Czyli GW nie jest taka zła, bo inni są gorsi.
    Quasi ma na to łacińską nazwę, ja niestety nie pamiętam.
    A pierwsza strona ładna, nie ma co. Klasa.

    Ja wychodzę z założenia, że medium powinno być subiektywne i jednocześnie pisać prawdę. Jeżeli medium jest wyłącznie obiektywne to jest bezpłciowe i staje się bezpłciowym replikatorem dla PAP-u (casus Onetu i reszty portali, a w telewizji TVN24). Po co mam czytać coś takiego? Ja chcę się zapoznać z czyimś subiektywnym zdaniem, a nie przeczytać to, co czytałem w portalu dzień wcześniej.

    Jeżeli medium jest subiektywne, ale pisze prawdę i nie robi brudnych sztuczek, to jest dla mnie OK. Mogę się z takim medium nie zgadzać i go po prostu nie czytać, ale cenię wyżej subiektywne spojrzenie i merytoryczne atakowanie, niż bezpłciowe informowanie bez próby oceny. Dlatego nic nie mam do GW – są bardzo jednostronni, ale ograniczają się wyłącznie do subiektywnego komentarza i piszą o wszystkim, co się dzieje w kraju, a nie posuwają się do kreowania zmyślonych faktów dla własnych celów i blokowania wszystkich informacji szkodzących ich opcji (jak to robi Sakiewicz i spółka).

    Według mnie przekleństwem polskiego rynku medialnego jest to, że poza GW i Rz nie ma żadnych mediów codziennych o subiektywnym spojrzeniu na rzeczywistość, które nie jest oszołomstwem prezentowanym przez autorów z kręgu psycha i GP. Takich mediów jak GW i Rz powinno być kilkanaście, każde w innym miejscu sceny polityczno – społeczno – gospodarczej. Zamiast tego mamy plankton pod szyldem „nie mam własnego zdania”.

  88. zatroskany
    10/04/2011 o 11:55 pm

    vHF :

    zatroskany :
    Ale jego 1% sugerował jednoznacznie że miałeś na myśli tylko 50% Polski:
    ” Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.”, a reszta jest O.K.

    Nie rozumiem tego zdania, serio. Możesz przeformuować?

    vHF :

    zatroskany :
    Ale jego 1% sugerował jednoznacznie że miałeś na myśli tylko 50% Polski:
    ” Nie wierzę że doszło do zamachu, ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.”, a reszta jest O.K.

    Nie rozumiem tego zdania, serio. Możesz przeformuować?

    Napisałeś:
    „… ale moim zdaniem zachowanie państwa polskiego i obozu GW-PO po katastrofie, w szczególności tzw. „śledztwo”, woła o pomstę do nieba.”

    Zaciekawiło mnie która wobec tego która gazeta zachowała się dobrze – „wzorcowo”. Odparłeś ze nie ma takiej, bo w Polsce jest pustynia dziennikarska.

    No to dlaczego wcześniej wymieniłeś tylko stronę GW-PO, zostawiając domysł ze wszystkie inne były O.K?

  89. zatroskany
    10/04/2011 o 11:58 pm

    galopujący major :
    A ja właśnie Politykę zarzuciłem na rzecz Przekroju, ale coraz bardziej skłaniam się do Forum.

    I to jest własnie to, Majorze!

  90. vHF
    10/04/2011 o 11:58 pm

    jaja :
    Jak (i dlaczego nie) skomentujesz moją odpowiedź na twój komentarz? Czy też ominąłeś, bo nie trollujesz?

    No ale co ja mam tutaj komentować? Twoje przekonanie o niezawodności 40-letniej sowieckiej myśli technicznej, czy Twój dostęp do światów równoległych gdzie w Smoleńsku ląduje nowiutki Boeing? (A co z Airbusami? Osobiście wolę Airbusy)

    No i w końcu, ile lat miał helikopter Millera a ile Casa? To które z tych trzech samolotów kwalifikują się na epitet „trumna”? I kto tu do kurwy nędzy trolluje.

  91. vHF
    11/04/2011 o 12:02 am

    zatroskany :
    No to dlaczego wcześniej wymieniłeś tylko stronę GW-PO, zostawiając domysł ze wszystkie inne były O.K?

    Domysł, jak już wcześniej pisałem, nieuprawniony, i spowodowany zapewne codziennym użeraniem się z tępakami z S24 itp.

    Chujnia jest wszędzie. Zająłem się GW, bo (teoretycznie) mi bliższa. Kalectwo i kurestwo polskiej prasy prawicowej zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość lata temu.

  92. vHF
    11/04/2011 o 12:10 am

    armatus :
    Ja wychodzę z założenia, że medium powinno być subiektywne i jednocześnie pisać prawdę.

    Zgadza się, ale to nie wszystko: obszar subiektywności musi być jasno wydzielony i oznaczony jako taki. GW tego nie robi, a raczej jest subiektywna również tam, gdzie udaje, że nie jest.

    Według mnie przekleństwem polskiego rynku medialnego jest to, że poza GW i Rz nie ma żadnych mediów codziennych o subiektywnym spojrzeniu na rzeczywistość, które nie jest oszołomstwem prezentowanym przez autorów z kręgu psycha i GP.

    Oczywiście — z caveatem, że ani GW ani Rz i tak nie spełniają moich kryteriów.

  93. vHF
    11/04/2011 o 12:12 am

    OK, idę spać. Odpowiem jutro, jeśli będą jeszcze jakieś komentarze.

  94. 11/04/2011 o 12:13 am
  95. jaja
    11/04/2011 o 12:24 am

    vHF :

    jaja :
    Jak (i dlaczego nie) skomentujesz moją odpowiedź na twój komentarz? Czy też ominąłeś, bo nie trollujesz?

    No ale co ja mam tutaj komentować? Twoje przekonanie o niezawodności 40-letniej sowieckiej myśli technicznej, czy Twój dostęp do światów równoległych gdzie w Smoleńsku ląduje nowiutki Boeing? (A co z Airbusami? Osobiście wolę Airbusy)
    No i w końcu, ile lat miał helikopter Millera a ile Casa? To które z tych trzech samolotów kwalifikują się na epitet „trumna”? I kto tu do kurwy nędzy trolluje.

    Co komentować? Może swoje głupawe przekonanie o katastrofach „bo latają trumnami”.

    Na pewno nie moje przekonanie – tylko ustalenia badających urządzenia rejestrujące (w USA, Rosji i Polsce – każdy swoje). I dlatego też, pisząc o 40-letniej technologi – pierdolisz.

    Miller się rozbił również nie z powodów technicznych helikoptera, tylko ze względu na „czynnnik ludzki”. Czyli znowu pierdolisz.

    CASA rozbili polscy piloci, w analogicznych okolicznościach, pomimo jej „nowości”, co znowu powoduje, że twój koment (twierdzący, że przyczynami katastrof jest przestarzały sprzęt) z 10/04/2011 o 9:08 pm okazuje się pierdoleniem.

    Cztery pierdolenia w jednym, krótkim komencie. Ewidentny troll. Szkoda, że taki słaby.

  96. sultan
    11/04/2011 o 12:24 am

    galopujący major :
    Dobra, dla uspokojenia nastrojów Gadowski
    http://wgadowski.salon24.pl/296582,ludzie-z-krakowskiego-przedmiescia

    Tytuł jak z dobrego horroru.

  97. 11/04/2011 o 12:34 am

    Lol i na noc jeszcze ziemkiewiczowski risercz

    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/04/10/klamstwo-o-mgle/

    http://kijowski.salon24.pl/168698,sztuczna-mgla

    Kurwa, on naprawdę jest takim idiotą, że myśli, iż nikt nie sprawdzi, czy tylko trolluje?

  98. mluby
    11/04/2011 o 12:38 am

    a gdzieś tam niedaleko
    http://grudqowy.salon24.pl/

  99. cyncynat
    11/04/2011 o 1:32 am

    prosze to przebic: http://www.panoramaolesnicka.pl/artykul,Nicek_prawicowy_do_szpiku_kosci,3450.htm

    nicek w olesnickiej polityce. ale najlepsze to aktualne zdjecie speca od piramid: piekne, wykarmione oblicze sarmaty z olesnicy

  100. zatroskany
    11/04/2011 o 1:34 am

    mluby :
    a gdzieś tam niedaleko
    http://grudqowy.salon24.pl/

    A Leski ciągle na emigracji zewnętrznej?
    Zostawia gdzieś ślady po sobie?

  101. 11/04/2011 o 1:38 am

    vHF :
    1. Rozbił się samolot ze stoma dygnitarzami, na terenie obcego, niespecjalnie przyjaznego państwa. Już samo to wystarcza, żeby hipoteza o zamachu była włączona do zbioru hipotez roboczych. Tymczasem od samego początku jest ta hipoteza odrzucana, a ktokolwiek się bodaj zająknie niezgodnie z ogólnie obowiązującą linią, jest wyśmiewany albo i gorzej. Nieładnie; nie o takie Polskie.

    Kurde, ale to akurat jest tzw. PiSowska narracja. Odrzucana? Przez kogo? Bo przez prokuraturę na pewno nie – przecież prokuratura dopiero niedawno, po roku śledztwa, oznajmiła, że tymczasowo odkłada na bok badanie wątku zamachu, bo nie znaleziono na niego dowodów. A wyśmiewanie pewnie ma związek z tym, że hipoteza o zamachu została przyjęta przede wszystkim nie przez rzetelnych badaczy, tylko przez ludzi, którzy w ten sposób uzewnętrzniają swoje antyrosyjskie fobie. Mamy więc te wszystkie sztuczne mgły, meaconingi, bomby termobaryczne, podmienione samoloty i co tam jeszcze mędrcy na S24 wymyślili, a ja przegapiłem. Tego się nie da nie wyśmiewać – można próbować apelować o jakąkolwiek sensowną metodologię, ale to trochę walenie głową w mur, bo ci ludzie nie stosują żadnej metodologii.

    2. W szczególności, ponieważ domniemanym sprawcą zamachu miałaby być Rosja, nie ma zastosowania argument, że zamachami nie prowadzi się polityki w XXIw. Państwo rosyjskie mentalnie jest wciąż sowieckie i takie stosuje metody; patrz Litwinienko, Juszczenko, Politowska, Czeczenia. W związku z tym rosyjskie śledztwo i jego wyniki nie powinno nikogo rozumnego obchodzić (co nie znaczy, że nie należy się do samego śledztwa grzecznie odnosić i współpracować).

    To jest argument, który ad nauseam był wałkowany na S24, więc odpowiem: jasne, Rosjanie stosują metody różne. Problem w tym, że w każdej z wymienionych kwestii była to ich wewnętrzna sprawa (w przypadku Juszczenki nie, ale też przypadek Juszczenki nie jest do końca jasny – są kontrowersje w kwestii tego, czy faktycznie otruli go Rosjanie). Iluzoryczne jest też przekonanie, że tylko Rosjanie w ten sposób prowadzą politykę – o (nieskutecznych) próbach zamordowania Castro przez wywiad Najwspanialszej Demokracji Świata napisano chyba niejedną książkę. Problem w tym, że za każdym razem jest to kwestia rachunku zyski vs. straty – w tym przypadku zyski są wątpliwe (Kaczyński i tak miał marne szanse na reelekcję), a potencjalne straty – gigantyczne (czym innym jednak otrucie własnego byłego szpiega, a czym innym zamordowanie głowy innego państwa).

    3. Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, nie wyobrażam sobie, żeby państwo polskie nie przeprowadziło niezawisłego równoległego śledztwa; podobnie, nie wyobrażam sobie żeby strona rosyjska nie udostępniła wszystkich dowodów, które strona polska sobie życzy. Tymczasem, jak słyszę, komisja Klicha nie dostała nawet czarnych skrzynek—nie wiem nawet czy o nie prosili. No sorry.

    Prosili wielokrotnie, niestety się nie doprosili. I to właściwie zamyka temat – Rosjanie mają wyłączną jurysdykcję nad terenem katastrofy, więc my o dowody możemy prosić. Oni nam je mogą łaskawie dać. Albo i nie. Poza wysłaniem tam oddziału komandosów nie za dużo możemy z tym fantem zrobić. I tak za spory sukces naszej dyplomacji/wywiadu/whatever można uznać to, że udało nam się zwędzić nagrania z wieży.

    4. Tragedią jest, że nie ma w Polsce nikogo, kto potrafiłby te–oczywiste, zdawałoby się, chociaż może mnie zaraz oświecicie—kwestie podnieść. Jest Warzecha, który pyta (ale tylko pyta, he he, państwo rozumieją) o sztuczną mgłę, i są inne warzechoidy. I tyle.

    Nie ma, bo dyskurs polityczny w Polsce jest spolaryzowany – albo jesteś oświeconym wyborcą PO, albo oszołomem z PiSu, albo wierzysz w katastrofę spowodowaną wyłącznie czynnikami naturalnymi, albo w sztuczną mgłę, bombę termobaryczną i meaconing, albo jesteś katolickim radykałem, który nie znosi gejów, wprowadziłby karalność za stosunki homoseksualne, zakazałby aborcji pod groźbą kary śmierci i wpisał Jezusa jako Króla Polski do konstytucji, albo postępowym lewicowcem, który obowiązkowo jest ateistą, antyklerykałem, zwolennikiem aborcji na życzenie, eutanazji i małżeństw homoseksualnych. Myślenie pakietowe, jak już Grześ słusznie zauważył.

    5. Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. Wyborcza chyba nigdy nie zajmowała się dziennikarstwem, ale przez ostatni rok przeszła sama siebie. Najpierw grzecznie uszy po sobie, wspominki o Lechu i reszcie; potem rozpierdol o Wawel, może i słusznie, ale bez taktu i z oczywistym politycznym motywem; następnie insynuacje o tym czy to Błasik czy Kaczyński na pilotów naciskali, etc. A przez cały czas ktokolwiek się od mainstreamu na pół sigma odchylił, dostawał najcięższą artylerią.
    I tyle. Release the hounds :-)

    Bo Kaczyńscy reprezentują grupę wykluczonych obywateli, z którymi Wyborczej szczególnie nie po drodze, ale to temat na dłuższą dyskusję.

  102. zatroskany
    11/04/2011 o 1:57 am

    @pwilkin
    „Bo Kaczyńscy reprezentują grupę wykluczonych obywateli, z którymi Wyborczej szczególnie nie po drodze, ale to temat na dłuższą dyskusję.”

    Pewno masz na myśli Gilowska wykluczoną z PO za nepotyzm, Ziemkiewicza wykluczonego z TOK-FM za prywatę, Religię który wykluczył się z PO za brak stołka etc … :-)

  103. 11/04/2011 o 2:45 am

    Pewno masz na myśli Gilowska wykluczoną z PO za nepotyzm, Ziemkiewicza wykluczonego z TOK-FM za prywatę, Religię który wykluczył się z PO za brak stołka etc … :-)

    Nie, właśnie dokładnie nie ich. Nie chodzi mi o cwaniaków, którzy na wykluczonych chcą robić karierę polityczną, tylko na samych wykluczonych. W uproszczeniu, chodzi mi o ludzi, którzy nie potrafili odnaleźć się w postPRLowskiej rzeczywistości z różnych powodów (od nieprzystosowania do faktycznych patologii), a równocześnie są na tyle tradycjonalistycznie nastawieni, że dostają etykietkę z napisem „uwaga, katofaszyści”.

  104. Quasi
    11/04/2011 o 3:00 am

    @ vHF

    Ojej, tyle komentarzy najebaliście, a ja tego na bieżąco nie czytałem. Korci mnie aby odpowiedzieć zanim przeczytam (bo nie wiem kiedy to będzie), więc z góry przepraszam, jeśli coś powtórzę lub popieprzę, co inni już sprostowali.

    1. Rozbił się samolot ze stoma dygnitarzami, na terenie obcego, niespecjalnie przyjaznego państwa. Już samo to wystarcza, żeby hipoteza o zamachu była włączona do zbioru hipotez roboczych. Tymczasem od samego początku jest ta hipoteza odrzucana, a ktokolwiek się bodaj zająknie niezgodnie z ogólnie obowiązującą linią, jest wyśmiewany albo i gorzej. Nieładnie; nie o takie Polskie.

    Poważnie?

    Po pierwsze: A czy to nie jest tak, że jak jakikolwiek samolot się rozbije gdziekolwiek, to hipoteza zamachu jest sprawdzana rutynowo i automatycznie? Tylko inną sprawą jest to, co sobie po cichu robi prokuratura i wywiad, a inną co się pierdoli w mediach i na kurtuazyjnych wizytach dyplomatycznych. Generalnie tak jest, że śledztwa to sprawy wrażliwe na mówienie, więc się oszczędnie mówi o tym, co się w nich robi, by temu co się w nich robi tym mówieniem nie zaszkodzić.

    Po drugie: A gdyby faktycznie wykryto, że to zamach przeprowadzony przez Rosję, to naprawdę uważasz, że jest czymś oczywistym, że należałoby to ujawnić i na to odwetowo zareagować (jak? kto? po co?)? No bo np. ja wcale tak nie uważam.

    2. W szczególności, ponieważ domniemanym sprawcą zamachu miałaby być Rosja, nie ma zastosowania argument, że zamachami nie prowadzi się polityki w XXIw. Państwo rosyjskie mentalnie jest wciąż sowieckie i takie stosuje metody; patrz Litwinienko, Juszczenko, Politowska, Czeczenia.

    Jak dla mnie to śmierdzi rusofobicznymi uprzedzeniami i mitomanią [przez „Czeczenię” masz na myśli to?].

    Po pierwsze: Podane przykłady to działania (i) dotyczące polityki wewnętrznej i (ii) zlecane z niekoniecznie wysokiego szczebla i niekoniecznie w interesie państwa. Zamach na władze obcego państwa, w dodatku w niespecjalnie wygodnej wizerunkowo gościnnej wizycie na terytorium własnego kraju, to coś zupełnie nieporównywalnego.

    Po drugie: Zamachy i inne brudne kroki polityczne to specjalność tajnych służb rosyjskich czy może raczej specjalność wywiadów jako takich? W końcu m.in. od tego one są. Zresztą, z zamachów to prędzej słynie Mossad, a ze spisków – CIA (ostatnio to nawet sporo kosztującą wojnę wywołało sfabrykowanymi dowodami).

    Po trzecie: Dlaczego automatycznym/jedynym podejrzanym o ewentualny zamach ma być Rosja, a nie np. terroryści z państw, z którymi Polska toczy (lub niedawno toczyła) wojny (Al-Kaida, Talibowie itp.) bądź terroryści/wywiady z państw, którym zależy na skompromitowaniu Rosji (Czeczenia, Gruzja)?

    W związku z tym rosyjskie śledztwo i jego wyniki nie powinno nikogo rozumnego obchodzić (co nie znaczy, że nie należy się do samego śledztwa grzecznie odnosić i współpracować).

    3. Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, nie wyobrażam sobie, żeby państwo polskie nie przeprowadziło niezawisłego równoległego śledztwa;

    A czy to nie jest tak, że jeśli na terytorium twojego państw zdarza się jakakolwiek katastrofa lotnicza – tj. obojętne czy maszyny twojej, czy cudzej – to jesteś prawnie zobligowany prowadzić śledztwo, bez względu na to, czy równolegle robi to ewentualny obcy właściciel maszyny, który zresztą też jest zobligowany do wszczęcia śledztwa, bez względu na to, czy wszczął je właściciel terytorium, na którym doszło do katastrofy? Parę lat temu na jakimś pokazie lotniczym w Polsce rozbił się białoruski myśliwiec i pamiętam, że wtedy mówili, że niezależne śledztwa prowadzi i strona polska, i białoruska. Ze Smoleńskiem jest inaczej – nie ma dwóch niezawisłych śledztw, obu wymuszonych niezawisłymi prawami obu państw?

    Co najważniejsze: jakikolwiek jest stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych, (…) nie wyobrażam sobie żeby strona rosyjska nie udostępniła wszystkich dowodów, które strona polska sobie życzy. (…)

    Nie rozumiem dlaczego lekceważysz tu „stan prawny dotyczący śledztw w katastrofach lotniczych”? Poza nim masz tylko dobrą wolę/percepcję własnych politycznych interesów Rosji, na które strona Polska może mieć wpływ wielce ograniczony.

    4. Tragedią jest, że nie ma w Polsce nikogo, kto potrafiłby te–oczywiste, zdawałoby się, chociaż może mnie zaraz oświecicie—kwestie podnieść. (…)

    IMO nie wykluczone, że akurat całe szczęście, że nie ma. A kwestie niekoniecznie są bliskie oczywistości. Patrz wyżej.

    5. Zachowanie Wyborczej w całej tej sprawie jest obrzydliwe. (…)

    Obrzydliwość Wyborczej – i gównianego biznesu zwanego dziennikarstwem&publicystyką jako takiego – to naprawdę jakaś warta odnotowania nowość?

    I tyle. (…)

    Ja generalnie uważam, że o ile nie posiada się specjalistycznej wiedzy z zakresu:
    (i) techniki lotniczej, pilotażu, obsługi i reguł bezpieczeństwa lotów;
    (ii) technicznej strony analiz i dochodzenia przyczyn katastrof lotniczych;
    (iii) prawnej strony analiz i dochodzenia przyczyn katastrof lotniczych;
    (iv) polityki zagranicznej i dyplomacji, w szczególności dotyczącej kontaktów z brudnymi i bezczelnymi mocarstwami (a więc z Rosją ale też z Chinami, USA, Izraelem);
    to powinno się nadzwyczaj wstrzemięźliwie wypowiadać na temat detali związanymi z dochodzeniem w sprawie wiadomej katastrofy.

    Ja np. takowej wiedzy w żadnym z tych zakresów nie posiadam i m.in. z tego powodu sprawa smoleńska gówno mnie obchodzi i jest mi bardzo wszystko jedno czy to był zamach, czy nie (choć to czy się publicznie wyda, że to był zamach, jeśli był, już z oczywistych względów coś tam mnie obchodzi).

  105. Koniec Polski Prawej
    11/04/2011 o 7:13 am

    galopujący major :Lol i na noc jeszcze ziemkiewiczowski risercz
    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/04/10/klamstwo-o-mgle/
    http://kijowski.salon24.pl/168698,sztuczna-mgla
    Kurwa, on naprawdę jest takim idiotą, że myśli, iż nikt nie sprawdzi, czy tylko trolluje?

    Pamiętasz sprawę Borubara i co próbował wcisnąć Ziemkiewicz. On naprawę liczy że Jego czytelnicy nie sprawdzą u źródła

  106. T.
    11/04/2011 o 7:51 am

    vHF :
    @cyncynat:
    Nie przypominam sobie, żeby wersja zamachu była poważnie rozważana; nie wiem też jak możnaby ją grzecznie przezwać ;-)
    Sam oczywiście też chętniej uwierzę w naciski niż zamach.

    Była jednym z wątków polskiego, niezależnego od Rosji śledztwa. Grzecznie się ją nazywa ‚udział osób trzecich’ :)

  107. zatroskany_o_polske
    11/04/2011 o 8:13 am

    pwilkin :

    Pewno masz na myśli Gilowska wykluczoną z PO za nepotyzm, Ziemkiewicza wykluczonego z TOK-FM za prywatę, Religię który wykluczył się z PO za brak stołka etc … :-)

    Nie, właśnie dokładnie nie ich. Nie chodzi mi o cwaniaków, którzy na wykluczonych chcą robić karierę polityczną, tylko na samych wykluczonych. W uproszczeniu, chodzi mi o ludzi, którzy nie potrafili odnaleźć się w postPRLowskiej rzeczywistości z różnych powodów (od nieprzystosowania do faktycznych patologii), a równocześnie są na tyle tradycjonalistycznie nastawieni, że dostają etykietkę z napisem „uwaga, katofaszyści”.

    Czyli nie „wykluczonych”, lecz „nieodnalezionych się”.
    Wykluczenie zakłada działanie osób trzecich. Z kolei jak można ich nazwać ich „nieodnalezionymi” skoro właśnie odnaleźli się w postPRLowskim Prawie i Sprawiedliwości?

  108. 11/04/2011 o 8:53 am

    Czyli nie „wykluczonych”, lecz „nieodnalezionych się”.
    Wykluczenie zakłada działanie osób trzecich. Z kolei jak można ich nazwać ich „nieodnalezionymi” skoro właśnie odnaleźli się w postPRLowskim Prawie i Sprawiedliwości?

    Czekaj, jedno drugiego nie wyklucza. Wykluczonych dlatego, że w latach 90-tych „Wyborcza” (która wówczas miała na rynku gazet praktycznie monopol medialny) miała idea fix niedopuszczania „nacjonalistycznej prawicy” do publicznego dyskursu. W naszych realiach politycznych jakakolwiek prawica kojarzona z nacjonalizmem była często związana z ruchami antykomunistycznymi, a więc także ostro wytykającymi posttranformacyjne patologie. Tymczasem przez dłuższy czas, w ramach pakietowego myślenia, o którym tu była mowa, każda osoba mówiąca o patologiach III RP traktowana była jak oszołom, który potencjalnie jest groźnym nacjonalistą-wywrotowcem i wykluczana z tzw. mainstreamu. Problem w tym, że patologie rzeczywiście były, a przez ich takie, a nie inne potraktowanie pod grupę osób pokrzywdzonych takowymi podpięła się cała rzesza wszystkich tych, którym za III RP zwyczajnie nie poszło, tudzież tych, którzy ze względów emocjonalnych się z nimi identyfikują. To tak pokrótce.

  109. sickofitall
    11/04/2011 o 9:58 am

    Dla rozluźnienia:
    „Ujrzałam J. Kaczyńskiego, nie myję oczu przez tydzień”
    Fanki Jarka na początku relacji prawie jak groupies.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ujrzalam-J-Kaczynskiego-nie-myje-oczu-przez-tydzien,wid,13306413,wiadomosc_video.html

  110. vHF
    11/04/2011 o 10:03 am

    @ jaja

    OK, na spokojnie.
    Z Twojego przebija przekonanie, że sprawność techniczna to cecha binarna: sprawny albo nie. Ale binarna jest tak naprawdę tylko certyfikacja techniczna, nie?
    Owszem, Miller spadł przez oblodzenie; Kaczyński i CASA przez niepotrzebne lądowania. Pytanie: czy jak już jesteś w oblodzonym helikopterze, to wolisz żeby miał 26 lat czy 5? Jak już lądujesz w nieziemskiej mgle to wolisz zaprojektowanym w latach 60-tych Tupolewem czy „nowiutkim Boeningiem”?
    Czasem to nie ma znaczenia (CASA) a czasem ma.

  111. vHF
    11/04/2011 o 10:14 am

    @pwilkin

    Skrótowo będzie, przepraszam. Za chwilę też napiszę do Quasiego a potem też krótkie podsumowanie, więc poczekaj z odpowiedzią, jeśli czytasz na żywo.

    Ad1. Owszem, znakomita większość „zamachowców” to idioci, których wyśmiewać można i wręcz należy. Ja natomiast miałem wrażenie, że wyśmiewane są nie bomby termobaryczne i sztuczna mgła, ale samo podniesienie hipotezy zamachu. Ale o wrażeniach zaraz też napiszę.

    Ad2. Nie sądzę, żeby miało znaczenie, że dotychczasowy państwowy bandytyzm rosyjski był skierowany głownie do wewnątrz. Przykłady, które podałem, pokazują po prostu, że morderstwo jest w zestawie politycznych narzędzi państwa rosyjskiego i że jest używane i to nie od święta.
    Nigdzie nie twierdziłem, że Rosja jest jedynym państwem na świecie stosującym takie metody.

    Ad3. Owszem. Mój problem polega trochę na tym, że prosimy nie dość głośno i nie dość skutecznie.

    Ad4&5. Pełna zgoda.

  112. cyncynat
    11/04/2011 o 10:20 am

    vHF :
    @ jaja
    OK, na spokojnie.
    Z Twojego przebija przekonanie, że sprawność techniczna to cecha binarna: sprawny albo nie. Ale binarna jest tak naprawdę tylko certyfikacja techniczna, nie?
    Owszem, Miller spadł przez oblodzenie; Kaczyński i CASA przez niepotrzebne lądowania. Pytanie: czy jak już jesteś w oblodzonym helikopterze, to wolisz żeby miał 26 lat czy 5? Jak już lądujesz w nieziemskiej mgle to wolisz zaprojektowanym w latach 60-tych Tupolewem czy „nowiutkim Boeningiem”?

    WO pewnie by chcial ladowac w Subaru Foresterze. Tylko jakie to – ksztalt i marka trumny – ma znaczenie?

  113. vHF
    11/04/2011 o 10:28 am

    @Quasi

    Też skrótowo będzie; z góry ostrzegam, że jeśli odpowiedź będzie powyżej 2KB to nie dam rady ;-)

    Ad1. Nie podzielam Twojej nadziei, że było/jest porządne śledztwo zrobione po cichu. Oraz, gdyby były dowody na udział Rosji w zamachu, to powinny być ogłoszone; oczywiście nie sugeruję, że powinniśmy (albo NATO) wysyłać bombowce, ale napiętnować — owszem.

    Ad2. Rusofobia i mitomania. Nazywaj jak chcesz; to, że moje zapatrywanie na państwo rosyjskie wypełnia polskie bieżące rozumienie terminu „rusofobia” nie jest dla mnie nowością. Jest to, BTW, kolejny dowód na pakietyzację i wykluczenie spod znaku „Wyborczej”.
    Co do meritum, patrz odpowiedź pwilkinowi.

    Ad3. Jest polskie śledztwo, owszem, ale jego polityczne wsparcie jest marne. Dlatego rozbija się o to, co określono wyżej oksymoronem „rosyjska kultura urzędnicza”. I owszem, Rosja ma jurysdykcję nad terenem katastrofy i szczątkami; czy to jest wystarczający powód żeby o dostęp do tychże ubiegać się na najwyższych szczeblach, jak trzeba, to publicznie?

  114. vHF
    11/04/2011 o 10:29 am

    WO pewnie by chcial ladowac w Subaru Foresterze. Tylko jakie to – ksztalt i marka trumny – ma znaczenie?

    Ano takie, że lepsza trumna lepiej wyląduje. Może nie dość lepiej, może i tak zginą, ale wartoby im dać każdą szansę.

  115. cyncynat
    11/04/2011 o 10:35 am

    vHF :

    WO pewnie by chcial ladowac w Subaru Foresterze. Tylko jakie to – ksztalt i marka trumny – ma znaczenie?

    Ano takie, że lepsza trumna lepiej wyląduje. Może nie dość lepiej, może i tak zginą, ale wartoby im dać każdą szansę.

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‚lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

  116. vHF
    11/04/2011 o 10:55 am

    OK, krótkie podsumowanie.

    Napisałem to, co napisałem świadom braków w wiedzy. Te zostały mi wytknięte, i faktycznie osłabiają moją krytykę. Wskazują również na pewną moją tendencję, na którą niedawno zwrócił mi uwagę nameste, mianowicie formuowania opinii bez dostatecznego przeglądu materiałów źródłowych. Mea culpa. Tyle samorytyki.

    Z dwóch podrejtanów natomiast się nie wycofuję. Po pierwsze, polskie śledztwo powinno być dużo bardziej widoczne i mieć jawne, głośne i bezwarunkowe poparcie najwyższych władz polskich (a gdyby to było możliwe — nie jest — to również UE), w szczególności jesli chodzi o dostęp do materiałów dowodowych. Nie jestem chyba aż tak niedoinformowany, że ten opis odpowiada rzeczywistości?

    Po drugie, wykluczeniowo/pakietyzująca linia PO i Gazety Wyborczej jest haniebna. Oczywiście żadna to nowość, jak słusznie mówi Quasi, ale w tej konkretnej kwestii było to szczególnie oczywiste. Brzydzi mnie to wkurwia ponad ludzką miarę. A mówcie co chcecie, drodzy koledzy, nie jesteście (może nawet -śmy, ale odrobinę) tutaj bez winy.

    Zapewniam wreszcie, że to nie był trolling, co nie znaczy że nie spodziewałem się zadymy. Od czasu do czasu mam potrzebę zbuntowania się przeciwko Jedynie Słusznym postawom, zwłaszcza jeśli są mi wpychane do gardła.

    Hej ho.

  117. cyncynat
    11/04/2011 o 11:08 am

    vHF :
    OK, krótkie podsumowanie.
    Po drugie, wykluczeniowo/pakietyzująca linia PO i Gazety Wyborczej jest haniebna. Oczywiście żadna to nowość, jak słusznie mówi Quasi, ale w tej konkretnej kwestii było to szczególnie oczywiste. Brzydzi mnie to wkurwia ponad ludzką miarę. A mówcie co chcecie, drodzy koledzy, nie jesteście (może nawet -śmy, ale odrobinę) tutaj bez winy.

    jakiej winy? ide juz spac, a jutro na tramping i do pracy, wiec nie skoro przeczytam ewentualna odpowiedz, ale ja nie poczuwam sie ani do jakiegos szczegolnego zwiazku, ani z GW ani z prawicowym swirdolkiem. a tragedia w smolensku byla i jest dla mnie glownie zrodlem smiechu, a nie refleksji nad marnoscia panstwa polskiego (chuj ono mnie obchodzi).

  118. 11/04/2011 o 11:13 am

    No ale przecież wykluczenie GW to jak z odwiecznym problemem lewicy, czyli co zrobić z wykluczonymi skoro owi wykluczeni często są świrami. W dodatku, gdy jest się na wojnie z prawicą. Quasi ładnie tu niedawno napisał, że prawica daje im zdolność wykrzyczenia o Żydach, Ruskich i zdrajcach i nic więcej. GW z kolei daje im więcej, pod warunkiem, że nie będą krzyczeć, tego co tam siedzi w kołtuńskich łbach i przejdą na katolicyzm tygodnikopowszechny. Słowem, jedni i drudzy traktują ich jak lekko pieprzeniętego matoła.

  119. vHF
    11/04/2011 o 11:17 am

    cyncynat :
    jakiej winy? ide juz spac, a jutro na tramping i do pracy, wiec nie skoro przeczytam ewentualna odpowiedz, ale ja nie poczuwam sie ani do jakiegos szczegolnego zwiazku, ani z GW ani z prawicowym swirdolkiem.

    Akurat o Ciebie chodziło mi najmniej, może wcale.

  120. zatroskany_o_polske
    11/04/2011 o 12:10 pm

    pwilkin :

    Czyli nie „wykluczonych”, lecz „nieodnalezionych się”.
    Wykluczenie zakłada działanie osób trzecich. Z kolei jak można ich nazwać ich „nieodnalezionymi” skoro właśnie odnaleźli się w postPRLowskim Prawie i Sprawiedliwości?

    Czekaj, jedno drugiego nie wyklucza. Wykluczonych dlatego, że w latach 90-tych „Wyborcza” (która wówczas miała na rynku gazet praktycznie monopol medialny) miała idea fix niedopuszczania „nacjonalistycznej prawicy” do publicznego dyskursu.(…)

    Powtarzasz ziemkiewiczowskie mantry nie zadawszy se nawet trudu ich zrozumienia. Wbrew pozorom słusznie, bo co poza bełkotem zawiera zdanie „miała na rynku gazet praktycznie monopol medialny”.

    A w ogóle idąc tropem Twojego myślenia, Jacek Żakowski należy do wykluczonych bo jako „lewak” w ramach „pakietowego myślenia” nie miał możliwości publikować w takich pismach jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „Najwyższy Czas”, „Gazeta Polska””Głos”, etc.
    Tak samo ja też jestem wykluczony bo Kawaler Orderu Odrodzenia Polski – pan Igor Janke, zabanował i skasował bez uprzedzenia mój blog na Salon24, z prawie 100 000 odsłon (ale za to bez jednego pobytu na tak zwanej szeroko rozumianej Stronie Głównej).

    W kwestii patologi III RP – jedyną znana mi skutecznie wykorzystaną patologią była ustawa Glapińskiego z celowa luką, która umożliwiła Kaczyńskiemu zajęcie majątku „Expresu Wieczornego”. Została umorzona z powodu przedawnienia za prokuratora Ziobro, między innymi.
    Natomiast „aferą iluś tam lecia” Twoi „wykluczeni” nazwali ujawnienie przez Michnika próby korupcji!!
    Rozpętali potem dwuletni cyrk w mediach „zmopolizowanych przez Gazetę”. W efekcie niczego nie wyjaśniona, ale za to zablokowano Agorze kopno telewizji. (Czyli skutecznie WYKLUCZONO Agorę z rynku medialnego.)

  121. adas
    11/04/2011 o 12:33 pm

    Kto z patronów wykluczonych naprawdę stracił na III RP? To smutny paradoks, ale wykluczeni nigdy nie będą mówić swoim głosem, tylko swych, często samozwańczych, „przedstawicieli”. Przedstawiciele ci żyją z mówienia o wykluczonych i koło się zamyka.

    Jeśli chodzi o politykę/ideologię to „wykluczeni” wcale nie zniknęli w latach 90. bo GW tak chciała. Przecież oni cały czas byli na obrzeżach wielkiej polityki, czasem wręcz w samym jej środku. I tak działa tzw. nowoczesna demokracja, ruchy (uwaga, słowo klucz z P24) niemainstreomowe są wypychane ku skrajowi. „Skojarzenia z nacjonalizmem” są (były, zwłaszcza w latach 90., po „końcu historii”) wypychane w całej tzw. Zachodniej cywilizacji. Pytanie brzmi na ile słusznie. XIX wieczny nacjonalizm (czemu XIX? a nie XX wieczny?) to ślepa uliczka prowadząca – w uproszczeniu – ku wojnie, ale multikulti też się stało zbyt „skrajne”.

    „GW” i kilka innych tytułów znacznie bardziej zgrzeszyła na innym terenie. Ekonomiczno-technologicznym. Nie są to najlepsze określenia, ale dziś widzę – dopiero dziś, cholera – że rządziła formuła „bogaćmy się, a nawet najbiedniejszym podskoczy i rozwiążą się wszystkie problemy”. Nie było przełożenia między „sukcesem gospodarczym” a „terenami pokomunistycznymi”. To jest o tyle zaskakujące, że równocześnie fascynację wzbudzały te tereny, reportaże z tej „gorszej” Polski to stały był punkt programu, ekscytowano się różnymi opisywaczami „małych ojczyzn” (de facto zapomnianych przez Boga dziur). I cholera, dobre to teksty były.

    Ale kompletnie nie dostrzegano, a raczej nie chciano, dostrzec powiązania między działami: gospodarczym i społecznym. Nie ma. Nie było.

    I chyba się zakręciłem. I chyba zamiast zanegować, potwierdziłem. Formuła „bogaćmy się, przeszłość później” stała się wiążącą ideologią. Krętymi drogami sprzeciw wobec niej wyhodował nam późnego Kaczyńskiego. Dla równowagi, w takiej Hiszpanii wykreował Zapatero.

  122. zatroskany_o_polske
    11/04/2011 o 12:39 pm

    … i to pierdolenie w mediach przez rozmaitych Wykluczonych,
    że Rosja szanuje tych co się jej stawiają, a ma w dupie tych
    co dążą do porozumienia!

    Czy oni nie widzieli zdjęć z Czeczenii, czy nie słyszeli o Gruzji 2008,
    o Budapeszcie 1956, czy może są prowokatorami, L. Kaczyńskimi, albo głupkami po prostu!

  123. kashmir
  124. jaja
    11/04/2011 o 12:50 pm

    @pwilkin – uzupełnienie

    „Problem w tym, że w każdej z wymienionych kwestii była to ich wewnętrzna sprawa (w przypadku Juszczenki nie, ale też przypadek Juszczenki nie jest do końca jasny – są kontrowersje w kwestii tego, czy faktycznie otruli go Rosjanie)”

    Wszystkie. Bo nie ma żadnych kontrowersji – otruli go Ukraińcy, ostatnio został o to formalnie oskarżony b. minister sprawa wewnętrznych (Ukrainy).

    „Prosili wielokrotnie, niestety się nie doprosili. I to właściwie zamyka temat – Rosjanie mają wyłączną jurysdykcję nad terenem katastrofy, więc my o dowody możemy prosić. Oni nam je mogą łaskawie dać. Albo i nie.”

    Tym bardziej, że polskie wnioski są w dużej części bezpodstawne – nie wiem jak prokuratorskie, ale polecam przejrzenie tych naszych uwag do Raportu MAK – są one w dużej mierze: konsumowane przez odpowiedzi (np. polskie uwagi o psychologiczną ocenę działań załogi, która uchodzi za „brak odpowiedzi”, jest zawarta w takiej ocenie dowódcy załogi przekazanej polsce); nie na temat (o czym Polska była informowana ale nadal u nas uchodzi za „brak odpowiedzi), idiotyczne (np. Polska zgłosiła uwagę, że ze stenogramów/zapisów rozmów nie wynika aby Błasik naciskał, gdy Raport MAK nie opiera się na stenogramach lecz na opiniach specjalistów, w tym polskich), itd.

  125. jaja
    11/04/2011 o 1:04 pm

    vHF :
    @ jaja
    OK, na spokojnie.
    Z Twojego przebija przekonanie, że sprawność techniczna to cecha binarna: sprawny albo nie. Ale binarna jest tak naprawdę tylko certyfikacja techniczna, nie?
    Owszem, Miller spadł przez oblodzenie; Kaczyński i CASA przez niepotrzebne lądowania. Pytanie: czy jak już jesteś w oblodzonym helikopterze, to wolisz żeby miał 26 lat czy 5? Jak już lądujesz w nieziemskiej mgle to wolisz zaprojektowanym w latach 60-tych Tupolewem czy „nowiutkim Boeningiem”?
    Czasem to nie ma znaczenia (CASA) a czasem ma.

    Nie żadna certyfikacja techniczna, tylko badanie samolotów/helikoprera po katastrofie.

    A dalej stawiasz sobie chochoła do walenia. Nie pisałeś, co kto (Miller czy ja?!) woli, tylko co było _przyczyną_ katastrofy („Jestem przekonany, że to była katastrofa, bo polscy politycy latają trumnami”), co jest bzdurą. I nie ma znaczenia czym się ląduje w smoleńskiej mgle, bo tam i wtedy _niczym_ nie można było lądować (minima pilota i lotniska).

    A na koniec wracasz do „obiektywnych przyczyn”: „Czasem to nie ma znaczenia (CASA) a czasem ma” – i znowu pierdolisz, bo w _żadnej_ z omawianych katastrof stan techniczny statków powietrznych nie był przyczyną.

  126. kashmir
    11/04/2011 o 1:26 pm

    @Zamach Smoleński

    Aż dorzucę swoje trzy grosze.

    Dla mnie cała sprawa Smoleńska jest kolejnym przykładem chamskiego siania memów i zakłócania symetrii. Kaczyński jest w tym zawodowcem, wcześniej podobnie było z ‚nagonką medialną na PiS’ – gość miał stronnicze TVP, Fakt, Wprost, Rzepę, PR i odjazdy w stylu Głopola czy Rydzykoidów, przeciwko sobie raptem TVN, GW i parę pomniejszych (typu TOK FM). Licząc poczytność/oglądalność/słuchalność mieliśmy raczej prokaczystowskie skrzywienie, a i tak do bardzo powszechnej opinii mem się przepchał. Dziś najbardziej krwiożerczy antykaczystowski pogląd jest najwyżej taki, że ‚sobie zasłużyli’, natomiast samego mema nie neguje praktycznie nikt.

    Podobnie jest ze Smoleńskiem – pisiaki tak wyją z histerii na każdą nieścisłość, rozbieżność, miedialny szum, dyplomatyczny zgrzyt itp., że pogląd o ‚mataczących ruskich’ ma niemal pełen konsens, a w opozycji do Macierewiczów stawia się coś w rodzaju: ‚zbytnio przeginacie w jedną stronę, gdy prawda przecież leży pośrodku – Tusk jest tylko trochę ruskim agentem, a sztucznej mgły było nie więcej jak 40%, reszta naturalna’.
    U nas w samym głównym nurcie politycznym latają najbardziej chamskie insynuacje, które brane serio powinny skutkować wypowiadaniem wojny kilka razy na tydzień. Głowną winą Tuska nie jest niepanowanie nad śledztwem, a nad psycholami, przez co każdy zewnętrzny obserwator ma pełne prawo całego tego grajdołka nie traktować ani trochę poważnie. Ściosorolexy hałasują do woli i nazwajem się nakręcają, bo w ogóle nie widać, żeby ich postawa spotykała się z czymś więcej niż umiarkowaną połajanką. U nas próbuje się pacjentów stawiać po jednej stronie sporu, kiedy oni są zupełnie poza nim, zamknięci w szczelnej izolatce swojego obłędu i zakopani pod warstwą sześciu stóp kompletnej paranoi.

    Strona polska ma w tej sytuacji raczej kiepski mandat, żeby w czymkolwiek ruskich krytykować. Zwyczajnie nie jesteśmy partnerem do sporów o to, kto tu co robi rzetelnie czy upolitycznia.

  127. vHF
    11/04/2011 o 1:51 pm

    vHF :

    cyncynat :
    jakiej winy? ide juz spac, a jutro na tramping i do pracy, wiec nie skoro przeczytam ewentualna odpowiedz, ale ja nie poczuwam sie ani do jakiegos szczegolnego zwiazku, ani z GW ani z prawicowym swirdolkiem.

    Akurat o Ciebie chodziło mi najmniej, może wcale.

    A może jednak też: zobacz, został pwilkin dla Ciebie „frądziarzem” tylko ze względu na jedną kwestię (czy trzy, nieważne). A przecież wiadomo skądinąd że do pacjentów mu bardzo daleko. Pakietyzacja aż miło.

  128. jaja
    11/04/2011 o 1:59 pm

    pwilkin :

    Pewno masz na myśli Gilowska wykluczoną z PO za nepotyzm, Ziemkiewicza wykluczonego z TOK-FM za prywatę, Religię który wykluczył się z PO za brak stołka etc … :-)

    Nie, właśnie dokładnie nie ich. Nie chodzi mi o cwaniaków, którzy na wykluczonych chcą robić karierę polityczną, tylko na samych wykluczonych. W uproszczeniu, chodzi mi o ludzi, którzy nie potrafili odnaleźć się w postPRLowskiej rzeczywistości z różnych powodów (od nieprzystosowania do faktycznych patologii), a równocześnie są na tyle tradycjonalistycznie nastawieni, że dostają etykietkę z napisem „uwaga, katofaszyści”.

    Ale to nie ci „którzy nie potrafili odnaleźć się w postPRLowskiej rzeczywistości z różnych powodów” są tak określani. Oni w ogóle nie przebijają się do debaty publicznej. Jesli już, to tak są określani ci, którzy świetnie sobie radzą: Rydzyk, Kobylański, i pomniejsze Ziemkiewicze, Sakiewicze, Terlikowskie…

  129. jaja
    11/04/2011 o 2:10 pm

    @uasi
    „Po drugie: A gdyby faktycznie wykryto, że to zamach przeprowadzony przez Rosję, to naprawdę uważasz, że jest czymś oczywistym, że należałoby to ujawnić i na to odwetowo zareagować (jak? kto? po co?)? No bo np. ja wcale tak nie uważam.”

    Uhuhu, poleciałeś „psychiatrykową lewicą”:
    http://consolamentum.salon24.pl/294482,nikt-nie-umieralby-za-smolensk

  130. Quasi
    11/04/2011 o 4:09 pm

    @ jaja

    Uhuhu, poleciałeś „psychiatrykową lewicą”:
    http://consolamentum.salon24.pl/294482,nikt-nie-umieralby-za-smolensk

    Po pierwsze: Średnio. To, czym „poleciałem” było o wiele mniej szczegółowe, więc teoretycznie, przy odpowiedniej dozie uporu i płodnej wyobraźni, dofitowywalne do bardzo wielu różnych rzeczy, z moimi faktycznym – acz tu z racji skrótowości i braku szczegółowości „polecenia” nieujawnionymi – przekonaniami niekoniecznie mającymi wiele wspólnego.

    Po drugie: Jeśli nawet, to jakie to ma znaczenie dla wartości tego, czym „poleciałem”? I czemu miałbym się tą konwergencją przejąć?

  131. 11/04/2011 o 4:58 pm

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‘lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

    Lepiej o tyle, że być może ma krótszy czas reakcji na stery, co spowodowałoby, że zamiast przywalić w brzozę tylko musnęliby górną koronę. Co oczywiście w żaden sposób nie anuluje problemu wyszkolenia i sposobu podejmowania decyzji przez pilotów wojskowych – tyle tylko, że być może kolejny raz „by się udało”.

  132. 11/04/2011 o 4:59 pm

    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

  133. Quasi
    11/04/2011 o 5:04 pm

    @ vHF

    Ad1. Nie podzielam Twojej nadziei, że było/jest porządne śledztwo zrobione po cichu.

    Po pierwsze: Bo?
    I naprawdę czujesz się wystarczającym szpeniem we wspomnianych w poprzednim moim komentarzu dziedzinach, by ze szczątkowo docierających do Ciebie materiałów – uprzednio mało wybrednie pożartych, przetrawionych i wydalonych przez medialno-polityczny biznes – wydłubać wystarczającą ilość niedotrawek, aby się na nich utuczyć na tyle, by wydać na świat taką oto opinię, wolny od obaw o jej niską masę urodzeniową i wrodzone anomalie?

    Po drugie: Swój brak nadziei odnosisz do czego konkretnie:
    (i) Do samych rutynowych i automatycznych zasad badania przyczyn katastrof lotniczych (i nie tylko) na świecie?
    (ii) Do samych rutynowych i automatycznych zasad badania przyczyn katastrof lotniczych (i nie tylko) w Polsce?
    (iii) Do praktycznego stosowania się do rutynowych i automatycznych zasad badania przyczyn katastrof lotniczych (i nie tylko) w Polsce?
    (iv) Do praktycznego stosowania się do rutynowych i automatycznych zasad badania przyczyn katastrof lotniczych (i nie tylko) w Polsce, ale tylko w przypadku katastrofy smoleńskiej (i np. ewentualność lekceważenia przez prokuraturę hipotezy zamachu na Millera, CASA, białoruski myśliwiec, prom Jan Heweliusz i Bronisława Geremka snu z powiek Ci nie spędza?)?

    Oraz, gdyby były dowody na udział Rosji w zamachu, to powinny być ogłoszone; (…)

    Moja opinia nie brzmiała, że nie powinny być ogłoszone, tylko, że nie jest dla mnie oczywiste, że powinny. A nie jest to dla mnie oczywiste, gdyż nie poznałem odpowiedzi na newralgiczne pytania: kto?, jak?, po co?

    Ad2. Rusofobia i mitomania. Nazywaj jak chcesz; to, że moje zapatrywanie na państwo rosyjskie wypełnia polskie bieżące rozumienie terminu „rusofobia” nie jest dla mnie nowością. Jest to, BTW, kolejny dowód na pakietyzację i wykluczenie spod znaku „Wyborczej”.

    A wniosek z tego taki, że krytycy Twoich opinii i argumentów nie mogą mieć racji, bo „pakietując” Cię automatycznie ujawniają, że niczym Warzecha „siedzisz okrakiem na barykadzie”, a jak wiadomo – „prawda leży po środku”?

    Co do meritum, patrz odpowiedź pwilkinowi.

    „(…) Nigdzie nie twierdziłem, że Rosja jest jedynym państwem na świecie stosującym takie metody.”

    A mimo to za argumentacyjnie istotne uznałeś wspomnienie o niedobrej Rosji.

    Ad3. Jest polskie śledztwo, owszem, ale jego polityczne wsparcie jest marne.

    Powtórzę: Bo?
    I naprawdę czujesz się wystarczającym szpeniem we wspomnianych w poprzednim moim komentarzu dziedzinach, by ze szczątkowo docierających do Ciebie materiałów – uprzednio mało wybrednie pożartych, przetrawionych i wydalonych przez medialno-polityczny biznes – wydłubać wystarczającą ilość niedotrawek, aby się na nich utuczyć na tyle, by wydać na świat taką oto opinię, wolny od obaw o jej niską masę urodzeniową i wrodzone anomalie?

    Dlatego rozbija się o to, co określono wyżej oksymoronem „rosyjska kultura urzędnicza”.

    A na istnienie owej mitycznej „rosyjskiej kultury urzędniczej” i jej potencjalne znaczenie dla rozważanej tu sprawy dowody mamy jakie?

    I owszem, Rosja ma jurysdykcję nad terenem katastrofy i szczątkami;

    I wszystko na ten temat.

    czy to jest wystarczający powód żeby o dostęp do tychże [nie?]ubiegać się na najwyższych szczeblach, jak trzeba, to publicznie?

    A faktycznie nie ubiegano się? A skąd pewność, że Twoje wymarzone ubieganie się jest bardziej skuteczne i mniej przeciwskuteczne niż ubieganie się, które faktycznie zastosowano?

  134. 11/04/2011 o 5:11 pm

    vHF :
    A może jednak też: zobacz, został pwilkin dla Ciebie „frądziarzem” tylko ze względu na jedną kwestię (czy trzy, nieważne). A przecież wiadomo skądinąd że do pacjentów mu bardzo daleko. Pakietyzacja aż miło.

    Nie no, to trochę bardziej skomplikowany mechanizm, na niego się składa polaryzacja + pakietowość. Najpierw zostałem „obrońcą Kościoła”, czyli zostałem zakwalifikowany do szerokiej grupy ludzi, którzy w ogóle pozwalają sobie na bronienie Kościoła Katolickiego w jakiejkolwiek kwestii – w tym momencie takie subtelności, jak np. to, czy jestem nieantyklerykalnym ateistą, umiarkowanym chrześcijaninem-heretykiem, protestantem tudzież ortodoksem, katolikiem-oazowcem czy katolikiem-tradycjonalistą, jak to, czy popieram obowiązkową religię w szkołach, czy nie i takie tam przestają mieć znaczenie, bo polaryzacja jest jasna – są ludzie sensowni i katofaszyści. A potem dochodzi pakiecik, czyli przypisanie katofaszyście szerokiej grupy cech, z wykluczającą z racjonalnej dyskusji ułomnością intelektualną na czele. Przyzwyczaiłem się.

  135. 11/04/2011 o 5:15 pm

    pwilkin :

    vHF :
    A może jednak też: zobacz, został pwilkin dla Ciebie „frądziarzem” tylko ze względu na jedną kwestię (czy trzy, nieważne). A przecież wiadomo skądinąd że do pacjentów mu bardzo daleko. Pakietyzacja aż miło.

    Nie no, to trochę bardziej skomplikowany mechanizm, na niego się składa polaryzacja + pakietowość. Najpierw zostałem „obrońcą Kościoła”, czyli zostałem zakwalifikowany do szerokiej grupy ludzi, którzy w ogóle pozwalają sobie na bronienie Kościoła Katolickiego w jakiejkolwiek kwestii – w tym momencie takie subtelności, jak np. to, czy jestem nieantyklerykalnym ateistą, umiarkowanym chrześcijaninem-heretykiem, protestantem tudzież ortodoksem, katolikiem-oazowcem czy katolikiem-tradycjonalistą, jak to, czy popieram obowiązkową religię w szkołach, czy nie i takie tam przestają mieć znaczenie, bo polaryzacja jest jasna – są ludzie sensowni i katofaszyści. A potem dochodzi pakiecik, czyli przypisanie katofaszyście szerokiej grupy cech, z wykluczającą z racjonalnej dyskusji ułomnością intelektualną na czele. Przyzwyczaiłem się.

    Zaraz, zaraz, zapomniałeś dodać, że używałeś frondziarskich argumentów typu „krzyż nie przeszkadza, bo to tradycja i tak, jakby pomalować ściany na zielono” plus frondziarskiego uprzedzenia do „przemocy symbolicznej”. Żeby nie było, nie uważam Cię za żadnego frondziarza, ale, gdy używasz frondziarskich argumentów, musisz się liczyć z ryzykiem, że ktoś cię za frondziarza w końcu weźmie.

  136. zatroskany
    11/04/2011 o 5:23 pm

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    Consolamentum jako zdeklarowany marksista, ale lepiej od innych oczytany więc zna powiedzenie Talleyranda ( cytuję sens): „propaganda odwrotnie niż artyleria – im lżejszy kaliber tym lepszy zasięg”, w ten sposób przekonuje co bardziej krytycznych pacjentów do tez Macierewicza. Prawdopodobnie na osobiste zlecenie Kaczyńskiego
    :-)

  137. Quasi
    11/04/2011 o 5:25 pm

    @ vHF

    Pytanie: czy jak już jesteś w oblodzonym helikopterze, to wolisz żeby miał 26 lat czy 5? Jak już lądujesz w nieziemskiej mgle to wolisz zaprojektowanym w latach 60-tych Tupolewem czy „nowiutkim Boeningiem”?
    Czasem to nie ma znaczenia (CASA) a czasem ma.

    Ja tam się nie znam na technice lotniczej, ale słyszałem, że nawet przodujący w myśli technicznej i budżetach wojskowych Amerykanie ostrzeliwali Saddama konstrukcjami drugowojennymi, a Talibów niewiele młodszymi.

    Zdaje się, że taki sprzęt projektuje się tak, aby służył całymi dekadami, a jego nieustanne modernizowanie sprawia, że jego związek ze jego pierwocinami jest dyskusyjny.

  138. 11/04/2011 o 5:34 pm

    Ale to nie ci „którzy nie potrafili odnaleźć się w postPRLowskiej rzeczywistości z różnych powodów” są tak określani. Oni w ogóle nie przebijają się do debaty publicznej. Jesli już, to tak są określani ci, którzy świetnie sobie radzą: Rydzyk, Kobylański, i pomniejsze Ziemkiewicze, Sakiewicze, Terlikowskie…

    No tak, ale pytanie, kto jest reprezentantem tych, którzy się nie przebijają do debaty publicznej – a niestety, ich reprezentantem są ci, którzy w ogóle w przestrzeni publicznej się o nich upomnieli, czyli wszelakie Rydzyki, Sakiewicze etc. Problem jeszcze polega na tym, że ci ludzie są do tego stopnia tradycjonalistami, że tzw. nowoczesna lewica (która też kupuje myślenie w pakietach) traktuje ich jako z góry straconych dla świata. No to czemu się potem dziwić, że po latach demonstracyjnego ignorowania lgną do tych, którzy deklarują, że chcą dbać o ich interesy?

  139. sickofitall
    11/04/2011 o 5:35 pm

    Zamach, nie zamach, ale Rosjanie rozgrywają swoją grę po mistrzowsku.
    W sobotę akcja „tablica” czyli podgrzewamy polskie nastroje, dziś Miedwiediew gra wszystkim na nosie lądując w Smoleńsku, tym samym pokazując, że lotnisko jest OK. Mają wszystkie atuty w ręku i nie wahają się ich używać.

  140. 11/04/2011 o 5:54 pm

    galopujący major :

    Zaraz, zaraz, zapomniałeś dodać, że używałeś frondziarskich argumentów typu „krzyż nie przeszkadza, bo to tradycja i tak, jakby pomalować ściany na zielono” plus frondziarskiego uprzedzenia do „przemocy symbolicznej”. Żeby nie było, nie uważam Cię za żadnego frondziarza, ale, gdy używasz frondziarskich argumentów, musisz się liczyć z ryzykiem, że ktoś cię za frondziarza w końcu weźmie.

    Majorze, nie obraź się, ale to jest właśnie piękna ilustracja, na czym polega myślenie pakietowe. Moja niechęć do pojęcia „przemocy symbolicznej” ma zerowe podłoże ideologiczne – jest wynikiem moich określonych i dość mocnych poglądów filozoficznych, czemu zresztą w tamtej dyskusji próbowałem (dość bezskutecznie) dawać wyraz. Równie dobrze mógłbyś Sokala pod tym względem oskarżyć o bycie frondziarzem (skądinąd rzeczywiście część zarzutów po publikacji jego słynnej prowokacji skupiała się na jego rzekomej „prawicowości”).

    W kwestii krzyża i tradycji – tak, tutaj akurat pewnie podzielam przekonania sporej części frondziarzy o tyle, że mi krzyż nie tylko nie przeszkadza, ale nie kojarzy się z żadnym działaniem o charakterze opresyjnym. W przeciwieństwie, jak mniemam, do większości frondziarzy po to uczestniczę w takich dyskusjach, żeby takie założenia weryfikować. A cyncynat przecież walnął focha nie na moje „frondziarskie” argumenty, tylko na moją niezgodę na akceptację jego „ale zgódź się najpierw, że to, że KK odpowiada za Holocaust, to oczywista oczywistość, bo ja mam taką książeczkę byłego księdza, co to przyznaje” jako punkt wyjściowy do rozpoczęcia dyskusji.

  141. 11/04/2011 o 6:04 pm

    Powtarzasz ziemkiewiczowskie mantry nie zadawszy se nawet trudu ich zrozumienia. Wbrew pozorom słusznie, bo co poza bełkotem zawiera zdanie „miała na rynku gazet praktycznie monopol medialny”.

    Nah, jeśli powtarzam jakieś Ziemkiewiczowskie mantry, to tylko te, które skądinąd właśnie w wyniku namysłu uznałem za uzasadnione.

    A w ogóle idąc tropem Twojego myślenia, Jacek Żakowski należy do wykluczonych bo jako „lewak” w ramach „pakietowego myślenia” nie miał możliwości publikować w takich pismach jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „Najwyższy Czas”, „Gazeta Polska””Głos”, etc.
    Tak samo ja też jestem wykluczony bo Kawaler Orderu Odrodzenia Polski – pan Igor Janke, zabanował i skasował bez uprzedzenia mój blog na Salon24, z prawie 100 000 odsłon (ale za to bez jednego pobytu na tak zwanej szeroko rozumianej Stronie Głównej).

    Kiepska analogia, bo właśnie w rzeczywistości postkomunistycznej nie było sytuacji, w której mamy na wstępie wolny rynek i każdy może otworzyć gazetę. Była „Gazeta Wyborcza”, która miała na wstępie lepszy punkt wyjścia, bo to ona była tą jedyną „wolną” gazetą nowej Polski.

    W kwestii patologi III RP – jedyną znana mi skutecznie wykorzystaną patologią była ustawa Glapińskiego z celowa luką, która umożliwiła Kaczyńskiemu zajęcie majątku „Expresu Wieczornego”. Została umorzona z powodu przedawnienia za prokuratora Ziobro, między innymi.

    A co z takimi sprawami, jak afera FOZZ, śmierć Falzmanna czy Pańki? Albo rozbicie pod koniec lat 90-tych kilku dużych mafii, które ograniczały możliwość rozkręcenia jakiegokolwiek lokalnego biznesu bez ich udziału? Nie no, bez przesady, jednym z powodów tak spektakularnego zaistnienia takiego zjawiska, jak „ruch IV RP” było właśnie ukrywanie istnienia patologii posttransformacyjnych (które skądinąd są nieuchronnym zjawiskiem w każdym państwie przechodzącym drastyczne zmiany ustrojowe) i potem nagły szok pt. „ale o co tym ludziom chodzi, przecież mamy i mieliśmy od ’89 roku normalną, zdrową demokrację?”

  142. 11/04/2011 o 6:07 pm

    No właśnie to nie jest pokaz myślenia pakietowego, również dlatego, że ja przecież znam Twoją niechęć do inklinacji filozoficznych nowej lewicy (szkoła frankfrucka, egzystencjalizm, psychoanaliza) i jeśli dobrze pamiętam skłonność do filozofii języka i brytyjskiego empiryzmu. W myśleniu pakietowym prędzej przypisywałbym ci właśnie niechęć do przemocy symbolicznej, niż jej deprecjonowanie. Problem w tym, że po prostu strzeliłeś klasyczne „phi” na przemoc symboliczną, które to „phi” dawało się bardziej klasyfikować jako frondziarskie „co to lewacki bełkot?”, a nie, „ja jako przedstawiciel szkoły takiej i takiej”. Dwa, używałeś całego arsenału innych frondziarskich argumentów przy obronie krzyża, jak dowody anegdotyczne, skrajny subiektywizm, argument z tradycji i wszystko, to co, moim zdaniem, zostało już dawno wyśmiane i skompromitowane. Co nie znaczy oczywiście, że cyncynat musi mieć rację w swojej klasyfikacji i że zakwalifikował Cię z powodu przedstawionych przeze mnie przykładów. Ja po prostu wskazuję, że w tamtej dyskusji, stosowałeś, moim zdaniem, retorykę żywcem wziętą z pakietu „Fronda”, a to skutkuje ryzykiem gęby frondziarza.

  143. 11/04/2011 o 6:16 pm

    a propos jeszcze hipotezy zamachu, to właściwie mi bliska jest postawa Lorenzo z tego tekstu:

    http://germania.salon24.pl/190177,a-czego-wlasciwie-panstwo-oczekuja

    No bo jeśli Rosja byłaby winna zamachu, niedopatrzenia itd, to jakie my (jako Polska) mamy środki, by zareagować odpowiednio.

    Albo jeszcze inaczej: gdyby to był zamach, to jesteśmy zwyczajnie udupieni, nie mogąc zareagować, a inne państwa/organizacje by nie pewnie i nie mogły i nie chciały.

  144. 11/04/2011 o 6:25 pm

    Zatroskany

    Piszesz:

    „w ogóle idąc tropem Twojego myślenia, Jacek Żakowski należy do wykluczonych bo jako „lewak” w ramach „pakietowego myślenia” nie miał możliwości publikować w takich pismach jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „Najwyższy Czas”, „Gazeta Polska””Głos”, etc.”

    Sorry, ale słabe, raczej nikt z „naszego dziennnika” nie miał w prime-timie talk-showu jak Żakowski z Najsztubem przez wiele lat w wlatach 90-tych w najpopularniejszych stacjach telewizyjnych.

    „GW” i osoby związane z nią były od początku w mainstreamie, wykluczając różne osoby i z prawackiej strony i z lewackiej, wystarczy czytać „Przegląd” czy nawet nieraz głosy „politykowych” różnych autorów czy blogerów lewackich, by widzieć, że i lewica do „GW” miała pretensje nieraz.
    O jedynie słuszne poglądy, o dominacje w sferze ideologicznej (liberalizm gospodarczy+liberalizm obyczajowy połączony jednocześnie z komercyjnym uwielbieniem JP 2, tygodnikowopowszechnym katolicyzmem itd)

    Oczywiście to nic złego, bo „GW” jest centrowa, mieszczańską i chcącą się jak najszerzej sprzedawać gazetą, ale zdarzało jej się przemilczać niewygodne oglądy, autorów, książki itd

    Prawica skrajna jest zafiksowana na tym punkcie i „GW” demonizuje, ale nie kłamie tu do końca.

    „Tak samo ja też jestem wykluczony bo Kawaler Orderu Odrodzenia Polski – pan Igor Janke, zabanował i skasował bez uprzedzenia mój blog na Salon24, z prawie 100 000 odsłon (ale za to bez jednego pobytu na tak zwanej szeroko rozumianej Stronie Głównej).”

    Eeee tam, w necie się nie wykluczyć nikogo (stety/niestety), w mediach tradycyjnych to jednak inaczej działa.

  145. zatroskany
    11/04/2011 o 6:46 pm

    sickofitall :
    Zamach, nie zamach, ale Rosjanie rozgrywają swoją grę po mistrzowsku.

    Wybitny przywódca Władimir Putin* (piszę to serio) musi naprawdę lubić Polaków, skoro ustami Anodiny zaproponował naprawdę uczciwe i satysfakcjonujące wszystkie strony rozwiązanie:

    niewinni:
    – pułkownik Krasnokutski i reszta Rosjan, trzeźwi, sprawni, kompetentni
    – prezydent Kaczyński trzeźwiutki, sprawny intelektualnie, wolny od nacisków
    – Tusk, Klich, Kancelaria P. Prezydenta, 36 pułk profesjonalni, sprawni, zorganizowani

    winni:
    – mgła
    – generał Błasik, nawalony, naciskał (nie żyje)
    – źle wyszkoleni piloci, ulegli naciskom. (nie zyja )

    Wystarczyłoby jeszcze po cichu wysupłać parę dodatkowych baniek(+ bajer o honorowym wzięciu na siebie winy) dla Błasikowej i rodzin załogi. Po sprawie.
    Niestety (według Putina i mnie) głupie Polaczki wola honorowe rozwalanie państwa, niż „uczciwy” układ.

  146. zatroskany
    11/04/2011 o 7:08 pm

    @grzes
    „Sorry, ale słabe, raczej nikt z „naszego dziennnika” nie miał w prime-timie talk-showu jak Żakowski z Najsztubem”

    Sorry, ale ściemniasz, by nie powiedzieć bredzisz (chyba ze masz 20 kilka lat)
    Od samego początku, już za Drawicza pełno księży, Korwin-Mikke, Ryszard Bugaj i Król z KPN (imienia nie pamiętam) siedzieli 24/7 w TVP i zgodnie pluli na Balcerowicza, jego reformy, tzw popiwek, czyli podatek od ponadnormatywnych wynagrodzeń.
    Obok nich dziesiątki „Wybitnych Ekonomistów, twierdzących że najwiekszym złem są zachodnie ceny i wschodnie zarobki, których nazwisk nawet już nie pamiętam.
    (potem niektórych się widziało przy Lepperze.

    Rafał Ziemkiewicz niemal od początku II RP w TVP – zaczynał od porannego przeglądy prasy, siedzi praktycznie do dziś.
    Pan Prezes Walendziak – i jego pampersi wyrzucili z TVP nawet młotki bo wydawało im się ze jako lewicowe symbole są już niepotrzebne etc .. etc …

    Nie posądzam Cię o złą wole ale zaczynam podziwiać genialność propagandy „wykluczonych” że nawet inteligentni ludzi dają się im nabierać. Jak Leninowi i Stalinowi.

  147. zatroskany
    11/04/2011 o 7:13 pm

    1. Rafał Ziemkiewicz niemal od początku II RP – III oczywiście.

    2. Fakt – Urban był wykluczony z mainstreamu, ale dziwnie jakoś znosił to jak mężczyzna a nie jak Kaczyński.

    Przepraszam – piszę to w jadącym samochodzie, stąd literówki.

  148. jaja
    11/04/2011 o 7:23 pm

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    To jest konstrukcja typu „to bóg pokarał Kaczyńskiego za traktat lizboński, więc nie opłaca nam się wywoływać wojny z Watykanem”. Jest tak samo prawdopodobne i – co ważniejsze – wprowadza do dyskursu kretyńskie (bo właśnie całkowicie nieprawdopodobne) możliwości. Czyli Consolamentum nie jest skończonym bałwanem (jak ci, którzy otwartym tekstem, i są spisani w dlaczegonienapalm) ale… jest. Robi to samo, tylko „inteligentniej” (mniej głupio).
    Chyba, że ty też – za Warzechą i vHT – jesteś zwolennikiem „zadawania pytań” (czy tu „rozważania możliwości”).

  149. 11/04/2011 o 7:36 pm

    jaja :

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    To jest konstrukcja typu „to bóg pokarał Kaczyńskiego za traktat lizboński, więc nie opłaca nam się wywoływać wojny z Watykanem”. Jest tak samo prawdopodobne i – co ważniejsze – wprowadza do dyskursu kretyńskie (bo właśnie całkowicie nieprawdopodobne) możliwości. Czyli Consolamentum nie jest skończonym bałwanem (jak ci, którzy otwartym tekstem, i są spisani w dlaczegonienapalm) ale… jest. Robi to samo, tylko „inteligentniej” (mniej głupio).
    Chyba, że ty też – za Warzechą i vHT – jesteś zwolennikiem „zadawania pytań” (czy tu „rozważania możliwości”).

    Nie, to jest konstrukcja typu „gdyby był zamach, to i tak nie możemy nic zrobić”. A ja dodaję, „i dlatego w takich przypadkach nie należy podawać wiadomości o zamachu”. Resztę sobie dośpiewałeś.

  150. zatroskany
    11/04/2011 o 7:52 pm

    @piwilkin

    [i]Kiepska analogia, bo właśnie w rzeczywistości postkomunistycznej nie było sytuacji, w której mamy na wstępie wolny rynek i każdy może otworzyć gazetę. Była „Gazeta Wyborcza”, która miała na wstępie lepszy punkt wyjścia, bo to ona była tą jedyną „wolną” gazetą nowej Polski.[/i]

    Nieprawda. Nad tą mantra chyba długo nie myślałeś.
    Był jeszcze „wolniejszy” tygodnik – Solidarnośc.
    Gdyby nie wolny rynek, Gazetę Wyborczą od razy przejeliby Barci Kaczyńscy, którzy przypominam jako najbliżsi współpracownicy Walęsy i „właściciele” największej partii – Porozumienie Centrum, byli najpotężnieszymi ludźmi w ówczesnej Polsce, a nei żadnymi tam wykluczonymi.
    Wolny rynek uratował Gazete. Bezskutecznie chciano ją wykończyć zabierając znaczek Solidarności. Wolny rynek pokazał swoja siłę.

    [i]A co z takimi sprawami, jak afera FOZZ, śmierć Falzmanna czy Pańki? Albo rozbicie pod koniec lat 90-tych kilku dużych mafii[/]

    Nic. To samo z „pływającymi laptopami” Były i przeszły. Jakby ich nie było.

    [i]Jednym z powodów tak spektakularnego zaistnienia takiego zjawiska, jak „ruch IV RP” było właśnie ukrywanie istnienia patologii posttransformacyjnych[/i]

    Ruch IV RP nie był zadnym spektakularny zjawiskiem. Rodził się w „bulach”, pocie i łzach. Policz partie w któych był Macierewicz, to wszystko wyjaśnia.
    Gdyby Bielan, Kurski i Kamiński sie nie spotkali, byłoby to samo co wcześniej – bezruch św. Hermenegildy.

    Mantra o ukrywaniu, a nie ukrywanie.

    NICZEGO nie udowodniono, nawet „Geniusz od Afer” w CBA wolał „wykrywac” wyprodukowane przez siebie afery, niż te o których Kaczyńskei dzien w dzień przez 15 lat truł.
    Pamiętasz może kiedy w końcu definitywnie otwarto szafę Lesiaka, bo ja nie.

    PS.
    Trochę się boję że teraz wyciągniesz „Gruba Kreche Mazowieckiego”, a ja nie jestem przygotowany :-)

    Dziękują za dyskusja NA ew. dalsze pytania odpowiem jutrao.

  151. jaja
    11/04/2011 o 8:04 pm

    pwilkin :

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‘lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

    Lepiej o tyle, że być może ma krótszy czas reakcji na stery, co spowodowałoby, że zamiast przywalić w brzozę tylko musnęliby górną koronę. Co oczywiście w żaden sposób nie anuluje problemu wyszkolenia i sposobu podejmowania decyzji przez pilotów wojskowych – tyle tylko, że być może kolejny raz „by się udało”.

    Nie wiem jak często latasz boeningami a jak często tutkami, ale gdy nasze debeściaki _wreszcie_ chwycili za stery było 6 sekund przed katastrofą (08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU) i poniżej poziomu lotniska.

  152. jaja
    11/04/2011 o 8:39 pm

    galopujący major :

    jaja :

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    To jest konstrukcja typu „to bóg pokarał Kaczyńskiego za traktat lizboński, więc nie opłaca nam się wywoływać wojny z Watykanem”. Jest tak samo prawdopodobne i – co ważniejsze – wprowadza do dyskursu kretyńskie (bo właśnie całkowicie nieprawdopodobne) możliwości. Czyli Consolamentum nie jest skończonym bałwanem (jak ci, którzy otwartym tekstem, i są spisani w dlaczegonienapalm) ale… jest. Robi to samo, tylko „inteligentniej” (mniej głupio).
    Chyba, że ty też – za Warzechą i vHT – jesteś zwolennikiem „zadawania pytań” (czy tu „rozważania możliwości”).

    Nie, to jest konstrukcja typu „gdyby był zamach, to i tak nie możemy nic zrobić”. A ja dodaję, „i dlatego w takich przypadkach nie należy podawać wiadomości o zamachu”. Resztę sobie dośpiewałeś.

    Ja sobie dośpiewałem?! Zobacz jak należy śpiewać pod kreską pod wpisem Conso (on _tam_ to napisał), pierwszy:
    „Wydobylibyśmy się z iluzji unium i
    przyjaźni polsko-rosyjskiej.”

  153. cyncynat
    11/04/2011 o 8:40 pm

    vHF :

    vHF :

    cyncynat :
    jakiej winy? ide juz spac, a jutro na tramping i do pracy, wiec nie skoro przeczytam ewentualna odpowiedz, ale ja nie poczuwam sie ani do jakiegos szczegolnego zwiazku, ani z GW ani z prawicowym swirdolkiem.

    Akurat o Ciebie chodziło mi najmniej, może wcale.

    A może jednak też: zobacz, został pwilkin dla Ciebie „frądziarzem” tylko ze względu na jedną kwestię (czy trzy, nieważne). A przecież wiadomo skądinąd że do pacjentów mu bardzo daleko. Pakietyzacja aż miło.

    no co Ty? on jest dla mnie polskim katolikiem (a nie np narodowcem, czy zwyczajnym katolikiem). masz jakis problem z taka kwalifikacja?

  154. cyncynat
    11/04/2011 o 8:47 pm

    pwilkin :

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‘lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

    Lepiej o tyle, że być może ma krótszy czas reakcji na stery, co spowodowałoby, że zamiast przywalić w brzozę tylko musnęliby górną koronę. Co oczywiście w żaden sposób nie anuluje problemu wyszkolenia i sposobu podejmowania decyzji przez pilotów wojskowych – tyle tylko, że być może kolejny raz „by się udało”.

    to juz sie kwalifikuje na „Dlaczego nie napalm”. ale ja sie z tej dyskusji ewakuuje, niepotrzebnie zaczynalem

  155. 11/04/2011 o 8:47 pm

    jaja :

    galopujący major :

    jaja :

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    To jest konstrukcja typu „to bóg pokarał Kaczyńskiego za traktat lizboński, więc nie opłaca nam się wywoływać wojny z Watykanem”. Jest tak samo prawdopodobne i – co ważniejsze – wprowadza do dyskursu kretyńskie (bo właśnie całkowicie nieprawdopodobne) możliwości. Czyli Consolamentum nie jest skończonym bałwanem (jak ci, którzy otwartym tekstem, i są spisani w dlaczegonienapalm) ale… jest. Robi to samo, tylko „inteligentniej” (mniej głupio).
    Chyba, że ty też – za Warzechą i vHT – jesteś zwolennikiem „zadawania pytań” (czy tu „rozważania możliwości”).

    Nie, to jest konstrukcja typu „gdyby był zamach, to i tak nie możemy nic zrobić”. A ja dodaję, „i dlatego w takich przypadkach nie należy podawać wiadomości o zamachu”. Resztę sobie dośpiewałeś.

    Ja sobie dośpiewałem?! Zobacz jak należy śpiewać pod kreską pod wpisem Conso (on _tam_ to napisał), pierwszy:
    „Wydobylibyśmy się z iluzji unium i
    przyjaźni polsko-rosyjskiej.”

    Ojej, to że pacjenci reagują jak pacjenci to zupełnie inna sprawa. Tam cokolwiek napiszesz, to i tak swoje zrobią w komentarzach. Stąd właśnie psychiatryk.

  156. vHF
    11/04/2011 o 9:02 pm

    cyncynat :
    no co Ty? on jest dla mnie polskim katolikiem (a nie np narodowcem, czy zwyczajnym katolikiem). masz jakis problem z taka kwalifikacja?

    No ale zobacz, my nawet nie wiemy czy pwilkin to katolik, czy tylko (pardon) pożyteczny idiota. Zajechał raz frondziarskim argumentem i językiem, i to już Ci wystarczyło, żeby go zaliczyć w poczet pacjentów. A przecież wiadomo skądinąd że to rozumny facet, a nawet jeśli nie miałeś wcześniej przyjemności, to i tak piżamkę wydałeś za wcześnie.

  157. vHF
    11/04/2011 o 9:06 pm

    cyncynat :

    pwilkin :

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‘lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

    Lepiej o tyle, że być może ma krótszy czas reakcji na stery, co spowodowałoby, że zamiast przywalić w brzozę tylko musnęliby górną koronę. Co oczywiście w żaden sposób nie anuluje problemu wyszkolenia i sposobu podejmowania decyzji przez pilotów wojskowych – tyle tylko, że być może kolejny raz „by się udało”.

    to juz sie kwalifikuje na „Dlaczego nie napalm”. ale ja sie z tej dyskusji ewakuuje, niepotrzebnie zaczynalem

    A ja właśnie coś takiego miałem na myśli. Wygląda na to, żem też frondziarz.

  158. cyncynat
    11/04/2011 o 9:15 pm

    galopujący major :
    No właśnie to nie jest pokaz myślenia pakietowego, również dlatego, że ja przecież znam Twoją niechęć do inklinacji filozoficznych nowej lewicy (szkoła frankfrucka, egzystencjalizm, psychoanaliza) i jeśli dobrze pamiętam skłonność do filozofii języka i brytyjskiego empiryzmu. W myśleniu pakietowym prędzej przypisywałbym ci właśnie niechęć do przemocy symbolicznej, niż jej deprecjonowanie. Problem w tym, że po prostu strzeliłeś klasyczne „phi” na przemoc symboliczną, które to „phi” dawało się bardziej klasyfikować jako frondziarskie „co to lewacki bełkot?”, a nie, „ja jako przedstawiciel szkoły takiej i takiej”. Dwa, używałeś całego arsenału innych frondziarskich argumentów przy obronie krzyża, jak dowody anegdotyczne, skrajny subiektywizm, argument z tradycji i wszystko, to co, moim zdaniem, zostało już dawno wyśmiane i skompromitowane. Co nie znaczy oczywiście, że cyncynat musi mieć rację w swojej klasyfikacji i że zakwalifikował Cię z powodu przedstawionych przeze mnie przykładów. Ja po prostu wskazuję, że w tamtej dyskusji, stosowałeś, moim zdaniem, retorykę żywcem wziętą z pakietu „Fronda”, a to skutkuje ryzykiem gęby frondziarza.

    fradziarz to inwektywa, a nie klasyfikacja. wilkin to zwyczajny polski katolik – ten sam z innych polskich katolikow stanowiacych 97%, ktore przyczynia sie do tego, ze bedzie Ci przykro jak bedziesz swoje dziecko wysylal do polskiej szkoly.
    pamietasz awanture o krzyz w elitarnej wroclawskiej 13stce? no wiec tam antyklerykalow bylo calych 3, atakowanych i w szkole i w prasie, a przyczyna ich znerwicowania i osamotnienia jest monokultura polskiego katolicyzmu, ktora wpierdoli sie wszedzie i wszedzie bedzie chciala byc wlascicielem i gospodarzem (bo tez jestes gosciem w cywilizacji judeo-xianskiej).

    nie chce Cie denerwowac opowiadajac jakich cywilizowanych religiantow mam w NZ.

  159. cyncynat
    11/04/2011 o 9:24 pm

    vHF :

    cyncynat :
    no co Ty? on jest dla mnie polskim katolikiem (a nie np narodowcem, czy zwyczajnym katolikiem). masz jakis problem z taka kwalifikacja?

    No ale zobacz, my nawet nie wiemy czy pwilkin to katolik, czy tylko (pardon) pożyteczny idiota.

    alez powiedzial, ze jest katolikiem. jesli nie jest i mi sie przywidzialo – odszczekam to i tamto

  160. 11/04/2011 o 9:26 pm

    @cyncynat – to już by trzeba jego spytać, bo ja nie wiem, czy on katolik, czy tylko antyantyklerykalny nie-teista. Natomiast co do monokultury i zdziwienia, że się cywil judeo-xiańska nie może wszędzie w Polsce wpierdalać to się zgadzam.

  161. vHF
    11/04/2011 o 9:28 pm

    galopujący major :
    @cyncynat – to już by trzeba jego spytać, bo ja nie wiem, czy on katolik, czy tylko antyantyklerykalny nie-teista. Natomiast co do monokultury i zdziwienia, że się cywil judeo-xiańska nie może wszędzie w Polsce wpierdalać to się zgadzam.

    Nu, ja też, żeby nie było.

  162. cyncynat
    11/04/2011 o 9:29 pm

    vHF :

    cyncynat :

    pwilkin :

    serio? boing w prawie zerowej widocznosci ‘lepiej’ wyladuje? reentry capsule Sojuza moze wyladuje, a Boing, Subaru Forester i Tu wyladuja tak samo – duzo zwlok i dymu.

    Lepiej o tyle, że być może ma krótszy czas reakcji na stery, co spowodowałoby, że zamiast przywalić w brzozę tylko musnęliby górną koronę. Co oczywiście w żaden sposób nie anuluje problemu wyszkolenia i sposobu podejmowania decyzji przez pilotów wojskowych – tyle tylko, że być może kolejny raz „by się udało”.

    to juz sie kwalifikuje na „Dlaczego nie napalm”. ale ja sie z tej dyskusji ewakuuje, niepotrzebnie zaczynalem

    A ja właśnie coś takiego miałem na myśli. Wygląda na to, żem też frondziarz.

    a co to za erystyka? frodziazem bylbys gdybys zaczal tu bronic krzyza w szkole – jako symbolu swojej judeo-xianskiej cywilizacji. na razie tos zaledwie piszesz o rzeczach o ktorych nie masz wiekszego pojecia (ale w pracy mam od tego specow i im wierze). ja tez nie – wiec niepotrzebnie wdalem sie. choc o tym jak „sterownosc” moze pomoc w zderzeniu z brzoza ktorej sie nie widzi to dalbym na „DlaczegoNieNapalm”.

  163. 11/04/2011 o 9:35 pm

    Chyba zacznę udawać śmigło.

  164. vHF
    11/04/2011 o 9:36 pm

    cyncynat :
    a co to za erystyka?

    Sorry, nie erystyka, raczej ogólne znużenie dyskusją i dyskutantami. I też rozczarowanie samym sobą, że nie potrafię dostatecznie zbornie swoich myśli wyłuszczyć i obronić.

  165. Quasi
    11/04/2011 o 9:36 pm

    „PAKIETOWANIE”

    Widzę, że zawiązało się tu kółeczko osób pokrzywdzonych „pakietowaniem” (mentalnie sponsorowanym przez Sami Wiecie Kogo): kashmir, pwilkin, a może i vHF (wierzę, że i rozkraczony na barykadzie Warzecha chętnie by się dopisał). Podejrzewam też, że dla członków kółeczka wiara w bycie prześladowanym „pakietowaniem” przynosi sporo psychicznej gratyfikacji, podobnie jak Jarosławowi Kaczyńskiemu taką gratyfikację przynosi wiara w bycie ofiarą „przemysłu nienawiści”. Może przekonaniem o własnej wyjątkowości – jakoby objawiającej się niemożnością przypisania do żadnego „pakietu” – zasila mniemania wielkościowe? Może wiara, iż nie pasuje się do żadnego z walczących „pakietów”, bez konieczności argumentowania utwierdza przekonanie, że ma się rację, wszak wiadomo, że „prawda leży po środku”? Może wiara w to, że skoro oponent jest tak głupi, że zamiast czytać, rozumieć i myśleć posługuje się tanimi etykietkami i szufladkami (zapewne wsączonymi mu do głowy przez jąkającego się Demiurga), a na domiar złego jest zbyt głupi, żeby dostrzec, że przecież do jego etykietek i szufladek członkowie kółka nie pasują, wywołuje wygodne przeświadczenie, że automatycznie wszystkie racje i argumenty takiego głupiego oponenta muszą być fałszywe?

    Generalnie mówiąc, o tym Waszym straszliwym „pakietowaniu” myślę trzy rzeczy.

    Po pierwsze: Pakietowanie się (czy też korelowanie) poglądów jest faktem empirycznym. I generalnie wynika z 3 powodów:

    (i) Z ludzkiej tendencji do bezkrytycznego nasiąkania zastaną wokół siebie „wiedzą potoczną”.*

    (ii) Z ludzkiej tendencji do unikania wyróżniania się z grupy, do której z różnych powodów chcą przynależeć. [W skrajnych przypadkach dochodzi do wyrzeczenia się indywidualizmu i krytycyzmu oraz przyjęcia wiara w nieomylność grupy. Wszelki wątpliwości, jeśli takowe się zrodzą, są automatycznie rozwiewane taką oto myślą: „naszły mnie wątpliwości, ale widzę, że wszyscy pozostali członkowie grupy tryskają entuzjazmem i moich wątpliwości nie podzielają, więc najwyraźniej to ja się mylę, to ja czegoś nie rozumiem lub nie dostrzegam, a nie grupa”.]

    (iii) Z prozaicznego faktu, że pozornie różne poglądy mogą logicznie wypływać z tych samych fundamentalnych przekonań aksjologicznych lub profilów psychologicznych. A, że liczba znaczących „fundamentalnych przekonań aksjologicznych lub profilów psychologicznych” jest ograniczona, stąd ograniczona jest też liczba znaczących pakietów poglądowych.

    W związku z tym choć spektrum możliwych światopoglądów ma postać wielowymiarowego kontinuum (choćby takiego jak to moje) i nanosząc na nie światopoglądy wszystkich członków danego społeczeństwa otrzymano by wielce rozlazłą chmurę punktów, to chmura ta nie byłaby jednorodna i dałoby się w niej wyróżnić stosunkowo niewiele wyraźnych skupień. Te skupienia zapewne z grubsza odpowiadały by Waszym „pakietom”.
    I choć „(i)” i „(ii)” przyczynę „pakietowania” można uznać za patologiczną i godną kary, przyczyna „(iii)” nie dość, że jest nieunikniona, to i jest zupełnie w porządku.

    * – Paul Bloom i Deena Skolnick Weisberg, „Childhood origins of adult resistance to science”, Science (New York, N.Y.) 316, nr. 5827 (maj 18, 2007): 996-997.

    Po drugie: „Pakietowanie”, tudzież postrzeganie spektrum poglądowego jako „spakietowanego”, może być problemem właściwie tylko wtedy, gdy w dyskusji prowadzi do fałszywego przypisywania komuś jakiegoś poglądu tylko dlatego, że skądinąd wiadomo, że wyznaje drugi pogląd, który odpowiednio często w ludzkich umysłach współwystępujący z pierwszym w ramach jednego „pakietu”. Czyli błąd powiązania [np. wiadomo, że liczni ateiści są też antyklerykałami; stąd można wysnuć błędne przekonanie, że wszyscy ateiści są antyklerykałami i wszyscy antyklerykałowie są ateistami]. Sęk w tym, że problem przypisywania interlokutorowi fałszywych przekonań jest bardzo powszechny ale i trywialny – przy czym nie zawsze wynika z „myślenia pakietowego”/błędu powiązania, wszak może też wynikać np. z niezrozumienia/nieporozumienia lub omyłkowego przyjęcia jakichś niejawnych założeń – a także banalnie łatwy do rozwiązania: ot, wystarczy powiedzieć „wcale nie twierdzę X, tylko Y” i po problemie. Można powiedzieć, że istnienie tego problemu jest nieuchronnym artefaktem stosowania uproszczeń, kompresji i generalizacji, które są niezbędne do wykształcenia jakiejkolwiek użytecznej wiedzy i rozumienia świata [dla przykładu: po co komu mapa w skali 1:1 albo chmura punktów pomiarowych na wykresie zamiast równania regresji?].

    Po trzecie: Wasze skargi na pokrzywdzenie „pakietowaniem” są grubo przesadzone. Raz, jeśli nawet się zdarzy, że ktoś fałszywie przypisze wam jakiś pogląd (obojętne czy z powodu błędu powiązania czy z jakiegoś innego), to banalnie łatwo go skorygować – patrz wyżej. Dwa, zwykle nie jesteście w stanie wskazać, jaki to niby pogląd jest Wam uporczywie fałszywie przypisywany. Wygląda na to, że zwykle to wcale nie fałszywe (wynikające z błędu powiązania/”myślenia pakietowego”) przypisywanie Wam jakichś poglądów tak Was uwiera, tylko negatywne ocenianie Waszych prawdziwych poglądów ocenami jakościowo (co jednak nie oznacza, że też ilościowo) takimi samymi, jakimi ocenia się skrajniejsze wersje waszych poglądów, których jednak nie wyznajecie i o czym Wasi krytycy świetnie wiedzą. Sęk w tym, że w takim ocenianiu nie ma żadnego błędu, a już na pewno nie ma w nim błędu powiązanie/”myślenia pakietowego”, które swoim krytykom zarzucacie.

    pwilkin pisze:

    (…) albo jesteś katolickim radykałem, który nie znosi gejów, wprowadziłby karalność za stosunki homoseksualne, zakazałby aborcji pod groźbą kary śmierci i wpisał Jezusa jako Króla Polski do konstytucji, albo postępowym lewicowcem, który obowiązkowo jest ateistą, antyklerykałem, zwolennikiem aborcji na życzenie, eutanazji i małżeństw homoseksualnych.

    Gdzie niby widziałeś takie „spakietowanie”?

    W Polsce katolickich radykałów głośno domagających się kary śmierci za aborcję, na tle wszystkich antyaborcjonistów jest niewielu (ale są); głośnych radykałów domagających się penalizacji stosunków homoseksualnych też jest niewielu, choć cichych jest mnóstwo (jakieś 35-60% społeczeństwa); z tego co wymieniłeś najmniej zapewne jest tych domagających się intronizacji Chrystusa.
    W czyim wykonaniu widziałeś takie „spakietowanie” polskiej kato-prawicy? W wykonaniu samej kato-prawicy czy w wykonaniu lewicy?

    Podobnie poglądy, które przypisujesz polskiej lewicy są skrajnie mniejszościowej. Ateizm i antyklerykalizm? Wszystkich ateistów w Polsce jest bodajże ok. 2%; zarówno partie lewicowe jak i mainstreamowe lewicujące pisemka (przynajmniej „GW”, „Polityka”) liżą rowy klerowi, choć akurat temu umiarkowanemu-liberalnemu (czyli temu, który chce polewać feministki zaledwie kwasem solnym, a nie fluorowodorowym…), a za największą istotę ludzką, zgodnie z polityczną poprawnością, uważają JP2; antyklerykalizm (w sensie potocznym, nie literalnym) to u nas domena chyba głównie jakichś czytających „Nie” starych pijaków z sentymentem do PRL i zgorzknieniem maskowanym robieniem sobie jaj ze wszystkiego oraz zbuntowanych gnoi ejakulujących na w bólach zdobyty akt apostazji, poza tym wyznających poglądy bliższe Korwinowi niż Sierakowskiemu. Eutanazja? W życiu nie widziałem by przychylne jej poglądy na poważnie (charczącego ileś tam razy na minutę Świtonia, czy jak mu tam, to pokazywali jako dziwadło, które tak naprawdę nie chce tego co mówi, że chce, a jedynie jest pospolitą kurwą attencyjną) dopuszczono do mainstreamu. Aborcja na życzenie? Tak, ale najwyżej w pierwszym trymestrze i przy zastrzeżeniu, że aborcja to wielki dramat, wielkie, ale jednak mniejsze, zło, tak naprawdę nie ma normalnych ludzi będących zwolennikami aborcji, a kobiety świadomie rodzące potworki to bohaterki.**
    W czyim wykonaniu widziałeś takie „spakietowanie” polskiej lewicy? W wykonaniu samej lewicy czy w wykonaniu kato-prawicy?

    ** – Toż nawet na blogu Barta, czyli poniekąd w samy zalążku wszelkiego lewackiego kurewstwa, byłem bezprecedensowo szykanowany (łącznie z groźbą bana) za swoje pro-aborcyjne poglądy [z drugiej strony łajano mnie tam za pogląd, że należy na państwowe uczelnie wpuszczać obwoźne występy różnych Cameronów, nie warto rozwalać wystaw aborcyjnych, wyzywanie gejów od „pederastów” przez homofobów nie musi być wynikiem złej woli, a księża powinni móc nauczać etyki w państwowych szkołach].
    Przecież nawet jakieś libertariańskie qatryki – jak tylko się ockną i podniosą z kałuży spermy, pijackich rzygów i juchy sączącej się ze sprutych heroiną żył – w przerwach między marzeniami o tym, by mieć jeszcze więcej forsy, zachwytami nad tym, jacy są sprytni dymając złodziejskie państwo fiskalnymi machlojami i nostalgicznymi popaleniami papierosa przy zadumie, jak pięknie by było, gdyby te wszystkie nieroby i nieudacznicy wreszcie wyzdychali z głodu jak Korwin przykazał (miast pasożytniczo doić umierających z przepracowania i biegania do nie-jednego okienka przedsiębiorców), użalają się nad niedolą pomordowanego życia nienarodzonego…
    Myślę, że kwestia polskiego antyaborcjonizmu jest prosta i dobrze ujął ją kiedyś pandada:

    […] Spór prolajferzy potrafią rozgrywać [tylko] na poziomie pojęć: posiadający kompletny genotyp zlepek komórek = człowiek. Człowiek ciężarny = człowiek płód. Przerwania życia człowieka płodu = zabójstwo. Itd. Zupełnie nieprzystawalne na poziomie egzystencji byty zostają zrównane przez operacje na pojęciach.
    […]
    Troszcząc się o milionów zarodków, nie troszczy[cie] się o ani jedną osobę. [Ta] troska dotyczy bytów wirtualnych, które nie mają przełożenia na jakiekolwiek jednostkowe cierpienie. Troszcząc się o osoby nieistniejące tak jakbyś[cie] troszczy[li] się wyłącznie o siebie. Na szali zaś jest położona wolność i godność osoby – powiedzmy, że kobiety, […]. I w tym [konflikcie] osoba-nieosoba, staje[cie] po stronie drugiej, jakiegoś własnego wyobrażenia jej.
    […]
    [A]ntyaborcjonizm, jako pogląd, który za wszelką cenę chce nie dopuścić do przerywania ciąż, posiada cechy socjopatyczne ale i paranoiczne itd. Widzę to tak, że antyaborcjonizm jest wygodna receptą na amoralność. Dzięki praktykowaniu go ludzie mogą swą nienawiść do ludzi, do kobiet, do seksu itd. przekuć w moralna wyższość, zasłoniwszy rzeczywistą, powiedzmy, podłość, mizantropię, socjopatię itp. Bez zaangażowania w spotkanie z człowiekiem, bez uczestniczenie w jego losie, bez potrzeby wykrzesania z siebie empatii. To niesamowicie wygodna i tania proteza. Także intelektualnie niezobowiązująca. Ot, wystarczy nawrzeszczeć jak [Wy] i już się jest po stronie Cywilizacji, Dobra i czego tam [chcecie].

    pwilkin pisze:

    Nie no, to trochę bardziej skomplikowany mechanizm, na niego się składa polaryzacja + pakietowość. Najpierw zostałem „obrońcą Kościoła”, czyli zostałem zakwalifikowany do szerokiej grupy ludzi, którzy w ogóle pozwalają sobie na bronienie Kościoła Katolickiego w jakiejkolwiek kwestii – w tym momencie takie subtelności, jak np. to, czy jestem nieantyklerykalnym ateistą, umiarkowanym chrześcijaninem-heretykiem, protestantem tudzież ortodoksem, katolikiem-oazowcem czy katolikiem-tradycjonalistą, jak to, czy popieram obowiązkową religię w szkołach, czy nie i takie tam przestają mieć znaczenie, bo polaryzacja jest jasna – są ludzie sensowni i katofaszyści. A potem dochodzi pakiecik, czyli przypisanie katofaszyście szerokiej grupy cech, z wykluczającą z racjonalnej dyskusji ułomnością intelektualną na czele. Przyzwyczaiłem się.

    Dorabiasz sobie buzię męczennika. Moim zdaniem jeśli mamy Cie tu za durnia i gnoja to nie dlatego, że za sprawą błędu powiązania łączymy Cię z jakimiś durniami i gnojami z psychiatrycznych otchłani, lecz za sprawą konkretnych poglądów i metod polemicznych, które tu wprost lansujesz. No i, jak już wielokrotnie wspomniałem, nic nie stoi na przeszkodzie, by ktoś, kto w jednym aspekcie życia jest durniem i gnojem, w innym jego aspekcie był nawet mędrcem i świętym. Tak więc nie obawiaj się, że jeśli coś mądrego i świętego tu napiszesz, to nie zostaniesz za to doceniony.

  166. jaja
    11/04/2011 o 9:43 pm

    galopujący major :

    jaja :

    galopujący major :

    jaja :

    galopujący major :
    Ale przecież Consolamentum ma rację. Gdyby to był naprawdę zamach, to przecież lepiej, żeby tego nie rozgłaszać, bo jak się rozgłosi to co? Wojna z Ruskimi? zarzucimy ich pisankami wielkanocnymi?

    To jest konstrukcja typu „to bóg pokarał Kaczyńskiego za traktat lizboński, więc nie opłaca nam się wywoływać wojny z Watykanem”. Jest tak samo prawdopodobne i – co ważniejsze – wprowadza do dyskursu kretyńskie (bo właśnie całkowicie nieprawdopodobne) możliwości. Czyli Consolamentum nie jest skończonym bałwanem (jak ci, którzy otwartym tekstem, i są spisani w dlaczegonienapalm) ale… jest. Robi to samo, tylko „inteligentniej” (mniej głupio).
    Chyba, że ty też – za Warzechą i vHT – jesteś zwolennikiem „zadawania pytań” (czy tu „rozważania możliwości”).

    Nie, to jest konstrukcja typu „gdyby był zamach, to i tak nie możemy nic zrobić”. A ja dodaję, „i dlatego w takich przypadkach nie należy podawać wiadomości o zamachu”. Resztę sobie dośpiewałeś.

    Ja sobie dośpiewałem?! Zobacz jak należy śpiewać pod kreską pod wpisem Conso (on _tam_ to napisał), pierwszy:
    „Wydobylibyśmy się z iluzji unium i
    przyjaźni polsko-rosyjskiej.”

    Ojej, to że pacjenci reagują jak pacjenci to zupełnie inna sprawa. Tam cokolwiek napiszesz, to i tak swoje zrobią w komentarzach. Stąd właśnie psychiatryk.

    Ale również pacjent (bo nim jest, pisząc te brednie) Conso udowadnia w komentarzach, że poważnie traktuje swoje brednie (tak jak wyżej to opisałem) i nie ma tu „nadużycia” przez resztę pacjentów:

    @Matsu
    A może to jest właśnie realizowanie strategii: „nie rozważajmy serio zamachu, bo co będzie”?

    @Rolex
    Jednym słowem, poszedł sygnał: „nam się zadyma nie opłaca/załatwimy to >polubownie<"?

  167. 11/04/2011 o 9:50 pm

    @ jaja – żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja uważam, że Conso ma rację w tym sensie, że poprawne jest wnioskowanie „Jeśli nawet zamach, to nic nie możemy zrobi” I tyle. A jeśli on w komentarzach podziela poglądy Rolexa, Matsu czy kogoś tam innego z pacjentów, to krzyż mu na drogę, jego sprawa, że chce wkładać piżamę i paradować po oddziale.

  168. 11/04/2011 o 10:04 pm

    cyncynat :
    fradziarz to inwektywa, a nie klasyfikacja. wilkin to zwyczajny polski katolik – ten sam z innych polskich katolikow stanowiacych 97%, ktore przyczynia sie do tego, ze bedzie Ci przykro jak bedziesz swoje dziecko wysylal do polskiej szkoly.
    pamietasz awanture o krzyz w elitarnej wroclawskiej 13stce? no wiec tam antyklerykalow bylo calych 3, atakowanych i w szkole i w prasie, a przyczyna ich znerwicowania i osamotnienia jest monokultura polskiego katolicyzmu, ktora wpierdoli sie wszedzie i wszedzie bedzie chciala byc wlascicielem i gospodarzem (bo tez jestes gosciem w cywilizacji judeo-xianskiej).
    nie chce Cie denerwowac opowiadajac jakich cywilizowanych religiantow mam w NZ.

    No widzisz – Ty sobie już dośpiewałeś, że „jestem jednym z tych 97%…”. Moje deklaracje, że mnie też nie bawi obowiązkowa religia w szkołach czy grupowe wyjścia na rekolekcje, oczywiście olałeś, bo przecież jestem „jak te 97%”. Jak wiadomo, katolicy w Polsce to taka homogeniczna grupa, która ma na wszystko takie same poglądy. Oczywiście w kwestii szeroko pojętej „ewangelizacji” też.

    Ogólnie jestem wrogiem „totalniackich” zapędów KK, bo uważam, że to relikt czasów średniowiecza i że religia to nie partia polityczna. Dla Ciebie takie niuanse się nie liczą, bo Ty już wiesz, że skoro nie „kupuję”, że KK był winien Holocaustu, to znaczy że jestem katolickim debilem i dyskusja ze mną nie ma sensu. Okay, Twoje zbójeckie prawo. Moim prawem jest za to Cię olać i dyskutować z tymi, którzy Twoich oświeconych przesądów nie podzielają.

  169. vHF
    11/04/2011 o 10:58 pm

    Nie tylko Warzecha pisze skecze:
    http://wgadowski.salon24.pl/296803,czupurek
    (uwaga, nie czytać na trzeźwo)

  170. 11/04/2011 o 11:22 pm

    vHF :
    Nie tylko Warzecha pisze skecze:
    http://wgadowski.salon24.pl/296803,czupurek
    (uwaga, nie czytać na trzeźwo)

    Kurwa, przeczytałem po małym piwie. Mało.

  171. Ziutek
    11/04/2011 o 11:24 pm

    Siem zdradziłem

  172. 11/04/2011 o 11:27 pm

    Quasi :
    Dorabiasz sobie buzię męczennika. Moim zdaniem jeśli mamy Cie tu za durnia i gnoja to nie dlatego, że za sprawą błędu powiązania łączymy Cię z jakimiś durniami i gnojami z psychiatrycznych otchłani, lecz za sprawą konkretnych poglądów i metod polemicznych, które tu wprost lansujesz. No i, jak już wielokrotnie wspomniałem, nic nie stoi na przeszkodzie, by ktoś, kto w jednym aspekcie życia jest durniem i gnojem, w innym jego aspekcie był nawet mędrcem i świętym. Tak więc nie obawiaj się, że jeśli coś mądrego i świętego tu napiszesz, to nie zostaniesz za to doceniony.

    Jakiego męczennika? To ja tutaj wpadłem pisząc „ojejku, jaki jestem biedny, cyncynat na mnie krzyczy”, czy to cyncynat wpadł zaczynając flame’a pt. „łojezu, uwaga, to ten katopojeb”? No i ta liczba mnoga w Twojej wypowiedzi, Quasi jako emanacja Środowiska Bloga Majora, rozczulające.

    Co do myślenia pakietowego – wiesz, trochę ciężko mi się dyskutuje z kimś, kto tak jak Ty podpiera się albo „domowej roboty” psychologią, albo pop-psychologią w rodzaju „jest ograniczona ilość profili psychologicznych” czy „z profili psychologicznych wynikają grupy przekonań”. To jest zwyczajnie albo gruba idealizacja na pograniczu fałszu, albo zwyczajna bzdura. Jak chcesz pokazywać korelację między jakimiś poglądami, to przydałyby się jakieś rzetelne badania, a nie Quasiego „mapa przekonań politycznych” oparta na założeniu, że korelacja na poziomie +0.18 „to też jest korelacja”, a reszta to też jakoś się ze sobą wiąże. Sorry, świat nie jest taki prosty, jak Ci się wydaje.

    Pakietowe myślenie wyraża się nie tylko w przypisywaniu grup przekonań. Wyraża się też w postawie dyskursywnej, która każe po rozpoznaniu jednego poglądu uznawanego za „niefajny” przypisywać maksymalnie nieżyczliwą interpretację wszystkim pozostałym poglądom danej osoby oraz maksymalnie nieżyczliwie rozpatrywać jej argumenty. Wyraża się w dzieleniu świata na „swoich”, którzy generalnie mają poglądy fajne i nawet jak błądzą, to należy ich interpretować życzliwie i co najwyżej delikatnie zganić, i na „obcych”, którzy generalnie mają poglądy niefajne nawet jak mówią cokolwiek sensownego, to należy to zbadać pod lupą, bo a nuż przemycają coś głupiego, a poza tym generalnie to są debilami i nie mają racji.

  173. Ziutek
    11/04/2011 o 11:28 pm

    Prosit!

  174. 11/04/2011 o 11:30 pm

    vHF :
    Nie tylko Warzecha pisze skecze:
    http://wgadowski.salon24.pl/296803,czupurek
    (uwaga, nie czytać na trzeźwo)

    Z pamiętniczka bojownika o wolność i demokrację.

    Ojapier…

    Na trzeźwo, nie na trzeźwo, po kliknięciu w ten link powinien najpierw pojawiać się popup z informacją „lektura treści znajdującej się pod tym linkiem może skutkować zaburzeniem zdrowia psychicznego, czy chcesz kontynuować?”

  175. zatroskany
    11/04/2011 o 11:49 pm

    Igor Janke żałuje:

    „Ale sukces to też nie był. Zwłaszcza kiedy patrzyłem domy, bloki, budynki, na których nikt nie chciał nawet zawiesić flagi w rocznicę odejścia prezydenta.”

    Panie Janke!
    Gdyby to była rocznica odjeścia 96 osób, to pewno więcej ludzi powiesiłoby flagę.
    Można by zróżnicować – ci co chcą zawiesić tylko dla prezydenta niech
    powieszą czerwonym do góry, reszta normalnie.

  176. 11/04/2011 o 11:51 pm

    Janke też odjechał:

    Nie oburzają mnie słowa Kaczyńskiego cytującego Herberta o tych, których „zdradzono o świcie”. Widzę w tym pewien sens, metafora ostra, ale da się wytłumaczyć. Państwo zawiodło na całej linii po katastrofie. Słowo „zdrada” jest dla mnie metaforą. To nie była zdrada, tylko nieodpowiedzialność, cynizm, lekkomyślności i głupota. Ale polityk używa wyrazistego języka, jego prawo.

    Jasne, a ci, którzy nieśli transparenty o wieszaniu Tuska, na pewno też mieli na myśli zdradę w sensie metaforycznym. Ostrym, rzecz jasna. Najlepiej jak gilotyna.

  177. 11/04/2011 o 11:55 pm

    zatroskany :

    Igor Janke żałuje:

    „Ale sukces to też nie był. Zwłaszcza kiedy patrzyłem domy, bloki, budynki, na których nikt nie chciał nawet zawiesić flagi w rocznicę odejścia prezydenta.”

    Panie Janke!
    Gdyby to była rocznica odjeścia 96 osób, to pewno więcej ludzi powiesiłoby flagę.
    Można by zróżnicować – ci co chcą zawiesić tylko dla prezydenta niech
    powieszą czerwonym do góry, reszta normalnie.

    Heh, specjalnie patrzyłem na flagi w stolicy, jak sobie autkiem jechałem w niedzielę i miałem złośliwą satysfakcję.

  178. cyncynat
    12/04/2011 o 12:25 am

    Przypomnieliscie mi o moim ulubiencu – Krzysiu „Lewica jest prawicowa” Wolodzko.
    Ma cudnego fejsa:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/398548-412201112154AM
    http://www.webpagescreenshot.info/img/206984-412201112256AM

    I taki oto killer:

    http://www.webpagescreenshot.info/img/876676-412201111851AM

  179. 12/04/2011 o 12:29 am

    I taki oto killer:

    http://www.webpagescreenshot.info/img/876676-412201111851AM

    O kurwiszcze, jak to się człowiek może pomylić.

  180. cyncynat
    12/04/2011 o 12:53 am

    galopujący major :

    I taki oto killer:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/876676-412201111851AM

    O kurwiszcze, jak to się człowiek może pomylić.

    chyba o sobie piszesz

    http://img852.imageshack.us/i/scenapolityczna.gif/

  181. 12/04/2011 o 12:56 am

    No właśnie o sobie. A ten z lewicy to kto?

  182. cyncynat
    12/04/2011 o 12:59 am

    w koszulce wirtualnego ciemnogrodu?
    http://www.zascianek.pl/Galeria/krzysztofw/

  183. 12/04/2011 o 1:34 am
  184. cyncynat
    12/04/2011 o 1:43 am

    „1. Dymisja tego rządu
    2. Trybunał Stanu dla Donalda Tuska
    3. Powołanie komisji międzynarodowej
    4. Ujawnienie zdjęć satelitarnych z 10.04.2010.”

    co oni na tych zdjeciach chca zobaczyc? dwie tutki? bombe termobaryczna naprowadzana meaconingiem? zloradny usmiech Putnina? Lecha Kaczynskiego ostrzeliwujacego kgbistow zza wraku samolotu?

  185. cyncynat
    12/04/2011 o 1:46 am

    a poniewaz zdjecia sa w stanach, to powinni demonstrowac przy bialym domu – z tymi samymi postulatami: dymisja rzadu Obamy, trybunal dla Obamy i Tuska, powolanie komisji miedzynarodowej (Polska, Estonia, Gruzja i Alabama) i ujawnienie zdjec CIA.

  186. 12/04/2011 o 1:48 am

    „Teraz wątpliwość i prośba o wyjaśnienie. Co prawda w książce można wyczytać i dowiedzieć się z rozmowy z anonimowym oficerem ABW, że istnieją dwa rodzaje zdjęć satelitarnych: z góry i zboku, ale chciałbym się upewnić. Czy jest możliwe wykonanie zdjęcia satelitarnego z takiej pozycji? Wydaje się to być ujęcie z niskiej wysokości (kąt ostry pomiędzy powierzchnią ziemi a osią optyczną). Proszę o komentarze.”

    http://jodo.nowyekran.pl/post/9970,zamach-w-smolensku-dwa-pytania

  187. armatus
    12/04/2011 o 1:56 am

    Wczoraj sobie uświadomiłem w jak tragicznej sytuacji znajduje się Stankiewicz i spółka. Prawdopodobnie w ostatnich latach całe to towarzystwo nabrało kredytów pod aktualne zarobki w TVP a tu myk – degradacja do gupola, gdzie raczej nie wyciągną średniej krajowej. Jeżeli uda im się wepchnąć Kaczyńskiego z powrotem na tron, to z nieba posypie się znowu złoty deszcz (he he), jeśli nie – przyjdzie wziąć udział w licytacji.

  188. armatus
    12/04/2011 o 2:00 am

    galopujący major :
    „Teraz wątpliwość i prośba o wyjaśnienie. Co prawda w książce można wyczytać i dowiedzieć się z rozmowy z anonimowym oficerem ABW, że istnieją dwa rodzaje zdjęć satelitarnych: z góry i zboku, ale chciałbym się upewnić. Czy jest możliwe wykonanie zdjęcia satelitarnego z takiej pozycji? Wydaje się to być ujęcie z niskiej wysokości (kąt ostry pomiędzy powierzchnią ziemi a osią optyczną). Proszę o komentarze.”
    http://jodo.nowyekran.pl/post/9970,zamach-w-smolensku-dwa-pytania

    Fajna jest sprawa „kokpitu”. Od dłuższego czasu czytałem o tym kokpicie i nie wiedziałem o co chodzi („gdzie jest kokpit?”). Doipero teraz wyczytałem, że ci debile wzięli ogonową część kadłuba za kokpit samolotu pasażerskiego:

    A może oni lecieli X1?

    To by potwierdzało teorię pięciu samolotów :))))

  189. armatus
    12/04/2011 o 2:21 am

    Odnośnie zdjęć satelitarnych, to być może chodzi o to:

    http://rebelya.pl/discussion/22439/1/satelity-nsa-nagraly-caly-lot-tupolewa/
    http://blogmedia24.pl/node/46786

    „W jakich okolicznościach te zdjęcia trafiły do Polski ?

    – Amerykańskie służby same, z własnej inicjatywy zorganizowały robocze spotkanie z kilkoma przedstawicielami naszych służb…. Do spotkania doszło poza Polską… Amerykanie powiedzieli, że satelity NSA nagrały cały lot Tupolewa i zarejestrowały też moment tzw. „katastrofy”.

    Co satelity nagrały 10 kwietnia?

    – Nagrały lot Tupolewa i moment jego lądowania. Z tych nagrań wynika, ze samolot wylądował w błocie w tym lesie w pobliżu lotniska, trochę poobijany i pokiereszowany, ale wylądował. Zdjęcie zrobione chwile później przedstawia już wrak Tupolewa, którego fragmenty są porozrzucane. To już efekt wybuchu…”

    „A nieoficjalnie?

    – Nieoficjalnie tak. I wtedy Amerykanie mówili, że jeśli polski rząd w taki sposób postąpił, to to jest zdrada interesów narodowych i zdrada sojuszników z NATO, bo to oznacza, że rząd Donalda Tuska wspólnie z Rosją uczestniczy w matactwie. I tuszuje ślady zabójstwa prezydenta państwa NATO.

    A co się dalej działo z tymi zdjęciami ?

    – Nie wiem. Zapytaj o to Tuska, albo Bondaryka. Ale Amerykanie dali nam kopie tych zdjęć i nagrań.”

    „Tupolew ścinał drzewa, ale poobijany wylądował awaryjnie w błocie. O 8:39 rozerwała go siła wybuchu bomby próżniowej i ona też zabiła część pasażerów. Ci, którzy przeżyli, zostali zamordowani strzałami z broni palnej.”

    Czyli kolejny wyssany z brudnego palucha bełkot świra na dorobku.

    Uroczo jednak wygląda deliyancka inicjatywa spotkania z CIA i nawiązania współpracy w celu wspólnego obalenia Komoruskiego:

    „Jedynym sposobem dotarcia do nagrań byłoby spotkanie poza krajem – najlepiej w USA – z agentami amerykańskich służb specjalnych i przekonanie ich do przekazania tych materiałów, myślę, że o ile słowa autora tekstu są prawdziwe służby chętnie przekażą aby udupić niewygodnego sojusznika NATO, którym jest Tusk i Komorowski.”

    Oczyma wyobraźni widzę, jak obrońcy krzyża (i kilku od intronizacji) przybywają do Pentagonu i proszą o rozmowę z szefem CIA. „My z Polski! Solidarność! Solidarność! Ronald Reagan!”

  190. Quasi
    12/04/2011 o 2:26 am

    @ pwilkin

    Jakiego męczennika?

    Jak to jakiego? Ofiarę „myślenia pakietowego”.

    To ja tutaj wpadłem pisząc „ojejku, jaki jestem biedny, cyncynat na mnie krzyczy”

    Przecież żaden męczennik się nie skarży „ojejku”, tylko jest dumny z tego, że go prześladują i stwarzają okazję, by „dla sprawy” dowiódł swojej wyższości.

    No i ta liczba mnoga w Twojej wypowiedzi, Quasi jako emanacja Środowiska Bloga Majora, rozczulające.

    Chwileczkę, nie przypominam sobie, aby ktokolwiek z nielicznego w sumie grona osób tu komentujących się z Twoją linią argumentacyjną w kwestii symboli religijnych zgodził. Ba, zgodził – żeby chociaż potraktował ją poważnie. Było wręcz przeciwnie: powszechnie i wprost została ona wyśmiana i potraktowana albo jako trolling, albo jako pieprzenie na które szkoda czasu.

    Co do myślenia pakietowego – wiesz, trochę ciężko mi się dyskutuje z kimś, kto tak jak Ty podpiera się albo „domowej roboty” psychologią, albo pop-psychologią

    Po pierwsze: Wszystkie te blogowe i publicystyczne debaty na temat polskich realiów społecznych, politycznych i medialnych są w gruncie rzeczy jakąś tam domowej roboty pop-psychologią/pop-socjologią/pop-historią/pop-kryminalistyką. Z takimi znaczącymi przykładami teoretycznymi jak latające tu „myślenie pakietowe” i „rosyjska kultura urzędnicza”, że o rutynowych i wszędobylskich spekulacjach na temat skrytych intencji polityków i publicystów nie wspominając.

    Po drugie: Pisałem już czym jest moja mapa. Moduł „psychologia” to głównie to, co wycedziłem ze wskazanej Ci literatury, powszechnie znanej i bynajmniej nie „domowej roboty”. Ile ona jest warta, to już nie mnie oceniać – na psychologii się nie znam, zresztą w ogóle postrzegam ją jako dziedzinę mętną i podejrzaną [akurat ta zacytowana literatura wydawała mi się bezpieczniejsza, wszak ogranicza się głównie do prostych obserwacji i korelacji fenomenologicznych, bez poważniejszych dociekań odnośnie mechanizmów i przyczyn].
    Pozostałe moduły to obraz, który wyłonił się głównie z internetowych flejmów i prawicowej publicystyki, z którymi miałem okazję obcować. Po to zresztą żeby to zilustrować tę mapę w ogóle zrobiłem, kiedyś przy okazji jakiejś mailowej dyskusji z pandadą.

    w rodzaju „jest ograniczona ilość profili psychologicznych” czy „z profili psychologicznych wynikają grupy przekonań”. To jest zwyczajnie albo gruba idealizacja na pograniczu fałszu, albo zwyczajna bzdura.

    Owszem, jest to niechlujnie sformułowane, ale nie wiem jak to inaczej wyrazić. Chodziło mi o to, że – bez względu na całość zmienności ludzkich osobowości i ludzkiej kultury – najprawdopodobniej istnieje jakaś, niekoniecznie duża, liczba „parametrów” psychologicznych i aksjologicznych, których różne „wartości” mają szczególnie znaczący wpływ na preferowanie przez jednostki żyjące w danym społeczeństwie danych poglądów (różnice w „wartościach” pierdylionów innych „parametrów” definiujących ludzką osobowość i aksjologię mogą, w danych warunkach, nie mieć znaczącego wpływu na te preferencje); przy czym wartości części tych parametrów nie są od siebie zupełnie niezależne. Nie twierdzę przy tym, że te „parametry” zostały precyzyjnie zdefiniowane, a ich „wartości” zmierzone – ani, że w ogóle są obecnie precyzyjnie definiowalne i mierzalne – ale, że prawdziwość takiego, tak ogólnie naszkicowanego, obrazu, intuicyjnie uważam za trywialnie oczywistą.

    A uważam to za intuicyjnie trywialnie oczywiste, bo gdyby taki obraz nie był prawdziwy, to w społeczeństwie, mediach i polityce powinniśmy obserwować z grubsza równomierną dystrybucję wszystkich kombinacji poglądów. A czegoś takiego nie obserwujemy. Poglądy zauważalnie się pakietują – kombinacje poglądów spoza głównych pakietów (jest ich pewnie kilka-kilkanaście i dalej skupiają się w kilka meta-pakietów) są rzadkie [choćby liberalizm ekonomiczny + liberalizm obyczajowo-społeczny; wiara w istnienie wroga zewnętrznego + niewiara w istnienie wroga wewnętrznego i spisków; pro-aborcjonizm + anty-IVF; za biciem dzieci + za „wyzwoleniem zwierząt”; za prawdziwością antropogenicznego globalnego ocieplenia + przeciw prawdziwości teorii ewolucji; bigoteria/religijny fundamentalizm + permisywizm prawny].

    Jak chcesz pokazywać korelację między jakimiś poglądami, to przydałyby się jakieś rzetelne badania

    No i tego typu badania masz cytowane choćby u Jost et al. Poza tym, jak wyżej wspomniałem, sądzę, że istnienie takich korelacji jest nietrudna do zaobserwowania choćby w głosach publicystów, w liniach ideowych mediów, w programach i profilach ideowych partii, a także w sondażach opinii publicznej.

    a nie Quasiego „mapa przekonań politycznych” oparta na założeniu, że korelacja na poziomie +0.18 „to też jest korelacja”

    Mapa nie jest w ogóle oparta na tej korelacji SDO i RWA, o czym wyraźnie pisałem we wcześniejszej dyskusji. Mam Cię za gnoja dlatego, że w dyskusjach obficie uciekasz się do takiej taniej erystyki/sofistyki jak ten straw man.

    Pakietowe myślenie wyraża się nie tylko w przypisywaniu grup przekonań. Wyraża się też w postawie dyskursywnej, która każe po rozpoznaniu jednego poglądu uznawanego za „niefajny” przypisywać maksymalnie nieżyczliwą interpretację wszystkim pozostałym poglądom danej osoby oraz maksymalnie nieżyczliwie rozpatrywać jej argumenty. Wyraża się w dzieleniu świata na „swoich”, którzy generalnie mają poglądy fajne i nawet jak błądzą, to należy ich interpretować życzliwie i co najwyżej delikatnie zganić, i na „obcych”, którzy generalnie mają poglądy niefajne nawet jak mówią cokolwiek sensownego, to należy to zbadać pod lupą, bo a nuż przemycają coś głupiego, a poza tym generalnie to są debilami i nie mają racji.

    A to, czyli jakaś personalna stronniczość, moim zdaniem nie jest w ogóle związana z pakietowaniem poglądów, ale po prostu z towarzyską znajomością. Ludzie, którzy dłużej się znają i na jakiejś płaszczyźnie lubią, będą się wobec siebie zachowywać raczej przychylnie (choćby tylko przez przemilczenie tego, co im leży na wątrobie), bez względu na to, jak bardzo są sobie bliscy czy dalecy światopoglądowo.

    Dla przykładu: Może się zdziwisz, ale my tu u Majora – a także wcześniej u Barta – często wielu swoich „kluczowych” poglądów nawet nie znamy, a gdybyśmy poznali, to nierzadko byśmy się ostro nie zgadzali.
    Ja mocno podejrzewam, że większość moich poglądów jest tu przez większość zdecydowanie odrzucana oraz że za ich sprawą – a także (a może przede wszystkim) za sprawą stylu dyskusji [z zanudzaniem i tl;dr na czele; kluczowa jest też różnica w celu pisania: im zależy głównie na tym, by urządzać draki i robić se jaja, podczas gdy mnie zależy głównie na czytaniu drak i jaj cudzych, a na samodzielnym pisaniu poważniej] – jestem uważany za dziwadło, durnia i gnoja, choć większość bywalców się powstrzymuje przed powiedzeniem mi tego wprost (i w ogóle przed przepędzeniem stąd) za sprawą czystej kurtuazji wynikającej właśnie z dłuższej znajomości. Z kolei po takim Orlińskim tu się jedzie już bez większego skrępowania, choć z jego poglądami pewnie panuje tu większa zbieżność niż z moimi, gdyż z nim takiego zbliżenia towarzyskiego nie było. Z Tobą jest zapewne podobnie: ci, co Cię dłużej i lepiej znają i mieli okazje polubić, to się powstrzymują, a ci co Cię znają lub lubią mniej – nie.

  191. Quasi
    12/04/2011 o 2:50 am

    cyncynat :
    Przypomnieliscie mi o moim ulubiencu – Krzysiu „Lewica jest prawicowa” Wolodzko.
    Ma cudnego fejsa:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/398548-412201112154AM
    http://www.webpagescreenshot.info/img/206984-412201112256AM
    I taki oto killer:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/876676-412201111851AM

    Nie kojarzę go. W jakim sensie on jest lewicą?

  192. cyncynat
    12/04/2011 o 5:27 am

    Quasi :

    cyncynat :
    Przypomnieliscie mi o moim ulubiencu – Krzysiu „Lewica jest prawicowa” Wolodzko.
    Ma cudnego fejsa:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/398548-412201112154AM
    http://www.webpagescreenshot.info/img/206984-412201112256AM
    I taki oto killer:
    http://www.webpagescreenshot.info/img/876676-412201111851AM

    Nie kojarzę go. W jakim sensie on jest lewicą?

    Consolamentum to Wolodzko. W jakim sensie lewica? W sensie samookreslenia, ale poza tym to nie wiem.

  193. zatroskany_o_polske
    12/04/2011 o 8:03 am

    galopujący major :
    Jacek Karnowski jest chyba jeszcze bardziej żenujący niż jego bliźniak Michał
    http://www.wpolityce.pl/view/10164/Ewa_Stankiewicz_widzi_to_wszystko_zapewne_jeszcze_wyrazniej_niz_my__Sa_ludzie__ktorzy_widza_wiecej_.html

    No wiesz Majorze, zakochane kobiety …
    A co się dzieje z jej partnerką Ferens?

  194. zatroskany_o_polske
    12/04/2011 o 8:16 am

    pwilkin :
    Janke też odjechał:

    Nie oburzają mnie słowa Kaczyńskiego cytującego Herberta o tych, których „zdradzono o świcie”. Widzę w tym pewien sens, metafora ostra, ale da się wytłumaczyć. Państwo zawiodło na całej linii po katastrofie. Słowo „zdrada” jest dla mnie metaforą. To nie była zdrada, tylko nieodpowiedzialność, cynizm, lekkomyślności i głupota. Ale polityk używa wyrazistego języka, jego prawo.

    Jasne, a ci, którzy nieśli transparenty o wieszaniu Tuska, na pewno też mieli na myśli zdradę w sensie metaforycznym. Ostrym, rzecz jasna. Najlepiej jak gilotyna.

    Państwo zdradziło(metaforycznie), bo nie zrobiło Martusię Kaczyńską-Smuniewską-Dubieniecką dożywotnim prezydentem RP. Przez aklamację.

  195. vHF
    12/04/2011 o 9:05 am

    LOL :-)

    Za oknem pada deszcz, dość zimno. Tak samo na Krakowskim Przedmieściu, na przeciwko prawej fasady Pałacu Prezydenckiego, tuż przy Bristolu – tyle że po drugiej stronie chodnika.
    Tam swój heroiczny bój toczy grupa Solidarnych 2010 z Ewą Stankiewicz na czele, utalentowaną i bardzo wrażliwą reżyserką, od dawna nieobojętną na sprawy Rzeczpospolitej.
    Solidarni zostali na Krakowskim Przedmieściu po wczorajszych obchodach. Mają cztery żądania:
    1. Dymisja tego rządu
    2. Trybunał Stanu dla Donalda Tuska
    3. Powołanie komisji międzynarodowej
    4. Ujawnienie zdjęć satelitarnych z 10.04.2010.
    Kilka godzin temu Solidarnym Straż Miejska zabrała namiot.

  196. 12/04/2011 o 12:07 pm

    Lol

    „Przy takim postawieniu sprawy możemy tylko obiecać – pomnik będzie. Wysoki, dumny. Odwrotnie proporcjonalny do tej nienawiści, którą budzi pamięć o śp. Lechu Kaczyńskim.”

    http://wpolityce.pl/view/10210/Wytrzymali_rok__Calkiem_sporo__trzeba_przyznac__Ale_w_srodku_juz_sie_gotowalo__Gdyby_zaloba_trwala_jeszcze_miesiac_dluzej___nie_daliby_rady.html

    To znaczy, skoro ta nienawiść taka wielka to jaki będzie ten pomnik?

  197. 12/04/2011 o 12:13 pm

    To musiało w końcu nastąpić.

  198. otto
    12/04/2011 o 12:14 pm

    to musi być głęboki odwiert w najniższym punkcie Polski

  199. 12/04/2011 o 12:17 pm

    otto :
    to musi być głęboki odwiert w najniższym punkcie Polski

    By dowiercić się do piekła?

  200. otto
    12/04/2011 o 12:23 pm

    he, myślałem raczej o pomniku odwrotnie proporcjonalnym, ale piekło też się może przydać
    BTW, Wołodźko był zdaje się dziennikarzem Trybuny?

  201. armatus
    12/04/2011 o 2:07 pm

    Odnośnie ostatniej dyskusji o kieszonkowych hitlerowcach:

    http://rebelya.pl/discussion/23403/czlowiek-w-niebezpieczenstwie/

    W kupie już się nie boją, czują siłę, a demonstracji będzie coraz więcej, szczególnie po przegranych wyborach.

  202. sickofitall
    12/04/2011 o 4:01 pm

    Z pomnikiem nie będzie łatwo.
    „Po pierwsze: sam pomnik, jak można wyczytać w tekstach autorów, ma mieć strukturę „amorficzną”. Świadomie więc, w samej koncepcji dzieła, rezygnuje się nie tylko z pewnego symbolizmu – np. charakterystycznego dla katolicyzmu (dlaczego bowiem światła nie mogą układać się w krzyż?), ale wprost z estetycznego figuratywizmu, co już nasuwa skojarzenia z tzw. antyestetyką czy antysztuką, jak też z bardzo dalekim od katolicyzmu i tradycjonalizmu, za to bardzo bliskim neomarksizmowi i ateizmowi, postmodernizmem.”
    http://freeyourmind.salon24.pl/297210,ostroznie-z-pomnikami

  203. axolotl
    12/04/2011 o 4:05 pm

    kurcze. ponieważ jak na złość w niedzielę w Stodole grał jeden z moich ulubionych zespołów, odwiedziłem na krótko Warszawę, a że moim znajomi postanowili zaczekać na mnie na Krakowskim to z pewnej odległości zerknąłem na imprezę. Oni są cudowni: najpierw zobaczyłem stoisko Telewizji Narodowej (czy jakoś tak) z portretem Dmowskiego, potem jakąś modlitwę na transparencie, że przed TVN obroń nas Panie, a już całkowicie mnie załatwiły transparenty: „stop aborcji”. Pomyślałem, że skoro w niedzielę przypada rocznica katastrofy w Smoleńsku, a nie na przykład wprowadzenia prawa aborcyjnego albo śmierci Dmowskiego, to pomyliłem pochody. Ale chyba nie. U nas tak się praktykuje uczczenie zmarłych. Ajm lowin yt.

  204. armatus
    12/04/2011 o 4:06 pm

    Ja bym nawet poszedł dalej i stwierdził, ża amorficzny pomnik to socjalizm, a z socjalizmem walczyli Ronald Reagan i Margaret Thatcher, przyjaciele Papieża.

    Oczywiście dodatek drożyźniany posulowany przez Pana Prezesa nie jest socjalizmem, a wręcz jest uwolnieniem rynku tam, gdzie normalny, prosty człowiek nie może sobie pozwolić na droższego jabola.

  205. axolotl
    12/04/2011 o 4:20 pm

    najfajniejszy jest ten „estetyczny figuratywizm” (jako przeciwieństwo „nieestetycznego figuratywizmu”?). Tak czy siak, pomijając papkowatość tego zdania (typowe dla wykształciuchów używanie ładnie brzmiących pojęć, kompletnie bez sensu) antysztuką jest jak się okazuje wszystko co nie jest pomnikiem Lecha Kaczyńskiego i do tego estetycznego Lecha Kaczyńskiego. urocze.

  206. armatus
    12/04/2011 o 4:24 pm

    Jeśli ktoś jeszcze nie zna:

    http://www.facebook.com/JKlookingatthings

  207. armatus
    12/04/2011 o 4:40 pm

    Ojoj, nowa ruchawka, Martusia i Pan Prezes mieli otworzyć w parlamencie UE wystawę poświęconą zamachowi, a zbrodnicza UE ocenzurowała podpisu pod zdjęciami w stylu

    „Według opinii znacznej części polskiego społeczeństwa, Profesor Lech Kaczyński był najwybitniejszym polskim politykiem po II wojnie światowej.”

    „Rosyjscy oficerowie przeszukiwali miejsce katastrofy poprzez wkładanie kijów w ziemię. Nic dziwnego, że po kilku miesiącach od tragedii polscy turyści znajdowali na miejscu fragmenty ludzkich ciał i ważne urządzenia z samolotu. To poddaje w wątpliwość profesjonalizm i wiarygodność Rosji.”

    Autorzy wystawy

    zgaduj zgadula……

    Anita Gargas

    Katarzyna Gójska-Hejke

    Andrzej Hrechorowicz

    He he he.

  208. zatroskany
    12/04/2011 o 5:59 pm

    Zdjęć pani Hejke i pana Kurtyki w takcie lektury w IPN-oskich krzakach ważnych UBeckich akt, nie ocenzurowano?

  209. zatroskany
    12/04/2011 o 6:23 pm

    Nachasz :
    To musiało w końcu nastąpić.

    Już widzę ripostę Kaczyńskiego:
    Wolę piekło Belzebuba niż raj Tuska :-)

  210. zatroskany
  211. 12/04/2011 o 6:56 pm

    axolotl :

    kurcze. ponieważ jak na złość w niedzielę w Stodole grał jeden z moich ulubionych zespołów, odwiedziłem na krótko Warszawę, a że moim znajomi postanowili zaczekać na mnie na Krakowskim to z pewnej odległości zerknąłem na imprezę. Oni są cudowni: najpierw zobaczyłem stoisko Telewizji Narodowej (czy jakoś tak) z portretem Dmowskiego, potem jakąś modlitwę na transparencie, że przed TVN obroń nas Panie, a już całkowicie mnie załatwiły transparenty: „stop aborcji”. Pomyślałem, że skoro w niedzielę przypada rocznica katastrofy w Smoleńsku, a nie na przykład wprowadzenia prawa aborcyjnego albo śmierci Dmowskiego, to pomyliłem pochody. Ale chyba nie. U nas tak się praktykuje uczczenie zmarłych. Ajm lowin yt.

    Trzeba było dać znać, to by się piwko razem na Krakowskim wypiło.

  212. 12/04/2011 o 7:02 pm

    @Major
    Matko jedyna, nie zauważyłem. To jest dopiero lol. Zresztą cały wpis to taka mieszanina prawicowego patosu, grafomanii, logiki

    Zgoda Majorze. Ja ostatnio chyba uczucie obcowania z dziennikarskim dresiarstwem tego sortu to chyba miałem przy wiadomym tekście Durczoka o ekologach dla The Times plus Warzecha o parkingu za 4 zeta chyba z S24:-)

  213. cegorach
    12/04/2011 o 7:44 pm

    armatus :
    Jeśli ktoś jeszcze nie zna:
    http://www.facebook.com/JKlookingatthings

    He, he – już w 2006 porównywano go z Kimem, ale w tym wypadku to znacznie sensowniejszy mem.

  214. cegorach
    12/04/2011 o 7:47 pm

    galopujący major :
    Wtem… Zespół ekspertów niezależnych zaatakował
    http://www.wpolityce.pl/view/10182/Rybinski__Skrzypczak__Petelicki__Gula_i_Gomola_domagaja_sie_Trybunalu_Stanu_dla_Tuska.html

    „Wtem”, w jakim to komiksie nadużywano tego słowa…

  215. cegorach
    12/04/2011 o 7:51 pm

    armatus :
    Odnośnie ostatniej dyskusji o kieszonkowych hitlerowcach:
    http://rebelya.pl/discussion/23403/czlowiek-w-niebezpieczenstwie/
    W kupie już się nie boją, czują siłę, a demonstracji będzie coraz więcej, szczególnie po przegranych wyborach.

    Eee tam, też mi odwaga. Jak zwykle w tym towarzystwie odwaga znika gdy ktoś może, prawdopodobnie zetknąć się z prawdopodobieństwem wystąpienia realnego niebezpieczeństwa.

    Niech wrzeszczą, kibole jakiegokolwiek zespołu trzeciej ligi stwarzają większe problemy.

  216. zatroskany
    12/04/2011 o 8:02 pm
  217. armatus
    12/04/2011 o 8:12 pm

    cegorach :

    galopujący major :
    Wtem… Zespół ekspertów niezależnych zaatakował
    http://www.wpolityce.pl/view/10182/Rybinski__Skrzypczak__Petelicki__Gula_i_Gomola_domagaja_sie_Trybunalu_Stanu_dla_Tuska.html

    „Wtem”, w jakim to komiksie nadużywano tego słowa…

    W pveku.

  218. guma123
    12/04/2011 o 8:41 pm

    armatus :

    cegorach :

    galopujący major :
    Wtem… Zespół ekspertów niezależnych zaatakował
    http://www.wpolityce.pl/view/10182/Rybinski__Skrzypczak__Petelicki__Gula_i_Gomola_domagaja_sie_Trybunalu_Stanu_dla_Tuska.html

    „Wtem”, w jakim to komiksie nadużywano tego słowa…

    W pveku.

    Salon odrzuconych w akcji. Jedyna nadzieja na powrót do żłoba to podczepienie się pod jakiś nośny temat. Smoleńsk? Why not!

  219. cyncynat
    12/04/2011 o 8:58 pm

    otto :
    he, myślałem raczej o pomniku odwrotnie proporcjonalnym, ale piekło też się może przydać
    BTW, Wołodźko był zdaje się dziennikarzem Trybuny?

    ano byl, i jezuita byl. a teraz najwyrazniej jest narodowo-katolickim socjalista.

    A pomnik powinien byc wyrazny, w najlepszych tradycjach judeo-xianskiej cywilizacji znad Wisly: Lech z bronia w reku walczy z ruska Mgla – http://www.fineartprintsondemand.com/artists/burne-jones/st_george_and_the_dragon.htm

  220. axolotl
    12/04/2011 o 9:38 pm

    galopujący major :

    axolotl :
    kurcze. ponieważ jak na złość w niedzielę w Stodole grał jeden z moich ulubionych zespołów, odwiedziłem na krótko Warszawę, a że moim znajomi postanowili zaczekać na mnie na Krakowskim to z pewnej odległości zerknąłem na imprezę. Oni są cudowni: najpierw zobaczyłem stoisko Telewizji Narodowej (czy jakoś tak) z portretem Dmowskiego, potem jakąś modlitwę na transparencie, że przed TVN obroń nas Panie, a już całkowicie mnie załatwiły transparenty: „stop aborcji”. Pomyślałem, że skoro w niedzielę przypada rocznica katastrofy w Smoleńsku, a nie na przykład wprowadzenia prawa aborcyjnego albo śmierci Dmowskiego, to pomyliłem pochody. Ale chyba nie. U nas tak się praktykuje uczczenie zmarłych. Ajm lowin yt.

    Trzeba było dać znać, to by się piwko razem na Krakowskim wypiło.

    Myślałem o tym, ale cały ten wyjazd był tak chaotyczny, że nie odważyłem się niczego planowac. ale. mam zdaje się dośc stabilną miejscówkę na Pradze, więc myślę, że wpadnę tam za niezadługo. To się dogadamy, jak Ci czas dopisze.

  221. kashmir
    12/04/2011 o 10:23 pm

    No i niech nikt mi więcej nie wmawia, że to jakiś prawacki kołtun:

  222. R.D. Laet
    12/04/2011 o 11:11 pm

    no to bydlo zaczyna brac po dupie ;)

    i jak pacjenci? jest was jakies 3% z tego co policzyl cyncynat
    spierdalacie jak on na antypody czy jeszcze ponabijacie sie ze wszytkich dookola?

  223. cyncynat
    12/04/2011 o 11:19 pm

    witamy przedstawicieli genetycznych moralnych zwyciezcow – im bardziej maja posiniaczona dupe, tym bardziej czuja sie zwyciesko.

  224. jaja
    12/04/2011 o 11:38 pm

    galopujący major :
    @ jaja – żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja uważam, że Conso ma rację w tym sensie, że poprawne jest wnioskowanie „Jeśli nawet zamach, to nic nie możemy zrobi” I tyle. A jeśli on w komentarzach podziela poglądy Rolexa, Matsu czy kogoś tam innego z pacjentów, to krzyż mu na drogę, jego sprawa, że chce wkładać piżamę i paradować po oddziale.

    Czyli moje rozumowanie też jest poprawne: „Jeśli bóg pokarał Kaczyńskiego śmiercią za podpisanie traktatu lizbońskiego (zamach), to nie wypowiemy wojny Watykanowi (nie możemy tego zrobić)”. I tyle, ha, ha.

    PS: Fajnie, że wreszcie, pod wpływem komentów, zauważyłeś czym jest Conso-sronso-lewicowiec.

  225. jaja
    12/04/2011 o 11:53 pm

    R.D. Laet :
    no to bydlo zaczyna brac po dupie ;)
    i jak pacjenci? jest was jakies 3% z tego co policzyl cyncynat
    spierdalacie jak on na antypody czy jeszcze ponabijacie sie ze wszytkich dookola?

    Z tego, co policzył CBOS, jest was bydła góra 2 procent (a jak ja sam policzyłem wczoraj w Łodzi, po flagach, to jest was 0,002 proc :)

    „87 proc. Polaków uważa, że katastrofa smoleńska jest obecnie przede wszystkim narzędziem w walce politycznej; 85 proc.- że jest wygodnym tematem zastępczym, odciągającym uwagę społeczeństwa od ważnych spraw bieżących. 78 proc. badanych ocenia ciągłe mówienie o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 r. jako nudne i irytujące.

    84 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że wysuwane przez wiele środowisk propozycje uczczenia rocznicy tragedii pod Smoleńskiem stanowią element gry politycznej.

    2 proc. ankietowanych chce osobiście wziąć udział w zorganizowanych obchodach zbiorowych, 45 proc. chce uczcić pamięć ofiar katastrofy na swój sposób, ale aż 51 proc. nie zamierza tej rocznicy w ogóle obchodzić, przy tym 70 proc. uważa, że po prostu szkoda na nie publicznych pieniędzy.

  226. R.D. Laet
    13/04/2011 o 12:09 am

    cyncynat: „tragedia w smolensku byla i jest dla mnie glownie zrodlem smiechu, a nie refleksji nad marnoscia panstwa polskiego (chuj ono mnie obchodzi)”

    ta szczerosc powala
    godna SS-MANA z Auschwitz albo NKWDZISTY z Katynia wlasnie
    nikt sie tu nie oburzal wiec wnioskuje ze to wspolne poglady dyskutantow ;)

    a w ogole moznaby sztuke napisac o tym jak kilku pojebow sie brandzluje przekrzykujac jak to wszyscy do okola sa brzydcy i durni i smieszni
    musialaby sie tylko rozgrywac w psychiatryku wlasnie

  227. armatus
    13/04/2011 o 12:13 am

    R.D. Laet: na szczęście w kryterium ulicznym to wam łamią kręgosłupy :)

  228. cyncynat
    13/04/2011 o 12:25 am

    R.D. Laet :
    cyncynat: „tragedia w smolensku byla i jest dla mnie glownie zrodlem smiechu, a nie refleksji nad marnoscia panstwa polskiego (chuj ono mnie obchodzi)”
    ta szczerosc powala
    godna SS-MANA z Auschwitz albo NKWDZISTY z Katynia wlasnie

    NKWDzista z Auckland, jesli wolno mi wybierac.

    Napisz sztuke i daj linka, chetnie tu podelektujemy sie :D

  229. cyncynat
    13/04/2011 o 12:28 am

    nieeee, to jakas podpucha jednak, a nie pacjent. szkoda, w sumie

  230. R.D. Laet
    13/04/2011 o 12:35 am

    mnie odpukac jeszcze nikt nie zlamal kregoslupa chociaz faktycznie w Wawie po ulicach jeszcze w latach 80tych sie ganialem
    ale ty sie chyba urodzieles ze zlamanym
    wpadnij kiedys na Legie i opowiedz wszystkim jak to chuj na Polske kladziesz ;)

    wpadalem tu poczytac o pilce kiedys ale teraz widze jeden rzyg zostal i stado gownojadow

  231. 13/04/2011 o 12:43 am

    R.D. Laet :

    a w ogole moznaby sztuke napisac o tym jak kilku pojebow sie brandzluje przekrzykujac jak to wszyscy do okola sa brzydcy i durni i smieszni
    musialaby sie tylko rozgrywac w psychiatryku wlasnie

    No właśnie, skoro „moznaby sztuke napisac” nie mógłbyś napisać?

  232. 13/04/2011 o 12:45 am

    R.D. Laet :

    wpadnij kiedys na Legie i opowiedz wszystkim jak to chuj na Polske kladziesz ;)

    Wpadnij kiedyś na Spartaka, albo Zenit i powiedz jak to chuj na Rosję kładziesz, bo kładziesz, prawda?

  233. cyncynat
    13/04/2011 o 1:00 am

    galopujący major :

    R.D. Laet :
    wpadnij kiedys na Legie i opowiedz wszystkim jak to chuj na Polske kladziesz ;)

    Wpadnij kiedyś na Spartaka, albo Zenit i powiedz jak to chuj na Rosję kładziesz, bo kładziesz, prawda?

    e tam, niech odrazu na Lubianke wpadnie

  234. 13/04/2011 o 1:01 am

    @kashmir- jejku, co ty wygrzebałeś za żenę.

  235. cyncynat
    13/04/2011 o 1:06 am

    galopujący major :
    @kashmir- jejku, co ty wygrzebałeś za żenę.

    ale nie badz takim kashmirem – to nie na serio piosenka

  236. R.D. Laet
    13/04/2011 o 1:06 am

    mam dobrego kumpla Rosjanina fajnie sie podkurwia kiedy mowie ze jest „Ruskiem”
    ale to sa zarty a ten psychol z antypodow na powaznie napierdala
    chociaz czasem jak pijemy to mam takie wrazenie ze by mnie na zimno wypatroszyl nozem do chleba Ruscy maja w sobie cos takiego niesamowitego dopiero po duzej wodce wylazi… albo po grzybakach ;p

    tylko on wyglada jak wielkorus a cyncynat wyglada jak pizda wiec nie wiem dlaczego tak po Conso jezdzi ;)

  237. 13/04/2011 o 1:08 am

    cyncynat :

    galopujący major :
    @kashmir- jejku, co ty wygrzebałeś za żenę.

    ale nie badz takim kashmirem – to nie na serio piosenka

    Ale ja wiem, że nie na serio. Posłuchałem chwilę i mi się nie podoba.

  238. 13/04/2011 o 1:09 am

    cyncynat :

    galopujący major :

    R.D. Laet :
    wpadnij kiedys na Legie i opowiedz wszystkim jak to chuj na Polske kladziesz ;)

    Wpadnij kiedyś na Spartaka, albo Zenit i powiedz jak to chuj na Rosję kładziesz, bo kładziesz, prawda?

    e tam, niech odrazu na Lubianke wpadnie

    Na Łubiance nie ma już miejsc, tam, zdaje się, siedzi ekipa z drugiej tutki.

  239. cyncynat
    13/04/2011 o 1:11 am

    R.D. Laet :
    mam dobrego kumpla Rosjanina fajnie sie podkurwia kiedy mowie ze jest „Ruskiem”
    ale to sa zarty a ten psychol z antypodow na powaznie napierdala

    bo mi za to placa. a ten noz kuchenny po pijaku? co za amatorszczyzna, profesjonalisci to robia na trzezwo, i nie zajmuja sie kibicami Legii, ale wiesz prezydentami, generalami, szefami IPN

  240. cyncynat
    13/04/2011 o 1:13 am

    galopujący major :

    cyncynat :

    galopujący major :
    @kashmir- jejku, co ty wygrzebałeś za żenę.

    ale nie badz takim kashmirem – to nie na serio piosenka

    Ale ja wiem, że nie na serio. Posłuchałem chwilę i mi się nie podoba.

    aaa, ok. ja nawet chwili nie posluchalem. nie mam czasu, mam norme w opluwaniu Polski do wyrobienia

  241. R.D. Laet
    13/04/2011 o 1:18 am

    hehe chyba kaukaskie muslimy bo nie Rosjanie

  242. R.D. Laet
    13/04/2011 o 1:20 am

    oj, zapomnialem o Jewriejach sorki

  243. cyncynat
    13/04/2011 o 1:31 am

    R.D. Laet :
    oj, zapomnialem o Jewriejach sorki

    i tu widac marne rozeznanie. Jewrieje sa od planowania, wykonaniem zajmuja sie rodowici Rosjanie.

  244. R.D. Laet
    13/04/2011 o 1:54 am

    kiedys to moze byli cos w tym Auckland z newsami slabo
    a poczucie humoru ani ruskie ani jewrejskie, no ale Czyngis Chan tam niezle Rosje oral wiec nie dziwne

  245. 13/04/2011 o 1:57 am

    R.D. Laet :

    kiedys to moze byli cos w tym Auckland z newsami slabo
    a poczucie humoru ani ruskie ani jewrejskie, no ale Czyngis Chan tam niezle Rosje oral wiec nie dziwne

    Dobra, coś tam próbowałeś zabawić, a teraz idź już stąd.

  246. 13/04/2011 o 2:22 am

    Czemu mnie to nie dziwi?

    Poważnie jednak mówiąc, to chyba się do lotnictwa mało nadaję, skoro nawet prawa jazdy do dziś nie zrobiłem.

    Z lenistwa czy obawy przed ułanami za kierownicą?

    Może dlatego, że zawsze miał mnie kto wozić… Kiedy miałem czas iść na kurs, to szkoda mi było czasu, bo uważałem, że się nigdy samochodu nie dorobię, wtedy to był luksus. A jak się dorobiłem, wtedy już nie miałem czasu robić tych kursów i jazd. Staram się z tego kalectwa zrobić zaletę, jak to mam w zwyczaju, i powtarzam wszystkim, że wiele związków, które znam, upadło przez dyskusję, kto prowadzi, a kto pije na imprezie. Ale, hm, brak powodów do takich sporów też niczego nie gwarantuje…

    http://lubczasopismo.salon24.pl/czytelnia/post/297239,rafal-ziemkiewicz-wkurzam-salon-odcinek-vi

  247. armatus
    13/04/2011 o 4:03 pm

    Wklejałem to już na BdB, ale tutaj też wrzucę, bo jest to po prostu przepiękne :D

    http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3791176

    „W ciągu ostatnich pięciu lat jesteśmy świadkami bezprzykładnego gnojenia polskich patriotów, walki z polską religią, kulturą, tradycją, pamiątkami, której celem jest ostateczne doprowadzenie do zniszczenia polskości, czyli realizacji tego celu, który nie udał się przez sto pięćdziesiąt lat ani trzem zaborcom, ani barbarzyńcom niemieckim, ani barbarii sowieckiej okupującej i niszczącej nasze ziemie i polski naród przez ostatnie pięćdziesiąt lat. Siły cywilizacji śmierci są obecnie w natarciu praktycznie we wszystkich meinstreamowych mediach, a nieliczne szańce prawdy i wolnej Ojczyzny, jak Radio Maryja, Telewizja Trwam, Nasz Dziennik mogą zostać wkrótce całkowicie zlikwidowane. Zapanuje sytuacja, gdy katolicy, Polacy w swojej własnej Ojczyźnie nie będą dysponować żadnym medium, które mogłoby wyrażać i ch przekonania i pragnienia.

    Po ostatnich wydarzeniach na FF i antypolskim sposobie moderacji forum i blogowiskiej widać wyraźnie, że w nagonce na polskość bierze też udział internetowy portla Fronda.pl pod redakcją dyżurnego medialnego katolika, niejakiego Tomasza Terlikowskiego, którego główną specjalnością są pogąwędki z Polikotem i promowanie podobnych odrażajacych kreatur, zarówno w mediach jak i na swoim własnym portalu. Portal Fronda.pl bierze udział w gnojeniu polskości metodami zakamuflowanymi, co jest tym bardziej perfidne, że lepszy wróg jawny, niż ukryty. Fronda staje się tubą sił antypolskich i antynarodowych, w dodatku na portalu pisują bezkarnie zwykłe wulgarne żule, jak należy sądzić przy pełnej akceptacji redakcji.

    W związku z tym chcielibyśmy Państwa poinformować, że powstaje niezależna strona internetowa oraz forum, których celem będzie bieżący monitoring i ocena Frondy.pl oraz dalszych niecnych działań zmierzających do zniszczenia naszego narodu, które nie mamy najmniejszej wątpliwości, że nastąpią. Nie godzimy się, żeby pod szyldem katolicyzmu i za parawanem inicjatywy Żywego Różańca siły antypolskie realizowały swoją niszczycielską strategię wobec naszej Ojczyzny. Dlatego pod szczególną opiekę weźniemy dyżurnego medialnego katolika T.T., który okazał się zwykłym tchórzem i kłamcą. Unika jak ognia wszelkiej polemiki, boi się bowiem, że nie wyszły na jaw jego antypolskie działania.”

  248. 13/04/2011 o 4:13 pm

    @ armatus: Padłem :D

    W sumie można było się spodziewać, że skoro Salon24 został uznany za zbyt mało „true”, to taki sam los spotka Terlikowskiego. Wszak ostatnio nawet przeprosił za pomyłkę w sprawie Geremka, co dla Prawdziwych Polaków musiało być niewyobrażalną potwarzą, tchórzostwem i zdradą o świcie.

  249. Violet
    13/04/2011 o 4:28 pm

    tak wyglądają wasze pogaduszki z boku:

  250. armatus
    13/04/2011 o 4:33 pm

    List napisał „Głos Rozsądku”, znany psychopata z FF.

    Tym razem zalinkuję do Debilyi:

    http://rebelya-watch.pl/index.php?title=G%C5%82os_Rozs%C4%85dku

    Gość nie jest zwykłym pacjentem psychiatryka, jest całkowicie obłąkany. Nie wiem jak to się nazywa, ale ma patologiczną potrzebę akceptacji w grupie, zmienia poglądy zgodnie z kierunkiem stada, w dzień katastrofy napisał „nie uroniłem ani jednej łezki”, bo w tym czasie grane było kontestowanie podpisania Traktatu, więc GR musiał być w największej awangardzie. Dzień później występował już jako znawca zamachów lotniczych.

    Najlepsze że wielu pacjentów z Frondy nie potrafi ogarnąć tego co on odstawia i faktycznie łapie się na te kolejne kreacje, a po pokazaniu dowodów i poprzednich wypowiedzi, ulega zawieszeniu i zaczyna rzucać bluzgami w obronie tego psychola.

    Szopka, jak zdążyłem się zorientować, trwa już od wielu lat.

  251. jaja
    13/04/2011 o 5:24 pm
  252. armatus
    13/04/2011 o 5:29 pm

    Czy zabierze ze sobą Wachowskiego i Kaczkę?

  253. vHF
    13/04/2011 o 5:51 pm

    jaja :
    Śmialiście się z WO, a jednak eksportujemy Wałęsę:
    http://wyborcza.pl/1,75248,9426446,Walesa_jedzie_do_Tunezji_eksportowac_nasz_model_przemian.html

    LOL:

    Polska zaangażuje w pomoc humanitarną dla Tunezji około 100 tys. dolarów

    Będzie w sam raz na tłumacza dla Wałęsy.

  254. 13/04/2011 o 5:59 pm

    Lol I kto to mówi?

    „Kto w ciągu tych paru dni obserwował uważnie portal Gazeta.pl, musiał dostrzec grubo ciosaną propagandę, znamionującą najwyższe stadium paniki. Wielu to na pewno oburza, bo oburzać może. Mnie śmieszy, bo sięga granic absurdu. Napuszone, utrzymane w charakterystycznym dla Michnika nadętym, grafomańskim stylu komentarze Kurskiego i Wrońskiego o „dniu nienawiści”

    http://www.wpolityce.pl/view/10294/Warzecha_dla_wPolityce_pl__ostatnie_kilka_dni_to_festiwal_juz_nawet_nie_strachu__ale_panicznego_przerazenia.html

  255. vHF
    13/04/2011 o 5:59 pm

    Panowie, kto ma czas wspomóc Słuszną Sprawę? Potrzbni eksperci:
    http://wgadowski.salon24.pl/297693,w-tej-mgle-sa-jednak-ksztalty
    (można na trzeźwo, ale redakcja zaleca piędziesiąteczkę)

  256. armatus
    13/04/2011 o 6:32 pm

    :))))))

    Tomasz Terlikowski, tchórz, człek bez twarzy i honoru.

    Minęły już z górą trzy tygodnie, gdy postawiłem Tomaszowi Terlikowskiemu trzy pytania, na które publicznie zobowiązał się odpowiedzieć w terminie tygodniowym. Jak wynika z praktyki, redaktor naczelny portalu Fronda.pl dobrze czuje się w reżyserowanych pogawędkach telewizyjnych, natomiast gdy przychodzi zmierzyć się z faktycznymi problemami, które sam wywołał swoją fatalną polityką personalną, wtedy jak premier Tusk nasz bohater chowa się do szafy i oczekuje, że może problem sam jakoś się rozwiąże, albo sprawa ucichnie. Otóż nie ucichnie, bowiem jest to publiczne Forum, którego z racji pobranej dotacji czuję się takim samym współwłaścicielem, jak inni.

    Otóż jedyną odpowiedzią, jaką uzyskałem od red. Terlikowskiego na postawione pytania było oplucie mnie przez forumowych trolii i adminów oraz zabanowanie mojego konta /Nowy Forumowicz/, co upoważnia mnie do wyciągnięcia wniosków, jak w tytule, że T.T. jest zwyczajnym człowiekiem bez honoru i tchórzem, bo w ten sposób może zareagować tylko ktoś, kto boi się prawdy. Uczciwy człowiek wyciągnąłby konsekwencje wobec winnych i zajął publiczne stanowisko.

    Oczywiście pytania postawione T.T. zostaną zamieszczone na powstającej stronie internetowej i będą nie niej wisieć do końca świata, a może jeszcze dłużej, o ile pan redaktor nie raczy na nie odpowiedzieć. Dlatego przypomnę je tylko w skrócie.

    Dlaczego zabanowano FF JanuszaG. i BlueMoher za mówienie prawdy, że część duchowieństwa jest na usługach Szatana, zdradza Boga i Ojczyznę, w sytuacji gdy jeszcze nie tak dawno w gronie chałaciarzy z Gazety Wybiórczej i innych antypolskich szmatławców sam Naczelny Portalu Fronda brał udział w haniebnej nagonce na szczecińskiego duchownego, jego przełożonego biskupa oraz biskupa Wielgusa.

    Pytanie drugie dotyczyło współpracy medialnej redaktorów Portalu Fronda.pl z lewakami z Krytyki Politycznej, w systuacji gdy doskonale wiadomo, że jest to pismo antyklerykalne, antypolskie. Czy gdyby mieli taką możliwość i swoje pismo wydawali zwolennicy Hitlera gloryfikujący SS, Wehrmacht, NSDAP, czy też by z nimi współpracował? Przypominam, że komuna zabiła na całym świecie sto milionów ludzi, drugie tyle poddanych było hańbiącym torturom, a setki milionów spauperyzowano, wyzuto z własności, zniszczono życie i kariery.

    I wreszcie pytanie trzecie, też bardzo aktualne. Dlaczego na moderatorów Forum wyznaczane są osoby kompletnie się do tego nie nadające. Jednym z moderatorów był, i nadal jest osobnik który niejednokrotnie, bywało że razem ze swoją współmałżonką- forumowiczką FF, wulgarnymi słowami obrzuca swoich oponentów, a następnie gdy sprowokowani przez niego bronili się wyrzucał ich z Forum nadal ich opluwając w innych wątkach i komentarzach. Za takie działania, Tomasz Terlikowski, jako osoba odpowiedzialna za działanie tych ludzi ma obowiązek wytłumaczyć sie i przeprosić.

    Pozdrawiam
    Nowy Forumowicz

  257. otto
    13/04/2011 o 6:42 pm

    swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

  258. kashmir
    13/04/2011 o 6:43 pm

    galopujący major :@kashmir- jejku, co ty wygrzebałeś za żenę.

    Nie gadaj, zabawne jest ;). Poza tym Quasi dawał kiedyś Lechowicza jako przykład gościa, do którego sympatia miała jakoby być twardym dowodem ciężkiego kołtuństwa. A gość, jak widać, przynajmniej pacjentem nie jest (wiem wiem, za to korwinista i kreacjonista, więc jeszcze gorzej).

  259. kashmir
    13/04/2011 o 6:52 pm

    otto :swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

    No cóż, z IIWŚ, USSR (Ukraina!), Chinami i Kambodżą, kiedy weźmie się górę widełek szacunków, to gdzieś tyle wychodzi.

  260. Quasi
    13/04/2011 o 7:03 pm

    @ kashmir

    Poza tym Quasi dawał kiedyś Lechowicza jako przykład gościa, do którego sympatia miała jakoby być twardym dowodem ciężkiego kołtuństwa.

    Nieprawda. Dawałem go jako przykład ilustrujący fenomen przylegania do korwinizmu innych anomalii umysłowych, w tym wypadku (ciężkiego) kreacjonizmu.

  261. 13/04/2011 o 7:07 pm

    kashmir :

    otto :swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

    No cóż, z IIWŚ, USSR (Ukraina!), Chinami i Kambodżą, kiedy weźmie się górę widełek szacunków, to gdzieś tyle wychodzi.

    Źle liczycie, jak wiadomo, wszystko poza korwinizmem jest komuną, a że korwinizm nie został wprowadzony nigdzie, więc powinniście liczyć w miliardach. Tyle ludzi zginęło od początku świata.

  262. Quasi
    13/04/2011 o 7:07 pm

    kashmir :

    otto :swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

    No cóż, z IIWŚ, USSR (Ukraina!), Chinami i Kambodżą, kiedy weźmie się górę widełek szacunków, to gdzieś tyle wychodzi.

    O ile pamiętam, nawet wg autorów „Czarnej księgi komunizmu” (poza jednym z nich) nawet jeśli weźmie się pod uwagę górne widełki, wychodzi maksymalnie 90 milionów, z czego połowa to ofiary głodu spowodowanego Wielkim Skokiem.

  263. kashmir
    13/04/2011 o 7:12 pm

    Quasi :@ kashmir

    Poza tym Quasi dawał kiedyś Lechowicza jako przykład gościa, do którego sympatia miała jakoby być twardym dowodem ciężkiego kołtuństwa.

    Nieprawda. Dawałem go jako przykład ilustrujący fenomen przylegania do korwinizmu innych anomalii umysłowych, w tym wypadku (ciężkiego) kreacjonizmu.

    No nie wiem, nie chce mi się szukać, ale coś kojarzę, że Lechowicza wypominałeś Qatrykowi, którego ‚kołtuństwo’ argumentowałeś m.in. zachwytami nad tymże (obłąkanym kreacjonistą).

  264. kashmir
    13/04/2011 o 7:24 pm

    galopujący major :

    kashmir :
    otto :swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

    No cóż, z IIWŚ, USSR (Ukraina!), Chinami i Kambodżą, kiedy weźmie się górę widełek szacunków, to gdzieś tyle wychodzi.

    Źle liczycie, jak wiadomo, wszystko poza korwinizmem jest komuną, a że korwinizm nie został wprowadzony nigdzie, więc powinniście liczyć w miliardach. Tyle ludzi zginęło od początku świata.

    Jak to nigdzie? Przecież korwinizm jest w Somalii, a tam nikt nie ginie, a już na pewno nie śmiercią nienaturalną. Zatem Twoje wyliczenia pozostają poprawne.

  265. Quasi
    13/04/2011 o 7:25 pm

    @ kashmir

    No nie wiem, nie chce mi się szukać, ale coś kojarzę, że Lechowicza wypominałeś Qatrykowi, którego ‘kołtuństwo’ argumentowałeś m.in. zachwytami nad tymże (obłąkanym kreacjonistą).

    A, myślałem, że pisałeś o sobie.

    Zresztą, niezupełnie. Napisałem to:

    to jest tez wielce zabawne że traktowany jestem stereotypowo i przypisuje mi się, gdy tylko napiszę że sympatyzuje z libertarianizmem jakieś konserwatywno liberalne proweniencje.

    Po pierwsze: A cóż w tym „wielce zabawnego”? Wśród polskich libertarian zdecydowanie najgłośniejsi i zapewne najbardziej liczni są konserwatywni korwiniści i im pokrewni (nicponiści, KoLibry itp.), zgadza się? Działałeś w „wolnościowym” kolektywie ze zdeklarowanymi konserwatystami (choćby takim jlv2), zgadza się? Sam wypowiadałeś sądy na temat aborcji zbieżne z sądami konserwatystów, zgadza się? Promowałeś przygłupa Martina Lechowicza, charakteryzującego się kreacjonistyczno-religijnym pojebaniem, typowym dla konserwatystów, zgadza się? Zdarzało Ci się oddawać głos na konserwatywnego Korwina/UPR, zgadza się? Większość (a może i wszystko?) z tego co w internecie napisałeś w kontekście polityczno-społecznym miało charakter opinii przeciw-lewicowych, w czym stałeś ramię w ramię z konserwatystami, z którymi na ogół się miziałeś i bardzo rzadko (a może nigdy?) kłóciłeś w kwestiach związanych z konserwatywnym elementem ich światopoglądu (tj. religia, kara śmierci, aborcja, homoseksualizm, eutanazja, ochrona środowiska, prawa zwierząt, władza rodzicielska/rodzina, kult demografii, niechęć wobec imigrantów itp.), zgadza się? A jeśli to wszystko się zgadza, to jak możesz uznać heurystyczne podejrzewania Cię o sympatie konserwatywne za pomyłkę tak spektakularną, że aż „wielce zabawną”?

    Po drugie: Moim zdaniem wielce zabawna to jest panująca wśród Was „wolnościowców” moda (na razie zauważyłem ją u Ciebie, kashmira i wyrusa – tu ją nawet sparodiowałem) na pozowanie, że „wielce zabawnym” jawi Wam się to, iż ktoś fałszywie przypisał Wam jakieś poglądy [zresztą, niejednokotnie okazuje się, że jednak albo nie fałszywie, albo nie przypisał…]. Qrva, co w tym takiego „wielce zabawnego”? Przecież w większości dyskusji sporo, może i większość, czasu/miejsca zajmuje wzajemne przekonywanie się interlokutorów do tego, że źle się zrozumieli, że jeden drugiemu przypisał pogląd, którego ten nie wyznaje lub uznał, że ten chciał powiedzieć coś innego, niż w rzeczywistości chciał. Z własnego doświadczenia wiem, że to standard; do tego stopnia, że domyślnie przyjmuję, iż jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to najprawdopodobniej głównie dlatego, że źle zrozumiał to co napisałem lub milcząco fałszywie przypisuje mi jakiś pogląd. Zobacz choćby w tym wątku: o co spierałem się z cyncynatem?, co wyszło z Twojego zarzucani nam jakichś personalnych ataków na Twoją osobą i z przypisywania mi nicponiopodobnego kolektywizmu?
    Dlaczego zatem tak sracie ze szczęścia, gdy ktoś wam coś niby fałszywie niby przypisze? Nie wiem, może z tego powodu wydaje się Wam, że jesteście jakoś wybitnie niepowtarzalni, wyjątkowi oraz – jak to ujął major – „tak zajebiście tajemniczy i intelektualnie nieuchwytni, że nikt nie może Was zrozumieć i zaszufladkować”? Ok, zgoda – może i jesteście wyjątkowi. Sęk w tym, że nie jesteście wyjątkowi w byciu wyjątkowymi…

  266. kashmir
    13/04/2011 o 7:27 pm

    Quasi :

    kashmir :
    otto :swoją drogą skąd oni biorą te sto milionów zabitych przez komunę? liczą od rewolucji francuskiej?

    No cóż, z IIWŚ, USSR (Ukraina!), Chinami i Kambodżą, kiedy weźmie się górę widełek szacunków, to gdzieś tyle wychodzi.

    O ile pamiętam, nawet wg autorów „Czarnej księgi komunizmu” (poza jednym z nich) nawet jeśli weźmie się pod uwagę górne widełki, wychodzi maksymalnie 90 milionów, z czego połowa to ofiary głodu spowodowanego Wielkim Skokiem.

    Co znaczy „nawet”? Przecież to V kolumna cywilizacji śmierci, celowo zaniżająca zbrodnie swoich mocodawców o te 10 baniek…
    Bo chyba nie masz złudzeń, że publikację, która przebiła się do masowych odbiorców, napisali PRAWDZIWI antykomuniści?

  267. Quasi
    13/04/2011 o 8:40 pm

    @ kashmir

    Co znaczy „nawet”? Przecież to V kolumna cywilizacji śmierci, celowo zaniżająca zbrodnie swoich mocodawców o te 10 baniek…
    Bo chyba nie masz złudzeń, że publikację, która przebiła się do masowych odbiorców, napisali PRAWDZIWI antykomuniści?

    Zdaje się, że nawet Nicpoń lansował tę księgę. A może i on nie jest wystarczająco prawdziwym prawdziwym antykomunistą?

  268. kashmir
    13/04/2011 o 8:50 pm

    Quasi :@ kashmir

    Co znaczy „nawet”? Przecież to V kolumna cywilizacji śmierci, celowo zaniżająca zbrodnie swoich mocodawców o te 10 baniek…Bo chyba nie masz złudzeń, że publikację, która przebiła się do masowych odbiorców, napisali PRAWDZIWI antykomuniści?

    Zdaje się, że nawet Nicpoń lansował tę księgę. A może i on nie jest wystarczająco prawdziwym prawdziwym antykomunistą?

    A to nie, jak Nicpoń to sorry.

  269. cyncynat
    13/04/2011 o 9:16 pm

    vHF :

    jaja :
    Śmialiście się z WO, a jednak eksportujemy Wałęsę:
    http://wyborcza.pl/1,75248,9426446,Walesa_jedzie_do_Tunezji_eksportowac_nasz_model_przemian.html

    LOL:

    Polska zaangażuje w pomoc humanitarną dla Tunezji około 100 tys. dolarów

    Będzie w sam raz na tłumacza dla Wałęsy.

    i na koraliki. mamo, mamo, co za buractwo

  270. 13/04/2011 o 9:37 pm

    cyncynat :

    vHF :

    jaja :
    Śmialiście się z WO, a jednak eksportujemy Wałęsę:
    http://wyborcza.pl/1,75248,9426446,Walesa_jedzie_do_Tunezji_eksportowac_nasz_model_przemian.html

    LOL:

    Polska zaangażuje w pomoc humanitarną dla Tunezji około 100 tys. dolarów

    Będzie w sam raz na tłumacza dla Wałęsy.

    i na koraliki. mamo, mamo, co za buractwo

    „Przygotowywane są także szkolenia w Polsce. Między innymi pracownicy administracji będą szkoleni na podstawie programu SENS – jest to gra szkoleniowa, która uczy procedur podejmowania decyzji w sytuacjach kryzysowych.”

    Osz curwa, czy to znaczy, że urzędnicy kraju, w którym pół establishmentu pakuje się do jednego samolotu, będą szkolić Tunezyjczyków z procedur podejmowania decyzji w sytuacjach kryzysowych? Japierdziu…

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: