Strona główna > felietonik > Zamknij oczy, myśl o Anglii

Zamknij oczy, myśl o Anglii


Bardzo przepraszam, ale to ty w 2005 i w 2007 roku namawiałeś, by głosować na Tuska i PO.

– Namawiałem całym sercem i całą duszą. Platformę wyobrażałem sobie jako dorosłe NZS – ludzi pełnych młodzieńczego wigoru i miłości do Polski, a naprzeciwko miałem siermiężnego Jarosława. Uwierzyłem im, ale po trzech latach mamy 40 tysięcy urzędników więcej, wyższe podatki, coraz większe zadłużenie, generałów z esbeckimi epizodami w życiorysie, Jaruzelskiego na posiedzeniu RBN, a o jednomandatowych okręgach wyborczych zapomnieli w momencie objęcia władzy. Nie spełnili żadnej ze swoich obietnic!

„Nie dam sobie uciąć ręki” wywiad Mazurka z Pawłem Kukizem.

 

Szanowna Platformo, drodzy znajomi i przyjaciele działający w tej partii, jak może wiecie, albo nie,  w 2007 roku, byłem w holu Focusa, gdzie czekaliście na wyniki wyborów. Cieszyłem się tak jak Wy z odsunięcia PiS-u od władzy. (…)

Marcin Meller na Facebooku: Więcej na PO nie zagłosuje.

 

Można by złośliwie napisać, że prawdziwy mężczyzna Meller Marcin ostatecznie potępił Platformę dopiero, gdy zobaczył, że ta nie podziela dowicpasów playboya Węgrzyna. Można by powiedzieć, że facet, który klaskał Tuskowi na wieczorze wyborczym, jest gościem, który, niczym ten bystry Kukiz, wyobrażał sobie PO, jako dorosłe NZS. (hłe, hłe). Można by dodać, że jak się Meller tak radykalnie pomylił, to trochę trudno mu teraz wierzyć, bo a nuż znowu dał ciała i komuś tam znów błędnie zamiauczał. Wreszcie można by podsumować, że doprawdy, straszny musi być głód dobrych newsów w polskiej otchłani, skoro z miejsca pokochali Mellera, ochrzcili go trendsetterem, a nawet nowym Dreyfusem. Rzecz jasna, jakby się Meller nie starał, to i tak nie przebije naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy ocenę polityka Kaczyńskiego utożsamiają z prawdą, jako wartością logiczną matematycznego 2×2. To trzeba być naprawdę pisowcem, aby uważać, że zamiast zlepków subiektywnych opinii, istnieje jakiś „matematycznie” prawdziwy obraz Kaczyńskiego. W każdym razie, głos Mellera ma być symptomem upadku Platformy Obywatelskiej. Tyle, że my, tu na mikrolewicy, już to przerabialiśmy. Przed wyborem Komorowskiego. Choć nie wiem, jaki list napiszesz, jak nie będziesz tupał nóżkami i jak bardzo Sarmata Komorowski nie będzie wywoływał u ciebie mdłości, to rzeczywistości nie zmienisz. Naprzeciwko dalej będzie stał szaleniec na proszkach, towarzysze z PRL, KRUS-owcy i Populizm Jest Najważniejszy. Można obrazić się na rzeczywistość, ale rzeczywistość nie obrazi się na ciebie, tylko się policzy przy urnach. Dlatego większość, choć cmokała, choć była na siebie wściekła, to i tak karnie się stawiła w kurortach i, zatykając nos, na Komorowskiego zagłosowała. Teraz będzie dokładnie to samo.  No może prawie  dokładnie i PO zdobędzie  trochę mniej niż Bronek w I turze. Co najwyżej ci, co mają największe zaparcie, wstrzymają się, albo przerzucą na SLD/PJN. A to pozwoli Tuskowi znowu zostać premierem, tyle że w nowej koalicji. Więc czym się tu tak podniecać? Elą Jakubiak w Ministerstwie Sportu? Czy może Wiesiem Kaczmarkiem w Ministerstwie Skarbu?

 

  1. Anonim
    12/02/2011 o 9:42 am

    Przepraszam bardzo, ale dlaczego chcesz głosować na PO? To juz nie lepiej zostać i obejrzeć dajmy na to jakieś mecze z ligi hiszpanskiej, angielskiej?
    To chyba jakas nowa świecka tradycja głosować na największych pojebów.

  2. grześ
    12/02/2011 o 10:07 am

    No właśnie można zostać w domu albo oddać głos nieważny jak ja w wyborach prezydenckich.
    Chociaż ja to trendsetterem nie jestem:)

    A analiza trafna, podniecanie się Mellerem jest lekko bez sęsu.
    Zresztą nie napisał on nic odkrywczego.
    No i od kiedy Meller dla kogokolwiek jest autorytetem w sprawach polityki?
    I to jeszcze dla prawaków?
    Eh, oni naprawdę są przewidywalni, miłość do JK i niechęć do Tuska jedynym wyznacznikiem wartości człowieka u nich jest.

    pzdr

  3. partyzant
    12/02/2011 o 10:23 am

    Twój tekst, może obroniłby się, przy frekwencji na poziomie tej z 2007.

    A teraz zamknij oczy i pomyśl, że ponad 5 milionów głosujących na partię Jarosława Kaczyńskiego, nie ma najmniejszych problemów, by pójść do najbliższego lokalu wyborczego, przy okazji tegorocznej elekcji.

    A reszta już ma.
    Bo o ile PSL, poprze te ponad 150 tys. członków + rodziny + rodziny rodzin i inne pociotki, i znów jakoś się tam prześlizną dostając coś w okolicach 8%, tak reszta ugrupowań, musi jakoś wytłumaczyć tym wszystkim, dla których liczy się najbardziej święty spokój i comiesięczny przelew na konto, że głosy oddane na nich, mają jakikolwiek sens.

    Jak na moje, frekwencja wróci do stanu z 2005, nie dlatego, że PO mało i głupio reformowała, prezydentem jest Komorowski, a Schetyna już nie lubi Tuska, ale dlatego, że partia rządząca, nie stała się jakąkolwiek alternatywą dla rozedrganych rządów PiS.

    Co się miało wydarzyć w związku z euro 2012 (infrastruktura, stadiony) i tak jakoś by się kręciło, wszak mamona na wszelkie inwestycje, płynie nie bezpośrednio z budżetu krajowego.

    Czyli, gdy rozdzielimy jakieś niuanse na poziomie ministerstw, wrażenia co do konkretnych ludzi z tej czy innej partii, osobowości dwóch ostatnich premierów – to wychodzi nam na koniec, że nikt za Tuska, a tym bardziej Napieralskiego umierał nie będzie.

    12 – 13 milionów skorzysta z prawa, które naprawdę mało kto, traktuje jako swój obywatelski obowiązek. To pańszczyzna w sytuacji takiej klasy politycznej, a nawet szerzej – organizacji i praktyki działania wszystkich partii politycznych w Polsce.

    5 z 12 daje 41%.
    Łatwiej przychodzi mi sobie wyobrazić w takiej sytuacji minister Jakubiak i wicepremiera Pawlaka od gospodarki, w drugim rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

    I to nie będzie żaden klaps dla elit, salonu, czy jak ich tam nazwą „prawicowi publicyści”.

    To będzie polska rzeczywistość.

    Bo u nas historia, po prostu lubi się powtarzać.

    Nawet, jeśli jako farsa. Przecież przerabialiśmy to już w 2001 z SLD.
    Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

  4. adas
    12/02/2011 o 10:36 am

    Z tego co pamiętam, to Tusk nigdy na zbyt szczęśliwego umizgami różnorodnych „elit” nie wyglądał. A od 2006 budował swój wizerunek jako faceta do wynajęcia, i „odzywał” się bezpośrednio do wyborców, a nie via „elity”.

    Piszę „elity”, bo mnie zastanawia nasza polska fascynacja „historyczną rolą inteligencji”. Jeśli coś łączy Michnika z Wildsteinem, to przekonanie o wiekopomnej roli „elit” w kształtowaniu… no właśnie, tu się różnią. Jeden napisze Naród, drugi Społeczeństwo. Czy jakoś podobnie. Czy to spuścizna po PRLowska, w której Oni rządzili, ale to My sprawowaliśmy rząd dusz?

    Ale zaskakująco trudno w tym roku głosować na PO.

  5. adas
    12/02/2011 o 10:43 am

    @ partyzant

    nie ma opcji, by wrócić do rzeczonych 40%. Zbyt dużo ludzi polubiło głosowanie. Może to nie będzie 54% z 07, ale minimum 48% można obstawiać.

    Jeśli PO źle rozegra datę wyborów (prezydencja w UE kusi by na billboardy wskoczyć z uściskami dłoni) i kilka innych spraw się potoczy według najgorszego scenariusza, to może być ciasno między PO i PiS. A wtedy rzeczywiście może być zabawnie. Pawlak negocjujący z Kaczyńskim, chciałbym to zobaczyć.

  6. partyzant
    12/02/2011 o 11:21 am

    @ adas

    Ale Ty nazbyt optymistycznie zakładasz, że frekwencja spada nieznacznie i ta nadwyżka dana PO w 2007 przechodzi na SLD i nowy – stary twór.

    Uważam, że tu najzwyczajniej w świecie, nastąpi tąpnięcie, jeśli chodzi o mobilizację potencjalnego elektoratu PO. A co ma dla nich do zaoferowania reszta?

    Poza tym, jak można wciąż karmić elektorat bajkami o złym wilku Kaczyńskim, licząc, że sam fakt istnienia Kaczyńskiego da zwycięstwo, w sytuacji, gdy odpowiedzialność polityczna, jest w Polsce żadna, poza tą, którą wyrażają wyborcy kartką wrzuconą do urny. Ziobro zjadał laptopy, kruszył karty SIM, Kamiński od CBA bardziej śmieszył i tumanił, niż przestraszał.
    Ci ludzie mają tylko werbalne wyobrażenie o swojej idealnej IV RP, a praktyka rządzenia pokazuje, że stają się niegroźnymi, śmiesznymi „misiami”, bo opór materii i swoista karuzela kadencyjności, nie pozwalająca rządzić jednej partii przez dłużej niż 1 kadencję. Nie daje takim kieszonkowym Robespierrom szans na rozwinięcie skrzydeł.
    I dobrze.

    Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, nim doczekamy się sensownych kontynuatorów i przewidywalnej władzy oraz rozsądnej opozycji.

    Ja pamiętam PO w opozycji i byli dokładnie tak samo żenujący, jak teraz PiS, czy SLD.

    Pawlak jak najbardziej może chcieć takiego rozdania.
    Choć z oczywistych powodów, bardziej ścierają się interesy PiS i jego ugrupowania na wsi, to jednak co jak co, ale to Kaczyński daje większą gwarancję, że on żadnych reform w tym kraju nie przeprowadzi.

    On się oczywiście „bardzo, bardzo” postara. Jednak z takimi koalicjantami i z wyjątkowym darem destrukcji prezesa, to wszystko będzie „arcytrudne”.

    Problem Donalda Tuska polega na tym, że on nie jest, i prawdopodobnie nie będzie tak odporny na okres „wielkiej smuty” w szeregach własnej partii, jak Jarosław Kaczyński w swojej.

  7. 12/02/2011 o 12:14 pm

    Ależ Major to przecież wina, że panie 3 X 15% rozkręci gospodarkę panie, i że ten przerost państwa socjalnego w Polsce panie, i że dróg wcale się nie buduje panie, i nasze pieniądze w ofe kradną panie i zegar panie, zawiedli, bo nawet służby zdrowia nie potrafią porządnie sprywatyzować… Chichot historii polega na tym, że środowisko tzw. gdańskich liberałów zainstalowało tu taki paradygmat dyskursu, a jak świat się zmienił, skomplikował (fajnie prześladowany przez niepalących Żakowski w tekście „Czterej panowie B.” to opisał) to się przez mierzwę zwulgaryzowanego miltonfiredmanizmu polskich elit nie potrafią przebić. To pewnie dlatego, że „zajmują się tylko pijarem” im Platfusom ten pijar tak kiepsko wychodzi ;-) Przecież to się rozbija o fantazmat biurowej klasy średniej o menelu co za nasze ciężko zarobione pieniądze ma jak w raju, w Polsce:) Od tego się zaczyna, bo Kukiz nie jest tu w ogóle poważnym punktem odniesienia. A za poglądami Marcina Mellera stoją przede wszystkim takie fantazmaty, lęki że zabiorą mu „jego ciężko zarobione pieniądze” jak mu pan profesor w okularach, z zegarem powiedział.

  8. 12/02/2011 o 12:59 pm

    Anonim :

    Przepraszam bardzo, ale dlaczego chcesz głosować na PO? To juz nie lepiej zostać i obejrzeć dajmy na to jakieś mecze z ligi hiszpanskiej, angielskiej?
    To chyba jakas nowa świecka tradycja głosować na największych pojebów.

    Za dużo aksjomatów w tym Twoim komciu, nie chce mi się ich prostować.

  9. 12/02/2011 o 1:00 pm

    grześ :

    No właśnie można zostać w domu albo oddać głos nieważny jak ja w wyborach prezydenckich.
    Chociaż ja to trendsetterem nie jestem:)

    A analiza trafna, podniecanie się Mellerem jest lekko bez sęsu.
    Zresztą nie napisał on nic odkrywczego.
    No i od kiedy Meller dla kogokolwiek jest autorytetem w sprawach polityki?
    I to jeszcze dla prawaków?
    Eh, oni naprawdę są przewidywalni, miłość do JK i niechęć do Tuska jedynym wyznacznikiem wartości człowieka u nich jest.

    pzdr

    Meller ma być taki symptomem, jak, ja wiem, przysłowiowy taksówkarz, który zawsze prawakom opowiada, że wygrać musi Kaczyński.

  10. 12/02/2011 o 1:04 pm

    partyzant :

    Twój tekst, może obroniłby się, przy frekwencji na poziomie tej z 2007.

    A teraz zamknij oczy i pomyśl, że ponad 5 milionów głosujących na partię Jarosława Kaczyńskiego, nie ma najmniejszych problemów, by pójść do najbliższego lokalu wyborczego, przy okazji tegorocznej elekcji.

    A reszta już ma.
    Bo o ile PSL, poprze te ponad 150 tys. członków + rodziny + rodziny rodzin i inne pociotki, i znów jakoś się tam prześlizną dostając coś w okolicach 8%, tak reszta ugrupowań, musi jakoś wytłumaczyć tym wszystkim, dla których liczy się najbardziej święty spokój i comiesięczny przelew na konto, że głosy oddane na nich, mają jakikolwiek sens.

    Jak na moje, frekwencja wróci do stanu z 2005, nie dlatego, że PO mało i głupio reformowała, prezydentem jest Komorowski, a Schetyna już nie lubi Tuska, ale dlatego, że partia rządząca, nie stała się jakąkolwiek alternatywą dla rozedrganych rządów PiS.

    Co się miało wydarzyć w związku z euro 2012 (infrastruktura, stadiony) i tak jakoś by się kręciło, wszak mamona na wszelkie inwestycje, płynie nie bezpośrednio z budżetu krajowego.

    Czyli, gdy rozdzielimy jakieś niuanse na poziomie ministerstw, wrażenia co do konkretnych ludzi z tej czy innej partii, osobowości dwóch ostatnich premierów – to wychodzi nam na koniec, że nikt za Tuska, a tym bardziej Napieralskiego umierał nie będzie.

    12 – 13 milionów skorzysta z prawa, które naprawdę mało kto, traktuje jako swój obywatelski obowiązek. To pańszczyzna w sytuacji takiej klasy politycznej, a nawet szerzej – organizacji i praktyki działania wszystkich partii politycznych w Polsce.

    5 z 12 daje 41%.
    Łatwiej przychodzi mi sobie wyobrazić w takiej sytuacji minister Jakubiak i wicepremiera Pawlaka od gospodarki, w drugim rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

    I to nie będzie żaden klaps dla elit, salonu, czy jak ich tam nazwą „prawicowi publicyści”.

    To będzie polska rzeczywistość.

    Bo u nas historia, po prostu lubi się powtarzać.

    Nawet, jeśli jako farsa. Przecież przerabialiśmy to już w 2001 z SLD.
    Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

    Mój tekst się broni, przy prostym założeniu, że SLD dostanie na tyle dużo głosów, że bez niego i bez PO, Kaczyński nie będzie miał większości w sejmie. A Jarek nie wejdzie z SLD w koalicję, bo się skończy leperiadą i przegra wybory prezydenckie. Dalej więc będzie rządził Tusk, tyle że albo z z SLD, albo z kimś z pozostałych – PSL, PJN, może nawet PIS (ale to już jakiś hardcor). Patrz na wynik SLD, on prawdę Ci powie.

  11. 12/02/2011 o 1:08 pm

    Zamorano :

    Ależ Major to przecież wina, że panie 3 X 15% rozkręci gospodarkę panie, i że ten przerost państwa socjalnego w Polsce panie, i że dróg wcale się nie buduje panie, i nasze pieniądze w ofe kradną panie i zegar panie, zawiedli, bo nawet służby zdrowia nie potrafią porządnie sprywatyzować… Chichot historii polega na tym, że środowisko tzw. gdańskich liberałów zainstalowało tu taki paradygmat dyskursu, a jak świat się zmienił, skomplikował (fajnie prześladowany przez niepalących Żakowski w tekście „Czterej panowie B.” to opisał) to się przez mierzwę zwulgaryzowanego miltonfiredmanizmu polskich elit nie potrafią przebić. To pewnie dlatego, że „zajmują się tylko pijarem” im Platfusom ten pijar tak kiepsko wychodzi ;-) Przecież to się rozbija o fantazmat biurowej klasy średniej o menelu co za nasze ciężko zarobione pieniądze ma jak w raju, w Polsce:) Od tego się zaczyna, bo Kukiz nie jest tu w ogóle poważnym punktem odniesienia. A za poglądami Marcina Mellera stoją przede wszystkim takie fantazmaty, lęki że zabiorą mu „jego ciężko zarobione pieniądze” jak mu pan profesor w okularach, z zegarem powiedział.

    Heh, piękne, i tu ukłony w stronę red. Gadomskiego. A swoją drogą, to jak naczelny polskiego Playboa zamiast odkładać naprawdę liczy na jakaś wysoką emeryturę z OFE to musi być …

  12. 12/02/2011 o 1:19 pm

    Naczelny polskie Playboya myśli, że ekonomia to taka fizyka jest. O rynkach pojęcia nie ma. Że jego „ciężko zarobione” pieniądze być może posłużą do pompowania baniek spekulacyjnych przede wszystkim, to nawet nie wie co to znaczy. Cóż klasy intelektualnej po ojcu to nie odziedziczył.

  13. 12/02/2011 o 1:21 pm

    Przed ostatnim zdaniem dałem taga „prawacka koncepcja genetycznego patriotyzmu mode on”, ale wordpress w takiej formie nie przepuszcza. Oczywiście moja wypowiedź nie jest śmiertelnie poważna;-)

  14. Quasi
    12/02/2011 o 1:28 pm

    @ major

    Choć nie wiem, jaki list napiszesz, jak nie będziesz tupał nóżkami i jak bardzo Sarmata Komorowski nie będzie wywoływał u ciebie mdłości, to rzeczywistości nie zmienisz. Naprzeciwko dalej będzie stał szaleniec na proszkach, towarzysze z PRL, KRUS-owcy i Populizm Jest Najważniejszy. Można obrazić się na rzeczywistość, ale rzeczywistość nie obrazi się na ciebie, tylko się policzy przy urnach. Dlatego większość, choć cmokała, choć była na siebie wściekła, to i tak karnie się stawiła w kurortach i, zatykając nos, na Komorowskiego zagłosowała.

    Mnie w polskiej (tylko?) „debacie” politycznej nic tak nie wkurwia, jak bufońskie pierdolenie typu tego powyżej, które tu zaprezentowałeś Ty oraz tego w komentarzach, które prezentują Twoi goście. Ta dychotomia świętego&światłego Społeczeństwa (nieszczęśliwego, bo nie mającego na kogo z czystym sumieniem głosować) i zepsutej&niekompetentnej Klasy Politycznej, w której to pierwsze ni jak nie wpływa na kształt tego drugiego. Tak jakby politycy i opisujący/kreujący ich dziennikarze przybyli z Kosmosu, a nie wyrośli w myśl reguł demokracji (to poparcie społeczne decyduje zarówno o składzie personalnym jak i o preferencjach ideowo-programowych klasy politycznej) i wolnego rynku (to głównie popyt decyduje o tym, co i jak pokazują i opiniują komercyjne media) z tegoż społeczeństwa. Może zatem – jeśli już chcecie się pieklić na brak satysfakcjonujących dla Was opcji wyborczych tudzież na niesatysfakcjonującą Was kondycję państwa – powinniście zmienić adresata swoich skarg, drwin i obelg?

    Poza tym kim Wy jesteście i co Wy wiecie o czymkolwiek, że dowolnie lekką ręką wystawiacie dowolnie dewastujące oceny dowolnym politykom w dowolnie skomplikowanej i specjalistycznej sprawie? Jesteście pewni, że ta pogardzana przez Was klasa polityczna jest bardziej zepsuta i niekompetentna od ogółu społeczeństwa, czy choćby od Was samych?

    Jęczycie, że nikt nie jest godzien otrzymania waszych głosów? Ja jęczę z dokładnie przeciwnego powodu: dlatego, że to ja nie jestem godzien nikomu swojego głosu ofiarować (i m.in. dlatego też go nikomu go nie ofiaruję). I zachęcam takiej „zmiany paradygmatu”: dzięki niej przynajmniej teoretycznie będziecie mieli możliwość jakoś wpłynąć na poprawę sytuacji (wszak największy wpływ na zepsucie i niekompetencję człowiek ma u siebie samego…).

  15. 12/02/2011 o 1:59 pm

    Buchacha, ależ oczywiście, że społeczeństwo jest w swej masie jeszcze bardziej tępe, niż politycy, tyle że ja jęczę nie dlatego, że politycy to idioci, tylko że żaden nie spełnia mojego ideolo, czyli wprowadzenie skandynawskiej socjaldemokracji. To jest problem, a nie, że w działce, którą się zajmuje, ministrowie podpierają się z dupy ekspertyzami i nie mają pojęcia, o czym mówią. Słowem, nikt nie jest godzien mojego głosu nie dlatego, że nie lewak, a nie że głupi.

  16. Quasi
    12/02/2011 o 2:14 pm

    galopujący major :
    Buchacha, ależ oczywiście, że społeczeństwo jest w swej masie jeszcze bardziej tępe, niż politycy, tyle że ja jęczę nie dlatego, że politycy to idioci, tylko że żaden nie spełnia mojego ideolo, czyli wprowadzenie skandynawskiej socjaldemokracji. To jest problem, a nie, że w działce, którą się zajmuje, ministrowie podpierają się z dupy ekspertyzami i nie mają pojęcia, o czym mówią. Słowem, nikt nie jest godzien mojego głosu nie dlatego, że nie lewak, a nie że głupi.

    Po pierwsze: Skandynawska socjaldemokracja to chyba nie tyle ideolo, co sposób realizacji ideolo.
    Czy nikt z polskich polityków nie podziela zbliżonego ideolo? Czy skandynawski sposób jest optymalną drogą realizowania tego ideolo w Polsce 2011? A może polscy politycy mają pomysły na lepsze sposoby? Obawiam się, że bez specjalistycznej wiedzy i rozeznania w sytuacji nie sposób na te pytania odpowiedzieć, a bez tych odpowiedzi lepiej wstrzymać się z kategorycznymi ocenami.

    Po pierwsze: Jeśli wśród polityków nie ma lewaków, to czy to wina tych polityków, którzy lewakami nie są, czy może raczej społeczeństwa, które najwyraźniej generalnie lewactwem gardzi i nie chce go widzieć nie tylko u władzy, ale nawet w medialno-politycznym mainstreamie?

  17. 12/02/2011 o 2:26 pm

    @Quasi

    Jest flejm o OFE, w razie gdybyś był zainteresowany.

  18. 12/02/2011 o 2:46 pm

    Quasi :

    galopujący major :
    Buchacha, ależ oczywiście, że społeczeństwo jest w swej masie jeszcze bardziej tępe, niż politycy, tyle że ja jęczę nie dlatego, że politycy to idioci, tylko że żaden nie spełnia mojego ideolo, czyli wprowadzenie skandynawskiej socjaldemokracji. To jest problem, a nie, że w działce, którą się zajmuje, ministrowie podpierają się z dupy ekspertyzami i nie mają pojęcia, o czym mówią. Słowem, nikt nie jest godzien mojego głosu nie dlatego, że nie lewak, a nie że głupi.

    Po pierwsze: Skandynawska socjaldemokracja to chyba nie tyle ideolo, co sposób realizacji ideolo.
    Czy nikt z polskich polityków nie podziela zbliżonego ideolo? Czy skandynawski sposób jest optymalną drogą realizowania tego ideolo w Polsce 2011? A może polscy politycy mają pomysły na lepsze sposoby? Obawiam się, że bez specjalistycznej wiedzy i rozeznania w sytuacji nie sposób na te pytania odpowiedzieć, a bez tych odpowiedzi lepiej wstrzymać się z kategorycznymi ocenami.

    Po pierwsze: Jeśli wśród polityków nie ma lewaków, to czy to wina tych polityków, którzy lewakami nie są, czy może raczej społeczeństwa, które najwyraźniej generalnie lewactwem gardzi i nie chce go widzieć nie tylko u władzy, ale nawet w medialno-politycznym mainstreamie?

    No i? Lepsze dla kogo? Którzy politycy? Ci, co rządzą, co rządzili, czy będą rządzić? Ci, co będą rządzić i tak już zresztą rządzili? Więc o co chodzi, nikt nie wprowadzał skandynawskiego ideolo i nikt NIE DEKLARUJE, że będzie go wprowadzał. Więc dlatego mam problem z głosowaniem. Nie dlatego, że to idioci. A że są alternatywne metody, pewnie jakieś są, ale akurat mi z powodu ideolo, pasuje ta, gdzie współczynnik Giniego jest tak samo wysoki, jak wolność gospodarcza i ochrona socjalna. Twoje wymagania w stosunku do pogłębiania wiedzy przez wyborców, są równe utopijne, jak te korwinistyczne pomysły na monarchię, czy cośtamm, cośtam.

  19. 12/02/2011 o 2:53 pm

    adas :

    Z tego co pamiętam, to Tusk nigdy na zbyt szczęśliwego umizgami różnorodnych „elit” nie wyglądał. A od 2006 budował swój wizerunek jako faceta do wynajęcia, i „odzywał” się bezpośrednio do wyborców, a nie via „elity”.

    Piszę „elity”, bo mnie zastanawia nasza polska fascynacja „historyczną rolą inteligencji”. Jeśli coś łączy Michnika z Wildsteinem, to przekonanie o wiekopomnej roli „elit” w kształtowaniu… no właśnie, tu się różnią. Jeden napisze Naród, drugi Społeczeństwo. Czy jakoś podobnie. Czy to spuścizna po PRLowska, w której Oni rządzili, ale to My sprawowaliśmy rząd dusz?

    Ale zaskakująco trudno w tym roku głosować na PO.

    Bo oni obaj są wychowani na kulcie inteligencji w II RP. BTW Władyka mówił coś o Tusku i elitach.

  20. Quasi
    12/02/2011 o 4:19 pm

    @ major

    No i? Lepsze dla kogo?

    A dla kogo ma być lepiej według ideolo, którego jedną z form realizacji jest skandynawski welfare state?

    Ci, co rządzą, co rządzili, czy będą rządzić? Ci, co będą rządzić i tak już zresztą rządzili?

    „Oni rządzili, oni oszukali, więc oni muszą odejść.”? To w końcu bardziej zajmują Cię kwestie realizacji szlachetnego ideolo czy personalno-towarzyskiej napierdalanki między partiami? Częściej piszesz o tym drugim, więc pewnie ono – jak pewnie większość „komentatorów” politycznych, tak zawodowych, jak i „niezależnych”.

    Więc o co chodzi, nikt nie wprowadzał skandynawskiego ideolo i nikt NIE DEKLARUJE, że będzie go wprowadzał.

    No jak to nie? Czy „skandynawskie ideolo” jest rozbieżne choćby z deklaracją „By żyło się lepiej. Wszystkim.”? Powiedziałbym, że raczej wprost przeciwnie.

    Więc dlatego mam problem z głosowaniem. Nie dlatego, że to idioci.

    A może masz problem z głosowaniem dlatego, że nie bardzo rozumiesz nawet czego sam chcesz, że o rozumieniu technikaliów, zalet i wad różnych metod uzyskania tego czegoś nie wspomnę? No bo jeśli nie rozumiesz, to jakim cudem możesz oceniać przystawalność proponowanych przez polityków rozwiązań do swojego ideolo oraz ich realizowalnosć w zastanych warunkach? Krzyczysz np. o współczynniku Giniego, ale dalej zdradzasz, że najwyraźniej nie masz pojęcia co to takiego.
    Nie boisz się, że ta Twoja miłość do Skandynawii może być tak samo ignorancka jak miłość tego, któremu fiordy z ręki jadły? Nie bierzesz takiej ewentualności pod uwagę?

    A że są alternatywne metody, pewnie jakieś są, ale akurat mi z powodu ideolo, pasuje ta, gdzie współczynnik Giniego jest tak samo wysoki, jak wolność gospodarcza i ochrona socjalna.

    [Rozumiem, że chodziło Ci o niski współczynnik Giniego przy wysokiej wolności gospodarczej i ochronie socjalnej?]

    W maksymalnym skrócie Twoje ideolo to – jak rozumiem – egalitaryzm. Nordycki welfare state to jeden ze sposobów realizacji tego ideolo, jeden ze sposobów na osiągniecie celu w postaci ekonomicznie egalitarnego społeczeństwa. Czy którakolwiek z mainstreamowych partii jawnie sprzeciwia się temu ideologicznemu celowi, jawnie potępia wolne i egalitarne społeczeństwo dobrobytu z niskim rozwarstwieniem, efektywną ochroną najuboższych i wysoką wolnością gospodarczą? A może tylko proponują różne sposoby dojścia do z grubsza tego samego celu? Skąd wiesz, że żaden z tych sposobów nie zadziałałby w Polsce lepiej niż model skandynawski? A jeśli nawet nie zadziałałby lepiej, to skąd wiesz, który ze sposobów miałby efektywność najbliższą, a który najdalszą skandynawskiemu wzorcowi?

    Twoje wymagania w stosunku do pogłębiania wiedzy przez wyborców, są równe utopijne, jak te korwinistyczne pomysły na monarchię, czy cośtamm, cośtam.

    Jak to „moje wymagania wobec wyborców”? Ja nie mogę stawiać wyborcom żadnych wymagań w tej kwestii, nie w takim ustroju, jaki mamy. Owszem, wolałbym aby ustrój był nieco inny i żeby to on stawiał wyborcom i wybieranym takie wymagania, ale przecież siłą woli ustroju nie zmienię.

    Natomiast tutaj ja nie stawiam żadnych „wymagań”, tylko próbuję Ciebie (i myślącym podobnie do Ciebie gości) przekonać do zasadności postawy przyjęcia odrobiny pokory skutkującej samoograniczaniem się przy stawianiu kategorycznych ocen w kwestiach, w których nie ma się należytych kompetencji. Konsekwencją tej postawy będzie np. praktyczna rezygnacja z praw wyborczych, jeśli nie dysponuje się ekspercką wiedzą przynajmniej z zakresu ekonomii.

  21. Quasi
    12/02/2011 o 4:25 pm

    Nachasz :
    @Quasi
    Jest flejm o OFE, w razie gdybyś był zainteresowany.

    Tak, widziałem. A zainteresowany jestem słabo, ponieważ się na tym nie znam :-(

  22. 12/02/2011 o 4:27 pm

    Anonim,
    tak właśnie Polska wpada w g. po uszy.
    Ja rozumiem, że można mieć swoje żale do Platformy, że nie reformuje tak jakbyśmy sobie tego życzyli (sześć mega-reform w dwa tygodnie, za zero złotych – jak w Erze). Ja rozumiem, że mierzi nas ciągłe istnienie KRUS-u, ZUS-u i innego śmusu (no jak to, Platforma jeszcze tego nie zlikwidowała? A gdzie moje sto milionów?!).
    Ja wreszcie rozumiem, że deklaracja pozostania w domu i oglądania meczu to taka pokazówa fajności, wyluzowanej-zajebistości i kulowości. No jaki ty nie jesteś spoko gość i wogóle ponad to.
    Meczyk zamiast wyborów – o to, to!
    Tylko kurwa dlaczego w całym tym pierdoleniu o pozostawaniu w domu zapominasz o
    a) punkcie odniesienia (jak to było zajebiście, jak nas Unia miała w d. a Rosjanie naszego mięsa do siebie nie wpuszczali)?
    b) i o faktach z ostatnich trzech lat?
    Mam już powyżej dziurek od nosa tego całego ględzenia Meller-style, jak to zła Platformia-PSL nic nie robią. Żółć mi się ulała i na swój własny użytek zrobiłem sobie na blogasku listę kilkunastu zmian, jakie rząd PO-PSL przez trzy lata zrobił. A jakby się skupić, to tych zmian pewnie byłoby kilkadziesiąt. Część z nich to całkowite przełomy, jakich Trzecia Erpe nie widziała (prokuratura, zawodowa armia), a część – drobiazgi ułatwiające życie (żłobki, oświdczenia).
    To jest blog Majora, więc nie będę linkował, bo pewnie Major spamowania nie toleruje.

    Ale ty oczywiście bladego pojęcia o tych faktycznych zmianach nie masz, bo dłubiąc glizdy w nosie, politykę polską oceniasz z tylko poziomu TVN24, stacji „bieżącej chwili”. I dlatego „pojebami” nazywasz ekipę, która akurat coś w Polsce konkretnego stara się naprawić.
    Tłumy tobie podobnych posiedzi sobie w domu, meczyk obejrzy, a karne elektorat prochowego kandydata stawi się przy urnach i wybierzy Ci nowy rząd. I wtedy będziesz płakał rzewnymi łzami frajera: dlaczego och dlaczego nikt nie zbudował nowej drogi z mojego pierdziszewa? I dlaczego mój młodszy brat ma obowiązkową maturę na religii?

    A najgrosze w tym wszystkim jest to, że przez Twoją wyluzowaną zajfajność ja będę miał rząd prawych i sprawiedliwych u władzy.

  23. cegorach
    12/02/2011 o 4:35 pm

    Nie zgodzę się co do minister Jakubiak. Gdy sobie przypomnę jej działalność przed październikiem 2007 szlag mnie zaczyna trafiać, że taka niedojda zajmowała to (albo jakiekolwiek inne) stanowisko.
    Oczywiście różni się trafiali, ale jeżeli już dojdzie do koalicji z PJN (odpukać) to należy trzymać tą kobietę z dala od wszystkiego.
    Koledzy i koleżanki nie mrugną okiem w jej obronie, a lud nie ruszy na Sejm żeby Ela dostała ministerstwo nawet gdyby rzuciła na szalę cały spisany na kartce formatu A5 „dorobek L.Kaczyńskiego”.

    partyzant :

    Co się miało wydarzyć w związku z euro 2012 (infrastruktura, stadiony) i tak jakoś by się kręciło, wszak mamona na wszelkie inwestycje, płynie nie bezpośrednio z budżetu krajowego

    „Jakoś” to optymistyczne określenie zważywszy na imponujący dorobek ministra Polaczka.
    Beneficjentem UE nie jest się wiecznie, a strumień funduszy z Unii może trafić na konto A albo konto B oraz konta znajomych, kolegów i przyjaciół.

  24. cegorach
    12/02/2011 o 4:38 pm

    konradniklewicz :
    Anonim,
    tak właśnie Polska wpada w g. po uszy.

    Spokojnie, przecież widać, że to najprawdopodobniej jakiś wędrowny troll.

  25. 12/02/2011 o 4:44 pm

    cegorach :

    konradniklewicz :Anonim,tak właśnie Polska wpada w g. po uszy.

    Spokojnie, przecież widać, że to najprawdopodobniej jakiś wędrowny troll.

    Ale tych trolli jest kilkaset tysięcy i ich dziecięce podejście do świata i życia publicznego kraj mi rozp**la! (muszę pohamować słownictwo).

  26. Koniec Polski Prawej
    12/02/2011 o 4:57 pm

    Meller chyba lubi pisać listy. Napisał jeden aby bronić kolegi Skowrońskiego. http://nie.com.pl/art20629.htm
    Melerowi „afera” hazardowa przeszkadza ale przewały finansowe Skowrońskiego w Trójce już nie. Może gdyby Miro był kolegą Mellera

  27. 12/02/2011 o 5:08 pm

    Kilka dni temu, na marginesie uwag o ewolucji memów w tajemniczym świecie prawicowych obsesji, Major pytał o perspektywy przekształcenia młodzieżówki PiS w Żydowską Organizację Bojową. Po odpowiedź na to pytanie udałem się pod najbardziej kompetentny adres.

    Niestety, rokowania są złe. Okazuje się, że Wódz Naczelny kiepsko widzi perspektywy zebrania Pierwszej Kadrowej, mimo, że do pełni szczęścia nie potrzeba wiele: (200, może 250 zdeterminowanych, uzbrojonych ludzi. Nie więcej. I ci ludzie muszą zabić około 1000 innych ludzi. Tyle potrzeba dziś, by zerwać z mafii głowę razem z szyją/i>). Ale niestety, mimo, że „teoretycznie dysponujemy wszystkim, co potrzebne” to jednak „nie mamy tych ludzi, którzy zabiją ten 1000 skurwysynów. A bez tego sie nie da„. Szkoda, szkoda – jest przecież precedens opisany w literaturze (hrabia i jego dżokeje) – czyż Wódz Naczelny nie mógłby uzbroić swoich fornali i ruszyć, jeśli nie na Warszawę, to przynajmniej na Oleśnicę?

    Ale za to mamy nowe memy kandydackie. Po pierwsze Nicpoń jako Kordian w sypialni Tuska. Po drugie, generał Skrzypczak powracający na czele zbuntownych legionów afgańskich aby na placu Zwycięstwa wręczyć Kurduplowi (albo, w zależności od scenariusza, Schetynie) ryży łeb na srebrnej tacy. Po trzecie mityczny marsz na Warszawę, który, niczym wymarsz z Oleandrów, wszystko odmieni i uruchomi lawinę. Po czwarte, „masy zamieszkujące miejskie bagno behawioralne„, czyli – każdy ma taką BKŚ, na jaką sobie zasłużył i jaką potrafi sobie wyobrazić.

    I tym optymistycznym akcentem…

  28. cegorach
    12/02/2011 o 5:46 pm

    Ale tych trolli jest kilkaset tysięcy i ich dziecięce podejście do świata i życia publicznego kraj mi rozp**la! (muszę pohamować słownictwo).

    Z tego co zauważyłem i tak nie czytają tego bloga.
    Najnowszy wpis na „Blog EU” to lepszy sposób na polemikę niż odpowiadanie jednemu anonimowi jaki i tak tutaj nie wróci.

  29. cegorach
    12/02/2011 o 5:56 pm

    babilas
    Ale za to mamy nowe memy kandydackie. Po pierwsze Nicpoń jako Kordian w sypialni Tuska. Po drugie, generał Skrzypczak powracający na czele zbuntownych legionów afgańskich aby na placu Zwycięstwa wręczyć Kurduplowi (albo, w zależności od scenariusza, Schetynie) ryży łeb na srebrnej tacy. Po trzecie mityczny marsz na Warszawę, który, niczym wymarsz z Oleandrów, wszystko odmieni i uruchomi lawinę. Po czwarte, „masy zamieszkujące miejskie bagno behawioralne„, czyli – każdy ma taką BKŚ, na jaką sobie zasłużył i jaką potrafi sobie wyobrazić.
    I tym optymistycznym akcentem…

    Biedulki. Czyli nici z obiecanym przez Sakiewicza marszem 100 000?

  30. 12/02/2011 o 5:56 pm

    Quasi pisałeś niedawno u mnie na blogu:

    „Myślę, że satysfakcjonującej realizacji postulatów socjalnych lewicowcy raczej też nie powinni oczekiwać po populistycznym PiSie. PiS to generalnie partia bezideowych niekompetnentnych miernot, skupiona niemal wyłącznie na doraźnych kwestiach personalno-towarzyskich, w której poza paranoicznym użalaniem się, żądzą władzy i odwetów za urojone prześladowania/niesprawiedliwości nie ma nic stałego. Z jednej strony jest retoryka „Polski solidarnej”, z drugiej – Gilowska jako minister finansów, hagiografia Kluski, „niezjedzeni kolacji jeszcze nie jest głodówką”,
    obniżanie podatków (bogatym) i składki rentowej czy lamenty nad podwyżką VATu. Zresztą, działania socjalne PiSu raczej nie są skierowane w pożądanym przez lewicę kierunku modernizacyjnym (edukacja, wysuszanie jezior biedy i ciemnoty, prawa pracownicze w prywatnych firmach), lecz przeciwnie – konserwowanie zacofania (np. becikowe) i populistyczne uleganie silnym grupom zawodowym ze sfer budżetówki.”

    Tak więc, pokory, curva, pokory, Quasi, jak możesz wydawac tak kategoryczne sądy.

  31. 12/02/2011 o 5:59 pm

    konradniklewicz :

    cegorach :

    konradniklewicz :Anonim,tak właśnie Polska wpada w g. po uszy.

    Spokojnie, przecież widać, że to najprawdopodobniej jakiś wędrowny troll.

    Ale tych trolli jest kilkaset tysięcy i ich dziecięce podejście do świata i życia publicznego kraj mi rozp**la! (muszę pohamować słownictwo).

    spoko, spoko u mnie nie musisz się hamować i możesz spamować. BTW gratki z okazji dziecka, super sprawa, wiem coś o tym.

  32. 12/02/2011 o 6:10 pm

    babilas :

    Kilka dni temu, na marginesie uwag o ewolucji memów w tajemniczym świecie prawicowych obsesji, Major pytał o perspektywy przekształcenia młodzieżówki PiS w Żydowską Organizację Bojową. Po odpowiedź na to pytanie udałem się pod najbardziej kompetentny adres.

    Niestety, rokowania są złe. Okazuje się, że Wódz Naczelny kiepsko widzi perspektywy zebrania Pierwszej Kadrowej, mimo, że do pełni szczęścia nie potrzeba wiele: (200, może 250 zdeterminowanych, uzbrojonych ludzi. Nie więcej. I ci ludzie muszą zabić około 1000 innych ludzi. Tyle potrzeba dziś, by zerwać z mafii głowę razem z szyją/i>). Ale niestety, mimo, że „teoretycznie dysponujemy wszystkim, co potrzebne” to jednak „nie mamy tych ludzi, którzy zabiją ten 1000 skurwysynów. A bez tego sie nie da„. Szkoda, szkoda – jest przecież precedens opisany w literaturze (hrabia i jego dżokeje) – czyż Wódz Naczelny nie mógłby uzbroić swoich fornali i ruszyć, jeśli nie na Warszawę, to przynajmniej na Oleśnicę?

    Ale za to mamy nowe memy kandydackie. Po pierwsze Nicpoń jako Kordian w sypialni Tuska. Po drugie, generał Skrzypczak powracający na czele zbuntownych legionów afgańskich aby na placu Zwycięstwa wręczyć Kurduplowi (albo, w zależności od scenariusza, Schetynie) ryży łeb na srebrnej tacy. Po trzecie mityczny marsz na Warszawę, który, niczym wymarsz z Oleandrów, wszystko odmieni i uruchomi lawinę. Po czwarte, „masy zamieszkujące miejskie bagno behawioralne„, czyli – każdy ma taką BKŚ, na jaką sobie zasłużył i jaką potrafi sobie wyobrazić.

    I tym optymistycznym akcentem…

    Hłe, hłe, ale jerry obiecał mnie oszczędzić, więc się nie boję.

  33. Quasi
    12/02/2011 o 6:57 pm

    @ major

    Quasi pisałeś niedawno u mnie na blogu:
    (…)
    Tak więc, pokory, curva, pokory, Quasi, jak możesz wydawac tak kategoryczne sądy.

    Po pierwsze: To nie jest wcale kategoryczny sąd, lecz asekurowana podkreśleniem niepewności/subiektywności („myślę”, „raczej”) opinia. Ni jak tego nie można porównać do kategoryczności charakteryzującej oddania głosu w wyborach.

    Po drugie: Opinie ta nie dotyczy tematu wymagającego eksperckiej wiedzy, wszak nie stanowi oceny programu i działań rządów PiSu, tylko domniemanej ich percepcji u potencjalnego elektoratu lewicowego oraz polityczno-psychologicznego profilu PiSu. Na temat oceny działań Gilowskiej itd. nie napisałem nic, bo tu nie mam i nie mogę mieć własnego zdania, gdyż się nie znam.

    Po trzecie: O tym, że wg mnie w pewnych okolicznościach i bez eksperckiej wiedzy można głosować przeciwko szaleńcom/populistom pisałem już gdy pierwszy raz na ten temat rozmawialiśmy.

    Po czwarte: Tu quoque.

  34. brysio
    12/02/2011 o 8:36 pm

    Skandynawski socjaldemokratyzm? Buhaha! Człowieku! Jedyne co jestem ewentualnie sobie wyobrazić to jakiś polski Lee Kuan Yew, ale nie wiem czy taki model by ci odpowiadał.

  35. armatus
    12/02/2011 o 10:23 pm

    Rebelyja odkrywa hipsterów:

    http://rebelya.pl/discussion/18838/wazelinka-prawdziwi-hipsterzy-sa-na-rebelyi-janie-kapelo/

    Niżej fajne próby zrozumienia OCB na podstawie wyników z gugla. Jacy oni są pocieszni.

  36. zatroskany_o_polske
    12/02/2011 o 10:55 pm

    grześ :
    No właśnie można zostać w domu albo oddać głos nieważny jak ja w wyborach prezydenckich.

    No nie wiem.
    Jeszcze nigdy nie widziałem w sklepie takich majtek jakie chciałbym nosić.
    Ale to nie znaczy ze chodzę bez.

  37. zatroskany_o_polske
    12/02/2011 o 11:01 pm

    PS
    Czy oddający nieważne głosy to ci sami którzy za komuny bali się nie iść na pochód 1-majowy, ale za to udawali że śpiewają Międzynarodówkę?

  38. jaja
    13/02/2011 o 1:31 am

    @galopujący major
    „A to pozwoli Tuskowi znowu zostać premierem, tyle że w nowej koalicji”

    I Tusku trzyma senat dzięki prawackim kretynom od JOW-ów, więc nie będzie tak źle.

  39. Starosta Melsztyński
    13/02/2011 o 12:36 pm

    Zamieściłem ostatni odcinek śledztwa blogerskiego o kulisach biznesowych Nowego Ekranu.

    Długie i nudne jak cholera, same fakty, ale jeśli ktos ma nadmiar czasu.

    I przepraszam za autoreklamę

  40. T.
    13/02/2011 o 2:02 pm

    galopujący major :
    Buchacha, ależ oczywiście, że społeczeństwo jest w swej masie jeszcze bardziej tępe, niż politycy, tyle że ja jęczę nie dlatego, że politycy to idioci, tylko że żaden nie spełnia mojego ideolo, czyli wprowadzenie skandynawskiej socjaldemokracji. To jest problem, a nie, że w działce, którą się zajmuje, ministrowie podpierają się z dupy ekspertyzami i nie mają pojęcia, o czym mówią. Słowem, nikt nie jest godzien mojego głosu nie dlatego, że nie lewak, a nie że głupi.

    Oj Major, odpuść sobie skandynawską socjaldemokrację w Polsce. Skandynawski model może działać tylko w społeczeństwach z bardzo dużym kapitałem społecznym. W Polsce kapitał społeczny jest niski.

    Skandynawski model w Polsce byłby katastrofą i w jedną kadencję zostały doszczętnie przejęty przez elitę i wyższą klasę średnią do wspierania ich statusu. Pamiętaj: już teraz 65% społecznych transferów rządowych trafia do bogatszej połowy społeczeństwa. W sprawie najbardziej regresywnych wydatków społecznych (choćby darmowych studiów wyższych dla dzieci elity i płatnych studiów zaocznych dla dzieci ‚plebsu’) istnieje absolutny konsensus klasy politycznej. Gospodarcza część modelu skandynawskiego w Polsce działać nie będzie.

    Tym bardziej działać nie będzie część polityczna czy społeczna bo ona musi być oparta na pewnych wartościach etycznych. W Polsce tych wartości nie ma, a nie da się ich zadekretować czy zaszczepić w kilka lat.

    Przy czym ja nie oceniam czy to dobrze, że pewne wartości etyczne w Polsce są mało popularne a inne są bardziej popularne bo nie mam zamiaru stosować tutaj sądów wartościujących. Po prostu stwierdzam, że pewnych wartości w Polsce jest zbyt dużo (społecznego egoizmu) a pewnych zbyt mało (transparentności) by model skandynawski się udał. Deal with that!

  41. pwilkin
    13/02/2011 o 7:56 pm

    Meller jak Meller, ale tekst „naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego” – bezcenny. Ja pierdzielę, że tym ludziom nie wstyd takie bzdury wypisywać :/

  42. 13/02/2011 o 9:38 pm

    Quasi :

    @ major

    Quasi pisałeś niedawno u mnie na blogu:
    (…)
    Tak więc, pokory, curva, pokory, Quasi, jak możesz wydawac tak kategoryczne sądy.

    Po pierwsze: To nie jest wcale kategoryczny sąd, lecz asekurowana podkreśleniem niepewności/subiektywności („myślę”, „raczej”) opinia. Ni jak tego nie można porównać do kategoryczności charakteryzującej oddania głosu w wyborach.

    Po drugie: Opinie ta nie dotyczy tematu wymagającego eksperckiej wiedzy, wszak nie stanowi oceny programu i działań rządów PiSu, tylko domniemanej ich percepcji u potencjalnego elektoratu lewicowego oraz polityczno-psychologicznego profilu PiSu. Na temat oceny działań Gilowskiej itd. nie napisałem nic, bo tu nie mam i nie mogę mieć własnego zdania, gdyż się nie znam.

    Po trzecie: O tym, że wg mnie w pewnych okolicznościach i bez eksperckiej wiedzy można głosować przeciwko szaleńcom/populistom pisałem już gdy pierwszy raz na ten temat rozmawialiśmy.

    Po czwarte: Tu quoque.

    Oj coś kręcisz, napisz lepiej, czemu o PSL, PJN, SLD nie mogę, tak jak ty o PiS, napisać, że to „to generalnie partia bezideowych niekompetnentnych miernot”

  43. 13/02/2011 o 9:40 pm

    brysio :

    Skandynawski socjaldemokratyzm? Buhaha! Człowieku! Jedyne co jestem ewentualnie sobie wyobrazić to jakiś polski Lee Kuan Yew, ale nie wiem czy taki model by ci odpowiadał.

    No ale co ja mogę ci napisać na temat tego, co Ty sobie możesz wyobrazić.

  44. 13/02/2011 o 9:42 pm

    armatus :

    Rebelyja odkrywa hipsterów:

    http://rebelya.pl/discussion/18838/wazelinka-prawdziwi-hipsterzy-sa-na-rebelyi-janie-kapelo/

    Niżej fajne próby zrozumienia OCB na podstawie wyników z gugla. Jacy oni są pocieszni.

    Ale oni to już chyba są niszowi nawet jak na psychiatryk, ech co za żena.

  45. 13/02/2011 o 9:43 pm

    Starosta Melsztyński :

    Zamieściłem ostatni odcinek śledztwa blogerskiego o kulisach biznesowych Nowego Ekranu.

    Długie i nudne jak cholera, same fakty, ale jeśli ktos ma nadmiar czasu.

    I przepraszam za autoreklamę

    Czytałem i proszę o więcej.

  46. 13/02/2011 o 9:46 pm

    T. :

    galopujący major :
    Buchacha, ależ oczywiście, że społeczeństwo jest w swej masie jeszcze bardziej tępe, niż politycy, tyle że ja jęczę nie dlatego, że politycy to idioci, tylko że żaden nie spełnia mojego ideolo, czyli wprowadzenie skandynawskiej socjaldemokracji. To jest problem, a nie, że w działce, którą się zajmuje, ministrowie podpierają się z dupy ekspertyzami i nie mają pojęcia, o czym mówią. Słowem, nikt nie jest godzien mojego głosu nie dlatego, że nie lewak, a nie że głupi.

    Oj Major, odpuść sobie skandynawską socjaldemokrację w Polsce. Skandynawski model może działać tylko w społeczeństwach z bardzo dużym kapitałem społecznym. W Polsce kapitał społeczny jest niski.

    Skandynawski model w Polsce byłby katastrofą i w jedną kadencję zostały doszczętnie przejęty przez elitę i wyższą klasę średnią do wspierania ich statusu. Pamiętaj: już teraz 65% społecznych transferów rządowych trafia do bogatszej połowy społeczeństwa. W sprawie najbardziej regresywnych wydatków społecznych (choćby darmowych studiów wyższych dla dzieci elity i płatnych studiów zaocznych dla dzieci ‘plebsu’) istnieje absolutny konsensus klasy politycznej. Gospodarcza część modelu skandynawskiego w Polsce działać nie będzie.

    Tym bardziej działać nie będzie część polityczna czy społeczna bo ona musi być oparta na pewnych wartościach etycznych. W Polsce tych wartości nie ma, a nie da się ich zadekretować czy zaszczepić w kilka lat.

    Przy czym ja nie oceniam czy to dobrze, że pewne wartości etyczne w Polsce są mało popularne a inne są bardziej popularne bo nie mam zamiaru stosować tutaj sądów wartościujących. Po prostu stwierdzam, że pewnych wartości w Polsce jest zbyt dużo (społecznego egoizmu) a pewnych zbyt mało (transparentności) by model skandynawski się udał. Deal with that!

    Oj, ale to jest imho dyskusja nad a) kulturalno-społecznych założeniach tego systemu i możliwości wytworzenia takich cech b) uniwersalności tego systemu c) możliwości stopniowego go wprowadzenia.

  47. armatus
    13/02/2011 o 11:53 pm

    Pamiętam jak parę lat temu wszyscy nabijali się z dyrektywy Pana Prezesa „trzeba odzyskać internet”. I co? I wielkie gówno, psychiatryk zaatakował przerzutami i faktycznie opanował większość popularnych serwisów. Popularny wśród studenciaków Wykop stał się de facto pisowską szczekaczką. Otumanieni obudzą się szybciutko po nominacji Kempy na ministra sprawiedliwości, ale wtedy będzie już za późno. I wcale nie lekceważyłbym tego niby-sondażu OBOP-u, którzy rzekomo jest fejkiem. Po takiej dawce propagandy uprawianej przez ostatnie dwa lata, faktycznie sentyment propisowski (a raczej skrajnie antypowski) może być w tej grupie bardzo duży.

  48. cyncynat
    14/02/2011 o 12:43 am

    Dopiero teraz przeczytalem list naukowcow. Jezusiki.

    „Przysięga doktorska, którą składaliśmy, wspólna dla całego Uniwersytetu, w zasadzie mówi tylko o Prawdzie: „nie dla czczej chwały, ale by jaśniej błyszczało światło Prawdy, od którego dobro rodzaju ludzkiego zależy”. Każdy więc z doktorów Uniwersytetu wyrażał przekonanie, że Prawda istnieje i jego celem będzie dążenie do niej. ”

    „Pokusa zapytania za Piłatem „cóż to jest prawda”, choć pozornie atrakcyjna, jest niezwykle niebezpieczna, prowadząc w prostej drodze do nihilizmu i podając w wątpliwość nie tylko sens prowadzenia badań naukowych, ale też wszelkiej ludzkiej aktywności.”

    Czyli skladali przysiege szukac Prawde, ale nie moga zapytac pytania „cóż to jest prawda”, bo to droga prosta do „nihilizmu”. Zajebiste. Widze nadreprezentacje chemikow. Moze im powinni zafundowac jakas dodatkowa edukacje w zakresie filozofii nauki, logiki i metamatematyki? By przestali pierdolic glupoty.

  49. cyncynat
    14/02/2011 o 12:59 am

    przez chwile sie zastanawialem, czy to nieporadnosc czy jednak pierdolenie.

    ale chyba pierdolenie:

    „Pierwszym prawem logiki jest to, że z Prawdy może wynikać tylko Prawda, ale z fałszu może wynikać w sposób poprawny wszystko.”

  50. enej
    14/02/2011 o 5:25 am

    pwilkin :
    Meller jak Meller, ale tekst „naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego” – bezcenny. Ja pierdzielę, że tym ludziom nie wstyd takie bzdury wypisywać :/

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

  51. pwilkin
    14/02/2011 o 10:02 am

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

    Zastanawiałem się. Doszedłem do wniosku, że jednak nie.

  52. Quasi
    14/02/2011 o 11:46 am

    @ major

    Oj coś kręcisz, napisz lepiej, czemu o PSL, PJN, SLD nie mogę, tak jak ty o PiS, napisać, że to „to generalnie partia bezideowych niekompetnentnych miernot”

    Ale ja nie wiem czy tak o nich napisać nie można i nie pisałem nigdzie, że nie można (polityczna bieżączka nie związana z psychiatrycznością interesuje mnie mało, stąd też mało wiem o politykach nie-PiSowych). Tyle, że to jest bez większego znaczenia, wszak chodziło mi o to, że PiS zdaje się wyróżniać tym, że poza paranoicznym szaleństwem nie zdradza specjalnego zaangażowania w nic stałego, co by nie zmieniało się wraz z fluktuacjami politycznej koniunktury lub nastrojów despotycznego, acz cynicznego/bezideowego i niekompetentnego, wodza. I nawet nie ja byłem autorem tego spostrzeżenia, tylko powtórzyłem je za pandadą.

  53. enej
    14/02/2011 o 1:19 pm

    Jeśli jesteś głupi, to do innego wniosku dojść nie mogłeś.

    pwilkin :

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

    Zastanawiałem się. Doszedłem do wniosku, że jednak nie.

  54. 14/02/2011 o 2:01 pm

    cyncynat :

    Dopiero teraz przeczytalem list naukowcow. Jezusiki.

    „Przysięga doktorska, którą składaliśmy, wspólna dla całego Uniwersytetu, w zasadzie mówi tylko o Prawdzie: „nie dla czczej chwały, ale by jaśniej błyszczało światło Prawdy, od którego dobro rodzaju ludzkiego zależy”. Każdy więc z doktorów Uniwersytetu wyrażał przekonanie, że Prawda istnieje i jego celem będzie dążenie do niej. ”

    „Pokusa zapytania za Piłatem „cóż to jest prawda”, choć pozornie atrakcyjna, jest niezwykle niebezpieczna, prowadząc w prostej drodze do nihilizmu i podając w wątpliwość nie tylko sens prowadzenia badań naukowych, ale też wszelkiej ludzkiej aktywności.”

    Czyli skladali przysiege szukac Prawde, ale nie moga zapytac pytania „cóż to jest prawda”, bo to droga prosta do „nihilizmu”. Zajebiste. Widze nadreprezentacje chemikow. Moze im powinni zafundowac jakas dodatkowa edukacje w zakresie filozofii nauki, logiki i metamatematyki? By przestali pierdolic glupoty.

    Jaja to by były, gdyby za takie kretynizmy pozbawiali tych tytułów, dopiero by się towarzystwo przerzedziło. Teraz już wiesz, m.in. dlaczego polskie uniwerki są w 3 setce. A to przecież UW.

  55. 14/02/2011 o 2:03 pm

    Quasi :

    @ major

    Oj coś kręcisz, napisz lepiej, czemu o PSL, PJN, SLD nie mogę, tak jak ty o PiS, napisać, że to „to generalnie partia bezideowych niekompetnentnych miernot”

    Ale ja nie wiem czy tak o nich napisać nie można i nie pisałem nigdzie, że nie można (polityczna bieżączka nie związana z psychiatrycznością interesuje mnie mało, stąd też mało wiem o politykach nie-PiSowych). Tyle, że to jest bez większego znaczenia, wszak chodziło mi o to, że PiS zdaje się wyróżniać tym, że poza paranoicznym szaleństwem nie zdradza specjalnego zaangażowania w nic stałego, co by nie zmieniało się wraz z fluktuacjami politycznej koniunktury lub nastrojów despotycznego, acz cynicznego/bezideowego i niekompetentnego, wodza. I nawet nie ja byłem autorem tego spostrzeżenia, tylko powtórzyłem je za pandadą.

    No to samo masz i w PSL (poza ochroną przywilejów rolnictwa), i SLD (poza, nie wiem, czym) i prawdopodobnie PJN (od Jakubiak po Libickiego).

  56. 14/02/2011 o 2:04 pm

    enej :

    Jeśli jesteś głupi, to do innego wniosku dojść nie mogłeś.

    pwilkin :

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

    Zastanawiałem się. Doszedłem do wniosku, że jednak nie.

    Idź stąd, kretynie. Osoby, które nie łapią, czemu ten list jest idiotyczny, nie przechodzą selekcji na tym blogu.

  57. Quasi
    14/02/2011 o 2:33 pm

    @ major

    Jaja to by były, gdyby za takie kretynizmy pozbawiali tych tytułów, dopiero by się towarzystwo przerzedziło. Teraz już wiesz, m.in. dlaczego polskie uniwerki są w 3 setce. A to przecież UW.

    Część z nich poniekąd znam – ja lub mój brat chodziliśmy na ich wykłady. Ten list zaskoczył mnie i zbrzydził. Być może fenomen ten po części tłumaczą starcze i zdrowotne zniszczenia ciał i umysłów – schorowany prastary starzec (np. prof. Kalinowski) pewnie może mieć kłopoty z trzymaniem się poręczy…

    No to samo masz i w PSL (poza ochroną przywilejów rolnictwa), i SLD (poza, nie wiem, czym) i prawdopodobnie PJN (od Jakubiak po Libickiego).

    No właśnie nie masz tego samego. Jądrem żadnej z tych partii nie jest pozamerytoryczny obłęd. A PSLowska ochrona przywilejów rolnictwa to przecież jest (partykularny) konkret; podobnych (partykularnych) konkretnych jąder nie sposób odmówić też choćby Partii Kobiet, KPEiR, Zielonym2004.
    A o PJN to w ogóle nie ma co mówić, bo to jest twór polityczny na wczesnym etapie zarodkowym, w dodatku rokujący rychłe poronienie.

  58. pwilkin
    14/02/2011 o 4:45 pm

    Część z nich poniekąd znam – ja lub mój brat chodziliśmy na ich wykłady. Ten list zaskoczył mnie i zbrzydził. Być może fenomen ten po części tłumaczą starcze i zdrowotne zniszczenia ciał i umysłów – schorowany prastary starzec (np. prof. Kalinowski) pewnie może mieć kłopoty z trzymaniem się poręczy…

    To raczej nie o to chodzi. Szukałem na tej liście nazwisk jakichś prominentnych logików tudzież metodologów / filozofów nauki – nie doszukałem się. Problem w tym, że jeśli człowiek, który na codzień zajmuje się, dajmy na to, analizą warstw skalnych albo reakcji związków organicznych, zaczyna się bawić w metalogikę czy epistemologię, to zwyczajnie przestaje być w tej kwestii kompetentny. Tytuł naukowy jest bowiem zrelatywizowany do określonej specjalizacji – jeśli ja jestem magistrem informatyki, to moje zdanie dotyczące dajmy na to zasad kompozycji fug Bacha nie staje się z tego powodu bardziej uprawnione. Niektórym natomiast się wydaje, że ich tytuł profesorski czyni ich autorytetami w każdej dziedzinie – skutki tego są z reguły opłakane, vide wspomniany tekst.

  59. Quasi
    14/02/2011 o 5:32 pm

    @ pwilkin

    Szukałem na tej liście nazwisk jakichś prominentnych logików tudzież metodologów / filozofów nauki – nie doszukałem się.

    Bo tam, zdaje się, byli sami fizycy i chemicy.

    Problem w tym, że jeśli człowiek, który na codzień zajmuje się, dajmy na to, analizą warstw skalnych albo reakcji związków organicznych, zaczyna się bawić w metalogikę czy epistemologię, to zwyczajnie przestaje być w tej kwestii kompetentny. Tytuł naukowy jest bowiem zrelatywizowany do określonej specjalizacji (…) Niektórym natomiast się wydaje, że ich tytuł profesorski czyni ich autorytetami w każdej dziedzinie – skutki tego są z reguły opłakane, vide wspomniany tekst.

    No właśnie, to jest oczywiste. Ale pytanie brzmi: dlaczego im się tak wydaje albo zaczęło wydawać? Takiego zachowania można się spodziewać po kimś, kto nie dysponuje ekspercką wiedzą z żadnej dziedziny, ale człowiek który taką wiedzą w jakiejś dziedzinie dysponuje powinien zdawać sobie sprawę, jak ryzykowne jest wychylanie się poza swoją działkę, choćby dlatego, że zapewne nie raz widział opłakane skutki mądrzenia się laika w jego dziedzinie.

    Zresztą, nawet jeśli bardzo chcieli dołączyć tym listem do politycznej napierdalanki, to przecież nie musieli wcale robić jakichś pseudo-epistemologicznych i pseudo-psychologicznych wstępów. Po co im to było?

  60. pwilkin
    14/02/2011 o 5:42 pm

    No właśnie, to jest oczywiste. Ale pytanie brzmi: dlaczego im się tak wydaje albo zaczęło wydawać? Takiego zachowania można się spodziewać po kimś, kto nie dysponuje ekspercką wiedzą z żadnej dziedziny, ale człowiek który taką wiedzą w jakiejś dziedzinie dysponuje powinien zdawać sobie sprawę, jak ryzykowne jest wychylanie się poza swoją działkę, choćby dlatego, że zapewne nie raz widział opłakane skutki mądrzenia się laika w jego dziedzinie.
    Zresztą, nawet jeśli bardzo chcieli dołączyć tym listem do politycznej napierdalanki, to przecież nie musieli wcale robić jakichś pseudo-epistemologicznych i pseudo-psychologicznych wstępów. Po co im to było?

    Przynajmniej jedna osoba z autorów tego listu zajmuje się szeroko pojętą kognitywistyką, to tak na marginesie.

    Problem z tym listem jest taki, że po prostu zdarzają się momenty, kiedy ludzie na tyle mocno angażują się emocjonalnie w pewien spór, że czują się zmuszeni do wykorzystania wszelkich środków, jakie mają. Angażują więc swój autorytet, nie zauważając, że tenże poziom emocji przesłonił im umiejętność racjonalnej argumentacji. Ten tekst jest dość symptomatyczny – najpierw jest całkiem rzetelny opis pewnego psychologicznego zjawiska, a potem ni stąd ni zowąd wykorzystanie opisu owego zjawiska jako jednostronnego cepa w ideologicznej walce.

  61. enej
    14/02/2011 o 5:46 pm

    galopujący major :

    enej :
    Jeśli jesteś głupi, to do innego wniosku dojść nie mogłeś.

    pwilkin :

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

    Zastanawiałem się. Doszedłem do wniosku, że jednak nie.

    Idź stąd, kretynie. Osoby, które nie łapią, czemu ten list jest idiotyczny, nie przechodzą selekcji na tym blogu.

    Typowa dla lewicy selekcja w dół, im głupszy, chamski, nieetyczny, tym lepiej.
    Całe szczęście, że podobnych do was, napuszonych własną wydumaną zajebistością, jest tak mało.

  62. 14/02/2011 o 5:50 pm

    enej :

    galopujący major :

    enej :
    Jeśli jesteś głupi, to do innego wniosku dojść nie mogłeś.

    pwilkin :

    A zastanawiałeś się kiedyś, czy to nie jest tak, że oni wiedzą, co piszą, a ty jesteś głupi i nie rozumiesz?

    Zastanawiałem się. Doszedłem do wniosku, że jednak nie.

    Idź stąd, kretynie. Osoby, które nie łapią, czemu ten list jest idiotyczny, nie przechodzą selekcji na tym blogu.

    Typowa dla lewicy selekcja w dół, im głupszy, chamski, nieetyczny, tym lepiej.
    Całe szczęście, że podobnych do was, napuszonych własną wydumaną zajebistością, jest tak mało.

    Typowo prawicowe, powiesz wynocha, a i tak przyjdzie. Jesteś jakiś niedorozwinięty, czy co? Nie rozumiesz normalnego: idź stąd.

  63. aleister
    14/02/2011 o 5:50 pm

    Już zdążyli ujawnić się kolejni naukowcy, którym epistemologia pomyliła się z etyką.
    Ech.

  64. 14/02/2011 o 5:51 pm

    pwilkin :

    No właśnie, to jest oczywiste. Ale pytanie brzmi: dlaczego im się tak wydaje albo zaczęło wydawać? Takiego zachowania można się spodziewać po kimś, kto nie dysponuje ekspercką wiedzą z żadnej dziedziny, ale człowiek który taką wiedzą w jakiejś dziedzinie dysponuje powinien zdawać sobie sprawę, jak ryzykowne jest wychylanie się poza swoją działkę, choćby dlatego, że zapewne nie raz widział opłakane skutki mądrzenia się laika w jego dziedzinie.
    Zresztą, nawet jeśli bardzo chcieli dołączyć tym listem do politycznej napierdalanki, to przecież nie musieli wcale robić jakichś pseudo-epistemologicznych i pseudo-psychologicznych wstępów. Po co im to było?

    Przynajmniej jedna osoba z autorów tego listu zajmuje się szeroko pojętą kognitywistyką, to tak na marginesie.

    Problem z tym listem jest taki, że po prostu zdarzają się momenty, kiedy ludzie na tyle mocno angażują się emocjonalnie w pewien spór, że czują się zmuszeni do wykorzystania wszelkich środków, jakie mają. Angażują więc swój autorytet, nie zauważając, że tenże poziom emocji przesłonił im umiejętność racjonalnej argumentacji. Ten tekst jest dość symptomatyczny – najpierw jest całkiem rzetelny opis pewnego psychologicznego zjawiska, a potem ni stąd ni zowąd wykorzystanie opisu owego zjawiska jako jednostronnego cepa w ideologicznej walce.

    moja teoria jest taka, że oni całe życie wierzyli, że istnieje obiektywna prawda sądów politycznych, tylko nie mieli wcześniej szans się z tym ujawnić.

  65. 14/02/2011 o 5:54 pm

    aleister :

    Już zdążyli ujawnić się kolejni naukowcy, którym epistemologia pomyliła się z etyką.
    Ech.

    I jeszcze prof. dr hab. Leon Drobnik – U Medyczny Poznań – naprawdę zajebisty anestezjolog. Ech, żenada.

  66. pwilkin
    14/02/2011 o 5:58 pm

    Typowa dla lewicy selekcja w dół, im głupszy, chamski, nieetyczny, tym lepiej.
    Całe szczęście, że podobnych do was, napuszonych własną wydumaną zajebistością, jest tak mało.

    O, zostałem lewicą. Jak słodko ;>

  67. pwilkin
    14/02/2011 o 6:01 pm

    moja teoria jest taka, że oni całe życie wierzyli, że istnieje obiektywna prawda sądów politycznych, tylko nie mieli wcześniej szans się z tym ujawnić.

    Ehe. Problem w tym, że gdybym ja napisał, że całe życie wierzyłem, że są cząstki o dodatniej masie poruszające się szybciej od światła i opublikował coś takiego jako „naukowiec z UW”, to spotkałyby mnie (zasłużone) gromy. A bzdury z pogranicza logiki i metodologii nauk można, jak widać, spokojnie wypisywać… ehh, mam ochotę napisać polemikę do tego pisma wewnątrzuniwersyteckiego.

  68. pwilkin
    14/02/2011 o 6:03 pm

    Typowa dla lewicy selekcja w dół, im głupszy, chamski, nieetyczny, tym lepiej.
    Całe szczęście, że podobnych do was, napuszonych własną wydumaną zajebistością, jest tak mało.

    Na ironię zakrawa fakt, że o chamstwie cokolwiek mówi człowiek, który na dwa komentarze pod moim adresem dwa razy użył argumentu ad personam. No cóż, hipokryzja jak widać ma się dobrze.

  69. 14/02/2011 o 7:44 pm

    pwilkin :

    moja teoria jest taka, że oni całe życie wierzyli, że istnieje obiektywna prawda sądów politycznych, tylko nie mieli wcześniej szans się z tym ujawnić.

    Ehe. Problem w tym, że gdybym ja napisał, że całe życie wierzyłem, że są cząstki o dodatniej masie poruszające się szybciej od światła i opublikował coś takiego jako „naukowiec z UW”, to spotkałyby mnie (zasłużone) gromy. A bzdury z pogranicza logiki i metodologii nauk można, jak widać, spokojnie wypisywać… ehh, mam ochotę napisać polemikę do tego pisma wewnątrzuniwersyteckiego.

    No ale ty masz tego pecha, że w Polsce specem od logiki, polityki, sportu i medycyny jest każdy, więc oni po prostu uważają, że piszą jakąś oczywista oczywistość zatajoną przez salon.

  70. armatus
  71. 15/02/2011 o 12:44 pm

    To chyba ta młodzież, co popiera Jarka:

  72. armatus
    15/02/2011 o 2:23 pm

    Już się zaczynają żreć:

    http://intuicja.salon24.pl/

    Fajne:

    „Otóż OB-CIACH to nic innego, jak ruch fraktalny (w rozumieniu intuicyjnym => nigdy nie zgłębiałam zagadnień teorii ruchów fraktalnych)”

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: