Ruda

 

– Proszę panią, znaczy proszę pani, proszę mi zrobić dokładnie jak na zdjęciu!

– To będzie trochę trudne. Dobrze, że choć zdjęcie niezłej jakości.

– Naprawdę, bardzo mi zależy. Bardzo panią proszę!

A było to tak. Piotr, a właściwie Piotrek, należał do tych facetów, co mają tatuaże na łopatkach, oglądają CKM i chodzą między półkami, swobodnie popierdując; na pewno takich znacie, idziesz z wózkiem do kasy, a tu trach, i wpadasz w smugę. Pracował Piotrek na PKP, ale nie był żadnym tam cieciem, ale prowadził szkolenia pracowników z instrukcji wewnętrznych, choć, dalibóg, nic z tego nie rozumiał i drwił ze swojej pracy przy piwie z kolegami, takimi jak on, choć jeden z nich to był nawet poważny aplikant! Tym razem stał przy półce z książkami, coś tam przeglądał, ale tu ładna, ruda, z małymi cyceczkami –  jak myślał Piotrek, najwyraźniej szukała czegoś, więc stanął przy niej (dobrze że żona u teściowej, hen, daleko, aż na Białołęce) i próbował zagadać. A ona, że owszem, owszem, czy mógłby coś doradzić i wtedy Piotrek spojrzał na półkę:

– Tutaj – mówi – coś z Pilipiuka, tutaj jakieś badziewie, a tu, proszę, „Dolina Nicości”. Ale to powieść z kluczem.

– Francuskim? – zagaiła filuternie ruda i on już wiedział, że już się nie musi wysilać i wszystko pójdzie jak z płatka, że już ją ma, że będzie super.

Więc zaraz szybko zaproponował kawę i ciastka, a ona, że dobrze, że jedną kawę i napoleonkę (chuda, a jednak żarta – myślał Piotrek przeliczając resztę, co mu wydali za benzynę), no i zaczęli jeść, a Piotrek cały czas patrzył na jej język, co wydłubywał to żółte spomiędzy wafli.

– A co to? Pokaż! – wskazała palcem na obrączkę, po chwili niemiłego milczenia, a Piotrek, że nic to, że to taka tam, tylko pamiątka, różaniec w zasadzie, ale się przetarł i teraz tylko tak wygląda. Więc ona to zdejmij, zdejmij, pokaż, i Piotrek zdjął, pokazał, a ona nagle obrączkę myk, do buzi i ją, kurwa, od razu połknęła!

– Jezuuuuu – krzyknął Piotrek – moja obrączka!

– Wiedziałam – fuknęła ruda – żonaty kutasina, wiedziałam – i już było po herbacie, i kawie też, bo ją akurat zdążyła dopić.

I teraz stoi Piotrek ze zdjęciem obrączki żony i prosi, żeby mu pani zrobiła taką samą, ale nie wie, sam nie wie, jak będzie, bo ta pani, u tego jubilera, to też, niestety, całkiem jest ruda. Jakby siostry jakieś czy co?

  1. 20/02/2011 o 11:51 am

    Sie ubawiem.

  2. 20/02/2011 o 11:52 am

    Ubawiłem znaczy.

  3. 20/02/2011 o 12:04 pm

    Miło.

  4. 20/02/2011 o 1:25 pm

    Różanica to ona by tak ‚myk’ nie połknęła ;-)
    I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

  5. 20/02/2011 o 1:32 pm

    kanczendzonga :

    Różanica to ona by tak ‘myk’ nie połknęła ;-)
    I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

    Bo to był/miał być taki niby różaniec obrączka

    http://dariuszmadaj.bazarek.pl/opis/442112/rozaniec—obraczka-ze-zloto-0585.html

  6. sultan
    20/02/2011 o 1:35 pm

    Ja kiedyś, kiedyś za studenta miałem przygodę miłosną z jedna dziewuchą z roku. Podobałem się jej ona mnie. Tańce przytulańce i inne takie sprawy. Było fajnie. Po jakimś czasie zaprosiła mnie na herbatę do swojego pokoju na akademiku. Wchodzę, patrzę na ścianę za łóżkiem i co widzę? Ze 100 zdjęć jakiegoś kolesia. Nie był to Van Dam czy Rysiek z „Klanu”. Kto to?. Mój chłopak. Miałem ochotę wpierdolić te zdjęcia bez przepojki.

  7. 20/02/2011 o 1:44 pm

    A to taki gadżet.
    Czegoś się znowu człowiek nowego dowiedział.
    To tak troche jak z http://www.furrytoystours.com/index.html .
    Wszystko widocznie da sie sprzedać? ;-)

  8. sultan
    20/02/2011 o 1:51 pm

    Major musisz zostawić po sobie jakąś spuściznę w formie książkowej.

  9. armatus
    20/02/2011 o 1:58 pm

    galopujący major :

    kanczendzonga :
    Różanica to ona by tak ‘myk’ nie połknęła ;-)
    I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

    Bo to był/miał być taki niby różaniec obrączka
    http://dariuszmadaj.bazarek.pl/opis/442112/rozaniec—obraczka-ze-zloto-0585.html

    Coś mi się przypomniało:

    http://allegro.pl/obrazek-obraz-zyd-8-wzorow-na-szczescie-gratisy-i1450098319.html

    ŻYD SAKIEWKA, LICZĄCY PIENIĄDZE
    LUB
    ŻYD III, LICZĄCY PIENIĄDZE
    LUB
    ŻYD Z CYTRYNĄ
    LUB
    TALARY (ŻYD)
    LUB
    ŻYD Z GAZETĄ
    LUB
    ŻYD Z LATARKĄ
    LUB
    ŻYD ZE ŚWIECĄ – chwilowo brak
    LUB
    ŻYD. KIELISZEK WINA

    Do wyboru osiem wyżej wymienionych obrazków.

    Obrazek jest symbolem szczęścia, dobrobytu, ma za zadanie przynosić szczęście finansowe.

    Wielu kupujących przysyłam mi wiadomości, że po zakupie ŻYDA ich sytuacja życiowa oraz materialna się poprawia, potwierdzają, że obrazek rzeczywiście przynosi szczęście. Zainwestowane w obrazek pieniądze zwracają się wielokrotnie!

    Dla wszystkich, którzy zakupią choćby jeden obrazek super gratisy!!

    1) 1 grosik przynoszący szczęście!!
    2) 1 EUROCENT szczęście na poziomie europejskim!!
    3) Gwóźdź 4cm w kolorze złotym!!

  10. vHF
    20/02/2011 o 2:14 pm

    galopujący major :

    kanczendzonga :
    Różanica to ona by tak ‘myk’ nie połknęła ;-)I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

    Bo to był/miał być taki niby różaniec obrączka
    http://dariuszmadaj.bazarek.pl/opis/442112/rozaniec—obraczka-ze-zloto-0585.html

    Nawet nie pytam skad Ty w ogole wiesz ze takie rzeczy istnieja.

    Opowiadanie (?) mi sie dzisiaj podobalo. A poprzednie nie.

  11. mrw
    20/02/2011 o 3:40 pm

    Bardzo ładnie, panie blogopisarzu.

  12. Koniec Polski Prawej
    20/02/2011 o 4:07 pm

    Bardziej wierzące proponują kremówkę te mniej napoleonkę

  13. 20/02/2011 o 4:11 pm

    jeśli możesz to pomóż  wejdź w link
    http://miziaforum.wordpress.com/about/

  14. 20/02/2011 o 4:22 pm

    sultan :

    Ja kiedyś, kiedyś za studenta miałem przygodę miłosną z jedna dziewuchą z roku. Podobałem się jej ona mnie. Tańce przytulańce i inne takie sprawy. Było fajnie. Po jakimś czasie zaprosiła mnie na herbatę do swojego pokoju na akademiku. Wchodzę, patrzę na ścianę za łóżkiem i co widzę? Ze 100 zdjęć jakiegoś kolesia. Nie był to Van Dam czy Rysiek z „Klanu”. Kto to?. Mój chłopak. Miałem ochotę wpierdolić te zdjęcia bez przepojki.

    Ale jak się potem całować, jak z usta farbą pachnie? To zabawne, ale mam wrażenie, że partnerska wierność to jest akurat temat, który zbliża empatycznych lewaków z katolami. Tyle, że my wychodzimy od „nie krzywdź partnera, mendo”, a oni „partner, partnerem, ale Pan Boga nie krzywdź, chamie”.

  15. 20/02/2011 o 4:29 pm

    kanczendzonga :

    A to taki gadżet.
    Czegoś się znowu człowiek nowego dowiedział.
    To tak troche jak z http://www.furrytoystours.com/index.html .
    Wszystko widocznie da sie sprzedać? ;-)

    Ba, pewnie że wszystko

    http://www.pardon.pl/artykul/4524/polak_wariuje_pierscienie_czystosci_dla_9-latkow

  16. 20/02/2011 o 4:31 pm

    sultan :

    Major musisz zostawić po sobie jakąś spuściznę w formie książkowej.

    Znaczy chesz, żebym pisał strumieniem świadomości koloru śmietanki? A pomyślałem sobie, że jak jesteś w stanie zebrać na blogasku jakieś 500 osób, które wykupią miesięczny abonament za jakieś 25- 30 zeta, to sobie możesz spokojnie na czysto dostać średnią krajową.

    BTW Coś się szykuję dla czytelników tego bloga

  17. 20/02/2011 o 4:32 pm

    armatus :

    galopujący major :

    kanczendzonga :
    Różanica to ona by tak ‘myk’ nie połknęła ;-)
    I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

    Bo to był/miał być taki niby różaniec obrączka
    http://dariuszmadaj.bazarek.pl/opis/442112/rozaniec—obraczka-ze-zloto-0585.html

    Coś mi się przypomniało:

    http://allegro.pl/obrazek-obraz-zyd-8-wzorow-na-szczescie-gratisy-i1450098319.html

    ŻYD SAKIEWKA, LICZĄCY PIENIĄDZE
    LUB
    ŻYD III, LICZĄCY PIENIĄDZE
    LUB
    ŻYD Z CYTRYNĄ
    LUB
    TALARY (ŻYD)
    LUB
    ŻYD Z GAZETĄ
    LUB
    ŻYD Z LATARKĄ
    LUB
    ŻYD ZE ŚWIECĄ – chwilowo brak
    LUB
    ŻYD. KIELISZEK WINA

    Do wyboru osiem wyżej wymienionych obrazków.

    Obrazek jest symbolem szczęścia, dobrobytu, ma za zadanie przynosić szczęście finansowe.

    Wielu kupujących przysyłam mi wiadomości, że po zakupie ŻYDA ich sytuacja życiowa oraz materialna się poprawia, potwierdzają, że obrazek rzeczywiście przynosi szczęście. Zainwestowane w obrazek pieniądze zwracają się wielokrotnie!

    Dla wszystkich, którzy zakupią choćby jeden obrazek super gratisy!!

    1) 1 grosik przynoszący szczęście!!
    2) 1 EUROCENT szczęście na poziomie europejskim!!
    3) Gwóźdź 4cm w kolorze złotym!!

    Parę lat temu, to był hit nad morzem, i co? I nic jak zwykle.

  18. 20/02/2011 o 4:33 pm

    vHF :

    galopujący major :

    kanczendzonga :
    Różanica to ona by tak ‘myk’ nie połknęła ;-)I czemu ten Piotrek wogóle obrączke nosił? Sam sobie winien a nie ruda.

    Bo to był/miał być taki niby różaniec obrączka
    http://dariuszmadaj.bazarek.pl/opis/442112/rozaniec—obraczka-ze-zloto-0585.html

    Nawet nie pytam skad Ty w ogole wiesz ze takie rzeczy istnieja.

    Opowiadanie (?) mi sie dzisiaj podobalo. A poprzednie nie.

    Z poprzednim był problem, bo jednak takie „opowiadania” to trzeba pisać od razu, jak się je zbyt długo nosi, to impresja nie wychodzi.

  19. 20/02/2011 o 4:34 pm

    mrw :

    Bardzo ładnie, panie blogopisarzu.

    A dziękuję, panie, hmm, Wiedźminie(?) ;)

  20. 20/02/2011 o 4:34 pm

    Koniec Polski Prawej :

    Bardziej wierzące proponują kremówkę te mniej napoleonkę

    Fakt, kiedyś to wykorzystam.

  21. 20/02/2011 o 4:35 pm

    miziaforum :

    jeśli możesz to pomóż  wejdź w link
    http://miziaforum.wordpress.com/about/

    Hmm, może porozsyłaj banery pocztą do zaprzyjaźnionych blogów. Mad dog tak kiedyś zrobił.

  22. cegorach
    20/02/2011 o 4:41 pm

    galopujący major :

    sultan :
    Major musisz zostawić po sobie jakąś spuściznę w formie książkowej.

    Znaczy chesz, żebym pisał strumieniem świadomości koloru śmietanki? A pomyślałem sobie, że jak jesteś w stanie zebrać na blogasku jakieś 500 osób, które wykupią miesięczny abonament za jakieś 25- 30 zeta, to sobie możesz spokojnie na czysto dostać średnią krajową.
    BTW Coś się szykuję dla czytelników tego bloga

    Bardzo dobrze, szczególnie jeśli będzie można opłacić to sms-em lub PayPalem.

  23. 20/02/2011 o 4:46 pm

    cegorach :

    galopujący major :

    sultan :
    Major musisz zostawić po sobie jakąś spuściznę w formie książkowej.

    Znaczy chesz, żebym pisał strumieniem świadomości koloru śmietanki? A pomyślałem sobie, że jak jesteś w stanie zebrać na blogasku jakieś 500 osób, które wykupią miesięczny abonament za jakieś 25- 30 zeta, to sobie możesz spokojnie na czysto dostać średnią krajową.
    BTW Coś się szykuję dla czytelników tego bloga

    Bardzo dobrze, szczególnie jeśli będzie można opłacić to sms-em lub PayPalem.

    No właśnie będzie sms-em, choć wtedy oddajesz dotpay jakieś 50%. Przelewem oddajesz o wiele mniej.

  24. marcin_be
    20/02/2011 o 5:10 pm

    Ja też dołączam do pochwał!

  25. Gammon No.82
    20/02/2011 o 6:12 pm

    A ja myślałem, że będzie o metalurgii.

  26. 20/02/2011 o 8:08 pm

    marcin_be :

    Ja też dołączam do pochwał!

    To i ja dołączam do podziękowań.

  27. 20/02/2011 o 8:08 pm

    Gammon No.82 :

    A ja myślałem, że będzie o metalurgii.

    Hmm, na to nie wpadłem.

  28. 20/02/2011 o 9:08 pm

    A ja z prywatą i spamem. Major wybaczy, ale larum grają.

  29. cyncynat
    20/02/2011 o 9:18 pm

    Polski prawicowiec z nizszych warstw klasy sredniej, czytelnik CKM, zonate machizmo, ktore nieudolnie podrywa i do tego pierdzi w sklepach. To wszystko na jednej stronie. Polkniecie obraczki jest troche fajne, ale reszta to slabizna z ideolo. Co vHF w tym widzi? Moze sie podzieli?

  30. 20/02/2011 o 9:50 pm

    @ cyncynat – przecież o to właśnie chodzi, puenta ma zaskoczyć nieco uśpionego czytelnika. Słabe (bo zupełnie niepotrzebne) jest tylko uprzednie ujawnienie żony.

  31. cyncynat
    20/02/2011 o 9:54 pm

    babilas :
    A ja z prywatą i spamem. Major wybaczy, ale larum grają.

    Najważniejsze:

    Protest w sprawie zabicia psa na torach kolejowych. List do Prezydenta RP (44,399 podpisów)
    Najwyższy wymiar kary dla bandytów z Lipnicy, którzy urwali psu głowę
    (59,707 podpisów)

    Średnio ważne:
    Petycja do Ministra Zdrowia w sprawie wpisania Łuszczycy na listę chorób przewlekłych. (2,277 podpisów)
    Sprzeciw w sprawie wprowadzenia 23% podatku Vat na turnusy rehabilitacyjne
    (1,835 podpisów)

    No i to:
    Petycja w obronie Studia Koncertowego Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego (667 podpisów)
    Instytuty PAN – inwestujmy w realny kapitał ludzki w nauce tu-i-teraz (457 podpisów)

    coś słabo to widzę

  32. 20/02/2011 o 9:54 pm

    babilas :

    A ja z prywatą i spamem. Major wybaczy, ale larum grają.

    Ok wpadnę po meczu.

  33. 20/02/2011 o 9:56 pm

    cyncynat :

    Polski prawicowiec z nizszych warstw klasy sredniej, czytelnik CKM, zonate machizmo, ktore nieudolnie podrywa i do tego pierdzi w sklepach. To wszystko na jednej stronie. Polkniecie obraczki jest troche fajne, ale reszta to slabizna z ideolo. Co vHF w tym widzi? Moze sie podzieli?

    Pewnie nie ma szajby na punkcie ttdkn, co robi się już nudne, to właściwie jest tak przewidywalne, wpadnie ktoś z ttdkn, potem wpadnie cyncynat i będzie się bardziej lub mniej przypierdalał do ttdkn, bo przecież tu chodzi o ttdkn, tak jak z Kydryńskim, tak jak z czymś tam jeszcze. Ja rozumiem, każdy ma swoje szajby, ale czemu kosztem mojego blogaska?

  34. 20/02/2011 o 10:00 pm

    babilas :

    A ja z prywatą i spamem. Major wybaczy, ale larum grają.

    Moim zdaniem, te petycje nie mają większego sensu. Bardziej już próba dotarcia jakimiś opiniotwórczymi kanałami (ludzie kultury, tygodniki, gazety) bo głos tej całej masy to oni mają w…?

  35. cyncynat
    20/02/2011 o 10:03 pm

    galopujący major :

    cyncynat :
    Polski prawicowiec z nizszych warstw klasy sredniej, czytelnik CKM, zonate machizmo, ktore nieudolnie podrywa i do tego pierdzi w sklepach. To wszystko na jednej stronie. Polkniecie obraczki jest troche fajne, ale reszta to slabizna z ideolo. Co vHF w tym widzi? Moze sie podzieli?

    Pewnie nie ma szajby na punkcie ttdkn, co robi się już nudne, to właściwie jest tak przewidywalne, wpadnie ktoś z ttdkn, potem wpadnie cyncynat i będzie się bardziej lub mniej przypierdalał do ttdkn, bo przecież tu chodzi o ttdkn, tak jak z Kydryńskim, tak jak z czymś tam jeszcze. Ja rozumiem, każdy ma swoje szajby, ale czemu kosztem mojego blogaska?

    co to ma wspolnego z ttdkn?

  36. 20/02/2011 o 10:08 pm

    cyncynat :

    Polski prawicowiec z nizszych warstw klasy sredniej,

    To ma wspólnego. Takich tekstów jak ten, było na tym blogu setki, ale z jakiś względów wyciągasz teraz klasowość bohatera, podejrzewam, że w kontekście ttdkn-owskiego hetjerzenia BKŚ i Twojego hejterzenia ttdkn. Po co?

  37. Anonim
    20/02/2011 o 10:12 pm

    Co sie dzieje z Pique.

  38. cyncynat
    20/02/2011 o 10:16 pm

    galopujący major :

    cyncynat :
    Polski prawicowiec z nizszych warstw klasy sredniej,

    To ma wspólnego. Takich tekstów jak ten, było na tym blogu setki, ale z jakiś względów wyciągasz teraz klasowość bohatera, podejrzewam, że w kontekście ttdkn-owskiego hetjerzenia BKŚ i Twojego hejterzenia ttdkn. Po co?

    Jest trudno pisac o ludziach, ktorych sie nie lubi i nie napisac czegos na poziomie wlasnie Doliny Nicosci, albo Operacji Chusta. Ty na jednej stronie umiesciles z 80% rzeczy, ktorych nie lubisz (czytam czasami Twojego bloga, wiec mam jako takie pojecie) i wyszedl Ci generalnie maly paszkwil. Slaby bo slaby. Czyta CKM, Doline Nicosci i do tego pierdzi w sklepach. Really?

    Oczywiscie zdarzaly Ci sie i wczesnie *podobne* zagrania. Ale z takich natezeniem, na tak niewielka ilosc tekstu – chyba nigdy. Dziwisz sie, ze pytam vHF – co mu sie dokladnie spodobalo?

    A Twoje wyjasnienie, litosciwie, przemilcze. Oczywiscie, jesli poprosisz, moge skomentowac, ale przyjemnie nie bedzie.

  39. pleoneksia
    20/02/2011 o 10:36 pm

    Morda mi się śmieje od ucha do ucha!

  40. 20/02/2011 o 10:46 pm

    Nie, wyszedł mi standardowy tekst o psychiatryku, jakich na tym blogu jest jakieś 99%. Ten blog, to głównie takie teksty. Więc osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili. To jest ten sam poziom, który (nagle?) przestał ci się podobać. Ten atak wrażliwości i współczucia z powody natężenia paszkwilowych treści wobec „ludzi, ktorych sie nie lubi” jest dla mnie podejrzany. Ale koniec na dziś, z mojej strony EOT,

  41. 20/02/2011 o 10:47 pm

    pleoneksia :

    Morda mi się śmieje od ucha do ucha!

    O witam, pierwszy raz na wordpressie.

  42. 20/02/2011 o 10:49 pm

    Anonim :

    Co sie dzieje z Pique.

    Dramat, po prostu dramat. Kryzys jest już daje się oficjalnie potwierdzony.

  43. Anonim
    20/02/2011 o 10:50 pm

    Ale Messi umie załatwic sprawe. Poczekajmy z kryzysem do meczu z Arsenalem

  44. 20/02/2011 o 10:54 pm

    Anonim :

    Ale Messi umie załatwic sprawe. Poczekajmy z kryzysem do meczu z Arsenalem

    Do meczu z Arsenalem to musi być po kryzysie. A Messi chyba miał wkurw po tym jak minął 4 zawodników i powalili go w polu karnym. No i w końcu wyprzedza CR z golami.

  45. cyncynat
    20/02/2011 o 10:54 pm

    galopujący major :
    Nie, wyszedł mi standardowy tekst o psychiatryku, jakich na tym blogu jest jakieś 99%. Ten blog, to głównie takie teksty. Więc osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili. To jest ten sam poziom, który (nagle?) przestał ci się podobać. Ten atak wrażliwości i współczucia z powody natężenia paszkwilowych treści wobec „ludzi, ktorych sie nie lubi” jest dla mnie podejrzany. Ale koniec na dziś, z mojej strony EOT,

    Ja rozrozniam, generalnie, publicystyke od fikcji. Do publicystyki nigdy nie mialem takich watow. I Urbana i NIE czytalem z przyjemnoscia. I Galopujacego Majora. Ale Urban nie napisal nowelki o JP2.

    Usilnie probujesz moja ocene estetyczna przerobic na cos innego. To wystarczy raz negatywnie skomentowac i taka drama queen odstawiasz?

  46. zatroskany_o_polske
    20/02/2011 o 10:59 pm

    galopujący major :

    sultan :
    Major musisz zostawić po sobie jakąś spuściznę w formie książkowej.

    BTW Coś się szykuję dla czytelników tego bloga

    No to ja też pochwalę.
    – Podoba mi się że „Dolinę Nicości” promują popierdujący faceci.
    :-)

  47. 20/02/2011 o 11:06 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Nie, wyszedł mi standardowy tekst o psychiatryku, jakich na tym blogu jest jakieś 99%. Ten blog, to głównie takie teksty. Więc osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili. To jest ten sam poziom, który (nagle?) przestał ci się podobać. Ten atak wrażliwości i współczucia z powody natężenia paszkwilowych treści wobec „ludzi, ktorych sie nie lubi” jest dla mnie podejrzany. Ale koniec na dziś, z mojej strony EOT,

    Ja rozrozniam, generalnie, publicystyke od fikcji. Do publicystyki nigdy nie mialem takich watow. I Urbana i NIE czytalem z przyjemnoscia. I Galopujacego Majora. Ale Urban nie napisal nowelki o JP2.

    Usilnie probujesz moja ocene estetyczna przerobic na cos innego. To wystarczy raz negatywnie skomentowac i taka drama queen odstawiasz?

    Cyncynaice, litości. Przecież, ja nie mam pretensji, że ci się nie podobało. VHF się nie podobało poprzednie i też nie mam. Mam tylko wrażenie, że moje poprzednie fikcje, były na podobnym poziomie. Choć w tym dodałem jeszcze mały diss na siebie (jeden z nich to był nawet poważny aplikant!) A ty od parunastu dni masz jakieś jazdy okołottdknowskie i odebrałem to jako wpisanie się w ten nurt.

  48. cyncynat
    20/02/2011 o 11:10 pm

    cyncynat :

    galopujący major :
    Nie, wyszedł mi standardowy tekst o psychiatryku, jakich na tym blogu jest jakieś 99%. Ten blog, to głównie takie teksty. Więc osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili. To jest ten sam poziom, który (nagle?) przestał ci się podobać. Ten atak wrażliwości i współczucia z powody natężenia paszkwilowych treści wobec „ludzi, ktorych sie nie lubi” jest dla mnie podejrzany. Ale koniec na dziś, z mojej strony EOT,

    Ja rozrozniam, generalnie, publicystyke od fikcji. Do publicystyki nigdy nie mialem takich watow. I Urbana i NIE czytalem z przyjemnoscia. I Galopujacego Majora. Ale Urban nie napisal nowelki o JP2.
    Usilnie probujesz moja ocene estetyczna przerobic na cos innego. To wystarczy raz negatywnie skomentowac i taka drama queen odstawiasz?

    Zeby bylo prosciej i dobitniej: zwykle masz mnostwo komentow pod ogolnie pojeta publicystyka. Ludzi przychodza tu poczytac o psychiatryku, i dostaja czesto wlasnie to. Pod swoimi probami literackimi, zazwyczaj, dostajesz bardzo malo komentow, wiec skad doszedles do wniosku, ze „osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili” to nie wiem. To jest bardzo maly tekst, tu latwo pokazac co jest z nim nie tak. (Plus: daleko nie zawsze w ten desen piszesz, jakies 20%?) Wczesniejsze proby z tego gatunku (w ktorym rowniez probuje swoich sil Rolex), byly dluzsze i bardziej convoluted, dlatego nigdy o nich sie nie odzywalem.

  49. cyncynat
    20/02/2011 o 11:20 pm

    galopujący major :

    cyncynat :

    galopujący major :
    Nie, wyszedł mi standardowy tekst o psychiatryku, jakich na tym blogu jest jakieś 99%. Ten blog, to głównie takie teksty. Więc osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili. To jest ten sam poziom, który (nagle?) przestał ci się podobać. Ten atak wrażliwości i współczucia z powody natężenia paszkwilowych treści wobec „ludzi, ktorych sie nie lubi” jest dla mnie podejrzany. Ale koniec na dziś, z mojej strony EOT,

    Ja rozrozniam, generalnie, publicystyke od fikcji. Do publicystyki nigdy nie mialem takich watow. I Urbana i NIE czytalem z przyjemnoscia. I Galopujacego Majora. Ale Urban nie napisal nowelki o JP2.
    Usilnie probujesz moja ocene estetyczna przerobic na cos innego. To wystarczy raz negatywnie skomentowac i taka drama queen odstawiasz?

    Cyncynaice, litości. Przecież, ja nie mam pretensji, że ci się nie podobało. VHF się nie podobało poprzednie i też nie mam. Mam tylko wrażenie, że moje poprzednie fikcje, były na podobnym poziomie. Choć w tym dodałem jeszcze mały diss na siebie (jeden z nich to był nawet poważny aplikant!) A ty od parunastu dni masz jakieś jazdy okołottdknowskie i odebrałem to jako wpisanie się w ten nurt.

    Inne opowiesci byly przede wszystkim w innych gatunkach. Twoj gatunek „opisze teraz Polske i mniej lub bardziej prostych ludzi” zawsze ma te slabosc. W tym opowiadanku nawet gorzej, bo swoje oceny w duzej mierze wpychasz w czytelnika sila.

    Np wspomniany diss o aplikancie ja nie odebralem jako diss, ale jako chwilowe zachwianie sie roznicy narrator-bohater. Ze niby pisze autor, ale pisze to slowami bohatera. Free indirect style, jakby to zaklasyfikowal Wood. To jest OK, ale to „nawet powazny” jednak i ograne i ponad miare. Jest jednak znaczenie gorzej z innymi kawalkami, bo juz przy pierdzenie w sklepie jest juz zwykly wszechwiedzacy narrator, ktory akurat ma powiedziec czytelnikow o tym waznym szczegole. W tym momencie nie ma rady i nie uwierze ze mam do czynienia z jakims potencjalnie istniejacym swiatej – jest tylko ocena, ktora autor we mnie wpycha.

  50. 20/02/2011 o 11:24 pm

    cyncynat – (coś słabo to widzę): Jak powiedział kiedyś Churchill, gentleman walczy tylko o sprawy przegrane z góry.

    Major – (próba dotarcia jakimiś opiniotwórczymi kanałami): Próba się dzieje, przez prasę (Wyborcza i Polityka), posłów i wojewodę Kozłowskiego. Z petycją chodzi tylko o to, żeby w którymś momencie ktoś mógł użyć argumentu, że w ciągu (powiedzmy) pięciu dni zebrano tyle i tyle podpisów.

    Narodowi (w sensie szerokim) sprawa ta powisa nacią od pietruszki, albowiem Naród odczuwa potrzebę kontaktu z muzyką bardziej skomplikowaną harmonicznie niż kantaty Piotra Rubika w interwałach pięcioletnich, przy okazji wyścigów fortepianów. A i to najchętniej w formule jaka to melodia. Ewentualnie w trybie śledzenia zakulisowych układów (Awdiejewa za gaz i ropę).

    Tak naprawdę chodzi o ochronę Polskiej Orkiestry Radiowej przed przekształceniem jej muzyków w chałturzących klezmerów i o ochronę bardzo drogo i przyzwoicie zbudowanej sali koncertowej przed transformacją w tancbudę. Rzecz też w tym, że w ramach wymiany z innymi radiofoniami za koncerty z S1 Polskie Radio uzyskuje prawa do transmisji. Wynajęcie studia zredukuje polski wkład do zera. Zresztą prezes Polskiego Radia planował to od dawna, teraz tylko znalazł alianta w marszałku Struziku, który próbuje nasadzić na lokal jakiegoś swojego pociotka.

  51. 20/02/2011 o 11:45 pm

    @cyncynat

    1) Doszedłem do wniosku, że „osobom, które codziennie tu przychodzą i komentują podoba się pewnie tak samo, jak 99% moich innych, małych paszkwili” po komentarzach osób, które dziś tu przyszły i skomentowały. Po prostu krótki tekścik, który dotyka tego samego, co publicystyka, tylko w innej formie. Moje fikcje, często są ideolo, nie bardzo kumam, co ci się nie podobało, ale teraz, jak już zacząłeś, to jest o wiele lepiej. Im więcej uwag tym lepiej.

    2) „należał do tych facetów, co mają tatuaże na łopatkach, oglądają CKM i chodzą między półkami, swobodnie popierdując;” To jest krótki opis, do jakiej należy grupy, tutaj zdefiniowanej przez proste trzy cechy. IMHO czytelnicy CKM po prostu lubią pierdzieć, kląć, pluć, jarać szlugi itepe (taki, tam panuje humor koszarowy). Te 3 cechy to nie tyle ocena, tylko taka szybka kwalifikacja, żeby każdy wiedział z którym typów kolegów z liceum ma do czynienia.

  52. 20/02/2011 o 11:47 pm

    babilas :

    cyncynat – (coś słabo to widzę): Jak powiedział kiedyś Churchill, gentleman walczy tylko o sprawy przegrane z góry.

    Major – (próba dotarcia jakimiś opiniotwórczymi kanałami): Próba się dzieje, przez prasę (Wyborcza i Polityka), posłów i wojewodę Kozłowskiego. Z petycją chodzi tylko o to, żeby w którymś momencie ktoś mógł użyć argumentu, że w ciągu (powiedzmy) pięciu dni zebrano tyle i tyle podpisów.

    Narodowi (w sensie szerokim) sprawa ta powisa nacią od pietruszki, albowiem Naród odczuwa potrzebę kontaktu z muzyką bardziej skomplikowaną harmonicznie niż kantaty Piotra Rubika w interwałach pięcioletnich, przy okazji wyścigów fortepianów. A i to najchętniej w formule jaka to melodia. Ewentualnie w trybie śledzenia zakulisowych układów (Awdiejewa za gaz i ropę).

    Tak naprawdę chodzi o ochronę Polskiej Orkiestry Radiowej przed przekształceniem jej muzyków w chałturzących klezmerów i o ochronę bardzo drogo i przyzwoicie zbudowanej sali koncertowej przed transformacją w tancbudę. Rzecz też w tym, że w ramach wymiany z innymi radiofoniami za koncerty z S1 Polskie Radio uzyskuje prawa do transmisji. Wynajęcie studia zredukuje polski wkład do zera. Zresztą prezes Polskiego Radia planował to od dawna, teraz tylko znalazł alianta w marszałku Struziku, który próbuje nasadzić na lokal jakiegoś swojego pociotka.

    No jak marszałek Struzik, to ja naprawdę czarno to widzę. Nie wiem, jak ci pomóc.

  53. cyncynat
    21/02/2011 o 7:48 am

    Czyli na podstawie kilku pozytywnych komentow pod tyw wpisem wywnioskowales, ze nie powinny sie pojawic zadne negatywne? Sorry to disappoint you, mate.

    Teraz jeszcze raz – ostatni – o czym co mi sie nie podoba. Wprowadzic bohatera zywego za pomoca kilku zdan, niewatpliwie sie da. Ale nie tu, nie Tobie. Zobaczmy:

    „Piotr, a właściwie Piotrek,”

    Na szybko wprowadzamy element samopostrzegania, OK.

    „należał do tych facetów, co mają tatuaże na łopatkach, oglądają CKM i chodzą między półkami, swobodnie popierdując; na pewno takich znacie, idziesz z wózkiem do kasy, a tu trach, i wpadasz w smugę. ”

    A to jest czescia tego drewnianego konstruktu, ktorego na potrzeby tych rozwazan nazwiemy bohaterem. Laczysz kilka stereotypow (tatuaze na lokciach, czytanie CKM i pierdzenie w sklepach) w jedna klase, a nastepnie prosisz czytelnika by wyobrazil sobie bohatera za pomoca ewokacji momentu zostania opierdzionym w sklepie. Nie wmowisz mi, ze taki zestaw (pierdzenie + CKM) nie jest ocenny, tym bardziej, ze prosisz czytelnikow o odpowiednia konkluzje („Wlasciwie to nie chce mi sie trudzic nad opisem tego goscia, ale pamietasz pijaka, co Cie obrzucil bluzgami na dworcu? To wlasnie moj bahater.”)

    Dalej:

    „Pracował Piotrek na PKP, ale nie był żadnym tam cieciem, ”

    Autor czy bohater teraz mowi? Obstawialbym, optymistycznie, bohatera. Ale:

    „ale prowadził szkolenia pracowników z instrukcji wewnętrznych, choć, dalibóg, nic z tego nie rozumiał i drwił ze swojej pracy przy piwie z kolegami, takimi jak on, choć jeden z nich to był nawet poważny aplikant! ”

    Gdyby to dalej byly slowa bohatera, to byloby to OK: Autor pozwala bohaterowi zabrac glos i sie przedstawic. Ale tak nie jest. Raz, ze sam juz – w tym watku – przyznales, ze to Twoje slowa, a dwa, Piotrek raczej nie mogl o sobie powiedziec „choć, dalibóg, nic z tego nie rozumiał”, i razej nie mogl sie zdobyc na „nawet poważny aplikant”.
    Skoro juz ustalilismy, ze to byl Autor, to mamy za soba kolejna seria stereotypow z ocenami.

    I dwa zdania pozniej, the real kicker: sztywna konstrukcja z jodly czytala Doline Nicosci! Tu widac nie tyle grube szwy co masywny gwozdz za pomoca ktorego Autow przybil egzemplarz Doliny do glowy bohatera.

    Generalnie, to co napisales moze dzialac tylko jako rant, ale nie jako opowiesc z bohaterem.
    Pamietasz tamto opowiadanko o grubasie? Tam pozwoliles grubasowi zagadac, tu tylko rant.

    Napisalem co mi sie nie podoba, ale wiecej czasu nie mam. Sorry, zapracowany ostatnio jestem.

  54. 21/02/2011 o 8:58 am

    galopujący major :

    No jak marszałek Struzik, to ja naprawdę czarno to widzę. Nie wiem, jak ci pomóc.

    Pomoc taka, że to tutaj wisi i może ktoś, jeśli nawet nie Ty, zdecyduje się podpisać petycje. Temat zresztą zaczyna żyć swoim własnym życiem (trawestując WO – afera na kilka blogów – a o to właśnie chodziło. A jeżeli mój komentarz tutaj nie wygeneruje żadnych podpisów pod petycją, to przynajmniej może ktoś zaciekawiony zainteresuje się kim był Lutosławski.

    A sprawa wygląda na nie do końca przegraną. Otóż podpis pod umową musi złożyć co najmniej dwóch członków Zarządu Województwa, a złożenie podpisów poprzedzić musi stosowna uchwała (pięcioosobowego) Zarządu. Składa się tak, że wicemarszałek od kultury (Kierwiński) mało był zorientowany w pomysłach Struzika, więc pewno nie zaniedba okazji, żeby je storpedować. Poza tym odsiecz nadchodzi z Mińska (Mazowieckiego) – radny wojewódzki, Przewodniczącego Komisji Kulury i Dziedzictwa Narodowego Sejmiku Mazowieckiego, pan Celej też się bardzo zdziwił pomysłem. A nad Wisłą „dziedzictwo narodowe” to prawie tak poważna rzecz jak „spuścizna”.

  55. otto
    21/02/2011 o 9:15 am

    no, ja podpisałem dzięki temu, że tu wisi

  56. 21/02/2011 o 2:01 pm

    otto :
    no, ja podpisałem dzięki temu, że tu wisi

    Otto, I’m proud of you.

    Kamyczki toczą się i może jakaś lawina zejdzie. Na razie powstają małe formy literackie (wklejam in extenso, bo Major ostatnio był adresatem uwag stylistycznych, może skorzysta):

    Wczoraj o 7 rano Marszałek S. obudził się i zanim jeszcze zmienił gatki na dzienne, już zaczął rozmyślać, jak tu zrobić dobrze Kulturze. Inni decydenci poczekaliby z tym do śniadania, albo nawet do obiadu, ale nie Marszałek. On z miejsca zabrał się do pracy. Odkręcił zimny prysznic i wstawił Kulturę pod strugi lodowatej wody, żeby zmężniała i zahartowała się. Kultura zaraz zaczęła cienko śpiewać, co ucieszyło Marszałka, bo nabrał pewności, że ma do czynienia z Kulturą Wysoką.

    Tu jednak zaczął się problem. W dalszych planach Marszałek miał nakarmienie Kultury kiszonym ogórkiem, ale okazało się, że przez te jej przydużawe rozmiary łeb jej się do słoja nie mieści. Inny decydent może by się przestraszył i zaserwował Kulturze niezdrowe i obce z ducha tosty z dżemem pomarańczowym, ale nie nasz Marszałek. On postanowił znaleźć rozwiązanie na miarę Aleksandra Macedońskiego. Wyjął kosę i skrócił Kulturę o głowę, dzięki czemu kwestia niemieszczenia się do słoja natychmiast przestała istnieć, a i wysokość Kultury uległa korzystnym zmianom.

    W dalszych wpisach zrelacjonuję, jak Marszałek wyprowadzał Kulturę na spacer, z dobrego serca fundując jej krótką smycz i jak załatwił jej nieograniczony dostęp do waty na patyku i grilowanych kiełbasek. Postaram się opisać to jak najszybciej, bo wiem, z jaką niecierpliwością naród czeka na wieści o dalszych dokonaniach Marszałka.

  57. 21/02/2011 o 7:32 pm

    cyncynat :

    Czyli na podstawie kilku pozytywnych komentow pod tyw wpisem wywnioskowales, ze nie powinny sie pojawic zadne negatywne? Sorry to disappoint you, mate.

    Teraz jeszcze raz – ostatni – o czym co mi sie nie podoba. Wprowadzic bohatera zywego za pomoca kilku zdan, niewatpliwie sie da. Ale nie tu, nie Tobie. Zobaczmy:

    „Piotr, a właściwie Piotrek,”

    Na szybko wprowadzamy element samopostrzegania, OK.

    „należał do tych facetów, co mają tatuaże na łopatkach, oglądają CKM i chodzą między półkami, swobodnie popierdując; na pewno takich znacie, idziesz z wózkiem do kasy, a tu trach, i wpadasz w smugę. ”

    A to jest czescia tego drewnianego konstruktu, ktorego na potrzeby tych rozwazan nazwiemy bohaterem. Laczysz kilka stereotypow (tatuaze na lokciach, czytanie CKM i pierdzenie w sklepach) w jedna klase, a nastepnie prosisz czytelnika by wyobrazil sobie bohatera za pomoca ewokacji momentu zostania opierdzionym w sklepie. Nie wmowisz mi, ze taki zestaw (pierdzenie + CKM) nie jest ocenny, tym bardziej, ze prosisz czytelnikow o odpowiednia konkluzje („Wlasciwie to nie chce mi sie trudzic nad opisem tego goscia, ale pamietasz pijaka, co Cie obrzucil bluzgami na dworcu? To wlasnie moj bahater.”)

    Dalej:

    „Pracował Piotrek na PKP, ale nie był żadnym tam cieciem, ”

    Autor czy bohater teraz mowi? Obstawialbym, optymistycznie, bohatera. Ale:

    „ale prowadził szkolenia pracowników z instrukcji wewnętrznych, choć, dalibóg, nic z tego nie rozumiał i drwił ze swojej pracy przy piwie z kolegami, takimi jak on, choć jeden z nich to był nawet poważny aplikant! ”

    Gdyby to dalej byly slowa bohatera, to byloby to OK: Autor pozwala bohaterowi zabrac glos i sie przedstawic. Ale tak nie jest. Raz, ze sam juz – w tym watku – przyznales, ze to Twoje slowa, a dwa, Piotrek raczej nie mogl o sobie powiedziec „choć, dalibóg, nic z tego nie rozumiał”, i razej nie mogl sie zdobyc na „nawet poważny aplikant”.
    Skoro juz ustalilismy, ze to byl Autor, to mamy za soba kolejna seria stereotypow z ocenami.

    I dwa zdania pozniej, the real kicker: sztywna konstrukcja z jodly czytala Doline Nicosci! Tu widac nie tyle grube szwy co masywny gwozdz za pomoca ktorego Autow przybil egzemplarz Doliny do glowy bohatera.

    Generalnie, to co napisales moze dzialac tylko jako rant, ale nie jako opowiesc z bohaterem.
    Pamietasz tamto opowiadanko o grubasie? Tam pozwoliles grubasowi zagadac, tu tylko rant.

    Napisalem co mi sie nie podoba, ale wiecej czasu nie mam. Sorry, zapracowany ostatnio jestem.

    Ad. 1) Na podstawie kilku pozytywnych wywnioskowałem, że nie przesadziłem z nagromadzeniem negatywnych cech w tym paszkwilu. A o to miałeś pretensje.

    Ad. 2) „Piotr, a właściwie Piotrek” to niekoniecznie jest element samopostrzegania, ale np. trywializacji bohatera przez narratora.

    Ad. 3) Ten zestaw (CKM+pierdzenie) to jest połączenie negatywnych stereotypów, one są bardzo użyteczne dla wskazania bohatera, którego się nie lubi, chce się go obśmiać. Roboczy tytuł tego opowiadanka brzmi „Dupek”. Nie przypadkowo.

    Ad. 4) PKP, szkolenia, dalibóg nic nie rozumiał – to wszystko opowiada narrator, który jak najbardziej ukazuje swoją antypatię i nieco ironizuje/parafrazuje poglądy bohatera.

    Ad. 5) „Dolina Nicości” to rzecz całkowicie poboczna, kluczowe jest użycie „powieści z kluczem”, bo odpowiedź rudej rozwiązuje sprawę podrywu (to ona podrywa dupka, który myśli, że potrafi wyrywać panienki). Równie dobrze, mogło to być coś z S-F, ale ja nie wiem, co tam jest, a co nie jest powieścią z kluczem, a nie chciało mi się guglać. Wstaw sobie coś dowolnie S-F prawicowego i zobacz, że to niemal nic nie zmienia w tej opowieści.

  58. cyncynat
    21/02/2011 o 9:48 pm

    4) Sorry, masz wszechwiedzacego narratora, ktory nie jest autorem i nie jest bohaterem? I jak to wynika z tekstu? Narrator dal ranta o Piorku i zniknal w polowie opowiadania? Prosciej zalozyc, ze mamy do czynienia z prywatnymi antypatiami autora. Wtedy struktura opowiadanka jest dwuczesciowa:
    -polowa jest rantem autora (dowiadujemy sie, w dwoch zaledwie akapitach, ze bolesnie przezywa czyjes pierdzenie w sklepach, laczy to z czytelnikami CKM, tatuazami, prawicowa fantastyka, snobizmem i niekompetencja nizszych warstwach klasy sredniej). Piotrek jest sztucznym placeholderem na frustracje autora. I „pretensje” mialem o te czesc, bo kogo ten zestaw moze obchodzic? Chyba tylko niezbyt wymagajace osoby o podobnych frustracjach. W prawicowej blogosferze takich fanfikow jest w chuj – tyle ze frustracje sa inne.

    -druga polowa to jedna dosc zabawna scenka, ale dotrwa do niej tylko ktos kto wytrzyma czesc pierwsza.

    5) Dolina Nicosci to cos, co czytaja prawicowcy nawiedzeni na Michnika i Czerska, nie kolesie od CKM. Kolesie od CKM predziej czytaja thrillery o mafii i terrorystach, ze strzelaniem i seksem, a nie o Zydach z Czerskiej. Mowisz, ze to rzecz poboczna, ale to jedyny, w zasadzie, szczegol, ktory indywidualizuje Piotrka. Tyle, ze sztuczny i nie dziala. Rolex by napisal o jakiejs ksiazce Michnnika. U niego facet by: zlopal piwo, ogladajac porno w Internecie, pierdzial, czytal CKM i CZYTAL MICHNIKA.

  59. otto
    21/02/2011 o 9:56 pm

    Babilas
    :)))

  60. 21/02/2011 o 9:58 pm

    Ad 4) Oj nie znika (chuda, a jaka żarta – to kolejny diss na Piotrka). Potem narrator już się skupia na akcji, wprowadził nielubianego bohatera, a później daje mu się do końca skompromitować/pogrążyć jego własnym działaniem. Ja tak to widzę: oto dupek Piotrek, zobaczcie co mu się przydarzyło.

    Ad 5) Bo tu chodzi o prawicowego kolesia od CKM, to są ci, co np. ci, co się złapali na „Zajdla dla Terlikowskiego” na fejsie i wpisali swoje komentarze. Powtarzam, może być coś z prawicowego S-F, byle powieść z kluczem. Piotrka indywidualizują: CKM, Pilipiuk, młodzieżowe oazy katolickie, skąpstwo, lekki maczyzm, lekki debilizm (nie wszystkie rude są siostrami).

  61. cyncynat
    21/02/2011 o 10:27 pm

    4) OK, to trzyma sie kupy, ale dalej nie widze z czego wynika, ze to miedzy autorem a bohaterem jest jeszcze narrator. To powinno wynikac z tekstu, wiec gdzie?

    5) Nie, to sa zupelnie osobne branzy. SF czytaja inni kolesie niz ci co czytaja CKM. A juz Dolina Nicosci, to bardzo specyficzna nisza. Bardziej to wyglada na kontynuacje rantu.

  62. 21/02/2011 o 10:35 pm

    Ad1) Fakt, można to odebrać utożsamienie autora z narratorem.

    Ad 2) Nie będę się upierał przy zostawieniu Doliny Nicości, bo uważam, to za rzecz zbędną, acz może rzeczywiście lepiej dać coś Marcina Wolskiego, np. Noblistę. Wtedy będzie się zgadzać.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: