Strona główna > felietonik > Wampiry z Łagiewnik

Wampiry z Łagiewnik

A jednak nie kości, a ampułka z krwią Karola Wojtyły  ma zostać umieszczona w krakowskich Łagiewnikach, co jest ostatecznym dowodem, że wampiry opanowały już nie tylko popkulturę, ale i polską wiarę katolicką. Z drugiej strony lepiej chyba, że krew niż miednica, nawet jeśli z tekstu wynika, iż została od pacjenta Wojtyły poniekąd wyłudzona. Trudno bowiem o bardziej namacalny dowód twierdzenia, że „Kościół katolicki sp. z o.o.” rzeczywiście cos ma z korporacji krwiopijców. Zwłaszcza. że przecież wiadomo, iż w Polsce wszystko należy brać jak najbardziej dosłownie (patrz słynne „drożniemy watahy”). Oczywiście wynik procesu beatyfikacyjnego miał coś wspólnego z procesem, głośnej ostatnio, komisji MAK – w obu przypadkach bukmacherzy raczej zakładów nie przyjmowali, bo wynik był przecież z góry wiadomy. Ale nawet jeśli cywilizacjaśmierdzi spyta: jak to jest, że krew pacjenta zmarłego na sepsę nie została zniszczona, tylko będzie eksponowana, bynajmniej nie w jakimś laboratorium, to niechaj cywilizacja się nie trwoży. Zmiesza się bowiem ową krew z cudowną hostią z Sokółki i tak uzdrowionym koktajlem napoi miliony Polaków przed wojną z Rosją. Zupełnie jak w Asterixie, podobno poskutkowało.

Advertisements
  1. 13/01/2011 o 2:14 pm

    z Bogiem

  2. 13/01/2011 o 2:28 pm

    I Maryją.

  3. Walpurg
    13/01/2011 o 7:53 pm

    Gdzieś we Włoszech jest jakieś sanktuarium, w którym zaschnięta w ampułce krew jakiegoś świętego rzekomo upłynnia się co kilka lat z jakiejś okazji.

    Ciekawe, czy krew Wojtyły też będzie się upłynniać (bo teraz jest chyba w stanie stałym, o ile Bóg nie ingeruje w prawa fizyki!) i przy jakiej okazji?

  4. 13/01/2011 o 8:30 pm

    Walpurg :
    Gdzieś we Włoszech jest jakieś sanktuarium, w którym zaschnięta w ampułce krew jakiegoś świętego rzekomo upłynnia się co kilka lat z jakiejś okazji.

    Neapol. San Gennaro (zwany po polsku Januarym). Doczytaj sobie u Nietzchego w (nomen-omen) The Gay Science

  5. Gammon No.82
    13/01/2011 o 9:53 pm

    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

  6. otto
    13/01/2011 o 10:08 pm

    Gammon No.82 :
    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

    suchej czy upłynnionej?

  7. Gammon No.82
    13/01/2011 o 10:49 pm

    otto :

    Gammon No.82 :
    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

    suchej czy upłynnionej?

    Na wpół ściętej, jak jajecznica.

  8. zatroskany_o_polske
    13/01/2011 o 11:43 pm

    Gammon No.82 :
    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

    Kompromis między morzem a ampułką?

  9. 13/01/2011 o 11:53 pm

    Walpurg :

    Gdzieś we Włoszech jest jakieś sanktuarium, w którym zaschnięta w ampułce krew jakiegoś świętego rzekomo upłynnia się co kilka lat z jakiejś okazji.

    Ciekawe, czy krew Wojtyły też będzie się upłynniać (bo teraz jest chyba w stanie stałym, o ile Bóg nie ingeruje w prawa fizyki!) i przy jakiej okazji?

    Przy okazji każdych wyborów i każdych zamachów.

  10. 13/01/2011 o 11:53 pm

    Gammon No.82 :

    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

    Prawie jak przerabianie na macę.

  11. Gammon No.82
    14/01/2011 o 9:17 am

    zatroskany_o_polske :

    Gammon No.82 :
    Proponuję kompromis: miednica pełna krwi.

    Kompromis między morzem a ampułką?

    Nie, GM napisał, że lepiej krew, niż miednica, ale czemu nie krew w miednicy?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: