Strona główna > felietonik > Mieszkać u Staśka Wielanka

Mieszkać u Staśka Wielanka

 

Z porozrzucanych tu i ówdzie memach o folklorze, miastyzmie, warszafce, krakufku, sieracu wyłania się  opowieść o dobrym i złym folklorze, jakby zło mogło być dobrem, a przecież, gdy zło jest dobrem, to zła nie ma, jest już tylko dobro, dobro, dobro! A ja się spytam Was, towarzysze, co wy wiecie o folklorze? Ja coś o tym wiem. Ja pochodzę z Łowicza – miasta strojów łowickich i słoików od Urbanków, które Jacek Hugo-Bader znalazł w Mongolii. Doprawdy, powiadam Wam, nie zna nikt folkloru, kto nie mieszkał w Łowiczu, kto nie zna łowickich pasiaków, które prześladują cię wszędzie, gdy tylko powiesz coś o swoim mieście, które też ma swojego Jana Pawła II, bo każde miasto w Polsce ma swojego Jana Pawła II. Nie wie nikt, co to znaczy, gdy jarmark łowicki pochłania budżet, a tysiące wąsów komorowskiego zalewa co roku Stary Rynek, gdzie też kiedyś stała ogromna łowiczanka, szczęśliwie już jej nie ma, przepadała, zginęła w pradawnych czasach transformacji. Nie zna folkloru, kto tysiące razy nie słyszał o wycinankach, pająkach, albo skansenie, który mieści się w centrum miasta, ale nikt go nie odwiedza, tylko łobuzy rzucali weń petami z ogródka, którego też już nie ma, a szkoda, bo powinien być. Nie wie nikt, co to piekło folkloru, kto nie widział ośmioletnich (?) dziewczynek poubieranych w te kolorowe kapoki, klęczących w skwarze na Boże Ciało, a wokół, niczym sępy, zbierają się amatorzy z bractwa Pif-Paf. Albo ciąganych na jakieś wiece PiS czy innych szatanów. Nie zna folkloru, kto nie słyszał „łowickich chłopoków”, którzy, owszem, fajnie nadają się na pijackie trolololo w podłowickich weselach, ale nie do strategii miasta, które liczy sobie circa 850 lat, a dopiero o lat kilku ma wreszcie porządną salę kinową.

Powie ktoś, że to lepiej, niż mieszkać w Żyrardowie Leszka Millera, albo Skierniewicach, gdzie urodziła się Tamara Arciuch, ale ja nie wiem, czy Tamara Arciuch też ma taką traumę, gdy słyszy słowo „folklor”, albo skoczną biesiadę ze skansenu w Maurzycach. Oczywiście, ja wiem, że to heimat, ale heimat ogólnie ssie, tak, jak nacjonalizm, szowinizm i jego piękniejszy brat patriotyzm; powiedzieć: jestem dumnym Poznaniakiem, to, ja wiem, powiedzieć: jestem dumnym Polakiem, no żałość, żałość, po trzykroć, żałość. Rzecz jasna, to wszystko mieszanka dzieciństwa, lat młodych, które przeważnie bywają piękne i jurne; mój Łowicz to pewna brama na ulicy Chopina, albo krzaczory, gdzie przyjaciel mój romantycznie rzygał truskawkami, ale, folklor łowicki zrobił bruzdę, której nikt i nic już nie zasypie. A „Żart” Kundery już na zawsze pozostanie pierwszą książką do spalenia. Ludzie, którzy zachwycają się folklorem, powinni być wirtualnie naznaczeni, powinno się ich wirtualnie pokazywać palcami, za karę powinni nosić łowickie avatary na swych blogaskach, bo sławić symboliczną przemoc polskiego folkloru, to jak zachwalać mieszkanie w tych kamienicach, o których śpiewa Stasiek Wielanek.

 

  1. 09/02/2011 o 6:30 pm

    Moja asocjacja z Łowiczem – ale pochodzi zapewne sprzed narodzin autora bloga. Otóż w czasach wczesnostudenckich (przedsamochodowych w każdym bądź razie) potrzebowałem dostać się ze Skierniewic do Poznania. Wówczas odbywało się to koleją, z przesiadką w Łowiczu właśnie. Tak zwaną długą przesiadką. Wybrałem się więc na miasto. No i oczom moim ukazał się pomnik. A w zasadzie cokół z napisem. Treści: „Żołnierzom bohaterskiej Armii Czerwonej, którzy w dniu – tutaj dzień i miesiąc, rok 1946 – zlikwidowali analfabetyzm w powiecie łowickim. Spróbowałem sobie wyobrazić, w jaki sposób można zlikwidować analfabetyzm w całym powiecie w ciągu jednego dnia.

  2. 09/02/2011 o 6:33 pm

    Heh, no jak to jak? Zakazali więc nie ma. To jak z ustawami w III i IV RP.

  3. 09/02/2011 o 6:39 pm

    Ja raczej (bo było to świeżo po lekturze Pożogi Kossak-Szczuckiej) wyobrażałem sobie razstriełki niepiśmiennych. W ten sposób poziom analfabetyzmu ogranicza się masowo i nieodwołalnie.

  4. 09/02/2011 o 7:31 pm

    Mamy święto: do MRW przyszedł prawdziwy Rebelyant i komentuje.

  5. tamizdat
    09/02/2011 o 8:00 pm

    Bardzo mi się podobało. Małpowanie dobrych wzorców z nutą oryginalności. Idź tą drogą! To napisałem ja – samozwańczy znawca i doradca.
    Pozdro

  6. cyncynat
    09/02/2011 o 8:11 pm

    Trafilem na youtubki z projektu Warsiawiak jakis miesiac temu. Pomyslalem: ja pierdole, jakie buraki! Zwlaszcza „Nie ma cwaniaka nad Warszawiakia” mnie rozwalilo.
    A kilka dni przeczytalem jak to sie podobalo WO.

  7. 09/02/2011 o 9:12 pm

    babilas :

    Ja raczej (bo było to świeżo po lekturze Pożogi Kossak-Szczuckiej) wyobrażałem sobie razstriełki niepiśmiennych. W ten sposób poziom analfabetyzmu ogranicza się masowo i nieodwołalnie.

    Co ty czytałeś, babilasie?

  8. 09/02/2011 o 9:12 pm

    Nachasz :

    Mamy święto: do MRW przyszedł prawdziwy Rebelyant i komentuje.

    Tam do razu komentuje, ssie palucha, póki co.

  9. 09/02/2011 o 9:13 pm

    tamizdat :

    Bardzo mi się podobało. Małpowanie dobrych wzorców z nutą oryginalności. Idź tą drogą! To napisałem ja – samozwańczy znawca i doradca.
    Pozdro

    Znaczy czyich wzorców?

  10. 09/02/2011 o 9:18 pm

    cyncynat :

    Trafilem na youtubki z projektu Warsiawiak jakis miesiac temu. Pomyslalem: ja pierdole, jakie buraki! Zwlaszcza „Nie ma cwaniaka nad Warszawiakia” mnie rozwalilo.
    A kilka dni przeczytalem jak to sie podobalo WO.

    Ja ten projekt rozumiem jako ironiczny dystans (te specjalne nadęte miny, ten gość chwiejący się na lodowisku, te doklejane wąsy, ten gość w centrum handlowym, ten stereotypowy gej) i stąd mi się to podoba. Natomiast, gdy przeczytałem u WO:

    „Projekt Warszawiak dodaje do tego drugą warstwę: Warszawa to miasto, w którym się walczy. Jak ktoś chce spędzać czas pijąc piwo w miłym towarzystwie, są w Polsce lepsze adresy. My tu żyjemy tak: wygraj albo przegraj. Nie ma remisu, nie ma przebacz, nie ma plusika na zachętę.
    Pod tym mottem podpisze się w Warszawie kibol i korpoludek, hipster i odpowiedzialna głowa rodziny. I pewnie tak się żyło sto lat temu w składach drewna na Powiślu. Projekcie Warszawiak, trafiliście w punkt.
    Wygraliście Warszawę.”

    Normalnie Czesiu Bielecki na konwencji PiSu, co za żałosne pierdolenie rodem z korposzkoleń.

  11. armatus
    09/02/2011 o 9:35 pm

    Nachasz :
    Mamy święto: do MRW przyszedł prawdziwy Rebelyant i komentuje.

    Przecież ten cały leontocośtam został wykopany z bebelii za nieprawomyślność i jątrzenie.

  12. cyncynat
    09/02/2011 o 11:39 pm

    galopujący major :

    cyncynat :
    Trafilem na youtubki z projektu Warsiawiak jakis miesiac temu. Pomyslalem: ja pierdole, jakie buraki! Zwlaszcza „Nie ma cwaniaka nad Warszawiakia” mnie rozwalilo.
    A kilka dni przeczytalem jak to sie podobalo WO.

    Ja ten projekt rozumiem jako ironiczny dystans (te specjalne nadęte miny, ten gość chwiejący się na lodowisku, te doklejane wąsy, ten gość w centrum handlowym, ten stereotypowy gej) i stąd mi się to podoba. Natomiast, gdy przeczytałem u WO:
    „Projekt Warszawiak dodaje do tego drugą warstwę: Warszawa to miasto, w którym się walczy. Jak ktoś chce spędzać czas pijąc piwo w miłym towarzystwie, są w Polsce lepsze adresy. My tu żyjemy tak: wygraj albo przegraj. Nie ma remisu, nie ma przebacz, nie ma plusika na zachętę.
    Pod tym mottem podpisze się w Warszawie kibol i korpoludek, hipster i odpowiedzialna głowa rodziny. I pewnie tak się żyło sto lat temu w składach drewna na Powiślu. Projekcie Warszawiak, trafiliście w punkt.
    Wygraliście Warszawę.”
    Normalnie Czesiu Bielecki na konwencji PiSu, co za żałosne pierdolenie rodem z korposzkoleń.

    Nie wydaje mi sie, ze bylo to calkowicie ironiczne, ironia jest, bo na zupelne serio chyba nawet nie potrafiliby tego uspiewac. Ale jest niezerowy element na-serio i to mi wystarczy. Prostactwo, az boli. Moze to taki etos Warszawiaka – bycie chamowitym prostakiem? Kto wie, do WO pasuje, w kazdym razie.
    Ciekawe, ze jak jeszcze bylem w Polsce, to raczej nie zauwazalem tej lokalnej odmiany buractwa. No o krakowiaczkach slyszalem pare razy (np moj tesc raz przyznal, ze za kazdym razem jak jedzie na konferencje do Krakowa, to robi mu sie niedobrze od samej mysli spotykania sie z krakowskimi naukowcami), ale raczej mnie to ominelo. No na usenecie byla grupa warszawskich onanistow, „pl.rec.warszawa”. Tyle sie rzeczy o Polsce ostatnio dowiaduje. Z bezpiecznej odleglosci.

  13. 09/02/2011 o 11:51 pm

    Oj stary, to jest prawie tak jak z polskością i Ruskimi. Podkręć kiedyś jakiegoś Polaka, jak się dowiesz skąd jest, to ci dopiero zacznie ujadać na sąsiadów. Na przykład ci, co mieszkają w Sosnowcu, albo Dąbrowie Górniczej mają pierdolca na temat błędnego zaliczania ich do Śląska. I to nawet goście z Upper Class jakby powiedział nasz warsiawiak.

  14. zatroskany_o_polske
    10/02/2011 o 2:40 am

    galopujący major :
    , co mieszkają w Sosnowcu, albo Dąbrowie Górniczej mają pierdolca na temat błędnego zaliczania ich do Śląska.

    Słusznie, bo mieszkańcowi Sosnowca po utracie pracy nawet gdy pracował w Katowicach, zasiłek dla bezrobotnych przysługiwał dwukrotnie dłużej niż mieszkańcowi Katowic! :-)
    Dlatego bo w Sosnowcu bezrobotni stanowili ponad 20% zdolnych do pracy, a w Katowicach w okolicach 5% (Niezorientowanych informuję że na tamtych terenach w skrajnych przypadkach ludzie mieszkający po dwóch stronach tej samej ulicy są w innych miastach)

  15. 10/02/2011 o 6:54 am

    zatroskany_o_polske :

    (…) mieszkańcowi Sosnowca po utracie pracy nawet gdy pracował w Katowicach, zasiłek dla bezrobotnych przysługiwał dwukrotnie dłużej niż mieszkańcowi Katowic!
    Dlatego bo w Sosnowcu bezrobotni stanowili ponad 20% zdolnych do pracy (…)

    Z ciekawości: o jakiej rzeczywistości mówisz? Mógłbyś ukorzenić to stwierdzenie (wiek, dekada)?

  16. vHF
    10/02/2011 o 9:11 am

    cyncynat :
    No o krakowiaczkach slyszalem pare razy (np moj tesc raz przyznal, ze za kazdym razem jak jedzie na konferencje do Krakowa, to robi mu sie niedobrze od samej mysli spotykania sie z krakowskimi naukowcami), ale raczej mnie to ominelo.

    Ja tez mam z Krakowem na pienku, podkrec mnie kiedys to zobaczysz.
    BTW czy jest emotikon „piana na pysku”?

  17. cyncynat
    10/02/2011 o 10:55 am

    vHF :

    cyncynat :
    No o krakowiaczkach slyszalem pare razy (np moj tesc raz przyznal, ze za kazdym razem jak jedzie na konferencje do Krakowa, to robi mu sie niedobrze od samej mysli spotykania sie z krakowskimi naukowcami), ale raczej mnie to ominelo.

    Ja tez mam z Krakowem na pienku, podkrec mnie kiedys to zobaczysz.
    BTW czy jest emotikon „piana na pysku”?

    Nie ma takiego? Mam wrazenie, ze w czasach narodzin ascii-emotikonow nie bylo chyba takiej specjalnej potrzeby – najwieksze flejmy nawet w stosunkowo poznym usenecie to byly jak imieniny u cioci.
    Prawdziwy rage w wiekszych ilosciach zagoscil dopiero na forach webowych. Niestety tam emotikony sa graficzne, a nie ascii, ale dla demonstracji zajrzyjmy na forum hardkorowych graczy rpg – rpgcodex.net (lata temu zagladalem tak w poszukiwaniu lolcontentu). Hardkorowi gracze rpg potrzeguja az dwoch osobnych emotikonow na rage:


    PS
    A jest jakis emotikon na lizanie po jajkach? Bo wydaje mi sie, ze jest absolutnie konieczny dla polskiej blogosfery.

  18. cyncynat
    10/02/2011 o 11:10 am

    pomocny google images: http://www.easyfreesmileys.com/smileys/free-sexy-smileys-938.gif

    ale cos nie wydaje mi sie, ze znajdzie uznanie polskiej blogosfery. zbyt doslowny.

  19. mrw
    10/02/2011 o 2:47 pm

    Widzę, że kolega Cyncynat nie może żyć bez tej emoty, więc – znaj gest – zaprojektuję taką. Proszę :P8-

  20. mrw
    10/02/2011 o 2:48 pm

    Tam jest oczywiście „:” i „P”, Majorze, wyłączyłbyś te żółte mordy.

  21. vHF
    10/02/2011 o 2:50 pm

    Dobre.
    Prosze jeszcze o „piane na pysku” dla mnie.

  22. zatroskany_o_polske
    10/02/2011 o 6:08 pm

    babilas :

    zatroskany_o_polske :
    Z ciekawości: o jakiej rzeczywistości mówisz? Mógłbyś ukorzenić to stwierdzenie (wiek, dekada)?

    Nawet tu i teraz, choć pisząc miałem na myśli koniec lat 90 ubiegłego wieku.
    Zasiłek wypłacany jest przez 6 miesięcy. Gdy stopa bezrobocia w powiecie bezrobotnego przekracza o ustalony procent średnia krajową jest przedłużany do 12 miesięcy. Na Górnym Śląsku i Zagłębiu większe miasta są powiatami miejskimi, stad ten paradoks. Sosnowiec był pierwszym miastem w Górnośląskim Zagłębiu Przemysłowym w którym zlikwidowano kopalnie.
    (Liczb które podałem proszę nie brać dosłownie, zmieniały się w różnych latach, chodziło mi tylko o zilustrowanie zasady).
    http://www.wup-katowice.pl/badania_i_analizy/statystyka_wykresy/stopa_bezrobocia

  23. cyncynat
    10/02/2011 o 7:31 pm

    mrw :
    Widzę, że kolega Cyncynat nie może żyć bez tej emoty, więc – znaj gest – zaprojektuję taką. Proszę 8-

    dziekuje, to teraz musze tylko przekonac zainteresowanych do uzywania tego, a nie tekstowych odpowiednikow (including, but not limited to „daj, daj komcia”, „swietna notka, panie redaktorze”)

  24. 10/02/2011 o 7:56 pm

    :P8-d:

  25. 11/02/2011 o 4:54 pm

    @cyncynat

    Nikt Cię nie lubi i jesteś zgorzkniały.

  26. cyncynat
    11/02/2011 o 8:24 pm

    Nikt mnie nie poprosi o komcia? Nikt mnie nie wpisze do blogrolki? Nikt nie zaglosuje na mnie w konkursie Blog Roku?!
    Chyba nigdy moja egzystencja nie byla taka pozbawiona sensu od czasu smierci JP2.

  27. 11/02/2011 o 8:50 pm

    Sarkazm jest taki smutny.

  28. cyncynat
    11/02/2011 o 9:03 pm

    Wlasnie sie poplakalem.

  29. cyncynat
    11/02/2011 o 10:59 pm

    Poza tym, uzylem bardzo ogolnego zwrotu „polska blogosfera”, a prosze popatrzec kogo tu zanioslo.
    Moze jeszcze nameste tu zawita? Z naukowym wykladem „Ja i moja blogrolka”.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: