Strona główna > felietonik > Coś się przejaśnia

Coś się przejaśnia

Mam kłopot z filmem „Mgła”, ale nie taki, jak zwolennicy jedynie słusznej tezy o winie pilotów, względnie samego Lecha Kaczyńskiego, o świetnej współpracy polsko-rosyjskiej i o niepodważalnie dobrych chęciach rządu Donalda Tuska. Nie mam problemu z tym, że „Mgła” pokazuje jedynie – bez komentarza przecież – opinie „jednej strony”. Jakaż bowiem może być w tej sprawie „druga strona”? Urzędnicy Kancelarii Prezydenta z czasów Lecha Kaczyńskiego mówią o swoich emocjach i odczuciach – mają do nich prawo – a także o faktach. W kwestii faktów zaś żadnej „drugiej strony” nie ma. Jest tylko prawda. Albo jest prawdą, że kolumna z Jarosławem Kaczyńskim była celowo wstrzymywana na drodze do Smoleńska, żeby pierwszy mógł dotrzeć na miejsce katastrofy premier Tusk, albo nie. Albo jest prawdą, że urzędnicy Kancelarii Premiera cynicznie dywagowali, jak najlepiej ustawić Tuska z Putinem do zdjęcia, podczas gdy niedaleko leżały zwłoki prezydenta Rzeczypospolitej, albo nie.

Oczywiście, chciałbym usłyszeć ze strony ludzi premiera opinię w tych sprawach, choćby po to, aby móc otwarcie stwierdzić, że ktoś tu po prostu ordynarnie kłamie. Jednak zadawanie tych pytań ludziom Tuska nie było obowiązkiem Lichockiej i Dłużewskiej. One miały swoją autorską koncepcję – spójną i zasadną. Należałoby natomiast oczekiwać, że tematy, które tak silnie wybrzmiewają w „Mgle”, podejmą inni dziennikarze – ci, z którymi premier Tusk jeszcze łaskawie rozmawia (bo ze mną na przykład – nie) i zadadzą odpowiednie pytania.

Łukasz Warzecha

 

Jeśli dobrze zrozumiałem koncepcję „dziennikarskiej analizy faktów”, świeżo ujawnionego miłośnika Kanta, to zdaje się, że uprawniony będzie pogląd, jakoby w hipotetycznym filmie o winie pilotów pod Smoleńskiem, też drugiej strony być nie może. Albowiem, cytując autora: w kwestii faktów zaś żadnej „drugiej strony” nie ma i albo piloci zawinili, albo nie. Podobnie drugiej strony nie może być w słynnym „Dramacie w Trzech Aktach”, bo albo Kaczyński brał łapówki, albo nie. Oczywiście  chciałbym usłyszeć ze strony ludzi premiera opinię w tych sprawach, choćby po to, aby móc otwarcie stwierdzić, że ktoś tu po prostu ordynarnie kłamie. Jednak zadawanie tych pytań ludziom Kaczyńskiego nie było obowiązkiem twórców „Dramatu”.

Napisałbym, że dobrze, iż przynajmniej to jedno się wyjaśniło, ale wyjaśniło się też parę innych kwestii. Kwestii, które dla cywilizacjiśmierdzi jasne było od początku, ale zawsze dobrze jest mieć pod ręką deklaracje drugiej strony, nawet jeśli zdaniem niektórych w kwestii faktów zaś żadnej „drugiej strony” nie ma:

 

Z polskiej perspektywy postępowanie Orbana wygląda znajomo – przypomina nieco Jarosława Kaczyńskiego z jego projektem IV RP. A i chór krytyków jest tak samo wybiórczy w swoim oburzeniu.

Piotr Semka

 

Paweł Milcarek stokroć lepiej by zrobił, gdyby nie wypowiadał się na temat upolitycznienia mediów publicznych i w swej gawrze cicho siedział. Kto chce bowiem pamięta – ja pamiętam – jak został w 2009 r.  z woli środowiska Marka Jurka oraz przedstawicieli LPR-u i PiS-u w Radzie Nadzorczej Polskiego Radia dyrektorem programu 2 Polskiego Radia. Jego nominacja,  już nawet nie partyjna a wybitnie środowiskowo-sitwowa (forsujący go członek Rady Nadzorczej PR, Bogusław Kiernicki był wydawcą pisma, którego redaktorem naczelnym, czyli pracownikiem,  był Milcarek!), uniemożliwiła objęcie funkcji dyrektora programu 2 PR prof. Krzysztofowi Rutkowskiemu wybitnemu intelektualiście ( i radiowcowi! Wiele lat pracy w radiu francuskim RFI), który został na tę funkcję powołany przez zarząd radia w ostatnich dniach mojego prezesowania. (…)

Krzysztof Czabański

 

Oczywiście w założeniu twórców IPN miał być apolityczny, ale w polskich realiach to fikcja. Ponieważ mieliśmy nad Wisłą lewicową dyktaturę, próba jej rozliczenia jest na rękę przede wszystkim prawicy i IPN od początku był z nią utożsamiany.  I dlatego ataki na IPN  zaczęły się już za rządów jego pierwszego prezesa Leona Kieresa, który był człowiekiem centrum i przeciwnikiem wszelkich radykalizmów. Nasiliły się natomiast za prezesury Janusza Kurtyki, który rzeczywiście w kilku przypadkach niepotrzebnie przechylił IPN w stronę PiS, dając amunicję naszym przeciwnikom.

Antoni Dudek

Advertisements
  1. adas
    07/01/2011 o 1:10 pm

    Ale się prosisz o moje spamowanie!

    Dokładnie to samo sobie wyboldowałem u Warzechy. Bardzo mi się podoba takie podejście do etyki zawodowej, którą tak chętnie w innych wypadkach (jak traci się etat) się szermuje. Nie żebym bym szczególnym fanem „dogmatu” o drugiej stronie, bo to się robi najczęściej na odpierdol przecież.

    Warzecha jest rozwojowy, a nie wierzyliście mi! Wypisz wymaluj – prezes TVP. Odzyskanej TVP, choć dziś jeszcze nie wiem przez kogo. Zobaczycie.

    Orban mnie zaczyna fascynować. A dokładnie: jego percepcja u nas. Bo ja rozumiem, że odwołuje się do tradycji narodowej i chrześcijańskiej. Nawet rozumiem dbanie o porządek w mediach, choć gdzie indziej czytam że media na Hungarii mają w sumie prawicowe. Ale ciągłe naprawianie standardów mediów to taki fetysz, dawniej myślałem ze raczej lewicowy (więcej kultury, mniej wolnego… pardon, komercji!). Aha, i jak zwykle się dowiedziałem, że Węgrzy już dawno mają za sobą lustrację, co mnie trochę zastanawia, bo rok temu czy dwa nawet u nas pisano o problemach kapłanów tamtejszych. Ale oprócz tego dowiaduję się, że Orban:

    – w zasadzie zlikwidował ichnie OFE (i za co teraz kopać Tuska, za to że odebrał, czy za to ze nie odebrał wszystkiego?)
    – daje „gigantyczne” ulgi na rodzinę po trzecim dziecku (a to jak wiadomo sprawia, że biedota rodzi więcej dzieci, pokolenia się degenerują na socjalu, a do takiego kraju wkrótce ściągają Murzynki, Turki i inni… Polacy, patrz Szwecja)
    – obłożył swoistym domiarem banki i koncerny międzynarodowe (i tutaj widzę te wszystkie dzieciaki w kapturach, rzucające kamieniem w Davos czy innej Pradze. A głupio mi było, że Moore’a oglądam… czasem)

    PS Będzie jeszcze o Dudku, ale od dziś czeka nas wysyp tekstów o WOŚP. Wątpię by dało się spłodzić coś bardziej obrzydliwego niż
    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/wielka-orkiestra-zimowej-pomocy,1424922
    bo ja człowiek małej wiary jestem.

  2. adas
    07/01/2011 o 1:19 pm

    Dudek to takie wymarzone alibi dla wykształciucha takiego jak ja, który (już) w lustrację nie wierzy, jako o cudownym środku leczącym wszystko, od biegunki po raka. Bo facet ma zawsze coś lekko na kontrze do swoich bardziej radykalnych kolegów do powiedzenia. Albo po prostu jest tak naiwny, ze to co inni mówią po korytarzach, on wyjawia przy ludziach.

    I np. obecnie wychodzi mi na to, że Zapatero ma mocny mandat do rządzenia. Hiszpanie do 2004 nie rozliczyli się przecież z dyktaturą. Prawicową dyktaturą.

  3. mtwapa
    07/01/2011 o 1:36 pm

    Ja takze mam zastrzezenia do filmu „Redachtur Warzecha, seryjny pedofil-morderca” przedstawiajacy uczucia i emocje urzednikow kancelari internetowej spolki „Ziutek i synowie”. Urzednicy owi mowia takze o faktach, W kwesti faktow zas zadnej drugiej strony nie ma. Jaaz to moglaby byc ta druga strona? Czy warto tracic bezcenny czas antenowy na lgarstwa jakiegos tfu zboczenca?

  4. Ejczbibi
    07/01/2011 o 2:53 pm

    A tymczasem niejakiego Warzechy jak każdego geniusza nawet jemu współcześni nie rozumieją, na co się rozpaczliwie uskarża:

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/265802,miedzy-nami-sekciarzami

    Hy ***** hy

  5. 07/01/2011 o 4:31 pm

    adas :

    Ale się prosisz o moje spamowanie!

    Dokładnie to samo sobie wyboldowałem u Warzechy. Bardzo mi się podoba takie podejście do etyki zawodowej, którą tak chętnie w innych wypadkach (jak traci się etat) się szermuje. Nie żebym bym szczególnym fanem „dogmatu” o drugiej stronie, bo to się robi najczęściej na odpierdol przecież.

    Warzecha jest rozwojowy, a nie wierzyliście mi! Wypisz wymaluj – prezes TVP. Odzyskanej TVP, choć dziś jeszcze nie wiem przez kogo. Zobaczycie.

    Orban mnie zaczyna fascynować. A dokładnie: jego percepcja u nas. Bo ja rozumiem, że odwołuje się do tradycji narodowej i chrześcijańskiej. Nawet rozumiem dbanie o porządek w mediach, choć gdzie indziej czytam że media na Hungarii mają w sumie prawicowe. Ale ciągłe naprawianie standardów mediów to taki fetysz, dawniej myślałem ze raczej lewicowy (więcej kultury, mniej wolnego… pardon, komercji!). Aha, i jak zwykle się dowiedziałem, że Węgrzy już dawno mają za sobą lustrację, co mnie trochę zastanawia, bo rok temu czy dwa nawet u nas pisano o problemach kapłanów tamtejszych. Ale oprócz tego dowiaduję się, że Orban:

    – w zasadzie zlikwidował ichnie OFE (i za co teraz kopać Tuska, za to że odebrał, czy za to ze nie odebrał wszystkiego?)
    – daje „gigantyczne” ulgi na rodzinę po trzecim dziecku (a to jak wiadomo sprawia, że biedota rodzi więcej dzieci, pokolenia się degenerują na socjalu, a do takiego kraju wkrótce ściągają Murzynki, Turki i inni… Polacy, patrz Szwecja)
    – obłożył swoistym domiarem banki i koncerny międzynarodowe (i tutaj widzę te wszystkie dzieciaki w kapturach, rzucające kamieniem w Davos czy innej Pradze. A głupio mi było, że Moore’a oglądam… czasem)

    PS Będzie jeszcze o Dudku, ale od dziś czeka nas wysyp tekstów o WOŚP. Wątpię by dało się spłodzić coś bardziej obrzydliwego niż
    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/wielka-orkiestra-zimowej-pomocy,1424922
    bo ja człowiek małej wiary jestem.

    Hmm http://www.krytykapolityczna.pl/MichalSutowski/Orbanczyliliberalnenieporozumienie/menuid-295.html

  6. 07/01/2011 o 4:32 pm

    adas :

    Dudek to takie wymarzone alibi dla wykształciucha takiego jak ja, który (już) w lustrację nie wierzy, jako o cudownym środku leczącym wszystko, od biegunki po raka. Bo facet ma zawsze coś lekko na kontrze do swoich bardziej radykalnych kolegów do powiedzenia. Albo po prostu jest tak naiwny, ze to co inni mówią po korytarzach, on wyjawia przy ludziach.

    I np. obecnie wychodzi mi na to, że Zapatero ma mocny mandat do rządzenia. Hiszpanie do 2004 nie rozliczyli się przecież z dyktaturą. Prawicową dyktaturą.

    Dudek to prawica z KPN, przynajmniej częściowo. Oni chyba nie potrafią pokochać Krzyże i tow. Jasińskiego miłością, jaką nakazał Jarek.

  7. 07/01/2011 o 4:34 pm

    mtwapa :

    Ja takze mam zastrzezenia do filmu „Redachtur Warzecha, seryjny pedofil-morderca” przedstawiajacy uczucia i emocje urzednikow kancelari internetowej spolki „Ziutek i synowie”. Urzednicy owi mowia takze o faktach, W kwesti faktow zas zadnej drugiej strony nie ma. Jaaz to moglaby byc ta druga strona? Czy warto tracic bezcenny czas antenowy na lgarstwa jakiegos tfu zboczenca?

    Tam jest jeszcze jeden fajny fragment. O dumie z Faktu, he, he:

    „Chcę być dobrze zrozumiany: uważam, że Lichocka i Dłużewska zrobiły świetną robotę, ale jej rezultat od razu pozwoliły zaszufladkować. Ja swój obowiązek jako dziennikarza widzę inaczej: o Smoleńsku trzeba pisać i mówić do znudzenia (co robi np. moja gazeta, z czego jestem dumny, a także „Rzeczpospolita”), ale koniecznie trzeba tę tragedię ukazywać w oderwaniu od partyjnych lojalności. To sprawa wszystkich Polaków, a nie jedynie zwolenników PiS. Szkoda, że autorki „Mgły” najwyraźniej widzą sytuację inaczej.”

    Ciekawe czy jest dumny jak kłamali o samobójstwach Betanek?

  8. 07/01/2011 o 4:38 pm

    Ejczbibi :

    A tymczasem niejakiego Warzechy jak każdego geniusza nawet jemu współcześni nie rozumieją, na co się rozpaczliwie uskarża:

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/265802,miedzy-nami-sekciarzami

    Hy ***** hy

    Oh, jakie to straszne, ale najlepszy jet fragment

    „Istotę mojego tekstu zauważył i lapidarnie opisał Gaudi, komentując tekst poświęcony mojemu w Salonie24. Pozdrawiam go serdecznie, gdyż jest jedną z niewielu osób, które zrozumiały, o co mi chodziło. Oto jego komentarz:

    „Warzecha opisuje rzeczywistość. Pokazuje wyraźnie, że dzieje się źle, że ten film pojawia się wyłącznie w środowisku skrajnie spolaryzowanym, do którego on sam zresztą należy.(…)”

    Och, to już Warzecha nie „siedzi na barykadzie”, na której się „najwięcej obrywa” tylko zgadza się, że należy do środowiska skrajnie spolaryzowanego? A przecież niedawno coś jęczał wypisywaniu się, he, he z wojny polsko-polskiej.

  9. zatroskany_o_polske
    07/01/2011 o 6:30 pm

    „Albo po prostu [Dudek] jest tak naiwny, ze to co inni mówią po korytarzach, on wyjawia przy ludziach.”

    A może cwany?
    Zbliża się w końcu czas rozstrzygnięć w IPN, tym bardziej że znów „znikąd” pojawiły się kwity na faceta z ambasady w Moskwie, skorelowane w czasie z opowieściami o jego nagannym zachowania przy leżącym w niemal katyńskim błocie, Panem Prezydentem.

  10. Koniec Polski Prawej
    07/01/2011 o 6:38 pm

    Dudek to taki drugi Migalski, gdzie ambicje przewyższają możliwości intelektualne. Pamiętacie Dudkowe „odkrycie” w sprawie notatki Anoszkina? Odkrycie jak w dowcipie „Kto wynalazł rower? Radziecki żołnierz Iwan Iwanowicz. Wynalazł poniemiecki rower na strychu”.

    A Warzecha to pewno jest dumny i z tego że Fuckt opublikował zdjęcia 14-latki, ofiary gwałtu zbiorowego.

  11. adas
    07/01/2011 o 7:26 pm

    @ Major

    No właśnie, ja za mało czytam, a za dużo piszę. Ale to trochę przypomina przerzucanie gorącego ziemniaka. Ziemniaka idei. I robi się trochę śmiesznie, gdy jedni u Orbana kupują to co zdążyli (i to kiedy ostatni raz?, 10 dni temu?) kompletnie zjebać u Tuska, a drudzy nagle znajdują to, co ciągnie od dekady ruch a…globalistyczny, u de generała Gaulle’a i w Republice Weimarskiej.

    Jestem coraz większym fanem politycznego postmodernizmu. Poszukiwania ideowej czystości nigdy się dobrze nie kończą.

  12. adas
    07/01/2011 o 7:34 pm

    @ Dudek

    Kolejne Prawo adasa: Jak ktoś mu się – via telewizor – wydaje względnie porządnym człowiekiem, to z pewnością jest strasznym ch…m.

    Może i w tym przypadku się to prawo za chwilę sprawdzi, ale Dudek medialnie na tle kolegów (i to nie tylko „pisowskich”) robi niezłe wrażenie. Potrafi sam wspomnieć niewygodne nawet dla swego poglądu fakty/interpretacje, nie jest zacietrzewiony i raczej unika osobistych wycieczek.

  13. 07/01/2011 o 8:43 pm

    adas :

    @ Major

    No właśnie, ja za mało czytam, a za dużo piszę. Ale to trochę przypomina przerzucanie gorącego ziemniaka. Ziemniaka idei. I robi się trochę śmiesznie, gdy jedni u Orbana kupują to co zdążyli (i to kiedy ostatni raz?, 10 dni temu?) kompletnie zjebać u Tuska, a drudzy nagle znajdują to, co ciągnie od dekady ruch a…globalistyczny, u de generała Gaulle’a i w Republice Weimarskiej.

    Jestem coraz większym fanem politycznego postmodernizmu. Poszukiwania ideowej czystości nigdy się dobrze nie kończą.

    Tak, miło, ale to tylko dowód na to, że jedzie się na emocjach i szufladkach, na niczym więcej.

  14. Anonim
    07/01/2011 o 10:39 pm

    To w Fakcie pisuje nie tylko bachista, ale i kantysta…Czapki z głów przed takim intelektem.

    wszystkiego dobrego w nowym roku

  15. Chevalier
    08/01/2011 o 10:38 am

    Powyższe to ode mnie

  16. Ejczbibi
    08/01/2011 o 11:11 am

    A tymczasem w Czelabińsku…
    prawi biją się z jeszcze bardziej prawymi:

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/266032,to-pan-klamie-panie-sakiewicz

  17. 08/01/2011 o 11:40 am

    NO właśnie telenowela się rozkręca:)
    Jacy oni są zabawni.

  18. gatorinho
    08/01/2011 o 11:54 am

    grześ :
    NO właśnie telenowela się rozkręca:)
    Jacy oni są zabawni.

    Rewelacja! Akurat jem wędzoną rybkę i piję zieloną herbatę – do lektury tych patafianów jak znalazł :-) Miłe sobotnie południe.

  19. adas
    08/01/2011 o 2:23 pm

    To nic. Spójrzcie jak Sakiewicz cenzuruje, wolność słowa ogranicza. Nieledwie jak Gutek, jak Michnik:

    „Zgodnie z życzeniem administracji salonu składamy oficjalne oświadczenie.

    Redakcja Gazety Polskiej nie życzy sobie publikacji filmu „Mgła” (zamieszczonego na you tube) w notkach blogerów s24. Gazeta Polska poniosła określone koszty produkcji i dochód ze sprzedaży filmu umożliwi produkcję następnego. Będziemy bezwzględnie zwalczali wszelkie próby promocji kopii pirackich.

    Redakcja”

    Kasa od Prawdy ważniejsza?

  20. gatorinho
    08/01/2011 o 2:55 pm

    adas :
    To nic. Spójrzcie jak Sakiewicz cenzuruje, wolność słowa ogranicza. Nieledwie jak Gutek, jak Michnik:
    „Zgodnie z życzeniem administracji salonu składamy oficjalne oświadczenie.
    Redakcja Gazety Polskiej nie życzy sobie publikacji filmu „Mgła” (zamieszczonego na you tube) w notkach blogerów s24. Gazeta Polska poniosła określone koszty produkcji i dochód ze sprzedaży filmu umożliwi produkcję następnego. Będziemy bezwzględnie zwalczali wszelkie próby promocji kopii pirackich.
    Redakcja”
    Kasa od Prawdy ważniejsza?

    Ciekawe co na to ten buc nicpoń? Hehe

  21. 08/01/2011 o 9:25 pm

    He, he zajebiste, kłamie Pan, nie to Pan kłamie, zawieszam relację, kocham Pana, ludzie uspokójcie się, maszyna do robienia mgły ciągle pracuje…

    BTW Moja ulubiona akcja, tym razem nie za bardzo wiedzą, czy bardziej czytać, czy śpiewać, więc robią jedno i drugie. Czyli psychiatryk w realu:

    http://intuicja.salon24.pl/266233,to-sobie-pokoledowalismy-video-tez-juz-jest-a-co

  22. Ejczbibi
    08/01/2011 o 11:14 pm

    galopujący major :
    BTW Moja ulubiona akcja, tym razem nie za bardzo wiedzą, czy bardziej czytać, czy śpiewać, więc robią jedno i drugie.

    Najbardziej mnie ciekawi, czy ktoś z nich jeszcze pamięta, jaki cel pierwotnie miała ta ich akcja, hyhy.

  23. 09/01/2011 o 12:12 am

    Ejczbibi :

    galopujący major :
    BTW Moja ulubiona akcja, tym razem nie za bardzo wiedzą, czy bardziej czytać, czy śpiewać, więc robią jedno i drugie.

    Najbardziej mnie ciekawi, czy ktoś z nich jeszcze pamięta, jaki cel pierwotnie miała ta ich akcja, hyhy.

    Ja czekam na jakieś combo: 8 akcji w jednym, plus 3 demonstracje i zbieranie podpisów.

    BTW uśmiałem się jak norka. Tytuł notki bucowaty, ale wizja czarnoskórych aktorów grających Polaków w Mgle rodem z Monty Pythona.

    http://miltonv2.salon24.pl/266184,mgla-dla-ciemnego-ludu

  24. adas
    09/01/2011 o 1:04 am

    Milton to geniusz! I tylko dlaczego tak przeszkadza, tym którzy cenią wyrazistość, cięte pióro i własne poglądy…

  25. adas
    09/01/2011 o 1:11 am

    prawicowa interpunkcja, podsumować ją trzeba …

  26. 09/01/2011 o 1:13 am

    Z tym geniuszem to nie przesadzajmy, ale dla psychiatryka Milton to poziom onetu, a dobry dowcip to pinezki, heh.

  27. zatroskany_o_polske
    09/01/2011 o 2:07 am

    adas :
    Milton to geniusz! I tylko dlaczego tak przeszkadza, tym którzy cenią wyrazistość, cięte pióro i własne poglądy…

    Czy to coś oznacza ze jedyny biały miałby grać Wassermanna?

    Jeżeli nie, to nie rozumiem dlaczego spostponował takimi rolami, tylu świetnych aktorek i aktorów?

  28. wasyl
    09/01/2011 o 2:32 am

    tak naprawdę to niczym się od psychiatrykowców nie różnicie. Macie tylko mniejszy oddział.Dzięki temu wasza intelektualna mizeria jest lepiej widoczna.

  29. adas
    09/01/2011 o 3:31 am

    Wasylu Drogi, używanie w moim kontekście słowa „intelektualna” to zdecydowanie przesada. Mizeria już wcześniej.

  30. zatroskany_o_polske
    09/01/2011 o 9:01 am

    wasyl :
    tak naprawdę to niczym się od psychiatrykowców nie różnicie.

    Napisz to samo u Jankego. Zauważysz różnicę.

  31. 09/01/2011 o 11:02 am

    A propos psychiatryka, padłem po prostu:)

    Polecam ten komentarz:

    http://coryllus.salon24.pl/266014,pretensjonalnosc-jako-wyroznik-postkomunistycznych-elit#comment_3787252

    A w ogóle zabawna rzecz, najbardziej pretensjonalny bloger pisze o tym jacy inni są pretensjonalni:)

  32. 09/01/2011 o 11:02 am

    Wasylu,

    „intelektualna mizeria”

    e tam ja tam zwyczajnie głupi jestem po prostu:)

  33. 09/01/2011 o 11:36 am

    wasyl :

    tak naprawdę to niczym się od psychiatrykowców nie różnicie. Macie tylko mniejszy oddział.Dzięki temu wasza intelektualna mizeria jest lepiej widoczna.

    Oj, jaki bardzo jestem zdystansowany i pośrodku. No co za retoryczna nędza, he, he. Jakby Cezary Krysztopa przyszedł tu ze swoim rysunkiem.

    BTW Mam nadzieję, że nie jesteś tym wasylemzlym, ani matrioszką, bo jeśli tak, to żegnam.

  34. 09/01/2011 o 12:03 pm

    Buhahaha we wczorajszej ankiecie psychiatryka 80% pacjentów opowiedziało się za tym, że zamiast Owsiaka, państwo powinno zajmować się opieką zdrowotną. W dzisiejszej 48& jest za zmniejszenie podatków i pozostawienie tej sprawy w gestii każdego obywatela.

  35. Ejczbibi
    09/01/2011 o 12:36 pm

    Ojej, w końcu w niedzielę podaje się świąteczne pigułki.

  36. zatroskany_o_polske
    09/01/2011 o 3:10 pm

    grześ :
    A propos psychiatryka, padłem po prostu:)
    Polecam ten komentarz:
    http://coryllus.salon24.pl/266014,pretensjonalnosc-jako-wyroznik-postkomunistycznych-elit#comment_3787252
    A w ogóle zabawna rzecz, najbardziej pretensjonalny bloger pisze o tym jacy inni są pretensjonalni:)

    A ponadto dał dupy.
    Akurat w filmie który cytuje Coryllus(En cas de malheur), Gabin zakochał się w Bardotce.
    Ale ważniejsze – sądząc po fotografiach z tego filmu oraz po tym co co zapamiętał, Coryllus chyba już za młodu był „pretensjonalny” :-)



    http://www.toutlecine.com/images/star/0001/00011173-jean-gabin.html

  37. wasyl
    09/01/2011 o 4:02 pm

    Gospodarzu,

    ja jestem Wasylem dobrym ;-)

    Zdystansowany odrobinę jestem. Mam ten komfort, że patrzę sobie z boku i na psychiatryk i na Was i na różne inne miejsca. Wszystkie one przypominają trochę domy dla obłąkanych i różnią się tak naprawdę wyłącznie skalą.

    O fanklubie W.O. można by napisać przyzwoitą dysertację. To jest jedno z tych miejsc szczególnych, gdzie lubię zaglądać. Ich wyśmienite mniemanie o samych sobie jest tak urocze ;-)

    Wszystkim Państwu, z osiedlowego klubu małego stoika, życzę zdrowia w Nowym Roku!

    Pozdrawiam

  38. 09/01/2011 o 5:05 pm

    Próbowałem kiedyś zrozumieć związek między „byciem zdystansowanym” a, jak to ująłeś, „intelektualną mizerią”, ale mi nie szło. Wyszło mi za to tchórzostwo, lenistwo i samozadowolenie intelektualne zdystansowanego. Czyli jakaś taka Kolenda-Zalewska albo lajtowy Hołownia.

    BTW Akurat wśród czytelników tego blogu fanklub WO ma bardzo różne opinie.

  39. cyncynat
    09/01/2011 o 5:41 pm

    A NZ ti taka sama Polska, tylko „po drugiej stronie” (globu) :-D

  40. wasyl
    09/01/2011 o 6:34 pm

    Gospodarzu,

    nie mogę odpowiadać za to, co ci wychodzi z prób zrozumienia.
    Kolendo-Hołownię trudno uznać za zdystansowanych, oni są dosyć jednoznacznie zaangażowani. To, że nie robią z siebie Palikotów przecież o niczym nie przesądza. Z mojej perspektywy, człowieka już mocno niemłodego, te internetowe „fora”, to zwykłe zoo. Praktycznie bez znaczenia, czy zamieszkałe przez zwierzynę lewicową, czy prawicową. Odbijają się one od siebie, jak w lustrze, ukazując swoje najgorsze cechy.
    Histeryczne zaangażowanie „w sprawy kraju” pacjentów psychiatryka stanowi odbicie Waszego, tutaj, znudzenia i rozkapryszenia sytej lewicy. Obydwie te postawy uznaję za śmieszne. I mocno pozerskie. Niedojrzałe.

    W.O., jak napisałem wcześniej, to wątek godzien osobnego potraktowania. Papierowość tego towarzystwa jest ujmująca. Postaci jak z NRDowskiego kina lat 70.

    Ukłony

  41. cyncynat
    09/01/2011 o 6:58 pm

    drogi wasuly, ale masz *cokolwiek* do powiedzenia procz „jestescie anty-psychiatrykiem”? jesli nie – to nie zanudzaj juz.

  42. 09/01/2011 o 7:15 pm

    wasyl :

    Gospodarzu,

    nie mogę odpowiadać za to, co ci wychodzi z prób zrozumienia.
    Kolendo-Hołownię trudno uznać za zdystansowanych, oni są dosyć jednoznacznie zaangażowani. To, że nie robią z siebie Palikotów przecież o niczym nie przesądza. Z mojej perspektywy, człowieka już mocno niemłodego, te internetowe „fora”, to zwykłe zoo. Praktycznie bez znaczenia, czy zamieszkałe przez zwierzynę lewicową, czy prawicową. Odbijają się one od siebie, jak w lustrze, ukazując swoje najgorsze cechy.
    Histeryczne zaangażowanie „w sprawy kraju” pacjentów psychiatryka stanowi odbicie Waszego, tutaj, znudzenia i rozkapryszenia sytej lewicy. Obydwie te postawy uznaję za śmieszne. I mocno pozerskie. Niedojrzałe.

    W.O., jak napisałem wcześniej, to wątek godzien osobnego potraktowania. Papierowość tego towarzystwa jest ujmująca. Postaci jak z NRDowskiego kina lat 70.

    Ukłony

    Oh well, a więc nęcisz „na starego znudzonego, co z niejednego chleba piec jadł i zna życie”. No litości, brakuje jeszcze tylko, że świat schodzi na psy.

  43. wasyl
    09/01/2011 o 9:41 pm

    Gospodarzu,

    „Nęcisz”? A w jakim celu? Czyżbyś uważał, że chcę tu kogokolwiek do czegokolwiek nakłaniać, przekonywać? Bądź odrobinę poważny.
    Ja się z Was śmieję.
    Nadymająca się we własnym samozadowoleniu kawiorowa lewica zawsze jest śmieszna. Nawet bardziej niż psychiatrykowa prawica, czy raczej „prawica”, bo to bardziej ideowy fanklub. Tamtym, głupio bo głupio, histerycznie bo histerycznie, ale wydaje się o coś chodzić. Wam, znudzonym, zblazowanym, pozostaje opowiadać te skompromitowane, lewicowe głupotki.

    Nie, wcale nie uważam, że świat schodzi na psy. Już dawno zszedł.

    Pozdrawiam serdecznie i uciekam na dobre.
    Do „zobaczenia” za miesiąc, dwa.

  44. zatroskany_o_polske
    09/01/2011 o 9:48 pm

    @wasyl
    Pojęcie „syta lewica” kojarzy mi się „umiarkowanymi bolszewikami”, albo jeszcze lepiej z „żydowskimi nazistami”, czyli z bytami nieistniejącymi nawet w teorii, niemożliwymi do opisania.
    Co prawda, jeżeli się uprzeć to komunistów (ale tych prawdziwych od Marksa, co to osiągnęli stadium „każdemu według potrzeb”), można chyba określić „syci” ale niestety nie „lewica”, bo z definicji nie walczą już z wyzyskiem. Oczywiście mam tu na myśli, jak to w komuniźmie, potrzeby materialne i niematerialne.
    Inne grupy „sytych” – kapitaliści, duchowni, etc, tym bardziej nie są lewicą.

    Za to Ty, używszy pojęcia „syta lewica”, natychmiast usytuowałeś się w psychiatryku państwa Bogny i Igora, i to od razu na oddziale ciężej chorych. W końcu ich jedną z główniejszych domen jest tworzenie bytów niemożliwych by istnieć [w normalu!]

  45. 09/01/2011 o 9:48 pm

    wasyl :

    Gospodarzu,

    „Nęcisz”? A w jakim celu? Czyżbyś uważał, że chcę tu kogokolwiek do czegokolwiek nakłaniać, przekonywać? Bądź odrobinę poważny.
    Ja się z Was śmieję.

    O Chryste, serio?

    wasyl :

    Gospodarzu,

    Nadymająca się we własnym samozadowoleniu kawiorowa lewica zawsze jest śmieszna. N

    O i jest jeszcze do kompletu kawiorowa lewica. Brakuje tylko jeszcze wstawki o wolności.

  46. cyncynat
    09/01/2011 o 10:09 pm

    galopujący major :

    wasyl :
    Gospodarzu,
    „Nęcisz”? A w jakim celu? Czyżbyś uważał, że chcę tu kogokolwiek do czegokolwiek nakłaniać, przekonywać? Bądź odrobinę poważny.
    Ja się z Was śmieję.

    O Chryste, serio?

    wasyl :
    Gospodarzu,
    Nadymająca się we własnym samozadowoleniu kawiorowa lewica zawsze jest śmieszna. N

    O i jest jeszcze do kompletu kawiorowa lewica. Brakuje tylko jeszcze wstawki o wolności.

    „skompromitowane lewicowe glupotki” jest chyba lepsze.
    Typowy podstarzaly absolwent salonu24: przylezie tylko po to by wyrazic swoja opinie na temat osobowosci autora – w 4 komentach, mimo wyraznych prosb by nie zanudzal.
    O, i to niesmiertelne „Ja sie z Was smieje”. Przeciez bardziej sprawia wrazenie poirytowanego; do tego stopnia, ze nie moze przestac spamowac swymi niechcianymi opiniami.

  47. 09/01/2011 o 10:18 pm

    To „Ja się Was śmieje” pełni chyba rolę śmiechu z taśmy w sticomie. Ja obstawiam jakiegoś dumnego, polskiego przedsiębiorcę tudzież emigranta z Kanady/Australii. Oni „znają życie” i „mają trochę dystansu”.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: