Strona główna > felietonik > Schadenfreude

Schadenfreude

Metoda ośmieszania i niszczenia ofiar systemu praktykowana była w komunistycznej propagandzie. Chodziło o to, aby wykazać, że poglądy opozycyjne głosić mogą wyłącznie szuje, ludzie niezrównoważeni psychicznie, ewentualnie idioci. Najbardziej jaskrawym przykładem tej strategii w Związku Sowieckim było osadzenie dysydentów w szpitalach i kwalifikowanie opozycyjnych poglądów jako schizofrenii bezobjawowej.

W Polsce dziś działania takie stosowane są równie konsekwentnie, chociaż nie przekładają się na więzienia czy presję fizyczną – acz widzieliśmy również akty przemocy przy bierności policji wobec obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Efektem owej kampanii był również napad na biuro PiS w Łodzi i zabójstwo jednego oraz poranienie drugiego pracownika. Znamienne, że nie ta zbrodnia, ale refleksja nad nią była piętnowana przez środowiska opiniotwórcze jako jej „polityzacja”. Kreowanie się zaś na ofiarę przez jednego z głównych organizatorów kampanii nienawiści, Stefana Niesiołowskiego – mimo iż była to oczywista mistyfikacja – traktowane było przez media z całą powagą.

Bronisław Wildstein „Polowanie z nagonką”

 

Jeżeli jest coś, co w działaniu obozu III RP budzi moje najszczersze uwielbienie, to jest nim doprowadzanie prawicowych dziennikarzy do łez, kwiku i szlochu o prześladowaniach, martyrologii i wszelkich szykanach, najczęściej, rzecz jasna, rodem wprost z ZSRR. Albowiem jestem złym człowiekiem, a serce moje z kamienia, więc za każdym razem, gdy czytam o prześladowaniu, czy nagonce jakiegoś byłego prezesa TVP, czy byłego felietonisty jakiś 5 dzienników, 3 tygodników i 2 audycji radiowych spocone me ciało przechodzą dreszcze, a brzuch trzęsie się, niczym galareta. Prawicowi publicyści to, zdaje się, jedyna grupa społeczna w Polsce, u której, czy to zwolnienia grupowe, czy pojedyncze wypowiedzenia o pracę z całą powagą traktowane są jako zesłanie na Kołymę, tudzież umieszczanie w psychuszce (nie mylić z salonem24.pl). O goebbelsowskich praktykach pozywania dziennikarzy za zniesławienie nie wspominając – kraj, w którym dziennikarza pozywa się, niczym zwykłego Kowalskiego, nie może być krajem demokratycznym. Tylko komunistyczną Kambodżą. Najczęściej rozważania o nagonce opierają się na mgławicowych pojęciach sprzyjającego nagonce klimatu, atmosfery przyzwolenia i tym podobne, rzadko operując konkretnymi przykładami. Szczęśliwie Bronisław Wildstein przykładów na swoją (i nie tylko swoją) martyrologię dostarczył, co dla przeciętnego użytkownika googla stanowić musi nie lada uciechę. Albowiem, po tym, jak Janina Jankowska mataczyła, publikując aż trzy sprzeczne ze sobą wersje swojego „wyrzucania”, pisać, iż starała się jednak utrzymać zgodny z dziennikarskimi standardami dystans do nagonki na nieprawomyślnych – to trzeba albo mieć w pogardzie swoich czytelników, albo mieć risercz gorszy niż ziemkiewiczowski. Podobnie jak wspominanie o martyrologii Pawła Zyzaka, autora niezwykle ciekawej i kompetentnej biografii Lecha Wałęsy, którego odsunięto od pracy historyka i zmuszono do pracy magazyniera – co przypominało czasy PRL. Gwoli ścisłości, Zyzak poszedł do pracy jako magazynier, po tym jak umowy nie przedłużył z nim krakowski oddział IPN. Fakt,  IPN zawsze kojarzył mi się z PRL, ale żeby śp. Janusz Kurtyka był bardziej Kiszczakiem, niż bawidamkiem Borewiczem, to jednak, nawet dla mnie, jest dość zaskakujące. Może dlatego, że owa niezwykle ciekawa i kompetentna biografia Wałęsy została wyśmiana przez Gontarczyka, jak wiadomo, ukrytego śpiocha Adama Michnika. Wreszcie koronny przykład na nowe psychuszki to nagonka na samego Wildsteina, kiedy „Wyborcza” piórem Kublik oskarżyła mnie o załatwienie „kolegom” wielkich odpraw, co miało rzekomo nastąpić, gdy zorientowałem się, że utracę stanowisko prezesa TVP. W rzeczywistości Wyborcza uczciwość Wildsteina nieco przeszacowała, wielkie odprawy kolegom z SKS zostały załatwione jeszcze zanim prezes Bronisław zorientował się, że utraci stanowisko. Po prostu wpisał je do umowy już w momencie zawierania z kumplami kontraktów menadżerskich.

Tyle o dziennikarskich zasługach obozu III RP. O przewinach może innym razem, więc tylko tytułem krótkiej zajawki: niech ktoś mi wreszcie wytłumaczy, cóż takiego zrobił Tomasz Lis, że zajął aż II miejsce w plebiscycie  Grand Press na dziennikarza roku?

 

 

Reklamy
  1. tamizdat
    21/12/2010 o 12:36 pm

    Lis? Lis nic nie musi robić. W jego przypadku idealnie pasuje tytuł „Wystarczy być” Podobnie np. ma Olejnik. Wystarczy, żeby byli i robili to, co zawsze.
    Choć domyślam się, że chodziło o to, co zrobił z „Wprost” komuś to się widać spodobało.

  2. 21/12/2010 o 12:42 pm

    tamizdat :

    Lis? Lis nic nie musi robić. W jego przypadku idealnie pasuje tytuł „Wystarczy być” Podobnie np. ma Olejnik. Wystarczy, żeby byli i robili to, co zawsze.
    Choć domyślam się, że chodziło o to, co zrobił z „Wprost” komuś to się widać spodobało.

    Nie no Olejnik potrafi przyszpilić rozmówcę, acz oczywiście nie tego z obozu III RP. Nie bądźmy aż tak wymagający:)

    PS Czy to tylko moje wrażenie, czy Real właśnie wkroczył na ścieżkę Realu Pellegriniego?

  3. adas
    21/12/2010 o 2:10 pm

    Widzę to już, oczyma wyobraźni. Łazarz, Coryllus, Nicpoń i Richard Czarnecki (bo ten wszędzie zawita), a wokół sfora trolli i pacynek. I jeden unikalny czytelnik WO.

    Tak serio o tym opowiada, że aż mnie kusi by zacząć tam pisać. Już w lutym. To by było zabawne, może zacząć tekstem „Czy Wojtka Jaruzelskiego Sowiecie na Sybirze podmienili?”. Bo przecie polski szlachcic, z rodziny patriotycznej by się nigdy nie pokusił na zdradę, a i gęba za okularami jakaś taka nie polska, sowiecka, no i nie bójmy się tego słowa, Babla wręcz przypomina. Babla, żydowskiego komucha, agitatora, najeźdźcy Polski, jakby ktoś nie wiedział.

  4. adas
    21/12/2010 o 3:01 pm

    Natchło mnie, z góry przepraszam. Tytuł roboczy „Z pamiętnika Niezależnego Publicysty”, dzieło anonimowe, wydane w samizdacie.

    1989 Wolność! Jestem redaktorem w dziale „Gazety Wyborczej”, codziennie idą moje teksty.
    1990 Michnik zdradził, pracuję dla Wałęsy. W kampanii wyborczej, potem w służbach prasowych Prezydenta. Ale jestem dumny z siebie, zmieniamy Polskę, a i zawsze kilka komentarzy na boku w radiu się puści.
    1991 Wałęsa zdradził. Teraz pracuję w TVP. Robimy świetne rzeczy.
    1992 Czy nie przejść do polityki?
    1993 Komuchy wygrały! Na razie nie zwalniają.
    1994 Będą wyrzucać. Pisuje do ŻW, publikują mnie w GW, Polityce.
    1995 No i wyrzucili. Ale ja jeszcze wrócę!
    1996 „Życie”, Życie nowe.
    1997 Może coś się ruszy z telewizją?
    1998 Stare nudy.
    1999 Stare nudy. Mogłem przejść do TVN, teraz za późno.
    2000 Zawsze wiedziałem, że Wołek nie tego tam. Puls potrzebuje nowych ludzi.
    2001 Komuchy, ech. Bywam w TVN 24, tam potrzebują ekspertów. Nieźle płacą za audycję
    2002 W Pulsie coraz biedniej. Mam felieton w internecie, trzeba się ewakuować.
    2003 Relacjonuję aferę Rywina we „Wprost”. Zawsze byłem trochę liberałem, a ich (nasze!) okładki wcale nie są tak złe.
    2004 Wiedzieliście, ze w internecie można komentować? Dopiero teraz to odkryłem. Mam audycję w TokFM.
    2005 Czuję się jak w 89. I ja małą cegiełkę dołożyłem, znowu w centrum.
    2006 Wywalili z TokFM, znowu Michnik. To nic, mam program w TVP.
    2007 Zostałem kierownikiem!
    2008 Już nim nie jestem. To nawet lepiej, zachowałem program, pisuję dla Rzepy.
    2009 Nie mam programu, etat w Rzepie.
    2010 Mam program, etat w Rzepie, felieton na portalu i audycje w III. Czegoś chcieć więcej?
    2011 Jestem gwiazdą Ekranu!

  5. 21/12/2010 o 4:50 pm

    Zapędzanie w kamasze, zrównywanie z ZOMO, najazdy ekip (anty?)terrorystycznych z kamerą dla byle przesłuchania, prowokacje, podsłuchy i szukanie haków — to za to były w pełni demokratyczne i ludzkie metody.

  6. 21/12/2010 o 5:20 pm

    czemu Lis?

    A czemu nie? (to jedyna słuszna odpowiedź)

    Acz fakt, pozycja Lisa jako świętej krowy polskiego dziennikarza od zawsze mnie drażniła, szczególnie, że to raczej gostek typu „dziennikarz prawacki”, nie specjalizujący się w niczym, a znający się na wszystkim.

    NO i bufon straszny, mym skromnym zdaniem.

    Noo i tamizdat ma rację, to kredyt i punkty za zmianę „Wprost”.
    Inna sprawa, że „Wprost” wcale jakiś fascynujący się nie stał.
    Ale odnotowuję, bo w necie chyba jeszcze tego nie robiłem, nie wiem, kto czuwa nad „Newsweekiem”, ale jak porównują obecnego „Newsweeka” z tym sprzed kilku lat, to jest dużo lepiej, czasem nawet sa lepsi niż „POlityka”, która jednak mimo swych wad i przewidywalności i już nudnej linii politycznej była/jest liderem na rynku tygodników.

    No ale mało kto miał taki tygodnik, by w jednym numerze (to w sumie już niekatualne) pisali Kałużyński, Stomma, Passent, Pilch, Mroziewicz, Szostkiewicz, Ostrowski itd
    Plus świetny dział społeczny plus Mleczko, kiedyś Raczkowski itd
    Oczywiście można się na nich wkurzać za Wojewódzkiego i inne potknięcia, ale chyba jednak inne tygodniki nie mają szans.

  7. 21/12/2010 o 5:23 pm
  8. Zygfryd
    21/12/2010 o 6:23 pm

    Majorze,

    Łazarz Cię zbanuje jak dwa razy dwa. W tym wywiadzie raz pisze, że zamieszczać może każdy to co chce, ale za wersów parę już wyraźnie wspomina, że „trolle” won… Przecież tacy orędownicy wolności słowa jak Sakiewicz Tomasz mnie robaczka maleńkiego zbanowali na S24, zapewne za trolling natrętny. Cóż dopiero wzorzec nad wzorce Łażący Łazarz…

    Tak sobie myślę po ilu tygodniach posuchy patrioci z Australii dadzą im kopa w … i wtedy okaże się, że to nie patrioci żadni, a zwykłe szpiony-śpiochy…

    I jeszcze jedno: jak się zakończyła sprawa z Palikotem jakąś kancelaria prawną i Łazarzem, jak pamięcią sięgam to coś po dwóch tygodniach (w sierpniu …) miała zostać rozwiązana, ale może coś przegapiłem….? Może jakiś proces się szykuje?

    A swoją drogą nasz gruppenfuhrer chyba prezentuje nieco przesadną wiarę w siebie… Zmiażdży mejnstrim, istniejące portale, w tym S24, a bloger Kominek może jeno rozpaczać. Jakiż rozsądek biznesowy, ale nie m to tamto, „menadżer”, „negocjator” i na dodatek czytelnik Papcio Chmiela, sukces murowany…

  9. 21/12/2010 o 6:27 pm

    Ej, no ale wy tak poważnie o tym Ekranie?
    Nie wiem jak wy, ale jak tego całego ŁŁ uważam za fantastę, megalomana i człeka, który nic nie stworzy.

    No chyba że ma swojego Sergiusza, co całą robote zrobi mu:), ale jak wiemy z przykładu TXT, to prędzej czy później się może skończyć rozpierduchą.
    Myślę, że w tym przypadku bardzo szybką.

    Zresztą kto tam będzie chciał pisać w ogóle?

  10. T.
    21/12/2010 o 6:34 pm

    „Przy tym wespół z najlepszymi polskimi autorami, artystami i naukowcami mam okazję zrobić coś pozytywnego dla naszego umęczonego kraju, oraz pokazać wała tym wszystkim cwaniakom, którym się wydaje, że Polaków można sobie rozsegregować do szufladek, a z Polski można zrobić bezmyślny Bantustan.”

    Facet musi sobie dwadzieścia cztery godziny na dobę trzymać palec w dupie żeby mu powietrze z ego nie zeszło :)

  11. 21/12/2010 o 7:44 pm

    adas :

    Widzę to już, oczyma wyobraźni. Łazarz, Coryllus, Nicpoń i Richard Czarnecki (bo ten wszędzie zawita), a wokół sfora trolli i pacynek. I jeden unikalny czytelnik WO.

    Tak serio o tym opowiada, że aż mnie kusi by zacząć tam pisać. Już w lutym. To by było zabawne, może zacząć tekstem „Czy Wojtka Jaruzelskiego Sowiecie na Sybirze podmienili?”. Bo przecie polski szlachcic, z rodziny patriotycznej by się nigdy nie pokusił na zdradę, a i gęba za okularami jakaś taka nie polska, sowiecka, no i nie bójmy się tego słowa, Babla wręcz przypomina. Babla, żydowskiego komucha, agitatora, najeźdźcy Polski, jakby ktoś nie wiedział.

    Szykuje się rewelacja, dwa potencjalne lolfactor to: kasa – zaraz się pokłócą, weryfikacja info z mejnstrimu – czyli pryszcze na ciele babci Józi dowodem na przygasy Donalda Tuska. Nie mogę się doczekać Psychiatryka II.

  12. 21/12/2010 o 7:44 pm

    adas :

    Natchło mnie, z góry przepraszam. Tytuł roboczy „Z pamiętnika Niezależnego Publicysty”, dzieło anonimowe, wydane w samizdacie.

    1989 Wolność! Jestem redaktorem w dziale „Gazety Wyborczej”, codziennie idą moje teksty.
    1990 Michnik zdradził, pracuję dla Wałęsy. W kampanii wyborczej, potem w służbach prasowych Prezydenta. Ale jestem dumny z siebie, zmieniamy Polskę, a i zawsze kilka komentarzy na boku w radiu się puści.
    1991 Wałęsa zdradził. Teraz pracuję w TVP. Robimy świetne rzeczy.
    1992 Czy nie przejść do polityki?
    1993 Komuchy wygrały! Na razie nie zwalniają.
    1994 Będą wyrzucać. Pisuje do ŻW, publikują mnie w GW, Polityce.
    1995 No i wyrzucili. Ale ja jeszcze wrócę!
    1996 „Życie”, Życie nowe.
    1997 Może coś się ruszy z telewizją?
    1998 Stare nudy.
    1999 Stare nudy. Mogłem przejść do TVN, teraz za późno.
    2000 Zawsze wiedziałem, że Wołek nie tego tam. Puls potrzebuje nowych ludzi.
    2001 Komuchy, ech. Bywam w TVN 24, tam potrzebują ekspertów. Nieźle płacą za audycję
    2002 W Pulsie coraz biedniej. Mam felieton w internecie, trzeba się ewakuować.
    2003 Relacjonuję aferę Rywina we „Wprost”. Zawsze byłem trochę liberałem, a ich (nasze!) okładki wcale nie są tak złe.
    2004 Wiedzieliście, ze w internecie można komentować? Dopiero teraz to odkryłem. Mam audycję w TokFM.
    2005 Czuję się jak w 89. I ja małą cegiełkę dołożyłem, znowu w centrum.
    2006 Wywalili z TokFM, znowu Michnik. To nic, mam program w TVP.
    2007 Zostałem kierownikiem!
    2008 Już nim nie jestem. To nawet lepiej, zachowałem program, pisuję dla Rzepy.
    2009 Nie mam programu, etat w Rzepie.
    2010 Mam program, etat w Rzepie, felieton na portalu i audycje w III. Czegoś chcieć więcej?
    2011 Jestem gwiazdą Ekranu!

    Dla mnie bomba:)

  13. 21/12/2010 o 7:45 pm

    Jurgi Filodendryta :

    Zapędzanie w kamasze, zrównywanie z ZOMO, najazdy ekip (anty?)terrorystycznych z kamerą dla byle przesłuchania, prowokacje, podsłuchy i szukanie haków — to za to były w pełni demokratyczne i ludzkie metody.

    To był powód do drwin, że głupia Wyborcza straszy. Prawdziwy ZSRR to brak Wildsteina w TVP.

  14. 21/12/2010 o 7:47 pm

    Zygfryd :

    Majorze,

    Łazarz Cię zbanuje jak dwa razy dwa. W tym wywiadzie raz pisze, że zamieszczać może każdy to co chce, ale za wersów parę już wyraźnie wspomina, że „trolle” won… Przecież tacy orędownicy wolności słowa jak Sakiewicz Tomasz mnie robaczka maleńkiego zbanowali na S24, zapewne za trolling natrętny. Cóż dopiero wzorzec nad wzorce Łażący Łazarz…

    Tak sobie myślę po ilu tygodniach posuchy patrioci z Australii dadzą im kopa w … i wtedy okaże się, że to nie patrioci żadni, a zwykłe szpiony-śpiochy…

    I jeszcze jedno: jak się zakończyła sprawa z Palikotem jakąś kancelaria prawną i Łazarzem, jak pamięcią sięgam to coś po dwóch tygodniach (w sierpniu …) miała zostać rozwiązana, ale może coś przegapiłem….? Może jakiś proces się szykuje?

    A swoją drogą nasz gruppenfuhrer chyba prezentuje nieco przesadną wiarę w siebie… Zmiażdży mejnstrim, istniejące portale, w tym S24, a bloger Kominek może jeno rozpaczać. Jakiż rozsądek biznesowy, ale nie m to tamto, „menadżer”, „negocjator” i na dodatek czytelnik Papcio Chmiela, sukces murowany…

    Będzie super, liczę zwłaszcza na śledztwo smoleńskie i przygotowania do holocaustu autorstwa Adolfa H. Nicponia. Zebrać wszystkich świrów z tych wszystkich blogmediów, niepoprawnych, szkaradnych i innych to może być to. Jeden klik i już masz wszystkie kozetki, nomen omen, na ekranie.

  15. 21/12/2010 o 7:49 pm

    grześ :

    czemu Lis?

    A czemu nie? (to jedyna słuszna odpowiedź)

    Acz fakt, pozycja Lisa jako świętej krowy polskiego dziennikarza od zawsze mnie drażniła, szczególnie, że to raczej gostek typu „dziennikarz prawacki”, nie specjalizujący się w niczym, a znający się na wszystkim.

    NO i bufon straszny, mym skromnym zdaniem.

    Noo i tamizdat ma rację, to kredyt i punkty za zmianę „Wprost”.
    Inna sprawa, że „Wprost” wcale jakiś fascynujący się nie stał.
    Ale odnotowuję, bo w necie chyba jeszcze tego nie robiłem, nie wiem, kto czuwa nad „Newsweekiem”, ale jak porównują obecnego „Newsweeka” z tym sprzed kilku lat, to jest dużo lepiej, czasem nawet sa lepsi niż „POlityka”, która jednak mimo swych wad i przewidywalności i już nudnej linii politycznej była/jest liderem na rynku tygodników.

    No ale mało kto miał taki tygodnik, by w jednym numerze (to w sumie już niekatualne) pisali Kałużyński, Stomma, Passent, Pilch, Mroziewicz, Szostkiewicz, Ostrowski itd
    Plus świetny dział społeczny plus Mleczko, kiedyś Raczkowski itd
    Oczywiście można się na nich wkurzać za Wojewódzkiego i inne potknięcia, ale chyba jednak inne tygodniki nie mają szans.

    A ja się przerzuciłem całkowicie na Przekrój i nie żałuję. A poza tym, gdyby mi nie było szkoda kasy, to bym kupował Forum. No i postanowiłem sobie kupować trochę kwartalników i miesięczników (Twórczość np.)

  16. 21/12/2010 o 7:50 pm

    T. :

    „Przy tym wespół z najlepszymi polskimi autorami, artystami i naukowcami mam okazję zrobić coś pozytywnego dla naszego umęczonego kraju, oraz pokazać wała tym wszystkim cwaniakom, którym się wydaje, że Polaków można sobie rozsegregować do szufladek, a z Polski można zrobić bezmyślny Bantustan.”

    Facet musi sobie dwadzieścia cztery godziny na dobę trzymać palec w dupie żeby mu powietrze z ego nie zeszło :)

    Ale ten facet naprawdę uważa, że za pomocą swojego białego wywiadu odkrył spisek na życie Kaczyńskiego i może to być dowodem w procesie przed Trybunałem Stanu. Więc czego się spodziewałeś?

  17. cyncynat
    21/12/2010 o 8:05 pm

    IMO do Ekranu pasuja pdfy z „oryginalnego papieru kancelarii” od prawnikow Palikota.

  18. Koniec Polski Prawej
    21/12/2010 o 8:18 pm

    Co do prześladowań Wildsteina. Czy ktoś zna inny przykład gdy facet tylko ze średnim wykształceniem został prezesem jakieś publicznej telewizji w cywilizowanym kraju?

  19. 21/12/2010 o 8:33 pm

    Kurde, co za dzień, jak nie terlikowski, to corylllus:

    http://coryllus.salon24.pl/261541,jeszcze-maciej-w-d-ie-juz-mu-kasze-studza-albo-o-estetyce

    Najlepszy jest gość, gdy twierdzi,że Orliński i Szczygieł tylko czyhają/czatują i czekają niecierpliwie na jego teksty.Kurde, ja naprawdę nie czaje, jak można teksty i osobę tego człeka cenić, a ostatnio np. follow i ktoś jeszcze się dziwił, że ja Toyaha stawiam wyżej.

  20. 21/12/2010 o 9:01 pm

    grześ :

    Kurde, co za dzień, jak nie terlikowski, to corylllus:

    http://coryllus.salon24.pl/261541,jeszcze-maciej-w-d-ie-juz-mu-kasze-studza-albo-o-estetyce

    Najlepszy jest gość, gdy twierdzi,że Orliński i Szczygieł tylko czyhają/czatują i czekają niecierpliwie na jego teksty.Kurde, ja naprawdę nie czaje, jak można teksty i osobę tego człeka cenić, a ostatnio np. follow i ktoś jeszcze się dziwił, że ja Toyaha stawiam wyżej.

    Matko Boska Pancerna, oni sobie przesyłają sms-y w nocy, żeby wejść na blog.

    „Mariusz Szczygieł wpisał się tutaj swego czasu o pierwszej w nocy, kamiuszek mnie esemesem obudził, żebym przeczytał, co on mi ma do powiedzenia. Orliński zaś nie może dnia przepchnąć jeśli tu nie zajrzy i nie sprawdzi czy czegoś na niego nie napisałem.”

    Ten cały coryllus jest już tak strasznie głupi, że już nie tylko nie łapie, na czym polega wyszukiwanie własnego nazwiska przez google i przypadkowe trafianie na podejrzane strony, ale nawet ubzdurał sobie, że Orliński wpadł na jego bloga pod cudzym nickiem. Jakby nie wiadomo było, że Orliński ma fanów, którzy to zrobią za niego. Klasyczny psychiatryk.

    http://jankepost.salon24.pl/253641,do-redaktorow-wyborczej-list-otwarty#comment_3597617

  21. 21/12/2010 o 9:02 pm

    cyncynat :

    IMO do Ekranu pasuja pdfy z „oryginalnego papieru kancelarii” od prawnikow Palikota.

    Znaczy Palikot założył Ekran?

  22. 21/12/2010 o 9:05 pm

    Ja nie wiem czy to głupota czy jakaś mania, wyobrażasz sobie, żebym ci wysyłał o 1 w nocy sms, że ktos o tobie wspomniał w tekście:) czy wpisał ci sie pod tekstem.
    No paranoja.

  23. 21/12/2010 o 9:07 pm

    A i zabawa się u leskiego zaraz zacznie, jak go lubię, to już sobie wyobrażam te 10 kolejnych tekstów o tym, że ktoś go obraził/napisał że on to, a on na myśli miał co innego itd

    Kurde, ja chcę jakieś zlecenie na tłumaczenie mieć, bo czuję, że półtora tygodnia wolnego spędzę marnując czas na czytaniu bredni w Salunie:)

  24. pierre.garden
    21/12/2010 o 11:26 pm

    Jeden klik i już masz wszystkie kozetki, nomen omen, na ekranie.

    :) Też nie mogę się doczekać. To kiedy oficjalny switch on?

  25. wnuq
    22/12/2010 o 12:11 am

    Przezorny, że ho ho Coryllus :
    Ja na przykład zarabiając na życie pisaniem nigdy nie zwierzałem się redaktorom ze swoich pomysłów, bo zawsze kończyło się to tak, że realizował je kto inny. Zawsze przynosiłem gotowe teksty.

    :D
    A co real ? .. że z Sevilką troszkę pozycyjnie popykali ?

  26. cyncynat
    22/12/2010 o 1:10 am

    galopujący major :

    cyncynat :
    IMO do Ekranu pasuja pdfy z „oryginalnego papieru kancelarii” od prawnikow Palikota.

    Znaczy Palikot założył Ekran?

    W sensie ojcowstwa? Pewnie tak – w dniu, w ktorym dostal przerazajace pdfy od prawnikow Palikota, pomyslal o zalozeniu portalu w ktorym prawicowi blogerzy beda publikowac straszne informacje, ktore im jakos wpadly w skrzynke emailowa. Takie lepsze polskie Wikileaks. Drugim ojcem jest Janke, ktory usunal wpis o Palikocie (z 550 komentami, mind you!).

  27. zatroskany_o_polske
    22/12/2010 o 12:39 pm

    Wybacza Majorze, ale obawiam się że z Forum GW wnet to zniknie:

    Reduta z ogona

    Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpita
    I spojrzałem na pole…trzeba brata spytać.

    Jak przekonać pilota w mglistej atmosferze
    By odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,

    Z której moskal przez radio próbuje dyktować
    Prezydentowi Polski – gdzie ma wylądować.

    Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty
    Co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty.

    I z czystym sercem powie, ze mgły tej przyczyna
    Tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.

    Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska.
    Już widzę jak się cieszy pewna morda świńska.

    Lecz ja się nie ulęknę, broniąc racji stanu.
    Już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu.

    Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
    Jak Tusk, gdy wkroczyłem na salę w Brukseli.

    A w najgorszym przypadku – śmierć na posterunku.
    Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.

    Tylko by nie mówili „Lechu-Kamikadze”,
    Najlepiej jeśli jeszcze brata się poradzę.

    „Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko,
    Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko”

    „Ależ to oczywista przecież oczywistość
    Że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość.

    Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
    Bo przecież to samolot na bazie bombowca.

    Nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali.
    Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali

    Będziemy postępować tak jak było w planie.
    Wiesz przecież co masz robić – Wykonać Zadanie.

    A Błasik niech tam dobrze przypilnuje.
    Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.

    By Ci dodać otuchy – odmówię paciorka,
    I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektorka.”

    Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci.
    Żeby władzę odzyskać, trzeba czasem stracić.

    „Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika.
    Cały naród Cię uczci jako męczennika.”

    Źródło:
    surfer6 z form GW Publicystyka

  28. 22/12/2010 o 1:13 pm

    cyncynat :
    Drugim ojcem jest Janke, ktory usunal wpis o Palikocie (z 550 komentami, mind you!).

    Salon 4chanem się staje.

  29. 22/12/2010 o 1:23 pm

    @Major

    Prawicowi publicyści to, zdaje się, jedyna grupa społeczna w Polsce, u której, czy to zwolnienia grupowe, czy pojedyncze wypowiedzenia o pracę z całą powagą traktowane są jako zesłanie na Kołymę, tudzież umieszczanie w psychuszce (nie mylić z salonem24.pl).

    A co nowego.

    grześ :
    (…)jednak mimo swych wad i przewidywalności i już nudnej linii politycznej była/jest liderem na rynku tygodników.
    No ale mało kto miał taki tygodnik, by w jednym numerze (to w sumie już niekatualne) pisali Kałużyński, Stomma, Passent, Pilch, Mroziewicz, Szostkiewicz, Ostrowski itd.
    Plus świetny dział społeczny plus Mleczko, kiedyś Raczkowski itd
    Oczywiście można się na nich wkurzać za Wojewódzkiego i inne potknięcia, ale chyba jednak inne tygodniki nie mają szans.

    Ano prawda. Mnie Wojwewódzki ani ziębi ani grzeje, bardziej Janusz Wróblewski przeszkadza.

  30. 22/12/2010 o 1:37 pm

    Przepraszam za offtopa, ale taka nowina nie powinna zostać przeoczona (via komentarz bantusa na blogu WO).

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: