Strona główna > felietonik > Prawicowy proces decyzyjny

Prawicowy proces decyzyjny

Grudniowa awaria PKP byłaby nawet smutna, gdyby nie była tak śmieszna. Może nie tak śmieszna jak zdjęcie „Warto rozmawiać to strata dla Polski”, albo dramatyczne, filmowe memento (naprawdę polecam) Czy nie jest to kolejny znak zagubienia się kryteriów nie tylko artystycznych naszego kraju? – ale jednak śmieszna. Konkretnie, chodzi, nie tyle o sam fakt awarii, co o reakcje naszych (?) ukochanych prawicowych publicystów, którzy, zdaje się, zdążyli już z tego powodu ogłosić rozpad państwa polskiego, no i obarczyć winą Tuska i jego ministrów. To bardzo cenny przykład prawicowej logiki, albowiem okazuje się, że oni naprawdę uważają, że to premier z ministrem układają nowy rozkład jazdy pociągów. Pewnie Tusk z Grabarczykiem siedzą do późnej nocy i dłubią w laptopie albo na kartce robią jakieś wykresy połączeń. Chyba tylko Michał Karnowski mógłby to dokładnie opisać, kiedyś świetnie mu wychodziło. Być może właśnie stąd taka niechęć prawicy do własności publicznej? Jak się myśli, że premier osobiście lub z kolegami rozpisuje przetargi, układa rozkłady jazdy, albo kieruje akcją przeciwpowodziową – to nie dziwne, że chce się tylko własności prywatnej, osobistej, rodzinnej, ale, broń Panie Boże, tylko nie publicznej. Po prostu istnieją w Polsce antykomuniści, którzy wciąż nie wyszli z epoki centralnego planowania i, wbrew pozorom, to wcale nie jest paradoks. Stąd ten cały Bielecki, który chciał nakazać, aby w 2 lata zbudowali obwodnicę Warszawy, bo beton wiąże w tym samym czasie. I cała ta IV RP sprowadzająca się do histerycznej szamotaniny i pokazówkach w telewizorach tych, którzy akurat się nawinęli pod rękę. No chyba, że mówimy i własności narodowej, albo szpitalach, rafineriach, portach – wówczas socjalistyczne wady znikają, a Kołyma na moment wstrzymuje się z ostatecznym rozwiązaniem problemu polskich przedsiębiorców. Zastanawiam się tylko: czym różniłby się prywatny moloch PKP od molocha państwowego? A… już wiem: prezes prywatnego molocha na pewno umiałby obsługiwać laptopa i osobiście układać rozkład jazdy. A jakby coś poszło nie tak, to wybierający go udziałowcy podaliby się do dymisji. Albo obywatele złożyli w sejmie votum nieufności.

 

Reklamy
  1. 29/12/2010 o 11:40 pm

    Śledząc newsy zagraniczne, jak byk widzę, że rozpada się od śniegu również państwo rosyjskie, państwo francuskie i państwo amerykańskie. A od powodzi państwo australijskie.
    A taka Belgia już pół roku w ogóle nie ma rządu i są szczęśliwi. O!

  2. 30/12/2010 o 8:20 pm

    Po prostu świat państw przestał istniej i nastał korwinsityczny raj.

  3. Zygfryd
    30/12/2010 o 10:43 pm

    „Konkretnie, chodzi, nie tyle o sam fakt awarii, co o reakcje naszych (?) ukochanych prawicowych publicystów, którzy, zdaje się, zdążyli już z tego powodu ogłosić rozpad państwa polskiego, no i obarczyć winą Tuska i jego ministrów.”

    Majorze, nie rozumiesz tej logiki fantastycznej, może gdybyś redaktora Warzechę Łukasza czytał pilniej, byłaby jeszcze jakaś nadzieja, a tak pozostajesz nieustannie w kręgu tych, których „Faktu” publicysta językiem tak wykwintnym opisać raczył:

    „Innymi słowy – wyborcy to w ogromnej części jełopy, którym można wmówić największe bzdury, w tym tę, że rządzi nimi obecnie najlepszy premier na świecie, który odpowiada tylko za sukcesy (o ile jakieś w ogóle są), a nie za jakiekolwiek porażki.”
    „Podobnie jak nie muszą się wysilać wspierające ten rząd media, które uciekają się często do wyjątkowo prymitywnych manipulacji, łykanych ochoczo przez znaczną część odbiorców.”

    Dodajmy – napisał to publicysta gazety, w której czcionka „150” jest standardem edytorskim prawie na każdej stronie, dziennika, który podjął się rozwikłania tak dziejowo ważnych dla Polaków spraw, jak np. zaginięcie wieloryba w odmętach Wisły… Zaiste rola „Faktu” dla naszego Tuskiem udręczonego Narodu, w edukacyjnej pracy u podstaw, jest nie do przecenienia… Nie wiem jak jest teraz (dawno do „Faktu” nie zaglądałem), ale kiedyś ta szczególna powinność, wychowywania otępiałego społeczeństwa, fundowana była na stronie ostatniej…

  4. 31/12/2010 o 12:41 pm

    Tam chyba idzie tak, że kto nie uważa Tuska za złodzieja, zdrajcy albo jednego i drugie, to jełop i debil.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: